Koniec świata (synteleia tou aionos)

Według jednej z teorii przebiegunowanie Ziemi miałoby doprowadzić do ogólnoświatowego kataklizmu i kresu ludzkości. Co jednak mówi na ten temat nasz duchowy kompas – Biblia? Zapraszamy do przyjrzenia się jej wskazówkom…

Nie jesteśmy żądni sensacji i nie ulegamy modzie na koniec świata. Nie poruszamy tego tematu, bo jest popularny. Nie zamierzamy też udzielać rad, jakie bunkry budować ani ile żywności zgromadzić. Uważamy jednak, że wypada ustosunkować się do tego zalewu informacji [pisane w roku 2012 w nawiązaniu do kończącej się wówczas epoki w kalendarzu Majów] i przedstawić punkt widzenia, który powstał w oparciu o dogłębne badanie tekstu Pisma Świętego.

Ogólnie można mówić o powszechności oczekiwań końca świata i o różnych jego wizjach. Po jednej stronie zauważamy poglądy o braku końca świata czy końcu bezobjawowym i niezauważonym jak w słynnym wierszu Czesława Miłosza Piosenka o końcu świata. Po drugiej katastroficzne wizje zagłady planety Ziemi i całej ludzkości. Według tej drugiej grupy poglądów zagrożeniami dla Ziemi może być:

  • aktywność sejsmiczna i wulkaniczna
  • przebiegunowanie Ziemi
  • aktywność słoneczna
  • zderzenie z innym ciałem niebieskim (kometą lub planetą – np. Nibiru)

Wysłuchaj wykładu o końcu świata:

Źródłami tych oczekiwań są często symboliczne fragmenty Biblii, a także opisy mitologiczne z wielu stron świata. Ostatnio wielu powołuje się na kalendarz Majów [pisane w roku 2012]. Powszechne jest też przekonanie o potrzebie zmian, które Biblia nazywa nawet „wyczekiwaniem z wielką tęsknotą” (List do Rzymian 8:19-25).

Koniec świata a Biblia – Pismo Święte

W naszym rozważaniu szczególne znaczenie będzie miał 24. rozdział Ewangelii wg Mateusza. Kliknij obrazek, aby przeczytać go w przekładzie Biblii Tysiąclecia.

W Biblii terminami równoległymi czy synonimami końca świata są również:

Ewangelia wg Mateusza 24:3

A kiedy usiadł na Górze Oliwnej, przyszli uczniowie i pytali Go na osobności: Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak Twojego przyjścia oraz końca świata [gr. synteleia tou aionos]?

Trochę filologii:

Koniec w tym fragmencie to gr. słowo synteleia, oznaczające zakończenie lub dokonanie (jakiejś rzeczy, procesu czy czasu). Jak wiadomo, w języku polskim koniec jest to moment, chwila w której coś się kończy, przestaje istnieć; ostatnia część jakiegoś okresu; ostatnie stadium czegoś; kres lub schyłek.

Użyte w Biblii Tysiąclecia słowo „świat” to w greckim oryginale aion, w rzeczywistości oznaczające szczególnie wiek, epokę lub porządek. Innym greckim słowem, tłumaczonym w niektórych miejscach Biblii na „świat” jest kosmos (w hebrajskim zaś olam).

Polskie słowo świat ma 11 znaczeń

  • glob ziemski – Ziemia ze wszystkim, co na niej: podróż dookoła świata
  • każda planeta – wielość światów
  • ogół wszystkich ciał niebieskich, wszechświat, kosmos
  • najbliższa, otaczająca nas przestrzeń – świata nie było widać
  • część globu ziemskiego – kamienny świat Tatr
  • obce dalekie strony – pojechał w świat
  • życie z jego przejawami – ktoś nie zna świata
  • ludzkość, narody, ludzie, których coś łączy – świat nauki, świat teatru
  • sfera, dziedzina – świat cyfr, świat dźwięków
  • duża  ilość, liczba czegoś – świat drogi

W Biblii występuje w czterech znaczeniach

  • wszechświat (niebo i ziemia), kosmos [porównaj: Dz. Ap. 17:24]
  • ziemia [Ew. Mat. 26:13]
  • ludzkość [Ew. Jana 1:29]
  • ustrój panujący i czas, w którym ten ustrój panuje; odpowiedniki: wiek, era, eon, dyspensacja [1 Jana 2:15-17]

Przykład trzech znaczeń w jednym wersecie (Ewangelia wg Jana 1:10):

Na świecie był, a świat przezeń uczyniony jest; ale go świat nie poznał.

Światem, który nie poznał Jezusa Chrystusa nie może być fizyczny wszechświat lub kula ziemska, ponieważ słowa te nie łączą się z „poznawaniem” czegokolwiek. Tymi, którzy nie poznali Zbawiciela, byli żyjący ówcześnie ludzie – żydowskie społeczeństwo.

Jakiemu światu zapowiedziany jest koniec? Czy będzie to koniec ziemi, ludzi, ustroju a może okresu w dziejach?

„Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi, ale ziemia trwa po wszystkie czasy” (Kazn. 1:4)

Nie będzie to na pewno zniszczenie wszechświata ani naszej planety, ponieważ zaprzeczają temu liczne fragmenty Biblii jak choćby Księga Kaznodziei Salomona 1:4 – Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi, ale ziemia trwa po wszystkie czasy. Inny fragment podaje, że Bóg stworzył ziemię na mieszkanie, a w Psalmie 72 czytamy: Tak sprawiedliwy zakwitnie za dni jego, a będzie obfitość pokoju, dokąd miesiąca staje… Imię jego będzie na wieki; pokąd słońce trwa, dziedziczyć będzie imię jego.

Koniec świata nie dotyczy ani planety, ani ludzkości, co jasno wynika z następujących fragmentów Pisma Świętego:

  • Ugruntowałeś ziemię na stałych podstawach, by się nie zachwiała na wieki wieczne (Ps. 104:5)
  • Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię (Mat. 5:5)
  • I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi (Obj. 21:3)
  • I nie darował staremu światu, a zesławszy potop na świat bezbożnych, ocalił tylko ośmiu, a wśród nich Noego, głosiciela sprawiedliwości (2 Piotra 2:5, 3:6)

W potopie nie zginęło ani niebo, ani ziemia, ani cała ludzkość (rodzina Noego została zachowana), lecz porządek panujący w ówczesnym społeczeństwie. Potop zakończył pewną epokę wraz z jej rządem, ustrojem i społecznymi zależnościami.

Biblia mówi o trzech takich światach (porządkach rzeczy):

  1. pierwszy świat – I nie darował staremu światu, a zesławszy potop na świat bezbożnych, ocalił tylko ośmiu, a wśród nich Noego, głosiciela sprawiedliwości (2 Piotra 2:5; 3:6).
  2. obecny świat zły – Który wydał samego siebie za nasze grzechy, aby wyrwać nas z obecnego złego świata, zgodnie z wolą Boga i Ojca naszego (List do Galatów 1:4) … dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata, aby nie olśnił ich blask ewangelii (2 do Koryntian 4:4).
  3. przyszły świat – Albowiem nie aniołom poddał świat przyszły, o którym mówimy (List do Żydów 2:5) Lecz nowych niebios i nowej ziemi według obietnicy jego oczekujemy, w których sprawiedliwość mieszka (2 Piotra 3:13).

Kliknij obrazek, aby zobaczyć interaktywny wykres planu zbawienia.

Koniec pierwszego świata już ludzkość przeżyła (potop); na koniec drugiego czekamy (porównaj: Ewangelia wg Łukasza 17:26). Będzie to koniec panującego obecnie porządku rzeczy (dążeń, celów, zainteresowań, stosunków międzyludzkich, świata wartości, praw, zwyczajów?) ponieważ jest zły, jak jego władca – szatan (porównaj: 2 do Koryntian 4:4).

Koniec świata jest w Biblii ściśle związany z drugą obecnością Jezusa na ziemi:

  • A kiedy usiadł na Górze Oliwnej, przyszli uczniowie i pytali Go na osobności: Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak Twojego przyjścia oraz końca świata (Ewangelia wg Mateusza 24:3)
  • A z nadejściem Syna Człowieczego będzie tak jak za czasów Noego. Jak przed potopem ludzie jedli i pili, żenili się i wydawali za mąż do dnia, w którym Noe wszedł do arki, i nie domyślali się niczego, aż przyszedł potop i wszystkich pochłonął, tak też będzie z przyjściem [gr. parousia – obecność] Syna Człowieczego (Ewangelia wg Mateusza 24:37-39)
  • Potem nastanie koniec, gdy odda [Jezus] władzę królewską Bogu Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc (1 do Koryntian 15:24)

Czy koniec ten nastąpi bezobjawowo? A może to, co się teraz dzieje (katalizmy, wojny itp.) jest zapowiedzią końca? Apostoł Piotr w 2 Liście 3:10 mówi, że „on dzień Pański przyjdzie tak jak złodziej w nocy”, a więc potajemnie i w sposób niejawny. Z drugiej strony, w dniu tym „niebiosa z wielkim trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone ogniem stopnieją, zaś ziemia i rzeczy, które są na niej, spalone będą”. Ewangelia Łukasza 17:26-30 pokazuje, że czasy te będą podobnie do czasów Noego i dni Lota, kiedy opuszczał on Sodomę – większość ludzi nie będzie zdawało sobie sprawy z nadchodzącego końca, „będą jedli, pili, kupowali, sprzedawali” (Łuk. 17:29) nie wiedząc co ich czeka.

Znaki czasów końca świata

Powrót Żydów do ich ojczyzny jest jednym z wyraźnych znaków drugiej obecności Chrystusa. Kliknij flagę powyżej, aby dowiedzieć się więcej.

Biblia jasno wskazuje jednak na pewne znaki czasów (pdf) – sygnały drugiej obecności Jezusa i końca świata. Mieli z nich skorzystać mądrzy jak Biblia określa tych, którzy będą w niej szukać wiedzy (Dan. 12:10). Znaków tych jest bardzo wiele, jednak do najważniejszych należą:

  • ujawnianie zła (Łuk. 12:2, 1 Kor. 4:5)
  • wzrost podróżowania (Dan.12:4)
  • wzrost wiedzy przy jednoczesnym braku miłości (Dan.12:4)
  • wielkie klęski (Łuk. 21:11)
  • powrót Izraela do ojczyzny (Jer. 16:13-18; Ezech. 37:21-28; Mat. 24:30-33; Łuk. 21:27-36; Dz.Ap. 15:14-17)
  • wojny (Joel 3:9-14)
  • konflikt między kapitałem i światem pracy (Jak. 5:1-8; Amos 8:4-10; Mich. 6:10-16)
  • wielki niepokój (Łuk. 21:25-27)
  • światowy kryzys (Iz. 29:14; Ps. 82:1-5)
  • początek wielkiego ucisku (Mat. 24:21-22; Dan. 12:1; Obj. 14:14-20)

Cel drugiej obecności Jezusa

Szczególnie istotne są nie tylko znaki, lecz także cele drugiej obecności Jezusa. Wielu chrześcijan boi się końca świata, podczas gdy w rzeczywistości oznacza on początek wprowadzania diametralnych zmian na Ziemi. Zgodnie z proroctwami Biblii pod rządami Chrystusa:

  • nasza planeta ma być światem pokoju (Psalm 46:9)
  • nastąpi uzdrowienie wszelkich wad ludzkości (Izaj. 35:5,6)
  • standardy moralne zostaną zaszczepione w każdym sercu (Jer. 31:33)
  • wszyscy zmarli powstaną do życia (1 Kor. 15:22)
  • smutek, ból, łzy i śmierć znikną na zawsze (Obj. 21:4)
  • cała ziemia zostanie uczyniona rajem…

Celem drugiego przyjścia Jezusa nie jest zniszczenie planety Ziemi ale odrodzenie jej jak i całej ludzkości: Aby posłał przeznaczonego dla was Chrystusa Jezusa, którego musi przyjąć niebo aż do czasu odnowienia wszechrzeczy, o czym od wieków mówił Bóg przez usta świętych proroków swoich (Dz. Ap. 3:20-21).

Jezus obiecał uwolnić jeńców (Izaj. 61:1). Przywróci on ludzi do ich pierwotnego stanu – na tym właśnie polega odnowienie wszechrzeczy (por. Ezech. 16:55), zaś Boży sąd ma na celu ukształtowanie w ludziach postawy posłuszeństwa: gdy Twoje sądy docierają do ziemi, mieszkańcy jej okręgu uczą się sprawiedliwości (Izaj. 26:9). Oznacza to, że będzie to czas wielkiej radości i powrotu do raju utraconego. Będzie to czas spełnienie się słów podstawowej modlitwy chrześcijan: Przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi!

Początek Tysiąclecia łączy się z powrotem Chrystusa, którego przyjście i obecność przyrównane są w Biblii do wschodzącego słońca. Jego blask będzie można oglądać w Jego działalności, ponieważ On sam powrócił niewidzialny dla ludzkiego oka (Jan. 14:19, 1 Tym. 6:16). Kliknij obrazek, aby dowiedzieć się więcej. (fot. „Ścieżki we mgle” na Facebooku)

Czego zatem możemy się spodziewać?

Czas powrotu naszego Pana jako króla ma być czasem niezwykłym dla ziemi. Z jednej strony wierni chrześcijanie dostrzegą w nim panującego władcę. Z drugiej: narody będą rozgniewane i przyjdzie na nie gniew Boga. Ten „gniew” w Biblii opisany jest na wiele sposobów. Spójrzmy na Księgę Sofoniasza 3:8 – Przetoż oczekiwajcie na mię, mówi Pan, do dnia, którego powstanę do łupu; bo sąd mój jest, abym zebrał narody, i zgromadził królestwa, abym na nie wylał rozgniewanie moje i całą popędliwość gniewu mego; ogniem zaiste gorliwości mojej będzie pożarta ta wszystka ziemia. Opis ten zapowiada czas straszny, jednak nadzieję niesie werset 9: Wtedy bowiem przywrócę narodom wargi czyste, aby wszyscy wzywali imienia Pana i służyli Mu jednomyślnie.

Końcowe rozdziały Apokalipsy omawiają działania wiecznego króla, Chrystusa, podczas jego drugiej obecności. Pokazują też jak dojdzie do upadku obecnego porządku rzeczy i początku restytucji rodziny ludzkiej. Będzie się to działo wśród światowej rewolucji i anarchii, o czym upewnia nas Księga Objawienia 16:18-20:

I nastąpiły błyskawice i głosy, i gromy, i nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi, jakiego nie było, odkąd jest człowiek na ziemi: takie trzęsienie ziemi, tak wielkie. A wielkie miasto rozpadło się na trzy części i miasta pogan runęły. I wspomniał Bóg na Wielki Babilon, by mu dać kielich wina  gniewu zapalczywości swej. I pierzchła każda wyspa, i gór już nie znaleziono.

W symbolach Objawienia oraz innych księgach Biblii ta nadchodząca światowa rewolucja opisywana jest jako symboliczne trzęsienie ziemi. W czasie rewolucji nastanie jeszcze większy głód i choroby od tych, jakie towarzyszyły wojnie światowej. Straty w postaci ludzkiego życia, majątku, wygód i zdrowia będą jeszcze większe niż te z wojny światowej (Jer. 25:29-33). Jej koniec będzie świadkiem obalenia każdego rządowego, religijnego i arystokratycznego systemu na ziemi. Potem nastanie anarchia.

Czy powinniśmy się bać?

Nie, ponieważ gdy przejdzie już gwałtowny wiatr, trzęsienie ziemi i ogień, wreszcie doczekamy się cichego i wolnego głosu Zbawiciela (1 Księga Królewska 19:11-12):

Tedy onże głos rzekł: Wynijdź a stań na górze przed Panem. A oto Pan przechodził, i wiatr gwałtowny i mocny podwracający góry, i łamiący skały przed Panem; ale Pan nie był w onym wietrze. Za wiatrem było trzęsienie ziemi; ale nie był Pan i w onym trzęsieniu. Za trzęsieniem był ogień; ale Pan nie był w onym ogniu; za ogniem był głos cichy i wolny.

Co mamy robić?

Przede wszystkim skupić się na tym, by koniec świata nie zastał nas czyniących nieprawość i grzech, odwracających się od Boga i zapominających o Jego Słowie. Biblia daje wiele wskazówek: jak żyć, aby podobać się Bogu w tych trudnych czasach. Sądzimy jednak, że szczególnie błogosławionym będzie pozostawienie czytelników ze słowami obecnego króla – Jezusa Chrystusa (Mat. 22:36-39):

<<Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?>> On mu odpowiedział: <<Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.>>

* * *

Co z tym końcem świata

21 listopada 2012 r. w Bydgoszczy odbyło się spotkanie pt. Co z tym końcem świata. Zapraszamy do wysłuchania wykładu wygłoszonego przez starszego naszego zboru Leszka Szpunara:

—–

W naszym profilu na YouTube umieściliśmy również ciekawy fragment sesji pytań i odpowiedzi:

4 thoughts on “Koniec świata (synteleia tou aionos)”

  1. Witam

    Wykład na temat „końca świata” jest ciekawy i oparty na rzetelnych podstawach biblijnych,, jadnak nie wskazuje na „drogę wyjścia” ze świata, który ma być mocno osądzony..
    Kto wyszedł ze świata nie jest już częścią tego świata i nie podlega już sądowi świata w Dniu Jahwe, w Dniu Pańskim. Kto zaś nie podlega sądowi przeszedł ze śmierci do Życia obecnie Tutaj i Teraz.. To jak mamy żyć jeśli pominąć Pocieszyciela Ducha Prawdy nie ma większego znaczenia.Jana 14;17. . Chrystus Jezus Nie głosi końca świata lecz Siebie Samego dla każdego z woli Ojca Jego.. Ten kto przyjął Jego i zna Jego już teraz przeszdł przez swój koniec świata żyjąc teraz z Nim w jego Królestwie światłości wyzwolony ze świata ciemności..
    Koniec świata jest dziś bo Pan przychodzi też dziś w mocy swojego Królestwa Ducha do tego , który Go prosi : „Przyjdź Królestwo twoje” Teraz i Dziś.. Nie musimy czekać. Kolestwo Boże jest Teraz.i Dziś imożemy weń wejść. Bbrama jest otwarta i otwarte są drzwi i koniec świata wtedy jest ( dla tych co prześli) Dziś.
    Pozdrawiam Andrzej

    1. Drogą wyjścia i wejścia jest Jezus – Ja jestem droga, i prawda, i żywot… (Jana 14:6). W moim przekonaniu już teraz odbywa się nad nami sąd, który jest dokładnie wytłumaczony na kartach tej strony (m.in. jako pouczenie i naprawianie). Na ile ten dzisiejszy tzw. sąd nad wierzącymi przejdziemy, by przemienione było nasze serce, to na tyle nie będziemy podlegali sądowi nad światem, który odbywać się będzie w czasie Tysiącletniego Królestwa Jezusa Chrystusa. Tak to rozumiem, bo nie sposób jest w dzisiejszych czasach dojść do takiej doskonałości, żeby mówić o tym, że żyje się całym sobą Królestwem Bożym. Przynajmniej tak to widzę u siebie. Dzisiaj potrzebne jest nam Boże Pocieszenie – Duch Prawdy, bo poznając prawdę w jej całej okazałości, nabywamy pocieszenia, bo prawda Boża pociesza i wzmacnia wiarę, podnosi na duchu i zachęca do coraz większego poznawania prawdy i doskonalenia oraz dojrzewania w Chrystusie. Jezus przyszedł dać świadectwo prawdzie o Królestwie Bożym (Jana 18:37), jest początkiem wszystkiego, co pochodzi od Boga (Kol. 1:18), a Jego obecność na ziemi przed śmiercią i zmartwychwstaniem, oraz do czasu przekazania władzy Bogu-Ojcu i samo dzieło Jezusa, ma wiele znaczeń, o których nie będę się rozpisywać. Wczytując się w Nowy Testament, Jezus głosił tzw. koniec świata, który tutaj jest stosownie opisany. Cieszę się, że mogę dziś z tego opisu korzystać. Wiele lat temu przyjęłam Jezusa do swego życia, ale dzisiaj widzę, jak wiele lat żyłam trochę jakby w mroku, nie znając ważnych znaczeń wielu rzeczy związanych ze zbawieniem i Bożym Królestwem. Niby należałam do Jego Świata, ale ogarniał mnie świat niejasności (a przynajmniej tylko częściowej jasności), bo wydawało mi się wiele rzeczy, na które dziś Bóg daje mi nowe spojrzenie, nowe serce, nowego ducha. Zawsze polecam za wzór naszego ?przejścia?, o którym wspomniał Andrzej, wyjście Izraelitów z Egiptu i etap pustyni, nie mówiąc już o zdobywaniu Ziemi Obiecanej. Tutaj przyrównuję etapy mojego chrześcijaństwa do tego właśnie przykładu i uważam, że jesteśmy na granicy między tym światem a Światem Bożym. Już jesteśmy częściowo oddzieleni od tego świata, duchowo (jeśli tylko duchem sprawy ciała umartwiamy), ale jeszcze musimy w nim funkcjonować, na jego zasadach (np. korzystać z medycyny, ucząc się różnych rzeczy w szkołach, pracując na różnych umowach, podlegając różnym obowiązkom społecznym i cywilnym, przechodzić różne doświadczenia itd.). A dowodem tego jest nasze jeszcze niedoskonałe życie i potykanie się w naszych pożądliwościach i grzechach, mniejszych i większych, związanych z naszym myśleniem i czynieniem. Czasem nawet nie zauważamy jak wiele jeszcze odzywa się w nas nasze stare ja. Mało bowiem zwracamy uwagi na to, czy faktycznie umieramy dla tego świata, czyli przestajemy żyć po światowemu, czy rzeczywiście pulsuje w nas nowe serce pełne nastawienia do wszystkiego tak, jak żył tutaj Jezus i Jego przyjaciele. Dziś bardziej widzę jak często mówimy, że żyje w nas Chrystus, ale tak naprawdę zdarza się, że nie chcemy porzucić wielu rzeczy w naszym życiu, które nie mają znamion Bożego charakteru, nie zostawiamy w swoim życiu wielu rzeczy ze starego życia. Jakże mówić tutaj o tym, że całkowicie przeszliśmy z ciemności do światłości? Dzisiaj jeszcze nie ma pełni Bożego Królestwa, jest jeszcze etap symbolicznego wschodu Słońca, a jak wiadomo słońca podczas jego wschodu nie widać jeszcze, tylko jego promienie. Ci, którzy przebudzani są w nocy, czy nad ranem, gdy jest jeszcze ciemnawo, otwierają oczy, dostrzegają i szykują się do Nowego Dnia (niektórzy nie śpią przez całą noc by nie przegapić wschodu Słońca) – i tak wygląda nasze duchowe wzbudzenie z martwych (Ef. 5:14). Tak samo Izraelici na pustyni żyli już Nową Ojczyzną, Ziemią Obiecaną, widzieli ją, ale jeszcze w niej nie byli. Podobnie sobie tłumaczę to, że w życiu chrześcijan teraz jest etap świadomości Boga w naszym życiu, poznawania Go i szykowania się do wejścia w pełnię Królestwa Chrystusa, który ostatecznie odda wszystko Bogu (1 Kor. 15:24). Pozdrawiam wszystkich, którzy pragną poznawać i pogłębiać wartości Królestwa Bożego (Ps. 42:2; Oz. 6:3; Jan 8:32).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *