<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>samarytanin &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/samarytanin/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Nov 2023 18:19:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Czy jesteś miłosiernym Samarytaninem?</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/czy-jestes-milosiernym-samarytaninem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-jestes-milosiernym-samarytaninem</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/czy-jestes-milosiernym-samarytaninem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Aug 2023 20:11:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[dobry samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierdzie]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierny samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść]]></category>
		<category><![CDATA[samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[współczucie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10349</guid>

					<description><![CDATA[Łukasza 6:36 &#8211; Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Większość z nas jeśli nie wszyscy wiemy o co chodzi. Naszym największym problemem jest jak zawsze ta część praktyczna. 2. częścią tego wykładu jest nagranie Okazje do okazywania miłosierdzia. Najczęściej w takich oczywistych sprawach &#8211; sprawdza się powiedzenie im dalej w las tym więcej drzew. <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/czy-jestes-milosiernym-samarytaninem/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Łukasza 6:36 &#8211; <em>Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.</em></p>
<p>Większość z nas jeśli nie wszyscy wiemy o co chodzi. Naszym największym problemem jest jak zawsze ta część praktyczna.</p>
<p>2. częścią tego wykładu jest nagranie <a href="https://badaczebiblii.pl/okazje-do-okazywania-milosierdzia/">Okazje do okazywania miłosierdzia</a>.</p>
<p>Najczęściej w takich oczywistych sprawach &#8211; sprawdza się powiedzenie im dalej w las tym więcej drzew. I te na pozór oczywiste rzeczy stają się dość skomplikowane kiedy się zaczynamy nad nimi bardziej zastanawiać.</p>
<p><em>Wykład wygłoszony przez brata Bogdana Kwaśniewskiego na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 20.08.2023 r.</em></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/gfYRWtFuSHs?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Czy taka albo inna postawa jest okazaniem miłosierdzia czy nie? Czy w tej lub innej sytuacji należy okazać miłosierdzie czy może nie? Czy Abraham, który wstawia się za Sodomą i de facto prosi Boga aby Bóg okazał miłosierdzie temu miastu i nie zniszczył go jest może bardziej miłosierny niż sam Bóg, że Abraham czuje potrzebę zainterweniowania w tej sprawie? A może właśnie przez zniszczenie mieszkańców tych miast Bóg okazał im miłosierdzie?</p>
<p>Czym różni się ono od współczucia i litości? A może miłosierdzie to miłość? Jeśli tak to dlaczego w Biblii występują oba te dwa zwroty miłosierdzie i miłość.</p>
<p><em>Jud.1:2 &#8211; Miłosierdzie, pokój i miłość niech będą waszym udziałem w obfitości.</em></p>
<p>Czy miłosierdzie ma swoje granice? A jeśli tak to gdzie one się znajdują?</p>
<p>Temat przygotowany dlatego, żebyśmy zobaczyli nie jak różni ludzie widzą tę cechę charakteru tylko jak Bóg rozumie miłosierdzie. Co dokładnie nasz Pan ma na myśli, mówiąc, że mamy być miłosierni tak jak Jego Ojciec?</p>
<p>Liczne obietnice w Biblii dla osoby, która jest miłosierna… a z drugiej strony też ostrzeżenia w stosunku do tych, którzy miłosierni nie są. Jak mówi Pismo <strong><u>miłosierni dostąpią miłosierdzia</u></strong>, a ci, <strong><u>którzy osądzają bez miłosierdzia zostaną w ten sam sposób – czyli bez miłosierdzia &#8211; osądzeni</u></strong>. Piękna obietnica i jednocześnie poważne ostrzeżenie.</p>
<p>Biblia wyraźnie mówi o miłosierdziu jako nie tylko o pozytywnej zalecie charakteru ale wręcz o pożądanej zalecie charakteru.</p>
<p><strong>Michasza 6:8</strong> gdzie znajdujemy słowo dotyczące tego czego Pan od nas oczekuje.</p>
<p><strong><em><u>….abyś czynił sąd, miłował miłosierdzie i pokornie chodził z Bogiem twoim .</u></em></strong></p>
<p>…nie mówi tylko o tym, żebyśmy byli po prostu miłosierni. Ale żebyśmy… <strong>miłowali miłosierdzie</strong>, żebyśmy to miłosierdzie okazywali z upodobaniem, z radością, nie żeby je okazywać na przykład w poczuciu obowiązku na <u>zasadzie nie chcę ale muszę</u> – tylko dokładnie odwrotnie: chętnie i z radością.</p>
<p>Miłosierdzie jest ważniejsze od ofiary. W naszych relacjach z innymi ludźmi ważniejsze jest czy masz dla innych  miłosierdzie niż to co starasz się składać Bogu w ofierze.</p>
<ul>
<li>9:13 &#8211; Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary.</li>
<li>BP &#8211; <strong>Zrozumiejcież wreszcie</strong>, co to znaczy &#8211; miłosierdzia chcę bardziej niż ofiary.</li>
</ul>
<p>Do kogo Jezus kieruje te słowa? Ma przed sobą Żydów, którzy &#8211; jak widać &#8211; tego właśnie nie rozumieli i robili dokładnie odwrotnie czyli ponad miłosierdzie stawiali ofiarę. Składali w ofierze Bogu różne rzeczy – tak jak im przykazywał Zakon– ale w tym samym momencie &#8211; potrafili ominąć człowieka w potrzebie, i w ten sposób nie okazywali i nie praktykowali miłosierdzia.</p>
<p>Czyli kiedy składali Bogu różnego rodzaju ofiary czuli się usprawiedliwieni w nie-okazywaniu miłosierdzia tym, którzy go potrzebowali. Faryzeusz i celnik. <strong><u>Dlaczego tak postępowali? </u></strong>Z prostego powodu &#8211; okazywanie miłosierdzia najczęściej wiąże się z poniesieniem pewnych kosztów, materialnych lub niematerialnych i z podjęciem pewnego wysiłku.</p>
<p>Ten, który okazuje prawdziwe miłosierdzie z reguły ponosi pewien koszt na rzecz tego, któremu to miłosierdzie okazuje. Jednak ten koszt ten wysiłek, zaangażowanie w sytuację drugiego człowieka są dla niego <u>marginalne</u> ponieważ jego celem jest wydostać kogoś z trudnej sytuacji w jakiej się znalazł. Wrogiem miłosierdzia jest <strong><u>egoizm</u></strong>, który w wyniku chłodnej kalkulacji zawsze wybierze inne rozwiązanie niż okazanie miłosierdzia.</p>
<p>Angielskie słowo mercy – oznaczające miłosierdzie pochodzi od łacińskiego słowa „merces” – które oznaczają „zapłaconą cenę”. Czyli w tym kontekście – jest to gotowość do zapłacenia pewnej ceny i oznacza, że wartość moralna i duchowa wynikająca z pomagania innym jest dużo wyższa niż poniesiony koszt materialny lub fizyczny, jaki może być związany z takimi działaniami.</p>
<p>Dlaczego żydzi woleli składać ofiary niż okazywać miłosierdzie? Bo składanie ofiar było po prostu łatwiejsze i mniej kosztowne, nie wymagało wielkiego wysiłku i nie wymagało poniesienia zbyt wielkich nakładów.</p>
<p>Własnych braci nazywali ich celnikami i grzesznikami, czyli w taki sposób, że są to tak grzeszni ludzie, że są niegodni aby im okazywać miłosierdzie.</p>
<p><em>Mat. 23:23 &#8211; Biada wam, &#8211; ludzie bez miłosierdzia – biada wam &#8211; uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Dajecie dziesięcinę z mięty, z kopru i z kminku, zaniedbując przy tym to, co najważniejsze w prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. te rzeczy należało czynić, a tamtych nie zaniedbywać.</em></p>
<p>Dokładnie to co mówi Micheasz – czego Pan chce od Ciebie? Sprawiedliwość, miłosierdzie i pokora lub jak mówi nasz Pan wierność. Pokorne chodzenie z Bogiem to właśnie wierność  &#8211; życie przed Nim i życie z Nim zgodnie z naukami Jego Słowa i zgodnie z Jego wolą.</p>
<p>Nasz Pan nie mówi, że nie należy składać ofiary jakie były wymaganie przez zakon. Zakon czyli prawo trzeba było znać i starać się go przestrzegać ale trzeba było również pamiętać o tym jak ono wyraża się w praktyce – że między innymi wyraża się poprzez uczynki miłosierdzia, które jak nasz Pan mówi, są ważniejsze niż te wszystkie ofiary.</p>
<p><em>Łuk. 10:25 – 37 &#8211; A oto jakiś znawca Prawa powstał i próbując Go podejść, powiedział: Nauczycielu, co mam czynić, żeby osiągnąć życie wieczne? A On odpowiedział: Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? Ten zaś odpowiadając rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga twego, całym twoim sercem, całą duszą twoją, wszystkimi siłami twymi i całym umysłem twoim, a bliźniego twego jak siebie samego. Rzekł mu tedy: Dobrze odpowiedziałeś. Czyń to, a będziesz żył. On zaś, chcąc się usprawiedliwić, powiedział do Jezusa: A któż jest moim bliźnim? Wtedy Jezus podejmując pytanie rzekł: Pewien człowiek szedł z Jerozolimy do Jerycha i wpadł między zbójców. Ci obrabowali go, pobili dotkliwie i zostawiwszy na pół żywego, odeszli. I zdarzyło się, że przechodził tamtędy pewien kapłan. Zobaczywszy go, poszedł jednak dalej. Podobnie i pewien lewita, choć był koło tego miejsca i widział go, poszedł dalej. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: Zbliżył się do niego, opatrzył jego rany, zwilżając je oliwą i winem, a potem, usadowiwszy go na swoim zwierzęciu, zawiózł go do gospody i opiekował się nim. Następnego dnia wydobył dwa denary, wręczył je właścicielowi gospody i powiedział: Opiekuj się nim, a jeśli wydasz coś ponadto, wszystko ci oddam, gdy będę wracał. Jak ci się wydaje: Któryż z tych trzech okazał się bliźnim tego, co wpadł między zbójców? On odpowiedział: Ten, który mu okazał miłosierdzie. Jezus mu rzekł: Idź, i ty czyń podobnie!</em></p>
<p>W tej przypowieści występuje kilku bohaterów. Podróżujący człowiek, który wybrał się w podróż i zmierza z Jerozolimy do Jerycha. Następnie widzimy kapłana i chwilę później lewitę. Samarytanin, który okazuje mu miłosierdzie. G<u>rupa przestępców, która tego człowieka ograbiła i dotkliwie go pobiła do tego stopnia, że ten człowiek był bliski śmierci.</u></p>
<p>Nasz Pan w tej opowieści ukrył pewne głębokie rzeczy dotyczące planu zbawienia ludzkości. Ta przypowieść to właśnie jeden z tych fragmentów Biblii, który tylko potwierdza nam w jakiej sytuacji znalazła się ludzkość (pobity człowiek) i jaką rolę wobec tej ludzkości odgrywa sam Jezus – czyli w tym wypadku Samarytanin.</p>
<p>Podróżny zdążający z Jerozolimy do Jerycha przedstawia rodzaj ludzki. Opisana przez Jezusa sytuacja  ma miejsce na drodze łączącej Jerycho z Jerozolimą. Korzystali z niej mieszkańcy Galilei w czasie pielgrzymek do świątyni.</p>
<p>Jerozolima leży na wyżynie, Jerycho zaś dużo niżej, około 1100 metrów niżej Jerozolimy, stąd człowiek, o którym opowiadał Jezus, „<strong>schodził</strong>” do Jerycha. Miał on do pokonania jakieś 30 km górską skalistą drogą właśnie w dół, czyli szedł z górki. Rzeczywiście napady na drodze były w starożytności bardzo realnym zagrożeniem. <strong><u>Ten obraz pięknie nam przedstawia w jaki sposób człowiek od stworzenia Adama aż po dzień dzisiejszy schodzi w dół, stacza się i degraduje. Z każdym pokoleniem jego degradacja się pogłębia.</u></strong></p>
<p>Jego popadnięcie między zbójców, którzy go pobili i obrabowali przedstawia właśnie ludzkość, która wpadła w szpony grzechu, błędu, śmierci i ostatecznie grobu.</p>
<p>Kapłan przedstawia judaizm. Judaizm, czyli właściwie cały Zakon i to wszystko co z Zakonu wynikało. Jego minięcie rannego człowieka, bez udzielenia mu pomocy przedstawia, że Zakon pozostawił rodzaj ludzki pod przekleństwem. I nie tylko nie był w stanie go udoskonalić ale nawet w choćby najmniejszym stopniu wybawić z tej trudnej sytuacji w jakiej znalazł się człowiek.</p>
<p>Lewita wyobraża kościelnictwo, czyli nominalne chrześcijaństwo katolickie i protestanckie. Pewnego rodzaju sztuczną religijność. Kościelnictwo pomimo swojego pozornie pobożnego wyglądu również pozostawiało człowieka w tej samej beznadziejnej sytuacji w jakiej go zastało i w żaden sposób nie było w stanie wyzwolić człowieka z niewoli grzechu.</p>
<p>Z kolei <strong><u>Samarytanin</u></strong> wyobraża Jezusa, Głowę i Ciało, czyli Jezus i prawdziwy Kościół. Nalanie przez niego oliwy i wina na rany wyobraża służbę Chrystusa, gdy w pewnym stopniu pomagał upadłej ludzkości w czasie  pierwszej swojej obecności. Jak wiemy wino w symbolach Biblijnych przedstawia Prawdę a oliwa ducha Prawdy. Pomoc temu człowiekowi i zabranie go do gospody przedstawia jak Jezus pomaga ludzkości wydostać się z tego stanu, przede wszystkim przez złożenie okupu. Natomiast Jego zapewnienie uiszczenia dalszych wydatków związanych z opieką nad rannym mężczyzną przedstawia zapewnienie Chrystusa, wobec Boskiej sprawiedliwości, że zapłaci jej żądaniom w czasie Tysiąclecia, poprzez podniesienie człowieka w restytucji.</p>
<p>Nasz Pan, który jest mistrzem słowa i znajdując się pod przemożnym wpływem Ducha Świętego  piecze dwie pieczenie przy jednym ogniu.  W jednej historii dwa przesłania.</p>
<p>Część doktrynalna nie jest najważniejszą lekcją. Ta część doktrynalna jest taką wisienką na torcie – ale nie jest tortem, nie jest główną lekcją. Główną lekcją jest ta część etyczna &#8211; dotycząca miłosierdzia, że powinniśmy być miłosierni, bo &#8211; jak mówi Micheasz &#8211; tego właśnie od nas oczekuje Bóg.</p>
<p>Przy tej doktrynalnej interpretacji: właściwie w temacie okazywania innym miłosierdzia &#8211; specjalnie nas nie dotyczy. To my jesteśmy pobitym człowiekiem i potrzebujemy Bożego miłosierdzia, potrzebujemy tego wina, oliwy i opieki, żeby Jezus się nami zajął, bo przez grzech znaleźliśmy się w beznadziejnej sytuacji. To my jesteśmy tymi, którzy potrzebują miłosierdzia.</p>
<p>W częsci etycznej, głównym i podstawowym przesłaniu naszego Pana widzimy już ważną lekcję dla każdego z nas. <strong>„Idź więc i czyń podobnie”.</strong> Traktuj innych i staraj się w stosunku do nich postępować tak jak ten Samarytanin, bądź miłosierny dla osób, które spotkasz na swojej drodze. <strong><u>Dlaczego jest to takie ważne?</u></strong> Bo to zdanie <strong>„Idź więc i czyń podobnie”</strong><strong> było odpowiedzią na pytanie nauczonego w Piśmie, które brzmiało &#8211; </strong><u>co mam czynić aby żyć wiecznie?</u>  W odpowiedzi na to nasz Pan mówi – bądź miłosiernym samarytaninem.</p>
<p>Czy więc jestem miłosiernym samarytaninem?</p>
<p>Ta przypowieść pokazuje również, że nawet osoby postrzegane przez niektórych za „gorsze” – potrafią zająć bardziej szlachetne postawy niż tzw. uczeni w Piśmie. Żaden z tych wierzących i religijnych żydów ani kapłan, ani lewita nie okazali miłosierdzia temu pobitemu człowiekowi. Okazał mu je samarytanin, człowiek, który był przez żydów traktowany jako <strong><em><u>człowiek gorszego sortu</u></em></strong>.</p>
<p>Każdy chrześcijanin, może zająć jedną z tych kilku postaw jakie w tej przypowieści widzimy.</p>
<ol>
<li>Przestępcy &#8211; to oczywiście jak już wspomnieliśmy sobie jest to grzech, który mieszka w sercu człowieka i który (ten człowiek) poprzez swoje własne złe postawy jakie zajmuje w życiu, złe decyzje i grzeszne postępowanie będzie ponosić tego bolesne konsekwencje. W ten sposób grzech, który w nim mieszka może go ograbiać z człowieczeństwa i doprowadzać do stałej śmierci duchowej poprzez degradację.</li>
</ol>
<p>Ale może to być również grzech, który mieszka w innych, w osobach z jego otoczenia i w wyniku działania tych innych osób ktoś ponosi bolesne konsekwencje. To mogą być osoby, które w wyniku złego postępowania ranią innych, które traktują innych niesprawiedliwie i wyrządzają im krzywdę, okradają ich – z dobrego imienia albo przez swój zły przykład zabijają ich ducha, lub ograbiają ich z moralnych wartości jakie wcześniej wyznawali. Zdecydowanie najgorsza postawa ze wszystkich jakie w tej przypowieści występują i jakie występują w życiu.</p>
<ol start="2">
<li>Kapłan i lewita – osoby obojętne na ludzką krzywdę, na cierpienie i problemy innych. Jednocześnie sami siebie uważają za osoby pobożne, deklarują, że znają Boga i deklarują, że Go miłują.</li>
</ol>
<p>Gdyby w tej sytuacji miał się pojawić ktoś, kto z pewnością mógłby pomóc temu człowiekowi, to najlepiej gdyby pojawił się ktoś kto zna Boże prawo miłości. I z całą pewnością tym, kto dokładnie wie jak czynić jest właśnie kapłan, który z racji sprawowanego urzędu miał być człowiekiem współczucia, pragnącym pomagać innym. Niestety – Znajomość Bożego prawa miłości w żaden sposób nie przekłada się na uczynki.</p>
<p>Na pytanie nauczonego w piśmie <em>Jezus odpowiada pytaniem</em>: A c<em>o jest napisane w Prawie? Jak czytasz? </em>&#8211; Okazuje się, że ten uczony w Piśmie bardzo dużo wie o drodze prowadzącej do życia wiecznego – jest świetnie poinformowany.</p>
<p><em>Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: A kto jest moim bliźnim?</em> Pomimo jego znajomości i pomimo tego, że wydaje się, że ten uczony jest w pełni przygotowany to okazuje się, że ma on jeden problem – nie wie za bardzo kto tym bliźnim jest. <strong><u>To jest oczywiście wymówka – jak czytamy, mówi o tym, bo chce w ten sposób usprawiedliwić swój brak działania.</u></strong></p>
<p>Na pytanie kto jest moim bliźnim spokojnie odpowiada historię o człowieku który wędrował z Jerozolimy do Jerycha. Kogo Jezus umieszcza w roli głównej – Samarytanina. Przedstawiciela gorszego narodu.</p>
<p>W ten sposób Jezus czyni ogromny kontrast między tymi, którzy znali prawo, a tymi, którzy rzeczywiście przestrzegali prawa w swoim życiu i postępowaniu.</p>
<p>Pozornie pobożni ludzie, nauczeni w piśmie i niepraktykujący znawcy prawa Bożego to druga grupa tej przypowieści.</p>
<ol start="3">
<li>Samarytanin &#8211; Okazuje miłosierdzie. Samarytanie byli ludźmi, którymi Żydzi pogardzali, uważali ich za gorszych, za pozbawionych praw. Ale to właśnie ten Samarytanin jako jedyny udowadnia, że zasługuje na miano bliźniego.</li>
</ol>
<p>Samarytanin nie mija człowieka potrzebującego pomocy. Gdy spokojnie jedzie tą drogą i w pewnym momencie zauważa tego pobitego człowieka – to słowo jakie w oryginale greckim tu występuje wskazujące na miłosierdzie mówi, że „wzburzyły się Jego wnętrzności”.</p>
<p>Samarytanin okazuje głębokie współczucie, pochyla się nad człowiekiem i co więcej czyni to całkowicie &#8211; bezinteresownie. Opatruje jego rany, obmywa oliwą i winem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Samarytanin w ogóle nie zwraca uwagi na koszty. To było jego wino i jego oliwa, które akurat miał przy sobie ale nie szkoda mu tych rzeczy. Opatrunki musiał zrobić z własnych szat. Wsadza człowieka na swojego osiołka i zabiera go do gospody. Płaci karczmarzowi z własnych pieniędzy za opiekę, przy czym zobowiązuje się pokryć wszelkie dodatkowe wydatki w drodze powrotnej.</p>
<p>Nasz Pan mówi, że to właśnie on okazał się bliźnim dla tego człowieka. Dlaczego nazywa go bliźnim? Słowo „bliźni” oznacza „kogoś, kto jest blisko”. Jezus podaje przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, aby pokazać co to znaczy być bliźnim wobec drugiego człowieka. Nie byli nim przestępcy, nie sprawdzili się w tej roli również ani kapłan ani lewita – chociaż przechodzili blisko niego &#8211; byli dalecy od niego duchowo i dalecy od pomocy temu człowiekowi. Tym, który stanął blisko niego, pochylił się nad nim i podał pomocną  dłoń był Samarytanin.</p>
<p>Na określenie miłosierdzia występują trzy greckie i 5 hebrajskich słów. To słowo miłosierdzie tłumaczy się z takich słów greckich jak:</p>
<ul>
<li><em>Eleos</em> &#8211; na język polski: „litość , żałość , współczucie, miłosierdzie &#8211; Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary (Mt 9,13).</li>
<li>Oiktirmos oznaczający „uczucie tkliwości”, „współczucie”, „miłosierdzie” „zmiłowanie”. Termin oiktirmos używany jest w Nowym Testamencie najczęściej dla określenia miłosierdzia Bożego,</li>
<li>Splanchnidzesthai &#8211; oznaczające „wzruszyć się”, „zlitować się”, że w kimś poruszyły się „wnętrzności” &#8211; samarytanin</li>
</ul>
<p><strong>Stary Testament </strong></p>
<ul>
<li>Hesed &#8211; określa postawę dobroci, jaką mogą przyjmować wobec siebie dwie osoby. W relacjach wyrażenie to oznacza „wzajemną życzliwość”.</li>
<li>Rahamim &#8211; znacza ono dosłownie „wnętrzności”, „serce” jako siedzibę najdelikatniejszych uczuć miłości i miłosierdzia. W tym terminie mieści się na przykład gotowość do przebaczenia grzechów, spełnienia nadziei, obietnicy, <strong>wyzwolenia</strong> od wszelkich niebezpieczeństw.</li>
<li>Hanan &#8211; wyraża natomiast życzliwe, łaskawe, wielkoduszne usposobienie Boga wobec człowieka i jest równoznaczny ze słowem „miłosierdzie”.</li>
<li>Hamal &#8211; określa „oszczędzenie wroga” – gest miłosierdzia, akt miłosierdzia – przebaczenie grzechów i darowanie mu winy, działanie o charakterze pozytywnym na jego korzyść.</li>
<li>Hus &#8211; wyrażające litość i współczucie, ale przede wszystkim w znaczeniu uczuciowym.</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sednem miłosierdzia jest współczucie. Współczucie płynące z serca, poruszające czyjeś wnętrzności. To współczucie uruchamia miłosierdzie przez które ktoś podejmuje wysiłki aby ulżyć w cierpieniu i nieszczęściu kogoś drugiego.</p>
<p>W tej sytuacji człowiek stara się wejść w położenie drugiego, współczując mu w tym, co stało się jego udziałem i jest poruszony i jednocześnie gotowy, by zaradzić temu przez konkretne działanie.</p>
<p><u>Czyli sama litość lub współczucie nie jest jeszcze miłosierdziem ale go uruchamia. Można przecież współczuć drugiemu człowiekowi i to w żaden sposób nie poprawi jego sytuacji. </u></p>
<p>I co najważniejsze człowiek posiadający miłosierdzie jest zdolny do poniesienia ofiary na rzecz drugiego człowieka aby przynieść mu pomoc w trudnym położeniu w jakim się znalazł. Samolubstwo – główna przeszkoda.</p>
<p>Do takiego poświęcenia jest zdolna tylko … miłość bezinteresowna – agape. Miłość bezinteresowna działa w 4 obszarach i jednym z nich jest właśnie zdolność do poniesienia ofiary w służbie i samozaparciu na rzecz drugiego człowieka i co ważne Miłość bezinteresowna jest miłością całkowicie pozbawioną samolubstwa.</p>
<p>Miłosierdzie jest więc miłością bezinteresowna agape w swojej zdolności po ponoszenia ofiary na rzecz drugiego człowieka i wyraża się w konkretnym działaniu. I tak jak wiara bez uczynków jest martwa tak podobnie miłość agape bez uczynków miłosierdzia jest martwa sama w sobie.</p>
<p>Czy więc jesteśmy miłosierni, czy jesteśmy tak jak ten Samarytnin, czy jesteśmy posłuszni głosowi Jezusa <strong><u>Idź więc i czyń podobnie?</u></strong></p>
<p>Czy mamy w sobie współczucie i pragnienie okazania pomocy potrzebującym? Czy gotowi jesteśmy aby w pewnych sytuacjach zdobyć się na takie czyny jak Samarytanin? Takie bardzo konkretne i kosztowne. Czy w ogóle widzę takie osoby w swoim otoczeniu?</p>
<p>Rzadko spotykamy ludzi pobitych przez przestępców ale bez problemu możemy dostrzec ludzi „pobitych” przez smutek i beznadziejność. Spotkamy pobitych przez ich własne słabości, przez brak życzliwości, przez wieloletnie złe nawyki a czasami i nałogi. Widać pobitych i ograbionych przez obmowę i niszczenie ich dobrego imienia.</p>
<p>Widać zranionych przez błędy w wychowaniu, w których rodzice pomimo szczerych intencji ranią swoje dzieci. Osoby, których pokonują długotrwałe choroby, albo lęk przed śmiercią. Spotykamy ludzi, którzy nie radzą sobie z depresją, przygnębieniem i sensem życia…</p>
<p>Czasami ktoś jest pobity i ograbiony przez własną pychę lub pychę innych, przez własną zazdrość, która go wyniszcza jak rak, lub przez zazdrość innych.</p>
<p>Ci przestępcy to niestety mieszkańcy ludzkich serc,  którzy wyrządzają ogromne duchowe szkody, nierzadko szkody w charakterze, niejednokrotnie doprowadzają do niepowetowanych strat i wielkiego cierpienia.</p>
<p>Na swojej drodze możemy spotkać wielu takich chrześcijan, a poza tym sami możemy być jednym z nich i to nie jeden raz.</p>
<p>Jak w takich sytuacjach okazać miłosierdzie? Jak pomóc osobom w takich problemach, żeby ta pomoc przyniosła im ulgę a nie zwiększyła ciężaru doświadczenia? A może czasami, w niektórych sytuacjach należałoby nie okazać tego miłosierdzia&#8230;? Pozwolić na trudne bolesne chwile tak jak to uczynił ojciec syna marnotrawnego, który pozwolił mu odejść…gdzie są granice miłosierdzia?</p>
<p>Oczywiste rzeczy przestają być takie oczywiste &#8211; im dalej w las tym więcej drzew. Bez względu na wszystko miłosierdzie jest cechą bardzo pożądaną, którą Słowo Boże kładzie na piedestał jako szczególny wyraz i dowód posiadania miłości Agape.</p>
<p>Co zatem czynić aby osiągnąć życie wieczne – bądź miłosiernym Samarytaninem</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/czy-jestes-milosiernym-samarytaninem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10349</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jan 2021 15:08:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[faryzeusze]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[mesjasz]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierny samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[nowy testament]]></category>
		<category><![CDATA[odkupienie]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść o miłosiernym samarytaninie]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieści]]></category>
		<category><![CDATA[samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[zbawienie]]></category>
		<category><![CDATA[żydzi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=7199</guid>

					<description><![CDATA[Wykład z Pisma Świętego wypowiedziany 4 listopada 2018 r. w Zborze Chrześcijańskim w Bielawie. W pierwszym wykładzie zadawaliśmy pytanie: co masz w ręku swoim? Teraz chciałbym żebyśmy przyjrzeli się przypowieści, która także wiele mówi o dobrym używaniu tego, co mamy, w służbie drugim. Myślę, że głębia tej przypowieści pomoże nam też jeszcze bardziej ocenić to, co <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/njRS-kLk9kI?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-7201" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/milosierny.jpg" alt="" width="400" height="550" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/milosierny.jpg 654w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/milosierny-218x300.jpg 218w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></p>
<p><em>Wykład z Pisma Świętego wypowiedziany 4 listopada 2018 r. w <a href="http://zborbielawa.pl/">Zborze Chrześcijańskim w Bielawie</a>.</em></p>
<p>W pierwszym wykładzie zadawaliśmy pytanie: <a href="https://badaczebiblii.pl/co-masz-w-reku-swoim/"><strong>co masz w ręku swoim? </strong></a>Teraz chciałbym żebyśmy przyjrzeli się przypowieści, która także wiele mówi o dobrym używaniu tego, co mamy, w służbie drugim. Myślę, że głębia tej przypowieści pomoże nam też jeszcze bardziej ocenić to, co dla każdego z nas i dla wszystkich ludzi zrobił nasz Pan, Jezus Chrystus. A temat brzmi: <u>Miłosierny Samarytanin</u>.</p>
<p><strong>ŁUKASZA 10:25-37</strong><br />
<em>(25) A oto pewien uczony w zakonie wystąpił i wystawiając [Jezusa] na próbę, rzekł: Nauczycielu, co mam czynić, aby dostąpić żywota wiecznego? (26) On zaś rzekł do niego: Co napisano w zakonie? Jak czytasz? (27) A ten, odpowiadając, rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej, <u>a bliźniego swego, jak siebie samego.</u> (28) Rzekł mu więc: Dobrze odpowiedziałeś, czyń to, a będziesz żył. (29) On zaś, chcąc się usprawiedliwić, rzekł do Jezusa: <strong><u>A kto jest bliźnim moim?</u></strong> (30) A Jezus, nawiązując do tego, rzekł: Pewien człowiek szedł z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców, którzy go obrabowali, poranili i odeszli, zostawiając go na pół umarłego. (31) Przypadkiem szedł tą drogą jakiś kapłan i zobaczywszy go, przeszedł mimo. (32) Podobnie i Lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, przeszedł mimo. (33) Pewien Samarytanin zaś, podróżując tędy, podjechał do niego i ujrzawszy, ulitował się nad nim. (34) I podszedłszy opatrzył rany jego, zalewając je oliwą i winem, po czym wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i opiekował się nim. (35) A nazajutrz dobył dwa denary, dał je gospodarzowi i rzekł: Opiekuj się nim, a co wydasz ponad to, ja w drodze powrotnej oddam ci. (36) Który z tych trzech, zdaniem twoim, był bliźnim temu, który wpadł w ręce zbójców? (37) A on rzekł: Ten, który się ulitował nad nim. Rzekł mu Jezus: Idź, i ty czyń podobnie.</em></p>
<p>Zostawmy póki co uczonego w Prawie, rozmowę, w której Jezus wziął udział. Jest tylko Jerozolima, pewien człowiek i Jerycho. Jerozolima znaczy miasto pokoju, <em><u>fundamenty pokoju</u></em>. Droga do Jerycha była drogą w dół. Można powiedzieć, że schodzenie po niej było to staczanie się, bo na długości 30 km różnica wysokości między tymi miastami to 500 metrów. Jerycho to najniżej położone miasto świata. Znajduje się też blisko Morza Martwego, a z geografii wiemy, że morze to jest tak zasolone, że nie ma tam życia.</p>
<p>Droga skalista, trudna, niebezpieczna, można było tam spotkać bandytów. Nawet w XIX i XX wieku przestępcy czyhali tam na swoje ofiary. Człowiek, który szedł tą drogą – może to ja [?], a może to Ty, może to Twój bliźni…? A może to cały rodzaj ludzki? Ja chciałbym zwrócić uwagę na to <strong><u>najszersze zastosowanie</u></strong>, w którym my wszyscy jesteśmy pokazani w tym człowieku, a Pan Jezus to miłosierny Samarytanin dla nas wszystkich.</p>
<p>W Adamie i Ewie <strong><em><u>„mieszkaliśmy”</u></em></strong> symbolicznie w <strong><em>Mieście Pokoju</em></strong>, w harmonii z Bogiem, który<br />
nas stworzył. Bóg przechadzał się przez ogród Eden i widział w człowieku <em><u>bardzo dobre</u></em> dzieło. Pierwsza para ludzi – Adam i Ewa byli zwieńczeniem Boskich dzieł na ziemi. Mieszkali oni symbolicznie w <strong><u>„Jeruzalem”</u></strong>, w mieście pokoju czyli w raju i w stanie <strong><em>pokoju z Bogiem</em></strong>.</p>
<p>Gdy człowiek stał się nieposłuszny i znalazł się pod wyrokiem śmierci, <em>zaczęła się dla nas dłuuuga droga w dół</em>. Ludzkość szybko staczała się coraz głębiej i głębiej, aż wpadła na zbójców. Jednym ze zbójców była <strong><em>Choroba</em></strong>. Choroba ukradła człowiekowi dobre zdrowie. Inny zbójca to <strong><em>Grzech</em></strong>, który zabrał nam czystość myśli i działania. Grzech zabrał nam charakter, który byłby radością dla Boga i bliźnich. Kolejny zbójca to <strong><em>Śmierć</em></strong>. Inni jeszcze<br />
to <strong><em>Samolubstwo</em></strong>, <strong><em>Bezbożność</em></strong>, <strong><em>Strach i Rozpacz</em></strong>. Wszyscy ci zbójcy zrabowali nas, odebrali nam szaty i sprawili, że zostaliśmy nadzy na skalistej drodze. Zbójcy do tego dotkliwie<br />
nas zranili. <strong><u>Spotkaliśmy się tutaj i wszyscy zostaliśmy tak czy inaczej zranieni.</u> </strong></p>
<p>Według przypowieści człowiek ten był na w pół umarły.</p>
<p>Gdyby ludzkość była w pełni umarła, nie byłoby nas tu dzisiaj. Jednak Jezus mówi w innym miejscu uczniowi, by „<em>zostawił umarłym grzebanie umarłych</em>”. Jako pojedyncze osoby i jako społeczeństwo jesteśmy poranieni i na w pół umarli, zmierzający do grobu.</p>
<p>Jak napisał w jednym miejscu Psalmista Dawid (Ps. 51:7): <strong>„<u>Oto zrodzony jestem w przewinieniu i w grzechu poczęła mnie matka.</u>”</strong> W tym stanie, pobita i ograbiona ze wszystkiego ludzkość trwała przez tysiąclecia. W Liście do Rzymian 8:22 apostoł Paweł napisał: „Wiemy przecież, że <strong><u>całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha</u></strong>(…)”<br />
Trzy wiersze wcześniej stwierdził on, że <strong>„Stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych.”</strong>. Ludzie bardzo wzdychają do zmiany na lepsze.</p>
<p>Kim są <strong>„synowi Boży”</strong>, którzy mieli przynieść ludziom wyzwolenie i uleczenie. Czy będzie to idący drogą <strong><em>Kapłan</em></strong>? Kapłani byli najbardziej szanowani w Izraelu czasów naszego Pana. Nawet gdy byli oni grzeszni jak Annasz i Kajfasz, wciąż byli obdarzani szacunkiem z uwagi na swój urząd. <em><u>Lecz kapłan z przypowieści zobaczył leżącego człowieka i minął go.</u></em> Najwyżsi przedstawiciele judaizmu nie tylko nie pomogli grzesznikom, ale robili wszystko co w ich mocy, by przeszkodzić w tym Jezusowi. Judaizm potępił Jezusa dlatego, że usiłował pomagać biednym ludziom. Oskarżano go o uzdrawianie chorych w sabat. <strong>Gdy on wzbudził umarłego Łazarza, oni rozmyślali jak go zabić.</strong> Oskarżali Jezusa, że je z celnikami i grzesznikami. On odpowiadał: <u>„Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.”</u> Judaizm widział, rozumiał sytuację, ale ją pominął. Nie opatrzył rannego i nie podniósł cierpiącego podróżnego.</p>
<p>Kapłan z tej przypowieści mógłby usprawiedliwiać to, że <strong><em><u>przeszedł mimo</u></em></strong>. Ten człowiek i tak pewnie był martwy, a Kapłan według prawa nie powinien dotykać ciała martwego.<br />
Jego obowiązkiem wobec Boga było zachować <u>rytualną czystość</u>, by móc służyć Bogu…</p>
<p>Także Lewita minął cierpiącego, na w pół umarłego człowieka. Tak jak judaizm działał podczas wieku żydowskiego, tak <strong><em>Kościelnictwo</em></strong> działało podczas wieku ewangelii. Kościelnictwo chrześcijańskie zatrzymało się i spojrzało na sytuację, zrobiło coś więcej dla obrabowanej ludzkości (jak czytamy: <strong><em><u>Lewita przyszedł na to miejsce</u></em></strong>) Wysłano misjonarzy do obcych krajów, pobudowano kościoły, prowadzono służby medyczne. Jednak w tym samym czasie świat był napełniany przez te same kościoły trucizną w postaci błędu, grzechu i zła. Kościoły nauczały błędów takich jak: nieśmiertelność duszy, wieczne tortury w piekle i trwające krócej tortury w czyśćcu. Czyścieć stał się potężnym źródłem dochodu kościoła. Kościoły utrzymywały też podział społeczeństwa na klasy i stany, a piekła używano jako przestrogę dla tych, którzy chcieliby się zbuntować. <strong><u>Ostatecznie, z powodu innych<br />
ważnych spraw do załatwienia, Lewita minął człowieka i poszedł swoją drogą. </u></strong></p>
<p><strong><em>Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem…</em></strong></p>
<p>Kim jest ten, który z takim uczuciem pochylił się nad losem człowieka? Słowo „wzruszył się głęboko” to gr. <em>splagchnidzomai</em> [STRONG <strong>4697</strong>] co oznacza <strong><em>fizyczne poruszenie wnętrza</em></strong>. Coś jak polskie: <strong><u>serce się ściska</u></strong>. Tylko dwa razy jeszcze użyte jest to słowo w Ewangelii Łukasza. Raz w rozdziale 7:13, gdzie Jezus na widok wdowy na pogrzebie jedynego syna <strong><u>„użalił się nad nią”</u></strong>, a następnie wskrzesił jej syna, mówiąc: <u>„Młodzieńcze, mówię tobie wstań”</u>.</p>
<p>Drugi raz to słowo oznaczające silne wzruszenie pojawia się w przypowieści o synu marnotrawnym, gdy miłosierny ojciec <strong><u>„wzruszył się głęboko”</u></strong> na widok powracającego syna i rzucił mu się na spotkanie.</p>
<p>Takie głębokie wzruszenie to prawdziwie Boskie i Chrystusowe uczucie. Jezus jak ten Samarytanin w podróży, <strong><u>przybył z daleka</u></strong>, od ojca z nieba i zstąpił do nas. Było to <em><u>bardzo daleko</u></em>&#8230; On także &#8222;wędrował&#8221; przez miasta i wioski Galilei, by ratować tych, którzy są chorzy. Miłosierny Przybysz, widząc poranionych, pochylał się nad ranami ludzi, głęboko wzruszony. <strong><u>Serce Jezusa ściskało się na widok grzesznych i chorych.</u></strong></p>
<p>To On sam pierwszy podchodzi do człowieka. Nędza człowieka nie odstrasza go, rany grzechu tym bardziej poruszają litość i pragnienie pomocy w nim. On leczy nawet <strong><em>trędowatych</em></strong>. Jezus celowo używa figury Samarytanina, który był dla Żydów wrogiem, poganinem; <strong>Samarytanina</strong>, który był <em><u>niegodny miana bliźniego</u></em>. Nawet po wypowiedzeniu tej przypowieści, rozmówca nie mógł przyznać, że dobrym bliźnim okazał się po prostu: <strong>Samarytanin</strong>. Odpowiedział tylko, że był to: <u>„Ten, który się ulitował.”</u></p>
<p>Gdy Jezus uczył o prawdzie i dokonywał cudów, Żydzi oskarżali go jak w Jana 8:48 – <strong><u>„Czyż niesłusznie mówimy, że jesteś Samarytaninem i jesteś opętany przez złego ducha?”</u></strong> To była jedna z najgorszych obelg, jaka mogła wyjść z ust jednego Żyda do drugiego: <strong><u>Jesteś Samarytanin!</u></strong></p>
<p>Uprzedzenie i pogarda dla Samarytan były także w sercach uczniów. Rozdział wcześniej w Ewangelii Łukasza <strong>9:54</strong> opisana jest historia, gdy niegościnni Samarytanie nie chcieli przyjąć naszego Pana i uczniów na noc, <strong><u>&#8222;ponieważ [był Żydem i] zmierzał do Jerozolimy&#8221;</u></strong>. (Jak widać to uprzedzenie działało i w druga stronę!!) <strong>[…]</strong> &#8222;Widząc to uczniowie Jan i Jakub rzekli: &lt;&lt;<em>Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?&gt;&gt;</em> Wiemy, że myśli Jezusa były całkiem inne. „<strong><em>Nie wiecie, jakiego jesteście ducha…!</em></strong><em>” <strong><u>Syn Człowieczy bowiem nie przyszedł zatracać dusz ludzkich, ale je zbawić.</u> I poszli do innej wioski.</strong></em></p>
<p>Popatrzmy na leżącego człowieka z przypowieści i zobaczmy w nim stan ludzkości w ogóle. Leżący jest nieruchomy, zdrętwiały w bólu. Ludzie często widzą jedynie swoje cierpienie, grzech i zło wokół i <u>nic więcej</u>. Nie są w stanie zrobić <u>ani jednego kroku</u>. Lecz Dobry Samarytanin: <strong><em>„podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem…”</em></strong></p>
<p>Jako lekarstwo użyte zostały <strong><u>oliwa i wino</u></strong>. Była to często używana mieszanka. Oliwa ma tutaj działanie gojące, a wino pozwala jej przenikać głębiej pod skórę. <strong><u>Co przedstawia <em>oliwa</em>?</u></strong><br />
W Biblii jest to symbol Boskiego <u>ducha świętego</u>. Duch Boży jest tym, co leczy rany.<br />
Duch święty leczy ranę samolubstwa, bo miłość pozwala spojrzeć <strong><em><u>szerzej, zobaczyć innych ludzi</u></em></strong>.  Duch święty leczy nasz strach.  <strong>Jak pisze uczeń Jan:</strong>  <em>&#8222;Doskonała miłość usuwa strach.&#8221;</em>  Miłość (czyli <em><u>duch Boży</u></em>) idzie tam, gdzie nie jest to miłe dla ciała.</p>
<p>Jednak składnikami <strong><em>ducha świętego</em></strong> jest też moc i trzeźwe myślenie. Jak bardzo dziś ludzie pozbawieni są zdrowego rozsądku czyli takiego <em><u>„trzeźwego myślenia”</u></em>. Oby nam się udało jak najwięcej przyjąć <strong><u>oliwy</u></strong> czyli Ducha od Pana, żebyśmy myśleli w Boży sposób. Oby nasz Pan pomazał też nasze oczy <strong><u>specjalną maścią</u></strong>, żebyśmy widzieli nasz prawdziwy stan.</p>
<p>Jak wyraził to kiedyś prof. Wiktor Zin: <strong><em>W oczach Boga wszyscy jesteśmy niepełnosprawni</em></strong>, jesteśmy <u>godni litości</u>. Lecz jak my sami patrzymy na siebie? Jezus mógł pomóc wielu grzesznikom, ale <strong><em><u>nie był w stanie podnieść tych, którzy nie wiedzieli, że leżą</u></em>.</strong> Większość faryzeuszy i uczonych w Prawie nie przyjęła go, bo nie odczuwała potrzeby Boskiej pomocy. Myśleli, że sami potrafią sobie pomóc i że przez znajomość Prawa Bożego osiągną życie.</p>
<p>W Ew. Jana 5:39-40 zapisane są słowa naszego Pana: &#8222;Badacie Pisma, <em><u>ponieważ sądzicie</u></em>, że w nich zawarte jest życie wieczne: a one właśnie dają świadectwo o mnie. A przecież <strong><u>nie chcecie przyjść do mnie</u></strong>, aby mieć życie.&#8221;</p>
<p><u>Winem</u>, które pozwala na napełnianie się oliwą ducha świętego, <strong><u>jest prawda</u></strong>. Nie mamy upijać się winem fałszywych doktryn, ale mamy żądać dobrego wina prawdy. A zatem: <strong>prawda i jej duch</strong>. <u>To duch leczy, ale dostaje się do serca człowieka poprzez prawdę.</u> Wynika z tego, że sama prawda, czyli jej <em>litera</em>, nie uleczy grzesznika. Potrzebny jest <em>duch</em>.</p>
<p><strong><em><u>Z drugiej strony:</u></em></strong> ktoś może mieć dobrego ducha, różne zalety charakteru, ale nie posiadać prawdy. Apostoł Paweł mówi, że <em><u>niektórzy mają gorliwość, ale nie według znajomości prawdy</u></em>. On sam, na drodze do Damaszku, myślał, że czyni dobro, że czyni wolę Bożą, gdy prześladował chrześcijan. <strong>Jezus dał mu poznać prawdę. </strong>Jako Szaweł miał dobre serce, ale nie miał dobrej, zdrowej głowy, <strong><u>trzeźwego myślenia</u></strong> i dlatego Jezus podarował mu prawdę, żeby to zmienić.</p>
<p>Prawda daje nam ożywienie byśmy byli czynni. Daje nam <u>MOC i ENERGIĘ</u>. Jednak nie każda prawda i nie wszystkie prawdy w równym stopniu. Nasz Pan wyraził się kiedyś, że to On sam jest Prawdą. Prawdą jest odkupienie, słowa Jezusa z Nazaretu i czyny opisane w Ewangelii. Jak zachęcał święty Paweł: <strong><u>„Patrzmy na Jezusa, wodza i dokończyciela wiary.”</u></strong> Inne prawdy i nauki także są ważne, ale są dołączone do tej głównej myśli czyli <u>OKUPU</u>. <strong>Wracamy do przypowieści: </strong>Dobry samarytanin nie poprzestał na tym.</p>
<p><u>On podniósł słabego człowieka.</u> <strong><em>…potem wsadził go na swoje bydlę&#8230;</em></strong></p>
<p>Wsadził go na swoje bydlę. Gdyby Jezus miał ducha podobnego do hierarchii kapłańskiej, powiedziałby: &lt;&lt; <em>nic więcej zrobić nie mogę, możesz pójść obok mnie, gdy będę jechał.</em> &gt;&gt; Ten „Samarytanin” miał jednak innego ducha. Powiedział on: „<strong><em><u>weź bydle moje.</u></em></strong><em><u> Nie możesz iść sam. Jesteś tak pobity, że nie możesz dobrze chodzić”.</u></em> To duch ofiary, duch, który pragnie oddać drugiemu to, co ma najlepszego. Przypomnijmy sobie Jezusa dźwigającego na Golgotę, drogą <strong><em>Via Dolorosa</em></strong>, nasze grzechy. <strong><u>„Przez jego rany zostaliśmy uzdrowieni.”</u></strong></p>
<p>Samarytanin… <strong><em>zawiózł [cierpiącego] do gospody i pielęgnował go&#8230;</em></strong></p>
<p>Jest coś pięknego w związku z tą gospodą. W grece słowo przetłumaczone na „gospoda” to tutaj <strong><em>pandocheion</em></strong>. Jest ono złożone z dwóch greckich słów: <strong><em>pas</em></strong> i <strong><em>dechomai</em></strong>, co dosłownie przetłumaczyć można: <u>otwarte dla wszystkich</u>, <u>wszyscy przyjęci</u>. Przez Wiek Ewangelii Bóg dał zbawienie niektórym, małej garstce wobec całej ludzkości, szczególnie skupił się na „maluczkim stadku” swoich naśladowców. Jednak w restytucji [w czasach odnowienia wszystkich rzeczy] będzie to: <em><u>Pandocheion</u></em>.</p>
<p>Pan przyjmie wszystkich. Mamy tu piękny obraz zbawienia pozostałych z ludzi. Bo Jezus nie tylko jest ubłaganiem za nasze grzechy, ale także i za grzechy całego świata [por. <strong><em><u>1 Jana 2:2</u></em></strong>]. Jezus Chrystus skosztował śmierci za każdego człowieka [por. <strong><em><u>Hebrajczyków 2:9</u></em></strong>]. Jezus Chrystus jest światłością oświecającą każdego człowieka przychodzącego na świat [<strong><em><u>Jana 1:9</u></em></strong>]</p>
<p>W Wieku Tysiąclecia Bóg otworzy: <em>Pandocheion</em>, Gospodę dla wszystkich, którzy zechcą tylko do niego przyjść. Wtedy jak czytamy w Objawieniu 22:17 &#8211; <u>&#8222;Duch i Oblubienica powiedzą: <strong>Przyjdź!</strong> (&#8230;) I kto odczuwa pragnienie niech przyjdzie, kto chce niech wody życia darmo zaczerpnie.&#8221;</u></p>
<p>Jak czytamy ta Gospoda będzie dla wszystkich <u>za darmo</u>, lecz nie dlatego, że nikogo nic to nie kosztowało.  Jak czytamy: „<strong><em>Następnego zaś dnia [Samarytanin] wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.”</em></strong></p>
<p>Mamy tu <strong><u>podpis Jezusa</u></strong> jako miłosiernego Samarytanina. Ten podpis zobaczyć można w chwili, gdy Samarytanin obiecuje gospodarzowi <u>dwa denary</u> jako zapłatę za nocleg i leczenie bliźniego. <em><u>W Biblii nie wszystko</u></em> znajdziemy w jednym miejscu i słusznie jeden z jej pisarzy zachęcał do cierpliwego szukania w niej <strong><u>„ukrytych skarbów”</u></strong> (por. <em><u>Izaj. 45:3</u></em>). By dobrze zrozumieć wartość dwóch denarów trzeba jednak wiedzieć też coś o starożytnych walutach.</p>
<p><strong>Po pierwsze: </strong>Denar to mały pieniążek ze srebra. A Samarytanin dał dwa takie denary gospodarzowi. <strong>Po drugie: </strong>Cztery denary stanowiły odpowiednik jednego hebrajskiego sykla. <strong><u>A więc dwa denary to pół sykla.</u></strong> Zapamiętajmy to, bo będzie to ważne, że dwa denary, które Samarytanin dał gospodarzowi miały tę samą wartość co pół sykla.</p>
<p>Zobaczmy teraz do Księgi Wyjścia 30:11 –</p>
<p>&#8222;I tak powiedział Pan do Mojżesza: Gdy będziesz liczyć Izraelitów, by dokonać spisu, każdy przy spisie <strong><u>złoży za swe życie okup Panu</u></strong><u>, aby nie spadło na nich nieszczęście</u>. To zaś winni dać podlegli spisowi: <u>pół sykla</u>, według wagi przybytku, czyli dwadzieścia ger za jeden sykl; <strong><u>pół sykla na ofiarę Panu.</u></strong>&#8221;</p>
<p>A więc okupem za człowieka było pół sykla – czyli dwa denary.</p>
<p>Kiedy Psalmista Dawid w metaforycznym, duchowym już sensie odniesie się do tego okupu w Psalmie 49:8, napisze on: <strong><u>&#8222;Nikt bowiem siebie samego nie może wykupić ani nie uiści Bogu ceny swego wykupu &#8211; jego życie jest zbyt kosztowne i nie zdarzy się to nigdy &#8211; by móc żyć na wieki i nie doznać zagłady.</u></strong>&#8221;</p>
<p>Dawid, a także Jeremiasz i inni prorocy namalowali w Pismach portret człowieka bardzo podobny do tego wędrowca, który leżał obdarty, pobity, na pół umarły na stromo opadającej w dół drodze z Jerozolimy do Jerycha. <u>Ten obraz był prawie beznadziejny.</u> Lecz Samarytanin nie tylko dojrzał tego człowieka, lecz także opatrzył mu rany. Później zawiózł go do gospody, pielęgnował go i zostawił gospodarzowi <strong>dwa denary </strong>[czyli pół sykla – okup za człowieka]…</p>
<p><strong><u>Jezus dokonał czegoś o wiele większego. </u></strong>Izajasz zapowiedział w 53 rozdziale, werset 10: &#8222;<u>Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo</u>, dni swe przedłuży, <strong><u>a wola Pańska</u></strong> spełni się przez Niego.&#8221; Jaka jest wola Pańska, która ma zostać dokonana przez Jezusa? Święty Paweł odpowiada na to w 1 Tym. 2:4-6 –<br />
<strong>&#8222;Bóg pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który <u>wydał siebie samego na okup za wszystkich</u>&#8222;.</strong></p>
<p>Jezus zapłacił cenę z przypowieści. <u>Prawdziwą ceną stał się on sam.</u> Czy złożył ją tylko za niektórych ludzi, za ludzi wybranego narodu, wybranej religii lub organizacji? W Liście do Żydów 2:9 napisano, że Jezus <strong><u>„z łaski Bożej zakosztował śmierci za każdego człowieka”</u></strong></p>
<p>Myślę, że nieprzypadkowo w Księdze Wyjścia 30:11 podana jest informacja, że <strong>1 sykiel</strong> to<br />
<strong>20 ger</strong>, a <strong>pół sykla</strong> (czyli <em>okup za człowieka</em>) to <strong>10 ger</strong>. Nie traktuję tego jako dogmat, ale przez tę dziesiątkę może tu być podkreślone, że jest to właśnie okup za człowieka, że Jezus jako doskonały człowiek posiadał <em><u>odpowiednią cenę</u></em>. Choćby 10 palców u rąk jako zupełność i kompletność dana od Boga człowiekowi. A do tego 10 przykazań – tylko „10”, a jednak żaden z upadłych ludzi nie mógł ich wypełnić. Dopiero Jezus dokonał tego jako <u>doskonały człowiek.</u></p>
<p><u>Denary, które Samarytanin położył przed gospodarzem, były dwa.</u> Jednak krew Jezusa wystarcza, by wykupić wszystkich ludzi. Może więc w przypowieści tej nasz Pan obrazowo przedstawił myśl, którą umiłowany uczeń napisał w <strong>1 Jana 2:2</strong> –</p>
<p>&#8222;On bowiem [tzn. <strong>Jezus!</strong>] jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.&#8221;</p>
<p>Mamy więc dwie grupy w tym wersecie. Jednej z tych dwóch grup obiecano w Biblii coś niezwykłego, stanie się tajemniczym Ciałem Chrystusa, jego „Oblubienicą” i przyszłymi królami i kapłanami świata. Oni mają sądzić i prowadzić wraz z Jezusem narody, świecić ludziom jak słońce i jak gwiazdy na niebie. W Księdze Objawienia Jezus przemawia poprzez swego anioła, a mamy to opisane w <strong>Obj. 2:26</strong> : <strong><u>&#8222;temu, co czynów mych strzeże do końca, dam władzę nad poganami, a rózgą żelazną będzie ich pasł.&#8221;</u></strong>   ||||||   W staropolskiej Biblii Gdańskiej pięknie oddano słowa Izajasza, który zapowiada te czasy władania Jezusa i wiernych – &#8222;A tak uderzy Pan Egipt, aby go zbiwszy <strong><u>uzdrowił go</u></strong>; bo się nawrócą do Pana, a on się im da ubłagać, i uzdrowi ich.&#8221; (to <strong>Księga Izajasza 19:22 </strong>– <em><u>powtórzyć!</u></em>)</p>
<p>Tych czasów uzdrowienia wypatrujemy. Apostoł Piotr zapowiada je w Dziejach Ap. 3,<br />
od wersetu 20:</p>
<p>&#8222;<em>Nadejdą od Pana czasy ochłody i ześle wam przeznaczonego dla was Chrystusa Jezusa. Niebo musi go zatrzymać, dopóki nie nadejdą <u>czasy odnowienia wszechrzeczy</u>, o których Bóg od wieków mówił przez usta swoich świętych proroków”. Tak to powiedział Mojżesz: Proroka jak ja wskrzesi wam Pan, Bóg wasz z grona braci waszych, jego słuchajcie we wszystkim, co wam powie.</em>&#8221;</p>
<p>Na tego Proroka i Mesjasza czekam, a czas jego rządów nie jest daleko. <strong><u>&#8222;Miłosierny Samarytanin&#8221;</u></strong> jest coraz bliżej.</p>
<p>Niezwykły Zbawca, który, gdy zobaczył chorego człowieka:</p>
<ol>
<li>ujrzał go</li>
<li>wzruszył się głęboko</li>
<li>podszedł do niego</li>
<li>opatrzył jego rany używając wina i oliwy (a więc: <strong>prawdy i jej ducha!</strong>)</li>
<li>wsadził go na swoje bydle</li>
<li>szedł obok obiecał wrócić</li>
<li>zawiózł go do gospody</li>
<li>zaopiekował się nim</li>
<li>dał zapłatę za nocleg i opiekę</li>
<li>polecił dalszą opiekę</li>
<li>przyrzekł zapłacić za opiekę, jeśli będzie więcej kosztowała</li>
<li>obiecał wrócić</li>
</ol>
<p>Dziękujmy Bogu za takiego Przyjaciela poznanego w biedzie.</p>
<p><u>Ten przyjaciel mówi:</u> <strong><em>Idź, i ty czyń podobnie.</em></strong></p>
<p>Druga myśl trochę trudniejsza, zmuszająca do smutnego nieraz rozrachunku. Gdzie jestem w tej przypowieści? Czy pragnę czasem zatrzymać się w gonitwie życia, w tej drodze z Jerozolimy do Jerycha, by być dla drugich jak ten Samarytanin? W <u>Mateusza 25:40</u> nasz Pan powiedział: <strong><em>&#8222;Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich <u>najmniejszych</u>, mnie uczyniliście&#8221;</em></strong>. Czy mamy tego świadomość, że służąc <em><u>jedni drugim</u></em> robimy coś także dla Jezusa? Czy ktoś z  nas potraktowałby Jezusa z lekceważeniem, czy ktoś nie chciałby w czymś pomóc Jezusowi, gdyby nas poprosił? <strong><u>A jak traktujemy siebie nawzajem?</u></strong></p>
<p>Uczony w Piśmie myślał, że ani poganie, ani Samarytanie (jako mieszanina pogan i Żydów), <u>nie byli jego bliźnimi</u>. Jezus podkreślił w tej przypowieści, że <strong><em><u>każdy jest naszym bliźnim</u></em></strong> –<br />
nie ważne czy ktoś jest czarny czy biały, czy to Żyd czy muzułmanin, Ukrainiec, Niemiec czy Polak, katolik czy protestant, zwolennik PiS-u czy zwolennik KOD-u, wierzący w Boga czy ateista. <u>Wszyscy jako ludzie tworzymy jedną rodzinę jako dzieci Adama i Ewy.</u> Naszą szczególną rodziną są za to wszyscy wierzący w Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela i Pana.</p>
<p>Kiedy mamy pewność, że przyjdzie Królestwo Boże na ziemi i przyjdą czasy odnowy dla wszystkich ludzi to możemy mieć pewien problem, którego nie mają inne grupy chrześcijan. Może nam się wydawać, że teraz nie jest czas na służbę drugim i że tak naprawdę możemy zamknąć oczy na potrzeby ludzi wokół, a jedyne co tak naprawdę nam zostaje, to modlitwa. Takie podejście może być oszukiwaniem samych siebie.</p>
<p>Jezus dał nam przykład<strong> Samarytanina</strong> i jak długo jest to część Ewangelii, tak długo jest to aktualne.<u> Oczywiście, skoro mamy prawdę i jej ducha, czyli symboliczne wino i oliwę, mamy dzielić się tym, co posiadamy (a to znaczy, że <strong>głoszenie ewangelii jest bardzo ważne</strong>).</u> Ale to nie zwalnia nas ze zwykłej służby Panu, braciom i siostrom, a także wszystkim bliźnim, którzy są wokół nas. Możemy i powinniśmy służyć wszystkim tym, co posiadamy. „<strong>Co masz w ręku swoim?” </strong>Samarytanin miał bydlę, opatrunek, maść na rany i dwa denary w kieszeni. „<strong>A co jest w posiadaniu każdego z nas?” „Czy staramy się usługiwać drugim?”</strong></p>
<p>Z tymi pytaniami pozostawiam Braci i Siostry, a na zakończenie chciałbym podzielić się pewną historią z życia Franciszka z Asyżu.</p>
<p><em><span style="color: #333399;"><strong>Kazanie świętego Franciszka</strong></span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">Pewnego dnia święty Franciszek, wychodząc z klasztoru, napotkał brata Ginepro. Był on bardzo prostym, dobrym człowiekiem i święty Franciszek bardzo go kochał. Spotkawszy go, poprosił:</span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">&#8211; Bracie Ginepro, pójdź ze mną, będziemy głosić kazania.</span></em><br />
<em><span style="color: #333399;">&#8211; Ojcze mój – odpowiedział brat &#8211; Wiesz przecież, że jestem za mało wykształcony. Czy mogę więc przemawiać do ludzi?</span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">Święty Franciszek nalegał jednak i brat Ginepro wreszcie się zgodził. Wędrowali przez całe miasto modląc się w ciszy za wszystkich tych, którzy pracowali w warsztatach i ogrodach. Uśmiechali się do dzieci, szczególnie tych bardzo biednych. Zamieniali kilka słów z najstarszymi. Dotykali chorych. Pomogli pewnej kobiecie dźwigać ciężki dzban z wodą.</span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">Kiedy przemierzyli już kilkakrotnie całe miasto, święty Franciszek powiedział:</span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">&#8211; Bracie Ginepro, czas, byśmy powrócili do klasztoru.</span></em><br />
<em><span style="color: #333399;">&#8211; A nasze kazanie?</span></em><br />
<em><span style="color: #333399;">&#8211; Wygłosiliśmy je już&#8230;. Wygłosiliśmy&#8230; – odpowiedział ze śmiechem Święty.</span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">Jeśli twoje ubranie jest przesiąknięte zapachem mchu, nie ma potrzeby byś mówił o tym wszystkim. Zapach będzie mówił sam za siebie.</span></em></p>
<p><em><span style="color: #333399;">Najlepszym kazaniem jesteś ty sam.</span></em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7199</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Miłosierny Samarytanin</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/milosierny-samarytanin/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=milosierny-samarytanin</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/milosierny-samarytanin/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Aug 2017 10:45:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[faryzeusze]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[mesjasz]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierny samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[nowy testament]]></category>
		<category><![CDATA[odkupienie]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść o miłosiernym samarytaninie]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieści]]></category>
		<category><![CDATA[samarytanin]]></category>
		<category><![CDATA[zbawienie]]></category>
		<category><![CDATA[żydzi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=3788</guid>

					<description><![CDATA[Kiedy Jezus chodził po miasteczkach Galilei i opowiadał o Ojcu i Królestwie, dyskutanci wpadali czasami w szał. &#8222;Samarytanin!&#8221; to jedna z najgorszych obelg, które słyszał (dla Żydów był to synonim wroga, poganina, odstępcy niegodnego miana bliźniego). Ciekawe, że w jednej z przypowieści przedstawił się on właśnie jako miłosierny Samarytanin, przedstawiciel znienawidzonego przez Żydów ludu. Może <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/milosierny-samarytanin/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_3789" style="width: 228px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3789" class="size-medium wp-image-3789" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/milosierny-218x300.jpg" alt="" width="218" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/milosierny-218x300.jpg 218w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/milosierny.jpg 654w" sizes="(max-width: 218px) 100vw, 218px" /><p id="caption-attachment-3789" class="wp-caption-text">Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie</p></div>
<p>Kiedy Jezus chodził po miasteczkach Galilei i opowiadał o Ojcu i Królestwie, dyskutanci wpadali czasami w szał. &#8222;Samarytanin!&#8221; to jedna z najgorszych obelg, które słyszał (dla Żydów był to synonim wroga, poganina, odstępcy niegodnego miana bliźniego). Ciekawe, że w jednej z przypowieści przedstawił się on właśnie jako <span style="color: #008000;"><em>miłosierny Samarytanin</em></span>, przedstawiciel znienawidzonego przez Żydów ludu. Może po<span class="text_exposed_show">za pytaniem uczonego w Prawie miały na to wpływ wcześniejsze wydarzenia? Uczniowie odprawieni w samarytańskich miasteczkach, bo byli Żydami i zmierzali do Jerozolimy, bardzo się zdenerwowali, że ludzie ci odmówili im gościny. W gorliwości chcieli, aby ogień spadł z nieba i zniszczył Samarytan, którzy nie przyjmują Jezusa i jego ludzi. Jak dobrze, że charakter ich Pana był inny i że nie przyszedł on zniszczyć ludzi, ale ocalić ich.</span></p>
<p>Podpis Jezusa jako miłosiernego Samarytanina zobaczyć można w chwili, gdy obiecuje gospodarzowi dwa denary jako zapłatę za nocleg i leczenie ofiary złodziei. W Biblii nie wszystko znajdziemy w jednym miejscu i słusznie jeden z jej pisarzy zachęcał do szukania w niej ukrytych skarbów. By dobrze zrozumieć wartość dwóch denarów trzeba jednak wiedzieć też coś o starożytnych walutach, a cztery denary równały się jednemu syklowi. Dwa denary to więc pół sykla. Zobaczmy teraz do Księgi Wyjścia 30,11-12 &#8211;</p>
<p><em>&#8222;I tak powiedział Pan do Mojżesza: Gdy będziesz liczyć Izraelitów, by dokonać spisu, każdy przy spisie złoży za swe życie okup Panu, aby nie spadło na nich nieszczęście. To zaś winni dać podlegli spisowi: pół sykla, według wagi przybytku, czyli dwadzieścia ger za jeden sykl; <span style="color: #000080;"><strong>pół sykla na ofiarę Panu</strong></span>.&#8221;</em></p>
<p>Kiedy Psalmista Dawid w metaforycznym już sensie odniesie się do tego okupu w <strong>Psalmie 49</strong>, napisze on: <em><span style="color: #008000;">&#8222;Nikt bowiem siebie samego nie może wykupić ani nie uiści Bogu ceny swego wykupu &#8211; jego życie jest zbyt kosztowne i nie zdarzy się to nigdy &#8211; by móc żyć na wieki i nie doznać zagłady.&#8221; </span></em></p>
<p>Dawid, Izajasz i inni prorocy namalowali w Pismach stan człowieka bardzo podobny do wędrowca, który leżał obdarty, pobity, na pół umarły na stromo opadającej w dół drodze z Jerozolimy do Jerycha. Lecz Samarytanin nie tylko dojrzał go, lecz także opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem. Później zawiózł go do gospody, pielęgnował go i zostawił gospodarzowi dwa denary.</p>
<p>Jezus dokonał czegoś o wiele większego. Izajasz zapowiedział: <span style="color: #008000;"><em>&#8222;Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego.&#8221;</em></span> Jaka jest wola Pańska, która ma zostać dokonana przez Jezusa? Święty Paweł odpowiada na to, że <span style="color: #000080;">&#8222;<strong>Bóg pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.</strong> Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na <span style="color: #ff0000;"><strong>okup za wszystkich</strong></span>&#8222;</span>.</p>
<p><strong>Jezus zapłacił cenę z przypowieści.</strong> Cenę, która w duchowym znaczeniu jest o wiele większa, nie do przecenienia. Prawdziwą ceną stał się on sam. Czy złożył ją tylko za niektórych ludzi, ludzi wybranego narodu lub wybranego wyznania religijnego? Ten, który dawniej pewnie myślał tak jako Szaweł z Tarsu, później w Liście do Hebrajczyków napisał rodakom, że Jezus <span style="color: #008000;"><em>&#8222;z łaski Bożej zakosztował śmierci za każdego człowieka.&#8221;</em></span></p>
<p>Denary, które Samarytanin położył przed gospodarzem, były dwa. Jednak krew Jezusa wystarcza, by wykupić wszystkich ludzi. Może więc w przypowieści tej obrazowo przedstawił myśl, którą apostoł Jan wyraża w liście do naśladowców Chrystusa:<strong> &#8222;On bowiem [Jezus!] jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.&#8221;</strong> Jednej z tych dwóch grup obiecano coś niezwykłego, stanie się mistycznym Ciałem Chrystusa, jego Oblubienicą i przyszłymi <a href="https://www.youtube.com/watch?v=VqygDzwjUOk">królami i kapłanami świata</a>. Oni mają sądzić i prowadzić wraz z Nim narody, świecić ludziom jak słońce i gwiazdy na niebie. W Księdze Apokalipsy Jezus przemawia poprzez swego anioła: &#8222;temu, co czynów mych strzeże do końca, dam władzę nad poganami, a rózgą żelazną będzie ich pasł.&#8221; W staropolskiej Biblii Gdańskiej pięknie oddano słowa Izajasza, który zapowiada te czasy władania Chrystusa &#8222;kompletnego&#8221; &#8211; Głowy (Jezusa) i Ciała (jego wiernych wybranych) &#8211; <span style="color: #008000;"><strong>&#8222;A tak uderzy Pan Egipt, aby go zbiwszy uzdrowił go; bo się nawrócą do Pana, a on się im da ubłagać, i uzdrowi ich.&#8221;</strong></span> (Księga Izajasza 19,22)</p>
<p>Tych czasów uzdrowienia wypatrujemy, lecz nie tylko *my*, którzy mamy nadzieję w Panu. <em><span style="color: #008000;">&#8222;Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha&#8221;</span> </em>&#8211; napisał do Rzymian Paweł &#8211;<span style="color: #008000;"><em> &#8222;bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych &#8230; również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych&#8221;</em></span>. Wówczas, dodaje do tego apostoł Piotr, <span style="color: #000080;">&#8222;nadejdą od Pana czasy ochłody [orzeźwienia] i ześle wam przeznaczonego dla was Chrystusa Jezusa. Niebo musi go zatrzymać, dopóki nie nadejdą czasy <em><strong>odnowienia wszechrzeczy</strong></em>, o których Bóg od wieków mówił przez usta swoich świętych proroków.Tak to powiedział Mojżesz: Proroka jak ja wskrzesi wam Pan Bóg wasz z grona braci waszych, jego słuchajcie we wszystkim, co wam powie.&#8221; </span></p>
<p>Na tego Proroka i Mesjasza czekamy, a czas jego rządów nie jest daleko. &#8222;Miłosierny Samarytanin&#8221; jest coraz bliżej, by jako potężny Król uzdrowić ziemię i człowieka, a już dziś może uleczyć moje i twoje rany, doprowadzić nas do bezpiecznej gospody. Nazwa gospody w grece także ma piękne znaczenie. Brzmi ona <em>pandocheion</em>, czyli złożenie gr. słów 'pas&#8217; i 'dechomai&#8217;. Etymologiczne znaczenie to więc: &#8222;wszyscy przyjęci&#8221; lub <span style="color: #000080;"><strong>&#8222;otwarte dla wszystkich&#8221;</strong></span>. Wszyscy możemy z niej skorzystać. Wszystko jest w niej za darmo. Jednak nie jest za darmo dlatego, że nikogo nic to nie kosztowało. Za wszystko zapłacił Samarytanin.</p>
<p><strong>WIĘCEJ NA TEN TEMAT:</strong></p>
<p>Posłuchaj wykładu: Raymond G. Jolly, <strong><span style="color: #008000;"><em>Dobry Samarytanin</em> </span></strong>&#8211;</p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-3788-2" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/Br_Jolly_Raymond_-_Dobry_Samarytanin.mp3?_=2" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/Br_Jolly_Raymond_-_Dobry_Samarytanin.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/Br_Jolly_Raymond_-_Dobry_Samarytanin.mp3</a></audio>
<p><em>(Przepraszamy za kiepską jakość nagrania)</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/milosierny-samarytanin/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/08/Br_Jolly_Raymond_-_Dobry_Samarytanin.mp3" length="25267855" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">3788</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
