<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>elizeusz &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/elizeusz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 12 Jan 2025 13:38:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>„Uderzaj!” (czyli MYŚL, PYTAJ i DZIAŁAJ tym co masz pod ręką)</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/uderzaj-czyli-mysl-pytaj-i-dzialaj-tym-co-masz-pod-reka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=uderzaj-czyli-mysl-pytaj-i-dzialaj-tym-co-masz-pod-reka</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/uderzaj-czyli-mysl-pytaj-i-dzialaj-tym-co-masz-pod-reka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jan 2025 16:10:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[2 księga królewska]]></category>
		<category><![CDATA[elizeusz]]></category>
		<category><![CDATA[gorliwość]]></category>
		<category><![CDATA[izrael]]></category>
		<category><![CDATA[król Joasz]]></category>
		<category><![CDATA[królestwo Izraela]]></category>
		<category><![CDATA[Księgi Królewskie]]></category>
		<category><![CDATA[prorok Elizeusz]]></category>
		<category><![CDATA[uderzaj]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11441</guid>

					<description><![CDATA[Historia Elizeusza i króla Izraela Joasza. 2 Księga Królewska 13:14-19: Kiedy Elizeusz zapadł na śmiertelną chorobę, przyszedł do niego Joasz, król izraelski, i płacząc przytulony do jego twarzy, mówił: Ojcze mój! Ojcze mój! Rydwanie Izraela i jego jeźdźcze! Elizeusz zaś rzekł do niego: Weź łuk i strzały! I przyniósł do niego łuk i strzały. Wtedy <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/uderzaj-czyli-mysl-pytaj-i-dzialaj-tym-co-masz-pod-reka/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Historia Elizeusza i króla Izraela Joasza. <u>2 Księga Królewska 13:14-19</u>:</p>
<blockquote><p><em>Kiedy Elizeusz zapadł na śmiertelną chorobę, przyszedł do niego Joasz, król izraelski, i płacząc przytulony do jego twarzy, mówił: Ojcze mój! Ojcze mój! Rydwanie Izraela i jego jeźdźcze! Elizeusz zaś rzekł do niego: Weź łuk i strzały! I przyniósł do niego łuk i strzały. Wtedy on rzekł do króla izraelskiego: Połóż rękę na łuk! Król położył swą rękę, a Elizeusz nałożył swoje ręce na ręce króla i powiedział: Otwórz okno od wschodu! Kiedy otworzył, Elizeusz rzekł: Strzelaj! &#8211; i strzelił, a on rzekł: To strzała zwycięstwa od Pana! Strzała zwycięstwa przeciwko Aramowi! Pobijesz Aram w Afek, doszczętnie! Następnie rzekł: Weź strzały! Kiedy je wziął, rzekł do króla Izraela: Uderzaj o ziemię! <strong><u>A on uderzył trzy razy i zaprzestał</u></strong>. Wtedy mąż Boży rozgniewał się na niego i rzekł: <u>Trzeba było uderzyć pięć albo sześć razy!</u> Wtedy byś pokonał Aram doszczętnie, teraz zaś pokonasz Aram tylko trzy razy!</em></p></blockquote>
<p><span style="color: #000080;"><strong><em>Wykład wygłoszony przez brata Wiktor Szpunara na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 12 stycznia 2025 r. </em></strong></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/1QZAiIvIfKk?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Wiktora Szpunara na spotkaniu zboru we Wrocławiu, 15 września 2024 r.</em> </span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/qjNjSBawAd0?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Ten fragment ma swoje zastosowanie antytypiczne, które jednak do dzisiaj nie jest zupełnie jasne (<a href="https://tom-ep.biblijnaliteratura.pl/epi-tom/et-3-eliasz-i-elizeusz/3-6/et-3-6-str-380/">E3, s. 380</a>). Nie mam na ten temat pełnej wiedzy, więc nawet tego zastosowania nie poruszę. <u>Chcę jednak użyć tej historii do pewnej lekcji dla każdego i dla każdej z nas.</u> Takie zastosowanie stosuje br. Russell w <a href="https://dabhar.org/wt/R2354.htm">R-2354</a>.</p>
<p><strong>Elizeusz jako prorok i przedstawiciel Boga w Izraelu działał przez ponad 60 lat i w czasie rządów kolejnych królów. </strong>Bóg użył go do pokazania Izraelowi, że gdy Bóg jest z nami to pokonać wrogów można bez miecza i bez jednej strzały (Elizeusz). Był też uczestnikiem karania Izraela przez Boga i ciężkich doświadczeń wojny i głodu. <strong><u>Myślę, że każdy może odświeżyć sobie te ciekawe historie w osobistej lekturze Ksiąg Królewskich.</u></strong></p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-11442" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/uderzaj.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/uderzaj.jpg 1280w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/uderzaj-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/uderzaj-1024x576.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/uderzaj-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/uderzaj-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/uderzaj-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/uderzaj-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Teraz, gdy Elizeusz umierał, królem był Joasz, wnuk Jehu (tego Jehu który obalił bałwochwalczy rząd Jorama). <u>Wygląda na to, że Joasz to pokorny człowiek i że zdaje sobie sprawę, że kłopoty Izraela wynikają z tego, że Bóg przestał być na pierwszym miejscu. </u>Gdy Joasz słyszy, że Elizeusz umiera, to wie, że traci jedynego pomocnika i przewodnika na drogach Jahwe. <strong><u>Jedzie, by go pożegnać i opłakiwać Elizeusza.</u></strong></p>
<p><strong><u>Joasz szanuje Elizeusza. </u></strong>Mówi: <u>Rydwanie Izraela i jeźdźcze jego!</u> <strong>Podkreśla jego ważną pozycję w Izraelu.</strong> Nastawienie króla jest dobre i Bóg pragnie uwolnić Joasza i kolejnych królów Izraela z niewoli <strong><u>króla Aramu</u></strong>. Z Bożego polecenia Elizeusz nakazał Joaszowi, by ten otworzył okno na wschód i wystrzelił strzałę. Swoją rękę prorok położył na ręce króla i powiedział, że <strong><u>znaczy to wszystko Boską strzałę zwycięstwa przeciwko Aramowi</u></strong>.</p>
<p>Dalej Elizeusz powiedział do króla, by wyjął resztę strzał z kołczanu i by <strong><u>uderzał nimi</u></strong>: miał <u>albo</u> <strong>strzelać nimi z łuku jedna po drugiej, </strong><u>albo</u> <strong>uderzać nimi ręką w podłogę</strong>. <u>Pewnie chodzi o strzelanie, ale nie jestem pewny</u>. Król tak zrobił, ale z jakiegoś powodu <strong>przestał uderzać już po trzech razach</strong>. <u>Coś musiało być powodem i ten powód nie spodobał się Bogu</u>.</p>
<p><strong>Dlaczego Joasz przestał uderzać już po 3 razach? Możemy się tylko domyślać z reakcji Elizeusza, którego to rozgniewało:</strong></p>
<p><strong>1 -&gt; Być może zabrakło mu <u>wiary w obietnicę</u>, którą przekazał mu prorok?<br />
2 -&gt; Może miał <u>za mało patriotyzmu</u> – może za mało pragnął wolności Izraela?<br />
3 -&gt; Może zabrakło mu <u>gorliwości, energii w działaniu</u>?<br />
</strong>(Co ważne, on nawet nie spytał, ile razy powinien uderzyć! – <strong><u>PYTAJMY WIĘC BOGA!</u></strong>)</p>
<p>Elizeusz zganił króla i przepowiedział od Boga, że wobec tego <strong>Bóg da zwycięstwo, ale tylko trzy razy, a potem zacznie się przegrana.</strong> Widocznie prorok zrozumiał, że gdyby Joasz był pełny gorliwości i wiary w zbawienie Izraela, byłby bardziej energiczny, <u>uderzałby więcej razy w podłogę czy też strzelałby więcej razy w ziemię, która przedstawiała Syrię</u>.</p>
<p><strong>Lekcja z tej krótkiej historii jest </strong><u>dosyć prosta</u>. <strong>Jeżeli widzimy, że coś jest wolą Bożą, to róbmy to z całej naszej siły.</strong> Podobną lekcję znajdujemy w Liście Jakuba 1:8 (BT): <strong>&#8222;Człowiek chwiejny jest niestały na wszystkich swych drogach&#8221;</strong>. UBG mówi: <u>&#8222;Człowiek umysłu dwoistego&#8221;</u>. W wersetach 6 i 7 apostoł Jakub pisze: &#8222;Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. <u>Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana</u>”.</p>
<p>Tak jak król Joasz jesteśmy w trakcie duchowej wojny. Dla nas ten król Aramu to szatan. Ta lekcja mówi, że trzeba uderzać<strong> energicznie</strong>, <u>toczyć walkę, aż przeciwnik zostanie pokonany</u>. Nie mamy być <strong><u>obojętni</u></strong>, bojaźliwi, nie mamy zatrzymywać swojej ręki po chwili i rozglądać się dookoła, żeby ktoś inny zrobił to, co my możemy zrobić.</p>
<p><strong>W czasach apostołów był wielki problem w zrozumieniu sprawy wiary i uczynków.</strong> <u>Dla Żyda w tym czasie ważne było prawo i uczynki.</u> Dlatego św. Paweł wyjaśniał, że <u>Bóg liczy się z nami na podstawie naszej wiary w okup Chrystusa, a nie na podstawie uczynków</u>. Wtedy jednak pojawił się inny problem, bo niektórzy zaczęli źle to rozumieć i przedstawiać.</p>
<p>Niektórzy stwierdzili: <strong><em>„Wystarczy, że uwierzę w Jezusa, a otrzymam życie wieczne! Nasze czyny są teraz nieważne! Ważne jest tylko to, w co wierzymy, a nie to,<br />
co robimy”</em></strong>. Ap. Jakub mówił do takich osób w Liście Jakuba 2:18 &#8211; <u>&#8222;pokaż mi swoją wiarę bez twoich uczynków, a ja ci pokażę swoją wiarę <strong>przez moje uczynki</strong>&#8222;</u>. Nie powinniśmy myśleć o posiadaniu takiej wiary, która nie prowadzi do żadnych działań w naszym życiu, to <em>wiara <strong>bezowocna</strong></em>. <u>Prawdziwa wiara w miarę możliwości będzie działać.</u> Po tym widać, że <strong>jest żywa. </strong><u>Jakub może pokazać owoce swojej wiary</u>.</p>
<p><strong>List do Galatów 5:6.</strong> &#8222;Bo w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, ale <strong><u>wiara, która działa przez miłość.&#8221;</u></strong>;</p>
<p>My nie możemy mieć doskonałych uczynków, upadamy wielokrotnie. A jednak powinno być tak, że inni ludzie mogą zauważyć: „widzę zmianę w tym człowieku, od czasu kiedy uwierzył”.</p>
<p><u>To jest to, co robił Jakub, on potwierdzał swoją wiarę czynami. </u> Ta wiara przynosiła owoce. To samo stwierdza Paweł: <strong>znaczenie ma wiara, która <u>działa</u> przez miłość.</strong></p>
<p><strong><u>Joaszowi tego zabrakło.</u></strong> Przyszedł do Elizeusza, bo wierzył, ale zabrakło <strong><u>życia</u> <u>w tej wierze</u></strong>. Joasz pewnie stał się później jeszcze bardziej bojaźliwy, gdy nie było już z nim proroka. <u>Dalsza historia potwierdza, że Izrael trzy razy zwyciężył, ale potem zaczął przegrywać.</u> Bóg był wierny i prawdziwy jak zawsze.</p>
<p><strong><u>W tej scenie z 2 Ks. Królewskiej, król miał łuk i strzały, lecz każdy z nas ma coś w swoich rękach.</u></strong> Każdy z nas rozumie, że są pewne rzeczy, które podobają się Bogu i które może zrobić. Księga Ezdrasza 7:23 mówi: <u>&#8222;Cokolwiek jest nakazane przez Boga niebios, niech będzie pilnie wykonane&#8221;</u> (KJV). <strong><u>Czyje to słowa?</u></strong> Ciekawe, że to pogański król Artakserkses nakazał Żydom, żeby zajmowali się sprawami swojego Boga. Ja miałem takie sytuacje, gdy ktoś z zewnątrz powiedział mi:<br />
<strong>„to u was tak można?”</strong> albo <strong>„czy wy nie powinniście tak czy tak postępować&#8230;”</strong>. Nie było to przyjemne, ale potrzebne dla mnie.</p>
<p><u>KOLEJNA SPRAWA:</u> Bóg rozlicza się z każdym indywidualnie. <u>Nie patrzmy za bardzo na innych braci</u>, a szczególnie wtedy, gdy widzimy, że niektórzy nie przykładają się do swojego poświęcenia. <strong><u>Nie starajmy się dorównać do „średniej”. </u></strong>Gedeon mówił do swoich trzystu: „Patrzcie na mnie i róbcie to, co ja”. To samo mówi nasz Pan – „Patrzcie na mnie”, Patrzmy na Jezusa.</p>
<p>Posłuchajmy kilku myśli ze <strong><u>Sz.B. nr 194, s. 50</u></strong>: <em>„<u>Był czas, kiedy Pan zapytał Mojżesza: &#8222;Cóż jest w ręce twej?&#8221;</u> <strong>Innymi słowy, co możesz ofiarować? Jakie są twoje naturalne zdolności?</strong> To, co jest w naszym bezpośrednim zasięgu, co może być użyte na Jego chwałę. Możemy mieć wolny czas, możemy posiadać wpływ, wiedzę, pieniądze, praktykę, doświadczenie, <strong><u>uszy skłonne do słuchania strapionych, umiejętność pocieszania innych</u></strong> &#8211; wszystkie te zdolności mogą być wykorzystane w służbie dla naszego Boskiego pracodawcy.</em></p>
<p><em>Kiedy Izajasz usłyszał głos Pana mówiącego, &#8222;Kogóż poślę? A kto nam pójdzie?&#8221; on odpowiedział: <strong>&#8222;Otom ja, poślij mnie&#8221;</strong> (Izaj. 6:8), i <u>potem nastąpił okres gorliwej pracy dla Pana</u>. Zatem jesteśmy <strong><u>zobowiązani by czynić to, co mamy do zrobienia</u></strong>, w takim dziale Boskiej służby, jaki On uważa za stosowny dla nas, <u>w jakimkolwiek miejscu i obojętnie jakim kosztem</u>, abyśmy mogli mieć udział w jeszcze większej pracy przynoszenia błogosławieństw wszystkim rodzinom na ziemi, w wieku, który nadejdzie. <strong><u>Czy mogłaby być lepsza nagroda?</u></strong>” </em>(Koniec cytatu)</p>
<p>Myślę, że <u>dla tego, kto kocha służbę dla Pana, nie będzie lepszej nagrody niż dalsza służba</u>. To wcale nie znaczy, że wszyscy musimy robić to samo. <strong>Bo nasze służenie może wyglądać bardzo różnie i być działaniem w różnych dziedzinach.</strong></p>
<p>W mannie na <strong>17 marca</strong> zacytowany jest fragment z Ew. wg <strong>Mateusza 25:28-29</strong> &#8211; <u>„Przeto weźcie od niego ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Albowiem każdemu, który ma, będzie dane, i obfitować będzie; a od tego, który nie ma, i to, co ma, będzie odebrane”</u>.</p>
<p><strong>Ciekawy jest pierwszy komentarz:</strong> &#8222;Pan spodziewa się, iż nawet najmniejszy z Jego poświęconego ludu <strong>będzie znał talenty (sposobności), które ma w swym posiadaniu, i będzie ich używał</strong>.” <u>To może być jeden talent, byle był wiernie użyty</u>.</p>
<p>1 List Piotra 4:10 &#8211; <u>&#8222;<strong>Każdy</strong> jaki wziął dar, tak nim jeden drugiemu usługujcie, jako dobrzy szafarze <strong>rozlicznej</strong> łaski Bożej.&#8221;</u> Służba to szafarstwo. Mamy coś Pańskiego dane nam pod Zarząd. Według apostoła Pawła nasze poświęcenie ma to być służba, która jest żywa, ale i <strong><u>rozumna</u></strong> (Rzymian 12:1). Nie mamy służyć dla samej służby, ale szukać tego, co naprawdę jest pożyteczne i <strong>tego, co jest prawdą i służbą na czasie</strong>.</p>
<p>Mamy wiele pięknych nauk, które możemy bezpiecznie głosić, jeśli oczywiście <u>sami przebadamy je</u> i <u>przekonamy się</u> czy są słuszne. Brat Hedman wymienia niektóre z nich w Sz.B. nr 179, s. 5 &#8211;</p>
<p>&#8222;<strong>O czym Pismo Święte nas uczy i co powinniśmy głosić?</strong><br />
* O Okupowej ofierze Chrystusa i jej uniwersalnym charakterze (wszyscy powstaną z grobów i będą mieć pełną sposobność osiągnięcia wiecznego życia – Jana 5:28,29);<br />
* O prawdziwej naturze śmierci (umarli nie żyją w mękach, lecz śpią – Kazn. 9:10);<br />
* O prawdziwej definicji i przeznaczeniu ludzkiej duszy – Ezech. 18:4; Rzym. 6:23;<br />
* O nadchodzącym Królestwie na ziemi – Mat. 6:10;<br />
* O jedności Boga (Wszechmocny Bóg nie mógł sam umrzeć za człowieka, lecz zamiast tego, posłał swego Syna – Jana 5:36,37; Jana 3:16);<br />
* O dwóch ogólnych klasach, wybranych i niewybranych (ludzkość w ogólności) i że rozwój każdej z nich ma miejsce w oddzielnym okresie – wybrani najpierw, a następnie niewybrani – Dz.Ap. 17:31; 1 Tym. 2:6; 1 Jana 2:2.”</p>
<p><strong>Jeszcze ważniejsze nauki dotyczą sfery etycznej, rozwoju na podobieństwo Chrystusa.</strong></p>
<p><u>Szczególnie teraz, gdy wydaje się, że jesteśmy mali i słabi w głoszeniu tych nauk (i doktrynalnych i etycznych)</u>; gdy wokół nas Izrael Boży wydaje się pokonywany, <strong>właśnie wtedy my powinniśmy walczyć</strong>.</p>
<p>Przypominają się tutaj słowa, które prezydent Warszawy Stefan Starzyński nadał w komunikacie radiowym<br />
<u>1 września 1939 r.</u> &#8211; <strong>&#8222;A więc wojna! </strong>Z dniem dzisiejszym wszelkie sprawy i zagadnienia schodzą na plan dalszy. Całe nasze życie, publiczne i prywatne przestawiamy na specjalne tory, weszliśmy w <strong>okres wojny</strong>. <u>Cały wysiłek narodu musi iść w jednym kierunku, wszyscy jesteśmy żołnierzami</u>&#8222;.</p>
<p><strong>Nasza walka w sferze duchowej jest oczywiście nieco inna.</strong> Nie oznacza to jednak, że powinniśmy ją traktować <u>mniej poważnie</u>.<strong><a href="https://badaczebiblii.pl/william-i-catherine-booth-zalozyciele-armii-zbawienia/"> William i Caroline Booth</a>,</strong> <u>założyciele organizacji „Armia Zbawienia”,</u> walczyli o to, by uratować od piekła jak najwięcej ludzi. Ich poglądy na temat piekła były błędne, ale na przełomie XIX i XX wieku zapoczątkowali takie projekty jak: domy wsparcia dla bezdomnych i wypuszczonych na wolność więźniów, pomoc prawna dla biednych i samotnych matek; praktyczną pomoc dla alkoholików.</p>
<p><strong>Generał Booth krótko przed swoją śmiercią miał takie przemówienie: </strong>„Podczas gdy kobiety teraz płaczą, ja będę walczył; gdy małe dzieci chodzą głodne, ja będę walczył; choć mężczyźni idą do więzienia i wychodzą, idą i wychodzą, ja będę walczył; choć są opuszczeni pijacy, biedne zagubione dziewczyny na ulicach, gdy jedna dusza pozostaje w ciemnościach bez światła Bożego, ja będę walczył – <u>będę walczył do samego końca</u>.”</p>
<p><strong><u>Jak mówiłem, nasza walka może być zupełnie inna.</u></strong> Przede wszystkim nasza walka powinna być uderzaniem w tych wrogów, którzy siedzą w nas (w naszym ciele i  duchu). <strong><u>Ta walka ma zająć najwięcej czasu.</u></strong> Mamy z Bożą pomocą usuwać z nas wszelkie zło, a w to miejsce rozwijać owoce ducha, a przede wszystkim <strong><u>miłość</u></strong>. <u>Może inni ludzie nie będą uznawać naszego życia za taką walkę</u>, jak te bardziej widoczne, zewnętrzne działania (np. ewangelizacje, działania charytatywne); ale <strong>to nie ma żadnego znaczenia, bo ci, których ocena się liczy to nasz Bóg i nasz Pan.</strong></p>
<p><strong><u>Bóg Jahwe patrzy na serce.</u></strong> Gdybyśmy mieli co do tego wątpliwości, możemy przeczytać 1 Ks. Samuela 16:7 &#8211; <u>&#8222;Człowiek patrzy na to, co jest przed oczami, ale Pan patrzy na serce&#8221;</u> (tak było z wyborem Dawida na króla i tak jest dzisiaj). Z drugiej strony najlepsze uczucia naszych serc powinny zachęcać nas do <strong>działań w służbie dla Pana. </strong>Z historii Gedeona i trzystu widać, że czyny często wyrażają stan serca. <u>Przykład to próba picia wody. Ta próba tylko potwierdziła to, co było już w sercach poszczególnych wojowników.</u></p>
<p>Nasz Pan powiedział do swoich uczniów dość <strong>ciekawe</strong>, <strong><u>zagadkowe</u></strong> słowa: <strong>Łukasza 10:4 –</strong> <u>„I nikogo w drodze nie pozdrawiajcie”</u>.</p>
<p>Te słowa są trochę dziwne, bo brzmi to mało chrześcijańsko. <u>Czy uczniowie nie mieli mówić dzień dobry albo ‘szalom’ do ludzi, których spotykali?</u> Jasne, że mieli<strong>, ale to ‘pozdrawianie’ w krajach wschodu oznaczało zatrzymywanie się na długo, dopytywanie się o wiele nowości. </strong></p>
<p>Teraz też zadajmy sobie pytanie: <u>„co jest moim głównym tematem?”</u>: Ewangelia, a może polityka, medycyna, militaria, rozrywka, sport czy jakieś inne rzeczy…?</p>
<p>Taki zwrot by <strong><u>nikogo nie pozdrawiać po drodze</u></strong> pojawia się jeszcze w księdze, którą dzisiaj rozważamy i w temacie Elizeusza. <u>W 2 Królewskiej 4:29 czytamy</u>:</p>
<p>&#8222;Wtedy [Elizeusz] powiedział Gechaziemu: Przepasz biodra, weź laskę moją w dłoń, a idź! <strong><u>Jeżeli spotkasz kogoś, nie pozdrawiaj go; a jeżeli ktoś ciebie pozdrowi, nie odpowiadaj mu.</u></strong>&#8221; (Chodziło tu o wskrzeszenie syna Sunamitki)</p>
<p>W tym wypadku chodziło o <strong><u>pośpiech</u></strong>, o <u>energię w wykonaniu tego zadania</u>. W podobnym duchu, tak właśnie posłanego przez Pana, wypowiadał się apostoł Paweł, gdy pisał np. <u>„to jedno czynię (…) pędzę do mety”</u> albo <u>„biada mi, gdybym ewangelii nie opowiadał”</u>.</p>
<p><strong><u>My dzisiaj jak najbardziej mamy być uśmiechnięci i pozdrawiać ludzi</u></strong>. Mamy być sympatyczni i pomocni. Nie powinniśmy jednak zapominać w naszych działaniach, że <u>my też mamy naszą osobistą misję od Pana.</u></p>
<p><strong><u>No dobrze, ale ktoś powie</u></strong><strong>:</strong> Król Joasz dokładnie wiedział, co miał robić: <u>miał uderzać</u>. Uczniowie mieli <u>iść od miasteczka do miasteczka i głosić</u>. <strong><u>A co ja w praktyce mam robić?</u></strong> Spójrzmy na to na przykładzie zborów, które tworzymy. <u>Czy ja mogę coś robić, żeby zbór Pana się rozwijał?</u></p>
<p><u>Tak!</u> Po pierwsze, <strong>mogę regularnie brać udział w zebraniach. </strong>Hebr. 10:25 –<br />
„Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem, i to tym bardziej, <u>im wyraźniej widzicie, że zbliża się dzień</u>.” Oczywiście są wyjątki jak: choroby, praca, odwiedzenie rodziny czy przyjaciół poza miastem, nawet silne zmęczenie, trudności domowe z dziećmi. <u>Jednak apostoł Paweł mówi wprost, by starać się jak najczęściej być ze zborem</u>, a raczej <strong>tworzyć zbór</strong>. I by takie opuszczanie zboru nie stało się zwyczajem.</p>
<p><strong>Apostoł Paweł radzi Efezjanom: Efez. 5:19</strong> – „przemawiajcie do siebie wzajemnie w psalmach i hymnach, i w pieśniach pełnych ducha, śpiewając i wysławiając Pana w waszych sercach.”</p>
<p><u>Cel zebrania to budowanie się duchowo.</u> <strong>Jak mogę o to dbać?</strong> Mogę być przygotowany do badania, mogę odczytywać fragmenty Pisma Świętego, mogę dać świadectwo, mogę śpiewać. Mogę przynieść dobre słowo. Mogę dać uśmiech. Mogę komuś pomóc. <strong>Mogę przynieść zapasowy materiał do badania, mogę nauczyć kogoś jak korzystać z aplikacji do czytania Biblii w telefonie.</strong></p>
<p><u>Zbór to też nie tylko zebrania i nie tylko życie publiczne. To nie tylko niedziela.</u><br />
Kol. 4:2-3, 12 – „[2] Trwajcie gorliwie na modlitwie, czuwając na niej wśród dziękczynienia. [3] Módlcie się jednocześnie i za nas (…) [12] Pozdrawia was rodak wasz Epafras, sługa Chrystusa Jezusa, <u>zawsze walczący za was w modlitwach o to, abyście stali mocno</u>, doskonali w pełnieniu każdej woli Bożej.”</p>
<p>Nie ma już z nami wielu takich wojowników w modlitwie. Znikają bardzo cenne osoby z naszej społeczności. Słabniemy, może też to widzicie. <u>Może więc tak jak umawiamy się z innymi ludźmi, tak warto umówić się na wspólny czas z Bogiem?</u> Mówię tu całkiem poważnie, by takie „spotkanie z Bogiem” wpisać w nasz fizyczny kalendarz i trzymać się tego w miarę możliwości. <strong>Bóg na pewno nie odmówi na takie zaproszenie.</strong></p>
<p><strong>Poza modlitwą, każdy z nas ma różne sposoby, by pracować dla Pana:<br />
</strong>&#8211; można pracować z dziećmi i młodzieżą (zwłaszcza rodzice)<br />
&#8211; można odwiedzać potrzebujących i chorych<br />
&#8211; można głosić ewangelię, rozdawać literaturę<br />
&#8211; można przyjmować gości w swoim domu<br />
&#8211; można pracować w internecie<br />
&#8211; można grać na instrumencie (jeśli się umie 🙂 ), albo śpiewać…<br />
&#8211; można pomagać materialnie ubogim i chorym<br />
&#8211; można wykorzystać jakiś swój talent (np. majsterkowanie czy talent do komputera albo sprzętu AGD, albo do *czegokolwiek*), aby pomóc drugim –</p>
<p><strong><em><u>To my musimy użyć wyobraźni i zrozumieć nasze szafarstwo.</u></em></strong><br />
&#8211; można pisać wiersze i listy<br />
<strong>&#8211; można być po prostu obecnym, ofiarować swój czas na spokojną rozmowę, albo pomóc braciom w jakimś problemie&#8230;</strong></p>
<p><strong>Można też wspierać zbór materialnie. 2 Kor. 9:7 &#8211; &#8222;Każdy, tak jak sobie postanowił w sercu, nie z żalem albo z przymusu; gdyż <u>ochotnego dawcę Bóg miłuje</u>.&#8221;</strong></p>
<p><strong>To nie znaczy, że jeden członek zboru ma rozliczać drugiego. </strong><u>Po pierwsze, głównym obowiązkiem chrześcijanina jest zapewnienie przetrwania swojej własnej rodzinie.</u> Byłoby złem, gdy ktoś zaniedbał swoją rodzinę, a zamiast tego wspierał pracę Pańską. <u>Byłoby to ofiarowanie czegoś, co do tej osoby nie należy. </u><strong>Najpierw mamy mieć staranie o swoich domowników.</strong></p>
<p><strong><u>Jednak wspieranie zboru i sprawy Pana materialnie to nie tylko pieniądze.</u></strong> Usłużyć możesz tym, co posiadasz: mieszkanie, samochód, umiejętności, ubrania <strong>(jak opisana w Dziejach Ap. Siostra Tabita, która szyła ubrania dla braci i sióstr)</strong>. Można usłużyć przygotowaniem jedzenia. A czasami, jak mówiłem, liczy się <u>czas</u>, <u>obecność</u> i <u>uśmiech</u>.</p>
<p>To są myśli na temat zboru, ale <u>spróbujmy dopasować te myśli do naszego życia</u> i <strong>naszej osobistej sytuacji. </strong>Wiemy z Pisma Świętego, że jesteśmy powołani nie tylko do tego, by nie szkodzić, ale <u>by czynić dobro drugim.</u></p>
<p><strong>List do Galatów 6:9-10</strong> &#8211; „W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy. A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze.&#8221;</p>
<p><u>„O ile w pracy nie ustaniemy”</u> – mamy tu nawiązanie do tej historii o Elizeuszu i Joaszu i o tym, by nie przerywać dobrej pracy.</p>
<p><u>Jeżeli widzimy, że jest coś dobrego do zrobienia i mamy możliwość to robić</u>, to jest to nasze <strong><u>uderzanie</u></strong>. Niech to zaczyna się w domu i wtedy wychodzi szerzej tam gdzie widzimy potrzebę naszego działania w Bożych sprawach.</p>
<p><strong>Kiedy wierzysz w Boskie błogosławieństwo i w słuszność swoich działań, <u>UDERZAJ!</u> </strong>Jak powiedział Elizeusz do króla Joasza: <u>„Mogłeś uderzyć pięć albo sześć razy!”</u>. Nie narzekaj na brak pomocy ze strony drugich, nie rozglądaj się za czymś innym do zrobienia. <strong><u>UDERZAJ tam, gdzie widzisz Boskie kierownictwo.</u></strong></p>
<p>Uderzaj na miarę swoich sił, a nawet trochę ponad swoje siły. <u>Niech to Bóg powie dosyć, kiedy uzna to za właściwe.</u> Jeśli nie wiesz, to pytaj Boga w modlitwie, ile razy masz uderzyć. To uderzenie może dotyczyć głoszenia Ewangelii, ale też niesienia pomocy i miłości. <strong>To jest ta szczególna rzecz, o której wiesz, że to sam Bóg przez swoje Słowo, Ducha i Opatrzności zachęca Cię, byś to właśnie robił albo robiła. </strong>Zbyt często przerywamy po pierwszym, a czasami po drugim lub trzecim uderzeniu, gdy <u>moglibyśmy uderzyć 5 albo 6 razy</u>. Miejmy w pamięci tę przestrogę od proroka Elizeusza: <strong><u>&#8222;Trzeba było uderzyć pięć albo sześć razy!&#8221;</u></strong>.</p>
<p>Przysłowie niemieckie mówi: „Zacząć jest łatwo, sztuką jest wytrwać”. U nas mówi się: „do trzech razy sztuka!”. Weźmy jednak od Elizeusza tę lekcję i próbujmy nawet 5 albo 6 razy.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/uderzaj-czyli-mysl-pytaj-i-dzialaj-tym-co-masz-pod-reka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11441</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nikolaityzm &#8211; klerykalizm</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/nikolaityzm-klerykalizm/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nikolaityzm-klerykalizm</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/nikolaityzm-klerykalizm/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Aug 2023 17:08:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[baalizm]]></category>
		<category><![CDATA[eliasz]]></category>
		<category><![CDATA[elizeusz]]></category>
		<category><![CDATA[klerykalizm]]></category>
		<category><![CDATA[księga objawienia]]></category>
		<category><![CDATA[kult baala]]></category>
		<category><![CDATA[nikolaityzm]]></category>
		<category><![CDATA[nikolaizm]]></category>
		<category><![CDATA[problemy ludu Bożego]]></category>
		<category><![CDATA[sekciarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[symboliczny trąd]]></category>
		<category><![CDATA[trąd]]></category>
		<category><![CDATA[wierność Bogu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10325</guid>

					<description><![CDATA[Tytuł wykładu, „Nikolaityzm”, niewiele powie większości słuchaczy, ale jest to termin biblijny. Można zastąpić go innym znanym określeniem, ale padnie ono dopiero w trakcie wykładu, więc warto go posłuchać, by się tego dowiedzieć, zwłaszcza że zjawisko to jest dość powszechne w różnych odmianach chrześcijaństwa, a nie podoba się ani Bogu, ani Jezusowi. Pobierz cały poniższy <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/nikolaityzm-klerykalizm/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tytuł wykładu, „Nikolaityzm”, niewiele powie większości słuchaczy, ale jest to termin biblijny. Można zastąpić go innym znanym określeniem, ale padnie ono dopiero w trakcie wykładu, więc warto go posłuchać, by się tego dowiedzieć, zwłaszcza że zjawisko to jest dość powszechne w różnych odmianach chrześcijaństwa, a nie podoba się ani Bogu, ani Jezusowi.</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/YRo6N0DUX5M?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Pobierz cały poniższy tekst w formie <strong><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/Nikolaityzm.pdf">dokumentu pdf &#8222;Nikolaityzm &#8211; klerykalizm&#8221;</a></strong>.</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-10327" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/bible.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/bible.jpg 1280w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/bible-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/bible-1024x682.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/bible-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Wbrew pozorom, nikolaityzm to określenie biblijne, pojawiające się w niej (tylko) 2 razy: w <strong>Obj.2:6,15.</strong></p>
<p><strong>Kim byli nikolaici?</strong> Większość komentatorów sugeruje, że to członkowie sekty założonej przez diakona Mikołaja z Dz.6:5, chociaż nie ma żadnego dowodu, że człowiek ten kiedykolwiek stał się odstępcą i założył jakąkolwiek sektę (po prostu miał nieco podobne imię). Gdyby jednak tak było, musiałaby ona istnieć zarówno w okresie kościoła w Efezie, jak i Pergamie, bo nazwa ta pojawia się w liście do Efezu i Pergamu, a w międzyczasie była jeszcze Smyrna, czyli musiałaby istnieć przynajmniej kilkaset lat, a tym samym nie mogłaby umknąć kronikom historii, a umyka.</p>
<p>O wiele bardziej prawdopodobne jest to, że nazwa ta jest użyta symbolicznie, nie w odniesieniu do takiej czy innej sekty, tak samo jak w tym samym rozdziale symbolicznie użyte są imiona Balaam i Izebel (w.14,20), dwóch postaci ST, od dawna w grobie w czasie spisywania księgi Objawienia, a mimo to wspomnianych tak, jak gdyby żyły w okresach Pergamu i Tiatyry, <strong>ponieważ nie chodziło o nie jako postacie historyczne, lecz o symboliczne znaczenie w nich ukryte:</strong></p>
<p><strong>Balaam</strong> (połykający lud) = <strong>niewierni ambitni wodzowie z kleru</strong>, którzy głosili prawdę zmieszaną z błędem, pobudzani pragnieniem zysków, bogactw, uznania, zaszczytów, wpływów i władzy;</p>
<p><strong>Izebel</strong>, kobieta pozbawiona wszelkiej moralności, okrutna i nie bojąca się Boga ani ludzi, prześladująca Eliasza przez swego męża, króla Achaba = <strong>kościół katolicki</strong> prześladujący antytypicznego Eliasza, MS przez władzę świecką jako swe narzędzie (kler żydowski też zabił Jezusa przez władzę świecką).</p>
<p>Jakie jest więc symboliczne znaczenie nikolaityzmu? Rozłóżmy tę nazwę na 2 elementy, z których się składa:</p>
<p>νίκος (nikos) = zwycięstwo + λαός (laos) = lud</p>
<p>Nikolaici to zatem „zwycięzcy ludu / nad ludem” =<strong> ci, którzy roszczą sobie prawo do władzy nad ludem Bożym, sięgają po nią i sprawują ją wbrew Boskim zaleceniom:</strong></p>
<p><strong>1 Piotra 5:2,3</strong></p>
<p><strong>Paście trzodę Bożą, która jest między wami</strong> [paście ją prawdą, nie strzygąc jej, nie strasząc, nie grożąc, nie bijąc; pamiętając, że NIE JEST TO WASZA TRZODA, jak niekiedy różnej maści wodzowie myślą i mówią o ludzie Bożym, któremu powinni służyć, nie nad nim panować – por. Jana 10:1-5,27 – wodzowie też są owcami, i też powinni iść za głosem Pasterza, a nie wydawać swój własny; powinni jedynie powtarzać, tłumaczyć głos Pasterza nowym, słabszym lub bardziej oddalonym owieczkom]<strong>, nie z przymusu, lecz ochotnie</strong> [pobudzani miłością, nie traktując tego jako ciężaru, którego woleliby uniknąć – nie jak niewolnicy, lecz jak wolni ochotnicy przekonani o wielkości i świętości sprawy, której służą], (po Bożemu / wg Boga – brak w Textus Receptus),<strong> nie dla brudnego / brzydkiego zysku</strong> [którym nie tylko pieniądze, ale stanowiska, uznanie, podziw owieczek i ich posłuch, wpływy, panowanie], lecz z oddaniem / ochotą [nie tak jak ktoś, komu się płaci za wykonanie określonej pracy, lecz jak ktoś, kto robi to z miłości, czyli np. nie jak ktoś, kto opiekuje się chorym za pieniądze, lecz jak ktoś, kto opiekuje się chorym, bo go kocha].</p>
<p><strong>Nie jako panujący nad tymi, którzy są wam poruczeni</strong> [nie jako ktoś zajmujący miejsce Jezusa, który jedynym panującym nad ludem Bożym i jako taki nie ma i nie może mieć konkurencji, a ci, którzy próbują nią być, stają się większymi lub mniejszymi antychrystami – zamiast Chrystusa (greckie anti znaczy także zamiast, w miejsce), co szkodliwe zarówno dla nich samych – rodzi w nich pychę i pragnienie bycia większym / ważniejszym od innych, pobudza do polegania na własnej mądrości i podawania własnych nauk zamiast tych ze Słowa Pan (w czasach Russella 95% wodzów którzy upadli, upadło z powodu pychy), jak i dla tych, nad którymi panują – pozbawia ich wolności, która niezbędna do duchowego rozwoju – por. Gal.5:1,13; bez podziału na kler i laikat – Mat.23:8; 1 Piotra 2:9],<strong> lecz jako wzór dla trzody</strong> [którym nie byliby, posiadając złe cechy z w.2-3].</p>
<p><strong>3 Jana 9-11</strong></p>
<p>Napisałem do zboru krótki list, lecz Diotrefes, który lubi odgrywać wśród nich kierowniczą rolę, nie uznaje nas. Dlatego, jeżeli przyjdę, przypomnę uczynki jego, że złośliwymi słowy nas obmawia i nie zadowalając się tym, nie tylko sam nie przyjmuje braci, lecz nawet zabrania to czynić tym, którzy chcą ich przyjąć, i usuwa ich ze zboru. Umiłowany! Nie naśladuj tego, co złe, ale to, co dobre. Kto czyni dobrze, z Boga jest, kto czyni źle, nie widział Boga [na uwagę zasługuje to, że apostoł zwraca jedynie uwagę Gajusa, adresata tego listu, na niewłaściwą postawę Diotrefesa, ale ani nie usuwa go ze stanowiska starszego w tym zborze, ani nawet nie poleca zborowi go usunąć, ponieważ zgodnie z zasadą kongregacjonalizmu każdy zbór ludu Bożego pod tym względem miał i wciąż powinien mieć pełną wolność, kierując się własnym zrozumieniem woli Bożej co do wyboru swych starszych].</p>
<p><strong>A teraz biblijny / Boski obraz nikolaityzmu w typie, bo trudno o coś lepszego:</strong></p>
<p><strong>trąd na szatach</strong> (3 Moj.13:47-59)</p>
<p>Trąd = grzech, przy czym jeśli pokrywa całe ciało = nieczystość / deprawacja Adamowa, typowa dla ogółu ludzkości, której Bóg nawet nie próbuje leczyć w tym życiu (dlatego ci całkowicie pokryci trądem mieli być uznawani za czystych – 3 Moj.13:12-13, co niezrozumiałe bez znajomości choćby podstaw Boskiego planu: w obecnym czasie, WE, ci całkowicie pokryci trądem są uznawani za czystych nie dlatego, że naprawdę są czyści (są bardziej nieczyści niż ci dotknięci nim tylko częściowo), lecz dlatego, że nie są obecnie obiektem Boskiego zainteresowania, którym są tylko ci, którzy przez pokutę i wiarę w Jezusa przyszli do Boga i dostąpili usprawiedliwienia z grzechu / przykrycia szatą sprawiedliwości Jezusa / oczyszczenia z trądu po Adamie, po czym niestety i tak grzeszą – trąd ponownie pojawia się w różnych miejscach ich ciała, na szatach lub w domu. W obecnym czasie / życiu to właśnie ten dodatkowy, miejscowy trąd jest problemem, stąd szczegółowe przepisy 3 Moj.13 na temat jego diagnozowania i traktowania (czy to wciąż tylko nawracający trąd Adamowy, który pomimo przykrycia sprawiedliwością Jezusa nie daje o sobie zapomnieć, czy niestety uparcie świadomy, wynikający z nieczystego serca grzesznika, który uparcie i świadomie nie chce się z niego oczyścić / wyleczyć).</p>
<p><strong>Szaty</strong><br />
= zalety / łaski (zdobią niczym piękne ubranie – Kol.3:10,12,14; Judy 23; Obj.3:4);<br />
= wady / niełaski (szpecą niczym niechlujne ubranie – Kol.3:8,9; Ps.73:6);<br />
= władze urzędowe (szaty Aarona, płaszcz Eliasza).</p>
<p>Tutaj chodzi o znaczenie ostatnie – <strong>władze urzędowe,</strong> gdyż znaczenie zalet i wad zawarte jest w 4 rodzajach trądu na ciele, wymienionych wcześniej w 3 Moj.13 (biały obrzęk = grzech, wrzód = samolubstwo, sparzelina = światowość, trąd na głowie = błąd).</p>
<p>47-49: Szaty skażone trądem to władze urzędowe sług, skażone nieczystością w postaci chwytania władzy i rządzenia ludem Bożym (kolejno plaga koloru zielonego i czerwonego – w.49)</p>
<p>Wszyscy słudzy (lokalni i generalni) mają jakieś władze urzędowe – lokalni mają te władze, jakich zgodnie z Biblią zbór przez głosowanie im udziela, z 2 Tym.3:16,17 – nauczanie prawdy / zbijanie błędu i naprawianie złego postępowania / kształcenia w sprawiedliwości – oraz niesienie pociechy Pism (Rzym.15:4).</p>
<p>Słudzy generalni mają te same przywileje wszędzie tam, gdzie zaproszą ich inne zbory. Przywileje te powinny być wykorzystywane zgodnie z Duchem Pana, Słowem i opatrznościami. Szatan jak lew cały czas jednak krąży, by pobudzić każdego, a szczególnie braci z jakąś funkcją, począwszy od diakona i starszego zborowego, do stania się wielkim, z większymi przywilejami od tych przewidzianych przez Pana, i często mu się to udaje. Za niewielkie dodatkowe uznanie i wywyższenie tu na ziemi, na ten króciutki czas życia, niektórzy są gotowi stać się nikolaitami – popaść w niełaskę Boga i stracić miejsce w gronie ludu Bożego. Jakże zachwiany musi być ich osąd, jakże zaćmiony umysł i jakże niebezpieczna droga! Tych, którzy się na niej nie zatrzymują, lecz dochodzą nią do końca – pomimo blokujących działań Boga (o czym w kolejnych wersetach) – spotyka duchowa</p>
<p>katastrofa, tak opisana w Ps.106:15:</p>
<p>UBG: dał im, czego żądali, lecz zesłał na ich dusze wycieńczenie.<br />
BG: I dał im, czego żądali, a wszakże przepuścił suchoty na nich.<br />
BT: Uczynił zadość ich żądaniu, lecz zesłał na nich zarazę.<br />
KJV: I dał im, czego żądali, lecz chudością napełnił ich dusze.</p>
<p>50-51: Jeśli są podejrzenia co do chwytania władzy i panowania nad braćmi, decyzja nie pochopna, lecz dopiero po gruntownym zbadaniu sprawy – odosobnić na 7 dni, co polega na zwracaniu im uwagi na ich próby rządzenia zborem jako zakazane dla ludu Bożego, na ostrzeganiu ich przed konsekwencjami, na protestowaniu, sprzeciwianiu się takim praktykom, na odbieraniu im urzędu starszego lub ograniczaniu go, np. przez zmniejszenie zakresu służby.</p>
<p>&#8211; nie zgadza się, a nawet kłóci się z tymi, którzy protestują przeciwko jego nieczystości;<br />
&#8211; obraża się na nich i okazuje to;<br />
&#8211; mówi o nich źle i oskarża o złe intencje;<br />
&#8211; zrywa kontakt i współpracę z nimi (np. ze zborem, który dostrzegł takie oznaki trądu u swojego starszego lub starszych i w związku z tym nie wybrał go / ich na urząd lub pozbawił go / ich takiego urzędu w trakcie jego sprawowania).</p>
<p>Jeśli po czasie odosobnienia widać rozszerzanie się plagi w postaci:</p>
<p>&#8211; kolejnych, nowych aktów chwytania władzy i rządzenia;<br />
&#8211; tych samych aktów co wcześniej, ale w nowych kierunkach;<br />
&#8211; jedno i drugie</p>
<p>jest to przypadek trądu jadowitego / złośliwego / kłującego (w KJV fretting = niespokojny, rozdrażniony, co bardzo dobrze oddaje charakter tej nieczystości – niepokój będący wynikiem braku pokoju Bożego, który strzeże serc i umysłów. Osoba dotknięta jadowitym trądem na szacie – władzach urzędowych – niepokoi się, wszystko chce kontrolować; obniża wartość innych, a podnosi swoją, by wzmocnić swoją pozycję i zapewnić sobie wpływy (jak w polityce); nie pozostawia spraw ani biegu wydarzeń Boskiej opatrzności, w ręku Pana, bo za mało lub w ogóle nie polega na Bogu = jest pozbawiona Jego pokoju, całkowicie lub częściowo, a jeśli nawet tylko częściowo, to brakuje jej go tyle, że nie jest w stanie spokojnie przyjmować to, co niesie opatrzność).</p>
<p>Takie zachowanie starszego to jego głośny krzyk „Nieczysty, nieczysty”, którym informuje innych o swoim nieczystym stanie !</p>
<p>52: W takim przypadku, szata palona = źle używane władze urzędowe odebrane.</p>
<p>W przypadku sług zborowych, zbór pozbawia ich funkcji w zborze. Jeśli zbór tego nie zrobi, lecz toleruje takie zachowanie, a być może nawet je popiera, przestaje być zborem Pana, bo symbolicznie całuje Baala:</p>
<p>Kłanianie się Baalowi / szatanowi = służenie mu przez naśladowanie jego dróg, jego stylu: chwytanie władzy i podporządkowywanie sobie innych = klerykalizm / nikolaityzm w wykonaniu wodzów.</p>
<p>Całowanie Baala = udzielanie przez innych, np. członków zboru, poparcia wodzom, którzy kłaniają, się Baalowi (jak szatan chwytają władzę nieudzieloną im przez Boga i panują nad ludem Pana); potrzebni jedni i drudzy, bo bez tych całujących Baala nie byłoby kłaniających się mu, stąd odpowiedzialność wszystkich przed Panem: kłaniających się – za chwytanie władzy, całujących – za pozwalanie na to.</p>
<p>Nie czynią tego tylko wierni – symboliczne 7000 z czasów Eliasza (1 Król.19:18) – wszyscy inni w mniejszym lub większym stopniu ulegają nieczystości kłaniania się lub całowania Baala, co widoczne w całym chrześcijaństwie prawie w jego wszystkich odmianach, nawet tych wywodzących się z ruchu paruzyjnego (np. obecne Towarzystwo Strażnicy).</p>
<p>53-54: Jeśli po 7 dniach odosobnienia plaga nie rozszerza się, należy wyprać taką szatę w wodzie Słowa, by oczyścić ją z poprzedniej uzurpacji (Efez.5:26), gdyż nie są to objawy upartego chwytania władzy, i ponownie odosobnić takiego na kolejne 7 dni.</p>
<p>55: Jeśli jednak po wypraniu nie ma poprawy na lepsze (plaga nie zmienia wyglądu / barwy), oznacza to brak pokuty – szata spalona jak wtedy, gdy plaga się rozszerza = władze urzędowe odebrane.</p>
<p>Werset ten pokazuje też, gdzie tkwi prawdziwy problem – w nieczystym sercu: szata głęboko przeżarta bądź ze zwierzchniej, bądź ze spodniej strony. Serce w złym stanie, bezbożna ambicja, która początkowo doprowadziła do chwytania władzy nadal obecna, bo pomimo mycia stan się nie poprawił, bez względu na to, czy widać to publicznie (plaga widoczna na zewnątrz, ze zwierzchniej strony), czy tylko prywatnie, wobec nielicznych (do wewnątrz, ze spodniej strony).</p>
<p>Utrata zdolności do pokuty u tych na próbie do życia to dowód osiągnięcia poziomu pełnej krystalizacji w złu, z którego nie można się już podnieść, a jedynym teoretycznym wyjściem byłaby tylko druga śmierć Jezusa za nich, czego Boski plan nie przewiduje (Żyd.6:4-6)!</p>
<p>Ci na próbie wiary i posłuszeństwa w takim przypadku tracą miejsce w danej klasie ludu Bożego!</p>
<p>56: Jeśli jednak po upraniu plaga bledsza / słabsza, należy wyrwać ją z szaty, bo winny częściowo pokutował i częściowo zaniechał uzurpacji. Należy odebrać (wyrwać) tylko tę służbę, gdzie częściowo widoczne chwytanie władzy (np. ograniczenie starszego tylko do prowadzenia badań, oświadczeń).</p>
<p>57: Jeśli po wyrwaniu plagi, która zbladła, ponowie pojawi się ona w innych miejscach szaty, oznacza to, że po pierwszej uzurpacji i częściowym oczyszczeniu ponownie powracają praktyki klerykalne, co wskazuje na dużą dozę uporu i świadomości, brak walki, czuwania i modlitwy, by zniszczyć pęd do chwytania władzy i rządzenia ludem Bożym (por. umartwianie / chłostanie / podbijania ciała przez Pawła z 1 Kor.9:27, co obejmuje wszelkie zapędy ciała, także te klerykalne). Wszystkie przywileje urzędu odebrane / spalone.</p>
<p>58: Jeśli natomiast po omyciu Słowem i odosobnieniu nastąpi poprawa, oznacza to, że trąd nie był głęboko zakorzeniony i że wystarczyło go umyć Słowem prawdy, gdyż był to przypadek ignorancji, słabości lub jednego i drugiego, czyli grzech bardziej Adamowy niż świadome i uparte dążenie do władzy nad ludem Bożym wbrew zaleceniom Boga. Z powodu wrodzonej skłonności w tym kierunku trzeba jednak bardziej dokładnie, starannie i energicznie pracować nad usunięciem tej zmazy (powtórne mycie).</p>
<p>Jest więc nadzieja dla wszystkich dotkniętym trądem na szacie! Możliwy jest powrót do pełnej czystości, do której droga prowadzi przez odosobnienie, pokutę i dwukrotne (staranne, dokładne, energiczne) pranie splamionej szaty w wodzie Słowa Bożego!</p>
<p>Nadzieja zawiera się nawet w słowach potępienia z Obj.2:6, gdzie Jezus mówi, że nienawidzi uczynków nikolaitów, nie ich samych, gdyż każdy dzisiejszy nikolaita jutro może pokutować i porzucić swe klerykalne drogi (problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy grzesznik nie chce dać się oddzielić od grzechu – wtedy musi być usunięty razem ze grzechem). Każdy ma czas na takie oddzielenie się od grzechu „dopóki jest w drodze” (wiele mówiące i mające szerokie zastosowanie słowa Jezusa z Mat.5:25 – oddzielny wykład).</p>
<p>Dla większości oznacza to do końca życia, dla niektórych – tych żyjących pod koniec danej dyspensacji – do chwili jej zmiany i przejście w następną, w której zaczynają rządzić inne zasady (WŻ na WE, WE na WT).</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/nikolaityzm-klerykalizm/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10325</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Eliasz uniesiony do nieba</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/eliasz-uniesiony-do-nieba/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=eliasz-uniesiony-do-nieba</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/eliasz-uniesiony-do-nieba/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Sep 2021 07:56:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[2 księga królewska]]></category>
		<category><![CDATA[eliasz]]></category>
		<category><![CDATA[elizeusz]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia jana]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia wg jana]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[sprzeczności w biblii]]></category>
		<category><![CDATA[wniebowstapienie]]></category>
		<category><![CDATA[wstąpienie do nieba]]></category>
		<category><![CDATA[wzbudzenie umarłych]]></category>
		<category><![CDATA[zabranie do nieba]]></category>
		<category><![CDATA[zmartwychwstanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8245</guid>

					<description><![CDATA[W Ewangelii wg św. Jana 3:13 nasz Pan powiedział: A nikt nie wstąpił do nieba, tylko ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy. A w 2 Księdze Królewskiej 2:11 czytamy „Kiedy więc szli i rozmawiali, oto ognisty rydwan i ogniste konie oddzieliły ich obu. I Eliasz wstąpił wśród wichru do nieba.” Niniejsze dwa wersety wydają <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/eliasz-uniesiony-do-nieba/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img decoding="async" class="alignright wp-image-8247" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/5fc64d45d3d6ee3dfd76f492_elijah-whirlwind-banner.jpg" alt="" width="400" height="529" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/5fc64d45d3d6ee3dfd76f492_elijah-whirlwind-banner.jpg 1000w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/5fc64d45d3d6ee3dfd76f492_elijah-whirlwind-banner-227x300.jpg 227w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/5fc64d45d3d6ee3dfd76f492_elijah-whirlwind-banner-774x1024.jpg 774w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/5fc64d45d3d6ee3dfd76f492_elijah-whirlwind-banner-768x1016.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />W Ewangelii wg św. Jana 3:13 nasz Pan</strong> powiedział: <span style="color: #0000ff;"><em>A nikt nie wstąpił do nieba, tylko ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy</em>.</span></p>
<p>A w <strong>2 Księdze Królewskiej 2:11</strong> czytamy <span style="color: #0000ff;">„<em>Kiedy więc szli i rozmawiali, oto ognisty rydwan i ogniste konie oddzieliły ich obu. I Eliasz wstąpił wśród wichru do nieba</em>.”</span></p>
<p><strong>Niniejsze dwa wersety wydają się przeczyć</strong> sobie nawzajem. Jeżeli jest tak, jak mówi Jezus, że nikt oprócz Syna Człowieczego nie wstąpił do nieba, to Eliasz nie wstąpił do nieba, gdyż żył wiele stuleci przed pierwszym przyjściem naszego Pana.</p>
<p><strong>Sprzeczność jest oczywiście tylko pozorna</strong>, bowiem Biblia będąc Słowem Bożym nie może być sprzeczna sama ze sobą, gdyż Bóg będący jej <strong>autorem</strong>, nie może przecież <strong>zaprzeczać</strong> sam sobie.</p>
<p>&#8212;&#8211;</p>
<p>Wykład zaczyna się od około 19 minuty nagrania (po pieśniach), mówi brat Marek Urban ze zboru Pana w Chełmie:</p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-8245-1" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/M_Urban_Eliasz_uniesiony_do_nieba.mp3?_=1" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/M_Urban_Eliasz_uniesiony_do_nieba.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/M_Urban_Eliasz_uniesiony_do_nieba.mp3</a></audio>
<p><em>19.09.2021 r.</em><br />
&#8212;&#8211;</p>
<p><strong>Kiedykolwiek znajdujemy</strong> w Słowie Bożym jakąkolwiek sprzeczność powinniśmy szukać <strong>harmonii</strong> pozornie sprzecznych myśli <strong>zgodnej z ogólnym świadectwem</strong> zawartym w Biblii – zgodnej z ogólnym tonem Biblii.</p>
<p><strong>Słowo Boże jako całość</strong> jest zgodne samo ze sobą, z charakterem Boga, Jego planem zbawienia, z Okupem, z rozumem i faktami. A zatem rozważmy powyższe stwierdzenia <strong>w świetle Pisma Świętego, rozumu i faktów. </strong></p>
<p><strong>Po pierwsze, nie wątpimy</strong> w <strong>prawdziwość</strong> słów naszego Pana z <strong>Jana 3:13</strong> wypowiedzianych podczas Jego pierwszego przyjścia, mówiących, że nikt nie wstąpił do nieba. Apostoł Piotr pokazuje, że <strong>nawet Dawid</strong> – mąż wedle serca Bożego (Dzieje Apostolskie 13:22), nie jest w niebie, bowiem przemawiając w Dzień Pięćdziesiątnicy, już po zmartwychwstaniu Jezusa, apostoł wyraźnie stwierdza w <strong>Dziejach 2:34</strong> „<em>Dawid bowiem nie wstąpił do nieba”.      </em></p>
<p><strong>Ponadto, musimy wziąć pod uwagę to</strong>, że Jezus we wszystkim ma <strong>mieć</strong> <strong>pierwszeństwo</strong> &#8211; <strong>Kolosan 1:18. </strong>Dlatego też Jezus – „<em>wielki Najwyższy Kapłan</em>”, a nie Eliasz czy ktokolwiek inny był pierwszym, który wstąpił do nieba – <strong>Hebrajczyków 6:19,20</strong> (poprzednik, ten, który wcześniej czegoś dokonał [w KJV jest ‘forunner’ – prekursor].</p>
<p><strong>Co więcej, apostoł Paweł</strong> <strong>w Żydów 11</strong> rozdziale (11:32) mówi o prorokach, do których zalicza się Eliasz, wspomina o ich wierności i Boskiej aprobacie, jaką się cieszyli, ale <strong>wyraźnie zaznacza</strong>, że nie otrzymali oni jeszcze swojej nagrody i nie otrzymają jej <strong>dopóki</strong> Kościół Chrystusowy nie zostanie wybrany i udoskonalony, a następnie <strong>zmartwychwzbudzony</strong> i zabrany do nieba – <strong>1 do Koryntian 15:23</strong>; <strong>1 do Tesaloniczan 4:16</strong>.<strong>  </strong></p>
<p><strong>Kończąc swój wywód o Starożytnych Godnych</strong>, do których zalicza się Eliasz oraz inni prorocy, apostoł stwierdza w Liście do<strong> Hebrajczyków 11:39-40</strong>: <span style="color: #0000ff;">„<em>A ci wszyscy, choć zyskali chlubne świadectwo dzięki wierze, nie dostąpili spełnienia obietnicy, ponieważ Bóg przewidział dla nas coś lepszego</em></span> [lepsze dziedzictwo i nagrodę dla klasy Chrystusowej]<span style="color: #0000ff;"><em>, aby oni nie stali się doskonali bez nas</em>.”</span> Apostoł mówi, że to my, Kościół Chrystusowy, doprowadzimy ich do doskonałości w Tysiącleciu.</p>
<p><strong>Nasz Pan także nauczał, że Starożytni Godni</strong> będą mieć <strong>mniejszą nagrodę</strong> niż Kościół Chrystusowy. Mówiąc o jednym z nich, jakim był Jan <strong>Chrzciciel</strong>, stwierdza w <strong>Ewangelii wg św. Mateusza 11:11</strong>: <span style="color: #0000ff;"><em>Nie powstał z tych, którzy rodzą się z kobiet, większy od Jana Chrzciciela. Ale ten, kto jest najmniejszym w królestwie niebieskim, jest większy niż on”.   </em></span></p>
<p><strong>Z powyższych świadectw </strong>Pisma Świętego wynika, że Eliasz <strong>nie mógł pójść do nieba</strong> po tym, jak <strong>został oddzielony</strong> od Elizeusza i uniesiony w powietrze. Nie było go z Bogiem w niebie w czasie Żniwa Wieku Żydowskiego,  nie ma go tam też w trakcie Wieku Ewangelii. Ani Eliasza ani innych Starożytnych Godnych <strong>w ogóle jeszcze nie ma</strong>. Umarli i przestali istnieć. Do chwili obecnej nie dostąpili jeszcze <strong>lepszego zmartwychwstania</strong> obiecanego im w <strong>Liście do Hebrajczyków 11:35</strong>.</p>
<p><strong>Jak zatem rozumieć w harmonii z powyższymi</strong> wersetami Pisma Świętego oświadczenie z <strong>2 Księgi Królewskiej 2:11</strong> mówiące, że <span style="color: #0000ff;">„<em>Eliasz wstąpił wśród wichru do nieba</em>.”</span>? Najwyraźniej niebo, do którego wstąpił Eliasz wśród wichru nie jest <strong>miejscem zamieszkiwania Boga</strong>, lecz atmosferą ziemską otaczającą ziemię, firmamentem, czy sklepieniem niebieskim – tym niebem,</p>
<ol>
<li>które robi się ciemne, gdy pojawiają się chmury (1 Król. 18: 45)</li>
<li>z którego pada deszcz (5 Moj. 11:11)</li>
<li>ku któremu wznosi się dym, gdy coś zostanie podpalone (Sędz. 20:40)</li>
<li>po którym latają ptaki (Ps. 79:2)</li>
</ol>
<p><strong>Hebrajskie słowo ‘shamayim’</strong> występuje w oryginale Starego Testamentu łącznie <strong>421</strong> <strong>razy, </strong>a w Biblii Gdańskiej jest tłumaczone  jako niebo (201), niebiosa (108), niebieski (92), powietrzny (8), powietrze (4), świat (6), najwyższy (1), praktykarz (1).</p>
<p><strong>Ma ono dwa główne znaczenia</strong>:</p>
<p>1: niebo w znaczeniu widzialnego nieba, po którym łatają ptaki.</p>
<p>2: niebo czy też niebiosa w znaczeniu miejsca przebywania Boga.</p>
<p><strong>I: Chociaż jest często używane w znaczeniu</strong> miejsca zamieszkania Boga, jest również <strong>wielokrotnie</strong> używane w znaczeniu atmosfery ziemi, czyli <strong>widzialnego nieba</strong> (firmamentu), po którym latają ptaki. To do takiego nieba został zabrany Eliasz.</p>
<p><strong>II: 2 Księga Królewska 2:11</strong> mówi, że „<em>Eliasz wstąpił wśród wichru do nieba</em>. Wicher jest <strong>ruchem powietrza</strong> w obrębie atmosfery ziemi, której nie ma nawet na innych planetach naszego Układu Słonecznego, a co dopiero na odległych gwiazdach, <em>w niebiosach niebios (5 Mojżeszowa 10: 14; 1 Królewska 8: 27), </em>gdzie mieszka Bóg. Dlatego też trąba powietrzna <strong>mogła jedynie unieść</strong> Eliasza w atmosferę ziemi, <strong>a nie</strong> nieskończoną ilość razy dalej do miejsca, gdzie mieszka Bóg.</p>
<p><strong>III</strong>: <strong>Eliasz nigdy nie poznał imienia Jezusa</strong>, jedynego imienia pod niebem, dzięki któremu ludzie mogą zostać zbawieni <strong>Dzieje Apostolskie 4:12</strong>. Ze względu na to, że Jezus jest „<em>drogą, prawdą i życiem</em>” i nikt nie może przyjść do Ojca jak tylko przez niego, Eliasz nie mógł pójść do nieba, w którym mieszka Bóg.</p>
<p><strong>IV</strong>: <strong>Eliasz żył w czasie, zanim</strong> nasz Pan umarł za grzechy ludzkości i dlatego też Jezus nie był wówczas <strong>ubłaganiem</strong> czy też zadośćuczynieniem za grzechy Eliasza. Dlatego też <strong>potępienie Adamowe</strong> nie mogło zostać zdjęte z Eliasza, co jest warunkiem koniecznym do tego, by ktokolwiek mógł być <strong>szykowanym</strong> do niebiańskiej nagrody – por. List do <strong>Rzymian 5:18 + List do Rzymian 8:1</strong>.</p>
<p><strong>V</strong>: “<em>Ciało i krew </em>[ludzka natura] <em>nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego</em>” &#8211;  <strong>1 do Koryntian 15:50</strong>. Najpierw trzeba zostać <strong>spłodzonym</strong> z Ducha Świętego przez Boga (<strong>1 Piotra 1:3</strong>) i stać się „nowym stworzeniem” (<strong>2 do Koryntian 5:17</strong>), uczestnikiem niebiańskiego powołania (<strong>Hebrajczyków 3:1</strong>), a następnie po okresie ożywiania, wzrostu, wzmacniania, równoważenia i udoskonalania, narodzić się z Ducha, zanim ktokolwiek może wejść do stanu niebiańskiego, do obecności Boga jako istota duchowa.</p>
<p><strong>Eliasz nie był spłodzony z ducha</strong>, bowiem za jego dni <strong>droga nowa i żywa</strong> nie została jeszcze otworzona (<strong>Hebrajczyków 10:19-20</strong>), a Święty Duch spłodzenia nie został jeszcze udzielony (<strong>Jana 7:39)</strong>. A zatem, jeśli Eliasz nie został najpierw spłodzony z Ducha, nie mógł narodzić się z Ducha, a nie narodziwszy się z Ducha nie mógł znaleźć się w niebie.</p>
<p><strong>VI</strong>: <strong>Prorok Eliasz był rzecznikiem Boga wobec</strong> Cielesnego Izraela i w Biblii jest używany jako <strong>typ Kościoła Wieku Ewangelii</strong> będącego Boskim rzecznikiem do nominalnego Duchowego Izraela (<strong>1 Królewska 17 r. do 2 Królewskiej 2:11</strong>), a doświadczenia Eliasza są obrazem czy też <strong>typem</strong> na doświadczenia Kościoła, np. tak jak Eliasz musiał uciekać na pustkowie/pustynię na <strong>3½</strong> roku z powodu prześladowań <strong>Jezabeli i Achaba</strong>, tak samo prawdziwy Kościół musiał uciekać przed prześladowaniami Kościoła Rzymskokatolickiego oraz władzy świeckiej w stan <strong>izolacji</strong> <strong>od 539 r. n.e. do 1799</strong> r. – czyli przez 3 ½ symbolicznego roku – <strong>1260 lat</strong> – <strong>Objawienie 12:6</strong>. Kościół jako antytypiczny Eliasz &#8211; <strong>Malachiasza 4:5,6 </strong>miał przyjść i wykonać pewną misję przed Drugiem Przyjściem Pana i czasem Wielkiego Ucisku jako <strong>zwiastun Chrystusa w chwale</strong>, tak jak Jan Chrzciciel będący kolejnym typem na klasę Eliasza był zwiastunem Chrystusa w ciele (Marka 9:11-13).</p>
<p><strong>Z tego powodu Bóg sprawił, by Eliasz</strong> został uniesiony w powietrze w wichrze <strong>będącym symbolem ucisku</strong>, co w typie pokazuje, że członkowie Kościoła żyjący po powrocie naszego Pana na ziemię, zostaną <strong>porwani w obłoki</strong> [<strong>chmury są kolejnym symbolem ucisku</strong>], w powietrze na spotkanie z Panem [do atmosfery ziemi, do której przychodzi nasz Pan w Swoim wtórym przyjściu] – <strong>1 do Tesaloniczan 4:15-17.</strong> <strong>Powodem zabrania Eliasza w powietrze</strong> była potrzeba dostarczenia typu.</p>
<p><strong>VII</strong>. <strong>Pismo Święte pokazuje, że Eliasz wciąż żył na ziemi</strong>, a nie w niebie, całe lata po tym, jak został uniesiony w wichrze do nieba, czyli w atmosferę ziemi. <strong>2 Księga Kronik 21:12</strong> mówi nam, że pod koniec panowania króla Judy Jorama syna Jehoszafata, Eliasz wysłał list do króla Jorama potępiający go za jego niegodziwe postępowanie, a miało to miejsce całe lata po rzekomym zabraniu Eliasza do nieba.</p>
<p><strong>Dlatego też Eliasz wciąż żył na ziemi całe</strong> <strong>lata</strong> po tym, jak został w wichrze uniesiony <strong>do nieba w znaczeniu atmosfery ziemi</strong>, tak samo jak wiele stuleci później Bóg Swoją mocą porwał <strong>Filipa</strong> i umieściła w innym miejscu na ziemi – <strong>Dzieje Apolskie 8:39-40</strong>.</p>
<p><strong>Po rozważeniu wszystkich tych okoliczności</strong> widzimy, że nie ma żadnej sprzeczności pomiędzy <strong>Janem 3:13</strong> a <strong>2 Królewską 2:11</strong>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/eliasz-uniesiony-do-nieba/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>7</slash:comments>
		
		<enclosure url="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/M_Urban_Eliasz_uniesiony_do_nieba.mp3" length="33715135" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8245</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Ożyją umarli twoi, trupy moje wstaną</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/ozyja-umarli-twoi-trupy-moje-wstana/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ozyja-umarli-twoi-trupy-moje-wstana</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/ozyja-umarli-twoi-trupy-moje-wstana/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Sep 2021 13:48:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[anastasis]]></category>
		<category><![CDATA[córka Jaira]]></category>
		<category><![CDATA[czasy naprawienia]]></category>
		<category><![CDATA[dwa znaczenia zmartwychwstania]]></category>
		<category><![CDATA[dzieje apostolskie]]></category>
		<category><![CDATA[egersis]]></category>
		<category><![CDATA[eliasz]]></category>
		<category><![CDATA[elizeusz]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[księga izajasza]]></category>
		<category><![CDATA[młodzieniec z Nain]]></category>
		<category><![CDATA[ożywienie]]></category>
		<category><![CDATA[trupy]]></category>
		<category><![CDATA[umarli]]></category>
		<category><![CDATA[wzbudzenie umarłych]]></category>
		<category><![CDATA[zmartwychwstanie]]></category>
		<category><![CDATA[Łazarz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8205</guid>

					<description><![CDATA[Wykład z Księgi Izajasza, rozdział 26, werset 19.  Alternatywny tytuł naszego tematu mógłby brzmieć: „Dwa znaczenia zmartwychwstania”. Dlaczego trzeba dzielić ideę zmartwychwstania na dwie części? Czyż zmartwychwstanie nie jest jedne dla wszystkich, w równym stopniu zapewnione każdemu dzięki śmierci Jezusa? Dz.26:23 mówią, że Chrystus był pierwszym, który dostąpił zmartwychwstania, chociaż przed Nim ze śmierci powróciło <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/ozyja-umarli-twoi-trupy-moje-wstana/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_8206" style="width: 411px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-8206" class="wp-image-8206" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/sciezkiwemgle2.jpg" alt="" width="401" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/sciezkiwemgle2.jpg 2000w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/sciezkiwemgle2-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/sciezkiwemgle2-1024x682.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/sciezkiwemgle2-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/sciezkiwemgle2-1536x1024.jpg 1536w" sizes="(max-width: 401px) 100vw, 401px" /><p id="caption-attachment-8206" class="wp-caption-text">fot. Ścieżki we mgle (profil na Facebooku)</p></div>
<p><span style="color: #333399;"><strong>Wykład z Księgi Izajasza, rozdział 26, werset 19. </strong></span></p>
<p>Alternatywny tytuł naszego tematu mógłby brzmieć: „Dwa znaczenia zmartwychwstania”. Dlaczego trzeba dzielić ideę zmartwychwstania na dwie części? Czyż zmartwychwstanie nie jest jedne dla wszystkich, w równym stopniu zapewnione każdemu dzięki śmierci Jezusa?</p>
<p>Dz.26:23 mówią, że Chrystus był pierwszym, który dostąpił zmartwychwstania, chociaż przed Nim ze śmierci powróciło aż 6 osób (przez Eliasza 1, Elizeusza 2, przez Jezusa za I adwentu 3). W jakim zatem znaczeniu Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy, a w jakim znaczeniu zmartwychwstała ta szóstka przed Nim? Okazuje się, że Biblia traktuje przywrócenie kogoś do życia z dwóch punktów widzenia:</p>
<p><span style="color: #0000ff;">„<em>egersis</em>” =</span> „<strong><em>reanimacja, wskrzeszenie, obudzenie</em></strong>”, jedynie ponowne uruchomienie procesów życiowych (użyte w 3-ech przypadkach przywrócenia życia przez Jezusa w Nowym Testamencie).</p>
<p><span style="color: #0000ff;">„<em>anastasis</em>” =</span> „<strong><em>ponownie powstanie</em></strong>” do stanu doskonałości sprzed upadku (użyte 43 razy w Nowym Testamencie i zawsze tylko w odniesieniu do pełnego procesu powracania do doskonałości, chociaż w przypadku kogoś nieżyjącego zaczyna się od wskrzeszenia, które jest pierwszą częścią tego procesu);</p>
<p><strong>NAGRANIE WYKŁADU (mówi Adam Urban, na jednym z młodzieżowych obozów chrześcijańskich w Łosińcu): </strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/UxxTuXOCBMg?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>W chwili pisania Dziejów Jezus był pierwszym i jedynym, który zmartwychwstał w pełnym tego słowa znaczeniu – ze stanu niedoskonałości do doskonałości. Jeśli kogoś dziwi, że zawsze doskonały Jezus zmartwychwstał z niedoskonałości do doskonałości, niech posłucha Pawła z <strong>2 Kor.5:21</strong>.</p>
<p>Tak jak Bóg na podstawie wiary uznaje / poczytuje za doskonałych tych, którzy tak naprawdę takimi nie są, tak może uznać / poczytać za niedoskonałego tego, który sam będąc doskonałym, <u>zastępuje</u> grzesznika i bierze jego karę na siebie (por. <strong>w.19 </strong>o przypisaniu upadków <u>nie ich autorowi, lecz</u> <u>Innemu</u>). Jezus nie zmartwychwstał oczywiście jako doskonały człowiek, bo to zniszczyłoby cenę okupu, lecz jako nowe stworzenie, które rozwijał od Jordanu i właśnie to było Jego <em>anastasis </em>(powrócimy do tego za chwilę).</p>
<p>Wszystkie 6 osób, które „zmartwychwstały” wcześniej, jedynie powróciły do życia po zatrzymaniu procesów życiowych. Odzysklai jedynie to, co posiadali przed śmiercią – przywilej cieszenia się resztką sił witalnych, codziennie odbieranych przez wciąż ciążący na nich wyrok śmierci Adamowej.</p>
<p>Byli umarłymi przed śmiercią i pozostali takimi po wskrzeszeniu, gdyż z biblijnego punktu widzenia <strong><u>umarłym jest każdy, kto jako grzeszny nie posiada prawa do życia</u> </strong>– bez względu na to, czy zdążył już umrzeć i znaleźć się w grobie (śmierci jako stanie, <em>hadesie</em>), czy też jeszcze żyje, ale bez prawa do życia i tak jest umarły przed Bogiem (znajduje się w śmierci jako procesie; por. <strong>Mat.8:22 </strong>= Łuk.9:60; <strong>Efez.2:1,5</strong>).</p>
<p>Nasz podstawowy tekst odnosi się właśnie do tych dwóch etapów, nazywając je kolejno „ożyciem umarłych twoich” (= <em>egersis</em>) oraz „powstaniem trupów moich” (= <em>anastasis</em>).</p>
<p>Zmartwychwstawać w sensie <em>anastasis </em>można albo <strong>po wskrzeszeniu z grobu </strong>(tak będzie w przypadku świata, który w tym życiu nie zna Boga), albo <strong>jeszcze w tym życiu </strong>(tak jest w przypadku wszystkich klas ludu Bożego WE).</p>
<p>Zobaczmy <strong>Efez.5:14</strong>. „Umarli” to nie (1) ludzie w grobie, czyli w stanie śmierci (oni nie mogli przeczytać listu Pawła); (2) nie grzeszni i niedoskonali ludzie w procesie śmierci, umierania (ci nie byli adresatami tego listu). <u>Jest jeszcze jedna, trzecia śmierć – śmierć dla siebie i świata przez poświęcenie się Bogu</u> (<strong>Rzym.6:2,7,8</strong>).</p>
<p>„Umarli” tego wersetu to zatem ludzka wola, myśli i uczucia, które przed poświęceniem kontrolują naszym postępowaniem, ale po poświęceniu mają pozostawać martwe – nieaktywne w tej roli. <u>Poświęceni</u> <u>mają powstawać / zmartwychwstawać od takich uznanych za martwe ludzkich uczuć</u>.</p>
<p>Jezus również zmartwychwstawał w tym znaczeniu: od poczytanego stanu grzesznika, w zastępstwie którego umierał, powstał do doskonałości Boskiej natury, bo po drodze został spłodzony z Ducha i już od Jordanu zaczął Swoje <em>anastasis </em>jako nowe stworzenie, co zakończył pewnego niedzielnego poranka w roku 33, kiedy to otrzymał duchowe Boskie ciało. I taki jest też przywilej wszystkich klas ludu Bożego.</p>
<p><u>Zauważmy</u>: lud Boży WE, i to aż do dzisiaj, ma przywilej rozpoczęcia zmartwychwstawania jeszcze w tym życiu, zanim umrze i zanim znajdzie się w grobie, chociaż nie wszystkie klasy kończą ten proces w tym życiu. Pełne <em>anastasis </em>jest udziałem tylko spłodzonych z Ducha = MS i WK. Trzy pozostałe klasy (starożytni godni, młodociani godni, poświęceni obozowcy epifanii) zaczynają swoje <em>anastasis </em>w tym życiu, zatrzymują się na pewnym etapie tego procesu (ale wystarczającym do uznania za zwycięzców w danej klasie) i kontynuują ten proces w wieku tysiąclecia, po wzbudzeniu z grobu.</p>
<p>Zwycięstwo w dowolnej klasie ludu Bożego, nawet tej niespłodzonej z Ducha, gwarantuje życie wieczne w Królestwie, na co wskazuje:</p>
<ul>
<li><strong>logika </strong>(dlaczego ktoś miałby zwyciężyć w trudniejszych warunkach obecnego złego świata, a przegrać w łatwiejszych warunkach wieku tysiąclecia); oraz</li>
<li><strong>Księga Izajasza 56:3-7 </strong>(dla poświęconych obozowców epifanii imię lepsze niż synów i córek restytucji; dla MG przyprowadzenie na górę świątobliwości Boga i weselenie ich w domu modlitwy).</li>
</ul>
<p>Taka jest nagroda dla dwóch obecnych, niespłodzonych klas. A kiedy i z jakiego powodu stajemy się członkami tych klas? W tym życiu czy dopiero w wieku tysiąclecia?</p>
<p>Każdy, kto na podstawie poświęcenia w tym życiu zakwalifikuje się do jakiejś klasy ludu Bożego, jednocześnie zakwalifikowuje się do Królestwa Bożego jako jeden z tych objętych „zmartwychwstaniem [<em>anastasis</em>] życia” z <strong><u>Jana 5:29</u> </strong>(ci, którzy dobrze czynili = ci, którzy już w tym życiu się poświęcili Bogu).</p>
<p>Skoro jesteśmy u Jana, zauważmy 2 inne wersety rozdziału 5:</p>
<p><strong>25 </strong>– obejmuje wiek tysiąclecia („idzie godzina”) i wiek ewangelii („teraz jest”), „umarli” = nieposiadający prawa do życia (podobnego sformułowania Jezus używa w Jana 4:23);</p>
<p><strong>28 </strong>– tylko wiek tysiąclecia („przyjdzie godzina”), kiedy to nastąpi też zmartwychwstanie z w.29</p>
<p>(zauważmy kolejność w.28 i 29 oraz to, że obydwie grupy [ta dobrze i ta źle czyniąca] wstają na swoje zmartwychwstanie [<em>anastasis</em>] – albo <em>anastasis </em>od razu do życia, albo <em>anastasis </em>sądu, a więc sąd nie może polegać na wydaniu wyroku potępienia, bo wtedy nie byłoby żadnego powstawania do pełni doskonałości – żadnego <em>anastasis</em>, a <u>ma to być też <em>anastasis, </em>tylko przez proces sądu</u>).</p>
<p>Dlaczego ta pierwsza grupa nie musi zmartwychwstawać przez sąd? Bo miała go już w tym życiu; bo uczyniła dobrze i poświęciła się Bogu, gdy nie było to jeszcze jedynym warunkiem zachowania życia: <strong>1 Tym.5:24,25 </strong>(momentem dzielącym „<u>przedtem / zawczasu</u>” od „<u>z tyłu</u>” jest moment śmierci – klasy ludu Bożego przechodzą swój sąd w tym życiu / przed śmiercią, a reszta – po obudzeniu z grobu).</p>
<p>Dlaczego „umarli <u>twoi</u>”, a „trupy <u>moje</u>”?</p>
<p>Zacznijmy od tego drugiego. Mówiącym jest tutaj Jezus, który na mocy okupu stał się Właścicielem i Panem całej ludzkości, która słusznie może być nazywana jako należąca do Niego.</p>
<p><strong>Dlaczego „twoi”? </strong>Zapewne dlatego, że każdy z nas tak kocha swoich bliskich, że chciałby, by nigdy nie umarli, a gdy umrą nie znajduje żadnej pociechy, bo jego bliscy odeszli. Por. płacz Rachel z <strong>Jer.31:15</strong>, będący proroctwem płaczu matek po mordzie ich dzieci w Betlejem przez Heroda (Mat.2:17,18); por. też pociechę Boga dla niej po tej stracie z <strong>Jer.31:16,17</strong>.</p>
<p>Druga ukryta tu myśl jest taka, że obudzeni, wskrzeszeni do życia, zostaną umarli <strong><u>twoi</u> </strong>(jeszcze ich zobaczysz), po czym Ja – ich Zbawca i Pan – podejmuję się zadania doprowadzenia <strong><u>moich</u> </strong>trupów do pełni doskonałości (gdy wstaną, nie będą twoi dokładnie tak samo jak w tym życiu, bo wtedy <u>Ja</u> się nimi zajmę), tak by ostatecznie mogli otrzymać życie wieczne, któremu końca nie będzie (czy wierzycie, że tak kiedyś będzie?).</p>
<p>Ale Iz.26:19 mówi jeszcze coś więcej: <em>Obudźcie się i śpiewajcie mieszkający w prochu </em>[ziemi; w grobach],</p>
<p><em>bo rosą <u>ziół / światła / poranka</u> jest wasza rosa, a ziemia <u>wyda / wyrzuci / zrodzi</u> zmarłych</em>”.</p>
<p>Ciekawe i wieloznaczne jest stwierdzenie „<em>rosą <u>ziół / światła / poranka</u> jest wasza rosa”.</em></p>
<p>W symbolice biblijnej rosa ma dwa znaczenia: <u>prawda</u> i <u>opatrzność</u>. Oto cytat z PT 199, p.87-8:</p>
<p><em>„W symbolach Biblii rosa niekiedy przedstawia <u>prawdę</u><strong>, </strong>a niekiedy Boską <u>opatrzność</u>. Obydwie te myśli mają zastosowanie tutaj </em>[Johnsn omawiał mannę padającą na rosę]<em>. Na posiadaną już prawdę Pan nakłada dalszą prawdę, dodając przykazanie za przykazaniem, przepis za przepisem. … To samo dotyczy padania manny na rosę jako symbol opatrzności Boga w stosunku do Jego ludu przez cały wiek ewangelii. Prawda na czasie przychodziła do ludu Bożego dostosowana do jego różnych opatrznościowych potrzeb, okoliczności i doświadczeń, ponieważ Słowo Boże zostało przez Boga zaplanowane tak, że jest nie tylko dostosowane do potrzeb ludu Bożego jako ogółu, lecz także do indywidualnych potrzeb każdego, w jego różnych okolicznościach i doświadczeniach”.</em></p>
<p>U Iz.26:19 rosa również ma te 2 znaczenia:</p>
<p>1. „<em>Rosą ziół jest wasza rosa</em>”. Zioła, tak jak trawa, są nietrwałe i szybko przemijają. Jako takie, dobrze obrazują ludzkość w stanie doświadczania zła w obecnym krótkim życiu (<strong>40:6,7</strong>). W ramach Swej opatrzności (rosy) Bóg dozwala ludzkości (ziołom) przechodzić doświadczenia ze złem, konieczne do udzielenia niezbędnej lekcji.</p>
<p>Piękną ilustracją takiej rosy Boskiej opatrzności nad ludzkością jest sen Nabuchodonozora z Dan.4:10-17, o wielkim drzewie (ludzkości doskonałej w Adamie), które zostało ścięte (upadło w grzechu w Edenie), ale pień jego korzenia (plan restytucji) pozostał w ziemi, związany łańcuchem (ograniczony co do czasu ponownego wzrostu).</p>
<p>Według <strong>w.15 </strong>pień ten był skrapiany rosą – Boską opatrznością nad ludzkością – w procesie</p>
<p>doświadczania zła w celu udzielenia ludziom niezbędnej lekcji na przyszłość – na wiek tysiąclecia.</p>
<p>2. „<em>Rosą światła / poranka jest wasza rosa</em>”. Druga myśl o rosie (światła) to prawda, która skropi, a nawet zleje skoszoną trawę i zioła, przywracając im gasnące życie, co stanie się na początku WT – w nocy bywa płacz, ale <u>z poranku</u> wesele, bo prędko przemija Jego gniew, za to Jego <u>dobra wola / życzliwość /</u> <u>łaskawość</u> trwa przez całe życie (Ps.30:6).</p>
<p>Po opatrznościowych doświadczeniach ze złem, które nauczą ludzkość unikać go w przyszłości (<em>Rosą ziół jest wasza rosa)</em>, Bóg zaleje ziemię światłem prawd NP (<em>Rosą światła jest wasza rosa)</em>, w promieniach którego ludzkość zacznie odzyskiwać siły i zdrowie. I tak, po obudzeniu z grobu, będzie kontynuowany proces <em>anastasis </em>– powracania do pełnej doskonałości</p>
<p>Pięknie pokazuje to <strong>Ps. 72:6,7.</strong></p>
<p><strong>5 Moj.32:2 </strong>– odwołuje się do symbolu rosy (prawdy) i ziół (ludzkości) i pokazuje 2 rodzaje prawd, podawanych przez Pana niezależnie od okresu:</p>
<p><em>deszcz / ulewy </em>= mocniejsze, bardziej trudne prawdy;<br />
<em>rosa / drobny deszcz </em>= łatwiejsze prawdy.</p>
<p>Ciekawa jest przy tym przemienna kolejność:</p>
<p><em>Deszcz i rosa </em>= głębsze i płytsze prawdy wieku ewangelii<br />
<em>Drobny deszcz <u>na zioła</u> i ulewy <u>na trawę</u> </em>= płytsze i głębsze prawdy WT.</p>
<p>„<em>A ziemia wyda / wyrzuci / zrodzi zmarłych</em>”. Ziemia w obydwu znaczeniach (grobu i społeczeństwa) wyda swych umarłych, którzy opuszczą ją:</p>
<ul>
<li>jako miejsce spoczynku w grobach (dotyczy wszystkich z wyjątkiem klasy wtórej śmierci z wieku ewangelii, którzy już mieli swą próbę i przegrali ją); oraz</li>
<li>jako obecne upadłe i niedoskonałe społeczeństwo, czego dokonają tylko ci, którzy pozwolą Chrystusowi podnieść się z upadku do pełni doskonałości.</li>
</ul>
<p>To powracanie ludzkości do pełni doskonałości pięknie opisuje <strong>Mal.4:2 </strong>(w nowych bibliach 3:20), przyrównując końcowy efekt zdrowienia do „tucznych cielców”, a <strong>cielec = doskonałe człowieczeństwo.</strong></p>
<p>Por. <strong>Ps.51:21, </strong>jak zawsze najlepiej w dobrym tłumaczeniu:</p>
<p><em>Wtedy będziesz pragnął ofiary sprawiedliwości; całopalenia zupełnego / doskonałego;</em></p>
<p><em>Wtedy cielce ofiarować będą na ołtarzu twoim.</em></p>
<p>Na koniec ponowne odczytanie całości <strong>Iz.26:19 </strong>+ wierszyk Mary B.M. Duncan:</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Gdy w szczęśliwym kraju naszego Ojca<br />
Ponownie spotkamy swych bliskich,<br />
</em><em>Trudno będzie nam pojąć<br />
</em><em>Dlaczego wcześniej płakaliśmy.</em></span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/ozyja-umarli-twoi-trupy-moje-wstana/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8205</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Rozdzielenie Eliasza i Elizeusza. Zniszczona przyjaźń i współpraca</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/rozdzielenie-eliasza-i-elizeusza-zniszczona-przyjazn-i-wspolpraca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rozdzielenie-eliasza-i-elizeusza-zniszczona-przyjazn-i-wspolpraca</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/rozdzielenie-eliasza-i-elizeusza-zniszczona-przyjazn-i-wspolpraca/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 May 2021 08:01:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[eliasz]]></category>
		<category><![CDATA[elizeusz]]></category>
		<category><![CDATA[księga królewska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=7766</guid>

					<description><![CDATA[Wtem, gdy oni szli i rozmawiali ze sobą, zjawił się ognisty rydwan i ogniste konie! Oddzielił ich od siebie — i Eliasz wstąpił wśród burzy do nieba. [Przekład Literacki, 2 Król 2:11] Wykład ze spotkania biblijnego 16 maja 2021 roku (mówi brat Janusz Spadziński): &#8212;- Na początek naszych rozważań podamy sobie dwie encyklopedyczne definicje przyjaźni <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/rozdzielenie-eliasza-i-elizeusza-zniszczona-przyjazn-i-wspolpraca/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em><span style="color: #0000ff;">Wtem, gdy oni szli i rozmawiali ze sobą, zjawił się ognisty rydwan i ogniste konie! Oddzielił ich od siebie — i Eliasz wstąpił wśród burzy do nieba.</span> </em></p>
<p>[Przekład Literacki, 2 Król 2:11]</p>
<p>Wykład ze spotkania biblijnego 16 maja 2021 roku (mówi brat Janusz Spadziński):</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/z4W05_DFcH8?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>&#8212;-<br />
Na początek naszych rozważań podamy sobie dwie encyklopedyczne definicje przyjaźni i współpracy, byśmy mogli zrozumieć podtytuł nadany naszemu tematowi:</p>
<p><strong>Przyjaźń</strong> – serdeczne stosunki oparte na wzajemnej życzliwości.</p>
<p><strong>Współpraca</strong> – zdolność tworzenia <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Wi%C4%99%C5%BA_spo%C5%82eczna">więzi</a> i współdziałania z innymi, umiejętność pracy w grupie na rzecz osiągania wspólnych celów, umiejętność zespołowego wykonywania zadań i wspólnego rozwiązywania problemów.</p>
<p><em>Możemy &#8230; wnosić, że <strong>Elizeusz</strong> różnił się wielce swoją osobistością od Elijasza, był bardziej ogładzonym i lepiej ubranym. Elijasz był znany ze skórzanego pasa na swoich biodrach i z płaszcza, który czasem nosił, a czasami zdejmował — przeważnie żyjąc na puszczy; z tego możemy wnioskować, że musiał mieć wygląd odstręczający i dziki.</em></p>
<p>W.T. R-1898-2340</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>&#8230; tak szli dalej, wciąż rozmawiając, &#8230;.</em></span></p>
<p>[Nowa Biblia Gdańska, 2król 2:11]</p>
<p>Mamy w tym tekście określone, że tym, co zajmowało Eliasza i Elizeusza po przekroczeniu Jordanu jest wspólny marsz i rozmowa. Warto zwrócić uwagę, że tu, po drugiej stronie przekroczonej rzeki nie istnieje sprecyzowany cel ich dalszej wspólnej wędrówki, jak to miało miejsce po pierwszej stronie rzeki, lecz opis koncentruje się na dwóch czynnościach:</p>
<p>&#8211; wspólne chodzenie</p>
<p>&#8211; wspólne rozmawianie</p>
<p>Jeżeli rozmyślam o wspólnym chodzeniu, to przychodzą mi na myśl takie wnioski:</p>
<ol>
<li>żeby iść wspólnie to trzeba mieć wspólny cel takiego wspólnego kroczenia. Czasami oglądamy ujęcia z ulic wielkich zatłoczonych miast, gdzie wzdłuż ulic, po chodnikach przetaczają się &#8222;rzeki&#8221; ludzi idących w tym samym kierunku, ale ci ludzie są sobie obcy i nic ich nie łączy</li>
</ol>
<p>&nbsp;</p>
<ol start="2">
<li>Przychodzi mi na myśl takie określenie: &#8222;oni chodzą ze sobą&#8221;. To często jest stosowane do pary młodych ludzi, chłopaka i dziewczyny. Ono oznacza, że łączy ich jakaś nić sympatii i bliskości. Często oznacza to oglądaną z daleka przez postronnych obserwatorów głęboką zażyłość.</li>
</ol>
<p>A więc określenie tutaj użyte, że Eliasz i Elizeusz szli ze sobą oznacza w antytypie głęboką sympatię i pozytywne uczucia jakie żywił do siebie nadal lud Boży w czasie tuż po lecie 1915 roku i nadal aż do tragicznych wydarzeń, o których nieco później powiemy. To była braterska przyjaźń.</p>
<p>Przypominamy sobie sytuacje jakie miały miejsce po tamtej stronie Jordanu, gdzie Eliasz, tytułem próby Elizeusza kilka razy proponował mu pozostanie w kolejnych odwiedzanych szkołach prorockich, lecz było to nie do przyjęcia dla Elizeusza.</p>
<p>Trochę przypomina to sytuację jaka zaistniała pomiędzy Noemi i jej synową Rutą, gdy ta pierwsza zaproponowała Rucie pozostanie w jej rodzinnym kraju, gdy miała wracać do domu po śmierci swego męża i synów. Pamiętamy tą wzruszającą odmowę Ruty wraz z deklaracją:</p>
<p><em><span style="color: #0000ff;">&#8230; gdziekolwiek pójdziesz, z tobą pójdę, a gdziekolwiek mieszkać będziesz, z tobą mieszkać będę; lud twój lud mój, a Bóg twój Bóg mój.</span> </em></p>
<p>[Biblia Gdańska, Rut 1:16]</p>
<p>To była ta miłująca lojalność, o której możemy mówić również w przypadku przez nas rozpatrywanej zażyłości pomiędzy antytypowym Eliaszem i Elizeuszem.</p>
<p><em>„Gdy mówimy o przyjaźni, to rozumiemy przez to wzajemny szacunek żywiony przez podobne umysły i serca. Jedna samotna osoba nigdy nie może doznawać przyjaźni. Obejmuje ona przynajmniej dwie osoby jako jej posiadaczy, albowiem jest to wzajemny szacunek żywiony przez: podobne umysły i serca.”</em></p>
<p>TP nr. 225,226 str. 44</p>
<p><em>„&#8230;miłość i przyjaźń pomiędzy poświęconymi Panu jest silniejsza i głębsza aniżeli jakiekolwiek związki i społeczności ziemskie&#8230;.</em></p>
<p><em>&#8230;&#8230;Język ani pióro nie są w stanie odpowiednio określić tej miłości i przyjaźni&#8230;”</em></p>
<p>„<a href="http://pastor-russell.pl/dziela/index.php?sub=opis&amp;lang=pl&amp;id=433&amp;rok=1903">Znamienna przyjaźń</a>”  &#8211; R 3232 a</p>
<p>Gdy mówimy o wspólnej rozmowie, to pokazuje jeszcze dodatkową relację między antytypowym Eliaszem i Elizeuszem.</p>
<p>Czasami w codziennych obserwowanych przez nas relacjach międzyludzkich słyszymy określenie : &#8222;oni nie rozmawiają ze sobą&#8221;, lub gdy ktoś zwraca się do kogoś: &#8222;nie mamy o czym rozmawiać&#8221; lub pada krótkie stwierdzenie: &#8222;nie ma mowy!&#8221;. To oznacza, że dwie strony, lub chociaż jedna z tych stron jest uprzedzona, zła, lub nie akceptuje drugiej strony.</p>
<p>Możemy powiedzieć że dopóki trwa rozmowa, dopóty jest wrażenie, że jest jakaś wzajemna relacja i oczekiwanie porozumienia. Brak rozmowy oznacza stan kryzysu.</p>
<p>W przypadku Eliasza i Elizeusza ta rozmowa trwała w czasie gdy oni wspólnie szli w tym samym kierunku. To nie była zdawkowo rzucona grzeczność powitania lub pozdrowienia w momencie, gdy dwie osoby idąc mijają się, chociaż doświadczana rzeczywistość pokazuje, że i w tym zakresie bywają różne sytuacje, gdzie ludzie czasami unikają się, by się nie minąć, np. przechodząc na drugą stronę ulicy.</p>
<p>Eliasz i Elizeusz rozmawiali ze sobą w ożywionym duchu, co pokazywało w jeszcze jeden sposób, że w antytypie wspólne relacje MS i WG były bardzo zażyłe, przyjacielskie i pełne wzajemnej harmonii i współpracy.</p>
<p>Chcąc w pełni zrozumieć ten temat wzajemnej rozmowy, nie sposób pominąć bardzo ciekawego jej fragmentu, który opisany jest wśród wydarzeń jakie miały miejsce po przejściu Jordanu na jego wschodnią stronę.</p>
<p><em><span style="color: #0000ff;">A gdy przeszli, Eliasz powiedział do Elizeusza: Proś o to, co mam dla ciebie uczynić, zanim będę od ciebie zabrany&#8230;.</span> </em></p>
<p>[Uwspółcześniona Biblia Gdańska, 2król 2:9]</p>
<p>Skąd pojawiło się to pytanie Eliasza do Elizeusza? Elizeusz był sługą Eliasza od około 10 lat. Eliasz wiedząc, że jego sługa będzie odłączony od niego, kończąc w ten sposób swoją służbę, dochował prawa bliskiego wschodu, które mówiło, że jeżeli sługa opuszczał swego pana miał prawo prosić go o pożegnalny dar, a pan jeżeli był w stanie takiego daru udzielić nie miał prawa odmówić swemu słudze.</p>
<p><em><span style="color: #0000ff;">&#8230;.odpowiedział: Żeby mi się dostał podwójny udział z twego Ducha.</span> </em></p>
<p>[Nowa Biblia Gdańska, 2krl 2:9]</p>
<p>Niektóre tłumaczenia podają, że Elizeusz poprosił Eliasza o podwójną miarę jego ducha, co oczywiście jest nie do przyjęcia. Było by dalece nierozsądnym przypuszczać, że Elizeusz prosił, by miał dwa razy więcej ducha aniżeli posiadał Eliasz.</p>
<p><em><span style="color: #0000ff;">Jeśli ktoś będzie miał dwie żony, jedną kochaną, a drugą nie kochaną, i obie — kochana i nie kochana — urodzą mu synów, pierworodnym jednak będzie syn tej nie kochanej, to gdy będzie dzielił między synów dziedzictwo, nie może nadać pierworodztwa synowi kochanej, a pominąć pierworodnego syna nie kochanej. Przeciwnie, uzna pierworodztwo syna nie kochanej, da mu podwójną część wszystkiego, co posiada, on bowiem jest pierwszym owocem jego męskiej siły i jemu przysługuje prawo pierworodztwa.</span> </em></p>
<p>[Przekład Literacki, 5Mojż.  21:15-17]</p>
<p>Tekst ten uświadamia nam, że Elizeusz poprosił od swojego ojca, za którego uważał Eliasza o dział pierworodztwa w udzieleniu jego autorytetu i ducha. (w.12 Ojcze mój, ojcze mój)</p>
<div id="attachment_7769" style="width: 310px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-7769" class="wp-image-7769" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/05/E3-cover.jpg" alt="" width="300" height="421" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/05/E3-cover.jpg 673w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/05/E3-cover-214x300.jpg 214w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /><p id="caption-attachment-7769" class="wp-caption-text">&#8222;Eliasz i Elizeusz&#8221; &#8211; Paul S.L. Johnson, bardzo interesująca lektura w temacie wykładu.</p></div>
<p><em>&#8222;&#8230;. Elizeusz stał się synem Eliasza &#8230;., a to z powodu urzędu Eliasza jako szczególnego proroka Pana oraz uznawania go przez Elizeusza i poddawania się mu w jego funkcji urzędowej &#8230;. W porównaniu z pozostałymi sługami Eliasza &#8211; pozostałymi prorokami i synami proroków, którzy jako tacy byli symbolicznymi synami Eliasza &#8211; prośba Elizeusza oznaczała, że chciał on być traktowany jako pierworodny. Logicznie rozumując, chciał także, by pozostali byli traktowani jako młodsi synowie rodziny proroka &#8211; jako ci urodzeni później. Prośba Elizeusza oznaczała zatem, by: otrzymał on (1) miejsce Eliasza jako symboliczny ojciec wobec pozostałych proroków, szczególnie wobec synów proroków; a jednocześnie (2), by pozostał symbolicznym synem Eliasza. Oznaczało to, że (1) posiadałby on urząd Eliasza jako szczególnego rzecznika Pana, a w ten sposób przywództwo nad prorokami i synami proroków, oraz że (2) sprawowałby ten urząd jako syn Eliasza, tj. z należnym synowskim szacunkiem dla ducha Eliasza i posłuszeństwem dla niego.&#8221; </em>E3/186</p>
<p><em><span style="color: #0000ff;">[Eliasz] odrzekł: &#8211; O trudną rzecz prosisz. Jeśli mnie zobaczysz [w chwili], gdy będę wzięty od ciebie, stanie się zadość twojej [prośbie]. Jeśli zaś nie, nie stanie się.</span> </em></p>
<p>[Biblia Poznańska, 2krl 2:10]</p>
<p>W oryginalnym tekście hebrajskim tego wiersza w miejscu, gdzie występuje słowo &#8222;zobaczysz&#8221; jest słowo &#8222;raah&#8221;, które oprócz znaczenia &#8222;widzieć&#8221; oznacza również &#8222;uznawać&#8221;, &#8222;akceptować&#8221;, &#8222;sympatyzować&#8221;.</p>
<p><em><span style="color: #0000ff;">Bym był <strong><u>patrzał </u></strong>na nieprawość w sercu mojem, nie wysłuchałby był Pan.</span> </em></p>
<p>[Biblia Gdańska, Ps 66:18]</p>
<p><em><span style="color: #0000ff;">Gdybym w swoim sercu <strong><u>tolerował</u></strong> nieprawość, Pan nie wysłuchałby mnie.</span> </em></p>
<p>[Przekład Literacki, Ps 66:18]</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Ten, który chodzi w sprawiedliwości, a mówi, co jest prawego; który się zyskiem niesprawiedliwym brzydzi; który otrząsa ręce swe, aby darów nie brał; który zatula uszy swe, aby nie słuchał o rozlaniu krwi, i zamruża oczy swoje, aby <strong><u>nie patrzał</u></strong> na złe:</em></span></p>
<p>[Biblia Gdańska, Iz 33:15]</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Ten, kto postępuje sprawiedliwie i mówi to, co prawe, odrzuca zysk z grabieży i nie korzysta z łapówek, zatyka uszy, aby nie słuchać o przelewie krwi, i zamyka oczy, by ich <strong><u>nie oswoić</u></strong> ze złem.</em></span></p>
<p>[Przekład Literacki, Iz 33:15]</p>
<p>Czasami da się słyszeć polecenie: &#8222;precz z moich oczu, nie chcę cię widzieć!&#8221; co oznacza brak akceptacji dla danej osoby, a może nawet pogardę lub wywołane obrzydzenie.</p>
<p>Jeszcze kiedy indziej możemy usłyszeć określenie: &#8222;nawet nie spojrzę w tą stronę&#8221;, co oznacza że sytuacja, osoba, lub rzecz nie znajduje sympatii, uznania lub akceptacji osoby wypowiadającej te słowa.</p>
<p>Niekiedy znów możemy usłyszeć słowa osoby zakochanej skierowane do obiektu swej miłości: &#8222;Choć raz spojrzyj na mnie, a będzie mi lżej na sercu&#8221;.</p>
<p>A więc i w naszym rozpatrywanym tekście Eliasz powiedział do Elizeusza, że jeżeli będziesz mnie uznawał, sprzyjał, sympatyzował to twoja prośba się spełni.</p>
<p>W odniesieniu do antytypu to znaczyło, że na ile członkowie WG wykonywali swą pracę w duchu i usposobieniu MS, na tyle będą mogli osiągnąć oczekiwane błogosławieństwo.</p>
<p>Aby dobrze zrozumieć antytyp tych wydarzeń i rozmów musimy zdać sobie sprawę z faktu, że w tym czasie Eliasz i Elizeusz z zewnętrznego oglądu ludzkiego nie byli jeszcze rozróżnialni, oni stanowili całość jako współpracownicy na niwie pańskiej pod kontrolą Onego Sługi. Bóg, który czyta serca doskonale wiedział kto jest kim. Brat Russell wiedział, że część z nich stanowiła WG zaś część pozostawała wiernym MS. Nie był to jeszcze jednak czas by wskazać konkretne osoby.</p>
<p><em>&#8222;&#8230; musimy być ostrożni, aby nie wydawać sądu, kto ma należeć do klasy Wielkiej Kompanii. Niektórzy pytają: „Co myślisz o tym bracie?”. Nie możemy sądzić jedni drugich. Nie możemy powiedzieć, że ten brat lub siostra należy do Wielkiego Grona. Powinniśmy wszystkich przyjaciół za jeden lud. Tylko Pan wie, kto Jemu jest zupełnie wiernym. On pozostawia to aż do końca ziemskiego życia Maluczkiego Stadka by się to okazało. Pan Bóg sam uczyni rozdział.&#8221;</em></p>
<p>W.T. R-5844 -1916 r.</p>
<p><em> </em>Jak więc w praktyce odbyła się rozmowa pomiędzy Eliaszem i Elizeuszem o której rozmawiamy? Brat Russell widząc błogosławione skutki pracy pokazanej w pierwszym uderzeniu Jordanu, postanowił przygotować odpowiednie osoby spośród sług nadające się do dalszej, wzmożonej pracy publicznej, która docelowo stała się pracą drugiego uderzenia Jordanu, o czym oczywiście On Sługa wiedzieć nie mógł, bo nastąpiła po jego śmierci. O tych przygotowaniach pisze on w następujący sposób:</p>
<p><em>&#8222;Możemy nie wiedzieć, jaką władzę Pan włoży w nasze ręce celem spowodowania wielkiego podziału ludzi w zakresie Prawdy. &#8230;. Czekamy by to zobaczyć. W międzyczasie staramy się utrzymać wszystkie działy na wszystkich frontach pod ścisłą kontrolą, aby być gotowymi gdy właściwy moment nadejdzie&#8230;.</em></p>
<p><em>&#8230; Jednym z naszych planów na najbliższą przyszłość jest wyznaczenie pewnych braci Pielgrzymów, którzy mają szczególne zdolności do przemawiania do publiczności, by cały swój czas poświęcili w tym kierunku lub w takim zakresie w jakim Pan otworzy drogę – podróżując z jednego miejsca na drugie, by służyć tym zborom, które wskażą siedzibie Strażnicy swoje zdolności i pragnienie organizowania zebrań publicznych w pewnych najlepszych do tego celu miejscach.&#8221;</em></p>
<p>W.T. R-5823 a &#8211; 1916 r.</p>
<p>W celu realizacji swoich zamierzeń On Sługa skierował zaproszenie do braci pielgrzymów, by zgłosili swój akces do wzmożonej pracy publicznej, jeżeli oceniają swe siły i zdolności by jej podołać. Ci którzy wyrazili chęć i zainteresowanie do takiej pracy zostali odnotowani w kwaterze głównej Strażnicy jako kadra przygotowana do wzięcia udziału w tym przygotowywanym wielkim dziele.</p>
<p>I tak przygotowania te trwały we wspólnej współpracy, aż Pan nie zabrał w śmierci Onego Sługę 31 października 1916 roku, przygotowując warunki do wielkiego przyśpieszenia wydarzeń, które ostatecznie miały oddzielić Eliasza od Elizeusza. Brat Russell przed swoją śmiercią jako specjalne oko Pana dostrzegał już nadciągające te wydarzenia:</p>
<p><em>&#8222;&#8230;.Rozdzielenie Kościoła na dwie klasy nastąpi po uderzeniu Jordanu &#8211; po rozdzieleniu ludzi przez poselstwo prawdy i płaszcz mocy Eliasza. Następnie, klasa Eliasza, klasa Maluczkiego Stadka [stosunkowo niewielka liczba] zostanie wyraźnie objawiona, odrębna i różna od klasy Wielkiej Kompanii. Pamiętajmy, że rozdzielenie zostanie spowodowane przez ognisty rydwan &#8211; jakieś bardzo bolesne, próbujące doświadczenie&#8230;&#8221;</em></p>
<p>W.T. R-5950-1916 r.</p>
<p><em>&#8222;Ktoś może zapytać: „Czy mamy spodziewać się ognistego wozu w każdym czasie lub, za jakiś czas – na przykład za kilka miesięcy, lub może rok lub więcej?” Moją myślą jest, że co najmniej rok, prawdopodobnie więcej.&#8221;</em></p>
<p>W.T. R-5844 -1916 r.</p>
<p><em><span style="color: #0000ff;">I stało się, że w czasie ich marszu, gdy szli i rozmawiali, oto ognisty rydwan oraz ogniste konie rozdzieliły ich obydwóch i Eliasz wstąpił do nieba w wichrze.</span> </em></p>
<p>[Biblia Poznańska, 2krl 2:11]</p>
<p>Jesteśmy w wydarzeniach lata 1917 roku. Kierownictwo, a właściwie możemy powiedzieć władzę, po śmierci Onego Sługi, nad Towarzystwem &#8222;Strażnica&#8221; od jakiegoś czasu sprawują trzej byli jego pielgrzymi: Joseph Franklin Rutherford tzw. prezes,  oraz jego pomocnicy Alexander Hugh Macmillan,  William Edwin Van Amburgh. Na skutek różnych pseudo prawnych zabiegów, oraz utworzeniu nowych &#8222;prawd&#8221; nadają towarzystwu &#8222;Strażnica&#8221; nowy kształt, z którego ostatecznie wyłania się organizacja &#8211; wóz, bądź rydwan. Oni jako główni jeźdźcy &#8211; wodzowie doktrynalni, nazywający siebie &#8222;obecnym kierownictwem&#8221; zaprzęgają do swego rydwanu konie, nowe doktryny stające się siłą napędową tego wozu.</p>
<p>Gdy w obronie zarządzeń oraz nauk br. Russella, tak jawnie i systematycznie łamanych przez &#8222;obecne kierownictwo&#8221; staje brat Paul Samuel Leon Johnson, ostatecznie 23.07.1917r.  jego walizki zostają wystawione za próg, a za jego plecami na zawsze zamykają się drzwi domu biblijnego.</p>
<p>Skupieni przy nim nieliczni obrońcy prawdy stali się antytypem wyraźnie pokazanego w tym czasie Eliasza oddzielonego od Elizeusza.</p>
<p>Fakt, że rozdzielający tych dwu proroków rydwan, konie i jeźdźcy pokazani byli jako utworzeni z ognia, typuje na ciężkie i bolesne doświadczenia związane z tymi wydarzeniami, a jednocześnie uzmysławia jak nieodwracalnym i trwałym było zniszczenie dotychczasowej przyjaźni i współpracy antytypowego Eliasza i Elizeusza.</p>
<p>Płaszcz, autorytet do pracy publicznej został na Elizeuszu. Ci wszyscy pielgrzymi, którzy zdeklarowali się za czasów Onego Sługi do takiej pracy pozostali pod władzą &#8222;obecnego kierownictwa&#8221;, by wykonywać pracę &#8222;drugiego uderzenia Jordanu&#8221;. Eliasz w zupełnym oddzieleniu od Elizeusza zajął się obroną gwałconej Prawdy i zarządzeń danych przez br. Russella.</p>
<p><strong>Wspólna wędrówka i rozmowa Eliasza i Elizeusza zakończyła się.</strong></p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Dodatkowe notatki: </em></span></p>
<p>Chociaż Elijasz powołał Elizeusza według Boskiego postanowienia, jak to nasza lekcja wykazuje i chociaż Elizeusz przyłączył się do Elijasza, to jednak Elijasz starał się od niego odosobnić, gdy prosił go, aby pozostał w niektórych szkołach proroczych, jakie oni zwiedzali, a mianowicie w Galgal, w Betel i w Jerycho. Ale żadna argumentacja nie przekonała Elizeusza, aby mógł opuścić Elijasza; on zdawał sobie sprawę z tego, że jego błogosławieństwo zależało od tego tylko jak blisko będzie towarzyszył Elijaszowi, a to oczywiście była prawda. Te usiłowania nad zatrzymaniem go w kilku miejscowościach miały jedynie na celu wypróbowanie jego szczerości wiary. Gdyby on się zatrzymał, byłby się minął z tak wielkim błogosławieństwem, jakie ostatecznie osiągnął&#8230;..<br />
Elizeusz pragnął nade wszystko, aby mógł osiągnąć jak największą miarę ducha Pańskiego, tego samego ducha, jaki działał przez Elijasza, dlatego o niego prosił: “Proszę niech będzie dwójnasobny duch twój we mnie&#8221;. Odpowiedź Elijasza wskazuje na to, iż otrzymanie tego ducha zależało zupełnie na mierze wiary klasy Elizeusza, aby mogła w spadkobierstwie otrzymać to, co posiadał Elijasz.<br />
W.T. R-1898-2340</p>
<p>Elizeusz był synem zamożnej rodziny Izraelskiej, na co wskazuje fakt, że ojciec jego był rolnikiem na szerszą skalę. W tym czasie, gdy Eliasz z natchnienia Boskiego przybył do niego, aby zlecić mu specjalne posłannictwo, symbolizowane przez rzucenie na ramiona jego swojego płaszcza; on wtedy orał rolę swego ojca ze sługami w 12 par wołów, a sam będąc przy dwunastym jarzmie (1 Kron. 19:19). Rodzina jego była wierząca, lecz niemająca nic wspólnego z religią bałwochwalczą, wprowadzoną przez Joroboama, jak wskazuje na to już samo jego imię Elizeusz dane mu przez jego rodziców, które w tłumaczeniu brzmi: &#8222;Bóg jest wybawicielem”. Powołanie go przez Eliasza nie było do honorów, lub odznaczenia się, lecz został on powołany być sługą Proroka Pańskiego, które to wezwanie przyjął on z radością i szacunkiem, tak, jak by to czynił samemu Panu. W ten sposób usługiwał on Eliaszowi jako sługa przeszło dziesięć lat, aż został odłączony od niego przez wóz ognisty w wichrze. Jego oddanie się sprawie usługiwania Eliaszowi było rzeczywiste i tak spokrewnił się z nim jak ojciec z synem, mając głęboko wyryte w jego poczuciu obowiązek i poszanowanie dla Eliasza jako proroka Pańskiego, oraz miłował go jako ojca.</p>
<p>Jest to właśnie główny punkt naszej lekcji. Eliasz pytał Elizeusza, czego najbardziej żąda on od niego przedtem nim miał być odłączony od niego, w naszym tytułowym tekście powiedziane jest, że pragnął on od niego ducha jego w dwójnasób. Dwójnasób nie znaczy, że żądał on dwa razy tyle ducha, co miał Eliasz, lecz raczej było to w owym czasie ogólnym sposobem wyrażenia się w stosunku starszego syna do ojca, co oznaczało nieco wyróżnienie się od innych członków rodziny. Elizeusz zabiegał o uznanie Pańskie, ażeby być jego specjalnym reprezentantem po odejściu Eliasza. Odpowiedź była, że gdy miał ujrzeć zabranie Eliasza, żądanie jego miało się spełnić; więc zdaje się, że to było głównym powodem, że Elizeusz ustawicznie trzymał się Eliasza, ażeby nie utracić obiecanego mu błogosławieństwa. Pamiętamy tę obietnicę, że gdy Pan miał zabrać Eliasza, pozwolił Elizeuszowi podróżować z nim krętymi drogami i być przy nim we wszystkich przystankach; nie-zważając na różne przeszkody, które by mogły odłączyć go od Eliasza i utraty zlecenia oraz obiecanego błogosławieństwa i dlatego ustawicznie trzymał się go uparcie, i ani na chwilę nie odstępował od proroka Pańskiego do ostatniej chwili jego pielgrzymki.<br />
W.T. R-3428-1904</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/rozdzielenie-eliasza-i-elizeusza-zniszczona-przyjazn-i-wspolpraca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7766</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Co masz w ręku swoim?</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/co-masz-w-reku-swoim/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=co-masz-w-reku-swoim</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/co-masz-w-reku-swoim/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2021 16:08:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[bańka oliwy]]></category>
		<category><![CDATA[betania]]></category>
		<category><![CDATA[co masz w ręku]]></category>
		<category><![CDATA[dawid i goliat]]></category>
		<category><![CDATA[dorka]]></category>
		<category><![CDATA[elizeusz]]></category>
		<category><![CDATA[gedeon]]></category>
		<category><![CDATA[gideon]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[kościelne organy]]></category>
		<category><![CDATA[kosztowne perfumy]]></category>
		<category><![CDATA[laska mojżesza]]></category>
		<category><![CDATA[mendelsohn]]></category>
		<category><![CDATA[Mojżesz]]></category>
		<category><![CDATA[mycie nóg uczniom]]></category>
		<category><![CDATA[perfumy marii]]></category>
		<category><![CDATA[proca dawida]]></category>
		<category><![CDATA[tabita]]></category>
		<category><![CDATA[trzystu gedeona]]></category>
		<category><![CDATA[wdowa z sarepty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=7181</guid>

					<description><![CDATA[Wykład z Pisma Świętego wypowiedziany 4 listopada 2018 r. w Zborze Chrześcijańskim w Bielawie. Czasami spotykamy braci i siostry, którzy bardzo dobrze rozpoznali, co dał im Bóg i wiernie używają tego w służbie. Zwykle taka służba jest owocna, bez znaczenia czy jest ona bardziej publiczna czy osobista. Częściej jednak wśród chrześcijan słyszymy o tym, czego <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/co-masz-w-reku-swoim/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/As4toayHm-M?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><em>Wykład z Pisma Świętego wypowiedziany 4 listopada 2018 r. w <a href="http://zborbielawa.pl/">Zborze Chrześcijańskim w Bielawie</a>.</em></p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-7182" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/001-moses-burning-bush.jpg" alt="" width="400" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/001-moses-burning-bush.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/001-moses-burning-bush-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/001-moses-burning-bush-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Czasami spotykamy braci i siostry, którzy bardzo dobrze rozpoznali, co dał im Bóg i wiernie używają tego w służbie. Zwykle taka służba jest owocna, bez znaczenia czy jest ona bardziej publiczna czy osobista. Częściej jednak wśród chrześcijan słyszymy o tym, czego nam brakuje. <em>„Tak mi brakuje czasu…”, „Nie mam pieniędzy”, „Nie mam dość wiedzy”,<br />
„Nie mam okazji, by głosić ewangelię”, „Nie mam zdrowia”, „Nie mam siły”, „Nie mam dość wiary”, „Nie mam cierpliwości”, „Nie mam wsparcia bliskich albo zboru”… </em></p>
<p>A gdyby tak zamiast skupienia na tym, czego nie mamy, skupić się na tym, co Bóg nam dał? Możemy się zdziwić, gdy zobaczymy, jak wiele razy Bóg zachęca różne osoby w Biblii do takiego rozejrzenia się wokół i poszukiwania takich rzeczy. Jeszcze dziwniejsze jest to jak wielkie cuda działy się, gdy te małe rzeczy były użyte z wiarą w Boską pomoc.<br />
<u>Jednym z ludzi, którzy ofiarowali Bogu to, co mieli i doczekali się cudów, był Mojżesz.</u></p>
<p><strong>WYJŚCIA 3:1-6 </strong>[BW]<br />
<em>(1) Gdy Mojżesz pasał trzodę teścia swego Jetry, kapłana Midianitów, pognał raz trzodę poza pustynię i przybył do góry Bożej, do Horebu. (2) Wtem ukazał mu się anioł Pański w płomieniu ognia ze środka krzewu; i spojrzał, a oto krzew płonął ogniem, jednakże krzew nie spłonął. (3) Wtedy rzekł Mojżesz: Podejdę, aby zobaczyć to wielkie zjawisko, dlaczego krzew się nie spala. (4) Gdy Pan widział, że podchodzi, aby zobaczyć, zawołał nań Bóg spośród krzewu i rzekł: Mojżeszu! Mojżeszu! A on odpowiedział: Oto jestem! (5) Wtedy rzekł: Nie zbliżaj się tu! Zdejm z nóg sandały swoje, bo miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą. (6) Rzekł też: Jam jest Bóg ojca twego, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, i Bóg Jakuba. Wtedy Mojżesz zakrył oblicze swoje, bał się bowiem patrzeć na Boga.</em></p>
<p>To spotkanie Mojżesza z Bogiem miało miejsce około 40 lat po jego opuszczeniu Egiptu i mieszkaniu w ziemi midiańskiej (ok. <em><u>3,5 tys. lat temu</u></em>). Mojżesz był adoptowanym członkiem rodziny faraona. Na dworze władcy zyskał edukację i wiedzę. Jak mówił później <em>św. Szczepan</em> <u>„Wdrożono też Mojżesza we wszelką mądrość Egipcjan”.</u> A jednak mimo swej pozycji Mojżesz nie zapomniał o swoim izraelskim pochodzeniu i współczuł swoim rodakom, którzy w Egipcie żyli w niewoli. W <strong>Dziejach 7, od wersetu 23</strong> Szczepan opowiada dalej jego losy:</p>
<p><em>„A kiedy skończył czterdzieści lat, stało się potrzebą jego serca odwiedzić braci swoich, synów Izraela. I ujrzawszy jednego, którego krzywdzono, ujął się za nim, pomścił krzywdzonego i zabił Egipcjanina. <u>Sądził zaś, że bracia zrozumieją, iż Bóg przez jego ręce daje im wybawienie</u>, ale oni nie zrozumieli. Następnego dnia zjawił się wśród nich, gdy się bili, i usiłował skłonić ich do zgody, mówiąc: Mężowie, braćmi jesteście, czemu krzywdzicie się wzajemnie? Lecz ten, który krzywdził bliźniego, odepchnął go i rzekł: Któż cię ustanowił przełożonym i sędzią nad nami? Czy chcesz mnie zabić, tak jak wczoraj zabiłeś Egipcjanina? I uciekł Mojżesz z powodu tego słowa, i stał się przychodniem w ziemi midiańskiej(…)”</em></p>
<p>Faraon chciał zabić Mojżesza i ten musiał uciekać daleko, aż do ziemi Midianitów. Tam zatrzymał się i usiadł przy studni. Przy studni zobaczył on siedem dziewczyn, które przyszły tam, by napoić owce swego ojca. Kiedy dziewczyny napełniały koryto, jacyś pasterze zaczęli im przeszkadzać i odpędzali je. Mojżesz po raz kolejny nie mógł znieść, że ktoś źle traktuje słabszych.</p>
<p><strong>WYJŚCIA 2:17 </strong>[BW]<br />
<em>(17) Wtedy Mojżesz powstał i pomógł im, i napoił ich trzodę.</em></p>
<p>Mojżesz przepędził pasterzy i pomógł szybko napoić owce. Jak mamy zapisane dziewczyny te wróciły do domu nawet wcześniej niż zwykle. Gdy ich ojciec, Jetro, kapłan Midianitów dowiedział się tego wszystkiego, zaprosił Mojżesza do swojego domu jako gościa.<br />
Na prośbę Jetra Mojżesz został u niego na stałe, a z czasem ożenił się z jedną z jego córek, Zeforą i miał z nią dwóch synów. Jak bardzo różna była ta część życia Mojżesza. Z bogatej stolicy Egiptu przeniósł się na biedne pustkowie i zajmował się skromnym zajęciem jakim było pasanie owiec.</p>
<p>Przez 40 lat od tej przymusowej podróży do Midianu, Mojżesz pewnie wiele razy przypominał sobie swój lud, który pozostał w Egipcie. Z Egiptem też wiązały się wszystkie jego wspomnienia z dzieciństwa i młodości. Wiemy na pewno, że nie zapomniał o Bogu.<br />
Te 40 lat zmieniło jednak charakter Mojżesza. Na pewno była to wielka lekcja pokory i okazja do wielu przemyśleń. Mojżesz bardzo dobrze poznał też bliskowschodnie pustynie i surowy tryb życia, co bardzo pomogło mu później prowadzić Izraela.</p>
<p><u>Bóg pokierował Mojżesza na pustkowie.</u> Czy w naszym życiu też nie pojawiają się doświadczenia takiej pustyni? Czy czasami Bóg nie zostawia nas na chwilę w samotności? Czy nie czujemy się czasami zapomniani? A jednak gdy patrzymy na Mojżesza to widzimy, że Bóg był z nim przez całe te 40 lat. Dobrze by było o tym pamiętać, zwłaszcza gdy nie widzimy jasno kierownictwa Bożego i jego opatrzności. Bóg nie zapomni także o nas.</p>
<p>Wydawało się, że ten kolejny dzień życia Mojżesza będzie taki jak poprzednie. Że nie stanie się nic niezwykłego, po prostu ruszy on do pracy pasania owiec, potem wróci do domu. Wyobraźmy sobie jak idzie ze swoją <u>laską pasterską</u>, w niezbyt pięknym ubraniu. Czy przypominamy sobie jak ważny stanie się ten <strong><em>kawałek drewna</em></strong> w jego życiu? <u>Czy Mojżesz mógł przeczuwać, że od tego dnia wszystko w jego życiu się zmieni? </u></p>
<p>My też możemy mieć podobne chwile w naszym życiu. Żyjemy pośród ludzi, mija nam dzień za dniem i rok za rokiem, ale przychodzi moment, gdy czytamy fragment Biblii, słuchamy pieśni, rozmawiamy z kimś lub dzieje się coś niezwykłego i słyszymy jak w ten sposób przemawia do nas Bóg. <strong><u>Dla Mojżesza czymś takim było zobaczenie płonącego krzewu.</u></strong></p>
<p>Bóg powiedział Mojżeszowi, że zmęczył się już patrzeniem na cierpienia swego ludu w Egipcie i chce go wyzwolić i zaprowadzić do pięknej ziemi Kanaan. Wtedy Bóg dodał coś niesamowitego i „po ludzku” niemożliwego dla Mojżesza:</p>
<p><strong>WYJŚCIA 3:10</strong><br />
<em>(10) Przeto teraz idź! Posyłam cię do faraona. Wyprowadź lud mój, synów izraelskich, z Egiptu.</em></p>
<p>Te słowa zszokowały Mojżesza i sprawiły, że nie tylko dyskutował, ale nawet sprzeczał się z Bogiem. Dyskutował z Bogiem, ale nie z pychy, <u>tylko z pokory</u>. 40 lat spędzonych w Midianie sprawiło, że w Mojżeszu nie było już nic z <strong><u>młodzieńczej pewności siebie</u></strong>.<br />
Nie czuł się gotowy ani do rozmowy z faraonem, ani do spotkania ze swymi rodakami.</p>
<p><strong>WYJŚCIA 3:11</strong><br />
<em>(11) A Mojżesz rzekł do Boga: Kimże jestem, bym miał pójść do faraona i wyprowadzić synów izraelskich z Egiptu?</em></p>
<p>Czasami tako samo jest z nami. Gdy patrzymy na świętość Boga, a potem na swoją słabość i grzechy… <strong><em>Kim jesteśmy</em></strong>, żeby Stwórca chciał mieć z nami kontakt? W kolejnych wersetach 3. rozdziału Księgi Wyjścia Bóg bardzo cierpliwie tłumaczy Mojżeszowi swój plan.<br />
<u>Mojżesz nie ma jednak pewności. </u></p>
<p><strong>WYJŚCIA 4:1</strong><br />
<em>(1) Na to odezwał się Mojżesz i rzekł: A jeżeli nie uwierzą mi i nie usłuchają mnie, lecz powiedzą: Pan nie objawił się tobie?</em></p>
<p><u>Mojżesz czekał na odpowiedź, a zamiast tego usłyszał inne, bardzo ciekawe pytanie: </u></p>
<p><strong>WYJŚCIA 4:2</strong><br />
<em>(2) A Pan rzekł do niego: <strong>Co masz w ręku swoim?</strong></em></p>
<p>Mojżesz dobrze wiedział, co miał w ręku. I Bóg też to wiedział. Był to jego znak rozpoznawczy. <strong><u>Pasterska laska.</u></strong> Ta laska była pewnie używana od wielu lat. Pomagała w przyprowadzaniu owiec, które zaklinowany się gdzieś w krzakach. Pomagała w odganianiu węży, które atakowały stado. Była to na pewno przydatna rzecz, ale też nic specjalnego, nic bardzo cennego. A z drugiej strony ta laska przedstawiała <u>wszystko, co Mojżesz miał i czym się zajmował jako pasterz owiec</u>.</p>
<p><strong>WYJŚCIA 4:3-4</strong><br />
<em>(3) I rzekł [Bóg]: Rzuć ją na ziemię. A gdy ją rzucił na ziemię, zamieniła się w węża, Mojżesz zaś uciekał przed nim. (4) I rzekł Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę i chwyć go za ogon; wyciągnął tedy rękę i pochwycił go, a on zamienił się znowu w laskę w jego dłoni.</em></p>
<p>Mojżesz nie miał już argumentów, by dyskutować z Bogiem. Zdecydował, że przyjmie zaproszenie i pójdzie jako Boży sługa. Uwierzył, że cudowna moc Boga będzie z nim.</p>
<p><strong>W KSIĘDZE WYJŚCIA 4:17 </strong>ZNAJDZIEMY POLECENIE BOGA:<br />
<em>[17] A laskę tę weź do ręki swojej, bo nią będziesz <strong>dokonywał znaków</strong>.</em></p>
<p>Ta laska to wszystko, co Mojżesz miał w swojej mocy. Bardzo mało. Jednak z mocą Bożą ta laska nie była już czymś małym. <u>Podobnie może być i z nami.</u> To co mamy w ręku to wszystko, co jest w naszej mocy – nasza wiedza, zalety, nasz charakter, stanowisko, czas, talenty, wpływy, środki, zdrowie, życie. Jednym słowem <u>to <strong>wszystko</strong>, co jest w naszej <strong>mocy</strong>.</u> I tak jak Bóg wiedział, co Mojżesz miał w ręku, tak samo dobrze wie, kim jest każdy z nas i co posiada. <strong><u>Ale to my często potrzebujemy zastanowić się nad tym, co mamy w swoim ręku. </u></strong></p>
<p>Jak mogę okazać miłość Bogu i bliźnim. Czy zrobiłem już wszystko? Pytanie  nie powinno brzmieć <em><u>„jak mało posiadam”</u></em>, ale co to jest? <strong>Co mam w ręku swoim?</strong></p>
<p><strong><em><u>Czy nie po to zostało to napisane?</u></em></strong> Co mam w ręku? Czas, talenty, pieniądze. Wszystko to w przenośni rzeczy, które <strong><u>mamy w ręku</u></strong>. Co ważne, odkąd decydujemy się oddać nasze wszystko Bogu, jesteśmy zarządcami.<strong> Z języka staropol.</strong> <em>szafarzami</em>, a nie właścicielami tych wszystkich rzeczy. To odpowiedzialność, bo jak słudzy z przypowieści, kiedyś zostaniemy rozliczeni z tego, co zrobiliśmy z naszymi talentami lub możliwościami.<br />
<strong><u>Czy zakopiemy je w ziemi dlatego że są małe? Jak rozliczymy się np. z czasu?</u></strong></p>
<p><strong>WYJŚCIA  4:20<br />
</strong><em>[20] Wziął tedy Mojżesz swoją żonę i swoich synów, wsadził ich na osła i wrócił do ziemski egipskiej; wziął też Mojżesz <strong><u>laskę Boga do ręki</u></strong>.</em></p>
<p>Mojżesz wziął <strong><u>laskę Boga</u></strong><u> w swoją drogę</u>. Zauważmy po pierwsze podkreślenie znaczenia tej laski (bez niej nie można było ruszać). Po drugie: <strong><em><u>KTO od tej pory był jej właścicielem</u></em></strong>? Ta laska <u>należała do Boga</u>. Już nie będzie używana w Midianie, bo teraz jest to <em><u>Boża rzecz</u></em>, ma nowego właściciela.</p>
<p>Tak samo jest z nami. To co mamy w naszych rękach, gdy oddajemy się Panu, od teraz należy do Boga. Od teraz powinniśmy szukać Bożej woli – co mam kupić, dokąd jechać, co czytać, z kim się spotykać i co robić w życiu. A z drugiej strony to ulga i pokój, bo <strong>wszystko zależy od Boga, kiedy jest z nami</strong>. Nie musimy już nikogo i niczego się bać, kiedy jesteśmy blisko Pana.</p>
<p>Gedeon zbudował Bożą armię z 300 wojowników. Mieli oni w swoich rękach dzbanki z pochodniami i rogi do trąbienia. Ten oddział pokonał 135 tys. wrogów. Czy Gedeon i „300” pokonali wrogów, bo mieli <u>potłuczone dzbany</u>? Czy pokonali wrogów, dlaczego że<br />
<u>trąbili na rogach</u>?</p>
<p><strong>SĘDZIÓW 7:20-22<br />
</strong><em>[20] Wtem zadęły w trąby trzy hufce i potłukli dzbany, pochwycili w swoje lewe ręce pochodnie a w prawe ręce trąby, aby zatrąbić i zawołali: Miecz dla Pana i dla Gedeona. Lecz zatrzymali się wszyscy tam, gdzie stali wokół obozu [wrogów], <u>w obozie zaś wszyscy biegali wokoło, krzyczeli i uciekali</u>. Gdy zaś zadęło owych trzysta trąb, <strong><u>Pan sprawił</u></strong>, że jeden raził drugiego mieczem w całym obozie i rzucił się obóz do ucieczki (…)</em></p>
<p>Wrogi obóz na dole był przerażony. Ustawienie armii w tamtych czasach polegało na ustawienie się wojowników <strong><u>wokół żołnierza noszącego pochodnię</u></strong>. Cały silny oddział wojenny gromadził się wokół jednej osoby z pochodnią. Tutaj jednak wszyscy wojownicy mieli z sobą pochodnie. Podobnie z trąbieniem – to <u>jeden z żołnierzy trąbił i gromadził innych wokół siebie</u>. Gedeon zastosował więc element zaskoczenia (u niego każdy żołnierz miał pochodnię i róg), ale Biblia mówi że to <strong><u>Pan sprawił</u></strong> że ten plan się powiódł.</p>
<p>Oddział Gedeona miał <strong>w swoich rękach </strong>pochodnie, dzbany i trąby, ale to co mieli <u>w sercu</u> było ważniejsze. Mieli pełne oddanie Bogu. Mieli wiarę, że jeśli Bóg będzie z nimi to mogą zwyciężyć. „<strong><u>Pan [to] sprawił”.</u></strong> A tu znowu pojawia się pytanie: <strong><em>co masz w ręku swoim</em></strong>?</p>
<p>Zobaczmy inną historię Izraela. Izrael miał już wtedy armię dobrze wyszkoloną i silną. Trwała wojna z Filistynami. Obie armie zajęły miejsca po dwóch stronach pewnej doliny, ale Izraelici bardzo się bali. Jeden z Filistynów, mierzący około 3 metry wojownik Goliat, gigant, który wydawał się nie do pokonania, wyzwał na pojedynek dowolnego Izraelitę. Goliat był bardzo pewny siebie, a jego słowa zapisane są w 1 Ks. Samuelowej 17:10.</p>
<p><strong>1 SAMUELOWA 17:10-11<br />
</strong><em>[10] Ja zelżyłem dzisiaj szeregi Izraela, powiadając: stawcie mi wojownika, a będziemy walczyć z sobą. [11] Gdy zaś Saul i cały Izrael usłyszeli te słowa Filistyńczyka, upadli na duchu i <u>bali się bardzo</u>.</em></p>
<p>Jednak młody chłopak Dawid pojawił się w obozie izraelskim. Młody pasterz owiec był w szoku, że Izraelici boją się Filistyna, który obraża armię Boga.</p>
<p><strong>1 SAMUELOWA 17:26<br />
</strong><em>[26] Kimże jest ten Filistyńczyk nieobrzezany, że lży szeregi Boga żywego?</em></p>
<p>To jedno zdanie Dawida bardzo wiele mówi o jego wierze. On nie patrzył, że jest to armia Izraela ani też, że jest to armia Saula. <u>Dla niego to była <strong>armia żyjącego Boga</strong>.</u> Ta żywa wiara młodego pasterza Dawida skłoniła go do przyjęcia wyzwania Goliata bez cienia strachu.<br />
Gdy Saul dowiedział się, że jest ktoś chętny do pojedynku, wezwał Dawida do siebie.</p>
<p><strong>1 SAMUELOWA 17:32-33<br />
</strong><em>[32] I rzekł Dawid do Saula: Niech w nikim nie upada serce z powodu tamtego: twój sługa pójdzie i będzie walczył z tym Filistyńczykiem. [33] Saul zaś rzekł do Dawida: Ty nie możesz pójść do tego Filistyńczyka, aby z nim walczyć, gdyż jesteś młodzieńcem, on zaś jest wojownikiem od swej młodości.</em></p>
<p>Ale młody Dawid nie dał sie odepchnął. Z wielką wiarą opowiedział królowi o tym, jak wcześniej z Bożą pomocą bronił swoich owiec przed drapieżnikami. Zakończył to słowami zapisanymi w <strong>1 Sam. 17:37</strong> –</p>
<p><em>[37] I rzekł jeszcze Dawid: Pan, który mnie wyrwał z mocy lwa i niedźwiedzia, wyrwie mnie też z ręki tego Filistyńczyka. Rzekł więc Saul do Dawida: Idź, a Pan będzie z tobą.</em></p>
<p>To była ważna decyzja króla. Stawką walki miało być pójście do niewoli wszystkich pozostałych. Saul chciał dać Dawidowi swoją zbroję, ale ta zupełnie na niego nie pasowała. Nie wiedział jak ma w niej chodzić. Odmówił więc.</p>
<p><strong>1 SAMUELOWA 17:40<br />
</strong><em>[40] Wziął natomiast do ręki swój kij i wybrał sobie pięć gładkich kamieni z potoku i włożył je do torby pastuszej, którą miał przy sobie, a służyła mu ona jako sajdak na kamienie, i tak z procą w ręku podchodził do Filistyńczyka.</em></p>
<p>Musiał to być ciekawy moment, gdy tych dwóch wojowników stanęło naprzeciwko siebie. Prawie dwa razy większy Goliat, z włócznią, mieczem i potężną zbroją. A naprzeciwko Dawid z procą i z torbą z kamieniami.</p>
<p><strong><u>Pięć małych, gładkich kamieni i proca.</u></strong> To wszystko co miał Dawid do walki z filistyńskim gigantem. Wszystko, by ocalić Izraela. <u>Ale w jego sercu była bojaźń Boża.</u> Dawid wiedział, że bitwa należała do Pana. W tym samym czasie Goliat śmiał się z mniejszego przeciwnika:</p>
<p><strong>1 SAMUELOWA 17:43-44<br />
</strong><em>[43] Rzekł tedy Filistyńczyk do Dawida, czy ja jestem psem, że przychodzisz do mnie z kijami?<br />
I Filistyńczyk przeklął Dawida przez swoich bogów. [44] I rzekł Filistyńczyk do Dawida: podejdź do mnie, a dam twoje ciało ptactwu niebieskiemu i zwierzynie polnej.</em></p>
<p>Wyobrażamy sobie usłyszeć słowa od olbrzyma? Ale Dawid nie bał się, bo położył całą ufność w Bogu. Co ważne, odpowiedział Goliatowi bez obrażania i bez wyzwisk. Dał mu tylko do zrozumienia w czyim imieniu przyszedł:</p>
<p><strong>1 SAMUELOWA 17:45<br />
</strong><em>[45] Wtedy Dawid odpowiedział Filistyńczykowi: Ty wyszedłeś do mnie z mieczem, z oszczepem i z włócznią, a ja wyszedłem do ciebie w imieniu Pana Zastępów, <u>Boga szeregów izraelskich, które zelżyłeś</u>.</em></p>
<p>Wystarczył <u>jeden kamień z potoku</u>, by ugodzić potężnego Goliata. Ta historia od trzech tysięcy lat podnosi na duchu Bożych sług. Czy pamiętamy dziś, że dołączyliśmy do tej samej wojny między Bogiem a szatanem i że <strong><u>mocniejszy jest ten, który jest po naszej stronie?</u></strong> Nie miejmy zaufania w nasze własne siły, ale nie upadajmy też na duchu z powodu naszych słabości i wad. Nie mamy patrzeć na moc naszych wrogów, ale nie mamy ich też lekceważyć.</p>
<p><strong><em>Może mamy w naszym ręku <u>tylko kij</u>, może tylko róg do trąbienia (jak Izraelici otaczający Jerycho i jak żołnierze Gedeona) a może mamy tylko procę i kamień?</em></strong> Ale jeśli Pan zauważy, że nasze serce jest gotowe do służby to wiele będzie mogło się zdarzyć.</p>
<p>Czasami wołamy do Boga o pomoc i wydaje nam się, że <u>nie mamy już naprawdę nic</u>.<br />
Ale wtedy też tak nie jest. Przykładem niech będzie jeden z cudów dokonanych przez proroka Elizeusza.</p>
<p><strong>2 KRÓLEWSKA 4:1-7<br />
</strong><em>(1) Żona pewnego ucznia prorockiego użalała się przed Elizeuszem, mówiąc: Sługa twój, a mój mąż, umarł, a ty wiesz, że ten twój sługa należał do czcicieli Pana. Lecz oto przyszedł wierzyciel, aby zabrać sobie dwoje moich dzieci jako niewolników. (2) Elizeusz rzekł do niej: Cóż mogę dla ciebie uczynić? <strong><u>Lecz powiedz mi: Co jeszcze posiadasz w domu? </u></strong>A ona na to: Nic nie ma twoja służebnica w całym swoim domu <u>oprócz bańki oliwy.</u> (3) On rzekł: Idź, napożyczaj sobie naczyń z zewnątrz, od wszystkich swoich sąsiadów, naczyń pustych, byle nie za mało. (4) Potem wejdź do domu i zamknij drzwi za sobą i za swoimi synami, i nalewaj do wszystkich tych naczyń, a pełne odstawiaj. (5) Odeszła więc od niego, zamknęła drzwi za sobą i za swoimi synami; oni jej podawali, a ona nalewała. (6) A gdy naczynia były pełne, rzekła do swego syna: Podaj mi jeszcze naczynie. Lecz on jej odpowiedział: Nie ma już naczyń. I wtedy oliwa przestała się lać. (7) Poszła więc i opowiedziała o tym mężowi Bożemu. A on rzekł: Idź, sprzedaj oliwę i spłać swój dług, ty zaś wraz z synami utrzymujcie się z tego, co zostanie.</em></p>
<p><strong>Co masz w ręku swoim? Czy naprawdę masz tak mało jak Ci myślisz? Mniej niż ta wdowa?</strong></p>
<p>Zobaczmy na czas ziemskiej wędrówki Jezusa. Wybierzmy się z nim do domu w Betanii. Wskrzeszony z grobu Łazarz też tam był. Jego siostra Maria miała bardzo drogie perfumy w swoich rękach. Rozbiła słoik i wylała wszystko na naszego Pana. Niektórym nie podobało się to, co zrobiła i jak zużyła swój skarb.</p>
<p><strong>Mateusza 26:8<br />
</strong><em>A uczniowie, ujrzawszy to, oburzyli się i mówili: <u>Na cóż ta strata? </u>Przecież można było to drogo sprzedać i rozdać ubogim.</em></p>
<p>Ale Jezus bronił Marii i powiedział (<strong>w. 12</strong>):</p>
<p><em>Ona, wylawszy ten olejek na moje ciało, uczyniła to na mój pogrzeb.</em></p>
<p>Uczniowie nie byli w stanie zrozumieć tych słów. Nie wiemy ile rozumiała z tego Maria, ale nie o to chodziło. Ona <strong><u>wszystko</u></strong> co posiadała najlepszego wylała na głowę i na nogi Pana, z wielkiej miłości i z wielkiej chęci okazania mu uczuć. Gdy dzban z perfumami został rozbity, zapach szybko napełnił całe pomieszczenie. <u>A do dziś ten zapach unosi się wokół nas, gdy czytamy Słowo Boże</u>.</p>
<p>Jak piękną usługę mógłby wykonać któryś z uczniów, gdyby wyprzedził Pana w wieczerniku. A jednak to Jezus <em><u>wziął do swoich rąk prześcieradło i miskę z wodą</u></em>, przepasał się i umył nogi swoim uczniom. To Jezus dał nam wieczny przykład służby i szacunku jeden do drugiego.</p>
<p><em><u>Do tego przykładu wystarczył ręcznik i miska z wodą. </u></em></p>
<p><strong>Co masz w ręku swoim?</strong></p>
<p>Wydaje się, że na to pytanie każdy może najlepiej odpowiedzieć sam. Jeśli nie dostrzegasz tego, co masz, proś Boga o pomoc, bo on widzi i wie <em><u>wszystko</u></em>. Panu podoba się nawet najmniejszy, prosty akt oddania się Jemu i służby jedni drugim.</p>
<p>Pewien człowiek oddał Jezusowi salę na ostatnią wieczerzę. Józef z Arymatei znalazł miejsce, by godnie go pochować. W czasie służby Jezusa bogatsze kobiety usługiwały mu ze swego mienia, inna kobieta – <strong><em>uboga wdowa</em></strong> – oddała swój ostatni grosz na służbę Bogu, tak jak ją rozumiała. Barnaba sprzedał swoją ziemię, a pieniądze przeznaczył na pracę Pańską.</p>
<p>W Ewangelii Jana, rozdział 6, opisany mamy cud nakarmienia kilku tysięcy ludzi. Od czego jednak się zaczęło? Czy ten <strong><em>cud </em></strong>powstał z <em><u>niczego</u></em>?</p>
<p><strong>Jana 6:8-12<br />
</strong><em>Rzekł do [Jezusa] jeden z uczniów jego, Andrzej, brat Szymona Piotra: <strong><u>Jest tutaj chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby</u></strong>, lecz cóż to jest na tak wielu? Rzekł Jezus: Każcie ludziom usiąść. A było dużo trawy na tym miejscu. Usiedli więc mężczyźni w liczbie około pięciu tysięcy. Jezus wziął więc chleby i podziękowawszy rozdał uczniom, a uczniowie siedzącym, podobnie i z ryb tyle, ile chcieli.<br />
A kiedy się nasycili, rzekł do uczniów swoich: <u>Pozbierajcie pozostałe okruchy, aby nic nie przepadło!</u></em></p>
<p>Wszystko zaczęło się od chłopca, który miał <u>pięć chlebów i dwie ryby</u>. Chłopca, który miał drugie śniadanie i nie zawahał się nim podzielić.</p>
<p><strong><u>Różne rzeczy mogą być w naszych rękach.</u></strong> Może jesteśmy kierowcami, może znamy się na komputerach, może jesteśmy ogrodnikami, może dobrze gotujemy, może mamy podejście do dzieci, może umiemy kupować tanio ładne ubrania 🙂 , może znamy się na majsterkowaniu, może ładnie śpiewamy. <strong><em><u>Czy którejś z tych (lub innych) rzeczy nie możemy użyć w dobrym celu?</u></em></strong></p>
<p>Kiedy z Ameryki do Bełżca wrócił brat Skowronek (było to po I wojnie światowej), przywiózł on stamtąd <u>maszynkę do strzyżenia włosów</u>. Była to wielka nowość w Polsce. <strong><em><u>J.Ł: </u></em></strong>„Mężczyzn strzyżono wtedy tymi samymi nożycami, którymi strzyżono owce”. A tutaj była maszynka do strzyżenia włosów. Mężczyźni z okolicy przychodzili do „pana Skowronka”, żeby ostrzygł im włosy maszynką. A Brat Skowronek wykorzystywał ten czas, żeby głosić im prawdę. W taki sposób prawda zawitała w tamte strony, a potem rozszerzyła się na wiele innych miejsc.</p>
<p><strong>Czy pamiętacie może Tabitę, na którą mówiono Dorka? </strong>Przeczytajmy jeszcze o niej.</p>
<p><strong>Dzieje Apostolskie 9:36-42<br />
</strong><em>(36) A w Joppie była pewna uczennica, imieniem Tabita, co w tłumaczeniu znaczy Dorka; życie jej wypełnione było dobrymi i miłosiernymi uczynkami, jakich dokonywała. (37) I stało się, że w tym właśnie czasie zaniemogła i umarła; obmyto ją i złożono w sali na piętrze. (38) Ponieważ zaś Lydda leży blisko Joppy, uczniowie, usłyszawszy, że tam przebywa Piotr, wysłali do niego dwóch mężów z prośbą: Nie zwlekaj z przyjściem do nas. (39) <strong><u>Wybrał się tedy Piotr i poszedł z nimi; a gdy przyszedł, zaprowadzili go do sali na piętrze; i obstąpiły go wszystkie wdowy, płacząc i pokazując suknie i płaszcze, które [im] robiła Dorka, gdy była z nimi.</u></strong> (40) A Piotr, usunąwszy wszystkich, padł na kolana i modlił się; potem zwrócił się do ciała i rzekł: <u>Tabito, wstań! </u>Ona zaś otworzyła oczy swoje i, ujrzawszy Piotra, usiadła. (41) A on podał jej rękę i podniósł ją; przywoławszy zaś świętych  i wdowy, pokazał ją żywą. (42) I rozniosło się to po całej Joppie, i wielu uwierzyło w Pana.</em></p>
<p>Jeśli przeczytamy uważnie to zauważymy, że Tabita nie tylko była dobrą chrześcijanką, ale służyła też materialnie. Kobiety, które otoczyły Piotra, pokazywały mu ze łzami ubrania, które dla nich zrobiła. Możemy robić setki różnych rzeczy, ale czy traktujemy to jako naszą służbę Bogu? Czy pamiętamy, że wszystkie nasze zdolności należą do Pana? (Paweł i namioty)</p>
<p>Brat Russell komentując nasz podstawowy tekst – „Co masz w ręku swoim?” – w mannie na <strong><u>26.11</u></strong> napisał między innymi: <em>„Mądry szafarz zawsze będzie starał się rozwijać wrodzone zdolności i nie będzie oczekiwał od Pana cudu w swym rozwoju – <strong><u>nie będzie marnował cennego czasu na rozwijanie tego, czego z natury nie posiada</u></strong>”</em>. Czasami można szukać wielkiej służby, a nie widzieć codziennych, małych rzeczy, które możemy zrobić.</p>
<p>Na zakończenie – pozwólmy Bogu działać w naszych życiu i przekażmy wszystko w Jego ręce, jak Mojżesz oddał Bogu swoją pasterską laskę a z nią cały swój los. (<strong><em>Mendelsohn</em></strong>)</p>
<p>***</p>
<p><span style="color: #000080;"><strong>Kościelne organy</strong></span></p>
<p><span style="color: #000080;">U naszych zachodnich sąsiadów była świątynia, kościół, w którym były bardzo stare organy. Tymi starymi organami, tym zabytkiem opiekował się również staruszek na emeryturze, kiedyś na nich grający. On opowiadał wycieczkom o tym wspaniałym zabytku klasy zerowej, ale kiedyś przyszła wycieczka i uczestnicy tej wycieczki zaproponowali mu, żeby jeden z uczestników tej wycieczki zagrał na tych organach. Oburzył się. Staruszek mówi: &lt;&lt;Jak to? Absolutnie, to jest niemożliwe.&gt;&gt; On nie mógł sobie wyobrazić, żeby ktoś profanował ten wspaniały zabytek. Ale poparto tę prośbę jeszcze jakimiś materialnymi środkami na remont tych organów i tak nalegano, że staruszek wreszcie zgodził się. Usiadł z boku, ale był niezadowolony z tej swojej decyzji. Nagle usłyszał, że z tych organów popłynęła cudowna melodia, znana mu, ale w takim wykonaniu, jakiego on jeszcze nigdy nie słyszał. Otworzył szeroko oczy i usta. W oczach pojawiły się łzy. Gdy skończył się ten koncert, przysunął się do jednego z uczestników wycieczki i mówi: &lt;&lt;Panie, kto to? Kto to grał?&gt;&gt; &lt;&lt;Mendelsohn&gt;&gt; – padła odpowiedź. Słyszał wiele o nim, słyszał dużo opowiadań o tym sławnym kompozytorze i muzyku, ale przecież nie widział go, nie wiedział wcześniej, że to on. I powiedział wtedy takie słowa: &lt;&lt;To ja, stary głupiec, zabraniałem Mendelsohnowi grać na moich organach?&gt;&gt; Dlaczego o tym mówię? Bo podobnie wielu będzie sobie wyrzucało w przyszłości, że nie oddało swego życia Bogu, który może z tego życia uczynić lepszy, stokrotnie lepszy użytek niż Mendelsohn z tych starych organów.</span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/co-masz-w-reku-swoim/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7181</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Lekcje z Szunem</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/lekcje-z-szunem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lekcje-z-szunem</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/lekcje-z-szunem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Jun 2020 14:25:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[2 księga królewska]]></category>
		<category><![CDATA[dawid wardziński]]></category>
		<category><![CDATA[elizeusz]]></category>
		<category><![CDATA[gechazi]]></category>
		<category><![CDATA[historia szunemitki]]></category>
		<category><![CDATA[lekcje biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[pokój proroka]]></category>
		<category><![CDATA[prorok]]></category>
		<category><![CDATA[stary testament]]></category>
		<category><![CDATA[szunem]]></category>
		<category><![CDATA[szunemitka]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=6059</guid>

					<description><![CDATA[*** Wykład biblijny z 2 Księgi Królewskiej. 2 Król. 4:8-17 8 Pewnego dnia Elizeusz przechodził przez Szunem. Była tam kobieta bogata, która zawsze nakłaniała go do spożycia posiłku. Ilekroć więc przechodził, udawał się tam, by spożyć posiłek. 9 Powiedziała ona do swego męża: «Oto jestem przekonana, że świętym mężem Bożym jest ten, który ciągle do <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/lekcje-z-szunem/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/g_OP19ZdFWg?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe><br />
***<br />
<big><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-5348" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2019/12/46-300x230.jpg" alt="" width="300" height="230" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2019/12/46-300x230.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2019/12/46-1024x785.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2019/12/46-768x589.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2019/12/46.jpg 1280w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Wykład biblijny z 2 Księgi Królewskiej.</big></p>
<blockquote><p><strong>2 Król. 4:8-17</strong><br />
<em>8 Pewnego dnia Elizeusz przechodził przez Szunem. Była tam kobieta bogata, która zawsze nakłaniała go do spożycia posiłku. Ilekroć więc przechodził, udawał się tam, by spożyć posiłek. 9 Powiedziała ona do swego męża: «Oto jestem przekonana, że świętym mężem Bożym jest ten, który ciągle do nas przychodzi. 10 Przygotujmy mały pokój górny, obmurowany, i wstawmy tam dla niego łóżko, stół, krzesło i lampę. Kiedy przyjdzie do nas, to tam się uda». 11 Gdy więc pewnego dnia Elizeusz tam przyszedł, udał się do górnego pokoju i tamże położył się do snu. 12 I powiedział do Gechaziego, swojego sługi: «Zawołaj tę Szunemitkę!» Zawołał ją i stanęła przed nim. 13 Rzekł do niego: «Proszę, powiedz jej: Oto podjęłaś dla nas te wszystkie starania. Co można uczynić dla ciebie? Czy można przemówić słowo za tobą do króla lub do dowódcy wojska?» Odpowiedziała: «Ja mieszkam pośród swego ludu»3. 14 Mówił dalej: «Co więc można uczynić dla niej?» Odpowiedział Gechazi: «Niestety, ona nie ma syna, a mąż jej jest stary». 15 Rzekł więc: «Zawołaj ją!» Zawołał ją i stanęła przed wejściem. 16 I powiedział: «O tej porze za rok będziesz pieściła syna». Odpowiedziała: «Ach, &lt;mężu Boży&gt;, panie mój! Nie oszukuj służebnicy twojej!» 17 Potem kobieta poczęła i urodziła syna o tej samej porze, po roku, jak jej zapowiedział Elizeusz.</em></p></blockquote>
<p><span style="color: #0000ff;"><big>Jak możemy przełożyć tę historię na nasze własne życie?</big></span></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><big>Na pewno Szunemitka była osobą pobożną, sprawiedliwą.</big></span></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><big>W czym jednak to się przejawiało w jej relacjach z prorokiem?</big></span></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><big>A jakim przykładem jest dla nas Elizeusz?</big></span></p>
<p><big>Zapraszamy do wysłuchania wykładu wygłoszonego przez br. Dawida Wardzińskiego na nabożeństwie online zboru w Bydgoszczy (11.06.2020 r.).</big></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/lekcje-z-szunem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6059</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
