List gratulacyjny

fot. sp35lodz.edu.pl

Jedna z ciekawych myśli z wykładu brata Raymonda G. Jolly’ego pt. Wzburzanie gniazda („Teraźniejsza Prawda”) nr 425, listopad-grudzień 1992, s. 86):

„Tak jak pewna siostra napisała do mnie o swych strasznych próbach, jakie przechodziła; po prostu uważała, że te próby, jakich doznawała, były okropne. Napisałem do niej list gratulacyjny. Stwierdziłem, że gdyby była chuchrem, Pan nie dałby jej tak ciężkich prób, tak srogich prób. On próbuje nas zależnie od tego, czego potrzebujemy. Jeśli doznajemy bolesnych prób, cieszmy się, że niebiański Ojciec dostrzega, że teraz możemy znieść więcej niż wtedy, gdy jako małe niemowlęta po raz pierwszy przyszliśmy do Niego.”

_____
Zobacz inne świadectwa.

PS: Nie chcemy mnożyć wpisów, ale w tym samym wykładzie brat Jolly mówi wiele innych ciekawych rzeczy, jak np. pewna uwaga o starości:

„Bóg odnawia naszą młodość. Rozmawiałem tutaj na konwencji z jedną osobą, która mówiła o swej starości. Powiedziałem: „Wstydź się! Nie masz jeszcze nawet stu lat! Poczekaj aż będziesz miał miliard razy miliard razy miliard lat, i wtedy spojrzyj wstecz, a zobaczysz jak młody teraz jesteś! Dopiero rozpoczynasz wieczne życie, dopiero przechodzisz przez próg wiecznego życia”.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.