Jak i dlaczego Bóg ukrywa prawdę? – część 1

„Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz nie możecie tego znieść.”

– Ewangelia wg Jana 16:12 –

Słowa z naszego tekstu głównego (Jana 16:12) zostały wypowiedziane przez Jezusa do jedenastu uczniów krótko po Ostatniej Wieczerzy (Judasz już wcześniej wyszedł). Wiedząc, że jeszcze tej samej nocy zostanie aresztowany, Jezus chciał ich pocieszyć. W swojej „modlitwie arcykapłańskiej” z 17. rozdziału [Ewangelii wg Jana] zwraca się do Ojca w ich imieniu w niezwykle wzruszający sposób.

Możemy się tylko domyślać, jak ciężka atmosfera panowała wśród zebranych. Czy uczniowie wiedzieli, że stoją u progu najważniejszego wydarzenia w historii? Z pewnością byli oszołomieni i przerażeni, przepełnieni lękiem – z powodów, których być może sami do końca nie rozumieli. Jezus wiedział, ale nawet On nie był w stanie powiedzieć im niczego, co w pełni ukoiłoby ich niepokój i przygotowało na to, co się miało stać – i co musiało się stać.

Co wiedział Jezus?

W konkretnej sprawie swojego aresztowania Jezus wiedział przynajmniej, że jest ono nieuchronne. Skąd? Po pierwsze, studiował Pisma od dzieciństwa i rozumiał proroctwa dotyczące swojej misji. Przeczytał je i przyswoił sobie tak głęboko, że słuchacze dziwili się (Jan 7:15): „I dziwili się Żydzi, mówiąc: Skąd on zna Pismo [skąd ma wiedzę teologiczną], skoro się nie uczył?”.

Jezus musiał być doskonale zaznajomiony z takimi fragmentami jak 1 Mojżeszowa 49:10: „Nie będzie odjęte berło od Judy ani prawodawca spomiędzy jego nóg, aż przyjdzie Szylo i jemu będą posłuszne narody.” Być może z tego tekstu wiedział to, co zapisano w Jan 12:32-33: „A ja, jeśli będę wywyższony nad ziemię, pociągnę wszystkich do siebie. A mówił to, dając znać, jaką śmiercią miał umrzeć.” Musiał znać Izajasza 53 i przepowiednię z wersetu 3, że cierpiący sługa będzie „wzgardzony i odrzucony przez ludzi; mąż boleści i doświadczony cierpieniem”, oraz przepowiednię z wersetu 12, że przez swoją śmierć „poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami”.

Jezus potrafił też czytać w ludzkich myślach i wiedział, kim byli, czego chcieli i dlaczego ci, którzy knuli przeciwko Niemu, chcieli Go zgładzić (Jana 2:24-25). Znał charakter Natanaela – „prawdziwego Izraelity” – i wiedział, że ten siedział pod drzewem figowym, zanim go spotkał (Jana 1:47-51). W spotkaniu z Samarytanką przy studni powiedział jej szczegóły z jej życia, co skłoniło ją do uznania Go za proroka (Jana 4:16-19).

Niewątpliwie wiedział, kiedy „nadeszła Jego godzina” i co mogła ona przynieść. Porównaj i zestaw ze sobą: Mateusza 26:45 i Marka 14:41 a Jana 2:4. W ogrodzie Getsemani modlił się do Ojca, aby podtrzymał Go podczas nadchodzącej próby, i wyraził gotowość wypicia kielicha gorzkiego smutku, który Ojciec dla Niego przygotował (Mateusza 26:39; Marka 14:36; Łukasza 23:42; Jana 18:11).

Nie mógł jednak mieć pewności, że zwycięsko odda życie. Wynika to z Jego okrzyku z krzyża (nawiązującego do Psalmu 22:2): „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mateusza 27:46; Marka 15:34). To opuszczenie najwyraźniej zaskoczyło Jezusa. Lecz wierny do końca, szybko pogodził się z tą grozą – podobnie jak młody Izaak (będący typem Jezusa) pogodził się z odkryciem, że jego ojciec Abraham zamierza zabić go na ołtarzu. Zasadnicza różnica między Izaakiem a Jezusem w tym epizodzie polega na tym, że Izaak nie umarł, ale Jezus umarł (Hebrajczyków 11:17-19; „otrzymał [Izaaka] na podobieństwo zmartwychwstania”; „jako obraz”). Przed śmiercią Jezus najwyraźniej zrozumiał pełny wymiar swojego opuszczenia – to znaczy, że musiał umrzeć na miejscu grzesznika, tak jakby sam nim był. Kiedy opanował chwilowy niepokój, zwrócił się do Boga: „Ojcze, w ręce twoje powierzam ducha mojego” (Łukasza 23:46).

Ograniczenia wiedzy Jezusa

Podczas swojej działalności Jezus dał kiedyś do zrozumienia, że Jego wiedza ma ograniczenia, gdy przepowiedział swój powrót, ale dodał: „Lecz o tym dniu i godzinie nikt nie wie, ani aniołowie, którzy są w niebie, ani Syn, tylko Ojciec.” (Marka 13:32; zob. także: Mateusza 24:36).

Z tych relacji możemy wyciągnąć kilka uzasadnionych wniosków. Możemy na przykład stwierdzić, że Jezus nie był Bogiem. Wynika to z odniesienia Jezusa do „Ojca” jako kogoś od Niego odrębnego. Sugeruje to, że Bóg ukrywał przed Jezusem pewne informacje.

Jak to jest możliwe? Stanowi to problem dla tych, którzy utrzymują, że Jezus był drugą Osobą Bóstwa. Twierdzą oni, że chociaż Jezus był „w stu procentach Bogiem”, to był również „w stu procentach człowiekiem”, a jako człowiek nie był wszechwiedzący. Ten tok rozumowania sugeruje, że Bóg – pierwsza Osoba – może ukrywać informacje przed Bogiem – drugą Osobą; albo że druga Osoba Boga może się zdecydować na to, że czegoś nie wie. Taki wniosek pomija to, co sam Jezus powiedział wprost. A wymieniając siebie razem z aniołami, Jezus pokazuje, że nie jest wszechmogącym i wszechwiedzącym Bogiem – tak samo, jak aniołowie nim nie są.

Inni utrzymują, że chociaż Jezus nie znał dnia swego powrotu w tamtym momencie, to poznał go później – zwłaszcza po swoim zmartwychwstaniu do boskiej natury. Jest to uzasadnione przypuszczenie. Jednakże, opierając się na założeniu, że całe Pismo zostało spisane dla naszego zbudowania i nauki, należy zapytać, dlaczego to zdanie zostało w ogóle zapisane – skoro wkrótce stało się nieaktualne przynajmniej dla samego Jezusa. (Rozwiniemy ten ciekawy szczegół w dalszej części tych rozważań; zob. jednak przypis na końcu tego odcinka.)

Podsumowując, z tych spostrzeżeń wynika, że Bóg ujawnia tylko to, co potrzebne – i zataja to, co należy zataić. Czyni to dla dobra swojego ludu, a pośrednio także dla dobra całego świata.

Ciąg dalszy nastąpi…

Przypis: W Dziejach 1:7, które dotyczą wydarzeń po zmartwychwstaniu Jezusa, mówi On swoim wyznawcom: „Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą”. Nie ma tu wzmianki o tym, że sam Jezus nie zna „czasów i chwil”. Można by więc wnioskować, że teraz już posiadał informacje, których wcześniej nie miał. Jednak jak wiele znaczy ten szczegół – trudno powiedzieć. Nie ma tu także wzmianki o aniołach, co niekoniecznie oznacza, że oni też zostali oświeceni w sprawach „czasów i chwil”. Wręcz przeciwnie, apostoł Piotr informuje nas, że w czasie, gdy pisał swój list (1 Piotra 1:10-12), „aniołowie pragnęli wejrzeć w te sprawy” – to znaczy w sprawy dotyczące rozwoju Kościoła Wieku Ewangelii: powołania, usprawiedliwienia, uświęcenia i ostatecznego uwielbienia tej szczególnej klasy „Chrystusa”, przez którą zmartwychwstały Jezus prowadził dalej swoje dzieło zbawienia, z czego większość była jeszcze wtedy przyszłością.

_______
Źródło: UK Bible Students, „How And Why God Conceals Truth, Part One”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *