„Zgromadzę bowiem do bitwy wszystkie narody przeciwko Jerozolimie…”
– Księga Zachariasza 14:2
To przerażające proroctwo wkroczyło w kolejną namacalną fazę swojego wypełnienia, gdy prezydent Palestyny Mahmud Abbas (znany również pod arabskim imieniem Abu Mazen) złożył na forum Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych formalny wniosek o uznanie Palestyny za niepodległe państwo [1].
Sądząc po owacji, jaką zgotowali mu zebrani delegaci, propozycja została bardzo dobrze przyjęta. I mimo zastrzeżeń zgłoszonych przez Stany Zjednoczone, Kanadę, Francję i Wielką Brytanię, nie ma większych wątpliwości, że prędzej czy później Palestyna osiągnie swój cel.
Nie ma w tym nic dziwnego. Powstawanie nowych narodów jest znakiem naszej epoki po II wojnie światowej – dojrzewaniem drzew, o którym mówił Jezus w Ewangelii Mateusza 24:32–34.
Niepodległość narodowa dla każdej grupy to słuszny i właściwy cel – któż nie chciałby sam decydować o swoich sprawach?
Jednak entuzjastyczne brawa, które przyjęły wniosek pana Abbasa, zabrzmiały także jak sygnały ostrzegawczy dla państwa Izrael.
Głosowanie, które powołuje do życia państwo palestyńskie, jest bowiem pośrednim wezwaniem do wojny przeciwko Izraelowi – niezależnie od tego, czy fakt ten jest zamierzony, czy też rozumiany w danym momencie przez uczestników tych wydarzeń.
Jest to sprawa Pańska („Zgromadzę…”). W toku wypełniania się proroctwa na przestrzeni wieków Bóg sprawia lub dopuszcza, by kolejne pasujące do siebie elementy proroczej układanki były dodawane, aż cel, do którego wszystko zmierza, stanie się widoczny i nieunikniony.
W wielu narodach reprezentowanych obecnie w ONZ – w pewnym stopniu także wśród Brytyjczyków – istnieje głęboko zakorzeniona, instynktowna niechęć do wszystkiego, co żydowskie. Minąć może kilka lub kilkadziesiąt lat, zanim wypełni się reszta proroctwa Zachariasza (wersety 2-3), kiedy to nadejdzie zapowiedziane wyzwolenie Izraela: „Wtedy Pan wystąpi i będzie walczył z owymi narodami, jak w dniu bitwy”. Badacze Pisma Świętego i obserwatorzy proroctw mają przywilej żyć w tych interesujących czasach i na własne oczy widzieć, jak Plan Boży rozwija się na oczach wszystkich ludzi.
Źródło: UK Bible Students, „Palestine Bids For Nationhood”.
_____________
[1] Artykuł napisany w roku 2011.

Nie rozumiem jak można nazywać „Żydami” i „Izraelem” współczesne państwo które odrzuciło Chrystusa. NT mówi coś zupełnie innego:
„Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie.” (Gal. 3, 27. 28.)
Mt 21, 43. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane i dane narodowi, który przyniesie owoce.
Rz 2, 28 Nie ten bowiem jest Żydem:, co jest nim widocznie; ani nie to jest obrzezanie, co jest widoczne na ciele, 29 ale ten jest Żydem, który jest nim w skrytości, i ma obrzezane serce w duchu, a nie w literze, którego chwała nie jest z ludzi lecz z Boga.
Bóg nie odrzucił swego ludu, bo przecież i Apostołowie pochodzili z cielesnego Izraela, ale jak tłumaczy Paweł (Do Rzy. 9, 6.): „Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem”
To naprawdę absurdalne twierdzić, że „zapowiedziane wyzwolenie Izraela” odnosi się nie do tego Izraela duchowego, którym są Pomazańcowi, lecz do tego pseudo-Izraela z ciała, który Apostoł Paweł nazywa duchowymi potomkami Izmaela a nie Izraela:
Galatów 4,22 Przecież napisane jest, że Abraham miał dwóch synów, jednego z niewolnicy, a drugiego z wolnej.
23 Lecz ten z niewolnicy urodził się tylko według ciała, ten zaś z wolnej – na skutek obietnicy.
24 Wydarzenia te mają jeszcze sens alegoryczny: niewiasty te wyobrażają dwa przymierza; jedno, zawarte pod górą Synaj, rodzi ku niewoli, a wyobraża je Hagar:
25Synaj jest to góra w Arabii, a odpowiednikiem jej jest obecne Jeruzalem. Ono bowiem wraz ze swoimi dziećmi trwa w niewoli.
26 Natomiast górne Jeruzalem cieszy się wolnością i ono jest naszą matką.
27 Wszak napisane jest: Wesel się, niepłodna, która nie rodziłaś, wykrzykuj z radości, która nie znałaś bólów rodzenia, bo więcej dzieci ma samotna niż ta, która żyje z mężem.
28 Właśnie wy, bracia, jesteście jak Izaak dziećmi obietnicy.
29 Ale jak wówczas ten, który się urodził tylko według ciała, prześladował tego, który się urodził według ducha, tak dzieje się i teraz.
30 Co jednak mówi Pismo? Wypędź niewolnicę i jej syna, bo nie będzie dziedziczyć syn niewolnicy razem z synem wolnej.
Wiec Apostoł mówi: „Natomiast górna Jerozolima cieszy się wolnością i ona jest naszą matką.”
Więc jak myślisz, czy Bóg będzie bronił tej „górnej Jerozolimy” która jest naszą matką, czy tej dolnej która wraz ze swymi dziećmi siedzi w niewoli? Apostoł przypomina: „ten, który się urodził tylko według ciała, prześladował tego, który się urodził według ducha, tak dzieje się i teraz.” Skoro teraz my jesteśmy Izraelem to oby Bóg wyzwolił nas od tych prześladowców.
Ga 3, 7 „Zrozumiejcie zatem, że ci, którzy polegają na wierze, są synami Abrahama”.
29. „Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą – dziedzicami”
Nasze argumenty w tej sprawie podajemy w innych miejscach. Na przykład: „Znaki czasu: ponowne zgromadzenie Izraela”, „Nie zniechęcajmy się w patrzeniu na Izrael”.
Dziękuję, ale nie widzę zbytnio w nich wyjaśnienia dlaczego potomków (według apostoła Pawła jak tu podałem) Hagar, a zatem Izmaelitów nazywa się błędnie Izraelitami i Izraelem mimo że nim nie są… Jak mówi Objawienie:
Obj 2, 9 Znam twój ucisk i ubóstwo – ale ty jesteś bogaty – i [znam] obelgę wyrządzoną przez tych, co samych siebie zowią Żydami, a nie są nimi, lecz synagogą szatana.
Obj 3, 9 Oto ze zboru szatana dam tych, co się nazywają żydami, a nie są, lecz kłamią; oto sprawię, że oni „przyjdą i pokłonią się przed stopami twymi” i poznają, „że ja ciebie umiłowałem.”