„Tajemnicę, która była ukryta od wieków i pokoleń, ale teraz została objawiona jego świętym”
– List do Kolosan 1:26.
Mam pytanie do Was na początku. Kto ma tajemnice? Ja mam. Mi się wydaje, że wszyscy mamy jakieś tajemnice. Czy to indywidualnie, tylko my sami, gdzie nawet nasi najbliżsi nie wiedzą o tych rzeczach… Mamy tajemnice w swoim gronie: z mężem, żoną mamy tajemnice, o których wiemy tylko my dwoje. W rodzinie mamy może tajemnice, w zborze albo wśród przyjaciół.
Pan Bóg też ma tajemnice. I o takiej szczególnej ukrytej tajemnicy Biblii przypomnimy sobie teraz niektóre myśli.
Wykład wygłoszony przez br. Lukasa Sellina na spotkaniu chrześcijańskim w Bydgoszczy, 27.09.2026 r.
Tajemnica w Biblii
Najpierw zastanówmy się, co Biblia rozumie pod słowem „tajemnica”. Greckie słowo „mysterion” (występuje 27 razy w NT) i tłumaczy się na tajemnicę lub sekret. Ale to słowo greckie nie oznacza czegoś nielogicznego, z natury niemożliwego do zrozumienia lub czegoś sprzecznego (1. Ze sobą, 2. Z innymi wersetami Pisma Świętego, 3. Z innymi naukami Pisma Świętego, 4. Z charakterem Bożym, 5. Z okupem, 6. Z faktami, 7. Z jakimś celem Planu Bożego).
Oznacza raczej coś, co przez pewien czas pozostaje ukryte, a później zostaje objawione. Inaczej mówiąc: jest to rzecz niezrozumiała dla niewtajemniczonych, ale zrozumiała i harmonijna dla tych, którym została wyjaśniona. Widzimy to w wielu miejscach Pisma, np.
W Łuk. 8:10 Jezus mówi do uczniów, że jednym dano poznać tajemnice Królestwa Bożego, a innym nie i mówi im w przypowieściach.
Historia ukrytej tajemnicy
Pierwsze światło pojawiło się już w Edenie. Po grzechu Adam i Ewa utracili życie i szczęście. Wtedy Bóg wypowiedział pierwszą obietnicę, mówiąc do węża:
1 Moj. 3:15: „I wprowadzę nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem. Ono zrani ci głowę, a ty zranisz mu piętę.”
Dzisiaj widzimy w tych słowach wiele znaczenia, ale dla naszych pierwszych rodziców było to jedynie słabe światło nadziei. Nie rozumieli tej obietnicy.
Około dwa tysiące lat później Bóg powiedział pewne słowa do Abrahama:
1 Moj. 22:18: „I w twoim potomstwie będą błogosławione wszystkie narody ziemi, dlatego że posłuchałeś mojego głosu.”
Wyglądało więc na to, że obietnica zaczyna się wyjaśniać. We właściwym czasie urodził się Izaak. Czy to on był tym obiecanym Wyzwolicielem? Nie! Bóg jednak nadal podtrzymywał obietnicę, powtarzając ją Izaakowi i Jakubowi.
Potomkowie Jakuba zostali nazwani dwunastoma pokoleniami Izraela. Można było wtedy pomyśleć, że może cały naród izraelski jest obiecanym nasieniem Abrahamowym, które obejmie ziemię Chanaan i będzie błogosławić inne narody. Ale w Egipcie Izrael dostał się do niewoli. Zamiast błogosławić inne narody, sam potrzebował wyzwolenia.
Wtedy pojawił się Mojżesz – wielki wyzwoliciel Izraela. Bóg przez niego dokonał potężnych czynów i wyprowadził naród z Egiptu. Czy Mojżesz był więc tym obiecanym Wyzwolicielem? Nie! Sam Bóg powiedział do Mojżesza:
5 Moj. 18:18: „Wzbudzę im proroka podobnego do ciebie spośród ich braci i włożę moje słowa w jego usta, a on powie im wszystko, co mu rozkażę.”
Bóg wzbudzi proroka podobnego do Mojżesza. Tutaj pojawia się więc dalsze światło: nie tylko naród jako całość miał odegrać ważną rolę, ale głównie konkretna osoba wybrana spośród tego narodu.
Po Mojżeszu pojawił się Jozue. Jego imię oznacza „wyzwoliciel” albo „zbawiciel”. To on wprowadził Izrael do ziemi obiecanej. Mogło więc wyglądać, że właśnie on jest tym oczekiwanym wodzem. Ale Jozue umarł, a obietnica nadal nie została całkowicie wypełniona.
Później nadeszły czasy Dawida i Salomona. Izrael osiągnął wtedy wielką potęgę i sławę. Znów mogło się wydawać, że obietnica jest bliska spełnienia. Ale po Salomonie królestwo zostało podzielone, a później Izrael znalazł się pod panowaniem innych narodów.
Kiedy narodził się Jezus, wielu Żydów oczekiwało w tym czasie Mesjasza.
Łuk. 3:15: „A gdy ludzie trwali w oczekiwaniu i wszyscy myśleli w swych sercach o Janie, czy może on nie jest Chrystusem;”
Spodziewali się jednak przede wszystkim potężnego króla, który przyniesie Izraelowi chwałę i władzę. Proroctwa o chwale Mesjasza były dla nich tak wyraźne, że przeoczyli inne świadectwa – mówiące o cierpieniu i śmierci. Nie zrozumieli, że zanim przyjdzie błogosławieństwo, najpierw musi nastąpić okup – cena odkupienia człowieka. Kiedy więc Jezus przyszedł jako ofiara, nie rozpoznali w Nim prawdziwego Mesjasza. Nawet Jego uczniowie byli zaskoczeni Jego śmiercią. Powiedzieli w drodze do Emmaus:
Łuk. 24:21: „A my spodziewaliśmy się, że on odkupi Izraela. Lecz po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak to się stało.”
Kiedy jednak Jezus zmartwychwstał, ich nadzieje ponownie ożyły. I właśnie po zesłaniu Ducha Świętego wielka tajemnica zaczęła być wyraźnie objawiana dla nich.
Na czym polega wielka tajemnica?
Kol. 1:26,27: „Tajemnicę, która była ukryta od wieków i pokoleń, ale teraz została objawiona jego świętym; Którym Bóg zechciał oznajmić, jakie jest wśród pogan bogactwo chwały tej tajemnicy, którą jest Chrystus w was [lepsze tłumaczenie niż Chrystus między wami], nadzieja chwały.”
Słowo Chrystus znaczy „Pomazaniec”.
Wielki Pomazaniec
Jezus został pomazany Duchem Świętym.
Dz. Ap. 10:38: „Jak Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą Jezusa z Nazaretu, który chodził, czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich opanowanych przez diabła, bo Bóg był z nim.”
Ale pomazanie (uchrystusowanie) otrzymali również Jego wierni naśladowcy.
1 Jana 2:20: „Ale wy macie namaszczenie od Świętego [od Ojca] i wiecie wszystko.”
Pierwsze pomazanie Kościoła nastąpiło w dniu Pięćdziesiątnicy, a później objęło również pogan, począwszy od Korneliusza.
I tutaj pojawia się wielka tajemnica. Chrystus nie jest przedstawiony jedynie jako Jezus, ale również jako Jezus połączony ze swoim Kościołem. Razem tworzą wielkiego Pomazańca.
Jedność Ciała i Dziedzictwa
Dlatego Paweł porównuje Chrystusa do ludzkiego ciała.
1 Kor. 12:12: „Jak bowiem ciało jest jedno, a członków ma wiele i wszystkie członki jednego ciała, choć jest ich wiele, są jednym ciałem, tak i Chrystus.”
Nie oznacza to oczywiście, że Kościół jest równy Jezusowi. Jezus pozostaje Głową, a Kościół członkami Jego Ciała.
Tę samą myśl widzimy w przymierzu Abrahamowym. Paweł mówi, że obiecanym nasieniem Abrahama jest Chrystus. A następnie dodaje:
Gal. 3:29: „A jeśli należycie do Chrystusa, to jesteście potomstwem Abrahama, a zgodnie z obietnicą – dziedzicami.”
Tak więc owym obiecanym Nasieniem, przez które wszystkie narody mają otrzymać błogosławieństwo, jest Chrystus – Jezus i Kościół. To właśnie jest jedna z największych tajemnic Boskiego planu.
Jak Biblia przedstawia tę tajemnicę?
Biblia używa wielu różnych obrazów, aby przedstawić związek Jezusa i Kościoła.
Oblubieniec i Oblubienica
Jezus i Kościół są również przedstawiani jako Oblubieniec i Oblubienica (Obj. 19:7). Ten obraz szczególnie podkreśla ich bliski związek i miłość.
Kapłaństwo
Jezus jest Najwyższym Kapłanem, a Kościół jest przedstawiany jako kapłani (Żyd. 3:1; Obj. 1:6). Wskazuje to na przyszłe dzieło błogosławienia świata.
Biblia przedstawia Jezusa i Kościół również jako drugiego Adama i drugą Ewę, Pierworodnego i Jego braci, Wodza i żołnierzy, Sędziego i współsędziów, a także jako Nowe Stworzenia.
Wszystkie te obrazy podkreślają różne strony tej samej wielkiej tajemnicy.
Żywe kamienie
Bardzo pięknym obrazem są również żywe kamienie.
1 Piotra 2:4, 5: „Zbliżając się do niego, do kamienia żywego, odrzuconego wprawdzie przez ludzi, ale przez Boga wybranego i drogocennego; I wy sami, jak żywe kamienie, jesteście budowani w duchowy dom, stanowicie święte kapłaństwo, aby składać duchowe ofiary, przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa.”
Jezus jest głównym kamieniem narożnym. Możemy to zilustrować figurą piramidy. Kamień szczytowy wyznacza wszystkie linie budowli. Każdy kolejny kamień musi zostać odpowiednio ukształtowany, aby harmonizować z kamieniem szczytowym. Podobnie członkowie Kościoła musieli zostać ukształtowani według wzoru Jezusa. Bez Niego nie mogliby stanowić tej budowli.
Jak tajemnica była ukryta w typach?
Ta sama prawda była przez wieki ukrywana w różnych obrazach Starego Testamentu. Paweł sam wskazuje jeden z nich w Gal. 4.
Abraham przedstawia Boga, Sara – przymierze, a Izaak – Chrystusa. Podobne obrazy znajdujemy także w Adamie i Ewie, Mojżeszu, Aaronie i jego synach, czy w Przybytku. W taki sposób Boski plan był zapisany w Piśmie, ale jednocześnie pozostawał ukryty aż do właściwego czasu.
Jak przygotowywani byli członkowie Chrystusa?
Jeżeli członkowie Kościoła są przedstawieni jako żywe kamienie, to każdy taki kamień musiał zostać odpowiednio przygotowany. Musiał być niejako szlifowany, polerowany i dopasowywany do wzoru Jezusa. Dlatego członkowie tej klasy musieli całkowicie poddać się Boskiej woli. Nie mogli kierować się własną upartą wolą, lecz musieli uczyć się pokory i posłuszeństwa. Najpierw pokutowali i uwierzyli w Jezusa. Następnie zostali usprawiedliwieni, poświęcili się Bogu i zostali spłodzeni z Ducha Świętego.
Od tego momentu rozpoczął się rozwój Nowego Stworzenia – wzrost, wzmacnianie, oczyszczanie, równoważenie charakteru i jego udoskonalanie. To właśnie jest Wysokie Powołanie – powołaniem Wieku Ewangelii do stania się członkiem Ciała Chrystusa.
Poświęceni wierzący Wieku Ewangelii otrzymali przywilej uczestniczenia w tym powołaniu. Dzięki Duchowi Świętemu mogli też lepiej rozumieć niektóre przypowieści, typy i inne elementy Boskiego planu, co pomagało im w biegu po nagrodę.
Dlaczego tajemnica musiała pozostać ukryta?
Dlaczego Bóg w ogóle zachowywał ten plan w tajemnicy? Paweł daje ważną odpowiedź:
1 Kor. 2:7,8: „Lecz głosimy mądrość Boga w tajemnicy, zakrytą mądrość, którą przed wiekami Bóg przeznaczył ku naszej chwale; Której nie poznał żaden z władców tego świata. Gdyby ją bowiem poznali, nigdy nie ukrzyżowaliby Pana chwały;”
Gdyby władcy tego świata poznali Boską mądrość, nie ukrzyżowaliby Pana chwały. Plan musiał więc przez pewien czas pozostać ukryty. Gdyby Szatan, źli aniołowie i świat dokładnie rozumieli Boski plan, próbowaliby go udaremnić. Nie doszłoby w taki sam sposób do śmierci Jezusa jako okupu i nie byłoby również odpowiednich prób wiary dla członków Kościoła.
Dla świata tajemnicą był nie tylko sam plan Boży. Tajemnicą było także zachowanie Jezusa i Jego naśladowców. Ludzie mogli pytać: Dlaczego człowiek o takich zdolnościach jak Jezus nie wykorzystał ich do zdobycia wpływów politycznych, religijnych czy społecznych? Z ludzkiego punktu widzenia wyglądało to jak zmarnowanie życia.
Jan 10:20: „I wielu z nich mówiło: Ma demona i szaleje. Czemu go słuchacie?”
Podobnie było z Apostołami. Dlaczego Paweł porzucił swoją pozycję i możliwości, aby głosić o ukrzyżowanym Jezusie i niewidzialnej koronie? Dlatego również jego uważano za szaleńca.
Dz. Ap. 26:24: „Gdy on to powiedział w swojej obronie, Festus odezwał się donośnym głosem: Jesteś szalony, Pawle! Wielka uczoność doprowadza cię do szaleństwa.”
Świat po prostu nie rozumiał wartości, o które oni się ubiegali.
Koniec tajemnicy
Przez Wiek Ewangelii trwał wybór członków Kościoła. Kiedy ten wybór się zakończył, Ciało Chrystusa zostało skompletowane i nie trzeba było tego więcej trzymać w tajemnicy. O tej chwili mówi:
Obj. 10:7: „Lecz w dniach głosu siódmego anioła, gdy zacznie trąbić, dokona się tajemnica Boga, jak to oznajmił swoim sługom, prorokom.”
Tajemnica kończy się tutaj w dwóch znaczeniach. Po pierwsze – zostają objawione poszczególne zarysy Boskiego planu. Po drugie – kończy się kompletowanie samej „tajemnicy Bożej”, czyli Ciała Chrystusa. Nie ma już wtedy powodu, aby dalej ją ukrywać. Następuje bowiem kolejne wielkie dzieło. W Tysiącleciu świat otrzyma pełniejsze światło. Wtedy ludzie zrozumieją, dlaczego Jezus i Kościół postępowali w taki sposób i dlaczego byli gotowi cierpieć dla rzeczy niewidzialnych. Ci, których wcześniej uważano za głupców i szaleńców, zostaną ukazani jako ci, którzy wybrali lepszą cześć. Nastąpi objawienie synów Bożych. A wtedy obiecane Nasienie – Chrystus, Głowa i Ciało – rozpocznie wielkie dzieło błogosławienia ludzkości. I właśnie do tego dzieła prowadzi cała ukryta przez wieki tajemnica. I o te dzieło codziennie się modlimy!
____________________
Źródła:
„Boski plan wieków”, wykład V “Ukryta Tajemnica”, str. 87-98
T.P. 1951, „Mojżesz, Aaron i Maria – figura i pozafigura”, str. 34
T.P. 1960, „Światy i Wieki Biblijne”, str. 17
T.P. 1960, „Pytania i Odpowiedzi”, str. 43
T.P. 1961, „Czy drzwi wejścia do wysokiego powołania są zamknięte?”, str. 88-93
T.P. 1966, „Niższe pierwszorzędne laski Boskiego charakteru”, str. 9,10
T.P. 1986, „Badanie dogmatu Trójcy”, str. 51
T.P. 1987, „Zakryta Tajemnica”, str. 41-46 por. z.:
Tom E 16, rozdział 7 „Zakryta Tajemnica”, str. 299-312
Tom E 1, rozdział 8 „Pogańskie fałszywe poglądy na temat Boga”, str. 473-475, 497







