<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jan Łagowski &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/jan-lagowski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Sat, 17 Jun 2023 07:26:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Dzieci w chrześcijańskiej rodzinie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/dzieci-w-chrzescijanskiej-rodzinie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dzieci-w-chrzescijanskiej-rodzinie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/dzieci-w-chrzescijanskiej-rodzinie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Jun 2023 19:09:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[czy dzieci powinny mieć swoje obowiązki]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[jak wychowywać dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Łagowski]]></category>
		<category><![CDATA[księga jozuego]]></category>
		<category><![CDATA[obowiązki dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[przykłady]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dzieci]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10110</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony przez brata Jana Łagowskiego na zebraniu zboru w Łodzi, 14 maja 2000 roku. Druga część wykładu z Księgi Jozuego 24:15 &#8211; &#8222;A jeźli się wam zda źle służyć Panu, obierzcież sobie dziś, komu byście służyli, chociaż bogi, którym służyli ojcowie wasi, co byli za rzeką, chociaż bogi Amorejskie, w których wy ziemi mieszkacie; <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/dzieci-w-chrzescijanskiej-rodzinie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><strong>Wykład wygłoszony przez brata Jana Łagowskiego na zebraniu zboru w Łodzi, 14 maja 2000 roku. Druga część wykładu z Księgi Jozuego 24:15 &#8211; &#8222;A jeźli się wam zda źle służyć Panu, obierzcież sobie dziś, komu byście służyli, chociaż bogi, którym służyli ojcowie wasi, co byli za rzeką, chociaż bogi Amorejskie, w których wy ziemi mieszkacie; aleć ja i dom mój będziemy służyli Panu&#8221;. Ja i mój będziemy służyli Panu.</strong></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/UEJ9vJkS0Qk?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong><em>Drodzy Braterstwo,</em></strong></p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-10111" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/chrzescijanska-rodzina-scaled.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/chrzescijanska-rodzina-scaled.jpg 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/chrzescijanska-rodzina-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/chrzescijanska-rodzina-1024x683.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/chrzescijanska-rodzina-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/chrzescijanska-rodzina-1536x1024.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/chrzescijanska-rodzina-2048x1365.jpg 2048w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></p>
<p>Rodzina to nie tylko mąż i żona, ale to również dzieci. Drugą część naszego rozważania poświęcimy dzieciom w rodzinie.</p>
<p>Przede wszystkim może, co pierwsze chciałbym powiedzieć: dzieci nie powinny osłabiać miłości małżonków względem siebie. Tak się często dzieje, że gdy przyjdzie dziecko, to ono jest odbiorcą miłości, a potem słabnie ta więź między rodzicami. Ktoś dobrze powiedział, że dziecko dobrze się może rozwijać tylko wówczas, jeśli nad jego głową są splecione w miłości dłonie rodziców. Czyli nie tylko dla dobra małżeństwa, ale dla dobra dziecka, jest bardzo ważne, żeby ta więź między małżonkami była nadal silna, a powiem: jeszcze bardziej płonąca, niż zanim przyszło na świat dziecko. Ono tylko wtedy może się dobrze rozwijać, gdy między rodzicami jest silna więź miłości.</p>
<p><strong>Są dwie skrajności i oczywiście cała gama pośrednich sytuacji. A mianowicie:</strong></p>
<p><strong>Pierwsza skrajność</strong> to wtedy, gdy dziecko jest wszystkim, gdy dziecko jest bożyszczem w rodzinie. Wszystko zaczyna się obracać dookoła dziecka. To złe dla dziecka.</p>
<p><strong>Druga skrajność:</strong> ryby i dzieci głosu nie mają. Dziecko w ogóle się nie liczy.</p>
<p>I tak jak powiedziałem: cała gama sytuacji pomiędzy tymi dwoma skrajnościami.</p>
<p>Dziecko to współuczestnik życia rodzinnego. To dar dla rodziny. I od pierwszych dni życia dziecko powinno być traktowane z godnością. Jako jeden z członków rodziny. Należy mu się więc również słowo &#8222;przepraszam&#8221; i słowo &#8222;dziękuję&#8221;.</p>
<p>Bardzo często jest tak, że mówimy dziecku: podziękuj, przeproś! Ale ono nigdy nie słyszy jak się mówi: ja Ciebie przepraszam, ja Tobie dziękuję!</p>
<p>Jeżeli rodzicowi coś się uda źle zrobić w stosunku do dziecka, nie umniejsza to absolutnie jego autorytetu, jeśli powie temu małemu dziecku: ja Ciebie przepraszam! To jest najlepsza forma, żeby nauczyć go z serca dziękować i przepraszać. Jeżeli będzie ono tylko dziękowało i przepraszało z nakazu, to jeśli kiedyś wyzwoli się z tych nakazów, przez odpowiedni wiek, to nie będzie praktykowało tej formy.</p>
<p>Dziecko to zatem współuczestnik życia rodzinnego. Miłość do dziecka jest silną inspiracją do zmiany rodziców. Dziecko i miłość do dziecka uczy rodziców walczyć z własnym egoizmem, z ich lenistwem, z ich wygodnictwem, trzeba przecież z tego rezygnować na rzecz dziecka. Uczy walki z surowością, wyrabia delikatność, współczucie, pracowitość, ofiarność i wiele, wiele innych wspaniałych cech.</p>
<p>Jest takie powiedzenie, że dzieci wychowują rodziców. Jest w tym dużo prawdy, bo miłość rodziców do dziecka zmienia samych rodziców. I to nie tylko wewnętrznie, ale bardzo często patrzymy na twarz matki czy ojca, zatroskanych dobrem swojego dziecka, służących temu dziecku, oni zmieniają się również zewnętrznie, ponieważ zmiana ich charakteru odbija się również na ich obliczach.</p>
<p><strong>Obowiązki dzieci</strong></p>
<p>Nie da się dobrze wychować dziecka bez obowiązków. Jakie są pierwsze obowiązki dzieci, o których mówi Pismo Święte? Pierwszym obowiązkiem dziecka, które winni mu wpoić rodzice, to szacunek dla samych rodziców. Miłość i szacunek dla rodziców to pierwszy obowiązek dziecka. W dziesięciu przykazaniach Bóg dał: będziesz miłował (szanował) ojca twego i matkę twoją. Ale przeczytajmy może List do Efezjan 6:1-3 &#8211; <span style="color: #0000ff;">&#8222;Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom waszym w Panu, bo to jest sprawiedliwe. Czcij ojca twego i matkę twoją, to jest pierwsze przykazanie z obietnicą. [A jaka to obietnica?] Aby się dobrze działo i abyś długo żył na ziemi&#8221;</span>.</p>
<p>Miłość i szacunek dla rodziców pozwala zdobyć dziecku takie cechy charakteru i takie nastawienie do swoich własnych dzieci później, by je również uczyć szacunku dla rodziców. A gdy rodzice cieszą się szacunkiem i miłością dzieci, potem już jako starzy ludzie rzeczywiście dłużej żyją i radośniej żyją.</p>
<p>Jest wielkie błogosławieństwo dla rodziców, którzy mają tak wychowane dzieci, że później w ich starości i w ich niedołęstwie odnoszą się do rodziców z miłością i szacunkiem.</p>
<p>Drodzy Braterstwo, przeszkodą w tym szacunku dla rodziców jest obmowa rodziców, złe mówienie o współmałżonku w obecności dzieci. Jest to niesamowita klęska dla dzieci. Bo cóż wtedy wyobraża sobie to małe dziecko? Ojciec jest taki, jak mamusia mówiła. Jak źle mówiła, tzn. on jest zły. Mamusia jest zła, bo tatuś o tym mówi.</p>
<p>W związku z tym, kto tu najlepszy w tej rodzice? Ja. Czyli w dziecku wyrabia się niesamowity egoizm. To dziecko nie jest później zdolne do dobrego współżycia i dobrego traktowania innych ludzi. Wyrasta zarozumiały egoista. Dlatego odebranie dziecku szacunku dla rodzica jest wielką klęską w jego życiu.</p>
<p>Innym obowiązkiem dziecka, którego powinno być uczone od pierwszych dni swojego życia jest słuchanie pouczeń rodziców. Znowu, Pismo Święte dostarcza nam bardzo dużo napomnień i tekstów w tym względzie. Może przeczytajmy sobie tylko Przypowieści Salomonowe 1:8-9 &#8211;<span style="color: #0000ff;"> &#8222;Słuchaj, synu mój, ćwiczenia ojca twego, a nie opuszczaj nauki matki twojej. Bo one będą wdzięczną ozdobą na twojej głowie i kosztownym łańcuchem na szyi&#8221;</span>.</p>
<p>W tej samej księdze, rozdział 6:20-23 &#8211; <span style="color: #0000ff;">&#8222;Strzeżże, synu mój! przykazania ojca twego, a nie opuszczaj nauki matki twojej. Wiążże je zawżdy u serca twego, a wieszaj je u szyi twojej. Gdziekolwiek pójdziesz, poprowadzi cię; gdy zaśniesz strzec cię będzie, a gdy się ocucisz, rozmawiać z tobą będzie, (Bo przykazanie jest pochodnią, nauka światłością, a drogą żywota są karności ćwiczenia.)&#8221;</span>.</p>
<p>Można by powiedzieć tak: gdyby dzieci słuchały pouczeń rodziców, jak wiele zła uniknęłyby w swoim życiu. Przecież rodzice przeszli już pewną drogę. Potknęli się, wpadali w różne doły. Gdyby teraz dzieci chciały posłuchać tej dobrej rady rodziców, nie musiałyby wpadać w te same zasadzki. Nie musiałyby przechodzić tych samych kłopotów. Rodzice mogliby je od tego ustrzec. Dlatego bardzo ważne jest, by dzieci słuchały pouczeń rodziców.</p>
<p>Posłuszeństwo i szacunek dla rodziców i dla osób starszych to wielka ozdoba młodego człowieka. Wzbudza to szacunek dla młodego człowieka. Dziś tak rzadko się spotyka młodego człowieka ustępującego miejsca starszym, pomagającemu starszej osobie wejść do autobusu czy tramwaju itd.</p>
<p>Powiem jednak dobry przykład. Byłem kiedyś w szpitalu, a ordynatorem tej kliniki był profesor Semczuk, który był jednocześnie rektorem Akademii Medycznej w Lublinie w tym czasie. Cieszył się on ogromną miłością chorych, jak również ogromnym szacunkiem i miłością personelu, bo naprawdę był to wspaniały człowiek. Kiedyś jednak przyjechała odwiedzić go jego matka, gdzieś z podlaskiego, ze wsi, skulona ciężką pracą staruszka. A on wniósł ją na ten oddział i mówi: to jest moja mamusia. Jak wielce wzrósł nasz szacunek dla niego. &#8222;To jest moja mamusia!&#8221;.</p>
<p>Miłość i szacunek dla rodziców, słuchanie rad rodziców to wielka ozdoba młodego człowieka i jest to obowiązek rodziców, żeby takie cechy charakteru wyrabiać w swoich dzieciach. Pismo Święte mówi o wielu karach za złe traktowanie rodziców. Znowu jest wiele tekstów, których nie będę odczytywał, ale Pismo Święte mówi, że kto by złorzeczył ojcu lub matce, ukamienuje go całe zgromadzenie synów izraelskich. Zabijano kamieniami takich złoczyńców. Gdyby dziś społeczeństwo chciało stanąć na takim poziomie, wielu młodych ludzi trzeba by było zabić.</p>
<p>Sługa Pański mówi, że znęcanie się nad rodzicami, brak dla nich szacunku, jest tak wielką deprawacją charakteru człowieka, że będzie trudno w Tysiącleciu podnieść się temu człowiekowi i skorzystać z procesów restytucji, bo świadczy to o niezwykłym upodleniu człowieka, który nie ma nawet takiej wdzięczności, by mieć szacunek, miłość i poszanowanie, mieć chęć pomocy swoim starym rodzicom. &#8222;Ukamieniuje&#8221; &#8211; jest wiele tekstów, że tak miało być w Izraelu, bo jest to niesamowita deprawacja charakteru.</p>
<p>Dzieci powinno być uczone odpowiedzialności za wspólny dom lub inaczej mówiąc: współpracy dla wspólnego domu. Wszyscy domownicy mają wobec wspólnego domu takie same obowiązki, choć nie takie same możliwości w realizacji tych obowiązków, ponieważ zdolności, siły i możliwości są różne u poszczególnych domowników.</p>
<p>Wielu rodziców czyni błąd zwalniając dzieci z obowiązku wobec wspólnego domu. Takie dzieci wychodzą z domu okaleczone. Gdy przychodzi im potem założyć swój własny dom, to czekają, kto będzie za nich te obowiązki wypełniał. A jeśli teraz i mąż, i żona takiego młodego małżeństwa są wychowane bez takich obowiązków, no to wtedy jest klęska. Bo nie ma kto tych obowiązków wypełniać, bo w ich domu ktoś innych za nich te obowiązki wypełniał.</p>
<p>Miłość do dziecka, miłość dla jego przyszłego szczęścia, karze uczyć go obowiązków. By w przyszłości to nie było bolesne zderzenie. By młody człowiek przeszedł płynnie od obowiązków w swoim rodzinnym domu do obowiązku w domu, który sam założy.</p>
<p>Ja bardzo często przypominam przykład domu Ozimków. Tam każdy miał swój obowiązek. Kiedy ciężko pracujący ojciec wracał do domu, jeden z synów biegł z miednicą, z ciepłą wodą, drugi z ręcznikiem i jeden umywał, a drugi ocierał nogi ojcu. Trzeci chłopiec niósł jakieś pantofle. Wszyscy mieli swój obowiązek.</p>
<p>A mając takie obowiązki, jak później łatwo spełniają swoje obowiązki już w swoich własnych rodzinach, jak dobrze je spełniają i z jaką radością to czynią.</p>
<p>Omówmy sobie jeszcze obowiązki rodziców, jako wychowawców dzieci. Oczywiście, nie będę się zajmował wszystkimi aspektami wychowania, ale będziemy mówili o wychowaniu religijnych. Tym najważniejszym wychowaniu, które nas tym bardziej jako lud Boży interesuje. Przede wszystkim, proces wychowawcy rodziców chrześcijańskich wobec dzieci ma być przez przykład i wzór.</p>
<p>W Ewangelii wg św. Mateusza 5, nasz Pan w tym swoim Kazaniu na górze mówi o ludzie Bożym, o naszych obowiązkach jako ludu Bożego, tak: wersety 13-16 &#8211; <span style="color: #0000ff;">&#8222;Wy jesteście sól ziemi; jeźli tedy sól zwietrzeje, czemże solić będą? Do niczego się już nie zgodzi, tylko aby była precz wyrzucona i od ludzi podeptana. Wy jesteście światłość świata, nie może się miasto ukryć na górze leżące. Ani zapalają świecy, i stawiają jej pod korzec, ale na świecznik, i świeci wszystkim, którzy są w domu. Tak niechaj świeci światłość wasza przed ludźmi, aby uczynki wasze dobre widzieli, a chwalili ojca waszego, który jest w niebiesiech.&#8221;</span></p>
<p>To nie tylko dotyczy życia na zewnątrz, ale dotyczy to przede wszystkim życia w domu.</p>
<p>Wychowawcy dzieci powinni sami być światłością, solą i miastem na górze leżącym, tą świecą, która nie pod korcem, ale na świeczniku świeci. Wzór jest bowiem najlepszym sposobem wdrożenia kogoś w dobre rzeczy i w dobre ideały.</p>
<p>Znowu, drodzy Braterstwo, jeżeli ten wzór jest tłumiony przez niewłaściwe postępowanie to jest to znowu klęska wychowawcza rodziców pod względem religijnym. Znowu jest to tragedia dziecka, jeżeli chodzi o jego wychowanie religijne. Słyszałem wyznanie małego chłopczyka, który o swoich rodzicach mówi: ja nie chcę, żeby oni się kłócili. Dziecko nie chce, by rodzice się kłócili, by nie byli dla siebie najlepszym ideałem. Ono chciałoby widzieć w swoich rodzicach to, co najlepsze, bo miłość dzieci do rodziców ma takie pragnienia.</p>
<p>Dziedziczność ani nie gwarantuje, że dziecko będzie dobrym chrześcijaninem, ani nie przekreśla tego, że może ono być dobrym chrześcijaninem. Bardzo dużo w tym względzie ma jednak do powiedzenia proces wychowawczy.</p>
<p>Chciałbym przy tej okazji jeszcze jedno powiedzieć: w procesie wychowawczym największym darem rodziców, albo najlepszym środkiem, jest miłość. Miłość, która jest jak gdyby słońcem dla tego dziecka. Dobra wola, pragnienie dobra tego dziecka. Miłość nie tylko zakrywa wiele grzechów, ale miłość równocześnie pozwala rozwijać się dobrym cechom. Tak, jak słońce dla rośliny, tak miłość dla rozwoju duchowego dziecka jest nieodzownym warunkiem, by ono w ogóle mogło dobrze się rozwijać. Zasady Słowa Bożego, ale też bardzo ważną rolę w życiu dziecka pełnią wzory, dobre wzory.</p>
<p>Gdybyśmy czytali 5 Księgę Mojżeszową i cytowanego już Jozuego to zauważylibyśmy, że ci mężowie Boży ciągle przedstawiały i powtarzali jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz &#8211; dobre wzory. &#8222;Ojcowie nasi, ojcowie nasi&#8230;&#8221; &#8211; w tych dwóch księgach czytamy o tym bardzo często. Oni czynili takie rzeczy, otrzymali takie błogosławieństwa, cieszyli się taką łaską Bożą. Te dobre wzory były ciągle powtarzane i ciągle podtrzymywane.</p>
<p>Dzieci chcą naśladować dobre wzory. Tylko trzeba im te wzory podsunąć. Trzeba im je przedstawić. Oprócz tych wiernych ojców, naród izraelski miał jeszcze i złe przeżycia wynikające z towarzystwa złych ludzi. Razem z nimi z Egiptu wyszedł tzw. lud pospolity. Kto to był? Wszyscy tacy, którym w Egipcie w jakiś sposób nie podobało się, którym groziły jakieś kary lub były inne powody, że skorzystali, gdy naród izraelski wychodził z Egiptu to oni również z narodem izraelskim wyszli. Ale czym oni byli dla narodu izraelskiego? Byli balastem i powodem wielu klęsk. Im się wszystko nie podobało. Nie było cebuli, nie było czosnku, nie było mięsa, czasami nawet brakowało wody, ale im się wiele różnych rzeczy ciągle nie podobało: nie podobał się Mojżesz, Aaron, nic im się nie podobało.</p>
<p>Naród izraelski dawał się czasami ponieść tym narzekaniom i w wyniku tego ponosił ogromne klęski. To było powodem, że tylko Jozue i Kaleb z tych, którzy wyszli z Egiptu doszli do Ziemi Kananejskiej, a pozostali poumierali, poginęli na pustyni, bo dali się ponieść tym narzekaniom, tym ludziom, którzy te narzekania wzniecali.</p>
<p>Drodzy Braterstwo, między nami też czasami jest taki lud pospolity. Nie podoba się to, nie podoba się tamto, to jest źle, tamten brat taki, tamta siostra taka, itd., itd. Ciągle coś się nie podoba. Jeżeli chodzi o proces wychowawczy naszych dzieci, nie podsuwajmy im tych złych wzorów. Starajmy się ukierunkować ich wzrok na te najlepsze wzory. Drodzy Braterstwo, a przecież nie jest tak, że my jesteśmy oderwani jak gdyby od korzeni i że przed nami nie było dobrych wzorów, i nie jest tak, że między nami ich nie ma. Są między nami poświęceni, oddani Bogu, oddane Bogu Siostry, oddani Bogu Bracia, tylko czasami nie widzimy tego. I jest to wada naszego duchowego wzroku.</p>
<p>W moim życiu i na pewno każde z was w waszym przypominam sobie bardzo dużo dobrych wzorów. Powiem może tylko o niektórych dobrych wzorach, które wspominał i które starałem się przekazać moim dzieciom.</p>
<p>Dla mnie takim bardzo dobrym wzorem był brat Bielec ze Lwowa. Oczywiście, na pewno niewielu braci z Braterstwa o nim słyszało. Był to ewangelista o bardzo, bardzo dobrym sercu. Jego dobroć promieniowała i inni przychodzili do prawdy pociągnięci jego dobrocią.</p>
<p>Powiem może o jednym przykładzie z Łosińca, z którego ja pochodzę. Prawda dotarła tam w latach 20-tych. Najczęściej jednak przyjmowali tę prawdę ludzie biedni, biedni gospodarze, ludzie nie umiejący pisać i czytać, analfabeci, którzy na Bibliach, na śpiewnikach uczyli się czytać i pisać. Potem jednak poznał prawdę jeden z ukraińskich braci, brat Teodor Mikuła. Siostra Markowska może potwierdzić, że taki brat był. Ten Teodor, gdy poznał prawdę, miał swego stryjecznego brata, bardzo pobożnego, Michała Mikułę, i tak starał się tego Michała pozyskać dla prawdy. Mówił: &#8222;on ma takie dobre serce, jest taki pobożny, że powinien prawdę poznać&#8221;, ale kiedykolwiek podchodził do niego z opowiadaniem prawdy, to ten Michał mówił do niego z ukraińska: &#8222;Feldku, de ty piszoł?&#8221; Gdzieś ty poszedł? &#8222;Do tich durakiw?&#8221; Do tych głupich ludzi? To nie dla ciebie to towarzystwo. On był bogatym gospodarzem i mówił: &#8222;z kim ty się tam łączysz?&#8221;.</p>
<p>Teodor myślał sobie: &#8222;jak ja bym go gdzieś zaprowadził do innych braci, zobaczyłby, że nie tylko analfabeci są w prawdzie, ale są bracia, którzy stoją na jakimś poziomie i przyszli do prawdy, i ten Michał na pewno by poznał ewangelię&#8221;. Zbliżała się konwencja we Lwowie i Teodorowi przyszła myśl: &#8222;O, gdybym go na konwencję zawiózł, to na pewno by prawdę poznał.&#8221; I pewnego razu pyta: &#8222;Michał, do Lwowa chciałbyś pojechać?&#8221;. Ten odpowiada: &#8222;Nie mam pieniędzy&#8221;. &#8222;No a jakbym ci opłacił i podróż, i pobyt we Lwowie, to pojechałbyś?&#8221;. &#8222;A tak to bym pojechał&#8221;. No i przychodzi czas konwencji i Teodor mówi: &#8222;Michał, jedziemy do Lwowa&#8221;. Wsiedli do pociągu i jadą do Lwowa, i dopiero wówczas Brat Teodor zdał sobie sprawę, co robi. Mówi: &#8222;no, wiozę takiego niedowiarka do Braci. A jak on powie, że on nie chce tam u Braci mieszkać?&#8221; Bo wtedy po mieszkaniach bracia tam we Lwowie gościli uczestników. &#8222;To co ja z nim we Lwowie zrobie? Gdzie ja go podzieję?&#8221;. Druga sprawa, tak sobie mówi: &#8222;Zacząłem myśleć: no jakim prawem ja go wiozę do braci, żeby go nocowali, żeby mu dawali jeść. Przecież konwencja jest dla poświęconych, a nie dla niedowiarków, dla wrogów braci&#8221;. No ale on się martwi, a pociąg jedzie dalej.</p>
<p>Przyjechali do Lwowa, a na ich powitanie wyszedł brat Bielec. Brat Bielec był mężczyzną można by powiedzieć niezwykle eleganckim. Nosił się zawsze bardzo starannie, miał taką hiszpańską bródkę. Był to taki, jak to się przed wojną mówiło: ładny pan. A oni przyjechali ze wsi, ubrani w taki sposób jak się wtedy ludzie na wsi ubierali.</p>
<p>Wysiedli jednak z pociągu, brat Bielec podszedł: &#8222;skąd przyjechaliście?&#8221;. &#8222;My, z Łosińca&#8221;. &#8222;A, to Wy bracia!&#8221;. Wycałował jednego, wycałował drugiego. Teodor wiedział dlaczego był całowany, ale Michał nie wiedział. Taki elegancki ktoś go tak wycałował. Był taki speszony, jak to się stało, dlaczego. Wsiedli do tramwaju, a brat Bielec pracował w tym przedsiębiorstwie komunikacyjnym. Przyszedł konduktor, a Bielec mówi: &#8222;za tych dwóch ja płacę&#8221;. &#8222;A kto to dla pana, panie Bielec?&#8221;. &#8222;A właśnie, to są moi bracia&#8221;. Bo on opowiadał tym pracownikom prawdę i konduktor wiedział, o co tu chodzi. Ale Michał mówi potem tak: &#8222;Ludzie patrzyli na mnie i na niego, na mnie i na niego, i gdzież ja podobny do jego brata&#8221;. Nie wiedział o co tu chodzi. Brat Bielec zaprowadził ich do domu. I ten Michał opowiada później tak: Dał nam jeść, dał nam wody, umyliśmy się, a potem przygotował mi posłanie. A potem przyszedł i mówi: &#8222;Bracie, a czy nie za wysoko ci pod głową, może niżej, czy ci będzie tak wygodnie?&#8221;. &#8222;Mnie nigdy mama nawet nie pytała czy mi wygodnie czy mi nie wygodnie. Jak się wróciło z roboty to byle się położyć i człowiek spał.&#8221; No ale potem ucałował mnie i poszedł. A ja sobie myślę: &#8222;czy mi się to śni? Czy to rzeczywiście jest prawdą, że ktoś mnie tak cudownie traktuje? I ktoś taki wspaniały&#8230;&#8221; Mówi: &#8222;uszczypnąłem się: boli, a to znaczy, że to jest prawda&#8221;.</p>
<p>Gdy następnego dnia Michał znalazł się na konwencji, oczywiście zaprowadzony tam przez tego drogiego brata Bielca, gdy zobaczył jeszcze potem braci, gdy usłyszał wykłady, bo oczywiście jego uszy były już teraz otwarte przez tą dobroć brata Bielca na słuchanie Słowa Bożego. I na drugi dzień był wykład do symbolu chrztu i przewodniczący mówi: &#8222;Kto chciałby jeszcze symbolizować swoje poświęcenie przez chrzest niech przyjdzie do przodu&#8221;. Michał maszeruje do przodu. Teodor za nim, szarpie go za marynarkę: &#8222;Michał, ty jeszcze nic nie rozumiesz, to jeszcze wiele czasu, zanim będziesz mógł być ochrzczony&#8221;. Ale nie dał się odciągnąć, mówi: &#8222;Ja rozumiem, to są moi bracia&#8221;. Ta dobroć przełamała go od razu. Przyjął symbol chrztu i do końca życia był wiernym bratem w prawdzie.</p>
<p>Przypominam sobie jeszcze jedną sytuację z tym naszym drogim bratem Bielcem. Podczas okupacji inni bracia zawiesili swoją służbę, bo przecież było to bardzo niebezpieczne. Ale brat Bielec ciągle odwiedzał zbory, jeździł mimo niebezpieczeństwa. Kiedyś przyjechał bardzo rano pociągiem ze Lwowa do Łosińca i przyszedł taki zmaltretowany, taki pobity. Myliśmy jego rany i płakaliśmy nad nim, nad tym staruszkiem, który był tak zmaltretowany. Pytamy co się stało: ano jakiś człowiek pytał go ile ma lat. Miał wtedy 77 i ten odliczył mu 77 uderzeń. Po tym umyciu, po napiciu się jakiegoś ciepłego napoju, bo jeść nie chciał, położyliśmy go do łóżka i zasnął. Przychodzili bracia, u nas miało być zebranie, ojciec mówi: &#8222;nie będzie zebrania, brat Bielec jest ciężko chory&#8221;. I gdy tak któregoś z rzędu ojciec odprawiał i gdy bracia wychodzili na zewnątrz by zdecydować co dalej robić, to brat Bielec ocknął się i pyta: &#8222;Co, co ty mówisz, zebrania nie będzie? Bracia, ja się już ubieram, zaraz będzie zebranie&#8221;. I stanął, jak gdyby się nic nie stało. Sińce na twarzy były widoczne, a one były na całym ciele. Służył braciom. Przez swoją postawę, wpoił im tyle otuchy, że bracia choć na zebranie przychodzili każdy oddzielnie, bo się bali, to z zebrania poszli wszyscy razem.</p>
<p>Dlaczego, pytam: dlaczego, nie mówimy o tym Braterstwu? Brat Borda, to również mój dobry wzór. Brat Wojnar.</p>
<p>Jak pojedzie się do południowo-wschodniej Polski, gdy pyta się braci: jak tu powstał zbór? &#8222;A tu brat Wojnar&#8230;&#8221;. &#8222;A tu brat Wojnar&#8221;. Tu brat Wojnar pracował, tu brat Wojnar jeździł.</p>
<p>W Gębiczynie na przykład: &#8222;Bracie, jak tu powstał zbór?&#8221;. &#8222;Ano, tu brat Nicoś wybudował dom, ale brakowało mu otworów: okien, drzwi. No i mówią, że niedaleko (w Korczynie) jest dobry stolarz, niedrogo bierze, pojechał, przywiózł tego stolarza, a był to brat Wojnar.&#8221; Mówi: &#8222;W dzień pracował bardzo intensywnie, a na wieczór mówił: wiecie, ja tak dużo rzeczy wiem, ja bym tu trochę poopowiadał.&#8221; Wtedy nie było radia, telewizji, ludzie byli skłonni słuchać jakichś dobrych opowiadań. Zeszło się dużo ludzi, mężczyźni zapalili papierosy, widno nie było w tym domu, zapalono lampę naftową, przy której był brat Wojnar i on w tych warunkach opowiadał prawdę. Potem, po kilku dniach coraz mniej było tych palących, no i oczywiście coraz to zmniejszała się liczba tych osób, które tam przychodziły. Na końcu już nikt nie palił, wszyscy słuchali Słowo Boże, no i tak powstał zbór.</p>
<p>Jak Józef Wojnar opowiadał prawdę to może powiem to na pewnym przykładzie. Kiedyś mi mówi tak: &#8222;koło Sanoka na wsi jest jeden brat&#8221;. Bo tam kiedyś był zbór, ale ten zbór składał się z braci ukraińskich, a tylko jeden był Polak. Ukraińcy zostali wywiezieni do Związku Radzieckiego, a ten jeden samotny brat na tej wsi, staruszek, tam pozostał. &#8222;Odwiedziłbyś?&#8221; Dobrze. Wziąłem adres tego brata, napisałem do niego, kiedy przyjadę. Przyjechałem i zastałem staruszka niezwykle rozbudzonego prawdą. Pałającego wielką miłością do prawdy. Był tam u niego posąg Nabuchodonozra, zdjęcie brata Russella, zdjęcie brata Johnsona, plan wieków, cienie przybytku w tym jego pokoju. I on mówi: &#8222;Bracie, to jest cały mój świat&#8221;. Ale gdy po dłuższej rozmowie pytam: &#8222;Bracie, a jak Ty poznałeś prawdę?&#8221;. &#8222;Powiem Ci. Kiedyś, w taką jesienną słotę do mojego okna ktoś zapukał. Deszcz lał. Ciemność. Otworzyłem okno, patrzę, a tam stoi wymazany błotem człowiek z rowerem na ramieniu. Otworzyłem mu drzwi, ściągnąłem z niego to ubłocone, mokre ubranie, ubrałem go w jakieś swoje. I pytam: Człowieku? Czego ty szukasz w taką biedę, gdzie ty idziesz? A on mówi: ja tak tu Słowo Boże opowiadam, głoszę Słowo Boże. Mówi: Następny dzień ja nie miałem bardzo chęci słuchać jakiegoś tam Słowa Bożego, ale nie miałem siły, żeby temu człowiekowi odmówić posłuchania. Jeżeli on z takim poświęceniem szedł, to znaczy, że po prostu odmówić mu to byłoby czymś bardzo niestosownym. Mówi: opowiadał mi następnego prawdę Słowa Bożego i od tej pory jestem w prawdzie&#8221;.</p>
<p>To znowu wielki, dobry wzór. Brat Roguski. Jego jasność wykładania Słowa Bożego. Jak bardzo nam tego brak po jego śmierci. Tego jasnego sposobu przedstawiania Prawdy.</p>
<p>Dlatego, drodzy Braterstwo, dziś świat czci tych, którzy dorabiają się ogromnych fortun. Buduje się im pomniki, a ich imionami ozdabia się place, ulice itd. No a my? Przecież my możemy przeciwstawić temu naprawdę wspaniałe wzory bezinteresownej służby. To nie tylko te, o których ja mówiłem. Jest ich mnóstwo. Nie trzeba czytać Starego Testamentu czy historii pierwotnego Kościoła by się zetknąć ze świętymi. Oni są wśród nas.</p>
<p>Gdzie tkwi przyczyna, że ich nie widzimy? W naszych oczach. Dlatego w odniesieniu do kościoła laodycejskiego, przy końcu którego my żyjemy, w Objawieniu 3:18 m.in. jest takie napomnienie: <span style="color: #0000ff;">&#8222;A oczy twoje namaść maścią wzrok naprawiającą, abyś widział&#8221;</span>. Dlatego, drodzy Braterstwo, mówmy dzieciom o naszych dobrych wzorach.</p>
<p>Często dzieje się zupełnie coś odwrotnego. Bardzo często dobre wzory są niszczone przez obmowy. Obmowa sama w sobie jest morderstwem, o tym grzechu Pismo Święte wiele razy przestrzega nas, byśmy nie obmawiali. Przez obmowę wprowadzamy w umysły naszych dzieci coś strasznego. Coś, co ich niezwykle zubaża, co nie pozwala im szukać prawdy. I co jest najczęstszym powodem, że dzieci rodziców poświęconych idą do świata. Bo znowu dzieje się to samo, co dzieje się w wypadku, gdy rodzice obmawiają siebie nawzajem, to ten malec myśli sobie: ja jestem najlepszy. A gdy obmawiamy braci, to ten młody człowiek myśli sobie: no tak, jak oni są tacy, tamten jest taki, tamten taki, no to ja jestem tu najmądrzejszy i ja jestem najlepszy.</p>
<p>Pływają ci ludzie na takich małych szalupkach dobrego samopoczucia, że on jest najlepszy. Ale przecież to są nieszczęśliwi ludzie. Do kościoła katolickiego nie idą, no bo przez prawdę pokazaliśmy czym on jest. Do braci nie idą, bo odebraliśmy im szacunek dla braci. Nie uszczęśliwiajmy ludzi w tak niegodny sposób.</p>
<p>Drodzy Braterstwo, ja i dom mój mówię &#8211; będziemy służyli Panu. To powinno być głównym przedmiotem naszych modlitw. Naszej troski codziennej, naszego życia, bo przecież służba Bogu to niezgłębione źródło najlepszych inspiracji. Bo służba Bogu to ta religia serca. Pozwala, drodzy Braterstwo, zdobyć to dobre serce, te dobre oczy wiary, te dobre uszy, które mogłyby odbierać to cudowne poselstwo Słowa Bożego. Te oczy, te uszy, pozwalają nam usłyszeć i zobaczyć to, czego świat nie widzi.</p>
<p>W 1 Liście do Koryntian 2:8 powiedziane mamy, że Żydzi nie poznali naszego Pana.<span style="color: #0000ff;"> &#8222;Gdyby poznali nigdy byliby Pana chwały nie ukrzyżowali!&#8221;</span>. Nie mieli tych oczu. Nie mieli tych uszu. Ale przecież&#8230; My naszym dzieciom jako wychowawcy możemy dać takie oczy i takie uszy.</p>
<p>Powiem jeszcze może inaczej: gdy przyjdzie Królestwo Boże, gdy przyjdzie czas restytucji, to nie tylko wiele ludzi, naszych sąsiadów, znajomych, naszych współpracowników będzie miało do nas żal, że nie opowiadaliśmy im tych cudownych rzeczy, ale w wielu wypadkach i dzieci będą miały żal do rodziców: Dlaczego? Dlaczego mając tak wielki skarb nie potrafiliście nam tego przekazać? Dlaczego musieliśmy tak czy inaczej tułać się po różnych bezdrożach tego świata?</p>
<p>W Ewangelii wg św. Łukasza 13:28 nasz Pan mówi Żydom &#8211; faryzeuszom, saduceuszom i nauczonym w Piśmie: <span style="color: #0000ff;">&#8222;Ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba w Królestwie Bożym, a samych siebie precz odrzuconych&#8221;</span>. A ja powiem jeszcze, że ujrzymy w zupełnie nowym świetle wielu z tych, z którymi mieliśmy możność dzielić naszą podróż życiową. Zobaczymy ich bardzo nagrodzonych i uhonorowanych przez Pana. Będą mieli wspaniałą pracę i służbę w Królestwie Bożym. A myśmy tego nie potrafili zauważyć w naszym życiu, tej ich wielkości.</p>
<p>Dlatego, jeżeli chcemy abyśmy my i nasz dom służyli Panu, postarajmy się właśnie tymi oczami, tymi Bożymi oczami zobaczyć te cudowne rzeczy, te cudowne charaktery i więcej: przekazać to naszym dzieciom, naszej rodzinie, jako wychowawcy. Uzbroić nasze dzieci w te najlepsze cechy, które możliwe są do zdobycia w tym życiu. Bo przecież bez tej zbroi, bez tego pokazania prawdziwego obrazu dzieci Bożych nasze dzieci nie będą w stanie oprzeć się presji tego świata. Jeżeli ograbimy nasze dzieci z szacunku dla ludu Bożego, to staną się łatwym łupem różnych podstępnych machinacji szatana i ludzi, których on używa.</p>
<p>Drodzy Braterstwo, często słyszymy nawet od braci: o, będzie restytucja. To w restytucji Pan naprawi. Tak, drodzy Braterstwo, restytucja będzie, ona na pewno będzie. Bo Słowo Boże ją obiecało. To pewnik, że ona będzie. Ale przecież, dla nas, dla naszych dzieci, dla ludzi stykających się z prawdą jest dziś. Dziś, jeślibyście głos Jego słyszeli, nie zatwardzajcie serc waszych. W 2 Liście do Koryntian 6:2, w końcówce tego wiersza czytamy, <span style="color: #0000ff;">&#8222;Oto teraz czas przyjemny. Oto teraz dzień zbawienia!&#8221;</span>. Dlatego, dla chrześcijańskich rodziców, dla chrześcijańskich dzieci, jest dziś. Pewnie, zgadzam się z tym, że czasami mimo naszych najlepszych wysiłków ten proces wychowawczy kończy się czasami niepowodzeniem, ale czy do końca to musi być niepowodzenie? Chyba nie! Bo jeżeli staraliśmy się wpoić naszym dzieciom te najlepsze zasady, jeżeli staraliśmy się pokazać braci w tym najlepszym świetle, najlepsze ich cechy, a przecież mamy co pokazywać, to nawet po jakichś klęskach i niepowodzeniach życiowych, po całym ubłoceniu się w kałużach tego świata, nasze dzieci będą miały odskocznie, będą miały wspomnienia, że są ludzie, że są ideały i że można się z tego błota wyrwać do tych wspaniałych ideałów.</p>
<p>Drodzy Braterstwo, obierzcie sobie dziś komubyście służyli. Myśmy obrali. Pomóżmy tę drogę obrać naszym dzieciom. Starajmy się wypełniać ten przykład: ja i mój dom będziemy służyli Panu. Jest z tym związane błogosławieństwo naprawdę ogromne. Radość w tym życiu. Bo jaka może być większa radość? Jaka może być milsza społeczność niż chrześcijański dom? No a potem radość wieczna.</p>
<p>Chciałbym jeszcze powiedzieć, bo ktoś może powiedzieć: bracie, ale ty nie mówisz tu o życiu zboru. Zbór składa się z rodzin. Świat cały świata się z rodzin. Dziś ludzie opamiętali się i kościół nawet opamiętał, że trzeba zaczynać reformę od rodziny. No ale oni nie mają środków, żeby tę reformę przeprowadzić.</p>
<p>Jeżeli rodziny są takie, jakie są, to takie jest społeczeństwo. Ono jest takie, jakie są rodziny. Inaczej mówiąc: ten ogromny rozkład w życiu społecznym świadczy, że taki ogromny rozkład nastąpił w życiu rodziny. Nam Bóg dał środki, abyśmy bronili się przed rozkładem, a więcej jeszcze: żebyśmy zamiast rozkładu wprowadzali budowę, wprowadzali ten marsz w drugą stronę, ku konstruktywnemu działaniu. Drodzy Braterstwo, módlmy się o to, abyśmy mieli dość siły, byśmy mieli błogosławieństwo Boże w spełnianiu tego przyrzeczenia: ja i mój dom będziemy służyli Panu. Oby to było prawdą w odniesieniu do naszych działań, a jeżeli ponosimy jakieś klęski, to oby Bóg pomógł nam je naprawić, żebyśmy mogli cieszyć się błogosławieństwem szczęścia domu służącego Panu. A potem, kiedyś, wiecznymi błogosławieństwami i wieczną radością. Życzę tego Braterstwu z całego serca i dziękuję za uwagę.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/dzieci-w-chrzescijanskiej-rodzinie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10110</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Modlitwa</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/modlitwa-2/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=modlitwa-2</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/modlitwa-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Sep 2022 13:38:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Pomocy Społecznej Betania]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Łagowski]]></category>
		<category><![CDATA[moc modlitwy]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9269</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Jeśli mamy jakieś problemy rodzinne, w pracy, w tej społeczności, w jakiej jesteśmy, w jakiej każdy z nas jest&#8230; Nie próbujmy szarpać się sami. Klękajmy na nasze kolana i prośmy Tego, który może nam udzielić skutecznej pomocy. Który może rozwiązać wszystkie nasze problemy dla naszego dobra. Bo my czasami szarpiąc się zachowujemy się tak, jak <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/modlitwa-2/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>&#8222;Jeśli mamy jakieś problemy rodzinne, w pracy, w tej społeczności, w jakiej jesteśmy, w jakiej każdy z nas jest&#8230; Nie próbujmy szarpać się sami. Klękajmy na nasze kolana i prośmy Tego, który może nam udzielić skutecznej pomocy. Który może rozwiązać wszystkie nasze problemy dla naszego dobra. Bo my czasami szarpiąc się zachowujemy się tak, jak człowiek na bagnie. Zamiast się wydobywać z nieszczęścia, wpadamy coraz głębiej. Bóg natomiast może nam podać dłoń i z tego dołu nas wyciągnąć bez żadnej szamotaniny z naszej strony, i oczywiście, skutecznie dla naszego dobra doczesnego i dla naszego dobra wiecznego.&#8221;</em></strong></p>
<p>Wykład przedstawiony przez brata Jana Łagowskiego w Domu Pomocy Społecznej &#8222;BETANIA&#8221; w Miechowie, z archiwum serwisu wykladybiblijne.pl, data nieznana:</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/4DJKJ80qZIk?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/modlitwa-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9269</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Cudowna Boża łaska</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/cudowna-boza-laska/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cudowna-boza-laska</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/cudowna-boza-laska/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2021 20:06:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[abolicjonizm]]></category>
		<category><![CDATA[amazing grace]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł paweł]]></category>
		<category><![CDATA[cudowna boża łaska]]></category>
		<category><![CDATA[handel niewolnikami]]></category>
		<category><![CDATA[hymny]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Łagowski]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[john newton]]></category>
		<category><![CDATA[list do tytusa]]></category>
		<category><![CDATA[nawrócenie]]></category>
		<category><![CDATA[odkupienie]]></category>
		<category><![CDATA[pieśni]]></category>
		<category><![CDATA[piotr stępniak]]></category>
		<category><![CDATA[stworzenie]]></category>
		<category><![CDATA[william wilberforce]]></category>
		<category><![CDATA[zmartwychwstanie]]></category>
		<category><![CDATA[łaska Boża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=7560</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony 17 listopada 2019 roku w zborze Pana we Wrocławiu: Drodzy Bracia, drogie Siostry! Czy macie takie pieśni, które chętnie byście dodali do śpiewnika, żeby częściej do nich wracać? Jakie by to były pieśni? Dla mnie na pewno jedną z nich byłaby „Cudowna Boża łaska”. I taki też będzie temat dzisiejszych rozważań: Cudowna Boża <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/cudowna-boza-laska/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wykład wygłoszony 17 listopada 2019 roku w zborze Pana we Wrocławiu:</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/DZjBl7qhNVs?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Drodzy Bracia, drogie Siostry! Czy macie takie pieśni, które chętnie byście dodali do śpiewnika, żeby częściej do nich wracać? Jakie by to były pieśni? Dla mnie na pewno jedną z nich byłaby <a href="https://badaczebiblii.pl/cudowna-boza-laska-amazing-grace/">„Cudowna Boża łaska”</a>. I taki też będzie temat dzisiejszych rozważań: <strong>Cudowna Boża łaska</strong>. Pewnie znacie tę pieśń. W oryginale angielskim tytuł brzmi: <u>„Amazing Grace”</u> i choć polskie słowa nie są dokładnym i dosłownym tłumaczeniem, to jednak oddają ducha tej pieśni:</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7561" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/text1.jpg" alt="" width="777" height="256" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/text1.jpg 777w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/text1-300x99.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/text1-768x253.jpg 768w" sizes="(max-width: 777px) 100vw, 777px" /></p>
<p>Pierwsza zwrotka w języku angielskim brzmi bardzo przejmująco:</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7562" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/text2.jpg" alt="" width="859" height="125" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/text2.jpg 859w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/text2-300x44.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/text2-768x112.jpg 768w" sizes="(max-width: 859px) 100vw, 859px" /></p>
<p>Te poruszające słowa budzą pytania kto napisał taką pieśń. A był to żyjący w XVIII wieku John Newton. Kiedy w 1725 roku przyszedł na świat, jego pobożni rodzice nie sądzili, że jego życiorys będzie tak dziwny. Oto mając zaledwie 11 lat zaciągnął się jako majtek na jeden z okrętów, na którym pływał przez kolejne 4 lata. Kiedy napisze o tych 4 latach wiele lat później, napisze tak: „Z czasem stałem się tak zepsutym człowiekiem, iż wywierałem negatywny wpływ na wszystkich wokoło” Czy potraficie sobie wyobrazić młodego człowieka między 11 a 15 rokiem życia, że może o sobie powiedzieć, że stał się tak zepsutym człowiekiem, iż wywierał negatywny wpływ na wszystkich? Trudno w to uwierzyć, ale tak właśnie opisuje to Newton. Kiedy wrócił na ląd został wcielony do marynarki wojennej, skąd zdezerterował, a kiedy po dwóch latach ponownie go odnaleziono, za karę nie tylko skuto go w kajdany, wymierzono mu karę chłosty, ale zesłano go też na statek przewożący niewolników, aby tam przez kolejne lata odsłużył to, przed czym chciał uciec w wojsku. Po latach napisze on, że ten czas, który spędził na statkach niewolniczych spowodował, ze stał się całkowicie bezbożnym człowiekiem, bluźniercą i złoczyńcą. Opisywał straszne rzeczy, które działy się z niewolnikami i niewolnicami: morderstwa, gwałty, bicie i głodzenie. Newton nie tylko to oglądał, ale i czynnie brał w tym udział.</p>
<div id="attachment_7564" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-7564" class="wp-image-7564" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/Presentation1-1024x576.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/Presentation1-1024x576.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/Presentation1-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/Presentation1-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/Presentation1-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/Presentation1-860x484.jpg 860w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/Presentation1.jpg 1280w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-7564" class="wp-caption-text">fot. John Elder</p></div>
<p>Ale gdzieś tam daleko w Anglii ciągle jego ojciec pamiętał o nim, prawie codziennie przychodził do portu, prosił kapitanów statków, aby odnaleźli jego syna, który w końcu odnalazł się w Afryce, gdzie pracował dla handlarza niewolników i sam był nawet przez rok niewolnikiem u Afrykanów. W 1747 roku kiedy John miał zaledwie 22 lata, kapitan jednego ze statków niewolniczych zawinął do portu w Sierra Leone i marynarze odnaleźli Johna, wręcz przymusili go, aby wsiadł na okręt i popłynął z nimi z powrotem do Anglii do Liverpoolu. Droga była długa, szukał jakiegoś zajęcia dla siebie, pewnego dnia znalazł książkę &#8222;O naśladowaniu Chrystusa&#8221;, zaczął ją czytać, ale treść była da niego tak nudna, że rzucił ją w kąt. Kilka dni później rozszalała się na morzu straszliwa burza, właściwie kapitan i cała załoga straciła już nadzieję, że zostaną uratowani, kiedy walczyli z żywiołem, o dziwo John zaczął wołać do Boga w modlitwie o ratunek. Po latach napisze: zrozumiałem wtedy, że istnieje Bóg, który słyszy modlitwy i odpowiada na nie, ale nie mam pojęcia dlaczego Pan właśnie mnie wybrał, aby okazać swoje miłosierdzie, powrócił do Anglii, kilka lat po swoim nawróceniu porzucił morze, stał się człowiekiem, który zaczął pisać pieśni, studiował bardzo gorliwie Pismo Święte, stał się niepłatnym kaznodzieją, a w wieku 39 lat objął jedną z parafii kościoła anglikańskiego w Anglii, w której służył prawie do końca życia. Często ubierał się w swój marynarski czarny płaszcz, szedł do ludzi potrzebujących pomocy, opowiadał historie swego życia, ale przede wszystkim o tej niesamowitej łasce, która ze strasznego grzesznika uczyniła go dzieckiem Bożym. Kiedy 21 grudnia 1807 roku umierał w wieku 82 lat jego ostatnie słowa, które wypowiedział, brzmiały: „jestem wielkim grzesznikiem, a Chrystus jest wielkim zbawicielem”. Poprosił też, aby na jego nagrobku napisano słowa: „John Newton &#8211; kaznodzieja. Niegdyś bezbożnik i libertyn, handlarz niewolników w Afryce. Przez obfite miłosierdzie naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa zachowany, odrodzony, obdarzony przebaczeniem i wyznaczony do głoszenia ewangelii, którą tak długo usiłował niszczyć.”</p>
<p>Znamy z Pisma Świętego innego człowieka, który długo usiłował niszczyć ewangelię i jej sług. To Szaweł z Tarsu, znany później jako apostoł Paweł. Człowiek, który prześladował pierwotny kościół, wtrącał chrześcijan do więzienia, a wreszcie uczestniczył w kamienowaniu Szczepana. Dzieje Apostolskie notują (9:1), że w drodze do Damaszku „dyszał jeszcze groźbą i chęcią mordu uczniów Pańskich”.</p>
<p>Pan Jezus stanął mu jednak na drodze i objawił mu Bożą łaskę dla niego i misję, by ogłosić tę łaskę drugim. Wiele lat później Dzieje 20:24 notują słowa Pawła: „Lecz ja zgoła nie cenię sobie życia, bylebym tylko dokończył biegu i posługiwania, które otrzymałem od Pana Jezusa: [bylebym] dał świadectwo o Ewangelii łaski Bożej.”</p>
<p>Czemu „łaska” jest tak ważna dla Pawła, że uważa ją za wartą więcej od jego życia? Czemu dla jej głoszenia decydował się na znoszenie cierpienia, na chłosty, więzienia, trudy, nieprzespane noce, kamienowania i zmagania z demonami i fałszywymi braćmi? Co to jest Boża „łaska” i jakie są jej przejawy?</p>
<p>Otwórzmy list apostoła Pawła do Tytusa 2:11-14.</p>
<p>Werset 11 – <strong>„Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi” </strong></p>
<p>Poza pieśnią ten werset jest podstawą naszego wykładu. <strong>Łaska Boża zbawienna wszystkim ludziom. </strong>Nie ma tutaj wyjątku. Wszyscy ludzie mają być objęci zbawienną łaską.</p>
<p>Następne trzy wersety mówią coś szczególnego: „[12] Nauczając [lub: <strong>ćwicząc</strong>] nas, abyśmy wyrzekli się bezbożności i światowych pożądliwości i na tym doczesnym świecie wstrzemięźliwie [lub: <strong>trzeźwo</strong>], sprawiedliwie i pobożnie żyli, [13] oczekując błogosławionej nadziei i objawienia chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa, [14] który dał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, gorliwy w dobrych uczynkach.”</p>
<p>Boża łaska jest zbawienna dla wszystkich ludzi, ale obecnie ćwiczy tylko niektórych ludzi. Apostoł podaje, że „ćwiczy <u>nas</u>”, a nie wszystkich ludzi, abyśmy się wyrzekli bezbożności i światowych pożądliwości i na tym doczesnym świecie trzeźwo, sprawiedliwie i pobożnie żyli.<br />
Ci, którzy to zrobią, maja być „wykupionym” na własność ludem Jezusa.</p>
<p>Wydaje się, że ta garstka, to ci sami, o których modlił się Pan Jezus, jak mamy to zapisane w Ew. Jana 17:14-15 – „Ja dałem im słowo twoje, a świat ich znienawidził, ponieważ nie są ze świata, jak ja nie jestem ze świata. <strong>Nie proszę, abyś ich wziął ze świata, lecz abyś ich zachował od złego.</strong>” i werset 20 – „nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie.”</p>
<p>Garstka tych, którzy zobaczyli Bożą łaskę i z powodu umiłowaniu jej zaczęli poddawać się zmianom, których pragnie Bóg. Tytusa 2:13 mówi, że mają <u>oni</u> oczekiwać spełnienia nadziei i objawienia się wielkiego Boga i zbawiciela, Jezusa Chrystusa.</p>
<p>John Newton pisał, że „łaska” to cudny lub miły dźwięk. Myślę jednak, że przynajmniej w języku polskim słowo to jest rzadko używane i zapomniane. Na pewno zaś zapomniana jest wartość i znaczenie tego słowa. Kiedy więc czytamy Biblię możemy nie dostrzec piękna i siły tego słowa. A przecież to znaczenie słowa „łaska” jest cudowne, a nie tylko samo brzmienie polskiego słowa „łaska”, angielskiej – „grace” czy greckiej – „Charis.”</p>
<p>Definicja biblijnej łaski to <strong>„przychylność i wspaniałomyślność w uczuciach i czynach okazywana szczególnie tam, gdzie nie jest zasłużona”</strong>. Jako synonim dla przychylności moglibyśmy podać życzliwość, a wspaniałomyślność to inaczej dobroć i wielkoduszność.<br />
(Wyprzedzanie słów innej osoby,by w czymś jej usłużyć, dać coś z siebie)</p>
<p>Jeżeli z serca dajemy żebrakowi pieniądze to jest to łaska. Ten człowiek często na to nie zasłużył, zwłaszcza, gdy ma palce żółte od papierosów i gdy ktoś widział go wcześniej pijanego. Nie zasłużył na to, ale czasami otrzymuje jakiś datek. Same dobre uczucia to jeszcze nie „łaska”, bo <strong>„łaska” to niezasłużona życzliwość w myślach i czynach.<br />
</strong>(Rzucenie komuś pieniędzy, ale bez dobrych uczuć tej osoby to też nie „łaska”, o której mówimy. Jest to współczesne „zrobienie komuś łaski”, ale nie ma tu „niezasłużonej życzliwości i dobroci w uczuciach”.)</p>
<p>(Nawiasem mówiąc to samo działa z innymi cechami. Np. sama <em>cześć</em> dla Boga to jeszcze nie <strong>pobożność</strong>. Do czci trzeba dodać <u>sumienność</u> w wykonywaniu tej czci, aktywności, gorliwości, wytrwałości&#8230; Same życzliwe uczucia dla braci i ludzi wokół to jeszcze nie<strong> miłość braterska</strong>. Do życzliwych uczuć trzeba jeszcze dodać sumienność, by te uczucia wcielać w życie. Dlatego <strong><em>prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie </em></strong>– bo to nie ci, którzy tylko żywią dobre uczucia, ale ci, którzy działają zgodnie z tymi uczuciami)</p>
<p>Bóg okazał swoją przychylność dla nas, swoją „łaskę”, bo dał swojego Syna na świat. (Syn też okazał tę samą „łaskę”, bo chętnie podjął się tej misji). „Wyniszczył samego siebie, by stać się człowiekiem” (Na ziemi zdecydował się na cierpienie i krzyż <u>dla </u>nas) Nie zasłużyliśmy na zbawienie. Jak mówi o tym Rzym. 5:6 – „Chrystus bowiem, gdy jeszcze byliśmy słabi, we właściwym czasie umarł za bezbożnych.” i w. 8 – „Bóg okazuje nam swoją miłość przez to, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus za nas umarł.”</p>
<p>Łaska Boża jest zbawienna dla wszystkich ludzi, bo Jezus Chrystus oddał życie za każdego (wyraźnie podaje to np. Żyd. 2:9 – „Widzimy natomiast Jezusa, który mało od aniołów był pomniejszony, chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci). To jest „łaska”, bo sprawiedliwość nie wymusza na Bogu zbawienia wszystkich ludzi. To nie jest obowiązek ze strony Boga.</p>
<p>Tak samo sprawiedliwość nie wymagała od Boga powołania jakichkolwiek ludzi, ich przyprowadzenia przez Boga do Chrystusa i dalszej przychylności, którą Bóg im okazał. W naszych sercach rodzi się <strong>wdzięczność</strong>, gdy zaczynamy rozumieć, że to wszystko, co Bóg dla nas robi to<strong> niezasłużony prezent z nieba</strong>. Biblia pokazuje nam też, że Boża łaska jest zawsze dla niegodnych, że nie możemy się jej domagać.</p>
<p>Wielu ludzi narzeka na Bożą łaskę. Jedni narzekają na deszcz, a inni na słońce, na starość, na śmierć. Czy jednak według Pisma Świętego jako ludzie zasługujemy na ładną pogodę i na zdrowie? Czy zastanawiamy się na co zasługuje człowiek według Bożej sprawiedliwości?</p>
<p>Myślę, że Boża łaska nie jest rozumiana, bo nie jest rozumiana Boża sprawiedliwość. Chrześcijanie myślą czasami, że jeśli są przeciętne dobrymi ludźmi – nie popełniają ciężkich grzechów – to podobają się Bogu i zasługują przez to: &#8211; na ładną pogodę, &#8211; na zdrowie, &#8211; na szczęście w miłości, &#8211; na dobrą pracę, &#8211; na dobrych sąsiadów.</p>
<p>Ich zdaniem oni są „sprawiedliwi”, a  Bóg ma obowiązek lub przynajmniej „powinien” dawać im to czego chcą,jeśli jest dobry i sprawiedliwy.</p>
<p>Ale u Boga sprawiedliwość to pełna doskonałość. Każdy niesprawiedliwy czyn to dowód grzechu, a czy ktoś z nas wcale nie grzeszy? Ani czynem, ani słowem, ani myślą? Jeśli grzeszymy to jesteśmy grzesznikami. Szukamy więc w Biblii co Biblia mówi o grzechu i  grzesznikach. Rzymian 6:23 – „Zapłatą bowiem za grzech jest śmierć.” To właśnie nam się należy jako grzesznikom – śmierć. (Nie ładna pogoda, nie zdrowie, nie dobra praca, ale śmierć) Ale ten werset nie kończy się na tym. Dalej mówi: „Ale darem łaski Boga jest życie wieczne w Jezusei Chrystusie, naszym Panu.”</p>
<p>Sprawiedliwość domaga się uśmiercania potomków adamowych w nieskończoność, bo na to włąśnie zasługują. Adam miał prawo do życia i prawa życiowe (a więc do zdrowia, szczęścia i owoców swojej pracy), ale utracił te prawa przez grzech. My jako dzieci Adama urodziliśmy się już bez tych praw. Ale „łaska Boża” daje zapłatę sprawiedliwości. Jezus miał prawo do życia jako człowiek i ludzkie prawa życiowe, bo był naprawdę sprawiedliwy, ale oddał je na rzecz Adama (a więc i jego dzieci, które straciły wszystko w Adamie i mają to odzyskać w Chrystusie). Dlatego my dziś cieszymy się nadzieją życia wiecznego i sszczęścia, ale nie na mocy naszej sprawiedliwości tylko łaski Bożej i okupu Chrystusa, bo Chrystus umarł sprawiedliwy – za niesprawiedliwych (Rzymian 5:12,15, 18-19)</p>
<p>Z punktu widenia sprawieldiowści, zasługujemy na śmierć więc Bóg nie ma obowiązku czegokolwiek nam dawać i my nie możemy nic dać w zamian za „łaskę”. Problemy w tym, że ludzie nie widzą swojego stanu w ten sposób. Nie rozumieją, że tylko łaska w Jezusie może im pomóc.</p>
<p>Poza tym duch tego świata nie jest jednak nastawiony na przyjmowanie i dobrą ocenę „łaski”. Dziś nie chcemy „łaski”. Gdy ktoś zrobi coś dla kogoś bezinteresownie, pojawia się często podejrzliwość. Gdy ktoś nam pomoże szybko chcemy zrobić „coś za coś”, dobry uczynek innych traktujemy jako nasz dług, woli od razu zapłacić ,rozliczyć się.</p>
<p>Dzisiejsze media i reklamy jako wzorce dają niezależność i zarozumiałość („Jesteś tego warta”, „Zasługujesz na więcej”). Słyszymy dzieci, które mówią do rodziców: „wy mi łaski nie zrobiliście, że ja żyję” (albo: ja się nie prosiłem na ten świat). We wzajemnych stosunkach dorosłych też mało jest czystej życzliwości. Rządzi kapitalizm, w którym nawet miłe słowa i miłe gesty to często gra pozorów i wymiana handlowa. Wszystko musi mieć swoją „cenę”, więc brakuje miejsca na „łaskę”.</p>
<p>Nawet chrześcijaństwo nie rozumie za bardzo ani sprawiedliwości Bożej ani „łaski”. Są jednak ludzie, którzy czują ciężar grzechu i potrzebują wyzwolenia i pokoju z Bogiem, szukając więc innych sposobów niż „łaska Boża”<br />
&#8211; Luter szukał sposobu na pokój z Bogiem w dobrych uczynkach (bardzo długo)<br />
&#8211; Tetzel proponował kupienie odpustu<br />
&#8211; niektórzy myślą, że wychwalanie imienia Bożego we właściwej formie (np. Jehowa lub Jahwe) i głoszenie o tym może przynieść zbawienie (światu od domu do domu)<br />
&#8211; inni wskazują na prawo Mojżeszowe, na przestrzeganie sabatu i niejedzenie wieprzowiny jako najpewniejszą drogę (adwentyści)<br />
&#8211; niektórzy sądzą, że pomoże zadana przez księdza pokuta lub pielgrzymka do świętego miejsca, może niejedzenie mięsa w piątek<br />
&#8211; niektorzy myślą, że chodzi o uznawanie ziemskiego wodza i działanie zgodnie z nim</p>
<p>Luter nie poczuł ulgi, gdy starał się w pełni wykonać regułę swojego zakonu ani wtedy, gdy odbył pielgrzymkę do Rzymu i modlił się tam pod relikwiami. Pomogło mu zrozumienie, że o własnych siłach nie może się zbawić i że zbawienie jest z łaski Bożej wyłącznie przez wiarę w Jezusa Chrystusa.  Uwierzył i został zbawiony.</p>
<p>Nasze ręce przed Bogiem są puste. Jednak chwila, gdy to uznamy, może być zbawienna. Jest tak, ponieważ Jezus umarł za bezbożnych i przyszedł jako lekarz do chorych, po to, by ich uleczyć. Przyszedł do upadłych, po to, by postawić ich na nogi. To dlatego Ewangelia zestawia pewnego siebie faryzeusza i bijącego się w piersi celnika. Mamy uczyć się z tego, że nie wielkość grzechu, ale nasze nastawienie do grzechu się liczy. Nasze pragnienie pokuty i uzyskania „łaski”, świadomość tego, że „sami” nie umiemy być sprawiedliwi, że bez Jezusa i jego pomocy nie damy sobie rady. <u>Tego właśnie pragnie z naszej strony Bóg.</u> Naszego poczucia własnego upadku, potrzeby „łaski Bożej” i wdzięczności za tę łaskę.</p>
<p>Popatrzmy na „łaskę” jaką okazuje nam Jezus, a będziemy mieli śmiałość, by do niego przyjść (w pokucie) tacy, jak jesteśmy, nie zasługujący w niczym na „łaskę”, ale z wiarą, że z powodu jego miłości i tak ją uzyskamy. Zachwyca nas postawa ks. Kolbego, który w obozie w Oświęcimiu dobrowolnie wziął na siebie wyrok śmierci współwięźnia. Poprosił, by wyrok wykonano na nim. A przecież dokładnie to samo, a raczej o wiele więcej, zrobił dla nas Jezus. Ks. Kolbe przedłużył życie więźnia i dał mu szansę przetrwania przez kolejne lata. Ofiara Jezusa pokonuje śmierć i zapewnia nam zmartwychwstanie i szansę otrzymania życia wiecznego. Z punktu widzenia okupu człowiek Jezus kładzie się w trumnie za każdego z nas, po to, by każdy z nas mógł z tej trumny wyjść.</p>
<p>Nasza wiara to przyjęcie „Bożej łaski”. To chwycenie się okupu i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa jako Bożego zbawienia. <strong><u>Po przerwie chciałbym przedstawić 7 różnych działań cudownej (zbawiennej) Bożej łaski dla człowieka.</u></strong> Teraz jednak chcę jeszcze zwrócić uwagę, że „łaska” potrzebuje „aniołów”, którzy będą ją ogłaszali. Ci „aniołowie” czyli posłowie „Bożej łaski” to nie tylko istoty duchowe, ale przede wszystkim inni ludzie oraz ich słowa i czyny, czasem bardzo proste.</p>
<p>Pierwszy przykład, o którym chciałbym wspomnieć, to zmarły w kwietniu 2018 r. Piotr Stępniak. Miałem okazję osobiście go poznać na pewnej ewangelizacji w Bydgoszczy. Stępniak, dawniej ps. „Gepard”, był kiedyś groźnym przestępcą – dilerem narkotyków, handlarzem bronią, handlował ludźmi. Brutalne dzieciństwo odcisnęło na nim piętno, był świadkiem jak jego rodzice popadają w alkoholizm i patologię. Później wychowywał się tylko z pijącą coraz więcej matką i ludźmi żyjącymi z nią na jednej melinie. Chodził głodny i obdarty. Potem sam zszedł na złą drogę. Drobne przestępstwa, poprawczak, a potem coraz większe znaczenie w gangu. Później, kilka pobytów w więzieniu, łącznie spędził w nim ponad 20 lat. Próbował 8 razy odebrać sobie życie. W pewnym momencie stało się coś co na zawsze odmieniło jego życie: „Byłem na spacerze, ktoś mi powiedział, że Jezus mnie kocha. Pobiłem tego człowieka, znów trafiłem do więzienia, ale te słowa ciągle pulsowały mi w głowie. Nigdy nie chodziłem do Kościoła, w moim domu to butelka była bogiem”. Stępniak mówi, że nie wiedział, co się działo, ale wciąż wracała do niego jedna myśl „Jezus mnie kocha”.</p>
<p>To był początek. Po dłuższych zmaganiach z myślami, po modlitwie i czytaniu ewangelii, dawny „Gepard” uległ „łasce Bożej”. Po wyjściu z więzienia zaczął jeździć po całym kraju i spotykać się z młodzieżą, więźniami i uzależnionymi. Dzielił się swoim świadectwem życia i nawrócenia. To wszystko zaczęło się od jednego zdania: „Jezus cię kocha”. Wspominam krótkie wymiany wiadomości z bratem Piotrem i pod koniec życia był to głęboko myślący chrześcijanin.</p>
<p>Bardzo podobna historia dotyczy Nicky’ego Cruza, przywódcy potężnego, nowojorskiego gangu Mau-Mau. Można o nim doczytać w książce lub obejrzeć film pt. „Krzyż i sztylet”. Znów straszne dzieciństwo – odrzucony przez matkę-spirytystkę jako rzekome „dziecko szatana”. Katowany przez ojca, z którym zamieszkał. Potem lata na ulicach Nowego Jorku, rozbudowa gangu, pierwsze kradzieże, narkotyki, sutenerstwo, gang miał też na swoim koncie morderstwa. Gdy Nicky miał 19 lat do Nowego Jorku przyjechał młody wiejski pastor David Wilkerson, który chciał głosić ewangelię wśród gangów. Podczas jednego z ulicznych kazań, gdy Wilkerson mówił o łasce zmieniającej życie, a Nicky był jednym ze słuchaczy, kaznodzieja powiedział do niego: „Jezus cię kocha i nigdy nie przestanie cię kochać”. Na te słowa Nicky opluł i uderzył pastora i trzeba go było od niego odciągać, bo groził, że go zabije (coś w nim bardzo się wzburzyło). Pastor nie odpuścił. Potem jeszcze kilkukrotnie Wilkerson przychodził nawet do siedziby gangu Mau Mau i chciał rozmawiać z Nickym, mówiąc, że Jezus go kocha, a on chce się z nim zaprzyjaźnić. Nicky odpowiadał: „ale ja nie chcę się zaprzyjaźnić z nim”. Młody przestępca mówił wszystkim jak nienawidzi pastora , chciał nawet go zabić, ale jak sam później opowiadał, co noc dręczyły go słowa: „Jezus cię kocha”, „Jezus cię kocha”. (Jak to się skończyło można sobie doczytać lub do-obejrzeć w filmie pt. „Krzyż i sztylet”)  (Można to też dopowiedzieć do końca)</p>
<p>Pomyślmy jak wiele osób potrzebuje „łaski”, choć tego nie rozumie. Mówię o takich skrajnych przykładach, żeby pokazać, że „łaska” może równie dobrze pomóc każdemu z nas. Nie ma takiego zakamarka, w który „łaska” nie może wejść. Jako ostatni z takich przykładów przed przerwą chcę przypomnieć pewną historię, którą opowiedział kiedyś brat Jan Łagowski. Wiele lat temu Wiele lat temu był on w odwiedzinach u pewnego brata w dawnym Związku Radzieckim. Jak miał w zwyczaju zaczął go pytać: jak poznałeś prawdę? Jakie były twoje koleje losu, gdy byłeś przed i po tym, gdy poznałeś prawdę? Ten brat najpierw milczał, a potem przyniósł zdjęcie. Na tym zdjęciu był on, jeszcze dużo młodszy, a obok niego drugi brat. Brat Łagowski mówi: &#8222;bracie, to zdjęcie nic mi nie powie, ty mi opowiedz&#8221;. Opowiedział on wówczas taką historię: jego rodziców zamordowali agenci KGB, gdy był małym dzieckiem. Widocznie byli innego zdania niż komunistyczna władza. Chłopca oddano do domu małego dziecka. Jak mówił: &#8222;ja byłem dzieckiem zbuntowanym. Gryzłem po rękach wychowawczynie, biłem dzieci, bo miałem [w myślach] to, że to oni są winni, że ja nie mam mamusi i tatusia.&#8221; &#8222;Dano mnie do domu poprawczego, nie mogli jednak tam ze mną wytrzymać, poradzić sobie. Poprawczak, rosłem tam i robiłem co tylko mogłem złego. Byłem bity, byłem w różny sposób karcony, ale ja byłem zbuntowanym człowiekiem i tak płynął koszmar mojego życia.&#8221; Ten człowiek urósł, a wychowawcy poprawczaka chcieli jakoś przystosowywać tych młodych ludzi do jakiegoś życia. Opowiadał on: &#8222;dali nam przepustkę, żebyśmy wyszli, zobaczyli jak ludzie poza tym poprawczakiem żyją. Napotkaliśmy chłopca i zażądaliśmy od niego pieniędzy, chłopiec nawyzywał nas, a my tak go pobiliśmy, że go zabiliśmy.&#8221; &#8222;Dostałem się do więzienia, ale jako małoletni wyrok nie był tak dużo, potem amnestia i wyszedłem z więzienia jako dorosły człowiek. Silny, dobrze zbudowany mężczyzna. Wyszedłem i gdzie ja pójdę? Gdzie ja pójdę? Domu nie mam. Pieniędzy nie mam. Stanąłem na dworcu, na stacji kolejowej, pił człowiek przed bufetem piwo, poprosiłem go grzecznie, żeby dał mi się napić tego piwa, bo mi się pić chciało, a ona nawyzywał mi od bandytów, bo powiedziałem, że wyszedłem z więzienia. Tak mnie rozzłościł, że uderzyłem go tak mocno, że zginął. Dostałem ogromny wyrok, 25 lat więzienia. Potem znowu amnestie. No ale co w tym więzieniu już teraz po raz drugi. Miałem sadystyczne skłonności i władze więzienne wiedziały, że ja takie sadystyczne skłonności mam. Gdy chcieli kogoś bardzo ukarać to dawali do mojej celi, a ja już dawałem mu szkołę. któregoś wieczoru wrzucili do mojej celi człowieka, leżałem na pryczy i sobie pomyślałem: a już dziś nie będę wstawał, ja sobie ciebie na jutro zostawię. Ale ten nowo wrzucony do mojej celi człowiek zanim się położył na pryczy na kolanach klęknął i głośnym szeptem się modlił. Po raz pierwszy widziałem modlącego się człowieka, nie pamiętałem czy rodzice się modlili czy nie. Ale w domu małego dziecka, w poprawczaku nikt. Człowiek w więzieniu pada na kolana. Słyszałem jak dziękował ten człowiek za przywilej cierpienia i wreszcie w tej modlitwie modlił się za mną, za współwięźnia w tej celi. Było to dla mnie coś niesamowitego. Zacząłem tego człowieka jak gdyby się bać. To jakiś dziwny człowiek. Jeżeli on się tak modli to ten Bóg pewno jest, a ja taki straszny człowiek. Opowiada: Na drugi dzień już wcale nie miałem chęci się nad nim znęcać, a gdy poprosił mnie, żebym uklęknął z nim do modlitwy, ja nie chciałem się modlić, ale nie miałem siły mu odmówić. Przez 3 dni klękałem z nim do modlitwy. Po 3 dniach go zabrali, bo nie spełniałem ich pragnień, zabrali go z mojej celi, a jak wyszedłem po jakimś czasie, pragnąłem tego człowieka jeszcze raz w życiu zobaczyć. Chodziłem wszędzie, pytałem gdzie są ludzie, którzy się modlą (znał tylko miasto). Mówili: idź do cerkwi. Nie, nie; to nie tak. On tu nie może być. On się modlił inaczej. Po wielu poszukiwaniach powiedziano mi: tam na wsi jacyś się modlą, może tam idź. Poszedłem, patrzę: za stołem stoi ten właśnie człowiek i mówi wykład do symbolu chrztu. A potem jeszcze w czasie wykładu mówi: kto jeszcze chciałby ewentualnie symbolizować swoje poświęcenie niech przyjdzie do przodu. Poszedłem i ja do przodu, ale on skończył wykład, poznał mnie, przyszedł do mnie i mówi: ty dopiero wyszedłeś? Tak. To jeszcze przed tobą długa droga&#8230;.. Ale ja nie dałem się odepchnąć. To jest moje zdjęcie z nim po symbolu chrztu. To zdjęcie które mi pokazywał. &#8222;Ta modlitwa, ona szła za mną i zmieniała moje życie.&#8221;</p>
<p>Jak wielka łaska Boża została wymodlona przez tego człowieka, który niewinnie trafił do więzienia.</p>
<p>================================</p>
<p>Po przerwie chciałbym wrócić do <strong>7 przejawów łaski Bożej dla ludzkości.</strong></p>
<p>1 – po pierwsze – <strong>Słońce i deszcz.</strong> Zobaczmy <strong><u>Ew. Mateusza 5:45</u></strong>. „Słońce Jego wschodzi na złych i na dobrych, i deszcz spuszcza na sprawiedliwych i na niesprawiedliwych.” Pomyślmy o tym wszystkim szerzej. Bóg, który został zdradzony i odrzucony przez ludzi, daje wszystkim – bez względu na poglądy i wierzenia – wszystkie podstawowe składniki do życia. Porównajmy to z wyrokiem na Adama, którym była przecież śmierć. A jednak wyrok nie był wykonany od razu (i jest to dowód Bożej łaski). Żyjemy na planecie o cudownym położeniu we wszechświecie. Część naukowców mówi wprost – warunki tak sprzyjające życiu nie mogły być efektem przypadku. Co mówi na ten temat Słowo Boże? <strong>Izajasza 45:18 – </strong>„Bo taki mówi PAN, który stworzył niebiosa, Bóg, który stworzył ziemię i uczynił ją, który ją utwierdził, nie na próżno stworzył ją, lecz na mieszkanie ją utworzył.” Wg Biblii Ziemia ma być wiecznym mieszkaniem człowieka (Kazn. Sal. 1:4)</p>
<p>2 – drugi przejaw Bożej łaski – to <strong>Jego obietnice dla wiernych i dla całej ludzkości</strong>. Może najważniejsza z nich zawarta jest w <strong><u>Ks. Rodzaju 22:16-18. </u></strong> Bóg nagradza Abrahama za jego wierność. W. 16-17 – „Przysiągłem na siebie samego, mówi PAN: Ponieważ to uczyniłeś i nie odmówiłeś mi swego syna, twego jedynego; [17] Błogosławiąc, będę ci błogosławić, a rozmnażając, rozmnożę twoje potomstwo jak gwiazdy na niebie i jak piasek na brzegu morza; a twoje potomstwo odziedziczy bramy swoich nieprzyjaciół.”<br />
Mamy tutaj opisany wybrany lud Boży, który zdobywa swoje dziedzictwo, pokonuje swoich nieprzyjaciół czyli grzech, błąd, samolubstwo i światowość w nas, które w każdym zasiał wcześniej szatan, świat (czyli ludzie wokół) i my sami. Ci, którzy okażą się zwycięzcami, mają być jak gwiazdy i piasek = niebiańską i ziemską część administracji Królestwa Bożego.<br />
Werset 18 – <u>„I w twoim potomstwie będą błogosławione wszystkie narody ziemi, dlatego że posłuchałeś mojego głosu.” </u><br />
Bóg obiecał błogosławienie (czyli danie Boskiego szczęścia) wszystkim narodom poprzez potomstwo Abrahama – czyli przez ludzi z żywą wiarą, przez tajemniczych <u>nas</u> z Listu do Tytusa 3:12.</p>
<p>Jeśli jest taka obietnica, a Ks. Rodzaju 22:16 podaje, że była to Boska przysięga, to możemy być przekonani, że się wypełni. <strong>1 Tes. 5:24</strong> – „Wierny jest ten, który was powołał, który też to uczyni.” <strong>Żydów 10:23</strong> – „Trzymajmy wyznanie nadziei niechwiejące się; (bo wierny jest ten, który obiecał)”</p>
<p>Jeżeli Bóg nie błogosławił wszystkich narodów przez potomstwo Abrahama w Wieku Żydowskim to będzie im błogosławił w przyszłości.</p>
<p>Jeżeli Bóg nie błogosławił wszystkich narodów przez potomstwo Abrahama  w Wieku Ewangelii, to będzie im błogosławił w przyszłości, zaczynając od Wieku Tysiąclecia</p>
<p><strong>„Boski plan wieków”</strong> nie jest naszym wymysłem, ani czymś, co opracował brat Russell i inni wcześni badacze Pisma Świętego jak Stetson i Storrs. Oni tylko dostrzegli w Piśmie Świętym to, co było w niej ukryte przez wieki. W nawiązaniu do przypowieści sumiennie szukali zgubionego grosza i znaleźli go. Zobaczyli w Biblii <strong>restytucję </strong>– a więc zapowiadane przez wszystkich proroków czasy naprawienia, błogosławienia i sądzenia ludzkości przez Jezusa Chrystusa i jego wiernych. Apostoł Paweł także nawiązuje do „tajemniczego planu” i „ukrytej tajemnicy”. Przeczytam <strong>Efezjan 3:7-11</strong> w przekładzie Biblii Tysiąclecia:</p>
<p>„[7] Sługą [Ewangelii] stałem się z daru łaski udzielonej mi przez Boga na skutek działania Jego potęgi. [8] Mnie, zgoła najmniejszego ze wszystkich świętych, została dana ta łaska: ogłosić poganom jako Dobrą Nowinę niezgłębione bogactwo Chrystusa [9] i wydobyć na światło, czym jest wykonanie tajemniczego planu,, ukrytego przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy. [10] Przez to teraz wieloraka w przejawach mądrość Boga poprzez Kościół stanie się jawna Zwierzchnościom i Władzom na wyżynach niebieskich <strong>{{wiemy, że nawet aniołowie czekali, aż Bóg zacznie objawiać swój plan}}</strong> i werset [11] zgodnie z <strong><u>planem wieków</u></strong>, jaki powziął [Bóg] w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.”</p>
<p>Mamy wielką łaskę, że możemy zobaczyć zasięg Bożej „łaski”. John Newton widział jej część (<strong>zbawienie wybranych</strong>), a my oglądamy obie części (<strong>zbawienie wybranych</strong> <u>po to by mogli błogosławić niewybranych</u>).</p>
<p>3 – trzeci przejaw Bożej łaski to ten najważniejszy: <strong><a href="https://badaczebiblii.pl/okup-za-wszystkich-nagranie/">okup Jezusa Chrystusa za wszystkich ludzi</a>. </strong>Bezcenny dar „Bożej łaski”, za który nikt nigdy nie mógłby niczym godnym odpłacić. Jesteśmy żebrakami, którym Bóg dał w Jezusie największe bogactwo. <strong>1 Jana 2:2 </strong>– „Jezus Chrystus jest bowiem ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.”</p>
<p>Czasami dyskutuję na ten temat z kochanymi braćmi baptystami, którzy spotykają się także w sali przy ul. Zduny 10 A w Bydgoszczy. Gdy mówię „kochani” to właśnie myślę, bo są to naprawdę serdeczni, poświęceni bracia i miłe, poświęcone siostry. Ale gdy czytam ten werset, myślą, że chodzi o „świat” w znaczeniu planety”, że to ona potrzebuje odkupienia, a nie cały świat „ludzkości”, czyli inni ludzie poza <u>nami</u> – wierzącymi. Ale mamy inny fragment. 1 do Tymoteusza 4:10 – <strong>„Właśnie o to trudzimy się i walczymy, ponieważ złożyliśmy nadzieję w Bogu żywym, który jest Zbawcą wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących.”</strong> Tutaj bracia baptyści wskazują na słowo „zwłaszcza” i mówią, że tylko wierzący w tym życiu skorzystają z „łaski” zbawienia. Zobaczmy jednak inny fragment, gdzie występuje to słowo <u>„zwłaszcza”</u> lub gr. <em>malista</em>, co wg kodów Vocatio znaczy <u>„najbardziej”</u>.<strong> List do Galatów 6:10 </strong>– „A zatem dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza [<em>malista</em>, najbardziej] naszym braciom w wierze.”</p>
<p>Nikt chyba nie powie, że druga część tego ostatniego wersetu – <u>„zwłaszcza naszym braciom w wierze”</u> unieważnia pierwszą <strong>„czyńmy dobrze wszystkim”</strong>. Tak samo wielka łaska Boża dla wierzących [lub raczej <strong>„wiernych” </strong>jak podają kody Vocatio] nie unieważnia także wielkiej choć nieco mniejszej „łaski” dla <u>wszystkich ludzi</u>. Wszyscy niesprawiedliwi, niewierni, niewierzący staną na sąd. Jak jednak naucza Pismo Święte nie ma to być tylko „sąd” potępienia, ale cały proces resocjalizacji. Mają tam być przynajmniej cztery etapy:<br />
1. Pouczenie – lub: nauka, danie przez Chrystusa instrukcji i praw<br />
2. Próbowanie – próba charakteru, doświadczanie ludzkości<br />
3. Karanie –inaczej: chłostanie [w celu reformy, naprawy]<br />
i dopiero 4. Wydanie wyroku, inaczej: egzamin, wyrok, ocena.</p>
<p>Na tych wszystkich etapach będziemy oczywiście działać Boża „łaska” czyli niezasłużona życzliwość. Trudno zrozumieć tak wielką „łaskę”, dlatego apostoł Paweł potwierdza ją w wielu różnych miejscach. W <strong>1 do Tymoteusza 2:4</strong> pisze on – <strong>„[Bóg] pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.” </strong>Jeśli Bóg czegoś pragnie, to ma też moc, by to wykonać. A przecież nie wszyscy ludzie poznali prawdę. Wniosek jest taki, że jeśli nie poznali jej w tym życiu, to będą mieli taką szansę w przyszłości kiedy powstaną z grobów (daniela 12:1-2, Jana 5;28-29).<strong> Psalm 115:3</strong> – „Bóg nasz jest w niebie, czyni wszystko, co zechce.” <strong>Izajasza 55:11</strong> – „Tak będzie z moim słowem [mówi PAN], które wyjdzie z moich ust: nie wróci do mnie na próżno, ale uczyni to, co mi się podoba, i poszczęści mu się w tym, do czego je poślę.”</p>
<p>4 – czwarte działanie Bożej łaski – <strong>wybór kościoła lub symbolicznej małżonki dla Jezusa Chrystusa</strong>. Coś niesamowitego. Przecież członkowie kościoła byli ludźmi takimi jak my. Byli grzesznikami. Nie byli lepsi z natury. Kiedy rybak Szymon Piotr zobaczył z kim ma do czynienia to czytamy w <u>Ew. Łuk. 5:8</u> <strong>„przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: &lt;&lt;Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny.&gt;&gt;”</strong> Bóg zebrał kościół z samych grzeszników i przez „łaskę” stworzył z nich „świętych”. Oni mieli tylko przyjąć łaskę wiarą i codziennie poddawać się pod jej wpływ.</p>
<p>Dobrze, możemy zrozumieć „restytucję”, zrozumieć, że skoro Bóg jest dobry to chce usunąć zło ze świata. Ale jak zrozumieć, że wśród poddanych szatana, z „wrogów” swojej sprawiedliwości, wypatrzył i ukształtował współdziedziców dla swojego Syna, że z tych grzeszników zrobił świętych i że podarował tym świętym Boską naturę i miejsce w niebie, ponad aniołami, i urzędy: „królów”, „sędziów” i „kapłanów”. To się nie mieści w głowie. I dlatego mówimy, że to <strong>„łaska Boża”</strong>.</p>
<p>5 – Piąty przejaw łaski to <strong>kształtowanie wszystkich wybranych</strong> – przyszłych urzędników Królestwa. „Łaska Wieku Ewangelii” zawiera w sobie zachęty do nawrócenia, możliwość pokuty (czyli zmiany sposobu myślenia i „drogi” po której idziemy), usprawiedliwienie, które otrzymujemy przez wiarę w Jezusa Chrystusa, Bożą pomoc w pokonywaniu zła i rozwijaniu dobra w nas, Słowo Boże, przystęp do Boga w modlitwie, opatrzność.</p>
<p>Przeczytałem kiedyś, że <strong>rozwój świętego charakteru w grzeszniku to najtrudniejszy, najbardziej skomplikowany proces we wszechświecie</strong>. Dobrze, że to „Boża łaska” bierze na siebie większą część tej pracy. Z drugiej strony musimy współpracować z „Bożą łaską”.<br />
Brat Johnson opisuje to tak:</p>
<p>&#8222;Jeśli nasze modlitwy mają być w pełni wysłuchane, konieczny jest z naszej strony wysiłek do uzyskania rzeczy, o które prosimy. Bóg traktuje nas jak wolne podmioty, a nie jak maszyny. Zgodnie z tym, jeśli modlimy się o pomnożenie Ducha Świętego, nie oczekujmy mechanicznego spełnienia naszych próśb. (&#8230;) Bóg dostarcza nam niezbędnego oświecenia, energii i bodźców przez Swoje Słowo [Biblię], a koniecznych okazji i innych pomocy przez Swoją Opatrzność. Jeśli pozostajemy bierni, to modlitwa nigdy nie zostanie w pełni spełniona. (&#8230;) Bóg daje wodę, ale to my musimy wykopać studnię.&#8221;</p>
<p>Nie zniechęcajmy się w modlitwach o ducha, o miłość, wiarę; słyszałem świadectwo, że brat zrozumiał, że w ten sposób modli się o doświadczenia i przestał</p>
<p><em>(Paul S.L. Johnson, &#8222;Rozwój podobieństwa Chrystusowego w teorii i praktyce&#8221;, s. 76-77)</em></p>
<p>6 – szóste działanie „Bożej łaski” to wyzwolenie kościoła i innych klas wybranych. <strong>1 Koryntian 2:9 – </strong>„Ale głosimy, jak jest napisane: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, Anie nie wstąpiło do serca człowieka, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują.” Cieszymy się „łaską” już otrzymaną, ale żeby się wzmocnić musimy wypatrywać Bożych obietnic. Powinniśmy wiedzieć, że idziemy do światła i do wolności. Wierzyć, że „łaska Boża” da nam nasze dziedzictwo w Królestwie. „Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało…”</p>
<p>7 – <strong>siódme działanie „Bożej łaski” to restytucja lub <a href="https://badaczebiblii.pl/boski-plan-zbawienia/">czasy odnowienia</a>. </strong>Dzieje 3:21 – „Którego [Jezusa] niebo musi przyjąć [lub zatrzymać] aż do <strong>czasu odnowienia wszystkich rzeczy,</strong> jak Bóg od wieków przepowiadał przez usta wszystkich swoich świętych proroków.” Jeśli będziemy wierni w przyjmowaniu „Bożej łaski” dzisiaj to ona będzie zmieniać nas i my sami będziemy mogli dzielić się „łaską” z innymi, którzy dziś może nie rozumieją, a może nawet wyśmiewają to, co chcemy im przekazać. Biblia mówi, że wielu ludzi jest głuchych i ślepych na Słowo Boże, że to „szatan” czy „bóg tego świata zaślepił umysły wielu(…)”. Ale Biblia zawiera też obietnice, że nie będzie tak na zawsze. <strong>Izajasza 35:5 – </strong>„Wtedy otworzą się oczy ślepych i otworzą się uszy głuchych.” Izajasza 29:18,24 – „[18] Tego dnia głusi usłyszą słowa księgi, a oczy ślepych przejrzą z mroku i ciemności. (…) [24] Ci, którzy błądzili duchem, nabiorą rozumu, ci, którzy szemrali, przyjmą naukę.”</p>
<p>Dlaczego tak trudno uwierzyć w „Bożą łaskę”? <strong>Na pewno przeszkadza niewiara w Biblii w ogóle. </strong>Trudno wierzyć w łaskę przywrócenia do doskonałości, gdy ktoś wierzy w teorię ewolucji człowieka i to, że nie było żadnego upadku, nie było raju, nie było doskonałości, więc nie ma do czego powracać. A dzisiaj są poważni katoliccy teologowie i uczeni, księża, którzy chcą łączyć Biblię i teorię ewolucji człowieka.<br />
<strong>Trudno też wierzyć w „łaskę”, gdy stawia się cokolwiek w jej miejsce,</strong> a niestety postawiono w tym miejscu wiele innych sposobów na zbliżenie się do Boga niż przyjęcie wiarą Jezusa. Nauczanie kościelne skupia się na uczynkach. Rób dobre uczynki – będzie dobrze. Rób złe – będzie źle. Ale gdzie tu miejsce na łaskę? Czy potrzeba Zbawiciela jest nauczana?</p>
<p>#2 – Kościół przy ul. Gdanbskiej w Bydgoszczy:<br />
„Od 1 do 8 listopada można uzyskać dla zmarłych odpust zupełny czyli uwolnienie z czyśćca. W tym celu należy spełnić następujące warunki:<br />
1. Komunia św.<br />
2. Moditwa w intencjach jakie ma Ojciec św. (nie trzeba znać tych intencji)<br />
3. Odwiedzenie cmentarza (połączone z modlitwą)<br />
+ ksiądz dodał, żeby nie popełnić w tym czasie nawet lekkiego grzechu, żeby Bóg łaskawiej na nas spojrzał</p>
<p>„Łaska Boża” przykrywa nasze niedoskonałości i karze nas, ćwiczy i koryguje, gdy trzeba. <u>Nas</u> tzn. tych, którzy wierzą w Jezusa Chrystusa jako Boską prawdę, drogę i życie.</p>
<p>Gdy zderzamy się z „łaską” możemy nie wiedzieć co dalej. Bóg ma tak wielki plan, tyle już zrobił dla mnie i dla wszystkich ludzi. Co ja mogę mu dać? (Ale nei w zamian tylko z miłości do niego iw wdzięczności za jego łaskę) Czy mam coś takiego, co by mu się spodobało? Tak, z „łaski Bożej” jest coś takiego. <strong>2 Kor. 6:1</strong> mówi nawet: „Jako jego współpracownicy napominamy was, abyście nie przyjmowali łaski Bożej na próżno (lub: nadaremno)”. Co więc robić? <strong>Przyp. Sal. 23:26</strong> – „Synu mój, daj mi swoje serce, a niech twoje oczy strzegą moich.” <strong>Rzymian 12:1-2</strong> – „Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali wasze ciała jako ofiarę żywą, świętą, przyjemna Bogu, to jest wasza rozumna służba. A nie dostosowujcie się do  tego świata, ale przemieńcie się przez odnowienie waszego umysłu, abyście mogli rozeznać, co jest dobrą, przyjemną i doskonałą wolą Boga.”</p>
<p>Pytanie, które się nasuwa i na które każdy sam musi sobie odpowiedzieć, <strong>czy ja jestem wdzięczny za Boże łaski?</strong> Czy widzę Bożą łaskę dla świata, ale bardziej czy dostrzegam łaskę w moim własnym życiu? Ci, którzy nie przyjmą dalszej  „Bożej łaski” – poświęcenia – nie pójdą za to na wtórą śmierć, nie zginą w Armagedonie, nie muszą koniecznie utracić usprawiedliwienia, jeśli będą trwali w pokucie i wierze w Jezusa. Stracą jednak możliwość głębszej oceny Boga, głębszego radości i głębszego pokoju. Stracą szansę, by dać radość Bogu i Chrystusowi, którzy cieszą się z każdego serca, które z miłości oddaje się im ofiarę i na rozumną służbę.</p>
<p>Nie każdy przechodzi w życiu takie doświadczenia jak apostoł Paweł, John Newton, Nicky Cruz, Piotr Stępniak czy ten brat, który poznał „łaskę Bożą” w ciężkim, radzieckim więzieniu. Ale czy to źle? Przytoczę jeszcze jedno świadectwo z wykładu brata Jana Łagowskiego. Trafiają do mnie szczególnie jego wykłady, bo pełne są historii i świadectw dzieci Bożych. Jeden brat opowiedział br. Łagowskiemu taką historię:</p>
<p>&lt;&lt; Wielu podczas zebrań świadectw mówi tak: „ja byłem w świecie, byłem pijakiem, nałogowcem”, „ja byłam grzesznicą, takie i inne rzeczy czyniłam…”. „Dzięki Chrystusowi Pan mnie z tego wyrwał!” Prawda? takie są często świadectwa. I ten brat, który to mówił, powiedział coś takiego: „słuchałem tych świadectw i oczywiście ze wzruszeniem, że Pan pomógł takiemu grzesznikowi się wyrwać z tego dołu, jak Dawid mówi o sobie – wyrwał mnie z dołu szumiącego, z błota lgnącego, postawił na skale nogi moje – piękna rzecz, że Pan z takich dołów może wyrwać, ale wiedziałem o jednej młodej siostrze, że wiedzie bardzo przykładne, chrześcijańskie życie. Jest bardzo czynna, bardzo ofiarna, pomocna. I tak wyrwałem ją spośród wszystkich przez imienne wezwanie do złożenia świadectwa: I teraz Siostra … złoży nam swoje świadectwo.” A siostra … wstała i mówi: „No ja nie mam nic takiego do powiedzenia, co tutaj Bracia i Siostry powiedzieli, ja nigdy nie byłam jakąś taką wielką grzesznicą, nie byłam w żadnym błocie, nie byłam w świecie. Zawsze, od początku mojego życia z mamą i z tatą chodziłam do zboru, modliłam się, a potem poświęciłam się Bogu na służbę, no i dzięki Jego łasce w tej służbie trwam.” I co wtedy mówi ten kaznodzieja? „To jest najpiękniejsze świadectwo, jakie można było na tym zebraniu usłyszeć. Po co mamy wpadać do tego dołu, po co mamy się tam w tym błocie walać? … Poświęcając się Bogu na służbę w młodości możemy uniknąć tego wszystkiego, możemy złożyć takie świadectwo jak ta Siostra … „Nic takiego złego w moim życiu się nie działo. Ja miałam piękne życie od mego dzieciństwa aż po dziś dzień, dzięki moim rodzicom, a później dzięki łasce Bożej.”&gt;&gt;</p>
<p>Mamy różne doświadczenia. Różne upadki i różne działania „łaski Bożej” za nami. Ale BOŻA ŁASKA jest tym ,co wszystkich nas łączy. Boża łaska jest obfitująca, jest dostępna, jest rozliczna, wystarczająca (Bóg przemówił do apostoła Pawła: „wystarczy ci mojej łaski” – <strong>2 Kor. 12:9</strong>). Łaska jest bogata (Bogu nie zabraknie łaski, to paliwo się nigdy nie kończy). Łaska jest godna chwały i wdzięczności, jak czytamy w Liście do Tytusa: „Łaska Boża jest zbawienna wszystkich ludzi”, nie da się na nią zasłużyć, nie da się jej kupić, nie da się jej załatwić, zdobyć wysiłkami. Ale można ją przyjmować przez pokutę, wiarę w Jezusa Chrystusa i poświęcenie. Można sprawić, że „Łaska Boża [będzie] ćwiczyć nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i światowych pożądliwości, trzeźwo, sprawiedliwie i pobożnie żyli na tym świecie; oczekując błogosławionej nadziei i chwalebnego objawienia się wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa; który wydał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.”</p>
<p>Obyśmy mogli zanurzyć się w łasce Bożej i wytrwać w niej. Jak apostoł Paweł móc kiedyś powiedzieć: „Dobra walkę stoczyłem, bieg ukończyłem, wiarę zachowałem. Odtąd jest dla mnie korona sprawiedliwości, którą mi w owym dniu da Pan, sędzia sprawiedliwy, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali jego przyjście.” (2 Tymoteusza 4:7,8)</p>
<p>W jednej ze zwrotek „Amazing Grace” John Newton napisał:</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7563" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/text3.jpg" alt="" width="777" height="153" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/text3.jpg 777w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/text3-300x59.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/text3-768x151.jpg 768w" sizes="(max-width: 777px) 100vw, 777px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/cudowna-boza-laska/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7560</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Równie piękne świadectwo</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/rownie-piekne-swiadectwo/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rownie-piekne-swiadectwo</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/rownie-piekne-swiadectwo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Oct 2018 23:02:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanie]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Łagowski]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierdzie Boże]]></category>
		<category><![CDATA[młoda kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[młodzi chrześcijanie]]></category>
		<category><![CDATA[poświęceni od dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[poświęcenie]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[wierność Bogu]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[łaska Boża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=4480</guid>

					<description><![CDATA[Świadectwo brata Jana Łagowskiego (z wykładu pt. Poświęcenie, 42:35) &#160; * * * &#8222;Wielu podczas zebrań świadectw mówi tak: &#60;&#60;ja byłem w świecie, byłem pijakiem, nałogowcem&#62;&#62;, &#60;&#60;Ja byłam grzesznicą, takie i inne rzeczy czyniłam&#8230;&#62;&#62;. &#60;&#60;Dzięki Chrystusowi Pan mnie z tego wyrwał!&#62;&#62; Prawda? takie są często świadectwa. I ten brat, który to mówił, powiedział coś takiego: &#60;&#60;słuchałem <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/rownie-piekne-swiadectwo/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Świadectwo brata Jana Łagowskiego (z wykładu pt. <span style="color: #0000ff;"><strong>Poświęcenie</strong></span>, 42:35)</p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-4480-1" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Poswiecenie_Losiniec_2002r.mp3?_=1" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Poswiecenie_Losiniec_2002r.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Poswiecenie_Losiniec_2002r.mp3</a></audio>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;"><strong>* * *</strong></span></p>
<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-4482" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/moditwa-mloda-kobieta-300x200.jpeg" alt="" width="300" height="200" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/moditwa-mloda-kobieta-300x200.jpeg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/moditwa-mloda-kobieta.jpeg 600w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />&#8222;Wielu podczas zebrań świadectw mówi tak: &lt;&lt;ja byłem w świecie, byłem pijakiem, nałogowcem&gt;&gt;, &lt;&lt;Ja byłam grzesznicą, takie i inne rzeczy czyniłam&#8230;&gt;&gt;. &lt;&lt;Dzięki Chrystusowi Pan mnie z tego wyrwał!&gt;&gt; Prawda? takie są często świadectwa. I ten brat, który to mówił, powiedział coś takiego: &lt;&lt;słuchałem tych świadectw i oczywiście ze wzruszeniem, że Pan pomógł takiemu grzesznikowi się wyrwać z tego dołu, jak Dawid mówi o sobie &#8211; wyrwał mnie z dołu szumiącego, z błota lgnącego, postawił na skale nogi moje &#8211; piękna rzecz, że Pan z takich dołów może wyrwać, ale wiedziałem o jednej siostrze młodej, że wiedzie bardzo przykładne, chrześcijańskie życie. Jest bardzo czynna, bardzo ofiarna, pomocna. I tak wyrwałem ją spośród wszystkich przez imienne wezwanie do złożenia świadectwa: I teraz Siostra &#8230; złoży nam swoje świadectwo.&gt;&gt; A siostra &#8230; wstała i mówi: &lt;&lt;No ja nie mam nic takiego do powiedzenia, co tutaj Bracia i Siostry powiedzieli, ja nigdy nie byłam jakąś taką wielką grzesznicą, nie byłam w żadnym błocie, nie byłam w świecie. Zawsze, od początku mojego życia z mamą i z tatą chodziłam do zboru, modliłam się, a potem poświęciłam się Bogu na służbę, no i dzięki Jego łasce w tej służbie trwam.&gt;&gt; I cóż wtedy mówi ten kaznodzieja: &lt;&lt;To jest najpiękniejsze świadectwo, jakie można było na tym zebraniu usłyszeć. Po cóż mamy wpadać do tego dołu, po co mamy się tam w tym błocie walać? &#8230; Poświęcając się Bogu na służbę w młodości możemy uniknąć tego wszystkiego, możemy złożyć takie świadectwo jak ta Siostra &#8230; &lt;&lt;Nic takiego złego w moim życiu się nie działo. Ja miałam piękne życie od mego dzieciństwa aż po dziś dzień, dzięki moim rodzicom, a później dzięki łasce Bożej.&gt;&gt; &#8222;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/rownie-piekne-swiadectwo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Poswiecenie_Losiniec_2002r.mp3" length="18311935" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4480</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Cud na konwencji w Łosińcu</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/cud-na-konwencji-w-losincu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cud-na-konwencji-w-losincu</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/cud-na-konwencji-w-losincu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Oct 2018 21:38:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Badacze Pisma Świętego]]></category>
		<category><![CDATA[brat johnson]]></category>
		<category><![CDATA[cuda]]></category>
		<category><![CDATA[głód]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Łagowski]]></category>
		<category><![CDATA[konwencja w łosińcu]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[niezwykłe wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[paul samuel leon johnson]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[łosiniec]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=4426</guid>

					<description><![CDATA[Świadectwo brata Jana Łagowskiego z wykładu pt. Wiele może uprzejma modlitwa sprawiedliwego (od 25:00). &#160; * * * &#8222;Przykład brata Johnsona, gdy był na konwencji w Łosińcu w 1946 roku. Tak jak mówię niewielu jest tutaj z nas na sali, którzy pamiętają jak wielka bieda była po wojnie. Wszystko było zniszczone. W swoim sprawozdaniu z pobytu w <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/cud-na-konwencji-w-losincu/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Świadectwo brata Jana Łagowskiego z wykładu pt. <strong>Wiele może uprzejma modlitwa sprawiedliwego </strong>(od <span style="color: #0000ff;"><strong>25:00</strong></span>).</p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-4426-2" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Wiele_moze_uprzejma_modlitwa_sprawiedliwego_Jak_5_16.mp3?_=2" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Wiele_moze_uprzejma_modlitwa_sprawiedliwego_Jak_5_16.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Wiele_moze_uprzejma_modlitwa_sprawiedliwego_Jak_5_16.mp3</a></audio>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #0000ff;">* * *</span></strong></p>
<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-4428" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/stara-szkola-1459856904-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/stara-szkola-1459856904-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/stara-szkola-1459856904.jpg 500w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />&#8222;Przykład brata Johnsona, gdy był na konwencji w Łosińcu w 1946 roku. Tak jak mówię niewielu jest tutaj z nas na sali, którzy pamiętają jak wielka bieda była po wojnie. Wszystko było zniszczone. W swoim sprawozdaniu z pobytu w Polsce brat Johnson pisze, że pierwszą osobą w Polsce, którą zobaczył po wyjściu z samolotu na lotnisku w Warszawie był chłopiec: bosy, obszarpany, wychudzony, brudny&#8230; I mówi: «to był symbol tego, co zobaczył później w całym kraju». Gdy miała się rozpocząć konwencja w Łosińcu to poprosił gospodarza konwencji poprzez brata Hoffmana. A wtedy był to mój ojciec. I mówi, że chciałby zobaczyć magazyn z żywnością, bo widząc tę biedę dookoła myślał, co bracia będą jedli podczas tych trzech dni. Konwencja była w szkole, tym magazynem, niby-magazynem, była klasa szkolna, jedna z klas szkolnych, a tam była taka sama nędza jak wszędzie. Pamiętam te dwa potoki łez po policzkach brata Johnsona płynące, a potem modlił się, modlił się po angielsku, więc nie wiem, o co się modlił. Ale stało się coś cudownego. Co się stało? Ksiądz*, który był przyjazny braciom, a szkoła była tuż obok kościoła, pytał, co ma zrobić, żeby nie przeszkadzać (było to jakieś święto katolickie), żeby katolicy nam tam nie przeszkadzali. Mówi: «czy mam do was przyjść? czy co ja mam zrobić? bo nie chciałbym, żeby wam przeszkadzali.» Bracia mówią: «my się tam naradzimy i księdzu powiemy, no ale co mu mieli powiedzieć». Nic mu do końca nie powiedzieli. W przeddzień konwencji zamknął kościół i pojechał do rodziny w Krakowie. Przychodzili wierni do kościoła, ale na drzwiach kościelnych była kłódka. Mówią: w szkole jakiś Amerykanin przemawia, poszli do szkoły. Przeważnie mężczyźni, kobiety poszły do domu, ale mężczyźni przyszli. Przyszło bardzo dużo ludzi światowych na konwencję. No i teraz wynikł nowy problem. Ojciec mówi: «no przecież nie powiemy, my teraz będziemy mieli przerwę na zjedzenie zupy, a wy sobie jakoś wyjdźcie. No bo&#8230;» Mówi do braci tak: «słuchajcie», i do sióstr, które gotowały, «gotujcie wszystko co na te trzy dni, gotujcie teraz, potem się będziemy martwić co dalej», a do braci mówi: «zapraszajmy tych gości najpierw, a dla nas jak nie wystarczy, to trudno». No i tak oczywiście wszyscy bracia zaangażowali się, żeby tych gości popychać w pierwszym rzędzie do tej stołówki. No i zaistniała nowa sytuacja. Oni chcieli płacić. Ojciec nie chciał przyjmować pieniędzy. Wynikła taka szarpanina. Ale wreszcie ojciec mówi tak: «stawiam tutaj karton na ławce szkolnej. I kto z was chce niech do tego kartonu wrzuci, ja pieniędzy nie przyjmuję». Gdy się skończył ten niby obiad, bracia mówią: «może zobaczymy do tego kartonu, może tam co jest?» Okazało się, ze w tym kartonie jest tyle pieniędzy, ze na te pozostałe dwa dni konwencji było naprawdę dużo. A jeszcze potem można było pomóc innym. Wiele może uprzejma modlitwa sprawiedliwego.&#8221;</p>
<p>***</p>
<p><em><small>* ksiądz Józef Krupa &#8211; &#8222;człowiek, który miał sporo pola i nie miał pojęcia jak tam gospodarzyć. Obok niego mieszkał brat Teodor Mikuła, dobry gospodarz i ksiądz chodził się do niego radzić: co, gdzie i jak robić, co siać. I tak można powiedzieć, że br. Mikuła zarządzał tym gospodarstwem księdza, zdalnie oczywiście. Zrodziła się też między nimi przyjaźń. I gdy brat Johnson był w 1938 r. na konwencji w Łosińcu u br. Motyków w stodole i sadzie, to ksiądz ze względu na tę przyjaźń z bratem Mikułą przyszedł tam, schował się za porzeczki, żeby go ludzie nie widzieli, żeby tego pastora amerykańskiego posłuchać. Gdy przyszła wojna, jego dwóch parobków postanowiło go zabić &#8211; mówią: &lt;&lt;on krew naszą pił! A my tego klechę tylko dopadniemy to&#8230;&gt;&gt; No i ta nienawiść ich dotarła do niego, bał się, ukrywał się między swoimi wyznawcami. Nie nocował na plebanii tylko gdzieś u kogoś, po cichu, ale wszedł do brata Mikuły i mówi: &lt;&lt;ja wierzę, że ja to przeżyję&gt;&gt;. A brat Mikuła &#8211; &lt;&lt;No to piękna rzecz, że ksiądz tak wierzy!&gt;&gt;. &lt;&lt;Ale, panie Mikuła, pan nie wie dlaczego ja tak wierzę.&gt;&gt; &lt;&lt;No dlaczego?&gt;&gt; &lt;&lt;Jak ten wasz pastor był, to ja się tam schowałem &#8211; przyznał się &#8211; i jak się tak modlił, żeby Bóg błogosławił tę okolicę w czasie ucisku, to ja się szczerze modliłem, żeby to błogosławieństwo stało się również moim udziałem. Wierzę, że to otrzymam, bo się szczerze modliłem.&#8221; (z wykładu J. Łagowskiego pt. <strong>Brat Johnson</strong>, 1:06:30)</small></em></p>
<p><em>Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/" target="_blank" rel="noopener">świadectwa</a>.</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/cud-na-konwencji-w-losincu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Wiele_moze_uprzejma_modlitwa_sprawiedliwego_Jak_5_16.mp3" length="14044315" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4426</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Brat Bielec</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/brat-bielec/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=brat-bielec</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/brat-bielec/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Oct 2018 20:43:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[brat bielec]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanie]]></category>
		<category><![CDATA[cierpliwość]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia chrześcijańskie]]></category>
		<category><![CDATA[gorliwość]]></category>
		<category><![CDATA[ii wojna światowa]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Łagowski]]></category>
		<category><![CDATA[lwów]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia wojenne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=4419</guid>

					<description><![CDATA[Świadectwo Jana Łagowskiego o postawie wojennej brata Bielca (z wykładu pt. Cierpliwości wam potrzeba, 22:45). &#160; * * * &#8222;Ze względu na niebezpieczeństwo wielu braci usługujących zawiesiło swoją służbę w czasie wojny, bo nie można było pojechać, bo na każdym kroku groziło to śmiercią. Brat Bielec ze Lwowa swojej służby nie zawiesił. Jechał ciągle od zboru <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/brat-bielec/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Świadectwo Jana Łagowskiego o postawie wojennej brata Bielca (z wykładu pt.<span style="color: #0000ff;"> <strong>Cierpliwości wam potrzeba</strong></span>, 22:45).</p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-4419-3" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Cierpliwosc_Zyd_10_36_Poznan_26_12_2003.mp3?_=3" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Cierpliwosc_Zyd_10_36_Poznan_26_12_2003.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Cierpliwosc_Zyd_10_36_Poznan_26_12_2003.mp3</a></audio>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;"><strong>* * *</strong></span></p>
<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-4421" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/dsc73321-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/dsc73321-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/dsc73321-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/dsc73321.jpg 800w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />&#8222;Ze względu na niebezpieczeństwo wielu braci usługujących zawiesiło swoją służbę w czasie wojny, bo nie można było pojechać, bo na każdym kroku groziło to śmiercią. Brat Bielec ze Lwowa swojej służby nie zawiesił. Jechał ciągle od zboru do zboru, gdzie mógł, wracał do domu i znowu jechał, bo znowu &#8211; w tych trudnych warunkach bracia szczególnie tej usługi potrzebowali. Wtedy właśnie potrzeba było i postawy, i słowa, które dodawałoby braciom otuchy. I brat Bielec to wytrwale robił. Pamiętam taki przypadek. Ze Lwowa do nas pociąg przyjeżdżał bardzo wcześnie rano. Nie było przecież żadnych możliwości, żeby zawiadomić, że przyjadę. To nie warunki dzisiejsze. Przyszedł brat Bielec sam od pociągu. Jeszcze spaliśmy, gdy przyszedł i otworzyliśmy mu drzwi. W drzwiach stanął pobity, pokrwawiony, zmaltretowany człowiek. Gdy rozbieraliśmy go, tata umywał te rany, płakaliśmy nad nim, no a potem czegoś ciepłego się napił, położyliśmy go do łóżka i zasnął. U nas miało być zebranie, zaczęli bracia przychodzić, ojciec: «Ciiiii&#8230; Brat Bielec jest ciężko chory i u nas zebranie nie może być». Ale gdy tak któregoś z rzędu ojciec odprawiał, brat Bielec się nagle obudził i mówi: «Co, co ty mówisz? zebrania nie będzie? Bracia, zaraz się ubieram, będzie zebranie, oczywiście, ja po to tu przyjechałem». Wstał jak gdyby się nigdy nic nie stało, ubrał się, tylko było widać te sińce na czole, na policzkach, no ale właśnie, tą swoją postawą, a potem usługą, wlał tyle otuchy, że na zebranie bracia przychodzili z różnych stron, bo się bali, a potem poszli wszyscy razem. Wierzyli, że Pan czuwa nad nami, bo on tą swoją postawą i słowem przekazał taką otuchę braciom. Cierpliwości wam potrzeba, abyście wolę Bożą czyniąc, odnieśli obietnicę.&#8221;</p>
<p><em>Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/" target="_blank" rel="noopener">świadectwa</a>.</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/brat-bielec/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Cierpliwosc_Zyd_10_36_Poznan_26_12_2003.mp3" length="24090161" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4419</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Przesyłka w chlebie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/przesylka-w-chlebie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przesylka-w-chlebie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/przesylka-w-chlebie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Oct 2018 20:32:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[druga wojna światowa]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Łagowski]]></category>
		<category><![CDATA[moc modlitwy]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[obóz koncentracyjny]]></category>
		<category><![CDATA[obóz pracy]]></category>
		<category><![CDATA[pismo święte]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=4413</guid>

					<description><![CDATA[Świadectwo brata Jana Łagowskiego z wykładu pt. Modlitwa (od 48:20). &#160; * * * &#8222;Mój ojciec siedział w obozie w Zamościu podczas okupacji niemieckiej. Dał znać do domu, przez kogoś, że w tych warunkach ludzie chcą słuchać prawdy. Nauczył ich pieśni &#8222;Pan wyszedł z świątyni&#8221;, bo tę pieśń pamiętał i cały barak śpiewał. Ludzie w obliczu <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/przesylka-w-chlebie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Świadectwo brata Jana Łagowskiego z wykładu pt. <strong>Modlitwa </strong>(od <strong><span style="color: #0000ff;">48:20</span></strong>).</p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-4413-4" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Modlitwa.mp3?_=4" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Modlitwa.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Modlitwa.mp3</a></audio>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;">* * *</span></p>
<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-4414" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/RKG7-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/RKG7-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/RKG7.jpg 533w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />&#8222;Mój ojciec siedział w obozie w Zamościu podczas okupacji niemieckiej. Dał znać do domu, przez kogoś, że w tych warunkach ludzie chcą słuchać prawdy. Nauczył ich pieśni &#8222;Pan wyszedł z świątyni&#8221;, bo tę pieśń pamiętał i cały barak śpiewał. Ludzie w obliczu śmierci, w obliczu nieszczęść są skłonni zmieniać swoje postępowanie. No ale Biblii nie było. Dał znać do domu, że Biblia byłaby mu bardzo potrzebna, bo mógłby tym ludziom głosić prawdę, a chcieli oni wtedy słuchać. Ale kto z nas wiedział jak podać Biblię do obozu niemieckiego? No wiadomo, przyjmowali przesyłki z chlebem. No to dwóch braci przyszło do mojej mamy i mówią: najlepiej upiec duży chleb, wydrążyć go ze środka*. Potem zrobiliśmy takie kołeczki żeby ten chleb z powrotem zacisnąć tam w środek, włożyliśmy owinięta w papier Biblię, no i powstał jak gdyby cały chleb z powrotem&#8230; z Biblią w środku. Owinęliśmy to w papier i mama zaniosła to do mojego taty do obozu w Zamościu. Ale nikt z nas nie wiedział co dzieje się z tymi przesyłkami chleba. Głównie to chleb był przesyłany do tych głodujących więźniów. A co się działo, jak te paczki były tam odbierane? Jeden z więźniów czytał nazwisko adresata. Drugi więzień na stole dużym nożem kroił tę paczkę na czworo. Trzeci więzień tę paczkę podawał pokrojoną, odrzucał sznurki i oddawał adresatowi. Co stało się z paczką, w której była Biblia? A tę całą pracę nadzorował, stał i patrzył, żołnierz niemiecki. Czuwał, żeby się to wszystko zgodnie z porządkiem niemieckim działo. Gdy więzień wyczytał nazwisko mojego ojca, ojciec się zgłosił, to więzień, który kroił te paczki zaczął na takim kamieniu ostrzyć nóż, bo się stępił. Nadzorujący tę pracę Niemiec chwycił tę paczkę za sznurki i rzucił mojemu ojcu, żeby nie wstrzymywać pracy. I ta jedna paczka była niekrojona. Bo przed udaniem się mamy w drogę modliliśmy się na kolanach, żeby Bóg błogosławił tę przesyłkę, żeby ona do ojca dotarła i ona rzeczywiście dotarła.&#8221;</p>
<p><em>Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/" target="_blank" rel="noopener">świadectwa</a>.</em></p>
<p><small>* brat <a href="https://badaczebiblii.pl/jan-kudyba/">Jan Kudyba</a> był jednym z tych, którzy to proponowali</small></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/przesylka-w-chlebie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Modlitwa.mp3" length="15912175" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4413</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nawrócenie alkoholika (Serchów)</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/nawrocenie-alkoholika-serchow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nawrocenie-alkoholika-serchow</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/nawrocenie-alkoholika-serchow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Oct 2018 15:41:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[abstynencja]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholik]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia]]></category>
		<category><![CDATA[jak przestać pić]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Łagowski]]></category>
		<category><![CDATA[nawrócenie]]></category>
		<category><![CDATA[nowy testament]]></category>
		<category><![CDATA[pijak]]></category>
		<category><![CDATA[problem alkoholizmu]]></category>
		<category><![CDATA[serchów]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[uzdrowienie]]></category>
		<category><![CDATA[uzdrowienie alkoholika]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=4405</guid>

					<description><![CDATA[Świadectwo brata Jana Łagowskiego z wykładu pt. Modlitwa (od 33:10). &#160; * * * &#8222;Byłem kiedyś na Wschodzie, jeszcze w byłym Związku Radzieckim, we wsi Serchów. Może nie będę opowiadał jak straszliwa tam była nędza, ale może opowiem wydarzenie związane z modlitwą. Bracia nie mogli się nacieszyć społecznością, bo od 1938 r. nikt tam nie był, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/nawrocenie-alkoholika-serchow/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Świadectwo brata Jana Łagowskiego z wykładu pt. <strong>Modlitwa </strong>(od <strong><span style="color: #0000ff;">33:10</span></strong>).</p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-4405-5" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Modlitwa.mp3?_=5" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Modlitwa.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Modlitwa.mp3</a></audio>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;">* * *</span></p>
<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-4408" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/alcoholic-1939418_960_720-300x158.jpg" alt="" width="300" height="158" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/alcoholic-1939418_960_720-300x158.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/alcoholic-1939418_960_720.jpg 350w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />&#8222;Byłem kiedyś na Wschodzie, jeszcze w byłym Związku Radzieckim, we wsi Serchów. Może nie będę opowiadał jak straszliwa tam była nędza, ale może opowiem wydarzenie związane z modlitwą. Bracia nie mogli się nacieszyć społecznością, bo od 1938 r. nikt tam nie był, więc nie spaliśmy w ogóle w nocy. Te domy nie mają ani firanek, ani zasłon i już tak gdzieś koło północy ktoś przeszedł za oknem, a ja w tej chwili służyłem braciom wykładem. Ktoś przeszedł i za chwilę wszedł pijak, a za nim jego żona i czworo małych dzieci. Ten pijak zaczął nam przeszkadzać, więc żona i bracia jakoś wyprowadzili go za drzwi i poszedł sobie. No ale jeszcze dość długo siedzieliśmy, może była już trzecia po północy i znowu przyszedł ten człowiek. Jakiś cień przeszedł koło okna i znowu pojawił się ten sam człowiek. Ale już sam. I zupełnie trzeźwy, tak jakby nigdy nie pił. Przyszedł i poprosił czy ja bym nie zechciał z nim porozmawiać. Przysiadłem się do niego na ławkę i wtedy stało się coś, czego oczywiście ani ja, ani nikt chyba nie przewidywał. Ten człowiek się rozpłakał tak mocno, że po prostu nie mógł mówić. I mówi, że on jak tu pierwszy raz był wtedy pod wpływem alkoholu to słyszał, że my coś o Słowie Bożym mówimy. I w domu pomyślał, że jeżeli jest jakaś pomoc dla niego to tutaj jeszcze ta pomoc może być. Mówi: ja was bardzo proszę, pomóżcie mi, ja głęboko w to wierzę, że wy mi możecie pomóc i że ja się z tego nałogu mogę wyzwolić. On mówi: jestem strasznym człowiekiem, wynoszę wszystko z domu, żebym miał za co pić. Jestem nieszczęściem dla żony, dla dzieci, dla sąsiadów, dla wszystkich jestem nieszczęściem. Chciałem się utopić &#8211; nie wyszło, chciałem się powiesić &#8211; nie wyszło. A teraz błagam, błagam: pomóżcie! Miałem Nowy Testament w teczce, a to wtedy była niesamowita wartość, ponieważ Biblii tam było bardzo brak. Dałem mu ten Nowy Testament i mówię, żeby czytał, bo w tym Nowym Testamencie są Słowa Boże, a Słowa Boże mają ducha Bożego, moc od Boga pochodzącą i one mogą mu dać siły, by wyzwolić się z tego nałogu. A obiecałem, bo on jeszcze mnie prosił: módlcie się za mną! I powiedziałem: przyrzekam. Przyrzekam, że będę się za Tobą modlił. Wzruszające jest jak ktokolwiek płacze, ale gdy płacze to mężczyzna w sile wieku, gorzkim płaczem, to wzrusza. Brat, u którego gościłem, gdy on tylko wyszedł z tym Nowym Testamentem przyciśniętym do piersi, brat ten mówi: «idź za nim, odbierz mu ten Nowy Testament», a ja mówię: «dlaczego?» «Bo jutro to będzie służyło za bibułkę, on jutro będzie skręcał z tego papierosy. I będzie palił.» Ja mówię: «bracie Ananij, nie pójdę. Mam tu jeszcze jeden Nowy Testament, żeby ci nie było szkoda, masz, ale nie pójdę, co więcej, ja się będę za nim modlił i proszę żebyście się, wy bracia, również za nim modlili». Czy możecie sobie wyobrazić moją radość? Gdzieś po kilku miesiącach otrzymałem od brata Ananija list, że on i jego rodzina są w prawdzie, że to są nasi bracia, tzn. brat, jego żona &#8211; nasza siostra i dzieci przychodzą do zboru. Wiele może uprzejma modlitwa sprawiedliwego! (Jakuba 5:16)&#8221;</p>
<p><em>Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/" target="_blank" rel="noopener">świadectwa</a>.</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/nawrocenie-alkoholika-serchow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Modlitwa.mp3" length="15912175" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4405</post-id>	</item>
		<item>
		<title>W więziennej celi / Zdjęcie z symbolu chrztu</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/w-wieziennej-celi-zdjecie-z-symbolu-chrztu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-wieziennej-celi-zdjecie-z-symbolu-chrztu</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/w-wieziennej-celi-zdjecie-z-symbolu-chrztu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Oct 2018 05:08:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrzest]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Łagowski]]></category>
		<category><![CDATA[kgb]]></category>
		<category><![CDATA[moc modlitwy]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[rosja]]></category>
		<category><![CDATA[w więziennej celi]]></category>
		<category><![CDATA[więzienie]]></category>
		<category><![CDATA[więzienna cela]]></category>
		<category><![CDATA[więźniowie]]></category>
		<category><![CDATA[więźniowie sumienia]]></category>
		<category><![CDATA[związek radziecki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=4398</guid>

					<description><![CDATA[Świadectwo brata Jana Łagowskiego z wykładu pt. Moc modlitwy (patrz: nagranie poniżej). &#8222;Wiele lat temu byłem w odwiedzinach u pewnego brata w dawnym Związku Radzieckim. A ja lubię poznać historię: «Jakie były twoje koleje losu, gdy byłeś przed i po tym, gdy poznałeś prawdę?» Ten brat najpierw milczał, a potem przyniósł zdjęcie. Na tym zdjęciu <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/w-wieziennej-celi-zdjecie-z-symbolu-chrztu/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-4399" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/depositphotos_129156382-stock-video-man-inmate-praying-in-prison-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/depositphotos_129156382-stock-video-man-inmate-praying-in-prison-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/depositphotos_129156382-stock-video-man-inmate-praying-in-prison-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/depositphotos_129156382-stock-video-man-inmate-praying-in-prison.jpg 608w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Świadectwo brata Jana Łagowskiego z wykładu pt. <span style="color: #0000ff;"><strong>Moc modlitwy</strong></span> (patrz: nagranie poniżej).</p>
<p>&#8222;Wiele lat temu byłem w odwiedzinach u pewnego brata w dawnym Związku Radzieckim. A ja lubię poznać historię: «Jakie były twoje koleje losu, gdy byłeś przed i po tym, gdy poznałeś prawdę?» Ten brat najpierw milczał, a potem przyniósł zdjęcie. Na tym zdjęciu był on, jeszcze dużo młodszy, a obok niego drugi brat. «Bracie, to zdjęcie nic mi nie powie, ty mi opowiedz». Opowiedział on wówczas taką historię: jego rodziców zamordowali siepacze KGB, gdy był małym dzieckiem. Widocznie byli innego zdania niż ten straszliwy ustrój komunistyczny. Oddali go do domu małego dziecka. Mówi: «a ja byłem dzieckiem zbuntowanym. Gryzłem po rękach wychowawczynie, biłem dzieci, bo miałem to, że oni są winni, że ja nie mam mamusi i tatusia. Dano mnie do domu poprawczego, nie mogli jednak tam ze mną wytrzymać. Poprawczak, rosłem tam i robiłem co tylko mogłem złego. Byłem bity, byłem w różny sposób karcony, ale ja byłem zbuntowanym człowiekiem, no i życie płynęło». Taki koszmar jego życia. Urósł, i chcieli ci wychowawcy tego poprawczaka jakoś przystosowywać tych młodych ludzi do jakiegoś życia. «Dali nam przepustkę, żebyśmy wyszli, zobaczyli jak ludzie poza tym poprawczakiem żyją, bo kiedyś przecież mieli nadzieję, że stamtąd wyjdziemy. Napotkaliśmy chłopca i zażądaliśmy od niego pieniędzy, chłopiec nawyzywał nas, a my tak go biliśmy, że go zabiliśmy. Dostałem się do więzienia, ale jako małoletni wyrok nie był tak dużo, potem były amnestie i wyszedłem z więzienia jako dorosły człowiek». Silny, dobrze zbudowany mężczyzna. «Wyszedłem i gdzie ja pójdę? Gdzie ja pójdę? Domu nie mam. Pieniędzy nie mam. Stanąłem na dworcu, na stacji kolejowej, pił człowiek przed bufetem piwo, poprosiłem go bardzo grzecznie, żeby dał mi się napić tego piwa, bo mi się pić chciało, a ona nawyzywał od bandytów, bo powiedziałem, że z więzienia wyszedłem. Tak mnie rozzłościł, że uderzyłem go tak mocno, że zginął. Dostałem ogromny wyrok, 25 lat więzienia. Potem znowu amnestie. No ale co w tym więzieniu już teraz po raz drugi. Miałem sadystyczne skłonności i władze więzienne wiedziały, że ja takie sadystyczne skłonności mam. Gdy chcieli kogoś bardzo ukarać to dawali do mojej celi, a ja już dawałem mu szkołę. Któregoś wieczoru wrzucili do mojej celi człowieka, leżałem na pryczy i sobie pomyślałem: a już dziś nie będę wstawał, ja sobie ciebie na jutro zostawię. Ale ten nowo wrzucony do mojej celi człowiek zanim się położył na pryczy na kolanach klęknął i głośnym szeptem się modlił. Po raz pierwszy widziałem modlącego się człowieka, nie pamiętałem czy rodzice się modlili czy nie. Ale w domu małego dziecka, w poprawczaku – nikt. Słyszałem jak dziękował ten człowiek za przywilej cierpienia i wreszcie w tej modlitwie modlił się za mną, za współwięźnia w tej celi. Było to dla mnie coś niesamowitego. Zacząłem tego człowieka jak gdyby się bać. To jakiś dziwny człowiek. Jeżeli on się tak modli to ten Bóg pewno jest, a ja taki straszny człowiek. Na drugi dzień już wcale nie miałem chęci się nad nim znęcać, a gdy poprosił mnie, żebym uklęknął z nim do modlitwy, ja nie chciałem się modlić, ale nie miałem siły mu odmówić. Przez 3 dni klękałem z nim do modlitwy. Po 3 dniach go zabrali, bo nie spełniałem ich pragnień, zabrali go z mojej celi, a jak wyszedłem po jakimś czasie z więzienia, pragnąłem tego człowieka jeszcze raz w życiu zobaczyć. Chodziłem wszędzie, pytałem gdzie są ludzie, którzy się modlą. Mówili: idź do cerkwi. Nie, nie to nie tak. On tu nie może być. On się modlił inaczej. Po wielu poszukiwaniach powiedziano mi: tam na wsi jacyś się modlą, może tam idź. Poszedłem, patrzę: za stołem stoi ten właśnie człowiek i mówi wykład do symbolu chrztu. A potem jeszcze w czasie wykładu mówi: kto jeszcze chciałby ewentualnie symbolizować swoje poświęcenie niech przyjdzie do przodu. Poszedłem i ja do przodu, ale on skończył wykład, poznał mnie, przyszedł do mnie i mówi: ty dopiero wyszedłeś? Tak. To jeszcze przed tobą długa droga. Ale ja nie dałem się odepchnąć. To jest moje zdjęcie z nim po symbolu chrztu. To zdjęcie które mi pokazywał. Ta modlitwa, ona szła za mną i zmieniała moje życie».&#8221;</p>
<p><em>Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/" target="_blank" rel="noopener">świadectwa</a>.</em></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/17KxzZOaFgY?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/w-wieziennej-celi-zdjecie-z-symbolu-chrztu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4398</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Dary Ducha Świętego</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/dary-ducha-swietego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dary-ducha-swietego</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/dary-ducha-swietego/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Jun 2017 13:43:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[apostołowie]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[dary ducha]]></category>
		<category><![CDATA[dary Ducha Świętego]]></category>
		<category><![CDATA[duch świety]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Łagowski]]></category>
		<category><![CDATA[mówienie językami]]></category>
		<category><![CDATA[owoce ducha]]></category>
		<category><![CDATA[pięćdziesiątnica]]></category>
		<category><![CDATA[pismo święte]]></category>
		<category><![CDATA[pytania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[uzdrawianie]]></category>
		<category><![CDATA[zesłanie ducha]]></category>
		<category><![CDATA[zielone świątki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=1770</guid>

					<description><![CDATA[Pytanie biblijne: Czy właściwym jest modlenie się o takie dary Ducha Świętego jak czynienie cudów, uzdrawianie i mówienie obcymi językami oraz inne charyzmaty &#8211; nadprzyrodzone zdolności? Czy słowa Dziejów Apostolskich 2:16-20 stanowią do tego zaproszenie? Co powinno być dzisiaj najważniejszym celem chrześcijanina? Zapraszamy do wysłuchania wykładu z Pisma Świętego wygłoszonego w Poznaniu (2006 r.) przez <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/dary-ducha-swietego/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pytanie biblijne:</strong> Czy właściwym jest modlenie się o takie dary Ducha Świętego jak czynienie cudów, uzdrawianie i mówienie obcymi językami oraz inne charyzmaty &#8211; nadprzyrodzone zdolności? Czy słowa Dziejów Apostolskich 2:16-20 stanowią do tego zaproszenie? Co powinno być dzisiaj najważniejszym celem chrześcijanina?</p>
<p><span style="color: #247003;"><strong><big>Zapraszamy do wysłuchania wykładu z Pisma Świętego wygłoszonego w Poznaniu (2006 r.) przez brata Jana Łagowskiego.</big></strong></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/_WeFf_8n5jw?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Po pierwsze, należy zwrócić uwagę na kontekst tych wydarzeń. Działo się to w <em>Dniu Pięćdziesiątnicy</em> (Dzieje 2:1), czyli w dzień <strong>zesłania Ducha Świętego</strong>. Uczniowie rzeczywiście otrzymali wtedy pewne nadprzyrodzone zdolności, które wymienione są w 1 liście do Koryntian 12:4-11</p>
<blockquote><p>A różneć są dary, ale tenże Duch.<br />
I różne są posługi, ale tenże Pan.<br />
I różne są sprawy, ale tenże Bóg, który sprawuje wszystko we wszystkich.<br />
A każdemu bywa dane objawienie Ducha ku pożytkowi.<br />
Albowiem jednemu przez Ducha bywa dana mowa mądrości, a drugiemu mowa umiejętności przez tegoż Ducha;<br />
A drugiemu wiara w tymże Duchu, a drugiemu dar uzdrawiania w tymże Duchu, a drugiemu czynienie cudów, a drugiemu proroctwo, a drugiemu rozeznanie duchów.<br />
A drugiemu rozmaite języki, a drugiemu wykładanie języków.<br />
A to wszystko sprawuje jeden a tenże Duch, udzielając z osobna każdemu, jako chce.</p></blockquote>
<p>Mowa tu o <strong>darach Ducha Świętego</strong>, takich jak czynienie cudów, uzdrawianie, mówienie obcymi językami, tłumaczenie języków czy nawet prorokowanie w znaczeniu przewidywania przyszłości. Znana jest choćby historia Agabusa z Dziejów 21:10,11</p>
<blockquote><p>A gdyśmy tam przez niemało dni zamieszkali, przyszedł z Judzkiej ziemi prorok niektóry, imieniem Agabus. Ten przyszedłszy do nas i wziąwszy pas Pawła, a związawszy sobie ręce i nogi, rzekł: To mówi Duch Święty: Męża, którego jest ten pas, tak zwiążą w Jeruzalemie Żydowie i podadzą go w ręce poganom.</p></blockquote>
<p>Człowiek ten przepowiadał przyszłość.</p>
<p>Można się zastanowić jaki był <strong>cel dania darów Ducha Świętego</strong>? Wyobraźmy sobie sytuację naszego Pana &#8211; cieśli z Nazaretu. Gdyby nie dary Ducha Świętego, Jezus nie mógłby rozpocząć misji, nie byłby wysłuchiwany. Wiemy, że dzięki danej od Boga mocy, Chrystus uzdrawiał, karmił tysiące ludzi, uciszał burze, wskrzeszał umarłych. Dary Ducha Świętego pozwoliły mu rozpocząć swoją misję.</p>
<p>Teraz spójrzmy na Apostołów. Ich mistrz, których bronił ich, opiekował się nimi, zostaje zgładzony, znienawidzony przez faryzeuszy i tłum. Ci prości ludzie byli przestraszeni i nie wiedzieli co mają dalej robić. A przecież gdy Jezus rozstawał się z nimi, zapowiadał, że rozpoczną wielkie dzieło (Dz.Ap. 1:8):</p>
<blockquote><p>Ale przyjmiecie <strong>moc Ducha Świętego</strong>, który przyjdzie na was; i będziecie mi świadkami i w Jeruzalemie, i we wszystkiej Judzkiej ziemi, i w Samaryi, aż do ostatniego kraju ziemi.</p></blockquote>
<p>Wyjaśnienie tych słów nadeszło właśnie w Dniu Pięćdziesiątnicy. Gdy po zesłaniu Ducha Świętego zaczęli oni przemawiać do słuchaczy różnymi językami, wszyscy byli zdziwieni (Dz.Ap. 2:8-11) i chętnie słuchali ich nauki w swoich własnych językach.</p>
<p>Podobnie, pierwszy cud apostoła Piotra, Dz.Ap. 3:2-11, kiedy uzdrowił chromego od urodzenia. Dar Ducha Świętego zwrócił uwagę tłumu (w. 10) na apostołów i był dobrym wprowadzeniem ich misji.</p>
<p>Apostołowie dokonywali wielkich cudów i znaków. Dz.Ap. mówią, że ze wszystkich stron przynoszono chorych i kładziono ich przy drodze, którą przechodzili apostołowie. Nawet cień apostoła Piotra, który pojawił się nad chorymi, uzdrawiał ich. W liście do Rzymian 15:19 podane jest, że właśnie <strong>przez moc znamion i cudów, przez moc Ducha Bożego</strong> apostoł Paweł napełniał okolice ewangelią.</p>
<h3>Dary Ducha Świętego były więc:</h3>
<ul>
<li>dowodem przyjęcia przez Boga ofiary Pana Jezusa</li>
<li>dowodem aprobaty ze strony Boga dla apostołów</li>
<li>dowodem że głosiciele słowa Bożego są na właściwej drodze</li>
</ul>
<p>Jak mówi 1 do Kor. 14:22, cuda działy się <em>dla niewiernych</em>, po to, żeby mogli uwierzyć i przyjąć prawdę zbawienia w Jezusie Chrystusie i by umożliwić w ten sposób rozpoczęcie wielkiej misji Kościoła.</p>
<p>Dary Ducha były wypełnieniem pewnej luki, nie było bowiem wtedy Nowego Testamentu. Pytanie jednak czy takie dary są do dziś i od kogo pochodzą? Np. bracia zielonoświątkowcy mówią, że czynienie cudów czy mówienie językami jest dowodem należenia do Boga.</p>
<h3>Apostoł Paweł w 1 do Koryntian 13:8 podaje:</h3>
<blockquote><p>Miłość nigdy nie ustaje; bo choć są proroctwa, te zniszczeją; choć języki, te ustaną; choć umiejętność, wniwecz się obróci.</p></blockquote>
<p>Oczywiście nie ma tu mowy o proroctwach Starego Testamentu (które nadal się wypełniają), ale właśnie przepowiadaniu przyszłości (jak Agabus) i innych cudach (&#8222;języki, (&#8230;) umiejętność&#8221;). One miały ustać.</p>
<p>Gdy ap. Paweł kończył dwunasty rozdział 1 do Koryntian (w. 30-31) mówi:</p>
<blockquote><p>Izali wszyscy mają dary uzdrawiania? Izali wszyscy językami mówią? Izali wszyscy tłumaczą? Starajcie się usilnie o lepsze dary; a ja wam jeszcze zacniejszą drogę ukażę.</p></blockquote>
<h2>I tu zaczyna się Hymn o miłości</h2>
<blockquote><p><strong>Choćby mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, stałem się jako miedź brząkająca, albo cymbał brzmiący. I choćbym miał proroctwo i wiedziałbym wszystkie tajemnice, i wszelką umiejętność, i choćbym miał wszelką wiarę, tak, żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał nicem nie jest.</strong></p></blockquote>
<h3>Kiedy dary ustały?</h3>
<p>Tak zwani ojcowie Kościoła (jak Augustyn czy Chryzostom) zgodnie mówili, że dary Ducha Świętego pojawiły się na świadectwo i w ich czasach już przeminęły. Wśród ludu Bożego Wieku Ewangelii (np. w czasach <em>Wielkiej Reformacji</em>) też ich nie znajdziemy. Przede wszystkim, ustały, bo udzielać mogli ich tylko i wyłącznie apostołowie.</p>
<p>Potwierdza to historia z ósmego rozdziału Dziejów Apostolskich. Filip (diakon, Dz. 6:5) zaczął głosić słowo Boże w Samarii, gdzie wielu przyjęło Chrystusa.</p>
<p>w. 14 i 15:</p>
<blockquote><p>A usłyszawszy Apostołowie, którzy byli w Jeruzalemie, iż Samaryja przyjęła słowo Boże, posłali do nich Piotra i Jana. Którzy tam przyszedłszy, modlili się za nimi, aby przyjęli Ducha Świętego.</p></blockquote>
<p>w. 18, 19:</p>
<blockquote><p>A ujrzawszy Szymon, że przez wkładanie rąk apostolskich był dawany Duch Święty, przyniósł im pieniądze. Mówiąc: Dajcie i mnie tę moc, aby ten, na któregokolwiek bym ręce włożył, wziął Ducha Świętego.</p></blockquote>
<p>Znana jest odpowiedź Piotra (w. 20-21). Chociaż Filip mógł czynić cuda i znamiona, miał dar Ducha, nie mógł jednak włożyć rąk na Samarytan, aby udzielić im tego daru. Tylko apostołowie mogli to uczynić.</p>
<p>Jest to zarazem jednym z dowodów, że św. Paweł był apostołem. Dz.Ap. 19:6 mówią tak: <strong>a gdy na nie włożył Paweł ręce zstąpił na nie duch święty i mówili językami</strong>. Nie Maciej, ale właśnie Paweł otrzymał od Boga dar wkładania rąk i przekazywania darów Ducha Świętego.</p>
<p>Gdy umarli apostołowie oraz ci, którzy otrzymali od nich dary Ducha Świętego, wtedy też dary te ustały. Tutaj zaczyna się druga część historii, czyli współczesne dary ducha i mówienie językami, co do którego już na początku można mieć jedno zastrzeżenie. Obecnie jest to coś niezrozumiałego dla słuchaczy, a tymczasem w Dz. 2:8-10 zgromadzeni z różnych ludów &#8222;rozumieli co oni mówili&#8221;.</p>
<h2>Fałszywe cuda w czasach ostatecznych</h2>
<p>Pan Jezus przepowiedział, że w czasach ostatecznych (współcześnie) będą takie cuda, ale że nie będą znakiem prawdziwości, ale fałszywości.</p>
<h3>Ewangelia wg Mateusza 24:24</h3>
<blockquote><p>Albowiem powstaną fałszywi Chrystusowie, i fałszywi prorocy, i czynić będą znamiona wielkie i cuda, tak iżby zwiedli (by można) i wybrane.</p></blockquote>
<h3>2 List do Tesaloniczan 2:9</h3>
<blockquote><p>Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów.</p></blockquote>
<p>Tego typu moce jest to jeden ze sposób szatana na oderwanie ludu Bożego od Biblii. Ważniejsze od Jej słowa, stają się współczesne objawienia/uzdrowienia/mówienie językami itp..</p>
<p>Gdyby prawdziwe dary Ducha Świętego pozostały wśród ludu Bożego, stałyby się dla niego niebezpieczeństwem. Apostoł Paweł pisał do Koryntian, bo położyli oni główny nacisk na dary Ducha. Nie interesowało ich rozwijanie charakteru, &#8222;zacniejsza droga&#8221;, ale chcieli mieć przede wszystkim dary Ducha Świętego. Gdyby dziś istniały takie dary jak te, które mieli apostołowie, świat chętnie przyszedłby do nas, ale umarłby chrześcijański duch i <strong>owoce ducha</strong>.</p>
<h2>1 do Koryntian 3:3</h2>
<blockquote><p>Gdyż jeszcze cielesnymi jesteście, bo ponieważ między wami jest zazdrość i swary, i rozterki, azażeście nie cieleśni i według człowieka nie chodzicie?</p></blockquote>
<p>Mieli dary, ale byli cielesnymi ludźmi. Nie znali lepszej drogi.</p>
<p>Koryntianie mieli więc dary, nie mieli owoców.</p>
<h2>Owoce Ducha są zaś ważniejsze</h2>
<h3>List do Galatów 5:22</h3>
<blockquote><p>Ale owoc Ducha jest miłość, wesele, pokój, nieskwapliwość, dobrotliwość, dobroć, wiara, cichość, wstrzemięźliwość.</p></blockquote>
<h3>2 List Piotra 1:5-8</h3>
<blockquote><p>Ku temu tedy samemu wszelkiej pilności przykładając, przydajcie do wiary waszej cnotę, a do cnoty umiejętność; A do umiejętności powściągliwość, a do powściągliwości cierpliwość, a do cierpliwości pobożność; A do pobożności braterską miłość, a do miłości braterskiej łaskę. Albowiem gdy to będzie przy was, a obficie będzie, nie próżnymi, ani niepożytecznymi wystawi was w znajomości Pana naszego, Jezusa Chrystusa.</p></blockquote>
<p>To jest właśnie potrzebne do zbawienia &#8211; <strong>owoce Ducha</strong>.</p>
<h3>List do Rzymian 1:16</h3>
<blockquote><p>Albowiem nie wstydzę się za Ewangelię Chrystusową, ponieważ jest mocą Bożą ku zbawieniu każdemu wierzącemu, Żydowi najprzód, potem i Grekom.</p></blockquote>
<p>Jak mówi w wykładzie Jan Łagowski: &#8222;Było bardzo wielkim darem od Boga, dowodem wielkiej miłości, że kościół mógł rozpocząć swoją misję dzięki darom ducha świętego, ale jest też wielkim błogosławieństwem i dowodem miłości, że te dary ustały&#8221;. Wielu z tych, którzy przyjęli Prawdę w czasie udzielania darów Duchu, odpadło potem w czasie ciężkich prześladowań ze strony Rzymu. Zostali odsiani, a w późniejszych czasie, kiedy papiestwo przejęło władzę nad Europą, znów na okręt ludu Bożego dostała się woda (masy świata) i doprowadziła do zatonięcia okrętu (nominalnych systemów chrześcijaństwa) w światowości.</p>
<p>Wiek Ewangelii jest czasem wyboru a nie powszechnego zbawienia i stąd brak obecnie udzielania daru Ducha Świętego, a w zamian za to coś wiele ważniejszego &#8211; możliwość wypracowania w próbach i doświadczeniach owoców Ducha Świętego. Nie znaczy to, że ci, którzy wierzą w takie dary Ducha są z zasady źli (może być całkiem inaczej!). Bóg nie patrzy na głowę, ale na serce, a serca wielu z nich są na pewno czyste pomimo tego, że są zwiedzeni w tym kierunku.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/dary-ducha-swietego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1770</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
