<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>walka z grzechem &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/walka-z-grzechem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Apr 2026 17:02:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Trudności w przyjmowaniu Łaski Bożej</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/trudnosci-w-przyjmowaniu-laski-bozej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=trudnosci-w-przyjmowaniu-laski-bozej</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/trudnosci-w-przyjmowaniu-laski-bozej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Apr 2026 16:56:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Boże miłosierdzie]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Duchowy wzrost]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia]]></category>
		<category><![CDATA[grzech]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierdzie Boże]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[nadzieja]]></category>
		<category><![CDATA[nawrócenie]]></category>
		<category><![CDATA[pokuta]]></category>
		<category><![CDATA[powrót do boga]]></category>
		<category><![CDATA[przebaczenie]]></category>
		<category><![CDATA[syn marnotrawny]]></category>
		<category><![CDATA[walka z grzechem]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[zbawienie]]></category>
		<category><![CDATA[życie duchowe]]></category>
		<category><![CDATA[łaska Boża]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12490</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony przez brata Wiktora Szpunara na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach. 26 kwietnia 2026 r.  Chciałbym powiedzieć o pewnym myślach, które są proste do zrozumienia, ale bywają bardzo trudne do osobistego przyjęcia do swojego serca. (Efezjan 2:8-9, manna 29 III – 2 kom.) Historia siostry z Danii i br. Jolly’ego Wiele lat temu, gdy większości <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/trudnosci-w-przyjmowaniu-laski-bozej/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Wiktora Szpunara na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach.</em></span></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>26 kwietnia 2026 r. </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/LBItBCTL6KU?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Chciałbym powiedzieć o pewnym myślach, które są proste do zrozumienia, ale bywają bardzo trudne do osobistego przyjęcia do swojego serca. (<a href="https://literature-peb.com/MannaPL/View/29/3">Efezjan 2:8-9, manna 29 III – 2 kom</a>.)</p>
<h2>Historia siostry z Danii i br. Jolly’ego</h2>
<p>Wiele lat temu, gdy większości z nas nie było jeszcze na świecie, na konwencji LHMM w Danii miała miejsce ciekawa scena. Był na tej konwencji brat Jolly i wkrótce miał być przeprowadzony chrzest wodny, w której miał przewodniczyć. Do brata Jolly podeszła pewna siostra.</p>
<p><strong>Siostra z Danii:</strong> bracie Jolly, poświęciłam się Bogu, gdy miałam około 13 lat. Dotychczas nigdy nie wzięłam symbolu chrztu. Później miałam w szkole kontakt z młodzieżą, która wyprowadziła mnie na manowce, daleko od Boga. Były tam dzikie imprezy i stałam się grzesznicą. Od tego czas przez wiele lat grzeszyłam. Zrozumiałam, że bardzo źle postępowałam. Zgrzeszyłam chyba na wszystkie możliwe sposoby.</p>
<p>(I tutaj zaczęła opowiadać te grzechy)</p>
<p><strong><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-12491" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-scaled.jpg" alt="" width="400" height="288" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-scaled.jpg 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-300x216.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-1024x737.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-768x553.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-1536x1106.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/2376ffa1-017d-42fa-9b92-14fae58edc10-2048x1475.jpg 2048w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Brat Raymond Jolly:</strong> Ja nie chcę słuchać twoich grzechów. Nie chcę widzieć twoich „poplamionych ubrań” (Izaj. 64:5-6). Twoich podartych łachmanów grzechu. Powiedz to Bogu, Jemu opowiedz Twoje grzechy.</p>
<p><strong>Siostra z Danii:</strong> Już to zrobiłam! Ja wprost wołałam do Boga, aby przyjął mnie z powrotem. Z jednej strony chciałabym zostać ochrzczona, bo chcę odnowić moje poświęcenie. Ale z drugiej strony boję się, że dla mnie nie ma już nadziei.</p>
<p><strong>Brat Raymond Jolly:</strong> Czy pamiętasz przypowieść o synu marnotrawnym? Gdy syn <u>był jeszcze daleko</u> „ojciec go dostrzegł, wzruszył się bardzo, wybiegł naprzeciw, rzucił mu się na szyję i zaczął go całować”. Z chwilą, gdy pokutowałaś i zapragnęłaś wrócić do Boga, to On już wybiegł do Ciebie. Symbolicznie mówiąc on jest chętny Cię przytulić i całować jak Ojciec.</p>
<p><strong>Ona:</strong> Jakie to by było piękne i wspaniałe. Gdybym tylko mogła w to uwierzyć!</p>
<p><strong>Jolly:</strong> A czy Ty wierzysz Siostro, że Bóg kłamie, albo że Jezus nie mówi prawdy?</p>
<p><strong>Ona: </strong>O, nie!</p>
<p><strong>Jolly:</strong> A przecież List Jakuba 4:8 mówi: „Zbliżcie się do Boga, a on zbliży się do was”.  Jezus także mówi: „tego, który przyjdzie do mnie, nie wyrzucę precz” [J 6:37]. Na pewno żadnej takiej osoby nie odrzucę, nie odtrącę.</p>
<p><strong>Ona: </strong>Ale czy On nawet mi może przebaczyć?</p>
<p><strong>Jolly:</strong> A czy pamiętasz takie słowa z Psalmu [51:17], że „Bóg sercem skruszonym i zgnębionym nie pogardzi” i że nie odrzuci takiej osoby? Bóg mówi, że Jezus jest zdolny zbawić aż do granic, całkowicie.</p>
<p><strong>Ona: </strong>Aż do granic?</p>
<p><strong>Jolly: </strong>Tak, tak właśnie mówi Bóg. Hebrajczyków 7:25 – „Dlatego też całkowicie może zbawić tych, którzy przez Niego przychodzą do Boga, bo zawsze żyje, aby wstawiać się za nimi”. To słowo ‘całkowicie’ znaczy, w pełni, we wszystkich kierunkach.</p>
<p>(wtedy ta siostra ze łzami mówi): widocznie więc obejmuje to także mnie.</p>
<p><strong>Jolly: </strong>Tak Siostro, to obejmuje także Ciebie. Gdybyś zgrzeszyła na śmierć, to już więcej byś nie pokutowała. A skoro pokutujesz, to pokazuje, że duch święty jeszcze działa w twoim sercu.</p>
<p>… Ta siostra została tam ochrzczona z wielką radością. Dwa tygodnie później była konwencja w Anglii, gdzie znowu służył brat Jolly przed swoim powrotem do Ameryki. Przemawiał akurat brat Armstrong, brat Jolly siedział z tyłu, wśród słuchaczy i poczuł lekkie klepnięcie w ramię. Ogląda się a to była ta siostra z Danii.</p>
<p><strong>Jolly: </strong>Siostro, zostawiłem Cię w Danii i wcale nie spodziewałem się, że Cię zobaczę w Anglii.</p>
<p><strong>Ona:</strong> Drogi bracie Jolly, nie mogłam pozwolić na to, żebyś pojechał do Stanów zanim Ci powiem jak bardzo czuje się szczęśliwa.</p>
<p>Później jeszcze wiele razy się spotykali i za każdym razem mówiła jak wielką ma radość w sercu.</p>
<h2>Wiele podobnych historii&#8230;</h2>
<p><strong>Wielu ludzi myśli, że popełniło grzech na śmierć… albo że przynajmniej Bóg nigdy na nich nie spojrzy z miłością</strong></p>
<p>(doświadczenie z pracy w internecie; <a href="https://substack.com/home/post/p-148674753">…po tym, co zrobiłem, nie ma już dla mnie nadziei…</a>)</p>
<p><strong>Podobny scenariusz:</strong> uzależnienie/mocno zakorzenione grzechy &gt; poświęcenie, krótka zmiana &gt; powtarzające się upadki (albo nowe grzechy) &gt; prośby do Boga &gt; kolejne upadki &gt; znowu próby, upadki &gt;  zniechęcenie…. ===&gt; <strong>HEBR. 6:4-6</strong></p>
<p><strong>Hebr. 6:6</strong> – pocieszeniem (jest to ciekawe, bo werset którego wielu się boi jest najlepszym potwierdzeniem, że nie powinni, <u>jeśli pokutują</u>)</p>
<h2>Dziwny rodzaj pychy</h2>
<p>Paradoks jest taki, że jednym z problemów w takich sytuacjach jest pewien rodzaj pychy lub błędnego zrozumienia swojej relacji z Bogiem. To taka pycha, która maskuje się jako głęboka pokora.</p>
<p>Historia pastora: ‘może ja za mało pokutuję?’, jego przyjaciel: ‘jesteś człowiekiem złamanym, zmęczonym, rzadko ktoś tak pokutuje&#8230;&#8217;</p>
<p>A więc co było problemem? Sam ten pastor mówi:  „Musiały umrzeć moje wyobrażenia na mój temat. Wszyscy mogli to zrobić, tak zgrzeszyć. Wybaczyłbym im… ale nie ja. Ja przecież taki nie jestem. Bankrutowało moje przekonanie na mój temat. No kto jak kto, ale ja? W taki sposób?”</p>
<p>Są różne sposoby radzenia sobie: „wezmę się za siebie, trochę się podźwignę, zrobię coś dobrego, wtedy przyjdę do Boga”. Zgrzeszyłem?<br />
To będę gorliwiej przestrzegał religijnych zasad i to się może spodoba Bogu. Powiedziałem złe słowo? Powiem dziesięć dobrych i jakoś to będzie&#8230;</p>
<p>To taka próba „wypracowania” łaski Bożej. Może komuś pomogę, może dam trochę pieniędzy na sprawę Pańską. Może to jakoś zatrze grzechy. To nie jest ta droga, bo łaska to niezasłużona życzliwość. (1 Jana 1:8-2:2)</p>
<h2><strong>Zrozumieć i przyjąć naszą słabość i grzeszność</strong><br />
(Izaj. 66:2)</h2>
<p>&#8211; Przykład Piotra (jego gorzki płacz był potrzebny…)</p>
<p>&#8211; Uznanie prawdy o sobie (Łuk. 18:13 – celnik)</p>
<p>&#8211; Anonimowy alkoholicy: sami nie damy rady…</p>
<p>[ich zasady na następnej stronie]</p>
<p><em>Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu [lub innej rzeczy] – że utraciliśmy kontrolę nad naszym życiem.</em></p>
<p><em>Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowy rozsądek.</em></p>
<h2><strong>Efez. 2:8-9 – zbawieni z Łaski przez wiarę</strong></h2>
<p>Efez. 2:8-9 – zbawieni z Łaski przez wiarę</p>
<p><strong>Przyjmowanie zbawienia z łaski przez wiarę zmienia motywację:</strong> to już nie – wypracuję sobie łaskę Bożą, bo tak się nie da – łaska zawsze jest niezasłużona!!<br />
To miłość Boża nas przyciska, przynagla, aby czynić to, co się podoba Bogu, a nie strach, ambicja itd.</p>
<p>„To nie jest z was…” (wiara prośbą żebraka – manna, 29 marca, 2 kom.)</p>
<p>Samowystarczalność jest pod wieloma względami chwalebnym celem, a pewność siebie i własnych umiejętności może niewątpliwie inspirować do wielkich czynów. Chrześcijanin dąży jednak do tego, by polegać na Bogu.</p>
<p>Wiara: Towarzyszy samotnym żeglarzom po bezkresnych oceanach, wznosi wspaniałe budowle ku niebu, popycha olimpijczyków do zdobycia złotego medalu, a astronautów do „śmiałego lotu” w kosmos. To pewność siebie i odwaga do zwyciężania, do ujarzmienia wewnętrznych demonów i zwycięskiego wyjścia z tego przedsięwzięcia.</p>
<p>Lecz to Łaska Boża zaplanowała i zapewniła nasze wyzwolenie od grzechu. Narzędziem, za pomocą którego Łaska jest nam objawiana, jest Chrystus, a Jego śmierć jest przedmiotem naszej Wiary. I nie tylko śmierć Chrystusa, ale także Jego zmartwych-wstanie. Dzięki takiej wierze jesteśmy usprawiedliwieni, to znaczy uznani za sprawiedliwych i oczyszczeni z potępienia za grzech, który nas obciąża (jest to b. ważne: 1 Kor 15:17-19).</p>
<p>Ten akt Bożej Miłości rodzi wdzięczność w sercu wierzącego i kształtuje postawę życiową. Z tej odpowiedzi powinny wypływać akty dobroci i miłosierdzia oraz ogólna życzliwość wobec wszystkich wokół nas. Ale te uczynki nie mogą pomnożyć naszego usprawiedliwienia. Przecież one same są owocem Łaski Bożej. Zatem „nikt nie może się chlubić”.<br />
&#8212; z art. pt. „Łaska przed wiarą”, UK BIBLE STUDENTS [<a href="https://www.ukbiblestudents.co.uk/magazine/gracefaith.htm">po angielsku dostępny tutaj</a>]</p>
<h2>Niektóre fragmenty Biblii, na które w rozmowie powołał się br. Jolly</h2>
<p>Łukasza 15 – przyp. o marn. synu / miłosiern. ojcu (i dwie inne)<br />
&#8212;<br />
Drugi syn z przyp.: Niestety, wielu jest zadowolonych ze swojej własnej sprawiedliwości, która dla Boga jest tylko łachmanami (Izaj. 64:6, Fil. 3:8-9); problem tych osób: nie mają ducha Ojca, ducha MIŁOŚCI</p>
<p>Po co ten rozdział? (faryzeusze szemrali…)<br />
&#8211; mamy tu 3 przypowieści, które dobrze obrazują charakter naszego Boga (syn m. = pokutujący)<br />
&#8211; co odciąga młodszego syna? Miłość do rzeczy tego świata, do przyjemności…<br />
&#8211; gdy był bogaty: byli przyjaciele, ale gdy w ziemi był głód, a on roztrwonił, to nikt mu nie pomógł<br />
&#8211; pasł świnie i chciał jeść strąki (świnie-grzeszni ludzie i strąki-śmieci, którym żywi się dziś świat)<br />
&#8211; opamiętał się – jak niektórzy grzesznicy (Jak 4:8)<br />
&#8211; zachowanie Ojca… (Łuk. 15:20, Ps. 34:18)</p>
<h2>Jezus może zbawić całkowicie – jakie jest tego znaczenie?</h2>
<p>Hebr. 7:25 &#8211; Greckie słowo tłum. na ’całkowicie’ w tym wersecie to ’pantêlēs’, które oddawane jest jako ’zupełnie’, ’do końca’, ’doskonale’, w każdy możliwy sposób.</p>
<p>Idźmy tym tropem (istnieje też termin ‘tania łaska’ i tego chcielibyśmy uniknąć):</p>
<h3>&#8222;Nawróciłem się i jestem zbawiony!&#8221;</h3>
<p>Jeden ewangelista powiedział, że gdy przychodzi do tego czy innego miasta to przyciąga wielu ludzi, aby postanowili  przyjąć Jezusa, ale jednocześnie dodaje, że te nawrócenia są jakby kąpiel. Są dobrzy gdy to trwa, ale długo nie trwają jako tacy.</p>
<p>Gdy ewangelista przyjeżdża wielu się nawraca. Ale gdy ewangelista wyjeżdża to te osoby wracają z powrotem do świata, do swojego normalnego życia i znowu karmią się rzeczami światowymi. Gdy ponownie taki ewangelista z kościoła nom. przyjedzie to znowu ci ludzie nawracają się do Chrystusa. Jeden z takich młodzieńców nawróconych powiedział mi: nawróciłem się i jestem zbawiony.</p>
<p>A ja mówię: z czego jesteś zbawiony?</p>
<p>On tak nie wie, szuka i mówi: <strong><em>z piekła jestem wybawiony.</em></strong></p>
<p>Miał na myśli zbawienie od wiecznych mąk, od tortur.</p>
<p>Pytam: jesteś zbawiony z piekła? On: tak. A ja: dobrze, a do czego jesteś zbawiony?</p>
<p>On mówi: nooo, <strong><em>jestem zbawiony do nieba.</em></strong></p>
<p>Ja mówię: to znaczy, że już nie musisz sprawować swojego zbawienia z bojaźnią i ze drżeniem? Jeśli już jesteś zbawiony to znaczy, że nie potrzebujesz już sprawować zbawienia.</p>
<p>Chłopak chwilę się zastanowił i mówi: ja tu zdaje się mylę się. <u>Bo ja w końcu nie wiem czy naprawdę jestem zbawiony czy nie</u>. Wtedy starałem się jemu wyjaśnić:</p>
<p>Wyjaśniłem mu, że został wybawiony z potępienia grzechu z powodu swojej wiary. Nie został jednak jeszcze zbawiony od mocy grzechu. Tak podobnie Wy i ja jesteśmy zbawieni od grzechu. Jest powiedziane, że ci, którzy są w Chrystusie to nie ma już dla nich potępienia. <u>Ale wy ani ja nie jesteśmy jeszcze wybawieni od mocy grzechu</u>. I codziennie Pan nas wyzwala z mocy grzechu. A my musimy pracować z nim.</p>
<p>Działając w taki sposób sprawujemy nasze zbawienie aż do końca. Po naszym uspr. z wiary, jest nam powiedziane, abyśmy następnie przedst. nasze ciała ofiarą żywą, świętą. Ofiarą, czyli po naszym tymczasowym uspr. możemy wtedy poświęcić się Bogu. I dlatego Jezus mówi: weźcie jarzmo moje na siebie. TO jest poświęcenie.</p>
<p>Gdy przychodzimy pod jarzmo Pańskie to znaczy, że przychodzimy pod naszą głowę. <strong><u>Odrzucamy własną wolę, a w to miejsce przyjmujemy Jego wolę</u></strong>. Jezus wszedł w jarzmo w służbie dla Boga. My bierzemy Pańskie jarzmo, więc też wstępujemy w służbę Bożą. <u>A następnie uczymy się Chrystusa</u>. Uczymy się jak przezwyciężać. Uczcie się ode mnie, żem ja cichy i pokornego serca. Tzn. uniżony w sercu. A znajdziecie odpocznienie duszom waszym.</p>
<hr />
<h2>Istnieją dwa wybawienia:<br />
(1) z potępienia i<br />
(2) z mocy grzechu</h2>
<p>E8, s. 484 – „W odniesieniu do Wieku Ewangelii słowo oczyszczenie używane jest w Biblii w wąskim i szerokim znaczeniu. W znaczeniu szerokim odnosi się ono do omycia jednostki: (1) z potępienia grzechu, co następuje przez krew Chrystusa; oraz (2) z mocy grzechu, co następuje przez Słowo, wsparte opatrznością Bożą”<br />
[1] Rzym. 3:23-28, [2] Jana 17:17, 8:32</p>
<p>E8, s. 497 &#8211; Pokuta wystarcza jednak tylko do częściowego oczyszczenia. Nie może oczyścić od winy, potępienia grzechu. Może tego dokonać jedynie krew Chrystusa, jak trafnie wyraził to poeta w jednej z najpiękniejszych z naszych pieśni:</p>
<p>Ani moje łzy wylane, / Ani prace wykonane<br />
Nie przyniosą pojednania;/ Tyś nas zbawił, umarł za nas.<br />
Ja nie wnoszę nic cennego / Więc się chwytam krzyża Twego</p>
<p>Uczestniczymy w zbawieniu [1] przez naszą wiarę i [2] przez chęć i staranie się o to, by poddać nasze myśli, słowa i czyny pod kontrolę Jezusa.</p>
<p>Warto jednak odpuścić egocentryzm i skupienie na własnym stanie i problemach, a skupić się na imieniu JEZUS i Jego Mocy. To imię znaczy ‘Zbawiciel od Jahwe’ albo ‘Jahwe jest Zbawieniem’. Patrzmy więcej na Boga i na Jezusa i działajmy bardziej z wdzięczności i z miłości do nich za ich ogromną łaskę. Nie ze strachu i obowiązku.</p>
<h2><strong>1 Jana 5:12 – „Kto ma Syna, ma życie, a kto nie ma Syna Bożego, nie ma życia.”</strong></h2>
<p>Piękne słowa. Kto ma Syna. Ale gdzie powinniśmy Go mieć? Czy na obrazku? Czy na krzyżyku? Czy tylko w słowach modlitwy? Najpierw trzeba Go mieć w sercu. Przyjąć Go jako swojego osobistego Zbawiciela i Odkupiciela. Przyjąć to, że bez względu na to, jak bardzo dziś jestem słaby i jak bardzo mi się nie udaje, to Jezus przychodzi do mnie ze swoją miłością. Stoi u drzwi i kołacze. Pokuta, przyjęcie Jezusa i oddania się Bogu na służbę. Potem tylko wytrwałość. Tu nie jest powiedziane, że to życie dopiero gdzieś w przyszłości będzie. Przyjęcie miłości Chrystusa to życie już teraz. Nie za własne zasługi i za własną doskonałość. Żydzi chcieli osiągnąć życie wieczne, ale nie osiągnęli go przez uczynki. My też nie zbawiamy się przez nasze dobre dzieła, jakimi by one nie były, ale zbawimy się wiarą w Syna Bożego. Kiedy pozwalamy Mu wejść z Jego miłością, kiedy przyjmujemy miłość i sami uczymy się kochać, to Jezus staje się centrum naszych nadziei i planów; naszych myśli i pragnień, i całego życia. Wtedy w nim żyjemy, w nim oddychamy i w nim zostajemy zbawieni. | to wdzięczność pobudza do poświęcenia – 2 Kor 5:14-15</p>
<div>Tak się nie udaje żyć bez przerwy i bez trudności w grzesznym ciele, kochani Br. i S.! (Przyp. 24:16) Będziemy upadać, będziemy mieli gorsze dni i tygodnie. Ale szczere przyjęcie wiarą Bożej Łaski coś zmienia!</div>
<div></div>
<div>Można słyszeć: „Ja nie zasługuję na Bożą łaskę!”, „Trudno mi zrozumieć, żeby Bogu tak na mnie zależało!”&#8230; Ale taki właśnie jest Bóg i takie jest znaczenie Łaski. Bóg Cię kocha, bo TAKI JEST, bo Jemu się podoba pomagać i być dobrym, a nie dlatego, że Ty coś zrobisz albo nie zrobisz.</div>
<div></div>
<div>Pewnie, miłości można nie przyjąć – i teraz, i ostatecznie w przyszłości. Jezus jest dżentelmenem, nie zmusza nikogo do kontaktu i pójścia za Nim. Ale nie patrzmy transakcyjnie, bo nikt z nas się nie wypłaci za śmierć Jezusa za nas. Możemy tylko okazać wdzięczność, a to jest coś całkiem innego niż odpłacenie się. To chęć, by podziękować i dać coś od siebie!</div>
<div></div>
<div>W różnych rzeczach ludzie szukają Zbawienia. W spowiedzi, we mszy, w głoszeniu ewangelii, w tym żeby wiedzieć jakie imię nosi Bóg, w przestrzeganiu sabatu, w odpowiedniej diecie, w kontakcie z ziemskim przywódcą, który idzie dobrą drogą i w unikaniu tych, którzy są uznawani za odstępców. W tym, że się jest w najczystszej prawdzie i najlepiej się rozumie Słowo Boże albo obecny etap Boskiego planu. To wszystko to nie to, to wszystko jest za małe. To też nie to, że kolejny dzień nie upadłeś/aś, choć to jest dobre. Choć to jest pięknie, że z Bożą łaską się zmieniasz.</div>
<div></div>
<div>Ale co mówi Jezus? Jana 11:25-26 – „I powiedział do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, będzie żył. A każdy kto żyje i wierzy we mnie, nigdy nie umrze. Czy wierzysz w to?”</div>
<div></div>
<div>„Tylko wierz” to jest myśl przewodnia Ewangelii. Wierz w te słowa o Jezusie, w to proroctwo że On trzciny nadłamanej nie złamie i tlącego się knota nie dogasi. I zobacz samego siebie w tej trzcinie i w tym knocie. Nie polegaj ‘na sobie’, ale uwierz, że Jezus wie jak Cię zbawić całkowicie i to aż do granic. Wie, Jak Ci pomóc i jak udzielić Ci wieczności i doskonałości.</div>
<h2>Podsumowanie</h2>
<div>
<p>Czy to nie paradoks? Trudność przyjęcia łaski. Przecież jest to coś najpiękniejszego na świecie. To uwolnienie i zdjęcie ciężaru z pleców. Czy nam się to uda? Czy uda nam się lepiej to zrozumieć i przyjąć do serca?&#8230;</p>
<p>Jest to już inny temat, ale oznacza to też zmianę patrzenia na innych… „Idź i ty czyń podobnie!” – tak kończy się jedna z przypowieści. Czyńmy podobnie do Jezusa i do Boga. Bądźmy mądrzy i czujni, ale miłosierni i współczujący. Bóg nie żąda w tym doskonałości naszego ciała, ale naszego ducha i pragnień.</p>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/trudnosci-w-przyjmowaniu-laski-bozej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12490</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Biblijne metody rozwijania charakteru – część 4</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-4/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-4</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-4/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Apr 2026 20:43:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijański charakter]]></category>
		<category><![CDATA[duchowa przemiana]]></category>
		<category><![CDATA[Duchowy wzrost]]></category>
		<category><![CDATA[metody biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[owoce ducha]]></category>
		<category><![CDATA[poskramianie ciała]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[Rzymian 12 21]]></category>
		<category><![CDATA[walka z grzechem]]></category>
		<category><![CDATA[wykład biblijny]]></category>
		<category><![CDATA[zwyciężanie zła dobrem]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12470</guid>

					<description><![CDATA[4 część wykładu o biblijnych metodach rozwijania charakteru Posłuchaj też: &#8211; cz. 1 &#8211; Wstęp i pierwsze trzy metody &#8211; cz. 2 &#8211; Duchowa metamorfoza &#8211; cz. 3 &#8211; Wzmacnianie słabych łask przez wspieranie ich mocnymi &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;- Poniżej wykład wygłoszony przez br. Mirosława Sellina na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach, 25 kwietnia 2026 r. Notatki w <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-4/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>4 część wykładu o biblijnych metodach rozwijania charakteru</strong></p>
<p>Posłuchaj też:<br />
&#8211; cz. 1 &#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-1/">Wstęp i pierwsze trzy metody</a><br />
&#8211; cz. 2 &#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/duchowa-metamorfoza-biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-2/">Duchowa metamorfoza</a><br />
&#8211; cz. 3 &#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-3/">Wzmacnianie słabych łask przez wspieranie ich mocnymi</a></p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p>Poniżej wykład wygłoszony przez br. Mirosława Sellina na spotkaniu chrześcijańskim w Łężycach, 25 kwietnia 2026 r. Notatki w niektórych miejscach stanowią poszerzenie wykładu, więc warto je dodatkowo przeczytać 🙂</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/doy_xHt-HNc?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>6 metoda – Krępowanie zła przez dobro nie przeciwstawne</strong></p>
<p><strong>Rzym.12:21</strong></p>
<p><em>Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.</em></p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-12471" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-scaled.jpg" alt="" width="300" height="450" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-scaled.jpg 1707w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-200x300.jpg 200w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-683x1024.jpg 683w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-768x1152.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-1024x1536.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/pexels-3b-2152161509-37022310-1365x2048.jpg 1365w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Takim naturalnym i oczywistym sposobem zwalczania zła w charakterze jest zwalczanie go przeciwstawnymi temu złu dobrymi łaskami charakteru. Na przykład: nienawiść – miłością, zamartwianie się – ufnością i pokojem, niewiarę – wiarą, itd.</p>
<p>Jeśli chodzi o samo zło znajdujące się w nas to powinniśmy stosować <u>różne metody</u>, które znajdziemy w Biblii, aby je <u>wykorzenić</u>.</p>
<p><strong>Odrywanie uczuć od zła</strong> umożliwia to nam osiągnięcie takiej postawy umysłu i serca, w której zło dłużej nas nie pociąga. Jest to długa i żmudna praca wymagające konsekwentnego działania i planu. Tak jak odrywanie potężnego drzewa wraz z jego ogromnymi korzeniami. Albo jak odkochiwanie się po miłosnym zawodzie.  <strong>Odwracanie uwagi od zła</strong> nadaje się dobrze do odrzucania sugestii, które mogą skłonić nas do zła. Jest to metoda tylko na daną chwilę. To jest podobne do tych „klap bezpieczeństwa” o których mówiłem w pierwszym wykładzie z tej serii. Odwrócenie uwagi od zła nie oznacza jednak, że ono zniknęło. Możemy zastosować jeszcze <strong>zastępowanie zła przez jego przeciwstawne dobro</strong> oraz jeszcze inną, podobną metodę przezwyciężania zła, mianowicie: <strong>krępowanie zła przez dobro mu nie przeciwstawne.</strong></p>
<p>Ta metoda <strong>krępowania zła przez dobro inne niż jego przeciwstawne</strong>, podobnie zresztą jak zastępowanie zła przez przeciwstawne mu dobro, jest bardzo pomocna w atakowaniu zła wewnątrz i na zewnątrz nas. Jeżeli te dwie metody działają ramię w ramię to stają się niezawodne. Nie zawsze jesteśmy bowiem natychmiast uruchomić do walki dobro przeciwstawne złu. Dlatego jesteśmy wdzięczni Naszemu Stwórcy, że wyposażył nas w łaski inne, niż przeciwstwne konkretnemu złu, aby osiągnąć sukces w naszej duchowej walce.</p>
<p>Gdy pęknie nam rura i cieknie woda to możemy krępować i zahamować ten wyciek taśmą uszczelniającą. To pomoże na jakiś czas. Ale pęknięcie w rurze dalej istnieje. Całkowitym usunięciem tej wady będzie zastąpienie tej pękniętej rury nową. Taka jest też różnica między <strong>krępowaniem zła przez dobro inne niż jego przeciwstawne </strong>a <strong>zastępowaniem zła przez jego przeciwstawne dobro.</strong></p>
<p>Jeżeli pragniemy osiągnąć miejsce w Królestwie jako część nasienia Abrahamowego musimy bezwzględnie nauczyć się zwyciężać nasze ciało. Jest po prostu niemożliwym dla nas, abyśmy się nadawali na stanowisko, na którym będziemy pomagać drugim przezwyciężać ich wady, jeżeli my najpierw sami nie nauczymy się zwyciężać swoich własnych. My obecnie przechodzimy takie <strong>szkolenie</strong>, aby nauczyć się pomagać w przyszłości innym.</p>
<p><strong>Przyp.16:32</strong></p>
<p><em>Lepszy jest nieskory do gniewu niż mocarz, a kto panuje nad swym duchem, jest lepszy niż ten, kto zdobywa miasto.</em></p>
<p>Nasze wady mają swoje korzenie w naszej zdeprawowanej naturze. Gdybyśmy</p>
<p>byli doskonałymi, wszystkie nasze władze umysłowe równoważyłyby się wzajemnie. We wszystkich wypadkach i okolicznościach mielibyśmy odpowiednią predyspozycję umysłową, który byłaby uruchomiana i nie byłoby w nas żadnego zła. Lecz znajdując się pod przekleństwem nie posiadamy doskonale zrównoważonych władz umysłowych. Nasze umysły są więcej lub mniej zaćmione i nasze serca są bardziej lub mniej zdeprawowane. Z powodu degradacji tego usposobienia, istnieje potrzeba <strong>krępowania naszych wad</strong>, abyśmy mogli je zwyciężać. Nasze wady rozwijają się w sposób niekontrolowany, ale również i świadomy. Jeżeli zezwolimy naszym naturalnym upodobaniom wraz z ich błędami, aby objęły nas w swe władanie, to te wady szybko wzrosną w siłę a praca nad wyeliminowaniem złego usposobienia stanie się coraz trudniejsza. Nasze wady są przyczyną większości naszych upadków. Kiedy na dodatek znajdziemy się <strong>w warunkach, które wydobędą nasze słabości na powierzchnię</strong>, wówczas nasze wady spowodują wiele upadków. Gdy mamy skłonność do obmowy i znajdziemy się w towarzystwie obmówców, to czy ułatwi to naszą walkę z obmową w nas, czy raczej pobudzi ją do działania?</p>
<p>Spójrzmy na konia z wozem jadącym z góry. Koń do pewnego stopnia powstrzymuje wóz, a <strong>hamulec</strong> zainstalowany przy kole, także pomaga powstrzymywać wóz i zatrzymać go, kiedy zaistnieje tego potrzeba. Podobnie i my w naszym upadłym usposobieniu,</p>
<p>mamy grzeszne skłonności, które spychają nas w dół z wzrastającym pędem, ale jeżeli temu upadłemu usposobieniu zastosujemy <strong>hamulce łask</strong>, nie tylko powstrzymamy je i opanujemy go, ale z czasem i tym sposobem poprzez skrępowanie go zwyciężymy.</p>
<p>Ten przykład pokazuje nam, że pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić to <strong>wyhamowanie działania naszych wad</strong>.</p>
<p><strong>Końcową fazę</strong> tej metody możemy przyrównać do więźnia, którego ręce i nogi są w dybach i ciało jest całkowicie unieruchomione. I naszym pragnieniem jest właśnie zdobyć taką władzę nad ciałem, aby było pod całkowitą władzą nowego serca, umysłu i woli.</p>
<p>Zobaczmy, czy Pismo Św. uczy o używaniu tej metody?</p>
<p><u>Ogólnie Pismo Święte uczy o metodzie krępowania złych wad przez dobre łaski.</u></p>
<p>Zauważymy to na podstawie przykładowych dwóch wersetów.</p>
<p><strong>Rzym 8:13</strong> <em>„Jeśli bowiem żyjecie według ciała, umrzecie, ale jeśli Duchem uśmiercacie uczynki ciała, będziecie żyć.”</em></p>
<p>Tym „duchem” jest nowe serce, umysł i wola, które rozwija w nas różne dobre łaski charakteru i jednocześnie uaktywnia te różne łaski, aby <strong>krępowały nasze wady</strong>. Ten „duch” krępuje te wady a potem je likwiduje &#8211; to jest właśnie to, co św. Paweł miał na myśli w wyrażeniu „<em>sprawy ciała umartwi</em><em>ali</em>&#8222;. I nie zawsze będą to łaski przeciwstawne naszym wadom jak zauważymy za chwilę.</p>
<p><strong>1 Kor. 9:26-27</strong> „<em>Ja więc tak biegnę, nie jakby na oślep, tak walczę, nie jakbym uderzał w powietrze. Lecz poskramiam swoje ciało i biorę w niewolę, abym przypadkiem, głosząc innym, sam nie został odrzucony.” </em></p>
<p>Przez „ciało” Apostoł Paweł ma na myśli nie tylko naturalne, niegrzeszne właściwości ludzkiej natury, które są dobre i prawe dla cielesnego człowieka, ale także cechy upadłego i zdeprawowanego ciała. Dlatego poskramiał on swoje ciało. On jak zawodnik bokserski w obrazowym znaczeniu zadawał cios po ciosie swojemu człowieczeństwu, aż zostało ono całkowicie zwyciężone i pokonane legło u jego stóp. Tym sposobem <strong>krępował </strong>właściwości swojego własnego ciała przez łaski jakie posiadał. W dodatku, opanowywał on swoje ciało i zmuszał je do służenia sprawiedliwości i świątobliwości, jak to wykazał w krótkim zdaniu, <em>„w niewolę podbijam&#8221;.</em> I to czynił nie zawsze łaskami, które są przeciwstawne naszym wadom, lecz również innymi jak to przykładowo pokazuje nam nasz podstawowy werset.</p>
<p>Nasz podstawowy werset <strong>Rzym.12:21 </strong>mówi „<em>Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”</em></p>
<p>Kontekst tego wersetu pokazuje nam jakie „zło” miał tutaj konkretnie na myśli Apostoł i ten kontekst pokazuje nam również jakim dobrem radził go zwyciężyć.</p>
<p>Mówi on w <strong>w. 19</strong> o <strong>pomście i duchu zemsty</strong>: „<em>Najmilsi, nie mścijcie się sami, ale pozostawcie miejsce gniewowi. Jest bowiem napisane: Zemsta do mnie należy, ja odpłacę – mówi Pan.”</em>. 5 Mojż. 32:35</p>
<p>A potem upewnia nas, że ten duch zemsty może być zwyciężony przez czynienie konkretnego dobra, które tutaj dokładnie opisuje <strong>w. 20 </strong>„<em>Jeśli więc twój nieprzyjaciel jest głodny, nakarm go, jeśli jest spragniony, napój go. Tak bowiem robiąc, rozżarzone węgle zgarniesz na jego głowę.</em></p>
<p>I dalej mówi w naszym podstawowym wersecie <strong>w. 21:</strong> „<em>Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.</em></p>
<p>Czyli według tego kontekstu to <strong>miłość w jej przymiocie życzliwości</strong> zwycięży <strong>ducha urazy i zemsty</strong>. Czyli inną łaską niż przeciwstawną dobrą łaską możemy zwyciężyć wadę <strong>urazy i mściwości</strong>, ponieważ przeciwstawną łaską do tej wady jest <strong>długie znoszenie</strong>.</p>
<p><strong>Mat. 5:44</strong> „<em>Lecz ja wam mówię: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za tych, którzy wam wyrządzają zło i prześladują was;”</em></p>
<p>W tych słowach Jezus podaje myśl, że <strong>modlitwa</strong> będzie pomocna w przezwyciężaniu <strong>urazy</strong>, jaka mogłaby powstać z powodu krzywd nam wyrządzanych. Czyli znowu jest tutaj lekcja o zwalczaniu <strong>ducha zemsty i urazy</strong> nie dobrem przeciwstawnym, czyli <strong>długim znoszeniem</strong>, lecz innym dobrem – w tym wypadku <strong>modlitwą</strong>.</p>
<p><strong>Żyd 12:3</strong> „<em>Pomyślcie więc o tym, który zniósł tak wielki sprzeciw wobec siebie ze strony grzeszników, abyście nie zniechęcali się w waszych umysłach i nie ustawali.”</em></p>
<p>Apostoł mówi tutaj o „zniechęcaniu się w naszych umysłach” które zawsze będzie prowadzić do błędów, ale i też do wad, ponieważ nasz osłabiony umysł przestaje być czujnym na ataki szatana, ciała czy świata. On jako pomoc podaje tutaj <strong>ocenę przez nas przykładu Naszego Pana</strong> jako pomocy w przezwyciężaniu <em>„duchowej omdlałości”</em> która spowodowana jest tym <em>„zniechęconym umysłem”</em>. Czytamy bowiem dalej w <strong>w.12</strong> „<em>Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i omdlałe kolana,</em><em>”.</em></p>
<p>„Opadłe ręce i omdlałe kolana” są synonimem <strong>bojaźliwości</strong>. Jeśli jako poświęceni udajemy się w długą i trudną drogę po życie wieczne to przyjdą takie momenty, że będziemy całkowicie wykończeni trudami i przeciwnościami tej drogi, czyli symbolicznie nasze ręce i kolana będą opuszczone i zemdlałe. Będzie nam się wydawać, że nie jesteśmy już w stanie wykonać więcej żadnej służby (ręce) dla Pana ani postępować (nogi, kolana) zgodnie z Jego Wolą. Taka <strong>bojaźliwość</strong> jest oczywiście wadą, która na pewno będzie przeszkadzać naszemu zwyciężaniu. Dlatego Apostoł napomina nas abyśmy, gdy znajdziemy się w takim stanie, oceniali i podziwiali przykład ducha naszego Pana, ktory nie zezwalał czemukolwiek, aby uczyniło Go bojaźliwym. Czyli <strong>ocena przykładu Naszego Pana</strong> pozwala nam przezwyciężyć <strong>bojaźliwość</strong>. Jest to znowu krępowanie zła przez dobro inne niż przeciwstawne. Dobrem przeciwstawnym duchowej <strong>bojaźliwości</strong> jest bowiem duchowa <strong>odwaga lub męstwo</strong>.</p>
<p><strong>1 Jana 4:18</strong> <em>„&#8230;doskonała miłość usuwa lęk …”</em> Tu znowu pokazana jest <strong>bojaźń, lęk</strong> w</p>
<p>znaczeniu strachu i jest to jedną z wad. Ten tekst pokazuje, że nie łaska przeciwstawna, którą jest <strong>odwaga lub męstwo</strong>, wyrzuca tę bojaźń, lęk. Czyni to <strong>miłość doskonała</strong>, czyli łaska inna niż jej przeciwstawna działając jako hamulec jej działalności.</p>
<p><strong>1 Jana 5:4</strong> <em>„&#8230;A tym zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara.”</em>. Umysłowa ocena Słowa Bożego, przyjętego z ufnością do naszego serca, czyli <strong>wiara</strong>, zwycięża w nas <strong>ducha świata</strong>, bo gdy <strong>wiara</strong> jest w pełni czynna, to krępuje ona działanie w nas <strong>ducha światowości</strong>. Czyni to <strong>wiara</strong>, czyli łaska inna niż przeciwstawna <strong>światowości</strong> &#8211; działając jako hamulec jej działalności. Dla przypomnienia łaskami przeciwstawnymi do ducha <strong>światowości</strong> są <strong>czystość, submałżeńskość, subrodzicielstwo, subsynostwo, subbraterskość, subprzyjacielskość, subdomatorstwo i subpatriotyzm.</strong></p>
<p>Te biblijne przykłady są dla mnie bardzo wymowne i pouczające. Gdy tak głęboko zastanowiłem się nad tym, przygotowując się do tego wykładu, to stwierdziłem, że najczęściej nie jest tak z naszymi charakterami, że gdy mamy jakąś wadę i ją rozpoznajemy, to staramy się natychmiast zwalczyć ją przeciwstawnym jej dobrem. Wielokrotnie jest to nawet niemożliwe.</p>
<p>Myślę, że nie jest tak łatwo przejść od razu z <strong>nienawiści</strong> do <strong>miłości</strong>. Najczęściej jest tak, że najpierw występuje coś „pośredniego”. Najpierw pomaga nam inna łaska, inna niż ta przeciwstawna. Gdy mamy <strong>nienawiść</strong> to najpierw pomoże nam próba <strong>modlitwy</strong> za tą osobą. Taka <strong>modlitwa</strong> pozostaje tylko między nami a Bogiem. Nie jest to czyn, który czynimy w obecności osoby, którą darzymy tą brzydką wadą &#8211; <strong>nienawiścią</strong>. Może to w tym momencie byłoby nawet ponad nasze siły uczynić coś dobrego wobec tej osoby. Ale taka <strong>modlitwa</strong> dobrze usposabia nas do następnych kroków, ponieważ zmienia nasze nastawienie. Później możemy spróbować uczynić nieprzyjacielowi <strong>dobry uczynek</strong>, nawet jeśli na początku ta próba nie będzie zupełnie szczera. To pozwoli nam przezwyciężać samego siebie. Gdy po takim uczynku zauważymy jak „<em>rozżarzone węgle zgarniamy na jego głowę</em><em>”</em> to usposobi nas szybciej do następnego kroku, jakim jest <strong>miłość</strong> do tej osoby.</p>
<p>Ostatnio czytałem często mojej wnuczce bajkę „Piękna i Bestia”. Tam młodzieniec zamieniony w Bestię był znienawidzony przez wszystkich. Ale piękna Bella, więziona przez niego, przebywając z nim dłuższy czas zaczęła bliżej poznawać tę Bestię z innej strony. Gdy mieszkańcy zaatakowali zamek, aby uwolnić Bellę i prawie zabili Bestię, to Bella całuje go i wyznaje miłość. Klątwa znika i Bestia staje się ponownie pięknym młodzieńcem. Nienawiść została „zmiękczona” innymi rzeczami aż doprowadziła do miłości.</p>
<p>Naszą nienawiść do jakieś osoby też możemy najpierw „zmiękczyć” modlitwą, dobrym uczynkiem aż zaczniemy tę osobę miłować.</p>
<p>Podajmy jeszcze jeden przykład krępowania wady &#8211; <strong>zmartwienia</strong>.</p>
<p><strong>Zmartwienie</strong> jest usposobieniem, które usilnie szuka kłopotu. Zwykle widzi setki przeszkód piętrzących się przed oczyma. To powoduje rozdrażnienie i ustawiczne pobudzanie niezadowolenia, czyni nas nieszczęśliwymi.</p>
<p>Jak możemy <strong>skrępować</strong> taką niepożądaną wadę charakteru?</p>
<p>Jednym ze sposobów jest zastosowanie metody hamulców nałożonych przez łaski inne niż przeciwstawne zmartwieniu, czyli <strong>pokoju</strong>.</p>
<p>Jako łaskę hamulcową możemy zastosować <strong>wiarę</strong>. Wiara utwierdza nas w przeświadczeniu, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy Boga miłują, że Plan Boży wypełnia się wspaniale, że Bóg jest u steru i że On jest zbyt mądry, aby błądzić, zbyt potężny, aby sprawiał zawody i zbyt miłościwy, aby nie pomógł tym, którzy są Jego. Tym sposobem wiara wprowadza ograniczenia na zmartwienia, pomaga je przezwyciężyć.</p>
<p>Następną łaską hamulcową może być <strong>miłość</strong>. Miłość działa podobnie. Miłość do Boga pozwala zrozumieć, że skłonność do zmartwień tak naprawdę obraża Jego samego, a miłość do tych, którzy są „wciągnięci” w nasze zmartwienia, uaktywni nas, aby powstrzymać przed tą wadą, aby nie nakładać dodatkowych ciężarów na naszych bliźnich i tym sposobem będziemy stopniowo ją krępować i przezwyciężać.</p>
<p>Następną łaską hamulcową może być <strong>wdzięczność</strong>. Wdzięczność za błogosławieństwa, które otrzymaliśmy, uwolni nas od zmartwienia i pomoże nam je przezwyciężyć. Zmartwienie skupia naszą uwagę na teraźniejszych i przyszłych kłopotach, podczas gdy wdzięczność spogląda na przeszłe i teraźniejsze błogosławieństwa, i bardzo pomaga nam być takim hamulcem i przezwyciężać martwienie się.</p>
<p>Dla właściwego posługiwania się tą metodą, koniecznie trzeba znać związane z tym <u>uwarunkowania</u>, które muszą być spełnione:</p>
<p><strong>Po pierwsze</strong>, w naszych sercach musi znajdować się nienawiść do naszych wad, czyli odraza do zła. Musimy uważać nasze wady jako niegodziwe i wstrętne.</p>
<p><strong>Po drugie</strong>, jeśli chcielibyśmy posługiwać się tą metodą, musimy posiadać pewne łaski. Wszyscy poświęceni chrześcijanie mają przynajmniej niektóre z nich i dzięki temu są w stanie posługiwać się tą metodą.</p>
<p><strong>Po trzecie</strong>, musimy posiadać znajomość samego siebie; winniśmy przynajmniej znać niektóre</p>
<p>nasze wady i łaski, aby później krępować nasze wady za pomocą łask.</p>
<p><strong>Po czwarte</strong>, musimy posiadać pewną znajomość naszego otoczenia i wpływy działające na nas</p>
<p>aby rozpoznać, które wady, w jakich okolicznościach, usiłują działać i którymi naszymi łaskami (innymi niż ich przeciwstawnymi łaskami) możemy je najlepiej skrępować.</p>
<p><strong>Po piąte</strong> musimy stale mieć takiego ducha i gotowość, aby powstrzymywać nasze wady a w końcu je niszczyć. Dlatego musimy też stale wzmacniać nasze łaski przez ich uprawianie po to, aby one miały moc i siłę w krępowaniu naszych wad. Bokser też musi ciągle wzmacniać swoje mięśnie poza ringiem, aby w ringu mieć siłę na odparowywanie ciosów i ich zadawanie.</p>
<p>Gdy patrzymy na nasze wady i zdajemy sobie sprawę, że je posiadamy w różnych stopniach to dochodzimy do jeszcze wyraźniejszego zrozumienia ogromu walki jaka jest przed wszystkimi którzy bojują „<em>Staczaj dobrą walkę wiary”</em> <strong>l Tym. 6: l2</strong>. Wyraz grecki tutaj przetłumaczony jako „dobry&#8221; oznacza „piękny” i na pewno jest on pięknym bojem. Nie ma żadnego piękniejszego boju jak ten. Ci, którzy stają się zwycięzcami w tym boju wiary są ulubieńcami Bożymi, bohaterami Bożymi i ewentualnie będą użytymi przez Niego w bardzo specjalny sposób.</p>
<p>Gdy nauczymy się wiernie stosować tę metodę krępowania naszych własnych wad to znajdziemy jeszcze jedno owocne pole do działania tą metodą, a mianowicie w pomaganiu naszym braciom, gdy mamy na to sposobność, ponieważ rozumiemy, że i oni także są upadłymi.</p>
<p>Gdy w naszych braciach widzimy pewne uchybienia wówczas winniśmy operować tą metodą dla ich dobra. Jest jednak jeden bardzo ważny warunek, który musi tutaj być spełniony. Gdy myślimy o wadach naszych braci to mamy to czynić w taki sposób, aby te myśli o ich wadach spoczęły w naszych umysłach bez rozwijania krytykującego usposobienia. Możemy zezwolić im spocząć w naszych umysłach, ale tylko z myślą o dobru, jakie dla nich możemy uczynić.</p>
<p>Gdy dostrzegamy pewne słabości w nich a potem poznajemy, które łaski wydają się pomocne, możemy taktownie nasunąć im takie myśli, które pobudzą te łaski do działania w nich i poprzez to pomagając im zwyciężać tę wadę poprzez jej krępowanie. Taka służba pomoże zarówno im jak i nam.</p>
<p>Doświadczając głębię upadłego stanu, w którym z natury wszyscy jesteśmy pogrążeni, jesteśmy narażeni na zniechęcenie. Kiedy jednak zachowujemy w pamięci łaskę naszego Ojca i naszego Pana, którzy są przy naszym boku, ustawicznie nam pomagając, również i tym sposobem zwyciężania wad za pośrednictwem nałożonych na nie hamulców przez łaski inne od ich przeciwstawnych, będziemy w stanie aż do końca bojować on dobry, „piękny” bój wiary, i w tym samym zło dobrem zwyciężać.</p>
<p>Tego Wam jak i sobie z całego serca życzę.</p>
<p>Niech Pan pobłogosławi te rozważania. Amen</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-4/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12470</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Tożsamość chrześcijanina</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/tozsamosc-chrzescijanina/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tozsamosc-chrzescijanina</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/tozsamosc-chrzescijanina/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jan 2026 15:15:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Atomowe nawyki]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[cele życiowe]]></category>
		<category><![CDATA[charakter chrześcijański]]></category>
		<category><![CDATA[James Clear]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[nawyki]]></category>
		<category><![CDATA[postanowienia noworoczne]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[walka z grzechem]]></category>
		<category><![CDATA[wiara chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[wolna wola]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana nawyków]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12321</guid>

					<description><![CDATA[Wykład &#8211; 6 stycznia 2026 r., Bydgoszcz (ul. Zduny 10A) Mówi: Jonatan Urban &#x25b6;&#xfe0f; „TOŻSAMOŚĆ CHRZEŚCIJANINA”, br. Jonatan Urban Początek nowego roku to zwykle czas gdy tworzymy sobie jakieś postanowienia, cele robimy listy i ekscytujemy się nowym początkiem &#8211; “Nowy Rok &#8211; Nowy JA” … Choć niemal połowa Amerykanów ustala sobie noworoczne postanowienia, według Uniwersytetu Columbia <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/tozsamosc-chrzescijanina/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong data-start="500" data-end="561">Wykład &#8211; 6 stycznia 2026 r., Bydgoszcz (ul. Zduny 10A)</strong></p>
<p data-start="500" data-end="597"><strong data-start="564" data-end="597">Mówi: Jonatan Urban</strong></p>
<h3 data-start="604" data-end="640">&#x25b6;&#xfe0f; <a href="https://www.youtube.com/watch?v=-uf5cKgEFmc">„TOŻSAMOŚĆ CHRZEŚCIJANINA”, br. Jonatan Urban</a></h3>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/-uf5cKgEFmc?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Początek nowego roku to zwykle czas gdy tworzymy sobie jakieś postanowienia, cele robimy listy i ekscytujemy się nowym początkiem &#8211; <strong>“Nowy Rok &#8211; Nowy JA” </strong>…</p>
<p>Choć niemal połowa Amerykanów ustala sobie noworoczne postanowienia, według Uniwersytetu Columbia tylko około 25% osób pozostaje im wiernych po zaledwie 30 dniach. Jeszcze mniej —bo mniej niż 10% — faktycznie osiąga swoje cele.</p>
<p>Dlaczego tak się dzieje?</p>
<p>Co mówią o tym naukowe publikacje?</p>
<p>Kilka uniwersytetów w Stanach Zjednoczonych przeprowadziło badania na ten temat i doszli do takich wniosków:</p>
<p><strong><em>“Nawyk, a nie świadomy wybór, kieruje większością naszych codziennych działań” </em></strong></p>
<p><em>“Badacze ustalili, że 66 procent tych działań ma charakter nawykowy — co sugeruje, że wprowadzanie zdrowszych zmian w stylu życia polega mniej na zaczynaniu od zera, a bardziej na zastępowaniu jednego nawyku innym.” </em></p>
<p><em>„Wiele modeli psychologicznych przedstawia ludzi jako racjonalnych decydentów, którzy przed podjęciem działania dokładnie rozważają wady i zalety dostępnych opcji… </em></p>
<p><em>…Jednak wcześniejsze badania wykazały, że jednym z najbardziej wiarygodnych predyktorów przyszłego zachowania jest zachowanie przeszłe. Co więcej, duża część tych powtarzalnych działań jest wykonywana przy </em>minimalnym namyśle i wynika z automatycznego wpływu nawyku.”</p>
<p><strong>Nam się często wydaje</strong>, że podejmujemy decyzje w życiu świadomie, a tak naprawdę najczęściej jest to zasługa nawyku, pewnego automatyzmu, którego sami nie zauważamy.</p>
<p>Czyli gdy na przykład podjadamy słodycze to zapewne jest to nawyk &#8211; że zwykle np. po obiedzie jemy coś słodkiego i potem wieczorem, przy okazji wieczornej herbatki to znowu. Gdy sięgamy po tego cukierka to wydaje nam się, że podjęliśmy świadomą decyzję o jego zjedzeniu, a tak naprawdę decyzja podjęła się sama bez większego udziału naszej świadomości.</p>
<p>Dlaczego się tak dzieje &#8211; zobaczmy jak tworzą się nawyki.</p>
<p>Nawyki mają tendencję do tworzenia się w czteroetapowym cyklu:</p>
<p><strong>Bodziec (Sygnał) &#8211; Pragnienie &#8211; Reakcja &#8211; Nagroda </strong></p>
<p>W książce “Atomowe nawyki” James Clear opisuje je tak:</p>
<p><em>“Najpierw jest sygnał. Skłania on mózg do określonego zachowania. To pewna informacja poprzedzająca nagrodę. Nasi prehistoryczni przodkowie wypatrywali sygnałów zwiastujących dostępność najważniejszych nagród, takich jak pożywienie, woda i seks. Dziś większość czasu poświęcamy, na dostrzeganie sygnałów oznaczających drugoplanowe nagrody, takie jak pieniądze i sława, władza oraz status społeczny, pochwała i aprobata, miłość oraz przyjaźń bądź poczucie osobistej satysfakcji. … ponieważ sygnał jest pierwszą zapowiedzią bliskości nagrody, w naturalny sposób prowadzi on do pragnienia.” </em></p>
<p><em>“Pragnienia stanowią siłę napędową każdego nawyku. Bez jakiegoś rodzaju motywacji albo pragnienia (bez chęci zmiany) nie mamy powodu do działania. …Nie motywuje cię samo szczotkowanie zębów, ale raczej wrażenie świeżości w ustach.” </em></p>
<p><em>“Sygnały są bez znaczenia, dopóki nie zostaną zinterpretowane. Tym, co przekształca sygnał w pragnienie, są myśli, uczucia i emocje obserwatora.” </em></p>
<p><em>“Trzecim etapem jest reakcja. Reakcja to właściwy nawyk w formie myśli lub działania. Fakt wystąpienia reakcji jest uzależniony od twojej motywacji oraz od wewnętrznych oporów skojarzonych z danym zachowaniem” </em></p>
<p><em>“Wreszcie reakcja przynosi nagrodę. Nagrody są ostatecznym celem każdego nawyku. W sygnale chodzi o dostrzeżenie nagrody. W pragnieniu o chęć na nagrodę. Reakcja ma na celu otrzymanie nagrody. Gonimy za nagrodami, bo służą one dwojakim celom: 1) przynoszą satysfakcję oraz 2) uczą nas.” </em></p>
<p>Jak widać więc wszystkie etapy tworzenia nawyku służą jednemu celowi &#8211; chodzi o zdobycie nagrody &#8211; po co? Po pierwsze po to by zaspokoić dane pragnienie ( i to zwykle działa przez krótki czas). poklask, wyższy status, czyjś uśmiech,</p>
<p>A po drugie nagrody uczą wybierania działań, które warto zapamiętać na przyszłość. Uczą mózg co jest przyjemne co zaspokaja te pragnienia.</p>
<p>I to jest taki cykl, nieustanne się powtarzający</p>
<p>SYGNAŁ &#8211; PRAGNIENIE -REAKCJA &#8211; NAGRODA</p>
<p>SYGNAŁ &#8211; PRAGNIENIE -REAKCJA &#8211; NAGRODA</p>
<p>Całość tworzy tzw. pętlę nawyku. Poprzez powtarzanie nawyk staje się nieświadomy.</p>
<p><strong>Nawyki mogą być dobre, neutralne albo szkodliwe. </strong></p>
<p>Tu dodatkowa uwaga &#8211; jest psychologicznie pewna różnica między nawykami a uzależnieniem.</p>
<p>Szkodliwe nawyki zazwyczaj odpowiednią siłą woli, motywacją, zmianą otoczenia stosunkowo łatwo przerwać.</p>
<p>Natomiast uzależnienia zazwyczaj wymagają dłuższej terapii, czasem także leków, całkowitego unikania bodźców, które mogły by reaktywować uzależnienie.</p>
<p>Ta różnica wynika z tego, że w uzależnieniach zmienia się skład chemiczny naszego mózgu, tworzą się nowe połączenia w mózgu i jest to zmiana nie tylko taka w psychice ale też fizyczna, nasz mózg jest jakby przeprogramowywany.</p>
<p>Taka podstawowa lista rzeczy od których można się uzależnić to:</p>
<p>&#8211; alkohol</p>
<p>&#8211; różnego rodzaju narkotyki</p>
<p>&#8211; pornografia</p>
<p>&#8211; jedzenie!</p>
<p>&#8211; opioidy</p>
<p>&#8211; hazard</p>
<p>&#8211; obecnie coraz częściej dodaje się do tej listy media społecznościowe/internet</p>
<p>Każda czynność lub substancja, która przeprogramowuje układ nagrody w mózgu, może prowadzić do uzależnienia.</p>
<p>Uzależnienie to taki sztucznie przyspieszony sposób na pokonanie tego cyklu SYGNAŁ &#8211; PRAGNIENIE -REAKCJA &#8211; NAGRODA</p>
<p>Dlaczego o tym mówię? Częściowo po to by ostrzec i przypomnieć wam i sobie jakie niebezpieczeństwa czyhają na nas i jak łatwo wpaść w ich sidła, a częściowo by to była taka baza dla nas do dalszych myśli.</p>
<p>Skoro działamy w sporej części na zasadzie nawyków to logiczne, że dobrze by było wiedzieć jak nad nimi panować jak zmieniać te niekorzystne, na dobre i jak ustanawiać skutecznie nowe.</p>
<p>i tu zataczamy koło z powrotem do tych noworocznych postanowień i ogólnie do wyznaczania sobie celów, planowania co dalej w naszym życiu.</p>
<p><strong>I tu uwaga! </strong>&#8211; <strong>NIE SKUPIAJMY SIĘ NA CELACH SAMYCH W SOBIE !!! </strong></p>
<p>Dlaczego?</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-12322" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc.png" alt="" width="300" height="299" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc.png 750w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-300x300.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-150x150.png 150w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-200x200.png 200w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-100x100.png 100w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-40x40.png 40w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Problem jest taki, że nawyki w dużym stopniu kształtują naszą tożsamość, a ta nabyta z dzieciństwa, z młodości, z otoczenia, zwyczajów, błędnych poglądów tożsamość kształtuje to co dalej robimy.</p>
<p>Wyznaczenie sobie celu, zwykle dosyć ambitnego, wzniosłego, aspiracyjnego &#8211; niezgodnego z naszą dotychczasową tożsamością jest bardzo trudne do osiągnięcia i dlatego dążenie do takiego celu szybko się kończy…</p>
<p>Nie można oczekiwać zmiany rezultatów, bez zmiany tożsamości i związanych z nią uczuć. <strong>Kilka razy można się zmusić</strong>, gdy sprzyjają okoliczności. <strong>Ale </strong>gdy pojawią się pierwsze trudności, wewnętrzna słabość i okoliczności przestaną sprzyjać wtedy <strong>okazuje się, że jednak znowu się nie udało. </strong></p>
<p>Tożsamość jest najgłębszą częścią nas, to z niej “wypływają” te automatyzmy, nawyki i to kim jesteśmy gdy nie mamy jakiejś silnej zewnętrznej motywacji.</p>
<p><strong>Wg Słownika psychologii (2000)</strong>: „Tożsamość osobista to zbiór samookreśleń, za pomocą których jednostka opisuje własną osobę, różnicując między Ja i Inni Ludzie w kategoriach Ja – nie Ja.</p>
<p>Czyli te rzeczy mi się podobają &#8211; te mi się nie podobają</p>
<p>Taki jestem &#8211; a taki nie jestem</p>
<p>W to wierzę &#8211; w to nie wierzę</p>
<p><strong>Dlatego musimy skupić się na swojej tożsamości. </strong></p>
<p>Kim jestem? Kim chciałbym być? Jak różnicuję się od innych? W co wierzę, a w co nie wierzę?</p>
<p>Łatwo wpaść na to że aaa&#8230; no to ja <strong>jestem </strong>oczywiście <strong>chrześcijaninem. </strong></p>
<p><strong>ALE CO TO WŁAŚCIWIE ZNACZY? </strong></p>
<p>Jedną z rzeczy która jest naszą tożsamością jest wiara w Biblię jako natchnioną księgę daną ludziom przez Boga. Dlatego to właśnie tam powinniśmy szukać odpowiedzi na pytanie o naszą tożsamość.</p>
<p><strong>Wszyscy ludzie są stworzeni przez Boga na jego obraz i jego podobieństwo. </strong></p>
<p><strong>Rdz 1:27: </strong>&#8222;Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boga go stworzył; stworzył ich mężczyzną i kobietą.&#8221;</p>
<p><strong>Ps 139:14: </strong>&#8222;Wysławiam cię, bo zostałem stworzony w sposób zadziwiający i cudowny; przedziwne są twoje dzieła, a moja dusza zna je bardzo dobrze.&#8221;</p>
<p>Co to powoduje?</p>
<p>&#8211; Uważamy wszystkich ludzi za wartościowych, za Boże stworzenia, pod tym względem wszyscy są równi, i oczywiście możemy mieć różny poziom moralny, różny poziom inteligencji, różne zdolności &#8211; <strong>ale </strong>to nie powoduje że jesteśmy jakimś wyższym stworzeniem,</p>
<p>&#8211; Interesuje nas to kim jest Bóg ten nasz stworzyciel, jesteśmy wdzięczni za to, że nas stworzył i chcemy być takimi jak on zamierzał byśmy byli.</p>
<p><strong>Jesteśmy grzeszni, potrzebujemy odkupiciela </strong></p>
<p><strong>Rz 3:23-24: </strong>&#8222;Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga; A zostają usprawiedliwieni darmo, z jego łaski, przez odkupienie, które jest w Jezusie Chrystusie.&#8221;</p>
<p>Na początku historii człowieka, rodzaj ludzki zgrzeszył, postawiony w idealnych warunkach, doskonały ale bez doświadczenia z grzechem nie podołał próbie do jakiej z dozwolenia Bożego doprowadził Szatan. Nie będziemy tutaj czytać, znamy dobrze ten fragment Biblii.</p>
<p>&#8211; Przez to, wszyscy są grzeszni od urodzenia i potrzebują odkupienia, tym <strong>odkupicielem jest Jezus </strong>przez swoją śmierć na krzyżu</p>
<p>&#8211; kto świadomie staje się chrześcijaninem, uwierzy w Jezusa jako swojego odkupiciela z niewoli grzechu i przyjdzie do niego z pokutą dostępuje usprawiedliwienia z wiary</p>
<p><strong>Mamy wolną wolę </strong></p>
<p><strong>Joz 24:15: </strong>&#8222;A jeśli wam się zdaje, że źle jest służyć PANU, wybierzcie sobie dziś, komu będziecie służyć: czy bogom, którym służyli wasi ojcowie po drugiej stronie rzeki, czy bogom Amorytów, w których ziemi mieszkacie. Lecz ja i mój dom będziemy służyli PANU.&#8221;</p>
<p><strong>Ga 5:13: </strong>&#8222;Bo wy, bracia, zostaliście powołani do wolności, tylko pod pozorem tej wolności nie pobłażajcie ciału, ale z miłości służcie jedni drugim.&#8221;</p>
<p>&#8211; Wolna wola sprawia, że rozumiemy, że sami podejmujemy decyzje w naszym życiu, mamy wpływ na nasze postępowanie, to że dotychczas postępowaliśmy w jeden sposób nie znaczy, że nie możemy się zmienić</p>
<p>&#8211; To znaczy też, że możemy zacząć postępować gorzej, możemy wrócić do starych grzechów, wybrać fałszywego boga zamiast tego jedynego prawdziwego, <strong>zawsze jesteśmy zagrożeni </strong>wypadnięciem poza grono wiernych Bogu</p>
<p><strong>Jesteśmy synami Bożymi </strong></p>
<p><strong>J 1:12</strong>: &#8222;Lecz wszystkim tym, którzy go przyjęli, dał moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w jego imię;&#8221;</p>
<p>Czy to nie jest wspaniałe stać się Synem Bożym?&#8230; Synem, nie sługą! Czym się różni syn od sługi? No Syn jest częścią rodziny, ma być posłuszny ojcu, ale w zamian ma wiele przywilejów, bezpośredni kontakt, udział w dziedzictwie, błogosławieństwa ojcowskie.</p>
<p>Bycie Synem Bożym oznacza też to, że <strong>musimy się w pewien sposób zachowywać </strong>&#8211; odpowiedni, reprezentujemy Boga (tak jak Syn tym jak się zachowuje, decyduje jak ludzie postrzegają nie tylko go ale jego rodzinę &#8211; ojca)</p>
<p><strong>Naszym zadaniem na całe życie jest walka z naszym ciałem </strong></p>
<p><strong>Ga 5:16-17: </strong>&#8222;Mówię więc: Postępujcie w Duchu, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem pożąda na przekór Duchowi, a Duch na przekór ciału; są one sobie przeciwne, tak że nie możecie czynić tego, co chcecie.&#8221;</p>
<p><strong>1Kor 15:34: </strong>&#8222;Ocknijcie się ku sprawiedliwości i nie grzeszcie; niektórzy bowiem nie mają poznania Boga. Mówię to ku waszemu zawstydzeniu.&#8221;</p>
<p><strong>Rz 6:12-16: </strong>&#8222;Niechże więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, żebyście mieli mu być posłuszni w jego pożądliwościach. I nie oddawajcie waszych członków jako oręża niesprawiedliwości grzechowi, ale oddawajcie samych siebie Bogu jako ożywieni z martwych i wasze członki jako oręż sprawiedliwości Bogu. Grzech bowiem nie będzie nad wami panował, bo nie jesteście pod prawem, lecz pod łaską. Cóż więc? Będziemy grzeszyć, bo nie jesteśmy pod prawem, ale pod łaską? Nie daj Boże! Czyż nie wiecie, że komu oddajecie siebie jako słudzy w posłuszeństwo, komu jesteście posłuszni, tego jesteście sługami: bądź grzechu ku śmierci, bądź posłuszeństwa ku sprawiedliwości?&#8221;</p>
<p>Więc nie jesteśmy grupą tych osób, które są z siebie zadowolone. My wiemy, że nasze ciało, to co z nas ciągle zostało starego sprzed wejścia na nową drogę z Chrystusem, one ciągle są, ciągle atakują nas, szatan próbuje je wykorzystać ciągle przeciwko nam &#8211; musimy walczyć z tym, więzić te drobne lisy, które nam podkopują tą naszą winnicę, nasze postępy w rozwoju charakteru</p>
<p><strong>Czekamy na zmartwychwstanie i rozpoczęcie królestwa na Ziemi </strong></p>
<p><strong>Mt 6:10: </strong>&#8222;Niech przyjdzie twoje królestwo, niech się dzieje twoja wola na ziemi, tak jak w niebie.&#8221;</p>
<p><strong>1 Kor 15:16-22: </strong>&#8222;Jeśli bowiem umarli nie są wskrzeszani, to i Chrystus nie został wskrzeszony. A jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, daremna jest wasza wiara i nadal jesteście w swoich grzechach. Tak więc i ci, którzy zasnęli w Chrystusie, poginęli. Jeśli tylko w tym życiu mamy nadzieję w Chrystusie, jesteśmy ze wszystkich ludzi najbardziej nieszczęśliwi. Tymczasem jednak Chrystus został wskrzeszony z martwych i stał się pierwszym plonem tych, którzy zasnęli. Skoro bowiem śmierć przyszła przez człowieka, przez człowieka przyszło też zmartwychwstanie umarłych. Jak bowiem w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni.&#8221;</p>
<p><strong>Obj 21:3-4: </strong>&#8222;I usłyszałem donośny głos z nieba: Oto przybytek Boga jest z ludźmi i będzie mieszkał z nimi. Oni będą jego ludem, a sam Bóg będzie z nimi i będzie ich Bogiem. I otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu, i śmierci już nie będzie ani smutku, ani krzyku, ani bólu nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.&#8221;</p>
<p><strong>To jest podstawa naszej wiary</strong>, że to wszystko co się dzieje na świecie, nie jest dziełem przypadku, że kiedyś ta śmierć, która każdego dotyka, te choroby, nieszczęścia, bieda, niesprawiedliwość &#8211; one się kiedyś skończą i widzimy, że niedługo. <strong>To jest ta kotwica wiary. </strong></p>
<p>Po co mówię o tych wszystkich rzeczach, jaki ma to związek z tymi nawykami, celami itd. ?</p>
<p>Jest naukowo i praktycznie udowodnione, że by skutecznie zmieniać swoje nawyki, realizować postawione przed sobą cele to <strong>trzeba budować systemy</strong>, schematy działania, które są <strong>głęboko wpisane w naszą TOŻSAMOŚĆ </strong>&#8211; a nie zapisać sobie tylko jakieś cele na kartce i rozczarować się po kilku dniach, czy tygodniach.</p>
<p>Zdecydowanie się na kroczenie ścieżką wiary w Jezusa i poświęcenie się jemu to jest taka bardzo duża deklaracja zmiany tożsamości.</p>
<p><strong>Kim jestem? </strong>&#8211; jestem chrześcijaninem, aktywnym, starającym się każdego dnia</p>
<p><strong>Co jest dla mnie najważniejsze? </strong>&#8211; Bóg na pierwszym miejscu, służba Bogu i Chrystusowi, braciom, rozwój charakteru, dbanie o rodzinę, bycie przykładem w zborze, domu i na co dzień.</p>
<p><strong>W co wierzę? </strong>&#8211; to sobie właśnie wymienialiśmy, że jesteśmy Bożymi stworzeniami, mamy wolną wolę, że dzięki Chrystusowi możemy być odkupieni z grzechu, jesteśmy Synami Bożymi, walczymy z naszym upadłym ciałem i grzechem, czekamy na zmartwychwstanie i naprawienie wszystkich rzeczy.</p>
<p><strong>Fajnie by było, raz </strong>np. przy poświęceniu przeżyć, zapamiętać i z głowy i O &#8211; jest nowa tożsamość 😉</p>
<p><strong>Ale wiemy, że tak nie jest</strong>, jesteśmy naczyniami glinianymi, zapominamy, odstępujemy od tej dobrej drogi, po za tym <strong>nie da się w jednej chwili </strong>ot tak już naprostować swój umysł, i zmienić tożsamość, ona się zmienia pod wpływem czasu, pod wpływem drobnych rzeczy, nawyków które wykonujemy codziennie, ona ewoluuje, <strong>chociaż największy skok, największa zmiana jest na początku. </strong></p>
<p>Więc, żeby to jakoś zebrać w całość:</p>
<p><strong>Nie skupiajmy się na indywidualnych celach</strong>, szczególnie tych bardzo ogólnych typu: “będę lepszym mężem” ; “będę lepszym chrześcijaninem” ; “nie będę taki nerwowy w tym roku”</p>
<p>To nie zadziała, a co zadziała?</p>
<p>&#8211; Skupmy się na przypominaniu sobie naszej tożsamości jako chrześcijan, ugruntowujmy się w tym co już wiemy i dowiadujmy się coraz więcej z Biblii.</p>
<p>&#8211; Myślmy o tym, co taka osoba mająca taką tożsamość by robiła, najlepszym przykładem jest Jezus, ale też inni bracia, co dobrego w nich widzimy &#8211; naśladujmy, czy chrześcijanin powinien być porywczy, nieodpowiedzialny, samolubny? Czy Chrystus takim był?</p>
<p>&#8211; Jeżeli chcemy już wybrać jakiś konkretny aspekt do pracy nad nim to dzielmy go na małe etapy, ustalmy jakiś drobny postęp w danym aspekcie, taki możliwy do zrealizowania w niedługim czasie &#8211; nie chce być nerwowy &#8211; ok, to podzielmy to. Kiedy najczęściej się objawia moja nerwowość i kiedy jest to bez większego uzasadnienia?, skupmy się na tym przypadku i kiedy ta sytuacja nastanie starajmy się wtedy przypilnować i zareagować inaczej</p>
<p>&#8211; <strong>Budujmy systemy </strong>(otoczenia, ludzi), które będą nam pomagać w cementowaniu naszej tożsamości, a nie przeszkadzać. Czy można pozostać wśród światowych kolegów, którzy nas absorbują do rzeczy nie pożytecznych, a czasem nawet grzesznych? No można, jesteśmy wolni ale czy to jest pożyteczne?</p>
<p>Czy można z wygody łączyć się gdzieś tam tylko online, od czasu do czasu uczestniczyć w nabożeństwach? Można oczywiście, ale dlaczego nie wykorzystywać tych okazji dobrych, przecież społeczność braterska, rozmowy, badania będą nam pomagać w byciu takimi jak widzimy w Słowie Bożym, że powinniśmy być…</p>
<p>&#8211; <strong>Pilnujmy czy nie zgubiliśmy kursu</strong>, bo życie to jednak życie i może się zdarzyć, że gdzieś się zapomnimy &#8211; badajmy siebie, jaka jest moja tożsamość?, co jest dla mnie najważniejsze?, w co wierzę mocno?, do czego jestem głęboko przekonany i co w związku z tym powinienem robić?</p>
<p>Jest taka zasada, którą autor przytaczanej już książki “Atomowe nawyki” podaje &#8211; w odniesieniu do tego jak osiągać cele i budować dobre nawyki:</p>
<p><em>“Spraw by to było oczywiste, Spraw by to było atrakcyjne, Spraw by było łatwe, Spraw by było satysfakcjonujące.” </em></p>
<p>Jeżeli coś nie będzie dla nas oczywiste, nie będzie atrakcyjne, nie będzie łatwe (w pewnym sensie), nie będzie satysfakcjonujące &#8211; to jak chcemy to osiągnąć?</p>
<p>Wbrew temu co uważamy i kim jesteśmy? <strong>Tak się nie da. </strong></p>
<p>Ta metoda nie sprawi, że będzie nam łatwo, że wszystko będzie się udawać. Ale gdy się jest przekonanym o słuszności działania, o atrakcyjności/wartości tego czego pragniemy to jest automatycznie też dużo łatwiej nawet gdy jest pod górkę.</p>
<p><strong>Jest jeszcze jedna rzecz, </strong>o której żaden autor książek o samorozwoju, nawykach itp. niestety nie pisze….</p>
<p><strong>Boża pomoc w tym wszystkim</strong>…niedawno mieliśmy świadectwa i zresztą często to słyszymy nawet od bardzo doświadczonych, braci i sióstr &#8211; <strong>że tylko dzięki pomocy Bożej </strong>udawało im się coś osiągnąć, w jakiś sposób się zachować, coś zmienić w życiu &#8211; dzięki Bogu.</p>
<p><strong>Dzięki Bogu </strong>też za tą <strong>wspaniałą księgę</strong>, w której możemy kształtować naszą Tożsamość, tam jest wszystko co jest potrzebne, często potrzebujemy jakiś dodatkowych wyjaśnień by coś zrozumieć, ale wszystko wypływa z Biblii.</p>
<p>Życzę wam wszystkim i sobie, żeby w tym roku <strong>ugruntować </strong>swoją chrześcijańską tożsamość, może dla niektórych <strong>przypomnieć </strong>sobie te podstawy i dlaczego w to wierzę i kim jestem, może dla niektórych będzie to rok w którym <strong>podejmą decyzję</strong>, że to właśnie ta chrześcijańska, biblijna tożsamość jest tą, którą chcą wybierać jako jedyną, kierującą swoim życiem.</p>
<p><strong>Pamiętajmy kim jesteśmy i trzymajmy się tego jak najmocniej, </strong>bo świat dookoła nas próbuje nam wyrwać to, przemienić nas w kogoś innego, coraz trudniej zachować siebie nieskażonym przez ten świat jak pisze apostoł Jakub…</p>
<p><strong>Wiem, że Bóg na ile będziemy mu wierni, będzie nam w tym pomagał…. </strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/tozsamosc-chrzescijanina/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12321</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
