<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>przemiana umysłu &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/przemiana-umyslu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Wed, 22 Jul 2026 16:48:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.2</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Przyzwyczajenia &#8211; dobre i złe</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/przyzwyczajenia-dobre-i-zle/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przyzwyczajenia-dobre-i-zle</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/przyzwyczajenia-dobre-i-zle/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jul 2026 16:48:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[kształtowanie charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[nawyki]]></category>
		<category><![CDATA[pokonywanie nałogów]]></category>
		<category><![CDATA[przemiana umysłu]]></category>
		<category><![CDATA[przyzwyczajenia]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[samokontrola]]></category>
		<category><![CDATA[walka ze złymi nawykami]]></category>
		<category><![CDATA[wiara chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12596</guid>

					<description><![CDATA[Artykuł z &#8222;Teraźniejszej Prawdy&#8221; nr 379, sierpień 1987, str. 117-123.  Pobierz artykuł w wersji PDF. Przyzwyczajenia &#8211; dobre i złe &#8222;Jak człowiek myśli w sercu swoim, takim też jest&#8221; &#8211; Przyp. 23:7, KJV CHARAKTER człowieka można zdefiniować jako sumę jego przyzwyczajeń, a przyzwyczajenia człowieka wyrabiane są przez główny bieg jego myśli. Każda nasuwająca się myśl, pozostawia pewien <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/przyzwyczajenia-dobre-i-zle/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Artykuł z &#8222;Teraźniejszej Prawdy&#8221; nr 379, sierpień 1987, str. 117-123. </strong></p>
<p>Pobierz <a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/TP_379_1987_08-5-11.pdf">artykuł w wersji PDF</a>.</p>
<hr />
<h1><span style="color: #000080;">Przyzwyczajenia &#8211; dobre i złe</span></h1>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>&#8222;Jak człowiek myśli w sercu swoim, takim też jest&#8221;</em> </span>&#8211; Przyp. 23:7, KJV</p>
<p><strong><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-12599" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-scaled.jpg" alt="" width="300" height="353" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-scaled.jpg 2176w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-255x300.jpg 255w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-870x1024.jpg 870w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-768x903.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-1306x1536.jpg 1306w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-1741x2048.jpg 1741w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />CHARAKTER</strong> człowieka można zdefiniować jako sumę jego przyzwyczajeń, a przyzwyczajenia człowieka wyrabiane są przez główny bieg jego myśli. Każda nasuwająca się myśl, pozostawia pewien ślad w mózgu. Mózg składa się z dwóch wielkich półkul białej substancji wzajemnie połączonych u podstawy i pokrytych cienką warstwą szarej substancji. Ponieważ powierzchnia mózgu głębokimi i płytkimi <em>sulci</em> (rowkami) zwinięta jest w płaty i zwoje, powierzchnia szarej substancji mózgu jest bardzo duża. Jeśli bardzo cienkie partie tej szarej substancji badane są pod silnym mikroskopem, znajdziemy tam, wzajemnie stłoczone, malutkie ciałka zwane neuronami lub komórkami nerwowymi. Połączone są one ze sobą i ze wszystkimi częściami ciała delikatnymi włóknami nerwowymi, które tworzą białą substancję mózgu. Fizjolodzy przypuszczają, że te neurony kierują naszymi myślami, słowami i czynami i że są magazynem naszej pamięci.</p>
<p><em>Umysłem</em> ludzkim nie jest ani mózg, ani wola, lecz można go zdefiniować jako (1) intelekt lub (2) treść intelektu, tj. sumę tych wrażeń, które przez wpływy jakim człowiek podlega są utrwalane w mózgu pod kierunkiem woli. Także wrodzone zdolności włączając uczucia, decydują o skłonności lub kierunku myśli, słów i postępowania w danych okolicznościach.</p>
<p><em>Pamięć</em> odgrywa w tym bardzo ważną rolę, gdyż spełnia ona tę umysłową funkcję, która umożliwia człowiekowi przechowywanie i przywoływanie w świadomości przyszłych doznań. Gdyby umysł nie posiadał tej zdolności gromadzenia i przywoływania powziętych w przeszłości myśli, słów lub czynów, to niemożliwe byłoby przyswojenie sobie jakiejkolwiek wiedzy. Gdyby każde wrażenie, myśl lub uczucie było zapomniane z chwilą ich ustania, to umysł traktowałby je jako niebyłe i nie mógłby je rozpoznawać ani przywoływać. Osoba bez pamięci nie miałaby żadnego zamiaru, celu lub planu co do przyszłości, bo te obejmują znajomość przeszłych spraw i wymagają pamięci. Pamięć to nie tylko zdolność przypominania, ale również możność i zdolność odbierania wrażeń i przechowywania ich w podświadomości umysłu na przyszły użytek.</p>
<p>Mózg noworodka można przyrównać do czystej kartki papieru, na której mają być zarejestrowane myśli. Pismo na papierze może być słabe i niewyraźne lub głęboko wyryte, wyraźne i dobitne. Można też je wymazywać. W ten sam sposób wczesne wrażenia są rejestrowane w mózgu. Niemowlę szybko dowiaduje się gdzie i jak zaspokoić swój głód, że jego płacz zwraca uwagę, że matka inaczej wygląda niż ojciec i inni ludzie, że uśmiech i określony ton głosu oznacza zadowolenie a zmarszczenie brwi i inny ton głosu wskazują na niezadowolenie, że klaps jest czymś odmiennym od rozkosznych pieszczot itd. Początkowo niemowlę może bać się wody, gdy wkłada się je do kąpieli, może bać się nieznanego głosu lub widoku, ale powtarzanie tych samych rzeczy bez żadnych nieprzyjemnych rezultatów usuwa stopniowo bojaźń i może nawet stać się przyjemnością.</p>
<p><strong>KONIECZNE JEST ZAINTERESOWANIE I UWAGA</strong></p>
<p>Siła nacisku stosowana w trakcie pisania na papierze dobrze ilustruje stopień zainteresowania i uwagi z jaką dana myśl jest rejestrowana w mózgu. Zainteresowanie i uwaga określają głębokość i wyrazistość zapisu wrażenia. Brak zainteresowania i uwagi, skierowanych na to, co poprzez zmysły może oddziaływać na umysł, nie pozostawia niczego lub pozostawia mały ślad w mózgu.</p>
<p>Na przykład w domu towarowym pewien mężczyzna przez długi czas stał w kolejce do urzędniczki, by wnieść wiele zażaleń, a gdy w końcu przyszła na niego kolej, powiedział on do niej: &#8222;Podziwiam wielką cierpliwość pani w przyjmowaniu skarg tylu ludzi w tak łagodny i wyrozumiały sposób. Jak pani może słuchać od rana do wieczora tylu skarg i ciągle okazywać taki spokój, opanowanie i tak łagodne usposobienie?&#8221; W odpowiedzi pokazała mu napis na swoich kolczykach. Na jednym przeczytał &#8222;WEJŚCIE&#8221;, a na drugim &#8222;WYJŚCIE&#8221;! Tak więc te skargi ona jednym uchem wpuszczała a drugim wypuszczała! Robiły one na niej małe wrażenie albo i nawet nie robiły żadnego wrażenia.</p>
<p>Zainteresowanie i uwaga mogą być dobrowolne lub odruchowe. Niektóre niezwykłe wypadki, na przykład wielkie katastrofy czy niezwykłe wydarzenia, same przez się mogą wyryć tak niezatarte ślady w mózgu i umyśle, że nigdy nie będą zapomniane. Natomiast czyjaś wola, zdecydowanie, może do tego stopnia wzbudzić w kimś zainteresowanie, ciekawość i uwagę na pewne sprawy, zmusić oczy, uszy itp. do skoncentrowania się na nich, że wyryje to odpowiedni ślad w czyimś mózgu, umyśle i pamięci. Z pewnością dzieci mogą potwierdzić, że jest to prawdziwe tak względem ich szkolnych lekcji, jak i umysłowego rozwoju. Powtarzanie stanowi również wielką pomoc w głębszym utrwalaniu myśli.</p>
<p>Ta sama zasada dotyczy spraw fizycznych. Dziecko nigdy nie nauczy się chodzić, jeżeli nie będzie miało ku temu szczerych chęci, nie zadba o to i nie skłoni się do dobrowolnego wysiłku. To samo jest z jego nauką biegania, skakania, grania, wypełniania różnych zadań, gry na pianinie, pisania na maszynie itd.<br />
Te same zasady stosuje się również do moralnych i religijnych ćwiczeń i osiągania sukcesów w tej dziedzinie. A powtarzanie wyrabia przyzwyczajenie, z tym jednak, że tak jak dziecko samoczynnie uczy się chodzić, biegać, pisać na maszynie, grać na pianinie, to ono również uczy się mówić prawdę, uczciwie postępować, być delikatnym wobec innych itp. bez zastanawiania się i rozmyślania nad tym, jak wykonać każdy drobny szczegół w tym rozwoju. Jednak jego serce musi pragnąć tego, jeżeli chce ono być dobrze rozwinięte przez ten sposób kształtowania dobrych przyzwyczajeń. &#8222;Jak człowiek myśli w sercu swoim, takim też jest&#8221;.</p>
<p><strong>CO JEST PRZYZWYCZAJENIEM?</strong></p>
<p>Co się rozumie przez przyzwyczajenie? Można je zdefiniować jako nawyk umysłu lub skłonność do myślenia czy kierowania działaniem według pewnych uprzednio i zazwyczaj stosowanych zasad. Nawyki mają ogromną moc w kierunku dobra i zła. Przysłowie mówi: &#8222;Siejesz myśl a zbierasz pobudkę, siejesz pobudkę a zbierasz czyn, siejesz czyn a zbierasz skłonność, siejesz skłonność a zbierasz nawyk, siejesz nawyk a zbierasz charakter, siejesz, charakter a zbierasz przeznaczenie&#8221;. Nawyk rodzi zamiłowanie do wykonywanego czynu. Nawyk niekontrolowany, kieruje naszym ogólnym postępowaniem &#8211; naszymi myślami, mową, gestami, tonem głosu, ruchami, ubiorem, zwyczajem, itp.</p>
<p>Pewien wybitny pisarz powiedział: &#8222;Strzeż. się przyzwyczajenia. Przyzwyczajenie jest najbardziej znaczącym słowem, jakie znajduje się-w angielskim słownictwie. Poproś jakiegoś artystę, aby ci je wymalował ognistymi literami, i powieś je na ścianach swego pokoju tam, gdzie twój wzrok dostrzeże jego posłanie, gdy będziesz się udawał na spoczynek i gdzie będzie mogło znowu cię powitać wraz ze wschodem słońca. Spoglądaj na nie dopóki nie zostanie głęboko wyryte w świątyni twej duszy, właśnie tam gdzie lampa życia może rzucić swe czerwone światło na nie. Przyzwyczajenie jest twoim przekleństwem lub błogosławieństwem, ono cię zwycięży lub umożliwi ci zwycięstwo. Obecnie przekształca cię ono w pochlebcę lub w księcia wolności. Teraz albo opasujesz swą duszę więzami smutku, albo budujesz powóz, który zawiezie cię do raju. Dobre przyzwyczajenia są tak samo skuteczne do wyzwolenia, jak złe do zniewolenia i udręczenia. Człowiek może zdecydowanie wyrabiać w sobie nawyk czystości, uczciwości, wierności do tego stopnia, że będzie oddychał atmosferą Boskości tak jak swoim ojczystym powietrzem, aż ostatecznie stanie się specjalistą i mistrzem, melodii przez lata nieugięcie ćwiczonej&#8221;.</p>
<p><strong>&#8222;PRZEMIEŃCIE SIĘ&#8221;</strong></p>
<p>Niewątpliwie, moc przyzwyczajenia w wielkiej mierze prowadzi zarówno ku dobremu, jak i ku złemu, lecz nie zapominajmy o tym, że woła. ludzka choćby najsilniejsza czy ustawicznie ćwiczona może mieć swoje największe osiągnięcie i najbardziej korzystne efekty tylko wówczas, gdy znajduje się w szkole Chrystusowej &#8211; gdy jest pouczana przez Boga. To przez prawdę Jego Słowa jesteśmy uświęcani, pouczani i naprawiani (Jana 17:17; 2 Tym. 3:14-17). Jeżeli chcemy być &#8222;wyuczeni przez Pana&#8221; (Iz. 54:13), powinniśmy pokutować za grzech (Dz. Ap. 17:30), wierzyć w Jezusa Chrystusa jako naszego Zbawiciela i przyjąć Go jako naszego Dobrego Pasterza, starannie postępując według Jego kierownictwa (Jana 3:15, 16; 10:4, 5, 9; 14: 6; 1 Piotra 2:21), poświęcając się zupełnie Bogu. by czynić Jego wolę i trwać w dochowaniu Im. bezwzględnej wierności (Przyp. 23:26; Mar. 12: 30; Rzym. 12:1; Żyd. 10:7). To oznacza, że powinniśmy &#8222;podbić każdą myśl pod posłuszeństwo Chrystusowe&#8221; (2 Kor. 10:5), gdyż mamy &#8222;przemienić się przez odnowienie umysłu&#8221; (Rzym. 12:2). Nikt nie będzie dostatecznie przystosowany do życia wiecznego, jeżeli jego serce nie będzie w harmonii z Bogiem. &#8222;Jak człowiek myśli w sercu swoim, takim też jest&#8221;.</p>
<p>Prawdopodobnie niewielu jasno zdaje sobie z tego sprawę, jak nieodzowna jest przemiana w podobieństwo Chrystusa &#8211; rozwinięcie prawdziwego chrześcijańskiego charakteru odpowiednio przygotowanego do życia wiecznego. Wydaje się, że wielu spośród wyznaniowych chrześcijan zbyt mało zwraca uwagi na napomnienie &#8222;z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie&#8221; (Filip. 2:12). Musimy &#8222;bojować on dobry bój wiary&#8221;, jeśli chcemy &#8222;chwycić się żywota wiecznego&#8221; (1 Tym. 6:12). Musimy &#8222;odwrócić się od [unikać] złego a czynić dobre&#8221; (1 Piotra 3:11), co oznacza pozbycie się wielu złych przyzwyczajeń i wyrabianie wielu dobrych. Musimy je przezwyciężyć, jeżeli chcemy być uznani za zwycięzców. &#8222;A przeto każdy z nas sam za się odda rachunek Bogu&#8221; (Rzym. 14:12).</p>
<p>Powinniśmy pamiętać, że każda myśl i każdy oczyn wywierają na nas wrażenie i oddziaływają na nasz charakter. Każda właściwa myśl i czyn przyczyniają się do wyrobienia charakteru w sprawiedliwości, natomiast każda zła myśl i czyn i każde okłamywanie samego siebie przyczynia się do wyrobienia i utrwalenia nieprawego charakteru. A gdy został przyjęty zły sposób postępowania i jest ciągle praktykowany &#8211; gdy sumienie jest tłumione, Pismo Święte i rozsądek są wypaczane w celach samolubnych, serce jest oszukiwane a sprawiedliwy sąd jest powstrzymywany &#8211; któż potrafi przewidzieć pokutę i poprawę takiej osoby?</p>
<p>Uporczywie rozmyślni grzesznicy godzą się na nieustanny rozwój złych przyzwyczajeń i w ten sposób rozwijają swe charaktery tak odalekie od harmonii z Bogiem i sprawiedliwością, że w końcu zupełnie nie będą się nadawać do życia wiecznego i ostatecznie zasługiwać tylko na zniszczenie (Żyd. 6:4-6; Ps. 145:20; 2 Tes. 1:8, 9; 2 Piotra 2:1). Jak tacy będą mogli &#8222;ujść przed sądem ognia piekielnego&#8221; &#8211; gehenny &#8211; wiecznego zniszczenia lub unicestwienia, &#8222;drugiej śmierci&#8221; (Mat. 23:33; Obj. 20:14; 21:8)? Bóg nie zezwoli, by ktokolwiek żył wiecznie mając wolę utwierdzoną w nieprawości.</p>
<p>Jak odpowiedzialne stanowisko zajmują ci, którzy budują swoje i innych charaktery! Pamiętajmy, że nasze charaktery są objawiane oprzez nasze życiowe przyzwyczajenia. Każda odobra, zła, obojętna myśl lub czyn, nawet te najmniejsze, zmierzają do wytworzenia nowego przyzwyczajenia lub do utrwalenia poprzednio nabytego przyzwyczajenia. Jak wobec tego ważne jest, aby nasze myśli i czyny nie były daremne, bezcelowe, lecz celowe (1 Kor. 10:31)! A nade wszystko, jak ważne jest, aby nasze charaktery były &#8222;nie przypodobane temu światu, ale przemienione [zmienione, zreformowane] przez odnowienie umysłu&#8221; (Rzym. 12:2), abyśmy odrzucając zło i wszelkie inne wpływy, które skłaniają ku złemu, odebrali od Niebiańskiego Ojca przez Jego Słowo, &#8222;&#8230; ducha zdrowego zmysłu&#8221;, &#8222;&#8230; zmysł Chrystusowy&#8221; (2 Tym. 1:7; 1 Kor. 2:16)!</p>
<p><strong>JAK PRZEZWYCIĘŻYĆ ZŁE NAWYKI</strong></p>
<p>Najpierw musimy stwierdzić, że posiadamy złe przyzwyczajenia i jakie. Wymaga to starannej samoegzaminacji w świetle prawdy i właściwych wzorców (2 Kor. 13:5; Efez. 5:10, 15). Złe nałogi można uszeregować od zniewalającej skłonności do tytoniu, alkoholu i narkotyków, od przesady wypowiadania &#8222;niewinnych kłamstw&#8221; do zwykłego kłamstwa, oszustwa i obłudy, od obmowy i kłótni do walki na pięści i cielesnych obrażeń, od używania bez zezwolenia rzeczy należących do innych ludzi do kradzieży i innych form rabunku. Po odkryciu swoich złych nawyków, kategorycznie musimy stawić im czoła i szczerze pragnąć uwolnienia się od nich.</p>
<p>Zanim nawyki zostaną wyrobione i utrwalone upływa pewien okres czasu. Stare przysłowie hiszpańskie mówi: &#8222;Z początku nawyki są jak pajęczyny, a później jak liny&#8221;. Inne przysłowie mówi: &#8222;Przyzwyczajenie jest jak lina, codziennie splatamy jej nitki, dopóki nie stanie się tak mocna, że nie możemy jej rozerwać&#8221;. Bardzo trudno jest pozbyć się złych nawyków! Lecz nie zniechęcaj się &#8211; z odpowiednią pilnością i wytrwałością, wcześniej lub później, nawet liną można rozerwać! Nawet wymowa angielskiego słowa h-a-b-i-t (przyzwyczajenie) jest dwuznaczna, bo jeśli odejmiemy <em>h</em> pozostanie <em>abit</em>, jeśli odejmiemy <em>a</em> pozostanie <em>bit</em> (wędzidło), jeśli odejmiemy <em>b</em> pozostanie jeszcze <em>it</em> (to)!</p>
<p>Im wcześniej zaczniemy pozbywać się złego przyzwyczajenia, tym łatwiej będzie można się go pozbyć. Złe przyzwyczajenia, które pozostaną nienaruszone, będą coraz silniejsze. W coraz większym stopniu będą nas tyranizować, kontrolować nasze codzienne życie, żądając zupełnego podporządkowania się im. Ostatecznie staniemy się ich niewolnikami i jeżeli jesteśmy bardzo nieostrożni, to polubimy je. Jeśli się ich nie pozbędziemy, z biegiem czasu one zwiążą nam ręce i nogi.</p>
<p><strong>MOC PRZYZWYCZAJENIA</strong></p>
<p>Pewnego razu jakiś ojciec chciał wpoić swemu synowi mądrość dotyczącą bezzwłocznego przezwyciężania niektórych złych przyzwyczajeń, jakie syn rozwijał i przez powtarzanie czynił je częścią swego charakteru. Wziął go więc na spacer do lasu. Zatrzymali się pod wielkim klonem, gdzie wyrastało wiele młodych klonów. Ojciec poprosił swego syna, aby wyrwał jedną młodą sadzonkę, co chłopiec z łatwością uczynił. Wówczas ojciec wskazał na drzewko o wysokości około 60 centymetrów i poprosił go, aby i to wyrwał. Z wielkim wysiłkiem udało się chłopcu spełnić prośbę ojca. Następnie poprosił go ojciec o wyrwanie wielkiego drzewa. Chłopiec stanął zdumiony taką prośbą. Wtedy ojciec wyjaśnił mu, w jaki sposób powinien on wykorzeniać swe złe przyzwyczajenia, zanim one staną się tak wielkie i osiągną taką moc, jako część jego charakteru, że prawie niemożliwe będzie uwolnienie się od nich.</p>
<p>Podobno najlepszym sposobem pozbywania się złego nawyku jest nie tylko podjęcie wysiłków w celu uwolnienia się od niego, lecz zastąpienie go dobrym przyzwyczajeniem. Powinniśmy &#8222;nie dać się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężać&#8221; (Rzym. 12:21). W ten sposób wadę charakteru można zawsze stopniowo usunąć przez rozwój i praktykowanie przeciwstawnej zalety. I tak nowe, dobre przyzwyczajenia zostaną ukształtowane i stopniowo będą usuwać i zajmować miejsca przeciwnych im złych przyzwyczajeń.</p>
<p><strong>CZTERY ZASADY</strong></p>
<p>Wybitny psycholog William James uważa, że stare niepożądane przyzwyczajenie możesz zastąpić nowym pożądanym przyzwyczajeniem. Radzi on: W przyswajaniu nowego przyzwyczajenia czy też w pozbywaniu się starego należy pamiętać o czterech podstawowych zasadach:</p>
<ol>
<li>Musisz zadbać o to, aby podjąć te starania wykazując silną inicjatywę, o ile to tylko jest możliwe.</li>
<li>Nigdy nie pozwól, aby zaistniał jakikolwiek wyjątek, aż do czasu, gdy nowe przyzwyczajenie będzie już mocno utwierdzone w twoim życiu a stare wykorzenione.</li>
<li>Staraj się skorzystać z pierwszej nadarzającej się okazji w odpowiedzi na każde podjęte przez ciebie postanowienie.</li>
<li>Trwaj w gotowości do podjęcia wysiłku, codziennie bez przymusu wykonując krótkie ćwiczenia.</li>
</ol>
<p><strong>NAWYK MARTWIENIA SIĘ</strong></p>
<p>Dla ilustracji, przypuśćmy, że chciałbyś przezwyciężyć zły nawyk martwienia się. Przez wiele lat praktykowałeś go, aż głęboko zakorzenił się w tobie jako część charakteru. Zdajesz sobie sprawę z tego, że twój nawyk martwienia i niepokojenia się, o to co się wydarzy lub mogłoby się wydarzyć, utrzymuje cię w niespokojnym stanie umysłu i w napięciu nerwowym. Prowadzi do zburzenia pokoju serca i umysłu, którego Pan udziela swoim uczniom, tym którzy w pełni Jemu ufają jako swemu Pasterzowi (Jana 14:27; Filip. 4:6, 7). Napełnia on twój umysł wątpliwościami, obawami, trwogą, błędnym zrozumieniem, lękami i przygnębiającymi przeczuciami, a to utrudnia ci wyznawanie właściwej wiary w Boga i skuteczne służenie Jemu. Dlatego też szczerze chciałbyś przełamać ten zły nawyk.</p>
<p>Niektórzy popełniają błąd usprawiedliwiając się lub przymykając oczy na niego i określając ten nawyk jako właściwe zainteresowanie lub troskliwość. Lecz zmiana określenia nie zmienia faktu, gdyż w rzeczywistości oni się martwią. Pewne stare przysłowie dowodzi jak bezowocne jest martwienie się: &#8222;Martwienie się jest jak kołysanie się w bujaku &#8211; masz coś do zrobienia, ale nigdy tego nie zrobisz&#8221;.</p>
<p>Najbardziej człowiek się martwi i trapi tym, czego w żaden sposób nie może zmienić. Profesor mojej starej uczelni powiedział swoim studentom jak nierozsądne jest martwienie się, tymi słowy: &#8222;Są tylko dwa rodzaje spraw, którymi można się martwić, sprawy, w których nie możesz pomóc i te, w których możesz pomóc. Nierozsądne jest martwienie się sprawami, w których nie możesz dopomóc, gdyż to ani trochę nie zmieni sytuacji, i tak samo nierozsądne jest martwienie się sprawami, w których. możesz pomóc &#8211; natychmiast zajmij się nimi i udzielaj pomocy&#8221;.</p>
<p>Większość spraw, którymi ludzie się zamartwiają, w rzeczywistości nigdy nie nastąpi. Jak pewien Holender z Pensylwanii kiedyś tak się wyraził: &#8222;Och kłopoty, martwiliśmy się o to, co nigdy się nie wydarzyło&#8221;. Przypominamy poemat (w wolnym tłumaczeniu) z naszej książki &#8222;Poems of Dawn&#8221;, str. 302, pod tytułem:</p>
<p><strong>GRANITOWY MUR</strong></p>
<p><em>Doszedłem do granitowego muru,<br />
Nie mogłem go rozbić ani wygiąć,<br />
Próbowałem go obejść dookoła<br />
Wydało się, iż jest bez końca.</em></p>
<p><em>Usiłowałem wspiąć się na niego,<br />
Lecz ściany jego były zbyt strome.<br />
Usiłowałem podkopać się pod nim,<br />
Ale fundament był za głęboki.</em></p>
<p><em>Zwróciłem się ze swym problemem do Pana<br />
I powierzyłem, go Jego uwadze,<br />
Gdy ponownie szukałem tego muru<br />
Nigdzie go już nie było.</em></p>
<p>Zauważmy jak wyżej wymienione cztery zasady mogą nam pomóc w przezwyciężaniu złego nawyku martwienia się.</p>
<p><strong>WYKAZANIE PEŁNEJ INICJATYWY PRZECIW MARTWIENIU SIĘ</strong></p>
<p>1. Podejmując wobec siebie silną inicjatywę o ile tylko jest to możliwe, najpierw powinieneś udać się w modlitwie do Boga przez Chrystusa, zapewniając Go o swojej szczerej chęci przezwyciężenia tego złego nawyku martwienia się, prosząc o niezbędną instrukcję, kierownictwo i zwycięską moc, która sprawia że wszystko staje się możliwe. Powinieneś modlić się w zupełnym upewnieniu wiary, polegając na tak niezawodnych obietnicach jak: &#8222;Pan udziela, i nie odmawia, co jest dobrego, tym, którzy chodzą w niewinności&#8221; (Ps. 84:12). ON ma upodobanie i &#8222;da rzeczy dobre tym, którzy Go proszą&#8221; (Mat. 7:11), oraz &#8222;Bóg mój napełni wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego, chwalebnie, w Chrystusie Jezusie (Filip. 4:19). Jeśli jeszcze nie przyjąłeś Jezusa jako swego Zbawiciela i nie poświęciłeś swego życia Bogu, uczyń to, gdyż to jest główny warunek otrzymania prawdziwego pokoju Bożego przez Chrystusa (Rzym. 5:1, 2; Filip. 4:6, 7).</p>
<p>Następnie powinieneś dla zachęty studiować Słowo Boże, szczególnie wiele jego wersetów odnoszących się do pogody ducha, spokoju, odpoczynku serca i umysłu, pokoju i ufności (np. Ps. 119:165; Przyp. 3:2, 5, 6; Iz. 26:3; 32:17; Jana 14:27; Filip. 4:7; Kol. 3:15), pamiętając zawsze o tym, że Bóg cię miłuje i chce, abyś i ty Go miłował i posiadał Jego pokój. Bóg chce abyś stał się jak On miłym i pogodnym i że On, &#8222;sprawuje w was chcenie, i skuteczne wykonanie według upodobania swego&#8221; (Filip. 2:13) &#8211; jeżeli tylko pozwolisz Mu to uczynić i będziesz z Nim współpracował. A im więcej będziesz badał i przyswajał sobie kosztownych obietnic, które należą do ciebie, jako do poświęconego dziecka Bożego oraz dostrzegał i doceniał wartości cnót, szczególnie wiary, odwagi i pokoju, które jeśli są praktykowane, będą przeciwstawiać się zmartwieniom przybierającym różne formy w zależności od siły twojej inicjatywy.</p>
<p>Inny sposób wzmocnienia twej inicjatywy &#8211; w zgodzie ze wskazówkami zamieszczonymi u Jakuba 5:16 &#8211; polega na wyznaniu twej wady martwienia się, jednemu lub więcej braciom, w miarę możności na zebraniu świadectw, informując o swej walce z nią i o swym zdecydowaniu w pokonywaniu jej łaską Bożą i proszeniem braci o pomoc oraz modlitwę. Poinformowanie o tym współczujących niewierzących czasem okazuje się także pomocne). Ale nie należy popełnić błędu, jaki zrobiła pewna siostra, gdy wyznając swoją wadę, skłonności do przesadzania, i prosząc o modlitwy za nią, wyraziła się następująco &#8222;Wylewam wiele beczek łez nad tą wadą&#8221;. Upewnij się, wyznając swój grzech polegający na braku pełnej ufności do swego Niebiańskiego Ojca, martwiąc się o to, co powierzyłeś Jemu, że nie martwisz się dodatkowo w tym czasie, gdy tak postępujesz.</p>
<p><strong>NIE POZWALAJĄC SOBIE NA ZMARTWIENIE</strong></p>
<p>2. Przez rozwijanie nowego przyzwyczajenia przez zastępowanie wad, które towarzyszą zmartwieniu (takie jak: brak ufności do Boga i Jezusa, niedowierzanie, niepokój, nerwowość, trwoga, lęk, złe poczucie itp.) przeciwstawnymi im zaletami charakteru, wypierającymi te wady (takie jak: ufność, zaufanie, upewnienie, pokój, pogoda ducha, spokój itp.), nigdy nie powinniśmy dopuścić do popadnięcia choć raz w zmartwienie. Mając to na uwadze, że jak człowiek myśli w sercu swoim, takim też jest, a gdy jesteśmy kuszeni aby się martwić, powinniśmy natychmiast tak skierować nasze myśli na drogocenne obietnice Słowa Bożego, aby rozproszyć nawyk martwienia się.</p>
<p>Możesz być kuszony, aby nadmiernie troszczyć się, martwić się o takie rzeczy jak pokarm, napój, ubiór, mieszkanie, pracę, zabezpieczenie na starość itp., te właśnie rzeczy, o których Jezus powiedział, że nie mamy się martwić (Mat. 6:24-34). Zwróćmy uwagę na zapewnienie Jezusa wyrażone w w. 8, &#8222;wie Ojciec wasz, czego potrzebujecie, pierwej niż byście wy go prosili&#8221;. Zwróć się zatem ze swymi problemami do Ojca, &#8222;Wszystko staranie wasze y/rzuciwszy nań, gdyż On ma pieczę o was&#8221; (1 Piotra 5:7). &#8222;Spuść na Pana drogę twoją a ufaj w nim, a on wszystko uczyni&#8221; (Ps. 37:5). &#8222;Ufaj w Panu ze wszystkiego serca twego a na rozumie twoim nie spolegaj. We wszystkich drogach twoich znaj Go a On prostować będzie ścieżki twoje&#8221; (Przyp. 3:5, 6). &#8222;Od Pana bywają sprawowane drogi człowieka dobrego a droga jego podoba Mu się, gdy upadnie nie stłucze się, albowiem Pan trzyma go za rękę jego&#8221; (Ps. 37:23, 24).</p>
<p>Jeśli więc walczysz ze złym nałogiem martwienia się i starannie praktykujesz przeciwstawne dobre przyzwyczajenie okazywania zupełnej ufności i upewnienia w wierze, pokoju serca i umysłu oraz przyjemnego odpoczynku pod miłościwą opieką swego Ojca, z silnym postanowieniem, by już więcej się nie martwić &#8211; to nie zniechęcaj się, gdy czasem w tej walce, szczególnie na jej początku, potkniesz się i upadniesz. Bóg trzyma cię za rękę (jeżeli tylko Mu na to pozwalasz) i On cię znowu podźwignie (jeśli będziesz z Nim współpracował). &#8222;Wiele złego przychodzi na sprawiedliwego, ale z tego wszystkiego wyrywa go Pan&#8221; (Ps. 34:20). &#8222;Bo choć siedemkroć upada sprawiedliwy, przecie zaś powstaje&#8221; (Przyp. 24:16). &#8222;A to jest zwycięstwo, które zwyciężyło świat, wiara nasza&#8221; (1 Jana 5:4).</p>
<p>Zacznij z wiarą spoglądać na Boga a twoja rzekoma potrzeba martwienia się będzie stopniowo zanikać. W chrześcijańskim życiu rzeczywiście nie ma miejsca na zmartwienie, gdyż &#8222;tym którzy miłują Boga, wszystkie rzeczy dopomagają ku dobremu&#8221; a &#8222;jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam?&#8221; (Rzym. 8:28, 31). Ci, którzy martwią się, faktycznie obrażają Boga i objawiają swój brak wiary, czyli zaufania lub ufania Jemu. Zmartwienie jest tym wrogiem, który powinien zostać odparty przy każdym zbliżaniu się do nas.</p>
<p><strong>NATYCHMIASTOWE ZAPRZESTANIE MARTWIENIA SIĘ</strong></p>
<p>3. Zgodnie z trzecią zasadą powinniśmy skorzystać z najbliższej okazji, aby zaprzestać martwienia się i rozwijać silną wiarę &#8211; ufność lub zaufanie &#8211; w naszego Ojca i w Jego opatrznościową opiekę. TERAZ jest właściwy czas na rozpoczęcie przezwyciężania tego złego nawyku polegającego na martwieniu się (Kaz. 9:10). Nie odkładaj tego na potem. &#8222;Zwlekanie jest złodziejem czasu&#8221;.</p>
<p><strong>CODZIENNE ĆWICZENIE W ZWALCZANIU MARTWIENIA SIĘ</strong></p>
<p>4. &#8222;Dobrze czyniąc nie słabiejmy&#8221; (Gal. 6:9), codziennie &#8222;bojuj on dobry bój wiary&#8221; (1 Tym. 6:12), pamiętając o tym, że &#8222;kto wytrwa do końca, ten zbawion będzie&#8221; (Mat. 24:13). Codzienne praktykowanie prawdziwej wiary w Boga (gdyż &#8222;bez wiary nie można podobać się Bogu&#8221; &#8211; Żyd. 11:6), nadziei zwycięstwa (która trzyma się jak kotwica &#8222;bezpieczna i pewna&#8221; &#8211; Żyd. 6:19) oraz doskonałej miłości (która &#8222;precz wyrzuca bojaźń, bo bojaźń ma udręczenie&#8221; &#8211; udręczenie zmartwienia, niepokoju, powątpiewania, złych przeczuć, obawy o przyszłość, strasznych przewidywań, itp. 1 Jana 4: 18), da nam zwycięstwo. Takie postępowanie nie pozostawi żadnego miejsca dla zmartwienia a tym sposobem zupełnie przełamie ten zły nawyk.</p>
<p>Jakąż cudowną siłę czerpiemy z Boskiej obietnicy zawartej w proroctwie Izajasza 26:3, 4! &#8222;Człowieka spolegającego na tobie zachowywasz w pokoju, w pokoju mówię, bo w tobie ufa. Miejcie nadzieję w Panu aż na wieki; boć w Panu, w Panu jest skała wieczna&#8221; &#8211; [skała wieków, zobacz uwagę na marginesie].</p>
<p>Te same cztery zasady mogą być zastosowane i do innych, wielkich lub małych, złych przyzwyczajeń. Zastosowanie dyscypliny, samokontroli i wytrwałości, nawet przy mało znaczących przyzwyczajeniach (Pieśni Sal. 2:15), przyniesie szczególne korzyści. Można to przyrównać do składek ubezpieczeniowych, jakie ktoś płaci za swój dom. Może mu się wydawać, że jest to nieopłacalne, bo nigdy mu się one nie zwrócą. Lecz w przypadku pożaru jego uprzednie wpłaty zabezpieczą go przed poważną stratą.</p>
<p>Podobnie ktoś, kto obecnie przez skoncentrowaną uwagę, energiczną wolę i wyrzeczenie się zbędnych rzeczy, przełamuje codziennie swoje złe przyzwyczajenia a na ich miejscu rozwija odpowiednie dobre przyzwyczajenia, będzie we właściwym czasie zbierał plon dobrego charakteru a przez łaskę Boża. życie wieczne w Królestwie Bożym, przez swego Zbawiciela Jezusa Chrystusa (2 Piotra 1:5-11). Taki, jak mocna wieża, będzie stał niewzruszony pośród burz życiowych, gdy wszystko wokół niego będzie upadać.</p>
<p><span style="color: #808080;"><em>TP ’87,117-122; BS ’73,74.</em></span></p>
<hr />
<h1 style="font-weight: 400;"><span style="color: #000080;"><strong>Przezwyciężanie nałogu palenia tytoniu</strong></span></h1>
<p><strong>POŚWIĘCONY</strong> chrześcijanin przez Chrystusa przedstawił swoje ciało jako ofiarę żywą, świętą (usprawiedliwioną przez wiarę w przelaną za niego krew Jezusa i dlatego), przyjemną Bogu, co jest jego rozumną służbą (Rzym. 12:1). Taki chrześcijanin zdaje sobie sprawę, że jego ciało obecnie jest świątynią Bożą, że Duch Boży mieszka w nim i nie powinien plugawić tej świątyni Bożej (1 Kor. 3:16, 17; 6:19, 20).</p>
<p>Po poświęceniu się Bogu wszyscy dowiadujemy się w świetle Jego Słowa, że w naszym upadłym stanie ciągle jeszcze posiadamy więcej lub mniej złych nawyków, których musimy się pozbyć &#8211; mamy ich więcej niż z początku zdaliśmy sobie z tego sprawę. Szczerze pragniemy &#8222;oczyścić samych siebie od wszelakiej zmazy ciała i ducha&#8221;, dopełniając świątobliwości w bojaźni Bożej [pełną czci oceną Jego wielkość] 2 Kor. 7:1. Jeśli pragniemy przybliżyć się do Boga &#8222;z prawdziwym sercem w zupełności wiary&#8221;, to musimy mieć &#8222;oczyszczone serce od sumienia złego i omyte ciało wodą czystą&#8221; &#8211; &#8222;omyciem wody przez słowo&#8221; (Żyd. 10:22, 23; Efez. 5:26; Jana 3:5; 15:3).</p>
<p>Przypuśćmy, że ktoś stając się jednym z drogich dzieci Bożych obarczony jest nałogiem palenia tytoniu. Lecz odtąd chce on żyć nie dla siebie, ale dla Boga i Jezusa, który odkupił go tak wielką ofiarą (2 Kor. 5:15; 1 Piotra 4:2-6) i który oferuje mu życie wieczne. Pragnie on we wszystkich sprawach IM przypodobać się i być &#8222;przykładem wiernych&#8221; (1 Tym. 4:12). Wie, że palenie tytoniu jest szkodliwe dla zdrowia i zdaje sobie sprawę, że nie może palić &#8222;ku chwale Bożej&#8221; (1 Kor. 10:31), tak więc szczerze pragnie odzwyczaić się od tego złego nałogu, gdyż przyznaje, że w rzeczywistości jest to jedna z form grzechu przeciwko swemu poświęceniu się Bogu.</p>
<p>Używanie tytoniu jest pożądliwością (pragnieniem) ciała, uznaną zarówno przez lekarzy jak i powszechnie przez ludzi, za szkodliwą dla fizycznego zdrowia. Również jest ona szkodliwa dla duchowego dobra. Powiedziano nam, abyśmy &#8222;powstrzymywali się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciw duszy&#8221; (1 Piotra 2:11). Im dłużej będziemy studiować Pismo Święte i starać się przemieniać (Rzym. 12:2) według wspaniałych wzorców prawdziwego życia chrześcijańskiego, tym bardziej będziemy pragnęli przezwyciężyć ten zły nałóg, który stanowi zarówno cielesny jak i duchowy grzech. Palenie tytoniu także przeszkadza nam w służbie Ewangelii, gdyż wiele osób nieżyczliwie będzie przyjmować nasze przedstawianie Ewangelii wiedząc, że nie przezwyciężyliśmy tego nałogu.</p>
<p>Można grzeszyć przeciw fizycznym jak i przeciw duchowym prawom Bożym. Jezus dokonując fizycznych uzdrowień często łączył chorobę z grzechem (zobacz np. Mat. 9:2-7). A po uzdrowieniu przy sadzawce Betesda niedołężnego człowieka z jego słabości, Jezus dowiódł, że to grzech doprowadził go do kalectwa, bo powiedział do niego &#8222;nie grzesz więcej, aby co gorszego na cię nie przyszło&#8221; (Jana 5:14).</p>
<p>Także i obecnie wiele chorób fizycznych jest skutkiem grzeszenia przeciwko fizycznym prawom Bożym. Jeśli masz możliwości wyboru a mimo to wielokrotnie (zwłaszcza świadomie) spożywasz szkodliwe pokarmy i napoje, czy nawet dobre pokarmy w nadmiarze, to grzeszysz przeciwko własnemu ciału i w odpowiednim czasie poniesiesz takie lub inne złe następstwa. Udowodniono, że nikotyna i smoły pochodzące z palenia tytoniu w różny sposób szkodzą zdrowiu i są główną przyczyną raka płuc, jak również czynnikiem potęgującym wiele innych dolegliwości. &#8222;Bo kto sieje ciału swemu, z ciała żąć będzie skażenie&#8221; (Gal. 6:8). &#8222;Niechże tedy nie króluje grzech w śmiertelnym ciele waszym, żebyście mu posłuszni byli w pożądliwościach jego&#8221; (Rzym. 6:12). &#8222;Wszelka niesprawiedliwość jest grzech&#8221; (1 Jana 5:17). &#8222;Ocućcie się ku sprawiedliwości a nie grzeszcie&#8221; (1 Kor. 15:34).</p>
<p>Palenie tytoniu jest pragnieniem doznania cielesnego zadowolenia, zaspokojenia swoich zmysłowych, fizycznych, cielesnych pożądliwości. Zanim zostaliśmy ożywieni przez Świętego Ducha Bożego, &#8222;chodziliśmy według zwyczaju świata tego &#8230; między którymi i my wszyscy obcowaliśmy niekiedy w pożądliwościach ciała naszego, czyniąc to, co się podobało ciału i myślom i byliśmy z przyrodzenia dziećmi gniewu, jako i drudzy&#8221; (Efez. 2:1-3). Lecz Apostoł Piotr mówi nam &#8222;Aby już więcej nie cielesnym pożądliwościom, ale woli Bożej żył ostatek czasu w ciele. Albowiem dosyć nam, żeśmy przeszłego czasu żywota popełniali lubości pogan &#8230; Jako synowie posłuszni, którzy się nie przypodobywacie przeszłym w nieumiejętności waszej pożądliwościom; Ale jako ten, który was powołał, święty jest, i wy bądźcie świętymi we wszelkim obcowaniu&#8221; (1 Piotra 4:2, 3; 1:14, 15).</p>
<p>Doznając w świetle Słowa Bożego i ożywczego wpływu Jego świętego Ducha, szczerego pragnienia przezwyciężania złego nałogu palenia tytoniu, dziecko Boże powinno postąpić w zdecydowany i bezkompromisowy sposób z tym swoim wrogiem ciała i ducha jak i z innymi swoimi złymi nałogami. Bóg zarządził, że &#8222;grzech nad wami panować nie będzie&#8221; (Rzym. 6:14), i obiecał, że &#8222;Jeźlibyśmy wyznali grzechy nasze, wiernyć jest Bóg i sprawiedliwy, aby nam odpuścił grzechy i oczyścił nas od wszelkiej nieprawości&#8221; (1 Jana 1:9).</p>
<p>Możesz toczyć ciężką walkę ze swoimi cielesnymi pożądliwościami, lecz pamiętaj o Boskiej obietnicy oczyszczania cię i spolegaj na Jego mocy, która jest dostateczna i nigdy nie zawodzi. Natychmiast przerwij swój zły nałóg palenia tytoniu. Zazwyczaj przez kilka pierwszych dni toczy się najtrudniejszą walkę. W większości przypadków po pięciu dniach pożądanie jest wyraźnie mniejsze, a po dziesięciu dniach możesz być pewny zwycięstwa. Wypijaj sześć do ośmiu szklanek wody pomiędzy posiłkami, by wypłukać nikotynę ze swego ciała. Nie siadaj w wygodnym fotelu po posiłkach, gdyż to zachęca do palenia. Wyjdź, przespaceruj się, oddychaj głęboko i bądź tak aktywnym jak tylko to jest rozsądnie możliwe. Przez pewien czas, szczególnie przez pierwsze dwa tygodnie dobrym sposobem jest unikanie tak dalece, o ile to jest rozsądnie możliwe, wszelkich posiłków mięsnych, smażonych pokarmów, przypraw i deserów &#8211; żadnych cukierków, ciast, ciasteczek lub lodów. Należy jadać wszelkie owoce, ziarna, warzywa, orzechy. Pokarmy nie gotowane zawierają więcej witamin niż gotowane a owoce są najlepszym pokarmem na oczyszczenie krwi. W księgarniach dostępne są broszury z pomocnymi wskazówkami w tej sprawie.</p>
<p>Znajdziesz wiele pomocy stosując te cztery zasady, które zostały podane w poprzednim artykule. Gdy porzucisz nałóg palenia tytoniu, bądź stanowczym, by nigdy do niego nie powrócić. Nigdy nie poddaj się pokusie zapalenia &#8222;tylko jeszcze jednego papierosa&#8221;. Nie bądź takim jak Mark Twain, który powiedział, &#8222;Łatwo jest przestać palić, ja robię to sto razy na dzień&#8221;. Skieruj swoje uczucia ku wyższym rzeczom (Koi. 3:2). Ciesz się z tego, że uwolniłeś się z niewoli tego nałogu i nie wracaj do tych słabych i nędznych żywiołów i do wynikającej z nich niewoli (Gal. 4:9). Nie tęsknij do tego, co z zadowoleniem porzuciłeś dla Pana. Przypomnij sobie o żonie Lota!</p>
<p>O ile to jest rozsądnie możliwe unikaj zadymionego powietrza i palących przyjaciół, nigdy nie bierz pierwszego papierosa, ale mów &#8222;Nie, dziękuję, przestałem palić&#8221;. To wzmocni twoją pozycję u przyjaciół i również- u siebie samego. Nigdy nie pozwól się osłabić ani ponownie usidlić.</p>
<p>Zwróć uwagę na następującą wypowiedź podaną w czasopiśmie &#8222;These Times&#8221; z lipca 1973 roku:</p>
<p><strong>NIE MA BEZPIECZNEGO POZIOMU PALENIA TYTONIU</strong></p>
<p>&#8222;Nie ma takiego poziomu palenia tytoniu, który byłby bezpieczny&#8221; mówi dr Alton Ochsner, starszy, konsultant w Oddziale Chirurgicznym Kliniki Ochsnera.</p>
<p>Dr Ochsner, uprzednio także profesor chirurgii na Uniwersytecie w Tulane i jeden z pierwszych autorytetów medycznych zajmujących się badaniem skutków palenia tytoniu, podał swoje oświadczenie w marcowym numerze czasopisma &#8222;Smoke Signals&#8221;.</p>
<p>Według dr Ochsnera, najlepszym sposobem uniknięcia złych skutków palenia tytoniu jest całkowite zaprzestanie palenia. &#8222;Mając duże doświadczenia w leczeniu pacjentów, jestem przekonany, że najlepszym sposobem zaprzestania palenia jest całkowita abstynencja a nie tylko ograniczanie palenia&#8221; mówi dr Ochsner, który dokonał około 2500 operacji u pacjentów chorych na raka płuc.</p>
<p>&#8222;Szczególnie jest to istotne u tych osób, które dużo paliły i nastąpiły u nich zmiany, które czynią ich bardziej wrażliwymi na skutki ciągłego palenia, nawet wówczas, gdy ograniczyli palenie tytoniu&#8221;. Dr Ochsner mówi, że u niektórych osób cofnęły się oznaki głodu nikotynowego. Natomiast główny problem stanowią próby przełamania zwyczaju ponawiania palenia papierosów. Ten zwyczaj jest powodem, że &#8222;przez długi okres czasu, były palacz może mieć chęć zapalenia papierosa&#8221;, mówi dr Ochsner.</p>
<p>&#8222;Bezwzględnie nie należy się zaciągać, ponieważ w takim przypadku istnieje możliwość powrotu do palenia. Dla nałogowego palacza zapalić jednego papierosa jest tak samo ryzykowne, jak dla alkoholika wypić jeden kieliszek&#8221;.</p>
<p><span style="color: #808080;"><em>TP ’87,122-123; BS ’73,77.</em></span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/przyzwyczajenia-dobre-i-zle/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12596</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Służba</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/sluzba/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sluzba</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/sluzba/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Nov 2021 20:43:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia marka]]></category>
		<category><![CDATA[intencje]]></category>
		<category><![CDATA[jak służyć Bogu]]></category>
		<category><![CDATA[mycie nóg]]></category>
		<category><![CDATA[poświęcenie]]></category>
		<category><![CDATA[przemiana charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[przemiana umysłu]]></category>
		<category><![CDATA[służba]]></category>
		<category><![CDATA[służenie Bogu]]></category>
		<category><![CDATA[uczynki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8448</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.&#8221; &#8211; Marka 10:45 Na pierwszy rzut oka temat jest prosty. Musimy jednak wiedzieć na czym ta służba ma polegać. Wykład wygłosił brat Bogdan Kwaśniewski na spotkaniu zboru Pana w Bydgoszczy, 14.11.2021 r. Kiedy Bóg przyjmuje <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/sluzba/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #0000ff;"><em><span class="style-scope yt-formatted-string" dir="auto">&#8222;Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.&#8221; &#8211; Marka 10:45</span></em></span></p>
<p>Na pierwszy rzut oka temat jest prosty. Musimy jednak wiedzieć na czym ta służba ma polegać.</p>
<p><strong><em>Wykład wygłosił brat Bogdan Kwaśniewski na spotkaniu zboru Pana w Bydgoszczy, 14.11.2021 r.</em> </strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/fKq13zzFsJo?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Kiedy Bóg przyjmuje moją służbę…? Kiedy mnie ocenia jako dobrego sługę? Boski punkt widzenia. Tego punktu widzenia powinniśmy się trzymać w każdej życiowej sytuacji.</p>
<p>Drugie spojrzenie &#8211;  ludzki punkt widzenia &#8211; ślepa uliczka. Niepotrzebne doświadczenia.</p>
<p>&#8212;<br />
PIERWSZY WYKŁAD WYGŁOSZONY TEGO DNIA: <a href="https://badaczebiblii.pl/wesele-w-kanie-galilejskiej-typ-i-antytyp/"><strong>Wesele w Kanie Galilejskiej</strong></a><br />
&#8212;</p>
<p>Artykułu brata Russella: Miłość = <strong>musimy poznać zasady jakimi kieruje się miłość</strong> i jakimi zasadami kieruje się sługa Boży.</p>
<ol>
<li>miłość nie polega na spełnianiu zachcianek innych osób, na zaspokajaniu ich samolubnych pragnień.</li>
<li>Miłość nie jest też bezgranicznie tolerancyjna i bezgranicznie uprzejma, potrafi przybrać stanowczy ton, albo nawet skarcić.</li>
<li>Miłość rozróżnia &#8211; jednego człowieka należy obdarzać większym uczuciem a innego mniejszym.</li>
</ol>
<p>Jeśli chodzi o służbę podstawa to <strong><u>zrozumienie</u></strong> na czym ta dobra, Boża, chrześcijańska służba polega.</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-8449" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/Foot-Washing-1.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/Foot-Washing-1.jpg 1280w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/Foot-Washing-1-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/Foot-Washing-1-1024x576.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/Foot-Washing-1-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/Foot-Washing-1-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/Foot-Washing-1-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/Foot-Washing-1-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></p>
<p>Kiedy myślimy o służbie, czy o wspomnianej już miłości to mamy na myśli siebie czy innych? Rozważając jakiś aspekt życia chrześcijańskiego kogo analizujemy w naszych głowach: siebie czy innych?</p>
<p>Fakt czy inni nam okazują miłość, czy w pewnych sytuacjach stają się lub się nie stają moimi sługami nie ma żadnego znaczenia.</p>
<p>Celem <strong><u>mojego</u></strong> życia jest <strong><u>moje życie</u></strong> = celem jest, żebym ja był dobrym sługą Jezusa Chrystusa <strong>bez względu na to</strong> czy inni podążają tą drogą czy nie.</p>
<p><em>Rzym. 12:1 &#8211;  A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby <strong>Bożej</strong>. (nie tylko rozumnej ale Bożej – czyli nie ludzkiej)</em></p>
<p>Co to oznacza? Oznacza to, że może być te służba nierozumna i może być służba nie Boża, czyli taka ludzka – która nie skupia się na tym co boskie, tylko na tym co ludzkie.</p>
<p>Oprócz tego ta służba powinna być, jak ofiara żywa, powinna być święta i powinna być przyjemna dla Boga.</p>
<p>Dwie sytuacje z NT do których nasz Pan daje swój komentarz.</p>
<p><span style="color: #0000ff;">Mar. 10:35 – 44 <em>&#8211; I przystąpili do niego Jakub i Jan, dwaj synowie Zebedeusza, i rzekli: Nauczycielu, chcemy, abyś nam uczynił, o co cię prosić będziemy. A On rzekł do nich: Co chcecie, abym wam uczynił? A oni mu rzekli: Spraw nam to, abyśmy siedzieli w chwale twojej, jeden po prawicy twojej, a drugi po lewicy. A Jezus im powiedział: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja piję albo być ochrzczeni tym chrztem, którym Ja jestem ochrzczony? Odpowiedzieli mu: Możemy. Wtedy Jezus rzekł im: Kielich, który ja piję, pić będziecie, i chrztem, którym jestem ochrzczony, zostaniecie ochrzczeni. Ale sprawić, abyście zasiadali po mojej prawicy czy lewicy, nie moja to rzecz; przypadnie to tym, którym zostało zgotowane. Gdy to usłyszało dziesięciu, poczęli się oburzać na Jakuba i Jana. Ale Jezus przywoławszy ich, rzekł do nich: Wiecie, że ci, których uważa się za władców narodów, nadużywają swej władzy nad nimi, a możni ich rządzą nimi samowolnie. Lecz nie tak ma być między wami, ale ktokolwiek by chciał być między wami wielki, niech będzie sługą waszym.</em></span></p>
<p>Drugi fragment</p>
<p><span style="color: #0000ff;">Mar. 9:33 – 35 &#8211;<em> I przybyli [apstołowie] do Kafarnaum. A będąc w domu, zapytał ich [Jezus]: O czym to [tak] rozprawialiście w drodze? A oni milczeli, bo rozmawiali między sobą w drodze o tym, kto z nich jest największy. I usiadłszy, przywołał dwunastu i rzekł im: Jeśli ktoś chce być pierwszy, niechaj stanie się ze wszystkich ostatnim i sługą wszystkich.</em></span></p>
<p>DWa fragmenty to dwie różne sytuacje – ale jedna i ta sama postawa. Nasz Pan upomina uczniów za ich samolubne pragnienia bycia kimś ponad, kimś większym od innych.</p>
<p>Przy okazji pokazuje nam zasadę, którą kieruje się Bóg oceniając czyjąś wielkość:</p>
<ul>
<li>ktokolwiek by chciał być między wami wielki &#8211; niech będzie sługą waszym.</li>
<li>Jeśli ktoś chce być pierwszy, niechaj stanie się ze wszystkich ostatnim i sługą wszystkich.</li>
</ul>
<p>O wielkości nie świadczy to do czego jesteśmy jako ludzie przyzwyczajeni, <strong>stanowisko, uznanie, majątek, znajomości, dla niektórych może to być wiedza, albo jakiś szczególny talent…</strong> takie rzeczy świadczą o wielkości … ale w oczach ludzkich &#8211; to właśnie ludzki punkt widzenia.</p>
<p>Boski punkt widzenia? Żadna z tych wymienionych rzeczy nie mają w oczach Bożych znaczenia. Z Boskiego punktu widzenia o wielkości świadczy jak wielkim jesteś sługą, jak bardzo służysz innym.</p>
<p><em>Następnie wlał wody do misy i zaczął obmywać nogi uczniów i wycierać prześcieradłem, którym się przepasał.</em></p>
<p>Chociaż Jezus jest ich Panem i Mistrzem, co robi? Stawia siebie w roli sługi. Uczniowie &#8211; nie spodziewali się, że ich Pan i Mistrz zajmie tak uniżoną postawę. I na tym właśnie polega jego wielkość.</p>
<ul>
<li><strong>Człowiek mały</strong> w oczach Bożych to człowiek wielki w oczach tego świata.</li>
<li>Z kolei ludzi wielki w oczach Bożych &#8211; świat uznaje za małych.</li>
</ul>
<p>Apostołowie pokazali to czym kierują się w większości przypadków grzeszni ludzie – samolubstwo.</p>
<p>Nasz Pan mówi &#8211; <em>Wiecie, że ci, których uważa się za władców narodów, nadużywają swej władzy nad nimi, a możni ich rządzą nimi samowolnie</em>.</p>
<p>Władcy, politycy – służą sami sobie, inni ludzie są po to aby realizować ich samolubne cele. Białoruś, czy Rosja, wiele krajów trzeciego świata – Wenezuela. Generalnie na świecie panuje tendencję dążenia do władzy, osiągania wysokich stanowisk.</p>
<p>Nawet jeżeli komuś nie udaje się osiągnąć tego wszystkiego to w głębi serca marzy o takim życiu. Jest to wzór.</p>
<p>Właśnie takimi zasadami rządzi się ten świat &#8211; Dlaczego nasz Pan o tym wspomina? Bo czasami takie postawy mogą imponować nawet ludowi Bożemu. Dlatego nasz Pan napomina apostolów: <em>Lecz <strong><u>nie tak</u></strong> ma być między wami. </em>Między wami =  czyli między jego naśladowcami &#8211; ponieważ żyją wg innych standardów, wg zasad Bożych: …<em>ktokolwiek by chciał być między wami wielki, niech będzie sługą waszym. </em></p>
<p>To samo Rzym. 12:</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>w.2  &#8211; A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe.</em></strong></span></p>
<p>Służba &#8211; nie wg wzorców tego świata, nie mamy się upodabniać do tego co jest w świecie. Jest wręcz wymagana przemiana umysłu z cielesnego (który posiada każdy grzeszny człowiek) na duchowy, abyśmy jako lud Boży zrozumieli jaka służba jest zgodna z wolą Bożą, co jest w oczach Bożych dobre – sprawiedliwe, miłe i doskonałe – czyli dojrzałe postępowanie.</p>
<p>Co to znaczy być sługą innych i na czym ta służba ma polegać?</p>
<p>Dwa ważne obszary to:<br />
<span style="color: #0000ff;">1. Uczynki </span><br />
<span style="color: #0000ff;">2. Intencje</span></p>
<p><strong>UCZYNKI.</strong></p>
<p>Służba <strong>to bardzo praktyczna część</strong> naszego życia. Nie da się służyć w teorii – ponieważ służba to właśnie przede wszystkim uczynki. Służbę na rzecz innych po prostu widać.</p>
<p>Diakon – sługa w zborze.</p>
<p>Przykład naszego Pana.</p>
<p>Nasz Pan<strong> nie przyszedł</strong> na ziemię w czasie pierwszej swojej obecności aby Mu służono. Nie przyszedł na świat, aby zdobyć rzeczy materialne: kupić dom, posiadłość, winnicę i spokojnie sobie żyć, mając majątek i … dużo sług, którzy by mu usługiwali.</p>
<p><strong>Nie przyszedł, żeby służył samemu sobie, nie przyszedł też po to, żeby mu służono.</strong> Nie kierował się samolubstwem &#8211; przyszedł aby służyć innym — aby zrealizować pewien konkretny cel i żeby z jego służby wyniknęło błogosławieństwo dla innych.</p>
<p>Wymagało to od niego poniesienia wielkich kosztów wielkiej hańby, cierpień i ostatecznie życia. On wykonał tę służbę na naszą rzecz bo … zaistniała taka potrzeba. Gdyby nie było potrzeby takiej służby nie zrobiłby tego. To była to jedyna droga aby nas uwolnić spod panowania grzechu.</p>
<p>Nawet po swojej misji nie oczekiwał od Boga jakiejś formy nagrody: <em>uwielbij mnie Ojcze tą chwałą jaką miałem u Ciebie zanim świat powstał</em>. Bóg i tak go wywyższył i darował mu imię – naturę i urząd, które jest ponad wszelkie imię..</p>
<p>Pierwszy wniosek: służba = uczynki. rozumna służba = rozumne uczynki. <strong>Wiara bez uczynków</strong> jest martwa, podobnie i służba bez uczynków nie istnieje.</p>
<p><strong>Co to znaczy rozumna służba?</strong> Potrzeby drugiego człowieka, nie jego zachcianki – z zastrzeżeniem, że te potrzeby są zgodne z wolą Bożą &#8211; <em>abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe</em></p>
<ul>
<li>Nałóg &#8211; nie dasz przecież drugiemu człowiekowi pieniędzy na ten zaspokojenie tego nałogu chociaż bardzo tego pragnie. A czego ten człowiek potrzebuje? Wyzwolenia z tego nałogu.</li>
<li>W sprawach duchowych podobnie: nie okażesz sympatii, poparcia czy uznania bratu lub siostrze, którzy zachowują złą postawę. Chociaż bardzo tego potrzebują i wręcz zabiegają o to. On potrzebuje wyzwolenia się z grzechu jaki w tym momencie nad nim panuje.</li>
</ul>
<p><strong><u>Nie wszystko czego inni pragną to naprawdę tego potrzebują. </u></strong></p>
<p><strong>Bóg nie zaspokaja wszystkich naszych pragnień &#8211; część naszych pragnień wynika z naszego samolubstwa, On wie lepiej co nam jest potrzebne. Nie zawsze to czego pragniemy jest tym czego potrzebujemy.</strong></p>
<p>Istotna rzecz = umieć rozróżnić co jest rzeczywistą potrzebą drugiego człowieka a co jest jego zachcianką wynikającą z samolubstwa.<strong> Obiektem służby są rzeczywiste potrzeby duchowe lub doczesne, których najczęściej sami nie potrafią zaspokoić lub przychodzi im to z trudnością.</strong></p>
<p>Co jest wolą Bożą jeśli chodzi o służbę?</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Jakub 2:15,16 &#8211; Jeśli na przykład jakiś brat lub siostra nie mają w co się ubrać lub co jeść, a wy im powiecie: Idźcie sobie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie [gdzie indziej ] do syta &#8211; lecz sami nie dacie im nic z tego, co konieczne do życia &#8211; to na cóż wszystkie wasze słowa?</em></span></p>
<p>Bracia w Filipii – wspierają Apostoła Pawła.</p>
<p>Rzym.12: &#8211; okazje do służby można znaleźć np. w zborze.</p>
<p>w.3,4 społeczność braterską porównuje do ciała ludzkiego.</p>
<p><em>w.6 &#8211; Jeśli więc mamy różne dary według udzielonej nam łaski, to:</em></p>
<ul>
<li><span style="color: #000080;"><em>jeśli ktoś ma dar prorokowania – czyli publicznego przemawiania &#8211; niech go używa zgodnie z wiarą,</em></span></li>
<li><span style="color: #000080;"><em>jeśli dar służby &#8211; niech służy, (dar służby, posługiwania &#8211; diakonia), czyli usługiwania</em></span></li>
<li><span style="color: #000080;"><em>jeśli dar nauczania &#8211; niech naucza – wyjaśniania Prawdy</em></span></li>
<li><span style="color: #000080;"><em>jeśli dar napominania &#8211; niech napomina, </em></span></li>
<li><span style="color: #000080;"><em>jeśli dar wspomagania &#8211; niech to robi z hojnością, </em></span></li>
<li><span style="color: #000080;"><em>&#8211; niech działa z gorliwością, </em></span></li>
<li><span style="color: #000080;"><em>kto pełni uczynki miłosierdzia, [niech to czyni] ochoczo&#8230;</em></span></li>
<li><span style="color: #000080;"><em>Wspierajcie świętych w potrzebach, </em></span></li>
<li><span style="color: #000080;"><em>okazujcie gościnność.</em></span></li>
</ul>
<p>W stosunku do naszych nieprzyjaciół:</p>
<ul>
<li><em>Jeśli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go; jeśli pragnie, napój go</em></li>
</ul>
<p>Bóg na pierwszym miejscu stawia sprawy duchowe:</p>
<p>1 Kor. 14:26 &#8211; Cóż tedy, bracia? Gdy się schodzicie, jeden z was służy psalmem, inny nauką, inny objawieniem, inny językami, inny ich wykładem; <strong>wszystko to niech będzie ku zbudowaniu</strong>.</p>
<p>Rzym. 14:17-19 &#8211; Albowiem Królestwo Boże, to nie pokarm i napój lecz sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym. Bo kto w tym służy Chrystusowi, miły jest Bogu i przyjemny ludziom. <strong>Dążmy więc do tego, co służy ku pokojowi i ku wzajemnemu zbudowaniu</strong>.</p>
<p>Dobra duchowe – służyć nimi w taki sposób aby inni byli zbudowani, rozwijali się w swoim poświęceniu.</p>
<p>Umycie nóg &#8211; większa potrzeba – duchowa lekcja nie tylko dla Apostołów ale także dla wszystkich jego naśladowców a więc i dla nas.</p>
<p>Drugi wniosek: służba na rzecz drugich powinna zaspokajać ich rzeczywiste najczęściej duchowe potrzeby.</p>
<p>Drugi OBSZAR nie mniej ważny – jeśli nie ważniejszy &#8211; służba musi być czyniona z właściwych pobudek. <strong>Głównym motywem służby jest miłość</strong>.</p>
<ul>
<li><span style="color: #0000ff;"><em> 5:13 &#8211; Bo wy do wolności powołani zostaliście, bracia; tylko pod pozorem tej wolności nie pobłażajcie ciału, </em><strong><em><u>ale służcie jedni drugim w miłości</u></em></strong><em>.</em></span></li>
<li><span style="color: #0000ff;"><em>1 Kor. 13:3 &#8211; I choćbym rozdał całe mienie swoje na żywność dla ubogich </em><strong><em><u>a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże.</u></em></strong></span></li>
</ul>
<p>Jan.3:16 – tak Bóg umiłował świat…</p>
<p>Czy można pełnić służbę z innych pobudek niż miłość?</p>
<p>Bóg w Biblii pochwala dobrą służbę – czyli tę z dobrych pobudek a piętnuje służbę z niewłaściwych pobudek:</p>
<ul>
<li><span style="color: #0000ff;"><em>3:22 &#8211; Słudzy, bądźcie posłuszni we wszystkim ziemskim panom, służąc nie tylko pozornie, aby się przypodobać ludziom, lecz w szczerości serca, jako ci, którzy się boją Pana.</em></span></li>
</ul>
<p>Pozorna służba, żeby ludzie podziwiali. Werset o podobnym wydźwięku:</p>
<ul>
<li><span style="color: #0000ff;"><em> 6:6 &#8211; Nie pełniąc służby dla oka, jakobyście chcieli ludziom się przypodobać, lecz jako słudzy Chrystusowi, którzy pełnią wolę Bożą z całej duszy.</em></span></li>
</ul>
<p>Można wykonywać służbę z motywem, że ktoś chce się podobać innym ludziom. Ludzki punkt widzenia – ludzkie zrozumienie służby. Boża zasada – służę innym ponieważ chcę się podobać Bogu.</p>
<p>Dlaczego niektórzy robią coś dla innych co im nie służy, co zaspokaja te właśnie samolubne potrzeby &#8211; zachcianki np. popierają ich niewłaściwe, a nawet popierają ich niechrześcijańskie postawy? Najwyraźniej chcą się im podobać, szukają ich aprobaty, uznania.</p>
<p>Apostoł Paweł nie zajmował takiej postawy:</p>
<p><em>1 Tes. 2:4 &#8211; Lecz jak zostaliśmy przez Boga uznani za godnych, aby nam została powierzona ewangelia, tak mówimy, <strong>nie aby się podobać ludziom, lecz Bogu</strong>, <strong><u>który przenika nasze serca</u></strong>.</em></p>
<p><em>Gal. 1:10 &#8211; Czy oznacza to, że szukam uznania u ludzi? Nie, ja pragnę uznania tylko u Boga. Czy zależy mi na tym, by się przypodobać ludziom? Gdybym pragnął przypodobać się ludziom, z pewnością nie byłbym sługą Chrystusa.</em></p>
<p>Te fragmenty <strong><u>bardzo mocne</u></strong> &#8211; pokazują nam, że:</p>
<ul>
<li>jeśli służba jest wykonywana z innych pobudek niż te właściwe – to ktoś rzeczywiście jest sługą – <strong><u>ale nie jest sługą Jezusa Chrystusa</u></strong></li>
<li>tylko ta służba, która jest czyniona w szczerości serca, jak dla Pana – jest przyjęta przez Boga.</li>
</ul>
<p>Jeśli ktoś pełni służbę aby być widzianym, aby być docenionym i dostrzeżonym przez innych to jego służba ma inny cel – służy, żeby skupić uwagę na sobie, a powinien na Bogu.</p>
<p><strong>Warto znać swoje pobudki czyli umieć odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego coś robię.</strong></p>
<p>Miłość – dobra wola jest tą właściwą siłą, która pobudza nas do działania w służbie dla Boga i bliźnich.</p>
<p>Miłość sprawia, że nasza służba staje się ofiarą żywą. Jeśli nie ma tej miłości to służba staje się ciężarem lub przykrym obowiązkiem.</p>
<p><em><span style="color: #0000ff;">Rzym. 12:11 &#8211;  W gorliwości nie ustając, płomienni duchem, Panu służcie.</span> </em></p>
<p>Gorliwość, zaangażowanie, płomień, żar w tej służbie. Czyli nie opieszale, niechętnie, w zniechęceniu …</p>
<p>Dobra wola w intencjach skłania nas do skupienia się na innych. Cała sztuka to umieć zauważać te właściwe potrzeby innych, obserwować co się wokół nas dzieje i wykorzystywać okazję, żeby zaspokoić czyjeś właściwe potrzeby zgodnie z wolą Bożą.</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Filip. 2:4 &#8211; Niech nikt nie szuka tylko własnego dobra, lecz niech myśli o sprawach innych.</em></span></p>
<p><em>Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich!</em></p>
<p>Jeśli ktoś jest opieszały w tych rzeczach &#8211; to okazje do służby, których i tak teraz nie jest za wiele, będą go mijać. A więc nie będzie miał okazji do tego aby stać się sługą innych tak jak tego oczekuje od nas Bóg.</p>
<p>Taka postawa jest główna cecha owiec WT:</p>
<p><em><u>byłem nagi i przyodzialiście mnie, byłem chory i odwiedziliście mnie, byłem w więzieniu i przyszliście do mnie.</u></em></p>
<p>W tej przypowieści nic innego o tych owcach nie jest napisane. Tylko to! To właśnie postawa służby – to jest wszystko czego Bóg będzie oczekiwał w czasie restytucji i właściwie wszystko czego oczekuje od nas obecnie. Zwycięzcy tego okresu, którzy w ten sposób zyskają życie wieczne, które otrzymają właśnie w zamian za służbę na rzecz zmartwychwstałego świata. Zrobią to z miłości do Boga i z miłości do bliźniego.</p>
<p>Kozły? Służba na rzecz innych to nie robić im nic złego – będą korzystać z błogosławieństw Tysiąclecia wyłącznie dla swojej własnej korzyści. Taka postawa źle się dla nich skończy.</p>
<p>Nasz Pan zapyta ich: <em>„Co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci uczyniliście dla mnie”.</em></p>
<p>Naszą największą przeszkodą jest <strong>SAMOLUBSTWO.</strong></p>
<p>Samolubstwo – miłość do samego siebie to oczywiście niższa pierwszorzędna łaska, która nie jest wadą pod warunkiem że zajmuje swoje miejsce. Jeśli staje się wyższą pierwszorzędną łaską &#8211; dochodzi do takiej zamiany miejsc: miłości własnej z miłością obowiązkową czy bezinteresowną. Wtedy miłość własna zajmuje zbyt wysoką pozycję, zajmuje miejsce łaski kontrolującej i przejmuje nad nami kontrolę.</p>
<p>W Biblii nie znajdziemy ani jednej zachęty do tego aby pracować nad miłością do samego siebie. Mamy wiele zachęt do rozwoju owoców ducha ale nie spotkałem osobiście wersetu, w którym np. apostoł Paweł zachęcałby do rozwoju miłości własnej.</p>
<p>Miłuj bliźniego jak siebie samego czy: MIŁUJ SAMEGO SIEBIE TAK JAK BLIŹNIEGO?</p>
<p>Bóg wiedział, że my nie będziemy mieli problemu z tym, że bardzo mało kochamy siebie a bliźniego to aż za bardzo. Jest dokładnie odwrotnie.</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Rzym. 6:6,19 &#8211;   Wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z nim ukrzyżowany, aby grzeszne ciało zostało unicestwione, byśmy już nadal nie służyli grzechowi; Po ludzku mówię przez wzgląd na słabość waszego ciała. Jak bowiem oddawaliście członki wasze na służbę nieczystości i nieprawości ku popełnianiu nieprawości, tak teraz oddawajcie członki wasze na służbę sprawiedliwości ku poświęceniu.</em></span></p>
<p>To jest coś co na pewno musimy zrobić: zniszczyć w sobie przesadną miłość własną. Umieścić tę zaletę tam gdzie jest jej miejsce.</p>
<p>Chrześcijanin działa na dwa fronty: z jednej strony stara się postępować w poświęceniu, żyć poświęconym życiem, wykonywać tę rozumną służbę Bożą a z drugiej strony karze swoje ciało – cielesne samolubne skłonności i podbija w niewolę, żeby jego życie było miłe Bogu, żeby było przyjemną dla niego wonią.</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Rzym. 8:13 &#8211; Jeśli bowiem według ciała żyjecie, umrzecie; ale jeśli Duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie.</em></span></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Łuk. 17:10 &#8211;  Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Sługami nieużytecznymi jesteśmy, bo co winniśmy byli uczynić, uczyniliśmy.</em></span></p>
<p><strong>Brat Gohlke:</strong></p>
<p><em>W tej lekcji wszyscy naśladowcy Jezusa mają naukę do zapamiętania, a szczególnie ma ona przemawiać do osób wzmiankowanych wyżej. Muszą pamiętać, że dzieło Bożej łaski, której są przedmiotem, jest wyrazem Bożej przychylności wobec nich i że ich posłuszeństwo Jego poleceniom ma na celu przede wszystkim ich poprawę i rozwój a także błogosławione przyszłe życie. Powinni pamiętać, że nawet ich służba dla Pana jest przywilejem i że ich usługi nie przynoszą Bogu pożytku.</em></p>
<p><em>Jesteśmy wszyscy sługami nieużytecznymi w tym sensie, że Bóg mógłby równie łatwo działać bez nas, w rzeczy samej, byłoby Mu łatwiej wykonać Swoje dzieło w inny sposób, aniżeli przez nas. Bóg mógłby użyć jako Swych posłańców </em><strong><em><u>anioł</u></em></strong><em>ów lub różne życiowe środki opatrznościowe. Nikt z nas nie jest niezbędny do Jego pracy i Jego chwały. Zupełnie przeciwnie, sposobność wejścia do Pańskiej winnicy i pracowania w niej jest głównie dla naszej własnej korzyści. Służba przynosi nam pewne radości, których nie zdobylibyśmy w inny sposób. Przyczynia się do zyskania doświadczeń koniecznych dla naszego własnego rozwoju i uzdatnienia dla wyższych posług w Królestwie.</em></p>
<p><em>Wybrane fragmenty: Powinni pamiętać, że nawet ich służba dla Pana jest przywilejem i że ich usługi nie przynoszą Bogu pożytku …. posłuszeństwo Jego poleceniom ma na celu przede wszystkim <strong><u>ich poprawę i rozwój a także błogosławione przyszłe życie</u></strong>. Służba … przyczynia się do zyskania doświadczeń koniecznych <strong><u>dla naszego własnego rozwoju</u></strong> i uzdatnienia dla wyższych posług w Królestwie.</em></p>
<p><strong><em><u>Czyli coś jednak z tej służby mamy dla siebie – w wyniku służby zyskujemy osobisty rozwój. Bardziej błogosławiony jest ten co daje niż ten co otrzymuje.</u></em></strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Dz.Ap.20:35 &#8211; W tym wszystkim pokazałem wam, że tak pracując, należy wspierać słabych i pamiętać na słowa Pana Jezusa, który sam powiedział: Bardziej błogosławioną rzeczą jest dawać aniżeli brać.</em></span></p>
<p><strong>Podsumowując:</strong></p>
<ol>
<li><span style="color: #000080;">Żeby być dobrym sługą Jezusa Chrystusa i bliźniego, trzeba wiedzieć na czym na służba ma polegać.</span></li>
<li><span style="color: #000080;">służba na rzecz drugich powinna zaspokajać ich rzeczywiste potrzeby duchowe lub doczesne, których najczęściej sami nie potrafią zaspokoić lub przychodzi im to z trudnością.</span></li>
<li><span style="color: #000080;">Służba musi być czyniona z dobrych pobudek. Głównym motywem służby jest miłość.</span></li>
<li><span style="color: #000080;">Żeby służyć innym trzeba dostrzegać te obszary, trzeba uświadamiać &#8211; trzeba umieć zauważać.</span></li>
<li><span style="color: #000080;">POKORA – słudzy nieużyteczni.</span></li>
</ol>
<p>Kto jest największym sługą we wszechświecie? Czy jest coś co możemy Bogu dać? Czy jest coś czym moglibyśmy zaspokoić jakiekolwiek Boże potrzeby? Nie mamy nic takiego, jesteśmy za mali. My możemy tylko od Niego brać. Jak wiele dostajemy każdego dnia, jak bardzo ten wielki Bóg dba o wszystkie nasze sprawy, pomimo tego, że często nie doceniamy tego, a wręcz szemramy, narzekamy, nie mówiąc o tym że większości rzeczy, które Bóg dla nas zrobił nie jesteśmy w stanie nawet zauważyć.</p>
<p>Dobrze sługo dobry i wierny – wejdź do Królestwa Bożego.</p>
<p>&#8212;<br />
PIERWSZY WYKŁAD WYGŁOSZONY TEGO DNIA: <a href="https://badaczebiblii.pl/wesele-w-kanie-galilejskiej-typ-i-antytyp/"><strong>Wesele w Kanie Galilejskiej</strong></a><br />
&#8212;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/sluzba/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8448</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
