<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>nauczanie Jezusa &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/nauczanie-jezusa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 03 May 2026 16:04:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Kilka uwag o strofowaniu &#8211; część druga</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 May 2026 16:04:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł paweł]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł piotr]]></category>
		<category><![CDATA[biblijne napominanie]]></category>
		<category><![CDATA[biblijne przykłady]]></category>
		<category><![CDATA[brat Marian Lewicki]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie napomnienie]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie życie]]></category>
		<category><![CDATA[Dawid i Betszeba]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia]]></category>
		<category><![CDATA[Galacjan 6]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusza 18]]></category>
		<category><![CDATA[napominanie z miłością]]></category>
		<category><![CDATA[naprawianie w duchu cichości]]></category>
		<category><![CDATA[Natan i Dawid]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[nauki biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[Pan Jezus i Piotr]]></category>
		<category><![CDATA[pokora chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[prorok natan]]></category>
		<category><![CDATA[relacje między braćmi]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[starsi zborowi]]></category>
		<category><![CDATA[strofowanie biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[strofowanie brata]]></category>
		<category><![CDATA[strofowanie króla]]></category>
		<category><![CDATA[strofowanie przyjaciela]]></category>
		<category><![CDATA[wykład chrześcijański]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<category><![CDATA[Łężyce 2026]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12498</guid>

					<description><![CDATA[Druga część wykładu na temat Biblijnego strofowania. Brat Marian Lewicki omówił tym razem omówione zostało strofowanie króla, brata i przyjaciela. Nagranie ze spotkania chrześcijańskiego w Łężycach, 25 kwietnia 2026 r.  „A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego.” – Mat. 18:15 (NP) Natan i Dawid Pierwszy <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Druga część wykładu na temat <a href="https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu/">Biblijnego strofowania</a>. Brat Marian Lewicki omówił tym razem omówione zostało strofowanie króla, brata i przyjaciela. Nagranie ze spotkania chrześcijańskiego w Łężycach, 25 kwietnia 2026 r. </strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/v1dUVWti7us?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><span style="color: #000080;">„<em>A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego.</em>” – Mat. 18:15 (NP)</span></p>
<h1><strong>Natan i Dawid</strong></h1>
<p>Pierwszy przykład pochodzi z historii Dawida. Dawid popełniał w swym życiu błędy, ale jeden z nich jest szczególnie znany. Podobnie jak znana jest nagana udzielona królowi przez proroka Natana.</p>
<p>Chodzi o historię cudzołóstwa Dawida z Betszebą oraz zamordowania jej męża, Uriasza.</p>
<p>Zapisana jest ona w 2 Księdze Samuelowej w rozdziałach 11 i 12. Nie wiemy, na ile powszechna była świadomość grzechu Dawida wśród otaczających go ludzi.</p>
<p>Pan Bóg, który wszystko widzi, posłał proroka Natana, aby wykazać jego grzech i go strofować.</p>
<p>Zadanie nie było proste. Trzeba było udzielić nagany urzędującemu królowi.</p>
<p>Natan nie mógł być pewien, jak zareaguje człowiek posiadający pełnię władzy i będący gotów jej użyć w celu pozbycia się niewygodnego człowieka, czego dowiódł wysyłając na śmierć swego wiernego towarzysza broni – Uriasza.</p>
<p>Tak więc i życie Natana było zapewne zagrożone, gdy wkraczał w progi pałacu królewskiego.</p>
<p>Przypuszczalnie obawa przed gniewem króla i mądrość skłoniły Natana do wybrania szczególnego sposobu strofowania.</p>
<p>Nie wypomina on wprost grzechu Dawida, ale opowiada historię, jakby udając, że chodzi o kogoś innego, a od króla oczekuje wydania wyroku w tej sprawie.</p>
<p>Mogło się to wydać zupełnie normalne, gdyż król pełnił wówczas rolę najwyższego sędziego w Izraelu. W 2 Sam. 12:2-6 zapisana jest historię dwóch ludzi, których Natan poddał pod sąd Dawida:</p>
<p>„Bogaty miał owiec i wołów bardzo wiele; A ubogi nie miał, jedno owieczkę, jedną małą, którą był kupił i chował ją, aż urosła przy nim, także i przy dziatkach jego; z bochna jego jadała i z kubka jego pijała, i na łonie jego sypiała, a była mu jako córka.</p>
<p>A gdy przyszedł gość do onego męża bogatego, żałował wziąć z owiec swoich albo z wołów swoich, aby nagotował ucztę gościowi, który był do niego przyszedł: ale wziął owieczkę męża onego ubogiego i nagotował ją mężowi, który był do niego przyszedł.”</p>
<p>Reakcja sędziego Dawida była natychmiastowa i nie pozostawiająca żadnych wątpliwości:</p>
<p>„Tedy zapaliwszy się gniewem Dawid na onegoż męża bardzo, rzekł do Natana: Jako żywy Pan, że godzien śmierci jest mąż, który to uczynił; Owcę tę nagrodzi czworako, przeto iż to uczynił, a nie żałował go.”</p>
<p>I dopiero teraz, gdy Dawid nieświadomy, żądając zadośćuczynienia wydaje wyrok na samego siebie: „I rzekł Natan do Dawida: Tyś jest tym mężem”.</p>
<p>Dawid nie odpowiada obroną ani agresją ( co my zwykle robimy), ale wyznaje swój grzech słowami: „Zgrzeszyłem Panu”.</p>
<p>Reakcja Dawida dowodzi nie tylko jego wielkiej pokory, ale także słusznego i umiejętnego sposobu strofowania, obranego przez proroka.</p>
<p>Nie wiadomo, czy król zareagowałby tak samo, gdyby prorok przyszedł do niego z zarzutami skierowanymi wprost i bezpośrednio.</p>
<p>Szczerości wyznania Dawida dowodzi prosty fakt, że jeden z synów Betszeby, młodszy brat Salomona został nazwany imieniem proroka (1 Kron. 3:5).</p>
<p>Wspaniały wyraz tych uczuć znajdujemy w Dawidowym Psalmie 51, napisanym po tym, „gdy do niego przyszedł Natan prorok”.</p>
<p>Ciekawe, że król Dawid jeszcze dwukrotnie został zganiony przez swych podwładnych. Joab, chcąc nakłonić Dawida do przebaczenia Absalomowi, używa podobnego sposobu, jak Natan.</p>
<p>Historia ta opisana jest w 2 Sam. 14 rozdział.</p>
<p>Gdy jednak król Dawid wymagał kolejnego strofowania po policzeniu Izraela, przychodzi do niego prorok Gad i nie opowiada już żadnej historii, ale daje królowi do wyboru jeden z trzech rodzajów kary, która musi spaść na naród grzesznego króla.</p>
<p>W historii tych napomnień widać więc pewne stopniowanie.</p>
<p>Na początku Bóg stosował metody łagodne, choć nie pozbawione zdecydowania i kary, potem stopniowo zaostrza sposób przemawiania do swego przyjaciela, Dawida.</p>
<h1>Apostoł Paweł i Piotr</h1>
<p>Drugi przykład pochodzi z Nowego Testamentu.</p>
<p>„A gdy przyszedł Piotr do Antyjochii, sprzeciwiłem się mu w twarz; i był godzien nagany. Albowiem przedtem, niż przyszli niektórzy od Jakóba, wespół z poganami jadał; a gdy ci przyszli, schraniał się i odłączał, bojąc się tych, którzy byli z obrzezania.</p>
<p>A wespół z nim obłudnie się obchodzili i drudzy Żydzi, tak że i Barnabasz uwiedziony był tą ich obłudą.</p>
<p>Ale gdy zobaczyłem, że nie prosto chodzą w prawdzie Ewangelii, rzekłem Piotrowi przed wszystkimi: Ponieważ ty, będąc Żydem, po pogańsku żyjesz a nie po żydowsku, czemuż pogan przymuszasz po żydowsku żyć?” – Gal. 2:11–14</p>
<p>W pierwotnym Kościele bardzo żywą była kwestia, czy chrześcijanie z pogan powinni wpierw stawać się Żydami, tzw. prozelitami.</p>
<p>Apostoł Paweł – były faryzeusz i gorliwy propagator idei bezpośredniego związku pogan z Chrystusem <u>bez</u> <u>pośrednictwa judaizmu</u> – uważał, podobnie jak i my obecnie, że nauka judeo-chrystianizmu jest wielkim błędem, który należy aktywnie zwalczać, gdyż w rezultacie doprowadzi on do wielkiego odstępstwa.</p>
<p>Jak bardzo miał rację, dowodzi historia rozwoju kościoła katolickiego, który jeśli chodzi o liturgię odpuszczania grzechów i obrzędowość należy w gruncie rzeczy do nurtu judeo-chrześcijaństwa, jednak z ogromnym odstępstwem.</p>
<p>Nagana skierowana jest jednak przeciwko Piotrowi, który obłudnie zmienił swoje postępowanie, aby zadowolić judeo-chrześcijan.</p>
<p>Sposób nagany udzielonej przez św. Pawła jest dość charakterystyczny. Nie mamy wspomniane, żeby rozmawiał on wcześniej z Piotrem prywatnie.</p>
<p>Wydaje się, jakby pominął dwa pierwsze etapy strofowania, o których nauczał Pan Jezus, a od razu przystąpił do przedstawienia sprawy.</p>
<p>Nagana dla Piotra była publiczna, gdyż publiczne były skutki jego obłudnego postępowania.</p>
<p>Nagana miała na celu przekonanie nie tylko jego, ale i innych braci, że postawa judeo-chrześcijan jest błędna i szkodliwa. W tym przypadku celem było nie tyle pozyskanie brata, co udzielenie ogólnej lekcji wszystkim braciom.</p>
<p><u>Jak najbardziej &#8211; Św. Paweł pozyskał brata</u>, skoro apostoł Piotr napisał w swym liście tak wspaniałe świadectwo o św. Pawle: „A nieskwapliwość Pana naszego miejcie za zbawienie wasze, jako wam i miły brat nasz Paweł według danej sobie mądrości pisał” – 2 Piotra 3:15.</p>
<p>„Miły brat Paweł” nie stracił brata Piotra, ale wręcz przeciwnie – pozyskał go i to może bardziej niż wtedy, gdy podawali sobie dłonie na znak zgody.</p>
<h1>Pan Jezus i Piotr</h1>
<p>Najwspanialsze przykłady strofowania pozostawił nam oczywiście Pan Jezus. Być może jest to kwestia osobista, ale spośród wielu sytuacji strofowania, jedna przemawia najmocniej.</p>
<p>Jest to rozmowa Pana Jezusa z Piotrem nad jeziorem Genezaret po zmartwychwstaniu. Historię tę zanotował św. Jan:</p>
<p>„A gdy obiad odprawili, rzekł Jezus Szymonowi Piotrowi: Szymonie Jonaszowy, miłujesz mię więcej niżeli ci? Rzekł mu: Tak jest, Panie! ty wiesz, że cię miłuję. Rzekł mu: Paśże baranki moje. Rzekł mu zasię po wtóre: Szymonie Jonaszowy! miłujesz mię?</p>
<p>Rzekł mu: Tak jest, Panie! ty wiesz, że cię miłuję. Rzekł mu: Paśże owce moje. Rzekł mu po trzecie: Szymonie Jonaszowy! miłujesz mię?</p>
<p>I zasmucił się Piotr, że mu po trzecie rzekł: Miłujesz mię? I odpowiedział mu: Panie! ty wszystko wiesz, ty znasz, że cię miłuję. Rzekł mu Jezus: Paśże owce moje.” – <strong><u>Jan 21:15–17</u></strong></p>
<p>Po pierwszym przeczytaniu tej historii mógłby ktoś w zasadzie zapytać: I gdzie tu jest strofowanie. Jezus pyta tylko Piotra, czy ten go miłuje. Ale dlaczego powtarza to pytanie aż trzy razy? Dlaczego przy trzecim razie Piotr się zasmucił?</p>
<p>Pamiętamy św. Piotra: „Choćby się wszyscy zgorszyli z ciebie, ja się nigdy nie zgorszę.” „Choćbym z tobą miał i umrzeć, nie zaprę się ciebie” (Mat. 26:33–35).</p>
<p>Potrzeba było zaledwie kilku godzin, by Piotr przekonał się, ile były warte jego słowa. Wiemy, że po zmartwychwstaniu Pan ukazał się Piotrowi osobiście (Łuk. 24:34; 1 Kor. 15:5). O czym wtedy rozmawiali, nie jest napisane.</p>
<p>I tu możemy zadać pytanie :  Czy Pan Jezus wypomniał przyjacielowi chwilę słabości na dziedzińcu arcykapłana?</p>
<p>Gdy potem zgodnie z zaleceniem Pana udali się do Galilei, Piotr pierwszy, jak zwykle, zaproponował: „Idę ryby łowić”.</p>
<p>Lepiej zajmijmy się tym, co umieliśmy dobrze robić, powróćmy do codzienności, Pana z nami nie ma.</p>
<p>I wtedy Pan pokazuje im, że odtąd bez Jego wsparcia nawet w ziemskich sprawach nie zaznają powodzenia.</p>
<p>A gdy już wszystko minęło, gdy zjedli złowione ryby Pan pyta Piotra: „Szymonie Jonaszowy, miłujesz mię więcej niżeli ci?”</p>
<p>Ależ tak, Panie, jakże mogłoby być inaczej. Oczywiście, że miłuję Cię najwięcej ze wszystkich ludzi na ziemi.</p>
<p>Zawsze Cię miłowałem, i to jeszcze jak Cię miłowałem. Jaka ulga zapanowała w sercu Piotra. A więc Pan nie ma mi już za złe, że się go zaparłem.</p>
<p>Po kilku chwilach Pan zapytał raz jeszcze: „Szymonie Jonaszowy! miłujesz mię?”. Ależ tak, Panie, ty wiesz, że Cię miłuję.</p>
<p>Dlaczego pyta po raz drugi, dlaczego mnie nie porównuje do innych? Gdy pytanie padło po raz trzeci, w oczach Piotra pojawiły się łzy.</p>
<p>Oczywiście, Pan Jezus wszystko wiedział. Wiedział, co działo się w sercu Piotra i dlatego nie groził palcem,  ale pytał czy miłość jest rzeczywiście tak silna jak jego słowa.</p>
<p>Stąd być może wynikał smutek Piotra i świadomość, że Pan nawiązuje do jego trzykrotnego zaparcia się.</p>
<p>Długo można by jeszcze zastanawiać się nad tym wspaniałym przykładem strofowania, które nie pozbawiało nadziei, nie zabijało uczuć, ale stopniowo prowadziło grzesznika do uświadomienia sobie swej słabości.</p>
<p>To jest strofowanie, któremu nigdy nie dorównamy, ale warto go dobrze znać, aby ono oświetlało nam nasze działania, których celem ma być pomoc, a nie wymierzanie sprawiedliwości.</p>
<h1>Strofowanie króla</h1>
<p>Na podstawie tych trzech przykładów można stwierdzić, że sposób strofowania uzależniony jest nie tylko od tego, kim jest grzesznik, ale też od rodzaju grzechu i stanu grzesznika w danym momencie.</p>
<p>Pierwszą grupę ludzi, strofowaniu których powinna towarzyszyć szczególna ostrożność, określiliśmy mianem „króla”.</p>
<p>Są to ludzie, którzy stoją od nas wyżej, mają nad nami przewagę, zasługują na nasz szacunek. W naszym środowisku należą do tej grupy przede wszystkim osoby starsze wiekiem i starsi zborowi. Co do obu tych grup mamy wyraźne pouczenia, jak należy strofować:</p>
<p>„<u>Starszemu nie łaj, ale jako ojca napominaj</u>, młodszych jako braci, starsze niewiasty jako matki, młodsze jako siostry, ze wszelaką czystością.”</p>
<p>„<u>Przeciwko starszemu nie przyjmuj skargi</u>, chyba za dwoma albo trzema świadkami.” – 1 Tym. 5:1–2,19</p>
<p>Te ważne uwagi św. Pawła odnoszą się do sposobu strofowania.</p>
<p>Pokora jest w tym przypadku niezwykle ważna, ale i mądrość, która pomogła Natanowi znaleźć właściwy sposób strofowania.</p>
<p>Czasami oddanie komuś należnego szacunku, odwołanie się do jego urzędu może przełamać opór w przyjęciu uwagi ze strony młodszego brata czy siostry.</p>
<p>Czasami może pomóc przedstawienie problemu, który dostrzegamy u brata, jako swego własnego.</p>
<p>Na pierwszy rzut oka mogłoby nam się wydawać, że pójście do starszego brata i zapytanie go o radę, podając jego problem jako swój własny, jest obłudą i brakiem szczerości.</p>
<p>Ale pamiętajmy, że brutalna dosłowność w wielu przypadkach też do niczego nie prowadzi. Może więc, jeśli mamy coś zrobić, lepiej skorzystać z wypróbowanych wzorów biblijnych.</p>
<p>Może jak Natan warto przedstawić grzech jako problem innego człowieka, a dzięki temu brat starszy nie poczuje się nagi i obnażony przed innymi.</p>
<p>Może za kilka dni spotkamy się z nim jeszcze raz i usłyszymy takie słowa: „A wiesz, gdy przyszedłeś do mnie ze swoim problemem, to sobie uświadomiłem, że ja robię dokładnie to, co sam przed tobą osądziłem za zło.     Chyba Pan cię do mnie posłał, żeby mi uświadomić mój grzech”.</p>
<p><u>Oddanie grzesznikowi choćby części udziału w osądzeniu własnego grzechu pozbawia strofowanie charakteru wymierzania sprawiedliwości</u>.</p>
<p>Czasem możemy się czuć osądzeni przez komentarz Manny. Strofowaniem może być wypowiedź w wykładzie czy pytanie w badaniu.</p>
<p>Zauważcie jednak, że jeśli tylko poczujemy, że ktoś mówi to w wyraźnym odniesieniu do nas, to natychmiast przyjmujemy postawę obronną, a co gorsza atakującą.</p>
<p>W tym sposobie strofowania ważne jest, aby w żadnym przypadku nie nasuwać skojarzeń z konkretną osobą, aby pozwolić jej samej współpracować w dziele osądzenia własnego grzechu.</p>
<h1><strong>Strofowanie brata</strong></h1>
<p>Zupełnie inaczej wygląda sprawa, gdy grzech zaczyna zataczać coraz szersze kręgi i zagrożony jest nie tylko grzesząca osoba, ale i wszyscy, którzy ją słuchają i jej ulegają.</p>
<p>Niektórzy wywołują presję na innych przez styl mowy i swoją osobowość.</p>
<p>Wtedy trzeba zgodnie z doradą apostoła zgromić niebezpieczne grzechy publicznie: „A tych, którzy grzeszą, strofuj przed wszystkimi, aby i drudzy bojaźń mieli.” – 1 Tym. 5:20</p>
<p>W takim jednak przypadku trzeba być bardzo ostrożnym i konkretnym ( o tym mówiłem w cz.1).</p>
<p>Nie wolno zostawiać niedomówień. Trzeba mieć odwagę powiedzieć wszystko do końca.</p>
<h1><strong>Strofowanie przyjaciela</strong></h1>
<p>To, co wynika z reguły strofowania podanej przez naszego Pana (18 rozdz. Mateusza), dotyczy właściwie jedynie trzeciego rodzaju strofowania – strofowania przyjaciela.</p>
<p>Tutaj też mamy największe pole do popisu. Nasze kontakty z braćmi, przyjaciółmi w Panu nie są bynajmniej idyllą.</p>
<p>Czasem zdarzają się między nami nieporozumienia i konflikty. Celowo albo nieświadomie wyrządzamy sobie krzywdę przez brak reakcji w danej sprawie, a wtedy bardzo potrzebna jest nam umiejętność strofowania,  taka, jaką pokazał Pan Jezus.</p>
<p>Umiejętność oceny grzechu i stanu serca błądzącego przyjaciela. Czy trzeba na niego krzyczeć: Idź precz szatanie, czy też po kilku dniach łagodnie pytać: Miłujesz ty mnie, bracie ?</p>
<p>Między tymi sposobami rozpościera się cała gama możliwości, np. rozmowy, spojrzenie, gest, wymowne milczenie.</p>
<p>To sprawa osobistej oceny i umiejętności. Niech nam się nie wydaje, że strofowanie musi polegać na tym, że przychodzimy do brata, chrząkamy dwa razy i mówimy: Słuchaj, bracie, popełniłeś grzech i ja tu przyszedłem ci na to zwrócić uwagę. Ale kto wie, może to i dobry sposób.</p>
<p>W tej kwestii możemy udzielić tylko jednej rady: Patrzmy na Jezusa, bo On zastawił nam wiele wspaniałych przykładów.</p>
<p>Bądźmy czuli, aby właściwie ocenić stan serca brata i nade wszystko: nie dajmy się ponieść emocjom. <u>One są bardzo złym doradcą</u>. I bądźmy bardzo ostrożni i to nie tylko ze względu na dobro brata ale i swoje własne.</p>
<p>Na koniec przeczytajmy słowa apostoła Pawła z Listu do Galacjan 6:1: „Bracia! jeźliby też człowiek zachwycony był w jakim upadku, wy duchowni: naprawiajcie takiego w duchu cichości, upatrując każdy samego siebie, abyś i ty nie był kuszony.”</p>
<p>Nie kuśmy i nie dajmy się kusić, ale miłością zakrywajmy grzechy jedni drugich.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12498</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Pytania Jezusa do Ciebie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/pytania-jezusa-do-ciebie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pytania-jezusa-do-ciebie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/pytania-jezusa-do-ciebie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2026 12:40:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie wartości]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia]]></category>
		<category><![CDATA[miłość bliźniego]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[pokora chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieści jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[pytania Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[refleksja biblijna]]></category>
		<category><![CDATA[relacja z bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[samopoznanie]]></category>
		<category><![CDATA[słowo boże]]></category>
		<category><![CDATA[wiara chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[wiara w praktyce]]></category>
		<category><![CDATA[życie duchowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12459</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo często gdy mówimy o słowach wypowiadanych przez Naszego Pana, myślimy o jego nauczaniach, o przypowieściach, wykładniach proroctw, kazaniach czy napomnieniach, ale Jezus używał też jeszcze jednego sposobu komunikacji, jeszcze w inny sposób starał się dotrzeć do słuchającej go osoby &#8211; tą metodą były PYTANIA. Według różnych źródeł i zależnie od tłumaczeń Nasz Pan zadał ponad 300 <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/pytania-jezusa-do-ciebie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo często gdy mówimy o słowach wypowiadanych przez Naszego Pana, myślimy o jego nauczaniach, o przypowieściach, wykładniach proroctw, kazaniach czy napomnieniach, ale Jezus używał też jeszcze jednego sposobu komunikacji, jeszcze w inny sposób starał się dotrzeć do słuchającej go osoby &#8211; tą metodą były PYTANIA.</p>
<p>Według różnych źródeł i zależnie od tłumaczeń Nasz Pan zadał <u>ponad 300 pytań</u>, i kilka z nich będziemy chcieli dzisiaj przeanalizować.</p>
<p><strong><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Jonatana Urbana na spotkaniu chrześcijańskim w Bziance w marcu 2026 roku: </em></span></strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/wIl-DDUUqis?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Jesteśmy teraz w szczególnym okresie przed pamiątkowym, to myślę także dobry pretekst by pochylić się nad kilkoma pytaniami jakie zadaje nam Nasz Pan.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-12460" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/questions.jpg" alt="" width="760" height="400" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/questions.jpg 760w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/questions-300x158.jpg 300w" sizes="(max-width: 760px) 100vw, 760px" /></p>
<p>Dlaczego w rozmowach, w przekazywaniu treści korzystamy z pytań?</p>
<p>Pytania służą <strong>do zdobycia</strong> jakiejś <strong>informacji</strong>, pytamy gdy czegoś nie wiemy i liczymy, że osoba którą pytamy ma tą informację.</p>
<p><em>Jak dojdę na rynek?<br />
Jaka będzie jutro pogoda?</em></p>
<p>Ale pytamy też by <strong>się upewnić</strong> o coś, kiedy podejrzewamy coś, wydaje nam się, że wiemy ale chcemy to potwierdzić.</p>
<p><em>Masz ten telefon?<br />
Dom zamknęłaś, prawda?</em></p>
<p>Ale to nie jedyne pytania jakie istnieją. Wiemy, że są też tkz. <strong>pytania retoryczne</strong>.</p>
<p><em>Ile razy mam ci powtarzać?  Ach, po co mi było się tak starać?</em></p>
<p>W tym przypadku <strong>znamy odpowiedź</strong>, a i najczęściej osoba do której je kierujemy też rozumie ten kontekst i nie odpowiada wprost na to pytanie.</p>
<p>Psychologia zauważa, że można też zadawać pytania, które zdecydowanie bardziej przeznaczone są <strong>dla osoby pytanej</strong> niż dla pytającej.</p>
<p>Taka sytuacje często pojawia się w literaturze różnych filozofów, poetów, pisarzy, także u polityków, nauczycieli, sprzedawców i innych osób, które wykorzystują pytania by <strong>skłonić</strong> pytanego <strong>do przemyśleń</strong>, do refleksji, do tego by naprowadzić czyjś umysł i uczucia na coś.</p>
<p>Jest to pewna <strong>umiejętność</strong>, która zależnie od intencji pytającego, może być użyta w dobrym lub złym celu, bo pytaniami można kogoś pokrzepić na duchu, podnieść jego pewność siebie, odwagę, ale można też zasiać wątpliwość, osłabić ducha, obniżyć motywację itd.</p>
<p>Analizując pytania jakie zadawał Nasz Pan powinniśmy mieć <strong>2 rzeczy</strong> na uwadze:</p>
<ol>
<li>Nasz Pan był mistrzem zadawania niezwykle trafnych, ponadczasowych pytań, bo był doskonałym człowiekiem, a dodatkowo był oświecony duchem świętym, był też Synem Bożym z przeszłością jako Logos w niebie</li>
<li>Jego pytania zawsze miały właściwą i sprawiedliwą intencję, on nie korzystał z nich by manipulować, by odnosić z tego jakąś korzyść dla siebie</li>
</ol>
<p><strong>Byłem</strong> niezwykle <strong>zaskoczony</strong> ilością głębokich pytań jakie nasz pan zadał na kartach Ewangelii, część to pytania techniczne, część retoryczne jak na przykład: <em>“Lecz czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi gdy przyjdzie?”</em>, ale oprócz takich Jezus w rozmowie z Faryzeuszami, ze swoimi uczniami i innymi spotkanymi ludźmi, zadawał mnóstwo bardzo głębokich pytań &#8211; pytań na które znał odpowiedzi, bo wiemy, że znał serca ludzkie, widział co myślą jego rozmówcy, a jednak pytał…</p>
<p>Dlaczego?&#8230;</p>
<ul>
<li><strong>Dla nich</strong>, dla ich dobra duchowego, dla ich opamiętania, dla ich wewnętrznego pogłębienia pewnej myśli czy idei.</li>
</ul>
<p>Ale wiecie dla kogo jeszcze? <strong>Dla NAS</strong> &#8211; dla mnie i dla ciebie. Żeby to zostało spisane, i żeby wszyscy chrześcijanie później, w tym i my, mogli z tego skorzystać… co my dzisiaj postaramy się zrobić.</p>
<p><em>Mt 8:23-26: &#8222;Gdy wsiadł do łodzi, weszli za nim i jego uczniowie. A oto zerwała się na morzu wielka burza, tak że fale zalewały łódź. On zaś spał. A jego uczniowie, podszedłszy, obudzili go, mówiąc: Panie, ratuj nas! Giniemy! I powiedział do nich: <strong>Czemu się boicie, ludzie małej wiary?</strong> Potem wstał, zgromił wichry i morze i nastała wielka cisza.&#8221; </em></p>
<p><strong>Czemu się boicie, ludzie małej wiary?</strong></p>
<p>Nasz Pan <strong>zanim</strong> <strong>uciszył</strong> burzę, zadał swoim uczniom to <strong>pytanie</strong>. To pytanie wyraźnie sugeruje, że uczniowie nie powinni byli popadać w przerażenie, <em>“Panie ratuj giniemy”</em> &#8211; trochę ciężko im się dziwić, sytuacja na pewno nie do pozazdroszczenia…, ale Nasz Pan zwraca im uwagę, że ich wiara jest jeszcze zbyt słaba, pokazuje im nad czym mają pracować.</p>
<p><strong>Gdyby mieli więcej wiary</strong>, wiary w moc Jezusa (a już widzieli jak czynił cuda) to ufali by, że podczas tej burzy we właściwym momencie On zainterweniuje.</p>
<p><strong>Mogli by</strong> też go obudzić, ale zamiast mówić, <em>“ratuj nas, giniemy!”</em> &#8211; mogliby powiedzieć, <em>“Panie, jesteśmy przerażeni burzą, ale wierzymy w twoją moc, wiemy że jesteś w stanie nas uratować, jeżeli taka jest twoja wola &#8211; pomóż nam”</em>.</p>
<p>A czy nas, nie spotykają burze? Nie mamy problemów w życiu? Poważnych doświadczeń?</p>
<p>Oczywiście że mamy, i musimy wtedy pamiętać o tej naszej wierze, o zapewnieniach Boga i Jezusa, o ich mocy, by jeżeli będzie to zgodne z ich wolą, rozwiązać nam ten problem, dać wyjście z tej sytuacji.</p>
<p><em>Rz 8:28: &#8222;A wiemy, iż tym, którzy miłują Boga, wszystkie rzeczy dopomagają ku dobremu, to jest tym, którzy według postanowienia Bożego powołani są.&#8221;</em></p>
<p>Mogę powiedzieć z doświadczenia, że niestety czasem czuję to pytanie Jezusa, tak jak by mi je zadawał…</p>
<p>“Czemu się boisz, człowieku małej wiary?”</p>
<p>W życiu to wygląda tak, że często brakuje nam trzeźwego spojrzenia, szczególnie gdy coś się dzieje, gdy jesteśmy pośrodku jakiejś naszej “burzy”.</p>
<p>Ogarnia nas strach, wątpliwość, zniechęcenie…</p>
<p><strong>i  ALBO</strong> własnymi siłami próbujemy sobie poradzić &#8211; co często tylko pogarsza sytuację, bo w takim stanie podejmujemy złe decyzje, próbujemy zrobić coś, co przekracza nasze możliwości</p>
<p><strong>ALBO</strong> będąc przytłoczeni tym co się dzieje, stajemy się sparaliżowani i bezsilni, popadamy w rozpacz, czy bezsilność i <strong>nie robimy nic</strong>…</p>
<p>Jezus nas wtedy pyta &#8211;  <em>“Czemu się boisz, człowieku małej wiary?”</em> Czy nie wiesz, kim jestem? Nie znasz mnie? Nie pamiętasz, jak uciszyłem burzę na morzu? Jak już zrobiłem wiele rzeczy w twoim życiu?</p>
<p>Brak wiary lub zbyt mała wiara powoduje strach &#8211; to taki prosty morał z tej historii i pytania Naszego Pana, ale zaryzykuje inne stwierdzenie:</p>
<p><strong>Posiadanie wiary nie usuwa strachu, </strong><strong>ale</strong><strong> nie daje temu strachowi </strong><strong>panować</strong><strong> nad sobą</strong>.</p>
<p>Bo to nie jest tak, że człowiek, który ma wiarę, nie boi się żadnej sytuacji…nie przejmuje się okolicznościami, doświadczeniami, które go spotykają, <strong>JEDNAK</strong> gdy mamy wiarę to potrafimy działać pomimo tego strachu, potrafimy szybko skierować nasze myśli do Boga, do Naszego Pana, przypomnieć sobie ich zapewnienia i obietnice.</p>
<p>W ten sposób pozbywamy się tego strachu, przychodzimy w modlitwie do Boga i mówimy, tak jak mogliby powiedzieć apostołowie: “boję się, okoliczności są dla mnie trudne, ale wiem, że Ty panujesz nad wszystkim i wszystko co się dzieje w moim życiu służy ku mojemu duchowemu dobru.”</p>
<p>Nasz Pan nie rzucał tego “<strong><em>Czemu się boicie, ludzie małej wiary?” </em></strong>bo się zdenerwował, po to by ich zbesztać i tyle.</p>
<p>On chciał żeby oni później <strong>zapamiętali</strong> te słowa, żeby zauważyli, że to ich brak wiary spowodował to ich przerażenie…</p>
<p>Jak inaczej by oni to zauważyli? Najlepiej właśnie w takim doświadczeniu.</p>
<p>To krótkie pytanie od razu też dawało <strong>szansę na rozwój</strong>, odtąd wiedzieli, że muszą popracować nad swoją wiarą, nad zaufaniem do Jezusa.</p>
<p>Tu jest cały proces, który zaszedł w ich głowie:</p>
<p>Od zrozumienia problemu, takiej nawet można by powiedzieć okazji do pokuty, poprzez zdanie sobie sprawy co muszą rozwijać, na czym się skupić by następnym razem było lepiej, by nie popadać w takie przerażenie…</p>
<p>Wiemy, że później sami mówią do Jezusa, “Panie, przymnóż nam wiary”</p>
<p><strong>U</strong> <strong>NAS</strong> jest podobnie, będąc w takiej sytuacji, w jakiś doświadczeniach, gdy one miną to takie pytanie, <strong>może nas otrzeźwić</strong>, dać szansę spojrzenia w głąb siebie, zamiast skupiać się na tym co się stało, na konsekwencjach, możemy powiedzieć:</p>
<p>“Dziękuję Panie, że dałeś wyjście z tej sytuacji, z tego doświadczenia, a dzięki pytaniu jakie zadałeś swoim apostołom w łodzi, zdałem sobie sprawę, że brakuje mi wiary, Pani przymnóż mi tej wiary, daj sposobność bym mógł rozwijać swoją łaskę wiary.”</p>
<p>Innym razem Nasz Pan opowiada przypowieść i tam pada takie pytanie:</p>
<p><strong>Łk 6:41</strong>: <strong>&#8222;Czemu widzisz źdźbło w oku swego brata, a na belkę, która jest w twoim oku, nie zwracasz uwagi?&#8221;</strong></p>
<p>To pytanie jest <strong>bardzo mocne</strong>, ono nie potrzebuje wielu wyjaśnień. Nasz Pan używa ciekawego porównania, na zasadzie dużego kontrastu.</p>
<p>Źdźbło/Drzazga i belka… niezależnie co kto przez to dokładnie rozumie, to jest wyraźna różnica między drzazgą i belką, <strong>czemu</strong> Jezus tak to ubrał w słowa?</p>
<p>Mógł przecież powiedzieć, “czemu widzisz niedoskonałości innych, a swoich nie widzisz?”</p>
<p><strong>Nasz Pan</strong> jednak <strong>dodaje</strong>, że czasem <strong>nasze</strong> winy, niedoskonałości, błędy, grzechy są <strong>znacznie większe</strong> niż te u drugich, więc nie powinniśmy za szybko osądzać i bardziej skupić się na sobie i swoich wadach, niż tych u drugich.</p>
<p>To pytanie ma nam <strong>zdać</strong> sobie sprawę, że możemy mieć jako ludzie <strong>tendencję do oceniania</strong> i krytyki innych, a co do siebie, to jesteśmy tolerancyjni, i nie widzimy wielu rzeczy, z którymi my mamy problem.</p>
<p>Wydaje mi się, że Naszemu Panu <strong>nie</strong> tyle chodziło o to, <strong>że my zawsze</strong> mamy większe wady i grzechy niż drudzy, bo nie zawsze tak jest…<strong>tu chodzi o nasze podejście do drugich…</strong></p>
<p>Czy bardziej jesteśmy skłonni widzieć złe rzeczy u innych niż u siebie?</p>
<p>A może lubimy wyszukiwać u innych ich wady, grzechy czy słabości?&#8230;</p>
<p>Bo czasem jest tak, że to nasz bliźni, brat czy siostra &#8211; mają źdźbło/drzazgę w swoim oku, a może i nawet tą belkę, a Biblia mówi nam o <strong>potrzebie strofowania</strong> bliźnich np.</p>
<p><strong>1Tym 5:20</strong>: &#8222;A tych, którzy grzeszą, strofuj w obecności wszystkich, aby i inni się bali.&#8221;</p>
<p>Więc <strong>jak to jest w końcu</strong> z tymi wadami u drugich, mamy je widzieć czy nie? Reagować czy nie?</p>
<p>Widzę takie dwa główne wnioski które wynikają z analizy tego pytania Jezusa.</p>
<ol>
<li>Nie możemy zapomnieć, że wszyscy jesteśmy grzeszni, Rz 3:23: &#8222;Albowiem wszyscy zgrzeszyli i nie dostaje im chwały Bożej.&#8221; a konsekwencją tego jest to że i my jesteśmy grzeszni, i to że zauważamy wady u drugich, nie daje taryfy ulgowej nam…</li>
<li>Dopiero gdy już jesteśmy tego świadomi, to w duchu łagodności, najpierw mając świadomość własnych wad i słabości, możemy zwracać innym uwagę jeżeli sytuacja tego wymaga, zgodnie z</li>
</ol>
<p><strong>Gal 6:1:</strong> &#8222;Bracia, jeśli przydarzy się komuś jakiś upadek, wy, którzy jesteście duchowi, poprawiajcie takiego w duchu łagodności, uważając każdy na samego siebie, abyś i ty nie był kuszony.&#8221;</p>
<p>Gdy więc zauważamy jakąś wadę, grzech, upadek u drugiego to przypomnijmy sobie zawsze to pytanie:</p>
<p><strong>&#8222;Czemu widzisz źdźbło w oku swego brata, a na belkę, która jest w twoim oku, nie zwracasz uwagi?&#8221;</strong></p>
<p>Potraktujmy je jako takie przypomnienie, zabezpieczenie przed popadnięciem w pychę i ochronę przed niewłaściwym potraktowaniem bliźniego.</p>
<p><strong>Mat 5:46: &#8222;Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? </strong>Czyż i celnicy tego nie czynią?&#8221;</p>
<p>To jest oczywiście fragment z kazania na górze, i <strong>sens wydaje</strong> <strong>się dość</strong> <strong>jasny</strong>, klika wersetów wcześniej Nasz Pan mówi, że należy miłować także swoich nieprzyjaciół, inaczej niż mówił zakon.</p>
<p>Miłowanie nieprzyjaciół jest oczywiście trudne w praktyce, i można by wiele na ten temat powiedzieć, ale co do zasady jest ona prosta i nie zastanawiamy się za dużo nad samym poleceniem jakie dał Jezus.</p>
<p><strong>Natomiast</strong> kiedy podejdziemy do tego z punktu widzenia tego pytania, które pada w wersecie 46 to już możemy trochę inaczej do tego podejść.</p>
<p>Jezus mówi słuchaczom, czyli również nam, że musimy miłować naszych nieprzyjaciół, dlatego że miłość do tych którzy nas miłują <strong>nie jest żadnym dowodem</strong> rozwoju naszej miłości, nie jest najwyższą formą miłości jaką mamy rozwijać.</p>
<p>Innymi słowy, “to żadna sztuka miłować tych, którzy nas miłują” , są tacy co i z tym mają problemy ale to są wyjątki, większość ludzi odwzajemnia miłość wobec bliskich, którzy okazują im miłość. Rodzina, przyjaciele, dobrzy sąsiedzi, jakaś wspólnota, społeczność, tam zwykle w dwie strony obdarzamy się miłością…</p>
<p>Ale prawdziwą <strong>sztuką jest miłować</strong> także tych którzy są wobec nas <strong>obojętni</strong>, a szczególnie ci którzy są z jakiegoś powodu naszymi <strong>wrogami</strong>.</p>
<p>No ale to też jest jasne, co więc jeszcze wnosi to pytanie?</p>
<p>Powinniśmy sobie je zadawać, gdy właśnie mamy sytuację gdzie próbowana jest nasza miłość wobec nieprzyjaciół.</p>
<p>Powinniśmy o nim <strong>pamiętać gdy jesteśmy z siebie zadowoleni</strong> bo miłujemy naszych bliskich, i wydaje nam się, że praktykujemy w życiu miłość &#8211;<strong> taka miłość jest niekompletna</strong>, niepełna, niezgodna z tym co nauczał nas Jezus.</p>
<p>Gdy więc przyjdzie trudna sytuacja, mamy z kimś konflikt, ktoś nam przeszkadza, denerwuje nas, to przypomnijmy sobie to właśnie pytanie Naszego Pana:</p>
<p><strong><em>“Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę?&#8230;”</em></strong></p>
<p>To jest podobnie jak wtedy gdy apostoł Jakub pyta: Jak 2:19: &#8222;Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i drżą.&#8221;</p>
<p>&#8211; One wierzą, ale nie są wierne Bogu, nie słuchają jego, nie mają uczynków, które by wskazywały na to, że coś z tą swoją wiedzą robią.</p>
<p>Podobnie my w tym przypadku, gdy tylko miłujemy tych, którzy nas miłują.</p>
<p><strong>Często lubimy wyrażać swoją miłość do braci</strong>, i dobrze że to mówimy, dobrze by było jeżeli też byśmy to praktykowali zgodnie z tym jak mówimy ale to nie jest wszystko…</p>
<p>A jak wygląda nasza miłość do tego sąsiada co nas denerwuje, do kuriera, sprzedawcy w sklepie, a może tych chrześcijan z innej społeczności, którzy czasem z nami dyskutują i coś nam zarzucają, a jak z nieprzyjaznymi kolegami w pracy, z wrogim szefem?</p>
<p>Tam też szczególnie powinniśmy pamiętać o tej miłości. To oczywiście nie taka sama miłość, nie na tym samym poziomie i nie tego samego rodzaju co, miłość do braci i sióstr, do żony, dzieci, rodziny cielesnej, ale jednak MIŁOŚĆ.</p>
<p>Jaka to miłość w tym przypadku?</p>
<p>Dobre życzenia wobec innych, brak chęci odpłacania złem, brak urazy, żalu, nienawiści — zamiast tego: zrozumienie, współczucie, gotowość do pomocy i przebaczenia w każdej chwili…</p>
<p>Dodatkowe: ZA KOGO MNIE UWAŻACIE?</p>
<p>Mt 16:13-17: &#8222;A gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swoich uczniów: Za kogo mnie, Syna Człowieczego, uważają ludzie? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, a jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. I zapytał ich: A wy za kogo mnie uważacie? Szymon Piotr odpowiedział: Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego. Wtedy Jezus powiedział do niego: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie objawiły ci tego ciało i krew, ale mój Ojciec, który jest w niebie.”</p>
<p><strong>W jaki sposób my słyszymy te pytania?</strong></p>
<p>Często <strong>czytając</strong> Słowo Boże, historie takie jak ta o uciszeniu burzy na morzu i inne, na wykładzie czy na badaniu możemy usłyszeć takie słowa, ale możemy to też usłyszeć od naszych bliskich, rodziny, braci i sióstr ze społeczności, oni nam mogą zwrócić uwagę, przypomnieć na przykład, że nie powinniśmy się bać, że Bóg i Nasz Pan czuwają nad naszym życiem, że nic nie dzieje się przypadkowo, że powinniśmy pamiętać o swojej grzeszności i swoich wadach i nie szukać belek w oczach drugich, że rozwój miłości jest wtedy gdy potrafimy miłować nieprzyjaciół, bo nie jest sztuką miłować tych, którzy nas miłują.</p>
<p>Bóg ma swoje sposoby dotarcia do nas z tymi pytaniami, jednak często mam wrażenie, że my Mu to utrudniamy…, co mam na myśli?</p>
<p>Nie dzielimy się z innymi, tym co nas spotyka, doświadczeniami, które przechodzimy, nieraz jedyne co jesteśmy w stanie powiedzieć, to bardzo ogólne <strong>“proszę o modlitwę”</strong> &#8211; to jest dobre, ale czasem warto zdobyć się na <strong>odwagę</strong>, schować dumę do kieszeni, i powiedzieć coś więcej, naszej rodzinie, przyjaciołom, ale także w społeczności duchowej.</p>
<p>Mogę to śmiało powiedzieć, bo sam <strong>mam problem</strong> z tym, by tak robić, gdy mnie spotyka jakieś doświadczenie, jakaś trudna sytuacja. Czasem nie można wszystkiego powiedzieć przy wszystkich, to jest jasne, ale często to tylko nasz strach…</p>
<p>Tego uczy nas nie tylko doświadczenie, ale i Biblia.</p>
<p>Jk 5:14-16: &#8222;Choruje ktoś wśród was? Niech przywoła starszych kościoła i niech się modlą nad nim, namaszczając go olejem w imię Pana. A modlitwa wiary uzdrowi chorego i Pan go podźwignie. Jeśli zaś popełnił grzechy, będą mu przebaczone. Wyznawajcie sobie nawzajem upadki i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.&#8221;</p>
<p>Chorować można fizycznie, ale można też chorować duchowo, mieć jakieś inne doświadczenia.</p>
<p>To czy decydujemy się by podzielić się z braćmi tym co przeżywamy, <strong>jest też zależne od reakcji jakiej się spodziewamy</strong>. Możemy się bać jak inni nas potraktują, co o nas pomyślą, oczywiście często jest to fałszywe wyobrażenie, ale czasem są tam ziarenka prawdy</p>
<p>i tutaj zadanie dla nas wszystkich, gdy ktoś mówi o swoich doświadczeniach &#8211; by <strong>nie oceniać nikogo</strong>, nie krytykować, nie obwiniać za to co ich spotkało, nie mówić</p>
<p>&#8211; a najlepiej nawet nie myśleć, nie dać takiej sugestii &#8211; “myślałem, że jesteś silniejszy, że masz więcej wiary” itp.</p>
<p>Nie powinniśmy też rozpowiadać tego, czym ktoś się z nami podzielił, raczej okazać zrozumienie, zapewnić o swojej gotowości do pomocy, <strong>ale przede wszystkim</strong> wskazać na Boga i Chrystusa, na to kim Są, na Ich nieskończoną moc i opiekę nad swoimi dziećmi.</p>
<p>Taka nasza reakcja da komfort innym i nam gdy przyjdzie nasza kolej by dzielić się tym co nas trapi, naszymi potknięciami, problemami…</p>
<p>Gdy powiemy innym o naszej sytuacji, a oni właściwie zareagują to jest podwójne błogosławieństwo, dla nas i dla nich.</p>
<p>Ta świadomość, że inni modlą się za nami, to że zostaliśmy naprowadzeni na właściwe tory przez naszą duchową rodzinę &#8211; to właśnie wtedy Jezus do nas przemawia przez nich i może nam zadawać te pytania.</p>
<p>Te pytania więc, które nam zadaje nam Jezus możemy odnaleźć czytając Słowo Boże, słuchając wykładów/kazań, podczas wspólnych rozważań, ale właśnie także rozmawiając i dzieląc się z innymi tym co dzieje się w naszym życiu.</p>
<p>One są bardzo celne, skłaniające nas do myślenia, do refleksji, zmuszają nas by nie tylko przeczytać czy posłuchać tych słów, ale poczuć je osobiście, tak jakby były skierowane do nas…bo są !</p>
<p>Do tego zachęcam…</p>
<p>Amen</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/pytania-jezusa-do-ciebie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12459</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Kiedy nastanie prawdziwy pokój?</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/kiedy-nastanie-prawdziwy-pokoj/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kiedy-nastanie-prawdziwy-pokoj</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/kiedy-nastanie-prawdziwy-pokoj/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Apr 2026 10:27:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[2 Piotra 3]]></category>
		<category><![CDATA[Biblia o przyszłości]]></category>
		<category><![CDATA[Boży plan]]></category>
		<category><![CDATA[Daniela 2:44]]></category>
		<category><![CDATA[Izajasza 24]]></category>
		<category><![CDATA[izajasza 35]]></category>
		<category><![CDATA[Jeremiasza 23]]></category>
		<category><![CDATA[koniec świata Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[koniec systemu świata]]></category>
		<category><![CDATA[królestwo boże]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusza 24]]></category>
		<category><![CDATA[Micheasza 4]]></category>
		<category><![CDATA[miłość bliźniego]]></category>
		<category><![CDATA[nadzieja chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[obecność Chrystusa]]></category>
		<category><![CDATA[paruzja jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[pokój na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[pokuta]]></category>
		<category><![CDATA[proroctwa biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[przykazania Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość Boża]]></category>
		<category><![CDATA[wiara chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[wielki ucisk]]></category>
		<category><![CDATA[zbawienie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12432</guid>

					<description><![CDATA[Pytanie o pokój towarzyszy ludzkości od wieków. Pomimo ogromnego postępu cywilizacyjnego świat nadal doświadcza konfliktów, napięć i niepewności. Biblia jednak daje odpowiedź &#8211; prawdziwy pokój nadejdzie, ale nie jako rezultat ludzkich działań, lecz jako wypełnienie Bożego planu. Wykład wygłoszony przez brata Czesława Rucińskiego na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 5 kwietnia 2026 r.  Czas ucisku i <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/kiedy-nastanie-prawdziwy-pokoj/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p data-start="2515" data-end="2794">Pytanie o pokój towarzyszy ludzkości od wieków. Pomimo ogromnego postępu cywilizacyjnego świat nadal doświadcza konfliktów, napięć i niepewności. Biblia jednak daje odpowiedź &#8211; prawdziwy pokój nadejdzie, ale nie jako rezultat ludzkich działań, lecz jako wypełnienie Bożego planu.</p>
<p data-start="2515" data-end="2794"><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Czesława Rucińskiego na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 5 kwietnia 2026 r. </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/Yt-8UoO3XEA?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<h2 data-section-id="mcjjh5" data-start="2796" data-end="2827">Czas ucisku i jego znaczenie</h2>
<p data-start="2829" data-end="2975">Pan Jezus zapowiedział:<br data-start="2852" data-end="2855" />„Bo wtedy będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd ani nigdy nie będzie” (Mateusza 24:21, UBG).</p>
<p data-start="2977" data-end="3143">Jednocześnie zapewnił:<br data-start="2999" data-end="3002" />„A gdyby te dni nie były skrócone, żadne ciało nie byłoby zbawione. Lecz ze względu na wybranych dni te będą skrócone” (Mateusza 24:22, UBG).</p>
<p data-start="3145" data-end="3316">Ucisk, którego doświadczamy, nie jest przypadkowy. Psalmista wskazuje:<br data-start="3215" data-end="3218" />„Zaprawdę gniew człowieka będzie cię chwalił, a resztę gniewu powściągniesz” (Psalmów 76:11, UBG).</p>
<p data-start="3318" data-end="3425">Oznacza to, że nawet trudne doświadczenia służą realizacji Bożego celu — wychowaniu i przemianie ludzkości.</p>
<h2 data-section-id="31twhx" data-start="3427" data-end="3454">Wezwanie do przebudzenia</h2>
<p data-start="3456" data-end="3572">Dziś szczególnie aktualne są słowa wzywające do duchowego przebudzenia. Jezus wskazał dwa najważniejsze przykazania:</p>
<p data-start="3574" data-end="3829">„Będziesz miłował Pana, swego Boga, z całego swego serca, z całej swojej duszy i z całej swojej myśli. To jest pierwsze i największe przykazanie. A drugie jest do niego podobne: Będziesz miłował swego bliźniego jak samego siebie” (Mateusza 22:37-39, UBG).</p>
<p data-start="3831" data-end="3920">To właśnie brak tej miłości prowadzi do chaosu i podziałów, które obserwujemy na świecie.</p>
<h2 data-section-id="bwq4a3" data-start="3922" data-end="3968">Obecność Chrystusa i niewidzialne Królestwo</h2>
<p data-start="3970" data-end="4131">Biblia uczy, że obecność Jezusa Chrystusa (paruzja) już się rozpoczęła. Jako wywyższony Król, posiadający Boską naturę, pozostaje niewidzialny dla ludzkiego oka.</p>
<p data-start="4133" data-end="4215">Jego panowanie prowadzi do stopniowego obalania niesprawiedliwego porządku świata.</p>
<h2 data-section-id="z1b4b7" data-start="4217" data-end="4243">Upadek obecnego systemu</h2>
<p data-start="4245" data-end="4379">Pismo Święte zapowiada głębokie wstrząsy społeczne i moralne:<br data-start="4306" data-end="4309" />„Oto PAN opróżnia ziemię i czyni ją pustkowiem…” (Izajasza 24:1, UBG).</p>
<p data-start="4381" data-end="4486">„Czy moje słowo nie jest jak ogień – mówi PAN – i jak młot, który kruszy skałę?” (Jeremiasza 23:29, UBG).</p>
<p data-start="4488" data-end="4646">Opis „spalenia ziemi” nie odnosi się do fizycznego zniszczenia planety, lecz do końca obecnego systemu opartego na niesprawiedliwości (2 Piotra 3:10-14, UBG).</p>
<h2 data-section-id="ag5i9z" data-start="4648" data-end="4659">Cel Boży</h2>
<p data-start="4661" data-end="4828">Bóg nie dąży do zniszczenia ludzkości, lecz do jej odnowy:<br data-start="4719" data-end="4722" />„Pan… jest cierpliwy… nie chcąc, aby ktoś zginął, ale aby wszyscy przyszli do pokuty” (2 Piotra 3:9, UBG).</p>
<p data-start="4830" data-end="4977">Jednak wielu ludzi nie szuka Boga:<br data-start="4864" data-end="4867" />„Biada tym, którzy zstępują do Egiptu po pomoc… a na PANA nie patrzą i nie szukają PANA” (Izajasza 31:1, UBG).</p>
<h2 data-section-id="1ey1pin" data-start="4979" data-end="5010">Nadchodzące Królestwo pokoju</h2>
<p data-start="5012" data-end="5151">Prorocy zapowiadają czas prawdziwego pokoju:<br data-start="5056" data-end="5059" />„Przekują swoje miecze na lemiesze… nie będą się więcej uczyć wojny” (Micheasza 4:1-3, UBG).</p>
<p data-start="5153" data-end="5255">„W dniach tych Bóg nieba wzbudzi królestwo, które na wieki nie będzie zniszczone” (Daniela 2:44, UBG).</p>
<p data-start="5257" data-end="5323">To Królestwo przyniesie sprawiedliwość, pokój i nowe zasady życia.</p>
<h2 data-section-id="mltta5" data-start="5325" data-end="5351">Nadzieja dla wierzących</h2>
<p data-start="5353" data-end="5498">Jezus zaprasza każdego:<br data-start="5376" data-end="5379" />„Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpocznienie” (Mateusza 11:28, UBG).</p>
<p data-start="5500" data-end="5639">A prorok zapowiada przyszłość pełną radości:<br data-start="5544" data-end="5547" />„Odkupieni przez PANA powrócą… a radość wieczna będzie nad ich głową” (Izajasza 35:10, UBG).</p>
<h2 data-section-id="1pmrlxq" data-start="5641" data-end="5656">Podsumowanie</h2>
<p data-start="5658" data-end="5760">Świat zmierza ku zmianie. Obecny porządek nie przetrwa, ale nie oznacza to końca nadziei &#8211; przeciwnie.</p>
<p data-start="5762" data-end="5784">To początek nowej ery.</p>
<p data-start="5786" data-end="5932">Prawdziwy pokój nastanie wtedy, gdy Królestwo Boże obejmie panowanie nad ziemią, a ludzie nauczą się sprawiedliwości, pokory i posłuszeństwa Bogu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/kiedy-nastanie-prawdziwy-pokoj/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12432</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Dzień z Bogiem, część 4</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-4/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dzien-z-bogiem-czesc-4</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-4/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Sep 2024 10:45:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[dzień z Bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[grzechy]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[miłość do bliźniego]]></category>
		<category><![CDATA[miłość do Boga]]></category>
		<category><![CDATA[miłość obowiązkowa]]></category>
		<category><![CDATA[miłuj bliźniego jak siebie samego]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa wieczorna]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[nawrócenie]]></category>
		<category><![CDATA[pokuta]]></category>
		<category><![CDATA[przykazanie miłość]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[złota reguła]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11253</guid>

					<description><![CDATA[Drodzy Bracia i Siostry, kończymy dzisiaj naszą serię wykładów pt. „Dzień z Bogiem”. Dziś naszym głównym tematem będą relacje międzyludzkie. Zastanowimy się, jak wg Pisma Świętego kształtować nasze relacje z innymi ludźmi w sposób, który podobałby się Bogu. Zastanowimy się nad tym, co powinno kierować naszymi relacjami, jak wyrażać nasze dobre uczucia w różnych sytuacjach <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-4/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Drodzy Bracia i Siostry, kończymy dzisiaj naszą serię wykładów pt. „Dzień z Bogiem”. Dziś naszym głównym tematem będą <u><b>relacje międzyludzkie</b></u>. Zastanowimy się, jak wg Pisma Świętego kształtować nasze relacje z innymi ludźmi w sposób, który podobałby się Bogu. Zastanowimy się nad tym, co powinno kierować naszymi relacjami, jak wyrażać nasze dobre uczucia w różnych sytuacjach i jak dzielić nasze relacje na ważne i ważniejsze. <u>W dalszej części wykładu nawiążemy jeszcze do dominujących grzechów i do pożegnania dnia, tak aby dzisiaj już pożegnać się na jakiś czas z tą serią wykładów.</u></p>
<p>Zobacz też inne wykłady z serii <strong>DZIEŃ Z BOGIEM</strong>:</p>
<ul>
<li><a href="https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-1/">część 1</a></li>
<li><a href="https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-2/">część 2</a></li>
<li><a href="https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-3/">część 3</a></li>
</ul>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/tHOTSGAHMOw?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>1. <strong>Podstawowe zasady relacji chrześcijańskich: </strong>Apostoł Piotr podkreśla dwie najważniejsze cechy, które powinny charakteryzować naśladowców Jezusa w naszych relacjach: <strong><b>pobożność</b></strong> (najwyższa miłość do Boga) i<b> </b><strong><b>braterska miłość</b></strong><b> </b>(miłość do bliźnich jak do samego siebie). W 2 Piotra 1:7 czytamy: &#8222;Dodajcie do wytrwałości – pobożność, a do pobożności – braterską miłość.&#8221;</p>
<p>Pobożność jest wyrazem naszej miłości do Boga. Wynika z uznania Jego dzieła stworzenia, z planu zbawienia i z Jego opieki nad nami. Natomiast braterska miłość to wyraz dobrej woli i chęci błogosławienia innych. Nasza literatura nazywa ją „miłością obowiązkową”, bo jesteśmy ją winni wszystkim ludziom.</p>
<p><b>Pytanie: Dlaczego miłość braterska miałaby nas łączyć ze wszystkim ludźmi? Może tylko z rodziną albo może tylko z braćmi i siostrami w zborze? </b>Dzieje Ap. 17:36 &#8211; „<u>I z jednej krwi uczynił Bóg wszystkie narody ludzkie</u>, żeby mieszkały na całej powierzchni ziemi”. Tak więc, <b>po 1.:</b> mamy jednego Boga, Stwórcę nieba i ziemi. <b>Po drugie,</b> wszyscy pochodzimy od wspólnych rodziców – od Adama i Ewy, a wszyscy też płynęliśmy na jednej arce, bo wszyscy jesteśmy potomkami Noego i należymy do jego rodziny. <b>Po trzecie:</b> życie wieczne kogokolwiek z nas będzie możliwe tylko wtedy, gdy <u>„drugi Adam”</u> zastosuje swoją krew za nas i gdy my staniemy się jego wiernymi dziećmi pod Jego panowaniem w Królestwie. <b>Na pewno więc możemy powiedzieć, że jako ludzie jesteśmy braćmi i siostrami i że jesteśmy sobie <u>winni</u> braterską miłość. </b></p>
<p><b>2. </b><b>Czym jest sprawiedliwość w kontekście miłości? </b>Jak widzimy w 2 Piotra 1:7 po pobożności i braterskiej miłości dopiero pojawia się miejsce na łaskę, na gr. agape – miłość ofiarniczą, bezinteresowną. <u>Nas głównie interesuje pobożność i braterska miłość, obowiązkowa miłość, a te dwie rzeczy składają się razem na sprawiedliwość.</u> Brat Johnson wyjaśnia, że prawdziwa sprawiedliwość jest pełna uczucia i dobrej woli, którą jesteśmy winni wobec Boga i sobie nawzajem jako ludzie. W E1, s. 94 brat Johnson mówi o sprawiedliwości, że (cytuję): „Nie jest ona tylko obowiązkiem. Nie jest tylko formalnym aktem zewnętrznym. <b>Jest ona czymś czułym, lecz nie posiada czułości miłości bezinteresownej.</b> Jest to miłość obowiązkowa, a nie – jak sądzą niektórzy – zwykłe poczucie obowiązku czy zobowiązania.”</p>
<p>Taka sprawiedliwość lub braterska miłość to wysoki poziom rozwoju charakteru. Tak naprawdę jest to poziom, którego w tysiącleciu Bóg będzie wymagał od ludzi. Mamy o tym powiedziane proroczo w zwiastowaniu anielskim do pasterzy: Łukasza 2:14 – &#8222;Niech będzie chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój, <b>ludziom &#8211; dobra wola</b>&#8222;. I taka <u>dobra wola będzie </u><u>wymagana</u>, tzn. obowiązkowa dla tych, którzy będą chcieli żyć wiecznie na ziemi.<br />
3. <strong>Braterska miłość w naszych relacjach będzie się różnić w zależności od sytuacji. </strong><strong>Oto kilka przykładów: </strong></p>
<ul>
<li><strong>Współczucie zamiast uznania</strong>: Kiedy ktoś postępuje źle, zasługuje na współczucie i pomoc, a nie na uznanie.</li>
<li><strong>Grzeczność i szacunek zamiast sympatii</strong>: Można zachować szacunek bez konieczności odczuwania szczególnej sympatii.</li>
<li><strong>Kara z miłości</strong>: Czasami rodzice muszą karcić dzieci, aby je uczyć i chronić:<br />
Przysłów 22:6 &#8211; „Wychowuj chłopca odpowiednio do drogi, którą ma iść, a nie zejdzie z niej nawet w starości.”; Hebr. 12:6-7 &#8222;Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje. Trwajcież w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił?&#8221;</li>
<li><strong>Prawda i stanowczość z miłości</strong>: Czasami miłość wymaga mówienia prawdy lub podjęcia działań wbrew osobie, którą kochamy, aby jej pomóc. Miłość kojarzy się z wielką cierpliwością rozumianą jako długie znoszenie. Jednak czasami trzeba z tego długiego znoszenia zrezygnować i powiedzieć kilka słów prawdy lub zrobić coś wbrew osobie, którą kochamy&#8230; i to właśnie z miłości… <b>Czasami za szybko okazywane przyjazne uczucia, do tych, którzy wyrządzili </b><b>jakąś szkodę, a nie pokutują, także nie jest braterską miłością. </b><u>Mamy mieć w sercu gotowe przebaczenie, ale nie zawsze jest słuszne je pokazać.</u></li>
</ul>
<p>4. <b>Pan Jezus dał nam dwie ważne zasady miłości:</b></p>
<ul>
<li><strong>Po pierwsze &#8211; </strong><strong>Miłość do Boga</strong>: Mat. 22:37-39 &#8211; &#8222;Będziesz miłował Pana, swego Boga, całym swym sercem, całą swą duszą i całym swym umysłem&#8221; . <b>Zobaczmy, że ta miłość jest zarezerwowana tylko dla Boga.</b> <u>Żadnego człowieka, ani też samego siebie nie mamy darzyć taką miłością</u>, bo byłoby to robienie z tego kogoś lub z samego siebie naszego Boga. Tylko Stwórcy jesteśmy winni taką miłość. Czy mamy taką miłość? – to jest wielkie pytanie.</li>
<li><strong>Miłość do bliźniego</strong>: <u>&#8222;Będziesz miłował swego bliźniego jak samego siebie.&#8221;</u></li>
</ul>
<p>Ta miłość ma być <b>„jak samego siebie”. </b><u>Co to jednak znaczy? </u><b>Tu przychodzi nam z pomocą druga wypowiedź naszego Pana:</b> Mat. 7:12 &#8211;<b><br />
</b><i>&#8222;Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.&#8221;</i></p>
<p>Określamy to jako<b> złotą regułę</b> postępowania, ale i ona bywa źle rozumiana. Spróbuję tutaj bardzo streścić te myśli, ale <u>chętnych odsyłam do bardzo ciekawego artykułu w TP nr 10, s. 38-46 pt. „Braterska miłość”:</u> <b>Złota Reguła nie oznacza, że powinniśmy spełniać wszystkie życzenia innych ludzi lub postępować według naszych własnych pragnień wobec nich. </b><u>Powód jest prosty</u>: nasze pragnienia, podobnie jak pragnienia innych ludzi, mogą być grzeszne lub samolubne. Gdybyśmy postępowali wyłącznie według ludzkich życzeń, moglibyśmy nieświadomie promować zło lub niesprawiedliwość. <b>A to na pewno nie może być złota reguła!</b></p>
<p><b>Prawdziwe znaczenie Złotej Reguły objawia się, gdy zrozumiemy, że Jezus skierował ją do swoich uczniów,</b> tzn. do tych, którzy już oddali swoje życie Bogu i zapragnęli wypełniać <b>Jego wol</b><b>ę</b>, a nie własną wolę. <u>Ci, którzy przyjęli Bożą wolę za swoją, nie kierują się własnymi pragnieniami, lecz starają się </u><u>zrozumieć i</u><u> czynić to, co jest zgodne z Bożymi zasadami sprawiedliwości i miłości.</u> <b>Starają się we wszystkim szukać Bożej woli. </b>Dlatego też Złota Reguła odnosi się do ludzi, którzy podporządkowali swoje życie Bożym nakazom i działają zgodnie z Jego sprawiedliwością.<br />
Bycie przekaźnikiem Boskiej sprawiedliwości: <u>Naszym zadaniem jest stawać się przekaźnikami Boskiej sprawiedliwości i miłości w relacjach z innymi.</u> Musimy dążyć do tego, aby nasi bliźni otrzymywali od nas pełną sprawiedliwość, taką jakiej pragnąłby i wymagał Bóg. <b>To </b><b>znaczy</b><b>, że musimy poszukiwać Bożej mądrości i wskazówek w Słowie Bożym, aby wiedzieć, jakie postępowanie jest właściwe i sprawiedliwe w naszych kontaktach z innymi</b>. To codzienna modlitwa, czuwanie i codziennie badanie Pisma Świętego w tej sprawie.</p>
<p><b>To, co chciałbym podkreślić to myśl, że </b><b>Złota Reguła nie polega na ślepym spełnianiu pragnień innych ludzi ani naszych własnych. </b>Polega na tym, aby nasze działania były zgodne z Bożą wolą i sprawiedliwością. Tylko wtedy, gdy nasze pragnienia będą podporządkowane Bożym zasadom, będziemy w stanie w pełni realizować prawdziwe przesłanie Złotej Reguły w naszym codziennym życiu.<br />
5. <strong>Kto jest naszym bliźnim i jak ich traktować?</strong></p>
<p>Już wiemy, że każdy człowiek jest naszym bliźnim, bez względu na rasę, narodowość, płeć, religię czy przekonania. Przypowieść o dobrym Samarytaninie pokazuje, że miłość i troska powinny być okazywane wszystkim, nawet wrogom.</p>
<p>Taką radę daje nam też apostoł Paweł. Galatów 6:10 &#8211; „A zatem, dopóki mamy czas, <b>czyńmy dobrze wszystkim</b>, a zwłaszcza naszym braciom w wierze.”</p>
<p><b>Widzimy tu jedną rzecz prostszą i drugą trudniejszą. Mamy czynić dobro wszystkim ludziom, ale zwłaszcza, w szczególnych sposób niektórym. </b><br />
6. <strong>Stopnie bliskości w relacjach: </strong>Relacje można podzielić na różne poziomy bliskości, zarówno w kontekście rodziny cielesnej, jak i duchowej:</p>
<ul>
<li><strong>Relacje rodzinne / </strong><strong>relacje z bliźnimi</strong>: Mąż i żona, rodzice i dzieci, rodzeństwo, dalsi krewni, przyjaciele, znajomi, obcy z naszego kraju i innych krajów.</li>
<li><strong>Relacje duchowe</strong>: Bóg i nasze przymierze z Nim, rodzice i dzieci w rodzinie Bożej, wierni bracia w Chrystusie, mniej wierni, usprawiedliwieni, nominalni chrześcijanie, Żydzi, mahometanie, poganie, ateiści.</li>
</ul>
<p>Każdy poziom bliskości niesie ze sobą inne obowiązki i zakres miłości, który powinniśmy okazywać. <b>Osobiście uważam, że wiele problemów międzyludzkich wynika z naruszania tych norm czy to w sferze duchowej czy cielesnej, a może nawet szczególnie w cielesnej.</b></p>
<p><u><b>I to dotyczy przede wszystkim dwóch naszych rodzin. </b></u>Naszych najbliższych, których mamy wokół siebie codziennie (czyli rodziny cielesnej); oraz naszego zboru i współbraci w Panu i w Prawdzie, którą wyznajemy.</p>
<p><b>Mamy na pewno wiele relacji, w których musimy być wierni i uczciwi (jak relacja pracodawca – pracownik, nasze kontakty biznesowe itd.), ale nie możemy stawiać tych rzeczy ponad te ważniejsze sprawy.</b></p>
<p>Można tu przytoczyć sporo wersetów, ale na pewno w temacie jest 1 do Tym. 5:8 – <b>„A jeśli kto nie dba o swoich, a zwłaszcza o domowników, wyparł się wiary i gorszy jest od niewierzącego”. </b></p>
<p>Chodzi m.in. o to, że w poświęceniu człowiek powinien poświęcać <b>swój </b><b>własny </b>czas, pieniądze, energię i swoje własne rzeczy. <u>Bo jest też czas, pieniądze, energia i takie sprawy, które sprawiedliwie należą nie do nas, ale do naszych bliskich.</u> <b>Np. Jeżeli ktoś ma rodzinę: ma żonę albo męża, ma dzieci, ma żyjących rodziców, może chorych rodziców; to przed jakąkolwiek ofiarą z naszej strony, należy im się opieka, pomoc, miłość i troska. </b>Tak samo z jakąś wielką służbą na rzecz drugich.</p>
<p>Dobrze, że mamy takie pragnienia, ale jeżeli jest nam powierzone jakieś zadanie np. w zborze i z tego się nie wywiązujemy (albo nie chcemy przyjąć prawdziwej służby), to może się okazać, że wykonujemy coś innego z pogwałceniem sprawiedliwości.</p>
<p><b>Przykład podał pewien brat z Ukrainy, </b>który powiedział jak to jeden wierzący postanowił, że będzie głosił ewangelię w Afryce. Poszedł do swojego pastora mu to oznajmić, a ten pastor mówi: <b>Afryk</b><b>ę</b><b> to ty masz u siebie w domu, zajmij się żoną i </b><b>swoimi</b><b> dziećmi.</b> No tak, bardzo wygodne pojechać głosić do Afryki, gdy w domu są małe dzieci i wymagają właśnie tutaj pomocy i codziennej ewangelii w życiu, potrzebują przykładu męża i ojca, członka zboru itd.</p>
<p><b>Bądźmy świadomi, że nie możemy kochać wszystkich jednakowo</b> – <u>im bliższy jest nam bliźni, tym większy obowiązek dobrej woli wobec niego mamy</u>. Bo to właśnie podoba się Bogu. Nie każdy powinien oczekiwać od nas to samo. Pamiętajmy o sprawiedliwym obdzielaniu naszym czasem i miłością, aby uniknąć konfliktów i nieporozumień. <u><b>Ale nie starajmy się przypodobać drugim, szukajmy Bożej woli.</b></u></p>
<p><b>To jest szkoła życia, tutaj wiele razy upadamy i wiele razy łapiemy się na tym, że postąpiliśmy i postępujemy na co dzień nie tak, jakby było trzeba.</b></p>
<p>Jako podsumowanie tej części: <b>Najważniejsza w naszych relacjach jest dobra wola, </b><b>a </b><b>sposób jej wyrażania </b><b>bywa różny</b><b>.</b> Powinniśmy szukać Boskiego kierownictwa, rozwijać Jego usposobienie i dążyć do pełnej sprawiedliwości w naszych relacjach z innymi. Może to kiedyś jeszcze bardziej skomplikujemy, gdy dołączymy do tego w jakimś wykładzie Nowe Przykazanie Jezusa dotyczące oddawania życia za naszych braci i nasze siostry w Panu. <u>Ale myślę, że na razie jest już pewien materiał do rozmyślań.</u></p>
<p>Przejdźmy więc dalej do tematu <b>dominujących grzechów</b>. <u><b>D</b></u><u><b>ominujące grzechy.</b></u> To, co ważne, to uświadomienie sobie, że mamy te grzechy. <u>Tylko jeśli uznamy stan faktyczny, możemy wypowiedzieć takim grzechom walkę.</u> <b>Tym właśnie w skrócie jest biblijna pokuta:</b> ona oznacza dostrzeżenie problemu i podjęcie <u>prawdziwej wojny</u><u> z grzechem</u>. Oczywiście, ma tu mieć miejsce żal za grzech, odczuwanie nienawiści do niego, ale <u>pokuta nie jest samym tylko opłakiwaniem tego, że jesteśmy słabi i nie możemy pokonać naszych grzechów</u>.<b> </b><b>Prawdziwa pokuta działa, podejmuje próby! </b></p>
<p><b>Księga </b><b>Przysłów 24:16 </b><b>(Cylkow): „Bo siedmiokrotnie pada sprawiedliwy a dźwiga się znowu, ale niegodziwi gdy się potkną, pozostaną w nieszczęściu.”</b> Inne przekłady mówią, że grzesznicy: <u>grzęzną w przeciwnościach</u>, <u>giną</u> w nieszczęściu.</p>
<p>(Myślę, że my dobrze wiemy, że w oczach Bożych „<u><b>nie ma sprawiedliwego ani jednego”.</b></u> <u><b>Sprawiedliwy </b></u><u><b>w tym miejscu </b></u><u><b>to człowiek,</b></u> który przez pokutę i wiarę w Jezusa wchodzi w stan usprawiedliwienia przed Bogiem. <u><b>Taki </b></u><u><b>człowiek, gdy upada, </b></u><u><b>stara się podnosić i rusza do przodu.</b></u> Tacy ludzie dalej grzeszą, i dalej pokutują – aż do końca życia w niedoskonałym ciele; ale <u>grzesznik z tego wersetu to ten kto nie </u><u>chce już pokutować</u>)</p>
<p><u><b>Bóg wie, że będzie</b></u><u><b>my</b></u><u><b> upadać.</b></u> Biblia<u> nawołuje nas do tego, by nie trwać długo w nieoczyszczonym stanie.</u> Powinniśmy uznać, że ofiara Chrystusa jest wystarczalna i że jeśli <u><b>szczerze pokutujemy</b></u> to Bóg przyjmie nas z powrotem do społeczności ze sobą.</p>
<p><b>W 1 Liście Jana 2:1-2 czytamy: </b><u>„Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Lecz jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca – Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko nasze, lecz również za grzechy całego świata”</u>. Żeby czuć tę potrzebę przyjścia do Pana z prośbą o oczyszczenie, trzeba oczywiście świadomości, że takie grzeszenie nam się przytrafia, że nie jesteśmy sprawiedliwi o własnych siłach.</p>
<p>O tym mówi 1. rozdział tego listu, <b>1 Jana 1:8-9 </b>– <u>„Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Lecz jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy, odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości”</u>. <b>Pierwszy więc krok to przyznać się, że mam </b><u><b>dominujące grzechy</b></u><b>. </b>Na początku spotkań Anonimowych Alkoholików, a także w innych grupach wsparcia tego typu, wypowiadana jest tzw. <u><b>Modlitwa o pogodę ducha</b></u>. Brzmi ona: <i><b>&#8222;Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego!&#8221;</b></i> Także pierwsze dwa kroki na tych spotkaniach brzmią: &#8222;[1] Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu [lub innej rzeczy] – że utraciliśmy kontrolę nad naszym życiem. [2] Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowy rozsądek.&#8221; <b>C</b><b>ały ten program zdrowienia nazywa się </b><u><b>Programem 12 Kroków</b></u><b>.</b></p>
<p>Jeśli mamy takie zapiekłe, takie <u><b>długo trwające grzechy</b></u>. Jeśli mamy takie dominujące grzechy, co do których myślimy, <u>że już nie damy rady; że może kiedyś w Królestwie</u><u> </u><u>(a może nigdy)</u><u>&#8230;</u> <b>To przestańmy tak myśleć.</b> Henryk Elzenberg napisał: <b>&#8222;Nie gardź sobą, że przegrałeś bitwę. Trzeba znacznej siły, by się zapędzić aż tam, gdzie się bitwy przegrywa&#8221;</b> i myślę, że to prawda. <u>Nie mówię, żeby się cieszyć z duchowych czy życiowych porażek.</u> <b>A jednak </b><b>porażka pokazuje to</b><b>, że jakaś walka się toczy; że nawet jeśli czasami płynę </b><b>z prądem</b><b>, to NIE chcę płynąć z prądem</b><b>, że nie jest to </b><u><b>MÓJ KIERUNEK</b></u><b>. </b>Powinniśmy zdawać sobie sprawę z naszych słabości, ale też z mocy Boga, który jest po naszej stronie w tych walkach. <u><b>List Jakuba 4:7-8</b></u> &#8211; <u>&#8222;Poddajcie się więc Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was. Zbliżcie się do Boga, a on zbliży się do was. Obmyjcie ręce, grzesznicy, i oczyśćcie serca, ludzie umysłu dwoistego.&#8221;</u></p>
<p>BG mówi: „<b>dajcie odpór diabłu”</b>. <u>Dać odpór diabłu</u> to <u><b>uznać, że on istnieje</b></u><b><br />
</b><b>i że jest silny</b><b>, </b>ale <u>świadomie</u> i z <u>całej swojej siły</u> i <u>woli</u> powiedzieć,<br />
że <u><b>wypowiadamy </b></u><u><b>jemu</b></u><u><b> posłuszeństwo</b></u>.</p>
<p>Nasze bezpieczeństwo wobec ataków Szatana będzie zależało od <u><b>naszej wytrwałości</b></u>, a także od tego, <u>czy zastosujemy w naszym życiu siedem kroków Jezusa</u>, a zwłaszcza <b>modlitwę</b> i <b>czuwanie</b>. My nie mamy przeciwstawiać się diabłu z naszej pychy lub arogancji. <u>Sami jesteśmy </u><u>zbyt </u><u>słabi.</u><b> </b>Mamy jednak silnego Boga, który będzie z tymi, którzy chcą się zmieniać <b>i </b><u><b>będzie z nami </b></u><u><b>na</b></u><u><b> tej wojnie aż do końca</b></u><b>.</b></p>
<p><b>List do Rzymian 8:1 &#8211; „Teraz jednak nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie.” </b>tzn. dla tych, którzy wierzą w moc przelanej krwi Jezusa Chrystusa i którzy walczą o sprawiedliwość i dobro w swoim życiu, nawet jeżeli grzechy mocno nas atakują i nieraz sprawiają, że upadamy. To tak samo dotyczy naszych relacji. Nawet staropolskie przysłowie mówi: „Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem”. To znaczy, by nie martwić się czymś, co już się wydarzyło i nie da się tego cofnąć. Lepiej przeprosić i od teraz się starać, żeby postępować lepiej.</p>
<p><u>Dochodzimy do ostatniego</u>, <b>14.</b> <u>obszaru życia i rozmyślań</u>: <b>Pożegnanie dnia</b></p>
<p><b>Tutaj z pewnością ważne byłoby wrócić do myśli z pierwszego </b><b>punktu w naszej serii wykładów</b><b> na temat </b><b>SNU</b><b>.</b> Jest na przykład taka historia: <u>&#8222;Jest trzecia w nocy, a tu nagle sąsiad wali do drzwi. Tak się przestraszyłem, że aż mi wiertarka z ręki wypadła&#8221;</u>.</p>
<p><b>🙂 🙂 &#8230; Nie powinniśmy tacy być. Raz: zakłócać życie sąsiadom, a dwa: zaburzać zbyt często nasz własny rytm życia jaki dał nam Bóg. </b></p>
<p>Jeśli chodzi o pożegnanie dnia to <u>w</u><u>ydaje się, że są różne typy charakteru.</u> <b>Jeden potrzebuje mocniejszego uderzenia się w pierś, drugi: może bardziej pocieszenia, dobrej </b><b>chrześcijańskiej </b><b>pieśni.</b> Kiedyś pewien brat wspominał, że jak nie mógł spać wieczorem, to brał tomy epifaniczne. No cóż, <u>różne są sposoby na pożegnanie dnia</u>.</p>
<p><b>Na pewno jednak, jak mówi Psalm 92:1-2</b> – <u>„Dobrze jest dziękować Jahwe, i wielbić Twoje imię, o Najwyższy, ogłaszać Twoją łaskę o poranku, i Twoją wierność nocą” </u></p>
<p>Wieczór szczególnie sprzyja takiemu badaniu samego siebie, jak to, które opisane jest w <u>TP nr 35, s. 62-63</u> i <u>TP nr 38, s. 4</u> – <b>co tam napisano?</b> <u>Przeczytam fragment</u>.</p>
<p><u>„<b>Jest jeszcze inny sposób badania, który może być łatwo przeoczony, nawet przez tych, którzy wiernie badają Słowo Boże.</b></u><b> </b>To badanie, do którego się teraz odnosimy, powinno postępować od chwili, gdy się obudzimy, aż do czasu, gdy idziemy na spoczynek. Ustawicznie powinniśmy zastanawiać się i badać jak używać to co już wiemy względem Boga, względem Biblii, względem Jego woli, względem naszych obowiązków, względem nas i innych, względem Złotej reguły itd.”</p>
<p>„… Innymi słowy, każdy Chrześcijanin powinien każdego dnia, każdej godziny i każdego czasu badać więcej i więcej, jak odłożyć gniew, złość, nienawiść, zazdrość, spory, obmowy, i wszystkie inne uczynki upadłego ciała i szatana; i z taką samą wytrwałością powinien pilnie badać jak przyoblec się w owoce i gracje Ducha Świętego cichości, grzeczności, cierpliwości, nieskwapliwości, braterskiej miłości.</p>
<p><b>Wszystko co znajduje się w Biblii, wszystko co się względem niej uczymy, wszystkie lekcje dane nam z Boskich Opatrzności i wszystkie korzyści, które otrzymujemy ze społeczności z braćmi, są tylko przygotowaniem do wielkiego badania życia abyśmy mogli jak najlepiej wykonać wolę Bożą w naszych myślach, słowach i uczynkach.</b></p>
<p><u><b>Kładziemy dlatego szczególny nacisk na ten gatunek badania, ponieważ widzimy, iż wielu z ludu Bożego nie rozumieją jasno tej sprawy.</b></u> Tacy myślą, że ich duchowy stan zależy jedynie od tego jak wiele godzin mogą spędzić w badaniu Biblii. W ten sposób chwytają się tylko części Prawdy.</p>
<p><b>Wielkie błogosławieństwa przychodzą do nas z naszych wysiłków zastosowania w naszych życiach tych zasad, których już nauczyliśmy się z Biblii.”</b></p>
<p>***</p>
<p><b>Myślę, że taki był cel całej naszej serii o tym, jak przeżywać nasze dni z Bogiem. Aby trochę pobudzić nas do rozmyślań. </b><u>Aby trochę zaburzyć nas spokój i pobudzić do tego, by sprawdzić, czy moje dni podobają się Bogu.</u> Jakiekolwiek są nasze odpowiedzi to pamiętajmy, że Bóg jest Bogiem pełnym współczucia i dobroci. <b>Nasz Bóg jest bardzo chętny</b><b> przyjąć każdego, kto ze skruchą i z pragnieniem poprawy przychodzi do Niego w imieniu Jezus.</b> Miejmy gorącą wiarę w moc przelanej krwi naszego Pana dla naszego zbawienia.</p>
<p><b>Nie odkładajmy tego przyjścia do Boga na później. </b><u>Korzystajmy z tej łaski już dzisiaj.</u> Pamiętajmy też, że Bóg mimo swojej dobroci, nie da się z siebie naśmiewać. Nie chowajmy więc przed Bogiem naszych grzechów. <b>Nie próbujmy się usprawiedliwiać we własnych oczach. </b>Przysłów 28:13 – <u>„Kto ukrywa występki, nie ma powodzenia, lecz kto je wyznaje i porzuca, dostępuje miłosierdzia.”</u> (brat Johnson, E11, s. 664 – <b>„Kto broni swych złych czynów przez usprawiedliwianie samego siebie, nic na tym nie zyska, lecz kto wyznaje i porzuca je, znajdzie łaskę Pana”</b>) Najgorszy grzech tto nie jest jakiś konkretny zły uczynek, ale najgorszy jest ten grzech niewyznany i nieodpokutowany, który skrywamy i który nam się podoba. <b>Porzućmy takie grzechy, uwolnijmy się od nich, a dobry Bóg będzie nam pomagał!</b></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/dzien-z-bogiem-czesc-4/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11253</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
