<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>przyjaźń &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/przyjazn/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 24 Apr 2023 16:43:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Samotność</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/samotnosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=samotnosc</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/samotnosc/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Jan 2023 17:24:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[brak towarzystwa]]></category>
		<category><![CDATA[eliasz]]></category>
		<category><![CDATA[inność]]></category>
		<category><![CDATA[jak sobie radzić z samotnością]]></category>
		<category><![CDATA[jestem samotny]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[Mojżesz i Aaron]]></category>
		<category><![CDATA[niepokój]]></category>
		<category><![CDATA[noe]]></category>
		<category><![CDATA[odmienność]]></category>
		<category><![CDATA[osamotnienie]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9730</guid>

					<description><![CDATA[Powód rozważań: wojna, choroby, wiek… 1 Mojż. 2: 18:  Rzekł też Pan Bóg: Nie dobrze być człowiekowi samemu; uczynię mu pomoc, któryby była przy nim… A dał Adam imiona wszystkiemu bydłu, i ptactwu niebieskiemu, wszelkiemu zwierzowi polnemu. Lecz Adamowi nie była znaleziona pomoc, któryby przy nim była .I zbudował Pan Bóg… niewiastę i przywiódł ją <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/samotnosc/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-9731" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Depositphotos_74688765_xl-2015-scaled-1.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Depositphotos_74688765_xl-2015-scaled-1.jpg 1800w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Depositphotos_74688765_xl-2015-scaled-1-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Depositphotos_74688765_xl-2015-scaled-1-1024x683.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Depositphotos_74688765_xl-2015-scaled-1-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/01/Depositphotos_74688765_xl-2015-scaled-1-1536x1024.jpg 1536w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Powód rozważań: wojna, choroby, wiek…</p>
<p>1 Mojż. 2: 18:  <em>Rzekł też Pan Bóg: Nie dobrze być człowiekowi samemu; uczynię mu pomoc, któryby była przy nim… A dał Adam imiona wszystkiemu bydłu, i ptactwu niebieskiemu, wszelkiemu zwierzowi polnemu. Lecz Adamowi nie była znaleziona pomoc, któryby przy nim była .I zbudował Pan Bóg… niewiastę i przywiódł ją do Adama.</em></p>
<p><strong>Człowiek istota społeczna</strong></p>
<p>Wielki i dobry Bóg obdarzył nas ludzi wspaniałymi możliwościami. Przygotował dla nas najkorzystniejsze warunki. Stworzył piękny świat zwierząt i roślin. A człowieka wyposażył w zdolności pozwalające cieszyć się bogactwem kolorów i dźwięków. Człowiek został też stworzony z darem rozkoszowania się obecnością drugiego człowieka. Człowiek jest istotą społeczną. Człowiek ma w związku z tym  potrzebę obcowania z drugim człowiekiem. Nie jest to możliwe, gdy jesteśmy sami. Stąd też Bóg dał Adamowi partnerkę.</p>
<p>Odtąd szli razem, na dobre i złe. Historia bogata jest w opisy wielu relacji międzyludzkich. Mamy wiele przykładów miłości, przyjaźni, sympatii, przynależności religijnej, narodowej, plemiennej itp. Ludzie maję wiele wspólnie przeżytych lat. Jedne więzy były i są mniej, inne bardziej zacieśnione (ważne). Istotne jest nie tylko to, że ktoś jest obok nas, ale to, kto nam towarzyszy. Czasem te relacje są tak bliskie, że wydaje się nam, iż bez nich nie moglibyśmy żyć. Dlatego nie dziwi nas lęk przed samotnością. Wypływa on z naszej potrzeby: przyjaźni, miłości, pomocy,  aprobaty, uznania, dopingu, pomysłu itp.</p>
<p><strong>Nagranie wykładu wygłoszonego 15.01.2023 r. (mówi brat Leszek Szpunar)</strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/C80pA94MLvc?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>Na początek cytaty </strong>( Temat częsty w literaturze, czyli ważny dla nas ludzi ):</p>
<p><strong>Władysław Tatarkiewicz:</strong><br />
Samotność jest przyjemnością dla tych, którzy jej pragną, i męką dla tych, co są do niej zmuszeni.</p>
<p><strong>Karl Kraus:</strong><br />
Samotność byłaby idealnym stanem, gdyby można było wybrać sobie ludzi, których się uniknie.</p>
<p><strong>Maksim Bahdanowicz (W kraju słonecznym, gdzie ja umieram):</strong><br />
Nie jestem sam, ja książkę mam&#8230;</p>
<p><strong>Adam Mickiewicz (Dziady, część III):</strong><br />
Samotność mędrców mistrzyni.</p>
<p><strong>Stanisław Gołąb:</strong><br />
Samotność na pustkowiu od tej w tłumie różni się ciszą.</p>
<p><strong>Daniel Defoe:</strong><br />
Kto posiada kota, nie musi się obawiać samotności.</p>
<p><strong>Katarzyna Nosowska:</strong><br />
Opcja: zaprzyjaźnij się z samym sobą jest idealna, a właściwie jedyna, żeby nie czuć się megasamotnym w życiu.</p>
<p><strong>Paulo Coelho (Jedenaście minut):</strong><br />
Człowiek może wytrzymać tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. To najgorsza udręka, najcięższa tortura.</p>
<p><strong>Stanisław Jerzy Lec:</strong><br />
Samotności, jakaś ty przeludniona!</p>
<p><strong>Adam Mickiewicz (Do samotności, 1861 r.):</strong><br />
Samotności! do ciebie biegnę jak do wody<br />
z codziennych życia upałów.</p>
<p><strong>Aldous Huxley:</strong><br />
Jeśli ktoś jest odmienny, to jest skazany na samotność.</p>
<p><strong>Henry David Thoreau:</strong><br />
Życie miejskie: miliony ludzi, których dzieli wspólna samotność.</p>
<p><strong>Czym zatem jest samotność?</strong> J<strong>est ona rozumiana jako:</strong></p>
<ul>
<li>Brak towarzystwa i wszystko, co się z tym wiąże ( nie ma do kogo ust otworzyć ).</li>
<li>Stan ducha – poczucie odosobnienia, alienacji, wyobcowania, osamotnienia &#8211; będący skutkiem wspomnianego wyżej braku towarzystwa albo z braku akceptacji innych, zrozumienia przez innych, z powodu obojętności, braku ciepła innych, pewnej wrażliwości</li>
</ul>
<p>Towarzyszy temu często zwątpienie, brak odwagi do dalszego życia i działania. Jednym słowem zły to stan. Gdy trwa dłużej, prowadzi do destrukcji, do samounicestwienia.</p>
<p>Drodzy! Nie jesteśmy osamotnieni w swojej samotności; wielu ludzi zmaga się z tym poczuciem odizolowania.</p>
<p>Nie jest to rozważanie tylko dla „chrześcijańskich singli.” Możemy czuć się samotnie w każdej sytuacji, w każdym wieku, nawet jeśli otaczają nas ludzie,  jesteśmy w związku i  mamy wielu przyjaciół czy znajomych. Samotność jest uczuciem duszy, czujemy się odizolowani, niezrozumiani, niedopasowani do otoczenia, itd.</p>
<p><strong>Czy może dotyczyć ludu Bożego?</strong></p>
<p>Tak, stan ten nie jest obcy ludowi Bożemu.</p>
<p>By nie być gołosłownym, <u>podam kilka przykładów</u>, zaczerpniętych z Pisma Świętego (A pewnie wiele moglibyśmy znaleźć w naszym życiu):</p>
<p>1 Mojż.2:18 ( samotność Adama, o której mówi podstawowy werset )</p>
<p>2 Mojż. 6:9-12 (samotność Mojżesza, brak zrozumienia i akceptacji u braci Izraelitów, odbiera mu odwagę, by pójść do faraona )</p>
<p>1 Król.19:1-10 ( Eliasz – przeświadczenie, że jest jedynym  prorokiem  pańskim, opada go zniechęcenie )</p>
<p>Ijob 3; 4:5; 17:7; (nawet  pseudo-przyjaciele nie wspierali Go w jego trudnej sytuacji ; wykazał się dojrzałością, wiarą w Boga i Bogu, nie cofał się nawet przed śmiercią )Czy Boga w tym czasie nie było? To tak jak ze słońcem …</p>
<p>Mat.26:36-45 ( Jezus oddala się od tłumu, ale zależy mu na obecności Jego uczniów, jednak oni nie do końca się sprawdzili jako najbliżsi  )</p>
<p>Mat.27: 46 ( Jezus – chwilowy brak kontaktu z Ojcem; woła z obawą, do Ojca; nie był do tego przyzwyczajony; zawsze miał kontakt ze swym Bogiem i Ojcem )</p>
<p>Dowodzi tego również nasze życie.</p>
<p>Ogólnie ludzie są sami w bólu, cierpieniu, chorobie i ostatecznie śmierci. Jednak to nie jest prawdą w wypadku ludzi wierzących. ( obecność Boga w ich życiu )</p>
<p><strong>Samotność i co dalej?</strong></p>
<p>Wobec tego, że samotność może dopaść nawet osoby wierzące, poświęcone Bogu, musimy sobie z nią jakoś radzić.</p>
<p>Przypomnijmy: Nie jesteśmy osamotnieni w swojej samotności; wielu ludzi zmaga się z tym poczuciem odizolowania, lecz ci, którzy ufają Bogu, otrzymują pomoc w Jego Słowie.</p>
<p>Przypomnijmy: To nie jest rozważanie tylko dla „chrześcijańskich singli.” Możemy czuć się samotnie w każdej sytuacji, w każdym wieku, nawet jeśli otaczają nas ludzie,  jesteśmy w związku i mamy wielu przyjaciół czy znajomych. Samotność jest uczuciem duszy, czujesz się odizolowany, niezrozumiany, niedopasowany do otoczenia, itd.</p>
<p><strong>Co zatem powinniśmy robić?</strong></p>
<p>Musimy z nią (1)<strong> walczyć</strong>,  a nawet (2) <strong>wykorzystać dla swoich potrzeb</strong></p>
<p>Jako że są to niepożądane stany ducha ( osamotnienie, zwątpienie ) musimy i możemy je <strong>przezwyciężać.</strong> Jest to nasz dobry bój wiary z 1 Tym.6:12 <em>Bojuj on dobry bój wiary, chwyć się żywota wiecznego, do którego jesteś powołany, i wyznałeś dobre wyznanie przed wieloma świadkami</em>.</p>
<p>W jaki sposób to czynić?</p>
<ol>
<li><strong> Skieruj wzrok na rzeczy niebiańskie</strong></li>
</ol>
<p>Nie wypełniaj swojej samotności pustymi, bezsensownymi sprawami, które oddziałują na nas i pogłębiają poczucie odizolowania. Nawet coś, co niekoniecznie jest złe, może nam zaszkodzić poprzez reakcje, jakie w nas wywołuje.</p>
<p>Wypełniajmy się tym, co niebiańskie, zamiast szukać zaspokojenia w ziemskich rzeczach.</p>
<p>Popatrzmy na nagrodę – nawet jeśli w dalszym ciągu „czujemy się” samotni, wiedzmy, że nasz czas na ziemi jest krótki, tymczasowy. Bóg cały czas nas widzi i w końcu będziemy ze swoim Zbawcą na wieki bliskiej społeczność z Nim i ze świętymi.</p>
<p><strong>II List do Koryntian 4;17</strong></p>
<p><em>„Albowiem nieznaczny chwilowy ucisk przynosi nam przeogromną obfitość wiekuistej chwały.”</em></p>
<p><strong>List do Kolosan 3;1-4</strong></p>
<p><em>„A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem, tego co w górze szukajcie, gdzie siedzi Chrystus po prawicy Bożej; O tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi. Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu; Gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy i wy okażecie się razem z nim w chwale.”</em></p>
<ol start="2">
<li><strong> Ufajmy Bogu i szukajmy wartościowego połączenia z Nim</strong></li>
</ol>
<p>Bóg jest wierny i niezależnie od tego, co akurat odczuwamy, bez względu na to, jak bardzo jesteśmy samotni, czy wszyscy nas opuścili, On jest z nami. On miłuje nas bardziej, niż kiedykolwiek bylibyśmy w stanie to pojąć i zrozumieć. Jest prawdą to, że nasze relacje i połączenie z Bogiem może zaspokoić wszelką potrzebę. Szukajmy Go, a osobiście doświadczymy Jego miłości.</p>
<p><strong>Księga Izajasza 58;11</strong></p>
<p><em>„Pan będzie ciebie stale prowadził i nasyci twoją duszę nawet na pustkowiach, i sprawi, że twoje członki odzyskają swoją siłę, i będziesz jak ogród nawodniony i jak źródło, którego wody nie wysychają.”</em></p>
<p><strong>Ew. Mateusza 6;33</strong></p>
<p><em>„Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane.”</em></p>
<p><strong>List do Filipian 4;19</strong></p>
<p><em>„A Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie.”</em></p>
<p><strong>List Jakuba 4;8</strong></p>
<p><em>„Zbliżcie się do Boga, a zbliży się do was (…)”</em></p>
<p><strong>Psalm 121;7-8</strong></p>
<p><em>„Pan strzec cię będzie od wszelkiego zła, strzec będzie duszy twojej. Pan strzec będzie wyjścia i wejścia twego, teraz i na wieki.”</em></p>
<p><strong>Księga Izajasza 41;10</strong></p>
<p><em>„Nie bój się, bom Ja z tobą, nie lękaj się, bom Ja Bogiem twoim! Wzmocnię cię, a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości Swojej.”</em></p>
<p><strong>Ew. Mateusza 11;28</strong></p>
<p><em>„Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.”</em></p>
<p><strong>I List do Koryntian 10;13 </strong><em>„Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie; lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść.”</em></p>
<ol start="3">
<li><strong> Wypracuj wartościowe relacje, a nie czekaj, aż same pojawią się w twoim życiu.</strong></li>
</ol>
<p>Łatwo rozkoszować się rolą ofiary, myśleć, że nikt nie ma tak ciężko w życiu, jak ja. Zaczynamy wierzyć w argumenty, którymi szatan karmi nas, byśmy myśleli, że to prawda i zaczęli użalać się nad sobą. Przychodzi pokuszenie i sprawia, że siedzimy samotnie, zatapiamy się we własnych uczuciach, zamiast je przezwyciężyć, wyjść i zrobić coś – z innymi lub dla innych. To buduje miłość, jedność, braterstwo i społeczność; chroni przed samotnością.</p>
<p><strong>List do Galacjan 6;2</strong></p>
<p><em>„Jedni drugich brzemiona noście, a tak wypełnicie zakon Chrystusowy.”</em></p>
<p><strong>Ew. Jana 15;13</strong></p>
<p><em>„Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich.”</em></p>
<p><strong>List do Filipian 2;3-4</strong></p>
<p><em>„I nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie; Niechaj każdy baczy nie tylko na to, co jego, lecz i na to, co cudze.”</em></p>
<ol start="4">
<li><strong> Zbór Chrystusowy, Kościół, ciało</strong></li>
</ol>
<p>Jest najlepszym antidotum na samotność. Wszyscy ci, którzy naśladują Chrystusa i są ciałem Chrystusowym. W Nim stajemy się jedno, pomimo różnic; mamy społeczność w Duchu, nawet jeśli jesteśmy gdzieś sami. Mamy jeden zmysł, jednego ducha, jeden zamiar i jeden cel. Jeśli poświęcimy swoje życie, by przez osobistą wierność budować ciało Chrystusowe, to Bóg zapewni nam miejsce i służbę w tym ciele.</p>
<p><strong>List do Rzymian 12;5</strong></p>
<p><em>„Tak my wszyscy jesteśmy jednym ciałem w Chrystusie, a z osobna jesteśmy członkami jedni drugich.”</em></p>
<p><strong>I List do Koryntian 12;12</strong></p>
<p><em>„Albowiem jak ciało jest jedno, a członków ma wiele, ale wszystkie członki ciała, chociaż ich jest wiele, tworzą jedno ciało, tak i Chrystus.”</em></p>
<p><strong>I List do Koryntian 12;26</strong></p>
<p><em>„I jeśli jeden członek cierpi, cierpią z nim wszystkie członki; a jeśli doznaje czci jeden członek, radują się z nim wszystkie członki.”</em></p>
<p><strong>List do Efezjan 2;19-22</strong></p>
<p><em>„Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus, na którym cała budowla mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu, na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu.”</em></p>
<p>Z Bogiem przy boku i Jego Duchem, który nas prowadzi, możemy żeglować po wodach samotności. Możemy otrzymać odpocznienie i pokój, który pojawia się, gdy porzucimy wszelkie wysiłki, by zaspokoić swoje ludzkie pragnienia i oddamy się całkowicie Bogu.</p>
<p><strong>Co możemy wykorzystać w tej walce?</strong></p>
<p>&#8211; wykorzystywanie przykładów innych chrześcijan</p>
<p>&#8211; modlitwa; przybliżanie się do Boga i Jezusa</p>
<p>&#8211; szukanie społeczności z wierzącymi, nie opuszczajcie społecznego zgromadzenia</p>
<p>&#8211; angażowanie się w służbę dla Boga ( braci ) – o czym wspominałem.</p>
<p>-pamiętanie o cennych obietnicach, dodających odwagi ( jeśli Bóg za nami…); Jezus obiecał nam:</p>
<p><u>stałą obecność</u> Mat.28:20 &#8211; <em>…A oto Jam jest z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata. Amen.</em></p>
<p><u>że odpowie na nasze</u> prośby Mat. 7: 7 – <em>Proście, a będzie wam dano, szukajcie, a znjdziecie ; kołaczcie, a będzie wam otworzono. </em></p>
<p><u>obiecał Ducha Świętego i pokój</u> Filip. 4: 7 – <em>A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, będzie strzegł serc waszych, i myśli waszych w Chrystusie Jezusie.</em></p>
<p><strong>Jak wykorzystać samotność?</strong></p>
<p>Czemu dobremu może służyć fakt, iż nieraz popadamy w taki stan osamotnienia i zwątpienia?</p>
<ul>
<li>uczymy się prawdy o nas samych, dowiadujemy się jacy jesteśmy</li>
<li>uczymy się współczucia, zrozumienia dla drugich</li>
<li>przygotowują nas do naszej przyszłej misji ( skarb w naczyniu, w niebie)</li>
<li>stajemy się silniejsi</li>
</ul>
<p>Chciałbym jeszcze powiedzieć o <strong>chwilach samotności z wyboru</strong>, chwilach, które są nam potrzebne i które nas wzmacniają; chwilach sam na sam z Bogiem i przyrodą; chwilach, które same w sobie są modlitwą. Zbliżają nas one bardzo do Boga i napawają Jego pokojem.</p>
<p>Często z tej możliwości korzystał nasz Mistrz Jezus Chrystus. ( wyciszenie ) Mat. 14:12,13 <em>A przyszedłszy uczniowie jego wzięli ciało i pogrzebali je, a szedłszy powiedzieli Jezusowi. To usłyszawszy Jezus, ustąpił stamtąd w łodzi na miejsce puste osobno; a usłyszawszy lud, szli za Nim z miast pieszo. </em></p>
<p><strong>Jak znosimy samotność i z czego to wynika?</strong></p>
<p>Różnimy się między sobą w wielu sprawach. Dotyczy to także tego, jak znosimy samotność. Zależy to od naszej osobowości, od tego, jak jesteśmy ukonstytuowani. Jedni łatwiej, inni trudniej znoszą samotność.</p>
<p>Dobrze jest wiedzieć, co czyni nas bardziej wrażliwymi na samotność. Kiedy wydaje się ona tak trudna, że gotowi jesteśmy poświęcić wiele, by jej nie odczuwać. Oto niektóre przypadki: Jeśli towarzyszy nam poczucie niezdolności do samodzielnego decydowania o sobie, bezradność w sytuacji osamotnienia.</p>
<p>Brak wiary we własne możliwości i umiejętności.</p>
<p>Konieczność posiadania kogoś, komu chcemy się przypodobać, na czyjej opinii bardzo nam zależy.</p>
<p>Potrzeba upewniania się w zakresie codziennie podejmowanych decyzji.</p>
<p>Te potrzeby prowadzą do obawy przed rozpadem związku czy relacji. Często prowadzi to do poszukiwania nowych, często niefortunnych znajomości. Pcha do tego lęk przed pozostaniem samym. W skrajnym przypadku takie osoby będąc same, czują się zagubione i bezradne, nie potrafią podjąć żadnych decyzji samodzielnie – nawet tych najprostszych. Można powiedzieć, że im bardziej jesteśmy uzależnieni od innych, tym trudniej jest nam znosić samotność.</p>
<p>Kochani!</p>
<p><strong>Coś optymistycznego</strong></p>
<p>Jeśli czujesz się jakbyś był całkiem sam (całkiem samotny),kiedy wybierasz stanie przy Bogu, pamiętaj że:</p>
<ol>
<li>tylko osiem osób weszło na arkę</li>
<li>tylko cztery osoby wyszły z Sodomy i Gomory</li>
<li>tylko Dawid stanął przeciwko Goliatowi</li>
<li>tylko Eliasz stanął przeciwko prorokom Baala</li>
<li>tylko trzech hebrajskich młodzieńców odmówiło kłaniania się królewskim bożkom</li>
<li>tylko jedna kobieta namaściła stopy Pana Jezusa</li>
<li>tylko jeden apostoł stał pod krzyżem Jezusa.</li>
</ol>
<p>Bycie prawdziwym chrześcijaninem może uczynić Cię samotnym, ale bycie wybraną mniejszością na końcu zawsze jest tego warte!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/samotnosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9730</post-id>	</item>
		<item>
		<title>ABC chrześcijańskiego rozwoju [CZĘŚĆ 3]</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/abc-chrzescijanskiego-rozwoju-czesc-3/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=abc-chrzescijanskiego-rozwoju-czesc-3</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/abc-chrzescijanskiego-rozwoju-czesc-3/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Feb 2022 22:08:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[nadzieja zwycięstwa]]></category>
		<category><![CDATA[naśladowanie jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[oddanie się Bogu na służbę]]></category>
		<category><![CDATA[pobożność]]></category>
		<category><![CDATA[poświęcenie]]></category>
		<category><![CDATA[poznanie]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[samokontrola]]></category>
		<category><![CDATA[trening duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[uczniowie Jezusa Chrystusa]]></category>
		<category><![CDATA[walka duchowa]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady]]></category>
		<category><![CDATA[zrozumienie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8951</guid>

					<description><![CDATA[Witamy wszystkich w trzeciej części serii &#8222;ABC chrześcijańskiego rozwoju&#8221;. Wykład nosi tytuł: Trening chrześcijanina. Mówi Dawid Stopiński z Wrocławia. (Nagrane 21 lutego 2022 r.) Zdecydowana większość dzisiejszych czytelników Pisma Świętego ma trudność w dostrzeżeniu, że pierwotnym Planem Boga było uczynić Ziemię wiecznym mieszkaniem dla człowieka, napełnić ją dobrymi, doskonałymi ludźmi. Gdy człowiek zgrzeszył, Boże plany <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/abc-chrzescijanskiego-rozwoju-czesc-3/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Witamy wszystkich w trzeciej części serii &#8222;ABC chrześcijańskiego rozwoju&#8221;. Wykład nosi tytuł: <strong>Trening chrześcijanina</strong>. Mówi Dawid Stopiński z Wrocławia. (Nagrane 21 lutego 2022 r.)</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/hbXfz8-wNXM?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-8955" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/02/Team-talk.jpg" alt="" width="400" height="246" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/02/Team-talk.jpg 650w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/02/Team-talk-300x185.jpg 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Zdecydowana większość dzisiejszych czytelników Pisma Świętego ma trudność w dostrzeżeniu, że pierwotnym Planem Boga było uczynić Ziemię wiecznym mieszkaniem dla człowieka, napełnić ją dobrymi, doskonałymi ludźmi. Gdy człowiek zgrzeszył, Boże plany nie upadły, lecz w Swojej mądrości Bóg miał przygotowany <strong>plan innej drogi ich zrealizowania</strong>. Bez wchodzenia w szczegóły, jego centrum stanowi SZCZEGÓLNA EPOKA, podczas której cała ludzkość będzie podnoszona z grobu, i wprowadzana w prawdziwą znajomość Boga, jego dzieł, zasad, celów, no i zapraszana do podjęcia współpracy uwalniającej od dotychczasowego zniewolenia. Każdy będzie mieć zapewnioną niezbędną pomoc, wsparcie, uleczenie, uzdrowienie ciał, duszy i serca, upragniony pokój, bezpieczeństwo, a także prawdziwe odpowiedzi na wszystkie pytania, wątpliwości, rozterki.</p>
<p>Ten cudowny ratunek trudno wyrazić słowami pozwalającymi w pełni ogarnąć jego doniosłość. Prorocy porównywali ową Epokę m.in. do pustyni, która zakwitła, do dnia rozpraszającego mrok nocy, do schronienia przed wysuszającym wiatrem, do cienia potężnej skały, do krynicy wód wytryskującej na wyschniętych terenach. Gdy przyszedł Jezus, treścią swojego życia uczynił opowiadanie o nadchodzącym Królestwie [nawet jego wrogowie mówili: żaden człowiek nie mówił tak jak ten]. Różnymi cudami przybliżał niezwykłość i świetność zapowiadanej Epoki. Główna prośba modlitwy, jaką pozostawił swoim naśladowcom brzmi: „Przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja jak w niebie tak i na ziemi”.</p>
<p>Apostoł Paweł zwrócił uwagę (Rzym 8:19-23), że w istocie całe stworzenie wzdycha, boleje, tęskni za jakimś prawdziwie boskim rządem, który przyniesie ludzkości <strong>upragnioną wolność</strong> – wolność od grzechu, zła, niesprawiedliwości, wojen, bólu, łez, umierania, śmierci. To ten czas, o którym mówił Apostoł Jan w Apokalipsie:</p>
<p><strong>Obj. 21:3-5 &#8211; </strong>I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi, i otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe,</p>
<p>Bóg wyznaczył na ową Epokę jedynego pośrednika pomiędzy ludzkością a Nim – Jezusa. Zadaniem pośrednika jest pogodzić zwaśnione strony, aby ostatecznie nie potrzebowali pomocy pośrednika. Inaczej mówiąc – jego zadaniem jest przywrócić stan sprzed waśni. W tej waśni zawinił człowiek, i to człowiek musi powrócić do swojego pierwotnego stanu. Jezus otrzymał wszelką moc, zdolności, (nawet wywyższenie do natury Boskiej, jaką dotąd posiadał jedynie Bóg), dostał władzę, niezbędne uprawnienia, aby wprowadzić ludzkość na ową <strong>powrotną drogę</strong>, i aby udzielić im wszelkiej niezbędnej pomocy.</p>
<p>I dochodzimy do kluczowej dla chrześcijan kwestii: otóż Bogu upodobało się, aby Jezus w tym przyszłym dziele nie działał sam, lecz miał odpowiednich współpracowników, pomocników. Żeby stać się pomocnikiem Jezusa, nie wystarczy powiedzieć: „Alleluja, wierzę w Jezusa”. Jak w przypadku każdej pracy, najpierw należy:</p>
<ul>
<li>przejść niezbędny kurs, szkolenie, trening, zaprawę, które dostatecznie wykształcą, przygotują, przyuczą, uczynią odpowiednim do danej pracy,</li>
<li>oraz przejść wszelkie próby, kontrole, sprawdziany, egzaminy, które ową gotowość potwierdzą.</li>
</ul>
<p>Zanim miała nastąpić <strong><u>Epoka Królestwa</u></strong>, najpierw należało przygotować i wypróbować kadrę królestwa, odpowiednich pomocników. Dlaczego Jezus nie założył swojego Królestwa zaraz, gdy zmartwychwstał? Właśnie dlatego. Dlaczego – mimo upływu już niemal 2000 lat wciąż go nie założył? Właśnie dlatego.</p>
<p>Nadmienię, że Biblia mówi o różnych grupach pomocników. Chrześcijanie najczęściej dostrzegają jedynie główną, najważniejszą grupę tzw. Oblubienicę / Małżonkę Chrystusową. Tymczasem są inne, np. panny (towarzyszki Oblubienicy). Inna grupa – to ludzie podobni Janowi Chrzcicielowi, o którym sam Jezus stwierdził, że choć to wierny i dobry człowiek, to nie będzie nawet najmniejszym uczestnikiem królestwa Niebios.</p>
<p><strong>Mat. 11:11 &#8211; </strong>Zaprawdę powiadam wam: Nie powstał z tych, którzy z niewiast się rodzą, większy od Jana Chrzciciela, ale najmniejszy w Królestwie Niebios większy jest niż on.</p>
<p>I niezależnie od ilości i grup tych pomocników, najistotniejsze jest, że każdy z nich musi być odpowiednio ukształtowanym i wypróbowanym. Dlaczego? Aby rzeczywiście mógł pomagać. Temu ukształtowaniu i wypróbowaniu jest poświęcona niniejsza seria: <strong>ABC rozwoju chrześcijanina</strong>.</p>
<p>W latach szkolnych brałem udział w szkoleniu dot. udzielaniu pomocy innym. Jedna z najważniejszych wpajanych nam zasad brzmiała: <strong>najpierw udzielasz pomocy samemu sobie, zanim będziesz zdolny i gotowy udzielić jej komukolwiek innemu</strong>. Inaczej mówiąc: jeśli jest wypadek, najpierw sprawdź siebie, opatrz własne rany, w ten sposób uratujesz przynajmniej jedną osobę – siebie. Nie jest to egoizm, lecz rozsądek, bowiem podejmując akcję ratunkową wobec innych, musisz najpierw zrobić wszystko, by nie zaszkodzić ratowanemu. „Primum non nocere”, czyli „po pierwsze nie szkodzić” to jedna z naczelnych zasad etycznych w medycynie.</p>
<p>Dokładnie o to samo chodzi w chrześcijańskim rozwoju – najpierw pomóż sobie, a być może staniesz się gotowym i zdolnym uczestniczyć w udzielaniu pomocy innym.</p>
<p>W poprzednich częściach owej serii Wiktor wskazał, że najważniejszym jest dostrzeżenie i przyznanie, że jestem rannym, umierającym, że potrzebuję pomocy, uratowania. Wówczas dopiero mogę dostrzec w Jezusie mojego osobistego ratownika, zdolnego udzielić mi niezbędnej pomocy. I wchodzę w taką relację z Nim, gdzie pozwalam, aby przeprowadził cały proces mojego uleczenia. Składa się z pouczania (przekazywania wiedzy), przetykanego próbowaniem (czy pojąłem), oraz opatrznościowym karaniem w celu poprawy. I trwa aż osiągniemy odpowiedni poziom, niezbędny, aby stać się doskonale przygotowanymi do każdej przyszłej pracy w Królestwie Jezusa.</p>
<p><strong>2 Tym 3:16,17</strong> &#8211; Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauki, do strofowania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości; aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła w pełni przygotowany</p>
<p>Pieczęcią tego rozwoju nie jest wiedza, lecz serce, charakter, świadczący o prawidłowym zastosowaniu zdobytej wiedzy.</p>
<p>Dzisiaj chcę zachęcić, aby na ten <strong>trening chrześcijanina</strong> spojrzeć oczami Apostoła Piotra. Był to – jak sam mówił – ulubiony temat jego kazań, listów, zachęt i napomnień. Zapisany jest w jego 2 liście – 2 Piotr 1:5-12. Wersety te odczytamy i przeanalizujemy za chwilę.</p>
<p><strong><u>Najpierw coś o trenowaniu.</u></strong></p>
<p>Trening to jedna z technik rozwoju, doceniana we wszystkich dziedzinach życia, grzesznych i niegrzesznych, dobrych i złych. Prawdę mówiąc, <strong>tylko trenujący</strong> liczą się na tym i w przyszłym świecie.</p>
<p>Wybór dziedziny, umiejętności, zdolności, jakie się chce rozwinąć jest jedną z najbardziej fundamentalnych decyzji kształtujących całe życie. Nie można być świetnym we wszystkim. Każdy sportowiec (i nie tylko sportowiec), który chciałby być uznanym za mistrza, musi wybrać dziedzinę, w jakiej chce to mistrzostwo uzyskać. Leniwiec nie wybierze żadnej, a głupiec w swojej pysze sięgnie po wiele dziedzin. Pierwszy przeminie niezauważony, a drugi wyśmiany.</p>
<p>Oczywistą jest sprawą, że w obecnym złym świecie wybitność w dziedzinach przemijalnych (najczęściej niestety złych) jest najbardziej doceniana. Słowo Boże nazywa taką wybitność „światowością” lub „głupstwem”. Wcale nie jest jednak łatwo uzyskać sukces w tym świecie, trzeba dużo trenować, aby pokonać innych (inne „szczury”).</p>
<p>Są jednak dziedziny niepopularne dla tego świata, pogardzane i wyszydzane. Właściwie znajdują się w podziemiu informacyjnym, w lochach zapomnienia, w jaskiniach mroku. Uważane za poniżające, godne wykpienia, zignorowania. Zajmowanie się nimi jest hańbą dla tego świata. A interesujących się nimi <u>ten świat</u> uważa za <strong>głupców i szaleńców</strong>. Taką dziedziną jest poświęcenie dla Boga, zupełne naśladowanie Jezusa. Pismo Święte uczy jednak, że <u>ten świat</u> skończy się. Że obecny porządek społeczno-religijny <u>przeminie</u>, ustępując miejsce nowemu, który nigdy się nie skończy. W tym przyszłym świecie będzie zupełnie na odwrót. Dziedziny dziś wzgardzone będą pożądaniem narodów, a grzeszne, złe staną się hańbą. Mistrzostwo w dziedzinie dziś wzgardzonej, będzie chwałą nieprzemijającą w przyszłości. <strong>Czy nie wydaje się być, zatem rozumną rzeczą zainwestować w dziedzinę, która nie przeminie nigdy, a tytuły i nagrody w niej zdobyte nigdy nie zostaną odebrane?</strong></p>
<p>Myślę, że zwracam się do takich, którzy już to zrozumieli i wybrali. Dla tych, co się zastanawiają sparafrazuję zachętę wyrażoną przez Jozuego: „<strong>wybierzcie sobie dziś, co chcecie trenować, ale ja i mój dom trenować będziemy dla Boga</strong>”. Dla zachęty, zdopingowania wyrażę następującą myśl: jeśli już dziś, Pan Bóg daje komuś sposobność rozpoznania najlepszej dziedziny do trenowania, oznacza to, że uważa go za <strong><u>zdolnego do stania się zwycięzcą</u></strong> w tej najlepszej dziedzinie.</p>
<p><strong>Celem treningu</strong> jest uzyskanie <strong><u>maksymalnego poziomu sprawności</u></strong> w danej dziedzinie, jaką dana osoba jest zdolna uzyskać.</p>
<p>Każdy trening składa się z powtarzającego się ciągu etapów:</p>
<ul>
<li>ćwiczenia rozwojowe (przez moment będziemy lepsi niż przed ćwiczeniem)</li>
<li>ćwiczenia wytrzymałościowe (utrwalające osiągniętą umiejętność)</li>
<li>ćwiczenia sprawdzające (czy osiągnięta umiejętność jest trwałą, niezmienną)</li>
</ul>
<p>Niezwykle ważną sprawą jest <strong>wybrać właściwego trenera </strong>do danej dziedziny. Mistrz kuchni nie będzie odpowiednim trenerem koszykówki. Mistrzem chrześcijanina jest Jezus.</p>
<p><strong>Łuk. 6:40</strong> &#8211; Uczeń nie jest nad mistrza; ale każdy, kto doszedł do doskonałości, będzie jak mistrz jego.</p>
<p><strong>Mat. 23:10 &#8211; </strong>Nie nazywajcie się też: mistrzami, bo macie jednego tylko Mistrza &#8211; Chrystusa.</p>
<p>Lubię myśleć o Panu Jezusie, jako o trenerze. Gdy o Bogu można myśleć, jako o właścicielu „klubu” – czyli tym kto wybiera zawodników do przeszkolenia, tym kto wybiera lud Boży, – tak o Panu Jezusie można powiedzieć, że jest trenerem który ma zrealizować Boskie zamiary wobec wybieranych zawodników.</p>
<p>Trener to ktoś, kto zdobył już mistrzostwo, kto nie ma sobie równych w danej dziedzinie, jest tym, kto dokładnie rozumie, co trzeba przejść i co trzeba wykonać, aby zostać mistrzem. Jest to osoba, która dysponuje wiedzą skutecznie zamienioną w praktykę. <strong>Kto może być lepszym nauczycielem niż mistrz?</strong> Trener to taki nauczyciel, którego bardzo interesuje praktyczne zastosowanie przekazanej uczniowi wiedzy. To ten rodzaj nauczyciela, który chce wykształcić <u>i ducha indywidualizmu, rywalizacji, ducha walki, ducha zwycięstwa</u> i równocześnie <u>ducha kooperacji, ducha współpracy, solidarności, jedności</u>. Trener to ktoś, kogo bardzo interesuje samopoczucie, stan psychiczny, równowaga emocjonalna, wewnętrzna motywacja ucznia. Trener to ktoś, kto znakomicie rozpoznaje możliwości, zdolności, umiejętności, skłonności ucznia i do nich dostosowuje nauczanie.</p>
<p>Nasz Pan, jako trener <strong>dobiera najlepsze ćwiczenia indywidualnie</strong> dla każdego z nas: i te rozwojowe, i wytrzymałościowe, i sprawdzające. „On zna, jakim jesteśmy ulepieniem”, często konsultuje naszą drogę treningową i jej szczegóły z naszym właścicielem (Bogiem).</p>
<p><em>W <u>ćwiczeniach rozwojowych</u> nie wkłada na nasze barki <strong>nawet grama za dużo</strong> niż możemy unieść. </em></p>
<p><em>W <u>ćwiczeniach wytrzymałościowych</u> nie pozwala, aby dane ćwiczenie trwało <strong>nawet sekundę za długo</strong> niż możemy znieść. </em></p>
<p><em>W <u>ćwiczeniach sprawdzających</u> <strong>skutecznie sprawdza</strong> trwałość osiągniętej umiejętności lub jej nietrwałość.</em></p>
<p>Obok planu ćwiczeń bardzo ważnym jest <strong>dobór właściwej diety</strong>. Nasz trener dokonuje takiego doboru. Zapewnia urozmaicone pożywienie (7 rodzajów pokarmu biblijnego – doktryny, obietnice, napomnienia, przykazania, proroctwa, historie, typy) dobrze połączone i dobrze podzielone, przygotowane, w odpowiednich proporcjach i wielkościach. Każdy posiłek jest „na czasie” – w najbardziej odpowiednim momencie. Bardzo ważne jest, że nie wolno samemu diety zmieniać, nie wolno dodawać jakichkolwiek produktów, a szczególnie przyjemnych dla naszego podniebienia. One są słodkie tylko w ustach, potem już sieją zniszczenie. Nasz trener dokładnie wie, kiedy czas na odpowiednie słodycze, i kiedy czas na ucztę pełną „tłustości i wystałego wina”.</p>
<p><strong>Jan. 6:27</strong> &#8211; Zabiegajcie nie o pokarm, który ginie, ale o pokarm, który trwa, o pokarm żywota wiecznego, który wam da Syn Człowieczy: na nim, bowiem położył Bóg Ojciec pieczęć swoją.</p>
<p>Każdy trener również wie, kiedy pozwolić <strong>na odpoczynek</strong> i jaki.</p>
<p><strong>Mat. 11:28 &#8211;</strong> Pójdźcie do mnie wszyscy, którzyście spracowani i obciążeni, a Ja wam sprawię odpocznienie.</p>
<p><strong>Ps. 94:12-13 &#8211; </strong>Błogosławiony mąż, którego Ty wychowujesz, Panie, Którego uczysz zakonu swego, aby mu dać odpocznienie po dniach niedoli (…).</p>
<p><strong><u>CZEGO NIE LUBI BÓG</u></strong> (WŁAŚCICIEL LUDU BOŻEGO) U SWOICH ZAWODNIKÓW?</p>
<p><strong>Przyp. 6:16-19</strong> Sześć jest rzeczy, których nienawidzi Pan, a siódma jest obrzydliwością duszy jego:</p>
<p>&#8211; oczy wyniosłe <strong>[lepiej wiem niż trener co potrzebuję, i jak inni powinni trenować]</strong>,</p>
<p>&#8211; kłamliwy język <strong>[okłamuję trenera, jestem mu niewierny (zdrajca)]</strong>,</p>
<p>&#8211; ręce przelewające krew niewinną <strong>[niegodnie wykorzystuję słabość innych dla zdobycia chwały dla siebie]</strong></p>
<p><strong>&#8211; s</strong>erca, knujące złe plany <strong>[uczeń planujący wykorzystać zdobyte umiejętności w złych celach]</strong></p>
<p>&#8211; nogi, co spieszą by popełnić zło <strong>[uczeń starający się stosować złe metody (nie od trenera) w swoich praktykach]</strong></p>
<p>&#8211; świadka fałszywego, co kłamie <strong>[okłamuję w celu szkodzenia innym (zawiść)]</strong></p>
<p>&#8211; tego, który sieje rozterki (niezgodę) między braćmi <strong>[suma wszystkich sześciu, świadome podburzanie przeciwko treningowi, trenerowi, sobie itp.]</strong>.</p>
<p><strong><u>CZEGO NIE LUBI TRENER</u></strong> (JEZUS) U TEGO, KOGO TRENUJE?</p>
<ol>
<li>sięgania po używki (niedozwolony doping, czy nie można inaczej zdobyć nagrody, czy nie ma krótszej drogi itp.? Kuszenie Pana Jezusa na pustyni)</li>
</ol>
<p><strong>Mat. 4:8-9</strong> &#8211; Znowu wziął go diabeł na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz chwałę ich. I rzekł mu: To wszystko dam ci, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon.</p>
<ol start="2">
<li>braku systematyczności („ciągłe się uczenie i nigdy nie osiągnięcie znajomości” – umiejętności, życie poniżej swoich zdolności i możliwości)</li>
</ol>
<p><strong>2 Tm 3:6-7 &#8211;</strong> Z takich bowiem są ci, co wślizgują się do domów i przeciągają na swą stronę kobietki obciążone grzechami, powodowane pożądaniami różnego rodzaju, takie, co to zawsze się uczą, a nigdy nie mogą dojść do poznania prawdy.</p>
<ol start="3">
<li>sięgania po inne dziedziny („ale jedno czynię”, „dwoisty umysł”, służenie „staremu adamowi”, „Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek”)</li>
</ol>
<p><strong>Filip. 3:13</strong> &#8211; Bracia, ja o sobie samym nie myślę, że pochwyciłem, ale jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną,</p>
<ol start="4">
<li>nieposłuszeństwa i niewdzięczności (trener woli pracować z tym, kto ma „ochotne serce”)</li>
</ol>
<p><strong>2 Kor. 9:7 &#8211; </strong>Każdy, tak jak sobie postanowił w sercu [niech czyni], nie z żalem albo z przymusu; gdyż ochotnego dawcę Bóg miłuje.</p>
<ol start="5">
<li>brak wiary w sukces (wiara najważniejszym czynnikiem i podstawą osiągnięcia najmniejszego nawet sukcesu) Zawodnik bez wiary w zwycięstwo nigdy nie wystartuje, choćby nawet był w szczytowej formie.</li>
</ol>
<p><strong>Hebr. 4:1-2 &#8211; </strong>Tak długo, jak jeszcze obietnica wejścia do odpoczynku jego trwa, żyjmy w bojaźni, aby nikt z was nie okazał się opieszały. Bo otrzymaliśmy Dobrą Nowinę o tym na równi z nimi; lecz słowo, jakie usłyszeli, nie przydało się im na nic, bo słuchając nie łączyli z nim wiary.</p>
<p>A teraz odczytajmy zapisany <strong>krótki przepis szkoleniowy</strong> od naszego trenera, sprawdzony i zalecany przez Piotra.</p>
<p><strong>2 Piotr. 1:5-7</strong> (BG) &#8211; Ku temu tedy samemu wszelkiej pilności przykładając, <u>przydajcie</u> do wiary waszej cnotę [<strong>nadzieję zwycięstwa</strong>], a do cnoty umiejętność [<strong>poznanie, tj. wiedzę</strong>]; a do umiejętności powściągliwość [<strong>samokontrolę</strong>], a do powściągliwości cierpliwość [<strong>wytrwałość, kontrola w przeciwnościach</strong>], a do cierpliwości pobożność [<strong>odpowiedni stosunek do Boga i Chrystusa</strong>]; a do pobożności braterską miłość [<strong>odpowiedni stosunek do bliźnich</strong>], a do miłości braterskiej łaskę [<strong>miłość bezinteresowną, tj. umiłowanie i ochocze wykonywanie wszystkich ćwiczeń i poleceń</strong>] .</p>
<p>Metoda stopniowego dodawania nowych elementów prowadząca do praktycznych, rozwijających efektów. <strong><u>Zwróćmy uwagę na kolejność „dodawania”, na pewien cykl, i jego poszczególne etapy</u></strong></p>
<p>Oczywistym jest, że bez wiary nie można podobać się Bogu. Każdy chrześcijanin musi rozpocząć od wiary. Jej rozwój doprowadza do osiągnięcia wiary poświęcającej, i do uchwycenia się nadziei zwycięstwa. Cudowne obietnice i zapewnienia Bożej pomocy są elementem niezwykle nas motywującym do działania. Jesteśmy głodni jego wskazówek, jego pouczeń, jego rad – i to przyprowadza nas do wiedzy Słowa Bożego. Poznajemy najlepsze wskazówki pomagające w realizowaniu poświęcenia i staramy się być im posłuszni – najpierw w sprzyjających okolicznościach (rozwijając samokontrolę) a następnie niesprzyjających okolicznościach (rozwijając wytrwałość). W tych sukcesach i porażkach praktycznie uczymy się właściwie czcić Boga i Pana Jezusa, oraz odpowiednio oceniać i służyć bliźnim. Jeśli to wszystko robimy szczerze i ochoczo, wytwarza to w nas miłowanie tych wszystkich zasad, rad, wskazówek, a przez to stają się one nam lżejsze i łatwiejsze w wykonywaniu. I wówczas nasza wiara wzrasta, nadzieja zwycięstwa jest obfitsza, a w naszym poznaniu rad Bożych postępujemy do przodu. Tym samym mamy więcej do praktykowania w każdej sytuacji życia, bardziej czcimy Boga i miłujemy braci, a rozbudzona większa miłość do zasad czyni nas bardziej radosnymi i bardziej wierzącymi. I tak kolejno, kolejno coraz bardziej „przydajemy” w tym rozwoju, a nasz trener, co jakiś czas dodaje nam ćwiczenia sprawdzające trwałość zdobytych umiejętności, i sprawiedliwie nas ocenia.</p>
<p>Kolejne wersety mówią o błogosławieństwach, jakie wynikają z trenowania</p>
<p><strong>2 Piotr. 1:8-11 &#8211; </strong>Jeśli je bowiem posiadacie <strong><u>i one się pomnażają</u></strong> [w obfitości będą], to nie dopuszczą do tego, abyście byli bezczynni i bezużyteczni [bezowocnymi] w poznaniu [znajomości] Pana naszego Jezusa Chrystusa. <strong>Kto zaś ich nie ma, ten jest ślepy, krótkowzroczny i zapomniał, że został oczyszczony z dawniejszych swoich grzechów.</strong> Dlatego, bracia, tym bardziej dołóżcie starań, aby swoje powołanie i wybranie umocnić; czyniąc to bowiem, nigdy się nie potkniecie. W ten sposób będziecie mieli szeroko otwarte wejście do wiekuistego Królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. [BG: <em>Tak bowiem hojnie wam <strong><u>dane</u></strong> będzie wejście do wiecznego królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa</em>.]</p>
<p><strong>Jest tu wymienionych pięć błogosławieństw wynikających z poddania się temu treningowi:</strong></p>
<ol>
<li>Bóg usunie w nich niemożność owocowania (upadły człowiek nie umie przynosić pożytecznego owocu, jest próżny i niepożyteczny)</li>
<li>Bóg wytworzy w nich owocność (człowiek poświęcony Bogu przynosi prawdziwie pożyteczne owoce)</li>
<li>Bóg za usilne starania uczyni ich mocnymi (pewnymi) w powołaniu, jakiego dostąpili</li>
<li>Bóg zachowa ich od upadku</li>
<li>Bóg da im obfite wejście do wiecznego Królestwa (z honorami)</li>
</ol>
<p>Piąte wymienione błogosławieństwo – obfite wejście do wiecznego Królestwa ma być „dane”. W języku greckim jest użyte dokładnie to samo słowo jak w wersecie 5. Czyli, jeśli będziemy „przydawać”, tak jak w wersetach 5-7, Bóg „przyda” (od siebie) to, co mówi werset 11. Będzie to zupełnie odpowiadające rozwiniętemu charakterowi, jego pięknu, i jego czystości.</p>
<p>Chciałbym podkreślić jeszcze ważny warunek osiągnięcia tych błogosławieństw: nie tylko, że mają być wszystkie wyćwiczone, rozwinięte, to jeszcze mają być <strong><u>„w obfitości”</u></strong>. Oznacza to, że mają być najważniejszymi, czyli kontrolującymi, niepoddanymi, nie podległymi żadnej innej zalecie czy łasce charakteru.  Werset 9 wskazuje na to, co się dzieje, gdy ktoś nie trenuje, kto zapomina o trenowaniu. I Pan na pewno to sprawdzi w odpowiednich doświadczeniach – czy i co sprawuje w naszym charakterze prawdziwą kontrolę.</p>
<p>Na koniec Apostoł Piotr powiada:</p>
<p><strong>2 Piotr. 1:12 &#8211;</strong> Dlatego zamierzam zawsze przypominać wam te sprawy, chociaż o nich wiecie i utwierdzeni jesteście w prawdzie, którą macie.</p>
<p>Dzisiaj mam przywilej przypomnieć te sprawy (jak kiedyś Apostoł), „chociaż o nich wiecie i utwierdzeni jesteście w prawdzie, którą macie”. Jednak już za chwilę usiądę razem z Wami, i wiem, że sam potrzebuję, ·aby mi o tym przypominano, i to być może częściej i więcej niż Wam.</p>
<p>Na koniec chciałbym jeszcze raz przypomnieć ten cykl, rytm zasadniczego treningu rozwojowego,</p>
<p>Wiara rozwija Nadzieję zwycięstwa, ta szuka Wiedzy (Prawdy), wiedza prowadzi do Praktykowania jej w sprzyjających (Samokontrola) i niesprzyjających okolicznościach (Cierpliwość), rozwijamy w nich właściwy stosunek do Boga i Chrystusa, oraz do Braci, a rozbudzona w nas Miłość do zrozumianych i praktykowanych zasad wznosi nas do wyższej wiary, większej nadziei zwycięstwa, pozwala więcej zrozumieć, lepiej praktykować nowo poznane zasady – w sprzyjających i niesprzyjających okolicznościach, bardziej czcić Boga, bardziej miłować braci,<br />
i rozbudzać w sobie miłość do tych zasad i ich praktykowania. To wnosi nas na nowy poziom wiary itd….</p>
<p><strong>Rz 1:16-17</strong> Nie wstydzę się bowiem Ewangelii, gdyż jest ona mocą Bożą sprowadzającą zbawienie na każdego, kto wierzy, najprzód na Żyda a potem na Greka. Ukazuje się bowiem w niej sprawiedliwość Boża, „<strong><u>z wiary w wiarę</u></strong>” – tak, jak to jest napisane: „a sprawiedliwy z wiary żyć będzie” [Hab. 2:4].</p>
<p>Pomagajmy, więc sobie wzajemnie w tym treningu, bądźmy sobie pomocą a nie przeszkodą, słuchajmy rad i wskazówek naszego trenera – i dodawajmy, dodawajmy, dodawajmy. Oby Pan wszystkim nam również dodał hojnego wejścia do wiecznego Królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/abc-chrzescijanskiego-rozwoju-czesc-3/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8951</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Różnice między nami</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/roznice-miedzy-nami/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=roznice-miedzy-nami</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/roznice-miedzy-nami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Nov 2021 18:12:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[analityk]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł mateusz]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł piotr]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł tomasz]]></category>
		<category><![CDATA[apostołowie]]></category>
		<category><![CDATA[błyskawica]]></category>
		<category><![CDATA[choleryk]]></category>
		<category><![CDATA[flegmatyk]]></category>
		<category><![CDATA[gwiazda]]></category>
		<category><![CDATA[lud boży]]></category>
		<category><![CDATA[melancholik]]></category>
		<category><![CDATA[miłość chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaciel]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[relacje między chrześcijanami]]></category>
		<category><![CDATA[różnorodność]]></category>
		<category><![CDATA[sangwinik]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>
		<category><![CDATA[test osobowości]]></category>
		<category><![CDATA[typy osobowości]]></category>
		<category><![CDATA[wódz]]></category>
		<category><![CDATA[zbór]]></category>
		<category><![CDATA[zgromadzenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8432</guid>

					<description><![CDATA[Czy Bracia i Siostry zapisują sobie tytuły wykładów? Kto zapisuje? Zobaczmy, jesteśmy różni. I na ten temat chciałbym dzisiaj mówić: Różnice między nami. Wykład wygłoszony w Bydgoszczy, 07.11.2021 r.:  ___ Nagranie ze zboru we Wrocławiu, 23.04.2023 r.: &#8212; Pewna siostra opowiadała, że jej rodzony brat często powtarzał: w ogrodzie jest wiele różnych kwiatów; są róże, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/roznice-miedzy-nami/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czy Bracia i Siostry zapisują sobie tytuły wykładów? Kto zapisuje? Zobaczmy, jesteśmy różni. I na ten temat chciałbym dzisiaj mówić: <strong>R</strong><strong>ó</strong><strong>żnice między nami</strong>.</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong>Wykład wygłoszony w Bydgoszczy, 07.11.2021 r.: </strong></span></p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-8432-1" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/audio1071956067-mp3cut.net-1.mp3?_=1" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/audio1071956067-mp3cut.net-1.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/audio1071956067-mp3cut.net-1.mp3</a></audio>
<p>___<br />
<span style="color: #ff0000;"><strong>Nagranie ze zboru we Wrocławiu, 23.04.2023 r.:</strong></span></p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-8432-2" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/2023-04-23-Szpunar_Wiktor-Roznorodnosc.mp3?_=2" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/2023-04-23-Szpunar_Wiktor-Roznorodnosc.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/2023-04-23-Szpunar_Wiktor-Roznorodnosc.mp3</a></audio>
<p>&#8212;</p>
<div id="attachment_8434" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-8434" class="wp-image-8434" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/MICHAEL-DUDASH-Rybacy-ludzi.jpg" alt="" width="400" height="266" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/MICHAEL-DUDASH-Rybacy-ludzi.jpg 700w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/MICHAEL-DUDASH-Rybacy-ludzi-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-8434" class="wp-caption-text">MICHAEL DUDASH, Rybacy ludzi</p></div>
<p>Pewna siostra opowiadała, że jej rodzony brat często powtarzał: w ogrodzie jest wiele różnych kwiatów; są róże, są bratki, ale są i piwonie; on to chyba odnosił do wyglądu, żeby cieszyć się po prostu kim się jest i nie porównywać za bardzo z innymi, ale prawda jest taka, że różnimy się pod wieloma względami,</p>
<p>Mamy różne pochodzenie, stan posiadania, wiedzę, umiejętności, poglądy na różne sprawy, gusta, upodobania. Ogólnie mówiąc, chociaż mamy jeden wzór w naszym Panu Jezusie, to mamy też różne charaktery, mamy swoje zalety i wady; sposób myślenia i sposób przeżywania. Mam o tyle łatwo dziś, że nie muszę nawet za dużo mówić o tych różnicach między nami, bo każdy z nas na swój sposób te różnice widzi. W większości całkiem dobrze się znamy.</p>
<p>Można powiedzieć, że do tego wykładu zainspirowała mnie „Teraźniejsza Prawda”, nr 476, maj-czerwiec 2001. Mamy tam artykuł na temat apostołów i na stronie 35 jest taka niewielka ramka. <strong>„</strong><strong>Co dwie głowy to nie jedna</strong><strong>…”</strong><strong>.</strong><br />
Może przeczytam:</p>
<p>„Co dwie głowy to nie jedna… Apostołowie zostali rozesłani parami (<strong>Mar. 6:7</strong>). Jezus wybrawszy te osoby, które chciał, prawdopodobnie dobrał je tak, by tworzyły parę, a także, aby osobowość jednej z nich uzupełniała osobowość drugiej.</p>
<p><strong>Jakie to pary?</strong> (w oparciu o <strong>Mat. 10:1-4</strong> i Mar. 3:13-19)</p>
<p>Piotr: odważny, popędliwy<br />
Andrzej: uważny, ostrożny</p>
<p>Jakub: starszy cielesny brat w tej parze<br />
Jan: młody, wrażliwy</p>
<p>Filip: analityczny<br />
Bartłomiej (Natanael): szybki, zdecydowany</p>
<p>Tomasz: sceptyk<br />
Mateusz: mąż wiary &#8212; <strong>(a mieli iść razem)</strong></p>
<p>Jakub (Mniejszy): napełniony wiarą „człowiek Czynu”<br />
Juda: mąż oddany studiowaniu i doktrynom</p>
<p>Szymon Zelotes: entuzjastyczny, niezależny<br />
Judasz Iszkariot: konserwatywny, oszczędny &#8212;<strong> (tu nie wnikamy co zrobił dalej, ale jaki miał typ charakteru)</strong></p>
<p>Przypomnijmy sobie scenę, kiedy Pan stanął nad brzegiem jeziora już po zmartwychwstaniu. Kiedy uczniowie na łodzi wypatrzyli go, to czytamy u Jana 21:7 &#8211; <strong>&#8222;W</strong><strong>ó</strong><strong>wczas ten ucze</strong><strong>ń</strong><strong>, kt</strong><strong>ó</strong><strong>rego Jezus miłował, powiedział do Piotra: To Pan. A Szymon Piotr, usłyszawszy, że to Pan, przepasał się koszulą (bo był nagi) i rzucił się w morze. Pozostali uczniowie przypłynęli łodzią (bo byli niedaleko od brzegu, około dwustu łokci), ciągnąc sieć z rybami.&#8221;</strong></p>
<p>Drodzy Bracia i Siostry, czy wyobrażamy sobie, że to apostoł Tomasz by się tak rzucił w morze? Przecież to jest nielogiczne. I tak płyniemy łodzią i zaraz będziemy u brzegu. To było mniej niż 100 metrów! Po co się zmoczyć. Ale Piotr był inny, on nie mógł wysiedzieć w tej łodzi. Musiał od razu płynąć do Pana.</p>
<p>Na s. 39 w opisie dotyczącym Tomasza (w tej TP nr 476) mamy jeszcze jeden interesujący fragment. „<strong>[O Tomaszu] </strong>Jego praktycznemu, przyziemnemu umysłowi trudno było zrozumieć znaczenie słów Pana, kiedy mówił o miejscu, jakie Jezus miał dla nich przygotować. <strong>„</strong><strong>Panie nie wiemy, dokąd idziesz, jakże możemy znać drogę?</strong><strong>”</strong> (Jana 14:5). Niemniej jednak okazał on <u>wielką gotowość postępowania zgodnie ze swoimi przekonaniami</u>, jak wtedy kiedy Jezus zaproponował ponowne udanie się do Judei, gdzie Żydzi niedawno usiłowali go ukamienować: Tomasz powiedział do współuczniów:<br />
<strong>„</strong><strong>P</strong><strong>ó</strong><strong>jdźmy i my, abyśmy z nim pomarli</strong><strong>”</strong> (Jana 11:16) …”</p>
<p>[ i teraz ] <strong>Wybierając osobę, której naturalne skłonności były w kierunku ostrożności, krytycyzmu raczej niż łatwowierności, Pan pozwolił odczuć wielu o podobnym usposobieniu podczas Wieku Ewangelii, iż ich niezdolność do łatwego przejawiania wiary nie będzie stać na przeszkodzie ich nadziejom zostania przyjętym w Umiłowanym.” </strong></p>
<p><strong>Co tu jest dla mnie najbardziej pocieszące?</strong> Myślę, że nasz Pan wybrał na apostołów tak różne typy osobowości, by pokazać, że naśladowcą Pana może zostać każdy chętny bez względu na jego typ charakteru. Wiemy, znamy różne podziały, jest np. taki podstawowy podział temperamentów na cztery grupy, mówimy o:</p>
<p><strong>choleryku </strong>– (chole – żółć) porywczy, niewyrozumiały, energiczny, urodzony przywódca, człowiek czynu</p>
<p><strong>sangwiniku</strong> – (sanguis – krew) wesoły, pogodny, towarzyski, gadatliwy, niezorganizowany, zapominalski</p>
<p><strong>flegmatyku</strong> – (phlegma – flegma) powolny, zrównoważony, dowcipny, pogodny, obserwator</p>
<p><strong>melancholiku</strong> – (melas chole – czarna żółć) perfekcjonista, uczuciowy, wrażliwy, wierny przyjaciel, podatny na depresję</p>
<p>Inny test stosowany jest w dużych firmach i pomaga ustalić typ osobowości pracownika. „Wódz”, „Przyjaciel”, „Analityk” i „Gwiazda” (lub „Błyskawica”).</p>
<p>Najczęściej mamy coś z każdej z tych grup (albo chociaż z dwóch na raz – i w tym pierwszym i w tym drugim teście), ale w każdym razie te różnice pokazują, z czego się biorą niektóre różnice między nami. Myślę, że tak jak denerwują nas pewne wady innych, tak czasami nie lubimy tego jacy sami jesteśmy. Nawet Ap. Paweł bywał strapiony. Rzym. 7:19,24 – „Nie czynię bowiem tego, co chcę, ale robię to, czego nie chcę … nędzny ja człowiek!”. Powinniśmy jednak patrzeć na to, że Pan Jezus wybiera bardzo różne osobowiści, by pokazać, że każdy może ostatecznie zwyciężyć, bez względu na różne słabości, z jakimi mógł się urodzić lub które mogły się objawić dopiero po latach, bo jak czytamy u Rzymian 5:20 &#8211; <strong>&#8222;gdzie się grzech rozmnożył, tam łaska tym więcej obfitowała&#8221;</strong>. Nasz Pan jest chętny dać każdemu tyle swojej miłości i pomocy, ile ktoś będzie potrzebował i o ile ktoś będzie prosił. Po drugie – każdy jest potrzebny, bo tylko tak rodzi się drużyna. Weźmy piłkę nożną. Jaki by to miało sens mieć 11-stu bramkarzy albo 11-stu napastników? Kto by bronił, gdyby było jedenastu Lewandowskich? Kto by bronił i kto by im podawał?</p>
<p>To powinno naś pocieszać, ale to powinno też otworzyć nas na drugich, którzy czasami mogą nas irytować przez swoje wady. Apostoł Paweł w Liście do Rzymian 15:1-2 radzi nam: <strong>&#8222;A tak my, kt</strong><strong>ó</strong><strong>rzy jesteśmy mocni, powinniśmy znosic słabości słabych, a nie szukać tego, co nam się podoba. Dlatego każdy z nas niech szuka tego, co podoba się bliźniemu, dla dobra, ku zbudowaniu.&#8221;</strong></p>
<p>Jak jeden brat cytował w czwartek: <strong>trzeba uczyć się zobaczyć świat okiem drugiej osoby</strong>. Przypomnijmy sobie Marię, gdy wylała kosztowne perfumy na nogi Jezusa. Po ludzku jaka to była stata, ale tylko Jezus widział jej miłość i oddanie dla niego w tej usłudze.</p>
<p>Przeczytajmy List do Filipian 2:1-5, ale tak, jak cytuje go Sztandar Biblijny nr 191, 1/2004, wg tłum. ang. Philipsa: „Jeśli teraz doświadczenie Chrystusowej zachęty i miłości znaczy coś dla was … niech moje najlepsze nadzieje dla was się spełnią! Żyjcie razem w zgodzie, żyjcie wspólnie w miłości … nigdy nie czyńcie nic dla próżnej chwały czy rywalizacji, lecz trwajcie w pokorze, oceniając innych wyzej niż siebie … <strong>Nauczcie się dostrzegać sprawy z punktu widzenia innych. </strong>Niech sam Chrystus będzie dla was przykładem.”</p>
<p>A teraz sobie jeszcze trochę przeczytamy z brata Hedmana. „Sztandar Biblijny”, nr 189, listopad 2003. Wiem, że w wykładzie może niekoniecznie chodzi o czytanie artykułów, ale bardzo mi kilka akapitów pasuje do tego, co dzisiaj chciałbym powiedzieć. Więc niech to powie brat Hedman:</p>
<p><em>&#8222;Charakter naszej społeczności powinien być wzorowany na tym, co spotykamy w miłującej się rodzinie. My tworzymy jedność, połączeni przez więzy Chrystusowej miłości i wsp</em><em>ó</em><em>lne ideały, pokrewny sposób myślenia, to jest umysł Chrystusowy &#8211; nowy umysł, serce i wolę, kt</em><em>ó</em><em>ra wznosi się ponad samolubne pragnienia i poszukuje woli Bożej i dobra Jego ludu, naszej duchowej rodziny.</em></p>
<p><em>Nie wybieramy sobie naszych naturalnych braci i sióstr, i niezgoda jest powszechnym doświadczeniem w naturalnej rodzinie. Jednak więzy krwi są silne i zewnętrzne zagrożenie może dobrze wykazać nieoczekiwaną solidarność i niezłomną lojalność.</em></p>
<p><em>Nam również nie powierzono obowiązku wybierania naszych braci w wierze. Prawdopodobnie w każdym zgromadzeniu znajdziemy osoby, które będziemy darzyć mniejszymi względami niż inne. R</em><em>ó</em><em>żnice występujące pomiędzy tymi, kt</em><em>ó</em><em>rzy zostali wybrani przez Boga, aby dzielić chrześcija</em><em>ń</em><em>ską społeczność, faktycznie nie są przypadkowe. <strong>R</strong></em><strong><em>ó</em></strong><strong><em>żnorodność talent</em></strong><strong><em>ó</em></strong><strong><em>w, osobowość i naturalne skłonności są środkami rozwijającymi każdego z nas w zaletach chrześcija</em></strong><strong><em>ń</em></strong><strong><em>skiego charakteru.</em></strong></p>
<p><em>Właśnie te cechy w naszych chrześcija</em><em>ń</em><em>skich braciach, kt</em><em>ó</em><em>re nas denerwują,<br />
mogą być środkami, kt</em><em>ó</em><em>rych Pan używa, aby usunąć <strong>nasze własne ostre krawędzie, nasze skazy</strong> i to &#8222;nadeptywanie na odcisk&#8221; z czasem bardziej wypoleruje nasze charaktery. Ponadto, uraz jaki odczuwamy w obecności naszych najmniej ulubionych towarzyszy, prawdopodobnie jest też ich doświadczeniem, kiedy znajdują się w naszym towarzystwie. <strong>I musimy uczyć się żyć w zgodzie.</strong> (&#8230;)</em></p>
<p><strong><em>Różnice są nieuniknione.</em></strong><em> Uprzedzenia pierwszych żydowskich chrześcijan zostały usunięte, gdy poga</em><em>ń</em><em>scy nawr</em><em>ó</em><em>ceni zostali przyjęci do ich grona. Stronniczość pod względem rasy, koloru sk</em><em>ó</em><em>ry, statusu społecznego, sposobu wyrażania się, wykształcenia, pogląd</em><em>ó</em><em>w politycznych i świeckich interes</em><em>ó</em><em>w nie jest częścią chrześcija</em><em>ń</em><em>skiej etyki. Jak napisał Paweł do Galat</em><em>ó</em><em>w: &#8222;Nie ma Żyda ani Greka; nie ma niewolnika ani wolnego; nie ma mężczyzny i niewiasty; albowiem wszyscy wy jednym jesteście w Chrystusie Jezusie&#8221; (Gal. 3:28).</em></p>
<p><em>Unikanie towarzystwa tych, których zachowanie nas uraża lub kt</em><em>ó</em><em>rych wady<br />
nas irytują, nie tylko pozbawia ich miłości i wsparcia, kt</em><em>ó</em><em>rych potrzebują, lecz zdradza brak cierpliwej rozwagi w nas samych. <strong>Chrystus umarł za niepobożnych, a pobożność nie jest cechą, kt</strong></em><strong><em>ó</em></strong><strong><em>rą można szybko rozwinąć.</em></strong><em> Tolerancja zawiera w sobie łatwość przystosowania się, pewną miarę liberalności wobec słabości innych. To nie oznacza akceptowania grzechu czy tolerowania zła, lecz ulgowe traktowanie ich ofiar. My sami jesteśmy odbiorcami obfitującej Boskiej łaski, a Apostoł Paweł, kt</em><em>ó</em><em>ry był pr</em><em>ó</em><em>bowany z powodu wad innych, napomina nas [Efezjan 4:1-2]<br />
abyśmy &#8222;chodzili tak, jak przystoi na powołanie, kt</em><em>ó</em><em>rym jesteśmy powołani;<br />
<strong>&#8230; z nieskwapliwością, znosząc jedni drugich w miłości&#8221;</strong></em></p>
<p><em>Rzadko się zdarza, że będąc utrapieniem dla innych, ktoś jest nieświadomy tego faktu. Jest to przykre położenie i niekt</em><em>ó</em><em>rzy odwr</em><em>ó</em><em>cili się od Chrystusa z tego powodu <strong>[tzn. że niektórzy się zmiechęcili z powodu własnych wad i słabości, i odeszli od Pana]</strong>. Inni zdają się czerpać przewrotne upodobanie w pr</em><em>ó</em><em>bowaniu nieskwapliwości swych chrześcija</em><em>ń</em><em>skich towarzyszy i być może, że przez całe życie nie pokonają zupełnie swych wad. <strong>Jednak z Boskiej perspektywy, oni prawdopodobnie postępują najlepiej jak mogą. [Powtórzmy: </strong>Jednak z Boskiej perspektywy, oni prawdopodobnie postępują najlepiej jak mogą.<strong>]</strong></em></p>
<p><em>Nawet najbardziej dojrzały owoc może mieć ostry, orzeźwiający smak. Tak i my dochodzimy do wniosku, że nawet najbardziej uświęceni mężczyźni i kobiety mają jeszcze jakiś uszczypliwy zwrot, kt</em><em>ó</em><em>ry może urazić i nieświadomie naruszyć zasadniczy spok</em><em>ó</em><em>j ducha (&#8230;).&#8221;<strong> &lt;KONIEC CYTATU&gt;</strong></em></p>
<p>Tutaj małe nawiązanie jeszcze do rodziny duchowej i tych różnic. Pewien wierzący miał 11 dzieci! Inny brat spytał go: „Jak tam te twoje dzieci?” A on mówi: „Słuchaj, każde dziecko jest inne, a przy tym jednym to nawet żartować nie można.” „Dlaczego?” „Jak on wchodzi do pokoju, to ja przestaję żartować. Z innymi dziećmi pożartuję, a z nim – nie.” „Ale dlaczego?” „Bo on wszystko bierze na poważnie. Jednego razu mówię do tego syna: Wiesz, ten samochód to już pójdzie na złom. Ale nim jeszcze tak jeździłem po polu, jakieś rzeczy robiłem i wiesz, cały dzień mija a go gdzieś nie ma, nie ma i w końcu szukam go, patrzę, a on mi samochód rozebrał. Silnik wyciągnięty, koła powykręcane, drzwi powykręcane, patrzę, mówię: Co ty robisz? A on: na złom, tato, rozkręcam. Innym razem rozmawiamy w kuchni, mówię: Trzeba będzie wszystko zrywać i remont robić. Gdzieś pojechaliśmy z żoną, wracamy, a ja patrzę: Wszystkie tapety zerwane, ruina w kuchni. Pytam: co też ty zrobiłeś? A on: Tato, powiedziałeś, że remont trzeba zrobić, to ja od razu wziąłem się za remont. Ten syn, jak coś powiem, to on robi.”</p>
<p>I tak to jest czasem w rodzinie duchowej, nas dzisiaj jest więcej niż 11 osób, a każdy różny i każdy trochę dziwny na swój sposób. Jednak jak ten chłopiec nieudolnie chcemy pełnić wolę Ojca. I czasami te różnice w tym jak rozumiemy i wykonujemy wolę Ojca, powodują pewne zgrzyty, albo pewną chlubę, że jesteśmy tacy i myślimy tak, a nie inaczej.</p>
<p>Wróćmy jednak na chwilę do tego cytatu z brata Hedmana. „Jednak z Boskiej perspektywy oni prawdopodobnie postępują najlepiej jak mogą”. Jak wspominamy zmarłych to szukamy ich zalet, jakichś dobrych chwil i dobrych decyzji i słów w ich życiu. Chcemy ich dobrze pamiętać. Próbujmy myśleć tak samo o żywych.</p>
<p>Apostoł Paweł w Liście do Koryntian 4:7 zapisał: <strong>&#8222;Kto bowiem czyni cię r</strong><strong>ó</strong><strong>żnym? C</strong><strong>ó</strong><strong>ż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśli otrzymałeś, to dlaczego się chlubisz jakbyś nie otrzymał?&#8221;</strong></p>
<p><strong>Jeśli coś mamy:</strong> talenty, dobre skłonności, zrozumienie prawdy, to warto pamiętać, że w dużym stopniu to nie pochodzi od nas samych, ale od Boga. Nie byłoby więc mądre chlubić się sobą i swoją wiedzą, albo źle traktować drugich.</p>
<p>Pewien brat, a było to w społeczności braci Wolnych, opowiedział historię o siostrze Marge Hagensick (żona brata Carla). „Jakieś 35 lat temu siostra Kathy i ja sam byliśmy w Prawdzie może jakieś 3-4 lata. Znajdowaliśmy się w domu Hagensicków po zakończeniu chicagowskiej konwencji. Siedzieliśmy przy kuchennym stole, a siostra Marge podawała nam posiłek. Siedziało tam również dwóch starszych, rozmawiających na temat pewnej różnicy doktrynalnej. Dyskusja stała się dość żarliwa; można powiedzieć, że nawet płomienna, a ja się temu przysłuchuję. Sytuację obserwuje również siostra Marge. Podeszła i zwróciła się do obu starszych: <strong>„</strong><strong>Brat David jest w Prawdzie od niedawna; czy to nie jest dobra okazja, żeby pokazać mu, jak można podejść do r</strong><strong>ó</strong><strong>żnic w atmosferze miłości?</strong><strong>”</strong> W ten sposób wykorzystała sytuację.”</p>
<p>Myślę, że możemy to wziąć jako przykład: czy dostrzegamy okazje i sytuacje, z których możemy skorzystać, żeby wśród braci i sióstr zwyciężał pokój, miłość i wzajemne zrozumienie? Szukajmy i wykorzystujmy takie możliwości.</p>
<p><strong>1 List Piotra 3:8-12 &#8211;</strong> &#8222;Na koniec zaś wszyscy bądźcie jednomyślni, współczujący, miłujący braci, miłosierni i uprzejmi. Nie oddawajcie złem za zło ani obelgą za obelgę. Przeciwnie, błogosławcie, gdyż wiecie, że do tego zostaliście powołani, abyście odziedziczyli błogosławieństwo. Ko bowiem chce miłować życie i oglądać dni dobre, niech powstrzyma język od zła, a usta od podstępnej mowy. Niech odwróci się od zła i czyni dobro, niech szuka pokoju i dąży do niego. Oczy Pana bowiem zwrócone są na sprawiedliwych, a jego uszy ku ich prośbom&#8230;&#8221;</p>
<p>W wykładzie pt. <strong>Złoto z Ofir</strong>, którego przedruk mamy w Teraźniejszej Prawdzie nr 481, brat Roberts z Anglii mówi o nadchodzących czasach na ziemi, że <strong>&#8222;nadejdzie niedostatek, choroby oraz rozpacz z każdej strony&#8221;</strong>, że <strong>&#8222;rasa ludzka będzie okropnie uszczuplona liczebnie, zrozpaczona i przerażona&#8221;</strong>, że ludzkość będzie <strong>&#8222;zszokowana w umyśle tym co widzi i realną możliwością wyginięcia wszelkiego życia na tej planecie&#8221;</strong>.</p>
<p><u>Brat Roberts podaje, że nasz Pan i kości</u><u>ó</u><u>ł skr</u><u>ó</u><u>cą te czasy i zaprowadzą Kr</u><u>ó</u><u>lestwo Boże na ziemi.</u> Co się wtedy stanie? Jak zmieni się podejście ludzi do siebie nawzajem? Brat Roberts najpierw cytuje Izajasza 35:5-6 z krótkim wyjaśnieniami, a później podaje swoją parafrazę słów <strong>„Tedy się otworzą oczy ślepych”</strong>. Najpierw przeczytał on <strong>Księgę Izajasza 35:5,6 &#8211;</strong></p>
<p><strong>&#8222;Tedy się otworzą oczy</strong> [duchowo i moralnie] <strong>ślepych, a uszy</strong> [duchowo] <strong>głuchych otworzone będą. Tedy podskoczy chromy</strong> [kulejący w swoim postępowaniu] <strong>jako jele</strong><strong>ń</strong><strong>, a niemych język</strong> [tych, którzy nie wysławiali Boga] <strong>śpiewać będzie&#8221;</strong></p>
<p>I parafraza słów <strong>„Tedy się otworzą oczy ślepych”</strong>: <strong>&#8222;</strong>[Wtedy ja, Bóg] Sprawię, że każda jednostka będzie postrzegać swojego bliźniego z taką wyrazistością, zrozumieniem oraz życzliwością jak nigdy dotąd. <strong>Zrobię z człowieka istotę, kt</strong><strong>ó</strong><strong>rą wszyscy jego bliźni będą chronili, i o kt</strong><strong>ó</strong><strong>rą będą się troszczyli, kt</strong><strong>ó</strong><strong>ra będzie kochana mocną i oceniającą miłością, o kt</strong><strong>ó</strong><strong>rą będą walczyć, modlić się, nad którą będą płakać i radować się, kt</strong><strong>ó</strong><strong>rą będą się rozkoszować!</strong> Uczynię z niego cenną, rzadką istotę przeznaczoną do bycia ozdobą planety Ziemia oraz godnym bliźnim dla każdej innej istoty obdarzonej czuciem w całym Moim wszechświecie, i to na całą wieczność. <strong>Zaiste, otworzę oczy ślepych!&#8221;</strong></p>
<p>Drodzy Bracia i Siostry, nie czekajmy na czas Restytucji, by uczyć się takiego patrzenia na ludzi, z którymi żyjemy. Na nasze rodziny, na naszych sąsiadów, na naszych znajomych, ludzi z pracy, ludzi w internecie, a przede wszystkim braci i siostry w Panu, zwłaszcza na członków i sympatyków naszego zboru.</p>
<p><strong>Chcemy nieraz coś zrobić dla Pana, dla Prawdy i dla braci.</strong> Ale pierwsze pytanie musi być: <strong>a czego Pan chce? Czego chcesz od nas Panie?</strong></p>
<p>Mamy oczywiście rożne wersety na ten temat, ale w naszym temacie jest werset z 1 Listu Jana 3:14 i 16 &#8211; &#8222;My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci. Kto nie miłuje brata, pozostaje w śmierci. (…) Po tym poznaliśmy miłość, że on oddał za nas swoje życie. <strong>My również powinniśmy oddawać życie za braci.&#8221;</strong></p>
<p>Brat Russell komentuje to w mannie na 16 marca:</p>
<p><strong>&#8222;Jedną z ostatecznych i najbardziej przenikliwych prób dla tych „braci”, w której prawdopodobnie upadnie większość uprzednio przebudzonych i uzbrojonych, będzie miłość do braci.</strong> Wydaje się, że wielu upadnie na tym punkcie i z tego powodu zostanie uznanych za niegodnych hojnego wejścia do Królestwa. <strong>Jeśli ktoś jest szczeg</strong><strong>ó</strong><strong>lnie słaby i narażony na potknięcia, prawdziwy żołnierz krzyża nie będzie nim gardził ani mu urągał, tak jak nie uczyniłby tego Starszy Brat i W</strong><strong>ó</strong><strong>dz.</strong> Przeciwnie, będzie tym bardziej uważny i pomocny dla słabszego, choćby bardzo cieszył się z towarzystwa tych silniejszych.&#8221;</p>
<p>Popatrzym na Mojżesza jak mógł cieszyć się na dworze Faraona, jako przybrany syn, ale wolał cierpieć z ludem Bożym. Jak ten lud kusił Mojżesza, a on zawsze stawał w obronie tego ludu.</p>
<p>1 Jana 4:12 &#8211; <strong>&#8222;Boga nikt nigdy nie widział, ale jeśli miłujemy się wzajemnie, B</strong><strong>ó</strong><strong>g w nas mieszka, a jego miłość jest w nas doskonała.&#8221;</strong></p>
<p>Filipian 2:13-15 – <strong>„Gdyż to Bóg jest tym, który sprawia w was chceni i wykonanie ze względu na dobrą wolę. Czyńcie wszystko bez szemrania i sporów, abyście stali się nienaganni i szczerzy – byli dziećmi Boga bez skazy pośród wykolejonego i wynaturzonego pokolenia, w którym świecie jak światła na świecie.”</strong></p>
<p>Jana 13:35 &#8211; <strong>&#8222;Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będziecie się wzajemnie miłować.&#8221; </strong></p>
<p><strong>Można zadać pytanie, ale jak to zrobić?</strong> Brat Maszczyk opowiedział kiedyś ciekawą historię o tym jak pewien wierzący człowiek pojednał się z żoną. Myślę, że to będzie dobre nie tylko dla małżeństw, nie tylko dla rodzin, ale też w innych naszych relacjach, np. jako bracia i siostry w zborze.</p>
<p>Pewien brat miał żonę przeciwną ewangelii, która była dla niego bardzo zła, była jego największym wrogiem. Ten brat udał się w tej sprawie do brata Jolly’ego. Poskarżył się mu: „Bracie, ja nigdy nie wyrobię miłości, jak ja mam tę miłość, sprawiedliwość, do żony wyrobić? Wiesz jaka ona jest? To jest gorzej niż diabeł w domu!”. A brat Jolly mówi: <strong>„</strong><strong>Spr</strong><strong>ó</strong><strong>buj</strong><strong>…</strong><strong> wiesz dlaczego nie możesz? Bo ty tylko o rzeczach złych myślisz. Zobacz czy ona ma coś dobrego i sprawiedliwego w swoim sercu.</strong><strong>”</strong> Idzie do domu, mówi: „co tu jest u niej sprawiedliwego?” Ledwo wszedł do domu, a tu już hałas go spotkał, momentalnie zaczęła na niego krzyczeć! A on tak mówi: <strong>„</strong><strong>nie, ja nie mogę o tym rozmyślać</strong><strong>…</strong><strong> co tu dobrego jest? </strong>Patrzy, mieszkanie posprzątane, ooo! Coś jest dobrego u tej żony, sprząta mi mieszkanie. Jaka jest to jest, ale dom posprzątany. Już myśli tylko o tym: a ile jest innych żon, a jak tam wygląda u nich? <strong>Eee, to ja mam dobrą żonę. </strong>Ale tak patrzy: obiad. Smaczny, zjadł, mówi: „ona dobra gospodyni, jak wspaniale gotuje”. I już myśli o gotowaniu. Dalej patrzy: uprane jest, ma piękną czystą koszulę. I tak doszedł do tego, że coraz to szlachetniejsze rzeczy widział w tej swojej żonie, a ona z kolei mówi: <strong>„</strong><strong>Co się z moim mężem robi? Ja taka dobra nagle jestem?</strong><strong>”</strong> I to do tego stopnia, że ona stała się bardzo przyjemną żoną dla niego, ze względu na zmianę jego rozmyślania. On też zaczął myśleć: <strong>„</strong><strong>ja muszę coś tej żonie dać, ona też czegoś wymaga. Jakaś wdzięczność, jakieś wsparcie, miłość. </strong><strong>„</strong><strong>Cokolwiek sprawiedliwego, o tym rozmyślajcie</strong><strong>”</strong><strong>!</strong></p>
<p>W tych różnicach, które na pewno są, starajmy się widzieć wzajemnie swoje dobre cechy, szczególnie w zborze. Zobaczmy to, co jest dobre w każdym z nas. Bo w każdym coś jest. Nie starajmy się dokładać braciom ciężarów. Nie sprawdzajmy cierpliwości i miłości drugich. Nie chcę podawać na koniec żadnych rad, ale raczej podkreślić tę myśl o kwiatach w ogrodzie. Jesteśmy różni i to jest dobre, dopóki się miłujemy. Ale starajmy się być dla Pana, dla braci, dla bliźnich i dla samych siebie najlepszą różą, najlepszym bratkiem i najlepszą piwonią. Naśladujmy Pana Jezusa i starajmy się być najlepszą wersją siebie. Módlmy się, a Pan Jezus na pewno nam pomoże! Dzisiaj mniej się widzimy, czasami są zebrania online, dużo braci mieszka w innych w ogóle miejscowościach i tak ten kontakt osobisty trochę się urwał. Rzadko się odwiedzamy, rzadko coś razem robimy. To takie trochę wygodne, ale też trochę rozbija to zbór. Jak już się spotykamy to może minąć trochę czasu nim wejdziemy na tę samą częstotliwość, to jak radio&#8230; Nie zapominajmy jednak, że mamy jednego Ojca, jednego Pana i że ich przykazaniem dla nas jest wzajemna miłość. Oby dobry Bóg nam w tym pomagał. Dziękuję za uwagę.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/roznice-miedzy-nami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/audio1071956067-mp3cut.net-1.mp3" length="46066892" type="audio/mpeg" />
<enclosure url="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/2023-04-23-Szpunar_Wiktor-Roznorodnosc.mp3" length="46688319" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8432</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Współczucie dla braci</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wspolczucie-dla-braci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wspolczucie-dla-braci</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wspolczucie-dla-braci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Mar 2021 16:25:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[braterstwo]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[pismo święte]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[sympatia]]></category>
		<category><![CDATA[wsparcie]]></category>
		<category><![CDATA[współczucie]]></category>
		<category><![CDATA[wzajemna pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[zrozumienie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=7601</guid>

					<description><![CDATA[Istnieje w braciach jakiś stopień dysharmonii z dobrymi zasadami. Dużo dobrego znajduje się w nich, ale obok tego także nieco zła. Fakt ten zamiast wpływać na nas, aby ich nie lubić, wywołuje nasze współczucie*, powinniśmy tym bardziej odczuwać z nimi. Nie ma na świecie większego nieszczęścia, jak brak harmonii z dobrymi zasadami. Ktoś znajdując się <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/wspolczucie-dla-braci/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_7602" style="width: 459px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-7602" class="wp-image-7602" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/5832815994_3897accb82_c.jpg" alt="" width="449" height="301" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/5832815994_3897accb82_c.jpg 800w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/5832815994_3897accb82_c-300x201.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/03/5832815994_3897accb82_c-768x515.jpg 768w" sizes="(max-width: 449px) 100vw, 449px" /><p id="caption-attachment-7602" class="wp-caption-text">Fot. Harsha K R (flickr.com)</p></div>
<p>Istnieje w braciach jakiś stopień dysharmonii z dobrymi zasadami. Dużo dobrego znajduje się w nich, ale obok tego także nieco zła. Fakt ten zamiast wpływać na nas, aby ich nie lubić, wywołuje nasze współczucie*, powinniśmy tym bardziej odczuwać z nimi. Nie ma na świecie większego nieszczęścia, jak brak harmonii z dobrymi zasadami. Ktoś znajdując się w takim stanie naprawdę jest nieszczęśliwy. Nieszczęściem jest brak harmonii z doskonałym standardem pod względem fizycznym, ale być zdeprawowanym umysłowo jest większą niedolą. Skażenie moralne i religijne stanowi największą ze wszystkich klęsk. Jeśli nie jesteśmy w harmonii z dobrymi zasadami, cierpimy w stanie największej klęski. Jednakże gdy rozpoznajemy, że bracia do pewnego stopnia nie są w harmonii z dobrymi zasadami; gdy dostrzegamy, że oni usiłują przezwyciężyć deprawację ponad 6000 lat procesu upadania i że to jest dla nich wielkim ciężarem; gdy widzimy, że na skutek tych braków nie dostępują najwyższego uznania u Boga i są wystawieni na poniewieranie ze strony Szatana, serca nasze powinny skłaniać się do nich i powinniśmy odczuwać z nimi w stopniu odpowiadającym ich dysharmonii z dobrymi zasadami.</p>
<p>* W oryginale występowało w tym miejscu słowo &#8222;sympatia&#8221;</p>
<p>________________<br />
Źródło: <em><strong>Miłość </strong></em>[artykuł z <a href="https://epifania.pl/wp-content/uploads/archiwum_tp_sb/terazniejsza_pdf/TP_287_1976_07.pdf">TP nr 287</a>, lipiec-sierpień 1976, s. 50-61]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wspolczucie-dla-braci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7601</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Głos anioła</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/glos-aniola/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=glos-aniola</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/glos-aniola/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2021 16:58:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg cię kocha]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[gorliwość]]></category>
		<category><![CDATA[nadzieja]]></category>
		<category><![CDATA[nawrócenie]]></category>
		<category><![CDATA[pociecha]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[słowo boże]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=7330</guid>

					<description><![CDATA[Pewnego zimowego dnia mały chłopiec ubrał się ciepło, a następnie powiedział do ojca: &#8211; Dobrze, jestem gotowy. Jego tata pastor zdziwiony odpowiedział: &#8211; Gotowy na co? &#8211; Tato, czas wyjść na zewnątrz i rozdać nasze ulotki! – wytłumaczył chłopiec. &#8211; Synu, na dworze jest bardzo zimno i mży. Dziecko spojrzało zdziwione na ojca i powiedziało: <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/glos-aniola/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-7331" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/02/deszcz-1024x962.jpg" alt="" width="400" height="376" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/02/deszcz-1024x962.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/02/deszcz-300x282.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/02/deszcz-768x721.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/02/deszcz.jpg 1280w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Pewnego zimowego dnia mały chłopiec ubrał się ciepło, a następnie powiedział do ojca:<br />
&#8211; Dobrze, jestem gotowy.<br />
Jego tata pastor zdziwiony odpowiedział:<br />
&#8211; Gotowy na co?<br />
&#8211; Tato, czas wyjść na zewnątrz i rozdać nasze ulotki! – wytłumaczył chłopiec.<br />
&#8211; Synu, na dworze jest bardzo zimno i mży. Dziecko spojrzało zdziwione na ojca i powiedziało:<br />
&#8211; Ale tato, ludzie muszą wiedzieć o Bogu nawet w deszczowe dni.<br />
Ojciec popatrzył na syna i znużonym głosem oznajmił:<br />
&#8211; Synu, nie wychodzę na zewnątrz przy takiej pogodzie.<br />
Chłopiec, z nutką rozpaczy w głosie, zapytał z nadzieją:<br />
&#8211; Czy mogę więc iść sam?<br />
Ojciec odczekał chwilę, jednak widząc zapał syna, ustąpił:<br />
&#8211; Możesz iść, masz tutaj ulotki, ale naprawdę bądź ostrożny.<br />
Zadowolony jedenastolatek chodził po wszystkich ulicach wioski, rozdając ulotki ludziom, których spotykał. Po dwóch godzinach marszu w deszczu i zimnie, została mu w ręce ostatnia ulotka. Zatrzymał się na rogu, szukając osoby, której mógłby ją wręczyć. Niestety, ulice były wyludnione. Chłopiec nie poddawał się, podszedł do pierwszego domu, jaki zobaczył i zapukał kilka razy. Nikt nie wychodził. Zrezygnowany miał już odejść, jednak znów odwrócił się do drzwi i zaczął w nie walić i dzwonić dzwonkiem. Czekał. Wreszcie drzwi zostały otworzone przez starszą panią, która zapytała smutno:<br />
&#8211; Co mogę dla Ciebie zrobić, synu?<br />
&#8211; Przepraszam, jeśli Panią zdenerwowałem tym pukaniem, ale chcę tylko powiedzieć, że Bóg naprawdę Panią kocha i przyszedłem dać tę ostatnią ulotkę. Mówi ona o Bogu i Jego wielkiej miłości.<br />
&#8211; Dziękuję, niech cię Bóg błogosławi. – odparła zdumiona, nie mogąc powiedzieć nic więcej.<br />
W następny niedzielny poranek rozpoczęło się nabożeństwo. Zgodnie ze zwyczajem pastor zapytał zgromadzonych:<br />
&#8211; Czy ktoś ma świadectwo lub coś, czym chciałby się podzielić?<br />
Z ostatniej ławki wstała nieznajoma starsza pani, a kiedy zaczęła mówić, wszyscy zobaczyli jej rozpromienioną twarz.<br />
&#8211; Nikt w tym kościele mnie nie zna. Prawdę mówiąc, nigdy tu wcześniej nie byłam. Mój mąż umarł jakiś czas temu, zostawiając mnie zupełnie samą na tym świecie. Ostatnia niedziela była szczególnie zimnym i deszczowym dniem, nie tylko na zewnątrz… Miałam pewność, że właśnie doszłam do końca życiowej drogi, ponieważ w moim sercu nie było już żadnej nadziei i nie chciałam żyć. Tego dnia wzięłam krzesło i linę, i poszłam z nimi na strych. Zrobiłam pętlę, a koniec liny przywiązałam do krokwi dachu. Wdrapałam się na krzesło i owinęłam linę wokół szyi. Gdy stałam już na krześle, tak bardzo samotna i załamana, i właśnie miałam rzucić się z krzesła, usłyszałam głośne pukanie do drzwi. Pomyślałam, że kimkolwiek jest ta osoba, na pewno za chwilę sobie pójdzie. Czekałam i czekałam, ale pukanie do drzwi było za każdym razem coraz głośniejsze. Zrobiło się tak głośno, że nie mogłam już tego ignorować. Zastanawiałam się, kto to może być? W końcu nikt nigdy wcześniej nie zbliżał się do moich drzwi i nie odwiedzał mnie! Zsunęłam linę z szyi, następnie zeszłam otworzyć, podczas gdy dzwonek wciąż dzwonił, a w drzwi wciąż pukano. Kiedy już je otworzyłam, nie dowierzałam. Moim oczom ukazało się najbardziej promienne i anielskie dziecko, jakie kiedykolwiek widziałam! Tak pięknie się uśmiechał, nawet nie potrafię dokładnie tego opisać. Słowa, które wyszły wówczas z jego ust sprawiły, że moje martwe już od dawna serce, wróciło do życia. Rzekł GŁOSEM ANIOŁA:<br />
&#8211; chcę tylko powiedzieć, że Bóg naprawdę Panią kocha.<br />
Kiedy zniknął między zimnem, a deszczem, zamknęłam drzwi i przeczytałam każde słowo ulotki. Następnie usunęłam ze strychu krzesło i linę, bo już ich nie potrzebowałam. Teraz wiem, że Pan Jezus odkupił mnie Swoją drogocenną krwią. To On jest moim Zbawicielem i sensem mojego życia…</p>
<p>(znalezione w internecie)</p>
<p>Chociaż chwilami nasza praca może wydawać się bezsensowna, Bóg widzi w niej ogromny sens. Nie zawsze dostrzegamy efekty (być może wcale ich nie poznamy), ale warto siać ziarna, którym Bóg daje wzrost. Nie wiadomo komu akurat było potrzebne jakieś słowo, ulotka, czy wspólnie spędzony czas.</p>
<p>Zobacz <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/"><em>inne świadectwa</em></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/glos-aniola/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7330</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Duchowy rozwój chrześcijanina (Psalm 1)</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/duchowy-rozwoj-chrzescijan-psalm-1/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=duchowy-rozwoj-chrzescijan-psalm-1</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/duchowy-rozwoj-chrzescijan-psalm-1/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Oct 2019 19:47:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[2 list piotra]]></category>
		<category><![CDATA[agape]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł piotr]]></category>
		<category><![CDATA[braterska życzliwość]]></category>
		<category><![CDATA[cierpliwość]]></category>
		<category><![CDATA[cnota]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo nad strumieniem]]></category>
		<category><![CDATA[duchowy rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[księga psalmów]]></category>
		<category><![CDATA[męstwo]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierdzie]]></category>
		<category><![CDATA[nadzieja]]></category>
		<category><![CDATA[naśladowanie chrystusa]]></category>
		<category><![CDATA[panowanie nad sobą]]></category>
		<category><![CDATA[pobożność]]></category>
		<category><![CDATA[powściągliwość]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[psalm 1]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój chrześcijański]]></category>
		<category><![CDATA[samokontrola]]></category>
		<category><![CDATA[samorozwój]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wytrwałość]]></category>
		<category><![CDATA[łaska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=5026</guid>

					<description><![CDATA[Czy budowa i wzrost drzewa owocowego może mieć jakiś związek z rozwojem duchowym chrześcijanina? Dariusz Drzewiecki twierdzi, że tak i porównuje z sobą te procesy na podstawie dwóch fragmentów Pisma Świętego &#8211; Psalmu 1:1-3 oraz 2 Listu Piotra 1:5-7. Zachęcamy do przesłuchania wykładu z niedzieli, 13 października 2019 roku! Dla osób, które wolą czytać niż <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/duchowy-rozwoj-chrzescijan-psalm-1/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy budowa i wzrost drzewa owocowego może mieć jakiś związek z rozwojem duchowym chrześcijanina? Dariusz Drzewiecki twierdzi, że tak i porównuje z sobą te procesy na podstawie dwóch fragmentów Pisma Świętego &#8211; Psalmu 1:1-3 oraz 2 Listu Piotra 1:5-7. Zachęcamy do przesłuchania wykładu z niedzieli, 13 października 2019 roku!</strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/IwP4AxGfeDA?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong><span style="color: #0000ff;">Dla osób, które wolą czytać niż słuchać, dołączamy szeroki konspekt w wersji tekstowej.</span></strong></p>
<p>„Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą niegodziwych, nie stoi na drodze grzeszników i nie zasiada w gronie szyderców; Lecz ma upodobanie w prawie PANA i nad jego prawem rozmyśla we dnie i w nocy. Będzie on bowiem jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, które wydaje swój owoc w swoim czasie; jego liść nie zwiędnie i wszystko, co robi, powiedzie się.”<br />
&#8211; Psalm 1:1-3</p>
<p>Drzewo opisane w pierwszym Psalmie odnosi się do jednostki oddanej Bogu. Drzewo zasadzone nad wodami rzek z reguły ma w sobie wiele życia, ponieważ ma dostęp do wody i dużo jej wchłania. To samo drzewo, jeśli zostałoby przesadzone na pustynię, szybko by uschło z braku wody.</p>
<p>Tak też jest z dzieckiem Bożym. Tylko wtedy, kiedy ma dostęp do rzecznych wód prawdy, ksiąg Biblii, może duchowo wzrastać, a im więcej prawdy wchłania i używa, tym więcej uzyskuje witalności.</p>
<p>Zanim wyrośnie drzewo, musi być nasienie, a to nasienie musi być zasiane w przygotowaną ziemię.</p>
<p>W przypowieści o siewcy nasz Pan mówił o różnych rodzajach ziemi i powiedział, że dobrą ziemią jest czyste i uczciwe serce. Przygotowywanie ziemi oznacza proces, dzięki któremu uświadamiamy sobie, że nie możemy się podobać Panu i dlatego potrzebujemy Zbawiciela.</p>
<p>Tak więc ziemią, w którą nasienie jest siane, jest usprawiedliwiony umysł i serce. Nasieniem, jak wyjaśnił Jezus jest słowo Królestwa, wesoła nowina, że królestwo Chrystusa ma być ustanowione na ziemi.</p>
<p>Jeśli nasienie zostanie przyjęte do czystego i uczciwego serca, od razu zaczyna zapuszczać korzenie i kiełkować. Korzeń przedstawia wiarę dziecka Bożego.</p>
<p>Są dwa akty wiary: wiara usprawiedliwienia i wiara poświęcenia. Rzym 5:1<br />
Pierwszy akt wiary, przez który jesteśmy usprawiedliwiani, jest przygotowaniem ziemi, serca. Jeśli nasienie, słowo, wesoła nowina Królestwa zostanie właściwie przyjęta do takiego serca i zapuści tam korzeń, następuje oświecenie duchem świętym.</p>
<p>Korzeń jest drugim aktem wiary, wiary poświęcającej. to mały początek… Kiedy nasienie drzewa owocowego zostanie zasiane, wypuszcza z korzenia malutkie odrośla, aby wchłaniały wodę i różne minerały, czy elementy ziemi, które zostały rozpuszczone przez wodę. Wkrótce ponad ziemią ukazuje się niewielka łodyżka.</p>
<p>Ta niewielka łodyżka wypuszcza małe gałązki, które, tak jak korzeń i łodyżka, stają się z roku na rok coraz grubsze i silniejsze. Kiedy gałęzie wypuszczają liście i ostatecznie pąki, kwiaty i owoce, mamy dojrzałe drzewo owocowe.</p>
<p>Rozważmy teraz szczegółowo różne części drzewa i porównajmy je z różnymi etapami w rozwoju chrześcijanina, jak zostało to naszkicowane w 2 Liście Piotra 1:5-7.</p>
<p>Pierwszą z łask jest korzeń wiary. Tak samo jak z korzeniem drzewa, jego odrośla na początku są małe i delikatne, lecz rozrastają się i rozszerzają we wszystkich kierunkach w miarę, jak rozwijamy w sobie ducha Bożego. Korzeń ma dwie funkcje:</p>
<p>(1) Jest tą częścią drzewa, która <em>trzyma się ziemi</em>&#8230; Tak samo jest z naszą wiarą. Wiara jest tą częścią, która trzyma się ziemi &#8211; usprawiedliwionego serca, czyli woli. Na początku, kiedy wiara jest mała, słaba, z łatwością moglibyśmy być z niej wykorzenieni, gdyby Pan nie troszczył się o nas na tym, tak jak i na każdym innym etapie.</p>
<p>Wraz z naszym duchowym rozwojem stopniowo różne gałęzie naszej wiary rozrastają się i rozciągają tak, aby mocniej uchwycić się naszych serc. Niektóre z nich chwytają się tej części naszego serca, czyli woli, która reguluje nasze myśli tak, że coraz bardziej myślimy tak, jak Jezus;</p>
<p>inne chwytają się tych części naszego serca, czyli woli, które regulują naszą mowę i ogólne postępowanie tak, że stopniowo zaczynamy mówić tak jak mówił Jezus i &#8222;kroczyć&#8221; tak jak on &#8222;kroczył&#8221;.</p>
<p>Im bardziej wzrasta nasza wiara i im mocniej chwyta się naszego serca, tym lepiej jesteśmy w stanie oprzeć się atakowi przeciwnika.</p>
<p>Wiara jest fundamentalną wielką łaską, bez której niemożliwy byłby nasz wzrost. &#8222;Bez wiary nie można podobać się Bogu&#8221;.</p>
<p>(2) Następną funkcją korzenia drzewa jest <em>wchłanianie wody z ziemi oraz różnych ziemskich, czyli mineralnych, pierwiastków zawartych w ziemi, które mogą być rozpuszczone przez wodę i użyteczne do wzrostu drzewa</em>. Woda stanowi 3/4 masy większości roślin, a tym samym jest niezbędna.</p>
<p>Jeśli drzewo zostałoby jej pozbawione, zaczęłoby usychać. Pochodząc ze &#8222;strumieni wód&#8221;, nad którymi drzewo jest zasadzone, woda sączy się przez ziemię wyszukując różne ziemskie pierwiastki, które w niej się znajdują i je rozpuszcza po trochu, a potem zostaje wchłonięta przez korzeń.</p>
<p>Wszystka woda, jaka bierze udział w budowie drzewa przenika przez korzeń; żadna jej część nie przenika żadnym innym sposobem, nawet przez liście. Rzeczne wody, przedstawiają różne księgi Biblii, a woda prawdy sączy się z nich do naszych serc przez środki przekazu, którymi są nasze oczy i uszy. Kiedy przeniknie do naszych serc, wyszukuje naturalne pierwiastki znajdujące się w nich i stopniowo je rozpuszcza.</p>
<p>Jednym z tych pierwiastków jest ambicja, która doprowadza doczesnego człowieka do starania się być wielkim w oczach tego świata, zdobyć dla siebie dobre imię, zgromadzić bogactwa, itd. Jakkolwiek mogłoby to być upragnione z światowego punktu widzenia, to jest złą zasadą, gdy dotyczy dziecka Bożego; lecz kiedy prawda dostanie się do jego serca, naturalny pierwiastek ambicji zostaje stopniowo rozpuszczony i podczas przenikania razem z wodą zmieniają się jej właściwości,. Tak zmieniona ambicja pobudza nas do wysiłków podobania się Bogu, bez względu na to, co ludzie mogą sobie pomyśleć; pobudza nas do składania skarbu dla siebie w niebie, , abyśmy mogli być uznani za godnych naśladowców Jezusa Chrystusa, a w przyszłości w królestwie również wielbić Boga i pomagać w błogosławieniu wszystkich narodów ziemi.</p>
<p>Innym naturalnym pierwiastkiem, jaki wielu z nas posiada w mniejszym lub większym stopniu jest wojowniczość. Światowy człowiek, który ma cechę wojowniczości może być bardzo nieprzyjemny, lecz kiedy taki człowiek staje się poświęconym w Chrystusie, prawda wyszukuje naturalną wojowniczość w jego sercu i stopniowo ją rozpuszcza, a kiedy zostaje wchłaniana przez wiarę dziecka Bożego przeradza się w duchową wojowniczość.</p>
<p>Ta zaleta jest jedną z najwspanialszych cech, jakie człowiek Boży może posiąść, bowiem właściwie skierowana umożliwia mu walczenie ze światem, szatanem i ciałem, a więc prowadzenie dobrego boju wiary.</p>
<p>Światowy człowiek używa swojej wojowniczości do walki z drugimi we własnym interesie; człowiek Boży używa swojej wojowniczości do walki ze sobą dla dobra drugich. Wszyscy musimy posiąść tę cechę&#8230; A zatem, korzeń przedstawia naszą wiarę, i właśnie tak jak korzeń jest jedyną częścią drzewa, która wchłania wodę, tak samo człowiek Boży przyjmuje prawdę tylko w jeden sposób, a mianowicie, przez swoją wiarę. Jeśli komuś brakuje wiary, nie będzie w stanie przyjąć prawdy.</p>
<p>Cóż jest takiego w korzeniu, co umożliwia mu wchłanianie wody wraz z rozpuszczonymi ziemskimi pierwiastkami?</p>
<p>Są to soki roślin, a proces wchłaniania nazywa się endosmozą. Endosmoza to naturalne prawo, dzięki któremu, kiedy rzadszą ciecz oddziela od gęstszej porowata przegroda, gęstsza wchłania tę rzadszą. Soki są gęstsze niż woda w ziemi i dlatego przez korzeń wchłaniają rozpuszczone ziemskie pierwiastki.</p>
<p>Podobnie Duch Święty (reprezentowany przez soki), przez duchowy proces odpowiadający endosmozie wchłania wodę prawdy razem z naturalnymi pierwiastkami rozpuszczonymi przez prawdę; wchłanianie to odbywa się przez naszą wiarę,.</p>
<p>W ten sposób miara Ducha Świętego stopniowo wzrasta w Ludzie Bożym, i tak jak soki nie tylko karmią korzeń, lecz wstępują wyżej do innych części drzewa karmiąc je, tak samo Duch Święty w ten sposób wzmocniony w odpowiedniej mierze i sile rozwija nie tylko naszą wiarę, lecz równocześnie inne łaski. Kiedy nasienie zostanie posiane i zapuści korzeń, początkowo nikt o tym fakcie nie wie.</p>
<p>Dopiero wtedy, gdy korzeń wypuści łodygę i ukaże się ona ponad ziemią możemy powiedzieć: &#8222;Och! Jakieś nasienie zostało tu posiane i zapuściło korzeń&#8221;. Łodyga jest jego pierwszą widoczną oznaką.</p>
<p>To nas doprowadza do drugiego punktu. Apostoł Piotr mówi: &#8222;Przydajcie do wiary waszej cnotę&#8221;. Słowo oddane tu jako &#8222;cnota&#8221; właściwie przetłumaczone znaczy &#8222;męstwo&#8221;.</p>
<p>Kiedy stawiamy nasze ciała ofiarą żywą Panu, korzeń wiary, pierwszy krok w rozwoju chrześcijanina, jest w naszych sercach, ale na początku nikt, z wyjątkiem nas samych, o tym nie wie.</p>
<p>Dopiero kiedy przydamy do naszej wiary męstwo, inni dowiadują się, iż Słowo Prawdy zapuściło w nas korzenie. Męstwo jest pierwszą widoczną manifestacją Nowego Stworzenia. Jeśli nie rozwiniemy męstwa, nasza wiara umrze; tak samo, jak w przypadku naturalnego nasienia, jeśli nie pojawi się łodyga, korzeń umrze.</p>
<p>Co oznacza zaleta męstwa? Oznacza ona odwagę naszej wiary.</p>
<p>Kiedy przydajemy do naszej wiary męstwo, to nie tylko wierzymy w naszym sercu, lecz także wyznajemy naszymi ustami, iż Jezus jest naszym Panem, a to właśnie dzieje się wtedy, kiedy zaczynamy mówić o tym ludziom i okazywać to w naszym codziennym życiu i postępowaniu, inni dowiadują się, że jesteśmy chrześcijanami.</p>
<p>Cnota, czy też męstwo, jest tą łaską, która umożliwia nam dawanie Prawdy innym i kształtowanie własnego życia według jej zasad oraz trwanie w obu pomimo przeciwności, a także powtarzających się niepowodzeń.</p>
<p>Na początku, kiedy jesteśmy zaledwie młodymi roślinami, uginamy się przy każdym podmuchu wiatru przeciwności, lecz po pewnym czasie, gdy stajemy się dojrzalsi, jesteśmy w stanie przeciwstawić się każdej burzy, jaka tylko mogłaby zaatakować naszą wiarę w Boga i jego Prawdę.</p>
<p>Przydajcie do cnoty umiejętność</p>
<p>Kiedy zaczynamy mówić innym o Prawdzie, wkrótce stwierdzamy, że nie umiemy wytłumaczyć jej tak jasno, jakbyśmy sobie tego życzyli, a na pytania nam stawiane nie umiemy odpowiedzieć.</p>
<p>Na skutek tego wielokrotnie będziemy powracać do strumieni Prawdy, aby odświeżyć swoją pamięć i do naszego męstwa dodać wiedzę. …</p>
<p>Ponadto, kiedy zaczynamy kształtować swoje życie zgodnie z wolą Bożą, różne doświadczenia niepowodzenia, i wiele innych prób i trudności, z którymi z pewnością zetkniemy się na wąskiej drodze, ustawicznie będą nas odsyłać do Słowa Bożego po instrukcje, jak również po pocieszenie i napomnienie.</p>
<p>Jak jest wiele gałęzi na dobrym drzewie, tak wiele gałęzi wiedzy wymaga rozwoju przez prawdziwego chrześcijanina, który pragnie się przystosować do obrazu Chrystusowego.</p>
<p>Usiłując poznać Boga, Jego chwalebny charakter i Jego wspaniały plan oraz Chrystusa, prawdziwy chrześcijanin stwierdza, że potrzebne i przyjemne jest rozwijanie gałęzi wiedzy dotyczącej proroków, Apostołów i pozostałych świętych Starego i Nowego Testamentu, jak również jeszcze innych gałęzi, odnoszących się do łask ducha i niezmiernie wielkich i cennych obietnic Bożych.</p>
<p>Oprócz tych jest jeszcze wiele innych!, włączając niżej położone gałęzie wiedzy, mające związek ze sztuczkami diabła i różnorodnymi pokusami , które przychodzą ze strony świata i ciała.</p>
<p>Musimy się starać o to, abyśmy mogli powiedzieć razem z Apostołem Pawłem: &#8222;Albowiem zamysły jego (szatana) nie są nam tajne&#8221;. Jeśli ktokolwiek uważa, że nie ma potrzeby znać podstępów diabła, nie zostanie przed nimi w porę ostrzeżony, a przez to nie zdoła się na nie przygotować i prawdopodobnie wcześniej lub później zostanie powalony przez przeciwnika.</p>
<p>Jeszcze niżej znajduje się wiele gałęzi wiedzy świeckiej, które mają skłonność rosnąć w stronę ziemi, lecz nie są tak ważne. Niemniej jednak, w pewnym stopniu, są one potrzebne do zrozumienia Biblii. &#8230; Znajomość geografii, historii, botaniki, itd. jest często pomocna w zrozumieniu znaczenia licznych biblijnych ilustracji oraz historycznych i geograficznych aluzji, które tak często spotyka się w Biblii.</p>
<p>Ale gdy dodajemy do naszego męstwa wiedzę jest rzeczą niezbędną, żebyśmy zajęli się także następnym z zaleceń Apostoła:</p>
<p>Przydajcie do umiejętności powściągliwość (samokontrolę)</p>
<p>Gdyby na drzewie nie było żadnych gałęzi, nie byłoby w ogóle owocu. Natomiast gdyby gałęzie były małe, przynosiłyby mało owocu. Tak też jest z naszym wewnętrznym rozwojem. Bez znajomości Boga i jego chwalebnego planu zbawienia nie przyniesie ono żadnego owocu, natomiast przy małej znajomości Boga, małe będzie także owocowanie. Zatem to jest oczywiste, że musimy rozwijać wiele gałęzi wiedzy. Jednakże drzewo po prostu nie rośnie w tym celu, aby mieć gałęzie.</p>
<p>Jakkolwiek piękne byłyby jego gałęzie, ono musi rozwinąć owoce, by usprawiedliwić swoje istnienie. Będzie to wymagało rozważnego przycinania. Nie przycinane drzewo rośnie tylko w drewno. Podobnie człowiek Boży musi rozwijać różne gałęzie wiedzy, aby w słusznym czasie mógł wydać obfity owoc miłości i dla tego celu konieczne będzie uważne przycinanie i ćwiczenie.</p>
<p>Jednak w przypadku naszego wewnętrznego rozwoju &#8211; wiele pozostawiono naszej wolnej woli. Paweł mówi: (1 Kor. 11:31,32). Inaczej mówiąc, każdego dnia powinniśmy badać samych siebie i praktykować samokontrolę. Jeśli tego nie czynimy, nie używamy ducha zdrowego zmysłu i Pan będzie musiał nas przycinać, czyli karać tak, jak wprawny ogrodnik musi przycinać drzewo, które nie ma żadnych zdolności rozumowania do kierowania nim.</p>
<p>Wyłącznym celem naszych badań powinno być stawienie się przed Bogiem doświadczonymi robotnikami, którzy nie potrzebują się wstydzić. Rozwój różnych gałęzi wiedzy powinien być nadzorowany, abyśmy mogli wyhodować na nich owoc życia. To właśnie w tym celu są gałęzie, a jest ich tak dużo, aby mogło być więcej owoców.</p>
<p>Musimy nadzorować rozwój gałęzi wiedzy, zwłaszcza pod względem gałęzi świeckiej wiedzy.</p>
<p>Im więcej czasu i energii poświęcimy rozwojowi świeckich gałęzi, tym większe jest prawdopodobieństwo, iż nasz duchowy rozwój zostanie zahamowany, a owocowanie w miłości będzie niskiej jakości.</p>
<p>A zatem wiemy już, iż nie przycinane drzewo rośnie w drewno. Może stać się duże i imponujące, lecz przynosi niewiele owocu i o niskiej jakości. Tak też jest i z nami, jeśli nie praktykujemy samokontroli.</p>
<p>&#8222;Umiejętność nadyma, ale miłość buduje&#8221;.1 Kor. 8:1</p>
<p>Samokontrola musi być praktykowana także i w tym celu, aby ciało utrzymać w poddaństwie, żebyśmy się nie przystosowali do tego świata, lecz przemienili przez odnowienie naszych umysłów, aby upewnić się, jaka jest wola Boża dobra i przyjemna.</p>
<p>Samokontrola jest potrzebna, żebyśmy niesłusznie nie byli przygnębieni niepowodzeniami ani wywyższeni naszymi sukcesami. Ona jest potrzebna, aby zapobiec odrzuceniu nas z wytyczonej drogi, bądź to wskutek prześladowań, albo napełnienia się pychą z powodu pochlebstw.</p>
<p>Przydajcie do samokontroli cierpliwość</p>
<p>Nie możemy rozwinąć cierpliwości, dopóki nie będziemy w stanie praktykować samokontroli.</p>
<p>Liście drzewa przedstawiają zaletę cierpliwości</p>
<p>Jeśli widzimy drzewo bez liści w czasie, kiedy się ich spodziewamy, od razu mówimy: &#8222;Obawiam się, że to drzewo umiera&#8221; Jeśli jednak widzimy, że ma obfitość zielonych liści, mówimy: &#8222;W tym drzewie jest dużo życia&#8221;, i jeśli to jest drzewo owocowe, spodziewamy się, iż wkrótce uzyskamy z niego dobre owoce. Tak samo jest z Ludem Bożym.</p>
<p>Jeśli widzimy człowieka Bożego, który nie rozwinął zalety cierpliwości w czasie, kiedy powinniśmy się jej spodziewać, mówicie: &#8222;Obawiam się, iż on duchowo umiera.&#8221; Wówczas podajemy mu wodę prawdy, modlimy się za niego i pomagamy mu, jak tylko możemy, z zamiarem, jeśli to możliwe, dać mu życie (1 Jana 5:16).</p>
<p>Z drugiej strony, kiedy widzimy u kogoś rozwiniętą cierpliwość, mówimy, że ma w sobie duchowe życie i im więcej ma cierpliwości, tym wydaje się nam, iż ma więcej duchowego życia. I tym bardziej się spodziewamy, iż w słusznym czasie ukaże się na zewnątrz dojrzały owoc miłości.</p>
<p>Liście drzewa posiadają dwie szczególne zalety, które sprawiają, że one są podobne do cierpliwości. Pierwszą jest ich ruchliwość, a drugą fakt, iż wchłaniają dwutlenek węgla i rozkładają go na węgiel i tlen. Potem węgiel jest użyty do wzrostu drzewa, a tlen, ów pierwiastek atmosfery, który podtrzymuje życie człowieka i istot niższych, uchodzi w powietrze.</p>
<p>(1) Kiedy nadchodzi podmuch wiatru, wszystkie liście uginają się pod jego naporem, ale gdy tylko wiatr ustanie, natychmiast powracają do poprzedniej pozycji, jak gdyby nic się nie stało.</p>
<p>Pod tym względem liście znacznie się różnią od pnia dobrze rozwiniętego drzewa. Pień przedstawia nasze męstwo, nasze niezachwiane trzymanie się zasad. Natomiast liście przedstawiają naszą cierpliwość, nasze ustępowanie w doświadczeniach i próbach, w których żadne zasady nie są zagrożone.</p>
<p>Jak w przypadku dobrze rozwiniętego drzewa, solidny pień, w połączeniu z mocno osadzonym w ziemi korzeniem, zapobiega wyrwaniu drzewa z korzeniami przez jakikolwiek wiatr, tak dojrzały chrześcijanin, dzięki głębokiej wierze i odwadze, jaką pokłada w Panu (nie w sobie), jest w stanie oprzeć się każdemu wiatrowi fałszywych doktryn, jak również wszystkiemu temu, co szatan przygotował, chcąc odwieść go od powinności względem Pana.</p>
<p>Powiedziano nam, iż sługa Pański nie ma być zwadliwy, a jednak powiedziano nam również, iż on musi &#8222;bojować o wiarę raz świętym podaną&#8221; (Juda 3). Zupełnie inna od tej jest zaleta cierpliwości. Jest bardzo wiele prób, które spotykają nas z zewnątrz, a które nie dotyczą żadnych zasad. W takich przypadkach musimy ustąpić, musimy przejawiać cierpliwość.</p>
<p>Miejmy w pamięci przykład naszego Pana Jezusa. Kiedy prawda była zagrożona, kiedy był kuszony, aby się odwrócić od wypełnienia woli Bożej, nic nie mogło zmienić jego postępowania. Wiedząc, iż Pan Go wspomoże &#8222;postawił twarz swoją jako krzemień, gdyż wiedział, że nie będzie pohańbiony&#8221; (Iz. 50:7).</p>
<p>Nasz Pan miał męstwo, lecz równocześnie miał nieskończoną cierpliwość. Cierpliwie i w cichości znosił prześladowania i przeciwności. Kiedy był lżony, nie odpowiadał lżeniem. Pozwolił, by Go biczowano, pluto i wyszydzano, lecz nie odwzajemniał się tym samym.</p>
<p>(2) Drugą cechą, jaką posiadają liście, jest ich zdolność wchłaniania dwutlenku węgla i rozkładania go na węgiel i tlen, asymilując węgiel, a tlen oddając do atmosfery.</p>
<p>Cały węgiel w drzewie (węgiel drzewny) jest czerpany z atmosfery, a tę wspaniałą i żmudną pracę wykonują wyłącznie liście. A jednak węgiel stanowi połowę suchej masy drzewa. Węgiel głównie jest zawarty w drewnianych włóknach, które wzmacniają różne części drzewa.</p>
<p>To przypomina nam, iż tylko wtedy, kiedy mamy zaletę cierpliwości, możemy dodać moralne włókno do naszej duchowej istoty i w ten sposób rozwinąć siłę charakteru. To dlatego Apostoł Jakub nas napomina, aby cierpliwość miała doskonały uczynek, abyśmy byli doskonali i zupełni, którymby na niczym nie schodziło (niczego nie brakowało). Powiedzieliśmy sobie że rośliny wchłaniają dwutlenek węgla, a wydzielają tlen.</p>
<p>W przypadku istot ludzkich i zwierząt proces ten jest dokładnie odwrotny. Gdyby nie było roślin, w atmosferze bardzo szybko zabrakłoby tlenu, a byłby nadmiar dwutlenku węgla, co doprowadziłoby do śmierci wszelkich istot. Jak wspaniała jest mądrość Boża w tym, iż zaplanowała taką wymianę i równowagę w naturze. Pomiędzy ludźmi światowymi a ludem Bożym istnieje taki sam związek, jak pomiędzy zwierzętami a roślinami. Atmosfera, w której żyją drzewa i zwierzęta przedstawia nasze środowisko, okoliczności pośród których spędzamy nasze życie.</p>
<p>Tlen odpowiednio reprezentuje te okoliczności, które sprzyjają materialnej pomyślności, a dwutlenek węgla te, które prowadzą do materialnych przeciwności. Naturalny człowiek rozkwita przy materialnym powodzeniu, służy mu ono jak tlen. Jest dla niego życiodajne. Przyjrzyjmy się tylko, jakie skutki wywiera na człowieku podwyżka pensji, czy też awans na wyższe stanowisko. Czyż on wtedy nie rozkwita! Czyż się nie cieszy! Im lepiej mu się powodzi w sprawach naturalnych, tym bardziej dochodzi do wniosku, iż zło na tym świecie w rzeczywistości nie jest takie wielkie. Lecz przypuśćmy, że nadchodzą ziemskie niepowodzenia i on od razu jest przygnębiony.</p>
<p>Jeśli taki stan się przedłuża, on się staje coraz bardziej strapiony i przybity, a czasami, w skrajnych przypadkach, jego rozpacz może doprowadzić do popełnienia samobójstwa. Tak oto materialne niepowodzenia, jak dwutlenek węgla, są trucizną dla naturalnego człowieka. &#8222;Smutek według świata sprawuje śmierć&#8221;.</p>
<p>Z duchowym człowiekiem, rzecz ma się zupełnie odwrotnie. Jeślibyśmy nie przechodzili żadnych cielesnych, finansowych, ani towarzyskich niepowodzeń, umarlibyśmy duchowo. &#8222;Albowiem smutek, który jest według Boga, pokutę sprawuje ku zbawieniu, której nikt nie żałuje.&#8221;</p>
<p>2 Kor. 7:10</p>
<p>Dlatego potrzebujemy przeciwności dla swego duchowego rozwoju. Przez swoją cierpliwość rozkładamy je, przyswajamy z nich to, co jest dobre i wykorzystujemy, dodając moralne włókno do swojej istoty, a podwójną część pomyślności oddajemy innym.</p>
<p>Podsumowując światowi ludzie rozkwitając przy materialnej pomyślności, ściągają przeciwności na tych, którzy usiłują żyć pobożnie w Jezusie Chrystusie. Lud Boży, zamiast doznać szkody z takiego obrotu spraw, wykorzystuje każde ziemskie niepowodzenie, jakie go spotyka, aby dobrze czynić światu, korzystając ze sposobności. Jednocześnie pośród przeciwności wzmacnia swoją własną duchową siłę i podtrzymuje swoje duchowe życie. Jezus, mówiąc do uczniów, powiedział: (Jan 15:18-25).</p>
<p>Lecz oddając dobrem za zło, błogosławiąc tych, którzy ich przeklinają, czyniąc dobrze tym, którzy ich nienawidzą i modląc się za tych, którzy ich bez skrupułów wykorzystują, naśladowcy Jezusa strofują świat za grzech i wywierają nań konserwujący wpływ, który zapobiega szybkiemu pogłębieniu się moralnego zdegradowania i śmierci (sól ziemi).</p>
<p>Godnym uwagi jest to, iż dwutlenek węgla jest wchłaniany i rozszczepiany tylko pod wpływem światła i ciepła pochodzącego od słońca. Podczas nocy proces ten całkowicie ustaje. Tak samo dziecko Boże tylko wtedy, kiedy znajduje się pod wpływem Bożego światła i ciepła, Jego mądrości i miłości emanującej z Ewangelii, może dzięki cierpliwości obrócić na swoje dobro każdą przeciwność w życiu. (Juda 20,21).</p>
<p>Nasze drzewo jest już dobrze rozwinięte, ma korzeń, pień i gałęzie. Zostało przycięte, przygotowane i wydało obfitość świeżych, zielonych liści. Możemy sobie wyobrazić właśnie taką mocną i piękną postać, pełną duchowego życia i energii, dającą krzepiące schronienie ludziom i zwierzętom. Pełna wiary i pełna męstwa w Panu, nie boi się mówić o Chrystusie, kształtować swoje życie zgodnie z tym, jak Go sobie wyobraża&#8230; Z pewnością wielu powiedziałoby, że taki piękny charakter jak ten byłby odpowiedni do Królestwa Niebieskiego.</p>
<p>Nie, potrzeba czegoś więcej, aby stać się zwycięzcą. Jeśli wraz z tymi wszystkimi wspaniałymi zaletami ona nie rozwinie we właściwym czasie miłości, Bóg ją odrzuci jako dłużej nieprzydatną. Czy to nie dziwne? Wcale nie, nigdy nie sadzimy drzew owocowych dla ich listowia, drzewa owocowe sadzi się dla ich owocu. Miłość musi być motywem leżącym u podstaw wszystkich naszych słów i czynów, zanim Bóg uzna, że rozwinęliśmy ten owoc (1 Kor. 13:1-3).</p>
<p>Tak samo, jak drzewo owocowe w dodatku do swoich liści musi rozwinąć pąki, kwiaty i na koniec owoce, by usprawiedliwić swoje istnienie, tak człowiek Boży musi dodać do swojej cierpliwości pobożność, do pobożności miłość braterską, a do miłości braterskiej [bezinteresowną] miłość.</p>
<p>Pąki, kwiaty i owoce przedstawiają trzy etapy, których ostatnim są owoce, dla których drzewo jest sadzone.</p>
<p>W taki sam sposób pobożność, miłość braterska i miłość reprezentują trzy etapy, z których końcowym jest miłość we wszechogarniającym znaczeniu tego słowa, owoc dla którego warto rozwijać charakter</p>
<p>Greckie słowo przetłumaczone &#8222;pobożność&#8221; w rozważanym wersecie brzmi &#8222;<em>eusebeia</em>&#8222;, i znaczy &#8222;pobożność&#8221;, cześć dla Boga. Pobożność jest pączkowaniem, pierwszym etapem formowania się owocu miłości. Człowiek, który osiągnął tylko ten etap nie jest tak atrakcyjny jak ten, który dodał do swojej pobożności miłość braterską. Pąki są małe, twarde i zielone.</p>
<p>Zawierają zalążek kwiatu i owocu, jednakże nie można ich zobaczyć, gdyż są ukryte pod twardą powłoką. Gdybyśmy włożyli pąk do ust, stwierdzilibyśmy, że raczej jest gorzki i nieprzyjemny w smaku.</p>
<p>Pobożność jest dobrą cechą, lecz jest to jedynie etap wypuszczania pąków, pierwszy etap miłości, czyli miłość obowiązkowa. Ci, którzy lepiej poznają Boga, przydadzą do pobożności miłość braterską, reprezentowaną przez kwiat (drzew owocowych).</p>
<p>Jak przychodzi czas, kiedy płatki tworzące się wewnątrz pąku stają się na tyle duże, iż pewnego dnia, dzięki błogosławionemu wpływowi ciepła i światła słonecznego, przebijają twardą powłokę i pąki stają się kwiatami, tak samo nadchodzi czas w rozwoju Dziecka Bożego, kiedy to pod wpływem Bożej mądrości i miłości jaśniejącej ze stronic Ewangelii, miłość wzrastająca w jego sercu rozrywa ograniczenia krępujące je do tej pory. Wtedy taki człowiek stwierdza, iż przydał do swojej pobożności, czyli miłości obowiązkowej, miłość braterską.</p>
<p>To, co najbardziej pomaga chrześcijaninowi jest Pańskim nowym przykazaniem:Jan. 13:34 &#8222;abyście się społecznie miłowali, jakom i ja was umiłował&#8221;, jak również jego wyjaśnienie zawarte w 1 Jana 3:16: &#8222;Przez to poznaliśmy miłość Bożą, iż on duszę swoją za nas położył: i myśmy powinni kłaść duszę za braci.&#8221;</p>
<p>Drzewo w okresie kwitnienia jest szczególnie atrakcyjne. Jego piękno i woń mają dla nas duży urok. Czyż nie tak samo jest z licznymi drogimi braćmi i siostrami, których znamy? Ich piękno charakteru i słodki aromat wielu dobrych uczynków nam się podobają i to nas przyciąga do nich.</p>
<p>Wiele osób mówiło, iż pierwszą rzeczą, jaka przyciągała ich do prawdy, była miłość przejawiana pośród braci. Nasze serca czasami będą nam mówiły, że rozwinęliśmy zaletę braterskiej miłości, kiedy w istocie jeszcze tego nie uczyniliśmy. Tak długo, jak zalążek jest ukryty pod twardą powłoką powściągliwości, jesteśmy dopiero na etapie wypuszczania pąków. Dopiero kiedy płatki przebiją się przez twardą powłokę możemy prawdziwie powiedzieć, iż osiągnęliśmy okres kwitnienia. Osiągnięcie tego etapu miłości braterskiej, który wyraża się kwitnieniem, musi być widoczne.</p>
<p>Miłość nie może być zamknięta w naszych sercach, lecz musi się przejawiać uprzejmymi, miłującymi słowami i wieloma małymi, a może i pewnymi wielkimi, uczynkami miłości.</p>
<p>Jana. 13:35 &#8222;Stądci poznają wszyscy, żeście uczniami moimi, jeźli miłość mieć będziecie jedni przeciwko drugim.&#8221;</p>
<p>Lecz jak wszyscy ludzie o niej się dowiedzą, jeżeli nie objawimy im naszej miłości? Jeśli jednak ją widzą, a zwłaszcza jeśli ją widzą w trudnych okolicznościach, kiedy najmniej można by się jej spodziewać, wtedy poznają, że jesteśmy uczniami Jezusa. Pamiętajmy często pytać siebie: &#8222;Czyja tę miłość zamknąłem w moim sercu? &#8211; Jeśli tak, to rozwinąłem jedynie pąk pobożności.&#8221; Lub: &#8222;Czy pokazuję braciom i siostrom moją miłość w słowach i uczynkach? &#8211; Pamiętajmy, że miłować brata, znaczy, że my mu o tym będziemy mówić, lecz to także oznacza coś więcej, jak mówi Apostoł: &#8222;Nie miłujmy [jedynie] słowem ani językiem, ale uczynkiem i prawdą&#8221; (1 Jan 3:18).</p>
<p>Drodzy bracia i siostry, módlmy się do Boga, by umożliwił nam nie tylko posiadanie myśli i pragnień żarliwego miłowania czystym sercem naszych braci w Chrystusie, ale również byśmy miłowali ich tak jak Chrystus umiłował nas, mianowicie, przez składanie naszego życia za nich w taki sposób, jak to On uczynił, bez względu na to, czy oni będą w zamian uprzejmi i miłujący wobec nas, czy też będą źle o nas mówić i nieuprzejmie zachowywać się względem nas.</p>
<p>Jesteśmy tylko ludźmi… To doprowadza nas do szczególnego podobieństwa między kwiatami (drzew owocowych) a miłością do braci. Kwiaty oddają życie za siebie. Upodobało się Bogu tak je stworzyć, by żaden kwiat nie mógł zapylić sam siebie, bowiem pyłki, części kwiatu dające życie, dojrzewają pierwsze.</p>
<p>Dopiero kiedy pyłki opadną, zalążek wewnątrz dojrzewa i nadaje się do zapylenia przez pyłki innych kwiatów. Kiedy kwiat zostanie zapylony, płatki opadają i zaczyna rosnąć owoc. W jaki sposób pyłki dostają się do innych kwiatów? Dzieje się to dzięki owadom, które latają z kwiatu na kwiat, przenosząc pyłki na swoich nóżkach i ciałach. Czynią to nie po to, by zapylić kwiaty, lecz w tym celu, by wyssać z nich słodycz.</p>
<p>To jest dokładnie to samo, co przytrafia się nam. Kiedy zakwitła w nas miłość do braci, staliśmy się celem dla szatana. On nie jest przeciwnikiem tego świata, ponieważ cały świat, jak nam powiedziano, już &#8222;w złym położony jest&#8221; (1 Jana 5:19), lecz on jest przeciwnikiem tych, którzy okazują ducha Chrystusowego, ducha miłości.</p>
<p>A im bardziej okazujemy miłość do braci, tym bardziej stajemy się ofiarami ataków szatana. To on wysyła owady zgryzoty, aby wysysały słodycz z naszego życia i odbierały nam siły witalne.</p>
<p>Wiele owadów jest pięknych, gdy się na nie patrzy i często wydają się zupełnie nic nieznaczące, lecz niech choć jedno z tych stworzeń usiądzie nam na ręce, szyi, lub na innej odsłoniętej części ciała i zacznie po nas pełzać, jakąż odrazę odczuwamy! Instynktownie je strzepujemy lub próbujemy zabić.</p>
<p>Drodzy bracia i siostry, te owady przedstawiają próby, jakie napotykamy w naszym życiu. One nie wyglądają tak strasznie, kiedy przychodzą do innych braci, czasem wydają się nam zupełnie bez znaczenia, lecz niech tylko usiądą na nas, a od razu odczujemy jak bardzo są nieprzyjemne, o wiele bardziej, niż się spodziewaliśmy. Instynktownie usiłujemy się ich pozbyć, ale jak to z owadami, zazwyczaj im bardziej z nimi walczymy, tym gorsze się stają, a większość z nich jest jadowita. Zsyłając nam próby, w celu wyssania słodyczy z naszego życia i zatrucia nas, szatan odnosi sukces, jeśli idzie o ciało.</p>
<p>Nasze pyłki, nasza witalność przemija wraz z próbami. Jednak przez te same próby zostajemy wzmocnieni w charakterze i uczymy się jak współczuć tym, którzy przechodzą przez podobne doświadczenia. To właśnie tu szatan odnosi porażkę. Próby, jakimi Bóg dozwolił szatanowi kusić naszego Pana Jezusa, były takie same, jakie my obecnie przechodzimy. Był on &#8222;skuszony we wszystkim na podobieństwo nas, oprócz grzechu&#8221; (Żyd. 4:15). Im więcej prób przechodzimy, jeśli przyjmujemy je we właściwym duchu, tym lepiej możemy współczuć z naszymi braćmi w ich cierpieniach, i to nie tylko z tymi, którzy radują się światłem teraźniejszej prawdy, lecz także z tymi, którzy dotąd są w niewoli, w systemie nominalnym,&#8230; Im bardziej z nimi współczujemy, tym więcej naszego czasu, pieniędzy, talentów, wpływów i wysiłku oddajemy dla ich doczesnych, a zwłaszcza duchowych korzyści.</p>
<p>Nie bierzemy pod uwagę najpierw siebie, a potem naszych braci, lecz jest odwrotnie. Oddajemy nasze życie, naszą ludzką witalność dla nich, tak jak kwiaty składają życie dla siebie nawzajem. Bardzo ważną rzeczą jest, aby pamiętać, że kwiaty nie mają nic wspólnego z wysyłaniem owadów do innych kwiatów. Chociaż wiemy, iż próby, na jakie jesteśmy wystawieni, przyczyniają się do naszego duchowego dobra i dlatego są dla nas niezbędne, nie mamy nic wspólnego ze sprowadzaniem prób na innych. I jak Jezus powiedział: &#8222;albowiem muszą zgorszenia przyjść; wszakże biada człowiekowi onemu, przez którego przychodzi zgorszenie!&#8221;</p>
<p>Gdyby się nam zdarzyło sprowadzić doświadczenia na braci, wyznajmy nasze grzechy u bramy łaski i starajmy się naprawić wyrządzone zło.</p>
<p>Przydajcie do miłości braterskiej [bezinteresowną] miłość</p>
<p>Jak kwiat, który oddał swoją słodycz i witalność, gotów jest na zapylenie i rozwinięcie się w owoc dzięki dalszym wizytom owadów przenoszących pyłki z innych kwiatów, tak chrześcijanin, który na skutek doświadczeń stracił wiele ze słodyczy i witalności swojego ludzkiego życia, kładąc swoje życie dla braci, jest gotów rozwinąć się z miłości do braci w miłość, w jej wszechogarniającym znaczeniu, dzięki napotykaniu dalszych prób oraz współczującej pomocy braci oddających dlań swoje życie.</p>
<p>W ten sposób uczy się współczuć nie tylko ze swoimi braćmi w Jezusie Chrystusie, lecz także ze światem ludzkości, i ostatecznie ze swoimi wrogami.</p>
<p>(1) Podczas gdy usiłuje miłować sprawiedliwość i być posłuszny Bogu (miłość obowiązkowa), dostrzega, jak bardzo jest słaby i jak bardzo pragnie, by inni tolerowali jego słabości.</p>
<p>(2) To uczy go uwzględniania słabości innych braci i sióstr i pozwala mu nauczyć się ich miłować (miłość braterska). Dochodzi do wniosku, że wiele dobrego może zrobić sobie samemu i im obchodząc się z nimi cierpliwie i uprzejmie, traktując ich w pełen miłości sposób, chociaż, by tak postępować, musi poświęcić to, co słusznie może uznawać za swoje prawa.</p>
<p>(3) W ten sposób, przez dalsze takie próby i dzięki pomocy braci, którzy oddają dla niego swoje życie, rozwija owoc miłości (wszechstronną miłość).</p>
<p>Stwierdza teraz, iż jest w stanie współczuć zarówno z przyjaciółmi, jak i wrogami, w dużej mierze mieć wzgląd na ich liczne niedociągnięcia i dobrze im czynić w miarę swoich możliwości, bowiem &#8222;miłość przykrywa wiele grzechów.&#8221;</p>
<p>Owoc miłości oznacza miłość do Boga, miłość do sprawiedliwości, miłość do braci, miłość do rodzaju ludzkiego w ogólności, miłość do wrogów, miłość do wszystkiego z wyjątkiem zła.</p>
<p>Jest to miłość we wszechogarniającym znaczeniu tego słowa. Kiedy osiągnęliśmy ten etap, osiągnęliśmy &#8222;kres&#8221; doskonałej miłości. Nie oznacza to jednak, że teraz już nie ma więcej możliwości rozwoju. Na początku owoc jest mały, twardy, zielony, pomarszczony i ma nieprzyjemny zapach, jak również gorzki smak. To reprezentuje jakość naszej miłości na początku. W słusznym czasie, jeśli wszystko dobrze pójdzie, niedojrzały owoc ustąpi miejsca owocowi dojrzałemu, dużemu, miękkiemu i aksamitnemu w dotyku. Wtedy jest on przyjemny dla oczu, jego zapach wonny, a zjedzony jest smakowity i dobry jako pokarm. Oto jaka jest nasza miłość, kiedy dojrzeje.</p>
<p>Kończąc, pragnę zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz: jeśli posiejemy nasienie w ziemi i nikt się o nie nie zatroszczy, to być może wyrośnie na tym miejscu drzewo owocowe, lecz owoc, jaki wyrośnie na takim dzikim drzewie, będzie bardzo niskiej jakości i samo drzewo będzie skarłowaciałe, źle rozwinięte. Jednakże, jeśli drzewem zaopiekuje się wprawny ogrodnik, rozwinie się ono w pełni i jego rozwój będzie harmonijny, a owoce duże, miękkie i soczyste.</p>
<p>Jakkolwiek bardzo byśmy chcieli zaowocować we właściwej porze, i żeby nasz liść nie zwiądł, żadna troska, czy też jakiekolwiek wysiłki z naszej strony nie przyniosą pożądanych skutków bez miłującej opieki Pana, . W przeciwieństwie do drzewa, my mamy rozum i w dużej mierze pozostawiono wolność naszej woli. Jeśli wycofamy się spod Pańskiej opieki, nasz duchowy rozwój zostanie zahamowany, a nasze owoce miłości będą niewielkie i złej jakości.</p>
<p>Im bardziej się poddajemy Jemu i im mniej polegamy na sobie, tym lepszy będzie nasz duchowy rozwój i tym lepszy owoc będziemy w stanie wyhodować. &#8222;Uniżajcież się tedy pod mocną ręką Bożą, aby was wywyższył czasu swego; Wszystko staranie wasze wrzuciwszy nań, gdyż on ma pieczę o was&#8221; (1 Piotra 5:6,7).</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/duchowy-rozwoj-chrzescijan-psalm-1/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">5026</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Stara przyjaźń</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/stara-przyjazn/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=stara-przyjazn</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/stara-przyjazn/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Sep 2012 20:09:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Muzyka chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[andrzej kaliszczyk]]></category>
		<category><![CDATA[bracia]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaciele]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[stara przyjaźń]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=1014</guid>

					<description><![CDATA[Słowa i wykonanie: Andrzej Kaliszczyk Więcej: Muzyka chrześcijańska Stara przyjaźń Stara przyjaźń nie rdzewieje Choć ją zmienia czas Stara przyjaźń nie siwieje Choć przybywa lat &#160; W różne strony odjedziemy Czas pożegnać się Dłonie sobie uściśniemy Aż do bólu serc &#160; Może komuś po policzku Spłynie ciepła łza Niechaj spojrzy na to wszystko Co do <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/stara-przyjazn/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/Y0X3wPAcMp0?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Słowa i wykonanie: Andrzej Kaliszczyk</p>
<p>Więcej: <a title="Muzyka chrześcijańska" href="https://badaczebiblii.pl/multimedia/muzyka-chrzescijanska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Muzyka chrześcijańska</a></p>
<blockquote>
<h3>Stara przyjaźń</h3>
<p>Stara przyjaźń nie rdzewieje<br />
Choć ją zmienia czas<br />
Stara przyjaźń nie siwieje<br />
Choć przybywa lat</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W różne strony odjedziemy<br />
Czas pożegnać się<br />
Dłonie sobie uściśniemy<br />
Aż do bólu serc</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Może komuś po policzku<br />
Spłynie ciepła łza<br />
Niechaj spojrzy na to wszystko<br />
Co do serca wlał</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Niech podniesie czyste ręce<br />
Niech pomodli się<br />
Niech wspomina jak najczęściej<br />
O przyjaźni tej</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>To już dla nas koniec lata<br />
Koniec wiosny serc<br />
Niechaj strzępy tego ciepła<br />
Zimą grzeją mnie</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Uśmiech niechaj będzie zawsze<br />
Dobrym gościem nam<br />
Razem wkrótce się spotkamy<br />
Bracia pokój wam</p></blockquote>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/stara-przyjazn/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1014</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
