Nagroda za nieprzyjęcie znamienia bestii

To trzeci i ostatni z serii wykładów na temat znamienia bestii z Objawienia 13:16-18. Tym razem zajmiemy się wersetami traktującymi o nagrodzie dla tych, którzy tego znamienia nie przyjęli.

Dwa poprzednie to „Znamię i liczba bestii” oraz „Konsekwencje przyjęcia znamienia bestii”, z których warto przypomnieć, że:

  • obraz bestii (połączony protestantyzm w Światowej Radzie Kościołów, powstałej w 1948 z inspiracji kościoła anglikańskiego, najbardziej katolickiego ze wszystkich kościołów protestanckich) umieszcza znamię, liczbę bestii na czole i prawej ręce swoich zwolenników, w ten sposób jako obraz bestii propagując i utrwalając w protestantyzmie błędy i ducha błędu bestii, dodatkowo wpisane przez ŚRK do jej statutu jako wymóg, bez spełnienia którego nikt nie może kupować ani sprzedawać – uczestniczyć w wymianie poglądów na tematy religijne;
  • ci, którzy przyjmują znamię bestii i kłaniają się jej lub jej obrazowi, zgodnie z Obj.14:9-11 nie są z tego powodu wrzucani do jeziora ognia i siarki (stanu wiecznego zniszczenia), lecz jedynie „męczeni w ogniu i siarce”, co zgodnie ze znaczeniem greckiego basanizo oznacza poddanie ich wielkiej próbie w wyniku zniszczenia dwóch potężnych instytucji, uważanych przez nich za pochodzące od Boga, wraz ze związanymi z nimi kościołami (katolickim i protestantyzmem w ŚRK), co będzie stale unoszącym się dymem = historią, lekcją z przeszłości, rozważaną i analizowaną przez wieki, i to ten dym będzie wieczny, nie ich męczenie (nie ich osobista próba związana z upadkiem kościołów);
  • do jeziora ognia i siarki (stanu wtórej śmierci) ostatecznie trafia SZEŚĆ obiektów, w tym ludzie, ale tylko i wyłącznie ci, którzy po obudzeniu z grobów nie zechcą się reformować w WT = nie rozwiną charakteru zgodnie z warunkami NP; w kolejności chronologicznej wrzucania to:
    1. bestia;
    2. jej obraz;
    3. piekło;
    4. śmierć;
    5. ci niezapisani w księdze żywota;
    6. diabeł.
  • dym historii na wieki pozostanie przydatny dla wszystkich, w tym także, a może nawet przede wszystkim dla istot stwarzanych przez Jezusa i Kościół na innych planetach, które podobnie do ziemi Bóg nie stworzył na próżno, lecz na mieszkanie dla jakichś stworzeń – zapewne innych od nas, bo dostosowanych do warunków panujących na odnośnych planetach, ale na pewno także na obraz i podobieństwo Boga; to one prawdopodobnie będą głównymi odbiorcami tego dymu, a że królestwu naszego Pana nie będzie końca, to nie będzie też końca stwarzaniu kolejnych istot, a tym samym nie będzie końca unoszeniu się dymu z historii bestii, jej obrazu i diabła – od jego stworzenia i upadku, przez jego dokonania w okresie zwodzenia ludzkości przez okres 7000 lat i stworzenie jego arcydzieła – antychrysta, aż po zasłużenie smutny koniec w jeziorze ognia ( Iz.14:9-11, gdzie dla podkreślenia doniosłości zniszczenia szatana, ostatniego na liście zła, prorok stwierdza, że wszyscy, którzy znaleźli się tam wcześniej, wstaną na jego powitanie).

A teraz dwa fragmenty Objawienia na temat nagrody dla tych, którzy odmówili przyjęcia znamienia bestii oraz kłaniania się czy to samej bestii, czy jej obrazowi.

Objawienie 15:1-3

„Potem zobaczyłem inny znak na niebie, wielki i zadziwiający: siedmiu aniołów, którzy mieli siedem plag ostatecznych, bo przez nie dopełnił się gniew Boga. I zobaczyłem jakby morze szklane zmieszane z ogniem i tych, którzy odnieśli zwycięstwo nad bestią, nad jej wizerunkiem, nad jej znamieniem i nad liczbą jej imienia, stojących nad szklanym morzem, mających harfy Boga. I śpiewali pieśń Mojżesza, sługi Boga, i pieśń Baranka: Wielkie i zadziwiające są twoje dzieła, Panie Boże Wszechmogący. Sprawiedliwe i prawdziwe są twoje drogi, o Królu świętych”

1: Zaczynamy od w.1, by uchwycić czas wydarzeń z kolejnych wersetów. 7 plag wylewanych z siedmiu czasz tego rozdziału to treść 7 tomów Paruzji (czasza = tom, plaga = jego treść, zawartość) w ich naukach zbijających, obalających błąd. Dlaczego tak uważamy?

Z Iz.52:11 dowiadujemy się, czego Bóg oczekuje od tych, którzy „noszą naczynia Pańskie”, co sugeruje, że naczynia = nauki Biblii, a ich „noszenie” = używanie w służbie Bogu, co obliguje do czystości.

Z Tym.3:16-17 wiemy, że w Biblii znajdują się cztery kierunki myśli, które wyczerpują wszystko to, czego lud Boży potrzebuje do odpowiedniego rozwoju: nauczanie i obalanie błędu (= światło świecznika, dla głowy) oraz poprawa i wychowywanie w sprawiedliwości (= chleby pokładne, dla serca).

Poza kadzielnicami (= wersety Biblii) sprzętom Przybytku towarzyszyły cztery rodzaje naczyń, prawdopodobnie odpowiadające czterem kierunkom myśli Biblii z 2 Tym.3, bo czego poza wersetami Biblii poświęceni używają w celu nauczania prawd Biblii? Uczą doktryn i wykazują błąd, poprawiają złe postępowanie i pokazują to właściwe, i nic więcej. Kontekst występowania tych naczyń w Biblii (np. głowa Jana podana na misie) sugeruje następujące ich znaczenie (w kolejności z 2 Tym.3:16):

kielichy = nauki doktrynalne (w co wierzyć);

czasze = nauki obalające błąd (w co nie wierzyć);

misy = nauki naprawiające, korygujące złe postępowanie (jak nie postępować);

łyżki = nauki etyczne (jak postępować).

Czasze to zatem nauki obalające błąd, a plagi to treść tych nauk, wylewana na ludzkość przez aniołów = lud Boży znający nauki siedmiu tomów Paruzji, głoszący, wyjaśniający i dyskutujący ich treść (ten siódmy, „Dokonana tajemnica” z roku 1917 nadaje się tylko do tego – do wylania jego treści na Babilon z jego błędami w doktrynie i praktyce, lecz jest zupełnie nieprzydatny, a nawet szkodliwy dla ludu Bożego [w 1928 został uznany za błędny zarówno przez Towarzystwo, które go wydało, jak i Woodwortha, który napisał jego część dotyczącą księgi Objawienia]).

Jesteśmy zatem na początku ucisku, w roku 1917, bo lud Boży ma do dyspozycji wszystkie siedem tomów jako czasze, a ucisk trwa już od ok. 3 lat. W następnym wersecie znajdujemy odniesienie do tego ucisku.

2-3: W.2 opisuje stan wiernych z ludu Bożego (bo zwycięzców nad zwierzęciem, jego obrazem i znamieniem) w przeciwieństwie do świata w ucisku (morza).

Morze = niepokojone masy ludzkie, niekontrolowane przez prawo, porządek czy religię, lecz uderzające w ziemię społeczeństwa, grożąc jej rozmyciem i wchłonięciem, zniszczeniem (Ps.46:2-4; Łuk.21:25).

Morze było szkliste/szklane i zmieszane z ogniem, a nad nim stali ci, którzy odnieśli zwycięstwo nad bestią, jej obrazem i nad liczbą jej imienia (niektóre manuskrypty dodają jeszcze „i nad jej znamieniem”). Zwycięzcy = wierni, którzy nie przyjęli znamienia, liczby bestii na swe czoła i prawą rękę (jej błędów do swego umysłu i ducha jej błędów do swej służby Bogu).

Morze było szklane, a nad nim stali wierni, i to z harfami Bożymi, śpiewając pieśń Mojżesza i Baranka.

Harfa = Biblia, Słowo Boże (Obj.14:1-3), w Biblii zwykle 10-strunowa, wskazując na 10 głównych doktryn Biblii (Ps.33:2; 92:4). Liczba mnoga „harfy” podkreśla fakt indywidualnego używania jej przez poszczególnych braci.

Granie na harfie to wyjaśnianie Biblii – harmonijne, jeśli zgodne z jej treścią, lub nieharmonijne, jeśli niezgodne (większość nauczycieli religijnych mniej lub bardziej fałszuje, a niektórzy tak bardzo, że aż uszy bolą).

Śpiewanie pieśni to przekazywanie poselstwa zawartego w tytule pieśni, w naszym przypadku Mojżesza i Baranka – o restytucji (głównego przesłania ST) oraz o zbawieniu wyborczym WE (głównego przesłania NT).

Taniec to postępowanie zgodne z graną melodią (w tym przypadku problemem może być albo nieumiejętna gra, która popsuje czyjś taniec, albo sam taniec, niezgodny z poprawnie graną melodią, co obrazuje problem wielu z nas, upadłych ludzi – postępowania niezgodnego z melodią prawdą, nawet jeśli dobrze ją znamy).

Pozostaje jeszcze morze szklane zmieszane z ogniem i stanie nad nim przez lud Boży. Skoro morze to niespokojne, wzburzone elementy uderzające w ziemię, obecność ognia pokazuje efekt tego uderzania – zniszczenie obecnego porządku rzeczy na symbolicznej ziemi, co jak wiemy jest głównym celem ucisku.

A dlaczego morze z ogniem było szklane? By pokazać, że w przeciwieństwie do świata, łącznie z całym nominalnym chrześcijaństwem, prawdziwy lud Boży rozumie, wie i widzi sam ucisk i jego konieczność, ale także to, co będzie po nim – warunki Królestwa (szkło nie stanowi przeszkody dla wzroku; Mat.13:11: „Wam dane jest znać tajemnice Królestwa Niebios, ale tamtym nie jest dane” + 1 Kor.2:6-14; 1 Tes.5:1-5).

A co kryje się w staniu przez lud Boży nad tym szklanym morzem z ogniem? Dystans, niebranie udziału w niszczeniu obecnego porządku, stanie ponad tym w społeczności serca z Bogiem i Jezusem, oczekując ufnie na przyszłość ze świadomością, że Bóg ma pełną kontrolę nad biegiem wydarzeniem i że nawet jeśli będą się działy strasznie straszne rzeczy, to znaczy, że bez nich świat nie przyjąłby Królestwa (por. Łuk.21:25-28; Iz.26:20-21; 26:9 – te sądy uczące ludzi sprawiedliwości trwają już od 1914 i będą kontynuowane pod NP).

Taka jest postawa ludu Bożego: stanie z harfą Biblii nad morzem ognia niszczącym obecny porządek rzeczy i śpiewanie obydwu pieśni, zamiast tracić czas na niepotrzebne rzeczy, np. agitowanie za szczepionkami lub przeciw nim.

Objawienie 20:4

Ten werset pokazuje przejście władzy z rąk niegodnych do godnych jej sprawowania – wybranych i przygotowanych przez Boga = namaszczonych, napełnionych Jego duchem w umyśle, woli i sercu. Cały problem z jego interpretacją sprowadza się do znaczenia greckiego rzeczownika krima, który w przeciwieństwie do krisis ma w Biblii tylko znaczenie wydania wyroku, ostatniego z czterech etapów procesu sądzenia (trzy pierwsze to: (1) poinstruować, pouczyć; (2) poddać próbie, czy pouczenie jest praktykowane; (3) karać w przypadku niestosowania się do instrukcji; (4) wydać wyrok, skazać). Popularne tłumaczenia Biblii tłumaczą krima nie dość precyzyjnie jako sąd, prawo/władza sądzenia:

I widziałem trony, i usiedli na nich

[rządzący w królestwie szatana, który w różnych częściach swego królestwa udziela tronu / władzy tym, którzy najlepiej pełnią jego wolę – w religii, polityce, biznesie, finansach itd.];

i wydano na nich wyrok [nie „dano im sąd / prawo sądzenia”]

[od 1914, po upływie 2520 lat czasów pogan, rządy obecnego świata nie mają już prawa do panowania i są usuwane wojną, rewolucją, anarchią, zarazami i epidemiami czasu ucisku, gdyż w 1914 przyszedł Ten, który jako Jedyny ma prawo panować nad ludzkością – Jezus (por. Ezech.21:30-32/25-27; Dan.7:13-14];

i [widziałem] dusze ściętych

[nie literalnie, bo większość wiernych nie została tak ścięta, w tym i Jezus, lecz symbolicznie: przez akt poświęcenia = rezygnację z własnej woli / głowy i przyjęcie jako głowy Jezusa]

z powodu świadectwo Jezusa i Słowa Boga

i którzy [nie: oraz tych, bo to ta sama grupa osób co ścięci] nie kłaniali się [nie służyli]

bestii [papiestwu] ani jej obrazowi [sekciarskiemu protestantyzmowi]

i nie przyjęli znamienia [charakteru, usposobienia antychrysta]

na czoło [jego błędów] i na rękę swoją [jego metod służenia Bogu].

Ci ożyli i panowali z Chrystusem przez tysiąc lat.

Ostatnie słowa tego wersetu to piękne podsumowanie tematu „Nagroda za nieprzyjęcie znamienia bestii” – ożyli i panowali z Chrystusem 1000 lat, przy czym te 1000 lat panowania dotyczą tylko panowania nad ziemią, gdyż po zakończeniu dzieła restytucji wobec ludzkości święci z MS nadal będą panować z Jezusem nad całym wszechświatem, jako Namiestnicy Boga (Kol.1:15-18 + Dan.7:18).

Dla pozostałych klas nagroda życia wiecznego będzie równie wielka, nawet jeśli dzisiaj nie znamy jej wszystkich szczegółów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.