Nabożeństwo o 5:30 rano

Co byście powiedzieli na spotkanie o 5:30 rano? 🙂 Takie nabożeństwa zdarzały się – choć raczej wyjątkowo! – podczas konwencji w czasach C.T. Russella (Z Raportów konwencyjnych, 1908 rok): Gdy wchodziliśmy na salę o 5:15 rano, znajdowało się na niej całe sto osób. Dokładnie o 5:30, gdy br. Russell wkroczył na podwyższenie, na sali było Czytaj dalej…

Szarytka siostra Andronowska Bożą przemytniczką

Siostra Stanisława Andronowska urodziła się 12 czerwca 1905 r. w Bowsku (łot. Bauska) – mieście w południowej części Semigalii na Łotwie, położonym niedaleko granicy z Litwą. Młoda Stanisława jakiś czas przebywała w Wercholesiu koło Kobrynia. Przed wybuchem I wojny światowej rodzina Andronowskich przeniosła się do Chocimia na Besarabię, a stamtąd do Lublina. Gdy w toku Czytaj dalej…

Przemytnicy Dobrej Nowiny

Poniższy artykuł napisała Barbara Borej-Hartman. Pochodzi z gazety studenckiej BiS, nr 13/1991. O panu Julianie Grzesiku i jego żonie Helenie pisaliśmy już w BiS-ie nr 7-8 i zapowiedzieliśmy wtedy, że jeszcze do tego tematu wrócimy. Dziś chcemy opowiedzieć więcej o ich niezwykłej działalności, jaką zaczęli prowadzić w 1966 roku i która właściwie trwa do dzisiaj Czytaj dalej…

Jak moja prababcia poznała ewangelię

Prezentuję poniżej wspomnienia mojego dziadka Jerzego, o tym, jak prawdę biblijną poznała jego mama – Anna Szpunar. W tym świadectwie dziadek cofa się jeszcze kilka lat wcześniej, do lat dwudziestych XX wieku, gdy powracający z emigracji Polacy przywozili z sobą naukę Pisma Świętego, jak wyłożona np. w „Boskim planie wieków”. – Wiktor PS: Rzecz dzieje Czytaj dalej…

Moje wspomnienia o księdzu Surowskim

Helena (Dworczyk) Grzesik Przed II wojną światową mieszkałam z rodzicami w dzielnicy Kośminek przy ul. Długiej. Ojciec pracował w Sądzie jako woźny. W czasie spowiedzi księża wypytywali dzieci jakie książki rodzice czytają, a że u nas w domu była Biblia, nie wiem jakim sposobem proboszcz się o tym dowiedział, i z ambony po nazwisku ogłosił Czytaj dalej…

Sprzedane „Alleluja!”

Jeśli chodzi o gorliwość i miłość to przypomina mi się pewne świadectwo ze zboru zielonoświątkowego. Pewien chłopiec chodził na zebrania i kiedy jego serce było poruszone, kiedy słuchał kaznodziejów to zaczynał wołać: „Alleluja!”. Pewnie widział taki zwyczaj w tym zborze i dlatego zaczął to robić. Jednak nie wszystko się to podobało, niektórym to przeszkadzało. Poszli Czytaj dalej…

Pokój przy kuchennym stole

Poniższe świadectwo zaczerpnęliśmy ze strony „Ludzie i miejsca”, gdzie opisana została siostra Marge Hagensick. Autorem tego świadectwa jest brat David Stein. „Pokój przy kuchennym stole” Jakieś 35 lat temu siostra Kathy i ja sam byliśmy w Prawdzie może jakieś 3-4 lata. Znajdowaliśmy się w domu Hagensicków po zakończeniu chicagowskiej konwencji. Siedzieliśmy przy kuchennym stole, a Czytaj dalej…