<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>rozmowa &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/rozmowa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Oct 2025 18:52:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Bóg, który jest blisko: w poszukiwaniu prawdziwej bliskości z Bogiem</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/bog-ktory-jest-blisko-w-poszukiwaniu-prawdziwej-bliskosci-z-bogiem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bog-ktory-jest-blisko-w-poszukiwaniu-prawdziwej-bliskosci-z-bogiem</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/bog-ktory-jest-blisko-w-poszukiwaniu-prawdziwej-bliskosci-z-bogiem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Oct 2025 18:58:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[bliskość]]></category>
		<category><![CDATA[bliskość Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Bruno Mars]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Spurgeon]]></category>
		<category><![CDATA[Count on me]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek stworzony do bliskości]]></category>
		<category><![CDATA[dalekość]]></category>
		<category><![CDATA[dzieje apostolskie]]></category>
		<category><![CDATA[jak znaleźć Boga]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[odległość]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń z Bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[relacja z bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[spotkania]]></category>
		<category><![CDATA[szacunek]]></category>
		<category><![CDATA[wierność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12148</guid>

					<description><![CDATA[Rozpocznijmy od pojęcia, które na pierwszy rzut oka wydaje się czysto fizyczne – odległości. Gdy mówimy, że coś jest daleko lub blisko, szybko dostrzegamy, że są to pojęcia względne. Weźmy przykład: gdybym powiedział, że mieszkam 400 km od Bydgoszczy, czy jest to blisko, czy daleko? Dla moich rodziców, którzy mieszkają zaledwie 15 km od tego miasta, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/bog-ktory-jest-blisko-w-poszukiwaniu-prawdziwej-bliskosci-z-bogiem/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="ds-markdown-paragraph">Rozpocznijmy od pojęcia, które na pierwszy rzut oka wydaje się czysto fizyczne – <strong>odległości</strong>. Gdy mówimy, że coś jest daleko lub blisko, szybko dostrzegamy, że są to pojęcia względne. Weźmy przykład: gdybym powiedział, że mieszkam 400 km od Bydgoszczy, czy jest to blisko, czy daleko? Dla moich rodziców, którzy mieszkają zaledwie 15 km od tego miasta, może to wydawać się odległe. Z kolei dla kogoś, kto mieszka w Nowym Jorku, odległość ta może uchodzić za niewielką. <strong>Określenie, czy coś jest blisko, czy daleko, jest zatem umowne i zależy od kontekstu oraz punktu odniesienia</strong>.</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Wykłady wygłoszony przez Bogdana Kwaśniewskiego na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 28 września 2025 r. </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/bmGEnMSzJDM?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<h4><strong>Bóg, który jest niedaleko</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-12149" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa.png" alt="" width="350" height="350" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa.png 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa-300x300.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa-150x150.png 150w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa-768x768.png 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa-200x200.png 200w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa-100x100.png 100w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/204886d0-9378-4e27-8410-796f2b736aaa-40x40.png 40w" sizes="(max-width: 350px) 100vw, 350px" />Właśnie dlatego temat naszych rozważań brzmi: <em>Bóg, który jest blisko</em>. Punktem wyjścia niech będą słowa z <strong>Dziejów Apostolskich 17:26-27</strong>: <em>„On to również z jednego człowieka powołał do istnienia cały rodzaj ludzki, dając mu do zamieszkania całą powierzchnię ziemi z wyznaczeniem czasu i granic owego przebywania na ziemi, a wszystko po to, aby Go ciągle szukali i usiłowali wejść z Nim w bezpośredni kontakt. W rzeczy samej zaś jest On niedaleko od każdego z nas”</em>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Słowa te wypowiedział Apostoł Paweł w Atenach, gdzie został zaproszony przez filozofów, by wyjaśnić im swoją naukę o „nowym Bogu”. W swojej mowie odwołał się do ich religijności, wspominając o ołtarzu poświęconym „Nieznanemu Bogu”, a następnie wyjaśnił, że prawdziwy Bóg jest Stwórcą nieba, ziemi i wszystkiego, co na niej żyje. Podkreślił również, że Bóg nie mieszka w świątyniach zbudowanych ludzką ręką. Co istotne, Paweł wyraźnie zaznaczył, że <strong>Bóg pragnie, aby ludzie Go szukali, ponieważ… jest niedaleko od każdego z nas</strong>.</p>
<h4><strong>Blisko, czy tylko niedaleko? Fundamentalna różnica</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Można tu dostrzec pewien dysonans. Temat naszych rozważań mówi o Bogu, który <em>jest blisko</em>, podczas gdy Apostoł Paweł stwierdza, że Bóg <em>jest niedaleko</em>. Czy te określenia są równoznaczne? Gdy odczytamy ten fragment w kontekście całej Biblii, logiczny wniosek prowadzi nas do stwierdzenia, że <strong>„blisko” i „niedaleko” oznaczają różne stopnie bliskości</strong>. Gdy mówimy, że dom jest „niedaleko”, a szkoła „blisko”, sugerujemy, że szkoła jest bliżej. Jednak w przypadku Boga fakt, czy jest On blisko, czy tylko niedaleko, ma <strong>fundamentalne znaczenie dla naszego życia</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">W cytowanym wersecie (Dz.Ap. 17:27) greckie słowo <strong>ἐγγὺς (engys)</strong>, przetłumaczone jako „niedaleko”, oznacza również <strong>„dostępny”</strong> lub <strong>„w zasięgu”</strong>. Oznacza to, że Bóg, choć fizycznie nieosiągalny, duchowo jest w zasięgu każdego człowieka. <strong>Jest On dostępny, gotowy, by odpowiedzieć na nasze poszukiwania</strong>. Jednak Biblia wskazuje również, że Bóg nie jest przyjacielem wszystkich – nie wszyscy doświadczają Jego bliskości w takim samym stopniu.</p>
<h4><strong>Pytanie, które zmienia wszystko</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Warto zadać sobie pytanie: <em>Czy Bóg jest blisko Ciebie, czy tylko niedaleko?</em> Chociaż nie musisz publicznie odpowiadać na to pytanie, myślę, że wyrażę pragnienie wielu wierzących: <strong>najgłębszym pragnieniem człowieka wierzącego jest, by Bóg był mu naprawdę bliski</strong>. Dlatego też sztuka życia duchowego polega na tym, by Bóg, który jest „niedaleko”, stał się w naszym życiu Bogiem, który jest <strong>naprawdę blisko</strong>. Bliskość ta oznacza doświadczanie Jego obecności tuż obok, budowanie z Nim głębokich, autentycznych relacji – nie tylko teoretycznych, ale realnych i przeżywanych na co dzień.</p>
<h4><strong>Człowiek stworzony do bliskości</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Aby lepiej zrozumieć, czym jest bliskość, spójrzmy na relacje międzyludzkie. <strong>Relacje nie są jedynie dodatkiem do naszego życia – one stanowią jego istotę</strong>. Można śmiało powiedzieć, że <strong>relacje nadają sens naszemu istnieniu</strong>. Bez zdrowych, głębokich więzi nasze życie traci swój blask. Dotyczy to nie tylko relacji z Bogiem, które są fundamentem, ale również relacji z innymi ludźmi. <strong>Nie stworzeni jesteśmy do życia w samotności, ani do egzystencji skoncentrowanej wyłącznie na sobie</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Nawet gdybyśmy mieli wszystkie materialne bogactwa, osiągali sukcesy i byli wybitni w wielu dziedzinach, brak prawdziwych relacji sprawia, że w naszym życiu pojawia się pustka. Człowiek, który nie ma przy sobie kogoś bliskiego, usycha w samotności, a jego osiągnięcia tracą znaczenie. Gdy jednak w życiu pojawia się ktoś, kto nas rozumie, z kim możemy się dzielić radościami i trudnościami – <strong>wszystko nabiera sensu</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Czy nie po to przyjeżdżamy na spotkania takie jak to? Szukamy w tłumie twarzy, które zatrzymają się na dłużej, wymienią z nami spojrzenie, wypowiedzą słowo, które trafi wprost do serca. Szukamy więzi, bratniej duszy, przyjaciela. Czasem, jak to bywa, ta przyjaźń przeradza się w jeszcze głębszą relację – związek małżeński, w którym dwie osoby pragną dzielić ze sobą życie. <strong>Bez szczęśliwych relacji nie potrafimy żyć pełnią życia</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Człowiek został stworzony nie do bycia „obok”, ale do bycia „blisko”. Nie wystarczy, że ktoś jest niedaleko – potrzebujemy kogoś, kto będzie naprawdę blisko. <strong>To właśnie bliskość daje nam poczucie, że żyjemy naprawdę</strong>.</p>
<h4><strong>Bliskość w piosence i w życiu</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Wartość relacji doceniają nawet ludzie niewierzący. Znany piosenkarz Bruno Mars w poruszającej piosence <em>Count on me</em> śpiewa:</p>
<blockquote>
<p class="ds-markdown-paragraph"><em>Gdybyś kiedyś znalazł się samotny pośród morza,</em><br />
<em>Przepłynę świat, by cię odnaleźć.</em><br />
<em>A gdybyś zgubił się w ciemności i nic nie widział,</em><br />
<em>Będę światłem, które cię poprowadzi.</em><br />
<em>Możesz na mnie liczyć – będę tam.</em><br />
<em>I wiem, że gdy sam tego potrzebuję,</em><br />
<em>Mogę liczyć na ciebie – i ty też tam będziesz.</em><br />
<em>Bo od tego właśnie są przyjaciele.</em></p>
</blockquote>
<p class="ds-markdown-paragraph">Piękna wizja, prawda? <strong>Mieć kogoś, kto naprawdę stoi przy tobie</strong> – nie tylko fizycznie, ale i emocjonalnie; kogoś, kto nie ucieknie w chwili próby. To skarb cenniejszy niż złoto, czegoś takiego nie da się kupić za żadne pieniądze.</p>
<h4><strong>Tajemnica prawdziwych więzi</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jednak w relacjach kryje się pewna tajemnica, której wiele osób nigdy nie odkrywa. Otóż <strong>prawdziwe więzi – te, które niosą ze sobą pokój, szczęście i autentyczną radość – nie wyrastają same</strong>. Nie dzieją się automatycznie ani przypadkiem. <strong>Są jak ogród: trzeba go najpierw z sercem zaplanować, a potem codziennie pielęgnować</strong>. Podlewać zainteresowaniem i uwagą. Przycinać gałęzie egoizmu. Chronić przed chwastami obojętności i pychy. Zostawiony sam sobie, taki ogród szybko dziczeje, traci swój kształt i piękno. Gdy więc podziwiasz czyjąś wspaniałą relację, pamiętaj: <strong>nie stała się taka sama z siebie – ktoś o nią dbał</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Gdy słyszymy te słowa, o czym myślimy? O tym, jak wspaniale byłoby, gdyby ktoś taki znalazł się w naszym życiu? Gdyby ktoś obiecał, że zawsze przy nas zostanie, że będzie się troszczył, wspierał, dzielił z nami zarówno radości, jak i smutki?</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Tymczasem <strong>sekret udanych relacji nie polega na biernym oczekiwaniu, ale na aktywnym dawaniu</strong>. Jak mądrze mówi stare przysłowie: <em>&#8222;Chcesz mieć przyjaciela, sam bądź przyjacielem&#8221;</em>. Gdy wyciągniesz do kogoś rękę, być może on odpowie tym samym. A jeśli tak się stanie, razem możecie zbudować coś naprawdę pięknego i trwałego.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Taka relacja jest jak most między dwojgiem ludzi</strong> – jego budowa wymaga czasu, cierpliwości i wysiłku, ale w ten właśnie sposób powstaje konstrukcja na tyle mocna, że uniesie ciężar całego życia.</p>
<h4><strong>Najgłębsza potrzeba serca: relacja z Bogiem</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jednak nawet najpiękniejsze ludzkie więzy – choć tak potrzebne i cenne – mają swoje ograniczenia. Mogą dodać otuchy, mogą podnieść na duchu, ale <strong>nie wypełnią do końca tej szczególnej przestrzeni w sercu, którą każdy z nas nosi</strong>. To miejsce zarezerwowane jest wyłącznie dla jednej Relacji – tej między człowiekiem a Bogiem.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">I to właśnie od tej <strong>fundamentalnej relacji zależy wszystko inne</strong>. Gdy Bóg jest naprawdę blisko, gdy stoi tuż obok, całe życie układa się inaczej – zmieniają się nawet nasze relacje z ludźmi. To nie oznacza, że znikają wszystkie trudności, ale że obok nas stoi <strong>Ktoś, kto nie ma sobie równych</strong>. Ktoś, kto nie odejdzie, nawet gdy wszyscy inni zawiodą. Ktoś, kto widzi dalej niż my, zna przyszłość i trzyma w ręku to, czego my sami nie jesteśmy w stanie utrzymać.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Relacje z ludźmi są jak światło lamp – rozświetlają naszą drogę. Ale <strong>relacja z Bogiem jest jak słońce</strong> – daje nie tylko światło i ciepło, ale przede wszystkim <strong>życie</strong>. Staje się naszym źródłem istnienia. Żadna lampa nie zastąpi słońca.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Dlatego tak istotne jest, <strong>czy Bóg jest naprawdę blisko ciebie</strong>. Nie jako abstrakcyjna koncepcja, nie jako teologia czy sucha wiedza, ale jako <strong>żywa Obecność</strong>, która idzie krok w krok przez życie – Obecność, której jesteśmy w pełni świadomi.</p>
<h4><strong>Dlaczego tak często to nie działa?</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">I tu pojawia się chyba najważniejsze pytanie: <strong>dlaczego tak często to nie działa?</strong> Czy zdarzyło wam się wypełniać wszystkie religijne obowiązki, a mimo to czuć wewnętrzną pustkę? Wielu ludzi regularnie się modli, czyta Pismo Święte, uczestniczy w nabożeństwach, a jednak brakuje im tego wewnętrznego ognia, który radykalnie przemienia codzienność.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Pytanie <em>&#8222;Jak być bliżej Boga?&#8221;</em> pojawia się w sercach wielu wierzących. Często jednak pozostaje jedynie pytaniem – nic za nim nie idzie, nic się nie zmienia. W praktyce Bóg, który przecież jest &#8222;niedaleko&#8221;, który jest &#8222;w zasięgu&#8221;, nie staje się Bogiem &#8222;bliskim&#8221;. Trzeba wyraźnie powiedzieć: <strong>takie doświadczenie nie jest niczym nowym</strong>. Wielu wierzących na przestrzeni dziejów – i myślę, że dziś jest podobnie – zmagało się z tym napięciem między wiedzą o Bogu a prawdziwą bliskością z Nim.</p>
<ul>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Albo nie zbliżamy się do Niego, ponieważ biernie czekamy, że to On wykona pierwszy, drugi i kolejny krok;</strong></p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Albo – jeśli próbujemy to robić – czynimy to na swój własny sposób, a nie sposób Boży.</strong></p>
</li>
</ul>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Droga do autentycznej bliskości z Bogiem wymaga zarówno naszego aktywnego dążenia, jak i poddania się Jego metodom</strong> – nie naszym własnym pomysłom. To podwójne wyzwanie stanowi klucz do przejścia od teoretycznej wiedzy o Bogu do żywej, transformującej relacji z Nim.</p>
<h4><strong>Mapa do bliskości: aktywne szukanie</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">W naszych duchowych poszukiwaniach nie jesteśmy skazani na błądzenie po omacku. Bóg w swojej łaskawości nie pozostawia nas bez konkretnych wskazówek – <strong>wyraźnie pokazuje, która droga prowadzi bezpośrednio do Niego i w jaki sposób pragnie, abyśmy się do Niego zbliżyli</strong>. To tak, jakby wręczył nam mapę z dokładnie zaznaczoną trasą, pozostawiając jedynie decyzję, czy z niej skorzystamy.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Pierwszą i fundamentalną wskazówkę znajdujemy już w naszym podstawowym wersecie, gdzie Bóg nie tylko zachęca do relacji z Sobą, ale precyzyjnie instruuje, jak to uczynić. Czy zwróciliście na to uwagę, bracia i siostry, kiedy odczytywaliśmy te słowa na początku?</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Przypomnijmy je sobie raz jeszcze, pozwalając, by wybrzmiały z nową siłą: <em>&#8222;A wszystko po to, aby Go ciągle szukali i usiłowali wejść z Nim w bezpośredni kontakt. W rzeczy samej zaś jest On niedaleko od każdego z nas&#8221;</em> (Dz.Ap. 17:27).</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Apostoł Paweł wyjaśnia tutaj fundamentalną prawdę: Bóg jest &#8222;niedaleko&#8221; w sensie ogólnym – każdy człowiek, niezależnie od geograficznego czy kulturowego kontekstu, ma potencjalną możliwość Go poznać, oczywiście w ramach Bożego suwerennego działania, gdy Bóg go do siebie pociąga. Jednak <strong>Bóg staje się naprawdę &#8222;bliski&#8221; w wymiarze osobistym i doświadczalnym dopiero wtedy, gdy człowiek zaczyna Go aktywnie szukać</strong>. Zwróćmy szczególną uwagę na słowo <strong>&#8222;usiłuje&#8221;</strong> – nie chodzi o pobożne życzenia czy sporadyczne westchnienia, ale o <strong>świadomy, pełny zaangażowania wysiłek, podejmowany z całych sił</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Ta sama tonalność brzmi w wielu innych fragmentach Pisma Świętego, tworząc spójny i nieprzypadkowy chór Bożych zaproszeń:</p>
<ul>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>5 Mojżeszowa 4:29</strong>: <em>&#8222;Ale jeśli stamtąd będziesz szukał Pana, swego Boga, znajdziesz Go, jeśli będziesz Go szukał całym swoim sercem i całą swoją duszą.&#8221;</em> <strong>Warunek jest jasny: całkowitość zaangażowania.</strong></p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Psalm 24:3, 6</strong>: <em>&#8222;Któż może wstąpić na górę Pana? I kto stanie na jego świętym miejscu? (…) Oto ludzie, którzy Go szukają, to ci, co Twego oblicza szukają, Boże Jakuba.&#8221;</em> <strong>Dostęp do Bożej obecności mają ci, którzy Go szukają.</strong></p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>2 Kronik 20:3-4</strong>: Postawa króla Jozafata w obliczu zagrożenia jest wymowna: <em>&#8222;Jozafat uląkł się, ale zwrócił swoje serce ku szukaniu Pana. I ogłosił post w całej Judei. I Juda zgromadziła się, aby szukać Pana.&#8221;</em> W chwili kryzysu król nie szukał przede wszystkim sojuszy wojskowych, lecz <strong>Bożego oblicza</strong>.</p>
</li>
</ul>
<h4><strong>Szukanie, które daje życie</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Dlaczego ten akt szukania jest tak kluczowy w procesie przejścia od Boga &#8222;niedaleko&#8221; do Boga &#8222;blisko&#8221;? Odpowiedź niesie ze sobą wagę życia i śmierci:</p>
<ul>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Amosa 5:4</strong> ogłasza: <em>&#8222;Tak bowiem mówi Pan do domu Izraela: Szukajcie Mnie, a żyć będziecie!&#8221;</em></p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Amosa 5:6</strong> powtarza z naciskiem: <em>&#8222;Szukajcie Pana, a żyć będziecie!&#8221;</em></p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>List do Hebrajczyków 11:6</strong> precyzuje: <em>&#8222;Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu. Kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy Go szukają.&#8221;</em></p>
</li>
</ul>
<p class="ds-markdown-paragraph">Co możemy wyciągnąć z tych natchnionych słów? Przede wszystkim myśl, że <strong>&#8222;szukanie Boga&#8221; nie jest tożsame z gromadzeniem o Nim informacji</strong>. To proces wykraczający daleko poza zdobywanie wiedzy teologicznej czy poznawanie szczegółów Jego planu. Można bowiem zgromadzić imponujący zasób wiedzy o Bogu, a mimo to nigdy nie wejść z Nim w autentyczną, żywą relację. <strong>To jak studiowanie biografii ukochanej osoby zamiast spotykania się z nią i rozmawiania.</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Przypomina to nieco dziecięcą zabawę w chowanego. Należałem do pokolenia, które swoją młodość spędzało na podwórkach, a nie przed monitorami – nie znaliśmy Minecrafta, ale doskonale znaliśmy emocje związane z zabawa w chowanego. Sednem tej zabawy było to, że ktoś się ukrywał, a ja musiałem go odnaleźć. Aby to było możliwe, musiały zaistnieć dwa warunki. Po pierwsze, osoba szukana musiała ukryć się w zasięgu moich poszukiwań. Gdyby mój kolega, zamiast schować się za drzewem w parku, poszedł do swojego domu i tam się ukrył – nigdy bym go nie znalazł, ponieważ znajdowałby się poza moim zasięgiem. Po drugie, musiałem wiedzieć, kogo szukam. Nie interesował mnie przypadkowy przechodzień; szukałem konkretnej osoby, którą znałem. Ta wiedza nie była celem samym w sobie – była narzędziem koniecznym do odnalezienia przyjaciela.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Podobnie jest w relacji z Bogiem. Poznanie Jego charakteru, zrozumienie Jego woli, zgłębienie Jego zasad – to wszystko jest niezwykle ważne. Lecz <strong>stanowi środek, a nie cel</strong>. Szukamy Boga po to, aby się z Nim spotkać, aby zbudować z Nim trwałą więź, która – jak mówi Amos – staje się źródłem naszego prawdziwego życia.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Odnalezienie Boga, jak się okazuje, nie jest zadaniem przekraczającym nasze siły. On, z jednej strony, zachęca nas do szukania, a z drugiej – tym, którzy zaczynają Go szukać, obiecuje, że pozwoli się im znaleźć. Dlaczego? Ponieważ, jak zapewnia, jest od nich <em>&#8222;całkiem niedaleko&#8221;</em>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Księga Jeremiasza 29:13</strong> wyraża to w sposób doskonały: <em>&#8222;Będziecie Mnie szukać i znajdziecie Mnie, gdy będziecie Mnie szukać całym swoim sercem.&#8221;</em></p>
<h4><strong>Pięć filarów bliskiej relacji z Bogiem</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">W praktyce zatem budowanie relacji z Bogiem nie wymaga od nas nadludzkich wysiłków ani duchowych akrobacji. On nie zawiesza poprzeczki na nieosiągalnej wysokości, nie zmusza nas do wspinania się na palcach, by ledwie dosięgnąć podnóża Jego tronu. <strong>Fundamenty relacji z Nim opierają się na tych samych, uniwersalnych i prostych zasadach, które stosujemy, budując głębokie więzi z drugim człowiekiem.</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Zastanówmy się: co jest niezbędne, by zbudować autentyczną relację z drugą osobą?</p>
<ol start="1">
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Musisz jej <strong>pragnąć</strong>, musi Ci na niej <strong>zależeć</strong>. Relacja nie rodzi się z obojętności.</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Musisz ją <strong>szanować</strong>. Szacunek jest podstawą każdej trwałej więzi.</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Musisz z nią <strong>rozmawiać</strong>. A rozmowa to nie tylko mówienie, ale i uważne <strong>słuchanie</strong>.</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Musisz się z nią <strong>regularnie spotykać</strong>. Obecność jest wyrazem zaangażowania.</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Musisz być jej <strong>wierny</strong>. Wierność buduje zaufanie, które jest spoiwem relacji.</p>
</li>
</ol>
<p class="ds-markdown-paragraph">Te pięć elementów – świadomie czy nie – musimy spełnić, jeśli chcemy stworzyć głęboką więź z drugim człowiekiem. Ta sama, prosta ludzka logika odnosi się w zdumiewający sposób do sfery duchowej. <strong>Te pięć warunków stanowi również klucz do budowania lub pogłębiania relacji z Bogiem.</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Przyjrzyjmy się zatem wspólnie tym punktom, przenosząc je na grunt naszej relacji z Bogiem.</p>
<h4><strong>1. Pierwsza miłość: fundament, od którego wszystko się zaczyna</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jeśli pragniesz, by Bóg był naprawdę blisko, <strong>musi Ci na Nim zależeć</strong>. To punkt wyjścia, od którego wszystko się zaczyna. Sam Bóg wyraźnie określa to oczekiwanie, gdy wzywa nas, byśmy szukali Go <em>&#8222;całym sercem&#8221;</em>, <em>&#8222;usilnie&#8221;</em>. W ten sposób pokazujemy, jak bardzo zależy nam na Nim i na relacji z Nim. <strong>Bóg nie zgadza się być jednym z wielu elementów naszej duchowości; rezerwuje dla siebie prawo do całego naszego serca.</strong> Pragnie być w naszym życiu <strong>Najważniejszy</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">W praktyce oznacza to, że jeśli w naszym sercu rezydują inne &#8222;bożki&#8221; – czy to pieniądze, kariera, własne ego, rozrywka, czy opinia innych ludzi – nasza relacja z Bogiem zawsze będzie płytka, chwiejna i nietrwała. Albo w ogóle nie zaistnieje, bo nie szukamy Go całym sercem, lecz jedynie jego fragmentem.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Aby zilustrować tę zasadę, spójrzmy na ludzkie relacje. Gdy dziewczyna spodoba się chłopakowi, w jego sercu rodzi się wyjątkowe uczucie. To właśnie moment, w którym zaczyna mu na niej zależeć. Jego serce jest przy niej na sto procent; nie stara się o jej uwagę &#8222;przy okazji&#8221; czy &#8222;jak znajdzie wolny czas&#8221;. Ona staje się najważniejsza, dlatego chłopak aktywnie szuka okazji, by nawiązać kontakt i zbudować wyjątkową więź. Wszystko zaczyna się od serca, od uczucia miłości, sympatii lub podziwu. To ono inicjuje cały proces i demonstruje, że nam zależy.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Podobnie opisuje to Słowo Boże, nazywając to inicjującym uczuciem <strong>&#8222;pierwszą miłością&#8221;</strong>. Człowiek, którego Bóg pociągnął, nie może przestać o Nim myśleć. Psalmista wyraża to dosadnie: <em>&#8222;Jak jeleń pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże&#8221;</em> (Psalm 42:2). To właśnie ta pierwsza miłość nadaje sens i kierunek wszystkim późniejszym działaniom.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Co się jednak dzieje, gdy ta iskra gaśnie? Odpowiedź jest bolesna, ale prawdziwa: <strong>jeśli pierwsza miłość wygasa, gasi wszystko, co z niej wyniknęło</strong>. Apostoł Jan, pisząc do zboru w Efezie, dotyka właśnie tej smutnej rzeczywistości: <em>&#8222;Mam przeciw tobie to, że porzuciłeś pierwszą swoją miłość&#8221;</em>. Inne tłumaczenie oddaje to jeszcze dobitniej: <em>&#8222;nie miłujesz Mnie już tak jak dawniej&#8221;</em>. Na początku był zachwyt, entuzjazm, emocje, obietnice i plany. Z czasem okazało się, że uczucie, które miało trwać wiecznie, po prostu zgasło.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Co zrobić w takiej sytuacji? Należy zadbać o to, by ogień nie wygasł. To oczywiste, że jeśli do ogniska nie dokładasz drewna, po pewnym czasie samo zgaśnie. Pytanie brzmi: gdy masz wolną chwilę, co wybierasz? Spotkanie z Bogiem, które roznieci płomień pierwszej miłości, czy kolejne bezmyślne przeglądanie Internetu? Gdy nadarza się okazja, by spotkać sympatię, przyjaciela czy bratnią duszę, czy powiesz: &#8222;Nie mam czasu, bo surfuję po internecie&#8221;? Brzmi absurdalnie. A jednak, czy nie zdarza nam się mówić tak Bogu? Czy potrafimy powiedzieć: <em>&#8222;Panie, to Ty jesteś moim wyborem ponad wszystko – ponad rozrywkę, ponad chwilowe, bezwartościowe przyjemności, ponad to, co krzykliwie oferuje mi ten świat&#8221;</em>?</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Pytanie o pierwszą miłość znajduje odpowiedź w bardzo prostej obserwacji: jak spędzamy swój wolny czas.</strong> To, co robisz, gdy nikt niczego od ciebie nie wymaga, gdy nie gonią cię terminy, wskazuje na to, co naprawdę kochasz i co jest dla ciebie ważne. <strong>Relacja z Bogiem nie jest dodatkiem do życia – jest jego sensem i istotą.</strong></p>
<h4><strong>2. Szacunek, który nosi imię: Bojaźń Pańska</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Drugim filarem jest <strong>szacunek</strong>. Bez niego każda ludzka relacja degeneruje się w instrumentalne używanie drugiego człowieka. W relacji z Bogiem ten szacunek ma swoją specyficzną nazwę – <strong>bojaźń Boża</strong>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Zobaczmy, jak wysoko Bóg wynosi właściwą postawę szacunku w kontekście relacji z sobą:</p>
<ul>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><em>&#8221; Ps 25:14: &#8222;Ci, którzy boją się Pana, mogą liczyć na Jego przyjaźń, On ich uczyni częścią swojego przymierza.&#8221;</em></p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><em>Ps 33:18: &#8222;Oto oko Pana jest nad tymi, którzy się go boją,</em></p>
</li>
</ul>
<p class="ds-markdown-paragraph">Wynika z tego jasno, że <strong>Bóg nie jest naszym &#8222;kolegą&#8221; ani &#8222;świętym Mikołajem&#8221;</strong>. W relację z Nim nie wchodzi się lekkomyślnie, z nonszalancją i nadmierną pewnością siebie. Postawa <em>&#8222;luz, spoko, wchodzę w to&#8221;</em> jest tu całkowicie nie na miejscu.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Przypomnijmy sobie reakcję Apostoła Piotra, gdy Jezus stanął na jego drodze. To nie był entuzjastyczny okrzyk: &#8222;Wow, super, że jesteś!&#8221;. Piotr był zdruzgotany: <em>&#8222;Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny&#8221;</em> (Łk 5:8). W tych słowach ukryta jest właściwa bojaźń, płynąca z dwojakiej świadomości.</p>
<ul>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Po pierwsze, z <strong>świadomości tego, kim my jesteśmy</strong> – że jesteśmy grzesznikami, ludźmi pustymi, którzy nie mają niczego, co mogliby Bogu wartościowego zaoferować.</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph">Po drugie, z <strong>świadomości tego, kim jest Bóg</strong> – że to Władca całego wszechświata, istota święta, wszechpotężna, pełna dobroci i absolutnie sprawiedliwa.</p>
</li>
</ul>
<p class="ds-markdown-paragraph">Gdy te dwie świadomości spotykają się – nasza grzeszność i Jego chwała – rodzi się właściwy fundament relacji. Dopiero wtedy naprawdę widzimy, jak niepojętą łaskę okazuje nam Bóg, pochylając się nad naszym życiem. To wydarzenie donioślejsze niż spotkanie z najpotężniejszym władcą czy najsławniejszym artystą. Dlatego podchodzimy do niego nie byle jak, ale z najwyższą starannością, jak do skarbu, którego nie chcemy utracić przez własną lekkomyślność.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Księga Izajasza 66:2</strong> potwierdza tę postawę: <em>&#8222;Lecz Ja patrzę na tego, który jest pokorny i skruszonego ducha, i który z drżeniem odnosi się do mojego słowa&#8221;</em>. <em>&#8222;Skruszony duchem&#8221;</em> to ten, który jest świadom, jak bardzo odstaje od Bożej świętości. A <em>&#8222;drżenie&#8221;</em> wobec Jego słowa to właśnie ów szacunek i powaga, z jaką traktujemy to, co Bóg mówi.</p>
<h4><strong>3. Słuchanie, które prowadzi do zażyłości</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Aby zbudować z kimś relację, musisz go <strong>słuchać</strong>. Rozmowa z Bogiem to w pierwszej kolejności słuchanie tego, co On chce nam powiedzieć. A zatem, <strong>kluczowa jest bardzo dobra, systematyczna znajomość Jego Słowa</strong> – regularne czytanie Biblii, która jest podstawowym sposobem aby Go poznać.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Wielu chrześcijan po prostu nie zna Biblii, ponieważ jej nie czyta. Tym samym pozbawiają się głównego źródła siły dla swojego życia duchowego. Podczas czterdziestoletniej wędrówki po pustyni Bóg dał Izraelitom mannę. Jest ona symbolem Słowa Bożego – <strong>pokarmu, który Bóg daje nam, byśmy mieli siłę na pustyni życia</strong>, byśmy mogli stawić czoła wrogom i nieść pomoc innym.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Słowo Boże nie jest więc ozdobnym rekwizytem w naszym domu, kolejną książką na półce. Jest pokarmem.</strong> Pokarmem, który musi być przez nas codziennie spożywany i przyswajany. Nie chodzi o odhaczenie planu: &#8222;wczoraj przeczytałem pięć rozdziałów&#8221;. Pytanie brzmi: <strong>Czy się tymi rozdziałami nasyciłeś? Czy zobaczyłeś siebie i swoje życie w nowym świetle? Czy zaspokoiłeś duchowy głód? Czy treść Biblii przybliżyła cię do jej Autora?</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Biblia to głos Boga, którym On do nas mówi. Czy więc słyszysz ten głos? Czy wychwytujesz, że właśnie w danej historii, w konkretnym wersecie, Bóg zwraca się do ciebie? I czy to słyszenie skłania cię do odpowiedzi, do rozmowy z Nim?</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jeśli tak się nie dzieje, przypomina to posiadanie książki kucharskiej. Możesz ją mieć w centralnym miejscu domu, intensywnie studiować, znać ulubione przepisy na pamięć i być przekonanym, że dania z niej smakują wybornie. Możesz nawet dyskutować o nich z innymi. Lecz co z tego, jeśli nigdy żadnej z tych potraw nie spożyłeś?</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Nie dziwmy się zatem, że czujemy się słabi, sfrustrowani, że nie radzimy sobie z własnymi słabościami, problemami, lękiem czy zazdrością. Jeśli Słowo Boże nie przedostanie się do naszego serca, do naszego duchowego organizmu, z każdym dniem będziemy słabnąć, usychać i obumierać, bo nie karmimy duchowego człowieka.</strong></p>
<h4><strong>4. Modlitwa: rozmowa, która zbliża</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">W budowaniu relacji z Bogiem kluczowe jest nie tylko słuchanie tego, co On do nas mówi, ale również <strong>mówienie do Niego</strong> – czyli <strong>modlitwa</strong>. Jednak modlitwa to nie sucha lista próśb ani dyktowanie Bogu, co powinien zrobić w danej sprawie. Jak wskazuje nasz Pan w Ewangelii Mateusza 6:6, modlitwa to <strong>sekretne, zaciszne miejsce</strong>: <em>&#8222;gdy się modlisz, wejdź do swego pokoju, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu&#8221;</em>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Modlitwa jest zatem jak <strong>prywatny pokój, w którym spotykają się dwie osoby – ty i Bóg</strong>. Zamykasz drzwi, by być tylko z Nim. I nagle odkrywasz, że w tej przestrzeni możesz mówić wszystko, możesz przynieść Bogu wszystko, co cię obciąża, wszystko, czego się boisz. Możesz Mu powierzyć swoje wątpliwości – te, o których nie odważasz się powiedzieć żadnemu człowiekowi, nawet najbliższemu. Możesz położyć przed Nim swoje niepewności, niejasności i sprawy, których sam nie rozumiesz.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">W tym pokoju dzieje się jednak coś więcej niż tylko wyznanie – <strong>zaczyna się konfrontacja z samym sobą</strong>. Światło Bożej obecności oświetla zakamarki twojego serca, które dotąd pozostawały w cieniu. Zaczynasz widzieć prawdę o sobie: swoje ograniczenia, błędy w osądach, kruchość tego, co uważałeś za swoją siłę. W Bożej obecności możesz wreszcie być autentyczny. Stajesz twarzą w twarz z Panem i, świadomy tego, kim jesteś, wyznajesz: <em>&#8222;Panie, nie rozumiem, nie radzę sobie, nie kontroluję swojego życia. Ale Ty, Panie, masz kontrolę. To Ty liczysz moje dni. To Ty podtrzymujesz mój oddech. To Ty kierujesz ścieżkami, których często nie pojmuję – dlatego potrzebuję Ciebie&#8221;</em>.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Bóg nie tylko słucha – On odpowiada.</strong> Czyni to, gdy pozwalasz, by Pismo Święte przenikało twój umysł i napełniało serce. Mówi do ciebie przez ludzi, którzy stają na twojej drodze. Jego słowa nie zawsze są łatwe, ale zawsze są potrzebne.</p>
<h4><strong>5. Spotkania w społeczności: gdzie Bóg przebywa</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Kolejnym krokiem w budowaniu relacji jest <strong>regularne spotykanie się</strong>. Aby zbudować więź z Bogiem, musisz się z Nim spotykać. Gdzie? W wielu miejscach, ale jedno z nich nasz Pan wskazuje szczególnie: <em>&#8222;gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich&#8221;</em> (Mt 18:20).</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Dawniej uczestnictwo w społeczności wierzących wymagało fizycznego wysiłku – podróży niezależnie od pogody. Dziś, jak pokazała pandemia, gdy fizyczna obecność jest utrudniona, możemy łączyć się wirtualnie. <strong>Bóg zaprasza cię na spotkanie z Sobą właśnie w społeczności braci i sióstr.</strong> Pytanie brzmi: czy ty również tego pragniesz? To miejsce owocnego spotkania z Bogiem, gdzie możemy wzajemnie dzielić się tym, co nas do Pana zbliża, i gdzie Bóg do nas mówi, dając cenne duchowe lekcje. <strong>Idąc do społeczności, pamiętajmy: oprócz braci i sióstr, czeka tam na nas jeszcze jedna osoba – ta najważniejsza w naszym życiu.</strong></p>
<h4><strong>Pokonywanie duchowych odległości</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Aby sprawić, żeby Bóg, który jest &#8222;niedaleko&#8221; stał się Bogiem, który jest &#8222;blisko&#8221;, musimy pokonać pięć kluczowych odległości:</p>
<ul>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Odległość w sercu</strong> – jak blisko w twoim sercu jest Bóg? Jak bardzo pragniesz Jego bliskości?</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Odległość kolan od podłogi</strong> – przez postawę modlitwy wyrażasz szacunek i bojaźń Pańską.</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Odległość od Pisma Świętego</strong> – czy Słowo Boże jest w zasięgu twojej ręki? Czy jest tobie bliskie?</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Odległość do zacisznego pokoju</strong> – czy znajdujesz czas i przestrzeń na szczerą rozmowę z Bogiem?</p>
</li>
<li>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Odległość od Zboru</strong> – czy podejmujesz wysiłek, by spotykać się z Bogiem w społeczności wierzących?</p>
</li>
</ul>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Pokonując te dystanse, zmniejszasz przestrzeń między tobą a Bogiem. Zbliżasz się do Niego.</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Apostoł Jakub wyraża tę piękną zasadę: <em>&#8222;Zbliżcie się do Boga, a zbliży się do was&#8221;</em> (Jak 4:8). Zwróćmy uwagę: Apostoł nie mówi &#8222;dryfuj w stronę Boga&#8221;, ale <strong>&#8222;zbliż się&#8221;</strong> – zachęca do świadomego, celowego działania. Dryfowanie to bierne poddawanie się prądom życia; zbliżanie to aktywna żegluga z wyraźnie obranym kursem. <strong>Musimy przejść od dryfowania do zbliżania</strong> – od postawy &#8222;jakoś to będzie&#8221; do świadomego dążenia do celu.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Ten fragment ukazuje również <strong>Bożą zasadę wzajemności</strong>, obecną w Piśmie: jakim sądem sądzisz, takim osądzonym będziesz; w jakiej mierze przebaczasz, w takiej dostąpisz przebaczenia. Podobnie jest ze zbliżaniem się do Boga: <strong>gdy czynisz krok w Jego stronę, On odpowiada krokiem w twoją.</strong> Im bardziej się do Niego zbliżasz, tym bardziej On zbliża się do ciebie. To dobra nowina – nie musimy pokonywać całej dystansu sami. Bóg, jak dobry przyjaciel, spotyka się z nami w połowie drogi.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Niestety, zasada działa również w odwrotnym kierunku: <strong>jeśli oddalasz się od Boga, On również się oddala.</strong></p>
<h4><strong>6. Wierność: gdy relacja jest wystawiana na próbę</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Ostatnim filarem jest <strong>wierność</strong>. Każda relacja prędzej czy później przechodzi próbę. Wierność umacnia więź; niewierność – osłabia lub niszczy.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jako grzeszni ludzie nie jesteśmy zdolni do absolutnej wierności Bogu. Możemy jedynie starać się być wierni na miarę naszych możliwości. Upadki są nieuniknione. Gdy są mimowolne, wynikające ze słabości, nie stanowią największego problemu – Bóg, pamiętając, że jesteśmy prochem, postrzega je przez prymat słabości, a nie niewierności.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Problem pojawia się, gdy upadki wynikają z naszych zaniedbań i świadomych wyborów. Najlepszym przykładem są tu pierwsi rodzice – Adam i Ewa, którzy cieszyli się doskonałą relacją z Bogiem, aż do momentu, gdy stanęli pod drzewem, którego owocu mieli nie jeść.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Następuje radykalna zmiana: uświadamiają sobie nagość, wstyd, poczucie winy. Co szczególne – gdy dotąd mieli doskonałą więź z Bogiem, teraz ukrywają się przed Nim i zaczynają się Go bać.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Grzech oddala nas od Boga.</strong> Jednak nawet wtedy Bóg nie pozostawia nas samych. W tej historii padają pierwsze pytania w Biblii: <em>&#8222;Gdzie jesteś?&#8221;</em> (1 Mojż. 3:9). Czy Bóg pyta, bo nie wie? Nie – <strong>pyta, by Adam uświadomił sobie swoje położenie.</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Czy my, grzeszni ludzie, znamy ten stan ukrywania się przed Bogiem? Znamy aż nadto. Pytanie <em>&#8222;Gdzie jesteś?&#8221;</em> Bóg kieruje również do każdego z nas. Nie dlatego, że nie wie, ale dlatego, że my często nie wiemy lub nie chcemy wiedzieć. Chce nam uświadomić: <strong>zastanów się nad sobą, zobacz co robisz, jak znalazłeś się w tym miejscu, gdzie są twoje myśli i twoje serce.</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jeśli znalazłeś się w sytuacji podobnej do naszych prarodziców, nie postępuj tak jak oni – nie szukaj &#8222;figowych liści&#8221;, nie ukrywaj się w &#8222;zaroślach&#8221;. To daje tylko złudzenie bezpieczeństwa. Zamiast tego, sięgnij do Słowa Bożego i usłysz głos Boga, który pyta: <em>&#8222;Gdzie jesteś?&#8221;</em> Dlaczego tu jestem? Dlaczego wciąż w tym trwam?</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Naszym największym problemem nie są upadki i grzechy</strong> – choć stanowią poważny problem. <strong>Największym problemem jest brak żywej relacji z Tym, od którego zależy całe nasze życie.</strong> Bez bliskości z Bogiem każdy grzech, problem i słabość staje się ciężarem nie do uniesienia.</p>
<h4><strong>Gdzie jesteś? Ostatnie wezwanie</strong></h4>
<p class="ds-markdown-paragraph">Kochani bracia i siostry, pytanie do każdego z nas: <strong>gdzie w tym wszystkim jesteś?</strong> Bóg uczynił wszystko, by otworzyć ci drogę do relacji z Sobą. Zapłacił najwyższą cenę, byś mógł z Nim przebywać. Pytanie: <strong>czy ty również czynisz wszystko, co w twojej mocy?</strong></p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jeśli zależy ci na Nim, <strong>szukaj Go usilnie, całym sercem, aż Go naprawdę znajdziesz.</strong> Uczyń wszystko, by Bóg, który jest &#8222;niedaleko&#8221; stał się w twoim życiu Bogiem, który jest &#8222;blisko&#8221; – codziennym towarzyszem, obrońcą i przyjacielem. Wtedy będziesz mógł wyznać jak Dawid: <em>&#8222;Stawiam Pana zawsze przed sobą, jest po mojej prawicy, przeto się nie zachwieję&#8221;</em> (Ps 16:8). Gdy świat będzie wskazywał ci miejsca rzekomego szczęścia, odpowiesz: <em>&#8222;Lecz moim szczęściem jest być blisko Boga. W Panu, Bogu, położyłem swą ufność&#8221;</em> (Ps 73:28).</p>
<p class="ds-markdown-paragraph"><strong>Lekarstwem na wszystko i sensem naszego życia są głębokie relacje z Panem</strong> – budowane przez Jego Słowo, modlitwę i autentyczną zażyłość. To miłość, która rozgrzewa serca i która nigdy nie powinna zgasnąć.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Przed nami trudne czasy. Ucisk, który zniszczy obecny porządek, przyniesie doświadczenia przekraczające ludzkie siły. Choćbyśmy mieli utracić wszystko, jednej rzeczy nikt nam nie odbierze – <strong>bliskiej więzi ze Stwórcą i Panem</strong>. Jak trzej młodzieńcy w ognistym piecu, ta relacja będzie naszym kołem ratunkowym, twierdzą, obroną i ratunkiem. Tylko dzięki niej będziemy zdolni przetrwać.</p>
<p class="ds-markdown-paragraph">Jak powiedział Charles Spurgeon: <em>&#8222;Jak pewne jest to, że Bóg dozwala na ognisty piec w życiu swoich dzieci, tak pewne jest, że będzie tam razem z nimi&#8221;.</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/bog-ktory-jest-blisko-w-poszukiwaniu-prawdziwej-bliskosci-z-bogiem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12148</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Głoszenie Słowa Bożego</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/gloszenie-slowa-bozego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gloszenie-slowa-bozego</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/gloszenie-slowa-bozego/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Jun 2022 21:38:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[dialog]]></category>
		<category><![CDATA[dyskusja]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[głoszenie ewangelii]]></category>
		<category><![CDATA[głoszenie słowa Bożego]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[jak głosić ewangelię]]></category>
		<category><![CDATA[jak mówi ludziom o Bogu]]></category>
		<category><![CDATA[jak mówić ludziom o Biblii]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[radosna nowina]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[wysławianie Boga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=9125</guid>

					<description><![CDATA[Miesiąc temu umieściłem na grupie ESAREPTA kilka pytań na temat głoszenia ewangelii. Było kilka odpowiedzi, za które dziękuję. Powód tych pytań jest taki, że nie ma jakiejś jednej doskonałej metody głoszenia ewangelii, a przynajmniej ja takiej nie znam i dzisiaj nie przedstawię. Jednak wierzę, że nasze przeżycia i doświadczeniami uczą nas jak głosić Słowo Boże. <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/gloszenie-slowa-bozego/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Miesiąc temu umieściłem na grupie ESAREPTA kilka pytań na temat głoszenia ewangelii. Było kilka odpowiedzi, za które dziękuję. Powód tych pytań jest taki, że nie ma jakiejś jednej doskonałej metody głoszenia ewangelii, a przynajmniej ja takiej nie znam i dzisiaj nie przedstawię. Jednak wierzę, że <strong><u>nasze przeżycia i doświadczeniami uczą nas jak głosić Słowo Boże</u></strong>. Dlatego cieszę się z <u>zebrania swiadectw</u> przed nami i z <u>wieczornej dyskusji</u>, gdzie może usłyszymy coś więcej. Kiedy dzielimy się naszymi przeżyciami, poglądami, to wzbogacamy się wzajemnie. Podtrzymujemy jedni drugich. Wszyscy jesteśmy uczniami, a nasz Pan jest Nauczycielem, który uczy nas przez Słowo, Opatrzności i Ducha.</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/_mDKGL56GNo?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><u>Głoszenie ewangelii jest przekazywaniem dalej.</u> <strong><em>Czego?</em></strong> <strong><u>Dobrej nowiny.</u></strong> Znamy dobrą nowinę. Jest cudowna. Jest taka wiadomość, ze istnieje Bóg, który jest dobry, który nas kocha i który w Jezusie przygotował zbawienie dla wszystkich ludzi; że ma plan, który obejmuje wszystkich ludzi, że o nikim nie zapomni.</p>
<div id="attachment_9127" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-9127" class="wp-image-9127" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/06/studnia.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/06/studnia.jpg 600w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2022/06/studnia-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-9127" class="wp-caption-text">fto. Siarhei Tolak</p></div>
<p><u>Podczas jednej z ostatnich usług zdarzyło się coś, co mnie zaskoczyło.</u> Był to zbór, w którym można się spodziewać trudnych pytań. Dociekliwych pytań biblijnych. Na takie chciałem być gotowy, ale pytanie zadała mi 5-letnia dziewczynka i brzmiało ono: <strong>„Wujku, o czym marzysz?”.</strong></p>
<p>Pomyślałem później, że <strong><u>głoszenie ewangelii to dzielenie się tym, o czym marzymy; jak pojmujemy radosną opowieść Biblii</u></strong>. To nawet więcej niż marzenia, bo są to obietnice wiernego i potężnego Boga. My nie tylko bardzo chcemy ich spełnienia, ale spodziewamy się tego. <u>Wierzymy, że tak będzie.</u><br />
Jan Wesley wyraził się, że <strong>&#8222;Ewangelia jest to tak naprawdę nic innego jak wielka obietnica&#8221;</strong>. Są takie części tej obietnicy, których wszyscy ludzie oczekują, choćby tylko nieświadomie; których wszyscy ludzie pragną. <u>W końcu większość ludzi czeka na zmiany.</u> Jest taki ukraiński wiersz, który przetłumaczony mówi: <strong><em>„Ach, gdyby jak najszybciej nastał ten święty czas, żeby nieszczęśliwi ludzie przestali wzdychać”</em></strong>. <u>Żeby mogli odetchnąć.</u> Ludzie chcą pokoju, sprawiedliwości, chcą końca chorób i końca wojen.</p>
<p>My też tego chcemy i z wiarą możemy powiedzieć, że jeszcze będzie dobrze, że taki czas nastanie. Oczywiście, głosimy, bo chce tego Bóg, ale <strong><u>główny powód głoszenia to nasza wiara, nasze przekonanie i wynikająca z tego radość.</u></strong> 2 Kor. 4:13 – <em>„Mając zaś tego samego ducha wiary, zgodnie z tym, co jest napisane: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem, i my wierzymy – i dlatego też mówimy”</em>. Tak uwierzyliśmy, tak zrozumieliśmy i tak też mówimy. <strong>Jest to bardzo ważne.</strong> Rzym. 10:14 – <em>„Jak więc wzywać będą Tego, w którego nie uwierzyli? </em><em>A jak uwierzą w Tego, o którym nie usłyszeli? A jak usłyszą bez tego, który głosi?&#8221;</em></p>
<p>Skoro jest to sprawa wiary i zrozumienia, to nasze głoszenie jest bardzo <u>osobiste</u>. <strong>Nasze głoszenie będzie różne zależnie od naszego temperamentu, sposobu myślenia, sposobu mówienia i działania.</strong> Właśnie dzięki temu różne osoby mogą być pozyskane dla ewangelii – przez różnych głosicieli.</p>
<p>Kiedy oglądamy wschód słońca, piękno kwiatów, to każdy z nas docenia to na swój sposób. <u>Każdy zwraca uwagę na coś innego.</u> Mamy poezję Mickiewicza, ale mamy też poezję Różewicza. Mamy obrazy van Gogha, ale mamy też obrazy Matejki. <u>Także w muzyce, nawet w orkiestrze, są różne instrumenty, różne głosy w chórze.</u></p>
<p><strong>Mamy tego obraz w pewnym typie biblijnym.</strong> W 2 Moj. 15:1 czytamy – „Wtedy zaśpiewał Mojżesz i synowie Izraela tę pieśń dla Jahwe. Zaśpiewali tak: <u>Będę śpiewał Jahwe</u>”. Niby nie ma tu nic wielkiego, ale br. Johnson (E11, s. 280) zwraca uwagę na liczbę pojedynczą (będę): <em>&#8222;Ma to na celu pokazanie, że zarówno w typie, jak i antytypie <u>to wysławianie podejmowane jest indywidualnie.</u> Tak jak w typie wszyscy zostali indywidualnie wybawieni, tak będzie też w antytypie; <u>chociaż wszyscy śpiewali jednym głosem, </u><strong>każdy czynił tę pieśń swoją własną.&#8221;</strong></em></p>
<p>Można powiedzieć, że są różne tony i różne instrumenty, ale jeden ogólny zapis nutowy i te nuty dla naszej pieśni <u>Pan Jezus zostawił w Biblii </u>i wyjaśniał przez swoje narzędzia we właściwym czasie. Dlatego mamy dziś dobrą kolejność wykładów. <strong>Ewangelia musi być najpierw dobrze poznana, przyjęta i dopiero głoszona.</strong></p>
<p><u>Nie chodzi o to, by długi czas nie głosić ewangelii,</u> ale o to, by głosić to, co osobiście przebadaliśmy i zrozumieliśmy jako ewangelię Bożą, opartą na Biblii, na słowach: „tak mówi Pan”, <strong>„tak napisano”. </strong>Na to też zwracajmy uwagę w rozmowach. Nie na nasze poglądy, nie na naszą grupę, <u>ale na Słowo Boże.</u></p>
<p>Według Efez. 6:15 powinniśmy mieć – <strong>„nogi obute w gotowość [głoszenia] ewangelii pokoju”.</strong> <u>Czasami prawda opisywana jest w Biblii jako miecz. Oddziela ona to cielesne od duchowego.</u> Wielu ludzi boi się prawdy, bo jest tajemnicza, zakryta, wydaje się niebezpieczna, bo może wprowadzić wielkie zmiany w życiu. Może przeniknąć głęboko do samej osobowości, do serca i świadomości. <strong>To jednak cecha prawdy, a głosiciele nie mają używać prawdy jako miecza, ale jako chleba i wody, </strong>mają <u>błogosławić ludzi i dzielić się szczęściem, które sami znaleźli.</u> Jak wyraziła to pewna głosicielka, Lilias Trotter,</p>
<p><em>„Jesteśmy uratowani, aby ratować innych… Jesteśmy stworzeni, aby dawać – pozwolić by wszystko odeszło, jeśli przez to możemy dawać jeszcze więcej. Kamyk pochłania wszystkie promienie światła, które na niego padają, ale diament ponownie je rozświetla. Każdy najmniejszy czynnik jest środkiem, nie po to by więcej brać, ale po ty by więcej emanować.”</em></p>
<p>Prawda ma więc nie tylko być powtarzana, nie ma być suchych pokarmem dla umysłu. <strong>Prawda powinna emanować z dziecka Bożego nie tylko w słowach, ale w życiu.</strong> W 1 Piotra 3:2 znajdziemy coś na ten temat, gdy apostoł pisze o niewierzących mężach, że [niektórzy] <u>„przez postępowanie [swoich] żon zostali pozyskani bez słowa; bo widzieli ich czyste, bogobojne życie”</u>.</p>
<p><strong>Ta zasada jest prawdziwa i dla braci, i dla sióstr. </strong>Opowiadanie ewangelii może być rozpoczęte w domu. Pewien wierzący powiedział: „jadę do Afryki głosić ewangelię”, a ktoś znajomy powiedział: „u Ciebie w domu jest Afryka, tam zacznij głosić”. Jest jasne, że bracia i siostry, którzy mają dzieci, nie będą tak czynni w głoszeniu na zewnątrz jak osoby, które nie mają dzieci. Jednak <u>rodzice mają swoją pracę do wykonania.</u> <strong>I możliwe, że jest to największa obecnie dostępna możliwość głoszenia ewangelii. </strong></p>
<p>Wg Biblii <u>fundament duchowy</u> jest dużo ważniejszy niż takie rzeczy jak:  zabezpieczenie finansowe dzieci i korepetycje z matematyki itp. <u>Danie dzieciom szansy duchowego rozwoju, to najlepsze głoszenie Słowa Bożego.</u> Efez. 6:4 – „A [wy], ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu swoich dzieci, ale wychowujcie je w karności i w nauce Pańskiej”.</p>
<p>Może to być trudne w dzisiejszym świecie, jak każdy typ głoszenia, lecz efekty mogą być takie, że dzieci wychowane w Bożym duchu same przyłączą się do opowiadania ewangelii dalej. Ale kiedy? <strong><u>Na pewno wtedy, gdy zobaczą, że sami rodzice tak postępują, a nie tylko tak mówią.</u></strong> Młodzi ludzie są na to podatni. <strong>Jednak jeśli rodzice nie będą postępować zgodnie z ewangelią,</strong> <u>to i dzieci nie będą tak robić.</u></p>
<p>To dobry przykład pozwolił na pozyskanie dla ewangelii Tymoteusza. Apostoł Paweł pisze o tym w 2 Tym. 1:5. „sięgam wspomnieniem o będącej w tobie nieobłudnej wierze, która <strong><u>najpierw zamieszkała w twojej babce Lois i w twojej matce Eunice,</u></strong> a jestem przekonany, że zamieszkała i w tobie.”</p>
<p><strong>Tymoteusz zaczerpnął tę wiarę.</strong> <em><u>Od kogo?</u></em> <u>Od swojej babci i swojej mamy.</u> Ta wiara była w nich na początku. Paweł mówi: jestem przekonany, że zamieszkała i w tobie. To jednak nie było automatyczne i myślę, że dla wielu z nas, którzy tu jesteśmy to <strong>dobry przykładów rodziców i starszych osób w zborach sprawił, że tutaj jesteśmy, </strong>i że sami osobiście poznajemy Boga i Prawdę.</p>
<p>Myślę, że często jesteśmy tu, jako kolejne pokolenie, bo <strong>czuliśmy błogosławieństwo Ewangelii w naszym własnym domu, </strong>w naszym zborze, poczuliśmy to, przyjęliśmy to i przyszliśmy do Boga. To największe błogosławieństwo jakie otrzymaliśmy, że <u>nasze mamy i babcie, nasi rodzice i dziadkowie, starali się nie tylko o to, co będziemy jeść, gdzie pójdziemy na studia, jakie opanujemy instrumenty muzyczne, ale jacy będziemy i jacy</u> <u>wejdziemy w życie</u>, czym napełnimy rozum i serce.</p>
<p><strong>Pomyślmy teraz o głoszeniu Ewangelii na zewnątrz.</strong> Brat Russell napisał: &#8222;Niektórym się zdaje, że nie ma innego sposobu głoszenia Ewangelii, jak tylko przez publiczne kazanie z estrady.<strong><u> Lecz nie taką jest biblijna myśl kazania.</u></strong> Jezus mawiał do ludu przy brzegu morza, przy drodze; niekiedy, siedząc przy studni głosił poselstwo zbawienia; uczniom kazał na górze, to znowu w drodze idąc z nimi uczył ich. Tak samo powinno być z nami. <strong>Jakikolwiek sposób lub czas mamy na głoszenie tej wesołej nowiny, powinniśmy go wykorzystać.</strong>&#8222;; &#8222;Słowo Ewangelia znaczy wesoła nowina, dobra wieść. Mamy opowiadać &#8222;dobrą nowinę o wielkiej radości&#8221;. To można czynić w codziennym postępowaniu naszego życia, gdy stykamy się z rzeźnikiem, piekarzem, jak i z naszymi sąsiadami i przyjaciółmi. Można to uczynić za pomocą literatury wysyłanej przez pocztę, albo przez doręczenie gazetki, książki, lub też przez przemawianie z estrady. <u>Wszystko to jest głoszeniem Ewangelii, zaznajamianiem drugich z tą wesoła nowiną; albowiem ogłaszać znaczy udzielać wiadomości, a nie odnosi się to do sposobów, za pomocą których ta wiadomość jest udzielana</u>&#8221;</p>
<p>W moim ostatnim wykładzie na ten temat w Chełmnie 2019 mówiłem o <a href="https://badaczebiblii.pl/ewangelia-i-sposoby-jej-gloszenia-w-xxi-wieku/"><strong><u>wielu sposobach głoszenia ewangelii w internecie</u></strong></a>. Teraz jednak chciałbym powiedzieć, że liczba sposobów jest <u>nieograniczona</u>. Ponieważ wszędzie gdzie jest chętny głosiciel ewangelii, <strong>z Bożą pomocą, znajdą się sposoby.</strong></p>
<p><strong><u>Pan Jezus znalazł okazję i sposób przy studni.</u></strong> Mamy opisane w 4. rozdziale ewangelii wg Jana to niezwykłe spotkanie naszego Pana i Samarytanki. Przeczytajmy Jana 4:9. <em>„Jakże Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, o wodę? (Żydzi bowiem nie łączą się z Samarytanami.)”</em></p>
<p><strong>To było dziwne z dwóch powodów:</strong> <u>była to Samarytanka, a więc dla tamtych Żydów jakby człowiek drugiego sortu.</u> <strong><em>Po drugie</em></strong> to była <strong>kobieta samarytańska, </strong>więc taka otwarta rozmowa tym bardziej nie była w zwyczaju. <u>Pan Jezus nie patrzy na pozory, na uprzedzenia.</u><strong> My nie wiemy do kogo trafi Słowo Boże.</strong> Nie powinniśmy skreślać ludzi, bo mają tatuaże, inny kolor skóry, orientację itd.</p>
<p><strong><u>Pan Jezus podkreślił, że ma coś bardzo upragnionego.</u></strong> Ma taki Boży dar, taką wodę jakiej nikt nie ma. Wodę życia. Pan Jezus mówił, że idzie czas i już jest, kiedy prawdziwi wyznawcy będą chwalić Boga w duchu i w prawdzie. <u>Bo dla Boga miejsce nie ma znaczenia, Bóg mieszka w sercach ludzi. </u></p>
<p>Pan Jezus wykorzystał sytuację i my też powinniśmy myśleć kto z nami rozmawia. <strong><u>Czego może pragnąć ten człowiek?</u></strong> <em>Czym ten człowiek już jest napełniony?</em> <strong>Jakie są poglądy tej osoby?</strong> Co ta osoba ceni w życiu? <u>Czego tej osobie może brakować? </u></p>
<p>Kiedy zrozumiemy pewne rzeczy o tej osobie, z którą rozmawiamy, to będzie nam łatwiej zrozumieć, jak do niej podejść, tak <strong><u>żeby ta osoba mogła otworzyć serce i żeby ta rozmowa właśnie dla tej osoby, a nie tylko dla nas, była ważna i ciekawa.</u></strong></p>
<p><strong>Jak rozpocząć rozmowę?</strong> <em>Jak powiedzieć komuś o Bogu i Chrystusie?</em> <u>Czasami pomagają pytania.</u> Pytanie zakłada równość rozmówców i zainteresowanie.</p>
<p>Kiedy zaczniemy od takich słów: <strong>„Przepraszam, czy mogę cię o coś zapytać?”</strong>, to często usłyszymy: <u>„Jak chcesz to pytaj”.</u> <u>„Czemu nie”</u>, <u>„Dajesz…”</u>. Możemy spytać: <strong>„Jak patrzysz na Biblię, czy jest czegoś warta, czy to Boska księga, jak myślisz?”.</strong> Warto zwrócić uwagę na Biblię, bo ona łączy wszystkich wierzących. Niektórzy powiedzą, że to bajki, że to nieprawda, niektórzy powiedzą: „no tak, jest od Boga”. Ktoś powie, że nie myśli o tym, ale <u>to już coś, bo coś już wiemy.</u></p>
<p><strong><u>U niektórych te pytaniami mogą wywołać trochę emocji, szczególnie jeśli szukali kiedyś Boga lub szukają Go dalej.</u></strong> Nawet jeśli nie, to często jest okazja, żeby się podzielić <u>swoim własnym wrażeniem, własnym odczuciem co nam daje Biblia</u>; że pomaga nam w życiu, że dała nam nadzieję. Kiedy mówimy o naszych własnych emocjach, o nas samych, to możemy pomóc się otworzyć, żeby ktoś też powiedział o <u>swoich doświadczeniach</u>, o <u>swoich przeżyciach</u> i <strong>możemy być już trochę bliżej siebie. <u>Pewne drzwi zostają uchylone.</u></strong> Mamy być jak Pan Jezus, on był szczery i otwarty, On nie robił niczego na siłę i nie próbował żadnych sztuczek – on nie głosił w sensie w jakim czasami o tym mówimy, on nie był akwizytorem, <strong><u>On rozmawiał. </u></strong></p>
<p><u>Nie mamy w takiej rozmowie przekazać wszystkiego co wiemy z Biblii.</u> Nie mamy opowiedzieć całego Boskiego planu. To jest błędne, niemądre. Raczej to my powinniśmy stawiać proste pytania. <strong>„Jaka jest różnica wierzyć w Boga, a wierzyć Bogu?”</strong>, to taki przykład. <u>Czy jest jakaś różnica?</u> Niech to ktoś o tym pomyśli. <strong><u>Bo jeśli ktoś myśli, to zapamiętuje coś.</u> </strong>To staje się to ważne dla tej osoby. Jeżeli my tylko recytujemy jakieś nauki to często one nic nie znaczą dla naszego rozmówcy.</p>
<p><strong><u>My nie musimy wszystkiego wyjaśnić.</u></strong> Niech raczej te pytania chodzą po głowie. Zwróćmy na coś uwagę, łagodnie, życzliwie, z uśmiechem. <u>Dajmy szansę na myślenie.</u> Szukajmy dobrych emocji, które nas łączą. Znajdźmy coś, w czym się zgadzamy, nie wytykajmy od razu błędów. Znajdźmy coś wspólnego, wspólną dobrą rzecz, która nam się podoba, wspólny temat. <u>Wtedy inaczej się rozmawia.</u></p>
<p><strong>Kiedy ktoś podaje swoje myśli, nie przerywajmy mu.</strong> Nie zaprzeczajmy od razu nawet jeśli się nie zgadzamy. <u>Nie pokazujmy jakiegoś niezadowolenia, że ktoś odpowiada niezgodnie z naszym zdaniem albo z naszym planem.</u> To niemądre, bo przecież to my chcemy podzielić się ewangelią; to normalne, że jeśli ktoś tej ewangelii nie słyszał to myśli inaczej.<strong><u> Uczmy się słuchać drugiej osoby. </u></strong></p>
<p>Dzieje 17:16 – „Czekając w Atenach [na braci], Paweł burzył się w swoim duchu na widok miasta oddanego bałwochwalstwu”. Dosłownie: <u>aż duch w nim kipiał jak ludzie się kłaniają bożkom z drewną, z kamienia, ze złota.</u> Kiedy jednak stanął na Areopagu, gdzie zbierali się ludzie i chcieli go posłuchać, to jak ap. Paweł zaczął mowę? Werset 22:<strong> „Widzę, że jesteście bardzo pobożnymi ludźmi”. </strong></p>
<p><u>Paweł znalazł coś wspólnego,</u> <strong>zachęcił ludzi do słuchania. </strong>Kiedy chodził po mieście, zobaczył coś ciekawego – <em>ołtarz <strong>„Nieznanemu Bogu”.</strong></em> <u>Zobaczmy jak wykorzystał, że taki ołtarz tam był.</u> Pokazał, że mają coś wspólnego – kłaniają się temu samemu Bogu, nieznanemu dla nich Bogu, o którym on chciałby im jeszcze coś powiedzieć, że <u>ten nieznany Bóg to stwórca nieba i ziemi. </u></p>
<p>Po co my tak od razu chcemy pokazać co nas różni. <u>Dlaczego my tak mało słuchamy?</u> Kiedy słuchamy innych ludzi, to sami się czegoś nauczymy, dowiemy się jak patrzą inni ludzie, jak myślą. My nie mamy zawsze krzyczeć na ulicach: <em>‘jesteśmy badacze Biblii, my tutaj głosimy, mamy najlepsze nauki!’</em>.</p>
<p><u>Uczmy się szanować i kochać ludzi, którym głosimy.</u> Pamiętajmy, że za każdego z tych ludzi umarł Pan Jezus. Na pewno oni kiedyś będą naszymi braćmi i siostrami w wierze. <strong>Przeciez każde kolano się skłoni przed Panem. </strong>Niejedna rozmowa się wtedy przypomni. Pamiętajmy, że my już teraz z ludźmi – także z ateistami, z ludźmi innej orientacji, z ludźmi innych narodowości – <u>jesteśmy wszyscy dziećmi Adama, z jednej rodziny zmęczonej grzechem.</u> <strong>My nie jesteśmy nic więcej warci niż oni.</strong> Myślmy o sobie jak <strong>o bezdomnych, którzy dowiedzieli się, że jest miejsce, gdzie nie tylko można dostac jedzenie, ubranie, gdzie można przenocować, ale też dostać szansę na nowe, lepsze życie.</strong> Jeśli spotykamy innych biednych ludzi to podzielmy się wiadomością, że jest coś takiego, że jest takie wielkie zbawienie w Jezusie.</p>
<p><u>Jesteśmy powołani do głoszenia ewangelii, a nie do podkreślania różnic.</u> Nie jesteśmy powołani do znieważania ludzi, do krytykowania ich. Słowo Boże nie zachęca nas do sporów, do pokazywania komuś, że jestem mądrzejszy, że mam lepszą wiedzę. <strong>Można rozmawiać z innymi za pomocą dyskusji lub za pomocą dialogu.</strong> Dyskusja polega na tym, by podać argumenty i kogoś przekonać; jeżeli moje argumenty są lepsze niż twoje, to wygrywam, a ty przegrywasz. Dyskusja nie jest zła, czasami jest potrzebna. <u>Ale dialog pozwala wyrazić swoje odczucia, swój subiektywny punkt widzenia, podzielić się myślami.</u> <strong>W dialogu możemy lepiej zrozumieć drugich i oni mogą lepiej zrozumieć nas, nawet jeśli nie dojdziemy do jednego zdania.</strong></p>
<p>Powinniśmy napełniać się duchem Chrystusa i jego sposobami, a te sposoby opisał prorok Izajasz. Izaj. 61:1-2 – „Duch Pana Boga jest nade mną, ponieważ Jahwe namaścił mnie, <u>abym zwiastował dobrą nowinę ubogim</u>; <strong>posłał mnie, abym opatrzył tych, których serca są złamane,</strong> <em>abym ogłosił jeńcom wyzwolenie,</em> <strong>więźniom [mroków] przejrzenie,</strong> <u>abym ogłosił rok dobrej woli Jahwe i dzien pomsty naszego Boga,</u> <em>abym pocieszył wszystkich zasmuconych</em>”.</p>
<p>Pocieszać, zawiązywać rany. <strong><u>Głosić wolność.</u></strong> To radosna nowina. Mówimy o tym, że Bóg jest dobry, że Bóg nie cieszy się ze śmierci grzesznika. Mówimy o tym, że jest obiecany czas łaski, rok Boskiego zmiłowania. Możemy opatrzyć złamane serca.</p>
<p>Pamiętajmy o tym, co napisał apostoł Paweł: <strong>dla Żydów byłem jak Żyd (żeby pozyskać Żydów), dla pogan – jak poganin.</strong> <u>Żeby pozyskać pogan.</u> Dla słabych – byłem jak słaby, żeby pozyskać słabych. Dla wszystkich, stałem się wszystkim, żeby pozyskać chociaż kogoś… <strong>Duch miłości, łagodności, cierpliwości, taktu, tylko tak możliwe jest dotarcie do ludzkiego serca.</strong> A jeśli zdobedziemy serca, to może zachęcimy też do rozważenia poglądów. <u>Jeśli nie zdobędziemy serca to niemożliwe jest zdobyć rozum.</u> Wtedy tylko toczymy spory, <strong><u>debatujemy</u></strong>.</p>
<p><u>My nikogo na siłę nie przekonamy do ewangelii ani do prawdy.</u> Nasza praca to sianie, ale Pan Bóg daje wzrost. Przypomnijmy sobie wydarzenia z Filippi, kiedy ap. Paweł głosił tam ewangelię. Dzieje 16:13 – „A w dzień szabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, było miejsce modlitwy; tam usiedliśmy i rozmawialiśmy z kobietami, które się zeszły. Przysłuchiwała się też temu pewna bogobojna kobieta, imieniem Lidia, sprzedawczyni purpury z miasta Tiatyry, <strong>której Pan otworzył serce, aby przyjmowała to, co mowił Paweł.</strong><strong>”</strong></p>
<p>To nie Paweł tak wpłynął na Lidię, Biblia mówi, że to <u>Pan otworzył jej serce.</u> My nie wiemy dokąd wieje wiatr, nie wiemy jakie jest działanie Bożego ducha. <strong><u>Kazn. 11:5.</u></strong> <em>&#8222;Jak nie wiesz, dokąd wiatr wieje, jak kształtują się kości w łonie brzemiennej, <strong>tak nie znasz dzieła Boga, który wszystko czyni </strong>[ <u>który wszystkim kieruje</u> ]&#8221;</em></p>
<p><strong>To nie my kierujemy.</strong> Nasza rola to modlić się, myśleć i pracować dla Pana. Kazn. 11:6 – <strong>&#8222;Z rana siej swoje nasienie, a niech nie spoczywa twoja ręka do wieczora, bo nie wiesz, czy uda się to czy tamto, lub czy jedno i drugie jednakowo wypadnie.&#8221;</strong> Używajmy różnych sposobów głoszenia.</p>
<p>Nie odrzucajmy możliwości, które się przed nami otwierają. Nie wiemy, co przyniesie owoc, bo to zależy od Boga. Nie poniżajmy służby drugich.</p>
<p>Nadal są ludzie, do których Pan mówi: <strong>przyjdźcie do mnie, a ja wam sprawię odpocznienie.</strong> <u>Ludzie spracowani i zmęczeni grzechem.</u> Takich ludzi trzeba nam szukać. <strong><em>Jak smutno, kiedy za bardzo się boimy, kiedy jesteśmy zbyt niepewni, jak ludzie zareagują. </em></strong>A może nas obrażą, a może będą się nasmiewać, a może uznają nas za nietaktownych? <u>To się nigdy nie zmieni, jeśli nie będziemy zdobywać doświadczenia.</u> Bo jak w każdej pracy, jaką wykonujemy, <strong>ta praca idzie lepiej kiedy coś powtarzamy i stajemy się fachowcami w tej dziedzinie.</strong></p>
<p><strong>Brat Russell mówił, że najwięcej osób przyjęło prawdę</strong> nie przez ulotki, nie przez kazania, nie przez 1 tom, ale <strong><u>przez… osobiste rozmowy ze znajomymi lub nieznajomymi.</u></strong> Takie rozmowy, czy na żywo, czy przez internet, wiele mogą dać. <u>W każdym razie nabierzmy odwagi i wiary, módlmy się o to.</u> Dzieje 18:9 – „Przestań się bać, lecz mów i nie milcz, dlatego że Ja jestem z tobą i nikt się nie targnie na ciebie, aby cię skrzywdzić, gdyż liczny lud mam w tym mieście.”</p>
<p>Nie pytajmy czy głosić Słowo Boże, bo odpowiedz brzmi: <strong><u>zdecydowanie tak</u></strong>. <strong>&#8222;Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!&#8221; </strong>(1 Kor. 9:16) – mówi apostoł Paweł. Byłoby to bardzo przykre, gdybyśmy mieli taką dobrą wiadomość i nie próbowali tego przekazać dalej. <u>Pytajmy tylko:</u> <strong>jak, Panie? Gdzie, Panie? Kiedy, Panie?</strong> Rozważajmy wszystko z modlitwą i korzystajmy z doświadczeń innych.</p>
<p><strong>Można podać jeszcze kilka wskazówek: </strong>Nie narzucajmy się, bądźmy uprzejmi, ale pełni Bożego ducha. 2 Tym. 2:24  &#8211; <u>„Słudze Pana nie wolno walczyć, lecz powinien być łagodny wobec wszystkich.”</u></p>
<ul>
<li>Używajmy humoru,</li>
<li>nie wyjaśniajmy prawdy od A do Z,</li>
<li>pomagajmy ludziom (nie tylko duchowo), bądźmy gotowi do poświęceń,</li>
<li>miejmy zawsze sami słuchające uszy i otwarte serca,</li>
<li>zauważajmy zalety drugich, <strong><u>tu można wspomnieć o naszym drogim bracie Janie Markiewiczu.</u></strong> Zawsze na spotkaniu docenił usługę pań i panów z obsługi, <strong>pisał dla nich wiersze</strong>, zawsze był miły, widział to co dobre …</li>
<li><strong>[dalej] </strong>podzielmy się tym, co nas poruszyło,</li>
<li><u>posiadajmy książki, które możemy komuś dać, ulotki w domu,</u> <strong>linki do wykładów, linki do pieśni, linki do filmów chrześcijańskich itd. …</strong></li>
<li>używajmy Whatsappa, Messengera, Telegrama czy cokolwiek posiadamy do kontaktu. Bo <u>jeśli używamy tego do kontaktu, to możemy tam głosić ewangelię</u></li>
<li><strong>rozmawiajmy w formie dialogu, a nie debaty lub sprzeczki</strong></li>
<li>wysyłajmy piękne ilustracje i dobre myśli drugim (wersety, wiersze, cytaty)</li>
<li><strong>udostępniajmy dobre biblijne wpisy innych braci i sióstr, jest tego dużo, polecajmy dobre strony internetowe</strong></li>
<li><u>nie gaśmy ducha świętego, żyjmy Chrystusowym, czystym i sprawiedliwym życiem wobec wszystkich wokół, </u></li>
</ul>
<p>Drodzy Bracia i Siostry, mamy w Biblii obietnicę, że niedługo prawda napełni ziemię, że nadejdzie czas odrodzenia dla świata. <strong>Kiedy przyjdzie do nas 5-letnie dziecko, kolega z pracy lub sąsiad na emeryturze i spyta: „o czym marzysz?”, to bądźmy przygotowani.</strong> <u>A ta dziewczynka, która o to spytała: „wujku, o czym marzysz?”</u> (Martusia) <strong><u>też miała piękne marzenie.</u></strong> Chciała żebyśmy wszyscy byli jak motyle. I myślę, że tak właśnie się stanie. Królestwo Boże sprawi, że ludzie z moralnych, fizycznych, religijnych i duchowych <u>poczwarek</u> <strong><em>przeobrażą się</em></strong> <u>w piękne motyle.</u> <strong>A my już teraz zmieniajmy się z takich poczwarek w motyle głoszące ewangelię w miłości.</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/gloszenie-slowa-bozego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">9125</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
