Migawki z zebrania świadectw w Orłówce (rok 1994)

Zebranie w Orłówce. „Orłówka leży 300 km od Lwowa. Kiedyś rosły tam olbrzymie dęby, na których orły zakładały gniazda. Dzisiaj są symboliczne „orły”, o jakich mówił Jezus – Łuk. 17:37″ (TP nr 437, s 95)

W dniu 20 czerwca [1994 r.] zebranie świadectw [na konwencji w Orłówce, Ukraina] poprowadził brat Michał Roszko. I znowu brat z Syberii dał swoje świadectwo mówiąc, że z powodu Prawdy on i cała rodzina zostali wywiezieni na Syberię i skazani (on z żoną) na 25 lat więzienia i utratę ich całego majątku. Jego żona urodziła dziewczynkę w więzieniu, którą opiekowała się przez dziewięć miesięcy, po czym dziewczynkę jej odebrano i umieszczono w sierocińcu, a im odebrano prawa rodzicielskie. Jednakże rodzona siostra jego żony zabrała dziecko z sierocińca do swego domu.

Dziewczynka ta była bardzo gorliwa w Prawdzie i służbie dla Pana i ją, podobnie jak kiedyś rodziców, skazano na sześć lat więzienia. W więzieniu dawano jej jakieś substancje, mające spowodować chorobę umysłową. To zeznanie u wszystkich wycisnęło łzy. Jakże ciężkie było życie dzieci Bożych pod jarzmem faraona! Zanośmy modlitwy do Pana w intencji tych bohaterów wiary naszych czasów.

Inny brat opowiadał swoje doświadczenia, spowodowane odrzuceniem przez niego przyjęcia broni. Z tego powodu przytroczono do jego pleców karabin maszynowy i musiał go dźwigać przez trzy dni. Gdy to wydarzenie nie przyniosło spodziewanych rezultatów, wtrącono go do więzienia do wąskiej celi, i karmiono tylko wodą. Brat ów nie mógł dokończyć swego oświadczenia, gdyż wybuchnął płaczem. Prosił o modlitwy w swoim boju o wiarę.

___________
Źródło: Teraźniejsza Prawda nr 437, s. 95-96.

Zobacz inne świadectwa.

***

Z braku innego miejsca i z uwagi na to, że warto zapisać ten okruch historii, dodajemy tu jeszcze zapis podróży na Syberię brata Feliksa Kucharza (Teraźniejsza Prawda nr 431, s. 92):

„Usługiwałem … w Kościele Baptystów na temat „Życie, śmierć, co po śmierci”. W nabożeństwie uczestniczyło 45 osób, które były bardzo zainteresowane, ponieważ nigdy przedtem nie słyszały takich nauk i prosiły mnie, abym ponownie ich odwiedził. We wsi Orłówka mieszka bardzo poświęcony i gorliwy brat Dmitro Markowiec, który zaproponował mi, abyśmy razem pojechali na Syberię.

13 listopada [1992 r.] wyjechaliśmy z Orłówki pociągiem do Nowgorodu, niedaleko San Petersburga (poprzednio Leningradu), odległego około 1400 km od Orłówki. W Nowgorodzie w sobotę usługiwałem na weselu pary studentów spośród naszych braci, a w niedzielę przemawiałem w zborze na temat „Życie, śmierć, co po śmierci”. W zebraniu uczestniczyło 45 osób.

PODRÓŻ NA SYBERIĘ

16 listopada przybyliśmy do Moskwy, skąd odjeżdża pociąg na Syberię. Następnego dnia na Placu Czerwonym, niedaleko Kremla i Mauzoleum Lenina (pozostałości pomników komunizmu i przymusowego ateizmu), opatrznościowo spotkaliśmy grupę baptystów z USA, którzy rozdawali Nowe Testamenty w języku rosyjskim. Poprosiłem ich, czy mogliby dać nam kilka egzemplarzy Nowego Testamentu dla wierzących na Syberii i otrzymaliśmy 20 sztuk. Większość z nich rozdaliśmy wraz z ulotkami i broszurkami w pociągu podczas naszej podróży do Tułunu na Syberii (oczywiście tylko tym, którzy byli zainteresowani naukami Biblii). Ponieważ nasza podróż trwała ponad trzy doby (4800 km od Moskwy) mieliśmy dużo czasu na rozmowy na temat Prawdy.

21 i 22 listopada usługiwałem w Tułunie na Syberii, w zborze, w którym jest 14 sióstr i nie ma żadnego brata. Siostry te były bardzo zadowolone słuchając Słowa Prawdy, tym bardziej, że jest to dla nich rzadka okazja słyszeć wykład jakiegoś brata z powodu odległości i trudności podróży. W każdą niedzielę jedna z sióstr prowadzi beriańskie badanie i czyta fragmenty z I Tomu.

Podczas naszej powrotnej podróży spotkałem w pociągu katolicką rodzinę z USA. Dałem im do przeczytania naszą angielską Teraźniejszą Prawdę i Sztandar Biblijny. Następnego dnia zapytałem ich o zdanie na temat tych czasopism. „Ja nie zmienię mojego wyznania”, powiedziała kobieta. „Ja nie dałem ich w tym celu, aby pani zmieniła wyznanie, ale by pani dowiedziała się, co Biblia uczy na temat Boga i Jego Planu Zbawienia, a te czasopisma są oparte wyłącznie na Biblii”, odpowiedziałem. „Obecnie w naszym kościele również dużo naucza się z Biblii”, powiedziała kobieta. „Tak ja wierzę, podobnie i w Polsce, ale do prawdziwych nauk z Biblii to jeszcze daleka droga” — odpowiedziałem, a ona roześmiała się. Trzeciego dnia zapytała mnie, czy mogliby zabrać te czasopisma ze sobą do USA, dałem im je i wskazałem listę naszych publikacji i adres, gdzie mogą je otrzymać.

Podczas tej podróży przejechałem pociągami i autobusami około 15 tysięcy kilometrów, usługując w 22 zebraniach, w których ogółem uczestniczyło 758 osób. Sama podróż zajęła mi ponad 10 dni, lecz nie był to czas stracony, ponieważ mieliśmy wiele interesujących rozmów na temat Boga i Jego Planu Zbawienia. Niektórzy dawali nam swoje adresy z prośbą o literaturę, a inni nawet zapraszali nas do swoich domów, aby więcej opowiedzieć im o Prawdzie Biblijnej.

W tym wielkim kraju jest obszerne pole do pracy ewangelicznej. Po ponad 70 latach komunizmu i przymusowego ateizmu, wielu ludzi chętnych jest do słuchania o Boskim Planie Zbawienia. Jezus powiedział „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało” (Mat. 9:37); podobnie obecnie jest w Rosji i na Ukrainie.

Bardzo trudne są warunki ekonomiczne tych ludzi. Zarobki są niskie, ceny zbyt wysokie i występuje ogólny brak towarów. Jest wielu bezrobotnych, którzy nie mają żadnego zasiłku.

Warunki podróży są trudne z powodu braku dogodnych połączeń komunikacyjnych i niebezpieczne z powodu rozbojów i kradzieży. Ale Bóg jest zdolny i chętny dać opiekę swojemu ludowi (Rzym. 8:31,35).

USŁUGI W MIASTACH ROSYJSKICH

W Rosji i na Ukrainie przebywałem ponownie od 5 listopada do 9 marca 1993 roku. Tym razem odwiedziłem więcej braci w miastach takich jak: Równe, Lwów, Tarnopol, Ługańsk, Rostów nad Donem i Konstantinowsk (220 km na południowy wschód od Rostowa). Następnie wróciłem do Równego i pojechałem do San Petersburga, a potem do Nowgorodu (220 km na południowy wschód od San Petersburga). W Nowgorodzie znajduje się zgromadzenie liczące około 30 osób bardzo zainteresowanych Prawdą. 14 i 15 sierpnia będzie tam zorganizowana nasza pierwsza konwencja w Rosji. Poprzednie konwencje były urządzane tylko na Ukrainie.

Podczas tej podróży, oprócz wielu wykładów dla naszych braci, usługiwałem również czterema wykładami Baptystom i Zielonoświątkowcom w czterech miejscowościach. W nabożeństwach tych uczestniczyło od 26 do 78 osób. Tematy moich wykładów były następujące: „Życie, śmierć, co po śmierci”, „Piekło w Biblii”, „Zmartwychwstanie świata”. Niektórzy z nich byli bardzo zainteresowani tymi naukami, ponieważ nigdy przedtem ich nie słyszeli.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.