Wiara jak ziarnko gorczycy

Zaprawdę powiadam wam, gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, to powiedzielibyście tej górze: Przenieś się stąd tam, a przeniesie się, i nic niemożliwego dla was nie będzie. – Ewangelia wg Mateusza 17:20

Zachęcamy do wysłuchania lub przeczytania wykładu na temat wiary. Bogdan Kwaśniewski wygłosił go w sobotę (19 września) na spotkaniu online BYDGOSZCZ 2020. Mamy nadzieję, że będzie dla Wszystkich zachętą i wzmocnieniem!

* * *

Fot: sxc.hu

Pan Jezus porusza temat wiary. Wiara jest rzeczą mierzalną, można jej mieć mało, lub można też jej mieć dużo – setnik, „u nikogo w Izraelu tak wielkiej wiary nie znalazł”. Gdybyśmy mieli wiarę tak dużą jak ziarnko gorczycy moglibyśmy przenosić góry. Góry = trudności i przeciwności w naszym Chrześcijańskim życiu, i nic niemożliwego dla Was nie będzie – brat Russell do tych słów dodaje swój komentarz, który mówi że „cuda” są dla tych, którzy wykazują wiarę.

Wiara czy też ufność jest fundamentalną postawą człowieka. Podstawa dobrych relacji – w ogóle jakichkolwiek relacji. ”Zaufanie jest jak zapałka, drugi raz jej nie zapalisz.
Wiara w Jego wszechmoc – czyli w to, że w każdej sytuacji Pan jest w stanie mi pomóc – a także wiara w Jego mądrość – czyli On wie, co dla mnie najlepsze.
Czas Wielkiego Ucisku.

To sformułowanie WIELKI UCISK pojawia się w Biblii 3 razy.

Mat. 24:21-22Wtedy bowiem nastanie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd
Obj.7:13,14To są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka. To nasze czasy – ten wielki lud niedawno się to działo.
Dan.12:1nastanie czas takiego ucisku, jakiego nigdy nie było, odkąd istnieją narody

WIELKI UCISK? – nie tylko jego siła będzie wielka ale i zasięg – dotknie on całą ziemię, wszystkie narody i wszystkie społeczeństwa.
Inne fragmenty Pisma Świętego opisujących te czasy:

1. Ps.2:8,9 – Proś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo I krańce świata w posiadanie. Rozgromisz je berłem żelaznym, Roztłuczesz jak naczynie gliniane.

Zniszczenie. Odnosi się nie tyle do ludzi co tego co oni stworzyli, do struktur i systemów społecznych, politycznych czy finansowych, które stworzył szatan wykorzystując do swego celu tych właśnie grzesznych ludzi.

2. Sof. 1:14-16,18 – Bliski jest wielki dzień Pana, bliski i bardzo szybko nadchodzi. Słuchaj! Dzień Pana jest gorzki! Wtedy nawet i bohater będzie krzyczał. Dzień ów jest dniem gniewu, dniem ucisku i utrapienia, dniem huku i hałasu, dniem ciemności i mroku, dniem obłoków i gęstych chmur, dniem trąby i okrzyku wojennego przeciwko miastom obronnym i przeciwko basztom wysokim. I nie uratuje was ani wasze srebro, ani złoto, gdy przyjdzie ów dzień gniewu Pańskiego. Ogień Jego zapalczywości całą ziemię strawi. Bo taki koniec przeznaczył mieszkańcom całej ziemi, koniec zaiste pełen grozy!
Bóle jak na kobietę która rodzi.

3. Ezech.7:17-19 – Wszystkie ręce opadną i wszystkie kolana się ugną. Przyobleką się w wory i ogarnie ich drżenie, wstyd będzie na wszystkich twarzach,…. Swoje srebro wyrzucą na ulicę, a ich złoto pójdzie na śmiecie; ich srebro i złoto nie będzie mogło ich wybawić w dniu gniewu Pana. Swojego głodu nie będą mogli zaspokoić ani napełnić swojego brzucha, gdyż były im podnietą do grzechu.

Zgromadzone dobra materialne, majątki nie uratują nikogo w tym czasie, wszystko będzie zniszczone a złoto czy bogactwo przestanie mieć jakąkolwiek wartość.

Postawa ludu Bożego

Wg wiary Twojej niech Ci się stanie….czyli pewne rzeczy otrzymasz proporcjonalnie do swojej wiary. Ta sama zasada działa do dnia dzisiejszego.
Nie martwcie się co będziecie jeść i pić. Bóg z kamieni jest przecież w stanie zrobić chleb.

Jedna z wielu historii, autentyczna historia z życia Georga Müllera, założyciela domów dla sierot w Anglii w połowie XIX wieku, głęboko wierzącego chrześcijanina, w którego życiu Bóg postępował według jego wiary – ”…według wiary waszej niechaj się wam stanie” – Mat. 9:29
Pewnego dnia okazało się, że wszelkie zapasy jedzenia się skończyły. Dzieci w sierocińcu siedziały przy stołach czekając na śniadanie, ale nie było już co im podać. W pomieszczeniu stało 300 dzieci w równych rzędach wzdłuż stołów. Przed każdym dzieckiem stał talerz, kubek, a obok nich widelec, nóż i łyżeczka. Na żadnym ze stołów nie było jednak jedzenia.
George Müller stanął wśród dzieci i poprosił ich do wspólnej modlitwy. Kiedy dzieci pochyliły głowy, Pomodlił się prostymi słowami:
– Drogi Ojcze, dziękujemy ci za jedzenie, którego nam udzielisz. Amen.
Nie miał pojęcia, skąd nadejdzie pożywienie, o które się właśnie modlił, ani w jaki sposób znajdzie ono się w sierocińcu. Wiedział tylko, że Bóg nie zawiedzie tych, którzy mu ufają.
Dzieci usiadły a pomieszczenie wypełnił hałas przesuwanych po drewnianej podłodze krzeseł. Po chwili 300 dzieci siedziało grzecznie przed wciąż pustymi talerzami. Jednak kiedy tylko ustały szmery, rozległo się głośne pukanie do drzwi. W drzwiach stał piekarz, trzymając ogromną blachę pełną bułek.
– Panie Müller, nie mogłem spać całą noc. Nie dawała mi spokoju myśl, że będzie pan bardzo potrzebował rano pieczywa i czułem, że powinienem wstać i napiec go dla pana. Wstałem więc nad ranem i upiekłem. Mam nadzieję, że to wystarczy.
George Müller uśmiechnął się od ucha do ucha.
– Bóg okazał nam dzisiaj przez pana ręce wielką łaskę – powiedział.
Po kilku minutach dzieci zajadały już chrupiące, świeże pieczywo. Chwilę później ponownie rozległo się pukanie do drzwi. Tym razem był to mleczarz, który, ściągnąwszy czapkę z głowy, rzekł:
– Bardzo pana przepraszam, ale potrzebuję pomocy. Przejeżdżałem właśnie koło pana domu, kiedy pękło mi koło od wozu. Muszę zmniejszyć obciążenie, żeby móc dokonać naprawy. Czy znalazłby pan jakiś użytek dla dziesięciu baniek mleka? Nie będę w stanie już ich dowieść na miejsce.

Ta historia dobrze obrazuje nam wypełnienie obietnicy Psalmu 37 – Byłem dzieckiem i jestem już starcem, a nie widziałem sprawiedliwego w opuszczeniu ani potomstwa jego, żeby żebrało o chleb.

Przykłady takiej właśnie wiary Żyd. 11 listu
Enoch chodził z Bogiem.
Debora. (W tym czasie sądziła Izraelitów prorokini Debora, żona Lappidota – Sdz 4,4).
„Jabin miał dziewięćset żelaznych rydwanów i nielitościwie uciskał Izraelitów przez dwadzieścia lat” (Sdz 4,3).
„Odpowiedział jej Barak: Jeżeli ty pójdziesz ze mną, pójdę, lecz jeśli ty nie pójdziesz ze mną, nie pójdę” (Sdz 4,8).

Debora – posiadała wyjątkową wiarę i wyjątkowe relacje z Bogiem. Niedoskonały człowiek z Bogiem jest w stanie dokonać WIELKICH rzeczy– ale jedynie wtedy kiedy występuje w nim WIELKA wiara.

Brat Russell:
R1919 – Znać Boga w taki sposób nie tylko polega na tym, żeby coś o Nim wiedzieć, posiąść wiedzę o Jego dziełach i sposobach, lecz jest to znajomość, którą mamy przez bliską społeczność z Bogiem – znajomość, która przez żywą wiarę pieczętuje świadectwa Jego Słowa na naszych sercach i pozwala nam zrozumieć, że świadectwa te stosują się do nas i że Sam Pan jest naszym przyjacielem, pomocnikiem, doradcą i przewodnikiem. W ten sposób zaznajamiamy się z Jego duchem, z Jego zasadami i działalnością – rozumiemy Go – wiemy jak tłumaczyć sobie Jego opatrzność, jak rozpoznawać Jego kierownictwo i przez to jak codziennie z Nim chodzić.

Ps. 46:2,3 – Bóg jest ucieczką i siłą naszą, Pomocą w utrapieniach najpewniejszą. Dlatego się nie boimy, choćby waliła się ziemia i góry zapadały w otchłań morza.

Bóg jest naszą siłą, naszą ucieczką, naszą pomocą – dlatego się nie boimy. Ziemia i góry zapadają się w otchłań morza. Br.Russella: „Trzęsienie ziemi przedstawia wielki i niszczący ucisk, któremu poddana będzie cała ziemia szczególnie niewierni i fałszywi chrześcijanie pod koniec Wieku. Królestwa tego złego świata zostaną zniszczone we wzburzonym morzu rewolucji i anarchii.”

3 młodzieńców: Bóg nasz, któremu służymy może nas wyrwać z Twoich rąk królu ale jeśli nawet tego nie zrobi to my się nie pokłonimy twoim bogom.
Daniel w jaskini z lwami – nie bał się.

Nah.1:6,7 – Kto ostoi się przed jego srogością? Kto wytrwa wobec zapalczywości jego gniewu? Jego zawziętość roznieca się jak ogień, a skały rozpadają się przed nim. Dobry jest Pan, ostoją jest w dniu ucisku; on zna tych, którzy mu ufają, przeprowadza ich przez wezbrane fale. Lecz niszczy swoich przeciwników, a swoich nieprzyjaciół wpędza w mrok.

Pytanie: kto się ostoi w tych warunkach, kto wytrwa kiedy będzie płonął ogień Bożej zapalczywości? Nahum zadając te pytania – jedocześnie na nie odpowiada:
Pan jest ostoją w ucisku, Zna tych, którzy mu ufają, przeprowadza ich przez wzburzone fale.
Wzburzone fale – wzburzone narody, społeczeństwa zbuntowane w rewolucji i anarchii.
Łuk. 21: 26 – Ludzie omdlewać będą z trwogi w oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na świat…

Nasze własne siły w czasie takiego sztormu jakie ogarnie ten świat to będzie za mało,
Nah. 1:7 – (R) – Dobry jest Pan i pewne schronienie u Niego, Gdy przyjdą na nas ciężkie dni ucisku. I zna Pan tych, co Jemu ufają.
Kluczem jest zaufanie, wiara … oparcie znajdują u Niego ci, którzy mu ufają.

• Ps. 34:9 – Skosztujcie i zobaczcie, że dobry jest Pan: Błogosławiony człowiek, który u niego szuka schronienia!

„Wiem, komu uwierzyłem” – mówi Apostoł Paweł.
Izajasz: „Lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają.” (Iz 40,31).
Ci, którzy ufają Panu, są jak góra Syjon, która się nie chwieje, lecz trwa wiecznie. Ps.125:1
Lekcja chodzenia po wodzie. Ta historia również pokazuje nam czasy WIELKIEGO UCISKU.
Jezus widząc przerażenie apostołów mówi do nich krótkie zdanie, które pokazuje czego najbardziej w tym momencie potrzebują : ufajcie, to ja jestem, nie bójcie się.

Panie jeśli to Ty każ mi przyjść do siebie po wodzie.
„Lecz odczuwając silny wiatr, przeląkł się. I kiedy począł tonąć, zawołał: Panie, ratuj mnie!” Piotr zaczął tonąć kiedy zaczął oceniać sytuację w jakiej się znalazł ludzkimi oczami. I wtedy ta jego początkowo silna wiara… osłabła a jej miejsce zajął strach.
Piotr zaczyna tonąć kiedy jego wiara zaczyna maleć.
„O małowierny – czemu zwątpiłeś”.

Najczęściej Bóg używa ludzi jako swoich posłańców, czasami nawet zanim staną się wierzący rozpoznają go jako Boga. Historia pewnego człowieka, która dobrze obrazuje Boską opatrzność jaka działa w życiu człowieka, który mu ufa.
„Pewnego dnia, 10 lat temu, zanim jeszcze przyjąłem Jezusa za swojego Zbawiciela, pojechałem na kemping nad jeziorem Mead w Newadzie. Był bardzo wietrzny dzień. Podmuchy wiatru dochodziły do 150 km/h. Byłem doświadczonym żeglarzem. Miałem łódź długości 8m, którą zacumowałem w zacisznej zatoczce. Późnym popołudniem kusiło mnie, żeby popływać łodzią. W czasie burzy na tym jeziorze, które ma 160 km długości, zatonęła już niejedna łódź. Jezioro było bardzo niespokojne. Fale sięgały półtora metra dlatego żona krzyknęła: – Ty chyba zwariowałeś! – ale widząc moją ogromną determinację powiedziała – Tylko psa nie bierz ze sobą! Ciągnęło mnie na wodę tak, że nie mogłem się powstrzymać. Popłynąłem z 8 km w głąb jeziora, gdy nagle …ujrzałem dryfująca małą łódkę. Z daleka wyglądała na pustą ale gdy podpłynąłem bliżej, dojrzałem w niej…pochylonego w modlitwie człowieka. Kiedy znalazłem się przy nim, rzuciłem mu linę i przyholowałem do przystani. Nie znałem wtedy Boga ani mocy, którą roztacza nad swoim wiernym ludem. Ale teraz gdy spoglądam w przeszłość, dziękuje Mu, że pozwolił mi być swym narzędziem. Wtedy nie rozumiałem, że ten głos wołający mnie na jezioro w tak kiepską pogodę pochodził właśnie od Niego”.

Rozumiemy co Bóg do nas mówi, wiemy jak tłumaczyć sobie Jego opatrzność, wiemy jak rozpoznać Jego kierownictwo.
Słowa Hioba – choćby mnie zabił.

Izajasza 26:20 – ostatnio przez kilka osób cytowany, w którym prorok mówi: ludu mój wejdź do komór swoich, a zamknij drzwi twoje za sobą; skryj się na małą chwilkę, dokąd nie przeminie rozgniewanie. Poświęceni, którzy zginęli w czasie II wojny światowej – 1 faza wielkiego ucisku – poświęcony lud Boży.
Dwa domy zbudowane i wypróbowane. Różnica dotyczyła fundamentu czyli jak mocno były te domy związane z fundamentem na którym zostały wybudowane.

Helen Roseveare, angielska chrześcijańska lekarka, pracowała około dwudziestu lat w Kongu. W swojej autobiograficznej książce Podaj mi tę górę opisuje jedną historię, która ukazuje przykład dziecięcego zaufania:
Pewnej nocy pomagałam odbierać poród. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, ale mimo to matka zmarła zostawiając nas z malusieńkim wcześniakiem i płaczącą dwuletnią córeczką. Mieliśmy trudności z utrzymaniem noworodka przy życiu. Brakowało nam inkubatora, prądu, a nawet odżywek dla dzieci.
Pomimo faktu, że mieszkaliśmy na równiku, noce bywały często chłodne i wietrzne. Jedna z młodszych położnych przyniosła pudełko, w które wkładaliśmy dzieci i watę, żeby je owinąć. Inna poszła dołożyć do ognia i napełnić termofor. Chwilę później wróciła zrozpaczona mówiąc, że przy napełnianiu, termofor pękł. Musicie bowiem wiedzieć, że guma bardzo łatwo butwieje w klimacie tropikalnym.
– To był nasz ostatni! – wykrzyknęła.
O ile na Zachodzie „nie powinno się płakać nad rozlanym mlekiem”, tak w środkowej Afryce bardziej pasowałoby powiedzieć „nad pękniętym termoforem”. Na drzewie przecież nie rosną, a i na aptekę za rogiem nie ma co liczyć.
– No trudno – powiedziałam. – Połóż dziecko jak najbliżej ognia, śpij między nim a drzwiami, żeby ochronić je przed przeciągami. Twoim zadaniem jest zapewnić mu ciepło.
Następnego dnia około południa, jak zwykle o tej porze, poszłam modlić się z dziećmi z sierocińca. Podsunęłam im kilka intencji i opowiedziałam o nowo narodzonym dziecku. Wyjaśniłam nasz problem z utrzymywaniem wystarczająco wysokiej temperatury, wspominając o termoforze. Maluch mógłby umrzeć, jeśli by się przeziębił. Powiedziałam też o dwuletniej siostrzyczce, która płacze, bo umarła jej mama.
Podczas modlitwy, dziesięcioletnia Ruth modliła się w typowy dla naszych afrykańskich dzieci, szczery, prosty sposób:
– Proszę Cię, Boże, ześlij nam termofor. Jutro już będzie za późno, bo dziecko umrze, więc proszę, ześlij nam go dziś po południu…
Zuchwałość tej modlitwy sprawiła, że wykrzyknęłam w duchu, lecz dziewczynka kontynuowała:
– … i skoro już jesteś przy tym, mógłbyś, proszę, zesłać lalkę dla tej małej dziewczynki, żeby wiedziała, że ją naprawdę kochasz.
Jak to często bywa podczas dziecięcych modlitw, czułam się niezręcznie. Czy mogłam szczerze powiedzieć „Amen”? Po prostu nie wierzyłam, że Bóg zrobiłby coś takiego. Oczywiście wiem, że On jest wszechmogący. Biblia tak uczy. Ale są pewne limity, prawda? Jedyny sposób, w jaki Bóg mógłby odpowiedzieć na tę modlitwę, to przysłanie paczki z mojej ojczyzny. Będąc w Afryce od prawie czterech lat, jeszcze nigdy, przenigdy nie dostałam żadnej paczki z domu. W każdym razie, jeśli już miałabym jakąś dostać, kto włożyłby do niej termofor? Byłam przecież na równiku!
Po południu, kiedy uczyłam w szkółce pielęgniarskiej, dostałam wiadomość, że przed moim domem widziano samochód. Zanim tam dotarłam, auta już nie było, ale za to na werandzie leżała duża, prawie dziesięciokilogramowa paczka! Łzy cisnęły mi się do oczu. Sama nie byłam w stanie otworzyć przesyłki, więc posłałam po dzieci z sierocińca. Razem zdjęliśmy sznurek, ostrożnie rozwiązując każdy węzeł. Odwinęliśmy papier tak, żeby się zbytnio nie porozrywał. Podekscytowanie wciąż wzrastało. Jakieś trzydzieści, czterdzieści par oczu skupiło się na tym jednym kartonowym pudełku.
Na wierzchu leżały kolorowe dziergane sweterki. Oczy dzieci aż się świeciły, gdy je rozdawałam. Pod swetrami leżały opakowania gazy dla cierpiących na trąd. Pod gazą było pudełko z mieszanką bakalii – to mniej więcej jak kilka bułek na parę dni. Potem, gdy włożyłam ręce do paczki, poczułam…, czy to możliwe? Chwyciłam mocno i wyciągnęłam – tak! Nowiutki termofor! Rozpłakałam się. Przecież nie prosiłam Boga o termofor, bo nie wierzyłam, że mógłby go przysłać.
Ruth stała na przodzie dzieci. Przybliżyła się krzycząc:
– Skoro Bóg przysłał termofor, musiał przysłać też lalkę!
Szperając po dnie pudełka w końcu wyciągnęła małą, ślicznie ubraną laleczkę. Oczy dziewczynki zabłysły! Ona nigdy nie wątpiła!
Ta paczka była w drodze od pięciu miesięcy! Wysłała ją moja klasa. Prowadzący tę klasę pomyślał o wysłaniu termofora. A jedna z dziewczynek dołożyła lalkę dla afrykańskiego dziecka – pięć miesięcy wcześniej, w odpowiedzi na pełną wiary modlitwę dziesięciolatki, aby paczka dotarła akurat tego popołudnia.

Bogu można mu zaufać w każdej okoliczności, nawet wtedy gdy coś wydaje się niemożliwe.

Obecna sytuacja na świecie jest nadzwyczajna

Znaki. Gdy ujrzycie, wiedzcie, że blisko jest…

1. Doświadczenia jakie przechodził lud Boży w ostatnich latach. Od czasu żniwa WE nie było wśród ludu Bożego doświadczeń, które by dotknęły lud Boży na całym świecie. Doświadczania jakie dotknęły lud Boży nie były przypadkowe, ale pokazały, że Bóg dokonuje pewnego rodzaju podsumowania.

2. Sytuacja na świecie, i podobnie skala tej sytuacji. Cały świat jest dotknięty tą kryzysową sytuacją.

+ zmiany klimatyczne wpływające również na sytuację na całym świecie.
Poświęcenie, a szczególnie teraz…wiara przynajmniej tak wielka jak ziarnko gorczycy, ona sprawi, że kiedy powiemy piętrzącym się górom przenieś się stąd tam – to tak się stanie.

„Powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność: cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia!” – Iz 25.9 (BT).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *