<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>historia kościoła &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/historia-kosciola/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Sat, 17 Jan 2026 19:03:04 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>70 lat zboru we Wrocławiu (nagranie archiwalne z sierpnia 2016 r.)</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/70-lat-zboru-we-wroclawiu-nagranie-archiwalne-z-sierpnia-2016-r/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=70-lat-zboru-we-wroclawiu-nagranie-archiwalne-z-sierpnia-2016-r</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/70-lat-zboru-we-wroclawiu-nagranie-archiwalne-z-sierpnia-2016-r/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2026 18:48:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[70 lat zboru Wrocław]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańska społeczność]]></category>
		<category><![CDATA[historia kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[historia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[józef ryl]]></category>
		<category><![CDATA[świecki ruch misyjny epifania]]></category>
		<category><![CDATA[zbór Wrocław Oławska]]></category>
		<category><![CDATA[zbory epifaniczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12338</guid>

					<description><![CDATA[Przypominamy dziś odcinek &#8222;Rozmów o Biblii&#8221; z sierpnia 2016 roku, w którym brat Józef Ryl wspominał 70 lat działania zboru we Wrocławiu. Wiele się od tego czasu wydarzyło. Historia pisana jest dalej. Jednak wspomnienia te są bardzo ciekawe, zachęcające i pouczające. Nagranie przeprowadził brat Sławomir Szczepaniec w ramach swojej serii &#8222;Rozmowy o Biblii&#8221;. 70 lat <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/70-lat-zboru-we-wroclawiu-nagranie-archiwalne-z-sierpnia-2016-r/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Przypominamy dziś odcinek &#8222;Rozmów o Biblii&#8221; z sierpnia 2016 roku, w którym brat Józef Ryl wspominał 70 lat działania zboru we Wrocławiu. Wiele się od tego czasu wydarzyło. Historia pisana jest dalej. Jednak wspomnienia te są bardzo ciekawe, zachęcające i pouczające.</strong></p>
<p>Nagranie przeprowadził brat Sławomir Szczepaniec w ramach swojej serii &#8222;Rozmowy o Biblii&#8221;.</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/ir6_haL03Lo?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>70 lat zboru we Wrocławiu &#8211; reportaż Józef Ryl SSZ 082016</strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Rozmowa w wersji tekstowej: </span></p>
<p><strong>BRAT SŁAWEK SZCZEPANIEC:</strong> <span style="color: #000080;">Dzień dobry, chciałbym przywitać wszystkich słuchaczy, byłych oraz obecnych członków zboru wrocławskiego, który mieści się na ulicy Oławskiej. W tej chwili spotykam się z bratem Józefem Rylem. Jest sierpień 2016 roku. Czas leci bardzo szybko, ponieważ pamiętam przygotowania do 60. rocznicy zboru na ulicy Oławskiej. W tej chwili zastanawiamy się nad historią zboru już w perspektywie 70 lat, które minęły.</span></p>
<p><span style="color: #000080;">Ja poproszę w tej chwili brata Józefa, żeby te wspomnienia przytoczył. Mam nadzieję, że będą one cenną pamiątką, nie tylko dziś, ale za kilkadziesiąt lat.</span></p>
<p><strong><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-12339" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG_2110.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG_2110.jpg 1920w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG_2110-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG_2110-1024x576.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG_2110-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG_2110-1536x864.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG_2110-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG_2110-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG_2110-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />BRAT JÓZEF RYL:</strong> Miło mi Sławku, że zaszczycasz mnie takim przywilejem i że ja będę w stanie przedstawić w telegraficznym skrócie kronikę albo historię zboru wrocławskiego.</p>
<p>O tyle jestem, że tak powiem, usprawiedliwiony w tej materii, ponieważ po pierwsze aktualnie w tej chwili jestem najstarszym członkiem zboru wrocławskiego. Najstarszym w sensie stażowym, bo już w roku 1953 ja byłem w kontakcie w zborze wrocławskim.</p>
<p>W 54. w maju usymbolizowałem swoje poświęcenie przez przyjęcie symbolu Chrztu z wody. Jest jeszcze siostra Winiarska, która jest ode mnie stażem starsza, ale ona już mało bierze udział w życiu zborowym, ponieważ już jej stan zdrowia. Poza tym w tej chwili mieszka poza Wrocławiem, więc to ona jeszcze jest, że tak powiem, stażem przede mną. No i jest jeszcze jej siostra, która w tym czasie była jeszcze dziewczynką. Ja już byłem, że tak powiem, pełnoprawnym członkiem zboru, a siostra Emilia, jej siostra była jeszcze dzieckiem.</p>
<p>Także wydaje mi się, że w tej chwili aktualnie jestem stażowo najdłużej czynnym członkiem zboru. Postaram się skrótowo i myślę, że nie będzie to ani tendencyjne, ani jakieś nieścisłe, ale bardzo ogólnikowe spojrzenie na historię naszego zboru. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że historię 70 lat w tym wywiadzie opowiedzieć, to nie sposób jest, żeby wszystko opowiedzieć, więc postaram się w formie skrótowej to uczynić.</p>
<p>Lato 1946 roku jest datą, od której historia zboru wrocławskiego się zaczyna. Nie ma żadnych informacji, nie ma żadnych zapisków, żeby przed wojną i do tego czasu we Wrocławiu istniał epifaniczny zbór.</p>
<p>Jak doszło do tego, że w 1946 roku powstał zbór we Wrocławiu? A więc działania drugiej wojny światowej, zakończone w maju 1945 roku spowodowały przesunięcie granic Polski po stronie wschodniej i zachodniej. Polska utraciła część swoich wschodnich terenów, a uzyskała część terytorium na zachodzie. I w wyniku tego ludność Polska, która nie chciała pozostać na terenach wschodnich, wcielonych do tzw. Związku Radzieckiego, przybywała na tereny zachodnie, na tzw. ziemie odzyskane.</p>
<p>Przed wojną nie istniał żaden zbór we Wrocławiu, natomiast istniał epifaniczny zbór i to dość liczny we Lwowie. A ponieważ na skutek działań wojennych Lwów został wcielony po przesunięciu granic do Związku Radzieckiego, więc zdecydowana większość braterstwa tamtego lwowskiego zboru przybyła w okolice Dolnego Śląska właśnie na te tak zwane ziemie odzyskane. A najwięcej do Wrocławia, do Dzierżoniowa, ale nie tylko.</p>
<p>Ta repatriacja nie dokonała się w jednym transporcie, ona dokonywała się w kilku różnych transportach o różnym czasie i bracia wszyscy nie przyjechali jednym transportem, tylko w kilku transportach. Stąd gdy przybyli do Wrocławia lub do Dzierżoniowa musieli się w jakiś sposób odszukiwać, dlatego po osiedleniu się byli rozproszonymi i trochę czasu upłynęło zanim oni się ze sobą skontaktowali, poodnajdywali. Ale już latem 1946 roku, a więc niecały rok upłynął i bracia, tylu ilu ich się, że tak powiem odnalazło, zaczęli się zgromadzać po domach.</p>
<p>Formalnie zbór został zarejestrowany w 1947 roku. Formalnie, ale nieformalnie już życie zborowe zaczęło funkcjonować w 46 roku. Początkowo było to tylko 15 osób, nieliczne grono. Jeszcze nie wszyscy się odnaleźli, niektórzy z braterstwa dopiero po wielu latach dołączyli do zboru. Wtedy zgromadzano się w kilku miejscach. Na Księżu Małym, to taka dzielnica Wrocławia, tam mieszkały siostry Wojtaszek i u nich się zgromadzano.</p>
<p>Zgromadzano się też na ulicy Poznańczyka dawnej, obecnie Benedykta Polaka u braterstwa Janickich. Potem na ulicy Grunwaldzkiej u braterstwa Grzybowskich i tam chyba brat jak robił reportaż, to tam między innymi na Grunwaldzkiej, potem na Prądzyńskiego u braterstwa Bobylaków, no i na ulicy Mickiewicza u braterstwa Górnickich. U braterstwa Górnickich zgromadzano się w niedzielę i święta, to było na Sempolnie.</p>
<p>Dwa pierwsze z tych wymienionych miejsc, one nie trwały długo, natomiast te trzy ostatnie na Grunwaldzkiej, na Prądzyńskiego i na Mickiewicza, tam zgromadzaliśmy się do samego końca naszych zgromadzeń po domach. Jakie to były mieszkania? Zwykle to były pokój z kuchnią, no pokój z kuchnią, ale rodzina dwu-, trzyosobowa, no to tam przecież były i musiały być łóżka, jakieś urządzenia do spania i tak dalej, więc nie były to duże pomieszczenia i żeby się zgromadziło piętnaście czy dwadzieścia osób i członkowie rodziny, to było ciasno, więc było trudno wszystkim się pomieścić. No ale pomału bracia się i odnajdywali, i niektórzy dołączali z osób, które zetknęły się z prawdą epifaniczną.</p>
<p>Także w roku 1954 zbór liczył już dwadzieścia osób, tak jak ja miałem, bo byłem w swoim czasie sekretarzem zapiski, to wymienię w alfabetycznym porządku tych braci, którzy te dwadzieścia osób stanowili. Bajor Michał, Bobylak Emilian i jego żona Matylda, Blecharczyk Stanisław i jego żona Helena, siostra Burdziak Maria, brat Flinta Stefan, brat Górnicki z żoną Marią, brat Jan Grzybowski z żoną Melanią, brat Grzybowski Józef z żoną Katarzyną, siostra Hirna Katarzyna, ona potem wyjechała do Lwowa, wróciła na swoje posiadłości, siostra Lewicka Stanisława, brat Pawlak Jan, siostra Pilich Anna i jej córka Helena i wreszcie brat Ryl Edward i Ryl Józef. To dwadzieścia osób, które w 54 roku stanowiły zbór.</p>
<p>W 54 roku było jeszcze parę innych osób, był brat Lachowicz i była siostra Polowa, ale oni zmarli, oni zmarli. W czasie, kiedy ten wykaz był robiony, to już oni zmarli, brat Lachowicz zmarł w styczniu, a siostra Polowa troszeczkę później, ale już w tym wykazie nie figurowała. Na skutek jednak działania i rodziny i bracia działali tak, że zbór stopniowo się powiększał.</p>
<p>Niechaj to zobrazują następujące dane. W 1960 roku zbór już liczył 44 osoby. W tym czasie zbór obsługiwało 6 braci starszych i 4 diakonów.</p>
<p>W 1970 roku, a więc ja tak co 10 lat przeskakuję, było już 63 członków, a obsługiwało zbór 5 braci starszych i 3 diakonów. Ponieważ niektórzy z braci w tym czasie wyjechali z Wrocławia czasowo odrabiać tzw. służbę wojskową w kopalni, m.in. ja i brat Edward.</p>
<p>W 1980 roku skład zboru liczył już 70 członków. Usługiwało mu już 8 braci starszych i 4 diakonów. A w 1985 roku zbór już liczył 85 członków i było 10 braci starszych, którzy mu usługiwali i 5 braci diakonów.</p>
<p>A w latach 90., tak jak w którymś wywiadzie, którego udzielał wtedy brat Jan Ryl, zbór nasz zbliżał się do liczby setki. Chcę powiedzieć parę słów, jak to się działo, że ta liczebność wzrastała. A więc po pierwsze dorastało drugie pokolenie.</p>
<p>Po drugie oni angażowali się do życia zborowego, zawierali związki małżeńskie i pozyskiwali współmałżonków, którzy powiększali nasze grono. Pozyskiwano też nowe osoby, bo na skutek naszej działalności na miarę możliwości wchodziliśmy w kontakt ze społecznością Braci z Towarzystwa tzw. Świadków Jehowy. No i wiele osób z tej społeczności, wiele, no trudno nazwać, w każdym razie spora liczba osób z tej społeczności zaczęła z nami kontaktować się i weszli w skład naszego zboru.</p>
<p>Dalej, ponieważ Wrocław jest miastem akademickim, to wiele z braci i sióstr młodych przybywało do Wrocławia na studia, więc na okres kilku lat automatycznie powiększali nasz stan liczebny. Niektórzy z nich nawet pozostali na stałe.</p>
<p>No i wreszcie pojawiło się trzecie młode pokolenie już. A więc to wszystko powodowało, że sukcesywnie, a oprócz tego i nowe osoby, pojedyncze nowe osoby były pozyskiwane w różny sposób, że stawały się członkami naszej społeczności. Tak więc można powiedzieć, że takie apogeum lata dziewięćdziesiąte to był okres szczytowy pod względem naszej liczebności.</p>
<p>Nasze zebrania do roku 1956 odbywały się wciąż po domach. No ale jak już powiedziałem, jeżeli w sześćdziesiątym roku już było czterdzieści cztery osoby, no to w pięćdziesiątym szóstym parę osób było mniej. To w pomieszczeniu jednopokojowym zbierać się to było uciążliwe zarówno dla gospodarzy, którzy udzielali mieszkania, jak i dla nas. To było ciasno, naprawdę ciasno było. Ale od tego czasu, od pięćdziesiątego szóstego roku sprawa uległa zmianie, ponieważ bracia rozglądali się wciąż za znalezieniem jakiejś sali lub jakiegoś lokum większego, żebyśmy się mogli zgromadzać swobodniej. Najwięcej pod tym względem inicjatywy okazywał brat Blecharczyk.</p>
<p>Był to brat, który ożenił się we Wrocławiu właśnie i on powiększył nasze grono gdzieś w latach 1952-1953 roku. Bo jak ja już w pięćdziesiątym trzecim roku ze zborem miałem kontakt stały, to brat Blecharczyk już był żonaty, czyli krótko jakoś przed tym on przybył. I on był takim najbardziej prężnym bratem, który inicjował właśnie takie starania.</p>
<p>No i w wyniku tego udało nam się w roku 1956 porozumieć z pastorem kościoła metodyskiego na ulicy Worcela, to był niejaki brat Henryk Konieczny. Porozumieliśmy się i on się zgodził, że ich kościół, taki mały kościółek przy ulicy Worcela, że udostępni nam na nasze zebrania. Tylko nie były to najlepsze warunki, które on nam postawił, ponieważ proszę sobie wyobrazić, że my latem zbieraliśmy się o godzinie siódmej, od siódmej do dziesiątej, a oni zaczynali gdzieś o wpół do jedenastej, od jedenastej.</p>
<p>I on nie życzył sobie, żebyśmy my przychodzili w czasie, jak oni będą wychodzić, żebyśmy się nie spotykali, bojąc się o swoją trzodę, że tak powiem, to normalne. Natomiast w okresie zimowym my zbieraliśmy się w godzinach popołudniowych, od trzynastej do szesnastej. To w niedzielę i święta było oczywiście.</p>
<p>W tygodniu wtedy zbieraliśmy się we wtorki i piątki, zgromadzaliśmy się w dogodnych godzinach, bo to były godziny popołudniowe, kościółek był wolny, więc nie mieliśmy żadnych utrudnień, było nam z tym bardzo wygodnie. Natomiast jeśli chodzi o niedzielę i święta, to i nam było bardzo niedogodnie, a szczególnie dla braci usługujących, którzy przyjeżdżali z zewnątrz, bo przyjechać z Poznania, z Krakowa, z Rzeszowa, czy ze Szczecina na godzinę siódmą do Wrocławia, no to to albo trzeba było nocą jechać, albo trzeba było dzień wcześniej przyjeżdżać. A to były czasy, w których się pracowało, więc bracia nie mieli tak dużo wolnego, więc musieli albo brać urlopy, albo w jakiś sposób wolne sobie załatwić, żeby dzień przedtem przyjechać.</p>
<p>W czasie naszego korzystania z tego kościółka przy ulicy Worcela, pastor podjął decyzję, aby dobudować taką salkę, bo dla nich to też było bardzo potrzebne, żeby jak jest mniejsza liczba, zbierać się w mniejszym pomieszczeniu, bo było to podyktowane kwestiami ogrzewania, opału, koszty. Więc jak on podjął taką decyzję o dobudowaniu takiej małej salki przybocznej, nasi bracia bardzo się w to zaangażowali, no i to było dla nas też bardzo wygodne, bo potem zgromadzaliśmy się w tygodniu lub jak było nas mało, nie na dużej sali zimnej, chłodnej, ale na tej małej salce, którą takim małym piecykiem myśmy sobie ogrzewali i to było wystarczające. Niezależnie od tego, że myśmy się zbierali tam u braci metodystów, to bracia jednak wciąż nie poprzestali na tym i wciąż poszukiwaliśmy jakiegoś lokum dla siebie dogodniejszego.</p>
<p>Ale do roku 65. nie udało nam się tego zrealizować, tego postulatu ani zmienić naszego lokum. A w roku 1957 przeżywaliśmy bardzo radosne chwile, dlatego że w tym roku z zesłania syberyjskiego przyjechało do Wrocławia braterstwo Ederowie z synem. Oni byli członkami zboru we Lwowie, przedwojennym zborze i w jakiś sposób za prawdę, a brat Eder był przedwojennym ewangelistą w Świeckim Ruchu, więc za prawdę zostali zesłani na Syberię i tam wiele lat przebywali.</p>
<p>I dopiero w 57 roku udało im się, no i nie wiem co na to wpłynęło, że przyjechali do Wrocławia. Być może, że jakieś informacje mieli, że najwięcej członków lwowskiego zboru jest we Wrocławiu i w Dzierżoniowie, więc dlatego i oni do Wrocławia się wybierali. No i oczywiście najbardziej to przeżywali bracia ci, którzy pochodzili z tego tak zwanego lwowskiego zboru, bo po kilku latach rozłąki jak się oni spotkali, to to była wielka radość.</p>
<p>Ludzie się bardzo radowali, że znowu są razem, no a że brat Eder był ewangelistą, więc był znanym, lubianym bratem i tak dalej, to ta radość opanowała nas wszystkich. Ale jak już wspomniałem, 1965 rok przyniósł nam pewną zmianę, zmianę, która była nam bardzo potrzebna, której żeśmy wiele lat poszukiwali. Co się wtedy stało? Jak to się stało? A więc powiem w skróceniu.</p>
<p>Pastor Metodyski, brat Konieczny, w jakiś sposób dowiedział się, że na ulicy Oławskiej salę wynajmowali, mieli salę bracia Adwentyści Dnia Siódmego. I dowiedział się, że ci bracia robią starania o inny, większy lokal dla siebie i jak załatwią te formalności, to opuszczą ten lokal na ulicy Oławskiej. I brat Konieczny mówi, zacznijcie starania, bo może uda wam się to pozyskać i będziecie mieć samodzielny lokal dla siebie.</p>
<p>No i podjęliśmy takie starania za jego radą, ale na przeszkodzie była sytuacja, że tuż przed nami jakaś organizacja harcerska już podjęła starania o ten lokal, więc było to pewną przeszkodą. Jednak w opatrzności Bożej dwie sprawy nam sprzyjały. Po pierwsze, że lokal, o który staraliśmy się, on figurował jako tzw. obiekt sakralny, ponieważ był użytkowany przez Kościół Adwentystów Dnia Siódmego. I był on w gestii Wydziału do Spraw Wyznań przy Miejskiej Radzie Narodowej. A więc to pierwsze: skoro o ten obiekt sakralny ubiega się jakieś wyznanie religijne inne po Adwentystach Dnia Siódmego, no to Wydział do Spraw Wyznań raczej był skłonny poprzeć naszą sprawę, czy nasze starania jako Związku Wyznaniowego, niż grupy harcerskiej jakiejś tam, która jest świeckim związkiem.</p>
<p>To był jeden z punktów, który nam sprzyjał, że tak powiem. A drugim powodem, który nam sprzyjał był fakt, że kierownik Wydziału do Spraw Wyznań przy Radzie Narodowej miał matkę staruszkę, która z nami sympatyzowała. Ona sprzyjała, nie była takim aktywnym członkiem naszego zboru, ale przychodziła od czasu do czasu, sprzyjała nam i ten kierownik jako syn matki wiedział, że ona z nami sympatyzuje.</p>
<p>I to był taki dodatkowy przyczynek, który go być może pobudził do tego, żeby przychylnie potraktować nasze starania. No i efektem tych starań było to, że rzeczywiście otrzymaliśmy przyznanie tego lokalu. Tylko chcę powiedzieć, że nie od razu wszystko naraz żeśmy załatwili.</p>
<p>Początkowo załatwiliśmy tylko salę główną tak zwaną. Natomiast była jeszcze tam przylegająca tak zwana oficyna, ale nie wiem z jakich względów ona została wyburzona. Ale część tej oficyny przylegająca do naszej sali, do budynku, w którym nasza sala się znajdowała, część została niewyburzona, została. Ale ona już się nie nadawała na zorganizowanie mieszkania samodzielnego jako lokalu mieszkalnego. To była taka kiszka, takie pomieszczenie, które nie kwalifikowało się jako lokal mieszkalny. Po jakimś czasie myśmy rozpoczęli starania, ponieważ chcę powiedzieć tak, że kiedy uzyskaliśmy salę główną, przydział, to wtedy jeszcze toaleta znajdowała się na dole w korytarzu.</p>
<p>To było niewygodne. Piwnica na węgiel i opał mieliśmy po drugiej stronie ulicy. A na sali były ogrzewania piecowe, dwa piece, duże kaflowe, dwa piece. Więc musieliśmy mieć opał, musieliśmy mieć piwnicę, ale ona była po drugiej stronie ulicy. Więc jak żeśmy zaczęli starać się o ten lokal, to motywowaliśmy tym, że nam potrzebne jest urządzenie. Zgromadza się tu już 60, 70 i więcej osób. Potrzebna nam jest jakaś toaleta, jakieś względy sanitarne itd. No i zaczęliśmy się starać o tę część przybudowaną, czy taką niewyburzoną, jako drugi etap. I to też nam się udało uzyskać tylko po paru latach.</p>
<p>Otrzymaliśmy też na to przydział. No i dzięki temu mogliśmy zorganizować toaletę, pomieszczenie gospodarcze, pomieszczenie na literaturę. No i takie zaplecze gospodarcze.</p>
<p>A więc w ten sposób uzyskaliśmy w dwóch etapach przydział na ten lokal, w którym się obecnie znajdujemy. Ale z przejęciem tego lokalu wiązały się pewne koszty. Ponieważ tam bracia Adwentyści, to wejście główne, takie żelazne drzwi, poza tym tam była jeszcze mównica, podium. No i tam jeszcze takie niektóre urządzenia i oni, że tak powiem, zażądali, żeby im to w jakiś sposób, koszty wniesionego nakładu przez nich zwrócić. No i dogadaliśmy się, porozumieliśmy się z nimi, ale nie byliśmy w stanie zapłacić wszystko kwotowo. To dogadaliśmy się w ten sposób, że część tych uzgodnionych kosztów my zapłacimy w gotówce, a w części my zaangażujemy się w remont lokalu, który oni mieli przejąć. To był lokal na ulicy Dąbrowskiego po kościele prawosławnym. I oni się zgodzili. Myśmy tam im dużo pomogli. Między innymi akurat ja miałem w tym przywilej ładną mównicę z dębowego drewna, żeśmy zbudowali coś podobnego jak nasza mównica na naszej sali. Którą też, nawiasem mówiąc, osobiście wykonywałem. A więc bracia Adwentyści byli z tego bardzo zadowoleni.</p>
<p>A to okazało się dla nas potem bardzo owocne, bardzo pomocne, dlatego że w roku 1966 zbór wrocławski postanowił zorganizować konwencję we Wrocławiu. Pierwszą konwencję we Wrocławiu. Zwróciliśmy się do braci adwentystów dnia siódmego, czy oni by nam nie udostępnili. Lokal świeżo odnowiony, odmalowany, w dobrym miejscu, niedaleko dworca głównego itd. No i oni prawdopodobnie nie wypadało im odmówić, bo nasze relacje były między sobą dość dobre. Myśmy nie wchodzili, że tak powiem, w spór doktrynalny pod względem nauki. Tylko po chrześcijańsku z nimi, żeśmy współpracowali i udzieliliśmy im bardzo dużej pomocy przy remoncie tego obiektu. I oni zgodzili się, więc pierwsza konwencja właśnie była na ulicy Dąbrowskiego w kościele adwentystów dnia siódmego. I potem jeszcze udało nam się dwa razy w roku 1970 i w 1971 roku zorganizować również konwencję we Wrocławiu w kościele adwentystów dnia siódmego.</p>
<p>I od tamtego czasu już, no początkowo bracia mieli mieszane uczucie we Wrocławiu. Pierwsza konwencja, druga, nie wiadomo czy to się uda, ale bracia się przekonali, że udały się te konwencje. Bracia byli bardzo zadowoleni, a poza tym lokalizacja Wrocław jest takim punktem w środku. Nie było na krańcu gdzieś kraju, więc była bardzo wygodna. A oprócz tego było nas sporo i chętnie żeśmy to organizowali. I od tego czasu Wrocław wpisał się na listę stałych organizatorów organizowania konwencji we Wrocławiu do 2006 roku włącznie.</p>
<p>Były dwa małe wyjątki. W 1979 roku nie organizowaliśmy konwencji, bo nasza sala wymagała remontu, a to były koszty. No i wtedy myśmy nie podejmowali się organizowania.</p>
<p>A jeszcze chcę powiedzieć na marginesie, że w tamtych latach te pierwsze konwencje to nie były organizowane tak jak teraz, że jest jakiś wydzielony fundusz na cele konwencyjne. Tylko zbór, który godził się i uzyskiwał pomoc okolicznych zborów, pokrywał wszystkie koszty. Oczywiście wtedy nie wynajmowaliśmy tyle hoteli, po domach bracia bardziej byli rozkwaterowywani itd., poza tym one nie były tak liczne jak te późniejsze.</p>
<p>No ale w każdym razie w tym 1979 roku we Wrocławiu konwencji nie było. A drugi wyjątek to 1997 rok, 20 lat później, pamiętna stulecia powódź we Wrocławiu. Zalana cała dzielnica, w której myśmy mieli organizować konwencję, a więc wtedy przejęła Łódź organizowanie konwencji w tym roku 1997.</p>
<p>Chcę nawiązać jeszcze parę słów do naszej sali, którą otrzymaliśmy po długich staraniach na własność. Mianowicie, jak doszło do tego, że my obecnie ją posiadamy na własność? Bo wtedy otrzymaliśmy tylko przydział. Przydział z racji, że to podlegało Wydziałowi do Spraw Wyznań przy Radzie Narodowej.</p>
<p>A więc w swoim czasie, już nie pamiętam, który to był dokładnie rok, Urząd Miasta przeprowadzał, zarządził inwentaryzację stanu miasta, lokali. No i oczywiście oni robili wszystko, aby naszą salę przejąć pod swoje władanie. Żeby to wydzielić spod kurateli Wydziału do Spraw Wyznań, tylko Urząd Miasta, żeby to wziął pod swoje władanie.</p>
<p>My zorientowaliśmy się w sytuacji, że może to dla nas niekorzystnie oddziaływać. Odwołaliśmy się od tej decyzji, powoływaliśmy się na ustawę, która regulowała sprawę przyznania Związkom Wyznaniowym i Kościołom na ziemiach zachodnich i północnych, lokali przez nie zajmowanych, na własność. Ale ta ustawa na ten czas nie była zrealizowana w pełni, tylko w części została zrealizowana, a w części została zawieszona.</p>
<p>To znaczy, tam gdzie obiekty były wolno stojące, to te sprawy zostały załatwione. Lub obiekty, które były częścią zabudowy większej, ale w układzie pionowym można było to wydzielić, to też te sprawy zostały w pierwszej kolejności załatwione. Natomiast nasz lokal, nasza sala nie mogła być wydzielona w układzie pionowym, bo nad nami były mieszkania lokatorskie, a pod nami była księgarnia i szklarnia.</p>
<p>A więc wchodził dodatkowo układ, tak zwany podział poziomy. I tą sprawę państwo odłożyło na czas nieokreślony. To nie było przez nas zawinione, po prostu sprawę realizowania tej ustawy zawieszono.</p>
<p>I ponieważ to nie zostało zrealizowane, lecz zostało wstrzymane, to myśmy się powołali na to, że my już podjęliśmy starania, robiliśmy starania i ustawa ta nam obiecywała przyznanie nam tego lokalu, ale z niezawinionej przez nas przyczyny to zostało wstrzymane. Więc ponieważ teraz Urząd Miasta chce przejąć, to my ponawiamy sprawę i ubiegamy się o przyznanie nam, zgodnie z tą ustawą, nam na własność lokalu, który zajmujemy. Ale z powodów pewnych były poważne utrudnienia.</p>
<p>Myśmy się, powołując na tą powyższą ustawę, no sami nie byliśmy w stanie tego przeprowadzić. Zaangażowaliśmy wybranego prawnika, daliśmy mu pełnomocnictwo i on nas reprezentował. No i pokrywaliśmy z tego tytułu różne koszty, bo on przecież musiał pisać pisma, wyjaśniać, dochodzenia przeprowadzać itd., itd. A więc pokrywaliśmy wszystkie koszty z tym związane i ostatecznie udało nam się osiągnąć cel, to znaczy, nabyliśmy prawo własności do zajmowanego lokalu. Jednak z powodu tego, że zbór jako taki nie ma osobowości prawnej, lecz ją posiada Świecki Ruch Misyjny Epifania Zarząd Główny, to dlatego w aktach przyznania nam tego lokalu jako właściciela obiektu podano nie zbór Wrocław, lecz Zarząd Główny Świeckiego Ruchu Misyjnego Epifania. Więc tak to wyglądało, jeśli chodzi od strony faktycznej, jak myśmy weszli w posiadanie tego lokalu, który obecnie zajmujemy.</p>
<p>No to teraz przejdę dalej, dotknę roku 76. W roku 76 nasze grono powiększone zostało, bo przyjechało braterstwo Kładziowie. Oni w tym czasie znajdowali się w sytuacji, że poszukiwali miejsca do osiedlenia. Mieli do wyboru Poznań, inne miejscowości, no i mieli również do wyboru Wrocław. Ponieważ brat Kładź wtedy podlegał jakiejś tam wojskowej procedurze, bo on był w randze oficera wojskowego i przysługiwało mu jakieś tam mieszkanie z tytułu wojskowego funduszu, no więc zdecydowali się na Wrocław, wybrali Wrocław. No i było to dla nas bardzo miłe przeżycie, byliśmy z tego powodu uradowani.</p>
<p>Ale niedługo trwała nasza radość. Przyszedł rok 79, w tym czasie, że tak powiem, czas wzlotów, czas błogosławionych, duchowych przeżyć został zakłócony, ponieważ okrutna śmierć wyrwała z naszego grona w tym jednym roku pięć osób. Było to cztery siostry i jeden brat.</p>
<p>No i zdawało nam się, że to już chyba będzie koniec tego wszystkiego. Tymczasem można tak powiedzieć, nienasycona śmierć wyciąga ręce po kolejną ofiarę. Co przez to chcę powiedzieć? No właśnie, to 79 rok, my remontujemy salę. W czasie remontu bracia się zaangażowali na różne możliwe sposoby. W czasie tego remontu bardzo poważnemu wypadkowi uległ brat Kładź.</p>
<p>Jego życie zostało zagrożone. Spadł z wysokości, z drabiny z ponad trzech metrów i akurat tak nieszczęśliwie się to złożyło, że połamał żebra, pękła śledziona i tam wiele innych urazów doznał. No i było jego życie zagrożone.</p>
<p>No rodzina to bardzo przeżywała, bo przecież oni przyjechali z czwórką dzieci, te dzieci jeszcze były w wieku szkolnym. Małe. Rodzina potrzebowała ojca, potrzebowała opiekuna, a więc oni szczególnie to przeżywali, ale my jako bracia, jako członkowie zboru bardzo to przeżywaliśmy.</p>
<p>No i opatrznościowo Pan nie dozwolił jednak na to, aby śmierć pochłonęła brata Kładzia. Pan choć dozwolił na to doświadczenie, to jednak brata Kładzia zachował przy życiu, bo przecież jego rodzina go bardzo potrzebowała. Przywrócił go rodzinie, przywrócił go nam wszystkim, przywrócił go zborowi, no i byliśmy z tego bardzo zadowoleni, chociaż jednak jego stan zdrowia był nadszarpnięty.</p>
<p>Niedługo po tym bolesnym doświadczeniu sprawa się znowu zmienia, wychodzi słoneczko, pan uśmiecha się do nas, mianowicie, że nie tylko, że nasze grono nie zostało uszczuplone, ale zostało jeszcze powiększone. W roku 1980 odbywała się we Wrocławiu konwencja na ulicy Kołłątaja w hali sportowej klubu sportowego Burza. W jakiś sposób znaleźli się na tej konwencji Jońcowie.</p>
<p>Tak jak ja się domyślam, to Jońcowej rodzice byli w prawdzie, Królowie, i prawdopodobnie oni byli na tej konwencji i być może, że córka i zięć chcieli pójść i zobaczyć, co to jest i tak dalej. A więc podczas ich obecności kilku braci nawiązało kontakt. No i ja również byłem uczestnikiem tego spotkania, nawiązaliśmy z nimi kontakt, zainteresowaliśmy się nimi, bo oni okazywali zainteresowanie prawdą, przychylność dla prawdy.</p>
<p>No i w trakcie naszych kontaktów z nimi oni odsłonili nam, że ich także odwiedzają bracia z towarzystwa, bracia Świadkowie Jehowy. Ale w pewnym momencie, jak z nami rozmawiali, dostrzegali pewne różnice naszych punktów widzenia na pewne zarysy prawdy i tych, które przedstawiali im Świadkowie Jehowy. Poprosili, abyśmy się spotkali kiedyś i oni przysłuchają się naszej dyskusji, naszym rozmowom, żeby się zorientować, co wybrać, po której stronie się opowiedzieć.</p>
<p>No i tak się złożyło, że wybrali braterstwo, późniejsi już braterstwo Jońcowie, to co do nich przemawiało bardziej, wybrali, to co ich bardziej przekonywało, wybrali prawdę. Później już tylko z nami utrzymywali kontakt, zerwali kontakt z braćmi z Towarzystwa. Szybko rozwijali się w prawdzie i już następnego roku, w roku 1981 zdecydowali się poświęcić Panu i okazali to podczas konwencji.</p>
<p>Na tej naszej sali obecnej okazali swoje poświęcenie przez symbol chrztu zanurzenia w wodzie. Wraz z nimi było jeszcze 12 innych osób, czyli w sumie 14 osób tego dnia przyjęło symbol chrztu. W roku 1986 jakoś tak się złożyło, że bracia postanowili, że będzie 40-lecie zboru.</p>
<p>Może byśmy zorganizowali jakieś zebranie na tę okoliczność. No i oczywiście to zostało przyjęte, zebranie takie zostało zorganizowane. Zaprosiliśmy na to zebranie wszystkich, do których mieliśmy dostęp, którzy w latach minionych przez jakiś okres przebywali we Wrocławiu, czy to na studiach, czy czasowo pracowali we Wrocławiu, czy z innych względów przez jakiś czas mieli kontakt ze zborem wrocławskim.</p>
<p>Myśmy wszystkich zaprosili. Cieszyliśmy się z tego bardzo. Była to miła, braterska społeczność, były okolicznościowe zebrania, był okolicznościowy wykład, były zebrania świadectw, deklamacje, wiersze, śpiewano pieśni, odczytywano wiele tekstów biblijnych.</p>
<p>Miła, dwudniowa uroczystość była zorganizowana. Krótko po tym zbór podjął decyzję w roku 1987, aby na naszej sali wyjść do publiczności, aby organizować tzw. zebrania dla publiczności.</p>
<p>Były to zebrania o różnej tematyce, współczesne tematy, m.in. jednym z takich wtedy w tym czasie było takie bardzo modne „Życie po życiu”, i film, i prelekcje, i ludzie byli rozentuzjazmowani tym. No i właśnie m.in. taki temat też był na jednym z takich zebrań podjęty. Z początku zgłosiło się sporo osób, ale jak się zorientowali, że my tu biblijny aspekt podnosimy sprawy, to stopniowo, stopniowo do końca tylko nieliczni wytrwali, a spora grupa odeszła.</p>
<p>A więc tematyka była różna. Rozdawaliśmy zaproszenia indywidualne, rozplakatowywaliśmy, później nam to zabroniono, bo to Wydział Prasy, Kultury i coś tam zabronił, no to później zlecaliśmy im rozplakatowywanie, opłacaliśmy oczywiście i oni to robili, a my tylko rozdawaliśmy krótkie takie indywidualne zaproszenia do wzięcia udziału. I to było do roku 2000, a niezależnie od tego, że we Wrocławiu to jeszcze w terenie żeśmy organizowali, m.in. dwa takie zebrania były zorganizowane w Kudowie i dwa takie zebrania w Oleśnicy i jedno zebranie było zorganizowane w Świdnicy. Ale frekwencja nie była zbyt duża, zainteresowanie było niezbyt wielkie, zbór postanowił przeorientować swoje działanie nakierowując się bardziej na stronę wewnętrzną w życiu zborowym. Jak to wyglądało? Ano od roku 1996 zaczęliśmy organizować we Wrocławiu tzw. sympozja. Podejmowaliśmy tematy, które miały kilka wątków, a więc zwykle w nich brało udział czterech braci i każdy z nich omawiał jakąś tam część tego wybranego tematu. Czasami były to całodzienne zebrania, a czasami tylko w części dopołudniowej.</p>
<p>Gdy były to całodzienne zebrania, no to wtedy w części dopołudniowej omawiano temat zapowiedziany, a w części popołudniowej były projekcje filmów, slajdy, jakieś zdjęcia, wspomnienia, deklamacje, wiersze, śpiewy, rozmowy, a przerwa była przeznaczona na skromny posiłek i później ta część popołudniowa trwała. Ale od niedawna na skutek pewnych działań braci postanowiono znowu wznowić te zebrania dla publiczności, tylko że w tej chwili nie organizujemy tak często jak wtedy. Wtedy były dwa razy do roku, a teraz troszeczkę rzadziej, no ale jeszcze podejmujemy.</p>
<p>Niezależnie od tego, te zebrania sympozjów nadal są organizowane i trwają. I tak jak ja mam swoje zapiski, to ponad 30 takich zebrań już się odbyło, a więc sporo. A był też czas, że myśmy organizowali tzw. zebrania pytań i odpowiedzi. Bracia do skrzynki wrzucali różne pytania nurtujące i potem jeden z braci według programu usług, któremu przypadała taka usługa, przygotowywał się i udzielał odpowiedzi na te pytania. Ale ponieważ zwykle było to tak, że przeważnie jeden brat stawiał te pytania i, że tak powiem, to zaniechaliśmy.</p>
<p>To nie dało spodziewanych rezultatów, jakie pokładaliśmy nadzieje w organizowaniu takiego zebrania. Tak że zaniechaliśmy i zebrania pytań i odpowiedzi teraz nie ma. Natomiast chcę powiedzieć, że w 1996 roku po raz drugi w dniach 21 i 22 września zbór organizuje jubileuszowe zebranie, bo to była okoliczność 50-lecia zboru.</p>
<p>A więc przekrojowo było to zebranie zbliżone do takiego, jak było to w 40-leciu. Na to zebranie zostali zaproszeni różni bracia. Był poproszony również m.in. brat Woźnicki jako honorowy gość. Bracia, którzy byli pielgrzymami lub ewangelistami, a byli zaproszonymi i przez jakiś czas mieli społeczność w zborze wrocławskim, także byli poproszeni do usługi, usługiwali słowem Bożym. No i w międzyczasie już wyrosło nam trzecie pokolenie. Do jakiegoś czasu mieliśmy zwykle w niedzielę i święta zebrania, te tzw. świąteczne i niedzielne, a oprócz tego mieliśmy też zebrania dwa w tygodniu we wtorki i piątki, początkowo, a potem pewne sytuacje zauważyły, że z piątku zrezygnowaliśmy na czwartek. Tam pewne osoby prosiły, że im piątek nie odpowiadał, no i zbór przychylił się. I do tej pory mamy w czwartki.</p>
<p>Po jakimś czasie oczywiście z upływem czasu, pewne ograniczenia, pewne trudności, niektóre zbory już wcześniej zrezygnowały z dwóch zebrań w tygodniu na rzecz jednego. My długo żeśmy się bronili przed tym, rozumiejąc, że sama społeczność braci dużo daje. No ale jednak nie dało się obronić do końca i obecnie mamy tylko jedno zebranie.</p>
<p>Ale żeby, że tak powiem, trochę rekompensaty uczynić w tej materii, to przedtem mieliśmy półtorej godziny zebranie, bo jeden przedmiot był badany. Natomiast teraz, jak mamy tylko jedno zebranie w czwartki, to mamy dwa przedmioty i poświęcamy dwie i pół godziny. Czyli prowadzimy dwa tematy z małą przerwą.</p>
<p>No był czas, że jeszcze również była lekcja śpiewu, obecnie czasowo lekcji śpiewu nie mamy, tylko prowadzimy dwa tematy które analizujemy w naszych beriańskich zebraniach. No więc wcześniej podałem więcej szczegółów, a później troszeczkę jakoś, że tak powiem, nie wiem, jakieś czynniki zadecydowały, że mniej zauważałem i mniej notowałem pewne zdarzenia, jakie miały miejsce w zborze wrocławskim. Myślę, że to późniejsze, to końcowe wspomnienie będzie znacznie skromniejsze.</p>
<p>Być może ktoś z młodszego pokolenia uzupełni tę lukę i dopowie w tej kronice poszerzając ją. No i przychodzimy, że było również 60-lecie zboru, 2006 rok, to było już w grudniu, 9 i 10 grudnia 2006 roku organizowaliśmy 60-lecie istnienia zboru wrocławskiego. I wzorem lat ubiegłych też poprosiliśmy tych, którzy przewinęli się przez Wrocław i byli z Wrocławiem jakoś związani.</p>
<p>Ale okazało się, że już sporo tych, których byli na 40-leciu, na 50-leciu, już na 60-leciu ich nie było, bo niektórzy po prostu już poumierali. No i aktualnie w bieżącym roku 2016 przypada, aż dziw bierze, 70-ta rocznica. To ja mam 80 lat, a tu już 70-lecie będę obchodzić zboru.</p>
<p>I myślę, że ta okoliczność nie przejdzie niepostrzeżenie. Póki co do tej pory na razie jeszcze nie został zgłoszony taki temat, ale myślę, że na pewno bracia gdzieś już w swoich myślach rozważają taką koncepcję, żeby również 70-lecie w taki sposób uczcić przez zorganizowanie jakiegoś specjalnego zebrania. I już na samo zakończenie z perspektywy minionych lat, patrząc tak, jak wyglądało życie zborowe w latach początkowych, jak zbór wyglądał, jak służba zboru wyglądała, można powiedzieć tak, że bardzo wiele się zmieniło.</p>
<p>Jakby ktoś z tamtych czasów przymierzał się do czasów obecnych, to miałby poważne trudności z rozpoznaniem. Tak jak czasami ludzie po wielu latach wyemigrują z jakiejś miejscowości, w międzyczasie następują tam przebudowy, dobudowy i tak dalej, po jakimś czasie, gdy wraca, nie może poznać tego terenu. Obecnie mamy taką sytuację, że mamy to zaplecze, w czasie przerw między poszczególnymi częściami nabożeństw siostry organizują taką małą siestę, przyrządzają kawę, herbatę, inne napoje, a czasami nawet przygotują jakieś ciasta, jakieś słodycze, no i bracia są bardzo zadowoleni, tam też żywa rozmowa, dyskusja trwa, także czasami już mówcy wychodzą na estradę i trzeba wołać, żeby bracia z zaplecza się pojawiali na sali. No a jak już się popatrzy na sprawę służby księgarza, bo to jest bardzo na tym polu widoczne, to na tym polu bardzo się zmieniło.</p>
<p>Kiedyś księgarz, to po pierwsze, że nie było literatury. „Teraźniejsza” Prawda nie ukazywała się tak regularnie. Bracia, którzy przychodzili nowi do prawdy, no nie było literatury i tak dalej, nie było tomów paruzyjnych, nie było tomów epifanicznych, z początku nie było tej manny epifanicznej, a zdobycie śpiewnika czy czegokolwiek, jedynie Biblię można było bez większych problemów nabyć, a tak z literatury to zwykle albo jak ktoś już zaniemógł i już nie mógł brać czynnego udziału w życiu zborowym, to komuś tam oddawał swoją literaturę, albo jak ktoś zmarł, no to w spadku albo ktoś z członków rodziny, albo ktoś, kto tam był jakimś opiekunem, czy bezpośrednio w najbliższym kontakcie… wchodził w posiadanie takiej lektury, literatury, a tak to inaczej nie było.</p>
<p>Dzisiaj sprawa księgarza zupełnie inaczej wygląda, księgarz to po prostu rozdaje literaturę, jest jej pod dostatkiem, są różne traktaty o różnej tematyce, mamy dostęp regularnie do TP, która regularnie się okazuje, do „Sztandaru Biblijnego”, w tej chwili już jest dostępnych wydanych w języku polskim dziesięć tomów epifanicznych, a przedtem to tylko niektóre artykuły, niektóre wykłady w TP się ukazywały takie wybrane, tak jak teraz mamy epifaniczny tom 11, który obejmuje całość problematyki Izraela, jego wędrówki, jego wyzwolenia i tak dalej, to kiedyś mieliśmy tylko taki wykład o niewoli i wyzwoleniu Izraela w TP, a teraz mamy całą gamę myśli. Dostępne są także kazania brata Russella, kazania brata Bartona, wiersze Brzasku Tysiąclecia, no i wiele innych, dzisiaj z nabyciem literatury nie ma problemu, a kiedyś to był problem.</p>
<p>Dalej, przekrojowo nasza społeczność uległa bardzo dużej zmianie pod względem intelektualnym i poziomu znajomości w prawdzie, bo przecież te 70 lat, 70 lat to szmat czasu, prawda się rozwijała. To, co wiedzieliśmy w latach 50., no to zostało bardzo poszerzone o wiele aspektów, wiele pojęć. W latach minionych, zwłaszcza na samym początku, nikt z braci starszych, choć ich było pięciu, sześciu, potem ośmiu, nikt nie posiadał nawet średniego wykształcenia, a w zborze tylko nieliczni je posiadali, ale duchowo trzeba powiedzieć była bardzo dobra atmosfera, zdrowa atmosfera.</p>
<p>Bracia i siostry cieszyli się wzajemną społecznością, dostępną prawdą, rozprawiali tylko o prawdzie, dyskusje, pytania, odpowiedzi, życie tętniło. Dziś ta sytuacja bardzo się zmieniła. Oczywiście trzeba powiedzieć, że wpływ na to ma bardzo wiele czynników, zarówno zewnętrznych, takich jak rozwój telefonii, telewizji, internet, dostęp do nowoczesnych zdobyczy techniki.</p>
<p>Kiedyś bracia kontaktowali się… listy, pisano listy, a kto dzisiaj pisze listy? Dzisiaj telefon, Skype, tam to widzą się, słyszą się, mówią i tak dalej. Postęp, rozwój głębokich zarysów prawdy też stawiają przed braćmi wyższe wymogi, wymagają bardziej rozwiniętego intelektu, bo prawda w swoich szczegółach, w swoich zarysach bardzo szczegółowych wymaga takiego.</p>
<p>Dzisiaj wśród braterstwa naszego zboru mamy kilkanaście, a jak potem próbowałem policzyć, to prawie kilkadziesiąt osób z wyższym wykształceniem i kilkadziesiąt ze średnim wykształceniem. Prawie wszyscy bracia starsi legitymują się wykształceniem wyższym, a pozostali średnim. O naszym zborze można powiedzieć, że to była szkoła teologiczna, bo z niej wyszło dziesięciu braci, którzy stali się sługami Kościoła Powszechnego, bądź to pielgrzymami posiłkowymi, bądź ewangelistami.</p>
<p>Podałem było, mówię było, tych sług dlatego, że sytuacja na dzień dzisiejszy, a mamy rok 2016, zmieniła się. Dlaczego się zmieniła? Niektórzy wyemigrowali z Wrocławia.</p>
<p>Wyjechał brat Eliasz Blecharczyk, wyjechał brat Kiełbowicz. Niektórzy zostali zawieszeni. Jeden ze względu na stan zdrowia musiał się sam zawiesić, zrezygnował, po prostu nie stać go już na wyjazdy poza Wrocław z usługą.</p>
<p>Jeden już zmarł, a jeden dobrowolnie złożył dymisję. Także aktualnie czynnych jest obecnie tylko trzech braci posiłkowych pielgrzymów. Dzisiaj dyskusje o prawdzie mają bardziej charakter filozoficzny, a mniej duchowy charakter.</p>
<p>Kiedyś przy mniejszej dozie prawdy bardziej rozmawiano o prawdzie, o duchu prawdy. I ten taki typowo chrześcijański model rozmów kiedyś był na wyższym poziomie. Dzisiaj często tematem rozmów między braćmi jest czy masz komputer, ile ma gigabajtów, czy masz laptopa, czy masz internet, czy jeździsz samochodem, czy masz dom, masz mieszkanie, a czy masz pracę, a jak twój interes, czy masz firmę. To były kiedyś nieznane problemy, o tym nie mówiono, bo komputer, bo laptop, bo internet, bo telewizja i tak dalej, kiedyś to były pojęcia nieznane.</p>
<p>Ale nie chciałbym być tutaj zbyt surowym w tej ocenie, ponieważ jestem świadomy, że w dużej mierze wpływ na to mają czynniki zewnętrzne, warunki i okoliczności w jakich żyjemy. Kiedyś problem pracy nie istniał. Praca? Kto wziął gazetę, jakąkolwiek gazetę, to we wszystkich poszukiwali ludzi do pracy. Jeżeli istniał problem pracy, to polegający na tym, że był przymus pracy, bo jak ktoś nie miał w dowodzie stempelka, że jest zatrudniony, to był ścigany. Był tak zwany niebieski ptak, a więc taki był problem wtedy z pracą.</p>
<p>Co więcej, praca trwała tylko 8 godzin. Człowiek po 8 godzinach był wolny, dysponował czasem itd. A dzisiaj praca to problem podstawowy.</p>
<p>Podstawowy problem do życia. Co więcej, pracodawca wymaga dyspozycyjności. Czyli czas pracy nie jest określony.</p>
<p>Ja to widzę po braciach, bo nasza frekwencja w tygodniowych badaniach pokazuje, bracia muszą pracować, bo pracodawcy ich do tego zmuszają. Więc nie kończy się ich praca, ich służba w zakładzie pracy na 8 godzinach. Kolejną sprawą to mieszkanie.</p>
<p>Dzisiaj problem mieszkania jest bardzo ważnym problemem. Albo utrzymanie się na rynku pracy. Jak ktoś wypada z rynku, to traci środki do życia. Jego byt jest zagrożony. To wszystko wymaga bardzo wiele wysiłków i czasu. Tempo życia, które zniewala. Zmieniające się technologie. Stosowanie nowoczesnych narzędzi i materiałów. Wszystko to wymusza takie, a nie inne postawy w życiu.</p>
<p>Czy nam się to podoba, czy się nie podoba, ale tak jest. I trzeba powiedzieć tak, że w tej złożonej i trudnej sytuacji bardzo nabiera znaczenia apel apostoła: „Odkupuj czas, bo dni złe są”. To znaczy, warunki pochłaniają ludzi, ale właśnie apostoł apeluje, aby całkowicie się nie dać ubezwłasnowolnić na ile możliwe, ile konieczne to konieczne, ale na ile tylko mamy możliwość, aby pamiętać o swoim zbawieniu, o swojej misji duchowej.</p>
<p>Na dzisiejszy dzień nasza społeczność się bardzo zmieniła. Wiele osób umarło, część wyemigrowała, część wypadła z aktywnego życia zborowego, bądź to ze względu na wiek i stan zdrowia, czy inne ograniczenia. Także frekwencja naszych tygodniowych i niedzielnych zebrań wyraźnie zmalała.</p>
<p>Tendencja spadkowa jest. Tak więc to porównanie dzisiejszego zboru z tym pierwotnym pokazuje z jednej strony wiele pozytywnych zmian, bo mamy dostęp do literatury, mamy więcej znajomości, mamy bardziej rozwiniętych braci, bardziej wykształconych, te usługi są bardziej profesjonalne, nazwijmy i tak dalej. To są te wiele pozytywnych zmian, ale też pojawiają się i niekorzystne uwarunkowania, zwłaszcza ze względu na obniżenie poziomu duchowego.</p>
<p>Przed sługami zboru i przed zborem, przed każdym bratem i każdą siostrą stoi wyzwanie, aby pracować nad własnym zbawieniem, nad utrzymaniem się w prawdzie, nad zachowaniem jedności, zdrowej duchowej atmosfery, słowem: stawienia czoła piętrzącym się trudnościom czasu współczesnego. A więc tak wygląda sprawa. Jeszcze miałbym tutaj bardzo szczegółowe niektóre myśli, ale myślę, że dla ogółu one nie będą nic wnosiły nowego.</p>
<p>Na tym poprzestanę i przepraszam, że nie patrzyłem na zegarek, jak długo to trwało, zajęło to trochę czasu, ale tak jak powiedziałem, 70 lat streścić to nie sposób. Zdaję sobie sprawę, że to jest niedoskonałe, nie wszystkie może szczegóły ująłem, może niektóre, o niektórych więcej powiedziałem. W każdym razie niechaj to wspomnienie, niechaj ten rys historyczny o jednym ze zborów epifanicznych, który jest we Wrocławiu, będzie przyczynkiem do tego, aby służyć Panu, cenić prawdę, przywileje braterskiej społeczności itd.</p>
<p>I życzę wszystkim słuchaczom tego sprawozdania wiele, wiele błogosławieństwa Bożego. Dziękuję za uwagę.</p>
<p><span style="color: #000080;"><strong>BRAT SŁAWEK:</strong> Ja ze swojej strony chciałbym bardzo podziękować. Członkiem zboru wrocławskiego byłem przez około 10 lat, rozpoczynając moją obecność tutaj od roku 2001. Był to czas spędzony często w bardzo miły sposób. Pamiętam zbór wrocławski jako miejsce, gdzie można było ogrzać się, chociaż rzeczywiście, może dopowiem, podczas tej dekady pojawiło się kilka takich zdarzeń, jak np. Wypadek czy później wesele. Był czas spędzony na rozważaniu długości czasu sędziów, to też było znamienne. Później było sześćdziesięciolecie zboru, dla której to potrzeby sporządziliśmy specjalny film wideo, który jest dostępny.</span></p>
<p><span style="color: #000080;">No i następne lata to jest okres taki, w którym zarysował się pewien kryzys w ruchu epifanicznym w Polsce w ogóle. Kończąc to nagranie, należy o nim wspomnieć, mając jednakże nadzieję, że ta ilość lat 70, która wymieniona jest przez psalmistę, że lat 70, a co więcej, co łaska, w stosunku do zboru wrocławskiego się nie spełni, że ten zbór będzie żył dłużej. Ja jako dziennikarz miałem szansę relacjonować stulecie zboru braci Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Opolu, a zatem jest to możliwe i tego należy życzyć właśnie tutaj braciom z Wrocławia, aby ten zbór żył 100 lat, a nawet dłużej.</span></p>
<p><span style="color: #000080;">Mam nadzieję, że wszystkie osoby, które nas słuchały, słuchały tego z zainteresowaniem, tak jak ja słuchałem. No i cóż, spotkajmy się przy nagraniu z okazji 80-lecia zboru wrocławskiego.</span></p>
<p><strong>BRAT JÓZEF:</strong> Najpierw 70-lecia.</p>
<p><span style="color: #000080;"><strong>SŁAWEK:</strong> A to będziemy świętować. Dziękuję za uwagę.</span></p>
<p>________<br />
Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/">świadectwa</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/70-lat-zboru-we-wroclawiu-nagranie-archiwalne-z-sierpnia-2016-r/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12338</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wielkie odstępstwo &#8211; jak się rozwijało?</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wielkie-odstepstwo-jak-sie-rozwijalo/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wielkie-odstepstwo-jak-sie-rozwijalo</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wielkie-odstepstwo-jak-sie-rozwijalo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Jul 2023 22:07:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Stara teologia]]></category>
		<category><![CDATA[antychryst]]></category>
		<category><![CDATA[bazylika w budapeszcie]]></category>
		<category><![CDATA[błędne doktryny]]></category>
		<category><![CDATA[era chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[historia chrześcijaństwa]]></category>
		<category><![CDATA[historia kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[postmillenaryzm]]></category>
		<category><![CDATA[powrót pana Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[premillenaryzm]]></category>
		<category><![CDATA[samolubstwo]]></category>
		<category><![CDATA[światłowość]]></category>
		<category><![CDATA[system papieski]]></category>
		<category><![CDATA[wielkie odstępstwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10196</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Kiedy wielkie odstępstwo na początku chrześcijańskiej ery zgasiło nadzieję Kościoła co do powrotu naszego Pana, jako czasu połączenia się wiernych z Nim i panowania nad ziemią, na korzyść poglądu o nawróceniu świata i panowaniu nad nim przed powrotem Jezusa, utorowało to drogę napływowi szerzącej się w Kościele światowości. Ta wypaczona nadzieja sprawiła, że jej orędownicy <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/wielkie-odstepstwo-jak-sie-rozwijalo/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_10197" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-10197" class="wp-image-10197" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/Basilica_-_interior_1503070133.jpg" alt="" width="400" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/Basilica_-_interior_1503070133.jpg 1280w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/Basilica_-_interior_1503070133-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/Basilica_-_interior_1503070133-1024x768.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/Basilica_-_interior_1503070133-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-10197" class="wp-caption-text">Bazylika św. Stefana w Budapeszcie</p></div>
<p>&#8222;Kiedy wielkie odstępstwo na początku chrześcijańskiej ery zgasiło nadzieję Kościoła co do powrotu naszego Pana, jako czasu połączenia się wiernych z Nim i panowania nad ziemią, na korzyść poglądu o nawróceniu świata i panowaniu nad nim przed powrotem Jezusa, utorowało to drogę napływowi szerzącej się w Kościele światowości. Ta wypaczona nadzieja sprawiła, że jej orędownicy obniżali standard prawdziwego poświęcenia, które podczas panowania grzechu i samolubstwa znajdowało stosunkowo niewiele wrażliwych dusz; uciekali się przy tym do metod i nauk, które mogły podobać się temu światu. W ten sposób powstało wiele fałszywych doktryn, hierarchiczna organizacja (system papieski), wyszukane i wspaniałe rytuały oraz łatwe życie, przystosowane do zdobywania nieodrodzonych ludzi. Nacisk położono na zewnętrzne obrzędy, zewnętrzne uczynki i nagrody, które podobały się temu światu. Dla wielu Kościół okazał się najpewniejszą i najszybszą drogą do popularności, bogactwa, pozycji, awansu i władzy, co powodowało rozwój samolubnych, światowych, błędnych i grzesznych cech i praktyk w Kościele. Światowa ambicja, duża liczebność, władza, popularność, prestiż, bogactwa i stanowiska, z towarzyszącą im pychą, samowywyższaniem, walką, zazdrością, nienawiścią, złośliwością, mściwością itp. wszędzie zajmowały miejsce napełnionego Duchem życia pierwszych uczniów, zapierających się siebie oraz świata i ofiarujących samych siebie.&#8221;</p>
<p>_______<br />
Paul S.L. Johnson, &#8222;Księga Liczb&#8221; (Tom Epifaniczny 8), s. 210-211.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wielkie-odstepstwo-jak-sie-rozwijalo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10196</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Księga Objawienia jako napisana wcześniej historia</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/ksiega-objawienia-jako-napisana-wczesniej-historia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ksiega-objawienia-jako-napisana-wczesniej-historia</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/ksiega-objawienia-jako-napisana-wczesniej-historia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Oct 2022 14:27:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[aniołowie siedmiu zborów]]></category>
		<category><![CDATA[apokalipsa wg jana]]></category>
		<category><![CDATA[Efez]]></category>
		<category><![CDATA[filadelfia]]></category>
		<category><![CDATA[historia kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[księga apokalipsy]]></category>
		<category><![CDATA[księga objawienia]]></category>
		<category><![CDATA[laodycea]]></category>
		<category><![CDATA[objawienie wg jana]]></category>
		<category><![CDATA[Pergamon]]></category>
		<category><![CDATA[Sardes]]></category>
		<category><![CDATA[siedem świeczników]]></category>
		<category><![CDATA[siedem zborów]]></category>
		<category><![CDATA[siedmiu aniołów]]></category>
		<category><![CDATA[Smyrna]]></category>
		<category><![CDATA[Tiatyra]]></category>
		<category><![CDATA[wiek ewangelii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9540</guid>

					<description><![CDATA[Temat, który wybrałem na dziś to Księga Objawienia jako napisana wcześniej historia. Nie jest to łatwy temat, ale żyjemy w czasie gdy dużo mówi się o Objawieniu, więc byłoby dobrze, żebyśmy mieli jakiś ogólny obraz albo szkic tej księgi. Dzisiaj szczególnie będziemy omawiać wstęp do tej księgi, a także rozdziały 2 i 3, czyli siedem <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/ksiega-objawienia-jako-napisana-wczesniej-historia/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Temat, który wybrałem na dziś to <strong>Księga Objawienia jako napisana wcześniej historia</strong>. Nie jest to łatwy temat, ale żyjemy w czasie gdy dużo mówi się o Objawieniu, więc byłoby dobrze, żebyśmy mieli jakiś ogólny obraz albo szkic tej księgi. Dzisiaj szczególnie będziemy omawiać wstęp do tej księgi, a także rozdziały 2 i 3, czyli <strong>siedem zborów</strong>. Pominiemy tu jednak wiele informacji, a skupimy się na myśli, że <u>Księga Objawienia jest historią napisaną przedtem</u>; że jest to symboliczny, proroczy opis Wieku Ewangelii i żniwa WE w rozdziałach 1-19, a także Wieku Tysiąclecia i wieków przyszłych w rozdziałach 20-22.</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/v1CpZwWQqec?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Można powiedzieć, że Księga Objawienia to <u>pieśń zwycięstwa Jezusa i jego wiernych ułożona już przed wojną</u>, a raczej na początku wojny, która miała trwać dwa tysiące lat, gdy przeważał szatan i jeszcze tysiąc lat panowania Chrystusa, po którym nadejdzie ostateczny finał Objawienia, ostatnia bitwa.</p>
<p><strong>W Obj. 1:1-2 podane mamy ogólne wyjaśnienie czym jest ta księga: </strong></p>
<p><em>„Objawienie Jezusa Chrystusa, które <strong>dał mu Bóg</strong>, aby ukazać swym sługom, co musi stać się niebawem, a On wysławszy swojego anioła oznajmił przez niego za pomocą znaków słudze swojemu Janowi. <strong>Ten poświadcza, że słowem Bożym i świadectwem Jezusa Chrystusa jest wszystko, co widział.”</strong> </em></p>
<p>I może jeszcze werset 19, słowa naszego Pana do apostoła Jana: <strong>„Napisz to, co widziałeś i to, co jest, i <u>to, co potem musi się stać</u>.”</strong></p>
<p>Widzimy tu, że <strong>źródłem Objawienia jest Bóg</strong>. Bóg Ojciec zawsze był, jest i będzie najwyższą istotą we wszechświecie. <u>Pierwszy odbiorca</u> tego Objawienia przyszłości <u>to nasz Pan</u>. A nasz Pan postanowił, że najlepiej będzie przez anioła przekazać to Objawienie do Jana. <u>Anioł miał pokazać Janowi przyszłość</u> za pomocą <u>znaków</u> czyli pewnych ‘sygnałów’, ‘wskazówek’, ‘haseł’ lub <strong><u>‘symboli’</u></strong>.</p>
<p><strong>Ogólnie Księga Objawienia czytana jest przez wierzących na cztery główne sposoby:<br />
</strong>1/ <strong>preteryczny</strong>, wg którego odnosi się ona głównie do wydarzeń z czasów Jana<br />
2/ <strong>futurystyczny</strong>, wg którego Obj dotyczy wyłącznie czasu końca i paruzji P. Jezusa<br />
3/ <strong>duchowy albo </strong><u>spirytualistyczny</u>, wg którego Obj w ogóle nie mówi o historii, ale przedstawia ogólne Boskie zasady dotyczące każdego czasu <u>(nieraz korzystamy z..)</u><br />
i 4/ <strong>historyczny,</strong> wg którego Księga Objawienia to <u>panorama</u>, szerokie spojrzenie na całą historię kościoła od czasów Jana aż wszystko się spełni, <strong><u>seria obrazów</u></strong>, która przedstawia kolejne etapy walki kościoła, jego trudności i ostateczne zwycięstwo</p>
<p>Z mojej strony chciałbym przedstawić argumenty, dla których wierzę, że <u>interpretacja historyczna jest biblijna</u> i jaki ma to związek ze zborami i aniołami z Ks. Obj. 2-3.</p>
<p><strong>Wskazówka na ten temat znajduje się u proroka Amosa 3:7 –</strong> <em>„Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, <u>jeśli nie objawi swego zamiaru</u> sługom swym, prorokom.”</em></p>
<p>Jeśli pójdziemy tropem tego wersetu, to mamy w Biblii przepowiedziane wszystko o losach Izraela, później o pierwszej obecności Jezusa na ziemi, no i mamy też proroctwa o drugiej obecności naszego Pana i o Królestwie Bożym. Czyli wg Amosa możemy śmiało zapytać: <u>co w takim razie z tą luką <strong>2000 lat</strong> pomiędzy 1 i 2 obecnością, jak to wyjasnić?</u> Czy tak ważne wydarzenia jak rozwój oblubienicy Chrystusowej, ale też rozwój złych systemów wewnątrz chrześcijaństwa, dominacja papiestwa, pozorne zniszczenie Biblii a po długim czasie powrót Biblii w tysiącach języków i w milionach egzemplarzy… <strong><em>czy to wszystko byłoby pominięte przez proroków? Czy ta historia nie domaga się Boskiego wyjaśnienia? </em></strong></p>
<p><u>Spójrzmy na siedem zborów.</u> <strong>Apostoł Jan miał napisać poselstwo do nich, miały to być rzeczy, które są i które mają się stać później.</strong> Jeżeli patrzymy na Objawienie jak na panoramę historii i wiemy, że jest to <strong>księga pełna symboli i proroczych wskazówek,</strong> to powinniśmy uważnie na patrzeć takie rzeczy jak <u>nazwy</u>, na <u>kolejność występowania zborów</u> i szczególne <u>wizje dotyczące </u><u>danych zborów.</u></p>
<p><strong>Pierwszy zbór to „Efez”,</strong> a słowo to oznacza coś co jest pierwsze, „<u>upragnione</u>”. Efez był stolicą Azji Mniejszej jako prowincji Rzymu i to z Efezu wychodziły prawa i zarządzenia dla pozostałych miast Azji. Świetnie pokazuje to pierwszy okres w rozwoju maluczkiego stadka – <u>zbór Chrystusa i jego apostołów</u>. Przez wszystkie kolejne wieki i aż do dzisiaj to na nich patrzymy i uznajemy te nauki, które apostołowie pozostawili w Nowym Testamencie, za nauki samego Jezusa.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8211;<br />
Samo słowo “Azja” wg R-336 oznacza „zabłocony”, „bagnisty”, wg <em>wiki</em> „namuł rzeczny”, można więc powiedzieć, że siedem zborów to opis długiej wędrówki przez bagnisty, trudny do pokonania teren.<br />
&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p>Więcej powie nam drugi zbór, <strong><u>Smyrna,</u></strong> gdzie znajdziemy jedną z mocniejszych wskazówek do historycznego odczytywania Księgi Objawienia. <strong>Nazwa ‘Smyrna’ znaczy: „gorzki”, „gorycz”. </strong>I w tym drugim okresie rozwoju Chrześcijaństwa miały miejsce najbardziej gorzkie prześladowania, które dotknęły całego ludu Bożego. <u>Były to prześladowania pod panowaniem rzymskich cesarzy:</u> <strong>Nerona,</strong> Domicjana, Trajana, Antoniusza, Sewerusa, Maksyminiusza, Decjusza <strong>i wreszcie <u>Dioklecjana.</u></strong></p>
<p>Koniec tych <u>„gorzkich dni”</u> miał się wiązać z ciężkim uciskiem. <strong>Obj. 2:10 mówi do zboru w Smyrnie: </strong>„Nie lękaj się cierpień, <u>które mają przyjść na ciebie</u>. <strong>Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia,</strong> abyście byli poddani próbie, i <u>będziecie w udręce przez dziesięć dni</u>.”</p>
<p>Jako, że czytamy księgę symboliczną i księgę proroczą powinniśmy poszukać <u>proroczej miary</u> w innej tego typu księdze Biblii. Taką miarę podaje nam prorok Ezechiel, a później kilka razy używa jej prorok Daniel. Można to określić jako zasadę <strong><u>„dzień za rok”</u></strong> (Ezech. 4:6 – „Jak poprzednio wyznaczam ci dzień za rok”). Ta zasada lub miara jest jeszcze użyta w 4 Ks. Mojżeszowej (14:34), a także kilka razy w Ks. Objawienia. <u>Znamy np. pror. D. o 70 tyg, które ma sens gdy bierzemy tę miarę.</u></p>
<p><strong>Zadajemy więc pytanie czy było takich 10 lat</strong>, które stanowiły dla ludu Bożego czas bardzo trudnych prześladowań, ale których koniec przyniósł wierzącym wolność i spokój, przynajmniej na pewien czas i z pewnej strony.</p>
<p><strong>Możemy tu zacytować z Encyklopedii Biblijnej McClintocka-Stronga </strong>(biblicalcyclopedia.com). <em>„Ostatnie powszechne prześladowania chrześcijan rozpoczęły się w dziewiętnastym roku panowania cesarza Dioklecjana, rok 303 n.e.. Prześladowanie rozpoczęło się w Nikomedii, a następnie stało się ogólne. Niektórzy byli wbijani na pale, innym łamano golenie i zostawiano ich wolnemu konaniu. Niektórzy byli smarzeni na wolnym ogniu, innych wieszano za nogi w dół i podkładano ogień, którego dym zaduszał ich. Domy napełnione chrześcijanami podpalano. (itd.itd.)&#8221;</em> …</p>
<p>Miało tam miejsce wiele strasznych cierpień; i wszystko rozpoczęło się w roku 303 n.e. <u>Jak długo to trwało?</u> Tę informację znajdziemy np. gdy sięgniemy do książki pt. <strong>„Chrześcijaństwo”</strong> Jana Wierusza-Kowalskiego. Cytuję z wyd. Warszawa 1988:</p>
<p>s. 58 &#8211; &#8222;W 303 i 304 r. <strong><em>[za Dioklecjana i tetrarchii czyli rządów czterech, w których miał główny głos]</em></strong> ogłoszono <u>cztery edykty</u> &#8211; tym razem przeciw chrześcijanom. <strong>Pierwszy</strong> nakazywał burzenie kościołów, konfiskatę i niszczenie ksiąg i przedmiotów liturgicznych oraz zabraniał zgromadzeń kultowych. Nie było w nim mowy o karze śmierci. <strong>Drugi </strong>polecał uwięzić oporne duchowieństwo. Kierunek represji był wyraźny. Chodziło o zniszczenie hierarchii kościelnej i zorganizowanego przez nią kultu. <strong>Trzeci dekret</strong> rozszerzał zakres prześladowań i przewidywał zastosowanie tortur wobec wszystkich chrześcijan, którzy będą trwali przy swoich praktykach religijnych. Wreszcie <strong>czwarty dekret</strong> wprowadzał powszechny obowiązek składania ofiary bóstwom cesarskim. <u>Kto odmówił, tego czekała śmierć lub skazanie na przymusowe roboty w kopalniach.</u>&#8221;</p>
<p>s. 59 &#8211; <u>pierwszy edykt toleracyjny datuje się na rok 311 r.</u> &#8222;Od tej chwili tetrachowie wycofuja się stopniowo z awanturniczej polityki represyjnej. Jedynie następca Galeriusza, cezar <strong>Maksyminiusz Daja</strong>, rządca <strong>prowincji azjatyckich</strong> i Egiptu, z uporem kontynuuje prześladowanie chrześcijan obmyślając jednocześnie sposoby umacniania kultów państwowych.</p>
<p>Walka o władzę, którą w tym czasie prowadzili tetrachowie, utorowała drogę najzdolniejszemu z nich, <strong>Konstantynowi,</strong> synowi Konstancjusza. <u>Po błyskotliwym zwycięstwie nad swoim rywalem Maksencjuszem, które odniósł u wrót Rzymu przy moście Mulwijskim</u> (28 października 312 r.), <strong>zostaje on ogłoszony przez senat najwyższym cesarzem.</strong> Konstantyn opowiadał się za wprowadzeniem <strong><u>polityki tolerancyjnej wobec chrześcijan</u></strong>; podobnego zdania był jego współrządca na Wschodzie, Licyniusz, pogromca Maksyminiusza Dai. <strong>W lutym 313 r. Konstantyn i Licyniusz spotykają się w Mediolanie</strong> i uzgadniają dalsze kroki zmierzające do wprowadzenia pokoju w dziedzinie życia religijnego na całym obszarze cesarstwa.&#8221;</p>
<p><u>Koniec cytatu.</u> <strong>Mija też 10 lat trudnych prześladowań i następuje ich koniec.</strong> Tutaj bardzo dobrze widać to symboliczne znaczenie nazwy zboru. Pisanie do <u>zboru w Smyrnie</u> to inaczej mówiąc <strong><u>pisanie do wierzących w gorzkim nieszczęściu tamtych dni</u></strong>. Pan Jezus daje temu zborowi piękną ocenę i zachętę. Obj. 2:8-10 – „Aniołowi zboru w Smyrnie napisz: To mówi Pierwszy i Ostatni, który był martwy, a ożył<strong>. Znam twój ucisk i ubóstwo, ale jesteś bogaty </strong><em><u>[bogaty w sensie duchowego rozwoju]</u></em> <strong>…</strong> Nie bój się tego, co będziesz cierpiał … Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota.”</p>
<p>Jak się domyślamy <strong><u>nazwa zboru w Pergamonie</u></strong> znowu jest znacząca. Jest to <u>trzeci zbór</u>, a więc <strong>trzeci okres historii chrześcijaństwa, <u>krótko po prześladowaniach</u></strong>. Pergamon znaczy <em><u>„ziemskie wyniesienie”</u></em>  <em>(<strong>samo zresztą miasto rozbudowało się na wyniosłym wzgórzu, </strong>dominującym nad całą okolicą) </em>i doskonale opisuje to, co spotkało w tym czasie chrześcijaństwo, ale to chrześcijaństwo, w którym przewagę zdobyli już <u>wierzący tylko z nazwy</u>. Podczas tego okresu nominalny Kościół stawał się popularny, ale <u>chrześcijanie, którzy dawniej byli prześladowani, teraz sami zaczęli panować i prześladować</u> – zarówno pogan, jak i wierniejszych ze swojego grona.</p>
<p>W tym czasie prawie wszyscy pod panowaniem Rzymu stają się chrześcijanami, ale właśnie z nazwy. <strong>Konstantyn Wielki skłonił się do chrześcijaństwa</strong> i teraz w Rzymie <u>tylko chrześcijanie i to wierzący w określony sposób mogą robić karierę w aparacie władzy</u>; <strong>każdy ambitny człowiek chcąc nie chcąc dołącza więc do „chrześcijan”.</strong> Jest to tragedia dla pogan, ale i <u>tragedia dla prawdziwych chrześcijan, bo przecież nie o to im chodziło</u>. Prawdziwi chrześcijanie chcieli głosić ewangelię nadchodzącego Królestwa i budować się w świętej wierze. A teraz poganie przymuszani są do <strong>pseudo-wiary</strong>: albo dołączą do kościoła <u>przez zaszczyty i władzę</u>, albo – <u>jeśli nie chcą</u> – <strong><em>nawróceni zostaną ogniem i mieczem</em></strong>.</p>
<p>Początek tego okresu Pergamonu czyli dosłownie  <u>‘ziemskiego wyniesienia’</u> to rządy Konstantyna Wielkiego i zwołanie soboru w Nicei (rok 325 n.e.), gdzie starano się o stworzenie jednego, <u>wspólnego creda chrześcijan</u> i <strong><u>potępiono inaczej myślących, np. Ariusza. </u></strong>Razem z soborem nicejskim wiele zmieniło się w Cesarstwie Rzymskim. Konstantyn Wielki, który kilka lat wcześniej wprowadził <strong>„Edykt mediolański”</strong>, gwarantujący każdej jednostce <u>przywilej wyboru religii i swobodnego jej wyznawania</u> <strong>teraz stosował dawne zasady prześladowań</strong>, ale wobec mniejszości, które odłączały się od kościoła katolickiego. Historyk Edward Gibbon w książce <strong>„Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego” </strong>(Warszawa 1975, t.2, s. 232-233) zapisał:</p>
<p><em>„Zamysł wymazania z powierzchni ziemi istnienia <u>tych wstrętnych heretyków</u>, a już przynajmniej zahamowania ich pochodu, przeprowadzano energicznie i skutecznie. <strong>Niejeden z przepisów karnych skopiowano z edyktów Dioklecjana,</strong> przy czym taka metoda nawracania spotkała się <u>z uznaniem</u> tychże samych biskupów, którzy swego czasu odczuli już, czym jest ucisk, i przemawiali <strong>[wtedy]</strong> w obronie praw człowieka”. </em></p>
<p>Jak podaje znowu historyk <u>Jan Wierusz-Kowalski</u> („Wczesne chrześcijaństwo I-X wiek”, Warszawa 1985, s. 121): <strong>„Dogmat nicejski burzył nadzieję wielu chrześcijan, którzy naiwnie wierzyli w obietnice Apokalipsy i czekali na powrót Mesjasza mającego im przynieść erę sprawiedliwości. Teraz kazano im wierzyć, że to cesarstwo konstantyńskie jest wstępną realizacją Królestwa Bożego.”</strong></p>
<p>W Objawieniu nasz Pan porównuje <strong><u>Efez</u></strong> i <strong><u>Pergamon</u></strong> ze względu na ich stosunek do tak zwanych <strong>Nikolaitów</strong>. <u>Kościół Efezu nienawidzi uczynków nikolaitów</u>, ale już do kościoła Pergamonu nasz Pan wysyła słowa, Obj. 2:14 – „ale mam nieco przeciw tobie, bo masz tam takich, co się trzymają nauki Balaama, który pouczył Balaka, jak podsunąć synom Izraela sposobność do grzechu przez spożycie ofiar składanych bożkom i uprawianie rozpusty. <strong><u>Masz także takich, co się trzymają nauki nikolaitów.</u></strong> <u>Nawróć się zatem!</u>”. Słowo <strong>‘nikolaita’</strong> znaczy ktoś <u>panujący nad ludem (lub: <strong>zdobywca ludu / zwycięzca ludu</strong>), </u>i dobrze przedstawia to panowanie jednych nad drugimi w kościele, podział na kler i laikat, rozwój hierarchii kościelnej i <strong>systemu papiestwa</strong>. <strong><u>W Efezie tak nie było.</u></strong> Obj. 2:2 –„Znam twoje czyny: trud i twoją wytrwałość i <u>że złych nie możesz znieść</u>, i że <strong>próbie poddałeś tych, którzy zwą samych siebie apostołami,</strong> a nimi nie są i żeś ich znalazł kłamcami.” <u>(Ten fragment to kolejny dowód na historyczne odczytanie Objawienia, bo tylko w apostolskim okresie kościoła te słowa były prawdą)</u></p>
<p>Do chrześcijaństwa wyniesionego ponad społeczeństwo przez cesarza nasz Pan przemawiał już inaczej. Jak czytaliśmy: „<strong>masz tam takich co się trzymają nauki Balaama</strong> (…) <u>masz u siebie takich, co się trzymają nauki nikolaitów</u>.”. Wszystko to oczywiście głębokie symbole tego, że w kościele w tym czasie rozwinął się zepsuty system oparty na władzy, pieniądzach i cielesności. To w tym okresie rozwija się wyższy kler i papiestwo. Obj. 2:13 stwierdza też, że w<u> Pergamonie zabity zostaje wierny sługa Boży – Antypas.</u> Imię to znaczy <strong>„anty” – przeciw</strong> i „pas”/<strong>„papas”</strong> – <u>ojciec</u>. Byli to ci wierzący, którzy trzymali się nauki Pana z Mat. 23:9 – „Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem”. Występowali przeciw <strong>papiestwu</strong> i <u>tyranii kleru</u>.</p>
<p><u>Oczywiście dzisiaj rysujemy tylko pewien szkic tej panoramy.</u> Mój główny cel to pokazać, że Objawienie to spisana w formie symboli historia Wieku Ewangelii, a zwłaszcza <strong>historycznych dokonań klasy Jezusa</strong> – jego wiernych, czyli jego ciała.</p>
<p>Szerzej omawia to artykuł brata Bernarda Hedmana pt. <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwo-jezusa/">&#8222;Świadectwo Jezusa&#8221;</a>. <strong>Taką myśl znajdujemy w kilku miejscach w samej księdze.</strong> Kiedy np. Jan stwierdza w Obj. 1:2, że „wszystko, co widział, jest <strong><u>świadectwem Jezusa Chrystusa</u></strong>” to znaczy, że Jan widział w symbolach i daje prorocze świadectwo o pewnych czynach, których w przyszłości <u>dokona Jezus i jego wierni naśladowcy</u>. Jest to coś podobnego do myśli naszego Pana, że Abraham <strong>„zobaczył jego dzień i radował się”</strong>. Jan podobnie jak Abraham mógł nie rozumieć wszystkiego, ale zobaczył <u>to</u> w symbolach i zapisał całą przyszłość.</p>
<p>Kolejny fragment to <strong><u>końcówka Obj. 19:10,</u></strong> który w lepszym tłumaczeniu mówi, że <strong><u>„nauką proroctwa jest świadczenie o Jezusie”</u></strong>. <em>Proroctwo</em> czyli <u>sama Ks. Objawienia</u> świadczy o klasie Jezusa, tzn. zapowiada proroczo przyszłe dokonania klasy Jezusa. A że coś takiego jak <u>klasa Jezusa</u> w ogóle istnieje, bardzo dobrze widać np. w sytuacji Szawła z Tarsu, <strong>gdy był w drodze do Damaszku.</strong> Gdy Szaweł – jak podają Dzieje 9:1 – <strong>„siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich”</strong>, Jezus w w. 5 zwrócił się do niego słowami: <u>„Ja jestem Jezus, <strong>którego</strong> ty prześladujesz”</u>. Jezus utożsamiał się tutaj w 100% ze swoimi uczniami.</p>
<p>Kolejny argument za tym, by czytać Objawienie jako historyczne dzieje Wieku Ewangelii, znajdziemy w <u>Obj. 2:20</u>. Mamy tu list do czwartego zboru, <strong>do zboru w Tiatyrze. </strong>Nasz Pan mówi: <u>„Lecz mam przeciwko tobie, że pobłażasz tej kobiecie </u><strong><em><u>Jezabel</u></em></strong><u>, która się podaje za prorokinię i naucza, i zwodzi moje sługi, aby uprawiali nierząd i spożywali z ofiar składanych bożkom.”</u> Oczywiście ta Jezabel to pewien <u>proroczy symbol</u> nawiązujący do <strong>postaci z Ksiąg Królewskich.</strong> Pamiętamy, że <strong><u>tamta Jezabel</u></strong><u>, żona króla Achaba, to osoba, z którą prorok Eliasz miał wielkie problemy.</u> Z Jezabelą WE wielkie problemy miał prawdziwy kościół. To pokazuje nam, że prawdziwi wierni to antytyp/wypełnienie Eliasza. <strong><u>Są to wierni</u> </strong>– szczególnie w ich relacjach z kościołem nominalnym i z władzą cywilną, jako <u>przedstawiciele Jezusa i Boga</u>.</p>
<p>Jak wiemy Eliasz był prześladowany za swoją wierność Bogu, i podobnie prześladowani byli wierni Wieku Ewangelii. Głównym prześladowcą Eliasza była Jezabel, a głównym prześladowcą prawdziwych wiernych był odpadły od prawdy kościół rzymski, który uważał się za symboliczną „królową”.</p>
<p><strong>Jezabel do prześladowania używała władzy króla,</strong> czyli swojego męża Achaba. <u>Kościół rzymski posługiwał się władzą cesarstwa rzymskiego</u>, a później kolejnych władz, z którymi się łączył w zabroniony przez Boga sposób.</p>
<p><strong>Eliasz uciekł od Achaba i Jezabel na pustkowie</strong>, do miejsca zgotowanego mu od Boga, gdzie był w cudowny sposób żywiony. Prawdziwy kościół w Obj. kryje się w symbolu <strong><em>Niewiasty</em></strong>. Obj. 12:6 – <strong><em>„A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez 1260 dni”. </em></strong>Obj. 12:14: „I dano niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, by na pustynię leciała na swoje miejsce, gdzie jest żywiona przez czas i dwa czasy i połowę czasu”. Zobaczmy, że <strong>Eliasz był na pustkowiu</strong> <u>przez trzy lata i sześć miesięcy, a w tym czasie nie padał deszcz i w kraju był wielki głód.</u> Ta kobieta z Obj. także otrzymała prorocze 1260 dni (co licząc dzień za rok wg proroczej miary daje 1260 literalnych lat, czas szczególnej dominacji papiestwa &#8212; <em>w latach </em><strong><em>539 do 1799 ne</em></strong>).</p>
<p>Pod koniec tego okresu 3,5 roku, <strong>1260 dni</strong>, <u>Eliasz powrócił z pustkowia</u>, zwyciężył kapłanów Jezabeli, a potem <u>pomodlił się i po 3,5 roku nastąpił wielki deszcz</u>. Podobnie pod koniec dominacji papiestwa wierni pokonali w dyskusjach rzymski kler (w reformacji XVI wieku i później), i gdy 1260 symbolicznych dni doszło do końca, <strong><u>Słowo Boże spadło na ziemię jak wielka ulewa prawdy. </u> </strong>(Przypomnieć możemy tu choćby historię Mary Jones i działające później Towarzystwa Biblijne) Od tego czasu wydrukowano miliony egzemplarzy Biblii i to nie po łacinie, ale przetłumaczone na tysiące języków.</p>
<p><strong>Teraz kilka słów o aniołach zborów.</strong> Wiemy, że to Bóg <u>natchnął pisarzy Biblii</u>. Wiemy też, że tylko ze szczególną pomocą Jezusa i pod Jego kierownictwem możliwe jest zrozumienie czegokolwiek z trudniejszych myśli Biblii. Niezwykle ważny <strong>fragment na ten temat to</strong> <u>2 List Piotra 1:20-21 </u>(BT) –</p>
<p><em>&#8222;To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest do prywatnego wyjaśniania (BW: <strong>&#8222;nie podlega dowolnemu wykładowi.&#8221;</strong>). Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale <u>kierowani Duchem Świętym mówili od Boga</u> <u>&lt;święci&gt; ludzie</u>. (UBG: <strong>„święci Boży ludzie przemawiali prowadzeni przez Ducha Świętego.”</strong>)&#8221;</em></p>
<p>Argumentacja apostoła Piotra jest taka, że <u>skoro proroctwo nie pochodzi od człowieka, tylko z natchnienia Bożego</u> dane jest przez Ducha Świętego, to oczywiście <strong>wyjaśnienie też nie może pochodzić od człowieka, </strong>bo wtedy na pewno będzie błędne. To <strong>Autor</strong> wybiera <u>znane sobie narzędzia</u> i podaje prawdę na odpowiedni czas dla swojego ludu. My oczywiście wielbimy <strong>Boga-artystę</strong>, <strong><u>a nie pędzle, których używa</u></strong>, ale prawdą jest, że <u>Bóg posługiwał się i był w bliskiej społeczności ze swoimi wybranymi sługami</u>.</p>
<p><strong>Objawienie mówi o tym w nastepujący sposób.</strong> Jest to po pierwszej wizji Jana. <u>Obj. 1:20</u> – „Co do tajemnicy siedmiu gwiazd, które ujrzałeś w mojej prawej ręce <strong><em><u>[mówi Jezus do ap. Jana]</u></em></strong>, i co do siedmiu złotych świeczników: <strong>siedem gwiazd – to są Aniołowie siedmiu zborów, a siedem świeczników – to jest siedem zborów.”</strong></p>
<p><u>Znajdują się tu pewne ważne myśli.</u> Zanim je rozważymy, przeczytajmy jeszcze z <strong>Obj. 5:5</strong>. Mamy tam zapieczętowaną Księgę, której nikt nie mógł otworzyć. <strong>Jan zaczął płakać z tego powodu.</strong> Werset 5: <u>„I mówi do mnie jeden ze Starców: przestań płakać, oto zwyciężył Lew z pokolenia Judy, odrośl Dawida, tak że otworzy księgę i siedem jej pieczęci.”</u> Okazało się po chwili, że ten który to zrobił,<strong> był to Baranek</strong>, <em>Lew i jednocześnie Baranek</em> – <strong><u>nasz drogi Pan Jezus</u></strong>.</p>
<p><strong>Tylko Pan Jezus</strong> <u>może otworzyć zakryte części Biblii</u> dla nas. <strong>Jednak z Obj. 1:20</strong> dowiadujemy się, że nasz Pan postanowił użyć <u>siedmiu gwiazd</u> lub <u>siedmu aniołów </u>do przekazania światła prawdy dla każdego z 7 świeczników czyli <u>7 zborów</u>. <strong><u>Jak czytaliśmy, i jest to bardzo piękne, Pan Jezus trzymał te gwiazdy, czyli tych aniołów, w swojej prawej ręce, czyli w swojej mocy.</u></strong> Przypomina się tutaj werset: <u>„Co masz w ręku twoim?”,</u> czyli co masz pod swoją kontrolą. <strong>Pan Jezus miał pod kontrolą wiernych aniołów</strong> czyli wiernych posłańcow swojej Prawdy w <u>danym okresie historii</u>.</p>
<p>Kiedy w Obj. 2:1 czytamy: <strong>„Aniołowi zboru w Efezie napisz…”</strong>, a potem w Obj. 2:8 – <strong>„Aniołowi zboru w Smyrnie napisz…” </strong>to widzimy, że to poselstwo prawdy na czasie zawsze było <strong>kierowane <u>do anioła</u>, którego Jezus miał w swojej ręce</strong>, a dopiero anioł przekazywał prawdę do całego ludu Bożego (czyli do „zboru”).</p>
<p><u>Zadaniem anioła było przekazać prawdę dalej.</u> <strong>Zadaniem ludu Bożego było i do dzisiaj jest sprawdzanie z Biblią</strong> i codzienne rozważanie czy nauczanie, które słyszymy to prawda czy nie i przyjmowanie <strong><u>tylko tego</u></strong>, co rozumiemy jako prawdę pochodzą od Boga, opartą na Słowie Bożym. <u>Mamy się uczyć od Berejczyków</u>, którzy chętnie słuchali <u>ap. Pawła</u> i na każdy dzień <strong>rozsądzali pisma</strong> czy <u>istotnie tak jest</u>.</p>
<p>Ta ostatnia myśl jest bardzo ważna, bo <strong>chociaż to Jezus wybrał swoje narzędzia</strong> lub <strong>aniołów</strong>, to <u>nie dał nam listy nazwisk i nie żąda od nas ślepego posłuszeństwa</u>.</p>
<p>Nie mamy trzymać się symbolicznego płaszcza któregoś sługi; <u>nie mamy bez badania przyjmować jakichkolwiek nauk tylko dlatego, że ufamy danemu słudze Boga</u>. To do czego jesteśmy zachęcani jako lud Boży to pokora i cichość. <strong>Jednak Biblijna cichość nie ma nic mieć związku z łatwowiernością.</strong> <u>Nie ma to być służalczość wobec grupy albo człowieka</u>, nie ma to być podporządkowanie się komuś. Jedyne Słowo Boże, które otrzymaliśmy to <strong>Biblia</strong>. <strong><u>Biblijnie pojmowana cichość to jednak </u></strong><em><u>łagodna uległość serca i umysłu wobec prawdy i ducha prawdy</u></em>, jest to chęć do bycia przekonanym i poprowadzonym do lepszego zrozumienia Biblii. Dlatego apostoł Paweł napisał do Hebrajczyków 13:17 – <strong>„Dajcie się przekonać i poprowadzić waszym wodzom / </strong>[albo: <strong>waszym liderom</strong>]<strong>”. </strong></p>
<p><strong>Ten werset jest przez wielu błędnie tłumaczony</strong> i naginany, tak by służyć księżom, duchownym a nawet starszym w zborze. Ale <u>ten werset nie daje nikomu prawa do panowania jedni nad drugimi.</u> Ten werset mówi tylko, że <strong>bez</strong> <strong> postawy ucznia</strong>, który chce się nauczyć i który <strong>jest gotowy</strong>, żeby <u>dać się przekonać</u> i <u>poprowadzić</u>, nie będziemy mogli przyjąć prawdy na czasie bez względu na to, kogo Bóg użyje.</p>
<p>Chciałbym jeszcze nawiązać do pytania <u>czy 7 aniołów 7 zborów z Objawienia to pojedyncze osoby, czy może każdy anioł składa się z większej liczby sług Bożych</u>. (Pamiętajmy co mówiłem o osobistym rozważaniu… &#8211; niech nikt w tej i innych sprawach nie wierzy mi na słowo, ale bada\docieka\sprawdza przy otwartej Biblii) <strong>Myślę, że najłatwiej zacząć od pierwszego zboru, czyli zboru efeskiego, okresu życia apostołów. </strong></p>
<p>Zwróćmy uwagę na Mat. 18:18 – <u>„Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.”</u> <strong>Te słowa naszego Pana dotyczyły wszystkich 12 apostołów. </strong>Ich decyzje miały być pod Boskim nadzorem. Zresztą do dzisiaj <strong>nauki apostołów z Nowego Testamentu</strong> traktujemy <u>dokładnie tak samo jak naukę naszego Pana</u>. Oni wszyscy nie tylko oświecali swoje czasy, ale stali się ogólnymi światłami kościoła na cały Wieki Ewangelii. <strong><u>Wydaje się więc, że każdy z 12 należał do tej oświecającej gwiazdy LUB anioła zboru w Efezie. </u></strong>Wiele dokonał ap. Paweł, ale wielkie znaczenie miał też <strong><u>Piotr</u></strong>, Jakub, Jan czy Mateusz.</p>
<p>Dalej możemy spojrzeć na zbór szósty, <strong>Filadelfię</strong>, a <u>zbór ten przedstawia czas reformacji i oczekiwania na powrót Pana</u>. Do tego zboru Jezus mówi – Obj. 3:8 – <strong><u>„postawiłem jako dar przed tobą otwarte drzwi, których nikt nie może zamknąć”</u></strong>. Te otwarte drzwi to ogrom prawdy, którą szatan <strong>/przez papiestwo/</strong> tak długo chciał zamknąć i ukryć, ale <u>nie udało mu się to</u>. Anioł zboru w Filadelfii miał bowiem klucz Dawida, który otwiera a nikt nie zamknie i zamyka, a nikt nie otworzy. <strong>Klucz prawdy.</strong></p>
<p>Niektórzy myślą, że anioł zboru w Filadelfii to<u> Marcin Luter </u>z jego nauką o<u> usprawiedliwieniu z wiary.</u> I to prawda, że Luter należał do tej <strong>gwiazdy </strong>lub do tego<strong> anioła</strong>. Jednak nawet za czasów Lutra żyli <u>inni nauczyciele Prawdy</u>, których Jezus używał do podania ludowi Bożemu ważnych prawd. Np<strong>. Ulryk Zwingli</strong> dał <u>niektóre prawdy dotyczące wieczerzy Pańskiej</u>, a Luter się temu ostro sprzeciwiał. <strong>Michał Servet</strong> podał <u>prawdę o jedności Boga w przeciwieństwie do Trójcy</u>, i obaj Luter i Zwingli się temu sprzeciwiali. Można podać wiele przykładów, a jednak Pan używał ich wszystkich, bo nadszedł czas, aby <strong><u>drzwi prawdy zostały otwarte i nie zostały już zamknięte</u></strong>. (Każdy z nich był potrzebny)</p>
<p><strong>Dobry przykład to też zbór w Pergamonie.</strong> Niektórzy myślą, że Ariusz to jednoosobowy anioł tego zboru. <u>Problem jest taki, że Ariusz umarł na początku tego okresu.</u> Później, gdy podawane były różne błędy, to Bóg powoływał <u>kolejnych sług</u>, którzy oświecali lud Boży na temat prawdy i błędu. <strong>Kiedy np. zaczęto głosić przeznaczenie</strong> czyli całkowitą predestynację do zbawienia i potępienia, to Pan Jezus użył <u>Jana Kasjana z Marsylii</u>, żeby podać prawdę na ten temat i obalić ten błąd. Kiedy zaczęły się <strong>błędy o obowiązkowym celibacie i spowiedzi</strong> oraz równości tradycji i Biblii, to Bóg użył <u>Adelberta Dezyderiusza</u>, by obronić prawdę i obalić te błędy.</p>
<p>Gdybyśmy chcieli podsumować siedem zborów bardzo ogólnie, to możemy powiedzieć, że mamy tu <u>piękny widok z lotu ptaka na cały Wiek Ewangelii</u> i rozwój maluczkiego stadka oraz walkę maluczkiego stadka o prawdę i jej ducha <strong>(a także historię wielkich wypaczeń nominalnego kościoła)</strong>. <strong>[1] </strong>Efez to okres życia apostołów; <strong>[2]</strong> Smyrna to okres pogańskich prześladowań sięgający do końca „10 dni” za czasów Dioklecjana lub do soboru nicejskiego <strong>[3] </strong>Pergamon to okres przejściowy, w którym powstało Papiestwo; <strong>[4] </strong>Tiatyra to okres, podczas którego prawdziwy Kościół znajdował się na pustkowiu, a <strong>Kościół odstępczy siedział jak królowa (Jezabel)</strong> prowadząc <u>rozkoszne życie z królami ziemi – z władzą świecką</u>. <strong>[5]</strong> Sardes to krótka przerwa tuż przed wielką reformacją przez różnych reformatorów i grupy. Wtedy działali tacy <strong>słudzy Boży</strong> jak <u>Marsyliusz</u>, <u>Wiklif </u>i <u>Hus</u>. <strong>[6] </strong>Filadelfia to okres od reformacji do końca XIX wieku, a <strong>[7] <u>Laodycea to okres kościoła, gdy Pan Jezus jest już obecny</u></strong>.</p>
<p><strong>Mówiliśmy więcej o pierwszych trzech zborach, ale ta myśl, że Laodycea to okres kościoła, gdy Pan Jezus jest już obecny też pochodzi bezpośrednio z Księgi Objawienia. </strong>Przy lekturze warto zwrócić uwagę, że zborowi w Efezie i Smyrnie nic nie wspominano o wtórym przyjściu Chrystusa, było to za daleko. Jeśli jednak spojrzymy na zbór w Filadelfii, 6 zbór, to Pan Jezus mówi już wprost: <strong>„Przyjdę niebawem”</strong>. A do <u>Laodycei</u>, <strong><u>7 zboru</u></strong>, nasz Pan powiedział: <strong><u>„Oto stoję u drzwi i kołaczę”</u></strong>. Pan kołatał do zboru w Laodycei poprzez <strong>(1)</strong> naukę o tym, że powrócił, <strong>(2)</strong> naukę o celu swojego powrotu (restytucji) i <strong>(3)</strong> naukę o sposobie swojego powrotu. Także w tym okresie <strong><u>Pan</u></strong> używał swojego anioła. <u>Dziękuję za uwagę.</u></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/ksiega-objawienia-jako-napisana-wczesniej-historia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9540</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jan Hus &#8211; reformator chrześcijaństwa</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/jan-hus-reformator-chrzescijanstwa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jan-hus-reformator-chrzescijanstwa</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/jan-hus-reformator-chrzescijanstwa/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Jun 2021 17:17:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[grzech]]></category>
		<category><![CDATA[historia chrześcijaństwa]]></category>
		<category><![CDATA[historia kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[husyci]]></category>
		<category><![CDATA[husytyzm]]></category>
		<category><![CDATA[jan hus]]></category>
		<category><![CDATA[kaplica betlejemska]]></category>
		<category><![CDATA[katolicyzm]]></category>
		<category><![CDATA[papiestwo]]></category>
		<category><![CDATA[protestantyzm]]></category>
		<category><![CDATA[reformacja]]></category>
		<category><![CDATA[reformatorzy chrześcijaństwa]]></category>
		<category><![CDATA[reformatorzy kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[symonia]]></category>
		<category><![CDATA[uniwersytet praski]]></category>
		<category><![CDATA[zepsucie kościoła]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=7862</guid>

					<description><![CDATA[Prezentacja ta powstała pierwotnie na 600 rocznicę wydarzenia z 6 lipca 1415 roku, gdy czeski duchowny i uczony Jan Hus został spalony na stosie na soborze w Konstancji. Prezentacja nie była wtedy nagrywana więc postanowiłem do niej wrócić, zwłaszcza, że uważam Husa za jedną z najważniejszych postaci w historii chrześcijaństwa. 2: Jan Hus urodził się <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/jan-hus-reformator-chrzescijanstwa/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/NoduDnI1puY?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><span style="color: #333399;"><em>Prezentacja ta powstała pierwotnie na 600 rocznicę wydarzenia z 6 lipca 1415 roku, gdy czeski duchowny i uczony Jan Hus został spalony na stosie na soborze w Konstancji. Prezentacja nie była wtedy nagrywana więc postanowiłem do niej wrócić, zwłaszcza, że uważam Husa za jedną z najważniejszych postaci w historii chrześcijaństwa.</em></span></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7864" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd2.jpg" alt="" width="960" height="720" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd2.jpg 960w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd2-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd2-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></p>
<p>2: Jan Hus urodził się około roku 1371 w Husińcu &#8211; małym miasteczku w południowych Czechach (stąd też jego nazwisko, a raczej przydomek „Hus”, czyli po polsku „gęś”). Jego mama bardzo chciała, by wyrósł na dobrego chrześcijanina. Nie był typowym chłopcem w ówczesnym czasie. Zamiast wdrapywać się na drzewa i walczyć drewnianymi mieczami wolał książki, a jego wielkim talentem były języki, których bardzo szybko się uczył. Otrzymał dzięki temu stypendium i w 1390 r. zaczął studia na Uniwersytecie Praskim, pod okiem wybitnego astronoma i matematyka Křišťana z Prachatic. Kształcił się w naukach wyzwolonych, które obejmowały gramatykę, dialektykę, retorykę, muzykę, arytmetykę, geometrię i astronomię. Ukończył studia w 1396 r. i stwierdził, że choć próbował zobaczyć Boga w gwiazdach, to jednak lepiej zobaczył Boga w księgach. Szczególnie w Biblii. W roku 1400 Jan Hus został księdzem i dziekanem wydziału filozoficznego Uniwersytetu Praskiego.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd3.jpg" alt="" width="960" height="720" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd3.jpg 960w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd3-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd3-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></p>
<p>3: Wydawało się, że wszystko sprzyja Husowi. W 1402 r. został pierwszym czeskim rektorem Uniwersytetu Praskiego. Wcześniej rektorami byli uczeni niemieccy, którzy wynosili się ponad Czechów. Hus miał wsparcie czeskiego króla – Wacława IV i arcybiskupa Zbynka Zajíca z Hazmburka, który mianował go nawet swym doradcą. Jako uczony Hus zreformował wtedy ortografię czeską (dzięki niemu w języku czeskim pojawiły się znaki diakrytyczne czyli „ogonki”, <strong>które później przejęliśmy także w Polsce).</strong> Pracował też nad przekładem Pisma Świętego na język czeski. Był człowiekiem o gorliwej wierze w Chrystusa; był znany z czystego, prawego życia. W 1402 r. Hus zaczął nauczać wyłącznie po czesku w zbudowanej przez dwóch szlachciców kaplicy, zwanej „Betlejem” lub „Kaplicą Betlejemską”. Mieściła ona 3000 osób. I tu właśnie zaczęły się jego problemy. Zanim jednak do nich przejdziemy, popatrzmy przez kilka chwil na tło historyczno-polityczne tło tych wydarzeń.</p>
<p>4: Panowanie papiestwa w Europie utwierdziło się szczególnie w 800 r. kiedy papież Leon III koronował Karola Wielkiego, „z woli Boga”, jak twierdził – mamy tę scenę na slajdzie. Współpraca między władzą duchową i świecką trwała, ale papiestwo rościło sobie coraz większe pretensje do samodzielnego panowania. Stało to oczywiście w wielkiej sprzeczności do dzieła apostołów, którzy opowiadali drugie przyjście Chrystusa i dopiero wtedy budowę Królestwa Bożego na ziemi. Równolegle do tego odstępstwa psuło się całe chrześcijaństwo, a szczególnie nauczyciele.</p>
<p>Jak pisał Historyk John Lord: „W drugim stuleciu cisi biskupi, nieustraszeni męczennicy, którzy przemawiali do wierzących po domach, nie posiadali światowych odznak. W trzecim stuleciu Kościół stał się instytucją dość silną. W czwartym stuleciu, gdy chrześcijaństwo stało się religią dworu cesarskiego, było użyte do popierania, wszelkiego zła, przeciw, któremu pierwotnie walczono. Duchowieństwo stało się ambitnym, światowym, szukającym wywyższenia i odznaczenia; stało się leniwe, aroganckie i niezależne. Kościół został połączony z państwem, a dogmaty religijne były wprowadzone siłą miecza.” („Stary rzymski świat”)</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd5.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>5: Jednym z przykładów takiej arogancji wysokiej hierarchii duchowieństwa jest wydany w roku 1075 dokument „Dictatus Papae” papieża Grzegorza VII, w którym żądał on pełni władzy nad chrześcijańskim światem. Oto niektóre tezy tego traktatu:<br />
<em>„8</em>. On [papież] sam tylko może używać insygniów cesarskich.<br />
9. Tylko papieża stopy całować mają wszyscy książęta.<br />
10. Jego jednego imię ma być wspomniane w modlitwach kościelnych.<br />
12. Jemu wolno władcami rozporządzać a więc i cesarzy z tronu składać.<br />
13. Jemu wolno w razie potrzeby biskupów z miejsca na miejsce przenosić.<br />
14. W całym Kościele wolno mu duchownych mianować, gdzieby chciał.<br />
19. Przez nikogo nie może być on [papież] sądzony.<br />
21. Ważniejsze sprawy każdego Zgromadzenia mają być Jej [Stolicy Apostolskiej] przedkładane.<br />
22. Kościół rzymski nigdy nie pobłądził i po wszystkie czasy, wedle świadectwa Pisma św. w żaden błąd nie popadnie.”</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd6.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>6: Na słowach oczywiście nie kończyło się. Na początku XIV wieku Europa była już wyniszczona wyprawami krzyżowymi, które oficjalnie służyć miały wyzwoleniu Jerozolimy spod władzy muzułmanów, w rzeczywistości służyły często grabieniu znajdujących się po drodze miast. Przy okazji wypraw załatwiono też polityczne i osobiste porachunki. Kolejnym pomysłem średnowiecza były prowadzone przez inkwizycję „sądy Boże”. Prowadzono je tak, że przesłuchiwani często ginęli lub nawet poprzez śmierć udowadniali swoją niewinność (np. czarownica wrzucona do wody, jeśli utonie – była niewinna, jeśli nie utonie – jest czarownicą). W Kościele rzymskim urzędy były kupowane, nastoletni analfabeci zostawali kardynałami, później mieli dzieci, które też obsadzali na stanowiskach, prowadzili liczne intrygi. Kwitła symonia czyli kupowanie urzędów i godności kościelnych. Walczyli z tym różni duchowni, jak np. Arnold z Brescii, skazany przez Kurię Rzymską na śmierć w roku 1155.</p>
<p>Papież zmuszał państwa Europy do płacenia podatku zwanego świętopietrzem (tzn. specjalnego daru/opłaty dla następcy św. Piotra). Ogromne sumy złupiono w ten sposób m.in. z Polski, gdzie wielki problemy stwarzał też Zakon Krzyżacki.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd7.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>7: W tym czasach wciąż pojawiali się ludzie, którzy pragnęli zmiany i prawdziwego naśladowania Chrystusa. Byli oni zresztą obecni od czasów apostolskich. W książce pt. „Nadszedł czas” C.T. Russell pisał – „Od najwcześniejszych przejawów władzy, która stopniowo rozwinęła się potem w system papieski, istnieli ludzie, którzy przeciwstawiali się tym siłom. Opór ten okazywała jednak tylko garstka wiernych, którzy mieli bardzo niewielki wpływ na przytłaczający napływ światowości, zalewający kościół. Stopniowo, kiedy spostrzegali błędy, wycofywali się po cichu z wielkiego odstępstwa, aby chwalić Boga zgodnie z własnym sumieniem, nawet pod groźbą prześladowań. [Znani m.in. jako waldensi] choć pokorni i niepopularni, rozumnie odrzucali papieskie doktryny o czyśćcu, oddawaniu czci obrazom, ustanawianiu świętych, czczeniu Marii Panny, modlitwach za zmarłych, przemianie chleba i wina w ciało i krew Jezusa, celibacie duchowieństwa, odpustach, mszy itd. Odrzucali również pielgrzymki, palenie kadzideł, święte pogrzeby, używanie wody święconej, święte szaty, monastycyzm itd. Utrzymywali oni, że powinno się postępować według nauk Pisma Świętego, a nie według tradycji i roszczeń kościoła w Rzymie. Uważali oni papieża za głowę wszystkich błędów i twierdzili, że odpuszczenie grzechów można otrzymać jedynie przez zasługi Pana Jezusa.”</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd8.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>8: Wspominam o Waldensach nie bez powodu. Ważną postacią dla ruchu waldensów był bogaty kupiec z Lyonu, Piotr Waldo, który około roku 1170 na skutek doświadczenia religijnego, gdy słuchał pieśni na kanwie historii z Nowego Testamentu śpiewanych przez wędrownego trubadura, postanowił rozdać swój majątek ubogim i wieść życie podróżującego po świecie ewangelisty, zachęcając innych do podobnego stylu życia. Aby uzdolnić ubogich do głoszenia ewangelii, zlecił przetłumaczenie Nowego Testamentu na język, którym mówiono w Lyonie i okolicy. Do naszych czasów zachowało się sześć kopii tego Nowego Testamentu, były to małe, poręczne książki, zupełnie inne niż opasłe księgi łacińskiej Vulgaty (dostępne tylko dla bardzo bogatych).</p>
<p>Za swoją działalność Waldo został obłożony papieską ekskomuniką. Z Francji uciekł przed inkwizycją do… Czech, gdzie zmarł ok. 1217 r. Wielu czeskich Waldensów było potem gorącymi zwolennikami Jana Husa. W pewnej kronice historycznej o Waldensach napisano: „mężczyźni i kobiety, wielcy i mali, nie przestają się uczyć i nauczać innych; rzemieślnik, który pracował cały dzień, wieczorem naucza innych albo sam się uczy… Jeśli ktoś uczył się przez siedem dni, już szuka kogoś, kogo mógłby uczyć i pociągnąć za sobą. Jeśli ktoś szuka wymówki, mówiąc, że nie potrafi się uczyć, mówią mu: Ucz się jednego słowa dziennie, a po roku będziesz znał ich ponad trzysta i zrobisz postępy.”</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd9.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>9: Zbliżamy się do czasów Husa, ale zatrzymamy się jeszcze na moment na początku XIV wieku. W 1302 r. papież Bonifacy VIII wydał Bullę &#8222;Unam Sanctam&#8221; (JEDEN ŚWIĘTY), w której napisał między innymi: &#8222;Toteż oznajmiamy, twierdzimy, określamy i ogłaszamy, że posłuszeństwo każdej istoty ludzkiej Biskupowi Rzymskiemu jest konieczne dla osiągnięcia zbawienia”. Zuchwałe słowa, lecz Papiestwo traciło jednak swoją siłę, a władcy starali się o własną niezależność. Jak podaje historyk: „Były to czasy, w których papiestwo opuściło Rzym, by przenieść się do Francji i założyć w Awinionie nową stolicę chrześcijaństwa. Papieże znaleźli się w ten sposób w orbicie polityki francuskiej, od której całkowicie się uzależnili. Aby ratować swą potęgę, Jan XXII postanowił wyśrubować system fiskalny i zapełnić skarbiec papieski. Sumy, jakie ściągano przy pomocy nowych danin, tzw. annat, rezerwatów i innych wymyślnych podatków, przerastały kilkakrotnie dochody innych monarchów chrześcijańskich.”</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd10.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>10: Papiestwo we Francji znalazło się pod kontrolą króla, a w kościele szerzyła się symonia, nepotyzm, rozwiązłość i brak dyscypliny. Sposobem na zdobycie pieniędzy na wojny, które toczył papież, a także rozwiązłe życie jego dworu i okazałe rezydencje, stały się odpusty. Ludziom obiecywano, że jeśli zapłacą skrócą męki czyśćcowe swoich bliskich i sami sobie zapewnią niebo. W 1377 r. papież Grzegorz XI wyjechał z Awinionu do Rzymu i jeszcze w tym samym roku zmarł. Doprowadziło to do wyboru dwóch papieży – jednego wybrali kardynałowie w Awinionie, a drugiego kardynałowie w Rzymie. Co więcej, w czasach Husa było aż trzech papieży, bo kardynałowie zgromadzeni na soborze w Pizie wybrali jeszcze Jana XXIII. W tym czasie poszczególne europejskie państwa uznawały jednego z trzech papieży zależnie od politycznych interesów.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd11.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>11: Człowiekiem, który wywarł największy wpływ na Jana Husa był JAN WIKLIF lub Wycliffe, profesor na uniwersytecie w Oxfordzie. Wycliffe jako osobisty doradca króla Anglii – Edwarda III – zaprotestował przeciwko żądaniom papieża, a Anglia odmówiła płacenia dodatkowych podatków. Wiklif stwierdził, że wg Biblii:<br />
&#8211; Kapłaństwo nie jest panowaniem, ale służbą<br />
&#8211; Kościół nie ma prawa do własności ziemskich<br />
&#8211; A Papież który grzeszy staje się przeciwnikiem Chrystusa, źródłem zepsucia w kościele i sługą szatana, zaś Anglia nie ma zamiaru mu płacić.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd12.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>12: W 1382 roku Wycliffe po raz pierwszy przetłumaczył całą Biblię na język angielski. Papież Grzegorz przesłał wówczas do Uniwersytetu w Oksfordzie bullę potępiającą tłumacza, który (jak pisał papież) &#8222;popadł w tak obrzydliwy rodzaj niegodziwości&#8221;. Hierarchia kościelna przeciwstawiała się rozpowszechnianiu Biblii wśród ludu. Argumentowano, że prostacy i tak nic nie zrozumieją. Tak naprawdę obawiano się, by chłopi i mieszczanie nie wykorzystali argumentów z Pisma przeciw władzy kapłanów. Wiklif odpowiadał na to: &#8222;Czyż dzieciom, które błędnie czytają, należy zakazywać dalszej nauki czytania? Podobnie i wierni winni nauczyć się czytać Pismo Boże&#8221;.<br />
Wycliffe  w trakcie tłumaczenia Biblii zauważył, że:<br />
&#8211; Biblia nie uczy o mszy, lecz Wieczerzy Pańskiej przypominającej o śmierci Jezusa<br />
&#8211; Kościół Chrystusowy jest niewidzialny i składa się z wierzących w Jezusa<br />
&#8211; Przebaczenia nie można nabyć za pieniądze, lecz przez pokutę i wiarę w Chrystusa<br />
&#8211; Bóg jest Bogiem miłości i kocha swoje dzieci, a najbardziej pokornych i skromnych</p>
<p>W odpowiedzi na to papież Grzegorz XI wyłączył Wiklifa i napisał przeciw niemu bullę nazywając go „magistrem szatańskim” i „zarazą, która wyszła z piekielnej otchłani”.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd13.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>13: Ciekawe jest jak nauki Wiklifa trafiły do Czech. Pomogło w tym małżeństwo zawarte przez córkę Karola IV (króla Czech) – Annę Czeską z królem Anglii Ryszardem II w roku 1381. Uniwersytet Oxford ufundował wówczas stypendium dla Czechów, którzy chcieliby tam studiować. Z Anglii poza wiedzą z różnych dziedzin przywozili też teologiczne nauki Wiklifa. Jan Hus książki reformatora otrzymał od swego najbliższego współpracownika – Hieronima z Pragi. Dzieła wywarły na nim ogromne wrażenie. Nawiązując do papieskiej klątwy powiedział on m.in. &#8222;Jestem przekonany, że Wiklif jest zbawiony; gdyby jednak był potępiony, wolałbym z nim wieczność spędzić w piekle.„</p>
<p>Podczas gdy książki podobały się Husowi, zupełnie inaczej podchodził do nich arcybiskup Zajic, który nakazywał spalenie wszystkich znalezionych książek angielskiego teologa. Zwolennicy Wiklifa protestowali przeciw obłudzie i zepsuciu kleru, śpiewając m.in.</p>
<p>„Zbyněk biskup abeceda spálil knihy a nevěda, co je v nich psáno&#8230;”</p>
<p>Czyli: „Zbynek biskup Abecede spalił księgi, choć nie wiedział, co w nich napisane”</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd14.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>14: Hus pod opieką króla Wacława IV, a szczególnie jego żony Zofii, która słuchała kazań w Kaplicy Betlejemskiej, dalej swobodnie zwalczał jednak złe praktyki kleru, atakując zwłaszcza kupczenie odpustami i sprzedaż urzędów w kościele. Krytykował zeświecczenie, napisał: „Pożałowania godne jest, że w naszych czasach miłość ku Bogu i wobec bliźniego tak wystygła, iż nie ma żadnego starania o rzeczy duchowe dlatego, że nasze troski i nasze wysiłki pogrążone są w świeckich nieczystościach”. Było to prawdą, a skandali dotyczących kleru było proporcjonalnie nie mniej niż dziś. Hus pisał też: „A wiem to z pewnością, że jeżeli kapłan będzie żądał, aby jego współbracia żyli w ubóstwie a nie w posiadaniu, w czystości a nie w cudzołóstwie, zachowując miłość Chrystusowa i (…) wystrzegając się grzechów – to bez cienia wątpliwości zostanie uznany za heretyka. Tak bardzo bowiem przywykli już do swoich grzesznych obyczajów i tak dalece są im obce święte reguły, iż takie życie jakie wiedli święci, wydaje się im nie do zniesienia.”</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd15.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>15: Te i inne zarzuty wobec kleru i kościoła rzymskiego Jan Hus przedstawił w traktacie „O sześciu błędach”, który umieścił na drzwiach Kaplicy Betlejemskiej. (Być może niektórym przypomina to podobne ogłoszenie swoich poglądów przez Marcina Lutra). Dziś najważniejsze tezy Husa wraz z ilustracjami czytać można na ścianach wewnątrz Kaplicy w Pradze. Według Husa:<br />
1. Pierwszym [z błędów duchowieństwa] było chełpienie się księży, jakoby podczas mszy przemieniali opłatek w ciało Pana Jezusa, przez co byli stworzycielami swego Stwórcy.<br />
2. Drugim było wyznanie, jakie musieli wypowiadać członkowie kościoła – &#8222;Wierzę w papieża i wszystkich świętych&#8221;. Hus nauczał, że ludzie mają wierzyć tylko w Boga.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd16.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>16: 3. Trzecim błędem były roszczenia kapłanów, jakoby mogli odpuszczać winy i kary za grzechy.<br />
4. Czwartym było żądanie duchowieństwa, aby wierni byli im posłuszni we wszystkich ich nakazach.<br />
5. Piątym była niejasność odnośnie tego, kiedy ekskomunika jest ważna, a kiedy nie.<br />
6. Szóstym była symonia (udzielanie łask, sakramentów i darów Bożych za pieniądze), którą Hus uważał za herezję i twierdził, że trudno byłoby znaleźć księdza, który nie byłby jej winny.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd17.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>17: W tym czasie, tuż przed rokiem 1410, Hus toczył zażartą polemikę na temat odpustów. Jego głównym przeciwnikiem był dawny przyjaciel i współpracownik Stefan Palecz. Ten sam, który kiedyś na uczelni ostrzej niż Hus atakował tego typu wypaczenia. Kiedy Palecz chciał przekonać Husa, by ten przestał krytykować, Hus powiedział: &#8222;Przyjaciel Palecz i przyjaciółka Prawda&#8230;. Jeśli muszę wybierać, moim obowiązkiem jest iść za Prawdą&#8221;.</p>
<p>Wkrótce Hus utracił wsparcie króla Wacława, który także pobierał procent od pieniędzy zebranych na odpustach. W 1411 r. Wacław przegrał wybory na cesarza rzymskiego. Został nim jego przyrodni brat Zygmunt, co miało później wpływ na dalsze losy Husa.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd18.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>18: Wraz z tym jak spadało poparcie dla Husa wśród kleru, uczonych i arystokracji, rosło poparcie wśród prostych ludzi. Tysiące osób drzwiami i oknami próbowały dostać się na kazania Husa do kaplicy. Mówił on inaczej niż księża. Mówił po czesku (w sposób zrozumiały) i porównywał życie Chrystusa i apostołów oraz papieża i kleru. Wskazywał, że Pan kocha bardziej prostych, biednych ludzi, którzy żyją uczciwie niż nawet papieża, jeśli ten żyje w grzechu. Twierdził, że nie trzeba być we wszystkim posłusznym klerowi, zwłaszcza, gdy księża żyją w grzechu. Oto fragment kazania, w którym Hus krytykował kler z punktu widzenia Chrystusa: „Ja wędruje w łachmanach, a księża w odzieniach szkarłatnych się pysznią. Ja jestem odzierany z szat, dla nich właśnie, a oni z jałmużny w blasku dumy królewskiej się pysznią. Ja w walce pocę się krwią, oni z najdelikatniejszych kąpieli korzystają. Ja budzę się na noclegach słysząc wyzwiska i opluwania, oni przy ucztach, hulankach i pijaństwie. Ja słaby, pod krzyżem na śmierć prowadzony jestem, oni pijani na odpoczynek. Ja wołam przybity do krzyża – oni chrapią w mięciutkich łóżkach. Ja z miłości największej oddaję duszę swą za nich, oni nawet przykazania miłości nie przestrzegają&#8230;”.</p>
<p>Hus poza krytyką kleru żądał też reform, m.in. Komunii pod dwoma postaciami (chleba i wina) dla wszystkich wiernych, a nie tylko dla duchownych.</p>
<p>Kazania działały na ludzi, którzy zaczęli protestować na ulicach. Trzej młodzi czeladnicy – Marcin, Janek i Staszek – zostali ścięci za głośną i ostrą krytykę odpustów i księży. Sytuacja w stolicy Czech stawała się coraz bardziej napięta.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd19.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>19: Dziś na starym mieście w Pradze stoi pomnik Jana Husa, a całe miasto pełne jest jego pamiątek. W 1412 r. nie był on jednak tak mile widziany w stolicy. Legat papieski przywiózł wówczas do Pragi decyzję papieża o zaostrzonej klątwie na Husa, a także zagrożenie interdyktem, jeśli kaznodzieja zostanie w mieście. Interdykt dla Pragi oznaczałby zakaz odprawiania wszelkich nabożeństw, a w tym chrzcin, ślubów i pogrzebów.</p>
<p>Jan Hus 18 października 1412 r. wywiesił na wrotach mostowej bramy na Moście Karola odwołanie od decyzji papieża napisane do… najsprawiedliwszego sędziego, Pana Jezusa Chrystusa. Prawo kościelne nie znało tej instancji, ani odwołania od decyzji papieża. Cały sobór, który zebrał się w Konstancji był oburzony. W odwołaniu reformator wyjaśnił, że czuję się odpowiedzialny wyłącznie przed Chrystusem i tylko on jest prawdziwą głową Kościoła.<br />
Tego dnia opuścił Pragę.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd20.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>20: Hus znalazł schronienie na południu Czech. Zamieszkał pod opieką szlachcica Ctibora z Kozího. Kronika czeska z XV wieku tak opisuje ten czas: „Hus wyjechał z Pragi na Kozí Hrádek na gród blisko Usti Sezimovo, a w tym kraju będąc, mnóstwo ludzi przyciągnął ze sobą (&#8230;) stąd pojechał do innej miejscowości, na Krakovec, koło gródka Křivokláty (&#8230;). Będąc tu wyjeżdżał do wsi i miasteczek wygłaszając kazania, zwłaszcza kiedy widział, że jest święto albo uroczystość &#8211; tam kazał; a gdziekolwiek się obrócił, tam za nim ludzie szli, a na wozach ze wszech stron ku niemu wieźli. I tak trwało.”</p>
<p>Hus podczas pobytu na prowincji zauważył dwie rzeczy, którymi podzielił się w jednym z listów:  „[Prawdziwy] Kościół nie składa się z duchownych i biskupów, ale z prostych wiernych, świeckich i wierzących w Boga”. [2] [Pisze:] „Już poznałem, że zwykli ubodzy księża i ubodzy ludzie prości, i kobiety wytrwalej bronią prawdy niż doktorowie, w piśmie biegli, których lęk od prawdy odgania”</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd21.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>21: Poza nauczaniem ludzi w lasach i na wiejskich rynkach, Hus przebywając na Kozim Hradku wiele pisał. To tu powstało jego najważniejsze dzieło – „De ecclessia” (O kościele). Hus sprzeciwia się w nim: 1) nadmiernej władzy papieża, 2) niemoralności i światowości kleru oraz 3) wewnętrznych walkom kościelnych o władzę i pieniądze. Przedstawia też swoje własne rozumienie Kościoła.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd22.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>22: W traktacie „O kościele” Hus naucza, że kościół nie jest zbudowany na Piotrze i jego następcach (papieżach), lecz na Chrystusie i wyznaniu Piotra. Poza tym twierdzi, że Kościół jest wspólnotą osób poświęconych Bogu, którzy chcą pomagać sobie do zbawienia. Nie ma być ziemską instytucją z ziemska hierarchią. Przed Bogiem wszyscy wierni mają być braćmi i siostrami, a jedynym, najwyższym Panem jest Chrystus. Hus uważał, że kościół jego czasu pobłądził od dawnych ewangelicznych wzorców, a niektórzy papieże i księża byli i są częścią antychrysta &#8211; kościoła szatana, jeśli żyją w grzechach i nie chcą się naprawiać.</p>
<p>Traktat Husa w wielkim stopniu składał się z cytatów z dzieł Wiklifa, o którym pisał on: „Porusza mnie miłość, którą Wickliff miał do zakonu Chrystusa, o którym twierdzi, że nie może kłamać w najmniejszym znaku czy kropce.” To ciekawe, bo dokładnie w czasie, gdy Hus pisał o Kościele, kościół rzymski zdecydował o wzmożeniu działań w celu poszukiwania i palenia dzieł Wiklifa. Nie spodziewano się, że niebawem tezy Anglika uderzą z Czech ze zdwojoną siłą. Kardynałowie nie tylko nakazali palić dzieła. Zarządzono także wykopanie, spalenie i rozsypanie w rzece Tamizie szczątków Wiklifa. Angielski historyk Fuller napisał później: &#8222;Rzeka ta zaniosła popiół do Avon, z Avon do Sever, z Sever do mórz przbrzeżnych, a stamtąd na rozległe wody oceanu. W ten sposób prochy Wiklifa są symbolem jego nauki, która obecnie rozpowszechniona jest po całej ziemi.”</p>
<p>Ciekawostką jest, że w 2007 r. dzieło Husa „O kościele” wydane zostało po polsku przez Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Tłumaczenie oraz pracę doktorską na temat eklezjologii Jana Husa przygotował dr Krzysztof Moskal z Tarnowa, wieloletni redaktora wydawnictwa „Biblos”.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd23.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>23: Pod koniec 1414 roku w Konstancji rozpoczął się sobór powszechny zwołany przez papieża Jana XXIII. Papież, który go zwołał, został zmuszony do rezygnacji i szybko musiał uciekać z Konstancji. Był on oskarżany o morderstwa, gwałty, symonię i kazirodztwo. Na ten właśnie sobór stawić się miał Hus. Czeski uczony przyjął zaproszenie, otrzymując od Cesarza Zygmunta list żelazny, na mocy którego zapewniona była mu bezpieczna podróż do Konstancji, sprawiedliwy proces i bezpieczny powrót do domu bez względu na jego wynik. Hus był ostrzegany przez przyjaciół, że do Konstancji jedzie na śmierć (a zapewnienia nie będą miały znaczenia). Stwierdził jednak, że szansa do obrony prawdy przed kardynałami z całej Europy jest ważniejsza od życia.</p>
<p>Co ciekawe w drodze na sobór o dzień drogi przed Husem jechał papieski wysłannik, który straszył ludzi tym kaznodzieją. Mówił m.in., że to straszny heretyk, który potrafi zdobywać serca dla szatana i czytać w myślach. To jednak tym bardziej interesowało ludzi, którzy chętnie przychodzili go słuchać. Podczas tej jednej podróży Hus rzeczywiście zdobył wiele serc, jednak dla sprawy oczyszczenia chrześcijaństwa, której bronił.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd24.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>24: Krótko po dotarciu do Konstancji reformator został uwięziony. Wszystkie prawa, które gwarantował cesarz, zostały mu odebrane. Przez pół roku nie przeprowadzono ani jednego przesłuchania! Przebywał w celi, obok której znajdował się spływ nieczystości. Pobyt tam bardzo zniszczył jego zdrowie.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd25.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>25: Wreszcie, gdy w czerwcu 1415 roku postawiono go przed kardynałami, zamiast pozwolić mu na przemówienie (co miał obiecane), wysłuchiwać musiał fałszywych oskarżeń, półprawd i przekręconych świadectw, także od czeskich oskarżycieli (a wśród nich dawnego przyjaciela Stefana Palecza). Nie odwołał swoich tez, choć odwołanie było jedyną szansą na uratowanie życia i wiedział o tym. Po usłyszeniu wyroku Hus głośno pomodlił się: „Panie Jezu Chryste, odpuść wszystkim nieprzyjaciołom moim, ty wiesz, że fałszywie mnie oskarżyli, fałszywych świadków przeciwko mnie przyprowadzili oraz fałszywe artykuły przeciwko mnie wymyślili”. Jan Hus gdy jeszcze zachęcano go, aby odwołał to, co kiedyś głosił, odpowiedział: „Bóg jest mi świadkiem, iż tego, co fałszywie się mi przypisuje i przez fałszywych świadków dodaje, nigdy nie głosiłem, ale głównym zamysłem mego nauczania i wszystkich innych mych poczynań albo pism było, abym tylko mógł ludzi uchronić przed grzechem. W tej więc prawdzie ewangelii, którą pisałem, uczyłem i wykładałem według słów ojców Kościoła, dziś z radością pragnę umrzeć”.</p>
<p>Co ciekawe na soborze w Konstancji w obronie Husa stanęli jedynie Polacy, na czele z Pawłem Włodkowicem (rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego) i rycerzem Zawiszą Czarnym z Garbowa. Jest to jednak tylko ciekawostka, która nie miała wpływu na ostateczną decyzję soboru, którą była kara śmierci dla Husa przez spalenie na stosie.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd26.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>26: Na dwa tygodnie przed swoją straszną męką i śmiercią, 19 czerwca 1415 r., Jan Hus napisał do swojego obrońcy i wiernego przyjaciela, Jana z Chlumu o tym, jak pocieszają go słowa Zbawiciela. „Łatwo jest mówić i wykładać o radości z cierpienia, ale ciężko jest wypełniać, kiedy i On, Najmężniejszy Rycerz, choć wiedział, że wstanie na trzeci dzień i przez Swą śmierć wykupi wybranych, był smutny po Ostatniej Wieczerzy, smutny na duchu. Powiedział wtedy: „Smutna jest dusza moja , aż do śmierci”. Ewangelia mówi o Nim, że począł się trząść, tęsknić i smucić&#8230; Dlatego patrząc na Niego jako na Wodza i Króla chwały, prowadzili Jego rycerze wielki bój&#8230;” Hus kończył ten list błagalną modlitwą: „Najsłodszy Jezu Chryste, ciągnij nas, słabych za Sobą, jeśli Ty nas nie pociągniesz, nie możemy Ciebie naśladować&#8230; Daj ducha zdecydowanego, serce odważne, wiarę szczerą, nadzieję pewną i miłość doskonałą, abyśmy swoje życie za Ciebie oddali jak najcierpliwiej i z radością.” Stosunek Husa do Jezusa był całkowicie osobisty i bezpośredni.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd27.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>27: Będąc w tak trudnych doświadczeniach, Hus nie zapomniał także o wiernych w Czechach, do których skierował kolejny list:</p>
<p>„Wierni i w Bogu mili panowie, panie, bogaci i biedni. Proszę Was i napominam, żebyście Pana Boga słuchali, Słowo Jego wielbili, radzi go słuchali i wypełniali je. (…) Abyście księży o dobrych obyczajach miłowali, zwłaszcza że pracują dla Słowa Bożego. Proszę, żebyście się wystrzegali ludzi podstępnych, a zwłaszcza księży niegodnych, o których mówi Zbawiciel, że przychodzą w przebraniu owczym, a wewnątrz są wilkami żarłocznymi.</p>
<p>Panów proszę, aby swojej biedocie miłościwie czynili i sprawiedliwie nią rządzili. Mieszczan proszę, żeby swoje kramy należycie prowadzili.</p>
<p>Rzemieślników proszę, żeby uczciwie swą pracę wykonywali i z niej czerpali korzyści.</p>
<p>Sługi proszę, żeby swym panom i paniom wiernie służyli.</p>
<p>Mistrzów zaś [nauczyciel na uczelni], aby sami dobrze żyjąc, uczniów swych sumiennie uczyli, tak, aby ci najpierw Boga miłowali i dla Jego chwały się kształcili, takoż dla pożytku wszystkich i dla swego zbawienia, nie zaś dla pożądliwości i świeckich wygód.</p>
<p>Studentów i innych żaków proszę, żeby wobec nauczycieli swoich w dobrych posłuszeństwie trwali, naśladowali ich i pilnie się dla chwały Bożej a swego i innych zbawienia uczyli”.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd28.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>28: Takiego to człowieka spalono na stosie 6 lipca 1415 r. Nawet papieski nuncjusz Eneasz (późniejszy papież Pius II) pisał o nim: „ wielce wymowny i sławny z czystości życia”. Lecz może zanim o samej śmierci Husa, kilka słów o tzw. Świętym Soborze, który tego dokonał. Czeski reformator w jednym z ostatnich listów napisał: „Gdybyście widzieli ten sobór, który się nazywa najświętszym i niezłomnym, nabralibyście wstrętu.” I rzeczywiście, pewien kronikarz skrupulatnie zanotował (zacytuję tylko wybrane dane): &#8222;Na soborze tym spośród duchowieństwa obecny był sam papież Jan XXIII, prócz tego 3 patriarchów, 23 kardynałów, 27 arcybiskupów, 106 biskupów, (…) Ponadto było 28 królów i książąt świeckich, 78 hrabiów (&#8230;) 48 złotników ze służbą, 350 przekupniów ze swymi pachołkami, (…) 45 oberżystów ze służbą, 336 balwierzy, 516 trębaczy, muzykantów, piszczków, kuglarzy i 718 prostytutek.”</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd29.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>29: Istnieje kilka opisów egzekucji Jana Husa. Nie ma np. pewności czy wypowiedział on słynne słowa: „O święta naiwności!” (lub „Błogosławiona prostoto!”), gdy ktoś z gapiów dołożył drewna na jego stos. Wiarygodny wydaje się opis wydarzeń prezentuje historyk Anna Paner, w książce pt. „Jan Hus”. Pozwolę sobie go przeczytać:</p>
<p>„Kiedy wyprowadzano Husa z kościoła do miasta, ulice zapełniały tłumy ludzi. Pochód ze skazańcem szedł powoli, a z daleka było widać ogień, w którym płonęły pisma Husa. Stos był przygotowany za bramą miejską, na drodze do Gottlieby, w miejsu, gdzie zakopywano padłe konie. Kronikarz soboru – Richenthal, który szedł najbliżej, zapytał Husa czy chce się wyspowiadać. Jadący na koniu ksiądz nachylił się nad skazańcem i obiecał, że wyspowiada go, jeśli odwoła. Hus podziękował: „Nie trzeba, nie jestem śmiertelnie grzeszny”.</p>
<p>Podczas modlitwy spadła Husowi korona z diabłami [tu mój komentarz: wcześniej, po zdarciu z niego kapłańskich szat, nałożono mu na głowę wysoką, mierzącą prawie metr koronę z narysowanymi tam diabłami, nazywając Husa: „magistrem szatańskim”], podniósł ją i z uśmiechem nałożył z powrotem na głowę. Potem, powstawszy z kolan przemówił głośno do zgromadzonych: „Panie Jezu Chryste, tę straszną, okrutną i hańbiącą śmierć za twoją Ewangelię i głoszenie Twojego słowa chcę pokornie wycierpieć.”</p>
<p>Pożegnał się ze swoimi strażnikami i ruszył w kierunku stosu. Kat zwlókł z niego szaty; jego pomocnicy skrępowali mu powrozami ręce na plecach, a kark opasali łańcuchem i przywiązali do słupa. W tym momencie podjechał palatyn Ludwik i marszałek Rzeszy – Haupt z Pappenheimu i jeszcze raz wzywali Husa, aby odwołał [swe nauki], a w ten sposób zachowa duszę i ciało. Hus odparł, że duszę ma niewinną, że ceni tę prawdę, którą poznał i którą głosił, i dziś z weselem za nią umrze. Panowie dali znak katowi, aby podpalił stos.</p>
<p>Jan Hus długo walczył ze śmiercią; śpiewał hymn i modlił się słowami: „Jezu Chryste, Synu Boga żywego, zmiłuj się nade mną”, a kiedy płomień podniesiony wiatrem dmuchnął mu w twarz – zamilkł.</p>
<p>Umarł wierny swojej zasadzie: „Słuszną jest rzeczą, aby człowiek nie imał się niczego wszetecznego, aby poznał prawdę Bożą i mocno się jej trzymał aż do śmierci, albowiem prawda ostatecznie wyzwoli. Dlatego wierny chrześcijaninie: szukaj prawdy, słuchaj prawdy, ucz się prawdy, kochaj prawdę, trzymaj się prawdy, broń prawdy aż do śmierci, gdyż prawda cię wyswobodzi”.</p>
<p>Słup z martwym ciałem kaci zwalili na ziemię; ponownie obłożyli drewnem i jeszcze raz podpalili, potem kości i czaszkę potłukli kijami, zebrali i wraz z resztkami stosu wrzucili do Renu, aby nikt niczego nie zabrał na pamiątkę.”</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p>Podobny los do Husa spotkał jego współpracownika, Hieronima z Pragi. Hieronim początkowo odwołał swoje nauki, lecz w ponowionym procesie, rok później, przyznał, że wierzy dokładnie w to co Hus i Wiklif i z całego serca chce umrzeć dla tej prawdy. Hieronim także został spalony na stosie. Jak opisuje to czasopismo „Teraźniejsza Prawda” nr 103, 1946, s. 4: „Gdy wykonawca wyroku chciał zapalić ogień z tyłu, by mu oszczędzić przykrego widoku ognia, Hieromin prosił go, by zapalił ogień z frontu, ażeby go mógł widzieć, a w czasie zapalenia ognia zaczął śpiewać hymn i śpiewał, aż ogień dosięgnął mu do ust, który przeszkodził dokończenia hymnu”.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd30.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>30: Hus umarł, lecz jego nauka trwała. 2 września 1415 r. zjazd czeskich panów i szlachty zdecydował o odrzuceniu zarzutów stawianych Husowi w Konstancji, zaś winnych jego śmierci nazwał zdrajcami Królestwa Czeskiego. W Kościołach w Czechach mimo zakazów nadal głoszono po czesku i przyjmowano komunię pod dwiema postaci. Odtąd znakiem rozpoznawczym husytów stał się kielich. W sierpniu 1417 r. odbył się synod duchowieństwa husyckiego, który ustalił cztery wspólne poglądy zwane Artykułami praskimi:</p>
<ol>
<li>[było] Prawo do swobodnego głoszenia Słowa Bożego w języku narodowym.</li>
<li>Komunia pod dwoma postaciami (chleb i wino), dla wszystkich wiernych</li>
<li>Odebranie księżom władzy świeckiej i sekularyzacja dóbr kościelnych.</li>
<li>karanie za grzechy śmiertelne tylko przez władzę świecką.</li>
</ol>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd31.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>31: W czasach Husa w Czechach powszechne było przekonanie, że trwają „czasy końca” i Pan Jezus powróci za życia ówczesnego pokolenia. Takie poglądy głosili m.in. Milicz z Kromieryża i Mateusz z Janowa. Twierdzili oni, że cała organizacja kościelna, msze, ceremonie, obrzędy i święta są zbędnym elementem w stosunkach między Bogiem a ludźmi. Uważali też, że to w samym kościele rośnie &#8222;obrzydliwość spustoszenia&#8221; z Księgi Daniela i że antychryst już się objawił. Po męczeńskiej śmierci Husa i Hieronima z Pragi poglądy te umacniały się. Część wiernych tak jak Hus skupiała się na sprawach ducha i wierzyła, że tylko działalność Pana Jezusa może wprowadzić Królestwo Boże.</p>
<p>Inni uważali, że o królestwo na ziemi zawalczyć trzeba (zbrojnie) samemu. Jak podaje TP nr 484, 2003, s. 8: Typowym przykładem tych zwolenników konfrontacji zbrojnej był wybitny taktyk zbrojny, hrabia Żiżka (1376-1424), zwolennik Jana Husa, niewidomy na jedno oko, a w późniejszych latach wciąż dowodzący bitwami będąc niewidomym na oboje oczu. Za pomocą skromnych sił odparł siłę armii Imperium Niemieckiego (Świętego Rzymskiego). Wielu go podziwiało i naśladowało uważając, że jego sprawa jest religijna i próbą ustanowienia nowego &#8222;królestwa&#8221; tu na ziemi.”</p>
<p>Żiżka był walecznym wodzem i bardzo mądrym strategiem. Chętnie słuchał kazań Husa, ale zdecydowanie bardziej interesowały go sprawy narodowe niż rozwój chrześcijańskiego charakteru. Prowadził on Czechów w wielu bitwach i zwyciężał pozornie silniejszych wrogów. Wkrótce Żiżka i biedniejsi z husytów zostali jednak zdradzeni przez panów i szlachtę, którzy zjednoczyli się z cesarzem i pokonali znacznie mniejsze i słabsze siły husyckie.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd32.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>32: Wśród słuchaczy Husa byli też jednak tacy, którzy wsławili się jako pierwsi ówcześni pacyfiści. Piotr Chelczycki już w 1420 r. nauczał, że przemoc nie powinna być wykorzystywana w kwestiach religijnych. Używał przypowieści o pszenicy i kąkolu (Mateusza 13:24–30) by wykazać, że zarówno grzesznikom, jak i świętym miano pozwolić żyć razem aż do żniwa. Nauczał, że złem jest zabijanie grzesznych, że chrześcijanie powinni odmawiać służby wojskowej. Argumentował, że jeśli biedni odmówią, to władcy nie będą mieli nikogo, kto pójdzie dla nich na wojnę. Chelczycki nauczał, że żadna siła fizyczna nie zniszczy zła, a chrześcijanie powinni przyjmować prześladowania bez brania odwetu [&#8230;] Wierzył, że przykład Jezusa i ewangelie są wzorami pokoju.</p>
<p>Rozbite społeczności Braci Czeskich i Braci Morawskich korzystały później ze wzorców Chelczyckiego. Pacyfizm, Wieczerza Pańska z chlebem i winem dla wszystkich wiernych oraz chrzest dorosłych przeniknęły później także do XVI-wiecznych antytrynitarzy w Polsce zwanych Braćmi Polskimi.</p>
<p>Bardzo ciekawe jest także jak nauka Husa i Chelczyckiego pozwoliła na przemianę i wielką odnowę religijną w Anglii XVIII wieku. Prawda, która z Brytanii przybyła do Czech, teraz powróciła tam za sprawą braci morawskich i Jana Wesleya. Wesley był anglikańskim duchownym, któremu brakowało jednak ducha i żywej wiary. Podczas podróży morskiej do Ameryki, statek Wesleya napotkał na sztorm, który połamał maszt statku. Podczas gdy wszyscy Anglicy na statku byli przerażeni, bracia morawscy znajdujący się na pokładzie spokojnie śpiewali nabożne pieśni i modlili się. To doświadczenie sprawiło, że Wesley sądził, że morawianie mieli siłę wewnętrzną, której mu brakowało. 3 lata później Wesley był na spotkaniu braci morawskich na ulicy Aldersgate w Londynie, na którym czytano wstęp Lutra do Listu do Rzymian.</p>
<p>To tam Wesley odzyskał wiarę, by następnie przez wiele lat służyć ewangelią tysiącom ludzi. To dzięki jego służbie Anglicy powrócili do wiary w Chrystusa, a metodystyczni ewangeliści ponieśli żywą wiarę na wszystkie kontynenty. Sam Wesley konno przejechał setki tysięcy kilometrów, wygłaszając kilkadziesiąt tysięcy kazań.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd33.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>33: Jan Hus był wierny Bogu i Prawdzie, a później stał się wielkim źródłem inspiracji dla reformatorów z Marcinem Lutrem na czele. Mam nadzieję, że prezentacja nieco przybliżyła nam jego życie, epokę i znaczenie. Oczywiście wiele tematów trzeba było pominąć. W Liście do Hebrajczyków 13:7 Św. Paweł podaje cel naszych rozważań – naśladowanie wiary chrześcijan takich jak Hus.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-7865" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/06/Slajd34.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>34: W temacie Jan Husa zachęcam wszystkich do zapoznania się z wierszem Marii Konopnickiej pt. „Jan Hus. Przed obrażem Brożika”. Jego biografii poświęcony jest film pt. „Sobór w Konstancji” z roku 1955, w reżyserii czeskiego reżysera Otakara Vavry oraz amerykański film z roku 1977 pt. „Jan Hus’. Myślę, że warto przyglądać się takich bohaterom wiary. Dziękuję za uwagę.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/jan-hus-reformator-chrzescijanstwa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7862</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Piotr z Goniądza &#8211; zapomniany reformator</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/piotr-z-goniadza-zapomniany-reformator/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=piotr-z-goniadza-zapomniany-reformator</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/piotr-z-goniadza-zapomniany-reformator/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Nov 2017 11:43:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[antytrynitarianie]]></category>
		<category><![CDATA[arianie]]></category>
		<category><![CDATA[baptyści]]></category>
		<category><![CDATA[bracia polscy]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[chrzest dorosłych]]></category>
		<category><![CDATA[historia chrześcijaństwa]]></category>
		<category><![CDATA[historia kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[michał servet]]></category>
		<category><![CDATA[pacyfizm]]></category>
		<category><![CDATA[piotr z goniądza]]></category>
		<category><![CDATA[reformacja]]></category>
		<category><![CDATA[reformatorzy]]></category>
		<category><![CDATA[trójca święta]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=3904</guid>

					<description><![CDATA[Czy słyszeliście kiedyś o Piotrze z Goniądza? Jeden z największych reformatorów i teologów XVI wieku jest dziś praktycznie zapomnianą postacią, a znamy co najmniej kilka powodów, dla których powinno się to zmienić. Czytaliśmy niedawno czasopismo Polityka, nr specjalny pt. Marcin Luter i reformacja. 500 lat protestantyzmu. Na pierwszy rzut oka widać, że rola Michała Serveta oraz braci polskich sprowadzona została <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/piotr-z-goniadza-zapomniany-reformator/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><big>Czy słyszeliście kiedyś o Piotrze z Goniądza? Jeden z największych reformatorów i teologów XVI wieku jest dziś praktycznie zapomnianą postacią, a znamy co najmniej kilka powodów, dla których powinno się to zmienić.</big></strong></p>
<div id="attachment_3916" style="width: 790px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3916" class="wp-image-3916 size-large" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/12695653_964295126995057_357214649_o-1024x577.jpg" alt="" width="780" height="440" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/12695653_964295126995057_357214649_o-1024x577.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/12695653_964295126995057_357214649_o-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/12695653_964295126995057_357214649_o-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/12695653_964295126995057_357214649_o-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/12695653_964295126995057_357214649_o-860x484.jpg 860w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/12695653_964295126995057_357214649_o.jpg 2048w" sizes="(max-width: 780px) 100vw, 780px" /><p id="caption-attachment-3916" class="wp-caption-text">ul. Piotra z Goniądza | Goniądz, fot. Paulina Obłażewicz</p></div>
<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-3918" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/Luter-226x300.jpg" alt="" width="226" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/Luter-226x300.jpg 226w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/Luter.jpg 377w" sizes="(max-width: 226px) 100vw, 226px" />Czytaliśmy niedawno czasopismo Polityka, nr specjalny pt. <strong><em><a href="http://sklep.polityka.pl/catalog/partdetail.aspx?PartNo=W17PH004" target="_blank" rel="noopener">Marcin Luter i reformacja. 500 lat protestantyzmu</a></em></strong>. Na pierwszy rzut oka widać, że rola Michała Serveta oraz braci polskich sprowadzona została do minimum, a spośród nich i tak wybrano zwłaszcza sylwetki tych, którzy zasłużyli się w świecie filozofii, humanizmu i nauk społecznych, nie zaś myśli biblijnej.</p>
<p>Dlatego dziś chcielibyśmy poświęcić nieco czasu Servetowi, a jeszcze więcej, by opowiedzieć nieco o Piotrze z Goniądza. Myślimy, że był on jednym z tych, których opisywał św. Paweł w Hebrajczyków 13:7: &#8222;Przypominajcie sobie tych, co wam pokazują drogę; tych, którzy wam oznajmili Słowo Boga, których wiarę naśladujecie; starannie badając końcówkę ich sposobu życia&#8221;. Chrześcijanin ten jest też naszym zdaniem jedną z <em>wież Syjonu</em>, ważnych postaci kościoła chrześcijańskiego.</p>
<p><big>Psalm 48:13 &#8211; <span style="color: #0000ff;"><em>Okrążcie Syjon i obejdźcie go, Policzcie jego wieżyce! Zwróćcie uwagę na jego wały, Przejdźcie się po pałacach jego, Abyście mogli opowiadać to przyszłemu pokoleniu.</em></span></big></p>
<p>Posłuchaj nagrania &#8211; Piotr z Goniądza i jego podróż życia:</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/JII-5dKiCqw?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Dla przypomnienia dwa fakty z epoki:</p>
<ul>
<li>31 października 1517 r. – <strong>Marcin Luter</strong> ogłasza <a href="https://badaczebiblii.pl/swieto-reformacji-marcin-luter/" target="_blank" rel="noopener">95 tez</a>, rozpoczyna się okres wielkich dyskusji i walki, Reformacja</li>
<li>1524 r. – <strong>Ulrich Zwingli</strong> odrzuca dogmat o przeistoczeniu i rzeczywistej obecności Chrystusa w eucharystii, uczy o symbolu i Wieczerzy Pańskiej</li>
</ul>
<div id="attachment_3920" style="width: 211px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3920" class="size-medium wp-image-3920" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/Complutesian_Polyglot_1522-201x300.jpg" alt="" width="201" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/Complutesian_Polyglot_1522-201x300.jpg 201w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/Complutesian_Polyglot_1522.jpg 604w" sizes="(max-width: 201px) 100vw, 201px" /><p id="caption-attachment-3920" class="wp-caption-text">Strona Poligloty kompluteńskiej</p></div>
<p>W tym roku, gdy Zwingli zwraca uwagę na błąd o mszy, jeden z naszych bohaterów, Hiszpan Michał Servet ma 13 lat. Jest wybitnie uzdolniony. Biegle zna grekę, łacinę i hebrajski. Posiada zdolności matematyczne, rozumie filozofię, w wieku 16 lat zaczyna studiować Biblię.</p>
<p>Widać jak został on przez Boga wyposażony do zadania, którego miał się podjąć, w roku 1522 r. wydana zostaje tzw. <strong><em>Poliglota Kompluteńska</em></strong>. Było to specjalne wydanie Biblii dla uczonych w trzech językach – oryginale greckim, oryginale hebrajskim oraz tłumaczeniach łacińskich. Odtąd Servet cały swój czas poświęcił studiom tej właśnie księgi. Gdy był na służbie u spowiednika cesarza Karola V, franciszkanina Juana de Quintany, Servet widział koronację cesarza przez papieża Klemensa VII. Oto jak wspomina to doświadczenie:</p>
<blockquote><p><span style="color: #0000ff;">Na własne widzieliśmy papieża niesionego w pochodzie na karkach książąt, czyniącego ręką znak krzyża i wielbionego na klęczkach przez gromadzony na ulicach lud. Co więcej, ci którzy mogli ucałować jego stopę lub pantofel, uważali się za szczęśliwie wyróżnionych od reszty i głosili, że uzyskali wiele odpustów i że kary czyśćcowe są z tego powodu odpuszczone na lat wiele.</span></p></blockquote>
<p>Wydarzenie to jeszcze przyśpieszyło badania Serveta. Młody teolog badając Słowo od razu zobaczył, że handel odpustami oraz idea czyśćca nie znajdują tam podstawy. Co więcej zwrócił uwagę, że podstawowa nauka i katolików, i protestantów – Trójca Święta nie ma podstawy w Biblii. Że jest filozoficzną nauką, która nie zgadza się ani ze Starym ani z Nowym Testamentem.</p>
<h2>O błędach Trójcy</h2>
<div id="attachment_3923" style="width: 310px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3923" class="size-medium wp-image-3923" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/servet_lauro-300x222.jpg" alt="" width="300" height="222" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/servet_lauro-300x222.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/servet_lauro-768x569.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/servet_lauro-1024x759.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/servet_lauro.jpg 1600w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /><p id="caption-attachment-3923" class="wp-caption-text">Michał Servet &#8211; chrześcijan, wierny badacz Biblii i genialny uczony, spalony na stosie za religijne przekonania</p></div>
<p>Servet miał 20 lat, gdy wydał swoje przemyślenia w dziele pt. „<strong>O błędach Trójcy</strong>”. W tym jednym dniu, gdy opublikował to dzieło stał się zarówno najbardziej oryginalnym teologiem na świecie, jak i najbardziej poszukiwanym człowiekiem na świecie. Katolicy i protestanci chcieli go karać jak bluźniercę, obłożono go klątwą, jego książki konfiskowano, a jego samego chciano zatrzymać.</p>
<p>Servet zapłacił wielką cenę za swoje przekonania. Musiał ukrywać się pod zmienionym nazwiskiem. Przeżył kilkanaście lat w Sabaudii, gdzie pracował jako lekarz, wsławił się między innymi odkryciem płucnego obiegu krwi, przez co do dzisiaj jest znany w świecie medycyny.</p>
<p>Po 20 latach Servet wydał kolejną książkę, tym razem pt. „Przywrócenie chrześcijaństwa”, w ktorej zwalczał m.in. naukę o chrzcie niemowląt. Uważał, że z Biblii wynika, iż chrzest powinny przyjmować dorosłe osoby, które szczerze wierzą w zbawienie w Jezusie Chrystusie.</p>
<p>Kto mógłby przypuszczać, że Servet, który tak skutecznie ukrywał się przed katolicką inkwizycją w Hiszpanii, zatrzymany zostanie w Genewie, czyli jednej ze stolic Reformacji. Do jego spalenia na stosie doprowadził innym reformator – Jan Kalwin, a stało się to w roku 1553, gdy Servet miał 42 lata.</p>
<h2>Nauka przetrwała</h2>
<div id="attachment_3925" style="width: 249px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3925" class="size-medium wp-image-3925" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/Servetus-nd-000-tp-239x300.jpg" alt="" width="239" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/Servetus-nd-000-tp-239x300.jpg 239w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/Servetus-nd-000-tp.jpg 637w" sizes="(max-width: 239px) 100vw, 239px" /><p id="caption-attachment-3925" class="wp-caption-text">Michał Servet, O błędach trójcy</p></div>
<p>Spalenie Serveta a nawet wielu egzemplarzy jego książek nie sprawiło jednak, by zginęła biblijna nauka, którą głosił. Już od roku 1546 r. we włoskiej miejscowości Vicenza potajemnie spotykali się bracia, którzy rozważali w świetle Biblii m.in. traktat <em>O błędach trójcy</em> Serveta. Byli wśród nich: Lelio Socyn, Jerzy Blandrata i Franciszek Stankar, wszyscy związani później z powstaniem w Polsce ruchu protestanckiego.</p>
<p>Stankar w 1550 r. został profesorem hebrajskiego na Akademii Krakowskiej. W swoich wykładach zaczął on głosił nauki reformacji, a w tym nauki Serveta. Podczas wykładów z Psalmów Dawida ganił wspominanie świętych w modlitwach. Wywołał tym sprzeciw katolickich studentów.</p>
<p>Na czele studentów (katolików), którzy sprzeciwili się profesorowi, stanął mający wówczas od 21 do 25 lat Piotr z Goniądza. Protest zwrócił uwagę władz i Stankar został uwięziony na zamku w Lipowcu. Uciekł stamtąd przy pomocy szlachty i osiedlił się u Hohenzollernów w Prusach Książęcych, które były już wówczas protestanckie (po latach wrócił on na tereny polskie i był jednym z tłumaczy Biblii Brzeskiej).</p>
<h2>Długa podróż Piotra z Goniądza</h2>
<div id="attachment_3926" style="width: 271px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3926" class="size-medium wp-image-3926" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/Pavał_Halšanski._Павал_Гальшанскі_XVI-261x300.jpg" alt="" width="261" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/Pavał_Halšanski._Павал_Гальшанскі_XVI-261x300.jpg 261w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/Pavał_Halšanski._Павал_Гальшанскі_XVI-768x881.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/Pavał_Halšanski._Павал_Гальшанскі_XVI.jpg 800w" sizes="(max-width: 261px) 100vw, 261px" /><p id="caption-attachment-3926" class="wp-caption-text">Książę Paweł Holszański chciał, by młody Piotr z Goniądza wykształcił się na obrońcę wiary rzymskokatolickiej.</p></div>
<p>Biskup książę Paweł Holszański, przeciwnik reformacji, zwrócił uwagę na młodego Piotra z Goniądza jako dobrego kandydata na obrońcę wiary katolickiej. Wysłał go więc na uczelnię w Padwie, by zdobył potrzebne wykształcenie. Była to dokładnie ta uczelnia, z której przybył do Krakowa Stankar. Piotr z Goniądza jechał wówczas jako młody, gorliwy katolik.</p>
<p>Przez zaledwie 4 lata Piotr z Goniądza staje się znawcą greki, łaciny i hebrajskiego. Dołącza do kadry instytutu filozofii jako wykładowca. Piotr z Goniądza jest we Włoszech w czasie, gdy na stosie spalono Serveta. Profesorem Piotra z Goniądza był w tym czasie Mateo Gribaldi, serdeczny przyjaciel Serveta, który potajemnie nauczał jego myśli. Prawdopodobnie Gribaldi był tym, który przekonał Piotra z Goniądza, że Servet miał rację.</p>
<p>Wiemy tyle, że gdy na początku 1555 r. Piotr z Goniądza rusza w powrót powrotną do Polski to zdecydowanie nie jedzie tam już jako obrońca wiary katolickiej. Jego podróż powrotną nazwać można pielgrzymką śladami Serveta. W kwietniu 1555 r. także Gribaldi musi uciekać z Włoch, bo grozi mu zatrzymanie i wyrok śmierci za głoszenie biblijnych nauk.</p>
<p>Piotr z Goniądza, choć nie była to najbliższa droga do Polski, jedzie przez Genewę (miejsc, gdzie spalono na stosie Serveta), potem udaje się do Sabaudii i miejscowości Vienne, gdzie kilka lat mieszkał i pracował Servet. Nawiązuje tam znajomości ze zwolennikami jego nauk. W Vienne Piotr z Goniądza ma prawdopodobnie okazję przeczytać „Przywrócenie chrześcijaństwa” i przyjmuje naukę Serveta na temat chrztu dorosłych. Postanawia pojechać na Morawy, gdzie mieszkali wówczas anabaptyści – także zwolennicy chrztu dorosłych. Na Morawach przebywa on jakiś czas, na tyle długi by w pełni utożsamić się z ich chrześcijańskim pacyfizmem. Porzuca on stalowy miecz, a u boku przypina sobie miecz drewniany i głosi, że naśladowca Jezusa nie powinien walczyć i zabijać innych ludzi. Uważa, że między ludem Bożym ma panować braterstwo i równość, bez względu na to czy ktoś jest szlachcicem czy chłopem. Tę naukę w czyn wprowadzi najpełniej Jan Niemojewski, sędzia ziemski w Inowrocławiu, który wyzbył się części swego majątku i rozdał ubogim, a ze swoimi dawnymi sługami siadywał, jadał i rozmyślał o Bogu przy jednym stole.</p>
<h2>Niebezpieczny heretyk</h2>
<div id="attachment_3927" style="width: 308px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3927" class="size-full wp-image-3927" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/wittenberg-germany-map.jpg" alt="" width="298" height="303" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/wittenberg-germany-map.jpg 298w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/wittenberg-germany-map-295x300.jpg 295w" sizes="(max-width: 298px) 100vw, 298px" /><p id="caption-attachment-3927" class="wp-caption-text">Synod secemiński wysłał Piotra z Goniądza na debatę z Melanchtonem do Wittenbergi. Wrócił stamtąd z mianem &#8222;niebezpiecznego heretyka&#8221;.</p></div>
<p>Po powrocie do Polski Piotr z Goniądza nie może już oczywiście wrócić do swojego dawnego patrona, księcia Holszańskiego. Przyjmuje go Mikolaj Radziwiłł Czarny &#8211; znany zwolennik reformacji / jeden z największych książąt. Czarny wysyła nowo przybyłego teologa na obrady synodu secemińskiego (1556 r.), jest tam m.in. Mikołaj Rej. Są zwolennicy reformacji Lutra i Kalwina. Nagle Piotr z Goniądz zaczyna uczyć przeciw trójcy. Większość soboru uznaje jego poglądy za błędne. Wspólną decyzją teolog wysłany zostaje do Wittenbergi na dysputę z Filipem Melanchtonem. Nie wiadomo czy spotkał się on z tym teologiem czy tylko jego przedstawicielami, ale wraca z mianem heretyka, odrzucony. Jako „niebezpieczny heretyk” nie jest już mile widziany wśród wierzących w trójcę, w kwietniu 1556 r. zostaje oficjalnie wyłączony ze wspólnoty kościelnej.</p>
<p>Niedługo potem okazuje się, że wielu uczestników soboru secemińskiego zaczęło jednak rozważać nauki Piotra z Goniądza i doszło do podobnych wniosków. Zbór podzielił się na dwie części – większy (kalwinistyczny, trynitarny) i mniejszy – odrzucający trójcę.</p>
<h2>Znów wyśmiewany</h2>
<p>W zborze mniejszym Piotr z Goniądza naucza o chrzcie dorosłych i znów jest wyśmiewany i nierozumiany. Gdy wreszcie, po latach, przyjęto pogląd Piotra z Goniądza i stosowano chrzest dorosłych, Piotr z Goniądza walczył już z rodzącymi się pogladami Fausta Socyna i rakowian, którzy odrzucali przedludzką egzystencję Jezusa.</p>
<p>Pewien historyk napisał o Piotrze z Goniądza:</p>
<blockquote><p><span style="color: #0000ff;">Dziwny los przypadł temu człowiekowi w udziale! On pierwszy wystąpił ze wszystkiemi rewolucyjnemi ideami, które rozwinęły się w polskim arjanizmie: pierwszy odrzucił Trójcę, pierwszy dowodził bezpodstawności dzieciochrzczeństwa, pierwszy zaczął roztrząsać zagadnienie stosunku chrześcijaństwa do urzędu, a każde z tych nowatorskich wystąpień spotykało się z oporem lub obojętnością; gdy natomiast fala ruchu arjańskiego poczęła wzbierać i rozlewać się w kraju, o śmiałym nowatorze zapomniano i nawet go w radykalizmie prześcignięto tak, że ten, co śmiałością myśli i odwagą cywilną wszystkich może w Polsce XVI wieku przewyższył, nigdy do wodzów polskiego arjanizmu nie należał. Przychodził zawsze za wcześnie, by ostatecznie w tyle pozostać.</span></p></blockquote>
<p>A może Piotr z Goniądza nie tyle pozostał w tyle, co trzymał się tego co rozumiał jako biblijną naukę, co także i ja rozumiem jako biblijną naukę, że Jezus był Logosem, pierwszym stworzeniem Boga Ojca i wyniszczył samego siebie by stać się człowiekiem?</p>
<div id="attachment_3928" style="width: 260px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3928" class="size-full wp-image-3928" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/250px-O_trzech_z_Piotra_z_Goniądza.jpg" alt="" width="250" height="394" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/250px-O_trzech_z_Piotra_z_Goniądza.jpg 250w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/11/250px-O_trzech_z_Piotra_z_Goniądza-190x300.jpg 190w" sizes="(max-width: 250px) 100vw, 250px" /><p id="caption-attachment-3928" class="wp-caption-text">Piotr z Goniądza pisał po łacinie i po polsku, tutaj jego traktat &#8222;O trzech&#8221; w ojczystym języku.</p></div>
<p>Piotr z Goniądza nigdy nie przyjmował poglądów na ślepo. Choć wiele zaczerpnął z nauki Michała Serveta nie przyjął jednak np. jego nauczania, że Jezus przed staniem się człowiekiem był jedynie ideą w umyśle Boga. Dla Piotra z Goniądza Jezus sprzed narodzin w Betlejem był prawdziwą, żyjącą i działającą istotą, głównym pomocnikiem Boga w dziele stworzenia i w kontaktach z człowiekiem.</p>
<p>Piotr z Goniądza był radykalny w pogląd, ale znany był jako człowiek łagodny i pełen dobrej woli i zrozumienia dla drugich. W dobie, gdy reformatorzy nazywali się wzajemnie najgorszymi epitetami, był on przykładem łagodniejszej polemiki, choć także potrafił twardo bronić swoich poglądów.</p>
<ul>
<li><strong><span style="color: #0000ff;">Piotr z Goniądza nigdy nie mieszał się w politykę, ani ogólną ani wyznaniową.</span></strong></li>
<li><strong><span style="color: #0000ff;">Nie starał się o swoje życie ani pozycję wśród braci.</span></strong></li>
<li><strong><span style="color: #0000ff;">Choć był odrzucany, to jednak jego myśli stały się podstawą dla wielu.</span></strong></li>
</ul>
<p><strong>Gdy zebrać jego poglądy:</strong><br />
<big></big></p>
<ol>
<li>sprzeciwiał się dogmatowi Trójcy Świętej</li>
<li>sprzeciwiał się uznawania Jezusa i Boga Ojca za tę samą istotę</li>
<li>nauczał że przedludzki Jezus jako Logos był głównym przedstawicielem Boga</li>
<li>propagował chrzest dorosłych (symbol odrodzenia) w przeciwieństwie do chrztu dzieci</li>
<li>propagował pacyfizm i wolność chrześcijańską</li>
<li>domagał się zniesienia wszelkich różnic stanowych</li>
<li>sprzeciwiał się karze śmierci, a szczególnie karaniu inaczej myślących</li>
</ol>
<p>Piotr z Goniądza był wreszcie zwolennikiem trzymania się wyłącznie Biblii jako Słowa Bożego i podstawy wiary. Napisał m.in.:</p>
<blockquote><p><span style="color: #0000ff;">Do uczynienia zgody w zborze chrystyjańskim nie masz inszej, lepszej i pewniejszej drogi, jedno o każdej Boskiej rzeczy mówić tymi tylko słowy, którymi sam Bóg przez święte proroki i przez Syna swego, i apostoły jego mówił. Bo gdzie będzie słowo Boże, tam i rzecz Boża będzie; a kędy są ludzkie słowa, tam się trzeba obawiać, aby i ludzka rzecz nie była. Jeśliby ludzkie słowa były przeciwne słowu Bożemu, tedy i rzecz ludzka musiała być przeciwna rzeczy Boskiej.</span><br />
<span style="color: #0000ff;"> (&#8230;)</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Nie drzewiej [wcześniej] ustaną sekty i nie drzewiej wszystkie zbory z sobą się pojednają i w miłości będą mieszkać, które się teraz w nienawiści mają, aliż gdy posłuchają Pawła, przez imię Pana naszego Jezu Chrysta proszącego, i uczynią to, o co tak barzo prosi, to jest gdy jedno wszyscy będą mówić.</span><br />
<span style="color: #0000ff;">(&#8230;)</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Ani mniej, ani więcej, ani inaczej masz wierzyć, jedno to tylko i tak tylko, jako co stoi w słowie Bożym. Bo tak toż napiszesz na sercu swym, co napisano stoi w Piśmie świętym.</span></p></blockquote>
<p>Niech dobry Bóg pobłogosławi pamięć Piotra z Goniądza – wspaniałego chrześcijanina, wieży Syjonu i jednego z największych reformatorów.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/piotr-z-goniadza-zapomniany-reformator/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">3904</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Luter 500 lat później &#8211; czy wciąż jest aktualny?</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/marcin-luter-500-lat-reformacji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=marcin-luter-500-lat-reformacji</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/marcin-luter-500-lat-reformacji/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Oct 2017 19:51:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[500 lat reformacji]]></category>
		<category><![CDATA[95 tez]]></category>
		<category><![CDATA[historia kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[kościół luterański]]></category>
		<category><![CDATA[luter]]></category>
		<category><![CDATA[luteranie]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Luter]]></category>
		<category><![CDATA[melanchton]]></category>
		<category><![CDATA[odpusty]]></category>
		<category><![CDATA[spotkanie biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[Święto Reformacji]]></category>
		<category><![CDATA[usprawiedliwienie z wiary]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=3881</guid>

					<description><![CDATA[Spotkanie już się odbyło. Zachęcamy do wysłuchania wykładu: Kim był Marcin Luter i dlaczego właściwie jego 95 tez wywołało w chrześcijaństwie taką burzę? Czy tezy napisane przez augustiańskiego mnicha dokładnie 500 lat temu mają dziś tylko historyczne znaczenie? Dlaczego papieżowi tak bardzo nie spodobała się myśl Lutra, że usprawiedliwienie jest za darmo przez wiarę w <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/marcin-luter-500-lat-reformacji/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Spotkanie <a href="https://badaczebiblii.pl/marcin-luter-500-lat-reformacji-2/" target="_blank" rel="noopener">już się odbyło</a>. Zachęcamy do wysłuchania wykładu:</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/jD3mvqyaQ5w?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Kim był <strong>Marcin Luter</strong> i dlaczego właściwie jego 95 tez wywołało w chrześcijaństwie taką burzę? Czy tezy napisane przez augustiańskiego mnicha dokładnie 500 lat temu mają dziś tylko historyczne znaczenie? Dlaczego papieżowi tak bardzo nie spodobała się myśl Lutra, że usprawiedliwienie jest za darmo przez wiarę w Jezusa? Na te i wiele innych pytań postaramy się odpowiedzieć na najbliższym spotkaniu już w sobotę, 21 października o godz. 17:00. Spotkanie pt. <span style="color: #008000;"><strong>&#8222;Luter 500 lat później &#8211; czy wciąż jest aktualny?&#8221;</strong></span> odbędzie się jak zwykle w sali przy ul. Zduny 10A (w głębi podwórza).</p>
<p>W planach mamy wykład i dyskusję. Dla chętnych przygotujemy też coś do poczytania &#8211; bezpłatne egzemplarze <strong>95 tez</strong> i biografie pt. <strong><span style="color: #000080;">&#8222;Oręż, którym walczymy &#8211; życie i dzieło Marcina Lutra&#8221;</span></strong>.</p>
<p><strong>Serdecznie wszystkich zapraszamy!</strong></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-3889" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/10/MarcinLuter.jpg" alt="" width="600" height="849" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/10/MarcinLuter.jpg 600w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2017/10/MarcinLuter-212x300.jpg 212w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/marcin-luter-500-lat-reformacji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">3881</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
