<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>klerykalizm &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/klerykalizm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Tue, 08 Aug 2023 17:08:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Nikolaityzm &#8211; klerykalizm</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/nikolaityzm-klerykalizm/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nikolaityzm-klerykalizm</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/nikolaityzm-klerykalizm/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Aug 2023 17:08:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[baalizm]]></category>
		<category><![CDATA[eliasz]]></category>
		<category><![CDATA[elizeusz]]></category>
		<category><![CDATA[klerykalizm]]></category>
		<category><![CDATA[księga objawienia]]></category>
		<category><![CDATA[kult baala]]></category>
		<category><![CDATA[nikolaityzm]]></category>
		<category><![CDATA[nikolaizm]]></category>
		<category><![CDATA[problemy ludu Bożego]]></category>
		<category><![CDATA[sekciarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[symboliczny trąd]]></category>
		<category><![CDATA[trąd]]></category>
		<category><![CDATA[wierność Bogu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10325</guid>

					<description><![CDATA[Tytuł wykładu, „Nikolaityzm”, niewiele powie większości słuchaczy, ale jest to termin biblijny. Można zastąpić go innym znanym określeniem, ale padnie ono dopiero w trakcie wykładu, więc warto go posłuchać, by się tego dowiedzieć, zwłaszcza że zjawisko to jest dość powszechne w różnych odmianach chrześcijaństwa, a nie podoba się ani Bogu, ani Jezusowi. Pobierz cały poniższy <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/nikolaityzm-klerykalizm/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tytuł wykładu, „Nikolaityzm”, niewiele powie większości słuchaczy, ale jest to termin biblijny. Można zastąpić go innym znanym określeniem, ale padnie ono dopiero w trakcie wykładu, więc warto go posłuchać, by się tego dowiedzieć, zwłaszcza że zjawisko to jest dość powszechne w różnych odmianach chrześcijaństwa, a nie podoba się ani Bogu, ani Jezusowi.</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/YRo6N0DUX5M?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Pobierz cały poniższy tekst w formie <strong><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/Nikolaityzm.pdf">dokumentu pdf &#8222;Nikolaityzm &#8211; klerykalizm&#8221;</a></strong>.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-10327" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/bible.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/bible.jpg 1280w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/bible-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/bible-1024x682.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/08/bible-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Wbrew pozorom, nikolaityzm to określenie biblijne, pojawiające się w niej (tylko) 2 razy: w <strong>Obj.2:6,15.</strong></p>
<p><strong>Kim byli nikolaici?</strong> Większość komentatorów sugeruje, że to członkowie sekty założonej przez diakona Mikołaja z Dz.6:5, chociaż nie ma żadnego dowodu, że człowiek ten kiedykolwiek stał się odstępcą i założył jakąkolwiek sektę (po prostu miał nieco podobne imię). Gdyby jednak tak było, musiałaby ona istnieć zarówno w okresie kościoła w Efezie, jak i Pergamie, bo nazwa ta pojawia się w liście do Efezu i Pergamu, a w międzyczasie była jeszcze Smyrna, czyli musiałaby istnieć przynajmniej kilkaset lat, a tym samym nie mogłaby umknąć kronikom historii, a umyka.</p>
<p>O wiele bardziej prawdopodobne jest to, że nazwa ta jest użyta symbolicznie, nie w odniesieniu do takiej czy innej sekty, tak samo jak w tym samym rozdziale symbolicznie użyte są imiona Balaam i Izebel (w.14,20), dwóch postaci ST, od dawna w grobie w czasie spisywania księgi Objawienia, a mimo to wspomnianych tak, jak gdyby żyły w okresach Pergamu i Tiatyry, <strong>ponieważ nie chodziło o nie jako postacie historyczne, lecz o symboliczne znaczenie w nich ukryte:</strong></p>
<p><strong>Balaam</strong> (połykający lud) = <strong>niewierni ambitni wodzowie z kleru</strong>, którzy głosili prawdę zmieszaną z błędem, pobudzani pragnieniem zysków, bogactw, uznania, zaszczytów, wpływów i władzy;</p>
<p><strong>Izebel</strong>, kobieta pozbawiona wszelkiej moralności, okrutna i nie bojąca się Boga ani ludzi, prześladująca Eliasza przez swego męża, króla Achaba = <strong>kościół katolicki</strong> prześladujący antytypicznego Eliasza, MS przez władzę świecką jako swe narzędzie (kler żydowski też zabił Jezusa przez władzę świecką).</p>
<p>Jakie jest więc symboliczne znaczenie nikolaityzmu? Rozłóżmy tę nazwę na 2 elementy, z których się składa:</p>
<p>νίκος (nikos) = zwycięstwo + λαός (laos) = lud</p>
<p>Nikolaici to zatem „zwycięzcy ludu / nad ludem” =<strong> ci, którzy roszczą sobie prawo do władzy nad ludem Bożym, sięgają po nią i sprawują ją wbrew Boskim zaleceniom:</strong></p>
<p><strong>1 Piotra 5:2,3</strong></p>
<p><strong>Paście trzodę Bożą, która jest między wami</strong> [paście ją prawdą, nie strzygąc jej, nie strasząc, nie grożąc, nie bijąc; pamiętając, że NIE JEST TO WASZA TRZODA, jak niekiedy różnej maści wodzowie myślą i mówią o ludzie Bożym, któremu powinni służyć, nie nad nim panować – por. Jana 10:1-5,27 – wodzowie też są owcami, i też powinni iść za głosem Pasterza, a nie wydawać swój własny; powinni jedynie powtarzać, tłumaczyć głos Pasterza nowym, słabszym lub bardziej oddalonym owieczkom]<strong>, nie z przymusu, lecz ochotnie</strong> [pobudzani miłością, nie traktując tego jako ciężaru, którego woleliby uniknąć – nie jak niewolnicy, lecz jak wolni ochotnicy przekonani o wielkości i świętości sprawy, której służą], (po Bożemu / wg Boga – brak w Textus Receptus),<strong> nie dla brudnego / brzydkiego zysku</strong> [którym nie tylko pieniądze, ale stanowiska, uznanie, podziw owieczek i ich posłuch, wpływy, panowanie], lecz z oddaniem / ochotą [nie tak jak ktoś, komu się płaci za wykonanie określonej pracy, lecz jak ktoś, kto robi to z miłości, czyli np. nie jak ktoś, kto opiekuje się chorym za pieniądze, lecz jak ktoś, kto opiekuje się chorym, bo go kocha].</p>
<p><strong>Nie jako panujący nad tymi, którzy są wam poruczeni</strong> [nie jako ktoś zajmujący miejsce Jezusa, który jedynym panującym nad ludem Bożym i jako taki nie ma i nie może mieć konkurencji, a ci, którzy próbują nią być, stają się większymi lub mniejszymi antychrystami – zamiast Chrystusa (greckie anti znaczy także zamiast, w miejsce), co szkodliwe zarówno dla nich samych – rodzi w nich pychę i pragnienie bycia większym / ważniejszym od innych, pobudza do polegania na własnej mądrości i podawania własnych nauk zamiast tych ze Słowa Pan (w czasach Russella 95% wodzów którzy upadli, upadło z powodu pychy), jak i dla tych, nad którymi panują – pozbawia ich wolności, która niezbędna do duchowego rozwoju – por. Gal.5:1,13; bez podziału na kler i laikat – Mat.23:8; 1 Piotra 2:9],<strong> lecz jako wzór dla trzody</strong> [którym nie byliby, posiadając złe cechy z w.2-3].</p>
<p><strong>3 Jana 9-11</strong></p>
<p>Napisałem do zboru krótki list, lecz Diotrefes, który lubi odgrywać wśród nich kierowniczą rolę, nie uznaje nas. Dlatego, jeżeli przyjdę, przypomnę uczynki jego, że złośliwymi słowy nas obmawia i nie zadowalając się tym, nie tylko sam nie przyjmuje braci, lecz nawet zabrania to czynić tym, którzy chcą ich przyjąć, i usuwa ich ze zboru. Umiłowany! Nie naśladuj tego, co złe, ale to, co dobre. Kto czyni dobrze, z Boga jest, kto czyni źle, nie widział Boga [na uwagę zasługuje to, że apostoł zwraca jedynie uwagę Gajusa, adresata tego listu, na niewłaściwą postawę Diotrefesa, ale ani nie usuwa go ze stanowiska starszego w tym zborze, ani nawet nie poleca zborowi go usunąć, ponieważ zgodnie z zasadą kongregacjonalizmu każdy zbór ludu Bożego pod tym względem miał i wciąż powinien mieć pełną wolność, kierując się własnym zrozumieniem woli Bożej co do wyboru swych starszych].</p>
<p><strong>A teraz biblijny / Boski obraz nikolaityzmu w typie, bo trudno o coś lepszego:</strong></p>
<p><strong>trąd na szatach</strong> (3 Moj.13:47-59)</p>
<p>Trąd = grzech, przy czym jeśli pokrywa całe ciało = nieczystość / deprawacja Adamowa, typowa dla ogółu ludzkości, której Bóg nawet nie próbuje leczyć w tym życiu (dlatego ci całkowicie pokryci trądem mieli być uznawani za czystych – 3 Moj.13:12-13, co niezrozumiałe bez znajomości choćby podstaw Boskiego planu: w obecnym czasie, WE, ci całkowicie pokryci trądem są uznawani za czystych nie dlatego, że naprawdę są czyści (są bardziej nieczyści niż ci dotknięci nim tylko częściowo), lecz dlatego, że nie są obecnie obiektem Boskiego zainteresowania, którym są tylko ci, którzy przez pokutę i wiarę w Jezusa przyszli do Boga i dostąpili usprawiedliwienia z grzechu / przykrycia szatą sprawiedliwości Jezusa / oczyszczenia z trądu po Adamie, po czym niestety i tak grzeszą – trąd ponownie pojawia się w różnych miejscach ich ciała, na szatach lub w domu. W obecnym czasie / życiu to właśnie ten dodatkowy, miejscowy trąd jest problemem, stąd szczegółowe przepisy 3 Moj.13 na temat jego diagnozowania i traktowania (czy to wciąż tylko nawracający trąd Adamowy, który pomimo przykrycia sprawiedliwością Jezusa nie daje o sobie zapomnieć, czy niestety uparcie świadomy, wynikający z nieczystego serca grzesznika, który uparcie i świadomie nie chce się z niego oczyścić / wyleczyć).</p>
<p><strong>Szaty</strong><br />
= zalety / łaski (zdobią niczym piękne ubranie – Kol.3:10,12,14; Judy 23; Obj.3:4);<br />
= wady / niełaski (szpecą niczym niechlujne ubranie – Kol.3:8,9; Ps.73:6);<br />
= władze urzędowe (szaty Aarona, płaszcz Eliasza).</p>
<p>Tutaj chodzi o znaczenie ostatnie – <strong>władze urzędowe,</strong> gdyż znaczenie zalet i wad zawarte jest w 4 rodzajach trądu na ciele, wymienionych wcześniej w 3 Moj.13 (biały obrzęk = grzech, wrzód = samolubstwo, sparzelina = światowość, trąd na głowie = błąd).</p>
<p>47-49: Szaty skażone trądem to władze urzędowe sług, skażone nieczystością w postaci chwytania władzy i rządzenia ludem Bożym (kolejno plaga koloru zielonego i czerwonego – w.49)</p>
<p>Wszyscy słudzy (lokalni i generalni) mają jakieś władze urzędowe – lokalni mają te władze, jakich zgodnie z Biblią zbór przez głosowanie im udziela, z 2 Tym.3:16,17 – nauczanie prawdy / zbijanie błędu i naprawianie złego postępowania / kształcenia w sprawiedliwości – oraz niesienie pociechy Pism (Rzym.15:4).</p>
<p>Słudzy generalni mają te same przywileje wszędzie tam, gdzie zaproszą ich inne zbory. Przywileje te powinny być wykorzystywane zgodnie z Duchem Pana, Słowem i opatrznościami. Szatan jak lew cały czas jednak krąży, by pobudzić każdego, a szczególnie braci z jakąś funkcją, począwszy od diakona i starszego zborowego, do stania się wielkim, z większymi przywilejami od tych przewidzianych przez Pana, i często mu się to udaje. Za niewielkie dodatkowe uznanie i wywyższenie tu na ziemi, na ten króciutki czas życia, niektórzy są gotowi stać się nikolaitami – popaść w niełaskę Boga i stracić miejsce w gronie ludu Bożego. Jakże zachwiany musi być ich osąd, jakże zaćmiony umysł i jakże niebezpieczna droga! Tych, którzy się na niej nie zatrzymują, lecz dochodzą nią do końca – pomimo blokujących działań Boga (o czym w kolejnych wersetach) – spotyka duchowa</p>
<p>katastrofa, tak opisana w Ps.106:15:</p>
<p>UBG: dał im, czego żądali, lecz zesłał na ich dusze wycieńczenie.<br />
BG: I dał im, czego żądali, a wszakże przepuścił suchoty na nich.<br />
BT: Uczynił zadość ich żądaniu, lecz zesłał na nich zarazę.<br />
KJV: I dał im, czego żądali, lecz chudością napełnił ich dusze.</p>
<p>50-51: Jeśli są podejrzenia co do chwytania władzy i panowania nad braćmi, decyzja nie pochopna, lecz dopiero po gruntownym zbadaniu sprawy – odosobnić na 7 dni, co polega na zwracaniu im uwagi na ich próby rządzenia zborem jako zakazane dla ludu Bożego, na ostrzeganiu ich przed konsekwencjami, na protestowaniu, sprzeciwianiu się takim praktykom, na odbieraniu im urzędu starszego lub ograniczaniu go, np. przez zmniejszenie zakresu służby.</p>
<p>&#8211; nie zgadza się, a nawet kłóci się z tymi, którzy protestują przeciwko jego nieczystości;<br />
&#8211; obraża się na nich i okazuje to;<br />
&#8211; mówi o nich źle i oskarża o złe intencje;<br />
&#8211; zrywa kontakt i współpracę z nimi (np. ze zborem, który dostrzegł takie oznaki trądu u swojego starszego lub starszych i w związku z tym nie wybrał go / ich na urząd lub pozbawił go / ich takiego urzędu w trakcie jego sprawowania).</p>
<p>Jeśli po czasie odosobnienia widać rozszerzanie się plagi w postaci:</p>
<p>&#8211; kolejnych, nowych aktów chwytania władzy i rządzenia;<br />
&#8211; tych samych aktów co wcześniej, ale w nowych kierunkach;<br />
&#8211; jedno i drugie</p>
<p>jest to przypadek trądu jadowitego / złośliwego / kłującego (w KJV fretting = niespokojny, rozdrażniony, co bardzo dobrze oddaje charakter tej nieczystości – niepokój będący wynikiem braku pokoju Bożego, który strzeże serc i umysłów. Osoba dotknięta jadowitym trądem na szacie – władzach urzędowych – niepokoi się, wszystko chce kontrolować; obniża wartość innych, a podnosi swoją, by wzmocnić swoją pozycję i zapewnić sobie wpływy (jak w polityce); nie pozostawia spraw ani biegu wydarzeń Boskiej opatrzności, w ręku Pana, bo za mało lub w ogóle nie polega na Bogu = jest pozbawiona Jego pokoju, całkowicie lub częściowo, a jeśli nawet tylko częściowo, to brakuje jej go tyle, że nie jest w stanie spokojnie przyjmować to, co niesie opatrzność).</p>
<p>Takie zachowanie starszego to jego głośny krzyk „Nieczysty, nieczysty”, którym informuje innych o swoim nieczystym stanie !</p>
<p>52: W takim przypadku, szata palona = źle używane władze urzędowe odebrane.</p>
<p>W przypadku sług zborowych, zbór pozbawia ich funkcji w zborze. Jeśli zbór tego nie zrobi, lecz toleruje takie zachowanie, a być może nawet je popiera, przestaje być zborem Pana, bo symbolicznie całuje Baala:</p>
<p>Kłanianie się Baalowi / szatanowi = służenie mu przez naśladowanie jego dróg, jego stylu: chwytanie władzy i podporządkowywanie sobie innych = klerykalizm / nikolaityzm w wykonaniu wodzów.</p>
<p>Całowanie Baala = udzielanie przez innych, np. członków zboru, poparcia wodzom, którzy kłaniają, się Baalowi (jak szatan chwytają władzę nieudzieloną im przez Boga i panują nad ludem Pana); potrzebni jedni i drudzy, bo bez tych całujących Baala nie byłoby kłaniających się mu, stąd odpowiedzialność wszystkich przed Panem: kłaniających się – za chwytanie władzy, całujących – za pozwalanie na to.</p>
<p>Nie czynią tego tylko wierni – symboliczne 7000 z czasów Eliasza (1 Król.19:18) – wszyscy inni w mniejszym lub większym stopniu ulegają nieczystości kłaniania się lub całowania Baala, co widoczne w całym chrześcijaństwie prawie w jego wszystkich odmianach, nawet tych wywodzących się z ruchu paruzyjnego (np. obecne Towarzystwo Strażnicy).</p>
<p>53-54: Jeśli po 7 dniach odosobnienia plaga nie rozszerza się, należy wyprać taką szatę w wodzie Słowa, by oczyścić ją z poprzedniej uzurpacji (Efez.5:26), gdyż nie są to objawy upartego chwytania władzy, i ponownie odosobnić takiego na kolejne 7 dni.</p>
<p>55: Jeśli jednak po wypraniu nie ma poprawy na lepsze (plaga nie zmienia wyglądu / barwy), oznacza to brak pokuty – szata spalona jak wtedy, gdy plaga się rozszerza = władze urzędowe odebrane.</p>
<p>Werset ten pokazuje też, gdzie tkwi prawdziwy problem – w nieczystym sercu: szata głęboko przeżarta bądź ze zwierzchniej, bądź ze spodniej strony. Serce w złym stanie, bezbożna ambicja, która początkowo doprowadziła do chwytania władzy nadal obecna, bo pomimo mycia stan się nie poprawił, bez względu na to, czy widać to publicznie (plaga widoczna na zewnątrz, ze zwierzchniej strony), czy tylko prywatnie, wobec nielicznych (do wewnątrz, ze spodniej strony).</p>
<p>Utrata zdolności do pokuty u tych na próbie do życia to dowód osiągnięcia poziomu pełnej krystalizacji w złu, z którego nie można się już podnieść, a jedynym teoretycznym wyjściem byłaby tylko druga śmierć Jezusa za nich, czego Boski plan nie przewiduje (Żyd.6:4-6)!</p>
<p>Ci na próbie wiary i posłuszeństwa w takim przypadku tracą miejsce w danej klasie ludu Bożego!</p>
<p>56: Jeśli jednak po upraniu plaga bledsza / słabsza, należy wyrwać ją z szaty, bo winny częściowo pokutował i częściowo zaniechał uzurpacji. Należy odebrać (wyrwać) tylko tę służbę, gdzie częściowo widoczne chwytanie władzy (np. ograniczenie starszego tylko do prowadzenia badań, oświadczeń).</p>
<p>57: Jeśli po wyrwaniu plagi, która zbladła, ponowie pojawi się ona w innych miejscach szaty, oznacza to, że po pierwszej uzurpacji i częściowym oczyszczeniu ponownie powracają praktyki klerykalne, co wskazuje na dużą dozę uporu i świadomości, brak walki, czuwania i modlitwy, by zniszczyć pęd do chwytania władzy i rządzenia ludem Bożym (por. umartwianie / chłostanie / podbijania ciała przez Pawła z 1 Kor.9:27, co obejmuje wszelkie zapędy ciała, także te klerykalne). Wszystkie przywileje urzędu odebrane / spalone.</p>
<p>58: Jeśli natomiast po omyciu Słowem i odosobnieniu nastąpi poprawa, oznacza to, że trąd nie był głęboko zakorzeniony i że wystarczyło go umyć Słowem prawdy, gdyż był to przypadek ignorancji, słabości lub jednego i drugiego, czyli grzech bardziej Adamowy niż świadome i uparte dążenie do władzy nad ludem Bożym wbrew zaleceniom Boga. Z powodu wrodzonej skłonności w tym kierunku trzeba jednak bardziej dokładnie, starannie i energicznie pracować nad usunięciem tej zmazy (powtórne mycie).</p>
<p>Jest więc nadzieja dla wszystkich dotkniętym trądem na szacie! Możliwy jest powrót do pełnej czystości, do której droga prowadzi przez odosobnienie, pokutę i dwukrotne (staranne, dokładne, energiczne) pranie splamionej szaty w wodzie Słowa Bożego!</p>
<p>Nadzieja zawiera się nawet w słowach potępienia z Obj.2:6, gdzie Jezus mówi, że nienawidzi uczynków nikolaitów, nie ich samych, gdyż każdy dzisiejszy nikolaita jutro może pokutować i porzucić swe klerykalne drogi (problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy grzesznik nie chce dać się oddzielić od grzechu – wtedy musi być usunięty razem ze grzechem). Każdy ma czas na takie oddzielenie się od grzechu „dopóki jest w drodze” (wiele mówiące i mające szerokie zastosowanie słowa Jezusa z Mat.5:25 – oddzielny wykład).</p>
<p>Dla większości oznacza to do końca życia, dla niektórych – tych żyjących pod koniec danej dyspensacji – do chwili jej zmiany i przejście w następną, w której zaczynają rządzić inne zasady (WŻ na WE, WE na WT).</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/nikolaityzm-klerykalizm/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10325</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jezus i faryzeusze</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/jezus-i-faryzeusze/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jezus-i-faryzeusze</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/jezus-i-faryzeusze/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Jan 2022 22:20:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[faryzeizm]]></category>
		<category><![CDATA[faryzeusze]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[kler]]></category>
		<category><![CDATA[klerykalizm]]></category>
		<category><![CDATA[niewola]]></category>
		<category><![CDATA[sekciarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[systemy religijne]]></category>
		<category><![CDATA[wolność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8708</guid>

					<description><![CDATA[Oni naprawdę byliby zadowoleni, gdyby mogli Go uznać za faryzeusza i gdyby Jego wielkie czyny były dokonywane w imieniu faryzeizmu. Natomiast Jezus, znajdując się pod wpływem Swego Niebiańskiego Ojca, był niesekciarski &#8211; niezależny, a ponadto faryzeusze popełniali rażące grzechy, które wymagały nagany. Zewnętrznie oni wyrażali pełne oddanie dla Boga, lecz nasz Pan, który był w <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/jezus-i-faryzeusze/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-8709" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/01/jesus-light-of-the-world-948881-print.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/01/jesus-light-of-the-world-948881-print.jpg 900w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/01/jesus-light-of-the-world-948881-print-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/01/jesus-light-of-the-world-948881-print-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Oni naprawdę byliby zadowoleni, gdyby mogli Go uznać za faryzeusza i gdyby Jego wielkie czyny były dokonywane w imieniu faryzeizmu. Natomiast Jezus, znajdując się pod wpływem Swego Niebiańskiego Ojca, był niesekciarski &#8211; niezależny, a ponadto faryzeusze popełniali rażące grzechy, które wymagały nagany. Zewnętrznie oni wyrażali pełne oddanie dla Boga, lecz nasz Pan, który był w stanie czytać serca, wiedział, że dużo z tego oddania było jedynie pozorem &#8211; zewnętrzną formą i ceremonią &#8211; religią na pokaz.</p>
<p>Ci faryzeusze, posiadając prestiż przywódców religijnej myśli tamtych czasów, byli bardzo rozgniewani jasnością mowy naszego Pana i faktem, że On wskazywał zwykłym ludziom na ogólne reguły i zasady, według których religijni przywódcy powinni być oceniani; przez posiadanie lub brak dobrych cech charakteru &#8211; że faryzeusze nie mieli być oceniani po swych zapewnieniach, lecz według ich czynów. Oni szczycili się dokładnym przestrzeganiem Prawa, lecz Pan wykazał im, że liczne obrządki, których dokonywali, w rzeczywistości nie były Prawem Bożym, lecz przykazaniami ludzkimi i że prawdziwą istotę Boskiego Prawa, miłość i sprawiedliwość, w dużej mierze ignorowali, nie tylko w swych naukach, lecz także w postępowaniu. Dlatego faryzeusze obawiali się, że wysoka pozycja, którą zachowywali &#8211; ich prestiż, została zachwiana i w wyniku tego została urażona ich duma, stąd nienawidzili Pana bez uzasadnionej przyczyny. Oni powinni byli okazać zadowolenie, że zwrócono im uwagę na ich złe czyny, aby mogli je naprawić, lecz nie taka jest postawa nieodrodzonego serca, które raduje się z nieprawości, a nie z Prawdy. Takie serce cieszy się ze wszystkiego, co podsyca jego pychę i dodaje koloru jego przechwałkom na temat swych sukcesów. Dla takich osób faryzeizm oznaczał wszystko, a upadek faryzeizmu zapowiadał upadek całej religii.</p>
<p>(&#8230;)</p>
<p>Prześladowcy zawsze twierdzą, że popierają zasady sprawiedliwości, gdyż tylko w ten sposób mogą zwieść tych, których zjednują do swej sprawy &#8211; tych, którzy mają lepsze serca i sumienia niż ich własne. Jak Izraelici uważali, że wszystko co podkopuje ich religijny system będzie szkodziło Boskiej sprawie, tak obecnie wydaje się, że każda część Babilonu, każdy wielki odłam chrześcijaństwa jest w pełni przekonany, iż wszystko co podkopuje ich błędy, będzie szkodziło sprawie Pana; dlatego uważają, że przez popieranie sekciarstwa w jego odłamach walczą dla Boga.</p>
<p>______<br />
Źródło: <a href="http://zborbielawa.pl/archiwum/sztandar-biblijny/rocznik-2008/">Sztandar Biblijny nr 222</a>, s. 23.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/jezus-i-faryzeusze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8708</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Konsekwencje przyjęcia znamienia bestii</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/konsekwencje-przyjecia-znamienia-bestii/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=konsekwencje-przyjecia-znamienia-bestii</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/konsekwencje-przyjecia-znamienia-bestii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Sep 2021 12:31:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[apokalipsa]]></category>
		<category><![CDATA[bestia]]></category>
		<category><![CDATA[błąd]]></category>
		<category><![CDATA[grzech]]></category>
		<category><![CDATA[klerykalizm]]></category>
		<category><![CDATA[konsekwencje]]></category>
		<category><![CDATA[księga apokalipsy]]></category>
		<category><![CDATA[księga objawienia]]></category>
		<category><![CDATA[liczb bestii]]></category>
		<category><![CDATA[liczba 666]]></category>
		<category><![CDATA[objawienie]]></category>
		<category><![CDATA[obraz bestii]]></category>
		<category><![CDATA[samolubstwo]]></category>
		<category><![CDATA[sekciarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[światowość]]></category>
		<category><![CDATA[tchórzostwo]]></category>
		<category><![CDATA[znamię bestii]]></category>
		<category><![CDATA[zło]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8233</guid>

					<description><![CDATA[W sierpniu umieściliśmy na stronę wykład brata Adama Urbana pt. &#8222;Znamię i liczba bestii&#8221;. Jako, że pojawiła się kontynuacja, publikujemy poniżej nagranie części drugiej wraz z wersją tekstową: ***** Konsekwencje przyjęcia znamienia bestii Chciałbym zacząć od uzasadnienia myśli wyrażonej w wykładzie „Znamię i liczba bestii”, z którym ten jest ściśle związany: że wydaje się, iż <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/konsekwencje-przyjecia-znamienia-bestii/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W sierpniu umieściliśmy na stronę wykład brata Adama Urbana pt. <a href="https://badaczebiblii.pl/znamie-i-liczba-bestii/"><em>&#8222;Znamię i liczba bestii&#8221;</em></a>. Jako, że pojawiła się kontynuacja, publikujemy poniżej nagranie części drugiej wraz z wersją tekstową:</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/PJIr5N_eqzk?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>*****</p>
<p><strong>Konsekwencje przyjęcia znamienia bestii</strong></p>
<p>Chciałbym zacząć od uzasadnienia myśli wyrażonej w wykładzie „Znamię i liczba bestii”, z którym ten jest ściśle związany: że wydaje się, iż <strong>znamię i liczba 666 na czole i prawej ręce oznaczają błędne doktryny oraz grzeszne praktyki w służbie Bogu</strong>, na co wskazują następujące fakty:</p>
<ol>
<li><img decoding="async" class="alignright wp-image-8238" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/liczba-666-znak-bestii.jpg" alt="" width="400" height="253" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/liczba-666-znak-bestii.jpg 433w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/09/liczba-666-znak-bestii-300x190.jpg 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Biblijne <strong>znaczenie liczby 6</strong> jako symbolu zła, niedoskonałości i grzechu.</li>
<li><strong>Umieszczanie znamienia i liczby na czole i ręce,</strong> których znaczenie jako takich w Biblii jest powszechnie znane (umysł i służba).</li>
<li><strong>Cel umieszczenia znamienia i liczby:</strong> wskazanie tych, którzy mogą być dopuszczeni do wymiany poglądów religijnych, <strong>pokazanie sposobu wykluczania ludu Bożego z duchowego rynku wymiany myśli, dyskusji,</strong> która z powodu posiadania prawdy przez lud Boży musiałaby się źle skończyć dla błędu, gdyby musiał on zmierzyć się z prawdą (ulubiona metoda błądzicieli to usunąć rzeczników prawdy na margines i brzydko ich nazwać, uznać za niechrześcijan, tak by nawet jeśli ktoś usłyszy ich głos, nie przywiązywał do niego wagi, jak w przypadku Jezusa: czy coś dobrego może pochodzić z Nazaretu; <strong>NIE NAŚLADUJMY TAKICH METOD, NAWET W OBRONIE PRAWDY, BO TO METODY SZATANA I JEGO ANTYCHRYSTA, NIE PANA I JEGO LUDU)</strong>?</li>
<li><strong>Słowa brata Johnsona,</strong> który komentując błędy głoszone przez niektórych na temat lat jubileuszowych, mimochodem, w uwadze w nawiasie, napisał, jak rozumie liczbę 666 (PT 1921,101; TP 1924,67): <span style="color: #0000ff;"><em>Mogą przekręcać i wykręcać, co tylko chcą o „600 lunacjach [odstępach czasu między nowiami]” i „606 lunacjach”<strong> (a tym samym oznaczać się liczbą 666 na czole)</strong>, i przez całą wieczność cytować „Zbliżający się koniec wieku” na dowód tego, że rok jubileuszowy następował w 49. roku …</em></span></li>
<li>To, że<strong> nie ma obecnie wskazanego przez Boga nauczyciela ludu Bożego,</strong> który mógłby podać jakieś inne, nowe i zapewne sensacyjne znaczenie tej liczby, a trudno oczekiwać, że zrobi to ktoś, kto sam za takiego się uważa lub został wyznaczony przez człowieka (dowodem „przedruk” artykułu Jolly’ego na temat usprawiedliwienia i liczne inne zmiany, dodatki i pominięcia w tekstach spod pióra poprzednich sług).</li>
</ol>
<p>Ilustracją tego, jak Bóg traktuje osoby wybrane przez człowieka na urzędy, na które tylko On ma prawo wybierać, jest wybór Macieja na miejsce Judasza, dokonany przez apostołów, a więc zdawałoby się tych, którzy mieli prawo i mogli dokonać właściwego wyboru (Dz.1:15-26: <strong>najpierw <u>sami </u>wybierają dwóch kandydatów,</strong><strong> a następnie proszą Boga o wybór <u>jednego z tych dwóch </u></strong>= ograniczyli Boga do dwóch swoich kandydatów, z których żaden nie był wyborem Boga, gdyż <strong>apostołem na miejsce Judasza miał być Paweł</strong>, nie Maciej czy Józef, ale wybór został dokonany i nikt więcej do tego nie wracał, nie próbował naprawić – tak już zostało).</p>
<p>Na plus dla apostołów można zaliczyć to, że w ogóle zostawili Bogu jakiś wybór, bo mogli wybrać tylko <strong>jednego</strong>, a następnie założyć, że Bóg w niebie też go wybrał, i to jeszcze przed nimi, a następnie pokierował ich głosami. W ten sposób często uzasadnia się wybór człowieka na stanowiska w świecie religii (tak uzasadniany jest np. wybór papieża, i nie tylko, nawet jeśli później okazuje się, że człowiek ten nie jest w stanie sprawować swego urzędu i sam rezygnuje albo musi być odsunięty, bo prostu nie daje rady; ich zdaniem i tak wybrał go Bóg, a gdy zostaje zaskoczony niezdolnością swego wybrańca do sprawowania urzędu, z pomocą znowu przychodzą ludzie, którzy podsuwają Mu kolejnego swojego kandydata, oczywiście także „wybranego przez Boga”).</p>
<p>Biorąc to wszystko pod uwagę, wydaje się to, że znamię bestii, liczba 666 na czole lub ręce to <strong>błąd w umyśle i duch błędu w służbie Bogu, zgodny z wyznawanymi błędami</strong>.</p>
<p>Mamy bowiem do dyspozycji tylko to, co już zostało podane w literaturze (tej dawniejszej), i właśnie tam należy szukać odpowiedzi na to, czego jeszcze nie wiemy. W jakiejś formie musi tam być wszystko, czego lud Boży będzie potrzebował do czasu NP (wykład „Znamię i liczba bestii” w całości powstał w oparciu o to, co wyszło spod pióra Johnsona i Jolly’ego, a mimo to dla niektórych pachnie nowością, <strong>której w nim nie ma</strong>). Nie musi to być w formie artykułu pod konkretnym tytułem, gdyż jak pokazuje przypadek 666 może to być komentarz w nawiasie przy omawianiu czegoś innego, odpowiedź na list do DB, fragment rocznego sprawozdania czy informacja z ostatniej strony PT, np. apel Johnsona do braci, by nie pisali do niego listów pochwalnych na temat jego zdolności podawania prawdy, bo to się Bogu nie podoba.</p>
<p>Literatura prawdy podaje prawdę nieco na wzór Biblii – trochę tu, trochę ówdzie, choć stopień trudności jest w niej znacznie mniejszy, gdyż została napisana przez nienatchnionych ludzi właśnie po to, by wyjaśnić to, co w Biblii zakryte pod siedmioma pieczęciami z Obj.5. <strong>By wyciągnąć z niej więcej, niż wydaje się ona mówić, trzeba spełniać 3 warunki: 1</strong>. mieć dostęp do <strong><u>całej </u></strong>literatury Paruzji i Epifanii; <strong>2</strong>. podaną tam prawdę; <strong>3</strong>. <strong><u>wyciągać wnioski</u> </strong>zgodne z dotychczas podaną prawdą, <strong>jak w typie <u>manny</u> padającej <u>na rosę</u> </strong>(przy braku jednego narzędzia wybranego przez Pana pozostaje nam bowiem tylko zasada z Mat.13:52, którą Hedman przypominał w 2003, TP 486, 43, którą warto sobie przypomnieć, by nie narzucać sobie i innym ograniczeń, których nie narzuca Pan).</p>
<p>Jeśli ktoś powie, że w rękopisach Johnsona znajduje się nieznane wyjaśnienie tej liczby, ale nie może być opublikowane, bo to za wcześnie, odpowiem: <strong><em>tak, ktoś tak <u>powiedział</u></em></strong>, i dodam od siebie, że wg moich informacji br. Hedman przeglądał te rękopisy i stwierdził, że nie ma w nich „niczego szczególnego”, a wiem o tym, bo <strong><em>ktoś tak <u>powiedział</u> </em></strong>(o wartości tego, <strong>co ktoś <u>powiedział</u></strong>, pisze Paweł w <strong>1 Kor.4:6</strong>).</p>
<p>Jeśli okaże się, że jest jakieś zupełnie inne wyjaśnienie tej liczby, chętnie się z nim zapoznam i jeśli będzie przekonujące, z radością przyjmę, ale na razie wiemy tylko to, co wiemy, i <strong>pod każdym względem wydaje się to kompletne i wystarczające</strong>.</p>
<p>A teraz <strong>Obj.14:9-11 </strong>(w którym też powiem tylko to, co tu i ówdzie wytropiłem w zasobach literatury prawdy, powiązałem ze sobą i przedstawiam w formie tego wykładu),</p>
<p>Mamy tu opis skutków przyjęcia znamienia bestii przez jej oddanych zwolenników: tych <strong><u>kłaniających się</u> </strong>jej i jej obrazowi = <strong><u>służących</u> </strong>im w duchu głoszonych przez nie błędów.</p>
<p>Zaczniemy od komentarza na temat „męczenia / męki” z w.10 i 11. W grece występuje tu czasownik <em>basanizo</em></p>
<p>i rzeczownik <em>basanismo, </em>które mają 3 znaczenia (jako czasownik i rzeczownik):</p>
<ol>
<li><em>badać, analizować, przesłuchiwać, poddawać próbie</em> / <em>badanie, analizowanie, przesłuchanie, próba</em>;</li>
<li><em>badać, poddawać próbie, przesłuchiwać <u>przez tortury</u></em>;</li>
<li><em>torturować</em>.</li>
</ol>
<p>Najpierw było znaczenie 1, ale że przesłuchaniom często towarzyszą tortury, powstało znaczenie nr 2 (por. przesłuchanie Pawła z <strong>Dz.22:24</strong>); w końcu słowo to nabrało także znaczenia samych tortur.</p>
<p>Zauważmy, co dokładnie ma się stać z tymi, którzy przyjmują to znamię – zwolennikami bestii lub jej obrazu (10-11): <strong>wcale nie wieczne zniszczenie</strong>. Ale przecież mają być „męczeni w ogniu i siarce, a dym ich męki ma unosić się na wieki wieków”! Tak, ale zauważmy, że nie ma tu mowy o <strong>wrzuceniu </strong>ich do <strong>jeziora </strong>ognia i siarki – <strong><u>STANU </u></strong>(<strong>nie miejsca</strong>) wiecznego zniszczenia, lecz jedynie o <strong>męczeniu ich w ogniu i siarce </strong>(wg Kodów: ogniem i siarką), czyli o <strong>męczeniu, <u>próbowaniu </u>ich jakimś zniszczeniem</strong>.</p>
<p>O co chodzi? O wielką <strong>próbę</strong>, jakiej zwolennicy bestii i jej obrazu zostaną poddani, gdy zniszczone zostaną dwie potężne instytucje, uważane przez nich za pochodzące od Boga, wraz z związanymi z nimi kościołami (katolickim i protestantyzmem w ŚRK), co będzie wieczną lekcją dla wszystkich jako stale unoszący się <strong><u>dym </u></strong>= <strong><u>historia</u>, lekcja z przeszłości, rozważana i analizowana przez wieki </strong>(szczegóły tego zniszczenia w Obj.18).</p>
<p><strong>Zniszczenie tych potężnych systemów religijnych będzie przeżyciem, o którym się nigdy nie zapomni,</strong><strong> ostatnią rzeczą, jakiej spodziewają się nie tylko ich zwolennicy, lecz także ogół ludzkości </strong>(z powodu ich wielkości i wielowiekowej historii<strong>), </strong>ale zostaną one zniszczone, i to wobec świętych aniołów [MS] i wobec Baranka [którzy nie tylko temu nie zapobiegną, lecz nawet będą tym kierować – „wobec” Nich = na ich oczach]. Zauważmy, że <strong><u>wieczne ma być nie ich męczenie</u> </strong>(ich osobista próba związana z zawaleniem się kościołów), <strong><u>lecz</u> </strong>„<strong><u>dym ich męki</u></strong>” = płynące z tego lekcje, historia.</p>
<p>Świat już od iluś lat (od 2001?) widzi coraz bardziej <strong>tragicznie spektakularne </strong>wydarzenia, ale to, co zobaczy i czego doświadczy niebawem w związku z rozpadem dwóch największych światowych bloków religijnych wprawi go w <strong>osłupienie</strong>, którego nikt dotąd nie doświadczył. Upadną jednak nie tylko największe kościoły, lecz wszystkie obecne mniej lub bardziej zorganizowane formy działalności religijnej wśród ludzi.</p>
<p><strong>Dlaczego wszystkie? </strong>Dlatego, że nowymi widzialnymi władzami duchowymi Królestwa Jezusa będą klasy SMG, wybrane nie z jednego kościoła, grupy czy ruchu religijnego, lecz z nich wszystkich, gdyż prawdziwy lud Boży w jego różnych klasach składa się z najlepszych katolików, protestantów, ŚJ i badaczy, a nawet z tych poza wszelkimi kościołami, wybieranych przez Boga w tym życiu na potrzeby Królestwa Bożego na ziemi.</p>
<p>To <strong>wieczne niszczenie </strong>dotyczy tylko <strong><u>systemów</u> fałszywych religii</strong>, <strong><u>nie ich ofiar</u></strong>! By jako jednostka ponieść karę wiecznego zniszczenia, trzeba najpierw stanąć <strong>na próbie do życia i ją przegrać, zaprzepaścić</strong>, co nie dotyczy ani mas chrześcijaństwa, ani pogaństwa, które dopiero staną na takiej próbie, po zmartwychwstaniu.</p>
<p>Jakże pięknie świadczy o Bogu to, że <strong>niszczy systemy zła, grzechu i wszelkiej niegodziwości, a nie ludzi przez te systemy oszukanych i zwiedzionych</strong>, którzy po podniesieniu się z doznanego zawodu będą mieli możliwość ubiegania się o życie wieczne w restytucji, z czego wielu na pewno skorzysta, powróci do pełni doskonałości na ludzkim poziomie i będzie żyć wiecznie.</p>
<p>Potwierdzeniem, że na wtórą śmierć Bóg przeznacza <strong>tylko te <u>dwa</u> zwodnicze systemy, bez oszukanych przez nie <u>ludzi</u></strong>, jest też <strong>Obj.19:20. </strong>Dodatkowo dowiadujemy się tu, że zwierzę i fałszywy prorok (jego obraz, posąg) zostaną wrzuceni do jeziora ognia i siarki „<strong>żywcem</strong>” – w pełni czynni i aktywni = <strong>nagle</strong>.</p>
<p>Ten sam czasownik <em>basanizo </em>występuje też w <strong>Obj.20:10</strong>, gdzie opisany jest koniec <strong>szatana </strong>i dwóch jego arcydzieł na ziemi: <strong>systemów bestii </strong>i jej <strong>obrazu</strong>, zwanego w Objawieniu też fałszywym prorokiem: wszyscy wrzuceni do jeziora ognia i siarki – symbolu <strong><u>stanu </u></strong>wiecznego zniszczenia we wtórej śmierci.</p>
<p>Ciekawe w tym wersecie jest tłumaczenie greckiego <em>basanizo </em>przez BGN: Zaś ten oszczerczy, który ich zwodzi, został wrzucony do jeziora ognia i siarki, gdzie jest także bestia oraz fałszywy prorok; i <strong>będą tarci o kamień probierczy </strong>czasu i nocy na wieki wieków. Z niewiadomego powodu w Obj.14:10-11 BGN pozostaje jednak przy standardowej dla wszystkich przekładów wersji „męczenia, mąk”. Natchniony opis tego wiecznego„<strong>męczenia</strong>” = <strong>pamiętania i analizowania </strong>ich złego przykładu w Iz.14:15-20, natomiast wrzucanie ich do symbolicznego jeziora ognia i siarki w w.21-27.</p>
<p>Wg <strong>20:14 </strong>do tego jeziora wrzucone też będą <strong>śmierć </strong>(proces umierania) i <strong>piekło </strong>(stan grobu, hadesu), a wg w.<strong>15 </strong>także <strong>wszyscy niezapisani w księdze żywota </strong>= ci, którzy w WT nie rozwiną charakterów zgodnych z warunkami nowej księgi (por.w.12 i sądzenie ich „zgodnie z ich uczynkami”).</p>
<p>Gdyby ktoś miał wątpliwości co do <strong><u>symbolicznego</u> </strong>znaczenia jeziora ognia i siarki jako <strong><u>stanu</u> wiecznego <u>unicestwienia</u>, <u>nieistnienia</u></strong>, niech zauważy wrzucenie do niego <u>śmierci</u> i <u>piekła</u> z w.14 – dwóch nieożywionych obiektów, których nie można męczyć w tradycyjnym tego słowa znaczeniu.</p>
<p>Zauważmy, że jest <strong><u>SZEŚCIU</u>!!! </strong>lokatorów tego jeziora. W kolejności chronologicznej ich wrzucania to:</p>
<ol>
<li>bestia;</li>
<li>jej obraz;</li>
<li>piekło;</li>
<li>śmierć;</li>
<li>ci niezapisani w księdze żywota;</li>
<li>diabeł.</li>
</ol>
<p>Przy trzech Objawienie mówi o ich męczeniu, a przy trzech ogranicza się tylko do stwierdzenia, że zostaną tam wrzuceni. Do tej pierwszej grupy należą bestia, jej obraz i diabeł (wrzuceni i męczeni – 20:10), a do drugiej – śmierć, piekło oraz ci niezapisani w księdze żywota WT (tylko wrzuceni – 20:14-15).</p>
<p><strong>14:11 </strong>mówi o wiecznym męczeniu jeszcze jednej grupy, która <strong><u>nie</u> trafia do jeziora ognia i siarki</strong>: posiadaczach znamienia bestii, których <strong>historia</strong>, <strong>szczególnie jej finał </strong>– jak mówiliśmy – <strong>też </strong>będzie wiecznie <strong>pamiętana, rozważana, analizowana</strong>, razem z przykładami pozostawionymi przez <strong>diabła, bestię i obraz bestii</strong>, i to nie tylko przez ludzi na ziemi, ale zapewne także przez stworzenia, które Jezus z Kościołem będą bez końca stwarzać na nieskończonych planetach wszechświata, na których Bóg nie zamierza ponownie dozwalać na doświadczenie ze złem i grzechem, i następnie posyłać kogoś jako okup, lecz wykorzysta przykład ziemi jako <strong>lekcję przez obserwację. </strong>Być może właśnie dlatego „dym ich męki będzie unosił się <strong>na wieki wieków </strong>i będą męczeni <strong>dniem i nocą na wieki wieków</strong>”, gdyż trudno wykluczyć te przyszłe istoty z listy beneficjentów korzystających z tego <strong>dymu</strong>, a <strong>być może to właśnie <u>one </u>są głównymi jego adresatami</strong>, bo dla nas ziemian po próbie ten dym raczej nie będzie aż tak bardzo konieczny i potrzebny.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/konsekwencje-przyjecia-znamienia-bestii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8233</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Kongregacjonalizm</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/kongregacjonalizm/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kongregacjonalizm</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/kongregacjonalizm/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Aug 2021 11:41:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[klerykalizm]]></category>
		<category><![CDATA[kongregacjonalizm]]></category>
		<category><![CDATA[niezależność zboru]]></category>
		<category><![CDATA[sekciarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[świecki ruch misyjny epifania]]></category>
		<category><![CDATA[wolność zboru]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany organizacyjne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8096</guid>

					<description><![CDATA[Jak jesteśmy zorganizowani i jak się rządzimy? Czym jest kongregacjonalizm? — Nagranie wykładu, który Marek Urban wygłosił na konwencji Świeckiego Ruchu Misyjnego „Epifania” w Suścu, 20 lipca 2013 r. Po podziałach m.in. na tle wolności lokalnych społeczności oraz wolności sumienia chrześcijanina, pod koniec roku 2014 r. mówca zrezygnował z pełnienia funkcji pielgrzyma pomocnicznego Ruchu: Posłuchaj <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/kongregacjonalizm/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jak jesteśmy zorganizowani i jak się rządzimy?</strong></p>
<p>Czym jest kongregacjonalizm?</p>
<p><span style="color: #000080;"><em>—<br />
Nagranie wykładu, który Marek Urban wygłosił na konwencji Świeckiego Ruchu Misyjnego „Epifania” w Suścu, 20 lipca 2013 r. Po podziałach m.in. na tle wolności lokalnych społeczności oraz wolności sumienia chrześcijanina, pod koniec roku 2014 r. mówca zrezygnował z pełnienia funkcji pielgrzyma pomocnicznego Ruchu:</em></span></p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-8096-1" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/Br_Urban_Marek_-_Kongregacjonalizm-Susiec2013.mp3?_=1" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/Br_Urban_Marek_-_Kongregacjonalizm-Susiec2013.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/Br_Urban_Marek_-_Kongregacjonalizm-Susiec2013.mp3</a></audio>
<p>Posłuchaj też części 1: <a href="https://badaczebiblii.pl/kim-jestesmy-kongregacjonalizm/"><strong>KIM JESTEŚMY?</strong> (28.07.2021 r.)</a></p>
<p>&#8212;</p>
<p><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/is-show-of-hands-worth-the-risk.jpg.webp"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-8097" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/is-show-of-hands-worth-the-risk.jpg.webp" alt="" width="1000" height="521" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/is-show-of-hands-worth-the-risk.jpg.webp 1000w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/is-show-of-hands-worth-the-risk.jpg-300x156.webp 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/is-show-of-hands-worth-the-risk.jpg-768x400.webp 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p><strong>Niniejszy wykład </strong>jest dokończeniem mojego wykładu pt. <a href="https://badaczebiblii.pl/kim-jestesmy-kongregacjonalizm/">„Kim jesteśmy”</a>, który starałem się przedstawić w zeszłym roku na konwencji w Lesznie [było to 28 lipca 2021 r.], a którego z powodu braku czasu nie udało mi się wówczas dokończyć. Nie zdążyłem wtedy omówić <strong>kwestii zboru</strong>, tego, że celem badania Słowa Bożego i wzajemnego budowania się w wierze i charakterze organizujemy się w zbory, jak w tych zborach się rządzimy, ani w jakiej relacji stoją zbory do SRME.</p>
<p><strong>Zdążyłem jedynie powiedzieć</strong>, że tak jak mówi nasza literatura, SRME nie powinien być <strong>traktowany jako Kościół</strong>, czy też wyznanie religijne, że nie jest organizacją, do której należymy, że nie powinniśmy uważać się za członków SRME, gdyż SRME nie posiada członków, bowiem jest (1) po pierwsze <strong>działalnością</strong>, a (2) po drugie <strong>funduszem, </strong>czy też udogodnieniem biznesowym finansującym tę działalność.</p>
<p><strong>Nie może być niczym innym, bowiem </strong>„<em>nie ma żadnej widzialnej ogólnej [powszechnej] organizacji Kościoła żywego Boga”</em><strong> pol TP 1996 r.</strong>  str. 7 (artykuł „Kościół kompletnie zorganizowany”).</p>
<p><strong>Są tylko lokalne</strong> <strong>widzialne</strong> organizacje <strong><u>Kościoła = ludu Bożego</u></strong>, a są nimi <strong>zbory</strong>, które nie powinny być łączone w żadne <strong>unie zborów</strong>. Biblia mówi wyłącznie o pojedynczych, poszczególnych zborach. [<strong>E 8 str. 335,337</strong>] „<em>W czasach apostolskich nie istniała żadna unia zborów</em>”. Dopiero <strong>na skutek wielkiego</strong> odstępstwa w pierwszych wiekach chrześcijaństwa doszło do stworzenia unii zborów w postaci zewnętrznego ciała. „<em>W ten sposób zniszczono apostolską niezależność lokalnych zborów, a na miejsce pierwotnej duchowej jedności kościoła powszechnego, opartej na jednym duchu, nadziei, misji, Panu, wierze, chrzcie i Bogu wprowadzono jedność zewnętrzną</em>”.</p>
<p><strong>Zbór lokalny jest jedynym widzialnym</strong> ciałem religijnym uznawanym przez Pana. Pan nie zalecił nic więcej. <strong>Budowanie jakiejkolwiek struktury</strong> <strong>ponad-zborowej</strong>, łączącej pojedyncze zbory w unię, czy jakikolwiek inny związek <strong><u>Nie Jest</u></strong> od Pana, lecz jest <strong>sekciarstwem</strong> &#8211; wytworem ducha szatańskiego, jest tworzeniem obcego ciała w ludzie Bożym, czyli <strong>jest tworzeniem antychrysta</strong>.</p>
<p><strong>A zatem nie traktujmy</strong> SRME jako antychrysta, jako unii, organizacji łączącej zbory. <strong>SRME nie może mieć swoich</strong> zborów, ponieważ jak podaje br. Johnson (br. Jolly, br. Hedman, br. Herzig) jest <strong><u>działalnością</u></strong>, a nie jest organizacją. Jak <strong>wynika z samego znaczenia</strong> słowa ‘działalność’ nie może ona mieć ani zborów, ani członków.</p>
<p>Nie traktujmy zborów jako <u>lokalnych struktur</u> SRME, do czego próbował doprowadzić w latach 50. XX wieku John Krewson, który usiłował zamienić SRME w sektę, jak opisuje to <strong>pol TP 56 ’66</strong> w artykule pt. „<em>Przedstawienie Wysiłku, aby Zamienić Świecko Domowy Ruch Misjonarski w Sektę</em>”.</p>
<p><strong>Cytat z str. 70</strong> powyższego artykułu „<em>Brat Russell rozumiał zbyt dobrze biblijną organizację Kościoła, aby usiłować doprowadzić Kościół, tak jak to P.B.I. (i J.K. moglibyśmy dodać) mówi, do organizacji (J.K. w przeciwieństwie do oświadczeń brata Johnsona </em><em><sub>{w</sub></em><em> <sub>P &#8217;20, str. 197; P &#8217;50, str. 42, 79}</sub></em><em>, twierdzi że Ś.D.R.M. jest organizacją) jednego ciała, którego różnymi członkami są zbory</em> <sub>[poprawione tłumaczenie]</sub>.   &#8222;Bro. Russell understood the Biblical organization of the Church too well to attempt to bring the Church, as the P.B.I. [and J.K., we might add] says, into an&#8217; organization [J.K., contrary to Bro. Johnson in P &#8217;20, p. 197; P &#8217;50, pp. 42, 79, claims that the L.H.M.M. is an organization] of 'one body with the classes constituting the different members’ &#8211; (PT 56 ’44)</p>
<p><strong>Kolejny cytat z stron 70,71 tej pol TP z 1956 r</strong>. <em>:Brat Russell &#8211; a nie P.B.I. (ani J.K.) jak widzimy &#8211; wierzył, że należy pozostawić Kościół zorganizowany tak jak go Pan pierwotnie zorganizował, bez dodawania na modłę papiestwa ludzkich zasad organizacyjnych jakiekolwiek rodzaju. Lecz nie tak czyni P.B.I. (i J.K.), zamiast uważać Kościół za składający się z pojedynczych członków pod Chrystusem Głową, to oni czynią Kościół mający jedno ciało, którego różnymi członkami są zbory [</em>with the classes constituting the different members]<em>, wszystko czyniącymi w jedności w celu dokonania obszernej i ogólnej pracy w całym świecie! Widzimy tutaj Kościół zorganizowany w sposób odmienny od Ciała Chrystusowego; a zatem jest to Kościół, który nie jest Ciałem Chrystusowym ale jest sfałszowaniem Kościoła prawdziwego, przeto zamiast być Ciałem Chrystusowym, jest ciałem antychrysta, którego powinniśmy się strzec!&#8221; A na str. 160 (P &#8217;40, str. 59) on oświadcza: &#8222;Główne punkty, na które należy położyć nacisk&#8230; są, że P.B.I. (i J.K.) zalecają, iż zbiorowo zbory są jednym Ciałem, (2) że pojedyncze zbory (a przeto, nie pojedyncze wierne osoby) są członkami jednego Ciała (ich kościoła, a nie Pańskiego Kościoła) &#8230; Te &#8230; przedstawienia są <strong>papieskie</strong> w najwyższym stopniu. Przeto brat Johnson mało pozostawia wątpliwości odnośnie tego, co myślał o stosownych naukach P.B.I.; a J.K. głosi prawie identyczne twierdzenia!</em></p>
<p><strong>Gdybyśmy uznawali zbory za</strong> członków SRME, tworzylibyśmy <strong>Antychrysta</strong> na wzór papiestwa, w którym jest <strong>hierarchia</strong> <strong>z</strong> papieżem na czele, a zwykli wyznawcy nie mają nic do powiedzenia, zostali okradzieni z wszelkich praw i przywilejów, mają tylko słuchać, wykonywać polecenia i <strong>oddawać cześć hierarchom</strong>, a stojącemu na czele papieżowi ubóstwianie i spijanie słów płynących z jego ust – jest to okradanie wiernych z ich praw, a Boga z czci Mu należnej.</p>
<p><strong>A zatem SRME</strong> nie jest ciałem religijnym – organizacją, której zbory byłyby częścią. Bóg przewidział tylko jedną i to na dodatek niewidzialną organizację, a jest nią <strong><u>Ciało Chrystusowe</u></strong>, którego różnymi członkami są <strong>pojedyncze osoby, a nie zbory</strong>. Dzisiaj, po odejściu Kościoła, możemy powiedzieć, że jest jedna, też niewidzialna organizacja, najogólniej mówiąc <strong>LUD BOŻY</strong> składający się z pojedynczych osób – tych, prawdziwie poświęconych.</p>
<p><strong>Lud Boży nie składa się</strong> z żadnych ugrupowań, typu Baptyści, Metodyści czy SRME. Tak jak mówi pol <strong>TP 56 ’66 nie można utożsamiać</strong> SRME z ludem Bożym, to John Krewson próbując zamienić SRME na sektę utrzymywał, że Lud Pana i SRME jest jedno i to samo. Są to dwie całkowicie <strong>odmienne</strong> sprawy. Lud Boży jest na ziemi <strong>niewidzialną organizacją Bożą</strong>, do której przystępuje się poprzez najpierw usprawiedliwienie, a potem w większym stopniu poprzez poświęcenie, a SRME jest <strong>widzialnym, ziemskim</strong> „<em>ruchem”, „dobrowolną działalnością”, „udogodnieniem biznesowym” „biznesowym urządzeniem” „funduszem”, „biznesowym zarządzeniem przed ludzkimi prawami”, „nazwą dla naszej publicznej pracy</em>”. SRME jest narzędziem biznesowym [firmą] używanym przez sługę na czasie, pomocnym mu w wykonywaniu jego pracy.</p>
<p><strong>Jest</strong> <strong>nazwą używaną</strong> przez jednostki &#8211; pojedynczych chrześcijan &#8211; którzy przyjęli nauki paruzyjno-epifaniczne <strong>oraz przez lokalne</strong> grupy podobnie myślących chrześcijan, którzy uznali, że dla wzrastania w łasce i znajomości dobrze będzie się im połączyć w zbory. Dlatego też zbory także używają tej nazwy, pod którą prowadzą działalność wobec świata. Jednakże powinna to być <strong>wyłącznie nazwa</strong> ułatwiająca funkcjonowanie w tym świecie. Tylko nazwa, nic więcej. Powinniśmy <strong>nawet boleć</strong> nad tym, że wymogi tego świata oraz wielość różnych chrześcijańskich denominacji zmusza nas do używania tej nazwy, bowiem najlepszą dla nas nazwą (pol TP 56 ’68) powinna być ta, którą nadano po raz pierwszy uczniom w Antiochii (Dz. Ap. 11:26), gdzie nazwano ich <strong>chrześcijanami</strong>, czyli naśladowcami Chrystusa, czy też nawet należącymi do Chrystusa. Wikipedia:  The Greek word Χριστιανός (<em>Christianos</em>)—meaning &#8222;follower of Christ&#8221;—comes from Χριστός (<em>Christos</em>)—meaning &#8222;<a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Anointing">anointed</a> one&#8221;— with an adjectival ending borrowed from Latin to denote adhering to, or even belonging to, as in slave ownership.</p>
<p><strong>Jest samo przez się zrozumiałe</strong>, że zbory nie mogą w żadnym znaczeniu tego słowa <strong>podlegać nazwie</strong>, czy też udogodnieniu biznesowemu. SRME <strong>twór czysto</strong> <strong>biznesowy, zewnętrzny, ziemski</strong> stworzony został po to, by <strong>ułatwiać</strong> braciom przyjmującym Prawdę Epifaniczną jej głoszenie, i istnieje po to, by im<strong> służyć</strong>, a nie po to, by w jakikolwiek sposób ich kontrolować. <strong>SRME ma służyć zborom</strong> i to tylko wyłącznie na prośbę zboru na dwa sposoby:</p>
<ol>
<li>dostarczając wydawaną przez siebie literaturę na życzenie zboru lub jednostki</li>
<li>wysyłając swoich kaznodziei do tych zborów, bądź jednostek, które o to poproszą.</li>
</ol>
<p><strong>SRME nie jest niezbędnie konieczny</strong> (wykład br. Hedmana z konwencji w Chicago w 1987 r.) jednostkom ani zborom do rozwoju duchowego i głoszenia ewangelii. <strong>Przytłaczająca</strong> większość ludu Bożego obecnie żyjącego nie korzysta z duchowej pomocy oferowanej przez SRME, wielkie rzesze prawdziwych dzieci Bożych nawet nie słyszała, że takowy twór jak SRME <strong>w ogóle istnieje</strong>.</p>
<p><strong>Pamiętajmy bracia i siostry</strong>, że, my, którzy korzystamy z tego biznesowego udogodnienia i używamy tej nazwy, stanowimy, jak to ujął br. Hedman, jedynie mały <strong>ułamek</strong> ludu Prawdy. Ogromna większość Młodocianych Godnych i POE rozwija się poza ruchem epifanicznym, co samo przez się pokazuje, że takie udogodnienie biznesowe jakim jest SRME <strong>nie ma większej roli</strong> w dziele zbawiania ludu Bożego, a w jakikolwiek sposób przysłuża się tylko wąskiej garstce ludu Bożego w ruchu epifanicznym, wobec których pełni, a przynajmniej powinno pełnić rolę <strong>służebną</strong>, a w żadnym wypadku kontrolną, gdyż byłoby wówczas <strong>wozem kontrolującym</strong> pracę ludu Bożego, co tak niestrudzenie potępiał br. Johnson jako wielkie zło oraz <strong>przejaw klerykalizmu i sekciarstwa</strong>.</p>
<p><strong>Dlatego też SRME sam w sobie nie może mieć nic do zborów</strong>, zbory są całkowicie niezależne od SRME, nie powinniśmy ich nawet <strong><u>uważać za część</u></strong> SRME, a jedynie za zbory chrześcijan sympatyzujących z naukami SRME i korzystających z literatury oraz z usług kaznodziei SRME (ewentualnie można by je nazwać <strong>zborami stowarzyszonymi z</strong> SRME, jak czasami określają to niektórzy bracia).</p>
<p><strong>Utarło się w naszej</strong> społeczności mówić: <strong>Zbór SRME w</strong> …..[tu pada nazwa miejscowości], przez co sprawiamy wrażenie, że dana lokalna społeczność [dany zbór] jest członkiem SRME. <strong>Nigdy nie zapominajmy, że</strong> jest to wyłącznie <strong>uproszczenie</strong> przydatne w kontaktach z instytucjami, czy też ludźmi tego świata.</p>
<p><strong>Sami dla siebie</strong> zawsze pamiętajmy, że nasz zbór w naszej miejscowości jest <strong>zborem Jezusa Chrystusa</strong>, Zborem Bożym, czy <u>też zborem Pana</u>, z tego powodu, że są w nim <u>prawdziwe poświeceni Bogu</u> i Jezusowi, a nie, poświęceni SRME. Mamy być poświęceni Panu, a nie SRME.</p>
<p><strong>Jest to</strong> <strong>zbór Jezusa Chrystusa, </strong>i to<strong> Jezus Chrystus jest Głową, czyli Panem </strong>tego zboru. <strong><u>Panem zboru</u></strong> <strong>nie jest</strong> SRME, ani jakikolwiek starszy, przewodniczący, ewangelista, pielgrzym, przedstawiciel, czy sługa na czasie, nawet najwyżsi rangą słudzy jakimi byli <strong>apostołowie, nie byli</strong> panami Kościoła powszechnego ani Kościołów lokalnych (E8 324). Wynika to wprost z <strong>Szafarskiej doktryny o </strong><strong><u>kongregacjonalizmie</u></strong>, która mówi, że:</p>
<p><strong><em>E 8 s. 325: </em></strong><em>każdy zbór ludu Pana pod zwierzchnictwem Chrystusa jest panią swych własnych spraw, całkowicie niezależny od wszystkich innych osób, zborów i organizacji kościelnych, lecz uznaje swe więzi z innymi w Chrystusie dla chrześcijańskiej społeczności i użyteczności. Uważamy tę doktrynę za prawdę biblijną. Uznaje ona, że w pewnym sensie każdy zbór jest monarchią absolutną, a jej absolutnym Władcą jest Chrystus. W innym sensie (we wzajemnych relacjach swych członków jako grupy świętych) uznaje ona, że pod zwierzchnictwem Chrystusa jest on pełną demokracją,</em> <em>kierującą swymi sprawami przez jednomyślność lub większość swych członków. Wszystkim stronom zewnętrznym &#8211; jednostkom, zborom lub połączeniu zborów czy <strong>przywódców</strong> &#8211; odmawia ona prawa i praktykowania dyktatury lub rządzenia w jego sprawach, chociaż chętnie widzi innych chrześcijan i zbory w chrześcijańskiej społeczności i jedności z nimi w Chrystusie, gotowa pomagać im w Panu.</em></p>
<p><strong><em>E 8 s. 327: </em></strong><em>Doktrynę tę potwierdza też nauka o kapłaństwie poświęconych wierzących (1 Piotra 2:5,9), <u>która oznacza równe kapłańskie prawa poszczególnych członków zboru</u> i związane z tym prawo decydowania o wspólnych sprawach przez jednomyślność lub większość</em>.</p>
<p><strong>Wynika z tego, że nikt z zewnątrz</strong>, żaden przywódca jakiegokolwiek rodzaju – żaden pielgrzym, przedstawiciel czy sługa na czasie – nie ma nic do zboru, a wewnątrz zboru wszyscy mają takie same prawa i nie ma <strong>lepszych i gorszych.</strong> Nie ma być <strong>równych i równiejszych</strong>.</p>
<p><strong><em>E 8 s. 324</em></strong>: <em>Tak więc wyłącznie Pan Jezus jest Panem Kościoła, Głową Ciała, Kościoła powszechnego, tak jak wyłącznie On jest też Głową kościołów lokalnych </em>[czyli zborów lokalnych]<em>. Z wyjątkiem Apostołów i Onego Sługi, użytych przez Niego jako Jego szczególnych przedstawicieli w funkcji rządzenia, innych przedstawicieli używa On do celów służenia, a nie rządzenia &#8211; zarówno w Kościele powszechnym, jak i w kościołach lokalnych. Nie dał On Kościołowi powszechnemu nadzoru nad kościołami lokalnymi, tak jak żadnemu kościołowi lokalnemu nie dał nadzoru nad innymi kościołami lokalnymi czy Kościołem powszechnym. Z wyjątkiem wymienionych powyżej trzynastu osób, które posiadały pewne nadane władze rządzenia, pod zwierzchnictwem Chrystusa, w Kościele powszechnym, Jezus uczynił każdy zbór wolnym od nadzoru jakiegokolwiek innego zboru, wolnym do kierowania pod Jego zwierzchnictwem swoimi wszystkimi sprawami, <strong><u>zgodnie z rozumieniem przez niego Jego woli</u></strong>. Czyni to każdy zbór panią własnych spraw, <strong>tak jak rozumie on wolę Pana</strong>. Czyni to Chrystusa monarchą każdego zboru w jego relacji do Niego, a każdy zbór czyni demokracją w odniesieniu do samego siebie i innych osób, zborów czy organizacji kościelnych. Zgodnie z powyższym Pan użył dwunastu Apostołów do wiązania i rozwiązywania dla wszystkich zborów oraz Kościoła powszechnego, a także do prowadzenia pracy wobec Kościoła powszechnego i pracy tegoż Kościoła. Onego Sługi użył do zinterpretowania wszystkich tak związanych i rozwiązanych spraw oraz do prowadzenia pracy Kościoła powszechnego i w stosunku do tegoż Kościoła</em>.</p>
<p><strong>Apostołowie mieli prawo wiązać i</strong> rozwiązywać [zakazywać i pozwalać], br. Russell miał prawo interpretować to, co apostołowie związali bądź rozwiązali, a <strong>poza tymi trzynastoma</strong> osobami, <strong>żaden sługa, żaden wódz</strong>, <strong>żaden przedstawiciel,</strong> żaden przywódca religijny nie otrzymał od Pana żadnego uprawniania, by cokolwiek nakazywać lub zakazywać jednostkom z ludu Bożego bądź zborom ludu Bożego.</p>
<p><strong>Żaden z nich nie ma prawa</strong> <strong>oczekiwać posłuszeństwa</strong> ani ze strony jednostek ani ze strony zborów. Tak jak czytamy <strong>w</strong> <strong>artykule pt. Posłuszeństwo w (pol TP 82 ’37)</strong>: „<em>Co się tyczy władców religijnych, żądających posłuszeństwa, to żaden z nich nie ma Boskiej aprobaty, ani nie powinni się go domagać i lud Boży nie powinien być im poddany. Powinni raczej odmówić im posłuszeństwa — „Ale wy nie nazywajcie się mistrzami; albowiem jeden jest mistrz wasz, Chrystus; ale wyście wszyscy braćmi. A niechaj was nie nazywają mistrzami &#8230;” (Mat. 23: 8, 10).</em> <strong>Dorzucić</strong>, by można słowa z <strong>1 Pio 5:3</strong> „<em>Nie jako panujący nad tymi, którzy są wam poruczeni, lecz jako wzór dla trzody</em>” <strong>oraz 2 Kor 1:24</strong> <em>Nie jakobyśmy byli panami nad wiarą waszą, ale iż jesteśmy współpracownikami waszymi, abyście radość mieli; albowiem wiarą stoicie.</em></p>
<p><strong>W E11 str. 333 </strong>br. Johnson pisząc <strong>o ustanowieniu przez Mojżesza</strong> przełożonych nad tysiącem, nad setką, nad pięćdziesiątką i nad dziesiątką, którzy to przełożeni odpowiednio reprezentują członków gwiezdnych, ich specjalnych pomocników, pielgrzymów i pielgrzymów pomocniczych oraz starszych, pisze, że w dosłownym tłumaczeniu byli oni ustanowieni <strong>nie nad ludem</strong>, lecz <strong>dla</strong> <strong>ludu</strong>. Ta zmiana przyimka z ‘nad’ na ‘dla’ jest bardzo istotna, bowiem pokazuje Boską prawdę, że wszyscy słudzy, od najwyższych do najniższych, są przez Boga ustanawiani po to, by służyć ludowi Bożemu, a nie po to, by lud Boży im służył, a oni czerpali z tego tytułu korzyści materialne czy też niematerialne w postaci zaszczytów, pokazuje, że nie mają być <strong>jak faryzeusze</strong>, którzy lubowali się w pozdrowieniach na rynku i pierwszych miejscach w synagogach i na ucztach. <strong>Nasz Pan</strong> nie powiedział, że ten jest największy, który najbardziej miłuje zaszczyty i najbardziej domaga się uznania, lecz, że największy jest ten, który najwięcej służy.</p>
<p><strong>Wracając do doktryny kongregacjonalizmu, </strong>możemy powiedzieć, że zbory jako<strong> panie swoich spraw</strong>, na swoim podwórku, podejmują własne decyzje, których nie muszą <strong>konsultować</strong> z SRME, ani z nikim innym. <strong>Decyzji tych SRME</strong> nie zatwierdza, nie odwołuje, nie unieważnia, nie może zmienić, ani nie ma prawa podważać, bowiem <strong>nic nie ma</strong> do danego zboru, nie jest częścią danego zboru, ani <strong>nie ma żadnej władzy</strong> nad danym zborem, dany zbór w żaden sposób mu nie podlega. SRME niczego też nie może wymagać od żadnego zboru, nie ma prawa <strong>domagać się</strong> <strong>posłuszeństwa</strong>, ani narzucać zborom ani jednostkom jakichkolwiek swoich decyzji. SRME ma być <strong>dobrowolną a nie wymuszoną</strong> działalnością.</p>
<p><strong>Żaden przedstawiciel SRME</strong> – ani ewangelista, ani pielgrzym, ani przedstawiciel, ani opiekun wykonawczy, ani nikt inny, nie ma prawa <strong>wtrącać się w</strong> wewnętrzne sprawy jakiegokolwiek zboru, którego sam nie jest członkiem, a wewnętrznymi sprawami zboru <strong>tak jak mówi E 8 na s. 327</strong> są:</p>
<p><em> (1) wybieranie przez zbory swych starszych i diakonów, (2) prowadzenie spraw interesowych, (3) wymierzanie kar, (4) przyjmowanie do społeczności oraz (5) wysyłanie misjonarzy, </em></p>
<p><strong>Ad 1</strong> <em>wybieranie przez zbory swych starszych i diakonów </em>– nikt, niebędący członkiem zboru nie może <strong>ingerować</strong> w to, kto w danym zborze zostaje wybrany na starszego bądź diakona, ani w to czy w głosowaniu ktoś głosował za czy przeciw. Jest to <strong>całkowicie wewnętrzna</strong> sprawa danego zboru, z której żaden członek danego zboru nie musi się tłumaczyć przed kimkolwiek z zewnątrz, a nikt z zewnątrz nie ma prawa dyktować żadnemu członkowi zboru, jak ma głosować, ani żądać wyjaśnień, dlaczego głosował za czy przeciw. <strong>Omawiając tę kwestię warto wspomnieć</strong> o tym, że przy wyborach zborowych to czy ktoś jest pielgrzymem czy ewangelistą SRME <strong>jest kwestią bez znaczenia</strong>. W zborze nie ma pielgrzymów i ewangelistów, są tylko starsi i diakoni. To, że ktoś może być pielgrzymem czy ewangelistą SRME <strong>automatycznie nie czyni</strong> z niego lepszego starszego od tego, który nie jest pielgrzymem czy ewangelistą SRME, a jest tylko starszym zborowym. <strong>Jak również to, że</strong> ktoś jest pielgrzymem czy ewangelistą SRME samo w sobie nie zmusza nikogo do tego, <strong>by głosować za nim</strong> w wyborach na starszego zborowego. Każdy głosujący powinien w tej kwestii <strong>szukać woli Pana</strong> i rozważyć najlepiej jak potrafi, czy dany brat spełnia wymogi do bycia starszym podane przez apostoła Pawła, bez oglądania się na to, czy jest on pielgrzymem czy ewangelistą SRME.</p>
<p><strong>Ad 2 </strong><em>prowadzenie spraw interesowych </em>&#8211; nikt, niebędący członkiem zboru nie może ingerować w to, jak dany zbór zarządza swoimi sprawami gospodarczymi, np. gdzie i za ile wynajmuje salę, o której godzinie się zbiera, jak często, na jak długo i w jakie dni, <strong>czy też jak dysponuje środkami</strong> finansowymi znajdującymi się w posiadaniu zboru. Nikt nie może <strong>wydawać zborowi poleceń</strong> odnośnie tego, co ma zrobić z tymi pieniędzmi, które są w „kasie zboru”. Zgodnie z zasadą kongregacjonalizmu, <strong>wyłącznie zbór poprzez</strong> głosowanie może dysponować swoim majątkiem, włącznie ze sprawami finansowymi.</p>
<p><strong>Ad 3 </strong><em>wymierzanie kar </em>– obejmuje ograniczanie przywilejów służby i członkostwa oraz wyłączanie ze społeczności i zgodnie z <strong>Mat. 18:16-18</strong> jest wyłączną <strong>prerogatywą</strong> zboru, która na ziemi nie podlega niczyjej ocenie. Jeśli zbór podejmie decyzję o wyłączeniu kogokolwiek ze swojej społeczności, nikt nie może tej decyzji <strong>anulować czy unieważnić</strong>, nikt też nie musi jej zatwierdzać, by nabrała mocy. Tak bracia i siostry w danym zborze <strong>odczytali wolę Pana</strong>, a ich decyzja jest <strong>ostateczna</strong> i zmienić ją może tylko ten zbór, który ją podjął, np. jeśli wyłączona osoba odpokutuje za swój grzech i poprosi o ponowne przyjęcie, czy też w świetle nowych faktów dany zbór uzna decyzję o wyłączeniu za błędną. <strong>Wyłączenie kogoś ze zboru jest wewnętrzną</strong> sprawą danego zboru, która nie powinna być oceniana ani <strong>potępiana publicznie</strong> przez osoby z zewnątrz, które albo sprawy nie znają, albo znają pobieżnie, albo jednostronnie. A nawet jeśliby jakimś sposobem sprawę dobrze znały, to i tak <strong>powinny się powstrzymać</strong> <strong>od</strong> komentarzy, bo to nie ich sprawa. Kongregacjonalizm zakazuje komukolwiek wtrącać się w sprawy cudzego zboru.</p>
<p><strong>Zbór poświeconych chrześcijan</strong> w danej miejscowości jak podejmie decyzję przez głosowanie, nawet jeśli podejmie <strong>błędną</strong> decyzję (co z konieczności musi się od czasu do czasu zdarzać na skutek błędnego odczytania woli Pana przez niedoskonałych ludzi) odpowiada za nią <strong>wyłącznie przed </strong>Chrystusem, który będzie sam rozliczał się z danym zborem odpowiednio od przypadku mu <strong>błogosławiąc</strong> lub udzielając potrzebnych <strong>dyscyplinujących</strong> lekcji, czy też kar. Wszelako nikomu poza członkami tego zboru nic do tego. <strong>Swoje zwierzchnictwo nad</strong> zborem Pan realizuje przez <strong>Swego Ducha, Słowo i Opatrzności</strong> – poprzez Swe Słowo, znaczy się przez zasady, które podał w Biblii i które bracia w zborze starają się stosować tak, jak je rozumieją; poprzez swego Ducha, znaczy się przez Swoje usposobienie, w takiej mierze w jakiej bracia je posiadają, im kto bardziej jest napełniony Duchem Bożym, tym bardziej postępuje tak, jak sam Bóg, by postępował; poprzez Swe Opatrzności, znaczy się wprowadzając do życia braci w zborze okoliczności będące poza ich kontrolą, które <strong>pobudzają</strong> ich do pójścia w tą czy inną stronę. I poprzez te trzy środki – Ducha, Słowo i Opatrzności – Pan kieruje zarówno jednostką, jak i zborem. <strong>Natomiast, nie używa do tego żadnych</strong> swoich widzialnych sług &#8211; pielgrzymów, przedstawicieli czy sługi na czasie &#8211; ani też żadnych innych <u>ludzkich </u><u>pośredników</u>. Biblia wyraźnie mówi (1 Tym. 2:5)„<em>Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus”.</em></p>
<p><strong>Wszystko z czym SRME</strong>, lub ktokolwiek inny, np. sługa na czasie, czy przedstawiciel, zwraca się do zboru, powinno być traktowane jako jedynie <strong>propozycja</strong>, sugestia do rozważenia, która staje się <strong>prawem</strong> dopiero potem, jak zbór ją przegłosuje, na przykład kwestia usług pielgrzymskich. Przedstawiciel SRME wysyła do danego zboru kaznodziei SRME na prośbę danego zboru, który określa, jak często chciałby takie usługi otrzymywać. Ponieważ kaznodzieje SRME nie są starszymi danego zboru, których prawo do usługiwania w danym zborze zbór zatwierdził na wyborach, usługa kaznodziei musi zostać przez zbór zatwierdzona. Niektóre zbory praktykują coś takiego jak <strong>zatwierdzenie marszruty</strong> poprzez głosowanie, lub zatwierdzają usługi kaznodziei SRME przegłosowując plan usług zboru. Jest to słuszne i zgodne z zasadami kongregacjonalizmu i daje tak zatwierdzonym braciom prawo do usługiwania w danym zborze. Nikt nie może bowiem narzucać danemu zborowi żadnej usługi, nawet <strong>marszruta jest tylko propozycją usług</strong>, zbór jako pani swoich spraw, musi ją zatwierdzić, inaczej kaznodzieje SRME w niej podani nie mają prawo usługiwać w danym zborze. Jeśli zbór z jakiegoś powodu odrzuci usługę któregoś z kaznodziei w niej wymienionych, nie ma on prawo do usługiwania w tym zborze, a odrzucony brat, czy przedstawiciel SRME <strong>musi to zaakceptować</strong>, bo w żaden sposób nie może wpłynąć na zbór, który w żaden sposób mu nie podlega. Zbór posiada w tym przypadku Boskie <strong>upoważnienie</strong>, inaczej mówiąc Boski autorytet wynikający z zasad kongregacjonalizmu do podjęcia takiej decyzji, a przedstawiciel nie ma w tym przypadku żadnego upoważnienia, żadnego autorytetu do sprzeciwienia się decyzji zboru. <strong>Inny jest autorytet zboru, a inny jest autorytet przedstawiciela</strong>, a inność ta polega na tym, że w kwestiach tego, kto usługuje w zborze, lub ogólnie mówiąc w sprawach tego, co w ogóle dzieje się w zborze, zbór ma autorytet przez Boga dany, a przedstawiciel nie ma żadnego autorytetu co się tyczy wewnętrznych spraw zboru.</p>
<p><strong>Br. Russell w P6, s. 277 </strong>pisze, że nawet apostołowie nie mogli narzucać swoich usług zborom: „<em>Zgromadzenia (ekklesia) mogły przyjąć lub odmówić usług samych Apostołów jako swych specjalnych przedstawicieli</em>”.</p>
<p><strong>Br. Johnson w ang PT 35 ’98 </strong>(nie ma w j. polskim) pisze<strong>:</strong></p>
<p><em>Dla bardzo nielicznych zborów organizowaliśmy usługi pielgrzymskie bez otrzymania prośby o nie. W żadnym wypadku nie organizowaliśmy ich dla zboru, co do którego mieliśmy powód sądzić, że nie są w nim mile widziane. I zawsze informowaliśmy o usłudze z wystarczającym wyprzedzeniem, by dać danemu zborowi wystarczającą sposobność przegłosowania tego, czy życzy sobie takiej usługi czy nie. Przynajmniej raz jego zbór odrzucił taką propozycję, a każdy inny zbór też miał zupełną wolność to uczynić.   </em></p>
<p><strong>W angielskiej PT 01 z 1918 r. na s. 19 </strong>br. Johnson pisze, że <strong>żaden zbór ani zbiór</strong> zborów nie może wybierać <strong>drugorzędnych proroków</strong> (czyli np. pielgrzymów) ani zdejmować ich z urzędu, „<em>chociaż mogą przegłosować czy chcą, by mu służyli, tak jak uważają za najlepsze, a ich decyzja rządzi w tej sprawie, a „prorok” nie ma uzasadnionego dowodu do żalu, jeśli jakikolwiek zbór postanowi, że nie chce, by w nim przemawiał</em>”.   <strong>  </strong></p>
<p><strong>Tak samo jak zbór może odrzucić </strong>usługę kaznodziei przesyłanego przez SRME, tak samo może poprosić o usługę <strong>kogoś, kto nie jest</strong> kaznodzieją SRME, czyli kogoś kto nie jest ani ewangelistą ani pielgrzymem SRME. Tylko zbór ma prawo decydować, kto w nim przemawia i nikt nie ma prawa mówić mu, <strong>kto może w nim usługiwać, a kto nie</strong>. <em>Nie jest właściwym mówić, że zbór może wszystko, <strong>ale</strong></em> ….jeśli nie zrobi tego, co ja uważam za słuszne, nie jest zborem Pańskim. Ani brat Russell, ani br. Johnson tak nie mówili. Obydwaj twierdzili, że zbór może zaprosić do wykładu jakiegokolwiek brata, do tego kompetentnego.</p>
<p><strong>Johnson w pol TP 1948 r., str. 29, 30</strong> podaje: „<em>Zbór ma zupełne prawo do zaproszenia jakiegokolwiek brata do wykładu w rzeczach Prawdy”</em></p>
<p><strong>a br. Russell w Książce Pytań i Odpowiedzi, str. 400</strong> w odpowiedzi na pytanie:</p>
<p>„<strong>PIELGRZYMI &#8211; Odnośnie lokalnej pracy pielgrzyma.</strong> Pytanie (1910). &#8211;<em> Gdy pewien brat rozpoczyna pracę podobną do pielgrzymiej na swoją własną rękę, powiadamia różne zbory, robi umowę co do czasu, poleca im aby urządzali zebrania, itp. Jakie stanowisko powinno zgromadzenie zająć wobec takiego brata?</em></p>
<p><strong>mówi:</strong></p>
<p><em>Towarzystwo chcąc być w zupełności wolne i pozostawiając każdemu wolność, nie ma środków na uczynienie coś więcej ponadto co obecnie sprawuje; mianowicie, stara się wysyłać jako pielgrzymów tylko takich, o których wie że nadają się do tej pracy. Niewątpliwie, iż znajdują się i inni bracia, którzy mogliby nadawać się i nie naszą jest rzeczą decydować, że oni nie mogą zdziałać coś dobrego. To też nie staramy się rozszerzać naszego autorytetu na jakiekolwiek zgromadzenia, lecz pozostawiamy takie sprawy do woli każdego zgromadzenia. Fakt, że Towarzystwo nie wysyła danego brata wskazuje, że Towarzystwo nie zauważyło jeszcze czy on nadawałby się do tej służby, jako odpowiedni przedstawiciel Towarzystwa. Takie coś nie jest ujmą dla kogokolwiek. Przypominają mi się dwa wypadki. Jeden dotyczy brata, który jest bardzo dobry, na ile go znam i wierzę, że on jest wiernym dla prawdy, lecz ma on pewne braki pod względem wykształcenia. Chociaż wcale nie mówimy, aby brak wykształcenia miał być zaporą do tej służby, to jednak wierzymy iż nie byłoby rozsądnym, ani korzystnym dla chwały Pana, gdybyśmy wysyłali jako pielgrzyma brata, któremu zbywałoby zdolności prawidłowej wymowy w języku angielskim. To byłaby jedyna przeciwność wobec tego brata, lecz nie byłoby nic przeciwko jego charakterowi. Drugi brat, który byłby sposobnym do tej służby, jest dobrym bratem i radzi byśmy go użyli w pielgrzymskiej pracy, gdyby jego rodzinne i domowe sprawy pozwalały, lecz jego domowe sprawy nie są w takim stanie, aby on mógł je zaniechać i poświęcić swój czas w tej służbie. Wielce się radujemy, gdy on znajduje Sposobność do wyjechania w niedzielę, aby służyć braciom. Nie wszystkie wypadki są podobne do tych dwóch, lecz te przytoczyłem dla ilustracji, abyście mieli je przed waszymi umysłami. Nasza myśl jest że każde zgromadzenie musi rozsądzić jakie stanowisko zająć wobec takiego brata, i zadecydować, czy będzie pożytecznym aby taki brat służył lub nie. Jeżeli zgromadzenie sądzi, że usługa danego brata będzie pożyteczną to niech zaprosi, jeżeli zaś myśli że nie byłoby pożytecznym, to niech go nie przyjmuje.Towarzystwo odpowiada tylko za tych, których wysyła, a jeśli ich moralne, intelektualne i religijne postępowanie nie dochodzi do właściwej miary, to Towarzystwo chciałoby być o tym poinformowane. Wierzymy że ci, którzy są wysyłani, mają odpowiednie kwalifikacje do tej służby i dla tej przyczyny są wysyłani; lecz to nie jest przeciwne innym i pozostawia każdemu zgromadzeniu wolność czynienia, cokolwiek uważa za najlepsze”.</em></p>
<p><strong>E4 s. 277 </strong>(to samo w pol TP 38 ’37) <em>Wodzowie posiadają pewne władze urzędowe. I tak, lokalni starsi posiadają władze urzędowe do takiej służby, jakiej w harmonii ze słowem Pana zbór udzieli im przez głosowanie w odniesieniu do nauczania doktryn, zbijania błędu, naprawiania, wychowywania w sprawiedliwości (2 Tym. 3:16,17) oraz pocieszania (Rzym. 15:4), w czasie zebrań zborowych i poza nimi. Na zaproszenie mogą oni także służyć innym zborom.</em></p>
<p><strong>Takie podejście jest zgodne</strong> z szafarską doktryną kongregacjonalizmu, a wszelkie inne jest z nią sprzeczne. Bracia, praktykujmy zasady kongregacjonalizmu, bo dał je Pan.</p>
<p><strong>Gdybyśmy tych zasad nie praktykowali</strong>, albo lepiej, jeśli tych zasad nie praktykujemy, <strong>uprawiamy klerykalizm</strong> i praktykujemy doktrynę o Boskim prawie kleru, która mówi:</p>
<p><strong>E 17 s. 61</strong> <em>Doktryna Boskiego prawa duchowieństwa posłużyła szatanowi za podstawę do nauczania, szczególnie przez kler, następujących myśli: (1) Bóg przemawia do ludzi przez duchowieństwo; (2) przedstawiciele tegoż duchowieństwa są więc jego rzecznikami przedstawiającymi prawdę; (3) sankcjonuje On ich nauki; (4) ludzie powinni więc czystym, niewątpiącym umysłem wierzyć w nauki kleru i je praktykować</em>. Czyż nie tak w lekko zmodyfikowanej formie głoszą z mównicy co niektórzy na konwencjach braci epifanicznych:</p>
<p><em>(1) Bóg przemawia do ludzi przez sługę na czasie, a zwłaszcza przez jego przedstawicieli w poszczególnych krajach; (2) ewangeliści i pielgrzymi [przynajmniej ci co są w harmonii z przedstawicielem] są więc jego rzecznikami przedstawiającymi prawdę; (3) sankcjonuje On ich nauki; (4) bracia powinni więc czystym, niewątpiącym umysłem wierzyć w nauki przedstawiciela i jego pielgrzymów oraz je praktykować. </em>Czyż nie tak można usłyszeć, czyż nie nakazują przyjmować wszystkiego, co jest braciom podawane, badać, by sobie przyswoić, a nie by sprawdzić; nie zastanawiać się czy jeść czy nie jeść, ale jeść wszystko co podają słudzy,  lekceważąc nauki br. Russella, Johnsona, Jolle’go, którzy doradzali sprawdzać wszystkie nauki siedmioma pewnikami wiary i przyjmować tylko te, które taką próbę wytrzymają?</p>
<p><strong>Doktryna o Boskim prawie kleru</strong> jest błędem i prowadzi do strasznych wypaczeń, nie powinniśmy w żaden sposób jej praktykować, bowiem Bóg ma klerykalizm w nienawiści <strong>Obj. 2:6</strong>! Ruch Epifaniczny powstał m.in. jako sprzeciw wobec klerykalizmu w ludzie Prawdy (E8 s. 350,351), więc tym bardziej powinien wystrzegać się klerykalizmu – panowania tak czy inaczej nazywanych duchownych nad jednostkami i zborami. Na skutek wielkiego ucisku panującego nad światem doktryna ta <strong>zamiera w nominalnym</strong> chrześcijaństwie, więc szatan próbuje ją reaktywować w ruchu epifanicznym, co za ironia losu.</p>
<p>Br. Hedman mówi, że Rewolucjonizm  <strong>przybiera trzy formy</strong>:</p>
<ol>
<li><strong>SEKCIARSTWO</strong> (zamienianie chrześcijańskich ruchów w sektę [organizację religijną], uważanie siebie za niewiadomo jak wspaniałych chrześcijan i patrzenie z góry na chrześcijan o innych poglądach {przejaw duchowej pychy}. Sekciarstwo pojawia się wtedy, gdy tworzy się pewne wyznanie / kredo i nikomu nie pozwala myśleć poza ograniczeniami tego wyznania / kreda.</li>
<li><strong>KLERYKALIZM</strong> występuje tam, gdzie ludzie większą i bardziej powszechną uwagę zwracają na duchownych, a nie na swoje sumienie, robiąc to, co im się każe. Jest to <strong>panowanie nad ludem Bożym</strong> poprzez kler różnorako nazywany, w skrócie poprzez tych którzy zamiast paść trzodę – karmić lud Boży prawdą, poświęcać swoje życie dla ludu Bożego i świecić przykładem, zamiast tego chcą panować nad Bożym dziedzictwem i czerpać z tego korzyści, albo materialne, albo niematerialne w postaci uznania, szacunku, poważania, jakiego oczekują od ludu Bożego ponad tą miarę, jaka im się słusznie należy.</li>
<li><strong>PODRĘCZNIKALNICTWO</strong> (traktowanie Biblii jako podręcznika, a nie jako zbioru tekstów. Biblia nie jest napisanym w sposób uporządkowany podręcznikiem, po kolei omawiającym poszczególne zagadnienia, zaczynając od najprostszych i przechodząc ku co raz trudniejszym, tak jak czynią to podręczniki szkolne. Biblia jest zbiorem tekstów, napisanym trochę tu, a trochę ówdzie, tak jak mówi o tym prorok Izajasz w Iz. 28:10)</li>
</ol>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/kongregacjonalizm/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		<enclosure url="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/Br_Urban_Marek_-_Kongregacjonalizm-Susiec2013.mp3" length="14930652" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8096</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Kim jesteśmy</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/kim-jestesmy-kongregacjonalizm/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kim-jestesmy-kongregacjonalizm</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/kim-jestesmy-kongregacjonalizm/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Aug 2021 11:31:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[czym się ruch]]></category>
		<category><![CDATA[epifania]]></category>
		<category><![CDATA[klerykalizm]]></category>
		<category><![CDATA[niezależność zboru]]></category>
		<category><![CDATA[paul sl johnson]]></category>
		<category><![CDATA[podręcznikalizm]]></category>
		<category><![CDATA[sekciarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[świecki ruch misyjny epifania]]></category>
		<category><![CDATA[sztandar biblijny]]></category>
		<category><![CDATA[teraźniejsza prawda]]></category>
		<category><![CDATA[wolność jednostek]]></category>
		<category><![CDATA[wolność zgromadzeń]]></category>
		<category><![CDATA[zbory chrystusowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8090</guid>

					<description><![CDATA[Jest to pytanie, jakie każdy z nas powinien sobie zadawać (nie zadać, ale zadawać) na poziomie jednostkowym, czyli kim ja jestem osobiście jako osoba i dokąd zmierzam (czy jestem chrześcijaninem [czy wciąż jeszcze jestem chrześcijaninem, może byłem nim kiedyś, a już nie jestem] i czy mój rozwój jako chrześcijanina idzie we właściwą stronę). &#8212; Nagranie <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/kim-jestesmy-kongregacjonalizm/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img decoding="async" class="alignright wp-image-8093" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/church-bible-study-picture.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/church-bible-study-picture.jpg 743w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/church-bible-study-picture-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Jest to pytanie</strong>, jakie każdy z nas powinien sobie zadawać (nie zadać, ale zadawać) na <strong>poziomie jednostkowym</strong>, czyli kim ja jestem osobiście jako osoba i dokąd zmierzam (czy jestem chrześcijaninem [czy wciąż <strong>jeszcze</strong> jestem chrześcijaninem, może byłem nim kiedyś, a już nie jestem] i czy mój rozwój jako chrześcijanina idzie we właściwą stronę).</p>
<p><span style="color: #000080;"><em>&#8212;<br />
Nagranie wykładu, który Marek Urban wygłosił na konwencji Świeckiego Ruchu Misyjnego &#8222;Epifania&#8221; w Lesznie, 28 lipca 2012 r. Po podziałach m.in. na tle wolności lokalnych społeczności oraz wolności sumienia chrześcijanina, pod koniec roku 2014 r. mówca zrezygnował z pełnienia funkcji pielgrzyma pomocnicznego Ruchu:<br />
</em></span></p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-8090-2" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/06.Br_Marek_Urban_28-07-2012_wyklad.mp3?_=2" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/06.Br_Marek_Urban_28-07-2012_wyklad.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/06.Br_Marek_Urban_28-07-2012_wyklad.mp3</a></audio>
<p>Posłuchaj też części 2: <a href="https://badaczebiblii.pl/kongregacjonalizm/"><strong>KONGREGACJONALIZM</strong> (20.07.2013 r.)</a></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>&#8212;</em></span></p>
<p><strong>Pytanie to</strong> możemy też zadać sobie na poziomie naszej <strong>społeczności</strong>. Zapytać się siebie, czym jest Świecki Ruch Misyjny Epifania”? Niniejszy wykład ma być próbą odpowiedzi na to pytanie.</p>
<p><strong>A zatem, postawmy</strong> pytanie: Czym jest Świecki Ruch Misyjny Epifania”?</p>
<p><strong>Rozważając tę kwestię </strong>oprzemy się <strong>na cytatach</strong> z literatury Prawdy, całkowicie pomijając <u>zapisy Statutu</u> SRME, bowiem tak, jak kiedyś powiedział br. Woźnicki w odpowiedziach na pytania, Statut jest dla władz, a dla braci jest VI tom parauzyjny i Teraźniejsza Prawda. Statut <strong>jest tworem</strong>, który powstał w pewnych realiach i <strong>uwarunkowaniach</strong> prawnych i ma umożliwiać SRME funkcjonowanie w zgodzie z systemem prawnym naszego kraju. Tak jak mówi <strong>pol. TP z 56 ’67</strong> SRME jest kościołem (związkiem wyznaniowym), ciałem religijnym <strong>przed władzami świeckimi</strong> i za taki jest uważany przez władze świeckie, <strong>lecz my</strong> osobiście nie tak powinniśmy patrzeć na SRME.</p>
<p><strong>My</strong> powinniśmy <strong>traktować SRME jako</strong> po pierwsze <strong>1.</strong> działalność głoszenia Prawdy i po drugie <strong>2.</strong> udogodnienie do prowadzenia działalności wymagane przez świeckie prawo oraz finansowy kanał, czy też fundusz finansujący działalność.</p>
<p><strong>Jeżeli ktokolwiek miałby</strong> jakiekolwiek pytania odnośnie postanowień Statutu, powinien je kierować <strong>do br. Woźnickiego</strong>, który jest kompetentny do tego, by odpowiadać na takie pytania i udzielać wyjaśnień dotyczących norm prawnych związanych ze Statutem SRME.</p>
<p><strong>Próbując odpowiedzieć na to pytanie, powrócimy do korzeni</strong>, zastanówmy się nad genezą SRME – nad przyczynami pojawienia się SRME. Kiedy, po co i dlaczego pojawił się SRME?</p>
<p><strong>W ulotce pt. </strong>„Świecki Ruch Misyjny Epifania”, której treść znajduje się także na stronie głównej witryny internetowej SRME czytamy:</p>
<p><strong><em>„Świecki Ruch Misyjny „Epifania”</em></strong><em> </em><em>w swej obecnej formie powstał w 1920 roku, kiedy to Paul S. L. Johnson i Raymond G. Jolly oraz inni potrzebowali <u>nazwy dla celów publikacyjnych i innych</u> w rozwijanych formach służby ewangelicznej <u>bez przynależności denominacyjnej”</u>. </em></p>
<p><strong>Co wynika z</strong> tego stwierdzenia? SRME powstał, ponieważ potrzebna była <strong>nazwa</strong> do prowadzenia działalności. Br. Johnson, <strong>po to, by nie</strong> prowadzić działalności pod swoim nazwiskiem, zaczął używać nazwy SRME (<strong>ściśle mówiąc nazwy</strong> LHMM Laymen’s Home Missionary Movement – nazwy zazwyczaj tłumaczonej jako „Świecko Domowy Ruch Misyjny”, tłumaczenia mogą być różne, np. Domowy Ruch Misyjny Osób Świeckich)</p>
<p><strong>Dla br. Johnsona nie była to organizacja, </strong>był to wyłącznie <strong>sposób ukrycia się</strong> pod tą nazwą, po to, by nie prowadzić działalności pod własnym nazwiskiem.</p>
<p><strong>Tak samo jak wcześniej</strong> br. Russell ukrywał się pod nazwami kilku korporacji (<strong>FIRM</strong>), które sam stworzył w tym właśnie celu, by nie prowadzić działalności pod własnym nazwiskiem, po to, by nie wzbudzać niepotrzebnego <strong><u>uprzedzenia</u></strong> w społeczeństwie, że oto ktoś <strong>promuje</strong> samego siebie, zakłada własną religię (czego oczywiście br. Russell nie robił, a co mu czasami zarzucano). Wszystkie te korporacje oraz ich zarządy istniały tylko na papierze, były w rzeczywistości <strong>fikcyjne</strong> [<strong>ang </strong><strong>PT 19 ‘38,39</strong>], a ta najbardziej znana korporacja [firma] czyli  Towarzystwo Biblii i Broszur Strażnica (<strong>WTBTS</strong>) było dla br. Russella wyłącznie „<strong><em>przewodem finansowym czy też funduszem</em></strong>” poprzez który br. Russell opłacał rachunki związane z działalnością prowadzoną przez niego.</p>
<p><strong>Br. Johnson wypowiadając się o</strong> Towarzystwie Biblii i Broszur Strażnica z czasów br. Russella pisze w [<strong>ang PT 19 ’39</strong>]: <em>„</em><em>Cel zarejestrowania Towarzystwa Strażnica jest zwięźle podany w Strażnicy z stycznia 1891 r. na s. 16, gdzie br. Russell pisze: Jest to <strong>WYŁĄCZNIE ORGANIZACJA BIZNESOWA</strong>. Została ona zarejestrowana jako korporacja [FIRMA] przez stan Pensylwania i została uprawniona do posiadania i zbywania majątku w swoim imieniu tak, jak gdyby była osobą fizyczną. Nie ma ona <strong>żadnego kredo ani wyznania wiary. Jest wyłącznie udogodnieniem biznesowym służącym rozpowszechnianiu Prawdy</strong>”.</em></p>
<p><em>„The object in taking out a charter is succinctly stated in 'The Watch Tower&#8217; for January, 1891, page 16, as follows: This is a <strong>BUSINESS ASSOCIATION MERELY. </strong>It was chartered as a corporation by the State of Pennsylvania, and authorized to hold or dispose of property in its own name as though it were an individual. It has no <strong>creed or confession. It is merely a business convenience in disseminating the Truth” </strong></em></p>
<p><strong>Ważne Stwierdzenie</strong>. <strong>Towarzystwo Biblii i Broszur Strażnica</strong> (utworzone w 1881 r.) było przedsiębiorstwem, czy też ściślej mówiąc <strong>spółką akcyjną</strong>, w której były akcje i akcjonariusze: np. <strong>w 1893 r</strong>. było w Towarzystwie <strong>6.383</strong> akcji uprawnionych do głosowania (każde 10 dolarów darowane na prowadzenie działalności Towarzystwa dawało jeden głos), z czego br. Russell wraz ze swą żoną posiadał <strong>3.705</strong> akcji, dzięki czemu będąc w posiadaniu ponad połowy akcji towarzystwa sprawował rzeczywistą kontrolę nad towarzystwem.</p>
<p><strong>Bądźmy tego świadomi</strong>, że Towarzystwo było spółką akcyjną działającą na mocy praw <strong>o prowadzeniu działalności gospodarczej</strong>, a nie było <strong>żadnym kościołem, ani</strong> związkiem wyznaniowym, ani żadną <strong>denominacją</strong> religijną, a już na pewno nie było organizacją ludu Bożego, bowiem takowa nigdy na ziemi nie istniała.</p>
<p><strong>Czym zatem jest SRME? </strong>ciąg dalszy cytatu z ulotki pt. SRME<strong>: </strong></p>
<p><strong><em>„Świecki Ruch Misyjny &#8222;Epifania&#8221; </em></strong><em> </em><em>jest międzynarodowym, niezależnym, niesekciarskim, nieobliczonym na zysk, <strong><u>ruchem religijnym</u></strong>. Łączą się w nim w celu dobrowolnej współpracy liczni chrześcijanie, szczególnie osoby świeckie wszelkich zawodów i orientacji <strong><u>z różnych wyznań i bezwyznaniowi</u></strong>. Tworzą oni w ten sposób społeczności religijne w wielu krajach. Ruch nie jest stowarzyszony z żadną inną grupą ani z żadną denominacją”.</em></p>
<p><strong>Cytat ten pokazuje</strong>, że SRME jest ruchem chrześcijan pochodzących z różnych wyznań, <strong>jest działalnością</strong>, w którą angażują się różne osoby, zwłaszcza świeckie osoby, które identyfikują się, utożsamiają się, <strong><u>sympatyzują</u></strong> z poselstwem i <strong>celami SRME</strong>.</p>
<p>Jakie cele przyświecają SRME? Czytamy  o tym dalej w naszej ulotce:</p>
<p><strong><em>Celem Świeckiego Ruchu Misyjnego &#8222;Epifania&#8221; </em></strong><em>jest<strong> </strong></em><em>nauczanie Ewangelii, zachęcanie do wzrostu w charakterze na podobieństwo charakteru Chrystusa, rozpowszechnianie wiedzy biblijnej i zachęcanie innych do jej rozpowszechniania (szczególnie wiedzy odnoszącej się do naszych czasów) oraz pobudzanie do większego zainteresowania indywidualnym i grupowym studiowaniem Biblii według niesekciarskich zasad w zborach, w miejscach zebrań lub domach itp.” </em></p>
<p><strong><em>Aby zrealizować swe cele, </em></strong><em>Świecki Ruch Misyjny &#8222;Epifania&#8221;</em><em> </em><em>w licznych krajach wydaje i rozpowszechnia w różnych językach &#8211; przez kolporterów, ewangelistów i innych chrześcijańskich pracowników, pocztą itp. &#8211; wiele książek napisanych na podstawie Biblii oraz broszur, czasopism i bezpłatnych ulotek. Ruch wykorzystuje także swoich wykwalifikowanych mówców, nauczycieli i ewangelistów, do prowadzenia studiów biblijnych, dyskusji oraz zebrań pytań i odpowiedzi, projekcje filmów i obrazów biblijnych, wygłaszanie ilustrowanych pogadanek biblijnych oraz wykonywanie posług weselnych, pogrzebowych itd.”</em></p>
<p><strong>Każdy, kto sympatyzuje</strong> z tymi celami, kto uważa, że nauki Parauzyjne i Epifaniczne są prawdą na czasie podawaną przez Pana, jest <strong>sympatykiem</strong>, przyjacielem, czy też zwolennikiem SRME.</p>
<p><strong>Ja</strong> <strong>osobiście</strong> jestem tego zdania, że nauki parauzyjno-epifaniczne, na tyle na ile je zbadałem i przyjąłem za swoją wiarę, są prawdą na czasie podaną przez Pana, i dlatego sympatyzuję z przed chwilą wymienionymi celami SRME, stąd też uważam się za sympatyka SRME.</p>
<p><strong>A PONIEWAŻ SRME</strong> <strong>nie jest</strong> ani kościołem, ani związkiem wyznaniowym ani organizacją, <strong>nie ma żadnych</strong> członków, ma sympatyków czy też zwolenników. Na podstawie wyżej zacytowanej treści ulotki o SRME <strong>sam Ruch</strong> można opisać jako środek propagowania wiedzy biblijnej na świecie oraz duchowego usługiwania ludowi Bożemu. <strong>Robi to poprzez</strong> działalność mianowanych sług oraz swych zwolenników. <strong>A zwolennikami</strong> ruchu są ci, którzy <strong>pozostają w harmonii z </strong>celami i zamierzeniami Ruchu.</p>
<p><strong>W 1920 r. br. Johnsowi zadano pytanie, </strong>odpowiedź, na które została wydrukowana po raz pierwszy w (<strong>ang. PT 20 ‘197</strong>), a następnie przedrukowana w (<strong>ang. PT 50 ’42</strong>):                   fragment tego cytatu znajduje się <strong>w pol TP 64 ’11</strong>.</p>
<p><em>Czy nie stworzyłeś organizacji, kiedy utworzyłeś Świecko-Domowy Ruch Misyjny?</em></p>
<p><em>Nie utworzyliśmy organizacji żadnego rodzaju, ponieważ Świecko-Domowy Ruch Misyjny nie jest orga­nizacją; jest <strong>ruchem</strong>, <strong>dobrowolną działalnością</strong>, w której lud Pana współpracuje w służbie ludziom poza prawdą. Gdyby był on organizacją, posiadałby <strong>zasadnicze elementy organizacji,</strong> którymi są (<strong>1</strong>) statut, konstytucja – w formie albo pisemnej albo na podstawie umowy ustnej; (<strong>2</strong>) wyraźnie określone lub domniemane testy kwalifikacyjne do członkostwa i dla urzędników; (<strong>3</strong>) </em><strong><em>członków</em></strong><em>, którzy mają prawo głosować i wybierać urzędników; (<strong>4</strong>) zarząd, lub komitet kontrolny; (<strong>5</strong>) urzędników wykonawczych; (<strong>6</strong>) regulamin – w formie albo pisemnej albo na mocy umowy ustnej. Świecko-Domowy Ruch Misyjny nie posiada </em><em><u>żadnej</u></em><em> z tych rzeczy, i dlatego nie jest organizacją. Nasza dobrze znana opozycja wobec organizacji kierujących pracą kapłaństwa powinna była powstrzymać pytającego od podejrzewania, że stworzyliśmy organizację. Jedyną organizacją, z którą pra­gniemy się utożsamiać, jest ta utworzona przez Pana, nie człowieka, a jest nią Ciało Chrystusowe, w pełni zorganizowane w swych członkach w dobrowolny i uporządkowany sposób, by wzajemnie cieszyć się społecznością w badaniu, głoszeniu i praktykowaniu Słowa. Drodzy bracia z kapłaństwa Boga, którzy działają w Świecko-Domowym Ruchu Misyjnym, mają społeczność w badaniu, głoszeniu i praktykowaniu prawdy na czasie, ale w żaden sposób nie są jednak powiązani ze sobą przez maszynerię ludzkiej organizacji. Jest to ruch, działalność. Zatem Świecki Ruch Misyjny nie jest organizacją. Jest ruchem, działalnością. </em></p>
<p><em>Nazwy Świecko-Domowy Ruch Misyjny używamy z trzech powodów: (1) Nasz Pastor </em><strong>[br. Russell]</strong> <em>używał jej do reklamowania róż­nych etapów pracy, szczególnie pracy zamiejscowej, która była prowadzona głównie przez tych, których kościół nominalny nazywa świeckimi; i my jej używamy, by w na­zwie powiązać naszą pracę z jego; (2) nasza praca jest prowadzona niemal wyłącznie przez tych, których nominalny lud Boży nazywa świeckimi; oraz (3) osoby z zewnątrz, które z naturalną i właściwą ciekawością pytają, jaką pracę wyko­nujemy, otrzymują w ten sposób odpowiedź, która jeśli chodzi o naszą pracę, jest prawdziwa, a jeśli chodzi o ich właściwą ciekawość jest satysfakcjonująca. Dlatego reklamujemy naszą pracę jako Świecko-Domowy Ruch Misyjny, ponieważ takie postępowanie jest prawdziwe, praktyczne i pomocne. W naszej opo­zycji wobec organizacji kontrolujących pracę kapłanów nie popadajmy w krańcowość i nie przeciwstawiajmy się właściwej współpracy kapłaństwa jako członków jedynej organizacji – Ciała Chrystusowego”. </em></p>
<p><strong>Powyższe stwierdzenia br. Johnsona</strong> w sposób oczywisty i naturalny wynikają z tego, w jaki sposób Pan zorganizował swój lud, gdzie <strong><u>nie ma widzialnej organizacji</u></strong> ludu Bożego na ziemi. <strong>Tak jak mamy</strong> to wyjaśnione w artykule „Kościół kompletnie zorganizowany” (kilkukrotnie ukazywał się na łamach Ter. Prawdy, ostatni raz w <strong>1996 r.</strong> od strony <strong>5</strong>)</p>
<p><strong>Cytat z artykułu</strong> Kościół kompletnie zorganizowany (<strong>pol TP 64 ’57) </strong>(E  6 s.103)</p>
<p>„<em>W TEN SPOSÓB możemy widzieć, że żadne wyznanie osobno, ani też wszystkie wyznania razem nie są Ciałem Chrystusa, Kościołem Boga Żywego, lecz że Kościół składa się wyłącznie z Uświęconych w Chrystusie Jezusie. Tak więc żadna zewnętrzna, widzialna organizacja nie jest Kościołem. Dostrzegamy zatem wielki błąd — podobnie jak u Papiestwa — w który wodzowie Towarzystwa W.T.B. &amp; T.S. wpadli oświadczając (i to pod przysięgą wobec sądu), że człowiek przystępuje do Towarzystwa, zewnętrznej organizacji, korporacji biznesowej, przez poświęcenie, z czego jasno wynika, że pomylili oni organizację biznesową z Ciałem Chrystusa, ponieważ poświęcenie i spłodzenie z Ducha Świętego są jedynymi sposobami, przez które człowiek przystępuje do niewidzialnego Kościoła — Ciała Chrystusowego (1 Kor. 12:12,13; Gal. 3:26-28), a nie do korporacji biznesowej, do której przystępuje się wpłacając np. $ 10,00 lub więcej! Przeto nauczanie, że człowiek wstępuje do Towarzystwa przez poświęcenie, jest myleniem Kościoła z Towarzystwem, przy czym pogląd taki przedstawia <strong>przyjaciół Towarzystwa</strong>, a nie jedynie akcjonariuszy jako ciało, małego Antychrysta (fałszywego Chrystusa), mały Babilon.”</em></p>
<p><strong>Br. Johnson używa terminu</strong> ‘przyjaciele Towarzystwa’ na określenie tych, którzy byli związani z Towarzystwem Strażnica. Nie mówi o nich jako o <strong>członkach</strong> Towarzystwa [<strong>za to potępia Rutherforda</strong>], ale nazywa ich przyjaciółmi. Tak samo czynił <strong>br. Russell, mówiąc o</strong> braciach wielokrotnie używał terminu przyjaciele. Nigdy nie zwracał się do nich „Drodzy Członkowie Towarzystwa”.</p>
<p>BRACIA → RELACJA W CHRYSTUSIE</p>
<p>PRZYJACIELE (PRAWDY) → PODOBNE UPODOBANIA I ZAINTERESOWANIA</p>
<p><strong>Takim samym błędem</strong> byłoby twierdzenie, że <strong>przez poświęcenie</strong>, ktoś przystępuje do SRME i staje się członkiem SRME. Człowiek, który poświęca się Bogu, przystępuje do ludu Bożego i staje się członkiem ludu Bożego, a nie członkiem jakiejkolwiek ziemskiej organizacji. <strong>Nie ma żadnej zewnętrznej organizacji zrzeszającej lud Boży. </strong>Tak więc i SRME nią nie jest.</p>
<p>W <strong>pol TP Lato 2010</strong> na str. 27 możemy przeczytać:</p>
<p><em>„Co się tyczy winnicy Pastoralnego Instytutu Biblijnego, to wkrótce po tym, jak został utworzony, także znalazł się pod złym kierownictwem. Zamiast utworzyć swój instytut jako jedynie udogodnienie do prowadzenia działalności wymagane przez świeckie prawo oraz jako finansowy kanał, czyli fundusz, popełnili oni błąd, ustanawiając go jako ciało religijne (a zatem wprowadzili inne ciało religijne do Kościoła, co w praktyce uczyniło z niego antychrysta – E 7, s. 198, 199)” </em></p>
<p><strong>Tak samo byłoby z nami</strong>, gdybyśmy uznawali SRME za kościół, wyznanie, związek wyznaniowy, czy <strong>organizację religijną jakiegokolwiek</strong> rodzaju. Gdybyśmy tak uważali, znaczyłoby to, że SRME jest <strong>małym antychrystem</strong>, a my bylibyśmy wtedy <strong><u>członkami antychrysta</u></strong> zamiast członkami ludu Bożego. <strong>Nie wydaje mi się</strong>, by ktokolwiek z nas chciał być częścią antychrysta.</p>
<p><strong>W polskiej TP z 1996 r.</strong> („Kościół kompletnie zorganizowany”) na stronie 7 czytamy: „<em>nie ma żadnej widzialnej ogólnej [powszechnej] organizacji Kościoła żywego Boga”</em>. [gdy spłodzonych z ducha nie ma już na ziemi, powinniśmy rozumieć wyrażenie „Kościół żywego Boga” <strong>jako „lud</strong> żywego Boga”]</p>
<p>Ibid<em>. „Pozwala to nam zauważyć, że żadna denominacja nie jest, ani wszystkie denominacje połączone razem nie są, Ciałem Chrystusowym, Kościołem żywego Boga, lecz że prawdziwy Kościół, Ciało Chrystusowe składa się wyłącznie z poświęconych w Chrystusie Jezusie (1 Kor. 1:2), <u>bez względu na to kim oni są lub gdzie są</u>. Tak więc żadna zewnętrzna, widzialna organizacja nie jest prawdziwym Kościołem”.</em></p>
<p><strong>Większość z obecnie</strong> żyjących poświęconych jednostek nie słyszała nawet o SRME i w żaden sposób nie jest związana z działalnością prowadzoną przez SRME. [<strong>pol TP Jesień 2002 str. 62</strong> o tym gdzie znajduje się większość Mł. God. i POE]</p>
<p><strong>CYTAT</strong> z wykładu br. <strong>Hedmana</strong> „Prawda na czasie i jej zarządzenia” z konwencji w Chicago <strong><em>17-X-1987</em></strong> r., str. 4,5]</p>
<p><strong>Jeszcze raz zacytujemy polską TP z 1996 r.</strong> („Kościół kompletnie zorganizowany”), gdzie na stronie 7 czytamy: „<em>nie ma żadnej widzialnej ogólnej [powszechnej] organizacji Kościoła żywego Boga”</em>.</p>
<p><strong>Są tylko lokalne</strong> <strong>widzialne</strong> organizacje <strong><u>Kościoła = ludu Bożego</u></strong>, a są nimi <strong>zbory</strong>, które nie powinny być łączone w żadne <strong>unie zborów</strong>. Biblia mówi wyłącznie o pojedynczych, poszczególnych zborach. [<strong>E 8 str. 335,337</strong>] „<em>W czasach apostolskich nie istniała żadna unia zborów</em>”. Dopiero <strong>na skutek wielkiego</strong> odstępstwa w pierwszych wiekach chrześcijaństwa doszło do stworzenia unii zborów w postaci zewnętrznego ciała. „<em>W ten sposób zniszczono apostolską niezależność lokalnych zborów, a na miejsce pierwotnej duchowej jedności kościoła powszechnego, opartej na jednym duchu, nadziei, misji, Panu, wierze, chrzcie i Bogu wprowadzono jedność zewnętrzną</em>”.</p>
<p><strong>Zbór lokalny jest jedyną widzialną</strong> religijną organizacją uznawaną przez Pana. Pan nie zalecił nic więcej. <strong>Budowanie jakiejkolwiek struktury</strong> <strong>ponad-zborowej</strong>, łączącej pojedyncze zbory w unię, czy jakikolwiek inny związek <strong><u>Nie Jest</u></strong> od Pana, lecz jest sekciarstwem &#8211; wytworem ducha szatańskiego, jest tworzeniem obcego ciała w ludzie Bożym, czyli <strong>jest tworzeniem antychrysta</strong>.</p>
<p><strong>A zatem nie traktujmy</strong> SRME jako antychrysta, jako unii, organizacji łączącej zbory. <strong>SRME nie może mieć swoich</strong> zborów, ponieważ jak podaje br. Johnson (br. Jolly, br. Hedman, br. Herzig) jest <strong><u>działalnością</u></strong>, a nie jest organizacją. Jak <strong>wynika z samego znaczenia</strong> słowa ‘działalność’ nie może ona mieć ani zborów, ani członków.</p>
<p>Nie traktujmy zborów jako <u>lokalnych struktur</u> SRME (do czego próbował doprowadzić w latach 50. XX wieku Krewson, który usiłował zamienić SRME w sektę, jak opisuje to <strong>pol TP 56 ’66</strong> w artykule pt. „<em>Przedstawienie Wysiłku, aby Zamienić Świecko Domowy Ruch Misjonarski W Sektę</em>”)</p>
<p><strong>SRME sam w sobie nie ma nic do zborów</strong>, zbory są całkowicie niezależne od SRME, nie powinniśmy ich nawet <strong><u>uważać za część</u></strong> SRME, a jedynie za zbory chrześcijan sympatyzujących z naukami SRME i korzystających z literatury oraz z usług kaznodziei SRME (ewentualnie można by je określać <strong>zborami stowarzyszonymi z</strong> SRME). Jako panie swoich spraw, na własnym podwórku, podejmują własne decyzje, których nie muszą konsultować z SRME, ani z nikim innym. <strong>Decyzji tych SRME</strong> nie zatwierdza, nie odwołuje, nie unieważnia, ani nie może zmienić, bowiem nic nie ma do danego zboru, nie jest częścią danego zboru, ani nie ma żadnej władzy nad danym zborem, niczego nie może wymagać od tego zboru. Jest to <strong>zbór Jezusa Chrystusa, </strong>i to<strong> Jezus Chrystus jest Głową, czyli Panem </strong>tego zboru. <strong><u>Panem zboru</u></strong> nie jest SRME, ani jakikolwiek starszy, ewangelista, pielgrzym, przedstawiciel, czy sługa na czasie.  Wynika to wprost z <strong>Szafarskiej doktryny o </strong><strong><u>kongregacjonalizmie</u>. </strong></p>
<p><strong>E 8 s. 327</strong>: <em>Bratem z Maluczkiego Stadka, przez którego Pan przywrócił prawdę na temat tego, że każdy zbór pod zwierzchnictwem Chrystusa jest zarządcą swych własnych spraw, całkowicie niezależnym od zewnętrznych osób,</em> <em>zborów czy <strong>kościelnych ciał i przywódców</strong>, rozpoczynając w ten sposób ruch wypaczony w Kościół kongregacjonalny – był Robert Browne</em>.</p>
<p><strong>pol TP 82 ’37 (artykuł pt. Posłuszeństwo)</strong>: „<em>Co się tyczy władców religijnych, żądających posłuszeństwa, to żaden z nich nie ma Boskiej aprobaty, ani nie powinni się go domagać i lud Boży nie powinien być im poddany. Powinni raczej odmówić im posłuszeństwa — „Ale wy nie nazywajcie się mistrzami; albowiem jeden jest mistrz wasz, Chrystus; ale wyście wszyscy braćmi. A niechaj was nie nazywają mistrzami &#8230;” (Mat. 23: 8, 10).</em></p>
<p><strong>Doktryna o Boskim prawie kleru</strong> jest błędem i prowadzi do strasznych wypaczeń, nie powinniśmy w żaden sposób jej praktykować, bowiem Bóg ma klerykalizm w nienawiści <strong>Obj. 2:6</strong>! Ruch Epifaniczny powstał m.in. jako sprzeciw wobec klerykalizmu w ludzie Prawdy (<strong>E8 s. 350,351</strong>).</p>
<p><strong>Zbór poświeconych chrześcijan</strong> w danej miejscowości jak podejmie decyzję przez głosowanie, nawet jeśli podejmie <strong>błędną</strong> decyzję (co z konieczności musi się od czasu do czasu zdarzać na skutek błędnego odczytania woli Pana przez niedoskonałych ludzi) odpowiada za nią <strong>wyłącznie przed </strong>Chrystusem, który będzie sam rozliczał się z danym zborem odpowiednio od przypadku mu błogosławiąc lub udzielając potrzebnych dyscyplinujących lekcji, czy też kar. Wszelako nikomu poza członkami tego zboru nic do tego. <strong>Swoje zwierzchnictwo nad</strong> zborem Pan realizuje przez Swego Ducha, Słowo i Opatrzności.  Nie używa do tego <strong>ludzkich</strong> <strong>pośredników</strong> w postaci takich czy innych sług. Biblia wyraźnie mówi (<strong>1 Tym. 2:5</strong>) „<em>Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus</em>,</p>
<p><strong>Utarło się w naszej</strong> społeczności mówić: <strong>Zbór SRME w</strong> …..[tu pada nazwa miejscowości], przez co sprawiamy wrażenie, że dana lokalna społeczność [dany zbór] jest członkiem SRME. <strong>Nigdy nie zapominajmy, że</strong> jest to wyłącznie <strong>uproszczenie</strong> przydatne w kontaktach z instytucjami, czy też ludźmi tego świata.</p>
<p><strong>Sami dla siebie</strong> zawsze pamiętajmy, że nasz zbór w naszej miejscowości jest <u>zborem Jezusa Chrystusa</u>, Zborem Bożym, czy <u>też zborem Pana</u>, z tego powodu, że są w nim <u>prawdziwe poświeceni Bogu</u> i Jezusowi, a nie, poświęceni SRME. Mamy być poświęceni Panu, a nie SRME.</p>
<p><strong>W ramach uproszczenia i</strong> dawnych wymogów <strong>komunistycznych</strong> polska Teraźniejsza Prawda mówi czasami o członkach SRME, z którego to powodu niektórzy polscy bracia <strong>doszli do przekonania</strong>, że są członkami SRME. Jednakże w <strong>świetle literatury</strong> Prawdy nie można tego uznać za właściwe przedstawianie sytuacji, a jedynie za uproszczenie. W literaturze angielskiej o członkach SRME mowa jest <strong>tylko jeden raz</strong>, pojawia się ono w sprawozdaniu z rozprawy sądowej, jaką br. Jolly wytoczył Krewsonowi, by ten nie wydawał swojego czasopisma pod prawie identycznym tytułem jak czasopismo SRME, a określenia takiego użył <strong>świecki sędzia</strong>, stwierdzając, że Krewson sam był kiedyś członkiem SRME. Zrozumiałe uproszczenie w ustach światowego człowieka.</p>
<p><strong>Zastanawiając się </strong>nad tym czym jest<strong> SRME</strong> możemy jeszcze dorzucić słowa br. Jollego z <strong>pol TP 1964 ‘13</strong></p>
<p>„<em>Nazwa Ś. D. R. M. jest także użyta na oznaczenie fundacji, przez którą bracia oświeceni Epifanią posiadają swe stowarzyszeniowe fundusze oraz inny majątek, i zarządzają wszystkimi swoimi  stowarzyszeniowymi interesami i sprawami (Ter. Prawda 1948, str. 29). Tak więc ruch ten jest funduszem lub przewodem, przez który ci, co chcą użyć swych pieniędzy albo innych talentów, małych lub wielkich, dla lepszego użytku krzewienia Prawdy, aniżeli każdy zainteresowany mógłby to uczynić niezależnie od drugich. </em>[w angielskim: niż gdyby każdy zainteresowany działał i publikował niezależnie od drugich]<em> A zatem Ś. D. R. M. nie jest organizacją, ani kościołem, ani ciałem religijnym, lecz jest <strong>przede wszystkim</strong> „ruchem, ochotniczą działalnością, w której lud Pański współpracuje w służbie dla ludzi poza Prawdą” i <strong>drugorzędnie</strong>, jest funduszem używanym, aby tę pracę prowadzić.”</em></p>
<p><strong>Br. Herzig</strong> jest opiekunem wykonawczym SRME <strong>w tym drugorzędnym znaczeniu</strong>, w znaczeniu funduszu finansowego/<strong>fundacji dysponującej</strong> pewnym majątkiem, którym on się opiekuje, dlatego jest opiekunem, a w Polsce br. Woźnicki jest jego <strong>przedstawicielem</strong> w tym znaczeniu. Zarządza majątkiem SRME, wysyła <strong>na życzenie</strong> mówców SRME oraz drukuje literaturę propagującą poselstwo Parauzji i Epifanii. Z tego między innymi powodu, <strong>w odpowiedziach na pytania</strong> w Poznaniu na wiosnę tego roku br. Woźnicki nazwał SRME wydawnictwem, a siebie dyrektorem tego wydawnictwa, bowiem w rzeczywistości SRME wydaje książki i czasopisma.</p>
<p><strong>W artykule podanym</strong> w <strong>pol TP 48 ’29</strong>, SRME jest <strong>dwa razy</strong> nazwany Kościołem, ale jest to <strong>przejęzyczenie</strong> br. Johnsona, który kilka miesięcy później prosił braci na łamach TP, by wykreślili wyrażenie „jako Kościół” z tego artykułu, o czym pisze br. Jolly w artykule <strong>w polskiej TP 64 ’11</strong>:</p>
<p><em> [br. Johnson] „gdy go zapytywano: „Do jakiego Kościoła należysz?” — odpowiedział: „do Kościoła pierworodnych”, dodając później: „Byłoby dobrze wspomnieć przy właściwej sposobności, że współpracujemy z drugimi chrześcijanami w Świecko-Domowym Ruchu Misjonarskim, prowadząc pracę do ludzi, którzy są poza Prawdą, lecz nie mamy im mówić, że Ś. D. R. M. jest Kościołem, do którego należymy”. Dalej oświadczył, że Ś. D. R. M. nie jest Kościołem i nie mamy do niego jako takiego się odnosić. Nie powinniśmy byli używać tego wyrażenia w opisaniu naszego ruchu w Ter. Prawdzie 1948, str. 29 i prosimy naszych Czytelników, aby wykreślili słowa „jako Kościół” w drugim i czwartym paragrafie pierwszej kolumny”. W ten sposób poprawił swą pomyłkę, gdy nazwał Ś. D. R. M. jako Kościół lub ciało religijne. To, że miał na myśli tę samą rzecz przez określenie Ś. D. R. M. „jako Kościół” i „jako ciało religijne” jest pokazane w Ter. Prawdzie 1948, str. 29, przez używanie tego pierwszego wyrażenia w odpowiedzi na pytanie: „Czym jest Ś. D. R. M. jako ciało religijne?” Ma się rozumieć, że ludzie w świecie odnoszą się do braci współpracujących w Ś. D. R. M., jako do ciała religijnego lub kościoła, <u>lecz my nie mamy używać tych wyrażeń</u>, albowiem „Bóg, który określił organizację Kościoła, celowo nie wymienił żadnego innego ciała, towarzystwa, zgromadzenia lub korporacji w Kościele i chciał aby było zrozumiane, że takowe nie były potrzebne dla Kościoła do wykonania celów jego istnienia”. Myśli te, które stosowały się do Małego Stadka podczas jego pobytu na ziemi, podobnie stosują się do Wielkiego Grona i klasy Młodocianych Godnych, którzy współpracują w Ś. D. R. M. dla prowadzenia pracy publicznej”. </em>A my moglibyśmy dorzucić, że stosują się też do POE. <em>  </em></p>
<p><strong>Co zatem mamy mówić ludziom</strong>, gdy nas pytają kim jesteśmy <u>i do jakiego kościoła należymy</u>?</p>
<p>Brat Jolly pisze tak: <strong><em>pol TP 56 ’68</em></strong><em>: Zgadzamy się, że grupa ludzi, np. z jakichkolwiek naszych zborów, może być ciałem religijnym bez stania się ciałem sekciarskim, lecz tylko tak długo jak oni nie przypiszą sobie jakiejś ludzkiej nazwy (takiej jak Ś.D.R.M.), oprócz użycia jej przed światem. Brat Russell mówi w t. 6 str. 94, &#8222;Nie jesteśmy przeciwni, by ktoś nie przyjmował imienia właściwego ludziom, lecz jesteśmy przeciwni w przyjmowaniu imienia, które jest lub mogłoby się stać imieniem sekty, albo oddzielnej partii, a tym sposobem stać się przyczyną rozdzielenia jednej części ludu Bożego od drugiej&#8230; w każdym razie wolelibyśmy raczej używać imion, jakie się znajdują w Piśmie św&#8230; wolimy nie nosić żadnej nazwy któraby oznaczała sektę, lecz wolimy pozostać <strong><u>przy nazwie &#8222;Chrześcijanie&#8221;</u></strong> w jej szerszym i pełnym znaczeniu, przez które ma się rozumieć, że nie posiadamy innej Głowy jak Pana naszego Jezusa Chrystusa, i że nie uznajemy innej organizacji, jak tylko tę, którą On założył, to jest Kościół Boga Żywego,&#8230; których imiona zapisane są w Niebie.&#8221; Brat Johnson serdecznie zgadza się z tym, oświadczając w P &#8217;50, str.79: &#8222;Nie powinniśmy mówić drugim, że Ś.D.R.M. jest Kościołem, do którego należymy, lecz powinniśmy mówić, że należymy do kościoła pierworodnych, których imiona są spisane w niebie (Żyd.12 23)&#8221;. Znowu w E tom 6, str. 108, 109; Ter. Prawda &#8217;31, str. 53, szpal. 2, par. 19, oświadcza że &#8222;Bóg opisując kompletnie całą organizację kościoła, celowo pominął wzmiankowanie innego ciała (nasze podkreślenie), czy towarzystwa, czy kompanii, czy korporacji w kościele, i chciał, aby rozumiano, że żadna z nich nie była potrzebna Kościołowi dla wykonywania celów jego posłannictwa&#8221;. Te odnośniki podają Pański punkt widzenia, który powinien być punktem widzenia wszystkich dobrych Lewitów i dobrych członków z klasy Młodociane Godnych .”</em></p>
<p><strong>A br. Johnson w ang. PT 50 s.79</strong> pisze podobnie:</p>
<p><strong><em>Pytanie </em></strong><em>(1950): Jak powinniśmy odpowiedzieć, na pytanie <strong>do jakiego kościoła należymy</strong>?</em></p>
<p><strong><em>Odpowiedź</em></strong><em>: </em><em>Moglibyśmy odpowiedzieć, że należymy do kościoła pierworodnych, których imiona zapi­sane są w niebie (Żyd. 12:23). Ta odpowiedź byłaby prawdziwa w odniesieniu do wszystkich, łącznie z Młodocianymi Godnymi, którzy chociaż nie należą do pierworodnych Wieku Ewangelii, należą do pier­worodnych Tysiąclecia (E 4, str.323,333 itp.) i mogą uważać siebie za takich prospektywnie. Moglibyśmy jeszcze powiedzieć, że uznajemy <u>za członków tego samego kościoła wszystkich tych</u>, którzy przyznają się do wiary w okupową ofiarę Chrystusa i pełne poświęcenie na śmierć, bez względu na to, czy należą, czy nie należą do ziemskich sekt czy stronnictw; że my nie jesteśmy członkami żadnej ziemskiej sekty, uważając, że wszystkie one są organizacjami ludzkimi; i że miłujemy wszystkich, którzy miłują Boga i szukają Jego dróg, lecz brzydzimy się wyznaniami ciemnych wieków, które uczyniły tak wiele, by wypa­czyć Boski charakter i plan i które tak poważnie zniewoliły tak wielu z ludu Bożego w łańcuchy ignoran­cji i zabobonów. Ponadto, moglibyśmy dodać, że przyjmujemy tylko te nauki, które są w stanie wytrzy­mać próbę siedmiu pewników biblijnej interpretacji (zob. E 1, str.475); i że regularnie spotykamy się z innymi o podobnej wierze w celu badania Słowa Bożego, bez względu na wyznaniowe ograniczenia czy odcienia. Proszeni o wysyłanie naszych dzieci do szkół niedzielnych, moglibyśmy odpowiedzieć, że udzielamy naszym dzieciom religijnej nauki w domu, wierząc, że takie jest Boskie zamierzenie przedsta­wione w Biblii (Efez. 6:4) i że Bóg w ten sposób błogosławi ich i nas. Przy stosownych okazjach dobrą rzeczą może być dodanie, że łączymy się z innymi chrześcijanami w Świeckim Ruchu Misyjnym w celu prowadzenia naszej pracy wobec tych poza prawdą, lecz nie powinniśmy mówić innym, że ŚRM jest ko­ściołem, do którego należymy. Jak wyjaśniliśmy w naszym numerze z marca, ŚRM nie jest organizacją, lecz ruchem, działalnością. Nie jest więc on kościołem i nie powinien być tak nazywany. Nie powinniśmy użyć tego terminu, opisując ruch w </em><em>P. ’48,44 i prosimy naszych czytelników o opuszczenie słów “jako Kościół” w drugim i czwartym akapicie szpalty 1 <strong>(’50-79).</strong></em></p>
<p><strong>Twierdzenie, że SRME</strong> jest organizacją religijną (kościołem, czy też związkiem wyznaniowym) posiadającym członków jest <strong>rewolucjonizmem wobec zarządzeń</strong> [SEKCIARSTWO] podanych przez Pana, buntem i podważaniem prawdy epifanicznej. Ci, którzy tak czynią są rewolucjonistami piętnowanymi przez br. Johnsona. Br. Hedman mówi, że Rewolucjonizm  <strong>przybiera trzy formy</strong>:</p>
<ol>
<li><strong>SEKCIARSTWO</strong> (zamienianie chrześcijańskich ruchów w sektę [organizację religijną], uważanie siebie za niewiadomo jak wspaniałych chrześcijan i patrzenie z góry na chrześcijan o innych poglądach {przejaw duchowej pychy}. Sekciarstwo pojawia się wtedy, gdy tworzy się pewne wyznanie / kredo i nikomu nie pozwala myśleć poza ograniczeniami tego wyznania / kreda.</li>
<li><strong>KLERYKALIZM</strong> występuje tam, gdzie ludzie większą i bardziej powszechną uwagę zwracają na duchownych, a nie na swoje sumienie, robiąc to, co im się każe. Jest to <strong>panowanie nad ludem Bożym</strong> poprzez kler różnorako nazywany, w skrócie poprzez tych którzy zamiast paść trzodę – karmić lud Boży prawdą, poświęcać swoje życie dla ludu Bożego i świecić przykładem, zamiast tego chcą panować nad Bożym dziedzictwem i czerpać z tego korzyści, albo materialne, albo niematerialne w postaci uznania, szacunku, poważania, jakiego oczekują od ludu Bożego ponad tą miarę, jaka im się słusznie należy.</li>
<li><strong>PODRĘCZNIKALNICTWO</strong> (traktowanie Biblii jako podręcznika, a nie jako zbioru tekstów. Biblia nie jest napisanym w sposób uporządkowany podręcznikiem, po kolei omawiającym poszczególne zagadnienia, zaczynając od najprostszych i przechodząc ku co raz trudniejszym, tak jak czynią to podręczniki szkolne. Biblia jest zbiorem tekstów, napisanym trochę tu, a trochę ówdzie, tak jak mówi o tym prorok Izajasz w Iz. 28:10)</li>
</ol>
<p>Godna polecenia jest lektura artykułu z pol <strong>TP z 1956 r. str. 66 pt</strong>. PRZEDSTAWIENIE WYSIŁKU ABY ZAMIENIĆ ŚWIECKO DOMOWY RUCH MISJONARSKI W SEKTĘ.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/kim-jestesmy-kongregacjonalizm/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		<enclosure url="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/06.Br_Marek_Urban_28-07-2012_wyklad.mp3" length="13409500" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8090</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Uwolnieni w Chrystusie &#8211; nagranie wykładu</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/uwolnieni-w-chrystusie-nagranie-wykladu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=uwolnieni-w-chrystusie-nagranie-wykladu</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/uwolnieni-w-chrystusie-nagranie-wykladu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Nov 2018 16:28:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[11 listopada]]></category>
		<category><![CDATA[beniamin nagórny]]></category>
		<category><![CDATA[błąd]]></category>
		<category><![CDATA[grzech]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[klerykalizm]]></category>
		<category><![CDATA[samolubstwo]]></category>
		<category><![CDATA[sekciarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[światowość]]></category>
		<category><![CDATA[święto 11 listopada]]></category>
		<category><![CDATA[święto niepodległości]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wolni w chrystusie]]></category>
		<category><![CDATA[wolność]]></category>
		<category><![CDATA[wolność chrześcijańska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=4497</guid>

					<description><![CDATA[11 listopada 1918 r. Niemcy podpisały w Compiègne z państwami ententy rozejm kończący straszliwą I wojnę światową. W jego wyniku wolność odzyskało dziewięć narodów europejskich, w tym Polska.  100 lat niepodległości narodowej to okazja do wielkiej radości, ale i wielu pytań. Przy okazji Święta Niepodległości chrześcijanie mogą zadać jeszcze dodatkowe pytania, a przede wszystkim: na czym tak <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/uwolnieni-w-chrystusie-nagranie-wykladu/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><big><strong><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-4498" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/11/wolnosc-chrystusowa-300x150.jpg" alt="" width="300" height="150" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/11/wolnosc-chrystusowa-300x150.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/11/wolnosc-chrystusowa.jpg 600w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /><span style="color: #ff0000;">11 listopada 1918 r. Niemcy podpisały w Compiègne z państwami ententy rozejm kończący straszliwą I wojnę światową. W jego wyniku wolność odzyskało dziewięć narodów europejskich, w tym Polska. </span></strong></big></p>
<p>100 lat niepodległości narodowej to okazja do wielkiej radości, ale i wielu pytań.<br />
Przy okazji Święta Niepodległości chrześcijanie mogą zadać jeszcze dodatkowe pytania, a przede wszystkim: <em><strong>na czym tak naprawdę polega tak szeroko opisywana w Biblii wolność Chrystusowa?</strong></em></p>
<p>Co to znaczy, że w Chrystusie nie ma już &#8222;ani niewolnika, ani wolnego&#8221;; jak rozumieć Jego słowa, że &#8222;nasza ojczyzna jest w niebie&#8221;? Gdy Jezus z Nazaretu przedstawił się Żydom, oni spodziewali się dowódcy, który uwolni ich spod panowania Rzymu. Jezus zachęcał jednak do wolności przede wszystkim od grzechu, fałszu, samolubstwa i przyziemnych rzeczy tego świata.</p>
<p><strong><em>Jak stać się dzisiaj wolnym człowiekiem i wolnym chrześcijaninem? </em></strong></p>
<p><strong><em>Co robić, żeby wiernie wytrwać w tej wolności?</em></strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><big><strong>Zachęcamy do wysłuchania wykładu:</strong></big></span></p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-4497-3" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/11/Uwolnieni-w-Chrystusie-Beniamin-Nagorny.mp3?_=3" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/11/Uwolnieni-w-Chrystusie-Beniamin-Nagorny.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/11/Uwolnieni-w-Chrystusie-Beniamin-Nagorny.mp3</a></audio>
<p><em>(Mówca &#8211; Beniamin Nagórny, spotkanie biblijne w Bydgoszczy, 10.11.2018 r.) </em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/uwolnieni-w-chrystusie-nagranie-wykladu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2018/11/Uwolnieni-w-Chrystusie-Beniamin-Nagorny.mp3" length="13476818" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">4497</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Prawda na czasie i jej zarządzenia</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/prawda-na-czasie-i-jej-zarzadzenia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=prawda-na-czasie-i-jej-zarzadzenia</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/prawda-na-czasie-i-jej-zarzadzenia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Mar 2016 07:03:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Badacze Pisma Świętego]]></category>
		<category><![CDATA[bernard hedman]]></category>
		<category><![CDATA[charles taze russell]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[klerykalizm]]></category>
		<category><![CDATA[kongregacjonalizm]]></category>
		<category><![CDATA[lhmm]]></category>
		<category><![CDATA[paul samuel leon johnson]]></category>
		<category><![CDATA[prawda na czasie]]></category>
		<category><![CDATA[sekciarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[świecki ruch misyjny epifania]]></category>
		<category><![CDATA[teraźniejsza prawda]]></category>
		<category><![CDATA[wolność w chrystusie]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzenia pańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=2923</guid>

					<description><![CDATA[Uczniowie Chrystusa zostali powołani do wolności. Trudność pojawia się, gdy ktoś myli swój kościół lub organizację z jedynym przewodem, którym posługuje się Bóg i wpada w ten sposób w sidła sekciarstwa. Wykład z konwencji w Chicago (USA) 17 października 1987 r., wygłoszony przez brata Bernarda Hedmana, redaktora naczelnego czasopism &#8222;Sztandar Biblijny&#8221; oraz &#8222;Teraźniejsza Prawda&#8221; w <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/prawda-na-czasie-i-jej-zarzadzenia/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><big>Uczniowie Chrystusa zostali powołani do wolności. Trudność pojawia się, gdy ktoś myli swój kościół lub organizację z jedynym przewodem, którym posługuje się Bóg i wpada w ten sposób w sidła sekciarstwa.</big></strong></p>
<p><em>Wykład z konwencji w Chicago (USA) 17 października 1987 r., wygłoszony przez brata Bernarda Hedmana, redaktora naczelnego czasopism &#8222;Sztandar Biblijny&#8221; oraz &#8222;Teraźniejsza Prawda&#8221; w latach 1986-2004. Udostępniamy oryginalne nagranie i polskie tłumaczenie (źródło nagrania: UK Bible Students, wykład szczególnie dla osób zaznajomionych z pismami braci Charlesa Taze Russella i Paula S.L. Johnsona; resztę Drogich Czytelników zachęcamy do zapoznania się z serią prezentacji biblijnych pt. <a href="https://badaczebiblii.pl/boski-plan-zbawienia-seria-spotkan-biblijnych-w-bydgoszczy/" target="_blank">Boski plan zbawienia</a>):<br />
</em></p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-2923-4" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2016/03/17_BH_Arrangements.mp3?_=4" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2016/03/17_BH_Arrangements.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2016/03/17_BH_Arrangements.mp3</a></audio>
<hr />
<p><img decoding="async" class="alignright size-full wp-image-2954" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2016/03/bibliaprawda.jpg" alt="Biblia" width="450" height="380" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2016/03/bibliaprawda.jpg 450w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2016/03/bibliaprawda-300x253.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2016/03/bibliaprawda-210x177.jpg 210w" sizes="(max-width: 450px) 100vw, 450px" /></p>
<p><big>&#8221; <strong>To, moi drodzy bracia i siostry, nie będzie wykład dla rozrywki. Nie zamierzam próbować podawać wam żadnych ilustracji, żeby was zabawić. To jest bardzo poważny temat i towarzyszy mu aura tajemniczości, więc będziemy razem Sherlokiem Holmesem.</strong></big></p>
<p>Jest wiele różnych tekstów, jakie moglibyśmy użyć w związku z naszym tematem. Pierwszy, jakiego chciałbym użyć, pochodzi z księgi <strong>Łukasza 11:28</strong>: ?<em>On zaś rzekł:</em> <em>Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go</em>?.</p>
<p><strong>Jana 18:38</strong>: ?<strong><em>Rzekł do niego Piłat:</em> <em>Co to jest prawda</em></strong><em>?</em> <em>A to rzekłszy, wyszedł znowu do</em> <em>Żydów i powiedział do nich: Ja w nim żadnej winy nie znajduję</em>?.</p>
<p><strong>Obj. 1:3</strong>: ?<em>Błogosławiony ten, który czyta, i ci, którzy słuchają słów proroctwa i</em> <em>zachowują to, co w nim jest napisane; czas bowiem jest bliski</em>?.</p>
<p>Nie będę czytał tego, <strong>Psalm 119:96-105</strong>; <strong>2 Piotra 3:2</strong> i jeszcze jeden werset, do którego odniosę się nieco później ? <strong>Przypowieści 4:18</strong>.</p>
<p>Będę próbował zmieścić kilkugodzinny wykład w nieco więcej niż pół godziny lub co najwyżej 45 minutach. Czy tak, bracie przewodniczący? Jak powiedziałem, temu tematowi towarzyszy aura tajemniczości, ponieważ było wiele pytań na ten temat i ja mam pytania od wielu lat na temat prawdy na czasie i jej zarządzeń. Więc podam wam kilka krótkich komentarzy, a nie mam czasu wchodzić w każdy obszar ze wszystkimi szczegółami. Chciałbym to zrobić, ale z braku czasu tego nie uczynię.</p>
<p><strong>Prawda. Co jest prawdą? </strong>Prawda to cecha bycia zgodnym z faktami. A więc prawdziwość, szczerość, także wierność i lojalność, poprawność, precyzja, dokładność, coś prawdziwego i rzeczywistego, fakt. Inna definicja: Ogólne stwierdzenie czegoś, co zawsze okazuje się faktem. A piątą rzeczą jest prawość lub pobożność. To są oczywiście słownikowe definicje, jakie wam podaję.</p>
<p><strong>Prawda jest także prawdziwą wiedzą</strong>. Czasami jest używana symbolicznie z mądrością w wąskim znaczeniu tego słowa, ponieważ mądrość czasami używana jest w wąskim znaczeniu, a czasami w szerszym. Mądrość czasami reprezentuje prawdę. ?<em>Bojujcie gorliwie o</em> <em>wiarę raz podaną świętym</em>?. Mamy tutaj mądrość w wąskim znaczeniu tego słowa. Mamy także inne wersety odnoszące się do mądrości w szerszym znaczeniu.</p>
<p>Definicją, która najbardziej mi się podoba, jest ta, którą wiele razy podawał nam drogi brat Johnson w kilku różnych miejscach: <strong>Prawda to harmonia z rzeczywistością</strong> , harmonia z rzeczywistością. Wiecie, że brat Johnson był bardzo konkretny w swoim sposobie myślenia. Miał zwyczaj mówić: ? <strong>Ten, kto naucza jasno, rozróżnia jasno</strong>?. Jeśli napotkałeś jakąś trudność lub dwuznaczność w definicji, to lepiej by było, gdybyś miał się na baczności. On był bardzo dokładny. On nie pozwalał odpowiedzieć na pytanie, np., jeśli on zadał ci pytanie: ?Co to jest pies?, a ty próbowałeś użyć słowa <em>pies</em> w swojej definicji, on nie pozwalał ci tego uczynić, ponieważ pies jest psem, pies jest tym, czym jest pies. ?Pies to czworonożne zwierzę, które jest najlepszym przyjacielem człowieka? &#8211; on to przyjmował, ponieważ to było pewną definicją, ale on nie pozwalał stwierdzić: ?Pies jest psem?, to nie miało dla ciebie żadnego znaczenia, więc on było bardzo konkretny w swoich definicjach.</p>
<p><strong>Definicja</strong>, którą teraz wam podam, podoba mi się najbardziej ze wszystkich, razem z tą ostatnią, z <strong>Jana 17:17</strong>: ?<strong>Słowo twoje jest prawdą. Słowo twoje jest prawdą. Uświęć ich</strong> <strong>przez prawdę twoją; słowo twoje jest prawdą</strong>?. Więc prawda, tak jak my ją rozumiemy, to <u>harmonia z rzeczywistością, jest to to, co jest właściwe, to co jest w harmonii z rzeczywistością, jeśli chodzi o Boga</u>. <strong>A to oczywiście nigdy się nie zmienia</strong>. <strong>Więc prawda, święta Biblia, Słowo Boże jest naszą podstawową prawdą i jest ono główną regułą naszego źródła i praktyki, naszego chrześcijańskiego źródła i praktyki</strong>.</p>
<p><strong>Kilka myśli na temat tego, co to znaczy mieć prawdę na czasie </strong>. W przypadku wielu rzeczy, które podkreślamy, nie zawsze myślimy, jakie jest źródło, co jest źródłem tych różnych rzeczy. Nie myślimy też zawsze o ich definicji, ale prawdzie na czasie szczególnie towarzyszy myśl, że prawda Bożego Słowa została objawiona, zaakceptowana i przyjęta, i przekazana, i użyta, i wykorzystana przez wielu, wielu braci na przestrzeni wieków. Są na przykład momenty, albo powiem są różne momenty / czasy, kiedy mamy prawdę na czasie. U <strong>Jana</strong> <strong>8:44 </strong>czytamy, że szatan był kłamcą i ojcem kłamstwa, a to oznacza, że coś zaczęło opierać się prawdzie już wtedy. Za dni Dawida w <strong>Psalmie 43</strong> znajdujemy, że Dawid miał prawdę na czasie. U <strong>Izajasza 26:2</strong> dowiadujemy się, że Izajasz ? mówiłem Dawid w przypadku <strong>Psalmu</strong> <strong>43:3 </strong>? a w przypadku Izajasza on także miał prawdę na czasie, jak na przykład jest to wyjaśnione u <strong>Izajasza 26:2</strong>. U <strong>Jana 14:6</strong> mamy dalszy postęp na temat prawdy: <strong>Jezus jest</strong> <strong>drogą, prawdą i życiem</strong>. Jezus był tym, który żył i nadal żyje i działa prawdą Boga. Mówił o sobie jako o mannie (u <strong>Jana 6)</strong>. Do Apostoła Pawła mówił o sobie, że Chrystus od Boga stał się nam mądrością (w <strong>1 Kor. 1:30)</strong>.</p>
<p>My używamy wyrażenia ?teraźniejsza prawda, <strong>teraźniejsza prawda</strong>?. Nie mam przez to na myśli naszego czasopisma, ?Teraźniejszej Prawdy i Zwiastuna Obecności Chrystusa?. Nie mówię o tej ?Teraźniejszej Prawdzie?, ponieważ ona ma duże T i duże P, ja mówię o teraźniejszej z małego t i o Prawdzie z dużego P, tak jak znajdujemy w <strong>2 Piotra 1:12</strong> gdzie mamy pytanie: ?<strong><em>Czy jesteście w teraźniejszej Prawdzie</em></strong> ?. Mieliśmy teraźniejszą Prawdę w czasach Piotra również jak widzicie, mieliśmy Prawdę na czasie, tak jak ona do niego trafiała.</p>
<p>W Żniwie Wieku Ewangelii zaczęliśmy używać ?<strong>teraźniejszej Prawdy</strong>?, i nie mam na myśli czasopisma, ponieważ <strong>jest o wiele więcej teraźniejszych Prawd, których nie ma w</strong> <strong>tym czasopiśmie</strong>. Fakt: kilka lat temu wpadłem na inne czasopismo, które także nosiło nazwę ?Teraźniejsza Prawda?, jest inne czasopismo, które nosi ten sam tytuł, ?Teraźniejsza Prawda?.</p>
<p><strong>My używamy ?teraźniejszej Prawdy? jako wyrażenia </strong>równoważnego wyrażeniu ?<strong>pokarm na czas słuszny</strong>? i wiemy oczywiście ? ponieważ żyjemy w tej porze roku i zwrócono nam na to uwagę z tej estrady ? że żyjemy w czasie przemiany onego Sługi, 31 października 1916. A u <strong>Mat. 24:45</strong>, pamiętacie, mamy podaną myśl, że on <strong>podawał,</strong> <strong>pokarm na czas słuszny</strong>. Innymi słowy, pod Panem podawał on pokarm na czas słuszny. <strong>Odpowiadał</strong> nie tylko <strong>za</strong> <strong>podawanie nam prawdy w imieniu Boga, </strong>ale także<strong> sprawował opiekę nad spichlerzem prawdy</strong>. Więc mamy dwa ele menty podkreślone w związku z kwestią <u>teraźniejszej Prawdy</u>, <u>pokarmu na czas słuszny</u>. Używamy więc tego wyrażenia teraźniejsza Prawda, prawda na czasie, szczególnie w okresie Żniwa Wieku Ewangelii, jako odpowiednika pokarmu na czas słuszny.</p>
<p>Kolejnym wersetem, który jest często przywoływany, jest <strong>Przyp. 4:18</strong>, wszyscy go znacie: ?<em>Ścieżka sprawiedliwego coraz jaśniej świeci aż do dnia doskonałego</em>?. Niektórzy podali nam różne jego zastosowania. Niektórzy twierdzą, że to odnosi się do oświetlenia ścieżki chrześcijanina przez coraz większe zdolności w stosowaniu zasad Słowa Bożego w problemach jego postępowania w codziennym życiu, że ścieżka oświeca nas, w miarę jak nią idziemy. My jednak w <strong>tomie I znaleźliśmy na str. 20-28</strong> , że jest bardziej spersonalizowane znaczenie prawdy jako coraz bardziej oświetlanej, że gdy zbliżamy się do dnia doskonałego, otrzymujemy coraz większą wiedzę Boskiego planu. My towarzyszymy tej wiedzy z ludem Pana jako klasą do końca ścieżki, aż do dnia doskonałego. <strong>Prawda była podawana</strong> <strong>stopniowo, w coraz większym stopniu ludowi Bożemu</strong>, łącznie z obecnym czasem, teraz pod koniec Wieku. Prawda stopniowo była podawana Abrahamowi, on rozumiał całą prawdę, jaka była wtedy na czasie; prawda podawana była Izraelowi, on rozumiał prawdę na czasie. Jaką przewagę ma Żyd, jak mamy to w <strong>Rzym. 3:2</strong> , gdzie czytamy, że wyrocznie Boże były powierzone Żydom i oni otrzymywali wtedy prawdę na czasie.</p>
<p>Stwierdzamy, że w czasie pierwszego adwentu panowało to samo, że uczniowie, Apostołowie i inni uczniowie otrzymywali prawdę na czasie i otrzymywali ją w całości, otrzymywali wszystko, co było wtedy na czasie. W Żniwie Wieku Żydowskiego widzimy to samo, przez cały Wiek Ewangelii. Mieliśmy wykład na ten temat, czy to było wczoraj, dni zlewają mi się w jedną całość, dziś jest sobota, prawda? Drugi dzień naszej konwencji? A więc wczoraj mieliśmy wykład na temat wielu nauk członków gwiezdnych i zauważyliśmy, że każdy z nich posiadał trochę i prawda nigdy, nigdy nie zginęła, nawet w ciemnych wiekach Wieku Ewangelii. Więc <strong>Przyp. 4:18</strong> mówią nam, że ścieżka sprawiedliwego coraz bardziej świeci, aż do dnia doskonałego. Innymi słowy, my <strong>otrzymujemy coraz większą wiedzę na</strong> <strong>temat Boskiego planu</strong>; w miarę jak czas postępuje do przodu, my postępujemy. Jest to bardzo ważny werset do zapamiętania przez nas. Ten konkretny punkt widzenia, tak jak podał nam go nasz Pastor w <strong>tomie I, str. 20-28.</strong></p>
<p>Manna, słyszeliśmy o mannie, mówiłem o tym kilka minut temu. W <strong>4 Moj. 11:9</strong>, pamiętacie, <strong>manna przychodziła i padała na rosę</strong>. Manna zawsze tam była, a znaczenie faktu, że padała ona na rosę jest takie, że <strong>prawda idzie za prawdą</strong>, <u>przychodzi po wcześniej</u> <u>istniejącej prawdzie i buduje się na tej konkretnej prawdzie</u>, a więc <strong>Pan nakłada dalsze</strong> <strong>prawdy na prawdę jako taką</strong>. Pamiętacie inny werset, którego dosyć często używamy w tej sprawie, to <strong>Iz. 28:10-13</strong>, gdzie znajdujemy, że <strong>Biblia jest podawana tym o jąkających się</strong> <strong>wargach przykazanie za przykazaniem, przykazanie za przykazaniem, przepis za przepisem, przepis za przepisem itd</strong>., co pokazuje nam, że<strong> Biblia jest książką z tekstami</strong>. Powrócę do tego nieco później z pewnymi być może trudnymi komentarzami, ale uważam, że powinniśmy je wypowiedzieć, myśleć o nich.</p>
<p>A więc <strong>manna padała w nocy</strong>, co sugeruje myśl o stopniowym rozwoju prawdy. Kolejna interpretacja, której często używamy, znajduje się w <strong>4 Moj. 9:15-17</strong>, na temat słupa obłoku i ognia, a pamiętacie, że <strong>słup obłoku i ognia mamy zdefiniowany jako prawdę na czasie i jej</strong> <strong>ducha</strong>, prowadzące lud Boży z Egiptu do Kanaanu. Pamiętacie Przybytek na pustyni, słup obłoku i ognia pojawił się i spoczął na Przybytku. <strong>Obłok za dnia, ogień nocą</strong>. I pamiętamy również oczywiście, że mamy przedstawione w tym konkretnym kontekście kilka okresów. Tak więc <u>słup obłoku i ognia także jest używany do przedstawienia prawdy na czasie</u> .</p>
<p>Głos trąby z <strong>2 Moj. 19:17</strong>, nie mam czasu czytać tych wersetów, jest wiele stron na temat tych różnych odnośników, które wam podaję, <strong>2 Moj. 19:7</strong>, głośne wielkie ogłoszenie prawdy brzmiącej z każdej strony, wszędzie i na wszystkie tematy, jako poselstwo Chrystusa dla ludzkości i to staje się głosem trąby wśród wielkich sporów pod koniec Wieku i staje się coraz głośniejsze, głośniejsze i głośniejsze. A nie mówię o angielskim komiku o nazwisku Lauder, mówię o słowie ?louder? [aluzja Brata Hedmana do podobieństwa w wymowie nazwiska tego komika do angielskiego przymiotnika w stopniu wyższym, <em>louder</em> = <em>głośniej</em> ? przypis tł.], z coraz większym impetem, głos trąby, ogłaszający głos Laodycei, teraz przy końcu Wieku.</p>
<p>Ostatni odnośnik, jakiego chciałbym użyć w tym temacie, to jeden z ulubionych wersetów <strong>brata Gohlke</strong>, przynajmniej był to jeden z wielu, ale wydaje się, że był bardzo dobry, bo tak często go podkreślał, <strong>Mat. 24:28</strong>: ?<strong><em>Gdziekolwiek jest padlina, tam zlatują się orły</em></strong>?. ?<strong><em>Gdziekolwiek jest padlina, tam zlatują się orły</em></strong> ?. Jest to bardzo ważny werset dla nas, teraz przy końcu Wieku, o czym mówi <strong>Mat. 24:28</strong>, o końcu Wieku. Orzeł ma bardzo ostry wzrok, on widzi z wielu kilometrów. Myślę, że brat Harry Hammer podał część informacji na temat orła, czy to było rok temu?, i on podkreślał, jak daleko one widzą, ich ostrość wzroku. Mają też duży apetyty na jedzenie.</p>
<p><strong>Więc teraz pod koniec Wieku atrakcją nie jest Świecki Ruch Misyjny</strong>, nie jest nią Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego, nie Stowarzyszenie Badaczy Biblii z Chicago ? ja nie reklamuję tutaj naszych braci, ja podają wam tylko kilka myśli. Nie BSC ani bracia z Dawn ani PBI czy inni. To wcale nie jest to, nie ma z tym nic wspólnego, nie jest to Kościół baptyski, prezbiteriański czy luterański ani Kościół Bahai, nie jest to Kościół przemienienia w Izraelu, myślę, że jest tam taki, prawda? To wcale nie jest żaden z tych kościołów, nie są to nawet wspólne ruchy ludzi, to jest bardzo ważne, drodzy bracia, bardzo ważne.</p>
<p><strong>To prawda sprawia, że orły się gromadzą; duchowe orły, z których ? jak wierzymy </strong>?<strong> my jesteśmy częścią </strong>. To właśnie ta prawda przekracza i przechodzi wszelkie granice grup ludzi i denominacji oraz tych, którzy wspólnie odprawiają obrzędy religijne w sposób fizyczny. Czy to nie jest siłą tego, co my próbujemy robić, drodzy bracia. <strong>Są bracia, którzy</strong> <strong>służą prawdzie, których ja i wy nigdy nie spotkamy, nigdy o nich nie słyszeliśmy</strong>. Naprawdę, drodzy bracia, <strong>my nie potrzebujemy Świeckiego Ruchu Misyjnego, żeby służyć</strong> <strong>Ewangelii</strong>. To może być zaskakujące stwierdzenie.</p>
<p>Pamiętacie, brat Johnson począwszy od końca roku 1910 służył ludowi Bożemu, zanim powstał ŚRM. Mamy kilka filii. Wspomniano myśl z tej estrady na innej konwencji, że mamy kilka filii, więc bracia zadali pytanie, jakie są niektóre z tych filii ŚRM? Ja odpowiedziałem, no cóż, mamy komisję Izraelską, która jest filią ŚRM. Mamy też agencję reklamową Verity, która jest filią ŚRM. Mamy epifaniczny przybytek, w Filadelfii, żeby mieć pewne korzyści przed rządem Pensylwanii. <strong>Jaka jest nazwa polskiego ruchu w Polsce, bracie Woźnicki?</strong></p>
<p>?<strong>Świecki Ruch Misyjny Epifania</strong>? <em>(słowa z sali &#8211; wypowiedź brata P. Woźnickiego).</em></p>
<p>O wspaniale, dobrze to powiedziałeś. Czy dobrze to powiedział, bracie Alex? Tak, Bracie. Dziękuję. Ok.</p>
<p>Mamy też inne ruchy w innych krajach, które nie mają w sobie nazwy Świecki Ruch Misyjny. <strong>My mamy ruch dobrowolnej współpracy i tej właśnie nazwy używamy przed</strong> <strong>opinią publiczną </strong>i to jest przewód finansowy, fundusz, którego używamy, żeby pokazać tę myśl. Jednym z powodów, dla których tak przejmuję się tym tematem jest to, że brat Jolly przejmował się nim, a również brat Johnson.</p>
<p><strong>To padlina, prawdy, </strong>jakie posiadamy<strong>, wiążą nas razem, a nie nasze stowarzyszenie w Świeckim Ruchu Misyjnym czy w Domu Biblijnym, czy czymkolwiek</strong>. To wcale nie ono. Tym czymś jest prawda, ponieważ prawda jest o wiele większa i szersza niż my wszyscy razem wzięci. <strong>My jesteśmy jedynie małym ułamkiem ludu prawdy</strong>.</p>
<p><strong>Nie myślmy więc, że ponieważ my przychodzimy i prenumerujemy ?</strong><strong>Teraźniejsza</strong> <strong>Prawdę</strong><strong>? i ?</strong><strong>Sztandar Biblijny</strong><strong>?, że z tego powodu jesteśmy jedynym ludem prawdy, jaki</strong> <strong>istnieje</strong>. Ja słyszałem, jak niektórzy wyrażali czasami tę myśl i brat Jolly czasami ją słyszał.</p>
<p>W połowie lat 50-tych podjęto próbę zamiany Świeckiego Ruchu Misyjnego w sektę. Na szczęście brat Jolly zawsze był na miejscu, osoba gotowa do działania, żeby odpierać błędy, tak jak czynił to brat Johnson i on często je odpierał.</p>
<p>Tak więc <strong>prawda na czasie nie przychodzi przez Świecki Ruch Misyjny</strong>. 60-tym słupem nie jest Świecki Ruch Misyjny. <strong>My nie jesteśmy związani ani skuci przez Świecki</strong> <strong>Ruch Misyjny</strong>. Wy i ja słyszeliśmy wielu braci, którzy pytali mnie:<strong> Wiesz, bracie Hedman</strong>, chcielibyśmy, żeby Dom Biblijny pomógł nam w konkretnym projekcie, jaki próbujemy zrobić. Ja odpowiadałem: Wy nie potrzebujecie naszej pomocy. <strong>Wy nie potrzebujecie</strong> <strong>kierownictwa z Domu Biblijnego, żeby iść i głosić Ewangelię</strong>. Wy jesteście bardzo mądrzy, inteligentni, znacie prawdę, macie wszystko, żeby robić te wszystkie różne rzeczy. Jeśli możemy wam pomóc, ok, ale nie możemy za was wykonywać tej pracy, ponieważ wy musicie ją wykonać. <strong>My nie działamy przez</strong> ? trochę wybiegam przed mój temat, bo to tak naprawdę podchodzi pod zarządzenia, ale pomyślałem, że i tak to powiem, to znaczy, że orły mają ostry apetyt i one szukają prawdy, a więc <strong>na ile jesteśmy orłami, szukamy prawdy</strong>.</p>
<p>Chcę poświęcić trochę czasu także zarządzeniom. Widzę, że pojawia się zegar, to jakiś sygnał, nie jestem pewien, ładnie wyglądający zegarek. <strong>Zarządzenia</strong>. Jakiś czas temu pewien brat zapytał mnie:</p>
<ul>
<li><strong><em>Co to są te zarządzenia, Bracie Hedman?</em></strong></li>
<li>Ja przyszedłem do prawdy i próbuję dowiedzieć się, czym są te zarządzenia?</li>
<li>Gdzie one są spisane?</li>
<li>Gdzie mogę dostać egzemplarz tych zarządzeń?</li>
</ul>
<p><strong>Ja odpowiedziałem </strong><strong>mu,</strong><strong> bracie, ja od wielu lat szukam tego samego!</strong></p>
<p><strong>Co oznacza słowo zarządzenie</strong>? Moglibyśmy uzyskać wiele różnych definicji zarządzeń. Ja wam podam kilka definicji, a wy możemy udać się do swoich słowników i znaleźć jeszcze więcej. Zarządzenia to właściwe zarządzanie. Zarządzenia to właściwa organizacja. Zarządzenia to porządkowanie części lub elementów. Zarządzeniem mogłoby być coś takiego, jak przypuśćmy, że macie muzycznego zarządziciela i on ustalałby jakieś zarządzenie, on wystąpiłby z jakimś rezultatem. Metoda lub styl, w którym rzeczy są ułożone, metoda lub styl, w którym rzeczy są ułożone. System lub plan; właściwy porządek; prawidłowa lub odpowiednia kolejność, relacja lub uzgodnienie. Jak widzicie, możecie nadać słowu zarządzenie kilka różnych definicji. Możecie nawet mówić o zarządzeniach jako działaniu albo rezultacie zarządzenia. Od tych z nas, którzy być może są studentami angielskiego lub byłymi nauczycielami, chciałbym usłyszeć dodatkowe definicje, które być może będą lepsze od tych, jakie ja wam podałem. Mówię poważnie. Słucham? Oczywiście, mówię poważnie.</p>
<p><strong>Czyż Bóg nie jest najwyższym zarządzicielem</strong>? Podam wam cytat biblijny, nie powiem wam skąd pochodzi i chcę, żebyście mi powiedzieli, gdzie można go znaleźć. Jednym z powodów, dla którego to czynię jest to, że my używamy go bardzo często:</p>
<p>?Porządek jest pierwszym prawem nieba?, ?Porządek jest pierwszym prawem nieba?.</p>
<p>Skąd on pochodzi? Słucham? Nie. ?Porządek jest pierwszym prawem nieba?.</p>
<p>(<em>Apostoł Paweł tak powiedział</em> ? [słowa kogoś ze słuchaczy]). Naprawdę? Gdzie tak powiedział?</p>
<p>To prawda. To jest w jednym z tomów. Mówię o tym dlatego, że to pokazuje nam, jak ważny jest porządek. Pochodzi to od Aleksandra Pope, który był angielskim poetą, żyjącym między 1788-1833. Najwyraźniej nie jest to cytat biblijny jako taki. Szukałem go i nie mogłem znaleźć.</p>
<p>Nawet świat uznaje, że zarządzenia są bardzo ważne. Jest to powiedzenie, którego często używamy. Najwyraźniej powodem, dla którego on napisał wiele rzeczy, w które nie będę teraz wchodził, ale najwyraźniej powodem było to, że pierwszym miejsce, w którym widzimy porządek jest stworzenie Boga. Słońce się obraca, Ziemia się obraca i wszystkie wszechświaty w dokładnych pozycjach się obracają tak pięknie. Gdyby nie to, zginęlibyśmy w następnych pięciu minutach. Słońce reguluje przypływy i księżyc reguluje przypływy i wszystko. Mamy cudownego Boga, który dał nam ten porządek. Najwyraźniej Pope musiał widzieć to wszystko i powiedział, że porządek z pewnością jest pierwszym prawem nieba.</p>
<p>W <strong>Tyt. 1:5</strong> czytamy, że Paweł zachęcał Tytusa, aby uporządkował rzeczy. Przypominacie sobie <strong>1 Kor. 14.</strong> Chciałbym to przeczytać, bo to jest bardzo dobry werset. <strong>1 Kor. 14:33 i 40</strong>: ?<strong><em>Albowiem Bóg nie jest Bogiem nieporządku, ale pokoju. Jak we wszystkich zborach</em></strong> <strong><em>świętych</em></strong>?.<strong> Bóg nie jest autorem nieporządku, </strong>to jest bardzo ważne i to dotyczy nas na naszym religijnym polu. <strong>Werset 40</strong> : ?<strong><em>A wszystko niech się odbywa godnie i w porządku</em></strong>?. Mamy też inne odniesienia, gdzie Bóg zachęca do porządku. Pamiętacie, że powiedział Ezechiaszowi, iż ma 15 lat na uporządkowanie spraw w swoim domu. Kilka innych wersetów:</p>
<p><strong>2 Król. 20:1; 2 Kron. 29:35.</strong></p>
<p>No i o bardzo słynnym wersecie mówią Psalmy: <strong>Ps.107:10,11</strong>. Jest to podstawowy werset, którego chciałbym użyć w związku z prawdą i jej zarządzeniami. <strong>Ps.107:10,11</strong>: ?<em>Którzy</em> <em>siedzą w ciemności i w cieniu śmierci, ściśnieni będąc nędzą i żelazem. Ponieważ zbuntowali się przeciwko słowom Bożym i pogardzili radą Najwyższego&#8221;. &#8222;<strong>Ponieważ zbuntowali się</strong> <strong>przeciwko słowom Bożym i pogardzili radą Najwyższego</strong></em>?. Nie mamy tutaj żadnej trudności ze słowem ?<strong>prawda</strong>?, ponieważ jest podane, że oni zbuntowali się <strong>przeciwko słowom Boga</strong>. Innymi słowy, przede wszystkim <strong>chodzi tutaj o</strong> <strong>słowa, które są podane w Biblii</strong>, ?<strong>oraz</strong> <strong>radą</strong> <strong>Najwyższego?</strong>.</p>
<p><strong>Bóg ma wiele zarządzeń</strong>. <u>Według tego wersetu moglibyśmy to podsumować i</u> <u>powiedzieć, że radą są zarządzenia lub plan doprowadzenia różnych klas do życia wiecznego</u>? zarządzenia lub plan doprowadzenia różnych klas do życia wiecznego. Teraz, przy końcu Wieku, jesteśmy szczególnie zainteresowani, ponieważ twierdzimy, że jesteśmy i wierzę, że jesteśmy, <strong>twierdzimy, że jesteśmy</strong> cytat: ? <strong>ludem prawdy</strong>?, koniec cytatu. Czy tak? <strong>To nie</strong> <strong>znaczy, że nikt inny nie ma prawdy</strong>, ale<strong> my dotarliśmy tutaj do końca Wieku i mamy konkretną ideologię, mamy konkretne interpretacje kierunków prawdy</strong>, więc wracamy do czasu Żniwa Wieku i próbujemy znaleźć wśród nas, próbujemy znaleźć zarządzenia, w które wierzymy ? plan, przedsięwzięcie, porządek i cokolwiek byśmy znaleźli, co byłoby zgodne z zarządzeniami towarzyszącymi prawdzie na czasie. Ci, którzy zaniedbują te zarządzenia, tak jak mamy to w Ps. 107:10,11 są wciąż w ciemności.</p>
<p><strong>Gdzie znajdujemy te zarządzenia? </strong>Gdzie możemy rozwiązać tajemnicę tych zarządzeń? Nie znajdziemy ich zapisanych jako: <strong>To są te zarządzenia.</strong></p>
<p>Myślę, że trudno byłoby takie znaleźć. ?<strong>Nowe Stworzenie?, tom VI, właśnie tam</strong> <strong>znajdujemy najwięcej informacji na temat zarządzeń</strong>. Ci, którzy zaniedbali te zarządzenia, w wielu przypadkach wpadli w ciemności zewnętrzne. Mam wiele punktów w tym dziale zarządzeń.</p>
<p>Widzę, że nie będę miał czasu omówić wszystkich zarządzeń, które my mamy, które pochodzą z tomu VI i są rozwinięciem tomu VI. Chcę wam podać dwa szczególne obszary, w których jesteśmy bardzo mocni i bardzo skupieni na trzymaniu się zarządzeń, tak jak one są przedstawione w tomie VI.</p>
<p>W czasie, w którym żyjemy, po śmierci naszego Pastora, było i jest wielu braci, być może czasami także wśród nas, wierzymy, że nie, ale takie jest życie, którzy gwałcili lub usiłowali gwałcić zarządzenia, które nasz były Pastor przedstawił, głównie w tomie VI.</p>
<p><strong>Rewolucjonizm</strong>, jestem pewien, że słyszeliście o nim. Ja często o nim mówiłem, ja nie chcę być rewolucjonistą i jestem pewien, że wy nie chcecie być rewolucjonistami przeciwko Boskiemu planowi i Jego zarządzeniom, więc staramy się ich trzymać, ale były dwie, trzy różne klasy, albo trzy różne elementy występujące w rewolucjonizmie przeciwko Boskim zarządzeniom, tak jak one są podane głównie w tomie VI.</p>
<p><strong>Jednym z nich jest klerykalizm, klerykalizm, a drugim jest sekciarstwo, a trzecim jest bezpośrednie studiowanie Biblii, używanie Biblii jako podręcznika</strong>. Nazywamy to <u>podręcznikalizmem</u>, podręcznikalizm.</p>
<p>Wspomniałem wam <strong>Iz. 28:10-13</strong>, który pokazuje nam bardzo mocny dowód, że Biblia to jest <strong>przepis za przepisem, przykazanie za przykazaniem, trochę tam, trochę tu</strong>. Plan Boga jest porozrzucany od 1 Mojżeszowej do Objawienia. On nie biegnie po kolei. Więc my jesteśmy ludem metody bereańskiej, prawda? My używamy Biblii jako książki z tekstami. <u>Jestem bardzo zadowolony, że po śmierci brata <strong>Johnsona</strong> jedną z rzeczy, które brat Jolly wspominał było, że on był zwolennikiem eklezjastycyzmu, cza</u>sami nazywanego <u>kongregacjonalizmem</u>, w przeciwieństwie do klerykalizmu. Ja zauważyłem, że nasz drogi <u>brat </u><strong><u>Gohlke</u></strong> <u>mówił to samo</u> po śmierci brata<strong> Jolly?ego</strong>: że my<strong> jesteśmy zwolennikami eklezjastycyzmu w przeciwieństwie do klerykalizmu </strong>czy też prezbiterianizmu, jakkolwiek chcielibyście to nazwać.</p>
<p>Więc w naszych wspólnych lokalnych zgromadzeniach, <strong>nie mówię o konwencji</strong> takiej jak ta, mówię o naszych lokalnych wspólnych zgromadzeniach, jako ludu Bożego, mamy wskazówki odnośnie tego, jak powinniśmy się zachowywać, a to znaczy, że <strong>my nie jesteśmy</strong> <strong>klerykalistami i nie jesteśmy sekciarzami w naszym podejściu do Ewangelii</strong>.</p>
<p><strong>Wiecie, że to jest jedną z naszych silnych stron</strong>, <strong>ja tak to widzę, ponieważ my</strong> <strong>jesteśmy w stanie przyjąć chrześcijan gdziekolwiek oni są, gdziekolwiek możemy ich znaleźć i powiedzieć: </strong><em>Niech Bóg ci błogosławi w pracy, którą próbujesz wykonywać! Niech</em> <em>Bóg wam błogosławi w waszej wielkiej służbie telewizyjnej, gdy prowadzicie ludzi do Chrystusa</em>! <strong>Brat Jolly to robił</strong>, pamiętamy miał on wiele pytań na temat <strong>Billy Grahama</strong> i on mówił: <em>Niech Bóg mu błogosławi w pracy, którą wykonuje, na ile ona przynosi chwałę Bogu i</em> <em>Chrystusowi, niech Bóg mu błogosławi</em>. <strong>I to samo dotyczy wszystkich, którzy nie chodzą z</strong> <strong>nami. </strong><u>Pamiętacie przypadek Apostołów, oni chcieli, żeby z nieba zstąpił ogień</u>, a Jezus powiedział: <strong>Nie</strong>. <strong><em>To, że on nie jest z nami z konieczności nie oznacza, że jest przeciwko nam</em></strong>.</p>
<p>To jest jedna z silnych stron pracy, jaką mamy, a brat <strong>Johnson bardzo mocno walczył,</strong> <strong>próbując utrzymać nasze stanowisko w kwestii eklezjastycyzmu, to znaczy prawa zboru, żeby istnieć niezależnie, oddzielnie i samodzielnie, bez ingerencji z zewnątrz </strong>i aby<strong> nie pozwolić braciom na zapanowanie nad zborem</strong>.</p>
<p><strong><em>Czy to nie jest naszą siłą?</em></strong></p>
<p><strong><em>Czy nie właśnie to zostało zalecone w tomie VI?</em></strong></p>
<p>Jest wielu, którzy próbują postępować inaczej. <strong>Jest wielu, którzy próbują lekceważyć</strong> <strong>prawa zboru i deptać prawa zboru i kontrolować zbór</strong>. Jeśli spotkacie kogokolwiek, kto próbowałby to czynić, wiecie co zrobić.</p>
<p>My nie jesteśmy sprzymierzeńcami klerykalnego czy sekciarskiego sposobu działania. <strong>My</strong> <strong>jesteśmy niedenominacyjni, międzydenominacyjni i uznajemy chrześcijan z każdej sfery życia, gdziekolwiek by oni byli, ponieważ my nie możemy osądzać ich indywidualnej sytuacji, my nie możemy osądzać ich relacji z Bogiem</strong>.</p>
<p>Jest wielu braci, którzy kroczą drogą podręcznikalizmu, podręcznikalizmu. My, drodzy bracia, nie idziemy tą drogą. <strong>My trzymamy się bereańskiej metody badania Biblii,</strong> tak jak jest ona nam przedstawiona w <strong>Dz. Ap. 17:11</strong>. Słowo jest nam przedstawiane, my słuchamy z gotowością umysłu i codziennie sprawdzamy z Biblią, czy te rzeczy tak się mają. My więc rozumiemy, że Pan interpretuje dla nas Biblię, my rozumiemy ? jak eunuch z Etiopii ? że człowiek musi nam wyjaśnić Biblię. Nie jesteśmy więc braćmi od podręcznikalizmu. <strong>My</strong> <strong>trzymamy się zasad używania Biblii jako książki z tekstami.</strong></p>
<p>Wspomnę krótko o innych obszarach, które zamierzałem omówić, ale myślę, że będziemy musieli odłożyć to na przyszłość. Mamy także zarządzenia, podane w tomie VI, oraz w E 6, książce na temat ?Meraryzmu?, na temat odłączania tych, którzy nie są w harmonii, nie są z prawdą, lecz z pewnymi innymi obszarami. Robimy to przez działania zborowe, czasami indywidualne, czasami ogólne. Mamy także inne zarządzenie, które powstało, które zostało przedstawione dla służby prawdy i niektóre zarządzenia są nam przedstawione.</p>
<p><strong>Mamy także odpowiedzialność zachowania:</strong></p>
<ul>
<li><strong>czystości prawdy</strong></li>
<li><strong>doktryn</strong></li>
<li><strong>życia, które powinno być zgodne z tą prawdą ? <em>&#8222;po owocach poznacie ich&#8221;</em></strong>.</li>
</ul>
<p>Mamy także przywilej tworzenia zarządzeń dla zebrań i dyscypliny. Jest kilka ciekawych wersetów na ten temat, których być może nie jesteście świadomi: <strong>Żyd. 7:10,25</strong>; <strong>Mat. 18:15-17,19,20</strong>. One także dotyczą zarządzeń odnośnie zebrań i dyscypliny.<strong> Kobiety nie mogą być nauczycielami w Kościele, </strong>to bardzo ważny obszar, którego się także trzymamy. W naszym osobistym życiu patrzymy na zawód ? to, co próbujemy robić, żeby utrzymać siebie, tak żebyśmy mogli głosić Ewangelię.</p>
<p>W naszym osobistym życiu mamy też kwestię <strong>małżeństwa</strong> i <strong>rozw</strong>?</p>
<p>[w tym miejscu słychać uderzenie w mikrofon, po czym następują 3 sekundy przerwy w nagraniu],</p>
<p>&#8230;których my próbujemy się trzymać, lecz myśli odnośnie klerykalizmu i sekciarstwa są najważniejszymi rzeczami, których powinniśmy starać się unikać.</p>
<p>Chciałbym także wspomnieć, że zgodne z tymi zarządzeniami jest to, co nazywamy zarządzeniami, które odnoszą się do Kościoła powszechnego, do Kościoła powszechnego. Jest to również trochę niejasne i dwuznaczne w kwestii, jak te rzeczy zazębiają się wzajemnie ze zborem i prawami jednostki wewnątrz zboru i samym zborem. Mieliśmy na ten temat wykład wczoraj i stwierdzamy, że jest wielu sług powszechnych, którzy istnieli przez cały Wiek Ewangelii, a także ci z końca Wieku. I stwierdzamy, że jest wielu sług powszechnych, którzy istnieli przez cały Wiek Ewangelii, a także ci z końca Wieku.</p>
<p>Stwierdzamy również, że były próby zawieszania niektórych pielgrzymów pod naszym poprzednim Pastorem. Tam lokalny zbór albo ciało, albo zarząd, albo synod, albo konferencja lub cokolwiek próbowali wtrącać się do ogólnej pracy Kościoła, która jest kierowana przez Pana.</p>
<p>Widzicie więc, że jest kolejny obszar, który jest zgodny i w harmonii z lokalnym zborem, który prowadzi swoje sprawy pod naszym Panem. Lokalny zbór, tak jak zarząd, lecz także nasz Pan działający przez swych różnych sług, którzy następnie służą lokalnym zborom: nie przy ich niechęci, lecz z ich oceną i zaproszeniem do siebie. <strong>Także i to jest jednym z</strong> <strong>powodów, dla którego jesteśmy bardzo, bardzo ostrożni w tym, żeby świadomie / umyślnie nie wysyłać osoby mianowanej do miejsca, gdzie jej służba nie jest mile widziana</strong>.<strong> Należy wcześniej próbować uzyskać pozwolenie</strong>.</p>
<p>Pamiętacie, że każdego roku mówimy braciom: Przyślijcie swoje prośby o sług ogólnych, z Domu Biblijnego. To jest także kolejną rzeczą ? czymś, co my zachowaliśmy i zwracam waszą uwagę bracia, że ja wierzę, że trzymamy się zarządzeń przedstawionych <strong>w tomie VI,</strong> <strong>gdzie nasz były Pastor wyjaśnia różnicę między sługami lokalnymi a powszechnymi</strong>. Jest to bardzo ważna rzecz do zapamiętania, ponieważ to daje nam właściwe spojrzenia na to, jaki jest nasz związek z Domem Biblijnym, jaki jest nasz związek ze sługami powszechnymi, a mam szczególnie na myśli <strong>pielgrzymów i pielgrzymów pomocniczych, którzy są</strong> <strong>stowarzyszeni z epifanicznym ruchem prawdy</strong>, a nazwą jaką dajemy na świadectwie jest Świecki Ruch Misyjny.</p>
<p>Bracia, to jest bardzo, bardzo łatwe do pomylenia i opacznego zrozumienia. Jest wielu braci, którzy nie rozumieją tego rozróżnienia, oni robią sług powszechnych ze sług lokalnych i próbują łączyć te dwie rzeczy, próbują udawać się na inne terytoria i wtedy wchodzą na służbę Kościoła powszechnego. Jest to bardzo, bardzo ważny obszar. Ja wierzę, że my jesteśmy jednymi z nielicznych, którzy wciąż trwają przy tym konkretnym pojęciu, że słudzy powszechni służą poszczególnym zborom lub jednostkom wśród tych, których moglibyśmy zaliczyć do tych, którzy w jakiś sposób są z nami związani. My trzymamy się tego od wielu lat, począwszy od lat 1917-1920, od tamtych lat. Jest bardzo niewielu braci, którzy trzymają się tych właściwych zasad.</p>
<p>Obejmuje to także kwestię zwracania się do Kościoła powszechnego. My zatem trzymamy się tej praktyki, ponieważ <strong>ci, którzy mają upoważnienie, żeby zwracać się do Kościoła</strong> <strong>powszechnego, to ci, którzy zostali mianowani do tego celu. </strong>To właśnie dlatego na przykład, chociaż może być pewien opór w tym temacie, widzicie, że <strong>konwencja jest</strong> <strong>kontrolowana i używana, i kierowana, i planowana przez powszechnych sług Kościoła, we współpracy z lokalnym zborem</strong>.</p>
<p>Jest to bardzo ważny obszar, drodzy bracia, i szkoda, że nie mamy więcej czasu, by w niego bardziej wniknąć, ale musimy umieć odróżniać te dwie grupy zarządzeń: z jednej strony lokalne zarządzenia dotyczące relacji wewnątrz Kościoła, lokalnego zboru oraz zarządzenia Kościoła powszechnego, które dotyczą ogółu Kościoła, nie powinienem po wiedzieć grupy <u>kościołów, lecz ogółu Kościoła</u>. I to właśnie ten brak tego rozróżnienia dosyć często, drodzy bracia, doprowadzał nas do wielu obszarów, które należało potraktować w inny sposób. Dam wam tylko jeden taki przypadek. Jedną z rzeczy, które niektórzy z naszych braci, szczególnie w innych krajach, nie w Stanach Zjednoczonych, gdzie nie ma takiej konieczności poza stwierdzeniem, że mamy bardzo szczególny rodzaj zarządzeń ? my mamy społeczny rodzaj zarządzenia, bez żadnych ciał, bez żadnych synodów, bez żadnych konferencji w naszym zarządzie w Stanach Zjednoczonych. <strong>Mówiono mi wiele razy i tak samo bratu Jolly?emu. Bratu Jolly?emu mówiono, że zarządzenia, które macie, nie są zbyt dobre według prawa, a brat Jolly, mówił, że właśnie tak chcemy z powodów religijnych. </strong>Sadzę, że takie pytanie trafiło i do mnie całkiem niedawno od naszego prawnika i on powiedział to samo. Ja powiedziałem: <strong><em>Nie</em></strong>, a on tylko odpowiedział: <strong><em>To samo powiedział mi Pastor Jolly</em></strong> <strong><em>ileś lat temu</em>. Nie</strong>, <u>my nie chcemy zarządu ani konferencji ani niczego, żeby działać, nawet</u> <u>jeśli to lepiej odpowiadało</u> by państwowym prawom ? macie zarząd, macie następców, macie wicedyrektora wykonawczego itp., podczas gdy mamy tylko jednego opiekuna wykonawczego.</p>
<p>Powiem wam coś, co wydało mi się bardzo ciekawe: w roku 1945, a zaczęło się tutaj w obszarze Chicago, brat Johnson rozważał zorganizowanie ŚRM. On nawet miał wyznaczony zarząd. Ja znałem niektórych z tych braci, teraz oni już wszyscy zmarli, nawet miał wyznaczony zarząd i wycofał się z tego, nie zrobił tego, w 1945. Widzicie więc, że on miał ten problem przez wiele, wiele lat, ponieważ było wiadomo, że można było uzyskać pewne korzyści w ten sposób.</p>
<p>Bracia przychodzą do mnie od czasu do czasu, ja mam kilka czekających na załatwienie próśb od braci spoza Stanów Zjednoczonych, którzy mówią mi:</p>
<p><strong>Pozwól nam zarejestrować ŚRM w naszym kraju</strong>.</p>
<p>Ja cytuję im brata Johnsona i mówię: Bracia, <u>my nie działamy przez synody, sobory,</u> <u>zarządy,</u> dwóch opiekunów wykonawczych, zbiorowych opiekunów wykonawczych.</p>
<p>John Krewson przyszedł ileś lat temu, pamiętacie, i powiedział, że powinniśmy mieć zarząd w liczbie siedmiu i brat Jolly uciął to bardzo dobrze. <strong>Korzyści, jakie można uzyskać,</strong> <strong>nie zawsze są warte niekorzyści, jakie ponosicie</strong>.<strong> To właśnie dlatego brat Johnson nie chciał rejestracji. </strong>To właśnie dlatego nie chciał zarządów, opiekunów wykonawczych, wielorakich problemów, jakie istnieją. Gdy macie zarząd, który funkcjonuje razem, bardzo trudno wtedy o jednolitość. Nie chcemy tego, <strong>brat Jolly tego nie chciał</strong>, <strong>brat Gohlke tego</strong> <strong>nie chciał i ja tego nie chcę</strong>. W niektórych przypadkach ja powiedziałem:<strong> <em>Nie uważam, że</em> <em>taka jest wola Pana, byśmy to uczynili</em>. </strong>Ja muszę mieć naprawdę bardzo, bardzo dobry powód, żeby usprawiedliwić zrobienie tego, ponieważ jest zupełnie oczywiste, a ci z nas, którzy mieli z czymś takim do czynienia, wiedzą, że przy wielu doradcach czasami występuje brak mądrości.</p>
<p>Salomon powiedział, że z wieloma doradcami przychodzi mądrość, lecz z punktu widzenia ziemskiego, świeckiego, jest to najlepszy sposób do powstawania problemów, ponieważ macie wielu ludzi działających jakby równolegle przy bardzo niewielkiej liczbie zarządzeń, przy bardzo niewielkiej liczbie podawanych informacji. <strong>Dlatego my zupełnie</strong> <strong>otwarcie odrzucamy myśl o rejestracji Świeckiego Ruchu Misyjnego</strong>, ponieważ ? pamiętajcie ? jest to ruch religijny nienastawiony na zysk, <strong>to nie jest wóz</strong>, to nie jest towarzystwo korporacyjne, to nie jest coś, gdzie mamy wielu dyrektorów robiących różne rzeczy, ponieważ czasami to oznacza problemy i w wielu przypadkach utrudnia działanie.</p>
<p><u>Zatem my zrobiliśmy to zgodnie z zarządzeniami, które zostały przedstawione w Świeckim Ruchu Misyjnym, tak jak został on pierwotnie ustanowiony przez Pastora Russella</u> . Niektórzy są dosyć zdziwieni, że ŚRM wraca do czasów Pastora Russella. 5 minut przekroczenia czasu bracie, OK? Że my trzymamy się mniej więcej takich samych zarządzeń, jakie miał on, gdzie on używał wyrażenia Świecki Ruch Misyjny, on wydawał gazetę dla każdego pod nazwą Świeckiego Ruchu Misyjnego i używał tej nazwy głównie dla pracy tworzenia nowych zborów badania Biblii, a potem przestała być ona używana i brat Johnson i brat Jolly ją podchwycili, więc my używamy jej niejako dla tego samego ogólnego powodu, dla którego używał jej nasz były Pastor.</p>
<p>Mamy więc mnóstwo informacji podanych w naszych pismach na temat zarządzeń Paruzji, a ja <strong>dodam teraz do tego myśl o zarządzeniach Epifanii</strong>. Do nich zaliczam:</p>
<ul>
<li>wolność jednostki w Chrystusie w przeciwieństwie do klerykalizmu;</li>
<li>zero władzy ze strony starszych czy grupy starszych do panowania nad zborem;</li>
<li>zero sekciarstwa, co oznaczałoby, że my wiążemy się z konkretną grupą i nie dopuszczamy żadnych innych;</li>
<li>książka tekstów w przeciwieństwie do podręcznikalizmu;</li>
<li>metody bereańskie w przeciwieństwie do metod niebereańskich;</li>
<li>porządek i dyscyplina właściwe dla nas i dla różnych zborów;</li>
<li>praca, jaką mamy;</li>
</ul>
<p>wszystkie te rzeczy są częścią naszych zarządzeń teraz, w obecnym czasie. Kolejny ważny punkt, o którym niemal zapomniałem wspomnieć. Bracie, jeśli ścierpisz mnie jeszcze przez minutę. Ja wiem bracia, że my siedzimy tutaj od prawie trzech godzin i to staje się męczące. Zarządzenia, które my mamy w obecnym czasie są zgodne z tym, co my nazywamy prawdą epifaniczną, a prawda epifaniczna ma w sobie wiele stron, elementów, a wśród nich uznajemy:</p>
<ul>
<li>urząd Onego Sługi;</li>
<li>że czas Epifanii jest synonimem dla czasu ucisku, jest tożsamy z czasem ucisku;</li>
<li>że od roku 1916 znajdujemy się w czasie ostrych podziałów wśród badaczy Biblii i odpowiadających temu faktów;</li>
<li>że prawda postępuje.</li>
</ul>
<p>Wszystkie te rzeczy są zgodne z tym, w co wierzymy i dlatego zarządzenia, których my się trzymamy, są zgodne z tymi prawdami, które są nam drogie i które poznaliśmy. Jest wiele</p>
<p>?</p>
<p>[ten ostatni akapit jest bardzo złej jakości akustycznie, gdyż głos mówcy dochodzi jakby spod poduszki; nie mogę zrozumieć kilku słów długości 4 sekund]</p>
<p>? duch jest w naszych sercach. Można by powiedzieć, że to prawda i duch prawdy chcą postępować za prawdą i radami Boga, jak mamy to w Ps. 107:10,11. Mógłbym drodzy bracia mówić jeszcze przez kilka godzin, ale myślę, że mamy już dosyć, a więc niech Bóg błogosławi nas, trzymających się prawdy na czasie i jej zarządzeń. Amen.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/prawda-na-czasie-i-jej-zarzadzenia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2016/03/17_BH_Arrangements.mp3" length="27917952" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2923</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
