Wśród wybitnych przedstawicieli przebudzenia adwentowego Józef Wolff zajmuje szczególne miejsce. Był synem rabina, ale już w wieku siedmiu lat, po przeczytaniu Izajasza, rozdziału 53, przekonał się, że Jezus z Nazaretu jest Mesjaszem. Spotykały go za to represje najbliższej rodziny. W wieku 11 lat musiał opuścić swój dom, aby samemu zdobyć wykształcenie, wybrać religię oraz zawód. Rozpoczął studia, zarabiając na życie nauką języka hebrajskiego. W wieku 17 lat przyjął katolicyzm i postanowił zostać misjonarzem wśród swego narodu. W tym celu udał się do Rzymu i rozpoczął studia teologiczne w Collegio Romano, a później w Kolegium Propagandy Religijnej. Wzbudził nawet zainteresowanie papieża Piusa VII.
Z powodu niezależnego myślenia, a także wyraźnego wypowiadania się przeciw nadużyciom Kościoła i żądaniu reform, naraził się na zarzut herezji i musiał opuścić Rzym. Na zaproszenie Henryka Drummonda, przedstawiciela angielskiego przebudzenia adwentowego, udał się do Anglii. Tu przyjął protestantyzm i stał się zwolennikiem idei drugiego adwentu. Po odbyciu studiów w Cambridge rozpoczął w 1821 r. swą niezwykłą działalność misjonarską, która dała mu przydomek „misjonarza świata”.
W wielu sławnych podróżach misyjnych obszedł większość krajów świata. W Afryce – Egipt i Etiopię, w Azji – Palestynę, Turcję, Persję, Afganistan, Indie, wiele krajów arabskich i prawie wszystkie kraje zachodniej Europy. Był także w Stanach Zjednoczonych, gdzie na prośbę byłego prezydenta Johna Adamsa przemawiał w Waszyngtonie do członków Kongresu oraz innych wybitnych przedstawicieli amerykańskiego życia politycznego i kulturalnego.
Idee drugiego adwentu głosił Żydom, muzułmanom, katolikom i protestantom. W swej działalności posługiwał się 14 językami. Przemawiał do Żydów, Turków, Hindusów, Armeńczyków i Syryjczyków w ich własnym języku. Świadczył o zbawieniu w Chrystusie i Jego powtórnym przyjściu przed paszami, szejkami, królami, prezydentami i dyplomatami. Idee te głosił w salach uniwersyteckich, a także w najbardziej skromnych i niesprzyjających warunkach. W czasie podróży wydawał czasopisma i broszury, w których publikował idee drugiego adwentu, a także sprawozdania z podróży misjonarskich. W tym celu woził nawet ze sobą podręczną maszynę drukarską.
Podróżował po najbardziej niecywilizowanych krajach świata. Znosząc wiele trudów, znajdował się w obliczu niezliczonych niebezpieczeństw. Był chłostany, głodował, umierał z pragnienia. Wędrował pieszo setki kilometrów przez spalone piaski ziemi albo w bijącym w twarz śniegu; nogi drętwiały mu od zmarzniętej ziemi. Wiele razy, gdy ostrzegano go, by nie szedł nieuzbrojony do dzikich plemion, oświadczał: „Jestem uzbrojony w modlitwę, żarliwość dla Chrystusa i ufność w Jego opiekę”. Kiedy indziej oświadczył: „Mam także w sercu miłość do Boga i bliźniego, a w ręku Biblię”.
Ciekawe spostrzeżenia z podróży misyjnych zamieszczał w czasopismach, które wydawał. Sprawozdawał m.in., że podczas pobytu w Bucharze spotkał żyjące na odludziu plemię, znające naukę o bliskim przyjściu Chrystusa. „Arabowie z Jemenu – powiedział – posiadają księgę zwaną «Seera», która głosi powtórne przyjście Chrystusa w chwale”. „W Jemenie… spędziłem sześć dni z rechabitami. Nie piją wina… mieszkają w namiotach i pamiętają starego, dobrego Jonadaba, syna Rechaba. Wśród nich byli Izraelici z pokolenia Dana… którzy wspólnie z dziećmi Rechaba oczekują rychłego przyjścia Mesjasza w obłokach ziemi”.
Nawet wśród Tatarów podobne przekonania stwierdził inny misjonarz. Kiedy tatarski kapłan zadał mu pytanie: „Kiedy Chrystus przyjdzie po raz drugi?”, misjonarz odpowiedział, że nic o tym nie wie. Kapłana bardzo zdziwił taki brak znajomości zagadnienia u kogoś, kto twierdzi, że jest nauczycielem Biblii.
Podobne ruchy spotkać można wśród wielu religii niechrześcijańskich, a nawet pogańskich, aż po nasze czasy współczesne, np. wśród ludów Dalekiego Wschodu, Afryki czy Indian Ameryki Południowej. Z tego wynika, że cały świat – i nie tylko chrześcijański – przygotowany jest na powtórne przyjście Mesjasza.
________________________________
Fragment książki Władysława Poloka pt. „Bohaterowie wiary”.
Zobacz też inne świadectwa.
