<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>doświadczenia &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/doswiadczenia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Fri, 02 Oct 2026 16:52:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1.3</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Chrześcijańska radość</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/chrzescijanska-radosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=chrzescijanska-radosc</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/chrzescijanska-radosc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2026 16:52:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[charakter chrześcijański]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[duch świety]]></category>
		<category><![CDATA[poświęcenie]]></category>
		<category><![CDATA[prawda]]></category>
		<category><![CDATA[radość]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[usprawiedliwienie]]></category>
		<category><![CDATA[uświęcenie]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[zwycięstwo nad grzechem]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12790</guid>

					<description><![CDATA[Radujcie się zawsze w Panu; mówię ponownie, radujcie się. Fil. 4:4 Radość jest owocem Ducha Świętego, jak o tym mówi Gal. 5:22 Radość jest łaską trzeciorzędną, czyli łaską złożoną, co oznacza, że jest złożeniem wielu łask, które stanowią jej elementy składowe, gdyż w naturalny sposób wyrasta z ich działania. Radość można zdefiniować jako wesołość, czy <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/chrzescijanska-radosc/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #333399;"><em>Radujcie się zawsze w Panu; mówię ponownie, radujcie się</em><em>.</em></span></p>
<p><strong>Fil. 4:4</strong></p>
<p><strong>Radość jest owocem Ducha Świętego</strong>, jak o tym mówi Gal. 5:22</p>
<p><strong>Radość jest łaską trzeciorzędną</strong>, czyli łaską złożoną, co oznacza, że jest złożeniem wielu łask, które stanowią jej elementy składowe, gdyż w naturalny sposób wyrasta z ich działania.</p>
<p><strong>Radość można zdefiniować jako</strong> <strong>wesołość, czy też zadowolenie serca i umysłu, uniesienie serca i umysłu, SZCZĘŚCIE SERCA I UMYSŁU</strong>.</p>
<p><span style="color: #3366ff;"><em>Wykład wygłoszony przez br. Marka Urbana na spotkaniu chrześcijańskim w Bydgoszczy, 27.09.2026 r.</em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/C1acojSZ8FE?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>Istnieje kilka rodzajów Radości</strong>. Jest na przykład <strong>(1)</strong> taki rodzaj radości, którego grzesznik doświadcza, oddając się swoim zepsutym upodobaniom. Taka radość jest jednak przemijająca — <strong>podobna do blasku fajerwerków</strong>, które przez chwilę świecą jaskrawo, po czym gasną w ciemności. Jest <strong>jak wezbrany potok</strong>, który gwałtownie przybiera, zalewa ziemię, lecz niesie ze sobą mętną wodę i spustoszenie. Jest też <strong>jak taniec nad jamą</strong> przykrytą kwiatami, której piękne przykrycie załamuje się pod ciężarem tancerza, a on sam spada na jej dno ku swojej zgubie. <strong>W moralnym porządku</strong> rzeczy nie może być inaczej, jak tylko tak, że ci, którzy znajdują przyjemność w niewierze, błędzie, nieposłuszeństwie wobec przełożonych, morderstwie, cudzołóstwie, rozpuście, kradzieży, oszczerstwie, chciwości, złośliwości, nienawiści, złych podejrzeniach, obmowie itd. itp., <strong>stają się nieszczęśliwi</strong>.</p>
<p><strong>Istnieje również (2) samolubna i światowa radość</strong>, wynikająca z zaspokajania naturalnych skłonności samolubnych i światowych — na polu samooceny, uznania ze strony innych, fizycznej wygody, życia i pożywienia, ukrywania tego, co niekorzystne, bronienia się i przeciwstawiania temu, co szkodliwe, a także w kwestii płciowości, cielesnej rodziny, domu, przyjaciół i ojczyzny. Chociaż taka radość może być odczuwana bez grzechu, to jednak w najlepszym razie jest ona <strong>przemijająca</strong>, nie daje pełnego zaspokojenia i nierzadko przynosi rozczarowanie.</p>
<p><strong>Nawet w swoich najlepszych przejawach</strong> nie dorównuje duchowej radości, jaką Bóg daje swoim wiernym dzieciom.</p>
<p><strong>Duchowa radość skupia</strong> się na <strong>naszych duchowych dobrach</strong>, takich jak osoba, charakter, słowa, dzieła i urzędy Boga i Chrystusa.</p>
<div id="attachment_12791" style="width: 310px" class="wp-caption alignright"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/10/jessica-mangano-cmaFM3m-Hc0-unsplash-scaled.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-12791" class="wp-image-12791" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/10/jessica-mangano-cmaFM3m-Hc0-unsplash-683x1024.jpg" alt="" width="300" height="450" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/10/jessica-mangano-cmaFM3m-Hc0-unsplash-683x1024.jpg 683w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/10/jessica-mangano-cmaFM3m-Hc0-unsplash-200x300.jpg 200w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/10/jessica-mangano-cmaFM3m-Hc0-unsplash-768x1152.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/10/jessica-mangano-cmaFM3m-Hc0-unsplash-1024x1536.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/10/jessica-mangano-cmaFM3m-Hc0-unsplash-1365x2048.jpg 1365w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/10/jessica-mangano-cmaFM3m-Hc0-unsplash-scaled.jpg 1707w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a><p id="caption-attachment-12791" class="wp-caption-text">Photo by <a href="https://unsplash.com/@jfdelp?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">Jessica Mangano</a> on <a href="https://unsplash.com/photos/woman-in-black-crew-neck-t-shirt-and-black-framed-eyeglasses-holding-white-paper-cmaFM3m-Hc0?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">Unsplash</a></p></div>
<p><strong>Skupia się na naszych błogosławieństwach</strong> <strong>i przywilejach związanych</strong>:</p>
<p>(a) z Bogiem jako naszym Stwórcą, Opiekunem, Odkupicielem, Nauczycielem, Usprawiedliwicielem, Uświęcicielem i Wybawicielem;</p>
<p>(b) z Jezusem jako naszym Prorokiem, Wyzwolicielem, Kapłanem, Orędownikiem, Usprawiedliwicielem, Oblubieńcem, Głową, Zbawicielem, Wodzem, Lekarzem, Królem, Panem, Sędzią, Oczyszczającym, Rafinerem/Rafinatorem i Pasterzem;</p>
<p>(c) z rodziną Bożą — jako synami Boga, braćmi Jezusa i świętymi;</p>
<p>(d) z kolejnymi etapami zbawienia — oświeceniem, pokutą, wiarą, usprawiedliwieniem, naszym powołaniem, <strong>zwycięstwem w naszych bojach</strong> oraz nadzieją ujrzenia Chrystusa i przebywania z Nim w Królestwie;</p>
<p>(e) ze światem — któremu obecnie dajemy świadectwo Prawdzie, a w przyszłości będziemy pomagać w pozbywaniu się skutków przekleństwa, czyli degradacji w charakterze;</p>
<p>(f) z ostatecznym obaleniem złych zasad oraz ich zwolenników;</p>
<p>(g) z ostatecznym triumfem dobrych zasad i tych, którzy je reprezentują;</p>
<p>(h) z wiecznym życiem i szczęściem ludzi dobrych.</p>
<p><strong>Radość wypływająca z powyższych powodów</strong> nie jest przemijająca, niespełniająca ani rozczarowująca. Przeciwnie, jest wieczna, zaspokajająca i triumfująca.</p>
<p><strong>Nasz werset zachęca nas</strong>, abyśmy <strong>zawsze się radowali</strong>, wskazując w ten sposób, kiedy powinniśmy się radować. ‘<strong>Zawsze’</strong> obejmuje nie tylko czas, ale również <strong>okoliczności</strong> naszej radości. Z punktu widzenia naszego ciała, okoliczności mogą być sprzyjające lub niesprzyjające, łatwe lub trudne, przyjemne lub nieprzyjemne, pomyślne lub przeciwne; lecz dla naszych poświęconych serc i umysłów <strong>wszystkie okoliczności powinny być uważane</strong> za sprzyjające, łatwe, przyjemne i pomyślne. Do tego powinniśmy dążyć i taką postawę w sobie kształtować.</p>
<p><strong>Dla człowieka poświęconego nie ma</strong> doświadczeń przypadkowych ani pozbawionych znaczenia. Chociaż z punktu widzenia ciała pewne sytuacje wydają się bolesne, trudne czy niepożądane, to z punktu widzenia nowego serca wszystkie one są sprzyjające, ponieważ znajdują się pod nadzorem mądrości i miłości Bożej. <strong>To, co wydaje się przeciwnością</strong>, w rzeczywistości jest sposobnością do rozwoju; to, co wydaje się stratą, może prowadzić do głębszego zaufania Bogu; a to, co wydaje się porażką, może stać się przygotowaniem do przyszłych zwycięstw.</p>
<p><strong>Dlatego chrześcijanin nie ocenia swoich doświadczeń</strong> jedynie według tego, czy są przyjemne dla ciała, lecz przede wszystkim według tego, czy przyczyniają się do jego duchowego wzrostu. Wie bowiem, że Ojciec nie dopuszcza niczego, co nie mogłoby zostać obrócone ku jego dobru. W tym znaczeniu <strong>nawet najtrudniejsze doświadczenia</strong> są pomyślne, ponieważ służą uświęceniu charakteru i przygotowują do przyszłej chwały.</p>
<p><strong>Tak więc dla poświęconego serca</strong> nie istnieją okoliczności naprawdę niekorzystne. Są tylko różne sposoby, za pomocą których Pan prowadzi swoje dzieci do coraz większego podobieństwa do Chrystusa. A skoro wszystkie rzeczy współdziałają ku dobremu tym, którzy miłują Boga (Rzym. 8:28), to nawet łzy, próby i rozczarowania stają się narzędziami Jego łaski i powodami do wdzięczności oraz radości.</p>
<p><strong>Dla człowieka cielesnego</strong> pomyślne są tylko te doświadczenia, które przynoszą wygodę, powodzenie i uznanie. Dla człowieka poświęconego miarą pomyślności jest <strong>coś znacznie wyższego</strong> — wszystko, co przybliża go do Boga, pogłębia jego podobieństwo do Chrystusa i przygotowuje do przyszłej służby w Królestwie.</p>
<p><strong>Dlatego wiara uczy nas patrzeć na nasze doświadczenia</strong> nie oczami ciała, lecz oczami nowego serca i umysłu. Wówczas nawet to, co dla świata wydaje się nieszczęściem, może okazać się błogosławieństwem. Choroba może nauczyć cierpliwości, rozczarowanie może uwolnić od nadmiernego przywiązania do rzeczy ziemskich, a przeciwności mogą rozwinąć ufność, współczucie i głębsze docenienie Bożych obietnic.</p>
<p><strong>Nie oznacza to, że mamy nazywać zło dobrem</strong> lub udawać, że cierpienie nie boli. Apostoł wyraźnie mówi, że „ <em>żadne karanie w danej chwili nie wydaje się radosne, ale smutne</em>.” (<strong>Żyd. 12:11</strong>). Jednak wiara potrafi spojrzeć poza chwilowy ból i dostrzec „<em>błogi owoc sprawiedliwości</em>”, który dzięki takiemu karaniu, <strong>czy też dyscyplinowaniu</strong> zostanie wydany.</p>
<p><strong>Tak więc dla poświęconego serca</strong> wszystkie okoliczności są sprzyjające, ponieważ wszystkie znajdują się pod kierownictwem nieskończonej mądrości i miłości naszego Ojca. Nie wszystkie są łatwe dla ciała, ale wszystkie są pomyślne dla nowego stworzenia. Nie wszystkie są przyjemne dla naszych naturalnych uczuć, ale wszystkie są pożyteczne dla naszego duchowego rozwoju. A skoro pochodzą z ręki Tego, który „<em>nie szczędził własnego Syna</em>” (Rzym. 8:32), możemy być pewni, że nie ma wśród nich <strong>ani jednego</strong> doświadczenia, które nie byłoby zdolne przynieść nam ostatecznego dobra.</p>
<p><strong>To prawda, że nie możemy radować się z naszych</strong> niekorzystnych, trudnych, nieprzyjemnych i przeciwnych doświadczeń oraz sytuacji (Żyd. 12:11); ale jeśli nie patrzymy na rzeczy widzialne — samolubne i światowe — lecz na rzeczy niewidzialne — <strong>nasze obecne i przyszłe duchowe błogosławieństwa</strong> — wtedy możemy radować się nawet, <strong>jeśli nie z samych przeciwności</strong>, to możemy radować się <strong>pośród nich</strong> (<strong>2 Kor. 4:16-18</strong>; <strong>Rzym. 5:3-5</strong>).</p>
<p><strong>Oczywiście łatwo jest radować się</strong> w przyjemnych doświadczeniach — tylko ludzie nienormalni nie cieszą się w takich chwilach. Lecz naszym przywilejem jest <strong>radować się w Panu</strong> <strong>nawet</strong> wtedy, gdy z ludzkiego punktu widzenia wszystko układa się całkowicie źle; a mocny oraz ugruntowany chrześcijanin właśnie wtedy się raduje, ponieważ wie, że „<em>wszystko współdziała ku dobremu tym, którzy miłują Boga</em>” (Rzym. 8:28). <strong>A jeśli nie śpimy duchowo</strong>, będziemy gorliwie starać się radować nawet w doświadczeniach, które z ludzkiego punktu widzenia są niekorzystne, trudne, nieprzyjemne i przeciwne.</p>
<p>Radość różnie się wyraża, bardziej lub mniej żywiołowo. <strong>idealnym wyrazem radośći </strong>jest <strong>spokojna pogoda ducha</strong>. Zgodnie z charakterem każdego człowieka należy pozwolić tej cesze na swobodny wyraz, niech więc żywiołowi nie potępiają pogodnych i spokojnych, a ci ostatni niech nie gardzą pierwszymi; Pan ma upodobanie w obu tych postawach, gdy są one oparte na wierze, nadziei, miłości i posłuszeństwie, ponieważ różnica wynika jedynie z temperamentu.</p>
<p><strong>Niektórzy przywiązują zbyt wielką wagę</strong> do uczucia radości jako dowodu Boskiej aprobaty, co często wywołuje u nich poważne wątpliwości co do ich stanu przed Panem. Uczucie to bowiem podlega większej lub mniejszej zmienności — <strong>ma swoje wzloty i upadki</strong>. Niektóre prawdziwe dzieci Boże, które nigdy nie doznawały w swoim chrześcijańskim życiu szczególnie wielkiej radości, słysząc, że radość jest tak mocno podkreślana jako niezbędny dowód właściwego stanu przed Panem, popadają w przygnębienie i nieraz rodzą się w nich poważne obawy, czy rzeczywiście cieszą się Boską aprobatą.</p>
<p><strong>Zdarza się też, że ci, którzy na początku swojej drogi</strong> z Panem przeżywali wręcz zachwyty, później, pod wpływem ciężkich doświadczeń, tracą tę <strong>ekstatyczną</strong> radość i zaczynają wątpić, czy są przyjęci przez Boga.</p>
<p><strong>W rzeczywistości takie chwilowe przygnębienie</strong> może wynikać z choroby lub napotkanych przeciwności; dlatego należy wystrzegać się tego, by takie niekorzystne okoliczności nas przygnębiały lub, by okresy obniżonego nastroju prowadziły do zwątpienia i chwiejności. Ogólnie rzecz biorąc, pogoda ducha chrześcijanina jest tylko <strong>jedną z wielu części jednego z siedmiu</strong> z dowodów synostwa Bożego — wzrastania na podobieństwo Chrystusa.</p>
<p><strong>Kto przechodzi przez opisane wyżej wątpliwości</strong>, powinien pamiętać, że istnieją <strong>24</strong> łaski pierwszorzędne, <strong>17</strong> drugorzędnych i <strong>14</strong> trzeciorzędnych, które składają się na wzrost w podobieństwie do Chrystusa. Oprócz wzrastania na podobieństwo Chrystusa istnieje jeszcze <strong>sześć innych</strong> form świadectwa Ducha. Są nimi: (1) oceniająca znajomość głębokich rzeczy Bożych, (2) aspiracje związane z Królestwem, (3) sposobności służby, (4) karcenie za błędy, (5) prześladowanie dla prawdy i sprawiedliwości oraz (6) próby i doświadczenia charakteru pośród pokus do czynienia zła <sup>(zob. E 15, rozdz. 10)</sup>. <strong>A pośród trzech ostatnich</strong> z tych doświadczeń <strong>tylko naprawdę dojrzali</strong> chrześcijanie potrafią się radować.</p>
<p><strong>Dlatego pamiętając o tych rzeczach</strong>, nie przeceniajmy radości (<strong>poczucia szczęścia</strong>) jako dowodu naszego synostwa Bożego.</p>
<p><strong>Tak dobra cecha jak radość powinna być rozwijana</strong>, wzmacniana, harmonijnie równoważona i krystalizowana, aż stanie się nieodłączną częścią naszego charakteru. Przedstawimy teraz kilka sposobów prowadzących do rozwinięcia tej łaski.</p>
<p><strong>(1) Pierwszym z nich jest</strong> wchodzenie w kolejne etapy życia chrześcijańskiego i wierne postępowanie naprzód w każdym z nich. Każdy etap życia chrześcijańskiego przynosi bowiem <strong>właściwą sobie radość</strong>. Gdy okazujemy pokutę wobec Boga i wiarę w naszego Pana Jezusa prowadzącą do usprawiedliwienia, Słowo Boże wzbudza w naszych sercach radość <strong>właściwą usprawiedliwieniu.</strong></p>
<p><strong>Co oznacza, że gdy przez szczerą pokutę odwracamy się</strong> od grzechu i z wiarą przyjmujemy naszego Pana Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela, Słowo Boże wzbudza w naszych sercach radość właściwą usprawiedliwieniu. Nie wypływa ona jedynie z <strong>chwilowego wzruszenia ani z ulotnych uczuć</strong>, lecz z pewności wiary, że Bóg dla zasługi Chrystusa przebaczył nasze grzechy, uznał nas za sprawiedliwych i przyjął do swojej rodziny. Świadomość, że ciężar winy został zdjęty z naszego sumienia, że przestało ciążyć nad nami potępienie, a pokój z Bogiem został przywrócony, napełnia serce głęboką wdzięcznością i radością.</p>
<p><strong>Jest to radość człowieka, który</strong> po długim okresie niepewności usłyszał <strong>wyrok uniewinniający</strong>. Jest to radość dłużnika, któremu darowano dług, oraz zagubionego dziecka, które odnalazło drogę do domu Ojca. Nie dziwi więc, że Pismo Święte tak często łączy usprawiedliwienie z pokojem i radością serca. Tam, gdzie wcześniej panował lęk przed sądem Bożym, pojawia się ufność; gdzie było poczucie oddalenia od Boga, rodzi się społeczność z Nim; gdzie sumienie oskarżało, tam teraz przemawia zapewnienie o przebaczeniu.</p>
<p><strong>Ta radość nie opiera się jednak na naszej</strong> własnej sprawiedliwości ani na przekonaniu o własnej doskonałości. Przeciwnie, wypływa z uświadomienia sobie, że zostaliśmy usprawiedliwieni wyłącznie dzięki łasce Bożej i okupowej ofierze Jezusa Chrystusa. Dlatego jest to radość <strong>pokorna</strong>. Nie prowadzi do wynoszenia <strong>się ponad innych</strong>, lecz do głębokiej wdzięczności wobec Boga i szczerej miłości ku Temu, który „<em>umiłował nas i wydał samego siebie za nas</em>”.</p>
<p><strong>Im pełniej rozumiemy wielkość darowanego</strong> <strong>nam</strong> przebaczenia i wartość przypisanej nam sprawiedliwości Chrystusa, tym głębsza staje się radość usprawiedliwienia. Nie jest ona jedynie początkiem życia chrześcijańskiego, lecz pozostaje jego trwałym źródłem, do którego wierzący powraca w chwilach prób, oskarżeń sumienia i duchowego znużenia. Pamięć o tym, że „<em>mając usprawiedliwienie z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa</em>”, nieustannie odnawia jego ufność, wdzięczność i radość.</p>
<p><strong>Wejście w stan poświęcenia wprowadza nas</strong> w radość uświęcenia — radość płynącą: <strong>(a)</strong> z uśmiercania własnej woli i woli świata oraz ożywiania w sobie woli Bożej, <strong>(b)</strong> z oddawania całego naszego człowieczeństwa na służbę Bogu, <strong>(c)</strong> z coraz większego upodabniania się do życia Chrystusa.</p>
<p><strong>Wejście w stan poświęcenia</strong> otwiera przed chrześcijaninem zupełnie nowy wymiar radości. Nie jest to już jedynie radość płynąca z przebaczenia grzechów i usprawiedliwienia, lecz radość wynikająca z życia całkowicie oddanego Bogu. <strong>Jest to radość, której świat ani nie rozumie, ani nie potrafi dać</strong>.</p>
<p><strong>Po pierwsze</strong>, jest to radość płynąca z uśmiercania własnej woli i woli świata oraz z ożywiania w sobie woli Bożej. Dla starego człowieka wyrzeczenie się własnych planów i ambicji wydaje się stratą. Dla nowego stworzenia jest ono jednak wyzwoleniem. <strong>Im bardziej uczymy się</strong> mówić: „<em>Nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie</em>”, tym większego pokoju i głębszej radości doświadczamy. Ustaje bowiem wewnętrzna walka między własnymi pragnieniami a Bożym prowadzeniem, a serce znajduje odpocznienie w przekonaniu, że najlepszą drogą jest zawsze <strong>droga wyznaczona przez Ojca</strong>.</p>
<p><strong>Po drugie</strong>, poświęcenie przynosi radość wynikającą z oddawania całego naszego człowieczeństwa na służbę Bogu. Każda zdolność, każdy talent, każda siła umysłu i ciała nabierają nowego znaczenia, gdy zostają wykorzystane dla Pana. Człowiek odkrywa wtedy, że największe zadowolenie <strong>nie płynie z tego, co zachowuje</strong> dla siebie, <strong>lecz z tego, co może ofiarować Bogu i bliźnim</strong>. W służbie Bożej nawet najmniejsze zadanie nabiera wielkiej wartości, ponieważ wykonywane jest dla Tego, którego miłujemy.</p>
<p><strong>Po trzecie</strong>, największą radością poświęconego jest coraz większe upodabnianie się do Chrystusa. Każde zwycięstwo nad sobą, każda nowo nabyta łaska, każda wiernie zniesiona próba i każda okazja do okazania ducha Chrystusowego przynoszą <strong>głęboką satysfakcję</strong>. Chrześcijanin raduje się nie dlatego, że uważa się za już doskonałego, ale dlatego, że dostrzega w sobie działanie Bożej łaski, która <strong>stopniowo</strong> przemienia go na obraz umiłowanego Syna Bożego. Świadomość, że każdego dnia — choćby nieznacznie — stajemy się bardziej podobni do Chrystusa, należy do <strong>najczystszych i najtrwalszych</strong> <strong>źródeł</strong> chrześcijańskiej radości.</p>
<p><strong>Tak więc radość poświęcenia nie opiera się na zmiennych</strong> okolicznościach życia, lecz na nieustannym dziele Boga w sercu człowieka. Im pełniej poddajemy się Jego prowadzeniu, im wierniej służymy Mu wszystkim, co posiadamy, i im bardziej odzwierciedlamy charakter Chrystusa, tym głębsza, dojrzalsza i bardziej trwała staje się nasza radość.</p>
<p><strong>Szczególnie mocna jest</strong> <strong>myśl</strong>: „<em>dla starego człowieka wyrzeczenie się własnej woli wydaje się stratą; dla nowego stworzenia jest wyzwoleniem</em><strong>.”</strong> To bardzo dobrze oddaje <strong>paradoks chrześcijańskiego poświęcenia</strong> i naturalnie prowadzi do zrozumienia, dlaczego poświęcenie nie odbiera radości, lecz ją pomnaża.</p>
<p><strong>Paradoks to sytuacja lub stwierdzenie</strong>, które wydaje się całkowicie sprzeczne z intuicją lub zdrowym rozsądkiem. Jak można być prawdziwie wolnym, jeśli całkowicie podporządkowało się komuś innemu i oddała mu się wszystko?</p>
<p><strong>Chrześcijański piosenkarz Michael Card tak opisał ten paradoks:</strong> <em>Oczyma wiary można zrozumieć, że tylko niewolnik może być prawdziwie wolny (‘sługa’ greckie <strong>doulos</strong> tłumaczone w NT jako ‘<strong>sługa’</strong>, dosłownie znaczy ‘<strong>niewolnik’</strong>)</em>. To zdanie ukazuje jeden z najgłębszych paradoksów życia chrześcijańskiego — paradoks całkowitego poddania się Bogu. Z ludzkiego punktu widzenia oddanie własnej woli może wydawać się utratą wolności. Jednak Pismo Święte uczy czegoś przeciwnego. <strong>Człowiek, który dobrowolnie</strong> staje się sługą Chrystusa, zostaje wyzwolony z niewoli grzechu, spod panowania świata i z ciężaru potępienia oraz wstydu. Im pełniej poddaje się woli Bożej, tym bardziej doświadcza prawdziwej wolności ducha. <strong>Chrystus nie odbiera człowiekowi wolności</strong>, lecz uwalnia go od wszystkiego, co go zniewala, aby mógł z radością czynić to, do czego został stworzony — <strong>żyć dla Boga</strong>.</p>
<p><strong>Świat uważa, że wolność polega na</strong> czynieniu własnej woli, lecz Słowo Boże uczy, że taka droga prowadzi jedynie do niewoli grzechu, samolubstwa i świata. <strong>Dopiero wtedy, gdy człowiek dobrowolnie</strong> składa swoją wolę na ołtarzu poświęcenia i staje się sługą Chrystusa, osiąga prawdziwą wolność. W miarę jak umiera dla własnej woli, jest uwalniany od panowania grzechu, od lęku przed ludzką opinią, od tyranii własnych namiętności oraz od więzów światowego ducha. <strong>Paradoksalnie więc</strong> najpełniejsza wolność rodzi się z najpełniejszego poddania się Bogu. Im mniej człowiek żyje dla siebie, tym bardziej żyje dla Boga, a im bardziej żyje dla Boga, tym pełniej doświadcza pokoju, radości i wolności, które może dać jedynie Chrystus.</p>
<p><strong>Podejmowanie chrześcijańskiej walki</strong> oraz odnoszenie w niej zwycięstw przynosi radość właściwą <strong>wybawieniu</strong> <em>(W 1 Kor. 1:30 słowo zazwyczaj tłumaczone jako ‘odkupienie’, może być również oddawane jako ‘wyzwolenie’, co jest lepszym tłumaczeniem, bo odkupienie zawiera się w usprawiedliwieniu)</em>. Jest to radość, która rodzi się nie z samego faktu prowadzenia walki, lecz z dostrzegania działania Bożej mocy w naszym życiu. <strong>Każde zwycięstwo nad</strong> grzechem, każda pokonana pokusa, każdy odrzucony błąd i każdy przezwyciężony przejaw samolubstwa lub światowości utwierdzają nas w przekonaniu, że Pan rzeczywiście prowadzi swoje dzieci drogą zwycięstwa.</p>
<p><strong>Chrześcijańskie życie nie jest biernym oczekiwaniem</strong> na przyszłe błogosławieństwa, lecz codziennym <strong>zmaganiem się z przeciwnikami</strong> nowego stworzenia. Szatan, świat i nasze upadłe ciało nieustannie usiłują odwrócić nasze serca od Boga, osłabić naszą wiarę, zagasić miłość i odebrać nadzieję. Każda wiernie stoczona walka i każde odniesione zwycięstwo są więc nowym dowodem, że łaska Boża jest wystarczająca, a moc Chrystusa skutecznie działa w tych, którzy Mu ufają.</p>
<p><strong>Radość wybawienia wzrasta szczególnie wtedy</strong>, gdy uświadamiamy sobie, że z pomocą Bożą stajemy się coraz <strong>mniej podatni</strong> na to, co kiedyś łatwo nas pokonywało. Dawne słabości stopniowo tracą nad nami władzę, pokusy nie wydają się już tak nieodparte, a serce coraz chętniej wybiera to, co podoba się Bogu. Takie doświadczenia umacniają w nas przekonanie, że dzieło uświęcenia rzeczywiście postępuje i że Pan wiernie prowadzi nas ku ostatecznemu zwycięstwu.</p>
<p><strong>Nie oznacza to, że chrześcijanin nigdy nie</strong> doświadcza porażek. Zdarzają się chwile słabości, upadki i bolesne lekcje własnej niedoskonałości. <strong>Nawet one jednak,</strong> jeśli prowadzą do głębszej pokory, gorliwszej modlitwy i większego zaufania Bogu, stają się <strong>częścią procesu</strong> wybawienia. Uczą nas bowiem coraz mniej polegać na sobie, a coraz bardziej na Tym, który „<em>zawsze daje nam zwycięstwo przez naszego Pana Jezusa Chrystusa</em>”.</p>
<p><strong>Radość wybawienia nie jest więc triumfalizmem</strong> ani zadowoleniem z własnych osiągnięć. Jest spokojną i wdzięczną świadomością, że Bóg nie pozostawia swoich dzieci samych na polu walki. Każde zwycięstwo przypomina nam, że to On uzdalnia nas do wiernego trwania, umacnia w doświadczeniach i prowadzi od jednego zwycięstwa do następnego. Im częściej doświadczamy Jego pomocy, tym głębsza staje się nasza ufność, tym większa wdzięczność wypełnia nasze serca i tym pełniejsza jest radość płynąca z Jego wybawiającej łaski.</p>
<p><strong>Dlatego chrześcijanin raduje się nie dlatego</strong>, że walka dobiegła końca, lecz dlatego, że w każdej bitwie może liczyć na obecność i pomoc swojego Wodza. Każde odniesione zwycięstwo jest <strong>zapowiedzią ostatecznego wybawienia</strong>, kiedy wszelka walka ustanie, a wierni otrzymają koronę życia przygotowaną dla tych, którzy wytrwali do końca.</p>
<p><strong>Z kolei wzrastanie w oświeceniu</strong>, które towarzyszy trzem poprzednim etapom życia chrześcijańskiego, sprawia, że Prawda udziela nam radości odpowiadającej każdemu z tych etapów. Tak więc, wchodząc w kolejne etapy życia chrześcijańskiego, <strong>rozwijamy radość</strong>, która jest z nimi związana, a tym samym pielęgnujemy tę cenną cechę charakteru.</p>
<p><strong>Im głębiej bowiem poznajemy Boży plan</strong>, tym wyraźniej dostrzegamy mądrość, sprawiedliwość, miłość i moc objawiające się we wszystkich Jego dziełach. Prawda przestaje być dla nas <strong>jedynie zbiorem (teoretycznych) nauk</strong> i staje się <strong>światłem</strong>, które rozjaśnia drogę naszego życia, umacnia wiarę, podtrzymuje nadzieję i pobudza serce do jeszcze gorętszej miłości ku Bogu.</p>
<p><strong>Każde nowe zrozumienie Słowa Bożego przynosi</strong> wierzącemu świeżą radość. Gdy lepiej pojmujemy wielkość okupu Chrystusa, głębiej radujemy się z usprawiedliwienia. Gdy coraz wyraźniej rozumiemy cel naszego poświęcenia i sposób, w jaki Bóg kształtuje w nas charakter Chrystusowy, z większą ochotą oddajemy Mu samych siebie. Gdy poznajemy znaczenie doświadczeń i duchowych walk, łatwiej przyjmujemy je jako narzędzia naszego wybawienia. W ten sposób Prawda nieustannie ożywia radość związaną z każdym wcześniejszym etapem naszego chrześcijańskiego życia.</p>
<p><strong>Oświecenie przynosi również radość płynącą z</strong> coraz pełniejszego oglądania harmonii Bożego planu. To, co wcześniej wydawało się niezrozumiałe lub przypadkowe, z czasem układa się w spójną całość. <strong>Coraz wyraźniej widzimy</strong> zgodność wszystkich części Pisma Świętego, celowość Bożych działań oraz piękno Jego zamierzeń wobec Kościoła i całej ludzkości. Takie poznanie nie prowadzi do pychy ani do <strong>samozadowolenia</strong> z posiadanej wiedzy, lecz rodzi głęboką wdzięczność wobec Boga, który zechciał objawić swoim dzieciom „<em>głębokie rzeczy Boże</em>”.</p>
<p><strong>Jednak prawdziwe oświecenie nie polega</strong> wyłącznie na powiększaniu zasobu wiadomości. Każda nowa prawda <strong>powinna znajdować odbicie</strong> w życiu. Im wierniej postępujemy zgodnie z otrzymanym światłem, tym więcej światła Bóg nam udziela. Posłuszeństwo otwiera drogę do głębszego poznania, a głębsze poznanie prowadzi do jeszcze większej radości. W ten sposób <strong>poznanie i praktyka wzajemnie się uzupełniają</strong>, a chrześcijanin wzrasta jednocześnie w światłości, świętości i radości.</p>
<p><strong>Tak więc, wchodząc w kolejne etapy życia chrześcijańskiego</strong> i wiernie postępując naprzód w każdym z nich, rozwijamy radość właściwą każdemu etapowi. Radość usprawiedliwienia daje pokój z Bogiem, radość poświęcenia rodzi zadowolenie z pełnienia Jego woli, radość wybawienia umacnia nas przez zwycięstwa odnoszone nad grzechem i złem, a radość oświecenia coraz pełniej odsłania przed nami chwałę Bożego planu. Wszystkie te <strong>doświadczenia splatają się ze sobą</strong>, tworząc dojrzałą, głęboką i trwałą radość chrześcijańską, która nie zależy od zmiennych okoliczności życia, lecz <strong>od coraz bliższej społeczności</strong> z Bogiem i coraz pełniejszego poznawania Jego prawdy. &#8211; <strong>KONIEC</strong></p>
<p><strong>Im wierniej ktoś żyje zgodnie z wymaganiami</strong> życia usprawiedliwionego, tym bardziej pomnaża się jego radość z usprawiedliwienia, a wraz z nią rozwija się ta łaska. <strong>Im wierniejszy jest w poświęceniu</strong> — pozostając umarłym dla siebie i świata, a żywym dla Boga we wszystkich doświadczeniach poświęconego życia, wykorzystując swoje człowieczeństwo w służbie Bożej i rozwijając uczucia oraz łaski życia chrześcijańskiego — tym bardziej wzrasta w nim radość poświęcenia, a wraz z nią rozwija się także sama radość jako cecha charakteru.</p>
<p><strong>Im wierniejszy ktoś jest w swoich zmaganiach o</strong> prawdę, sprawiedliwość, miłość i zabieganie o sprawy Królestwa (kingdom-mindedness) — zarówno w swoim wnętrzu, jak i w kontaktach z innymi — przeciwstawiając się grzechowi, błędowi, samolubstwu i światowości, którymi Szatan, świat i nasze ciało usiłują go pokonać, tym większa staje się jego radość z odnoszonych zwycięstw, a wraz z nią wzrasta ta łaska.</p>
<p><strong>Wreszcie, im bardziej ktoś postępuje w oświeceniu</strong>, pozostając wiernym na trzech pozostałych etapach życia chrześcijańskiego, tym pełniej doświadcza radości płynącej z Prawdy, a tym samym coraz bardziej rozwija w sobie tę cnotę.</p>
<p>Krótko mówiąc, <strong>wierne wchodzenie i postępowanie naprzód we wszystkich czterech etapach życia chrześcijańskiego jest pierwszym sposobem rozwijania radości.</strong></p>
<p><strong>Szczególnie ważna jest tu myśl</strong>: „Posłuszeństwo otwiera drogę do głębszego poznania, a głębsze poznanie prowadzi do jeszcze większej radości.” Myśl ta dobrze oddaje występującą tu zależność: wzrost w łasce <strong>nie przebiega liniowo</strong>, lecz <strong>tworzy cykl</strong> — wierność prowadzi do większego światła, większe światło do większej radości, a większa radość z kolei pobudza do jeszcze wierniejszego postępowania.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/chrzescijanska-radosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12790</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wzburzanie gniazda</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wzburzanie-gniazda/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wzburzanie-gniazda</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wzburzanie-gniazda/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 May 2025 19:09:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[bóg jako orzeł]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[jak orzeł ćwiczy swoje młode]]></category>
		<category><![CDATA[lud boży jako orły]]></category>
		<category><![CDATA[orzeł symbolika]]></category>
		<category><![CDATA[raymond jolly]]></category>
		<category><![CDATA[skrzydła orła wielkiego]]></category>
		<category><![CDATA[symbolika orła]]></category>
		<category><![CDATA[trudności w życiu ludu bożego]]></category>
		<category><![CDATA[wzburzanie gniazda]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11800</guid>

					<description><![CDATA[„Albowiem działem Pańskim jest lud jego, Jakub sznurem dziedzictwa jego. Znalazł go w ziemi pustej, i na puszczy wielkiej i strasznej; obwodził go, uczył go, strzegł go jako źrenicy oka swego. Jako orzeł wybawia orlęta swoje, nad orlętami swoimi latając, rozszerza skrzydła swoje, bierze je i nosi je na skrzydłach swoich: Tak Pan sam prowadził <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/wzburzanie-gniazda/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/05/web_eaglenest82223.webp"><img decoding="async" class="alignright wp-image-11801" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/05/web_eaglenest82223.webp" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/05/web_eaglenest82223.webp 1400w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/05/web_eaglenest82223-300x200.webp 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/05/web_eaglenest82223-1024x682.webp 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/05/web_eaglenest82223-768x512.webp 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a><strong>„Albowiem działem Pańskim jest lud jego, Jakub sznurem dziedzictwa jego. Znalazł go w ziemi pustej, i na puszczy wielkiej i strasznej; obwodził go, uczył go, strzegł go jako źrenicy oka swego. Jako orzeł wybawia orlęta swoje, nad orlętami swoimi latając, rozszerza skrzydła swoje, bierze je i nosi je na skrzydłach swoich: Tak Pan sam prowadził go, a żaden obcy bóg nie był z nim” (5Moj. 32:9–12).</strong></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>[Poniższy artykuł jest zapisem wykładu wygłoszonego przez br. Raymonda G. Jolly’ego (redaktora &#8222;Teraźniejszej Prawdy&#8221; i &#8222;Sztandaru Biblijnego&#8221; w latach 1950–1979), który został zarejestrowany na konwencji w Chicago 29 października 1966 roku, choć był wygłaszany także w innych miejscach. By nie zakłócać indywidualności wykładu, poniższy zapis jest faktycznie dosłowny. Artykuł ten jest zamierzony jako uzupełnienie artykułu rocznego godła z Izaj. 40:31, jaki ukazał się w naszym numerze <a href="http://zborbielawa.pl/wp-content/uploads/2018/06/47199201_1.html">styczeń–luty 1992</a>.]</em></span></p>
<p>Dzisiejszego wieczoru chciałbym zwrócić się do Królewskiego Zakonu Orłów Pańskich. Gdyby ktoś was zapytał: „Co to za konwencja, którą tutaj odbywacie?”, moglibyście powiedzieć: „Jest to Królewski Zakon Orłów Pańskich, którego mam zaszczyt być członkiem”. Jeśli przypadkiem spotka was ktoś z zakonu masonów i zapyta „czy jesteście członkami jakiegoś bractwa zakonnego?” (jest to najbardziej braterski zakon ze wszystkich zakonów na obliczu tej ziemi), możecie odpowiedzieć: „Tak. Należę do Królewskiego Zakonu Orłów”, Braterskiego Zakonu Orłów. Kto wie, być może powitają was masońskim uściskiem dłoni. [Śmiech i rozbawienie towarzyszą od początku do końca tego akapitu. Drodzy przyjaciele! (z pewnego punktu widzenia moglibyśmy powiedzieć, że) na obliczu tej ziemi istnieją trzy kategorie ludzi: robaki, motyle i orły. Powiecie: „Och: robaki? Nie powiedzielibyśmy, że ktokolwiek jest robakiem, prawda?”. Zauważmy, co czytamy u Ijoba 25, wersety 5, 6: „Oto i miesiąc by nie świecił [tzn. że nie ma on własnego światła; jest jedynie odbijającym lustrem] i gwiazdy by nie były czyste w oczach jego. Jakoż daleko mniej człowiek, który jest robakiem, a syn człowieczy, który jest czerwiem”. Jeśli spotkacie jakiegoś człowieka idącego ulicą z synem, nie nazywajcie ich robakami. Ale tak nazywa ich Biblia, mimo to stałe cytowanie Pism i personalne ich stosowanie nie byłoby bezpieczne. O tak, my mamy pewną pieśń o tym, jak ”nasz Pan mógł umrzeć za takiego robaka jak ja„. Z natury [jesteśmy] upadli w grzechach i degradacji, skłonni do czynienia zła, jak wznoszące się w górę iskry — ponieważ nie ma ani jednego sprawiedliwego, ani jednego. Nasza sprawiedliwość jest, jak mówi Biblia, niczym splugawione łachmany. Robak naprawdę przedstawia niski, pełzający stan upadłego ludzkiego rodzaju, którego wy i ja z natury jesteśmy członkami.</p>
<p>Istnieje także grupa, którą moglibyśmy nazwać wyższą klasą ludzkiego społeczeństwa i która często jest zwana „wyższą warstwą” (jest ona tak samo krucha jak warstwa niższa). Ta wyższa warstwa ludzkiego społeczeństwa w pewnym sensie przypomina motyle. Wiemy, że niekiedy gąsienice są zwane robakami, choć</p>
<p>z technicznego punktu widzenia nie jest to prawidłowe, z naukowego też nie jest prawidłowe, ale gąsienice często zwane są robakami. Najwyższy możliwy do osiągnięcia dla nich poziom to motyl. Dotyczy to dość znacznej liczby rodzaju ludzkiego, która osiąga wyższy poziom i wyższą warstwę wśród upadłego rodzaju Adamowego (przynajmniej myślą, że znajdują się na wyższym poziomie) — fruwają oni i trzepocą skrzydłami dookoła (obydwa słowa są właściwe). Szukając rozrywki, przechodzą od jednej rzeczy do drugiej, i są unoszeni każdym wiatrem; biegną wraz z tłumem. Unoszeni każdym wiatrem, myślą tak, jak im się każe. Jest to najwyższy poziom, jaki może uzyskać ludzka natura — w literaturze, sztuce, muzyce, państwowości, polityce i w każdej innej dziedzinie. Pływają oni w górnych sferach ludzkiej natury.</p>
<h2><strong>BÓG CZYNI SWÓJ LUD ORŁAMI</strong></h2>
<p>Lecz Bóg, drodzy bracia i siostry, podniósł te robaki — niektórych z poziomu robaków, niektórych z poziomu motyli — i czyni z nich orłów. Udziela im swego świętego Ducha. Przez Jezusa Chrystusa, ich Zbawiciela, przyprowadza bliżej do siebie, przemienia przez odnawianie ich umysłów i stają się Jego orłami.</p>
<p>Pan nazywa ich orłami; mówi o nich na przykład u Łuk. 17:34–37: „Powiadam wam: Onej nocy [nocy czasu końca, ciemnej nocy żniwa, która pod wieloma względami jest nocą. Nie będziemy wchodzić w szczegóły, lecz mówiąc o tej nocy Pan stwierdza, że w czasie tej nocy, żniwie wieku Ewangelii] będą dwaj na jednym łożu; jeden wzięty będzie, a drugi zostawiony. Dwie będą mleć z sobą; jedna wzięta będzie, a druga zostawiona. Dwaj będą na roli; jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony”.</p>
<p>Pamiętacie, jak opisuje to brat Russell w IV tomie, gdzie podaje, że obraz tych dwóch na jednym łożu z religijnego punktu widzenia przedstawia łoże wyznaniowe, na którym oni odpoczywają; pamiętamy także, że łoże to opisane jest u Izajasza 28:20: „Krótsze będzie łoże niżby się kto mógł rozciągnąć, i nakrycie wąskie, choćby się skurczył”. Niektórzy z nas, obecni tutaj, leżeli na takim łożu. Było ono zbyt krótkie, by się na nim rozciągnąć; jeśli ktoś próbował się rozciągnąć, pokazywano mu drzwi. Jeśli ktoś zaczął głosić prawdę, nie pozwalano mu odpoczywać na tym łożu. Oni woleli, byśmy pozostali skurczeni i nie wyciągali się. Także i nakrycia były zbyt wąskie, by się nimi owinąć — jeśli ktoś próbował owinąć się takim nakryciem, brakowało go albo z jednej, albo z drugiej strony, a zimne wiatry wiecznych mąk i czyśćca itp. przejmowały go zimnem. Na takim wyznaniowym łożu nie można było się okryć i czuć się wygodnie.</p>
<p>W porządku. Dwóch miało znajdować się na takim łożu. Miała być im przedstawiona prawda. Jeden miał ją przyjąć, drugi nie. Jeden miał być zabrany i stać się „orłem”, drugi miał pozostać „robakiem” lub „motylem”. Dwie miały mleć w młynie — mleć ziarno w celu kształtowania umysłów ludzi: „Oto rzeczy, w które macie wierzyć, oto co macie myśleć”. Wielu lubi, jak ich kaznodzieje wydzielają im religię na talerzu, a oni po prostu ją połykają. Wielu teologicznych profesorów miele ziarno, w które należy wierzyć. Billy Graham, na przykład, miele ziarno i mówi, że to są właśnie te rzeczy, w które trzeba wierzyć. Wieczne męki także są na tym łożu, czyż nie? A potem widzimy, jak przychodzi pewien młody orzeł i powiada, że Bóg nie żyje; w to właśnie należy wierzyć. Och, co za ziarno oni mielą! I nawet wśród tych, którzy mielą ziarno z ambon i teologicznych katedr może ktoś przyjąć prawdę i zostać orłem, a ten drugi może w dalszym ciągu być robakiem lub motylem. Także i na roli będzie dwóch, zajęci pracą, być może nie jako członkowie jakiejś organizacji religijnej czy ruchu. Gdy takim zostanie przedstawiona prawda, jeden z nich może być zabrany, a drugi pozostawiony.</p>
<h2><strong>DOKĄD ZOSTANĄ ZABRANI</strong></h2>
<p>Bracia i siostry! Postawcie siebie na miejscu tych Apostołów, tych uczniów, do których Pan to mówił — wcześniej nigdy o niczym takim nie słyszeli. I nagle tutaj Pan mówi im, że dwóch będzie na jednym łożu — jeden zabrany, drugi pozostawiony; dwie mielące w młynie — jedna zabrana, druga pozostawiona; dwóch na roli — jeden zabrany, drugi pozostawiony. A my zadalibyśmy to samo pytanie, jakie zadali oni: „Dokąd Panie? Dokąd zamierzasz ich zabrać?” I odpowiedział im: „Gdzie będzie ścierw, tam się zgromadzą i orły”. Oto miejsce, gdzie zabrane zostaną orły; będą zabrane do tej padliny, tego ścierwa — tutaj prawda jest zobrazowana jako ścierwo, którym karmią się orły. I tak mówi Pan: Jeśli chcecie wiedzieć dokąd zostaną oni zabrani, zostaną zabrani do prawdy. Zostaną zabrani do padliny.</p>
<p>Orły można spotkać wszędzie tam, gdzie jest mięso. To właśnie dlatego wiem, że dzisiejszego wieczoru przemawiam do orłów. Jesteście właśnie tutaj, gdzie jest padlina. Niektórzy z was przybyli z daleka, by dostać się tutaj: od New Jersey aż do Florydy, Georgii — i tak gromadzą, gromadzą się orły. Mówią one: chcemy zjeść trochę tej całej padliny aż w Chicago! Och, to nie jest zarzut pod adresem Chicago! [śmiech na sali.]</p>
<p>Tak, drodzy przyjaciele, te orły potrafią dostrzec prawdę z daleka. Mają ostry wzrok — taki właśnie jest orzeł. Mogą być one bardzo, bardzo wysoko, aż w górnej części nieba i dostrzegać rzeczy na samym dole, na ziemi, tam gdzie jest padlina, rzucić się na nią, by urządzić sobie ucztę. Czytamy więc o tym ostrym wzroku, jaki te orły mają, a czytamy o nim u Ijoba 39:27–30. Bóg rozmawia tutaj z Ijobem, wskazując że to Bóg troszczy się o te orły, czego człowiek nie potrafi. Zwracając się do Ijoba Bóg pyta: „Izali na twoje rozkazanie wzbija się orzeł w górę, i składa na wysokich miejscach gniazdo swoje?” Przed chwilą śpiewaliśmy o „Odpoczywaniu na spękanych skałach”, tam w górze na skalistych turniach, wolni od wszelkich nieszczęść, wszelkich niebezpieczeństw, całkowicie chronieni, lecz nawet z takiej odległości, jeśli posiadamy ducha jakiego Pan udziela swym orłom, dostrzegamy prawdę. „Izali na twoje rozkazanie wzbija się orzeł w górę, i składa na wysokich miejscach gniazdo swoje? Na opoce mieszka, i bawi się na ostrej skale, jako na zamku. Stamtąd upatruje sobie pokarm, a daleko oczy jego widzą. Dzieci też jego [ci, którzy dopiero przychodzą do prawdy] piją krew [z padliny], a gdzie są pobici, tam on jest”. On znajdzie się przy stole Pana; gdziekolwiek ten stół się znajduje, tam będzie i on. Tak drodzy bracia i siostry, wspaniałą rzeczą jest należeć do królewskiego zakonu orłów. To wspaniały, wspaniały przywilej.</p>
<p>Jedynie Bóg w ten sposób podnosi nas do siebie i przemienia nas z nieszczęśliwych, pełzających robaków, jakimi nas znalazł. „Spojrzyjcie na głębokość dołu skądeście wykopani”. Zaiste Bóg podniósł nas i posadził ze sobą na miejscach wysokich, i unosi nas na skrzydłach orłowych.</p>
<h2><strong>ORZEŁ ODNAWIA SWĄ MŁODOŚĆ</strong></h2>
<p>Bóg daje nam obietnicę wiecznego życia, co jest kolejnym wspaniałym przywilejem, jaki posiadają orły. Znajdujemy też wyjaśnienie tej długowieczności, tego wspaniałego błogosławieństwa, jakiego udziela niebiański Ojciec, który przez wiele wersetów ożywia nas do wiecznego życia. Odwołam się jednak tylko do jednego, a mianowicie psalmu 103, pierwszych pięciu wierszy – wspaniałej pieśni sławiącej Boga za udzielane nam błogosławieństwa. „Błogosław duszo moja Panu, i wszystkie wnętrzności moje imieniowi jego świętemu. Błogosławże duszo moja Panu, a nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw jego. Który odpuszcza wszystkie nieprawości twoje [jest to jedna z rzeczy, przekształcająca nas z robaków w orły]; który uzdrawia wszystkie choroby twoje; Który wybawia od śmierci żywot twój; który cię koronuje miłosierdziem i wielką litością; Który nasyca dobrem usta twoje, a odnawia jako orła młodość twoją”.</p>
<p>Bóg odnawia naszą młodość. Rozmawiałem tutaj na konwencji z jedną osobą, która mówiła o swej starości. Powiedziałem: „Wstydź się! Nie masz jeszcze nawet stu lat! Poczekaj aż będziesz miał miliard razy miliard razy miliard lat, i wtedy spojrzyj wstecz, a zobaczysz jak młody teraz jesteś! Dopiero rozpoczynasz wieczne życie, dopiero przechodzisz przez próg wiecznego życia”.</p>
<p>O, Bóg odnawia nasze siły tak jak siły orłów. O orłach mówi się, że żyją bardzo, bardzo długo, że są świadkami narodzenia i śmierci kilku ludzkich pokoleń. Orzeł jest dobrą ilustracją odnawiania młodości. Podaje się, że (fizjologicznie mówiąc) orzeł ma pewien sposób, w jaki stale odnawiana jest siła, młodość, co sprawia, że nie starzeją się one tak szybko, jak ludzie. To wspaniale ilustruje cudowne odnowienie, ożywienie, jakiego doznajemy jako orły Pańskie. Ożywia nas, pobudza, odradza, stale odnawia nasze siły. Mówicie: „O, tak. Przyjechałem na konwencję do Chicago i karmię się tutaj padliną, a inni ją rozprowadzają; karmię się tą padliną, a potem odjeżdżam, i czuję się o tyle silniejszym. To dlatego przyjechałem na tę konwencję – by odnowić moją młodość, odnowić moją siłę, ożywić się”.</p>
<p>No tak, ale w jaki sposób Bóg nas ożywia? Zajrzyjmy do psalmu 119:25, który ukazuje starą ludzką naturę, stary umysł, który chce lgnąć do rzeczy ziemskich, a potem przeczytamy o tym, co czyni Bóg. „Przylgnęła do prochu dusza moja [to jest stary człowiek]”; a następnie modlitwa: „ożywże mię według słowa twego [padliną, którą karmią się orły]”, według słowa twego. O, tak. To właśnie w ten sposób jesteśmy ożywiani.</p>
<p>A teraz ten sam psalm 119:50: ”Toć pociecha moja w utrapieniu moim, że mię wyrok [słowo] twój ożywia„. No cóż, niektórzy ludzie powiedzą: ”Nie rozumiem więc, dlaczego tak wielu ludzi ma Słowo, a nie zostali ożywieni?” Czy tak nie jest? Wielu, wielu ludzi ma Słowo, lecz ono ich nie ożywia, a tutaj jest powiedziane, że jesteśmy ożywiani Słowem, ponieważ Słowo twoje mię ożywia. Dlaczego tak jest, że każdy, kto posiada Słowo, nie jest ożywiany? Och! Nie chodzi tylko o posiadanie prawdy w ręku, lecz musimy ją także mieć w sercu. Musimy mieć ducha prawdy. Często słyszymy takie wyrażenie: prawda i duch prawdy, i to właśnie duch prawdy jest tak niezbędny. Czytamy na przykład słowa naszego Pana u Jana 6:63: „Duch jest, który ożywia”.</p>
<p>Pan przedstawia to bardzo wyraźnie, czyż nie? Nie wystarczy mieć Biblię w domu. Nie wystarczy czytać Biblię. Nie wystarczy rozumieć Biblię. Trzeba ją mieć w sercu, trzeba mieć ducha prawdy. Zatem Pan mówi: to duch ożywia. Z ciała nie ma żadnego pożytku. Czym są słowa, które do was mówię? Duchem. A jako wynik czym one są? Życiem. Jeśli chcemy być przemienionymi w orły, musimy mieć nie tylko prawdę, lecz także ducha prawdy; jeśli chcemy być silni w mocy Pana, musimy mieć ducha prawdy, a także prawdę.</p>
<p>Niedawno podeszła do mnie pewna siostra i powiedziała: „Bracie Jolly. Przeczytałam pierwszy tom; czytałam i badałam pierwszy tom. Próbowałam dotrzeć do prawdy”. Ona była młodą dziewczyną i powiedziała: „Próbowałam dotrzeć do prawdy. Tak czy inaczej nie mogłam jej zdobyć. Mojej mamie się to podobało. Ona chciała, bym go czytała, chciała bym go badała, i ja to robiłam, by ją zadowolić oraz by spróbować poznać prawdę”. I dodała: „Nie mogłam jej poznać. Bardzo lubię wychodzić z innymi dziewczynami, one chciały, bym szła z nimi tu, chciały bym szła z nimi tam, chciały pójść potańczyć, na przyjęcia itd., a mi odpowiadały te rzeczy”. Wiem, że jej odpowiadały, ponieważ o pewnej młodej siostrze, którą wówczas spotkała, powiedziała: „No cóż. Ona jest bardzo miłą dziewczyną, mimo że nie jest światową”. [Śmiech na sali] Tak więc widzicie, ona ma światowy punkt widzenia.</p>
<h2><strong>ŻYCIE PRZEMIENIONE DLA BOGA</strong></h2>
<p>I wtedy coś się stało.</p>
<p>Poświęciła swe życie Bogu. Oddała się Bogu. Stała się jednym z Jego orłów? Wtedy należała do Boga, a Bóg zaczął nad nią pracować, aby ją zmienić przez odnowienie jej umysłu i przez Ducha świętego, ducha prawdy. Powiedziała wówczas: „Wiesz, bracie Jolly, czytam te same rzeczy, jakie poprzednio czytałam w pierwszym tomie i teraz to dla mnie tak dużo znaczy!” I dodała, „Gdy zaczynam czytać, mój duch jest w tym”. Mówiła: „Czuję się inaczej. Czuję się jakbym była w harmonii z Bogiem”; a potem stwierdziła: „To wszystko tak pięknie się otwiera”.</p>
<p>Powiedziałem jej: „To właśnie jest to! Czy masz w domu radio?” Odpowiedziała, że ma. Powiedziałem: „Włączasz radio i czasami słychać seplenienie, trzaski i różne hałasy, nie działa dobrze. Wtedy dostrajasz je, by zsynchronizować je ze stacją nadawczą. Wówczas słychać tak wyraźnie, jak dzwon”. I dodałem: „Tak właśnie jest. By odebrać przesłanie, musisz dostroić serce”. Zapytałem: „Czy pamiętasz Jana na Patmos zanim otrzymał wspaniałe wizje, objawienia księgi Objawienia? On powiada, że był w, w czym on był? Był w zachwyceniu ducha, w dzień Pański.” Moi drodzy bracia i siostry. Jeśli nie będziecie w duchu w dniu Pańskim, nie usłyszycie głosu Pana. I wówczas tak mi powiedziała: „Takie są moje doświadczenia. Przychodzę teraz w duchu do niebiańskiego Ojca, do słowa Pana, a ono dla mnie znaczy tak wiele i ja po prostu tak bardzo je kocham. Wcześniej je czytałam, ale nie przywiązywałam do niego wagi”.</p>
<p>Powiedziała jeszcze jedną rzecz: „Dziewczyny przychodzą do mnie do pracy i chcą, bym przychodziła na ich przyjęcia i chcą bym chodziła na ich tańce i tak dalej”. Ona jednak odpowiedziała: „Bracie, ja już nie dbam o to więcej. Nie wiem dlaczego, ale po prostu nie dbam o to”. Ja wiedziałem dlaczego: bo jeśli jesteście w duchu, jesteście nieobecni w ciele. Ciało ją nie pociągało. Drodzy bracia i siostry! To jest ostrzeżenie także i dla nas, czyż nie? Jeśli stwierdzimy, że w ciele jesteśmy w domu, w rzeczach tego świata, jego urokach, powabach, atrakcjach i ambicjach, wtedy jesteśmy oddaleni od Pana. Zapiszmy to sobie w naszych notesach. Lecz jeśli jesteśmy nieobecni w rzeczach tego świata, jeśli jesteśmy nieobecni w ciele, wtedy jesteśmy z Panem.</p>
<h2><strong>CUD POZOSTAWANIA ORŁEM</strong></h2>
<p>O, drodzy przyjaciele! To wspaniałe być jednym z Pańskich orłów i być z Nim w duchu – to prawda i duch prawdy nas ożywia. Tak jak apostoł Paweł mówi nam u Rzym. 8:11: „A jeśli Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych, mieszka w was, ten, który wzbudził Chrystusa z martwych, ożywi i śmiertelne ciała wasze przez Ducha swego, który w was mieszka”. Przez Jego ducha. To właśnie on ożywia nasze śmiertelne ciała.</p>
<p>I kolejne ostrzeżenie: Jeśli wy i ja nie jesteśmy ożywieni, energiczni, żywi dla Pana, to być może gasimy tego ducha. Jesteśmy ożywiani tym duchem. „Czy jesteście ożywieni?” „Nie, bracie Jolly, ja jestem bierny”. A zatem uważaj! Módl się do Pana o Jego świętego Ducha. Powróć do zgodności, do harmonii z Panem. Niektórzy przyjaciele prawdy (już słyszeliście to wyrażenie) są w prawdzie, ale w nich nie ma prawdy! To olbrzymia różnica. Upewnijmy się, że prawda jest w nas i że jesteśmy pobudzani duchem Boga, że jesteśmy „przyciskani” miłością Chrystusa (2Kor. 5:14).</p>
<p>Kilka lat temu nasza droga siostra … opowiedziała mi o pewnym bracie. Powiedziała: „Bracie Jolly. Brakuje nam tego brata, on nie przychodzi już na zebrania”. Zapytałem o niego, i otrzymałem taką odpowiedź. „Och! Bracie Jolly, on już nie przychodzi na zebrania, on po prostu nie przychodzi”. A następnie dodała: „Być może mógłbyś pojechać i odwiedzić go, może mógłbyś pojechać i zobaczyć się z nim”. „No cóż – powiedziałem – jestem tutaj tylko przez trzy dni konwencji w Chicago, ale zobaczę, czy będę mógł pojechać”. Porozmawiałem z br. Johnsonem. Przewodniczyłem tej konwencji i br. Johnson powiedział: „Tak bracie Jolly, jedź, a ja dopilnuję, by ktoś zajął się zebraniami po południu. Ty jedź i zobacz, czy możesz pomóc temu bratu”.</p>
<p>Pojechałem odwiedzić tego drogiego brata. Zajął się interesami. Interesy to nic złego w pewnym wymiarze, z pewnymi ograniczeniami. Lecz jego interes stał się niestety czymś w rodzaju jego religii. Ucieszył się widząc mnie. Znaliśmy się bardzo dobrze i ja ucieszyłem się widząc jego. Usiedliśmy więc i w czasie rozmowy powiedziałem: „Bracie! Powodem, dla którego przyjechałem cię tutaj odwiedzić jest to, że brakuje mi ciebie na konwencji. Pytałem o ciebie i powiedziano mi, że prawdopodobnie nie będzie ciebie na konwencji”. „Nie – odpowiedział – nie spodziewam się tam znaleźć”. Zapytałem: „Dlaczego? Rozumiem, że nie uczęszczasz już na zebrania [w miejscowym zborze]. Dlaczego?”</p>
<p>„No cóż – powiedział – bracie Jolly, jest pewna siostra, która za każdym razem, gdy ja …no po prostu nie mogę z nią wytrzymać”. Tak się złożyło, że była to siostra …, ta sama siostra, która tęskniła za nim i wysłała mnie, bym spróbował mu pomóc. Ale on po prostu nie mógł z nią wytrzymać. Powiedziałem: „Bracie, Biblia mówi ci, byś nie opuszczał społecznego zgromadzania się, szczególnie gdy się on dzień przybliża”. „No tak Bracie, ale – powiedział – ja mam spokój”. Odpowiedziałem: „Tak, ale jest to spokój w stanie śpiączki!” On na to: „Mam więcej spokoju zostając w domu, czytając i badając niż wtedy, gdy jadę na zebrania”. Powiedziałem: „Tak, ale jest to spokój w stanie śpiączki. Kołyszesz siebie do snu. Twoje stare ciało jest w kołysce, a ty poruszasz tą kołyską, próbując się uśpić i nazywasz to spokojem. Jest to spokój dla starego człowieka, a nie pokój dla nowego serca, umysłu i woli”.</p>
<p>„Cóż – powiedział – jestem dzieckiem Króla”. Odpowiedziałem: „Tak, ale jesteś dzieckiem nieposłuszeństwa. Są dwa rodzaje dzieci Króla – dzieci posłuszeństwa i dzieci nieposłuszeństwa. Jesteś dzieckiem Króla, ale jakim dzieckiem jesteś?” Zachęcałem go, by powrócił. „Bracie – powiedział – nie porzucam prawdy, jestem w prawdzie”. Ale w nim nie było prawdy. On gasił ducha. Powiedziałem mu: „Bracie, odejdziesz od prawdy. Jeśli nie powrócisz do społeczności z braćmi, będziesz coraz bardziej oddalał się od Pana. Weź kawałek węgla i pozostaw go samego, węgiel zgaśnie. Jeśli masz dwa kawałki węgla razem, wzajemnie podtrzymują żarzenie się, czy nie jest tak? Tak też mówi nam księga Przypowieści”.</p>
<p>Nie powrócił do ludu Pana. Nie powrócił, by karmić się padliną i ponownie stał się robakiem. Czy możemy przegrać jako orły? O tak. Biblia pełna jest ostrzeżeń dla orłów Pańskich, że mogą być odrzuceni, mogą nawet zaginąć, doświadczyć zagaszenia ducha, i ostatecznie popełnić grzech przeciwko Duchowi Świętemu, za który nie ma przebaczenia. O, jakże starannymi powinniśmy być, by być ożywionymi przez Boskiego Ducha Świętego!</p>
<h2><strong>BÓG UCZY NAS LATAĆ</strong></h2>
<p>Moi drodzy przyjaciele! Bóg jest wielkim mistrzem orłem, który uczy nas latać. Chciałbym przytoczyć werset mówiący o tym, że jest On największym orłem. Iz. 40:28–31: „Izali nie wiesz? izaliś nie słyszał, że Bóg wieczny Pan [tzn. Jehowa], który stworzył granice ziemi, nie ustanie, ani się spracuje”? Ów wielki orzeł, który uczy nas latać? Porównuje siebie do orła, i w ten sposób my o Nim tutaj mówimy. On uczy nas latać i nigdy się nie męczy. Cóż to byłby za nauczyciel uczący nas latania, któryby się męczył i rezygnował? O, On nie ustaje ani się nie męczy.</p>
<p>„Nie może być dościgniona mądrość jego”. Nie możemy pojąć pełni ani głębi Jego mądrości. „Który daje spracowanemu siły, a tego, który nie ma żadnej siły, moc rozmnaża”. O tych, którzy nie otrzymują swej siły od Niego – ogóle ludzi – mówi: „Młódź ustaje i omdlewa”. Nawet ludzie tego świata ustaną i zmęczą się w pełni swych sił. „A młodzieńcy w młodości upadają” – ludzie mocni całkowicie upadną, nawet mocni tego świata drżą obecnie z obawy przed tym, co – jak widzą – przychodzi na ten świat, a wielu z nich ustaje. Mówią oni: „Nigdy nie rozwiążemy tych problemów”.</p>
<p>A teraz werset 31: „Ale którzy oczekują Pana [tzn. Jehowę], nabywają nowej siły”. O, to duch ożywia. My odnowimy nasze siły. „Podnoszą się piórami jako orły, bieżą a nie spracują się, chodzą a nie ustawają”. Tak, oni odnowią swe siły jak orły. To dlatego tutaj jesteśmy – by odnowić nasze siły. Dzień po dniu Pan odnawia nasze siły, w miarę jak znosimy nasze próby, a siła która nie jest wypróbowana nie może być zaaprobowana. To dlatego Bóg próbuje naszą siłę. To dlatego daje nam próby.</p>
<p>To dlatego nam, jako orłom, w naszych próbach daje siłę do zwyciężania, odnawia nasze siły jako orłów. Tak jak powiedziałem niektórym drogim braciom tutaj na konwencji, Pan błogosławi was próbami. One są dla waszego dobra, umożliwiają osiągnięcie zwycięstwa w tych próbach. Wy nie możecie przyjechać do Filadelfii i przechodzić przez moje próby. Ja nie mogę przechodzić waszych prób, musicie to zrobić sami – w sile, jaką Pan wam daje. A Pan obiecuje: „Moc moja jest wystarczająca”.</p>
<p>Tutaj na konwencji usłyszałem zdanie: „Ale moje próby to więcej niż mogę znieść”. A więc zaprzeczacie Panu. Uważajcie; Pan mówi: Moja moc jest wystarczająca. Nie mówcie Mu, że to więcej niż możecie znieść. Nie mówcie Mu, że macie więcej prób niż możecie znieść. Wiem, że niektórzy z was mają bardzo bolesne próby; niektórzy z was opowiadali mi co nieco o swych próbach w czasie tej konwencji. Wiem, że niektórzy z was mają bardzo srogie próby; są one wspaniałymi dowodami uznania od Boga. Wiecie, że Bóg mówi: Nie będę cię próbował więcej niż możesz znieść. Skoro macie ciężkie próby, Bóg musi dostrzegać wasze wzmacnianie się i to, że możecie znieść niektóre poważne próby.</p>
<p>Tak jak pewna siostra napisała do mnie o swych strasznych próbach, jakie przechodziła; po prostu uważała, że te próby, jakich doznawała, były okropne. Napisałem do niej list gratulacyjny. Stwierdziłem, że gdyby była chuchrem, Pan nie dałby jej tak ciężkich prób, tak srogich prób. On próbuje nas zależnie od tego, czego potrzebujemy. Jeśli doznajemy bolesnych prób, cieszmy się, że niebiański Ojciec dostrzega, że teraz możemy znieść więcej niż wtedy, gdy jako małe niemowlęta po raz pierwszy przyszliśmy do Niego.</p>
<h2><strong>WZBURZANIE GNIAZDA</strong></h2>
<p>Przechodzimy teraz do naszego tekstu. (Wszystko, co mówiliśmy dotąd, jest mniej lub więcej przygotowaniem).</p>
<p>Przechodzimy do naszego tekstu w 5Moj. 32:9-12. Czytamy tutaj, że „działem Pańskim jest lud jego”. Myślę, że to jest cudowne. Ten wielki Bóg wszechświata! I On mówi, że Jego działem jest Jego lud. Im więcej o tym myślę, tym bardziej dostrzegam, jak prawdziwym to jest. Patrzymy na wszechświat i mówimy: „wielkie ciała niebieskie, Droga Mleczna z jej milionami słońc i planetami wokół nich!” A potem inne konstelacje poza Drogą Mleczną. (Droga Mleczna jest jedynie jedną z wielu, wielu konstelacji [galaktyk], a my znajdujemy się w Drodze Mlecznej.) No dobrze, są inne konstelacje, widzimy te wszystkie ciała niebieskie i mówimy: „O, chwała Boga!” Bracia, chwała Boga tutaj, w tym pomieszczeniu, jest większa niż wszystkie ciała niebieskie. Dlaczego? Ponieważ one są nieożywione. Nieożywione słońca, nieożywione konstelacje, miliardy gwiazd, lecz żadna z nich nie może chwalić Boga, tak jak wy i ja. Boskim dziedzictwem jest Jego lud. Już samo to byłoby dobrym tekstem do całego kazania. Czyż to nie cudowne, drodzy przyjaciele, że Bóg znajduje swe dziedzictwo w was i we mnie?</p>
<p>Och, co za zaszczyt został nam udzielony! Jakże on nas przygniata! Gdy czytamy ten prosty tekst: Boskie dziedzictwo, Jego dział, którym On się szczególnie raduje – „działem Pańskim jest lud Jego”. Teraz zajmuje się cielesnym Izraelem (który jest oczywiście typem Izraela duchowego) i mówi: „Jakub sznurem dziedzictwa jego”. Tak, Bóg znalazł swe dziedzictwo w Izraelu cielesnym, a jeszcze większe dziedzictwo, oczywiście, w jego antytypie – Izraelu duchowym.</p>
<p>Nasz tekst podaje: „Znalazł go w ziemi pustej, i na puszczy wielkiej i strasznej”. Znalazł go aż w Egipcie, w niewoli, pętach, bitych przez nadzorców i tak zajętych wyrabianiem cegły bez słomy, że Izraelici prawie nie mieli czasu pomyśleć o Jehowie, jako Bogu swego przymierza. To jest ten stan ziemi pustej, w jakiej Bóg znalazł cielesnego Izraela – Jakuba.</p>
<p>A potem na „ziemi pustej i na puszczy wielkiej i strasznej” przez 40 lat „obwodził go”; prowadził go przez 40 lat, ucząc go i ćwicząc. Tak, „uczył go, strzegł go jako źrenicy oka swego”, chroniąc go od nieprzyjaciół. Bronił go, udzielał instrukcji, dał wspaniały kodeks praw Mojżeszowych, z którym w historii ludzkości nic nie może się równać. Ludzie podziwiają dzisiaj wspaniałą sprawiedliwość zademonstrowaną w tym Zakonie.</p>
<p>Tak, drodzy przyjaciele! Bóg prowadził ich, chronił ich jak źrenicy swego oka. Co się rozumie przez źrenicę oka? Ucznia. Jeśli ktokolwiek zechce włożyć palec do waszego oka, musicie go odsunąć i chronić oko. Możecie pójść do szpitala i poddać nogę lub rękę amputacji (nie radziłbym wam tego), lecz jeśli amputują wam nogę albo rękę lub jeśli otworzą wasz żołądek, a niektóre organy zostaną wyjęte, to jednak zupełnie coś innego jest, gdy ktoś włoży palec do źrenicy waszego oka, nieprawdaż? Bóg użył tutaj największej ilustracji fizjologicznej, jaką mogę sobie wyobrazić. On chronił swój lud. Strzegł go jak źrenicy swego oka.</p>
<p>„Jako orzeł wybawia orlęta swoje, nad orlętami swoimi latając, rozszerza skrzydła swoje, bierze je i nosi je na skrzydłach swoich: Tak Pan sam prowadził go, a żaden obcy Bóg nie był z nim”. To znaczy, że jedynie Bóg miał do czynienia ze swym Izraelem i stale wyciskał na nim piętno prawdy: Ja jestem Panem Bogiem twoim. Nie będziesz miał innych bogów przede mną. On sam prowadził Izraelitów, a gdy Kore, Datan, Abiron i inni ustawili złoty posąg i chcieli, by lud czcił złotego cielca – „ci są bogowie wasi, o Izraelu, którzy cię wywiedli z Egiptu”. Pamiętacie klątwę, jaką Bóg na nich sprowadził. Jedynie Bóg miał być Bogiem ich przymierza i tylko On wyzwolił, prowadził i uczył ich.</p>
<h2><strong>ORZEŁ REPREZENTUJE BOSKĄ MĄDROŚĆ</strong></h2>
<p>Postępował z nimi jak orzeł. Orzeł dobrze reprezentuje Boską mądrość, jak czytamy na przykład w Objawieniu, rozdział 4 werset 7. Znajdujemy tutaj cztery przymioty Boga zobrazowane w czterech żyjących stworzeniach (przetłumaczonych jako „zwierzęta”, a powinno być oddane „stworzenia żyjące”). Pierwsze żyjące stworzenie było jak lew – symbolizujący wielką Boską moc. Drugie zwierzę przypominało cielca, który jak pamiętacie przedstawia Boską sprawiedliwość. Trzecie zwierzę, czyli żyjące stworzenie, miało ludzką twarz – symbolizującą Boską miłość. A czwarte zwierzę było jak latający orzeł – symbolizujący Boską mądrość. W tych czterech żyjących stworzeniach jest tutaj symbolizowana Jego moc, sprawiedliwość, miłość i mądrość.</p>
<p>I tak Bóg postępował z nimi, jak jest powiedziane w Obj. 4:7, „podobne orłowi latającemu” – czynnemu orłowi, nie siedzącemu, wypoczywającemu czy śpiącemu, lecz orłowi latającemu. Myślę, że słowo „latającemu” także ma duże znaczenie, czy zgadzacie się? Jedynie Bóg ich prowadził.</p>
<p>Lecz, drodzy przyjaciele, pomimo tego całego Boskiego prowadzenia, szemrali i buntowali się. Zwróćmy uwagę na Boski cel w postępowaniu z nimi, o czym czytamy w 2Moj. 19:3-5: „A Mojżesz wstąpił do Boga [Jehowy], i zawołał nań Pan z góry, mówiąc: Tak powiesz domowi Jakubowemu, i oznajmisz synom Izraelskim [możemy to przyjąć jako dotyczące Izraela cielesnego, ale możemy to także rozumieć jako dotyczące Izraela cielesnego i Izraela duchowego, ponieważ stosuje się także do Izraela duchowego]. Tak powiesz domowi Jakubowemu, i oznajmisz synom Izraelskim: Wyście widzieli, com uczynił Egipczanom, i jakom was nosił niby na skrzydłach orłowych, i przywiodłem was do siebie”. Tego właśnie pragnie Bóg — pragnie, abyście wy i ja powrócili do Niego.</p>
<p>Pewnego razu, nie tak dawno temu, w New Jersey była pewna kobieta, która myślała o chrzcie, ale nie wiedziała gdzie mogłaby okazać swe poświęcenie. Nie chciała pójść do baptystów, nie chciała udać się do metodystów, nie chciała przyłączyć się do żadnej z tych organizacji, a bała przyłączyć się do Świeckiego Ruchu Misyjnego, nie chciała być wiązana ze ŚRM, nie wiedziała gdzie się ochrzcić. Wyjaśniłem jej: „Ty nie przyłączasz się do ŚRM, gdy się poświęcasz, ty przyłączasz się do Pana. Nie dbam o to, gdzie zostaniesz zanurzona przed zgromadzeniem ludu Pańskiego, to zanurzenie powinno obrazować to, co nastąpiło w twoim sercu między tobą i Bogiem”.</p>
<p>Tak i tutaj stwierdzamy, że Bóg pragnie przyprowadzić swój lud do siebie. „Przetoż teraz jeśli słuchając posłuszni będziecie głosu memu, i strzec będziecie przymierza mego, będziecie mi własnością nad wszystkie narody; chociaż moja jest wszystka ziemia”. W jaki sposób zatem stajemy się orłami? W jaki sposób stajemy się tą szczególną własnością Boga? Przez przyjście do Niego. Przez nasze usprawiedliwienie i poświęcenie Bóg przyprowadza nas do siebie, jako swoje orły.</p>
<p>Lecz Izrael cielesny szemrał. Jak Izraelici szemrali przeciwko Bogu, przeciwko mannie, jaką dostarczał im z nieba! Szemrali z powodu warunków, okoliczności, prób i kłopotów. Izraelici duchowi nigdy oczywiście tego nie czynią. Lecz Izraelici cieleśni zaczęli szemrać przeciwko Bogu za to, co On dla nich zaplanował. Stosownie do tego rośli, bardziej nastroszyli pióra i więcej ich zdobyli niż sił. Ale pióra wyglądają pięknie, prawda? Niektórzy z ludu Pańskiego są skłonni popełniać błąd rozwijając pióra, a nie siłę. Pióra wyglądają ładnie, pięknie się prezentują, ale ile siły macie w Panu? Orły powinny odnawiać swe pióra; o tak, lecz powinny odnawiać też siły. Biblia podkreśla siłę. Mamy odnawiać nasze siły tak jak orły.</p>
<h2><strong>ORŁY UCZĄ MŁODE LATAĆ</strong></h2>
<p>Nasz podstawowy tekst z 5Moj. 32:9–12 mówi nam, że czasami orzeł wzburzy gniazdo, wyrzuci młode. Jak orzeł wzburza gniazdo, lata nad orlętami, rozszerza skrzydła swoje, bierze je i nosi je na skrzydłach swoich — tak i Pan porównuje siebie do orła wzburzającego gniazdo.</p>
<p>O, drodzy przyjaciele, jak cudownie obrazuje to doświadczenia ludu Pańskiego, w których wy i ja uczestniczymy jako jednostki: wzburzanie gniazda, i matka orlica dostrzegająca w końcu, że już czas, by jej małe orlątka nauczyły się latać. Gdyby same mogły decydować w tym względzie, pozostałyby tam w tym miłym, wyścielonym delikatnymi piórami gnieździe. Pozostałyby w tym wyścielonym miękkimi piórami gnieździe i nigdy nie nauczyłyby się latać. Cieszę się, że sami nie musimy kierować naszymi własnymi krokami. Robilibyśmy to zupełnie inaczej, czyż nie? Stare ciało powiedziałoby: „Daj mi spokój, tak przyjemnie śpi mi się w tym gnieździe. Podoba mi się odpoczynek tutaj. Nie przeszkadzaj mi. Odejdź i pozwól mi spać. Nie zakłócaj mego głębokiego snu. Wolę spać niż jeść. (O tak, słyszeliście tę starą piosenkę, prawda?) Odejdź i pozwól mi spać”.</p>
<p>Matka orlica mówi: „Słuchaj! Już czas na zmianę. Musisz zdobyć więcej siły niż obecnie posiadasz. Rozwijasz pióra, to dobrze, ale chcę byś nabrał siły”. I tak matka zaczyna krążyć dookoła i wzburzać gniazdo. Spod piór zaczynają wystawać patyki, pióra wypadają, a patyki zaczynają kłuć małe ciała, delikatne ciała tych małych orlątek. „Mamo, to boli!” (Czy pamiętacie tę pieśń, jaką śpiewamy: Boleśnie mnie ranisz? Tak, Bóg wzburza gniazdo dla nas) Potem mama orlica spycha małe orlątka na brzeg, małe orlątko staje tam, drży, rozgląda się wokół i patrzy w dół. „O, moja mamo, czy widzisz jak daleko jest tam do dołu!” „Tak, to daleko, jesteśmy wysoko w górze, w rozpadlinie skalnej, jesteśmy bardzo wysoko, nasze gniazdo jest wysoko, nie żyjemy tam w dole z robakami, jesteśmy tutaj w górze”. „Mamo, chciałbym wrócić do gniazda”. „Nie”. „Mamo, po prostu więc zostanę tutaj, i posiedzę sobie”. „Nie, coś innego”.</p>
<p>I matka szorstko strąca skrzydłami małego, świeżo upierzonego, ptaka z krawędzi gniazda lub z innego miejsca, gdzie siedzi. „Och — myśli mały ptaszek — jakie to okrutne, jakie okropne. Czy mama straciła swą miłość dla mnie?” I małe biedactwo macha i trzepoce, traci równowagę i stale się przewraca, i już ma się rozbić na skałach w dole!</p>
<p>Ale matka przez cały czas ma swe małe orlątko na oku, chce ona, żeby orlątko upadło na tyle, by spróbowało trochę pofruwać, ale biedactwo jest takie przestraszone, że nie wie co robić! Więc matka zlatuje pod nie, doganiając małe orlątko tuż przed jego rozbiciem się, po czym zaczyna się wznosić coraz wyżej, wyżej, wyżej, wyżej. Tak Bóg, i również Pan, unosi nas w górę na orlich skrzydłach. Matka zabiera małe orlątko z powrotem do góry i sadza je na gałęzi samotnego drzewa na krawędzi skały, a być może na gałązce, na której poprzednio siedziało, i pozwala maleństwu odpocząć chwilę aż złapie oddech i przezwycięży strach (ponieważ maleństwo to przestraszyło się niemal na śmierć, zbliżając się do zderzenia ze skałami w dole).</p>
<p>A wtedy co się dzieje? Gdy maleństwo przeżyje już okropne chwile próby, jaką przeszło, matka znowu go strąca! I spada w dół, lecz tym razem gdy próbuje nieco trzepotać, zauważa że dzięki temu utrzymuje się przez chwilę w górze, lecz jest jeszcze zbyt słabe, by się utrzymać dłużej, a matka znowu zlatuje pod nie, i maleństwo ponownie wznosi się w górę. Matka orlica powtarza to samo wiele razy aż maleństwo nauczy się, jak używać skrzydeł i przekona się, że jest w stanie utrzymać się dzięki sile, jaką nabyło przez takie doświadczenie.</p>
<h2><strong>BÓG WZBURZAŁ OBYDWA IZRAELE</strong></h2>
<p>Drodzy przyjaciele! Bóg prowadził cielesnego Izraela przez cały czas panowania sędziów i królów, a Izrael co pewien czas przechodził przez doświadczenia, i gniazdo było co chwilę wzburzane.</p>
<p>Pewnego razu poszedł do niewoli do Babilonu na 70 lat, a potem wielki orzeł znowu go dźwigał, przyprowadził z powrotem (a on odbudował świątynię itd.). I wówczas, na koniec, przyszedł Pan i znowu dał im doświadczenia wypływające z nauki, lecz oni, z wyjątkiem niewielkiej grupki, nie zostali uznani za godnych wejścia do Kościoła.</p>
<p>Z tą małą pozostałością, z którą Pan miał do czynienia w żniwie wieku żydowskiego, obchodził się bardzo łagodnie dopóki nie nauczyli się i nie zdobyli dosyć siły, dzięki której ich lot mógł być wypróbowany. A potem Pan został od nich zabrany. Po Zielonych Świątkach przechodzili burzliwe doświadczenia. Byli prześladowani. Był wówczas człowiek o nazwisku Saul z Tarsu, który posiadał papiery i upoważnienie od przełożonych kapłanów, od kapłanów i Sanhendrynu, by ich prześladować, a nawet skazywać na śmierć i prowadzić pod przymusem do więzienia. Jakim strasznym wzburzeniem gniazda to było. A potem co się stało? Ten sam człowiek, który tak okrutnie ich prześladował, stał się jednym z ich największych Apostołów — największym ze wszystkich ich Apostołów. Jak Pan obrócił ich próbę w błogosławieństwo! Próba ta przyprowadziła do nich największego ze wszystkich apostołów, tego który napisał większość Nowego Testamentu. O, jaką wspaniałą pomoc Pan udzielił im właśnie przez tego, przez którego doznali takich prób!</p>
<p>W porządku. Stary dom cielesnego Izraela został uznany za niegodnego, i królestwo miało być dane bardziej godnym. Gdy stare gniazdo żydostwa zostało postrzępione i ostatecznie zniszczone, tak że świeżo upierzone ptaki nie mogły już więcej wracać do tego gniazda, które w latach 70 do 73 r. n.e. zostało całkowicie obalone, wtedy młode ptaki zostały rozrzucone do różnych krajów Europy, Rzymu, Włoch, Grecji, Hiszpanii, Anglii i innych. I znowu zaczęły czuć się wygodnie — budowały inne gniazdo i znowu w tym gnieździe dobrze się czuły.</p>
<p>Lecz wkrótce Pan rozerwał to gniazdo, papieskie gniazdo, i dał im orle skrzydła. O tak, czytamy o tym w Objawieniu 12:14: „I dano niewieście [Kościołowi] dwa skrzydła orła wielkiego, aby leciała od obliczności wężowej na pustynię, na miejsce swoje, gdzieby ją żywiono przez czas, i czasy, i połowę czasu [jak wiecie, są tutaj pokazane 1260 lat]”. Tutaj miała skrzydła orła. Orzeł (jak już zauważyliśmy) reprezentuje Boską mądrość.</p>
<h2><strong>SKRZYDŁA STAREGO I NOWEGO TESTAMENTU UNOSZĄ NAS</strong></h2>
<p>A gdzie znajdujemy Boską mądrość? W tych dwóch skrzydłach, które nas unoszą. „I dano niewieście dwa skrzydła orła wielkiego”. Tymi skrzydłami jest Stary Testament (lewe skrzydło) i Nowy Testament (prawe skrzydło), i to tutaj znajdujemy Boską mądrość — w tych dwóch testamentach Jego świętego Słowa. Oto skrzydła, które nas unoszą.</p>
<p>Drodzy bracia i siostry! Jak głupimi są niektórzy, którzy próbują unosić się przy pomocy innych środków niż te dwa skrzydła Słowa Bożego. Podobnie jest w przypadku wielu z tych, którzy nauczają błędu, którzy uczą przeciwnie do Słowa Bożego — próbują się wznieść złamanymi lotkami, i upadają. Powstało wiele, wiele teorii, powstało wiele przesiewawczych błędów przeciwnych Słowu Bożemu. Złamane lotki nigdy nie wzniosą się na wysokość w inny sposób niż przy pomocy Słowa Bożego. O, drodzy przyjaciele, jak ostrożnymi musimy być, by posiąść święte Słowo Boże.</p>
<p>I tak w czasie wieku Ewangelii, aż do czasu końca, Kościół był chroniony przez skrzydła, przez dwa skrzydła wielkiego orła, który go wyniósł na pustynię. Reformacja była kolejnym wzburzeniem gniazda. Wielu z nich zaczynało czuć się całkiem wygodnie w rzymskokatolickim gnieździe. Było to miłe miejsce do mieszkania, lecz przyszedł Luter, przyszedł Zwingli, Hubmaier i inni, a Pan wzburzył to stare gniazdo i poza nie wystawił te małe, świeżo upierzone ptaki, by leciały do nowych obszarów, nowych sfer, na większe wysokości.</p>
<p>Potem (pomijając wielu z nich) dochodzimy do naszego drogiego brata Millera, który wzburzył gniazdo i który wydał chronologię związaną z drugim przyjściem naszego Pana. Nie rozumiał tej chronologii w pełni, ale ożywił pod tym względem wiele umysłów. Podniósł je na wyżyny, i co się wtedy stało? Akurat wtedy, gdy przyjemnie zagnieździli się w ruchu Millera i znaleźli dużo wygody w cieple piór Boskiej miłości i wspaniałym urządzeniu gniazda, brat Miller zmarł, i wtedy gniazdo znowu zostało wzburzone.</p>
<p>Co począć teraz? Młode ptaki musiały lecieć do nowych obszarów, a wielu upadło. Z ruchu Millera powstały różne denominacje, lecz ptaki, które Pan wyniósł na swych orlich skrzydłach, znalazły się w kolejnej pięknej sferze prawdy — żniwiarskiej prawdzie żęcia. On wierny i roztropny sługa bardzo obficie zaspokajał potrzeby młodych ptaków. Do prawdy przyszło wiele niemowląt w Chrystusie.</p>
<p>My wszyscy zaczęliśmy znajdować w prawdzie paruzyjnej bardzo wygodne gniazdo. Pamiętam, że niektórzy mówili: „Po prostu będziemy się trzymać poły fraka brata Russella, wejdziemy do Królestwa!” I Pan zabrał brata Russella i wzburzył gniazdo. A my, małe, nieopierzone ptaki, zostaliśmy wyrzuceni, zostaliśmy wyrzuceni z gniazda. Nigdy nie zapomnę uczucia, gdy Pan zabrał brata Russella — pomyślałem, dokąd ja teraz mogę pójść? Pan mówi: „Ja wzburzyłem gniazdo, ja cię wyciągnąłem, ja przyprowadziłem cię do mnie”.</p>
<h2><strong>CZY PRZYCHODZIMY DO BOGA?</strong></h2>
<p>We wszystkich przypadkach wzburzania gniazda pytanie brzmi: Czy przychodzisz do Boga? Czy jesteś unoszony na orlich skrzydłach prawd Starego i Nowego Testamentu, czy dryfujesz w kierunku różnych odcieni błędu? Po Millerze przyszły przesiewania, które odprowadziły przyjaciół w różnych kierunkach, tych którzy nie trwali przy słowie prawdy. Po śmierci wiernego i roztropnego sługi wielu dało się ponieść biegowi wypadków i nie trzymało się owego: Tak mówi Pan. Nie zbliżyli się do Boga, nie wzbili się na większe wysokości mocą skrzydeł, w jakie Pan ich zaopatrzył.</p>
<p>Bardzo dobrze. Mieliśmy posłannika Epifanii, a on mocą Pańską (nie swą własną) zebrał razem niektóre orlęta, a one wzniosły się na jeszcze większą wysokość. I my wszyscy zaczęliśmy się czuć dość wygodnie pod zwierzchnictwem posłannika Epifanii, czyż nie? I Pan go zabrał. Dokąd teraz pójdziemy? Cóż poczniemy? Brat Johnson odszedł.</p>
<p>Bracia! To te same dwa skrzydła niosą nas na większe wysokości i jeśli nie będziecie obstawać przy: Tak mówi Pan, potkniecie się. Jeśli nie pozwolicie matce orlicy znaleźć się poniżej was i wynieść was w górę na wiecznych ramionach, stracicie swe stanowisko orłów. To może się zdarzyć, a wy możecie rozbić się na skałach w dole.</p>
<p>I tak po śmierci posłannika Paruzji, choć w drugim i trzecim tomie podał on dowody biblijne, które słyszeliście z tego miejsca, wielu je teraz odrzuca. Byłem na jednej z ich konwencji, kilka lat temu, gdzie miałem przywilej dyskutować nad pewnym problemem z jednym z ich wodzów. I co zobaczyłem? Zobaczyłem przesiewawcze broszury, broszury M.L. McPhaila tuż obok Wykładów Pisma Świętego brata Russella, leżące do sprzedaży na stole. Byłem zdumiony! Słyszałem, jak jeden z mówców wstał, brat który przez pewien czas, za brata Russella, był wierny w prawdzie, słyszałem jak wstaje i mówi: „Drodzy bracia! Wyrzuciłem br. Russella przez okno i udaję się wprost do Słowa Bożego”! Po swe własne pomysły, nie zapomnijmy. (Nie powiedział tak, ale o to chodziło) Po swe własne poglądy, próbował wykopać rzeczy sam dla siebie; nie ufał skrzydłom matki orlicy. Mówił: będę latał samodzielnie. Nie w mocy Pana, lecz mej własnej; każdy kto tak czyni, na pewno upadnie.</p>
<p>I tak zaprzeczyli oni wielu prawdom posłannika Paruzji. Gdy nasze szeregi opuścił posłannik Epifanii, niektórzy zaczęli odchodzić. Przez jakiś czas uczyli, że był on ostatnim kapłanem, co on sam wykazał na podstawie Pisma Świętego, ponieważ poświęcenie kapłanów miało być od krwi Abla do krwi Zachariasza, a nie jeszcze kilku dodatkowych. Od krwi Abla do krwi Zachariasza, i — jak wyjaśnił br. Russell — wszyscy ci, którzy mieli udział w ofierze za grzech. Niektórzy — choć przez jakiś czas głosili i uczyli, iż był on ostatnim kapłanem — później powiedzieli: „Ach, trochę sam polatam, nie będę już dłużej stał na skrzydłach orła, będę latał samodzielnie. Nie wierzę, że wszyscy kapłani już odeszli, widzę, że mogę zyskać wielu zwolenników, jeśli po prostu będę głosił, że kapłani są wciąż tutaj”. I rzeczywiście pozyskał trochę zwolenników — tych, którzy chcieli być w Oblubienicy Chrystusa bez względu na to czy Chrystus chciał, czy też nie chciał ich poślubić; takich znalazł on zwolenników.</p>
<p>Drodzy bracia i siostry, wielu posiada ducha Lucyfera, który mówi: „Będę takim, jakim jest Najwyższy; nie zamierzam czekać na Niego aż mnie zaprosi. Nawet jeśli On mówi, że wysokie powołanie jest zamknięte, ja do niego należę! Jeśli mówi, że to do krwi Zachariasza, ja w to nie wierzę; pozyskam jeszcze trochę kapłanów tutaj na ziemi”.</p>
<h2><strong>OCZYSZCZENIE  Z  3 MOJŻESZOWEJ  12</strong></h2>
<p>Gdy pokazuje, że przy końcu 80 dni (w 3Moj. 12), po 1954 roku (o czym czytamy w tomie 10, s. 114), nie będzie więcej Młodocianych Godnych i że obecnie działalność poświadczająca będzie polegała na budowaniu obozu, nie dziedzińca, mówią oni: „My zamierzamy budować dziedziniec, będziemy mieli jeszcze trochę Młodocianych Godnych, powołanie do MG nie jest zamknięte. Chodźcie, chodźcie, naśladujcie mnie, a będziecie Młodocianymi Godnymi”.</p>
<p>Bracia! Takie orły na pewno spadną na skały. One nie znajdują się na skrzydłach orła, które by ich unosiły na większe wysokości. Matka orlica (Bóg porównuje siebie do orlicy) spada poniżej orląt, które ufają jej (Bogu), i unosi je na większe wysokości aż nauczą się latać w Jego mocy.</p>
<p>Drodzy przyjaciele! To samo dotyczy jednostek. Teraz przechodzimy do was jako jednostek — Pan znajduje ciebie na pustyni, pustkowiu i dzikiej puszczy. Tam właśnie znalazł mnie — w ciemności prezbiteriańskiego łoża, które było za krótkie, by się w nim rozciągnąć, a nakrycie zbyt wąskie, by się w nie owinąć. Znalazł mnie na tym wyznaniowym łożu i podniósł mnie. Znalazł ciebie na pustkowiu, dzikiej puszczy i pustyni rzeczy tego świata, które są puste i giną w miarę zużycia. I przyprowadził nas do siebie.</p>
<p>Być może w przypadku niektórych nas jako jednostek wzburzał orle gniazdo i wypychał nas z niego!</p>
<p>Mnie wypchał z Babilonu – nauczałem w kościele prezbiteriańskim, lecz kiedy zacząłem głosić im prawdę, wiecie co się stało. Zostałem opisany na pierwszej stronie naszej miejscowej gazety niezbyt pochlebnymi słowami. Pamiętam jak stałem na zewnątrz kościoła prezbiteriańskiego w małym miasteczku, gdzie się urodziłem i wychowałem, gdzie nauczyłem się tego wszystkiego, czego się nauczyłem w tym małym gniazdeczku – gdzie przyszedłem do Jezusa, przyjąłem Go jako mojego Zbawiciela, zostałem pokropiony (myślałem oczywiście, że to chrzest, ale zostałem pokropiony), poświęciłem swe życie Bogu, zostałem pouczony, wyuczony i przygotowany do prezbiteriańskiej służby; wciąż jeszcze jako członek tej małej kongregacji. Gdy zostałem odrzucony i wyrzucony z tego gniazda przez niebiańskiego Ojca i prawdę, jakiej mi udzielił, oraz dzięki memu stanowisku wobec niej – pamiętam jak stałem i patrzyłem na ten kościół, jedyny kościół, jaki kiedykolwiek znałem. Łzy płynęły mi po policzkach. Powiedziałem: Och, jestem na zewnątrz.</p>
<p>Czy kiedykolwiek zostaliście wypchani z gniazda? Jestem pewien, że tak, na różne sposoby. Akurat wtedy, gdy czuliście się wygodnie w pewnych okolicznościach, pewnym związku – przyszło coś i oderwało was, i czuliście się tak, jak byście rozbijali się na skałach w dole. Być może wpadliście w jakiś zły nawyk i cieszyliście się z tego cielesnego nawyku. Być może Pan dał wam jakieś doświadczenie, które was z niego wypchnęło. Czasami wpadamy w rutynę; wpadamy w rutynę i robimy coś w pewien sposób, a być może nie jest to właściwy sposób. Wiecie co to jest rutyna [lub rów; br. Jolly wykorzystuje wieloznaczność słowa rut – rutyna, koleina, rów] – rów to cmentarz [grób], który jest zawalony z dwóch końców [śmiech na sali]. A wy jesteście w tym rowie i Pan chce, abyście wyszli z tego rowu, i być może następuje coś, co według waszego odczucia jest mniej lub bardziej katastrofalne.</p>
<p>Lecz Pan uwalnia was od tego, co nie jest dla was korzystne.</p>
<h2><strong>WIĘCEJ CZASU NA BADANIE</strong></h2>
<p>Może to nawet być okres choroby. Pamiętam drogiego brata z Easton w Pennsylwanii, który wiele lat temu opowiadał mi, że był rolnikiem. I złamał nogę. Spadł ze sterty siana na posadzkę i złamał nogę. Odwiedziłem go, gdy leżał już w łóżku przez około dwa tygodnie (gdy byłem tam, mogłem go odwiedzić, poszedłem więc do niego); siedziałem przy łóżku próbując go pocieszyć. I on powiedział: „Bracie Jolly! Być może myślisz, że potrzebuję pociechy. Być może potrzebuję”. Lecz dodał: „Chcę ci powiedzieć, że przeżywam jedno z najbardziej błogosławionych doświadczeń, jakie kiedykolwiek miałem od kiedy poświęciłem życie Bogu”. „Dlaczego? W jaki sposób” – zapytałem. „No cóż – odpowiedział – byłem tak zajęty pracując przy sianie, że nie miałem czasu przeczytać tomów. Poświęciłem się, przyszedłem do Pana, być może przeczytałem pierwszy tom, a potem kilka fragmentów tu i tam i byłem zbyt zajęty pracą przy sianie.</p>
<p>„Teraz – dodaje – z tego miejsca na kupie siana Pan pozwolił mi się osunąć, i spadłem i złamałem nogę, a ona położyła mnie tutaj w łóżku na kilka tygodni”. (Był już w nim dwa tygodnie). Powiedział: „Wiesz, co robię? Teraz mam czas przeczytać Wykłady Pisma Świętego! Po prostu ucztuję w Panu!” Najlepsza rzecz, jaka mogła mu się przydarzyć! Powiedziałem mu, że cieszę się, że złamał nogę [śmiech na sali]. On też się cieszył! Także się radował! Powiedział: „Wiesz, byłem niedbały, zbyt zajęty rzeczami tego świata, i Pan po prostu położył mnie na jakiś czas, pragnąc pomóc mi w tym, w czym byłem zbyt słaby, bym mógł zrobić to sam”.</p>
<p>Znam przypadki, gdy do rodziny zawitała śmierć; i to był środek, jakiego Pan użył, by wzburzyć gniazdo. Myślę teraz o siostrze na środkowym zachodzie (to jest środkowy zachód, prawda? I tak nie dotyczy to Illinois). Ta droga siostra tutaj na środkowym zachodzie – przez lata była to „religia mamy” – odpoczywała w tym małym gniazdku z matką. Religia była rzeczą mamy i cokolwiek mama powiedziała było prawdą, a kiedykolwiek miała pytanie, mogła pójść do mamy, i mama zawsze była tam, by jej pomóc.</p>
<p>Bóg zabrał mamę. Teraz nie jest to religią mamy, lecz staje się jej religią, ponieważ teraz została pobudzona do badania tego, w co mama rzeczywiście wierzyła, i sama zaczyna w to wierzyć. Och, czyż to nie piękne? Jej mama została zabrana dla jej dobra. Cieszę się, że jej mama umarła. To, co mówisz bracie Jolly, jest twarde. Nie. Powinniśmy cieszyć się z tego, co Pan dla nas czyni, prawda? Gdy małe orlątko jest wypychane i wypada z gniazda, to małe orlątko powinno powiedzieć: „Wiem, że to dla mojego dobra. To bardzo ciężkie, bolesne doświadczenie. Lecz wiem, że to dla mojego dobra, cieszę się z tego, dziękuję Ci, Panie i będę ufać w twe skrzydła”. A Bóg zawsze przyjdzie wam na ratunek, nigdy nie pozwoli roztrzaskać się o skały w dole. Nigdy nie pozwoli, abyście byli próbowani więcej niż jesteście w stanie wytrzymać.</p>
<p>Znam inny przypadek. Pewien brat był starszym w zborze i przez każdego był szanowany. Przychodzili do tego brata po naukę i kierownictwo. I w końcu Pan usunął tego brata (gdy był gotowy na zabranie) i zbór nie może już oglądać się na niego, więc wszyscy są zajęci i badają samodzielnie. To jest dobrą rzeczą, prawda?</p>
<h2><strong>KOŚCIÓŁ PIERWOTNY OPŁAKIWAŁ JAKUBA</strong></h2>
<p>Pan zabrał Jakuba (jednego z tych trzech: Piotr, Jakub i Jan), dozwolił, by został ścięty przez Heroda Agrypę. Pierwotny Kościół musiał bardzo opłakiwać utratę Jakuba. Lecz to było dla ich dobra. Zaczęli polegać nie na cielesnym ramieniu, lecz w większym stopniu na ramieniu Boga. Jak czytamy w 5Moj. 33:27: „Mieszkaniem twoim Bóg wieczny, a ze spodku ramiona wieczności”. I tak, drodzy przyjaciele, Bóg jest naszą podporą. Bóg jest naszą ucieczką. On jest naszą siłą, naszą ostoją. On nas uniesie.</p>
<p>Jako orlątka jednak mamy uczyć się latać i w każdym z tych doświadczeń mamy nabywać siły. Wasza wiara i wasza nadzieja, zgodnie z Boskim Słowem, uniosą was jako wasze dwa osobiste skrzydła zgodnie z Boskim Słowem. Miejcie silną wiarę, miejcie silną nadzieję, która trzyma jak kotwica, miejcie wiarę, która jest zwycięstwem, ponieważ „to jest zwycięstwo, które zwyciężyło świat, wiara wasza”.</p>
<p>Gdy mówimy o nadziei, na przykład, nadzieja składa się z pragnienia i oczekiwania. Jeśli chcecie dobrze lecieć z nadzieją, macie dwa skrzydła — pragnienie i oczekiwanie. Jeśli nie macie żadnego pragnienia, nie macie nadziei, jeśli macie pragnienie bez oczekiwania, nie macie żadnej nadziei. Macie pragnienie, lecz nie nadzieję, ponieważ nie oczekujecie. Drodzy bracia i siostry! Nadzieja składa się z pragnienia i oczekiwania; musicie mieć silne pragnienie i silne oczekiwanie. Lecz jeśli macie silne pragnienie i bardzo słabe oczekiwanie, nie możecie zalecieć zbyt daleko. Przypomina mi to stado białych gęsi, które widziałem na farmie jakiś czas temu. Gęsi te nie mogły latać. Zapytałem rolnika: „W jaki sposób uniemożliwiasz gęsiom latanie?” „Och”, odpowiedział, „przycinam jedno skrzydło. Wtedy gęsi nie mogą lecieć”.</p>
<p>Nie pozwólcie, by którekolwiek skrzydło zostało przycięte. Zachowajcie obydwa skrzydła, drodzy bracia i siostry, tak abyście mogli latać. Jeśli to jest nadzieja: pragnienie i oczekiwanie. Jeśli to jest wiara i nadzieja, niech obydwie lecą zgodnie z Boskim Słowem. Jeśli to jest Stary Testament i Nowy Testament jako Boskie skrzydła, na których się opieracie (na których powinniście się opierać), niech będą to obydwa testamenty.</p>
<p>Niektórzy nie lubią cytować ze Starego Testamentu. Gdy w Trynidadzie przemawiałem do publiczności, spotkałem pewnego kaznodzieję. Kaznodzieja ten podszedł do mnie po wykładzie z kilkoma członkami swej kongregacji i w drzwiach udzielił mi nagany. Powiedział: „Tak dużo cytujesz ze Starego Testamentu, czy nie wiesz, że my mamy Nowy Testament?” Chciał, bym leciał o jednym skrzydle. Odpowiedziałem: „Tak, wiem że mamy Nowy Testament”. Wtedy on zapytał: „Dlaczego nie cytujesz z Nowego Testamentu?” Odpowiedziałem: „Cytuję, i cytuję także ze Starego Testamentu”. „Tak, ale cytowałeś głównie ze Starego Testamentu, a my mamy Nowy Testament i nie potrzebujemy już Starego Testamentu”. Odpowiedziałem: „Słuchaj bracie! Czy Jezus kiedykolwiek cytował pisma?” „Tak”. „Czy apostoł Paweł kiedykolwiek cytował pisma?” „O, tak”. „Z którego testamentu one pochodziły?” [śmiech na sali] „No, ze Starego Testamentu”. „Ja idę ich śladami”. Używajmy obydwóch skrzydeł.</p>
<p>Ile ze skrzydła Starego Testamentu zostało przedstawione naszej uwadze w prawdzie Epifanii — tak jak w prawdzie Paruzji szczególnie podkreślane było skrzydło Nowego Testamentu.</p>
<h2><strong>ŚWIADECTWO APOSTOŁA PAWŁA</strong></h2>
<p>Drodzy przyjaciele! Pragnę odczytać teraz świadectwo jednego z największych orłów Pańskich (do którego braterskiego zakonu należycie wy i ja). Chcę przeczytać jego świadectwo, świadectwo apostoła Pawła do Rzymian 8:35–39 (wszyscy je oczywiście znamy): „Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? czyli utrapienie? czyli ucisk?” Czy macie jakieś cierpienia, jakiś ucisk? O, tak. Sądzę, że my wszyscy mamy jakieś zmartwienia, prawda? „Czyli prześladowanie? czyli głód? czyli nagość? czyli niebezpieczeństwo? czyli miecz?” — coś brakującego twemu ciału, innymi słowy, tak jak napisano: ”Dla ciebie cały dzień zabijani bywamy, poczytaniśmy jako owce na rzeź naznaczone. Ale w tym wszystkim przezwyciężamy przez tego, który nas umiłował„. Nie zapominajmy: to przez Tego, „który nas umiłował”; „Albowiem pewienem tego, iż ani śmierć, ani żywot, ani aniołowie, ani księstwa, ani mocarstwa, ani teraźniejsze ani przyszłe rzeczy, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie będzie nas mogło odłączyć od miłości Bożej, która jest w Jezusie Chrystusie, Panu naszym”.</p>
<p>Niech Bóg udzieli nam przywileju stania się pewnie latającymi orłami mocą Pana. Amen.</p>
<p>&#8212;&#8211;</p>
<p>Księga Ijoba, 39 rozdz.<br />
<em>30. Izali na twoje rozkazanie wzbija się orzeł w górę, i składa na wysokich miejscach gniazdo swoje?</em><br />
<em>31. Na opoce mieszka, i bawi się na ostrej skale, jako na zamku.</em><br />
<em>32. Stamtąd upatruje sobie pokarm, a daleko oczy jego widzą.</em><br />
<em>33. Dzieci też jego piją krew, a gdzie są pobici, tam on jest.</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wzburzanie-gniazda/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11800</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wskrzeszenie córki Jaira. &#8222;Nie bój się, tylko wierz!&#8221;</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wskrzeszenie-corki-jaira-nie-boj-sie-tylko-wierz/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wskrzeszenie-corki-jaira-nie-boj-sie-tylko-wierz</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wskrzeszenie-corki-jaira-nie-boj-sie-tylko-wierz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Mar 2025 13:58:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[córka Jaira]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia marka]]></category>
		<category><![CDATA[jair]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[kafarnaum]]></category>
		<category><![CDATA[kefar nahum]]></category>
		<category><![CDATA[nie bój się tylko wierz]]></category>
		<category><![CDATA[próba wiary]]></category>
		<category><![CDATA[strach]]></category>
		<category><![CDATA[talitha kum]]></category>
		<category><![CDATA[talitha kumi]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wskrzeszenie]]></category>
		<category><![CDATA[wskrzeszenie córki jaira]]></category>
		<category><![CDATA[zmartwychwstanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11662</guid>

					<description><![CDATA[„NIE BÓJ SIĘ, TYLKO WIERZ!”. Wskrzeszenie córki Jaira – lekcja nadziei dla naszych czasów (wykład wygłoszony przez brata Wiktora Szpunara na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 16.03.2025 r.) Gdy świat mówi „to koniec” „Twoja córka umarła. Czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?” (Marka 5:35). Te słowa, które usłyszał Jair, brzmią znajomo w uszach wielu z nas. Codziennie ktoś <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/wskrzeszenie-corki-jaira-nie-boj-sie-tylko-wierz/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><big><strong>„NIE BÓJ SIĘ, TYLKO WIERZ!”.</strong> Wskrzeszenie córki Jaira – lekcja nadziei dla naszych czasów (wykład wygłoszony przez brata Wiktora Szpunara na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 16.03.2025 r.)</big></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/ouABR2Qy6UY?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<h3><strong>Gdy świat mówi „to koniec”</strong></h3>
<p>„Twoja córka umarła. Czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?” (Marka 5:35). Te słowa, które usłyszał Jair, brzmią znajomo w uszach wielu z nas. Codziennie ktoś mówi: „Nie ma już nadziei”, „Poddaj się”, „To bez sensu!”. Ale historia Jaira (Marka 5:21-43) pokazuje, że <strong>Bóg specjalizuje się w rzeczach niemożliwych</strong>. Ta sama moc, która wskrzesiła martwe ciało w Kafarnaum, dziś przywraca do życia złamane serca, nadzieje i wiarę.</p>
<h3><strong>Kafarnaum – „Wieś Pocieszenia”</strong></h3>
<p>Nazwa Kafarnaum, <strong>Kefar Nahum</strong> („Wieś Nahuma” lub „Wieś Pocieszenia”) idealnie pasuje do tej historii. To miejsce, gdzie Bóg przynosi nadzieję tam, gdzie ludzie widzą tylko grób. Jak mówi <strong>Księga Nahuma 1:7</strong>:</p>
<p><em>„Dobry jest Pan – warownia w dniu ucisku; zna tych, którzy Mu ufają”</em>.</p>
<p>Jair, wpływowy przywódca synagogi, pokonał dumę i upadł do stóp Jezusa. To paradoks: człowiek władzy prosił o pomoc Tego, którego współbracia odrzucali. Jego wiara została wystawiona na próbę – tak często wystawiona jest na próbę nasza.</p>
<h3><strong>Próba wiary – gdy Bóg się „spóźnia”</strong></h3>
<p>W drodze do domu Jaira Jezus zatrzymał się, by uzdrowić kobietę z krwotokiem (Mk 5:25-34). To opóźnienie nie było przypadkiem. <strong>Bóg często testuje naszą wiarę przez zwłokę</strong>, by ją wzmocnić. W artykule z <em>Teraźniejszej Prawdy</em> (nr 272, s. 3) czytamy:</p>
<p><span style="color: #000080;"><em>&#8222;Podobnie nasza wiara często jest specjalnie doświadczana i czasami wydaje się, że wszystko sprzeciwia się naszym własnym pragnieniom i oczekiwaniom. Czy jesteśmy w stanie i wówczas ufać Bogu, gdy nie możemy Go znaleźć? Czy jesteśmy w stanie postępować za Nim wiarą, gdy nie możemy widzeniem? Czy założyliśmy na siebie i czy w dalszym ciągu jesteśmy w pełni wyposażeni w zupełną zbroję Bożą, ażebyśmy byli w stanie wytrwać w złym dniu (podczas którego żyjemy), a wszystko wykonawszy, ostać się (Efez. 6:13)? Czy Chrystus przebywa w naszych sercach przez wiarę? I czy jesteśmy dobrze zakorzenieni i wybudowani na Nim i tak dobrze utwierdzeni w wierze jakośmy się nauczyli, obfitując w niej z dziękowaniem, aby nikt nie zwiódł nas fałszywą filozofią i próżnym oszukaniem (Efez. 3:17, 18; Kol. 2:7, 8; 2 Piotra 1:12)?&#8221;</em></span></p>
<p>Jak Jair, musimy wytrwać, nawet gdy modlitwy nie są natychmiast wysłuchane. To w tych chwilach uczymy się zakładać <strong>zbroję Bożą</strong> i trwać w Chrystusie.</p>
<h3><strong>„Nie bój się, tylko wierz!” </strong></h3>
<p>Gdy słudzy przynieśli Jairowi wieść o śmierci córki, Jezus odpowiedział: <em>„Nie bój się, tylko wierz!”</em> (Mk 5:36). Te słowa są kluczem do zwycięstwa. <strong>Wiara to nie brak lęku, ale zaufanie mimo lęku</strong>.</p>
<p>Jair poszedł pod prąd społecznych oczekiwań. Podobnie my często słyszymy:</p>
<ul>
<li>„Po co się modlisz? To nie zadziała”,</li>
<li>„Zostaw przeszłość, to już koniec”.</li>
</ul>
<p>Lecz Bóg wzywa nas, byśmy jak Noe budowali „arkę” nadziei, gdy inni szydzą. <strong>Wiara wyraża się w działaniu</strong>: to nie tylko umysłowe zrozumienie prawdy, ale też poleganie sercem na tej prawdzie i na Bogu (Przysłów 3:5-6).</p>
<p><strong>R2617 –</strong> <span style="color: #000080;"><em>„Podobne jest Pańskie opatrznościowe traktowanie wielu z Jego ludu. Daje On nam pewną podstawę do wiary, a następnie, gdy postępujemy według niej, daje nam świeże utwierdzenie w tejże wierze, a w międzyczasie próbuje ją przez dopuszczanie pewnych trudności, przeciwnych myśli, wątpliwości, obaw, itp. – nie tylko takich, które budzą się w naszym umyśle, ale i nasuwanych przez innych, niekiedy przez najbliższych i najdroższych. Z doświadczenia wiemy, że we wszystkich próbach wiary Pan zawsze jest gotów nas uspokajać, pocieszać i utwierdzać nasze serca, jeżeli tylko zechcemy słuchać Jego głosu. Tak samo było w sprawie Jaira.”</em></span></p>
<h3><strong>Śmierć jako sen – nadzieja zmartwychwstania</strong></h3>
<p>Jezus powiedział: <em>„Dziewczynka nie umarła, ale śpi”</em> (Marka 5:39). To nie metafora, ale <strong>kluczowa prawda o śmierci</strong>:</p>
<ol start="1">
<li><strong>Śmierć to stan nieświadomości</strong> (Kaznodziei Salomona 9:5-6): Umarli nie wiedzą, nie czują, nie cierpią.</li>
<li><strong>Z powodu odkupienia w Jezusie stan śmierci nie będzie trwał w nieskończość: </strong>Śmierć to „sen”, bo będzie z tego stanu powrót, &#8222;przebudzenie&#8221; przy zmartwychwstaniu w Królestwie Chrystusa (Jana 5:28-29).</li>
<li><strong>Emocje gasną w szeolu (w stanie śmierci)</strong>: Miłość, nienawiść, zazdrość – wszystko „już zginęło” (Kaznodziei 9:6). Oczywiście nie byłoby tak w piekle z wiecznymi mękami lub w niebie w błogostanie.</li>
</ol>
<h3><strong>„Talitha kumi!” </strong></h3>
<p>Jezus dotknął zmarłej dziewczynki, łamiąc przepisy czystości (Liczb 19:11). Ten gest pokazuje, że <strong>Bóg przekracza ludzkie ograniczenia</strong>. Jego słowo <em>„Talitha kumi!”</em> („Dziewczynko, wstań!”) to nie zaklęcie, ale <strong>autorytet, który Ojciec dał Synowi nad śmiercią</strong>.</p>
<p>Nakaz <em>„Dajcie jej jeść”</em> (Mk 5:43) przypomina:</p>
<ul>
<li><strong>Wiara wymaga działania</strong>: Bóg oczekuje naszej współpracy w realizacji Jego planu.</li>
<li><b>Powinniśmy wspierać jedni drugich zarówno fizycznym pokarmem, jak i duchowym. </b></li>
</ul>
<h3><strong>Lekcje dla nas</strong></h3>
<ol start="1">
<li><strong>Wiara to zaufanie mimo lęku.</strong></li>
<li><strong>Śmierć to sen:</strong> Czekamy na przebudzenie w Królestwie Chrystusa.</li>
<li><b>Jezus dokonuje cudów, ale spodziewa się naszej wiary i współpracy z naszej strony.</b></li>
</ol>
<p>Jeśli czujesz, że „umarło” coś w twoim życiu, pamiętaj: <strong>Bóg mówi do ciebie: <em>„Talitha kumi!”</em></strong>. Nie bój się, tylko wierz! Jak napisał apostoł Jan:</p>
<p>„To jest zwycięstwo, które zwyciężyło świat – wiara nasza” (1 Jana 5:4).</p>
<p>Nie wiara w siebie, ale w Tego, który wskrzesza umarłych.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wskrzeszenie-corki-jaira-nie-boj-sie-tylko-wierz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11662</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Czy jestem zadowolony? Czy jestem zadowolona?</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/czy-jestem-zadowolony-czy-jestem-zadowolona/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-jestem-zadowolony-czy-jestem-zadowolona</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/czy-jestem-zadowolony-czy-jestem-zadowolona/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Sep 2024 10:30:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[brak pokoju]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańska radość]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[narzekanie]]></category>
		<category><![CDATA[pismo święte]]></category>
		<category><![CDATA[pokój]]></category>
		<category><![CDATA[radość]]></category>
		<category><![CDATA[wersety biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady]]></category>
		<category><![CDATA[zadowolenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11277</guid>

					<description><![CDATA[Przestawajcie na tym, co macie (Żyd. 13:5) DUCHEM tego wieku jest niepokój. Prawie każdy poszukuje jakiejś zmiany w życiu czy jest ona konieczna czy nie. Stąd celowość naszego wykładu. Wykład wygłoszony przez brata Marian Lewickiego na spotkaniu w Bydgoszczy, 21 września 2024 r.: Dzisiaj kilka razy padło słowo zadowolenie. Zacytowany werset mówi o zadowoleniu, które jest <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/czy-jestem-zadowolony-czy-jestem-zadowolona/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Przestawajcie na tym, co macie</strong> (Żyd. 13:5)</p>
<p>DUCHEM tego wieku jest niepokój. Prawie każdy poszukuje jakiejś zmiany w życiu czy jest ona konieczna czy nie. Stąd celowość naszego wykładu.</p>
<p><span style="color: #000080;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Marian Lewickiego na spotkaniu w Bydgoszczy, 21 września 2024 r.:</em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/z_WOVBgdB-w?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Dzisiaj kilka razy padło słowo zadowolenie. Zacytowany werset mówi o zadowoleniu, które jest trzeciorzędną łaską. Czym jest zadowolenie? To stan i okoliczności sprzyjające, w których się znajdujemy</p>
<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-11278" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/aamir-suhail-ATlRqTCbvV4-unsplash-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/aamir-suhail-ATlRqTCbvV4-unsplash-300x199.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/aamir-suhail-ATlRqTCbvV4-unsplash-1024x681.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/aamir-suhail-ATlRqTCbvV4-unsplash-768x511.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/aamir-suhail-ATlRqTCbvV4-unsplash-1536x1021.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/aamir-suhail-ATlRqTCbvV4-unsplash-2048x1362.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Niepomyślne warunki sprawiają, że rozwijamy rezygnację, czyli nasze działanie powinno mieć w pewnych okolicznościach swój koniec w rezygnacji i czekaniu na Pana.</p>
<p>Chciałbym zacytować pewne wersety Pisma Świętego, aby pokazać, że nasze zadowolenie jest bardzo istotną rzeczą.</p>
<p>Z licznych wersetów Pisma Świętego wybrałem kilka:</p>
<p><strong>Lepsze jest trochę ze sprawiedliwością niż wiele dochodów z niesprawiedliwością</strong> (Przyp. 16:8).</p>
<p><strong>Żyw mnie tylko pokarmem według potrzeby mojej</strong> (Przyp. 30:8).</p>
<p><strong>Lepsza jest pełna garść z pokojem, niżeli obie garści pełne z pracą i z udręczeniem ducha.</strong> (Kaz. 4:6).</p>
<p><strong>Jednak jako każdemu udzielił Bóg, jako każdego powołał Pan, tak niech postępuje &#8230; Każdy w tym powołaniu, w którym powołany jest, niech zostaje. Jesteś powołany niewolnikiem, nie dbajże na to; ale jeśli też możesz być wolnym, raczej wolności używaj. Każdy tedy, jakim jest powołany, bracia! Takim niechaj zostaje przed Bogiem</strong> (1 Kor. 7:17, 20, 21,24).</p>
<p><strong>Nie żebym to mówił dla niedostatku; bomci się ja nauczył, na tym przestawać, co mam. Umiem i uniżać się, umiem i obfitować; wszędy i we wszystkich rzeczach jestem wyćwiczony, i nasyconym być, i łaknąć, i obfitować, i niedostatek cierpieć</strong> (<u>Filip. 4:11,12</u>).</p>
<p><strong>A jest ci wielki zysk pobożność z przestawaniem na swym; Albowiem niceśmy nie przynieśli na ten świat, z pewnością wynieść nic nie możemy; Ale mając żywność i odzienie, na tym przestawać mamy</strong> (<u>1 Tym. 6:6-8</u>).</p>
<p>Możemy przytoczyć pewne przykłady okazywania zadowolenia: Ezaw nieprzyjmujący daru od Jakuba (1 Moj. 33:9)</p>
<p>Mamy wiele przykładów okazywania zadowolenia, ale nie będziemy ich tu przytaczać.</p>
<p><strong>ROZWAŻENIE PRZECIWIEŃSTWA ZADOWOLENIA</strong></p>
<p>Zastanowienie się nad przeciwieństwem zadowolenia, być może, umożliwi nam nieco lepsze zrozumienie tego przedmiotu, bo wiemy, że nasze umysły często wyciągają wnioski na podstawie kontrastu.</p>
<p>Bezpośrednim przeciwieństwem zadowolenia jest szemranie, narzekanie i uskarżanie się w pomyślnych doświadczeniach.( Bardzo dziwna sprawa &#8211; komentarz)</p>
<p>Lecz w niepomyślnych ( przykrych być może są to straty, ograniczenia itp.) i w doświadczeniach może wystąpić buntowniczość, skrajne niezadowolenie.</p>
<p>Te przeciwności są wszędzie i zawsze ciężkie do zniesienia, zwłaszcza gdy przeważa poczucie nieszczęśliwości, związane np. z zarobkami i warunkami bytowymi, ustrojem politycznym, chorobami, odsetkami bankowymi itp.</p>
<p>Innym przeciwieństwem zadowolenia może być opieszałość, lenistwo, letarg szczególnie duchowy lub bierność w poświęceniu</p>
<p>&#8211; innymi słowy, zbyt dużo zadowolenia kosztem wyższych pierwszorzędnych łask, takich jak samokontrola i cierpliwość.</p>
<p><strong>SKŁADNIKI ZADOWOLENIA</strong></p>
<p>Składnikami zadowolenia są:</p>
<p>w niepomyślnych doświadczeniach &#8211; rezygnacja,</p>
<p>w pomyślnych doświadczeniach &#8211; zadośćuczynienie.</p>
<p>Widzimy więc, że składa się ono z dwóch części. Kiedy występują doświadczenia ze złem zadowolenie poddaje się <u>rezygnacji, W pełnieniu</u> woli Pańskiej wyrażonej w Jego Słowie, Duchu i opatrznościach, kiedy zaś doświadczenia Są pomyślne, łatwe i przyjemne, wtedy nazywamy zadowolenie satysfakcją – satysfakcją w takim znaczeniu, w jakim ludzie zazwyczaj używają tego słowa.</p>
<p>Okoliczności, w jakich rozwija się zadowolenie, są z jednej strony surowe, nieprzyjemne, niepomyślne, w dużym stopniu poddawane próbie i bardzo trudne, z drugiej strony mogą być łatwe, przyjemne, radosne i korzystne.</p>
<p><strong>DZIEDZINY ZADOWOLENIA</strong></p>
<p>Sferą zadowolenia, przede wszystkim, jest rodzina. Mężowie powinni być zadowoleni ze swoich żon, a żony powinny być zadowolone ze swoich mężów.</p>
<p>Bardzo często mężowie i żony wcześniej tj. w okresie narzeczeństwa stawiają się nawzajem na piedestale myśląc, że każde jest uosobieniem wszelkiej dobrej zalety, nie zdając sobie sprawy z jakichkolwiek błędów, upadków i różnic.</p>
<p>Ale będąc razem w codziennym współdziałaniu, w związku małżeńskim, często dostrzegają u siebie nawzajem cechy, jakie im ciężko jest znosić.</p>
<p>Rodzice również często myślą, że ich dzieci są wzorowe, lecz w jakimś szczególnym doświadczeniu dni powszednich często dostrzegają, że <u>wiele ich</u> wad występuje w ich dzieciach, takie jak upór, krnąbrność i nieposłuszeństwo, cechy jakie w dużym stopniu sami odziedziczyli po swoich rodzicach, i nadal je mają, co jednak dla rodziców jest niewątpliwie trudnym doświadczeniem.</p>
<p>Dzieci natomiast spodziewają się ze strony rodziców stronniczości, często liczą na to czego rodzice, nie mogą im dać, gdyż muszą roztoczyć nad nimi opiekę z większą lub mniejszą surowością i to dla ich własnego dobra.</p>
<p><strong>SFERA ZADOWOLENIA W ZBORZE</strong></p>
<p>Bracia w zborze często zdają sobie sprawę, że nie sązupełnie zadowoleni z siebie nawzajem.</p>
<p>Nieraz u nich przejawiają się cechy, z których nie jesteśmy zadowoleni, i kiedy takie osoby zamierzają zakłócić pokój, to z pewnością byłoby w zgodzie z porządkiem upomnienie ich w duchu miłości w celu poprawy. (&#8230;.)</p>
<p>Czasami bracia spodziewając się stronniczości ze strony zboru, jako takiego, myślą, że będzie to przeciw ich interesom, jeśli zbór nie przychyli się ku ich poglądom.</p>
<p>A my tymczasem powinniśmy być zadowoleni z Jezusa jako naszego Nauczyciela i z Jego nauczycieli w zborze, szczególnie wtedy, gdy oni już zademonstrowali swoją wartość i zaakceptowali naukę zawartą w Dz.Ap. 17:11.</p>
<p><strong>SFERA ŚWIECKA</strong></p>
<p>Istnieje także wielka potrzeba użycia tych zalet w postępowaniu ze światem. Czasem nasi współpracownicy w pracy, w jakiej moglibyśmy być zatrudnieni, kładą na nas ciężary, których nie powinni kłaść i często spodziewają się, że my będziemy je dźwigać. Niekiedy też oczekują, że zrobimy to, co oni powinni zrobić, i oczywiście, ciężko jest nam w takiej sytuacji być zadowolonym. Również tam gdzie pracujemy nasza praca często jest cięższa z powodu tych osób, które usiłują zrzucić na nas ciężary, jakie sami powinni dźwigać. Gdyby im się udało pozbyć tych ciężarów, to oni byliby zadowoleni, my już niekoniecznie.</p>
<p>Pracodawcy też są zmuszeni, w swoich wzajemnych stosunkach handlowych, rozwijać łaskę zadowolenia. ( czasem robią to na pokaz ) Niekiedy ich interesy kolidują ze sobą.</p>
<p>Nasi bliscy sąsiedzi czasem są nieznośni. Mogą przeszkadzać i być złośliwymi, a jednak musimy być zadowoleni bez względu na zło jakiego doznalibyśmy z ich strony, ponieważ powinniśmy pamiętać, że nasi sąsiedzi, jak my sami, są tylko ludźmi i to niedoskonałymi.</p>
<p>Musimy być tak tolerancyjni wobec nich, jak byśmy chcieli, aby oni nas znosili. Innymi słowy, powinniśmy starać się przynajmniej rozwijać Złotą Regułę wobec sąsiadów mieszkających blisko nas.</p>
<p>Często politycy sprawiają kłopoty wyborcom. Składają różne obietnice podczas kampanii politycznej, lecz kiedy kampania się kończy w większości wypadków je łamią. Zamiast dotrzymywać obietnic, mydlą oczy wyborcom w każdy możliwy sposób, co wskazuje na ich nieszczerość podczas kampanii wyborczej. Niech to nas nie dziwi, politycy nie są wzorami cnoty, chociaż chcieliby, żebyśmy tak ich widzieli. Są grzeszni i zdeprawowani, jak cała ludzkość.</p>
<p>Wielu stara się dotrzymywać słowa, lecz z powodu politycznych sojuszy niemożliwością jest uczciwe postępowanie, gdyż ich praca, w połączeniu z wzajemnym uzależnieniem, często jest prowadzona przeciw wyborcom. Widząc to, czy rozwijamy zadowolenie?</p>
<p><strong>ZADOWOLENIE JEST POTRZEBNE</strong></p>
<p>Zadowolenie, jako przymiot charakteru jest potrzebne. Jest nam potrzebne w postępowaniu wobec samych siebie. Czasem jesteśmy z siebie zbyt niezadowoleni, bardziej niż Pan chciałby, abyśmy siebie oceniali. Taki stan przynosi nam smutek i cierpienie większe, niż na to zasługuje sama przyczyna naszego postępowania.</p>
<p>Zadowolenie jest również potrzebne w naszych wzajemnych związkach z drugimi. Musimy brać pod uwagę to, że drudzy też cierpią pod przekleństwem i tym samym nie są w stanie postępować wobec nas sprawiedliwie, czego pragnęlibyśmy z ich strony.</p>
<p><em>Gdy oni okazują złe cechy charakteru, które nas i ich ranią, to zamiast niezadowolenia z ich postępowania, okazanego im przez brak miłosierdzia, powinniśmy ich pozostawić Boskiemu sądowi</em></p>
<p>Widzimy więc, że zadowolenie jest łaską potrzebną ludowi Bożemu.</p>
<p><strong>WROGOWIE ZADOWOLENIA</strong></p>
<p>Zadowolenie ma swoich wrogów. Niektórzy wrogowie są osobowymi wrogami jak na przykład świat, ciało i szatan. Świat chce narzucić nam swój styl postępowania, presja jest ogromna z każdej strony i czasem bardzo subtelna. Ciało proponuje, czasem żąda wygód i obfitości materialnej ( Ap. Paweł mówi o podporządkowywaniu ciała )</p>
<p>Szatan również może być zadowolony, wtedy gdy my jesteśmy niezadowolonymi. On działa zawsze przeciwko nam zostawia nas w spokoju gdy uda mu się nas zwieść, a jest walczy przeciwko nam gdy jesteśmy zaangażowani w sprawy Pańskie.</p>
<p><u>Jego nieosobowymi wrogami są niełaski</u>, jakie często przejawiamy i jakie działają przeciwnie do łaski zadowolenia Na przykład: zbyt częste myślenie o wadach innych osób i naszych własnych. W ten sposób pozwalamy sobie na bierność i ponoszenie szkody zarówno przez własne wady, jak i drugich.</p>
<p>Unikniemy tego, jeśli będziemy myśleć o tych wadach, nie tylko życzliwie i miłosiernie.</p>
<p><strong>NADUŻYWANIE ZADOWOLENIA</strong></p>
<p>Łaska zadowolenia często jest nadużywana. Czasem zadowolenie jest przesadzone. Rodzice często przesadzają w okazywaniu tej zalety wobec swoich dzieci przez zaniedbanie okazania im niezbędnej surowości, co kończy się złem dla dzieci.</p>
<p>Niekiedy nauczyciele są winni stosując podobną taktykę, zaniedbując wychowania dzieci we właściwej dyscyplinie i pozwalając im na lekceważenie prawa i obowiązku w szkole, ze szkodą dla wszystkich, których to dotyczy. Zwłaszcza bracia nie powinni nadużywać tej łaski nawzajem wobec siebie.</p>
<p>Nie powinni być zbyt wyrozumiali jeden wobec drugiego, lecz powinni pomagać sobie wzajemnie, aby okazać jak najlepsze zalety, jakie są w stanie zamanifestować. Czyniąc tak, będą napominać i błogosławić jeden drugiego i wzajemnie obfitować. Zadowolenie często jest niedoceniane.</p>
<p>Rodzice często wobec swoich dzieci nie okazują zadowolenia na jakie dzieci zasługują, ponieważ nie pamiętają, że ich dzieci odziedziczyły ich wady.</p>
<p>Ludzie często oczekują od siebie nawzajem tego, co jest o wiele lepsze niż na to zasługują lub jest czymś więcej niż sami chcieliby dać drugim.</p>
<p>Pamiętajmy, że wobec drugich przynajmniej mamy praktykować Złotą Regułę, nie spodziewając się tego, co dają nam niechętnie. Tak daleko jak to jest w poświęceniu możliwe, mamy okazywać innym obfitowanie w łasce, wiedzy i służbie.</p>
<p>Jeśli tak postępujemy wobec osób drugich i siebie, jesteśmy pewni, że dla wszystkich, których dotyczy próba, wyniknie dobro, lecz jeśli tak nie postępujemy, bądźmy pewni, że szkoda w łasce, wiedzy i służbie spotka osoby dotknięte doświadczeniem.</p>
<p><strong>PIELĘGNOWANIE ZADOWOLENIA</strong></p>
<p>Zadowolenie jest łaską wymagającą pielęgnowania. Ta łaska jest wtedy właściwie rozwijana, gdy jest poddana zwierzchności wyższych pierwszorzędnych łask w jej rozwijaniu, bo gdy wyższe pierwszorzędne łaski nie rozwiną tej zalety, to wkrótce stanie się niewłaściwą, wypaczoną i grzeszną. (&#8230;.)</p>
<p>Zauważamy, że wyższe pierwszorzędne łaski chronią tę zaletę przed jej wypaczeniem, naszym własnym i drugich, dlatego koniecznością jest wzmacnianie i jej kontroli. Tak wobec braterstwa, w naszych rodzinach, oraz w naszym związkach ze wszystkimi bliźnimi w naszym życiu.</p>
<p>Nie tylko mamy rozwijać, chronić i wzmacniać tę łaskę, lecz podobnie mamy równoważyć ją z pozostałymi łaskami, tak aby nie stała się buntownicza i nie wyrządziła szkody w rozwoju naszego charakteru. Ta zaleta musi być doświadczana. A jest doświadczana najczęściej przez nasze i drugich wady.</p>
<p>Tak więc, bracia i siostry, mężowie i żony, rodzice i dzieci i wszyscy nawzajem poddają się próbie zadowolenia w relacjach między sobą. Największą próbą jednak będzie próba zadowolenia i zaakceptowania co wszystkiego co dobry Pan Bóg na daje i na co dozwala w naszym życiu.</p>
<p>Wytrwania w niej i zwycięstwa życzę Braterstwu i sam tego pragnę.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/czy-jestem-zadowolony-czy-jestem-zadowolona/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11277</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Czy widzisz setki róż?</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/czy-widzisz-setki-roz/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-widzisz-setki-roz</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/czy-widzisz-setki-roz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Sep 2024 18:44:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[błogosławieństwa]]></category>
		<category><![CDATA[cierpienia]]></category>
		<category><![CDATA[deszcz]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[lb cowman]]></category>
		<category><![CDATA[robert loveman]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[setki róż]]></category>
		<category><![CDATA[strumienie na pustyni]]></category>
		<category><![CDATA[trudności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11256</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Rozmnożył mnie Bóg w ziemi niedoli mojej&#8221; &#8211; 1 Mojżeszowa 41:52 Przez okolicę przechodziła kolejna letnia ulewa. Przy oknie stał poeta, obserwując jak woda niemiłosiernie smagała ziemię bezlitosnymi potokami. Ale on w swojej wyobraźni zobaczył jeszcze coś więcej prócz potoków deszczu. Widział miliardy kolorowych kwiatów, które wkrótce wyłonią się z wilgotnej gleby, okrywając ziemię pięknem <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/czy-widzisz-setki-roz/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img decoding="async" class="alignright wp-image-11257" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/HD-wallpaper-rain-flower-flowers-leaves-premium-rose-576x1024.jpg" alt="" width="300" height="534" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/HD-wallpaper-rain-flower-flowers-leaves-premium-rose-576x1024.jpg 576w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/HD-wallpaper-rain-flower-flowers-leaves-premium-rose-169x300.jpg 169w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/HD-wallpaper-rain-flower-flowers-leaves-premium-rose-768x1366.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/09/HD-wallpaper-rain-flower-flowers-leaves-premium-rose.jpg 800w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />&#8222;Rozmnożył mnie Bóg w ziemi niedoli mojej&#8221;</strong> &#8211; 1 Mojżeszowa 41:52</p>
<p>Przez okolicę przechodziła kolejna letnia ulewa. Przy oknie stał poeta, obserwując jak woda niemiłosiernie smagała ziemię bezlitosnymi potokami. Ale on w swojej wyobraźni zobaczył jeszcze coś więcej prócz potoków deszczu. Widział miliardy kolorowych kwiatów, które wkrótce wyłonią się z wilgotnej gleby, okrywając ziemię pięknem i napełniając powietrze swoim aromatem. I poeta zaśpiewał:</p>
<p>&#8222;Ja widzę już nie krople dżdżu &#8211; narcyzów złoty deszcz;<br />
Na pola, góry spada on, i pośród sadów, wież.<br />
Gdy szara mgła otula nas i grozi przyjściem burz,<br />
To ja nie widzę deszczu już &#8211; ja widzę setki róż.&#8221;</p>
<p>[Robert Loveman, &#8222;The Rain Song&#8221;]</p>
<p>Być może, że i w tej chwili ktoś z dzieci Bożych przechodzi doświadczenia i mówi: &#8222;O Boże, jakże okrutna dosięgła mnie niepogoda. Obalały mnie deszcze doświadczenia, które wydają mi się ponad moje siły. Zalały mnie rozczarowania, niszcząc wszystkie moje najlepsze plany. Fala utrapienia zatopiła moje życie i serce drży z bólu, który jest nie do zniesienia, a potoki niepowodzeń zalewają moją duszę&#8221;.</p>
<p>W tym wszystkim, mój przyjacielu, bardzo się mylisz. To nie deszcz zła cię zalewa. Ciebie zalały deszcze błogosławieństwa. Jeśli bowiem nie zwątpisz w słowa twojego Ojca, to niepogoda ta przyniesie ze sobą duchowe kwiaty o takiej woni i nieopisanym pięknie, jakie nigdy nie rosły w twoim niezmąconym i nie znającym smutku życiu. Widzisz wprawdzie deszcze, lecz czy nie widzisz również i kwiatów? Jesteś zasmucony z powodu doświadczeń. Lecz Bóg widzi delikatne pąki wiary, które ukazują się w twoim życiu właśnie podczas tych doświadczeń. Starasz się uniknąć cierpień. Lecz Bóg widzi czułe współczucie dla innych cierpiących, które rodzi się w twojej duszy. Twoje serce kurczy się pod ciężarem bolesnego rozstania z kimś, kto opuścił ten świat. Lecz Bóg widzi głęboki wpływ tego smutku i duchowe bogactwo, które wniósł w twoją duszę.</p>
<p>To nie deszcz doświadczeń dosięgnął ciebie. Zrosiły ciebie: delikatność, współczucie, cierpliwość i tysiące innych kwiatów i owoców Ducha Świętego; wnoszą one w twoje życie takie duchowe bogactwo, jakiego dobrobyt i rozkosze tego świata nigdy nie mogłyby zrodzić w twojej duszy.</p>
<p>&#8211; Lettie Burd Cowman, &#8222;Strumienie na pustyni&#8221; (15 czerwca)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/czy-widzisz-setki-roz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11256</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Czy rozsądzasz samego siebie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/czy-rozsadzasz-samego-siebie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-rozsadzasz-samego-siebie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/czy-rozsadzasz-samego-siebie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Jul 2024 13:20:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[analiza samego siebie]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[jak żyć jako chrześcijanin]]></category>
		<category><![CDATA[jak żyć z bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[rozsądzanie samego siebie]]></category>
		<category><![CDATA[sądzenie samego siebie]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijanina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11107</guid>

					<description><![CDATA[Praktyczna część naszego chrześcijańskiego życia często napotyka istotne problemy, które mogą zablokować nasz rozwój duchowy. Jeśli wszystko jest dobrze, chwała Bogu, ale gdy pojawiają się przeszkody, warto zwrócić na nie uwagę, szczególnie gdy trudno je samemu zauważyć. Dlatego pytanie, które jest tematem naszego wykładu: czy rozsądzasz samego siebie…? Wykład wygłoszony przez Bogdana Kwaśniewskiego na spotkaniu <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/czy-rozsadzasz-samego-siebie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Praktyczna część naszego chrześcijańskiego życia często napotyka istotne problemy, które mogą zablokować nasz rozwój duchowy. Jeśli wszystko jest dobrze, chwała Bogu, ale gdy pojawiają się przeszkody, warto zwrócić na nie uwagę, szczególnie gdy trudno je samemu zauważyć. Dlatego pytanie, które jest tematem naszego wykładu: czy rozsądzasz samego siebie…?</strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony przez Bogdana Kwaśniewskiego na spotkaniu chrześcijańskim w Bziance (sobota, 29.06.2024 r.) </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/pYzySUy1TPs?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><span style="color: #000080;"><strong>1 Kor. 11:31,32: &#8222;Bo gdybyśmy sami siebie osądzali (BG – rozsądzali), nie podlegalibyśmy sądowi. Gdy zaś jesteśmy sądzeni przez Pana, znaczy to, że nas wychowuje, abyśmy wraz ze światem nie zostali potępieni.&#8221;</strong></span></p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-11108" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/ac53ccbf3fb49be445f030fcf302f3bf6c54e57a-4842x3264-1-scaled.webp" alt="" width="400" height="270" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/ac53ccbf3fb49be445f030fcf302f3bf6c54e57a-4842x3264-1-scaled.webp 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/ac53ccbf3fb49be445f030fcf302f3bf6c54e57a-4842x3264-1-300x202.webp 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/ac53ccbf3fb49be445f030fcf302f3bf6c54e57a-4842x3264-1-1024x690.webp 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/ac53ccbf3fb49be445f030fcf302f3bf6c54e57a-4842x3264-1-768x518.webp 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/ac53ccbf3fb49be445f030fcf302f3bf6c54e57a-4842x3264-1-1536x1035.webp 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/ac53ccbf3fb49be445f030fcf302f3bf6c54e57a-4842x3264-1-2048x1381.webp 2048w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Ten fragment wydaje się sprzeczny z 1 Kor. 4:3: &#8222;Lecz co się mnie tyczy, nie ma najmniejszego znaczenia, czy wy mnie sądzić będziecie, czy jakiś inny sąd ludzki, bo nawet ja sam siebie nie sądzę.&#8221; Sprzeczność wynika z innego znaczenia słowa &#8222;sądzić&#8221; w obu fragmentach.</p>
<p>Słowo &#8222;sądzić&#8221; w 1 Kor. 11:31,32 pochodzi z greckiego słowa &#8222;krino&#8221;, które ma różne przedrostki, np. &#8222;anakrino&#8221; i &#8222;diakrino&#8221;, co zmienia jego znaczenie. W 1 Kor. 11:31,32 używane jest słowo &#8222;diakrino&#8221; – oznaczające rozróżniać, oceniać, mieć wątpliwości. To słowo wskazuje na zdolność do rozróżniania i analizy różnych rzeczy lub ludzi.</p>
<p>W Nowym Testamencie &#8222;diakrino&#8221; oznacza m.in. rozróżnianie duchów, czyli nauk, co jest kluczowe dla dokonywania właściwych wyborów. Natomiast &#8222;krino&#8221; bez przedrostka, użyte dwa razy w naszym wersecie, oznacza wydawanie ocen lub decydowanie i może mieć zarówno pozytywny, jak i negatywny wydźwięk. W kontekście naszego wersetu, kiedy Bóg nas sądzi, jest to negatywna ocena, ale z intencją wychowawczą, abyśmy nie zostali potępieni.</p>
<p>Parafrazując 1 Kor. 11:31,32: &#8222;Jeśli regularnie analizowalibyśmy, porównywalibyśmy i poprawiali swój charakter i postępowanie, uniknęlibyśmy Bożej dezaprobaty. Bóg okazuje swoje niezadowolenie, aby nas wychować i skłonić do poprawy, dając nam szansę na rozwój duchowy.&#8221;</p>
<p>Z tego fragmentu apostoła Pawła możemy wyciągnąć wiele głębokich wniosków dotyczących samoanalizy i duchowego rozwoju.</p>
<p>Czyli jeśli sami siebie nie rozsądzamy – to jest to dla nas jak widać na tyle niekorzystna sytuacja, że Bóg ingeruje w nasze życie i dopuszcza na pewne powiedzmy <u><b>dodatkowe</b></u> albo innego rodzaju doświadczenia, których by nie było gdybyśmy się rozsądzali, i czyni to nie dlatego, że chce nam teraz coś wykazać… tylko tak jak dobry ojciec traktuje swoje dzieci , tak jego działanie wynika z dobrej woli jaką ma w stosunku do nas.</p>
<p>Doświadczenia są nieodłącznym elementem życia każdego poświęconego dziecka Bożego i pomagają w korygowaniu postępowania.</p>
<p>1 Piotra 4:12 przypomina, że doświadczenia służą naszemu rozwojowi. Apostoł Jakub zachęca, by przyjmować trudności z radością, gdyż umożliwiają przemianę serca. Nawet gdy sami się rozsądzamy, potrzebujemy doświadczeń. Jeśli tego nie robimy, Bóg upomina nas, jak dobry ojciec, karcąc dla naszego dobra, jak opisano w Liście do Hebrajczyków 12:7.</p>
<p>Bóg ingeruje w nasze życie, dopuszczając dodatkowe doświadczenia, które są potrzebne do poprawy. Praca nad sobą to ciągły proces, jak prowadzenie samochodu, wymagający nieustannej analizy i korekty. Bóg chce, byśmy trzymali się właściwej drogi, czasem zatrzymując się na &#8222;czerwonym świetle&#8221; i zawracając, gdy to konieczne.</p>
<p>Doświadczenia, nawet karcące, są wyrazem Bożej troski i miłości. Powinniśmy być wdzięczni za nie, rozumiejąc, że są dla nas korzystne i prowadzą do duchowego wzrostu. Nasza reakcja powinna być wdzięcznością, a trudne doświadczenia mogą nas obudzić i poprawić nasze postępowanie, przynosząc dobre owoce.</p>
<p>Kolejny wniosek, wynikający z innych wersetów, wskazuje, że nasza praca nad sobą polega na ciągłym analizowaniu, porównywaniu i pozbywaniu wątpliwości (diakrino). Jest to jak łamigłówka, gdzie szukamy różnic między naszym charakterem a doskonałym wzorem z Biblii (znajdź 10 różnic). Chrześcijanin musi dobrze znać siebie i wiedzieć, kim powinien być, porównując się z wzorem przedstawionym w Słowie Bożym.</p>
<p>Biblia jasno pokazuje doskonałe postępowanie, które widzimy w życiu Jezusa, działaniach Boga, Jego zasadach i przykazaniach. Widać wyraźnie, jakimi powinniśmy być i jakimi nie powinniśmy być. Jeśli naprawdę chcemy zobaczyć ten obraz, Biblia go nie ukrywa.</p>
<p>Problemy zaczynają się, gdy tracimy z oczu ten wzór lub nie widzimy wyraźnie siebie. Przestajemy dążyć do doskonałości, kiedy porównujemy się z innymi ludźmi zamiast z Bożym wzorem. Wtedy staramy się przypodobać ludziom, a nie Bogu, co może prowadzić do zależności od opinii innych i fałszywej samooceny.</p>
<p>Apostoł Paweł przestrzega przed taką postawą w Gal. 1:10, podkreślając, że naszym celem powinno być podobanie się Bogu, a nie ludziom. Powinniśmy naśladować innych tylko w tym, w czym są naśladowcami Chrystusa, jak mówi w Rzym. 15:2.</p>
<p><i>W 15 wieku &#8211; Tomasz a Kempis – Bóg inaczej sądzi niż ludzie. Często to co się podoba ludziom nie podoba się Bogu.</i></p>
<p>Pierwsza trudność pojawia się, gdy tracimy z oczu obraz chrześcijańskiego postępowania, np. porównując się z innymi zamiast ze Słowem Bożym. Powody mogą być różne, ale jednym z nich jest dążenie do ludzkiej aprobaty zamiast Bożej. Paweł ostrzega przed tym w Gal. 1:10, mówiąc, że nie byłby sługą Chrystusowym, gdyby starał się przypodobać ludziom.</p>
<p>Druga, trudniejsza przeszkoda dotyczy poznania samego siebie. Znajomość siebie pozwala kontrolować emocje, podejmować odpowiedzialne decyzje, dostrzegać błędy oraz znać swoje mocne i słabe strony. Paweł pyta Koryntian: &#8222;Czy nie znacie samych siebie?&#8221; (2 Kor. 13:5), zachęcając ich do samodzielnej oceny i upewnienia się, że Chrystus jest w nich.</p>
<p><b>Chrystus w was=&gt;</b> Chrystusem w was, jest podobieństwo do charakteru Chrystusa &#8211; E15&#8217;640,641 <b>=&gt;</b> Jeśli ktoś posiada w sobie udoskonaloną miłość Bożą, wie, że Chrystus jest w nim.</p>
<p>Zrozumienie samego siebie wymaga głębokiej introspekcji, analizy swoich najskrytszych myśli, uczuć i pragnień. Tylko my i Bóg możemy znać nasze serce. Poznanie siebie nie polega tylko na wiedzy, co robimy, ale dlaczego to robimy. To pytania o nasze motywacje: dlaczego podejmujemy takie decyzje, czego się boimy, co nas złości. Odpowiedzi na te pytania prowadzą do prawdy o nas samych, umożliwiając prawdziwe porównanie z doskonałym wzorem w Słowie Bożym.</p>
<p>Bez głębokiego poznania siebie trudno jest poprawnie oceniać i korygować swoje postępowanie, co blokuje nasz duchowy rozwój.</p>
<ul>
<li><i>Łuk.6:45 &#8211; Dobry człowiek skąd wydobywa dobro – czyli z czego wynika to że jest dobry? Nasz Pan mówi: z dobrego skarbca swego serca, a zły człowiek? Zły człowiek wydobywa zło ze swojego złego serca, ze złych rzeczy, które w tym sercu się znajdują.</i></li>
</ul>
<p>W innym miejscu nasz Pan mówi – jakie to są m.in. te złe rzeczy, które mieszkają w sercu człowieka, czynią człowieka nieczystym i sprawiają, że zgodnie z tym on potem postępuje:</p>
<ul>
<li><i>Mar. 7:20-23 &#8211; </i><i><u><b>Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym</b></u></i><i>. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli…. Itd..</i>Oczywiście w drugą stronę też to działa – jak czytaliśmy &#8211; w sercu dobrych ludzi znajdują się rzeczy dobre.</li>
<li><i>Przyp.4:23 &#8211; Bardziej niż nad wszelką inną rzeczą czuwaj nad sercem swoim, </i><i>w nim bowiem jest źródło życia.</i></li>
</ul>
<p>Dlatego Bóg mówi: &#8222;Synu, daj mi swoje serce&#8221;, bo oddając serce, oddajemy całego siebie. Dawid modli się: &#8222;Serce czyste stwórz we mnie, o Boże&#8221;, a Jezus dodaje, że &#8222;błogosławieni są czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą&#8221;. Pan patrzy na serce, które jest źródłem wszystkich naszych myśli, uczuć i pragnień.</p>
<p>Wracając do rozsądzania samego siebie, mamy wzór w Słowie Bożym, do którego mamy dążyć, i samych siebie do porównania. Trudność pojawia się, gdy nie znamy siebie, ponieważ się nad sobą nie zastanawiamy. Największym problemem jest jednak nadmierna miłość własna. Jest ona naturalnie dobra, pozwala nam mieć dobrą samoocenę, ale jej nadmiar prowadzi do zbyt wysokiej samooceny i tworzenia fałszywego obrazu siebie.</p>
<p>Osoby z nadmierną miłością własną patrzą na siebie w zbyt dobrym świetle, nie akceptując swojej niedoskonałości. Tworzą fałszywy obraz samego siebie, oszukując samych siebie, jak mówi Paweł: &#8222;Jeśli bowiem ktoś myśli, że jest czymś, będąc niczym, ten samego siebie oszukuje&#8221; (Gal. 6:3). Podobnie w 1 Kor. 3:18 Paweł ostrzega, że osoba uważająca się za mądrą w rzeczywistości może być głupia.</p>
<p>Takie osoby porównują swój fałszywy wizerunek, a nie prawdziwe &#8222;ja&#8221;, z doskonałym wzorem z Biblii, co prowadzi do błędnych wniosków, że wszystko jest w porządku. Nadmierna miłość własna uniemożliwia przyjęcie krytyki, nawet tej ze Słowa Bożego, co prowadzi do błędnego koła samouwielbienia i oszukiwania samego siebie.</p>
<p>Apostoł Jakub potwierdza tę samą myśl, porównując Słowo Boże do lustra, w którym człowiek się przegląda. Jakub 1:23,24 mówi, że ktoś, kto tylko słucha słowa, a nie wprowadza go w czyn, jest jak człowiek, który patrzy w lustro, widzi swoje oblicze, ale odchodzi i zapomina, jak wyglądał. Jakub zwraca uwagę, że gdy otwieramy Biblię, widzimy siebie takim, jakim jesteśmy naprawdę. Jednak często zapominamy lub celowo wymazujemy ten obraz z pamięci, tworząc fałszywy wizerunek siebie, w którym jesteśmy mądrzy i doskonali.</p>
<p>Jakub mówi, że ktoś, kto tak postępuje, jest tylko słuchaczem, a nie wykonawcą Słowa Bożego, ponieważ wybiera oszukiwanie samego siebie zamiast pracy nad sobą. Taki człowiek może nadal mieć kontakt ze Słowem Bożym, ale nie używa go jako lustra. Jak zewnętrzny makijaż nie zmienia naszego prawdziwego wyglądu, tak samo fałszywy wizerunek nie zmienia naszego serca.</p>
<p>Ta sytuacja zatrzymuje proces rozsądzania samego siebie. W grupach anonimowych alkoholików, pierwszym krokiem jest przyznanie się do swojego problemu, mówiąc &#8222;Jestem alkoholikiem&#8221;. Podobnie, musimy przyznać się do swoich słabości, aby móc nad nimi pracować i dążyć do prawdziwej zmiany.</p>
<p>Naród izraelski, szczególnie faryzeusze i uczeni w piśmie, byli mistrzami tworzenia wizerunku – z zewnątrz bardzo pobożni, lecz wewnętrznie pełni nieczystości. Podobnie jest z ostateczną zwycięską klasą WK, choć w mniejszym stopniu. Pamiętajmy, że różne odcienie szarości mogą występować w zależności od człowieka. Są dwie klasy ludu Bożego WE: jedna buduje ze złota, srebra i drogich kamieni, a druga z siana, słomy i drewna. Obie są przekonane, że budują dobrze, choć ta druga nie dostrzega, że buduje z nietrwałych materiałów, bo nie patrzy w głąb siebie. Dopiero Bóg to ujawnia.</p>
<ul>
<li>Ga 6,4: &#8222;Każdy zaś niech bada własne postępowanie.&#8221;</li>
<li>1 Kor 11,28: &#8222;Niech więc człowiek samego siebie doświadcza.&#8221;</li>
</ul>
<p>Celem tego wykładu jest podkreślenie, jak ważny jest proces rozsądzania samych siebie. Nasz przeciwnik będzie dążył do zamazywania nam pięknego obrazu z Słowa Bożego i blokowania drogi do poznania własnego serca. Jednak mamy dobrego Boga, który jest po naszej stronie, oraz Słowo Boże, które pomoże nam zgłębić siebie i podpowiada, o co modlić się do Boga.</p>
<p>Ps 139,23-24 &#8211; Przeniknij mnie, Boże, i przejrzyj moje serce, zbadaj mnie i zobacz, co myślę. Zobacz, czy czasem nie kroczę drogą nieprawości, i prowadź mnie Twą drogą odwieczną.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/czy-rozsadzasz-samego-siebie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11107</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jezus moim lekarzem</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/jezus-moim-lekarzem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jezus-moim-lekarzem</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/jezus-moim-lekarzem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Jun 2024 19:21:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[cel zła]]></category>
		<category><![CDATA[dlaczego istnieje zło]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[dozwolenie zła]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[jezus moim lekarzem]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie duchowe]]></category>
		<category><![CDATA[lekarz dusz]]></category>
		<category><![CDATA[trudności w życiu chrześcijanina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11076</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Bóg sam może świat zniszczyć i drugi wystawić, a bez naszej pomocy nie może nas zbawić.&#8221; &#8211; Adam Mickiewicz, &#8222;Zdania i uwagi&#8221; &#8222;Bardzo słuszne stwierdzenie. By świat zniszczyć i nowy sprawić, Bóg nie potrzebuje naszej współpracy. Sam to zrobi. A skoro nas obdarzył wolną wolą, to nie po to, żeby nas zmuszać. Postępowanie z jednostkami <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/jezus-moim-lekarzem/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><em><img decoding="async" class="alignright wp-image-11077" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/06/Rozowy-Zielony-Zdjecie-Cytat-Plakat.png" alt="" width="350" height="495" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/06/Rozowy-Zielony-Zdjecie-Cytat-Plakat.png 1587w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/06/Rozowy-Zielony-Zdjecie-Cytat-Plakat-212x300.png 212w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/06/Rozowy-Zielony-Zdjecie-Cytat-Plakat-724x1024.png 724w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/06/Rozowy-Zielony-Zdjecie-Cytat-Plakat-768x1086.png 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/06/Rozowy-Zielony-Zdjecie-Cytat-Plakat-1086x1536.png 1086w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/06/Rozowy-Zielony-Zdjecie-Cytat-Plakat-1448x2048.png 1448w" sizes="(max-width: 350px) 100vw, 350px" />&#8222;Bóg sam może świat zniszczyć i drugi wystawić,</em></span><br />
<span style="color: #000080;"><em>a bez naszej pomocy nie może nas zbawić.&#8221;</em></span></p>
<p>&#8211;<strong> Adam Mickiewicz, &#8222;Zdania i uwagi&#8221;</strong></p>
<p>&#8222;Bardzo słuszne stwierdzenie. By świat zniszczyć i nowy sprawić, Bóg nie potrzebuje naszej współpracy. Sam to zrobi. A skoro nas obdarzył wolną wolą, to nie po to, żeby nas zmuszać.</p>
<p>Postępowanie z jednostkami obdarzonymi wolną wolą jest dla naszego Boga trudniejsze, bo są to jednostki, które wymykają się Jego działaniu i Jego opatrznościowej opiece. Bóg przewiduje dla nich pewne rzeczy, a one &#8211; mając wolną wolę &#8211; niekoniecznie reagują tak, jak byłoby najlepiej.</p>
<p>Bóg też o tym wie, bo jest wszechwiedzący, więc potrafi sobie poradzić, ale jest to proces bardzo trudny i słusznie w jednym miejscu napisał brat Johnson, że proces rozwijania charakteru człowieka to najtrudniejszy proces we wszechświecie.</p>
<p>Dużo łatwiej jest sterować całym mechanizmem wszechświata. Tymi niekończącymi się miliardami galaktyk, gwiazd, które istnieją, bowiem żadne z tych ciał niebieskich nie ma własnej woli i nigdy nie sprzeciwia się Bogu. Tak, jak zostało wprawione w ruch, tak się rusza. Na ułamek sekundy nigdy się nie opóźnia. Nie ma wyboru. Musi tak robić, bo nie ma wolnej woli, by mogło postanowić inaczej.</p>
<p>W przypadku człowieka Bóg obdarzył go wolną wolą i chciał, by człowiek mając wolną wolę &#8211; pomimo tego, że może wybrać inaczej &#8211; żeby wybrał drogę Bożą. Temu właśnie celowi służy doświadczenie ze złem, któremu cały świat jest poddawany. Całe to cierpienie, które ludzkość od tysięcy lat przechodzi ma sens właśnie z tego powodu, że ludzkość ma się czegoś nauczyć. Doświadczenie ze złem ma przynieść nieocenione lekcje w przyszłości dla świata ludzkości.</p>
<p>Dla nas wierzących ma przynosić nam te lekcje już teraz. Pamiętajmy o tym, że nasza współpraca jest potrzebna; że musimy poddać się procesowi leczenia, który funduje nam nasz Pan Jezus. Jest to najlepsze leczenie, jakie jest tylko możliwe i nie myślmy w swojej mądrości i zarozumialstwie, że my byśmy to lepiej pokierowali; że my wiedzielibyśmy lepiej, co sobie dać.</p>
<p>Mamy bardzo wąskie spojrzenie: widzimy tylko tu i teraz. A Bóg z Jezusem widzą z góry, z lotu ptaka. Widzą nie tylko, co jest tu i teraz. Widzą też, że jest i &#8222;potem&#8221;. My np. kiedy spotykają nas ciężkie doświadczenia, to często widzimy tylko cierpienie z nimi związane. Ono istnieje, jest prawdziwe, nikt tego nie neguje, ale będąc w takim cierpieniu często trudno jest nam spojrzeć trochę dalej. A Bóg to widzi.</p>
<p>Bóg widzi, co będzie dalej, jeżeli przejdziesz to ćwiczenie. Bóg widzi, ile dobra w postaci twojego duchowego rozwoju ono ci przyniesie. Jak bardzo będzie to dla ciebie korzystne w przyszłości. Jak ułatwi ci stanie się zwycięzcą w twoim poświęceniu i ostateczne uzyskanie życia wiecznego i życie po nieskończone czasy na doskonałej ziemi, w raju na ziemi.&#8221;</p>
<p>&#8211; <strong>Marek Urban, wykład pt. &#8222;Jezus moim lekarzem&#8221;: </strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/9pvEAr6fXcI?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>&#8212;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/jezus-moim-lekarzem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11076</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Oczyszczanie przez ogień</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/oczyszczanie-przez-ogien/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=oczyszczanie-przez-ogien</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/oczyszczanie-przez-ogien/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 May 2024 15:10:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[karanie]]></category>
		<category><![CDATA[księga liczb]]></category>
		<category><![CDATA[oczyszczanie metali]]></category>
		<category><![CDATA[oczyszczeni przez ogień]]></category>
		<category><![CDATA[oczyszczeni przez wodę]]></category>
		<category><![CDATA[próby]]></category>
		<category><![CDATA[woda oczyszczenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11056</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Tylko złoto, srebro, miedź, żelazo, cynę i ołów; Wszystko, co może znieść ogień, przeprowadzicie przez ogień i będzie czyste; jednak najpierw będzie oczyszczone wodą oczyszczenia. Wszystko zaś, co nie może znieść ognia, oczyścicie wodą.&#8221; &#8211; Księga Liczb 31:22-23 &#8222;Pismo Święte i doświadczenie pokazują, że jesteśmy oczyszczani z niektórych naszych wad przez samo tylko poddanie się <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/oczyszczanie-przez-ogien/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em><img decoding="async" class="alignright wp-image-11057" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/442437807_8412935525399799_9199793529735356464_n.jpg" alt="" width="420" height="280" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/442437807_8412935525399799_9199793529735356464_n.jpg 2048w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/442437807_8412935525399799_9199793529735356464_n-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/442437807_8412935525399799_9199793529735356464_n-1024x684.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/442437807_8412935525399799_9199793529735356464_n-768x513.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/442437807_8412935525399799_9199793529735356464_n-1536x1025.jpg 1536w" sizes="(max-width: 420px) 100vw, 420px" />&#8222;Tylko złoto, srebro, miedź, żelazo, cynę i ołów; Wszystko, co może znieść ogień, przeprowadzicie przez ogień i będzie czyste; jednak najpierw będzie oczyszczone wodą oczyszczenia. Wszystko zaś, co nie może znieść ognia, oczyścicie wodą.&#8221;</em></strong></span></p>
<p>&#8211; Księga Liczb 31:22-23</p>
<p>&#8222;Pismo Święte i doświadczenie pokazują, że jesteśmy oczyszczani z niektórych naszych wad przez samo tylko poddanie się wpływowi słowa Bożego [1]. Jest to przedstawione przez oczyszczenie wodą i pokropienie wodą oczyszczenia. Pismo Święte i doświadczenie pokazują także, że jesteśmy oczyszczeni z innych naszych wad przez poddanie się wpływowi Słowa i wpływowi opatrzności oraz dyscyplinowanie przez Pana [2]. Ta forma oczyszczania jest przedstawiona w sposobie oczyszczania metali.&#8221;</p>
<p>&#8211; Paul S.L. Johnson, E9, s. 277</p>
<p>______<br />
[1] Psalm 119:9 &#8211;<span style="color: #0000ff;"> &#8222;W jaki sposób oczyści młodzieniec swoją ścieżkę? Gdy zachowuje się według twego słowa.&#8221;</span></p>
<p>Jana 15:3 &#8211; <span style="color: #0000ff;">&#8222;Wy już jesteście oczyszczeni przez naukę, którą wam przekazałem.&#8221;</span></p>
<p>Efezjan 5:26 &#8211;<span style="color: #0000ff;"> &#8222;Aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą przez słowo.&#8221;</span></p>
<p>[2] Psalm 94:12 &#8211;<span style="color: #0000ff;"> &#8222;Błogosławiony mąż, którego ty karcisz, Panie, i uczysz go twym prawem&#8221;</span></p>
<p>Psalm 119:67 &#8211; <span style="color: #0000ff;">&#8222;Zanim doznałem utrapienia, błądziłem; lecz teraz przestrzegam twego słowa.&#8221;</span></p>
<p>Ozeasza 5:15 &#8211; <span style="color: #0000ff;">&#8222;Pójdę i wrócę do swego miejsca [mówi Pan], aż uznają swoją winę i zaczną szukać mojego oblicza. W swoim utrapieniu będą mnie pilnie szukać.&#8221;</span></p>
<p>Hebrajczyków 12:4-14 &#8211; <span style="color: #0000ff;">&#8222;Jeszcze nie stawialiście oporu aż do krwi, walcząc przeciwko grzechowi; I zapomnieliście o napomnieniu, które jest kierowane do was jako synów: Mój synu, nie lekceważ karania Pana i nie zniechęcaj się, gdy on cię napomina. Kogo bowiem Pan miłuje, tego karze, a chłoszcze każdego, którego za syna przyjmuje. Jeśli znosicie karanie, Bóg obchodzi się z wami jak z synami. Jaki to bowiem syn, którego ojciec nie karze? A jeśli jesteście bez karania, którego wszyscy są uczestnikami, wtedy jesteście bękartami, a nie synami. Poza tym nasi cieleśni ojcowie nas karali, a szanowaliśmy ich. Czyż nie tym bardziej powinniśmy poddać się Ojcu duchów, abyśmy żyli? Tamci bowiem karali nas przez krótki czas według swego uznania. Ten zaś czyni to dla naszego dobra, abyśmy byli uczestnikami jego świętości. A żadne karanie w danej chwili nie wydaje się radosne, ale smutne. Potem jednak przynosi błogi owoc sprawiedliwości tym, którzy przez nie byli ćwiczeni. Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i omdlałe kolana. Prostujcie ścieżki dla waszych stóp, aby to, co chrome, nie zeszło z drogi, ale raczej zostało uzdrowione. Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do świętości, bez której nikt nie ujrzy Pana.&#8221;</span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/oczyszczanie-przez-ogien/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11056</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Radość, modlitwa i dziękowanie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/radosc-modlitwa-i-dziekowanie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=radosc-modlitwa-i-dziekowanie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/radosc-modlitwa-i-dziekowanie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 May 2024 12:27:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[dziękowanie]]></category>
		<category><![CDATA[głoszenie]]></category>
		<category><![CDATA[list do filipian]]></category>
		<category><![CDATA[list do tesaloniczan]]></category>
		<category><![CDATA[módlcie się]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[radość]]></category>
		<category><![CDATA[radość w panu]]></category>
		<category><![CDATA[radość w trudnościach]]></category>
		<category><![CDATA[radujcie się]]></category>
		<category><![CDATA[trudności]]></category>
		<category><![CDATA[wdzięczność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11033</guid>

					<description><![CDATA[Czy mamy radość? Czy modlimy się i dziękujemy? Czy mamy do tego powody? Jak wszystko się układa to na pewno tak! Co jednak jeśli czasami coś pójdzie inaczej: czy Bóg o mnie zapomniał? Zapraszamy do wysłuchania wykładu, który brat Czesław Ruciński wygłosił na spotkaniu w Bydgoszczy, 12.05.2024 r. Dlaczego przyszliśmy do prawdy? Bo czuliśmy się <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/radosc-modlitwa-i-dziekowanie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Czy mamy radość? Czy modlimy się i dziękujemy? Czy mamy do tego powody?</strong></em></p>
<p>Jak wszystko się układa to na pewno tak! Co jednak jeśli czasami coś pójdzie inaczej: czy Bóg o mnie zapomniał?</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Zapraszamy do wysłuchania wykładu, który brat Czesław Ruciński wygłosił na spotkaniu w Bydgoszczy, 12.05.2024 r.</em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/rIShEy6vRCA?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Dlaczego przyszliśmy do prawdy? Bo czuliśmy się upadli, czuliśmy się nieswojo w tym świecie.</p>
<p>Co robi rolnik by zasiać? Pług, oranie, czasem głębokie; kultywator&#8230; I tak Bóg przygotowuje ludzkość na nowy zasiew.</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-11034" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/i-tesaloniczan-5-16-18-2.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/i-tesaloniczan-5-16-18-2.jpg 1280w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/i-tesaloniczan-5-16-18-2-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/i-tesaloniczan-5-16-18-2-1024x576.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/i-tesaloniczan-5-16-18-2-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/i-tesaloniczan-5-16-18-2-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/i-tesaloniczan-5-16-18-2-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/05/i-tesaloniczan-5-16-18-2-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />My obecnie mamy siać, ale na twardej ziemi niewiele urośnie.</p>
<p>1 List do Tesaloniczan 5:16-18 &#8211; &#8222;Zawsze się radujcie. Nieustannie się módlcie. Za wszystko dziękujcie. Taka jest bowiem wola Boga w Chrystusie Jezusie względem was.&#8221;</p>
<p>List do Filipian 4:4-7 &#8211; &#8222;Radujcie się zawsze w Panu; mówię ponownie, radujcie się. Niech wasza skromność będzie znana wszystkim ludziom. Pan jest blisko. Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim przez modlitwę i prośbę z dziękczynieniem niech wasze pragnienia będą znane Bogu.<br />
A pokój Boży, który przewyższa wszelkie zrozumienie, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.&#8221;</p>
<p>Ewangelia wg św. Jana 6:44 &#8211; &#8222;Nikt nie może przyjść do mnie, jeśli go nie pociągnie mój Ojciec, który mnie posłał. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.&#8221;</p>
<p>Jak widać docieranie do nas Prawdy, pociągnięcie nas, to już jest radość. Pan dozwala na nieprzychylność społeczeństwa, na to, że nie jesteśmy przyjmowani, mile traktowani.</p>
<p>Jest nas coraz mniej i nikt nie ciśnie się tutaj drzwiami i oknami. Czy można się cieszyć z bolesnych doświadczeń, np. choroby kogoś bliskiego? Na pewno nie, ale one nas uczą.</p>
<p>W krótkim czasie jako zbór doświadczyliśmy różnych rzeczy, ale cieszymy się, że przyjdzie czas dla wszystkich. Mamy chwalić Pana w duchu i w prawdzie, a nie w błędzie.</p>
<p>&#8222;Miłujesz mnie?&#8221;, &#8222;Chcesz zostawić wszystko?&#8221;. Jeśli Pan udzielił nam prawdę to trudno odmówić; nie traktujemy tego jako wielkiej odwagi, lecz jako potrzebę i radość.</p>
<p>Pan przygotowuje administrację swojego Królestwa.</p>
<p>Powinniśmy zawsze być gotowi, by głosić. Biada mi, gdybym ewangelii nie opowiadał. Miejmy ulotki w plecaku, w torbie. Jednak nie liczmy na nawrócenie świata dziś. Kto przychodził do Pana? Ten, kto czuł się chory. Takich Pan do siebie przygarnia i dziś.</p>
<p>Wielu odeszło od Pana, gdy przyszły doświadczenia, ze względu na faryzeuszy, więzy z ludźmi. Dziś problemem jest dużo mądrości, ale tej tego świata. Tak wielu jest uczonych: magistrów, inżynierów, profesorów. To ponosi człowieka, który nie widzi już swego upadłego stanu.</p>
<p>Pan przy swoim powrocie dał nie tylko umiejętność, ale dał Prawdę. Nikt tak nigdy nie żył, nie mieszkał, nie jadł jak obecnie, a jednak ludzie są niezadowoleni. Sytość chleba i dobrobyt, który panował w Sodomie, panuje też dziś na świecie. Nie jest grzechem mieć to czy tamto, ale czy jest za to wdzięczność do Boga?</p>
<p>A czego nam dziś potrzeba? Czy nie Prawdy, pocieszenia i wzmocnienia? Wszyscy mamy krzyże, świat ich nie widzi, ale my możemy zobaczyć krzyże drugich.</p>
<p>Czasami pomaga nam niechętny &#8222;Cyrenejczyk&#8221;, który pomógł także Panu. Jednak najlepiej gdy to my sami jedni drugim udzielamy pomocy:</p>
<p>List do Efezjan 4:22-24 &#8211; &#8222;Że – co się tyczy poprzedniego postępowania – powinniście zrzucić z siebie starego człowieka, który ulega zepsuciu przez zwodnicze żądze; I odnowić się w duchu waszego umysłu; I przyoblec się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i w prawdziwej świętości.&#8221;</p>
<p>List do Efezjan 4:11-12 &#8211; &#8222;I on ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a jeszcze innych pasterzami i nauczycielami; Dla przysposobienia świętych, dla dzieła posługiwania, dla budowania ciała Chrystusa&#8221;</p>
<p>Mamy od Pana i Apostołów Pismo Święte. Ono napisane jest dla nas, dla naszej pomocy i naszego zbudowania.</p>
<p>Pan podsuwa nam także myśli, jak możemy służyć drugim.</p>
<p>Ewangelia wg św. Mateusza 6:7 &#8211; &#8222;A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; oni bowiem sądzą, że ze względu na swoją wielomówność będą wysłuchani.&#8221;</p>
<p>Modlitwa to przywilej ludu Bożego. Możemy prosić o ducha świętego, o Pańskie wsparcie w różnych naszych trudnościach i słabościach.</p>
<p>List Jakuba 5:16 &#8211; &#8222;Wyznawajcie sobie nawzajem upadki i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.&#8221;</p>
<p>Spójrzmy na problem nałogów. Ta pomoc Pana może być w różny sposób, np. przez chorobę. Pan zna nas lepiej i może dozwolić w naszym życiu na różne rzeczy.</p>
<p>List do Hebrajczyków 5:7 &#8211; &#8222;On za dni swego ciała zanosił z głośnym wołaniem i ze łzami modlitwy i usilne prośby do tego, który mógł go wybawić od śmierci, i został wysłuchany z powodu swojej bogobojności.&#8221;</p>
<p>Pan także się modlił do Ojca i to ze łzami.</p>
<p>1 List do Tymoteusza 2:1-2 &#8211; &#8222;Zachęcam więc przede wszystkim, aby zanoszone były prośby, modlitwy, wstawiennictwa i dziękczynienia za wszystkich ludzi; Za królów i za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne, z całą pobożnością i uczciwością.&#8221;</p>
<p>Ewangelia wg św. Mateusza 5:44 &#8211; &#8222;Lecz ja wam mówię: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za tych, którzy wam wyrządzają zło i prześladują was&#8221;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/radosc-modlitwa-i-dziekowanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11033</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Dlaczego chrześcijan spotykają często niepowodzenia</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/dlaczego-chrzescijan-spotykaja-czesto-niepowodzenia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dlaczego-chrzescijan-spotykaja-czesto-niepowodzenia</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/dlaczego-chrzescijan-spotykaja-czesto-niepowodzenia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Mar 2024 07:51:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pytania i odpowiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[cierpienia]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[niepowodzenia]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[smutki]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10934</guid>

					<description><![CDATA[Pytanie – Zauważyłem, że ludzie, którzy próbują żyć w prawy sposób i być chrześcijanami, częściej spotykają się z niepowodzeniami niż osoby samolubne i niegodziwe. Czy Biblia daje jakieś wyjaśnienie w tej kwestii? Odpowiedź – Tak, Biblia podaje powód. Siłą rzeczy mała łódka płynąca pod prąd z dwukrotnie większym prawdopodobieństwem zderzy się z kłodami i gruzami, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/dlaczego-chrzescijan-spotykaja-czesto-niepowodzenia/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_10935" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-10935" class="wp-image-10935" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/03/48618983a6418f05a5e1da754fcy-kartiny-i-panno-more-volnuetsya-ili-ekstremal-na-plotu.jpg" alt="" width="400" height="386" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/03/48618983a6418f05a5e1da754fcy-kartiny-i-panno-more-volnuetsya-ili-ekstremal-na-plotu.jpg 1326w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/03/48618983a6418f05a5e1da754fcy-kartiny-i-panno-more-volnuetsya-ili-ekstremal-na-plotu-300x289.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/03/48618983a6418f05a5e1da754fcy-kartiny-i-panno-more-volnuetsya-ili-ekstremal-na-plotu-1024x987.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/03/48618983a6418f05a5e1da754fcy-kartiny-i-panno-more-volnuetsya-ili-ekstremal-na-plotu-768x740.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/03/48618983a6418f05a5e1da754fcy-kartiny-i-panno-more-volnuetsya-ili-ekstremal-na-plotu-40x40.jpg 40w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-10935" class="wp-caption-text">Autorka obrazu: Tatiana Romanowa</p></div>
<p><strong>Pytanie</strong> <strong>–</strong> <span style="color: #0000ff;">Zauważyłem, że ludzie, którzy próbują żyć w prawy sposób i być chrześcijanami, częściej spotykają się z niepowodzeniami niż osoby samolubne i niegodziwe. Czy Biblia daje jakieś wyjaśnienie w tej kwestii?</span></p>
<p><strong>Odpowiedź –</strong> Tak, Biblia podaje powód. Siłą rzeczy mała łódka płynąca pod prąd z dwukrotnie większym prawdopodobieństwem zderzy się z kłodami i gruzami, niż gdyby płynęła z prądem. Dlatego człowiek, który stara się sprzeciwiać samolubstwu i grzechowi, ma trudniejszą walkę. Naturalną tendencją świata jest podążanie w dół. Chrześcijanin odkrywa, że jest tak, jak powiedział Zbawiciel: „A ciasna [trudna] jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; a mało jest, którzy ją znajdują” (Mat. 7:14). Pan dozwala, żeby chrześcijan doświadczał przeciwności, gdyż dzięki temu rozwija się jego charakter. Gotowość do odważnego sprzeciwu wskazuje na charakter, który jest przyjemny Panu. Słabi chrześcijanie zniechęcają się tymi doświadczeniami, lecz silni wzmacniają się w Panu i rozwijają zdecydowane charaktery. To wiernym chrześcijanom Bóg dał obietnicę współdziedzictwa z Jezusem w Jego Królestwie. Takim powiedział, „że przez wiele ucisków musimy wejść do królestwa Bożego” (Dzieje Ap. 14:22).</p>
<p>_____________<br />
&#8222;Co powiedział pastor Russell&#8221;, s. 821</p>
<p>Autorka obrazu: Tatiana Romanowa</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/dlaczego-chrzescijan-spotykaja-czesto-niepowodzenia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10934</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
