Jest kędyś kres

Jest kędyś kres cierpień i trosk A potem wielka cisza. Zanim zawoła Pański głos I wzbudzi nas do życia. Śmierć ostrzem swym przetnie Problemy. Te nierozwiązywalne I będzie koniec czasów złych. Łzy nie popłyną na marne. Zorany ugór ludzkich serc Nowym porośnie zbożem, Wiec trzeba biec, by w końcu lec I powstać w Królestwie Bożym. Czytaj dalej…

Siła wiary

Od Pana płynie moja siła, Od Pana płynie pokój mój. Cóż bym bez Niego uczyniła? On słodzi mego życia znój. Od Niego płynie moja siła Gdy trzeba ciężki stoczyć bój. Pragnę, by zawsze otoczyła Jego Opatrzność – żywot mój. Problemy, smutki, troski stare, Każdy je przecież dobrze zna. Lecz jam szczęśliwa, bo mam wiarę. Gdy Czytaj dalej…