<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>prześladowania chrześcijan &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/przesladowania-chrzescijan/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 15 Dec 2025 12:08:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Świadectwo Ducha Świętego</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/swiadectwo-ducha-swietego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=swiadectwo-ducha-swietego</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/swiadectwo-ducha-swietego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Dec 2025 12:08:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[boskie usposobienie]]></category>
		<category><![CDATA[charakter Chrystusa]]></category>
		<category><![CDATA[duch boży]]></category>
		<category><![CDATA[duch świety]]></category>
		<category><![CDATA[karania za winy]]></category>
		<category><![CDATA[królestwo boże]]></category>
		<category><![CDATA[nauka pisma świętego]]></category>
		<category><![CDATA[nauki boże]]></category>
		<category><![CDATA[pokusy]]></category>
		<category><![CDATA[pokusy do zła]]></category>
		<category><![CDATA[próby charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania chrześcijan]]></category>
		<category><![CDATA[sposobności służby]]></category>
		<category><![CDATA[sprawy boże]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa ducha]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo ducha]]></category>
		<category><![CDATA[tęsknota za królestwem]]></category>
		<category><![CDATA[wzrost na podobieństwo Chrystusa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12266</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 14 grudnia 2025 r. Mówi brat Wojciech Opałkowski z Poznania:  List do Rzymian 8:16 &#8211; &#8222;Tenże duch poświadcza duchowi naszemu, iż jesteśmy dziećmi Bożymi.&#8221; Jak można się upewnić, jak sprawdzić czy w naszym życiu stoimy po stronie Boga?  Dziś na świecie nie ma prawie nic pewnego. Jak jednak <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwo-ducha-swietego/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em><span style="color: #0000ff;">Wykład wygłoszony na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 14 grudnia 2025 r. Mówi brat Wojciech Opałkowski z Poznania: </span></em></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/v20jO_sGI3s?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>List do Rzymian 8:16 &#8211;</p>
<p><span style="color: #000080;"><strong>&#8222;Tenże duch poświadcza duchowi naszemu, iż jesteśmy dziećmi Bożymi.&#8221;</strong></span></p>
<p><strong><em>Jak można się upewnić, jak sprawdzić czy w naszym życiu stoimy po stronie Boga? </em></strong></p>
<p>Dziś na świecie nie ma prawie nic pewnego. Jak jednak upewnić się co do tej najważniejszej rzeczy: jak się przekonać czy jestem dzieckiem Bożym, czy Bóg jest dla mnie Ojcem i czy posiadam ducha świętego?</p>
<p><span style="color: #0000ff;">TP 2002 r., s. 61</span> &#8211; &#8222;<strong>Pytanie:</strong> Chociaż nie jesteśmy spłodzeni z ducha, często używamy takich słów jak ,,próbny&#8221; oraz &#8222;prospektywny&#8221; wyrażając różne pojęcia odnoszące się do nas, takie jak &#8222;próbne usprawiedliwienie &#8222;, Jezus jako nasz &#8221; próbny Orędownik&#8221;, otrzymujemy &#8221; próbne przypisanie zasługi Chrystusa &#8222;, a Bóg jest naszym prospektywnym Ojcem. Czy można wyrazić te pojęcia w jakiś inny mniej oschły i techniczny sposób?</p>
<p><strong>Odpowiedź:</strong> Jako Epifaniczni Badacze Biblii posiadamy swoje własne słownictwo, w którym słowa i terminy takie jak powyższe są używane zarówno w mowie jak i w druku. W naszych badaniach Słowa Bożego, te terminy wyrażają pewne biblijne pojęcia umożliwiające nam lepsze zrozumienie Jego Słowa.<br />
Chociaż używanie tych terminów w rozmowach z tymi, którzy są z nimi zaznajomieni jest właściwe, nie powinniśmy przesadzać. Dodatkowo, powinniśmy być ostrożni, kiedy rozmawiamy z nowo zainteresowanymi, którzy nie są zaznajomieni z terminami takimi jak:<br />
(1) typiczne usprawiedliwienie stosuje się do narodu Żydowskiego podczas Wieku Żydowskiego;<br />
(2) próbne (poczytane) usprawiedliwienie stosuje się także do pewnych klas wierzących w różnych wiekach. To właśnie dzięki takiemu uporządkowaniu Bóg może sprawiedliwie mieć społeczność ze wszystkimi, którzy przybliżają się do niego poprzez wiarę w Chrystusa, nawet zanim zasługa krwi Chrystusa zostanie im rzeczywiście przypisana lub za nich zastosowana.<br />
(3) usprawiedliwienie ożywione stosuje się do spłodzonych z ducha podczas Wieku Ewangelii, dla których nastąpiło zastosowanie, rzeczywiste przypisanie zasługi Jezusa;<br />
(4) rzeczywiste (lub zastosowane) usprawiedliwienie dla klasy Restytucyjnej, ukończone przy końcu Tysiąclecia (E 15, 261-262).<br />
Problem z angielskim słowem &#8222;Próbny&#8221; polega na tym, iż jest ono powszechnie definiowane jako &#8222;niepewny, wahający się&#8221; . Jeśli używając tego słowa zaczynamy myśleć o nim w tym świetle, możemy równie dobrze patrzeć na różne aspekty naszego chrześcijańskiego życia w sposób niepewny lub bojaźliwy. Ścisła definicja słownikowa podkreśla takie aspekty jak &#8222;tymczasowy&#8221; lub &#8222;doświadczalny&#8221;, ale my używamy tego słowa w bardziej pozytywnym sensie. Z pewnością nie chcemy stwarzać wrażenia, iż nasze poświęcenie jest w jakikolwiek sposób tylko częściowo szczere, bez przekonania.<br />
Krótko mówiąc, czasami jest rzeczą stosowną mówić o: &#8222;byciu usprawiedliwionym z wiary, Jezusie jako naszym orędowniku, przyjęciu przypisania zasługi Chrystusa oraz Bogu jako naszym Ojcu&#8221;, tym sposobem pomijając słowa takie jak próbny, prospektywny oraz inne. Duch zdrowego zmysłu pomoże nam zachować właściwe wyobrażenie w umyśle, a jednocześnie pozwoli nam nie być nazbyt restrykcyjnymi w języku jakiego używamy.&#8221;</p>
<p>***</p>
<p><strong>Oto niektóre świadectwa posiadania Ducha Świętego (w znaczeniu usposobienia Bożego w nas): </strong></p>
<p>(1) stopniowe pojmowanie coraz głębszych spraw Bożych;<br />
(2) aspiracje, tęsknoty do Królestwa;<br />
(3) sposobności służby;<br />
(4) wzrastanie w podobieństwie charakteru do Chrystusa<br />
(5) prześladowania dla sprawiedliwości;<br />
(6) karania za winy;<br />
(7) próby charakteru w pokusach do zła</p>
<p><em>_______________<br />
Więcej opisane jest w książce Paula S.L. Johnsona pt. &#8222;Chrystus &#8211; Duch &#8211; Przymierza&#8221;.</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/swiadectwo-ducha-swietego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12266</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Gotowi umrzeć za Prawdę &#8211; dwie historie z kościoła podziemnego</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/gotowi-umrzec-za-prawde-dwie-historie-z-kosciola-podziemnego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gotowi-umrzec-za-prawde-dwie-historie-z-kosciola-podziemnego</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/gotowi-umrzec-za-prawde-dwie-historie-z-kosciola-podziemnego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Dec 2024 21:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[kościół podziemny]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania chrześcijan]]></category>
		<category><![CDATA[Richard Wurmbrand]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[torturowani z powodu Chrystusa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11376</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Cechą wyróżniającą Kościół podziemny jest jego żarliwość w wierze. Duchowny, który ukrywa się pod imieniem „George&#8221;, opisuje w swej książce poświęconej Bożemu podziemiu następujące zdarzenie: Kapitan armii rosyjskiej na Węgrzech przyszedł do pewnego duchownego i prosił o spotkanie na osobności. Młody kapitan był bardzo zadufany w sobie i przejęty swoją rolą zwycięzcy. Kiedy wprowadzono go <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/gotowi-umrzec-za-prawde-dwie-historie-z-kosciola-podziemnego/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-11377" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/12/maxresdefault.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/12/maxresdefault.jpg 1280w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/12/maxresdefault-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/12/maxresdefault-1024x576.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/12/maxresdefault-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/12/maxresdefault-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/12/maxresdefault-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/12/maxresdefault-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />&#8222;Cechą wyróżniającą Kościół podziemny jest jego żarliwość w wierze.</p>
<p>Duchowny, który ukrywa się pod imieniem „George&#8221;, opisuje w swej książce poświęconej Bożemu podziemiu następujące zdarzenie:</p>
<p>Kapitan armii rosyjskiej na Węgrzech przyszedł do pewnego duchownego i prosił o spotkanie na osobności. Młody kapitan był bardzo zadufany w sobie i przejęty swoją rolą zwycięzcy. Kiedy wprowadzono go do małej sali konferencyjnej i zamknęły się drzwi, skinął głową w kierunku wiszącego na ścianie krzyża.</p>
<p>&#8211; Ty wiesz, że to jest fałszerstwo &#8211; powiedział duchownemu. &#8211; To zwykłe oszustwo, którego wy, duchowni, używacie zwodząc prosty lud, żeby bogacze trzymali ich w niewiedzy. No, ale teraz jesteśmy sami. Przyznaj mi się, że nigdy nie wierzyłeś, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym!</p>
<p>&#8211; Ależ ja, biedny młodzieńcze &#8211; duchowny uśmiechnął się &#8211; wierzę w to. To jest prawda.</p>
<p>&#8211; Nie pozwolę ci mnie oszukiwać! &#8211; wykrzyknął kapitan. &#8211; To poważna sprawa. Nie śmiej się ze mnie!</p>
<p>Wyciągnął swój rewolwer i przystawił do ciała duchownego.</p>
<p>&#8211; Jeśli nie przyznasz mi się, że to kłamstwo, strzelę!</p>
<p>&#8211; Nie mogę przyznać ci racji, bo to, co mówię, jest prawdą. Nasz Pan jest rzeczywiście i prawdziwie Synem Bożym &#8211; powiedział duchowny.</p>
<p>Kapitan rzucił swój rewolwer na podłogę i objął tego męża Bożego. W jego oczach pojawiły się łzy.</p>
<p>&#8211; To jest prawda! &#8211; zawołał. &#8211; To jest prawda. Ja również wierzę, ale nie byłem pewien, czy ludzie byli gotowi umrzeć za tę wiarę. Przekonałem się jednak, że tak. Och, dziękuję ci! Umocniłeś mnie w wierze. Teraz ja również mogę umrzeć dla Chrystusa. Pokazałeś mi, jak to zrobić.</p>
<p>Znam więcej podobnych przypadków. Kiedy Rosjanie okupowali Rumunię, dwóch uzbrojonych rosyjskich żołnierzy weszło do kościoła z bronią w ręku. Powiedzieli:</p>
<p>&#8211; Nie wierzymy w waszą wiarę. Ci, którzy jej natychmiast nie porzucą, zostaną zaraz rozstrzelani! Wy, którzy porzucacie swoją wiarę, ruszajcie na prawo!</p>
<p>Niektórzy przesunęli się na prawo; wówczas kazano im opuścić kościół i pójść do domu. Uciekli, by ratować życie. Gdy ci Rosjanie znaleźli się sami z pozostałymi chrześcijanami, uściskali ich i wyznali:</p>
<p>&#8211; My też jesteśmy chrześcijanami, ale chcieliśmy mieć wspólnotę tylko z tymi, którzy gotowi są umrzeć dla prawdy.</p>
<p>Tacy właśnie ludzie walczyli za ewangelię i nadal walczą w krajach komunistycznych południowo-wschodniej Azji. Ale nie walczą tylko za ewangelię. Są również bojownikami o wolność.<br />
W domach wielu zachodnich chrześcijan spędza się nieraz wiele czasu na słuchaniu świeckiej muzyki. W naszych domach także rozbrzmiewała głośna muzyka, lecz tylko po to, by zagłuszyć rozmowy na temat ewangelii i pracy podziemnej, tak żeby sąsiedzi nie mogli nas podsłuchiwać i donosić służbie bezpieczeństwa.</p>
<p>Jakże się cieszą chrześcijanie z Kościoła podziemnego z tych rzadkich okazji, gdy mogą spotkać chrześcijan z Zachodu, poważnie podchodzących do swojej wiary!</p>
<p>Ten, który pisze te słowa, jest mało znaczącym człowiekiem. Jestem jednak głosem tych, którzy są go pozbawieni, którym nałożono kaganiec i nie mogą opowiedzieć o sobie na Zachodzie. W ich imieniu proszę o bardzo poważne potraktowanie wiary i problemów chrześcijaństwa. W ich imieniu proszę o wasze modlitwy i bardzo praktyczną pomoc dla wiernego, cierpiącego Kościoła w krajach komunistycznych i wśród innych zniewolonych narodów.&#8221;</p>
<p>____<br />
Fragment pochodzi z książki Richarda Wurmbranda <a href="https://vm1.global/sites/default/files/books/POL_F0501_VOMBook_%20Tortured%20For%20Christ_%20Polish.pdf">&#8222;Torturowani z powodu Chrystusa&#8221;</a> (s. 93-94). Autor był rumuńskim pastorem i przeżył łącznie 14 lat w komunistycznych więzieniach. Przez wiele miesięcy w więziennej izolatce, wśród powtarzających się okrutnych i nieludzkich tortur fizycznych. Znosił głód, przenikliwe zimno, katusze prania mózgu i znęcanie się psychiczne dzień po dniu. Ta książka to opis jego doświadczeń i doświadczeń prześladowanych chrześcijan w Związku Radzieckim.</p>
<p>Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">świadectwa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/gotowi-umrzec-za-prawde-dwie-historie-z-kosciola-podziemnego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11376</post-id>	</item>
		<item>
		<title>&#8222;O Boże, świetny z Ciebie gość&#8221;</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/o-boze-swietny-z-ciebie-gosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=o-boze-swietny-z-ciebie-gosc</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/o-boze-swietny-z-ciebie-gosc/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Dec 2024 22:22:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[głoszenie ewangelii w zsrr]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania chrześcijan]]></category>
		<category><![CDATA[Richard Wurmbrand]]></category>
		<category><![CDATA[rosja]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[torturowani z powodu Chrystusa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11371</guid>

					<description><![CDATA[Z książki &#8222;Torturowani z powodu Chrystusa&#8221;, wydanej po raz pierwszy w 1967 roku: &#8222;Dla mnie zwiastowanie ewangelii Rosjanom jest „niebem na ziemi&#8221;. Głosiłem ewangelię ludziom różnych narodowości, ale nigdy nie widziałem ludzi równie spragnionych ewangelii jak Rosjanie. Mieli oni wielce pragnące dusze. Mój przyjaciel, pop prawosławny, zatelefonował do mnie i powiedział mi, że przyszedł do <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/o-boze-swietny-z-ciebie-gosc/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_11372" style="width: 310px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-11372" class="wp-image-11372" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/12/c925999b4d8c8656addd14521681-225x300.jpg" alt="" width="300" height="400" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/12/c925999b4d8c8656addd14521681-225x300.jpg 225w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/12/c925999b4d8c8656addd14521681.jpg 576w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /><p id="caption-attachment-11372" class="wp-caption-text">Richard Wurmbrand, &#8222;Torturowani z powodu Chrystusa&#8221;</p></div>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Z książki &#8222;Torturowani z powodu Chrystusa&#8221;, wydanej po raz pierwszy w 1967 roku:</em></span></p>
<p>&#8222;Dla mnie zwiastowanie ewangelii Rosjanom jest „niebem na ziemi&#8221;. Głosiłem ewangelię ludziom różnych narodowości, ale nigdy nie widziałem ludzi równie spragnionych ewangelii jak Rosjanie. Mieli oni wielce pragnące dusze.</p>
<p>Mój przyjaciel, pop prawosławny, zatelefonował do mnie i powiedział mi, że przyszedł do niego rosyjski oficer, żeby się wyspowiadać. Mój przyjaciel nie znał języka rosyjskiego. Jednakże, wiedząc o tym, że mówię po rosyjsku, dał mu mój adres. Następnego dnia ten człowiek przyszedł, żeby ze mną porozmawiać. Tęsknił za Bogiem, ale nigdy nie widział Biblii. Nie miał żadnej wiedzy religijnej i nigdy nie uczestniczył w religijnych spotkaniach (kościoły w Rosji były wówczas rzadkością). Człowiek ten kochał Boga, nie znając Go nawet w najmniejszym stopniu.</p>
<p>Przeczytałem mu Kazanie na Górze i przypowieści Jezusa. Kiedy skończyłem, zaczął tańczyć dookoła pokoju w radosnym zachwyceniu, wyznając: &#8222;Jakie cudowne piękno! Jak mogłem żyć, nie znając tego Chrystusa!&#8221; Wtedy pierwszy raz zobaczyłem człowieka, który tak przeogromnie raduje się w Chrystusie. Później popełniłem błąd. Przeczytałem o męce i ukrzyżowaniu Chrystusa bez przygotowania go na to. Oficer nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Kiedy usłyszał, jak Chrystus był bity, jak został ukrzyżowany i w końcu umarł, upadł na fotel i zaczął gorzko płakać. Uwierzył w Zbawiciela, ale teraz jego Zbawiciel jest martwy!</p>
<p>Patrzyłem na niego i byłem zawstydzony. Nazywałem siebie chrześcijaninem, pastorem, nauczycielem innych, ale nigdy nie brałem udziału w cierpieniach Chrystusowych w taki sposób, jak czynił to teraz rosyjski oficer. Patrzyłem na niego i było to jak oglądanie Marii Magdaleny, płaczącej u stóp krzyża; płaczącej też później, kiedy ciało Jezusa spoczywało w grobie.</p>
<p>Potem przeczytałem mu historię zmartwychwstania i obserwowałem, jak zmienia się wyraz jego twarzy. Oficer nie wiedział, że jego Zbawiciel powstał z grobu. Gdy usłyszał te cudowne wieści, uderzył w swoje kolana i zaklął &#8211; używając bardzo nieprzyzwoitego, ale bardzo „świętego&#8221; przekleństwa. Miał taki nieokrzesany sposób wyrażania się. Znowu ucieszył się, wesoło krzycząc: „On żyje! On żyje!&#8221; Ponownie ogarnięty radością tańczył dookoła pokoju!</p>
<p>Powiedziałem do niego: &#8222;Pomódlmy się&#8221;. Oficer nie wiedział, jak się modlić. Nie znał naszych „świętych&#8221; wyrażeń. Upadł na kolana razem ze mną, a jego słowa modlitwy były takie: &#8222;O Boże, świetny z Ciebie gość. Jeśli byłbym Tobą, a Ty mną, nigdy nie zapomniałbym Ci Twoich grzechów. Ale Ty jesteś rzeczywiście fajnym gościem! Kocham Cię z całego serca&#8221;.</p>
<p>Myślę, że wszyscy aniołowie w niebie przestali zajmować się tym, co akurat robili, żeby posłuchać tej podniosłej modlitwy rosyjskiego oficera. Człowiek ten został przecież zdobyty dla Chrystusa!&#8221;</p>
<p>____<br />
Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">świadectwa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/o-boze-swietny-z-ciebie-gosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11371</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Z Prawdą na zsyłkę do Kazachstanu</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/z-prawda-na-zsylke-do-kazachstanu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=z-prawda-na-zsylke-do-kazachstanu</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/z-prawda-na-zsylke-do-kazachstanu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2023 17:08:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[czasy związku radzieckiego]]></category>
		<category><![CDATA[kazachstan]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania chrześcijan]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania za wiarę]]></category>
		<category><![CDATA[represje stalinowskie]]></category>
		<category><![CDATA[siostra gałuszczak]]></category>
		<category><![CDATA[stalinizm]]></category>
		<category><![CDATA[ZSRR]]></category>
		<category><![CDATA[zsyłki do kazachstanu]]></category>
		<category><![CDATA[zsyłki polaków na wschód]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9771</guid>

					<description><![CDATA[Poniższe wspomnienia na podstawie rozmów z siostrą Gałuszczak opisał brat Zbigniew Pasterski. Opublikowane pierwotnie w czasopiśmie &#8222;Na Straży&#8221;, numery 5/1994 i 3/1995. Umieszczamy na stronie, by kultywować pamięć o wiernych dzieciach Bożych i trudnych doświadczeniach, jakie niekiedy musiały one znosić dla Pana i Prawdy. *** „Bóg nie mieszka w kościołach ręką uczynionych…” – te słowa <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/z-prawda-na-zsylke-do-kazachstanu/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><em>Poniższe wspomnienia na podstawie rozmów z siostrą Gałuszczak opisał brat Zbigniew Pasterski. Opublikowane pierwotnie w czasopiśmie &#8222;Na Straży&#8221;, numery <a href="https://nastrazy.org/nastrazy/1994/5/z-prawda-na-ssylku-w-kazachstan/">5/1994</a> i <a href="https://nastrazy.org/nastrazy/1995/3/z-prawda-na-ssylku-w-kazachstan-cz-ii/">3/1995</a>. Umieszczamy na stronie, by kultywować pamięć o wiernych dzieciach Bożych i trudnych doświadczeniach, jakie niekiedy musiały one znosić dla Pana i Prawdy.</em></span></p>
<p>***</p>
<div id="attachment_9772" style="width: 1272px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/166-97060_g.png"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-9772" class="wp-image-9772 size-full" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/166-97060_g.png" alt="" width="1262" height="888" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/166-97060_g.png 1262w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/166-97060_g-300x211.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/166-97060_g-1024x721.png 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/166-97060_g-768x540.png 768w" sizes="(max-width: 1262px) 100vw, 1262px" /></a><p id="caption-attachment-9772" class="wp-caption-text">Mapa represji wobec obywateli polskich na terenie ZSRR w latach 1939-1959 (źródło: pamięć.pl)</p></div>
<p><em><strong>„Bóg nie mieszka w kościołach ręką uczynionych…”</strong></em> – te słowa jakoś dziwnie poruszyły moją duszę i otworzyły moje serce na nieodległy, jak się okazało, zasiew Prawdy. Owe radosne chwile zetknięcia się z Prawdą przypadły na rok 1946. Były to niebezpieczne czasy, w których ludzie zamieszkujący szczególnie tereny wschodnie dawnej Polski, poddani totalnej inwigilacji władzy, żyli w straszliwej niepewności jutra, które znaczyć mogło niewolniczą katorgę w łagrach, jakich mnóstwo było od spopielałych od słońca aułów Kazachstanu po skutą lodem Jakucję.</p>
<p>A jednak niewysłowiony żar Prawdy rozniecony raz w moim sercu otwierał mi usta w miejscu pracy, wśród sąsiadów lwowskiej kamienicy, gdzie mieszkałam, jeszcze na długo przed poświęceniem. Moje pierwsze zebranie, które odbyło się u br. Bieleckiego we Lwowie, zawdzięczam też mojemu Barnabie, którym okazali się dla mnie braterstwo Hirdukowie. Pamiętam do dzisiaj, czym wypełnione były te radosne chwile: w pierwszej części zebrania badano fragment 1 Listu do Koryntian, w drugiej – Proroctwo Ijoba. Zastanowiło nas z synem pytanie, które postawił brat Bielecki: Gdzie byłeś, gdy Bóg zakładał grunty ziemi? Tego dnia odbyły się jeszcze dwa zebrania, najpierw u siostry Pawlukowej, gdzie służył br. Witoszyński, który zginął później na Syberii, potem u siostry Kolasowej na Zamarstynowie.</p>
<p>Mijały radosne niedziele a ja z moim wiernym duchowym druhem – kochanym synem – rozkoszowałam się coraz bardziej Prawdą i społecznością z braćmi. Zbliżała się Pamiątka. Miałam gorące pragnienie w niej uczestniczyć, lecz nie wiedziałam, czy bracia uznają to za właściwe. Wytłumaczyli i zachęcili. I wreszcie nadszedł pamiętny 8 sierpnia roku 1946 – miałam zamiar przyjąć chrzest. Nie wiedziałam jednak, że zanim popłyną łzy radości na lwowskich Stawkach, wczesnym rankiem w progu naszego mieszkania stanie przeciwnik ludu Bożego w osobie funkcjonariusza NKWD z nakazem stawienia się na przesłuchanie, właśnie tego dnia. Modliłam się gorąco, śpiesząc na ulicę Sykstuską. I Pan wysłuchał. Przesłuchanie przełożono na moją prośbę, a ja mogłam wypełnić zamiar serca. Mijały szczęśliwe miesiące. Kochałam Prawdę i społeczność z drogimi braćmi. Nie umiałam zatrzymać tej radości w sobie, dzieliłam się Prawdą w każdej sytuacji, gdy miałam okazję rozmawiać z ludźmi.</p>
<p>Nie zdawałam sobie sprawy, że przeciwnik Boży obserwuje moje poczynania i szykuje się do ataku. Czy pani wie, że za trzy dni będzie pani aresztowana? – zagadnął pewnego dnia sąsiad z kamienicy, któremu nieraz opowiadałam Ewangelię. Co pani zrobi z dziećmi? Po krótkim namyśle odparłam: Moimi dziećmi opiekować się będzie Bóg. A więc pozostały mi tylko trzy dni. Przygotowywałam im wszystko, co mogłam do przeżycia następnych tygodni, miesięcy. Próbowałam też znaleźć pomoc wśród moich drogich braci. Nikt jednak nie chciał wierzyć w to najgorsze. Wśród wielu z nich zapanował strach. Siostra, przez którą poznałam Prawdę, gdy ją odwiedziłam i opowiedziałam swój kłopot, wystraszyła się i wyszła zdenerwowana z mieszkania.</p>
<p>– Mamo, nigdzie już nie chodź, zaopiekuje się nami na pewno Bóg – pocieszał mój syn Janek. Dziewiętnastego stycznia, wczesnym rankiem, rozległo się pukanie i zaraz potem pytanie: Możemy wejść? A więc przyszli jednak. Pokazują nakaz aresztowania. Ja, wzmocniona przez mego Pana, przerywam milczenie: Robicie tylko tyle, na ile pozwolił wam Bóg, by mnie doświadczyć. Pożegnałam się z dziećmi i ogarnęłam jeszcze raz wzrokiem mieszkanie. Wy tak opowiadacie Ewangelię, narażacie się władzy, a czy nie żal wam dzieci? – zagadują mnie w drodze. Tak, żal mi, ja teraz nic nie mogę dla nich zrobić, nimi zaopiekuje się Bóg – odparłam.</p>
<p>Trafiam do celi nr 7, gdzie już przebywało 19 osób. Mijają dni oczekiwania na śledztwo, aż pewnego wieczoru w drzwiach celi staje strażnik: Gałuszczak, za mną! Prowadzi mnie do pokoju na piętrze. Zanim dotarłam przed śledczego, odczułam na sobie całą brutalność więziennej przemocy. Strażnik rzuca w drodze: Obernysia! Nie zareagowałam, bo nie zrozumiałam go. Miałam się odwrócić. Po nagłym popchnięciu upadłam na schody, i tak szczęśliwie, kalecząc tylko twarz i ręce. Ujął się jednak za mną śledczy i nakazał innemu już strażnikowi traktować mnie inaczej, jako człowieka, który znalazł się tu z innych powodów aniżeli pozostali aresztanci, z kręgów nacjonalistycznego podziemia ukraińskiego. Rozpoczęło się wielogodzinne przesłuchanie: Przez kogo zostałam zwerbowana do organizacji, która zajmuje się opowiadaniem Ewangelii, co w niej wyczytałam, czy jestem przeciwko władzy sowieckiej i komunizmowi – pytał w kółko kilka razy. Wiedziałam zanim się tu znalazłam (gdyż bracia przedtem ostrzegali), że nazwisk i adresów braterstwa nie wolno ujawniać.</p>
<p>– Siostra, przez którą poznałam Ewangelię, już nie żyje. Biblia zawiera wspaniałe nadzieje i słowa pociechy dla wszystkich ludzi a wszelka władza, w tym również sowiecka, jest na służbie u Boga i dąży do czegoś, czego ludzie nie mogą zbudować, gdyż sprawiedliwość i pokój zapewnić może tylko Jezus Chrystus – takie były moje wyjaśnienia. W pewnej chwili śledczy postawił mi pytanie: A wy się modlicie? Ależ tak – odpowiedziałam – może chcecie posłuchać? Skinął głową. Natychmiast wstałam, on zaskoczony tym, pyta, czemu się tak zachowuję. Stoję tu już długo przed wami, człowiekiem, a miałabym nie okazać czci i nie powstać do rozmowy z Bogiem? – wyjaśniam. Eto charaszo – patrzył na mnie zamyślony.</p>
<p>Gdy wróciłam do celi, nie mogli uwierzyć, że przesłuchiwano mnie bez bicia. Czytam Biblię i modlę się do mego Boga. Czym zasłużyłam na bicie? – tłumaczyłam zdziwionym aresztantom, którzy, jak mówili, wracali zawsze zbici i pokrwawieni. Tu dowiedziałam się, że moje aresztowanie zbiegło się z aresztowaniami wśród Świadków. Uznano mnie i, jak się później okazało, jeszcze 7 osób ze zboru lwowskiego za należących do ich organizacji. W sierpniu, na krótko przed procesem, spotkałam tam dopiero naszych braci: Bieleckiego, Bodnara, Stereckiego i innych. Serdecznie przywitaliśmy się i ucieszyli. Teraz nabraliśmy otuchy na wspólny nasz los, na który Pan dozwolił. Sądzono nas razem. Wszyscy bracia zgodnie oświadczyli na stawiane przez sędziego pytania, że Prawdę cenią nad życie i niezależnie od tego, jaki będzie wyrok, nie wyprą się jej nigdy. Wyrok przyjęliśmy ze spokojem, gdyż Pan wzmacniał nas swoją mocą: osiem lat zsyłki, konfiskata majątku osobistego, a dla mnie dodatkowo utrata praw rodzicielskich. To zabolało wyjątkowo.</p>
<p>Drogi brat Bielecki poradził, bym zaraz wniosła odwołanie od tej ostatniej kary. Spróbowałam. Po procesie wywieziono nas do wyjątkowo ciężkiego więzienia w Złoczowie. Pan nie opuszczał nas i w tych trudnych chwilach, otworzył mi nawet drzwi do pracy dla Niego. Wśród nas znajdowała się również, z nieznanych mi powodów, siostra zakonna – Maria Berezińska ze Lwowa. Była mi nieprzychylna. Ciężkie więzienne warunki podkopały jej zdrowie i wywiązała się ciężka choroba. Wymagała opieki. Czułam, że Pan żąda ode mnie dowodów uczniostwa. Zajęłam się nią: myłam, zmieniałam opatrunki, wynosiłam na rękach na powietrze. Zbliżyłyśmy się do siebie. Pewnego dnia powiedziała mi: Teraz widzę, że byłam wobec pani niesprawiedliwa i przykra, proszę o wybaczenie. Proszę na pamiątkę naszego spotkania w życiu nauczyć mnie którejś z pieśni, jakie pani śpiewa. Wspomniałam na pieśń „Pójdę za Jezusem”. Pan nagrodził – mogłyśmy razem zaśpiewać Mu na chwałę.</p>
<p>Tymczasem rozpatrzono odwołanie od wyroku i wszystkich nas przewieziono znów do Lwowa. Tu doczekaliśmy rozprawy, na której sąd wyższej instancji uchylił poprzedni wyrok i orzekł nowy: pięć lat wolnej zsyłki. Przywrócono mi prawa do moich drogich dzieci. Modliłam się gorąco, dziękując Bogu za Jego opiekę i pomoc. Potem jeszcze jedna zmiana aresztu, skąd w lutym roku 1948 wywieziono nas przez Kijów, Charków, Czelabińsk do Kokczetaw w północnym Kazachstanie. Jechaliśmy długo, bo z miesięcznymi nieraz przerwami w podróży. W tej dziwnej poniewierce tłumu skazańców, których dzieliło tak wiele a łączył jeden los, odczuwałam w każdym miejscu opiekę łaskawego Ojca Niebieskiego.</p>
<p>Kilkumiesięczna wędrówka w transporcie skazańców zakończyła się dla mnie dopiero w maju. Stepy Kazachstanu przykrywa jeszcze o tej porze śnieg, a przenikliwy zimny wiatr przeszywał do szpiku. Płaszcz który miałam na sobie, zapinany na guziki z chleba, nie stanowił ochrony przed dotkliwym zimnem.</p>
<p>W eskorcie strażnika, potykając się w śniegu, idziemy na posterunek milicji. Oświadczają mi, że przyjechałam tutaj na pięć lat tzw. wolnej zsyłki, nie mam prawa nigdzie stąd wyjeżdżać, ale mam się czuć jak człowiek wolny. Dowiaduję się też, że mam pracować w cegielni. Gdy jednak stanęłam, w tym swoim lichym odzieniu, przed kierownikiem, ten zmierzył mnie wzrokiem i stwierdził, że zna moją sytuację, a wobec tego, wiedząc że mam dzieci, a praca tutaj w surowych warunkach nie dałaby mi szans na przeżycie, powiedział na koniec, że nie przyjmie mnie, ponieważ nie chciałby mieć mnie na sumieniu. Poradził mi, dając na koniec kilka rubli na przeżycie następnych paru dni, bym poszukała sobie pracy w mieście. Na pożegnanie życzył mi wszystkiego dobrego.</p>
<p>W tych trudnych początkowych dniach, jak również i potem odczuwałam cały czas dobrotliwą i opiekuńczą dłoń naszego Ojca Niebieskiego. Zupełnie przypadkowo spotkałam znajomą więźniarkę, z którą byłam w więzieniu we Lwowie – Żydówkę, o imieniu Ruta. Miałam okazję rozmawiać z nią o Ewangelii, a również o nadziejach narodu żydowskiego. Bardzo serdecznie przywitałyśmy się. Ku mojemu zaskoczeniu oświadczyła, że skoro wspierałam ją duchowo w więzieniu, ona teraz nie pozwoli, bym miała tutaj zginąć.</p>
<p>Głód, wszechobecny brud i ubóstwo w codziennym bytowaniu, były wprost niewyobrażalne. Zachorowałam wnet na czerwonkę. Stan był bardzo ciężki, a tak przecież chciałam żyć. Gdy wracała przytomność modliłam się bardzo gorąco i Pan wyrwał mnie z objęcia śmierci. W tej właśnie godzinie śmiertelnego zagrożenia Pan zesłał mi w modlitwie, w której ustawicznie trwałam, pomoc. Przypomniałam sobie o czymś, co niegdyś czytałam. Poprosiłam, by dano mi trochę jodyny, z której przygotowałam sobie napój. Obsługa szpitalna obawiała się czy przeżyję tę kurację. Po pewnym czasie dolegliwości, jak gdyby zmniejszyły się, mogłam zasnąć. Spałam podobno trzy doby. Ta prosta w sumie kuracja, jak się wnet okazało, przyniosła wielu chorym na czerwonkę ulgę, a nawet wyleczenie. Dziękowano mi, a ja z pokorą i wdzięcznością, mojemu dobremu Ojcu. Pod opieką życzliwych i bezinteresownych ludzi wracałam do zdrowia.</p>
<p>W niedługim czasie dojechali również pozostali bracia skazani razem ze mną. Korzystając z przychylności naczelnika milicji, dostaję pozwolenie na odwiedzenie ich w dość odległym kołchozie, dokąd skierowano ich do pracy. Zaopatrzyłam się w trochę chleba i mleka, i ruszyłam w drogę piechotą. Dotarłam w końcu do celu, lecz nie zapomnę nigdy tego, co dane mi było oglądać – istoty ludzkie, odmienione cierpieniem przez głód i wyniszczające warunki życia, pod gołym niebem. Rozpoznaliśmy się i ucieszyli, gdyśmy mogli podziękować Bogu za to spotkanie i chleb powszedni, który przecież w niczym prawie nie przypominał chleba w dniach sytości.</p>
<p>W niedługim jednak czasie bratu Bodnarowi pracującemu w szpitalu miejskim, gdzie był bardzo lubiany, udało się znaleźć dla nich pracę i mieszkanie oraz pozwolenie na zamieszkanie w mieście. Mogliśmy teraz być razem tworząc maleńką społeczność. Stopniowo również i warunki materialne ulegały poprawie. Tak doczekaliśmy zmian, które przyniosła śmierć Stalina. Rozpoczęłam starania, by pozwolono przyjechać do mnie moim drogim dzieciom. Niestety, nie dojechały już do mnie oboje – Janek, syn mój, jak się później dowiedziałam, zachorował bardzo ciężko i zmarł w szpitalu. Bóg łaskawy dał i w tej godzinie dość siły, bym to znieść mogła.</p>
<p>W Swojej dobroci pozwolił nawet, bym mogła opowiadać Ewangelię w domu pewnej zacnej kobiety będącej… sekretarzem partii w Rajkomie. Opiekowała się mną w czasie choroby i przyjęła potem do swego domu. Zyskałam jej sympatię i zaufanie, gdyż, jak wyznała kiedyś szczerze, szanuje Słowo Boże i tych którzy je czytają, ponieważ matka jej miała i kochała Biblię. Zżyłyśmy się do tego stopnia, że ilekroć gościła w domu partyjnych towarzyszy, prosiła, bym uczestniczyła w tych spotkaniach i rozmawiała o nadziejach Słowa Bożego. Mieszkając u niej, mogłam również za jej wiedzą, a nawet zachętą pomagać materialnie moim drogim braciom. Czas ten wspominam do dzisiaj jeszcze bardzo mile, z wielką wdzięcznością dla Boga i Pana naszego, który prowadził mnie często bardzo dziwnymi, ale jakże błogosławionymi ścieżkami życia. Zawsze też byłam, i do dzisiejszego dnia gotowa jestem, wyznawać słowem i czynem moją gorącą miłość do mojego Zbawiciela.</p>
<p>I tak dobiegał końca nasz kazachstański exodus. Zachęcona przez brata Bieleckiego złożyłam prośbę o umożliwienie repatriacji do Polski. Odpowiedź z Moskwy nadeszła bardzo szybko. Stukot kół oddalał od ziemi, która dla tak wielu ludzi okazała się przecież sroga i nieludzka, w której często przychodziło im rozstać się z życiem. Dla mnie tę mroczną ziemię Bóg rozświetlał Swoim Słowem i prowadził mnie w tym morzu ludzkiego nieszczęścia Swoją mocną prawicą. Miałam to szczęście spotkać Go w życiu i On zawsze słyszał moje westchnienia: „ale nas zbaw ode złego”.</p>
<p>___<br />
Z<em>obacz <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">inne świadectwa</a>.</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/z-prawda-na-zsylke-do-kazachstanu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9771</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wieści z Nigerii</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wiesci-z-nigerii/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wiesci-z-nigerii</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wiesci-z-nigerii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2020 22:32:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[agbado]]></category>
		<category><![CDATA[brat blessing]]></category>
		<category><![CDATA[delta]]></category>
		<category><![CDATA[męczennicy]]></category>
		<category><![CDATA[niger]]></category>
		<category><![CDATA[nigeria]]></category>
		<category><![CDATA[ogun]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania chrześcijan]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowania religijne]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć za wiarę]]></category>
		<category><![CDATA[trudne doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[warii]]></category>
		<category><![CDATA[willie ebong]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=6866</guid>

					<description><![CDATA[Przypominamy list, który pierwotnie pojawił się w czasopiśmie &#8222;Teraźniejsza Prawda&#8221;, nr 516 (wiosna 2011) i adresowany jest do ówczesnego redaktora tego czasopisma, brata Ralpha Herziga. Brat Willie Ebong opisuje w nim tragiczne wydarzenia w Nigerii, gdzie w prześladowaniach za swoją wiarę w Chrystusa nasi Bracia i nasze Siostry regularnie są mordowani, bici, gwałceni, porywani, okradani <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/wiesci-z-nigerii/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_6868" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-6868" class="wp-image-6868" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/12/02_brethern.jpg" alt="" width="400" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/12/02_brethern.jpg 512w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/12/02_brethern-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-6868" class="wp-caption-text">Bracia i Siostry na spotkaniu biblijnym w Nigerii, rok 2009 (źródło: africanbiblestudents.com)</p></div>
<p><span style="color: #000080;"><em>Przypominamy list, który pierwotnie pojawił się w czasopiśmie &#8222;Teraźniejsza Prawda&#8221;, nr 516 (wiosna 2011) i adresowany jest do ówczesnego redaktora tego czasopisma, brata Ralpha Herziga. Brat Willie Ebong opisuje w nim tragiczne wydarzenia w Nigerii, gdzie w prześladowaniach za swoją wiarę w Chrystusa nasi Bracia i nasze Siostry regularnie są mordowani, bici, gwałceni, porywani, okradani i szykanowani.</em></span></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>Miejmy w naszych modlitwach Nigerię i cały kontynent afrykański, na którym Ewangelia obecnie się szerzy, lecz przyjmujący ją ludzie przechodzą bardzo trudne i bolesne doświadczenia:</em></span></p>
<p>&#8222;<em>Drogi Bracie Ralph,</em></p>
<p>Łaska Ci i pokój od Boga Ojca i Pana Jezusa Chrystusa (Fil. 1:3). Piszę, by poinformować Cię o śmierci najmłodszego syna brata Blessinga. Ten młody człowiek, chociaż nie był poświęcony, miłował Prawdę. Został zabity w bardzo okrutnych i nieludzkich okolicznościach. Zabójcy tropili go i zastrzelili z zimną krwią po tym, jak otwarcie chwalili się naszemu drogiemu bratu Blessingowi, że zabiją kogoś z jego domowników. Zasyłam dzięki do Boga za pocieszenie brata Blessinga poprzez obietnice zawarte w Biblii.</p>
<p>Brat Blessing, który zaledwie miesiąc po śmierci syna stracił również męża jedynej córki, powiedział mi, że w jego doświadczeniach było pewne dobro, ponieważ w tym wszystkim on i jego droga żona są silni i wierni Bogu. Pogrzeb jego syna ustalono na 7 stycznia. Odbyłem podróż z Agbado w Stanie Ogun w celu przeprowadzenia usługi pogrzebowej. Tam dokładnie zrozumiałem, dlaczego brat Blessing powiedział, że było coś dobrego w śmierci jego syna.</p>
<p>Wykłady miały tytuły: <em><a href="https://badaczebiblii.pl/gdzie-sa-umarli/">„Gdzie są umarli?”</a></em> i <em><a href="https://badaczebiblii.pl/na-zywo-co-to-jest-dusza-wedlug-pisma-swietego/">„Czym jest dusza?”</a></em>. Łącznie na pogrzebie było obecnych 1600 osób i wiele z nich przyjęło Prawdę z otwartymi sercami, a niektórzy byli nawet zainteresowani rozpoczęciem badania Prawdy. Pytali, gdzie znajduje się nasza sala zebrań, lecz ponieważ nie mamy sali, brat Blessing zaproponował prowadzenie zebrań badań w swoim domu w Oyede w stanie Delta, położonym w regionie delty rzeki Niger w Nigerii.</p>
<p>Jedyny zbór w stanie Delta znajduje się w Warri, mieście oddalonym o ponad 120 km od domu brata Blessinga. Dziękujemy naszemu wspaniałemu Jehowie za użycie wydarzenia, co do którego wrogowie brata Blessinga byli przekonani, że przyniesie mu ból, do przyprowadzenia wielu osób do znajomości Boskiej Prawdy, a także wzmocnienia naszego brata Blessinga i całej jego rodziny w ich pielgrzymce. Chciałbym także skorzystać z okazji i zamówić książki dla tych nowych braci zarówno w zborze Warri, jak i Oyede. Niech Jehowa nadal Cię błogosławi i zachowuje, drogi Bracie.</p>
<p><em>Twój z łaski Pana</em><br />
<em>Brat Willie Ebong</em>&#8222;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wiesci-z-nigerii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6866</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
