Motyl

Człowiek znalazł kokon motyla. Pewnego dnia pojawiła się mała luka. Mężczyzna usiadł i obserwował motyla przez kilka godzin, jak ten usiłował przecisnąć swoje ciało przez tę małą dziurkę. Potem zdawało mu się, jakoby motyl przestał robić jakiekolwiek postępy. Wydawało się, że dostał się tak daleko jak tylko mógł. Mężczyzna zdecydował, że pomoże motylowi. Wziął nożyczki Czytaj dalej…

Kto udziela, temu przybywa

Wiersze Brzasku | kącik poezji KTO UDZIELA, TEMU PRZYBYWA Gdy z dzbana ubywa, szczęścia brak, Idź, obdaruj bliźniego, brata. Starczy, by służyć tobie i jemu Jeszcze przez wszystkie długie lata. Boża miłość wypełni spiżarnię I nasypie pełno do garści twych, Skromny posiłek dla jednego, Królewską ucztą, gdy więcej głodnych. Serce bowiem wzbogaca się dając, Zysk jego: być Czytaj dalej…

Wcześnie ćwiczenie

Wiersze Brzasku | kącik poezji WCZESNE ĆWICZENIE Ćwicz młodego według potrzeb drogi jego, bo gdy się zestarzeje, nie odstąpi od niej. (Przysłów 22:6) Wziąłem do ręki plastyczną glinę I dnia pewnego kształt jej nadałem. Gdy ją me palce długo miesiły, Zmiękła, że mogłem zrobić, co chciałem. Gdym do niej wrócił po dniach wielu, Glina już Czytaj dalej…

Alchemia miłości

Wiersze Brzasku | kącik poezji ALCHEMIA MIŁOŚCI Miłość to z naszych nalewanie W innych puchary, To codzienne z praw rezygnowanie, By dla innych dary, To pójście ścieżką kamienistą Każdego nowego dnia, Aby dla innych wygodną, czystą Była wybrana droga ta. Nie ślepa jest miłość i umie na świat Spoglądać innych oczyma. I nigdy nie spyta: Czytaj dalej…

Misja kobiety

Wiersze Brzasku | kącik poezji MISJA KOBIETY Prawa kobiet ? jakież to prawa? Praca, modlitwa i miłość dawać; Prawo płaczącym nieść pocieszenie; Prawo czuwania, gdy inny drzemie; Prawo otarcia łzy każdej; Prawo tłumienia rosnącej bojaźni; Prawo spędzania trosk z oblicza; Dawania otuchy w rozpaczy człowieczej; Prawo, by śledzić dech życia ostatni; Umierającym nieść uścisk bratni; Czytaj dalej…

Niebieski garncarz

Jerzy Szpunar | kącik poezji NIEBIESKI GARNCARZ Boże, Ty jesteś garncarzem wspaniałym, jam cząstką ziemi, pyłkiem tak małym, bryłą gliny w Twej ręki zasięgu, którą położyłeś na garncarskim kręgu. Pieściłeś mnie Swą ręką obracając kołem, ja zaś przed Tobą uderzyłem czołem, polewałeś wodą i kształty czyniłeś, aż wreszcie me życie całkiem odmieniłeś. Kiedy już skończyłeś Czytaj dalej…