Wielka powódź w Ohio

„W Columbus, Ohio, wystąpiła przed laty katastrofalna powódź. Wiele istnień uległo zniszczeniu, domy zostały poniesione i powstała wielka nędza. W czasie postępu powodzi pewna młoda pani na zalanym terenie odizolowana na drugim piętrze swego domu, próbując ujść przed wodą, weszła na krzesło, ale nawet wtedy znajdowała się po kostki w wodzie. Gdy wyglądała na zewnątrz Czytaj dalej…

Babcia Wiesia

Historię tę odnaleźliśmy na stronie „Balsam dla duszy” na Facebooku. Nie znaliśmy tej Osoby, ale widzimy, że w piękny i wytrwały sposób reprezentowała ona biblijną zasadę: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!”.  Była zwykłą emerytką, ale w niezwykły sposób odmieniła losy kilku ludzi… Na naszej klatce schodowej mieszkała staruszka. Babcia Wiesia. Miała Czytaj dalej…

Nabożeństwo o 5:30 rano

Co byście powiedzieli na spotkanie o 5:30 rano? 🙂 Takie nabożeństwa zdarzały się – choć raczej wyjątkowo! – podczas konwencji w czasach C.T. Russella (Z Raportów konwencyjnych, 1908 rok): Gdy wchodziliśmy na salę o 5:15 rano, znajdowało się na niej całe sto osób. Dokładnie o 5:30, gdy br. Russell wkroczył na podwyższenie, na sali było Czytaj dalej…

Szarytka siostra Andronowska Bożą przemytniczką

Siostra Stanisława Andronowska urodziła się 12 czerwca 1905 r. w Bowsku (łot. Bauska) – mieście w południowej części Semigalii na Łotwie, położonym niedaleko granicy z Litwą. Młoda Stanisława jakiś czas przebywała w Wercholesiu koło Kobrynia. Przed wybuchem I wojny światowej rodzina Andronowskich przeniosła się do Chocimia na Besarabię, a stamtąd do Lublina. Gdy w toku Czytaj dalej…

Przemytnicy Dobrej Nowiny

Poniższy artykuł napisała Barbara Borej-Hartman. Pochodzi z gazety studenckiej BiS, nr 13/1991. O panu Julianie Grzesiku i jego żonie Helenie pisaliśmy już w BiS-ie nr 7-8 i zapowiedzieliśmy wtedy, że jeszcze do tego tematu wrócimy. Dziś chcemy opowiedzieć więcej o ich niezwykłej działalności, jaką zaczęli prowadzić w 1966 roku i która właściwie trwa do dzisiaj Czytaj dalej…

Jak moja prababcia poznała ewangelię

Prezentuję poniżej wspomnienia mojego dziadka Jerzego, o tym, jak prawdę biblijną poznała jego mama – Anna Szpunar. W tym świadectwie dziadek cofa się jeszcze kilka lat wcześniej, do lat dwudziestych XX wieku, gdy powracający z emigracji Polacy przywozili z sobą naukę Pisma Świętego, jak wyłożona np. w „Boskim planie wieków”. – Wiktor PS: Rzecz dzieje Czytaj dalej…

Moje wspomnienia o księdzu Surowskim

Helena (Dworczyk) Grzesik Przed II wojną światową mieszkałam z rodzicami w dzielnicy Kośminek przy ul. Długiej. Ojciec pracował w Sądzie jako woźny. W czasie spowiedzi księża wypytywali dzieci jakie książki rodzice czytają, a że u nas w domu była Biblia, nie wiem jakim sposobem proboszcz się o tym dowiedział, i z ambony po nazwisku ogłosił Czytaj dalej…