<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Samson &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/samson/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 03 Nov 2024 18:12:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Samson &#8211; samotny bohater wiary</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/samson-samotny-bohater-wiary/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=samson-samotny-bohater-wiary</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/samson-samotny-bohater-wiary/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Nov 2024 18:12:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[biografia samsona]]></category>
		<category><![CDATA[dalila]]></category>
		<category><![CDATA[filistyni]]></category>
		<category><![CDATA[historia samsona]]></category>
		<category><![CDATA[Izraelici]]></category>
		<category><![CDATA[Księga Sędziów]]></category>
		<category><![CDATA[Samson]]></category>
		<category><![CDATA[samson i dalila]]></category>
		<category><![CDATA[szimszon]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11350</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony przez brata Mariana Lewickiego na spotkaniu zboru w Bydgoszczy. 3 listopada 2024 roku: W oparciu o opracowanie brata Daniela Kalety pt. „Samson &#8211; samotny bohater wiary&#8221; „A cóż więcej mam mówić? Bo by mi czasu nie stało, gdybym miał powiadać o Giedeonie i o Baraku, i o Samsonie, i o Jefcie, i o <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/samson-samotny-bohater-wiary/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wykład wygłoszony przez brata Mariana Lewickiego na spotkaniu zboru w Bydgoszczy.</p>
<p>3 listopada 2024 roku:</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/Xj5fzy89nig?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><span style="color: #000080;"><em>W oparciu o opracowanie brata Daniela Kalety pt. „Samson &#8211; samotny bohater wiary&#8221;</em></span></p>
<div id="attachment_11351" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img fetchpriority="high" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-11351" class="wp-image-11351" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/11/Samson.png" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/11/Samson.png 1280w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/11/Samson-300x169.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/11/Samson-1024x576.png 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/11/Samson-768x432.png 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/11/Samson-350x197.png 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/11/Samson-528x297.png 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/11/Samson-860x484.png 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-11351" class="wp-caption-text">Obrazek: Getty Images/rudall30</p></div>
<p>„<em>A cóż więcej mam mówić? Bo by mi czasu nie stało, gdybym miał powiadać o Giedeonie i o Baraku, i o Samsonie, i o Jefcie, i o Dawidzie, i o Samuelu, i o prorokach”</em> – Hebr. 11:32.</p>
<p>Niewątpliwie Samson jest jedną z najbardziej znanych postaci biblijnych. Zdaje się, że na powyższej liście imion dorównuje królowi Dawidowi i  prorokowi Samuelowi. Również pod względem obszerności opisu jego postaci zajmuje równorzędne miejsce z Giedeonem.</p>
<p>Historię jego narodzenia i życia opisują aż cztery rozdziały Księgi Sędziów (Sędz. 13:1-16:31, 96 wersetów), podczas gdy wielkiego wodza, Giedeona, Księga Sędziów opisuje w trzech rozdziałach (6-9, 90 wersetów).</p>
<p>W każdej chyba ilustrowanej Biblii dla dzieci znajdziemy historię Samsona. Jego postać często jest przedstawiana przez filmy. Jego związek z Dalilą, a także bohaterski czyn zburzenia świątyni Filistynów stały się  inspiracją dla malarzy oraz pisarzy.</p>
<p>Mimo to wydaje się, że jest to bohater stosunkowo mało znany. Często tak właśnie bywa, że słynne osoby znane są z pojedynczych dokonań. Sława jednego bohaterskiego czynu przykrywa wiele innych, ważnych i dobrych czynów.      A już całkiem często umyka nam codzienny, ludzki wymiar życia wielkiego bohatera.</p>
<p>List do Hebrajczyków wymienia Samsona jako bohatera wiary, stawiając go w jednym szeregu z takimi postaciami jak Noe, Abraham, Mojżesz czy Dawid. Znając historię biblijną, bez trudu umiemy podać pozytywne przykłady wiary tamtych wielkich bohaterów.</p>
<p>Gdy jednak myślimy o Samsonie, to przychodzi nam na myśl przede wszystkim jego słabość do kobiet, a jego prawdziwie bohaterskie czyny, w których odznaczył się wyjątkową siłą i walecznością, wydają nam się zbyt trudne do naśladowania.</p>
<p>Ale przecież od bohaterów wiary nie chcemy uczyć się słabości, lecz siły. Czyżby więc Samson miał być jedynym bohaterem wiary, od którego, mimo jego wielkiej sławy, niczego pozytywnego nie można się nauczyć? Oczywiście, że tak nie jest i postaram się to wykazać.</p>
<p>Przyjrzyjmy się najpierw w skrócie życiu Samsona opisanemu w Księdze Sędziów, w rozdziałach 13-16.</p>
<p>Na opis ten składają się (1) historia urodzin bohatera, (2) zdarzenia związane z jego niedoszłym małżeństwem z filistyńską dziewczyną z Timny, które wyznaczają początek jego dwudziestoletniej służby sędziowskiej, (3) epizod pobytu w domu nierządnicy w Gazie oraz (4) historia jego krótkiego i nieszczęsnego związku z Dalilą, która doprowadziła do uwięzienia i jego śmierci.</p>
<p><strong>(1) Jego narodziny.</strong> Podobnie jak Izaak, Samuel czy Jan Chrzciciel, Samson był długo wyczekiwanym dzieckiem niepłodnej rodziny. Ojciec Samsona, Manoach, był Danitą. Jego żona była niepłodna. Pewnego razu anioł zapowiedział jej jednak, że urodzi syna, który od małego będzie Bożym nazarejczykiem.</p>
<p>Oznaczało to, że nie będzie mu wolno pić żadnego alkoholu ani strzyc włosów. Świętość nazarejska z łona matki oznaczała coś jeszcze więcej. Wybrańcy mieli do spełnienia ważną, dziejową misję.</p>
<p>Nie inaczej było w przypadku Samsona. Matka wybrała mu imię, w którym rozpoznawalny jest rdzeń SzMeSz – słońce. Końcówka ON może oznaczać zdrobnienie. Czyli SziMSzoN to prawdopodobnie „słoneczko”. Być może urodził się z piękną złotą lub miedzianą czupryną. Tego nie wiemy, ale z pewnością później włosy staną się promieniami jego siły. Gdy zostaną obcięte, „słoneczko” zgaśnie.*</p>
<p>* Znane są trzy objaśnienia imienia Szimszon: (a) Słoneczko, „on” jako zdrobnienie; (b) Flawiusz podaje, że imię to należy rozumieć jako „siłacz”; „on” (z alef) oznacza „siłę”, a tutaj skrócone jako „siła słońca”, „silny jak słońce”. (c) W innych wyjaśnieniach chodzi o to, by uniknąć znaczenia „słońce”, jako że to stwarza podejrzenie o sprzyjanie kultom słonecznym. Tym bardziej, że cała historia Samsona rozgrywa się w pobliżu Bet Szemesz, dawnej siedziby kultu słonecznego. Ciekawe też wydaje się podobieństwo postaci greckiego Heraklesa do Samsona. Także i on pokonuje lwa, dysponuje nadludzką siłą, a do jego śmierci przyczynia się kobieta, Dejanira. Owe podobieństwa mogą świadczyć o tym, że grecki mit wywodził się z prawdziwej historii Samsona. Archeolodzy odnaleźli w Bet Szemesz pieczęć z XII w. p.n.e., na której ukazany jest mężczyzna walczący z lwem. Może to oznaczać, że już wtedy popularna była wśród Izraelitów historia Samsona. Mit Heraklesa jest znacznie późniejszy i mógł zrodzić się z opowiadań Fenicjan, którzy przenieśli bliskowschodnią kulturę na wyspy jońskie.</p>
<p><strong>(2) Niedoszłe małżeństwo z Filistynką z Timna.</strong> Samsonowi spodobała się filistyńska dziewczyna, która mieszkała w miasteczku Timna położonym na granicy Judei i Filistei. Rodzice poproszeni o pomoc w pozyskaniu jej jako małżonki dla przyszłego bohatera, ubolewali nad tym, że nie jest ona Izraelitką.</p>
<p>Przy tej okazji autor Księgi Sędziów dodaje swój komentarz, który powinien być może posłużyć jako klucz do zrozumienia dwóch pozostałych historii Samsona z kobietami. Czytamy bowiem (Sędz. 14:4): „A ojciec jego i matka jego nie wiedzieli, że to było od Pana; bo on przyczyny szukał na Filistyny”.</p>
<p>Izraelitom nie wolno było zawierać mieszanych związków. <u>Prawdopodobnie</u> jednak w przypadku Samsona dziewczyna zobowiązała się praktykować religię izraelską i z formalnego punktu widzenia wszystko było w porządku.</p>
<p>Mimo to wydaje się, że w każdej innej sytuacji należałoby negatywnie ocenić postawę młodego mężczyzny szukającego żony poza społecznością Izraela. Tak też ocenili to rodzice Samsona. Jednak komentarz natchnionego pisarza zmienia moralną ocenę tej sytuacji.</p>
<p>Jeśli ta sprawa była od Pana, to Bóg nigdy nie posługuje się grzechem ani złem, nawet w najszczytniejszych celach. Być może więc nasza ocena, podobnie jak ocena rodziców, jest powierzchowna i należy ją zmienić.</p>
<p>Czy w związku z tym podobnie należałoby traktować pozostałe dwa epizody – z wszetecznicą w Gazie i z Dalilą? Spróbujemy się przekonać w dalszym ciągu tych rozważań.</p>
<p>Wróćmy jednak do historii w Timnie. Pozornie wydaje się, że małżeństwo dojdzie do skutku. Jednak w trakcie wesela Samson zadaje Filistynom zagadkę, której nie umieją odgadnąć. Spiskują więc z przyszłą żoną bohatera, by wyciągnęła od narzeczonego rozwiązanie. Udaje się jej to.</p>
<p>Rozgniewany Samson zabija innych Filistynów, by zdobyć łupy, które były przedmiotem zakładu. To był jego pierwszy heroiczny akt sprzeciwu wobec panowaniu Filistynów.</p>
<p>Już podczas zapowiedzi narodzenia Samsona anioł oznajmił matce, że jej syn zacznie wybawiać Izraelitów spod dominacji Filistynów (Sędz. 13:5). Na tym właśnie miała polegać jego sędziowska i nazarejska misja.</p>
<p>Dzieło to miało być kontynuowane za czasów Samuela przez Saula i Dawida. Szczególnie ten drugi król sprawił, że Filistyni raz na zawsze przestali zagrażać Izraelowi, a ich państwo ostatecznie znikło z mapy świata.</p>
<p>Jednak prawdziwym ojcem tego sukcesu był Samson. Nie zmobilizował on co prawda armii do walki z potężnym sąsiadem, gdyż Izraelici nie mieliby jeszcze wtedy szansy wygrać wojny. Dokonał jednak rzeczy znacznie ważniejszej.</p>
<p>Jakiej ? &#8211; Obudził w Izraelitach wiarę, że mogą pokonać mocniejszego wroga. Oto samotny bohater rzuca się do walki z uzbrojonymi żołnierzami i wygrywa kolejne potyczki. Taka jest właśnie rola bohatera. Gotowością do samotnej walki pobudza morale pozostałych żołnierzy.</p>
<p>Narzeczona Samsona została oddana za żonę innemu mężczyźnie. Samson się z tym nie zgadzał, uważał, że ma do niej prawo. W ramach zemsty spalił więc pola Filistynów, którzy jego zdaniem ukradli mu narzeczoną.</p>
<p>Następnie uciekł i ukrył się na wzgórzu na pograniczu Judei i Filistei. Judejczycy przyszli pojmać brata i wydać Filistynom, by uspokoić ich gniew i nie narażać się na interwencję. Samson się zgodził, ale tylko po to, by znów pokonać i upokorzyć wroga.</p>
<p>W ten sposób prawdopodobnie jedno z najpotężniejszych plemion Izraela, Juda, dowiaduje się o istnieniu bohatera. Taka postawa z pewnością zjednała mu sympatię i popularność, zwłaszcza wśród młodzieży i patriotów.</p>
<p>Dlatego napisane jest, że od tej pory Samson przez 20 lat sądził Izraela. Dzięki bohaterskiemu czynowi stał się dwunastym* i najpopularniejszym sędzią Izraela opisanym w Księdze Sędziów. Po nim sędziami byli jeszcze Heli i Samuel, ale ich historie opisane już zostały w Księgach Samuelowych.</p>
<p><strong>* 12 sędziów Izraela z Księgi Sędziów: (ucisk / pokój)<br />
(potem jeszcze był Heli i Samuel)</p>
<p></strong>1. Sędz. 3:9 Otniel<br />
2. Sędz. 4:1 Ehud<br />
3. Sędz. 3:31 Samgar<br />
4. Sędz. 4:4 Debora (Barak)<br />
5. Sędz. 6:6 Giedeon<br />
6. Sędz. 10:1-2 Tola<br />
7. Sędz. 10:3 Jair<br />
8. Sędz. 12:7 Jefte<br />
9. Sędz. 12:9 Ibsan<br />
10. Sędz. 12:11 Elon<br />
11. Sędz. 12:13 Abdon<br />
12. Sędz. 16:31 Samson</p>
<p><strong>(3) U nierządnicy w Gazie.</strong> Kolejna historia to krótki epizod w Gazie. Przebywając tam, Samson udaje się do nierządnicy.</p>
<p>Gdy Filistyni się o tym dowiadują, postanawiają go zgładzić. Zamykają bramy miasta, by go pojmać, jednak bohater wyrywa bramę z podwojami i zanosi ją na wzgórze w okolicach Hebronu (Sędz. 16:3).</p>
<p>Co bohater wiary i sędzia Izraela robił u nierządnicy w Gazie? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ale być może istnieje jakieś rozwiązanie tej kłopotliwej zagadki.</p>
<p>Richard Evans w artykule „Samson”, w czasopiśmie „The Herald” 1/2006 (ang. 6/2005), podaje następującą myśl: „Niefortunnym przypuszczeniem, jakie często bywa wysuwane w tej kwestii, jest to, że [Samson] uczynił tak z powodu żądzy, ponieważ zatrzymał się w domu kobiety nierządnej (Sędz. 16:1).</p>
<p>Żaden fragment nie świadczy jednak na rzecz tej teorii. Najwidoczniej w tamtych czasach nie było niczym niezwykłym to, że domy nierządnic pełniły rolę gospody, jak to miało miejsce w czasach Jozuego, kiedy szpiedzy udali się do domu Rahab w Jerychu (Joz. 2:1)”.</p>
<p>Dalej podana jest jeszcze sugestia, że przyczyną wizyty Samsona w Gazie mogła być konieczność naprawy żelaznych narzędzi, gdyż Filistyni posiadali takie możliwości, a Izraelici nie (1 Sam. 13:19-20).</p>
<p>Nie wiemy, kiedy miała miejsce ta wizyta, ale można się domyślać, że pod koniec okresu 20 lat jego sędziowania. Dawne bohaterskie czyny Samsona popadły już w zapomnienie.</p>
<p>Teraz znów poniżeni porażką Filistyni postanowili zgładzić swego wroga, który rozbudzał w Izraelitach patriotyczne uczucia i chęć wyzwolenia się z niewoli.</p>
<p>I w tych właśnie okolicznościach pojawia się najsłynniejsza historia z życia Samsona – jego związek z Dalilą.</p>
<p><strong>(4) Samson i Dalila.</strong> Powszechnie uważa się, że Dalila, podobnie jak narzeczona Samsona z Timny czy wszetecznica z Gazy, była Filistynką. Jednak w historii biblijnej nic na to nie wskazuje. Mieszka ona w Sorek (Numer Stronga 7796), czyli miejscowości na terytorium Izraela, nosi hebrajskie imię (Numer Stronga 1807 „słaba”, od <em>dalal,</em> 1809 „słabnąć”), a to, że spiskuje z Filistynami, nie oznacza przecież, że koniecznie jest ich rodaczką.</p>
<p>Po wielokrotnych naleganiach, prośbach i groźbach Samson zdradza ukochanej tajemnicę swej siły. Wystarczy obciąć siedem kędzierzy (lub splotów, loków) z jego głowy, by z punktu widzenia Prawa ślub nazarejski został złamany.</p>
<p>Przeważnie mamy pretensję do Samsona, że zdradził swoją tajemnicę ukochanej. Ale cóż osobliwego jest w tym, że ludzie, którzy się kochają, zdradzają (mówią) sobie tajemnice?</p>
<p>Poza tym, czy źródło jego siły było w ogóle jakąś tajemnicą? Czy nie było wiadomo, że jest nazarejczykiem? Przecież unikał picia wina i Dalila musiała o tym wiedzieć.</p>
<p>Dlaczego więc powszechnie znany zapis Prawa o nieścinaniu włosów przez nazarejczyka miałby być dla niej tajemnicą?</p>
<p>Sytuacja nie jest do końca zrozumiała. Przecież Samson powinien był po kilku próbach domyślić się, że Dalila przekazuje jego informacje Filistynom. Wykonywali oni dokładnie to, co jej mówił. Jakby bawił się nimi za pośrednictwem donosicielki.</p>
<p>W końcu jednak powiedział prawdę. Czy zrobił to ze słabości, czy też w pełni świadomie, wiedząc, że w ten sposób otrzyma niepowtarzalną szansę sprawdzenia, jak sprawują się jego potężne mięśnie bez Bożej pomocy?</p>
<p>A może Bóg znów, tak jak w przypadku zaślubin w Timnie, szukał przyczyny na Filistynów? Trudno powiedzieć.</p>
<p>Tak czy inaczej Samson bez siedmiu kędzierzy nie radzi sobie z wrogami, zostaje oślepiony i uwięziony, by w rezultacie dokonać swego największego bohaterskiego czynu. Włosy odrosły przy ciężkiej pracy. Czy Samson czuł, że wróciła jego wielka siła?</p>
<p>Gdyby tak było, to może już wcześniej zrobiłyby z niej użytek, wyrywając bramę więzienną, zabijając strażników i powracając do domu. Nic takiego jednak nie nastąpiło.</p>
<p>Wszystko wskazuje na to, że będąc prowadzony na błazeński występ w filistyńskiej świątyni, Samson nie wiedział jeszcze, czy została mu przywrócona moc Boża.</p>
<p>Ślub nazarejski został raz na zawsze złamany. Boża moc opuściła go. Przekonał się, że to nie mięśnie stanowiły o jego sile, ale posłuszeństwo Bożemu nakazowi.</p>
<p>Być może taki był właśnie sens jego „eksperymentu”. Być może człowiek dysponujący przez całe życie niezwykłą mocą, który nigdy nie musiał obawiać się wrogów, musiał raz spożyć zakazany owoc, by przekonać się, co straci.</p>
<p>Teraz miał znów swoje kędzierze. Był jednak ślepy. Stając między kolumnami, które zamierza zburzyć, Samson modli się: „Panie Boże, wspomnij na mię, proszę, a wzmocnij mię proszę tylko ten raz; Boże, abym się raz pomścił obu oczu moich nad Filistynami” (Sędz. 16:28).</p>
<p>Zdaje się, że nie jest pewien, czy Bóg udzieli mu mocy. Dlatego do dokonania tego bohaterskiego czynu potrzebna była wiara.</p>
<p>Samson po raz kolejny szykuje się na śmierć. Również wcześniej, rzucając się z gołymi rękami albo z tym, co było pod ręką, np. oślą szczęką, na przeważające siły wroga, musiał liczyć się z tym, że zginie.</p>
<p>Na tym właśnie polega bohaterska odwaga i wiara, umie pokonać strach, gotów jest ryzykować zdrowiem i życiem. Często to właśnie ta szaleńcza determinacja sprawia, że jego bohaterskie czyny kończą się sukcesem.</p>
<p>Tym razem jednak nie mówimy o ryzyku. W tej sytuacji Samson ma pewność, że zginie. Oddaje życie, by wiernie wypełnić swą misję. Nie jest jedynym bohaterem, który oddał życie, pełniąc Bożą służbę. Tak ginęli niektórzy prorocy, apostołowie, a przede wszystkim Syn Boży, Jezus.</p>
<p>Do takiego zaszczytnego grona dołącza także Samson. Ginie, ale pozostawia Izraelitom wiecznie żywy pomnik gotowości do ofiarnej walki za Bożą sprawę. Zostawia taki przykład również i nam.</p>
<p>I tutaj powróćmy do naszego pierwotnego pytania: Jakiego bohaterstwa wiary możemy nauczyć się od Samsona. Gdybyśmy mieli według apostolskiego wzoru spisać listę dokonań wiary Samsona, to co byśmy podali?</p>
<p>Dla przykładu przypomnijmy, jakie czyny wiary wymienione są np. z życia Mojżesza: (1) wiarą był uratowany jako dziecko, (2) wiarą wzbraniał się być nazywany synem córki królewskiej, (3) wiarą uciekł na pustynię po zabiciu egipskiego dozorcy, (4) wiarą obchodził Paschę i (5) wiarą przekroczył Morze Czerwone.</p>
<p>Gdyby nam przyszło ułożyć listę bohaterskich czynów wiary Mojżesza, to ile z tych pięciu punktów Apostoła znalazłoby się na naszej liście? Jeden, dwa,może trzy. Nie wiemy, które z dokonań Samsona autor Listu do Hebrajczyków wskazałby jako wzory bohaterskiej wiary. Ale spróbujmy się domyślić.</p>
<p>Niewątpliwie wiary wymagała modlitwa o odrodzenie jego siły po złamaniu ślubu nazarejskiego. Złamał go przez namowę i naprzykrzanie się, ale jednak kędzierze zostały obcięte.</p>
<p>Bohaterskiej wiary wymagała gotowość poniesienia śmierci dla spełnienia swej misji. Ale z historii jego życia można także przytoczyć kontrowersyjne przykłady wiary, podobne do tego, który wymienia Apostoł w przypadku Mojżesza, gdy mówi, że uciekał z Egiptu przez wiarę, choć z opisu sytuacji mogłoby wynikać, że uciekał ze strachu przed karą. Apostoł ocenia to jednak inaczej.</p>
<p>Myślę, że inaczej oceniłby także u Samsona pragnienie poślubienia filistyńskiej dziewczyny z Timny.</p>
<p>To, na co my chętnie patrzymy krytycznie, natchniony autor Księgi Sędziów komentuje tak, że Samson, „szukał przyczyny na Filistynów”.</p>
<p>Samson był gotów mieć za żonę Filistynkę, byle tylko móc zacząć wypędzać Filistynów z ziemi Izraela. Bóg nie dopuścił do tego, by Samson stał się mężem tej kobiety, ale nie zmienia to oceny jego gotowości poniesienia ofiary.</p>
<p>Ktoś jednak mógłby powiedzieć, że z opisu wynika, jakby mu się po prostu spodobała. Nie znamy jednak dróg rozumowania Samsona, nie widzimy jego wewnętrznych walk. Może dopiero po głębokim namyśle i modlitwie doszedł do wniosku, że Bóg zamierza przez ten jego czyn dokonać czegoś ważnego.</p>
<p>Podobnie można też ocenić sytuację w Gazie. Samson udaje się tam, by naostrzyć i naprawić żelazne narzędzia potrzebne do uprawy roli. Na nocleg udaje się do gospody prowadzonej przez nierządnicę.</p>
<p>Jego wrogowie zamierzają go napaść i zabić. Nie czeka jednak na ich atak, tylko ucieka z miasta razem z bramą, którą wyrwał i którą zanosi aż do Hebronu. Być może pokazuje w ten sposób braciom, że filistyńskie miasta są do zdobycia z Bożą pomocą. No jakby nie patrzeć trzeba było mieć wiarę, by uciekać w stronę zatrzaśniętej bramy.</p>
<p>Te historie zawierają w sumie cztery akty bohaterskiej wiary Samsona: (1) Gotowość poślubienia Filistynki, (2) wyrwanie bramy miejskiej w Gazie (3) wiarę modlitwy o odzyskanie siły (4) gotowość poniesienia śmierci dla pełnionej misji. Pewnie Apostoł wymieniłby tych czynów więcej lub może inne.</p>
<p>A może najważniejszym dla nas wzorem wiary u Samsona jest jego wierność ślubom nazarejskim. Czy było to łatwe zadanie? Mało jest takich osób, które nie strzygłby włosów od urodzenia. Dlaczego? Bo jest to bardzo niepraktyczne.</p>
<p>Wiemy, ile pracy kosztuje utrzymanie w czystości i schludności długich włosów, szczególnie w ciepłym klimacie. Równie nieczęsto spotyka się ludzi, którzy całkowicie wyrzekają się spożywania alkoholu. Czy dla Samsona dotrzymanie takiego postu było łatwym zadaniem?</p>
<p>Sądzę, że wysoko należy ocenić tę wieloletnią wierność Samsona ślubom złożonym przez jego matkę, które on przyjął jako własne. Trzeba wielkiej wiary, by pokornie przyjmować los ułożony nam przez Boga i rodziców.</p>
<p>Samson jest wspaniałym wzorem wiary dla ludu Bożego. Uczymy się od Samsona bohaterstwa wiary. Pragniemy tak jak on umieć dotrzymywać zobowiązań, również tych, które zostały nałożone na nas przez rodziców czy poprzednie pokolenia.</p>
<p>Uczymy się od Samsona gotowości pełnienia trudnych zadań, nawet jeśli nie do końca odpowiadają one naszym wyobrażeniom o Bożej służbie.</p>
<p>Uczymy się od Samsona siły wiary potrzebnej do szukania ucieczki przez zatrzaśnięte drzwi. Często w życiu wydaje nam się, że piętrzą się przede nami przeszkody nie do pokonania.</p>
<p>Ogarnia nas wtedy strach i chęć szukania jakiegoś przejścia lub wyjścia i sposobów omijania trudności. Tymczasem Bóg chce czasami wyłamać przed nami zatrzaśnięte drzwi.</p>
<p>Uczymy się też od niego umiejętności podnoszenia się z upadków. Czujemy czasami, że nie dopełniamy ślubów naszego przymierza. Szatan triumfuje wtedy, zaprzęga nas do swoich światowych żaren.</p>
<p>W takich sytuacjach możemy brać przykład z Samsona, by mimo wszystko zdobyć się na modlitwę: Panie, daj mi jeszcze ten jeden raz siłę.</p>
<p>I może najważniejsza lekcja: Uczymy się od wielkiego bohatera, że służba może wymagać poniesienia ofiary, może nawet śmierci.</p>
<p>Bohater wiary najczęściej działa samotnie. Owszem jest też sztuką wierne pełnienie służby w towarzystwie innych z ludu Bożego. Jednak największej wiary wymaga pełnienie zadań, których nie podjęli się inni.</p>
<p>Czasem trudno jest przecierać nowe szlaki, czasem trudno jest podejmować samotną walkę. Ale na tym właśnie polega prawdziwe bohaterstwo. Takim był Samson. Jest on może nawet jednym z najwspanialszych biblijnych przykładów samotnego bohaterstwa. Niech Bóg pomoże nam uczyć się także od Samsona bohaterstwa wiary.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/samson-samotny-bohater-wiary/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11350</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Przywrócenie wzroku, słuchu i mowy</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/przywrocenie-wzroku-sluchu-i-mowy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przywrocenie-wzroku-sluchu-i-mowy</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/przywrocenie-wzroku-sluchu-i-mowy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Dec 2021 12:54:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Georg Haendel]]></category>
		<category><![CDATA[Historia Marii]]></category>
		<category><![CDATA[John Milton]]></category>
		<category><![CDATA[księga izajasza]]></category>
		<category><![CDATA[księga sofoniasz]]></category>
		<category><![CDATA[Ocalony]]></category>
		<category><![CDATA[proroctwa Biblii]]></category>
		<category><![CDATA[przywrócenie mowy]]></category>
		<category><![CDATA[przywrócenie słuchu]]></category>
		<category><![CDATA[przywrócenie wzroku]]></category>
		<category><![CDATA[Samson]]></category>
		<category><![CDATA[Tadeusz Różewicz]]></category>
		<category><![CDATA[W środku życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8653</guid>

					<description><![CDATA[Jako podstawę naszych rozważań chciałbym użyć dzisiaj dwóch fragmentów ze Starego Testamentu. Pierwszy z nich to Księga Izajasza 35:5. Cały ten 35. rozdział to piękny opis restytucji, o której mówiliśmy w październiku. Mamy tutaj opis zmian na ziemi w czasie rządów Pana Jezusa. Izaj. 35:5 – „Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą.” <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/przywrocenie-wzroku-sluchu-i-mowy/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jako podstawę naszych rozważań chciałbym użyć dzisiaj dwóch fragmentów ze Starego Testamentu. Pierwszy z nich to Księga Izajasza 35:5. Cały ten 35. rozdział to piękny <a href="https://badaczebiblii.pl/restytucja/">opis restytucji, o której mówiliśmy w październiku</a>. Mamy tutaj opis zmian na ziemi w czasie rządów Pana Jezusa.</p>
<p>Izaj. 35:5 – „Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą.”</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/EaWBESh8G9A?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Drugi podstawowy werset znajdziemy w Księdze Sofoniasza 3:9. W wersecie ósmym znajdujemy tam straszny opis czasów ostatecznych, gdy „ogień gniewu i żarliwości Bożej pochłonie całą ziemię”, ale Bóg od razu dodaje słowo pociechy i nadziei. W wersecie 9-tym prorok zapisał:</p>
<p>Sof. 3:9 – „Wtedy bowiem przywrócę narodom wargi czyste [lub: czystą mowę], aby wszyscy wzywali imienia Pana i służyli Mu jednomyślnie.”</p>
<p><strong><em>(Zwróćmy uwagę, że ten jeden werset obala całą naukę o zniszczeniu Ziemi i ludzkości w ogniu. Bowiem właśnie narodom ma być przywrócona czysta mowa, a na pewno będą one na ziemi, gdzie będzie nad nimi panować Jezus. Oto właśnie modlimy się słowami: Przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi.)</em></strong></p>
<p>Mamy więc dwa piękne opisy restytucji – czasu odnowienia wszystkich rzeczy. Zastanawiam się czy potrafimy docenić znaczenie słów: „Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą”. Pomyślmy o samym tylko fizycznym wzroku.</p>
<p>Kiedy wielki kompozytor muzyczny Georg Haendel stracił wzrok opisał to słowami: „Zupełna noc bez słońca, bez księżyca. Tylko ciemna noc, nawet w środku dnia”. Poeta angielski Milton kiedy stracił wzrok napisał: „O, mój wzroku utracony, jak bardzo za tobą płaczę!”.</p>
<p>Podobnie tragicznie brzmią słowa Samsona, które mamy zapisane w Księdze Sędziów 16:28. Jak straszny musiał to być moment, gdy jednocześnie stracił wzrok i Bożą moc. Po jakimś czasie, gdy jego włosy odrosły, pomodlił się do Boga: „Panie Boże, proszę Cię, wspomnij na mnie i przywróć mi siły przynajmniej na ten jeden raz! Boże, niech pomszczę raz jeden na Filistynach <u>moje oczy.</u>”</p>
<div id="attachment_8654" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/kadr.jpg"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-8654" class="wp-image-8654" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/kadr.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/kadr.jpg 900w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/kadr-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/kadr-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/kadr-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/kadr-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/kadr-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a><p id="caption-attachment-8654" class="wp-caption-text">Kadr z filmu &#8222;Historia Marii&#8221;</p></div>
<p>Jest taki film pt. „Historia Marii” (2014). Opowiada on prawdziwą historię z XIX wieku. W prowadzonym przez zakonnice ośrodku pomagano niesłyszącym dziewczynkom. Dzięki temu, że widziały, uczono je języka migowego, uczono je różnych zawodów, żeby mogły sobie poradzić w życiu. Nie było im łatwo i niektóre na pewno bardzo płakały, że nie mogą słyszeć jak inni ludzie.</p>
<p>Pewnego dnia do ośrodka przyjechał ojciec z 14-letnią córką, która była <u>głucha i niewidoma.</u> Czy możemy to sobie wyobrazić? Jako, że nikt nie potrafił do niej dotrzeć, przez cały ten czas żyła trochę jak zwierzę, nie było z nią prawie żadnego kontaktu. Ojcu poradzono, żeby ją oddał do przytułku dla psychicznie chorych. Mówiono, że jest opętana. U zakonnic, nie chciano jej przyjąć, no bo jak jej pomóc, skoro była i głucha, i niewidoma.</p>
<p>Ale jedna młoda siostra zakonna wyprosiła zmianę decyzji i tak Maria trafiła do ośrodka pod jej opiekę. Pierwsze miesiące były straszne, nie było widać żadnej poprawy w jej zachowaniu. Była zagrożeniem dla siebie i dla innych. Wszyscy wokół tracili nadzieję, ale nie młoda zakonnica. Sama zakrywała sobie oczy, by wczuć się w sytuację tej dziewczynki. Próbowała wszystkiego, nagród i karania.</p>
<p>W pewnym momencie dość brutalnie zaczęła uczyć ją, by się uczesała czy umyła. Przez wiele miesięcy, z wielką wiarą, zakonnica próbowała nauczyć dziewczynkę chociaż jednego słowa w języku migowym, próbowała pokazać jej to słowo poprzez dotyk. Inne zakonnice myślały, że to raczej ich koleżanka zwariuje niż coś tu zdziała.</p>
<p>A jednak w końcu ta dziewczynka zrozumiała, że to pewien znak i nauczyła się go. Potem bardzo szybko opanowała 100, a potem 200 i więcej znaków języka migowego. Zaczęła się uczyć, zaczęła się grzecznie zachowywać. Mogła porozmawiać po raz pierwszy z rodzicami, a nawet zrozumiała takie tematy jak śmierć i wiara w Boga. Potem pomagała innym dziewczynkom, które były do niej podobne.</p>
<p>Jaka wielka była determinacja tej młodej zakonnicy, żeby pomóc tej dziewczynce. To daje do myślenia, z jaką wielką determinacją będzie działał Jezus i wierni w czasach restytucji. Według obietnicy Biblii zarówno ta dziewczynka, jak i wszyscy inni głusi i niewidomi będą kiedyś słyszeć i widzieć.</p>
<p>To sobie trudno uświadomić, jaka to będzie radość. Oglądałem niedawno nagranie, na którym 29-letnia kobieta, która urodziła się głucha, otrzymała implant słuchowy i po raz pierwszy w życiu mogła usłyszeć. <strong>Jej radość była nie do opisania. </strong>Podobnie piękna była radość chorych na daltonizm, którzy po założeniu specjalnych okularów po raz pierwszy widzieli niebieskie (a nie szare) niebo, tak jak widzi je zdrowy człowiek. <strong>Wiele takich osób płakało, inni się głośno śmiali. </strong>Jaka więc będzie radość, gdy wszyscy ludzie, za życia niewidomi i głusi, zostaną zupełnie uleczeni? A przecież wiemy z Biblii, że tak będzie.</p>
<p>Według Księgi Izajasza 33:24 – „Żaden mieszkaniec nie powie [więcej]: Jestem chory.”</p>
<p>W jednym ze swoich wykładów ewangelista Jan Łagowski wspominał, jak odwiedził kiedyś w okolicach Polanicy-Zdrój piękny pałac w górach, w którym znajdował się <strong>dom dla głęboko upośledzonych dzieci i młodzieży. </strong>Byli tam bardzo młodzi ludzie o głębokim upośledzeniu umysłowym, a często też wielkim upośledzeniu fizycznym. Jak on sam wspominał: <em>„Tego, co tam widziałem, nigdy nie zapomnę. W odniesieniu do nich słowo ‘człowiek’ brzmiało naprawdę smutno. Byli jak strzępek człowieczeństwa. Ale powrót naszego Pana sprawi, i ja ten widok mam przed sobą, że to będą niezwykle piękni ludzie, o niezwykłych zdolnościach intelektualnych i moralnych.” </em></p>
<p><strong>Jest dla nich cudowna nadzieja, ponieważ Pan Jezus umarł także za nich. </strong></p>
<p>Czy możemy sobie to wyobrazić? Tak bardzo cierpiący ludzie, którzy często pozbawieni są jakiejkolwiek nadziei i przeżywają krótkie życie w bólu i odrzuceniu. Pomyślmy jak oni ucieszą się, gdy w przyszłości powitają Jezusa jako swego Odkupiciela i Króla. Gdy spełnią się na nich słowa Objawienia, gdy Bóg otrze z ich oczu wszelką łzę, gdy nie będzie tam już krzyku i bólu. Gdy chromy lub sparaliżowany wyskoczy radośnie jak jeleń.</p>
<p>W tamtym wykładzie brat Łagowski dodaje: <strong><em>„to będzie prawdą w odniesieniu do całej ludzkości.”</em></strong> Czemu do całej? Bo <u>brak wzroku i słuchu to wielki problem całej ludzkości</u>. <strong><u>Tej fizycznie widzącej.</u></strong> <strong><em>Ale jak to?</em></strong> Jest dziś tak samo, jak w czasach, gdy Jezus chodził po ziemi i kiedy uzdrawiał chorych. Niektórzy zarzucali mu wtedy, że robi to nie tak, jak należy, np. uzdrawia w szabat. Zarzucano mu, że gromadzą się wokół niego biedacy i grzesznicy. Wtedy Jezus odpowiadał jak u Mateusza 9:12 – <strong><em>„Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają”. </em></strong></p>
<p>Uczeni w Piśmie byli duchowo ślepi, a myśleli, że widzą i to był ich problem. Oni też byli chorzy, ale nie widzieli tego.</p>
<p>Jak bardzo zaślepiony jest dzisiaj prawie cały świat. Apostoł Paweł zwraca na to uwagę w 2 Liście do Koryntian 4:4, gdy stwierdza, że <strong>„bóg tego świata <u>zaślepił umysły</u> niewiernych, aby nie olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga”. </strong>Gorsze niż fizyczna ślepota jest zaślepienie duchowe. To szatan zaślepił umysły czyli podał wiele błędnych, oślepiających myśli ludziom. Jedna z tych myśli mówi, że poradzimy sobie sami, że nie potrzebujemy Boga i że wszystko zmierza w dobrym kierunku.</p>
<p>W roku 1933 wielu słynnych uczonych i myślicieli wydało tzw. <strong>Pierwszy Manifest Humanistyczny</strong>. Była tam podana myśl, że <em>„humanizm mający wiarę w człowieka wierzy, że pozbawione opieki istoty ludzkie mogą rozwiązywać swoje problemy <strong>dzięki rozumowi i naukowym metodom</strong>”</em>.</p>
<p>Jak czytamy jest tu: <strong><em>humanizm mający wiarę… wiarę w człowieka</em></strong>. <u>Humanizm wierzy.</u> Patrząc w ten sposób humanizm to religia, w której miejsce Boga zajmuje człowiek, a miejsce wiary – ateizm, scjentyzm i darwinizm.</p>
<p>Ten Manifest zawierał wiele myśli o tym, że <strong><u>człowiek dzięki wiedzy i rozwojowi na drodze ewolucji będzie stale wzrastał w kierunku większego dobra i rozwoju</u>.</strong> Ale co się stało zaledwie 6 lat po ogłoszeniu manifestu humanistów? Przyszła druga wojna światowa. Człowiek przestał się liczyć. W obozach ludzie ginęli w piecach, pozbawieni wcześniej resztek człowieczeństwa. Zostawała po nich tylko sterta ubrań i butów. Druga wojna światowa pokazała też, że jako ludzie nie potrafimy korzystać z wiedzy i nauki.</p>
<p>Np. badania nad <strong>budową atomu</strong> rozpoczęte przez Ernesta Rutherforda, później prace nad rozszczepieniem atomu. Ta energia mogłaby zostać świetnie użyta. A tymczasem użyto jej do budowy broni atomowej, broni, która jest w stanie zniszczyć cywilizację i życie na ziemi. ((Lecz mamy obietnice Bożą, że tak się nie stanie. <strong>– Mat. 24:22</strong>))</p>
<p>Jakie to dziwne, że po wojnie tak wielu naukowców utrzymało tezy tego I Manifestu Humanistów. W tzw. <strong>Drugim Manifeście Humanistów</strong>, który wydano w roku 73’, znów pojawiły się szumne słowa. Np. o tym, że humanizm wierzy w – cytuję – <strong><em>”dalekosiężny program socjalizmu, który oznacza zaprowadzenie na całym świecie demokracji, pokoju i wysokiego standardu życia na fundamencie kwitnącego ładu ekonomicznego”</em></strong> (niektórzy mieli okazje żyć w systemie socjalistycznym i widzieć ten kwitnący ład ekonomiczny w Polsce); dalej cytuję: <strong><em>&#8222;humanizm wierzy w możliwie najszerszy rozwój sztuki i świadomości piękna&#8221;</em></strong> (wystarczo krótko przyjrzeć się sztuce filmowej i muzycznej ostatnich lat, żeby zobaczyć, w jaki kierunku rozwija się ideał piękna i sztuki)</p>
<div id="attachment_8655" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/grob58-scaled.jpg"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-8655" class="wp-image-8655" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/grob58-scaled.jpg" alt="" width="400" height="533" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/grob58-scaled.jpg 1920w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/grob58-225x300.jpg 225w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/grob58-768x1024.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/grob58-1152x1536.jpg 1152w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/12/grob58-1536x2048.jpg 1536w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a><p id="caption-attachment-8655" class="wp-caption-text">Grób Tadeusza Różewicza na cmentarzu ewangelickim w Karpaczu. (fot. Aw58, wikipedia)</p></div>
<p><strong>Świat nie widzi upadku człowieka. </strong>Niektórzy myśliciele zauważyli jednak tę „ślepotę” i upadły stan ludzkości. Do takich ludzi należał poeta <em>Tadeusz Różewicz</em>. W słynnym wierszu „Ocalony” pisał on o upadku ludzkości i wielkim pustosłowiu.</p>
<p>„To są nazwy puste i jednoznaczne:<br />
człowiek i zwierzę<br />
miłość i nienawiść<br />
wróg i przyjaciel<br />
ciemność i światło.</p>
<p>(…) Pojęcia są tylko wyrazami:<br />
cnota i występek<br />
prawda i kłamstwo<br />
piękno i brzydota<br />
męstwo i tchórzostwo.”</p>
<p>Różewicz zrozumiał, że pewna granica została przekroczona. Że po II wojnie światowej, po holocauście, nie ma możliwości prostego powrotu do zwyczajnej rzeczywistości. Że tak wysoko ceniony przez humanistów „człowiek” okazał się niezdolny do widzenia, słyszenia i mówienia. <u>Poeta pisał dalej:</u></p>
<p><strong><em>„Szukam nauczyciela i mistrza<br />
niech przywróci mi wzrok słuch i mowę<br />
niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia<br />
niech oddzieli światło od ciemności.”</em></strong></p>
<p>Różewicz nie widział w Jezusie tego Nauczyciela i Mistrza. Na pewno był to jednak głos tego wielkiego wzdychania stworzenia. Był to głos wzdychający do zdrowia nie tylko fizycznego i psychicznego, ale także zdrowia <strong><u>moralnego</u></strong> i <strong><u>duchowego</u></strong>. Są w Biblii takie obietnice, które mówią, że nadzieje tego poety się spełnią:</p>
<p><strong>List do Rzymian 8:18-22 –</strong> „Uważam bowiem, że cierpienia teraźniejszego czasu nie są godne porównywania z tą przyszła chwałą, która ma się w nas objawić. Stworzenie bowiem z gorliwym wypatrywaniem oczekuje objawienia synów Bożych. Gdyż stworzenie jest poddane marności, nie dobrowolnie, ale z powodu tego, który je poddał, w nadziei; że i samo stworzenie będzie uwolnione z niewoli zniszczenia do chwalebnej wolności dzieci Bożych. Wiemy bowiem, że całe stworzenie razem jęczy i razem cierpi aż dotąd.”</p>
<p>Mamy tutaj zaznaczone dwie grupy. Jedna z nich to wierni naśladowcy Jezusa, to w nich objawi się chwała, nazwani są tutaj „synami Bożymi”. Druga grupa to cała reszta ludzkości. Jako dowód, że chodzi o innych ludzi, możemy przeczytać choćby Ewangelię wg Marka 16:15 – „Idźcie na cały świat, głoście ewangelię <u>wszelkiemu stworzeniu</u>.” Oczywiście chodzi o ludzi, to im mamy głosić. Chodzi o ludzi, za których umarł Jezus tak, jak za nas, wierzących. I dla których także są w Biblii obietnice. Jest dla nich obiecany czas błogosławienia ich przez potomstwo Abrahama czyli przez wiernych. Jest dla nich czas wzbudzenia z grobu i powszechnej odnowy.</p>
<p>Te rzeczy są zupełnie pewne. Mówią o nich aniołowie Boży. Czy pamiętamy słowa anioła do pasterzy? „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego ludu”. Wszyscy bez wyjątku mieli skorzystać z narodzin, ofiarniczej śmierci, zmartwychwstania i paruzji Pana Jezusa. Jest to bardzo wyraźne z prologu Ewangelii Jana, gdzie Jezus nazwany jest „światłem, które oświeci każdego człowieka przychodzącego na świat”. Czy już oświęcił każdego? Jeśli nie, to stanie się to w przyszłości. A stanie się tak, ponieważ w 1 Jana 2:2 napisano o Jezusie: „On jest przebłaganiem za nasze grzechy, a nie tylko za nasze [nie tylko za grzechy dzisiejszych chrześcijan], ale i za [grzechy] całego świata”.</p>
<p>Jest jeszcze jeden wiersz Tadeusza Różewicza, który bardzo nawiązuje do naszego tematu. Jego tytuł brzmi <strong>„W środku życia”</strong> i także nawiązuje do strasznych doświadczeń wojny i doświadczeń powojennych tych, którzy przeżyli. Przeczytam długi fragment z tego wiersza:</p>
<p>&#8222;Po końcu świata<br />
po śmierci<br />
znalazłem się w środku życia<br />
stwarzałem siebie<br />
budowałem życie<br />
ludzi zwierzęta krajobrazy<br />
to jest stół mówiłem<br />
to jest stół<br />
na stole leży chleb nóż<br />
nóż służy do krajania chleba<br />
chlebem karmią się ludzie<br />
człowieka trzeba kochać<br />
uczyłem się w nocy w dzień<br />
co trzeba kochać<br />
odpowiadałem człowieka<br />
to jest okno mówiłem<br />
to jest okno<br />
za oknem jest ogród<br />
w ogrodzie widzę jabłonkę<br />
jabłonka kwitnie<br />
kwiaty opadają<br />
zawiązują się owoce<br />
dojrzewają<br />
mój ojciec zrywa jabłko<br />
ten człowiek który zrywa jabłko<br />
to mój ojciec<br />
siedziałem na progu domu<br />
ta staruszka która<br />
ciągnie na powrozie kozę<br />
jest potrzebniejsza<br />
i cenniejsza<br />
niż siedem cudów świata<br />
kto myśli i czuje<br />
że ona jest niepotrzebna<br />
ten jest ludobójcą<br />
to jest człowiek<br />
to jest drzewo to jest chleb<br />
ludzie karmią się aby żyć<br />
powtarzałem sobie<br />
życie ludzkie jest ważne<br />
życie ludzkie ma wielką wagę<br />
wartość życia<br />
przewyższa wartość wszystkich przedmiotów<br />
które stworzył człowiek<br />
człowiek jest skarbem<br />
powtarzałem uparcie”</p>
<p><strong>Człowiek jest skarbem.</strong> Jest to bardzo Boskie spojrzenie. Różewicz widział jak zniszczyliśmy nasz świat i jak zapomnieliśmy o tym Boskim patrzeniu.</p>
<p>Po drugiej wojnie światowej ludzie musieli uczyć się na nowo, że nóż nie musi być narzędziem zbrodni, ale narzędziem, którym kroi się chleb. Że życie ludzkie ma wartość. (Można tu dodać mały komentarz o poglądzie o wiecznych mękach) Niestety, co poeta dostrzegał, <strong>Nie jesteśmy zdolni do takiej restytucji o własnych siłach, nie jesteśmy w stanie sami uleczyć naszego wzroku, słuchu i mowy. </strong>Bóg jednak przygotował kogoś szczególnego, umiłowanego Syna, Odkupiciela i Króla. Jezus Chrystus w imieniu Ojca dokona tego dzieła.</p>
<p><strong>Oto jak zapowiadają ten czas proroctwa: </strong></p>
<p><strong>Psalm 86:9 –</strong> „Przyjdą WSZYSTKIE ludy, które stworzyłeś, i Tobie, Panie, pokłon oddadzą, i będą sławiły Twe imię”.</p>
<p><strong>Ks. Izajasza 2:2-5</strong> – „Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: «Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! <u>Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami.</u> Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie &#8211; z Jeruzalem». <u>On będzie rozjemcą pomiędzy ludami </u>i wyda wyroki dla licznych narodów. <u>Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy.</u> Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!”</p>
<p>Ta światłość Pańska z Izaj. 2:5 przywodzi na myśl słońce sprawiedliwości z Księgi Malachiasza. To Jezus jest tym słońcem, które pozna w przyszłości cała ludzkość. Jak zapisał w innym miejscu apostoł Paweł: <strong><em>Bóg chce, aby wszyscy ludzie przyszli do znajomości prawdy.</em></strong> [1 Tym. 2:4] Mówiliśmy wcześniej o fizycznym uzdrowieniu wzroku i słuchu. Zobaczmy jednak, że najgorszy rodzaj ślepoty i utraty słuchu to ten <strong><u>duchowy</u></strong>. Ten, który nie pozwala widzieć i słyszeć tego, co chce nam przekazać Bóg. Obietnice uzdrowienia dotyczą także uzdrowienia z tych duchowych schorzeń. Jak czytamy u <strong>Izajasza 29:19</strong> – &#8222;W ów dzień <strong><u>głusi usłyszą słowa księgi</u></strong>, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć. <strong>[i werset 24]</strong> Duchem zbłąkani poznają mądrość, a szemrzący zdobędą pouczenie.”</p>
<p>W tych fragmentach „słyszenie” jest powiązane z rozumieniem i przyjmowaniem słów Księgi, a widzenie z przyjmowaniem światła prawdy. U Izajasza 25:6 Pan Bóg zapowiada wspaniałą ucztę dla wszystkich narodów (oczywiście – <strong>ucztę prawdy!</strong>), a w wersetach 7-9 prorok dodaje: <em>„Zniszczy [<strong>Bóg</strong>] na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i <u>przykrycie, które okrywało wszystkie narody</u>; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę od swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł.”</em></p>
<p>Wspomniane tutaj przykrycie to właśnie szatańskie zaślepienie ludzkości na mądrość, miłość, sprawiedliwość i moc Boga.</p>
<p>Jak niezwykłe będą to sceny, jak trudne będzie to zadanie, by nauczyć ludzkość patrzeć, słyszeć i mówić na nowo. By na nowo nauczyć sprawiedliwości &#8211; złodziei, a pokory &#8211; pyszałków. Największa pociecha to osoba Nauczyciela i Mistrza. <strong>Osoba Jezusa.</strong> On potrafi to wszystko zrobić. A do pomocy będzie miał swoich wybranych świętych i sprawiedliwych, którzy w tym życiu przeciwstawiali się złu i szli za nim w Jego miłości i poświęceniu.</p>
<p>Zmiany jakie zajdą w tysiącleciu i po tysiącleciu przerastają marzenia. Jak wiele słów występujących dziś w słownikach będzie wtedy na co dzień niepotrzebnych. <strong><em>Nie będzie wtedy trzeba: </em></strong>lekarzy, strażaków, policjantów; <strong><u>nie będzie już:</u></strong> pogrzebów, tabletek, wózków inwalidzkich; <em><u>zabraknie tam:</u></em> więzień, szpitali i domów opieki. Nikt nie będzie musiał się bać karabinów, przemocy, cierpienia, głodu i chorób. Nikt nie będzie się cierpiał z powodu klęski suszy albo powodzi.  <strong>Restytucja będzie układaniem całego świata na nowo. </strong>Wśród wielu obietnic czytamy, że Bóg napisze prawo na sercach ludzi (Jer. 31:33), czytamy, że pozna Go każdy, od najmniejszego aż do największego (Jer. 31:34). Czytamy, że Duch Boży zostanie wylany na wszelkie ciało (Joela 2:28), czytamy, że każdy przebaczony grzech nie będzie już więcej wspominany (Izaj. 55:7).</p>
<p>Pomyślmy jeszcze chwilę o naszej odpowiedzialności wobec ewangelii. Po pierwsze przychodzą mi na myśl słowa apostoła Pawła: <strong>„Biada mi, gdybym ewangelii nie opowiadał!”</strong> Mamy piękną wiadomość dla świata i powinniśmy się nią dzielić. Nie mamy wymachiwać prawdą jak szabelką ani atakować inaczej myślących. Mamy podawać prawdę tak grzecznie jak podaje się płaszcz. <u>Ale powinniśmy się to robić.</u> <strong>Bo jest to zbyt piękne, by o tym milczeć.</strong> Prawda dociera do ludzi także i dziś, a jej moc zmienia życie. Nie powinniśmy tracić wiary i powtarzać sobie, że dziś ewangelia Jezusa nie zrobi na nikim wrażenia. Ewangelia robi wrażenie, a zwłaszcza, kiedy jest potwierdzona przez przykład naszego życia:</p>
<p><strong>Przeczytam jedno świadectwo:</strong> „We wsi Paary (woj. Lubelskie) mieszkał brat o nazwisku Drążek, który poznał prawdę, bardzo ją ukochał, no ale jak poznał prawdę, to miał wielu wrogów. Wiadomo, jak gdzieś pierwszy raz pojawi się prawda, w danej okolicy, no to dla takiego odszczepieńca – zresztą i kler podburzał – nie było tutaj jak gdyby miejsca. Miał najbliższego sąsiada, którego ksiądz podburzył w Suścu i mówi: «Ty tego heretyka przyprowadź z powrotem na łono kościoła przez silny wstrząs. Rób mu wszystko na źle…» «No co ja mu mogę robić?» «No wypasaj mu pole, zabijaj mu kury, zwierzęta, po prostu tak mu to życie próbuj uprzykrzać, żeby miał on już tego odszczepieństwa dość i żeby wrócił na łono kościoła» No i tak robił. Ale pyta księdza: «no dobrze, a jak on mnie poda do sądu, albo mnie jeszcze pobije?» «Nie, on ani cię do sądu nie poda, ani cię nie pobije, oni tego nie robią.» No ale po jakimś czasie ten prześladowca zachorował, dostał się do szpitala. A to było latem, na wsi, żniwa wtedy były nie takie jak dziś, wszyscy byli mocno zapracowani, członkowie rodziny tego prześladowcy również, to był już starszy człowiek. <u>Nikt go w tym szpitalu nawet nie odwiedził.</u> Brat Drążek prosił żonę, żeby przygotowała coś do szpitala, jakiś poczęstunek i poszedł tego sąsiada w szpitalu odwiedzić. No i teraz relacja tego odwiedzanego: «gdy on przyszedł, ten heretyk i otworzył drzwi naszej sali, to tak sobie myślę, do kogo ten kociarz tu przyszedł? Tak się tutaj rozglądał i wreszcie nie wytrzymałem: ‚A wy do kogo tu?’» «Ja do was, sąsiedzie, bo widziałem, że was nie ma i dowiedziałem się, ze jesteście w szpitalu» Ten chory zaniemówił. No jak to? On do mnie? Ja mu tyle złego zrobiłem, a on przyszedł mnie w szpitalu odwiedzić? Jeszcze przyniósł poczęstunek? <strong>Jak wracał ze szpitala</strong> do domu to nie poszedł do swojego domu, tylko przyszedł do domu naszego brata i stał się naszym bratem w Chrystusie. Miłość do nieprzyjaciół może ich zmienić dziś, a jeśli nie zmieni ich dziś, to zmieni ich w przyszłości. Apostoł mówi, że oni się dobrym uczynkom naszym przypatrując będą chwalili Boga w dzień nawiedzenia, a tym dniem nawiedzenia jest dla wielu Królestwo Boże, Wiek Tysiąclecia.”</p>
<p>Tylko wytrwajmy w miłości i czynieniu dobrych rzeczy.</p>
<p>Nie chowajmy tego światła pod korzec – czy mowa tutaj o naszym przykładzie czy też o naszym głoszeniu ewangelii słownie.</p>
<p><strong>Nasza druga odpowiedzialność jest jeszcze większa. </strong>Dotyczy ona naszego własnego <u>wzroku</u>, <u>słuchu</u> i <u>mowy</u>. Jak napisał apostoł Piotr – 1 List Piotra 2:9 –  „<strong><em>Pan [już dzisiaj] powołał nas z ciemności do swojej dziwnej światłości”</em></strong>. Czy jednak nasz duchowy wzrok jest zupełnie dobry?</p>
<p>Na stronie badaczebiblii.pl w sekcji wykłady mamy taki wykład pt. <a href="https://badaczebiblii.pl/duchowy-wzrok-i-jego-choroby/">„Duchowy wzrok i jego choroby”</a>. Ten wykład nawiązuje do znanego fragmentu z Objawienia wg Jana 3:17-18 &#8211; <em>„Ty bowiem mówisz: &#8222;Jestem bogaty&#8221;, i &#8222;wzbogaciłem się&#8221;, i &#8222;niczego mi nie potrzeba&#8221;, a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny i ślepy, i nagi. Radzę ci kupić u mnie złota w ogniu oczyszczonego, abyś się wzbogacił, i białe szaty, abyś się oblókł, a nie ujawniła się haniebna twa nagość, <strong>i balsamu do namaszczenia twych oczu, byś widział.”</strong></em></p>
<p>Okazuje się, że praktycznie każda choroba fizycznego oka ma swój odpowiednik w naszym duchowym widzeniu. I oby balsam Słowa Bożego sprawiał, że nikt z nas nie będzie ostatecznie duchowym krótko- lub dalekowidzem, astygmatykiem, chorym na zaćmę lub zanik wrażliwości nerwu wzrokowego. Obyśmy mogli jasno widzieć sprawy. Obyśmy mieli wiele radości z Prawdy i wzrastali w Duchu Świętym. Dziękujmy Bogu za Pana Jezusa – za naszego odkupiciela i króla i za wielki skarb, jakim jest Ewangelia.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/przywrocenie-wzroku-sluchu-i-mowy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8653</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
