O znaczeniu chrztu i chrześcijańskim uścisku dłoni

Prezentujemy dziś dwa świadectwa – jedno na temat symbolu chrztu, a drugie: dotyczące wzajemnych braterskich uczuć, jakie powinny łączyć wierzących w Chrystusa: 

„Pewnego razu, nie tak dawno temu, w New Jersey była pewna kobieta, która myślała o chrzcie, ale nie wiedziała gdzie mogłaby okazać swe poświęcenie. Nie chciała pójść do baptystów, nie chciała udać się do metodystów, nie chciała przyłączyć się do żadnej z tych organizacji, a bała przyłączyć się do Świeckiego Ruchu Misyjnego, nie chciała być wiązana ze ŚRM, nie wiedziała gdzie się ochrzcić. Wyjaśniłem jej [pisze brat Raymond G. Jolly]: „Ty nie przyłączasz się do ŚRM, gdy się poświęcasz, ty przyłączasz się do Pana. Nie dbam o to, gdzie zostaniesz zanurzona przed zgromadzeniem ludu Pańskiego, to zanurzenie powinno obrazować to, co nastąpiło w twoim sercu między tobą i Bogiem”.

Tak i tutaj stwierdzamy, że Bóg pragnie przyprowadzić swój lud do siebie. „Przetoż teraz jeśli słuchając posłuszni będziecie głosu memu, i strzec będziecie przymierza mego, będziecie mi własnością nad wszystkie narody; chociaż moja jest wszystka ziemia”. W jaki sposób zatem stajemy się orłami? W jaki sposób stajemy się tą szczególną własnością Boga? Przez przyjście do Niego. Przez nasze usprawiedliwienie i poświęcenie Bóg przyprowadza nas do siebie, jako swoje orły.”

(„Teraźniejsza Prawda” nr 425, listopad-grudzień 1992, s. 88)

***

„Pewien brat w Chrystusie jako zaproszony mówca ze Stanów Zjednoczonych przyjechał kiedyś na spotkanie biblijne do Polski. Było to na wsi i pewna staruszka – gorliwa, poświęcona katoliczka bardzo chciała z nim porozmawiać. Przeszła wiele kilometrów pieszo, żeby tylko porozmawiać. Gdy temu bratu to powiedziano, wyszedł na podwórku i rozmawiał tam z tą staruszką. Bracia i siostry byli ciekawi, jaka to będzie dyskusja. Ale zaczęli się dziwić, bo nie poruszano żadnych spornych spraw, żadnych doktryn. Ten brat zadał tej staruszce te same pytania, które wcześniej tego dnia zadał chętnym do symbolu chrztu. Gdy odpowiedziała, że wierzy w Jezusa Chrystusa jako swego Zbawiciela i że oddała życie Bogu to uścisnął jej dłoń i powiedział, że podaje jej dłoń jako siostrze w Jezusie Chrystusie. Było to dwoje ludzi, którzy patrzyli na Jezusa i wierzyli, że otrzymają zbawienie przez Jezusa. To wystarczyło, by stali się dla siebie duchowym bratem i siostrą.”

(z wykładu pt. Dziwny lek na śmiertelną chorobę)

_____
Zobacz inne świadectwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.