<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>łosiniec &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/losiniec/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 Jul 2025 14:08:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Talenty i grzywny</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/talenty-i-grzywny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=talenty-i-grzywny</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/talenty-i-grzywny/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Jul 2025 14:08:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[adam urban]]></category>
		<category><![CDATA[dwa talenty]]></category>
		<category><![CDATA[grzywny]]></category>
		<category><![CDATA[jeden talent]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[kazania]]></category>
		<category><![CDATA[mieszczanie]]></category>
		<category><![CDATA[nieprzyjaciele]]></category>
		<category><![CDATA[pięć talentów]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść o grzywnach]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść o talentach]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieści Biblii]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieści jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieści Nowego Testamentu]]></category>
		<category><![CDATA[symbolika biblijna]]></category>
		<category><![CDATA[talenty]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[łosiniec]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11956</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony przez brata Adama Urbana przy okazji obozu młodzieżowego w Łosińcu, 31 lipca 2005 r.  Przypowieść o talentach Ewangelia wg Mateusza 25:14-30  Przypowieść o grzywnach Ewangelia wg Łukasza 19:11-27 obydwie przypowieści dotyczą tylko poświęconych, bo tylko oni mogą być sługami Jezusa obydwie mówią o odpowiedzialności ludu Bożego za to, co im powierzono każda z <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/talenty-i-grzywny/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Adama Urbana przy okazji obozu młodzieżowego w Łosińcu, 31 lipca 2005 r. </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/pTIIarirocc?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<h1>Przypowieść o talentach</h1>
<p><em>Ewangelia wg Mateusza 25:14-30 </em></p>
<h1>Przypowieść o grzywnach</h1>
<p><em>Ewangelia wg Łukasza 19:11-27</em></p>
<ul>
<li>obydwie przypowieści dotyczą tylko poświęconych, bo tylko oni mogą być sługami Jezusa</li>
<li>obydwie mówią o odpowiedzialności ludu Bożego za to, co im powierzono</li>
<li>każda z nich dotyczy jednak czegoś innego – <strong>talenty i grzywny to nie to samo</strong>, bo <strong>talenty udzielane w różnej ilości, grzywny każdemu po jednej, </strong>choć obydwie są ściśle związane, i dlatego podobne</li>
</ul>
<h1>Talenty</h1>
<p>Co takiego lud Boży otrzymuje w różnej ilości, i to zależnie od indywidualnych zdolności (przemożenia)? Są to sposobności służby, czyli:</p>
<h3>TALENTY = SPOSOBNOŚCI SŁUŻBY</h3>
<p>Dlaczego nasze sposobności służby zależne od naszych zdolności? Co to są te nasze zdolności?</p>
<ul>
<li>miara Ducha świętego w każdym z nas</li>
<li>nasze naturalne dary – czas, pieniądze, zdolności intelektualne, wykształcenie, reputacja, zdrowie, wpływy itd.</li>
<li>nasze sytuacje opatrznościowe</li>
</ul>
<p>Każdą z tych rzeczy Bóg ceni inaczej. Najbardziej ceni miarę Ducha w nas, potem nasze naturalne dary itd.</p>
<p>Ich suma wyznacza nasze miejsce na polu służby dla Boga (w przypadku NS ich miejsce w ciele). Takie miejsce wyznacza charakter naszych sposobności służby, tak jak człowiek postawiony na polu ma inne zadania od tego w kopalni czy szpitalu, i tak jak każdy organ ciała ludzkiego czy Ciała Chrystusa pełni inną rolę w całym systemie.</p>
<hr />
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Praktyka dowodzi, że te 3 rzeczy i właśnie w takiej kolejności wyznaczają nasze miejsce na polu służby, gdyż Pan zupełnie np. pomija zdolnych tego świata i nie używa ich dla Swych celów, a sięga raczej po tych, którzy w oczach świata nie mają zbyt wielkiej wartości, ale z powodu posiadanego Ducha mają u Niego.</em></span></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Nawet wśród ludu Bożego niektórzy naturalnie utalentowani pomijani przez Pana w przydziale talentów z powodu niedostatecznej ilości Ducha w nich – tacy zwiększone możliwości służenia mogliby obrócić dla służenia innym celom niż cel Pana.</em></span></p>
<hr />
<h2>5 talentów</h2>
<ul>
<li>niewielu takich wśród ludu Bożego, gdyż świat, ciało i szatan mają dla większości takich lepszą ofertę – szeroką drogę</li>
<li>im więcej talentów, tym większa odpowiedzialność, bo Pan spodziewa się aż 5 kolejnych talentów; trudniej właściwie tego używać; Russell pisze, że lepiej nie mieć aż tylu, wg zasady Salomona „ubóstwa i bogactwa nie dawaj mi; żyw mię tylko pokarmem według potrzeby mojej”. Z punktu widzenia Pana nawet te 5 to i tak niewiele (por. w.21)</li>
</ul>
<h2>2 talenty</h2>
<ul>
<li>takich trochę więcej wśród nas; łatwiej wtedy być wiernym, gdyż Pan spodziewa się tylko 2 kolejnych talentów</li>
<li>każdy jednak może być niewierny – ci, którzy mają talentów 5,2 i 1, gdyż wszyscy odpowiedzialni <strong>proporcjonalnie do tego, ile otrzymali</strong></li>
<li>ci którzy mają miej talentów, mają tendencje do ich niedostrzegania i nieużywania</li>
</ul>
<hr />
<p><strong><span style="color: #0000ff;"><em>Rozmowa dwóch murzynów wygrzewających się na słońcu przed barem</em></span></strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>&#8211; Człowieku, jaki z ciebie olbrzym! Jesteś prawie największym człowiekiem, jakiego widziałem. Czy wiesz, co ja bym zrobił, gdybym był takim potężnym człowiekiem jak ty?</em></span></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>&#8211; Co być zrobił, mały człowieku?</em></span></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>&#8211; Poszedłbym do lasu i znalazłbym największego niedźwiedzia w lesie i rozprawiłbym się z nim gołymi rękami, i wyrwałbym mu jego paszczę i porozrywał jego łapy tylko po to, by pokazać, jakim jestem człowiekiem. To właśnie bym zrobił.</em></span></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>&#8211; Posłuchaj, mały człowieku, w lesie jest też wiele małych niedźwiedzi.</em></span></p>
<hr />
<p>Dwaj pierwsi słudzy za <strong>TALENTY OTRZYMANE = SPOSOBNOŚCI SŁUŻBY</strong> zarobili kolejne <strong>TALENTY</strong> (w takiej samej ilości) = <strong>KOLEJNE SPOSOBNOŚCI SŁUŻBY I</strong> zrodzone w trakcie <strong>OWOCE DUCHA</strong>. Obydwaj otrzymali pochwalę i zaproszenie do zajęcia miejsca w królestwie – „To dobrze, sługo dobry i wierny! gdyżeś był wierny nad małym, nad wiele cię postanowię; wnijdź do radości pana twego”.</p>
<p>Kolejny sługa stracił swe sposobności służby na korzyść tego najwierniejszego (który miał już własnych 10 talentów).</p>
<h2>1 talent</h2>
<ul>
<li>takich najwięcej wśród nas i takim najłatwiej zwyciężyć; przypowieść dowodzi, że każdy z nas ma co najmniej 1 talent – czas</li>
</ul>
<hr />
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Pewien schorowany i przykuty do łóżka brat, pragnąc coś robić dla Pana, kazał przysunąć swe łóżko do okna i każdego dnia 2 razy – gdy ludzie szli do pracy i gdy z niej wracali – on rzucał przez okno jakąś broszurę, mając nadzieję, że pomoże ona komuś w poznaniu prawdy.</em></span></p>
<hr />
<p>Gdyby ten z 1 talentem wypracował następny, także otrzymałby nagrodę – kolejne sposobności służby i owoce duchowego rozwoju, a w wyniku tego taką samą pochwałę i zaproszenie. Lecz on:</p>
<p>zagrzebał go w ziemi = swoich sposobności służby nie używał dla Pana, lecz rzeczy tego świata, dokładnie tak jak czynią to ludzie światowi</p>
<p>i dlatego jego talent, jego sposobności służby musiały zostać przejęte przez tych najwierniejszych.</p>
<p>Ten ostatni sługa na WE ilustruje klasę WK (głupich panien), która traci stanowisko w MS (mądrych pannach).</p>
<p>Widać to wyraźnie w w.14: „Albowiem &#8230;”, który w ten sposób stanowi kontynuację przypowieści o <strong>10 pannach</strong> z w.1-13, gdyż Jezus najwyraźniej chciał wyjaśnić dlaczego jedne są mądre (bo wierne), a inne głupie (bo niewierne).</p>
<p><strong>24-5:</strong> Powodem ich niepowodzenia jest <strong>strach</strong> przed Bogiem, który z zgodnie z 1 Jana 4:18 oznacza <strong>BRAK MIŁOŚCI</strong>:</p>
<p><span style="color: #000080;"><em>„W miłości nie ma bojaźni, wszak doskonała miłość usuwa bojaźń, gdyż bojaźń drży przed karą; kto się więc boi, nie jest doskonały w miłości”</em></span></p>
<p>i to właśnie z braku miłości do Pana klasa ta bała się uśmiercić swe człowieczeństwo w ofiarniczej służbie i używała go bardziej dla cielesności i doczesności (ziemi) [por.<strong>Żyd.2:15</strong>].</p>
<hr />
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Nasza przypowieść podaje tylko powód ich odrzucenia z najwyższej klasy MS, lecz nie stanowi charakterystyki klasy WK jako takiej, która musiała się później oczyścić, wybielić swe szaty z tego wszystkiego, co stało się powodem odrzucenia ich od WP. Por.w.12, gdzie „nie znam was” nie oznacza, że Pan nie zna ich w ogóle i są z tego powodu straceni na zawsze, lecz że Pan nie zna ich jako członków MS, którymi chcieli być.</em></span></p>
<hr />
<p>W odniesieniu do nas oznacza to, że w przypadku uznania nas przez Pana za tego ostatniego sługę, wypadamy do klasy restytucyjnej, by w WT jeszcze raz podjąć próbę realizacji poświęcenia dla Pana zgodnie z Jego wolą.</p>
<p><strong>29-30: </strong><strong>kto ma = kto używa; kto nie ma = kto nie używa</strong></p>
<p><strong> </strong>Karą są „ciemności zewnętrzne i zgrzytanie zębami” = stan błędu teraz, a później (już w Królestwie) rozczarowanie i żal z powodu tego, co utraciliśmy (podobnie będzie z Żydami, którzy teraz pozostają w stanie błędu co do planu Boga, a w WT przeżyją wielkie rozczarowanie i żal, gdy zobaczą tylu innych w klasach Królestwa, a siebie odrzuconych – <strong>Mat.8:11,12</strong>).</p>
<h1>Grzywny</h1>
<p>Grzywny każdemu po jednej i każdemu to samo. Co takiego lud Boży otrzymuje od Pana w równej mierze? Na pewno nie zdolności, bogactwo, wykształcenie, pozycję społeczną itd.</p>
<p>Jest tylko jedna rzecz, wspólna nam wszystkim – <strong>USPRAWIEDLIWIENIE</strong>, odpuszczenie grzechów przez wiarę w Jezusa, czyli:</p>
<h2><strong>GRZYWNA = USPRAWIEDLIWIONE CZŁOWIECZEŃSTWO</strong></h2>
<p>bez którego nie nadawalibyśmy się do poświęcenia dla Boga</p>
<p>Celem tej historii jest pokazanie, że wśród poświęconych będą:</p>
<ul>
<li>różne stopnie wierności w używaniu usprawiedliwionego człowieczeństwa (grzywny) w służbie dla Pana</li>
<li>i różne owoce (kolejnych 10 grzywien od tych wierniejszych, jak Paweł, lub kolejnych 5 grzywien od mniej wiernych, choć wciąż wiernych; por.<strong>13:8</strong> – owoc 100-krotny, 60-krotny, 30-krotny)</li>
<li>i różne w związku z tym nagrody (10 lub 5 miast – 1 Kor.15:41 „gwiazda od gwiazdy różna jest w jasności”).</li>
</ul>
<p>Tak jak poprzednio, ten niewierny podaje <strong>strach</strong> (= <strong>brak miłości</strong>) jako powód swej niewierności. W najlepszym razie zachowuje swe człowieczeństwo w stanie usprawiedliwionym i nie chce go ofiarować tak jak obiecał, co znowu jednoznacznie wskazuje na WK w WE i wielu z nas teraz.</p>
<p>Jak jednak rozumieć zabieranie grzywny (usprawiedliwionego człowieczeństwa) niewiernemu i udzielanie jej wiernym? Przyjrzyjmy się dokładnie temu, co ono oznacza:</p>
<p><strong>Usprawiedliwione człowieczeństwo to przecież nic innego jak 2 ostatnie punkty naszych zdolności z przypowieści o talentach:</strong></p>
<ul>
<li>nasze naturalne dary – czas, pieniądze, zdolności intelektualne, wykształcenie, reputacja, zdrowie, wpływy itd.</li>
<li>nasze sytuacje opatrznościowe</li>
</ul>
<p>+ uznanie ich przez Boga za doskonałe, co każdemu z nas daje dokładnie tę samą wartość przed Bogiem, gdyż w ten sposób nasze różne braki w doskonałości zostają odpowiednio wyrównane do 100%.</p>
<p><strong>Schowanie</strong> takiego usprawiedliwionego człowieczeństwa w chustce = powstrzymywanie się od ofiarniczego używania go na rzecz Pana i używanie go dla innych, doczesnych celów.</p>
<p>Zatem jeżeli ktoś posiada w swym usprawiedliwionym człowieczeństwie np. jakieś zdolności, to jest to część jego grzywny. Jeśli zaniedbuje używania ich dla Pana, traci tę część swej grzywny (część traktowana jest tutaj jako równorzędna całości), a otrzymują ją inni, np.:</p>
<p>Barbour posiadał:</p>
<ul>
<li>zdolność do redagowania gazet jako naturalny dar i</li>
<li>wolny czas jako swą sytuację opatrznościową.</li>
</ul>
<p>Pan dodał do tego usprawiedliwienie i stanowiło to grzywnę Barboura. Gdy utracił on koronę, Pan zabrał od niego jego grzywnę przez dołączenie do niego innych współredaktorów z Russellem na czele, który stopniowo przejął grzywnę Barboura, otrzymując od Pana funkcję głównego redaktora + czas zwolniony od pracy zawodowej do zajęcia się sprawami Pana.</p>
<p>Podobnie było wiele razy później, gdy różne osoby z Domu Biblijnego w wyniku przesiewań odchodziły ze służby, która przynajmniej na jakiś czas spadała na Russella.</p>
<p><strong>Tutaj widać dokładnie pokrewieństwo obydwóch przypowieści: gdy osoby takie nie wykorzystywały swych sposobności służby, traciły swe talenty, które przejmowali inni; gdy w ten sposób nie używali swego usprawiedliwionego człowieczeństwa do takiej właśnie służby, traciły swą grzywnę, którą także przejmowali inni, angażując swe człowieczeństwo do tej pracy i przejmując ich talenty, sposobności służby.</strong></p>
<p>Inne przykłady:</p>
<ul>
<li>Gdy pielgrzym czy starszy przygotowuje wykład i go wygłasza, używa pewnych zdolności swego usprawiedliwionego człowieczeństwa (grzywny) do wykorzystania stosownych sposobności służby (talentów). Jeśli nie chce mu się tego robić, traci taką grzywnę (przestaje być pielgrzymem czy starszym) i traci takie talenty, a wszystko to przejmują inni.</li>
<li>Jeśli sprzątamy salę, to nasze człowieczeństwo użyte w tym celu jest naszą grzywną, a sama praca sprzątania talentem.</li>
<li>Gdy ktoś ma zdolność tłumaczenia czegoś na inne języki, inni pisania na komputerze, jeszcze inni wprowadzania korekt itd. to są to ich grzywny; natomiast odpowiednie prace w związku z tym wykonywane są ich talentami.</li>
<li>Podobnie gdy służymy samochodem, domem, jedzeniem, pieniędzmi itd.</li>
</ul>
<p>Pamiętajmy jednak, by robić to ku zadowoleniu Pana, gdyż uznaje On tylko używanie ich zgodnie z Jego wolą (a nie jakiekolwiek ich używanie), czyli: <strong>obracanie, zarabianie tymi talentami i grzywnami, które duchowo buduje nas samych i innych</strong>.</p>
<h1>Mieszczanie / nieprzyjaciele</h1>
<p>Nasz Pan wykorzystał tu praktykę tamtych czasów: jeden z Herodów udał się do Rzymu, by uzyskać królestwo nad Palestyną. Niektórym to się nie podobało, więc wysłali do Rzymu swą delegacje, która zabiegała, by nie on, lecz ktoś inny uzyskał taki tytuł.</p>
<p>Ci <strong>mieszczanie, nieprzyjaciele to świat</strong>, który nie życzy sobie Jezusa jako Króla nad sobą. Pan zajmuje się nim po Swym powrocie i załatwieniu spraw ze Swymi sługami. Gdy zakończy gromadzenie klas Swego ludu, poprosi o władzę nad resztą ludzkości:</p>
<p>Żądaj ode mnie, a dam ci narody dziedzictwo twoje; a osiadłość twoją, granice ziemi. Potrzesz ich laską żelazną, a jako naczynie zduńskie pokruszysz ich (Ps.2:8,9).</p>
<p>Świat, nieprzyjaciele Jezusa, zostaną pobici w ucisku nie w sensie ich zatracenia (nam każe miłować naszych nieprzyjaciół, a Sam miałby ich zabijać?), lecz w celu uleczenia ich z choroby grzechu i degradacji:</p>
<p><span style="color: #000080;"><em>A z ust jego wychodził miecz ostry, aby nim bił narody; albowiem on je rządzić będzie laską żelazną, a on tłoczy prasę wina zapalczywości i gniewu Boga wszechmogącego (Obj.19:15).</em></span></p>
<p>Ostatecznie zniszczeni będą jedynie ci z Jego nieprzyjaciół, którzy odmówią podporządkowania się Mu w ziemskiej fazie Jego Królestwa:</p>
<p>I stanie się, że każda dusza, która by nie słuchała tego proroka, będzie wygładzona z ludu (Dz.3:23).</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/talenty-i-grzywny/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11956</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jak poznał ewangelię Michał Mikuła z Łosińca</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/jak-poznal-ewangelie-michal-mikula-z-losinca/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-poznal-ewangelie-michal-mikula-z-losinca</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/jak-poznal-ewangelie-michal-mikula-z-losinca/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Jun 2023 19:14:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[badacze biblii we lwowie]]></category>
		<category><![CDATA[Badacze Pisma Świętego]]></category>
		<category><![CDATA[historia badaczy pisma świętego]]></category>
		<category><![CDATA[historia chrześcijaństwa]]></category>
		<category><![CDATA[michał mikuła]]></category>
		<category><![CDATA[pismo święte]]></category>
		<category><![CDATA[przykłady wiary]]></category>
		<category><![CDATA[słowo boże]]></category>
		<category><![CDATA[teodor mikuła]]></category>
		<category><![CDATA[łosiniec]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10115</guid>

					<description><![CDATA[Prawda dotarła do Łosińca (woj. lubelskie) w latach 20-tych. Najczęściej jednak przyjmowali tę prawdę ludzie biedni, biedni gospodarze, ludzie nie umiejący pisać i czytać, analfabeci, którzy na Bibliach, na śpiewnikach uczyli się czytać i pisać. Potem jednak poznał prawdę jeden z ukraińskich braci, brat Teodor Mikuła. Ten Teodor, gdy poznał prawdę, miał swego stryjecznego brata, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/jak-poznal-ewangelie-michal-mikula-z-losinca/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_10116" style="width: 411px" class="wp-caption alignright"><img fetchpriority="high" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-10116" class="wp-image-10116" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/z26002413VWidok-na-Waly-Hetmanskie-na-poczatku-XX-w-dzis-a.jpg" alt="" width="401" height="242" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/z26002413VWidok-na-Waly-Hetmanskie-na-poczatku-XX-w-dzis-a.jpg 960w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/z26002413VWidok-na-Waly-Hetmanskie-na-poczatku-XX-w-dzis-a-300x181.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/z26002413VWidok-na-Waly-Hetmanskie-na-poczatku-XX-w-dzis-a-768x464.jpg 768w" sizes="(max-width: 401px) 100vw, 401px" /><p id="caption-attachment-10116" class="wp-caption-text">Widok na Wały Hetmańskie na początku XX wieku (dziś aleja Wolności), jedną z najważniejszych promenad Lwowa.</p></div>
<p>Prawda dotarła do Łosińca (woj. lubelskie) w latach 20-tych. Najczęściej jednak przyjmowali tę prawdę ludzie biedni, biedni gospodarze, ludzie nie umiejący pisać i czytać, analfabeci, którzy na Bibliach, na śpiewnikach uczyli się czytać i pisać. Potem jednak poznał prawdę jeden z ukraińskich braci, brat Teodor Mikuła. Ten Teodor, gdy poznał prawdę, miał swego stryjecznego brata, bardzo pobożnego, Michała Mikułę, i tak starał się tego Michała pozyskać dla prawdy. Mówił: &#8222;on ma takie dobre serce, jest taki pobożny, że powinien prawdę poznać&#8221;, ale kiedykolwiek podchodził do niego z opowiadaniem prawdy, to ten Michał mówił do niego z ukraińska: &#8222;Feldku, de ty piszoł?&#8221; Gdzieś ty poszedł? &#8222;Do tich durakiw?&#8221; Do tych głupich ludzi? To nie dla ciebie to towarzystwo. On był bogatym gospodarzem i mówił: &#8222;z kim ty się tam łączysz?&#8221;.</p>
<p>Teodor myślał sobie: &#8222;jak ja bym go gdzieś zaprowadził do innych braci, zobaczyłby, że nie tylko analfabeci są w prawdzie, ale są bracia, którzy stoją na jakimś poziomie i przyszli do prawdy, i ten Michał na pewno by poznał ewangelię&#8221;. Zbliżała się konwencja we Lwowie i Teodorowi przyszła myśl: &#8222;O, gdybym go na konwencję zawiózł, to na pewno by prawdę poznał.&#8221; I pewnego razu pyta: &#8222;Michał, do Lwowa chciałbyś pojechać?&#8221;. Ten odpowiada: &#8222;Nie mam pieniędzy&#8221;. &#8222;No a jakbym ci opłacił i podróż, i pobyt we Lwowie, to pojechałbyś?&#8221;. &#8222;A tak to bym pojechał&#8221;. No i przychodzi czas konwencji i Teodor mówi: &#8222;Michał, jedziemy do Lwowa&#8221;. Wsiedli do pociągu i jadą do Lwowa, i dopiero wówczas Brat Teodor zdał sobie sprawę, co robi. Mówi: &#8222;no, wiozę takiego niedowiarka do Braci. A jak on powie, że on nie chce tam u Braci mieszkać?&#8221; Bo wtedy po mieszkaniach bracia tam we Lwowie gościli uczestników. &#8222;To co ja z nim we Lwowie zrobie? Gdzie ja go podzieję?&#8221;. Druga sprawa, tak sobie mówi: &#8222;Zacząłem myśleć: no jakim prawem ja go wiozę do braci, żeby go nocowali, żeby mu dawali jeść. Przecież konwencja jest dla poświęconych, a nie dla niedowiarków, dla wrogów braci&#8221;. No ale on się martwi, a pociąg jedzie dalej.</p>
<p>Przyjechali do Lwowa, a na ich powitanie wyszedł brat Bielec. Brat Bielec był mężczyzną można by powiedzieć niezwykle eleganckim. Nosił się zawsze bardzo starannie, miał taką hiszpańską bródkę. Był to taki, jak to się przed wojną mówiło: ładny pan. A oni przyjechali ze wsi, ubrani w taki sposób jak się wtedy ludzie na wsi ubierali.</p>
<p>Wysiedli jednak z pociągu, brat Bielec podszedł: &#8222;skąd przyjechaliście?&#8221;. &#8222;My, z Łosińca&#8221;. &#8222;A, to Wy bracia!&#8221;. Wycałował jednego, wycałował drugiego. Teodor wiedział dlaczego był całowany, ale Michał nie wiedział. Taki elegancki ktoś go tak wycałował. Był taki speszony, jak to się stało, dlaczego. Wsiedli do tramwaju, a brat Bielec pracował w tym przedsiębiorstwie komunikacyjnym. Przyszedł konduktor, a Bielec mówi: &#8222;za tych dwóch ja płacę&#8221;. &#8222;A kto to dla pana, panie Bielec?&#8221;. &#8222;A właśnie, to są moi bracia&#8221;. Bo on opowiadał tym pracownikom prawdę i konduktor wiedział, o co tu chodzi. Ale Michał mówi potem tak: &#8222;Ludzie patrzyli na mnie i na niego, na mnie i na niego, i gdzież ja podobny do jego brata&#8221;. Nie wiedział o co tu chodzi. Brat Bielec zaprowadził ich do domu. I ten Michał opowiada później tak: Dał nam jeść, dał nam wody, umyliśmy się, a potem przygotował mi posłanie. A potem przyszedł i mówi: &#8222;Bracie, a czy nie za wysoko ci pod głową, może niżej, czy ci będzie tak wygodnie?&#8221;. &#8222;Mnie nigdy mama nawet nie pytała czy mi wygodnie czy mi nie wygodnie. Jak się wróciło z roboty to byle się położyć i człowiek spał.&#8221; No ale potem ucałował mnie i poszedł. A ja sobie myślę: &#8222;czy mi się to śni? Czy to rzeczywiście jest prawdą, że ktoś mnie tak cudownie traktuje? I ktoś taki wspaniały&#8230;&#8221; Mówi: &#8222;uszczypnąłem się: boli, a to znaczy, że to jest prawda&#8221;.</p>
<p>Gdy następnego dnia Michał znalazł się na konwencji, oczywiście zaprowadzony tam przez tego drogiego brata Bielca, gdy zobaczył jeszcze potem braci, gdy usłyszał wykłady, bo oczywiście jego uszy były już teraz otwarte przez tą dobroć brata Bielca na słuchanie Słowa Bożego. I na drugi dzień był wykład do symbolu chrztu i przewodniczący mówi: &#8222;Kto chciałby jeszcze symbolizować swoje poświęcenie przez chrzest niech przyjdzie do przodu&#8221;. Michał maszeruje do przodu. Teodor za nim, szarpie go za marynarkę: &#8222;Michał, ty jeszcze nic nie rozumiesz, to jeszcze wiele czasu, zanim będziesz mógł być ochrzczony&#8221;. Ale nie dał się odciągnąć, mówi: &#8222;Ja rozumiem, to są moi bracia&#8221;. Ta dobroć przełamała go od razu. Przyjął symbol chrztu i do końca życia był wiernym bratem w prawdzie.</p>
<p>Przypominam sobie jeszcze jedną sytuację z tym naszym drogim bratem Bielcem. Podczas okupacji inni bracia zawiesili swoją służbę, bo przecież było to bardzo niebezpieczne. Ale brat Bielec ciągle odwiedzał zbory, jeździł mimo niebezpieczeństwa. Kiedyś przyjechał bardzo rano pociągiem ze Lwowa do Łosińca i przyszedł taki zmaltretowany, taki pobity. Myliśmy jego rany i płakaliśmy nad nim, nad tym staruszkiem, który był tak zmaltretowany. Pytamy co się stało: ano jakiś człowiek pytał go ile ma lat. Miał wtedy 77 i ten odliczył mu 77 uderzeń. Po tym umyciu, po napiciu się jakiegoś ciepłego napoju, bo jeść nie chciał, położyliśmy go do łóżka i zasnął. Przychodzili bracia, u nas miało być zebranie, ojciec mówi: &#8222;nie będzie zebrania, brat Bielec jest ciężko chory&#8221;. I gdy tak któregoś z rzędu ojciec odprawiał i gdy bracia wychodzili na zewnątrz by zdecydować co dalej robić, to brat Bielec ocknął się i pyta: &#8222;Co, co ty mówisz, zebrania nie będzie? Bracia, ja się już ubieram, zaraz będzie zebranie&#8221;. I stanął, jak gdyby się nic nie stało. Sińce na twarzy były widoczne, a one były na całym ciele. Służył braciom. Przez swoją postawę, wpoił im tyle otuchy, że bracia choć na zebranie przychodzili każdy oddzielnie, bo się bali, to z zebrania poszli wszyscy razem.</p>
<p><em><strong>Więcej w wykładzie &#8222;Dzieci w chrześcijańskiej rodzinie&#8221;: </strong></em></p>
<p><a href="https://badaczebiblii.pl/dzieci-w-chrzescijanskiej-rodzinie/">Kliknij tutaj, by przeczytać całość w wersji tekstowej</a></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/UEJ9vJkS0Qk?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>________<br />
Zobacz <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">inne świadectwa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/jak-poznal-ewangelie-michal-mikula-z-losinca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10115</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Doświadczenia na konwencji w Biszczy</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/doswiadczenia-na-konwencji-w-biszczy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=doswiadczenia-na-konwencji-w-biszczy</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/doswiadczenia-na-konwencji-w-biszczy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Jan 2021 16:51:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[bielec]]></category>
		<category><![CDATA[biszcza]]></category>
		<category><![CDATA[brat bielec]]></category>
		<category><![CDATA[druga rzeczpospolita]]></category>
		<category><![CDATA[historia polska]]></category>
		<category><![CDATA[jarczów]]></category>
		<category><![CDATA[jerzy szpunar]]></category>
		<category><![CDATA[ksiądz krupa]]></category>
		<category><![CDATA[lubelszczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowanie]]></category>
		<category><![CDATA[stosunki międzyznaniowe]]></category>
		<category><![CDATA[zaczęło się od skowronka]]></category>
		<category><![CDATA[łosiniec]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=7139</guid>

					<description><![CDATA[Fragment książki Jerzego Szpunara pt. &#8222;Zaczęło się od Skowronka&#8221;:  Opiszę jeszcze inną konwencję z lat 30-tych, dokładnej daty nie pamiętam za to pamiętam, że mama była na tej konwencji i wróciła do domu z dużą raną na głowie. Była to konwencja w miejscowości Biszcza, wieś około 70-80 km od nas [od Jarczowa]. Konwencja odbywała się <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/doswiadczenia-na-konwencji-w-biszczy/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_7140" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/abc.jpg"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-7140" class="wp-image-7140" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/abc.jpg" alt="" width="400" height="229" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/abc.jpg 792w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/abc-300x172.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/abc-768x439.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a><p id="caption-attachment-7140" class="wp-caption-text">Na konwencji w czasie żniw po zebraniach uczestnicy konwencji pomagali miejscowym braciom przy żniwach. Na zdjęciu: konwencja w Paarach, bracia i siostry robią tzw. powrósła ze słomy do wiązania zboża w snopki.</p></div>
<p><em>Fragment książki Jerzego Szpunara pt. <a href="http://esarepta.pl/index.php/biblioteka/19-ksiazka-skowronek-jerzy-szpunar-3">&#8222;Zaczęło się od Skowronka&#8221;</a>: </em></p>
<p>Opiszę jeszcze inną konwencję z lat 30-tych, dokładnej daty nie pamiętam za to pamiętam, że mama była na tej konwencji i wróciła do domu z dużą raną na głowie. Była to konwencja w miejscowości Biszcza, wieś około 70-80 km od nas [od Jarczowa]. Konwencja odbywała się w stodole. Służył na tej konwencji brat Bielec ze Lwowa, pielgrzym pomocniczy. Zginął podczas bombardowania przez Niemców Lwowa w 1939 roku. Brat Bielec był niskiego wzrostu, miał czarne ubranie, białą koszulę, dawniej bracia nie znali i nie nosili krawatów. Brat Bielec miał wyłożony kołnierzyk na marynarkę i tym bardziej podkreślał swą osobowość. Właśnie służył wykładem kiedy miało miejsce wydarzenie, które na pewno nas zainteresuje. Ksiądz z miejscowej parafii po nabożeństwie w kościele zorganizował swoich wiernych i jakby w procesji idąc na czele przyszli na miejsce konwencji. Wrota stodoły były szeroko otwarte bo to było jedyne źródło światła na salę.</p>
<p>Brat Bielec stał na takim dużym okrągłym klocku drzewa, gdyż jak już wspomniałem był niski i mało byłoby go widać zza stołu. Ksiądz kazał swoim dobrze przyjrzeć się tej sylwetce i w czasie akcji starać się go zabić. Kiedy procesja podeszła pod stodołę ksiądz wszedł do stodoły i donośnym głosem powiedział: „Przyszedłem po swoje owieczki”. Więc brat Bielec przerwał mowę i odpowiedział księdzu: „Proszę zabrać swoje owieczki, jeśli tu są, a nasze zostawić w spokoju”. Tu krótka uwaga: w tym czasie każda konwencja, gdyż to było publiczne zgromadzenie musiała być zgłoszona do władz danej okolicy i władze dawały z urzędu ochronę. Tak było i w tym przypadku, toteż na Sali był policjant z karabinem.</p>
<p>Po oświadczeniu brata Bielca ksiądz jakby się zdenerwował i kazał zamknąć stodołę. Wrota zamykały się z zewnątrz, szybko podskoczyło kilku mężczyzn i wrota zamknęli. Policjant wziął karabin do rąk, zarepetował, pasek ściągnął pod brodę coś powiedział do księdza, ale ksiądz nie zwracał na niego uwagi. Kiedy wrota zamknięto cała konwencja była uwięziona. Blokada wrót była z zewnątrz więc od wewnątrz nie można było wrót otworzyć. Na zewnątrz ksiądz ze swoimi ludźmi naradzali się co teraz zrobić żeby tę herezję zniszczyć. Ktoś zasugerował, żeby stodołę podpalić, ale to był zbyt ryzykowny pomysł, bo w pobliżu stały inne zabudowania też kryte słomą więc duża część wioski mogłaby pójść z dymem. Padł inny pomysł, żeby zawalić tę stodołę, ale stodoła była tak mocno zbudowana, że nie było żadnych szans jej zawalenia pomimo dużego wysiłku wielu ludzi. W międzyczasie brat Bielec zszedł z podwyższenia, biały kołnierzyk od koszuli schował pod marynarkę, wmieszał się między braci tak, że obcy nie mieli żadnych szans rozpoznać go. Tym sposobem chyba uniknął śmierci.</p>
<p>Po długiej chwili nieudanych prób, postanowiono otworzyć wrota. Na zewnątrz w uliczce prowadzącej do stodoły ustawił się po obu jej stronach szpaler parafian, a ksiądz stał z boku koło stodoły. Każdy z parafian miał w ręce jakieś narzędzie do uderzenia, sztachet z płotu, czy kije. Wreszcie ksiądz kazał wszystkim wychodzić ze stodoły. Bracia nie spieszyli się z wychodzeniem widząc co ich czeka na zewnątrz. Ksiądz jednak powiedział, że jak nie wyjdą to oni wejdą do stodoły. Tu zanosiło się na walkę wręcz co było sytuacją nie do pomyślenia. Policjant też powiedział: &#8222;Proszę państwa, jestem sam więc nic nie poradzę, strzelał do ludzi nie będę więc proszę wychodzić”.</p>
<p>Właściwie to nic dziwnego, że policjant ostro nie zareagował, bo wiadomo bracia tak czy inaczej rozejdą się w swoją stronę, a policjant pozostawał w tej miejscowości na swoim posterunku. Gdyby stanął na poziomie zadania to mogliby mu potem wyrządzić krzywdę. Więc bracia zdecydowali się wyjść obojętnie na skutki, które były dość przykre, a dla niektórych bardzo bolesne. Kiedy bracia weszli w szpaler tych niegodnych mienia chrześcijan, posypały się razy tych „narzędzi chrześcijańskiej miłości”. Bili braci jak tylko mogli, a „pasterz” z zadowoleniem przyglądał się tej „uczcie miłości” wypatrując pilnie tego, którego zamierzali zabić. Bielec tak się zamaskował, że nie byli w stanie go rozpoznać. Większość braci została dotkliwie pobita. Ksiądz zarządził koniec akcji, oprawcy porzucali swoje narzędzia i znowu jak procesja z księdzem na czele odeszli z tego miejsca zadowoleni, że udało im się poskromić heretyków.</p>
<p>Bracia po odejściu tej hałastry udzielali sobie wzajemnie pomocy, wielu bardzo krwawiło bo mieli dość głębokie rany. Inni byli tylko boleśnie pobici. Bracia starali się osłaniać siostry w tej akcji toteż więcej braci było poturbowanych jak sióstr jednak niektórym też się dostało, moja mama też wróciła do domu z dość głęboką raną. Coś sobie przypominam z opowiadania mamy, że w tym dniu już nie było dalszego ciągu konwencji. Wszyscy uczestnicy przeszli do sąsiedniej wioski Oprza, tam też były rodziny braci i tam były jeszcze wykłady i zakończenie konwencji bez przeszkód. O jakże odmienna była postawa dwóch księży jednego kościoła: księdza Krupy z Łosińca i księdza z Biszczy. Jest to relacja mojej mamy, która była uczestnikiem tych wydarzeń więc dla mnie jest w pełni wiarygodna i dlatego jak to się często mówi z czystym sumieniem to opisuję.</p>
<p>Przeczytaj więcej o <em><a href="https://badaczebiblii.pl/brat-bielec/">bracie Bielcu</a>.</em></p>
<div class="entry-content">
<p><em>Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/" target="_blank" rel="noopener">świadectwa</a>.</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/doswiadczenia-na-konwencji-w-biszczy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7139</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jak moja prababcia poznała ewangelię</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/jak-moja-prababcia-poznala-ewangelie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-moja-prababcia-poznala-ewangelie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/jak-moja-prababcia-poznala-ewangelie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2021 14:46:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[anna szpunar]]></category>
		<category><![CDATA[Bełżec]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia]]></category>
		<category><![CDATA[historie]]></category>
		<category><![CDATA[jarczów]]></category>
		<category><![CDATA[jerzy szpunar]]></category>
		<category><![CDATA[lubelszczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[michał szpunar]]></category>
		<category><![CDATA[prawda o biblii]]></category>
		<category><![CDATA[skowronek]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[tomaszów lubelski]]></category>
		<category><![CDATA[wólka łosiniecka]]></category>
		<category><![CDATA[łosiniec]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=7108</guid>

					<description><![CDATA[Prezentuję poniżej wspomnienia mojego dziadka Jerzego, o tym, jak prawdę biblijną poznała jego mama &#8211; Anna Szpunar. W tym świadectwie dziadek cofa się jeszcze kilka lat wcześniej, do lat dwudziestych XX wieku, gdy powracający z emigracji Polacy przywozili z sobą naukę Pisma Świętego, jak wyłożona np. w &#8222;Boskim planie wieków&#8221;. &#8211; Wiktor PS: Rzecz dzieje <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/jak-moja-prababcia-poznala-ewangelie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_7111" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/AnnaMichalSzpunar.jpg"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-7111" class="wp-image-7111" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/AnnaMichalSzpunar.jpg" alt="" width="400" height="594" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/AnnaMichalSzpunar.jpg 655w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/AnnaMichalSzpunar-202x300.jpg 202w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a><p id="caption-attachment-7111" class="wp-caption-text">Anna i Michał Szpunarowie</p></div>
<p>Prezentuję poniżej wspomnienia mojego dziadka Jerzego, o tym, jak prawdę biblijną poznała jego mama &#8211; Anna Szpunar. W tym świadectwie dziadek cofa się jeszcze kilka lat wcześniej, do lat dwudziestych XX wieku, gdy powracający z emigracji Polacy przywozili z sobą naukę Pisma Świętego, jak wyłożona np. w &#8222;<a href="http://boskiplan.pl/"><em>Boskim planie wieków&#8221;</em></a>.</p>
<p><span style="color: #000080;">&#8211; <strong><em>Wiktor</em></strong></span></p>
<p><strong>PS:</strong> Rzecz dzieje się na Lubelszczyźnie, a pełne wspomnienia dziadka dostępne są w serwisie eSarepta.pl, w dziale <a href="http://esarepta.pl/index.php/biblioteka/19-ksiazka-skowronek-jerzy-szpunar-3"><strong>&#8222;Biblioteka&#8221;</strong></a>:</p>
<p>&#8222;Otóż przyjechał pewien brat z Ameryki, o bardzo pięknym nazwisku Skowronek. Przywiózł tomy brata Russella i sporo innej literatury. Brat Skowronek, który przyfrunął z tak dalekiego kraju, uścielił sobie gniazdo we wsi Bełżec, która kilkakrotnie była zauważona w obu poprzednich wspomnieniach. Jak to Skowronek, nie usiedział na miejscu, ale zaczął fruwać po okolicy wyśpiewując cudowną melodię Wesołej Nowiny o zbawieniu, o Królestwie Bożym, o zmartwychwstaniu, o restytucji i innych pięknych prawdach, gdyż dobrze znał Prawdę. Zdobył sobie sporo pilnych słuchaczy i zorganizował kilka zborów. Ta historia o Skowronku to nie jest wymyślona przeze mnie bajka, było to prawdziwe nazwisko, które aż prosiło się, żeby użyć jako metaforę do działalności tego brata. [Więcej o Skowronku <a href="https://badaczebiblii.pl/prawda-przywieziona-z-ameryki/"><em>wspominał też brat Jan Łagowski</em></a>]</p>
<p>W naszym Jarczowie też kilka osób poznało Prawdę. Brat mamy poznał Prawdę wraz z żoną, także mój tato i siostra taty. Oboje jeszcze byli w wolnym stanie. Moja mama była bardzo wierną i gorliwą katoliczką, w dodatku fanatyczką. Była do tego stopnia fanatyczką, że kiedy jej brat (miał na imię Antoni, wołali na niego Antek) zaczął głosić prawdę, szczególnie w rodzinie, a rodzina była duża, to mama postanowiła zabić brata, żeby ta herezja dalej się nie rozszerzała. Pewnego razu wzięła sobie widły, weszła do mieszkania brata ze zdecydowaną myślą jak wyżej. Ale że Antek był dobrze zbudowanym mężczyzną nie pozwolił sobie zrobić krzywdy, zabrał mamie widły, trzonkiem od wideł porządnie przetrzepał sukienkę od tylniej strony i powiedział: „Żeby mi to było ostatni raz!” i wyprowadził ją z mieszkania. Mama rozgoryczona, że nie udało się jej dokonać tego zamachu, w dodatku została tak znieważona, postanowiła wyjechać z domu, żeby nie słuchać ani nie patrzeć na tę herezję. Tu mała dygresja, znam kilka osób, a szczególnie sióstr, które musiały usunąć się, a czasami wręcz uciekać z domu ze względu na umiłowanie prawdy. Tu natomiast ucieczka przed Prawdą, ciekawy kontrast! Zrealizowała to swoje postanowienie i wyjechała do Lwowa. Poszukała sobie pracę jako służąca. Kilkakrotnie zmieniała pracę, bo mama chciała codziennie chodzić do kościoła, co niedzielę do spowiedzi, a nie wszędzie jej na to pozwalano. Nareszcie znalazła taką pracę, gdzie wszystkie jej potrzeby duchowe zostałyuwzględnione. Została przyjęta w tej rodzinie nie tylko jako służąca, ale prawie jak członek rodziny. Mama była bardzo inteligentną dziewczyną, miała ukończoną szkołę podstawową z celującymi ocenami, była dobrze wychowaną, zasady moralne były u niej na wysokim poziomie i chyba za to ta rodzina tak ją doceniła. To byli też bardzo inteligentni ludzie. Tylko ta nadgorliwość religijna aż do stopnia fanatyzmu była, że tak powiem, wadą mamy.</p>
<p>Bóg jednak widząc jej szczere chęci użył sposobu, żeby ją z tego wyciągnąć, sposobu, który okazał się w pełni skuteczny. Muszę przyznać, że brakuje mi słów, żeby właściwie odtworzyć to bezprecedensowe wydarzenie tak, aby nie było zbyt rażące. Pewnej niedzieli mama według zwyczaju poszła do kościoła, w odpowiednim momencie podeszła do konfesjonału, chcąc przystąpić do spowiedzi. Była jak najbardziej do tego usposobiona. Jednak ten ksiądz i akurat w tym czasie był nie w dyspozycji, był w dość poważnym stanie nieważkości. Toteż kiedy mama pochyliła głowę do konfesjonału, żeby wyznać przed księdzem co miała na sercu, stało się coś nieoczekiwanego a zarazem potwornego. Ksiądz przysunął się bliżej mamy, wziął ją ręką za szyję i powiedział trochę splątanym głosem: „Jesteś piękną dziewczyną. Nie opowiadaj mi tu bajek, tylko umówmy się na spotkanie o tej godzinie i w tym a w tym miejscu. Tam ci wiele rzeczy wyjaśnię, ja przyniosę dobrą wałówę i spędzimy mile czas”.</p>
<p>Słowa te były jakby jakieś ciężkie narzędzie uderzające mamę w głowę. Wyrwała się z tego objęcia, osunęła się z wrażenia, szybko jednak wstała, oparła się o jakąś poręcz czy ścianę, żeby dojść do siebie, bo dostała silnego zawrotu głowy. Po krótkim uspokojeniu się szybko wybiegła z kościoła i pobiegła do parku, który był w pobliżu. Usiadła na ławce i dość długo płakała, nie mogła się uspokoić. Bez przerwy przesuwały się przez jej umysł słowa jej brata Antka, który mówił, że nie wszyscy księża są tacy święci jak udają i wiele innych niezbyt pochlebnych opinii na temat kościoła. Pojawiły się zaraz wyrzuty sumienia, że Antek mówił prawdę, a ona chciała go zabić. Mama opowiadała, że jakby przejrzała na oczy widząc w kościele coraz więcej nieprawidłowości czy niedorzeczności, których wcześniej nie dostrzegała. Te rozpamiętywania zajęły jej kilka godzin. Zapomniała o swoich obowiązkach. Kiedy wróciła do domu rodzina ta była bardzo zaniepokojona, co się z Hanią stało (tak mama miała na imię). Mama jednak nie zdradziła szczegółów, rodzina widząc jej opłakany stan, podpuchnięte oczy i to, że jest cała roztrzęsiona koniecznie chciała wiedzieć co się stało. Mama jednak obmyśliła inną wersję wydarzeń i zaspokoiła ciekawość jej państwa. Mama powiedziała, że otrzymała bardzo przykrą wiadomość z domu i w związku z tym musi natychmiast wracać do domu. Prosiła, żeby ją nie wypytywali co się stało, że to dla niej zbyt bolesne. Przeprosiła ich, że tak nagle ich musi opuścić i że z wielkim smutkiem ich opuszcza. Podziękowała, że ją tak dobrze traktowali, spakowała się i natychmiast wróciła do domu do Jarczowa. Pierwsze zaszła do brata Antka, rzuciła mu się na szyję przepraszając za to, co chciała zrobić i za to, co zrobiła, opowiedziała mu, co ją spotkało i że dopiero teraz zrozumiała, że wszystko, co Antek mówił, było prawdą. A Antek powiedział: „Dzięki Bogu, że znalazł sposób, żeby cię wyciągnąć z tego Babilonu”. Od tej pory mama zaczęła chodzić do zboru, poświęciła się i przez resztę życia cieszyła się cudownymi obietnicami Słowa Bożego. Bardzo spokojnie zakończyła swój bieg mając 89 lat w oczekiwaniu spełnienia się tych obietnic. Sprawdza się tekst, który mówi, że nikt nie przyjdzie do Mnie, jeśli go Ojciec mój nie pociągnie (Ew. Jana 6:44), a jeśli Bóg kogoś pociągnie, to stworzy warunki do poznania Prawdy. Dość długa historia, ale myślę, że warta zanotowania. Oboje rodzice byli bardzo gorliwi w Prawdzie, korzystali z każdej możliwej społeczności, także z konwencji więc mieli na swoim koncie wiele różnych wrażeń, które opowiadali dzieciom czy wnukom, stąd też niektóre, które zapamiętałem, opisuję.&#8221;</p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Niektóre wspomnienia Jerzego Szpunara:</strong></span><br />
&#8211; <a href="http://esarepta.pl/index.php/biblioteka/19-ksiazka-skowronek-jerzy-szpunar-3"><strong>Zaczęło się od Skowronka</strong></a><br />
&#8211; <a href="http://esarepta.pl/index.php/biblioteka/15-ksiazka-niezwykle-przezycia-zwyklych-ludzi-jerzy-szpunar"><strong>Niezwykłe przeżycia zwykłych ludzi</strong></a><br />
&#8211; <a href="http://esarepta.pl/index.php/biblioteka/16-ksiazka-wspomnienia-z-wiezienia-jerzy-szpunar"><strong>Wspomnienia z więzienia</strong></a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/jak-moja-prababcia-poznala-ewangelie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7108</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Cud na konwencji w Łosińcu</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/cud-na-konwencji-w-losincu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cud-na-konwencji-w-losincu</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/cud-na-konwencji-w-losincu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Oct 2018 21:38:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Badacze Pisma Świętego]]></category>
		<category><![CDATA[brat johnson]]></category>
		<category><![CDATA[cuda]]></category>
		<category><![CDATA[głód]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Łagowski]]></category>
		<category><![CDATA[konwencja w łosińcu]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[niezwykłe wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[paul samuel leon johnson]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[łosiniec]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=4426</guid>

					<description><![CDATA[Świadectwo brata Jana Łagowskiego z wykładu pt. Wiele może uprzejma modlitwa sprawiedliwego (od 25:00). &#160; * * * &#8222;Przykład brata Johnsona, gdy był na konwencji w Łosińcu w 1946 roku. Tak jak mówię niewielu jest tutaj z nas na sali, którzy pamiętają jak wielka bieda była po wojnie. Wszystko było zniszczone. W swoim sprawozdaniu z pobytu w <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/cud-na-konwencji-w-losincu/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Świadectwo brata Jana Łagowskiego z wykładu pt. <strong>Wiele może uprzejma modlitwa sprawiedliwego </strong>(od <span style="color: #0000ff;"><strong>25:00</strong></span>).</p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-4426-1" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Wiele_moze_uprzejma_modlitwa_sprawiedliwego_Jak_5_16.mp3?_=1" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Wiele_moze_uprzejma_modlitwa_sprawiedliwego_Jak_5_16.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Wiele_moze_uprzejma_modlitwa_sprawiedliwego_Jak_5_16.mp3</a></audio>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #0000ff;">* * *</span></strong></p>
<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-4428" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/stara-szkola-1459856904-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/stara-szkola-1459856904-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/stara-szkola-1459856904.jpg 500w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />&#8222;Przykład brata Johnsona, gdy był na konwencji w Łosińcu w 1946 roku. Tak jak mówię niewielu jest tutaj z nas na sali, którzy pamiętają jak wielka bieda była po wojnie. Wszystko było zniszczone. W swoim sprawozdaniu z pobytu w Polsce brat Johnson pisze, że pierwszą osobą w Polsce, którą zobaczył po wyjściu z samolotu na lotnisku w Warszawie był chłopiec: bosy, obszarpany, wychudzony, brudny&#8230; I mówi: «to był symbol tego, co zobaczył później w całym kraju». Gdy miała się rozpocząć konwencja w Łosińcu to poprosił gospodarza konwencji poprzez brata Hoffmana. A wtedy był to mój ojciec. I mówi, że chciałby zobaczyć magazyn z żywnością, bo widząc tę biedę dookoła myślał, co bracia będą jedli podczas tych trzech dni. Konwencja była w szkole, tym magazynem, niby-magazynem, była klasa szkolna, jedna z klas szkolnych, a tam była taka sama nędza jak wszędzie. Pamiętam te dwa potoki łez po policzkach brata Johnsona płynące, a potem modlił się, modlił się po angielsku, więc nie wiem, o co się modlił. Ale stało się coś cudownego. Co się stało? Ksiądz*, który był przyjazny braciom, a szkoła była tuż obok kościoła, pytał, co ma zrobić, żeby nie przeszkadzać (było to jakieś święto katolickie), żeby katolicy nam tam nie przeszkadzali. Mówi: «czy mam do was przyjść? czy co ja mam zrobić? bo nie chciałbym, żeby wam przeszkadzali.» Bracia mówią: «my się tam naradzimy i księdzu powiemy, no ale co mu mieli powiedzieć». Nic mu do końca nie powiedzieli. W przeddzień konwencji zamknął kościół i pojechał do rodziny w Krakowie. Przychodzili wierni do kościoła, ale na drzwiach kościelnych była kłódka. Mówią: w szkole jakiś Amerykanin przemawia, poszli do szkoły. Przeważnie mężczyźni, kobiety poszły do domu, ale mężczyźni przyszli. Przyszło bardzo dużo ludzi światowych na konwencję. No i teraz wynikł nowy problem. Ojciec mówi: «no przecież nie powiemy, my teraz będziemy mieli przerwę na zjedzenie zupy, a wy sobie jakoś wyjdźcie. No bo&#8230;» Mówi do braci tak: «słuchajcie», i do sióstr, które gotowały, «gotujcie wszystko co na te trzy dni, gotujcie teraz, potem się będziemy martwić co dalej», a do braci mówi: «zapraszajmy tych gości najpierw, a dla nas jak nie wystarczy, to trudno». No i tak oczywiście wszyscy bracia zaangażowali się, żeby tych gości popychać w pierwszym rzędzie do tej stołówki. No i zaistniała nowa sytuacja. Oni chcieli płacić. Ojciec nie chciał przyjmować pieniędzy. Wynikła taka szarpanina. Ale wreszcie ojciec mówi tak: «stawiam tutaj karton na ławce szkolnej. I kto z was chce niech do tego kartonu wrzuci, ja pieniędzy nie przyjmuję». Gdy się skończył ten niby obiad, bracia mówią: «może zobaczymy do tego kartonu, może tam co jest?» Okazało się, ze w tym kartonie jest tyle pieniędzy, ze na te pozostałe dwa dni konwencji było naprawdę dużo. A jeszcze potem można było pomóc innym. Wiele może uprzejma modlitwa sprawiedliwego.&#8221;</p>
<p>***</p>
<p><em><small>* ksiądz Józef Krupa &#8211; &#8222;człowiek, który miał sporo pola i nie miał pojęcia jak tam gospodarzyć. Obok niego mieszkał brat Teodor Mikuła, dobry gospodarz i ksiądz chodził się do niego radzić: co, gdzie i jak robić, co siać. I tak można powiedzieć, że br. Mikuła zarządzał tym gospodarstwem księdza, zdalnie oczywiście. Zrodziła się też między nimi przyjaźń. I gdy brat Johnson był w 1938 r. na konwencji w Łosińcu u br. Motyków w stodole i sadzie, to ksiądz ze względu na tę przyjaźń z bratem Mikułą przyszedł tam, schował się za porzeczki, żeby go ludzie nie widzieli, żeby tego pastora amerykańskiego posłuchać. Gdy przyszła wojna, jego dwóch parobków postanowiło go zabić &#8211; mówią: &lt;&lt;on krew naszą pił! A my tego klechę tylko dopadniemy to&#8230;&gt;&gt; No i ta nienawiść ich dotarła do niego, bał się, ukrywał się między swoimi wyznawcami. Nie nocował na plebanii tylko gdzieś u kogoś, po cichu, ale wszedł do brata Mikuły i mówi: &lt;&lt;ja wierzę, że ja to przeżyję&gt;&gt;. A brat Mikuła &#8211; &lt;&lt;No to piękna rzecz, że ksiądz tak wierzy!&gt;&gt;. &lt;&lt;Ale, panie Mikuła, pan nie wie dlaczego ja tak wierzę.&gt;&gt; &lt;&lt;No dlaczego?&gt;&gt; &lt;&lt;Jak ten wasz pastor był, to ja się tam schowałem &#8211; przyznał się &#8211; i jak się tak modlił, żeby Bóg błogosławił tę okolicę w czasie ucisku, to ja się szczerze modliłem, żeby to błogosławieństwo stało się również moim udziałem. Wierzę, że to otrzymam, bo się szczerze modliłem.&#8221; (z wykładu J. Łagowskiego pt. <strong>Brat Johnson</strong>, 1:06:30)</small></em></p>
<p><em>Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/" target="_blank" rel="noopener">świadectwa</a>.</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/cud-na-konwencji-w-losincu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/Br_Lagowski_Jan_-_Wiele_moze_uprzejma_modlitwa_sprawiedliwego_Jak_5_16.mp3" length="14044315" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4426</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jan Kudyba</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/jan-kudyba/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jan-kudyba</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/jan-kudyba/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Oct 2018 21:12:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[altruizm]]></category>
		<category><![CDATA[bohaterowie]]></category>
		<category><![CDATA[bohaterowie wiary]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[druga wojna światowa]]></category>
		<category><![CDATA[ii wojna światowa]]></category>
		<category><![CDATA[jan kudyba]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc drugim]]></category>
		<category><![CDATA[łosiniec]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=4392</guid>

					<description><![CDATA[Świadectwo Jana Łagowskiego o postawie wojennej brata Kudyby (z wykładu pt. Cierpliwości wam potrzeba &#8211; patrz: nagranie poniżej). &#8222;W Łosińcu żył taki brat Jan Kudyba, który w czasie, gdy nie było trudności, był skromnym, cichutkim bratem, gdy inni byli czasami bardzo bohaterskimi w swoim obiecywaniu, co oni to zrobią, gdyby te warunki nastąpiły. On był cichutkim <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/jan-kudyba/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-4393" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/obrazek222-300x220.png" alt="" width="300" height="220" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/obrazek222-300x220.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/10/obrazek222.png 600w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p>Świadectwo Jana Łagowskiego o postawie wojennej brata Kudyby (z wykładu pt. <strong><span style="color: #0000ff;">Cierpliwości wam potrzeba</span> </strong>&#8211; patrz: nagranie poniżej).</p>
<p>&#8222;W Łosińcu żył taki brat Jan Kudyba, który w czasie, gdy nie było trudności, był skromnym, cichutkim bratem, gdy inni byli czasami bardzo bohaterskimi w swoim obiecywaniu, co oni to zrobią, gdyby te warunki nastąpiły. On był cichutkim i skromnym. Gdy przyszła okupacja, gdy przyszły bardzo trudne warunki bytowe, niebezpieczeństwo na każdym kroku, pojawiła się tam rodzina uciekinierów z Łodzi, jak się później okazało komunistów. Składała się z rodziców i małego chłopca. Nie mieli gdzie się podziać, nie mieli nic i akurat na swojej drodze, ku ich szczęściu, spotkali brata Kudybę. Brat Kudyba przygarnął ich do siebie, pomimo że nie było gdzie. Był to niewielki domek z dwoma małymi pokojami i kuchnią, a sama rodzina składała się z sześciu osób. Przygarnął ich do siebie, a oni potrzebowali wszystkiego, pościeli, jedzenia, nic nie mieli. A tu też były warunki trudne. Każdy inny powiedziałby: &lt;&lt;no ja nie mogę, no bo jak?&gt;&gt;. Dzięki temu, że przygarnął ich do siebie oni zaczęli, bo nie mieli wyjścia, zaczęli chodzić na zebrania, a potem po wielu perypetiach życiowych stali się naszymi braćmi w Chrystusie* (…) Mało tego, gdy przygarnął tę rodzinę, we wsi była rodzina żydowska, która miała niewielki dom, sklepik… Niemcy wpadli, złapali tę rodzinę, wyprowadzili do pobliskiego lasu, zamordowali. Ale dwóch chłopców z tej rodziny bawiło się poza domem, dwóch chłopców żydowskich zostało, ocaleli. Gdy się jednak dowiedzieli, że Niemcy zamordowali ich rodziców, ich siostry, w panicznym strachu, przerażeni, zapłakani, uciekli do lasu. Brat Kudyba poszedł wieczorem, w tym lesie ich odszukał, a że do domu już ich nie mógł przyprowadzić, no bo gdzie, razem z innym braterstwem przechowali tych dwóch chłopców przez całą okupację. Znowu trzeba im było wszystko dać i jeszcze ukryć. Gdy Niemcy zabrali naszego ojca, mama szukała możliwości, żeby mu dostarczyć jakiegoś chleba, jeździła do Zamościa, do obozu. Zostawaliśmy sami… Brat Kudyba był i w wieczór i rano. Dziś myślę: jak znajdował tyle sił, bo miał przecież swoje obowiązki, swoje gospodarstwo, jak znajdował tyle sił, żeby w tych trudnych warunkach tyle służby wyświadczyć innym?&#8221;</p>
<p><em><small>* braterstwo Karasiak z Łodzi</small></em></p>
<p><em>Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/" target="_blank" rel="noopener">świadectwa</a>.</em></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/iYkXpNfysp8?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/jan-kudyba/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4392</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
