<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Życie chrześcijanina &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/category/zycie-chrzescijanina/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 03 May 2026 16:51:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>&#8222;PAN jest pasterzem moim&#8221; &#8211; Psalm 23:1</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/pan-jest-pasterzem-moim-psalm-231/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pan-jest-pasterzem-moim-psalm-231</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/pan-jest-pasterzem-moim-psalm-231/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 May 2026 16:51:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie rozważania]]></category>
		<category><![CDATA[czasy ostateczne]]></category>
		<category><![CDATA[dobry pasterz]]></category>
		<category><![CDATA[królestwo boże]]></category>
		<category><![CDATA[lukas sellin]]></category>
		<category><![CDATA[Pan jest moim Pasterzem]]></category>
		<category><![CDATA[pocieszenie w wierze]]></category>
		<category><![CDATA[proroctwa biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[psalm 23]]></category>
		<category><![CDATA[wielki ucisk]]></category>
		<category><![CDATA[wykład biblijny]]></category>
		<category><![CDATA[Łężyce 2026]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12507</guid>

					<description><![CDATA[Za niedługo wracamy do naszej rzeczywistości i również do tych różnych wydarzeń, które nas otaczają. Zrobimy taki naprawdę dłuższy wstęp, aż dojdziemy do naszego tematu. W każdym roku można zauważyć, że proroctwa z Pisma Świętego się wypęlniaja i królestwo Boże jest coraz bliżej, ponieważ ucisk jest coraz silniejszy. Wykład wygłoszony przez brata Lukasa Sellina na <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/pan-jest-pasterzem-moim-psalm-231/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>Za niedługo wracamy do naszej rzeczywistości i również do tych różnych wydarzeń, które nas otaczają. Zrobimy taki naprawdę dłuższy wstęp, aż dojdziemy do naszego tematu. W każdym roku można zauważyć, że proroctwa z Pisma Świętego się wypęlniaja i królestwo Boże jest coraz bliżej, ponieważ ucisk jest coraz silniejszy.</em> </strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Lukasa Sellina na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach, 26 kwietnia 2026 r. </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/6wjaUkJWV-8?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<h1>Slajdy z prezentacji</h1>
<p><iframe src="https://www.slideshare.net/slideshow/embed_code/key/BVjX1i8X3XPz9J?hostedIn=slideshare&amp;page=upload" width="476" height="400" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
<h1>Notatki do slajdów</h1>
<p>SLAJD 1 &#8211;</p>
<p>Ten wielki ucisk w ogólności jest jak bóle porodowe kobiety, w odstępach, ale coraz częściej i mocniejsze.</p>
<p><b><i>1 Tes. 5:3:</i></b><b><i> „Bo gdy będą mówić: Pokój i bezpieczeństwo – wtedy przyjdzie na nich nagła zguba, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie ujdą.”</i></b></p>
<p>Czy tak się te sprawy miały też w ostatnim czasie? Sprawdźmy to.</p>
<p>SLAJD 2 &#8211;</p>
<p><b><i>Mat. 24:6, 7: „</i></b><b><i>Usłyszycie też o wojnach i pogłoski o wojnach. Uważajcie, abyście się nie trwożyli. Wszystko to bowiem musi się stać, ale to jeszcze nie koniec. Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu …</i></b><b><i>” </i></b></p>
<p>Wojen na świecie jest bardzo dużo. Według najnowszych analiz na świecie toczy się około 46 konfliktów zbrojnych, to jest coś mniejszego niż wojny – to najwyższy poziom od zakończenia II wojny światowej. Największe z nich to:</p>
<p>SLAJD 3 &#8211;</p>
<ol start="5">
<li>rok wojny Ukraińsko-Rosyjskiej</li>
</ol>
<p>SLAJD 4 &#8211;</p>
<ol start="3">
<li>rok wojny Izrael-Hamas – 20 punktowy plan Trumpa zakończył częściowo ten konflikt – w październiku 2025</li>
</ol>
<p>SLAJD 5 &#8211;</p>
<ol start="4">
<li>rok wojny domowej w Sudanie – ponad 150 tysięcy ofiar i ponad 15 mln ludzi musiało opuścić swoje domy</li>
</ol>
<p>SLAJD 6 &#8211;</p>
<p>I najnowsza wojna USA (Izrael)-Irańska (Hezbollah) od 28 lutego 2026</p>
<p>SLAJD 7 &#8211;</p>
<p><b><i>2 Tym. 3:1-4: „</i></b><b><i>A to wiedz, że w ostatecznych dniach nastaną trudne czasy. Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, bezbożni; … niedotrzymujący słowa, oszczercy, niepowściągliwi, okrutni, niemiłujący dobrych; zdrajcy, porywczy, nadęci, miłujący bardziej rozkosze niż Boga;” </i></b></p>
<p>Inne konflikty, gdzie ludzie występują przeciwko władzy (znane jako protesty Generacji Z, roczniki od 1997 do 2012):</p>
<p>SLAJD 8 &#8211;</p>
<p>Serbia: wielkie protesty przeciwko rządowi Aleksandra Vucic i jego korupcji – lipiec 2025 (300.000 demonstrantów)</p>
<p>SLAJD 9 &#8211;</p>
<p>Nepal: wielkie protesty przeciwko rządowi i jego korupcji i złej gospodarki – wrześien 2025</p>
<p>SLAJD 10 &#8211;</p>
<p>Francja: wielkie protesty Gen Z przeciwko polityce rządowej –  wrześien 2025</p>
<p>SLAJD 11 &#8211;</p>
<p><b><i>Mat. 24:10: „</i></b><b><i>A wówczas wielu się zgorszy, będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić.…</i></b><b><i>” </i></b></p>
<p>Coraz większe konflikty społeczne między prawicą a lewicą, które doprowadzają do zamachów i zabójstw:</p>
<p>SLAJD 12 &#8211;</p>
<p>Zabójstwo prawicowego i chrześcijańskiego działacza Charliego Kirka – 10 września 2025</p>
<p>SLAJD 13 &#8211;</p>
<p>Konferencja klimatyczna w Brazylii bez konkretnych wyników (świat już nie umie ze sobą pracować) – listopad 2025</p>
<p>SLAJD 14 &#8211;</p>
<p><b><i>Łuk. 12:2: „</i></b><b><i>Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć.</i></b><b><i>”</i></b></p>
<p>SLAJD 15 &#8211;</p>
<p>Objawienie (Epifania) brudów w sferze politycznej, nawet seksualnych na podstawie akt Epsteina – listopad 2025</p>
<p>SLAJD 16 &#8211;</p>
<p><b><i>Zach. 12:3: „</i></b><b><i>W tym dniu uczynię Jerozolimę ciężkim kamieniem dla wszystkich narodów. …</i></b><b><i>”</i></b></p>
<p>SLAJD 17 &#8211;</p>
<p>rosnący antysemityzm: dwóch zamachowców zabiło 15 osób w Sydney (Australii) – grudzień 2025, ale również coraz głosniejsze głosy antyizraelskie z powodu konfliktu w Gazie, nawet coraz mocniejsze zarzuty ludobójstwa</p>
<p>SLAJD 18 &#8211;</p>
<p><b><i>Mat. 24:7: „&#8230; </i></b><b><i>i będzie głód, zaraza i trzęsienia ziemi miejscami.</i></b><b><i>”  </i></b></p>
<p>wielkie klęski żywiołowe:</p>
<p>SLAJD 19 &#8211;</p>
<p>pożary w Kalifornii, szczególnie w Los Angeles – styczeń 2025</p>
<p>SLAJD 20 &#8211;</p>
<p>wielkie trzęsienie ziemi w Myanmarze (około 5000 zabitych) – marzec 2025</p>
<p>SLAJD 21 &#8211;</p>
<p>Lawina z lodowca pokrywa całe miasteczko Blatten w Szwajcarii – 5 czerwiec 2025</p>
<p>SLAJD 22 &#8211;</p>
<p>Wszystko to są niepokojące dla naszego ludzkiego ciała wiadomości, lecz pragniemy tutaj nas w tych trudnych chwilach pocieszyć, bo to jest plan Boży, który postępuje. Mamy również jeszcze inne pocieszenie w tej szarej codzienności i to jest naszym tematem dzisiaj.</p>
<p>Nasz podstawowy werset: <b>„P</b><b>AN</b><b> jest Pasterzem moim.&#8221; (Psalm 23:1)</b></p>
<p><b><i>Psalm 23:1: „</i></b><b><i>Psalm Dawida. PAN [hebr. JHWH] jest moim pasterzem, niczego mi nie zabraknie.</i></b><b><i>”</i></b></p>
<p>Na początku pragnę podkreślić, że tutaj pod słowem Pan kryje się najwyższy stwórca Jehowa, nie Jezus, choć podrzędnie Jezus też jest naszym pasterzem i często jako taki jest opisany w Nowym Testamencie. A przecież wierzymy jak najbardziej w to, że Pan Bóg jest dobrym, najlepszym naszym pasterzem i nie ma lepszego. On nami się opiekuje indywidualnie i zbiorowa.</p>
<p><b>Punkty z manny</b></p>
<p>Ten werset występuje też w mannie na dzień 15 grudnia.</p>
<p>Tam jest powiedziane, że ten obraz pasterza i owiec jest najpiękniejszy, aby tą relację między Bogiem a wiernym mu człowiekiem opisać. Owca ma cechy ciche, łagodne, uległe i całkowicie posłuszne pasterzowi swojemu. A więc wszedzie pragnie czynić wolę Pasterza i nasłuchuje się na najciszy głos od Niego. W taki sposób postępując, my teraz i w przyszłości nie zejdziemy z drogi Pańskiej.</p>
<p>Powiedziane jest, że niczego mi nie zabraknie. Choć jest warunek, że trzeba Pana Boga uznać za swojego pasterza i być mu posłuszny jako owca. Jeśli ten warunek jest wypełniony, to czego nam nie zabraknie?</p>
<p>SLAJD 23 &#8211;</p>
<p>Wszystkiego!</p>
<p><b>Rzym. 8:28: „</b><b>A wiemy, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga, …</b><b>”</b></p>
<p>Pan Bóg jako dobry pasterz nam wszystko da, czego nam jest pożyteczne dla naszego dobra, dla naszego zbawienia, otrzymania życia wiecznego. I tak Bóg będzie też działał jak wrócimy do naszych domów. A więc ufajmy z całą naszą siłą, z całym naszym umysłem i sercem Słowu Bożemu, że Bóg jest naszym pasterzem, i niczego nam nie zabraknie w tym bieżącym roku.</p>
<p>Brat Johnson w swoim komentarzu do manny bardziej się skupia na rolę Pasterza wobec nas jako swoje owce. I tam podaje 23 punkty i zobaczmy, jakie zapewnienie ten wspaniały, potężny i niezmienny Pasterz daje wobec swoich owiec w tym bieżącym roku i na każdy następny rok.</p>
<p>SLAJD 24 &#8211;</p>
<p>1&#xfe0f;&#x20e3; <b>Troszczy się o nas, nawet przed naszym urodzeniem</b></p>
<p>Myśl: Boża opieka nie zaczyna się w chwili chrztu czy poświęcenia, ale w Jego planie – wcześniej niż my Go poznaliśmy.</p>
<p>Przykład: Jak pasterz przygotowuje pastwisko, zanim pojawią się owce.</p>
<p><b><i>„Zanim ukształtowałem cię w łonie, znałem cię” (Jeremiasza 1:5)</i></b></p>
<p>SLAJD 25 &#8211;</p>
<p>2&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nam towarzyszyć</b></p>
<p>Myśl: Bóg nie prowadzi z daleka – idzie z nami.</p>
<p>Przykład: Owce czują się spokojne tylko wtedy, gdy pasterz jest blisko.</p>
<p><b><i>Żyd. 13:5: „… Sam bowiem powiedział: Nie porzucę cię ani nie opuszczę.”</i></b></p>
<p>Jak będziemy posłusznimy owcami Boga, to nawet jak utracimy wszystkich przyjaciół (rodzinę cielesną, rodzeństwo, dzieci, żonę lub męża), to Bóg nie opuści nas.</p>
<p>SLAJD 26 &#8211;</p>
<p>3&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nas gromadzić</b></p>
<p>Myśl: Bóg nie chce, byśmy byli samotnymi owcami.</p>
<p>Przykład: Rozproszone owce są bezbronne – stado daje bezpieczeństwo.</p>
<p><b><i>„Gdzie bowiem dwaj albo trzej są zgromadzeni w moje imię, tam jestem pośród nich.” (Mateusz 18:20)</i></b></p>
<p>Nas tutaj jest trochę więcej niż dwóch lub trzech, ale tutaj również Bóg nas fizycznie zgromadził. I tutaj muszę coś powiedzieć odnośnie naszych zgromadzeń i możliwości internetowych. Każdy wynalazek ludzki ma dobre strony i słabe strony. I tak też jest z przekazem internetowym tutaj lub w naszych zborach.</p>
<p>Pozytywna strona jest, że bracia i siostry mogą się z nami z daleko się łączyć, lub Ci, którzy są schorowani, czy mają inne doświadczenia itd.</p>
<p>Ale z drugiej strony te plusy są też jednocześnie tymi minusami, ponieważ taka wygoda rozleniwia. Nie chce bardziej tego wątku rozszerzać, daję to tylko braterstwu do własnego rozmyslenia.</p>
<p>Ale żaden ekran nie może zastąpić, uscisku dłoni, Żaden ekran nie może zastąpić, szczerej osobistej rozmowy lub uśmiechu. Żaden ekran nie może zastąpić społeczności w przerwach, przy kawie, cieście, przy posiłkach itd. To Bóg pragnie, aby swój lud się rzeczywiście zgromadzał. Pamiętajmy na początek tego wykładu, bo mogą przyjść czasy, w których to będzie mocno utrudnione.</p>
<p>SLAJD 27 &#8211;</p>
<p>4&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nas podtrzymywać, gdy będziemy słabnieć</b></p>
<p>Myśl: Bóg nie odrzuca słabych – to oni najbardziej potrzebują pasterza.</p>
<p>Przykład: Owca, która kuleje, jest niesiona, nie bita.</p>
<p><b><i>„PAN podtrzymuje wszystkich, którzy upadają, i podnosi wszystkich przygnębionych.” (Psalm 145:14)</i></b></p>
<p>SLAJD 28 &#8211;</p>
<p>5&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nas wołać po imieniu</b></p>
<p>Myśl: Jesteśmy dla Boga osobami, nie numerami.</p>
<p>Przykład: Pasterz zna każdą owcę po głosie.</p>
<p><b><i>„&#8230; a on woła swoje własne owce po imieniu i wyprowadza je.” (Jana 10:3)</i></b></p>
<p>SLAJD 29 &#8211;</p>
<p>6&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nam zapewniać pokarm i napój</b></p>
<p><b><i>Iz. 33:15, 16: „Ten, kto postępuje w sprawiedliwości i mówi to, co prawe; […] będzie mu dany chleb i wody mu nie zabraknie.” </i></b></p>
<p>Tutaj chodzi głównie o okres Ucisku, ponieważ w wersecie 14 jest mowa o ogniu. I Ci, którzy wypełnią warunki, będą sprawiedliwi, owcami Boga, to im nie zabraknie chleba i wody. Głównie tutaj chodzi o symboliczny chleb i wodę, czyli pokarm duchowy, Słowo Boże od Boga. Jednak również można tutaj rozumieć podstawowe doczesne pokarmy.</p>
<p>SLAJD 30 &#8211;</p>
<p>7&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nam przygotowywać naszą drogę</b></p>
<p>Myśl: Nawet trudne ścieżki są wcześniej znane Bogu.</p>
<p>Przykład: Pasterz sprawdza drogę, zanim poprowadzi stado.</p>
<p><b><i>„&#8230; i nauczę cię drogi, którą masz kroczyć &#8230;” (Psalm 32:8)</i></b></p>
<p>SLAJD 31 &#8211;</p>
<p>8&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nas prowadzić po właściwych ścieżkach</b></p>
<p>Myśl: Nie każda droga, która wygląda dobrze, jest dobra.</p>
<p>Przykład: Owce same poszłyby w przepaść.</p>
<p><b><i>Jana 8:12: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość życia.”</i></b></p>
<p>Kto będzie posłuszny i będzie iść za Jezusem, to takim Bóg da symbolicznego światła, że wierni będą częściowo wydarzenia tak widzieć jak Bóg. Będziemy otrzymywać aktualną prawdę, która da nam zrozumieć nasze położenie i położenie całego świata.</p>
<p>SLAJD 32 &#8211;</p>
<p>9&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nam przywracać zdrowie (duszę)</b></p>
<p>Myśl: Bóg odnawia głównie wewnętrznie.</p>
<p>Przykład: Owca po upadku potrzebuje czasu i troski.</p>
<p><b><i>„Posila moją duszę …” (Psalm 23:3 początek)</i></b></p>
<p>SLAJD 33 &#8211;</p>
<p>&#x1f51f; <b>Będzie łagodzić trudności</b></p>
<p>Myśl: Nie zawsze usuwa próby i doświadczenia, ale je łagodzi.</p>
<p>Przykład: Cień w dolinie daje ulgę, choć droga pozostaje.</p>
<p><b><i>„Wszystkie wasze troski przerzućcie na niego, gdyż on troszczy się o was.” (1 Piotra 5:7)</i></b></p>
<p>SLAJD 34 &#8211;</p>
<p>1&#xfe0f;&#x20e3;1&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nam dawać odpoczynek w zmęczeniu</b></p>
<p>Myśl: Odpoczynek jest darem duchowym.</p>
<p>Przykład: Owce nie położą się, jeśli nie czują bezpieczeństwa.</p>
<p><b><i>„Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek.” (Mateusz 11:28)</i></b></p>
<p>SLAJD 35 &#8211;</p>
<p>1&#xfe0f;&#x20e3;2&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nas pocieszać w utrapieniach</b></p>
<p>Myśl: Boża obecność zmniejsza ciężar cierpienia.</p>
<p>Przykład: Laska pasterska uspokaja owcę.</p>
<p><b><i>„&#8230; twoja laska </i></b><i>[= nauki]</i><b><i> i kij </i></b><i>[= czynności]</i><b><i> pocieszają mnie.” (Psalm 23:4)</i></b></p>
<p>SLAJD 36 &#8211;</p>
<p>1&#xfe0f;&#x20e3;3&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nas ostrzegać i chronić przed niebezpieczeństwem</b></p>
<p>Myśl: Dyscyplina Boża (zakazy, nakazy, zarządzenia itd.) jest ochroną, nie karą.</p>
<p>Przykład: Kij odstrasza drapieżniki.</p>
<p><b><i>„PAN będzie cię strzegł od wszelkiego zła; on będzie strzegł twojej duszy.” (Psalm 121:7)</i></b></p>
<p>SLAJD 37 &#8211;</p>
<p>1&#xfe0f;&#x20e3;4&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie czuwać nad nami</b></p>
<p>Myśl: Bóg nie zasypia.</p>
<p>Przykład: Owce śpią spokojnie, bo pasterz czuwa.</p>
<p><b><i>„Oto ten, który strzeże Izraela, nie zdrzemnie się ani nie zaśnie.” (Psalm 121:4)</i></b></p>
<p>SLAJD 38 &#8211;</p>
<p>1&#xfe0f;&#x20e3;5&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie chronić nasze otoczenie</b></p>
<p>Myśl: Boga charakter i usposobienie są jak twierdza, która nas chroni.</p>
<p>Przykład: Pasterz dba nie tylko o jednostkę, ale o warunki wokół.</p>
<p><b><i>„Imię PANA jest potężną wieżą, sprawiedliwy ucieka do niej i jest bezpieczny.” (Przypowieści Salomona 18:10)</i></b></p>
<p>SLAJD 39 &#8211;</p>
<p>1&#xfe0f;&#x20e3;6&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nas szkolić</b></p>
<p>Myśl: Wszyscy poświęceni uczą się ze Słowa Bożego.</p>
<p>Przykład: Dojrzała owca zna drogę lepiej niż młoda, ale i tak wszystkie reagują na głos pasterza.</p>
<p><b><i>„Niech was uczyni doskonałymi w każdym dobrym uczynku, abyście spełniali jego wolę …” (Hebrajczyków 13:21)</i></b></p>
<p>SLAJD 40 &#8211;</p>
<p>1&#xfe0f;&#x20e3;7&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nas oczyszczać z ziemskiego splugawienia</b></p>
<p>Myśl: Bóg usprawiedliwia nas przez Jezusa.</p>
<p>Przykład: Owca, która się pobrudziła pasterz oczyszcza.</p>
<p><b><i>„A jeśli chodzimy w światłości, tak jak on jest w światłości, mamy społeczność między sobą, a krew Jezusa Chrystusa, jego Syna, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.” (1 Jana 1:7)</i></b></p>
<p>SLAJD 41 &#8211;</p>
<p>1&#xfe0f;&#x20e3;8&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nas szukać, gdy będziemy błądzić</b></p>
<p>Myśl: Bóg nie rezygnuje z zagubionych owiec.</p>
<p>Przykład: Jedna owca warta jest opuszczenia dziewięćdziesięciu dziewięciu.</p>
<p><b><i>„Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? Kiedy ją znajdzie, wkłada na swoje ramiona i raduje się.” (Łukasza 15:4, 5)</i></b></p>
<p>SLAJD 42 &#8211;</p>
<p>1&#xfe0f;&#x20e3;9&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nas powstrzymywać od szkodzenia innym owcom</b></p>
<p>Myśl: Silni bracia nie mogą tratować słabszych braci.</p>
<p>Przykład: Pasterz dba o pokój w stadzie.</p>
<p><b><i>„I aby nikt nie wykorzystywał i nie oszukiwał w żadnej sprawie swego brata, bo Pan jest mścicielem tego wszystkiego &#8230;” (1 Tesaloniczan 4:6)</i></b></p>
<p>SLAJD 43 &#8211;</p>
<p>2&#xfe0f;&#x20e3;0&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nas odłączać od owiec należących do innych</b></p>
<p>Myśl: Prawda oddziela.</p>
<p>Przykład: Obce stada mają inny głos.</p>
<p><b><i>„A gdy wypuści swoje owce, idzie przed nimi, a owce idą za nim, bo znają jego głos. Ale za obcym </i></b><i>[= pieniądze, ambicje, władza kleru] </i><b><i>nie idą, lecz uciekają od niego, bo nie znają głosu obcych.” (Jana 10:4,5)</i></b></p>
<p>SLAJD 44 &#8211;</p>
<p>2&#xfe0f;&#x20e3;1&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nas wyzwalać od rąk najemników</b></p>
<p>Myśl: Fałszywi wodzowie uciekają lub objawiają się przy większych problemach, Bóg zostaje.</p>
<p>Przykład: Kryzys, tutaj wilk, obnaża fałszywych najemników.</p>
<p><b><i>„Najemnik [= źli wodzowie] ucieka, bo jest najemnikiem i nie troszczy się o owce. Ja jestem dobrym pasterzem i znam moje owce, a moje mnie znają.” (Jana 10:13, 14)</i></b></p>
<p>SLAJD 45 &#8211;</p>
<p>2&#xfe0f;&#x20e3;2&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie nas powierzać opiece dobrych pasterzy</b></p>
<p>Myśl: Bóg używa ludzi jako narzędzi.</p>
<p>Przykład: Starsi jako podpastrze.</p>
<p><b><i>„I on ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a jeszcze innych pasterzami i nauczycielami;” (Efezjan 4:11)</i></b></p>
<p>Jeśli wierzymy, że owce Boże są we wszystkich denominacjach, to byłoby logiczne, że wobec nich spełnia tylko 22 punktu, a wobec nas, bo jesteśmy w Prawdzie 23 punkty? Nie! On ich również powierza opiece dobrych pasterzy, czy to jakiś dobry ksiądz katolicki, czy to dobry pastor ewangelicki, czy ktoś inny.</p>
<p>SLAJD 46 &#8211;</p>
<p>2&#xfe0f;&#x20e3;3&#xfe0f;&#x20e3; <b>Będzie sprawiać, że będziemy użyteczni</b></p>
<p>Myśl: Każdy poświęcony ma swoje miejsce i rolę. I przynosi dobroć i miłosierdzie.</p>
<p>Przykład: Jedna owca daje wełnę, inna mleko, inna potomstwo itd. – wszystko ma swój porządek.</p>
<p><b><i>„Zaprawdę dobroć i miłosierdzie pójdą w ślad za mną po wszystkie dni mego życia &#8230;” (Psalm 23:6) </i></b></p>
<p>SLAJD 47 &#8211;</p>
<p><b>Błogosławieństwa w ostatnim czasie</b></p>
<p>Czy my jako lud Boży również nie otrzymaliśmy wiele błogosławieństw od tego dobrego Pasterza? Napewno tak!</p>
<p>SLAJD 48 &#8211;</p>
<p>Mieliśmy w naszych zborach wiele badań bereańskich, gdzie mogliśmy się uczyć Jego Słowa.</p>
<p>SLAJD 49 &#8211;</p>
<p>Mieliśmy w naszych zborach i na Ucztach Duchowych wiele zebrań świadectw, na których razem się radowaliśmy i płakaliśmy.</p>
<p>SLAJD 50 &#8211;</p>
<p>Mieliśmy piękne spotkania wieczorne, na których wychwalaliśmy Naszego Pasterza</p>
<p>SLAJD 51 &#8211;</p>
<p>Mieliśmy wiele wykładów na różne tematy w naszych zborach i na Ucztach Duchowych.</p>
<p>SLAJD 52 &#8211;</p>
<p>Odwiedzaliśmy się nawzajem, wzmacnialiśmy nas w naszej służbie i otrzymywaliśmy liczne pozdrowienia.</p>
<p>SLAJD 53 &#8211;</p>
<p>Te wszystkie Uczty Duchowe, a nawet przerwy nas mocno budowały i te społeczności.</p>
<p>SLAJD 54 &#8211;</p>
<p>Wspólnie za braćmi i siostrami się modliliśmy (np. za bratem Adamem jak przechodził operacje, za rodziną brata Janusza Spadzińskiego, brata Witii Chilczuka, brata Edmunda Szmidta, brata Juliusza Walczaka &#8230;</p>
<p>SLAJD 55 &#8211;</p>
<p>za bratem Ryszardem jak był w areszcie, za rodziną braterstwa Witko i za rodziną brata Henryka Olekszego, za siostrą Asią Swadzyniak w tych ciężkich chwilach).</p>
<p>SLAJD 56 &#8211;</p>
<p>Brat Joel i brat Maciej okazali swoje poświęcenie zanurzeniem w wodzie na Uczcie Duchowej w Bydgoszczy (27 września 2025).</p>
<p>SLAJD 57 &#8211;</p>
<p>Obchodziliśmy wspólnie w naszych zgromadzeniach Śmierć Naszego Pana (31 marca 2026).</p>
<p>SLAJD 58 &#8211;</p>
<p><b>Końcowe myśli</b></p>
<p>Życzę miłości, zgody w zborze, nie osłabnięcia, trzymanie się ślubów poświęcenia i rozwijanie łask charakteru. A zgodnie z tym wykładem całkowitego zaufania Bogu jako te owce, naszemu Pasterzowi, i chwalenia Go za wszystkie rzeczy, które nam daje, a zwycięstwo będzie bliskie!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/pan-jest-pasterzem-moim-psalm-231/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12507</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Czy można się duchowo starzeć?</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/czy-mozna-sie-duchowo-starzec/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-mozna-sie-duchowo-starzec</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/czy-mozna-sie-duchowo-starzec/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 May 2026 16:24:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[alegorie]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[duchowy słuch]]></category>
		<category><![CDATA[duchowy wzrok]]></category>
		<category><![CDATA[Kaznodziei Salomona]]></category>
		<category><![CDATA[księga koheleta]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie się]]></category>
		<category><![CDATA[symbole biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[życie duchowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12501</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony przez brata Dawida Wardzińskiego na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach, 26 kwietnia 2026 r.  &#8222;Czy można się duchowo starzeć?&#8221; Slajdy z prezentacji do przejrzenia: ]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>Wykład wygłoszony przez brata Dawida Wardzińskiego na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach, 26 kwietnia 2026 r. </em></strong></p>
<h1><a href="https://www.youtube.com/watch?v=w3csWkFIxiM">&#8222;Czy można się duchowo starzeć?&#8221;</a></h1>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/w3csWkFIxiM?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>Slajdy z prezentacji do przejrzenia: </strong></p>
<p><iframe src="https://www.slideshare.net/slideshow/embed_code/key/BbXbzZCbssYycB?hostedIn=slideshare&amp;page=upload" width="476" height="400" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/czy-mozna-sie-duchowo-starzec/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12501</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Kilka uwag o strofowaniu &#8211; część druga</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 May 2026 16:04:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł paweł]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł piotr]]></category>
		<category><![CDATA[biblijne napominanie]]></category>
		<category><![CDATA[biblijne przykłady]]></category>
		<category><![CDATA[brat Marian Lewicki]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie napomnienie]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie życie]]></category>
		<category><![CDATA[Dawid i Betszeba]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia]]></category>
		<category><![CDATA[Galacjan 6]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusza 18]]></category>
		<category><![CDATA[napominanie z miłością]]></category>
		<category><![CDATA[naprawianie w duchu cichości]]></category>
		<category><![CDATA[Natan i Dawid]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[nauki biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[Pan Jezus i Piotr]]></category>
		<category><![CDATA[pokora chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[prorok natan]]></category>
		<category><![CDATA[relacje między braćmi]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[starsi zborowi]]></category>
		<category><![CDATA[strofowanie biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[strofowanie brata]]></category>
		<category><![CDATA[strofowanie króla]]></category>
		<category><![CDATA[strofowanie przyjaciela]]></category>
		<category><![CDATA[wykład chrześcijański]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<category><![CDATA[Łężyce 2026]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12498</guid>

					<description><![CDATA[Druga część wykładu na temat Biblijnego strofowania. Brat Marian Lewicki omówił tym razem omówione zostało strofowanie króla, brata i przyjaciela. Nagranie ze spotkania chrześcijańskiego w Łężycach, 25 kwietnia 2026 r.  „A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego.” – Mat. 18:15 (NP) Natan i Dawid Pierwszy <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Druga część wykładu na temat <a href="https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu/">Biblijnego strofowania</a>. Brat Marian Lewicki omówił tym razem omówione zostało strofowanie króla, brata i przyjaciela. Nagranie ze spotkania chrześcijańskiego w Łężycach, 25 kwietnia 2026 r. </strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/v1dUVWti7us?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><span style="color: #000080;">„<em>A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego.</em>” – Mat. 18:15 (NP)</span></p>
<h1><strong>Natan i Dawid</strong></h1>
<p>Pierwszy przykład pochodzi z historii Dawida. Dawid popełniał w swym życiu błędy, ale jeden z nich jest szczególnie znany. Podobnie jak znana jest nagana udzielona królowi przez proroka Natana.</p>
<p>Chodzi o historię cudzołóstwa Dawida z Betszebą oraz zamordowania jej męża, Uriasza.</p>
<p>Zapisana jest ona w 2 Księdze Samuelowej w rozdziałach 11 i 12. Nie wiemy, na ile powszechna była świadomość grzechu Dawida wśród otaczających go ludzi.</p>
<p>Pan Bóg, który wszystko widzi, posłał proroka Natana, aby wykazać jego grzech i go strofować.</p>
<p>Zadanie nie było proste. Trzeba było udzielić nagany urzędującemu królowi.</p>
<p>Natan nie mógł być pewien, jak zareaguje człowiek posiadający pełnię władzy i będący gotów jej użyć w celu pozbycia się niewygodnego człowieka, czego dowiódł wysyłając na śmierć swego wiernego towarzysza broni – Uriasza.</p>
<p>Tak więc i życie Natana było zapewne zagrożone, gdy wkraczał w progi pałacu królewskiego.</p>
<p>Przypuszczalnie obawa przed gniewem króla i mądrość skłoniły Natana do wybrania szczególnego sposobu strofowania.</p>
<p>Nie wypomina on wprost grzechu Dawida, ale opowiada historię, jakby udając, że chodzi o kogoś innego, a od króla oczekuje wydania wyroku w tej sprawie.</p>
<p>Mogło się to wydać zupełnie normalne, gdyż król pełnił wówczas rolę najwyższego sędziego w Izraelu. W 2 Sam. 12:2-6 zapisana jest historię dwóch ludzi, których Natan poddał pod sąd Dawida:</p>
<p>„Bogaty miał owiec i wołów bardzo wiele; A ubogi nie miał, jedno owieczkę, jedną małą, którą był kupił i chował ją, aż urosła przy nim, także i przy dziatkach jego; z bochna jego jadała i z kubka jego pijała, i na łonie jego sypiała, a była mu jako córka.</p>
<p>A gdy przyszedł gość do onego męża bogatego, żałował wziąć z owiec swoich albo z wołów swoich, aby nagotował ucztę gościowi, który był do niego przyszedł: ale wziął owieczkę męża onego ubogiego i nagotował ją mężowi, który był do niego przyszedł.”</p>
<p>Reakcja sędziego Dawida była natychmiastowa i nie pozostawiająca żadnych wątpliwości:</p>
<p>„Tedy zapaliwszy się gniewem Dawid na onegoż męża bardzo, rzekł do Natana: Jako żywy Pan, że godzien śmierci jest mąż, który to uczynił; Owcę tę nagrodzi czworako, przeto iż to uczynił, a nie żałował go.”</p>
<p>I dopiero teraz, gdy Dawid nieświadomy, żądając zadośćuczynienia wydaje wyrok na samego siebie: „I rzekł Natan do Dawida: Tyś jest tym mężem”.</p>
<p>Dawid nie odpowiada obroną ani agresją ( co my zwykle robimy), ale wyznaje swój grzech słowami: „Zgrzeszyłem Panu”.</p>
<p>Reakcja Dawida dowodzi nie tylko jego wielkiej pokory, ale także słusznego i umiejętnego sposobu strofowania, obranego przez proroka.</p>
<p>Nie wiadomo, czy król zareagowałby tak samo, gdyby prorok przyszedł do niego z zarzutami skierowanymi wprost i bezpośrednio.</p>
<p>Szczerości wyznania Dawida dowodzi prosty fakt, że jeden z synów Betszeby, młodszy brat Salomona został nazwany imieniem proroka (1 Kron. 3:5).</p>
<p>Wspaniały wyraz tych uczuć znajdujemy w Dawidowym Psalmie 51, napisanym po tym, „gdy do niego przyszedł Natan prorok”.</p>
<p>Ciekawe, że król Dawid jeszcze dwukrotnie został zganiony przez swych podwładnych. Joab, chcąc nakłonić Dawida do przebaczenia Absalomowi, używa podobnego sposobu, jak Natan.</p>
<p>Historia ta opisana jest w 2 Sam. 14 rozdział.</p>
<p>Gdy jednak król Dawid wymagał kolejnego strofowania po policzeniu Izraela, przychodzi do niego prorok Gad i nie opowiada już żadnej historii, ale daje królowi do wyboru jeden z trzech rodzajów kary, która musi spaść na naród grzesznego króla.</p>
<p>W historii tych napomnień widać więc pewne stopniowanie.</p>
<p>Na początku Bóg stosował metody łagodne, choć nie pozbawione zdecydowania i kary, potem stopniowo zaostrza sposób przemawiania do swego przyjaciela, Dawida.</p>
<h1>Apostoł Paweł i Piotr</h1>
<p>Drugi przykład pochodzi z Nowego Testamentu.</p>
<p>„A gdy przyszedł Piotr do Antyjochii, sprzeciwiłem się mu w twarz; i był godzien nagany. Albowiem przedtem, niż przyszli niektórzy od Jakóba, wespół z poganami jadał; a gdy ci przyszli, schraniał się i odłączał, bojąc się tych, którzy byli z obrzezania.</p>
<p>A wespół z nim obłudnie się obchodzili i drudzy Żydzi, tak że i Barnabasz uwiedziony był tą ich obłudą.</p>
<p>Ale gdy zobaczyłem, że nie prosto chodzą w prawdzie Ewangelii, rzekłem Piotrowi przed wszystkimi: Ponieważ ty, będąc Żydem, po pogańsku żyjesz a nie po żydowsku, czemuż pogan przymuszasz po żydowsku żyć?” – Gal. 2:11–14</p>
<p>W pierwotnym Kościele bardzo żywą była kwestia, czy chrześcijanie z pogan powinni wpierw stawać się Żydami, tzw. prozelitami.</p>
<p>Apostoł Paweł – były faryzeusz i gorliwy propagator idei bezpośredniego związku pogan z Chrystusem <u>bez</u> <u>pośrednictwa judaizmu</u> – uważał, podobnie jak i my obecnie, że nauka judeo-chrystianizmu jest wielkim błędem, który należy aktywnie zwalczać, gdyż w rezultacie doprowadzi on do wielkiego odstępstwa.</p>
<p>Jak bardzo miał rację, dowodzi historia rozwoju kościoła katolickiego, który jeśli chodzi o liturgię odpuszczania grzechów i obrzędowość należy w gruncie rzeczy do nurtu judeo-chrześcijaństwa, jednak z ogromnym odstępstwem.</p>
<p>Nagana skierowana jest jednak przeciwko Piotrowi, który obłudnie zmienił swoje postępowanie, aby zadowolić judeo-chrześcijan.</p>
<p>Sposób nagany udzielonej przez św. Pawła jest dość charakterystyczny. Nie mamy wspomniane, żeby rozmawiał on wcześniej z Piotrem prywatnie.</p>
<p>Wydaje się, jakby pominął dwa pierwsze etapy strofowania, o których nauczał Pan Jezus, a od razu przystąpił do przedstawienia sprawy.</p>
<p>Nagana dla Piotra była publiczna, gdyż publiczne były skutki jego obłudnego postępowania.</p>
<p>Nagana miała na celu przekonanie nie tylko jego, ale i innych braci, że postawa judeo-chrześcijan jest błędna i szkodliwa. W tym przypadku celem było nie tyle pozyskanie brata, co udzielenie ogólnej lekcji wszystkim braciom.</p>
<p><u>Jak najbardziej &#8211; Św. Paweł pozyskał brata</u>, skoro apostoł Piotr napisał w swym liście tak wspaniałe świadectwo o św. Pawle: „A nieskwapliwość Pana naszego miejcie za zbawienie wasze, jako wam i miły brat nasz Paweł według danej sobie mądrości pisał” – 2 Piotra 3:15.</p>
<p>„Miły brat Paweł” nie stracił brata Piotra, ale wręcz przeciwnie – pozyskał go i to może bardziej niż wtedy, gdy podawali sobie dłonie na znak zgody.</p>
<h1>Pan Jezus i Piotr</h1>
<p>Najwspanialsze przykłady strofowania pozostawił nam oczywiście Pan Jezus. Być może jest to kwestia osobista, ale spośród wielu sytuacji strofowania, jedna przemawia najmocniej.</p>
<p>Jest to rozmowa Pana Jezusa z Piotrem nad jeziorem Genezaret po zmartwychwstaniu. Historię tę zanotował św. Jan:</p>
<p>„A gdy obiad odprawili, rzekł Jezus Szymonowi Piotrowi: Szymonie Jonaszowy, miłujesz mię więcej niżeli ci? Rzekł mu: Tak jest, Panie! ty wiesz, że cię miłuję. Rzekł mu: Paśże baranki moje. Rzekł mu zasię po wtóre: Szymonie Jonaszowy! miłujesz mię?</p>
<p>Rzekł mu: Tak jest, Panie! ty wiesz, że cię miłuję. Rzekł mu: Paśże owce moje. Rzekł mu po trzecie: Szymonie Jonaszowy! miłujesz mię?</p>
<p>I zasmucił się Piotr, że mu po trzecie rzekł: Miłujesz mię? I odpowiedział mu: Panie! ty wszystko wiesz, ty znasz, że cię miłuję. Rzekł mu Jezus: Paśże owce moje.” – <strong><u>Jan 21:15–17</u></strong></p>
<p>Po pierwszym przeczytaniu tej historii mógłby ktoś w zasadzie zapytać: I gdzie tu jest strofowanie. Jezus pyta tylko Piotra, czy ten go miłuje. Ale dlaczego powtarza to pytanie aż trzy razy? Dlaczego przy trzecim razie Piotr się zasmucił?</p>
<p>Pamiętamy św. Piotra: „Choćby się wszyscy zgorszyli z ciebie, ja się nigdy nie zgorszę.” „Choćbym z tobą miał i umrzeć, nie zaprę się ciebie” (Mat. 26:33–35).</p>
<p>Potrzeba było zaledwie kilku godzin, by Piotr przekonał się, ile były warte jego słowa. Wiemy, że po zmartwychwstaniu Pan ukazał się Piotrowi osobiście (Łuk. 24:34; 1 Kor. 15:5). O czym wtedy rozmawiali, nie jest napisane.</p>
<p>I tu możemy zadać pytanie :  Czy Pan Jezus wypomniał przyjacielowi chwilę słabości na dziedzińcu arcykapłana?</p>
<p>Gdy potem zgodnie z zaleceniem Pana udali się do Galilei, Piotr pierwszy, jak zwykle, zaproponował: „Idę ryby łowić”.</p>
<p>Lepiej zajmijmy się tym, co umieliśmy dobrze robić, powróćmy do codzienności, Pana z nami nie ma.</p>
<p>I wtedy Pan pokazuje im, że odtąd bez Jego wsparcia nawet w ziemskich sprawach nie zaznają powodzenia.</p>
<p>A gdy już wszystko minęło, gdy zjedli złowione ryby Pan pyta Piotra: „Szymonie Jonaszowy, miłujesz mię więcej niżeli ci?”</p>
<p>Ależ tak, Panie, jakże mogłoby być inaczej. Oczywiście, że miłuję Cię najwięcej ze wszystkich ludzi na ziemi.</p>
<p>Zawsze Cię miłowałem, i to jeszcze jak Cię miłowałem. Jaka ulga zapanowała w sercu Piotra. A więc Pan nie ma mi już za złe, że się go zaparłem.</p>
<p>Po kilku chwilach Pan zapytał raz jeszcze: „Szymonie Jonaszowy! miłujesz mię?”. Ależ tak, Panie, ty wiesz, że Cię miłuję.</p>
<p>Dlaczego pyta po raz drugi, dlaczego mnie nie porównuje do innych? Gdy pytanie padło po raz trzeci, w oczach Piotra pojawiły się łzy.</p>
<p>Oczywiście, Pan Jezus wszystko wiedział. Wiedział, co działo się w sercu Piotra i dlatego nie groził palcem,  ale pytał czy miłość jest rzeczywiście tak silna jak jego słowa.</p>
<p>Stąd być może wynikał smutek Piotra i świadomość, że Pan nawiązuje do jego trzykrotnego zaparcia się.</p>
<p>Długo można by jeszcze zastanawiać się nad tym wspaniałym przykładem strofowania, które nie pozbawiało nadziei, nie zabijało uczuć, ale stopniowo prowadziło grzesznika do uświadomienia sobie swej słabości.</p>
<p>To jest strofowanie, któremu nigdy nie dorównamy, ale warto go dobrze znać, aby ono oświetlało nam nasze działania, których celem ma być pomoc, a nie wymierzanie sprawiedliwości.</p>
<h1>Strofowanie króla</h1>
<p>Na podstawie tych trzech przykładów można stwierdzić, że sposób strofowania uzależniony jest nie tylko od tego, kim jest grzesznik, ale też od rodzaju grzechu i stanu grzesznika w danym momencie.</p>
<p>Pierwszą grupę ludzi, strofowaniu których powinna towarzyszyć szczególna ostrożność, określiliśmy mianem „króla”.</p>
<p>Są to ludzie, którzy stoją od nas wyżej, mają nad nami przewagę, zasługują na nasz szacunek. W naszym środowisku należą do tej grupy przede wszystkim osoby starsze wiekiem i starsi zborowi. Co do obu tych grup mamy wyraźne pouczenia, jak należy strofować:</p>
<p>„<u>Starszemu nie łaj, ale jako ojca napominaj</u>, młodszych jako braci, starsze niewiasty jako matki, młodsze jako siostry, ze wszelaką czystością.”</p>
<p>„<u>Przeciwko starszemu nie przyjmuj skargi</u>, chyba za dwoma albo trzema świadkami.” – 1 Tym. 5:1–2,19</p>
<p>Te ważne uwagi św. Pawła odnoszą się do sposobu strofowania.</p>
<p>Pokora jest w tym przypadku niezwykle ważna, ale i mądrość, która pomogła Natanowi znaleźć właściwy sposób strofowania.</p>
<p>Czasami oddanie komuś należnego szacunku, odwołanie się do jego urzędu może przełamać opór w przyjęciu uwagi ze strony młodszego brata czy siostry.</p>
<p>Czasami może pomóc przedstawienie problemu, który dostrzegamy u brata, jako swego własnego.</p>
<p>Na pierwszy rzut oka mogłoby nam się wydawać, że pójście do starszego brata i zapytanie go o radę, podając jego problem jako swój własny, jest obłudą i brakiem szczerości.</p>
<p>Ale pamiętajmy, że brutalna dosłowność w wielu przypadkach też do niczego nie prowadzi. Może więc, jeśli mamy coś zrobić, lepiej skorzystać z wypróbowanych wzorów biblijnych.</p>
<p>Może jak Natan warto przedstawić grzech jako problem innego człowieka, a dzięki temu brat starszy nie poczuje się nagi i obnażony przed innymi.</p>
<p>Może za kilka dni spotkamy się z nim jeszcze raz i usłyszymy takie słowa: „A wiesz, gdy przyszedłeś do mnie ze swoim problemem, to sobie uświadomiłem, że ja robię dokładnie to, co sam przed tobą osądziłem za zło.     Chyba Pan cię do mnie posłał, żeby mi uświadomić mój grzech”.</p>
<p><u>Oddanie grzesznikowi choćby części udziału w osądzeniu własnego grzechu pozbawia strofowanie charakteru wymierzania sprawiedliwości</u>.</p>
<p>Czasem możemy się czuć osądzeni przez komentarz Manny. Strofowaniem może być wypowiedź w wykładzie czy pytanie w badaniu.</p>
<p>Zauważcie jednak, że jeśli tylko poczujemy, że ktoś mówi to w wyraźnym odniesieniu do nas, to natychmiast przyjmujemy postawę obronną, a co gorsza atakującą.</p>
<p>W tym sposobie strofowania ważne jest, aby w żadnym przypadku nie nasuwać skojarzeń z konkretną osobą, aby pozwolić jej samej współpracować w dziele osądzenia własnego grzechu.</p>
<h1><strong>Strofowanie brata</strong></h1>
<p>Zupełnie inaczej wygląda sprawa, gdy grzech zaczyna zataczać coraz szersze kręgi i zagrożony jest nie tylko grzesząca osoba, ale i wszyscy, którzy ją słuchają i jej ulegają.</p>
<p>Niektórzy wywołują presję na innych przez styl mowy i swoją osobowość.</p>
<p>Wtedy trzeba zgodnie z doradą apostoła zgromić niebezpieczne grzechy publicznie: „A tych, którzy grzeszą, strofuj przed wszystkimi, aby i drudzy bojaźń mieli.” – 1 Tym. 5:20</p>
<p>W takim jednak przypadku trzeba być bardzo ostrożnym i konkretnym ( o tym mówiłem w cz.1).</p>
<p>Nie wolno zostawiać niedomówień. Trzeba mieć odwagę powiedzieć wszystko do końca.</p>
<h1><strong>Strofowanie przyjaciela</strong></h1>
<p>To, co wynika z reguły strofowania podanej przez naszego Pana (18 rozdz. Mateusza), dotyczy właściwie jedynie trzeciego rodzaju strofowania – strofowania przyjaciela.</p>
<p>Tutaj też mamy największe pole do popisu. Nasze kontakty z braćmi, przyjaciółmi w Panu nie są bynajmniej idyllą.</p>
<p>Czasem zdarzają się między nami nieporozumienia i konflikty. Celowo albo nieświadomie wyrządzamy sobie krzywdę przez brak reakcji w danej sprawie, a wtedy bardzo potrzebna jest nam umiejętność strofowania,  taka, jaką pokazał Pan Jezus.</p>
<p>Umiejętność oceny grzechu i stanu serca błądzącego przyjaciela. Czy trzeba na niego krzyczeć: Idź precz szatanie, czy też po kilku dniach łagodnie pytać: Miłujesz ty mnie, bracie ?</p>
<p>Między tymi sposobami rozpościera się cała gama możliwości, np. rozmowy, spojrzenie, gest, wymowne milczenie.</p>
<p>To sprawa osobistej oceny i umiejętności. Niech nam się nie wydaje, że strofowanie musi polegać na tym, że przychodzimy do brata, chrząkamy dwa razy i mówimy: Słuchaj, bracie, popełniłeś grzech i ja tu przyszedłem ci na to zwrócić uwagę. Ale kto wie, może to i dobry sposób.</p>
<p>W tej kwestii możemy udzielić tylko jednej rady: Patrzmy na Jezusa, bo On zastawił nam wiele wspaniałych przykładów.</p>
<p>Bądźmy czuli, aby właściwie ocenić stan serca brata i nade wszystko: nie dajmy się ponieść emocjom. <u>One są bardzo złym doradcą</u>. I bądźmy bardzo ostrożni i to nie tylko ze względu na dobro brata ale i swoje własne.</p>
<p>Na koniec przeczytajmy słowa apostoła Pawła z Listu do Galacjan 6:1: „Bracia! jeźliby też człowiek zachwycony był w jakim upadku, wy duchowni: naprawiajcie takiego w duchu cichości, upatrując każdy samego siebie, abyś i ty nie był kuszony.”</p>
<p>Nie kuśmy i nie dajmy się kusić, ale miłością zakrywajmy grzechy jedni drugich.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu-czesc-druga/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12498</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Trudności w przyjmowaniu Łaski Bożej</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/trudnosci-w-przyjmowaniu-laski-bozej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=trudnosci-w-przyjmowaniu-laski-bozej</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/trudnosci-w-przyjmowaniu-laski-bozej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Apr 2026 16:56:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Boże miłosierdzie]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Duchowy wzrost]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia]]></category>
		<category><![CDATA[grzech]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierdzie Boże]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[nadzieja]]></category>
		<category><![CDATA[nawrócenie]]></category>
		<category><![CDATA[pokuta]]></category>
		<category><![CDATA[powrót do boga]]></category>
		<category><![CDATA[przebaczenie]]></category>
		<category><![CDATA[syn marnotrawny]]></category>
		<category><![CDATA[walka z grzechem]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[zbawienie]]></category>
		<category><![CDATA[życie duchowe]]></category>
		<category><![CDATA[łaska Boża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12490</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony przez brata Wiktora Szpunara na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach. 26 kwietnia 2026 r.  Chciałbym powiedzieć o pewnym myślach, które są proste do zrozumienia, ale bywają bardzo trudne do osobistego przyjęcia do swojego serca. (Efezjan 2:8-9, manna 29 III – 2 kom.) Historia siostry z Danii i br. Jolly’ego Wiele lat temu, gdy większości <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/trudnosci-w-przyjmowaniu-laski-bozej/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Wiktora Szpunara na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach.</em></span></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>26 kwietnia 2026 r. </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/LBItBCTL6KU?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Chciałbym powiedzieć o pewnym myślach, które są proste do zrozumienia, ale bywają bardzo trudne do osobistego przyjęcia do swojego serca. (<a href="https://literature-peb.com/MannaPL/View/29/3">Efezjan 2:8-9, manna 29 III – 2 kom</a>.)</p>
<h2>Historia siostry z Danii i br. Jolly’ego</h2>
<p>Wiele lat temu, gdy większości z nas nie było jeszcze na świecie, na konwencji LHMM w Danii miała miejsce ciekawa scena. Był na tej konwencji brat Jolly i wkrótce miał być przeprowadzony chrzest wodny, w której miał przewodniczyć. Do brata Jolly podeszła pewna siostra.</p>
<p><strong>Siostra z Danii:</strong> bracie Jolly, poświęciłam się Bogu, gdy miałam około 13 lat. Dotychczas nigdy nie wzięłam symbolu chrztu. Później miałam w szkole kontakt z młodzieżą, która wyprowadziła mnie na manowce, daleko od Boga. Były tam dzikie imprezy i stałam się grzesznicą. Od tego czas przez wiele lat grzeszyłam. Zrozumiałam, że bardzo źle postępowałam. Zgrzeszyłam chyba na wszystkie możliwe sposoby.</p>
<p>(I tutaj zaczęła opowiadać te grzechy)</p>
<p><strong><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-12491" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-scaled.jpg" alt="" width="400" height="288" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-scaled.jpg 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-300x216.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-1024x737.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-768x553.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-1536x1106.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-2048x1475.jpg 2048w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Brat Raymond Jolly:</strong> Ja nie chcę słuchać twoich grzechów. Nie chcę widzieć twoich „poplamionych ubrań” (Izaj. 64:5-6). Twoich podartych łachmanów grzechu. Powiedz to Bogu, Jemu opowiedz Twoje grzechy.</p>
<p><strong>Siostra z Danii:</strong> Już to zrobiłam! Ja wprost wołałam do Boga, aby przyjął mnie z powrotem. Z jednej strony chciałabym zostać ochrzczona, bo chcę odnowić moje poświęcenie. Ale z drugiej strony boję się, że dla mnie nie ma już nadziei.</p>
<p><strong>Brat Raymond Jolly:</strong> Czy pamiętasz przypowieść o synu marnotrawnym? Gdy syn <u>był jeszcze daleko</u> „ojciec go dostrzegł, wzruszył się bardzo, wybiegł naprzeciw, rzucił mu się na szyję i zaczął go całować”. Z chwilą, gdy pokutowałaś i zapragnęłaś wrócić do Boga, to On już wybiegł do Ciebie. Symbolicznie mówiąc on jest chętny Cię przytulić i całować jak Ojciec.</p>
<p><strong>Ona:</strong> Jakie to by było piękne i wspaniałe. Gdybym tylko mogła w to uwierzyć!</p>
<p><strong>Jolly:</strong> A czy Ty wierzysz Siostro, że Bóg kłamie, albo że Jezus nie mówi prawdy?</p>
<p><strong>Ona: </strong>O, nie!</p>
<p><strong>Jolly:</strong> A przecież List Jakuba 4:8 mówi: „Zbliżcie się do Boga, a on zbliży się do was”.  Jezus także mówi: „tego, który przyjdzie do mnie, nie wyrzucę precz” [J 6:37]. Na pewno żadnej takiej osoby nie odrzucę, nie odtrącę.</p>
<p><strong>Ona: </strong>Ale czy On nawet mi może przebaczyć?</p>
<p><strong>Jolly:</strong> A czy pamiętasz takie słowa z Psalmu [51:17], że „Bóg sercem skruszonym i zgnębionym nie pogardzi” i że nie odrzuci takiej osoby? Bóg mówi, że Jezus jest zdolny zbawić aż do granic, całkowicie.</p>
<p><strong>Ona: </strong>Aż do granic?</p>
<p><strong>Jolly: </strong>Tak, tak właśnie mówi Bóg. Hebrajczyków 7:25 – „Dlatego też całkowicie może zbawić tych, którzy przez Niego przychodzą do Boga, bo zawsze żyje, aby wstawiać się za nimi”. To słowo ‘całkowicie’ znaczy, w pełni, we wszystkich kierunkach.</p>
<p>(wtedy ta siostra ze łzami mówi): widocznie więc obejmuje to także mnie.</p>
<p><strong>Jolly: </strong>Tak Siostro, to obejmuje także Ciebie. Gdybyś zgrzeszyła na śmierć, to już więcej byś nie pokutowała. A skoro pokutujesz, to pokazuje, że duch święty jeszcze działa w twoim sercu.</p>
<p>… Ta siostra została tam ochrzczona z wielką radością. Dwa tygodnie później była konwencja w Anglii, gdzie znowu służył brat Jolly przed swoim powrotem do Ameryki. Przemawiał akurat brat Armstrong, brat Jolly siedział z tyłu, wśród słuchaczy i poczuł lekkie klepnięcie w ramię. Ogląda się a to była ta siostra z Danii.</p>
<p><strong>Jolly: </strong>Siostro, zostawiłem Cię w Danii i wcale nie spodziewałem się, że Cię zobaczę w Anglii.</p>
<p><strong>Ona:</strong> Drogi bracie Jolly, nie mogłam pozwolić na to, żebyś pojechał do Stanów zanim Ci powiem jak bardzo czuje się szczęśliwa.</p>
<p>Później jeszcze wiele razy się spotykali i za każdym razem mówiła jak wielką ma radość w sercu.</p>
<h2>Wiele podobnych historii&#8230;</h2>
<p><strong>Wielu ludzi myśli, że popełniło grzech na śmierć… albo że przynajmniej Bóg nigdy na nich nie spojrzy z miłością</strong></p>
<p>(doświadczenie z pracy w internecie; <a href="https://substack.com/home/post/p-148674753">…po tym, co zrobiłem, nie ma już dla mnie nadziei…</a>)</p>
<p><strong>Podobny scenariusz:</strong> uzależnienie/mocno zakorzenione grzechy &gt; poświęcenie, krótka zmiana &gt; powtarzające się upadki (albo nowe grzechy) &gt; prośby do Boga &gt; kolejne upadki &gt; znowu próby, upadki &gt;  zniechęcenie…. ===&gt; <strong>HEBR. 6:4-6</strong></p>
<p><strong>Hebr. 6:6</strong> – pocieszeniem (jest to ciekawe, bo werset którego wielu się boi jest najlepszym potwierdzeniem, że nie powinni, <u>jeśli pokutują</u>)</p>
<h2>Dziwny rodzaj pychy</h2>
<p>Paradoks jest taki, że jednym z problemów w takich sytuacjach jest pewien rodzaj pychy lub błędnego zrozumienia swojej relacji z Bogiem. To taka pycha, która maskuje się jako głęboka pokora.</p>
<p>Historia pastora: ‘może ja za mało pokutuję?’, jego przyjaciel: ‘jesteś człowiekiem złamanym, zmęczonym, rzadko ktoś tak pokutuje&#8230;&#8217;</p>
<p>A więc co było problemem? Sam ten pastor mówi:  „Musiały umrzeć moje wyobrażenia na mój temat. Wszyscy mogli to zrobić, tak zgrzeszyć. Wybaczyłbym im… ale nie ja. Ja przecież taki nie jestem. Bankrutowało moje przekonanie na mój temat. No kto jak kto, ale ja? W taki sposób?”</p>
<p>Są różne sposoby radzenia sobie: „wezmę się za siebie, trochę się podźwignę, zrobię coś dobrego, wtedy przyjdę do Boga”. Zgrzeszyłem?<br />
To będę gorliwiej przestrzegał religijnych zasad i to się może spodoba Bogu. Powiedziałem złe słowo? Powiem dziesięć dobrych i jakoś to będzie&#8230;</p>
<p>To taka próba „wypracowania” łaski Bożej. Może komuś pomogę, może dam trochę pieniędzy na sprawę Pańską. Może to jakoś zatrze grzechy. To nie jest ta droga, bo łaska to niezasłużona życzliwość. (1 Jana 1:8-2:2)</p>
<h2><strong>Zrozumieć i przyjąć naszą słabość i grzeszność</strong><br />
(Izaj. 66:2)</h2>
<p>&#8211; Przykład Piotra (jego gorzki płacz był potrzebny…)</p>
<p>&#8211; Uznanie prawdy o sobie (Łuk. 18:13 – celnik)</p>
<p>&#8211; Anonimowy alkoholicy: sami nie damy rady…</p>
<p>[ich zasady na następnej stronie]</p>
<p><em>Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu [lub innej rzeczy] – że utraciliśmy kontrolę nad naszym życiem.</em></p>
<p><em>Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowy rozsądek.</em></p>
<h2><strong>Efez. 2:8-9 – zbawieni z Łaski przez wiarę</strong></h2>
<p>Efez. 2:8-9 – zbawieni z Łaski przez wiarę</p>
<p><strong>Przyjmowanie zbawienia z łaski przez wiarę zmienia motywację:</strong> to już nie – wypracuję sobie łaskę Bożą, bo tak się nie da – łaska zawsze jest niezasłużona!!<br />
To miłość Boża nas przyciska, przynagla, aby czynić to, co się podoba Bogu, a nie strach, ambicja itd.</p>
<p>„To nie jest z was…” (wiara prośbą żebraka – manna, 29 marca, 2 kom.)</p>
<p>Samowystarczalność jest pod wieloma względami chwalebnym celem, a pewność siebie i własnych umiejętności może niewątpliwie inspirować do wielkich czynów. Chrześcijanin dąży jednak do tego, by polegać na Bogu.</p>
<p>Wiara: Towarzyszy samotnym żeglarzom po bezkresnych oceanach, wznosi wspaniałe budowle ku niebu, popycha olimpijczyków do zdobycia złotego medalu, a astronautów do „śmiałego lotu” w kosmos. To pewność siebie i odwaga do zwyciężania, do ujarzmienia wewnętrznych demonów i zwycięskiego wyjścia z tego przedsięwzięcia.</p>
<p>Lecz to Łaska Boża zaplanowała i zapewniła nasze wyzwolenie od grzechu. Narzędziem, za pomocą którego Łaska jest nam objawiana, jest Chrystus, a Jego śmierć jest przedmiotem naszej Wiary. I nie tylko śmierć Chrystusa, ale także Jego zmartwych-wstanie. Dzięki takiej wierze jesteśmy usprawiedliwieni, to znaczy uznani za sprawiedliwych i oczyszczeni z potępienia za grzech, który nas obciąża (jest to b. ważne: 1 Kor 15:17-19).</p>
<p>Ten akt Bożej Miłości rodzi wdzięczność w sercu wierzącego i kształtuje postawę życiową. Z tej odpowiedzi powinny wypływać akty dobroci i miłosierdzia oraz ogólna życzliwość wobec wszystkich wokół nas. Ale te uczynki nie mogą pomnożyć naszego usprawiedliwienia. Przecież one same są owocem Łaski Bożej. Zatem „nikt nie może się chlubić”.<br />
&#8212; z art. pt. „Łaska przed wiarą”, UK BIBLE STUDENTS [<a href="https://www.ukbiblestudents.co.uk/magazine/gracefaith.htm">po angielsku dostępny tutaj</a>]</p>
<h2>Niektóre fragmenty Biblii, na które w rozmowie powołał się br. Jolly</h2>
<p>Łukasza 15 – przyp. o marn. synu / miłosiern. ojcu (i dwie inne)<br />
&#8212;<br />
Drugi syn z przyp.: Niestety, wielu jest zadowolonych ze swojej własnej sprawiedliwości, która dla Boga jest tylko łachmanami (Izaj. 64:6, Fil. 3:8-9); problem tych osób: nie mają ducha Ojca, ducha MIŁOŚCI</p>
<p>Po co ten rozdział? (faryzeusze szemrali…)<br />
&#8211; mamy tu 3 przypowieści, które dobrze obrazują charakter naszego Boga (syn m. = pokutujący)<br />
&#8211; co odciąga młodszego syna? Miłość do rzeczy tego świata, do przyjemności…<br />
&#8211; gdy był bogaty: byli przyjaciele, ale gdy w ziemi był głód, a on roztrwonił, to nikt mu nie pomógł<br />
&#8211; pasł świnie i chciał jeść strąki (świnie-grzeszni ludzie i strąki-śmieci, którym żywi się dziś świat)<br />
&#8211; opamiętał się – jak niektórzy grzesznicy (Jak 4:8)<br />
&#8211; zachowanie Ojca… (Łuk. 15:20, Ps. 34:18)</p>
<h2>Jezus może zbawić całkowicie – jakie jest tego znaczenie?</h2>
<p>Hebr. 7:25 &#8211; Greckie słowo tłum. na ’całkowicie’ w tym wersecie to ’pantêlēs’, które oddawane jest jako ’zupełnie’, ’do końca’, ’doskonale’, w każdy możliwy sposób.</p>
<p>Idźmy tym tropem (istnieje też termin ‘tania łaska’ i tego chcielibyśmy uniknąć):</p>
<h3>&#8222;Nawróciłem się i jestem zbawiony!&#8221;</h3>
<p>Jeden ewangelista powiedział, że gdy przychodzi do tego czy innego miasta to przyciąga wielu ludzi, aby postanowili  przyjąć Jezusa, ale jednocześnie dodaje, że te nawrócenia są jakby kąpiel. Są dobrzy gdy to trwa, ale długo nie trwają jako tacy.</p>
<p>Gdy ewangelista przyjeżdża wielu się nawraca. Ale gdy ewangelista wyjeżdża to te osoby wracają z powrotem do świata, do swojego normalnego życia i znowu karmią się rzeczami światowymi. Gdy ponownie taki ewangelista z kościoła nom. przyjedzie to znowu ci ludzie nawracają się do Chrystusa. Jeden z takich młodzieńców nawróconych powiedział mi: nawróciłem się i jestem zbawiony.</p>
<p>A ja mówię: z czego jesteś zbawiony?</p>
<p>On tak nie wie, szuka i mówi: <strong><em>z piekła jestem wybawiony.</em></strong></p>
<p>Miał na myśli zbawienie od wiecznych mąk, od tortur.</p>
<p>Pytam: jesteś zbawiony z piekła? On: tak. A ja: dobrze, a do czego jesteś zbawiony?</p>
<p>On mówi: nooo, <strong><em>jestem zbawiony do nieba.</em></strong></p>
<p>Ja mówię: to znaczy, że już nie musisz sprawować swojego zbawienia z bojaźnią i ze drżeniem? Jeśli już jesteś zbawiony to znaczy, że nie potrzebujesz już sprawować zbawienia.</p>
<p>Chłopak chwilę się zastanowił i mówi: ja tu zdaje się mylę się. <u>Bo ja w końcu nie wiem czy naprawdę jestem zbawiony czy nie</u>. Wtedy starałem się jemu wyjaśnić:</p>
<p>Wyjaśniłem mu, że został wybawiony z potępienia grzechu z powodu swojej wiary. Nie został jednak jeszcze zbawiony od mocy grzechu. Tak podobnie Wy i ja jesteśmy zbawieni od grzechu. Jest powiedziane, że ci, którzy są w Chrystusie to nie ma już dla nich potępienia. <u>Ale wy ani ja nie jesteśmy jeszcze wybawieni od mocy grzechu</u>. I codziennie Pan nas wyzwala z mocy grzechu. A my musimy pracować z nim.</p>
<p>Działając w taki sposób sprawujemy nasze zbawienie aż do końca. Po naszym uspr. z wiary, jest nam powiedziane, abyśmy następnie przedst. nasze ciała ofiarą żywą, świętą. Ofiarą, czyli po naszym tymczasowym uspr. możemy wtedy poświęcić się Bogu. I dlatego Jezus mówi: weźcie jarzmo moje na siebie. TO jest poświęcenie.</p>
<p>Gdy przychodzimy pod jarzmo Pańskie to znaczy, że przychodzimy pod naszą głowę. <strong><u>Odrzucamy własną wolę, a w to miejsce przyjmujemy Jego wolę</u></strong>. Jezus wszedł w jarzmo w służbie dla Boga. My bierzemy Pańskie jarzmo, więc też wstępujemy w służbę Bożą. <u>A następnie uczymy się Chrystusa</u>. Uczymy się jak przezwyciężać. Uczcie się ode mnie, żem ja cichy i pokornego serca. Tzn. uniżony w sercu. A znajdziecie odpocznienie duszom waszym.</p>
<hr />
<h2>Istnieją dwa wybawienia:<br />
(1) z potępienia i<br />
(2) z mocy grzechu</h2>
<p>E8, s. 484 – „W odniesieniu do Wieku Ewangelii słowo oczyszczenie używane jest w Biblii w wąskim i szerokim znaczeniu. W znaczeniu szerokim odnosi się ono do omycia jednostki: (1) z potępienia grzechu, co następuje przez krew Chrystusa; oraz (2) z mocy grzechu, co następuje przez Słowo, wsparte opatrznością Bożą”<br />
[1] Rzym. 3:23-28, [2] Jana 17:17, 8:32</p>
<p>E8, s. 497 &#8211; Pokuta wystarcza jednak tylko do częściowego oczyszczenia. Nie może oczyścić od winy, potępienia grzechu. Może tego dokonać jedynie krew Chrystusa, jak trafnie wyraził to poeta w jednej z najpiękniejszych z naszych pieśni:</p>
<p>Ani moje łzy wylane, / Ani prace wykonane<br />
Nie przyniosą pojednania;/ Tyś nas zbawił, umarł za nas.<br />
Ja nie wnoszę nic cennego / Więc się chwytam krzyża Twego</p>
<p>Uczestniczymy w zbawieniu [1] przez naszą wiarę i [2] przez chęć i staranie się o to, by poddać nasze myśli, słowa i czyny pod kontrolę Jezusa.</p>
<p>Warto jednak odpuścić egocentryzm i skupienie na własnym stanie i problemach, a skupić się na imieniu JEZUS i Jego Mocy. To imię znaczy ‘Zbawiciel od Jahwe’ albo ‘Jahwe jest Zbawieniem’. Patrzmy więcej na Boga i na Jezusa i działajmy bardziej z wdzięczności i z miłości do nich za ich ogromną łaskę. Nie ze strachu i obowiązku.</p>
<h2><strong>1 Jana 5:12 – „Kto ma Syna, ma życie, a kto nie ma Syna Bożego, nie ma życia.”</strong></h2>
<p>Piękne słowa. Kto ma Syna. Ale gdzie powinniśmy Go mieć? Czy na obrazku? Czy na krzyżyku? Czy tylko w słowach modlitwy? Najpierw trzeba Go mieć w sercu. Przyjąć Go jako swojego osobistego Zbawiciela i Odkupiciela. Przyjąć to, że bez względu na to, jak bardzo dziś jestem słaby i jak bardzo mi się nie udaje, to Jezus przychodzi do mnie ze swoją miłością. Stoi u drzwi i kołacze. Pokuta, przyjęcie Jezusa i oddania się Bogu na służbę. Potem tylko wytrwałość. Tu nie jest powiedziane, że to życie dopiero gdzieś w przyszłości będzie. Przyjęcie miłości Chrystusa to życie już teraz. Nie za własne zasługi i za własną doskonałość. Żydzi chcieli osiągnąć życie wieczne, ale nie osiągnęli go przez uczynki. My też nie zbawiamy się przez nasze dobre dzieła, jakimi by one nie były, ale zbawimy się wiarą w Syna Bożego. Kiedy pozwalamy Mu wejść z Jego miłością, kiedy przyjmujemy miłość i sami uczymy się kochać, to Jezus staje się centrum naszych nadziei i planów; naszych myśli i pragnień, i całego życia. Wtedy w nim żyjemy, w nim oddychamy i w nim zostajemy zbawieni. | to wdzięczność pobudza do poświęcenia – 2 Kor 5:14-15</p>
<div>Tak się nie udaje żyć bez przerwy i bez trudności w grzesznym ciele, kochani Br. i S.! (Przyp. 24:16) Będziemy upadać, będziemy mieli gorsze dni i tygodnie. Ale szczere przyjęcie wiarą Bożej Łaski coś zmienia!</div>
<div></div>
<div>Można słyszeć: „Ja nie zasługuję na Bożą łaskę!”, „Trudno mi zrozumieć, żeby Bogu tak na mnie zależało!”&#8230; Ale taki właśnie jest Bóg i takie jest znaczenie Łaski. Bóg Cię kocha, bo TAKI JEST, bo Jemu się podoba pomagać i być dobrym, a nie dlatego, że Ty coś zrobisz albo nie zrobisz.</div>
<div></div>
<div>Pewnie, miłości można nie przyjąć – i teraz, i ostatecznie w przyszłości. Jezus jest dżentelmenem, nie zmusza nikogo do kontaktu i pójścia za Nim. Ale nie patrzmy transakcyjnie, bo nikt z nas się nie wypłaci za śmierć Jezusa za nas. Możemy tylko okazać wdzięczność, a to jest coś całkiem innego niż odpłacenie się. To chęć, by podziękować i dać coś od siebie!</div>
<div></div>
<div>W różnych rzeczach ludzie szukają Zbawienia. W spowiedzi, we mszy, w głoszeniu ewangelii, w tym żeby wiedzieć jakie imię nosi Bóg, w przestrzeganiu sabatu, w odpowiedniej diecie, w kontakcie z ziemskim przywódcą, który idzie dobrą drogą i w unikaniu tych, którzy są uznawani za odstępców. W tym, że się jest w najczystszej prawdzie i najlepiej się rozumie Słowo Boże albo obecny etap Boskiego planu. To wszystko to nie to, to wszystko jest za małe. To też nie to, że kolejny dzień nie upadłeś/aś, choć to jest dobre. Choć to jest pięknie, że z Bożą łaską się zmieniasz.</div>
<div></div>
<div>Ale co mówi Jezus? Jana 11:25-26 – „I powiedział do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, będzie żył. A każdy kto żyje i wierzy we mnie, nigdy nie umrze. Czy wierzysz w to?”</div>
<div></div>
<div>„Tylko wierz” to jest myśl przewodnia Ewangelii. Wierz w te słowa o Jezusie, w to proroctwo że On trzciny nadłamanej nie złamie i tlącego się knota nie dogasi. I zobacz samego siebie w tej trzcinie i w tym knocie. Nie polegaj ‘na sobie’, ale uwierz, że Jezus wie jak Cię zbawić całkowicie i to aż do granic. Wie, Jak Ci pomóc i jak udzielić Ci wieczności i doskonałości.</div>
<h2>Podsumowanie</h2>
<div>
<p>Czy to nie paradoks? Trudność przyjęcia łaski. Przecież jest to coś najpiękniejszego na świecie. To uwolnienie i zdjęcie ciężaru z pleców. Czy nam się to uda? Czy uda nam się lepiej to zrozumieć i przyjąć do serca?&#8230;</p>
<p>Jest to już inny temat, ale oznacza to też zmianę patrzenia na innych… „Idź i ty czyń podobnie!” – tak kończy się jedna z przypowieści. Czyńmy podobnie do Jezusa i do Boga. Bądźmy mądrzy i czujni, ale miłosierni i współczujący. Bóg nie żąda w tym doskonałości naszego ciała, ale naszego ducha i pragnień.</p>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/trudnosci-w-przyjmowaniu-laski-bozej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12490</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Cichość</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/cichosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cichosc</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/cichosc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2026 20:25:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[brat Marek Urban]]></category>
		<category><![CDATA[charakter chrześćijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie wykłady]]></category>
		<category><![CDATA[cichość]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus wzorem]]></category>
		<category><![CDATA[owoc ducha]]></category>
		<category><![CDATA[owoce ducha świętego]]></category>
		<category><![CDATA[pokora i cichość]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[studium biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[wykład biblijny]]></category>
		<category><![CDATA[łagodność chrześcijańska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12485</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony przez br. Marka Urbana na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach. Wcześniej w kilku częściach był też przedstawiony w zborze w Chełmie: część pierwsza, część druga, część trzecia&#8230; &#8212;&#8211; Obszerne notatki w wersji tekstowej:  [PT 78’ 68] CICHOŚĆ „Owocem Ducha jest . . . cichość” &#8211; Gal. 5:22, 23 (z polskich przekładów tylko BG używa <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/cichosc/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wykład wygłoszony przez br. Marka Urbana na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach. Wcześniej w kilku częściach był też przedstawiony w zborze w Chełmie: <a href="http://youtube.com/watch?v=yvOhuEUyeEA&amp;pp=0gcJCd8KAYcqIYzv">część pierwsza</a>, <a href="https://www.youtube.com/watch?v=XyCFbtFjsho">część druga</a>, <a href="https://www.youtube.com/watch?v=ti3dT7mA6vM">część trzecia</a>&#8230;</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/fHyRd6bpKhM?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>&#8212;&#8211;</p>
<p><strong><span style="color: #0000ff;"><em>Obszerne notatki w wersji tekstowej: </em></span></strong></p>
<p>[PT 78’ 68]</p>
<div id="attachment_12486" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-12486" class="wp-image-12486" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-scaled.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-scaled.jpg 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-1024x683.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-768x512.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-1536x1024.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-quang-nguyen-vinh-222549-10615460-2048x1366.jpg 2048w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-12486" class="wp-caption-text">Fot. Quang Nguyen Vinh</p></div>
<p><strong>CICHOŚĆ</strong></p>
<p><em>„</em><em>Owocem Ducha jest . . . cichość</em><em>” </em>&#8211; <strong>Gal. 5:22, 23</strong></p>
<p><em>(z polskich przekładów tylko BG używa słowa ‘cichość’, większość oddaje greckie słowo ‘prautes’ jako ‘łagodność’ czy też ‘delikatność’)</em></p>
<p><strong>Cichość jest zaletą</strong> umysłu, serca i woli wyrażającą się <strong>łagodną uległością</strong>. Ten kto ulega innym, bo zostaje do tego zmuszony, nie jest uległy w żadnym znaczeniu tego słowa. Nie nazwalibyśmy cichym <strong>zbira</strong>, który choć związany, skrępowany i z zakneblowanymi ustami, zostaje siłą zmuszony do uległości.</p>
<p><strong>Przykładem cichości jest</strong> nasz Pan Jezus Chrystus, który bez opierania się, dobrowolnie poddał się złemu traktowaniu, jakie zostało mu zgotowane w ostatnich 13 godzinach Jego życia.</p>
<p><strong>Naprawdę był takim</strong>, jakim powiedział, że jest w <strong>Mat. 11:29, </strong>mówiąc: <em>uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie odpoczynek dla dusz waszych</em>.</p>
<p><strong>Cichość jest czasami mylona z</strong> pokorą, a jest to inna cecha charakteru od pokory, w przeciwnym razie słowa naszego Pana z Mat. 11:29 brzmiałyby „jestem cichy i cichy”, lub ‘jestem pokornego serca i pokornego serca’. Ap. Paweł powtarza to samo w <strong>Kol. 3:12</strong> (BG): „<em>Przetoż przyobleczcie jako wybrani Boży, święci i umiłowani, wnętrzności miłosierdzia, dobrotliwość, pokorę, cichość, cierpliwość</em>”. Tu też na liście znajdują się zarówno pokora i cichość, więc nie mogą oznaczać tego samego, bo gdyby chodziło o jedną i tę samą cechę charakteru, nie byłoby dwóch pozycji na liście, a tylko jedna. Cichość i pokora są dwoma oddzielnymi zaletami charakteru, a nie jedną i tą samą, tylko występującą pod dwoma nazwami.</p>
<p><strong>W świecie zwierząt jagnię i owca</strong> są najlepszymi ilustracjami cichości; a pies skarcony przez swojego pana, pełzający ku niemu, a gdy się zbliży, przewracający się na grzbiet, jest zwierzęcym przykładem pokory. Z drugiej strony nikt nigdy nie pomyślałby, by lwa, tygrysa, lamparta, żbika czy grzechotnika nazwać cichym, ani by nadętego indyka czy pawia nazwać pokornym. Powodem, dla którego wielu <strong>myli cichość z pokorą</strong>, jest to, że pokora jest jednym z uczuć, które wytwarzają w nas cichość, i to bardzo istotnym <strong>komponentem</strong> cichości. Oznacza to, że nie można być cichym bez bycia pokornym, ale samo posiadanie pokory nie wystarcza do tego, by być cichym. Potrzeba czegoś jeszcze więcej. Cichość jest trzeciorzędną cechą charakteru, czyli zaletą <strong>złożoną</strong>, co oznacza, że powstaje wyniku działania wszystkich wyższych zalet pierwszorzędnych, większości niższych pierwszorzędnych, oraz niektórych zalet drugorzędnych oraz pewnych zalet trzeciorzędnych.</p>
<p><strong>Cichość składa się z trzech elementów</strong>: podatności na naukę, łagodności oraz poprowadzalności [podatności na prowadzenie] (<strong>leadableness</strong> – ktoś, kto jest poprowadzalny, daje się poprowadzić, pozwala na to, by nim pokierować, a nie upiera się przy swoim zdaniu i swoich sposobach postępowania).</p>
<p><strong>W umyśle, cichość wyraża się podatnością</strong> na naukę (<strong>teachability</strong>). Człowiek cichy nie jest kimś, kto uważa, że wie wszystko najlepiej i dlatego nie potrzebuje, by ktokolwiek uczył go czegokolwiek. Nie jest kimś, kto wierzy, że mądrość narodziła się wraz z nim i wraz z nim umrze. Przeciwnie — zdaje sobie sprawę z swoich braków w zakresie wiedzy i chętnie daje się pouczyć, a tym samym różni się od zarozumiałego pyszałka, który nie przyjmie pouczenia od nikogo. A człowiek cichy, świadomy swoich braków, jest gotów uczyć się od każdego, kto posiada wiedzę, której mu brakuje, bez względu na to, czy osoba przekazująca potrzebne mu wiadomości jest wykształcona czy niewykształcona — byle tylko wiedziała to, czego człowiek cichy w danej chwili nie wie. Taką postawę przyjmował wielki mąż Boży <strong>Jan Wesley</strong>, którego mottem życiowym było: „<em>Poucz mnie o tym, czego nie wiem</em>”. We wstępie do tomu swoich kazań napisał tak: Niektórzy mogą powiedzieć, że wybrałem błędną drogę, a mimo to podejmuję się nauczać jej innych. Prawdopodobnie wielu będzie tak myślało; i nie jest rzeczą wykluczoną, że tak właśnie jest. Ufam jednak, że w czymkolwiek błądzę, umysł mój otwarty jest na argumenty. <strong>Szczerze pragnę lepszego poznania</strong>. Zwracam się do Boga i do ludzi: „Pouczcie mnie o tym, czego nie wiem”. Czy przekonany jesteś, że rozumiesz coś jaśniej niż ja? Nie jest wykluczone, że tak właśnie być może. <strong>Traktuj więc mnie tak, jak życzyłbyś sobie być sam traktowany, gdyby okoliczności uległy zmianie</strong>. Pokaż mi lepszą drogę niż ta, którą znałem do tej pory. Udowodnij mi wprost w oparciu o Pismo Święte. A jeśli pozostaję nieco w tyle na drodze, po której przyzwyczajony byłem kroczyć i dlatego nie chcę z niej schodzić – włóż nieco wysiłku, weź mnie za rękę i prowadź na tyle, na ile jestem w stanie to przyjąć. Ale nie zniechęcaj się, jeśli poproszę cię, żebyś mnie nie przynaglał, abym przyśpieszył kroku. Mogę iść, ale w najlepszym wypadku powoli, krok po kroku, inaczej w ogóle nie będę w stanie iść”. Tak wyraża się postawa człowieka pełnego cichości. Człowieka, który nie uważa, że wszystko wie najlepiej i żyje po to, by pouczać innych, ale postawa człowieka, który jest świadomy swoich ograniczeń co do zrozumienia spraw Bożych i jest otwarty a nawet chętny, by się uczyć tego, czego jeszcze nie wie. Jeżeli wiesz lepiej ode mnie, to mnie poucz, pokaż mi, że rozumiesz lepiej i daj mi czas na zastosowanie tego w praktyce. Widzimy tu <strong>osobistą pokorę i</strong> refleksję nad własnymi ograniczeniami w zrozumieniu spraw duchowych czy życiowych. Zauważyć można również postawę <strong>ciągłego uczenia się – </strong>postawę, która zakłada, że zawsze można nauczyć się czegoś nowego. Tym, który nas uczy jest nasz Pan, ale może nas uczyć bezpośrednio przez swoje Słowo, co też czyni, ale czasami do pouczenia nas używa innych ludzi. Dlatego chcąc być podatnym na naukę, czyli cichym, nie można podchodzić do innych z pozycji wszechwiedzy, lecz zachowywać należy otwarty umysł, by posłuchać, co inni sądzą na dany temat, bo można się czegoś od nich nauczyć, nawet jeśli nie do końca się z nimi zgodzimy i nie przyjmiemy ich sposobu patrzenia na takie czy inne kwestie, możemy na tym skorzystać i czegoś się nauczyć.</p>
<p><strong>Jezus i wierni są dobrymi przykładami</strong> podatności na naukę. Nasz Pan nie twierdził, że jest autorem/twórcą przedstawianych przez siebie nauk i przyznawał, że swoją wiedzę otrzymał od Ojca:</p>
<p><strong>Jana 7:16</strong>: <em>Odpowiedział im Jezus: Moja nauka nie jest moją, ale tego, który mnie posłał</em>.</p>
<p><strong>Jana 14:24: </strong><em>Kto mnie nie miłuje, nie zachowuje moich słów. A słowo, które słyszycie, nie jest moje, ale tego, który mnie posłał, Ojca</em>.</p>
<p><strong>O Panu oraz o </strong><strong>pozostałych wiernych</strong> napisano: „<em>A wszyscy synowie twoi będą wyuczeni od Jahwe</em>” (<strong>Izaj. 54:13</strong>). Podatność na naukę Chrystusa &#8211; Głowy i Ciała została pięknie i szczegółowo przedstawiona w <strong>Psalmie 119</strong> —najdłuższym ze wszystkich psalmów i jednocześnie najdłuższym rozdziale całej Biblii (odczytaj w. <strong>1-25 </strong>i<strong> 71,72</strong>). To właśnie dzięki swojej uległości mają najlepszą z wszelkiej wiedzy, bowiem Pan objawia im tajemnice swego Słowa, które są najwspanialszą wiedzą w całym wszechświecie. Bóg wyszukuje cichych i z upodobaniem objawia im swój plan w jego różnych aspektach w miarę, jak stają się one prawdą na czasie.</p>
<p><strong>Ps. 25:9</strong> (BG): <em>Poprowadzi cichych w sądzie, a nauczy pokornych drogi swojej</em>.</p>
<p><strong>Mat. 11:25–26</strong>: <em>W tym czasie Jezus powiedział: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te sprawy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je niemowlętom (‘prostaczkom’ </em>inne przykłady<em>). Tak, Ojcze, gdyż tak się tobie upodobało</em>.</p>
<p><strong>Bóg wciąż udziela im postępującej Prawdy na czasie</strong>, lecz odbiera ją tym, którzy kiedyś ją posiadali, a stali się pyszni — tak samo, jak nigdy nie daje jej pysznym.</p>
<p><strong>Drugim elementem cichości jest łagodność</strong>, która jest przede wszystkim stanem serca – serca pełnego obfitej łaski. Następnie ta łagodność cichości jest kwestią umysłu; myśli człowieka cichego są łagodne.</p>
<p><strong>Z wnętrza ta cecha wypływa na zewnątrz</strong> w słowach — łagodnych, współczujących, delikatnych, niekiedy niemal pełnych czułości. A czyny są zgodne z takim nastawieniem serca, umysłu i słów. Oczy wyrażają łagodność; gesty ukazują łagodność; intonacja głosu przejawia łagodność.</p>
<p><strong>Jezus jest wspaniałym przykładem</strong> łagodności. Gdyby nie był łagodny, małe dzieci nie garnęłyby się do Niego, gdy matki przyprowadzały je, aby je pobłogosławił, ani nie chwaliłyby Go w świątyni. Gdyby nie był łagodny, córki jerozolimskie nie płakałyby nad Jego skazaniem. Poza sytuacjami, w których piętnował hipokryzję i postępowanie uczonych w Piśmie i faryzeuszy (Mat. 23), czy też brak wiary u ludzi, łagodność cechowała Go zawsze.</p>
<p><strong>Pastor Oberlin z Oberlin</strong> w stanie Ohio jest wspaniałym przykładem łagodności właściwej cichości. Jego parafia znajdowała się na pograniczu, a jego parafianie byli <strong>dzikimi oraz nieokrzesanymi</strong> ludźmi pogranicza. Niektórzy z nich żywili do niego urazę, nie dowierzając jego szczerości, i postanowili, że po niedzielnym nabożeństwie zaczają się na niego w lesie i dotkliwie go poturbują. Dowiedziawszy się o tym oraz o dniu, który wyznaczyli na napaść, w ową niedzielę wybrał jako tekst kazania <strong>Mat. 5:39-42</strong> i wygłosił bardzo łagodne kazanie o niestawianiu oporu złu. Po nabożeństwie przyszli napastnicy zebrali się w pewnym domu, szydząc z jego kazania i przygotowując się do zasadzki. Ku ich zdumieniu drzwi się otworzyły i wszedł Pastor Oberlin, mówiąc, że poznał ich plan, lecz pragnąc oszczędzić im hańby napadania go z ukrycia, postanowił sam oddać się w ich ręce, aby mogli wymierzyć mu lanie, którego pragnęli — zapewniając, że zgodnie z tym, co głosił, nie będzie stawiał oporu. Jego łagodna, szczera i prosta postawa tak ich poruszyła, że zawstydzeni swoim zamiarem zaniechali go i postanowili, że zostaną cichymi naśladowcami Baranka.</p>
<p><strong>Poprowadzalność, tj. podatność na prowadzenie</strong>, jest trzecim składnikiem cichości. Ta cecha cichości ma swoje szczególne pole działania w woli. Dzięki niej człowieka cichego łatwo jest przekonać — nie do czynienia zła, przeciw któremu stoi niewzruszenie jak skała, lecz do czynienia dobra, ku któremu skłania się ochoczo. W cichości nie ma krnąbrności ani uporu. Cichość nie jest „zatwardziała w swoich drogach”, lecz uznaje słuszność, błogosławieństwo i miłosierdzie właściwe cichości i chętnie daje się prowadzić drogami prawdy, sprawiedliwości i świętości. Nie jest też łatwo wprowadzana w błąd, grzech czy bezbożność, bowiem poświęca wystarczająco dużo czasu na to, aby zbadać czy słusznym jest poddanie swojej woli proponowanemu sposobowi postępowania. Gdy już nabierze pewności, że jakiś sposób postępowania sprzeciwia się woli Pana, w uległości wobec woli Bożej odrzuca to, co nie podoba się Bogu; a gdy upewni się, że coś jest zgodne z wolą Pana, łatwo daje się przekonać, by działać w harmonii z tym.</p>
<p><strong>I to właśnie jest duch działający</strong> z cichości mądrości &#8211; <strong>Jak. 3:13</strong>:</p>
<p><em>(BG) Jeśli kto jest mądry i umiejętny między wami? niech pokaże dobrem obcowaniem uczynki swoje w mądrej <strong>cichości</strong>.</em></p>
<p><em>(UBG) Kto wśród was jest mądry i rozumny? Niech pokaże dobrym postępowaniem swoje uczynki w mądrej łagodności.</em></p>
<p><strong>Dzięki cichości możemy przyjąć</strong> wszczepione w nas słowo, a co ważniejsze, <strong>Słowo Boże może nas poprowadzić</strong>, gdy mamy w sobie cichość, która jest podatnością na naukę, łagodnością i podatnością na prowadzenie. A jak damy się słowu pouczyć i poprowadzić, to Słowo Boże będzie mogło nas zbawić, jak mówi o tym ap. <strong>Jakub w 1:21</strong>:</p>
<p><strong>Jak 1:21 (BG): </strong><em>A tak odrzuciwszy wszelakie plugastwo i zbytek złości, z <strong>cichością</strong> przyjmijcie słowo wszczepione, które może zbawić dusze wasze</em>.</p>
<p><strong>Jak 1:21 (UBG): </strong><em>Odrzućcie więc wszelką plugawość oraz bezmiar zła i z </em><strong><em>łagodnością</em></strong><em> przyjmijcie zaszczepione [w was] słowo, które może zbawić wasze dusze.</em></p>
<p><strong>Jest jeszcze jedna rzecz</strong>, która pomoże nam lepiej zrozumieć, czym jest cichość — a mianowicie jej <strong>przeciwieństwo</strong>. Najłatwiej coś pojąć, kiedy możemy to z czymś zestawić. Gdy więc zobaczymy, co stoi w opozycji do cichości, sama cichość stanie się dla nas wyraźniejsza.</p>
<p><strong>Przeciwieństwem cichości jest niesubordynacja</strong>, bunt, upór i zawziętość. Kiedy patrzymy na dziecko, które nie tylko się buntuje, ale robi to w sposób  wulgarny, mamy przed sobą dobry przykład zachowania pozbawionego cichości. Podobnie jest wtedy, <strong>gdy uczniowie otwarcie</strong> i agresywnie sprzeciwiają się nauczycielom — to również pokazuje, jak wygląda brak cichości. Żołnierze podnoszący bunt przeciw swoim dowódcom, obywatele wznoszący rewolucję przeciw rządzącym, robotnicy wzniecający zamieszki i stający do konfrontacji z pracodawcami, policją czy wojskiem wysłanym, by ich uspokoić — wszystkie te sytuacje są obrazami tego, co jest przeciwieństwem cichości.</p>
<p><strong>Człowiek zarozumiały, który nie pozwala</strong> nikomu się pouczyć, jest w swojej niepodatności świetnym przykładem przeciwieństwa podatności na naukę. Indianin wyruszający na wojnę, wykrzykujący wojenne okrzyki lub uczestniczący w tańcu wojennym, jest przykładem przeciwieństwa łagodności cichości. Członek ławy przysięgłych w sądzie, który nie potrafi zrozumieć, dlaczego pozostałych jedenaścioro przysięgłych tak bardzo obstaje przy swoim werdykcie, jest dobrym przykładem przeciwieństwa podatności na prowadzenie, bo nie daje się poprowadzić, nie daje się przekonać.</p>
<p><strong>Wszyscy przesiewacze ilustrują</strong> wszystkie trzy elementy przeciwieństwa cichości: niepodatność na naukę, brak łagodności i brak podatności na prowadzenie (2 Tym. 3:1-8). Jako biblijne przykłady przeciwieństwa cichości posłużą: Faraon z Księgi Wyjścia, Balaam (Bileam) – <strong>4 Moj. 22:21-34</strong>, <sup>zwłaszcza </sup><strong><sup>w.32</sup></strong>), Saul, Absalom, Jezebel, Kajfasz i Judasz.</p>
<p><strong>Rodzaje cichości</strong> zajmą teraz naszą uwagę. Cichość możemy podzielić na <strong>umysłową, artystyczną, moralną i religijną</strong>. Cichość umysłowa wyraża się przyjęciem postawy ucznia. Dziecko pragnące wiedzy od rodzica i nauczyciela, które stawia się do ich dyspozycji, aby zdobywać wiedzę, jest przykładem umysłowego rodzaju cichości. Student na uniwersytecie, który pragnie wiedzy i chłonie wskazówki swoich profesorów, również jest umysłowo cichy. <strong>Dziecko Boże</strong>, które pragnie uczyć się Słowa Bożego, a zatem pilnie je studiuje także wykazuje umysłową cichość.</p>
<p><strong>Artystycznie cichy to ten</strong>, kto pragnie chłonąć to, co jest wzniosłe i piękne w sztuce — w poezji, muzyce, malarstwie, rzeźbie i architekturze. Dziecko Boże <strong>uduchawia</strong> swoje zdolności artystyczne; w związku z tym jego cichość rozwija się i działa poprzez miłość do tego, co wzniosłe i piękne, tak jak wzniosłość i piękno objawia się w osobach, charakterach, naukach i dziełach Boga i Chrystusa, a także w świętych Bożych. Cichość wyraża piękno i wzniosłość świętości, duchową elokwencję w szerzeniu Słowa i w modlitwie, a także piękno działania w sposób podobny do Boga, Chrystusa i świętych.</p>
<p><strong>Cichość przejawia swoje działanie także na płaszczyźnie</strong> <strong>moralnej</strong>. Używamy tu słowa „moralny” nie tylko w odniesieniu do właściwych relacji między kobietą a mężczyzną, jak bywa ono czasem zawężane, lecz do <strong>wszystkich naszych relacji</strong> — zarówno wobec innych ludzi, jak i wobec nas samych. Cichość będzie więc przejawiać się co do <strong>7</strong> społecznych niższych pierwszorzędnych łask: w dziedzinie miłości do płci przeciwnej, małżeńskości, miłości rodzicielskiej, synostwa, braterskości, przyjacielskości, domatorstwa i patriotyzmu — odpowiednio do sytuacji i relacji, w których się znajdujemy.</p>
<p><strong>Cichość ujawni się również w gronie łask drugorzędnych</strong>, które powstają, gdy wyższe łaski pierwszorzędne powstrzymują dążenia łask społecznych do przejęcia nad nami kontroli. W ten sposób właściwie rozwinięta cichość będzie działała poprzez czystość, submałżeńskość (przedrostek ‘<strong>sub’</strong> &#8211; oznacza odpowiednio podporządkowaną łaskom wyższym), submiłość rodzicielską, subsynostwo, subbraterskość, subprzyjacielskość, subdomatorstwo i subpatriotyzm.</p>
<p><strong>Cichość działa również w kwestiach moralności</strong> w odniesieniu do „samolubnych” niższych łask pierwszorzędnych. Zajmuje się więc naszą samooceną, potrzebą uznania (aprobatywnością), pokojowością, ostrożnością, skrytością, wojowniczością, agresywnością, apetytem, zapobiegliwością i żywotnością. Współdziała także z łaskami drugorzędnymi powstającymi wtedy, gdy wyższe łaski tłumią ich próby przejęcia nad nami steru.</p>
<p><strong>Tak samo cichość działa na płaszczyźnie religijnej</strong>, czyli w powiązaniu z naszymi wyższymi łaskami pierwszorzędnymi, choć robi to zupełnie inaczej niż w odniesieniu do niższych łask pierwszorzędnych i drugorzędnych. Gdy cichość współpracuje z łaskami niższymi pierwszorzędnymi lub z drugorzędnymi, działa wobec nich poniekąd jak ich <strong>przełożony</strong>, jak ich pan — hamuje ich niewłaściwe zapędy i utrzymuje je na właściwym im miejscu.</p>
<p><strong>Natomiast w swojej działalności wobec łask wyższych</strong>, religijnych, cichość wcale nie próbuje panować. Przeciwnie — jest im całkowicie podporządkowana. A jednak, mimo tej podległości, cichość współdziała z nimi w taki sposób, że one — gdy są właściwie rozwinięte — <strong>wyrażają się w cichości</strong>.</p>
<p><strong>Przykład mówi sam za siebie</strong>: wyrażenie „<strong>cichość mądrości</strong>” (‘<em>mądra cichość</em>’ z Jak. 3:13) pokazuje, że elementy mądrości — wiara, nadzieja i poznanie — są przeniknięte cichością. Podobnie możemy mówić o:</p>
<ul>
<li>cichości mocy, czyli cichości ujawniającej się w <em>panowaniu nad sobą</em> i <em>cierpliwości</em>,</li>
<li>cichości sprawiedliwości, czyli cichości obecnej w <em>pobożności</em> i <em>miłości braterskiej</em>,</li>
<li>cichości miłości (agape), przejawiającej się w <em>upodobaniu w dobrych zasadach</em>, <em>ocenie</em>, <em>jedności serca</em>, <em>współczuciu</em> i <em>ofiarności</em>.</li>
</ul>
<p><strong>A zatem cichość ma bardzo szerokie pole działania</strong> — obejmuje relacje z ludźmi, naszą wewnętrzną postawę, nasze uczucia, naszą moralność, a wreszcie i to, co najwyższe: naszą religijną dojrzałość.</p>
<p><strong>Cichość ma ogromną i bardzo zróżnicowaną liczbę obiektów</strong>, wobec których działa. Możemy podzielić je na dwie grupy: <strong>świeckie i religijne</strong>.</p>
<p><strong>Do świeckich osób, wobec których cichość</strong> powinna być okazywana, należą: rodzice, małżonkowie, rodzeństwo, nauczyciele, władze wraz ze swoimi przedstawicielami, a także pracodawcy i ich reprezentanci.</p>
<p><strong>Dzieci powinny</strong> — w swoim myśleniu, uczuciach i woli — okazywać rodzicom łagodną, właściwą uległość. Mąż z pewnością powinien być łagodny wobec swojej żony, a żona powinna w cichości okazywać mężowi właściwą podległość.</p>
<p><strong>Podobnie inni członkowie rodziny</strong> czy osoby blisko spokrewnione powinny w łagodności umieć być sobie wzajemnie właściwie uległe.</p>
<p><strong>Uczniowie powinni</strong> być ulegli, czyli podatni na pouczenie, łagodni i podatni na prowadzenie wobec swoich nauczycieli.</p>
<p><strong>Obywatele powinni okazywać cichość</strong> wobec <strong>władz</strong> wykonawczych, ustawodawczych i sądowniczych, jak również wobec ich przedstawicieli — ministrów oraz ich podwładnych reprezentujących władzę wykonawczą, komisji reprezentujących ustawodawców czy policji reprezentującej sędziów. To samo dotyczy cichości <strong>wobec pracodawców</strong> i ich przedstawicieli — menedżerów, brygadzistów itd. W ten sposób wobec osób świeckich cichość ma bardzo rozległe pole działania.</p>
<p><strong>Cichość ma również szerokie pole działania wobec osób religijnych</strong>. Mówiąc od strony negatywnej — poza okazywaniem łagodności — nie wolno być cichym, czyli uległym i podatnym na prowadzenie wobec fałszywych nauczycieli. Lud Boży powinien być <strong>łagodny wobec wszystkich</strong>, ale bycie uległym i podatnym na nauczanie względem fałszywych nauczycieli narażałoby go na popadnięcie w sidła najróżniejszych błędów.</p>
<p><strong>Jest rzeczą oczywistą, że wierni</strong> nie powinni okazywać uległości ani podatności na prowadzenie wobec kościoła nominalnego ani jego rzeczników, bo wiemy, że obecnie nie reprezentują już oni Pana ani Jego Słowa.</p>
<p><strong>Wierni nie mają też okazywać</strong> — z racji cichości — niczego więcej niż łagodność tym, którzy próbują ich kusić do grzechu, błędu, egoizmu czy światowości w jakiejkolwiek formie.</p>
<p><strong>Choć powinni okazywać łagodność wynikającą z cichości</strong> wobec uzurpatorów, którzy chwytają po władzę lub próbują panować nad Bożym ludem, nie powinni im choćby na chwilę ulec ani dać się poprowadzić. To samo dotyczy wszystkich buntowników przeciw naukom i zarządzeniom Pana oraz wszystkich ich stronników — jednym słowem: <strong>sekciarzy i klerykałów</strong>.</p>
<p><strong>Cichość we wszystkich trzech swoich składnikach</strong> powinna być skierowana przede wszystkim ku Bogu i Chrystusowi, ku Ich osobom, charakterom, słowom i dziełom. Ich wielkość i supremacja (najwyższa pozycja), a nasza małość i podległość, wymagają od nas tego, byśmy pozytywnie reagowali na ich nauczanie, okazywali Im łagodność i dali się poprowadzić. Co oznacza, że mamy praktykować wobec Boga i Chrystusa wszystkie trzy elementy cichości (podatność na nauczanie, łagodność, czyli w Ich przypadku podporządkowywanie się im oraz podatność na prowadzenie).</p>
<p><strong>A pod Ich zwierzchnictwem powinniśmy okazywać</strong> cichość również Ich przedstawicielom, takim jak lokalni starsi oraz starsi generalni, zwłaszcza  członkowie gwiezdni — zwłaszcza ci z okresów Efezu i Laodycei (pierwsi dlatego, że byli Apostołami, natchnionymi pełnomocnikami Chrystusa, a drudzy dlatego, że ich służba jest szczególnie ważna dla nas obecnie).</p>
<p><strong>Z wyjątkiem natchnionych apostołów, nie mamy przyjmować od żadnego z tych przedstawicieli  </strong>niczego „<strong>z zamkniętymi oczami i otwartymi ustami</strong>”. Raczej — z właściwą cichością — mamy sprawdzać to, czego uczą, i trzymać się tego, co dobre (<strong>Dz. 17:11; 1 Tes. 5:21</strong>).</p>
<p><strong>Dz 17:11: </strong><em>Ci byli szlachetniejsi od tych w Tesalonice, gdyż przyjęli słowo [Boże] z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się sprawy mają.</em></p>
<p><strong>1Ts 5:21</strong>:<em> Wszystko badajcie, a trzymajcie się tego, co dobre.</em></p>
<p><strong>Nasza cichość wobec tych sług Prawdy powinna być zróżnicowana</strong>, stosownie do ich urzędu w Kościele: najpierw większa wobec Apostołów niż wobec pozostałych, następnie wobec innych członków gwiezdnych, zwłaszcza tych, którzy pełnią swoją służbę w naszych czasach; a potem wobec starszych lokalnych. Apostoł radzi okazywać cichość wobec wszystkich braci, zarówno indywidualnie jak i zborowo (<strong>1 Pio. 5:5</strong>).</p>
<p><strong>1Pio 5:5: </strong><em>Także, młodsi! bądźcie poddani starszym, a wszyscy jedni drugim bądźcie poddani. Pokorą bądźcie wewnątrz ozdobieni, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje</em>.</p>
<p><strong>Cichość</strong> <strong>ma swoich przeciwników</strong> — jedni są osobowi, inni nieosobowi. Z pewnością Szatan i jego upadli aniołowie są przeciwnikami naszej cichości. Starają się, jeśli to możliwe, zrobić z nas ludzi nieuprzejmych, grubiańskich, zarozumiałych i upartych. A jeśli im się to nie uda, próbują popchnąć nas w <strong>drugą skrajność</strong> — w nadmierną cichość, tak abyśmy z pustym, niepytającym umysłem połykali każdy błąd, jaki chcieliby nam podsunąć przez swoje narzędzia, i byśmy stali się podatni na władzę kleru, tyranię władców, despotycznych pracodawców czy apodyktyczne organizacje.</p>
<p><strong>Świat, zwłaszcza w formie rządów</strong>, arystokracji i religii, często próbuje uczynić nas zbyt cichymi, a czasami — wręcz przeciwnie — całkiem niecichymi. Jednakże naszym największym przeciwnikiem jest nasze własne ciało, które zgodnie z swoimi naturalnymi skłonnościami, próbuje zepchnąć nas w jedną albo drugą skrajność cichości. Dlatego musimy mu się przeciwstawiać.</p>
<p><strong>U niektórych ludzi ciało jest dokładnym przeciwieństwem cichości</strong> — pełne hardości, nieuprzejmości i uporu. U innych z kolei jest zbyt podatne na wpływy, zbyt łatwo daje się uczyć i prowadzić. Przed obiema tymi skrajnościami powinniśmy się strzec — oddalać się od nich i <strong>chodzić pośrodku</strong>, w szczęśliwej równowadze dobrze ukształtowanej cichości.</p>
<p><strong>Czasem przeciwnicy cichości są</strong> <strong>nieosobowi</strong>, to znaczy są nimi warunki i okoliczności, w jakich się znajdujemy. Bywa tak, że <strong>trudne warunki i okoliczności</strong> potrafią jednych uczynić hardymi, nieuprzejmymi oraz upartymi, a innych — zbyt uległymi, zbyt łagodnymi i zbyt łatwo dającymi się prowadzić. Niekiedy <strong>niepowodzenia</strong> wywołują takie skutki w różnym stopniu w zależności od czyjegoś usposobienia. Czasem podobnie działają <strong>okoliczności przeciwne</strong>, wrogie.</p>
<p><strong>Dobrobyt</strong> <strong>często sprawia</strong>, że ludzie stają się niepodatni na naukę, nieuprzejmi oraz uparci, a prawie nigdy nie działa w drugą stronę, czyli prawie nigdy nie czyni nikogo podatnym na pouczenie, łagodnym i dającym się poprowadzić. <strong>Wojna</strong> również często rodzi takie skrajności. <strong>Niekorzystne warunki domowe</strong>, zawodowe, edukacyjne czy społeczne też potrafią wywołać takie efekty.</p>
<p><strong>Cichość ma szczególną funkcję</strong> do odegrania w naszym charakterze. Właściwie każda cecha — umysłowa, artystyczna, moralna i religijna — ma w naszym charakterze określone zadanie. Jedną z funkcji cichości jest to, że budzi w nas poczucie odpowiedzialności wobec Boga; a to poczucie skłania człowieka do żalu za grzechy przed Bogiem oraz do wiary w naszego Pana Jezusa, prowadzącej do usprawiedliwienia. Bo to, że ktoś jest podatny na pouczenie, łagodny i daje się poprowadzić, czyli że posiada wszystkie elementy cichości,   usposabia człowieka do uniżenia się pod Bożym prawem sprawiedliwości i do pragnienia Bożego miłosierdzia w przebaczeniu, w przypisaniu zasługi Chrystusa i w społeczności z Bogiem.</p>
<p><strong>W jeszcze większym stopniu cichość skłania</strong> do poświęcenia się Bogu; bo osobie dającej się pouczyć, łagodnej i dającej się poprowadzić jest stosunkowo łatwo wyrzec się siebie — w samozaparciu i wyrzeczeniu się świata — i przyjąć Bożą wolę jako swoją własną: w studiowaniu, szerzeniu i stosowaniu Prawdy, a także w czuwaniu, modlitwie i znoszeniu zła dla Pana, dla Prawdy, dla braci, dla świata i nawet dla naszych nieprzyjaciół.</p>
<p><strong>Sama natura cichości, tj. to, że ktoś</strong> jest łagodny i daje się pouczyć i poprowadzić, stawia człowieka w takim stanie umysłu, który <strong>otwiera oczy na Prawdę</strong> — i który pozwala zachować oczy otwartymi na Prawdę. Zdolność do bycia prowadzonym sprawia też, że człowiek potrafi <strong>stawić czoła próbom</strong>, które trzeba przejść, by iść naprzód wraz z postępującą, a zarazem próbującą nas Prawdą. Jednocześnie chroni go przed złudzeniami, które odrywają od Prawdy ludzi hardych i upartych.</p>
<p><strong>Z samej swej natury cichość</strong> pomaga człowiekowi <strong>wzrastać we wszystkich niebiańskich uczuciach i łaskach</strong>, bowiem daje mu postawę serca, umysłu i woli, jakiej Pan wymaga jako warunku sprzyjającego takiemu wzrostowi. Z natury też czyni człowieka <strong>owocnym w służbie Bożej</strong>, bo rozbraja opór, łagodzi wrogą postawę innych; sprawia, że jej posiadacz staje się ujmujący — w słowie, geście, spojrzeniu, tonie głosu, w sposobie bycia i w działaniu. Cichość sprawia, że inni czują się przy nim swobodnie, a to z kolei czyni ich mniej lub bardziej gotowymi, by się uczyć i dać się poprowadzić.</p>
<p><strong>Cichość potrafi złagodzić</strong> nawet wrogów i przemienić ich w przyjaciół — jak widać w historii <strong>pastora Deeringa</strong>, jednego z purytan z XVII wieku. Zaproszono go na ucztę, na którą przyszli najważniejsi ludzie miasta oraz kilku oficerów wojskowych. Naprzeciwko niego siedział młody kapitan, który bez przerwy bluźnił i klął. Za każdym takim wybuchem pastor Deering <strong>łagodnie</strong> go upominał, a przy każdym upomnieniu kapitan, z jeszcze większą liczbą przekleństw, chluskał mu w twarz pełnym kuflem piwa. Pastor za każdym razem spokojnie i bez cienia urazy wycierał twarz i jadł dalej. W końcu ta demonstracja cichości przełamała serce kapitana — wybuchł płaczem, padł do stóp pastora i błagał go o przebaczenie.</p>
<p><strong>Cichość chroni też człowieka</strong> przed upadkiem w grzech. Widać to w historii sir Waltera Raleigh, którego pewien młodzieniec nie tylko zaatakował fizycznie i napluł mu w twarz, ale także wyzwał go na pojedynek. Sir Walter spokojnie odpowiedział: „<em>Młody człowieku, gdybym nie bał się złamać przykazania ‘Nie zabijaj’, bardzo szybko bym cię zabił — bo nie dorównujesz mi w sztuce walki. Ale ponieważ tak jest, zniosę bez odwetu twoje zniewagi</em>.” Młodzieniec, poruszony tą łagodnością, padł mu do nóg, poprosił o przebaczenie — i je otrzymał.</p>
<p><strong>W sporze cichość</strong> daje człowiekowi ducha, który przygotowuje go do spokojnego spotkania z opozycją — tak jak mówi Salomon: „<em>Łagodna odpowiedź uśmierza gniew</em>” (<strong>Przyp. 15:1</strong>).</p>
<p><strong>Cichość pozwala człowiekowi</strong> ze spokojem przyjmować nagany — zasłużone czy nie. Z pewnością pomaga zwyciężać pokusy i, jak każda cnota, przynosi nie tylko własną nagrodę, ale i wiele błogosławieństw w tym życiu oraz w przyszłym. Krótko mówiąc, praktykowanie cichości przynosi nam wiele korzyści.</p>
<p><strong>Oczywiście, cichość występuje w różnych stopniach</strong>. Niektórzy mają jej bardzo dużo. Jezus jest najwspanialszym przykładem cichości w najwyższym stopniu. Mojżesz był znakomitym przykładem bardzo dużej miary tej cechy (4 Moj.  12:3). <strong>Izaak</strong> również słynął ze swojej cichości, która była jego najbardziej wyróżniającą cechą. <strong>Abraham</strong> też ją przejawiał. W rzeczywistości każdy, kogo Pan <strong>używał w dużym stopniu</strong>, był znany z tej cechy, która jest jedną z najpotrzebniejszych do tego, by ktoś mógł być kierowany przez innego, aby dzięki temu mógł podążać za Boskim kierownictwem.</p>
<p><strong>Są jednak tacy, którzy w tej cechy są bardzo słabi</strong> — wręcz tak słabi, że prawie nie czerpią korzyści, które cichość powinna im przynosić. A jeśli nie rozwijają się w tym kierunku, na pewno znajdą się wśród tych, którzy zostają odrzuceni z Bożej szczególnej łaski. Pomiędzy tymi dwoma skrajnościami spotkamy <strong>różnorodne stopnie cichości</strong>, zarówno wśród ludzi świeckich, jak i wśród Bożego ludu.</p>
<p><strong>Ponadto, te różne stopnie cichości</strong> mogą nie występować we wszystkich jej elementach, lecz tylko w jednym lub dwóch. Stąd mamy kogoś, kto jest dużo łagodniejszy od innych, którzy bardziej dają się pouczyć niż on; może też być ktoś, kto daje się bardziej poprowadzić od innych, którzy bardziej dają się bardziej pouczyć niż on i są od niego łagodniejsi.</p>
<p><strong>Te różne stopnie cichości i jej</strong> <strong>elementów składowych</strong> stają się bardziej zrównoważone w miarę, jak lud Boży rośnie w Panu, ale nigdy wszyscy nie osiągają tego samego poziomu cichości i jej 3 elementów.</p>
<p><strong>Cichość jest łaską, która w oczach świata</strong> często stawia cichych w niekorzystnej sytuacji pod względem doczesnym — co dobrze ilustrują <strong>owce i wrony</strong>. Właśnie cichość owiec zachęca wrony, by siadały im na grzbietach i wydziobywały ich wełnę. Podobnie ludzie nachalni, żądni władzy, chciwi, grabieżcy, drapieżni, prześladowcy i tyrani często <strong>wykorzystują</strong> cichych — zarówno tych świeckich, jak i religijnych.</p>
<p><strong>Klasycznym tego przykładem jest</strong> sposób, w jaki traktowano Chrystusa — Głowę i Ciało (Rzym. 8:36):</p>
<p><strong>Rz 8:36: </strong><em>Jak jest napisane: Z powodu ciebie przez cały dzień nas zabijają, uważają nas za owce [przeznaczone] na rzeź.</em></p>
<p><strong>Jakże cichość naszego Pana</strong>, jako Baranka Bożego, była wykorzystywana przez złych ludzi! Jak Apostołowie, ich współpracownicy oraz uczniowie byli uciskani przez tych, którzy wykorzystywali ich cichość!</p>
<p><strong>Niczym prawdziwe owce i baranki</strong>, bracia z okresu Smyrny byli bezlitośnie zabijani podczas prześladowań pogańskiego Rzymu — a jednak znosili to z wielką cichością. A gdy w okresie <strong>Pergamonu</strong> Kościół związał się ze światem w unii państwa i Kościoła, ten nowo powstały pazerny twór uczynił z ludu Bożego obiekt swoich licznych prześladowań. Antychryst, w pełni rozkwitu w okresie Tiatyry, szalał w gniew przeciwko wiernym, cichym tej ziemi, zabijając ich dziesiątkami tysięcy w krucjatach i torturując tysiące w mrocznych i okrutnych lochach Inkwizycji.</p>
<p><strong>Sługusy Antychrysta kontynuowały</strong> prześladowanie ludu Bożego także w okresie <strong>Sardes</strong> — czego przykładem jest los Jana Husa i Hieronima z Pragi spalonych na sosie za swoją wiarę. A co powiedzieć o okresie <strong>Filadelfii</strong>, w którym papieska wściekłość, nienawiść, morderstwa, tortury, grabieże i wszelkie przejawy diabelstwa osiągnęły szczyt w spiskach, ekskomunikach, interdyktach, klątwach, prześladowaniach, wojnach, inkwizycjach, egzekucjach, pustoszeniu całych krajów i wyniszczaniu męczenników i świętych Chrystusa? A te ciche baranki — jakże łagodnie poddawały się śmierci!</p>
<p><strong>W okresie Laodycei,</strong> jawne, brutalne formy prześladowań pojawiały się głównie w postaci militaryzmu, podczas nich wierni zachowywali cichość. A cichość wiernych była i jest poddawana próbie <strong>w subtelniejszych formach</strong> — podczas przesiewań i działań fałszywych braci. Przez wszystkie siedem okresów rozwoju Kościoła Bożego na ziemi właśnie cichość wiernych była wykorzystywana przez gwałtowników, którzy stosowali wobec świętych przemoc w różnym stopniu.</p>
<p><strong>Cichość, jeśli jej nam brakuje</strong>, powinna być rozwijana, a jeśli jest przesadna, powinna być powściągana i podporządkowywana wyższym łaskom pierwszorzędnym. Ci, którym brakuje cichości, mają do dyspozycji kilka sposobów na jej rozwijanie. <strong>Po pierwsze</strong>, rozważanie nieskończonej mądrości i wszechwiedzy Boga oraz doskonałego nauczania Chrystusa bardzo pomaga w rozwijaniu pierwszego elementu cichości, czyli podatności na naukę. Skoro Bóg wie wszystko najlepiej, bo jest najmądrzejszy, a Chrystus stał się naszą mądrością, jak mówi o tym apostoł Paweł, to dlaczego mielibyśmy nie chcieć się od nich uczyć. Wiemy przecież, że brakuje nam mądrości i poznania Boga, to od kogo powinniśmy się tych rzeczy uczyć? Od szatana, czy też od świata? Czy nie lepiej brać swoją wiedzę od najlepszych, od najmądrzejszych, czyli od Boga i Chrystusa?</p>
<p><strong>Rozważanie łagodności Boga i Chrystusa</strong> wspiera rozwój łagodności cichości; a rozważanie Ich majestatu i wyższości pomaga uczynić nas bardziej podatnymi na prowadzenie, bo kto miałby nas prowadzić, jeśli nie wielki król i Pan?</p>
<p><strong>Rozważanie przykładu Jezusa jako cichego</strong> Baranka Bożego sprzyja rozwijaniu w nas cichości w jej aspekcie <strong>uległości</strong> wobec Boga. Rozważanie Jego podatności na naukę wobec Boga czyni nas bardziej chętnymi do nauki; a rozważanie Jego łagodności wobec wszystkich — słabych i mocnych, chorych i zdrowych, radosnych i zasmuconych, spokojnych i niespokojnych, przyjemnych i trudnych, dających się poprowadzić i upartych, łagodnych i szorstkich, podatnych na prowadzenie i krnąbrnych, wierzących i niewierzących, przyjaznych i wrogich — pomaga nam rozwijać łagodność cichości.</p>
<p>A gdy do takich rozważań dodamy wytrwałe postanowienie i praktykowanie cichości, będziemy ją skutecznie rozwijać.</p>
<p><strong>W naszych rozważaniach nad cichością pomocne będą</strong> wersety Pisma Świętego oraz biblijne przykłady cichości. Warto rozważyć następujące wersety: <strong>Ps. 22:27; 25:9; 37:11; 76:10,11; 147:6; 149:4 </strong>(w polskich przekładach jest mowa o pokornych, ale w angielskim KJV jest mowa o cichych);<strong> Przyp. 14:29; 15:1, 18; 16:32; 17:1; 19:11; 20:3; 25:15; Kazn. 10:4; Izaj. 11:4; 29:19; Treny 3:28-30; Sof. 2:3; Mat. 5:5, 9, 38-44; 11:29; 27:13, 14, 26-31; Rzym. 12:14, 18-20; 1 Kor. 6:7; 13:4, 5, 7; 2 Kor. 10:1; Gal. 5:22, 23, 26; 6:1; Ef. 4:1, 2; Filip. 2:14, 15; Kol. 3:12, 13; 1 Tes. 5:14, 15; 1 Tym. 6:11; 2 Tym. 2:24, 25; Tyt. 2:9; 3:2; Jak. 1:21; 3:13; 1 Piotra 2:18-23; 3:4, 15; Judy 9</strong>. Analizując powyższe wersety należy pamiętać o tym, że w polskich przekładach Biblii często jest mowa o pokorze (Stary Testament) lub łagodności (Nowy Testament) zamiast o cichości.</p>
<p><strong>Oto biblijne przykłady cichości</strong>: Abraham wobec Lota (1 Mojż. 13:8, 12); Izaak wobec pasterzy filistyńskich (1 Mojż. 26:18-23); Mojżesz w różnych doświadczeniach (2 Mojż. 2:13; 14:13, 14; 15:24; 16:7, 8; 17:2; 4 Mojż. 12:3; 16:4-11); Gedeon wobec narzekających Efraimitów (Sędz. 8:2, 3); Anna (1 Sam. 1:13-16); Saul (1 Sam. 10:27); Dawid przy różnych okazjach (1 Sam. 17:29; 2 Sam. 16:9-14; Ps. 38:13,14; 120:5, 7); Paweł w wielu sytuacjach i wobec różnych braci itd. (Dz. Ap. 21:21-26; 1 Tes. 2:7; 2 Tym. 4:16); Tesaloniczanie (2 Tes. 1:4); Hiob wobec swoich dręczycieli (Jak. 5:11); nasz przedludzki Pan wobec Szatana (Judy 9). Przykłady cichości Jezusa: Izaj. 42:1-4 por. Mat. 12:19, 20; <strong>Izaj. 53:7</strong>; Mat. 26:47-54, 62, 63.</p>
<p><strong>A na koniec zastosujmy się do tego</strong>, do czego nawołuje nas prorok Sofoniasz, zwracając się do nas z takim apelem: „<em>Szukajcie Pana, wszyscy cisi ziemi; szukajcie sprawiedliwości, szukajcie cichości</em>” (Sof. 2:3).</p>
<p><strong>Sof 2:3 </strong>(BW) ​<em>Szukajcie Pana, wszyscy pokorni ziemi, którzy wypełniacie jego prawo! Szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory, może się ukryjecie w dniu gniewu Pana</em>.</p>
<p><strong>Pamiętajmy też o tym, że na cichych</strong> czeka szczególne błogosławieństwo i nagroda:</p>
<p><strong>Mat. 5:5</strong>: „<em>błogosławieni cisi, albowiem oni odziedziczą ziemię</em>”</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/cichosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12485</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Biblijne metody rozwijania charakteru – część 4</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-4/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-4</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-4/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Apr 2026 20:43:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijański charakter]]></category>
		<category><![CDATA[duchowa przemiana]]></category>
		<category><![CDATA[Duchowy wzrost]]></category>
		<category><![CDATA[metody biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[owoce ducha]]></category>
		<category><![CDATA[poskramianie ciała]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[Rzymian 12 21]]></category>
		<category><![CDATA[walka z grzechem]]></category>
		<category><![CDATA[wykład biblijny]]></category>
		<category><![CDATA[zwyciężanie zła dobrem]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12470</guid>

					<description><![CDATA[4 część wykładu o biblijnych metodach rozwijania charakteru Posłuchaj też: &#8211; cz. 1 &#8211; Wstęp i pierwsze trzy metody &#8211; cz. 2 &#8211; Duchowa metamorfoza &#8211; cz. 3 &#8211; Wzmacnianie słabych łask przez wspieranie ich mocnymi &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;- Poniżej wykład wygłoszony przez br. Mirosława Sellina na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach, 25 kwietnia 2026 r. Notatki w <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-4/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>4 część wykładu o biblijnych metodach rozwijania charakteru</strong></p>
<p>Posłuchaj też:<br />
&#8211; cz. 1 &#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-1/">Wstęp i pierwsze trzy metody</a><br />
&#8211; cz. 2 &#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/duchowa-metamorfoza-biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-2/">Duchowa metamorfoza</a><br />
&#8211; cz. 3 &#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-3/">Wzmacnianie słabych łask przez wspieranie ich mocnymi</a></p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p>Poniżej wykład wygłoszony przez br. Mirosława Sellina na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach, 25 kwietnia 2026 r. Notatki w niektórych miejscach stanowią poszerzenie wykładu, więc warto je dodatkowo przeczytać 🙂</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/doy_xHt-HNc?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>6 metoda – Krępowanie zła przez dobro nie przeciwstawne</strong></p>
<p><strong>Rzym.12:21</strong></p>
<p><em>Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.</em></p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-12471" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-scaled.jpg" alt="" width="300" height="450" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-scaled.jpg 1707w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-200x300.jpg 200w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-683x1024.jpg 683w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-768x1152.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-1024x1536.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-1365x2048.jpg 1365w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Takim naturalnym i oczywistym sposobem zwalczania zła w charakterze jest zwalczanie go przeciwstawnymi temu złu dobrymi łaskami charakteru. Na przykład: nienawiść – miłością, zamartwianie się – ufnością i pokojem, niewiarę – wiarą, itd.</p>
<p>Jeśli chodzi o samo zło znajdujące się w nas to powinniśmy stosować <u>różne metody</u>, które znajdziemy w Biblii, aby je <u>wykorzenić</u>.</p>
<p><strong>Odrywanie uczuć od zła</strong> umożliwia to nam osiągnięcie takiej postawy umysłu i serca, w której zło dłużej nas nie pociąga. Jest to długa i żmudna praca wymagające konsekwentnego działania i planu. Tak jak odrywanie potężnego drzewa wraz z jego ogromnymi korzeniami. Albo jak odkochiwanie się po miłosnym zawodzie.  <strong>Odwracanie uwagi od zła</strong> nadaje się dobrze do odrzucania sugestii, które mogą skłonić nas do zła. Jest to metoda tylko na daną chwilę. To jest podobne do tych „klap bezpieczeństwa” o których mówiłem w pierwszym wykładzie z tej serii. Odwrócenie uwagi od zła nie oznacza jednak, że ono zniknęło. Możemy zastosować jeszcze <strong>zastępowanie zła przez jego przeciwstawne dobro</strong> oraz jeszcze inną, podobną metodę przezwyciężania zła, mianowicie: <strong>krępowanie zła przez dobro mu nie przeciwstawne.</strong></p>
<p>Ta metoda <strong>krępowania zła przez dobro inne niż jego przeciwstawne</strong>, podobnie zresztą jak zastępowanie zła przez przeciwstawne mu dobro, jest bardzo pomocna w atakowaniu zła wewnątrz i na zewnątrz nas. Jeżeli te dwie metody działają ramię w ramię to stają się niezawodne. Nie zawsze jesteśmy bowiem natychmiast uruchomić do walki dobro przeciwstawne złu. Dlatego jesteśmy wdzięczni Naszemu Stwórcy, że wyposażył nas w łaski inne, niż przeciwstwne konkretnemu złu, aby osiągnąć sukces w naszej duchowej walce.</p>
<p>Gdy pęknie nam rura i cieknie woda to możemy krępować i zahamować ten wyciek taśmą uszczelniającą. To pomoże na jakiś czas. Ale pęknięcie w rurze dalej istnieje. Całkowitym usunięciem tej wady będzie zastąpienie tej pękniętej rury nową. Taka jest też różnica między <strong>krępowaniem zła przez dobro inne niż jego przeciwstawne </strong>a <strong>zastępowaniem zła przez jego przeciwstawne dobro.</strong></p>
<p>Jeżeli pragniemy osiągnąć miejsce w Królestwie jako część nasienia Abrahamowego musimy bezwzględnie nauczyć się zwyciężać nasze ciało. Jest po prostu niemożliwym dla nas, abyśmy się nadawali na stanowisko, na którym będziemy pomagać drugim przezwyciężać ich wady, jeżeli my najpierw sami nie nauczymy się zwyciężać swoich własnych. My obecnie przechodzimy takie <strong>szkolenie</strong>, aby nauczyć się pomagać w przyszłości innym.</p>
<p><strong>Przyp.16:32</strong></p>
<p><em>Lepszy jest nieskory do gniewu niż mocarz, a kto panuje nad swym duchem, jest lepszy niż ten, kto zdobywa miasto.</em></p>
<p>Nasze wady mają swoje korzenie w naszej zdeprawowanej naturze. Gdybyśmy</p>
<p>byli doskonałymi, wszystkie nasze władze umysłowe równoważyłyby się wzajemnie. We wszystkich wypadkach i okolicznościach mielibyśmy odpowiednią predyspozycję umysłową, który byłaby uruchomiana i nie byłoby w nas żadnego zła. Lecz znajdując się pod przekleństwem nie posiadamy doskonale zrównoważonych władz umysłowych. Nasze umysły są więcej lub mniej zaćmione i nasze serca są bardziej lub mniej zdeprawowane. Z powodu degradacji tego usposobienia, istnieje potrzeba <strong>krępowania naszych wad</strong>, abyśmy mogli je zwyciężać. Nasze wady rozwijają się w sposób niekontrolowany, ale również i świadomy. Jeżeli zezwolimy naszym naturalnym upodobaniom wraz z ich błędami, aby objęły nas w swe władanie, to te wady szybko wzrosną w siłę a praca nad wyeliminowaniem złego usposobienia stanie się coraz trudniejsza. Nasze wady są przyczyną większości naszych upadków. Kiedy na dodatek znajdziemy się <strong>w warunkach, które wydobędą nasze słabości na powierzchnię</strong>, wówczas nasze wady spowodują wiele upadków. Gdy mamy skłonność do obmowy i znajdziemy się w towarzystwie obmówców, to czy ułatwi to naszą walkę z obmową w nas, czy raczej pobudzi ją do działania?</p>
<p>Spójrzmy na konia z wozem jadącym z góry. Koń do pewnego stopnia powstrzymuje wóz, a <strong>hamulec</strong> zainstalowany przy kole, także pomaga powstrzymywać wóz i zatrzymać go, kiedy zaistnieje tego potrzeba. Podobnie i my w naszym upadłym usposobieniu,</p>
<p>mamy grzeszne skłonności, które spychają nas w dół z wzrastającym pędem, ale jeżeli temu upadłemu usposobieniu zastosujemy <strong>hamulce łask</strong>, nie tylko powstrzymamy je i opanujemy go, ale z czasem i tym sposobem poprzez skrępowanie go zwyciężymy.</p>
<p>Ten przykład pokazuje nam, że pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić to <strong>wyhamowanie działania naszych wad</strong>.</p>
<p><strong>Końcową fazę</strong> tej metody możemy przyrównać do więźnia, którego ręce i nogi są w dybach i ciało jest całkowicie unieruchomione. I naszym pragnieniem jest właśnie zdobyć taką władzę nad ciałem, aby było pod całkowitą władzą nowego serca, umysłu i woli.</p>
<p>Zobaczmy, czy Pismo Św. uczy o używaniu tej metody?</p>
<p><u>Ogólnie Pismo Święte uczy o metodzie krępowania złych wad przez dobre łaski.</u></p>
<p>Zauważymy to na podstawie przykładowych dwóch wersetów.</p>
<p><strong>Rzym 8:13</strong> <em>„Jeśli bowiem żyjecie według ciała, umrzecie, ale jeśli Duchem uśmiercacie uczynki ciała, będziecie żyć.”</em></p>
<p>Tym „duchem” jest nowe serce, umysł i wola, które rozwija w nas różne dobre łaski charakteru i jednocześnie uaktywnia te różne łaski, aby <strong>krępowały nasze wady</strong>. Ten „duch” krępuje te wady a potem je likwiduje &#8211; to jest właśnie to, co św. Paweł miał na myśli w wyrażeniu „<em>sprawy ciała umartwi</em><em>ali</em>&#8222;. I nie zawsze będą to łaski przeciwstawne naszym wadom jak zauważymy za chwilę.</p>
<p><strong>1 Kor. 9:26-27</strong> „<em>Ja więc tak biegnę, nie jakby na oślep, tak walczę, nie jakbym uderzał w powietrze. Lecz poskramiam swoje ciało i biorę w niewolę, abym przypadkiem, głosząc innym, sam nie został odrzucony.” </em></p>
<p>Przez „ciało” Apostoł Paweł ma na myśli nie tylko naturalne, niegrzeszne właściwości ludzkiej natury, które są dobre i prawe dla cielesnego człowieka, ale także cechy upadłego i zdeprawowanego ciała. Dlatego poskramiał on swoje ciało. On jak zawodnik bokserski w obrazowym znaczeniu zadawał cios po ciosie swojemu człowieczeństwu, aż zostało ono całkowicie zwyciężone i pokonane legło u jego stóp. Tym sposobem <strong>krępował </strong>właściwości swojego własnego ciała przez łaski jakie posiadał. W dodatku, opanowywał on swoje ciało i zmuszał je do służenia sprawiedliwości i świątobliwości, jak to wykazał w krótkim zdaniu, <em>„w niewolę podbijam&#8221;.</em> I to czynił nie zawsze łaskami, które są przeciwstawne naszym wadom, lecz również innymi jak to przykładowo pokazuje nam nasz podstawowy werset.</p>
<p>Nasz podstawowy werset <strong>Rzym.12:21 </strong>mówi „<em>Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”</em></p>
<p>Kontekst tego wersetu pokazuje nam jakie „zło” miał tutaj konkretnie na myśli Apostoł i ten kontekst pokazuje nam również jakim dobrem radził go zwyciężyć.</p>
<p>Mówi on w <strong>w. 19</strong> o <strong>pomście i duchu zemsty</strong>: „<em>Najmilsi, nie mścijcie się sami, ale pozostawcie miejsce gniewowi. Jest bowiem napisane: Zemsta do mnie należy, ja odpłacę – mówi Pan.”</em>. 5 Mojż. 32:35</p>
<p>A potem upewnia nas, że ten duch zemsty może być zwyciężony przez czynienie konkretnego dobra, które tutaj dokładnie opisuje <strong>w. 20 </strong>„<em>Jeśli więc twój nieprzyjaciel jest głodny, nakarm go, jeśli jest spragniony, napój go. Tak bowiem robiąc, rozżarzone węgle zgarniesz na jego głowę.</em></p>
<p>I dalej mówi w naszym podstawowym wersecie <strong>w. 21:</strong> „<em>Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.</em></p>
<p>Czyli według tego kontekstu to <strong>miłość w jej przymiocie życzliwości</strong> zwycięży <strong>ducha urazy i zemsty</strong>. Czyli inną łaską niż przeciwstawną dobrą łaską możemy zwyciężyć wadę <strong>urazy i mściwości</strong>, ponieważ przeciwstawną łaską do tej wady jest <strong>długie znoszenie</strong>.</p>
<p><strong>Mat. 5:44</strong> „<em>Lecz ja wam mówię: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za tych, którzy wam wyrządzają zło i prześladują was;”</em></p>
<p>W tych słowach Jezus podaje myśl, że <strong>modlitwa</strong> będzie pomocna w przezwyciężaniu <strong>urazy</strong>, jaka mogłaby powstać z powodu krzywd nam wyrządzanych. Czyli znowu jest tutaj lekcja o zwalczaniu <strong>ducha zemsty i urazy</strong> nie dobrem przeciwstawnym, czyli <strong>długim znoszeniem</strong>, lecz innym dobrem – w tym wypadku <strong>modlitwą</strong>.</p>
<p><strong>Żyd 12:3</strong> „<em>Pomyślcie więc o tym, który zniósł tak wielki sprzeciw wobec siebie ze strony grzeszników, abyście nie zniechęcali się w waszych umysłach i nie ustawali.”</em></p>
<p>Apostoł mówi tutaj o „zniechęcaniu się w naszych umysłach” które zawsze będzie prowadzić do błędów, ale i też do wad, ponieważ nasz osłabiony umysł przestaje być czujnym na ataki szatana, ciała czy świata. On jako pomoc podaje tutaj <strong>ocenę przez nas przykładu Naszego Pana</strong> jako pomocy w przezwyciężaniu <em>„duchowej omdlałości”</em> która spowodowana jest tym <em>„zniechęconym umysłem”</em>. Czytamy bowiem dalej w <strong>w.12</strong> „<em>Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i omdlałe kolana,</em><em>”.</em></p>
<p>„Opadłe ręce i omdlałe kolana” są synonimem <strong>bojaźliwości</strong>. Jeśli jako poświęceni udajemy się w długą i trudną drogę po życie wieczne to przyjdą takie momenty, że będziemy całkowicie wykończeni trudami i przeciwnościami tej drogi, czyli symbolicznie nasze ręce i kolana będą opuszczone i zemdlałe. Będzie nam się wydawać, że nie jesteśmy już w stanie wykonać więcej żadnej służby (ręce) dla Pana ani postępować (nogi, kolana) zgodnie z Jego Wolą. Taka <strong>bojaźliwość</strong> jest oczywiście wadą, która na pewno będzie przeszkadzać naszemu zwyciężaniu. Dlatego Apostoł napomina nas abyśmy, gdy znajdziemy się w takim stanie, oceniali i podziwiali przykład ducha naszego Pana, ktory nie zezwalał czemukolwiek, aby uczyniło Go bojaźliwym. Czyli <strong>ocena przykładu Naszego Pana</strong> pozwala nam przezwyciężyć <strong>bojaźliwość</strong>. Jest to znowu krępowanie zła przez dobro inne niż przeciwstawne. Dobrem przeciwstawnym duchowej <strong>bojaźliwości</strong> jest bowiem duchowa <strong>odwaga lub męstwo</strong>.</p>
<p><strong>1 Jana 4:18</strong> <em>„&#8230;doskonała miłość usuwa lęk …”</em> Tu znowu pokazana jest <strong>bojaźń, lęk</strong> w</p>
<p>znaczeniu strachu i jest to jedną z wad. Ten tekst pokazuje, że nie łaska przeciwstawna, którą jest <strong>odwaga lub męstwo</strong>, wyrzuca tę bojaźń, lęk. Czyni to <strong>miłość doskonała</strong>, czyli łaska inna niż jej przeciwstawna działając jako hamulec jej działalności.</p>
<p><strong>1 Jana 5:4</strong> <em>„&#8230;A tym zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara.”</em>. Umysłowa ocena Słowa Bożego, przyjętego z ufnością do naszego serca, czyli <strong>wiara</strong>, zwycięża w nas <strong>ducha świata</strong>, bo gdy <strong>wiara</strong> jest w pełni czynna, to krępuje ona działanie w nas <strong>ducha światowości</strong>. Czyni to <strong>wiara</strong>, czyli łaska inna niż przeciwstawna <strong>światowości</strong> &#8211; działając jako hamulec jej działalności. Dla przypomnienia łaskami przeciwstawnymi do ducha <strong>światowości</strong> są <strong>czystość, submałżeńskość, subrodzicielstwo, subsynostwo, subbraterskość, subprzyjacielskość, subdomatorstwo i subpatriotyzm.</strong></p>
<p>Te biblijne przykłady są dla mnie bardzo wymowne i pouczające. Gdy tak głęboko zastanowiłem się nad tym, przygotowując się do tego wykładu, to stwierdziłem, że najczęściej nie jest tak z naszymi charakterami, że gdy mamy jakąś wadę i ją rozpoznajemy, to staramy się natychmiast zwalczyć ją przeciwstawnym jej dobrem. Wielokrotnie jest to nawet niemożliwe.</p>
<p>Myślę, że nie jest tak łatwo przejść od razu z <strong>nienawiści</strong> do <strong>miłości</strong>. Najczęściej jest tak, że najpierw występuje coś „pośredniego”. Najpierw pomaga nam inna łaska, inna niż ta przeciwstawna. Gdy mamy <strong>nienawiść</strong> to najpierw pomoże nam próba <strong>modlitwy</strong> za tą osobą. Taka <strong>modlitwa</strong> pozostaje tylko między nami a Bogiem. Nie jest to czyn, który czynimy w obecności osoby, którą darzymy tą brzydką wadą &#8211; <strong>nienawiścią</strong>. Może to w tym momencie byłoby nawet ponad nasze siły uczynić coś dobrego wobec tej osoby. Ale taka <strong>modlitwa</strong> dobrze usposabia nas do następnych kroków, ponieważ zmienia nasze nastawienie. Później możemy spróbować uczynić nieprzyjacielowi <strong>dobry uczynek</strong>, nawet jeśli na początku ta próba nie będzie zupełnie szczera. To pozwoli nam przezwyciężać samego siebie. Gdy po takim uczynku zauważymy jak „<em>rozżarzone węgle zgarniamy na jego głowę</em><em>”</em> to usposobi nas szybciej do następnego kroku, jakim jest <strong>miłość</strong> do tej osoby.</p>
<p>Ostatnio czytałem często mojej wnuczce bajkę „Piękna i Bestia”. Tam młodzieniec zamieniony w Bestię był znienawidzony przez wszystkich. Ale piękna Bella, więziona przez niego, przebywając z nim dłuższy czas zaczęła bliżej poznawać tę Bestię z innej strony. Gdy mieszkańcy zaatakowali zamek, aby uwolnić Bellę i prawie zabili Bestię, to Bella całuje go i wyznaje miłość. Klątwa znika i Bestia staje się ponownie pięknym młodzieńcem. Nienawiść została „zmiękczona” innymi rzeczami aż doprowadziła do miłości.</p>
<p>Naszą nienawiść do jakieś osoby też możemy najpierw „zmiękczyć” modlitwą, dobrym uczynkiem aż zaczniemy tę osobę miłować.</p>
<p>Podajmy jeszcze jeden przykład krępowania wady &#8211; <strong>zmartwienia</strong>.</p>
<p><strong>Zmartwienie</strong> jest usposobieniem, które usilnie szuka kłopotu. Zwykle widzi setki przeszkód piętrzących się przed oczyma. To powoduje rozdrażnienie i ustawiczne pobudzanie niezadowolenia, czyni nas nieszczęśliwymi.</p>
<p>Jak możemy <strong>skrępować</strong> taką niepożądaną wadę charakteru?</p>
<p>Jednym ze sposobów jest zastosowanie metody hamulców nałożonych przez łaski inne niż przeciwstawne zmartwieniu, czyli <strong>pokoju</strong>.</p>
<p>Jako łaskę hamulcową możemy zastosować <strong>wiarę</strong>. Wiara utwierdza nas w przeświadczeniu, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy Boga miłują, że Plan Boży wypełnia się wspaniale, że Bóg jest u steru i że On jest zbyt mądry, aby błądzić, zbyt potężny, aby sprawiał zawody i zbyt miłościwy, aby nie pomógł tym, którzy są Jego. Tym sposobem wiara wprowadza ograniczenia na zmartwienia, pomaga je przezwyciężyć.</p>
<p>Następną łaską hamulcową może być <strong>miłość</strong>. Miłość działa podobnie. Miłość do Boga pozwala zrozumieć, że skłonność do zmartwień tak naprawdę obraża Jego samego, a miłość do tych, którzy są „wciągnięci” w nasze zmartwienia, uaktywni nas, aby powstrzymać przed tą wadą, aby nie nakładać dodatkowych ciężarów na naszych bliźnich i tym sposobem będziemy stopniowo ją krępować i przezwyciężać.</p>
<p>Następną łaską hamulcową może być <strong>wdzięczność</strong>. Wdzięczność za błogosławieństwa, które otrzymaliśmy, uwolni nas od zmartwienia i pomoże nam je przezwyciężyć. Zmartwienie skupia naszą uwagę na teraźniejszych i przyszłych kłopotach, podczas gdy wdzięczność spogląda na przeszłe i teraźniejsze błogosławieństwa, i bardzo pomaga nam być takim hamulcem i przezwyciężać martwienie się.</p>
<p>Dla właściwego posługiwania się tą metodą, koniecznie trzeba znać związane z tym <u>uwarunkowania</u>, które muszą być spełnione:</p>
<p><strong>Po pierwsze</strong>, w naszych sercach musi znajdować się nienawiść do naszych wad, czyli odraza do zła. Musimy uważać nasze wady jako niegodziwe i wstrętne.</p>
<p><strong>Po drugie</strong>, jeśli chcielibyśmy posługiwać się tą metodą, musimy posiadać pewne łaski. Wszyscy poświęceni chrześcijanie mają przynajmniej niektóre z nich i dzięki temu są w stanie posługiwać się tą metodą.</p>
<p><strong>Po trzecie</strong>, musimy posiadać znajomość samego siebie; winniśmy przynajmniej znać niektóre</p>
<p>nasze wady i łaski, aby później krępować nasze wady za pomocą łask.</p>
<p><strong>Po czwarte</strong>, musimy posiadać pewną znajomość naszego otoczenia i wpływy działające na nas</p>
<p>aby rozpoznać, które wady, w jakich okolicznościach, usiłują działać i którymi naszymi łaskami (innymi niż ich przeciwstawnymi łaskami) możemy je najlepiej skrępować.</p>
<p><strong>Po piąte</strong> musimy stale mieć takiego ducha i gotowość, aby powstrzymywać nasze wady a w końcu je niszczyć. Dlatego musimy też stale wzmacniać nasze łaski przez ich uprawianie po to, aby one miały moc i siłę w krępowaniu naszych wad. Bokser też musi ciągle wzmacniać swoje mięśnie poza ringiem, aby w ringu mieć siłę na odparowywanie ciosów i ich zadawanie.</p>
<p>Gdy patrzymy na nasze wady i zdajemy sobie sprawę, że je posiadamy w różnych stopniach to dochodzimy do jeszcze wyraźniejszego zrozumienia ogromu walki jaka jest przed wszystkimi którzy bojują „<em>Staczaj dobrą walkę wiary”</em> <strong>l Tym. 6: l2</strong>. Wyraz grecki tutaj przetłumaczony jako „dobry&#8221; oznacza „piękny” i na pewno jest on pięknym bojem. Nie ma żadnego piękniejszego boju jak ten. Ci, którzy stają się zwycięzcami w tym boju wiary są ulubieńcami Bożymi, bohaterami Bożymi i ewentualnie będą użytymi przez Niego w bardzo specjalny sposób.</p>
<p>Gdy nauczymy się wiernie stosować tę metodę krępowania naszych własnych wad to znajdziemy jeszcze jedno owocne pole do działania tą metodą, a mianowicie w pomaganiu naszym braciom, gdy mamy na to sposobność, ponieważ rozumiemy, że i oni także są upadłymi.</p>
<p>Gdy w naszych braciach widzimy pewne uchybienia wówczas winniśmy operować tą metodą dla ich dobra. Jest jednak jeden bardzo ważny warunek, który musi tutaj być spełniony. Gdy myślimy o wadach naszych braci to mamy to czynić w taki sposób, aby te myśli o ich wadach spoczęły w naszych umysłach bez rozwijania krytykującego usposobienia. Możemy zezwolić im spocząć w naszych umysłach, ale tylko z myślą o dobru, jakie dla nich możemy uczynić.</p>
<p>Gdy dostrzegamy pewne słabości w nich a potem poznajemy, które łaski wydają się pomocne, możemy taktownie nasunąć im takie myśli, które pobudzą te łaski do działania w nich i poprzez to pomagając im zwyciężać tę wadę poprzez jej krępowanie. Taka służba pomoże zarówno im jak i nam.</p>
<p>Doświadczając głębię upadłego stanu, w którym z natury wszyscy jesteśmy pogrążeni, jesteśmy narażeni na zniechęcenie. Kiedy jednak zachowujemy w pamięci łaskę naszego Ojca i naszego Pana, którzy są przy naszym boku, ustawicznie nam pomagając, również i tym sposobem zwyciężania wad za pośrednictwem nałożonych na nie hamulców przez łaski inne od ich przeciwstawnych, będziemy w stanie aż do końca bojować on dobry, „piękny” bój wiary, i w tym samym zło dobrem zwyciężać.</p>
<p>Tego Wam jak i sobie z całego serca życzę.</p>
<p>Niech Pan pobłogosławi te rozważania. Amen</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-4/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12470</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Transmisja spotkania w Łężycach</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/transmisja-spotkania-w-lezycach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=transmisja-spotkania-w-lezycach</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/transmisja-spotkania-w-lezycach/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Apr 2026 07:59:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z życia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Badacze Pisma Świętego]]></category>
		<category><![CDATA[spotkanie biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[transmisja spotkania]]></category>
		<category><![CDATA[łężyce]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12466</guid>

					<description><![CDATA[Drodzy Braterstwo! Jeżeli warunki techniczne nam pozwolą, to będziemy chcieli zapewnić transmisję na żywo ze spotkania w Łężycach w najbliższy weekend. LINK DO TRANSMISJI: https://www.ewangeliaonline.pl/transmisja PLAN spotkania w Łężycach 24-25 kwiecień 2026 57-340 Łężyce, koło m. Duszniki Zdrój 25.04. (sobota) 8:00 ÷ 9:45 – śniadanie 10:00 ÷ 10:15 – rozpoczęcie i manna 10:15 ÷ 11:15 <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/transmisja-spotkania-w-lezycach/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="html-div xdj266r x14z9mp xat24cr x1lziwak xexx8yu xyri2b x18d9i69 x1c1uobl" tabindex="-1">
<div></div>
<div class="html-div xdj266r x14z9mp x1lziwak xexx8yu xyri2b x18d9i69 x1c1uobl x1e56ztr">
<p>Drodzy Braterstwo!</p>
<p>Jeżeli warunki techniczne nam pozwolą, to będziemy chcieli zapewnić transmisję na żywo ze spotkania w Łężycach w najbliższy weekend.</p>
<h1>LINK DO TRANSMISJI:</h1>
<h3><a href="https://www.ewangeliaonline.pl/transmisja">https://www.ewangeliaonline.pl/transmisja</a></h3>
<h3>PLAN spotkania</h3>
<p>w Łężycach 24-25 kwiecień 2026<br />
57-340 Łężyce, koło m. Duszniki Zdrój</p>
<p><strong>25.04. (sobota)</strong><br />
8:00 ÷ 9:45 – śniadanie<br />
10:00 ÷ 10:15 – rozpoczęcie i manna<br />
10:15 ÷ 11:15 – wykład: br. Marek Urban<br />
11:15 ÷ 12:00 – przerwa<br />
12:00 ÷ 13:00 – wykład: br. Marian Lewicki<br />
13:00 ÷ 15:00 – przerwa obiadowa<br />
15:00 ÷ 16:00 – wykład: br. Mirosław Sellin<br />
16:00 ÷ 16:30 – przerwa<br />
16:30 ÷ 18:00 – zebranie świadectw: br. Bogdan Kwaśniewski<br />
18:00 ÷ 19:15 – kolacja<br />
19:30 ÷ 21:00 – społeczność wieczorna (w zależności od warunków atmosferycznych możliwe jest zorganizowanie społeczności wieczornej przy ognisku, dlatego na wszelki wypadek warto mieć coś cieplejszego do okrycia)</p>
<p><strong>26.04. (niedziela)</strong><br />
7:30 ÷ 9:00 – śniadanie<br />
9:00 ÷ 9:15 – rozpoczęcie i manna<br />
9:15 ÷ 10:15 – wykład: br. Wiktor Szpunar<br />
10:15 ÷ 10:45 – przerwa<br />
10:45 ÷ 11:45 – wykład: br. Dawid Wardziński<br />
11:45 ÷ 12:15 – przerwa<br />
12:15 ÷ 13:15 – wykład: br. Łukasz Sellin<br />
13:15 ÷ 13:30 – zakończenie<br />
13:30 – obiad</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-12467" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/674189133_3141680882684711_5096284679998000497_n.jpg" alt="" width="1280" height="720" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/674189133_3141680882684711_5096284679998000497_n.jpg 1280w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/674189133_3141680882684711_5096284679998000497_n-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/674189133_3141680882684711_5096284679998000497_n-1024x576.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/674189133_3141680882684711_5096284679998000497_n-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/674189133_3141680882684711_5096284679998000497_n-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/674189133_3141680882684711_5096284679998000497_n-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/674189133_3141680882684711_5096284679998000497_n-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 1280px) 100vw, 1280px" /></p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/transmisja-spotkania-w-lezycach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12466</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Pytania Jezusa do Ciebie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/pytania-jezusa-do-ciebie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pytania-jezusa-do-ciebie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/pytania-jezusa-do-ciebie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2026 12:40:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie wartości]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia]]></category>
		<category><![CDATA[miłość bliźniego]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[pokora chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieści jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[pytania Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[refleksja biblijna]]></category>
		<category><![CDATA[relacja z bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[samopoznanie]]></category>
		<category><![CDATA[słowo boże]]></category>
		<category><![CDATA[wiara chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[wiara w praktyce]]></category>
		<category><![CDATA[życie duchowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12459</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo często gdy mówimy o słowach wypowiadanych przez Naszego Pana, myślimy o jego nauczaniach, o przypowieściach, wykładniach proroctw, kazaniach czy napomnieniach, ale Jezus używał też jeszcze jednego sposobu komunikacji, jeszcze w inny sposób starał się dotrzeć do słuchającej go osoby &#8211; tą metodą były PYTANIA. Według różnych źródeł i zależnie od tłumaczeń Nasz Pan zadał ponad 300 <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/pytania-jezusa-do-ciebie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo często gdy mówimy o słowach wypowiadanych przez Naszego Pana, myślimy o jego nauczaniach, o przypowieściach, wykładniach proroctw, kazaniach czy napomnieniach, ale Jezus używał też jeszcze jednego sposobu komunikacji, jeszcze w inny sposób starał się dotrzeć do słuchającej go osoby &#8211; tą metodą były PYTANIA.</p>
<p>Według różnych źródeł i zależnie od tłumaczeń Nasz Pan zadał <u>ponad 300 pytań</u>, i kilka z nich będziemy chcieli dzisiaj przeanalizować.</p>
<p><strong><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Jonatana Urbana na spotkaniu chrześcijańskim w Bziance w marcu 2026 roku: </em></span></strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/wIl-DDUUqis?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Jesteśmy teraz w szczególnym okresie przed pamiątkowym, to myślę także dobry pretekst by pochylić się nad kilkoma pytaniami jakie zadaje nam Nasz Pan.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-12460" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/questions.jpg" alt="" width="760" height="400" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/questions.jpg 760w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/questions-300x158.jpg 300w" sizes="(max-width: 760px) 100vw, 760px" /></p>
<p>Dlaczego w rozmowach, w przekazywaniu treści korzystamy z pytań?</p>
<p>Pytania służą <strong>do zdobycia</strong> jakiejś <strong>informacji</strong>, pytamy gdy czegoś nie wiemy i liczymy, że osoba którą pytamy ma tą informację.</p>
<p><em>Jak dojdę na rynek?<br />
Jaka będzie jutro pogoda?</em></p>
<p>Ale pytamy też by <strong>się upewnić</strong> o coś, kiedy podejrzewamy coś, wydaje nam się, że wiemy ale chcemy to potwierdzić.</p>
<p><em>Masz ten telefon?<br />
Dom zamknęłaś, prawda?</em></p>
<p>Ale to nie jedyne pytania jakie istnieją. Wiemy, że są też tkz. <strong>pytania retoryczne</strong>.</p>
<p><em>Ile razy mam ci powtarzać?  Ach, po co mi było się tak starać?</em></p>
<p>W tym przypadku <strong>znamy odpowiedź</strong>, a i najczęściej osoba do której je kierujemy też rozumie ten kontekst i nie odpowiada wprost na to pytanie.</p>
<p>Psychologia zauważa, że można też zadawać pytania, które zdecydowanie bardziej przeznaczone są <strong>dla osoby pytanej</strong> niż dla pytającej.</p>
<p>Taka sytuacje często pojawia się w literaturze różnych filozofów, poetów, pisarzy, także u polityków, nauczycieli, sprzedawców i innych osób, które wykorzystują pytania by <strong>skłonić</strong> pytanego <strong>do przemyśleń</strong>, do refleksji, do tego by naprowadzić czyjś umysł i uczucia na coś.</p>
<p>Jest to pewna <strong>umiejętność</strong>, która zależnie od intencji pytającego, może być użyta w dobrym lub złym celu, bo pytaniami można kogoś pokrzepić na duchu, podnieść jego pewność siebie, odwagę, ale można też zasiać wątpliwość, osłabić ducha, obniżyć motywację itd.</p>
<p>Analizując pytania jakie zadawał Nasz Pan powinniśmy mieć <strong>2 rzeczy</strong> na uwadze:</p>
<ol>
<li>Nasz Pan był mistrzem zadawania niezwykle trafnych, ponadczasowych pytań, bo był doskonałym człowiekiem, a dodatkowo był oświecony duchem świętym, był też Synem Bożym z przeszłością jako Logos w niebie</li>
<li>Jego pytania zawsze miały właściwą i sprawiedliwą intencję, on nie korzystał z nich by manipulować, by odnosić z tego jakąś korzyść dla siebie</li>
</ol>
<p><strong>Byłem</strong> niezwykle <strong>zaskoczony</strong> ilością głębokich pytań jakie nasz pan zadał na kartach Ewangelii, część to pytania techniczne, część retoryczne jak na przykład: <em>“Lecz czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi gdy przyjdzie?”</em>, ale oprócz takich Jezus w rozmowie z Faryzeuszami, ze swoimi uczniami i innymi spotkanymi ludźmi, zadawał mnóstwo bardzo głębokich pytań &#8211; pytań na które znał odpowiedzi, bo wiemy, że znał serca ludzkie, widział co myślą jego rozmówcy, a jednak pytał…</p>
<p>Dlaczego?&#8230;</p>
<ul>
<li><strong>Dla nich</strong>, dla ich dobra duchowego, dla ich opamiętania, dla ich wewnętrznego pogłębienia pewnej myśli czy idei.</li>
</ul>
<p>Ale wiecie dla kogo jeszcze? <strong>Dla NAS</strong> &#8211; dla mnie i dla ciebie. Żeby to zostało spisane, i żeby wszyscy chrześcijanie później, w tym i my, mogli z tego skorzystać… co my dzisiaj postaramy się zrobić.</p>
<p><em>Mt 8:23-26: &#8222;Gdy wsiadł do łodzi, weszli za nim i jego uczniowie. A oto zerwała się na morzu wielka burza, tak że fale zalewały łódź. On zaś spał. A jego uczniowie, podszedłszy, obudzili go, mówiąc: Panie, ratuj nas! Giniemy! I powiedział do nich: <strong>Czemu się boicie, ludzie małej wiary?</strong> Potem wstał, zgromił wichry i morze i nastała wielka cisza.&#8221; </em></p>
<p><strong>Czemu się boicie, ludzie małej wiary?</strong></p>
<p>Nasz Pan <strong>zanim</strong> <strong>uciszył</strong> burzę, zadał swoim uczniom to <strong>pytanie</strong>. To pytanie wyraźnie sugeruje, że uczniowie nie powinni byli popadać w przerażenie, <em>“Panie ratuj giniemy”</em> &#8211; trochę ciężko im się dziwić, sytuacja na pewno nie do pozazdroszczenia…, ale Nasz Pan zwraca im uwagę, że ich wiara jest jeszcze zbyt słaba, pokazuje im nad czym mają pracować.</p>
<p><strong>Gdyby mieli więcej wiary</strong>, wiary w moc Jezusa (a już widzieli jak czynił cuda) to ufali by, że podczas tej burzy we właściwym momencie On zainterweniuje.</p>
<p><strong>Mogli by</strong> też go obudzić, ale zamiast mówić, <em>“ratuj nas, giniemy!”</em> &#8211; mogliby powiedzieć, <em>“Panie, jesteśmy przerażeni burzą, ale wierzymy w twoją moc, wiemy że jesteś w stanie nas uratować, jeżeli taka jest twoja wola &#8211; pomóż nam”</em>.</p>
<p>A czy nas, nie spotykają burze? Nie mamy problemów w życiu? Poważnych doświadczeń?</p>
<p>Oczywiście że mamy, i musimy wtedy pamiętać o tej naszej wierze, o zapewnieniach Boga i Jezusa, o ich mocy, by jeżeli będzie to zgodne z ich wolą, rozwiązać nam ten problem, dać wyjście z tej sytuacji.</p>
<p><em>Rz 8:28: &#8222;A wiemy, iż tym, którzy miłują Boga, wszystkie rzeczy dopomagają ku dobremu, to jest tym, którzy według postanowienia Bożego powołani są.&#8221;</em></p>
<p>Mogę powiedzieć z doświadczenia, że niestety czasem czuję to pytanie Jezusa, tak jak by mi je zadawał…</p>
<p>“Czemu się boisz, człowieku małej wiary?”</p>
<p>W życiu to wygląda tak, że często brakuje nam trzeźwego spojrzenia, szczególnie gdy coś się dzieje, gdy jesteśmy pośrodku jakiejś naszej “burzy”.</p>
<p>Ogarnia nas strach, wątpliwość, zniechęcenie…</p>
<p><strong>i  ALBO</strong> własnymi siłami próbujemy sobie poradzić &#8211; co często tylko pogarsza sytuację, bo w takim stanie podejmujemy złe decyzje, próbujemy zrobić coś, co przekracza nasze możliwości</p>
<p><strong>ALBO</strong> będąc przytłoczeni tym co się dzieje, stajemy się sparaliżowani i bezsilni, popadamy w rozpacz, czy bezsilność i <strong>nie robimy nic</strong>…</p>
<p>Jezus nas wtedy pyta &#8211;  <em>“Czemu się boisz, człowieku małej wiary?”</em> Czy nie wiesz, kim jestem? Nie znasz mnie? Nie pamiętasz, jak uciszyłem burzę na morzu? Jak już zrobiłem wiele rzeczy w twoim życiu?</p>
<p>Brak wiary lub zbyt mała wiara powoduje strach &#8211; to taki prosty morał z tej historii i pytania Naszego Pana, ale zaryzykuje inne stwierdzenie:</p>
<p><strong>Posiadanie wiary nie usuwa strachu, </strong><strong>ale</strong><strong> nie daje temu strachowi </strong><strong>panować</strong><strong> nad sobą</strong>.</p>
<p>Bo to nie jest tak, że człowiek, który ma wiarę, nie boi się żadnej sytuacji…nie przejmuje się okolicznościami, doświadczeniami, które go spotykają, <strong>JEDNAK</strong> gdy mamy wiarę to potrafimy działać pomimo tego strachu, potrafimy szybko skierować nasze myśli do Boga, do Naszego Pana, przypomnieć sobie ich zapewnienia i obietnice.</p>
<p>W ten sposób pozbywamy się tego strachu, przychodzimy w modlitwie do Boga i mówimy, tak jak mogliby powiedzieć apostołowie: “boję się, okoliczności są dla mnie trudne, ale wiem, że Ty panujesz nad wszystkim i wszystko co się dzieje w moim życiu służy ku mojemu duchowemu dobru.”</p>
<p>Nasz Pan nie rzucał tego “<strong><em>Czemu się boicie, ludzie małej wiary?” </em></strong>bo się zdenerwował, po to by ich zbesztać i tyle.</p>
<p>On chciał żeby oni później <strong>zapamiętali</strong> te słowa, żeby zauważyli, że to ich brak wiary spowodował to ich przerażenie…</p>
<p>Jak inaczej by oni to zauważyli? Najlepiej właśnie w takim doświadczeniu.</p>
<p>To krótkie pytanie od razu też dawało <strong>szansę na rozwój</strong>, odtąd wiedzieli, że muszą popracować nad swoją wiarą, nad zaufaniem do Jezusa.</p>
<p>Tu jest cały proces, który zaszedł w ich głowie:</p>
<p>Od zrozumienia problemu, takiej nawet można by powiedzieć okazji do pokuty, poprzez zdanie sobie sprawy co muszą rozwijać, na czym się skupić by następnym razem było lepiej, by nie popadać w takie przerażenie…</p>
<p>Wiemy, że później sami mówią do Jezusa, “Panie, przymnóż nam wiary”</p>
<p><strong>U</strong> <strong>NAS</strong> jest podobnie, będąc w takiej sytuacji, w jakiś doświadczeniach, gdy one miną to takie pytanie, <strong>może nas otrzeźwić</strong>, dać szansę spojrzenia w głąb siebie, zamiast skupiać się na tym co się stało, na konsekwencjach, możemy powiedzieć:</p>
<p>“Dziękuję Panie, że dałeś wyjście z tej sytuacji, z tego doświadczenia, a dzięki pytaniu jakie zadałeś swoim apostołom w łodzi, zdałem sobie sprawę, że brakuje mi wiary, Pani przymnóż mi tej wiary, daj sposobność bym mógł rozwijać swoją łaskę wiary.”</p>
<p>Innym razem Nasz Pan opowiada przypowieść i tam pada takie pytanie:</p>
<p><strong>Łk 6:41</strong>: <strong>&#8222;Czemu widzisz źdźbło w oku swego brata, a na belkę, która jest w twoim oku, nie zwracasz uwagi?&#8221;</strong></p>
<p>To pytanie jest <strong>bardzo mocne</strong>, ono nie potrzebuje wielu wyjaśnień. Nasz Pan używa ciekawego porównania, na zasadzie dużego kontrastu.</p>
<p>Źdźbło/Drzazga i belka… niezależnie co kto przez to dokładnie rozumie, to jest wyraźna różnica między drzazgą i belką, <strong>czemu</strong> Jezus tak to ubrał w słowa?</p>
<p>Mógł przecież powiedzieć, “czemu widzisz niedoskonałości innych, a swoich nie widzisz?”</p>
<p><strong>Nasz Pan</strong> jednak <strong>dodaje</strong>, że czasem <strong>nasze</strong> winy, niedoskonałości, błędy, grzechy są <strong>znacznie większe</strong> niż te u drugich, więc nie powinniśmy za szybko osądzać i bardziej skupić się na sobie i swoich wadach, niż tych u drugich.</p>
<p>To pytanie ma nam <strong>zdać</strong> sobie sprawę, że możemy mieć jako ludzie <strong>tendencję do oceniania</strong> i krytyki innych, a co do siebie, to jesteśmy tolerancyjni, i nie widzimy wielu rzeczy, z którymi my mamy problem.</p>
<p>Wydaje mi się, że Naszemu Panu <strong>nie</strong> tyle chodziło o to, <strong>że my zawsze</strong> mamy większe wady i grzechy niż drudzy, bo nie zawsze tak jest…<strong>tu chodzi o nasze podejście do drugich…</strong></p>
<p>Czy bardziej jesteśmy skłonni widzieć złe rzeczy u innych niż u siebie?</p>
<p>A może lubimy wyszukiwać u innych ich wady, grzechy czy słabości?&#8230;</p>
<p>Bo czasem jest tak, że to nasz bliźni, brat czy siostra &#8211; mają źdźbło/drzazgę w swoim oku, a może i nawet tą belkę, a Biblia mówi nam o <strong>potrzebie strofowania</strong> bliźnich np.</p>
<p><strong>1Tym 5:20</strong>: &#8222;A tych, którzy grzeszą, strofuj w obecności wszystkich, aby i inni się bali.&#8221;</p>
<p>Więc <strong>jak to jest w końcu</strong> z tymi wadami u drugich, mamy je widzieć czy nie? Reagować czy nie?</p>
<p>Widzę takie dwa główne wnioski które wynikają z analizy tego pytania Jezusa.</p>
<ol>
<li>Nie możemy zapomnieć, że wszyscy jesteśmy grzeszni, Rz 3:23: &#8222;Albowiem wszyscy zgrzeszyli i nie dostaje im chwały Bożej.&#8221; a konsekwencją tego jest to że i my jesteśmy grzeszni, i to że zauważamy wady u drugich, nie daje taryfy ulgowej nam…</li>
<li>Dopiero gdy już jesteśmy tego świadomi, to w duchu łagodności, najpierw mając świadomość własnych wad i słabości, możemy zwracać innym uwagę jeżeli sytuacja tego wymaga, zgodnie z</li>
</ol>
<p><strong>Gal 6:1:</strong> &#8222;Bracia, jeśli przydarzy się komuś jakiś upadek, wy, którzy jesteście duchowi, poprawiajcie takiego w duchu łagodności, uważając każdy na samego siebie, abyś i ty nie był kuszony.&#8221;</p>
<p>Gdy więc zauważamy jakąś wadę, grzech, upadek u drugiego to przypomnijmy sobie zawsze to pytanie:</p>
<p><strong>&#8222;Czemu widzisz źdźbło w oku swego brata, a na belkę, która jest w twoim oku, nie zwracasz uwagi?&#8221;</strong></p>
<p>Potraktujmy je jako takie przypomnienie, zabezpieczenie przed popadnięciem w pychę i ochronę przed niewłaściwym potraktowaniem bliźniego.</p>
<p><strong>Mat 5:46: &#8222;Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? </strong>Czyż i celnicy tego nie czynią?&#8221;</p>
<p>To jest oczywiście fragment z kazania na górze, i <strong>sens wydaje</strong> <strong>się dość</strong> <strong>jasny</strong>, klika wersetów wcześniej Nasz Pan mówi, że należy miłować także swoich nieprzyjaciół, inaczej niż mówił zakon.</p>
<p>Miłowanie nieprzyjaciół jest oczywiście trudne w praktyce, i można by wiele na ten temat powiedzieć, ale co do zasady jest ona prosta i nie zastanawiamy się za dużo nad samym poleceniem jakie dał Jezus.</p>
<p><strong>Natomiast</strong> kiedy podejdziemy do tego z punktu widzenia tego pytania, które pada w wersecie 46 to już możemy trochę inaczej do tego podejść.</p>
<p>Jezus mówi słuchaczom, czyli również nam, że musimy miłować naszych nieprzyjaciół, dlatego że miłość do tych którzy nas miłują <strong>nie jest żadnym dowodem</strong> rozwoju naszej miłości, nie jest najwyższą formą miłości jaką mamy rozwijać.</p>
<p>Innymi słowy, “to żadna sztuka miłować tych, którzy nas miłują” , są tacy co i z tym mają problemy ale to są wyjątki, większość ludzi odwzajemnia miłość wobec bliskich, którzy okazują im miłość. Rodzina, przyjaciele, dobrzy sąsiedzi, jakaś wspólnota, społeczność, tam zwykle w dwie strony obdarzamy się miłością…</p>
<p>Ale prawdziwą <strong>sztuką jest miłować</strong> także tych którzy są wobec nas <strong>obojętni</strong>, a szczególnie ci którzy są z jakiegoś powodu naszymi <strong>wrogami</strong>.</p>
<p>No ale to też jest jasne, co więc jeszcze wnosi to pytanie?</p>
<p>Powinniśmy sobie je zadawać, gdy właśnie mamy sytuację gdzie próbowana jest nasza miłość wobec nieprzyjaciół.</p>
<p>Powinniśmy o nim <strong>pamiętać gdy jesteśmy z siebie zadowoleni</strong> bo miłujemy naszych bliskich, i wydaje nam się, że praktykujemy w życiu miłość &#8211;<strong> taka miłość jest niekompletna</strong>, niepełna, niezgodna z tym co nauczał nas Jezus.</p>
<p>Gdy więc przyjdzie trudna sytuacja, mamy z kimś konflikt, ktoś nam przeszkadza, denerwuje nas, to przypomnijmy sobie to właśnie pytanie Naszego Pana:</p>
<p><strong><em>“Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę?&#8230;”</em></strong></p>
<p>To jest podobnie jak wtedy gdy apostoł Jakub pyta: Jak 2:19: &#8222;Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i drżą.&#8221;</p>
<p>&#8211; One wierzą, ale nie są wierne Bogu, nie słuchają jego, nie mają uczynków, które by wskazywały na to, że coś z tą swoją wiedzą robią.</p>
<p>Podobnie my w tym przypadku, gdy tylko miłujemy tych, którzy nas miłują.</p>
<p><strong>Często lubimy wyrażać swoją miłość do braci</strong>, i dobrze że to mówimy, dobrze by było jeżeli też byśmy to praktykowali zgodnie z tym jak mówimy ale to nie jest wszystko…</p>
<p>A jak wygląda nasza miłość do tego sąsiada co nas denerwuje, do kuriera, sprzedawcy w sklepie, a może tych chrześcijan z innej społeczności, którzy czasem z nami dyskutują i coś nam zarzucają, a jak z nieprzyjaznymi kolegami w pracy, z wrogim szefem?</p>
<p>Tam też szczególnie powinniśmy pamiętać o tej miłości. To oczywiście nie taka sama miłość, nie na tym samym poziomie i nie tego samego rodzaju co, miłość do braci i sióstr, do żony, dzieci, rodziny cielesnej, ale jednak MIŁOŚĆ.</p>
<p>Jaka to miłość w tym przypadku?</p>
<p>Dobre życzenia wobec innych, brak chęci odpłacania złem, brak urazy, żalu, nienawiści — zamiast tego: zrozumienie, współczucie, gotowość do pomocy i przebaczenia w każdej chwili…</p>
<p>Dodatkowe: ZA KOGO MNIE UWAŻACIE?</p>
<p>Mt 16:13-17: &#8222;A gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swoich uczniów: Za kogo mnie, Syna Człowieczego, uważają ludzie? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, a jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. I zapytał ich: A wy za kogo mnie uważacie? Szymon Piotr odpowiedział: Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego. Wtedy Jezus powiedział do niego: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie objawiły ci tego ciało i krew, ale mój Ojciec, który jest w niebie.”</p>
<p><strong>W jaki sposób my słyszymy te pytania?</strong></p>
<p>Często <strong>czytając</strong> Słowo Boże, historie takie jak ta o uciszeniu burzy na morzu i inne, na wykładzie czy na badaniu możemy usłyszeć takie słowa, ale możemy to też usłyszeć od naszych bliskich, rodziny, braci i sióstr ze społeczności, oni nam mogą zwrócić uwagę, przypomnieć na przykład, że nie powinniśmy się bać, że Bóg i Nasz Pan czuwają nad naszym życiem, że nic nie dzieje się przypadkowo, że powinniśmy pamiętać o swojej grzeszności i swoich wadach i nie szukać belek w oczach drugich, że rozwój miłości jest wtedy gdy potrafimy miłować nieprzyjaciół, bo nie jest sztuką miłować tych, którzy nas miłują.</p>
<p>Bóg ma swoje sposoby dotarcia do nas z tymi pytaniami, jednak często mam wrażenie, że my Mu to utrudniamy…, co mam na myśli?</p>
<p>Nie dzielimy się z innymi, tym co nas spotyka, doświadczeniami, które przechodzimy, nieraz jedyne co jesteśmy w stanie powiedzieć, to bardzo ogólne <strong>“proszę o modlitwę”</strong> &#8211; to jest dobre, ale czasem warto zdobyć się na <strong>odwagę</strong>, schować dumę do kieszeni, i powiedzieć coś więcej, naszej rodzinie, przyjaciołom, ale także w społeczności duchowej.</p>
<p>Mogę to śmiało powiedzieć, bo sam <strong>mam problem</strong> z tym, by tak robić, gdy mnie spotyka jakieś doświadczenie, jakaś trudna sytuacja. Czasem nie można wszystkiego powiedzieć przy wszystkich, to jest jasne, ale często to tylko nasz strach…</p>
<p>Tego uczy nas nie tylko doświadczenie, ale i Biblia.</p>
<p>Jk 5:14-16: &#8222;Choruje ktoś wśród was? Niech przywoła starszych kościoła i niech się modlą nad nim, namaszczając go olejem w imię Pana. A modlitwa wiary uzdrowi chorego i Pan go podźwignie. Jeśli zaś popełnił grzechy, będą mu przebaczone. Wyznawajcie sobie nawzajem upadki i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.&#8221;</p>
<p>Chorować można fizycznie, ale można też chorować duchowo, mieć jakieś inne doświadczenia.</p>
<p>To czy decydujemy się by podzielić się z braćmi tym co przeżywamy, <strong>jest też zależne od reakcji jakiej się spodziewamy</strong>. Możemy się bać jak inni nas potraktują, co o nas pomyślą, oczywiście często jest to fałszywe wyobrażenie, ale czasem są tam ziarenka prawdy</p>
<p>i tutaj zadanie dla nas wszystkich, gdy ktoś mówi o swoich doświadczeniach &#8211; by <strong>nie oceniać nikogo</strong>, nie krytykować, nie obwiniać za to co ich spotkało, nie mówić</p>
<p>&#8211; a najlepiej nawet nie myśleć, nie dać takiej sugestii &#8211; “myślałem, że jesteś silniejszy, że masz więcej wiary” itp.</p>
<p>Nie powinniśmy też rozpowiadać tego, czym ktoś się z nami podzielił, raczej okazać zrozumienie, zapewnić o swojej gotowości do pomocy, <strong>ale przede wszystkim</strong> wskazać na Boga i Chrystusa, na to kim Są, na Ich nieskończoną moc i opiekę nad swoimi dziećmi.</p>
<p>Taka nasza reakcja da komfort innym i nam gdy przyjdzie nasza kolej by dzielić się tym co nas trapi, naszymi potknięciami, problemami…</p>
<p>Gdy powiemy innym o naszej sytuacji, a oni właściwie zareagują to jest podwójne błogosławieństwo, dla nas i dla nich.</p>
<p>Ta świadomość, że inni modlą się za nami, to że zostaliśmy naprowadzeni na właściwe tory przez naszą duchową rodzinę &#8211; to właśnie wtedy Jezus do nas przemawia przez nich i może nam zadawać te pytania.</p>
<p>Te pytania więc, które nam zadaje nam Jezus możemy odnaleźć czytając Słowo Boże, słuchając wykładów/kazań, podczas wspólnych rozważań, ale właśnie także rozmawiając i dzieląc się z innymi tym co dzieje się w naszym życiu.</p>
<p>One są bardzo celne, skłaniające nas do myślenia, do refleksji, zmuszają nas by nie tylko przeczytać czy posłuchać tych słów, ale poczuć je osobiście, tak jakby były skierowane do nas…bo są !</p>
<p>Do tego zachęcam…</p>
<p>Amen</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/pytania-jezusa-do-ciebie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12459</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nieujarzmiony ster</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/nieujarzmiony-ster/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nieujarzmiony-ster</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/nieujarzmiony-ster/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Apr 2026 19:07:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[biblijne nauczanie]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie życie]]></category>
		<category><![CDATA[grzech i pokuta]]></category>
		<category><![CDATA[język]]></category>
		<category><![CDATA[kontrola języka]]></category>
		<category><![CDATA[List Jakuba 3]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa i Słowo Boże]]></category>
		<category><![CDATA[mowa chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność za słowa]]></category>
		<category><![CDATA[panowanie nad sobą]]></category>
		<category><![CDATA[serce człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[ster statku]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo wiary]]></category>
		<category><![CDATA[wpływ słów]]></category>
		<category><![CDATA[życie duchowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12453</guid>

					<description><![CDATA[Każdy statek ma ster, niewielką część ruchomą, która nadaje statkowi kierunek, można przy jego pomocy ustalić kurs wielotonowego statku morskiego. Wykład wygłoszony przez brata Jonatana Urbana na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 19 kwietnia 2026 r.  Samoloty też mają swoje stery/lotki które decydują o kierunku i wysokości lotu samolotu. Te konstrukcyjnie niewielkie elementy, mają wielkie możliwości <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/nieujarzmiony-ster/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy statek ma ster, niewielką część ruchomą, która nadaje statkowi kierunek, można przy jego pomocy ustalić kurs wielotonowego statku morskiego.</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Jonatana Urbana na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 19 kwietnia 2026 r. </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/ajvHaZ9Qp4U?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Samoloty też mają swoje stery/lotki które decydują o kierunku i wysokości lotu samolotu.</p>
<p>Te konstrukcyjnie niewielkie elementy, mają wielkie możliwości i zależnie od tego jak operator ich będzie używał, mogą być wykorzystane dobrze, ale mogą być też wykorzystane źle.</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-12454" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-scaled.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-scaled.jpg 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-1024x768.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-768x576.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-1536x1152.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Znane są nam historie, gdzie na przykład sternik czy pilot zasłabli, no i wtedy wiadomo, jest to prosta droga do tragedii.</p>
<p>Zdarzało się też tak, że statek czy samolot został porwany i za pomocą tego steru realizował swoje cele, niezgodne z tymi jakie były nadane dla tego statku czy lotu.</p>
<p>A czy my mamy jakiś odpowiednik takiego steru w naszym ciele?</p>
<p>Apostoł Jakub właśnie taki przykład podaje.</p>
<p><strong>Jk 3:4</strong>: &#8222;Podobnie i statki, choć są tak wielkie i pędzone gwałtownymi wichrami, jednak za pomocą niewielkiego steru są kierowane tam, dokąd chce sternik.&#8221;</p>
<p>3 Rozdział listu Ap. Jakuba podaje nam bardzo ciekawe myśli i porównania.</p>
<p><strong>Jk 3:1-12:</strong> &#8222;Niech niewielu z was zostaje nauczycielami, moi bracia, gdyż wiecie, że czeka nas surowszy sąd.</p>
<p>Wszyscy bowiem w wielu sprawach upadamy. Jeśli ktoś nie upada w mowie, jest człowiekiem doskonałym, który też może utrzymać na wodzy całe ciało.</p>
<p>Oto koniom wkładamy wędzidła do pysków, aby były nam posłuszne, i kierujemy całym ich ciałem.</p>
<p>Podobnie i statki, choć są tak wielkie i pędzone gwałtownymi wichrami, jednak za pomocą niewielkiego steru są kierowane tam, dokąd chce sternik.</p>
<p>Tak też język jest małym organem, lecz bardzo się przechwala. Jakże wielki las zapala mały ogień!</p>
<p>Język też jest ogniem i światem nieprawości. Język jest tak ułożony wśród naszych członków, że kala całe ciało i rozpala bieg życia, i jest zapalony przez ogień piekielny. Wszelki bowiem rodzaj dzikich zwierząt, ptaków, gadów i morskich stworzeń można ujarzmić i zostaje ujarzmiony przez człowieka.</p>
<p>Natomiast nikt z ludzi nie może ujarzmić języka. Jest to nieokiełznane zło, pełne śmiercionośnego jadu.</p>
<p>Nim błogosławimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boga.</p>
<p>Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie powinno, moi bracia.</p>
<p>Czy źródło z tej samej szczeliny tryska wodą słodką i gorzką?</p>
<p>Czy może, moi bracia, drzewo figowe rodzić oliwki albo winorośl figi? Tak też żadne źródło nie może wydać słonej i słodkiej wody.&#8221;</p>
<p>Z tych słów Apostoła Jakuba znajdujemy biblijną prawdę, że wszyscy jesteśmy nie tylko niedoskonali tak ogólnie, ale konkretnie każdy upada w mowie, nikt nie jest w stanie w pełni zapanować nad swoim językiem.</p>
<p>Popełniamy różne grzechy, nie wszyscy jednakowe, ale jednak ta ułomność języka jest wspólna dla wszystkich.</p>
<p>Apostoł też tłumaczy <strong>dlaczego</strong> to, że nasz język jest taki nieopanowany, j<strong>est problemem.</strong></p>
<p><strong>Jk 3:8-10</strong>: &#8222;Natomiast nikt z ludzi nie może ujarzmić języka. Jest to nieokiełznane zło, pełne śmiercionośnego jadu. Nim błogosławimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boga. Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie powinno, moi bracia.&#8221;</p>
<p>Nasz język służy do tego by wypowiadać przekleństwa i tu nie chodzi o przekleństwa w potocznym znaczeniu, tylko o przeklinanie kogoś, mówienie złych rzeczy, wypowiadanie i życzenie źle drugiemu, dyskredytowanie…</p>
<p>Prz 15:4: &#8222;Zdrowy język jest drzewem życia, a jego przewrotność jest <strong>zniszczeniem dla ducha.</strong>&#8221;</p>
<p>Pełny śmiercionośnego jadu jak mówił tu właśnie Jakub.</p>
<p>Ale jak to jest, że ten język jest takim problemem?</p>
<p>Czy on tak sam z siebie wypowiada te różne złe słowa?</p>
<p>Wróćmy do tej analogi steru na statku. Czy on sam decyduje o swoich ruchach? Czy sam zmienia swoją orientację co powoduje, że statek zmienia kurs?</p>
<p>No nie! Jest osoba, która steruje sterem &#8211; ktoś kto decyduje co z nim zrobić, jak go użyć.</p>
<p>Podobnie jest u nas, t<strong>ym co kontroluje nasz język jesteśmy my sami</strong>, nasze serce i umysł!</p>
<p>Porównanie języka i steru na statku najbardziej dotyczy jego wielkości fizycznej w porównaniu z efektem, znaczeniem jakie ma, jak niewielka rzecz, może zdziałać wiele dobrego ale i złego.</p>
<p>Natomiast powiedziałbym, że nasz ster &#8211; język, jest znacznie bardziej niebezpieczny niż ten fizyczny na statku.</p>
<p>Dlaczego?</p>
<p>Taki Ster pozostawiony bez kontroli, <strong>zazwyczaj utrzymuje kurs</strong> statku taki jaki był, <strong>a nasz język</strong> potrafi często <strong>bez udziału naszej świadomości</strong> wypowiedzieć takie słowa, albo tak jakąś myśl ubrać w słowa, że sami jesteśmy zdziwieni, że takie słowa wyszły z naszych ust, bo nawet nie pomyśleliśmy o tym.</p>
<p>I to <strong>nie jest dowód</strong> na jakąś choćby częściową <strong>samodzielność języka</strong>, raczej na niedoskonałość naszego ciała, naszego umysłu. To dlatego apostoł pisze, że nikt z ludzi nie potrafi ujarzmić języka.</p>
<p>Dlaczego tak się dzieje, że ciężko nam panować nad tym co wychodzi z naszych ust?</p>
<p>Badania pokazują, że nawet 95% tego co mówimy nie jest bezpośrednio kontrolowana przez naszą świadomość.</p>
<p>Niezwykle trudną rzeczą w praktyce jest próba takiej kontroli każdego wyrazu i wypowiedzi którą formułujemy.</p>
<p>Kto pamięta jak rodzice mówili nam <em>“Ty weź czasem pomyśl zanim coś powiesz?”</em></p>
<p>No właśnie to nie do końca tak działa, że można pomyśleć zanim się coś powie. W niektórych sytuacjach tak, ale w takiej spontanicznej komunikacji, często jeszcze podsycanej emocjami, to tak nie działa.</p>
<p>Dlatego ludzie zazwyczaj podchodzą do tego co powiedzieli tak dość lekko.</p>
<p><em>“No uniosłem się”, “powiedziałem parę słów za dużo…”  itp. … ale w sumie to należało mu się…</em></p>
<p>Nie chcę przez to powiedzieć, że prawdziwym chrześcijanom to się nie zdarza, bo tak nie jest. Ale dla nas jako chrześcijan to powinno znaczyć coś więcej, bo musimy sobie zdawać sprawę z tego jakie rany, jakie zło można wyrządzić przy użyciu języka.</p>
<p>Więc ważny fakt jest taki, że możemy zadać komuś wiele ran i narobić duże szkody, więc powinno nas interesować dlaczego takie słowa, wyrażenia padły z naszych ust?</p>
<p>To nas prowadzi do zastanowienia się nad tym, skąd biorą się te złe słowa na naszych ustach? Te kłamliwe, raniące, dyskredytujące, niestosowne…</p>
<p>Łk 6:45: &#8222;Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobre rzeczy, a zły człowiek ze złego skarbca swego serca wydobywa złe rzeczy. <strong>Z obfitości serca bowiem mówią jego usta.</strong>&#8221;</p>
<p>Z obfitości serca mówią usta, czyli to co mamy w swoim wnętrzu, o czym myślimy, jacy jesteśmy, to będziemy mówili.</p>
<p>To jest pierwsza, podstawowa zależność języka od serca czyli JĘZYK BĘDZIE MÓWIŁ TO CO JEST W SERCU.</p>
<p>Mówiąc &#8211; wyrażamy siebie, uzewnętrzniamy werbalnie to co jest w nas, o czym myślimy, nad czym się zastanawiamy, co czytamy, co oglądamy, co słyszymy na co dzień.</p>
<p>Więc jeżeli napełniamy się złymi rzeczami, przebywamy z ludźmi i w miejscach gdzie obserwujemy i słyszymy kłamstwa, przekleństwa (te w znaczeniu potocznym i biblijnym), to takie rzeczy będą w naszym sercu i mogą nam się wymknąć spod kontroli…</p>
<p>“Z kim przestajesz takim się stajesz…”</p>
<p>ale też można by powiedzieć</p>
<p>“Z czym przestajesz takim się stajesz…”</p>
<p>albo</p>
<p>“Z kim przestajesz i z czym przestajesz, to będzie wychodziło z twoich ust”</p>
<p>Więc pierwszą rzeczą, która negatywnie wpływa na stan naszego serca, a czego konsekwencją jest ten nasz jadowity język, <strong>jest nasze otoczenie i to co intelektualnie “konsumujemy”&#8230;..</strong></p>
<p><strong>Kolejną rzeczą</strong>, która bardzo negatywnie wpływa na nasz stan serca jest trwanie w grzechu.</p>
<p>Trwanie, a nie popełnianie &#8211; bo chociaż należy starać się nie grzeszyć w ogóle, to to będzie się zdarzać, jednak trwanie w grzechu jest zupełnie czymś innym.</p>
<p>Trwanie w jakimś grzechu oznacza jakąś miarę przyzwolenia dla niego. Czyli to trwa jakiś czas, niekoniecznie nawet jest podjęta jakaś walka z tym grzechem, i co wtedy się dzieje?</p>
<p>Nasze serce ma czas przyzwyczaić się do pewnego postępowania, do pewnych myśli.</p>
<p>W naszym kontekście, tego języka, takie powtarzające się z przyzwolenia postępowanie czy myśl jest idealnym podłożem, by używać naszego języka w zły sposób, popełniając dodatkowe grzechy, często raniąc innych przy okazji.</p>
<p>Gdy trwamy w jakimś grzechu dłuższy czas, albo na jakimś punkcie często upadamy i nie podnosimy się odpowiednio szybko, to będzie nam trudniej zareagować na czas i przysłowiowo “ugryźć się w język”, pewne słowa mogą z nas wyjść tak szybko i niespodziewanie, że sami się dziwimy.</p>
<p><strong>Co więc powinniśmy robić by z tego serca do ust wchodziły “dobre” rzeczy?</strong></p>
<p>Dbajmy o swoje otoczenie, o to co czytamy, oglądamy, przy czym spędzamy czas.</p>
<p>Większość z nas ma rodziny wierzące, które są tym dobrym elementem codziennego otoczenia, ale trzeba z nimi spędzać czas…</p>
<p>W pracy nie zawsze mamy możliwość decydowania z kim pracujemy, ale na ile jest to możliwe, starajmy się ograniczać kontakt z tymi, którzy mają na nas negatywny wpływ, którzy mówią o rzeczach niestosownych, wyrażają się w “jadowity” sposób.</p>
<p>Może jest tak źle, że trzeba pomyśleć o zmianie pracy? A może trzeba zwrócić kolegom, koleżankom uwagę by przynajmniej się starali przy nas nie mówić o pewnych rzeczach, nie używać niektórych słów czy wyrażeń.</p>
<p><strong>Nie zachęcam</strong> w żadnym wypadku <strong>do skrajności</strong>, nie jedni już próbowali mieć czyste otoczenia &#8211; nazywało się to KLASZTOR, nie o to chodzi. To nasze często złe otoczenie jest też po to by nas próbować, doświadczać, trzeba sobie to przemyśleć, i wyważyć tą kwestię, każdy sam dla siebie.</p>
<p>Zdecydowanie więcej kontroli mamy nad tym co sami czytamy, oglądamy, przy czym spędzamy czas, w co się angażujemy z własnej woli.</p>
<p>Czy są to rzeczy dla ducha, czy tylko dla ciała? A może wybieramy wzorce i karmimy się tym czym nie powinniśmy?</p>
<p>Czy poświęcamy wystarczająco dużo czasu na czytanie i rozmyślanie nad Słowem Bożym?</p>
<p><strong>Ps 1:1-2</strong>: &#8222;Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą niegodziwych, nie stoi na drodze grzeszników i nie zasiada w gronie szyderców; Lecz ma upodobanie w prawie PANA i nad jego prawem rozmyśla we dnie i w nocy.&#8221;</p>
<p>Czy oddajemy się modlitwie?</p>
<p><strong>Kol 4:2:</strong> &#8222;Trwajcie w modlitwie, czuwając na niej z dziękczynieniem;&#8221;</p>
<p><strong>1Tes 5:17-18:</strong> &#8222;Nieustannie się módlcie. Za wszystko dziękujcie. Taka jest bowiem wola Boga w Chrystusie Jezusie względem was.&#8221;</p>
<p>To powinniśmy starać się wkładać do naszego serca, do tego swojego skarbca, a nie różne inne grzeszne, ale i może nie grzeszne, ale rzeczy które nie mają korzyści dla naszego ducha…</p>
<p>Rozwiązanie dla drugiej z okoliczności które osłabiają nasz stan serca i prowadzą do tego że “jad wychodzi z naszych ust” , czyli to TRWANIE W GRZECHU wydaje się proste.</p>
<p>Trzeba przestać dopuszczać stan w którym w takim grzechu trwamy. Trzeba przerwać jego działanie, jego wpływ.</p>
<p>Do tego niezbędna jest jedna rzecz: POKUTA</p>
<p><strong>Rz 2:3-4:</strong> &#8222;Czy myślisz, człowieku, który osądzasz tych, którzy robią takie rzeczy, a sam je robisz, że ty unikniesz sądu Bożego? Czy gardzisz bogactwem jego dobroci, cierpliwości i nieskwapliwości, nie wiedząc, że dobroć Boga prowadzi cię do pokuty?&#8221;</p>
<p>Boża dobroć przewiduje możliwość pokuty, tylko trzeba chcieć, trzeba z niej skorzystać.</p>
<p>Pokuta to dosłownie “zmiana myślenia” przerwanie swojego dotychczasowego  postępowania. decyzja o tym, że nie chcę już w ten sposób postępować, taka wewnętrzna przemiana.</p>
<p>Taka pokuta okazana w modlitwie, daje prawdziwą możliwość by przestać trwać w jakimś grzechu.</p>
<p>Żeby móc w ogóle dostrzec potrzebę pokuty trzeba karmić się Słowem Bożym, Bożymi zasadami, ale też nie być głuchymi na napomnienia czy inne sygnały jakie mogą do nas docierają, że może to co robimy nie jest właściwie.</p>
<p>Czyli to dbanie o swoje otoczenie, i przede wszystkim o to co konsumujemy, na co spędzamy swój czas <strong>pomaga też</strong> by mieć wiedzę i umiejętność zauważenia i poradzenia sobie <strong>z grzechem</strong> w jaki wpadamy.</p>
<p>Więc <strong>te dwie metody</strong>, które decydują o tym co będzie z naszego serca wychodziło na zewnątrz &#8211; <strong>są ze sobą mocno powiązane</strong>.</p>
<p>Przeczytajmy jeszcze klika innych wersetów, które mówią o języku.</p>
<p><strong>1P 3:10:</strong> &#8222;Kto bowiem chce miłować życie i oglądać dni dobre, niech powstrzyma język od zła, a usta od podstępnej mowy.&#8221;</p>
<p><strong>Ef 4:29:</strong> &#8222;Żadne plugawe słowo niech nie wychodzi z waszych ust, lecz tylko dobre, dla zbudowania, aby przynosiło łaskę słuchającym.&#8221;</p>
<p><strong>Prz 15:4:</strong> &#8222;Zdrowy język jest drzewem życia, a jego przewrotność jest zniszczeniem dla ducha.&#8221;</p>
<p>Biblia jasno nam wskazuje dlaczego to jest takie ważne, co wychodzi z naszych ust.</p>
<p>Bo i tu, i we wcześniejszych fragmentach z listu Jakuba, widać co nasz <strong>język może </strong>zdziałać. <strong>Wiele dobrego, ale i wiele zła.</strong></p>
<p>Nasz język czyli mowa, słowa które wypowiadamy, są podstawową formą naszego “bycia” na zewnątrz.</p>
<p>Bo można powiedzieć że są MYŚLI, SŁOWA, CZYNY i w nich można żyć na chwałę Boga, ale i można grzeszyć w nich.</p>
<p>O MYŚLACH, już trochę sobie powiedzieliśmy, bo myśli to to co mamy w sercu, to nad czym się zastanawiamy, co czytamy, co oglądamy.</p>
<p>A nas dzisiaj interesuje ten nieujarzmiony ster, czyli język &#8211; te SŁOWA.</p>
<p>Co więcej robimy w trakcie dnia? Mówię głównie o interakcjach z drugimi ludźmi, no na pewno więcej mówimy, bo nawet gdy coś robimy wobec kogoś to zazwyczaj jednocześnie wypowiadamy jakieś słowa.</p>
<p>Każdy z nas codziennie, w różnych sytuacjach, używa języka. Więc jest bardzo ważne, co wychodzi nam z ust.</p>
<p>Czy są to rzeczy miłe? Budujące dla drugich czy nie? Czy podnoszą innych na duchu?</p>
<p><strong>Prz 12:18:</strong> &#8222;Nierozważnie mówić &#8211; to ranić jak mieczem, a język mądrych &#8211; lekarstwem.&#8221;</p>
<p>Czy jesteśmy tą solą ‘w mowie’ dla świata czy wręcz przeciwnie?</p>
<p><strong>Kol 4:6:</strong> &#8222;Wasza mowa niech zawsze będzie miła, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak należy każdemu odpowiedzieć.&#8221;</p>
<p>Czy swoim językiem chwalimy Boga czy przeklinamy? &#8211; o to pyta nas ap. Jakub.</p>
<p><strong>Jk 3:9-10: </strong>&#8222;Nim błogosławimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boga. Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie powinno, moi bracia.&#8221;</p>
<p>Do tej pory zastanawialiśmy się nad tym jak nasz język wpływa na innych, na nasze otoczenie.</p>
<p><strong>Jednak, nie tylko w ten sposób</strong> to działa, że to co jest w sercu wychodzi na zewnątrz przez język, ale też te słowa, ta działalność języka szkodzi naszemu sercu, <strong>nam samym,</strong></p>
<p>Czyli nie tylko problem jest na zewnątrz, ale i do wewnątrz</p>
<p><strong>Prz 12:13-14</strong>: &#8222;Zły zostaje usidlony przez grzech swoich warg, a sprawiedliwy wyjdzie z ucisku. Człowiek nasyci się dobrem z owocu swoich ust, a za dzieła swoich rąk otrzyma zapłatę.&#8221;.</p>
<p><strong>Prz 21:23</strong>: &#8222;Kto strzeże swoich ust i języka, strzeże swojej duszy przed utrapieniem.&#8221;</p>
<p><strong>Prz 18:20:</strong> &#8222;Owocem swoich ust nasyci człowiek swoje wnętrze, nasyci się plonem swych warg.&#8221;</p>
<p>Nasze własne słowa wpływają na nas samych, “nakręcamy” się sami, rozpoczniemy coś mówić &#8211; niekoniecznie właściwego &#8211; i potem już brniemy w to dalej, tylko pogarszając swoją sytuację.</p>
<p>Co gorsze, może przez to co czasem mówimy, wpadamy w pewne nawyki, w pewne otoczenie, które nie jest dobre dla nas, dla naszego ducha, dla naszej wiary.</p>
<p>I jakby tworzy się taka pętla SŁOWA-SERCE-SŁOWA itd.</p>
<p>Kilka wersetów, które mówią jeszcze właśnie o języku.</p>
<p><strong>Prz 26:20:</strong> &#8222;Gdy nie ma drew, ogień gaśnie; tak gdy nie ma plotkarza, ustaje spór.&#8221;</p>
<p><strong>Ps 34:13: </strong>&#8222;Strzeż swego języka od zła, a swoich warg od podstępnej mowy.&#8221;</p>
<p><strong>Tt 3:1-2: </strong>&#8222;Przypominaj im, aby zwierzchnościom i władzom byli poddani i posłuszni, gotowi do każdego dobrego uczynku; Nikomu nie ubliżali, nie byli kłótliwi, ale uprzejmi, okazujący wszelką łagodność wobec wszystkich ludzi.&#8221;</p>
<p><strong>Jk 1:19-26:</strong> &#8222;Tak więc, moi umiłowani bracia, niech każdy człowiek będzie skory do słuchania, nieskory do mówienia i nieskory do gniewu. Gniew bowiem człowieka nie wykonuje sprawiedliwości Bożej. Odrzućcie więc wszelką plugawość oraz bezmiar zła i z łagodnością przyjmijcie zaszczepione w was słowo, które może zbawić wasze dusze. Bądźcie więc wykonawcami słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie. Jeśli bowiem ktoś jest słuchaczem słowa, a nie wykonawcą, podobny jest do człowieka, który przygląda się w lustrze swemu naturalnemu obliczu. Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. Lecz kto wpatruje się w doskonałe prawo wolności i trwa w nim, nie jest słuchaczem, który zapomina, lecz wykonawcą dzieła, ten będzie błogosławiony w swoim działaniu. Jeśli ktoś wśród was sądzi, że jest pobożny, a nie powściąga swego języka, lecz oszukuje swe serce, tego pobożność jest próżna.&#8221;</p>
<p><strong>Na koniec,</strong> piękne słowa z Biblii, które powinne być takim naszym życzeniem, pragnieniem serca w tym temacie.</p>
<p><strong>Ps 141:1-3:</strong> &#8222;PANIE, wołam do ciebie, pospiesz ku mnie; wysłuchaj mego głosu, gdy wołam do ciebie. Niech moja modlitwa będzie przed tobą jak kadzidło, a podniesienie moich rąk jak wieczorna ofiara. PANIE, postaw straż przy moich ustach; strzeż drzwi moich warg.&#8221;</p>
<p><strong>Ps 119:171-173: </strong>&#8222;Moje wargi wygłoszą chwałę, gdy nauczysz mnie twoich praw. Mój język będzie głosił twoje słowo, bo wszystkie twoje przykazania są sprawiedliwością. Niech twoja ręka będzie mi pomocą, bo wybrałem twoje przykazania.&#8221;</p>
<p>AMEN</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/nieujarzmiony-ster/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12453</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Modlitwa i życie w imieniu Jezusa</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/modlitwa-i-zycie-w-imieniu-jezusa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=modlitwa-i-zycie-w-imieniu-jezusa</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/modlitwa-i-zycie-w-imieniu-jezusa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Apr 2026 13:56:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność z Bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[posłuszeństwo Bogu]]></category>
		<category><![CDATA[relacja z bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[rozważania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[uczniostwo]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[życie wiary]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12448</guid>

					<description><![CDATA[Każdego dnia używamy słów: „w imieniu Jezusa”. Kończymy nimi modlitwy. Wypowiadamy je prawie automatycznie. Ale czy naprawdę wiemy, co one znaczą? Wykład wygłoszony przez brata Wiktora Szpunara na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 12 kwietnia 2026 r.  Modlitwa w imieniu Jezusa &#8211; przeczytajmy na początek, co nasz Pan powiedział w Ewangelii wg Jana: Jana 14:13-14 – <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/modlitwa-i-zycie-w-imieniu-jezusa/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Każdego dnia używamy słów: „w imieniu Jezusa”. <u>Kończymy nimi modlitwy</u>. Wypowiadamy je prawie automatycznie. Ale czy naprawdę wiemy, <u>co one znaczą</u>?</strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Wiktora Szpunara na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 12 kwietnia 2026 r. </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/UuSQX7EXiQc?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong><u>Modlitwa w imieniu Jezusa</u></strong> &#8211; przeczytajmy na początek, co nasz Pan powiedział w Ewangelii wg Jana:</p>
<p><strong>Jana 14:13-14</strong> – „A <u>o cokolwiek będziecie prosić w moje imię, to uczynię</u>, aby Ojciec był uwielbiony w Synu. Jeśli o coś będziecie prosić w moje imię, ja to uczynię.”; <strong>Jana 16:23</strong> – „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: <u>O cokolwiek poprosicie Ojca mego w moje imię, da wam.</u>”</p>
<div id="attachment_12450" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-12450" class="wp-image-12450" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/sluchawka.webp" alt="" width="400" height="256" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/sluchawka.webp 925w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/sluchawka-300x192.webp 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/sluchawka-768x492.webp 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-12450" class="wp-caption-text">Fot. Tarapong Pattamachaiyant</p></div>
<p><strong>Niektóre przekłady mówią:</strong> „w moje imię”. Inne: <u>„w moim imieniu”</u>. Kiedy posłuchamy modlitw Braci i Sióstr to też usłyszymy, że czasami mówimy:<br />
„w imię Jezusa”, „w imieniu Jezusa”, a nawet <u>„przez imię Jezusa”</u>.</p>
<p>Grecki zwrot <strong><u>„EN TO ONOMATI MU”</u></strong> oznacza jednocześnie:</p>
<ul>
<li>„ze względu na kogoś lub na coś” (czyli bardziej <strong>W IMIĘ,</strong> zrobił coś <u>w imię dobrych zasad</u>); a więc także ze względu na Jezusa i Jego ofiarę</li>
<li>„jako czyjś przedstawiciel”/”zgodnie z czyjąś wolą” (czyli bardziej <strong>W IMIENIU</strong>, np. à zrobił coś <u>w imieniu zboru</u> (np. jako sekretarz podpisuję nieraz: „za zbór… WS), albo pojechał tam <u>w imieniu prezesa/prezydenta…</u></li>
</ul>
<p>Myślę, że nadal potrzebujemy pewnego wyjaśnienia i spójrzmy na takie, które podaje brat Johnson. E12, s. 408 &#8211;</p>
<p>Piszę on tam, że: <strong><em>„Proszenie w imieniu Jezusa oznacza kilka rzeczy…</em></strong></p>
<ul>
<li><strong><em>…że osoba taka jest dzieckiem Bożym…</em></strong></li>
</ul>
<p>To znaczy, że uznajemy, że <u>dostęp do Boga jako naszego Ojca w niebie mamy tylko dzięki Jezusowi</u>.</p>
<p>Nie możemy zbliżyć się do Boga dzięki własnej sprawiedliwości, bo wszyscy jesteśmy grzeszni. Dostęp do Ojca możliwy jest dzięki ofierze Jezusa i dzięki Jego sprawiedliwości.</p>
<p><strong>Jana 1:11-12</strong> –  <u>&#8222;Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli. Lecz wszystkim tym, którzy go przyjęli, <strong>dał moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w jego imię</strong>”</u></p>
<p>Poza Nowym Testamentem, także Stary Testament pokazuje, co było odpowiednią ofiarą dla Boskiej sprawiedliwości. Dlaczego Bóg obdarował Adama i Ewę skórzanym odzieniem? Dlaczego Bóg przyjął krwawą ofiarę Abla, a odrzucił tę Kaina? Dlaczego domagał się ofiar ze zwierząt?</p>
<p><strong>Ilustracje te pokazują konieczność śmierci i przelewu krwi jako sposobu na okrycie i usprawiedliwienie człowieka. Tylko doskonały jako istota i w pełni wierny Jezus mógł okazać się godnym zastępstwem doskonałego Adama, który upadł w swojej próbie. </strong></p>
<p><u>Modlenie się w imieniu Jezusa zawiera tę prawdę.</u> Dobrym przykładem jest historia z Dz 19:13-16, gdzie ktoś próbował wyrzucać demony w imieniu Jezusa, ale bez tej wiary w Niego jako Odkupiciela.</p>
<ul>
<li><strong><em>…że [osoba taka] mieszka w Chrystusie, tzn. zachowuje wiarę w zasługę Chrystusa w celu przebaczenia, jest wierna jako członek Chrystusa w swym poświęceniu oraz wierzy w obietnice Boga, że uzyska odpowiedź…</em></strong></li>
</ul>
<p>To znaczy, że <u>trwamy w Chrystusie każdego dnia</u>. To nie jest jednorazowa decyzja <strong><u>poświęcenia</u></strong>, ale <strong>codzienne potwierdzanie</strong>, że dziś znów polegam na Bożej łasce, na zasłudze Jezusa i będę się starał być wierny jako naśladowca Pana. To jest pytanie: <u>„Boże, jak mogę dzisiaj pełnić Twoją wolę, jak mogę sprawić Tobie radość?”</u> <u>Jeśli upadamy</u> &#8211; droga powrotu jest zawsze otwarta. <strong>Bóg nie zamyka drzwi przed skruszonym sercem. </strong>Nie chodzi więc o życie w lęku, ale o życie w postawie pokuty i wiary, że <u>dzięki Bożej łasce i ofierze Jezusa przebaczenie zawsze jest możliwe</u>.</p>
<p><strong>Dzieje 10:43</strong> – „Temu wszyscy prorocy wydają świadectwo, że <strong><u>przez jego imię </u></strong>każdy, kto w niego wierzy, otrzyma przebaczenie grzechów.”</p>
<p><strong>Jana 15:5 –</strong> „Ja jestem winoroślą, a wy jesteście latoroślami, kto trwa we mnie, a ja w nim, ten wydaje obfity owoc, bo beze mnie nic nie możecie zrobić. (…) [7] Jeśli będziecie trwać we mnie i <strong><u>moje słowa będą trwały w was</u></strong>, proście, o cokolwiek chcecie, a spełni się wam”</p>
<p>Tutaj mamy wyjaśnienie jak rozumieć modlitwę <u>„w imieniu Jezusa” </u>(my powinniśmy trwać w Jezusie, a <u>słowa Jezusa w nas</u>). To znaczy trwać w wierze, to znaczy trzymać się Jezusa jako naszego Odkupiciela i Pana i <strong><u>kierować się Jego nauką w swoim życiu</u></strong>. To dlatego tak wiele jest modlitw niewysłuchanych, bo „w imieniu Jezusa” to tylko słowa w tych modlitwach. <u>Naszemu Panu chodziło o coś więcej niż słowa</u>.</p>
<ul>
<li><strong><em>[Proszenie w imieniu Jezusa oznacza] że prośby [tej osoby] muszą wynikać z nauk Boskiego Słowa</em></strong></li>
</ul>
<p><strong>Nie oznacza to, że nie możemy przynosić Bogu wszystkich naszych trosk. Jednak gdy poważnie spojrzymy na słowa <u>„w imieniu Jezusa”,</u> skłania nas to do refleksji: </strong></p>
<ul>
<li><strong><u>Czy moje prośby ostatnio były zgodne z wolą Bożą, czy tylko zaspokajały moje pragnienia?</u></strong> (To pytanie jest szczególnie ważne dla osób poświęconych, bo celem poświęcenia jest oddanie życia na służbę Bogu i pełnienie Jego woli)</li>
<li><strong><u>kim jest dla mnie Bóg i Jezus? Jaka jest moja relacja z nimi?</u></strong></li>
<li><strong><u>czy staram się szukać woli Bożej i Jezusa w moich prośbach? </u></strong></li>
</ul>
<p><strong>Psalm 145:18</strong> – „Bliski jest Pan wszystkim, którzy go wzywają; wszystkim, <u>którzy go wzywają w prawdzie</u>.”</p>
<p><strong>Jakuba 4:3</strong> – „Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego, że źle prosicie, <u>chcąc tym zaspokoić wasze żądze.</u>”</p>
<p>Nie chcę tutaj pouczać. Sam wielokrotnie kończyłem modlitwę słowami <u>„w imieniu Jezusa”</u> i zastanawiałem się, czy naprawdę tego dnia żyłem w Jego imieniu. <strong>I czy prosiłem o to, co Jezus chciałby, żebym prosił, gdyby był na moim miejscu?</strong></p>
<p>Niestety, jesteśmy słabi i często nasze ciała pragną zatrzymać to, co już oddaliśmy Panu w poświęceniu.</p>
<p>Myślę, że dobrym przykładem dla nas wszystkich może być historia siostry, która przeżyła dramatyczną sytuację: <strong>jej syn został pobity do tego stopnia, że stał się niepełnosprawny umysłowo.</strong><br />
Mówiła kiedyś: „Czasami dochodzę do takiego stanu, że ręce mi opadają. I wtedy mówię: <em><u>Boże! Ja nic więcej nie mogę, o nic więcej nie proszę, nic więcej nie chcę. Niechaj się stanie tak, jak Ty chcesz i jak Ty uważasz.</u></em> I nagle napełnia mnie siła. Problem, chociaż nie znika, odstępuje i dlatego zawsze tak robię”.</p>
<p>My też w takich trudniejszych doświadczeniach możemy powiedzieć: <strong>&#8222;Boże, niech będzie Twoja wola, niech będzie tak, jak Ty poukładasz, jak Ty o to zadbasz, ja chcę wszystko przyjąć.&#8221; </strong><u>Ale wiemy, że nie jest to takie łatwe do wykonania</u>.</p>
<p>A jednak <u>takie słowa mogą nam dać wytchnienie.</u> <strong>Kiedy pozwalamy Chrystusowi działać w naszej słabości, Jego siła zaczyna działać w nas. </strong>Nasza wola przestaje panować i stajemy się bardziej podatni na prowadzenie Boga.</p>
<p><strong><u>Wszystko czyńcie w imieniu Pana Jezusa</u></strong></p>
<p><strong>W Liście do Kolosan 3:17 czytamy:</strong> „A wszystko, co czynicie w słowie lub w uczynku, wszystko czyńcie <u>w imię Pana Jezusa</u>, dziękując Bogu i Ojcu przez niego”. Tutaj nie chodzi już tylko o modlitwę, ale o <strong>WSZYSTKO</strong>, jak żyjemy i działamy.</p>
<p>Warto przypomnieć, że w Biblii słowo „imię” ma dużo więcej znaczeń niż tylko nazwa własna [TP lis-gru 1998, s. 84]. <strong>Zwróćmy uwagę na trzy z nich:</strong></p>
<ol>
<li><u></u> Np. Psalm 91:14 (słowa Boga) – „Wybawię go, bo mnie umiłował; wywyższę go, bo <strong>poznał moje imię [charakter]”.</strong> Psalm 34:4 – „Uwielbiajcie Pana ze mną i wspólnie <strong>wywyższajmy jego imię.”</strong> … | …<br />
Psalm 111:9 – „Zesłał swemu ludowi odkupienie, ustanowił na wieki swoje przymierze; <strong>jego imię jest święte i straszne</strong> [lepiej: godne czci, wspaniałe]”</li>
</ol>
<p>Postępowanie &#8222;w imieniu Jezusa&#8221;, który na Ziemi był <u>dokładnym obrazem charakteru Ojca</u>, znaczy więc dążenie do tego, <strong>by moje słowa, gesty i decyzje</strong> <strong>odzwierciedlały charakter Jezusa.</strong></p>
<ol start="2">
<li><u></u> 1 Tym. 3:7 (mamy tu myśl o starszym zboru): BW – <strong>„A <u>powinien też cieszyć się dobrym imieniem</u></strong> u tych, którzy do nas nie należą, aby nie narazić się na zarzuty i nie popaść w sidła diabelskie.” Przypowieści 22:1 – <strong>„<u>Cenniejsze jest dobre imię niż wielkie bogactwa</u>,</strong> a przychylność lepsza niż srebro i złoto.”</li>
</ol>
<p><strong>Pytanie brzmi:</strong> czy jako przedstawiciel Jezusa przysparzam <u>Mu dobrej reputacji</u>? Czy moje życie zachęca innych do wychwalania Jezusa? <strong>Wiemy, że ludzie obserwują nasze życie &#8211; niektórzy nie czytają Biblii, ale patrzą na nasze życie</strong> i gdy robimy coś nie tak, to czasami mogą się zapytać: <u>„To tak Cię nauczył Jezus?”</u>.</p>
<p><strong>Pytanie więc:</strong> Czy ludzie patrząc na mnie zobaczą Jezusa w dobrym świetle? Czy w moich rozmowach i w traktowaniu drugich przedstawiam Jezusa?</p>
<ol start="3">
<li><strong><u>DZIEŁO/SPRAWA.</u></strong> Mamy tu słowa apostoła Pawła, gdy bracia płakali i prosili, żeby nie szedł do Jerozolimy, gdzie miał zostać pojmany.<br />
Dzieje Ap. 21:13 – „Wtedy Paweł odpowiedział: Co czynicie, płacząc i rozdzierając mi serce? Ja bowiem <strong><u>dla imienia Pana Jezus</u>a</strong> jestem gotowy nie tylko dać się związać, ale i umrzeć w Jerozolimie.”</li>
</ol>
<p>Apostoł Paweł chciał żyć i umrzeć dla <u>SPRAWY CHRYSTUSA</u>. Żyć w „imieniu Jezusa” znaczy więc <strong>także rozmyślać, jaki jest plan Chrystusa</strong>, <u>co należy głosić, na co przeznaczać swoje siły, dla jakich spraw żyć i „za co umierać”…</u></p>
<p><strong>Tu znowu można zadać pewne pytanie:</strong> Jakie działania podejmuję, aby sprawa Chrystusa rosła na świecie wokół mnie?</p>
<p><strong>Możemy więc myśleć o życiu &#8222;w imieniu Jezusa&#8221; w tych trzech znaczeniach słowa &#8222;imię&#8221;:</strong><br />
<strong><u>Charakter </u></strong>&#8211; <em>czy staram się postępować jak Jezus w codziennych decyzjach, czy kieruję się Jego charakterem, jaki pokazał w Ewangelii</em><br />
<strong><u>Reputacja</u></strong> &#8211; <em>czy moje życie pokazuje innym, jaki dobry jest nasz Pan<br />
</em><strong><u>Dzieło/sprawa</u></strong> &#8211; <em>czy poświęcam swoje siły dla Królestwa Bożego i jego spraw</em></p>
<p><strong><u>Jest kilka obrazów, które pomagają zrozumieć życie &#8222;w imieniu Jezusa&#8221;:</u></strong></p>
<p><strong>=&gt; Ambasador – </strong>jest to ktoś, kto reprezentuje swojego króla albo kraj. Szczególnej w trudnej sytuacji politycznej jest bardzo ważne, by robił to mądrze. (2 Kor. 5:20-6:1)</p>
<p><strong>=&gt; Posłowie Króla &#8211; </strong>To nieco podobne. Chcemy przekazać to, co chce król, w formie zgodnej z Jego wolą. Nie powinniśmy dodawać od siebie do tego przekazu.<br />
A poza tym nasze słowa i czyny powinny iść w parze.</p>
<p><strong>=&gt; Narzeczona, która reprezentuje na jakimś spotkaniu swojego przyszłego męża – </strong>na pewno chciałaby godnie przedstawiać osobę, którą kocha i szanuje. Czuje odpowiedzialność za to, co robi i jak się zachowuje…</p>
<p><strong>=&gt; Części ciała. </strong>Ręka czy noga nie przypisuje sobie sukcesów i nie powinna działać według własnej woli; to <strong><u>głowa / mózg wyznacza zadanie</u></strong>, a człowiek jako całość jest ceniony za swoje czyny. Mówimy czasami, ale ktoś ma „dobrą rękę” do czegoś, albo np. o piłkarzu jak Messi, że „lewą nogą potrafi wiązać krawaty” 😉 ale <strong><em>ogólny szacunek należy się tej osobie …</em></strong> i części ciała nie protestują.</p>
<p><strong>Można powiedzieć, że życie i modlitwa „w imieniu Jezusa” sprowadza się do odpowiedzi na dwa praktyczne pytania: </strong></p>
<ol>
<li>Czy Jezus zrobiłby to na moim miejscu / albo co by zrobił?</li>
<li>Czy mogę szczerze prosić o Jego błogosławieństwo dla tego, co zamierzam zrobić?</li>
</ol>
<p>Życie w imieniu Jezusa to zmiana myślenia &#8211; codzienne kierowanie się Jego wolą, a nie własną.</p>
<p><strong>List do Kolosan 3:1-2</strong> – „Jeśli więc razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie Chrystus zasiada po prawicy Boga. Myślcie o tym, co w górze, nie o tym co na ziemi”.</p>
<p>Nasze decyzje i działania powinny być inspirowane sprawami Królestwa i tym, co podoba się Królowi, a nie tylko tym, co tu, na ziemi. Nie tylko o tym co teraz da chwilową korzyść. <strong>To dotyczy naszej codzienności: </strong></p>
<p>=&gt; <strong><u>Praca</u></strong> – wyobraźmy sobie, że pracujesz nad ważnym projektem, a <u>kolega popełnia błąd, który może opóźnić jego ukończenie</u>. <strong>Możesz wybuchnąć gniewem albo cierpliwie i ze zrozumieniem pomóc.</strong> Jeśli wybierzesz to drugie, możesz zdobyć coś o wiele więcej niż pieniądze. (Oczywiście każda sprawa jest inna!)</p>
<p>=&gt; <strong><u>Zbór</u></strong> albo <strong><u>rodzina</u></strong> &#8211; ktoś jest chory i potrzebuje pomocy w codziennych obowiązkach. <strong>To Ty możesz być osobą, która poda rękę, nawet jeśli nikt tego nie zauważy.</strong> Czasami najlepiej, gdy takie bezinteresowne czyny miłości pozostają niezauważone, chyba że mają być zachętą dla innych.</p>
<p><strong>1 List do Koryntian 10:31 mówi:</strong> <u>„Tak więc czy jecie, czy pijecie, czy <strong>cokolwiek innego robicie</strong>, wszystko róbcie ku chwale Boga.”</u></p>
<p>Dwie podstawowe czynności:<strong> jedzenie</strong> i <strong>picie</strong>. Na pozór błahe, proste. Ale świat potrafi być zwodniczy. <strong><u>Sugeruje różne formy napoju i pokarmu. </u></strong>Czy Chrystus chciałby z nami jeść i pić akurat te rzeczy? To są dotyczy „wszystkich rzeczy”.</p>
<p><strong><u>Chodzi o rzeczy pod ręką, codzienne zadania.</u></strong> Czy wykonuje to <u>w imię chwały najwyższego Stwórcy</u>? Służba względem siebie i najbliższych. <strong><u>Nikt nie odbierze nam tego przywileju</u></strong>, bo zawsze mamy wokół siebie bliższe lub dalsze osoby i możemy im podać <u>kubek wody</u>. Każdego dnia można zrobić coś dobrego.</p>
<p><strong>Kolosan 3:23-24</strong> – „A wszystko, co czynicie, z serca czyńcie, jak dla Pana, a nie dla ludzi. Wiedząc, że od Pana otrzymacie dziedzictwo jako zapłatę, gdyż służycie Panu Chrystusowi”.</p>
<p><strong>To właśnie codzienność jest polem naszego życia jako tych</strong>, którzy <u>starają się żyć „w imieniu Jezusa”.</u> W tym procesie uczenia się <u>mamy lepsze i gorsze dni.</u> Zatrzymujmy się czasami i pytajmy siebie: <strong>w jakich sytuacjach ostatnio postąpiłem inaczej niż Jezus by postąpił? </strong><u>Dlaczego tak się stało? </u></p>
<p>Łatwo być świętym razem ze świętymi, raz na tydzień, albo na corocznym spotkaniu. <em><u>Trudniej w codziennych sytuacjach</u></em>. <strong>List do Efezów 6:6-7 był napisany dla takich osób, którym ciężko &#8211; dla sług albo niewolników.</strong></p>
<p>Może dziś dotyczyłoby to pracowników niskiego szczebla… Efez. 6:6-7 „Nie służąc dla oka, jak ci, którzy chcą podobać się ludziom, lecz <u>jak słudzy Chrystusa, czynią wolę Boga z serca</u>: <strong>Służąc z życzliwością, <u>tak jak Panu, a nie ludziom</u>”.</strong></p>
<p><strong>W „Sztandarze Biblijnym” [maj-czerwiec 2017, nr 277, s. 45]</strong><strong> jest taka historyjka, kto chce może przeczytać sobie całość. A to tylko taki skrót: </strong></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>Grupa sprzedawców pędziła z jakiegoś szkolenia na samolot. Myślami byli już w domach. Biegli, żeby się nie spóźnić i potrącili pewien straganik z owocami. Jabłka się rozsypały a oni biegli dalej.</em></span></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>Wszyscy &#8211; oprócz jednego z nich. On się zatrzymał. Posłuchał swojego serca, zobaczył coś więcej. Wrócił i pewnie nie zdążył na ten samolot.</em></span></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>Okazało się, że dziewczyna, która sprzedawała owoce, była niewidoma. Bardzo płakała, próbując rękami znaleźć jabłka. Ludzie biegli obok, ale on uklęknął, zebrał rozsypane owoce, naprawił szkody, zapłacił za zepsute jabłka i jeszcze coś dorzucił.</em></span></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>Wtedy dziewczyna spytała go: &#8222;Czy pan jest Jezusem?&#8221; Gdy zaprzeczał powiedziała: „Spytałam, bo modliłam się do Jezusa, aby pomógł mi pozbierać jabłka. On posłał Ciebie, żebyś mi pomógł, więc jesteś podobny do Niego. A tylko Jezus wie, kto wypełni Jego wolę.”</em></span></p>
<p><strong>„Czy jesteś Jezusem?” </strong>Oczywiście, że nie jesteśmy Jezusem. <strong>Ale czy ludzie patrząc na nasze życie, mogą zobaczyć coś z Jego charakteru?</strong></p>
<p><u>Czy w pracy, na mieście, w domu, albo w zborze, ktoś zobaczy, że &#8222;jesteśmy z Jezusem&#8221; i będzie chwalił Boga?</u> Nie dlatego, że cytujemy Biblię i mówimy o wierze, ale dlatego, <strong><u>że okazujemy miłosierdzie,</u></strong><u> szukamy pokoju, dostrzegamy potrzeby innych i <strong>zatrzymujemy się przy &#8222;rozsypanych jabłkach&#8221;</strong></u><strong>.</strong></p>
<p>Nie zawsze nam się to udaje, nie zawsze mamy wystarczająco miłości, mądrości i Bożego ducha. Normalne dla grzesznego człowieka jest upadać w wielu sprawach. <u>Jednak jako wyznawcy imienia Jezus powinniśmy powstawać.</u> Podsumowując &#8212;- <strong>Modlitwa w imieniu Jezusa</strong> to modlitwa <u>w harmonii z Jego charakterem</u>, <u>taka, pod którą On też mógłby się podpisać</u>. To modlitwa <strong><u>z wiarą w moc imienia Jezus</u></strong>, wiarą, która daje pewność, że jesteśmy przyjęci przez Boga ale tylko w Panu Jezusie i tylko przez Jego ofiarę.</p>
<p><strong>Życie w imieniu Jezusa</strong> to <u>życie odbijające Jego charakter</u>. To życie jako przedstawiciele Królestwa Bożego i chęć podobania się Bogu i <u>Jezusowi jako tym, którzy nas posyłają</u>. Taka służba w imieniu Jezusa to próba, by dobrze przedstawiać Pana wśród ludzi i żeby zużywać swoje życie w Jego sprawie.</p>
<p>Chcę jeszcze na koniec poruszyć pewne myśli apostoła Pawła z Listu do Filipian. Filipian 4:13: „Wszystko mogę w Chrystusie, który mnie umacnia”.</p>
<p>Bywa, że w lepszym czasie myślimy, <u>że wiara daje moc do wszystkiego</u>: nie muszę się uczyć, egzaminy same się zdają, relacje ułożą się bez wysiłku, przeskoczę każdą poprzeczkę, a rozwój przyjdzie sam. Taka sielanka.</p>
<p><strong>Ale zobaczmy kontekst.</strong> Wersety 11 i 12 – „Nie mówię tego z powodu niedostatku, bo nauczyłem się poprzestawać na tym, co mam. Umiem uniżać się, umiem też obfitować. Wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony: umiem być syty i cierpieć głód, obfitować i znosić niedostatek”.</p>
<p><strong>To są te wszystkie rzeczy, o których mówi Paweł.</strong> Nauczyłem się… być zadowolony. Umiem być poniżony. Umiem być wywyższony. Umiem żyć z Jezusem gdy mam wszystko i kiedy nic nie mam, <u>głodny</u> i <u>syty</u>. <strong>Nie chodzi o to, że zrobię wszystko, co chcę, ale że przejdę przez wszystko, co przychodzi. </strong></p>
<p><strong><u>Biblia porównuje człowieka ufającego Bogu do drzewa.</u></strong> &#8212; Takie drzewo stoi wysoko przez wszystkie cztery pory roku: lato, jesień, zima i wiosna.</p>
<p><u>Latem wszystko jest dobrze.</u> Słońce świeci i wszystko się rozwija.<br />
Ale <u>przychodzi jesień</u>, sprawy się zmieniają, parę liści zaczyna spadać…</p>
<p><strong>Może też pojawić się wczesna zima,</strong> a p<u>otem robi się naprawdę zimno, ciemno i pusto, czasem jest ślisko a czasem bardzo mroźnie</u>. <strong>Można stracić wiele w tym okresie.</strong> Ale jeżeli pozostajemy ukorzenieni w Chrystusie, to wiecie co się dzieje?</p>
<p><strong><u>Nadchodzi WIOSNA…</u></strong></p>
<p>I dzieje się jeszcze coś: <strong><u>z każdym rokiem pojawia się kolejny słój drzewa</u></strong>. Rośnie kolejny pierścień, a <u>drzewo staje się mocniejsze</u>. John Willard Marriott, założyciel sieci hoteli, powiedział<strong><em>: &#8222;Dobre drzewo nie rośnie w łatwych warunkach. Im silniejszy wiatr, tym silniejsze drzewa.&#8221;</em></strong> To drzewo zapuszcza głębsze korzenie.</p>
<p><strong>Zostańmy z taką prostą myślą, że „w imieniu Jezusa” to nie tylko słowa &#8211; ale przede wszystkim sposób na życie. Każdego dnia możemy sobie zadać pytanie: czy to, co robię, mogę zrobić w Jego imieniu (w tym modlitwa też)? Czy mogę żyć bardzie jak chciałby Jezus? </strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/modlitwa-i-zycie-w-imieniu-jezusa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12448</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
