<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>doskonałość &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/doskonalosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 28 Aug 2023 19:28:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Ustawianie zegarków</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/ustawianie-zegarkow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ustawianie-zegarkow</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/ustawianie-zegarkow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Aug 2023 19:28:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[czasomierz]]></category>
		<category><![CDATA[doskonałość]]></category>
		<category><![CDATA[jaki ustawić zegarek]]></category>
		<category><![CDATA[nastawianie zegarków]]></category>
		<category><![CDATA[praca nad charakterem]]></category>
		<category><![CDATA[ustawienie zegarka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10369</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Bądźcie więc doskonali, tak jak doskonały jest wasz Ojciec, który jest w niebie.&#8221; &#8211; Mateusza 5:48 &#8222;Przypuśćmy, że mamy niedokładny zegar, którego nie da się naprawić; mamy też częsty dostęp do absolutnie punktualnego czasomierza, który wskazuje, że nasz zegar spóźnia się trzydzieści minut na dobę. Dzięki temu dowiemy się, o ile przestawiać nasz zegar co <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/ustawianie-zegarkow/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #0000ff;"><em><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-10370" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/How-to-Set-a-Watch-gear-patrol-full-lead.jpg" alt="" width="400" height="268" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/How-to-Set-a-Watch-gear-patrol-full-lead.jpg 1940w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/How-to-Set-a-Watch-gear-patrol-full-lead-300x201.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/How-to-Set-a-Watch-gear-patrol-full-lead-1024x686.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/How-to-Set-a-Watch-gear-patrol-full-lead-768x515.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/How-to-Set-a-Watch-gear-patrol-full-lead-1536x1029.jpg 1536w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />&#8222;Bądźcie więc doskonali, tak jak doskonały jest wasz Ojciec, który jest w niebie.&#8221;</em></span><br />
&#8211; Mateusza 5:48</p>
<p>&#8222;Przypuśćmy, że mamy niedokładny zegar, którego nie da się naprawić; mamy też częsty dostęp do absolutnie punktualnego czasomierza, który wskazuje, że nasz zegar spóźnia się trzydzieści minut na dobę. Dzięki temu dowiemy się, o ile przestawiać nasz zegar co dwadzieścia cztery godziny. Co więcej, nauczymy się także szacować jego błąd o dowolnej porze dnia. Podobnie rzecz się ma z różnymi sprawami naszego życia: kiedy przyrównujemy je do doskonałego wzorca, dowiadujemy się, czy się spóźniamy, czy też spieszymy; czy jesteśmy za słabi, czy za silni, jeżeli chodzi o odczucia naszego umysłu i ciała. Nie jesteśmy w stanie zmienić naszego sposobu myślenia i postępowania, tak aby były one doskonałe i całkowicie zgodne z myśleniem i postępowaniem naszego Pana Jezusa, naszego wzorca. Niemniej jednak możemy regulować nasze myślenie i rozumowanie według tego wzorca wystawionego przed naszymi umysłami w taki sposób i w takim stopniu, że ci, którzy nie starają się jemu podporządkować, nie będą umieli tego zrozumieć ani naśladować.&#8221;</p>
<p>&#8222;Wszyscy ludzie – my i cały rodzaj ludzki – potrzebują zdrowego umysłu; czas powszechnego uzdrowienia umysłowego i fizycznego stanu ludzkości, jakiego dokonają ręce Wielkiego Lekarza, nadejdzie wraz z pełnią Tysiąclecia; ulga i błogosławieństwa nie mogą nadejść przed słusznym czasem. Przedtem jednak powołany Kościół Ewangelii otrzymuje – przez swojego Pana i Jego świętego ducha – ducha Jego zdrowego zmysłu, a zarazem umysł, czyli ducha Ojca. W miarę, jak każdy członek korzysta ze związanych z tym przywilejów, przezwycięża on wrodzone umysłowe i fizyczne ułomności, które nas dotykają na równi z całą ludzkością.</p>
<p>Słowo Pańskie nakazuje nam przez apostoła: „Powiadam (&#8230;) każdemu, co jest między wami, aby więcej o sobie nie rozumiał, niżeli potrzeba rozumieć; ale żeby o sobie rozumiał skromnie [nie według ciała, lecz według nowej natury], tak jako komu Bóg udzielił miarę wiary” – Rzym. 12:3. Niektórzy potrzebują całego swojego życia, aby zwalczyć zbyt wysokie mniemanie o sobie i otrzymać ducha zdrowego zmysłu w odniesieniu do swoich talentów; w tym zmaganiu z pychą otrzymują jednak pomoc, zgodnie ze słowami Mistrza, który powiedział: „Błogosławieni cisi; albowiem oni odziedziczą ziemię”. Towarzyszą im także słowa apostoła: „Bóg się pysznym sprzeciwia, ale pokornym łaskę daje”; „uniżajcież się tedy pod mocną ręką Bożą, aby was wywyższył czasu swego” (Mat. 5:5; Jak. 4:6; 1 Piotra 5:5,6).</p>
<p>W rzeczywistości jednak niewielu wielkich i niewielu mądrych – według mniemania świata i według ich własnego osądu – zostało wybranych przez Boga; woli On raczej biednych tego świata, bogatych wiarą – którzy nie ufają własnej mądrości ani własnej sprawiedliwości, lecz przyjmują Chrystusa za swoją mądrość, za swoje usprawiedliwienie i za wszystko, co mają.</p>
<p>Podobnie ci, którzy posiadają „ducha bojaźni”, mogą się mu przeciwstawić, korzystając z „ducha prawdy”, „ducha miłości”, jeżeli takowy otrzymają, ponieważ „miłość doskonała precz wyrzuca bojaźń” (1 Jana 4:18). Poznając Boga przez Jego Słowo i ukazany w nim łaskawy Boski plan pozbywają się ze swoich umysłów wielkiej zmory strachu i przerażenia, które dręczą tak wielu ludzi. Zamiast strachu daje im to nadzieję – „nadzieję, która nie pohańbia, przeto że miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego” – ducha zdrowego zmysłu.</p>
<p>W ten sposób także ci, którzy są zbyt pokorni (którym brakuje wiary w siebie), by dokonać czegokolwiek w swoim życiu, otrzymują zachętę, są podniesieni na duchu i stają się pożyteczni dla siebie i innych; dzieje się to za sprawą tego samego ducha prawdy, który strofuje i poprawia osoby zbyt pewne siebie, apodyktyczne, egocentryczne, zarozumiałe. Ci pierwsi są zachęcani poprzez obietnice Boskiej pomocy; drudzy zaś są ograniczani, powstrzymywani, podporządkowywani i uczeni tego, co jest przyjemne Bogu, a zarazem pożyteczne dla nich samych, jak mówi apostoł: „A jeśli kto mniema [w swojej pewności siebie], żeby co umiał [posiadał własną mądrość], jeszcze nic nie umie, tak jakoby miał umieć” – 1 Kor. 8:2.</p>
<p>Pamiętajmy jednak, że przemiana charakteru nie jest rezultatem mówienia „Panie, Panie”, posiadania Biblii albo wstąpienia do ludzkiej organizacji, nazywanej kościołem; pochodzi ona z przyłączenia się do Chrystusa i otrzymania od Niego ducha Jego Słowa, ducha prawdy, ducha poświęcenia, ducha zdrowego zmysłu – świętego ducha Jego samego i Ojca.&#8221;</p>
<p>(Charles T. Russell, &#8222;Pojednanie pomiędzy Bogiem a człowiekiem&#8221;, fragmenty ze strony 253-256)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/ustawianie-zegarkow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10369</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Współczucie nie oznacza słabości charakteru</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wspolczucie-nie-oznacza-slabosci-charakteru/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wspolczucie-nie-oznacza-slabosci-charakteru</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wspolczucie-nie-oznacza-slabosci-charakteru/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Aug 2023 13:32:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[cierpienia Chrystusa]]></category>
		<category><![CDATA[doskonałość]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[księga izajasza]]></category>
		<category><![CDATA[odkupienie]]></category>
		<category><![CDATA[siła charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[słabość charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[współczucie]]></category>
		<category><![CDATA[współczujący Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[wzruszenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10336</guid>

					<description><![CDATA[Pan Jezus odczuwał współczucie, ponieważ Jego natura była delikatna, doskonała, uczuciowa – nie zaś twarda, znieczulona samolubstwem i grzechem z powodu dziedzictwa lub osobistego doświadczenia. Czytamy o Nim także, iż „użalił się”, że powiedział: „żal mi tego ludu”, a kiedy widział płacz Żydów, Marty czy Marii, był poruszony i „zapłakał Jezus”. To współczucie bynajmniej nie <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/wspolczucie-nie-oznacza-slabosci-charakteru/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-10337" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/leper.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/leper.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/leper-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/leper-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Pan Jezus odczuwał współczucie, ponieważ Jego natura była delikatna, doskonała, uczuciowa – nie zaś twarda, znieczulona samolubstwem i grzechem z powodu dziedzictwa lub osobistego doświadczenia. Czytamy o Nim także, iż „użalił się”, że powiedział: „żal mi tego ludu”, a kiedy widział płacz Żydów, Marty czy Marii, był poruszony i „zapłakał Jezus”. To współczucie bynajmniej nie świadczy o słabości Jego charakteru, lecz o cechach wręcz przeciwnych: prawdziwy charakter człowieka na obraz i podobieństwo Stworzyciela nie jest twardy, bez serca i gruboskórny, lecz delikatny, łagodny, miłujący i współczujący. Dlatego wszystkie te rzeczy pokazują nam, że Ten, który mówił, jak „nigdy jeszcze człowiek nie przemawiał”, współczuł również tak, jak nikt spośród upadłego rodzaju nie mógł współczuć upadłemu stanowi, troskom i cierpieniom ludzkości.</p>
<p>Co więcej – musimy pamiętać o celu przyjścia naszego Pana na świat. Tym celem nie było jedynie okazanie mocy bez poniesienia żadnych kosztów, lecz – jak sam to wyjaśnił – Syn Człowieczy przyszedł służyć innym i oddać swoje życie na okup za wielu. To prawda, że zapłatą za grzech nie jest cierpienie, lecz śmierć; dlatego też samo cierpienie naszego Pana nie mogłoby stanowić zapłaty za grzech; konieczne było, aby „za wszystkich śmierci skosztował”. Dlatego czytamy: „Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism” – 1 do Koryntian 15:3. Niemniej jednak, zajmując miejsce grzesznika nasz Pan musiał doświadczyć wszystkiego, co przekleństwo – kara śmierci – pociągało za sobą; podobnie jak rodzaj ludzki umierał przez stopniową utratę życia, przez słabości, choroby i niemoce, tak i nasz drogi Odkupiciel musiał przejść te same doświadczenia. Ponieważ zaś sam nie był grzesznikiem, całe związane z grzechem karanie, jakie na Nim spoczęło, musiało być rezultatem zastąpienia grzesznika i poniesienia za nas wyroku sprawiedliwości.</p>
<p>Jeżeli chodzi o ból i słabości, nasz Pan uczynił to w najlepszy i najbardziej zupełny sposób, mianowicie oddając swoje życie dzień po dniu, przez trzy i pół roku swojej służby, rozdając swoją żywotność tym, którzy nie doceniali nawet Jego pobudek – Jego łaski, jego miłości. W taki sposób, jak zostało zapisane, „wylał na śmierć duszę [istotę, istnienie] swoją”; „położył ofiarą za grzech duszę [istotę] swoją” (Izajasza 53:10,12). Bez trudu widzimy, że od momentu poświęcenia się, kiedy miał trzydzieści lat i został ochrzczony przez Jana w Jordanie, aż do Kalwarii nieustannie wylewał duszę swoją; żywotność bez przerwy uchodziła z Niego, by udzielać pomocy i uzdrawiać tych, którym służył. Wszystko to nie byłoby wystarczającą ceną za nasze grzechy, ale stanowiło część procesu umierania, przez jaki przechodził nasz drogi Odkupiciel; proces ten osiągnął punkt kulminacyjny na Kalwarii, gdy zawołał: „Wykonało się” i zgasła w Nim ostatnia iskra życia.</p>
<p>____<br />
C.T. Russell, &#8222;Pojednanie pomiędzy Bogiem a człowiekiem&#8221;, s. 126-128</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wspolczucie-nie-oznacza-slabosci-charakteru/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10336</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wskrzeszenie i zmartwychwstanie niesprawiedliwych, część 3: Q&#038;A</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wskrzeszenie-i-zmartwychwstanie-niesprawiedliwych-czesc-3-qa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wskrzeszenie-i-zmartwychwstanie-niesprawiedliwych-czesc-3-qa</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wskrzeszenie-i-zmartwychwstanie-niesprawiedliwych-czesc-3-qa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Nov 2022 17:23:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[boża łaska]]></category>
		<category><![CDATA[doskonałość]]></category>
		<category><![CDATA[grupy religijne]]></category>
		<category><![CDATA[królestwo boże na ziemi]]></category>
		<category><![CDATA[miłość Chrystusowa]]></category>
		<category><![CDATA[nawrócenie]]></category>
		<category><![CDATA[nawrócenie na łożu śmierci]]></category>
		<category><![CDATA[odkupienie w Chrystusie]]></category>
		<category><![CDATA[paruzja]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść o bogaczu i łazarzu]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[sekta]]></category>
		<category><![CDATA[sekty]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiediwość]]></category>
		<category><![CDATA[tysiąclecie]]></category>
		<category><![CDATA[tysiącletnie królestwo]]></category>
		<category><![CDATA[tysiącletnie królowanie Chrystusa]]></category>
		<category><![CDATA[warunki klimatyczne]]></category>
		<category><![CDATA[wskrzeszenie niesprawiedliwych]]></category>
		<category><![CDATA[zmartwychwstanie niesprawiedliwych]]></category>
		<category><![CDATA[zmartwychwstanie umarłych]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany klimatyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9641</guid>

					<description><![CDATA[Witam wszystkich w drugiej i ostatniej chyba części odpowiedzi na pytania do wykładu „Wskrzeszenie i zmartwychwstanie niesprawiedliwych”. Zacznę od wyjaśnienia, dlatego w ogóle powstał taki temat i czemu myślę, że jest ważny. NOTATKI:  Można powiedzieć, że wszystko zaczęło się od słów apostoła Pawła, który stwierdził, że Jezus zmartwychwstał jako pierwszy. Wydało mi się to dziwne, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/wskrzeszenie-i-zmartwychwstanie-niesprawiedliwych-czesc-3-qa/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Witam wszystkich w drugiej i ostatniej chyba części odpowiedzi na pytania do wykładu „Wskrzeszenie i zmartwychwstanie niesprawiedliwych”. Zacznę od wyjaśnienia, dlatego w ogóle powstał taki temat i czemu myślę, że jest ważny.</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/0D-HSkVdjjQ?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>NOTATKI: </strong></p>
<p>Można powiedzieć, że wszystko zaczęło się od słów apostoła Pawła, który stwierdził, że Jezus zmartwychwstał jako pierwszy. Wydało mi się to dziwne, bo przecież wiemy też z ewangelii o zmartwychwstaniu Łazarza, młodzieńca z Nain i córki Jaira.</p>
<p>Postanowiłem zbadać temat dokładniej i okazało się, że kiedy mowa była o zmartwychwstaniu Jezusa to w grece biblijnej użyte zostało słowo „anastasis”, ale kiedy mowa była o zmartwychwstaniu Łazarza czy córki Jaira to greka biblijna używała całkiem innego słowa „egersis”.</p>
<p>Dlatego w tytule pojawiło się rozróżnienie: wskrzeszenie (od greckiego słowa „egersis”) i zmartwychwstanie (od greckiego słowa „anastasis”) niesprawiedliwych. Trzeba jakoś podkreślić to, że te dwa greckie zwroty nie oznaczają tego samego.</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-9644" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/zmartwychwstanie-niesprawiedliwych.jpg.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/zmartwychwstanie-niesprawiedliwych.jpg.jpg 1280w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/zmartwychwstanie-niesprawiedliwych.jpg-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/zmartwychwstanie-niesprawiedliwych.jpg-1024x576.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/zmartwychwstanie-niesprawiedliwych.jpg-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/zmartwychwstanie-niesprawiedliwych.jpg-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/zmartwychwstanie-niesprawiedliwych.jpg-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/zmartwychwstanie-niesprawiedliwych.jpg-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Biblijne wskrzeszenie (egersis) to przywrócenie procesów życiowych, obudzenie umarłych, nie wymaga to niczego od nich. Ono w stu procentach opiera się na Bożej łasce i na krwi Pana Jezusa przelanej za wszystkich ludzi. To jest właśnie gr. „egersis”, wskrzeszenie, którego dostąpią wszyscy. W słowach Jezusa w Ewangelii wg Jana 5:28 to wskrzeszenie zostało określone nieco inaczej, jako „usłyszenie [przez umarłych] głosu Syna Człowieczego”: Jana 5:28„Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi godzina, w której wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą jego głos [czyli wszyscy zostaną „egersis” – zostaną wskrzeszeni, by to usłyszeć]; i ci, którzy dobrze czynili wyjdą na zmartwychwstanie życia [tutaj mamy już gr. anastasis], ale ci, którzy źle czynili, na zmartwychwstanie sądu.” [też gr. anastasis]</p>
<p>Zmartwychwstanie, greckie „anastasis”, oznacza powstanie do doskonałości, podniesienie pod każdym względem. I tego zmartwychwstania tylko niektórzy ostatecznie staną się godni. Będzie to wymagało osobistej pracy i przyjęcia Bożej łaski. Chętni mogą o tym przeczytać w Ewangelii wg Łukasza 20:34.</p>
<p>W tytule wykładu była mowa o zmartwychwstaniu niesprawiedliwych, bo są w Biblii wersety, które dają nadzieję, że duża liczba niesprawiedliwych z tego życia będzie mogła osiągnąć „anastasis”, podniesienie swojego upadłego stanu i w końcu życie wieczne, pod panowaniem Jezusa w Jego tysiącletnim Królestwie.</p>
<p>W Ewangelii wg Jana 5:29 ta nadzieja jest np. nazwana zmartwychwstaniem sądu. Inaczej możemy to określić powstawaniem przez pewien proces przyprowadzający ludzi do dobrego postępowania i w ten sposób do życia wiecznego. Szeroko omówiłem to w <a href="https://badaczebiblii.pl/wskrzeszenie-i-zmartwychwstanie-niesprawiedliwych/">pierwszym wykładzie</a>. Na wiele pytań odpowiedziałem też w <a href="https://badaczebiblii.pl/wskrzeszenie-i-zmartwychwstanie-niesprawiedliwych-czesc-2-qa/">pierwszej części Q &amp; A czyli w odpowiedziach na pytania</a>.</p>
<p>&#8212;<br />
<strong>Zobacz też: </strong><br />
&#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/wskrzeszenie-i-zmartwychwstanie-niesprawiedliwych/">Wskrzeszenie i zmartwychwstanie niesprawiedliwych, część 1: wykład</a><br />
&#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/wskrzeszenie-i-zmartwychwstanie-niesprawiedliwych-czesc-2-qa/">Wskrzeszenie i zmartwychwstanie niesprawiedliwych, część 2: QA (1/2)</a><br />
&#8212;</p>
<p><u>Dziś obiecany ciąg dalszy pytań i odpowiedzi. </u></p>
<p><strong>Pytanie 1: Dlaczego tyle czasu poświęcasz tej sprawie, czy nie lepiej głosić Jezusa, a resztę pozostawić Bogu?</strong></p>
<p>Z wielu powodów myślę, że to ważny temat. Pismo Święte nazywa Boga Ojca „Bogiem wszelkiej pociechy”. Jednak wiele grup chrześcijańskich nie znajduje żadnej wyraźnej pociechy dla osób, które umarły jako niewierzące, dla ludów, które nie poznały Jezusa, dla dzieci, który umarłe zbyt małe, by poznać Jezusa. Znam historie, gdy odbierano ludziom nadzieje na przyszłość ich bliskich, którzy popełnili samobójstwo, którzy zmarli w wyniku jakiegoś nałogu, którego nie byli w stanie pokonać i inne podobnie historie. Dla większości systemów wierzeń obecnych w chrześcijaństwie nie ma dla takich osób nadziei.</p>
<p>Jednak Biblia zawiera wersety mówiące wprost, że Jezus Chrystus umarł, aby odkupić wszystkich ludzi i aby każdemu dać pełną możliwość poznania prawdy i pełną szansę zdobycia życia wiecznego. Dla mnie bardzo pocieszający jest choćby fragment z 1 Listu do Tymoteusza 2:4. Święty Paweł napisał, że „Bóg postanowił, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy”. Ten fragment szeroko omawiam w nagraniu pt. <a href="https://badaczebiblii.pl/dobra-wiadomosc/">„Dobra wiadomość”</a>. Myślę, że lepsze poznanie charakteru Boga Ojca i filozofii zbawienia w Jezusie Chrystusie sprawia, że Bóg jest bardziej wychwalany i mniej zniesławiany.</p>
<p>Nawet ludzie niewierzący potrafią stwierdzić, że choć nie potrafią dzisiaj uwierzyć to cieszyliby się, gdyby taka była prawda. A ja widzę w Biblii wyraźnie, że nadzieja dla ludzi niezbawionych w tym życiu nadal istnieje.</p>
<p><strong>Pytanie 2: Kim są „niesprawiedliwi”? </strong></p>
<p>Dzisiaj pytania są bardziej techniczne i mniej opisowe. Przeczytajmy Dzieje Ap. 24:15 &#8211; &#8222;Mam w Bogu nadzieję, którą i oni podzielają, że nastąpi kiedyś zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych.&#8221;</p>
<p>W grece mamy tutaj „anastasis”, a więc nastąpi podniesienie z upadku przynajmniej niektórych niesprawiedliwych. Ale kim są „niesprawiedliwi”?</p>
<p>Według Listu do Rzymian 3:10 – „Nie ma sprawiedliwego – ani jednego!”. Ta Boska perspektywa widoczna jest też u proroka Izajasza, który w rozdziale 64, werset 6, stwierdza to bardzo dosadnie: „My wszyscy jesteśmy jak nieczyści, a wszystkie nasze sprawiedliwości są jak splamiona szata”.</p>
<p>Z Boskiego punktu widzenia wszyscy ludzie są pod dziedzicznym wyrokiem śmierci i wszyscy jesteśmy mniej lub bardziej skażeni grzechem. Dlatego Pismo Święte stwierdza, że nikt nie usprawiedliwi się swoimi uczynkami, „własną sprawiedliwością” i nie wykupi przed Bogiem ani siebie, ani swojego przyjaciela. Z tego powodu potrzebny był Jezus, doskonały człowiek, który pojawił się na świecie w cudowny sposób i który – sam będąc sprawiedliwy – zdecydował się umrzeć za nasze grzechy.</p>
<p>Według Listu do Rzymian (5:1) człowiek wierzący w Jezusa Chrystusa jak swojego zbawiciela staje się usprawiedliwiony z wiary. Znaczy to, że Bóg patrzy na taką osobę jako na czystą, ponieważ jej grzechy są zakryte. To Jezus wykonał sprawiedliwość i umarł, ale nie za własne grzechy, tylko za nasze. Izajasz znowu pięknie to opisuje. Znowu nawiązuje do pewnego ubrania, do nowej szaty, którą może założyć człowiek wierzący. Izaj. 61:10 – „Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości”. Ten płaszcz to usprawiedliwienie od Boga, które zapewnić może to, że Jezus Chrystus był wierny. Ale ubiera go tylko ten, kto wierzy.</p>
<p><strong>Pyt 3: Czy „niesprawiedliwi” zmartwychwstaną i pozostaną niesprawiedliwi?</strong></p>
<p>Oczywiście, że nie. Kiedy apostoł Paweł mówi, że będzie „zmartwychwstanie niesprawiedliwych”, to znaczy to, że wszyscy niesprawiedliwi, którzy będą chcieli zmartwychwstać, będą musieli podnieść się do doskonałego stanu. Nie zrobią tego oczywiście sami, bo tylko Jezus Chrystus przez odkupienie i przez swojego panowanie na ziemi będzie ich mógł to tego poprowadzić.</p>
<p>„Zmartwychwstanie niesprawiedliwych” znaczy, że cała ludzkość będzie miała zapewnioną przez Boga możliwość powstania, gr. anastasis. Jak wiemy z Ewangelii Jana tylko „sprawiedliwi” powstaną od razu do życia. Sprawiedliwi czyli ci, którzy w tym życiu przyjęli białą szatę sprawiedliwości Chrystusowej i starali się być wierni aż do śmierci. Oni w przyszłości nie mają przechodzić sądu z całym światem, bo przeszli taki sąd (czyli taką przemianę) już w tym życiu. Mają być oni używani przez Boga w błogosławieniu wszystkich narodów ziemi. Są oni potomstwem Abrahama razem ze swoim Panem, a to znaczy, że razem z Panem Jezusem będą oni błogosławić wszystkie narody ziemi, bo to była jedna z obietnic danych potomstwu Abrahama.</p>
<p>O innych ludziach wiemy tyle, że wyjdą z grobów i dojdą do poznania prawdy. Wiemy, że będą błogosławieni (czyli uszczęśliwiani). Jednak nie będą uszcześliwiani na siłę. To czy zechcą i czy będą posłuszni Bogu, by zdobyć doskonałe życie i to na wieczność, no, to już zależeć będzie od każdej osoby, bo każdy na tym sądzie odpowie sam za siebie. Będzie można wybrać dobro i życie, albo zło i śmierć.</p>
<p><strong>Pytanie 4: Czy są dowody, że niesprawiedliwi będą wskrzeszani w czasie tysiącletniego królowania Jezusa, a nie dopiero po nim?</strong></p>
<p>Dowodzi tego wiele fragmentów Pisma Świętego. Psalm 86:9 w odniesieniu do królowania Jezusa mówi, że „wszystkie narody, które [Bóg] stworzył, przybędą i pokłonią się przed Bożym obliczem”. Oczywiście, wiele z tych narodów już od dawna nie istnieje jak choćby mieszkańcy biblijnej Sodomy i Gomory czy narody kananejskie. A jednak, jeśli ci ludzie też są objęci zwrotem „wszystkie narody”, to muszą być najpierw przywróceni z grobów, żeby przyjść i oddawać pokłon Bogu.</p>
<p>Ks. Objawienia też wiele razy stwierdza, że wierni będą królować z Chrystusem przez 1000 lat, a także, że będzie to królowanie nad narodami, które wcześniej były niewierzące. Jak już mówiłem w obietnicy danej Abrahamowi i jego potomstwu, którym jest Chrystus i jego wierni, Bóg obiecuje, że błogosławieństwa ze strony wiernych spłyną w końcu na wszystkie narody ziemi. Apostoł Paweł w Liście do Filipian 2:10 napisał: „Na imię Jezusa zegnie się każde kolano na niebie, na ziemi i pod ziemią, a każdy język będzie wyznawał, że Jezus Chrysus jest Panem ku chwale Boga Ojca.” Na pewno takie oddanie chwały Jezusowi i wyznawanie Jego imienia przez wszystkich &#8211; łącznie z tymi „pod ziemią” (a są to zmarli) &#8211; oznacza najpierw wyprowadzenie ich z grobów, obudzenie z martwych.</p>
<p>Inny wyraźny dowód, że wskrzeszenie umarłych będzie miało miejsce w czasie panowania Chrystusa, a nie po nim, znaleźć można w Liście do Rzymian 14:9, gdzie czytamy: „Po to bowiem Chrystus umarł i ożył, aby i nad umarłymi, i nad żywymi zapanować”. Oczywiście, umarli muszą być najpierw wskrzeszeni, by mógł nad nimi panować. A panować będzie w czasie tysiącleniego królestwa.</p>
<p>Dalej można przytoczyć 2 List do Tymoteusza 4:1 – „Ja więc uroczyście zaświadczam [to] przed obliczem Boga i Pana Jezusa Chrystusa, który będzie sądzić żywych i martwych, podczas Jego pojawienia się i Jego Królestwa”. Znów, osądzenie martwych lub umarłych w Królestwie musi być poprzedzone ich wskrzeszeniem, oni będą obecni na swoim procesie sądowym.</p>
<p><strong>Pytanie 5: Dlaczego podważasz, że po tysiącleciu zmartwychwzbudzeni zostaną niesprawiedliwi? </strong></p>
<p>Jedyny fragment, który mógłby wskazywać na wskrzeszenie niesprawiedliwych już po tysiącleciu to fragment z Obj.20:5, że „inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat”. Podałem już w poprzednich nagraniach przekonujące argumenty, że ten fragment jest dopiskiem. W poprzednim nagraniu podałem<a href="https://badaczebiblii.pl/objawienie-205-problem-autentycznosci-tekstu/"> link do wykładu, który w całości omawia tę sprawę</a>. Chcę jednak powiedzieć coś dla tych, którzy nie są przekonani lub którzy nawet są przekonani, że te słowa należą do Biblii.</p>
<p>Pamiętajcie, że nawet jeśli tak jest i okaże się, że słowa: „inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat” to natchniony tekst Słowa Bożego, to jeszcze nie mówi, że ci „inni umarli” czyli „niesprawiedliwi” mają być <u>wskrzeszeni</u> po tysiącleciu. Przede wszystkim słowo „ożyli” jest tutaj tłumaczeniem gr. słowa „anastasis”, a nie „egersis”. Inaczej mówiąc nie chodzi o samo wskrzeszenie (bo to znaczy słowo „egersis”), ale o <u>podniesienie ludzkości</u> (bo to znaczy słowo „anastasis”). W odniesieniu do „niesprawiedliwych” znaczy to podniesienie kogoś do takiego stanu, jaki stracił Adam czyli do stanu doskonałego, bezgrzesznego człowieka. Oczywiście takie „anastasis” czyli takie „z-martwych-wstawanie” będzie długim procesem i będzie to zależało od posłuszeństwa i wierności każdej osoby. Skoro tak, to ci niesprawiedliwi, ci „inni umarli” z tego wersetu, osiągną tę doskonałość i zmartwychwstanie „anastasis” dopiero po zakończeniu się tysiąca lat sądu lub królowania Chrystusa. I faktycznie, „niesprawiedliwi nie ożyją aż się dopełni tysiąc lat”, tzn. nie odzyskają w pełni utraconego życia i nie uświęcą swoich charakterów, dopóki nie skończy się tysiąc lat restytucji, królowania lub sądu (bo są to w Biblii synonimy).</p>
<p>To nie zmienia faktu, że nadal uważam te słowa z Obj. 20:5 za dopisek, ponieważ nie ma ich w najpewniejszych rękopisach i we wczesnych tłumaczeniach Biblii. Daje to jednak odpowiedź dla tych, którzy takiej odpowiedzi potrzebują.</p>
<p><strong>Pytanie 6 &#8211; jak pogodzisz nadzieję dla wszystkich z przypowieścią o bogaczu i łazarzu?</strong></p>
<p>Pytający dobrze określił ten fragment Nowego Testamentu jako przypowieść. Szeroko omówiłem <a href="https://badaczebiblii.pl/czy-jezus-nauczal-o-posmiertnych-cierpieniach-czesc-1-bogacz-i-lazarz/">przypowiesć o bogaczu i łazarzu w serii „Czy Jezus nauczał o pośmiertnych cierpieniach”</a>. Zwróćmy jednak uwagę na to, że przypowieści w Biblii bardzo często są alegoriami. W Księdze Sedziów mamy przypowieść o drzewach, które wybierają sobie króla i po długich rozmowach wybierają na króla oset. Chodziło tu o politykę starożytnego Izraela i nikt nie używa tego fragmentu Biblii na dowód, że drzewa i inne rośliny podejmują między sobą polityczne rozgrywki. Taką samą alegorią jest dolina suchych kości z Księgi Ezechiela, a w Nowym Testamencie właśnie przypowieść o bogaczu i łazarzu.</p>
<p>Są to alegorie, a co to jest jest alegoria w Biblii, to tłumaczy nam słownik Diaglotta: „<strong>alegoria biblijna</strong> to symboliczna wypowiedź… powszechnie używana wśród narodów wschodnich do zilustrowania jakiejś zasady lub doktryny”. Biblia wyraźnie określa, że umarli są nieświadomi, że umarli symbolicznie mówiąc „zasnęli”, że nie ma już dla nich żadnego działania ani myślenia i doświadczania, a więc także cierpienia. Wiemy choćby z Księgi Ezechiela, że to cała dusza, cała istota umiera, a nie tylko ciało. Przypowieść o bogaczu i łazarzu mówi więc o czymś innym, to symboliczna wypowiedź i naprawdę zachęcam do wysłuchania nagrania z opisu, bo znaczenie tej przypowieści jest nie tylko ciekawe, ale też ważne dla Boskiego planu zbawienia opisanego w Biblii.</p>
<p><strong>Pytanie 7 – Czy nawrócenie na łożu śmierci coś daje, czy jest za to jakaś nagroda lub korzyść z tego?</strong></p>
<p>Wielu chrześcijan niezbyt dobrze te sprawę przedstawia. Myślą oni, że nawróceni (nawet na łożu śmierci) pójdą do nieba, gdzie mieszka Bóg i będą z nim królować, a nienawróceni pójdą na wieczne męki do piekła. Przez taki pogląd tacy chrześcijanie dochodzą do różnych skrajnych interpretacji Pisma Świętego. Dobry przykład to scena, w której Pan Jezus obiecuje pokutującemu złoczyńcy na krzyżu, że będzie z nim w raju. To jak to w końcu będzie? Powinniśmy najpierw rozważyć czym jest raj.</p>
<p>Słowo „raj” oznacza „zachwycający ogród, park albo teren rekreacji”. Ogród Eden był to raj, w którym mieszkał człowiek, zanim sprzeciwił się Boskiemu prawu. Z powodu nieposłuszeństwa stracił ten raj. Kiedy ludzie powrócą do harmonii z Bogiem, gdy będą posłuszni królowi, którym będzie Jezus, to jak zapowiada Księga Ezechiela 36:35 – „Ziemia znowu stanie się jako ogród Eden”. Dojdzie do restytucji czyli do przywrócenia ludzkości do tego utraconego, rajskiego stanu. Jak mówi Izajasz, rozdział 35: „Będzie się weselić z tego pustkowie i spieczona ziemia, pustynia rozraduje się i zakwitnie jak róża”. Opis ten mówi przede wszystkim jacy szczęśliwi będą ludzie gdy raj zostanie przywrócony. Mówi też coś o samej ziemi.</p>
<p>Ale kiedy to się stanie? Będzie to miało miejsce, gdy nasz Pan Jezus Chrystus „przyjdzie do swojego Królestwa”.</p>
<p>Oto właśnie prosił dobry łotr. W Ewangelii Łukasza 23:42 czytamy słowa łotra: „Wspomnij na mnie, Jezu, gdy przyjdziesz do swego Królestwa”. Nasz Pan przyjdzie do swego Królestwa podczas swojej drugiej obecności na Ziemi, podczas tak zwanej Paruzji. Jezus nie poszedł do raju tego dnia, gdy był ukrzyżowany. Poszedł do grobu, do hadesu, jak mówi Pismo Święte i został wskrzeszony trzeciego dnia. Dlatego właśnie prawidłowe tłumaczenie odpowiedzi Jezusa to: „Zaprawdę powiadam tobie dziś, będziesz ze mną w raju.” Mówię ci teraz, w tej wyjątkowej chwili, że kiedy powrócę i ustanowię Królestwo Boże na ziemi, to i ty się w nim znajdziesz.</p>
<p>Taka była nadzieja tego człowieka i na pewno nawrócenie krótko przed śmiercią dało mu pokój i nadzieję. Daje to też dobry kierunek, w którym będzie można pójść dalej w czasie panowania Jezusa. Jest to naprawdę dużo, ale nie powinniśmy z tego powodu tracić nadziei dla innych. Jeśli nasi bliscy umarli, a nie zdążyli lub nie chcieli się nawrócić, to nie znaczy, że nie zostaną wskrzeszeni. Nie musimy tracić nadziei, ponieważ Jezus Chrystus obiecał, że <u>„jeśli zostanie ukrzyżowany to pociągnie wszystkich do siebie”</u>. I tutaj znowu odsyłam do dwóch nagrań: <strong>#1 </strong><a href="https://badaczebiblii.pl/zloczynca-w-raju-ewangelia-wg-lukasza-2343/">Łotr w raju</a> i <strong>#2 </strong><a href="https://badaczebiblii.pl/pociagne-wszystkich-do-siebie/">Pociągnę wszystkich do siebie</a>.</p>
<p><strong>Pytanie 8 – Czy każdy będzie miał te tysiąc lat naprawy? Ile lat będzie trwała taka indywidualna próba dla poszczególnych osób?</strong></p>
<p>Plan Boga jest taki, by przez śmierć Jezusa dokonać uwolnienia całej ludzkości od potępienia w naszym ojcu Adamie. Można ogólnie powiedzieć, że tysiąc lat panowania Chrystusa jest przeznaczone na pełne powstanie ludzkości, ale to przyszłość pokaże ilu skorzysta z tej szansy. Jeśli ktoś umrze w tysiącleciu lub przy jego końcu to umrze z powodu własnych, świadomych grzechów i z braku osobistej reformy, a nie z powodu grzechu kogoś innego. Pismo Święte mówi, że w czasach panowania Mesjasza uparty stuletni grzesznik zostanie całkowicie odcięty od życia. Prorok Izajasz stwierdza, że grzesznik taki będzie zaledwie chłopcem w porównaniu z tym, kim mógłby się stać, gdyby korzystał z dostępnych wtedy możliwości. Przeczytajmy Księgę Izajasza 65:20 – „Umrze bowiem jak młodzieniec ten, kto przeżyje tylko sto lat, gdyż grzesznik w wieku stu lat będzie przeklęty.”</p>
<p>Ci, którzy nie będą korzystali z błogosławieństw sami poniosą tego karę. Tylko dobrowolne, osobiste odrzucenie Boga i Jego miłosierdzia w Chrystusie może skazać kogoś na całkowite zniszczenie. Każdy jednak otrzyma najpierw pełne pouczenie o Bożej prawdzie i dokładne zrozumienie Bożych zasad. Potem każdy otrzyma czas próbowania i karania, a także wiele dalszych pomocy i pouczeń.</p>
<p>Dopiero wtedy wydany zostanie wyrok, bez względu na to, czy ktoś przeżyje tylko sto lat, czy więcej lub czy może przeżyje do końca tego tysiąca lat, ale w stanie pewnej hipokryzji. Ostatecznie każdy będzie sprawdzony w 100%, sprawdzone będzie każde serce, a życie wieczne otrzymają tylko ludzie pełni szczerości i miłości do Boga i bliźniego. Każdy jednak otrzyma swoją szansę.</p>
<p><strong>Pytanie 9 – Skoro sa takie złe warunki klimatyczne na ziemi to w jaki sposób ludzie będą żyli aż tak długo jak tysiąc lat albo nawet wiecznie na ziemi?</strong></p>
<p>Dzieje Apostolskie 3:20 i 21 mówią na temat „czasów wytchnienia”, „czasów odnowienia wszystkich rzeczy”. Obejmuje to nie tylko ludzi, ale także otoczenie, podobnie jak upadek miał wpływ nie tylko na ludzi, ale też na środowisko i samą planetę. To samo czytaliśmy chociażby w Księdze Ezechiela o tym, że „ziemia znów stanie się jak ogród Eden”.</p>
<p>Spodziewam się, że w znany Bogu sposób obecny niedoskonały klimat i niedoskonałe warunki na ziemi ulegną zmianie. Planeta Ziemia została stworzona jako wieczne mieszkanie dla człowieka i pod rządami Jezusa będzie to znowu piękne i czyste miejsce. Pomyślmy tylko jak zmieniłaby się Ziemia już teraz, gdyby tylko pieniądze i praca nie były przeznaczone na wojnę, na niszczenie ludzi i niesprawiedliwy zysk najbogatszych, ale po to, by nakarmić głodnych, by oczyścić środowisko naturalne i mądrze edukować ludzi.</p>
<p>To już byłby prawie raj, a św. Paweł w 1 do Koryntian 2:9 napisał, że &#8222;Czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało, ani nie wstąpiło do serca człowieka, to [właśnie] przygotował Bóg tym którzy go miłują&#8221;</p>
<p><strong>Pyt. 10 – Jaką sektę reprezentujesz? Jakie grupy religijne nauczają w taki sposób?</strong></p>
<p>Tak często bywa, że pewne poglądy, które nie cieszą się popularnością są określane mianem sekty. To przypomina mi scenę z ewangelii, kiedy Filip powiedział do Natanaela, że znalazł Mesjasza, Jezusa z Nazaretu, a Natanael zapytał go: „Czy może być z Nazaretu coś dobrego?”.</p>
<p>Było to uprzedzenie i takie uprzedzenie działa także dzisiaj. Najlepsza odpowiedź to właśnie to, co powiedział wtedy Filip. Ewangelia wg Jana 1:46 – „Chodź i zobacz”. Słuchaj nagrań, czytaj polecane artykuły i książki, i oceń przy otwartej Biblii, czy nauczanie to ma w niej podstawy czy nie ma.</p>
<p>Nie kładziemy nacisku na nasza grupę, nie prowadzimy też jakiejkolwiek agitacji, żeby inni do nas dołączali. Braćmi i siostrami w Chrystusie są dla nas ludzie nawróceni i wierzący w Jezusa Chrystusa jako swojego Zbawiciela i Pana. Mamy swoją stronę na YouTube’ie – Badacze Biblii Bydgoszcz i adres internetowy: www.badaczebiblii.pl, ale nie posiadamy monopolu na zbawienie i nie mamy też monopolu na prawdę. Chcemy tylko naśladować Jezusa i opowiadać ewangelię.</p>
<p>Jeśli chodzi o grupy religijne, które nauczają o zmartwychwstaniu niesprawiedliwych i są nam bliskie w tym nauczaniu, to są to w Polsce: Zrzeszenie Wolnych Badaczy Pisma Świętego, Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego i Świecki Ruch Misyjny „Epifania”. W każdej z tych społeczności można dowiedzieć się więcej na temat restytucji, chociaż żadnej z tych grup nie uważam za jedyną Bożą organizację lub jakiś wybrany kościół na ziemi i nie szukam takiej ani sam takiej nie zakładam. Dla mnie najważniejszy jest Bóg, Chrystus i Słowo Boże, a także osobista relacja z Bogiem i z Chrystusem. Jeśli istnieje do tego możliwości kontaktu z innymi wierzącymi w duchu wolności i miłości Chrystusowej, to jeszcze lepiej. Obojętnie jednak czy będzie w to wierzyło dużo czy mało osób, to jednak wierzę, że Boski plan zbawienia się wypełnia, a wskrzeszenie i zmartwychwstanie niesprawiedliwych to bardzo ważna część tego planu. Dziękuję wszystkim za uwagę.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wskrzeszenie-i-zmartwychwstanie-niesprawiedliwych-czesc-3-qa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9641</post-id>	</item>
		<item>
		<title>ABC chrześcijańskiego rozwoju&#8230; [CZĘŚĆ 2]</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/abc-chrzescijanskiego-rozwoju-czesc-2/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=abc-chrzescijanskiego-rozwoju-czesc-2</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/abc-chrzescijanskiego-rozwoju-czesc-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Dec 2021 21:51:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[badźcie doskonali jak ojciec wasz w niebie]]></category>
		<category><![CDATA[charakter Jezusa Chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[cierpliwość]]></category>
		<category><![CDATA[czysta kartka]]></category>
		<category><![CDATA[dodawanie piotrowe]]></category>
		<category><![CDATA[doskonałość]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[elementarz]]></category>
		<category><![CDATA[miłość beinteresowna]]></category>
		<category><![CDATA[miłość braterska]]></category>
		<category><![CDATA[nadzieja]]></category>
		<category><![CDATA[paul sl johnson]]></category>
		<category><![CDATA[piękno Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[pobożność]]></category>
		<category><![CDATA[pokuta]]></category>
		<category><![CDATA[przykład Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[Psalm 45]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[samokontrola]]></category>
		<category><![CDATA[upadki]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8683</guid>

					<description><![CDATA[Zakończenie roku to dobra okazja do rozważenia naszego chrześcijańskiego rozwoju. Dla niektórych dzisiejszy wykład będzie to ciąg dalszy ostatnich rozważań pt. ”A…B…C… Chrześcijańskiego rozwoju” (część 1). Nie potrzeba jednak jakiegoś szczególnego wprowadzenia. Myślę, że wszyscy jak tutaj jesteśmy, chcielibyśmy mieć dobre relacje z naszym niebiańskim Ojcem i chcielibyśmy rozwinąć się w tym życiu jako uczniowie <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/abc-chrzescijanskiego-rozwoju-czesc-2/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zakończenie roku to dobra okazja do rozważenia naszego chrześcijańskiego rozwoju. Dla niektórych dzisiejszy wykład będzie to ciąg dalszy ostatnich rozważań pt. <a href="https://badaczebiblii.pl/abc-chrzescijanskiego-rozwoju/"><em>”A…B…C… Chrześcijańskiego rozwoju” (część 1)</em></a>. Nie potrzeba jednak jakiegoś szczególnego wprowadzenia.</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/OvJRcknLRrU?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Myślę, że wszyscy jak tutaj jesteśmy, chcielibyśmy mieć dobre relacje z naszym niebiańskim Ojcem i chcielibyśmy rozwinąć się w tym życiu jako uczniowie Jezusa. Czasami jednak myślenie o tym może doprowadzić do zwątpienia i zniechęcenia. W końcu nasz Pan mówi do swoich uczniów: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.” (Mat. 5:48)</p>
<div id="attachment_8684" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-8684" class="wp-image-8684" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/activated.jpg" alt="" width="400" height="240" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/activated.jpg 750w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/activated-300x180.jpg 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-8684" class="wp-caption-text">fot. activated.org</p></div>
<p>A my przecież nie jesteśmy i nie możemy być doskonali. Mamy i będziemy mieli w tym życiu bardzo różne wady. Czego więc Bóg od nas oczekuje? Czy Bóg chce od swoich dzieci, żeby były absolutnie doskonałe w myślach, słowach i czynach? Wtedy nasze nadzieje byłyby żadne. O co więc chodzi?</p>
<p>Wygląda na to, że Pan Jezus daje nam jedyny najlepszy wzór. Nie może być innego wzoru doskonałości dla ciebie, dla mnie, a innego dla kogoś jeszcze. To jak w ćwiczeniach do <strong><em>Elementarza z języka polskiego</em></strong>. Na górze mamy idealny wzór a niżej i niżej linijki, w których to dzieci mają pisać. Tego wzoru na górze już nie da się ulepszyć. Jednak na pewno da się ulepszyć to, co w swoich linijkach zapisują dzieci. Te pierwsze linijki są też często lepsze niż te na dole, bo kiedy piszemy wyżej, to wciąż jesteśmy bliżej wzoru i zwracamy na niego uwagę. Później dzieci kopiują nie tylko idealny wzór, ale też swoje własne pomyłki.</p>
<p>Tak samo jest z nami. Bóg i Pan Jezus to nasze wzory. Czasami niebezpieczeństwo pojawia się, gdy spojrzymy na brata lub siostrę w Panu i stwierdzimy: Chcę być jak on albo jak ona. Bóg mówi przez naszego Pana Jezusa: <strong>„Bądźcie tacy … jak Ojciec wasz”</strong>.</p>
<p>Starajmy się tacy być. Czy jednak Bóg będzie nas sądził według ciała, według naszych niedoskonałości i wad? Wcale nie, ponieważ Pan patrzy na nas według ducha, to znaczy według naszych intencji i zamiarów, według naszej woli i starań. Jeżeli więc jesteśmy czystego serca, i staramy się poznawać i czynić wolę Bożą na ile potrafimy, to Bóg zobaczy te starania i wyda decyzję: <strong>„Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny [w naśladowaniu mnie], wiele ci powierzę; wejdź do radości swego pana.” </strong>(Mat. 25:21)</p>
<p>Kto nie chciałby tego usłyszeć? Jak bardzo byśmy czasami chcieli zadowolić naszych ziemskich rodziców, zadowolić bliskie nam osoby, sprawić, żeby inni docenili nasze starania i spojrzeli na to, jacy naprawdę jesteśmy. Żeby nie patrzyli tylko na nasze wady i braki, które wszyscy posiadamy. Żeby widzieli pragnienia.</p>
<p>Jeśli chodzi o niebiańskiego Ojca to uwierzcie, że On widzi to, co dobrego w każdym z nas najlepiej na świecie. On wypatruje swoje zagubione owce.</p>
<p>Wychodzi na drogę i czeka na pogubionych synów i pogubione córki, którzy pragną do Niego wrócić. W Księdze Izajasza 66:2 prorok zapisał słowa samego Boga: <strong>„Ja patrzę na tego, który jest pokorny i przygnębiony na duchu i który z drżeniem odnosi się do mojego słowa.”</strong></p>
<p>Inne tłumaczenia pokazują, że chodzi o osoby, które czują się ubogie <em>[duchowo]</em>, które odczuwają skruchę, skruszone, złamane serca. Osoby, które zdają sobie sprawę z tego, że nie tylko nie osiągają, ale też nigdy <u>o własnych siłach</u> nie zaczną żyć na miarę Bożego słowa. A jednak z drżeniem podchodzą do Bożego Słowa, szanują to słowo i uznają to Słowo za prawdziwe. To uczniowie, którzy nadal wysoko cenią wzór, który otrzymali, i którzy bardzo chcieliby pisać lepiej, mimo że im nie wychodzi. Przypomina mi się tutaj wiersz, który kilka razy wstawiłem na Facebooka na koniec roku i z którym mam dużo wspomnień, i smutnych, i radosnych. Ten wiersz nosi tytuł <strong>„Nowa kartka” </strong>(i pochodzi z t. „Wiersze Brzasku”). Czy jest ktoś komu tej czystej kartki nie potrzeba?</p>
<p><span style="color: #000080;"><strong><em>Lekcja była prawie skończona,</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>Gdy podszedł do mnie i wyszeptał drżący:</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>Proszę Pana, chciałbym nową kartkę,</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>Tę zniszczyłem niechcący.</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>Podał mi kartkę pomazaną i zaplamioną,</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>Dałem mu nową, czystą, niezniszczoną</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>I rzekłem z uśmiechem, patrząc w jego oczy zasmucone:</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>Postaraj się, dziecko, niech teraz to będzie lepiej zrobione.</em></strong></span></p>
<p><span style="color: #000080;"><strong><em>Stary rok dobiegał już końca.</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>Gdy zbliżyłem się do Ojca tronu i wyszeptałem drżący,</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>Ojcze, czy dla mnie również ten rok nowy?</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>Spójrz, stary zmarnowałem niechcący.</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>Wziął ode mnie kartę życia pomazaną, zaplamioną</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>I dał mi na ten rok nową, wcale niezniszczoną.</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>I rzekł z uśmiechem, patrząc w me serce zasmucone:</em></strong></span><br />
<span style="color: #000080;"><strong><em>Postaraj się, dziecko, niech teraz to będzie lepiej zrobione.</em></strong></span></p>
<p>Myślę, że ten wiersz dobrze opisuje oczekiwania Boga wobec nas. Jakikolwiek był dla nas miniony rok, Bóg pragnie naszych skruszonych serc, które nadal szanują Boże słowo. Marcin Luter napisał ciekawe słowa: <strong>„Gdy Pan i Mistrz nasz Jezus Chrystus powiada: „Pokutujcie”, chce, aby całe życie wiernych było nieustanną pokutą.”</strong> Oznacza to, że – słowami naszego Pana – „sprawiedliwy [człowiek] siedem razy upada”, ale zawsze będzie starał się podnosić. Zaplami kolejne kartki, ale będzie się starał, by po otrzymaniu przebaczenia wszystko zrobić dobrze. Prawdziwa pokuta zawiera w sobie nie tylko smutek i wyznanie grzechu, ale też walkę z grzechem. Apostoł Paweł zarzucał niektórych wierzącym w Hebr. 12:4, że w walce z grzechem jeszcze nie stawiali oporu aż do krwi, że nie byli dość wytrwali i stanowczy.</p>
<p>Musimy jednak pamiętać, że nasze upadki są nam przebaczone, i że my sami jesteśmy odkupieni, nie przez pokutę i nie przez nasze dobre uczynki. Pan Jezus z miłości Ojca i swojej przyszedł na świat i oddał swoje życie za nas jako grzeszników.<br />
Dziś tak samo Go potrzebujemy, żeby stanął przed nami przed Boską sprawiedliwością i powiedział, że skoro pokutujemy i wierzymy w Niego, to on daje nam swoją białą szatę, czystą kartę przed Bogiem. Potrzebujemy Jezusa i jego ofiary, która nas oczyszcza. Jeśli przychodzimy do Boga przez Jezusa, to Bóg patrzy na nas tak, jakbyśmy byli doskonali i może przyjąć naszą służbę dla Niego. Bez Pana Jezusa jesteśmy niczym, ale gdy pokutujemy, wierzymy w Niego i staramy się iść za Nim, mamy wielkie znaczenie dla Boga. Bóg traktuje nas jak swoje dzieci.</p>
<p>Łatwiej też nam naśladować Boga, gdy mamy wzór w Jezusie. Nasz Pan był człowiekiem i chodził po ziemi tak jak my. Doświadczał i znosił wszystko to, co my, jako ludzie. Słowo Boże mówi wprost, że tylko Jezus doskonale pokazał jak pełnić wolę Bożą jako człowiek.</p>
<p>Piękny fragment z Jana 1:14 &#8211; <strong>„A słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę, jaką ma jednorodzony Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.”</strong></p>
<p>Hebr. 12:2 – <strong>„Patrzmy na Jezusa, wodza i dokończyciela wiary.” </strong>//<br />
BT: <strong>„Jezusa, który nam w wierze przewodzi i który ją wydoskonala.” </strong></p>
<p>Psalmista proroczo zapowiada Jezusa w Psalmie 45:3 – <strong>„Piękniejszy jesteś niż ktokolwiek spośród ludzkich synów, na ustach twoich dobroć sama, a Boże błogosławieństwo trwa z tobą na wieki.”</strong></p>
<p>Myślę, że wpatrywanie się w ten święty charakter naszego Pana to jedna z najlepszych rzeczy jakie możemy zrobić na granicy starego i nowego roku. To nawet ważniejsze niż jakiekolwiek postanowienia, które możemy zrobić. Postanowienia mają sens dopiero wtedy, gdy mamy przed sobą obraz Jezusa i staramy się być tacy, jak nasz wzór. Chciałbym przeczytać pewien fragment z pism brata Johnsona, bo cudownie opisał jaki był i jest nasz Pan i jak wypełnił przez to proroctwa. Nie będę podawał wersetów Biblii, do których nawiązuje brat Johnson, ale można je znaleźć w E12, s. 363-364:</p>
<p><span style="color: #333399;"><em>„Święty i cudowny charakter Mesjasza został proroczo objawiony: miał być piękniejszy niż charakter jakiegokolwiek innego człowieka (Ps. 45:3), miał On być łaskawy i współczujący dla słabych i obciążonych, jako prawdziwy pasterz trzody (Izaj. 43:3; 40:11), miał być sprawiedliwy, zbawczy i pokorny (Zach. 9:9), bez cech buntujących tłumy i demagogicznych (Izaj. 42:2), miał posiadać elokwencję uczonych, miał wiedzieć, jak odpowiednio i ujmująco przemawiać do znużonych i mocno obciążonych (Izaj. 50:4), miał posiadać pełną miarę Boskiego Ducha mądrości, sprawiedliwości, mocy i miłości (Izaj. 11:2), być wolny od grzechu i błędu (Izaj. 53:9), cichy i spokojny wśród ucisku i utrapień, niczym baranek prowadzony na rzeź i nie protestująca owca prowadzona do strzyżenia (Izaj. 53:7). Z najwyższą rezygnacją, dla sprawy Pana, miał dobrowolnie poddać się najgorszym zniewagom, łącznie z chłostą, wyrywaniem włosów z Jego brody i opluwaniem (Izaj. 50:6). Zwróćmy uwagę na proroctwo Izaj. 50:5-7: „Panujący Pan otwiera mi uszy, a Ja się nie sprzeciwiam, ani się nie cofam. Bo panujący Pan wspomaga mnie, przeto nie bywam pohańbiony. Dlatego postawiłem twarz moją jak krzemień, gdyż wiem, że nie będę zawstydzony”. Te przepowiedziane cechy Jezus przejawiał w Swych doświadczeniach znoju i cierpień i nie wypełnił ich nikt inny. Tak jak pozostałe wspomniane wyżej proroctwa, znalazły one swe wypełnienie tylko w Nim. Kto inny z kiedykolwiek żyjących je spełnił? Wypełnione w Nim, są dowodem, że Księga, która je zawiera, z pewnością jest Boskim objawieniem.”</em></span></p>
<p>Popatrzmy jaki mamy wzór. Ale prawda jest taka, że każde z nas na ten wzór patrzy z trochę innej strony i każdy z nas idzie do Pana Jezusa z trochę innym bagażem na swoich plecach. Każdy z nas ma nierozwinięty charakter i w naszych cechach mamy skłonności do wielkiej przesady albo wielkich braków.</p>
<p>Jedni z nas bardziej ignorują swoje życie, a inni boją się ofiary, ale mało kto jest prawdziwie gotowy do rozsądnej ofiary. Jedni z nas rzucają się niepotrzebnie do przodu, a inni są lękliwi, ale mało kto jest odważny z rozwagą, z mądrością. Jedni z nas są bardziej rozrzutni, inni chciwi, a trudno być jednocześnie prawdziwie przezornym i szczodrym. Łatwiej być ascetą lub żarłokiem niż kimś kto ma swoje ciało w zdrowym poddaniu. Jedni trochę przesadnie i stronniczo szanują i ulegają  rodzinie, dzieciom, przyjaciołom, ale innym brakuje szacunku dla swoich bliskich.</p>
<p>Taką listę można by jeszcze rozszerzyć, ale ważne jest to, że wszyscy mamy wzór w Panu Jezusie i jeśli poddajemy się Bogu, to Bóg będzie nas stopniowo rozwijał przez różne doświadczenia, aż na końcu drogi staniemy się mądrzejsi, bardziej wyważeni, bardziej stanowczy ale pełni miłosierdzia, pokorni, dojrzali, tacy, którzy przynoszą błogosławieństwo drugim i tacy, którzy prawdziwie oddają cześć Bogu.</p>
<p><strong>My wszyscy mamy wiele braków.</strong> W naszym mózgu jest wiele zdolności, które właściwe ćwiczone rozwijają charakter i nasze zalety. Można powiedzieć, że każdy z nas lepiej lub gorzej może rozwijać duchowość, optymizm, stanowczość, stałość, sumienność, cześć dla Boga, życzliwość, wzajemną ocenę, zrozumienie i życzliwość. Oczywiście, każdy z nas ma pewne braki w mózgu w tych obszarach, które odpowiadają za te zdolności. Jeden jest z natury mniej, a drugi bardziej duchowy czy optymistyczny. Jednak nasz charakter tworzy się dopiero wtedy, gdy używamy tych zdolności w świadomym rozwijaniu zalet.</p>
<p>W ten sposób, jeśli rozwijamy sumienność i cześć dla Boga, stajemy się pobożni, rozwijamy cechę pobożności, a jeśli rozwijamy sumienność i życzliwość do ludzi, rozwijamy braterską miłość. Kochamy naszych braci w Panu, rodziny i ludzi z którymi mamy bliższy i dalszy kontakt.</p>
<p>Z jednej strony budowa chrześcijańskiego charakteru jest dziełem Boga i my sami nie mielibyśmy szans się zmienić. Jednak nie oznacza to wcale, że mamy tylko płynąć z prądem i liczyć na to, że Bóg w cudowny sposób zrobi resztę. Potrzebna jest współpraca z naszej strony. Pan Jezus zachęca nas żebyśmy wzięli Jego jarzmo i chodzi razem z Nim, a więc jest tu miejsce dla Pana i dla nas. Naszą część tłumaczy apostoł Piotr we fragmencie, który nazywany jest dodawaniem Piotrowym lub matematyką apostoła Piotra.</p>
<p>2 List Piotra 1:5-11 – „Dlatego też właśnie wkładając całą gorliwość, dodajcie do wiary waszej cnotę [lub: <strong>męstwo, odwagę</strong>], do cnoty poznanie, do poznania powściągliwość, do powściągliwość cierpliwość, do cierpliwości pobożność, do pobożności przyjaźń braterską, do przyjaźni braterskiej zaś miłość. Gdy bowiem będziecie je mieli i to w obfitości, nie uczynią was one bezczynnymi ani bezowocnymi przy poznawaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Komu bowiem ich brak, jest ślepym – krótkowidzem, i zapomniał o oczyszczeniu z dawnych swoich grzechów. Dlatego bardziej jeszcze, bracia, starajcie się umocnić wasze powołanie i wybór! To bowiem czyniąc nie upadniecie nigdy. W ten sposób szeroko będzie wam otworzone wejście do wiecznego Królestwa Pana naszego i Zbawcy Jezusa Chrystusa.” – Amen! Niech tak się stanie.</p>
<p>Można powiedzieć, że mamy tu wymienione najważniejsze zalety charakteru i to jak mamy dodawać jedną do drugiej, zaczynając od wiary. Zdaniem brata Johnsona, którego książki pt. „Bóg” i „Rozwój podobieństwa Chrystusowego w teorii praktyce” bardzo polecam na nowy rok, jest przynajmniej siedem takich zalet, co do których nie można przesadzić w ich rozwijaniu. Wymienia on:<br />
&#8211; WIARĘ<br />
&#8211; NADZIEJĘ<br />
&#8211; SAMOKONTROLĘ<br />
(w naszym tłum. była to <strong>powściągliwość</strong>)<br />
&#8211; CIERPLIWOŚĆ<br />
&#8211; POBOŻNOŚĆ<br />
&#8211; MIŁOŚĆ BRATERSKĄ (w naszym tłum. była to <strong>przyjaźń braterska</strong>, dosł. <em>filadelfia</em>)<br />
&#8211; MIŁOŚĆ BEZINTERESOWNĄ (w naszym tłum. była to <strong>miłość</strong>, a w grece sł. <em>agape</em>)</p>
<p><strong>Wymienione tutaj zalety są to takie cechy charakteru, z którymi nie można przesadzić. </strong>Trudno powiedzieć, żeby ktoś był zbyt pobożny, zbyt wierzący albo miał za dużo nadziei; choć może być fałszywie pobożny lub mieć błędne nadzieje.</p>
<p>Brat Johnson wymienia nadzieję w miejsce cnoty czy męstwa\odwagi z 2 Piotra, z kilku powodów. Przede wszystkim nadzieja to jedna z trzech najważniejszych zalet według apostoła Pawła. Po drugie Johnson stwierdza, że <em>„nadzieja to centrum męstwa lub odwagi. Nadzieja zwycięstwa to główny element odwagi żołnierza.”</em></p>
<p>Oczywiście rozwijanie takich cech, to dodawanie Piotrowe, jest procesem całego życia. Jednak wiara, nadzieja, samokontrola, cierpliwość, pobożność, miłość braterska i miłość bezinteresowna muszą być używane, jeszcze zanim osiągniemy doskonałość. Potrzebujemy ich w tym życiu, żeby zbudować resztę charakteru.</p>
<p>Ostatnio w oparciu o pewną tabelkę mówiliśmy o tym, że są takie cechy charakteru, które są dobre i które są potrzebne, ale które nie mogą nad nami panować. <strong>Wydaje mi się, że dobry przykład takiej cechy to ostrożność. </strong>Każdy z nas powinien być ostrożny. Przyp. Sal. 14:16 (BWP): „<strong>Mądry jest ostrożny i zła unika, a głupi pozwala się podejśc i zawsze jest pewny.”</strong> Bez tej cechy jesteśmy zbyt pochopni, nie mamy czujności, jesteśmy nieuważni. Wczoraj była straszna gołoledź i można było dotkliwie odczuć brak ostrożności. Jednak za duża ostrożność rodzi chorobliwy strach.</p>
<p>Jak to się mówi „ktoś boi się własnego cienia”, boi się spraw, z których 99% nigdy się nie stanie. Poza tym taka ostrożność ogranicza poświęcenie się Bogu, bo wiemy, że coś byłoby dobrze zrobić, ale <u>obawiamy się</u> reakcji otoczenia lub innych trudności.</p>
<p><strong>Żeby ostrożność była naszą zaletą, a nie wadą chorobliwego strachu, trzeba ją rozwijać, ale w takich ograniczeniach, jakie nałoży wiara, nadzieja i miłość. </strong></p>
<p>Wezmę przykład siostry z Syberii, która przyjeżdżała na konwencje do Polski w latach Związku Radzieckiego. Sama podróż pociągiem to było siedem dni i nocy jazdy. Żeby kupić bilet, cały rok oszczędzała i miała na bilet do Polski. Później bracia z Polski dawali jej pieniądze na powrót. Ta siostra nie tylko korzystała, ale też chciała się brać udział w pracy dla Pana.  Wywoziła ona z Polski Pismo Święte i literaturę. W tym czasie na granicy były ścisłe kontrole komunistyczne, polityka: „żadnych Biblii do ZSRR”. Ale siostry uszyły jej dużą torbę, która miała dwa dna. Pomiędzy pierwszy a drugim dnem było miejsce na literaturę, na to włożone były ubrania, a na wierzchu elementarz do pierwszej klasy. Kontrola zapytała: „wieziesz książki?” A ona mówi: „O tak, oczywiście!” i wyciąga ten elementarz do pierwszej klasy i mówi: „Proszę bardzo!” Oni się uśmiechają, a ona mówi: „ja się uczę polskiego i dlatego mam elementarz”.</p>
<p>Gdy zajechała na Syberię, jej zięć, który pracować w więzieniu dowiedział się, że przywiozła taką zakazaną literaturę i wysłał kontrolę do jej domu. Wszystko przewrócili, zrywali podłogi, skoro zięć zgłosił, to muszą gdzieś być te Biblie. A ona je schowała do komina. Owinęła w szmaty i wsunęła do komina. Nikt nie myślał, że ktoś może schować Biblie w kominie.</p>
<p>Gdyby ta siostra nie była ostrożna, to by nie uzbierała tych pieniędzy na bilet, potem by nie poprosiła o jakiś dobry sposób na przemyt Biblii, i potem nie zachowałaby się tak ostrożnie na granicy i później, kiedy ukryła te książki. Ale gdyby ta ostrożność zapanowała nad jej wiarą w Boga i miłością do prawdy i do ludzi, to nigdy by tego nie zrobiła. Nigdy by tych Biblii nie zawiozła na wschód.</p>
<p><strong>Inny przykład takiej cechy to skrytość.</strong> My naprawdę nie musimy mówić każdej rzeczy, którą wiemy. I naprawdę nie musimy omówić każdej osoby i każdego zachowania każdej osoby. Jeśli brakuje nam skrytości to nasz język się wydłuża, zaczynamy plotkować, brakuje nam taktu, mówimy rzeczy, których potem żałujemy. Tylko, że ze skrytością można też przesadzić. Kiedy np. zaczynamy wymyślać różne historie, bo nam tak wygodniej niż powiedzieć prawdę. Możemy się stawać fałszywi, bo trzeba potem łączyć te różne historie. Jak to powiedział starożytny mówca Marek Kwintylian: <strong>„kłamca musi mieć dobrą pamięć”</strong>. A kiedy mówimy prawdę – nie musimy ćwiczyć naszej wersji, bo zawsze będzie to prawda.</p>
<p>Nasza miłość, pobożność i inne cechy muszą kontrolować, kiedy lepiej coś przemilczeć, ale też kiedy trzeba coś powiedzieć, nawet jeśli naszej skrytości nie za bardzo się to podoba. Tak się rodzi szczerość. Człowiek szczery to nie gaduła z długim językiem, ale ten, kto mówi, kiedy trzeba i co potrzeba, nawet jeśli dla własnego samolubstwa byłoby lepiej milczeć. Wielki wpływ ma tutaj wiara. Jak czytamy w 2 Kor. 4:13 – <strong>„Uwierzyłem i dlatego przemówiłem”</strong>. Prorok Jeremiasz mówi, że starał się zachować pewne słowa Boże, ale paliły go jak ogień w kościach i z powodu swojej wiary musiał je powiedzieć.</p>
<p>Jest jeszcze taka cecha jak przezorność. Człowiek przezorny często nie musi się martwić o zimę. Przyp. Sal. 31:21 chwalą przezorną kobietę. Jest tam napisane wg BW, że: <strong>„Nie boi się śniegu dla swoich domowników, bo wszyscy jej domownicy mają po dwa ubrania.”</strong> Ona się nie boi, że śnieg zaskoczy jej domowników. Może też ma drewno, albo ma odłożone pieniądze na podwyżkę gazu. Ale trzeba uważać. Bo ktoś przezorny, zwłaszcza tak po ziemsku, szybko może stać się skąpy, zaborczy i chciwy, chce gromadzić, składować na daleką przyszłość. Ale co jeśli brat w Panu ma problemy, a może sąsiad ma problem i trzeba mu pomóc już teraz?</p>
<p>Jeśli zwycięży przesadna przezorność, to stanie się wadą. Ale jeśli zwycięży miłość i wiara, że Bóg pomoże tym, którzy sami starają się pomagać drugim, to pojawi się szczodrość i wielkoduszność. ((Oczywiście musi to być w odpowiednich granicach)). Ładne to słowo „wielkoduszność”, być człowiekiem<strong> wielkiej duszy</strong>, albo <strong>wielkiego serca</strong>. Stajemy się w ten sposób ludźmi, którzy nadal są przezorni, ale mają wielkie serca i są gotowi udzielać, dawać dobro tym, którzy potrzebują.</p>
<p>Wtedy to coraz większe serce staje się szczęśliwe i spokojne, a wtedy wszystko staje się lepsze. Jak zapisał to brat Johnson w książce „Rozwój podobieństwa Chrystusowego w teorii i praktyce”, s. 79: <strong><em>„Kiedy na sercu jest ciężko, nawet łatwe rzeczy wydają się trudne, a kiedy serce jest radosne, rzeczy trudne wydają się łatwiejsze. Miłość sprawia, że każdy ciężar staje się lżejszy, każde zadanie łatwiejsze, a to, co jest prawie niemożliwe, czyni łatwiejszym do osiągnięcia.”</em></strong></p>
<p>Są też takie słowa pieśni ze Śpiewnika Pielgrzyma <strong>(pt. „Choćbym wszystko miał…”</strong>): <em>„O, jak błogo wszystko mieć w Jezusie, On balsamem jest dla serca ran. Z wszelkich grzechów swoją krwią obmywa, w wszelkich troskach niesie pomoc Pan. O, gdy Pana mam, kiedy mam Jezusa, choć prócz Niego nic nie będzie miał. W Nim mam jednak zawsze dość wszystkiego – jego pragnę, w nim mój życia dział.”</em></p>
<p>Tak może być i z nami, ale tylko kiedy się rozmiłujemy, pokochamy charakter Jezusowy, charakter Boży. Ps. 37:31 – <strong>„Nauka Boga jest w jego sercu, więc kroki jego nie zachwieją się.” </strong>Jeśli ktoś kocha prawo Boże, to będzie ono w sercu takiej osoby. Taka osoba zacznie rozumieć, że Bóg jest miłością i będzie pragnęła się w tej miłości zanurzyć. To jednak wcale nie znaczy by nie stosować żadnych metod w rozwijaniu charakteru. Po prostu żadna z nich nie może być stosowana w sposób formalny, rytualny, sekciarski albo dogmatyczny. Bo prawdziwa religia albo raczej prawdziwe naśladowanie Chrystusa nie opiera się na dogmatach, rytuałach, na głowie, na prawie, na wodzach i organizacjach, ale na sercu, które kocha Boga i bliźniego.</p>
<p>Nie wiem czy będziemy kontynuować tę serię <strong>A…B…C…</strong>, ale jeżeli tak, to chciałbym na pewno omówić metody jakie mogą służyć w rozwijaniu dobra i w ograniczaniu zła. Szczególne na tych pierwszych chciałbym się skupić, a te które omawia brat Johnson to: (1) czujność w rozwijaniu dobra, (2) modlitwa o rozwijanie dobra, (3) wiara w to, że duch Boży, Słowo Boże i opatrzność wystarczą do naszego rozwoju, (4) nadzieja w rozwijaniu dobra, (5) miłość do rozwijania dobra, (6) wytrwałość w rozwijaniu dobra (stałość naszej woli) i (7) ćwiczenie się w rozwijaniu dobra w nas. Myślę, że w naszym rozwoju musimy stawiać na stronę pozytywną. Nie wystarczy walczyć z ciałem i smucić się z powodu upadków, ale trzeba w to miejsce rozwijać ducha Bożego w nas. Pozwolić Bogu na to, by zapełnił nasz czas przez dobre rzeczy. Mój kolega i brat w Panu napisał mi ostatnio: „Słucham kazań zamiast czytać o celebrytach” I to mnie wycisza. Pozwala trwać przy Panu. Słuchanie pieśni, czytanie wierszy, czytanie Biblii i czytanie dobrej literatury, rozmowy z wierzącymi Bogu ludźmi o dobrych rzeczach, oglądanie dobrych filmów. Znamy powiedzenie: <strong><em>jesteś tym, co jesz</em></strong>. I myślę, że ono ma sens duchowy. Czym będziemy się karmić duchowo, tym będziemy się stawać.</p>
<p>Nie zniechęcajmy się, bo nasz cel dotyczy wieczności, a nie tego życia. Nie poddawajmy się w 2022 roku, bo upadliśmy w 2021. Nie rezygnujmy z lutego, jeśli nie pójdzie nam w styczniu. Mamy taką pieśń: „Mój drogi Zbawco” (nr 461), nie polecam jej na koniec wykładu, myślę, że przewodniczący znalazł już coś lepszego na koniec, ale są w niej piękne słowa: <strong>„Ale ja wiem, że dzień nastanie, / szczęśliwy i radosny ten, gdy będę wolnym, dobry Panie, od mych upadków i mych win / i ciało nowe dasz mi, Panie / Które posłuszne będzie Ci”</strong> – jaka wielka radość nas czeka w Królestwie, gdy będziemy już całkowicie wolni. Tej radości i wielu sukcesów w Waszym duchowym życiu w przyszłym roku życzę wszystkim i dziękuję za uwagę.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/abc-chrzescijanskiego-rozwoju-czesc-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8683</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
