Ludzie od wieków zastanawiają się nad tym dlaczego jest tyle zła na świecie?
Skoro istnieje Wszechmocny Bóg, to dlaczego pozwala na zło?
Niektórzy, nawet używają samej Biblii, by zasugerować, że Bóg jest autorem zła.
To, że zło jest na świecie, widzimy i odczuwamy wszyscy, niezależnie od naszych poglądów, pochodzenia, miejsca zamieszkania czy zamożności.
Wykład wygłoszony przez br. Jonatana Urbana na spotkaniu chrześcijańskim w Bydgoszczy, 27.09.2026 r.
Różnego rodzaju kataklizmy, choroby, nieszczęścia, smutek, wojny, bieda, głód itd. No i ostatecznie najgorsza forma zła – śmierć. Bo chociaż nie wszyscy odchodzą w tragicznych okolicznościach, nie wszyscy cierpią przed śmiercią, to dla wszystkich jest to ból – ból psychiczny, ból opłakującej zmarłego rodziny, ból przyjaciół i znajomych.

Photo by Shashank Sahay on Unsplash
Chociaż człowiek w pewien sposób przywyknął do bólu i śmierci, bo wszyscy obserwujemy to od dzieciństwa to chyba nikt, po głębszym zastanowieniu, nie jest zupełnie pogodzony z tym faktem. Bo co gdy umiera ktoś w młodym wieku, albo ktoś kto dopiero założył rodzinę, albo ktoś kto dopiero poszedł na upragnioną emeryturę i zmarł. A co z trzęsieniem ziemi w Kolumbii gdzie zginęło kilkaset osób, albo z wielkimi powodziami w Nepalu, czy to jest sprawiedliwe?
Przede wszystkim powinniśmy sobie zadać pytanie, co jest przyczyną zła? Od kiedy te straszne rzeczy o których mówiłem, się dzieją?
Niektórzy cytują Biblię by udowodnić swój pogląd, że to sam Bóg jest twórcą zła.
Iz 45:7 (BG): „Który czynię światłość, i stwarzam ciemności; sprawuję pokój, i stwarzam złe. Ja Pan czynię to wszystko.”
Am 3:6 (BG): „Izali się ludzie nie lękają, gdy trąba w mieście zabrzmi? izali jest w mieście co złego, którego by Pan nie uczynił?”
Hebrajskie słowo przetłumaczone w niektórych przekładach jako “zło” oznacza i w innych wersetach jest tak tłumaczone, “klęska” / “nieszczęście”.
Poza tym te wersety są Boskim przypomnieniem dla Izraela o ich przymierzu, że Bóg będzie im błogosławił jeżeli będą o Nim pamiętać, ale będzie też zsyłał na nich nieszczęścia, jeżeli nie będą mu posłuszni.
Te nieszczęścia miały być karą, i sposobem nawrócenia ich na dobrą drogę.
Często jednak oni nie uznawali tych nieszczęść, które ich dotykały jako kary, tylko bardziej jako przypadek. Bóg więc, przez usta proroków, przypominał im o ich przymierzu i o tym, że to co ich spotyka pochodzi od niego, z Jego woli w celu ich naprawy.
Bóg więc nie jest autorem zła, nie jest to zgodne z jego charakterem.
Ps 5:4: „Ty bowiem nie jesteś Bogiem, który miłuje nieprawość, zły z tobą nie zamieszka.”
Biblia uczy nas, że jedyną przyczyną otaczającego nas zła jest grzech. Grzech człowieka, jakiego dopuścił się w Edenie.
Bóg stworzył człowieka i postawił go w ogrodzie Eden. Dał mu jasne zasady:
Rdz 2:16-17: „I rozkazał PAN Bóg człowiekowi: Możesz jeść do woli z każdego drzewa ogrodu; Ale z drzewa poznania dobra i zła jeść nie będziesz, bo tego dnia, kiedy zjesz z niego, na pewno umrzesz.”
Jasna zasada, wyrok śmierci za zjedzenie owocu z jednego z drzew Edenu. Ale tu nie chodziło o ten owoc…to była próba posłuszeństwa.
Jak wiemy dość szybko przyszła weryfikacja, wynik tej próby, Ewa zwiedziona przez Szatana, Adam świadomie, nie chcąc zostać sam bez Ewy, grzeszą i zjadają ten owoc.
Okazują się nieposłuszni wyraźnemu Boskiemu nakazowi = konsekwencja – wypędzenie z raju, i śmierć w tym samym dniu (choć nie 24 godzinnym) – to już pierwsza łaska Boża.
Uważamy, że Bóg jest Wszechmocny, i mógł stworzyć człowieka i poprowadzić jego losami w dowolny sposób.
Ale Bóg jest nie tylko wszechmocny, jest też, jak mówi Biblia, Miłością.
A Sprawiedliwość jest podstawą Jego tronu.
Ps 89:14-15: „Ty masz ramię pełne potęgi, mocna jest ręka Twoja i Twoja prawica wzniesiona. Podstawą Twego tronu sprawiedliwość i prawo; przed Tobą kroczą łaska i wierność.”
Wszystkie te cechy charakteru musiały współdziałać w dziele twórczym człowieka.
Bóg, uczynił człowieka, na obraz swój i na podobieństwo swoje, w innym miejscu czytamy, że uczynił nas mało mniejszym od aniołów.
Nie byłoby mowy o podobieństwie do Boga, czy bliskości rangą do aniołów, gdyby człowiek został stworzony maszyną bez wolnej woli, bez możliwości wyboru, bez własnego niezależnego, inteligentnego umysłu, który mógł podejmować świadome decyzje.
To tym właśnie różnimy się od zwierząt że rozróżniamy wartości moralne, zło od dobra.
Ta wolna wola jest najlepszą odpowiedzią na pytanie, czy Bóg nie mógłby stworzyć człowieka niezdolnego do grzechu?
Bóg pragnie by człowiek miłował go i jego zasady z wyboru – J 4:24: „Bóg jest duchem, więc ci, którzy go czczą, powinni go czcić w duchu i w prawdzie.”
Pierwszy człowiek Adam miał więc wolną wolę, i podaną przez Boga zasadę i konsekwencję nieposłuszeństwa. To czego nie miał to – doświadczenia ze złem.
Adam w raju doświadczał tylko dobra, miał doskonałe ciało i umysł i żył w doskonałych warunkach, on znał tylko dobro.
Brakowało mu cennej wiedzy o tym co to zło, jak wygląda, jakie niesie ze sobą praktyczne konsekwencje.
Taką znajomość, jak każdą inną można zdobyć na 4 sposoby:
- Intuicja – byłaby niezgodność z wolną wolą
- Informacja
- Obserwacja
- Doświadczenie – została wybrana jako metoda przez Boga, widocznie była najskuteczniejszą dla człowieka
Działanie i skuteczność tych różnych metod dobrze widać po dzieciach.
Dzieci nie rodzą się z intuicją, by wiedzieć jak się zachować i co robić w każdej sytuacji.
Na przykład czy dotykać ognia czy nie? Dzieci intuicyjnie nie wiedzą, że nie powinne dotykać, wręcz ich wrodzona ciekawość, ciągnie je w tą stronę by spróbować i włożyć tą rękę w ogień.
Możemy im powiedzieć, udzielić informacji, że nie powinne tego robić, że to sprawi im ból, jednak wiemy, że one często nie usłuchają.
Dopiero gdy same doświadczą konsekwencji tego ognia, tego bólu natychmiastowego to szybko uczą się, że nie powinne tego robić.
Doświadczenie – zostało wybrane jako metoda przez Boga, widocznie była najskuteczniejszą dla człowieka – gwarantującą możliwość przejścia próby, po uzyskaniu tego doświadczenia, zwycięsko.
Bóg postanowił, że potępi w Adamie wszystkich ludzi, całe jego potomstwo.
Może się to wydać niesprawiedliwe, ale jest wręcz przeciwnie, to wielka łaska Boża.
Bóg mógł każdego człowieka próbować indywidualnie, ale czy wynik byłby inny? Dalej brak byłoby tym następnym osobom indywidualnego doświadczenia ze złem.
Nawet zakładając, że część ludzi przeszła by tą próbę – to co z tymi którzy nie przeszli?
Każdy potrzebował by swojego oddzielnego odkupiciela – bo Boska sprawiedliwość wymaga okupu 1:1 doskonałe życie za doskonałe życie.
Potępiając wszystkich w Adamie, Bóg dał szansę wszystkim zapoznać się, osobiście, namacalnie ze skutkami grzechu, ze skutkami zła.
A do odkupienia ludzkości z tego stanu wystarczy jeden odkupiciel, którym stał się Nasz Pan Jezus Chrystus.
1Kor 15:22: „Jak bowiem w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni.”
To jest właśnie ta Dobra Nowina – Ta zwiastowana wielka radość:
Łk 2:10: „I powiedział do nich anioł: Nie bójcie się, bo oto zwiastuję wam wielką radość, która będzie udziałem całego ludu.”
Umarli grzebią swoich umarłych…
(Wszyscy z boskiej perspektywy jesteśmy martwi – nie zasługujemy na życie).
Dzięki Wielkiej Łasce Bożej, w Bożym Planie jest miejsce dla wszystkich, niektórzy tak jak my, chcemy wybierać dobro już dzisiaj i odwracać się od zła, i skorzystać z tej okupowej ofiary Jezusa już teraz – za co Pan wynagradza dodatkowo – tych którzy osiągną w tych warunkach złych wymagany poziom.
Ale podstawowym celem Boga jest doskonała, z wyboru, z własnej wolnej woli wybierająca dobro i Boga i jego zasady, rasa ludzka.
Takich istot Bóg pragnie, i każdego, kto teraz lub w przyszłości będzie pragnął zrobić dobry użytek z tego doświadczenia ze złem Pan przyjmie i pomoże mu dojść do tego stanu doskonałości, w której niemożliwe już będzie dla człowieka czynienie zła…
Na razie pozostaje nam korzystać indywidualnie z naszych doświadczeń ze złem i czekać na dzień kiedy Bóg zniszczy wszelkie zło, śmierć, choroby…
Obj 21:3-4: „I usłyszałem donośny głos z nieba: Oto przybytek Boga jest z ludźmi i będzie mieszkał z nimi. Oni będą jego ludem, a sam Bóg będzie z nimi i będzie ich Bogiem.
I otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu, i śmierci już nie będzie ani smutku, ani krzyku, ani bólu nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.”