<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>list do koryntian &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/list-do-koryntian/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Jan 2025 21:34:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Miłość ma wartość w oczach Boga</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/milosc-ma-wartosc-w-oczach-boga/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=milosc-ma-wartosc-w-oczach-boga</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/milosc-ma-wartosc-w-oczach-boga/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Jan 2025 21:34:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[13 rozdział listu do koryntian]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[charakterystyka miłości]]></category>
		<category><![CDATA[co to znaczy kochać]]></category>
		<category><![CDATA[Epifaniczne Wykłady Pisma Świętego]]></category>
		<category><![CDATA[hymn o miłości]]></category>
		<category><![CDATA[list do koryntian]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[paul samuel leon johnson]]></category>
		<category><![CDATA[paul sl johnson]]></category>
		<category><![CDATA[znaczenie miłości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11448</guid>

					<description><![CDATA[Kochani Braterstwo! Czytam obecnie Tom Epifaniczny 12 i rozdział 6 o natchnieniu Biblii jest dla mnie dosyć trudny i męczący w lekturze. Jednak na stronach 548-553, w sposób nagły i zaskakujący dla mnie, znalazłem tutaj wielkie orzeźwienie duchowe i pomyślałem, że może dla kogoś z Was te strony będą przydatne, jeśli je tutaj wrzucę. To <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/milosc-ma-wartosc-w-oczach-boga/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><em><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-11449" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/milosc.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/milosc.jpg 686w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/milosc-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/milosc-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/01/milosc-528x297.jpg 528w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Kochani Braterstwo! Czytam obecnie Tom Epifaniczny 12 i rozdział 6 o natchnieniu Biblii jest dla mnie dosyć trudny i męczący w lekturze. Jednak na stronach 548-553, w sposób nagły i zaskakujący dla mnie, znalazłem tutaj wielkie orzeźwienie duchowe i pomyślałem, że może dla kogoś z Was te strony będą przydatne, jeśli je tutaj wrzucę. To rozważania w oparciu o 1 List do Koryntian 13, pisane szczególnie do ostatnich żyjących wówczas członków Ciała Chrystusowego. Myślę jednak, że mając tę świadomość my też dużo możemy skorzystać z tego fragmentu. Przy okazji jeszcze raz życzę Wam Wszystkim na ten nowy rok 2025 takich Bożych błogosławieństw, które aż trudno będzie Wam pomieścić i to nawet pośród łez i trudności (W.Sz.):</em></span></p>
<p>&#8222;Stwierdzamy, że miłość jest doskonałością charakteru. „Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, w Bogu mieszka”, czyli pozostaje w pełnej harmonii z Bogiem, a więc w stanie przyjemnym dla Ojca do wiecznego życia. Zgodnie z przymierzem, jakie Bóg zawarł z tymi, którzy stali się naśladowcami Jezusa, po okazaniu takiego charakteru jest On zobowiązany udzielić im chwały, czci i nieśmiertelności razem z ich Odkupicielem (Mat. 5:48). Przyjrzyjmy się analizie miłości podanej przez Apostoła. Jednym z jej elementów jest cichość, która nie jest słabością: Mojżesz był cichym człowiekiem, a jednocześnie bardzo silnym charakterem. Był pokornego usposobienia, nie chełpliwy, nie pyszny ani nie wyniosły. Podobnie jest z nowymi stworzeniami, które posiadają tę zaletę cichości z Boskiego punktu widzenia. Delikatność to kolejny element miłości. Nie oznacza ona słabości ani lęku. Chrześcijanin jest zatem prawdziwie delikatnym mężczyzną, a chrześcijanka prawdziwie delikatną kobietą – są najwyższymi tego ideałami. Świat może pozorować delikatność, której tak naprawdę nie ma, lecz delikatność chrześcijanina jest częścią jego charakteru miłości. Jest on delikatny wobec wszystkich, ponieważ o innych myśli z miłością, grzecznością, starając się stąpać delikatnie, tak by nie przeszkadzać innym, poruszać tematy łagodnie, nie niegrzecznie, tak by unikać sprawiania bólu innym, nie mówić obcesowo ani opryskliwie, lecz uprzejmie i łagodnie, tak by nie ranić innych. Cierpliwość to kolejny element miłości i część prawdziwego chrześcijańskiego charakteru. To prawda, że często widzimy wielką cierpliwość u handlowców, urzędników itp., okazywaną jedynie dla korzyści – z obawy, że dobry klient mógłby poczuć się urażony i wydać swe pieniądze gdzie indziej. Cierpliwość chrześcijanina jest natomiast niesamolubnego rodzaju, ponieważ jest częścią miłości, częścią jego usposobienia. Na ile posiada on współczucie, uprzejmość i miłość, na tyle jest skłonny czekać, cierpliwie pomagać tym, którzy początkowo nie dorastają do jego ideału. Pamięta o swych własnych próbach i trudnościach pod tym względem. Jego szeroka współczująca miłość pozwala mu okazywać wiele cierpliwości wobec tych, którzy mają braki i którzy jeszcze nie dostrzegli i nie nauczyli się pokonywać trudności i przeszkód. Uprzejmość braterska to następny element miłości. Jest to uprzejmość, która zawsze powinna panować między prawdziwymi braćmi, lecz u chrześcijanina uprzejmość powinna być takim stanem serca, że będzie ona okazywana wszystkim ludziom. Naśladujemy w tym Pana, który jest uprzejmy dla niewdzięcznych. Wszystkie te zalety Apostoł podsumowuje jednym słowem: miłość, ponieważ miłość zawiera w sobie każdy możliwy rodzaj delikatności i uprzejmości. Miłość ma wartość w oczach Boga.</p>
<p>Podkreślając znaczenie miłości w pierwszej części rozdziału, z którego pochodzi nasz tekst, Apostoł oświadcza, że gdyby potrafił mówić wszystkimi językami znanymi ludziom, a także językiem anielskim, i gdyby używał tych talentów do głoszenia, lecz jego głoszenie nie byłoby natchnione miłością, byłby niczym – Bóg nie uznałby go za nic więcej jak tylko dźwięk cymbałów czy jakiegokolwiek innego instrumentu dętego. Bóg nie ma chwały, czci i nieśmiertelności dla rogów czy cymbałów z mosiądzu. Gdyby ktoś głosił całą prawdę w całej jej wielkości, a czyniłby to bez ducha miłości, to taki nadawałby się do Boskiej łaski i udziału w Królestwie jak mosiężny róg. Dla takich nie będzie miejsca w Królestwie. Co za lekcja dla nas wszystkich, gdy próbujemy ogłaszać chwałę Tego, który powołał nas z ciemności do światłości! Jakże konieczne jest to, byśmy opowiadali prawdę z miłości do niej, z sercem pełnym oddania i oceny! Biorąc inną ilustrację, Apostoł sugeruje, że gdyby miał wiarę przenoszącą góry, gdyby jego wiedza o Boskich tajemnicach i wszystkich innych rzeczach była bardzo rozległa, większa od wiedzy wszystkich innych ludzi, i nawet gdyby w swej gorliwości dla człowieka czy Boga stał się on męczennikiem i pozwolił na spalenie swego ciała, to pomimo tego wszystkiego, gdyby głównym czynnikiem w tym wszystkim nie była miłość, wszelkie ofiary, wszelkie samozaparcie, wszelkie trudy, a nawet spalenie nie przyniosłyby żadnej korzyści. O, drodzy przyjaciele, kiedy uświadamiamy sobie Boski punkt widzenia, naprawdę przekonujemy się, że jest on bardzo wysoki. Mimo to nasz rozum zapewnia nas, że jest to dobre, sprawiedliwe i właściwe, że Bóg w ten sposób umieszcza standard miłości jako jedyny, którym ostatecznie będziemy mierzeni. Tak samo jednak myli się każdy, kto chce mieć tę doskonałą miłość do Boga i człowieka, lecz w żaden sposób nie chce jej okazywać. Gdziekolwiek w sercu znajduje się miłość, świadczyć będą o niej słowa, uczynki, myśli i spojrzenia, dzięki czemu ten, kto bardzo miłuje, będzie bardzo służył. Jeśli miłujemy Pana, będziemy radowali się w Jego służbie bez względu na porażki, bez względu na sławę, bez względu na jakiekolwiek ziemskie okoliczności, nawet gdyby służba dla Pana doprowadziła nas do utraty aprobaty i społeczności innych ludzi. Język miłości dobrze wyrażony jest w słowach naszego drogiego Odkupiciela: „Abym czynił wolę twoją, Boże mój, pragnę, albowiem zakon twój jest w pośrodku wnętrzności moich” (Ps. 40:9). Dlatego każdy prawdziwy chrześcijanin może łączyć te dwa słowa „miłość i służba”, będąc pewnym, że jego miłość okaże się w gorliwości. Podobnie miłość do braci będzie oznaczać pragnienie służenia braciom, miłość dla domu i rodziny będzie oznaczać pragnienie czynienia im dobra, miłość do bliźniego przybierze formę pragnienia działania w jego interesie jak w swym własnym.</p>
<p>Apostoł wykazuje pewne ograniczenia miłości. Nie może być ona szybka, wybuchowa, ponieważ „miłość jest długo cierpliwa, dobrotliwa jest”. Ten, kto posiada miłość, nie może zazdrościć innym, nie może pożądać błogosławieństw i łask, jakimi cieszą się inni, ponieważ „miłość nie zazdrości”. Ten, kto jest pełen miłości, nie może być chełpliwy ani pyszny, ponieważ „miłość nie jest chełpliwa, nie wynosi się”. Ten, kto jest kierowany duchem miłości, nie będzie nieuprzejmy, niegrzeczny, ponieważ „miłość nie czyni nic nieprzystojnego”. Ten, kto jest pełen ducha miłości, nie będzie samolubny, chciwy, zapominający o interesie innych, ponieważ „miłość nie szuka [tylko] swoich rzeczy”. Prawdziwie miłujący nie rozgniewa się szybko ani łatwo nie obrazi, ponieważ „miłość nie jest porywcza do gniewu”. Ten, kto jest pod wpływem ducha miłości, nie będzie wyobrażał sobie niczego nieuprzejmego i niegrzecznego ani próbował interpretować nieuprzejmie słów lub zachowania innych, ponieważ „miłość nie myśli złego”. Kto posiada ducha miłości, nie będzie czuł żadnej satysfakcji, jeśli kogoś dosięgnie jakieś nieszczęście, choćby to byli jego wrogowie, ponieważ „miłość nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy”. Kto posiada ducha miłości, kierującego jego sercem, słowami, myślami i czynami, to – jak oświadcza Apostoł – będzie gotowy „wszystko znosić”, gotowy uwierzyć we wszystko, co korzystne i wszystko, co możliwe z dobrych rzeczy, zawsze skłonny mieć jak najlepsze nadzieje w odniesieniu do wszystkich tych, z którymi ma do czynienia. Będzie także gotowy „wszystko wytrzymać”, poddając się licznym nieuprzejmościom, w znacznym stopniu przypisując je słabości lub złemu osądowi.</p>
<p>Wiara ustanie w tym znaczeniu, że skończy się wtedy, kiedy przeminie obecny czas ograniczenia wiedzy, ponieważ wówczas, zamiast wiary, będzie widzenie. Także nadzieja zostanie wtedy chwalebnie uwieńczona, ponieważ zamiast nadziei na rzeczy obiecane nam przez Boga będą one wówczas w naszym posiadaniu, choć obydwie te zalety pozostaną jako elementy charakteru, gdyż w niebie nie staniemy się pełnymi zwątpienia niedowiarkami. Natomiast „miłość nigdy nie ustaje”, nigdy się nie kończy. Każdy, kto wówczas osiągnie ten chwalebny charakter miłości, na wieki posiądzie piękną i radosną rzecz. Będzie ona upiększać jego charakter. Uczyni go przyjemnym przed Panem i będzie zaletą, której zawdzięczać on będzie skierowane do siebie słowa Mistrza: „Dobrze, sługo dobry i wierny. Ponieważ byłeś wierny w małym, postawię cię nad wieloma. Wejdź do radości pana twego”. Wiernie rozwinąłeś Mojego ducha miłości w małych sprawach życia. Dlatego teraz mogę dać ci w Mojej służbie w chwale większe rzeczy do wykonania w celu błogosławienia innych. Ten charakter miłości, niezbędny dla zdobycia Boskiej łaski, będzie nieodzowny dla wiecznego życia i szczęścia jednostki. Gdyby Bóg udzielił wiecznego życia komukolwiek innemu poza tymi, którzy posiadają doskonałość Jego własnego charakteru, oznaczałoby to dozwolenie w niebie na element, który prędzej czy później groziłby wyrządzeniem szkody i wprowadzeniem uczynków samolubstwa, grzechu i krzywdy. Ten standard miłości charakteru, jaki jest obecnie rozwijany w świętych w kilku krótkich latach obecnego czasu próby, musi być także rozwinięty w świecie ludzkości: u wszystkich tych, którzy kiedykolwiek w czasie Tysiąclecia osiągną życie wieczne. Różnica jest taka, że oni będą mieć tysiąc lat do rozwinięcia takiego charakteru, natomiast my w obecnym czasie mamy o wiele krótszy okres, w którym przez rozwinięcie takiego charakteru nasze powołanie i wybór możemy uczynić pewnym. Skoro jednak nasza próba jest krótsza, a więc i surowsza, towarzyszy jej też większa nagroda udziału w Boskiej naturze – chwale, czci i nieśmiertelności. Tak więc, drodzy przyjaciele, podejmijmy postanowienie dla siebie, że będziemy dążyć do tej głównej rzeczy, by miłość Boża coraz bardziej rozlewała się w naszym sercu i abyśmy w coraz większym stopniu dochodzili do podobieństwa serca do Niego i – na ile to możliwe – okazywali ten charakter na zewnątrz w słowach, uczynkach i spojrzeniach. W ten sposób osiągniemy najwyższy ideał, Boski ideał, oraz największe błogosławieństwo, błogosławieństwo Boga.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/milosc-ma-wartosc-w-oczach-boga/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11448</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Pryska i Akwila &#8211; współpracownicy apostoła Pawła</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/pryska-i-akwila-wspolpracownicy-apostola-pawla/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pryska-i-akwila-wspolpracownicy-apostola-pawla</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/pryska-i-akwila-wspolpracownicy-apostola-pawla/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Oct 2022 20:36:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Akwila]]></category>
		<category><![CDATA[Akwila i Pryscylla]]></category>
		<category><![CDATA[Akwila i Pryska]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł paweł]]></category>
		<category><![CDATA[dzieje apostolskie]]></category>
		<category><![CDATA[Efez]]></category>
		<category><![CDATA[historia chrześcijaństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Korynt]]></category>
		<category><![CDATA[list do koryntian]]></category>
		<category><![CDATA[list do rzymian]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł apostoł]]></category>
		<category><![CDATA[Pryska]]></category>
		<category><![CDATA[Pryska i Akwila]]></category>
		<category><![CDATA[Święty Paweł]]></category>
		<category><![CDATA[zbory domowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9406</guid>

					<description><![CDATA[Ludzie, którzy wybrali służbę Bogu jako swój sposób na szczęśliwe życie. Pryska i Akwila. Podaję w takiej w kolejności i w takiej formie, w jakiej lubił to robić apostoł Paweł. Pryska to zdrobnienie od Pryscylla, a Akwila to imię jej męża. Ich oboje apostoł Paweł nazywa swoimi „synergos”. To zwrot, który stosował tylko do bliskich <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/pryska-i-akwila-wspolpracownicy-apostola-pawla/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ludzie, którzy wybrali służbę Bogu jako swój sposób na szczęśliwe życie. <strong>Pryska i Akwila. </strong>Podaję w takiej w kolejności i w takiej formie, w jakiej lubił to robić apostoł Paweł. Pryska to zdrobnienie od Pryscylla, a Akwila to imię jej męża. Ich oboje apostoł Paweł nazywa swoimi <strong>„synergos”</strong>. To zwrot, który stosował tylko do bliskich współpracowników, jak do Łukasza, Tymoteusza i Filemona. Rzym. 16:3-4 – <strong>„Pozdrówcie Pryskę i Akwilę, moich współpracowników w Chrystusie Jezusie – którzy za moją duszę własnego karku nadstawili </strong>[inne tłum. <u>narażali swoje własne życie dla mnie</u>]<strong>, którym nie tylko ja dziękuję, </strong><strong>ale i wszystkie zgromadzenia z pogan – a także zgromadzenie w ich domu”</strong>.</p>
<p><strong>Nagranie wykładu z Zooma 10.10.2022 r. </strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/rsthx_Wldc8?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><div id="attachment_9407" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-9407" class="wp-image-9407" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/003-paul-corinth.jpg" alt="" width="400" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/003-paul-corinth.jpg 480w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/003-paul-corinth-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-9407" class="wp-caption-text">&#8222;i [Paweł] zbliżył się do nich; a ponieważ uprawiał to samo rzemiosło, zamieszkał u nich i pracował&#8230;&#8221;</p></div><u>Jak ap. Paweł poznał się z Pryską i Akwilą?</u> Była to II podróż misyjna Pawła. Okolice 50 roku n.e. Miał ciekawą podróż: <strong>Filippi, Tesalonika, Berea, Ateny.</strong> W Dziejach Ap. 17 mamy ciekawy opis pobytu apostoła Pawła w Atenach, jego mowę na Areopagu.<strong> My jednak spojrzymy na Dzieje 18:1-2</strong> – „Potem opuścił Ateny i przyszedł do Koryntu. I znalazł pewnego żyda imieniem Akwila, rodem z Pontu, który świeżo przybył z Italii, oraz Pryscyllę, jego żonę, dlatego, że Klaudiusz zarządził, aby wszyscy Żydzi opuścili Rzym … ”</p>
<p><u>Akwila i Pryscylla są uchodźcami</u>, zostali wypędzeni z Rzymu przez cesarza Klaudiusza. Swetoniusz, rzymski pisarz i historyk, zapisał w „Żywocie Klaudiusza”, że cesarz: <strong>„Żydów wypędził z Rzymu, bo bezustannie wichrzyli, podżegani przez jakiegoś Chrestosa”</strong>. Tak więc małżeństwo to z Rzymu musiało wyjechać do Koryntu.</p>
<p>Dalej – Dzieje 18:2-4 – <strong>„i [Paweł] zbliżył się do nich; a ponieważ uprawiał to samo rzemiosło, zamieszkał u nich i pracował; byli bowiem z zawodu wytwórcami namiotów. A w każdy szabat rozprawiał w synagodze i przekonywał zarówno Żydów, jak i Greków.”</strong></p>
<p>To ciekawe, że Paweł jest tu przedstawiony jako wytwórca namiotów. Wiemy, że apostoł Paweł kształcił się w nieco innym kierunku. Jak wspomina o sobie (Dzieje 22:3) – <u>„Ja jestem mężem, Żydem, urodzonym w Tarsie w Cylicji, lecz wychowanym w tym mieście</u> [w Jerozolimie] <u>u stóp Gamaliela, wykształconym zgodnie z rygoryzmem ojczystego Prawa, jako gorliwy względem Boga”</u>.</p>
<p>Skąd więc te namioty u faryzeusza uczonego przez znawcę prawa? Jest tu pewna lekcja od Żydów, która może się nam przydać. Jest u Żydów takie powiedzenie: <strong>„Zanim będziesz rabinem, najpierw naucz się rzemiosła”. </strong>I nie są to tylko puste słowa. Żyjący w II wieku n.e. rabbi Juda ha-Nasi głosił, że <u>kto nie uczy chłopca zawodu, uczy go kraść</u> i naprawdę faryzeusze uczyli się dodatkowego zawodu, po to by w razie czego mogli sobie poradzić w życiu.<br />
<strong>Przy czym trudno powiedzieć, co dokładnie robił Paweł przy tych namiotach…</strong></p>
<p>Może było to przygotowywanie skór, może zszywanie ich w większe całości, może jedno i drugie. Paweł mógł więc posiadać spore umiejętności, na nasz język może był trochę szewcem, trochę krawcem; ogólnie mówiąc:<strong> rzemieślnikiem.</strong></p>
<p>Wydaje się, że ta współpraca z Pryską i Akwilą dobrze się układała. Oni też zakwaterowali Pawła i pozwolili mu pracować i mieszkać w ich domu.</p>
<p>Tutaj Apostoł Paweł daje dobry przykład dla wszystkich, którzy chcieliby służyć Bogu. <u>Tym, którzy mają różne górnolotne plany, jak to chcieliby głosić ewangelię i więcej nic nie robić.</u> … Nie ma chyba większego ewangelisty niż apostoł Paweł, ale jak wyglądało jego życie? On sam to opowiada: 2 Tes. 3:7-9 – <strong>„Sami wiecie, jak trzeba nas naśladować, ponieważ nie żyliśmy wśród was nieporządnie ani też u nikogo nie jedliśmy darmo chleba, ale w trudzie i znoju pracowaliśmy nocami i dniami, po to, by dla nikogo z was nie być ciężarem; nie dlatego, że nie mamy do tego prawa, ale dlatego, żeby dać wam siebie samych za przykład do naśladowania.” …</strong>Sługa nie ma być ciężarem…</p>
<p>W którymś momencie do Koryntu przyjeżdżają Syla i Tymoteusz. Paweł głosi <u>Chrystusa, Syla i Tymoteusz pomagają w pracy i w głoszeniu, a Pryska i Akwila dają gościnę i wspierają tak, jak mogą.</u> Paweł pozyskuje tam wielu pogan i Żydów, ale ma też duże problemy z Żydami, którzy nie uwierzyli. I po pewnym czasie musi wyjechać do Efezu, a Pryska i Akwila też stają przed pytaniem<strong>: „co dalej?”</strong> i decydują: ruszamy z Pawłem <strong>(do Azji Mniejszej/do Turcji).</strong></p>
<p><u>Akwila i Pryscylla stają się kolebką zborów. </u>m.in. zboru w Koryncie, dokąd ap. Paweł napisał potem dwa listy. Można to tak ująć, że Paweł był ewangelistą, a Pryska i Akwila byli <u>bazą socjalną</u>, <strong>punktem oparcia.</strong> Dawali mieszkanie, posilenie duchowe i materialne. Możemy zobaczyć to w 1 Kor. 16:19 – <strong>„Pozdrawiają was zgromadzenia Azji. Pozdrawiają was w Panu bardzo Akwila i Pryska ze zgromadzeniem, które jest w ich domu.” </strong><u>Ten list do Koryntian był pisany z Efezu, gdzie zbór był w domu Akwili i Pryscylli.</u> Tam się zbierali bracia i siostry w Panu.</p>
<p>Z Efezu apostoł Paweł jedzie dalej. <strong><u>Jednak Pryska i Akwila zostają w tym mieście i zakładają zbór w swoim domu.</u></strong> Oni nie są mówcami, nie są apostołami, ale wszędzie tam, gdzie zajechali, gdzie zamieszkali, <strong>wszędzie tam ich dom staje się miejscem ludu Bożego</strong>, <u>centrum</u>, gdzie można dowiedzieć się o Jezusie nie tylko w teorii, ale w praktyce. To był wielki wysiłek, wielki koszt i niebezpieczeństwo. Mogło się to skończyć prześladowaniem, oznaczało to wielkie problemy.</p>
<p>To ciekawe. <strong>Mamy piękny List do Efezów.</strong> Ale <u>dlaczego powstał</u>? Bo powstał tam zbór. <u>A dlaczego powstał tam zbór?</u> Bo małżeństwo uchodźców z Rzymu osiadło tam i wiodło skromne, pobożne życie; a wokół nich pojawili się kolejni ludzie.</p>
<p><strong><u>Mieli oni wspaniałe podejście do Słowa Bożego.</u></strong> Czytamy o tym w Dziejach 18:24-28 – „Do Efezu zaś przybył pewien Żyd, imieniem Apollos, rodem z Aleksandrii, <u>człowiek wymowny, biegły w Pismach.</u> <strong>Był on obeznany z drogą Pana, a żarliwy w duchu mówił i nauczał dokładnie tego, co dotyczyło Jezusa, </strong>zaznajomiony jednak tylko z chrztem Jana. Zaczął on z ufną odwagą przemawiać w synagodze. A gdy Pryscylla i Akwila go usłyszeli, <u>zajęli się nim i wyłożyli mu dokładniej drogę Bożą.</u> Gdy zaś zapragnął przejść do Achai, bracia zachęcili [go] i napisali do uczniów, aby go przyjęli; a on, gdy się tam zjawił, bardzo pomagał tym, którzy przez łaskę uwierzyli, gdyż skutecznie zbijał twierdzenia Żydów, wykazując publicznie z Pism, że Jezus jest Chrystusem [Mesjaszem].”</p>
<p><strong>Popatrzmy jakie tutaj są przykłady. </strong>Pierwszy to Akwila i Pryscylla, oni bardzo uważnie słuchają tych wykładów; bardzo się cieszą, że ewangelista przyjechał i co robią dalej? Zapraszają go do domu, napisane jest: <u>„to oni się nim zajęli”</u>, dali mu gościnę, odpoczynek, ale napisane jest więcej: <u>oni uczą go pełnej Drogi Bożej</u>. Jacy musieli być pełni ducha Bożego i pełni prawdy… <strong>ale też jaki Apollos musiał być?</strong> No bo tak: jedzie, głosi. <strong><u>Wymowny, biegły w Pismach,</u></strong> ale tutaj nie on uczy, tylko jego nauczają. Taki Apollos mógłby powiedzieć: <strong>„Ludzie, wy mnie chcecie uczyć? Ja tu przyjechałem, to raczej ja wam mogę coś powiedzieć”. </strong>Apollos był innego ducha. Był otwarty na argumenty, gotowy, żeby się czegoś dowiedzieć.</p>
<p><strong>Pryska i Akwila. </strong>Rzemieślnicy, ludzie nieuczeni teologicznie, ale w ich domu były proste wykłady o Bogu i o Chrystusie. Zrozumiałe treści, których słuchano i które przyjmowano, bo ludzi coraz bardziej przybywało. <u>Sprawy duchowe w życiu tych ludzi były na pierwszym miejscu. </u>Pamiętajmy o tym, że oni mieli pracę zawodową. To nie byli ludzie, którzy mieli cały czas przeznaczony na sprawy duchowe. <strong>Oni musieli się utrzymać i to w nowych miejscach, do których trafiali. </strong>Dobrze ich postawę opisują słowa apostoła Pawła, bo <u>postępowali dokładnie tak samo jak on</u> – 1 Tes. 2:8-9: „Tak przywiązaliśmy się do was [bracia i s.], że gotowi byliśmy nie tylko przekazać wam ewangelię Bożą, ale i własne dusze, dlatego że staliście się dla nas tak ukochani.<strong> Pamiętacie bowiem, bracia, trud nasz i mozół; pracując nocą i dniem, żeby nie obciążać kogokolwiek z was, tak głosiliśmy wam ewangelię Bożą.”</strong></p>
<p>Wiemy, że Akwila i Pryscylla narażali swoje życie, żeby pomóc ewangelii, żeby pomóc Pawłowi. W ogóle było trochę takich domów w tamtych czasach. Jeden z przykładów to miasto <strong><u>Kolosy</u></strong>. W tym mieście był taki domowy zbór.</p>
<p><strong>Mieszkał tam Filemon.</strong> Na początku listu do Filemona (1:1-3) apostoł Paweł napisał: „Paweł, więzień Chrystusa Jezusa, i Tymoteusz, brat, do Filemona, ukochanego naszego współpracownika oraz do Apfii, siostry, do Archipposa, naszego współbojownika, <strong><u>a także do zgromadzeniu w twoim domu</u></strong> [w domu Filemona]: Łaska wam i pokój od Boga, naszego Ojca i [od] Pana Jezusa Chrystusa.” <strong><u>Podobnie było w Laodycei i w innych miastach.</u></strong></p>
<p><strong>Lekcja jest taka, że dom może być małym kościołem, małym zborem, w którym lud Boży się buduje i krzepi. </strong>Są różne warunki, nie wszędzie jest to tak samo możliwe. Bardzo się różnimy pod względem możliwości, temperamentu, sposobu bycia, <u>są ludzie bardziej i mniej towarzyscy</u>, <strong>bardziej i mniej gotowi do różnych rodzajów służby.</strong> <u>Ale ważne to z serca robić to, co rozumiemy, że jest Bożą wolą</u>. Ważne jest to, żeby swoje serce i swoją osobę uczynić <strong>przystanią dla ludu Bożego i dla ludzi wokół nas.</strong> Żeby ktoś mógł ze spokojem podejść do nas; <strong>ze spokojem, </strong>bo <u>z pewnością</u>, że nasze serce będzie otwarte, że będziemy gotowi wysłuchać tę osobę, <u>zrobić coś dla drugiej osoby jeśli będzie to możliwe</u>.</p>
<p><strong>Druga lekcja jest taka, że służyć prawdzie to nie tylko teologia, to nie tylko głowa, ale służyć można tym, co mamy, kim jesteśmy i co robimy. </strong>Akwila i Pryscylla nie mieli takiego podejścia w życiu, że teraz to się ustawimy, teraz zapuścimy korzenie. <u>Nie.</u> Oni musieli się przeprowadzać, zmieniać miejsce, oni nie mieli pewności czy to, co mają dzisiaj, będą mieli za rok. <strong>Ale tam gdzie byli, tam zbierali dzieci Boże do Słowa Bożego.</strong></p>
<p><strong>Jako małżeństwo mieli zasadę, że wszystko oddali dla Boga i Chrystusa.</strong> Swój czas, swój dom, swoje możliwości, zdolności, <u>czym tylko mogli usłużyć, to tym służyli dla Pana, dla Prawdy i dla braci.</u> Z Nowego Testamentu możemy poznać ich znajomych. Z pozdrowień ap. Pawła dowiadujemy się między innymi, że odwiedzał ich w domu <strong>Stefanas z rodziną</strong> – <u>pierwsi chrześcijanie z Achai</u>, przychodziła do nich <strong>Feba</strong> – <u>wierna siostra diakonisa w Kenchrach</u>, która dostarczyła z Koryntu „List do Rzymian”; bywał u nich <strong>Fortunat</strong> i <strong>Achaik</strong>.</p>
<p>Nie było też z nimi tak, że posłuchali Apollosa, a potem powiedzieli:<strong> „A dobra tam… ciekawie mówił, ale idziemy do domu, mamy swoją robotę. Namioty się same nie uszyją”.</strong> Oni byli z tych, którzy zadają pytania i są ciekawi prawdy. <strong>To ważne, </strong>bo <u>tylko jeśli dobrze coś zrozumiemy, sami możemy dobrze nauczać drugich.</u> Warto więc dopytywać i rozmawiać o Słowie Bożym. Nigdy nie wiadomo kto i komu będzie mógł pomóc w lepszym zrozumieniu drogi Bożej. <strong>Pytajmy więc:</strong> o co chodzi w tej drodze Bożej? <u>Co to znaczy iść za Jezusem?</u></p>
<p><u>Kiedy Apollos jedzie dalej do braci w Achai, to Akwila, Pryscylla i reszta zboru piszą list polecający, by bracia w Achai go przyjęli i tak się też stało.</u> To mówi coś ciekawego o organizacji ludu Bożego w tamtym czasie. Nie było wśród pierwszych wierzących w Pana Jezusa jakiejś „centrali”, centralnej organizacji, która powiedziałaby, czy ten człowiek może usłużyć czy nie. <strong>To bracia oceniali takie sprawy.</strong> Był człowiek chętny do głoszenia ewangelii, a bracia i siostry dzielili się tym, że jest ktoś taki; że głosi zdrową naukę Chrystusa i że warto go przyjąć i mu pomóc. Decyzja należała jednak do braci z lokalnego zgromadzenia czy chcą go przyjąć i wspierać czy też nie.</p>
<p>Kiedy apostoł Paweł wrócił do Efezu to wtedy mogło mieć miejsce to wydarzenie, gdy Pryska i Akwila <u>ryzykowali dla niego swoje życie</u>. W tym mieście była grupa rzemieślników, którzy tworzyli figury bożków. <u>Ta grupa nie była zadowolona, że ewangelia się rozszerza, bo chrześcijanie wtedy byli przeciwni czczeniu posągów, przeciwni bałwochwalstwu.</u> W 2 Kor. 1:8 apostoł Paweł wspomina to wydarzenie: <strong>„Nie chcemy bowiem, abyście byli nieświadomi, bracia, co do naszego ucisku, do którego doszło w Azji, że do niemożliwości, ponad naszą moc, byliśmy obciążeni, tak że byliśmy całkowicie niepewni nawet, czy przeżyjemy.”</strong></p>
<p><strong>Ważne dla nas jest to, że Akwila i Pryscylla byli tam wtedy z Pawłem.</strong> Apostoł podkreśla to jednym zdaniem, że <u>oni swoje życie ryzykowali po to, by on mógł przeżyć.</u> Wiemy, że jakiś czas później Pryska i Akwila mieszkali w Rzymie, bo był już możliwy powrót i zobaczmy jakie to ich życie było trudne. <strong><u>Co się dzieje z opatrznością Bożą?</u></strong> Wrócili do Rzymu, a tu znowu po dziesięciu latach musieli uciekać, tym razem za czasu prześladowań przez Nerona. <u>Znowu pojechali do Efezu.</u></p>
<p>Wygląda to trochę dziwne. Ktoś planuje: <strong>„teraz jadę tu”</strong>, a tu znowu prześladowania. „<strong>To jedziemy dalej”,</strong> a tam znowu prześladowania. Po ludzku nie jest to za bardzo zrozumiałe, ale może właśnie <strong><u>„po Bożemu”</u></strong> ta opatrzność działała. <u>Bo czy ktoś inny w tych miejscach mógłby zrobić coś takiego, co oni zrobili?</u> <strong>Czy ktoś inny mógłby zbudować tam nowy zbór, który tam powstał?</strong></p>
<p>My też może dopiero w Królestwie się dowiemy o pewnych rzeczach w naszym życiu, dlaczego stały się tak, a nie inaczej. <u>Bo może akurat my w tym miejscu, tego dnia mieliśmy być.</u> <strong>Drobne szczegóły składają się na wielkie sprawy. </strong>Coś się wydarzy, albo się nie wydarzy, zależy czy jesteśmy tu czy tam. Boska opatrzność to coś innego niż nasze zrozumienie tego, co jest najlepsze. Nawet w<u> najgorszych sytuacjach życia</u> można dopatrywać się tego, że może akurat z jakiegoś powodu znalazłem się w tej sytuacji i coś mogę tutaj zdziałać.</p>
<p><strong>Popatrzmy na Pryscyllę. </strong>Dla tej Siostry Apostoł Paweł miał taką szczególną <u>przyjaźń</u>. Można powiedzieć, że była to jego przyjaciółka. Mówi o niej zdrobniale: <strong>„Pryska”.</strong> Lubi umieścić ją w liście na pierwszym miejscu: <u>„pozdrawiam Pryskę i Akwilę”.</u> Nie obniża to pozycji jej męża. Widać raczej z opisów Biblii, że <strong>Pryska i Akwila byli dla siebie takimi przyjaciółmi i partnerami we wszystkim.</strong> W pracy, w życiu, w tej służbie dla Pana. <u>Apostoł Paweł zawsze wymienia ich razem.</u></p>
<p><strong>Imię „Pryscylla” znaczy „dostojna” albo „godna”,</strong> ale spotkałem się też z wersją, że imię to znaczy: <u>„róża”.</u> Róże w ogrodzie też czasami wyglądają tak dostojnie i godnie. Może to być jednak pomyłka, bo imię <strong>„Rode”</strong> znaczy <u>„róża” </u>i jest też w Nowym Testamencie opisana taka dziewczyna „Rode”. Być może ktoś spojrzał w słowniku imion biblijnych o jednym imię niżej i dlatego takie zobaczył znaczenie. Jednak ta Pryska na pewno była <strong>duchową „różą”. </strong><u>Biblia porównuje czasami charakter do pięknego zapachu.</u> I na pewno taki symboliczny piękny zapach róży roznosił się wszędzie tam, gdzie była. <strong><u>Skąd to wiemy?</u></strong> Bo właśnie wokół Pryski i wokół ich domu zbierały się dzieci Boże, <u>to było takie miejsce, gdzie chciałoby się  mieć gościnę</u>, ludzie pragnęli tam przebywać.</p>
<p><strong>Jest taka bardziej współczesna historia o pewnym chłopcu.</strong> Kiedy pastor przyszedł do pewnej rodziny do domu w gości, to <u>ten chłopiec zaczął tak chodził wokół pastora</u>. Przyglądał mu się uważnie. I w końcu ten pastor nie wytrzymał i pyta: <strong>„no co Ty mi się tak przyglądasz?”</strong>. A ten chłopiec mówi: <strong>„bo mama mówiła, że znowu ten diabeł do nas idzie i chciałem zobaczyć, gdzie masz rogi i ogon”.</strong> <u>Tu chyba brakowało zapachu tej róży, ale na pewno były ciernie. </u></p>
<p><u>Można więc powiedzieć:</u> Oby wszystkie <strong>duchowe Pryscylle</strong> zwracały na siebie uwagę nie tylko z powodu swojej pięknej urody, wyglądu, nie tylko przez wiedzę, ale <u>przez to jak są kochające dla Boga, dla prawdy, dla ludzi, bo to jest wielkie piękno</u>, które Bóg docenia. <strong>Kiedy przyjmujemy gości w naszym domu to jest to wysiłek, </strong>ale też pewna Łaska, bo Biblia mówi, że czasami <u>nie wiemy kiedy gościmy Bożych aniołów</u>. Myślałem trochę nad tym wersetem (Hebr. 13:2) i chyba odnoszenie tego tylko do aniołów jako istot duchowych to za mało. Raczej zobaczmy, że nieraz tak jest w życiu, że to goście, którzy nas odwiedzają, <u>przynoszą</u> nam jakąś <strong>dobrą myśl</strong> albo <u>rozwiązanie jakiegoś problemu</u>. A czasami jest trochę inaczej. Bo może czasami <strong><u>Bóg chce, żebyśmy to my się stali aniołami dla kogoś, żebyśmy byli tymi, którzy wniosą pewne światło do życia drugiej osoby. </u></strong>Czy ktoś by nie chciał być Bożym aniołem? A można być Bożym aniołem nie będąc w niebie, bo Bóg jako aniołów, <u>posłańców</u>, może używać ludzi.</p>
<p><strong>Apostoł Paweł miał wielkie pragnienie społeczności z braćmi. </strong>U nas to bywa różnie, bo jesteśmy różni. Ale on w Liście do Rzym. 1:10-12 napisał: „Zawsze w moich modlitwach proszę, aby <u>jakoś wreszcie kiedyś udało mi się, z woli Boga, do was przybyć</u>. Pragnę bowiem was zobaczyć, by udzielić wam nieco duchowego daru łaski dla utwierdzenia was, to znaczy, <strong>aby wspólnie doznać zachęty pośród was dzięki wzajemnej wierze – waszej i mojej.”</strong></p>
<p><u>To też jest piękne.</u> Apostoł Paweł też nie jedzie z myślą: <strong>„jadę tylko im coś zawieźć”,</strong> ale spodziewa się, że wszyscy doznają zachęty; że wiara braci i jego wiara wzmocni się. <u>Ta społeczność nas buduje</u>, a <strong>Pr</strong><strong>yscylla</strong> była taką siostrą, która była pracowita, gorliwa i oddana Bogu. I może być wiecznym przykładem dla każdej siostry, ale też dla każdego brata w jej dobrych cechach.</p>
<p>Teraz coś szczególnie dla braci, choć siostry też skorzystają.</p>
<p><strong>Akwila – </strong>czyli <u>mąż Pryscylli</u>. To imię Akwila znaczy <strong><u>orzeł.</u></strong> To piękne znaczenie. Orzeł ma swoje szczególne cechy i jedna z tych cech jest taka, że jak przychodzi wichura i silny podmuch wiatru to wróble i gołębie się chowają, ale <u>orzeł wtedy leci w górę i unosi się na prądach wiatru bardzo wysoko w niebo</u>… I tutaj jest dla nas rada, bo duchowy <strong>„Orzeł” ma patrzeć z Boskiej perspektywy. Ten orzeł duchowy musi latać i patrzeć na świat z wysokiej perspektywy. </strong></p>
<p>My jako bracia może czasami byśmy chcieli „dostojnej”, „godnej” „róży” obok (albo byśmy chcieli, żeby takie były wierzące siostry zborach), ale pytanie czy my jesteśmy takimi „orłami”, czy jesteśmy takimi Akwilami dla nich, dla tych sióstr i dla braci obok? <strong>Kiedy przychodzą jakieś próby i problemy to czy my się czasami nie chowamy?</strong> <u>Czy nie narzekamy na te wichury i przeciwności?</u> Bo może czasem lepiej byłoby rozwinąć skrzydła i polecieć w górę… <strong>ale na kolanach,</strong> <strong>w modlitwie,</strong> by spojrzeć na te wszystkie sprawy z Boskiej perspektywy.</p>
<p><u>Kolejna cecha:</u><strong> „Orzeł” na śniadanie nie zjada płatków z mlekiem. </strong><u>Dla duchowego „orła” potrzebny jest twardy pokarm</u>. Tylko ten twardy pokarm to coś innego niż często myślimy. Nam się twardy pokarm kojarzy z proroctwami, typami, trudną nauką Biblii, ale wydaje mi się, że taki najtwardszy pokarm to <u>dowiedzieć się coś ze słowa Bożego na swój własny temat, coś co, mi się nie podoba, w czym jestem słaby i znaczy to, że muszę zareagować i muszę się zmienić.</u> <strong>To jest twardy pokarm. </strong></p>
<p>Trzeba się na to nastawić, że <u>przyjdą pewne napięcia</u>, <strong>przyjdą doświadczenia</strong>, ale ważne, żeby te doświadczenia nie przygniotły nas całkiem do ziemi. Niech to, co nas podnosi, to będzie <u>modlitwa</u>. Przychodzą w życiu bardzo trudne doświadczenia, ale przez modlitwę możemy latać jak Boże orły. <strong>Bo doświadczenia to też jest szansa, </strong>myślę, że jeśli przychodzą to mają nas przybliżyć do Boga.</p>
<p><strong>Tylko, że jeśli duchowo mało latamy –</strong> mało czytamy Biblię, mało żyjemy Słowem Bożym, mało szukamy Boga, mało szukamy Jego opatrzności, to też coraz trudniej jest lecieć i jako te „orły” stajemy się dosyć ciężcy i <u>dosyć leniwi</u>. <strong>I może przyjść taki czas, że już nie polecimy. </strong>Dlatego ważne jest to powiedzenie, że <u>albo grzech odłączy nas od modlitwy, albo modlitwa odłączy nas od grzechu</u>. <strong>Albo grzech odłączy nas od Słowa Bożego, albo Słowo Boże odłączy nas od grzechu. </strong></p>
<p>W różnych wersjach jest powtarzana historia o tym, jak to <strong><u>pewien góral przyniósł do swojego domu małego orła i trzymał go z kurczakami.</u></strong> Ten orzeł patrzył na te kurczaki i próbował robić to co one. Kurczaki grzebały w oborniku, wyciągały sobie jakieś robaczki z ziemi, a on tak patrzył i próbował też tak grzebać. Ale kiedyś przechodził tam pewien leśnik i zapytał tego orła: <strong><u>co Ty tutaj szukasz?</u></strong> <u>Co ty robisz na tym śmietniku, to nie Twoje miejsce, Twoje miejsce jest wysoko na skale<strong>.</strong></u><strong> Twoje miejsce jest tam w górze, co ty tu robisz?</strong></p>
<p><strong>Leśnik wziął na ręce tego orła i podrzucał go kilka razy,</strong> i najpierw orzeł lekko tylko rozwinął skrzydła, żeby złapać równowagę, ale ten człowiek kilka razy to powtórzył, aż w końcu podrzucił tego orła mocno w górę. <strong>I kiedy <u>orzeł poczuł prądy wiatru pod swoimi skrzydłami, zaczął machać skrzydłami i odleciał.</u> </strong>Ta przypowieść mówi, że my też nie musimy grzebać na śmietniku tego świata, ale możemy lecieć na wysoką skałę, a skałą naszego życia jest Chrystus.</p>
<p><strong>Akwila i Pryscylla pięknie duchowo latali i budowali orle gniazda dla dzieci Bożych. </strong>Jeśli na koniec dla sióstr, dla tych Pryscylli, chcielibyśmy znaleźć jakiś fragment Słowa, to na pewno byłyby to Przyp. Sal. 31:10,30 – „<strong><u>Dzielna kobieta – kto taką znajdzie? Jej wartość daleko przewyższa perły!</u></strong> … Złudny jest wdzięk i zwiewna uroda, lecz kobieta [żyjąca w] bojaźni Jahwe – ta godna jest chwały! Dajcie jej [korzystać] z owocu jej rąk, a jej czyny niech sławią ją w bramach!”</p>
<p>Dla braci, dla „Orłów”, możemy odczytać z Księgi Izaj. 40:30-31 – „Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się i słabną młodzieńcy, lecz <strong><u>ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą.</u></strong>”</p>
<p>Obyśmy wszyscy uczyli się duchowo latać i roztaczać wokół nas chrześcijańską atmosferę. <u>Nie w sposób sztuczny, ale z głębi naszych serc. </u>Jest Ktoś, kto obiecuje nam pomóc w tym trudnym lataniu. <strong>5 Moj. 32:11 –</strong> „Jak orzeł podrywa swe młode i jak szybuje nad nimi, podkłada im wyciągnięte lotki i niesie na swoich skrzydłach, tak PAN prowadzi swój lud”. <u>Życzę nam wszystkich, żeby to Pan nas prowadził i niósł, uczył nas latać, bo wtedy będzie mogli dolecieć aż do Królestwa!</u></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/pryska-i-akwila-wspolpracownicy-apostola-pawla/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9406</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Czy dusza jest odrębną istotą?</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/czy-dusza-jest-odrebna-istota/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-dusza-jest-odrebna-istota</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/czy-dusza-jest-odrebna-istota/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Dec 2020 13:51:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Pytania i odpowiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[ciało]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[dech żywota]]></category>
		<category><![CDATA[dusza]]></category>
		<category><![CDATA[dusza żyjąca]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia mateusza]]></category>
		<category><![CDATA[gehenna]]></category>
		<category><![CDATA[istota]]></category>
		<category><![CDATA[istota żywa]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[księga koheleta]]></category>
		<category><![CDATA[list do koryntian]]></category>
		<category><![CDATA[nefesz]]></category>
		<category><![CDATA[piekło]]></category>
		<category><![CDATA[psyche]]></category>
		<category><![CDATA[tchnienie życia]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[życie wieczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=6883</guid>

					<description><![CDATA[Pytanie — W Ewangelii wg św. Mateusza 10:28 czytamy: &#8222;A nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą; ale raczej bójcie się tego, który może i duszę i ciało zatracić w piekielnym ogniu&#8221;. Czy Pismo Święte dowodzi, że dusza jest odrębną istotą? Odpowiedź — Powierzchowne przeczytanie tego wersetu zdaje się podtrzymywać <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/czy-dusza-jest-odrebna-istota/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><big><img decoding="async" class="alignright wp-image-6886" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/12/alexis-brown-omeaHbEFlN4-unsplash-1024x683.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/12/alexis-brown-omeaHbEFlN4-unsplash-1024x683.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/12/alexis-brown-omeaHbEFlN4-unsplash-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/12/alexis-brown-omeaHbEFlN4-unsplash-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/12/alexis-brown-omeaHbEFlN4-unsplash-1536x1024.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/12/alexis-brown-omeaHbEFlN4-unsplash-2048x1365.jpg 2048w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><span style="color: #000080;">Pytanie — </span></big></p>
<p><big>W Ewangelii wg św. Mateusza 10:28 czytamy: <em><strong><span style="color: #800000;">&#8222;A nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą; ale raczej bójcie się tego, który może i duszę i ciało zatracić w piekielnym ogniu&#8221;</span></strong>.</em> </big></p>
<p><big>Czy Pismo Święte dowodzi, że dusza jest odrębną istotą?</big></p>
<p><big><span style="color: #000080;">Odpowiedź — </span></big></p>
<p>Powierzchowne przeczytanie tego wersetu zdaje się podtrzymywać powszechnie uznawane wierzenie, że dusza jest odrębnym bytem, który tkwi w każdym człowieku i że dusza jest rzeczywistą istotą inteligentnej osoby, podczas gdy ciało jest jedynie jej powłoką lub osłoną. Większość ludzi wierzy, że przy śmierci dusza jest uwalniana z ciała i idzie do nieba lub do miejsca cierpień i mąk.</p>
<p>Wielu utrzymuje, że dusza jest nieśmiertelna &#8211; że nie umiera. Jednak tekst, który rozważamy obala tę myśl, ponieważ jasno oświadcza, że Bóg może zniszczyć zarówno ciało, jak i duszę.</p>
<p><strong><big><span style="color: #000080;">Prawdziwe znaczenie duszy</span></big></strong></p>
<div id="attachment_4250" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><a href="https://badaczebiblii.pl/co-to-jest-dusza/"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4250" class="wp-image-4250" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/04/Slajd4.jpg" alt="" width="400" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/04/Slajd4.jpg 960w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/04/Slajd4-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/04/Slajd4-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a><p id="caption-attachment-4250" class="wp-caption-text">Kliknij obrazek, by zobaczyć calą prezentację, z której pochodzi ten slajd.</p></div>
<p><big>Księga Rodzaju 2:7 rzuca światło w tej sprawie: <span style="color: #000080;"><em>&#8222;Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi, i natchnął w oblicze jego dech żywota. I stał się człowiek duszą żywą&#8221;</em></span>.</big></p>
<p>Tutaj jest opisane stworzenie człowieka przez Boga. Połączenie ciała z ożywiającym tchnieniem tworzy człowieka, <strong>duszę żyjącą</strong> &#8211; istotę czującą. (Hebrajskie słowo <strong><em>nefesz</em> </strong>w Starym Testamencie tłumaczone jest często jako <span style="color: #000080;">&#8222;dusza&#8221;</span>, tak jak w Rodzaju 2:7 i jest odpowiednikiem greckiego słowa <em><strong>psyche</strong></em>, stosowanego w Nowym Testamencie; oba te słowa oznaczają istote czującą). Na podstawie tego wersetu, a także opierając się na ogólnym kontekście, przyznajemy, że człowiek nie ma duszy, ale że on jest duszą, oraz że składa się z dwóch części: ciała i tchnienia życia.</p>
<p>Jeżeli z jakiejkolwiek przyczyny dech życia jest odłączony od ciała, istota czująca (tzn. dusza) umiera &#8211; zatrzymując wszelkie myślenie i odczuwanie. Ciało wraca do prochu, podczas gdy duch, lub dech życia &#8211; który obejmuje człowieka na równi ze wszystkimi stworzeniami oddychającymi powietrzem &#8211; wraca do Boga, który przekazał go przede wszystkim Adamowi (Koheleta 12:7).</p>
<p>Gdyby Bóg nie zabezpieczył przyszłego życia człowieka przez Okup naszego Pana Jezusa i obietnicę zmartwychwstania, śmierć byłaby końcem wszystkich nadziei ludzkości (1 Koryntian 15:12-18). Jednak Jego Plan przewiduje zmartwychwstanie Kościoła (przy końcu Wieku Ewangelii) i świata (w nadchodzącym Królestwie Chrystusa).</p>
<p><strong><big><span style="color: #000080;">Dusza jak stosowana u Mateusza 10:28</span></big></strong></p>
<p>W Ewangelii wg Mateusza 10:28 nasz Pan stosuje słowo &#8222;ciało&#8221; w znaczeniu naszego obecnego życia, a słowo &#8222;dusza&#8221;, w znaczeniu naszego przyszłego życia. On mówi, że nie mamy obawiać się człowieka, który może odebrać nam najwyżej nasze obecne życie, które znajduje się już pod wyrokiem śmierci. Z drugiej strony, żaden człowiek nie mógł odebrać lub stanowić zagrożenia dla naszej perspektywy wiecznego życia. Przeciwnie, mamy bać się Boga, który mógłby zniszczyć nasze nadzieje na życie wieczne, gdyby zostało nam dowiedzione, że nie jesteśmy godni życia.</p>
<p>Słowo &#8222;piekło&#8221; w naszym tekście jest tłumaczeniem greckiego słowa <a href="https://badaczebiblii.pl/czy-jezus-nauczal-o-posmiertnych-cierpieniach-czesc-2-gehenna/"><em><strong>Gehenna</strong></em></a>, określonego tutaj przez Jezusa jako miejsce unicestwienia, a nie miejsce mąk. W szerszym znaczeniu odnosi się ono do wtórej śmierci: <a href="https://badaczebiblii.pl/czy-jezus-nauczal-o-posmiertnych-cierpieniach-czesc-4-jezioro-ognia/">zupełnego i wiecznego zniszczenia</a>, bez żadnej nadziei na zmartwychwstanie.</p>
<p><big><strong><em>The Emphatic Diaglott</em></strong> wydany przez Benjamina Wilsona podaje dobre tłumaczenie Mateusza 10:28: <span style="color: #000080;"><em>&#8222;Nie obawiaj się tego, który zabija ciało, ale nie może zniszczyć życia; ale raczej bój się Tego, który może w Gehennie zupełnie zniszczyć zarówno życie, jak i ciało.&#8221;</em></span></big></p>
<p><big>Zobacz prezentację pt. <span style="color: #800000;"><strong>Co to jest DUSZA wg Pisma Świętego?</strong></span></big></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/j5YRDCfC9QA?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/czy-dusza-jest-odrebna-istota/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6883</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
