Piotr Otczyk, Wiersze na każdy dzień

„Wiersze na każdy dzień” Piotra Otczyka to poetycka inspiracja do duchowych rozważań.

Wiersze, które weszły w skład tego tomu poezji, powstały w roku 1975. Ich autor, Piotr Otczyk, postawił sobie wówczas niezwykle ambitne zadanie napisania jednego utworu w każdym dniu roku.

Natchnieniem były dla niego biblijne teksty oraz komentarze zawarte w Codziennej Niebiańskiej Mannie.

Jak mówi Andrzej Otczyk, syn poety i wydawca książki, „przeżywał on je głęboko i dał temu wyraz w swej poezji, pełnej uwielbienia dla Boga i Chrystusa, usianej refleksjami na temat trudnej, a zarazem jakże pięknej drogi chrześcijanina”.

Oto kilka wierszy Piotra Otczyka:

4 stycznia

„Oczekuj Pana, bądź mężny, a on wzmocni serce twoje; przeto oczekuj Pana” – Psalm 27:14

Długo czekałem na mojego Pana,
Pragnąłem być bliżej Boga.
Wiele upadków, i niejedna rana,
I zawsze niepewna droga.

Alem się modlił: Przyjdź Królestwo Twoje,
Wierzyłem, że przecież przyjdzie!
I przyszło światło, świętej Księgi zwoje,
I już jest w progu, na przyzbie.

24 lutego

„Bo co niemożliwe było dla zakonu, w czym on był słaby z powodu ciała, Bóg posławszy Syna swego w podobieństwie grzesznego ciała i dla grzechu, potępił grzech w ciele, aby sprawiedliwość zakonu była wypełniona w nas, którzy nie według ciała chodzimy, ale według Ducha” – List do Rzymian 8:3-4

Potępił grzech w ciele, wybawił człowieka,
Otworzył nadzieję zbawienia.
Kto chce, niechaj idzie, Zbawiciel nań czeka,
Wyleczy go z grzechu skażenia.

I wielka pociecha z tej prawdy wypływa,
Zaiste, On Słowem Żywota!
Przed Sprawiedliwością grzechy nasze zmywa,
Prowadzi, gdzie światłość jest złota.

4 marca

„Myślcie tylko o tym, co … czyste, co miłe, co chwalebne …” – List do Filipian 4:8

W moim śnie biała lilia i sarońska róża
Płoną ogniem łagodnym, cichym i spokojnym,
Gdzieś daleko nad światem przewala się burza,
Skądś z daleka dochodzą głosy krwawej wojny.

To Pan dał mi oazę ciszy i spokoju
Wśród zgiełku tego świata, trosk dnia codziennego,
Wlał pokój w moje serce, On Książę Pokoju,
Uwolnił z pęt szatańskich, ze stanu smutnego

Jemu więc ślę w podzięce myśl wdzięczną i czystą,
Sercem czystym chcę wielbić Pana losu mego,
Jemu składam w ofierze, jak łąkę kwiecistą,
Wszystko, co w moim życiu mam najpiękniejszego.

12 marca

„Końcem przykazania jest miłość z czystego serca i z sumienia dobrego i z wiary nieobłudnej” – 1 List do Tymoteusza 1:5

Gdzież jest początek Boskiego działania?
Kto z ludzi dojść tego może?
Czy łatwiej pojąć koniec przykazania?
Początkiem, Końcem ? Tyś, Boże.

Tak Słowo Boże nam to oznajmiło,
Że z Niego wszystko pochodzi;
Ze Słowa wiemy, że na końcu ? Miłość?
Czy w moim sercu się zrodzi?

I czy popłynie wprost z serca czystego,
Wiary, która się nie chwieje?
Będzie świadectwem sumienia dobrego,
Gwiazdą, co cudnie jaśnieje?

O, Prawdo z niebios, co świecisz wysoko!
Dajże mądrości, tej „z góry”!
Niechże doścignie mojej wiary oko
Cudowność Boskiej natury.

20 kwietnia

„Kto wierny jest w małym, i w wielkim wiernym jest” – Ewangelia wg Łukasza 16:10

Małe czyny serdeczne,
W cichości wykonane,
Przybliżają dni wieczne,
Choć nikomu nieznane.

Bo ?Ten, który nie drzemie?,
Pisze wszystko w twej duszy ?
Małą, drobną przysługą
I wielkie łzy osuszysz.

Sam Zbawiciel zapewnia,
Że kto wierny jest w małym,
Dojdzie i wielkich rzeczy,
Stanie się doskonałym.

21 kwietnia

„Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze słabościami naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu. Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w czasie potrzeby” – List do Hebrajczyków 4:15-16

Święty nasz Zbawicielu!
Żyłeś na tym padole
I poznałeś upadłą
Człowieczą tutaj dolę.

Głód, smutek i zmęczenie
Były Twoim udziałem,
Grzech tylko nie miał miejsca
W Jestestwie doskonałym.

Ludzkie wszystkie słabości
Obce Tobie nie były,
Wszak doświadczyłeś mdłości,
Doświadczyłeś mogiły.

Z ufnością więc idziemy
W naszej ziemskiej niedoli
Prosić o miłosierdzie;
Ty wiesz, jak serce boli.

25 lipca

„Jeden jest prawodawca, który może zbawić i zatracić. Ty zaś kim jesteś, że osądzasz bliźniego?” – List Jakuba 4:12

Czyja to ręka prawo napisała
Na sercu wolnej istoty?
Czyja to mądrość dawno przewidziała,
Że przyjdzie ludziom Wiek Złoty?

Gdy miną wieki grzechu, doświadczenia,
Błędu, upadku, ciemności,
Gdy już na zawsze ustaną cierpienia,
Przyjdzie Królestwo Miłości.

Ale warunek: prawo zapisane
Na pożytek wolnych ludzi,
Będzie przez wszystkich zgodnie przestrzegane,
Gdy Nowe Czasy Pan wzbudzi.

Wolna istota uzna Prawodawcę,
Który Zbawienie jej przyniósł,
Zdrowiem obdarzył, dał miłości łaskę,
Do chwały wiecznej ją wyniósł.

12 grudnia

„Jak człowiek myśli w sercu swoim, takim jest” – Księga Przypowieści 23:7

Czyste uczucia, czyste rozmyślania
Daj mi, mój Panie.
By były takie jak gwiazda zarania,
W dnia powitanie.

By tak płonęły czystością i blaskiem,
Jak dawne świece,
Niosły kadzidło przed święte ołtarze,
Przed Twe oblicze.

Więc czyste serce stwórz we mnie, o Panie,
Bym Ci był wierny.
A gdy mi siły w czas próby nie stanie,
Bądź miłosierny?

1 thought on “Piotr Otczyk, Wiersze na każdy dzień”

  1. Przepisane z forum biblijnego:

    A teraz zamieszczę wiersze Piotra Otczyka, które znalazłem również na forum WBPŚ. 🙂

    Wiem, że to poeta mniej znany, a więc spróbuję przybliżyć wam jego sylwetkę.

    Piotr Otczyk widziany oczami swojego wnuka, opowiada Tomek:

    „Dziadek był przez długi czas człowiekiem światowym. Lubił muzykę i zabawę. W wieku 48 lat wypalał ok. 2 paczek papierosów dziennie, nie stronił od kieliszka. Jako odznaczony weteran wojenny miał poważanie wśród sąsiadów, a z lokalnym księdzem niemalże chodził pod rękę. Nie był jednak lekkoduchem – wierzył w ideały. Zawsze pragnął sprawiedliwości. Swego czasu szukał jej w polityce, filozofii ludzkiej itp. – wszystko to go zawiodło. Takim był wtedy, gdy Bóg zetknął go w 1962 r. z pielgrzymem ŚRM „Epifania”, br. Michałem Łotyszem. Oczywiście dziadek chciał go nawrócić na katolicyzm Smile. Dyskusje nie były łatwe, bo mój przodek był dość uparty, ale bardzo spodobały mu się nauki głoszące miłość Bożą, brak wiecznych mąk, restytucję dla wszystkich ludzi w Tysiącleciu. Powoli razem z babcią zaczęli uczęszczać na zebrania i to właściwie ona pierwsza podjęła decyzję, mówiąc do niego: „ty rób jak chcesz, ale ja już więcej do kościoła nie pójdę”.

    Życie dziadka po chrzcie zmieniło się diametralnie. Bardzo szybko rzucił nałogi, zerwał z hulaszczym trybem życia. Ludzie w miasteczku mówili, że Otczyk zwariował. Rodzina też nie mogła tego zrozumieć (zwłaszcza dorosłe już wtedy córki, a moje ciocie).

    Ja urodziłem się już nieco później i tę historię znam z opowieści mojego taty. Sam zapamiętałem dziadka jako człowieka uczuciowego, pogodnego i serdecznego. Z drugiej strony miał porywczy charakter i nie był łatwy we współżyciu. Boga traktował niezwykle poważnie (czego wyraz dał w swojej poezji), jednocześnie był dość liberalny w poglądach. Wiersze pisał wtedy, gdy miał natchnienie, a często działo się to w nocy”

    Inne wiersze Piotra Otczyka:

    Wielkie słowa

    I odpuść, Panie, nasze winy,
    „Tak jak my bliżnim odpuszczamy”….
    A wcale o tym nie myślimy,
    Jak wielkie słowa powiadamy.

    Gdybyśmy bliżnim odpuścili
    Wszystkie ich złości i słabości,
    Tobyśmy drogę uścielili
    Do szczęścia – kwiatem miłości.

    Gdybyśmy mdłości ich znosili
    Tak jak przystało braciom w Panu,
    Tobyśmy wejście przyśpieszyli
    Do niebieskiego Chanaanu.

    Wiekuiste włości

    Gdy są za nami wszystkie trudne chwile,
    Z niskich padołów wznieście oczy wyżej,
    Gdzie myśli lecą jak białe motyle,
    A duch szybciej i szybciej, i chyżej.

    Minuty szczęścia”zapisane w Księgach”
    Są jak zadatek życia i wieczności,
    Ducha Świętego Bożego potęgą
    To niezniszczalne na wiek wieków włości.

    *** („Ile dni…”)

    Ile dni mi zostawiłeś,
    Tyle pieśni ślę do Ciebie,
    Bo Twą wolę objawiłeś,
    Że śpiewanie miłe w Niebie.
    Ile dni mi zostawiłeś,
    Tyle zamienię w śpiewanie:
    Niech się święci Twoje imię,
    Dobry, miłujący Panie!
    Niech na skrzydłach pieśni czułej
    Leci przed Tron dziękowanie,
    Wszystko to, co najpiękniejsze
    I miłości wdzięcznej tchnienie.

    Pan jest pieśnią moją

    Pan jest pieśnią moją, mej duszy,
    On mnie Swą dobrocią poruszył,
    Wzruszył serce moje Swym Słowem,
    Imieniem się poję Jehowy.

    Śpiewam wieczne hymny na chwałę,
    Bo sprawy rąk Twoich niemałe,
    W Synu Twoim dałeś zbawienie,
    Z śmierci odkupiłeś to plemię.

    Pan jest pieśnią moją radosną!
    Pan jest dobrocią, mą wiosną!
    Pan jest mego śpiewu przyczyną;
    Zbliżył mnie do Siebie przez Syna.

    Świątnica

    Boże chwalebny, nasz odwieczny Panie!
    Wielkość i świętość sławi Twe działanie.
    Wszechświat ogromny i prawa przyrody,
    Lądy i góry, niezmierzone wody.

    Wszystko Twa wielka mądrość przewidziała
    Kiedy z chaosu ład wyprowadzała;
    Najmniejsze cząstki, mniejsze od atomu
    Swe powinność spełniają w Twym domu.

    Ale Twa miłość więcej dokonała
    Jeszcze piękniejszy, pałac zbudowała
    Z „Pereł” i „Złota”, i „Drogich Kamieni,”
    Świątnica Boża wyrzeżbiona nimi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *