<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>rozwój duchowy &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/rozwoj-duchowy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 03 May 2026 16:04:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Kilka uwag o strofowaniu &#8211; część druga</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 May 2026 16:04:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł paweł]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł piotr]]></category>
		<category><![CDATA[biblijne napominanie]]></category>
		<category><![CDATA[biblijne przykłady]]></category>
		<category><![CDATA[brat Marian Lewicki]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie napomnienie]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie życie]]></category>
		<category><![CDATA[Dawid i Betszeba]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia]]></category>
		<category><![CDATA[Galacjan 6]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusza 18]]></category>
		<category><![CDATA[napominanie z miłością]]></category>
		<category><![CDATA[naprawianie w duchu cichości]]></category>
		<category><![CDATA[Natan i Dawid]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[nauki biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[Pan Jezus i Piotr]]></category>
		<category><![CDATA[pokora chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[prorok natan]]></category>
		<category><![CDATA[relacje między braćmi]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[starsi zborowi]]></category>
		<category><![CDATA[strofowanie biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[strofowanie brata]]></category>
		<category><![CDATA[strofowanie króla]]></category>
		<category><![CDATA[strofowanie przyjaciela]]></category>
		<category><![CDATA[wykład chrześcijański]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<category><![CDATA[Łężyce 2026]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12498</guid>

					<description><![CDATA[Druga część wykładu na temat Biblijnego strofowania. Brat Marian Lewicki omówił tym razem omówione zostało strofowanie króla, brata i przyjaciela. Nagranie ze spotkania chrześcijańskiego w Łężycach, 25 kwietnia 2026 r.  „A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego.” – Mat. 18:15 (NP) Natan i Dawid Pierwszy <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Druga część wykładu na temat <a href="https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu/">Biblijnego strofowania</a>. Brat Marian Lewicki omówił tym razem omówione zostało strofowanie króla, brata i przyjaciela. Nagranie ze spotkania chrześcijańskiego w Łężycach, 25 kwietnia 2026 r. </strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/v1dUVWti7us?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><span style="color: #000080;">„<em>A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego.</em>” – Mat. 18:15 (NP)</span></p>
<h1><strong>Natan i Dawid</strong></h1>
<p>Pierwszy przykład pochodzi z historii Dawida. Dawid popełniał w swym życiu błędy, ale jeden z nich jest szczególnie znany. Podobnie jak znana jest nagana udzielona królowi przez proroka Natana.</p>
<p>Chodzi o historię cudzołóstwa Dawida z Betszebą oraz zamordowania jej męża, Uriasza.</p>
<p>Zapisana jest ona w 2 Księdze Samuelowej w rozdziałach 11 i 12. Nie wiemy, na ile powszechna była świadomość grzechu Dawida wśród otaczających go ludzi.</p>
<p>Pan Bóg, który wszystko widzi, posłał proroka Natana, aby wykazać jego grzech i go strofować.</p>
<p>Zadanie nie było proste. Trzeba było udzielić nagany urzędującemu królowi.</p>
<p>Natan nie mógł być pewien, jak zareaguje człowiek posiadający pełnię władzy i będący gotów jej użyć w celu pozbycia się niewygodnego człowieka, czego dowiódł wysyłając na śmierć swego wiernego towarzysza broni – Uriasza.</p>
<p>Tak więc i życie Natana było zapewne zagrożone, gdy wkraczał w progi pałacu królewskiego.</p>
<p>Przypuszczalnie obawa przed gniewem króla i mądrość skłoniły Natana do wybrania szczególnego sposobu strofowania.</p>
<p>Nie wypomina on wprost grzechu Dawida, ale opowiada historię, jakby udając, że chodzi o kogoś innego, a od króla oczekuje wydania wyroku w tej sprawie.</p>
<p>Mogło się to wydać zupełnie normalne, gdyż król pełnił wówczas rolę najwyższego sędziego w Izraelu. W 2 Sam. 12:2-6 zapisana jest historię dwóch ludzi, których Natan poddał pod sąd Dawida:</p>
<p>„Bogaty miał owiec i wołów bardzo wiele; A ubogi nie miał, jedno owieczkę, jedną małą, którą był kupił i chował ją, aż urosła przy nim, także i przy dziatkach jego; z bochna jego jadała i z kubka jego pijała, i na łonie jego sypiała, a była mu jako córka.</p>
<p>A gdy przyszedł gość do onego męża bogatego, żałował wziąć z owiec swoich albo z wołów swoich, aby nagotował ucztę gościowi, który był do niego przyszedł: ale wziął owieczkę męża onego ubogiego i nagotował ją mężowi, który był do niego przyszedł.”</p>
<p>Reakcja sędziego Dawida była natychmiastowa i nie pozostawiająca żadnych wątpliwości:</p>
<p>„Tedy zapaliwszy się gniewem Dawid na onegoż męża bardzo, rzekł do Natana: Jako żywy Pan, że godzien śmierci jest mąż, który to uczynił; Owcę tę nagrodzi czworako, przeto iż to uczynił, a nie żałował go.”</p>
<p>I dopiero teraz, gdy Dawid nieświadomy, żądając zadośćuczynienia wydaje wyrok na samego siebie: „I rzekł Natan do Dawida: Tyś jest tym mężem”.</p>
<p>Dawid nie odpowiada obroną ani agresją ( co my zwykle robimy), ale wyznaje swój grzech słowami: „Zgrzeszyłem Panu”.</p>
<p>Reakcja Dawida dowodzi nie tylko jego wielkiej pokory, ale także słusznego i umiejętnego sposobu strofowania, obranego przez proroka.</p>
<p>Nie wiadomo, czy król zareagowałby tak samo, gdyby prorok przyszedł do niego z zarzutami skierowanymi wprost i bezpośrednio.</p>
<p>Szczerości wyznania Dawida dowodzi prosty fakt, że jeden z synów Betszeby, młodszy brat Salomona został nazwany imieniem proroka (1 Kron. 3:5).</p>
<p>Wspaniały wyraz tych uczuć znajdujemy w Dawidowym Psalmie 51, napisanym po tym, „gdy do niego przyszedł Natan prorok”.</p>
<p>Ciekawe, że król Dawid jeszcze dwukrotnie został zganiony przez swych podwładnych. Joab, chcąc nakłonić Dawida do przebaczenia Absalomowi, używa podobnego sposobu, jak Natan.</p>
<p>Historia ta opisana jest w 2 Sam. 14 rozdział.</p>
<p>Gdy jednak król Dawid wymagał kolejnego strofowania po policzeniu Izraela, przychodzi do niego prorok Gad i nie opowiada już żadnej historii, ale daje królowi do wyboru jeden z trzech rodzajów kary, która musi spaść na naród grzesznego króla.</p>
<p>W historii tych napomnień widać więc pewne stopniowanie.</p>
<p>Na początku Bóg stosował metody łagodne, choć nie pozbawione zdecydowania i kary, potem stopniowo zaostrza sposób przemawiania do swego przyjaciela, Dawida.</p>
<h1>Apostoł Paweł i Piotr</h1>
<p>Drugi przykład pochodzi z Nowego Testamentu.</p>
<p>„A gdy przyszedł Piotr do Antyjochii, sprzeciwiłem się mu w twarz; i był godzien nagany. Albowiem przedtem, niż przyszli niektórzy od Jakóba, wespół z poganami jadał; a gdy ci przyszli, schraniał się i odłączał, bojąc się tych, którzy byli z obrzezania.</p>
<p>A wespół z nim obłudnie się obchodzili i drudzy Żydzi, tak że i Barnabasz uwiedziony był tą ich obłudą.</p>
<p>Ale gdy zobaczyłem, że nie prosto chodzą w prawdzie Ewangelii, rzekłem Piotrowi przed wszystkimi: Ponieważ ty, będąc Żydem, po pogańsku żyjesz a nie po żydowsku, czemuż pogan przymuszasz po żydowsku żyć?” – Gal. 2:11–14</p>
<p>W pierwotnym Kościele bardzo żywą była kwestia, czy chrześcijanie z pogan powinni wpierw stawać się Żydami, tzw. prozelitami.</p>
<p>Apostoł Paweł – były faryzeusz i gorliwy propagator idei bezpośredniego związku pogan z Chrystusem <u>bez</u> <u>pośrednictwa judaizmu</u> – uważał, podobnie jak i my obecnie, że nauka judeo-chrystianizmu jest wielkim błędem, który należy aktywnie zwalczać, gdyż w rezultacie doprowadzi on do wielkiego odstępstwa.</p>
<p>Jak bardzo miał rację, dowodzi historia rozwoju kościoła katolickiego, który jeśli chodzi o liturgię odpuszczania grzechów i obrzędowość należy w gruncie rzeczy do nurtu judeo-chrześcijaństwa, jednak z ogromnym odstępstwem.</p>
<p>Nagana skierowana jest jednak przeciwko Piotrowi, który obłudnie zmienił swoje postępowanie, aby zadowolić judeo-chrześcijan.</p>
<p>Sposób nagany udzielonej przez św. Pawła jest dość charakterystyczny. Nie mamy wspomniane, żeby rozmawiał on wcześniej z Piotrem prywatnie.</p>
<p>Wydaje się, jakby pominął dwa pierwsze etapy strofowania, o których nauczał Pan Jezus, a od razu przystąpił do przedstawienia sprawy.</p>
<p>Nagana dla Piotra była publiczna, gdyż publiczne były skutki jego obłudnego postępowania.</p>
<p>Nagana miała na celu przekonanie nie tylko jego, ale i innych braci, że postawa judeo-chrześcijan jest błędna i szkodliwa. W tym przypadku celem było nie tyle pozyskanie brata, co udzielenie ogólnej lekcji wszystkim braciom.</p>
<p><u>Jak najbardziej &#8211; Św. Paweł pozyskał brata</u>, skoro apostoł Piotr napisał w swym liście tak wspaniałe świadectwo o św. Pawle: „A nieskwapliwość Pana naszego miejcie za zbawienie wasze, jako wam i miły brat nasz Paweł według danej sobie mądrości pisał” – 2 Piotra 3:15.</p>
<p>„Miły brat Paweł” nie stracił brata Piotra, ale wręcz przeciwnie – pozyskał go i to może bardziej niż wtedy, gdy podawali sobie dłonie na znak zgody.</p>
<h1>Pan Jezus i Piotr</h1>
<p>Najwspanialsze przykłady strofowania pozostawił nam oczywiście Pan Jezus. Być może jest to kwestia osobista, ale spośród wielu sytuacji strofowania, jedna przemawia najmocniej.</p>
<p>Jest to rozmowa Pana Jezusa z Piotrem nad jeziorem Genezaret po zmartwychwstaniu. Historię tę zanotował św. Jan:</p>
<p>„A gdy obiad odprawili, rzekł Jezus Szymonowi Piotrowi: Szymonie Jonaszowy, miłujesz mię więcej niżeli ci? Rzekł mu: Tak jest, Panie! ty wiesz, że cię miłuję. Rzekł mu: Paśże baranki moje. Rzekł mu zasię po wtóre: Szymonie Jonaszowy! miłujesz mię?</p>
<p>Rzekł mu: Tak jest, Panie! ty wiesz, że cię miłuję. Rzekł mu: Paśże owce moje. Rzekł mu po trzecie: Szymonie Jonaszowy! miłujesz mię?</p>
<p>I zasmucił się Piotr, że mu po trzecie rzekł: Miłujesz mię? I odpowiedział mu: Panie! ty wszystko wiesz, ty znasz, że cię miłuję. Rzekł mu Jezus: Paśże owce moje.” – <strong><u>Jan 21:15–17</u></strong></p>
<p>Po pierwszym przeczytaniu tej historii mógłby ktoś w zasadzie zapytać: I gdzie tu jest strofowanie. Jezus pyta tylko Piotra, czy ten go miłuje. Ale dlaczego powtarza to pytanie aż trzy razy? Dlaczego przy trzecim razie Piotr się zasmucił?</p>
<p>Pamiętamy św. Piotra: „Choćby się wszyscy zgorszyli z ciebie, ja się nigdy nie zgorszę.” „Choćbym z tobą miał i umrzeć, nie zaprę się ciebie” (Mat. 26:33–35).</p>
<p>Potrzeba było zaledwie kilku godzin, by Piotr przekonał się, ile były warte jego słowa. Wiemy, że po zmartwychwstaniu Pan ukazał się Piotrowi osobiście (Łuk. 24:34; 1 Kor. 15:5). O czym wtedy rozmawiali, nie jest napisane.</p>
<p>I tu możemy zadać pytanie :  Czy Pan Jezus wypomniał przyjacielowi chwilę słabości na dziedzińcu arcykapłana?</p>
<p>Gdy potem zgodnie z zaleceniem Pana udali się do Galilei, Piotr pierwszy, jak zwykle, zaproponował: „Idę ryby łowić”.</p>
<p>Lepiej zajmijmy się tym, co umieliśmy dobrze robić, powróćmy do codzienności, Pana z nami nie ma.</p>
<p>I wtedy Pan pokazuje im, że odtąd bez Jego wsparcia nawet w ziemskich sprawach nie zaznają powodzenia.</p>
<p>A gdy już wszystko minęło, gdy zjedli złowione ryby Pan pyta Piotra: „Szymonie Jonaszowy, miłujesz mię więcej niżeli ci?”</p>
<p>Ależ tak, Panie, jakże mogłoby być inaczej. Oczywiście, że miłuję Cię najwięcej ze wszystkich ludzi na ziemi.</p>
<p>Zawsze Cię miłowałem, i to jeszcze jak Cię miłowałem. Jaka ulga zapanowała w sercu Piotra. A więc Pan nie ma mi już za złe, że się go zaparłem.</p>
<p>Po kilku chwilach Pan zapytał raz jeszcze: „Szymonie Jonaszowy! miłujesz mię?”. Ależ tak, Panie, ty wiesz, że Cię miłuję.</p>
<p>Dlaczego pyta po raz drugi, dlaczego mnie nie porównuje do innych? Gdy pytanie padło po raz trzeci, w oczach Piotra pojawiły się łzy.</p>
<p>Oczywiście, Pan Jezus wszystko wiedział. Wiedział, co działo się w sercu Piotra i dlatego nie groził palcem,  ale pytał czy miłość jest rzeczywiście tak silna jak jego słowa.</p>
<p>Stąd być może wynikał smutek Piotra i świadomość, że Pan nawiązuje do jego trzykrotnego zaparcia się.</p>
<p>Długo można by jeszcze zastanawiać się nad tym wspaniałym przykładem strofowania, które nie pozbawiało nadziei, nie zabijało uczuć, ale stopniowo prowadziło grzesznika do uświadomienia sobie swej słabości.</p>
<p>To jest strofowanie, któremu nigdy nie dorównamy, ale warto go dobrze znać, aby ono oświetlało nam nasze działania, których celem ma być pomoc, a nie wymierzanie sprawiedliwości.</p>
<h1>Strofowanie króla</h1>
<p>Na podstawie tych trzech przykładów można stwierdzić, że sposób strofowania uzależniony jest nie tylko od tego, kim jest grzesznik, ale też od rodzaju grzechu i stanu grzesznika w danym momencie.</p>
<p>Pierwszą grupę ludzi, strofowaniu których powinna towarzyszyć szczególna ostrożność, określiliśmy mianem „króla”.</p>
<p>Są to ludzie, którzy stoją od nas wyżej, mają nad nami przewagę, zasługują na nasz szacunek. W naszym środowisku należą do tej grupy przede wszystkim osoby starsze wiekiem i starsi zborowi. Co do obu tych grup mamy wyraźne pouczenia, jak należy strofować:</p>
<p>„<u>Starszemu nie łaj, ale jako ojca napominaj</u>, młodszych jako braci, starsze niewiasty jako matki, młodsze jako siostry, ze wszelaką czystością.”</p>
<p>„<u>Przeciwko starszemu nie przyjmuj skargi</u>, chyba za dwoma albo trzema świadkami.” – 1 Tym. 5:1–2,19</p>
<p>Te ważne uwagi św. Pawła odnoszą się do sposobu strofowania.</p>
<p>Pokora jest w tym przypadku niezwykle ważna, ale i mądrość, która pomogła Natanowi znaleźć właściwy sposób strofowania.</p>
<p>Czasami oddanie komuś należnego szacunku, odwołanie się do jego urzędu może przełamać opór w przyjęciu uwagi ze strony młodszego brata czy siostry.</p>
<p>Czasami może pomóc przedstawienie problemu, który dostrzegamy u brata, jako swego własnego.</p>
<p>Na pierwszy rzut oka mogłoby nam się wydawać, że pójście do starszego brata i zapytanie go o radę, podając jego problem jako swój własny, jest obłudą i brakiem szczerości.</p>
<p>Ale pamiętajmy, że brutalna dosłowność w wielu przypadkach też do niczego nie prowadzi. Może więc, jeśli mamy coś zrobić, lepiej skorzystać z wypróbowanych wzorów biblijnych.</p>
<p>Może jak Natan warto przedstawić grzech jako problem innego człowieka, a dzięki temu brat starszy nie poczuje się nagi i obnażony przed innymi.</p>
<p>Może za kilka dni spotkamy się z nim jeszcze raz i usłyszymy takie słowa: „A wiesz, gdy przyszedłeś do mnie ze swoim problemem, to sobie uświadomiłem, że ja robię dokładnie to, co sam przed tobą osądziłem za zło.     Chyba Pan cię do mnie posłał, żeby mi uświadomić mój grzech”.</p>
<p><u>Oddanie grzesznikowi choćby części udziału w osądzeniu własnego grzechu pozbawia strofowanie charakteru wymierzania sprawiedliwości</u>.</p>
<p>Czasem możemy się czuć osądzeni przez komentarz Manny. Strofowaniem może być wypowiedź w wykładzie czy pytanie w badaniu.</p>
<p>Zauważcie jednak, że jeśli tylko poczujemy, że ktoś mówi to w wyraźnym odniesieniu do nas, to natychmiast przyjmujemy postawę obronną, a co gorsza atakującą.</p>
<p>W tym sposobie strofowania ważne jest, aby w żadnym przypadku nie nasuwać skojarzeń z konkretną osobą, aby pozwolić jej samej współpracować w dziele osądzenia własnego grzechu.</p>
<h1><strong>Strofowanie brata</strong></h1>
<p>Zupełnie inaczej wygląda sprawa, gdy grzech zaczyna zataczać coraz szersze kręgi i zagrożony jest nie tylko grzesząca osoba, ale i wszyscy, którzy ją słuchają i jej ulegają.</p>
<p>Niektórzy wywołują presję na innych przez styl mowy i swoją osobowość.</p>
<p>Wtedy trzeba zgodnie z doradą apostoła zgromić niebezpieczne grzechy publicznie: „A tych, którzy grzeszą, strofuj przed wszystkimi, aby i drudzy bojaźń mieli.” – 1 Tym. 5:20</p>
<p>W takim jednak przypadku trzeba być bardzo ostrożnym i konkretnym ( o tym mówiłem w cz.1).</p>
<p>Nie wolno zostawiać niedomówień. Trzeba mieć odwagę powiedzieć wszystko do końca.</p>
<h1><strong>Strofowanie przyjaciela</strong></h1>
<p>To, co wynika z reguły strofowania podanej przez naszego Pana (18 rozdz. Mateusza), dotyczy właściwie jedynie trzeciego rodzaju strofowania – strofowania przyjaciela.</p>
<p>Tutaj też mamy największe pole do popisu. Nasze kontakty z braćmi, przyjaciółmi w Panu nie są bynajmniej idyllą.</p>
<p>Czasem zdarzają się między nami nieporozumienia i konflikty. Celowo albo nieświadomie wyrządzamy sobie krzywdę przez brak reakcji w danej sprawie, a wtedy bardzo potrzebna jest nam umiejętność strofowania,  taka, jaką pokazał Pan Jezus.</p>
<p>Umiejętność oceny grzechu i stanu serca błądzącego przyjaciela. Czy trzeba na niego krzyczeć: Idź precz szatanie, czy też po kilku dniach łagodnie pytać: Miłujesz ty mnie, bracie ?</p>
<p>Między tymi sposobami rozpościera się cała gama możliwości, np. rozmowy, spojrzenie, gest, wymowne milczenie.</p>
<p>To sprawa osobistej oceny i umiejętności. Niech nam się nie wydaje, że strofowanie musi polegać na tym, że przychodzimy do brata, chrząkamy dwa razy i mówimy: Słuchaj, bracie, popełniłeś grzech i ja tu przyszedłem ci na to zwrócić uwagę. Ale kto wie, może to i dobry sposób.</p>
<p>W tej kwestii możemy udzielić tylko jednej rady: Patrzmy na Jezusa, bo On zastawił nam wiele wspaniałych przykładów.</p>
<p>Bądźmy czuli, aby właściwie ocenić stan serca brata i nade wszystko: nie dajmy się ponieść emocjom. <u>One są bardzo złym doradcą</u>. I bądźmy bardzo ostrożni i to nie tylko ze względu na dobro brata ale i swoje własne.</p>
<p>Na koniec przeczytajmy słowa apostoła Pawła z Listu do Galacjan 6:1: „Bracia! jeźliby też człowiek zachwycony był w jakim upadku, wy duchowni: naprawiajcie takiego w duchu cichości, upatrując każdy samego siebie, abyś i ty nie był kuszony.”</p>
<p>Nie kuśmy i nie dajmy się kusić, ale miłością zakrywajmy grzechy jedni drugich.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12498</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Cichość</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/cichosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cichosc</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/cichosc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2026 20:25:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[brat Marek Urban]]></category>
		<category><![CDATA[charakter chrześćijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie wykłady]]></category>
		<category><![CDATA[cichość]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus wzorem]]></category>
		<category><![CDATA[owoc ducha]]></category>
		<category><![CDATA[owoce ducha świętego]]></category>
		<category><![CDATA[pokora i cichość]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[studium biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[wykład biblijny]]></category>
		<category><![CDATA[łagodność chrześcijańska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12485</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony przez br. Marka Urbana na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach. Wcześniej w kilku częściach był też przedstawiony w zborze w Chełmie: część pierwsza, część druga, część trzecia&#8230; &#8212;&#8211; Obszerne notatki w wersji tekstowej:  [PT 78’ 68] CICHOŚĆ „Owocem Ducha jest . . . cichość” &#8211; Gal. 5:22, 23 (z polskich przekładów tylko BG używa <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/cichosc/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wykład wygłoszony przez br. Marka Urbana na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach. Wcześniej w kilku częściach był też przedstawiony w zborze w Chełmie: <a href="http://youtube.com/watch?v=yvOhuEUyeEA&amp;pp=0gcJCd8KAYcqIYzv">część pierwsza</a>, <a href="https://www.youtube.com/watch?v=XyCFbtFjsho">część druga</a>, <a href="https://www.youtube.com/watch?v=ti3dT7mA6vM">część trzecia</a>&#8230;</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/fHyRd6bpKhM?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>&#8212;&#8211;</p>
<p><strong><span style="color: #0000ff;"><em>Obszerne notatki w wersji tekstowej: </em></span></strong></p>
<p>[PT 78’ 68]</p>
<div id="attachment_12486" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img fetchpriority="high" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-12486" class="wp-image-12486" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-scaled.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-scaled.jpg 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-1024x683.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-1536x1024.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-2048x1366.jpg 2048w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-12486" class="wp-caption-text">Fot. Quang Nguyen Vinh</p></div>
<p><strong>CICHOŚĆ</strong></p>
<p><em>„</em><em>Owocem Ducha jest . . . cichość</em><em>” </em>&#8211; <strong>Gal. 5:22, 23</strong></p>
<p><em>(z polskich przekładów tylko BG używa słowa ‘cichość’, większość oddaje greckie słowo ‘prautes’ jako ‘łagodność’ czy też ‘delikatność’)</em></p>
<p><strong>Cichość jest zaletą</strong> umysłu, serca i woli wyrażającą się <strong>łagodną uległością</strong>. Ten kto ulega innym, bo zostaje do tego zmuszony, nie jest uległy w żadnym znaczeniu tego słowa. Nie nazwalibyśmy cichym <strong>zbira</strong>, który choć związany, skrępowany i z zakneblowanymi ustami, zostaje siłą zmuszony do uległości.</p>
<p><strong>Przykładem cichości jest</strong> nasz Pan Jezus Chrystus, który bez opierania się, dobrowolnie poddał się złemu traktowaniu, jakie zostało mu zgotowane w ostatnich 13 godzinach Jego życia.</p>
<p><strong>Naprawdę był takim</strong>, jakim powiedział, że jest w <strong>Mat. 11:29, </strong>mówiąc: <em>uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie odpoczynek dla dusz waszych</em>.</p>
<p><strong>Cichość jest czasami mylona z</strong> pokorą, a jest to inna cecha charakteru od pokory, w przeciwnym razie słowa naszego Pana z Mat. 11:29 brzmiałyby „jestem cichy i cichy”, lub ‘jestem pokornego serca i pokornego serca’. Ap. Paweł powtarza to samo w <strong>Kol. 3:12</strong> (BG): „<em>Przetoż przyobleczcie jako wybrani Boży, święci i umiłowani, wnętrzności miłosierdzia, dobrotliwość, pokorę, cichość, cierpliwość</em>”. Tu też na liście znajdują się zarówno pokora i cichość, więc nie mogą oznaczać tego samego, bo gdyby chodziło o jedną i tę samą cechę charakteru, nie byłoby dwóch pozycji na liście, a tylko jedna. Cichość i pokora są dwoma oddzielnymi zaletami charakteru, a nie jedną i tą samą, tylko występującą pod dwoma nazwami.</p>
<p><strong>W świecie zwierząt jagnię i owca</strong> są najlepszymi ilustracjami cichości; a pies skarcony przez swojego pana, pełzający ku niemu, a gdy się zbliży, przewracający się na grzbiet, jest zwierzęcym przykładem pokory. Z drugiej strony nikt nigdy nie pomyślałby, by lwa, tygrysa, lamparta, żbika czy grzechotnika nazwać cichym, ani by nadętego indyka czy pawia nazwać pokornym. Powodem, dla którego wielu <strong>myli cichość z pokorą</strong>, jest to, że pokora jest jednym z uczuć, które wytwarzają w nas cichość, i to bardzo istotnym <strong>komponentem</strong> cichości. Oznacza to, że nie można być cichym bez bycia pokornym, ale samo posiadanie pokory nie wystarcza do tego, by być cichym. Potrzeba czegoś jeszcze więcej. Cichość jest trzeciorzędną cechą charakteru, czyli zaletą <strong>złożoną</strong>, co oznacza, że powstaje wyniku działania wszystkich wyższych zalet pierwszorzędnych, większości niższych pierwszorzędnych, oraz niektórych zalet drugorzędnych oraz pewnych zalet trzeciorzędnych.</p>
<p><strong>Cichość składa się z trzech elementów</strong>: podatności na naukę, łagodności oraz poprowadzalności [podatności na prowadzenie] (<strong>leadableness</strong> – ktoś, kto jest poprowadzalny, daje się poprowadzić, pozwala na to, by nim pokierować, a nie upiera się przy swoim zdaniu i swoich sposobach postępowania).</p>
<p><strong>W umyśle, cichość wyraża się podatnością</strong> na naukę (<strong>teachability</strong>). Człowiek cichy nie jest kimś, kto uważa, że wie wszystko najlepiej i dlatego nie potrzebuje, by ktokolwiek uczył go czegokolwiek. Nie jest kimś, kto wierzy, że mądrość narodziła się wraz z nim i wraz z nim umrze. Przeciwnie — zdaje sobie sprawę z swoich braków w zakresie wiedzy i chętnie daje się pouczyć, a tym samym różni się od zarozumiałego pyszałka, który nie przyjmie pouczenia od nikogo. A człowiek cichy, świadomy swoich braków, jest gotów uczyć się od każdego, kto posiada wiedzę, której mu brakuje, bez względu na to, czy osoba przekazująca potrzebne mu wiadomości jest wykształcona czy niewykształcona — byle tylko wiedziała to, czego człowiek cichy w danej chwili nie wie. Taką postawę przyjmował wielki mąż Boży <strong>Jan Wesley</strong>, którego mottem życiowym było: „<em>Poucz mnie o tym, czego nie wiem</em>”. We wstępie do tomu swoich kazań napisał tak: Niektórzy mogą powiedzieć, że wybrałem błędną drogę, a mimo to podejmuję się nauczać jej innych. Prawdopodobnie wielu będzie tak myślało; i nie jest rzeczą wykluczoną, że tak właśnie jest. Ufam jednak, że w czymkolwiek błądzę, umysł mój otwarty jest na argumenty. <strong>Szczerze pragnę lepszego poznania</strong>. Zwracam się do Boga i do ludzi: „Pouczcie mnie o tym, czego nie wiem”. Czy przekonany jesteś, że rozumiesz coś jaśniej niż ja? Nie jest wykluczone, że tak właśnie być może. <strong>Traktuj więc mnie tak, jak życzyłbyś sobie być sam traktowany, gdyby okoliczności uległy zmianie</strong>. Pokaż mi lepszą drogę niż ta, którą znałem do tej pory. Udowodnij mi wprost w oparciu o Pismo Święte. A jeśli pozostaję nieco w tyle na drodze, po której przyzwyczajony byłem kroczyć i dlatego nie chcę z niej schodzić – włóż nieco wysiłku, weź mnie za rękę i prowadź na tyle, na ile jestem w stanie to przyjąć. Ale nie zniechęcaj się, jeśli poproszę cię, żebyś mnie nie przynaglał, abym przyśpieszył kroku. Mogę iść, ale w najlepszym wypadku powoli, krok po kroku, inaczej w ogóle nie będę w stanie iść”. Tak wyraża się postawa człowieka pełnego cichości. Człowieka, który nie uważa, że wszystko wie najlepiej i żyje po to, by pouczać innych, ale postawa człowieka, który jest świadomy swoich ograniczeń co do zrozumienia spraw Bożych i jest otwarty a nawet chętny, by się uczyć tego, czego jeszcze nie wie. Jeżeli wiesz lepiej ode mnie, to mnie poucz, pokaż mi, że rozumiesz lepiej i daj mi czas na zastosowanie tego w praktyce. Widzimy tu <strong>osobistą pokorę i</strong> refleksję nad własnymi ograniczeniami w zrozumieniu spraw duchowych czy życiowych. Zauważyć można również postawę <strong>ciągłego uczenia się – </strong>postawę, która zakłada, że zawsze można nauczyć się czegoś nowego. Tym, który nas uczy jest nasz Pan, ale może nas uczyć bezpośrednio przez swoje Słowo, co też czyni, ale czasami do pouczenia nas używa innych ludzi. Dlatego chcąc być podatnym na naukę, czyli cichym, nie można podchodzić do innych z pozycji wszechwiedzy, lecz zachowywać należy otwarty umysł, by posłuchać, co inni sądzą na dany temat, bo można się czegoś od nich nauczyć, nawet jeśli nie do końca się z nimi zgodzimy i nie przyjmiemy ich sposobu patrzenia na takie czy inne kwestie, możemy na tym skorzystać i czegoś się nauczyć.</p>
<p><strong>Jezus i wierni są dobrymi przykładami</strong> podatności na naukę. Nasz Pan nie twierdził, że jest autorem/twórcą przedstawianych przez siebie nauk i przyznawał, że swoją wiedzę otrzymał od Ojca:</p>
<p><strong>Jana 7:16</strong>: <em>Odpowiedział im Jezus: Moja nauka nie jest moją, ale tego, który mnie posłał</em>.</p>
<p><strong>Jana 14:24: </strong><em>Kto mnie nie miłuje, nie zachowuje moich słów. A słowo, które słyszycie, nie jest moje, ale tego, który mnie posłał, Ojca</em>.</p>
<p><strong>O Panu oraz o </strong><strong>pozostałych wiernych</strong> napisano: „<em>A wszyscy synowie twoi będą wyuczeni od Jahwe</em>” (<strong>Izaj. 54:13</strong>). Podatność na naukę Chrystusa &#8211; Głowy i Ciała została pięknie i szczegółowo przedstawiona w <strong>Psalmie 119</strong> —najdłuższym ze wszystkich psalmów i jednocześnie najdłuższym rozdziale całej Biblii (odczytaj w. <strong>1-25 </strong>i<strong> 71,72</strong>). To właśnie dzięki swojej uległości mają najlepszą z wszelkiej wiedzy, bowiem Pan objawia im tajemnice swego Słowa, które są najwspanialszą wiedzą w całym wszechświecie. Bóg wyszukuje cichych i z upodobaniem objawia im swój plan w jego różnych aspektach w miarę, jak stają się one prawdą na czasie.</p>
<p><strong>Ps. 25:9</strong> (BG): <em>Poprowadzi cichych w sądzie, a nauczy pokornych drogi swojej</em>.</p>
<p><strong>Mat. 11:25–26</strong>: <em>W tym czasie Jezus powiedział: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te sprawy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je niemowlętom (‘prostaczkom’ </em>inne przykłady<em>). Tak, Ojcze, gdyż tak się tobie upodobało</em>.</p>
<p><strong>Bóg wciąż udziela im postępującej Prawdy na czasie</strong>, lecz odbiera ją tym, którzy kiedyś ją posiadali, a stali się pyszni — tak samo, jak nigdy nie daje jej pysznym.</p>
<p><strong>Drugim elementem cichości jest łagodność</strong>, która jest przede wszystkim stanem serca – serca pełnego obfitej łaski. Następnie ta łagodność cichości jest kwestią umysłu; myśli człowieka cichego są łagodne.</p>
<p><strong>Z wnętrza ta cecha wypływa na zewnątrz</strong> w słowach — łagodnych, współczujących, delikatnych, niekiedy niemal pełnych czułości. A czyny są zgodne z takim nastawieniem serca, umysłu i słów. Oczy wyrażają łagodność; gesty ukazują łagodność; intonacja głosu przejawia łagodność.</p>
<p><strong>Jezus jest wspaniałym przykładem</strong> łagodności. Gdyby nie był łagodny, małe dzieci nie garnęłyby się do Niego, gdy matki przyprowadzały je, aby je pobłogosławił, ani nie chwaliłyby Go w świątyni. Gdyby nie był łagodny, córki jerozolimskie nie płakałyby nad Jego skazaniem. Poza sytuacjami, w których piętnował hipokryzję i postępowanie uczonych w Piśmie i faryzeuszy (Mat. 23), czy też brak wiary u ludzi, łagodność cechowała Go zawsze.</p>
<p><strong>Pastor Oberlin z Oberlin</strong> w stanie Ohio jest wspaniałym przykładem łagodności właściwej cichości. Jego parafia znajdowała się na pograniczu, a jego parafianie byli <strong>dzikimi oraz nieokrzesanymi</strong> ludźmi pogranicza. Niektórzy z nich żywili do niego urazę, nie dowierzając jego szczerości, i postanowili, że po niedzielnym nabożeństwie zaczają się na niego w lesie i dotkliwie go poturbują. Dowiedziawszy się o tym oraz o dniu, który wyznaczyli na napaść, w ową niedzielę wybrał jako tekst kazania <strong>Mat. 5:39-42</strong> i wygłosił bardzo łagodne kazanie o niestawianiu oporu złu. Po nabożeństwie przyszli napastnicy zebrali się w pewnym domu, szydząc z jego kazania i przygotowując się do zasadzki. Ku ich zdumieniu drzwi się otworzyły i wszedł Pastor Oberlin, mówiąc, że poznał ich plan, lecz pragnąc oszczędzić im hańby napadania go z ukrycia, postanowił sam oddać się w ich ręce, aby mogli wymierzyć mu lanie, którego pragnęli — zapewniając, że zgodnie z tym, co głosił, nie będzie stawiał oporu. Jego łagodna, szczera i prosta postawa tak ich poruszyła, że zawstydzeni swoim zamiarem zaniechali go i postanowili, że zostaną cichymi naśladowcami Baranka.</p>
<p><strong>Poprowadzalność, tj. podatność na prowadzenie</strong>, jest trzecim składnikiem cichości. Ta cecha cichości ma swoje szczególne pole działania w woli. Dzięki niej człowieka cichego łatwo jest przekonać — nie do czynienia zła, przeciw któremu stoi niewzruszenie jak skała, lecz do czynienia dobra, ku któremu skłania się ochoczo. W cichości nie ma krnąbrności ani uporu. Cichość nie jest „zatwardziała w swoich drogach”, lecz uznaje słuszność, błogosławieństwo i miłosierdzie właściwe cichości i chętnie daje się prowadzić drogami prawdy, sprawiedliwości i świętości. Nie jest też łatwo wprowadzana w błąd, grzech czy bezbożność, bowiem poświęca wystarczająco dużo czasu na to, aby zbadać czy słusznym jest poddanie swojej woli proponowanemu sposobowi postępowania. Gdy już nabierze pewności, że jakiś sposób postępowania sprzeciwia się woli Pana, w uległości wobec woli Bożej odrzuca to, co nie podoba się Bogu; a gdy upewni się, że coś jest zgodne z wolą Pana, łatwo daje się przekonać, by działać w harmonii z tym.</p>
<p><strong>I to właśnie jest duch działający</strong> z cichości mądrości &#8211; <strong>Jak. 3:13</strong>:</p>
<p><em>(BG) Jeśli kto jest mądry i umiejętny między wami? niech pokaże dobrem obcowaniem uczynki swoje w mądrej <strong>cichości</strong>.</em></p>
<p><em>(UBG) Kto wśród was jest mądry i rozumny? Niech pokaże dobrym postępowaniem swoje uczynki w mądrej łagodności.</em></p>
<p><strong>Dzięki cichości możemy przyjąć</strong> wszczepione w nas słowo, a co ważniejsze, <strong>Słowo Boże może nas poprowadzić</strong>, gdy mamy w sobie cichość, która jest podatnością na naukę, łagodnością i podatnością na prowadzenie. A jak damy się słowu pouczyć i poprowadzić, to Słowo Boże będzie mogło nas zbawić, jak mówi o tym ap. <strong>Jakub w 1:21</strong>:</p>
<p><strong>Jak 1:21 (BG): </strong><em>A tak odrzuciwszy wszelakie plugastwo i zbytek złości, z <strong>cichością</strong> przyjmijcie słowo wszczepione, które może zbawić dusze wasze</em>.</p>
<p><strong>Jak 1:21 (UBG): </strong><em>Odrzućcie więc wszelką plugawość oraz bezmiar zła i z </em><strong><em>łagodnością</em></strong><em> przyjmijcie zaszczepione [w was] słowo, które może zbawić wasze dusze.</em></p>
<p><strong>Jest jeszcze jedna rzecz</strong>, która pomoże nam lepiej zrozumieć, czym jest cichość — a mianowicie jej <strong>przeciwieństwo</strong>. Najłatwiej coś pojąć, kiedy możemy to z czymś zestawić. Gdy więc zobaczymy, co stoi w opozycji do cichości, sama cichość stanie się dla nas wyraźniejsza.</p>
<p><strong>Przeciwieństwem cichości jest niesubordynacja</strong>, bunt, upór i zawziętość. Kiedy patrzymy na dziecko, które nie tylko się buntuje, ale robi to w sposób  wulgarny, mamy przed sobą dobry przykład zachowania pozbawionego cichości. Podobnie jest wtedy, <strong>gdy uczniowie otwarcie</strong> i agresywnie sprzeciwiają się nauczycielom — to również pokazuje, jak wygląda brak cichości. Żołnierze podnoszący bunt przeciw swoim dowódcom, obywatele wznoszący rewolucję przeciw rządzącym, robotnicy wzniecający zamieszki i stający do konfrontacji z pracodawcami, policją czy wojskiem wysłanym, by ich uspokoić — wszystkie te sytuacje są obrazami tego, co jest przeciwieństwem cichości.</p>
<p><strong>Człowiek zarozumiały, który nie pozwala</strong> nikomu się pouczyć, jest w swojej niepodatności świetnym przykładem przeciwieństwa podatności na naukę. Indianin wyruszający na wojnę, wykrzykujący wojenne okrzyki lub uczestniczący w tańcu wojennym, jest przykładem przeciwieństwa łagodności cichości. Członek ławy przysięgłych w sądzie, który nie potrafi zrozumieć, dlaczego pozostałych jedenaścioro przysięgłych tak bardzo obstaje przy swoim werdykcie, jest dobrym przykładem przeciwieństwa podatności na prowadzenie, bo nie daje się poprowadzić, nie daje się przekonać.</p>
<p><strong>Wszyscy przesiewacze ilustrują</strong> wszystkie trzy elementy przeciwieństwa cichości: niepodatność na naukę, brak łagodności i brak podatności na prowadzenie (2 Tym. 3:1-8). Jako biblijne przykłady przeciwieństwa cichości posłużą: Faraon z Księgi Wyjścia, Balaam (Bileam) – <strong>4 Moj. 22:21-34</strong>, <sup>zwłaszcza </sup><strong><sup>w.32</sup></strong>), Saul, Absalom, Jezebel, Kajfasz i Judasz.</p>
<p><strong>Rodzaje cichości</strong> zajmą teraz naszą uwagę. Cichość możemy podzielić na <strong>umysłową, artystyczną, moralną i religijną</strong>. Cichość umysłowa wyraża się przyjęciem postawy ucznia. Dziecko pragnące wiedzy od rodzica i nauczyciela, które stawia się do ich dyspozycji, aby zdobywać wiedzę, jest przykładem umysłowego rodzaju cichości. Student na uniwersytecie, który pragnie wiedzy i chłonie wskazówki swoich profesorów, również jest umysłowo cichy. <strong>Dziecko Boże</strong>, które pragnie uczyć się Słowa Bożego, a zatem pilnie je studiuje także wykazuje umysłową cichość.</p>
<p><strong>Artystycznie cichy to ten</strong>, kto pragnie chłonąć to, co jest wzniosłe i piękne w sztuce — w poezji, muzyce, malarstwie, rzeźbie i architekturze. Dziecko Boże <strong>uduchawia</strong> swoje zdolności artystyczne; w związku z tym jego cichość rozwija się i działa poprzez miłość do tego, co wzniosłe i piękne, tak jak wzniosłość i piękno objawia się w osobach, charakterach, naukach i dziełach Boga i Chrystusa, a także w świętych Bożych. Cichość wyraża piękno i wzniosłość świętości, duchową elokwencję w szerzeniu Słowa i w modlitwie, a także piękno działania w sposób podobny do Boga, Chrystusa i świętych.</p>
<p><strong>Cichość przejawia swoje działanie także na płaszczyźnie</strong> <strong>moralnej</strong>. Używamy tu słowa „moralny” nie tylko w odniesieniu do właściwych relacji między kobietą a mężczyzną, jak bywa ono czasem zawężane, lecz do <strong>wszystkich naszych relacji</strong> — zarówno wobec innych ludzi, jak i wobec nas samych. Cichość będzie więc przejawiać się co do <strong>7</strong> społecznych niższych pierwszorzędnych łask: w dziedzinie miłości do płci przeciwnej, małżeńskości, miłości rodzicielskiej, synostwa, braterskości, przyjacielskości, domatorstwa i patriotyzmu — odpowiednio do sytuacji i relacji, w których się znajdujemy.</p>
<p><strong>Cichość ujawni się również w gronie łask drugorzędnych</strong>, które powstają, gdy wyższe łaski pierwszorzędne powstrzymują dążenia łask społecznych do przejęcia nad nami kontroli. W ten sposób właściwie rozwinięta cichość będzie działała poprzez czystość, submałżeńskość (przedrostek ‘<strong>sub’</strong> &#8211; oznacza odpowiednio podporządkowaną łaskom wyższym), submiłość rodzicielską, subsynostwo, subbraterskość, subprzyjacielskość, subdomatorstwo i subpatriotyzm.</p>
<p><strong>Cichość działa również w kwestiach moralności</strong> w odniesieniu do „samolubnych” niższych łask pierwszorzędnych. Zajmuje się więc naszą samooceną, potrzebą uznania (aprobatywnością), pokojowością, ostrożnością, skrytością, wojowniczością, agresywnością, apetytem, zapobiegliwością i żywotnością. Współdziała także z łaskami drugorzędnymi powstającymi wtedy, gdy wyższe łaski tłumią ich próby przejęcia nad nami steru.</p>
<p><strong>Tak samo cichość działa na płaszczyźnie religijnej</strong>, czyli w powiązaniu z naszymi wyższymi łaskami pierwszorzędnymi, choć robi to zupełnie inaczej niż w odniesieniu do niższych łask pierwszorzędnych i drugorzędnych. Gdy cichość współpracuje z łaskami niższymi pierwszorzędnymi lub z drugorzędnymi, działa wobec nich poniekąd jak ich <strong>przełożony</strong>, jak ich pan — hamuje ich niewłaściwe zapędy i utrzymuje je na właściwym im miejscu.</p>
<p><strong>Natomiast w swojej działalności wobec łask wyższych</strong>, religijnych, cichość wcale nie próbuje panować. Przeciwnie — jest im całkowicie podporządkowana. A jednak, mimo tej podległości, cichość współdziała z nimi w taki sposób, że one — gdy są właściwie rozwinięte — <strong>wyrażają się w cichości</strong>.</p>
<p><strong>Przykład mówi sam za siebie</strong>: wyrażenie „<strong>cichość mądrości</strong>” (‘<em>mądra cichość</em>’ z Jak. 3:13) pokazuje, że elementy mądrości — wiara, nadzieja i poznanie — są przeniknięte cichością. Podobnie możemy mówić o:</p>
<ul>
<li>cichości mocy, czyli cichości ujawniającej się w <em>panowaniu nad sobą</em> i <em>cierpliwości</em>,</li>
<li>cichości sprawiedliwości, czyli cichości obecnej w <em>pobożności</em> i <em>miłości braterskiej</em>,</li>
<li>cichości miłości (agape), przejawiającej się w <em>upodobaniu w dobrych zasadach</em>, <em>ocenie</em>, <em>jedności serca</em>, <em>współczuciu</em> i <em>ofiarności</em>.</li>
</ul>
<p><strong>A zatem cichość ma bardzo szerokie pole działania</strong> — obejmuje relacje z ludźmi, naszą wewnętrzną postawę, nasze uczucia, naszą moralność, a wreszcie i to, co najwyższe: naszą religijną dojrzałość.</p>
<p><strong>Cichość ma ogromną i bardzo zróżnicowaną liczbę obiektów</strong>, wobec których działa. Możemy podzielić je na dwie grupy: <strong>świeckie i religijne</strong>.</p>
<p><strong>Do świeckich osób, wobec których cichość</strong> powinna być okazywana, należą: rodzice, małżonkowie, rodzeństwo, nauczyciele, władze wraz ze swoimi przedstawicielami, a także pracodawcy i ich reprezentanci.</p>
<p><strong>Dzieci powinny</strong> — w swoim myśleniu, uczuciach i woli — okazywać rodzicom łagodną, właściwą uległość. Mąż z pewnością powinien być łagodny wobec swojej żony, a żona powinna w cichości okazywać mężowi właściwą podległość.</p>
<p><strong>Podobnie inni członkowie rodziny</strong> czy osoby blisko spokrewnione powinny w łagodności umieć być sobie wzajemnie właściwie uległe.</p>
<p><strong>Uczniowie powinni</strong> być ulegli, czyli podatni na pouczenie, łagodni i podatni na prowadzenie wobec swoich nauczycieli.</p>
<p><strong>Obywatele powinni okazywać cichość</strong> wobec <strong>władz</strong> wykonawczych, ustawodawczych i sądowniczych, jak również wobec ich przedstawicieli — ministrów oraz ich podwładnych reprezentujących władzę wykonawczą, komisji reprezentujących ustawodawców czy policji reprezentującej sędziów. To samo dotyczy cichości <strong>wobec pracodawców</strong> i ich przedstawicieli — menedżerów, brygadzistów itd. W ten sposób wobec osób świeckich cichość ma bardzo rozległe pole działania.</p>
<p><strong>Cichość ma również szerokie pole działania wobec osób religijnych</strong>. Mówiąc od strony negatywnej — poza okazywaniem łagodności — nie wolno być cichym, czyli uległym i podatnym na prowadzenie wobec fałszywych nauczycieli. Lud Boży powinien być <strong>łagodny wobec wszystkich</strong>, ale bycie uległym i podatnym na nauczanie względem fałszywych nauczycieli narażałoby go na popadnięcie w sidła najróżniejszych błędów.</p>
<p><strong>Jest rzeczą oczywistą, że wierni</strong> nie powinni okazywać uległości ani podatności na prowadzenie wobec kościoła nominalnego ani jego rzeczników, bo wiemy, że obecnie nie reprezentują już oni Pana ani Jego Słowa.</p>
<p><strong>Wierni nie mają też okazywać</strong> — z racji cichości — niczego więcej niż łagodność tym, którzy próbują ich kusić do grzechu, błędu, egoizmu czy światowości w jakiejkolwiek formie.</p>
<p><strong>Choć powinni okazywać łagodność wynikającą z cichości</strong> wobec uzurpatorów, którzy chwytają po władzę lub próbują panować nad Bożym ludem, nie powinni im choćby na chwilę ulec ani dać się poprowadzić. To samo dotyczy wszystkich buntowników przeciw naukom i zarządzeniom Pana oraz wszystkich ich stronników — jednym słowem: <strong>sekciarzy i klerykałów</strong>.</p>
<p><strong>Cichość we wszystkich trzech swoich składnikach</strong> powinna być skierowana przede wszystkim ku Bogu i Chrystusowi, ku Ich osobom, charakterom, słowom i dziełom. Ich wielkość i supremacja (najwyższa pozycja), a nasza małość i podległość, wymagają od nas tego, byśmy pozytywnie reagowali na ich nauczanie, okazywali Im łagodność i dali się poprowadzić. Co oznacza, że mamy praktykować wobec Boga i Chrystusa wszystkie trzy elementy cichości (podatność na nauczanie, łagodność, czyli w Ich przypadku podporządkowywanie się im oraz podatność na prowadzenie).</p>
<p><strong>A pod Ich zwierzchnictwem powinniśmy okazywać</strong> cichość również Ich przedstawicielom, takim jak lokalni starsi oraz starsi generalni, zwłaszcza  członkowie gwiezdni — zwłaszcza ci z okresów Efezu i Laodycei (pierwsi dlatego, że byli Apostołami, natchnionymi pełnomocnikami Chrystusa, a drudzy dlatego, że ich służba jest szczególnie ważna dla nas obecnie).</p>
<p><strong>Z wyjątkiem natchnionych apostołów, nie mamy przyjmować od żadnego z tych przedstawicieli  </strong>niczego „<strong>z zamkniętymi oczami i otwartymi ustami</strong>”. Raczej — z właściwą cichością — mamy sprawdzać to, czego uczą, i trzymać się tego, co dobre (<strong>Dz. 17:11; 1 Tes. 5:21</strong>).</p>
<p><strong>Dz 17:11: </strong><em>Ci byli szlachetniejsi od tych w Tesalonice, gdyż przyjęli słowo [Boże] z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się sprawy mają.</em></p>
<p><strong>1Ts 5:21</strong>:<em> Wszystko badajcie, a trzymajcie się tego, co dobre.</em></p>
<p><strong>Nasza cichość wobec tych sług Prawdy powinna być zróżnicowana</strong>, stosownie do ich urzędu w Kościele: najpierw większa wobec Apostołów niż wobec pozostałych, następnie wobec innych członków gwiezdnych, zwłaszcza tych, którzy pełnią swoją służbę w naszych czasach; a potem wobec starszych lokalnych. Apostoł radzi okazywać cichość wobec wszystkich braci, zarówno indywidualnie jak i zborowo (<strong>1 Pio. 5:5</strong>).</p>
<p><strong>1Pio 5:5: </strong><em>Także, młodsi! bądźcie poddani starszym, a wszyscy jedni drugim bądźcie poddani. Pokorą bądźcie wewnątrz ozdobieni, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje</em>.</p>
<p><strong>Cichość</strong> <strong>ma swoich przeciwników</strong> — jedni są osobowi, inni nieosobowi. Z pewnością Szatan i jego upadli aniołowie są przeciwnikami naszej cichości. Starają się, jeśli to możliwe, zrobić z nas ludzi nieuprzejmych, grubiańskich, zarozumiałych i upartych. A jeśli im się to nie uda, próbują popchnąć nas w <strong>drugą skrajność</strong> — w nadmierną cichość, tak abyśmy z pustym, niepytającym umysłem połykali każdy błąd, jaki chcieliby nam podsunąć przez swoje narzędzia, i byśmy stali się podatni na władzę kleru, tyranię władców, despotycznych pracodawców czy apodyktyczne organizacje.</p>
<p><strong>Świat, zwłaszcza w formie rządów</strong>, arystokracji i religii, często próbuje uczynić nas zbyt cichymi, a czasami — wręcz przeciwnie — całkiem niecichymi. Jednakże naszym największym przeciwnikiem jest nasze własne ciało, które zgodnie z swoimi naturalnymi skłonnościami, próbuje zepchnąć nas w jedną albo drugą skrajność cichości. Dlatego musimy mu się przeciwstawiać.</p>
<p><strong>U niektórych ludzi ciało jest dokładnym przeciwieństwem cichości</strong> — pełne hardości, nieuprzejmości i uporu. U innych z kolei jest zbyt podatne na wpływy, zbyt łatwo daje się uczyć i prowadzić. Przed obiema tymi skrajnościami powinniśmy się strzec — oddalać się od nich i <strong>chodzić pośrodku</strong>, w szczęśliwej równowadze dobrze ukształtowanej cichości.</p>
<p><strong>Czasem przeciwnicy cichości są</strong> <strong>nieosobowi</strong>, to znaczy są nimi warunki i okoliczności, w jakich się znajdujemy. Bywa tak, że <strong>trudne warunki i okoliczności</strong> potrafią jednych uczynić hardymi, nieuprzejmymi oraz upartymi, a innych — zbyt uległymi, zbyt łagodnymi i zbyt łatwo dającymi się prowadzić. Niekiedy <strong>niepowodzenia</strong> wywołują takie skutki w różnym stopniu w zależności od czyjegoś usposobienia. Czasem podobnie działają <strong>okoliczności przeciwne</strong>, wrogie.</p>
<p><strong>Dobrobyt</strong> <strong>często sprawia</strong>, że ludzie stają się niepodatni na naukę, nieuprzejmi oraz uparci, a prawie nigdy nie działa w drugą stronę, czyli prawie nigdy nie czyni nikogo podatnym na pouczenie, łagodnym i dającym się poprowadzić. <strong>Wojna</strong> również często rodzi takie skrajności. <strong>Niekorzystne warunki domowe</strong>, zawodowe, edukacyjne czy społeczne też potrafią wywołać takie efekty.</p>
<p><strong>Cichość ma szczególną funkcję</strong> do odegrania w naszym charakterze. Właściwie każda cecha — umysłowa, artystyczna, moralna i religijna — ma w naszym charakterze określone zadanie. Jedną z funkcji cichości jest to, że budzi w nas poczucie odpowiedzialności wobec Boga; a to poczucie skłania człowieka do żalu za grzechy przed Bogiem oraz do wiary w naszego Pana Jezusa, prowadzącej do usprawiedliwienia. Bo to, że ktoś jest podatny na pouczenie, łagodny i daje się poprowadzić, czyli że posiada wszystkie elementy cichości,   usposabia człowieka do uniżenia się pod Bożym prawem sprawiedliwości i do pragnienia Bożego miłosierdzia w przebaczeniu, w przypisaniu zasługi Chrystusa i w społeczności z Bogiem.</p>
<p><strong>W jeszcze większym stopniu cichość skłania</strong> do poświęcenia się Bogu; bo osobie dającej się pouczyć, łagodnej i dającej się poprowadzić jest stosunkowo łatwo wyrzec się siebie — w samozaparciu i wyrzeczeniu się świata — i przyjąć Bożą wolę jako swoją własną: w studiowaniu, szerzeniu i stosowaniu Prawdy, a także w czuwaniu, modlitwie i znoszeniu zła dla Pana, dla Prawdy, dla braci, dla świata i nawet dla naszych nieprzyjaciół.</p>
<p><strong>Sama natura cichości, tj. to, że ktoś</strong> jest łagodny i daje się pouczyć i poprowadzić, stawia człowieka w takim stanie umysłu, który <strong>otwiera oczy na Prawdę</strong> — i który pozwala zachować oczy otwartymi na Prawdę. Zdolność do bycia prowadzonym sprawia też, że człowiek potrafi <strong>stawić czoła próbom</strong>, które trzeba przejść, by iść naprzód wraz z postępującą, a zarazem próbującą nas Prawdą. Jednocześnie chroni go przed złudzeniami, które odrywają od Prawdy ludzi hardych i upartych.</p>
<p><strong>Z samej swej natury cichość</strong> pomaga człowiekowi <strong>wzrastać we wszystkich niebiańskich uczuciach i łaskach</strong>, bowiem daje mu postawę serca, umysłu i woli, jakiej Pan wymaga jako warunku sprzyjającego takiemu wzrostowi. Z natury też czyni człowieka <strong>owocnym w służbie Bożej</strong>, bo rozbraja opór, łagodzi wrogą postawę innych; sprawia, że jej posiadacz staje się ujmujący — w słowie, geście, spojrzeniu, tonie głosu, w sposobie bycia i w działaniu. Cichość sprawia, że inni czują się przy nim swobodnie, a to z kolei czyni ich mniej lub bardziej gotowymi, by się uczyć i dać się poprowadzić.</p>
<p><strong>Cichość potrafi złagodzić</strong> nawet wrogów i przemienić ich w przyjaciół — jak widać w historii <strong>pastora Deeringa</strong>, jednego z purytan z XVII wieku. Zaproszono go na ucztę, na którą przyszli najważniejsi ludzie miasta oraz kilku oficerów wojskowych. Naprzeciwko niego siedział młody kapitan, który bez przerwy bluźnił i klął. Za każdym takim wybuchem pastor Deering <strong>łagodnie</strong> go upominał, a przy każdym upomnieniu kapitan, z jeszcze większą liczbą przekleństw, chluskał mu w twarz pełnym kuflem piwa. Pastor za każdym razem spokojnie i bez cienia urazy wycierał twarz i jadł dalej. W końcu ta demonstracja cichości przełamała serce kapitana — wybuchł płaczem, padł do stóp pastora i błagał go o przebaczenie.</p>
<p><strong>Cichość chroni też człowieka</strong> przed upadkiem w grzech. Widać to w historii sir Waltera Raleigh, którego pewien młodzieniec nie tylko zaatakował fizycznie i napluł mu w twarz, ale także wyzwał go na pojedynek. Sir Walter spokojnie odpowiedział: „<em>Młody człowieku, gdybym nie bał się złamać przykazania ‘Nie zabijaj’, bardzo szybko bym cię zabił — bo nie dorównujesz mi w sztuce walki. Ale ponieważ tak jest, zniosę bez odwetu twoje zniewagi</em>.” Młodzieniec, poruszony tą łagodnością, padł mu do nóg, poprosił o przebaczenie — i je otrzymał.</p>
<p><strong>W sporze cichość</strong> daje człowiekowi ducha, który przygotowuje go do spokojnego spotkania z opozycją — tak jak mówi Salomon: „<em>Łagodna odpowiedź uśmierza gniew</em>” (<strong>Przyp. 15:1</strong>).</p>
<p><strong>Cichość pozwala człowiekowi</strong> ze spokojem przyjmować nagany — zasłużone czy nie. Z pewnością pomaga zwyciężać pokusy i, jak każda cnota, przynosi nie tylko własną nagrodę, ale i wiele błogosławieństw w tym życiu oraz w przyszłym. Krótko mówiąc, praktykowanie cichości przynosi nam wiele korzyści.</p>
<p><strong>Oczywiście, cichość występuje w różnych stopniach</strong>. Niektórzy mają jej bardzo dużo. Jezus jest najwspanialszym przykładem cichości w najwyższym stopniu. Mojżesz był znakomitym przykładem bardzo dużej miary tej cechy (4 Moj.  12:3). <strong>Izaak</strong> również słynął ze swojej cichości, która była jego najbardziej wyróżniającą cechą. <strong>Abraham</strong> też ją przejawiał. W rzeczywistości każdy, kogo Pan <strong>używał w dużym stopniu</strong>, był znany z tej cechy, która jest jedną z najpotrzebniejszych do tego, by ktoś mógł być kierowany przez innego, aby dzięki temu mógł podążać za Boskim kierownictwem.</p>
<p><strong>Są jednak tacy, którzy w tej cechy są bardzo słabi</strong> — wręcz tak słabi, że prawie nie czerpią korzyści, które cichość powinna im przynosić. A jeśli nie rozwijają się w tym kierunku, na pewno znajdą się wśród tych, którzy zostają odrzuceni z Bożej szczególnej łaski. Pomiędzy tymi dwoma skrajnościami spotkamy <strong>różnorodne stopnie cichości</strong>, zarówno wśród ludzi świeckich, jak i wśród Bożego ludu.</p>
<p><strong>Ponadto, te różne stopnie cichości</strong> mogą nie występować we wszystkich jej elementach, lecz tylko w jednym lub dwóch. Stąd mamy kogoś, kto jest dużo łagodniejszy od innych, którzy bardziej dają się pouczyć niż on; może też być ktoś, kto daje się bardziej poprowadzić od innych, którzy bardziej dają się bardziej pouczyć niż on i są od niego łagodniejsi.</p>
<p><strong>Te różne stopnie cichości i jej</strong> <strong>elementów składowych</strong> stają się bardziej zrównoważone w miarę, jak lud Boży rośnie w Panu, ale nigdy wszyscy nie osiągają tego samego poziomu cichości i jej 3 elementów.</p>
<p><strong>Cichość jest łaską, która w oczach świata</strong> często stawia cichych w niekorzystnej sytuacji pod względem doczesnym — co dobrze ilustrują <strong>owce i wrony</strong>. Właśnie cichość owiec zachęca wrony, by siadały im na grzbietach i wydziobywały ich wełnę. Podobnie ludzie nachalni, żądni władzy, chciwi, grabieżcy, drapieżni, prześladowcy i tyrani często <strong>wykorzystują</strong> cichych — zarówno tych świeckich, jak i religijnych.</p>
<p><strong>Klasycznym tego przykładem jest</strong> sposób, w jaki traktowano Chrystusa — Głowę i Ciało (Rzym. 8:36):</p>
<p><strong>Rz 8:36: </strong><em>Jak jest napisane: Z powodu ciebie przez cały dzień nas zabijają, uważają nas za owce [przeznaczone] na rzeź.</em></p>
<p><strong>Jakże cichość naszego Pana</strong>, jako Baranka Bożego, była wykorzystywana przez złych ludzi! Jak Apostołowie, ich współpracownicy oraz uczniowie byli uciskani przez tych, którzy wykorzystywali ich cichość!</p>
<p><strong>Niczym prawdziwe owce i baranki</strong>, bracia z okresu Smyrny byli bezlitośnie zabijani podczas prześladowań pogańskiego Rzymu — a jednak znosili to z wielką cichością. A gdy w okresie <strong>Pergamonu</strong> Kościół związał się ze światem w unii państwa i Kościoła, ten nowo powstały pazerny twór uczynił z ludu Bożego obiekt swoich licznych prześladowań. Antychryst, w pełni rozkwitu w okresie Tiatyry, szalał w gniew przeciwko wiernym, cichym tej ziemi, zabijając ich dziesiątkami tysięcy w krucjatach i torturując tysiące w mrocznych i okrutnych lochach Inkwizycji.</p>
<p><strong>Sługusy Antychrysta kontynuowały</strong> prześladowanie ludu Bożego także w okresie <strong>Sardes</strong> — czego przykładem jest los Jana Husa i Hieronima z Pragi spalonych na sosie za swoją wiarę. A co powiedzieć o okresie <strong>Filadelfii</strong>, w którym papieska wściekłość, nienawiść, morderstwa, tortury, grabieże i wszelkie przejawy diabelstwa osiągnęły szczyt w spiskach, ekskomunikach, interdyktach, klątwach, prześladowaniach, wojnach, inkwizycjach, egzekucjach, pustoszeniu całych krajów i wyniszczaniu męczenników i świętych Chrystusa? A te ciche baranki — jakże łagodnie poddawały się śmierci!</p>
<p><strong>W okresie Laodycei,</strong> jawne, brutalne formy prześladowań pojawiały się głównie w postaci militaryzmu, podczas nich wierni zachowywali cichość. A cichość wiernych była i jest poddawana próbie <strong>w subtelniejszych formach</strong> — podczas przesiewań i działań fałszywych braci. Przez wszystkie siedem okresów rozwoju Kościoła Bożego na ziemi właśnie cichość wiernych była wykorzystywana przez gwałtowników, którzy stosowali wobec świętych przemoc w różnym stopniu.</p>
<p><strong>Cichość, jeśli jej nam brakuje</strong>, powinna być rozwijana, a jeśli jest przesadna, powinna być powściągana i podporządkowywana wyższym łaskom pierwszorzędnym. Ci, którym brakuje cichości, mają do dyspozycji kilka sposobów na jej rozwijanie. <strong>Po pierwsze</strong>, rozważanie nieskończonej mądrości i wszechwiedzy Boga oraz doskonałego nauczania Chrystusa bardzo pomaga w rozwijaniu pierwszego elementu cichości, czyli podatności na naukę. Skoro Bóg wie wszystko najlepiej, bo jest najmądrzejszy, a Chrystus stał się naszą mądrością, jak mówi o tym apostoł Paweł, to dlaczego mielibyśmy nie chcieć się od nich uczyć. Wiemy przecież, że brakuje nam mądrości i poznania Boga, to od kogo powinniśmy się tych rzeczy uczyć? Od szatana, czy też od świata? Czy nie lepiej brać swoją wiedzę od najlepszych, od najmądrzejszych, czyli od Boga i Chrystusa?</p>
<p><strong>Rozważanie łagodności Boga i Chrystusa</strong> wspiera rozwój łagodności cichości; a rozważanie Ich majestatu i wyższości pomaga uczynić nas bardziej podatnymi na prowadzenie, bo kto miałby nas prowadzić, jeśli nie wielki król i Pan?</p>
<p><strong>Rozważanie przykładu Jezusa jako cichego</strong> Baranka Bożego sprzyja rozwijaniu w nas cichości w jej aspekcie <strong>uległości</strong> wobec Boga. Rozważanie Jego podatności na naukę wobec Boga czyni nas bardziej chętnymi do nauki; a rozważanie Jego łagodności wobec wszystkich — słabych i mocnych, chorych i zdrowych, radosnych i zasmuconych, spokojnych i niespokojnych, przyjemnych i trudnych, dających się poprowadzić i upartych, łagodnych i szorstkich, podatnych na prowadzenie i krnąbrnych, wierzących i niewierzących, przyjaznych i wrogich — pomaga nam rozwijać łagodność cichości.</p>
<p>A gdy do takich rozważań dodamy wytrwałe postanowienie i praktykowanie cichości, będziemy ją skutecznie rozwijać.</p>
<p><strong>W naszych rozważaniach nad cichością pomocne będą</strong> wersety Pisma Świętego oraz biblijne przykłady cichości. Warto rozważyć następujące wersety: <strong>Ps. 22:27; 25:9; 37:11; 76:10,11; 147:6; 149:4 </strong>(w polskich przekładach jest mowa o pokornych, ale w angielskim KJV jest mowa o cichych);<strong> Przyp. 14:29; 15:1, 18; 16:32; 17:1; 19:11; 20:3; 25:15; Kazn. 10:4; Izaj. 11:4; 29:19; Treny 3:28-30; Sof. 2:3; Mat. 5:5, 9, 38-44; 11:29; 27:13, 14, 26-31; Rzym. 12:14, 18-20; 1 Kor. 6:7; 13:4, 5, 7; 2 Kor. 10:1; Gal. 5:22, 23, 26; 6:1; Ef. 4:1, 2; Filip. 2:14, 15; Kol. 3:12, 13; 1 Tes. 5:14, 15; 1 Tym. 6:11; 2 Tym. 2:24, 25; Tyt. 2:9; 3:2; Jak. 1:21; 3:13; 1 Piotra 2:18-23; 3:4, 15; Judy 9</strong>. Analizując powyższe wersety należy pamiętać o tym, że w polskich przekładach Biblii często jest mowa o pokorze (Stary Testament) lub łagodności (Nowy Testament) zamiast o cichości.</p>
<p><strong>Oto biblijne przykłady cichości</strong>: Abraham wobec Lota (1 Mojż. 13:8, 12); Izaak wobec pasterzy filistyńskich (1 Mojż. 26:18-23); Mojżesz w różnych doświadczeniach (2 Mojż. 2:13; 14:13, 14; 15:24; 16:7, 8; 17:2; 4 Mojż. 12:3; 16:4-11); Gedeon wobec narzekających Efraimitów (Sędz. 8:2, 3); Anna (1 Sam. 1:13-16); Saul (1 Sam. 10:27); Dawid przy różnych okazjach (1 Sam. 17:29; 2 Sam. 16:9-14; Ps. 38:13,14; 120:5, 7); Paweł w wielu sytuacjach i wobec różnych braci itd. (Dz. Ap. 21:21-26; 1 Tes. 2:7; 2 Tym. 4:16); Tesaloniczanie (2 Tes. 1:4); Hiob wobec swoich dręczycieli (Jak. 5:11); nasz przedludzki Pan wobec Szatana (Judy 9). Przykłady cichości Jezusa: Izaj. 42:1-4 por. Mat. 12:19, 20; <strong>Izaj. 53:7</strong>; Mat. 26:47-54, 62, 63.</p>
<p><strong>A na koniec zastosujmy się do tego</strong>, do czego nawołuje nas prorok Sofoniasz, zwracając się do nas z takim apelem: „<em>Szukajcie Pana, wszyscy cisi ziemi; szukajcie sprawiedliwości, szukajcie cichości</em>” (Sof. 2:3).</p>
<p><strong>Sof 2:3 </strong>(BW) ​<em>Szukajcie Pana, wszyscy pokorni ziemi, którzy wypełniacie jego prawo! Szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory, może się ukryjecie w dniu gniewu Pana</em>.</p>
<p><strong>Pamiętajmy też o tym, że na cichych</strong> czeka szczególne błogosławieństwo i nagroda:</p>
<p><strong>Mat. 5:5</strong>: „<em>błogosławieni cisi, albowiem oni odziedziczą ziemię</em>”</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/cichosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12485</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Pytania Jezusa do Ciebie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/pytania-jezusa-do-ciebie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pytania-jezusa-do-ciebie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/pytania-jezusa-do-ciebie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2026 12:40:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie wartości]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia]]></category>
		<category><![CDATA[miłość bliźniego]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[pokora chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieści jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[pytania Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[refleksja biblijna]]></category>
		<category><![CDATA[relacja z bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[samopoznanie]]></category>
		<category><![CDATA[słowo boże]]></category>
		<category><![CDATA[wiara chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[wiara w praktyce]]></category>
		<category><![CDATA[życie duchowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12459</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo często gdy mówimy o słowach wypowiadanych przez Naszego Pana, myślimy o jego nauczaniach, o przypowieściach, wykładniach proroctw, kazaniach czy napomnieniach, ale Jezus używał też jeszcze jednego sposobu komunikacji, jeszcze w inny sposób starał się dotrzeć do słuchającej go osoby &#8211; tą metodą były PYTANIA. Według różnych źródeł i zależnie od tłumaczeń Nasz Pan zadał ponad 300 <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/pytania-jezusa-do-ciebie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo często gdy mówimy o słowach wypowiadanych przez Naszego Pana, myślimy o jego nauczaniach, o przypowieściach, wykładniach proroctw, kazaniach czy napomnieniach, ale Jezus używał też jeszcze jednego sposobu komunikacji, jeszcze w inny sposób starał się dotrzeć do słuchającej go osoby &#8211; tą metodą były PYTANIA.</p>
<p>Według różnych źródeł i zależnie od tłumaczeń Nasz Pan zadał <u>ponad 300 pytań</u>, i kilka z nich będziemy chcieli dzisiaj przeanalizować.</p>
<p><strong><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Jonatana Urbana na spotkaniu chrześcijańskim w Bziance w marcu 2026 roku: </em></span></strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/wIl-DDUUqis?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Jesteśmy teraz w szczególnym okresie przed pamiątkowym, to myślę także dobry pretekst by pochylić się nad kilkoma pytaniami jakie zadaje nam Nasz Pan.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-12460" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/questions.jpg" alt="" width="760" height="400" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/questions.jpg 760w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/questions-300x158.jpg 300w" sizes="(max-width: 760px) 100vw, 760px" /></p>
<p>Dlaczego w rozmowach, w przekazywaniu treści korzystamy z pytań?</p>
<p>Pytania służą <strong>do zdobycia</strong> jakiejś <strong>informacji</strong>, pytamy gdy czegoś nie wiemy i liczymy, że osoba którą pytamy ma tą informację.</p>
<p><em>Jak dojdę na rynek?<br />
Jaka będzie jutro pogoda?</em></p>
<p>Ale pytamy też by <strong>się upewnić</strong> o coś, kiedy podejrzewamy coś, wydaje nam się, że wiemy ale chcemy to potwierdzić.</p>
<p><em>Masz ten telefon?<br />
Dom zamknęłaś, prawda?</em></p>
<p>Ale to nie jedyne pytania jakie istnieją. Wiemy, że są też tkz. <strong>pytania retoryczne</strong>.</p>
<p><em>Ile razy mam ci powtarzać?  Ach, po co mi było się tak starać?</em></p>
<p>W tym przypadku <strong>znamy odpowiedź</strong>, a i najczęściej osoba do której je kierujemy też rozumie ten kontekst i nie odpowiada wprost na to pytanie.</p>
<p>Psychologia zauważa, że można też zadawać pytania, które zdecydowanie bardziej przeznaczone są <strong>dla osoby pytanej</strong> niż dla pytającej.</p>
<p>Taka sytuacje często pojawia się w literaturze różnych filozofów, poetów, pisarzy, także u polityków, nauczycieli, sprzedawców i innych osób, które wykorzystują pytania by <strong>skłonić</strong> pytanego <strong>do przemyśleń</strong>, do refleksji, do tego by naprowadzić czyjś umysł i uczucia na coś.</p>
<p>Jest to pewna <strong>umiejętność</strong>, która zależnie od intencji pytającego, może być użyta w dobrym lub złym celu, bo pytaniami można kogoś pokrzepić na duchu, podnieść jego pewność siebie, odwagę, ale można też zasiać wątpliwość, osłabić ducha, obniżyć motywację itd.</p>
<p>Analizując pytania jakie zadawał Nasz Pan powinniśmy mieć <strong>2 rzeczy</strong> na uwadze:</p>
<ol>
<li>Nasz Pan był mistrzem zadawania niezwykle trafnych, ponadczasowych pytań, bo był doskonałym człowiekiem, a dodatkowo był oświecony duchem świętym, był też Synem Bożym z przeszłością jako Logos w niebie</li>
<li>Jego pytania zawsze miały właściwą i sprawiedliwą intencję, on nie korzystał z nich by manipulować, by odnosić z tego jakąś korzyść dla siebie</li>
</ol>
<p><strong>Byłem</strong> niezwykle <strong>zaskoczony</strong> ilością głębokich pytań jakie nasz pan zadał na kartach Ewangelii, część to pytania techniczne, część retoryczne jak na przykład: <em>“Lecz czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi gdy przyjdzie?”</em>, ale oprócz takich Jezus w rozmowie z Faryzeuszami, ze swoimi uczniami i innymi spotkanymi ludźmi, zadawał mnóstwo bardzo głębokich pytań &#8211; pytań na które znał odpowiedzi, bo wiemy, że znał serca ludzkie, widział co myślą jego rozmówcy, a jednak pytał…</p>
<p>Dlaczego?&#8230;</p>
<ul>
<li><strong>Dla nich</strong>, dla ich dobra duchowego, dla ich opamiętania, dla ich wewnętrznego pogłębienia pewnej myśli czy idei.</li>
</ul>
<p>Ale wiecie dla kogo jeszcze? <strong>Dla NAS</strong> &#8211; dla mnie i dla ciebie. Żeby to zostało spisane, i żeby wszyscy chrześcijanie później, w tym i my, mogli z tego skorzystać… co my dzisiaj postaramy się zrobić.</p>
<p><em>Mt 8:23-26: &#8222;Gdy wsiadł do łodzi, weszli za nim i jego uczniowie. A oto zerwała się na morzu wielka burza, tak że fale zalewały łódź. On zaś spał. A jego uczniowie, podszedłszy, obudzili go, mówiąc: Panie, ratuj nas! Giniemy! I powiedział do nich: <strong>Czemu się boicie, ludzie małej wiary?</strong> Potem wstał, zgromił wichry i morze i nastała wielka cisza.&#8221; </em></p>
<p><strong>Czemu się boicie, ludzie małej wiary?</strong></p>
<p>Nasz Pan <strong>zanim</strong> <strong>uciszył</strong> burzę, zadał swoim uczniom to <strong>pytanie</strong>. To pytanie wyraźnie sugeruje, że uczniowie nie powinni byli popadać w przerażenie, <em>“Panie ratuj giniemy”</em> &#8211; trochę ciężko im się dziwić, sytuacja na pewno nie do pozazdroszczenia…, ale Nasz Pan zwraca im uwagę, że ich wiara jest jeszcze zbyt słaba, pokazuje im nad czym mają pracować.</p>
<p><strong>Gdyby mieli więcej wiary</strong>, wiary w moc Jezusa (a już widzieli jak czynił cuda) to ufali by, że podczas tej burzy we właściwym momencie On zainterweniuje.</p>
<p><strong>Mogli by</strong> też go obudzić, ale zamiast mówić, <em>“ratuj nas, giniemy!”</em> &#8211; mogliby powiedzieć, <em>“Panie, jesteśmy przerażeni burzą, ale wierzymy w twoją moc, wiemy że jesteś w stanie nas uratować, jeżeli taka jest twoja wola &#8211; pomóż nam”</em>.</p>
<p>A czy nas, nie spotykają burze? Nie mamy problemów w życiu? Poważnych doświadczeń?</p>
<p>Oczywiście że mamy, i musimy wtedy pamiętać o tej naszej wierze, o zapewnieniach Boga i Jezusa, o ich mocy, by jeżeli będzie to zgodne z ich wolą, rozwiązać nam ten problem, dać wyjście z tej sytuacji.</p>
<p><em>Rz 8:28: &#8222;A wiemy, iż tym, którzy miłują Boga, wszystkie rzeczy dopomagają ku dobremu, to jest tym, którzy według postanowienia Bożego powołani są.&#8221;</em></p>
<p>Mogę powiedzieć z doświadczenia, że niestety czasem czuję to pytanie Jezusa, tak jak by mi je zadawał…</p>
<p>“Czemu się boisz, człowieku małej wiary?”</p>
<p>W życiu to wygląda tak, że często brakuje nam trzeźwego spojrzenia, szczególnie gdy coś się dzieje, gdy jesteśmy pośrodku jakiejś naszej “burzy”.</p>
<p>Ogarnia nas strach, wątpliwość, zniechęcenie…</p>
<p><strong>i  ALBO</strong> własnymi siłami próbujemy sobie poradzić &#8211; co często tylko pogarsza sytuację, bo w takim stanie podejmujemy złe decyzje, próbujemy zrobić coś, co przekracza nasze możliwości</p>
<p><strong>ALBO</strong> będąc przytłoczeni tym co się dzieje, stajemy się sparaliżowani i bezsilni, popadamy w rozpacz, czy bezsilność i <strong>nie robimy nic</strong>…</p>
<p>Jezus nas wtedy pyta &#8211;  <em>“Czemu się boisz, człowieku małej wiary?”</em> Czy nie wiesz, kim jestem? Nie znasz mnie? Nie pamiętasz, jak uciszyłem burzę na morzu? Jak już zrobiłem wiele rzeczy w twoim życiu?</p>
<p>Brak wiary lub zbyt mała wiara powoduje strach &#8211; to taki prosty morał z tej historii i pytania Naszego Pana, ale zaryzykuje inne stwierdzenie:</p>
<p><strong>Posiadanie wiary nie usuwa strachu, </strong><strong>ale</strong><strong> nie daje temu strachowi </strong><strong>panować</strong><strong> nad sobą</strong>.</p>
<p>Bo to nie jest tak, że człowiek, który ma wiarę, nie boi się żadnej sytuacji…nie przejmuje się okolicznościami, doświadczeniami, które go spotykają, <strong>JEDNAK</strong> gdy mamy wiarę to potrafimy działać pomimo tego strachu, potrafimy szybko skierować nasze myśli do Boga, do Naszego Pana, przypomnieć sobie ich zapewnienia i obietnice.</p>
<p>W ten sposób pozbywamy się tego strachu, przychodzimy w modlitwie do Boga i mówimy, tak jak mogliby powiedzieć apostołowie: “boję się, okoliczności są dla mnie trudne, ale wiem, że Ty panujesz nad wszystkim i wszystko co się dzieje w moim życiu służy ku mojemu duchowemu dobru.”</p>
<p>Nasz Pan nie rzucał tego “<strong><em>Czemu się boicie, ludzie małej wiary?” </em></strong>bo się zdenerwował, po to by ich zbesztać i tyle.</p>
<p>On chciał żeby oni później <strong>zapamiętali</strong> te słowa, żeby zauważyli, że to ich brak wiary spowodował to ich przerażenie…</p>
<p>Jak inaczej by oni to zauważyli? Najlepiej właśnie w takim doświadczeniu.</p>
<p>To krótkie pytanie od razu też dawało <strong>szansę na rozwój</strong>, odtąd wiedzieli, że muszą popracować nad swoją wiarą, nad zaufaniem do Jezusa.</p>
<p>Tu jest cały proces, który zaszedł w ich głowie:</p>
<p>Od zrozumienia problemu, takiej nawet można by powiedzieć okazji do pokuty, poprzez zdanie sobie sprawy co muszą rozwijać, na czym się skupić by następnym razem było lepiej, by nie popadać w takie przerażenie…</p>
<p>Wiemy, że później sami mówią do Jezusa, “Panie, przymnóż nam wiary”</p>
<p><strong>U</strong> <strong>NAS</strong> jest podobnie, będąc w takiej sytuacji, w jakiś doświadczeniach, gdy one miną to takie pytanie, <strong>może nas otrzeźwić</strong>, dać szansę spojrzenia w głąb siebie, zamiast skupiać się na tym co się stało, na konsekwencjach, możemy powiedzieć:</p>
<p>“Dziękuję Panie, że dałeś wyjście z tej sytuacji, z tego doświadczenia, a dzięki pytaniu jakie zadałeś swoim apostołom w łodzi, zdałem sobie sprawę, że brakuje mi wiary, Pani przymnóż mi tej wiary, daj sposobność bym mógł rozwijać swoją łaskę wiary.”</p>
<p>Innym razem Nasz Pan opowiada przypowieść i tam pada takie pytanie:</p>
<p><strong>Łk 6:41</strong>: <strong>&#8222;Czemu widzisz źdźbło w oku swego brata, a na belkę, która jest w twoim oku, nie zwracasz uwagi?&#8221;</strong></p>
<p>To pytanie jest <strong>bardzo mocne</strong>, ono nie potrzebuje wielu wyjaśnień. Nasz Pan używa ciekawego porównania, na zasadzie dużego kontrastu.</p>
<p>Źdźbło/Drzazga i belka… niezależnie co kto przez to dokładnie rozumie, to jest wyraźna różnica między drzazgą i belką, <strong>czemu</strong> Jezus tak to ubrał w słowa?</p>
<p>Mógł przecież powiedzieć, “czemu widzisz niedoskonałości innych, a swoich nie widzisz?”</p>
<p><strong>Nasz Pan</strong> jednak <strong>dodaje</strong>, że czasem <strong>nasze</strong> winy, niedoskonałości, błędy, grzechy są <strong>znacznie większe</strong> niż te u drugich, więc nie powinniśmy za szybko osądzać i bardziej skupić się na sobie i swoich wadach, niż tych u drugich.</p>
<p>To pytanie ma nam <strong>zdać</strong> sobie sprawę, że możemy mieć jako ludzie <strong>tendencję do oceniania</strong> i krytyki innych, a co do siebie, to jesteśmy tolerancyjni, i nie widzimy wielu rzeczy, z którymi my mamy problem.</p>
<p>Wydaje mi się, że Naszemu Panu <strong>nie</strong> tyle chodziło o to, <strong>że my zawsze</strong> mamy większe wady i grzechy niż drudzy, bo nie zawsze tak jest…<strong>tu chodzi o nasze podejście do drugich…</strong></p>
<p>Czy bardziej jesteśmy skłonni widzieć złe rzeczy u innych niż u siebie?</p>
<p>A może lubimy wyszukiwać u innych ich wady, grzechy czy słabości?&#8230;</p>
<p>Bo czasem jest tak, że to nasz bliźni, brat czy siostra &#8211; mają źdźbło/drzazgę w swoim oku, a może i nawet tą belkę, a Biblia mówi nam o <strong>potrzebie strofowania</strong> bliźnich np.</p>
<p><strong>1Tym 5:20</strong>: &#8222;A tych, którzy grzeszą, strofuj w obecności wszystkich, aby i inni się bali.&#8221;</p>
<p>Więc <strong>jak to jest w końcu</strong> z tymi wadami u drugich, mamy je widzieć czy nie? Reagować czy nie?</p>
<p>Widzę takie dwa główne wnioski które wynikają z analizy tego pytania Jezusa.</p>
<ol>
<li>Nie możemy zapomnieć, że wszyscy jesteśmy grzeszni, Rz 3:23: &#8222;Albowiem wszyscy zgrzeszyli i nie dostaje im chwały Bożej.&#8221; a konsekwencją tego jest to że i my jesteśmy grzeszni, i to że zauważamy wady u drugich, nie daje taryfy ulgowej nam…</li>
<li>Dopiero gdy już jesteśmy tego świadomi, to w duchu łagodności, najpierw mając świadomość własnych wad i słabości, możemy zwracać innym uwagę jeżeli sytuacja tego wymaga, zgodnie z</li>
</ol>
<p><strong>Gal 6:1:</strong> &#8222;Bracia, jeśli przydarzy się komuś jakiś upadek, wy, którzy jesteście duchowi, poprawiajcie takiego w duchu łagodności, uważając każdy na samego siebie, abyś i ty nie był kuszony.&#8221;</p>
<p>Gdy więc zauważamy jakąś wadę, grzech, upadek u drugiego to przypomnijmy sobie zawsze to pytanie:</p>
<p><strong>&#8222;Czemu widzisz źdźbło w oku swego brata, a na belkę, która jest w twoim oku, nie zwracasz uwagi?&#8221;</strong></p>
<p>Potraktujmy je jako takie przypomnienie, zabezpieczenie przed popadnięciem w pychę i ochronę przed niewłaściwym potraktowaniem bliźniego.</p>
<p><strong>Mat 5:46: &#8222;Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? </strong>Czyż i celnicy tego nie czynią?&#8221;</p>
<p>To jest oczywiście fragment z kazania na górze, i <strong>sens wydaje</strong> <strong>się dość</strong> <strong>jasny</strong>, klika wersetów wcześniej Nasz Pan mówi, że należy miłować także swoich nieprzyjaciół, inaczej niż mówił zakon.</p>
<p>Miłowanie nieprzyjaciół jest oczywiście trudne w praktyce, i można by wiele na ten temat powiedzieć, ale co do zasady jest ona prosta i nie zastanawiamy się za dużo nad samym poleceniem jakie dał Jezus.</p>
<p><strong>Natomiast</strong> kiedy podejdziemy do tego z punktu widzenia tego pytania, które pada w wersecie 46 to już możemy trochę inaczej do tego podejść.</p>
<p>Jezus mówi słuchaczom, czyli również nam, że musimy miłować naszych nieprzyjaciół, dlatego że miłość do tych którzy nas miłują <strong>nie jest żadnym dowodem</strong> rozwoju naszej miłości, nie jest najwyższą formą miłości jaką mamy rozwijać.</p>
<p>Innymi słowy, “to żadna sztuka miłować tych, którzy nas miłują” , są tacy co i z tym mają problemy ale to są wyjątki, większość ludzi odwzajemnia miłość wobec bliskich, którzy okazują im miłość. Rodzina, przyjaciele, dobrzy sąsiedzi, jakaś wspólnota, społeczność, tam zwykle w dwie strony obdarzamy się miłością…</p>
<p>Ale prawdziwą <strong>sztuką jest miłować</strong> także tych którzy są wobec nas <strong>obojętni</strong>, a szczególnie ci którzy są z jakiegoś powodu naszymi <strong>wrogami</strong>.</p>
<p>No ale to też jest jasne, co więc jeszcze wnosi to pytanie?</p>
<p>Powinniśmy sobie je zadawać, gdy właśnie mamy sytuację gdzie próbowana jest nasza miłość wobec nieprzyjaciół.</p>
<p>Powinniśmy o nim <strong>pamiętać gdy jesteśmy z siebie zadowoleni</strong> bo miłujemy naszych bliskich, i wydaje nam się, że praktykujemy w życiu miłość &#8211;<strong> taka miłość jest niekompletna</strong>, niepełna, niezgodna z tym co nauczał nas Jezus.</p>
<p>Gdy więc przyjdzie trudna sytuacja, mamy z kimś konflikt, ktoś nam przeszkadza, denerwuje nas, to przypomnijmy sobie to właśnie pytanie Naszego Pana:</p>
<p><strong><em>“Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę?&#8230;”</em></strong></p>
<p>To jest podobnie jak wtedy gdy apostoł Jakub pyta: Jak 2:19: &#8222;Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i drżą.&#8221;</p>
<p>&#8211; One wierzą, ale nie są wierne Bogu, nie słuchają jego, nie mają uczynków, które by wskazywały na to, że coś z tą swoją wiedzą robią.</p>
<p>Podobnie my w tym przypadku, gdy tylko miłujemy tych, którzy nas miłują.</p>
<p><strong>Często lubimy wyrażać swoją miłość do braci</strong>, i dobrze że to mówimy, dobrze by było jeżeli też byśmy to praktykowali zgodnie z tym jak mówimy ale to nie jest wszystko…</p>
<p>A jak wygląda nasza miłość do tego sąsiada co nas denerwuje, do kuriera, sprzedawcy w sklepie, a może tych chrześcijan z innej społeczności, którzy czasem z nami dyskutują i coś nam zarzucają, a jak z nieprzyjaznymi kolegami w pracy, z wrogim szefem?</p>
<p>Tam też szczególnie powinniśmy pamiętać o tej miłości. To oczywiście nie taka sama miłość, nie na tym samym poziomie i nie tego samego rodzaju co, miłość do braci i sióstr, do żony, dzieci, rodziny cielesnej, ale jednak MIŁOŚĆ.</p>
<p>Jaka to miłość w tym przypadku?</p>
<p>Dobre życzenia wobec innych, brak chęci odpłacania złem, brak urazy, żalu, nienawiści — zamiast tego: zrozumienie, współczucie, gotowość do pomocy i przebaczenia w każdej chwili…</p>
<p>Dodatkowe: ZA KOGO MNIE UWAŻACIE?</p>
<p>Mt 16:13-17: &#8222;A gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swoich uczniów: Za kogo mnie, Syna Człowieczego, uważają ludzie? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, a jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. I zapytał ich: A wy za kogo mnie uważacie? Szymon Piotr odpowiedział: Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego. Wtedy Jezus powiedział do niego: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie objawiły ci tego ciało i krew, ale mój Ojciec, który jest w niebie.”</p>
<p><strong>W jaki sposób my słyszymy te pytania?</strong></p>
<p>Często <strong>czytając</strong> Słowo Boże, historie takie jak ta o uciszeniu burzy na morzu i inne, na wykładzie czy na badaniu możemy usłyszeć takie słowa, ale możemy to też usłyszeć od naszych bliskich, rodziny, braci i sióstr ze społeczności, oni nam mogą zwrócić uwagę, przypomnieć na przykład, że nie powinniśmy się bać, że Bóg i Nasz Pan czuwają nad naszym życiem, że nic nie dzieje się przypadkowo, że powinniśmy pamiętać o swojej grzeszności i swoich wadach i nie szukać belek w oczach drugich, że rozwój miłości jest wtedy gdy potrafimy miłować nieprzyjaciół, bo nie jest sztuką miłować tych, którzy nas miłują.</p>
<p>Bóg ma swoje sposoby dotarcia do nas z tymi pytaniami, jednak często mam wrażenie, że my Mu to utrudniamy…, co mam na myśli?</p>
<p>Nie dzielimy się z innymi, tym co nas spotyka, doświadczeniami, które przechodzimy, nieraz jedyne co jesteśmy w stanie powiedzieć, to bardzo ogólne <strong>“proszę o modlitwę”</strong> &#8211; to jest dobre, ale czasem warto zdobyć się na <strong>odwagę</strong>, schować dumę do kieszeni, i powiedzieć coś więcej, naszej rodzinie, przyjaciołom, ale także w społeczności duchowej.</p>
<p>Mogę to śmiało powiedzieć, bo sam <strong>mam problem</strong> z tym, by tak robić, gdy mnie spotyka jakieś doświadczenie, jakaś trudna sytuacja. Czasem nie można wszystkiego powiedzieć przy wszystkich, to jest jasne, ale często to tylko nasz strach…</p>
<p>Tego uczy nas nie tylko doświadczenie, ale i Biblia.</p>
<p>Jk 5:14-16: &#8222;Choruje ktoś wśród was? Niech przywoła starszych kościoła i niech się modlą nad nim, namaszczając go olejem w imię Pana. A modlitwa wiary uzdrowi chorego i Pan go podźwignie. Jeśli zaś popełnił grzechy, będą mu przebaczone. Wyznawajcie sobie nawzajem upadki i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.&#8221;</p>
<p>Chorować można fizycznie, ale można też chorować duchowo, mieć jakieś inne doświadczenia.</p>
<p>To czy decydujemy się by podzielić się z braćmi tym co przeżywamy, <strong>jest też zależne od reakcji jakiej się spodziewamy</strong>. Możemy się bać jak inni nas potraktują, co o nas pomyślą, oczywiście często jest to fałszywe wyobrażenie, ale czasem są tam ziarenka prawdy</p>
<p>i tutaj zadanie dla nas wszystkich, gdy ktoś mówi o swoich doświadczeniach &#8211; by <strong>nie oceniać nikogo</strong>, nie krytykować, nie obwiniać za to co ich spotkało, nie mówić</p>
<p>&#8211; a najlepiej nawet nie myśleć, nie dać takiej sugestii &#8211; “myślałem, że jesteś silniejszy, że masz więcej wiary” itp.</p>
<p>Nie powinniśmy też rozpowiadać tego, czym ktoś się z nami podzielił, raczej okazać zrozumienie, zapewnić o swojej gotowości do pomocy, <strong>ale przede wszystkim</strong> wskazać na Boga i Chrystusa, na to kim Są, na Ich nieskończoną moc i opiekę nad swoimi dziećmi.</p>
<p>Taka nasza reakcja da komfort innym i nam gdy przyjdzie nasza kolej by dzielić się tym co nas trapi, naszymi potknięciami, problemami…</p>
<p>Gdy powiemy innym o naszej sytuacji, a oni właściwie zareagują to jest podwójne błogosławieństwo, dla nas i dla nich.</p>
<p>Ta świadomość, że inni modlą się za nami, to że zostaliśmy naprowadzeni na właściwe tory przez naszą duchową rodzinę &#8211; to właśnie wtedy Jezus do nas przemawia przez nich i może nam zadawać te pytania.</p>
<p>Te pytania więc, które nam zadaje nam Jezus możemy odnaleźć czytając Słowo Boże, słuchając wykładów/kazań, podczas wspólnych rozważań, ale właśnie także rozmawiając i dzieląc się z innymi tym co dzieje się w naszym życiu.</p>
<p>One są bardzo celne, skłaniające nas do myślenia, do refleksji, zmuszają nas by nie tylko przeczytać czy posłuchać tych słów, ale poczuć je osobiście, tak jakby były skierowane do nas…bo są !</p>
<p>Do tego zachęcam…</p>
<p>Amen</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/pytania-jezusa-do-ciebie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12459</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Tożsamość chrześcijanina</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/tozsamosc-chrzescijanina/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tozsamosc-chrzescijanina</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/tozsamosc-chrzescijanina/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jan 2026 15:15:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Atomowe nawyki]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[cele życiowe]]></category>
		<category><![CDATA[charakter chrześcijański]]></category>
		<category><![CDATA[James Clear]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[nawyki]]></category>
		<category><![CDATA[postanowienia noworoczne]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[walka z grzechem]]></category>
		<category><![CDATA[wiara chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[wolna wola]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana nawyków]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12321</guid>

					<description><![CDATA[Wykład &#8211; 6 stycznia 2026 r., Bydgoszcz (ul. Zduny 10A) Mówi: Jonatan Urban &#x25b6;&#xfe0f; „TOŻSAMOŚĆ CHRZEŚCIJANINA”, br. Jonatan Urban Początek nowego roku to zwykle czas gdy tworzymy sobie jakieś postanowienia, cele robimy listy i ekscytujemy się nowym początkiem &#8211; “Nowy Rok &#8211; Nowy JA” … Choć niemal połowa Amerykanów ustala sobie noworoczne postanowienia, według Uniwersytetu Columbia <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/tozsamosc-chrzescijanina/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong data-start="500" data-end="561">Wykład &#8211; 6 stycznia 2026 r., Bydgoszcz (ul. Zduny 10A)</strong></p>
<p data-start="500" data-end="597"><strong data-start="564" data-end="597">Mówi: Jonatan Urban</strong></p>
<h3 data-start="604" data-end="640">&#x25b6;&#xfe0f; <a href="https://www.youtube.com/watch?v=-uf5cKgEFmc">„TOŻSAMOŚĆ CHRZEŚCIJANINA”, br. Jonatan Urban</a></h3>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/-uf5cKgEFmc?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Początek nowego roku to zwykle czas gdy tworzymy sobie jakieś postanowienia, cele robimy listy i ekscytujemy się nowym początkiem &#8211; <strong>“Nowy Rok &#8211; Nowy JA” </strong>…</p>
<p>Choć niemal połowa Amerykanów ustala sobie noworoczne postanowienia, według Uniwersytetu Columbia tylko około 25% osób pozostaje im wiernych po zaledwie 30 dniach. Jeszcze mniej —bo mniej niż 10% — faktycznie osiąga swoje cele.</p>
<p>Dlaczego tak się dzieje?</p>
<p>Co mówią o tym naukowe publikacje?</p>
<p>Kilka uniwersytetów w Stanach Zjednoczonych przeprowadziło badania na ten temat i doszli do takich wniosków:</p>
<p><strong><em>“Nawyk, a nie świadomy wybór, kieruje większością naszych codziennych działań” </em></strong></p>
<p><em>“Badacze ustalili, że 66 procent tych działań ma charakter nawykowy — co sugeruje, że wprowadzanie zdrowszych zmian w stylu życia polega mniej na zaczynaniu od zera, a bardziej na zastępowaniu jednego nawyku innym.” </em></p>
<p><em>„Wiele modeli psychologicznych przedstawia ludzi jako racjonalnych decydentów, którzy przed podjęciem działania dokładnie rozważają wady i zalety dostępnych opcji… </em></p>
<p><em>…Jednak wcześniejsze badania wykazały, że jednym z najbardziej wiarygodnych predyktorów przyszłego zachowania jest zachowanie przeszłe. Co więcej, duża część tych powtarzalnych działań jest wykonywana przy </em>minimalnym namyśle i wynika z automatycznego wpływu nawyku.”</p>
<p><strong>Nam się często wydaje</strong>, że podejmujemy decyzje w życiu świadomie, a tak naprawdę najczęściej jest to zasługa nawyku, pewnego automatyzmu, którego sami nie zauważamy.</p>
<p>Czyli gdy na przykład podjadamy słodycze to zapewne jest to nawyk &#8211; że zwykle np. po obiedzie jemy coś słodkiego i potem wieczorem, przy okazji wieczornej herbatki to znowu. Gdy sięgamy po tego cukierka to wydaje nam się, że podjęliśmy świadomą decyzję o jego zjedzeniu, a tak naprawdę decyzja podjęła się sama bez większego udziału naszej świadomości.</p>
<p>Dlaczego się tak dzieje &#8211; zobaczmy jak tworzą się nawyki.</p>
<p>Nawyki mają tendencję do tworzenia się w czteroetapowym cyklu:</p>
<p><strong>Bodziec (Sygnał) &#8211; Pragnienie &#8211; Reakcja &#8211; Nagroda </strong></p>
<p>W książce “Atomowe nawyki” James Clear opisuje je tak:</p>
<p><em>“Najpierw jest sygnał. Skłania on mózg do określonego zachowania. To pewna informacja poprzedzająca nagrodę. Nasi prehistoryczni przodkowie wypatrywali sygnałów zwiastujących dostępność najważniejszych nagród, takich jak pożywienie, woda i seks. Dziś większość czasu poświęcamy, na dostrzeganie sygnałów oznaczających drugoplanowe nagrody, takie jak pieniądze i sława, władza oraz status społeczny, pochwała i aprobata, miłość oraz przyjaźń bądź poczucie osobistej satysfakcji. … ponieważ sygnał jest pierwszą zapowiedzią bliskości nagrody, w naturalny sposób prowadzi on do pragnienia.” </em></p>
<p><em>“Pragnienia stanowią siłę napędową każdego nawyku. Bez jakiegoś rodzaju motywacji albo pragnienia (bez chęci zmiany) nie mamy powodu do działania. …Nie motywuje cię samo szczotkowanie zębów, ale raczej wrażenie świeżości w ustach.” </em></p>
<p><em>“Sygnały są bez znaczenia, dopóki nie zostaną zinterpretowane. Tym, co przekształca sygnał w pragnienie, są myśli, uczucia i emocje obserwatora.” </em></p>
<p><em>“Trzecim etapem jest reakcja. Reakcja to właściwy nawyk w formie myśli lub działania. Fakt wystąpienia reakcji jest uzależniony od twojej motywacji oraz od wewnętrznych oporów skojarzonych z danym zachowaniem” </em></p>
<p><em>“Wreszcie reakcja przynosi nagrodę. Nagrody są ostatecznym celem każdego nawyku. W sygnale chodzi o dostrzeżenie nagrody. W pragnieniu o chęć na nagrodę. Reakcja ma na celu otrzymanie nagrody. Gonimy za nagrodami, bo służą one dwojakim celom: 1) przynoszą satysfakcję oraz 2) uczą nas.” </em></p>
<p>Jak widać więc wszystkie etapy tworzenia nawyku służą jednemu celowi &#8211; chodzi o zdobycie nagrody &#8211; po co? Po pierwsze po to by zaspokoić dane pragnienie ( i to zwykle działa przez krótki czas). poklask, wyższy status, czyjś uśmiech,</p>
<p>A po drugie nagrody uczą wybierania działań, które warto zapamiętać na przyszłość. Uczą mózg co jest przyjemne co zaspokaja te pragnienia.</p>
<p>I to jest taki cykl, nieustanne się powtarzający</p>
<p>SYGNAŁ &#8211; PRAGNIENIE -REAKCJA &#8211; NAGRODA</p>
<p>SYGNAŁ &#8211; PRAGNIENIE -REAKCJA &#8211; NAGRODA</p>
<p>Całość tworzy tzw. pętlę nawyku. Poprzez powtarzanie nawyk staje się nieświadomy.</p>
<p><strong>Nawyki mogą być dobre, neutralne albo szkodliwe. </strong></p>
<p>Tu dodatkowa uwaga &#8211; jest psychologicznie pewna różnica między nawykami a uzależnieniem.</p>
<p>Szkodliwe nawyki zazwyczaj odpowiednią siłą woli, motywacją, zmianą otoczenia stosunkowo łatwo przerwać.</p>
<p>Natomiast uzależnienia zazwyczaj wymagają dłuższej terapii, czasem także leków, całkowitego unikania bodźców, które mogły by reaktywować uzależnienie.</p>
<p>Ta różnica wynika z tego, że w uzależnieniach zmienia się skład chemiczny naszego mózgu, tworzą się nowe połączenia w mózgu i jest to zmiana nie tylko taka w psychice ale też fizyczna, nasz mózg jest jakby przeprogramowywany.</p>
<p>Taka podstawowa lista rzeczy od których można się uzależnić to:</p>
<p>&#8211; alkohol</p>
<p>&#8211; różnego rodzaju narkotyki</p>
<p>&#8211; pornografia</p>
<p>&#8211; jedzenie!</p>
<p>&#8211; opioidy</p>
<p>&#8211; hazard</p>
<p>&#8211; obecnie coraz częściej dodaje się do tej listy media społecznościowe/internet</p>
<p>Każda czynność lub substancja, która przeprogramowuje układ nagrody w mózgu, może prowadzić do uzależnienia.</p>
<p>Uzależnienie to taki sztucznie przyspieszony sposób na pokonanie tego cyklu SYGNAŁ &#8211; PRAGNIENIE -REAKCJA &#8211; NAGRODA</p>
<p>Dlaczego o tym mówię? Częściowo po to by ostrzec i przypomnieć wam i sobie jakie niebezpieczeństwa czyhają na nas i jak łatwo wpaść w ich sidła, a częściowo by to była taka baza dla nas do dalszych myśli.</p>
<p>Skoro działamy w sporej części na zasadzie nawyków to logiczne, że dobrze by było wiedzieć jak nad nimi panować jak zmieniać te niekorzystne, na dobre i jak ustanawiać skutecznie nowe.</p>
<p>i tu zataczamy koło z powrotem do tych noworocznych postanowień i ogólnie do wyznaczania sobie celów, planowania co dalej w naszym życiu.</p>
<p><strong>I tu uwaga! </strong>&#8211; <strong>NIE SKUPIAJMY SIĘ NA CELACH SAMYCH W SOBIE !!! </strong></p>
<p>Dlaczego?</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-12322" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc.png" alt="" width="300" height="299" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc.png 750w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-300x300.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-150x150.png 150w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-200x200.png 200w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-100x100.png 100w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-40x40.png 40w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Problem jest taki, że nawyki w dużym stopniu kształtują naszą tożsamość, a ta nabyta z dzieciństwa, z młodości, z otoczenia, zwyczajów, błędnych poglądów tożsamość kształtuje to co dalej robimy.</p>
<p>Wyznaczenie sobie celu, zwykle dosyć ambitnego, wzniosłego, aspiracyjnego &#8211; niezgodnego z naszą dotychczasową tożsamością jest bardzo trudne do osiągnięcia i dlatego dążenie do takiego celu szybko się kończy…</p>
<p>Nie można oczekiwać zmiany rezultatów, bez zmiany tożsamości i związanych z nią uczuć. <strong>Kilka razy można się zmusić</strong>, gdy sprzyjają okoliczności. <strong>Ale </strong>gdy pojawią się pierwsze trudności, wewnętrzna słabość i okoliczności przestaną sprzyjać wtedy <strong>okazuje się, że jednak znowu się nie udało. </strong></p>
<p>Tożsamość jest najgłębszą częścią nas, to z niej “wypływają” te automatyzmy, nawyki i to kim jesteśmy gdy nie mamy jakiejś silnej zewnętrznej motywacji.</p>
<p><strong>Wg Słownika psychologii (2000)</strong>: „Tożsamość osobista to zbiór samookreśleń, za pomocą których jednostka opisuje własną osobę, różnicując między Ja i Inni Ludzie w kategoriach Ja – nie Ja.</p>
<p>Czyli te rzeczy mi się podobają &#8211; te mi się nie podobają</p>
<p>Taki jestem &#8211; a taki nie jestem</p>
<p>W to wierzę &#8211; w to nie wierzę</p>
<p><strong>Dlatego musimy skupić się na swojej tożsamości. </strong></p>
<p>Kim jestem? Kim chciałbym być? Jak różnicuję się od innych? W co wierzę, a w co nie wierzę?</p>
<p>Łatwo wpaść na to że aaa&#8230; no to ja <strong>jestem </strong>oczywiście <strong>chrześcijaninem. </strong></p>
<p><strong>ALE CO TO WŁAŚCIWIE ZNACZY? </strong></p>
<p>Jedną z rzeczy która jest naszą tożsamością jest wiara w Biblię jako natchnioną księgę daną ludziom przez Boga. Dlatego to właśnie tam powinniśmy szukać odpowiedzi na pytanie o naszą tożsamość.</p>
<p><strong>Wszyscy ludzie są stworzeni przez Boga na jego obraz i jego podobieństwo. </strong></p>
<p><strong>Rdz 1:27: </strong>&#8222;Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boga go stworzył; stworzył ich mężczyzną i kobietą.&#8221;</p>
<p><strong>Ps 139:14: </strong>&#8222;Wysławiam cię, bo zostałem stworzony w sposób zadziwiający i cudowny; przedziwne są twoje dzieła, a moja dusza zna je bardzo dobrze.&#8221;</p>
<p>Co to powoduje?</p>
<p>&#8211; Uważamy wszystkich ludzi za wartościowych, za Boże stworzenia, pod tym względem wszyscy są równi, i oczywiście możemy mieć różny poziom moralny, różny poziom inteligencji, różne zdolności &#8211; <strong>ale </strong>to nie powoduje że jesteśmy jakimś wyższym stworzeniem,</p>
<p>&#8211; Interesuje nas to kim jest Bóg ten nasz stworzyciel, jesteśmy wdzięczni za to, że nas stworzył i chcemy być takimi jak on zamierzał byśmy byli.</p>
<p><strong>Jesteśmy grzeszni, potrzebujemy odkupiciela </strong></p>
<p><strong>Rz 3:23-24: </strong>&#8222;Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga; A zostają usprawiedliwieni darmo, z jego łaski, przez odkupienie, które jest w Jezusie Chrystusie.&#8221;</p>
<p>Na początku historii człowieka, rodzaj ludzki zgrzeszył, postawiony w idealnych warunkach, doskonały ale bez doświadczenia z grzechem nie podołał próbie do jakiej z dozwolenia Bożego doprowadził Szatan. Nie będziemy tutaj czytać, znamy dobrze ten fragment Biblii.</p>
<p>&#8211; Przez to, wszyscy są grzeszni od urodzenia i potrzebują odkupienia, tym <strong>odkupicielem jest Jezus </strong>przez swoją śmierć na krzyżu</p>
<p>&#8211; kto świadomie staje się chrześcijaninem, uwierzy w Jezusa jako swojego odkupiciela z niewoli grzechu i przyjdzie do niego z pokutą dostępuje usprawiedliwienia z wiary</p>
<p><strong>Mamy wolną wolę </strong></p>
<p><strong>Joz 24:15: </strong>&#8222;A jeśli wam się zdaje, że źle jest służyć PANU, wybierzcie sobie dziś, komu będziecie służyć: czy bogom, którym służyli wasi ojcowie po drugiej stronie rzeki, czy bogom Amorytów, w których ziemi mieszkacie. Lecz ja i mój dom będziemy służyli PANU.&#8221;</p>
<p><strong>Ga 5:13: </strong>&#8222;Bo wy, bracia, zostaliście powołani do wolności, tylko pod pozorem tej wolności nie pobłażajcie ciału, ale z miłości służcie jedni drugim.&#8221;</p>
<p>&#8211; Wolna wola sprawia, że rozumiemy, że sami podejmujemy decyzje w naszym życiu, mamy wpływ na nasze postępowanie, to że dotychczas postępowaliśmy w jeden sposób nie znaczy, że nie możemy się zmienić</p>
<p>&#8211; To znaczy też, że możemy zacząć postępować gorzej, możemy wrócić do starych grzechów, wybrać fałszywego boga zamiast tego jedynego prawdziwego, <strong>zawsze jesteśmy zagrożeni </strong>wypadnięciem poza grono wiernych Bogu</p>
<p><strong>Jesteśmy synami Bożymi </strong></p>
<p><strong>J 1:12</strong>: &#8222;Lecz wszystkim tym, którzy go przyjęli, dał moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w jego imię;&#8221;</p>
<p>Czy to nie jest wspaniałe stać się Synem Bożym?&#8230; Synem, nie sługą! Czym się różni syn od sługi? No Syn jest częścią rodziny, ma być posłuszny ojcu, ale w zamian ma wiele przywilejów, bezpośredni kontakt, udział w dziedzictwie, błogosławieństwa ojcowskie.</p>
<p>Bycie Synem Bożym oznacza też to, że <strong>musimy się w pewien sposób zachowywać </strong>&#8211; odpowiedni, reprezentujemy Boga (tak jak Syn tym jak się zachowuje, decyduje jak ludzie postrzegają nie tylko go ale jego rodzinę &#8211; ojca)</p>
<p><strong>Naszym zadaniem na całe życie jest walka z naszym ciałem </strong></p>
<p><strong>Ga 5:16-17: </strong>&#8222;Mówię więc: Postępujcie w Duchu, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem pożąda na przekór Duchowi, a Duch na przekór ciału; są one sobie przeciwne, tak że nie możecie czynić tego, co chcecie.&#8221;</p>
<p><strong>1Kor 15:34: </strong>&#8222;Ocknijcie się ku sprawiedliwości i nie grzeszcie; niektórzy bowiem nie mają poznania Boga. Mówię to ku waszemu zawstydzeniu.&#8221;</p>
<p><strong>Rz 6:12-16: </strong>&#8222;Niechże więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, żebyście mieli mu być posłuszni w jego pożądliwościach. I nie oddawajcie waszych członków jako oręża niesprawiedliwości grzechowi, ale oddawajcie samych siebie Bogu jako ożywieni z martwych i wasze członki jako oręż sprawiedliwości Bogu. Grzech bowiem nie będzie nad wami panował, bo nie jesteście pod prawem, lecz pod łaską. Cóż więc? Będziemy grzeszyć, bo nie jesteśmy pod prawem, ale pod łaską? Nie daj Boże! Czyż nie wiecie, że komu oddajecie siebie jako słudzy w posłuszeństwo, komu jesteście posłuszni, tego jesteście sługami: bądź grzechu ku śmierci, bądź posłuszeństwa ku sprawiedliwości?&#8221;</p>
<p>Więc nie jesteśmy grupą tych osób, które są z siebie zadowolone. My wiemy, że nasze ciało, to co z nas ciągle zostało starego sprzed wejścia na nową drogę z Chrystusem, one ciągle są, ciągle atakują nas, szatan próbuje je wykorzystać ciągle przeciwko nam &#8211; musimy walczyć z tym, więzić te drobne lisy, które nam podkopują tą naszą winnicę, nasze postępy w rozwoju charakteru</p>
<p><strong>Czekamy na zmartwychwstanie i rozpoczęcie królestwa na Ziemi </strong></p>
<p><strong>Mt 6:10: </strong>&#8222;Niech przyjdzie twoje królestwo, niech się dzieje twoja wola na ziemi, tak jak w niebie.&#8221;</p>
<p><strong>1 Kor 15:16-22: </strong>&#8222;Jeśli bowiem umarli nie są wskrzeszani, to i Chrystus nie został wskrzeszony. A jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, daremna jest wasza wiara i nadal jesteście w swoich grzechach. Tak więc i ci, którzy zasnęli w Chrystusie, poginęli. Jeśli tylko w tym życiu mamy nadzieję w Chrystusie, jesteśmy ze wszystkich ludzi najbardziej nieszczęśliwi. Tymczasem jednak Chrystus został wskrzeszony z martwych i stał się pierwszym plonem tych, którzy zasnęli. Skoro bowiem śmierć przyszła przez człowieka, przez człowieka przyszło też zmartwychwstanie umarłych. Jak bowiem w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni.&#8221;</p>
<p><strong>Obj 21:3-4: </strong>&#8222;I usłyszałem donośny głos z nieba: Oto przybytek Boga jest z ludźmi i będzie mieszkał z nimi. Oni będą jego ludem, a sam Bóg będzie z nimi i będzie ich Bogiem. I otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu, i śmierci już nie będzie ani smutku, ani krzyku, ani bólu nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.&#8221;</p>
<p><strong>To jest podstawa naszej wiary</strong>, że to wszystko co się dzieje na świecie, nie jest dziełem przypadku, że kiedyś ta śmierć, która każdego dotyka, te choroby, nieszczęścia, bieda, niesprawiedliwość &#8211; one się kiedyś skończą i widzimy, że niedługo. <strong>To jest ta kotwica wiary. </strong></p>
<p>Po co mówię o tych wszystkich rzeczach, jaki ma to związek z tymi nawykami, celami itd. ?</p>
<p>Jest naukowo i praktycznie udowodnione, że by skutecznie zmieniać swoje nawyki, realizować postawione przed sobą cele to <strong>trzeba budować systemy</strong>, schematy działania, które są <strong>głęboko wpisane w naszą TOŻSAMOŚĆ </strong>&#8211; a nie zapisać sobie tylko jakieś cele na kartce i rozczarować się po kilku dniach, czy tygodniach.</p>
<p>Zdecydowanie się na kroczenie ścieżką wiary w Jezusa i poświęcenie się jemu to jest taka bardzo duża deklaracja zmiany tożsamości.</p>
<p><strong>Kim jestem? </strong>&#8211; jestem chrześcijaninem, aktywnym, starającym się każdego dnia</p>
<p><strong>Co jest dla mnie najważniejsze? </strong>&#8211; Bóg na pierwszym miejscu, służba Bogu i Chrystusowi, braciom, rozwój charakteru, dbanie o rodzinę, bycie przykładem w zborze, domu i na co dzień.</p>
<p><strong>W co wierzę? </strong>&#8211; to sobie właśnie wymienialiśmy, że jesteśmy Bożymi stworzeniami, mamy wolną wolę, że dzięki Chrystusowi możemy być odkupieni z grzechu, jesteśmy Synami Bożymi, walczymy z naszym upadłym ciałem i grzechem, czekamy na zmartwychwstanie i naprawienie wszystkich rzeczy.</p>
<p><strong>Fajnie by było, raz </strong>np. przy poświęceniu przeżyć, zapamiętać i z głowy i O &#8211; jest nowa tożsamość 😉</p>
<p><strong>Ale wiemy, że tak nie jest</strong>, jesteśmy naczyniami glinianymi, zapominamy, odstępujemy od tej dobrej drogi, po za tym <strong>nie da się w jednej chwili </strong>ot tak już naprostować swój umysł, i zmienić tożsamość, ona się zmienia pod wpływem czasu, pod wpływem drobnych rzeczy, nawyków które wykonujemy codziennie, ona ewoluuje, <strong>chociaż największy skok, największa zmiana jest na początku. </strong></p>
<p>Więc, żeby to jakoś zebrać w całość:</p>
<p><strong>Nie skupiajmy się na indywidualnych celach</strong>, szczególnie tych bardzo ogólnych typu: “będę lepszym mężem” ; “będę lepszym chrześcijaninem” ; “nie będę taki nerwowy w tym roku”</p>
<p>To nie zadziała, a co zadziała?</p>
<p>&#8211; Skupmy się na przypominaniu sobie naszej tożsamości jako chrześcijan, ugruntowujmy się w tym co już wiemy i dowiadujmy się coraz więcej z Biblii.</p>
<p>&#8211; Myślmy o tym, co taka osoba mająca taką tożsamość by robiła, najlepszym przykładem jest Jezus, ale też inni bracia, co dobrego w nich widzimy &#8211; naśladujmy, czy chrześcijanin powinien być porywczy, nieodpowiedzialny, samolubny? Czy Chrystus takim był?</p>
<p>&#8211; Jeżeli chcemy już wybrać jakiś konkretny aspekt do pracy nad nim to dzielmy go na małe etapy, ustalmy jakiś drobny postęp w danym aspekcie, taki możliwy do zrealizowania w niedługim czasie &#8211; nie chce być nerwowy &#8211; ok, to podzielmy to. Kiedy najczęściej się objawia moja nerwowość i kiedy jest to bez większego uzasadnienia?, skupmy się na tym przypadku i kiedy ta sytuacja nastanie starajmy się wtedy przypilnować i zareagować inaczej</p>
<p>&#8211; <strong>Budujmy systemy </strong>(otoczenia, ludzi), które będą nam pomagać w cementowaniu naszej tożsamości, a nie przeszkadzać. Czy można pozostać wśród światowych kolegów, którzy nas absorbują do rzeczy nie pożytecznych, a czasem nawet grzesznych? No można, jesteśmy wolni ale czy to jest pożyteczne?</p>
<p>Czy można z wygody łączyć się gdzieś tam tylko online, od czasu do czasu uczestniczyć w nabożeństwach? Można oczywiście, ale dlaczego nie wykorzystywać tych okazji dobrych, przecież społeczność braterska, rozmowy, badania będą nam pomagać w byciu takimi jak widzimy w Słowie Bożym, że powinniśmy być…</p>
<p>&#8211; <strong>Pilnujmy czy nie zgubiliśmy kursu</strong>, bo życie to jednak życie i może się zdarzyć, że gdzieś się zapomnimy &#8211; badajmy siebie, jaka jest moja tożsamość?, co jest dla mnie najważniejsze?, w co wierzę mocno?, do czego jestem głęboko przekonany i co w związku z tym powinienem robić?</p>
<p>Jest taka zasada, którą autor przytaczanej już książki “Atomowe nawyki” podaje &#8211; w odniesieniu do tego jak osiągać cele i budować dobre nawyki:</p>
<p><em>“Spraw by to było oczywiste, Spraw by to było atrakcyjne, Spraw by było łatwe, Spraw by było satysfakcjonujące.” </em></p>
<p>Jeżeli coś nie będzie dla nas oczywiste, nie będzie atrakcyjne, nie będzie łatwe (w pewnym sensie), nie będzie satysfakcjonujące &#8211; to jak chcemy to osiągnąć?</p>
<p>Wbrew temu co uważamy i kim jesteśmy? <strong>Tak się nie da. </strong></p>
<p>Ta metoda nie sprawi, że będzie nam łatwo, że wszystko będzie się udawać. Ale gdy się jest przekonanym o słuszności działania, o atrakcyjności/wartości tego czego pragniemy to jest automatycznie też dużo łatwiej nawet gdy jest pod górkę.</p>
<p><strong>Jest jeszcze jedna rzecz, </strong>o której żaden autor książek o samorozwoju, nawykach itp. niestety nie pisze….</p>
<p><strong>Boża pomoc w tym wszystkim</strong>…niedawno mieliśmy świadectwa i zresztą często to słyszymy nawet od bardzo doświadczonych, braci i sióstr &#8211; <strong>że tylko dzięki pomocy Bożej </strong>udawało im się coś osiągnąć, w jakiś sposób się zachować, coś zmienić w życiu &#8211; dzięki Bogu.</p>
<p><strong>Dzięki Bogu </strong>też za tą <strong>wspaniałą księgę</strong>, w której możemy kształtować naszą Tożsamość, tam jest wszystko co jest potrzebne, często potrzebujemy jakiś dodatkowych wyjaśnień by coś zrozumieć, ale wszystko wypływa z Biblii.</p>
<p>Życzę wam wszystkim i sobie, żeby w tym roku <strong>ugruntować </strong>swoją chrześcijańską tożsamość, może dla niektórych <strong>przypomnieć </strong>sobie te podstawy i dlaczego w to wierzę i kim jestem, może dla niektórych będzie to rok w którym <strong>podejmą decyzję</strong>, że to właśnie ta chrześcijańska, biblijna tożsamość jest tą, którą chcą wybierać jako jedyną, kierującą swoim życiem.</p>
<p><strong>Pamiętajmy kim jesteśmy i trzymajmy się tego jak najmocniej, </strong>bo świat dookoła nas próbuje nam wyrwać to, przemienić nas w kogoś innego, coraz trudniej zachować siebie nieskażonym przez ten świat jak pisze apostoł Jakub…</p>
<p><strong>Wiem, że Bóg na ile będziemy mu wierni, będzie nam w tym pomagał…. </strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/tozsamosc-chrzescijanina/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12321</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Każdego miejsca w duszy&#8230; [&#8222;Wiersze Brzasku&#8221;, nr 30]</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/kazdego-miejsca-w-duszy-wiersze-brzasku-nr-30/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kazdego-miejsca-w-duszy-wiersze-brzasku-nr-30</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/kazdego-miejsca-w-duszy-wiersze-brzasku-nr-30/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Oct 2025 13:00:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kącik poezji]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[każdego miejsca w duszy strzeż]]></category>
		<category><![CDATA[poezja chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[strzeżenie samego siebie]]></category>
		<category><![CDATA[wiersze brzasku]]></category>
		<category><![CDATA[wiersze religijne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12193</guid>

					<description><![CDATA[Każdego miejsca w duszy&#8230; [&#8222;Wiersze Brzasku&#8221;, nr 30] Każdego miejsca w duszy strzeż, Nie zostaw żadnej w niej słabości. Weź każdą z zalet, łaski bierz I nadaj im kształt całości. _________ – Wiersze Brzasku w wersji tekstowej – Więcej nagrań z serii Wiersze Brzasku]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/3P0bjKl8p4M?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>Każdego miejsca w duszy&#8230; [&#8222;Wiersze Brzasku&#8221;, nr 30]</strong></p>
<p>Każdego miejsca w duszy strzeż,<br />
Nie zostaw żadnej w niej słabości.<br />
Weź każdą z zalet, łaski bierz<br />
I nadaj im kształt całości.</p>
<p>_________<br />
– <a href="https://biblijnaliteratura.pl/man-i-in/wiersze/wbt/">Wiersze Brzasku w wersji tekstowej</a><br />
– <a href="https://badaczebiblii.pl/multimedia/wiersze-brzasku-audio/">Więcej nagrań z serii Wiersze Brzasku</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/kazdego-miejsca-w-duszy-wiersze-brzasku-nr-30/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12193</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Duchowy sukces &#8211; od czego zależy?</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/duchowy-sukces-od-czego-zalezy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=duchowy-sukces-od-czego-zalezy</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/duchowy-sukces-od-czego-zalezy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Dec 2023 10:40:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[badanie Pisma Świętego]]></category>
		<category><![CDATA[charles taze russell]]></category>
		<category><![CDATA[duchowy sukces]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe stworzenie]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[wykorzystywanie przywilejów]]></category>
		<category><![CDATA[Wykłady Pisma Świętego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10611</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Zdolność do biegu wyznaczonego nam w Ewangelii, nasze zmagania z duchem świata i zasadzkami Przeciwnika będą proporcjonalne do naszego posłuszeństwa względem Boskich rad – &#8211; niemiłowania świata, &#8211; złożenia wszelkiego ciężaru i grzechu, który nas tak łatwo usidla, &#8211; nieopuszczania wspólnego zgromadzenia naszego, &#8211; codziennego badania Pisma Świętego oraz &#8211; zupełnego wykorzystywania przywilejów, łask i <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/duchowy-sukces-od-czego-zalezy/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-10612" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/12/P6-209x300.png" alt="" width="209" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/12/P6-209x300.png 209w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/12/P6-715x1024.png 715w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/12/P6-768x1100.png 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/12/P6.png 850w" sizes="(max-width: 209px) 100vw, 209px" />&#8222;Zdolność do biegu wyznaczonego nam w Ewangelii, nasze zmagania z duchem świata i zasadzkami Przeciwnika będą proporcjonalne do naszego posłuszeństwa względem Boskich rad –</p>
<p>&#8211; niemiłowania świata,</p>
<p>&#8211; złożenia wszelkiego ciężaru i grzechu, który nas tak łatwo usidla,</p>
<p>&#8211; nieopuszczania wspólnego zgromadzenia naszego,</p>
<p>&#8211; codziennego badania Pisma Świętego oraz</p>
<p>&#8211; zupełnego wykorzystywania przywilejów, łask i błogosławieństw danych nam jako dzieciom Bożym.</p>
<p>To czyniąc, nigdy się nie potkniemy, tak bowiem hojnie nam dane będzie wejście do wiecznego królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.&#8221;</p>
<p>(z ostatniej strony VI tomu &#8222;Wykładów Pisma Świętego&#8221; brata Charlesa Taze&#8217;a Russella)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/duchowy-sukces-od-czego-zalezy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10611</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Moja Bieżnia &#8211; Mój Treadmill</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/moja-bieznia-moj-treadmill/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=moja-bieznia-moj-treadmill</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/moja-bieznia-moj-treadmill/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Oct 2022 22:18:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia duchowe]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia mateusza]]></category>
		<category><![CDATA[księga kaznodziei salomona]]></category>
		<category><![CDATA[list do rzymian]]></category>
		<category><![CDATA[mój treadmill]]></category>
		<category><![CDATA[moja bieżnia]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[starania]]></category>
		<category><![CDATA[ufność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9515</guid>

					<description><![CDATA[My Bieżnia &#8211; Mój Treadmill – brat Walter Onyszko przedstawił ten wykład na Zoomie zboru Pana w Bydgoszczy, czwartek, 6 października 2022 roku. Zmiany i pory: koniec starego roku, Nowy Rok, nowa szkoła, ukończenie szkoły, małżeństwo, nowa praca, nowy dom, nowe miasto, kraj, emerytura. Wszystko ma swój czas Księga Kaznodziei Salomona 3:1-4 &#8222;Wszystko ma swój <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/moja-bieznia-moj-treadmill/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>My Bieżnia &#8211; Mój Treadmill</strong> – brat Walter Onyszko przedstawił ten wykład na Zoomie zboru Pana w Bydgoszczy, czwartek, 6 października 2022 roku.</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/5-iVjlk-bEw?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>Zmiany i pory:</strong> koniec starego roku, Nowy Rok, nowa szkoła, ukończenie szkoły, małżeństwo, nowa praca, nowy dom, nowe miasto, kraj, emerytura.</p>
<p><strong>Wszystko ma swój czas</strong></p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-9516" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/moja-bieznia.jpg" alt="" width="400" height="207" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/moja-bieznia.jpg 1230w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/moja-bieznia-300x155.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/moja-bieznia-1024x529.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/moja-bieznia-768x397.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Księga Kaznodziei Salomona 3:1-4</p>
<p><span style="color: #0000ff;">&#8222;Wszystko ma swój czas i każda sprawa pod niebem ma swoją porę: Jest czas rodzenia i czas umierania; jest czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono. Jest czas zabijania i czas leczenia; jest czas burzenia i czas budowania. Jest czas płaczu i czas śmiechu; jest czas narzekania i czas pląsów.&#8221;</span></p>
<p><strong>Ufaj wiodącej ręce Boga:</strong></p>
<p>List do Rzymian 8:28 &#8211; <span style="color: #0000ff;">&#8222;A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia Jego są powołani.&#8221;</span></p>
<p><strong>A Treadmill &#8211; Bieżnia &#8211; to bardzo popularny i powszechny sprzęt fitness, używany przez wielu użytkowników w różnych wieku; powszechnie używa się go do:</strong><br />
&#8211; chodzenia, biegania lub wspinania się, pozostając w tym samym miejscu<br />
&#8211; większość nowoczesnych bieżni jest regulowana za pomocą ustawień komputerowych, które pozwalają kontrolować i mierzyć prędkość biegu, śledzić tętno, czas ćwiczeń i dystans<br />
&#8211; posiądają również przyciski: START, CHŁODZENIE i STOP<br />
&#8211; niektóre najbardziej zaawansowane bieżnie mają możliwość nie tylko zmiany prędkości, ale także nachylenia do góry 15% albo do dołu 5%.</p>
<p>Mateusza 6:21 &#8211; <span style="color: #0000ff;">&#8222;Abowiem gdzie jest skarb twój &#8211; tam będzie i serce twoje.&#8221;</span></p>
<p>Rzymian 8:37 &#8211; <span style="color: #0000ff;">&#8222;Ale w tym wszystkim zwyciężamy przez tego, który nas umiłował.&#8221;</span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/moja-bieznia-moj-treadmill/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9515</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Boża miłość kruszy nas</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/boza-milosc-kruszy-nas/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=boza-milosc-kruszy-nas</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/boza-milosc-kruszy-nas/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Sep 2022 18:05:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[hymn o miłości]]></category>
		<category><![CDATA[kochaj bliźniego jak siebie samego]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[miłość bezinteresowna]]></category>
		<category><![CDATA[miłość egoistyczna]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9257</guid>

					<description><![CDATA[&#8230; czyli długa jest droga z umysłu do serca &#8230; GŁÓWNE WERSETY: Mk 12:31:  Będziesz miłował swego bliźniego jak samego siebie. Mt 5:44: &#8222;Lecz ja wam mówię: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za tych, którzy wam wyrządzają zło i prześladują was;&#8221; Wykład próbny <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/boza-milosc-kruszy-nas/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><big><em>&#8230; czyli długa jest droga z umysłu do serca &#8230;</em></big></p>
<p>GŁÓWNE WERSETY:</p>
<p><strong>Mk 12:31:  Będziesz miłował swego bliźniego jak samego siebie. </strong></p>
<p>Mt 5:44: &#8222;Lecz ja wam mówię: <strong>Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za tych, którzy wam wyrządzają zło i prześladują was</strong>;&#8221;</p>
<p><strong><span style="color: #000080;"><em>Wykład próbny w szkole proroczej, Bydgoszcz, 04.09.2022 r., mówi brat Marek Okoński: </em></span></strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/o1p1J9-ttqg?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>WERSETY POMOCNICZE:</p>
<p><strong>1Kor 13:1-3</strong>: &#8222;Choćbym mówił językami ludzi i aniołów, <strong><u>a miłości bym nie miał</u></strong><strong>, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący</strong>. I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak, żebym góry przenosił, <strong><u>a miłości bym nie miał</u></strong><strong>, byłbym niczym</strong>. I choćbym rozdał na żywność dla ubogich cały swój majątek, i choćbym wydał swoje ciało na spalenie, <strong><u>a miłości bym nie miał</u></strong><strong>, nic nie zyskam</strong>.&#8221;</p>
<p><strong>Mt 7:12: &#8222;Wszystko więc, co chcecie, aby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. To bowiem jest Prawo i Prorocy.&#8221;</strong></p>
<p>Mt 5:48: &#8222;Bądźcie więc doskonali, tak jak doskonały jest wasz Ojciec, który jest w niebie.&#8221;</p>
<ul>
<li>Kiedy się zaczął temat…. Badanie i pojawił się <strong>werset o miłości Mk 12:31</strong>…trudność ze zrozumieniem</li>
<li>Doświadczenie w jakim się znalazłem…..wśród najbliższych…gdy byłem bezradny… przygnieciony i nie potrafiłem wykrzesać MIŁOŚCI</li>
</ul>
<p><strong><img decoding="async" class="alignright wp-image-9258" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/09/milosc-kruszy-kamienne-serce.jpg" alt="" width="400" height="307" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/09/milosc-kruszy-kamienne-serce.jpg 912w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/09/milosc-kruszy-kamienne-serce-300x230.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/09/milosc-kruszy-kamienne-serce-768x589.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />W jednym Reprincie napisano:</strong></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>„W jakiej mierze ktoś posiada Ducha Świętego, w takiej też posiadać będzie miłość</em></span></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>….najpierw ku Bogu</em></span></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>….następnie ku dzieciom Bożym</em></span></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>….później ku bliźnim i przyjaciołom</em></span></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>….a w końcu ku nieprzyjaciołom&#8221;</em></span></p>
<p><strong>Dziś m.in. chciałbym się skupić na bliźnich i na nieprzyjaciołach… a w szczególności na jednym nieprzyjacielu…</strong></p>
<p>…wiemy dobrze że droga chrześcijanina jest pełna doświadczeń, pouczeń, prób, upadków i zwycięstw&#8230;</p>
<p>…wszystko u Boga ma swój czas zgodnie z <strong>Kaz 3:1 &#8211; jest pora na wszystko i czas na każdą sprawę pod niebem</strong></p>
<p><strong>…tak samo jest z czasem badania własnych serc, myśli, słów i czynów… choć to praca ciągła….w której dochodzimy do pewnych spostrzeżeń i wniosków.</strong></p>
<p><strong>…Lecz to nic z nas: bo to wszystko to Boży dar….  </strong>2Kor 3:5</p>
<p>2Kor 3:5: <span style="color: #0000ff;">&#8222;Nie żebyśmy sami z siebie byli w stanie pomyśleć coś jakby z samych siebie, lecz nasza sposobność z Boga jest.&#8221;</span></p>
<p>Można zadać pytanie:</p>
<p>kto i kiedy się staje naszym nieprzyjacielem?</p>
<ul>
<li><strong>Kto jest naszym nieprzyjacielem</strong> to z zasady idzie nam to dość łatwo; zaobserwować i ocenić sytuację; na podstawie postępowania danej osoby względem nas, choć jest i druga strona medalu: czasami niestety, źle odczytujemy intencje bliźniego</li>
</ul>
<p>Można zadać sobie też pytanie:</p>
<p>kiedy i jak my stajemy się nieprzyjacielem bliźniego?</p>
<p>…<strong>kiedy zwycięstwo nad nami biorą nasze słabości, ułomności wady…</strong>, choć na chwilę, choć na sekundę , na minutę na pewien okres czasu</p>
<p><strong>Ale jest jeszcze jeden nieprzyjaciel, który skrywa się….</strong></p>
<p><strong>Któż jest tym nieprzyjacielem?</strong></p>
<ul>
<li>…..<strong><u>a największy nieprzyjaciel drzemie w nas</u></strong>…. nasze stare JA, nasze stare skrypty charakteru, nasze wady i ułomności… przyzwyczajenia i zachowania jako odruchy bezwarunkowe, nasze urojenia, nasza ignorancja, nasz brak poznania i tak wymieniać można by pewnie długo…</li>
<li>…które są <strong><u>ogromnymi sidłami</u></strong> nas samych</li>
<li><strong>a komu wtedy służymy: PRZECIWNIKOWI, a nikt tego nie chce, bo tylko jednemu Panu oddaliśmy życie, więc zawsze boli gdy czynimy przeciwnie woli Bożej</strong></li>
</ul>
<p>&#8230; tak więc</p>
<p>pewien problem z którym dane mi było się ostatnio się zmierzyć</p>
<p>to <strong>MOJE STARE JA,</strong> wiemy że to proces i wymaga czasu, ale by iść dalej&#8230; trzeba odrabiać lekcję za lekcją… ale</p>
<p><strong>…dzięki Bogu za światło w sercach naszych…. </strong>bo wzrok staje się wyraźniejszy a obrazy żywsze, choć często bolesne lecz żywsze… prawda o samym sobie…</p>
<p><strong>….gdy Bóg dopuszcza w swej mądrości jakieś doświadczenie…by wzburzyć zamęty z dna naszych serc…… WTEDY POZNAJEMY PRAWDĘ O SWOIM STANIE, </strong>że potrzeba niekiedy chwili by stać się<strong> nieprzyjacielem zarówno bliźniego, </strong>a tym samym swoim nieprzyjacielem<strong>, bo SZKODZIMY INNYM, ale nade WSZYSTKO </strong><strong>SAMYM SOBIE</strong><strong>, gdzie stajemy się NIEZGODNI…</strong></p>
<p><strong>niezgodni z wolą Bożą…. </strong><u>objawioną</u><strong> niewystarczającą miarą MIŁOŚCI</strong></p>
<p><strong>…..nie wiem jak to jest być chrześcijaninem 40, 50 czy nawet 60 lat </strong>ale będąc w społeczności, rozmawiając, wymieniając się doświadczeniami, zmaganiami, próbami i upadkami<strong> WIEM ŻE dokonałość jest sprawą przyszłości…LECZ WZROSTU PRZYBYWA… więc skupiając się na tym co mamy…. Czyli tu i teraz </strong></p>
<p><strong>…</strong>.rozważmy wiec gdzie i w czym tkwi problem?</p>
<p>…główny problem to niewystarczająca miara Ducha miłości…. TO chyba FAKT BEZSPRZECZNY</p>
<p>…lecz każdy zmaga się ze wszystkim <u>idąc swoją indywidualna drogą</u> pod ręką Pana, pokonując to co jest do pokonania…..</p>
<p>…..więc co z miłością do nieprzyjaciół?</p>
<p>Miłować nieprzyjaciela można tylko w jeden sposób – sercem pełnym miłości…..TO NAJWYŻSZY POZIOM</p>
<p>Rz 12:20-21: &#8222;Jeśli więc twój nieprzyjaciel jest głodny, nakarm go, jeśli jest spragniony, napój go. Tak bowiem robiąc, rozżarzone węgle zgarniesz na jego głowę. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.&#8221;</p>
<p><strong><u>TEORIĘ ZNAMY…..lecz jak wygląda praktyka?</u></strong></p>
<p>Czyż często takim nieprzyjacielem <strong><u>NIE stajemy się</u></strong> sami dla naszych najbliższych: względem żon, mężów, dzieci, kolegów, znajomych, rodziców?</p>
<p><strong>Gdzie tkwi problem?</strong></p>
<p><strong>Jaki jest klucz?</strong></p>
<p>………a KLUCZEM JEST MIŁOŚĆ Z SERCA PRZEPEŁNIONEGO MIŁOŚCIĄ gdzie zło dobrem zwycięża&#8230; a DOBRO PRZYBIERA wiele form…..<strong><u>m.in. poprzez miarę owoców ducha</u></strong>, które uzdalniają nas do tej miłości……bieżąc do KRESU – DO METY CHRZEŚCIJAŃSTWA</p>
<p>….dochodzimy więc do pytania jak: <strong>miłować bliźniego swego?</strong></p>
<p>…a odpowiedź jest: <strong>jak siebie samego….</strong></p>
<p>….a czy ja potrafię miłować samego siebie?</p>
<p><u>Czy mam szacunek do samego siebie? </u></p>
<p><u>Czy mam właściwą samoocenę siebie? </u></p>
<p>Czy właściwie oceniam dar…łaskę okazaną w Chrystusie?</p>
<p><strong>Czyż nie jest łatwo miłować tych, którzy nas miłują? </strong></p>
<p>Można powiedzieć, że tak… <strong>a NA PEWNO JEST TO ŁATWIEJSZE </strong><strong>J</strong> ….. ale czy UMIEMY MIŁOWAĆ….</p>
<p>…….bo chcieć miłować to jedno….A UMIEĆ MIŁOWAĆ TO DRUGIE……</p>
<p>…….oczywiście <strong><u>tego w nas</u></strong> przybywa dzięki Bogu….ale gdy mamy podstawowe braki, <strong>jak np. ja</strong></p>
<p>…..JEST TO DUŻY PROBLEM, to jak jazda z przebitym kołem, niby jedziemy prosto lecz coś nam nie pasuje, zjeźdzamy trochę w prawo, albo w lewo….</p>
<p>I OCENIAMY SYTUACJĘ COŚ JEST NIE TAK!!! ……w aucie jest to łatwa sprawa do opanowania…. Lecz w sercu…..gorsza….</p>
<p>…..więc czy aż tak łatwo miłować?</p>
<p>….według moich spostrzeżeń i przemyśleń…. BY TO CZYNIĆ TO TRZEBA NAJPIERW <u>NAUCZYĆ SIĘ PRZYJMOWAĆ MIŁOŚĆ OD INNYCH</u></p>
<p><strong>Zadajmy sobie pytanie:</strong></p>
<p>Czy to potrafimy?</p>
<p>Czy ja to potrafię?</p>
<p>Czy potrafię tak jak powinienem?</p>
<p><strong>…moja ODPOWIEDŹ BRZMI:  NIE…..</strong></p>
<p>bo widzę że miłowanie to <u>wysoki standard</u>, oj bardzo wysoki, królewski i dostojny,<br />
wymagający dużo światła, poznania, doświadczeń, prób i modlitwy</p>
<p><u>Moja odpowiedź brzmi NIE</u></p>
<p>Ale PRAGNĘ Z CAŁEGO SERCA, CAŁĄ WOLĄ, CAŁĄ DUSZĄ….</p>
<p><strong><u>Bo wiem, że jest więcej…..DUŻO WIĘCEJ….. </u></strong></p>
<p><strong>z</strong>a każdym zakrętem naszego życia w ciągłym doświadczeniu….</p>
<p>Choć nie rozumiem tylu rzeczy, ale zawsze gdy wiemy że COŚ JEST DOBRE to tego pragniemy, by oglądać Boską cząstkę w nas…..<u>by być świadkiem Jego mocy przemiany nas….</u></p>
<p>…gdy pragniemy to czyż  nie prosimy w modlitwie? Czy nie błagamy? ….i czyż nie otrzymujemy kawałek po kawałku…..w swoim czasie??</p>
<p><strong>OJ TAK: </strong><strong><u>„gdy prosimy z wiara, że się nam stanie, jak byśmy to już otrzymali”…</u></strong></p>
<p><strong>…więc dziś mówię PRAGNĘ MIŁOWAĆ a w tym NIEPRZYJACIÓŁ</strong></p>
<p><strong>…i pragnę nie stawać się NIEPRZYJACIELEM, </strong></p>
<p>którymi tak często się stajemy <u>w zaskoczeniu</u>, w sytuacji utraty czegoś, w sytuacji zmęczenia, wyczerpania lub jakiegoś doświadczenia obciążającego umysł i serce….</p>
<p>…gdy tak czynimy to stajemy się ŁATWYM CELEM!</p>
<p>….celem przeciwnika i w tych momentach (tak bardzo niechcianych)…stajemy się jego sługami</p>
<p><strong>Fakt &#8211; boli to nas serce, pali nas ogień…</strong></p>
<p><strong>Lekcja trwa, lecz czego pragniemy BY NASTĘPNYM RAZEM CZUWAĆ LEPIEJ…</strong></p>
<p>….co jeszcze jest przeszkodą w miłowaniu innych?</p>
<p><strong>BRAK SZACUNKU DO SIEBIE, ZANIŻONA SAMOOCENA, CIĄGŁE WYMAGANIA PONAD MIARĘ…. A przecież CHRYSTUS UMAŁ za każdego, także za nas, także za mnie…. Lecz przyznaję, że DŁUGA JEST DROGA Z UMYSŁU DO SERCA….</strong></p>
<p><strong>….bo jak miłować innych jak siebie nie szanujemy….</strong></p>
<p><strong>a jak szanować siebie zanim to zrozumiemy? </strong></p>
<p>Zanim zrozumiemy <u>jak szanować siebie…</u> to często nie akceptujemy siebie… Zapewne jest to wada ludzi, którzy w świecie <u>w ramach swojego temperamentu</u> wymagają dużo od siebie i od innych… lecz często nie potrafią szanować siebie i innych, więc jak mogą miłować bliźniego całym sercem, bo nawet gdy zewnętrznie potrafią się lepiej lub gorzej zachować to WAŻNE SĄ POSTAWY NASZYCH SERC….ICH GŁĘBIA….bo to SEDNO NAS……SEDNO NASZEGO ŻYWOTA</p>
<p>&#8230; jest powiedzenie:<strong> jeśli chcesz zacząć zmieniać świat, zaczniaj od samego siebie</strong></p>
<p><strong><u>W TYM znaczeniu</u></strong></p>
<p>chodzi mi od pójście do swojego wnętrza, przebadanie, zinwentaryzowanie i z Bożą pomocą dojście do SEDNA NASZEGO PROBLEMU…..choć jest ich WIELE…. BÓG pokazuje nam je po kolei, ile chce, kiedy chce, i w jaki sposób chce….</p>
<p>….co więc zobaczyłem?</p>
<p><strong>…kluczem stało się <u>ZAAKCEPTOWAĆ TO ŻE JESTEM ZAAKCEPTOWANY W CHRYSTUSIE</u></strong></p>
<p>Bo odkryłem, że nie potrafiłem polegać sercem na ŚWIĘTEJ KRWI, bo umysłową ocenę jak najbardziej miałem…ale STARY CZŁOWIEK był nieugięty…ciągle dodawał coś od siebie….po swojemu…..och jaki to marny stan upadłego charakteru….</p>
<p>….przez stare skrypty charakteru, polegania na sobie, niedopuszczaniem jakichkolwiek błędów w swoim życiu…..TRUDNO BYŁO AKCEPTOWAĆ BŁĘDY INNYCH…..a wręcz było to prawie niemożliwe…..obciążające….i rozpraszające…..destrukcyjne….</p>
<p>….i patrząc z obecnej perspektywy było to SMUTNE I GODNE POŻAŁOWANIA….. choć wiem że próby i doświadczenia przede mną, i upadki….lecz CIĘŻAR SPADŁ Z SERCA…..czy ktoś próbował biegał z kulą u nogi….. ojjj trudna sprawa… przynajmniej jedna znowu kula mniej J</p>
<p><strong>….często zadawałem sobie pytanie:</strong></p>
<p>Jak wygląda jarzmo lekkie a brzemię przyjemne….<u>Mk 11:30</u></p>
<p>Jak wygląda przerzucenie trosk na Pana? <u>Ps 55:23</u></p>
<p>i jak wygląd nasze podtrzymanie przez Niego?</p>
<p><strong>… i Bóg dopomógł mi to zrozumieć w sercu… dokonał przemiany wody w wino radości….bo wszystko się dzieje w swoim słusznym czasie…</strong></p>
<p><strong>KLUCZEM BYŁO uznać SWOJĄ GRZESZNOŚĆ, swoje wady <u>lecz także zalety</u> by móc służyć tym co mamy w ręce…. Co jest niezbędne do naszego wzrostu w charakterze – by nie jechać z zaciągniętym hamulcem ręcznym…. Niby się rozwijamy….ale coś ciągle przeszkadza…..</strong></p>
<p><strong>ZAWSZE PRZESZKADZA w danym momencie <u>to czego nie oddaliśmy</u> lub nie przyjęliśmy jak należy…</strong></p>
<p>….bo często my sami jesteśmy swoimi największymi wrogami – NIEPRZYJACIELEM SIEBIE</p>
<p>…BO WIEMY ŻE DUCH I CIAŁO SĄ SOBIE PRZECIWNE &#8211; zgodnie z Gal 5:17</p>
<p>&#8230;.potrafimy sobie umniejszać/obciążając/krytykując siebie, OBWINIAJĄC i przez to dawać przystęp DIABŁU jako naszemu oskarżycielowi…. OJ, JAKI TO CIĘŻKI I BOLESNY STAN</p>
<p><strong>….lecz zbyt często ZAPOMINAMY, że ktoś nas kocha i prowadzi nas dzień po dniu BÓG OJCIEC i nasz Pan Jezus Chrystus, który powiedział „WYKONAŁO SIĘ”</strong></p>
<p>….dopóki nie zaakceptujemy samych siebie – a w sumie SIEBIE W CHRYSTUSIE</p>
<p>….dopóki nie WYPUŚCIMY SAMYCH SIEBIE Z WŁASNYCH RĄK….. w ręce NAJWYŻSZEGO</p>
<p>….dopóki nie staniemy się zgodni z SAMYM SOBĄ, przyznając się do swojego stanu upadłego człowieka</p>
<p>….dopóki nie oddamy kierownicy naszego życia DAWCY ŻYCIA</p>
<p>….to będziemy w dużej mierze skoncentrowani na sobie (nie mylmy tego z badaniem siebie)</p>
<p><strong><u>a tym samym dość ślepi i zamknięci na przyjmowanie MIŁOŚCI od Boga w sercu</u></strong><strong> przez DUCHA ŚWIĘTEGO i od ludzi których On rozmieszcza wokół nas….</strong></p>
<p>…a gdy nie umiemy wystarczająco przyjmować miłości….</p>
<p>………to jak mamy tą miłość dawać&#8230;?</p>
<p>BO Z PUSTEGO TO I SALOMON NIE NALEJE….wiemy że nie jesteśmy aż tak puści…zawsze jest kilka kropelek… ale pragniemy by ten gliniany dzban naszych serc się przelewał…..i to OBFICIE</p>
<p><strong><u>GDZIE TKWIŁ inny PROBLEM… U MNIE?&#8230;. więc może i inni mają podobnie….</u></strong></p>
<p>MYŚLAŁEM, że wszystko co światowe, czego kiedyś pragnąłem będzie mnie znowu  wciągać i zacząłem tworzyć z siebie pewnego rodzaju „ascetę” patrząc tylko nas siebie i zapewnę tą miarą odmierzałem też innym….</p>
<p>…lecz okłamywałem siebie (choć było to na tamten czas zapewne potrzebny, by oddalić nęcące pożądliwości)</p>
<p>…bo wszystkiego nam potrzeba w dobrej proporcji wedle możliwości korzystając z tego co mamy i poprzestając na tym co mamy… o czym mowa Hebr 13:5</p>
<p><strong><u>DROGA KAŻDEGO JEST INNA…. </u></strong></p>
<p>Ale jest jeden bezsprzeczny fakt ZAAKCEPTOWAĆ SIEBIE W CHRYSTUSIE…..</p>
<p>…..swoją pozycję w Chrystusie…..i Jego świętą działającą moc w nas….ODKUPIONYCH I USPRAWIEDLIWIONYCH…..PRZYJĘTYCH pod skrzydła WIERZĄC, ŻE TO CO SIĘ W NAS ROZPOCZĘŁO, to w Jego mocy dokona się w nas….</p>
<p>…………..a tym samym spowoduje umiejętność przyjmowania MIŁOŚCI od innych by dawać MIŁOŚĆ DRUGIM…</p>
<p>………….bo więcej jest szczęścia z dawania niż brania….ale żeby coś dać zostać POUCZONYM…. by to przekazać dalej &#8211;  JEDNO PRZENIKA DRUGIE i są ze sobą ściśle związane i współpracują ze sobą</p>
<p><strong>BRANIE I DAWANIE</strong></p>
<p>…..zawsze potrzebna jest PEWNA MIARA i dzięki Bogu za napełnianie nas duchem Świętego Słowa by być wykonawca a nie tylko słuchaczem….by oddychać słowem, być SŁOWEM NA ILE NAS STAĆ</p>
<p>…zawsze mamy jakieś bariery do pokonania: I BARDZO SIĘ CIESZYMY gdy przestępujemy próg radości wyrozumienia….bo wtedy zaczyna się chodzenie po wodzie….</p>
<p>BY BYĆ NACZYNIAMI POCIECHY….NAJPIERW dajmy się pocieszyć&#8230; a wtedy podawajmy dalej…</p>
<p>Bóg tak bardzo o nas dba, lecz gdy my jesteśmy jakoby ślepi i skoncentrowani na sobie „jakoby w pułapce” to jak być pociechą innych?</p>
<p>i <u>miłować bliźniego swego</u> <u>jak siebie samego</u>….</p>
<p>Czyz w tym przykazaniu nie są jakoby dwa przykazania? Nigdy tego w taki sposób nie potrafiłem uchwycić <u>bo byłem ślepy na ten werset</u>…. Niezdolny by to widzieć</p>
<p><strong>….jak siebie samego…….</strong>brakowało mi akceptacji siebie w Chrystusie</p>
<p>……………i dlatego z takim trudem próbowałem to pojąć lecz zbyt mało skutecznie</p>
<p>(lecz co u ludzi jest niemożliwe u Boga wszystko jest możliwe &#8211; Mat. 19:26)</p>
<p><strong>…dzięki Bożej opatrzności mój wzrok został skierowany  na „pomocna dłoń” która bardzo mi pomogła zrozumieć siebie… swój stan a zarazem rzuciała PIĘKNE ŚWIATŁO W NA OFIARĘ CHRYSTUSA&#8230; już nie do umysłu… lecz do umysłu a z umysłu do serca… i znowu o krok bliżej</strong><strong> na drodze żywota.</strong></p>
<p>…tą „pomocną dłonią” jest książką „POKOCHAJ SIEBIE” (<u>tytuł zapewne budzący zdziwienie w chrześcijańskim sercu</u>),  która gdy trafiła do moich rąk długo leżała bo myślałem, że to psychologiczne myśli…. świeckie porady itd…. <u>Lecz czekała na swój czas</u>….czas pomocy dla mnie….w której jest piękne zdania:</p>
<p><strong>1) </strong><strong>„Rzeczywiście, tak zżyliśmy się z ideą samozaparcia, poświęcenia się i z obawa bycia egoistą, ż</strong><strong>e zachęcanie do miłości własnej wydaje się prawie bluźnierstwem. </strong><strong>Jaka jest zatem róznica pomiędzy miłością własną i samolubstwem, między samoakceptacją i egoizmem? </strong><strong>Pewna trudność leży w podwójnym znaczeniu terminu „miłość własna” Może on oznaczać samoakceptację, lecz również egocentryzm. Podobnie stwierdza Josef Piper: </strong><strong>„Są dwa przeciwstawne sposoby kochania siebie: </strong><strong>BEZINTERESOWNY I EGOISTYCZNY. </strong><strong>Tylko pierwszy z nich nas chroni, DRUGI NAS NISZCZY”</strong></p>
<p><strong>2) </strong><strong>„Tylko wówczas, gdy zaakceptujemy samych siebie, </strong><strong>możemy stać się prawdziwie bezinteresownymi i wolnymi od nas samych”</strong></p>
<p><strong>3) </strong><strong>„Kto nie kocha siebie, jest egoistą. Musi stać się egoistą, ponieważ nie jest pewny swej tożsamości i dlatego wciąż próbuje odnaleźć siebie” Podobnie jak Narcyz będąc skoncentrowany na sobie, staje się egocentrykiem”</strong></p>
<p>TAK WIĘC:</p>
<p>&#8230;.jestem grzesznikiem pełnym słabości i ograniczeń lecz mamy Boga Ojca Wszechmogącego i Pana Chrystusa Jezusa co umarł za nas, umarł za mnie&#8230;.raz na zawsze&#8230;.. i Jego moc doskonali sie w naszych słabościach.<br />
<strong>&#8230;ZAAKCEPTOWAĆ, ŻE JESTEŚMY ZAAKCEPTOWANI </strong><strong>&#x2764;&#xfe0f;</strong><br />
&#8230;zaakceptować siebie w Chrystusie bo On jest prawdą drogą i życiem&#8230;naszym lekarzem skruszonych serc&#8230;.<br />
&#8230;jesteśmy tym czym jesteśmy z łaski Boga 1Kor 15:10</p>
<p><strong>_____________________________________________________</strong></p>
<p>&#8222;Jedynie Bóg w ten sposób podnosi nas do siebie i przemienia nas z nieszczęśliwych, pełzających robaków, jakimi nas znalazł. „Spojrzyjcie na głębokość dołu skądeście wykopani”. Zaiste Bóg podniósł nas i posadził ze sobą na miejscach wysokich, i unosi nas na skrzydłach orłowych.&#8221;</p>
<p>&#8222;Bóg daje nam obietnicę wiecznego życia, co jest kolejnym wspaniałym przywilejem, jaki posiadają orły. Znajdujemy też wyjaśnienie tej długowieczności, tego wspaniałego błogosławieństwa, jakiego udziela niebiański Ojciec, który przez wiele wersetów ożywia nas do wiecznego życia.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/boza-milosc-kruszy-nas/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9257</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Proszenie o ducha świętego</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/proszenie-o-ducha-swietego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=proszenie-o-ducha-swietego</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/proszenie-o-ducha-swietego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2020 20:56:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Pytania i odpowiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[boży duch]]></category>
		<category><![CDATA[charakter]]></category>
		<category><![CDATA[duch świety]]></category>
		<category><![CDATA[napełnianie się duchem]]></category>
		<category><![CDATA[owoce ducha]]></category>
		<category><![CDATA[pytania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[serce]]></category>
		<category><![CDATA[umysł]]></category>
		<category><![CDATA[usposobienie]]></category>
		<category><![CDATA[wola]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=5817</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da ducha świętego tym, którzy Go proszą&#8221; (Łukasza 11:13) &#8211; proszę wyjaśnić, w jaki sposób obecnie otrzymuje się ducha świętego i czy powinniśmy o niego prosić? Jakie są w praktyce sposoby osiągania owoców ducha świętego? Odpowiedź &#8211; <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/proszenie-o-ducha-swietego/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_5818" style="width: 310px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-5818" class="size-medium wp-image-5818" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/03/rece-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/03/rece-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/03/rece-1024x683.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/03/rece-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/03/rece-1536x1024.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/03/rece.jpg 1920w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /><p id="caption-attachment-5818" class="wp-caption-text">Proszę Boga o napełnienie nas duchem świętym jak najbardziej ma sens.</p></div>
<p><span style="color: #000080;"><em>&#8222;Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da ducha świętego tym, którzy Go proszą&#8221;</em></span> (Łukasza 11:13) &#8211; proszę wyjaśnić, w jaki sposób obecnie otrzymuje się ducha świętego i czy powinniśmy o niego prosić? Jakie są w praktyce sposoby osiągania owoców ducha świętego?</p>
<p>Odpowiedź &#8211; <span style="color: #000080;"><strong>Jak najbardziej należy o niego prosić.</strong></span></p>
<p>Co oznacza Duch Święty tutaj? To nie cudowne dary, lecz <strong>BOSKIE USPOSOBIENIE</strong> = Jego umysł, wola i serce = Boży charakter w nas.</p>
<p>Praca nad charakterem, by upodobnić go do naszego Pana jest najważniejszym obowiązkiem poświęconych (a nie to, co możemy zrobić dla innych lub jak się uczynkach zasłużyć Bogu, jak uważa wielu). Kościoły przeznaczają duże kwoty na misje, pomaganie innym, a zaniedbują własny rozwój w duchu i prawdzie i to jest sprzeczne z Biblią.</p>
<p><span style="color: #000080;"><em><big>W jaki więc sposób możemy otrzymać ten rozwój w duchu świętym?</big></em></span></p>
<p>Dzieje się to przez stopniowe <strong>USUWANIE starego człowieka</strong> i <strong>PRZYWDZIEWANIE nowego</strong> – stałe umartwianie samego siebie i stałe praktykowanie tego, co już dowiedzieliśmy się z Biblii o Bogu, Jego woli, naszych obowiązkach wobec siebie i innych. Wszystkie wykłady, badania, świadectwa, rozmowy, społeczność itd. to tylko przygotowanie do tego najważniejszego zadania &#8211; <span style="color: #000080;">zdobycia ducha świętego</span>.</p>
<p><span style="color: #000080;"><strong>Zdecydowanie więc powinniśmy modlić się o Bożą pomoc, bo sami nie damy rady w ukształtowaniu w nas Bożego ducha, a w Łukasza 11:13 mamy obietnicę, że taka szczera modlitwa zostanie wysłuchana.</strong></span></p>
<p><em><big>Metody rozwijania dobra</big></em></p>
<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-5823" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/03/owoce-ducha-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/03/owoce-ducha-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/03/owoce-ducha.jpg 640w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />1. czujność w rozwijaniu dobra<br />
2. modlitwa o rozwijanie dobra<br />
3. wiara w ducha świętego, Słowo Boże i opatrzność jako wystarczające do rozwinięcia dobra<br />
4. nadzieja w &#8230;<br />
5. miłość do &#8230;<br />
6. stałe zdecydowanie w &#8230;<br />
7. ćwiczenie &#8230;<br />
8. poddawanie serca wpływowi Słowa przez zachowywanie w sercu jego odpowiednich fragmentów<br />
9. naśladowanie Boga i Chrystusa przez pobożne rozmyślanie o ich charakterach<br />
10. wiązanie uczuć z rzeczami niebiańskimi<br />
11. tłumienie uczuciami wyższymi kontroli przez uczucia niższe<br />
12. zniewalanie naszych uczuć pod wolę Boga<br />
13. wspieranie słabych cech naszego charakteru mocniejszymi<br />
14. dominowanie wszystkich cech mądrością, sprawiedliwością, miłością i mocą we wzajemnej harmonii między nimi</p>
<p><em><big>Metody zwalczania zła</big></em></p>
<p>1. czujność w zwalczaniu zła<br />
2. modlitwa o zwalczenie zła<br />
3. wiara w ducha świętego, Słowo Boże i opatrzność jako wystarczające do zwalczenia zła<br />
4. nadzieja w &#8230;<br />
5. miłość do &#8230;<br />
6. stałe zdecydowanie w &#8230;<br />
7. ćwiczenie &#8230;<br />
8. odrywanie uczuć od zła<br />
9. oczyszczanie od zła przy pomocy Słowa<br />
10. unikanie zła<br />
11. odwracanie uwagi od zła<br />
12. zastępowanie zła przeciwstawnym mu dobrem<br />
13. ograniczanie zła każdym innym dobrem<br />
14. utrzymywanie umysłu i serca głuchym na wezwania zła</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/proszenie-o-ducha-swietego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">5817</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
