<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>miłosierny samarytanin &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/milosierny-samarytanin/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Nov 2023 18:19:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Okazje do okazywania miłosierdzia</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/okazje-do-okazywania-milosierdzia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=okazje-do-okazywania-milosierdzia</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/okazje-do-okazywania-milosierdzia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Nov 2023 18:07:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[agape]]></category>
		<category><![CDATA[augustyn z hippony]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[litość]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierdzie]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierny samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[pismo święte]]></category>
		<category><![CDATA[splagchnidzomai]]></category>
		<category><![CDATA[tomasz a kempis]]></category>
		<category><![CDATA[współczucie]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10563</guid>

					<description><![CDATA[Definicja miłosierdzia podana w literaturze: Miłosierdzie można zdefiniować jako współczucie lub litość, przynoszącą ulgę słabym i nieszczęśliwym. Duszą miłosierdzia jest współczucie lub litość, która jest jego wewnętrzną aktywnością. Z kolei zewnętrzna aktywność miłosierdzia to działania, które przynoszą ulgę tym którzy są słabi i potrzebują wsparcia. Wykład wygłoszony przez brata Bogdana Kwaśniewskiego na spotkaniu biblijnym w <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/okazje-do-okazywania-milosierdzia/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="justify">Definicja miłosierdzia podana w literaturze: <span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><i><u><b>Miłosierdzie</b></u></i></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i> można zdefiniować jako współczucie lub litość, przynoszącą ulgę słabym i nieszczęśliwym. Duszą miłosierdzia jest </i></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>współczucie </i></span></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>lub </i></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>litość</i></span></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>, która jest jego wewnętrzną aktywnością</i></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>. Z kolei </i></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i> zewnętrzna aktywność miłosierdzia </i></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>to działania</i></span></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>, które przynoszą ulgę tym którzy są słabi i potrzebują wsparcia.</i></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Wykład wygłoszony przez brata Bogdana Kwaśniewskiego na spotkaniu biblijnym w Bydgoszczy, 7 października 2023 r. Druga część <a href="https://badaczebiblii.pl/czy-jestes-milosiernym-samarytaninem/">wykładu o miłosiernym Samarytaninie</a>:</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/3KR2zJsX2kI?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<ol style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">miłosierdzie ma swój początek we współczuciu i litości</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">– wewnętrzna aktywność naszego serca – </span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">zewnętrzna aktywność czyli działania na rzecz tych, którzy potrzebują wsparcia – to nic innego jak służba na rzecz innych</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">, co więcej </span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">miłosierdzie chętnie ponosi ofiary</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"> na rzecz tego, który znalazł się w potrzebie.</span></span></p>
</li>
</ol>
<p style="text-align: left;" align="justify"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje.png"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-10564" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje.png" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje.png 1115w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje-300x169.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje-1024x576.png 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje-768x432.png 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje-350x197.png 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje-528x297.png 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/11/okazje-860x484.png 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a>Identycznie brzmi definicja miłości bezinteresownej agape. Tak jak sprawiedliwość jest fundamentem Bożego tronu, na którym siedzi Bóg tak miłość agape – wyższa pierwszorzędna łaska niezaprzeczalnie jest na samym szczycie, można powiedzieć, że jest koroną doskonałego charakteru.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Miłość agape &#8211; składa się ona z 4 elementów (fragmenty z E1):</p>
<ol style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify">Pierwszym elementem miłości agape jest umiłowanie i ocena dla dobrych zasad.</p>
</li>
<li>
<p align="justify">umiłowanie i ocena tych, którzy pozostają w harmonii z dobrymi zasadami.</p>
</li>
<li>
<p align="justify"><u>współczucie dla sprawiedliwych i litość dla niesprawiedliwych</u><u>. </u></p>
</li>
<li>
<p align="justify">miłość agape jest skłonna do poniesienia ofiary próbując w ten sposób doprowadzić innych do harmonii z dobrymi zasadami w celu uratowania ich od ich złej grzesznej natury i jej skutków.</p>
</li>
</ol>
<p style="text-align: left;" align="justify"><i>Ef.2:4,5,9 &#8211; A Bóg, będąc </i><i><u><b>bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość (agape)</b></u></i><i>, jaką nas umiłował (agapao), i to nas, umarłych na skutek występków, razem przywrócił do życia z Chrystusem &#8211; bo łaską jesteście zbawieni! A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.</i></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">O czym mówi ten werset? Boża miłość agape jest wielka i bogata w miłosierdzie, czyli zawiera w sobie właśnie miłosierdzie. Nasze uczynki nie zadecydowały o naszym zbawieniu tylko Boże miłosierdzie o tym zadecydowało, które wynika z Jego wielkiej miłości agape.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify">dlaczego zatem w Biblii w ogóle jest to rozróżnienie na miłość i miłosierdzie – skoro właściwie to jest to samo?</p>
<ol style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify">żeby wyodrębnić tę szczególną rolę miłości bezinteresownej, żeby ją wyeksponować ją jako niezwykle istotną,</p>
</li>
<li>
<p align="justify">możemy zobaczyć, że sama miłość bezinteresowna działa w dwóch kierunkach.</p>
</li>
</ol>
<p style="text-align: left;" align="justify"><u>W uproszczeniu</u>: ten 3 i 4 punkt miłości bezinteresownej &#8211; działa wyłącznie na rzecz słabych i pokrzywdzonych i nazywamy to miłosierdziem. A pozostałe punkty, właściwie ten punkt 2 i działa na rzecz wszystkich pozostałych osób.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Wniosek, że kiedy wszyscy ludzie ostatecznie osiągną doskonałość w przyszłości – po Małym Okresie &#8211; będzie to oznaczać, że miłosierdzie nie będzie już nigdy więcej aktywne, bo nigdy nie będzie, słabych, pokrzywdzonych i nigdy nie trzeba będzie nikogo wspierać. <span style="color: #ff0000;"><u><b>Ale sama miłość bezinteresowna pozostanie &#8211; w pierwszych dwóch punktach</b></u></span>–miłość w tym znaczeniu <u><b>nigdy nie ustanie.</b></u></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">czasami słowo miłosierdzie może być traktowane tak trochę szkicowo i w ten sposób może być pomijane, </span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">schodzi na dalszy plan i w pewnym sensie jest oddziałane od miłości bezinteresownej. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Miłosierdzie działa również w dwóch sytuacjach. </span></span></p>
<p style="text-align: left;">1. W stosunku do tych, którzy nas bezpośrednio krzywdzą</p>
<p style="text-align: left;">2. W stosunku do tych, którzy zostali skrzywdzeni</p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">W pierwszej sytuacji jeśli ktoś Cię skrzywdzi to okazanie miłosierdzia będzie wiązało się przede wszystkim z okazaniem mu litości i – jeśli pokutuje to miłosierdzie polega na przebaczeniu mu jego winy.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><u>błogosławiony człowiek, któremu odpuszczona została jego nieprawość.</u></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">O to właśnie pyta Piotr Jezusa, czy aż 7 razy mam przebaczyć temu, który zgrzeszył przeciwko mnie i prosi o wybaczenie.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Z przypowieści o miłosiernym samarytaninie widać, że miłosierdzie działa też w innych sytuacjach. W</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">ystępuje ono również wtedy, kiedy to nie Ty jesteś pokrzywdzony ale spotkasz na swojej drodze człowieka pokrzywdzonego.</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"> I wówczas miłosierdzia jest okazaniem współczucia tej osobie a jeśli jest to możliwe, bo nie zawsze to jest możliwe &#8211; to okazaniem mu pomocy. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Jak często nam się zdarza, że ktoś zgrzeszy przeciwko Wam? A jeśli zgrzeszy to jak często przychodzi prosić o wybaczenie?</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">A w tym drugim wypadku – najczęściej mamy na myśli to, że ktoś np. uległ wypadkowi, ktoś jest przed poważną operacją lub na łożu śmierci itp. Ale w praktyce tego typu sytuacje również nie zdarzają się zbyt często.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">W związku z tym miłosierdzia po prostu możemy nie praktykować w ogóle, albo w rzadkich wyjątkowych sytuacjach. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Rzeczywistość jest jednak dokładnie odwrotna – mamy wiele okazji, żeby innym pomagać, wspierać innych, prosić o przebaczenie i przebaczać. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Problem tkwi w tym, że miłosierdzie odnosimy do wielkich spraw…natomiast pomijamy mniejsze. Cyniczna uwaga, niesprawiedliwa ocena kogoś, osądzenie kogoś, zbyt ostre słowa itp. rzeczy mogą się wydawać małe i nieznaczące – każdemu się to zdarza, co w tym dziwnego? Dlaczego miałbym przepraszać?</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Podobnie i w drugim przypadku patrząc na innych można odnieść wrażenie, że …wszyscy są szczęśliwi. Niektórzy pewnie są szczęśliwi, niektórzy chcą sprawiać takie wrażenie. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">zdarza się nam sądzić, że pewni ludzie w naszym otoczeniu, jak na przykład brat z głęboką wiedzą czy siostra będąca wzorem życia chrześcijańskiego, wydają się być silni duchowo i stabilni. Jednakże, pod powierzchnią tego pozornego umocnienia, również oni doświadczają trudności. Zarówno ci, którzy wydają się wygłaszać mądre nauki, jak i ci, którzy jawią się jako wzór życia chrześcijańskiego, zmagają się z chwilami zniechęcenia, duchową niemocą, upadkami i ciężarem życiowych doświadczeń.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Mimo że z zewnątrz mogą prezentować się jako szczęśliwi, ich życie również jest pełne trudności, które starają się pokonywać dzięki Bożej pomocy.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Wynika z tego, że:</span></span></p>
<ol style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify">Wszyscy mamy problemy sami z sobą i potrzebę wsparcia ze strony innych, a co za tym idzie wszyscy potrzebujemy miłosierdzia.</p>
</li>
<li>
<p align="justify">Okazji do okazywania miłosierdzia jest naprawdę wiele… i to nie są wyłącznie sytuacje, kiedy ktoś jest w szpitalu lub uległ wypadkowi.</p>
</li>
<li>
<p align="justify"><u>Praktykowanie miłosierdzia jest obecnie </u><u>jedynym sposobem</u><u> na rozwój miłości bezinteresownej</u>.</p>
</li>
</ol>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Dlatego ważne jest, żeby szukać sobie takich </span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">okazji do okazywania miłosierdzia</span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">, bo jeśli go nie praktykujemy to nie rozwijamy się w miłości bezinteresownej. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Tomasz a Kempis:<i> – wolę odczuwać pokutę niż znać jej definicję.</i></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><u><b>Przykłady:</b></u></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Największym z nich jest oczywiście sam Bóg. Miłosierdzie Boga w stosunku do człowieka. Zbawienia nie osiągnęliśmy dzięki naszemu pomysłowi, dzięki naszej własnej zaradności tylko dzięki Bożemu miłosierdziu. Tak więc, żeby zadowolić <u><b>swoją własną sprawiedliwość</b></u> &#8211; Bóg był zdecydowany oddać na śmierć <u><b>swojego własnego Syna</b></u>.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Psalm 145:9 mówi, że &#8222;…<span style="color: #ff0000;"><span style="font-size: large;"><i><b>miłosierdzie Jego jest nad wszystkimi jego dziełami</b></i></span></span>&#8221; co oznacza, że miłosierdzie Boga jest <span style="font-size: medium;"><b>wyjątkowe i przewyższa wszystko, co stworzył i nie ma niczego, co mogłoby się z nim równać ani go przewyższyć – bo to jest korona charakteru!</b></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Oprócz tego &#8211; Bóg <u><b>każdego dnia pochyla się nad swoim ludem</b></u>, pochyla się nad nami, aby okazywać nam swoje miłosierdzie <span style="font-size: medium;"><b>każdego dnia</b></span> &#8211; dba o wszystkie nasze sprawy, przynosi nam ulgę w chwilach trudnych doświadczeń, pociesza nas, zabezpiecza nas przed zbyt ciężkim próbami, które mogłyby nas złamać, dodaje nam sił…</p>
<ul style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify">Jezus…. Częsty zwrot w NT „<u><b>Jezusie, Synu Dawida! Zmiłuj się nade mną!”</b></u></p>
</li>
</ul>
<p style="text-align: left;" align="justify"><i>Łuk. 7: 11 – 14 &#8211; A gdy się przybliżył do bramy miasta, oto wynoszono zmarłego, jedynego syna matki, która była wdową, a wiele ludzi z tego miasta było z nią. A gdy ją Pan zobaczył</i>, <i><u><b>użalił się nad nią</b></u></i><i> i rzekł do niej: Nie płacz. I podszedłszy, dotknął się noszy, a ci, którzy je nieśli, stanęli. I rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię: Wstań.</i></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Splag-chni-dzomai <span style="color: #000000;">–<span style="font-family: Segoe UI, serif;">“wewnętrzne poruszenie” lub “wewnętrzne drżenie”. – synonim wielkiego współczucia. – </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Segoe UI, serif;">Poruszyły się w nim wnętrzności &#8211; że nasz Pan nie mógł przejść obojętnie obok tej kobiety </span></span></p>
<ul style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify">Józef, który nie wymierza sądu swoim braciom za to, że próbowali go zabić a potem sprzedali go do Egiptu. Józef nie dąży do tego aby ich ukarać – pragnął ich wewnętrznej przemiany, przemiany ich serc.</p>
</li>
<li>
<p align="justify">Dawid, kiedy został królem Izraela, poszukiwał krewnych zmarłego króla Saula, aby okazać im miłosierdzie. Dowiedział się o Mefiboszecie, wnuku Saula, który był kaleką i mieszkał w nędzy. Tak więc zaprosił Mefiboszeta do swojego pałacu, obiecując mu ochronę i opiekę. Okazał miłosierdzie wobec potomka &#8211; swojego największego przeciwnika króla Saula.</p>
</li>
</ul>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">Augustyn z Hippony. </span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><i><b>Prawda, jakiej przede wszystkim nauczał, podkreślała myśl właśnie o wszechpotężnej Boskiej miłości, o przebaczeniu i wsparciu dla słabych i błądzących.</b></i></span></span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">„<span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><i><b>Ludzie podróżują, aby zachwycać się wzniosłymi szczytami gór, potęgą fal morskich, długością rzek, bezkresem oceanów i kolistym ruchem gwiazd, a jednocześnie… przechodzą obok siebie obojętnie.”</b></i></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Taka jest smutna nasza rzeczywistość. W przypowieści o dobrym Samarytaninie dwie osoby zajęły dokładnie taką postawę obojętności. Był to kapłan i lewita &#8211; najbardziej religijne postacie tej przypowieści.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify">prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><i>Hiob 19: 13- 16 &#8211; Moi bracia trzymają się z dala ode mnie, a moi znajomi stronią ode mnie. Moi krewni opuścili mnie, a goście mojego domu zapomnieli o mnie. Domownicy i służebnice moje uważają mnie za obcego, w ich oczach stałem się cudzoziemcem. Gdy mego sługę wołam, nawet mi nie odpowie, muszę go o wszystko ciągle błagać.</i></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">A co się stało, kiedy Pan odmienił los Hioba? Ostatni rozdział:</p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><i>Hiob. 42:10, 11 &#8211; Pan zmienił los Joba, gdy wstawiał się za swoimi przyjaciółmi. I rozmnożył Pan Jobowi w dwójnasób wszystko, co posiadał. Wtedy przyszli do niego wszyscy jego bracia, wszystkie jego siostry i wszyscy jego dawni znajomi, i jedli z nim chleb w jego domu. I wyrażając mu swoje współczucie, pocieszali go z powodu wszystkich nieszczęść, które Pan zesłał na niego. I dał mu każdy z nich po jednym srebrniku i po jednym złotym pierścieniu.</i></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><u><b>Kiedy Hiob cierpiał okazało się, że nikt z rodziny nie przyszedł go wesprzeć</b></u>…ale wtedy kiedy Pan odmienił jego los i doświadczenie się skończyło, zeszła się cała rodzina.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">największym problemem jeśli chodzi o praktykowanie miłosierdzia jest </span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><b>samolubstwo</b></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">. Im bardziej rozwinięte tym trudniej o jakikolwiek rozwój charakteru i napełnianie się duchem Bożym.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">W takich sytuacjach ta zbytnia miłość do samego siebie staje się tą koroną w miejsce miłości bezinteresownej. </span></span></p>
<ul style="text-align: left;">
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">nade mną nikt się nie lituje więc i ja nie będę specjalnie się litował nad innymi. </span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Jak byłem w potrzebie to nikt mi nie pomógł, więc czemu ja mam teraz pomagać innym</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Twoje życie, twój problem – musisz sobie jakoś z tym poradzić,</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Okazywanie współczucia i pomocy innym nie jest takie proste, czasami można bardziej zaszkodzić niż pomóc więc lepiej tego nie robić</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Jak mam okazywać miłosierdzie komuś kogo w ogóle nie znam. </span></span></p>
</li>
</ul>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">w takich sytuacjach występują małe szanse na pojawienie się współczucia a już prawie zupełnie zerowe na tą aktywna część miłosierdzia – czyli służbę, która wymaga wyjścia ze swojej strefy komfortu.</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">przypowieść o dobrym samarytaninie </span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: large;"><b>przedstawia nam cel</b></span></span> <span style="font-family: Arial, serif;">do którego mamy dążyć – </span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: large;"><b>idź i czyń podobnie jak ten Samarytanin</b></span></span><span style="font-family: Arial, serif;">. </span><span style="font-family: Arial, serif;"><u>ta przypowieść uczy nas, że pierwszą lekcją miłosierdzia </u></span><span style="font-family: Arial, serif;"><u>jest </u></span><span style="font-family: Arial, serif;"><u>właśnie </u></span><span style="font-family: Arial, serif;"><u>patrzenie poza siebie</u></span><span style="font-family: Arial, serif;"><u> i dostrzeganie innych. </u></span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">rozwój </span><span style="font-family: Arial, serif;">szczególnego sposobu widzenia rzeczywistości</span><span style="font-family: Arial, serif;">, który polega na tym, że oprócz samych siebie, swoich własnych potrzeb i własnych osobistych problemów &#8211; dostrzegamy również innych<span style="color: #000000;">, dostrzegamy ich potrzeby i dostrzegamy ich problemy &#8211; w</span></span><span style="font-family: Arial, serif; color: #000000;"><u><b> rodzinie, w najbliższym otoczeniu, w zborze, na takim spotkaniu jak to, a nawet wśród światowych ludzi.</b></u> </span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif; color: #000000;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">trzeba </span><span style="font-size: large;">być </span><span style="font-size: large;"><u><b>zatem</b></u></span> <span style="font-size: large;"><u><b>uważnym obserwatorem</b></u></span><span style="font-size: large;"> &#8211; nie chodzi o wścibską ciekawość, ale o to, żeby zwracać uwagę na ich potrzeby, słuchać co mówią, umieć czytać między zdaniami. </span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="color: #000000;"><span style="font-family: Arial, serif;">Ten szczególny sposób widzenia doprowadzi do kolejnego etapu: „</span><span style="font-family: Arial, serif;">współodczuwania</span><span style="font-family: Arial, serif;">” z drugim. w pewnych przypadkach będzie wywoływać podobną reakcję, która pojawiała się u naszego Pana – </span><span style="font-family: Arial, serif;"><i>to poruszenie wnętrzności</i></span></span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="color: #000000;">, które zaowocuje aktywną słu</span>żbą.</span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">Nie każdemu można pomóc –zdarzają się różne i skomplikowane sytuacje, spalone mosty, wieloletnie uprzedzenia, złe intencje&#8230;i pewnych rzeczy nie przeskoczymy, pewne rzeczy może będą rozwiązane dopiero w restytucji.</span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">Natomiast z pewnością znajdziemy takie osoby, którym będziemy mogli dać coś więcej niż pozytywne uczucia. </span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Times New Roman, serif;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-family: Arial, serif;">podobnie jak Samarytanin &#8211; możesz starać się okazywać miłosierdzie tym, których Pan postawi na Twojej drodze, których spotykasz na drodze swojej wędrówki z Jerycha do Jerozolimy.</span> <span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><b>Chodzi o to, żeby wtedy nie przejść obok takich osób obojętnie…ale wykorzystywać, wręcz doszukiwać się </b></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><u><b>okazji do okazywania miłosierdzia</b></u></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><b>, które jest z pewnością jednym ze szlachetnych jeśli nie najszlachetniejszym kamieniem naszego charakteru.</b></span></span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-size: large;"><b>JAK. 2:13 &#8211; </b></span>Nad tym, który <u>nie okazał miłosierdzia</u>, odbywa się sąd bez miłosierdzia, miłosierdzie góruje nad sądem.</p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">Ps. 109 – mówi o człowieku bezbożnym i od samego początku ten psalm wymienia cechy charakterystyczne takiego człowieka. </span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">w.16: </span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i>Bo </i></span></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i><u>nie pamiętał o okazywaniu</u></i></span></span></span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;"><i> miłosierdzia, Ale prześladował nędzarza i biedaka i człowieka utrapionego chciał zabić.</i></span></span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="color: #0070c0;">postawa gorzej niż obojętna. Taki ktoś nie tylko nie myśli o okazywaniu miłosierdzia, ale próbuje innym zaszkodzić. Z oczywistych względów takie postawy są niedopuszczalne wśród poświęconych i zupełnie niechrześcijańskie.</span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify">Przp. Sal. 21, 13 &#8211;<i> BR &#8211; Kto zamyka swe uszy na wołanie biedaka, sam nie będzie wysłuchany, gdy zwróci się o pomoc.</i></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="color: #0070c0;">Słowo Boże uczy nas o wielkim znaczeniu okazywania miłosierdzia i wsparcia, </span><span style="color: #0070c0;">przestrzegając przed nie tylko przed złą postawą ale nawet</span> <span style="color: #0070c0;"><span style="font-size: medium;"><u><b>obojętnością i ignorowaniem cierpienia innych</b></u></span></span><span style="color: #0070c0;">. </span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="color: #0070c0;">ten werset mówi, że czyjeś postępowanie wobec innych ludzi będzie miało wpływ na jego własną przyszłość, wtedy kiedy będzie on potrzebował wsparcia i pomocy.</span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">Ale dalej Jakub (2: 13) oświadcza, że &#8222;</span><span style="color: #ff0000;"><span style="font-family: Arial, serif;"><u><b>Miłosierdzie chlubi się przeciwko sądowi, stoi wyżej niż sąd.</b></u></span></span><span style="font-family: Arial, serif;">&#8221; </span><span style="font-family: Arial, serif;"><span style="font-size: medium;">tryumfować nad sądem…</span></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">Bóg w swojej wielkiej miłości i miłosierdziu zadowolił swoją własną sprawiedliwość. To jest właśnie Tryumf miłości nad sądem – miłość zaspokoiła żądania sprawiedliwość </span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">I w tym znaczeniu odnosi się to również do nas: w naszym życiu miłosierdzie może górować nad sprawiedliwością, musi zatryumfować nad sprawiedliwością. </span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">postawa znacznej części ludzi: Od innych wymagają dokładnego sprawiedliwego postępowania, ale dla siebie pragną miłosierdzia. </span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">Jakub chce powiedzieć, że powinno być dokładnie odwrotnie – wymagaj od siebie sprawiedliwego postępowania, a miłosierdzie okazuj innym.</span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">Jeśli ktoś zgrzeszy przeciwko Tobie &#8211; Powinieneś pamiętać, że ktoś za jego wykroczenie już zapłacił, poniósł karę za jego grzech i… za Twój również. </span><span style="font-family: Arial, serif;"><u>Sprawiedliwość została zaspokojona i w tym zakresie nie wymaga już kary. </u></span><span style="font-family: Arial, serif;">Jakub wskazuje na miłosierdzie, że ono musi dominować w naszym życiu.</span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><b>Poświęceni w sercach, których przeważa miłosierdzie zajmują piękną i szlachetną postawę w takich sytuacjach – nie tylko okazują miłosierdzie tym, których spotykają na swojej drodze, ale w sytuacji kiedy kto im bezpośredni uczynił im krzywdę nie czują zawziętości, nie mają niechęci, nie czują nienawiści, nie starają się mścić, nie obmawiają, ani nie wymierzają kary swoim przeciwnikom – lecz przeciwnie, w sercu litują się nad nimi, mają w stosunku do nich przebaczenie i dobrą wolę –modlą się za takimi osobami &#8211; czyli traktują ich z wielką dozą miłosierdzia. </b></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;"><b>przykład Szczepana – nie poczytaj im tego za grzech.</b></span></p>
<p style="text-align: left;" align="justify"><span style="font-family: Arial, serif;">Bądźmy więc miłosierni tak jak nasz Ojciec, który mieszka w niebie jest miłosierny, a wtedy sami miłosierdzia dostąpimy. </span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/okazje-do-okazywania-milosierdzia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10563</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Czy jesteś miłosiernym Samarytaninem?</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/czy-jestes-milosiernym-samarytaninem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-jestes-milosiernym-samarytaninem</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/czy-jestes-milosiernym-samarytaninem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Aug 2023 20:11:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[dobry samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierdzie]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierny samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść]]></category>
		<category><![CDATA[samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[współczucie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10349</guid>

					<description><![CDATA[Łukasza 6:36 &#8211; Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Większość z nas jeśli nie wszyscy wiemy o co chodzi. Naszym największym problemem jest jak zawsze ta część praktyczna. 2. częścią tego wykładu jest nagranie Okazje do okazywania miłosierdzia. Najczęściej w takich oczywistych sprawach &#8211; sprawdza się powiedzenie im dalej w las tym więcej drzew. <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/czy-jestes-milosiernym-samarytaninem/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Łukasza 6:36 &#8211; <em>Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.</em></p>
<p>Większość z nas jeśli nie wszyscy wiemy o co chodzi. Naszym największym problemem jest jak zawsze ta część praktyczna.</p>
<p>2. częścią tego wykładu jest nagranie <a href="https://badaczebiblii.pl/okazje-do-okazywania-milosierdzia/">Okazje do okazywania miłosierdzia</a>.</p>
<p>Najczęściej w takich oczywistych sprawach &#8211; sprawdza się powiedzenie im dalej w las tym więcej drzew. I te na pozór oczywiste rzeczy stają się dość skomplikowane kiedy się zaczynamy nad nimi bardziej zastanawiać.</p>
<p><em>Wykład wygłoszony przez brata Bogdana Kwaśniewskiego na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 20.08.2023 r.</em></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/gfYRWtFuSHs?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Czy taka albo inna postawa jest okazaniem miłosierdzia czy nie? Czy w tej lub innej sytuacji należy okazać miłosierdzie czy może nie? Czy Abraham, który wstawia się za Sodomą i de facto prosi Boga aby Bóg okazał miłosierdzie temu miastu i nie zniszczył go jest może bardziej miłosierny niż sam Bóg, że Abraham czuje potrzebę zainterweniowania w tej sprawie? A może właśnie przez zniszczenie mieszkańców tych miast Bóg okazał im miłosierdzie?</p>
<p>Czym różni się ono od współczucia i litości? A może miłosierdzie to miłość? Jeśli tak to dlaczego w Biblii występują oba te dwa zwroty miłosierdzie i miłość.</p>
<p><em>Jud.1:2 &#8211; Miłosierdzie, pokój i miłość niech będą waszym udziałem w obfitości.</em></p>
<p>Czy miłosierdzie ma swoje granice? A jeśli tak to gdzie one się znajdują?</p>
<p>Temat przygotowany dlatego, żebyśmy zobaczyli nie jak różni ludzie widzą tę cechę charakteru tylko jak Bóg rozumie miłosierdzie. Co dokładnie nasz Pan ma na myśli, mówiąc, że mamy być miłosierni tak jak Jego Ojciec?</p>
<p>Liczne obietnice w Biblii dla osoby, która jest miłosierna… a z drugiej strony też ostrzeżenia w stosunku do tych, którzy miłosierni nie są. Jak mówi Pismo <strong><u>miłosierni dostąpią miłosierdzia</u></strong>, a ci, <strong><u>którzy osądzają bez miłosierdzia zostaną w ten sam sposób – czyli bez miłosierdzia &#8211; osądzeni</u></strong>. Piękna obietnica i jednocześnie poważne ostrzeżenie.</p>
<p>Biblia wyraźnie mówi o miłosierdziu jako nie tylko o pozytywnej zalecie charakteru ale wręcz o pożądanej zalecie charakteru.</p>
<p><strong>Michasza 6:8</strong> gdzie znajdujemy słowo dotyczące tego czego Pan od nas oczekuje.</p>
<p><strong><em><u>….abyś czynił sąd, miłował miłosierdzie i pokornie chodził z Bogiem twoim .</u></em></strong></p>
<p>…nie mówi tylko o tym, żebyśmy byli po prostu miłosierni. Ale żebyśmy… <strong>miłowali miłosierdzie</strong>, żebyśmy to miłosierdzie okazywali z upodobaniem, z radością, nie żeby je okazywać na przykład w poczuciu obowiązku na <u>zasadzie nie chcę ale muszę</u> – tylko dokładnie odwrotnie: chętnie i z radością.</p>
<p>Miłosierdzie jest ważniejsze od ofiary. W naszych relacjach z innymi ludźmi ważniejsze jest czy masz dla innych  miłosierdzie niż to co starasz się składać Bogu w ofierze.</p>
<ul>
<li>9:13 &#8211; Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary.</li>
<li>BP &#8211; <strong>Zrozumiejcież wreszcie</strong>, co to znaczy &#8211; miłosierdzia chcę bardziej niż ofiary.</li>
</ul>
<p>Do kogo Jezus kieruje te słowa? Ma przed sobą Żydów, którzy &#8211; jak widać &#8211; tego właśnie nie rozumieli i robili dokładnie odwrotnie czyli ponad miłosierdzie stawiali ofiarę. Składali w ofierze Bogu różne rzeczy – tak jak im przykazywał Zakon– ale w tym samym momencie &#8211; potrafili ominąć człowieka w potrzebie, i w ten sposób nie okazywali i nie praktykowali miłosierdzia.</p>
<p>Czyli kiedy składali Bogu różnego rodzaju ofiary czuli się usprawiedliwieni w nie-okazywaniu miłosierdzia tym, którzy go potrzebowali. Faryzeusz i celnik. <strong><u>Dlaczego tak postępowali? </u></strong>Z prostego powodu &#8211; okazywanie miłosierdzia najczęściej wiąże się z poniesieniem pewnych kosztów, materialnych lub niematerialnych i z podjęciem pewnego wysiłku.</p>
<p>Ten, który okazuje prawdziwe miłosierdzie z reguły ponosi pewien koszt na rzecz tego, któremu to miłosierdzie okazuje. Jednak ten koszt ten wysiłek, zaangażowanie w sytuację drugiego człowieka są dla niego <u>marginalne</u> ponieważ jego celem jest wydostać kogoś z trudnej sytuacji w jakiej się znalazł. Wrogiem miłosierdzia jest <strong><u>egoizm</u></strong>, który w wyniku chłodnej kalkulacji zawsze wybierze inne rozwiązanie niż okazanie miłosierdzia.</p>
<p>Angielskie słowo mercy – oznaczające miłosierdzie pochodzi od łacińskiego słowa „merces” – które oznaczają „zapłaconą cenę”. Czyli w tym kontekście – jest to gotowość do zapłacenia pewnej ceny i oznacza, że wartość moralna i duchowa wynikająca z pomagania innym jest dużo wyższa niż poniesiony koszt materialny lub fizyczny, jaki może być związany z takimi działaniami.</p>
<p>Dlaczego żydzi woleli składać ofiary niż okazywać miłosierdzie? Bo składanie ofiar było po prostu łatwiejsze i mniej kosztowne, nie wymagało wielkiego wysiłku i nie wymagało poniesienia zbyt wielkich nakładów.</p>
<p>Własnych braci nazywali ich celnikami i grzesznikami, czyli w taki sposób, że są to tak grzeszni ludzie, że są niegodni aby im okazywać miłosierdzie.</p>
<p><em>Mat. 23:23 &#8211; Biada wam, &#8211; ludzie bez miłosierdzia – biada wam &#8211; uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Dajecie dziesięcinę z mięty, z kopru i z kminku, zaniedbując przy tym to, co najważniejsze w prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. te rzeczy należało czynić, a tamtych nie zaniedbywać.</em></p>
<p>Dokładnie to co mówi Micheasz – czego Pan chce od Ciebie? Sprawiedliwość, miłosierdzie i pokora lub jak mówi nasz Pan wierność. Pokorne chodzenie z Bogiem to właśnie wierność  &#8211; życie przed Nim i życie z Nim zgodnie z naukami Jego Słowa i zgodnie z Jego wolą.</p>
<p>Nasz Pan nie mówi, że nie należy składać ofiary jakie były wymaganie przez zakon. Zakon czyli prawo trzeba było znać i starać się go przestrzegać ale trzeba było również pamiętać o tym jak ono wyraża się w praktyce – że między innymi wyraża się poprzez uczynki miłosierdzia, które jak nasz Pan mówi, są ważniejsze niż te wszystkie ofiary.</p>
<p><em>Łuk. 10:25 – 37 &#8211; A oto jakiś znawca Prawa powstał i próbując Go podejść, powiedział: Nauczycielu, co mam czynić, żeby osiągnąć życie wieczne? A On odpowiedział: Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? Ten zaś odpowiadając rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga twego, całym twoim sercem, całą duszą twoją, wszystkimi siłami twymi i całym umysłem twoim, a bliźniego twego jak siebie samego. Rzekł mu tedy: Dobrze odpowiedziałeś. Czyń to, a będziesz żył. On zaś, chcąc się usprawiedliwić, powiedział do Jezusa: A któż jest moim bliźnim? Wtedy Jezus podejmując pytanie rzekł: Pewien człowiek szedł z Jerozolimy do Jerycha i wpadł między zbójców. Ci obrabowali go, pobili dotkliwie i zostawiwszy na pół żywego, odeszli. I zdarzyło się, że przechodził tamtędy pewien kapłan. Zobaczywszy go, poszedł jednak dalej. Podobnie i pewien lewita, choć był koło tego miejsca i widział go, poszedł dalej. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: Zbliżył się do niego, opatrzył jego rany, zwilżając je oliwą i winem, a potem, usadowiwszy go na swoim zwierzęciu, zawiózł go do gospody i opiekował się nim. Następnego dnia wydobył dwa denary, wręczył je właścicielowi gospody i powiedział: Opiekuj się nim, a jeśli wydasz coś ponadto, wszystko ci oddam, gdy będę wracał. Jak ci się wydaje: Któryż z tych trzech okazał się bliźnim tego, co wpadł między zbójców? On odpowiedział: Ten, który mu okazał miłosierdzie. Jezus mu rzekł: Idź, i ty czyń podobnie!</em></p>
<p>W tej przypowieści występuje kilku bohaterów. Podróżujący człowiek, który wybrał się w podróż i zmierza z Jerozolimy do Jerycha. Następnie widzimy kapłana i chwilę później lewitę. Samarytanin, który okazuje mu miłosierdzie. G<u>rupa przestępców, która tego człowieka ograbiła i dotkliwie go pobiła do tego stopnia, że ten człowiek był bliski śmierci.</u></p>
<p>Nasz Pan w tej opowieści ukrył pewne głębokie rzeczy dotyczące planu zbawienia ludzkości. Ta przypowieść to właśnie jeden z tych fragmentów Biblii, który tylko potwierdza nam w jakiej sytuacji znalazła się ludzkość (pobity człowiek) i jaką rolę wobec tej ludzkości odgrywa sam Jezus – czyli w tym wypadku Samarytanin.</p>
<p>Podróżny zdążający z Jerozolimy do Jerycha przedstawia rodzaj ludzki. Opisana przez Jezusa sytuacja  ma miejsce na drodze łączącej Jerycho z Jerozolimą. Korzystali z niej mieszkańcy Galilei w czasie pielgrzymek do świątyni.</p>
<p>Jerozolima leży na wyżynie, Jerycho zaś dużo niżej, około 1100 metrów niżej Jerozolimy, stąd człowiek, o którym opowiadał Jezus, „<strong>schodził</strong>” do Jerycha. Miał on do pokonania jakieś 30 km górską skalistą drogą właśnie w dół, czyli szedł z górki. Rzeczywiście napady na drodze były w starożytności bardzo realnym zagrożeniem. <strong><u>Ten obraz pięknie nam przedstawia w jaki sposób człowiek od stworzenia Adama aż po dzień dzisiejszy schodzi w dół, stacza się i degraduje. Z każdym pokoleniem jego degradacja się pogłębia.</u></strong></p>
<p>Jego popadnięcie między zbójców, którzy go pobili i obrabowali przedstawia właśnie ludzkość, która wpadła w szpony grzechu, błędu, śmierci i ostatecznie grobu.</p>
<p>Kapłan przedstawia judaizm. Judaizm, czyli właściwie cały Zakon i to wszystko co z Zakonu wynikało. Jego minięcie rannego człowieka, bez udzielenia mu pomocy przedstawia, że Zakon pozostawił rodzaj ludzki pod przekleństwem. I nie tylko nie był w stanie go udoskonalić ale nawet w choćby najmniejszym stopniu wybawić z tej trudnej sytuacji w jakiej znalazł się człowiek.</p>
<p>Lewita wyobraża kościelnictwo, czyli nominalne chrześcijaństwo katolickie i protestanckie. Pewnego rodzaju sztuczną religijność. Kościelnictwo pomimo swojego pozornie pobożnego wyglądu również pozostawiało człowieka w tej samej beznadziejnej sytuacji w jakiej go zastało i w żaden sposób nie było w stanie wyzwolić człowieka z niewoli grzechu.</p>
<p>Z kolei <strong><u>Samarytanin</u></strong> wyobraża Jezusa, Głowę i Ciało, czyli Jezus i prawdziwy Kościół. Nalanie przez niego oliwy i wina na rany wyobraża służbę Chrystusa, gdy w pewnym stopniu pomagał upadłej ludzkości w czasie  pierwszej swojej obecności. Jak wiemy wino w symbolach Biblijnych przedstawia Prawdę a oliwa ducha Prawdy. Pomoc temu człowiekowi i zabranie go do gospody przedstawia jak Jezus pomaga ludzkości wydostać się z tego stanu, przede wszystkim przez złożenie okupu. Natomiast Jego zapewnienie uiszczenia dalszych wydatków związanych z opieką nad rannym mężczyzną przedstawia zapewnienie Chrystusa, wobec Boskiej sprawiedliwości, że zapłaci jej żądaniom w czasie Tysiąclecia, poprzez podniesienie człowieka w restytucji.</p>
<p>Nasz Pan, który jest mistrzem słowa i znajdując się pod przemożnym wpływem Ducha Świętego  piecze dwie pieczenie przy jednym ogniu.  W jednej historii dwa przesłania.</p>
<p>Część doktrynalna nie jest najważniejszą lekcją. Ta część doktrynalna jest taką wisienką na torcie – ale nie jest tortem, nie jest główną lekcją. Główną lekcją jest ta część etyczna &#8211; dotycząca miłosierdzia, że powinniśmy być miłosierni, bo &#8211; jak mówi Micheasz &#8211; tego właśnie od nas oczekuje Bóg.</p>
<p>Przy tej doktrynalnej interpretacji: właściwie w temacie okazywania innym miłosierdzia &#8211; specjalnie nas nie dotyczy. To my jesteśmy pobitym człowiekiem i potrzebujemy Bożego miłosierdzia, potrzebujemy tego wina, oliwy i opieki, żeby Jezus się nami zajął, bo przez grzech znaleźliśmy się w beznadziejnej sytuacji. To my jesteśmy tymi, którzy potrzebują miłosierdzia.</p>
<p>W częsci etycznej, głównym i podstawowym przesłaniu naszego Pana widzimy już ważną lekcję dla każdego z nas. <strong>„Idź więc i czyń podobnie”.</strong> Traktuj innych i staraj się w stosunku do nich postępować tak jak ten Samarytanin, bądź miłosierny dla osób, które spotkasz na swojej drodze. <strong><u>Dlaczego jest to takie ważne?</u></strong> Bo to zdanie <strong>„Idź więc i czyń podobnie”</strong><strong> było odpowiedzią na pytanie nauczonego w Piśmie, które brzmiało &#8211; </strong><u>co mam czynić aby żyć wiecznie?</u>  W odpowiedzi na to nasz Pan mówi – bądź miłosiernym samarytaninem.</p>
<p>Czy więc jestem miłosiernym samarytaninem?</p>
<p>Ta przypowieść pokazuje również, że nawet osoby postrzegane przez niektórych za „gorsze” – potrafią zająć bardziej szlachetne postawy niż tzw. uczeni w Piśmie. Żaden z tych wierzących i religijnych żydów ani kapłan, ani lewita nie okazali miłosierdzia temu pobitemu człowiekowi. Okazał mu je samarytanin, człowiek, który był przez żydów traktowany jako <strong><em><u>człowiek gorszego sortu</u></em></strong>.</p>
<p>Każdy chrześcijanin, może zająć jedną z tych kilku postaw jakie w tej przypowieści widzimy.</p>
<ol>
<li>Przestępcy &#8211; to oczywiście jak już wspomnieliśmy sobie jest to grzech, który mieszka w sercu człowieka i który (ten człowiek) poprzez swoje własne złe postawy jakie zajmuje w życiu, złe decyzje i grzeszne postępowanie będzie ponosić tego bolesne konsekwencje. W ten sposób grzech, który w nim mieszka może go ograbiać z człowieczeństwa i doprowadzać do stałej śmierci duchowej poprzez degradację.</li>
</ol>
<p>Ale może to być również grzech, który mieszka w innych, w osobach z jego otoczenia i w wyniku działania tych innych osób ktoś ponosi bolesne konsekwencje. To mogą być osoby, które w wyniku złego postępowania ranią innych, które traktują innych niesprawiedliwie i wyrządzają im krzywdę, okradają ich – z dobrego imienia albo przez swój zły przykład zabijają ich ducha, lub ograbiają ich z moralnych wartości jakie wcześniej wyznawali. Zdecydowanie najgorsza postawa ze wszystkich jakie w tej przypowieści występują i jakie występują w życiu.</p>
<ol start="2">
<li>Kapłan i lewita – osoby obojętne na ludzką krzywdę, na cierpienie i problemy innych. Jednocześnie sami siebie uważają za osoby pobożne, deklarują, że znają Boga i deklarują, że Go miłują.</li>
</ol>
<p>Gdyby w tej sytuacji miał się pojawić ktoś, kto z pewnością mógłby pomóc temu człowiekowi, to najlepiej gdyby pojawił się ktoś kto zna Boże prawo miłości. I z całą pewnością tym, kto dokładnie wie jak czynić jest właśnie kapłan, który z racji sprawowanego urzędu miał być człowiekiem współczucia, pragnącym pomagać innym. Niestety – Znajomość Bożego prawa miłości w żaden sposób nie przekłada się na uczynki.</p>
<p>Na pytanie nauczonego w piśmie <em>Jezus odpowiada pytaniem</em>: A c<em>o jest napisane w Prawie? Jak czytasz? </em>&#8211; Okazuje się, że ten uczony w Piśmie bardzo dużo wie o drodze prowadzącej do życia wiecznego – jest świetnie poinformowany.</p>
<p><em>Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: A kto jest moim bliźnim?</em> Pomimo jego znajomości i pomimo tego, że wydaje się, że ten uczony jest w pełni przygotowany to okazuje się, że ma on jeden problem – nie wie za bardzo kto tym bliźnim jest. <strong><u>To jest oczywiście wymówka – jak czytamy, mówi o tym, bo chce w ten sposób usprawiedliwić swój brak działania.</u></strong></p>
<p>Na pytanie kto jest moim bliźnim spokojnie odpowiada historię o człowieku który wędrował z Jerozolimy do Jerycha. Kogo Jezus umieszcza w roli głównej – Samarytanina. Przedstawiciela gorszego narodu.</p>
<p>W ten sposób Jezus czyni ogromny kontrast między tymi, którzy znali prawo, a tymi, którzy rzeczywiście przestrzegali prawa w swoim życiu i postępowaniu.</p>
<p>Pozornie pobożni ludzie, nauczeni w piśmie i niepraktykujący znawcy prawa Bożego to druga grupa tej przypowieści.</p>
<ol start="3">
<li>Samarytanin &#8211; Okazuje miłosierdzie. Samarytanie byli ludźmi, którymi Żydzi pogardzali, uważali ich za gorszych, za pozbawionych praw. Ale to właśnie ten Samarytanin jako jedyny udowadnia, że zasługuje na miano bliźniego.</li>
</ol>
<p>Samarytanin nie mija człowieka potrzebującego pomocy. Gdy spokojnie jedzie tą drogą i w pewnym momencie zauważa tego pobitego człowieka – to słowo jakie w oryginale greckim tu występuje wskazujące na miłosierdzie mówi, że „wzburzyły się Jego wnętrzności”.</p>
<p>Samarytanin okazuje głębokie współczucie, pochyla się nad człowiekiem i co więcej czyni to całkowicie &#8211; bezinteresownie. Opatruje jego rany, obmywa oliwą i winem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Samarytanin w ogóle nie zwraca uwagi na koszty. To było jego wino i jego oliwa, które akurat miał przy sobie ale nie szkoda mu tych rzeczy. Opatrunki musiał zrobić z własnych szat. Wsadza człowieka na swojego osiołka i zabiera go do gospody. Płaci karczmarzowi z własnych pieniędzy za opiekę, przy czym zobowiązuje się pokryć wszelkie dodatkowe wydatki w drodze powrotnej.</p>
<p>Nasz Pan mówi, że to właśnie on okazał się bliźnim dla tego człowieka. Dlaczego nazywa go bliźnim? Słowo „bliźni” oznacza „kogoś, kto jest blisko”. Jezus podaje przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, aby pokazać co to znaczy być bliźnim wobec drugiego człowieka. Nie byli nim przestępcy, nie sprawdzili się w tej roli również ani kapłan ani lewita – chociaż przechodzili blisko niego &#8211; byli dalecy od niego duchowo i dalecy od pomocy temu człowiekowi. Tym, który stanął blisko niego, pochylił się nad nim i podał pomocną  dłoń był Samarytanin.</p>
<p>Na określenie miłosierdzia występują trzy greckie i 5 hebrajskich słów. To słowo miłosierdzie tłumaczy się z takich słów greckich jak:</p>
<ul>
<li><em>Eleos</em> &#8211; na język polski: „litość , żałość , współczucie, miłosierdzie &#8211; Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary (Mt 9,13).</li>
<li>Oiktirmos oznaczający „uczucie tkliwości”, „współczucie”, „miłosierdzie” „zmiłowanie”. Termin oiktirmos używany jest w Nowym Testamencie najczęściej dla określenia miłosierdzia Bożego,</li>
<li>Splanchnidzesthai &#8211; oznaczające „wzruszyć się”, „zlitować się”, że w kimś poruszyły się „wnętrzności” &#8211; samarytanin</li>
</ul>
<p><strong>Stary Testament </strong></p>
<ul>
<li>Hesed &#8211; określa postawę dobroci, jaką mogą przyjmować wobec siebie dwie osoby. W relacjach wyrażenie to oznacza „wzajemną życzliwość”.</li>
<li>Rahamim &#8211; znacza ono dosłownie „wnętrzności”, „serce” jako siedzibę najdelikatniejszych uczuć miłości i miłosierdzia. W tym terminie mieści się na przykład gotowość do przebaczenia grzechów, spełnienia nadziei, obietnicy, <strong>wyzwolenia</strong> od wszelkich niebezpieczeństw.</li>
<li>Hanan &#8211; wyraża natomiast życzliwe, łaskawe, wielkoduszne usposobienie Boga wobec człowieka i jest równoznaczny ze słowem „miłosierdzie”.</li>
<li>Hamal &#8211; określa „oszczędzenie wroga” – gest miłosierdzia, akt miłosierdzia – przebaczenie grzechów i darowanie mu winy, działanie o charakterze pozytywnym na jego korzyść.</li>
<li>Hus &#8211; wyrażające litość i współczucie, ale przede wszystkim w znaczeniu uczuciowym.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sednem miłosierdzia jest współczucie. Współczucie płynące z serca, poruszające czyjeś wnętrzności. To współczucie uruchamia miłosierdzie przez które ktoś podejmuje wysiłki aby ulżyć w cierpieniu i nieszczęściu kogoś drugiego.</p>
<p>W tej sytuacji człowiek stara się wejść w położenie drugiego, współczując mu w tym, co stało się jego udziałem i jest poruszony i jednocześnie gotowy, by zaradzić temu przez konkretne działanie.</p>
<p><u>Czyli sama litość lub współczucie nie jest jeszcze miłosierdziem ale go uruchamia. Można przecież współczuć drugiemu człowiekowi i to w żaden sposób nie poprawi jego sytuacji. </u></p>
<p>I co najważniejsze człowiek posiadający miłosierdzie jest zdolny do poniesienia ofiary na rzecz drugiego człowieka aby przynieść mu pomoc w trudnym położeniu w jakim się znalazł. Samolubstwo – główna przeszkoda.</p>
<p>Do takiego poświęcenia jest zdolna tylko … miłość bezinteresowna – agape. Miłość bezinteresowna działa w 4 obszarach i jednym z nich jest właśnie zdolność do poniesienia ofiary w służbie i samozaparciu na rzecz drugiego człowieka i co ważne Miłość bezinteresowna jest miłością całkowicie pozbawioną samolubstwa.</p>
<p>Miłosierdzie jest więc miłością bezinteresowna agape w swojej zdolności po ponoszenia ofiary na rzecz drugiego człowieka i wyraża się w konkretnym działaniu. I tak jak wiara bez uczynków jest martwa tak podobnie miłość agape bez uczynków miłosierdzia jest martwa sama w sobie.</p>
<p>Czy więc jesteśmy miłosierni, czy jesteśmy tak jak ten Samarytnin, czy jesteśmy posłuszni głosowi Jezusa <strong><u>Idź więc i czyń podobnie?</u></strong></p>
<p>Czy mamy w sobie współczucie i pragnienie okazania pomocy potrzebującym? Czy gotowi jesteśmy aby w pewnych sytuacjach zdobyć się na takie czyny jak Samarytanin? Takie bardzo konkretne i kosztowne. Czy w ogóle widzę takie osoby w swoim otoczeniu?</p>
<p>Rzadko spotykamy ludzi pobitych przez przestępców ale bez problemu możemy dostrzec ludzi „pobitych” przez smutek i beznadziejność. Spotkamy pobitych przez ich własne słabości, przez brak życzliwości, przez wieloletnie złe nawyki a czasami i nałogi. Widać pobitych i ograbionych przez obmowę i niszczenie ich dobrego imienia.</p>
<p>Widać zranionych przez błędy w wychowaniu, w których rodzice pomimo szczerych intencji ranią swoje dzieci. Osoby, których pokonują długotrwałe choroby, albo lęk przed śmiercią. Spotykamy ludzi, którzy nie radzą sobie z depresją, przygnębieniem i sensem życia…</p>
<p>Czasami ktoś jest pobity i ograbiony przez własną pychę lub pychę innych, przez własną zazdrość, która go wyniszcza jak rak, lub przez zazdrość innych.</p>
<p>Ci przestępcy to niestety mieszkańcy ludzkich serc,  którzy wyrządzają ogromne duchowe szkody, nierzadko szkody w charakterze, niejednokrotnie doprowadzają do niepowetowanych strat i wielkiego cierpienia.</p>
<p>Na swojej drodze możemy spotkać wielu takich chrześcijan, a poza tym sami możemy być jednym z nich i to nie jeden raz.</p>
<p>Jak w takich sytuacjach okazać miłosierdzie? Jak pomóc osobom w takich problemach, żeby ta pomoc przyniosła im ulgę a nie zwiększyła ciężaru doświadczenia? A może czasami, w niektórych sytuacjach należałoby nie okazać tego miłosierdzia&#8230;? Pozwolić na trudne bolesne chwile tak jak to uczynił ojciec syna marnotrawnego, który pozwolił mu odejść…gdzie są granice miłosierdzia?</p>
<p>Oczywiste rzeczy przestają być takie oczywiste &#8211; im dalej w las tym więcej drzew. Bez względu na wszystko miłosierdzie jest cechą bardzo pożądaną, którą Słowo Boże kładzie na piedestał jako szczególny wyraz i dowód posiadania miłości Agape.</p>
<p>Co zatem czynić aby osiągnąć życie wieczne – bądź miłosiernym Samarytaninem</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/czy-jestes-milosiernym-samarytaninem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10349</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Najbardziej Boskie uczucie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/najbardziej-boskie-uczucie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=najbardziej-boskie-uczucie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/najbardziej-boskie-uczucie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Sep 2022 10:50:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[apostołowie Chrystusa]]></category>
		<category><![CDATA[apostołowie Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[cud rozmnożenia chleba i ryb]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[litość]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[miłość Boga]]></category>
		<category><![CDATA[miłość Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierdzie Boże]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierdzie Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierny samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[splagchnidzomai]]></category>
		<category><![CDATA[splanchnon]]></category>
		<category><![CDATA[syn marnotrawny]]></category>
		<category><![CDATA[uczucie współczucia]]></category>
		<category><![CDATA[wnętrzności]]></category>
		<category><![CDATA[współczucie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9380</guid>

					<description><![CDATA[Drodzy Bracia i Siostry! Zachęcałbym wszystkich do powtarzania sobie Nowego Testamentu, a zwłaszcza Ewangelii. Na początku może przyjść myśl, że Ewangelie to my już znamy. Bo przecież to wszystko się powtarza. Po przeczytaniu Mateusza kolejne dwie ewangelie są bardzo podobne. Ale dzięki temu, że znamy ogólną historię, toteż zwracamy uwagę na inne szczegóły, na które <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/najbardziej-boskie-uczucie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Drodzy Bracia i Siostry! <strong>Zachęcałbym wszystkich do powtarzania sobie Nowego Testamentu, a zwłaszcza Ewangelii.</strong> Na początku może przyjść myśl, że Ewangelie to my już znamy. Bo przecież to wszystko się powtarza. Po przeczytaniu Mateusza kolejne dwie ewangelie są bardzo podobne. Ale dzięki temu, że znamy ogólną historię, toteż zwracamy uwagę na inne szczegóły, na które nie patrzymy przy pierwszym i drugim czytaniu. Dzisiaj chciałbym, żebyśmy poszli śladami ewangelii i śladami Pana Jezusa, i zwrócili uwagę na pewne słowo, na które ja przynajmniej nie zwracałem wcześniej tak wielkiej uwagi.</p>
<p><strong>Nagranie wykładu przedstawionego 11 września w Bydgoszczy: </strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/D1GnLlXRmA0?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Nasz temat na dziś to <strong><u>Najbardziej Boskie uczucie</u></strong>, a podstawę do rozważań znajdziemy w Ewangelii wg św. Mateusza r. 14 i werset 14. Z góry mówię, że będziemy dosyć dużo czytali, ale z drugiej strony kiedy mamy czytać Słowo Boże, jeśli nie wtedy, gdy spotykamy się przy tym Słowie. <u>Rozdział 14 ewangelii Mateusza to rozdział, który zaczyna się bardzo smutno.</u> Mamy tam opis jak doszło do tego, że Jan Chrzciciel został zamordowany, jak Herod Antypas wydał go na śmierć. I po śmierci Jana, czytamy wersety od 12:</p>
<p><em>Przyszli uczniowie Jana, zabrali ciało, pogrzebali je i <u>poszli donieść o tym Jezusowi</u>. Po usłyszeniu tej wieści Jezus usunął się stamtąd w łodzi na pustynne miejsce, samotnie. Tłumy jednak usłyszały o tym i pieszo poszły za Nim z miast. A gdy wyszedł [z łodzi], zobaczył wielki tłum – <strong>i zlitował się nad nimi,</strong> <u>i uzdrowił słabowitych</u>.”</em></p>
<p>Tam Pan Jezus nauczał, a dalej następuje cud rozmnożenia chleba i ryb; <strong>cud nakarmienia kilku tysięcy ludzi. </strong>Wersety 15-21 –</p>
<p><em>A gdy zbliżał się wieczór, podeszli do Niego uczniowie, mówiąc: Pustynne jest to miejsce i godzina już późna; rozpuść tłumy, niech odejdą do wiosek i nakupią sobie żywności. A Jezus im powiedział: <strong>Nie mają potrzeby odchodzić, wy dajcie im jeść. </strong>A oni na to: <u>Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb.</u> On zaś powiedział: Przynieście mi je tutaj. I gdy wezwał tłumy, by spoczęły na trawie, wziął te pięć chlebów i te dwie ryby, spojrzał w niebo, pobłogosławił, po czym łamał i podawał chleby uczniom, a uczniowie tłumom. I zjedli wszyscy, i zostali nasyceni; zebrali też dwanaście pełnych koszów pozostałych kawałków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn oprócz kobiet i dzieci. </em></p>
<div id="attachment_9381" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-9381" class="wp-image-9381" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/09/HoldingOn.jpg" alt="" width="400" height="317" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/09/HoldingOn.jpg 900w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/09/HoldingOn-300x238.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/09/HoldingOn-768x609.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-9381" class="wp-caption-text">&#8222;Tworzyłem ten obraz wśród przeciwności losu i w niepewności co do przyszłości, a myśl, która go zainspirowała, przyniosła ukojenie. Chodzi o włożenie naszej dłoni w dłoń Chrystusa z dziecinną ufnością, wiedząc, że wszystko będzie dobrze.&#8221;<br />&#8211; James Martin</p></div>
<p>Ten opis daje nam spojrzeć na piękno charakteru naszego Pana, na Jego dobroć, ale też na ogromną moc, jakiej udzielił Mu Ojciec. My w naszych rozważaniach pójdziemy za pewnym zwrotem z wersetu 14. <u>Mat. 14:14</u>:<br />
[Nasz Pan] <strong><em>zobaczył wielki tłum – i <u>zlitował się</u> nad nimi…</em></strong></p>
<p>W grece użyte jest tu trudne słowo <strong>„splagchnidzomai”</strong>. Jakie jest znaczenie tego słowa? <strong>Konkordancja Stronga</strong> (4697) oddaje jego znaczenie jako: <strong>„czuć litość, litować się, współczuć”.</strong> <u>Ale to nie oddaje całej głębi tego słowa, które jest tutaj użyte.</u></p>
<p><strong>„Grecko-polski słownik Stronga”</strong> wydawnictwa Vocatio dodaje do tego, że to trudne słowo znaczy:</p>
<p><strong><em><u>być poruszonym aż do wnętrzności</u></em></strong><em>, tj. być zdjętym współczuciem, ulitować się (gdyż wnętrzności uważano za siedlisko miłości i litości)</em></p>
<p>To słowo to czasownik strony zwrotnej (ze szkoły pamiętamy, że w czasowniku tym <u>podmiot</u> jest jednocześnie<u> wykonawcą i odbiorcą czynności</u>, to ‘w kimś się poruszyło to wszystko wewnątrz’). Wywodzi się to słowo od rzeczownika <strong>„splanchnon”</strong>, który oznacza <u>wnętrzności</u>, <u>narządy wewnętrzne</u> (jak np. serce, płuca, wątroba, jelita itd.), ale już w przenośni powiemy, że jest to <strong>siedlisko uczuć</strong>, wnętrze człowieka, a także sama czułość, serdeczność, miłość.</p>
<p>„Splagchnidzomai” to <u>fizyczne poruszenie wnętrza</u>. Coś jak polski zwrot: <strong>serce się ściska.</strong> Coś nas <strong>chwyciło za serce i serce się w nas ścisnęło.</strong> W j. polskim mówimy też tak trochę negatywnie, że <u>uczucia w kimś buzują</u>. <strong>Greckie słowo</strong> też ma to buzowanie w sobie, ale w pozytywnym sensie, że <strong>tam wewnątrz buzuje: miłość, współczucie, miłosierdzie. </strong>Jest to takie <u>głębokie wzruszenie, które nie pozwala spokojnie stać i patrzeć</u>, np. na cierpienie, na przykrą sytuację drugich. Bo jak zobaczymy to <strong>zawsze gdy to słowo występuje w Biblii to po nim następuje jakieś aktywne działanie</strong>; żeby do kogoś <u>wyciągnąć rękę</u>, żeby <u>podać pomocną dłoń</u>.</p>
<p>I to <u>głębokie współczucie</u> określam jako <strong>Najbardziej Boskie uczucie</strong>. Dlaczego „najbardziej Boskie”? Ponieważ to słowo występuje w NT <strong>12 razy</strong> i zawsze odnosi się do Boga, do Chrystusa albo do jakiejś postaci z przypowieści, która przedstawia Boga albo Chrystusa. <u>Nie ma innego wystąpienia tego słowa w Biblii.  </u></p>
<p>Więc<strong> „zlitować się”, „ogarnęło kogoś litość”.</strong> W języku polskim nie brzmi to zawsze tak najlepiej, chociaż jest to dobre tłumaczenie, bo litość według słownika PWN litość to <u>„współczucie dla kogoś”</u>. Tylko pamiętajmy, że nie chodzi o taką litość patrzenia z góry na kogoś (<u>takie „ no może się nad tobą zlituję”</u>), albo nie myślmy, że chodzi tu o taką <strong><em>bierną</em></strong> litość – „o, jak ja się lituję”, ale nic nie robię. Tutaj to jest <u>szczere, głębokie współczucie, które prowadzi do działania.</u> Teraz, jak zapowiedziałem, będzie przed nami dużo czytania. <u>Chciałbym, żebyśmy sprawdzili</u> <strong>wszystkie biblijne wystąpienia tego słowa:</strong></p>
<p>Mat. 9:35-36 (ks. Popowskiego) – „Jezus obchodził wszystkie miasta i wsie, ucząc w synagogach, głosząc ewangelię o królestwie i uzdrawiając z każdej choroby i z każdej niemocy. Patrząc na tłumy, <strong><u>wzruszył się z ich powodu</u></strong>, bo byli strudzeni, bo byli jak owce nie mające pasterza.”</p>
<p>Widzimy, że <u>głębokie współczucie prowadzi naszego Pana do gorliwej działalności</u>. <strong>Do tego, żeby głosić ewangelię, żeby uzdrawiać choroby, żeby wyzwalać ludzi z niemocy.</strong></p>
<p>Mało tego, już następny werset (czyli <strong>Mat. 10:1</strong>) mówi, że Pan Jezus – kiedy zobaczył jakie wielkie są potrzeby – to <u>wezwał swoich uczniów i dał im ze swojego ducha</u>; w jakiś sposób udzielił im takiej mocy, że mógł ich posłać i oni też zaczęli wypędzać demony; zaczęli uzdrawiać – jak mówi ewangelia nie zawsze im to wychodziło – ale Pan Jezus zobaczył, że lud jest doprowadzony do takiego upadku i takiego smutnego stanu, że trzeba ludziom pomóc.</p>
<p>Następny fragment to cytowany już przez nas werset z <strong>Mat. 14:14.</strong> Jeszcze do niego wrócimy. To może kolejny: <strong>Mat. 15:32 –</strong> <em>„A Jezus przywołał swoich uczniów i powiedział: <strong>Bardzo mi żal tych ludzi </strong></em>[Jezus był wewnętrznie, dogłębnie poruszony]. <em><u>Są ze Mną już trzy dni.</u></em><em> Nie mają co jeść, a ja nie chcę odsyłać ich głodnych, bo mogliby zasłabnąć w drodze.” </em><strong>Miało tu miejsce <u>drugie cudowne nakarmienie ludu</u>.</strong></p>
<p>Mat. 18:27 – <strong>przypowieść o dwóch dłużnikach</strong> – i nie jest moim celem czytanie całej przypowieści, ale skrótowo przypomnijmy sobie tę sytuację: było dwóch dłużników. <strong>Jeden był zadłużony u króla na ogromną sumę</strong> (komentarz EIB podaje, że <u>za te pieniądze można by wynajmować do pracy 16,5 tysiąca robotników przez okres dziesięciu lat</u> – taki wielki był to dług).</p>
<p>Oczywiście było mu bardzo trudno taki dług spłacić, więc on sam i jego żona, i dzieci, wszyscy mieli trafić do więzienia. <u>Ten człowiek zaczął jednak błagać króla o szansę</u>, <strong><u>o to, żeby król się zlitował </u></strong>i <u>Mat. 18</u>, <strong>werset 27</strong> mówi<strong>:<br />
</strong><em>„Wtedy Pan <strong>zlitował się</strong> nad tym sługą, uwolnił go i odpuścił mu dług.”</em></p>
<p>Tak samo Bóg lituje się nad nami, tak samo okazuje nam łaskę, bo łaska to <u>niczym niezasłużona życzliwość</u>. Przychodzi grzesznik, przychodzę ja, ze swoim bagażem grzechu, staję przed Bogiem i wiem, że nie spłacę długu, ale Bóg daje sposób przez Jezusa Chrystusa, aby dać wyzwolenie z tej sytuacji. <strong><u>Serce Boga zostaje poruszone przez tę sytuację, przez nasze pragnienie wyzwolenia się z grzechu i śmierci. </u></strong></p>
<p>Tutaj w tej przypowieści <u>„Król się zlitował”</u>. Ale rodzi się tutaj pewna odpowiedzialność tego, nad kim się zlitowano. I wiemy, że w tej przypowieści <strong>ten dłużnik nie odczuł takiego współczucia do swojego dłużnika.</strong> <u>Ten drugi dłużnik był u niego zadłużony na równowartość 3 miesięcy pracy 1 osoby.</u> Tak w porównaniu było to <strong>niedużo, </strong><u>bardzo mało.</u> Ale ten człowiek nie miał współczucia, nie chciał darować tego długu. To też jest dobry temat do osobistych rozważań, kiedy ktoś w jakiś sposób wyrządził nam szkodę. Jeżeli jest nam bardzo trudno przebaczyć pewne rzeczy, to ta przypowieść jest dobrą pomocą. <u>Żeby uświadamiać sobie zawsze jak wielki dług Bóg przebacza nam w Jezusie Chrystusie.</u></p>
<p>Mat. 20:34 – <strong>Uzdrowienie dwóch niewidomych</strong> – Wersety 31 do 34: <em>„Tłum zganił ich, żeby zamilkli; a oni jeszcze głośniej zawołali: Zmiłuj się nad nami, Panie, Synu Dawida! Wówczas Jezus stanął, zawołał ich i spytał: Co chcecie, abym wam uczynił? Mówią Mu: Panie, aby otworzyły się nam oczy! <strong>Jezus zaś zlitował się,</strong> dotknął ich oczu, a oni zaraz odzyskali wzrok i poszli za Nim.” </em></p>
<p>Pamiętajmy, że w tych wersetach można by oddać to uczucie Boga i Jezusa takimi słowami: <strong>„Jezusa wnętrze zadrżało”,</strong> <u>„Jezusowi ścisnęło się serce”</u>. Pomyślmy jaki jest nasz Zbawiciel. <strong>Bo jeśli dzisiaj wołamy w naszych doświadczeniach, bardzo różnych, które mamy, do Pana, to pamietajmy, że On się nie zmienił,</strong> <u>że On widzi nasze zmagania z naszymi cierpieniami, z naszymi słabościami.</u> I jeśli nawet nasz Pan pewnych ciężarów nie zdejmie dzisiaj z naszych pleców, to <u>Pan Jezus idzie z nami i bierze ten większy ciężar doświadczeń na siebie.</u> <strong>Wiadomo,</strong> nasz Pan przede wszystkim chce naszej doskonałości i naszej wieczności, chce tego, żebyśmy ostatecznie znaleźli się w radości w Królestwie Bożym. <strong>Ale On jest i będzie z nami, jeżeli tylko my nie przestaniemy ufać i nie przestaniemy wołać. <u>Choćby nawet tłum nas ganił, żebyśmy zamilkli</u>, to ta historia mówi, że </strong><em>„oni jeszcze głośniej zawołali”</em><strong>.</strong></p>
<p><u>Marka 1:40</u> – „I przychodzi do Niego trędowaty i prosi Go; pada na kolana i mówi Mu: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. <strong>Ze współczuciem</strong> więc [Jezus]  wyciągnął swoją rękę, dotknął go i mówi mu: <u>Chcę, bądź oczyszczony!</u> I zaraz zszedł z niego trąd i został oczyszczony.”</p>
<p>Inny przekład (WSP) podaje: <strong>„Jezus pełen współczucia wyciągnął rękę”.</strong> Pamiętajmy, że ten <u>„Jezus pełen współczucia”</u> jest obecny dzisiaj wśród nas, że nie jest tylko postacią z Ewangelii. Jest Żywym Zbawicielem, Żywym Panem. <strong>Szczególnie powinniśmy o tym pamiętać, kiedy jest trudno, kiedy gnębi nas trąd grzechu, pamiętać o tym, że jest z nami Zbawiciel pełny współczucia.</strong></p>
<p>Dwa fragmenty pominę (Marka 6:34, 8:2), bo one też dotyczą nakarmienia tłumów. <strong>Zobaczmy za to Ewangelię wg Marka 9:22</strong> – tutaj mamy prośbę ojca, którego syn był opętany – od wersetu <strong>20</strong> – <em>„I przyprowadzili go do Jezusa. A gdy duch zobaczył </em>[Jezusa]<em>, zaraz szarpnął</em> [tym chłopakiem], <em>rzucił go na ziemię i pokrytego pianą zaczął tarzać. A Jezus zapytał jego ojca: <u>Od jak dawna to się z nim dzieje?</u> A on powiedział: Od dzieciństwa. Często też wrzucał go nawet w ogień i wodę, by go zgubić – <u>ale jeśli coś możesz, <strong>zlituj się nad nami</strong> i pomóż nam.</u> <strong>Jezus zaś powiedział do niego: Co się tyczy: Jeśli coś możesz, to: Wszystko jest możliwe dla wierzącego. </strong>Ojciec chłopca zaraz wykrzyknął: <strong><u>Wierzę! Zaradź mojej niewierze</u></strong></em> [Dziwny zwrot, prawda? <strong>Wierzę, zaradź mojej niewierze</strong>, albo: <u>mojemu niedowiarstwu</u>]. <em>Jezus więc, gdy zobaczył, że zbiega się tłum, skarcił ducha nieczystego, mówiąc mu: Duchu niemy i głuchy! Ja ci rozkazuję: Wyjdź z niego i nigdy już do niego nie wchodź. Wtedy wykrzyknął, mocno nim szarpnął i wyszedł – i </em>[chłopiec] <em>stał się niczym martwy, tak że wielu mówiło, że umarł. Jezus jednak chwycił go za rękę i <strong>pomógł mu wstać.”</strong>  </em></p>
<p>Ile tutaj jest takiej błogosławionej nadziei w tej historii. Jeśli słabniemy w wierze, to zauważmy, że w tej historii ten ojciec też był małowierny. <strong>„Jezu, wierzę, pomóż w mojej niewierze!”, inaczej: „Ratuj mnie w mojej niewierze!”.</strong> Jezus patrzy na pragnienia serca i jest przez to<strong> poruszony.</strong></p>
<p>My nie <u>musimy być od razu bohaterami wiary, kiedy przychodzimy w modlitwie, </u>tylko przyjść tacy, jak jesteśmy, wołać do Pana właśnie tymi słowami: <strong>„Jezu, wierzę, pomóż w mojej niewierze!”,</strong> bo możemy słabi przyjść i prosić Pana, a On wzmocni tę wiarę, ta wiara może być mała, ale ona wzrośnie jeśli będziemy wołać.</p>
<p><strong>Łuk. 7:13</strong> – nie będziemy tutaj czytali całej historii, ale chodzi o <strong>wskrzeszenie młodzieńca z Nain</strong>. Spójrzmy na moment kiedy Pan Jezus zobaczył matkę tego chłopca, wdowę, dla której był to jedyny syn, jedyna bliska osoba. Czytamy werset 13: <strong>„Widząc ją, Pan <u>zlitował się nad nią</u> i powiedział do niej: Przestań płakać.” A do młodzieńca powiedział: </strong><u>Wstań! Wtedy zmarły usiadł i zaczął mówić</u>.”</p>
<p><strong>Jak daleko sięga tu miłosierdzie Jezusa.</strong> Pan Jezus nie mógł patrzeć już dłużej na tę kobietę, która tak płaczę, która tak rozpacza. <u>Czy myślimy, że inaczej dzisiaj Bóg i Chrystus patrzą na takie kobiety, które tracą swoje dzieci?</u> Albo na ludzi, którzy w szpitalach ciężko chorują? Którzy są przygnieceni tym życiem? <strong>Ja osobiście wierzę, że Pan Jezus się nie zmienił.</strong> Do tego też Biblia mnie przekonuje, że On jest wczoraj, dzisiaj i na wieki ten sam. <u>Jeszcze wrócimy do tego, co może być tą aktywnością, która z tego uczucia wyniknie w przyszłości</u>, ale teraz spojrzymy na <strong>przypowieść o miłosiernym Samarytaninie i może ona jeszcze lepiej pozwoli nam zobaczyć to głębokie Boskie uczucie. Łuk. 10:33 –</strong></p>
<p><u>Widzimy już w jakich fragmentach możemy tego słowa szukać.</u> W takich gdzie jest potrzebna pomoc, gdzie ktoś jest zrozpaczony albo nawet nie może już sam nic zrobić, nie może nawet wołać o pomoc. W tej przypowieści przede wszystkim pokazany jest nasz Pan. Jest pokazane, że to On zapłacił za nas wysoką cenę, <strong><u>cenę okupu</u></strong>. Że to On <u>zaprowadzi ludzkość do gospody na leczenie, rehabilitację.</u> Pamiętamy z tej przypowieści, że kapłan i lewita przeszli obok, ale Samarytanin zobaczył tego człowieka. Werset 33: <strong>„Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł na to miejsce. Kiedy go zobaczył, <u>wzruszył się głęboko</u>…”</strong></p>
<p><strong>Wynotowałem z tej historii, ile różnych rzeczy ten Samarytanin zrobił: </strong></p>
<ul>
<li>Zobaczył cierpiącego,</li>
<li><em>potem </em><strong>wzruszył się głęboko</strong><strong><br />
</strong>[ale zobaczmy co dalej:]</li>
<li>podszedł do niego</li>
<li>opatrzył jego rany używając wina i oliwy</li>
<li>wsadził go na swoje bydle, szedł obok</li>
<li>zawiózł go do gospody</li>
<li>zaopiekował się nim</li>
<li>dał zapłatę za nocleg i opiekę</li>
<li>polecił dalszą opiekę</li>
<li>przyrzekł zapłacić za opiekę, jeśli będzie więcej kosztowała</li>
<li>obiecał wrócić …</li>
</ul>
<p><strong><u>Zrobił to wszystko i mamy wspaniały przykład.</u></strong> I to my decydujemy w naszym życiu, cokolwiek nas spotyka, jaką postawę przyjmujemy: <u>czy kapłan, czy lewita, czy samarytanin</u>. <strong>To my o tym decydujemy.</strong> Ale też jaka pociecha tu jest dla serca, jeżeli uświadomimy sobie, że to jest o naszym Panu, że to jest przypowieść o Zbawicielu i o biednej ludzkości, która tak po prostu leży, która umiera i że ta ludzkość w ten sposób będzie uleczona; że cały koszt tego leczenia wziął na siebie Pan Jezus. Nie może chyba być lepszej ewangelii, niż taka, która pokazuje nam takiego wspaniałego Syna Bożego, takiego wspaniałego Zbawiciela.</p>
<p><strong>Ostatni fragment z naszym głównym zwrotem:</strong> Łuk. 15:20 – <u>przypowieść o synu marnotrawnym</u>. Tu też znajdziemy to słowo – „Gdy [syn] był jeszcze daleko, jego ojciec zobaczył go, <strong>zlitował się,</strong> wybiegł, rzucił mu się na szyję i ucałował go.”</p>
<p>I jak bardzo tutaj pasuje to dosłowne znaczenie. <strong><u>Ojca serce zadrżało, </u></strong><u>całe jego wnętrze poruszyło się.</u> <strong>To jest prawdziwie Boskie uczucie.</strong> Zobaczmy, że do tego człowieka nikt nie przychodził tam, nikt nie mówił: <strong><u>„Twój syn wraca do domu”</u></strong>, bo<strong> pierwsza osoba, która zobaczyła syna, to był ojciec.</strong> <u>To on wychodził na drogę i wypatrywał, czy może tego właśnie dnia syn będzie wracał do domu.</u> Syn nie wiedział nawet jak spojrzy w oczy ojca, po prostu się bał, liczył, że może ojciec weźmie go chociaż na tego najemnika, bo nawet najemnik u ojca miał lepiej niż on w tej sytuacji. A tutaj czytamy, że ojciec, gdy tylko zobaczył syna to <strong>tak głęboko się wzruszył</strong>, że <u>wybiegł</u> i <u>rzucił mu się na szyję</u> i <u>zaczął go całować</u>. Co za miłość!</p>
<p>Taka Boska miłość czasami występuje tylko u <u>rodziców dla swoich dzieci</u>. Bo w końcu człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. <strong>Jest taka historia jak pewien chłopak wyjeżdżał z Polski do Stanów Zjednoczonych, do wielkiej Ameryki,</strong> i kiedy wyjeżdżał, kiedy się żegnał z ojcem, to ojciec powiedział mu: <strong>„Synu, pamiętaj, że zawsze możesz wrócić, jeśliby zaszła taka potrzeba”.</strong> No i tak się złożyło, że ten chłopak w Stanach Zjednoczonych zrobił wielką karierę, doszedł do szczytowej kariery, <strong>stał się bardzo bogaty.</strong> Miał dużo pieniędzy, przebywał w bardzo bogatych domach, w tzw. <u>dobrych domach</u>. Zainteresował się <u>hazardem,</u> uprawiał hazard, dobrze szło, ale któregoś dnia noga mu się poślizgnęła i wszystko tam roztrwonił. <strong><u>Stał się bardzo biedny. </u></strong></p>
<p><strong>Mieszkał z żebrakami, spał w kanałach, gdzieś tam pod mostami.</strong> I kiedyś, gdy był w takim opłakanym stanie, przypomniał sobie tę scenę, kiedy ojciec mówił: <u>„Synu, pamiętaj, że zawsze możesz wrócić”</u>. Ale też nie miał odwagi tak po prostu przyjechać do domu, bo trzeba by było powiedzieć, że to wszystko się nie udało. I napisał list, że jeżeli ojciec by go przyjął, bo już miał zamiar mimo wszystko wrócić do Polski, jeżeli ojciec by go przyjął – takiego nędznego, takiego brudnego – <strong>to żeby na drzewie przy domu powiesił białą flagę, </strong>że to będzie symbol, to będzie znak, że ojciec mu przebacza.</p>
<p><strong>I akurat tak się składało, że dom, w którym mieszkał, był blisko torów kolejowych.</strong> Kiedy ten chłopak wracał już w Polsce do domu, opowiadał jednemu pasażerowi całą tę swoją historię. I kiedy już zbliżali się do tego domu, to on sam po prostu nie miał odwagi spojrzeć, bał się, że nie będzie flagi.</p>
<p>Wtedy zamknął oczy i poprosił tego podróżnego: <strong>„Ty zobacz!!”.</strong> A ten podróżny mówi: ‘<strong>Człowieku, spójrz, bo tutaj całe drzewo jest w białych flagach!’</strong> A ten <u>ojciec stał pod drzewem, podskakiwał z radości, cieszył się.</u> Nie mógł się w ogóle doczekać, kiedy będzie mógł wziąć syna w swoje ramiona. <u>Był bardzo, bardzo poruszony. </u></p>
<p><strong>Było oczywiście wiele takich sytuacji.</strong> Kolejna z nich to jest życie pewnej dziewczyny, która porzuciła dom, później z różnych przyczyn, przez różne osobiste zawirowania, zaczęła uprawiać nierząd. <u>Był to bardzo przykry los, jej stan był już bardzo opłakany.</u> <strong>I po wielu latach wieczorem, praktycznie już w nocy, wróciła do swojego domu rodzinnego i czym była bardzo zdziwiona, to że w tym domu drzwi były otwarte.</strong> I kiedy matka ją ujrzała, to zaczęła płakać, ściskać ją. A ona tylko powiedziała do mamy: <u>„A dlaczego drzwi są otwarte?”</u>. I mama powiedziała jej: <strong>„Dziecko, odkąd wyszłaś z domu, drzwi zawsze są otwarte”.</strong></p>
<p>Jeżeli może być taka ludzka miłość, <strong>to co powiemy o miłości Boga</strong>? Przecież przez proroka Izajasza Bóg mówił, że <u>choćby matki zapomniały o swoich dzieciach, to ja nie zapomnę o Tobie</u> [Izaj. 49:15]. <strong>Boska miłość jest wierna, jest wieczna.</strong></p>
<p>Dlatego to nie przypadek, że to słowo wyrażające <strong><u>głębokie współczucie</u></strong> występuje w Biblii <strong>12 razy</strong> i że zawsze odnosi się do Boga lub do Pana Jezusa. Nie jest to też przypadek, że to słowo zawsze się wiąże z tym, że jest po nim jakaś aktywność: <u>żeby pomóc, żeby uleczyć, żeby okazać miłość.</u> Bo to wszystko pokazuje nam jaki jest Boski charakter, że <strong>Boski charakter to jest przede wszystkim miłość.</strong> <u>Podstawą Boskiego charakteru jest sprawiedliwość.</u> Są dwa filary. Jest filar mądrości, jest filar mocy. Ale tylko jednego słowa Bóg używa jako swój przydomek, tylko jednej cechy charakteru używa w ten sposób. <u>1 List Jana 4:8</u> – <strong>„Bóg <u>jest</u> miłością”.</strong> Nie ma innej takiej cechy, której użyto by w ten sposób. <u>Ta Boska miłość składa się z czterech elementów</u>: <strong>(1)</strong> z zamiłowania do dobrych zasad, <strong>(2)</strong> z doceniania tych, którzy są w zgodzie z dobrymi zasadami, <strong>(3) </strong>ze współczucia dla sprawiedliwych i z litości dla niesprawiedliwych [<u>lub z sympatii dla sprawiedliwych/sympatyzowania ze sprawiedliwymi i ze współczucia dla niesprawiedliwych</u> &#8211; zależnie od tłumaczenia lub definicji]; <strong>(4)</strong> z radosnego ofiarowywania samego siebie, aby szerzyć dobre zasady w drugich i dla drugich.</p>
<p>Kiedy czytamy te opisy NT, to nasze myśli biegną też do tych czasów Mesjasza, kiedy <u>wszystko to, czego Jezus na małą skalę dokonał w Galilei, dokona się na wielką skalę, na całym świecie</u>. <strong>Miliardy ludzi będą wykarmione,</strong> ale nie tylko tym ziemskim chlebem, ale też miliardy ludzi będą miały <u>wielką ucztę prawdy.</u></p>
<p>Ta prawda udzieli takiej siły, że będą się rozwijały piękne, mocne charaktery. <strong><u>Będą powstawać wspaniali ludzie, bo prawda to najlepszy pokarm.</u></strong> Mamy u Izajasza, rozdział 25:6-9 zapowiedź wielkiej uczty, że tam będą wspaniałe mięsa, wspaniałe wino, <u>oczywiście w tym sensie duchowym</u>. <em>W. 9:</em> <strong>„Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę od swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł.”</strong></p>
<p><strong><u>Tak więc Pan Jezus będzie wtedy uzdrawiał każdą chorobę, każdą słabość.</u></strong> Nie tylko ziemskie choroby przeminą, ale każdy chętny będzie mógł przyjść do Pana Jezusa i będzie uzdrawiany od grzechu, od różnych słabości moralnych. To będzie też <strong>Wielki Jubileusz Ziemi</strong>. <u>Przyjdą miliardy bankrutów,</u> miliardy niewolników, bo każdy człowiek jest takim niewolnikiem. <strong>I będą mogli odzyskać wolność.</strong></p>
<p>Myślę, że tak czasami zapominamy, jak bardzo to wszystko w naszym życiu opiera się na miłości Bożej, że czasami trudno jest to na co dzień w pełni odczuwać; <strong><u>że mamy kolejny dzień, ponieważ Bóg jest miłosierny,</u></strong> ponieważ Bóg to wszystko zaplanował ze swojej dobrej woli i że On też patrzy na swoje dzieci, właśnie takie leżące i upadłe, żeby je podnosić, że ma upodobanie w przebaczaniu, w miłowaniu.</p>
<p>Kiedy widzimy dzisiaj chorych, cierpiących, to bardzo byśmy chcieli mieć taką moc Pana Jezusa, <strong>żeby te miłość Bożą móc przekazywać.</strong> <u>Uzdrowić itd.</u>; ale miłość Boża powinna nas tutaj pocieszać, że w Królestwie wszystkie te choroby i cierpienia miną. <u>Że nic się nie zmieniło w Bożej miłości, tylko musi nadejść odpowiedni moment.</u> Tak jak przyszedł moment na to, żeby Pan Jezus urodził się jako człowiek, tak samo czekamy na moment, żeby zaczął działać w restytucji, jako ten, który będzie wszystkich podnosił. Jak to ktoś ujął: <strong>„Cieszmy się, bo nadchodzi najlepszy Lekarz świat i ma ze sobą 144 tysiące specjalistów. A jeszcze z nimi miliony pielęgniarzy i pielęgnarek, które bardzo chętnie będą im pomagać”</strong>.</p>
<p>Każdy chętny, każdy kto posiada dzisiaj takie <strong><u>ziarenko wiary</u></strong>, duchowość, może już dzisiaj przyjść w swoim trądzie do Pana Jezusa i może po prostu poprosić o oczyszczenie. Każdy chętny może dzisiaj skorzystać z tej kuracji Samarytanina, a jeżeli my już skorzystamy, to <u>możemy być jakby samarytańskimi sługami</u>. Ten Samarytanin też może dać nam <strong>flakonik oliwy i wina</strong> (prawdy i jej ducha –  bo <u>lecznicze wino</u> <em>symb.</em> <u>prawdę</u>, a <u>oliwa</u> wskazuje na <u>ducha świętego</u>). Bardzo ciekawa jest grecka nazwa gospody w tej przypowieści – <strong>„pandochejon”</strong> – a dosłownie to znaczy: <strong>„otwarte dla wszystkich”</strong>.</p>
<p>Drodzy Bracia i Siostry, kiedy czytamy jedną z historii cudownego nakarmienia tłumów, tę pierwszą, do której wracamy, to <u>ewangelista Jan dopisuje coś, co Mateusza pomija.</u> Tak właśnie jest w ewangeliach, że czytamy, jest bardzo podobnie, ale na coś innego położony jest nacisk. <strong><u>Apostoł Jan pisał ewangelię ostatni, a więc często uzupełnia rzeczy, których nie ma w innych ewangeliach, a pomija rzeczy, które tam są. </u></strong>Wielu rzeczy Jan nie opisuje w ogóle, ale zapisał od czego zaczęło się to rozmnożenie chleba i ryb. <strong><u>Jana 6:8-12 –</u></strong></p>
<p>&#8222;Rzekł do [Jezusa] jeden z uczniów jego, Andrzej, brat Szymona Piotra: <strong>Jest tutaj chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz co to jest na tak wielu?</strong> Rzekł mu Jezus: Każcie ludziom usiąść. A było dużo trawy na tym miejscu. Usiedli więc mężczyźni w liczbie około pięciu tysięcy. Jezus wziął więc chleby i podziękowawszy rozdał uczniom, a uczniowie siedzącym, podobnie z ryb tyle, ile chcieli. A kiedy się nasycili, rzekł do uczniów swoich: <strong>Pozbierajcie pozostałe okruchy, żeby nic nie przepadło!</strong>&#8221;</p>
<p>Zobaczmy tutaj, że cały ten cud <u>zaczął się od chłopca, który miał pięć chlebów i dwie ryby.</u> Jakby miał drugie śniadanie i postanowił, że się tym podzieli. Ten chłopiec w swojej niewinności, miał właśnie trochę tego Boskiego współczucia, <u>miał w sobie coś z tego poruszenia serca</u>, <strong>które prowadzi do dzielenia się z drugimi w miłości.</strong></p>
<p><strong>To jest najbardziej Boskie uczucie.</strong> Nawet w matematyce biblijnej coś byśmy znaleźli na ten temat. Lubimy czasami przywoływać to, że tetragram składający się z liter jod, he, waw i he ma łącznie <strong>wartość liczbową 26.</strong> To jest pewna ciekawostka, ale tylko ciekawostka. <strong>Psalm 136</strong> to Psalm, który ma 26 wersetów i dokładnie 26 razy powtarza się tam <u>refren o Bogu</u>. I refren ten brzmi: <u>„Bo Jego miłosierdzie na wieki”</u> albo – jak inne przekłady to oddają – <strong>„Bo Jego wierna miłość trwa na wieki”.</strong></p>
<p><u>Czy to nie jest pocieszające, że ten Stwórca wszechświata, wielki Bóg Jahwe, to Bóg pełny wiernej, trwałej, wielkiej miłości?</u> Bo jak pierwsze trzy wersety przeczytamy z tego Psalmu 136 to mówią one: <strong>„Wysławiajcie Jahwe, bo jest dobry, bo Jego miłosierdzie trwa na wieki. Chwalcie Boga nad bogami, bo Jego miłosierdzie na wieki. Chwalcie Pana nad panami, bo Jego miłosierdzie na wieki”.</strong> Kiedy czekamy na spełnienie obietnic Boga, to ta świadomość nam pomaga. Bo jak na coś długo się czeka to można tracić ducha, tracić zapał, gorliwość, wiarę, miłość. <strong>Można to zatracić.</strong> <u>Ale jeżeli przed oczami mamy ojca z przypowieści o synu marnotrawnym, to nie będzie nam tak łatwo tego stracić.</u> Ta współczująca ręka Jezusa jest z nami aż dotad.</p>
<p>I oby to <strong>głębokie uczucie</strong> przenikało nas, żeby nas przynaglało do dobrych myśli, dobrych słów i działań. Bo bardzo ciekawy jest werset z <strong>Listu do Filipian 1:8</strong>, może zwłaszcza w Biblii Gdańskiej<strong>. </strong>Najpierw przeczytam go z innego przekładu – <em>„Albowiem Bóg jest mi świadkiem, <strong>jak gorąco tęsknię za wami wszystkimi [ożywiony] miłością Chrystusa Jezusa. </strong><u>A modlę się o to, aby wasza miłość doskonaliła się coraz bardziej i bardziej</u>…”</em>. A <strong><u>BG</u></strong> też mówi, że apostoł tęskni do Filipian, ale tęskni do nich <strong><em>„wnętrznościami Chrystusa Jezusa”.</em></strong> Czyli tu jest to słowo mówiące że tęskni do nich <u>„najgłębszymi uczuciami Chrystusa Jezusa”</u>, tak niezwykle mocno.</p>
<p>Te opisy naszego Pana i naszego Boga zachęcają do rozwoju charakteru. Jak mówił Pan Jezus: Bądźcie doskonali, jak Ojciec wasz w niebie doskonały jest. <u>A</u><u>le kiedy upadamy, kiedy będziemy upadać, kiedy zabraknie nam wiary, to przypominajmy sobie, że Bóg wzrusza się nad tymi, którzy słabną</u>, <strong>że udzieli swojej miłości każdemu, kto będzie o nią prosił. </strong>Bóg jest bogaty w miłosierdzie, Bóg jest pełen chwały! A „miłość Chrystusowa przynagla nas” (2 Kor. 5:14), ona trzyma nas razem. Dziękuję za uwagę!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/najbardziej-boskie-uczucie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9380</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie-2/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie-2</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Nov 2021 19:06:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierny samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść o miłosiernym samarytaninie]]></category>
		<category><![CDATA[samarytanie]]></category>
		<category><![CDATA[wojciech opałkowski]]></category>
		<category><![CDATA[żydzi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8534</guid>

					<description><![CDATA[Pamiętajmy, że znajomość typów, symboli, trudnych nauk Biblii, jeśli nie przekłada się na konkretne zachowanie, jest nie tylko bezwartościowa, ale robi nam krzywdę. Zwiększa naszą odpowiedzialność przed Bogiem. Prawda nie po to została nam dane, by zapychać nasze głowy, zaspokajać nasze potrzeby intelektualne lub po to, żebyśmy błyszczeli na dyskusjach na temat Pisma Świętego. Prawda <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie-2/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętajmy, że znajomość typów, symboli, trudnych nauk Biblii, jeśli nie przekłada się na konkretne zachowanie, jest nie tylko bezwartościowa, ale robi nam krzywdę. Zwiększa naszą odpowiedzialność przed Bogiem. Prawda nie po to została nam dane, by zapychać nasze głowy, zaspokajać nasze potrzeby intelektualne lub po to, żebyśmy błyszczeli na dyskusjach na temat Pisma Świętego. Prawda została nam dana po to, żeby nas zmieniać i przygotowywać do Królestwa. W chrześcijaństwie chodzi o to, żeby w swoim życiu zajść nieco dalej niż tylko na cmentarz.</p>
<p><strong><span style="color: #000080;">Czego możemy nauczyć się z przypowieści Pana Jezusa o miłosiernym Samarytaninie, czy może ona zmienić jakoś nasze życie&#8230;? </span></strong></p>
<p><strong>Wyjaśnia Wojciech Opałkowski ze zboru w Poznaniu, 21.11.2021 r.</strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/G7A76pprOBY?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8534</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jan 2021 15:08:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[faryzeusze]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[mesjasz]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierny samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[nowy testament]]></category>
		<category><![CDATA[odkupienie]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść o miłosiernym samarytaninie]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieści]]></category>
		<category><![CDATA[samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[zbawienie]]></category>
		<category><![CDATA[żydzi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=7199</guid>

					<description><![CDATA[Wykład z Pisma Świętego wypowiedziany 4 listopada 2018 r. w Zborze Chrześcijańskim w Bielawie. W pierwszym wykładzie zadawaliśmy pytanie: co masz w ręku swoim? Teraz chciałbym żebyśmy przyjrzeli się przypowieści, która także wiele mówi o dobrym używaniu tego, co mamy, w służbie drugim. Myślę, że głębia tej przypowieści pomoże nam też jeszcze bardziej ocenić to, co <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/njRS-kLk9kI?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-7201" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/milosierny.jpg" alt="" width="400" height="550" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/milosierny.jpg 654w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/milosierny-218x300.jpg 218w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></p>
<p><em>Wykład z Pisma Świętego wypowiedziany 4 listopada 2018 r. w <a href="http://zborbielawa.pl/">Zborze Chrześcijańskim w Bielawie</a>.</em></p>
<p>W pierwszym wykładzie zadawaliśmy pytanie: <a href="https://badaczebiblii.pl/co-masz-w-reku-swoim/"><strong>co masz w ręku swoim? </strong></a>Teraz chciałbym żebyśmy przyjrzeli się przypowieści, która także wiele mówi o dobrym używaniu tego, co mamy, w służbie drugim. Myślę, że głębia tej przypowieści pomoże nam też jeszcze bardziej ocenić to, co dla każdego z nas i dla wszystkich ludzi zrobił nasz Pan, Jezus Chrystus. A temat brzmi: <u>Miłosierny Samarytanin</u>.</p>
<p><strong>ŁUKASZA 10:25-37</strong><br />
<em>(25) A oto pewien uczony w zakonie wystąpił i wystawiając [Jezusa] na próbę, rzekł: Nauczycielu, co mam czynić, aby dostąpić żywota wiecznego? (26) On zaś rzekł do niego: Co napisano w zakonie? Jak czytasz? (27) A ten, odpowiadając, rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej, <u>a bliźniego swego, jak siebie samego.</u> (28) Rzekł mu więc: Dobrze odpowiedziałeś, czyń to, a będziesz żył. (29) On zaś, chcąc się usprawiedliwić, rzekł do Jezusa: <strong><u>A kto jest bliźnim moim?</u></strong> (30) A Jezus, nawiązując do tego, rzekł: Pewien człowiek szedł z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców, którzy go obrabowali, poranili i odeszli, zostawiając go na pół umarłego. (31) Przypadkiem szedł tą drogą jakiś kapłan i zobaczywszy go, przeszedł mimo. (32) Podobnie i Lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, przeszedł mimo. (33) Pewien Samarytanin zaś, podróżując tędy, podjechał do niego i ujrzawszy, ulitował się nad nim. (34) I podszedłszy opatrzył rany jego, zalewając je oliwą i winem, po czym wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i opiekował się nim. (35) A nazajutrz dobył dwa denary, dał je gospodarzowi i rzekł: Opiekuj się nim, a co wydasz ponad to, ja w drodze powrotnej oddam ci. (36) Który z tych trzech, zdaniem twoim, był bliźnim temu, który wpadł w ręce zbójców? (37) A on rzekł: Ten, który się ulitował nad nim. Rzekł mu Jezus: Idź, i ty czyń podobnie.</em></p>
<p>Zostawmy póki co uczonego w Prawie, rozmowę, w której Jezus wziął udział. Jest tylko Jerozolima, pewien człowiek i Jerycho. Jerozolima znaczy miasto pokoju, <em><u>fundamenty pokoju</u></em>. Droga do Jerycha była drogą w dół. Można powiedzieć, że schodzenie po niej było to staczanie się, bo na długości 30 km różnica wysokości między tymi miastami to 500 metrów. Jerycho to najniżej położone miasto świata. Znajduje się też blisko Morza Martwego, a z geografii wiemy, że morze to jest tak zasolone, że nie ma tam życia.</p>
<p>Droga skalista, trudna, niebezpieczna, można było tam spotkać bandytów. Nawet w XIX i XX wieku przestępcy czyhali tam na swoje ofiary. Człowiek, który szedł tą drogą – może to ja [?], a może to Ty, może to Twój bliźni…? A może to cały rodzaj ludzki? Ja chciałbym zwrócić uwagę na to <strong><u>najszersze zastosowanie</u></strong>, w którym my wszyscy jesteśmy pokazani w tym człowieku, a Pan Jezus to miłosierny Samarytanin dla nas wszystkich.</p>
<p>W Adamie i Ewie <strong><em><u>„mieszkaliśmy”</u></em></strong> symbolicznie w <strong><em>Mieście Pokoju</em></strong>, w harmonii z Bogiem, który<br />
nas stworzył. Bóg przechadzał się przez ogród Eden i widział w człowieku <em><u>bardzo dobre</u></em> dzieło. Pierwsza para ludzi – Adam i Ewa byli zwieńczeniem Boskich dzieł na ziemi. Mieszkali oni symbolicznie w <strong><u>„Jeruzalem”</u></strong>, w mieście pokoju czyli w raju i w stanie <strong><em>pokoju z Bogiem</em></strong>.</p>
<p>Gdy człowiek stał się nieposłuszny i znalazł się pod wyrokiem śmierci, <em>zaczęła się dla nas dłuuuga droga w dół</em>. Ludzkość szybko staczała się coraz głębiej i głębiej, aż wpadła na zbójców. Jednym ze zbójców była <strong><em>Choroba</em></strong>. Choroba ukradła człowiekowi dobre zdrowie. Inny zbójca to <strong><em>Grzech</em></strong>, który zabrał nam czystość myśli i działania. Grzech zabrał nam charakter, który byłby radością dla Boga i bliźnich. Kolejny zbójca to <strong><em>Śmierć</em></strong>. Inni jeszcze<br />
to <strong><em>Samolubstwo</em></strong>, <strong><em>Bezbożność</em></strong>, <strong><em>Strach i Rozpacz</em></strong>. Wszyscy ci zbójcy zrabowali nas, odebrali nam szaty i sprawili, że zostaliśmy nadzy na skalistej drodze. Zbójcy do tego dotkliwie<br />
nas zranili. <strong><u>Spotkaliśmy się tutaj i wszyscy zostaliśmy tak czy inaczej zranieni.</u> </strong></p>
<p>Według przypowieści człowiek ten był na w pół umarły.</p>
<p>Gdyby ludzkość była w pełni umarła, nie byłoby nas tu dzisiaj. Jednak Jezus mówi w innym miejscu uczniowi, by „<em>zostawił umarłym grzebanie umarłych</em>”. Jako pojedyncze osoby i jako społeczeństwo jesteśmy poranieni i na w pół umarli, zmierzający do grobu.</p>
<p>Jak napisał w jednym miejscu Psalmista Dawid (Ps. 51:7): <strong>„<u>Oto zrodzony jestem w przewinieniu i w grzechu poczęła mnie matka.</u>”</strong> W tym stanie, pobita i ograbiona ze wszystkiego ludzkość trwała przez tysiąclecia. W Liście do Rzymian 8:22 apostoł Paweł napisał: „Wiemy przecież, że <strong><u>całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha</u></strong>(…)”<br />
Trzy wiersze wcześniej stwierdził on, że <strong>„Stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych.”</strong>. Ludzie bardzo wzdychają do zmiany na lepsze.</p>
<p>Kim są <strong>„synowi Boży”</strong>, którzy mieli przynieść ludziom wyzwolenie i uleczenie. Czy będzie to idący drogą <strong><em>Kapłan</em></strong>? Kapłani byli najbardziej szanowani w Izraelu czasów naszego Pana. Nawet gdy byli oni grzeszni jak Annasz i Kajfasz, wciąż byli obdarzani szacunkiem z uwagi na swój urząd. <em><u>Lecz kapłan z przypowieści zobaczył leżącego człowieka i minął go.</u></em> Najwyżsi przedstawiciele judaizmu nie tylko nie pomogli grzesznikom, ale robili wszystko co w ich mocy, by przeszkodzić w tym Jezusowi. Judaizm potępił Jezusa dlatego, że usiłował pomagać biednym ludziom. Oskarżano go o uzdrawianie chorych w sabat. <strong>Gdy on wzbudził umarłego Łazarza, oni rozmyślali jak go zabić.</strong> Oskarżali Jezusa, że je z celnikami i grzesznikami. On odpowiadał: <u>„Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.”</u> Judaizm widział, rozumiał sytuację, ale ją pominął. Nie opatrzył rannego i nie podniósł cierpiącego podróżnego.</p>
<p>Kapłan z tej przypowieści mógłby usprawiedliwiać to, że <strong><em><u>przeszedł mimo</u></em></strong>. Ten człowiek i tak pewnie był martwy, a Kapłan według prawa nie powinien dotykać ciała martwego.<br />
Jego obowiązkiem wobec Boga było zachować <u>rytualną czystość</u>, by móc służyć Bogu…</p>
<p>Także Lewita minął cierpiącego, na w pół umarłego człowieka. Tak jak judaizm działał podczas wieku żydowskiego, tak <strong><em>Kościelnictwo</em></strong> działało podczas wieku ewangelii. Kościelnictwo chrześcijańskie zatrzymało się i spojrzało na sytuację, zrobiło coś więcej dla obrabowanej ludzkości (jak czytamy: <strong><em><u>Lewita przyszedł na to miejsce</u></em></strong>) Wysłano misjonarzy do obcych krajów, pobudowano kościoły, prowadzono służby medyczne. Jednak w tym samym czasie świat był napełniany przez te same kościoły trucizną w postaci błędu, grzechu i zła. Kościoły nauczały błędów takich jak: nieśmiertelność duszy, wieczne tortury w piekle i trwające krócej tortury w czyśćcu. Czyścieć stał się potężnym źródłem dochodu kościoła. Kościoły utrzymywały też podział społeczeństwa na klasy i stany, a piekła używano jako przestrogę dla tych, którzy chcieliby się zbuntować. <strong><u>Ostatecznie, z powodu innych<br />
ważnych spraw do załatwienia, Lewita minął człowieka i poszedł swoją drogą. </u></strong></p>
<p><strong><em>Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem…</em></strong></p>
<p>Kim jest ten, który z takim uczuciem pochylił się nad losem człowieka? Słowo „wzruszył się głęboko” to gr. <em>splagchnidzomai</em> [STRONG <strong>4697</strong>] co oznacza <strong><em>fizyczne poruszenie wnętrza</em></strong>. Coś jak polskie: <strong><u>serce się ściska</u></strong>. Tylko dwa razy jeszcze użyte jest to słowo w Ewangelii Łukasza. Raz w rozdziale 7:13, gdzie Jezus na widok wdowy na pogrzebie jedynego syna <strong><u>„użalił się nad nią”</u></strong>, a następnie wskrzesił jej syna, mówiąc: <u>„Młodzieńcze, mówię tobie wstań”</u>.</p>
<p>Drugi raz to słowo oznaczające silne wzruszenie pojawia się w przypowieści o synu marnotrawnym, gdy miłosierny ojciec <strong><u>„wzruszył się głęboko”</u></strong> na widok powracającego syna i rzucił mu się na spotkanie.</p>
<p>Takie głębokie wzruszenie to prawdziwie Boskie i Chrystusowe uczucie. Jezus jak ten Samarytanin w podróży, <strong><u>przybył z daleka</u></strong>, od ojca z nieba i zstąpił do nas. Było to <em><u>bardzo daleko</u></em>&#8230; On także &#8222;wędrował&#8221; przez miasta i wioski Galilei, by ratować tych, którzy są chorzy. Miłosierny Przybysz, widząc poranionych, pochylał się nad ranami ludzi, głęboko wzruszony. <strong><u>Serce Jezusa ściskało się na widok grzesznych i chorych.</u></strong></p>
<p>To On sam pierwszy podchodzi do człowieka. Nędza człowieka nie odstrasza go, rany grzechu tym bardziej poruszają litość i pragnienie pomocy w nim. On leczy nawet <strong><em>trędowatych</em></strong>. Jezus celowo używa figury Samarytanina, który był dla Żydów wrogiem, poganinem; <strong>Samarytanina</strong>, który był <em><u>niegodny miana bliźniego</u></em>. Nawet po wypowiedzeniu tej przypowieści, rozmówca nie mógł przyznać, że dobrym bliźnim okazał się po prostu: <strong>Samarytanin</strong>. Odpowiedział tylko, że był to: <u>„Ten, który się ulitował.”</u></p>
<p>Gdy Jezus uczył o prawdzie i dokonywał cudów, Żydzi oskarżali go jak w Jana 8:48 – <strong><u>„Czyż niesłusznie mówimy, że jesteś Samarytaninem i jesteś opętany przez złego ducha?”</u></strong> To była jedna z najgorszych obelg, jaka mogła wyjść z ust jednego Żyda do drugiego: <strong><u>Jesteś Samarytanin!</u></strong></p>
<p>Uprzedzenie i pogarda dla Samarytan były także w sercach uczniów. Rozdział wcześniej w Ewangelii Łukasza <strong>9:54</strong> opisana jest historia, gdy niegościnni Samarytanie nie chcieli przyjąć naszego Pana i uczniów na noc, <strong><u>&#8222;ponieważ [był Żydem i] zmierzał do Jerozolimy&#8221;</u></strong>. (Jak widać to uprzedzenie działało i w druga stronę!!) <strong>[…]</strong> &#8222;Widząc to uczniowie Jan i Jakub rzekli: &lt;&lt;<em>Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?&gt;&gt;</em> Wiemy, że myśli Jezusa były całkiem inne. „<strong><em>Nie wiecie, jakiego jesteście ducha…!</em></strong><em>” <strong><u>Syn Człowieczy bowiem nie przyszedł zatracać dusz ludzkich, ale je zbawić.</u> I poszli do innej wioski.</strong></em></p>
<p>Popatrzmy na leżącego człowieka z przypowieści i zobaczmy w nim stan ludzkości w ogóle. Leżący jest nieruchomy, zdrętwiały w bólu. Ludzie często widzą jedynie swoje cierpienie, grzech i zło wokół i <u>nic więcej</u>. Nie są w stanie zrobić <u>ani jednego kroku</u>. Lecz Dobry Samarytanin: <strong><em>„podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem…”</em></strong></p>
<p>Jako lekarstwo użyte zostały <strong><u>oliwa i wino</u></strong>. Była to często używana mieszanka. Oliwa ma tutaj działanie gojące, a wino pozwala jej przenikać głębiej pod skórę. <strong><u>Co przedstawia <em>oliwa</em>?</u></strong><br />
W Biblii jest to symbol Boskiego <u>ducha świętego</u>. Duch Boży jest tym, co leczy rany.<br />
Duch święty leczy ranę samolubstwa, bo miłość pozwala spojrzeć <strong><em><u>szerzej, zobaczyć innych ludzi</u></em></strong>.  Duch święty leczy nasz strach.  <strong>Jak pisze uczeń Jan:</strong>  <em>&#8222;Doskonała miłość usuwa strach.&#8221;</em>  Miłość (czyli <em><u>duch Boży</u></em>) idzie tam, gdzie nie jest to miłe dla ciała.</p>
<p>Jednak składnikami <strong><em>ducha świętego</em></strong> jest też moc i trzeźwe myślenie. Jak bardzo dziś ludzie pozbawieni są zdrowego rozsądku czyli takiego <em><u>„trzeźwego myślenia”</u></em>. Oby nam się udało jak najwięcej przyjąć <strong><u>oliwy</u></strong> czyli Ducha od Pana, żebyśmy myśleli w Boży sposób. Oby nasz Pan pomazał też nasze oczy <strong><u>specjalną maścią</u></strong>, żebyśmy widzieli nasz prawdziwy stan.</p>
<p>Jak wyraził to kiedyś prof. Wiktor Zin: <strong><em>W oczach Boga wszyscy jesteśmy niepełnosprawni</em></strong>, jesteśmy <u>godni litości</u>. Lecz jak my sami patrzymy na siebie? Jezus mógł pomóc wielu grzesznikom, ale <strong><em><u>nie był w stanie podnieść tych, którzy nie wiedzieli, że leżą</u></em>.</strong> Większość faryzeuszy i uczonych w Prawie nie przyjęła go, bo nie odczuwała potrzeby Boskiej pomocy. Myśleli, że sami potrafią sobie pomóc i że przez znajomość Prawa Bożego osiągną życie.</p>
<p>W Ew. Jana 5:39-40 zapisane są słowa naszego Pana: &#8222;Badacie Pisma, <em><u>ponieważ sądzicie</u></em>, że w nich zawarte jest życie wieczne: a one właśnie dają świadectwo o mnie. A przecież <strong><u>nie chcecie przyjść do mnie</u></strong>, aby mieć życie.&#8221;</p>
<p><u>Winem</u>, które pozwala na napełnianie się oliwą ducha świętego, <strong><u>jest prawda</u></strong>. Nie mamy upijać się winem fałszywych doktryn, ale mamy żądać dobrego wina prawdy. A zatem: <strong>prawda i jej duch</strong>. <u>To duch leczy, ale dostaje się do serca człowieka poprzez prawdę.</u> Wynika z tego, że sama prawda, czyli jej <em>litera</em>, nie uleczy grzesznika. Potrzebny jest <em>duch</em>.</p>
<p><strong><em><u>Z drugiej strony:</u></em></strong> ktoś może mieć dobrego ducha, różne zalety charakteru, ale nie posiadać prawdy. Apostoł Paweł mówi, że <em><u>niektórzy mają gorliwość, ale nie według znajomości prawdy</u></em>. On sam, na drodze do Damaszku, myślał, że czyni dobro, że czyni wolę Bożą, gdy prześladował chrześcijan. <strong>Jezus dał mu poznać prawdę. </strong>Jako Szaweł miał dobre serce, ale nie miał dobrej, zdrowej głowy, <strong><u>trzeźwego myślenia</u></strong> i dlatego Jezus podarował mu prawdę, żeby to zmienić.</p>
<p>Prawda daje nam ożywienie byśmy byli czynni. Daje nam <u>MOC i ENERGIĘ</u>. Jednak nie każda prawda i nie wszystkie prawdy w równym stopniu. Nasz Pan wyraził się kiedyś, że to On sam jest Prawdą. Prawdą jest odkupienie, słowa Jezusa z Nazaretu i czyny opisane w Ewangelii. Jak zachęcał święty Paweł: <strong><u>„Patrzmy na Jezusa, wodza i dokończyciela wiary.”</u></strong> Inne prawdy i nauki także są ważne, ale są dołączone do tej głównej myśli czyli <u>OKUPU</u>. <strong>Wracamy do przypowieści: </strong>Dobry samarytanin nie poprzestał na tym.</p>
<p><u>On podniósł słabego człowieka.</u> <strong><em>…potem wsadził go na swoje bydlę&#8230;</em></strong></p>
<p>Wsadził go na swoje bydlę. Gdyby Jezus miał ducha podobnego do hierarchii kapłańskiej, powiedziałby: &lt;&lt; <em>nic więcej zrobić nie mogę, możesz pójść obok mnie, gdy będę jechał.</em> &gt;&gt; Ten „Samarytanin” miał jednak innego ducha. Powiedział on: „<strong><em><u>weź bydle moje.</u></em></strong><em><u> Nie możesz iść sam. Jesteś tak pobity, że nie możesz dobrze chodzić”.</u></em> To duch ofiary, duch, który pragnie oddać drugiemu to, co ma najlepszego. Przypomnijmy sobie Jezusa dźwigającego na Golgotę, drogą <strong><em>Via Dolorosa</em></strong>, nasze grzechy. <strong><u>„Przez jego rany zostaliśmy uzdrowieni.”</u></strong></p>
<p>Samarytanin… <strong><em>zawiózł [cierpiącego] do gospody i pielęgnował go&#8230;</em></strong></p>
<p>Jest coś pięknego w związku z tą gospodą. W grece słowo przetłumaczone na „gospoda” to tutaj <strong><em>pandocheion</em></strong>. Jest ono złożone z dwóch greckich słów: <strong><em>pas</em></strong> i <strong><em>dechomai</em></strong>, co dosłownie przetłumaczyć można: <u>otwarte dla wszystkich</u>, <u>wszyscy przyjęci</u>. Przez Wiek Ewangelii Bóg dał zbawienie niektórym, małej garstce wobec całej ludzkości, szczególnie skupił się na „maluczkim stadku” swoich naśladowców. Jednak w restytucji [w czasach odnowienia wszystkich rzeczy] będzie to: <em><u>Pandocheion</u></em>.</p>
<p>Pan przyjmie wszystkich. Mamy tu piękny obraz zbawienia pozostałych z ludzi. Bo Jezus nie tylko jest ubłaganiem za nasze grzechy, ale także i za grzechy całego świata [por. <strong><em><u>1 Jana 2:2</u></em></strong>]. Jezus Chrystus skosztował śmierci za każdego człowieka [por. <strong><em><u>Hebrajczyków 2:9</u></em></strong>]. Jezus Chrystus jest światłością oświecającą każdego człowieka przychodzącego na świat [<strong><em><u>Jana 1:9</u></em></strong>]</p>
<p>W Wieku Tysiąclecia Bóg otworzy: <em>Pandocheion</em>, Gospodę dla wszystkich, którzy zechcą tylko do niego przyjść. Wtedy jak czytamy w Objawieniu 22:17 &#8211; <u>&#8222;Duch i Oblubienica powiedzą: <strong>Przyjdź!</strong> (&#8230;) I kto odczuwa pragnienie niech przyjdzie, kto chce niech wody życia darmo zaczerpnie.&#8221;</u></p>
<p>Jak czytamy ta Gospoda będzie dla wszystkich <u>za darmo</u>, lecz nie dlatego, że nikogo nic to nie kosztowało.  Jak czytamy: „<strong><em>Następnego zaś dnia [Samarytanin] wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.”</em></strong></p>
<p>Mamy tu <strong><u>podpis Jezusa</u></strong> jako miłosiernego Samarytanina. Ten podpis zobaczyć można w chwili, gdy Samarytanin obiecuje gospodarzowi <u>dwa denary</u> jako zapłatę za nocleg i leczenie bliźniego. <em><u>W Biblii nie wszystko</u></em> znajdziemy w jednym miejscu i słusznie jeden z jej pisarzy zachęcał do cierpliwego szukania w niej <strong><u>„ukrytych skarbów”</u></strong> (por. <em><u>Izaj. 45:3</u></em>). By dobrze zrozumieć wartość dwóch denarów trzeba jednak wiedzieć też coś o starożytnych walutach.</p>
<p><strong>Po pierwsze: </strong>Denar to mały pieniążek ze srebra. A Samarytanin dał dwa takie denary gospodarzowi. <strong>Po drugie: </strong>Cztery denary stanowiły odpowiednik jednego hebrajskiego sykla. <strong><u>A więc dwa denary to pół sykla.</u></strong> Zapamiętajmy to, bo będzie to ważne, że dwa denary, które Samarytanin dał gospodarzowi miały tę samą wartość co pół sykla.</p>
<p>Zobaczmy teraz do Księgi Wyjścia 30:11 –</p>
<p>&#8222;I tak powiedział Pan do Mojżesza: Gdy będziesz liczyć Izraelitów, by dokonać spisu, każdy przy spisie <strong><u>złoży za swe życie okup Panu</u></strong><u>, aby nie spadło na nich nieszczęście</u>. To zaś winni dać podlegli spisowi: <u>pół sykla</u>, według wagi przybytku, czyli dwadzieścia ger za jeden sykl; <strong><u>pół sykla na ofiarę Panu.</u></strong>&#8221;</p>
<p>A więc okupem za człowieka było pół sykla – czyli dwa denary.</p>
<p>Kiedy Psalmista Dawid w metaforycznym, duchowym już sensie odniesie się do tego okupu w Psalmie 49:8, napisze on: <strong><u>&#8222;Nikt bowiem siebie samego nie może wykupić ani nie uiści Bogu ceny swego wykupu &#8211; jego życie jest zbyt kosztowne i nie zdarzy się to nigdy &#8211; by móc żyć na wieki i nie doznać zagłady.</u></strong>&#8221;</p>
<p>Dawid, a także Jeremiasz i inni prorocy namalowali w Pismach portret człowieka bardzo podobny do tego wędrowca, który leżał obdarty, pobity, na pół umarły na stromo opadającej w dół drodze z Jerozolimy do Jerycha. <u>Ten obraz był prawie beznadziejny.</u> Lecz Samarytanin nie tylko dojrzał tego człowieka, lecz także opatrzył mu rany. Później zawiózł go do gospody, pielęgnował go i zostawił gospodarzowi <strong>dwa denary </strong>[czyli pół sykla – okup za człowieka]…</p>
<p><strong><u>Jezus dokonał czegoś o wiele większego. </u></strong>Izajasz zapowiedział w 53 rozdziale, werset 10: &#8222;<u>Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo</u>, dni swe przedłuży, <strong><u>a wola Pańska</u></strong> spełni się przez Niego.&#8221; Jaka jest wola Pańska, która ma zostać dokonana przez Jezusa? Święty Paweł odpowiada na to w 1 Tym. 2:4-6 –<br />
<strong>&#8222;Bóg pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który <u>wydał siebie samego na okup za wszystkich</u>&#8222;.</strong></p>
<p>Jezus zapłacił cenę z przypowieści. <u>Prawdziwą ceną stał się on sam.</u> Czy złożył ją tylko za niektórych ludzi, za ludzi wybranego narodu, wybranej religii lub organizacji? W Liście do Żydów 2:9 napisano, że Jezus <strong><u>„z łaski Bożej zakosztował śmierci za każdego człowieka”</u></strong></p>
<p>Myślę, że nieprzypadkowo w Księdze Wyjścia 30:11 podana jest informacja, że <strong>1 sykiel</strong> to<br />
<strong>20 ger</strong>, a <strong>pół sykla</strong> (czyli <em>okup za człowieka</em>) to <strong>10 ger</strong>. Nie traktuję tego jako dogmat, ale przez tę dziesiątkę może tu być podkreślone, że jest to właśnie okup za człowieka, że Jezus jako doskonały człowiek posiadał <em><u>odpowiednią cenę</u></em>. Choćby 10 palców u rąk jako zupełność i kompletność dana od Boga człowiekowi. A do tego 10 przykazań – tylko „10”, a jednak żaden z upadłych ludzi nie mógł ich wypełnić. Dopiero Jezus dokonał tego jako <u>doskonały człowiek.</u></p>
<p><u>Denary, które Samarytanin położył przed gospodarzem, były dwa.</u> Jednak krew Jezusa wystarcza, by wykupić wszystkich ludzi. Może więc w przypowieści tej nasz Pan obrazowo przedstawił myśl, którą umiłowany uczeń napisał w <strong>1 Jana 2:2</strong> –</p>
<p>&#8222;On bowiem [tzn. <strong>Jezus!</strong>] jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.&#8221;</p>
<p>Mamy więc dwie grupy w tym wersecie. Jednej z tych dwóch grup obiecano w Biblii coś niezwykłego, stanie się tajemniczym Ciałem Chrystusa, jego „Oblubienicą” i przyszłymi królami i kapłanami świata. Oni mają sądzić i prowadzić wraz z Jezusem narody, świecić ludziom jak słońce i jak gwiazdy na niebie. W Księdze Objawienia Jezus przemawia poprzez swego anioła, a mamy to opisane w <strong>Obj. 2:26</strong> : <strong><u>&#8222;temu, co czynów mych strzeże do końca, dam władzę nad poganami, a rózgą żelazną będzie ich pasł.&#8221;</u></strong>   ||||||   W staropolskiej Biblii Gdańskiej pięknie oddano słowa Izajasza, który zapowiada te czasy władania Jezusa i wiernych – &#8222;A tak uderzy Pan Egipt, aby go zbiwszy <strong><u>uzdrowił go</u></strong>; bo się nawrócą do Pana, a on się im da ubłagać, i uzdrowi ich.&#8221; (to <strong>Księga Izajasza 19:22 </strong>– <em><u>powtórzyć!</u></em>)</p>
<p>Tych czasów uzdrowienia wypatrujemy. Apostoł Piotr zapowiada je w Dziejach Ap. 3,<br />
od wersetu 20:</p>
<p>&#8222;<em>Nadejdą od Pana czasy ochłody i ześle wam przeznaczonego dla was Chrystusa Jezusa. Niebo musi go zatrzymać, dopóki nie nadejdą <u>czasy odnowienia wszechrzeczy</u>, o których Bóg od wieków mówił przez usta swoich świętych proroków”. Tak to powiedział Mojżesz: Proroka jak ja wskrzesi wam Pan, Bóg wasz z grona braci waszych, jego słuchajcie we wszystkim, co wam powie.</em>&#8221;</p>
<p>Na tego Proroka i Mesjasza czekam, a czas jego rządów nie jest daleko. <strong><u>&#8222;Miłosierny Samarytanin&#8221;</u></strong> jest coraz bliżej.</p>
<p>Niezwykły Zbawca, który, gdy zobaczył chorego człowieka:</p>
<ol>
<li>ujrzał go</li>
<li>wzruszył się głęboko</li>
<li>podszedł do niego</li>
<li>opatrzył jego rany używając wina i oliwy (a więc: <strong>prawdy i jej ducha!</strong>)</li>
<li>wsadził go na swoje bydle</li>
<li>szedł obok obiecał wrócić</li>
<li>zawiózł go do gospody</li>
<li>zaopiekował się nim</li>
<li>dał zapłatę za nocleg i opiekę</li>
<li>polecił dalszą opiekę</li>
<li>przyrzekł zapłacić za opiekę, jeśli będzie więcej kosztowała</li>
<li>obiecał wrócić</li>
</ol>
<p>Dziękujmy Bogu za takiego Przyjaciela poznanego w biedzie.</p>
<p><u>Ten przyjaciel mówi:</u> <strong><em>Idź, i ty czyń podobnie.</em></strong></p>
<p>Druga myśl trochę trudniejsza, zmuszająca do smutnego nieraz rozrachunku. Gdzie jestem w tej przypowieści? Czy pragnę czasem zatrzymać się w gonitwie życia, w tej drodze z Jerozolimy do Jerycha, by być dla drugich jak ten Samarytanin? W <u>Mateusza 25:40</u> nasz Pan powiedział: <strong><em>&#8222;Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich <u>najmniejszych</u>, mnie uczyniliście&#8221;</em></strong>. Czy mamy tego świadomość, że służąc <em><u>jedni drugim</u></em> robimy coś także dla Jezusa? Czy ktoś z  nas potraktowałby Jezusa z lekceważeniem, czy ktoś nie chciałby w czymś pomóc Jezusowi, gdyby nas poprosił? <strong><u>A jak traktujemy siebie nawzajem?</u></strong></p>
<p>Uczony w Piśmie myślał, że ani poganie, ani Samarytanie (jako mieszanina pogan i Żydów), <u>nie byli jego bliźnimi</u>. Jezus podkreślił w tej przypowieści, że <strong><em><u>każdy jest naszym bliźnim</u></em></strong> –<br />
nie ważne czy ktoś jest czarny czy biały, czy to Żyd czy muzułmanin, Ukrainiec, Niemiec czy Polak, katolik czy protestant, zwolennik PiS-u czy zwolennik KOD-u, wierzący w Boga czy ateista. <u>Wszyscy jako ludzie tworzymy jedną rodzinę jako dzieci Adama i Ewy.</u> Naszą szczególną rodziną są za to wszyscy wierzący w Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela i Pana.</p>
<p>Kiedy mamy pewność, że przyjdzie Królestwo Boże na ziemi i przyjdą czasy odnowy dla wszystkich ludzi to możemy mieć pewien problem, którego nie mają inne grupy chrześcijan. Może nam się wydawać, że teraz nie jest czas na służbę drugim i że tak naprawdę możemy zamknąć oczy na potrzeby ludzi wokół, a jedyne co tak naprawdę nam zostaje, to modlitwa. Takie podejście może być oszukiwaniem samych siebie.</p>
<p>Jezus dał nam przykład<strong> Samarytanina</strong> i jak długo jest to część Ewangelii, tak długo jest to aktualne.<u> Oczywiście, skoro mamy prawdę i jej ducha, czyli symboliczne wino i oliwę, mamy dzielić się tym, co posiadamy (a to znaczy, że <strong>głoszenie ewangelii jest bardzo ważne</strong>).</u> Ale to nie zwalnia nas ze zwykłej służby Panu, braciom i siostrom, a także wszystkim bliźnim, którzy są wokół nas. Możemy i powinniśmy służyć wszystkim tym, co posiadamy. „<strong>Co masz w ręku swoim?” </strong>Samarytanin miał bydlę, opatrunek, maść na rany i dwa denary w kieszeni. „<strong>A co jest w posiadaniu każdego z nas?” „Czy staramy się usługiwać drugim?”</strong></p>
<p>Z tymi pytaniami pozostawiam Braci i Siostry, a na zakończenie chciałbym podzielić się pewną historią z życia Franciszka z Asyżu.</p>
<p><em><span style="color: #333399;"><strong>Kazanie świętego Franciszka</strong></span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">Pewnego dnia święty Franciszek, wychodząc z klasztoru, napotkał brata Ginepro. Był on bardzo prostym, dobrym człowiekiem i święty Franciszek bardzo go kochał. Spotkawszy go, poprosił:</span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">&#8211; Bracie Ginepro, pójdź ze mną, będziemy głosić kazania.</span></em><br />
<em><span style="color: #333399;">&#8211; Ojcze mój – odpowiedział brat &#8211; Wiesz przecież, że jestem za mało wykształcony. Czy mogę więc przemawiać do ludzi?</span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">Święty Franciszek nalegał jednak i brat Ginepro wreszcie się zgodził. Wędrowali przez całe miasto modląc się w ciszy za wszystkich tych, którzy pracowali w warsztatach i ogrodach. Uśmiechali się do dzieci, szczególnie tych bardzo biednych. Zamieniali kilka słów z najstarszymi. Dotykali chorych. Pomogli pewnej kobiecie dźwigać ciężki dzban z wodą.</span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">Kiedy przemierzyli już kilkakrotnie całe miasto, święty Franciszek powiedział:</span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">&#8211; Bracie Ginepro, czas, byśmy powrócili do klasztoru.</span></em><br />
<em><span style="color: #333399;">&#8211; A nasze kazanie?</span></em><br />
<em><span style="color: #333399;">&#8211; Wygłosiliśmy je już&#8230;. Wygłosiliśmy&#8230; – odpowiedział ze śmiechem Święty.</span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">Jeśli twoje ubranie jest przesiąknięte zapachem mchu, nie ma potrzeby byś mówił o tym wszystkim. Zapach będzie mówił sam za siebie.</span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">Najlepszym kazaniem jesteś ty sam.</span></em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7199</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Miłosierny Samarytanin</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/milosierny-samarytanin/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=milosierny-samarytanin</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/milosierny-samarytanin/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Aug 2017 10:45:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[faryzeusze]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[mesjasz]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierny samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[nowy testament]]></category>
		<category><![CDATA[odkupienie]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść o miłosiernym samarytaninie]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieści]]></category>
		<category><![CDATA[samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[zbawienie]]></category>
		<category><![CDATA[żydzi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=3788</guid>

					<description><![CDATA[Kiedy Jezus chodził po miasteczkach Galilei i opowiadał o Ojcu i Królestwie, dyskutanci wpadali czasami w szał. &#8222;Samarytanin!&#8221; to jedna z najgorszych obelg, które słyszał (dla Żydów był to synonim wroga, poganina, odstępcy niegodnego miana bliźniego). Ciekawe, że w jednej z przypowieści przedstawił się on właśnie jako miłosierny Samarytanin, przedstawiciel znienawidzonego przez Żydów ludu. Może <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/milosierny-samarytanin/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_3789" style="width: 228px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3789" class="size-medium wp-image-3789" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/milosierny-218x300.jpg" alt="" width="218" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/milosierny-218x300.jpg 218w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/milosierny.jpg 654w" sizes="(max-width: 218px) 100vw, 218px" /><p id="caption-attachment-3789" class="wp-caption-text">Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie</p></div>
<p>Kiedy Jezus chodził po miasteczkach Galilei i opowiadał o Ojcu i Królestwie, dyskutanci wpadali czasami w szał. &#8222;Samarytanin!&#8221; to jedna z najgorszych obelg, które słyszał (dla Żydów był to synonim wroga, poganina, odstępcy niegodnego miana bliźniego). Ciekawe, że w jednej z przypowieści przedstawił się on właśnie jako <span style="color: #008000;"><em>miłosierny Samarytanin</em></span>, przedstawiciel znienawidzonego przez Żydów ludu. Może po<span class="text_exposed_show">za pytaniem uczonego w Prawie miały na to wpływ wcześniejsze wydarzenia? Uczniowie odprawieni w samarytańskich miasteczkach, bo byli Żydami i zmierzali do Jerozolimy, bardzo się zdenerwowali, że ludzie ci odmówili im gościny. W gorliwości chcieli, aby ogień spadł z nieba i zniszczył Samarytan, którzy nie przyjmują Jezusa i jego ludzi. Jak dobrze, że charakter ich Pana był inny i że nie przyszedł on zniszczyć ludzi, ale ocalić ich.</span></p>
<p>Podpis Jezusa jako miłosiernego Samarytanina zobaczyć można w chwili, gdy obiecuje gospodarzowi dwa denary jako zapłatę za nocleg i leczenie ofiary złodziei. W Biblii nie wszystko znajdziemy w jednym miejscu i słusznie jeden z jej pisarzy zachęcał do szukania w niej ukrytych skarbów. By dobrze zrozumieć wartość dwóch denarów trzeba jednak wiedzieć też coś o starożytnych walutach, a cztery denary równały się jednemu syklowi. Dwa denary to więc pół sykla. Zobaczmy teraz do Księgi Wyjścia 30,11-12 &#8211;</p>
<p><em>&#8222;I tak powiedział Pan do Mojżesza: Gdy będziesz liczyć Izraelitów, by dokonać spisu, każdy przy spisie złoży za swe życie okup Panu, aby nie spadło na nich nieszczęście. To zaś winni dać podlegli spisowi: pół sykla, według wagi przybytku, czyli dwadzieścia ger za jeden sykl; <span style="color: #000080;"><strong>pół sykla na ofiarę Panu</strong></span>.&#8221;</em></p>
<p>Kiedy Psalmista Dawid w metaforycznym już sensie odniesie się do tego okupu w <strong>Psalmie 49</strong>, napisze on: <em><span style="color: #008000;">&#8222;Nikt bowiem siebie samego nie może wykupić ani nie uiści Bogu ceny swego wykupu &#8211; jego życie jest zbyt kosztowne i nie zdarzy się to nigdy &#8211; by móc żyć na wieki i nie doznać zagłady.&#8221; </span></em></p>
<p>Dawid, Izajasz i inni prorocy namalowali w Pismach stan człowieka bardzo podobny do wędrowca, który leżał obdarty, pobity, na pół umarły na stromo opadającej w dół drodze z Jerozolimy do Jerycha. Lecz Samarytanin nie tylko dojrzał go, lecz także opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem. Później zawiózł go do gospody, pielęgnował go i zostawił gospodarzowi dwa denary.</p>
<p>Jezus dokonał czegoś o wiele większego. Izajasz zapowiedział: <span style="color: #008000;"><em>&#8222;Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego.&#8221;</em></span> Jaka jest wola Pańska, która ma zostać dokonana przez Jezusa? Święty Paweł odpowiada na to, że <span style="color: #000080;">&#8222;<strong>Bóg pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.</strong> Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na <span style="color: #ff0000;"><strong>okup za wszystkich</strong></span>&#8222;</span>.</p>
<p><strong>Jezus zapłacił cenę z przypowieści.</strong> Cenę, która w duchowym znaczeniu jest o wiele większa, nie do przecenienia. Prawdziwą ceną stał się on sam. Czy złożył ją tylko za niektórych ludzi, ludzi wybranego narodu lub wybranego wyznania religijnego? Ten, który dawniej pewnie myślał tak jako Szaweł z Tarsu, później w Liście do Hebrajczyków napisał rodakom, że Jezus <span style="color: #008000;"><em>&#8222;z łaski Bożej zakosztował śmierci za każdego człowieka.&#8221;</em></span></p>
<p>Denary, które Samarytanin położył przed gospodarzem, były dwa. Jednak krew Jezusa wystarcza, by wykupić wszystkich ludzi. Może więc w przypowieści tej obrazowo przedstawił myśl, którą apostoł Jan wyraża w liście do naśladowców Chrystusa:<strong> &#8222;On bowiem [Jezus!] jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.&#8221;</strong> Jednej z tych dwóch grup obiecano coś niezwykłego, stanie się mistycznym Ciałem Chrystusa, jego Oblubienicą i przyszłymi <a href="https://www.youtube.com/watch?v=VqygDzwjUOk">królami i kapłanami świata</a>. Oni mają sądzić i prowadzić wraz z Nim narody, świecić ludziom jak słońce i gwiazdy na niebie. W Księdze Apokalipsy Jezus przemawia poprzez swego anioła: &#8222;temu, co czynów mych strzeże do końca, dam władzę nad poganami, a rózgą żelazną będzie ich pasł.&#8221; W staropolskiej Biblii Gdańskiej pięknie oddano słowa Izajasza, który zapowiada te czasy władania Chrystusa &#8222;kompletnego&#8221; &#8211; Głowy (Jezusa) i Ciała (jego wiernych wybranych) &#8211; <span style="color: #008000;"><strong>&#8222;A tak uderzy Pan Egipt, aby go zbiwszy uzdrowił go; bo się nawrócą do Pana, a on się im da ubłagać, i uzdrowi ich.&#8221;</strong></span> (Księga Izajasza 19,22)</p>
<p>Tych czasów uzdrowienia wypatrujemy, lecz nie tylko *my*, którzy mamy nadzieję w Panu. <em><span style="color: #008000;">&#8222;Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha&#8221;</span> </em>&#8211; napisał do Rzymian Paweł &#8211;<span style="color: #008000;"><em> &#8222;bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych &#8230; również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych&#8221;</em></span>. Wówczas, dodaje do tego apostoł Piotr, <span style="color: #000080;">&#8222;nadejdą od Pana czasy ochłody [orzeźwienia] i ześle wam przeznaczonego dla was Chrystusa Jezusa. Niebo musi go zatrzymać, dopóki nie nadejdą czasy <em><strong>odnowienia wszechrzeczy</strong></em>, o których Bóg od wieków mówił przez usta swoich świętych proroków.Tak to powiedział Mojżesz: Proroka jak ja wskrzesi wam Pan Bóg wasz z grona braci waszych, jego słuchajcie we wszystkim, co wam powie.&#8221; </span></p>
<p>Na tego Proroka i Mesjasza czekamy, a czas jego rządów nie jest daleko. &#8222;Miłosierny Samarytanin&#8221; jest coraz bliżej, by jako potężny Król uzdrowić ziemię i człowieka, a już dziś może uleczyć moje i twoje rany, doprowadzić nas do bezpiecznej gospody. Nazwa gospody w grece także ma piękne znaczenie. Brzmi ona <em>pandocheion</em>, czyli złożenie gr. słów 'pas&#8217; i 'dechomai&#8217;. Etymologiczne znaczenie to więc: &#8222;wszyscy przyjęci&#8221; lub <span style="color: #000080;"><strong>&#8222;otwarte dla wszystkich&#8221;</strong></span>. Wszyscy możemy z niej skorzystać. Wszystko jest w niej za darmo. Jednak nie jest za darmo dlatego, że nikogo nic to nie kosztowało. Za wszystko zapłacił Samarytanin.</p>
<p><strong>WIĘCEJ NA TEN TEMAT:</strong></p>
<p>Posłuchaj wykładu: Raymond G. Jolly, <strong><span style="color: #008000;"><em>Dobry Samarytanin</em> </span></strong>&#8211;</p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-3788-2" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/Br_Jolly_Raymond_-_Dobry_Samarytanin.mp3?_=2" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/Br_Jolly_Raymond_-_Dobry_Samarytanin.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/Br_Jolly_Raymond_-_Dobry_Samarytanin.mp3</a></audio>
<p><em>(Przepraszamy za kiepską jakość nagrania)</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/milosierny-samarytanin/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/Br_Jolly_Raymond_-_Dobry_Samarytanin.mp3" length="25267855" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">3788</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
