<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>pokój boży &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/pokoj-bozy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 02 Feb 2025 12:55:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Skąd się bierze nasza moc i pokój</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/skad-sie-bierze-nasza-moc-i-pokoj/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=skad-sie-bierze-nasza-moc-i-pokoj</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/skad-sie-bierze-nasza-moc-i-pokoj/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Feb 2025 12:54:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[jahwe]]></category>
		<category><![CDATA[jak uzyskać pokój]]></category>
		<category><![CDATA[moc chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[pokój boży]]></category>
		<category><![CDATA[pokój ducha]]></category>
		<category><![CDATA[pokój z Bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[Psalm 29]]></category>
		<category><![CDATA[skąd brać moc]]></category>
		<category><![CDATA[skąd brać siłę]]></category>
		<category><![CDATA[usprawiedliwienie z wiary]]></category>
		<category><![CDATA[życie z Bogiem]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11510</guid>

					<description><![CDATA[Zastanówmy się, skąd się bierze nasza siła i pokój. Każdego dnia mamy różne zmagania &#8211; od problemów w pracy i w domu, przez zdrowie, sprawy uczuciowe, aż po nasze duchowe zmagania. Może warto się zatrzymać i zastanowić, skąd brać siłę i na czym ją opierać, i zadać sobie pytanie: czy mam w sobie pokój, który <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/skad-sie-bierze-nasza-moc-i-pokoj/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/469478048_988582229975402_1803780288661203098_n.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11511" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/469478048_988582229975402_1803780288661203098_n.jpg" alt="" width="802" height="537" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/469478048_988582229975402_1803780288661203098_n.jpg 802w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/469478048_988582229975402_1803780288661203098_n-300x201.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/02/469478048_988582229975402_1803780288661203098_n-768x514.jpg 768w" sizes="(max-width: 802px) 100vw, 802px" /></a></p>
<p><strong>Zastanówmy się, skąd się bierze nasza siła i pokój.</strong> Każdego dnia mamy różne zmagania &#8211; od problemów w pracy i w domu, przez zdrowie, sprawy uczuciowe, aż po nasze duchowe zmagania. Może warto się zatrzymać i zastanowić, skąd brać siłę i na czym ją opierać, i zadać sobie pytanie: czy mam w sobie pokój, który pochodzi od Pana?</p>
<p><strong>Psalm 29:11 – „Pan doda mocy ludowi swojemu; Pan będzie błogosławił ludowi swemu pokojem.”</strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Wiktora Szpunara na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 2 lutego 2025 r. </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/FH3Sr-1SpT4?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Z moich obserwacji wynika, że ludziom ogólnie brakuje pokoju, powody są różne. Pisarz science-fiction Stanisław Lem przewidywał, że <u>„utoniemy w informacyjnej powodzi”.</u> I myślę, że dzisiaj te słowa są w jakimś sensie prorocze. Wielki dostęp do informacji to z jednej strony więcej wiedzy, ale z drugiej wiele nieznanych wcześniej powodów do lęku, fobii, niepokoju i osłabienia. Boimy się chorób, boimy się fali imigrantów i terroryzmu, boimy się wojny. Boimy się, że jemy skażone jedzenie, boimy się kryzysu. Co gorsza, internet pełny jest tzw. „fake newsów” czyli tekstów, które celowo wprowadzają czytelnika w błąd. (I nie zawsze są to te artykuły, które zostały jako takie oznaczone)</p>
<p>Nawet jeśli tego nie chcemy te „fale” informacji wchodzi do naszych umysłów i naszych domów. Obrazy i filmy, którymi bombarduje nas telewizja i internet, na długo pozostają w naszych głowach. Do tego, gromadzimy wiele haseł, loginów i numerów. <strong>Według pewnych badań młodzi ludzie przetwarzają dziś nawet 74 gigabajty danych dziennie.</strong> <u>To za dużo.</u>  Poza depresją i wypaleniem zawodowym mówi się nawet o schorzeniu jakim jest demencja cyfrowa, w której zapamiętywanie i porządkowanie informacji staje się niemożliwe.</p>
<p>To nie dziwi, bo <u>czy naturalne jest przesiadywanie 10 godzin na dzień przed komputerem i spędzanie dalszej godzin lub dwóch w korkach</u>, jadąc do pracy samochodem? Jaki sposób na to znaleziono? <strong>Home office,</strong> czyli łączenie pracy i domu. W tych warunkach <u>wielu ludziom brakuje mocy</u>.</p>
<p><strong>Niektórzy popadają w apatie i choroby nerwowe tak silne, że zmusza ich to do całkowitego zaprzestania pracy.</strong> Inni poza pracą nie są w stanie czegokolwiek konkretnego przeczytać lub zrobić, więc resztę czasu spędzają przed ekranem telewizora i smartfona. <u>Nieraz jesteśmy tak zmęczeni, że nie mamy sił aby choć chwilę poćwiczyć fizycznie.</u> <strong>Nie mamy mocy, by wyjść na spacer,</strong> a to przecież nie pomaga naszej kondycji.</p>
<p><strong>Duchowe życie też jest pełne niepokoju.</strong> Zbory znikają z mapy świata i Polski, w innych bracia i siostry nie czują się dobrze, gdy brak w nich prawdy lub ducha. <strong>Ciągle spory i debaty między niektórymi braćmi zniechęcają wielu innych do wnikania w Boże Słowo.</strong> <u>Każdy ma swoją rację.</u> Choć napełniamy swoje głowy prawdą, znacznie trudniejsze jest jej wykorzystanie w codziennym życiu. <u>Wielu z nas brakuje „duchowej mocy”.</u></p>
<p><strong>Pytanie: czy przyczyna tego braku mocy i braku pokoju w przypadku ludu Bożego jest w nas czy w Bogu?</strong> W Psalmie 29:11 obietnica Boża mówi jasno: <u>„Pan doda mocy ludowi swojemu; Pan będzie błogosławił ludowi swemu pokojem.”</u> Czy możemy być pewni tej obietnicy? 1 Tes. 5:24 – <strong>„Wierny jest ten, który was powołał, który też to uczyni.”</strong> Hebr. 10:23 – <strong>„Trzymajmy wyznanie nadziei niechwiejące się; (bo wierny jest ten, który obiecał)”</strong></p>
<p>Jeżeli obietnica Boża jest pewna, a nam brakuje mocy i pokoju, <u>być może problem tkwi gdzieś indziej</u>. Czy zaufaliśmy, że w Jezusie Chrystusie Bóg dał nam „drogę, prawdę i życie”? C<strong>zy Bóg jest w centrum naszego życia? </strong></p>
<p>Dobrze jest spojrzeć na to, <strong>kiedy i dlaczego starożytny Izrael pokonywał swoich wrogów?</strong> W 1 Kronik 5:20 opisaną mamy bitwę z Hagrytami. <u>Jaki był powód zwycięstwa Izraela?</u> Przekład Literacki EIB oddaje ten werset:<br />
<strong><u>&#8222;Bóg wsparł ich w walce,</u></strong> tak że pokonali Hagrytów oraz ich sprzymierzeńców. Gdy w czasie bitwy wołali do Boga, <u>On ich wysłuchał, ponieważ Mu zaufali.</u>&#8221;</p>
<p>Potrzebujemy ufności do Boga. Walczymy o wiele spraw w naszym życiu. Staramy się dobrze pisać sprawdziany, zdawać egzaminy, rozwijać firmy, staramy się o szanowane miejsce w pracy. Staramy się coś osiągnąć, coś zbudować. Ale czego tak naprawdę nam potrzeba, skoro chcemy w tym życiu podobać się Bogu i żyć z Nim? Hebr. 10:6 – <strong>„A bez wiary nie można podobać się Bogu;</strong> albowiem ten, co przystępuje do Boga, <u>wierzyć musi, że jest Bóg, i że nagrodę daje tym, którzy go szukają.</u>”</p>
<p><strong>Jak niewiele trzeba, by wejść na drogę mocy i pokoju.</strong> <u>Wystarczy uwierzyć.</u> Gdy strażnik więzienia pytał Pawła co ma zrobić by się uratować, ten odpowiada prosto: „Uwierz w Pana Jezusa!”.</p>
<p><u>Co to jednak znaczy wierzyć w Pana Jezusa?</u> Czy znaczy to wierzyć, że On jest? W to wierzą, a raczej <strong>wiedzą to </strong>również demony. Znaczy to coś więcej: to znaczy zaufać Mu w każdej w sprawie naszego życia. <strong>Powierzyć się jemu jako Pasterzowi</strong>. <u>Czasami trzeba się zatrzymać i zastanowić nad swoją wiarą.</u></p>
<p>Kiedyś na pewnym protestanckim kursie biblijnym w Polsce zapytano dzieci i młodzież: <strong>„Jak kończycie dzień w waszym domu?”</strong>. Organizatorzy byli zaskoczeni gdy tylko na 2 z 200 kartek z anonimowymi odpowiedziami znalazła się <strong><u>modlitwa</u></strong>, <strong><u>rozmowy o Biblii</u></strong> czy <strong><u>pieśni</u></strong>. Rodzinom brakuje siły i czasu.</p>
<p><strong>Jak to jednak pogodzić z wiarą chrześcijan w Chinach,</strong> <u>którzy uczą się jak największej liczby wersetów na pamięć, by móc je sobie przypominać w razie gdyby władze odebrały im Biblię</u>? Być może niektórzy z Was widzieli pełną radości reakcję młodych wierzących w Chinach, gdy otrzymali swoje pierwsze własne Biblie. <u>Ich radość była niesamowita.</u></p>
<p>Byłem na spotkaniu, na którym pastor z Polski opowiadał jak był w Chinach jako misjonarz. <strong>Chrześcijanie z Chin pytali go: jak to u was wygląda?</strong> A on szczerze powiedział, że <u>z wiarą jest teraz słabo w Polsce, bo jest dużo rzeczy, które nas odciągają, jest mało ludzi wierzących</u>. To było rano, a wieczorem mieli zebranie modlitw. Pastor usłyszał, że wierzący często powtarzają słowo <strong>&#8222;Polando&#8221;</strong>. Zaciekawiło go to i spytał: <u>o co się modlicie?</u> A oni powiedzieli: &#8222;modlimy się za was, za Polskę, żebyście mieli głód prawdy i mogli się rozwijać duchowo&#8221;.</p>
<p>Ten sam pastor (Cz. Bassara) <strong>opowiadał o wierze w afrykańskim Burkina Faso. </strong>Usługujący tam pastorzy na konwencjach <u>nauczają każdego dnia od 8:00 do 21:00 z niewielkim przerwami, bo jest tam wielki głód prawdy</u>. Oczywiście jest to wiara bardzo niedojrzała, a poziom wiedzy jest bardzo mały, ale ta wiara tych ludzi jest żywa, oni pragną się czegoś dowiedzieć o Bogu i swoim zbawieniu.</p>
<p><strong>Wygląda na to, że dobrobyt i konsumpcjonizm oddalił nas od żywej wiary. </strong>Ruchy chrześcijańskie, a w tym ruchy badackie, przymierają w Stanach Zjednoczonych i w zachodniej Europie. Na przykład kościoły protestanckie w Bydgoszczy do roku 2022 prawie przymierały, a teraz zarówno bracia baptyści, jak i bracia zielonoświątkowcy w dużym stopniu opierają się na braciach i siostrach z Ukrainy.</p>
<p>Mamy bardzo ciekawy werset na obecne czasy w <strong>1 Mojżeszowej 42:1: </strong><u>„A widząc Jakub, że było zboże w Egipcie, rzekł do synów swoich: Czemu się oglądacie jeden na drugiego?”</u> Oczywiście, że wiara w XXI wieku jest trudna, ale nie powinniśmy zniechęcać się otoczeniem i czekać, że inni coś zrobią albo że sytuacja sama się zmieni. U Kaznodziei 11:4 czytamy: <strong><u>„Kto upatruje wiatr, nigdy nie będzie siał, a kto się przypatruje obłokom (deszczowym chmurom), ten nie będzie żął.”</u></strong>. Brat Johnson komentuje: „Jeśli ktoś nie podejmie żadnego działania, dopóki wszystkie znaki nie będą pomyślne, niczego nie zyska.”</p>
<p><strong><u>Wiara, która podoba się Bogu, łączy się więc z pracowitością.</u></strong> Jeśli więc chcemy być błogosławieni mocą i pokojem nie możemy szukać wymówek. Nie możemy też oglądać się na drugich.</p>
<p><strong>Każdy z nas ma „coś”</strong> w swoich rękach. Jeśli nie pięć lub dwa to każdy jest w stanie znaleźć jeden talent, którym może służyć Bogu i drugim. Mojżesz miał w swoim ręku tylko laskę gdy Bóg powołał go do Egiptu, Dawid miał procę i 5 kamieni, a Maria miała kosztowne perfumy, a jednak Jezus powiedział, że przez to, co zrobiła, na zawsze będzie wspominana w historii Kościoła.</p>
<p>W Księdze Przypowieści 28:1 czytamy: <strong>„Uciekają niezbożni, choć ich nikt nie goni: ale sprawiedliwi jak młode lwy są bez bojaźni”</strong> Są bez lęku. Sprawiedliwość to miłość do Boga z całego serca, duszy i ze wszystkich sił i miłość do bliźniego jak do samego siebie. Miłość i część dla Boga to pobożność i ona napełnia człowieka odwagą. Sprawia, że można iść z mocą i pokojem przez życie pomimo trudności dokoła.</p>
<p><strong><u>Czym jest pobożność i z czego się składa?</u></strong> Do jej elementów brat Johnson zalicza <u>pokorę</u>, <u>łagodność</u>, <u>dobroć</u>, <u>pragnienie prawdy i sprawiedliwości</u> oraz <u>cześć dla Boga</u>. Im bardziej napełniasz się tymi zaletami, tym bardziej zbliżasz się do Boga. List Jakuba 4:8 – „<strong><u>Przybliżcie się ku Bogu, a przybliży się ku wam. </u></strong>Oczyśćcie ręce, grzesznicy, uświęćcie serca, ludzie chwiejni”.</p>
<p><strong>Bóg nie obiecuje swemu ludowi fizycznej mocy. </strong>Wielu wiernych borykało się z chorobami i słabościami. <u>Apostoł Paweł miał słaby wzrok</u>, Tymoteusz miał słaby żołądek, <strong>Fanny Crosbie, pisarka pieśni, była niewidoma</strong>. William Miller cierpiał na chorobę wrzodową, br. Johnson kilka razy przeszedł wyczerpanie nerwowe.</p>
<p><u>Jakiej więc mocy udzieli Bóg swojemu ludowi? </u>Ta moc to wewnętrzna siła woli. <strong>To siła, która pozwala wytrwać w czynieniu dobra pomimo przeszkód, jakie pojawią się na drodze</strong>. Tę moc możemy inaczej opisać jako samokontrolę i wytrwałość. Człowiek, który posiada taką moc, znaczy bardzo wiele w oczach Boga, nawet jeśli dla świata może być dziwny i słaby, np. <u>w swoim łagodnym znoszeniu zła</u>. Przyp. 16:32 – „Lepszy jest nierychły do gniewu, niżeli mocarz; a kto panuje sercu swemu, lepszy jest niż ten, co zdobył miasto.”</p>
<p><strong><u>To Bóg dodaje mocy swemu ludowi.</u></strong> Manna na 16 września podaje komentarz do naszego wersetu (Psalmu 29:11) i czytamy tam o mocy, że: <u>„Środkiem jej udzielania jest Słowo Boże, odpowiednio do naszych opatrznościowych sytuacji.”</u> Znaczy to, że Pan będzie nam dawał swoje Słowo odpowiednio do naszych potrzeb.</p>
<p><strong><u>Czy nie zdarzyło się wam, że werset manny idealnie pasował do waszej sytuacji?</u></strong> Czy nie czuliście nigdy, że wykład mówiony jest specjalnie do was? <u>Czasem jedno zdanie trafia prosto do naszego serca. </u>Nie tylko z wykładu, ale też zdanie przeczytane gdzieś na wystawie. Np. PZU miało reklamę: „Śpisz spokojnie, bo jest ktoś, na kim możesz polegać” (a ja pomyślałem sobie: „No tak, Bóg!”)</p>
<p><strong>Czasami też same opatrzności sprawiają, że Bóg dodaje nam mocy.</strong> Rozmowa z kimś, kto kocha Boga. Zebranie. Czasami to nam uda się usłużyć Bogu, prawdzie, braciom lub bliźnim i to nam daje wiele radości i mocy. Czasem ta moc przyszła do nas przez dobre napomnienie od kogoś, albo przez obserwacje innych braci i sióstr.</p>
<p>Psalm 29 mówi, że to nie przypadki prowadzą nasze życie, ale że to <u>„Pan dodaje mocy ludowi swojemu”</u>. Warto zauważyć, że ten Psalm nie mówi o czasie spokoju. Od w. 7 czytamy: „Głos Pana krzesze płomienie ogniste. Głos Pana wstrząsa pustynią, Pan wstrząsa pustynią Kadesz. Głos Pana wykorzenia dęby i obnaża lasy, a w świątyni jego wszystko woła: Chwała! Pan zasiadł na tronie nad wodami potopu, Pan zasiadać będzie jako król na wieki. Pan da siłę ludowi swemu, Pan pobłogosławi lud swój pokojem!”</p>
<p><strong><u>Jak widać z całej treści Psalmu jest to opis wielkiego kataklizmu.</u></strong> Psalmista wspomina o potopie, a ze słów naszego Pana wiemy, że „jak było za dni Noego tak będzie i za dni syna człowieczego”. My także przeżywamy wokół różne zawirowania, a <u>spodziewamy się jeszcze większych „trzęsień” i „ognia”, które zakończą obecny porządek świata</u>. <strong>Nieraz czujemy się słabi na samą myśl tego, co może nas spotkać.</strong> <strong><u>Czy nasze siły wystarczą, gdy staniemy na próbie?</u></strong> Czy nie zaprę się Pana w dolinie cienia śmierci?</p>
<p><strong><u>Jednak Słowo Boże mówi, </u></strong>byśmy nie patrzyli w taki sposób i nie polegali tylko na własnej sile. W 2 Kor. 12:9 czytamy &#8211; <u>„Lecz [Pan] mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali». Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa.”</u></p>
<p><strong>Ludzie wierni Bogu nie pokładają ufności we własnej mocy, oni rozumieją swoją słabość, zdają sobie sprawę, że są „prochem” wobec Boga, lecz wiedzą też, że jako narzędzia Boga mogą wiele zdziałać będąc w Jego ręku, jeśli On tak zechce.</strong> <u>Weźmy przykład Jonatana</u>, przyjaciela króla Dawida. 1 Sam. 14:6 – „Jonatan powiedział do swego giermka: Chodź, podejdziemy do straży tych nieobrzezańców. Może Jahwe uczyni coś dla nas, gdyż <strong><u>dla Jahwe nie ma żadnej przeszkody w ocaleniu, tak przez wielu, jak i przez niewielu!</u></strong>” Dokładnie taka sama była postawa całego Izraela, gdy byli wierni a walczyli z mocniejszymi od siebie wrogami.  W <strong>2 Kronik 20:12 zapisano modlitwę:</strong> „<u>Nie wiemy, co czynić mamy, tylko ku Tobie [Boże] odwracamy oczy nasze!</u>” 2 Kronik 32:8 – <strong>„Z nimi jest moc cielesna, ale z nami jest Pan, Bóg nasz, aby nas ratował i odprawiał wojny nasze.” (Takie wojny przede wszystkim dzieją się w nas samych, choć trwają też na zewnątrz, także pośród ludu Bożego)</strong></p>
<p>W Psalmie 29:11 czytaliśmy jeszcze, że <u>„Pan będzie błogosławił ludowi swemu pokojem”</u>. Tego pokoju doznajemy nie tylko wtedy, gdy wszystko fizycznie idzie jak z płatka. Ten pokój jest nam szczególnie potrzebny w czasie kłopotów.<br />
<strong>1 Kor. 4:11-13 (BT) –</strong> „Aż do tej chwili łakniemy i cierpimy pragnienie, brak nam odzieży, jesteśmy policzkowani i skazani na tułaczkę, i utrudzeni pracą rąk własnych. Błogosławimy, gdy nam złorzeczą, znosimy, gdy nas prześladują;  dobrym słowem odpowiadamy, gdy nas spotwarzają. Staliśmy się jakby śmieciem tego świata i odrazą dla wszystkich aż do tej chwili.”</p>
<p>Takie były doświadczenia apostołów, ale przeciwnik, świat i nasze własne upadłe ciała codziennie atakują także nas, dzisiaj. A jednak <u>lud Boży otrzymuje pokój i to taki, którego świat i szatan nie mogą ani dać, ani zabrać</u>.</p>
<p><strong>Jaki to pokój? </strong><u>Po pierwsze jest to pokój z Bogiem.</u> Bóg ze swojej miłości dał swojego syna, aby odkupił nas z grzechu i śmierci. Przez wiarę w Jezusa Chrystusa już dzisiaj możemy mieć kontakt z Bogiem. To trudno pojąć, że zakryci sprawiedliwością Jezusa możemy przyjść do Ojca i z nim rozmawiać. Możemy dziękować Bogu, możemy Go przepraszać i prosić Go o przebaczenie i dalszą opiekę, siły i pokój. Możemy powiedzieć Bogu o wszystkim, a Bóg nie tylko nas wysłucha, ale też wyśle swoje odpowiedzi przez Słowo, Opatrzności (<u>przez różnych aniołów</u>) i przez swojego Ducha, który pracuje w nas.</p>
<p><strong><u>Ten pokój to po drugie pokój Boży.</u></strong> Pokój, który otrzymujemy stopniowo. Czytamy o tym pokoju w L. do Filipian 4:6-7 &#8211; „Nie troszczcie się o żadna rzecz, ale we wszystkim przez modlitwę i prośbę z dziękowaniem pragnienia wasze niech będą znajome u Boga. <u>A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, będzie strzegł serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie.</u>” <strong>Jest to pokój oddania wszystkich naszych spraw i samych siebie zupełnie w ręce Boga.<br />
</strong>Tak zupełnie powierzeni Bogu otrzymujemy od Pana jeszcze jedną obietnicę, o której kiedyś chcę więcej powiedzieć, a na razie ją tylko podam i króciutko skomentuję:</p>
<p>Ps. 121:8 – <strong>„Pan strzec będzie wyjścia twego i wejścia twego, odtąd i aż na wieki”</strong>. To bardzo ciekawy werset. Zawiera on figurę retoryczną, która nazywa się <u>synekdocha</u>, w której część reprezentuje całość. Inny przykład to modlitwa: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Chleb reprezentuje tutaj wszystko to, czego potrzebujemy do podtrzymania naszego życia doczesnego i duchowego. Podobnie, fraza „wyjścia twego i wejścia twego” nie oznacza tylko dosłownie ruchu człowieka, gdy wchodzi i wychodzi z domu, ale całe życie: <u>wszystkie nasze działania, decyzje i momenty</u>.</p>
<p><strong>Te słowa nie mówią, że Pan zachowa wiernych przed rzeczami, które są trudne i męczące psychicznie i fizycznie.</strong> Bóg jednak będzie ich zachowywał i strzegł we wszystkich sprawach życia, zgodnie ze swoją obietnicą:</p>
<p>Rzym. 8:28 &#8211; &#8222;A wiemy, iż tym, którzy miłują Boga, wszystkie rzeczy dopomagają ku dobremu, to jest tym, którzy według postanowienia Bożego powołani są.&#8221;</p>
<p><strong>Jest to wyraz Boskiej opatrzności – jego czujnej troski o nas.</strong> <u>Według Biblii to Bóg pobudza nas do działania.</u> Fil. 2:13 &#8211; &#8222;Bóg bowiem sprawia w was i chęć, i wykonanie według jego upodobania.&#8221; To Bóg także zaopatruje całe stworzenie we wszystko, co potrzebne, to Bóg udziela nam chleba i wody.</p>
<p><strong>To Bog zaopatruje całe stworzeni we wszystko, co potrzebne – udziela nam powietrza, słońca, chleba i wody. To Bóg zaspokaja także duchowe potrzeby swojego ludu,</strong> to On daje nam pokarm w swoim Słowie i dobre wyjaśnienia tego słowa.</p>
<p>Na zakończenie chcę przytoczyć jeszcze List do Hebrajczyków 13:5-6 – „Wasze postępowanie niech będzie wolne od chciwości, poprzestawajcie na tym, co macie. Sam bowiem powiedział: Nie porzucę cię ani nie opuszczę. Śmiało więc możemy mówić: Pan jest moim pomocnikiem, nie będę się lękał tego, co może mi uczynić człowiek.”</p>
<p>Oby te rozważania zachęciły nas wszystkich do głębszej wiary i zaufania Bogu, a także do całkowitego poświęcenia mu swojej woli, by Jego moc była naszą mocą, a Jego pokój stawał się naszym pokojem. Niech kochający Bóg doda mocy ludowi swojemu, niech Pan błogosławi ludowi swojemu pokojem!</p>
<p>Amen.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/skad-sie-bierze-nasza-moc-i-pokoj/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11510</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jakość życia</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/jakosc-zycia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jakosc-zycia</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/jakosc-zycia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Sep 2024 03:14:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[definicja jakości życia]]></category>
		<category><![CDATA[jakość życia]]></category>
		<category><![CDATA[mały chłopiec i wazon]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[pismo święte]]></category>
		<category><![CDATA[pokój boży]]></category>
		<category><![CDATA[profesor i kawa]]></category>
		<category><![CDATA[who]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[zachęta]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11292</guid>

					<description><![CDATA[Kochani Bracia i Siostry. Minęły wakacje. Ludzie, na ile tylko mogli, robili sobie przerwę od spraw ważnych aby odpocząć, aby zregenerować swoje siły. Nic w tym dziwnego, bo każdy potrzebuje odrobinę relaksu, oddechu od stresu, odpoczynku od codziennych obowiązków. To między innymi z tego powodu Pan Bóg ustanowił siódmy dzień tygodnia dniem odpoczynku. Wiedział bowiem, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/jakosc-zycia/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kochani Bracia i Siostry.</p>
<p>Minęły wakacje. Ludzie, na ile tylko mogli, robili sobie przerwę od spraw ważnych aby odpocząć, aby zregenerować swoje siły. Nic w tym dziwnego, bo każdy potrzebuje odrobinę relaksu, oddechu od stresu, odpoczynku od codziennych obowiązków. To między innymi z tego powodu Pan Bóg ustanowił siódmy dzień tygodnia dniem odpoczynku. Wiedział bowiem, że takie, nawet chwilowe, odwrócenie myśli od ciążących nam problemów i przekierowanie ich na sfery, dla których w zagonionej codzienności nie mamy specjalnie czasu, jest niezbędne dla naszej psychicznej i duchowej równowagi.</p>
<p>Przeciążenie psychiki w znaczący sposób zabiera radość życia i negatywnie wpływa na jego jakość. A przecież tak niewiele trzeba aby ten destrukcyjny wpływ, o ile nie całkowicie wyeliminować, to przynajmniej ograniczyć. Powodów do stresu, do niepokoju, do obaw w szybkim tempie przybywa i w tym czasie końca przybywać będzie, dlatego chciałbym dzisiaj Braterstwu zaproponować temat, który choć z pozoru może wydawać się lekki, to jestem przekonany, że jego znaczenie jest o wiele większe, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Zatytułowałem go:</p>
<h1><strong>Jakość życia</strong></h1>
<p><span style="color: #000080;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Jarosława Ślipka na spotkaniu zboru w Bydgoszczy: </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/4qC6nmMscxk?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Od dłuższego czasu czułem wewnętrzną potrzebę, aby ten temat poruszyć. Aby podzielić się z Wami tym co siedzi w moim sercu i w mojej głowie, co nagromadziło się tam na skutek wieloletnich obserwacji. Zaczął on kiełkować około 10 lat temu, gdy jeden z plantatorów papryki zapytał z rozgoryczeniem Donalda Tuska:</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-11293" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia.jpg 1920w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-1024x576.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-1536x864.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/jakosc-zycia-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />&#8211; Jak żyć Panie Premierze? Jak żyć?</p>
<p>Wtedy te słowa odbiły się szerokim echem w całej Polsce. Było to pytanie zrozpaczonego człowieka, który stanął w obliczu klęski spowodowanej przez pogodę.</p>
<p>Podobnie my stanęliśmy kiedyś przed Panem i zadaliśmy podobne pytanie:</p>
<p>&#8211; Panie Boże! Jak żyć?</p>
<p>W odpowiedzi Pan Bóg wskazał nam kierunek poświęcenia i zaprosił do podążania za Panem Jezusem. Ale podobne pytanie nadal zadajemy niemal codziennie, ale już w znacznie mniejszej skali, bo dotyczącej konkretnych problemów, z którymi przychodzi się nam mierzyć.</p>
<p>I wydaje się, że jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że dzięki Prawdzie odpowiedź Pana Boga zarówno na to zasadnicze, jaki i te codziennie ponawiane pytania, jest w zasięgu naszego duchowego wzroku i słuchu. Nic tylko brać i czerpać pełnymi garściami.</p>
<h1>Rozum, prawda</h1>
<p>Tę odpowiedź znajdujemy nie tylko w opatrznościach, ale przede wszystkim znajdujemy ją w <strong>Biblii</strong>, a szczególnie w <strong>Ewangeliach</strong>. To ze słów naszego Pana wypływa niewyczerpane źródło wiedzy, które powinno zostać przez nas wykorzystane do zdobywania mądrości. Analizując Jego nauczanie, przypatrując się Jego postępowaniu, możemy, używając rozumu, wzbogacać naszą duchowość by stawać się lepszymi ludźmi.</p>
<p>I to nie dlatego, że takie jest przykazanie, że taki obowiązek wypływa z naszych zobowiązań wobec Pana Boga, lecz dlatego, że po prostu pragniemy takimi być. Że model myślenia i postępowania, jaki pokazał Pan Jezus, podoba się nam, że jest przez nas uważany za najlepszy.</p>
<p>Dlatego źródłem naszej mądrości, motywem naszych planów życiowych, jest <strong>prawda i jej duch</strong>, które można znaleźć tylko w Biblii. Zatem podstawowym narzędziem do kształtowania naszego duchowego życia powinien być <strong>rozum inspirowany prawdą biblijną</strong>, tworząc w wyniku życiowego doświadczenia coś co nazywamy <strong>mądrością</strong>. Bez niej łatwo zbłądzić i zdążać w złym kierunku. A jest to szczególnie ważne dla chrześcijanina.</p>
<p>Tracąc z oczu podstawowy cel, jakim jest naśladowanie we wszystkim naszego Pana, wpędzamy się w kłopoty, a tym samym <u>obniżamy jakość naszego życia</u>.</p>
<h1><strong>Pokój Boży</strong></h1>
<p>Nawet najdrobniejsze uchybienia powodują rany na naszym sumieniu. Są to rany, które nam dokuczająą, które naruszają nasz wewnętrzny chrześcijański spokój, który nasz Pan nazwał <strong>pokojem Bożym</strong>, strzegącym naszych serc i umysłów. Ale do tego jeszcze wrócimy pod koniec naszych rozważań.</p>
<h1><strong>Definicja jakości życia</strong></h1>
<p>Od razu na początku warto by było określić co rozumiemy przez jakość życia i jakie czynniki mają na to wpływ. Istnieje około 100 różnych definicji jakości życia. Nas interesuje najbardziej ta dotycząca poświęconych dzieci Bożych, ale zanim do niej dojdziemy warto zapoznać się z ogólnymi myślami, które pozwolą nam lepiej uchwycić poszczególne wątki i uwarunkowania tego tematu.</p>
<p>Wg WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) to <strong>stan pełnego dobrobytu społecznego, psychicznego oraz fizycznego.</strong> WHO określa ją w sześciu wymiarach, którymi nie będziemy się zajmować. Jednak te ogólne obszary związane z <strong>naszym ciałem, naszą psychiką i naszym otoczeniem</strong> jak najbardziej pasują do treści naszych rozważań. Zanim jednak do tego przejdziemy chciałbym podać kilka uwag natury ogólnej.</p>
<p>Jak łatwo się domyśleć, nie da się ustalić sztywnych norm czy parametrów, dzięki którym można by obiektywnie porównywać jakość życia różnych osób. Oceny poszczególnych sfer życia mają bowiem  znaczenie tylko w relacji do wartości, jakie przypisuje im dana osoba.</p>
<p>Na przykład ilość posiadanych pieniędzy w małym stopniu przyczynia się do jakości życia osoby o <strong>nastawieniu niematerialistycznym</strong>, oczywiście o ile te które posiada, pozwalają na zaspokojenie jej niezbędnych potrzeb. Ona nie potrzebuje samochodów, jachtów czy dalekich podróży, dlatego brak środków na ten cel nie jest dla niej żadnym problemem. Za to kawałek ogródka, w którym może uprawiać roślinki, jest dla niej źródłem szczęścia. Ale gdyby ten ogródek jej zabrać, jej <u>jakość życia znacząco by spadła</u>. Ale jednocześnie dla kogoś, kto np. lubi podróżować, posiadanie ogródka jest tylko utrapieniem, kulą u nogi, bo ciągle trzeba coś w nim robić zamiast wyruszać w trasę. Taka osoba jest zainteresowana zupełnie czymś innym i brak ogródka nie miał by negatywnego wpływu na jakość jej życia. Co więcej, zabranie ogródka być może odczułaby <u>jako podniesienie jakości życia</u>. Dlatego warto znaleźć inny wskaźnik, który umożliwiłby taką ocenę.</p>
<h1>Rozbieżność</h1>
<p>Mówiąc z jeszcze innego punktu widzenia poziom jakości życia zależy od tego, jak duża rozbieżność występuje między stawianymi sobie celami, a ich osiąganiem. Im więcej z naszych planów i zamierzeń udaje nam się zrealizować, tym wyższe zadowolenie, a tym samym <u>wyższa odczuwana przez nas jakość życia</u>. Im mniej udaje się nam osiągnąć, tym większy jest poziom naszego niezadowolenia, a tym samym <u>niższa jakość życia</u>. Dlatego aby samemu nie obniżać poziomu jakości życia <strong>nie można sobie stawiać nierealnych celów</strong>. Nasze cele powinny być wypadkową:</p>
<ul>
<li>naszych indywidualnych predyspozycji,</li>
<li>uwarunkowań zewnętrznych i możliwości,</li>
<li>naszej motywacji.</li>
</ul>
<p>Na przykład:</p>
<ol>
<li>jeżeli ktoś nie posiada predyspozycji do przemawiania, nie powinien sobie stawiać za cel bycia mówcą, bo ciągły brak realizacji tego marzenia napełnia go frustracją i zniechęceniem. A to znacząco obniża jakość jego życia i wpływa również na jego relacje z innymi ludźmi.</li>
<li>Jeżeli ktoś nie ma analitycznego umysłu, jak np. ja, nie może oczekiwać, że będzie w stanie zrozumieć, a tym bardziej tłumaczyć innym, najbardziej skomplikowane prawdy.</li>
<li>Jeżeli ktoś nie ma słuchu, to nie powinien marzyć o tym aby być muzykiem.</li>
</ol>
<p>Oczywiście od razu zaznaczam, że nie stawianie sobie żadnych celów, albo poniżej naszych możliwości, jest ślepą uliczką i wcale nie prowadzi do szczęścia. Za to stawianie sobie celów ambitnych, ale realnych, i konsekwentne dążenie do ich realizacji, daje ogromną satysfakcję a tym samym znacząco wpływa na wzrost jakości naszego życia.</p>
<p>Jeżeli nasze marzenia motywują nas do aktywności w celu ich spełnienia, to może to być dla nas dźwignią <u>podnoszącą jakość naszego życia</u>, natomiast tkwienie w nierealnych marzeniach <u>podkopuje jego podstawy</u>.</p>
<h1>Obszary jakości życia</h1>
<p>Tak jak wcześniej wspomniałem można wydzielić przynajmniej <strong>trzy obszary</strong>, które mają wpływ na <u>jakość naszego życia:</u></p>
<ol>
<li>sfera naszego ducha, czyli naszego sposobu myślenia i odczuwania,</li>
<li>sfera naszego ciała, naszego zdrowia i sprawności fizycznej,</li>
<li>czynniki społeczne, zewnętrzne, na które mamy ograniczony wpływ, lub nie mamy żadnego.</li>
</ol>
<p>Spróbujmy pokrótce omówić je wszystkie.</p>
<p><strong>1</strong></p>
<p>I tak pierwszy z tych obszarów obejmuje wszystko to jak patrzymy na świat, jak widzimy innych, a <u>przede wszystkim jak oceniamy samych siebie</u>. Jeżeli nasze <u>poczucie własnej wartości</u> jest bardzo niskie, to nie możemy oczekiwać, że będziemy zadowoleni z życia. W głębi serca ciągle będziemy czuć się gorsi, niedoceniani. Towarzyszyć nam będzie poczucie niespełnienia. Może pojawić się zazdrość, że inni mają lepiej, a przynajmniej, że nie mają takich problemów jak ja. To rodzi niepotrzebną gorzkość i psuje zadowolenie z życia. Takie nastawienie zaślepia i unieszczęśliwia, <u>bo zamiast skupić się na tym co mamy, usilnie myślimy o tym czego nie mamy</u>.</p>
<p>A co więcej! Pomimo takiego myślenia najczęściej nie robimy nic aby to osiągnąć.</p>
<p>Wydaje się, że w naszych czasach ludzie zupełnie odmienili swoje nastawienie do życia, ponieważ:</p>
<ul>
<li>poświęcają mnóstwo czasu na rozpamiętywanie przeszłości,</li>
<li>marzą o przyszłości, a jednocześnie</li>
<li>całkowicie zaniedbują teraźniejszość.</li>
</ul>
<p>I tak ucieka czas, który można by wykorzystać na cieszenie się życiem. A przecież cieszenia się życiem nie można odkładać na później. Bo <u>o jakość swojego życia trzeba dbać tu i teraz</u>. Bo jakość życia mierzy się <strong>niemierzalnym</strong> poczuciem szczęścia. I to dotyczy również chrześcijan.</p>
<p>SAUL</p>
<p>I tu dobrze byłoby zajrzeć do Biblii i wspomnieć jako przykład króla Saula. On był przecież królem całego Izraela. Miał wszystko to, o czym inni ludzie mogli tylko pomarzyć. Żył w luksusie, ludzie mu usługiwali, mógł wydawać rozkazy, które w mgnieniu oka były wykonywane. Otaczał się pięknymi kobietami. Był przystojny, silny, zdrowy. Cóż chcieć więcej od życia? A czy on był szczęśliwy?</p>
<p>Nie. Bo nie potrafił się cieszyć z tego co ma. <strong>Zazdrościł Dawidowi</strong>, który poza samym sobą nie miał prawie nic. A przy tym Saul, zaślepiony zazdrością, nie dostrzegał, że Dawid był jego oddanym i w pełni lojalnym sługą. Dlatego starał się go zabić.</p>
<p>Widzimy więc na tym przykładzie, że samo posiadanie nie jest gwarantem szczęścia i zadowolenia. <u>Choć może mieć pewien wpływ na jakość życia, to na pewno nie jest warunkiem najważniejszym, a tym bardziej koniecznym</u>. O wiele ważniejsze jest „być” niż „mieć”. To co siedzi w głowie decyduje o tym jak patrzymy na siebie i innych.</p>
<p>Polskie przysłowie mówi, że <strong>u sąsiada trawa zawsze wydaje się bardziej zielona</strong>. Coś w tym jest bo u Andrzeja i Asi zawsze jest zieleńsza i bardziej soczysta niż u nas. Ale niezależnie od tego to powiedzenie wyraźnie wskazuje na życiową mądrość, iż tkwi w nas niedocenianie tego co mamy.</p>
<p>DAWID</p>
<p>Kolejny biblijny przykład. Tym razem ponownie wspomniany przed chwilą Dawid, który w czasach królowania Saula miał bardzo niewiele. Jednak z czasem został królem i wówczas to on miał wszystko. Bogactwo, piękne żony. Ale spodobała mu się <strong>Batszeba</strong> i wtedy zapomniał o tym co ma. Robił dokładnie to samo co Saul wobec niego. W swym zaślepieniu dopuścił się nawet zabójstwa <strong>Uriasza</strong>, prawowitego męża Batszeby i swojego w pełni lojalnego poddanego. Do pionu ustawił go dopiero prorok <strong>Natan</strong> opowiadając mu, znaną nam przypowieść o bogaczu, który zabił jedyną owieczkę biednego sąsiada. Prorok wyraźnie przekazał Dawidowi jednoznaczne słowa Boga:</p>
<p><strong>&#8211; Dałem ci dom Saula, cały jego majątek, całe jego bogactwo, a nawet jego żony, dałem ci cały dom Izraela i Judy, a gdyby tego było ci za mało, to dałbym ci jeszcze więcej. </strong><strong>2 Sam. 12</strong></p>
<p>Czyli mówiąc inaczej:</p>
<p><strong>&#8211; Dostałeś ode mnie wszystko, a nawet więcej niż ci potrzeba, więcej niż posiada ktokolwiek.</strong></p>
<p><strong>A jednak zlekceważyłeś to!</strong></p>
<p>PRZYSIĘGA</p>
<p>To jest dzisiaj coraz bardziej powszechne. Lekceważenie tego co się posiada, lekceważenie własnych zobowiązań wobec innych, i lekceważenie innych ludzi. Co więcej!  Nawet lekceważenie obietnic i przysiąg stało się normą.</p>
<p>To jest przerażające z jaką łatwością i beztroską ludzie łamią dzisiaj dane przez siebie słowo.</p>
<p>Biblia radzi nie przysięgać, ale jednak myślę, że dwie takie okoliczności w pełni można uznać jako zasadne. <u>Pierwszą jest ślub poświęcenia. To nic innego jak przysięga złożona Bogu. Druga, tym razem wobec człowieka, to przysięga małżeńska.</u> A jednak pomimo złożonej przysięgi masowo rozpadają się małżeństwa, a niektórzy rezygnują ze swojego poświęcenia. O ile w przypadku poświęcenia takie przypadki są mniej widoczne bo rzadsze i dotyczą sfery duchowości, a przez to mniej widocznej dla oka, o tyle w przypadku małżeństw jest to powszechne. Głównie młodzi ludzie, ale nie tylko, nie przywiązują do ślubu żadnej wagi. Rozstanie nie jest już problemem. A nawet większość nawet nie ślubuje i żyje ze sobą bez ślubu. Tak jest prościej w przypadku rozstania, które już od początku wspólnego życia jest brane pod uwagę jako możliwa opcja. To tak jak jazda pociągiem w jednym przedziale. Pasażerowie jadą razem, ale w pewnym momencie wychodzą z przedziału i wysiadają z pociągu. Taki jest duch obecnych czasów, który usilnie usiłuje przedostać się również pomiędzy nas. Naprawdę trzeba się mieć na baczności.</p>
<p><u>Standardy chrześcijańskie wymagają aby nasze słowa miały wielką wartość</u></p>
<p>Każda nasza słowna deklaracja, czy też zwykłe zapewnienie, mają mieć najwyższą moc, a cóż dopiero obietnice składane w formie ślubowania. Żadne nasze rozczarowanie, zniechęcenie, zmiana planów nie mają prawa ich wzruszyć. Niestety we współczesnym świecie już tak nie jest. I taki duch niestety bardzo mocno usiłuje oddziaływać również na nas. Jest on wszechobecny i coraz bardziej powiększa swoje wpływy.</p>
<p>Każde niedotrzymanie słowa, każde złamanie obietnicy, narusza nasz wewnętrzny spokój. Tworzy rysę na naszym sumieniu. Jest jak rysa na okularach, która cały czas wpada w nasze duchowe oko. Choć odwracamy głowę, to ona pozostaje ciągle przed oczami bo porusza się wraz z okularami. Nie można odwrócić wzroku aby jej nie widzieć. Oczywiście taki stan bardzo <u>negatywnie wpływa na jakość naszego życia</u>. Jest nam po prostu z tym źle, nawet jeżeli sami przed sobą wstydzimy się do tego przyznać.</p>
<p>Dlatego lepiej nie obiecywać niż nie dotrzymywać.</p>
<p>W dzisiejszym świecie na pierwszym miejscu jest „mieć”, a nie „być”, i to stan posiadania świadczy o prestiżu, jest powodem do uznania. Ale co z tego, skoro nawet ludzie posiadający ogromny majątek, pławiący się w luksusach, popełniają z rozpaczy samobójstwa, zazdroszcząc często tym, którzy mają niewiele, ale są za to szczęśliwi. Którzy niczym filmowi Shrek i Fiona żyją spokojnie na tym swoim symbolicznym bagnie, choć inni patrzą na nich z politowaniem, myśląc:</p>
<p>&#8211; Trzeba być nienormalnym, by być szczęśliwym mając tak mało i żyjąc w takich warunkach.</p>
<p>Ale myślę, że chyba jednak lepiej być nienormalnym, w takim właśnie rozumieniu.</p>
<p><strong>Ad. 2</strong></p>
<p>Drugim obszarem, który ma wpływ na jakość naszego życia, jest stan naszego ciała, czyli inaczej mówiąc, stan naszego zdrowia. W zdrowym ciele zdrowy duch.</p>
<p>Niepełnosprawność, osłabienie chorobą, zmniejszenie własnych możliwości wynikające z wieku, z pewnością są czynnikami, które destrukcyjnie wpływają na nasze poczucie szczęścia. Potrzeba bardzo wiele <strong>siły i pogody ducha</strong>, <strong>wiary w Pańskie obietnice</strong>, by nie poddać się zniechęceniu. Można wręcz powiedzieć, że pogodzenie się z ograniczeniami jest warunkiem koniecznym by być szczęśliwym <u>mimo wszystko</u>. Ogromną rolę mogą w tym odegrać nasi bliscy: rodzina, przyjaciele, Bracia i Siostry poprzez<strong> gotowość niesienia pomocy, <u>ale także poprzez pokrzepiające słowa</u>:</strong></p>
<p><strong>Przyp. 12:25</strong></p>
<p><em>Zmartwienie w sercu człowieka przygnębia go, lecz <u>słowo dobre znowu go rozwesela</u>.</em></p>
<p><strong>Nasze rozmowy, nie tylko na tematy Prawdy, ale również dotyczące naszych życiowych doświadczeń, czy różnych innych spraw, nawet zupełnie nie związanych z Prawdą, są elementem, który nas scala, który pozwala budować więzi, przez które przekazujemy sobie pozytywną energię, tak bardzo nam potrzebną do szczęśliwego życia. Dobre słowa, te symboliczne złote jabłka, mają nas budować, a nie poróżniać. Miłość ma budować jak największą strefę komfortu dla wszystkich Braci i Sióstr, ma scalać nas tym co jest dla nas cenne i co nas buduje, a marginalizować to, co nas może poróżnić. Ma dostarczać dodatkowe paliwo do walki z tym co nas zniechęca.</strong></p>
<p><strong>Ad. 3</strong></p>
<p>I tak możemy płynnie przejść do trzeciego obszaru, który <u>determinuje jakość naszego życia</u>.</p>
<p>Jak wcześniej wspomniałem są to czynniki zewnętrzne, na które mamy ograniczony wpływ, lub nie mamy żadnego. Jednym z czynników <u>na który mamy wpływ</u> jest społeczność braterska. Przede wszystkim ta zborowa, ale również poza zborowa, np. taka jak ta. Poza naszymi domami i najbliższymi rodzinami, to Zbór, jest naturalnym miejscem, w którym czujemy się, a przynajmniej powinniśmy się czuć, bezpiecznie, <u>jak wśród najbliższych przyjaciół</u>.</p>
<p>Ale człowiek z czasem przyzwyczaja się do wszystkiego. Wszystko trochę powszednieje. Gdy podczas Jego pobytu we Wrocławiu pytaliśmy <strong>Brata Ralpha Grygiela</strong> o to co najbardziej zaskoczyło Go w Polsce, bez zastanowienia odparł, że najwspanialszym doznaniem jego podróży do Polski była społeczność z Braćmi i Siostrami, ich ilość, ich serdeczność. Oni tego w Kanadzie nie mają, dlatego dla niego to było takie „<strong>Łał</strong>”. A my w większości mamy to na co dzień.</p>
<p>Ogromny wpływ na jakość naszego życia mają nasze relacje z innymi ludźmi. W przypadku środowiska braterskiego (a szczególnie zborowego) dotyczy to oczywiście naszych wzajemnych relacji. Ich kształtowanie <strong>wymaga aktywności wszystkich stron</strong>. Samo się nie zrobi. To nie jest tak, że jedni gromadzą, a inni tylko czerpią z tych zapasów.</p>
<p>AUTORYTETY</p>
<p>Oczywiście w każdej grupie są jednostki, których osobowość wywiera większy wpływ na innych. Wszyscy potrzebujemy <strong>autorytetów</strong>, które będą nas inspirować, a może nawet i fascynować swoimi wypowiedziami, sposobem myślenia czy podejściem do życia. I to głównie ich sposób bycia determinuje to, w jaki sposób odnosimy się do innych Braci i Sióstr. Jeżeli tacy <strong>nieformalni, i najczęściej mimowolni, „przywódcy”</strong> kładą nacisk na karność, surowość, to i cały Zbór będzie wobec siebie odnosił się z zachowaniem pełnego formalizmu, z obawą aby nie naruszyć sztywnych, niepisanych zasad. Wówczas symbolicznie nie będziemy w sabat zbierać kłosów i nie uratujemy wołu, który wpadnie do dołu. A jednak Pan Jezus mówił, że można.</p>
<p>Jeżeli jednak nacisk kładziony jest na przyjaźń, na otwartość i szczerość, to nie będziemy obawiać się popełnienia gafy albo narażenia się na śmieszność czy naganę. Pozytywna energia, którą generujemy, musi być tworzona przez wszystkich. Oczywiście w miarę możliwości.</p>
<p>Często źle oceniamy swoje możliwości, tzn. zbyt nisko, a zbyt wysoko oceniamy możliwości innych Braci. Ale tak jest do czasu weryfikacji. Wówczas okazuje się jaka jest prawda. Przeżyłem to widząc jak Bracia z tzw. „świecznika” nie sprawdzili się w czasie próby, a Siostry i Bracia, którzy prawie nigdy zwracali na siebie uwagi nie mieli żadnych wątpliwości i obaw, by stanąć przy Panu.</p>
<p>INNE NATURY</p>
<p>Ale podkreślę, że <u>tworzenie tej atmosfery jest nie tylko przywilejem ale i obowiązkiem każdego z nas</u>.</p>
<p>Nie jest też tajemnicą, że każdy ma nieco inną naturę.</p>
<ul>
<li>Jedni są bardziej, a inni mniej radośni.</li>
<li>Niektórych cechuje optymizm, a innych pesymizm.</li>
<li>Jedni mają nadmiar poczucia humoru, a inni go nie posiadają prawie wcale.</li>
</ul>
<p>Są to cechy, z którymi jesteśmy zrośnięci i które nam towarzyszą w każdej chwili i w każdej sytuacji. Jeżeli jesteśmy radośni, pozytywnie nastawieni do życia, to fajnie.  Gorzej gdy wszystko widzimy w ciemnych barwach, <u>a to co nas urazi przykleja się do naszego serca i uwija sobie gniazdko w naszym umyśle</u>. To nie jest dobry układ. Powiedział bym nawet, że nieco <strong>toksyczny</strong>. Takie nastawienie zabiera sporo radości z życia. Uniemożliwia korzystanie z tych możliwości, których całą masę mamy do dyspozycji, które są w naszym zasięgu. Ale pociechą jest to, że nigdy nie jest za późno aby podjąć walkę z takimi cechami naszej osobowości. A warto to zrobić, bo <strong><u>to głównie my sami jesteśmy odpowiedzialni za obniżanie jakości swojego życia</u>.</strong></p>
<p>Oczywiście ogromny wpływ na nasze życie mają <strong><u>czynniki zewnętrzne, na które nie mamy wpływu</u></strong>. Np. Bracia na Ukrainie nie mają wpływu na to, że żyją w kraju, w którym toczy się wojna. Ale pamiętajmy, że ma na nie wpływ nasz Bóg, któremu powierzyliśmy wszystkie swoje sprawy, a <u>nasza ufność bazuje na pewności, że On dotrzyma swojej obietnicy, że wszystko co nas spotyka będzie w ostatecznym rozrachunku dla naszej wiecznej korzyści.</u></p>
<p>Tę cześć wykonuje Bóg. My natomiast mamy wpływ na samych siebie i dlatego powinniśmy wykrzesać z siebie wystarczającą moc, by zmieniać swoje usposobienie na pogodne i optymistyczne.</p>
<p><strong>Jednym z narzędzi, które mamy do dyspozycji jest właśnie społeczność braterska</strong>. Oddziałujemy przecież na siebie w sposób ewidentny. <u>Zarażamy się</u> wzajemnie naszymi emocjami, niezależnie od tego czy są to obawy czy radości. Dlatego warto wysyłać w tę <strong>naszą wspólną przestrzeń</strong> pozytywną energię, bo ona może dużo zdziałać. Ona oddziałuje nie tylko na innych, ale przede wszystkim na nas samych. Skupiając się na pozytywnych emocjach rozwijamy je w sobie, ograniczając jednocześnie wpływ tych negatywnych. Po pewnym czasie takie skupienie na pozytywach stanie się naszym nawykiem, a nawyk po pewnym czasie staje się częścią osobowości. A przecież o to nam chodzi, aby kształtować i krystalizować w sobie dobre cechy. Ponadto warto pamiętać o tym, iż pozytywne cechy przyciągają pozytywy, a negatywne cechy przyciągają negatywy. Jeżeli emanujemy złością, to jednocześnie przyciągamy złość. Nasz <strong>odbiornik dobroci</strong> jest wówczas nieczynny. Warunkiem, aby zaczął odbierać dobro, jest rozpoczęcie wysyłania własnego dobra. Odbiornik zła najlepiej odłączyć od zasilania, by czasem sam się przez przypadek nie uruchomił.</p>
<p>Dlatego aby korzystać z pozytywnej energii Braci i Sióstr, musimy usilnie pracować nad wysyłaniem własnych pozytywnych uczuć. To będzie z ogromną korzyścią dla wszystkich. Przychodząc na zebranie, przebywając pośród braci, z którymi jest nam dobrze, budujemy swoje poczucie szczęścia. <u>Podnosimy jakość naszego życia</u>. Mówimy często, że społeczność braterska jest takim zaczątkiem Królestwa. Tylko czy aby rzeczywiście tak myślimy?</p>
<p>Nie jest to absolutnie zarzut tylko zachęta aby każdy sam sobie odpowiedział, czy czuje się dobrze wśród Braci. A może coś mi przeszkadza? Może czegoś brakuje?</p>
<p>To jest pole nad którym trzeba wspólnie pracować. Ale aby rozpocząć tę pracę potrzebna jest świadomość nad czym mamy pracować. Aby być skutecznym trzeba to nazwać po imieniu. Szczerze. Bez obaw o złe zrozumienie. Owszem. Sam byłem niejednokrotnie świadkiem sytuacji, w których braterstwo byli wobec siebie niemili, a nawet w pewnym stopniu agresywni. Z pewnością były to sytuacje wyjątkowe, jednak nie da się ukryć, że psujące atmosferę. Być może nie warto przełykać tego w milczeniu tylko od razu zapytać:</p>
<p>&#8211; Dlaczego się tak do mnie odnosisz Bracie lub Siostro. Czy było, lub może co gorsza w moim postępowaniu nadal jest coś czego nie zauważyłem, a czym sprawiłem Ci przykrość?</p>
<p>Zgodnie z biblijną zasadą chyba lepiej wyjaśnić to najszybciej jak tylko można. Trzeba likwidować wszystkie <strong>małe liski</strong>, które psują naszą winnicę. A wszystko po to, abyśmy czuli się ze sobą wspaniale. <u>Zadowolenie z naszych duchowych relacji ma ogromny wpływ na jakość naszego życia, bo dla poświęconych dzieci Bożych sfera duchowa jest najistotniejsza</u>.</p>
<p>Czasami zdarza się, że w wykładach lub wypowiedziach Braterstwa pojawiają się myśli które natychmiast wywołują w nas alergiczną reakcję:</p>
<p>&#8211; On/ona na pewno mówi to do mnie albo o mnie.</p>
<p>I choć to pewnie nieprawda, to dobrze, że tak myślisz Bracie/Siostro. Bo skoro tak pomyślałem, skoro odniosłem to do siebie, to znaczy, że w moim sercu, w moim umyśle są ukryte wątpliwości, które być może obciążyłyby moje sumienie, gdybym nie blokował im wydostania się na światło dzienne. Więc zamiast skupiać się na <strong>wyimaginowanych złych intencjach</strong> Brata lub Siostry, lepiej je odważnie przemyśleć i uczciwie wyciągnąć wnioski. To nie tylko zdejmie z nas dotychczas ukrywany ciężar, ale również pozytywnie nastawi do tego, kto mimo woli zmobilizował nas do zajęcia się tym problemem. Zamiast złości pojawi się wdzięczność.</p>
<p><strong>Choć staramy się być coraz bardziej niezależni od warunków zewnętrznych i ustabilizowani w naszej wierze i postawie życiowej, to jednak cały czas jesteśmy trochę jak gąbka. Chłoniemy to co przekazują nam inni. Jeśli otaczamy się osobami wiecznie niezadowolonymi z życia, utyskującymi, ciągle czującymi się pokrzywdzonymi, to ich negatywne uczucia zaczną do nas przenikać. Również zaczniemy dostrzegać w naszym życiu prawie wyłącznie wady. Tacy przyjaciele nieświadomie będą podcinać nam skrzydła, nieświadomie wdeptywać nas w ziemię.</strong></p>
<p><strong>Natomiast jeśli w naszym otoczeniu znajdują się ludzie pogodni, pełni energii i dobrych uczuć, to ich entuzjazm udzieli się nam. Przez samą swoją obecność i pozytywną energię będą nas ciągnąć do góry za przysłowiowe uszy, motywując do działania i walki z własną słabością. Dlatego warto tworzyć jak najlepszy klimat pomiędzy nami. Klimat tworzony z najdrobniejszych gestów, słów, uczuć czy modlitw. Każdy Zbór powinien być miastem ucieczki od otaczających nas niesprzyjających warunków.</strong></p>
<p><strong>Ale to wszystko to tylko teoria.</strong></p>
<p><strong>PRZYKŁADY</strong></p>
<p><strong>To może trochę przykładów jak na co dzień poprawiać jakość swojego i przy okazji cudzego życia.</strong></p>
<ol>
<li><strong>Na początek płaszczyzna małżeńska.</strong></li>
</ol>
<p>Jest rodzina, dzieci. Mąż ciągle zapracowany, nie ma na nic czasu. Żona przy dzieciach, też nie ma na nic czasu. I tak mija dzień za dniem, miesiąc za miesiącem, rok za rokiem. Każdy kolejny dzień robi się coraz bardziej szary niż poprzedni. Ciągła monotonia zabija entuzjazm, który towarzyszył im na początku. Marzenia, aspiracje zostały wyparte przez szarość codzienności. I choć każde z miłością i troską wykonuje swoje obowiązki, to tego światła w życiu jest coraz mniej.</p>
<p>Jakiś czas temu oglądałem reportaż o Japończykach, którzy przechodzą na emeryturę. Okazuje się, że oni nie potrafią żyć ze swoimi małżonkami, bo przez całe lata jedno było w domu, a drugie w pracy i właściwie nawet po wielu latach małżeństwa, nie mieli ze sobą nic wspólnego. Łączące ich więzi miłości powoli, w sposób niewidoczny, rozluźniają się aż ulegają rozerwaniu. Po przejściu na emeryturę rozchodzą się.</p>
<p>A przecież tak czasem tak niewiele trzeba by wprowadzić do życia jakiś pozytywny akcent. Są różne elementy zarówno <strong>wysokobudżetowe</strong> jak i <strong>niskobudżetowe</strong>, a nawet <strong>bezbudżetowe</strong>.</p>
<p>Mąż przychodzi z pracy i przynosi żonie kwiaty.</p>
<p>&#8211; Kochanie. Widzę jak się poświęcasz dla nas, ile trudu wymaga to od Ciebie, ile troski wkładasz w wychowanie naszych dzieci. Widzę Twoje zmęczone oczy. Bardzo to oceniam i żałuję, że tak mało mam udziału w tej pracy. Bardzo Ci za to dziękuję. Może powinienem coś zmienić w moim życiu aby było Ci lżej?</p>
<p>Jestem pewien, że takie słowa byłyby jak balsam. Wpuściłyby w taki związek sporo światła.</p>
<p>Oczywiście zawsze może pojawić się jakaś wątpliwość, bo to dzisiaj nie są standardowe zwyczaje. Pamiętam jak czasem przynosiłem Eli kwiaty, to pierwszym skojarzeniem Mamy było:</p>
<p>&#8211; Chyba coś przeskrobałeś?</p>
<p>Z kolei żona może powiedzieć mężowi od czasu do czasu:</p>
<p>&#8211; Dziękuję ci, że jesteś w moim życiu, że zawsze mogę się do ciebie zwrócić z każdym problemem, że starasz się mnie zrozumieć. Twoja obecność dodaje mi sił i poczucie bezpieczeństwa. Widzę jak wiele pracujesz aby o nas zadbać, aby zapewnić nam wszystko co potrzebne. Ale bardzo mi przykro, że przez tę ciągłą pracę tracisz chwile, które mógłbyś spędzić ze mną i z naszymi dziećmi. Może przeanalizujmy, z czego moglibyśmy zrezygnować abyś mógł więcej czasu spędzać z nami. I ja i dzieci tęsknimy za tobą.</p>
<p>Każdy facet, choć często przyjmuje pozę twardziela to tak naprawdę jest bardzo czuły na takie słowa. Jego poczucie własnej wartości, a tym samym poczucie szczęścia, natychmiast mocno urośnie.</p>
<h1>Mały chłopiec i wazon</h1>
<p>Ale czynnikiem blokującym nas jest strach przed zmianami.</p>
<p>W internecie można znaleźć pewną historyjkę. Wprawdzie jest ona przeznaczona dla dzieci, ale jej przesłanie jest aktualne dla dorosłych. Otóż mówi na o pewnym małym chłopcu, któremu do wazonu wpadła moneta powiedzmy 1 złotowa. Oczywiście próbował ją wyjąć. Wsadził więc swoją małą rączkę do wazonu, chwycił monetę i zadowolony próbował wyjąć rączkę. Ale ona utknęła w wazonie. Próbował na różne sposoby ale ręka za nic nie chciała wyjść. Poszedł więc do Taty i poprosił o pomoc. Próbowali wlać olej, mydliny, ale nic to nie pomagało. W tej bezsilności tata powiedział do siebie na głos:</p>
<p>&#8211; Dałbym nawet piątaka aby dowiedzieć się jak uwolnić tę rękę bez rozbijania wazonu.</p>
<p>Nagle dał się słyszeć metaliczny dźwięk i ręka chłopca była wolna. Zdezorientowany Tata odwrócił wazon i wypadła z niego złotówka. Pyta syna:</p>
<p>&#8211; Jak to się stało, że tak nagle udało się wyjąć Twoją rękę?</p>
<p>&#8211; Tatusiu. Trzymałem w ręku moją złotówkę bo nie chciałem jej znowu stracić. Ale gdy usłyszałem, że mogę od Ciebie dostać 5 złotych to ją wypuściłem.</p>
<p>Okazało się, ze ręka przez otwór przechodziła, ale zaciśnięta pięść już nie.</p>
<p>Drodzy.</p>
<p>Czasem warto coś stracić by zyskać coś wartościowszego. Czasem nie wyobrażamy sobie abyśmy mogli z czegoś zrezygnować i trzymamy się tego kurczowo nie zdając sobie sprawy, że to coś nas ogranicza, blokuje nasz rozwój albo wręcz nam szkodzi. Dlatego Pan, który ma swoje metody aby to zmienić, wkracza czasem do akcji i robi to za nas. Po swojemu. I nagle okazuje się, że to nie była strata tylko uwolnienie, otwarcie innych możliwości, które dają nam o wiele więcej radości i korzyści. Pan „… sam bowiem powiedział: Nie porzucę cię ani cię nie opuszczę.” <strong>Żyd.13:5.</strong></p>
<p>Podam Wam jeszcze PRZYKŁAD Z MOJEGO ŻYCIA: Wyrzucenie mnie z pracy.</p>
<ol start="2">
<li>Innym sposobem może być załatwienie kogoś choć na godzinę by przypilnował dzieci i pójść tylko we dwoje na spacer trzymając się za ręce jak za <strong>kawalerskich czy panieńskich czasów</strong>. Taka krótka randka we dwoje.</li>
<li>Takim sposobem jest np. przynoszenie ciasta, albo nawet zwykłych ciastek czy czekolady na zebranie. Jakie to miłe i jak dobrze wpływa na nasze wspólne przebywanie. To nie kosztuje wiele, ale daje dużo satysfakcji. Czujemy się dzięki temu bardziej rodzinnie i swojsko, bo mamy świadomość, że ktoś myślał o tym jak zrobić nam przyjemność, że mu na tym bardzo zależy. Może następnym razem to ja zrobię innym niespodziankę?</li>
<li>Wspólne wyjazdy również mają na to wielki wpływ. Wyjazdy turystyczne. Spotkania w domach. Jak bardzo wiąże to nas ze sobą. Pozwala pokazać jakimi jesteśmy na co dzień, bez garniturów czy odświętnych sukienek. Pozwala na tworzenie dodatkowych więzi.</li>
<li>Co stoi na przeszkodzie aby zastanowić się, co mogę uczynić, aby na twarzy tego Brata lub tej Siostry ponownie zagościł uśmiech?</li>
</ol>
<p>Może warto czasem powiedzieć po wykładzie Bratu Starszemu:</p>
<p>&#8211; Tą myślą trafiłeś dokładnie w to co leżało mi na sercu. Cieszę się, że Pan podsunął ci tę myśl.</p>
<p>Albo Bratu diakonowi:</p>
<p>&#8211; Bardzo się cieszę z twojej służby, bo dzięki niej nie jestem w domu sama. Prowadzisz transmisję z zebrania i dzięki łączom internetowym mam możliwość społeczności braterskiej. Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy, że choć przez chwilę nie muszę być sama tylko ze swoimi myślami.</p>
<p>Albo otwarcie powiedzieć patrząc w oczy:</p>
<p>&#8211; Jak się cieszę, że Cię widzę Bracie/Siostro. Ostatnio byłem dla Ciebie szorstki i niegrzeczny. Miałem chyba gorszy dzień. Bardzo Cię za to przepraszam i jednocześnie dziękuję, bo dzięki Tobie wreszcie zauważyłem swój błąd, a patrząc na Twoją powściągliwą postawę i umiejętność przebaczania mam motywację do walki z własną impulsywnością.</p>
<p>Warto wychylić się ze <strong>strefy własnego komfortu</strong> aby zrobić dla innych coś, co dotychczas wydawało mi się <u>szalone</u>. Szalone w takim znaczeniu, że nigdy tego wcześniej nie robiłem.</p>
<p>Co mam na myśli? Np. uczestnictwo w zebraniu świadectw. Przełamanie oporu przed otwarciem się przed Braćmi.</p>
<p>Bo chodzi o to, żeby pokonywać z miłości do Braci własne ograniczenia. Chodzi o to, abyśmy czuli się w gronie braterskim tak jak wśród przyjaciół. Abyśmy potrafili zdjąć z siebie <strong>szatę ogłady</strong> i mieli odwagę by po prostu być sobą.</p>
<p>Bo przyjaciel to ktoś taki, kto wie o tobie niemal wszystko i pomimo tego chce z tobą być. Kto myśli o tobie pozytywnie. Kto zauważa twoje zalety zamiast wyszukiwać wad, czyli mówiąc wprost, kto widzi w tobie dobro. <u>Starajmy się być dla siebie prawdziwymi przyjaciółmi</u>. To jest inwestycja w przyszłość naszą i innych. Dlatego warto być wdzięcznym, gdy ktoś mówi nam wprost o tym co go boli, nawet gdy nas to mocno zaboli. <u>Bo któż się na to zdobędzie, jeżeli nie przyjaciel</u>. Kierując się wyłącznie <u>ogładą</u> będziemy unikać tego typu niemiłych sytuacji.</p>
<p>Zbliżamy się do końca rozważań, a tak właściwie to powinniśmy zacząć od konieczności postawienia sobie pytania:</p>
<p>&#8211; Czy w ogóle czuję potrzebę poprawy jakości mojego życia? Może wszystko jest tak dobre, że nie ma co poprawiać?</p>
<h1>Profesor i kawa</h1>
<p>I znowu zaproponuję Wam pewną historyjkę.</p>
<p>Pewien profesor zaprosił swoich dawnych uczniów na kawę. Gdy przyszli oczywiście postawił na stole dzbanek i sporo różnych filiżanek i garnuszków. Wszyscy zrobili kariery, byli dobrze sytuowani. Gdy już jakiś czas miło rozmawiali, wspominali dawne czasy i opowiadali o swoich osiągnięciach, stary profesor tak do nich powiedział:</p>
<p>&#8211; Opowiadaliście dużo o tym, co udało się wam w życiu osiągnąć, jakie macie sukcesy. Ale muszę wam powiedzieć, że wszyscy macie jeden problem, który wam w życiu przeszkadza. Nie widzicie tego co najważniejsze. Zaprosiłem was na kawę i postawiłem na stole dużo różnych kubków. Ale wy nie skupiliście się nie na kawie tylko na kubku. Każdy z was starał się wybrać ten najpiękniejszy, najokazalszy i podglądał z jakich kubków piją inni. Kawa okazała się najmniej istotna. A to przecież kawę wypiliście, a kubki i tak zostaną w moim domu. Nie zabierzecie ich ze sobą. Kubki są do pice kawy a nie tylko po to by być. Bez kawy są bezużyteczne.</p>
<p>Drodzy!</p>
<p>W życiu chodzi o to, aby wyciągać z niego esencję, to co jest rzeczywiście istotne. Każdy z nas pije swoją symboliczną kawę i każdy z innego kubka. Lepiej skupić się na smaku własnej kawy niż rozmyślać o tym, jak zdobyć kubek taki jaki posiada ktoś inny. Swoją kawę można dosłodzić, dolać mleka, dodać kardamon lub inną przyprawę. Tak aby jej smak był idealny dla nas. Taką kawą można, a nawet trzeba, się rozkoszować <u>już dzisiaj</u>. Kubek nie zmieni jej smaku. Może się bowiem zdarzyć, że pogoń za innym kubkiem zajmie nam całe życie i nawet nie spróbujemy jak smakuje w nim kawa.</p>
<p>Kochani.</p>
<p>Od średniowiecza ustalił się model chrześcijanina, który ma strapioną twarz, który patrzy w niebo nie widząc ziemi. Radosny chrześcijanin to rzecz wstydliwa. Ale „bycie w Prawdzie” wcale nie oznacza bycia posępnym i sztywnym. A powinno być wręcz przeciwnie. Prawda ma nas uczynić coraz bardziej <u>empatycznymi, przyjaznymi, pogodnymi, nawet pomimo …! </u><strong>Prawda jest Boskiego pochodzenia dlatego jej moc jest ogromna.</strong> Wystarczy się poddać jej duchowi aby <u>podnosić jakość swojego życia.</u></p>
<p><strong>Pewien stopień ogłady</strong>, którzy jedni mają rozwinięty bardziej, a inni mniej, <u>nie jest radowaniem się</u>. To, że jesteśmy uśmiechnięci, wcale nie musi oznaczać, że się radujemy. Bo braterska radość to chęć bycia razem, to tęsknota za społecznością, to chęć wspólnego spędzenia czasu. Tak jak u Żydów. Gdy modlili się to tańczyli. I to nie był taniec typu ostrożne i niepewne, pełne wstydliwości i skrępowania, posuwanie nogi za nogą. To był raczej żywiołowy taniec, pełen ekspresji, w który wkładali wszystkie swoje uczucia. Tak jak Maria po cudownym przejściu przez Morze Czerwone.</p>
<p><u>To wiara w Boga, w Jego obietnice, ma nam dawać poczucie szczęścia, ma nas czynić radosnymi. </u></p>
<p><strong>Jak zatem poprawić sobie jakość życia? Co zrobić, żeby dobrze czuć się z innymi?</strong></p>
<p>Wiem, że to trudne bo każdy ma inną naturę. Jednak kluczem jest to, aby dobrze czuć się z samym sobą. Jeżeli ktoś ma problem z akceptacją samego siebie, to również z innymi będzie czuł się niekomfortowo. Nasze wady, nasze frustracje odbierają nam radość życia. A przecież można nad tym zapanować. Apostoł Paweł w Filip. 4 mówi jak to zrobić.</p>
<p><strong>Filip. 4:4-7</strong></p>
<p><em>(4) </em><em>Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się.</em></p>
<p><em>(5) </em><em>Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom: Pan jest blisko.</em></p>
<p><em>(6) </em><em>Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu.</em></p>
<p><em>(7) </em><em>A <u>pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie</u>.</em></p>
<p>W odczytanych tekstach Apostoł Paweł mówi o wartości wewnętrznego pokoju, który oznacza odpoczynek serca i umysłu, który <u>jest najwyższym poziomem jakości życia</u>, bo jest to pokój Boży, czyli pochodzący od Boga. Ten pokój jest w stanie zabezpieczyć nasze serca i umysły od nadmiernej troski i niepokoju, od strachu i beznadziei.</p>
<p>Jako pierwszy warunek osiągnięcia takiego pokoju jest wymienione <strong>poczucie wewnętrznej radości</strong>, co Paweł podkreśla <u>powtarzając tę myśl dwa razy</u>. Tak więc wydaje się, że kluczem do uzyskania tego tak upragnionego pokoju jest osiągnięcie radości wynikającej z uwolnienia się od trosk i kłopotów poprzez ufne powierzenie ich Panu, o czym mówił wiersz 6. Oczywiście ono wynika z bliskich relacji z Panem, z głębokiej wiary w Jego obietnice dotyczące indywidualnej opieki nad każdym poświęconym naśladowcą Jezusa.</p>
<p>Dlatego zachęcam wszystkich: <strong>przypatrzmy się uważnie naszemu życiu</strong>.  Na pewno są w nim rzeczy, które wydają nam się aż tak oczywiste, iż zapominamy o tym, że jesteśmy szczęściarzami, że je mamy. W księdze Przypowieści czytamy:</p>
<p><strong>Przyp. 17:22</strong></p>
<p><em>Radość serca wychodzi na zdrowie, duch przygnębiony wysusza kości.</em></p>
<p>Mówi się, że najważniejszym związkiem człowieka jest małżeństwo. Ale można zaryzykować stwierdzenie, że najważniejszy i najbardziej fundamentalny związek każdy z nas tworzy z samym sobą. Jeżeli nie czujemy się dobrze ze sobą, to z pewnością nie będzie nam dobrze z nikim innym. Skoro mamy Braci miłować taką miłością jaką miłujemy samych siebie, to nie możemy nie kochać siebie. Nie posiadając miłości własnej nie będziemy jej mogli przekazać innym. Dlatego najlepszym dobrym uczynkiem, który możemy zrobić dla siebie i Braci, to być szczęśliwymi.</p>
<p>Łączące nas więzi braterskiej miłości dają każdemu z nas nie tylko przywilej, ale również obowiązek <u>dbania o jakość swojego życia</u>, bowiem to ma również bezpośredni <u>wpływ na jakość życia naszych Braci i Sióstr</u>.</p>
<p>Podejmijmy zatem wysiłek walki ze swoim zniechęceniem lub nieufnością dla wspólnego dobra nas wszystkich, tak aby nasze środowisko braterskie było miejscem, w którym pokój Boży wypełnia nas bez żadnych ograniczeń.</p>
<p>Niech nam w tym wszystkim Bóg błogosławi.</p>
<p>A zakończę myślą z księgi Nehemiasza:</p>
<p><strong>Neh. 8:10</strong></p>
<p><em> (10) </em><em><span style="text-decoration: line-through;">I rzekł do nich: Idźcie, najedzcie się tłustego jadła i napijcie się słodkich napojów, udzielcie też tym, którzy nic nie przygotowali, gdyż dzień dzisiejszy jest poświęcony naszemu Panu</span></em><em>; <strong>nie smućcie się, wszak radość z Pana jest waszą ostoją</strong>.</em></p>
<p>Amen.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/jakosc-zycia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11292</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Do spracowanych i obciążonych</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/do-spracowanych-i-obciazonych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=do-spracowanych-i-obciazonych</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/do-spracowanych-i-obciazonych/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jul 2024 16:44:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[brzemię Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[jarzmo]]></category>
		<category><![CDATA[jarzmo Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[jarzmo z Jezusem]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[obciążeni]]></category>
		<category><![CDATA[odpoczynek]]></category>
		<category><![CDATA[odpoczynek wiary]]></category>
		<category><![CDATA[pokój boży]]></category>
		<category><![CDATA[pokój z Bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[przeciążeni]]></category>
		<category><![CDATA[przyjdźcie do mnie wszyscy]]></category>
		<category><![CDATA[spracowani]]></category>
		<category><![CDATA[ukojenie]]></category>
		<category><![CDATA[utrudzeni]]></category>
		<category><![CDATA[wytchnienie]]></category>
		<category><![CDATA[zapracowani]]></category>
		<category><![CDATA[zaproszenie Jezusa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11102</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony przez Wiktora Szpunara na spotkaniu chrześcijańskim w Bziance (30 czerwca 2024 r.):  Do spracowanych i obciążonych: Jestem częścią pokolenia, które dorastało w przekonaniu, że technologia przyniesie nam więcej wygody i odpoczynku. Niestety, rzeczywistość okazała się inna. Długie godziny spędzane przed ekranem komputera często przytłaczają nas psychicznie. Chociaż fizycznie praca przy komputerze może wydawać <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/do-spracowanych-i-obciazonych/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="color: #0000ff;">Wykład wygłoszony przez Wiktora Szpunara na spotkaniu chrześcijańskim w Bziance (30 czerwca 2024 r.): </span></strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/PlGt1M7QvdA?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><b>Do spracowanych i obciążonych: </b>Jestem częścią pokolenia, które dorastało w przekonaniu, że technologia przyniesie nam więcej wygody i odpoczynku. <u>Niestety, rzeczywistość okazała się inna.</u> Długie godziny spędzane przed ekranem komputera często przytłaczają nas psychicznie. <u>Chociaż fizycznie praca przy komputerze może wydawać się mniej obciążająca, to psychicznie jesteśmy </u><u>pewnie </u><u>bardziej zmęczeni niż kiedykolwiek</u>. <b>Słyszałem powiedzenie, że dorosłość polega na spędzaniu dnia przed średnim ekranem, z przerwami na mały ekran, a wieczorem relaksowaniu się przed dużym ekranem.</b> Nasze dni kończymy znów przed małym ekranem, co pokazuje, jak bardzo jesteśmy zależni od technologii.</p>
<p><u><img decoding="async" class="alignright wp-image-11103" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/1280x1280.jpg" alt="" width="400" height="400" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/1280x1280.jpg 1280w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/1280x1280-300x300.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/1280x1280-1024x1024.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/1280x1280-150x150.jpg 150w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/1280x1280-768x768.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/1280x1280-200x200.jpg 200w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/1280x1280-100x100.jpg 100w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/1280x1280-40x40.jpg 40w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Ab</u><u>y naprawdę odpocząć trzeba </u><u>dziś </u><u>szukać inn</u><u>ych sposobów</u>, robić coś inaczej, niż do tej pory. <b>D</b><b>la mnie osobiście, </b><b>pomocne są</b><b> długie spacery</b>, które pozwalają mojej głowie odpocząć. W taki sposób często też modlę się do Boga. Z moich obserwacji wynika, że dużo jest dziś osób spracowanych i zmęczonych różnymi ciężarami.</p>
<p><b>W tej sytuacji s</b><b>łowa Jezusa zapisane w Ewangelii wg Mateusza 11:28-30 stają się szczególnie zachęcające &#8211;</b> <u>„Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie odpoczynek dla waszych dusz. Moje jarzmo jest przyjemne, a moje brzemię lekkie.”</u></p>
<p><b>Adresaci zaproszenia: </b>Oczywiście, w jakimś stopniu adresatem zaproszenia są tu właśnie ludzie zmęczeni: <u>zawodowo</u>, <u>obciążeni emocjonalni</u><u>e, fizycznie</u>. Tak, na pewno, ale kontekst wskazuje, że <b>chodzi przede wszystkim o ludzi zmęczonych ciężarem grzechu i niedoskonałości; </b>o ludzi, którzy starali się, ale nie mogli wypełnić Prawa Mojżeszowego i dodanych przez faryzeuszy i uczonych w Piśmie reguł. Jak czytamy u Mat. 23:4: <b><i>„</i><i>Bo wiążą [oni] brzemiona ciężkie i nie do uniesienia i kładą je na barki ludzi, lecz sami nie chcą ich ruszyć nawet palcem.” </i></b></p>
<p><u>Niektórym ludziom wystarcza tylko to, że </u><u>są</u><u> </u><u>mniej-więcej </u><u>tacy jak inni.</u> Zawsze znajdzie się ktoś bardziej grzeszny niż my, zwłaszcza, jeśli kogoś takiego szukamy.<b> Wtedy możemy widzieć siebie prawie świętymi</b> (tak było z faryzeuszami!). Obmawianie innych jest formą takiego dowartościowania siebie, bo my przecież nie zachowalibyśmy się w ten sposób, jak obmawiania przez nas osoba.</p>
<p><b>Byli </b><b>i są</b><b> jednak tacy </b><b>ludzie</b><b>, którzy czuli się obciążeni wadami w sobie, </b>uczynkami, które przynosiły złe owoce, grzesznością świata wokół. <u>Pewnie do takich ludzi należał celnik Mateusz, który jako jedyny ewangelista zapisał te słowa Jezusa.</u> Jako Żyd i były poborca podatkowy, apostoł Mateusz świetnie zdawał sobie sprawę, <b>jak uciskani są zwykli ludzie</b> — nie tylko przez Rzymian domagających się podatków, ale też przez zepsuty żydowski system religijny. <u>Dlatego zwrócił pilniejszą uwagę na to zaproszenie Jezusa do </u><u>utrudzonych i przyciśniętych do ziemi </u><u>różnymi ciężarami.</u> I zapisał je dla nas.</p>
<p><u>Przez całą historię chrześcijaństwa pojawiali się ludzie o wrażliwym sumieniu</u>, którzy szukali głębszego związku z Bogiem. Przykładem może być <u><b>Jan Wesley,</b></u> który mimo wielu dobrych uczynków, przez pewien czas nie miał pokoju w swoim sercu.</p>
<p><u><b>Z</b></u><u><b>aproszony na spotkanie braci morawskich </b></u><u><b>Wesley</b></u><u><b> wspominał, że był zdziwiony pewnym człowiekiem, który ledwo czytał, a mimo to prowadził zebranie.</b></u> Ten człowiek najpierw odczytał z 2 do Kor. 12:9, że Moc Boża doskonali się w słabości.<br />
A potem skomentował: <i>„te słowa są prawdą, bo ja byłem słabszy niż ktokolwiek inny stworzony przez Boga. Kiedyś często traciłem pieniądze na hazard, podczas gdy moje dzieci nie miały co jeść. </i><i>Gdy piłem i byłem </i><i>nietrzeźwy często biłem moją </i><i>drogą </i><i>żonę. Ale łaskawy Pan ocalił mnie swoją cudowną łaską. </i><i><u>Dzisiaj w moim sercu jest pokój.</u></i><i>&#8222;</i></p>
<p><u>Wesley był zbulwersowany</u> i pytał: <b>Jak to możliwe, że taki grzeszny człowiek jak ten może mieć pokój, podczas gdy </b><b>on żyje</b><b> w ciągłym niepokoju </b><b>a tak bardzo </b><b>stara się być dobry i pobożny?</b></p>
<p><u>Czy i my czasami nie czuliśmy się </u><u>w ten sposób</u><u>?</u> <u><b>Utrudzeni, </b></u>bo chcemy mieć dobry kontakt z Bogiem, ale obciążają nas nasze grzeszne myśli, słowa i uczynki. A z drugiej strony mamy dość pychy, by dziwić się jak Bóg może przyjąć innych. <u>Ja też miałem takie przeżycia</u>. Momenty, gdy próbowałem <u>zdobyć uznanie </u>Boga przez głoszenie ewangelii, przez różne uczynki. Podczas gdy Bóg czekał, <b>aż przyjmę, że jestem grzesznikiem i że bez pomocy Jezusa nie mogę zrobić nic, </b><u>co by się Jemu podobało.</u></p>
<p><u><b>Taki człowiek z ciężarem na plecach, umęczony tym ciężarem, </b></u>pojawia się w „Wędrówce pielgrzyma” J.Bunyana. Inni ludzie w mieście zagłady zastanawiają się <u>czy </u><u>nie</u><u> jest </u><u>może</u><u> chory psychicznie</u>. Oni nie czują tego ciężaru na swoich plecach, ale ten człowiek nie może dać sobie rz tym ciężarem rady i rusza w podróż. <u>Jego ciężar spada dopiero, gdy staje pod krzyżem.</u> <b>Tam jego brzemię odrywa się od pleców i wpada do grobu.</b> Czy jesteśmy bardziej czy mniej grzeszni, tylko pokuta i wiara w okup może przybliżyć nas do Boga. Nie ma innej drogi, np. oparte na własnej sprawiedliwości.</p>
<p>Pan Jezus mówi: <u>„Przyjdźcie do mnie, a ja wam zapewnię odpoczynek”</u>. Pytanie brzmi: <u>czy odczuwamy ciężar </u><u>swojego </u><u>grzechu </u><u>i niedoskonałości</u> i <b>czy jesteśmy gotowi przyjść do Jezusa i znaleźć w Nim prawdziwy odpoczynek? </b>Zaproszenie Jezusa dotyczy osobistej relacji z Nim jako naszym Odkupicielem. <u>Nie chodzi o przynależność </u><u>do jakiejkolwiek grupy religijnej.</u> Jezus nie zaprasza nas do sekty, organizacji ani do kościoła, ale <b><u>do bliskiej, osobistej relacji z Nim</u></b>.</p>
<p>Głos naszego Mistrza nie ma nic wspólnego z wyznaniem wiary, bo <u>jest wielu, którzy nie zgadzają się co do szczegółów teologi</u><u>i</u>, ale <b>zgadzają się co do Chrystusa jako Zbawiciela</b><b> i Pana. </b>Są rzeczy trudne w Biblii, ale <u>Jezus mówi także słowa na tyle proste,</u> aby <b>zwykli ludzie </b>mogli podążyć za tym co miał do powiedzenia na temat zbawienia i życia z Nim. Mogą to jednak zrozumieć wyłącznie ludzie <u>o skruszonych sercach</u> i <u>smutni z powodu grzechu</u>, tacy, którzy chcą uwolnić się od niewoli grzechu.</p>
<p><u>Możliwość przyjścia do Jezusa to wielki dar od Boga.</u> A wszystko co można zrobić, to go przyjąć. <b>Jak to zrobić?</b> <u><b>Trzeba </b></u><u><b>zobaczyć</b></u><u><b> potrzebę tego daru</b></u>, tzn. <u>uznać samego siebie za grzesznego</u>, <b>spojrzeć na własne grzechy</b>, <u>odczu</u><u>wa</u><u>ć do nich nienawiść i odrzuc</u><u>ać </u><u>j</u><u>e</u>; pokochać dobro, sprawiedliwość, a następnie przyłożyć serce do Bożego słowa. Boże słowo powie nam, że <u><b>Syn Boży, </b></u><u><b>Jezus </b></u><u><b>Chrystus</b></u><u><b> był gotów ponieść nasze grzechy na Golgotę i że Bóg jest chętny przyjąć już teraz każdego, kto ma tę wiarę</b></u>.</p>
<p>1 Jana 1:8-2:2 – „Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, sami siebie zwodzimy i nie ma w nas prawdy. Jeśli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jest wierny i sprawiedliwy, aby nam przebaczyć grzechy i oczyścić nas z wszelkiej nieprawości [jeśli jesteś na tej sali i czujesz się nieprawy i niegodny, to słuchaj uważnie: „oczyścić nas z <u>wszelkiej</u> nieprawości”]. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, robimy z niego kłamcę i nie ma w nas jego słowa. Moje dzieci, piszę wam to, abyście nie grzeszyli. Jeśli jednak ktoś zgrzeszy, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. I on jest przebłaganiem za nasze grzechy, a nie tylko za nasze, lecz także za grzechy całego świata.”</p>
<p><u><b>Drodzy Bracia i Siostry, właśnie teraz ktoś w Afryce, ktoś w Azji, a może kto</b></u><u><b>ś</b></u><u><b> za ścianą, gdzieś tu w Bziance, </b></u><u><b>idzie do Pana skruszony, z wiarą w Niego jako swojego Odkupiciela.</b></u><b> </b>I taka osoba jest naszym bratem lub siostrą w Panu. Bo to ta wiara daje wyzwolenie, to ta wiara łamie ludzkie jarzma i zdejmuje ciężary z pleców. Jak mówi pewna pieśń to Jezus <u><b>„poniósł na swoich barkach ciężary świata”</b></u><b> </b>– tam na Golgocie przyszłość świata i każdej osoby na tej sali, zależała od Jezusa, <u><b>a On był gotów ofiarować samego siebie i umrzeć nie za swoje, ale za nasze grzech</b></u><u><b>y, dla nas</b></u>. Teraz Jezus przez swoje słowa, które tutaj czytamy, osobiście zwraca się do Ciebie: Synu/Córko, przyjdź do mnie, pomogę Ci, będę z Tobą, wyzwolę Cię.</p>
<p>Ten odpoczynek, który daje Jezus to <u>usprawiedliwienie przez wiarę, a nie przez uczynki</u>: <b>Dzieje 13:38-39 </b>– „Niech więc będzie wam wiadomo, mężowie bracia, że przez niego zwiastuje się wam przebaczenie grzechów; i przez niego każdy, kto uwierzy jest usprawiedliwiony we wszystkim, w czym nie mogliście być usprawiedliwieni przez Prawo Mojżesza.” Co za pocieszające słowa: dla Żydów wtedy i dla nas – dzisiaj.<br />
<b>Rzymian 3:22-2</b><b>5</b> – „Jest to sprawiedliwość Boga przez wiarę Jezusa Chrystusa dla wszystkich i na wszystkich wierzących. Nie ma bowiem różnicy. Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga; a zostają usprawiedliwieni darmo, z jego łaski, przez odkupienie, które jest w Jezusie Chrystusie. Jego to Bóg ustanowił przebłaganiem przez wiarę w jego krew(&#8230;)”</p>
<p>To są piękne fragmenty. <b>Jedno pytanie brzmi: czy my te fragmenty rozumiemy? </b><u>Warto zbada</u><u>ć filozofię i ekonomię odkupienia</u>; ale <b>drugie </b><b>pytanie </b><b>brzmi: </b><u><b>czy przywiązaliśmy serce </b></u><u><b>do tych słów</b></u><b>?</b> To są wielkie obietnice, ale dadzą nam siłę tylko <u>pod jednym warunkiem</u>. Tylko jeśli głęboko uwierzymy, że tak właśnie jest, że Bóg naprawdę nas kocha, a odkupienie w Jezusie wystarczy, że nic nie trzeba do niego dodać, trzeba tylko wierzyć i żyć wiarą.</p>
<p><b>Nawet mało wiedzy, ale silne trzymanie się tych obietnic, które są </b><b>dla nas </b><b>pewne, </b>wyzwoli w naszym umyśle i sercu wielką <u>siłę i moc do zwyciężania trudności i znoszenia cierpień</u>. <u><b>Lecz same słowa bez naszej wiary nie zamienią się w ducha Bożego w nas. </b></u><u><b>Dużo wiedzy bez wiary tylko szkodzi.</b></u></p>
<p><u><b>Wyobraźmy sobie, że </b></u><u><b>jastrząb ściga gołębia. Gołąb jest w tej sytuacji bez </b></u><u><b>szans</b></u><u><b>.</b></u><b> </b><b>Może jednak </b><b>ukryć się</b><b> w szczelinie ska</b><b>ły</b><b>, gdzie będzie całkowicie osłonięty i bezpieczny. </b><b>Skała jest ratunkiem, ale dopiero wtedy, gdy ptak wleci do tej szczeliny. </b><b>Ten gołąb musi </b><b>całkowicie się w niej ukryć</b><b>. </b><u><b>Tak jest z nami i </b></u><u><b>z </b></u><u><b>naszą wiarą w Jezusa.</b></u></p>
<p>Jezus przyrzeka, że to On sprawi odpoczynek. Cierpiał i umarł po to, byśmy nie musieli już dręczyć się obładowani ciężko grzechem, lękami, zmartwieniami, spracowani chciwością, samolubstwem, pożądaniem. Jezus przyszedł aby to z nas zdjąć. Czy chcesz, żeby zdjął to z Ciebie? Czy chcesz próbę podjąć?<u><b> </b></u><u><b>Jeśli tak to idź do Jezusa, ale porzuć wszelką inną nadzieję</b></u>. Skup się na przyjściu do Jezusa. To jest skała naszego zbawienia, a bez niego nie ma nadziei.</p>
<p>Jan Wesley doświadczył tej zmiany myślenia, gdy znów poszedł na zebranie, a czytano tam <i>komentarz Marcina Lutra</i> do <u><b>Listu do Rzymian</b></u>. Luter pisał tam: „<u>Wciąż są hipokrytami ci, którzy żyją cnotliwym życiem, ale nie są szczerzy w miłości.</u> W swych sercach są wrogami Bożego prawa i lubią osądzać innych ludzi. To dlatego tylko wiara czyni człowieka sprawiedliwym i wypełnia Prawo, to wiara przynosi ducha świętego, dzięki zasługom Chrystusa. Wtedy duch święty czyni serce wolnym i daje szczęście tak, jak tego chce prawo. <u>Wtedy dobre uczynki naturalnie wypływają z samej wiary.</u>” Gdy Wesley usłyszał te słowa, poczuł wielki pokój i radość, dziwne ciepło w sercu. Zrozumiał, że liczy się łaska Boża, krew Jezusa i wiara wierzącego człowieka.</p>
<p><b>PYTANIE: Czy kiedyś już poczułeś lub poczułaś taki odpoczynek wiary w Jezusie? Niekoniecznie jakieś fizyczne doznanie, ale duchowy pokój w Chrystusie. Czy masz go teraz?… <u>Bo j</u><u>eśli nadal jesteśmy spracowani i obciążeni to </u><u>pytanie: </u><u>dlaczego?</u></b></p>
<p><b>Jeżeli to nasze grzechy nas przybijają do ziemi, nasza niezgodność z Boską wolą, to czy Jezus, którzy umarł za nas i przyjął nas kiedyś, gdy uwierzyliśmy po raz pierwszy, teraz odrzuci swoje dziecko, które do Niego przychodzi? <u>Na pewno nie! </u></b>Może po prostu musimy zrozumieć, że nadal jesteśmy grzeszni i niedoskonali, że nadal potrzebujemy pokuty i krwi naszego Zbawiciela, której On pragnie nam udzielić.</p>
<p><b>Jest taka angielska pieśń, która w tłumaczeniu mówi:</b> &#8222;<u>Słaby i zgubiony grzeszniku, zagubiony i zostawiony na śmierć. Podnieś swoją głowę, bo właśnie idzie Miłość, przyjdź do Jezusa i żyj.</u> <b>I jak małe dziecko, nie bój się czołgać, i pamiętaj, kiedy idziesz, czasami będziesz upadać.</b> Zatem upadnij na Jezusa, zdaj się na Jezusa i żyj”</p>
<p><u>Ci, którzy przychodzą do Jezusa mogą odpocząć, jak Żydzi odpoczywali w sabat.</u> Możemy znaleźć ukojenie w całym swoim życiu i odstawić na bok niszczące nas ciężary. Jednak co dalej? <u>Jak dalej żyć?</u> <b>My tego nie wiemy.</b> Nie potrafimy sami się uświęcić. Bez dalszej pomocy stanęlibyśmy w miejscu i bardzo łatwo w tym właśnie miejscu stanąć.</p>
<p><b>Pan Jezus proponuje </b>nam jednak <b><u>swoje</u></b> własne jarzmo. Dla człowieka XXI wieku niewiele to słowo znaczy. <i><u>Jarzmo było </u></i><i><u>jednak </u></i><i><u>narzędziem używanym do połączenia dwóch zwierząt, aby razem mogły ciągnąć ciężary. </u></i><b><i>W tym kontekście, jarzmo Chrystusa oznacza wspólne niesienie ciężarów z Nim.</i> </b></p>
<p><b>Jezus pierwszy niósł jarzmo, a </b><b>T</b><b>ym,</b> <u>który go wspierał był sam wszechmocny Bóg</u>. <b> </b>Jarzmo to wynikało z decyzji Jezusa, że <u><b>zawsze będzie pełnił wolę Ojca i tak właśnie zrobił</b></u><b>.</b> Najpierw, gdy jako wielki pan z nieba i prawa ręka Ojca, <u>zstąpił na ziemię </u><u>i stał się dzieciątkiem w Betlejem. </u><u>P</u><u>otem gdy dorastał jako chłopiec i młody mężczyzna </u><u>w Nazarecie.</u><u> </u><u>A</u><u> </u><u>wreszcie </u><u>w wieku 30 lat </u><u>gdy podjął swoje poświęcenie i </u><u>gdy 3,5 roku później </u><u>doprowadził je </u><u>wiernie </u><u>do krzyża Golgot</u><u>y</u>.</p>
<p><b>Nie powinniśmy </b><b>jednak obawiać się jarzma Jezusa</b><b>. </b><b>| </b>Pewien pastor powiedział, że w Zimbabwe widział mężczyznę, który <u>orał swoje pole dwoma wołami</u>. <b>Był zdziwiony, bo jedno z tych zwierząt było ogromne, a drugie było tylko małym </b><b>cielakiem</b><b>.</b> <u>Ogarnęło go zdumienie.</u> Zaczął się zastanawiać na głos: <u>„Dlaczego ten rolnik orze pole, mając w jarzmie dwa różnej wielkości zwierzęta?”</u> Jednak stojąca w pobliżu kobieta pokazała mu, że to jarzmo miało pewne liny, którymi cielę było tylko przywiązane do jarzma. <u><b>To duży wół ciągnął cały ciężar, a mały uczył </b></u><u><b>się</b></u><u><b> jak się orze.</b></u></p>
<p>Można to porównać do tego, jak my przychodzimy do Boga jako taki <u>mały cielaczek</u>, ale <b>patrzymy na Jezusa, na Jego drogę i przykład i uczymy się iść jak On,</b> a z czasem coraz więcej ciężaru zostaje nam udzielone, dla naszej nauki i rozwoju.</p>
<p><b>Robieni</b><b>e czegoś, ‘niesienie jarzma’, oznacza naukę.</b> <b>Iść</b> w jarzmie to znaczy <u>prawdziwie żyć ewangelią </u><u>na co dzień</u>, rozmawiać z Bogiem i szukać jego woli. To znaczy iść za Jezusem.</p>
<p><u><b>Odpoczynek, a zwłaszcza odpoczynek dla duszy nie oznacza </b></u><u><b>braku pracy</b></u><u><b>.</b></u> Mogę powiedzieć, że po pracy przy komputerze, gdy na urlopie teść zaprosił mnie do koszenia trawy, to poczułem prawdziwy odpoczynek. <u>Nie był to zupełnie równy teren, ale </u><u>mój </u><u>teść nie zostawił mnie bez pomocy</u>: przejechał kosiarką największe koło jako pierwszy i wyznaczył mi trasę.<b> </b><b>M</b><b>usiałem tylko trzymać się tej trasy i robić coraz mniejsze koła.<br />
</b>A teść z podkaszarką cały czas był obok gotowy mi pomóc w razie problemów.</p>
<p><u><b>To taki bardzo prosty przykład. </b></u><b>Ale teraz pomyślmy, jakie c</b><b>udowne koło, jaki cudowny przykład całkowitego posłuszeństwa Ojcu wystawił nam Jezus.</b> Mamy się <u><b>uczyć od </b></u><u><b>naszego </b></u><u><b>Pana</b></u>, że jest <u>cichy</u> i <u>pokornego serca</u>. To niesienie jarzma jest właśnie nauką. Jest praktycznym dowiadywaniem się, jaki jest nasz Zbawiciel i staranie się, by być podobnym do Niego – w swoim życiu, na swoją mniejszą miarę.</p>
<p><u><b>W Obj. powiedziano Janowi, że zobaczy lwa </b></u><u><b>(lwa z pokolenia Judy, który będzie mógł zdjąć pieczęci zwoju – Obj. 5:5-6)</b></u><u><b>, obrócił się, spojrzał i zobaczył Baranka.</b></u> Ta myśl jest ciekawa, bo pokazuje, że Jezus choć pełny odwagi i siły w swojej misji jak lew, był wobec woli Bożej łagodny jako Baranek. <u>Cichy</u> i <u>pokorny</u>.</p>
<p><b>Cichość</b> oznacza w naszym fragmencie <u>pojętność</u> i <u>łagodną uległość</u> ucznia wobec nauczyciela. To <u><b>c</b></u><u><b>hęć zrozumienia i wprowadzenia </b></u><u><b>słów </b></u><u><b>nauczyciela w życie</b></u>.<br />
<b>Pokora </b>oznacza zaś <u>właściwą ocenę samych siebie</u>. Taka pokora potrafi przyjąć rozwiązanie Boga zamiast własnego. Ona ułatwia też kontakty z innymi ludźmi. Bez pokuty niczego nie można się nauczyć i niczego nie można w sobie poprawić. Pokora w relacjach z innymi pokazuje też, że czasem musimy wybrać: mieć rację albo mieć relacje.</p>
<p>Jeśli będziemy próbowali iść za Panem to <u><b>ef</b></u><u><b>ekt</b></u><b> </b>tej nauki nasz Pan przedst. w w. 29: <u>„a znajdziecie odpoczynek dla waszych dusz”</u></p>
<p>Brat Parylak mówił jakiś czas temu w wykładzie o siostrze, która nie ma takiego zrozumienia doktryn jak my, <u><b>ale jest siostrą w Panu </b></u><u><b>(a to jest najważniejsze!)</b></u>. Ta siostra ma syna, który został pobity do tego stopnia, że jest niepełnosprawny umysłowo. Ona mówi: <b>„czasami dochodzę do takiego stanu, że ręce mi opadają.</b> I wtedy mówię: 'Boże! Ja nic więcej nie mogę, o nic więcej nie proszę, nic więcej nie chcę. <u><b>Niechaj się stanie tak, jak Ty chcesz i jak Ty uważasz.</b></u>’ I dodaje: <b>I nagle, napełnia mnie siła.</b> <u>I ten problem, chociaż nie znika, ale odstępuje i dlatego zawsze tak robię</u>”. <b>To bardzo dobry przykład dla nas wszystkich,</b> w różnych doświadczeniach.</p>
<p><u><b>Są jednak takie momenty, kiedy wydaje się,</b></u> że nawet prosić nie ma siły i nie wiadomo, co z tym zrobić. <b>Wtedy </b><b>jedyne co można powiedzieć to:</b> <u>„Boże, niech będzie Twoja wola, niech będzie tak, jak Ty rozporządzisz, jak Ty o to zadbasz, ja wszystko przyjmę.”</u> I ci, którzy to robią, czasem w bardzo trudnych momentach, potwierdzają, że przychodzi wytchnienie, <u>odpoczynek wiary</u>. Dlatego Chrystus jest nam potrzebny, bo kiedy my jesteśmy słabi i bezsilni, On nadal jest silny i Jego siła zaczyna działać w nas. <u><b>W </b></u><u><b>tym</b></u><u><b> jarzmie nie idziemy sami.</b></u></p>
<p>W tych słowach naszego Pana są <u><b>dwa odpoczynki</b></u>. Najpierw Pan mówi, że gdy do Niego przyjdziemy, to <u>On </u><u>da nam odpoczynek</u>. Potem nasz Pan mówi, że <b>jeśli będziemy nosić jarzmo i uczyć się od Niego,</b> to <b>my</b> <u>znajdziemy odpoczynek dla duszy</u>. <u><b>Ten pierwszy odpoczynek to odpoczynek wiary w okup,</b></u><u><b> to pokój z Bogiem</b></u><b>.</b> Ten pokój daje Pan: każdemu, kto przychodzi do Boga <b>drogą pokuty, </b>ze <b>szczerą wiarą</b> w to, że ofiara Jezusa na krzyżu wystarczy. <b>Ten drugi odpoczynek wierzący </b><u><b>zdobywa</b></u><b>, gdy idzie z Jezusem w jarzmie.</b></p>
<p>Ten drugi odpoczynek przychodzi stopniowo tak jak stopniowo rosną <b>owoce ducha</b>. <u>T</u><u>en odpoczynek </u><u>to rozwój serca i coraz większy pokój Boży i radość Ducha Bożego w sercu.</u> Mamy tu więc (1) odpoczynek usprawiedliwienia i (2) odpoczynek poświęcenia. Ten drugi opiera się na osobistej relacji z Bogiem i z Jezusem, a nie na stopniu wiedzy lub przynależności.</p>
<p><u><b>Pan nas upewnia. </b></u>&#8222;Moje jarzmo bowiem jest przyjemne, a moje brzemię lekkie&#8221;</p>
<p><b>Ci, którzy zostali uczniami Jezusa i stosowali się do jego nauk, przekonali się, że służba dla Boga nie jest ciężarem, ale daje prawdziwe szczęście. </b>Uważał tak apostoł Jan, który napisał w 1 Jana 5:3: „Na tym bowiem polega miłość Boga, że zachowujemy jego przykazania, a <u>jego przykazania nie są ciężkie</u>.”</p>
<p>Te przykazania, o których mówi apostoł Jan, to nie jakiś zbiór nakazów i zakazów. <i><u>Królestwo Boże to nie pokarm i napój.</u></i><i> To nie zewnętrzne rytuały. I nie ma go też w </i><i>suchej </i><i>doktryn</i><i>ie</i><i>. </i><i>Jak wyraził to apostoł Paweł c</i><i>hodzi o wiarę, która działa przez miłość [Gal. 5:6]. </i></p>
<p><i>Zasady Chrystusa to: </i><i><u>Będziesz miłował Twojego Boga z całego serca swego</u></i><i>, z całej duszy swojej i całym swoim umysłem. I z całej siły swojej. </i><i><b>A bliźniego swego </b></i><i><b>[kochaj]</b></i><i><b> jak siebie samego.</b></i><b> </b>A do tego przykazanie miłości braterskiej, zużywanie się dla naszych braci i sióstr w wierze; gotowość, by im służyć. <u><b>Czy masz taką gotowość?</b></u></p>
<p><u><b>Jezus mówi, że jarzmo jest przyjemne. </b></u>Słowo przyjemne, w BG: <u>‘wdzięczne’</u>, oznacza, że to jarzmo jest <b>lepsze</b> niż jarzmo własnych pomysłów i planów. To jarzmo ma większy sens niż jarzmo polityki, ludzkiej wiedzy, samolubstwa czy biznesu; <u><b>to jest </b></u><u><b>lepsza służba</b></u><b>, bo </b><b>ta służba </b><b>daje w końcu wieczną </b><b>wolność </b><b>od grzechu i życie </b><b>wieczne</b><b>.</b></p>
<p><u><b>Im mocniejsza wiara i głębsza miłość, tym jarzmo staje się lżejsze</b></u><b>.</b> To <u>jarzmo</u> to <u>poddanie się z serca woli Ojca Niebiańskiego</u> i <u>przyjmowanie Jego drogi jaka by nie była</u>. To jarzmo jest straszne dla ludzi tego świata, ale przyjemne dla nas. Dla nich oznacza ono zniewolenie i śmierć, uważający wierzących za głupców. Dla nas to jarzmo oznacza drogę, którą dał Bóg, by dotrzeć do wolności i życia wiecznego. To jest droga, aby kiedyś samodzielnie zawsze wybierać dobrze i móc to realizować, a to jest doskonałość.</p>
<p><u><b>W tym jarzmie jest </b></u><u><b>też</b></u><u><b> niewielkie brzemię, którego Pan za nas nie poniesie.</b></u><b> </b>To brzemię pasuje do naszych pleców, jest dokładnie takie, jakie z pomocą Pana możemy unieść. <u>Nie mam przyjmować żadnego dodatkowego jarzma niewoli (Gal. 5:1)</u></p>
<p>To brzemię jest małe <u>wtedy, gdy bierzemy je </u><u>na siebie</u><u> z miłością</u>. <b>Miłość zmniejsza ciężary. </b>A także, gdy zdajemy sobie sprawę, że ma nas wzmocnić i zmienić na lepsze. Apostoł Paweł mówił, że króciutki i lekki ucisk przynosi przeogromną i wieczną wagę chwały; gdy nie patrzymy na to, co widzialne, lecz na to, co niewidzialne [2 Kor. 4:17].</p>
<p><u>Wieczne życie, </u><u>kontakt z Bogiem i chwała.</u> To wszystko sprawia, że to, co tu nas spotka, będzie w porównaniu śmiesznie małe, niezbyt ważne – tak jest, gdy na jednej szali postawisz choćby 50 lat doświadczeń a na drugiej wieczność radości. Przypomnijmy nasz podstawowy fragment. Mat. 11:28-30. Nasz Pan mówi: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie odpoczynek dla waszych dusz. Moje jarzmo bowiem jest przyjemne, a moje brzemię lekkie.”</p>
<p><u><b>Jezus zaprasza nas wszystkich, niezależnie od naszej drogi życia.</b></u> On nie wymaga, abyśmy należeli do jakiejkolwiek sekty czy kościoła, ale zaprasza nas do pokuty, do przemiany naszego myślenia i do osobistej relacji z Nim przez wiarę. Jeśli zmęczył nas ciężar grzechu i <u><b>próby opierania się na własnych uczynkach, to mamy otwartą drogę</b></u>. To bardzo ważny kierunek, bo Jezus zapewnia odpoczynek tylko tym, którym ciężko i zdrowie tylko tym, którzy czują się chorzy, tzn. tym, którzy rozpoznają swój grzech i chcą się z niego wyzwolić, pokutują.</p>
<p>Wystarczy, że przyjdziemy do Pana, a On udzieli nam <b>odpoczynku</b>. Pytanie: <u><b>Czy przyjdziemy?</b></u> <b>Może po raz </b><b>pierwszy</b><b>?</b> A może po raz kolejny po <u><b>upadkach</b></u> i <u><b>bagnach rozterki</b></u>? Po zawodnych próbach budowania bez Pana? <u>Czy będziemy przychodzić znowu i znowu, </u><u>gdy tylko trochę się odsuniemy?</u> Pan Jezus na pewno na to czeka! Niech te pytania pozostaną z nami i niech odpowiedzi prowadzą nas bliżej Pana. Dziękuję za uwagę!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/do-spracowanych-i-obciazonych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11102</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Pokój z Bogiem i pokój Boży</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/pokoj-z-bogiem-i-pokoj-bozy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pokoj-z-bogiem-i-pokoj-bozy</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/pokoj-z-bogiem-i-pokoj-bozy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Feb 2024 14:35:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[George Fox]]></category>
		<category><![CDATA[jak rozwinąć w sobie pokój]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[pokój boży]]></category>
		<category><![CDATA[pokój z Bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[ufność Bogu]]></category>
		<category><![CDATA[usprawiedliwienie z wiary]]></category>
		<category><![CDATA[wiara w Boga]]></category>
		<category><![CDATA[zaufanie do Boga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10868</guid>

					<description><![CDATA[Jest taka tradycja, żeby na rozpoczęcie rozważań podać tekst przewodni i niech nim zatem będzie Kol. 3:15 Kol 3:15 „(15): A pokój Boży niech rządzi w waszych sercach, do którego też jesteście powołani w jednym ciele. Bądźcie też wdzięczni. [UBG]” Ten sam tekst w innym tłumaczeniu „(15): A pokój, który pochodzi od Chrystusa, niech kieruje sercami <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/pokoj-z-bogiem-i-pokoj-bozy/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jest taka tradycja, żeby na rozpoczęcie rozważań podać tekst przewodni i niech nim zatem będzie Kol. 3:15</p>
<p>Kol 3:15 „(15): A pokój Boży niech rządzi w waszych sercach, do którego też jesteście powołani w jednym ciele. Bądźcie też wdzięczni. [UBG]”</p>
<p>Ten sam tekst w innym tłumaczeniu „(15): A pokój, który pochodzi od Chrystusa, niech kieruje sercami waszymi, bo właśnie do owego pokoju w jednym ciele zostaliście wezwani. Bądźcie też pełni wdzięczności. [BWP]”</p>
<p><span style="color: #333399;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Kamila Dudę na spotkaniu online zboru we Wrocławiu (04.02.2024): </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/jLvlcFztY2I?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Porównując obydwa wersety moglibyśmy zastanawiać się, kto jest rzeczywiście źródłem pokoju – Pan Bóg czy Jezus Chrystus, niemniej jednak Paweł nie tylko w tej sprawie, ale podaje ogólną zasadę w 1 Kor. 8:6 „(6): dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. [BWP]”</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-10871" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/02/peace-of-god.jpg" alt="" width="400" height="299" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/02/peace-of-god.jpg 1320w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/02/peace-of-god-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/02/peace-of-god-1024x766.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/02/peace-of-god-768x575.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Bóg zatem jest źródłem pokoju, a Jezus Chrystus jego pośrednikiem, a potwierdzeniem dodatkowo niech będą słowa zapisane w liście Jakuba 1:17 „(17): Wszelkie dobro, przez nas otrzymywane, każdy dar cenny pochodzą z góry od Ojca światłości, u którego nie ma żadnych zmian lub cienia niestałości. [BWP]”</p>
<p>Zacznijmy jednak nasze rozważania od pokoju z Bogiem. Pokój z Bogiem będzie nas prowadził do pokoju Bożego. Nie będziemy zbyt obszernie go rozpatrywać, gdyż nasze dociekania w zasadzie na drodze do Boga od tego się zaczynają i tak naprawdę wokoło pokoju z Bogiem krążą nasze myśli przez cały czas. Bo przecież, czy mówimy o narodzinach Jezusa (jedne święta już za nami), czy mówimy o jego śmierci (kolejne święta już przed nami), to mówimy o naszym Zbawicielu, który ten pokój z Bogiem zapewnia przez ofiarowanie swojego życia na krzyżu.</p>
<p><u>Pokój z Bogiem – Usprawiedliwienie</u></p>
<p>Potrzeba kontaktu z Bogiem jest w sercu prawie każdego człowieka, a problemem jest w tym zakresie jedynie sposób, jak ten kontakt nawiązać. Oczywiście potrzebę tę w procesie degradacji niektóre jednostki zatraciły, niektóre zaprzeczyły istnieniu Boga, niektórym w tym zakresie pomogły „życzliwe osoby” lub system religijny, w którym zostały wychowane. Niemniej jednak jeśli pozostały w nas resztki „Adama”, taką potrzebę kontaktu z Bogiem posiadamy. Niekiedy potrzebę kontaktu z absolutem odnosimy do potrzeb związanych z duchowością danej osoby.</p>
<p>Natomiast w naszych rozważaniach ważnym jest uzmysłowienie sobie, że nie będziemy w stanie posiąść pokoju w stanie alienacji od Boga, a ten stan alienacji spowodowany jest przez grzech.</p>
<p>Ciekawa sprawa – żeby rozpocząć drogę w kierunku pokoju, musimy zacząć od niepokoju i tak w zasadzie zawsze się ta droga zaczyna. Zakładam, że każdy z nas rozpoczął drogę do Boga, bądź z potrzeby bycia blisko Niego, bądź z uświadomienia sobie swojej grzeszności. Kiedy zaczynamy odczuwać <u>wyrzuty sumienia</u> z powodu naszych grzechów (tę świadomość naszej grzeszności uzmysławia nam Biblia, a przede wszystkim zakon zgodnie z Rzym 3:20 „(20): Dlatego z uczynków prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało w jego oczach, gdyż przez prawo jest poznanie grzechu. [UBG, Rz 3]”,</p>
<p>to naturalnym jest <u>pragnienie uwolnienia</u> się z niewoli grzechu, zaczyna <u>doskwierać nam uczucie niemocy</u> naprawienia tego stanu rzeczy i <u>tęsknota</u> za uzyskaniem przebaczenia.</p>
<p>W takim stanie Pismo Święte przychodzi nam z pomocą, chociażby w wersetach z listu 1 Jana 2:1,2 „(1): Piszę wam to wszystko, dzieci moje, żebyście nie grzeszyły. A jeśliby ktoś zgrzeszył, to mamy obrońcę u Ojca [w osobie] Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. (2): On to właśnie sam jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy; zresztą nie tylko za nasze, lecz także za grzechy całego świata. [BWP, 1j 2]” (Grzechy nasze – odnosi się do członków oblubienicy Chrystusowej, grzechy całego świata to grzechy nasze.)</p>
<p>Proste, pokutujmy (odwróćmy się od grzechu) i przyjmijmy Pana Jezusa jako naszego zbawiciela i już zgodnie z Rzym 5:1 „(1): Będąc więc usprawiedliwieni przez wiarę, mamy pokój z Bogiem przez naszego Pana Jezusa Chrystusa; [UBG, Rz 5]”</p>
<p>I to już jest ogromny krok w kierunku pokoju w naszym sercu i umyśle, gdyż posiadać możliwość przyjścia do Pana, to wspaniała rzecz. W naszym usprawiedliwieniu pozbywamy się grzechu i błędu, a przez to dodatkowo pozbywamy się świadomie lub mniej świadomych wyrzutów sumienia naszej grzeszności, co rozpoczyna w nas kształtowanie się pokoju.</p>
<p>Jak dobrze jest mieć czyste sumienie.</p>
<p>Zwróciłbym tu uwagę, że grzech podświadomie będzie w naszej głowie i w naszym sercu wiercił dziurę, męczył i prowadził do niepokoju. To taki klasyczny konflikt wewnętrzny – stan sprzeczności pomiędzy pragnieniami, przekonaniami a wartościami wyznawanymi przez daną jednostkę. Wyzbywanie się grzechu naturalnie będzie prowadzić nas do pokoju. Poza tym brak grzechu to brak jego skutków, a skutki grzechu mają niszczycielski wpływ na całego człowieka. Biblia mówi o tym wielokrotnie, ale nie ma w niej miejsca, żeby rozwinąć taki opis, a literatura powszechna i owszem. Jeśli chcielibyśmy odwołać się do przeżyć osoby, która zmaga się ze skutkami grzechu, to na przykład polecam dawno temu przeczytaną przeze mnie „Zbrodnię i karę” Dostojewskiego, w której możemy poczuć uczucia głównego bohatera, który dokonawszy zbrodni (którą w jego mniemaniu ma prawo dokonać, ponieważ jest jednostką wybitną) przeżywa lęki, paranoje, samoudręczenia, aż wszystko to prowadzi do wyczerpania psychicznego. W literaturze klasycznej znajdziemy wiele bohaterów dręczonych wyrzutami sumienia dokonanych czynów, jak my dręczeni jesteśmy popełnionymi grzechami. Warto zatem odwrócić się od grzechu i jego skutków, a mamy do wykonania dwa kroki – pokuta (bardzo trudna, bo samo uświadomienie grzeszności to mało, powinniśmy jak wspomniano wcześniej pragnąć się od grzechu uwolnić, a przecież my tak lubimy nasze grzechy, niektóre są takie przyjemne, jak z nich zrezygnować, nie dość, że mamy z nich zrezygnować, to jeszcze powinniśmy wyrobić sobie nienawiść do grzechu), a drugi krok to przyjęcie Jezusa jako swojego Zbawiciela, uświadomienie sobie, że nikt i nic poza Jezusem nie daje nam zbawienia (to wydaje się łatwiejsze, ale czy na pewno?, czy nie mamy tak, że na przykład przerzucamy na innych swoją drogę zmartwychwstania &#8211; na księdza, pastora, starszego &#8211; albo na organizację, system religijny, albo na jakieś praktyki czy obrzędy religijne itd.</p>
<p>Jak się natomiast domyślacie, poświęcenie – jako kolejny krok po usprawiedliwieniu będzie prowadził nas do pokoju Bożego.</p>
<p>Ale nim o tym, co to jest zatem ten pokój?</p>
<p>Słownik języka polskiego mówi nam, że jest to m.in.</p>
<ol>
<li>„zgoda między stronami, które nie są ze sobą w konflikcie; rozejm” – tymi stronami mogą być grupy, jednostki czy narody. Takie pojęcie pokoju w Biblii występuje np. u Iz 2:4 „(4): Będzie sprawował swą władzę nad ludami i rozsądzał sprawy bardzo wielu narodów, które swoje miecze na lemiesze przekują a włócznie na sierpy zamienią. I nie będą już narody na się mieczy podnosić, ani też zaprawiać się więcej do wojny. [BWP]” – piękna to też obietnica i w sumie wyczekujemy na nią, ale będziemy mówić o innym pokoju, a mianowicie</li>
<li>„stan równowagi psychicznej lub fizycznej spowodowany brakiem trosk, zmartwień; spokój” – tak mówi słownik, który wskazuje na brak trosk. Natomiast wydaje się, że taka definicja nie bardzo odpowiada naszemu doświadczeniu i lepiej pewnie byłoby to określić jako „spokój usposobienia, który jest utrzymywany pośród i pomimo przeciwności.” I na przykład o takim spokoju czytamy w Prz. Sal. 3:21-24 „(21): Synu mój, niech one ci z oczu nie schodzą; strzeż prawdziwej mądrości i roztropności; (22): A będą życiem twojej duszy i ozdobą twojej szyi. (23): Wtedy będziesz bezpiecznie chodził swoją drogą, a noga twoja się nie potknie. (24): Gdy się położysz, nie będziesz się lękał; a gdy zaśniesz, twój sen będzie przyjemny. [UBG]”</li>
</ol>
<p>Pokój jest atrybutem Boga i jako część Jego charakteru wynika on z nieograniczonego zasobu mocy i mądrości.</p>
<p>Izaj. 46:9,10 „(9): Wspomnijcie rzeczy dawne i odwieczne, bo ja jestem Bogiem, nie ma żadnego innego, jestem Bogiem i nie ma nikogo podobnego do mnie; (10): Zapowiadam od początku rzeczy ostatnie i od dawna to, czego jeszcze nie było. Mówię: Mój zamiar się spełni i wykonam całą swoją wolę. [UBG]”</p>
<p>Gdybyśmy mieli pewność, że wszystko to, co zamierzamy, zostanie zrealizowane, czy nie byłoby to dla nas źródłem pokoju? Czy niepokój nie bierze się z tego, że nie wiemy, co nas może spotkać, że czujemy zagrożenie naszego życia czy życia naszych najbliższych, zagrożenie naszych planów, że nie będziemy w stanie ich zrealizować itp.</p>
<p>Bezwzględnie w tym miejscu chciałbym podkreślić, że pokój nie oznacza, że nie odczuwamy żadnych uczuć. Przeżywanie różnych emocji jest naturalną rzeczą, nawet jeśli przeżywamy coś bardzo intensywnie. Nie chodzi tu tylko o emocje te dobre, ale także te złe.</p>
<p>Sam Bóg w Biblii przeżywa różne uczucia, np. smutku Ps. 78:4,40 „(4): Nie zataimy tego przed ich synami, opowiemy przyszłemu pokoleniu o chwale PANA, o jego mocy i cudach, które czynił. (40): Jak często pobudzali go do gniewu na pustyni i <b>zasmucali</b> go na pustkowiu! [UBG]”</p>
<p>Boga pobudzali do gniewu, Boga zasmucali? Przecież to źródło pokoju. Bo pokój w sercu, a na przykład smutek w sercu to dwie różne rzeczy.</p>
<p>Przykład Jezusa (doskonałego człowieka, z doskonałym usposobieniem i już niemal z doskonałym charakterem ), który w Getsemane przeżywa lęk i udrękę oraz smutek jest dla nas przykładem, że nawet Jezus, pomimo rozwinięcia pokoju, przeżywał takie uczucia.</p>
<p>Mar. 14:32-34 „(32): I przyszli na miejsce zwane Getsemani. Wtedy powiedział do swoich uczniów: Siedźcie tu, ja tymczasem będę się modlił. (33): Wziąwszy ze sobą Piotra, Jakuba i Jana, zaczął odczuwać lęk i udrękę. (34): I powiedział do nich: Bardzo smutna jest moja dusza aż do śmierci. Zostańcie tu i czuwajcie. [UBG]”</p>
<p>Umocniony przez anioła lęk odszedł od Pana Jezusa, co widać, czy stoi Jezus przed arcykapłanem, czy przed Piłatem. Smutek jednak towarzyszy mu już do końca.</p>
<p>Przy tej okazji jeszcze zwrócę na jedną imitację pokoju – <b>Obojętność.</b></p>
<p><b>Obojętność</b> nie jest pokojem – jeśli na niczym nam nie zależy, to rozwija to w nas uczuciową pustkę, a nie pokój. Bardzo wyniszczającym jest próba zobojętnienia się na wszystko. No bo przecież skoro mi na niczym nie zależy, to i rozczarowania nie będzie, lęku, że się coś straci lub, że się czegoś nie osiągnie. Trochę takie trwanie w nicości.</p>
<p>Kazn. 9:10 „(10): Wszystko, cokolwiek twoja ręka postanowi czynić, czyń z całej swojej siły; nie ma bowiem żadnej pracy ani zamysłu, ani wiedzy, ani mądrości w grobie, do którego zmierzasz. [UBG]”</p>
<p>A przecież Bóg nie pozostaje obojętny, Panu Bogu zależy np. na zbawieniu wszystkich ludzi.</p>
<p>1 Tym. 2:3,4 „(3): Oto co podoba się Bogu, Zbawicielowi naszemu, (4): który pragnie <i>(inne tłumaczenia mówią, że chce)</i>, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. [BWP]”</p>
<p>Zatem nie popadajmy w obojętność, nie udawajmy, że na niczym nam nie zależy, bo to będzie nas uśmiercać za życia.</p>
<p><strong>POKÓJ WEWNĘTRZNY</strong></p>
<p>Pokój wewnętrzny składa się z pokoju umysłu i serca. Wskazuje na to werset z Filip. 4:7 „(7): A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, będzie strzegł <b>serc</b> waszych i <b>myśli</b> waszych w Chrystusie Jezusie. [BG, Flp 4]”</p>
<p>Pokój umysłu – to będzie spokojne postrzeganie, rozumowanie i pamięć.</p>
<p>Jest takie powiedzenie, że strach ma wielkie oczy, czyli pod wpływem strachu wszystko wydaje się bardziej groźne i niebezpieczne, niż jest w rzeczywistości. Jak spokojnie postrzegać, kiedy idzie się ciemnym lasem. Każdy szelest liści raczej postrzegany jest jako przygotowujący się do ataku wilk, niż to, że jest sprawką myszy lub jaszczurki.</p>
<p>Pokój serca – to będzie brak trosk i zmartwień, bez udręki, wyrzutów sumienia itp. Pokój serca jest bardzo pożądany nawet dla naszego zdrowia fizycznego. Życie w ciągłym strachu, czy w ciągłym lęku zmienia działanie naszego organizmu. Gorzej śpimy, gorzej trawimy, częściej chorujemy na przeziębienia, grypy, ale także choroby układu krążenia, czy choroby psychiczne jak depresje czy nerwice.</p>
<p>Warto zatem rozwijać w sobie pokój umysłu i serca, ale nie tylko ze względu na nasze zdrowie. Także dlatego, że funkcją pokoju jest, aby wszystkie nasze pozostałe władze serca i umysłu wprowadzić w stan, w którym będą pracować niezakłócone przez zakłopotanie lub zmartwienie. Na przykład strach/lęk może nas paraliżować, tak iż nie podejmujemy żadnych działań albo strach/lęk może prowadzić do działań przesadzonych np. do nieuzasadnionej agresji.</p>
<p><strong>JAK ROZWIJAĆ W SOBIE POKÓJ</strong></p>
<p>George Fox powiedział „Gdy umysł spoczywa w Panu, to panuje w nim pokój doskonały, ponieważ jest to pokój pełny, którego nie można naruszyć (&#8230;) Wszelki niedoskonały pokój może zostać naruszony, co dzieje się wtedy, gdy myśl skupia się na tym, co stworzone, a nie na Stworzycielu. Mogą to być jakieś rzeczy zewnętrzne, dobra, domy, posiadłości, mogą też być nowo wymyślone obiekty pożądania, bezsensowne puste mody, które mamią oko i stają się celem życia, a potem są źródłem brudu i zepsucia. Gdy któraś z tych rzeczy zawodzi i przestaje ci odpowiadać, to ponieważ byłeś do niej przywiązany, twój spokój załamuje się, jesteś zły i gniewny i stajesz się zazdrosny (&#8230;) Apostoł powiedział świętym, że nauczył się zadowolenia w każdych okolicznościach (Filipensów 4:10-13: (10): Ucieszyłem się też wielką radością w Panu, że mieliście wreszcie sposobność okazać wasze staranie o mnie. Wiem bowiem, że byliście o mnie zatroskani, ale dotychczas nie nadarzała się okazja, by mi dać tego dowody. (11): Mówię o tym nie dlatego, że czegoś potrzebuję. Nauczyłem się już bowiem poprzestawać na tym, co posiadam. (12): Umiem znosić niedostatek, potrafię też żyć jak należy w dostatkach. Umiem pogodzić się ze wszystkim w moim życiu: czy to wtedy, gdy jestem syty, czy wtedy, kiedy głód cierpię, zarówno wtedy, gdy obfituję w dobra zewnętrzne, jak i wtedy, kiedy odczuwam ich brak. (13): Mogę wszystko w Tym, który mnie umacnia. [BWP]). Zauważcie: w każdych okolicznościach.”<a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote2sym" name="sdfootnote2anc"><sup>2</sup></a></p>
<p>Do tych myśli warto wracać, szczególnie obecnie, gdzie na świecie panuje nowa religia „konsumpcjonizm”, podsycana przez korporacje/firmy, które chcąc zarobić muszą co chwila coś sprzedawać. Dziś nie tylko, że oferowane są produkty, które zaspokajają nasze potrzeby, ale tworzone są w ludziach co chwila nowe potrzeby, które wg nich powinny być zaspokojone, a brak tego zaspokojenia prowadzi do niepokoju w sercu człowieka. Każdy z nas ma jakąś słabość i wytłumaczenie dla niej.</p>
<p>No bo przecież powinno się mieć nowego smartfona, narzędzie komunikacji ze światem, albo nowy zestaw kluczy, a może dalmierz laserowy, albo samochód, bo jest narzędziem pracy i daje wolność przemieszczania się, albo nową zastawę stołową, bo goście nie będą przecież na tej starej, takiej passe, jedli, a może wakacje za granicą, bo wszyscy znajomi już byli za granicą, a przecież podróże kształcą i tak można wymieniać bez końca.</p>
<p>Dodatkowo teraz firmy przynoszą nam ulgę w cierpieniu. Nie musisz zmywać naczyń, zmyje zmywarka, trawę skosi automatyczna kosiarka, podłogę odkurzy automatyczny odkurzacz, wszystkie przykre czynności wykona jakiś automat – czy zatem nie warto na to zarobić pieniędzy.</p>
<p>A dbacie o zdrowie, czy na pewno dbacie wystarczająco, czy macie najnowszej generacji suplementy, witaminy i minerały, nawadniacie się wystarczająco, a śpicie wystarczająco, a chodzicie wystarczająco dużo (oczywiście trzeba kupić krokomierz, żeby to zmierzyć).</p>
<p>Czy jesteście bracia i siostry wystarczający? Kiedyś słyszałem, że nie jestem wystarczający w kontekście badania Pisma Świętego, teraz jestem niewystarczający na każdym polu, w każdym obszarze. Już sama ta świadomość jest irytująca i denerwująca i pełna niepokoju.</p>
<p>Jeśli natomiast ktoś ma dzieci, to dopiero paleta potrzeb jest nieograniczona, bark jej zaspokojenia to cichy głos z tyłu głowy, że nie zapewniasz swojemu dziecku odpowiednich warunków rozwoju – fizycznego, edukacyjnego, społecznego. Nie ma nic gorszego dla rodzica, niż zarzut, że nie dba wystarczająco o swoje dziecko. Zamiast zatem od małego kształtować w dziecku postawę poprzestawania na małym, zadłużamy się aby kupić kolejne dobra, które w dłuższej perspektywie zobojętniają dziecko.</p>
<p>Problemem jest to, że zaspokojenie jednej potrzeby przynosi ulgę na chwilę, a za chwilę potrzebujemy coś nowego, a tym czasem poprzednia potrzeba może jeszcze nie została spłacona.</p>
<p>Oczywiście, żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał, można mieć co rok nowy samochód, dom czy jacht i nie jest to nic złego, można zarabiać też miliony i miliony na koncie posiadać, istotne jest czy umysł nas spoczywa w Panu, czy nasze myśli gorączkowo cały czas krążą wokół majątku i wokół sposobów jego pomnażania, a czas nasz od rana do wieczora jest wypełniony przez cały rok tylko potrzebami, których jeszcze nie zaspokoiliśmy, a i w nocy nie śpimy spokojnie, a powinniśmy spać 8 godzin dziennie, a jak nie możemy to są suplementy na to Oczywiście dbajmy też o nasze zdrowie, o nasze otoczenie. Zawsze natomiast polecam przed podjęciem danego działania zastanowić się, jaki będzie tego koszt. Czy zakup nowego samochodu będzie okupiony dwunastogodzinnym dniem pracy 7 dni w tygodniu? Czy muszę zrezygnować z kontaktu z bliskimi? Czy muszę zrezygnować ze swojego zdrowia? Jest takie modne powiedzenie, Twoje nadgodziny pamiętać będzie jedynie Twoja rodzina, na pewno nie pracodawca, czy klient.</p>
<p><u>Pokój Boży – Poświęcenie</u></p>
<p>Gdy tak na to spojrzymy to logicznym jest, że poświęcenie prowadzi do głębszego rodzaju pokoju, o którym mówi nasz tekst przewodni z Kol 3:15 „(15): A pokój Boży niech rządzi w waszych sercach, do którego też jesteście powołani w jednym ciele. Bądźcie też wdzięczni. [UBG]” Poświęcone jednostki niejako powołane są do tego pokoju, który zgodnie z Filip. 4:7 „(7): A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, będzie strzegł serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie. [BG, Flp 4]”</p>
<p>O tym też pokoju często Paweł pisze, zaczynając poszczególne listy.</p>
<p>1 Kor. 1:3 „(3): Łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa. [UBG]”</p>
<p>2 Kor. 1:2 „(2): Łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca, i Pana Jezusa Chrystusa. [UBG]”</p>
<p>Gal 1:3 „(3): Łaska wam i pokój od Boga Ojca i naszego Pana Jezusa Chrystusa; [UBG]” itd.</p>
<p>Jak ten pokój budowany jest w naszym poświęceniu?</p>
<p>Poświęcenie to przyjęcie woli Pana Boga za swoją. Tym samym jeśli Bóg swój „zamiar się spełni i wykonam całą swoją wolę.” (zgodnie z Iz. 46:9,10), a zamiary Boga stają się naszymi zamiarami, to czego mamy się obawiać. To wtedy możemy powiedzieć, że umysł spoczywa w Panu.</p>
<p>Tu króciutka dygresja. Oprócz poczucia opieki Pańskiej nad nami i naszymi sprawami, dobrze jest też mieć poczucie własnego sprawstwa, dobrze jest mieć rozwinięte odpowiednio poczucie własnej wartości, a takie rozwijamy codziennymi decyzjami, które podejmujemy, najczęściej takimi malutkimi decyzjami. Że np. umiem komuś odmówić, że umiem powiedzieć swoje zdanie, że umiem przed małą grupą stanąć i o czymś opowiedzieć, a później, że umiem stanąć przed dużą grupą, że sam naprawiłem spłuczkę, że sam zmieniłem koło w samochodzie, że boję się niektórych działań, ale że to robię innymi słowy, że się boję i robię. Jak widzę (najczęściej podświadomie), że tyle rzeczy potrafię, to buduje to we mnie przekonanie, że kolejnym wyzwaniom, które przede mną też dam radę, buduje to we mnie ufność w stosunku do samego siebie. Nie będziemy przez to mogli powiedzieć, że swój zamiar na pewno spełnimy, ale to mocno wpływa na taki spokój wewnętrzny, że dam radę w każdych okolicznościach, a jak do tego dodam, że Pan jest ze mną, to wydaje się, że wszystko mogę, ale nie wszystko warto, nie wszystko się opłaca.</p>
<p>Takie pełne przyjęcie woli możliwe było dla Jezusa, my powinniśmy dążyć do tego i pamiętać, że poświęcenie to wyzbycie się samolubstwa i światowości, a żeby to osiągnąć to walczymy z naszym „ja” przez całe nasze poświęcenie. Pozbywanie się samolubstwa i światowości – to pozbywanie się pragnienia władzy, uznania, pieniędzy i innych rzeczy, które nawet jeśli zdobędziemy, to powodują często, że zaczynamy odczuwać niepokój, że możemy je stracić lub że chcemy jeszcze więcej władzy, uznania czy pieniędzy. Przy poświęceniu zatem pozbywamy się także tych trosk, które wiążą się ze zdobywaniem wyżej wymienionych.</p>
<p>1 Tym 6:6,7,9,11 „(6): Wielkim zaś zyskiem jest pobożność wraz z poprzestawaniem na tym, co się ma. (7): Niczego bowiem nie przynieśliśmy na ten świat, z pewnością też niczego wynieść nie możemy. (9): A ci, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokusy i w sidła oraz w wiele głupich i szkodliwych pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubie i zatraceniu. (11): Ty zaś, człowieku Boży, uciekaj od tego wszystkiego, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, cierpliwością, łagodnością. [UBG].” – to tylko jeden z tekstów, który wskazuje nam kierunek naszych działań.</p>
<p>Rzym 14:17 „(17): Królestwo Boże &#8211; to nie sprawa jedzenia i picia; jego istota &#8211; to sprawiedliwość, pokój i radość, którą daje Duch Święty. [BWP]”</p>
<p>Rozwijajmy pokój przez Słowo Boże</p>
<p>Kierując się zasadami zawartymi w Piśmie Świętym w naszym codziennym postępowaniu będziemy rozwijać pokój w swoim sercu i umyśle.</p>
<p>Przyp. Sal 3:1-5 „(1): Synu mój, nie zapominaj mego prawa, a niech twoje serce strzeże moich przykazań; (2): Bo przyniosą ci długie dni i lata życia oraz pokoju. (3): Niech cię nie opuszczają miłosierdzie i prawda, przywiąż je do swojej szyi, wypisz je na tablicy swojego serca. (4): Wtedy znajdziesz łaskę i uznanie w oczach Boga i ludzi. (5): Ufaj PANU z całego swego serca i nie polegaj na swoim rozumie. [UBG]”</p>
<p>Zwracam przy tym uwagę, że pokój nie jest udzielany nam mechanicznie, my na ten pokój musimy pracować, a Pismo Święte wskazuje nam jak mamy korygować swoje postępowanie, aby ten pokój w naszym sercu zagościł. Pokój to owoc ducha, jak o tym pisze Paweł i jak wiemy owoce ducha musimy rozwijać w sobie, gdyż nikt nam tego nie ofiaruje.</p>
<p>Gal. 5:22,23 „(22): Owocem zaś Ducha jest miłość, radość, pokój, cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara; (23): Łagodność, powściągliwość. Przeciwko takim nie ma prawa. [UBG]”</p>
<p>To Pismo Święte uświadamia nam grzeszność i potrzebę Zbawiciela, to Pismo Święte nawołuje do poświęcenia. To w Piśmie Świętym znajdziemy wskazówki co do naszego codziennego postępowania, jak na przykład te wcześniej cytowane. Jak np. o nabywaniu mądrości czy upatrywaniu zysku w pobożności.</p>
<p>Samo już czytanie Pisma Świętego rozwija w nas Ducha Świętego, pozwala korygować nasze postępowanie, a przez to rozwija pokój, podejmując codziennie decyzje odnośnie prostych spraw doczesnych. Skoro Pismo mówi o poprzestawaniu, na tym co się posiada, to może warto w to uwierzyć.</p>
<p>Ps. 85:9 „(9): Pragnę słuchać wszystkiego, co mi Bóg powie. Pan ogłasza pokój swojemu ludowi, wszystkim ludziom świętym i serca czystego, byleby nie wrócili do swego szaleństwa. [BWP, Ps 85]”</p>
<p>Cytat z tomu Nowe Stworzenie: „Ponieważ nasze ziemskie naczynia są niedoskonałe, przeciekające, duchowe rzeczy łatwo je opuszczają; w takim przypadku nieustannie otaczający nas duch świata śpieszy, by wypełnić puste miejsce. Duch świata bez przerwy wywiera nacisk na lud Boży, starając się zająć miejsce nowego ducha, nowego umysłu (…) Dlatego wszystkie Pańskie Nowe Stworzenia powinny żyć bardzo blisko źródła Prawdy, Pana oraz blisko Jego Słowa, aby duch Boży nie został zagaszony …”<a class="sdfootnoteanc" href="#sdfootnote3sym" name="sdfootnote3anc"><sup>3</sup></a></p>
<p>Żyjmy blisko prawdy, Pana, blisko Jego słowa i nie róbmy miejsca na ducha tego świata.</p>
<p>Wiara źródłem pokoju</p>
<p>To Pismo Święte rozwija w nas wiarę zgodnie z Rzym 10:17 „(17): Wiara więc jest ze słuchania, a słuchanie &#8211; przez słowo Boże. [UBG]” i dalej</p>
<p>w Rzym 15:13 „(13): A Bóg [dawca] nadziei niech was napełni prawdziwą radością i pokojem dzięki waszej wierze, abyście obfitowali w nadzieję za sprawą Ducha Świętego. [BWP]”</p>
<p>Iz. 26:3 „(3): Człowieka polegającego na tobie zachowujesz w doskonałym pokoju, bo tobie ufa. [UBG, Iz 26]”</p>
<p>Rozwój wiary i rozwój ufności Hioba 13:15 „(15): Oto, choćby mię i zabił, przecię w nim będę ufał; wszakże dróg moich przed obliczem jego będę bronił. [BG]”</p>
<p>KPiO nowa s. 271</p>
<p>Pytanie: Czy obawianie się śmierci jest dowodem braku wiary lub znajdowania się w stanie, który nie jest przyjemny Bogu?</p>
<p>Odpowiedź: (…) nie mogę powiedzieć, że to zło lub grzech, jeżeli ktoś się boi śmierci. Niektórzy ludzie z natury posiadają większy strach przed śmiercią niż inni. (…) Sądzę, że dla człowieka lęk przed śmiercią jest rzeczą naturalną.”</p>
<p>Cytuję to, gdyż chciałbym zwrócić uwagę, że strach przed śmiercią nie musi wynikać z niedostatku wiary z naszej strony. Cytuję to, gdyż często na różne moje rozterki słyszałem, że mało mam wiary. Życzę wszystkim, żeby na różne nasze obawy nie otrzymywaliśmy od ludzi <b>niby nam życzliwych</b> jedynie stwierdzenia, że mało mamy wiary. Mało wiary nie jest wytłumaczeniem na wszystko.</p>
<p>Nadzieja przewodem pokoju</p>
<p>Pismo Święte rozbudza w nas nadzieję, na królestwo Boże, którego tak pragniemy. Z nadzieją zatem patrzymy w przyszłość, gdy inni w około nas szaleją, że świat się kończy. My chcemy, żeby się skończył, bo 2 Pio 3:9-13 „(9): Pan nie zwleka z wypełnieniem tego, co przyobiecał, mimo iż niektórzy myślą inaczej. On tylko jest cierpliwy względem was. Nie chce bowiem niczyjej zagłady, lecz pragnie, żeby się wszyscy nawrócili. (10): Dzień Pański zaś przyjdzie jak złodziej. Niebo i ziemia znikną wtedy w okamgnieniu, gwiazdy rozsypią się pod działaniem ognia, a po ziemi i tym, co ją wypełnia, nie pozostanie nawet ślad najmniejszy. (11): A skoro wszystko, co istnieje, w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakże święcie i pobożnie powinniście żyć, (12): nie tylko oczekując na przyjście dnia Bożego, lecz także starając się je przyśpieszyć. Wtedy niebo zniknie w płomieniach ognia, a gwiazdy roztopią się od żaru. (13): Lecz my, zgodnie z przyrzeczeniem Pana, oczekujemy na nowe niebo i nową ziemię &#8211; miejsce zamieszkania sprawiedliwości. [BWP, 2p 3]”</p>
<p>Żyd 6:17,18 „(17): Dlatego Bóg, pragnąc wykazać że to, co ludziom obiecał, jest absolutnie nieodwołalne, umacnia swoje obietnice przysięgą. (18): Otóż te dwa akty Boże [obietnica i przysięga], nieodwołalne i wykluczające jakąkolwiek możliwość rozminięcia się Boga z prawdą, powinny być dla nas źródłem prawdziwego pokrzepienia, o ile tylko trwać będziemy niezachwianie przy zaofiarowanej nam przez Boga nadziei. [BWP, Hbr 6]”</p>
<p>Miłość przewodem pokoju</p>
<p>Pismo Święte rozwija w nas także miłość, która także wpływa na rozwój pokoju w naszym sercu zgodnie z</p>
<p>1 Jana 4:16,18 „(16): My poznaliśmy i uwierzyliśmy w miłość, którą ma Bóg do nas. Bóg jest miłością, a kto trwa w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim. (17): W tym jest doskonała miłość w nas, abyśmy mieli ufność w dniu sądu, że jaki on jest, tacy i my jesteśmy na tym świecie. (18): W miłości nie ma lęku, ale doskonała miłość usuwa lęk, bo lęk przynosi udrękę, a kto się boi, nie jest doskonały w miłości. [UBG]”</p>
<p>Manna z 4 września fragmenty „Miłość rozkoszuje się Bogiem i z Nim współodczuwa. (…) W swej społeczności z Nim stwierdza, że jest on godny całkowitego zaufania (wiara która rozwija w nas pokój), nadziei (która rozwija w nas pokój), miłości (która rozwija w nas pokój) i posłuszeństwa ( które rozwija w nas pokój &#8211; o posłuszeństwie zaraz będziemy mówić) (…) Strach przed Bogiem tak ograniczyłby nasze serce w relacji do Boga, że usunęłoby to miłość do niego. …”</p>
<p>Jan 14:23 „(23): Odpowiedział mu Jezus: Jeśli ktoś Mnie miłuje, zachowuje moją naukę. Dlatego Ojciec mój również go umiłuje; przyjdziemy do niego i będziemy w nim przebywać. [BWP, J 14]”</p>
<p><b>Dwie najpotężniejsze istoty na świecie przyjdą do nas i w nas będą przebywać. Czego mamy się lękać? Czego mamy się obawiać? </b></p>
<p>Posłuszeństwo przewodem pokoju.</p>
<p>W cytowanym wcześniej fragmencie była też mowa o posłuszeństwie.</p>
<p>Jeśli przez posłuszeństwo jego przykazaniom nie oddalamy się od Boga, to zgodnie z Pismem Świętym Przyp. Sal. 1:33 „(33): Ale kto mnie słucha, będzie mieszkać bezpiecznie i będzie wolny od strachu przed złem. [UBG, Prz 1]”,</p>
<p>No ale bądźmy też szczerzy, czy zawsze jest tak, że możemy powiedzieć, że kroczymy drogą Pańską, drogą poświęcenia? Bóg bynajmniej nie odrzuca nas, jeśli w swoim poświęceniu upadamy.</p>
<p>Ps. 37: 23, 24 „(23): Pan kieruje krokami człowieka i umacnia je, gdy kroczy on słuszną drogą. (24): Nawet gdy się potknie ów człowiek, nie upadnie, gdyż Pan w porę go podtrzyma. [BWP, Ps 37]”</p>
<p>Niech nasze upadki nie powodują, że tracimy kontakt z Bogiem. W naszych wyrzutach sumienia możemy czasem dojść do przekonania, że Bóg już nie chce mieć z nami nic wspólnego. Przestajemy się modlić, przestajemy do niego kierować swoje troski życia codziennego i powoli się oddalamy od niego, a Bóg jest tak blisko nas, jak my blisko staramy się być Niego. Pan Bóg zgodnie ze słowami Ps. 103:14 „(14): On bowiem wie, z czego jesteśmy ulepieni; pamięta, że jesteśmy prochem. [UBG, Ps 103]”</p>
<p>Ale tak jak mówi werset wcześniejszy tego psalmu 103:13 „(13): Jak ojciec ma litość nad dziećmi, tak PAN ma litość nad tymi, którzy się go boją. [UBG, Ps 103]”</p>
<p>Postępujmy zgodnie z Przyp. Sal. 24:16 „(16): Siedem razy upadnie sprawiedliwy, ale się podniesie, bezbożni zaś giną w nieszczęściach. [BWP, Prz 24]”</p>
<p>Upadniemy, to od razu biegnijmy do Pana. Tak samo jak w życiu, kiedy dziecko coś spsoci, to czasem jak nie powie tego od razu rodzicom, to później konsekwencje są daleko bardziej poważne, gdyby od razu do rodziców przyszedł, powiedział co się stało.</p>
<p>Pamiętajmy na słowa z:</p>
<p>Żyd. 4:15,16 „(15): Mamy bowiem nie takiego arcykapłana, który nie byłby w stanie współczuć naszym słabościom, lecz takiego, który &#8211; jeśli pominie się grzech &#8211; podobnie jak my jest obeznany z wszelkimi słabościami. (16): Przystąpmy więc pełni ufności do tronu łaski, by doznać miłosierdzia i łaski, gdy będziemy w potrzebie [BWP, Hbr 4]”</p>
<p>No i musimy jeszcze przypomnieć sobie Jak 4:8 „(8): Zbliżcie się do Boga, to i On przybliży się do was. Grzesznicy, oczyśćcie swoje ręce, małoduszni, uświęćcie wasze serca. [BWP]”</p>
<p>Pamiętajmy o Słowach Pana Boga będąc w różnych doświadczeniach:</p>
<p>Ps. 34:19-21 „(19): Pan bliski jest ludziom skruszonego serca i wspomaga tych, co są złamani na duchu. (20): Wiele nieszczęść spada na sprawiedliwego, ale Pan ratuje go od wszystkich. (21): Opiekuje się każdą jego kością i nie dopuszcza, by nawet jedna była złamana. [BWP]”</p>
<p>Psalm 46:2-4 „(2): Bóg jest naszą ucieczką i obrońcą naszym, przychodził nam z pomocą w nieszczęściach, już nie raz i niezawodnie. (3): Nie zlękniemy się więc, nawet gdy zadrży ziemia i góry zaczną się zapadać w samym środku morza”</p>
<p>Fragment z manny z 4 września &#8211; „<b>Wpływ strachu jest naprawdę potężny, przygniatający i przerażający. Wyjątkiem w uleganiu mu są ci, którzy poznali Boga przez wcześniejsze doświadczenia i nauczyli się mu ufać nawet wtedy, gdy nie potrafią Go zrozumieć</b>”.</p>
<p><b>Iz 49:15 „(15): Czyż niewiasta może zapomnieć o dziecku, które karmi? Czy może przestać kochać owoc swego łona? Ale nawet gdyby gdzieś była taka, co o swym dziecku zapomni, to Ja o tobie nie zapomnę nigdy! [BWP, Iz 49]”</b></p>
<p>I wiele innych wersetów (każdy włos policzony na naszej głowie, nie martwcie się co będziecie jeść lub pić, kto dotyka się poświęconego dotyka się źrenicy oka Jego)</p>
<p>Mat. 10:28-31 (28): Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy. Bójcie się raczej tego, który może i duszę, i ciało zatracić w piekielnym ogniu. (29): Czy nie sprzedają dwóch wróbli za pieniążek? A jednak żaden z nich nie spadnie na ziemię bez woli waszego Ojca. (30): Nawet wszystkie włosy na waszej głowie są policzone. (31): Nie bójcie się więc, jesteście cenniejsi niż wiele wróbli. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Mt 10]</p>
<p>Mat. 6:25-34 „(25): Dlatego mówię wam: Nie troszczcie się o wasze życie, co będziecie jeść albo co będziecie pić, ani o wasze ciało, w co będziecie się ubierać. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż ubranie? (26): Spójrzcie na ptaki nieba, że nie sieją ani nie żną, ani nie zbierają do spichlerzy, a jednak wasz Ojciec niebieski żywi je. Czy wy nie jesteście o wiele cenniejsi niż one? (27): I któż z was, martwiąc się, może dodać do swego wzrostu jeden łokieć? (28): A o ubranie dlaczego się troszczycie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną; nie pracują ani nie przędą. (29): A mówię wam, że nawet Salomon w całej swojej chwale nie był tak ubrany, jak jedna z nich. (30): Jeśli więc trawę polną, która dziś jest, a jutro zostanie wrzucona do pieca, Bóg tak ubiera, czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary? (31): Nie troszczcie się więc, mówiąc: Cóż będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: W co się ubierzemy? (32): Bo o to wszystko poganie zabiegają. Wie bowiem wasz Ojciec niebieski, że tego wszystkiego potrzebujecie. (33): Ale szukajcie najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a to wszystko będzie wam dodane. (34): Dlatego nie troszczcie się o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy sam się zatroszczy o swoje potrzeby. Dosyć ma dzień swego utrapienia. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Mt 6]</p>
<p>Zach 2:12 „(12): Bo tak mówi Pan Zastępów, który wysłał mnie z całym swoim majestatem do narodów, które wyście złupili: Kto was dotyka, dotyka źrenicy mojego oka. [Biblia Warszawsko-Praska, Za 2]</p>
<p>Życzę na koniec Wam abyście rozwijali pokój poprzez</p>
<ol>
<li>Aktywne działania na rzecz Waszego usprawiedliwienia</li>
<li>Dążenie do rozwoju Waszego poświecenia</li>
<li>Rozwijanie Waszej wiary, nadziei, miłości i posłuszeństwa.</li>
<li>Unikanie ducha tego świata w wielu jego przejawach</li>
</ol>
<p>A na koniec zacytuję jeszcze:</p>
<p>Jan 14:27 „(27): Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; daję wam nie tak, jak daje świat. Niech się nie trwoży wasze serce ani się nie lęka. [UBG]”</p>
<p>___<br />
Źródła: TP 1978 s. 34-47, TP 1994 s. 44-47, R4898, R1893, TP 1987 s.120-122, TP 1978 s. 2-6,Manna 4.09 i 26.10<br />
&#8211; Rex Ambler „Truth of the Heart. An anthology of George Fox”<br />
&#8211; &#8222;Nowe Stworzenie&#8221;, s. 205</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/pokoj-z-bogiem-i-pokoj-bozy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10868</post-id>	</item>
		<item>
		<title>&#8222;Gdy on sprawi pokój&#8221;</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/gdy-on-sprawi-pokoj/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gdy-on-sprawi-pokoj</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/gdy-on-sprawi-pokoj/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2022 18:36:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg wszelkiej pociechy]]></category>
		<category><![CDATA[gdy on sprawi pokój]]></category>
		<category><![CDATA[księga hioba]]></category>
		<category><![CDATA[pocieszenie]]></category>
		<category><![CDATA[pokój boży]]></category>
		<category><![CDATA[pokój chrystusowy]]></category>
		<category><![CDATA[pokój chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[pokój dziecka bożego]]></category>
		<category><![CDATA[sztormy życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9654</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Gdy on sprawi pokój, kto go wzruszy?&#8221; [Księga Hioba 34:29]. Kto jeśli nie On, „Bóg wszelkiej pociechy”, może udzielić pokoju pośród niepokoju, powstającego w duszy jak nagła burza na morzu? Jak zagrożeni żeglarze na morzu, wołamy do Niego, a on doprowadza nas do upragnionego, błogiego portu ciszy i pokoju w Bogu. Jakie wołanie sprowadza ten <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/gdy-on-sprawi-pokoj/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_9655" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-9655" class="wp-image-9655" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/wallherecom.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/wallherecom.jpg 2048w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/wallherecom-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/wallherecom-1024x683.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/wallherecom-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/11/wallherecom-1536x1025.jpg 1536w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-9655" class="wp-caption-text">Kiedy burza minęła, wspaniale świeciło zachodzące słońce, a spokojne wody pięknie lśniły w kolorach różu i złota. (Fot. wallhere.com)</p></div>
<p><span style="color: #000080;"><strong>&#8222;Gdy on sprawi pokój, kto go wzruszy?&#8221;</strong></span> [Księga Hioba 34:29]. Kto jeśli nie On, „Bóg wszelkiej pociechy”, może udzielić pokoju pośród niepokoju, powstającego w duszy jak nagła burza na morzu? Jak zagrożeni żeglarze na morzu, wołamy do Niego, a on doprowadza nas do upragnionego, błogiego portu ciszy i pokoju w Bogu.</p>
<p>Jakie wołanie sprowadza ten pokój? Nie jest nim modlitwa o usunięcie wszelkich powodów do niepokoju, ponieważ wolą Bożą nie zawsze jest zesłanie pokoju duchowi ludzkiemu w ten sposób; to nie zawsze jest najlepszy sposób. Jest jednak wołanie, które zawsze sprowadza pokój, którego nikt nie „wzruszy”. Wołaniem tym jest modlitwa o błogie, ufne i pełne miłości poddanie się woli Bożej.</p>
<p><em><span style="color: #0000ff;">&#8222;Niech się Twoja, a nie moja, wola spełni,</span></em><br />
<em><span style="color: #0000ff;">Niech Twa wola moją wolę wypełni.</span></em><br />
<em><span style="color: #0000ff;">Proszę o pokój, ale pokój ten oznacza,</span></em><br />
<em><span style="color: #0000ff;">że się człowiek z Tobą Panie zjednacza.&#8221;</span></em></p>
<p>Co niepokoi mojego ducha? Czy to niepokój o moją pracę, moje finanse, moją reputację, moich przyjaciół? Przypuśćmy, że mój Ojciec w niebie wysłucha moje modlitwy i usunie wszystkie widoczne przyczyny niepokoju w stosunku do jednej albo do wszystkich tych spraw. To nie zapewniłoby trwałego pokoju, bo w życiu tak pełnym niepewności jak to, jutro pewnie pojawią się nowe powody do niepokoju.</p>
<p>Jeśli jednak powiem: &#8222;Panie, spraw, aby każda z tych rzeczy, które tak ściśle dotyczą mojego spokoju ducha, znalazła się pod Twoją kontrolą. Uporządkuj wszystko w pełni zgodnie z Twoją wolą, bo Ty jesteś moim Ojcem i moim Przyjacielem. Twoją wolą jest to, by Twoje dzieci miały wszystko, co najlepsze, a Ty wiesz, co jest najlepsze dla mnie&#8221;. Wtedy znajdę swoje miejsce odpoczynku! Jak znikać będzie poczucie przytłaczającej odpowiedzialności. Jak te troski rozpraszające moją uwagę zsuną się z serca, które jest zbyt słabe, by je udźwignąć, na silne ramię, na którym słusznie i lekko spoczywa panowanie nad wszystkimi rzeczami.</p>
<p>Jeśli nie doświadczymy od razu uczucia cichego i łagodnego ducha, który w oczach Boga jest tak wartościowy, nie powinniśmy się zniechęcać. Duch taki ma nie tylko wielką wartość, ale też często zdobywa się go za wielką cenę.</p>
<p>Następuje to po kolejnych bitwach, często powtarzających się wyrzeczeniach i zwielokrotnionych próbach, w których wyraźnie objawia się niezawodna troska i miłość Boga. Patrzyliśmy na fale morskie pod północno-wschodnim wiatrem; jakie były niespokojne i ciemne! Nagle, z zaciekłością, która wydawała się okrutna, deszcz zaczął lać się strumieniami, a nie stawiające oporu wody zupełnie się uspokoiły, jakby były zaskoczone. Kiedy burza minęła, wspaniale świeciło zachodzące słońce, a spokojne wody pięknie lśniły w kolorach różu i złota.</p>
<p>Natura ma swoje duchowe odpowiedniki. Zaskoczenie przychodzi za zaskoczeniem, jest to nagłe i przytłaczające. Duch, który kiedyś miotał się niespokojnie w porywistych wiatrach mniejszych prób, tonie teraz w słodkiej uległości pod cięższymi zmartwieniami. Uczymy się, że nawet podczas burzy Bóg był obecny, a w końcu Jego głęboka i stała miłość, Jego nieustająca obecność i Jego niezmienny pokój &#8211; to piękno boskości &#8211; wspaniale lśni w charakterze i życiu [wierzącego].</p>
<p>_________<br />
R2058, <a href="https://dabhar.org/wt/zeng/r2058.htm">&#8222;He Giveth Quietness.&#8221;</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/gdy-on-sprawi-pokoj/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9654</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Gdy On sprawi pokój, któż go naruszy?</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/gdy-on-sprawi-pokoj-ktoz-go-naruszy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gdy-on-sprawi-pokoj-ktoz-go-naruszy</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/gdy-on-sprawi-pokoj-ktoz-go-naruszy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Mar 2022 18:26:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[jahwe]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[księga ijoba]]></category>
		<category><![CDATA[księga izajasza]]></category>
		<category><![CDATA[pokój boży]]></category>
		<category><![CDATA[psalm 46]]></category>
		<category><![CDATA[Ucisz się i uspokój]]></category>
		<category><![CDATA[wieczny pokój]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9007</guid>

					<description><![CDATA[Pismo Święte skierowane jest do ludu Bożego wszystkich wieków, po to aby przynosiło dzieciom Bożym pociechę. Pociecha Pism jest oczywiście potrzebna szczególnie w trudnych, niepomyślnych warunkach ze strony ciała. Nic złego nie może nas spotkać ze strony świata od strony duchowej, jeżeli jako dzieci Boże pozostaniemy blisko Boga. &#8222;Gdy On sprawi pokój, któż go wzruszy?&#8221; <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/gdy-on-sprawi-pokoj-ktoz-go-naruszy/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pismo Święte skierowane jest do ludu Bożego wszystkich wieków, po to aby przynosiło dzieciom Bożym pociechę. Pociecha Pism jest oczywiście potrzebna szczególnie w trudnych, niepomyślnych warunkach ze strony ciała.</p>
<p>Nic złego nie może nas spotkać ze strony świata od strony duchowej, jeżeli jako dzieci Boże pozostaniemy blisko Boga.</p>
<p><strong>&#8222;Gdy On sprawi pokój, któż go wzruszy?&#8221; (Ijoba 34:28)</strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/vwiWtF4buGo?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><span style="color: #0000ff;">&#8222;Gdy On sprawi pokój, któż go wzruszy?&#8221; (Ijoba 34:28)</span></p>
<p>On to oczywiście Bóg, Stwórca, Jahwe. Ten, który mówi o sobie:</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-8362" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/10/biblepraying_orig.jpg" alt="" width="400" height="411" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/10/biblepraying_orig.jpg 779w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/10/biblepraying_orig-292x300.jpg 292w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/10/biblepraying_orig-768x789.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/10/biblepraying_orig-40x40.jpg 40w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />&#8222;Bo tak mówi on najdostojniejszy i najwyższy, który mieszka w wieczności, a święte jest imię jego: Ja, który mieszkam na wysokości na miejscu świętem, mieszkam i z tym, który jest skruszonego i uniżonego ducha, ożywiając ducha pokornych, ożywiając serce skruszonych.&#8221; (Izajasza 57:15)</p>
<p>Werset z Księgi Ijoba świadczy o tym, że dotychczasowe traktaty pokojowe nie są od Boga, ponieważ świat wielokrotnie je zrywał. Aby pokój zapanował na zawsze, konieczne są Boskie zasady, na których ma on nastąpił. Izajasza 57:20-21 &#8211;</p>
<p>&#8222;Lecz bezbożni są jak wzburzone morze, które nie może się uspokoić, a którego wody wyrzucają na wierzch muł i błoto. Nie mają pokoju bezbożnicy – mówi Bóg&#8221;</p>
<p>Niepobożni nie są w stanie doprowadzić do trwałego pokoju, bo zawsze prędzej czy później obraca się on w burzę.</p>
<p>Psalm 46 &#8211; Bóg jest ucieczką i siłą naszą. Jest tutaj obietnica odnosząca się do ludu Bożego. Jednak ostatecznie pokój zaprowadzony zostanie na całej ziemi.</p>
<p>Psalm 46:10 &#8211; &#8222;Uspokójcie się i uznajcie, że ja jestem Bogiem; będę wywyższony wśród narodów, będę wywyższony na ziemi.&#8221;</p>
<p>Marka 4:38-39 &#8211; &#8222;A on spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Obudzili go więc i mówili do niego: Nauczycielu, nie obchodzi cię, że giniemy? Wówczas wstał, zgromił wiatr i powiedział do morza: Milcz i uspokój się! I ustał wiatr, i nastała wielka cisza.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/gdy-on-sprawi-pokoj-ktoz-go-naruszy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9007</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Spokój w stanie śpiączki</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/spokoj-w-stanie-spiaczki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=spokoj-w-stanie-spiaczki</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/spokoj-w-stanie-spiaczki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Aug 2021 10:57:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[brat jolly]]></category>
		<category><![CDATA[duchowy sen]]></category>
		<category><![CDATA[pokój boży]]></category>
		<category><![CDATA[raymond g jolly]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[spokój]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>
		<category><![CDATA[stan śpiączki]]></category>
		<category><![CDATA[stan uśpienia]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[zbór]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8020</guid>

					<description><![CDATA[Kilka lat temu nasza droga siostra &#8230; opowiedziała mi o pewnym bracie. Powiedziała: „Bracie Jolly. Brakuje nam tego brata, on nie przychodzi już na zebrania”. Zapytałem o niego, i otrzymałem taką odpowiedź. „Och! Bracie Jolly, on już nie przychodzi na zebrania, on po prostu nie przychodzi”. A następnie dodała: „Być może mógłbyś pojechać i odwiedzić <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/spokoj-w-stanie-spiaczki/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_8021" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-8021" class="wp-image-8021" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/manSleepDay-476804941-770x553-1.jpg" alt="" width="400" height="277" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/manSleepDay-476804941-770x553-1.jpg 770w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/manSleepDay-476804941-770x553-1-300x208.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/manSleepDay-476804941-770x553-1-768x532.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-8021" class="wp-caption-text">Fot. health.clevelandclinic.org</p></div>
<p>Kilka lat temu nasza droga siostra &#8230; opowiedziała mi o pewnym bracie. Powiedziała: „Bracie Jolly. Brakuje nam tego brata, on nie przychodzi już na zebrania”. Zapytałem o niego, i otrzymałem taką odpowiedź. „Och! Bracie Jolly, on już nie przychodzi na zebrania, on po prostu nie przychodzi”. A następnie dodała: „Być może mógłbyś pojechać i odwiedzić go, może mógłbyś pojechać i zobaczyć się z nim”. „No cóż — powiedziałem — jestem tutaj tylko przez trzy dni konwencji w Chicago, ale zobaczę, czy będę mógł pojechać”. Porozmawiałem z br. Johnsonem. Przewodniczyłem tej konwencji i br. Johnson powiedział: „Tak bracie Jolly, jedź, a ja dopilnuję, by ktoś zajął się zebraniami po południu. Ty jedź i zobacz, czy możesz pomóc temu bratu”.</p>
<p>Pojechałem odwiedzić tego drogiego brata. Zajął się interesami. Interesy to nic złego w pewnym wymiarze, z pewnymi ograniczeniami. Lecz jego interes stał się niestety czymś w rodzaju jego religii. Ucieszył się widząc mnie. Znaliśmy się bardzo dobrze i ja ucieszyłem się widząc jego. Usiedliśmy więc i w czasie rozmowy powiedziałem: „Bracie! Powodem, dla którego przyjechałem cię tutaj odwiedzić jest to, że brakuje mi ciebie na konwencji. Pytałem o ciebie i powiedziano mi, że prawdopodobnie nie będzie ciebie na konwencji”. „Nie — odpowiedział — nie spodziewam się tam znaleźć”. Zapytałem: „Dlaczego? Rozumiem, że nie uczęszczasz już na zebrania [w miejscowym zborze]. Dlaczego?”</p>
<p>„No cóż — powiedział — bracie Jolly, jest pewna siostra, która za każdym razem, gdy ja &#8230; no po prostu nie mogę z nią wytrzymać”. Tak się złożyło, że była to siostra &#8230;, ta sama siostra, która tęskniła za nim i wysłała mnie, bym spróbował mu pomóc. Ale on po prostu nie mógł z nią wytrzymać.</p>
<p>Powiedziałem: „Bracie, Biblia mówi ci, byś nie opuszczał społecznego zgromadzania się, szczególnie gdy się on dzień przybliża”. „No tak Bracie, ale — powiedział — ja mam spokój”. Odpowiedziałem: „Tak, ale jest to spokój w stanie śpiączki!” On na to: „Mam więcej spokoju zostając w domu, czytając i badając niż wtedy, gdy jadę na zebrania”. Powiedziałem: „Tak, ale jest to spokój w stanie śpiączki. Kołyszesz siebie do snu. Twoje stare ciało jest w kołysce, a ty poruszasz tą kołyską, próbując się uśpić i nazywasz to spokojem. Jest to spokój dla starego człowieka, a nie pokój dla nowego serca, umysłu i woli”.</p>
<p>„Cóż — powiedział — jestem dzieckiem Króla”. Odpowiedziałem: „Tak, ale jesteś dzieckiem nieposłuszeństwa. Są dwa rodzaje dzieci Króla — dzieci posłuszeństwa i dzieci nieposłuszeństwa. Jesteś dzieckiem Króla, ale jakim dzieckiem jesteś?” Zachęcałem go, by powrócił. „Bracie — powiedział — nie porzucam prawdy, jestem w prawdzie”. Ale w nim nie było prawdy. On gasił ducha. Powiedziałem mu: „Bracie, odejdziesz od prawdy. Jeśli nie powrócisz do społeczności z braćmi, będziesz coraz bardziej oddalał się od Pana. Weź kawałek węgla i pozostaw go samego, węgiel zgaśnie. Jeśli masz dwa kawałki węgla razem, wzajemnie podtrzymują żarzenie się, czy nie jest tak? Tak też mówi nam księga Przypowieści”.</p>
<p>Nie powrócił do ludu Pana. Nie powrócił, by karmić się padliną i ponownie stał się robakiem. Czy możemy przegrać jako orły? O tak. Biblia pełna jest ostrzeżeń dla orłów Pańskich, że mogą być odrzuceni, mogą nawet zaginąć, doświadczyć zagaszenia ducha, i ostatecznie popełnić grzech przeciwko Duchowi Świętemu, za który nie ma przebaczenia. O, jakże starannymi powinniśmy być, by być ożywionymi przez Boskiego Ducha Świętego!</p>
<p>_______<br />
Powyższe świadectwo pochodzi z wykładu brata Raymonda G. Jolly’ego pt. <strong>Wzburzanie gniazda </strong>(„Teraźniejsza Prawda”) nr 425, listopad-grudzień 1992, s. 85-86).</p>
<p><em>Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/" target="_blank" rel="noopener">świadectwa</a>.</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/spokoj-w-stanie-spiaczki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8020</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wykład w Żołędowie &#8211; lipiec 2021</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wyklad-w-zoledowie-lipiec-2021/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wyklad-w-zoledowie-lipiec-2021</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wyklad-w-zoledowie-lipiec-2021/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jul 2021 15:00:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[czasy końca]]></category>
		<category><![CDATA[czasy ostateczne]]></category>
		<category><![CDATA[Czesław Ruciński]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[izolacja]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[miłość Chrystusowa]]></category>
		<category><![CDATA[pokój boży]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=7936</guid>

					<description><![CDATA[Wykład brata Czesława Rucińskiego, wygłoszony w Żołędowie, na pierwszym spotkaniu plenerowym po izolacji spowodowanej epidemią (11 lipca 2021 roku). Rozmyślania na temat celu naszych spotkań i celu naszego chrześcijańskiego życia, a także obecnych czasów z punktu widzenia Pisma Świętego. Zapraszamy do wysłuchania: &#8212;&#8212; &#160;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wykład brata Czesława Rucińskiego, wygłoszony w Żołędowie, na pierwszym spotkaniu plenerowym po izolacji spowodowanej epidemią (11 lipca 2021 roku). Rozmyślania na temat celu naszych spotkań i celu naszego chrześcijańskiego życia, a także obecnych czasów z punktu widzenia Pisma Świętego.</p>
<p><em><strong>Zapraszamy do wysłuchania:</strong></em></p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-7936-1" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/07/Wyklad-br.-Czeslaw-Rucinski.mp3?_=1" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/07/Wyklad-br.-Czeslaw-Rucinski.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/07/Wyklad-br.-Czeslaw-Rucinski.mp3</a></audio>
<p>&#8212;&#8212;<br />
<img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7938" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/07/Czeslaw-Rucinski.jpg" alt="" width="800" height="690" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/07/Czeslaw-Rucinski.jpg 800w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/07/Czeslaw-Rucinski-300x259.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/07/Czeslaw-Rucinski-768x662.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wyklad-w-zoledowie-lipiec-2021/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		<enclosure url="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/07/Wyklad-br.-Czeslaw-Rucinski.mp3" length="61321581" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7936</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Ktoś na kim możesz polegać</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/ktos-na-kim-mozesz-polegac/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ktos-na-kim-mozesz-polegac</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/ktos-na-kim-mozesz-polegac/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 May 2021 10:15:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg żywy]]></category>
		<category><![CDATA[jahwe]]></category>
		<category><![CDATA[jaki jest Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[jehowa]]></category>
		<category><![CDATA[jhwh]]></category>
		<category><![CDATA[kazania]]></category>
		<category><![CDATA[kim jest Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[pokój boży]]></category>
		<category><![CDATA[pokój ducha]]></category>
		<category><![CDATA[pokój z Bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[zaufanie do Boga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=7826</guid>

					<description><![CDATA[Śpisz spokojnie, bo jest ktoś, na kim możesz polegać… &#8211; bliska osoba, firma ubezpieczeniowa, bank… Co powie człowiek wierzący? Psalm 62:1 –  „Dusza moja spoczywa tylko w Bogu, od Niego przychodzi moje zbawienie.”; Psalm 4:9 – ,Spokojnie się ułożę i zasnę, bo Ty sam, Panie, sprawiasz, że bezpiecznie mieszkam”. Jaki jest Bóg? On: jest prawdziwym, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/ktos-na-kim-mozesz-polegac/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/7L7teQxthnw?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><em><u>Śpisz spokojnie, bo jest ktoś, na kim możesz polegać…</u></em> &#8211; bliska osoba, firma ubezpieczeniowa, bank…</p>
<p>Co powie człowiek wierzący? Psalm 62:1 –  „Dusza moja spoczywa tylko w Bogu, od Niego przychodzi moje zbawienie.”; Psalm 4:9 – ,Spokojnie się ułożę i zasnę, bo Ty sam, Panie, sprawiasz, że bezpiecznie mieszkam”.</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-7827" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/05/otlo.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/05/otlo.jpg 1280w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/05/otlo-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/05/otlo-1024x576.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/05/otlo-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/05/otlo-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/05/otlo-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Jaki jest Bóg? On: jest prawdziwym, bliskim przyjacielem; pragnie nas wysłuchiwać; przeżywa nasze problemy, służy radą, pociesza i przygarnia, nie gniewa się na nas zbyt mocno ani zbyt długo, jest gotowy nam przebaczyć, kiedy przychodzimy do niego ze skruszonym sercem …</p>
<p>Takiego Boga poznał Dawid: Psalm 31:32 – „Opowiedziałem Ci moje losy a ty mnie wysłuchałeś; Psalm 138:3 – „W dniu, gdy cię wzywałem, wysłuchałeś mnie, dodałeś mocy duszy mojej…”</p>
<p>Znamy cechy istoty Boga, piękne opisuje je brat Johnson w tomie epifanicznym 1 pt. „Bóg”. Te cechy czy atrybuty istoty to np. – nieśmiertelność,<br />
&#8211; samowystarczalność , &#8211; wszechmoc; &#8211; wszechwiedza<br />
&#8211; niewidzialność, &#8211; wieczność, &#8211; niezgłębioność; Taki jest nasz Bóg!!!</p>
<p>Ale nie to nas przyciąga do Boga. Do Boga przyciąga nas jego święty charakter, a przede wszystkim wielka dobroć i miłość. Co by nam dało, że Jahwe byłby mocny jak skała, gdyby był też zimny jak skała (z charakteru). Trudno byłoby podejść do takiego Boga.<br />
Wiemy z Biblii, że Bóg jest Wysoki i Wzniosły, pełen majestatu, mieszka w niebie, w światłości nieprzystępnej. Czy jednak mamy myśleć o Bogu tylko w taki sposób? Czy Bóg jest nieprzystępny? <strong>Izaj. 49:15 – &#8222;Czy kobieta może zapomnieć o swoim niemowlęciu i nie zlitować się nad płodem swego łona? A choćby też i one zapomniały, ja jednak o tobie nie zapomnę.&#8221;</strong></p>
<p>Bóg daje nam przykład mamy z jej bezwarunkową miłością. Miłość matki to miłość, która poświęca się często dla dziecka. Sam poród jest wielkim cierpieniem, którego mężczyzna nie zrozumie, więc nie będę tego szerzej tłumaczył. Mama otacza swoje dziecko troską, karmi je, dba o nie, martwi się o swoje dziecko i myśli dobrze o swoim dziecku. Nie zapomina o nim, tak jak Bóg nie zapomina o swoich dzieciach. Bóg mówi nawet: <em>„A choćby też i one zapomniały…”</em></p>
<p>To nie przypadek, że w tradycji katolickiej anioły przedstawiane są jako troskliwe kobiety. Anioł-mężczyzna budzi podziw, strach, anioł-kobieta budzi spokój, pewność, najlepsze uczucia które mamy w sercu.</p>
<p>Oczywiście wiemy, że z aniołami jest trochę inaczej. To potężne istoty, które nie rozmnażają się jak my, a jeśli już przybierały ludzką postać w Biblii to była to postać męska. Pomyślmy jednak o tym, że nasze opiekuńcze anioły, podobnie jak Bóg też mają dla nas czułość i najlepsze uczucia. Biblia wyraźnie stwierdza, że mamy swoje opiekuńcze anioły, że zataczają one obóz wokół ludu Bożego i że wyrywają nas z różnego rodzaju trudności, strzegą nas. Pan Jezus stwierdza, że nawet ci którzy czują się najmniejsi i najsłabsi wśród braci i sióstr mają swoich aniołów (Mat 18:10)</p>
<p>Kiedy anioł Gabriel przybył do Marii, by zwiastować jej Boski plan, jedna z pierwszych rzeczy, które powiedział to: <strong>„Nie bój się Mario!”</strong>. <em>Nie bójmy się i my</em> – ponieważ Bóg i dobrzy aniołowie troszczą się o nas. … Nie próbujmy się ukrywać przed Bogiem jak Adam i Ewa lub jak Jonasz na statku, ponieważ Bóg jest blisko nas, jest przy nas i widzi wszystko.</p>
<p><strong>Kiedy jesteśmy zniechęceni:<br />
</strong>&#8211; własnym grzechem                                &#8211; tym, że wokół tyle pokus<br />
&#8211; tym że na świecie jest niesprawiedliwie, &#8211; tym, że mamy niegrzeczne dzieci<br />
&#8211; tym, że mamy choroby fizyczne          &#8211; tym, że mamy trudności rodzinne<br />
&#8211; że właśnie brakuje nam drugiej osoby w życiu – że jest nam źle w pracy, albo<br />
że nie mamy pracy, że boimy się o nasze życie lub nie mamy pomysłu co dalej…</p>
<p>Wtedy w tym wszystko można się łatwo pogubić. Możemy mieć pokusę, by myśleć, że zostaliśmy z tym wszystkim sami; ale tak nie jest. Psalmista Dawid mówi do Boga, Psalm 139:16, „Oczy twoje widziały czyny moje, w księdze twej zapisane były wszystkie dni przyszłe, gdy jeszcze żadnego z nich nie było.”</p>
<p>Pamiętajmy o tym, że dobry Bóg wie wszystko nim to się stanie, że dla niego żaden z naszych dni nie jest zaskoczeniem. Żaden z naszych problemów nie może zaskoczyć Boga, który nas kocha i myśli o nas. Wszystko jest w pełnej kontroli  naszego Pana. Bóg i Pan Jezus nie są zaskoczeni sytuacją w naszym życiu.</p>
<p>Co mówi Bóg, jak jeszcze się nam przedstawia? Jest to bardzo zaskakujące, gdy myślimy o największej istocie wszechświata, ale przez naszego Pana Bóg Ojciec mówi w Ewangelii Łukasza 13:34 – „chciałem zgromadzić twoje dzieci w ten sposób, jak kura [gromadzi] swoje pisklęta pod skrzydła” Drodzy Bracia i Siostry, jak spokojne jest pisklę przy swojej mamie, tak my możemy odpoczywać pod skrzydłami opatrzności Bożej.</p>
<p>Ps. 91:4 – „Bóg okryje cię swymi piórami i schronisz się pod Jego skrzydła: Jego wierność to puklerz i tarcza. W nocy nie ulękniesz się strachu ani za dnia – lecącej strzały.”</p>
<p>Boska opieka jest cudowna, a Bóg nie jest posągiem lub nieprzejednanym władcą na dalekim tronie. Bóg nas kocha. Te uczucia są wyrażone w Biblii bardzo silnie:</p>
<p>Ks. Izajasza 63:9 &#8211; <strong>&#8222;We wszelkim ich ucisku i on był uciśniony,</strong> a Anioł jego oblicza zbawił ich. W swojej miłości i litości on ich odkupił. Troszczył się o nich i nosił ich przez wszystkie dni wieków.&#8221;</p>
<p>Oby taka wizja Boga była i naszą. Taka wizja pozwala śpiewać o północy w ciężkim więzieniu jak śpiewali Apostoł Paweł i Syla. Pomyślmy o wielkości matczynej miłości, bo sam Bóg się do niej porównuje i mówi, że gdyby nawet matka zapomniała, On sam nie zapomni o nas.</p>
<p>Ta historia była już kiedyś przytaczana, ale przytoczę ją także dzisiaj:</p>
<p>W Japonii pewna matka miała tylko jednego syna i mimo że była uboga bardzo starała się o jego wykształcenie. Jej mąż zmarł wiele lat wcześniej. Syn był już na piątym roku studiów uniwersyteckich i planował sobie wspaniałą przyszłość. Marzył, że będzie też mógł dopomóc mamie, która przez wiele lat pomagała jemu. Pewnego razu miał miejsce wypadek i chłopak stracił wzrok. Myślał, że tego nie przeżyje. Z powodu utraty wzroku był niezdolny by kontynuować studia, a przecież już prawie miał je kończyć. W Nowy Rok postanowił, że nie będzie cierpiał dłużej. Zdawało mu się, że jest na tym świecie niepotrzebny dla nikogo, nie przyjdzie już mamie z pomocą. Trzeba pożegnać się z życiem. W nocy, gdy zegar kurantowy zaczął wybijać dwunastą, chłopak przygotował sobie nóż i miał właśnie zadać sobie śmiertelny cios. Jakieś przeczucie nie dawało jednak spokoju matce. Czuła, że coś im zagraża i obserwowała co się dzieje w domu. Była gwieździsta noc, świecił księżyc, a w blasku jego promieni kobieta zobaczyła syna i nóż. Mama od razu rzuciła się na syna ze słowami: „Synu mój, żyj na świecie ze względu na mnie”. Oboje rozpłakali się razem. Od tego dnia postanowił żyć na tym świecie, bo jego mama powiedziała: „żyj na świecie ze względu na mnie”.</p>
<p>Jako człowiek niewidomy skierowany został do szpitala na naukę masażu i wkrótce został masażystą. W szpitalu, w którym odbywało się szkolenie, po raz pierwszy zetknął się z ewangelią pisaną alfabetem Braille’a. Litery są w nim wypukłe, są specjalne tablice i przy pomocy dotyku niewidomi moga czytać poszczególne zdania i rozdziały. Tam zaczął czytać Biblię, a pierwszą księgą, którą w ten sposób przeczytał, była Ewangelia wg św. Jana. Gdy czytał ją po kolei, doszedł w końcu do 9. rozdziału, do niewidomego człowieka, który urodził się w takim stanie, a Jezus przywrócił mu wzrok. Uczniowie pytali: „Mistrzu, kto zgrzeszył? On sam czy jego rodzice? Dlaczego się taki urodził?”, a Jezus odpowiedział: „Ani on, ani jego rodzice, lecz jest tak, by okazała się na nim Boża chwała”. Chłopak zrozumiał, że ten werset biblijny jest dla niego. Uwierzył, że Bóg dlatego pozwolił mu utracić wzrok na tym świecie, żeby mógł ujrzeć światło Chrystusowej ewangelii. Wiedział, że jako poganin nigdy nie uwierzyłby w Chrystusa, nigdy nie poznałby go jako swojego Mistrza i Zbawiciela. Jednak tam, gdy stracił wzrok, w tym szpitalu, gdy czytał Ewangelię Jana, właśnie tam jego serce zobaczyło Chrystusa jako Światło życia.</p>
<p>******</p>
<p>Myślę, że dobrze, żebyśmy uczyli się patrzeć na doświadczenia w naszym życiu jak ten Japończyk patrzył na swoje. Próby i doświadczenia mają skłonność do wybudzania nas z duchowego uśpienia. Często nie są przyjemne, ale sprawiają, że wracamy do modlitwy. Sprawiają, że zastanawiamy się nad swoim życiem i nad tym, czy nie ma w naszym życiu pewnych grzechów, za które powinniśmy pokutować, które oddalają nas od Boga i pewnych wad, które powinniśmy usunąć zanim będziemy się nadawali do Królestwa Bożego.</p>
<p>W tym wszystkim jednak nie zapominajmy tej myśli, że Bóg jest dobry, łagodny i miłosierny dla tych, którzy pragną się do Niego zbliżyć. Pan Jezus jako szczególny Boski przedstawiciel i prawa ręka Ojca, gdy był na ziemi, jako człowiek podnosił tych, którzy byli słabi, strudzeni, wykolejeni życiowo; którzy byli biedni i nie dawali sobie rady w życiu. Zwracał się do nich: <strong>„Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam sprawię odpocznienie.”</strong> Ten sam Zbawca, który dwa tysiące lat temu pukał do serc w Galilei i w całym Izraelu, teraz też mówi: <strong>„Oto stoję u drzwi i kołaczę!”.</strong> Otwierajmy drzwi i pozwalajmy naszemu Panu działać. Na Bogu i Jezusie możemy w pełni polegać. I to chciałem dziś przekazać.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/ktos-na-kim-mozesz-polegac/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7826</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Pokój ludziom dobrej woli</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/pokoj-ludziom-dobrej-woli/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pokoj-ludziom-dobrej-woli</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/pokoj-ludziom-dobrej-woli/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Dec 2019 00:18:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Poezja chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[adwent jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[aniołowie]]></category>
		<category><![CDATA[Boska miłość]]></category>
		<category><![CDATA[czas czekania]]></category>
		<category><![CDATA[era Mesjasza]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[poezja]]></category>
		<category><![CDATA[pokój boży]]></category>
		<category><![CDATA[pokój ludziom dobrej woli]]></category>
		<category><![CDATA[regina pisać zaczyna]]></category>
		<category><![CDATA[stajenka]]></category>
		<category><![CDATA[wiersze chrześcijańskie]]></category>
		<category><![CDATA[wiersze religijne]]></category>
		<category><![CDATA[zwiastowanie pastuszkom]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=5344</guid>

					<description><![CDATA[Zaśpiewali aniołowie: „Pokój ludziom dobrej woli”. Wkrótce świat się cały dowie, Że choć dzisiaj się mozoli, Wnet Królestwo Bóg założy. Wraz z Jezusem Kościół Boży Ulży ludziom w smutnej doli. Pokój ludziom dobrej woli. Wypełnią się tamte słowa Zaśpiewane nad stajenką. Bóg swej woli nie odwoła, Wyswobodzi możną ręką I na gruzach złego świata Wnet <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/pokoj-ludziom-dobrej-woli/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-5345" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2019/12/45-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2019/12/45-300x199.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2019/12/45-1024x680.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2019/12/45-768x510.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2019/12/45-1536x1020.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2019/12/45.jpg 1920w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Zaśpiewali aniołowie:<br />
„Pokój ludziom dobrej woli”.<br />
Wkrótce świat się cały dowie,<br />
Że choć dzisiaj się mozoli,<br />
Wnet Królestwo Bóg założy.<br />
Wraz z Jezusem Kościół Boży<br />
Ulży ludziom w smutnej doli.<br />
Pokój ludziom dobrej woli.</p>
<p>Wypełnią się tamte słowa<br />
Zaśpiewane nad stajenką.<br />
Bóg swej woli nie odwoła,<br />
Wyswobodzi możną ręką<br />
I na gruzach złego świata<br />
Wnet Królestwo Swe założy.<br />
Brat pokocha swego brata.<br />
Dobrym ludziom pokój Boży.</p>
<p>Już się kończy czas czekania.<br />
Zaczyna się nowa era<br />
I z chaosu się wyłania<br />
I na ziemi rozpościera.<br />
Wszechobecna Boska wola<br />
Naprawi się ludzka dola.<br />
Bóg już złemu nie dozwoli.<br />
Pokój ludziom dobrej woli.</p>
<p><em>17.12.07.</em></p>
<hr />
<p>– <strong><em>Czesława-Regina</em></strong><br />
<a href="https://badaczebiblii.pl/wiersze-czeslawy-reginy/">Kliknij tutaj, by przeczytać więcej wierszy Autorki</a></p>
<h3 style="text-align: center;">Zbiór poezji &#8222;Wiersze religijne&#8221;<br />
&#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/wiersze-czeslawy-reginy/">powrót do spisu treści</a> &#8211;</h3>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/pokoj-ludziom-dobrej-woli/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">5344</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
