<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>zbór chrześcijański &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/zbor-chrzescijanski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 16 Oct 2022 18:33:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Liderzy ludu Bożego</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/liderzy-ludu-bozego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=liderzy-ludu-bozego</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/liderzy-ludu-bozego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Oct 2022 18:26:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[apostołowie]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja zborowa]]></category>
		<category><![CDATA[diakoni]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[liderzy ludu Bożego]]></category>
		<category><![CDATA[naśladowanie chrystusa]]></category>
		<category><![CDATA[przywództwo w kościele]]></category>
		<category><![CDATA[starsi]]></category>
		<category><![CDATA[wodzowie ludu Bożego]]></category>
		<category><![CDATA[zbór chrześcijański]]></category>
		<category><![CDATA[zgromadzenia ludu bożego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9418</guid>

					<description><![CDATA[Zdaje się, że słysząc wyrażenie „liderzy ludu Bożego” kierujemy myśli w dość określonym i bardzo wąskim kierunku, który raczej bardziej związany jest z pewnego rodzaju tradycją niż z Biblijną rzeczywistością. A mówiąc o zborze, o organizacji zborowej, o jej współtworzeniu – interesuje nas pogląd Pisma Świętego. I właśnie dlatego pragnę mówić o liderach ludu Bożego. <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/liderzy-ludu-bozego/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zdaje się, że słysząc wyrażenie „liderzy ludu Bożego” kierujemy myśli w dość określonym i bardzo wąskim kierunku, który raczej bardziej związany jest z pewnego rodzaju tradycją niż z Biblijną rzeczywistością. A mówiąc o zborze, o organizacji zborowej, o jej współtworzeniu – interesuje nas pogląd Pisma Świętego. I właśnie dlatego pragnę mówić o liderach ludu Bożego. Wierzę, że przy tej okazji pewne nasze utarte skojarzenia będziemy mogli jeszcze raz z uwagą przeanalizować, zauważając ich bardziej realny, i wierzę że biblijny sens.</p>
<p><strong>Wykład wygłoszony przez brata Dawida Stopińskiego; nabożeństwo zboru Pana w Bydgoszczy, 16.10.2022 r.</strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/tAklJFtK0Mg?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Wybrałem dwa cytaty na początek:</p>
<p><strong>Łuk. 22:24-27 – z ust samego Jezusa</strong></p>
<p>Powstał między nimi spór <strong>[między Apostołami]</strong>, kto z nich zdaje się być ważniejszym. On zaś powiedział do nich: Królowie narodów dominują nad nimi, a panujący nazywani bywają dobroczyńcami <strong>[sarkazm, ironia]</strong>. Wy jednak postępujcie inaczej:  większy wśród was, niech stanie się jak ten najmniejszy, a lider jak sługa <strong>[diakonos]</strong>.<br />
Kto bowiem jest większy – leżący przy stole czy sługa? Czyż nie ten leżący? Lecz ja, pośród was, jestem jak ten służący <strong>[diakonos]</strong>.</p>
<p><strong>Hebr. 13:17</strong> <strong>(właściwe [nieklerykalne] tłumaczenie)</strong>: Dawajcie się przekonywać liderom waszym i pozwólcie się im prowadzić, (bowiem oni czuwają nad duszami waszymi z czego będą rozliczeni), aby z radością tą [posługę] czynili a nie ze smutkiem, bo wtedy nie będzie to dla was korzystne.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-9420" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/Liderzy-ludu-Bozego.png" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/Liderzy-ludu-Bozego.png 1280w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/Liderzy-ludu-Bozego-300x169.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/Liderzy-ludu-Bozego-1024x576.png 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/Liderzy-ludu-Bozego-768x432.png 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/Liderzy-ludu-Bozego-350x197.png 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/Liderzy-ludu-Bozego-528x297.png 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/10/Liderzy-ludu-Bozego-860x484.png 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />W Biblii Gdańskiej słowo „i<u>gu</u>&#8211;<strong>me</strong>-nis” zostało przetłumaczone na „wodzowie” i nie jest to dobre tłumaczenie – przynajmniej w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Lider to nie ten kto rządzi, tylko ten, który pierwszy wykonuje, i przede wszystkim swoją postawą zachęca, mobilizuje innych. Lider to nie jest ktoś, kto stoi na przysłowiowej wieży, wzgórzu i dyryguje, rozkazuje, lecz kto mówi: „chodźcie za mną”. Dlatego o Jezusie mówimy że jest naszym liderem, idziemy za Nim dlatego, że On powiedział: „naśladujcie mnie” „idźcie za mną”, „ja szedłem tą drogą przed Wami”.</p>
<p>Jest oczywistym, że w każdej społeczności (jakiejkolwiek, nie tylko religijnej) poszczególni jej członkowie różnią się od siebie. Ludzie mają inne cechy, zwyczaje, charaktery, zachowania, ale łączy ich w danej społeczności jakiś wspólny cel, jakaś idea, coś co przewyższa każdego z nich. Takie idee mogą być lepsze lub gorsze.<br />
No i wśród takich społeczności w sposób naturalny pewne osoby są wyróżniane spośród innych, bo posiadają jakiś zestaw cech, zdolności, umiejętności, które w tej społeczności, uznawane są za najbardziej wartościowe, mocno powiązane z ideą tworzącą, spajającą daną społeczność. W ten <u>naturalny</u> sposób ludzie rozpoznają w owych społecznościach swoich liderów (a dokładnie liderów idei jaka ich łączy), i nadają im pewne przywileje, prawa, i obowiązki. Tych liderów czynią filarami wzmacniającymi łączącą ich ideę, tą sprawę, dla której weszli razem w tą społeczność, (np. zawodową) w to wspólne przebywanie. Są to <u>liderzy z powołania</u>. Czy ktoś z Was spotkał w swoim życiu np. nauczyciela z powołania?</p>
<p>Ale w społecznościach występują również jeszcze inni liderzy. Być może ich zestaw cech, zdolności, umiejętności również jest nieprzeciętny, jednak nie są tak szybko identyfikowani, rozpoznawani jak inni liderzy (a przynajmniej takie posiadają wewnętrzne odczucia). W swoich niezdrowych ambicjach podejmują więc różne – najpierw dość niewinne, a z czasem coraz bardziej nieczyste działania prowadzące do ich zauważenia, wyróżnienia,  wywyższenia w danej społeczności, w danej grupie społecznej. (np. Lucyfer, Judasz)</p>
<p>Czasami dobrzy liderzy, z tej pierwszej grupy, mogą nabrać o sobie zbyt wysokiego mniemania, (ja to dopiero jestem dobrym pracownikiem, nikt by tego nie zrobił tak jak to ja to robię), i wówczas mogą mieć skłonność sięgania po różne nieczyste działania, aby np. pozbywać się innych liderów (widząc w nich konkurencję a nie współpracowników danej sprawy) itp. (Początkowo Apostołowie chcieli prześladować innych, którzy działają w imieniu Jezusa a „nie chodzą z nami”).</p>
<p>Bardzo naturalnym zatem jest, że w każdej społeczności, w każdej grupie społecznej, połączonej jakąś wspólną ideą, rodzą się liderzy, i to dwie grupy liderów: <u>liderzy z powołania</u> i <u>liderzy z wyrachowania</u>.</p>
<p>Bardzo jednak rzadko udaje się w tym niesprawiedliwym świecie, napełnionym grzechem, samolubstwem, światowością, aby <u>liderzy z powołania</u> wygrywali z <u>liderami z wyrachowania</u>. Dlaczego? Bo ci pierwsi chcą walczyć, postępować, spierać się – uczciwie, fair, a ci drudzy – nieuczciwie. Sięgają po nieczyste metody, nieczyste gierki, podchody, sugestie, intrygi, kłamstwa, fałszywe oskarżenia, przekupstwa i inne podobne kroki, i w ten sposób zdobywają godności, stanowiska, wpływy, przywileje, wywyższenie i władzę.</p>
<p>Jedynym wyjątkiem, odstępstwem od reguł tego świata, miała być społeczność chrześcijan.<br />
I taką była w czasach Apostolskich. Kiedy jednak Apostołów zabrakło, <u>chrześcijańscy liderzy z wyrachowania</u> zaczęli zdobywać coraz większy wpływ na lokalne zbory, usiłując odebrać zborowi jego zwierzchnią władzę nad swoimi liderami, oraz usiłując <u>liderów z powołania</u> przeciągnąć na swoją stronę, przekupić, bądź ośmieszyć, usunąć ich wpływ, wygnać, czy nawet zabić. I niestety bardzo szybko <u>liderom z wyrachowania</u> udało się tego dokonać, szczególnie gdy po stronie wspierającej ich autorytet stanęła władza polityczna, ze swoją zbrojną siłą przymusu. Chrześcijańskie zbory utraciły swoją niezależność, zostały podporządkowane różnym <u>liderom z wyrachowania</u>, którzy z kolei wprowadzili ogrom błędów do chrześcijańskich nauk i praktyk. Prawdziwi chrześcijanie byli w odwrocie, musieli uciekać, kryć się – po lasach, po górach, w innych krajach, i tak błąkali się na pograniczu historii przez wiele wieków. Dopiero czasy reformacji przyniosły pewną ulgę, choć niedługo znowu nastąpiła powtórka z historii. W reformacyjnym środowisku zaczęły powstawać te same struktury, które po raz kolejny premiowały <u>liderów z wyrachowania</u>. Liderzy z wyrachowania, posługując się chwytami „poniżej pasa”, niszczą każdą, nawet najlepszą społeczność.</p>
<p>W XIX wieku nastąpiła szczególna odwilż, gdy Pismo Święte zostało wydobyte z niewoli zapomnienia, i stało się powszechnie dostępne wraz z jej argumentami. Czytelnicy Pisma Świętego zaczęli je badać jak nigdy wcześniej, i w ten sposób powstał ruch wyczekiwania na ponowne przyjście Jezusa, a następnie ruch rozpoznający i rozgłaszający owo przyjście. Ponownie obecny na ziemi Jezus – choć niewidzialny – dokonuje wielkich dzieł kończąc wybór swojej Oblubienicy, i niszcząc struktury tego złego świata, jakie zbudowali <u>liderzy z wyrachowania</u>.</p>
<p>W tym to właśnie czasie, nauki apostolskie zostały odzyskane w całości, zharmonizowane, i zabłysły swoim niezrównanym pięknem. Jednakże historia się powtórzyła… Ten wspaniały ruch Prawdy, po niemal 40letniej dynamicznej i ogólnoświatowej działalności, ponownie napotkał walec prowadzony przez <u>liderów z wyrachowania</u>, którzy m.in. nie chcieli pogodzić się z zakończeniem wyboru „Oblubienicy Chrystusowej”. Jedynie niewielkiej części z tego ruchu Prawdy, udało się uchronić przed wpływem <u>liderów z wyrachowania</u>. Ale ta niewielka część topnieje, mimo, że przetrwała we względnej jedności przez niemal 90 lat. W naszej skromnej, epifanicznej społeczności również mieliśmy podobne doświadczenia gdy ok 15 lat temu <u>liderzy z wyrachowania</u> uruchomili swój walec, a <u>liderzy z powołania</u> znaleźli się w odwrocie, na pustyni, w przysłowiowej Sarepcie.</p>
<p>Kochani braterstwo, społeczność chrześcijańska została przez Pana działającego przez Apostołów tak zbudowana, aby mogła skutecznie rozpoznawać pomiędzy tymi dwoma rodzajami liderów – <u>liderami z powołania</u> i <u>liderami z wyrachowania</u>. Na czym polega ten mechanizm obronny? Na połączeniu kliku ważnych elementów.<br />
Nie wiem czy wymienię wszystkie ale wymienię cztery, które w moim odczuciu są najważniejsze.</p>
<p><strong><u>Pierwszym jego elementem</u></strong> jest to, że <u>decydentami w sprawach zborowych</u>, mogą być <strong>(1)</strong> jedynie osoby poświęcone (czyli tacy chrześcijanie, którzy publicznie zadeklarowali, że rezygnują z pełnienia własnej woli chcąc pełnić wolę Bożą), które <strong>(2)</strong> są w tym wierne (czyli utrzymują ten standard owej ofiary w swym życiu), oraz są <strong>(3)</strong> uznane za członków danego zboru.  Czyli :</p>
<ul>
<li>okaż, że wierzysz w Jezusa jako swojego Zbawiciela,</li>
<li>okaż że jesteś poświęconym Bogu (czyli że szukasz Jego woli a nie własnej),</li>
<li>zachowuj w swoich życiu pewne standardy moralne,</li>
<li>bądź zainteresowany badaniem Słowa Bożego w sposób otwarty, i nieuprzedzony,</li>
<li>miłuj i szanuj wszystkich tak, jak byś chciał aby i Ciebie miłowano, szanowano</li>
</ul>
<p>– a wtedy z chęcią będziemy Ciebie traktować jako współczłonka zboru, z równymi prawami i przywilejami.<br />
Tak rozumiemy że była nauka apostolska w tym zakresie.</p>
<p>Nie oczekujemy od siebie, abyśmy posiadali takie samo zdanie w każdej sprawie. Stąd, mogą być członkami społeczności zborowej osoby mające mniejsze lub nawet większe różnice w przekonaniach czy w praktyce. <strong>Jeśli jesteśmy szczerzy w naszych intencjach, i tak będziemy mogli wspólnie rozwijać się w naszym coraz lepszym zrozumieniu co jest Prawdą, a co Prawdą nie jest, oraz praktykowaniu tego co podoba się Bogu, i niepraktykowania tego co się Jemu nie podoba</strong>. (jak należy postępować, a jak nie należy)</p>
<p>Nawiasem mówiąc, to właśnie przyjmowanie na współzborowników (decydentów) osoby nieodrodzone, doprowadziło do tego, że takie nieodrodzone osoby ostatecznie przewyższyły liczebnie tych odrodzonych, i zaczęły posiadać taki duży wpływ na zbór, że ich głos – nie wyrażający woli Bożej, bo nie uczynili Jezusa swoją własną głową – ten ich głos zaczął przeważać. I z takiego miejsca jest już bardzo krótka droga do tego, aby <u>liderzy z wyrachowania</u> zostali wywyższeni, co ostatecznie deprawuje (a nawet niszczy) pierwotną społeczność, i skaża ideę jaka tą społeczność spoiła.</p>
<p><strong><u>Drugi element</u></strong> wynika z pierwszego – <u>tylko Pan jest Głową zboru.</u> Dlaczego? Bo jeśli zbór jest zbiorem ludzi pragnących pełnić jedynie wolę Bożą, każdy z nich będzie tej woli Bożej szukał i ją wyrażał. Dla takiej osoby pokrewieństwo cielesne nie będzie miało znaczenia, zależność jakaś (np. finansowa – praca u innego brata)<br />
nie będzie miała znaczenia, własne sympatie lub antypatie nie będą miały znaczenia – jedynie znaczenie będzie miało odszukanie woli Bożej, i jej czytelne wyrażenie. W ten sposób decyzje zboru mogą wyrażać wolę Pana, głowy tego zboru.</p>
<p>Nikt spoza zboru nie ma prawa mieszać się w sprawy zboru, wejść pomiędzy zbór a jego Głowę podając się za jakiegoś pośrednika, wywierać wpływ na zborowe decyzje czy działania bez wyraźnego zaproszenia owego zboru. Jest chyba tylko jeden wyjątek, gdy ktokolwiek „z zewnątrz” może wtrącić się w sprawy zboru. Otóż gdy chodzi o jakieś jawne grzechy (np. niemoralność, cudzołóstwo, kradzież, pedofilię itp.). Apostoł Paweł tak właśnie zareagował wobec zboru w Koryncie, dowiadując się, że akceptują jako współzborownika brata  oficjalnie żyjącego w związku ze swoją macochą.</p>
<p><strong><u>Trzeci element</u></strong> polega na zwierzchności woli zboru nad wolą jednostki (w sprawach zborowych).<br />
Nie jesteśmy doskonałymi, więc ja mogę źle rozpoznać wolę Bożą w jednej sprawie, a ktoś inny w innej sprawie. Wspólne rozważenie może doprowadzić do lepszego zrozumienia rzeczywistej woli Bożej w danej kwestii.<br />
Dlatego, aby jak najbardziej zwiększyć prawdopodobieństwo, że rozpoznamy i wyrazimy wolę Bożą, dobrze jest unikać decydowania jako zbór zwykłą większością głosów (bo wtedy to głos jednej osoby jest decydującym – 50% + jeden głos daje większość). Trudno byłoby w takiej sytuacji zachować na dłuższą metę jedność zgromadzenia.<br />
A z drugiej strony, gdybyśmy wszyscy byli doskonali, z pewnością rozpoznawalibyśmy wolę Bożą tak samo, i każde głosowanie, decydowanie byłoby w 100% jednomyślne. Lecz póki nie jesteśmy doskonali, nie jest dobrze przyjmować również 100% progu głosów do podjęcia jakichś decyzji (bo prawdopodobnie nie podjęlibyśmy żadnej). Dobrze jest zatem przyjmować, że około 3/4 głosów jest wyrazem rozsądku, czyli że decyzja podjęta z wagą około 70-80% głosów jest najprawdopodobniej zbieżna z wolą Pana.</p>
<p>Jest również jednak możliwym, że niemal cały zbór może nie rozpoznać właściwie woli Bożej. Jeśli jestem w tej mniejszości, która uważa, że zbór się pomylił w jakiejś sprawie, czy powinienem buntować się i próbować rozbić społeczność? Oczywiście, że nie. Raczej powinienem to jeszcze raz przemyśleć (bo może sam jestem w błędzie), no i podporządkować się decyzji zboru, czekając na to, co przyniesie przyszłość, jakie będą skutki. Wydarzenia mogą być bardziej skuteczną wskazówką potwierdzającą, gdzie ta wola Boża jest.</p>
<p><strong><u>Czwarty element</u></strong> polega właśnie na tym, że zbór może swoje decyzje zmieniać. Jeśli rozpozna, że nie wyraził woli Pana, że z tego powodu przyszły różne skutki błędnej decyzji, w każdej chwili może ponownie w danej kwestii dokonać zmiany. A nowa wspólna decyzja znowu będzie nadrzędną dla całego zboru.</p>
<p>I te elementy połączone razem dają piękny mechanizm pozwalającym każdemu zborowi zachować pełną niezależność od innych osób i społeczności, a jednocześnie pełną zależność od Pana. Tym samym taki zbór może skutecznie uchronić się przez wpływem <u>liderów z wyrachowania</u>, a rozpoznać i współpracować z <u>liderami z powołania</u>. Odejmijmy jednak któryś z tych elementów, i bardzo szybko utracimy zdolność rozróżniania pomiędzy „dobrymi i złymi” pracownikami, a wkrótce potem ci źli pracownicy, <u>liderzy z wyrachowania</u> przejmą kontrolę nad zborem. I historia wiele razy tego dowiodła, niejednokrotnie.</p>
<p><strong>Kim są owi <u>liderzy z powołania</u>?</strong></p>
<p>Tak jak wspominałem, posiadają pewien zasób cech, umiejętności, zdolności, który ich wyróżnia.<br />
W pewien sposób są uosobieniem idei, która nas wspólnie łączy. A co jest tą ideą? Chrystus, nasz Zbawiciel i Zbawca całego świata. To nas zespoiło przede wszystkim. Im bardziej ktoś jest podobnym, zbliżonym w swojej charakterystyce do Jezusa, tym łatwiej rozpoznajemy, że stał się takim dzięki swojej wewnętrznej współpracy<br />
z Jezusem. Rozpoznajemy go jako zdolnego do wykonywania różnego rodzaju służby, pracy w zborze, czyli po prostu jako tego, którego Bóg uzdalnia, powołuje i wskazuje jako odpowiedniego do danej pracy. Możemy również rozpoznawać takich <u>liderów z powołania</u> spoza zboru, i dawać im przywileje służby w zborze.</p>
<p>Tych <u>liderów z powołania (Bożego)</u> możemy podzielić na dwie grupy: <u>liderów lokalnych</u> (czyli będących członkami naszego zboru), jak i <u>liderów globalnych</u> (czyli działających w szerszym, globalnym zakresie, będących lub nie będących członkami naszego zboru). <strong>Lud Boży zawsze miał (i ma) za zadanie samodzielnie rozpoznawać liderów uzdolnionych i wysyłanych przez Boga, tak tych lokalnych, jak i globalnych (których my czasem nazywamy powszechnymi, generalnymi</strong>).</p>
<p>Pozwólcie, że choć kilka słów powiem najpierw o <strong><u>globalnych</u></strong><u> <strong>liderach z powołania</strong></u>. Oni – podobnie jak lokalni – różnią się między sobą, mają mniej lub więcej zrozumienia Prawdy, mniej lub więcej Ducha Prawdy, mniej lub więcej zdolności, umiejętności, mniej lub bardziej rozwinięte charaktery – a jednak wszyscy są używani przez Boga, choć nie wszyscy są używani tak samo.</p>
<p>Z pewnością nie ma chrześcijanina, który nie zna 12 Apostołów – najwybitniejszych (po Jezusie) <strong><u>globalnych liderach z powołania Bożego</u></strong>. Oni wszyscy już nie żyją, lecz ich praca, oddziaływanie, wpływ – trwa aż do dziś (vide: modlitwa Arcykapłańska Jezusa). Obserwując historię chrześcijaństwa, możemy dostrzec kolejne bardzo podobne do nich jednostki, które nagle, jakby znikąd pojawiały się na arenie świata, i stawały w nierównym boju w obronie prawd apostolskich, zaciemnianych ogromną ilością błędów wytworzonych przez <u>liderów<br />
z wyrachowania</u>. Ich wpływ znowu był ponadczasowy, oświecający, pobudzał do pokuty, poświęcenia i uświęcania.<br />
Bronili Prawdy, nawoływali błądzących do reformy, podtrzymywali słabych, głosili Ewangelię.<br />
Byli orędownikami sprawy Bożej, usługiwali ludowi Bożemu jak tylko potrafili, w sposób szczególny śpiewali i uczyli śpiewać symbolicznych dwóch pieśni o zbawieniu: „pieśni  Baranka” i „pieśni Mojżesza”. Napotykali się jednak bardzo często z wykluczeniem, prześladowaniem, ostracyzmem, i to płynącym głównie ze strony tych, którzy sami uważali się za lud Boży lub rzeczników Boga. A jednak, pomimo tych utrudnień, wokół nich i tak gromadził i gromadzi się lud Boży, pomagając im w ich służbie. Pismo Święte przyrównuje ich do gwiazd, które znajdują się w prawym ręku Pana. Ireneusz, Jan Hus, Michał Serwet, Ariusz, Klaudiusz z Turynu, Savonarola, Marcin Luter, Jan Wesley, Tomasz Campbell, Hubmaier, William Miller, Russell, Johnson, 12 Apostołów – to tylko niektóre nazwiska takich osób. Trwale wpłynęli na kształt i historię chrześcijaństwa. Gdyby nie oni, prawdopodobnie nikt z nas nie byłby w takim miejscu w jakim obecnie się znajduje. Byli pędzlem w ręku Boga, i dobrze wykonali swoją służbę. Mieli również wspaniałych pomocników oraz naśladowców, choć mniej uzdolnionych, i mniej używanych przez Boga, którzy odważnie wspomagali ich i sprawę Bożą w różnym pomniejszym – choć wciąż globalnym – zakresie, głosząc Ewangelię, wzmacniając współbraci itp.</p>
<p>A teraz coś o <strong><u>lokalnych liderach z powołania</u></strong>. I oni różnią się między sobą, tak jak globalni. Lecz sumarycznie, wykonują to samo co liderzy globalni – ale na skalę lokalną, na skalę zboru do którego należą, i miejsca, terenu na którym mieszkają i działają. Pismo Święte dzieli ich na dwie części: na „służących stołom”, i na „służących Słowem Bożym”. Ci pierwsi „służący stołom” są niezwykle czuli na potrzeby innych sióstr i braci, niezwykle szybcy, uczynni, ofiarni i wytrwali w pomaganiu. Ich grecka nazwa „diakonos” (po polsku diakon) oznacza po prostu sługę, pomocnika. Nasz Pan chętnie określał samego siebie słowem „diakonos”, „przyszedłem służyć, nie aby mi służono”, i wskazywał, że największych sług Bożych, można poznać po jakości ich diakoństwa. Często posiadają wiele bardzo dobrych pomysłów w rozwiązywaniu rozmaitych trudności i problemów dnia codziennego. Praca diakońska jest bardzo ważną, i potrzebną w każdym zgromadzeniu.</p>
<p>Drugim rodzajem <u>lokalnych liderów z powołania</u> są ci, którzy usługują Słowem Bożym.<br />
Są oni przede wszystkim diakonami, sługami, mają posiadać tego samego ducha ofiarnej służby i gotowości pomagania innym, lecz ponadto, powinni się w sposób szczególniejszy charakteryzować wiernością, roztropnością, sprawiedliwością, pobożnością, powściągliwością, odwagą, pokorą, oraz umiejętnościami jasnego rozbierania i wyjaśniania słowa Prawdy. Powinni dbać i pomagać, żeby to Jezus w każdej sprawie pozostawał głową zboru. Biblia opisuje ich kilkoma słowami: pasterze, biskupi, starsi, nauczyciele – i wszystkie dotyczą tych samych osób, ale z różnego punktu widzenia charakterystyki ich pracy.</p>
<p>Wszyscy <u>lokalni liderzy z powołania</u> są używani przez Boga, choć w różnym stopniu, dla dobra całego zboru. Opowiadałem niektórym z Was tą historię, ale chyba nie z tego miejsca, więc chętnie ją przytoczę. Ponad 7 lat temu, w pewną sobotę okazało się, że nie mogę na drugi dzień usłużyć w zborze – a miałem mówić wykład.<br />
Awaryjna, niespodziewana sytuacja, i poprosiłem brata Andrzeja, aby mnie zastąpił. W niedzielę, dzięki telefonicznemu nadawaniu wykładów jaki praktykujemy w naszym zborze, usłyszałem piękny wykład Andrzeja z Psalmu 23. Część słuchałem w samochodzie, w drodze do szpitala. Ten szpital znajduje się obok ul. Żabia Ścieżka. Ja byłem tylko kierowcą, więc razem z Jeremiaszem (który wtedy był jeszcze wożony w wózku) spacerowałem po okolicy. Była mniej więcej 11.30 i nagle usłyszałem jakieś kazanie. Szybko się zorientowałem, że dobiega z sali jakiegoś zboru, później okazało się że Zboru Pięćdziesiątników. I wiecie o czym było to kazanie? Na temat Psalmu 23. Treść kazania, była w 90% zbieżna z tym, co słyszałem godzinę wcześniej w wykładzie brata Andrzeja.  Powiem Wam, że byłem tym ogromnie poruszony, bo chyba po raz pierwszy tak realnie doświadczyłem, że <strong>Bóg ma swoje sposoby, aby używać swych <u>lokalnych liderów z powołania</u> znajdujących się w tak różnych społecznościach chrześcijańskich, aby przekazać dokładnie tą samą lekcję, te same wzmocnienie, te same wytyczne dla Swojego ludu, i to w tym samym czasie</strong>.</p>
<p>Z pewnością również zauważacie, że w różnych zborach chrześcijańskich znajdują się rozmaici diakoni (niekoniecznie tak nazywani) – mężczyźni i kobiety, którzy ofiarnie „służą stołom”, są księgarzami, bibliotekarzami, szykują posiłki, prowadzą kawiarnię, dbają o pomoc dla wdów i sierot, zajmują się dziećmi, śpiewem, instrumentami, nagłośnieniem, i wieloma innych rodzajami służby. Chcę również powiedzieć, że i siostry są przez Biblię zachęcane, aby angażowały się w pracę szczególnie pomiędzy kobietami. Wśród sióstr są przysłowiowe Debory, Joanny, Marie, Zuzanny czy córki Filipowe. I one bywają <u>liderami z powołania</u>, choć ich służba z jakichś słusznych powodów podlega większej ilości ograniczeń, co nie znaczy, że jest mniej błogosławiona przez Boga. I ona również powinna być wspierana przez zbór.</p>
<p>Jak już wspomniałem, <strong>władzą nadrzędną</strong> w chrześcijańskim zborze sprawuje zbór, a w istocie Chrystus, bo ta władza pochodzi od Niego jako głowy każdego chrześcijańskiego zboru. W księdze Apokalipsy dwukrotnie możemy przeczytać, że Jezus nienawidzi wszelkich uczynków, które niszczą ten porządek, które odbierają zborowi tą zwierzchnią władzę nad własnymi sprawami, <strong>bo w istocie są zaatakowaniem samego Jezusa jako Głowy zboru</strong>.</p>
<p>Jednym z zadań zborowników, jest obserwacja i poznawanie się wzajemne, swoich charakterów, zdolności, ograniczeń, i na tej podstawie każdy powinien rozpoznawać tych, których wskazuje (powołuje) Bóg do jakiegoś rodzaju pracy, służby dla zboru. Co więcej, każdy powinien rozpoznawać też i tych, którzy usiłują być liderami, ale w rzeczywistości są <u>liderami z wyrachowania</u>.</p>
<p>I teraz przeczytam kilka rad Pawła z jego listu do pierwszego europejskiego zboru znajdującego się w Filippi.</p>
<p><strong>Filp. 3:2,3</strong> <strong>Uważajcie</strong> na te psy, <strong>uważajcie</strong> na owych złych pracowników, <strong>uważajcie</strong> na fałszywych poświęconych.<br />
To my właśnie jesteśmy [a nie oni] ludem prawdziwie poświęconym, usługujący duchem Bożym, chlubiąc się stanowieniem części Jezusa Chrystusa, nie pokładającym ufności w sprawach cielesnych.</p>
<p><strong>Filip. 3:16-19</strong> Wszyscy duchowo dojrzali w ten sposób myślimy. A jeśli coś inaczej myślicie – i to Bóg da Wam zrozumieć, tylko – jak ja przed wami – postępujcie w tym samym kierunku, według tych samych standardów.<br />
Bądźcie naśladowcami moimi bracia, i <strong>zauważajcie postępujących podobnie</strong>, według przykładu mojego.<br />
Jest bowiem wielu – o czym częstokroć wam mówiłem, i teraz <strong>ze łzami</strong> powtarzam – którzy swoim życiem pokazują,<br />
że są nieprzyjaciółmi krzyża Chrystusowego, których końcem jest zagłada, bogiem brzuch, a chlubą to, czego powinni się wstydzić, stale rozmyślający o osiąganiu korzyści ziemskich.</p>
<p>Jakże ważna jest sprawa, o której mówi wielokrotnie, i to aż ze łzami! O czym Paweł pisze zborowi w Filippi? Aby rozpoznawali <u>liderów z powołania</u> (takich jak ja, Paweł) i <u>liderów z wyrachowania</u>. Ci ostatni są złymi pracownikami, przyrównanymi wręcz do psów, które gryzą, szarpią, rozrywają, są samolubni, nieustannie dążą do osiągania przyziemnych korzyści, sławy, chluby. Pan Jezus w Mat. 23 rozdziale (zachęcam do spokojnej lektury) opisał mocnymi słowami współczesnych mu liderów z wyrachowania, zachęcam do przeanalizowania. Takich należy się chronić a premiować liderów z powołania. I o tym „premiowaniu” mówi drugi z wersetów jaki cytowałem na początku:</p>
<p><strong>Hebr. 13:17</strong> (właściwe tłumaczenie): Dawajcie się przekonywać liderom waszym i pozwólcie się im prowadzić, (bowiem oni czuwają nad duszami waszymi z czego będą rozliczeni), aby z radością tą [posługę] czynili a nie ze smutkiem, bo wtedy nie będzie to dla was korzystne.</p>
<p><strong>1 Tes. 5:12-13 </strong>A prosimy was, bracia! abyście poznali tych, którzy pracują między wami i którzy są przełożonymi waszymi w Panu, i napominają was; Abyście ich jak najbardziej miłowali dla ich pracy. Pokój też zachowajcie między sobą.</p>
<p>Niewątpliwie każdy <u>lider z powołania</u> podlega także większym, bardziej wyrafinowanym próbom, pokusom i doświadczeniom, dlatego powinniśmy się wzajemnie wspierać, „wzajemnie swoje brzemiona nosząc”. Stąd zachęta Pawła, aby miłować rozpoznawanych liderów dla pracy jaką wykonują.</p>
<p>Kochani braterstwo, czas kończyć. Wiem że wy, podobnie jak i my, stanowiąc zbór, staracie się w sposób cykliczny potwierdzać kogo w naszej zborowej społeczności rozpoznajecie jako <u>liderów z powołania Bożego</u>, i w jakim zakresie powinni pracować dla wspólnej korzyści i dobra zborowników, i dla chwały Bożej. Owe rozpoznanie i wybór trzeba wykonać ze szczególną modlitwą i czujnością.  Każdy poświęcony w indywidualnej rozmowie z Panem Bogiem rozważa kto jest „liderem z powołania Bożego” a kto jest „liderem z wyrachowania”, a następnie – w jawnym głosowaniu, przez podniesienie ręki, (podobnie jak w czasach apostolskich) – wyraża wolę Pana, tak jak ją rozumie. Po dokonanym wyborze, zapewne – podobnie jak i w czasach pierwotnego kościoła – dobrze jest prosić Pana Boga o pobłogosławienie owego wyboru, wierząc że jest Jego wyborem, wyborem który przyniesie korzyść<br />
dla całego zboru. I właśnie tego chciałbym Wam i sobie życzyć.</p>
<p>Wierzę, że nie odbierzecie tego tematu jako jakiejś uwagi do Waszych zborowych praktyk. Pragnąłem omówić jednak ową sprawę „liderów ludu Bożego”, gdyż obrosła pewną dozą niezrozumienia. Abyśmy rozumieli, że pojawianie się liderów jest naturalne mechanizmem każdej społeczności. A także dlatego, abyśmy nigdy nie żywili ducha zazdrości, sekciarstwa, i niezrozumienia, jakiego przejawiali niedojrzali duchowo Apostołowie, gdy mówili do Jezusa: „dlaczego tamci coś robią w Twoim imieniu, przecież nie chodzą z nami”.</p>
<p>Niechaj dobry Pan pobłogosławi te myśli i nas wszystkich.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/liderzy-ludu-bozego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9418</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wybory sług kościoła</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wybory-slug-kosciola/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wybory-slug-kosciola</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wybory-slug-kosciola/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 2021 16:03:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Z życia zboru]]></category>
		<category><![CDATA[biskup]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[diakon]]></category>
		<category><![CDATA[episkop]]></category>
		<category><![CDATA[pastor]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[wybory diakonów]]></category>
		<category><![CDATA[wybory starszych]]></category>
		<category><![CDATA[wybory sług zboru]]></category>
		<category><![CDATA[zbór chrześcijański]]></category>
		<category><![CDATA[zgromadzenie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8569</guid>

					<description><![CDATA[W swoim wykładzie 28.11.2021 r. brat Czesław Ruciński zachęcał, by &#8211; przed wyborami starszych i diakonów &#8211; uważnie przeczytać poniższy artykuł pt. &#8222;Wybory sług kościoła&#8221; (TP nr 445). Udostępniamy więc jeszcze raz nagranie wykładu, a poniżej przedruk tego artykułu:  Wybory sług w zborach lokalnych zwykle odbywają się przy końcu roku, kiedy to do szczególnej służby <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/wybory-slug-kosciola/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>W swoim wykładzie 28.11.2021 r. brat Czesław Ruciński zachęcał, by &#8211; przed wyborami starszych i diakonów &#8211; uważnie przeczytać poniższy artykuł pt.<strong> &#8222;Wybory sług kościoła&#8221;</strong> (TP nr 445). Udostępniamy więc jeszcze raz nagranie wykładu, a poniżej przedruk tego artykułu: </em></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/B7oXwJI4qPg?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Wybory sług w zborach lokalnych zwykle odbywają się przy końcu roku, kiedy to do szczególnej służby na następny rok wybierani są starsi, diakoni, sekretarz, skarbnik, kapitan ochotników itp. Dużo napisano na ten temat w książce &#8222;Nowe stworzenie&#8221; (VI tom &#8222;Wykładów Pisma Świętego&#8221;), rozdział 6 (<a href="https://epifania.pl/wp-content/uploads/biblioteka_literatury/literatura_pliki/tomy_par/nowe-stworzenie_ct-russell_p6.pdf">&#8222;Porządek i karność Nowego Stworzenia&#8221;</a>) oraz w innej literaturze prawdy, tak więc bracia w Prawdzie powinni być dobrze z tymi sprawami zaznajomieni. Jednakże w ostatnich latach wielu, nowo zainteresowanych i młodzieży wychowanej w Prawdzie, poświęca się i łączy ze zborami braci i sióstr, oświeconych prawdą epifaniczną. Wierzymy, że ci drodzy bracia i siostry powinni być również dobrze zapoznani z biblijnym porządkiem w kościele oraz karnością. Dla wszystkich byłoby dobrą rzeczą, gdyby przed wzięciem udziału w wyborach sług w lokalnych zborach dokładnie zbadali ten temat (w tomie VI) łącznie z tym, co podano w niniejszym artykule.</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-8571" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/lightstock-31979-medium-logos-bible-software-1024x682-1.jpg" alt="" width="400" height="266" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/lightstock-31979-medium-logos-bible-software-1024x682-1.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/lightstock-31979-medium-logos-bible-software-1024x682-1-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/lightstock-31979-medium-logos-bible-software-1024x682-1-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></p>
<p>Kościół pierwotny potrzebował pouczenia o tym jak zorganizować lokalne zbory, łącznie z informacją w jaki sposób wybierać starszych, jako swych nadzorców. Nie znano wtedy dobrodziejstwa druku, nawet kopie rękopisów nauk apostolskich nie były w powszechnym obiegu, a masy nie potrafiły czytać. Większość nauk podawano ustnie przez usługę (1) Apostołów, (2) ich pomocników, którzy byli także generalnymi starszymi (jak na przykład: Barnabasz, Łukasz, Tymoteusz, Tytus itp.) oraz (3) lokalnych starszych w różnych zgromadzeniach.</p>
<p>I tak, dla przykładu, Apostoł Paweł i Barnabasz, gdy zebrali grupy wierzących w Listrze, Ikonii i Antiochii,<span style="color: #333399;"> „przez głosy postanowili</span> [z greckiego <strong><em>cheirotoneo</em></strong> — wybrać przez podniesienie ręki] <span style="color: #333399;">im starszych w każdym zborze&#8221;</span>, z modlitwą i postami. To postanawianie w każdym przypadku dokonywało się na skutek głosowania przez podnoszenie rąk członków lokalnego zboru (F 332-337), a następnie, polecając ich Panu, odchodzili (Dz. Ap. 14:21-23). Paweł również upoważnił Tytusa, aby poszedł i<span style="color: #333399;"> „co tam jeszcze zostaje</span> [brakuje] <span style="color: #333399;">w rząd dobry wprawił, i postanowił</span> [greckie<em><strong> kathistemi</strong> </em>— umieścić, ustanowić — w ten sam sposób przez wybory lokalnego zboru]<span style="color: #333399;"> po miastach starszych&#8221;</span>. Ich obowiązkiem było nadzorowanie trzody Pańskiej w poszczególnych zborach, karmienie jej Prawdą, strzeżenie przed fałszywymi naukami błądzicieli z zewnątrz i wewnątrz i działanie w sposób ogólny jako ich przedstawiciele. Mieli służyć niesamolubnie, nie dla osobistego zysku (Tyt. 1:5; Dz.Ap. 20:17,28-31; 1 Piotra 5:1,2). Paweł też wyraźnie przedstawił kwalifikacje starszych i diakonów (1 Tym.3:1-13; Tyt. 1:5-9).</p>
<p>Niektórym z ludu Pańskiego się wydaje, że dzisiaj nie jest już tak niezbędne przestrzeganie tego biblijnego porządku, ponieważ, na przykład, lokalne zbory obecnie nie składają się z antytypicznych kapłanów, lecz poświęconych niekapłanów — Lewitów i Netynejczyków. Wskutek tego w pewnych zborach, w których znajdują się bracia zdolni do usługiwania jako starsi, wybiera się jedynie kogoś na przewodniczącego, a nie starszego, ponieważ jedyny poświęcony brat, którego się uznaje za posiadającego kwalifikacje i zdolność do usługiwania w charakterze starszego uważa, że nie jest dostatecznie rozwinięty, aby mógł służyć jako starszy. Zawsze należy pochwalać pokorę, lecz zachęcamy takiego brata, by w takim przypadku przyjął starszeństwo i robił co może, służąc jako starszy, aby był pilny w badaniu i wzrastaniu w wiedzy prawdy oraz łasce, tak aby powiększać swe zdolności (2 Piotra 3:18).</p>
<p>Jeśli jednak w zborze nikt nie ma niezbędnych kwalifikacji do pełnienia funkcji starszego, właściwą rzeczą jest wybranie odpowiedniego brata lub braci na przewodniczącego lub przewodniczących do prowadzenia badań (Ter. Pr. &#8217;84, 173, kol. 2). Lecz ten (lub ci) służąc jako przewodniczący powinien pilnie się starać o wzrost w wiedzy i łasce, tak aby, jeśli to możliwe, w niedługim czasie mógł być mianowany i wybrany przez zbór do służenia jako starszy, a nie przewodniczący. Większość braci służąc wiernie na stanowisku przewodniczącego powinna szybko się przygotowywać do dodatkowych obowiązków i przywilejów starszeństwa.</p>
<p>W zborach, w których nie ma poświęconych braci, którzy mogliby przewodniczyć w zebraniach, dobrze byłoby wybrać siostrę lub siostry do przewodniczenia w zebraniach, tak aby w zborze nie panował nieporządek. W badaniach takie siostry mogą zadawać pytania, powołując się na autora artykułu jako na nauczyciela, siebie uznając za powtarzających wraz z innymi. Siostry mogą tak jak inni udzielać odpowiedzi, lecz nie mogą podsumowywać dyskusji tak jak starsi.</p>
<p><span style="color: #000080;"><strong>PORZĄDEK WCIĄŻ NIEZBĘDNY</strong></span></p>
<p>Skoro porządek (1 Kor. 14:40), łącznie z wyborem starszych i diakonów, był uważany za niezbędny dla duchowego dobra pierwotnego kościoła — i dlatego był tak autorytatywnie zalecany i tak powszechnie przyjmowany, że wszędzie tam, gdzie był jakiś zbór, nie było żadnych wyjątków od reguły — wierzymy, że taka sama konieczność porządku oraz wybierania starszych, diakonów itp., istnieje w zborach również dzisiaj, i to z tych samych dobrych powodów. Zwróćmy uwagę na następujące:</p>
<p>(1) W kościele, tak jak w rodzinie, są różne stopnie rozwoju. Niektórzy są duchowymi niemowlętami i potrzebują owego „szczerego mleka Słowa Bożego&#8221; (1 Piotra 2:2), podczas gdy inni wymagają jego „twardego pokarmu&#8221; (Żyd. 5:12-14) i dlatego ktoś „ku nauczaniu sposobny&#8221; (1 Tym. 3:2) powinien mieć odpowiednie warunki do nauczania. Są też różne pokusy, próby, trudności i niebezpieczeństwa, na jakie nie wszyscy w równym stopniu są przygotowani. Stąd konieczność korzystania, wszędzie gdziekolwiek to możliwe i pożyteczne, z mądrych i rozsądnych nadzorców, ludzi zdolnych do działania, głęboko zainteresowanych czuwaniem nad duchowym dobrem wszystkich, i zdolnych do nauczania ich w prawdzie.</p>
<p>(2) Ponieważ obecnie, tak jak w kościele pierwotnym i zawsze odtąd, są „wilki w odzieniu owczym&#8221;, które „wprowadzają kacerstwa zatracenia&#8221;, przed którymi wybrany starszy czy starsi powinni umieć obronić trzodę i uzbroić ją przeciw ich naukom przez prowadzenie do dogłębnej znajomości prawdy. Następnie Apostoł także nas przestrzegł, że „z was samych powstaną mężowie mówiący rzeczy przewrotne, aby za sobą pociągnęli uczniów&#8221;; wierni starsi szybko zauważą i szybko ostrzegą i obronią trzodę przed wszelkimi takimi wpływami (Dz. Ap. 20:28-30; Tyt. 1:10,11; 2 Piotra 2:1-3).</p>
<p>(3) Jeśli takie przygotowania nie zostaną poczynione, a wybory według powyższych zasad przeprowadzone we właściwy i zdyscyplinowany sposób głosowaniem przez podniesienie rąk zboru, jak zalecają Apostołowie, ktoś może przejąć przywództwo i utrzymywać je bez końca, bez wybierania go z roku na rok; niemal niezauważalnie cała grupa w mniejszym lub większym stopniu znajdzie się w niewoli takiej osoby. Taka osoba może być lub się stać rzeczywistym uzurpatorem, antytypicznym czcicielem Baala, panującym nad dziedzictwem Bożym (1 Piotra 5:3) i w ten sposób, świadomie lub nieświadomie, popierać sprawę szatana, owego wielkiego uzurpatora (Izaj. 14:13, 14). Te osoby, które stronniczo popierają takich wodzów, świadomie lub nieświadomie, antytypicznie całują Baala, w ten sposób takim wodzom oddają hołd (E 4, s. 290, 291).</p>
<p>Przyjęcie przewodnictwa na początku, w niektórych wypadkach było rzeczywiście koniecznością, często podejmowane z najczystszych pobudek i z dobrymi wynikami. Zauważmy na przykład, jak nasz drogi brat, pielgrzym Daniel Gavin, wiele lat temu stworzył nową grupę badaczy Biblii w Springfield, Mass. W miejscu swojej pracy w rozmowach dawał świadectwo różnym zarysom prawdy. Pewnego dnia współpracownica zapytała go, skąd on czerpie te wszystkie informacje. Brat Gavin mądrze jej odpowiedział oświadczając, że jeśli ona i jej zainteresowani przyjaciele chcieliby naprawdę czegoś się dowiedzieć, mogą przyjść do jego domu, zapoznać się z panią Gavin i wspólnie spędzić wieczór, a on pokaże im skąd bierze te informacje. Umówiono się konkretnie na jakiś czwartkowy wieczór i wskutek tego przyszło kilka dziewcząt. Brat Gavin pokazał im książkę <strong><em>Boski plan wieków</em></strong> oraz wykres planu wieków, który krótko objaśnił. Wszystkie były zainteresowane i każda kupiła książkę. Umówiono się, że każda z nich przestudiuje pierwszy rozdział i przyjdzie ponownie, w następny czwartkowy wieczór, na dalszą dyskusję. Tak było przez wiele tygodni, inni przyłączali się do tej grupy, aż w końcu powstała ewangeliczna grupa regularnych badań Biblii. Lecz po odpowiednim czasie nowo zainteresowane osoby zostały przyprowadzone do lokalnego zboru na regularne zebrania i nie zbierali się bez końca jako oddzielna grupa. Tu nie było uzurpatorstwa, chociaż przez pewien czas zachodziła konieczność, aby brat Gavin przejął przewodnictwo i dał dobry początek wspólnym rozmowom. Dobrze byłoby, gdyby inni bracia i siostry podobnie stali się aktywni w tworzeniu grup studiowania Biblii. Nasi bracia w Afryce mają pod tym względem wiele sukcesów.</p>
<p>(4) Jeśli w lokalnym zborze nie wprowadzono i regularnie nie przeprowadzano wyboru sług, to najbardziej troszczący się o dobro zboru, którzy pragnęli zużyć się w jego służbie, mogą niekiedy znaleźć się w bardzo kłopotliwej sytuacji. Wierność prawdzie często rodzi podziały. Ci, którym nie podoba się taka wierność, mogą z naciskiem podawać do wiadomości, że nie pragną usług wiernych, choć nie muszą to być odczucia wszystkich, ani nawet większości zgromadzenia. Tak więc bez wyborów ten wierny brat lub ci wierni bracia mogą być pozbawieni poparcia, jakie dałoby im jego pełne wyrażenie okazane w głosowaniu przez podniesienie rąk. Wierny przywódca musi więc prowadzić walkę w obronie trzody niemal samotnie i w pojedynkę lub pozostawić ją na pastwę przeciwnika.</p>
<p>Fakt, iż sprawy biegną gładko w jakiejś miejscowości, bez jakiegokolwiek systematycznego porządku, na jaki wyrażonoby zgodę, lub ustalenia obowiązków, praw i swobody zgromadzenia o jakich pomyślanoby i właściwie zaaranżowano, nie jest żadną gwarancją, że tak będzie zawsze. Nasz zawsze czujny przeciwnik kiedyś z pewnością wykorzysta każde niestrzeżone miejsce lub zasadę w zborze jako zbiorowości, jak również u poszczególnych jego członków. Dlatego jako zbór, a także w indywidualnych wypadkach, powinniśmy</p>
<p><em><strong>„Nie pozostawić żadnego niestrzeżonego miejsca,<br />
żadnej słabości duszy;<br />
rozwijać każdą cnotę,<br />
każdą łaskę, i wzmocnić całość&#8221;.</strong></em></p>
<p>Okresy pokoju i odpoczynku są czasem na przygotowanie się na każdą ewentualność zbliżających się wichrów i burz, na jakie napotykamy zarówno zbiorowo, jak i indywidualnie. Bardzo krótkowzroczni byliby kapitan i załoga, którzy wypłynęliby w morze na statku przygotowanym tylko na dobrą pogodę. Mądrość radzi, że bez względu na piękną pogodę, spokojne morze i początkowo kojący wietrzyk, na pokładzie muszą być do walki ze sztormami przygotowane z góry: łodzie ratunkowe, kamizelki ratunkowe, uszczelnione luki itp. Szczególnie w obecnych czasach próby, gdy szatan jest bardzo aktywny i subtelny w swej opozycji do ludu Bożego, musimy spoglądać na wszystkie środki ostrożności, jakie nasz Pan przez Apostołów zalecił dla naszej ochrony.</p>
<p><span style="color: #000080;"><strong>WYRAŻANIE WOLI PAŃSKIEJ</strong></span></p>
<p>Powinno się o tym pamiętać, że w wyborach zborowych mogą głosować tylko ci, którzy się przyznają do pełnego poświęcenia się Bogu i twierdzą, że są członkami właściwego zboru, dając świadectwo przynależności rozsądnym udziałem w zebraniach. Tylko Pański poświęcony lud, który <span style="color: #333399;">„ma umysł Chrystusowy&#8221;</span> (1 Kor. 2:16) i który<span style="color: #333399;"> „podbił wszelaką myśl pod posłuszeństwo Chrystusowe&#8221;</span> (2 Kor. 10:5), jest naprawdę przygotowany do wyrażenia Jego życzenia. Jeśli wybory odbywają się okresowo, powiedzmy co roku, głosowaniem przez podniesienie rąk w wyborach zborowych, swobody zgromadzenia będą zachowane, a starszym, diakonom itp. będzie oszczędzone wiele zbędnego kłopotu. Jeśli w dalszym ciągu okaże się to celowe i sprzyjające, a więc oczywistą wolą Pańską, nie będzie wtedy żadnej przeszkody do ponownego wybrania co roku tych samych starszych, diakonów itp.; a jeśli najlepszą byłaby zmiana, to mogłaby być dokonana z miłością, bez jakiegokolwiek tarcia czy niepotrzebnego budzenia nieprzyjemnych uczuć u kogokolwiek.</p>
<p>Głosowanie zboru, każdemu usprawiedliwionemu i w pełni poświęconemu członkowi, daje okazję wyrażenia swych przekonań o Pańskim upodobaniu w tej sprawie — o woli Pana, nie swojej własnej, bo jeśli on całkowicie należy do Pana, swoją wolę uzna za martwą, rozumiejąc że musi postępować i mówić tak, jak chciałby tego Pan (P &#8217;65, str. 92, kol. 2).</p>
<p>Ta metoda wszystkim zapewnia równe prawa i przywileje. To jest metoda polecana przez Apostołów (Dz. Ap. 6:1-5), i ją właśnie najwyraźniej stosował Tytus oraz inni, którzy się troszczyli o tę sprawę w pierwotnym kościele, ponieważ nie możemy sądzić, że samowolnie wyznaczali starszych bez jakichkolwiek konsultacji z braćmi, którzy przez doświadczenie lepiej byli zapoznani z przyszłymi starszymi niż oni, stosunkowo obcy.</p>
<p>Wybieranie starszych, diakonów itp. w głosowaniu przez podniesienie rąk zawsze powinno być uroczyste. To jest sprawa Pańska i powinna być przeprowadzona z uważną troską, jako w zasięgu Jego wzroku. Brat, który służy jako przewodniczący takiego zebrania, powinien się starać przekazać to wszystkim. Jeśli każdy w zborze dąży do poznania i czynienia tylko woli Pana i zgodnie ze swym poświęceniem wyraża to, co uważa za Boską wolę w danej sprawie, wówczas w mocy obietnicy „poprowadzi cichych w sądzie&#8221; (Ps. 25:9), wynik takich rozważań powinien być przez wszystkich przyjęty jako postanowienie Pana, a Duch Święty, jako w ten sposób przemawiający przez poświęcony lud Boga.</p>
<p>Między nominacją a wyborami należałoby przewidzieć tydzień na modlitwę i staranne rozważenie kwalifikacji i przydatności kandydatów, tak aby decyzje dotyczące woli Boga nie były podejmowane pośpiesznie, na podstawie „pochopnych sądów&#8221;. Każdy głosujący powinien dokładnie rozważyć znaczenie swego szafarstwa w tej sprawie, by mógł uczynić to, co jest przyjemne dla Boga. Takie rozważania najczęściej zaowocują jednomyślnym zdaniem.</p>
<p><span style="color: #000080;"><strong>KWALIFIKACJE STARSZYCH</strong></span></p>
<p>W 1 Tym. 3:1-7 Apostoł Paweł opisuje kwalifikacje starszego, czyli biskupa, a w w. 8-13 kwalifikacje diakona. Głosujący powinni wcześniej przestudiować te wersety. Starszy lub starsi powinni najpierw zostać wybrani, a następnie diakoni. Jako pomocników można także wybrać diakonisy, ponieważ niektóre z usług siostry mogą wykonać najlepiej, szczególnie odwiedzanie chorych sióstr. Gdy Apostoł mówił (w. 11): „żony także niech mają poważne, nie potwarliwe, trzeźwe, wierne we wszystkim&#8221;, najwyraźniej się odnosił do tych żeńskich pomocników, takich jak Feba i inne siostry, które polecał do licznych usług (Rzym. 16:1, 3, 6, 12; Dz. Ap. 18:26; F 320, ak. 2; 341, ak. 2). Wydaje się oczywiste, że w pierwotnym kościele wiele sióstr wykonywało dobrą służbę, łącznie z dawaniem świadectwa prawdzie. I dzisiaj wiele sióstr służy w zborach jako sekretarze, skarbnicy, pianistki, jako odwiedzające i pocieszające chorych, przywódczynie w służbie ochotniczej itp., wykonując w ten sposób służbę diakonis, bez względu na to czy została ona tak określona czy nie.</p>
<p>Wybór, lub głosowanie, starszych winien być zgodny z kwalifikacjami podanymi przez Apostoła, zależnie od osądu każdego głosującego w odniesieniu do woli Pana. Zwróćmy uwagę na te kwalifikacje:</p>
<p><span style="color: #333399;">„Jeśli kto biskupstwa</span> [służby]<span style="color: #333399;"> żąda, dobrej pracy żąda</span> [każda służba, jaką możemy wykonać dla ludu Pańskiego jest błogosławioną służbą]<span style="color: #333399;">. Ale biskup ma być nienaganiony</span> [dobrego charakteru]<span style="color: #333399;">, mąż jednej żony</span> [niekoniecznie żonaty, ponieważ zarówno nasz Pan jak i Apostoł zaleca stan wolny jako lepszy (Mat. 19:12; 1 Kor. 7:7, 8, 32, 33, 38), nie wolno mu jednak mieć więcej niż jedną żonę]<span style="color: #333399;">, czuły, trzeźwy, poważny, gościnny, ku nauczaniu sposobny; nie pijanica wina, nie bitny, nie sprośnego zysku chciwy, ale słuszność miłujący, nie swarliwy, nie łakomy; któryby dom swój dobrze rządził, któryby dziatki miał w posłuszeństwie ze wszelką uczciwością (bo jeśliby kto nie umiał swego własnego domu rządzić, jakoż pieczę będzie miał o kościele Bożym?)&#8221;.</span></p>
<p>Nie chodzi o to, by ci słudzy kościoła rządzili kościołem — stanowili dla niego prawa i narzucali mu swą wolę — lecz by z pełnym miłości zainteresowaniem troszczyli się o niego i służyli mu, dbając o jego sprawy i interesy, doradzając i wspomagając jako wierni słudzy Boga. Nasz Pan Jezus, pod zwierzchnictwem Boga jest jedynym Panem, jakiego potrzebuje kościół; żadne synody, żadne rady, żaden kler czy starsi nie mają prawa przejmować jakichkolwiek prerogatyw jedynego Pana i Głowy.</p>
<p>Bracia w zborze mogą doradzać i przekonywać, lecz czyniąc to zawsze powinni się starać mówić nie według własnych opinii, lecz według Słowa Bożego: <span style="color: #333399;">„Każdy jako wziął dar, tak nim jeden drugiemu usługujcie jako dobrzy szafarze rozlicznej łaski Bożej. Jeśli kto mówi, niech mówi jako wyroki Boże &#8230; aby we wszystkim chwalony był Bóg przez Jezusa Chrystusa&#8221;</span> (1 Piotra 4:10, 11). Ich rada w takim stopniu powinna się liczyć w zborze, w jakim ma poparcie w Słowie i Duchu Bożym, co do których wszyscy mają mieć własne zdanie. A kiedy taka rada jest oparta na Słowie Bożym, zwracając uwagę na jego zasady i przykazania, powinna być troskliwie rozważona przez wszystkich w duchu cichości. Jeśli, w pysze serca, ktokolwiek wzgardzi takim pouczeniem przez ignorowanie czy lekceważenie ludzkich narzędzi, które Bóg wybrał dla zwrócenia na nie (pouczenia) uwagi, to opozycja w rzeczywistości jest opozycją przeciwko Panu i sposobowi Jego działania.</p>
<p>To właśnie dlatego Apostoł zachęca, abyśmy<span style="color: #333399;"> „upatrywali, żeby kto nie odpadł od łaski Bożej, ażeby który korzeń gorzkości nie podrósł, a nie przekaził</span> [skalał] <span style="color: #333399;">&#8230; wielu&#8221;</span> (Żyd. 12:15), ponieważ łaska Boża spływa na kościół głównie przez Jego wybrane ludzkie narzędzia. Jeśli ktokolwiek z powodu konfliktowości czy próżnej chwały lub jakiegokolwiek innego motywu próbuje podważyć zaufanie ludu Pańskiego i zasiać korzeń goryczy w jego sercach przeciw takim sługom Bożym, jakich Bóg postawił, aby przedstawiali i bronili prawdę, to w ten sposób blokuje on Boską łaskę dla nich, a wynikiem, prawie na pewno, będzie pokalanie wielu. Każdy kto tak postępuje podlega sądowi Pana i bez względu na swe wyznania, prędzej czy później stanie się niczym razem z tymi wszystkimi, którzy idą jego zgubnym śladem.</p>
<p>Jeśli bracia, którzy są wierni Panu i sobie wzajemnie oraz dobru trzody, różnią się w ocenianiu woli Pańskiej, powinni też się różnić w miłości, a przez modlitwę, staranne studiowanie i szczere wysiłki starać się o oczyszczenie swoich serc od wszelkiego usposobienia, jakie czyniłoby ich niegodnymi prawdy, aby szybko dojść do jedności wiary. <span style="color: #333399;">„Ile tedy nas doskonałych</span> [w sercu i woli]<span style="color: #333399;">, toż rozumiejmy; a jeśli co inaczej rozumiecie, i toć wam Bóg objawi. Wszakże w tym, czegośmy doszli, według jednego sznuru postępujmy i jedno rozumiejmy&#8221;</span> (Fil. 3:15, 16).</p>
<p>Apostoł kontynuuje w 1 Tym. 3:6: <span style="color: #333399;">„Nie nowotny</span> [niedoświadczona lub nie wypróbowana osoba]<span style="color: #333399;">, aby będąc nadęty, nie wpadł w sąd potwarcy</span> [tzn., by jak szatan (Iz. 14:13, 14; Fil. 2:5-9) nie rozwinął ambicji stania się kimś wielkim, w ten sposób czyniąc koniecznym swoje poniżenie, ponieważ 'przed zginieniem przychodzi pycha, a przed upadkiem wyniosłość ducha (Przyp. 16:18)]<span style="color: #333399;">. Musi też mieć świadectwo dobre</span> [o uczciwości i ogólnej prawości charakteru]<span style="color: #333399;"> od obcych</span> [świata]<span style="color: #333399;">, aby nie wpadł w hańbę</span> [hańbę hipokryzji] <span style="color: #333399;">i sidło potwarcy&#8221;</span> [diabła].</p>
<p><span style="color: #000080;"><strong>KWALIFIKACJE DIAKONÓW ITP.</strong></span></p>
<p><span style="color: #333399;">„Diakonowie także mają być poważni, nie dwoistego słowa, nie pijanicy wielu wina, nie chciwi sprośnego zysku. Mający tajemnicę wiary w czystym sumieniu. A ci też niech będą pierwej doświadczeni, zatem niech służą, jeśli są bez nagany. żony także niech mają poważne, nie potwarliwe, trzeźwe, wierne we wszystkim. Diakonowie niech będą mężami jednej żony, którzyby dziatki dobrze rządzili i własne domy&#8221;.</span></p>
<p>W liście do Tytusa (1:9-11) Apostoł Paweł do tych kwalifikacji dodaje następujące: <span style="color: #333399;">„Trzymający się onej wiernej mowy, która jest według nauki, iżby też mógł napominać nauką zdrową, i tych, którzy się </span><span style="color: #333399;">sprzeciwiają, przekonywać. Albowiem jest wielu rządowi nie poddanych, próżnomównych, i zwodzicieli myśli &#8230; którym trzeba usta zatkać&#8221;.</span></p>
<p>Jak niezbędne dla pomyślności trzody są takie kwalifikacje u wybranych starszych! Z pewnością należy być bardzo dokładnym i wybierać tylko tych, którzy się poświęcili i zgodnie ze swym poświęceniem żyją, a poza tym są „zdrowi w wierze&#8221;, „trzymający się onej wiernej mowy&#8221;. Bardzo starannie należy unikać tych, którzy zajmują się ludzkimi spekulacjami i próżną filozofią. To ostrzeżenie wskazuje także, że trzoda powinna stanowczo wiedzieć jaka jest wiara i umieć ocenić zdrowie wiary swych starszych. Powinniśmy strzec się „świeckiej próżnomówności i sprzeczania około fałszywie nazwanej umiejętności&#8221; (1 Tym. 6:20).</p>
<p>Zbór nie powinien się spodziewać, że znajdzie starszych czy diakonów, którzy są doskonałymi w ciele i którzy w pełni i doskonale żyją w zgodzie ze wszystkimi normami ustalonymi przez Apostoła Pawła; ci słudzy trzody nie powinni też się zniechęcać lub odmawiać służby z powodu niemożności postępowania doskonale czy z powodu krytyki. Apostoł podał, jakim powinien być idealny starszy czy diakon. Każdy głosujący w zborze, myśląc o woli Pana powinien mieć na uwadze ten ideał, lecz Bóg nie chciałby, aby zbór pozostał bez starszych, chyba że w jedynych braciach, którzy są w zborze tkwią poważne wady.</p>
<p>Podobnie nasz Pan postawił przed nami doskonały wzór, gdy powiedział: <span style="color: #333399;">„Bądźcież wy tedy doskonałymi, jako i Ojciec wasz, który jest w niebie, doskonały jest&#8221;</span> (Mat. 5:48). Kto jest doskonały w takim znaczeniu, w jakim doskonały jest Bóg? „Nie ma sprawiedliwego ani jednego&#8221; (Rzym. 3:10). Mistrz najwyraźniej chciał powiedzieć, że nie powinniśmy mierzyć siebie niskim standardem, lecz wzorcem doskonałym, aby w ten sposób pomagać sobie w osiąganiu najwyższych ideałów w zakresie naszego życia i charakterów, mając również na uwadze wybranych na starszych i diakonów i tym samym „wzorów trzody&#8221; (1 Piotra 5:3). Niech Bóg błogosławi nas wszystkich w tym celu!</p>
<p>____<br />
Źródło: &#8222;Teraźniejsza Prawda&#8221;, marzec-kwiecień 1996, s. 20-24.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wybory-slug-kosciola/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8569</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
