<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>rodzina &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/rodzina/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 19 Aug 2024 09:08:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Higiena psychiczna w życiu rodzinnym</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/higiena-psychiczna-w-zyciu-rodzinnym/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=higiena-psychiczna-w-zyciu-rodzinnym</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/higiena-psychiczna-w-zyciu-rodzinnym/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Aug 2024 09:06:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[budowa domu]]></category>
		<category><![CDATA[elżbieta sujak]]></category>
		<category><![CDATA[higiena psychiczna]]></category>
		<category><![CDATA[kontakt psychiczny]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[życie rodzinne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11213</guid>

					<description><![CDATA[Fragment ciekawej książki prof. Elżbiety Sujak, psychiatry, neurolog i wykładowczyni Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (&#8222;Kontakt psychiczny w małżeństwie i rodzinie&#8221;, Wrocław 1985, s. 183-191): &#8222;Życie trwa wiele lat, ale składa się z dni i to przeważnie powszednich. O tym, jakimi jesteśmy w rodzinie, jakie są dzieci, jaki jest dom, decydują właśnie dni powszednie. Od nich zależy <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/higiena-psychiczna-w-zyciu-rodzinnym/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-11214" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/08/Kontakt-psychiczny-w-malzenstwie-i-rodzinie-Sujak-695x1024.jpg" alt="" width="300" height="442" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/08/Kontakt-psychiczny-w-malzenstwie-i-rodzinie-Sujak-695x1024.jpg 695w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/08/Kontakt-psychiczny-w-malzenstwie-i-rodzinie-Sujak-204x300.jpg 204w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/08/Kontakt-psychiczny-w-malzenstwie-i-rodzinie-Sujak-768x1131.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/08/Kontakt-psychiczny-w-malzenstwie-i-rodzinie-Sujak-1043x1536.jpg 1043w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/08/Kontakt-psychiczny-w-malzenstwie-i-rodzinie-Sujak.jpg 1389w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></p>
<p><span style="color: #000080;"><big><strong>Fragment ciekawej książki prof. Elżbiety Sujak, psychiatry, neurolog i wykładowczyni Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego</strong></big></span> (<span style="color: #ff0000;"><big>&#8222;Kontakt psychiczny w małżeństwie i rodzinie&#8221;</big></span><big>, Wrocław 1985, s. 183-191):</big></p>
<p>&#8222;Życie trwa wiele lat, ale składa się z dni i to przeważnie powszednich. O tym, jakimi jesteśmy w rodzinie, jakie są dzieci, jaki jest dom, decydują właśnie dni powszednie. Od nich zależy również, czy potrafimy przeżywać dni świąteczne, uroczystości domowe, by były rzeczywistym źródłem radości i siły. Przeważnie jednak nie zastanawiamy się nad kształtem zwykłych dni, zwykłych rozmów, zwykłych codziennych spraw. Nikt nas nie uczy żyć na co dzień. Powszedni dzień kształtuje się tylko pozornie sam, przez rytm pracy zawodowej, odpoczynku, posiłków, prac domowych, wyjść z domów i powrotów. O tym, jaki jest ten dzień: spokojny czy napięty, pogodny czy pełen niezadowolenia, przywiązujący do domu czy odstręczający, skupiający czy rozpraszający rodzinę, decyduje postawa i sposób kontaktowania się ze sobą jego mieszkańców. A na to można mieć wpływ, można nawet zestawić takie elementy zachowań, które działają przyciągająco lub przeciwnie.</p>
<p>Właśnie: trzeba postawić w pełnym świetle świadomości te sprawy, które tak często puszczone biernie, działają destrukcyjnie na to, co w rodzinie najcenniejsze &#8211; poczucie zadomowienia i przynależności. Czasem taki drobiazg: wystarczy, aby ojciec, który spostrzegł zbity wazon, zamiast dociekać groźnie &#8222;kto to zrobił&#8221;, siejąc lęk i przeczucie ciężkiej kary, zapytał po prostu &#8222;jak to się stało, szkoda tego ładnego wazonu&#8221;, by winowajca zgłosił się sam pełen skruchy za niechcąco spowodowaną stratę &#8211; bo któreż dziecko świadomie i złośliwie tłucze wazony? Ta drobna na pozór różnica w sformułowaniu pytania decyduje bowiem o atmosferze, w której próbuje się naprawić wspólnie poniesioną szkodę &#8211; więcej, o atmosferze domu, w którym to się dzieje &#8211; jeszcze więcej: o rozwoju ludzi, którzy ten dom tworzą. Bo poczucie winy powinno rodzić żal i chęć naprawy, a nie tylko lęk, dyktujący ucieczkę od odpowiedzialności i dziecięce kłamstwo. Warto podkreślić, że chodzi tu też o zdrowie psychiczne, narażone przez niewłaściwą atmosferę domową. Toteż należy zestawić na pierwszym miejscu te proste czynniki atmosfery domowej, od których zależy zdrowie.</p>
<p>Najistotniejszym elementem odpoczynku jest sen i to sen w dostatecznej ilości. Dziś, gdy strażnicy miasta nie nawołują do gaszenia świateł o określonej godzinie, gdy nikt nie strzeże ciszy nocnej tak rygorystycznie a przemysł rozrywkowo-informacyjny wcisnął się i zadomowił w godzinach nocnych, ustawicznie trwa pokusa, by kosztem snu nasycić oczy, uszy widowiskiem telewizyjnym, lub również kosztem snu podgonić zaległe prace czy kontynuować dobrą zabawę. Coraz częściej spotykamy się z deficytem snu i wynikającymi z niego zaburzeniami nerwicowymi, już nawet u dzieci. Dziecięcy głód wrażeń, targowanie się o każdą dodatkową godzinę wieczornej zabawy nie może być silniejszy od rozsądku matki. Praca domowa nie może być wykonywana kosztem zdrowia matki, spokój nocny nie powinien być oddawany na pastwę telewizyjnego zgiełku, czy gorączkowemu dorabianiu się. Nie bez znaczenia są również warunki snu: dostateczne okrycie, czyste powietrze, osobne posłanie. Szczególnie to ostatnie często bywa zaniedbywane w ciasnocie mieszkania; jest przecież do rozwiązania przez składane na dzień łóżka.</p>
<p>Słowo &#8222;zgiełk&#8221; nasuwa drugą potrzebę człowieka &#8211; potrzebę spokoju czy ścisłej ciszy. Przykra jest cisza absolutna, cisza pustki i samotności. Każdy dom ma swój szmer składający się z szelestów, oddechów, szeptów, westchnień i śmiechu. Normalny szelest życia nie znosi krzyku. Krzyk paraliżuje, odbiera ruchom płynność i myśleniu jego spokojny tok. Hałas jest wrogiem człowieka a krzyk alarmem, wezwaniem o pomoc. I tylko wtedy ma rację bytu. Krzyk człowieka gniewającego się burzy spokój życia, wypełnia sobą cały dom, przekracza jego progi, wypędza współmieszkańców i odpycha szukających. Nie pozwalajmy, aby w domu zagnieździł się krzyk, ani własny, ani obcy, wprowadzony przez płyty, taśmy, głośniki. Nie trzeba nas krzykiem budzić ze snu, zachęcać do pracy, pobudzać do przeżywania. Nie trzeba w domu przekrzykiwać innych, aby zaznaczyć swoje istnienie. Trzeba rano spokojnie otwierać oczy na spotkanie dnia, spokojnie przeżyć budzące się uczucia, nie będąc niewolonym namiętnym, bezwzględnym wrzaskiem. Gdy jest w człowieku radość, nie musi krzykiem zagłuszać własnej niepewności, bo nie stanie się przez to większa ani głębsza, ani bardziej uszczęśliwiająca. Hałas jest brutalnością, jest tym w świecie dźwięków, co szarpanie w świecie ruchów i gestów. Uczmy się i uczmy dzieci cichego, płynnego, spokojnego ruchu. Ale i tego trzeba uczyć bez napięcia, bez terroru. Trzeba, by każdy w domu czuł się &#8222;swoim&#8221; człowiekiem, by mógł być swobodny (nie będąc hałaśliwym), by czuł się niezagrożony, niecenzurowany, uwolniony z napięcia współzawodnictwa i walki, by czuł się raz na zawsze przyjęty takim, jaki jest, a nie ze względu na swoje osiągnięcia.</p>
<p>Aby dom naprawdę dawał schronienie tak potrzebne zranionym, trzeba, aby przez jego próg nigdy nie przeszło wraz z człowiekiem upokorzenie, jakiego doznał wśród ludzi. Nikt z domowników nie ma prawa upokarzać upokorzonego, zgnębić do reszty doznanym niepowodzeniem. W domu nie jest się nikim innym jak tym, czym się jest w rodzinie: mężem, żoną, ojcem, matką, synem, córką, bez względu na to, czym się jest poza domem. Wówczas i tylko wówczas dom będzie miejscem najbezpieczniejszym, miejscem wytchnienia i odprężenia, jedynym punktem świata, gdzie się jest kochanym nawet wtedy, gdy się czuje, że jest to miłość niezasłużona.</p>
<p>To wszystko wcale nie znaczy, że dom rodzinny powinien być miejscem ustawicznej sielanki. Przecież i w nim, jak wszędzie, gdzie rozgrywa się dramat życia i rozwoju człowieka, rodzą się napięcia i trudności, oczekiwania i zawody, żale i nadzieje. Tu swobodnie reaguje się, nawet wybucha nietłumionym przez lęk zniecierpliwieniem. I tu też popełnia się winy i przeżywa skruchę. Tu też często jakże trudno znieść wyrzuty, nawet zasłużone. Dlatego tu szczególnie konieczne jest czuwanie, by gniew nie zrodził nienawiści, by doznany zawód nie przerodził się w trwałą odpychającą niechęć. Trzeba koniecznie jeszcze tego samego dnia, jeszcze przed nocą wypowiedzieć wszystko &#8211; razem z przebaczeniem i prośbą o nie. Jeśli chodzi o winy dziecięce, jeśli trzeba &#8211; kara musi wyrównać winę, jeszcze w tym samym dniu. Tu właśnie przestroga św. Pawła: &#8222;Niech słońce nie zachodzi na zagniewanie wasze&#8221; wyraża najściślej ważną zasadę higieny psychicznej i harmonii rodzinnego współżycia: by wieczorny sen zstępował na może jeszcze rozżalone, ale już odprężone umysły i serca. Warto podkreślić, że jest to również podstawowa zasada wychowania. Nie może się ono obejść bez nagród i kar. Ale właśnie kary swoją skuteczność uzależniają nie tyle od tego, jaka to kara, ile przede wszystkim od tego, kiedy zostaje wymierzona. Cały pożytek wychowawczy kary zostaje zniweczony przez oczekiwanie i groźby &#8211; szkodliwe, bo rodzące lęki i nerwice. W życiu rodzinnym powinna obowiązywać wyłącznie zasada &#8222;doraźnego trybu postępowania karnego&#8221;, przy czym właśnie dlatego potrzebne jest, aby ukarany wiedział za co jest karany. Inaczej może uznać się za prześladowanego złym humorem władzy rodzicielskiej. Oczywiście życie rodzinne nie znosi pamiętliwości i wypominania dawnych win wyrównanych przez karę już ze względu na atmosferę domu a ponadto ze względu na szkodliwość psychiczną winy, wobec której człowiek czuje się nieodwołalnie napiętnowany i bezradny. To lęk przed karą rodzi kłamstwo, donosicielstwo, małe szantaże między rodzeństwem. Zdrowe poczucie winy prosi o przebaczenie i szansę wyrównania, jaką jest kara. Kara wówczas gasi poczucie winy, przywraca równowagę i spokój, a nieuchronna przykrość hartuje, bo ma określone wymiary i nie grozi odrzuceniem. Ile subtelności nieraz ujawniają dzieci wypowiadające się na temat winy i kary, jeśli są wolne od nerwicy i ustawicznego poczucia zagrożenia; jak surowo same siebie oceniają i jak chętnie podejmują szansę zadośćuczynienia.</p>
<p>Na to, aby nie wytworzyło się w człowieku patologiczne poczucie winy, trzeba uczyć się rozróżniać winę od niepowodzenia. Niepowodzenie jest cierpieniem zupełnie niezależnie od tego, czy jest zawinione, czy nie, może nawet bardziej, gdy jest zawinione. Niepowodzenia są nieuchronne, są przedmiotem wspólnej troski w rodzinie. Dotyczy to wszystkich nieumyślnych szkód, a przede wszystkim trudności w nauce. Szczęśliwe dzieci, których rodzice traktują nieszczęsne dwójki jako wspólne zmartwienie a nie winę dziecka, podobnie jak traktują skaleczenie czy małe tragedie w postaci rozdarcia nowego płaszcza czy zgubienie rękawiczki.<br />
Gdy poczucie winy zbyt często budzi się w człowieku, gdy nie widzi żadnej możliwości uwolnienia się od niego, rodzą się wtedy charakterystyczne mechanizmy obronne chroniące dobre samopoczucie, mechanizmy, które mogą stać się groźne dla rozwoju charakteru, a nawet wręcz dla zdrowia psychicznego człowieka i całej rodziny. Ucieczka od zbyt częstego zarzutu winy może polegać na przerzucaniu jej na innych, na okoliczności, na złośliwość przypisywaną innym ludziom, na szukaniu ludzi, których aprobatę i akceptację można łatwo zdobyć &#8211; a co za tym idzie, na oddalaniu się coraz bardziej od domu aż do ucieczki włącznie. W poczuciu winy nie sposób się zadomowić, odprężyć, a sama świadomość, że wina jest rzeczywista i wymówki zasłużone, w niczym nie umniejszają przykrości, wtedy zwłaszcza, gdy zupełnie nie wiadomo, czy istnieje możliwość ich uniknięcia.</p>
<p>Poczucie zadomowienia wymaga, aby każdy z domowników posiadał jakieś swoje &#8222;terytorium&#8221;, własne stałe miejsce do spania, przy stole, swoją szafkę czy szufladę, gdzie może swobodnie gromadzić doraźne &#8222;skarby&#8221;, nawet takie, które nie mają szansy na akceptację jako elementy dekoracyjne czy przynajmniej pożyteczne. IIeż cichego żalu, łez i pretensji, gdy coś zostanie wyrzucone przez strzegącą porządku matkę, niezdolną pojąć wartości skrzywionego gwoździa, żółtego kamyka czy poczwarki w pudełku, nie mówiąc już o kontroli korespondencji czy zapisków w pamiętniku, podejmowanej poza plecami dziecka. Tu obowiązek czuwania nad dzieckiem czy nad porządkiem wymaga szczególnego taktu, by nie stało się czynnikiem odpychającym od domu, zmuszającym do szukania zastępczych własnych kątów w piwnicach, strychach, szopach, szałasach czy bunkrach pozostałych po wojnie. Potrzeba własnego choćby najciaśniejszego &#8222;rezerwatu&#8221; czy &#8222;kąta&#8221; jest czymś naturalnym. Ten mały własny światek będzie dziwił, oburzał swym kształtem i zawartością, swoim wystrojem jako pokój dziecięcy, będzie się jednak zmieniał i rozwijał razem z dzieckiem, ujawniając proces rozwoju bardziej aniżeli świadectwa szkolne i wyrośnięte ubrania. Jest potrzebny jeszcze i na to, aby nawet przed bliskimi ukryć jakieś słabe chwile, jakieś łzy najbardziej zawstydzające, gdzie będzie można przeczekać jakąś wściekłość tłumioną albo uciec przed zbyt dotkliwymi wymówkami. A może właśnie inaczej &#8211; może będzie to kąt otwarty dla przyjaciół, gdzie można poszeptać, poczynić zwierzenia, a może pofilozofować, podyskutować &#8211; jeszcze dziecinnie, nieporadnie, nad sensem życia, nad przyszłością, nad planami nie dość pewnymi, by je powierzyć dorosłym, tak praktycznym i przygnębiająco rozsądnym i trzeźwym. Rzecz paradoksalna: najbardziej przywiązuje dom otwarty, do którego można przyprowadzić tych ludzi, których się zdobyło poza nim &#8211; przyjaciół sezonowych i stałych, kolegów, i do którego można też przynieść znaleziska absorbujące na krótko lub dłużej, sezonowe zbiory przyrodnicze, minerały, obrazki; dom, w którym można podjąć majsterkowanie modelu wymarzonego szybowca, który potem zmieni się w żaglówkę i nigdy nie zostanie zupełnie ukończony.</p>
<p>Poczucie bezpieczeństwa, przynależności, azylu, tak potrzebne człowiekowi, najłatwiej zapewnia dom, w którym każdym domownik ma ściśle określone zadania i obowiązki zlecone raz na zawsze i przyjęte, gdzie nie czuje się &#8222;na łasce&#8221;, gdzie nie wypomina nikt poświęceń ani tego, ile kosztuje. Określenie zakresu obowiązków umożliwia planowanie i rozłożenie zajęć. Najgorzej, gdy doraźne polecenia psują szyk, wyrywają z planu, przerywają zajęcia. Osławione ustawiczne &#8222;przynieś, odnieś, pozamiataj&#8221; musi budzić rozdrażnienie; inaczej przyjmuje się przypomnienie oczywistych obowiązków: &#8222;spokojna głowa, zdążę wynieść śmieci przed kolacją&#8221;. Świadomość, że się jest potrzebnym w rodzinie, związuje znacznie silniej niż wszystkie dobrodziejstwa razem wzięte. To sformułowanie brzmi aż dziwnie, ale potwierdza je życie. Najwierniej przy rodzicach starych i schorowanych trwają te dzieci, które od dzieciństwa dzieliły z nimi trudy, starania i poczucie odpowiedzialności.</p>
<p>Przywiązania do domu nie można zresztą rozpatrywać tylko w kategoriach emocjonalnych. Poczucie zadomowienia, stabilizacji jest niezbędne dla zdrowia psychicznego człowieka &#8211; niezdolność do stabilizacji to swoiste kalectwo psychiczne. Zapobieganie temu kalectwu &#8211; oprócz wszystkich innych problemów &#8211; jest równoległym motywem tego właśnie rozdziału.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/higiena-psychiczna-w-zyciu-rodzinnym/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11213</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Chrześcijański dom</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/chrzescijanski-dom/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=chrzescijanski-dom</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/chrzescijanski-dom/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Jan 2022 17:00:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańska mama]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańska rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańska żona]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijański dom]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijański mąż]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijański tata]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8832</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Pamiętaj na Stworzyciela swego w dni młodości twojej&#8221; &#8211; Koheleta 12:1 PORZĄDEK W CZASACH, kiedy matki ludzkich rodzin były w znacznym stopniu wolne od samolubstwa i konfliktów pracy zawodowej i zajęć tego świata, należy do przeszłości. To spowodowało szybsze staczanie się w kierunku skrajnego samolubstwa i grzechu, nie tylko samych matek, lecz tam, gdzie ten <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/chrzescijanski-dom/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #0000ff;"><strong><img decoding="async" class="alignright wp-image-8833" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/01/tata-czyta-biblie-corce-1024x682.png" alt="" width="400" height="266" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/01/tata-czyta-biblie-corce-1024x682.png 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/01/tata-czyta-biblie-corce-300x200.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/01/tata-czyta-biblie-corce-768x512.png 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/01/tata-czyta-biblie-corce.png 1237w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />&#8222;Pamiętaj na Stworzyciela swego w dni młodości twojej&#8221;</strong></span> &#8211; Koheleta 12:1</p>
<p>PORZĄDEK W CZASACH, kiedy matki ludzkich rodzin były w znacznym stopniu wolne od samolubstwa i konfliktów pracy zawodowej i zajęć tego świata, należy do przeszłości. To spowodowało szybsze staczanie się w kierunku skrajnego samolubstwa i grzechu, nie tylko samych matek, lecz tam, gdzie ten układ matki pozostającej w domu został zakłócony, zaowocowało to mniej lub bardziej niekorzystnym wpływem na dzieci.</p>
<p>Matki powinny doceniać wielki wpływ dla dobra, który Pan umieścił w ich rękach! Gdyby one były w stanie uświadomić sobie, że ten, kto wychowuje młodzież, ma wpływ na świat! Zrozumienie tego i wykorzystanie sposobności opatrznościowo umieszczonej w ich rękach, byłoby właściwą reakcją na Boskie zarządzenie. Problem tkwi w tym, że rada Słowa Pańskiego oraz zarządzenia Boskiej opatrzności na ten i inne tematy, zwykle w znaczącym stopniu nie są przestrzegane. Biedny świat prawdopodobnie czyni tak, jak rozumie.</p>
<p>Chrześcijańskie matki i ojcowie, szczególnie ci, których oczy zrozumienia są otwarte na lepszą ocenę Boskiego charakteru i planu, powinni zdecydowanie wykorzystać swe przywileje w wychowywaniu swych dzieci &#8211; jako swą odpowiedzialność. Niech nikt nie myśli, że ta praca jest niewielka, mało znacząca i pozostaje bez wpływu. Dzieci wychowane w czci i posłuszeństwie wobec Boga, wobec swych rodziców oraz Złotej Reguły, są godne pochwały. Systematyczność, punktualność i prawdomówność przygotowują ich do otrzymania błogosławieństwa w życiu oraz rozszerza ich wpływ w środowisku, w jakim żyją.</p>
<p>Nawet gdyby nie było takiego pożądanego wpływu, który roztaczałby się poza rodzinnym kręgiem, to właściwe wychowanie dzieci ma wielkie znaczenie dla ogólnego pokoju, dobrego samopoczucia i miłości stanowiącej dom. Ojciec powinien wziąć na siebie odpowiedzialność jako głowa rodziny i razem z matką powinien współpracować w kierowaniu rodziną. W przeszłości matka odgrywała główną rolę w odpowiedzialności za wychowywanie dzieci, lecz obecnie, w wyniku ekonomicznych przemian w świecie, ona pełni dodatkową rolę, jako współżywiciel rodziny. Dlatego ojciec nie jest już jedynym finansowym wsparciem dla rodziny i musi przejąć liczne domowe obowiązki, jak również bardziej zaangażować się w wychowanie dzieci niż to było w przeszłości. Odpowiedzialność za wychowanie dzieci w większości rodzin jest obecnie podzielona w równych częściach. W przypadku chrześcijan, dodatkowa pomoc i kierownictwo, którego Pan udziela, jest nieodzowne w zachowaniu spokoju w domu. Liczne domy bez Pańskiej pomocy są pozbawione zasad i porządku i dlatego nie są bezpieczną przystanią dla rodziny. Wielu rodziców, mając fałszywe koncepcje dobroci i pobłażliwości, pozwala, by ich dzieci wzrastały bez właściwej czci dla Boga i rodziców oraz bez respektu dla praw interesów innych. Jest to powód, dla którego rośnie bezprawie i duch anarchii, widoczny obecnie na całym świecie.</p>
<p><strong>&#8222;W DNI MŁODOŚCI SWOJEJ&#8221;</strong></p>
<p>Tytułowy werset naszej lekcji powinien odgrywać wiodącą rolę w każdej rodzinie. Dziecko, które uczy się, by pamiętać o swym Stwórcy i czcić Go, które również dowiaduje się o swej niedoskonałości oraz o tym, jak ona została ściągnięta i że kara śmierci jest klątwą spoczywającą na nim samym i na całym świecie, przekreślając każdą ziemską nadzieję, będzie mieć postawę gotową do przyjęcia posłannictwa zbawienia spod klątwy &#8211; do poznania, jak Bóg w Swej miłości dostarczył Jezusa jako wielkiego odkupiciela oraz że wyzwolenie zapewnione przez Jego śmierć ostatecznie obejmie każdego członka ludzkiej rodziny. Szacunek dla rodziców jest naturalnym rezultatem czci dla Boga.</p>
<p>Ci z nas, którzy mieli szczęście być urodzeni przez chrześcijańskich rodziców i wychowywani pod chrześcijańskimi wpływami oraz pod Boską opatrznością, stosunkowo wcześnie w swym życiu dostrzegają przywilej, jak również błogosławieństwo poświęcenia się Bogu. Spoglądając wstecz, z coraz większą wyrazistością możemy dostrzec wiele niebezpieczeństw, pułapek i smutnych doświadczeń, które z tego powodu były od nas oddalone oraz wielkie błogosławieństwa, które mieliśmy zapewnione. Z tym, jako naszym zapleczem, rozwijamy naszą sympatię do wszystkich, którzy przez łaskę Boga unikają grzechu i pozostają blisko przy Zbawcy oraz trzymają się Jego ręki. Niebiański Ojciec jest szczególnie zainteresowany tymi, którzy szukają Pana w młodości, zanim nadejdą złe dni. Dlatego, jesteśmy głęboko zainteresowani wszystkimi młodymi czytelnikami tego czasopisma, szczególnie tymi, którzy odczuli miłość Bożą działającą w ich sercach i którzy odpowiedzieli na ten pociągający wpływ przez dokonanie zupełnego poświęcenia samych siebie, by kroczyć śladami Wodza naszego zbawienia &#8211; śladami samozaparcia, samoofiary, śladami, które stopniowo, krok po kroku prowadzą do Królestwa. Wszystkim gorliwym wędrowcom, podążającym w ten sposób, ślemy nasze gorące życzenia i pozdrowienia w Panu; powinszowania z powodu już dokonanych kroków i najlepsze życzenia postępu w przyszłości.</p>
<p>_________<br />
Źródło: &#8222;Sztandar Biblijny&#8221;, maj-czerwiec 2009 r.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/chrzescijanski-dom/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8832</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Teściowa</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/tesciowa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tesciowa</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/tesciowa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Aug 2020 09:50:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł piotr]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia mateusza]]></category>
		<category><![CDATA[gorączka]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[magdalena nazaretanka]]></category>
		<category><![CDATA[magdalena ponichter]]></category>
		<category><![CDATA[mama]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[rodzice]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[sprawy rodzinne]]></category>
		<category><![CDATA[synowa]]></category>
		<category><![CDATA[tata]]></category>
		<category><![CDATA[teściowa]]></category>
		<category><![CDATA[teściowa piotra]]></category>
		<category><![CDATA[uzdrowienie]]></category>
		<category><![CDATA[zięć]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=6207</guid>

					<description><![CDATA[W domu Piotra, Mt 8, 14-15 &#8222;Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Wstała i usługiwała Mu.&#8221; Teściową Piotra zmogła gorączka. Gdy Jezus z uczniami przyszedł do ich domu, zaraz w progu powiedziano Mu o tym zmartwieniu. I sprawił, że opuściła ją <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/tesciowa/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_6210" style="width: 310px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-6210" class="size-medium wp-image-6210" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/08/003-healing-capernaum-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/08/003-healing-capernaum-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/08/003-healing-capernaum-768x576.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/08/003-healing-capernaum.jpg 1024w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /><p id="caption-attachment-6210" class="wp-caption-text">Niniejszy artykuł to wybrane fragmenty z książki Magdaleny Ponichter pt. „Moi bliscy z Galilei”.</p></div>
<p><em><strong>W domu Piotra</strong>, Mt 8, 14-15</em></p>
<p><em><span style="color: #0000ff;">&#8222;Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Wstała i usługiwała Mu.&#8221;</span></em></p>
<p>Teściową Piotra zmogła gorączka. Gdy Jezus z uczniami przyszedł do ich domu, zaraz w progu powiedziano Mu o tym zmartwieniu. I sprawił, że opuściła ją gorączka. Wstała i pełna wdzięczności usługiwała im. W rodzinie, którą nawiedził Jezus, nastała znów radość i pokój.</p>
<p>Może wzdychasz wspomniawszy, że i twoją teściową trawi jakaś gorączka &#8211; chyba nawet niejedna. Gorączka zazdrości o dziecko, które zabrał ktoś obcy. Gorączka niepokoju, że dziecku temu dzieje się krzywda. Gorączka troski o wasze potomstwo, dla którego ona jest przesadnie troskliwą babcią. Gorączka wtrącania się. Może i w waszym domu konieczny jest cud. Cud uzdrowienia atmosfery, w której wyczuwa się <em>gorączkę</em> niechęci, urazów, zadawnionych żalów.</p>
<p>Pierwsze, co należałoby zrobić, to przerwać natychmiast radykalne <em>leczenie</em> teściowej na własną rękę za pomocą ostrych słów, wątpliwych dowcipów i gorzkich pigułek lekceważenia.</p>
<p>Mądry terapeuta nie leczy na ślepo i na siłę objawów choroby. Szuka cierpliwie jej przyczyn. Dopiero zlikwidowanie źródła cierpień jest prawdziwym uzdrowieniem.</p>
<p>Przyjrzyj się więc dobrze tej kobiecie, która wychowała dla ciebie żonę, albo jest matką twojego męża.</p>
<p>Skąd w niej ta gorączka zazdrości?</p>
<p>Może &#8211; jak każda matka &#8211; boleśnie odczuła odejście z domu ukochanego dziecka, które już przestało wyłącznie do niej zwracać swe serce, wyłącznie z nią dzielić swe myśli. Może cierpi ona nad rozluźnieniem więzi, która dla niej, matki, znaczyła tak wiele.</p>
<p>Może dotkliwie odczuwa samotność, a dom jej przypomina opustoszałe gniazdo, z którego odfrunęły pisklęta.</p>
<p>Trzeba ją wobec tego przekonać, że wcale nie zabierasz jej dziecka. Że oto wracacie do niej oboje i jest teraz podwójnie bogata w miłość. Zanieście jej kwiaty. Zabierzcie na wycieczkę w niedzielne popołudnie. Zaproście do stołu. Okażcie, że jest wam potrzebna nie tylko wtedy, gdy trzeba się zająć dziećmi, ale we wszystkich waszych radościach i troskach.</p>
<p>Skąd gorączka krytyki?</p>
<p>Może, jak każda matka, skłonna jest przeceniać swoje dziecko.</p>
<p>Podejrzewa, że nie jesteś najgodniejszym partnerem dla tej niezwykłej córki, która mogłaby zdobyć księcia. Sądzi, że tylko królewna mogłaby być godną małżonką jej syna.</p>
<p>Pokaż więc teściowej, że nie obce ci królewskie maniery, że dbasz o jej dziecko i nie zaniedbujesz niczego, co może pomnożyć jego szczęście. Zapytaj o radę, pozwól niech i teściowa nauczy cię czegoś, co pozwoli ci lepiej zrozumieć i goręcej kochać twoją żonę &#8211; jej córkę, czy lepiej dbać o syna &#8211; twego męża. A gorączka niepokoju, że źle wychowujecie wasze dzieci? Że ukochany wnuczek jest niedożywiony, za lekko ubrany, za mało kochany? Ucałuj ręce teściowej i podziękuj za miłość dla waszych dzieci. Wysłuchaj cierpliwie jej rad i nawet, jeśli z nich nie skorzystasz, uwierz, że płyną one z miłości do wnuczków, których uśmiech rozgrzewa jej serce.</p>
<p>Przede wszystkim jednak o waszej rodzinnej <em>gorączce</em> trzeba natychmiast powiedzieć Chrystusowi. Jak Piotr, zaproście Go do waszego domu. Dać Mu stałe i centralne miejsce w rodzinie. Wraz z Nim wstępuje w progi domu pokój i miłość. Odkryjesz wówczas, że teściowa nie wtrąca się, lecz chce uczestniczyć w waszym życiu. Nie krytykuje, lecz troszczy się o wasze szczęście. Odkryjesz, że nie jest to już <em>ta twoja matka</em>, jak mówisz o niej do żony, lecz &#8211; nasza mama.</p>
<p>Cud może nastąpi nie od razu. Długo jeszcze będziesz doznawał dreszczy na wieść o wizycie teściowej, ona zaś jeszcze nie jeden raz twoje głośne zamknięcie drzwi uzna za cios wymierzony w jej godność osobistą. Ale obecność Chrystusa pomnoży waszą cierpliwość, wesprze dobrą wolę, zawstydzi nieprzejednaną nieufność, da wzrost pierwszym przebłyskom życzliwości. Chrystus nauczy was przebaczać, zapominać o urazach, szukać zrozumienia.</p>
<p>Powoli zacznie ustępować ów nerwowy ucisk w żołądku, jaki odczuwasz na widok teściowej. I ona zacznie się życzliwie uśmiechać do zięcia, który w cudowny sposób przybrał postać anioła.</p>
<p>Podobno świat nie pomieściłby ksiąg, gdyby spisać wszystkie skargi i żale rozgoryczonych synowych i zebrać wszystkie dowcipy spreparowane przez złośliwych zięciów. Wznieśmy jednak także głos serdecznej pochwały na cześć tych mądrych i kochających matek &#8211; a jest ich wiele &#8211; które oddawszy swe dziecko drugiemu człowiekowi potrafiły dokonać w swym sercu trudnej operacji: najpierw podwoiły swą miłość, a następnie podzieliły ją sprawiedliwie między ich dwoje. One to potrafią czasem wbrew własnemu sercu &#8211; stanąć bohatersko po stronie tego <em>drugiego</em>, jeśli wymaga tego sprawiedliwość i dobro młodej rodziny.</p>
<p>One cicho i dyskretnie uczestniczą w życiu swoich bliskich, służą swą radą i doświadczeniem, kołyszą wnuki, poprawiają serdecznie krawat zięciowi, potrafią darować synowej niedosoloną zupę i przełamują lody ciepłymi słowami &#8211; <em>synku</em> i <em>córeczko</em>&#8230;</p>
<p>Módlmy się za wszystkie teściowe. Niech Bóg nagrodzi im wszystko, co dobrego wnoszą w nasze rodziny. Niech je wspomaga w próbach miłości. I niech je strzeże od wszelkiej gorączki.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/tesciowa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6207</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
