<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>miłość &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/milosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Oct 2025 18:52:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Bóg, który jest blisko: w poszukiwaniu prawdziwej bliskości z Bogiem</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/bog-ktory-jest-blisko-w-poszukiwaniu-prawdziwej-bliskosci-z-bogiem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bog-ktory-jest-blisko-w-poszukiwaniu-prawdziwej-bliskosci-z-bogiem</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/bog-ktory-jest-blisko-w-poszukiwaniu-prawdziwej-bliskosci-z-bogiem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Oct 2025 18:58:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[bliskość]]></category>
		<category><![CDATA[bliskość Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Bruno Mars]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Spurgeon]]></category>
		<category><![CDATA[Count on me]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek stworzony do bliskości]]></category>
		<category><![CDATA[dalekość]]></category>
		<category><![CDATA[dzieje apostolskie]]></category>
		<category><![CDATA[jak znaleźć Boga]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[odległość]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń z Bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[relacja z bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[spotkania]]></category>
		<category><![CDATA[szacunek]]></category>
		<category><![CDATA[wierność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12148</guid>

					<description><![CDATA[Rozpocznijmy od pojęcia, które na pierwszy rzut oka wydaje się czysto fizyczne – odległości. Gdy mówimy, że coś jest daleko lub blisko, szybko dostrzegamy, że są to pojęcia względne. Weźmy przykład: gdybym powiedział, że mieszkam 400 km od Bydgoszczy, czy jest to blisko, czy daleko? Dla moich rodziców, którzy mieszkają zaledwie 15 km od tego miasta, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/bog-ktory-jest-blisko-w-poszukiwaniu-prawdziwej-bliskosci-z-bogiem/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="ds-markdown-paragraph">Rozpocznijmy od pojęcia, które na pierwszy rzut oka wydaje się czysto fizyczne – <strong>odległości</strong>. Gdy mówimy, że coś jest daleko lub blisko, szybko dostrzegamy, że są to pojęcia względne. Weźmy przykład: gdybym powiedział, że mieszkam 400 km od Bydgoszczy, czy jest to blisko, czy daleko? Dla moich rodziców, którzy mieszkają zaledwie 15 km od tego miasta, może to wydawać się odległe. Z kolei dla kogoś, kto mieszka w Nowym Jorku, odległość ta może uchodzić za niewielką. <strong>Określenie, czy coś jest blisko, czy daleko, jest zatem umowne i zależy od kontekstu oraz punktu odniesienia</strong>.</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Wykłady wygłoszony przez Bogdana Kwaśniewskiego na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 28 września 2025 r. </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/bmGEnMSzJDM?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<h4><strong>Bóg, który jest niedaleko</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-12149" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa.png" alt="" width="350" height="350" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa.png 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa-300x300.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa-150x150.png 150w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa-768x768.png 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa-200x200.png 200w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa-100x100.png 100w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa-40x40.png 40w" sizes="(max-width: 350px) 100vw, 350px" />Właśnie dlatego temat naszych rozważań brzmi: <em>Bóg, który jest blisko</em>. Punktem wyjścia niech będą słowa z <strong>Dziejów Apostolskich 17:26-27</strong>: <em>„On to również z jednego człowieka powołał do istnienia cały rodzaj ludzki, dając mu do zamieszkania całą powierzchnię ziemi z wyznaczeniem czasu i granic owego przebywania na ziemi, a wszystko po to, aby Go ciągle szukali i usiłowali wejść z Nim w bezpośredni kontakt. W rzeczy samej zaś jest On niedaleko od każdego z nas”</em>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Słowa te wypowiedział Apostoł Paweł w Atenach, gdzie został zaproszony przez filozofów, by wyjaśnić im swoją naukę o „nowym Bogu”. W swojej mowie odwołał się do ich religijności, wspominając o ołtarzu poświęconym „Nieznanemu Bogu”, a następnie wyjaśnił, że prawdziwy Bóg jest Stwórcą nieba, ziemi i wszystkiego, co na niej żyje. Podkreślił również, że Bóg nie mieszka w świątyniach zbudowanych ludzką ręką. Co istotne, Paweł wyraźnie zaznaczył, że <strong>Bóg pragnie, aby ludzie Go szukali, ponieważ… jest niedaleko od każdego z nas</strong>.</p>
<h4><strong>Blisko, czy tylko niedaleko? Fundamentalna różnica</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Można tu dostrzec pewien dysonans. Temat naszych rozważań mówi o Bogu, który <em>jest blisko</em>, podczas gdy Apostoł Paweł stwierdza, że Bóg <em>jest niedaleko</em>. Czy te określenia są równoznaczne? Gdy odczytamy ten fragment w kontekście całej Biblii, logiczny wniosek prowadzi nas do stwierdzenia, że <strong>„blisko” i „niedaleko” oznaczają różne stopnie bliskości</strong>. Gdy mówimy, że dom jest „niedaleko”, a szkoła „blisko”, sugerujemy, że szkoła jest bliżej. Jednak w przypadku Boga fakt, czy jest On blisko, czy tylko niedaleko, ma <strong>fundamentalne znaczenie dla naszego życia</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">W cytowanym wersecie (Dz.Ap. 17:27) greckie słowo <strong>ἐγγὺς (engys)</strong>, przetłumaczone jako „niedaleko”, oznacza również <strong>„dostępny”</strong> lub <strong>„w zasięgu”</strong>. Oznacza to, że Bóg, choć fizycznie nieosiągalny, duchowo jest w zasięgu każdego człowieka. <strong>Jest On dostępny, gotowy, by odpowiedzieć na nasze poszukiwania</strong>. Jednak Biblia wskazuje również, że Bóg nie jest przyjacielem wszystkich – nie wszyscy doświadczają Jego bliskości w takim samym stopniu.</p>
<h4><strong>Pytanie, które zmienia wszystko</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Warto zadać sobie pytanie: <em>Czy Bóg jest blisko Ciebie, czy tylko niedaleko?</em> Chociaż nie musisz publicznie odpowiadać na to pytanie, myślę, że wyrażę pragnienie wielu wierzących: <strong>najgłębszym pragnieniem człowieka wierzącego jest, by Bóg był mu naprawdę bliski</strong>. Dlatego też sztuka życia duchowego polega na tym, by Bóg, który jest „niedaleko”, stał się w naszym życiu Bogiem, który jest <strong>naprawdę blisko</strong>. Bliskość ta oznacza doświadczanie Jego obecności tuż obok, budowanie z Nim głębokich, autentycznych relacji – nie tylko teoretycznych, ale realnych i przeżywanych na co dzień.</p>
<h4><strong>Człowiek stworzony do bliskości</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Aby lepiej zrozumieć, czym jest bliskość, spójrzmy na relacje międzyludzkie. <strong>Relacje nie są jedynie dodatkiem do naszego życia – one stanowią jego istotę</strong>. Można śmiało powiedzieć, że <strong>relacje nadają sens naszemu istnieniu</strong>. Bez zdrowych, głębokich więzi nasze życie traci swój blask. Dotyczy to nie tylko relacji z Bogiem, które są fundamentem, ale również relacji z innymi ludźmi. <strong>Nie stworzeni jesteśmy do życia w samotności, ani do egzystencji skoncentrowanej wyłącznie na sobie</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Nawet gdybyśmy mieli wszystkie materialne bogactwa, osiągali sukcesy i byli wybitni w wielu dziedzinach, brak prawdziwych relacji sprawia, że w naszym życiu pojawia się pustka. Człowiek, który nie ma przy sobie kogoś bliskiego, usycha w samotności, a jego osiągnięcia tracą znaczenie. Gdy jednak w życiu pojawia się ktoś, kto nas rozumie, z kim możemy się dzielić radościami i trudnościami – <strong>wszystko nabiera sensu</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Czy nie po to przyjeżdżamy na spotkania takie jak to? Szukamy w tłumie twarzy, które zatrzymają się na dłużej, wymienią z nami spojrzenie, wypowiedzą słowo, które trafi wprost do serca. Szukamy więzi, bratniej duszy, przyjaciela. Czasem, jak to bywa, ta przyjaźń przeradza się w jeszcze głębszą relację – związek małżeński, w którym dwie osoby pragną dzielić ze sobą życie. <strong>Bez szczęśliwych relacji nie potrafimy żyć pełnią życia</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Człowiek został stworzony nie do bycia „obok”, ale do bycia „blisko”. Nie wystarczy, że ktoś jest niedaleko – potrzebujemy kogoś, kto będzie naprawdę blisko. <strong>To właśnie bliskość daje nam poczucie, że żyjemy naprawdę</strong>.</p>
<h4><strong>Bliskość w piosence i w życiu</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Wartość relacji doceniają nawet ludzie niewierzący. Znany piosenkarz Bruno Mars w poruszającej piosence <em>Count on me</em> śpiewa:</p>
<blockquote>
<p class="ds-markdown-paragraph"><em>Gdybyś kiedyś znalazł się samotny pośród morza,</em><br />
<em>Przepłynę świat, by cię odnaleźć.</em><br />
<em>A gdybyś zgubił się w ciemności i nic nie widział,</em><br />
<em>Będę światłem, które cię poprowadzi.</em><br />
<em>Możesz na mnie liczyć – będę tam.</em><br />
<em>I wiem, że gdy sam tego potrzebuję,</em><br />
<em>Mogę liczyć na ciebie – i ty też tam będziesz.</em><br />
<em>Bo od tego właśnie są przyjaciele.</em></p>
</blockquote>
<p class="ds-markdown-paragraph">Piękna wizja, prawda? <strong>Mieć kogoś, kto naprawdę stoi przy tobie</strong> – nie tylko fizycznie, ale i emocjonalnie; kogoś, kto nie ucieknie w chwili próby. To skarb cenniejszy niż złoto, czegoś takiego nie da się kupić za żadne pieniądze.</p>
<h4><strong>Tajemnica prawdziwych więzi</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jednak w relacjach kryje się pewna tajemnica, której wiele osób nigdy nie odkrywa. Otóż <strong>prawdziwe więzi – te, które niosą ze sobą pokój, szczęście i autentyczną radość – nie wyrastają same</strong>. Nie dzieją się automatycznie ani przypadkiem. <strong>Są jak ogród: trzeba go najpierw z sercem zaplanować, a potem codziennie pielęgnować</strong>. Podlewać zainteresowaniem i uwagą. Przycinać gałęzie egoizmu. Chronić przed chwastami obojętności i pychy. Zostawiony sam sobie, taki ogród szybko dziczeje, traci swój kształt i piękno. Gdy więc podziwiasz czyjąś wspaniałą relację, pamiętaj: <strong>nie stała się taka sama z siebie – ktoś o nią dbał</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Gdy słyszymy te słowa, o czym myślimy? O tym, jak wspaniale byłoby, gdyby ktoś taki znalazł się w naszym życiu? Gdyby ktoś obiecał, że zawsze przy nas zostanie, że będzie się troszczył, wspierał, dzielił z nami zarówno radości, jak i smutki?</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Tymczasem <strong>sekret udanych relacji nie polega na biernym oczekiwaniu, ale na aktywnym dawaniu</strong>. Jak mądrze mówi stare przysłowie: <em>&#8222;Chcesz mieć przyjaciela, sam bądź przyjacielem&#8221;</em>. Gdy wyciągniesz do kogoś rękę, być może on odpowie tym samym. A jeśli tak się stanie, razem możecie zbudować coś naprawdę pięknego i trwałego.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Taka relacja jest jak most między dwojgiem ludzi</strong> – jego budowa wymaga czasu, cierpliwości i wysiłku, ale w ten właśnie sposób powstaje konstrukcja na tyle mocna, że uniesie ciężar całego życia.</p>
<h4><strong>Najgłębsza potrzeba serca: relacja z Bogiem</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jednak nawet najpiękniejsze ludzkie więzy – choć tak potrzebne i cenne – mają swoje ograniczenia. Mogą dodać otuchy, mogą podnieść na duchu, ale <strong>nie wypełnią do końca tej szczególnej przestrzeni w sercu, którą każdy z nas nosi</strong>. To miejsce zarezerwowane jest wyłącznie dla jednej Relacji – tej między człowiekiem a Bogiem.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">I to właśnie od tej <strong>fundamentalnej relacji zależy wszystko inne</strong>. Gdy Bóg jest naprawdę blisko, gdy stoi tuż obok, całe życie układa się inaczej – zmieniają się nawet nasze relacje z ludźmi. To nie oznacza, że znikają wszystkie trudności, ale że obok nas stoi <strong>Ktoś, kto nie ma sobie równych</strong>. Ktoś, kto nie odejdzie, nawet gdy wszyscy inni zawiodą. Ktoś, kto widzi dalej niż my, zna przyszłość i trzyma w ręku to, czego my sami nie jesteśmy w stanie utrzymać.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Relacje z ludźmi są jak światło lamp – rozświetlają naszą drogę. Ale <strong>relacja z Bogiem jest jak słońce</strong> – daje nie tylko światło i ciepło, ale przede wszystkim <strong>życie</strong>. Staje się naszym źródłem istnienia. Żadna lampa nie zastąpi słońca.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Dlatego tak istotne jest, <strong>czy Bóg jest naprawdę blisko ciebie</strong>. Nie jako abstrakcyjna koncepcja, nie jako teologia czy sucha wiedza, ale jako <strong>żywa Obecność</strong>, która idzie krok w krok przez życie – Obecność, której jesteśmy w pełni świadomi.</p>
<h4><strong>Dlaczego tak często to nie działa?</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">I tu pojawia się chyba najważniejsze pytanie: <strong>dlaczego tak często to nie działa?</strong> Czy zdarzyło wam się wypełniać wszystkie religijne obowiązki, a mimo to czuć wewnętrzną pustkę? Wielu ludzi regularnie się modli, czyta Pismo Święte, uczestniczy w nabożeństwach, a jednak brakuje im tego wewnętrznego ognia, który radykalnie przemienia codzienność.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Pytanie <em>&#8222;Jak być bliżej Boga?&#8221;</em> pojawia się w sercach wielu wierzących. Często jednak pozostaje jedynie pytaniem – nic za nim nie idzie, nic się nie zmienia. W praktyce Bóg, który przecież jest &#8222;niedaleko&#8221;, który jest &#8222;w zasięgu&#8221;, nie staje się Bogiem &#8222;bliskim&#8221;. Trzeba wyraźnie powiedzieć: <strong>takie doświadczenie nie jest niczym nowym</strong>. Wielu wierzących na przestrzeni dziejów – i myślę, że dziś jest podobnie – zmagało się z tym napięciem między wiedzą o Bogu a prawdziwą bliskością z Nim.</p>
<ul>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Albo nie zbliżamy się do Niego, ponieważ biernie czekamy, że to On wykona pierwszy, drugi i kolejny krok;</strong></p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Albo – jeśli próbujemy to robić – czynimy to na swój własny sposób, a nie sposób Boży.</strong></p>
</li>
</ul>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Droga do autentycznej bliskości z Bogiem wymaga zarówno naszego aktywnego dążenia, jak i poddania się Jego metodom</strong> – nie naszym własnym pomysłom. To podwójne wyzwanie stanowi klucz do przejścia od teoretycznej wiedzy o Bogu do żywej, transformującej relacji z Nim.</p>
<h4><strong>Mapa do bliskości: aktywne szukanie</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">W naszych duchowych poszukiwaniach nie jesteśmy skazani na błądzenie po omacku. Bóg w swojej łaskawości nie pozostawia nas bez konkretnych wskazówek – <strong>wyraźnie pokazuje, która droga prowadzi bezpośrednio do Niego i w jaki sposób pragnie, abyśmy się do Niego zbliżyli</strong>. To tak, jakby wręczył nam mapę z dokładnie zaznaczoną trasą, pozostawiając jedynie decyzję, czy z niej skorzystamy.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Pierwszą i fundamentalną wskazówkę znajdujemy już w naszym podstawowym wersecie, gdzie Bóg nie tylko zachęca do relacji z Sobą, ale precyzyjnie instruuje, jak to uczynić. Czy zwróciliście na to uwagę, bracia i siostry, kiedy odczytywaliśmy te słowa na początku?</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Przypomnijmy je sobie raz jeszcze, pozwalając, by wybrzmiały z nową siłą: <em>&#8222;A wszystko po to, aby Go ciągle szukali i usiłowali wejść z Nim w bezpośredni kontakt. W rzeczy samej zaś jest On niedaleko od każdego z nas&#8221;</em> (Dz.Ap. 17:27).</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Apostoł Paweł wyjaśnia tutaj fundamentalną prawdę: Bóg jest &#8222;niedaleko&#8221; w sensie ogólnym – każdy człowiek, niezależnie od geograficznego czy kulturowego kontekstu, ma potencjalną możliwość Go poznać, oczywiście w ramach Bożego suwerennego działania, gdy Bóg go do siebie pociąga. Jednak <strong>Bóg staje się naprawdę &#8222;bliski&#8221; w wymiarze osobistym i doświadczalnym dopiero wtedy, gdy człowiek zaczyna Go aktywnie szukać</strong>. Zwróćmy szczególną uwagę na słowo <strong>&#8222;usiłuje&#8221;</strong> – nie chodzi o pobożne życzenia czy sporadyczne westchnienia, ale o <strong>świadomy, pełny zaangażowania wysiłek, podejmowany z całych sił</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Ta sama tonalność brzmi w wielu innych fragmentach Pisma Świętego, tworząc spójny i nieprzypadkowy chór Bożych zaproszeń:</p>
<ul>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>5 Mojżeszowa 4:29</strong>: <em>&#8222;Ale jeśli stamtąd będziesz szukał Pana, swego Boga, znajdziesz Go, jeśli będziesz Go szukał całym swoim sercem i całą swoją duszą.&#8221;</em> <strong>Warunek jest jasny: całkowitość zaangażowania.</strong></p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Psalm 24:3, 6</strong>: <em>&#8222;Któż może wstąpić na górę Pana? I kto stanie na jego świętym miejscu? (…) Oto ludzie, którzy Go szukają, to ci, co Twego oblicza szukają, Boże Jakuba.&#8221;</em> <strong>Dostęp do Bożej obecności mają ci, którzy Go szukają.</strong></p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>2 Kronik 20:3-4</strong>: Postawa króla Jozafata w obliczu zagrożenia jest wymowna: <em>&#8222;Jozafat uląkł się, ale zwrócił swoje serce ku szukaniu Pana. I ogłosił post w całej Judei. I Juda zgromadziła się, aby szukać Pana.&#8221;</em> W chwili kryzysu król nie szukał przede wszystkim sojuszy wojskowych, lecz <strong>Bożego oblicza</strong>.</p>
</li>
</ul>
<h4><strong>Szukanie, które daje życie</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Dlaczego ten akt szukania jest tak kluczowy w procesie przejścia od Boga &#8222;niedaleko&#8221; do Boga &#8222;blisko&#8221;? Odpowiedź niesie ze sobą wagę życia i śmierci:</p>
<ul>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Amosa 5:4</strong> ogłasza: <em>&#8222;Tak bowiem mówi Pan do domu Izraela: Szukajcie Mnie, a żyć będziecie!&#8221;</em></p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Amosa 5:6</strong> powtarza z naciskiem: <em>&#8222;Szukajcie Pana, a żyć będziecie!&#8221;</em></p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>List do Hebrajczyków 11:6</strong> precyzuje: <em>&#8222;Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu. Kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy Go szukają.&#8221;</em></p>
</li>
</ul>
<p class="ds-markdown-paragraph">Co możemy wyciągnąć z tych natchnionych słów? Przede wszystkim myśl, że <strong>&#8222;szukanie Boga&#8221; nie jest tożsame z gromadzeniem o Nim informacji</strong>. To proces wykraczający daleko poza zdobywanie wiedzy teologicznej czy poznawanie szczegółów Jego planu. Można bowiem zgromadzić imponujący zasób wiedzy o Bogu, a mimo to nigdy nie wejść z Nim w autentyczną, żywą relację. <strong>To jak studiowanie biografii ukochanej osoby zamiast spotykania się z nią i rozmawiania.</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Przypomina to nieco dziecięcą zabawę w chowanego. Należałem do pokolenia, które swoją młodość spędzało na podwórkach, a nie przed monitorami – nie znaliśmy Minecrafta, ale doskonale znaliśmy emocje związane z zabawa w chowanego. Sednem tej zabawy było to, że ktoś się ukrywał, a ja musiałem go odnaleźć. Aby to było możliwe, musiały zaistnieć dwa warunki. Po pierwsze, osoba szukana musiała ukryć się w zasięgu moich poszukiwań. Gdyby mój kolega, zamiast schować się za drzewem w parku, poszedł do swojego domu i tam się ukrył – nigdy bym go nie znalazł, ponieważ znajdowałby się poza moim zasięgiem. Po drugie, musiałem wiedzieć, kogo szukam. Nie interesował mnie przypadkowy przechodzień; szukałem konkretnej osoby, którą znałem. Ta wiedza nie była celem samym w sobie – była narzędziem koniecznym do odnalezienia przyjaciela.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Podobnie jest w relacji z Bogiem. Poznanie Jego charakteru, zrozumienie Jego woli, zgłębienie Jego zasad – to wszystko jest niezwykle ważne. Lecz <strong>stanowi środek, a nie cel</strong>. Szukamy Boga po to, aby się z Nim spotkać, aby zbudować z Nim trwałą więź, która – jak mówi Amos – staje się źródłem naszego prawdziwego życia.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Odnalezienie Boga, jak się okazuje, nie jest zadaniem przekraczającym nasze siły. On, z jednej strony, zachęca nas do szukania, a z drugiej – tym, którzy zaczynają Go szukać, obiecuje, że pozwoli się im znaleźć. Dlaczego? Ponieważ, jak zapewnia, jest od nich <em>&#8222;całkiem niedaleko&#8221;</em>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Księga Jeremiasza 29:13</strong> wyraża to w sposób doskonały: <em>&#8222;Będziecie Mnie szukać i znajdziecie Mnie, gdy będziecie Mnie szukać całym swoim sercem.&#8221;</em></p>
<h4><strong>Pięć filarów bliskiej relacji z Bogiem</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">W praktyce zatem budowanie relacji z Bogiem nie wymaga od nas nadludzkich wysiłków ani duchowych akrobacji. On nie zawiesza poprzeczki na nieosiągalnej wysokości, nie zmusza nas do wspinania się na palcach, by ledwie dosięgnąć podnóża Jego tronu. <strong>Fundamenty relacji z Nim opierają się na tych samych, uniwersalnych i prostych zasadach, które stosujemy, budując głębokie więzi z drugim człowiekiem.</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Zastanówmy się: co jest niezbędne, by zbudować autentyczną relację z drugą osobą?</p>
<ol start="1">
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Musisz jej <strong>pragnąć</strong>, musi Ci na niej <strong>zależeć</strong>. Relacja nie rodzi się z obojętności.</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Musisz ją <strong>szanować</strong>. Szacunek jest podstawą każdej trwałej więzi.</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Musisz z nią <strong>rozmawiać</strong>. A rozmowa to nie tylko mówienie, ale i uważne <strong>słuchanie</strong>.</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Musisz się z nią <strong>regularnie spotykać</strong>. Obecność jest wyrazem zaangażowania.</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Musisz być jej <strong>wierny</strong>. Wierność buduje zaufanie, które jest spoiwem relacji.</p>
</li>
</ol>
<p class="ds-markdown-paragraph">Te pięć elementów – świadomie czy nie – musimy spełnić, jeśli chcemy stworzyć głęboką więź z drugim człowiekiem. Ta sama, prosta ludzka logika odnosi się w zdumiewający sposób do sfery duchowej. <strong>Te pięć warunków stanowi również klucz do budowania lub pogłębiania relacji z Bogiem.</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Przyjrzyjmy się zatem wspólnie tym punktom, przenosząc je na grunt naszej relacji z Bogiem.</p>
<h4><strong>1. Pierwsza miłość: fundament, od którego wszystko się zaczyna</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jeśli pragniesz, by Bóg był naprawdę blisko, <strong>musi Ci na Nim zależeć</strong>. To punkt wyjścia, od którego wszystko się zaczyna. Sam Bóg wyraźnie określa to oczekiwanie, gdy wzywa nas, byśmy szukali Go <em>&#8222;całym sercem&#8221;</em>, <em>&#8222;usilnie&#8221;</em>. W ten sposób pokazujemy, jak bardzo zależy nam na Nim i na relacji z Nim. <strong>Bóg nie zgadza się być jednym z wielu elementów naszej duchowości; rezerwuje dla siebie prawo do całego naszego serca.</strong> Pragnie być w naszym życiu <strong>Najważniejszy</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">W praktyce oznacza to, że jeśli w naszym sercu rezydują inne &#8222;bożki&#8221; – czy to pieniądze, kariera, własne ego, rozrywka, czy opinia innych ludzi – nasza relacja z Bogiem zawsze będzie płytka, chwiejna i nietrwała. Albo w ogóle nie zaistnieje, bo nie szukamy Go całym sercem, lecz jedynie jego fragmentem.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Aby zilustrować tę zasadę, spójrzmy na ludzkie relacje. Gdy dziewczyna spodoba się chłopakowi, w jego sercu rodzi się wyjątkowe uczucie. To właśnie moment, w którym zaczyna mu na niej zależeć. Jego serce jest przy niej na sto procent; nie stara się o jej uwagę &#8222;przy okazji&#8221; czy &#8222;jak znajdzie wolny czas&#8221;. Ona staje się najważniejsza, dlatego chłopak aktywnie szuka okazji, by nawiązać kontakt i zbudować wyjątkową więź. Wszystko zaczyna się od serca, od uczucia miłości, sympatii lub podziwu. To ono inicjuje cały proces i demonstruje, że nam zależy.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Podobnie opisuje to Słowo Boże, nazywając to inicjującym uczuciem <strong>&#8222;pierwszą miłością&#8221;</strong>. Człowiek, którego Bóg pociągnął, nie może przestać o Nim myśleć. Psalmista wyraża to dosadnie: <em>&#8222;Jak jeleń pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże&#8221;</em> (Psalm 42:2). To właśnie ta pierwsza miłość nadaje sens i kierunek wszystkim późniejszym działaniom.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Co się jednak dzieje, gdy ta iskra gaśnie? Odpowiedź jest bolesna, ale prawdziwa: <strong>jeśli pierwsza miłość wygasa, gasi wszystko, co z niej wyniknęło</strong>. Apostoł Jan, pisząc do zboru w Efezie, dotyka właśnie tej smutnej rzeczywistości: <em>&#8222;Mam przeciw tobie to, że porzuciłeś pierwszą swoją miłość&#8221;</em>. Inne tłumaczenie oddaje to jeszcze dobitniej: <em>&#8222;nie miłujesz Mnie już tak jak dawniej&#8221;</em>. Na początku był zachwyt, entuzjazm, emocje, obietnice i plany. Z czasem okazało się, że uczucie, które miało trwać wiecznie, po prostu zgasło.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Co zrobić w takiej sytuacji? Należy zadbać o to, by ogień nie wygasł. To oczywiste, że jeśli do ogniska nie dokładasz drewna, po pewnym czasie samo zgaśnie. Pytanie brzmi: gdy masz wolną chwilę, co wybierasz? Spotkanie z Bogiem, które roznieci płomień pierwszej miłości, czy kolejne bezmyślne przeglądanie Internetu? Gdy nadarza się okazja, by spotkać sympatię, przyjaciela czy bratnią duszę, czy powiesz: &#8222;Nie mam czasu, bo surfuję po internecie&#8221;? Brzmi absurdalnie. A jednak, czy nie zdarza nam się mówić tak Bogu? Czy potrafimy powiedzieć: <em>&#8222;Panie, to Ty jesteś moim wyborem ponad wszystko – ponad rozrywkę, ponad chwilowe, bezwartościowe przyjemności, ponad to, co krzykliwie oferuje mi ten świat&#8221;</em>?</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Pytanie o pierwszą miłość znajduje odpowiedź w bardzo prostej obserwacji: jak spędzamy swój wolny czas.</strong> To, co robisz, gdy nikt niczego od ciebie nie wymaga, gdy nie gonią cię terminy, wskazuje na to, co naprawdę kochasz i co jest dla ciebie ważne. <strong>Relacja z Bogiem nie jest dodatkiem do życia – jest jego sensem i istotą.</strong></p>
<h4><strong>2. Szacunek, który nosi imię: Bojaźń Pańska</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Drugim filarem jest <strong>szacunek</strong>. Bez niego każda ludzka relacja degeneruje się w instrumentalne używanie drugiego człowieka. W relacji z Bogiem ten szacunek ma swoją specyficzną nazwę – <strong>bojaźń Boża</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Zobaczmy, jak wysoko Bóg wynosi właściwą postawę szacunku w kontekście relacji z sobą:</p>
<ul>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><em>&#8221; Ps 25:14: &#8222;Ci, którzy boją się Pana, mogą liczyć na Jego przyjaźń, On ich uczyni częścią swojego przymierza.&#8221;</em></p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><em>Ps 33:18: &#8222;Oto oko Pana jest nad tymi, którzy się go boją,</em></p>
</li>
</ul>
<p class="ds-markdown-paragraph">Wynika z tego jasno, że <strong>Bóg nie jest naszym &#8222;kolegą&#8221; ani &#8222;świętym Mikołajem&#8221;</strong>. W relację z Nim nie wchodzi się lekkomyślnie, z nonszalancją i nadmierną pewnością siebie. Postawa <em>&#8222;luz, spoko, wchodzę w to&#8221;</em> jest tu całkowicie nie na miejscu.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Przypomnijmy sobie reakcję Apostoła Piotra, gdy Jezus stanął na jego drodze. To nie był entuzjastyczny okrzyk: &#8222;Wow, super, że jesteś!&#8221;. Piotr był zdruzgotany: <em>&#8222;Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny&#8221;</em> (Łk 5:8). W tych słowach ukryta jest właściwa bojaźń, płynąca z dwojakiej świadomości.</p>
<ul>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Po pierwsze, z <strong>świadomości tego, kim my jesteśmy</strong> – że jesteśmy grzesznikami, ludźmi pustymi, którzy nie mają niczego, co mogliby Bogu wartościowego zaoferować.</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Po drugie, z <strong>świadomości tego, kim jest Bóg</strong> – że to Władca całego wszechświata, istota święta, wszechpotężna, pełna dobroci i absolutnie sprawiedliwa.</p>
</li>
</ul>
<p class="ds-markdown-paragraph">Gdy te dwie świadomości spotykają się – nasza grzeszność i Jego chwała – rodzi się właściwy fundament relacji. Dopiero wtedy naprawdę widzimy, jak niepojętą łaskę okazuje nam Bóg, pochylając się nad naszym życiem. To wydarzenie donioślejsze niż spotkanie z najpotężniejszym władcą czy najsławniejszym artystą. Dlatego podchodzimy do niego nie byle jak, ale z najwyższą starannością, jak do skarbu, którego nie chcemy utracić przez własną lekkomyślność.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Księga Izajasza 66:2</strong> potwierdza tę postawę: <em>&#8222;Lecz Ja patrzę na tego, który jest pokorny i skruszonego ducha, i który z drżeniem odnosi się do mojego słowa&#8221;</em>. <em>&#8222;Skruszony duchem&#8221;</em> to ten, który jest świadom, jak bardzo odstaje od Bożej świętości. A <em>&#8222;drżenie&#8221;</em> wobec Jego słowa to właśnie ów szacunek i powaga, z jaką traktujemy to, co Bóg mówi.</p>
<h4><strong>3. Słuchanie, które prowadzi do zażyłości</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Aby zbudować z kimś relację, musisz go <strong>słuchać</strong>. Rozmowa z Bogiem to w pierwszej kolejności słuchanie tego, co On chce nam powiedzieć. A zatem, <strong>kluczowa jest bardzo dobra, systematyczna znajomość Jego Słowa</strong> – regularne czytanie Biblii, która jest podstawowym sposobem aby Go poznać.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Wielu chrześcijan po prostu nie zna Biblii, ponieważ jej nie czyta. Tym samym pozbawiają się głównego źródła siły dla swojego życia duchowego. Podczas czterdziestoletniej wędrówki po pustyni Bóg dał Izraelitom mannę. Jest ona symbolem Słowa Bożego – <strong>pokarmu, który Bóg daje nam, byśmy mieli siłę na pustyni życia</strong>, byśmy mogli stawić czoła wrogom i nieść pomoc innym.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Słowo Boże nie jest więc ozdobnym rekwizytem w naszym domu, kolejną książką na półce. Jest pokarmem.</strong> Pokarmem, który musi być przez nas codziennie spożywany i przyswajany. Nie chodzi o odhaczenie planu: &#8222;wczoraj przeczytałem pięć rozdziałów&#8221;. Pytanie brzmi: <strong>Czy się tymi rozdziałami nasyciłeś? Czy zobaczyłeś siebie i swoje życie w nowym świetle? Czy zaspokoiłeś duchowy głód? Czy treść Biblii przybliżyła cię do jej Autora?</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Biblia to głos Boga, którym On do nas mówi. Czy więc słyszysz ten głos? Czy wychwytujesz, że właśnie w danej historii, w konkretnym wersecie, Bóg zwraca się do ciebie? I czy to słyszenie skłania cię do odpowiedzi, do rozmowy z Nim?</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jeśli tak się nie dzieje, przypomina to posiadanie książki kucharskiej. Możesz ją mieć w centralnym miejscu domu, intensywnie studiować, znać ulubione przepisy na pamięć i być przekonanym, że dania z niej smakują wybornie. Możesz nawet dyskutować o nich z innymi. Lecz co z tego, jeśli nigdy żadnej z tych potraw nie spożyłeś?</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Nie dziwmy się zatem, że czujemy się słabi, sfrustrowani, że nie radzimy sobie z własnymi słabościami, problemami, lękiem czy zazdrością. Jeśli Słowo Boże nie przedostanie się do naszego serca, do naszego duchowego organizmu, z każdym dniem będziemy słabnąć, usychać i obumierać, bo nie karmimy duchowego człowieka.</strong></p>
<h4><strong>4. Modlitwa: rozmowa, która zbliża</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">W budowaniu relacji z Bogiem kluczowe jest nie tylko słuchanie tego, co On do nas mówi, ale również <strong>mówienie do Niego</strong> – czyli <strong>modlitwa</strong>. Jednak modlitwa to nie sucha lista próśb ani dyktowanie Bogu, co powinien zrobić w danej sprawie. Jak wskazuje nasz Pan w Ewangelii Mateusza 6:6, modlitwa to <strong>sekretne, zaciszne miejsce</strong>: <em>&#8222;gdy się modlisz, wejdź do swego pokoju, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu&#8221;</em>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Modlitwa jest zatem jak <strong>prywatny pokój, w którym spotykają się dwie osoby – ty i Bóg</strong>. Zamykasz drzwi, by być tylko z Nim. I nagle odkrywasz, że w tej przestrzeni możesz mówić wszystko, możesz przynieść Bogu wszystko, co cię obciąża, wszystko, czego się boisz. Możesz Mu powierzyć swoje wątpliwości – te, o których nie odważasz się powiedzieć żadnemu człowiekowi, nawet najbliższemu. Możesz położyć przed Nim swoje niepewności, niejasności i sprawy, których sam nie rozumiesz.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">W tym pokoju dzieje się jednak coś więcej niż tylko wyznanie – <strong>zaczyna się konfrontacja z samym sobą</strong>. Światło Bożej obecności oświetla zakamarki twojego serca, które dotąd pozostawały w cieniu. Zaczynasz widzieć prawdę o sobie: swoje ograniczenia, błędy w osądach, kruchość tego, co uważałeś za swoją siłę. W Bożej obecności możesz wreszcie być autentyczny. Stajesz twarzą w twarz z Panem i, świadomy tego, kim jesteś, wyznajesz: <em>&#8222;Panie, nie rozumiem, nie radzę sobie, nie kontroluję swojego życia. Ale Ty, Panie, masz kontrolę. To Ty liczysz moje dni. To Ty podtrzymujesz mój oddech. To Ty kierujesz ścieżkami, których często nie pojmuję – dlatego potrzebuję Ciebie&#8221;</em>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Bóg nie tylko słucha – On odpowiada.</strong> Czyni to, gdy pozwalasz, by Pismo Święte przenikało twój umysł i napełniało serce. Mówi do ciebie przez ludzi, którzy stają na twojej drodze. Jego słowa nie zawsze są łatwe, ale zawsze są potrzebne.</p>
<h4><strong>5. Spotkania w społeczności: gdzie Bóg przebywa</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Kolejnym krokiem w budowaniu relacji jest <strong>regularne spotykanie się</strong>. Aby zbudować więź z Bogiem, musisz się z Nim spotykać. Gdzie? W wielu miejscach, ale jedno z nich nasz Pan wskazuje szczególnie: <em>&#8222;gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich&#8221;</em> (Mt 18:20).</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Dawniej uczestnictwo w społeczności wierzących wymagało fizycznego wysiłku – podróży niezależnie od pogody. Dziś, jak pokazała pandemia, gdy fizyczna obecność jest utrudniona, możemy łączyć się wirtualnie. <strong>Bóg zaprasza cię na spotkanie z Sobą właśnie w społeczności braci i sióstr.</strong> Pytanie brzmi: czy ty również tego pragniesz? To miejsce owocnego spotkania z Bogiem, gdzie możemy wzajemnie dzielić się tym, co nas do Pana zbliża, i gdzie Bóg do nas mówi, dając cenne duchowe lekcje. <strong>Idąc do społeczności, pamiętajmy: oprócz braci i sióstr, czeka tam na nas jeszcze jedna osoba – ta najważniejsza w naszym życiu.</strong></p>
<h4><strong>Pokonywanie duchowych odległości</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Aby sprawić, żeby Bóg, który jest &#8222;niedaleko&#8221; stał się Bogiem, który jest &#8222;blisko&#8221;, musimy pokonać pięć kluczowych odległości:</p>
<ul>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Odległość w sercu</strong> – jak blisko w twoim sercu jest Bóg? Jak bardzo pragniesz Jego bliskości?</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Odległość kolan od podłogi</strong> – przez postawę modlitwy wyrażasz szacunek i bojaźń Pańską.</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Odległość od Pisma Świętego</strong> – czy Słowo Boże jest w zasięgu twojej ręki? Czy jest tobie bliskie?</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Odległość do zacisznego pokoju</strong> – czy znajdujesz czas i przestrzeń na szczerą rozmowę z Bogiem?</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Odległość od Zboru</strong> – czy podejmujesz wysiłek, by spotykać się z Bogiem w społeczności wierzących?</p>
</li>
</ul>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Pokonując te dystanse, zmniejszasz przestrzeń między tobą a Bogiem. Zbliżasz się do Niego.</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Apostoł Jakub wyraża tę piękną zasadę: <em>&#8222;Zbliżcie się do Boga, a zbliży się do was&#8221;</em> (Jak 4:8). Zwróćmy uwagę: Apostoł nie mówi &#8222;dryfuj w stronę Boga&#8221;, ale <strong>&#8222;zbliż się&#8221;</strong> – zachęca do świadomego, celowego działania. Dryfowanie to bierne poddawanie się prądom życia; zbliżanie to aktywna żegluga z wyraźnie obranym kursem. <strong>Musimy przejść od dryfowania do zbliżania</strong> – od postawy &#8222;jakoś to będzie&#8221; do świadomego dążenia do celu.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Ten fragment ukazuje również <strong>Bożą zasadę wzajemności</strong>, obecną w Piśmie: jakim sądem sądzisz, takim osądzonym będziesz; w jakiej mierze przebaczasz, w takiej dostąpisz przebaczenia. Podobnie jest ze zbliżaniem się do Boga: <strong>gdy czynisz krok w Jego stronę, On odpowiada krokiem w twoją.</strong> Im bardziej się do Niego zbliżasz, tym bardziej On zbliża się do ciebie. To dobra nowina – nie musimy pokonywać całej dystansu sami. Bóg, jak dobry przyjaciel, spotyka się z nami w połowie drogi.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Niestety, zasada działa również w odwrotnym kierunku: <strong>jeśli oddalasz się od Boga, On również się oddala.</strong></p>
<h4><strong>6. Wierność: gdy relacja jest wystawiana na próbę</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Ostatnim filarem jest <strong>wierność</strong>. Każda relacja prędzej czy później przechodzi próbę. Wierność umacnia więź; niewierność – osłabia lub niszczy.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jako grzeszni ludzie nie jesteśmy zdolni do absolutnej wierności Bogu. Możemy jedynie starać się być wierni na miarę naszych możliwości. Upadki są nieuniknione. Gdy są mimowolne, wynikające ze słabości, nie stanowią największego problemu – Bóg, pamiętając, że jesteśmy prochem, postrzega je przez prymat słabości, a nie niewierności.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Problem pojawia się, gdy upadki wynikają z naszych zaniedbań i świadomych wyborów. Najlepszym przykładem są tu pierwsi rodzice – Adam i Ewa, którzy cieszyli się doskonałą relacją z Bogiem, aż do momentu, gdy stanęli pod drzewem, którego owocu mieli nie jeść.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Następuje radykalna zmiana: uświadamiają sobie nagość, wstyd, poczucie winy. Co szczególne – gdy dotąd mieli doskonałą więź z Bogiem, teraz ukrywają się przed Nim i zaczynają się Go bać.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Grzech oddala nas od Boga.</strong> Jednak nawet wtedy Bóg nie pozostawia nas samych. W tej historii padają pierwsze pytania w Biblii: <em>&#8222;Gdzie jesteś?&#8221;</em> (1 Mojż. 3:9). Czy Bóg pyta, bo nie wie? Nie – <strong>pyta, by Adam uświadomił sobie swoje położenie.</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Czy my, grzeszni ludzie, znamy ten stan ukrywania się przed Bogiem? Znamy aż nadto. Pytanie <em>&#8222;Gdzie jesteś?&#8221;</em> Bóg kieruje również do każdego z nas. Nie dlatego, że nie wie, ale dlatego, że my często nie wiemy lub nie chcemy wiedzieć. Chce nam uświadomić: <strong>zastanów się nad sobą, zobacz co robisz, jak znalazłeś się w tym miejscu, gdzie są twoje myśli i twoje serce.</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jeśli znalazłeś się w sytuacji podobnej do naszych prarodziców, nie postępuj tak jak oni – nie szukaj &#8222;figowych liści&#8221;, nie ukrywaj się w &#8222;zaroślach&#8221;. To daje tylko złudzenie bezpieczeństwa. Zamiast tego, sięgnij do Słowa Bożego i usłysz głos Boga, który pyta: <em>&#8222;Gdzie jesteś?&#8221;</em> Dlaczego tu jestem? Dlaczego wciąż w tym trwam?</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Naszym największym problemem nie są upadki i grzechy</strong> – choć stanowią poważny problem. <strong>Największym problemem jest brak żywej relacji z Tym, od którego zależy całe nasze życie.</strong> Bez bliskości z Bogiem każdy grzech, problem i słabość staje się ciężarem nie do uniesienia.</p>
<h4><strong>Gdzie jesteś? Ostatnie wezwanie</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Kochani bracia i siostry, pytanie do każdego z nas: <strong>gdzie w tym wszystkim jesteś?</strong> Bóg uczynił wszystko, by otworzyć ci drogę do relacji z Sobą. Zapłacił najwyższą cenę, byś mógł z Nim przebywać. Pytanie: <strong>czy ty również czynisz wszystko, co w twojej mocy?</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jeśli zależy ci na Nim, <strong>szukaj Go usilnie, całym sercem, aż Go naprawdę znajdziesz.</strong> Uczyń wszystko, by Bóg, który jest &#8222;niedaleko&#8221; stał się w twoim życiu Bogiem, który jest &#8222;blisko&#8221; – codziennym towarzyszem, obrońcą i przyjacielem. Wtedy będziesz mógł wyznać jak Dawid: <em>&#8222;Stawiam Pana zawsze przed sobą, jest po mojej prawicy, przeto się nie zachwieję&#8221;</em> (Ps 16:8). Gdy świat będzie wskazywał ci miejsca rzekomego szczęścia, odpowiesz: <em>&#8222;Lecz moim szczęściem jest być blisko Boga. W Panu, Bogu, położyłem swą ufność&#8221;</em> (Ps 73:28).</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Lekarstwem na wszystko i sensem naszego życia są głębokie relacje z Panem</strong> – budowane przez Jego Słowo, modlitwę i autentyczną zażyłość. To miłość, która rozgrzewa serca i która nigdy nie powinna zgasnąć.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Przed nami trudne czasy. Ucisk, który zniszczy obecny porządek, przyniesie doświadczenia przekraczające ludzkie siły. Choćbyśmy mieli utracić wszystko, jednej rzeczy nikt nam nie odbierze – <strong>bliskiej więzi ze Stwórcą i Panem</strong>. Jak trzej młodzieńcy w ognistym piecu, ta relacja będzie naszym kołem ratunkowym, twierdzą, obroną i ratunkiem. Tylko dzięki niej będziemy zdolni przetrwać.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jak powiedział Charles Spurgeon: <em>&#8222;Jak pewne jest to, że Bóg dozwala na ognisty piec w życiu swoich dzieci, tak pewne jest, że będzie tam razem z nimi&#8221;.</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/bog-ktory-jest-blisko-w-poszukiwaniu-prawdziwej-bliskosci-z-bogiem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12148</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Biblijne metody rozwijania charakteru &#8211; część 1</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-1/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-1</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-1/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Apr 2025 18:31:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[biblijne metody rozwoju charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[kazania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[mirosław sellin]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[podobieństwo do Chrystusa]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11704</guid>

					<description><![CDATA[Zapraszamy do wysłuchania wykładu na temat rozwoju charakteru, który brat Mirosław Sellin wygłosił na spotkaniu chrześcijańskim w Kiczycach, 17 listopada 2024 r.  ZOBACZ TEŻ:  Część 2 &#8211; Duchowa metamorfoza Część 3 &#8211; Wzmacnianie słabych łask charakteru przez wspieranie ich mocnymi Naśladowanie Boga i Chrystusa poprzez rozmyślanie nad Ich charakterami 2 Kor.3:18  „Lecz my wszyscy (poświęceni) <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-1/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><em>Zapraszamy do wysłuchania wykładu na temat rozwoju charakteru, który brat Mirosław Sellin wygłosił na spotkaniu chrześcijańskim w Kiczycach, 17 listopada 2024 r. </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/vu7E9SLPVIY?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>ZOBACZ TEŻ: </strong><br />
<a href="https://badaczebiblii.pl/duchowa-metamorfoza-biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-2/">Część 2 &#8211; Duchowa metamorfoza</a><br />
<a href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-3/">Część 3 &#8211; Wzmacnianie słabych łask charakteru przez wspieranie ich mocnymi</a></p>
<ol>
<li><strong> Naśladowanie Boga i Chrystusa poprzez rozmyślanie nad Ich charakterami</strong></li>
</ol>
<p><strong><img decoding="async" class="alignright wp-image-11706" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-tima-miroshnichenko-5206086-scaled.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-tima-miroshnichenko-5206086-scaled.jpg 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-tima-miroshnichenko-5206086-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-tima-miroshnichenko-5206086-1024x683.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-tima-miroshnichenko-5206086-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-tima-miroshnichenko-5206086-1536x1024.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-tima-miroshnichenko-5206086-2048x1365.jpg 2048w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />2 Kor.3:18</strong>  „<em>Lecz my wszyscy</em> (poświęceni) <em>którzy z odsłoniętą twarzą </em>(oczy naszego zrozumienia są otwarte, zasłona niewiary została zdjęta) <em>patrzymy </em>(naszymi oczyma duchowymi)  <em>na chwałę Pana</em> (doskonały charakter Boga), <em>jakby w zwierciadle</em> (plan Boży, w nim widać doskonale charaktery Boga i Chrystusa)  <em>zostajemy przemienieni </em>(przez ciągłe rozmyślanie) <em>w ten sam obraz</em> (na takie same podobieństwo charakteru jakie widzimy przedstawione w lustrze) <em>z chwały w chwałę</em> (od mniej bliskiego podobieństwa Chrystusowego do coraz bardziej zbliżonego podobieństwa Chrystusowego) <em>za sprawą Ducha Pana  </em>(moc Boga, która jest w Słowie i przez którą dokonywana jest zmiana naszych charakterów).</p>
<p>Zasada, na której opiera się tekst jest następująca: kto <u>zachowuje w sercu</u> pobożne myśli dotyczące Boskiego charakteru, tak jak one są odzwierciedlone w planie Boga, będzie stopniowo <u>naśladował</u> Jego charakter i przez to będzie <u>przemieniany</u> pod względem charakteru, aż stanie się podobnym do Boga i Chrystusa.</p>
<p>Ta metoda jest <strong>najważniejszą</strong> spośród wszystkich <strong>metod</strong> do rozwijania dobrego charakteru.</p>
<p>Dla przykładu:</p>
<p>Rozmyślając o Jego sprawiedliwości przez Chrystusa, dzięki czemu on przypisuje i zastosowuje zasługi Chrystusa w celu naszego przebaczenia, będziemy stopniowo rozwijać tę samą sprawiedliwość, jaką winniśmy oddawać Bogu i bliźnim. Kiedy pomyślimy, że wszystkie łaski stały się naszym udziałem z Jego wielkiej miłości, to będziemy też rozwijać taką miłość ku Niemu i bliźnim.</p>
<p>My wiemy z tego zwierciadła, czyli z Boskiego Planu, jak Bóg traktuje Lud Boży, jak traktuje i będzie traktował świat. Jakie wielkie staranie ON ma wobec Ludu Bożego. Jakie piękne plany ma wobec świata ludzkości. Aby to zrealizować dał na ofiarę swojego własnego syna! Rozmyślając o tch rzeczach będziemy starali się być podobni mu w naszych stosunkach do Boga, Jezusa, współbraci, świata a nawet nieprzyjaciół i tym sposobem będziemy „<em>przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę”</em>. Nasze charaktery będą stawać się coraz lepsze i coraz bardziej podobające się Bogu.</p>
<p>Ta metoda jest tak jasna, że nie będziemy jej szerzej omawiać.</p>
<ol start="2">
<li><strong> Postępowanie według Ducha jako środek zapobiegawczy przeciw postępowaniu według ciała.</strong></li>
</ol>
<p><strong>Gal 5:16,17</strong> <em>„Mówię więc: Postępujcie w Duchu, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem pożąda na przekór Duchowi, a Duch na przekór ciału; są one sobie przeciwne, tak że nie możecie czynić tego, co chcecie.”</em></p>
<p>Przez &#8222;ciało&#8221; należy tu rozumieć nabyte skłonności. Skłonności naturalne zostały zniekształcone przez grzech pierworodny i działają zgodnie z upadłą naturą. Tak jak ołów musi opadać w dół, tak też kierunkiem skłonności naturalnych jest spadanie w symboliczny dół, czyli staczanie się w charakterach.</p>
<p>To potwierdza również wyraźnie Słowo Boże:</p>
<p><strong>Rzym. 8:6</strong> <em>„Gdyż zamysł ciała to śmierć&#8230;”</em></p>
<p><strong>Rzym. 7:18</strong> <em>„Gdyż wiem, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro&#8230;”</em></p>
<p>I ta sama myśl zawarta jest w naszym wersecie <strong>Gal 5:16,17</strong>.</p>
<p>Tak więc widzimy, że poprzez dziedziczność i poprzez rozwój mamy niedoskonałe predyspozycje i z nimi musimy prowadzić walkę.</p>
<p>Nasz tekst używa też terminu – „Duch&#8221;. Jest to Nowa Wola, która powinna dominować nad zdolnościami serc i umysłów i czynić z nich użytek do świadomego i celowego regulowania swego postępowania.</p>
<p>Jest wiele tekstów biblijnych, które pokazują nam, że postępowanie według Ducha <u>zapobiega</u> naturalnemu ciału „ciągnięcia nas w dół”. One dotyczą w pierwszym rzędzie spłodzonych z Ducha, lecz możemy też wyciągnąć z nich lekcje:</p>
<p><strong>Rzym.</strong> <strong>13:14</strong> <em>„Ale obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa, a nie troszczcie się o ciało, by zaspokajać pożądliwości.”</em>.</p>
<p>&#8222;Przyoblec się w Chrystusa&#8221;, to znaczy doprowadzić do poddania nowej duchowej woli wszystkich swoich zdolności i tym samym, niejako automatycznie, nie będziemy zaspokajać pożądliwości ciała.</p>
<p><strong>2.Kor 4:16</strong> <em>„Dlatego nie zniechęcamy się, bo chociaż nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten wewnętrzny odnawia się z dnia na dzień”. </em></p>
<p>Tu widać wyraźnie tę zależność. Odnawianie się „wewnętrznego człowieka” jest równoznaczne z niszczeniem tego „zewnętrznego”.</p>
<p>Nasz werset mówi – „<em>Postępujcie w Duchu, a nie spełnicie pożądania ciała</em>”. Zauważmy, że apostoł nie mówi „Postępujcie według Ducha, a nie postępujcie według ciała”, czyli <u>nie</u></p>
<p><u>spełniajcie</u> pożądania ciała, lecz po prostu stwierdza pewną zależność. „Postępujcie według Ducha, a /wtedy reszta nastąpi sama przez się/ <u>nie spełnicie</u> pożądania ciała&#8221;. To ważna różnica, która może być szybko przeoczona. Istnieją niektóre przekłady Biblii, które to źle oddają.</p>
<p>Życie doczesne jest wędrówką. Ono naznaczone jest egoizmem. Dlatego Biblia w odpowiedni sposób używa terminu „wędrówka&#8221; na oznaczenie życia doczesnego:</p>
<p><strong>Mat.7:13</strong>: <em>„Szeroka bowiem jest brama i przestronna droga, która prowadzi na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.&#8221;</em></p>
<p>I metaforycznie mówi też o nogach tych, którzy idą przez tą „szeroką bramę”: <strong>Przyp. 5:5</strong> <em>„Jej nogi zstępują do śmierci, jej kroki prowadzą do szeolu.”</em></p>
<p>To przechodzenie odbywa się bardzo łatwą ścieżką, dana osoba po prostu poddaje się swoim naturalnym czy nabytym skłonnością, co czyni jej drogę łatwą.</p>
<p>Z drugiej strony, kiedy spojrzymy na Ducha, stwierdzimy, że jest to również wędrówka.</p>
<p><strong>Mat. 7:14</strong> <em>„Ciasna bowiem jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują.”</em></p>
<p><strong>Ps 119:105</strong> <em>„Twoje słowo jest pochodnią dla moich nóg i światłością na mojej ścieżce.”</em></p>
<p>Wędrówka czy szeroką, czy wąską ścieżką to stawianie kroków. W Biblii często chrześcijanin jest przyrównany do żołnierza. A żołnierz używa dość dużej różnorodności kroków. Są to kroki normalne i są kroki szybsze, a wreszcie, kiedy dany oddział maszeruje przez jakiś zakręt, żołnierze idący po stronie wewnętrznej muszą robić kroki bardzo małe, podczas gdy ci, którzy idą po stronie zewnętrznej, muszą robić kroki bardzo długie. Podobnie jak u tego żołnierza tak i w życiu duchowym trzeba stawiać różne kroki. Pamiętamy, że jest ich siedem rodzajów. Czasami w niektórych rodzajach kroków potrafimy iść szybszym tempem a czasami musimy zwolnić. Czasami studiowanie Słowa Bożego idzie nam wolno a czasami szybko „łapiemy” myśli, które studiujemy. Czasami niektórzy z nas muszą iść szybciej, wziąć na siebie większą odpowiedzialność, gdy wszyscy jako społeczność znajdujemy się na „zakręcie doświadczeń” aby pozostali mogli iść wolniej, niejako mogli oprzeć się na tych silniejszych, którzy idą szybciej. Gdy jednak ten „zakręt” minie, to znowu wszyscy idą równo, w jednym szeregu.</p>
<p>Jest jeden błąd, poprzez który prawdopodobnie wszystkie Boże dzieci opóźniły swój rozwój. On polega na tym, że walczyliśmy tylko z ciałem, a nie rozwijaliśmy Ducha i z tego powodu opanowało nas zniechęcenie, ponieważ dokonywaliśmy tylko niewielkiego postępu w porównaniu z tym, który powinniśmy zrobić; a porównując czas zużyty na to z czasem, który jeszcze nam pozostał, wielu z nas sądziło, że niemożliwe będzie nic więcej, jak tylko samo przezwyciężanie ciała. Zaczynamy wierzyć, że jest rzeczą niemożliwą, żeby jakaś osoba stała się czymś więcej niż zwycięzcą, czymś więcej niż tylko walcząca z ciałem.</p>
<p>Jednak Boska rada w naszym tekście daje lepszy sposób. Nie mamy po prostu tylko walczyć z ciałem, lecz skoncentrować naszą uwagę na Duchu, pilnować, aby Słowo Boże świadomie kierowane było na nasze uczucia i poprzez to było poddawane jego mocy, a wtedy ciało samo przez się zostanie zastąpione przez Ducha. To jest właściwe postępowanie, to jest ta metoda, o której mówi tutaj Apostoł Paweł.</p>
<p>Na przykład, gdy będziemy szczerymi, otwartymi w myślach, mowie czy postępowaniu to automatycznie będziemy zapobiegać, aby skrytość nie rozwinęła się ponad miarę i nie doprowadziła nas do hipokryzji.</p>
<p>Albo gdy będziemy starać się być czystymi w myślach i czynach w sprawach związanych z naszymi uczuciami do płci przeciwnej to automatycznie zapobieżemy powstawaniu wszelkich nieczystych myśli lub czynów w stosunkach z płcią przeciwną.</p>
<p>Zastanówmy się krótko, czy może my jednak popełnialiśmy błąd polegający na samym walczeniu z ciałem? Może wciąż go popełniamy?</p>
<ol start="3">
<li><strong> Regulowanie ludzkich uczuć </strong></li>
</ol>
<p>Przez regulację uczuć ludzkich rozumiemy właściwą ich kontrolę. Czynnikiem, przy pomocy którego ta kontrola jest wykonywana, jest Nowa Wola, w zrozumieniu woli Bożej, przyjętą za naszą własną.</p>
<p>Tak jak przy regulacji sumienia często przytaczany jest przykład głównej sprężyny zegarka, która musi być odpowiednio ustawiona, aby wskazówki wskazywały właściwą godzinę, tak i tutaj ta regulacja naszych naturalnych uczuć musi następować przez główną sprężynę, którą są wyższe pierwszorzędne łaski charakteru wymienione w <strong>2 Piotra 1:5-7</strong>.</p>
<p><strong>Kol 3:3</strong> <em>„<u>Umarliście bowiem</u> i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu.”</em></p>
<p><strong>Pierwszym sposobem</strong> regulowania, czyli kontrolowania naszych uczuć samolubnych, społecznych i artystycznych &#8211; jest <strong>usuwanie kontroli</strong> niższych samolubnych, społecznych i artystycznych łask nad nami poprzez wyższe łaski pierwszorzędne. Apostoł wyraża to słowami: <em>„Umarliście bowiem &#8222;.</em> One muszą „umrzeć”. Ich kontrola nad nami musi zostać unicestwiona i pozostawać martwą.</p>
<p>Jeśli pozwolimy na to, by <strong>ocena samego siebie</strong> kontrolowała nas, to wynikiem byłaby <strong>pycha</strong>, <strong>miłość do aprobaty</strong> – stałaby się <strong>próżnością</strong>; <strong>miłość do bezpieczeństwa</strong> – <strong>tchórzostwem</strong> itd. Widzimy więc, że ich kontrola nad nami musi pozostawać martwą, tj. musi być tłumiona, gdyż inaczej nasz charakter dozna wielkiej szkody.</p>
<p>Również podobnie jest z uczuciami społecznymi. Kiedy nasze rodziny, mające pewne prawa,</p>
<p>które muszą być zabezpieczone, próbują narzucać nam, abyśmy poświęcili <strong>wszystko</strong>, aby dać im to <u>co prawnie im się nie należy</u>, to nie jest naszym obowiązkiem im je przekazać, raczej wypada nam, jako ludowi poświęconemu Bogu, powiedzieć &#8222;nie”.</p>
<p>Musimy powiedzieć „nie&#8221; wszelkiej kontroli, jaką świat lub własna wola chciałyby nad nami sprawować.</p>
<ol>
<li><strong> Kor 7:31</strong> <em>„A ci, którzy <u>używają tego świata, żeby nie nadużywali. </u>Przemija bowiem postać tego świata.”</em></li>
</ol>
<p><strong>Drugim sposobem</strong>, przy pomocy którego możemy regulować uczucia ludzkie jest użycie ich jako <strong>sług sprawiedliwości i świętości</strong>. To można też czynić na dwa sposoby, z których <strong>pierwszym</strong> jest wciągnięcie ich do służby jako <strong>klap (zaworów) bezpieczeństwa</strong>, tj. używanie przez Nową Wolę uczuć <u>społecznych</u> lub <u>artystycznych</u> i to w pewnych warunkach skrajnej konieczności jako takich klap bezpieczeństwa, dla zapobieżenia grzechowi. Spróbujmy to prościej wyjaśnić.</p>
<p>Maszyny stają się czasami przeciążone pracą i kiedy grozi wybuch, można mu zapobiec przez otwarcie klapy, zaworu bezpieczeństwa. Jeśli się tego nie uczyni, a ciśnienie pary ciągle się wzmaga ponad siłę oporną samej maszyny to nastąpi eksplozja.</p>
<p>Tak samo i my w naszych doświadczeniach znajdujemy się czasami w takich sytuacjach, że uczucia wewnątrz nas z pewnego punktu widzenia są niemożliwe do kontrolowania (one kotłują) i jeśliby nie znalazła się i nie została użyta jakaś klapa bezpieczeństwa, to w wyniku tego powstaje grzech. I w takich przypadkach moglibyśmy bardzo skutecznie <strong>użyć swoich społecznych i artystycznych uczuć jako klap bezpieczeństwa</strong>.</p>
<p>Po bardzo silnych deszczach, niektóre wały ochronne znajdują się w niebezpieczeństwie przerwania, fale uderzają w nie z taką mocą, a one nie mają dostatecznej siły odpornej, więc pomoc może być udzielona w dwojaki sposób:</p>
<ol>
<li>Przepusty wałów można otworzyć tak, by przepuścić część wody i tym samym zmniejszyć ciśnienie, chroniąc wały przed uszkodzeniem</li>
<li>Wykonany może być drugi kanał, przez który wody mogą być odwrócone od wałów i w ten sposób zostaną one uchronione przed zniszczeniem.</li>
</ol>
<p>Tak samo dzieje się w naszych własnych doświadczeniach, że czasem, gdy ciśnienie w nich jest zbyt silne do zniesienia i my nie jesteśmy zdolni przeciwstawić się im bez popełnienia grzechu, musimy znaleźć wyjście<u> albo wprost przez to samo ludzkie uczucie, które sprawia nam problemy</u> albo możemy <u>odwrócić ciśnienie na inne uczucie</u>, na którym nie ma żadnej presji, by pomóc uczuciu uciskanemu.</p>
<p>Przy używaniu klap bezpieczeństwa zwracajmy jednak uwagę na ostrzeżenie, które Apostoł podaje nam w drugim wersecie:<strong> 1. Kor 7:31</strong> <em>„A ci, którzy <u>używają tego świata, żeby nie nadużywali. </u>Przemija bowiem postać tego świata.”</em></p>
<p>Zauważamy tutaj, że ta zasada podana jest głównie dla użytku przejściowego „<em>Przemija bowiem postać tego świata</em> &#8222;. Pan nie chce, abyśmy zawsze używali kuli /dla kulawych/, stopniowo przez łaskę Boga musimy się stać tak silnymi, byśmy nie potrzebowali klap bezpieczeństwa z naturalnych ludzkich uczuć.</p>
<p>W całym tym rozdziale /<strong>1 Kor 7</strong>/ z którego tekst ten jest wzięty <strong>nigdzie nie wspomina o uczuciach samolubnych, lecz on wymienia uczucia społeczne </strong>(małżeńskość, miłość do płci przeciwnej) i dlatego należy stwierdzić, że <strong>tylko przez nie</strong> można otrzymać pomoc w postaci takich klap bezpieczeństwa. Przyczyna jest bardzo jasna. Uczucia samolubne stosowane jako klapa bezpieczeństwa dla siebie samych, <strong>wzmagałyby</strong> jeszcze bardziej samolubstwo. Natomiast uczucia społeczne i artystyczne mogą być stosowane w sposób, który inne uczucia uczyniłyby lepszymi i jednocześnie zapobiegałyby jeszcze większym szkodom.</p>
<p>Oto przykłady takich klap bezpieczeństwa:</p>
<p><strong>1.Kor 7:2</strong> <em>„Jednak, aby <u>uniknąć nierządu</u>, niech każdy ma swoją żonę i każda niech ma swojego męża.”</em></p>
<p>To jest przykład bezpośredniego wykorzystania uczucia, na które jest „ciśnienie” (przepust w wale). Jest „ciśnienie” na miłość do przeciwnej płci i jeśli nie stworzymy klapy bezpieczeństwa w postaci zaspokojenia tej miłości przez małżeństwo to mogłoby to doprowadzić nas do grzechu „nierządu”.</p>
<p><strong>1.Kor 7:29, 30 </strong>(poprzedzające w.31) <em>„Mówię to, bracia, ponieważ czas jest krótki. Odtąd ci, którzy mają żony, niech żyją tak, jakby ich nie mieli </em>(ponieważ jest to przejściowe i dlatego nie powinno to być naszą najwyższą duchową ambicją)<em>; Ci, którzy płaczą, jakby nie płakali </em>(doświadczenia są przejściowe i dlatego na nich nie powinniśmy skupiać naszych umysłów)<em>;</em>(i teraz Apostoł przechodzi do przejściowych klap bezpieczeństwa)<em> ci, którzy się radują</em> (używają przejściowo takiej klapy angażując się np. w artystyczne zdolności)<em>,</em><em> jakby się nie radowali; ci, którzy kupują </em>(używają przejściowo takiej klapy angażując się w dbałość o dobro materialne swoje i rodziny)<em>, jakby nie posiadali;”</em></p>
<p>Przypuśćmy, że odczuwamy ogromny nacisk na jeden z przymiotów samolubnych np. na <strong>samoocenę</strong> lub <strong>pokój</strong> i tym samym występuje niebezpieczeństwo wystąpienia <strong>pychy</strong> i <strong>lenistwa</strong>. Ten nacisk jest tak ogromny, że grzech byłby nie do uniknięcia, gdyby nie nastąpiła jakaś zmiana. Wtedy możemy natychmiast odwrócić naszą uwagę, kierując nasze myśli od tych samolubnych uczuć na jedno z uczuć społecznych lub artystycznych np. &#8211; na miłość do żony lub do męża, miłość do dzieci lub rodziców, miłość do domu, do ojczyzny, do przyjaciół, do przyrody, sztuki, muzyki. Możemy ten nacisk odrzucić przez różne niegrzeszne przyjemności lub trochę humoru. Odwracając tak, w ten lub inny sposób naszą uwagę na inną jakąś rzecz, zapobiegniemy naszemu upadkowi w grzech. To jest skierowanie wód na inny kanał.</p>
<p><strong>Rzym. 6:19</strong> <em>„Po ludzku mówię, z powodu słabości waszego ciała. Jak bowiem oddawaliście wasze członki na służbę nieczystości i nieprawości, aby czynić nieprawość, tak teraz <u>oddawajcie wasze członki na służbę sprawiedliwości</u>, abyście byli uświęceni.”</em></p>
<p><strong>Trzecim</strong> sposobem używania naszych naturalnych uczuć jako sług sprawiedliwości i świętości jest poddawanie ich pod wolę Boga.</p>
<p>Apostoł Paweł wyraża to słowami: <em>„<u>oddawajcie wasze członki na służbę sprawiedliwości</u>, abyście byli uświęceni.”. </em>Te same naturalne skłonności, które wcześniej służyły „nieczystości” teraz mają służyć „sprawiedliwości”</p>
<p>Możemy dążyć do <u>aprobaty</u> nas przez innych na ile jest to potrzebne, np. aby nasze stosunki z naszym pracodawcą były właściwe, dla należytej kontroli naszych zatrudnionych i dla właściwej troski dla naszych rodzin. Musimy jednak zwracać na to uwagę, byśmy działali w ten sposób, żeby oni mieli dobrą opinię o nas nie dlatego, że my jej potrzebujemy dla siebie samolubnie.  Również <u>pragnienie utrzymania naszego życia</u> (żywotność) przy należytej trosce o nasze zdrowie, możemy użyć jako sługi sprawiedliwości dla utrzymania nas samych w takim dobrym zdrowiu, aby móc dalej służyć Panu i Prawdzie.</p>
<p><u>Nasze domy</u> (domatorstwo) mogą być używane do wyświadczania usług innym. Tak również <u>talent muzyczny</u> w stosunkach towarzyskich może uzdolnić nas do wykonania naszych ludzkich obowiązków przy pewnych okolicznościach wobec naszych bliźnich.</p>
<p>W naszych <u>stosunkach rodzinnych</u> (małżeńskość) możemy uczynić sługami świętości naszą miłość do mężów, żon. Dzięki tej miłości pomożemy im uzyskać lepsze wrażenie z naszej wiary.  To właśnie ma na myśli Apostoł, kiedy twierdzi, że przez nasze usługi miłości (jako naturalnego uczucia społecznego), możemy pozyskać naszych małżonków &#8211; <strong>1 Piotra 3:1,2</strong> „<em>Podobnie żony, bądźcie poddane swoim mężom, aby nawet ci, którzy nie wierzą słowu, przez postępowanie żon zostali pozyskani bez słowa; Widząc wasze czyste, pełne bojaźni postępowanie.”</em></p>
<p>Tak samo jest z <u>przyjacielskością</u> (towarzyskością). Nie możemy porzucać naszych światowych przyjaciół, kiedy przychodzimy do Prawdy odwracając się od nich chłodnymi plecami. Przypomnijmy sobie naszą poprzednią do nich miłość i dobre zalety jakie w nich widzieliśmy i dlatego bądźmy do nich przyjaźni, nie dlatego, że całkowicie podzielamy ich zainteresowania, ale na pewno częściowo moglibyśmy mieć pewne związki z nimi i ich sprawami. Użyjmy teraz na ile to możliwe naszą przyjacielskość w stosunku do nich, bo to może dopomóc do tego, by nasza wiara korzystnie na nich wpłynęła, a jeśli odwrotnie, my ich zignorujemy, to oni prawdopodobnie odrzucą ewangelię, którą chcielibyśmy im przedstawić dla ich błogosławieństwa.</p>
<p>Widzimy więc, że nasze uczucia społeczne i artystyczne, jak też samolubne, przydatne są do użycia jako sług sprawiedliwości, przez poddanie ich woli Bożej.</p>
<p>Streszczając: <strong>Pierwszym sposobem</strong> regulowania uczuć ludzkich w ich użyciu naturalnym jest &#8211; tłumienie przez wyższe pierwszorzędne łaski ich samolubnej i społecznej kontroli; <strong>drugim </strong><strong>sposobem</strong> jest &#8211; używanie ich jako sług sprawiedliwości i świętości, &#8211; jako zaworów bezpieczeństwa dla zapobieżenia naszemu upadkowi w grzech i poddania ich woli Bożej. <strong>Trzecim</strong> sposobem używania naszych naturalnych uczuć jako sług sprawiedliwości i świętości jest poddawanie ich pod wolę Boga.</p>
<p>Niech Pan pobłogosławi te rozważania. Amen</p>
<p><strong>ZOBACZ TEŻ: </strong><br />
<a href="https://badaczebiblii.pl/duchowa-metamorfoza-biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-2/">Część 2 &#8211; Duchowa metamorfoza</a><br />
<a href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-3/">Część 3 &#8211; Wzmacnianie słabych łask charakteru przez wspieranie ich mocnymi</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-1/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11704</post-id>	</item>
		<item>
		<title>NIE CZYNÓW NASZYCH&#8230; [„Wiersze Brzasku”, nr 9]</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/nie-czynow-naszych-wiersze-brzasku-nr-9/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nie-czynow-naszych-wiersze-brzasku-nr-9</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/nie-czynow-naszych-wiersze-brzasku-nr-9/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Apr 2025 16:27:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kącik poezji]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[intencje]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[pobudki]]></category>
		<category><![CDATA[poezja]]></category>
		<category><![CDATA[religia serca]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[uczynki]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wiersze brzasku]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11694</guid>

					<description><![CDATA[Nie czynów naszych&#8230; [„Wiersze Brzasku”, nr 9] Nie czynów naszych szuka Pan, Choćby najbardziej sprawiedliwych, Lecz szuka w nich naszej miłości, Ukrytej z świętą troską tam, Gdzie serce czynów jest sprawiedliwości. Miłość jest ową rzeczą bezcenną, Wśród naszych skarbów znaleźć się musi. Pan bowiem oceni daru woń przyjemną I wartość danego Mu złota miarą miłości, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/nie-czynow-naszych-wiersze-brzasku-nr-9/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/HMOukfRvwTM?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>Nie czynów naszych&#8230; [„Wiersze Brzasku”, nr 9]</strong></p>
<p>Nie czynów naszych szuka Pan,<br />
Choćby najbardziej sprawiedliwych,<br />
Lecz szuka w nich naszej miłości,<br />
Ukrytej z świętą troską tam,<br />
Gdzie serce czynów jest sprawiedliwości.</p>
<p>Miłość jest ową rzeczą bezcenną,<br />
Wśród naszych skarbów znaleźć się musi.<br />
Pan bowiem oceni daru woń przyjemną<br />
I wartość danego Mu złota miarą miłości,<br />
Którą opisać jest rzeczą daremną.</p>
<p>_________<br />
– <a href="https://biblijnaliteratura.pl/man-i-in/wiersze/wbt/">Wiersze Brzasku w wersji tekstowej</a><br />
– <a href="https://badaczebiblii.pl/multimedia/wiersze-brzasku-audio/">Więcej nagrań z serii Wiersze Brzasku</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/nie-czynow-naszych-wiersze-brzasku-nr-9/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11694</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Miłość ma wartość w oczach Boga</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/milosc-ma-wartosc-w-oczach-boga/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=milosc-ma-wartosc-w-oczach-boga</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/milosc-ma-wartosc-w-oczach-boga/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Jan 2025 21:34:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[13 rozdział listu do koryntian]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[charakterystyka miłości]]></category>
		<category><![CDATA[co to znaczy kochać]]></category>
		<category><![CDATA[Epifaniczne Wykłady Pisma Świętego]]></category>
		<category><![CDATA[hymn o miłości]]></category>
		<category><![CDATA[list do koryntian]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[paul samuel leon johnson]]></category>
		<category><![CDATA[paul sl johnson]]></category>
		<category><![CDATA[znaczenie miłości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11448</guid>

					<description><![CDATA[Kochani Braterstwo! Czytam obecnie Tom Epifaniczny 12 i rozdział 6 o natchnieniu Biblii jest dla mnie dosyć trudny i męczący w lekturze. Jednak na stronach 548-553, w sposób nagły i zaskakujący dla mnie, znalazłem tutaj wielkie orzeźwienie duchowe i pomyślałem, że może dla kogoś z Was te strony będą przydatne, jeśli je tutaj wrzucę. To <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/milosc-ma-wartosc-w-oczach-boga/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><em><img decoding="async" class="alignright wp-image-11449" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/milosc.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/milosc.jpg 686w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/milosc-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/milosc-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/milosc-528x297.jpg 528w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Kochani Braterstwo! Czytam obecnie Tom Epifaniczny 12 i rozdział 6 o natchnieniu Biblii jest dla mnie dosyć trudny i męczący w lekturze. Jednak na stronach 548-553, w sposób nagły i zaskakujący dla mnie, znalazłem tutaj wielkie orzeźwienie duchowe i pomyślałem, że może dla kogoś z Was te strony będą przydatne, jeśli je tutaj wrzucę. To rozważania w oparciu o 1 List do Koryntian 13, pisane szczególnie do ostatnich żyjących wówczas członków Ciała Chrystusowego. Myślę jednak, że mając tę świadomość my też dużo możemy skorzystać z tego fragmentu. Przy okazji jeszcze raz życzę Wam Wszystkim na ten nowy rok 2025 takich Bożych błogosławieństw, które aż trudno będzie Wam pomieścić i to nawet pośród łez i trudności (W.Sz.):</em></span></p>
<p>&#8222;Stwierdzamy, że miłość jest doskonałością charakteru. „Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, w Bogu mieszka”, czyli pozostaje w pełnej harmonii z Bogiem, a więc w stanie przyjemnym dla Ojca do wiecznego życia. Zgodnie z przymierzem, jakie Bóg zawarł z tymi, którzy stali się naśladowcami Jezusa, po okazaniu takiego charakteru jest On zobowiązany udzielić im chwały, czci i nieśmiertelności razem z ich Odkupicielem (Mat. 5:48). Przyjrzyjmy się analizie miłości podanej przez Apostoła. Jednym z jej elementów jest cichość, która nie jest słabością: Mojżesz był cichym człowiekiem, a jednocześnie bardzo silnym charakterem. Był pokornego usposobienia, nie chełpliwy, nie pyszny ani nie wyniosły. Podobnie jest z nowymi stworzeniami, które posiadają tę zaletę cichości z Boskiego punktu widzenia. Delikatność to kolejny element miłości. Nie oznacza ona słabości ani lęku. Chrześcijanin jest zatem prawdziwie delikatnym mężczyzną, a chrześcijanka prawdziwie delikatną kobietą – są najwyższymi tego ideałami. Świat może pozorować delikatność, której tak naprawdę nie ma, lecz delikatność chrześcijanina jest częścią jego charakteru miłości. Jest on delikatny wobec wszystkich, ponieważ o innych myśli z miłością, grzecznością, starając się stąpać delikatnie, tak by nie przeszkadzać innym, poruszać tematy łagodnie, nie niegrzecznie, tak by unikać sprawiania bólu innym, nie mówić obcesowo ani opryskliwie, lecz uprzejmie i łagodnie, tak by nie ranić innych. Cierpliwość to kolejny element miłości i część prawdziwego chrześcijańskiego charakteru. To prawda, że często widzimy wielką cierpliwość u handlowców, urzędników itp., okazywaną jedynie dla korzyści – z obawy, że dobry klient mógłby poczuć się urażony i wydać swe pieniądze gdzie indziej. Cierpliwość chrześcijanina jest natomiast niesamolubnego rodzaju, ponieważ jest częścią miłości, częścią jego usposobienia. Na ile posiada on współczucie, uprzejmość i miłość, na tyle jest skłonny czekać, cierpliwie pomagać tym, którzy początkowo nie dorastają do jego ideału. Pamięta o swych własnych próbach i trudnościach pod tym względem. Jego szeroka współczująca miłość pozwala mu okazywać wiele cierpliwości wobec tych, którzy mają braki i którzy jeszcze nie dostrzegli i nie nauczyli się pokonywać trudności i przeszkód. Uprzejmość braterska to następny element miłości. Jest to uprzejmość, która zawsze powinna panować między prawdziwymi braćmi, lecz u chrześcijanina uprzejmość powinna być takim stanem serca, że będzie ona okazywana wszystkim ludziom. Naśladujemy w tym Pana, który jest uprzejmy dla niewdzięcznych. Wszystkie te zalety Apostoł podsumowuje jednym słowem: miłość, ponieważ miłość zawiera w sobie każdy możliwy rodzaj delikatności i uprzejmości. Miłość ma wartość w oczach Boga.</p>
<p>Podkreślając znaczenie miłości w pierwszej części rozdziału, z którego pochodzi nasz tekst, Apostoł oświadcza, że gdyby potrafił mówić wszystkimi językami znanymi ludziom, a także językiem anielskim, i gdyby używał tych talentów do głoszenia, lecz jego głoszenie nie byłoby natchnione miłością, byłby niczym – Bóg nie uznałby go za nic więcej jak tylko dźwięk cymbałów czy jakiegokolwiek innego instrumentu dętego. Bóg nie ma chwały, czci i nieśmiertelności dla rogów czy cymbałów z mosiądzu. Gdyby ktoś głosił całą prawdę w całej jej wielkości, a czyniłby to bez ducha miłości, to taki nadawałby się do Boskiej łaski i udziału w Królestwie jak mosiężny róg. Dla takich nie będzie miejsca w Królestwie. Co za lekcja dla nas wszystkich, gdy próbujemy ogłaszać chwałę Tego, który powołał nas z ciemności do światłości! Jakże konieczne jest to, byśmy opowiadali prawdę z miłości do niej, z sercem pełnym oddania i oceny! Biorąc inną ilustrację, Apostoł sugeruje, że gdyby miał wiarę przenoszącą góry, gdyby jego wiedza o Boskich tajemnicach i wszystkich innych rzeczach była bardzo rozległa, większa od wiedzy wszystkich innych ludzi, i nawet gdyby w swej gorliwości dla człowieka czy Boga stał się on męczennikiem i pozwolił na spalenie swego ciała, to pomimo tego wszystkiego, gdyby głównym czynnikiem w tym wszystkim nie była miłość, wszelkie ofiary, wszelkie samozaparcie, wszelkie trudy, a nawet spalenie nie przyniosłyby żadnej korzyści. O, drodzy przyjaciele, kiedy uświadamiamy sobie Boski punkt widzenia, naprawdę przekonujemy się, że jest on bardzo wysoki. Mimo to nasz rozum zapewnia nas, że jest to dobre, sprawiedliwe i właściwe, że Bóg w ten sposób umieszcza standard miłości jako jedyny, którym ostatecznie będziemy mierzeni. Tak samo jednak myli się każdy, kto chce mieć tę doskonałą miłość do Boga i człowieka, lecz w żaden sposób nie chce jej okazywać. Gdziekolwiek w sercu znajduje się miłość, świadczyć będą o niej słowa, uczynki, myśli i spojrzenia, dzięki czemu ten, kto bardzo miłuje, będzie bardzo służył. Jeśli miłujemy Pana, będziemy radowali się w Jego służbie bez względu na porażki, bez względu na sławę, bez względu na jakiekolwiek ziemskie okoliczności, nawet gdyby służba dla Pana doprowadziła nas do utraty aprobaty i społeczności innych ludzi. Język miłości dobrze wyrażony jest w słowach naszego drogiego Odkupiciela: „Abym czynił wolę twoją, Boże mój, pragnę, albowiem zakon twój jest w pośrodku wnętrzności moich” (Ps. 40:9). Dlatego każdy prawdziwy chrześcijanin może łączyć te dwa słowa „miłość i służba”, będąc pewnym, że jego miłość okaże się w gorliwości. Podobnie miłość do braci będzie oznaczać pragnienie służenia braciom, miłość dla domu i rodziny będzie oznaczać pragnienie czynienia im dobra, miłość do bliźniego przybierze formę pragnienia działania w jego interesie jak w swym własnym.</p>
<p>Apostoł wykazuje pewne ograniczenia miłości. Nie może być ona szybka, wybuchowa, ponieważ „miłość jest długo cierpliwa, dobrotliwa jest”. Ten, kto posiada miłość, nie może zazdrościć innym, nie może pożądać błogosławieństw i łask, jakimi cieszą się inni, ponieważ „miłość nie zazdrości”. Ten, kto jest pełen miłości, nie może być chełpliwy ani pyszny, ponieważ „miłość nie jest chełpliwa, nie wynosi się”. Ten, kto jest kierowany duchem miłości, nie będzie nieuprzejmy, niegrzeczny, ponieważ „miłość nie czyni nic nieprzystojnego”. Ten, kto jest pełen ducha miłości, nie będzie samolubny, chciwy, zapominający o interesie innych, ponieważ „miłość nie szuka [tylko] swoich rzeczy”. Prawdziwie miłujący nie rozgniewa się szybko ani łatwo nie obrazi, ponieważ „miłość nie jest porywcza do gniewu”. Ten, kto jest pod wpływem ducha miłości, nie będzie wyobrażał sobie niczego nieuprzejmego i niegrzecznego ani próbował interpretować nieuprzejmie słów lub zachowania innych, ponieważ „miłość nie myśli złego”. Kto posiada ducha miłości, nie będzie czuł żadnej satysfakcji, jeśli kogoś dosięgnie jakieś nieszczęście, choćby to byli jego wrogowie, ponieważ „miłość nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy”. Kto posiada ducha miłości, kierującego jego sercem, słowami, myślami i czynami, to – jak oświadcza Apostoł – będzie gotowy „wszystko znosić”, gotowy uwierzyć we wszystko, co korzystne i wszystko, co możliwe z dobrych rzeczy, zawsze skłonny mieć jak najlepsze nadzieje w odniesieniu do wszystkich tych, z którymi ma do czynienia. Będzie także gotowy „wszystko wytrzymać”, poddając się licznym nieuprzejmościom, w znacznym stopniu przypisując je słabości lub złemu osądowi.</p>
<p>Wiara ustanie w tym znaczeniu, że skończy się wtedy, kiedy przeminie obecny czas ograniczenia wiedzy, ponieważ wówczas, zamiast wiary, będzie widzenie. Także nadzieja zostanie wtedy chwalebnie uwieńczona, ponieważ zamiast nadziei na rzeczy obiecane nam przez Boga będą one wówczas w naszym posiadaniu, choć obydwie te zalety pozostaną jako elementy charakteru, gdyż w niebie nie staniemy się pełnymi zwątpienia niedowiarkami. Natomiast „miłość nigdy nie ustaje”, nigdy się nie kończy. Każdy, kto wówczas osiągnie ten chwalebny charakter miłości, na wieki posiądzie piękną i radosną rzecz. Będzie ona upiększać jego charakter. Uczyni go przyjemnym przed Panem i będzie zaletą, której zawdzięczać on będzie skierowane do siebie słowa Mistrza: „Dobrze, sługo dobry i wierny. Ponieważ byłeś wierny w małym, postawię cię nad wieloma. Wejdź do radości pana twego”. Wiernie rozwinąłeś Mojego ducha miłości w małych sprawach życia. Dlatego teraz mogę dać ci w Mojej służbie w chwale większe rzeczy do wykonania w celu błogosławienia innych. Ten charakter miłości, niezbędny dla zdobycia Boskiej łaski, będzie nieodzowny dla wiecznego życia i szczęścia jednostki. Gdyby Bóg udzielił wiecznego życia komukolwiek innemu poza tymi, którzy posiadają doskonałość Jego własnego charakteru, oznaczałoby to dozwolenie w niebie na element, który prędzej czy później groziłby wyrządzeniem szkody i wprowadzeniem uczynków samolubstwa, grzechu i krzywdy. Ten standard miłości charakteru, jaki jest obecnie rozwijany w świętych w kilku krótkich latach obecnego czasu próby, musi być także rozwinięty w świecie ludzkości: u wszystkich tych, którzy kiedykolwiek w czasie Tysiąclecia osiągną życie wieczne. Różnica jest taka, że oni będą mieć tysiąc lat do rozwinięcia takiego charakteru, natomiast my w obecnym czasie mamy o wiele krótszy okres, w którym przez rozwinięcie takiego charakteru nasze powołanie i wybór możemy uczynić pewnym. Skoro jednak nasza próba jest krótsza, a więc i surowsza, towarzyszy jej też większa nagroda udziału w Boskiej naturze – chwale, czci i nieśmiertelności. Tak więc, drodzy przyjaciele, podejmijmy postanowienie dla siebie, że będziemy dążyć do tej głównej rzeczy, by miłość Boża coraz bardziej rozlewała się w naszym sercu i abyśmy w coraz większym stopniu dochodzili do podobieństwa serca do Niego i – na ile to możliwe – okazywali ten charakter na zewnątrz w słowach, uczynkach i spojrzeniach. W ten sposób osiągniemy najwyższy ideał, Boski ideał, oraz największe błogosławieństwo, błogosławieństwo Boga.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/milosc-ma-wartosc-w-oczach-boga/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11448</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jakość życia</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/jakosc-zycia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jakosc-zycia</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/jakosc-zycia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Sep 2024 03:14:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[definicja jakości życia]]></category>
		<category><![CDATA[jakość życia]]></category>
		<category><![CDATA[mały chłopiec i wazon]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[pismo święte]]></category>
		<category><![CDATA[pokój boży]]></category>
		<category><![CDATA[profesor i kawa]]></category>
		<category><![CDATA[who]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[zachęta]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11292</guid>

					<description><![CDATA[Kochani Bracia i Siostry. Minęły wakacje. Ludzie, na ile tylko mogli, robili sobie przerwę od spraw ważnych aby odpocząć, aby zregenerować swoje siły. Nic w tym dziwnego, bo każdy potrzebuje odrobinę relaksu, oddechu od stresu, odpoczynku od codziennych obowiązków. To między innymi z tego powodu Pan Bóg ustanowił siódmy dzień tygodnia dniem odpoczynku. Wiedział bowiem, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/jakosc-zycia/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kochani Bracia i Siostry.</p>
<p>Minęły wakacje. Ludzie, na ile tylko mogli, robili sobie przerwę od spraw ważnych aby odpocząć, aby zregenerować swoje siły. Nic w tym dziwnego, bo każdy potrzebuje odrobinę relaksu, oddechu od stresu, odpoczynku od codziennych obowiązków. To między innymi z tego powodu Pan Bóg ustanowił siódmy dzień tygodnia dniem odpoczynku. Wiedział bowiem, że takie, nawet chwilowe, odwrócenie myśli od ciążących nam problemów i przekierowanie ich na sfery, dla których w zagonionej codzienności nie mamy specjalnie czasu, jest niezbędne dla naszej psychicznej i duchowej równowagi.</p>
<p>Przeciążenie psychiki w znaczący sposób zabiera radość życia i negatywnie wpływa na jego jakość. A przecież tak niewiele trzeba aby ten destrukcyjny wpływ, o ile nie całkowicie wyeliminować, to przynajmniej ograniczyć. Powodów do stresu, do niepokoju, do obaw w szybkim tempie przybywa i w tym czasie końca przybywać będzie, dlatego chciałbym dzisiaj Braterstwu zaproponować temat, który choć z pozoru może wydawać się lekki, to jestem przekonany, że jego znaczenie jest o wiele większe, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Zatytułowałem go:</p>
<h1><strong>Jakość życia</strong></h1>
<p><span style="color: #000080;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Jarosława Ślipka na spotkaniu zboru w Bydgoszczy: </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/4qC6nmMscxk?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Od dłuższego czasu czułem wewnętrzną potrzebę, aby ten temat poruszyć. Aby podzielić się z Wami tym co siedzi w moim sercu i w mojej głowie, co nagromadziło się tam na skutek wieloletnich obserwacji. Zaczął on kiełkować około 10 lat temu, gdy jeden z plantatorów papryki zapytał z rozgoryczeniem Donalda Tuska:</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-11293" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia.jpg 1920w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-1024x576.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-1536x864.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />&#8211; Jak żyć Panie Premierze? Jak żyć?</p>
<p>Wtedy te słowa odbiły się szerokim echem w całej Polsce. Było to pytanie zrozpaczonego człowieka, który stanął w obliczu klęski spowodowanej przez pogodę.</p>
<p>Podobnie my stanęliśmy kiedyś przed Panem i zadaliśmy podobne pytanie:</p>
<p>&#8211; Panie Boże! Jak żyć?</p>
<p>W odpowiedzi Pan Bóg wskazał nam kierunek poświęcenia i zaprosił do podążania za Panem Jezusem. Ale podobne pytanie nadal zadajemy niemal codziennie, ale już w znacznie mniejszej skali, bo dotyczącej konkretnych problemów, z którymi przychodzi się nam mierzyć.</p>
<p>I wydaje się, że jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że dzięki Prawdzie odpowiedź Pana Boga zarówno na to zasadnicze, jaki i te codziennie ponawiane pytania, jest w zasięgu naszego duchowego wzroku i słuchu. Nic tylko brać i czerpać pełnymi garściami.</p>
<h1>Rozum, prawda</h1>
<p>Tę odpowiedź znajdujemy nie tylko w opatrznościach, ale przede wszystkim znajdujemy ją w <strong>Biblii</strong>, a szczególnie w <strong>Ewangeliach</strong>. To ze słów naszego Pana wypływa niewyczerpane źródło wiedzy, które powinno zostać przez nas wykorzystane do zdobywania mądrości. Analizując Jego nauczanie, przypatrując się Jego postępowaniu, możemy, używając rozumu, wzbogacać naszą duchowość by stawać się lepszymi ludźmi.</p>
<p>I to nie dlatego, że takie jest przykazanie, że taki obowiązek wypływa z naszych zobowiązań wobec Pana Boga, lecz dlatego, że po prostu pragniemy takimi być. Że model myślenia i postępowania, jaki pokazał Pan Jezus, podoba się nam, że jest przez nas uważany za najlepszy.</p>
<p>Dlatego źródłem naszej mądrości, motywem naszych planów życiowych, jest <strong>prawda i jej duch</strong>, które można znaleźć tylko w Biblii. Zatem podstawowym narzędziem do kształtowania naszego duchowego życia powinien być <strong>rozum inspirowany prawdą biblijną</strong>, tworząc w wyniku życiowego doświadczenia coś co nazywamy <strong>mądrością</strong>. Bez niej łatwo zbłądzić i zdążać w złym kierunku. A jest to szczególnie ważne dla chrześcijanina.</p>
<p>Tracąc z oczu podstawowy cel, jakim jest naśladowanie we wszystkim naszego Pana, wpędzamy się w kłopoty, a tym samym <u>obniżamy jakość naszego życia</u>.</p>
<h1><strong>Pokój Boży</strong></h1>
<p>Nawet najdrobniejsze uchybienia powodują rany na naszym sumieniu. Są to rany, które nam dokuczająą, które naruszają nasz wewnętrzny chrześcijański spokój, który nasz Pan nazwał <strong>pokojem Bożym</strong>, strzegącym naszych serc i umysłów. Ale do tego jeszcze wrócimy pod koniec naszych rozważań.</p>
<h1><strong>Definicja jakości życia</strong></h1>
<p>Od razu na początku warto by było określić co rozumiemy przez jakość życia i jakie czynniki mają na to wpływ. Istnieje około 100 różnych definicji jakości życia. Nas interesuje najbardziej ta dotycząca poświęconych dzieci Bożych, ale zanim do niej dojdziemy warto zapoznać się z ogólnymi myślami, które pozwolą nam lepiej uchwycić poszczególne wątki i uwarunkowania tego tematu.</p>
<p>Wg WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) to <strong>stan pełnego dobrobytu społecznego, psychicznego oraz fizycznego.</strong> WHO określa ją w sześciu wymiarach, którymi nie będziemy się zajmować. Jednak te ogólne obszary związane z <strong>naszym ciałem, naszą psychiką i naszym otoczeniem</strong> jak najbardziej pasują do treści naszych rozważań. Zanim jednak do tego przejdziemy chciałbym podać kilka uwag natury ogólnej.</p>
<p>Jak łatwo się domyśleć, nie da się ustalić sztywnych norm czy parametrów, dzięki którym można by obiektywnie porównywać jakość życia różnych osób. Oceny poszczególnych sfer życia mają bowiem  znaczenie tylko w relacji do wartości, jakie przypisuje im dana osoba.</p>
<p>Na przykład ilość posiadanych pieniędzy w małym stopniu przyczynia się do jakości życia osoby o <strong>nastawieniu niematerialistycznym</strong>, oczywiście o ile te które posiada, pozwalają na zaspokojenie jej niezbędnych potrzeb. Ona nie potrzebuje samochodów, jachtów czy dalekich podróży, dlatego brak środków na ten cel nie jest dla niej żadnym problemem. Za to kawałek ogródka, w którym może uprawiać roślinki, jest dla niej źródłem szczęścia. Ale gdyby ten ogródek jej zabrać, jej <u>jakość życia znacząco by spadła</u>. Ale jednocześnie dla kogoś, kto np. lubi podróżować, posiadanie ogródka jest tylko utrapieniem, kulą u nogi, bo ciągle trzeba coś w nim robić zamiast wyruszać w trasę. Taka osoba jest zainteresowana zupełnie czymś innym i brak ogródka nie miał by negatywnego wpływu na jakość jej życia. Co więcej, zabranie ogródka być może odczułaby <u>jako podniesienie jakości życia</u>. Dlatego warto znaleźć inny wskaźnik, który umożliwiłby taką ocenę.</p>
<h1>Rozbieżność</h1>
<p>Mówiąc z jeszcze innego punktu widzenia poziom jakości życia zależy od tego, jak duża rozbieżność występuje między stawianymi sobie celami, a ich osiąganiem. Im więcej z naszych planów i zamierzeń udaje nam się zrealizować, tym wyższe zadowolenie, a tym samym <u>wyższa odczuwana przez nas jakość życia</u>. Im mniej udaje się nam osiągnąć, tym większy jest poziom naszego niezadowolenia, a tym samym <u>niższa jakość życia</u>. Dlatego aby samemu nie obniżać poziomu jakości życia <strong>nie można sobie stawiać nierealnych celów</strong>. Nasze cele powinny być wypadkową:</p>
<ul>
<li>naszych indywidualnych predyspozycji,</li>
<li>uwarunkowań zewnętrznych i możliwości,</li>
<li>naszej motywacji.</li>
</ul>
<p>Na przykład:</p>
<ol>
<li>jeżeli ktoś nie posiada predyspozycji do przemawiania, nie powinien sobie stawiać za cel bycia mówcą, bo ciągły brak realizacji tego marzenia napełnia go frustracją i zniechęceniem. A to znacząco obniża jakość jego życia i wpływa również na jego relacje z innymi ludźmi.</li>
<li>Jeżeli ktoś nie ma analitycznego umysłu, jak np. ja, nie może oczekiwać, że będzie w stanie zrozumieć, a tym bardziej tłumaczyć innym, najbardziej skomplikowane prawdy.</li>
<li>Jeżeli ktoś nie ma słuchu, to nie powinien marzyć o tym aby być muzykiem.</li>
</ol>
<p>Oczywiście od razu zaznaczam, że nie stawianie sobie żadnych celów, albo poniżej naszych możliwości, jest ślepą uliczką i wcale nie prowadzi do szczęścia. Za to stawianie sobie celów ambitnych, ale realnych, i konsekwentne dążenie do ich realizacji, daje ogromną satysfakcję a tym samym znacząco wpływa na wzrost jakości naszego życia.</p>
<p>Jeżeli nasze marzenia motywują nas do aktywności w celu ich spełnienia, to może to być dla nas dźwignią <u>podnoszącą jakość naszego życia</u>, natomiast tkwienie w nierealnych marzeniach <u>podkopuje jego podstawy</u>.</p>
<h1>Obszary jakości życia</h1>
<p>Tak jak wcześniej wspomniałem można wydzielić przynajmniej <strong>trzy obszary</strong>, które mają wpływ na <u>jakość naszego życia:</u></p>
<ol>
<li>sfera naszego ducha, czyli naszego sposobu myślenia i odczuwania,</li>
<li>sfera naszego ciała, naszego zdrowia i sprawności fizycznej,</li>
<li>czynniki społeczne, zewnętrzne, na które mamy ograniczony wpływ, lub nie mamy żadnego.</li>
</ol>
<p>Spróbujmy pokrótce omówić je wszystkie.</p>
<p><strong>1</strong></p>
<p>I tak pierwszy z tych obszarów obejmuje wszystko to jak patrzymy na świat, jak widzimy innych, a <u>przede wszystkim jak oceniamy samych siebie</u>. Jeżeli nasze <u>poczucie własnej wartości</u> jest bardzo niskie, to nie możemy oczekiwać, że będziemy zadowoleni z życia. W głębi serca ciągle będziemy czuć się gorsi, niedoceniani. Towarzyszyć nam będzie poczucie niespełnienia. Może pojawić się zazdrość, że inni mają lepiej, a przynajmniej, że nie mają takich problemów jak ja. To rodzi niepotrzebną gorzkość i psuje zadowolenie z życia. Takie nastawienie zaślepia i unieszczęśliwia, <u>bo zamiast skupić się na tym co mamy, usilnie myślimy o tym czego nie mamy</u>.</p>
<p>A co więcej! Pomimo takiego myślenia najczęściej nie robimy nic aby to osiągnąć.</p>
<p>Wydaje się, że w naszych czasach ludzie zupełnie odmienili swoje nastawienie do życia, ponieważ:</p>
<ul>
<li>poświęcają mnóstwo czasu na rozpamiętywanie przeszłości,</li>
<li>marzą o przyszłości, a jednocześnie</li>
<li>całkowicie zaniedbują teraźniejszość.</li>
</ul>
<p>I tak ucieka czas, który można by wykorzystać na cieszenie się życiem. A przecież cieszenia się życiem nie można odkładać na później. Bo <u>o jakość swojego życia trzeba dbać tu i teraz</u>. Bo jakość życia mierzy się <strong>niemierzalnym</strong> poczuciem szczęścia. I to dotyczy również chrześcijan.</p>
<p>SAUL</p>
<p>I tu dobrze byłoby zajrzeć do Biblii i wspomnieć jako przykład króla Saula. On był przecież królem całego Izraela. Miał wszystko to, o czym inni ludzie mogli tylko pomarzyć. Żył w luksusie, ludzie mu usługiwali, mógł wydawać rozkazy, które w mgnieniu oka były wykonywane. Otaczał się pięknymi kobietami. Był przystojny, silny, zdrowy. Cóż chcieć więcej od życia? A czy on był szczęśliwy?</p>
<p>Nie. Bo nie potrafił się cieszyć z tego co ma. <strong>Zazdrościł Dawidowi</strong>, który poza samym sobą nie miał prawie nic. A przy tym Saul, zaślepiony zazdrością, nie dostrzegał, że Dawid był jego oddanym i w pełni lojalnym sługą. Dlatego starał się go zabić.</p>
<p>Widzimy więc na tym przykładzie, że samo posiadanie nie jest gwarantem szczęścia i zadowolenia. <u>Choć może mieć pewien wpływ na jakość życia, to na pewno nie jest warunkiem najważniejszym, a tym bardziej koniecznym</u>. O wiele ważniejsze jest „być” niż „mieć”. To co siedzi w głowie decyduje o tym jak patrzymy na siebie i innych.</p>
<p>Polskie przysłowie mówi, że <strong>u sąsiada trawa zawsze wydaje się bardziej zielona</strong>. Coś w tym jest bo u Andrzeja i Asi zawsze jest zieleńsza i bardziej soczysta niż u nas. Ale niezależnie od tego to powiedzenie wyraźnie wskazuje na życiową mądrość, iż tkwi w nas niedocenianie tego co mamy.</p>
<p>DAWID</p>
<p>Kolejny biblijny przykład. Tym razem ponownie wspomniany przed chwilą Dawid, który w czasach królowania Saula miał bardzo niewiele. Jednak z czasem został królem i wówczas to on miał wszystko. Bogactwo, piękne żony. Ale spodobała mu się <strong>Batszeba</strong> i wtedy zapomniał o tym co ma. Robił dokładnie to samo co Saul wobec niego. W swym zaślepieniu dopuścił się nawet zabójstwa <strong>Uriasza</strong>, prawowitego męża Batszeby i swojego w pełni lojalnego poddanego. Do pionu ustawił go dopiero prorok <strong>Natan</strong> opowiadając mu, znaną nam przypowieść o bogaczu, który zabił jedyną owieczkę biednego sąsiada. Prorok wyraźnie przekazał Dawidowi jednoznaczne słowa Boga:</p>
<p><strong>&#8211; Dałem ci dom Saula, cały jego majątek, całe jego bogactwo, a nawet jego żony, dałem ci cały dom Izraela i Judy, a gdyby tego było ci za mało, to dałbym ci jeszcze więcej. </strong><strong>2 Sam. 12</strong></p>
<p>Czyli mówiąc inaczej:</p>
<p><strong>&#8211; Dostałeś ode mnie wszystko, a nawet więcej niż ci potrzeba, więcej niż posiada ktokolwiek.</strong></p>
<p><strong>A jednak zlekceważyłeś to!</strong></p>
<p>PRZYSIĘGA</p>
<p>To jest dzisiaj coraz bardziej powszechne. Lekceważenie tego co się posiada, lekceważenie własnych zobowiązań wobec innych, i lekceważenie innych ludzi. Co więcej!  Nawet lekceważenie obietnic i przysiąg stało się normą.</p>
<p>To jest przerażające z jaką łatwością i beztroską ludzie łamią dzisiaj dane przez siebie słowo.</p>
<p>Biblia radzi nie przysięgać, ale jednak myślę, że dwie takie okoliczności w pełni można uznać jako zasadne. <u>Pierwszą jest ślub poświęcenia. To nic innego jak przysięga złożona Bogu. Druga, tym razem wobec człowieka, to przysięga małżeńska.</u> A jednak pomimo złożonej przysięgi masowo rozpadają się małżeństwa, a niektórzy rezygnują ze swojego poświęcenia. O ile w przypadku poświęcenia takie przypadki są mniej widoczne bo rzadsze i dotyczą sfery duchowości, a przez to mniej widocznej dla oka, o tyle w przypadku małżeństw jest to powszechne. Głównie młodzi ludzie, ale nie tylko, nie przywiązują do ślubu żadnej wagi. Rozstanie nie jest już problemem. A nawet większość nawet nie ślubuje i żyje ze sobą bez ślubu. Tak jest prościej w przypadku rozstania, które już od początku wspólnego życia jest brane pod uwagę jako możliwa opcja. To tak jak jazda pociągiem w jednym przedziale. Pasażerowie jadą razem, ale w pewnym momencie wychodzą z przedziału i wysiadają z pociągu. Taki jest duch obecnych czasów, który usilnie usiłuje przedostać się również pomiędzy nas. Naprawdę trzeba się mieć na baczności.</p>
<p><u>Standardy chrześcijańskie wymagają aby nasze słowa miały wielką wartość</u></p>
<p>Każda nasza słowna deklaracja, czy też zwykłe zapewnienie, mają mieć najwyższą moc, a cóż dopiero obietnice składane w formie ślubowania. Żadne nasze rozczarowanie, zniechęcenie, zmiana planów nie mają prawa ich wzruszyć. Niestety we współczesnym świecie już tak nie jest. I taki duch niestety bardzo mocno usiłuje oddziaływać również na nas. Jest on wszechobecny i coraz bardziej powiększa swoje wpływy.</p>
<p>Każde niedotrzymanie słowa, każde złamanie obietnicy, narusza nasz wewnętrzny spokój. Tworzy rysę na naszym sumieniu. Jest jak rysa na okularach, która cały czas wpada w nasze duchowe oko. Choć odwracamy głowę, to ona pozostaje ciągle przed oczami bo porusza się wraz z okularami. Nie można odwrócić wzroku aby jej nie widzieć. Oczywiście taki stan bardzo <u>negatywnie wpływa na jakość naszego życia</u>. Jest nam po prostu z tym źle, nawet jeżeli sami przed sobą wstydzimy się do tego przyznać.</p>
<p>Dlatego lepiej nie obiecywać niż nie dotrzymywać.</p>
<p>W dzisiejszym świecie na pierwszym miejscu jest „mieć”, a nie „być”, i to stan posiadania świadczy o prestiżu, jest powodem do uznania. Ale co z tego, skoro nawet ludzie posiadający ogromny majątek, pławiący się w luksusach, popełniają z rozpaczy samobójstwa, zazdroszcząc często tym, którzy mają niewiele, ale są za to szczęśliwi. Którzy niczym filmowi Shrek i Fiona żyją spokojnie na tym swoim symbolicznym bagnie, choć inni patrzą na nich z politowaniem, myśląc:</p>
<p>&#8211; Trzeba być nienormalnym, by być szczęśliwym mając tak mało i żyjąc w takich warunkach.</p>
<p>Ale myślę, że chyba jednak lepiej być nienormalnym, w takim właśnie rozumieniu.</p>
<p><strong>Ad. 2</strong></p>
<p>Drugim obszarem, który ma wpływ na jakość naszego życia, jest stan naszego ciała, czyli inaczej mówiąc, stan naszego zdrowia. W zdrowym ciele zdrowy duch.</p>
<p>Niepełnosprawność, osłabienie chorobą, zmniejszenie własnych możliwości wynikające z wieku, z pewnością są czynnikami, które destrukcyjnie wpływają na nasze poczucie szczęścia. Potrzeba bardzo wiele <strong>siły i pogody ducha</strong>, <strong>wiary w Pańskie obietnice</strong>, by nie poddać się zniechęceniu. Można wręcz powiedzieć, że pogodzenie się z ograniczeniami jest warunkiem koniecznym by być szczęśliwym <u>mimo wszystko</u>. Ogromną rolę mogą w tym odegrać nasi bliscy: rodzina, przyjaciele, Bracia i Siostry poprzez<strong> gotowość niesienia pomocy, <u>ale także poprzez pokrzepiające słowa</u>:</strong></p>
<p><strong>Przyp. 12:25</strong></p>
<p><em>Zmartwienie w sercu człowieka przygnębia go, lecz <u>słowo dobre znowu go rozwesela</u>.</em></p>
<p><strong>Nasze rozmowy, nie tylko na tematy Prawdy, ale również dotyczące naszych życiowych doświadczeń, czy różnych innych spraw, nawet zupełnie nie związanych z Prawdą, są elementem, który nas scala, który pozwala budować więzi, przez które przekazujemy sobie pozytywną energię, tak bardzo nam potrzebną do szczęśliwego życia. Dobre słowa, te symboliczne złote jabłka, mają nas budować, a nie poróżniać. Miłość ma budować jak największą strefę komfortu dla wszystkich Braci i Sióstr, ma scalać nas tym co jest dla nas cenne i co nas buduje, a marginalizować to, co nas może poróżnić. Ma dostarczać dodatkowe paliwo do walki z tym co nas zniechęca.</strong></p>
<p><strong>Ad. 3</strong></p>
<p>I tak możemy płynnie przejść do trzeciego obszaru, który <u>determinuje jakość naszego życia</u>.</p>
<p>Jak wcześniej wspomniałem są to czynniki zewnętrzne, na które mamy ograniczony wpływ, lub nie mamy żadnego. Jednym z czynników <u>na który mamy wpływ</u> jest społeczność braterska. Przede wszystkim ta zborowa, ale również poza zborowa, np. taka jak ta. Poza naszymi domami i najbliższymi rodzinami, to Zbór, jest naturalnym miejscem, w którym czujemy się, a przynajmniej powinniśmy się czuć, bezpiecznie, <u>jak wśród najbliższych przyjaciół</u>.</p>
<p>Ale człowiek z czasem przyzwyczaja się do wszystkiego. Wszystko trochę powszednieje. Gdy podczas Jego pobytu we Wrocławiu pytaliśmy <strong>Brata Ralpha Grygiela</strong> o to co najbardziej zaskoczyło Go w Polsce, bez zastanowienia odparł, że najwspanialszym doznaniem jego podróży do Polski była społeczność z Braćmi i Siostrami, ich ilość, ich serdeczność. Oni tego w Kanadzie nie mają, dlatego dla niego to było takie „<strong>Łał</strong>”. A my w większości mamy to na co dzień.</p>
<p>Ogromny wpływ na jakość naszego życia mają nasze relacje z innymi ludźmi. W przypadku środowiska braterskiego (a szczególnie zborowego) dotyczy to oczywiście naszych wzajemnych relacji. Ich kształtowanie <strong>wymaga aktywności wszystkich stron</strong>. Samo się nie zrobi. To nie jest tak, że jedni gromadzą, a inni tylko czerpią z tych zapasów.</p>
<p>AUTORYTETY</p>
<p>Oczywiście w każdej grupie są jednostki, których osobowość wywiera większy wpływ na innych. Wszyscy potrzebujemy <strong>autorytetów</strong>, które będą nas inspirować, a może nawet i fascynować swoimi wypowiedziami, sposobem myślenia czy podejściem do życia. I to głównie ich sposób bycia determinuje to, w jaki sposób odnosimy się do innych Braci i Sióstr. Jeżeli tacy <strong>nieformalni, i najczęściej mimowolni, „przywódcy”</strong> kładą nacisk na karność, surowość, to i cały Zbór będzie wobec siebie odnosił się z zachowaniem pełnego formalizmu, z obawą aby nie naruszyć sztywnych, niepisanych zasad. Wówczas symbolicznie nie będziemy w sabat zbierać kłosów i nie uratujemy wołu, który wpadnie do dołu. A jednak Pan Jezus mówił, że można.</p>
<p>Jeżeli jednak nacisk kładziony jest na przyjaźń, na otwartość i szczerość, to nie będziemy obawiać się popełnienia gafy albo narażenia się na śmieszność czy naganę. Pozytywna energia, którą generujemy, musi być tworzona przez wszystkich. Oczywiście w miarę możliwości.</p>
<p>Często źle oceniamy swoje możliwości, tzn. zbyt nisko, a zbyt wysoko oceniamy możliwości innych Braci. Ale tak jest do czasu weryfikacji. Wówczas okazuje się jaka jest prawda. Przeżyłem to widząc jak Bracia z tzw. „świecznika” nie sprawdzili się w czasie próby, a Siostry i Bracia, którzy prawie nigdy zwracali na siebie uwagi nie mieli żadnych wątpliwości i obaw, by stanąć przy Panu.</p>
<p>INNE NATURY</p>
<p>Ale podkreślę, że <u>tworzenie tej atmosfery jest nie tylko przywilejem ale i obowiązkiem każdego z nas</u>.</p>
<p>Nie jest też tajemnicą, że każdy ma nieco inną naturę.</p>
<ul>
<li>Jedni są bardziej, a inni mniej radośni.</li>
<li>Niektórych cechuje optymizm, a innych pesymizm.</li>
<li>Jedni mają nadmiar poczucia humoru, a inni go nie posiadają prawie wcale.</li>
</ul>
<p>Są to cechy, z którymi jesteśmy zrośnięci i które nam towarzyszą w każdej chwili i w każdej sytuacji. Jeżeli jesteśmy radośni, pozytywnie nastawieni do życia, to fajnie.  Gorzej gdy wszystko widzimy w ciemnych barwach, <u>a to co nas urazi przykleja się do naszego serca i uwija sobie gniazdko w naszym umyśle</u>. To nie jest dobry układ. Powiedział bym nawet, że nieco <strong>toksyczny</strong>. Takie nastawienie zabiera sporo radości z życia. Uniemożliwia korzystanie z tych możliwości, których całą masę mamy do dyspozycji, które są w naszym zasięgu. Ale pociechą jest to, że nigdy nie jest za późno aby podjąć walkę z takimi cechami naszej osobowości. A warto to zrobić, bo <strong><u>to głównie my sami jesteśmy odpowiedzialni za obniżanie jakości swojego życia</u>.</strong></p>
<p>Oczywiście ogromny wpływ na nasze życie mają <strong><u>czynniki zewnętrzne, na które nie mamy wpływu</u></strong>. Np. Bracia na Ukrainie nie mają wpływu na to, że żyją w kraju, w którym toczy się wojna. Ale pamiętajmy, że ma na nie wpływ nasz Bóg, któremu powierzyliśmy wszystkie swoje sprawy, a <u>nasza ufność bazuje na pewności, że On dotrzyma swojej obietnicy, że wszystko co nas spotyka będzie w ostatecznym rozrachunku dla naszej wiecznej korzyści.</u></p>
<p>Tę cześć wykonuje Bóg. My natomiast mamy wpływ na samych siebie i dlatego powinniśmy wykrzesać z siebie wystarczającą moc, by zmieniać swoje usposobienie na pogodne i optymistyczne.</p>
<p><strong>Jednym z narzędzi, które mamy do dyspozycji jest właśnie społeczność braterska</strong>. Oddziałujemy przecież na siebie w sposób ewidentny. <u>Zarażamy się</u> wzajemnie naszymi emocjami, niezależnie od tego czy są to obawy czy radości. Dlatego warto wysyłać w tę <strong>naszą wspólną przestrzeń</strong> pozytywną energię, bo ona może dużo zdziałać. Ona oddziałuje nie tylko na innych, ale przede wszystkim na nas samych. Skupiając się na pozytywnych emocjach rozwijamy je w sobie, ograniczając jednocześnie wpływ tych negatywnych. Po pewnym czasie takie skupienie na pozytywach stanie się naszym nawykiem, a nawyk po pewnym czasie staje się częścią osobowości. A przecież o to nam chodzi, aby kształtować i krystalizować w sobie dobre cechy. Ponadto warto pamiętać o tym, iż pozytywne cechy przyciągają pozytywy, a negatywne cechy przyciągają negatywy. Jeżeli emanujemy złością, to jednocześnie przyciągamy złość. Nasz <strong>odbiornik dobroci</strong> jest wówczas nieczynny. Warunkiem, aby zaczął odbierać dobro, jest rozpoczęcie wysyłania własnego dobra. Odbiornik zła najlepiej odłączyć od zasilania, by czasem sam się przez przypadek nie uruchomił.</p>
<p>Dlatego aby korzystać z pozytywnej energii Braci i Sióstr, musimy usilnie pracować nad wysyłaniem własnych pozytywnych uczuć. To będzie z ogromną korzyścią dla wszystkich. Przychodząc na zebranie, przebywając pośród braci, z którymi jest nam dobrze, budujemy swoje poczucie szczęścia. <u>Podnosimy jakość naszego życia</u>. Mówimy często, że społeczność braterska jest takim zaczątkiem Królestwa. Tylko czy aby rzeczywiście tak myślimy?</p>
<p>Nie jest to absolutnie zarzut tylko zachęta aby każdy sam sobie odpowiedział, czy czuje się dobrze wśród Braci. A może coś mi przeszkadza? Może czegoś brakuje?</p>
<p>To jest pole nad którym trzeba wspólnie pracować. Ale aby rozpocząć tę pracę potrzebna jest świadomość nad czym mamy pracować. Aby być skutecznym trzeba to nazwać po imieniu. Szczerze. Bez obaw o złe zrozumienie. Owszem. Sam byłem niejednokrotnie świadkiem sytuacji, w których braterstwo byli wobec siebie niemili, a nawet w pewnym stopniu agresywni. Z pewnością były to sytuacje wyjątkowe, jednak nie da się ukryć, że psujące atmosferę. Być może nie warto przełykać tego w milczeniu tylko od razu zapytać:</p>
<p>&#8211; Dlaczego się tak do mnie odnosisz Bracie lub Siostro. Czy było, lub może co gorsza w moim postępowaniu nadal jest coś czego nie zauważyłem, a czym sprawiłem Ci przykrość?</p>
<p>Zgodnie z biblijną zasadą chyba lepiej wyjaśnić to najszybciej jak tylko można. Trzeba likwidować wszystkie <strong>małe liski</strong>, które psują naszą winnicę. A wszystko po to, abyśmy czuli się ze sobą wspaniale. <u>Zadowolenie z naszych duchowych relacji ma ogromny wpływ na jakość naszego życia, bo dla poświęconych dzieci Bożych sfera duchowa jest najistotniejsza</u>.</p>
<p>Czasami zdarza się, że w wykładach lub wypowiedziach Braterstwa pojawiają się myśli które natychmiast wywołują w nas alergiczną reakcję:</p>
<p>&#8211; On/ona na pewno mówi to do mnie albo o mnie.</p>
<p>I choć to pewnie nieprawda, to dobrze, że tak myślisz Bracie/Siostro. Bo skoro tak pomyślałem, skoro odniosłem to do siebie, to znaczy, że w moim sercu, w moim umyśle są ukryte wątpliwości, które być może obciążyłyby moje sumienie, gdybym nie blokował im wydostania się na światło dzienne. Więc zamiast skupiać się na <strong>wyimaginowanych złych intencjach</strong> Brata lub Siostry, lepiej je odważnie przemyśleć i uczciwie wyciągnąć wnioski. To nie tylko zdejmie z nas dotychczas ukrywany ciężar, ale również pozytywnie nastawi do tego, kto mimo woli zmobilizował nas do zajęcia się tym problemem. Zamiast złości pojawi się wdzięczność.</p>
<p><strong>Choć staramy się być coraz bardziej niezależni od warunków zewnętrznych i ustabilizowani w naszej wierze i postawie życiowej, to jednak cały czas jesteśmy trochę jak gąbka. Chłoniemy to co przekazują nam inni. Jeśli otaczamy się osobami wiecznie niezadowolonymi z życia, utyskującymi, ciągle czującymi się pokrzywdzonymi, to ich negatywne uczucia zaczną do nas przenikać. Również zaczniemy dostrzegać w naszym życiu prawie wyłącznie wady. Tacy przyjaciele nieświadomie będą podcinać nam skrzydła, nieświadomie wdeptywać nas w ziemię.</strong></p>
<p><strong>Natomiast jeśli w naszym otoczeniu znajdują się ludzie pogodni, pełni energii i dobrych uczuć, to ich entuzjazm udzieli się nam. Przez samą swoją obecność i pozytywną energię będą nas ciągnąć do góry za przysłowiowe uszy, motywując do działania i walki z własną słabością. Dlatego warto tworzyć jak najlepszy klimat pomiędzy nami. Klimat tworzony z najdrobniejszych gestów, słów, uczuć czy modlitw. Każdy Zbór powinien być miastem ucieczki od otaczających nas niesprzyjających warunków.</strong></p>
<p><strong>Ale to wszystko to tylko teoria.</strong></p>
<p><strong>PRZYKŁADY</strong></p>
<p><strong>To może trochę przykładów jak na co dzień poprawiać jakość swojego i przy okazji cudzego życia.</strong></p>
<ol>
<li><strong>Na początek płaszczyzna małżeńska.</strong></li>
</ol>
<p>Jest rodzina, dzieci. Mąż ciągle zapracowany, nie ma na nic czasu. Żona przy dzieciach, też nie ma na nic czasu. I tak mija dzień za dniem, miesiąc za miesiącem, rok za rokiem. Każdy kolejny dzień robi się coraz bardziej szary niż poprzedni. Ciągła monotonia zabija entuzjazm, który towarzyszył im na początku. Marzenia, aspiracje zostały wyparte przez szarość codzienności. I choć każde z miłością i troską wykonuje swoje obowiązki, to tego światła w życiu jest coraz mniej.</p>
<p>Jakiś czas temu oglądałem reportaż o Japończykach, którzy przechodzą na emeryturę. Okazuje się, że oni nie potrafią żyć ze swoimi małżonkami, bo przez całe lata jedno było w domu, a drugie w pracy i właściwie nawet po wielu latach małżeństwa, nie mieli ze sobą nic wspólnego. Łączące ich więzi miłości powoli, w sposób niewidoczny, rozluźniają się aż ulegają rozerwaniu. Po przejściu na emeryturę rozchodzą się.</p>
<p>A przecież tak czasem tak niewiele trzeba by wprowadzić do życia jakiś pozytywny akcent. Są różne elementy zarówno <strong>wysokobudżetowe</strong> jak i <strong>niskobudżetowe</strong>, a nawet <strong>bezbudżetowe</strong>.</p>
<p>Mąż przychodzi z pracy i przynosi żonie kwiaty.</p>
<p>&#8211; Kochanie. Widzę jak się poświęcasz dla nas, ile trudu wymaga to od Ciebie, ile troski wkładasz w wychowanie naszych dzieci. Widzę Twoje zmęczone oczy. Bardzo to oceniam i żałuję, że tak mało mam udziału w tej pracy. Bardzo Ci za to dziękuję. Może powinienem coś zmienić w moim życiu aby było Ci lżej?</p>
<p>Jestem pewien, że takie słowa byłyby jak balsam. Wpuściłyby w taki związek sporo światła.</p>
<p>Oczywiście zawsze może pojawić się jakaś wątpliwość, bo to dzisiaj nie są standardowe zwyczaje. Pamiętam jak czasem przynosiłem Eli kwiaty, to pierwszym skojarzeniem Mamy było:</p>
<p>&#8211; Chyba coś przeskrobałeś?</p>
<p>Z kolei żona może powiedzieć mężowi od czasu do czasu:</p>
<p>&#8211; Dziękuję ci, że jesteś w moim życiu, że zawsze mogę się do ciebie zwrócić z każdym problemem, że starasz się mnie zrozumieć. Twoja obecność dodaje mi sił i poczucie bezpieczeństwa. Widzę jak wiele pracujesz aby o nas zadbać, aby zapewnić nam wszystko co potrzebne. Ale bardzo mi przykro, że przez tę ciągłą pracę tracisz chwile, które mógłbyś spędzić ze mną i z naszymi dziećmi. Może przeanalizujmy, z czego moglibyśmy zrezygnować abyś mógł więcej czasu spędzać z nami. I ja i dzieci tęsknimy za tobą.</p>
<p>Każdy facet, choć często przyjmuje pozę twardziela to tak naprawdę jest bardzo czuły na takie słowa. Jego poczucie własnej wartości, a tym samym poczucie szczęścia, natychmiast mocno urośnie.</p>
<h1>Mały chłopiec i wazon</h1>
<p>Ale czynnikiem blokującym nas jest strach przed zmianami.</p>
<p>W internecie można znaleźć pewną historyjkę. Wprawdzie jest ona przeznaczona dla dzieci, ale jej przesłanie jest aktualne dla dorosłych. Otóż mówi na o pewnym małym chłopcu, któremu do wazonu wpadła moneta powiedzmy 1 złotowa. Oczywiście próbował ją wyjąć. Wsadził więc swoją małą rączkę do wazonu, chwycił monetę i zadowolony próbował wyjąć rączkę. Ale ona utknęła w wazonie. Próbował na różne sposoby ale ręka za nic nie chciała wyjść. Poszedł więc do Taty i poprosił o pomoc. Próbowali wlać olej, mydliny, ale nic to nie pomagało. W tej bezsilności tata powiedział do siebie na głos:</p>
<p>&#8211; Dałbym nawet piątaka aby dowiedzieć się jak uwolnić tę rękę bez rozbijania wazonu.</p>
<p>Nagle dał się słyszeć metaliczny dźwięk i ręka chłopca była wolna. Zdezorientowany Tata odwrócił wazon i wypadła z niego złotówka. Pyta syna:</p>
<p>&#8211; Jak to się stało, że tak nagle udało się wyjąć Twoją rękę?</p>
<p>&#8211; Tatusiu. Trzymałem w ręku moją złotówkę bo nie chciałem jej znowu stracić. Ale gdy usłyszałem, że mogę od Ciebie dostać 5 złotych to ją wypuściłem.</p>
<p>Okazało się, ze ręka przez otwór przechodziła, ale zaciśnięta pięść już nie.</p>
<p>Drodzy.</p>
<p>Czasem warto coś stracić by zyskać coś wartościowszego. Czasem nie wyobrażamy sobie abyśmy mogli z czegoś zrezygnować i trzymamy się tego kurczowo nie zdając sobie sprawy, że to coś nas ogranicza, blokuje nasz rozwój albo wręcz nam szkodzi. Dlatego Pan, który ma swoje metody aby to zmienić, wkracza czasem do akcji i robi to za nas. Po swojemu. I nagle okazuje się, że to nie była strata tylko uwolnienie, otwarcie innych możliwości, które dają nam o wiele więcej radości i korzyści. Pan „… sam bowiem powiedział: Nie porzucę cię ani cię nie opuszczę.” <strong>Żyd.13:5.</strong></p>
<p>Podam Wam jeszcze PRZYKŁAD Z MOJEGO ŻYCIA: Wyrzucenie mnie z pracy.</p>
<ol start="2">
<li>Innym sposobem może być załatwienie kogoś choć na godzinę by przypilnował dzieci i pójść tylko we dwoje na spacer trzymając się za ręce jak za <strong>kawalerskich czy panieńskich czasów</strong>. Taka krótka randka we dwoje.</li>
<li>Takim sposobem jest np. przynoszenie ciasta, albo nawet zwykłych ciastek czy czekolady na zebranie. Jakie to miłe i jak dobrze wpływa na nasze wspólne przebywanie. To nie kosztuje wiele, ale daje dużo satysfakcji. Czujemy się dzięki temu bardziej rodzinnie i swojsko, bo mamy świadomość, że ktoś myślał o tym jak zrobić nam przyjemność, że mu na tym bardzo zależy. Może następnym razem to ja zrobię innym niespodziankę?</li>
<li>Wspólne wyjazdy również mają na to wielki wpływ. Wyjazdy turystyczne. Spotkania w domach. Jak bardzo wiąże to nas ze sobą. Pozwala pokazać jakimi jesteśmy na co dzień, bez garniturów czy odświętnych sukienek. Pozwala na tworzenie dodatkowych więzi.</li>
<li>Co stoi na przeszkodzie aby zastanowić się, co mogę uczynić, aby na twarzy tego Brata lub tej Siostry ponownie zagościł uśmiech?</li>
</ol>
<p>Może warto czasem powiedzieć po wykładzie Bratu Starszemu:</p>
<p>&#8211; Tą myślą trafiłeś dokładnie w to co leżało mi na sercu. Cieszę się, że Pan podsunął ci tę myśl.</p>
<p>Albo Bratu diakonowi:</p>
<p>&#8211; Bardzo się cieszę z twojej służby, bo dzięki niej nie jestem w domu sama. Prowadzisz transmisję z zebrania i dzięki łączom internetowym mam możliwość społeczności braterskiej. Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy, że choć przez chwilę nie muszę być sama tylko ze swoimi myślami.</p>
<p>Albo otwarcie powiedzieć patrząc w oczy:</p>
<p>&#8211; Jak się cieszę, że Cię widzę Bracie/Siostro. Ostatnio byłem dla Ciebie szorstki i niegrzeczny. Miałem chyba gorszy dzień. Bardzo Cię za to przepraszam i jednocześnie dziękuję, bo dzięki Tobie wreszcie zauważyłem swój błąd, a patrząc na Twoją powściągliwą postawę i umiejętność przebaczania mam motywację do walki z własną impulsywnością.</p>
<p>Warto wychylić się ze <strong>strefy własnego komfortu</strong> aby zrobić dla innych coś, co dotychczas wydawało mi się <u>szalone</u>. Szalone w takim znaczeniu, że nigdy tego wcześniej nie robiłem.</p>
<p>Co mam na myśli? Np. uczestnictwo w zebraniu świadectw. Przełamanie oporu przed otwarciem się przed Braćmi.</p>
<p>Bo chodzi o to, żeby pokonywać z miłości do Braci własne ograniczenia. Chodzi o to, abyśmy czuli się w gronie braterskim tak jak wśród przyjaciół. Abyśmy potrafili zdjąć z siebie <strong>szatę ogłady</strong> i mieli odwagę by po prostu być sobą.</p>
<p>Bo przyjaciel to ktoś taki, kto wie o tobie niemal wszystko i pomimo tego chce z tobą być. Kto myśli o tobie pozytywnie. Kto zauważa twoje zalety zamiast wyszukiwać wad, czyli mówiąc wprost, kto widzi w tobie dobro. <u>Starajmy się być dla siebie prawdziwymi przyjaciółmi</u>. To jest inwestycja w przyszłość naszą i innych. Dlatego warto być wdzięcznym, gdy ktoś mówi nam wprost o tym co go boli, nawet gdy nas to mocno zaboli. <u>Bo któż się na to zdobędzie, jeżeli nie przyjaciel</u>. Kierując się wyłącznie <u>ogładą</u> będziemy unikać tego typu niemiłych sytuacji.</p>
<p>Zbliżamy się do końca rozważań, a tak właściwie to powinniśmy zacząć od konieczności postawienia sobie pytania:</p>
<p>&#8211; Czy w ogóle czuję potrzebę poprawy jakości mojego życia? Może wszystko jest tak dobre, że nie ma co poprawiać?</p>
<h1>Profesor i kawa</h1>
<p>I znowu zaproponuję Wam pewną historyjkę.</p>
<p>Pewien profesor zaprosił swoich dawnych uczniów na kawę. Gdy przyszli oczywiście postawił na stole dzbanek i sporo różnych filiżanek i garnuszków. Wszyscy zrobili kariery, byli dobrze sytuowani. Gdy już jakiś czas miło rozmawiali, wspominali dawne czasy i opowiadali o swoich osiągnięciach, stary profesor tak do nich powiedział:</p>
<p>&#8211; Opowiadaliście dużo o tym, co udało się wam w życiu osiągnąć, jakie macie sukcesy. Ale muszę wam powiedzieć, że wszyscy macie jeden problem, który wam w życiu przeszkadza. Nie widzicie tego co najważniejsze. Zaprosiłem was na kawę i postawiłem na stole dużo różnych kubków. Ale wy nie skupiliście się nie na kawie tylko na kubku. Każdy z was starał się wybrać ten najpiękniejszy, najokazalszy i podglądał z jakich kubków piją inni. Kawa okazała się najmniej istotna. A to przecież kawę wypiliście, a kubki i tak zostaną w moim domu. Nie zabierzecie ich ze sobą. Kubki są do pice kawy a nie tylko po to by być. Bez kawy są bezużyteczne.</p>
<p>Drodzy!</p>
<p>W życiu chodzi o to, aby wyciągać z niego esencję, to co jest rzeczywiście istotne. Każdy z nas pije swoją symboliczną kawę i każdy z innego kubka. Lepiej skupić się na smaku własnej kawy niż rozmyślać o tym, jak zdobyć kubek taki jaki posiada ktoś inny. Swoją kawę można dosłodzić, dolać mleka, dodać kardamon lub inną przyprawę. Tak aby jej smak był idealny dla nas. Taką kawą można, a nawet trzeba, się rozkoszować <u>już dzisiaj</u>. Kubek nie zmieni jej smaku. Może się bowiem zdarzyć, że pogoń za innym kubkiem zajmie nam całe życie i nawet nie spróbujemy jak smakuje w nim kawa.</p>
<p>Kochani.</p>
<p>Od średniowiecza ustalił się model chrześcijanina, który ma strapioną twarz, który patrzy w niebo nie widząc ziemi. Radosny chrześcijanin to rzecz wstydliwa. Ale „bycie w Prawdzie” wcale nie oznacza bycia posępnym i sztywnym. A powinno być wręcz przeciwnie. Prawda ma nas uczynić coraz bardziej <u>empatycznymi, przyjaznymi, pogodnymi, nawet pomimo …! </u><strong>Prawda jest Boskiego pochodzenia dlatego jej moc jest ogromna.</strong> Wystarczy się poddać jej duchowi aby <u>podnosić jakość swojego życia.</u></p>
<p><strong>Pewien stopień ogłady</strong>, którzy jedni mają rozwinięty bardziej, a inni mniej, <u>nie jest radowaniem się</u>. To, że jesteśmy uśmiechnięci, wcale nie musi oznaczać, że się radujemy. Bo braterska radość to chęć bycia razem, to tęsknota za społecznością, to chęć wspólnego spędzenia czasu. Tak jak u Żydów. Gdy modlili się to tańczyli. I to nie był taniec typu ostrożne i niepewne, pełne wstydliwości i skrępowania, posuwanie nogi za nogą. To był raczej żywiołowy taniec, pełen ekspresji, w który wkładali wszystkie swoje uczucia. Tak jak Maria po cudownym przejściu przez Morze Czerwone.</p>
<p><u>To wiara w Boga, w Jego obietnice, ma nam dawać poczucie szczęścia, ma nas czynić radosnymi. </u></p>
<p><strong>Jak zatem poprawić sobie jakość życia? Co zrobić, żeby dobrze czuć się z innymi?</strong></p>
<p>Wiem, że to trudne bo każdy ma inną naturę. Jednak kluczem jest to, aby dobrze czuć się z samym sobą. Jeżeli ktoś ma problem z akceptacją samego siebie, to również z innymi będzie czuł się niekomfortowo. Nasze wady, nasze frustracje odbierają nam radość życia. A przecież można nad tym zapanować. Apostoł Paweł w Filip. 4 mówi jak to zrobić.</p>
<p><strong>Filip. 4:4-7</strong></p>
<p><em>(4) </em><em>Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się.</em></p>
<p><em>(5) </em><em>Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom: Pan jest blisko.</em></p>
<p><em>(6) </em><em>Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu.</em></p>
<p><em>(7) </em><em>A <u>pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie</u>.</em></p>
<p>W odczytanych tekstach Apostoł Paweł mówi o wartości wewnętrznego pokoju, który oznacza odpoczynek serca i umysłu, który <u>jest najwyższym poziomem jakości życia</u>, bo jest to pokój Boży, czyli pochodzący od Boga. Ten pokój jest w stanie zabezpieczyć nasze serca i umysły od nadmiernej troski i niepokoju, od strachu i beznadziei.</p>
<p>Jako pierwszy warunek osiągnięcia takiego pokoju jest wymienione <strong>poczucie wewnętrznej radości</strong>, co Paweł podkreśla <u>powtarzając tę myśl dwa razy</u>. Tak więc wydaje się, że kluczem do uzyskania tego tak upragnionego pokoju jest osiągnięcie radości wynikającej z uwolnienia się od trosk i kłopotów poprzez ufne powierzenie ich Panu, o czym mówił wiersz 6. Oczywiście ono wynika z bliskich relacji z Panem, z głębokiej wiary w Jego obietnice dotyczące indywidualnej opieki nad każdym poświęconym naśladowcą Jezusa.</p>
<p>Dlatego zachęcam wszystkich: <strong>przypatrzmy się uważnie naszemu życiu</strong>.  Na pewno są w nim rzeczy, które wydają nam się aż tak oczywiste, iż zapominamy o tym, że jesteśmy szczęściarzami, że je mamy. W księdze Przypowieści czytamy:</p>
<p><strong>Przyp. 17:22</strong></p>
<p><em>Radość serca wychodzi na zdrowie, duch przygnębiony wysusza kości.</em></p>
<p>Mówi się, że najważniejszym związkiem człowieka jest małżeństwo. Ale można zaryzykować stwierdzenie, że najważniejszy i najbardziej fundamentalny związek każdy z nas tworzy z samym sobą. Jeżeli nie czujemy się dobrze ze sobą, to z pewnością nie będzie nam dobrze z nikim innym. Skoro mamy Braci miłować taką miłością jaką miłujemy samych siebie, to nie możemy nie kochać siebie. Nie posiadając miłości własnej nie będziemy jej mogli przekazać innym. Dlatego najlepszym dobrym uczynkiem, który możemy zrobić dla siebie i Braci, to być szczęśliwymi.</p>
<p>Łączące nas więzi braterskiej miłości dają każdemu z nas nie tylko przywilej, ale również obowiązek <u>dbania o jakość swojego życia</u>, bowiem to ma również bezpośredni <u>wpływ na jakość życia naszych Braci i Sióstr</u>.</p>
<p>Podejmijmy zatem wysiłek walki ze swoim zniechęceniem lub nieufnością dla wspólnego dobra nas wszystkich, tak aby nasze środowisko braterskie było miejscem, w którym pokój Boży wypełnia nas bez żadnych ograniczeń.</p>
<p>Niech nam w tym wszystkim Bóg błogosławi.</p>
<p>A zakończę myślą z księgi Nehemiasza:</p>
<p><strong>Neh. 8:10</strong></p>
<p><em> (10) </em><em><span style="text-decoration: line-through;">I rzekł do nich: Idźcie, najedzcie się tłustego jadła i napijcie się słodkich napojów, udzielcie też tym, którzy nic nie przygotowali, gdyż dzień dzisiejszy jest poświęcony naszemu Panu</span></em><em>; <strong>nie smućcie się, wszak radość z Pana jest waszą ostoją</strong>.</em></p>
<p>Amen.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/jakosc-zycia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11292</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Dzień z Bogiem, część 4</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-4/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dzien-z-bogiem-czesc-4</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-4/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Sep 2024 10:45:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[dzień z Bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[grzechy]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[miłość do bliźniego]]></category>
		<category><![CDATA[miłość do Boga]]></category>
		<category><![CDATA[miłość obowiązkowa]]></category>
		<category><![CDATA[miłuj bliźniego jak siebie samego]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa wieczorna]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[nawrócenie]]></category>
		<category><![CDATA[pokuta]]></category>
		<category><![CDATA[przykazanie miłość]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[złota reguła]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11253</guid>

					<description><![CDATA[Drodzy Bracia i Siostry, kończymy dzisiaj naszą serię wykładów pt. „Dzień z Bogiem”. Dziś naszym głównym tematem będą relacje międzyludzkie. Zastanowimy się, jak wg Pisma Świętego kształtować nasze relacje z innymi ludźmi w sposób, który podobałby się Bogu. Zastanowimy się nad tym, co powinno kierować naszymi relacjami, jak wyrażać nasze dobre uczucia w różnych sytuacjach <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-4/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Drodzy Bracia i Siostry, kończymy dzisiaj naszą serię wykładów pt. „Dzień z Bogiem”. Dziś naszym głównym tematem będą <u><b>relacje międzyludzkie</b></u>. Zastanowimy się, jak wg Pisma Świętego kształtować nasze relacje z innymi ludźmi w sposób, który podobałby się Bogu. Zastanowimy się nad tym, co powinno kierować naszymi relacjami, jak wyrażać nasze dobre uczucia w różnych sytuacjach i jak dzielić nasze relacje na ważne i ważniejsze. <u>W dalszej części wykładu nawiążemy jeszcze do dominujących grzechów i do pożegnania dnia, tak aby dzisiaj już pożegnać się na jakiś czas z tą serią wykładów.</u></p>
<p>Zobacz też inne wykłady z serii <strong>DZIEŃ Z BOGIEM</strong>:</p>
<ul>
<li><a href="https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-1/">część 1</a></li>
<li><a href="https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-2/">część 2</a></li>
<li><a href="https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-3/">część 3</a></li>
</ul>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/tHOTSGAHMOw?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>1. <strong>Podstawowe zasady relacji chrześcijańskich: </strong>Apostoł Piotr podkreśla dwie najważniejsze cechy, które powinny charakteryzować naśladowców Jezusa w naszych relacjach: <strong><b>pobożność</b></strong> (najwyższa miłość do Boga) i<b> </b><strong><b>braterska miłość</b></strong><b> </b>(miłość do bliźnich jak do samego siebie). W 2 Piotra 1:7 czytamy: &#8222;Dodajcie do wytrwałości – pobożność, a do pobożności – braterską miłość.&#8221;</p>
<p>Pobożność jest wyrazem naszej miłości do Boga. Wynika z uznania Jego dzieła stworzenia, z planu zbawienia i z Jego opieki nad nami. Natomiast braterska miłość to wyraz dobrej woli i chęci błogosławienia innych. Nasza literatura nazywa ją „miłością obowiązkową”, bo jesteśmy ją winni wszystkim ludziom.</p>
<p><b>Pytanie: Dlaczego miłość braterska miałaby nas łączyć ze wszystkim ludźmi? Może tylko z rodziną albo może tylko z braćmi i siostrami w zborze? </b>Dzieje Ap. 17:36 &#8211; „<u>I z jednej krwi uczynił Bóg wszystkie narody ludzkie</u>, żeby mieszkały na całej powierzchni ziemi”. Tak więc, <b>po 1.:</b> mamy jednego Boga, Stwórcę nieba i ziemi. <b>Po drugie,</b> wszyscy pochodzimy od wspólnych rodziców – od Adama i Ewy, a wszyscy też płynęliśmy na jednej arce, bo wszyscy jesteśmy potomkami Noego i należymy do jego rodziny. <b>Po trzecie:</b> życie wieczne kogokolwiek z nas będzie możliwe tylko wtedy, gdy <u>„drugi Adam”</u> zastosuje swoją krew za nas i gdy my staniemy się jego wiernymi dziećmi pod Jego panowaniem w Królestwie. <b>Na pewno więc możemy powiedzieć, że jako ludzie jesteśmy braćmi i siostrami i że jesteśmy sobie <u>winni</u> braterską miłość. </b></p>
<p><b>2. </b><b>Czym jest sprawiedliwość w kontekście miłości? </b>Jak widzimy w 2 Piotra 1:7 po pobożności i braterskiej miłości dopiero pojawia się miejsce na łaskę, na gr. agape – miłość ofiarniczą, bezinteresowną. <u>Nas głównie interesuje pobożność i braterska miłość, obowiązkowa miłość, a te dwie rzeczy składają się razem na sprawiedliwość.</u> Brat Johnson wyjaśnia, że prawdziwa sprawiedliwość jest pełna uczucia i dobrej woli, którą jesteśmy winni wobec Boga i sobie nawzajem jako ludzie. W E1, s. 94 brat Johnson mówi o sprawiedliwości, że (cytuję): „Nie jest ona tylko obowiązkiem. Nie jest tylko formalnym aktem zewnętrznym. <b>Jest ona czymś czułym, lecz nie posiada czułości miłości bezinteresownej.</b> Jest to miłość obowiązkowa, a nie – jak sądzą niektórzy – zwykłe poczucie obowiązku czy zobowiązania.”</p>
<p>Taka sprawiedliwość lub braterska miłość to wysoki poziom rozwoju charakteru. Tak naprawdę jest to poziom, którego w tysiącleciu Bóg będzie wymagał od ludzi. Mamy o tym powiedziane proroczo w zwiastowaniu anielskim do pasterzy: Łukasza 2:14 – &#8222;Niech będzie chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój, <b>ludziom &#8211; dobra wola</b>&#8222;. I taka <u>dobra wola będzie </u><u>wymagana</u>, tzn. obowiązkowa dla tych, którzy będą chcieli żyć wiecznie na ziemi.<br />
3. <strong>Braterska miłość w naszych relacjach będzie się różnić w zależności od sytuacji. </strong><strong>Oto kilka przykładów: </strong></p>
<ul>
<li><strong>Współczucie zamiast uznania</strong>: Kiedy ktoś postępuje źle, zasługuje na współczucie i pomoc, a nie na uznanie.</li>
<li><strong>Grzeczność i szacunek zamiast sympatii</strong>: Można zachować szacunek bez konieczności odczuwania szczególnej sympatii.</li>
<li><strong>Kara z miłości</strong>: Czasami rodzice muszą karcić dzieci, aby je uczyć i chronić:<br />
Przysłów 22:6 &#8211; „Wychowuj chłopca odpowiednio do drogi, którą ma iść, a nie zejdzie z niej nawet w starości.”; Hebr. 12:6-7 &#8222;Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje. Trwajcież w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił?&#8221;</li>
<li><strong>Prawda i stanowczość z miłości</strong>: Czasami miłość wymaga mówienia prawdy lub podjęcia działań wbrew osobie, którą kochamy, aby jej pomóc. Miłość kojarzy się z wielką cierpliwością rozumianą jako długie znoszenie. Jednak czasami trzeba z tego długiego znoszenia zrezygnować i powiedzieć kilka słów prawdy lub zrobić coś wbrew osobie, którą kochamy&#8230; i to właśnie z miłości… <b>Czasami za szybko okazywane przyjazne uczucia, do tych, którzy wyrządzili </b><b>jakąś szkodę, a nie pokutują, także nie jest braterską miłością. </b><u>Mamy mieć w sercu gotowe przebaczenie, ale nie zawsze jest słuszne je pokazać.</u></li>
</ul>
<p>4. <b>Pan Jezus dał nam dwie ważne zasady miłości:</b></p>
<ul>
<li><strong>Po pierwsze &#8211; </strong><strong>Miłość do Boga</strong>: Mat. 22:37-39 &#8211; &#8222;Będziesz miłował Pana, swego Boga, całym swym sercem, całą swą duszą i całym swym umysłem&#8221; . <b>Zobaczmy, że ta miłość jest zarezerwowana tylko dla Boga.</b> <u>Żadnego człowieka, ani też samego siebie nie mamy darzyć taką miłością</u>, bo byłoby to robienie z tego kogoś lub z samego siebie naszego Boga. Tylko Stwórcy jesteśmy winni taką miłość. Czy mamy taką miłość? – to jest wielkie pytanie.</li>
<li><strong>Miłość do bliźniego</strong>: <u>&#8222;Będziesz miłował swego bliźniego jak samego siebie.&#8221;</u></li>
</ul>
<p>Ta miłość ma być <b>„jak samego siebie”. </b><u>Co to jednak znaczy? </u><b>Tu przychodzi nam z pomocą druga wypowiedź naszego Pana:</b> Mat. 7:12 &#8211;<b><br />
</b><i>&#8222;Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.&#8221;</i></p>
<p>Określamy to jako<b> złotą regułę</b> postępowania, ale i ona bywa źle rozumiana. Spróbuję tutaj bardzo streścić te myśli, ale <u>chętnych odsyłam do bardzo ciekawego artykułu w TP nr 10, s. 38-46 pt. „Braterska miłość”:</u> <b>Złota Reguła nie oznacza, że powinniśmy spełniać wszystkie życzenia innych ludzi lub postępować według naszych własnych pragnień wobec nich. </b><u>Powód jest prosty</u>: nasze pragnienia, podobnie jak pragnienia innych ludzi, mogą być grzeszne lub samolubne. Gdybyśmy postępowali wyłącznie według ludzkich życzeń, moglibyśmy nieświadomie promować zło lub niesprawiedliwość. <b>A to na pewno nie może być złota reguła!</b></p>
<p><b>Prawdziwe znaczenie Złotej Reguły objawia się, gdy zrozumiemy, że Jezus skierował ją do swoich uczniów,</b> tzn. do tych, którzy już oddali swoje życie Bogu i zapragnęli wypełniać <b>Jego wol</b><b>ę</b>, a nie własną wolę. <u>Ci, którzy przyjęli Bożą wolę za swoją, nie kierują się własnymi pragnieniami, lecz starają się </u><u>zrozumieć i</u><u> czynić to, co jest zgodne z Bożymi zasadami sprawiedliwości i miłości.</u> <b>Starają się we wszystkim szukać Bożej woli. </b>Dlatego też Złota Reguła odnosi się do ludzi, którzy podporządkowali swoje życie Bożym nakazom i działają zgodnie z Jego sprawiedliwością.<br />
Bycie przekaźnikiem Boskiej sprawiedliwości: <u>Naszym zadaniem jest stawać się przekaźnikami Boskiej sprawiedliwości i miłości w relacjach z innymi.</u> Musimy dążyć do tego, aby nasi bliźni otrzymywali od nas pełną sprawiedliwość, taką jakiej pragnąłby i wymagał Bóg. <b>To </b><b>znaczy</b><b>, że musimy poszukiwać Bożej mądrości i wskazówek w Słowie Bożym, aby wiedzieć, jakie postępowanie jest właściwe i sprawiedliwe w naszych kontaktach z innymi</b>. To codzienna modlitwa, czuwanie i codziennie badanie Pisma Świętego w tej sprawie.</p>
<p><b>To, co chciałbym podkreślić to myśl, że </b><b>Złota Reguła nie polega na ślepym spełnianiu pragnień innych ludzi ani naszych własnych. </b>Polega na tym, aby nasze działania były zgodne z Bożą wolą i sprawiedliwością. Tylko wtedy, gdy nasze pragnienia będą podporządkowane Bożym zasadom, będziemy w stanie w pełni realizować prawdziwe przesłanie Złotej Reguły w naszym codziennym życiu.<br />
5. <strong>Kto jest naszym bliźnim i jak ich traktować?</strong></p>
<p>Już wiemy, że każdy człowiek jest naszym bliźnim, bez względu na rasę, narodowość, płeć, religię czy przekonania. Przypowieść o dobrym Samarytaninie pokazuje, że miłość i troska powinny być okazywane wszystkim, nawet wrogom.</p>
<p>Taką radę daje nam też apostoł Paweł. Galatów 6:10 &#8211; „A zatem, dopóki mamy czas, <b>czyńmy dobrze wszystkim</b>, a zwłaszcza naszym braciom w wierze.”</p>
<p><b>Widzimy tu jedną rzecz prostszą i drugą trudniejszą. Mamy czynić dobro wszystkim ludziom, ale zwłaszcza, w szczególnych sposób niektórym. </b><br />
6. <strong>Stopnie bliskości w relacjach: </strong>Relacje można podzielić na różne poziomy bliskości, zarówno w kontekście rodziny cielesnej, jak i duchowej:</p>
<ul>
<li><strong>Relacje rodzinne / </strong><strong>relacje z bliźnimi</strong>: Mąż i żona, rodzice i dzieci, rodzeństwo, dalsi krewni, przyjaciele, znajomi, obcy z naszego kraju i innych krajów.</li>
<li><strong>Relacje duchowe</strong>: Bóg i nasze przymierze z Nim, rodzice i dzieci w rodzinie Bożej, wierni bracia w Chrystusie, mniej wierni, usprawiedliwieni, nominalni chrześcijanie, Żydzi, mahometanie, poganie, ateiści.</li>
</ul>
<p>Każdy poziom bliskości niesie ze sobą inne obowiązki i zakres miłości, który powinniśmy okazywać. <b>Osobiście uważam, że wiele problemów międzyludzkich wynika z naruszania tych norm czy to w sferze duchowej czy cielesnej, a może nawet szczególnie w cielesnej.</b></p>
<p><u><b>I to dotyczy przede wszystkim dwóch naszych rodzin. </b></u>Naszych najbliższych, których mamy wokół siebie codziennie (czyli rodziny cielesnej); oraz naszego zboru i współbraci w Panu i w Prawdzie, którą wyznajemy.</p>
<p><b>Mamy na pewno wiele relacji, w których musimy być wierni i uczciwi (jak relacja pracodawca – pracownik, nasze kontakty biznesowe itd.), ale nie możemy stawiać tych rzeczy ponad te ważniejsze sprawy.</b></p>
<p>Można tu przytoczyć sporo wersetów, ale na pewno w temacie jest 1 do Tym. 5:8 – <b>„A jeśli kto nie dba o swoich, a zwłaszcza o domowników, wyparł się wiary i gorszy jest od niewierzącego”. </b></p>
<p>Chodzi m.in. o to, że w poświęceniu człowiek powinien poświęcać <b>swój </b><b>własny </b>czas, pieniądze, energię i swoje własne rzeczy. <u>Bo jest też czas, pieniądze, energia i takie sprawy, które sprawiedliwie należą nie do nas, ale do naszych bliskich.</u> <b>Np. Jeżeli ktoś ma rodzinę: ma żonę albo męża, ma dzieci, ma żyjących rodziców, może chorych rodziców; to przed jakąkolwiek ofiarą z naszej strony, należy im się opieka, pomoc, miłość i troska. </b>Tak samo z jakąś wielką służbą na rzecz drugich.</p>
<p>Dobrze, że mamy takie pragnienia, ale jeżeli jest nam powierzone jakieś zadanie np. w zborze i z tego się nie wywiązujemy (albo nie chcemy przyjąć prawdziwej służby), to może się okazać, że wykonujemy coś innego z pogwałceniem sprawiedliwości.</p>
<p><b>Przykład podał pewien brat z Ukrainy, </b>który powiedział jak to jeden wierzący postanowił, że będzie głosił ewangelię w Afryce. Poszedł do swojego pastora mu to oznajmić, a ten pastor mówi: <b>Afryk</b><b>ę</b><b> to ty masz u siebie w domu, zajmij się żoną i </b><b>swoimi</b><b> dziećmi.</b> No tak, bardzo wygodne pojechać głosić do Afryki, gdy w domu są małe dzieci i wymagają właśnie tutaj pomocy i codziennej ewangelii w życiu, potrzebują przykładu męża i ojca, członka zboru itd.</p>
<p><b>Bądźmy świadomi, że nie możemy kochać wszystkich jednakowo</b> – <u>im bliższy jest nam bliźni, tym większy obowiązek dobrej woli wobec niego mamy</u>. Bo to właśnie podoba się Bogu. Nie każdy powinien oczekiwać od nas to samo. Pamiętajmy o sprawiedliwym obdzielaniu naszym czasem i miłością, aby uniknąć konfliktów i nieporozumień. <u><b>Ale nie starajmy się przypodobać drugim, szukajmy Bożej woli.</b></u></p>
<p><b>To jest szkoła życia, tutaj wiele razy upadamy i wiele razy łapiemy się na tym, że postąpiliśmy i postępujemy na co dzień nie tak, jakby było trzeba.</b></p>
<p>Jako podsumowanie tej części: <b>Najważniejsza w naszych relacjach jest dobra wola, </b><b>a </b><b>sposób jej wyrażania </b><b>bywa różny</b><b>.</b> Powinniśmy szukać Boskiego kierownictwa, rozwijać Jego usposobienie i dążyć do pełnej sprawiedliwości w naszych relacjach z innymi. Może to kiedyś jeszcze bardziej skomplikujemy, gdy dołączymy do tego w jakimś wykładzie Nowe Przykazanie Jezusa dotyczące oddawania życia za naszych braci i nasze siostry w Panu. <u>Ale myślę, że na razie jest już pewien materiał do rozmyślań.</u></p>
<p>Przejdźmy więc dalej do tematu <b>dominujących grzechów</b>. <u><b>D</b></u><u><b>ominujące grzechy.</b></u> To, co ważne, to uświadomienie sobie, że mamy te grzechy. <u>Tylko jeśli uznamy stan faktyczny, możemy wypowiedzieć takim grzechom walkę.</u> <b>Tym właśnie w skrócie jest biblijna pokuta:</b> ona oznacza dostrzeżenie problemu i podjęcie <u>prawdziwej wojny</u><u> z grzechem</u>. Oczywiście, ma tu mieć miejsce żal za grzech, odczuwanie nienawiści do niego, ale <u>pokuta nie jest samym tylko opłakiwaniem tego, że jesteśmy słabi i nie możemy pokonać naszych grzechów</u>.<b> </b><b>Prawdziwa pokuta działa, podejmuje próby! </b></p>
<p><b>Księga </b><b>Przysłów 24:16 </b><b>(Cylkow): „Bo siedmiokrotnie pada sprawiedliwy a dźwiga się znowu, ale niegodziwi gdy się potkną, pozostaną w nieszczęściu.”</b> Inne przekłady mówią, że grzesznicy: <u>grzęzną w przeciwnościach</u>, <u>giną</u> w nieszczęściu.</p>
<p>(Myślę, że my dobrze wiemy, że w oczach Bożych „<u><b>nie ma sprawiedliwego ani jednego”.</b></u> <u><b>Sprawiedliwy </b></u><u><b>w tym miejscu </b></u><u><b>to człowiek,</b></u> który przez pokutę i wiarę w Jezusa wchodzi w stan usprawiedliwienia przed Bogiem. <u><b>Taki </b></u><u><b>człowiek, gdy upada, </b></u><u><b>stara się podnosić i rusza do przodu.</b></u> Tacy ludzie dalej grzeszą, i dalej pokutują – aż do końca życia w niedoskonałym ciele; ale <u>grzesznik z tego wersetu to ten kto nie </u><u>chce już pokutować</u>)</p>
<p><u><b>Bóg wie, że będzie</b></u><u><b>my</b></u><u><b> upadać.</b></u> Biblia<u> nawołuje nas do tego, by nie trwać długo w nieoczyszczonym stanie.</u> Powinniśmy uznać, że ofiara Chrystusa jest wystarczalna i że jeśli <u><b>szczerze pokutujemy</b></u> to Bóg przyjmie nas z powrotem do społeczności ze sobą.</p>
<p><b>W 1 Liście Jana 2:1-2 czytamy: </b><u>„Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Lecz jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca – Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko nasze, lecz również za grzechy całego świata”</u>. Żeby czuć tę potrzebę przyjścia do Pana z prośbą o oczyszczenie, trzeba oczywiście świadomości, że takie grzeszenie nam się przytrafia, że nie jesteśmy sprawiedliwi o własnych siłach.</p>
<p>O tym mówi 1. rozdział tego listu, <b>1 Jana 1:8-9 </b>– <u>„Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Lecz jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy, odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości”</u>. <b>Pierwszy więc krok to przyznać się, że mam </b><u><b>dominujące grzechy</b></u><b>. </b>Na początku spotkań Anonimowych Alkoholików, a także w innych grupach wsparcia tego typu, wypowiadana jest tzw. <u><b>Modlitwa o pogodę ducha</b></u>. Brzmi ona: <i><b>&#8222;Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego!&#8221;</b></i> Także pierwsze dwa kroki na tych spotkaniach brzmią: &#8222;[1] Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu [lub innej rzeczy] – że utraciliśmy kontrolę nad naszym życiem. [2] Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowy rozsądek.&#8221; <b>C</b><b>ały ten program zdrowienia nazywa się </b><u><b>Programem 12 Kroków</b></u><b>.</b></p>
<p>Jeśli mamy takie zapiekłe, takie <u><b>długo trwające grzechy</b></u>. Jeśli mamy takie dominujące grzechy, co do których myślimy, <u>że już nie damy rady; że może kiedyś w Królestwie</u><u> </u><u>(a może nigdy)</u><u>&#8230;</u> <b>To przestańmy tak myśleć.</b> Henryk Elzenberg napisał: <b>&#8222;Nie gardź sobą, że przegrałeś bitwę. Trzeba znacznej siły, by się zapędzić aż tam, gdzie się bitwy przegrywa&#8221;</b> i myślę, że to prawda. <u>Nie mówię, żeby się cieszyć z duchowych czy życiowych porażek.</u> <b>A jednak </b><b>porażka pokazuje to</b><b>, że jakaś walka się toczy; że nawet jeśli czasami płynę </b><b>z prądem</b><b>, to NIE chcę płynąć z prądem</b><b>, że nie jest to </b><u><b>MÓJ KIERUNEK</b></u><b>. </b>Powinniśmy zdawać sobie sprawę z naszych słabości, ale też z mocy Boga, który jest po naszej stronie w tych walkach. <u><b>List Jakuba 4:7-8</b></u> &#8211; <u>&#8222;Poddajcie się więc Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was. Zbliżcie się do Boga, a on zbliży się do was. Obmyjcie ręce, grzesznicy, i oczyśćcie serca, ludzie umysłu dwoistego.&#8221;</u></p>
<p>BG mówi: „<b>dajcie odpór diabłu”</b>. <u>Dać odpór diabłu</u> to <u><b>uznać, że on istnieje</b></u><b><br />
</b><b>i że jest silny</b><b>, </b>ale <u>świadomie</u> i z <u>całej swojej siły</u> i <u>woli</u> powiedzieć,<br />
że <u><b>wypowiadamy </b></u><u><b>jemu</b></u><u><b> posłuszeństwo</b></u>.</p>
<p>Nasze bezpieczeństwo wobec ataków Szatana będzie zależało od <u><b>naszej wytrwałości</b></u>, a także od tego, <u>czy zastosujemy w naszym życiu siedem kroków Jezusa</u>, a zwłaszcza <b>modlitwę</b> i <b>czuwanie</b>. My nie mamy przeciwstawiać się diabłu z naszej pychy lub arogancji. <u>Sami jesteśmy </u><u>zbyt </u><u>słabi.</u><b> </b>Mamy jednak silnego Boga, który będzie z tymi, którzy chcą się zmieniać <b>i </b><u><b>będzie z nami </b></u><u><b>na</b></u><u><b> tej wojnie aż do końca</b></u><b>.</b></p>
<p><b>List do Rzymian 8:1 &#8211; „Teraz jednak nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie.” </b>tzn. dla tych, którzy wierzą w moc przelanej krwi Jezusa Chrystusa i którzy walczą o sprawiedliwość i dobro w swoim życiu, nawet jeżeli grzechy mocno nas atakują i nieraz sprawiają, że upadamy. To tak samo dotyczy naszych relacji. Nawet staropolskie przysłowie mówi: „Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem”. To znaczy, by nie martwić się czymś, co już się wydarzyło i nie da się tego cofnąć. Lepiej przeprosić i od teraz się starać, żeby postępować lepiej.</p>
<p><u>Dochodzimy do ostatniego</u>, <b>14.</b> <u>obszaru życia i rozmyślań</u>: <b>Pożegnanie dnia</b></p>
<p><b>Tutaj z pewnością ważne byłoby wrócić do myśli z pierwszego </b><b>punktu w naszej serii wykładów</b><b> na temat </b><b>SNU</b><b>.</b> Jest na przykład taka historia: <u>&#8222;Jest trzecia w nocy, a tu nagle sąsiad wali do drzwi. Tak się przestraszyłem, że aż mi wiertarka z ręki wypadła&#8221;</u>.</p>
<p><b>🙂 🙂 &#8230; Nie powinniśmy tacy być. Raz: zakłócać życie sąsiadom, a dwa: zaburzać zbyt często nasz własny rytm życia jaki dał nam Bóg. </b></p>
<p>Jeśli chodzi o pożegnanie dnia to <u>w</u><u>ydaje się, że są różne typy charakteru.</u> <b>Jeden potrzebuje mocniejszego uderzenia się w pierś, drugi: może bardziej pocieszenia, dobrej </b><b>chrześcijańskiej </b><b>pieśni.</b> Kiedyś pewien brat wspominał, że jak nie mógł spać wieczorem, to brał tomy epifaniczne. No cóż, <u>różne są sposoby na pożegnanie dnia</u>.</p>
<p><b>Na pewno jednak, jak mówi Psalm 92:1-2</b> – <u>„Dobrze jest dziękować Jahwe, i wielbić Twoje imię, o Najwyższy, ogłaszać Twoją łaskę o poranku, i Twoją wierność nocą” </u></p>
<p>Wieczór szczególnie sprzyja takiemu badaniu samego siebie, jak to, które opisane jest w <u>TP nr 35, s. 62-63</u> i <u>TP nr 38, s. 4</u> – <b>co tam napisano?</b> <u>Przeczytam fragment</u>.</p>
<p><u>„<b>Jest jeszcze inny sposób badania, który może być łatwo przeoczony, nawet przez tych, którzy wiernie badają Słowo Boże.</b></u><b> </b>To badanie, do którego się teraz odnosimy, powinno postępować od chwili, gdy się obudzimy, aż do czasu, gdy idziemy na spoczynek. Ustawicznie powinniśmy zastanawiać się i badać jak używać to co już wiemy względem Boga, względem Biblii, względem Jego woli, względem naszych obowiązków, względem nas i innych, względem Złotej reguły itd.”</p>
<p>„… Innymi słowy, każdy Chrześcijanin powinien każdego dnia, każdej godziny i każdego czasu badać więcej i więcej, jak odłożyć gniew, złość, nienawiść, zazdrość, spory, obmowy, i wszystkie inne uczynki upadłego ciała i szatana; i z taką samą wytrwałością powinien pilnie badać jak przyoblec się w owoce i gracje Ducha Świętego cichości, grzeczności, cierpliwości, nieskwapliwości, braterskiej miłości.</p>
<p><b>Wszystko co znajduje się w Biblii, wszystko co się względem niej uczymy, wszystkie lekcje dane nam z Boskich Opatrzności i wszystkie korzyści, które otrzymujemy ze społeczności z braćmi, są tylko przygotowaniem do wielkiego badania życia abyśmy mogli jak najlepiej wykonać wolę Bożą w naszych myślach, słowach i uczynkach.</b></p>
<p><u><b>Kładziemy dlatego szczególny nacisk na ten gatunek badania, ponieważ widzimy, iż wielu z ludu Bożego nie rozumieją jasno tej sprawy.</b></u> Tacy myślą, że ich duchowy stan zależy jedynie od tego jak wiele godzin mogą spędzić w badaniu Biblii. W ten sposób chwytają się tylko części Prawdy.</p>
<p><b>Wielkie błogosławieństwa przychodzą do nas z naszych wysiłków zastosowania w naszych życiach tych zasad, których już nauczyliśmy się z Biblii.”</b></p>
<p>***</p>
<p><b>Myślę, że taki był cel całej naszej serii o tym, jak przeżywać nasze dni z Bogiem. Aby trochę pobudzić nas do rozmyślań. </b><u>Aby trochę zaburzyć nas spokój i pobudzić do tego, by sprawdzić, czy moje dni podobają się Bogu.</u> Jakiekolwiek są nasze odpowiedzi to pamiętajmy, że Bóg jest Bogiem pełnym współczucia i dobroci. <b>Nasz Bóg jest bardzo chętny</b><b> przyjąć każdego, kto ze skruchą i z pragnieniem poprawy przychodzi do Niego w imieniu Jezus.</b> Miejmy gorącą wiarę w moc przelanej krwi naszego Pana dla naszego zbawienia.</p>
<p><b>Nie odkładajmy tego przyjścia do Boga na później. </b><u>Korzystajmy z tej łaski już dzisiaj.</u> Pamiętajmy też, że Bóg mimo swojej dobroci, nie da się z siebie naśmiewać. Nie chowajmy więc przed Bogiem naszych grzechów. <b>Nie próbujmy się usprawiedliwiać we własnych oczach. </b>Przysłów 28:13 – <u>„Kto ukrywa występki, nie ma powodzenia, lecz kto je wyznaje i porzuca, dostępuje miłosierdzia.”</u> (brat Johnson, E11, s. 664 – <b>„Kto broni swych złych czynów przez usprawiedliwianie samego siebie, nic na tym nie zyska, lecz kto wyznaje i porzuca je, znajdzie łaskę Pana”</b>) Najgorszy grzech tto nie jest jakiś konkretny zły uczynek, ale najgorszy jest ten grzech niewyznany i nieodpokutowany, który skrywamy i który nam się podoba. <b>Porzućmy takie grzechy, uwolnijmy się od nich, a dobry Bóg będzie nam pomagał!</b></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-4/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11253</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Dwaj sąsiedzi</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/dwaj-sasiedzi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dwaj-sasiedzi</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/dwaj-sasiedzi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Apr 2024 21:09:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[bobb i debbie gass]]></category>
		<category><![CDATA[dwaj sąsiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[relacje sąsiedzkie]]></category>
		<category><![CDATA[sąsiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[słowo na dzisiaj]]></category>
		<category><![CDATA[uczynki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10961</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Mężczyzna mało zainteresowany sprawami duchowymi, utrzymywał grzecznościowe relacje z chrześcijaninem mieszkającym obok. Rozmawiali przez płot, pożyczali sobie narzędzia&#8230; Niestety, żona niewierzącego sąsiada zachorowała na raka i zmarła. Oto fragemtn listu, który później napisał: &#8222;Byłem w całkowitej rozpaczy. Przygotowania do pogrzebu i samą ceremonię przetrwałem jak w transie. Po ceremonii poszedłem na spacer wzdłuż rzeki i <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/dwaj-sasiedzi/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" class="wp-image-10962 alignright" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/04/Yhteiselonihanuus-scaled.jpeg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/04/Yhteiselonihanuus-scaled.jpeg 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/04/Yhteiselonihanuus-300x200.jpeg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/04/Yhteiselonihanuus-1024x683.jpeg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/04/Yhteiselonihanuus-768x512.jpeg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/04/Yhteiselonihanuus-1536x1024.jpeg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/04/Yhteiselonihanuus-2048x1365.jpeg 2048w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />&#8222;Mężczyzna mało zainteresowany sprawami duchowymi, utrzymywał grzecznościowe relacje z chrześcijaninem mieszkającym obok. Rozmawiali przez płot, pożyczali sobie narzędzia&#8230; Niestety, żona niewierzącego sąsiada zachorowała na raka i zmarła. Oto fragemtn listu, który później napisał: &#8222;Byłem w całkowitej rozpaczy. Przygotowania do pogrzebu i samą ceremonię przetrwałem jak w transie. Po ceremonii poszedłem na spacer wzdłuż rzeki i chodziłem bez celu przez całą noc. Nie byłem jednak sam. Mój sąsiad &#8211; chyba się o mnie bał &#8211; został ze mną przez cały ten czas. Nic nie mówił, nawet nie szedł obok mnie. Po prostu szedł ze mną. Kiedy słońce w końcu wzeszło nad rzeką, podszedł i powiedział: &#8222;Chodźmy na śniadanie&#8221;. Chodzę teraz do kościoła. Kościoła mojego sąsiada. Chcę dowiedzieć się więcej o religii, która może zapewnić mi taką troskę, jaką okazał mi mój sąsiad. Chcę kochać i być tak kochanym przez resztę mojego życia&#8221;. Każdy rolnik ci powie, że zanim zasiejesz ziarno, musisz przygotować ziemię. &#8222;Miłujcie innych szczerze; a nie dla pozoru&#8221; (Rz 12,9). Kiedy traktujesz ludzi z łaską, otworzą swoje serca i umysły na prawdę, którą chcesz się z nimi podzielić.&#8221;</p>
<p>&#8211; &#8222;Słowo na dzisiaj&#8221;, Bobb i Debbie Gass, 28 marca 2024 r.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/dwaj-sasiedzi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10961</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Pocieszenie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/pocieszenie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pocieszenie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/pocieszenie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jan 2024 15:36:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanie]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[kościół]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[pociecha]]></category>
		<category><![CDATA[pociecha z pism]]></category>
		<category><![CDATA[pocieszanie drugich]]></category>
		<category><![CDATA[pocieszenie]]></category>
		<category><![CDATA[potrzeba pociechy]]></category>
		<category><![CDATA[potrzeba wzmocnienia]]></category>
		<category><![CDATA[wzajemne wsparcie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10730</guid>

					<description><![CDATA[Jako naśladowcy Pana Jezusa powołani jesteśmy do tego, by pocieszać zasmuconych. Tę pociechę sami znajdujemy w słowie Bożym, jest to pociecha płynąca z ewangelii, &#8222;pociecha pism&#8221; (Izajasza 61:1-3, List do Rzymian 15:4). To wielki przywilej, że możemy pocieszać i opowiadać ewangelię drugim. Możemy udzielać wsparcia i zachęty, ale także potrzebujemy takiej zachęty jedni od drugich. <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/pocieszenie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jako naśladowcy Pana Jezusa powołani jesteśmy do tego, by pocieszać zasmuconych. Tę pociechę sami znajdujemy w słowie Bożym, jest to pociecha płynąca z ewangelii, &#8222;pociecha pism&#8221; (Izajasza 61:1-3, List do Rzymian 15:4).</p>
<p>To wielki przywilej, że możemy pocieszać i opowiadać ewangelię drugim. Możemy udzielać wsparcia i zachęty, ale także potrzebujemy takiej zachęty jedni od drugich.</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/RCsR1ue3Aw0?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Apostoł Paweł zwraca uwagę, że wśród dzieci Bożych jego czasu &#8222;wielu [było] chorych, a niemało ich zasnęło&#8221;. Podoba jest sytuacja w obecnym czasie.</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-10731" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/01/scale_1200-1.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/01/scale_1200-1.jpg 1200w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/01/scale_1200-1-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/01/scale_1200-1-1024x684.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/01/scale_1200-1-768x513.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Obecny świat zamknięty jest w niedowiarstwie, dotyczy to i Żydów, i pogan, i nominalnych chrześcijan &#8211; chrześcijan tylko z nazwy. Nie wszyscy dziś chcą być pocieszeni.</p>
<p>Dla nas jednak jest to wielka radość, że możemy rozumieć prawdę o tym, co oznacza śmierć, piekło i zmartwychwstanie. Tę wielką ewangelię możemy zwiastować wszystkim cichym i chętnym.</p>
<p>Zwracajmy jedni drugim uwagę na Boską opatrzność i wsparcie. Bez tego nic nie ma, nie damy rady sami, ale jeśli będziemy ufać, to Pan będzie nas oczywiście doświadczał, ale nigdy nas nie opuści.</p>
<p>Słowo Boże zachęca, by wierzący zamknęli się w swoich pokojach, sam na sam z Bogiem, upadli na kolana i dziękowali za wszystko. Jak mówi Psalmista: &#8222;W rękach twoich są czasy moje&#8221; (Psalm 31:3).</p>
<p>Nadzieja jest tym, co trzyma nas razem i tym, co trzyma nas na powierzchni. To jest to światło, światłość świata. Nasz Pan Jezus Chrystus stał się tą światłością jako Odkupiciel i światło o nim przyświeca nam ze Słowa Bożego.</p>
<p>List do Hebrajczyków 2:5-11 &#8211; &#8222;Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karze,<br />
chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje. Trwajcież w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? Jeśli jesteście bez karania, którego uczestnikami stali się wszyscy, nie jesteście synami, ale dziećmi nieprawymi. Zresztą, jeśliśmy cenili i szanowali ojców naszych według ciała, mimo że nas karcili, czyż nie bardziej winniśmy posłuszeństwo Ojcu dusz, a żyć będziemy? Tamci karcili nas według swej woli na czas znikomych dni. Ten zaś czyni to dla naszego dobra, aby nas uczynić uczestnikami swojej świętości. Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości.&#8221;</p>
<p>Oczywiście w naszym rozwoju duchowym, pośród prób i doświadczeń, potrzebujemy pocieszenia i wzmocnienia. Potrzebował go Kościół Chrystusowy, potrzebował tej obecności i wzmocnienia także sam Pan zbawienia, nasz Pan Jezus Chrystus.</p>
<p>Z pewnością, największe to pocieszenie znajduje się w Boskiej obietnicy. W obietnicy, że płacząca Rachela zostanie pocieszona, bo jej dzieci powrócą &#8222;z ziemi nieprzyjacielskiej&#8221; (Jeremiasza 31:15-17). Wiemy ze Słowa Bożego, że ta ziemia to grób, stan niebytu, ale w Biblii ten stan przyrównany jest także do snu, bo będzie z niego obudzenie.</p>
<p>Tego obudzenia dokona Syn Boży, który położył swoje własne życie jako ofiarę za nas. W Słowie Bożym znajdujemy wiele zapowiedzi zmartwychwstania i czasów błogosławienia ludzkości: Dzieje 24:15, Jana 5:28-29, Objawienie 21:1-4.</p>
<p>Diabeł nie ma piekła w swoich rękach. On jest mordercą, sprowadza ludzi do piekła, ale Objawienie 1:18 mówi, że to Jezus ma klucze piekła i śmierci. Nie jest to piekło z diabłami, z ogniem, ale grób, stan śmierci, a Bóg obiecuje wskrzeszenie i udzielenie nowych ciał wskrzeszanym istotom.</p>
<p>(Wykład wygłoszony przez brata Czesława Rucińskiego, 7 stycznia 2024 r., zbór w Bydgoszczy)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/pocieszenie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10730</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Okazje do okazywania miłosierdzia</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/okazje-do-okazywania-milosierdzia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=okazje-do-okazywania-milosierdzia</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/okazje-do-okazywania-milosierdzia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Nov 2023 18:07:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[agape]]></category>
		<category><![CDATA[augustyn z hippony]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[litość]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierdzie]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierny samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[pismo święte]]></category>
		<category><![CDATA[splagchnidzomai]]></category>
		<category><![CDATA[tomasz a kempis]]></category>
		<category><![CDATA[współczucie]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10563</guid>

					<description><![CDATA[Definicja miłosierdzia podana w literaturze: Miłosierdzie można zdefiniować jako współczucie lub litość, przynoszącą ulgę słabym i nieszczęśliwym. Duszą miłosierdzia jest współczucie lub litość, która jest jego wewnętrzną aktywnością. Z kolei zewnętrzna aktywność miłosierdzia to działania, które przynoszą ulgę tym którzy są słabi i potrzebują wsparcia. Wykład wygłoszony przez brata Bogdana Kwaśniewskiego na spotkaniu biblijnym w <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/okazje-do-okazywania-milosierdzia/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="justify">Definicja miłosierdzia podana w literaturze: <span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><i><u><b>Miłosierdzie</b></u></i></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i> można zdefiniować jako współczucie lub litość, przynoszącą ulgę słabym i nieszczęśliwym. Duszą miłosierdzia jest </i></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>współczucie </i></span></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>lub </i></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>litość</i></span></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>, która jest jego wewnętrzną aktywnością</i></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>. Z kolei </i></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i> zewnętrzna aktywność miłosierdzia </i></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>to działania</i></span></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>, które przynoszą ulgę tym którzy są słabi i potrzebują wsparcia.</i></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Wykład wygłoszony przez brata Bogdana Kwaśniewskiego na spotkaniu biblijnym w Bydgoszczy, 7 października 2023 r. Druga część <a href="https://badaczebiblii.pl/czy-jestes-milosiernym-samarytaninem/">wykładu o miłosiernym Samarytaninie</a>:</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/3KR2zJsX2kI?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<ol style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">miłosierdzie ma swój początek we współczuciu i litości</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">– wewnętrzna aktywność naszego serca – </span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">zewnętrzna aktywność czyli działania na rzecz tych, którzy potrzebują wsparcia – to nic innego jak służba na rzecz innych</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">, co więcej </span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">miłosierdzie chętnie ponosi ofiary</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"> na rzecz tego, który znalazł się w potrzebie.</span></span></p>
</li>
</ol>
<p style="text-align: left;" align="justify"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje.png"><img decoding="async" class="alignright wp-image-10564" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje.png" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje.png 1115w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje-300x169.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje-1024x576.png 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje-768x432.png 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje-350x197.png 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje-528x297.png 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje-860x484.png 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a>Identycznie brzmi definicja miłości bezinteresownej agape. Tak jak sprawiedliwość jest fundamentem Bożego tronu, na którym siedzi Bóg tak miłość agape – wyższa pierwszorzędna łaska niezaprzeczalnie jest na samym szczycie, można powiedzieć, że jest koroną doskonałego charakteru.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Miłość agape &#8211; składa się ona z 4 elementów (fragmenty z E1):</p>
<ol style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify">Pierwszym elementem miłości agape jest umiłowanie i ocena dla dobrych zasad.</p>
</li>
<li>
<p align="justify">umiłowanie i ocena tych, którzy pozostają w harmonii z dobrymi zasadami.</p>
</li>
<li>
<p align="justify"><u>współczucie dla sprawiedliwych i litość dla niesprawiedliwych</u><u>. </u></p>
</li>
<li>
<p align="justify">miłość agape jest skłonna do poniesienia ofiary próbując w ten sposób doprowadzić innych do harmonii z dobrymi zasadami w celu uratowania ich od ich złej grzesznej natury i jej skutków.</p>
</li>
</ol>
<p style="text-align: left;" align="justify"><i>Ef.2:4,5,9 &#8211; A Bóg, będąc </i><i><u><b>bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość (agape)</b></u></i><i>, jaką nas umiłował (agapao), i to nas, umarłych na skutek występków, razem przywrócił do życia z Chrystusem &#8211; bo łaską jesteście zbawieni! A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.</i></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">O czym mówi ten werset? Boża miłość agape jest wielka i bogata w miłosierdzie, czyli zawiera w sobie właśnie miłosierdzie. Nasze uczynki nie zadecydowały o naszym zbawieniu tylko Boże miłosierdzie o tym zadecydowało, które wynika z Jego wielkiej miłości agape.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify">dlaczego zatem w Biblii w ogóle jest to rozróżnienie na miłość i miłosierdzie – skoro właściwie to jest to samo?</p>
<ol style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify">żeby wyodrębnić tę szczególną rolę miłości bezinteresownej, żeby ją wyeksponować ją jako niezwykle istotną,</p>
</li>
<li>
<p align="justify">możemy zobaczyć, że sama miłość bezinteresowna działa w dwóch kierunkach.</p>
</li>
</ol>
<p style="text-align: left;" align="justify"><u>W uproszczeniu</u>: ten 3 i 4 punkt miłości bezinteresownej &#8211; działa wyłącznie na rzecz słabych i pokrzywdzonych i nazywamy to miłosierdziem. A pozostałe punkty, właściwie ten punkt 2 i działa na rzecz wszystkich pozostałych osób.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Wniosek, że kiedy wszyscy ludzie ostatecznie osiągną doskonałość w przyszłości – po Małym Okresie &#8211; będzie to oznaczać, że miłosierdzie nie będzie już nigdy więcej aktywne, bo nigdy nie będzie, słabych, pokrzywdzonych i nigdy nie trzeba będzie nikogo wspierać. <span style="color: #ff0000;"><u><b>Ale sama miłość bezinteresowna pozostanie &#8211; w pierwszych dwóch punktach</b></u></span>–miłość w tym znaczeniu <u><b>nigdy nie ustanie.</b></u></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">czasami słowo miłosierdzie może być traktowane tak trochę szkicowo i w ten sposób może być pomijane, </span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">schodzi na dalszy plan i w pewnym sensie jest oddziałane od miłości bezinteresownej. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Miłosierdzie działa również w dwóch sytuacjach. </span></span></p>
<p style="text-align: left;">1. W stosunku do tych, którzy nas bezpośrednio krzywdzą</p>
<p style="text-align: left;">2. W stosunku do tych, którzy zostali skrzywdzeni</p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">W pierwszej sytuacji jeśli ktoś Cię skrzywdzi to okazanie miłosierdzia będzie wiązało się przede wszystkim z okazaniem mu litości i – jeśli pokutuje to miłosierdzie polega na przebaczeniu mu jego winy.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><u>błogosławiony człowiek, któremu odpuszczona została jego nieprawość.</u></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">O to właśnie pyta Piotr Jezusa, czy aż 7 razy mam przebaczyć temu, który zgrzeszył przeciwko mnie i prosi o wybaczenie.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Z przypowieści o miłosiernym samarytaninie widać, że miłosierdzie działa też w innych sytuacjach. W</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">ystępuje ono również wtedy, kiedy to nie Ty jesteś pokrzywdzony ale spotkasz na swojej drodze człowieka pokrzywdzonego.</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"> I wówczas miłosierdzia jest okazaniem współczucia tej osobie a jeśli jest to możliwe, bo nie zawsze to jest możliwe &#8211; to okazaniem mu pomocy. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Jak często nam się zdarza, że ktoś zgrzeszy przeciwko Wam? A jeśli zgrzeszy to jak często przychodzi prosić o wybaczenie?</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A w tym drugim wypadku – najczęściej mamy na myśli to, że ktoś np. uległ wypadkowi, ktoś jest przed poważną operacją lub na łożu śmierci itp. Ale w praktyce tego typu sytuacje również nie zdarzają się zbyt często.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">W związku z tym miłosierdzia po prostu możemy nie praktykować w ogóle, albo w rzadkich wyjątkowych sytuacjach. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Rzeczywistość jest jednak dokładnie odwrotna – mamy wiele okazji, żeby innym pomagać, wspierać innych, prosić o przebaczenie i przebaczać. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Problem tkwi w tym, że miłosierdzie odnosimy do wielkich spraw…natomiast pomijamy mniejsze. Cyniczna uwaga, niesprawiedliwa ocena kogoś, osądzenie kogoś, zbyt ostre słowa itp. rzeczy mogą się wydawać małe i nieznaczące – każdemu się to zdarza, co w tym dziwnego? Dlaczego miałbym przepraszać?</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Podobnie i w drugim przypadku patrząc na innych można odnieść wrażenie, że …wszyscy są szczęśliwi. Niektórzy pewnie są szczęśliwi, niektórzy chcą sprawiać takie wrażenie. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">zdarza się nam sądzić, że pewni ludzie w naszym otoczeniu, jak na przykład brat z głęboką wiedzą czy siostra będąca wzorem życia chrześcijańskiego, wydają się być silni duchowo i stabilni. Jednakże, pod powierzchnią tego pozornego umocnienia, również oni doświadczają trudności. Zarówno ci, którzy wydają się wygłaszać mądre nauki, jak i ci, którzy jawią się jako wzór życia chrześcijańskiego, zmagają się z chwilami zniechęcenia, duchową niemocą, upadkami i ciężarem życiowych doświadczeń.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Mimo że z zewnątrz mogą prezentować się jako szczęśliwi, ich życie również jest pełne trudności, które starają się pokonywać dzięki Bożej pomocy.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Wynika z tego, że:</span></span></p>
<ol style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify">Wszyscy mamy problemy sami z sobą i potrzebę wsparcia ze strony innych, a co za tym idzie wszyscy potrzebujemy miłosierdzia.</p>
</li>
<li>
<p align="justify">Okazji do okazywania miłosierdzia jest naprawdę wiele… i to nie są wyłącznie sytuacje, kiedy ktoś jest w szpitalu lub uległ wypadkowi.</p>
</li>
<li>
<p align="justify"><u>Praktykowanie miłosierdzia jest obecnie </u><u>jedynym sposobem</u><u> na rozwój miłości bezinteresownej</u>.</p>
</li>
</ol>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Dlatego ważne jest, żeby szukać sobie takich </span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">okazji do okazywania miłosierdzia</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">, bo jeśli go nie praktykujemy to nie rozwijamy się w miłości bezinteresownej. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Tomasz a Kempis:<i> – wolę odczuwać pokutę niż znać jej definicję.</i></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><u><b>Przykłady:</b></u></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Największym z nich jest oczywiście sam Bóg. Miłosierdzie Boga w stosunku do człowieka. Zbawienia nie osiągnęliśmy dzięki naszemu pomysłowi, dzięki naszej własnej zaradności tylko dzięki Bożemu miłosierdziu. Tak więc, żeby zadowolić <u><b>swoją własną sprawiedliwość</b></u> &#8211; Bóg był zdecydowany oddać na śmierć <u><b>swojego własnego Syna</b></u>.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Psalm 145:9 mówi, że &#8222;…<span style="color: #ff0000;"><span style="font-size: large;"><i><b>miłosierdzie Jego jest nad wszystkimi jego dziełami</b></i></span></span>&#8221; co oznacza, że miłosierdzie Boga jest <span style="font-size: medium;"><b>wyjątkowe i przewyższa wszystko, co stworzył i nie ma niczego, co mogłoby się z nim równać ani go przewyższyć – bo to jest korona charakteru!</b></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Oprócz tego &#8211; Bóg <u><b>każdego dnia pochyla się nad swoim ludem</b></u>, pochyla się nad nami, aby okazywać nam swoje miłosierdzie <span style="font-size: medium;"><b>każdego dnia</b></span> &#8211; dba o wszystkie nasze sprawy, przynosi nam ulgę w chwilach trudnych doświadczeń, pociesza nas, zabezpiecza nas przed zbyt ciężkim próbami, które mogłyby nas złamać, dodaje nam sił…</p>
<ul style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify">Jezus…. Częsty zwrot w NT „<u><b>Jezusie, Synu Dawida! Zmiłuj się nade mną!”</b></u></p>
</li>
</ul>
<p style="text-align: left;" align="justify"><i>Łuk. 7: 11 – 14 &#8211; A gdy się przybliżył do bramy miasta, oto wynoszono zmarłego, jedynego syna matki, która była wdową, a wiele ludzi z tego miasta było z nią. A gdy ją Pan zobaczył</i>, <i><u><b>użalił się nad nią</b></u></i><i> i rzekł do niej: Nie płacz. I podszedłszy, dotknął się noszy, a ci, którzy je nieśli, stanęli. I rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię: Wstań.</i></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Splag-chni-dzomai <span style="color: #000000;">–<span style="font-family: Segoe UI, serif;">“wewnętrzne poruszenie” lub “wewnętrzne drżenie”. – synonim wielkiego współczucia. – </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe UI, serif;">Poruszyły się w nim wnętrzności &#8211; że nasz Pan nie mógł przejść obojętnie obok tej kobiety </span></span></p>
<ul style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify">Józef, który nie wymierza sądu swoim braciom za to, że próbowali go zabić a potem sprzedali go do Egiptu. Józef nie dąży do tego aby ich ukarać – pragnął ich wewnętrznej przemiany, przemiany ich serc.</p>
</li>
<li>
<p align="justify">Dawid, kiedy został królem Izraela, poszukiwał krewnych zmarłego króla Saula, aby okazać im miłosierdzie. Dowiedział się o Mefiboszecie, wnuku Saula, który był kaleką i mieszkał w nędzy. Tak więc zaprosił Mefiboszeta do swojego pałacu, obiecując mu ochronę i opiekę. Okazał miłosierdzie wobec potomka &#8211; swojego największego przeciwnika króla Saula.</p>
</li>
</ul>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">Augustyn z Hippony. </span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><i><b>Prawda, jakiej przede wszystkim nauczał, podkreślała myśl właśnie o wszechpotężnej Boskiej miłości, o przebaczeniu i wsparciu dla słabych i błądzących.</b></i></span></span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i><b>Ludzie podróżują, aby zachwycać się wzniosłymi szczytami gór, potęgą fal morskich, długością rzek, bezkresem oceanów i kolistym ruchem gwiazd, a jednocześnie… przechodzą obok siebie obojętnie.”</b></i></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Taka jest smutna nasza rzeczywistość. W przypowieści o dobrym Samarytaninie dwie osoby zajęły dokładnie taką postawę obojętności. Był to kapłan i lewita &#8211; najbardziej religijne postacie tej przypowieści.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify">prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><i>Hiob 19: 13- 16 &#8211; Moi bracia trzymają się z dala ode mnie, a moi znajomi stronią ode mnie. Moi krewni opuścili mnie, a goście mojego domu zapomnieli o mnie. Domownicy i służebnice moje uważają mnie za obcego, w ich oczach stałem się cudzoziemcem. Gdy mego sługę wołam, nawet mi nie odpowie, muszę go o wszystko ciągle błagać.</i></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">A co się stało, kiedy Pan odmienił los Hioba? Ostatni rozdział:</p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><i>Hiob. 42:10, 11 &#8211; Pan zmienił los Joba, gdy wstawiał się za swoimi przyjaciółmi. I rozmnożył Pan Jobowi w dwójnasób wszystko, co posiadał. Wtedy przyszli do niego wszyscy jego bracia, wszystkie jego siostry i wszyscy jego dawni znajomi, i jedli z nim chleb w jego domu. I wyrażając mu swoje współczucie, pocieszali go z powodu wszystkich nieszczęść, które Pan zesłał na niego. I dał mu każdy z nich po jednym srebrniku i po jednym złotym pierścieniu.</i></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><u><b>Kiedy Hiob cierpiał okazało się, że nikt z rodziny nie przyszedł go wesprzeć</b></u>…ale wtedy kiedy Pan odmienił jego los i doświadczenie się skończyło, zeszła się cała rodzina.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">największym problemem jeśli chodzi o praktykowanie miłosierdzia jest </span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>samolubstwo</b></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">. Im bardziej rozwinięte tym trudniej o jakikolwiek rozwój charakteru i napełnianie się duchem Bożym.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">W takich sytuacjach ta zbytnia miłość do samego siebie staje się tą koroną w miejsce miłości bezinteresownej. </span></span></p>
<ul style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">nade mną nikt się nie lituje więc i ja nie będę specjalnie się litował nad innymi. </span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Jak byłem w potrzebie to nikt mi nie pomógł, więc czemu ja mam teraz pomagać innym</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Twoje życie, twój problem – musisz sobie jakoś z tym poradzić,</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Okazywanie współczucia i pomocy innym nie jest takie proste, czasami można bardziej zaszkodzić niż pomóc więc lepiej tego nie robić</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Jak mam okazywać miłosierdzie komuś kogo w ogóle nie znam. </span></span></p>
</li>
</ul>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">w takich sytuacjach występują małe szanse na pojawienie się współczucia a już prawie zupełnie zerowe na tą aktywna część miłosierdzia – czyli służbę, która wymaga wyjścia ze swojej strefy komfortu.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">przypowieść o dobrym samarytaninie </span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: large;"><b>przedstawia nam cel</b></span></span> <span style="font-family: Arial, serif;">do którego mamy dążyć – </span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: large;"><b>idź i czyń podobnie jak ten Samarytanin</b></span></span><span style="font-family: Arial, serif;">. </span><span style="font-family: Arial, serif;"><u>ta przypowieść uczy nas, że pierwszą lekcją miłosierdzia </u></span><span style="font-family: Arial, serif;"><u>jest </u></span><span style="font-family: Arial, serif;"><u>właśnie </u></span><span style="font-family: Arial, serif;"><u>patrzenie poza siebie</u></span><span style="font-family: Arial, serif;"><u> i dostrzeganie innych. </u></span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">rozwój </span><span style="font-family: Arial, serif;">szczególnego sposobu widzenia rzeczywistości</span><span style="font-family: Arial, serif;">, który polega na tym, że oprócz samych siebie, swoich własnych potrzeb i własnych osobistych problemów &#8211; dostrzegamy również innych<span style="color: #000000;">, dostrzegamy ich potrzeby i dostrzegamy ich problemy &#8211; w</span></span><span style="font-family: Arial, serif; color: #000000;"><u><b> rodzinie, w najbliższym otoczeniu, w zborze, na takim spotkaniu jak to, a nawet wśród światowych ludzi.</b></u> </span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">trzeba </span><span style="font-size: large;">być </span><span style="font-size: large;"><u><b>zatem</b></u></span> <span style="font-size: large;"><u><b>uważnym obserwatorem</b></u></span><span style="font-size: large;"> &#8211; nie chodzi o wścibską ciekawość, ale o to, żeby zwracać uwagę na ich potrzeby, słuchać co mówią, umieć czytać między zdaniami. </span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Arial, serif;">Ten szczególny sposób widzenia doprowadzi do kolejnego etapu: „</span><span style="font-family: Arial, serif;">współodczuwania</span><span style="font-family: Arial, serif;">” z drugim. w pewnych przypadkach będzie wywoływać podobną reakcję, która pojawiała się u naszego Pana – </span><span style="font-family: Arial, serif;"><i>to poruszenie wnętrzności</i></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="color: #000000;">, które zaowocuje aktywną słu</span>żbą.</span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">Nie każdemu można pomóc –zdarzają się różne i skomplikowane sytuacje, spalone mosty, wieloletnie uprzedzenia, złe intencje&#8230;i pewnych rzeczy nie przeskoczymy, pewne rzeczy może będą rozwiązane dopiero w restytucji.</span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">Natomiast z pewnością znajdziemy takie osoby, którym będziemy mogli dać coś więcej niż pozytywne uczucia. </span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">podobnie jak Samarytanin &#8211; możesz starać się okazywać miłosierdzie tym, których Pan postawi na Twojej drodze, których spotykasz na drodze swojej wędrówki z Jerycha do Jerozolimy.</span> <span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><b>Chodzi o to, żeby wtedy nie przejść obok takich osób obojętnie…ale wykorzystywać, wręcz doszukiwać się </b></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><u><b>okazji do okazywania miłosierdzia</b></u></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><b>, które jest z pewnością jednym ze szlachetnych jeśli nie najszlachetniejszym kamieniem naszego charakteru.</b></span></span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-size: large;"><b>JAK. 2:13 &#8211; </b></span>Nad tym, który <u>nie okazał miłosierdzia</u>, odbywa się sąd bez miłosierdzia, miłosierdzie góruje nad sądem.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Ps. 109 – mówi o człowieku bezbożnym i od samego początku ten psalm wymienia cechy charakterystyczne takiego człowieka. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">w.16: </span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Bo </i></span></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i><u>nie pamiętał o okazywaniu</u></i></span></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i> miłosierdzia, Ale prześladował nędzarza i biedaka i człowieka utrapionego chciał zabić.</i></span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="color: #0070c0;">postawa gorzej niż obojętna. Taki ktoś nie tylko nie myśli o okazywaniu miłosierdzia, ale próbuje innym zaszkodzić. Z oczywistych względów takie postawy są niedopuszczalne wśród poświęconych i zupełnie niechrześcijańskie.</span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Przp. Sal. 21, 13 &#8211;<i> BR &#8211; Kto zamyka swe uszy na wołanie biedaka, sam nie będzie wysłuchany, gdy zwróci się o pomoc.</i></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="color: #0070c0;">Słowo Boże uczy nas o wielkim znaczeniu okazywania miłosierdzia i wsparcia, </span><span style="color: #0070c0;">przestrzegając przed nie tylko przed złą postawą ale nawet</span> <span style="color: #0070c0;"><span style="font-size: medium;"><u><b>obojętnością i ignorowaniem cierpienia innych</b></u></span></span><span style="color: #0070c0;">. </span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="color: #0070c0;">ten werset mówi, że czyjeś postępowanie wobec innych ludzi będzie miało wpływ na jego własną przyszłość, wtedy kiedy będzie on potrzebował wsparcia i pomocy.</span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">Ale dalej Jakub (2: 13) oświadcza, że &#8222;</span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><u><b>Miłosierdzie chlubi się przeciwko sądowi, stoi wyżej niż sąd.</b></u></span></span><span style="font-family: Arial, serif;">&#8221; </span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">tryumfować nad sądem…</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">Bóg w swojej wielkiej miłości i miłosierdziu zadowolił swoją własną sprawiedliwość. To jest właśnie Tryumf miłości nad sądem – miłość zaspokoiła żądania sprawiedliwość </span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">I w tym znaczeniu odnosi się to również do nas: w naszym życiu miłosierdzie może górować nad sprawiedliwością, musi zatryumfować nad sprawiedliwością. </span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">postawa znacznej części ludzi: Od innych wymagają dokładnego sprawiedliwego postępowania, ale dla siebie pragną miłosierdzia. </span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">Jakub chce powiedzieć, że powinno być dokładnie odwrotnie – wymagaj od siebie sprawiedliwego postępowania, a miłosierdzie okazuj innym.</span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">Jeśli ktoś zgrzeszy przeciwko Tobie &#8211; Powinieneś pamiętać, że ktoś za jego wykroczenie już zapłacił, poniósł karę za jego grzech i… za Twój również. </span><span style="font-family: Arial, serif;"><u>Sprawiedliwość została zaspokojona i w tym zakresie nie wymaga już kary. </u></span><span style="font-family: Arial, serif;">Jakub wskazuje na miłosierdzie, że ono musi dominować w naszym życiu.</span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><b>Poświęceni w sercach, których przeważa miłosierdzie zajmują piękną i szlachetną postawę w takich sytuacjach – nie tylko okazują miłosierdzie tym, których spotykają na swojej drodze, ale w sytuacji kiedy kto im bezpośredni uczynił im krzywdę nie czują zawziętości, nie mają niechęci, nie czują nienawiści, nie starają się mścić, nie obmawiają, ani nie wymierzają kary swoim przeciwnikom – lecz przeciwnie, w sercu litują się nad nimi, mają w stosunku do nich przebaczenie i dobrą wolę –modlą się za takimi osobami &#8211; czyli traktują ich z wielką dozą miłosierdzia. </b></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><b>przykład Szczepana – nie poczytaj im tego za grzech.</b></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">Bądźmy więc miłosierni tak jak nasz Ojciec, który mieszka w niebie jest miłosierny, a wtedy sami miłosierdzia dostąpimy. </span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/okazje-do-okazywania-milosierdzia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10563</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Przywrócenie radości zbawienia</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/przywrocenie-radosci-zbawienia-psalm-51-14/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przywrocenie-radosci-zbawienia-psalm-51-14</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/przywrocenie-radosci-zbawienia-psalm-51-14/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Oct 2023 21:40:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[grzechy]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[nawrócenie]]></category>
		<category><![CDATA[pokuta]]></category>
		<category><![CDATA[połowiczność poświęcenia]]></category>
		<category><![CDATA[przebaczenie]]></category>
		<category><![CDATA[przywrócenie radość]]></category>
		<category><![CDATA[psalm 51]]></category>
		<category><![CDATA[radość]]></category>
		<category><![CDATA[radość zbawienia]]></category>
		<category><![CDATA[uporządkowanie przeszłości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10438</guid>

					<description><![CDATA[Przywrócenie radości zbawienia (Ps. 51:14) – myślę, że sporo jest modlitw o to, by zwyciężyć różne słabości, by rozwinąć cierpliwość, ale stosunkowo mało jest modlitw o radość. Do czego przyrównać radość zbawienia? Przykład dziewczynki, której operacyjnie usunięto powłokę na siatkówce oka, która uniemożliwiała widzenie. „Mamusiu, dlaczego nie powiedziałaś, że to jest takie piękne?”; „Próbowałam, moja <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/przywrocenie-radosci-zbawienia-psalm-51-14/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-weight: 400;">Przywrócenie radości zbawienia (Ps. 51:14) – myślę, że sporo jest modlitw o to, by zwyciężyć różne słabości, by rozwinąć cierpliwość, ale stosunkowo mało jest modlitw o radość.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Do czego przyrównać radość zbawienia? Przykład dziewczynki, której operacyjnie usunięto powłokę na siatkówce oka, która uniemożliwiała widzenie. „Mamusiu, dlaczego nie powiedziałaś, że to jest takie piękne?”; „Próbowałam, moja kochana, ale słowa nie pozwoliły ci zrozumieć”. R-0610b: „Dokładnie to samo dzieje się z chrześcijaninem, gdy próbuje powiedzieć, czym jest niewysłowiona i pełna chwały radość, pokój Boży, który przewyższa zrozumienie, miłość Boga rozlana w sercu przez Ducha Świętego i czym jest doskonałość znajomości Chrystusa, dla którego &#8211; w razie potrzeby &#8211; zniósłby utratę wszystkich innych rzeczy.”</span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/qi8-iqh1EL4?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Ten pierwszy entuzjazm wynikający z otrzymania przebaczenia Psalmista określa jako radość zbawienia. „Wędrówka pielgrzyma”: spojrzenie na krzyż-spadł ciężar.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">(wielka radość z przebaczenia grzechów, z przystępu do Boga, z naszej nadziei)</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">&gt; Wielka radość wynikająca z czystej prawdy: Rzym. 8:18-22 (zbawienie ludzkości, a właściwie dwa zbawienia). Radość-przedsmak Królestwa: Rzym. 14:17.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><img decoding="async" class="alignright wp-image-10439" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/myfaithradiocom.jpg" alt="" width="400" height="266" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/myfaithradiocom.jpg 1698w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/myfaithradiocom-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/myfaithradiocom-1024x682.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/myfaithradiocom-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/10/myfaithradiocom-1536x1023.jpg 1536w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></span><span style="font-weight: 400;">Ps. 63:8 – „radość w cieniu Pańskich skrzydeł”</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Zniechęcenie, brak radości, to jedne z tych „lisów”, które psują winnice. To taki niewinny problem. … Czasami przychodzą smutki, które nie wynikają z naszych upadków czy ze stygnięcia w poświęceniu: one przychodzą i będą przychodzić, po to, by próbować lud Boży – Jakuba 1:2 – manna 21 XI wymienia: „straty, rozczarowania, opóźnienia, ograniczenia, pominięcia, wady, braki, słabości, błędy, niepowodzenia, kary, trudy, potrzeby, nieszczęścia, nieporozumienia, niezgody, podziały, fałszywe przedstawianie, opozycje, choroby, bóle, smutki, niebezpieczeństwa i prześladowania.” Niektóre są zawinione, inne nie, ale autor podsumowuje: „Naturalną tendencją takich prób jest przygnębianie nas, lecz powinniśmy się radować w nich jako dowodach Boskiej łaski i sposobnościach naszego rozwoju.”</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">(szczególnie taka radość przychodzi, gdy te smutki są niezawinione, przykład: współczucie braci a radość brata Johnsona ze zużycia zdrowia w służbie…)</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><span style="font-weight: 400;">Czasem jednak te smutki są inne. Czasami te smutki wynikają prosto z różnych naszych upadków i grzechów. Ps. 130:1-6. Manna [„Pociecha w smutku”]: „Dusza, która nigdy nie poznała dyscyplinowania smutkiem i udręką, nie doświadczyła jeszcze wartości miłości i pomocy ze strony Pana. To właśnie w czasie przytłaczającego smutku, kiedy przybliżamy się do Pana, On staje szczególnie blisko nas.”</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Są takie chwile, gdy powinniśmy się smucić. Ma to być jednak taki szczególny smutek –</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><span style="font-weight: 400;"> 2 Kor. 7:10. Smutek według Boga prowadzi do opamiętania, a to opamiętanie prowadzi do zbawienia. To opamiętanie to ustalenie jakie duchowe przeszkody odbierają nam radość.</span></p>
<p><strong>Chciałbym dziś omówić 10 takich rzeczy, które nazwałem „odbieraczami radości”:</strong></p>
<ol>
<li><strong> brak uporządkowania przeszłości i swojego życia obecnie</strong></li>
</ol>
<p><span style="font-weight: 400;">Jeśli wyrządziliśmy komuś krzywdę, jeśli na co dzień obmawiamy drugich albo szkodzimy drugim.. Tam nie ma tej radości, nie ma tego błogosławieństwa. Patrzmy na Zacheusza: tego samego dnia, kiedy Jezus zawitał do jego domu, zaczął porządki. Łuk. 19:8. Jaką radę daje apostoł Paweł? -&gt; Rzym. 12:17-18. Ucieszymy się duchowo.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">(Łuk. 19:8 nie zawsze możliwe, ale zawsze można postawić grubą kreskę; „chcę żyć uczciwie”)</span></p>
<p><strong>2. niezłożenie jakiegoś grzechu pod krzyżem (z jakiegoś powodu szczególnie miły)</strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Ps. 32:1-5. Szczęśliwy-błogosławiony, radujący się taki człowiek. Bo nie ma grzechu, który nie mógłby być przebaczony; tylko taki grzech, który pozostaje niewyznany, który nie zostaje odrzucony. Drodzy Bracia i Siostry, każde z was zna samego siebie na tyle, by samemu sobie odpowiedzieć czy jest coś takiego, co odbiera mi radość zbawienia i co oddala mnie od Boga. Pan jest gotowy wybaczyć i pomóc. (Brat Johnson otrzymał kiedyś pytanie: „Jaki jest najgorszy grzech?” i odpowiedział: „Niewyznany”)</span></p>
<p><strong>3. nieprzebaczenie drugim</strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Pan Jezus każe odpuścić bratu, który by przeciwko mnie zgrzeszył aż 77 razy (Mat.18:21-35). Jednak czasami chrześcijanie nie mogą się zdobyć, by odpuścić bratu chociaż 1 raz. Rozważmy czy żyjemy w takim nieprzebaczeniu bo ono też odbiera radość zbawienia.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">(jak się cieszyć ze zbawienia, kiedy budzę się rano ze złymi myślami o kimś)</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><strong>4-ty „odbieracz radości”: połowiczność poświęcenia</strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Pan Jezus powiedział &#8222;Nikt nie może dwóm panom służyć&#8221; (Mt 6,24), a jednak wielu wierzących to robi. Czy tak naprawdę ta główna myśl to służenie Bogu? Czy staramy się zaczynać poranek taką myślą i czy rozmyślamy wieczorem nad realizacją tej myśli? Nie chodzi tu o zniechęcanie się sobą. Cel to decyzja, że kolejny dzień pragnę żyć dla Pana.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">(z takich pojedynczych dni składa się nasze życie, a nasze myśli dziś to nasze przeznaczenie jutro)</span></p>
<p><strong>5. spoczęcie na laurach</strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Drodzy Bracia i Siostry, Boska i ludzka ocena tych samych spraw jest inna. Bóg patrzy na serce. Może my uważamy, że nasze szczególne próby były wtedy, gdy mieliśmy dużo siły, gdy mogliśmy szeroko służyć. Ale Pan nie daje nam wybrać opatrzności, Pan tylko mówi „z bojaźnią i ze drżeniem” zbawienie swoje sprawujcie (Flp 2:12), „bojujcie dobry bój wiary” (Efez. 6:10), „chwytajcie się żywota wiecznego” (1 Tym 6:12).</span></p>
<p><strong>6. niewierność w używaniu talentów</strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Bóg jest wierny (1 Kor 1,9) i oczekuje wierności od nas. Każdy wierzący otrzymał jakieś zadanie do wykonania i ma jakiś talent, aby nim służyć. Wielki smutek to nie widzieć swojego pola służby. Bo jeśli wiemy, co robić i robimy to, to nawet jeśli to jest bardzo małe, to będzie radość w sercu. Może czasami szukamy zbyt górnolotnie, może w miłości można służyć czymś na co dzień, w zwykłej codzienności.</span></p>
<p><strong>7. </strong><span style="font-weight: 400;"><strong>błąd i pogardzanie manną z nieba :</strong> Dzieje 2:42. Trwać w nauce apostolskiej, to trwać w Słowie Bożym. Jaki smutny jest głód duchowy, gdy mamy tak radosne nauki na wyciągnięcie ręki, a nie spożywamy ich. (Łuk. 2:10 – prawda cieszy!) A czy mnie cieszy ewangelia? Co mnie osobiście cieszy w ewangelii? Są historie o braciach, którzy zainteresowali kogoś swoim uśmiechem w szary dzień, w tramwaju czy pociągu i mogli dać świadectwo prawdzie.</span></p>
<p><strong>8. opuszczanie zgromadzenia</strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Czytaliśmy, że uczniowie trwali we „wspólnocie”. Na innym miejscu Pismo Św nawołuje nas do nieopuszczania wspólnych zgromadzeń (Hbr 10,25). A tak wielu jest chrześcijan, którzy odwiedzają nabożeństwa tylko od czasu do czasu lub z okazji szczególnych uroczystości. W ten sposób nie radujemy drugich i sami nie zdobywamy radości.</span></p>
<p><strong>9. brak miłości do Boskiego charakteru, do rozwoju w podobieństwie do Chrystusa</strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Ps. 37:30-31. Br Johnson komentuje ten fragment: „Jeżeli ktoś kocha prawo Boże, to ono jest w jego sercu. Funkcją miłości w rozwijaniu podobieństwa Chrystusowego jest wprawienie serca w stan szczęśliwości. Serce najlepiej pracuje, gdy jest szczęśliwe. Kiedy człowiekowi jest ciężko na sercu, nawet łatwe rzeczy wydają się trudne, a kiedy serce jest radosne, rzeczy trudne wydają się łatwiejsze. Miłość sprawia, że każdy ciężar staje się lżejszy, każde zadanie łatwiejsze, a to, co jest prawie niemożliwe, czyni łatwiejszym do osiągnięcia.”</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">My nie skupiamy się tutaj na rozwijaniu radości, której nam brakuje (nie mówimy smutnemu: „raduj się!!!”). Ale chodzi o to, żeby pokochać Boski charakter. Żeby rozważać ten charakter objawiony w Jezusie. Żeby rozważać i pokochać to, co dobre</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><span style="font-weight: 400;"> i piękne&#8230; i wtedy znajdziemy radość nawet w małej zmianie w naszym charakterze.</span></p>
<p><strong>10. niedocenianie modlitwy</strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Ostatni odbieracz radości. Ktoś powiedział, że na świecie są cztery największe moce: moc ducha świętego, moc Słowa Bożego, moc krwi Jezusa i moc modlitwy. Bóg może wszystko, czego pragnie, a szczera modlitwa zgodna z wolą Bożą łączy nas z tym źródłem mocy. Słowo Boże zachęca nas do modlenia się bez przestanku (1 Tes 5,17). Czemu więc wydaje się nam czasami, że możemy żyć bez modlitwy, albo że jest to coś mało ważnego? Modlitwa to nie zwyczaj. Modlitwa jest jak czyste, zdrowe powietrze, którym oddychamy codziennie; bez powietrza umieramy. A bez modlitwy umieramy duchowo.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Człowiek, który się nie modli, nie może się rozwijać, a przeciwnie: skarłowacieje, zwiędnie i uschnie jak kwiat. Taki człowiek nie może też nic zdziałać w Winnicy Pańskiej. Zgadza się to ze słowami Pana Jezusa: „ja jestem krzewem winnym”; &#8222;beze mnie nic uczynić nie możecie&#8221; (J 15,5).</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Modlitwa pomoże nam się oczyścić i uświęcić przed Panem Bogiem. A w tym odczujemy wielką radość. Bo tak naprawdę radość w życiu chrześcijanina daje wewnętrzny pokój z Bogiem, i to, gdy pokój Boży napełnia cały nasz umysł i serce. To jest radość w duchu ś.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Piękna myśl brata Gohlke, to jest TP styczeń-luty 1982 [nr 320], s. 2: „Jednym z powodów, dla którego liczni chrześcijanie, włączając jednostki oświecone prawdą, nie wiodą radosnego, zwycięskiego życia chrześcijańskiego jest to, że nie proszą o to regularnie i wytrwale, i że nie oczekują uważnie na odpowiedzi Boga. Niektórzy błądzą dźwigając brzemiona, zamiast zrzucić je na Pana w serdecznej modlitwie, prosząc Go o pomoc w znoszeniu ich, a potem iść do przodu z pieśniami chwały w swych sercach”</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Przemyślmy to dobrze, ja adresuje te słowa także do samego siebie.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Omówiliśmy przeszkody w drodze do tego, by mieć radość, by nasza radość z Bożego zbawienia powracała do nas. Jeśli nie usuwamy tych przeszkód, to wtedy nie tylko nie ma w nas radości. Nie ma też pokoju, nie ma wzrostu duchowego, nie ma owoców ducha św. (a jednym z nich jest radość – Gal. 5:22), nie jesteśmy radością i błogosławieństwem dla drugich, nie stajemy się doświadczonymi „pracownikami”, jesteśmy miotani przez różne poglądy i głęboko upadamy w naszych grzechach.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">A jednak rację miał Augustyn z Hippony, gdy napisał: „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”. Tak, bo nasza walka będzie trwała do końca tego życia, a ciało nie będzie nam pomagać. Ale w Królestwie będzie nowe ciało, które będzie posłuszne Panu. Jeśli tylko nasze pragnienia, nasze myśli i naszą wolę będziemy wiązać z Panem.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Co dalej, kiedy jest nam źle i smutno? Co dalej kiedy brakuje nam radości?</span></p>
<p><strong>Jest przynajmniej 5 ważnych fragmentów, które warto przypomnieć:</strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;">1/ Jana 6:37 &#8211; „Wszystko, co mi daje Ojciec, do mnie przyjdzie, a tego, co do mnie przyjdzie, nie wyrzucę precz.” (obietnica naszego Pana!)</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">2/ Przyp. 28:13-14 – kom. br. J.: „[13] kto broni swych złych czynów przez usprawiedliwianie samego siebie, nic na tym nie zyska, lecz kto wyznaje i porzuca je, znajdzie łaskę Pana; [14] człowiek, który stale posiada świętą bojaźń, jest błogosławiony, podczas gdy ten, kto przez grzech, błąd, samolubstwo czy światowość zatwardza swe myśli, motywy i wolę, popadnie w utrapienie”</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">3/ Hebr. 12:11-14 &#8211; „Wyprostujcie” albo „podnieście” opadłe ręce. „Wzmocnijcie” omdlałe kolana. Gdy myślimy o sportowcu albo rolniku, którego ręce i nogi są już bardzo zmęczone, a jednak znowu podejmuje wysiłek to mamy w tym przykład, że w duchowym biegu też potrzeba starań i wytrwałości. „Prostujcie ścieżki” – możemy tak ustawić swoje sprawy, swój dzień, by jak najbardziej nam pomagały, a nie przeszkadzały. Potrzebujemy planowania w naszym życiu duchowym. Możemy ominąć wiele niepotrzebnych doświadczeń; zyskać wiele czasu, który tracimy na mało ważne sprawy.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">5/ Izaj. 61:1-3 – kiedy odczujemy radość, nie chowajmy jej, niech ta radość promieniuje i niech napełnia cały lud Boży i niech dowie się o niej świat wokół nas.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Przypominam na koniec słowa z Rzym. 14:17 – „Bo królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym”. Ten duch św., wielki pocieszyciel, poucza nas, że żyjemy o poranku tysiącletniego dnia. Jest bardzo blisko, więc trzymajmy się Pana, szukajmy radości zbawienia, starajmy się o spotkania z wierzącymi, rozważajmy piękne charaktery, piękne nauki i piękne postawy, pomagajmy drugim, szukajmy smutnych i dajmy im radość, podejmujmy wysiłki w służbie, przyjmujmy zachęty i napomnienia. Oby dobry Bóg nam wszystkim pobłogosławił i dał nam radość zbawienia w naszym Panu Jezusie Chrystusie. </span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/przywrocenie-radosci-zbawienia-psalm-51-14/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10438</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
