<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>wspomnienia &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/wspomnienia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Tue, 08 Jul 2025 19:03:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Siostra Elżbieta Rucińska</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/siostra-elzbieta-rucinska/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=siostra-elzbieta-rucinska</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/siostra-elzbieta-rucinska/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jul 2025 19:03:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Ela Rucińska]]></category>
		<category><![CDATA[Elżbieta Rucińska]]></category>
		<category><![CDATA[historia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11925</guid>

					<description><![CDATA[Ze smutkiem, a jednocześnie pełni nadziei na zmartwychwstanie informujemy, że siostra Elżbieta Rucińska we wtorek, 1 lipca 2025 roku zakończyła swój ziemski bieg. Przeżyła 66 lat. Oto nieco wspomnień na temat siostry Eli. (ws) W tę niedzielę jechałem w Bydgoszczy tramwajem i mijałem kamienicę przy ul. Focha, w której mieszkali, a teraz mieszka Czesław i zrobiło <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/siostra-elzbieta-rucinska/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;">Ze smutkiem, a jednocześnie pełni nadziei na zmartwychwstanie informujemy, że siostra Elżbieta Rucińska we wtorek, 1 lipca 2025 roku zakończyła swój ziemski bieg. Przeżyła 66 lat. Oto nieco wspomnień na temat siostry Eli.<em> (ws)</em></span></p>
<p><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/514546031_30274725802173322_5836487516198784651_n.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-11926" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/514546031_30274725802173322_5836487516198784651_n.jpg" alt="" width="400" height="404" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/514546031_30274725802173322_5836487516198784651_n.jpg 1424w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/514546031_30274725802173322_5836487516198784651_n-297x300.jpg 297w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/514546031_30274725802173322_5836487516198784651_n-1013x1024.jpg 1013w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/514546031_30274725802173322_5836487516198784651_n-768x777.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/514546031_30274725802173322_5836487516198784651_n-100x100.jpg 100w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/514546031_30274725802173322_5836487516198784651_n-40x40.jpg 40w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a>W tę niedzielę jechałem w Bydgoszczy tramwajem i mijałem kamienicę przy ul. Focha, w której mieszkali, a teraz mieszka Czesław i zrobiło mi się bardzo smutno. <strong>Smutno, bo to miejsce było takim jasnym, ciepłym punktem na mapie.</strong> To miejsce gdzie zawsze były otwarte drzwi i otwarte serca.</p>
<p>Gdy przyszło się do domu Siostry Eli i Brata Czesia, <strong>czas przestawał istnieć.</strong> Potrafili ugościć najlepiej, jak mogli. Gdy ktoś przychodził Ela potrafiła wyciągnąć z lodówki wszystko co miała. Ja też nieraz miałem okazję przyjść tylko coś podrzucić, załatwić, a zostawałem potem na ciasteczko, kawę, herbatę i jeszcze ciepły obiad albo kolację.</p>
<p><strong>Rozmawiało się o wszystkim, ale zawsze te nasze rozmowy schodziły na tematy Królestwa Bożego na ziemi i na lepsze czasy,</strong> kiedy nie będzie już żadnych chorób i bólu. To nie były takie zwyczajne rozmowy. To były rozmowy pełne wiary i przekonania, że tak właśnie będzie. Bo tak właśnie myślała siostra Ela, swoje życie oparła na wierze w Boga i w Jezusa Chrystusa, swojego Odkupiciela i odkupiciela wszystkich ludzi. Wierzyła, że <strong>śmierć jest nieświadomym oczekiwaniem,</strong> czymś podobnym do snu, z którego Jezus obudzi ją w słusznym czasie w swoim Królestwie, tutaj na ziemi i że wszyscy się w tym Królestwie spotkamy. Ta nadzieja dodawała jej sił w trudnych chwilach.</p>
<p>Poza miłością do Boga i do Pisma Świętego, tym, co napędzało Siostrę Elę była <strong>wielka miłość do swojej rodziny:</strong> do męża, do trzech córek z mężami, do wnuków i wnuczek, i do rodzeństwa, a także do ich rodzin. Ważna była też dla niej duchowa rodzina i przejmowała się losem wszystkich swoich bliskich, a często nawet dopiero poznanych osób. Zawsze była ciekawa świata i drugiego człowieka.</p>
<p><strong>Wiemy, że przez wiele lat Ela bardzo ciężko chorowała, ale ta choroba była jakby tylko w tle.</strong> Nawet gdy była w ciężkim stanie, Ela martwiła się o innych i myślała o nich. Była na bieżąco ze wszystkimi sprawdzianami wnuków,  zawsze do nich pisała. Życzyła im powodzenia, a gdy w ostat. miesiącach nie miała już siły na pisanie, nagrywała im swój głos i dzieci prowadziły z nią takie rozmowy przez nagrywanie się i przesyłanie sobie nagrań.</p>
<p><strong>Była bardzo dumna ze swoich dzieci i wnuków.</strong> Wspierała, trzymała kciuki za wszystkie pomysły i plany swoich córek z mężami, modliła się za nich wszystkich. Kochała widzieć szczęście innych i umiała się cieszyć razem z innymi.</p>
<p><strong>Z mężem przeżyli 48 lat w małżeństwie.</strong> Byli z sobą na dobre i złe, mimo różnych trudnych doświadczeń, które ich nie omijały. Ela była wielką miłością Czesława, który troszczył się o nią w tych najtrudniejszych momentach i był przy niej aż do końca. Jako małżeństwo dali nam wszystkim dobry przykład. Ich rozmowy bywały zabawne. Potrafili napięcie rozładować przez żarty. Na przykład mówili do siebie po nazwisku, albo bardzo formalnie, ale z takim błyskiem w oku jak młoda para zakochanych.</p>
<p>Jedna znajoma napisała: <em>„wspominam Elę jako Osobę niezwykle empatyczną. Gdy dowiedziała się o moich problemach psychicznych, zaraz do mnie zadzwoniła porozmawiać. Sama w tamtym czasie bardzo już chorowała i nie miała wiele siły. Pomimo tego potrafiła w delikatny, nienarzucający się sposób zapytać, co się stało? Gdy dowiedziała się, w czym dokładnie tkwi problem, znajdowała prawdziwe słowa wsparcia. Potrafiła nie tylko pocieszyć, ale też PRAKTYCZNIE doradzić, jakie kroki dobrze byłoby dalej podjąć. Nie ukrywam, że było mi wstyd w niektórych momentach, gdy na coś narzekałam, a Ela potrafiła mnie wesprzeć, choć sama nie czuła się najlepiej.”</em></p>
<p><strong>Chcę jeszcze pokazać Elę w kilku takich migawkach (a to dobre słowo, bo lubiła oglądać fotografie).</strong></p>
<p><em>Niektóre sprzed lat, ale zostały zapamiętane:</em></p>
<p>Pewnego razu, kiedy dowiedziała się, że brat ze zboru stracił pracę, a jego żona nie pracowała i mieli dzieci, a zbliżały się święta. Ela pojawiła się u nich w domu obładowana różnymi zakupami. Innym znów razem, w trudnych czasach, gdy prawie nic nie było w sklepach, do rodziny, która spodziewała się dziecka przyprowadziła ni stąd ni zowąd wózek dla dziecka, którego potrzebowali, a o którym wiedziała ona, że stoi na strychu u jej koleżanki z pracy, prawie nowy i nikomu niepotrzebny.</p>
<p>Nie, siostra Ela nie była doskonała, tak jak nikt z nas doskonały nie jest, ale miała gorące serce i oczy otwarte na drugich, potrafiła się też przyznać do błędu i przeprosić, co nie jest łatwe ani zbyt częste wśród ludzi.</p>
<p>W swoim życiu kierowała się zasadą: <strong>„czyń drugiemu to, co chciałbyś, aby on czynił tobie.”</strong></p>
<p>Kiedy była jeszcze zdrowa, a nawet w początkach choroby <strong>bardzo lubiła spacery na świeżym powietrzu.</strong> Najczęściej spotykałem ją gdzieś w parku przy Placu Wolności, ale najbardziej lubiła chyba wędrować z wnukami i mężem po naszym bydgoskim Myślęcinku. Lubiła też (kiedy córki były jeszcze w domu) wspólne wypady na wieś do przyjaciół i tam w otoczeniu przyrody, którą się zachwycała, umiała naprawdę cieszyć się życiem i śpiewać na łące na chwałę Bogu.  Lubiła śmiech, sama lubiła się śmiać i lubiła słońce. I choć na koniec było to już bardzo trudne, to we starała się szukać pozytywów. Gdy w maju złamała nogę i po półrocznym leżeniu w łóżku karetka zabrała ją do szpitala na prześwietlenie i założenie gipsu, ona cieszyła się, że przez ten jeden moment, kiedy przenosili ja z karetki do szpitala, widziała niebo i czuła ciepło słońca.</p>
<p>Chciałem Wam o Niej powiedzieć chociaż tyle. Ela była bardzo odważna i silna. Teraz, gdy jej zabrakło, musimy się trzymać i wspierać. <strong>Przenieść do własnego życia coś z tego, jak ona naśladowała Jezusa.</strong> Wierzyła i ja wierzę, że teraz nas nie słyszy, że odpoczywa po swoim Biegu Poświęconego Bogu życia, że śpi snem śmierci. Ps. 147 mówi jednak o Bogu, że <span style="color: #000080;">„On uzdrawia skruszonych w sercu i opatruje ich rany”</span>. A Ks. Obj. 21:4 dodaje, że przyjdzie czas, kiedy <span style="color: #000080;">„Bóg otrze wszelką łzę z oczu ludzi, i śmierci już nie będzie ani smutku, ani krzyku, ani bólu nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.”</span></p>
<p>Co by mogło uzdrowić nasze rany i co by mogło otrzeć wszelką łzę? Myślę, że tylko jedno: <strong>ZMARTWYCHWSTANIE,</strong> ponowne spotkanie. Biblia daje taką nadzieję i opisuje ją na przykład prorok Izajasz, gdy w 35. rozdziale swojej księgi stwierdza:<span style="color: #000080;"> „Odkupieni PANA powrócą i przyjdą na Syjon ze śpiewem, a wieczna radość będzie na ich głowach. Dostąpią radości i   wesela, a smutek i wzdychanie znikną.”</span></p>
<p>Wreszcie, w Ewangelii wg Mateusza 18:11 nasz Pan Jezus mówi, że <span style="color: #000080;">„Syn człowieczy przyszedł ocalić to, co zginęło”</span>. Oznacza to nie tylko przywrócenie umarłych do życia, ale też przywrócenie utraconych warunków ogrodu Eden i tego stanu człowieka, gdy był on przed Bogiem<span style="color: #000080;"> „bardzo dobry”</span>,<em> doskonały</em>. Będzie to jak zstąpienie nieba na ziemię, czas wielkiej radości, na którą czekała Ela.</p>
<p><strong>***</strong></p>
<p><span style="color: #000080;"><strong><em>Pożegnanie od Agnieszki:</em> </strong></span></p>
<p>Elunia dzisiaj Ciebie żegnamy&#8230;<br />
Będzie mi i nam Wszystkim Ciebie Bardzooo Brakowało ❣️<br />
Jestem wdzięczna, że się poznaliśmy, smutna, że Ciebie już nie ma i pełna nadziei, że jeszcze kiedyś się spotkamy i porozmawiamy<br />
Będę Bardzo Tęsknić za naszymi rozmowami, wspólnie spędzanym czasie, za Twoje ciepło i uśmiech oraz za przepyszne obiadki.<br />
Dzielnie Kochana walczyłaś ❣️<br />
Pozostaniesz w Moim sercu i wspomnieniach ❤️<br />
Śpij Kochana i do zobaczenia ❤️<br />
,,Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy.<br />
Który pociesza nas we wszelkim utrapieniu naszym, abyśmy tych, którzy są w jakimkolwiek utrapieniu, pocieszać mogli taką pociechą, jaką nas samych Bóg pociesza” &#8211; 2 Koryntian 1:3,4</p>
<p><strong>***</strong></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11927" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Ela1.jpg" alt="" width="1536" height="2048" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Ela1.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Ela1-225x300.jpg 225w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Ela1-768x1024.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Ela1-1152x1536.jpg 1152w" sizes="(max-width: 1536px) 100vw, 1536px" /></p>
<p><strong>***</strong></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11928" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/SiostryZeZboru.jpg" alt="" width="2048" height="1535" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/SiostryZeZboru.jpg 2048w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/SiostryZeZboru-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/SiostryZeZboru-1024x768.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/SiostryZeZboru-768x576.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/SiostryZeZboru-1536x1151.jpg 1536w" sizes="(max-width: 2048px) 100vw, 2048px" /></p>
<p>____<br />
Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">świadectwa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/siostra-elzbieta-rucinska/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11925</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Janusz Spadziński &#8211; wspomnienie pewnego wykładu</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/janusz-spadzinski-wspomnienie-pewnego-wykladu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=janusz-spadzinski-wspomnienie-pewnego-wykladu</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/janusz-spadzinski-wspomnienie-pewnego-wykladu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Jun 2025 10:30:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[historie]]></category>
		<category><![CDATA[iwan panin]]></category>
		<category><![CDATA[janusz spadziński]]></category>
		<category><![CDATA[prezentacje]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11836</guid>

					<description><![CDATA[20 lutego 2016 r. Jest sobota. W niewielkiej sali przy ulicy Zduny 10 A w Bydgoszczy odbywa się otwarte spotkanie badaczy Biblii. Temat brzmi: “Co matematyk zobaczył w Biblii?”, a pasjonującą historię Iwana Panina przedstawia katowicki kaznodzieja, Janusz Spadziński. Panin był matematykiem, ateistą i agnostykiem. Pewne odkrycie, którego dokonał w Biblii zupełnie go zmieniło i <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/janusz-spadzinski-wspomnienie-pewnego-wykladu/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11837" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zrzut-ekranu-2025-06-06-110840.png" alt="" width="1903" height="1066" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zrzut-ekranu-2025-06-06-110840.png 1903w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zrzut-ekranu-2025-06-06-110840-300x168.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zrzut-ekranu-2025-06-06-110840-1024x574.png 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zrzut-ekranu-2025-06-06-110840-768x430.png 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zrzut-ekranu-2025-06-06-110840-1536x860.png 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zrzut-ekranu-2025-06-06-110840-350x197.png 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/06/Zrzut-ekranu-2025-06-06-110840-528x297.png 528w" sizes="(max-width: 1903px) 100vw, 1903px" /></p>
<h1>20 lutego 2016 r.</h1>
<p>Jest sobota. W niewielkiej sali przy ulicy Zduny 10 A w Bydgoszczy odbywa się otwarte spotkanie badaczy Biblii. Temat brzmi: <strong>“Co matematyk zobaczył w Biblii?”</strong>, a pasjonującą historię Iwana Panina przedstawia katowicki kaznodzieja, Janusz Spadziński.</p>
<p>Panin był matematykiem, ateistą i agnostykiem. Pewne odkrycie, którego dokonał w Biblii zupełnie go zmieniło i obróciło do góry nogami jego światopogląd i drogę życia. Zauważył on matematyczną konstrukcję ukrytą w oryginalnym tekście starożytnych pism Starego i Nowego Testamentu. W prezentacji multimedialnej mówca pokazywał drogę jaką przeszedł matematyk, by dotrzeć do tego odkrycia i na ekranie sprawdził kilka z jego wyliczeń.</p>
<p>Na spotkanie przyszły wtedy dwie panie, które przez kolejne lata stanowiły (a jedna z nich dalej stanowi) ważną część społeczności w Bydgoszczy. Dzięki nagraniu na YouTube&#8217;ie prezentacja dotarła do 36,5 tysiąca osób &#8211; tylko przez nasz kanał, bo później nagranie zostało skopiowane i udostępniane przez inne społeczności.</p>
<p>Wiele osób odzywa się później do nas w sprawie Panina. Publikujemy dodatkowe materiały, a brat Janusz chętnie odpowiada na różne pytania. Dwa lata później znów przemawia w otwartym wykładzie, tym razem na temat <strong>podpisu Boga w naturze</strong> i znów zaciekawia nas swoim nieszablonowymi dowodami na rzecz istnienia Projektanta.</p>
<h1>6 czerwca 2025 r.</h1>
<p>Wspominam to akurat dziś, bo na cmentarzu ewangelickim w Katowicach właśnie teraz zbierają się bracia i siostry w wierze oraz przyjaciele Janusza, by powiedzieć mu: &#8222;Do zobaczenia!&#8221;, w Królestwie Bożym, na które czekał. Janusz Spadziński zasnął we wtorek, w wieku 67 lat i obudzi go dopiero głos Zbawiciela. Wierzę, że w przyszłości oczekuje go wieniec zwycięstwa i dalsza służba dla umiłowanego Pana i dla tych, którzy będą chcieli uczyć się Jego dróg.</p>
<p>Poza przemówieniami na temat tajemnic Biblii, brat Janusz był przede wszystkim naśladowcą Jezusa, kompletnym chrześcijaninem. Zawsze zachęcał nas do oddania dla Boga i braci, do miłości do bliźniego (a nawet do nieprzyjaciół) i do skromnego patrzenia na samego siebie.</p>
<h1>Oto linki do wspomnianych wcześniej wykładów i kilku innych wystąpień Janusza Spadzińskiego:</h1>
<p>&#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/iwan-panin-co-odkryl-w-biblii-matematyk/">Co matematyk zobaczył w Biblii? Historia Iwana Panina</a></p>
<p>&#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/podpis-boga-wokol-nas-spotkanie/">Podpis Boga wokół nas</a></p>
<hr />
<p>&#8211; <a href="https://www.youtube.com/watch?v=FPhFNBEpjwg">Jak powstają klejnoty?</a></p>
<p>&#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/jednosc-ludu-bozego/">Jedność ludu Bożego</a></p>
<p>&#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/ucieczka-z-egiptu/">Ucieczka z Egiptu</a></p>
<p>&#8211; <a href="https://www.youtube.com/watch?v=cUB_-rW9CWw">Ufność dziecka</a></p>
<p>&#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/ziemia-patrzy-i-drzy/">Ziemia patrzy i drży</a></p>
<hr />
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>Wiktor Szpunar</p>
<p>PS: Tak wspomina zmarłego przyjaciel, Walter Onyszko:</p>
<p><strong>Ukończony BIEG</strong></p>
<p>Smutna wiadomość dzisiaj wpłynęła na fb strony,<br />
Bieg brata Janusza Spadzińskiego został skończony.<br />
Wielu z nas jest w smutku, bo to dla nas wielka strata,<br />
Straciliśmy lubianego przez tak wielu Brata!</p>
<p>Możemy zadawać i pewnie zadajemy pytanie,<br />
Dlaczego, przecież mógł jeszcze żyć Panie?<br />
Albo inaczej, biblijnie zadajemy pytanie:<br />
Czy On jak Hiskiasz nie mógł żyć 15 lat dłużej Panie?</p>
<p>Różne na zabranie i zakończenie biegu są sposoby,<br />
Jednym z nich są różnego rodzaju ciężkie choroby.<br />
Chociaż smutek teraz w naszych sercach gości,<br />
To nikt przecież do Stwórcy pretensji nie rości!</p>
<p>Bóg nas do tego biegu zawsze serdecznie zaprasza,<br />
Długości życia w latach dokładnie nie ogłasza.<br />
Przywilej w rozpoczęciu biegu Janusza też miałem,<br />
Razem z Januszem w 1974 roku z innymi &#8222;wystartowałem&#8221;.</p>
<p>Wszystkich uczestników tego biegu nie wyliczę,<br />
Było to lato -51-lat temu &#8211; konwencja Katowice.<br />
Ci z was którzy ten bieg wtedy zaczynali,<br />
Będą ze wzruszeniem tamte czasy wspominali.</p>
<p>Zmartwychwstanie jest pewne a i w sercach nadzieje<br />
Kiedy, Wola to jest Pańska i niechaj tak się dzieje.<br />
Chociaż teraz smutek w sercach i żal gości,<br />
Ofiara Jezusa jest mocna zapowiedzią radości!</p>
<p>Królestwo coraz bliżej! Do Zobaczenia!<br />
Gorące wyrazy współczucia dla Rodziny.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><strong><em>Skomentowali na Facebooku: </em></strong></p>
<p><em>Joanna</em> &#8211; to spotkanie to punkt zwrotny w moim życiu. Dziękuję za łaskę poznania prawdy</p>
<p>___<br />
Zobacz też <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">inne świadectwa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/janusz-spadzinski-wspomnienie-pewnego-wykladu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11836</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Siostra Ewa Fryska</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/siostra-ewa-fryska/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=siostra-ewa-fryska</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/siostra-ewa-fryska/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Feb 2025 13:51:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[dr Ewa Fryska]]></category>
		<category><![CDATA[Ewa Fryska]]></category>
		<category><![CDATA[historia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11528</guid>

					<description><![CDATA[Ze smutkiem, a jednocześnie pełni nadziei na zmartwychwstanie informujemy, że siostra Ewa Fryska w czwartek, 30 stycznia 2025 roku zakończyła swój ziemski bieg. Przeżyła niecałe 69 lat (urodziła się 14 lutego 1956 r.). Na prośbę uczestników uroczystości pogrzebowych zamieszczam poniżej tekstową wersję moich wspomnień o Niej. (ws) *** (Pogrzeb Ewy odbył się 8 lutego 2025 <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/siostra-ewa-fryska/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #0000ff;"><em><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/EwaFryska3.jpg"><img decoding="async" class="alignright wp-image-11531" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/EwaFryska3.jpg" alt="" width="300" height="400" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/EwaFryska3.jpg 1717w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/EwaFryska3-225x300.jpg 225w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/EwaFryska3-768x1024.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/EwaFryska3-1152x1536.jpg 1152w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/EwaFryska3-1536x2048.jpg 1536w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a></em><span style="color: #000080;">Ze smutkiem, a jednocześnie pełni nadziei na zmartwychwstanie informujemy, że siostra Ewa Fryska w czwartek, 30 stycznia 2025 roku zakończyła swój ziemski bieg. Przeżyła niecałe 69 lat (urodziła się 14 lutego 1956 r.). Na prośbę uczestników uroczystości pogrzebowych zamieszczam poniżej tekstową wersję moich wspomnień o Niej.</span><em><span style="color: #000080;"> (ws)</span></em></span></p>
<p>***</p>
<p><span style="color: #000080;">(Pogrzeb Ewy odbył się 8 lutego 2025 r., w sobotę o godzinie 12:00, na cmentarzu komunalnym przy ul. Kcyńskiej 51 w Bydgoszczy.)</span></p>
<p>***</p>
<p>Szanowni Państwo, drodzy znajomi i sąsiedzi Ewy Fryski! Witam Was serdecznie na tej uroczystości. Zebraliśmy się tutaj, aby pożegnać naszą kochaną siostrę, przyjaciółkę, nauczycielkę, sąsiadkę. <u>Na pewno Ewie byłoby bardzo miło, że jesteście!</u> Trudny to czas dla nas wszystkich tutaj zebranych: dla tych, którzy Ewę kochali, szanowali, dla rodziny i dla tych, którzy tworzyli z nią rodzinę duchową, dla przyjaciół, sąsiadów, dla współpracowników i dla studentów, których <strong><u>każdego roku wypuszczała spod swoich skrzydeł z większą znajomością języka angielskiego</u>.</strong></p>
<p>Pamiętamy, że całe swoje <u>życie zawodowe dr Ewa Fryska oddała pracy jako nauczyciel akademicki na UKW w Bydgoszczy</u>. Dla mnie Ewa Fryska była siostrą duchową w wierze, ale też ciocią Ewą, bo znałem ją już jako małe dziecko, dla mnie: od zawsze, jako przyjaciółkę moich rodziców. I pewnie wszyscy zgodzicie się ze mną i tak też będziecie ją pamiętać, ze była <strong>osobą bardzo pogodną, lubiącą żartować i zawsze uśmiechniętą</strong>. Jest to nawet przykro i trudno mówić o niej słowo: „<u>była</u>”</p>
<p>I może dlatego tak trudno jest ją dziś pożegnać? Bo kojarzy mi się głównie z wnoszeniem do życia innych światła i energii. Moje najwcześniejsze wspomnienie z Ewą pochodzi sprzed 30 lat. Pamiętam, że kiedy miałem 4 lata i leżałem z nogami w gipsie nie mogąc nawet siedzieć, ciocia Ewa pojawiła się u nas w domu i postawiła koło mojego łóżka klatkę z papużką falistą w środku. &#8211; <em><u>Żebyś się nie nudził młody, to obserwuj sobie ptaszka!</u></em> – powiedziała. (Na pewno też macie różne swoje wspomnienia z nią związane)</p>
<p><strong>Ewa Fryska gdy zmarła miała 68 lat (prawie 69, bo urodziny obchodziłaby 14 lutego).</strong> Nie miała już najbliższej rodziny. Sama była jedynaczką, a jej rodzice już zmarli. <u>Śmierć Ewy głęboko nas poruszyła, może nawet zszokowała</u>, bo jeszcze w niedzielę rozmawialiśmy, śmialiśmy się, mieliśmy wspólne plany, była bardzo uśmiechnięta i aktywna. A w czwartek dowiadujemy się, że to już&#8230;, że serce Ewy przestało bić. Naprawdę jak mówi Psalm 103 &#8211; <strong><em>Dni człowieka są jak trawa; kwitnie jak kwiat na polu. Ledwie muśnie go wiatr, a już go nie ma,  miejsce, gdzie był, już go nie poznaje.</em></strong></p>
<p>Powiedziałem, że Ewa nie miała już najbliższej rodziny. <u>Miała jedna trzy rodziny bliskie sercu i zgromadziły się one tutaj RAZEM.</u> Ta pierwsza z nich to rodzina akademicka zgromadzona wokół Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego i proszę, aby w jej imieniu głos zabrała Pani Profesor Elżbieta Łukasiewicz. <span style="color: #0000ff;"><em>(tutaj zabrała głos Pani Profesor i jeszcze jedna Pani Doktor z UKW)</em></span></p>
<p><em>(nieco informacji o dr Ewie od strony naukowej uzyskać można we wpisie <a href="https://www.ukw.edu.pl/strona/aktualnosci/aktualnosci/77667/zegnamy-dr-ewe-fryske">„Żegnamy dr Ewę Fryskę”</a> na stronie UKW).</em></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11532" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy.jpg" alt="" width="2048" height="1536" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy.jpg 2048w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy-1024x768.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy-768x576.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy-1536x1152.jpg 1536w" sizes="(max-width: 2048px) 100vw, 2048px" /></p>
<p><strong>Druga rodzina, o której wspomniałem, to rodzina duchowa. </strong>Siostra Ewa widziała ją w ludziach, którzy wierzą w Jezusa Chrystusa jako swojego Zbawiciela i Pana. Ona sama była częścią<strong><em> zboru badaczy Pisma Świętego przy ul. Zduny 10 A w Bydgoszczy</em></strong>, a na polu pracy ewangelizacyjnej <u>współpracowała z ruchem biblijnym o nazwie Świecki Ruch Misyjny „Epifania”</u>. Tłumaczyła i korygowała tłumaczenia dzieł chrześcijańskich pisarzy ze Stanów Zjednoczonych.</p>
<p><em>(Chciałbym byśmy teraz jako rodzina duchowa zaśpiewali z myślą o niej PBT 135 – <a href="https://www.youtube.com/watch?v=L7Qm0YSx-z8">„Jezu, racz w opiekę wziąć…”</a>. Po zaśpiewaniu proszę brata Leszka Szpunara, aby podziękował w modlitwie za to, że Bóg pozwolił nam poznać siostrę Ewę i że dał nam nadzieję, że po zmartwychwstaniu zobaczymy ją znowu!)</em></p>
<p><strong>Ta pieśń skierowała nasze myśli w stronę krzyża.</strong> <u>Jest to dobry kierunek.</u> Jeśli wątpimy w powagę grzechu i zła, które mieszkają w nas, możemy patrzeć na krzyż. Bo to na nim Jezus poniósł karę nie za swoje, ale nasze grzechy. Jeśli zaś wątpimy w miłość Boga i w możliwość naszego zbawienia, to znowu <u>mozemy patrzeć na krzyż</u>. Bo Jezus zdecydował się na krzyż dobrowolnie i umarł za nas z wielkiej miłości do każdego i do każdej z nas.</p>
<p>Pieśń mówiła jeszcze: <strong>„Przyjdź Królestwo Twoje!”. </strong>I wierzcie mi, że mało było osób, które tak jak siostra Ewa wypatrywały Królestwa Chrystusa na ziemi. <u>Przy każdym przyjeździe mówcy z jakiegoś innego zboru</u> miała ona zawsze jedno i to samo pytanie. <strong>„Kiedy to się stanie?”,</strong> „Jak długo JESZCZE będziemy musieli czekać?”. O tej nadziei Królestwa więcej powie nad grobem brat Wojciech, a ja chciałbym tylko zwrócić uwagę na pewne lekcje, <strong><u>duchowe lekcje, których możemy się nauczyć od siostry Ewy</u></strong>. Bo i w tej dziedzinie była dobrym wykładowcą i ćwiczeniowcem – czasami słowami, a często bez słów, przez czyny.</p>
<p><strong>Przede wszystkim ona głęboko wierzyła w Królestwo Boże na Ziemi. </strong><u>To nie była tylko sucha teoria,</u> O NIE! Ona przesiąknęła tą Prawdą. <strong>Oddychała tą Nadzieją.</strong> Wierzyła, że <u>wszystkie problemy</u>, które miała, także te zdrowotne, <u>przygotowują ją do jej roli w tym Królestwie.</u></p>
<p><u>Bardzo chciała rozsądnie służyć Bogu.</u> Mówiła, że nie chce samej siebie oszukiwać, ale wciąż mieć łączność z Panem – w myślach i w sercu. Bardzo lubiła słowa Listu do Rzymian [12:1]: „A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu miłą, jako wyraz waszej ROZUMNEJ SŁUŻBY BOGU”.</p>
<p>Ona nie chciała być ‘świętoszkowata’. Nie chciała też wiary pozbawionej myślenia. <u>Chciała świadomie i rozsądnie służyć Bogu tak, jak to rozumiała.</u></p>
<p>Siostra Ewa mówiła, że nie chce siebie oszukiwać<strong>.</strong> <u>I nie chciała też oszukiwać drugich.</u> Miała bardzo rozwiniętą zaletę szczerości. <strong>Nie miała problemu by asertywnie powiedzieć co myśli.</strong> Nie było w niej sztucznej kurtuazji, wykładała kawa na ławę, ale zawsze z uśmiechem i życzliwością ale z naciskiem na prawdę w oczy. Nie bała się reakcji na jej słowa i oceny innych. Była Kobietą autentyczną. Była SOBĄ w piękny i ujmujący sposób.</p>
<p>Ona tak samo rozmawiała z poważanym mówcą który przyjechał z wykładami i z dzieckiem, które kręciło się pod nogami. <u>Nie była stronnicza, nie patrzyła kto mówi, ale co mówi</u> i nie bała się powiedzieć co myśli: lekko, często z żartem. A z drugiej strony, mimo tytułu doktorskiego i wiedzy, nigdy nie wynosiła się ponad innych. Umiała rozmawiać dosłownie z każdym. W Jej towarzystwie nikt nie czuł się gorszy. Gdy tego potrzebowaliśmy, potrafiła doradzić i naprawdę podnieść na duchu. Wierzyła w możliwości nas młodych.</p>
<p><strong><u>Zadawała bardzo dużo pytań</u></strong>, nie bała się nie wiedzieć chociaż miała dużą wiedzę i bystry umysł. Na chwilę podważała oczywiste rzeczy żeby się upewnić czy taka jest prawda i żeby pogłębić zrozumienie, żeby wydobyć więcej. Kochała ludzi i miała czas dla ludzi. Trudności za to potrafiła zamienić w żart jakby chciała je zbagatelizować jako mniej istotne niż radość, którą miała w Panu Bogu i w Jego Synu.</p>
<p>Wiemy, że siostra Ewa ciężko chorowała. Jednak te przeszkody pokonywała z energią i z radością. <u>Tak jakby „dolina cienia śmierci” była mniej ciemna, bo ważniejszy był dla niej <strong>CEL </strong>Drogi</u>. Być może droga części z nas także prowadzi pod górę i „pod prąd”. Może jest trudna i bolesna. Z jej przykładu możemy uczyć się, by nie iść tylko o swoich siłach, ale czerpać siły od Pana, tak jak Ona robiła to w modlitwie i w codziennej społeczności z Bożym Słowem.</p>
<p><strong><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy2.jpg"><img decoding="async" class="alignright wp-image-11533" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy2.jpg" alt="" width="300" height="400" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy2.jpg 1344w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy2-225x300.jpg 225w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy2-768x1024.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy2-1152x1536.jpg 1152w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a>Wspomniałem o trzeciej rodzinie Ewy, a byli to jej przyjaciele i ludzie, którzy ją otaczali.</strong> <u>Ona bardzo kochała ludzi i wierzyła w ich dobro.</u> Wiedziała, że od każdej osoby to ona może się czegoś nauczyć. <u>Uważała, że ludzie, którzy ją otaczają, są dobrzy i pełni różnych zalet.</u> Całe życie mieszkała przy tej samej ulicy, więc świetnie znała swoich sąsiadów. Wiedziała też kogo obdarzyć swoją przyjaźnią i zaufaniem, jak np. przyjaciółki, które pod nieobecność rodziny poczyniły wszystkie przygotowania do tego pogrzebu, mimo żałoby, którą w tych dniach przeżywały. I mimo szoku, który sprawiła im śmierć Ewy.</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>(Tutaj wspominała Ewę Przedstawicielka przyjaciół i sąsiadów)</em></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Myślę, że sąsiedzi zapamiętali ją jako osobę bardzo zaradną, a także  kochającą przyrodę i kwiaty. Sama uprawiała też w ogrodzie niektóre warzywa i wymieniała się z koleżankami sadzonkami roślin.</p>
<p><strong>Ewa, jako badacz Biblii, miała wyjątkowe poglądy.</strong> <u>Wierzyła, że skoro Biblia mówi, że Jezus oddał swoje życie za wszystkich ludzi i że wszyscy ludzie poznają prawdę o Boskim planie i Jego miłości</u>, to w końcu TAK SIĘ STANIE. Skoro nie w tym życiu, to ludzie &#8211; wątpiący, &#8211; niewierzący, a czasami pokrzywdzeni przez ludzi religijnych będą mogli poznać Boga w przyszłości.</p>
<p><strong>Ewa Fryska nie umierała ze strachem,</strong> <u>ale z wielką wiarą, z miłością do ludzi i z ciekawością jak będzie wyglądało życie w Królestwie Chrystusa na ziemi.</u> Kochała myśli proroka Izajasza, jak ten fragment z 35. rozdziału jego Księgi: <em>„Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie słabym duchowo: Odwagi! Nie bójcie się! … Bóg sam przychodzi, aby was zbawić. Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy, jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Bo trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w pojezierze … Będzie tam droga czysta, którą nazwą Drogą Świętą … I nawet głupi na niej nie zbłądzi”</em></p>
<p>O tym więcej posłuchamy nad grobem, gdzie przemówi do nas mówca ze Świeckiego Ruchu Misyjnego „EPIFANIA”, brat Wojciech Opałkowski, a teraz proszę obsługę o podjęcie przez Państwa swoich działań, a nas wszystkich o udanie się na miejsce pochówku.</p>
<p><span style="color: #0000ff;">(Nad grobem wykładem z Pisma Świętego usłużył Wojciech Opałkowski. Zaśpiewaliśmy także dwie pieśni ze śpiewnika „Pieśni Brzasku Tysiąclecia”:</span> <a href="https://www.youtube.com/watch?v=5I_WboyKL14">„Niech się dzieje wola Twoja” (PBT 51)</a> <span style="color: #0000ff;">oraz</span> <a href="https://www.youtube.com/watch?v=AAXuBklGMnE">„Bliżej, o bliżej (PBT 442)</a><span style="color: #0000ff;">.</span></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11534" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy4.jpg" alt="" width="1805" height="1354" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy4.jpg 1805w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy4-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy4-1024x768.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy4-768x576.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/Pogrzeb-Ewy4-1536x1152.jpg 1536w" sizes="(max-width: 1805px) 100vw, 1805px" /></p>
<p>____<br />
Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">świadectwa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/siostra-ewa-fryska/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11528</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Kosztowne perfumy</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/kosztowne-perfumy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kosztowne-perfumy</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/kosztowne-perfumy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Oct 2023 17:22:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[kosztowne perfumy]]></category>
		<category><![CDATA[michał łotysz]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10465</guid>

					<description><![CDATA[W piątek, 13 października 2023 roku, zmarł nasz drogi brat Michał Łotysz. Jako upamiętnienie jego osoby i nauczania, umieszczamy tu w formie nagrania oraz przepisany piękny wykład brata Michała ze spotkania w Chełmnie, 8 listopada 2015 roku. Wykład nosi tytuł &#8222;Kosztowne perfumy&#8221;. Drogo umiłowani w Panu naszym Jezusie Chrystusie, Bracia i Siostry! Na wstępie chcę <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/kosztowne-perfumy/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W piątek, 13 października 2023 roku, zmarł nasz drogi brat Michał Łotysz. Jako upamiętnienie jego osoby i nauczania, umieszczamy tu w formie nagrania oraz przepisany piękny wykład brata Michała ze spotkania w Chełmnie, 8 listopada 2015 roku. Wykład nosi tytuł &#8222;Kosztowne perfumy&#8221;.</strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/KvPvruh1s3U?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/5.jpg"><img decoding="async" class="alignright wp-image-10466" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/5.jpg" alt="" width="400" height="261" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/5.jpg 2048w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/5-300x196.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/5-1024x668.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/5-768x501.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/5-1536x1002.jpg 1536w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a>Drogo umiłowani w Panu naszym Jezusie Chrystusie, Bracia i Siostry! Na wstępie chcę przesłać pozdrowienia od naszych Braci na Ukrainie, Mołdawii i Rumunii, który odwiedziłem. Również od Brata z Ameryki, z Chicago, który w tym tygodniu odwiedził przez trzy godziny. A również Brat Schmidt, z którym rozmawiałem wczoraj wieczorem, który wyszedł przedwczoraj ze szpitala, moja siostra i szwagier, wszyscy Was serdecznie pozdrawiają życząc obfitych łask i błogosławieństw Pańskich.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Temat nasz będzie więcej dla Sióstr, ale i dla Braci też będzie pewna korzyść z tego wykładu: KOSZTOWNE PERFUMY. Wczoraj diamenty kosztowne, a dziś kosztowne perfumy. A najwięcej używają Siostry.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Opis tej historii mamy w trzech Ewangeliach – Mateusza, Marka i Jana. Natomiast materiał o tych kosztownych perfumach brat Russell dał aż cztery tematy. W roku 1899 pierwszy raz, w roku 1905 drugi raz, w roku 1906 trzeci raz i w roku 1914 czwarty raz. Mam je wszystkie cztery w języku polskim. Na wstępie odczytamy te opisy w trzech Ewangeliach, aby nawiązać ten fakt historyczny, który miał miejsce sześć dni przed śmiercią naszego Pana, w historycznym tygodniu, co to się odbywało. Więc pierwsze czytamy Ewangelię Mateusza 26 rozdział, od wiersza 6:</span></span></p>
<p>„<span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A gdy Jezus był w Betanii, w domu Szymona trędowatego, Przystąpiła do niego niewiasta, mająca słoik alabastrowy maści [poprawnie: perfum] bardzo kosztownej, i wylała ją na głowę jego, gdy siedział u stołu. Co widząc uczniowie jego, rozgniewali się, mówiąc: I na cóż ta utrata? [Poznamy jaka była wartość tych właśnie perfum, dlatego mówią: na co tak wielka strata? Dlaczego?] Albowiem mogła być ta maść drogo sprzedana, i mogło się to dać ubogim. Co gdy poznał Jezus, rzekł im: Przecz się przykrzycie tej niewieście? Dobry zaprawdę uczynek uczyniła względem mnie. Albowiem ubogie zawsze macie z sobą, ale mnie nie zawsze mieć będziecie. Bo ona wylawszy tę maść na ciało moje, uczyniła to, gotując mię ku pogrzebowi. Zaprawdę powiadam wam: Gdziekolwiek będzie kazana ta Ewangielija po wszystkim świecie, i to będzie powiadano, co ona uczyniła, na pamiątkę jej.”</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A teraz zauważmy pewne jakby uzupełnienie, które dodaje Ewangelista Marek. W Ewangelii Marka 14 rozdziale, od wiersza 3:</span></span></p>
<p>„<span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A gdy on był w Betanii, w domu Szymona trędowatego, gdy siedział u stołu, przyszła niewiasta, mając słoik alabastrowy maści szpikanardowej płynącej, [już wiemy, że to są perfumy] bardzo kosztownej, a stłukłszy słoik alabastrowy, wylała ją na głowę jego. I gniewali się niektórzy sami w sobie, a mówili: Na cóż się stała utrata tej maści? Albowiem się to mogło sprzedać drożej niż za trzysta groszy [tam bardzo kosztownej, a tu wartość: trzysta groszy], i rozdać ubogim; i szemrali przeciwko niej. Ale Jezus rzekł: Zaniechajcie jej, przeczże się jej przykrzycie? Dobryć uczynek uczyniła przeciwko mnie. Zawsze bowiem ubogie macie z sobą, i kiedykolwiek chcecie, możecie im dobrze czynić; ale mnie nie zawsze mieć będziecie. Ona, co mogła, to uczyniła; poprzedziła, aby ciało moje pomazała ku pogrzebowi.</span></span> <span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Zaprawdę powiadam wam: Gdziekolwiek kazana będzie ta Ewangielija po wszystkim świecie, i to co ona uczyniła, powiadano będzie na pamiątkę jej.”</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/1.jpg"><img decoding="async" class="alignright wp-image-10467" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/1.jpg" alt="" width="400" height="624" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/1.jpg 1312w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/1-192x300.jpg 192w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/1-656x1024.jpg 656w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/1-768x1199.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/1-984x1536.jpg 984w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a>A teraz zauważmy co podaje Ewangelista Jan. W dwunastym rozdziale od wiersza 1 do 11:</span></span></p>
<p>„<span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Tedy Jezus szóstego dnia przed wielkanocą przyszedł do Betanii, kędy był Łazarz, który był umarł, którego wzbudził od umarłych. [był obecny na tej gościnie] Tamże mu sprawili wieczerzę [specjalną ucztę na cześć naszego Pana], a Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z onych, którzy z nim społem u stołu siedzieli.</span></span> <span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A Maryja wziąwszy funt maści szpikanardowej [pół litra perfum, ogromna ilość, kochani, pół litra perfum] bardzo drogiej, namaściła nogi Jezusowe, [i co ciekawe, czytamy, że wylała tylko na nogi jego; wcześniej podali dwaj ewangeliści, że na głowę, gdy zaprotestowano to ona przestała wylewać, aż Pan stanął w jej obronie i resztę wylała na jego nogi, i co dalej pisze właśnie Jan, kto był głównym tym co protestował?] bo i utarła włosami swojemi nogi jego, i napełniony był on dom wonnością onej maści.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Tedy rzekł jeden z uczniów jego, Judasz, syn Szymona, Iszkaryjot, który go miał wydać: Przeczże tej maści nie sprzedano za trzysta groszy, a nie dano ubogim? A to mówił, nie iżby miał pieczą o ubogich, ale iż był złodziejem, i mieszek miał, a cokolwiek włożono, nosił [kradł poprawnie]. Tedy rzekł Jezus: Zaniechaj jej; na dzień pogrzebu mego to chowała. Albowiem ubogie zawsze z sobą macie, ale mnie nie zawsze mieć będziecie. Dowiedział się tedy lud wielki z Żydów, iż tam był, i przyszli nie tylko dla Jezusa, ale też aby Łazarza widzieli, którego był wzbudził od umarłych. I radzili się przedniejsi kapłani, żeby i Łazarza zabili. [Nie tylko Pana] Bo wiele z Żydów do niego odstępowali i wierzyli w Jezusa.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Z powodu największego cudu historii, jaki Pan uczynił: wskrzeszenia Łazarza. Był już cztery dni w grobie i rozkład ciała. Dlaczego Maria tak wielką, cenną perfum przygotowała dla Pana? Trzy główne powody: Pismo Św. mówi, że ona często siadała u stóp Pana słuchając nauk naszego Pana. Pierwszy powód. Drugi: Brat już rozkład ciała, największy z cudów jakie Pan uczynił. To był namacalny dowód, że Pan jest Mesjaszem, Zbawicielem, Synem Bożym. Nie miała żadnej trudności uwierzyć w Pana jako zbawiciela. I trzeci: wspomniane jest, że ojciec tej rodziny to był Szymon Trędowaty. I brat Russell podaje, że Pan uleczył ojca z trądu i to był początek tej wspaniałej przyjaźni Pana z tą rodziną. To była wyjątkowa rodzina, co Pan najwięcej, jeżeli gościł, to gościł właśnie u tej rodziny. W Betanii, w domu Szymona Trędowatego. To był trzy powody: siadanie u stóp Pana słuchając kazań, wskrzeszenie Łazarza, który był cztery dni już w grobie i rozkład ciała, dowód, że Pan jest Mesjaszem, Zbawicielem i trzeci, że ojciec był uzdrowiony z bardzo ciężkiej choroby trądu, jednej z najcięższych chorób w historii 6000 lat przekleństwa i grzechu, i zła. Swego czasu podałem sprawozdanie w Rumunii z obozu dla trędowatych, gdzie było 150 osób trędowatych, to niektórzy byli bez pół twarzy, bez ręki lub bez nogi, a zbudowali salę do nabożeństw w ciągu czterech lat. Tacy kalecy, w taki ciężkim stanie, a ta co była najwięcej i najdłużej w tym obozie trędowatych, to jak głosiła prawdę o Jezusie, to wiecie, jak na nią wszyscy będąc w tak ciężkiej chorobie diabeł ich używał: prześladować ją, doświadczać ją, urągać jej, a ona nie zaprzestała i 50 osób z tych 150 zapoznała z prawdą. A Pan uleczył ojca tej rodziny, Szymona Trędowatego z tej ciężkiej choroby trądu.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Czy podobnie nie mamy te trzy powody, co wówczas Maria uczyniła? Wdzięczność dla Pana? Mało tego, bo ona włosami wytarła nogi Jezusa Pana, a nogi dla niewiast to jest największa ozdoba, to, co jest najcenniejsze do nóg Pana. Więc tu się kryje już nie tylko miłość, przywiązanie, wierność Marii, ale głęboka pokora. Włosy – ozdoba – do wycierania nóg Pańskich.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Pierwsze wylała na głowę: na głowę Pana to było najwięcej urągań, szyderstw, drwin. Kapłani żydowscy czynili, a i ta głowa była nałożona cierniowa korona. A Maria uczciła, przygotowała, że to jest największy z wszystkich jakich ojciec niebiański dał podarek dla nas swego syna, zbawiciela. I te zmęczone nogi, w misji naszego Pana, często zabrudzone, zmęczone, ona perfumami, bo te nogi były przebite gwoźdźmi do krzyża. Tak wspaniały uczynek uczyniła, przygotowując Pana na pogrzeb. Intuicja jej, kochani, przeczuwała, że krótko Pan zostaje z nimi. Tego brak mężczyznom co jest cechą więcej kobiet: intuicja. I właśnie Maria, ta wspaniała, gdzie nawet uczniowie byli za zimni, za formalni, inna sprawa, że byli z warstwy biednych ludzi wybrani jako apostołowie, tak jak jest i obecnie większość z nas, ludu Bożego, tak zacnej, bogatej rodziny jak była Marii, Marty, Łazarza i Szymona-ojca, to jest rzadko w składzie ludu Bożego, niektórzy, którzy są bogatszego stanu. Bo perfum, 1 uncja to jest 1000 dolarów. Ale nie obecnej wartości, za czasów brata Russella, [a dziś to] przynajmniej 10 razy więcej, 1 uncja to więc nie tylko 1000 dolarów, parę tysięcy jedna. A tam było dwanaście uncji, na funt tych perfum. To wyobraźmy sobie jaka to jest ilość pieniędzy. Jeżeli w Mateusza 20:2 mamy podane, że robotnicy najęci do pracy w winnicy Pańskiej jeden grosz zapłata dzienna, a tu 300 groszy, to jest wartość roku czasu pracy i tam praca była 12-godzinny dzień pracy, nie jak dziś 8-godzinny, to tu dopiero widzimy jak bogata musiała być ta rodzina, aby było ich stać na tak kosztowne perfumy. W historii podano, że tylko Neron odważył się i to w małej porcji tych perfum na swoją głowę, gdy jako cesarz imperium rzymskiego. Dlatego kochani, dzięki tej Marii i klasie Marii, to nie znaczy tylko siostry, które są z imieniem Maria należą do tej klasy, z innymi imionami również i nie znaczy, że nikt z braci nie należy do tej klasy, tylko o wiele rzadziej niż spośród sióstr. Tylko dzięki tej klasie Marii religia/idea Chrystusa nie jest tak, choć nadal jeszcze jest formalna, wystawna, ale gdyby nie było tej klasy Marii to byłby jeszcze większy formalizm i klerykalizm jaki istnieje w całej historii chrześcijaństwa przez cały Wiek Ewangelii. Wdzięczni jesteśmy klasie Marii, że idea Pana troszkę jest mniej formalna, mniej sekciarska jak ona by była bez tej klasy. Wspomniane jest, że Judasz był pierwszy, który zaprotestował. Ale w jak chytry sposób podszedł: to można było sprzedać, a rozdać biednym, ubogim. Czy naprawdę on to szczerze mówił? Czy naprawdę on tak miłował biednych, aby te kosztowne pieniądze z maści, tych perfum, dodać dla biednych? Jan powiedział: bo był złodziejem i chętnie by to przywłaszczył sobie z tak wielkiej fortuny, która się mieściła w wartości tej perfum. Marek podaje, że niektórzy z apostołów poparli judasza, a pozostali byli pod wpływem Judasza i większości i w ten sposób Mateusz mówi, że ostatecznie wszyscy są tymi, zimni, wyrachowani, daleko wtenczas im było do wartości uczuć Marii, choć byli apostołami. Wiele lat trzeba było później im, po zesłaniu Ducha Świętego, aby dorównali wartości charakteru do tych wspaniałych zalet, co miała Maria. Choć ostatecznie nie zajęła jednego z dwunastu tronów, co Pan dał dla apostołów, w chwale Królestwa, ale ona jest zaszczycona przez Pana i blisko Pana po wieki wieczne w składzie Kościoła Chrystusowego. Dlatego tak wspaniale, będziemy mieli cenne przykłady w historii ludu Bożego jak wyglądała sprawa tej naprawdę klasy Marii.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/2.jpg"><img decoding="async" class="alignright wp-image-10468" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/2.jpg" alt="" width="400" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/2.jpg 2048w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/2-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/2-1024x768.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/2-768x576.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/2-1536x1152.jpg 1536w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a>Pierwszy przykład, kochani, brat Russell w roku 1910 na konwencji zebrał braci pielgrzymów, starszych i diakonów w liczbie 500. 500 samych sług na konwencji. I taką miał przemowę do nich: „Przemawiam do najgorszych spośród śmieci.” Popatrzyli na siebie. Pielgrzymi. Starsi zborowi. Najgorsi spośród śmieci? Tak. Bo świat patrzy na lud Boży jako na śmieci, a na sług jako najgorszych z tych śmieci. Dlatego się nie obrażajcie, wy, słudzy, gdy świat tak na was patrzy. Bo jeżeli lud Boży w ogólności i świecie są jako śmieci, a wy słudzy jesteśmy najgorszymi przez świat widzianymi śmieciami. Przyjmijcie bez obrażenia, bez narzekania, że taki tytuł wam dano. A drugi powód: nie myślcie, że gdy jesteśmy sługami to jesteście ważniejsi niż inni bracia bez urzędów i siostry. Bo często w kącie siedząca siostrzyczka, co kiedyś na śpiewniku nauczyła się czytać, lepsze wartości wyrobiła niż pielgrzym, niż starszy, diakon. Będzie wyższa w chwale niż ten sługa. Dlatego był to drugi powód brata Russella – nie mniemajcie, że jako słudzy jesteśmy tak bardzo ważni. Owszem, w obecnym usługiwaniu tak, ale co do nagrody Królestwa to niestety, Bóg ma specjalną miarę wiary, jaką nas wszystkich mierzy. I zauważcie jak ta miara wygląda. W Liście do Rzymian 12:3 – „Albowiem powiadam przez łaskę, która mi jest dna, każdemu co jest między wami, aby więcej o sobie nie rozumiał, niżeli potrzeba rozumieć, ale żeby o sobie rozumiał skromnie, tak jako komu Bóg dał miarę wiary.” Ciekawa miara. Miara wiary. Co ona oznacza? To jest zdolność jaką każdy poświęcony posiada do dochowania Bogu wierności. To jest ta miara. Zdolność do dochowania Bogu wierność.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Ale ta wiara ma trzy elementy, trzy składowe części. Pierwszy i najważniejszy element w 100% tej miary to jest ilość ducha świętego rozwiniętego w sercu w czasie poświęcenia. Nie, bo ktoś dziedzicznie może mieć zacnych rodziców i ma już start bardzo wysoki i mało postępuje, z góry patrzy na innych, co z niższego pułapu przyszli do Prawdy do poświęcenia, o to ja wysoko, patrzę z góry, bo zacny dostał prezent od swoich rodziców, to nie jest jego wartość. Ale ta wartość w czasie poświęcenia, ile rozwinie wartości ducha świętego, to jest pierwszy, najważniejszy składnik. Ma 60% tej miary. Ilość ducha św. rozwiniętego w czasie poświęcenia, pierwszy i najważniejszy składnik miary wiary – 60% tej miary. Talenty i zdolności to jest 25%. A sytuacje opatrznościowe, których – jedni maja liczną rodzinę, wielodzietną, nie mają czasu w poświęceniu dla spraw duchowych, bo muszą sę zajmować dziećmi, liczną rodziną. Inni są Braterstwo co są bezdzietni, a inni są w wolnym stanie. To jest szalona różnica w tej opatrzności, w jakiej nam Bóg stawia w życiu poświęconym. To chyba ci co są w stanie wolnym mają największą odpowiedzialność. Najwięcej czasu wykorzystać dla sprawy Pana i jego ludu Prawdy. Bóg wszystko bierze pod uwagę, Kochani, dlatego zauważmy. Tę 100% miarę miał tylko Jezus Pan. Najwyższy z apostołów, Apostoł Paweł, o 10 stopni niżej, a każdy z apostołów o jeden procent niżej. A my daleko na tej mierze jesteśmy, Kochani. W tej mierze 100% to daleko nam, daleko do 50%, a o wiele, wiele niżej jesteśmy na tej mierze. Dlatego o sobie myślmy skromnie, jesteśmy niedoskonali, a wobec tego pokora ma być cenną zaletą, bo dzięki pokorze wszystkie inne pokory mogą być rozwinięte, ale bez pokory żadna nie będzie rozwinięta. Żadna. Pan dzięki pokorze dokonał dzieła odkupienia, aby opuścić stan chwały niebios i zostać na ziemi człowiekiem i poddać się tej opresji tylko pokora Pana zniosła taką atmosferę, aby dokonać dzieła odkupienia. Tak w wypadku nas tym bardziej niedoskonałych potrzebna nam jest pokora, gdyż Pismo św. mówi: Bóg się pysznym sprzeciwia, a pokornym łaskę daję. Bo przeciwieństwo pokory to pycha.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/4.jpg"><img decoding="async" class="alignright wp-image-10469" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/4.jpg" alt="" width="400" height="266" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/4.jpg 2048w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/4-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/4-1024x682.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/4-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/4-1536x1023.jpg 1536w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a>Gdy brat Barton, był bard</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">z</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">o dzielnym sługą, trzecim w użyteczności w Paruzji i gościł u pewnej rodziny spostrzegł, że Siostra jest dotknięta pychą. </span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Pomyślał: nie wiem, ile więcej osób w tym zborze dotkniętych jest pychą, ale dam wykład, by dać pomoc tej biednej Siostrze. Gdy dawał konkretne przykłady, czym jest pycha, to aby jej nie peszyć, nie zwracał na nią uwagi, niech ona spokojnie słucha. A gdy skończył wykład, podchodzi ta Siostra do Brat Bartona i mówi: Bracie Barton! Bardzo Ci dziękuję za ten wykład, bo dla wielu braci i sióstr był potrzebny ten wykład w naszym zborze. A ja Ci chcę powiedzieć, że jestem wolna od tej zarazy pychy.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Dziwna sprawa, specjalnie miał na widoku tę siostrę, by jej pomóc, a ona mówi, że jest wolna od tej zarazy pychy. A brat Barton mówi: jestem ciekaw, skąd masz tę pewność. A ona: „Bo mam tyle drogich pierścieni, z drogimi kamieniami, złotych, ale nie zakładam.” Wydaje się: bardzo pokorna. Ma pierścieni więcej niż palców u rąk. A brat Barton, szczery, mówi tak: Siostro, masz krzywe palce, dlatego nie zakładasz tych pierścieni, bo zobaczyliby Twoje krzywe palce, a tak nie masz pierścieni i nikt na Twoje krzywe palce nie zwraca uwagi.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Będąc pyszna, mniemała, że jest pokorna. Jak trudno rozpoznać wadę pychy…</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Pycha jest prawie najcięższą z wad. A odwrotnie: najcenniejsza z zalet to pokora. Tylko dzięki niej możemy rozwijać inne łaski, aż do miłości bezinteresownej włącznie.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Inny przykład z brata Russella: gdy miał przesiadkę, jadąc do zboru, wiedział, że w tym czasie, gdy miał czekać parę godzin na dworcu kolejowym, że odbywa się zebranie w miejscowym zborze. Przyszedł więc na salę. Było zebranie świadectw. Brat, który prowadził świadectwa, chciał przerwać, żeby dać bratu Russellowi przywilej wykładu, a brat Russell machnął ręką: nie! Proszę prowadzić zebranie świadectw. Był jednak pewien brat niewidomy na tym zebraniu i nie widział, że brat Russell wszedł na salę. Ten niewidomy brat tak się zeznaje: Drodzy Bracia, ja byłbym bardzo Bogu wdzięczny, gdyby Bóg dał mi przywilej spotkać brata Russella, którego tak bardzo miłuję. Ja bym go uściskał, ucałował, bo Pan dał mi poznać prawdę, co Pan dał przez wiernego sługę, brata Russella. A brat Russell słyszy to zeznanie. A brat niewidomy nie wie, że brat Russell jest na tym zebraniu. Zebranie zeznań się skończyło. Brat Russell wstaje i mówi: Pokój Bracia! A wszyscy: Pokój Bracie Russell! A brat niewidomy myślał: Cud się stał. Zeznał się i jest brat Russell. Oczywiście, brat Russell podszedł do tego brata niewidomego, przywitał się, on go uściskał, ucałował. A brat Russell mówi do niego tak: „Mój drogi Bracie, trzeba cenić Artystę, który namalował piękny obraz, a nie pędzel, który jest w ręku Artysty”. Brat Russell porównał się do pędzla w ręku Boga-Artysty, tego cudownego, pięknego planu. Do pędzla brat Russell się zilustrował. Ta skromność, i dlatego otrzymał najwyższy urząd na ziemi wśród ludu Bożego, a był to „on wierny sługa”.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Trzeci przykład z bratem Russellem. Jedzie w pociągu brat Russell, wybitny pielgrzym i skromny braciszek. Rozmowa przebiegała o tym, kto to są utracjusze koron, co wypadli z maluczkiego stadka. W pewnym momencie ten skromny braciszek wyszedł na korytarz z przedziału, a wtedy pielgrzym miał odwagę do brata Russella powiedzieć: „Bracie Russell! Do klasy utracjuszy koron to tacy, jak nasz brat, który wyszedł na korytarz. Skromny, ubogo ubrany”, ale pielgrzym miał pewność o sobie, że jest członkiem kościoła. A wtenczas brat Russell do tego pielgrzyma mówi tak: „Mój drogi Bracie, gdybyś Ty wiedział za czyje pieniądze jedziesz w pociągu głosić Ewangelię, to byś tego nie powiedział.” Bo ten skromny braciszek, ubogo ubrany, był następny pieniężnym ofiarodawcą po bracie Russellu. Bo brata Russella nikt nie przewyższył w ofiarności, jaką dał na pracę Pana, a to był następny, właśnie ten skromny braciszek. I pielgrzym jechał za pieniądze tego skromnego braciszka. I na pewno ten skromny braciszek – członek maluczkiego stadka. A czy wybitny pielgrzym zwycięży w wielkiej kompanii? To jest znak zapytania, Kochani…</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;" data-wp-editing="1"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/3.jpg"><img decoding="async" class="alignright wp-image-10470" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/3.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/3.jpg 1644w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/3-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/3-1024x683.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/3-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/3-1536x1024.jpg 1536w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a>Brat Russell miał 70 pielgrzymów w ciągu 40 lat urzędu „wiernego sługi”. Ostatnim był wybrany brat Jolly w roku 1912. Ostatni z 70-ciu. Ale miał tylko pięciu specjalnych pomocników w swym urzędzie „wiernego sługi”. I czterech z pięciu poszło na wtórą śmierć, jako wodzowie przesiewań. A byli nimi: Barbour (wódz I przesiewania), Paton (wódz II przesiewania), żona brata Russella (wódz IV przesiewania) i McPhail (jeden z trzech w V przesiewaniu). A dopiero piąty z tych pięciu pomocników to brat Johnson. Poczynając od roku 1909 był przygotowany jako Posłaniec Epifaniczny, będąc wiernym pomocnikiem wiernego sługi brata Russella.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Gdy brat Johnson opuszcza kościół luterański 1 maja 1903 r. to w pierwszą rocznicę po opuszczeniu kościoła luterańskiego został awansowany na pielgrzyma. Nie na ewangelistę, pomocniczego pielgrzyma itd. Od razu na pielgrzyma, aby z całym czasem podróżował w Ameryce, w Kanadzie. W roku 1909 brat Johnson pokonał w dyskusji McPhaila, jednego z trzech wodzów V przesiewania, i na jego miejsce został piątym, specjalnym pomocnikiem brata Russella.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A oto teraz bliższy czas. Podaliśmy przykłady z czasów brata Russella. Drogi brat Johnson, miałem przywilej cztery razy być na konwencji z usługą brata Johnsona: dwa razy jako chłopiec, w roku 1936 i 1937 na konwencji w Obszy, jako młody chłopiec. Ale dwa następne razy już jako poświęcony, w roku 1946 na konwencji w Lublinie i w Łosińcu.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Jechaliśmy jako młodzież z konwencji lubelskiej do Łosińca pociągiem. Towarowe wagony, wyjątkowo jeden wagon był osobowy, bo brat Sadowski, który pracował na kolei, załatwił w ministerstwie w Warszawie, kolejnictwa, że nie wypada, by gość z Ameryki jechał w towarowym wagonie. To ministerstwo zgodziło się jeden wagon w tym składzie pociągu był osobowy.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">W pierwszym przedziale jechał brat Johnson, brat Stachowiak, tłumacz – od świadków Jehowy, bo w Polsce nie było żadnego brata, by mógł w języku angielskim przetłumaczyć brata Johnsona, żadnego nie było w Polsce, ale od świadków, no i brat Sadowski, no bo załatwił ten wagon, więc w tym przedziale.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A my zaraz obok, w towarowym. No wiadomo, nas było wiele, drzwi tego wagonu otwarte. Śpiewamy! Radość! Młodzież! A byli podpici AK-owcy i dewotki. I podpuściły ich przeciwko nam: Heretycy! Sekciarze! Tak, że w biegu pociągu chciano nas, śpiewającą młodzież, wyrzucać z tego wagonu. To było wielkie niebezpieczeństwo. Dwaj bracia stanęli walczyć z tymi podpitymi AK-owcami: brat Złotkiewicz i brat Nagórny, którego wnuczek jest tu obecny na konwencji. Ci dwaj bracia, gdyby nie oni, to kilku młodych byłoby wyrzuconych w biegu pociągu z tego towarowego wagonu.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Gdyśmy potem opowiedzieli bratu Johnsonowi tę scenę, powiedział: Szatan szalał. „Jak to, taka wielka radość, młodzież jedzie z konwencji.” Z udziałem brata Johnsona. Chcę wam jednak powiedzieć, co ciekawego działo się na tej konwencji wówczas, w roku 1946, w Lublinie.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/8.jpg"><img decoding="async" class="alignright wp-image-10471" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/8.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/8.jpg 1634w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/8-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/8-1024x682.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/8-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/8-1536x1024.jpg 1536w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a>Pierwsze, pieśń 23, jaka zawsze przyjęta jest na powitanie, a tym bardziej gościa, jakim był brat Johnson. Rozpoczęto z niskiej tonacji i złej melodii. Brat Johnson przerwał śpiew i od razu zaintonował właściwą melodię: radośnie śpiewano wtedy pieśń powitalną: „Połączmy serca wraz”.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Drugie wydarzenie tej konwencji: ciasna, nieduża sala, a wielu wieśniaków, obecnych na konwencji, nie było dla nich miejsc siedzących. Brat Johnson mówi: proszę was, ewangeliści i pielgrzymi, opuśćcie miejsca siedzące. A na schodach będziecie siedzieć. Schodami prowadziła droga do tej sali. Tam miejsce dla was, ewangeliści i pielgrzymi. Na schodach. A to miejsce, gdzie wy zajęliście, będzie dla braci i sióstr. I nie było tam zmiłuj się. Brat Johnson był kategoryczny. Jak rzekł, stają z miejsc bracia pielgrzymi, ewangeliści. Zwolnić dla braci i sióstr.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A teraz wam powiem, co działo się na konwencji w Łosińcu. Pierwsze, gdy brat Johnson przyjechał, to był ciekawy od gospodarza konwencji, a był to Władysław Łagowski gospodarzem konwencji, ojciec brata Janka, no i był ciekawy, ile mają produktów żywnościowych na trzy dni konwencji na wsi. A było 220 osób wtedy na konwencji w Łosińcu. Gdy zobaczył brat Johnson to skromne zaopatrzenie na trzy dni, w duchu pomodlił się do Boga: „Boże, niech Twa opatrzność będzie”. Wiecie, co? Stał się cud. Rozmnożyła się żywność. Jak to się stało? A że konwencja była w dzień, w niedzielę, a ksiądz był w dobrej komitywie z braćmi w Łosińcu, bo tam byli zacni bracia, jak Władysław Łagowski, jak Kudyba, jak Niedbała, to byli zacni bracia w tym zborze. Mieli wpływ. A ksiądz był bardzo przyjazny do nich. Nie wypadało mu pójść na zebranie Amerykanina, do badaczy, bo ma służyć w kościele w niedzielę. Aby tego nie uczynić, zamknął kościół na klucz, a sam wyjechał do swej rodziny do Krakowa.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Ludzie przychodzą do kościoła, zamknięty jest kościół. No to kobiety mówią: trudno, trzeba iść do domu gotować obiady. A mężczyźni pomyśleli: no to pójdziemy, posłuchamy tego Amerykanina. No a bracia ugotowali kocioł zupy i poczęstowali tych „światowych”. Ci światowi, niektórzy z nich byli bogaci. Wiemy, że wieś Łosiniec: słabe ziemie, piaski, to w większości byli bracia biedni. Ale niektórzy w tej wsi byli też i bogaci z tych, co brali udział. Zwrócili się więc do brata Łagowskiego, gospodarza: my chcielibyśmy zapłacić za obiad. A on mówi: Nie, my serdecznie, chcieliśmy Was ugościć. Ale jest skrzyneczka, jak chcecie się przyczynić, to proszę bardzo, można. Złożyli pieniądze i wystarczyło z nich, by kupić żywność i wszystkich zaopatrzyć na pełne trzy dni. Dzięki pomocy tych bogatych ludzi, którzy wkładali pieniądze za ten wykład i gościnny obiad, co dali im tę zupkę.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A jeszcze inny przykład właśnie z tej konwencji w Łosińcu: siostra z domu Lewicka, Matylda, potem Gardias, następnie po drugim mężu, z małym synkiem (bo była główną gospodynią na tej konwencji)… A ona mieszkała w Obszy, a do Łosińca ponad 30 kilometrów. No i chcąc nie chcąc trzeba z tym synkiem… No i ci młodzi, którzy w tamtą stronę to pomagali nieść dziś Piotra, którego znamy, który jeździ po konwencjach i pomaga swym autobusem, wozić braci na konwencjach czy nawet z jednej konwencji na drugą. Ale wtedy jako mały chłopczyk. Jednak już z powrotem to było tak: drążek, w płachtę, i jegośmy wkładali i zmieniało się dwóch braci – na drążku go niosło, te ponad 30 kilometrów: przez las, aż do Obszy, przetransportowaliśmy i ta siostra z tym synkiem mogła być główną kucharką na konwencji w Łosińcu, z bratem Johnsonem.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Brat Johnson opisał ten fragment w sprawozdaniu konwencyjnym. Gęsiego ponad setka braci szła ponad 30 kilometrów pieszo do swych miejsc po konwencji. To było takie przyjemne, Kochani, z bratem Johnsonem.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A teraz: z bratem Jolly. Kiedy brat Jolly dostał ostatecznie, bo starał się o zezwolenie na przyjazd do Polski, od władz, aby mógł przyjechać i odwiedzić braci w Polsce. Ostatecznie po trzech latach starań, w roku 1957, udzielono zezwolenia bratu Jolly’emu, by przyjechał do Polski.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Żona brata Jolly’ego pisała do brata Stachowiaka: róbcie wszystko, żeby mój mąż nie został aresztowany przez komunistów, gdy będzie w Polsce. Obawiała się. To przecież był reżim komunistyczny. Dostał zezwolenie brat Jolly przyjechać pierwszy raz do Polski. Pierwsza konwencja była w Poznaniu, z uczestnictwem 900 osób. Dwuszpaler dzieci z kwiatami. Jak brat Jolly wszedł na tę salę. Tyle braci. Dwuszpaler dzieci z kwiatami. A potem chłopczyk i dziewczynka cały koszt bukietów kwiatów wręczają bratu Jolly’emu.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Wiecie jak to podziałało na brata Jolly’ego? Zapomniał przesłać pozdrowienia od braci z Ameryki dla braci w Polsce. Mało tego, bez modlitwy rozpoczął wykład. Na kwaterze brata Stachowiaka, byłem obecny przy tej scenie, bo to co opowiadam, to jest z moich przeżyć. I teraz brat Stachowiak mówi: czy bracie Jolly naprawdę już nikt w Ameryce nie pamięta o braciach w Polsce, aby przesłać pozdrowienia? Czy u was jest przyjęte bez modlitwy od razu przystąpić do wykładu? A on mówi: bracie Stachowiak, nie wiem co się ze mną działo, jak zobaczyłem tylu braci na konwencji, dwuszpaler dzieci z kwiatami, bukiet tych kwiatów… Dopiero na drugi dzień przeprosił braci za to, przesłał pozdrowienia i mówi: Wybaczcie, że tak się stało.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Ale na konwencji w Lublinie, jako następna następna po poznańskiej, na kwaterze u brata Sadowskiego, w skromnych warunkach przy ul. Krochmalnej, gdzie mieszkał brat Sadowski, wiadomo: ubikacja na zewnątrz. Duży pokój podzielony przez kotary na kuchnię i sypialkę dzięki zasłonom płóciennym. I brat Sadowski zwraca się do brata Jolly’ego przez tłumacza, brata Obajtka, takimi słowy: Bracie Jolly, widzisz jak my bogaci w Polsce? To wtenczas było siedem konwencji. Mówi: siedem konwencji! Koszty urządzenia siedmiu konwencji. Koszty podróży braci i sióstr pociągami, autobusami. Jakby te pieniądze razem, to ile by można literatury wydrukować! Tak bogaci jesteśmy w Polsce. A brat Jolly tak głową pokiwał i mówi: Tak, jesteście bogaci, ale nie w dobra tego świata. To była gorliwość, zapał, entuzjazm, nie taki jak… często na tych konwencjach, cośmy uczestniczyli. Chłód, a to był naprawdę, to była wartość duchowa dzieci Bożych. Po przejściu ciężkich doświadczeń okupacji hitlerowskiej.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/7.jpg"><img decoding="async" class="alignright wp-image-10472" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/7.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/7.jpg 1544w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/7-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/7-1024x683.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/7-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/7-1536x1025.jpg 1536w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a>A oto inny przykład w tym czasie, z bratem Jolly. Na konwencji w Łosińcu przychodzą w przerwie do brata Jolly’ego na kwaterę, byłem obecny przy tej scenie, przynoszą woreczek pieniędzy, klepaków, i mówią: to jest ofiara najbiedniejszej siostry naszego zboru. Nie ma renty ani emerytury, ani gospodarki. To skąd pieniądze? Przędła wełnę i składamy te klepaki na Pracę Pańską. Wtedy mówią: to jest ofiara najbiedniejszej siostry naszego zboru. A brat Jolly odpowiada tak: ja tych pieniędzy przyjąć nie mogę, bo w Ameryce nic bym za nie nie kupił. Oddaję bratu Stachowiakowi, ale czynię go odpowiedzialnym za rozumne szafowanie pieniędzmi tej drogiej Siostry. I powiedzcie jej: że ja nie mogę jej podziękować, bo to jest ofiara i Pan daje ocenę. Za ofiarę tej biednej drogiej Siostry.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A oto inne wydarzenia, należące do tej klasy Marii. Wspaniałym był sługą w Polsce drogi brat Borda. Miałem przywilej dziesiątki razy gościć w jego domu. Dziesiątki razy. Nie tylko, gdy miałem usługę w zborze w Luboniu, ale jak konwencja w Poznaniu to gościłem zawsze u brata Bordy. Tak, jak obecnie i potem wiele lat Braterstwo Górscy w Poznaniu: gościłem u nich jak najwięcej i nadal jeszcze, gdy mam okazję być w Poznaniu, goszczę w tym gościnnym domu. Gdzie siostra Marta, tak jak tam Marta usługiwała, a Maria wylała tylko te perfumy, tak ta siostra Marta właśnie tę cechę gościnności…</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Na Ukrainie jest siostra Darcia Szama. Pielgrzymi z Polski, choć jest więcej braterstw we Lwowie, to ona nie odpuści, aby ktoś ze sług mógł gdzieś indziej gościć, jak nie u niej. Tak samo w czasie konwencji, już nie tylko w czasie przyjazdów z usługą, to kwatera gościnna u drogiej siostry Darci Szamy. Gościnny, gościnny dom. Szlachetnej siostry do tej klasy Marii należącej.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Ile Kochani w ofierze dla naszych braci na wschodzie, gdy była zorganizowana pomoc finansowa… Zakupiono wiele produktów, pszenicę, zrobiono mąkę, cukier, no i brat Stanisław Ozimek, potężnym wozem, wiele literatury wtenczas i te dary wieziemy na Ukrainę. A ci Ukraińcy, celnicy, chcieli żeby część zagarnąć z tych darów dla siebie, ale mówi: nie. Postawił się Stasio dzielnie. Mówi: nie. To jest ofiara dla naszych współwyznawców &#8211; biednych. Część była zostawiona we Lwowie, część do Orłówki, a potem do braci na Mołdawię – z tych darów. Także wielu składało się i przeważnie: emeryci i renciści najwięcej składali na pomoc naszym biednym braciom na Ukrainie. Przez wiele, wiele lat.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Miałem ten przywilej pomagać tymi darami, tymi pomocami, choć było ogłoszone, że nie wolno mi dawać pieniędzy, tylko do banku, to bracia i tak ignorowali to „zarządzenie”, które było na konwencji w Katowicach, a dawali mnie, bo mówili: „wiemy, brat zna komu dać pomoc, gdzie są w potrzebie”. Nie tylko na podróże dla tych przyjeżdżających, ale dla biednych – oprócz tych pomocy na podróże.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Chcę Wam jeszcze jedną ciekawą rzecz powiedzieć. Siostra przyjeżdżała kilka razy na konwencje do Polski, z Syberii. Siedem doby jazdy, aby być na konwencji w Polsce. Siedem doby. A tu mówią bracia: daleko tu do Chełmna! No gdzie to… To wielu mówi: nie możemy sobie pozwolić. A tu siedem doby podróży, Kochani. A z biednej renciny składa pieniążki, żeby miała na bilet. Przez cały rok składając, oszczędzając z tych pieniędzy, aby kupić bilet. Potem bracia zwróciliby jej i nawet więcej, ale niestety musiała mieć te ruble, by ten bilet na konwencję do Polski zakupić. I tak się złożyło, że wywoziła literaturę z Polski, w tym czasie ścisłe kontrole komunistyczne, na granicy. Więc jedna z sióstr uszyła jej dużą torbę, która miała dwa dna. Pomiędzy pierwszym dnem a drugim było miejsce na literaturę. A potem: ciuchy włożone dla niej. No, a sobie elementarz do 1 klasy położyła na wierzch. Pytają się: czy wieziesz jakieś książki? A ona: tak! Wyciąga ten elementarz do 1 klasy. Proszę bardzo. A oni się uśmiechnęli. Mówi: ja się uczę języka polskiego. Właśnie dlatego mam ten elementarz.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/6.jpg"><img decoding="async" class="alignright wp-image-10473" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/6.jpg" alt="" width="400" height="294" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/6.jpg 2048w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/6-300x220.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/6-1024x752.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/6-768x564.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/6-1536x1127.jpg 1536w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a>Jak zajechała na Syberię, a jej zięć pracujący w więziennictwie wiedział, że teściowa przywiozła literaturę. Przyszli kontrolę zrobić w jej domu. Przewrócili wszystko, zrywali podłogę, jak zięć powiedział, że przywiozła to musi być. A ona, wiecie gdzie schowała? Do komina. Taki komin, owinęła tę literaturę w szmatę i wsunęła. Wszystko przejrzeli, ale było im w głowie, że może to być schowane w kominie. I tak przewiozła na Syberię literaturę biblijną.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">O jeszcze jednej siostrze wspomnieć, siostra Kleinas. Zapoznałem ją, ona z Litwy, przesiedlili się do Polski, gdy uciekali przed frontem komunistycznym, jako pochodzenia niemieckiego. I tak, że zamieszkała w Kołobrzegu. Jej syn, Franek, razem z jednym bratem, chodzili na ryby. No i ten brat mówi do tego Franka: słuchaj, Twoja matka, jesteście od luteranów, a my mamy zebrania. Może by tak matka odważyła się przyjechać do nas na zebranie, do naszego domu, do Rąbina. Tak się odważyła, no i tak została zapoznana z prawdą paruzyjno-epifaniczną.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Jej syn, kiedy skończył studia na politechnice w Gdańsku, z wynalazkiem jak usypiać nerwowo chorych, aparatem, bez żadnych chemicznych środkiem. Jak zasypia, aparat się wyłącza. Wyłącza się aparat, a człowiek sobie śpi. Jak zdawał, bronił tę pracę, to profesorowie, którzy go uczynili kiwali tylko głowami, że uczeń ich prześcignął, profesorów, nowy wynalazek. A w tajemnicy studiował jako Litwin, a z pochodzenia był Niemcem. W tym czasie nie było mowy, aby Niemiec mógł studiować na politechnice w Gdańsku.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Skończył studia. Planował przyjąć symbol chrztu, ożenić się w Polsce, a matka mówi: Synu, my jesteśmy Niemcami. A on: Taaak? To ja nie mam nic do szukania w Polsce. Za wszelką cenę muszę się dostać do Niemiec. Do ambasady NRD w Warszawie, a oni uradowani: młody człowiek, wynalazca, do władz polskich – żadnych trudności nie róbcie, bo przecież jesteśmy przyjaciółmi: NRD i Polska. Załatwił sobie wyjazd do Niemiec, a w Berlinie przekroczył do Berlina zachodniego. Władze Berlina zachodniego nie uwierzyli, że to może być prawdą. Że on jako Niemiec, a jako Litwin studiował. Oddali go pod wywiad amerykański: macie swoich ludzi w Polsce, to ustalicie, czy to polegacie na fakcie. Polega na fakcie. To Amerykanie: proszę, masz drogę otwartą do nas. Chętni. Przyjmujemy cię. A on mówi: Nie. Może miejsce jest w Niemczech. Tym bardziej, że moja matka została w Polsce. A matki potem nie chcieli wypuścić, bo uciekł do Berlina zachodniego, do Niemiec zachodnich, a nie do NRD. No ale płacić rentę matce, emeryturę, dwa lata i ostatecznie ją puścili.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A potem, za wszelką cenę chciała, żebym ja przyjechał odwiedzić ich w Niemczech. Jeden rok odmawiali, drugi, trzeci. Ostatecznie pozwolili mi wyjechać. A syn został multimilionerem, nie tylko milionerem, w Niemczech. Wykupił jedną wyspę w Kanadzie. Jacht tam trzymał. I wyjeżdżał sobie na wypoczynek na tę wyspę. A jak przyjechałem, chce mi zprezentować nowy samochód. Ja mówię: nie, Franek, ja nawet nie mam prawa jazdy. Nie umiem jeździć. Nie, ja pociągami, autobusami, dziękuję za samochód. On się dziwował. Mówi: to zostań w Niemczech, ja ci będę opłacał, będziesz jeździł. Ale mówię: nie, moje miejsce jest w Polsce. Ale siostra składała z renty pieniądze i kilka razy odwiedziła, i mówi: to masz na pracę Pańską. I dzięki funduszom tej drogiej siostry Kleinas, jeszcze nie wszystkie wyczerpałem, pokrywałem wszystkie koszty podróży na Syberię, na Ukrainę, Mołdawię, Rumunię, a teraz wydrukowany został tom epifaniczny 17 w języku rumuńskim – 110 egzemplarzy. Dostaną bracia w Rumunii i Mołdawii w tym języku.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A więc tak Pan pokierował. Gdy rozpoczynałem objazdy to brat Stachowiak mówił: „Bracie, musisz zająć się pracą!”. No przecież musisz potem mieć jakieś środki na leczenia. A Bóg tak się zaopiekował, że nie poszedłem do pracy po wyjściu z więzienia, ale przez 55 lat najmniej po 4-5 miesięcy w roku wyjazdy objazdowe. Nie dwa-trzy razy w miesiącu wyjechać do zboru z usługą. 4-5, do 6 miesięcy w roku: objazdy w Polsce, na Ukrainie, na Syberię i inne kraje. Tak Pan potrafi, Kochani, zaopiekować się, gdy służyli dla Jego sprawy.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Oby jak najwięcej z nas należało do klasy Marii. To wtenczas będziemy się wzajemnie miłować, szanować, służyć, na ile nas tylko stać Panu. Bronić prawdy, bo prawda a Pan to jest tożsame. Wierni dla Pana i dla prawdy, i zarządzeń, jakie Pan zostawił przez 12 apostołów. Tylko oni mieli prawo związać i rozwiązać, i nikt inny. Dwanaście jednostek, a brat Russell tylko wyjaśnił nam te rzeczy związane, rozwiązane, nic więcej. Żadnych innych zarządzeń, to zarządzenia ludzkie, a nie Pańskie. Dlatego wierność dla prawdy, zarządzeń jakie Pan dał przez apostołów, abyśmy byli godni zwycięstwa i chwały Królestwa jak najwięcej nas należeć do klasy Marii. Tego Wam życzę Wszystkim, również sobie, na tym kończę.</span></span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/kosztowne-perfumy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10465</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wspomnienie o Siostrze Janinie Basty</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wspomnienie-o-siostrze-janinie-basty/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wspomnienie-o-siostrze-janinie-basty</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wspomnienie-o-siostrze-janinie-basty/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Jul 2023 21:01:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Janina Basty]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[zbór w Górze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10185</guid>

					<description><![CDATA[Siostrę Janinę Basty wspomina wnuczka, Róża Zawisła: &#8222;W lipcu 2022 roku, po ciężkiej chorobie, odeszła od nas Janinka Basty, wspaniała kobieta, bliska wielu osobom. Była ona Siostrą przepełnioną miłością do naszego Pana Jezusa, pełna pasji dla Bożych spraw i nauk. Być może niektórzy nie wiedzą kim była tak wspaniała i wiecznie uśmiechnięta istota, więc chciałabym <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/wspomnienie-o-siostrze-janinie-basty/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><strong><em>Siostrę Janinę Basty wspomina wnuczka, Róża Zawisła:</em></strong></span></p>
<p><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty1.jpg"><img decoding="async" class="alignright wp-image-10186" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty1.jpg" alt="" width="400" height="400" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty1.jpg 1080w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty1-300x300.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty1-1024x1024.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty1-150x150.jpg 150w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty1-768x768.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty1-200x200.jpg 200w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty1-100x100.jpg 100w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty1-40x40.jpg 40w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a>&#8222;<strong>W lipcu 2022 roku, po ciężkiej chorobie, odeszła od nas Janinka Basty, wspaniała kobieta, bliska wielu osobom. Była ona Siostrą przepełnioną miłością do naszego Pana Jezusa, pełna pasji dla Bożych spraw i nauk. Być może niektórzy nie wiedzą kim była tak wspaniała i wiecznie uśmiechnięta istota, więc chciałabym Wam ją przedstawić.</strong></p>
<p>Janina Basty była wspaniałą żoną, mamą, babcią i przyjaciółką. Ta silna kobieta, pomimo wielu przeciwności losu, szła przez świat z podniesioną głową, z uśmiechem na twarzy i pełna Bożej miłości. Pomimo tak ciężkiej drogi do pokonania, wytrwale dążyła po marzenia. Nie znała ona rzeczy niemożliwych i powtarzała, że z Bożą pomocą wszystko jest możliwe.</p>
<p>Babcia przez jakiś czas, w swoich młodzieńczych latach, należała do społeczności wyznania katolickiego. Wraz ze swoimi siostrami dociekały prawdy, identycznie jak ich rodzice. Rodzice babci walczyli o dom przepełniony Bożą miłością, który w przyszłości, również mojej babci udało się zbudować, już wśród swojej rodziny, którą założyła wraz z mężem Andrzejem. Babcia opowiadała, że jej tato któregoś dnia znalazł się przy domu, z którego wydobywał się śpiew emanujący miłością i radością. Podobno uczucie jakie jej tato odczuwał, w tamtym momencie, było nie do opisania, jakby ktoś wziął go za ramię i skierował do drzwi rodziny Ignatowskich, podczas trwania tam nabożeństwa (więcej na ten temat dowiecie się ze wspomnienia <a href="https://badaczebiblii.pl/czlowiek-o-wielkim-sercu-ludwik-frask/">&#8222;Człowiek o wielkim sercu &#8211; Ludwik Frask&#8221;</a>).</p>
<p>Od tamtego czasu rodzice babci nie mogli już dłużej pozostać członkami kościoła katolickiego i odtąd babcia wraz ze swoim rodzeństwem była wychowywana w ewangelicznej prawdzie. Wracając do esencji tych wspomnień: Janina Basty była siostrą, która do samego końca dbała i walczyła o zbór, o wszystkie jej bliskie osoby, aby i one mogły cieszyć się z tak wspaniałej społeczności, żeby nigdy nikt nie czuł się samotnie, żeby nikt nigdy nie zwątpił w to, w co wierzy i w to, co kocha! Babcia była bardzo dumna z tego, że udało jej się stworzyć wraz ze swoją życiową miłością wspaniałą rodzinę i dom, do którego każdy uwielbiał wracać.&#8221;</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-10187" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty2.jpg" alt="" width="1080" height="498" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty2.jpg 1080w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty2-300x138.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty2-1024x472.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/JaninaBasty2-768x354.jpg 768w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>***</p>
<p><strong>Więcej informacji z &#8222;Nadziei Królestwa&#8221; nr 5/2022:</strong></p>
<p>&#8211; &#8222;Siostra Janina prowadziła lekcje biblijne z dziećmi ze Zboru Pana w Górze oraz angażowała się w organizowanie Młodzieżowych Spotkań z Biblią w Moczyłkach. Zdeterminowana brakiem możliwości dalszych spotkań w Moczyłkach, przez trzy lata wraz ze Zborem w Górze, organizowała je w swoim gospodarcie.&#8221;</p>
<p>&#8211; &#8222;W latach 2020-2022, gdy nie było żadnej możliwości zorganizowania spotkania młodzieży, wynalazła urokliwe miejsce w Golinie pod Wołowem. W tym roku w lipcu zjechaliśmy się do Goliny, ale siostry Janiny już z nami nie było. W dniu 19.07.2022 r. wzięliśmy udział w Jej pogrzebie.&#8221;</p>
<p>______<br />
Zobacz także <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">inne świadectwa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wspomnienie-o-siostrze-janinie-basty/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10185</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wspomnienia brata Mariana Wigienki</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wspomnienia-brata-mariana-wigienki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wspomnienia-brata-mariana-wigienki</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wspomnienia-brata-mariana-wigienki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jun 2023 12:26:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[czasy prl]]></category>
		<category><![CDATA[historia badaczy pisma świętego]]></category>
		<category><![CDATA[historia zboru w bydgoszczy]]></category>
		<category><![CDATA[historia zboru w Janowie]]></category>
		<category><![CDATA[marian wigienka]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania religijne w polsce]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10155</guid>

					<description><![CDATA[Moje wspomnienia zaczynają się krótko po wojnie. Był to czas, gdy mój ojciec znajdował się jeszcze w niewoli. Byliśmy wówcza sami z mamą. Będąc najstarszym z rodzeństwa wykonywałem wiele prac w gospodarstwie. W tym czasie chodziłem do kościoła katolickiego na nauki przedkomunijne, które odbywały się w kościele w Boluminku. Mama mi nie zabraniała tylko powtarzała: <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/wspomnienia-brata-mariana-wigienki/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Moje wspomnienia zaczynają się krótko po wojnie. Był to czas, gdy mój ojciec znajdował się jeszcze w niewoli. Byliśmy wówcza sami z mamą. Będąc najstarszym z rodzeństwa wykonywałem wiele prac w gospodarstwie. W tym czasie chodziłem do kościoła katolickiego na nauki przedkomunijne, które odbywały się w kościele w Boluminku. Mama mi nie zabraniała tylko powtarzała: nie chodź tam, bo jak tata wróci, to i tak Ci zabroni. Mimo tego, i tak tam chodziłem aż do pewnego wydarzenia. Na jednej z takich nauk, z powodu zmęczenia przysnąłem, co zauważył ksiądz i bez pytania o powód mojego zmęczenia kazał mi uklęknąć w rogu. Po dziesięciu minutach powiedział: chodź, siadaj, z Ciebie i tak nic nie będzie, bo znam Twojego ojca. Od tego wydarzenia nie poszedłem więcej do kościoła, ale zacząłem chodzić z mamą na zebrania. Pamiętam, że na pierwszym zebraniu dostałem od brata Józefa Montewskiego śpiewnik. Ten śpiewnik miał cztery strony i był zrobiony na powielacz.</p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-10155-1" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/14-Wspomnienia-br.-Mariana-Wigienki-Janowo-10.09.2005-r.-mp3.mp3?_=1" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/14-Wspomnienia-br.-Mariana-Wigienki-Janowo-10.09.2005-r.-mp3.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/14-Wspomnienia-br.-Mariana-Wigienki-Janowo-10.09.2005-r.-mp3.mp3</a></audio>
<p>(Nagranie wspomnień z uroczystości 60. rocznicy zboru w Janowie)</p>
<p>W roku 1949 na konwencji w Janowie okazałem symbol chrztu na znak mojego poświęcenia się Panu. W latach 50-tych, a dokładnie w marcu 1953 r. ożeniłem się z Jadwigą Drążyk. Były to czasy, gdy nie było służby zastępczej za wojsko, jak dziś, dlatego zostałem wcielony do wojska w mundurze, bez broni. W okresie od października 1953 r. do grudnia 1955 r. pracowałem w kopalni. W latach 60-tych byłem diakonem, a po roku 1973 starszym zboru w Janowie. Gdy zmarł mój ojciec Franciszek w 1983 r. zostałem przewodniczącym zboru. Trudnym okresem było kilka lat po tragicznej śmierci brata Sawicza, gdy sam jako starszy prowadziłem zebrania.</p>
<div id="attachment_10157" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Brat-Marian-z-zona-siostra-Leokadia-scaled.jpg"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-10157" class="wp-image-10157" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Brat-Marian-z-zona-siostra-Leokadia-scaled.jpg" alt="" width="400" height="224" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Brat-Marian-z-zona-siostra-Leokadia-scaled.jpg 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Brat-Marian-z-zona-siostra-Leokadia-300x168.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Brat-Marian-z-zona-siostra-Leokadia-1024x573.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Brat-Marian-z-zona-siostra-Leokadia-768x429.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Brat-Marian-z-zona-siostra-Leokadia-1536x859.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Brat-Marian-z-zona-siostra-Leokadia-2048x1145.jpg 2048w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Brat-Marian-z-zona-siostra-Leokadia-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Brat-Marian-z-zona-siostra-Leokadia-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Brat-Marian-z-zona-siostra-Leokadia-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a><p id="caption-attachment-10157" class="wp-caption-text">Brat Marian Wigienka z żoną, siostrą Leokadią. 22 czerwca 2013 rok, Maksymilianowo k. Bydgoszczy</p></div>
<p>W 2001 r. przeprowadziłem się do Bydgoszczy i tam uczęszczam do zboru. Wspominam dobrze braci, którzy przyczyniali się do wzrostu naszego zboru, tj. brata Milczewskiego i brata Fischera. Później wielokrotnie usługiwał także brat Filipczak.</p>
<p>Pamiętam pewne zebranie przed rokiem 1950, na które przyszedł na kontrolę ubek: co robimy i o czym rozmawiamy na naszych zebraniach. Było to badanie, które prowadził brat Józef Montewski, a tematem były &#8222;Cienie przybytku&#8221;. Zaraz na początku zebrania człowiek ten zasnął, a obudził go dopiero śpiew kończący zebranie. Przerażony nie wiedział, co ma napisać w protokole, więc brat Józef mówił mu, co ma pisać, a on tylko powtarzał: &#8222;Mówicie po polsku, ale nic nie można zrozumieć&#8221;.</p>
<p>Pamiętam również wydarzenie z konwencji z 1951 roku. Zabrano wówczas braci do Chełmna na przesłuchanie. Wśród tych, którzy zostali był brat Konieczny, który po całym zamieszaniu zwołał braci i przeprowadził przerwane zebranie. Konwencje to wiele wspomnień, chociażby przyjazdy braci i ich odbiór. Na pierwszej konwencji jeździliśmy aż nad Wisłę do zwalonego mostu, furmankami w konie. Ładowaliśmy bagaże na furmanki, a bracia szli pieszo. Później był traktory i odbiór braci z dworca w Dąbrowie. A na ostatniej konwencji woziliśmy braci samochodami.</p>
<p>Przez te wszystkie lata odczuwaliśmy jako zbór Pańską łaskę, tak w życiu zborowym, jak i wtedy, gdy urządzaliśmy konwencję.</p>
<p><em>Marian Wigienka</em></p>
<p>_____<br />
Zobacz <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">inne świadectwa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wspomnienia-brata-mariana-wigienki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/14-Wspomnienia-br.-Mariana-Wigienki-Janowo-10.09.2005-r.-mp3.mp3" length="4044719" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10155</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Andrzej Borda</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/andrzej-borda/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=andrzej-borda</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/andrzej-borda/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2023 19:45:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Borda]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9791</guid>

					<description><![CDATA[Andrzej Borda urodził się 18.11.1901 roku, zmarł 15.09.1992 roku na atak serca po otrzymaniu przykrych informacji od oczekującego brata na stacji w Lesznie &#8211; w drodze do zboru, któremu miał służyć. Pochowany został w Żabikowie-Poznaniu. W stopniu ppor. brał udział w powstaniu Wielkopolskim oraz w wojnie z bolszewikami. Pomny na przykład ap. Pawła, by zapomnieć <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/andrzej-borda/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_9792" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-9792" class="wp-image-9792" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Picture1.jpg" alt="" width="400" height="213" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Picture1.jpg 1241w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Picture1-300x160.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Picture1-1024x545.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Picture1-768x409.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-9792" class="wp-caption-text">Brat Andrzej Borda z usługą w Bereznie, u braterstwa Jarmułków. Na zdjęciu: trzeci od lewej, obok niego brat Misza Bojczuk</p></div>
<p><strong>Andrzej Borda</strong> urodził się 18.11.1901 roku, zmarł 15.09.1992 roku na atak serca po otrzymaniu przykrych informacji od oczekującego brata na stacji w Lesznie &#8211; w drodze do zboru, któremu miał służyć. Pochowany został w Żabikowie-Poznaniu.</p>
<p>W stopniu ppor. brał udział w powstaniu Wielkopolskim oraz w wojnie z bolszewikami. Pomny na przykład ap. Pawła, by zapomnieć wszystko co za nami (Filipian 3:14), na temat udziału w walce o niepodległość Polski nie wspominał i na te tematy się nie wypowiadał. W czasie wizyty w 1927 r., br. Johnson mianował go pielgrzymem. Jego małżonką była siostra pochodzenia niemieckiego, mieszkali w Pabianicach. Zaraz po wojnie została zamordowana przez UB.</p>
<p>Andrzej Borda po wojnie, powrocie z Niemiec i tragicznej śmierci żony w Łodzi, nie podjął pracy zarobkowej, zamieszkał w Luboniu i cały czas poświęcił na duchową odbudowę zborów. Z naznaczenia przedstawiciela, w pielgrzymskiej służbie Borda usługiwał zborom w całej Polsce. Jego przyjazd zwykle na kilka dni &#8211; dla zboru stawał się świętem. Było dobrym zwyczajem, że tam gdzie kwaterował pielgrzym, zapraszano chętnych i Borda przez pytania potrafił utrzymać w zainteresowaniu wszystkich obecnych.</p>
<p>Wśród usługujących wyróżniał się rozległą znajomością Prawdy epifanicznej. Niezależnie od głębokiej treści wykładów, w celu pogłębienia ich duchowego rozwoju, rozmowom na tematy prawdy poświęcał każdą chwilę. Wydatnie pracował wśród młodych, pobudzając do poświęcenia i badania Słowa Bożego. W misyjnej posłudze na Podkarpaciu współpracował z Józefem Wojnarem – historyczną postacią prawdziwego sługi ewangelii. Pieszo przemierzali rozległe tereny, odnajdywali braci, rekonstruowali zbory, docierając do innych grup, jak do zboru Brzasku w Wólce Niedźwieckiej, który stał się zborem epifanicznym.</p>
<p>Niepomny na wspomnienia z czasów wojny z bolszewikami – negatywnej postawy do Polaków części ludności na wschodnich terenach Rzeczpospolitej, w Bereznie na Wołyniu był pierwszym z pielgrzymów. Odwiedził znane mu sprzed wojny Bystrycze i Włodzimierec.</p>
<p>&#8211; <em>wynotowane z „Historii badaczy Pisma Świętego”, tom V (Juliana Grzesika).</em></p>
<p><strong>Oto jak niektórzy go wspominają: </strong></p>
<p><strong>Barbara Sz. &#8211;</strong> Pamiętam i mile wspominam. Chociaż trzeba przyznać, że zawsze przed wizytą tego brata szczególnie wśród nas (dzieci i młodzieży) odbywała się burza mózgów, o co moglibyśmy brata zapytać, żeby nie pytał nas. Ulubionym bowiem jego odezwaniem do nas było: o co chciałybyście mnie dziateczki Boże zapytać, czego się dowiedzieć, a gdy nie było reakcji z naszej strony wtedy mówił: w takim razie ja zapytam was. O i wtedy robiło się nieraz gorąco&#8230;trzeba przyznać, że w obecności brata Bordy nie było rozmów o niczym, ani o polityce, ani o chorobach &#8211; wszystko tyczyło Biblii.</p>
<p><strong>Adam S. &#8211;</strong> Brat Andrzej Borda był zawsze mile widzianym Bratem, kiedy byłem jeszcze małym chłopcem. Zawsze zainteresował nas, aby słuchać tego, co mówi Słowo Boże i zachęcał nas do czytania Biblii. Dla każdego dziecka zawsze miał miły uśmiech oraz mnóstwo zagadek biblijnych.<br />
Jedną z nich była taka:<br />
&#8222;Klatka wodna,<br />
klucz drewniany,<br />
mysz uciekła,<br />
kot złapany.&#8221;<br />
Nie będę dawał odpowiedzi, ale myślę, że odpowiedź na nią znajdziemy w Biblii. Ja też tak byłem zachęcany.<br />
Był to Prawdziwy Naśladowca naszego Pana i Mistrza Jezusa Chrystusa.<br />
(<a href="http://wykladybiblijne.pl/wyklady/br-borda-andrzej/">Kliknij tu, by wysłuchać wykładów brata Andrzeja Bordy w serwisie wykladybiblijne.pl</a>)</p>
<p><strong>Alicja K. &#8211;</strong> Ja też mam bardzo miłe wspomnienia o Br.BORDZIE. Ceniłam go za jego wielkie serce do wszystkich Braci. Miał dar, aby pocieszać strapionych, może dlatego był lubiany przez tych, którym los nie szczędził łez. Można by długo opowiadać o jego życiu &#8211; niektórzy wiedzą dużo, inni mniej, ale ważne jest to, że wszyscy mają wiele dobrych uczuć &#8211; jedni o tym napiszą a drudzy zachowają dobrą pamięć w swoich sercach.</p>
<p><strong>Stanisław S. &#8211;</strong> Tak znamy brata Bordę bardzo dobrze bo wiele razy gościł u nas w Katowicach a nawet wcześniej jak byliśmy jeszcze bardzo młodzi.To wspaniały i wrażliwy Brat. Umiał rozmawiać z młodzieżą ale i z prostymi braćmi nie zauważanych przez innych. Tematem zawsze była Prawda. Często bywał z usługą na Podkarpaciu. Tam też na wsi spędzał urlop. Wieczorami po pracy przy żniwach bracia przychodzili aby porozmawiać. Zadawali wiele pytań. Wszyscy Go kochali. Gdy przyjeżdżał z usługą albo wstępował do nas po drodze to było dla nas prawdziwe święto. Pamiętam Jego wykład (jeden z wielu) z Kazn.Sal.12 rozdział. Zawsze zwracał się słowami Dzieci Boże. Mamy wiele miłych wspomnień o tym Bracie.</p>
<p>_____<br />
Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">świadectwa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/andrzej-borda/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9791</post-id>	</item>
		<item>
		<title>O dawnych konwencjach</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/o-dawnych-konwencjach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-dawnych-konwencjach</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/o-dawnych-konwencjach/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2023 18:38:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[dawne konwencje]]></category>
		<category><![CDATA[historia badaczy pisma świętego]]></category>
		<category><![CDATA[konwencje]]></category>
		<category><![CDATA[paul sl johnson]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9783</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Skromne obiady przyrządzano na wsiach dla wszystkich w jednym kotle, a w miastach kwaterowano i goszczono w swoich domach. W takich warunkach rozwijała się wzajemna ofiarność, duch miłości i pogłębiały się duchowe więzy ludu Bożego w Polsce. Dobry przykład szedł z góry. Dzieci nie witały Johnsona recytacją wierszy i kwiatami. W Lublinie gościł i nocował <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/o-dawnych-konwencjach/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_9785" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-9785" class="wp-image-9785" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Poznan-19-lip-1946.jpg" alt="" width="400" height="387" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Poznan-19-lip-1946.jpg 1268w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Poznan-19-lip-1946-300x290.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Poznan-19-lip-1946-1024x991.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Poznan-19-lip-1946-768x743.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Poznan-19-lip-1946-40x40.jpg 40w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-9785" class="wp-caption-text">Poznań, 19 lipca 1946 r.</p></div>
<p>&#8222;Skromne obiady przyrządzano na wsiach dla wszystkich w jednym kotle, a w miastach kwaterowano i goszczono w swoich domach. W takich warunkach rozwijała się wzajemna ofiarność, duch miłości i pogłębiały się duchowe więzy ludu Bożego w Polsce. Dobry przykład szedł z góry. Dzieci nie witały Johnsona recytacją wierszy i kwiatami. W Lublinie gościł i nocował w jednopokojowym mieszkaniu z trzyosobową rodziną Sadowskich.&#8221;</p>
<p>&#8222;Pierwotnym, podstawowym założeniem zjazdów krajowych, w sukurs literaturze, było wyjaśnianie zarysów poselstwa Teraźniejszej Prawdy. Jaką wiedzę prezentowali i przekazywali słuchaczom pielgrzymi, dowiódł tego Johnson w swych wielokrotnych doktrynalnych usługach na konwencjach w Polsce. Jeżeli ktoś miał trudności w rozumieniu treści, w zebraniu pytań otrzymywał wyczerpujące wyjaśnienia. (&#8230;) O wewnętrznej potrzebie korzystania z przywileju uczestniczenia na konwencjach, świadczą opisy osób podążających na nie nieraz ponad 200 km pieszo, na rowerach i furmankami. W miastach nie czekały na nich noclegi w hotelach, ale jak [niektórzy] we Lwowie: spanie na strychu na rozścielonych gazetach i kartonach. Podobnie było z wyżywieniem, chociaż na wsiach gorący posiłek z jednego kotła był zapewniony i spanie w stodołach na sianie.</p>
<p>Godna upamiętnienia jest posługa s. Gajdowej z Bełżca, znanej z nadzwyczajnej gościnności, która wypieki i różne produkty jej rąk i serca, przywiozła dla uczestników konwencji lwowskiej. Ten przypadek nie był odosobniony, bo za nim jawi się w nieodległej historii cała plejada braci i sióstr z ogromnym poświęceniem, w prymitywnych warunkach przygotowujących gościnę dla uczestników. Niestety to już historia, bo kto dziś zechciałby się tak trudzić? Takie i tym podobne drobne ofiary „maści szpikanardowej&#8221; uzupełniały wykłady, stąd bez przesady mogły być zwane „duchowymi ucztami&#8221;.</p>
<p>Do Jana Kuca 26 maja 1937 r. na temat programu [konwencji] Johnson pisał: „Musimy mieć więcej zebrań świadectw na naszych konwencjach. Każde popołudnie od 14 do 15 godziny chcemy mieć zebranie świadectw. Każde ranne zebranie powinno się zacząć śpiewem, odczytaniem Ślubu i Manny oraz modlitwą; potem śpiew aż do rozpoczęcia się wykładu. Tekstem przewodnim świadectw będzie werset Manny przypadający na ów dzień. Przed każdym wieczornym zebraniem powinno być 30 min. śpiewu. Trzy wykłady wystarczą braciom&#8221;.</p>
<p>Jak pisał brat Johnson w sprawozdaniu w  1946 roku: &#8222;Na wszystkich konwencjach, każdego dnia wygłaszano trzy wykłady i [odbywały się] dwa zebrania świadectw (&#8230;) zebrania pytań wykazały poważne badanie Słowa Prawdy (&#8230;) zgłodniali zostali nakarmieni i orzeźwieni Słowem i Duchem Bożym (&#8230;)&#8221; (TP 1946, s. 85)</p>
<div id="attachment_9789" style="width: 1715px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/45467529_2137899069576159_176905721487556608_n.jpg"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-9789" class="wp-image-9789 size-full" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/45467529_2137899069576159_176905721487556608_n.jpg" alt="" width="1705" height="895" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/45467529_2137899069576159_176905721487556608_n.jpg 1705w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/45467529_2137899069576159_176905721487556608_n-300x157.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/45467529_2137899069576159_176905721487556608_n-1024x538.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/45467529_2137899069576159_176905721487556608_n-768x403.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/45467529_2137899069576159_176905721487556608_n-1536x806.jpg 1536w" sizes="(max-width: 1705px) 100vw, 1705px" /></a><p id="caption-attachment-9789" class="wp-caption-text">Konwencja &#8211; Lwów, rok 1934, na środku siedzi brat Johnson</p></div>
<p>_____<br />
Wynotowane z &#8222;Historii badaczy Pisma Świętego&#8221;, tom V (Juliana Grzesika).</p>
<p>Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">świadectwa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/o-dawnych-konwencjach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9783</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Siostra Helena Grzesik</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/siostra-helena-grzesik/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=siostra-helena-grzesik</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/siostra-helena-grzesik/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Dec 2021 10:06:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia na wschodzie]]></category>
		<category><![CDATA[helena grzesik]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8638</guid>

					<description><![CDATA[17 grudnia 2021 r. snem śmierci zasnęła siostra Helena Grzesik, żona brata Juliana Grzesika. Miała 96 lat. Na naszej stronie znaleźć można kilka wspomnień o pracy, której siostra Helena dokonała wraz z mężem na rzecz krzewienia Prawd Biblii. Siostra Grzesik zapamiętana została jako niezwykle pogodna i zaangażowana chrześcijanka, otwarta na innych ludzi, niezależnie od ich <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/siostra-helena-grzesik/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_8639" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/Helena-Grzesik.jpg"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-8639" class="wp-image-8639" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/Helena-Grzesik.jpg" alt="" width="400" height="266" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/Helena-Grzesik.jpg 1000w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/Helena-Grzesik-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/Helena-Grzesik-768x511.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a><p id="caption-attachment-8639" class="wp-caption-text">Misterium Pamięci &#8222;Ocalone Losy&#8221;. Upamiętnienie zagłady Żydów w Generalnym Gubernatorstwie. Helena Grzesik była jedną z osób pamiętających te wydarzenia, które dzieliły się swoimi przeżyciami z młodzieżą.*</p></div>
<p>17 grudnia 2021 r. snem śmierci zasnęła siostra Helena Grzesik, żona brata Juliana Grzesika. Miała 96 lat. Na naszej stronie znaleźć można <a href="https://badaczebiblii.pl/przemytnicy-dobrej-nowiny/">kilka wspomnień</a> o pracy, której siostra Helena dokonała <a href="https://badaczebiblii.pl/poczatki-naszej-dzialalnosci-w-zsrr/">wraz z mężem na rzecz krzewienia Prawd Biblii</a>.</p>
<p>Siostra Grzesik zapamiętana została jako niezwykle pogodna i zaangażowana chrześcijanka, otwarta na innych ludzi, niezależnie od ich poglądów, statusu społecznego czy wyznania. Była też realnym urzeczywistnieniem słów które Bóg wypowiedział do Adama: &#8222;uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc&#8221;. Siostra Helena była właśnie taką odpowiednią pomocą dla swojego męża.</p>
<p><em><strong>Jak wspominają współbracia i znajomi: </strong></em></p>
<p>Gabriel: <em><span style="color: #000080;">&#8222;Była to wierna i dzielna &#8222;Boża przemytniczka&#8221;, przez dziesiątki lat służąca Panu i braterstwu, przecierająca niektóre szlaki na Wschodzie. Kto nie zna &#8211; zachęcam to zapoznania się choćby z tą książką, gdzie wielokrotnie jest wymieniona także jej służba:</span></em></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent&#038;listType=playlist&#038;list=PLB7ACxuPuoU4c8wuQeRMnvs2gOIrwKgZv" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>Czekamy na zmartwychwstanie!&#8221;</em></span></p>
<p>Jerzy: &#8222;<em><span style="color: #000080;">To moja Ciocia. Gdzie mogła zawsze czyniła wszystkim dobro.Zawsze z uśmiechem na twarzy. To Ona przecierała drogę na Wschód pierwsze podróże w latach 60 XX wieku.Zawsze stała wiernie przy boku męża i była dla niego największą podporą. W momencie kiedy przyjechali po nią ratownicy medyczni Pierwszą rzeczą o którą mnie poprosiła to abym im dał zestaw ulotek które miała zawsze w takim pudełku o Bogu. Ostatnio pracowali oboje na rzecz mesjańskich Żydów. Niech dobry Bóg ma ją w swojej pamięci&#8221;</span></em></p>
<p>Dawid: <em><span style="color: #000080;">&#8222;Pamiętam, że pierwszy raz zobaczyłem ją na konwencji w Suścu (w sensie &#8222;ze świadomością, kto to&#8221;). Pamiętam, że wzięła udział w zebraniu świadectw, i wydała bardzo poruszające świadectwo. Zapamiętałem również, że wtedy wciąż nazwisko Grzesik było wypowiadane przyciszonym głosem. Myślę że przyjdzie czas, gdy będzie wypowiadane głośno i wyraźnie, Pan zna najlepiej serca wszystkich swoich dzieci. Do zobaczenia w zmartwychwstaniu! Wyrazy współczucia dla najbliższych.&#8221;</span></em></p>
<p>Wiktor: <em><span style="color: #000080;">&#8222;Rozmawialiśmy z Siostrą Heleną Grzesik na początku 2021 r. i była w niej gorliwość i energia jaką spotyka się głównie u takich osób, które dopiero co poznały prawdę i ją bardzo pokochały. Opowiadała o różnych możliwościach służby, na przykładach na Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Lublinie. O tym, jak piękna jest nadzieja Królestwa i żeby o tym mówić, żeby się tym dzielić. To było jej życie.&#8221;</span></em></p>
<p>Pogrzeb siostry Heleny zaplanowany jest na 30 grudnia 2021 r., godz. 14.00, na Cmentarzu przy ulicy Unickiej w Lublinie.</p>
<p>Brat Julian Grzesik także bardzo ciężko choruje, jest w szpitalu. Łączymy się z nim i z całą jego rodziną w modlitwach.</p>
<p>______<br />
Zobacz <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">inne świadectwa</a>.</p>
<p>* <strong>Komentarz do zdjęcia:</strong> W Lublinie Ośrodek &#8222;Brama Grodzka-Teatr NN&#8221; prowadzi różne akcje, mające na celu dokumentowanie historii. To zdjęcie pochodzi z 2013 roku kiedy &#8222;odbyło się wydarzenie artystyczne Misterium Pamięci &#8222;Ocalone Losy&#8221;, które było kontynuacją Misterium zrealizowanego 17 marca 2012 roku w związku z 70. rocznicą rozpoczęcia Akcji Reinhardt – zagłady Żydów w Generalnym Gubernatorstwie. Wzięli w nim udział ocaleni z Zagłady Żydzi – mieszkańcy Lublina oraz ich potomkowie z Izraela, USA, Francji i Wielkiej Brytanii. Misterium Pamięci &#8222;Ocalone Losy&#8221; 2013 było formą upamiętnienia 70. rocznicy zakończenia Akcji Reinhardt w Lublinie, której ostatnim etapem była egzekucja ponad 18 000 żydowskich więźniów Majdanka 3 listopada 1943 w ramach Akcji Erntefest. Wzięli w nim udział Świadkowie Historii – mieszkańcy miasta pamiętający okres niemieckiej okupacji i Zagładę ludności żydowskiej. Świadkowie Historii przekazali pamięć o tamtych wydarzeniach lubelskim uczniom z II Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Hetmana Zamoyskiego w Lublinie. W przestrzeni Ośrodka zostało przygotowanych kilkanaście miejsc, w których świadkowie zagłady lubelskich Żydów opowiadali o wojennych wydarzeniach młodym ludziom. Każda z tych historii została zarejestrowana.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/siostra-helena-grzesik/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8638</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wspomnienia o bracie Janie Iwaniczko</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wspomnienia-o-bracie-janie-iwaniczko/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wspomnienia-o-bracie-janie-iwaniczko</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wspomnienia-o-bracie-janie-iwaniczko/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Dec 2021 12:00:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanie na Syberii]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanie w USA]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Iwaniczko]]></category>
		<category><![CDATA[John Evans]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[Walter Onyszko]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8608</guid>

					<description><![CDATA[Spotkałem Brata Janka w USA w stanie Kolorado, w 1995 roku. Razem z jego rodziną zbieraliśmy się w niedzielę na badanie Pisma Świętego. Często też była sposobność na wspomnienia o Polsce, braciach, jego ciężkim życiu na Syberii, czy czasie wojny i przymusowej pracy w Niemczech. Bardzo szybko otrzymał ode mnie przydomek  “Szeryf“, chociaż daleko mu <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/wspomnienia-o-bracie-janie-iwaniczko/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_8609" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-8609" class="wp-image-8609" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/Jan-Iwaniczko.png" alt="" width="400" height="415" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/Jan-Iwaniczko.png 580w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/Jan-Iwaniczko-289x300.png 289w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-8609" class="wp-caption-text">Kilka wspomnień o bracie Janie Iwaniczko, który na potrzeby i dla wygody życia w USA zmienił swe imię i nazwisko na John Evans.<br />Wspomina brat Walter Onyszko.</p></div>
<p>Spotkałem Brata Janka w USA w stanie Kolorado, w 1995 roku. Razem z jego rodziną zbieraliśmy się w niedzielę na badanie Pisma Świętego. Często też była sposobność na wspomnienia o Polsce, braciach, jego ciężkim życiu na Syberii, czy czasie wojny i przymusowej pracy w Niemczech.</p>
<p>Bardzo szybko otrzymał ode mnie przydomek  “Szeryf“, chociaż daleko mu było do typowego szeryfa, który by z bronią w ręku utrzymywał porządek na mieście, lub stał na straży tego, co przez prawo jest uznawane dobrem lub złem.</p>
<p>Nazwałem go „Szeryfem”, bo bardzo pilnował abyśmy na naszych zebraniach zborowych mówili po angielsku, bo <em>&#8230;<strong>“to przecież Ameryka i tak trzeba”</strong>.</em></p>
<p>Ale także, <strong><em>&#8222;&#8230; bo jest tyle literatury w języku angielskim i trzeba czytać i studiować, a im szybciej się wszyscy nauczymy tym lepiej.”</em></strong></p>
<p>Brat Janek był znany w środowisku Braci z LHMM, ale i Braci Wolnych Badaczy w USA. Utrzymywał też kontakt z braćmi z wielu różnych grup chrześcijańskich, bo wszyscy byli dla niego braćmi w Panu.</p>
<p>Znał wielu Pastorów kościołów protestanckich w okolicach Nowego Jorku, a potem Kolorado (gdzie mieszkał do końca swego życia), które skupiały emigrantów ze wschodu. Zawsze służył doradą i pomagał jak mógł, mimo że i dla niego USA też było nowym krajem.</p>
<p>Brat Janek z całą swoją rodziną byli zesłani na roboty, na Syberię, a ich przewinieniem była ich wiara. Jego żona Stefania dołączyła do niego dobrowolnie, chociaż nie było jej na tzw. Liście Innowierców. Przebywali tam od około 1947 roku do ok. 1955 – bo po śmierci Stalina razem z tzw. „odwilżą” &#8211; uwolnieniem przez amnestię Chruszczowa milionów więźniów politycznych, złagodzeniem terroru, wiezniowie religijni też zostali uwolnieni. Dzięki temu, wielu braci wróciło do Polski.</p>
<p>Kiedyś podczas przerwy czy obiadu na konwencji, jedna siostra (prawdopodobnie Roberta White) zapytała Janka: <strong><em>“Czy trudno było być chrześcijaninem na Syberii?”</em>; </strong> Odpowiedział jej: <strong><em>&#8222;</em><em>tam na Syberii było bardzo łatwo, chociaż byliśmy z różnych denonominacji, to tu, w USA jest dużo trudniej</em>”. </strong></p>
<p>Inna ciekawa historią, którą pamiętam z opowieści brata Janka, dotyczyła tajnego agenta rosyjskiej KGB, który dołączył do wiernych jednego kościoła protestackiego, bo miał za zadanie dowiedzieć się, w jaki sposób przemycane są Biblie do byłego ZSRR. Oczywiście, udało mu się, bo nie było trudno oszukać i wykorzystać szczerość braci, jak i naiwność sekretarki pastora tego kościoła. A Biblie mimo to były nadal przemycane.</p>
<p>Powiedział mi też, że kiedy Gienek &#8211; jego pierworodny syn &#8211;  się urodził (na Syberii), to w całym byłym ZSRR dzwoniły dzwony. Myślałem, że on żartował, ale prawda była taka, że w tym samym dniu zmarł Stalin, i tak to obwieszczono. &#x1f60a;</p>
<p>Ta historia o urodzinach Gienka zapadła mi w pamięci, jak i wspomnienia cieżkiego życia braterstwa Iwaniczko, więc kiedy Brat Gienek zmarł po cieżkiej walce z rakiem, napisałem rymem parę zwrotek wiersza.</p>
<p>Nie zdążyłem jednak z tym wierszem przed śmiercią Gienka, ale później przekazałem jego córkom &#8211; Kasi i Ani – a brzmiał on tak:</p>
<p><span style="color: #000080;"><strong>KOMU BIŁY DZWONY?</strong></span></p>
<p><span style="color: #000080;">Gdy się urodziłeś to biły dzwony,</span><br />
<span style="color: #000080;">Ty na świat przychodziłeś, a odchodził dyktator szalony.</span><br />
<span style="color: #000080;">To ani twoja, ani rodziców wina, </span><br />
<span style="color: #000080;">Że dzień twoich urodzin był w dzień śmierci Stalina.</span></p>
<p><span style="color: #000080;">Urodziłeś się na zesłaniu, daleko w niewoli,</span><br />
<span style="color: #000080;">Dni wczesnego dzieciństwa płynęły ci powoli.</span><br />
<span style="color: #000080;">Kiedy z mamą przychodziłeś na brzeg Bieriuska rzeki,</span><br />
<span style="color: #000080;">Szeptały fale, że Bóg blisko choć kraj polski daleki.</span></p>
<p><span style="color: #000080;">W sercach twych rodziców była wiara,</span><br />
<span style="color: #000080;">Że coś się zmieni po śmierci ostatniego „cara”.</span><br />
<span style="color: #000080;">Bo Bóg kontroluje wszystko i kiedy czas, zmiany wnosi,</span><br />
<span style="color: #000080;">Zawsze spragnionym nadzieję i wolność przynosi.</span></p>
<p><span style="color: #000080;">Choć nie dane Ci bylo długimi latami życia się cieszyć,</span><br />
<span style="color: #000080;">Rodziny i przyjaciół przy stole dowcipem rozśmieszyć,</span><br />
<span style="color: #000080;">A Bóg zabrał Ciebie w zaskakującym dla nas czasie,</span><br />
<span style="color: #000080;">Zostawiłeś w smutku Żonę, Mamę, córki – Anię, Kasię&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #000080;">Odcisnąłeś jednak ślad w niejednej pamięci, </span><br />
<span style="color: #000080;">Inspirowałeś nas wszystkich do pracy z wszelkich chęci.</span><br />
<span style="color: #000080;">Choć nasze serca dziś płaczą, nadzieja zostanie,</span><br />
<span style="color: #000080;">Spotkamy sie wszyscy razem gdy przyjdzie Zmartwychwstanie.</span></p>
<p>&#8211; <em>Memory of Eugene &#8211; W. Onyszko 2016</em></p>
<p>Mogę szczerze powtórzyć i o Bracie Janku Iwaniczko &#8211;<br />
<strong><em>(&#8230;) Inspirowałeś nas wszystkich do pracy z wszelkich chęci.<br />
</em><em>Choć nasze serca dziś płaczą, nadzieja zostanie,<br />
</em><em>Spotkamy sie wszyscy razem, gdy przyjdzie Zmartwychwstanie.</em></strong></p>
<p>Gdy przyjdzie Zmartwychwstanie zobaczymy naszych ukochanych, zobaczymy i Brata Janka, wierzę że on sam nam wiele opowie.</p>
<p>&#8211; Br. Walter Onyszko – Everett, Grudzień, 2021</p>
<p>______________<br />
Na stronie WykladyBiblijne.pl dostępnych jest sporo <a href="http://wykladybiblijne.pl/wyklady/br-iwaniczko-jan/">wykładów brata Jana Iwaniczko w języku polskim</a>. Zachęcamy zainteresowanych do ich wysłuchania.</p>
<div class="entry-content">
<p>Zobacz <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">inne świadectwa</a>.</p>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wspomnienia-o-bracie-janie-iwaniczko/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8608</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
