<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>miłość chrześcijańska &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/milosc-chrzescijanska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Fri, 05 Jul 2024 07:41:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Oziębła miłość</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/oziebla-milosc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=oziebla-milosc</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/oziebla-milosc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Jul 2024 07:41:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[bezprawie]]></category>
		<category><![CDATA[brak uczuć]]></category>
		<category><![CDATA[czasy końca]]></category>
		<category><![CDATA[czasy ucisku]]></category>
		<category><![CDATA[duch świety]]></category>
		<category><![CDATA[miłość chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[nieprawość]]></category>
		<category><![CDATA[niesprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[oziębła miłość]]></category>
		<category><![CDATA[relacja z bliźnimi]]></category>
		<category><![CDATA[relacja z bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[relacja z braćmi]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój charakteru]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11111</guid>

					<description><![CDATA[Mat. 24:12,13 &#8211;  „A ponieważ wzmoże się nieprawość, miłość wielu oziębnie. Lecz kto wytrwa aż do końca ten będzie zbawiony” UBG Dzisiaj wielu, mówi wiele o potrzebie miłości. Czy słusznie? Tak. Jednak w wielu przypadkach są to tylko puste frazesy, hasła reklamowe, a osoby które je wypowiadają często mają błędne patrzenie na miłość (np. miłość <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/oziebla-milosc/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><i>Mat. 24:12,13 &#8211; </i></p>
<p><strong><span style="color: #000080;">„<i>A ponieważ wzmoże się nieprawość, miłość wielu oziębnie. </i></span></strong></p>
<p><i><strong><span style="color: #000080;">Lecz kto wytrwa aż do końca ten będzie zbawiony”</span></strong> UBG</i></p>
<p>Dzisiaj wielu, mówi wiele o potrzebie miłości. Czy słusznie? Tak. Jednak w wielu przypadkach są to tylko puste frazesy, hasła reklamowe, a osoby które je wypowiadają często mają błędne patrzenie na miłość (np. miłość między narodami, miłość polityków, piosenkarzy względem swoich fanów, wyborców; miłość ekumeniczna, miłość w LGBT i wielu innych). Zostawmy jednak tą sferę a więc – tzw. świat.</p>
<p><em><span style="color: #000080;">Wykład wygłoszony przez Dawida Wardzińskiego na spotkaniu chrześcijańskim w Bziance: </span></em></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/LgYpZ_vc1tA?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><b>Do kogo zwracał się nasz Pan w słowach naszego wersetu?</b> – do swoich uczniów, którzy pytali go na Górze Oliwnej o znaki jego obecności (parusja) i końca tego świata (w.3). Zwracał się do tych którzy Go miłowali, natomiast <b>w perspektywie Wieku Ewangelii mówił do i o poświęconych i że w pewnym szczególnym czasie </b><u><b>miłość wielu z tych poświęconych oziębnie</b></u><b>.</b></p>
<p><b><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-11112" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/winter-snow-love-cold-hearts-1920x1080-56805.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/winter-snow-love-cold-hearts-1920x1080-56805.jpg 1920w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/winter-snow-love-cold-hearts-1920x1080-56805-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/winter-snow-love-cold-hearts-1920x1080-56805-1024x576.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/winter-snow-love-cold-hearts-1920x1080-56805-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/winter-snow-love-cold-hearts-1920x1080-56805-1536x864.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/winter-snow-love-cold-hearts-1920x1080-56805-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/winter-snow-love-cold-hearts-1920x1080-56805-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/07/winter-snow-love-cold-hearts-1920x1080-56805-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Do jakiego czasu odnosił się nasz Pan w tych słowach, kiedy miały się one wypełnić?</b><b> </b>– do czasów końca Wieku Ewangelii i jego zwieńczenia czyli żniwa tego wieku. Jak najbardziej możemy tą przestrogę, ostrzeżenie Pana odnosić także i do dzisiejszego czasu ponieważ w dalszym ciągu żyjemy w tym czasie końca obecnego porządku rzeczy.</p>
<p><b>Jakie szczególne wydarzenie, znak ma miejsce którego skutkiem jest oziębnięcie miłości wielu?</b><b> – </b><u><b>WZMOŻENIE SIĘ NIEPRAWOŚCI &#8211; BEZPRAWIA</b></u></p>
<p>Bezprawie to nic innego jak niesprawiedliwość – brak prawa lub brak jego respektowania.</p>
<p>Niesprawiedliwość całego świata, a <u>zwłaszcza tak zwanego chrześcijaństwa</u> jest dzisiaj widoczna na szeroką skalę. Nigdy niesprawiedliwość nie była tak widoczna jak w okresie epifanii w jakiej żyjemy. Objawiane są instytucje, ludzie, ich zamysły i samolubne cele. To co kiedyś działo się za kulisami i poza kamerami, dzisiaj jest mówione i czynione bez żadnego skrępowania w TV, Internecie, na scenie…. W zależności gdzie przebywa jednostka poświęcona: pośród świata oddalona od jakiejkolwiek społeczności czy wśród społeczności religijnej na takich będą oddziaływać różne formy niesprawiedliwości. Na jednych będzie oddziaływać bardziej niesprawiedliwość płynąca ze świata a na innych niesprawiedliwość dostrzegana wśród ogólnie mówiąc tzw. chrześcijan.</p>
<p>Pamiętamy o kim w naszym tekście mówił nasz Pan! Jest oczywiste że nic bardziej nie osłabia aktywności, relacji, związków braterskich jak dostrzeganie niesprawiedliwości względem nas samych lub względem innych pośród własnej społeczności braterskiej, rodzinnej, przyjacielskiej. Przykład.</p>
<p>&#8211; jeżeli ktoś jest „napiętnowany” z powodu swojej wiary, przekonań a my nie reagujemy</p>
<p>&#8211; jeżeli kogoś obmawiamy lub uczestniczymy w obmowie kogoś, lub plotkujemy o kimś</p>
<p>&#8211; jeżeli nie potrafimy podać pomocnej dłoni potrzebującemu</p>
<p>&#8211; jeżeli nie reagujemy na łamanie prawa Bożego</p>
<p>&#8211; jeżeli nie przestrzegamy złotej reguły, zasady dot. załatwiania wszelkich nieporozumień, nie przestrzegamy zasad moralnych wynikających z Biblii, nie przestrzegamy zasad wprost pochodzących z Biblii próbując twierdzić że np. czasy się zmieniły</p>
<p><u>to wówczas praktykujemy nieprawość względem Pana Boga i względem innych osób.</u> Takie osoby nie stosują prawa do którego zobowiązały się z chwilą swojego poświęcenia. Nieprawość to także błędne nauki, doktryny i wynikające z tego błędne, niebiblijne praktyki w postępowaniu. W dodatku do tego wszystkiego nasz Pan powiedział, że ta niesprawiedliwość w naszych czasach się pomnoży. Spróbujmy porównać tylko czasy z przed kilkudziesięciu lat do tych dzisiejszych. Czy pomnożyła się nieprawość?</p>
<p>Niesprawiedliwość tego świata jest dobrze wiadoma dziecku Bożemu, który powinien stać obok tego, nie ekscytować się kolejnymi niesprawiedliwościami objawianymi czy to wśród polityków, kleru, indywidualnych ludzi. Wie, że to będzie zniszczone i wie że nie może przykładać serca do tych ziemskich rzeczy. 1Jana 2:15, Jak.4:4, Mat.6:24.</p>
<p><b>O jakiej miłości mówił nasz Pan?</b> &#8211; W greckim języku w naszym tekście słowo miłość zostało przetłumaczone ze słowa agape – najwyższa forma miłości – miłość bezinteresowna: dobra wola okazywana z powodu umiłowania dobrych zasad.</p>
<p>Równie ważna jest miłość obowiązkowa o której mowa w Mar.12:30,31, miłość względem Pana Boga (pobożność) i bliźniego (miłość braterska), która została przetłumaczona z czasownika greckiego agapao . Przyjmijmy zatem do naszych rozważań że mówmy o tych dwóch rodzajach miłości. Ponieważ one w całości wyczerpują temat miłości. Począwszy od zasad sprawiedliwości po dobrą wolę okazywaną z powodu zamiłowania do tych zasad.</p>
<p><b>Czym jest zatem ta oziębła miłość o której mówił nasz Pan? Skąd ona się bierze?</b></p>
<p>Jak to możliwe że miłość wśród tych co miłują Pana Boga i Prawdę staje się oziębła?</p>
<p><b>Odpowiada nam na to Obj.2:4, gdzie pojawia się napomnienie dla kościoła w Efezie: „Ale mam nieco przeciw tobie, że porzuciłeś (opuściłeś) twoją pierwszą miłość”. </b></p>
<p>O kim mowa w tym wersecie?:</p>
<ul>
<li>O tych których stopniowo gorliwość i miłość do Prawdy i Pana maleje z czasem ich poświęconego życia, w taki sposób oni opuszczają swoją pierwszą miłość, swoje zobowiązania wynikające z poświęcenia. Powodem tego jest między innymi światowość, która ich wciąga i pochłania („porzuciłeś (opuściłeś)…”). Z czasem Pan dla takich staje się coraz bardziej oddalony i nieznany, przestają widzieć Pana oczami swojego wyrozumienia. To Ci którzy stali się letni Obj.3:16 (ani zimny, ani gorący &#8211; w sprawach duchowych). To Ci którzy trzymają się Pisma Św. pozornie, może i na pokaz a rzeczywistość pokazują, że zaniedbują go. To są Ci, którzy z czasem stają się nominalnymi chrześcijanami. Zapominają o słowach z 1Kor.10:31. Starają się folgować swojemu ciału, przyjemnościom tego życia, a dla Pana Boga mają coraz mniej czasu i siły. Swoje uczucia przykładają do rzeczy ziemskich a nie duchowych. Przychodzą na zebrania, ale jest to forma a nie szczera miłość do Pana, Prawdy i Braci. Bardziej przykładają wagę do formalizmu religijnego niż do Prawdy. Tacy z czasem czynia sobie obrazy ryte lub podobizny które są zakazne dziecku Bożemu. Co to znaczy? Stawiają przed sobą rzeczy którym się poświęcają bardziej i w większej mierze niż Panu Bogu. Tacy stali się letnimi. Nie są wstanie (nie chcą) być gorącymi i żarliwymi jak na początku swojego poświęcenia Jer.20:9, i boją się też lub też nie mogą ze względów rodzinnych i wizerunkowych powiedzieć że nie podoba się im już poświęcenie. 2Kor.11:13. Klasa Wielkiej Kompanii zdołała się oczyścić ze swoich grzechów i zwrócić się ponownie do Pana.</li>
</ul>
<p>Natomiast w tych którzy się nie odwrócili od swojej samowoli i świadomie sprzeciwiali się Panu Żyd.10:29 przestawał działać Duch Święty. Stopniowo umierali duchowo. Ostatecznie szli na wtórą śmierć. Dzisiaj dzieci Boże także mogą umierać duchowo!</p>
<ul>
<li>To są Ci, którzy na początku swojej drogi poświęcenia oceniają Prawdę Bożą jako bardzo drogą i miłą, czynią poświęcenie ze szczerego serca, lecz gdy powstają przeciwności i prześladowania, zwłaszcza od bliskich, zniechęcają się, dochodzą do wniosku, że cena jaką przychodzi im płacić za bycie dzieckiem Bożym jest zbyt duża. Zaczynają tacy wycofywać się, odłączać się od Pana, Prawdy a następnie od społeczności. Tacy nie rozumieją że Pan dozwala na takie próby aby wypróbować chrześcijan, aby sprawdzić ich wierność, gorliwość i miłość do Niego. Jak mówi nasz podstawowy werset Mat.24:13 „Kto wytrwa do końca” – Próba wytrwałości jest jedną z najtrudniejszych prób.</li>
</ul>
<p><b>Wielu, większość jest tzw. zdeklarowanych chrześcijan, i tak samo wielu jest nominalnych </b>tylko z nazwy i zewnętrznej deklaracji, a może przynależności religijnej, ale serce ich daleko jest od Pana Mat.15:8<b>. </b><u><b>Tych prawdziwych &#8211; miłujących Pana i Prawdę na całej ziemi jest niewielu</b></u><b>. </b></p>
<p><b>Podsumujmy. Ta pierwsza miłość to gorliwość i chęć do służby, do nauki, do poświęcania siebie i wszystkiego od początku swojej drogi poświęcenia. Porzucenie (opuszczenie) tej „pierwszej miłości” lub też wg. Romaniuka: „Mam ci jednak do zarzucenia to, że nie miłujesz Mnie już tak jak dawniej” wskazuje na to iż ta miłość pierwotna w takich osobach oziębła. Stała się oziębłą miłością. </b></p>
<p>„<i>Oziębienie naszej miłości do Boga będzie jednoznaczne z utratą chęci do przypodobywania się Mu, co także będzie się wiązało z ochłodzeniem naszej miłości dla Jego służby w krzewieniu Ewangelii” R4253 – brak pracy nad sobą nad podobieństwem Chrystusowym w nas.</i></p>
<p>„<i>Jeżeli jednak &#8222;wewnętrzny człowiek&#8221; zaczyna umierać, jeżeli nieprawość obfituje, to miłość Chrystusowa, która zmusza nas (2 Kor. 5:14), &#8222;oziębnie&#8221; (Mat. 24:12; Obj. 2:4); a pod ciężarem złośliwości, pychy, samowywyższenia, samolubstwa, pozbawionego miłości nieporozumienia itd. &#8222;zachwieją się mężowie duży&#8221;, poniżymy się do czynienia rzeczy, które sprowadzą wstyd i potępienie, a których nie myślelibyśmy czynić pod właściwą podporą miłości (1 Kor. 13).” TP.1965’5</i></p>
<p><b>Zatem widzimy po tych rozważaniach że oziębła miłość jest zjawiskiem zdecydowanie negatywnym, przed którym przestrzegał nasz Zbawiciel. </b></p>
<p>Obiecałem na wstępie, że rozważymy temat z praktycznej strony naszego życia. Zobaczmy zatem teraz na praktyczne przykłady pokazujące skutek oziębienia się pierwszej miłości, lub też co może prowadzić do takiego oziębienia się miłości:</p>
<ol>
<li><b>Moja relacja z Panem Bogiem (miłość do Pana Boga)</b></li>
</ol>
<p>Jaka jest relacja moja z Panem Bogiem? Czy szczerze rozmawiam z Panem Bogiem o wszystkich moich smutkach, radościach, zapytuję Go o Jego wolę w moim życiu? Czy zawsze oczekuję na Pana Ps.27:14 czy sam podejmuję wszystkie decyzje? Czy zgadzam się z Jego wolą? Czy mam pretensje do Pana Boga o jakąkolwiek rzecz? Bez właściwej relacji z Panem Bogiem nie będzie właściwej miłości do Niego i odwrotnie. Ta kwestia wydaje się najważniejsza w poświęconym życiu tzn. zupełne oddanie się Panu Bogu. Nie praktykowanie tego jest niczym innym jak oziębieniem miłości takiej osoby. Nasze myśli zawsze powinny być sprawiedliwe aby być w społeczności z Panem Bogiem.</p>
<p>2. <b>Moje relacje z współbraćmi (miłość do bliźniego) &#8211; stosowanie zasad biblijnych w codziennym życiu.</b></p>
<p>Jak podchodzę do relacji z innymi? Na czym jest ona oparta? O czym rozmawiamy kiedy się spotykamy? Czy budujemy nasze relacje na fundamencie Prawdy, Miłości, zaufania, szczerości? Jeżeli tak to skąd tyle poróżnień, niewyjaśnionych spraw, skąd zrywane związki braterskie, rodzinne, przyjacielskie?</p>
<p>Jaka jest moja reakcja na to kiedy słyszę jak ktoś obmawia mojego współbrata?</p>
<p>Jak załatwiam wszelkie nieporozumienia z bliskimi Braćmi i Siostrami, w rodzinie, Zborze? Mat.18:15-17. Większość problemów w relacjach międzyludzkich wynika z niezrozumienia, z niedopowiedzenia, z powodu interpretacji czyichś myśli, uczuć w ogóle ich nie znając. Zdecydowana większość problemów mogłaby być rozwiązana gdyby obie strony „konfliktu” chciały ze sobą rozmawiać i załatwiać sprawy w duchu miłości i dopomożenia sobie nawzajem. Takie sytuacje są przede wszystkim żeby nam pomóc w rozwijaniu naszego charakteru. Nie odwracajmy się nigdy tylko wyjaśniajmy wszystkie sprawy na tyle na ile jest to możliwe w dzisiejszym świecie. Brak właściwych podstaw w relacjach międzyludzkich a także mówienie o tych zasadach, ale nie praktykowanie ich będzie prowadziło do oziębienia miłości.</p>
<p>3. <b>Duch Święty – usposobienie Boże w nas, zalety jego charakteru w nas.</b> 1Jana 4:12, 13,20 – Manna 7marca</p>
<p>Usposobienie Boże i zalety Jego charakteru powinny uwidaczniać się w naszych relacjach braterskich, rodzinnych, zborowych! Jak byśmy się czuli gdyby Pan Bóg obrażał się na nas w wyniku każdego naszego przewinienia w przypadku każdej złej myśli, niewłaściwie wypowiedzianego słowa, nie w taki sposób jak by chciał, nie w takim tonie. Z pewnością każdy powie że tego by nie chciał. Pan dał nam naszego Pana, przez którego przebacza wiernym swoim dzieciom ich przewinienia/grzechy. Czy za każdym razem przebaczamy/zapominamy te drobne przewinienia naszych bliskim, współbraciom? Czy posiadamy w takich sytuacjach ducha świętego aby właściwie załatwić każdą sprawę? Czy może pamiętamy dobrze każde złe słowo, każdy czyn, każde spojrzenie wymierzone względem nas. Czy może obrażamy się na kogoś, przestajemy z nim rozmawiać, traktujemy się jak obcy sobie ludzie? Czy poza sprawiedliwością stosujemy jeszcze inne łaski i zalety? (np. miłosierdzie, nieskwapliwość) Czy wymiana poglądów np. na facebooku z użyciem często wulgarnych słów, używaniem słów obraźliwych, dyskredytujących rozmówcę wynika z usposobienia Bożego – Ducha Św.? Osoba posiadająca usposobienie Boże będzie emanować nim względem innych.</p>
<p>4. <b>Praca nad własnym charakterem. Czy jestem gorącym, letnim czy zimnym w swoim poświęceniu w pracy nad swoim charakterem? </b>Takiej analizy każdy badający siebie i aktywny chrześcijanin musi dokonywać aby wiedzieć czy czyni postęp na drodze do zbawienia. Każdy powinien siebie rozsądzać. Z każdym rokiem powinien być widoczny choćby najmniejszy postęp ponieważ będzie on wskazywał na moją aktywność w poświęceniu i jego pozytywnych skutkach. W razie zlokalizowania problemu trzeba od razu zacząć działać w celu zmiany tego co wymaga zmiany. Nie możemy czekać do Tysiąclecia na dokonywanie w sobie zmian ponieważ wówczas będzie już za późno. Dlatego ocena samego siebie – nie kogoś innego – da obraz czy jestem gorący, letni czy zimny a to wskaże czy moja miłość oziębła czy też stała/staje się jeszcze mocniejsza.</p>
<p>5. <b>Praktyczne a nie teoretyczne chrześcijaństwo.</b></p>
<p>Wiedza Prawdy jest potrzebna do budowania naszej wiary i Ducha Prawdy. Jednak sama wiedza bez praktykowania jej w życiu nie da pożądanego efektu. Spowoduje że w tym czasie końca nasza miłość zacznie słabnąc ponieważ nie będziemy umieli wprowadzać jej w czyn. Mówiąc o miłości powinniśmy pamiętać o jej praktycznej stronie. Słowa o miłości nie powinny być jak to czyni wielu ze świata tylko hasłami ale powinny przejawiać się w każdym czynie, słowie i myśli.</p>
<p>6. <b>Samolubstwo, pycha, własne ambicje, samo wywyższanie, pragnienie bycia przed innymi, posiadanie nadmiernej miłości do samego siebie </b>zdecydowanie nie pomagają w zachowaniu tej miłości. Powodują one utratę, osłabnięcie miłości do Pana Boga i Braci i wprowadzenie w to miejsce własnych grzesznych pragnień i dążeń.</p>
<p>„<i>Z drugiej strony widzimy jak przeciwnik stara się dzielić lud Boży poczynając niekiedy od błahostek, niekiedy od kwestii zarządzeń itd., ale sam Pan przestrzegł nas, że gdy „się rozmnoży nieprawość, oziębnie miłość wielu” ­ Mat. 24:12 i że „w ostateczne dni [w których żyjemy] nastaną czasy trudne” ­ 2Tym. 3:1. Więc Pan posyła swym wiernym myśl, że szata Jego Sprawiedliwości przykrywa tak naszego brata jak i nas samych”. TP.1992’26</i></p>
<p>Jesteśmy w czasie gdy Pan nas próbuje, doświadcza. Nie poddawajmy się, nie zniechęcajmy się, nie wycofujmy się nigdy, ale wytrwajmy do końca w prawdziwej miłości Bożej na Jego zasadach To jak powiedzieliśmy jest trudne ale konieczne abyśmy mogli zwyciężyć. Pomagajmy sobie nawzajem na wszelkie możliwe sposoby. Przeciwnik zrobi wszystko żeby nas poróżnić, skłócić często z powodu błahostek. Czasami nie musi się zbytnio wysilać. Dajmy mu odpór silni będąc w wierze i miłości! Niech Prawda emanuje z nas w tym czasie ucisku bez względu na to czego przyjdzie nam doświadczać. Będzie to możliwe tylko jeśli Prawda będzie w naszym sercu a to jest możliwe tylko wtedy gdy będziemy ją miłować &#8211; Ez.40:4. Skoro żyjemy przy końcu tego wieku jak powiedzieliśmy na wstępie to pamiętajmy że koniec tego porządku rzeczy jest naprawdę bliski. Obyśmy nigdy nie usłyszeli od naszego Pana: ostrzegałem Cię a mimo tego okazałeś się letnim, twoja miłość oziębła, zapomniałeś o pierwszej miłości do mnie. Nigdy nie dopuśćmy do tego ponieważ to jest zależne wyłącznie od nas indywidualnie.</p>
<p><b>Literatura:</b></p>
<ul>
<li><b>R5856:2</b></li>
<li><b>R1995:4</b></li>
<li><b>R4253:3</b></li>
<li><b>T.P.1965’5</b></li>
<li><b>T.P.1999’26</b></li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/oziebla-milosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11111</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Moja gotowość umarcia dla braci (1 List Jana 3:16)</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/moja-gotowosc-umarcia-dla-braci-1-list-jana-316/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=moja-gotowosc-umarcia-dla-braci-1-list-jana-316</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/moja-gotowosc-umarcia-dla-braci-1-list-jana-316/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Apr 2024 19:16:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[miłość agape]]></category>
		<category><![CDATA[miłość bezinteresowna]]></category>
		<category><![CDATA[miłość chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[miłość do braci]]></category>
		<category><![CDATA[miłość ofiarnicza]]></category>
		<category><![CDATA[oddawanie życia za braci]]></category>
		<category><![CDATA[umieranie za braci]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10996</guid>

					<description><![CDATA[„Po tym poznaliśmy miłość bożą (agape) (język miłości jak działa), że On (Bóg) za nas (Kościół) życie jego (Jezusa) położył i my powinniśmy za braci życie położyć” – dlaczego – bo tak czyni sam Bóg, bo umiłowałem zasady sprawiedliwości które są w Bogu, bo widzę Pana Boga i Jego syna w największych ofiarniczych dziełach jakich <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/moja-gotowosc-umarcia-dla-braci-1-list-jana-316/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-10997 size-full" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/04/i-jana-3-16.jpg" alt="" width="1376" height="720" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/04/i-jana-3-16.jpg 1376w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/04/i-jana-3-16-300x157.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/04/i-jana-3-16-1024x536.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2024/04/i-jana-3-16-768x402.jpg 768w" sizes="(max-width: 1376px) 100vw, 1376px" /></p>
<p>„Po tym poznaliśmy miłość bożą (agape) (język miłości jak działa), że On (Bóg) za nas (Kościół) życie jego (Jezusa) położył i <strong>my powinniśmy za braci życie położyć”</strong> – dlaczego – bo tak czyni sam Bóg, bo umiłowałem zasady sprawiedliwości które są w Bogu, bo widzę Pana Boga i Jego syna w największych ofiarniczych dziełach jakich dokonali dla innych a z powodu bożego usposobienia które jest we mnie (które w sobie rozwijam) jestem gotowy wyrzec się samego siebie i poświęcić życie dla duchowych korzyści braci bez względu na koszt samozaparcia i niezrozumienia przez innych.</p>
<p><span style="color: #000080;"><em>Zapraszamy do wysłuchania wykładu, który brat Piotr Wardziński wygłosił na spotkaniu biblijnym w Bziance, 14.04.2024 r.</em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/4kaCA5nOg-4?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Ewangelista Jan pyta się zatem o mój postęp w poświęceniu od stopnia umarcia dla siebie, do złożenia życia włącznie, co deklarowałem przy swoim poświęceniu. <strong>1Jana4:20</strong>: „Jeśli ktoś rzekłby: miłuję Boga a brata swego nienawidziłby (traktuje niesprawiedliwie) kłamcą jest, bo kto nie miłuje brata swego którego widzi, Boga którego nie ujrzał jak może miłować (jakie ma zapewnienie). A zatem tekst mówi o największym sprawdzianie uczniostwa w pokrewieństwie do Pana Boga i bliźniego.</p>
<p><strong>Dlaczego</strong> – bo ideałem wielkości u Pana Boga jest miłość, a człowiek ma kopiować to co jest w Bogu – czyli – jeżeli mówię że miłuję Pana Boga to znaczy że przynajmniej jestem Bogu wdzięczny, czyli sprawiedliwy. Wdzięczny za jego miłość i za to co z niej wynika dla mnie i innych. Rozumiem to i dlatego traktuję innych w miłości obowiązkowej tak jak Bóg potraktował mnie, bo to jak traktuję ciebie bracie i siostro wystawia mi świadectwo o mojej miłości do Pana Boga i jest dowodem mojego pokrewieństwa z Nim.</p>
<p>Ale to nie wszystko, bo właściwa miara miłości mając dobrą wolę która wychodzi poza ramy sprawiedliwości i nie oczekując na coś w zamian poświęca swe życie dla duchowych korzyści drugich. Nazywamy to bezinteresownością – to jest istota pełnego poświecenia. Pytanie zatem: w jakiej odległości stoję od brata, bliźniego (nie cielesnej ale ducha). Jaka odległość nas dzieli lub łączy bo to dokładnie odmierza odległość w jakiej stoję od Pana Boga – czyli jego miłości.</p>
<p>A zatem to <strong>jak traktuję braci w myśli, słowie i czynie</strong> (świadczy o mojej sprawiedliwości lub jej zaprzecza), tym samym przybliżając lub oddalając od Boga i bliźniego. Jeżeli zatem traktuje bliźniego niesprawiedliwie, moje zapewnienia o miłości są bez żadnego znaczenia.</p>
<p>Sprawa posiadania miłości w sobie i życia według niej jest bardzo poważna i to do tego stopnia, że jej brak <strong>1</strong>. Uniemożliwia złożenie z siebie ofiary (poświecenia), a jako ostateczna próba zadecyduje o moim losie, bo życie zgodnie z nią to wypełnienie zakonu. To nie jest Quiz z wiedzy o miłości, konkurs na nową pieśń o miłości, ale rzeczywista praktyka bożego prawa. Manna z 16.03 „Jedną z najbardziej przenikliwych prób, w której być może większość upadnie – będzie miłość do braci”.</p>
<p>Ale to nie wszystko, ponieważ sama wiara odgrywa tutaj bardzo ważną rolę, przecież od niej się wszystko zaczyna. To ona zawiera w sobie myśl troski o innych a to jest przecież istotą samej miłości. Wiara służy miłości i jest przez nią skuteczna jak mówi Ap. Paweł w Gal.5:6.</p>
<p>Co znaczy słowo „gotowość”.</p>
<p>Stan pogotowia, czuwania, przygotowania do wykonania czegoś, jakiś zadań.</p>
<p>1.Każdy dzień to nieustanne przygotowania do znoszenia trudów życia. 2.Każdy kraj ma armię gotową do obrony kraju (71%), 3.Nazarejczyk.</p>
<p>Gotowość zatem – to wypatrywanie, ofiarowanie czegoś dla korzyści drugich. Widzimy tą gotowość u wielu ludzi (pandemia, wojna). Gotowość zatem do poświęcenia czegoś dla korzyści drugich to deklaracja poświęcenia (początek aktywny), a całe życie ofiarnika to złożenie, czyli wypełnienie tej deklaracji poświęcenia (z różnym skutkiem).</p>
<p><strong>A co jest tej gotowości największą ofiarą</strong> – oddanie życia. Sprawozdawcy wojenni, różne grupy ratownicze (górskie) mogą być dobrą tego ilustracją. Nie pytając o narodowość, przynależność religijną chętnie pomagają innym, często za cenę swego życia.</p>
<p>Dla różnych wartości człowiek naraża swe życie i je traci, a dla jakich wartości ja jestem oddać swoje? Wielu deklaruje jakąś gotowość do poświęcenia (wielu wezwanych), ale czy wszyscy są gotowi na wszystko włącznie z oddaniem życia (mało wybranych), aby swe powołanie uczynić zupełnym (zamknąć je bezinteresownością). To jest myśl naszego tekstu: czy żyję dla siebie, czy też dla innych?</p>
<p><strong>2Mojż.3:4</strong> czytamy: „Zawołał Bóg, Mojżeszu! A on odpowiedział: Otom ja”. To gotowość Pana Jezusa do służenia najwyższym wartością które są w Panu Bogu – charakter”, a jego podstawą jest sprawiedliwość. To jest ta wartość – miara dla moich myśli, słów i czynów w sprawiedliwym traktowaniu brata, bliźniego. Sam Bóg jest im poddany. <strong>2Kor.12:15</strong> „jestem wam wdzięczny za gościnność, ale nie mogę jej nadużywać, dla waszej pomyślności gotowy jestem z największą przyjemnością położyć swą duszę – wyczerpać się)”.</p>
<p><strong>Tekst mówi: „Myśmy powinni”</strong> – tzn. że to polecenie poświecenia się dla korzyści innych nie tyle znaczy, że inni sobie be zemnie nie poradzą, ale ze to ja potrzebuję tego ducha ofiary dla siebie, abym swą wiarę i sprawiedliwość oparta na stałych zasadach i miłość w bezinteresowności pozyskał dla siebie jako rządzącą zasadę mego życia, która będzie regulować moje wszystkie relacje z innymi.</p>
<p><strong>I coś jeszcze</strong> – to, że oddanie życia za braci jest w pewnym sensie moim długiem, który muszę spłacić w symbolicznych ratach – komu – Panu Bogu, bo Jemu się poświęciłem.</p>
<p><strong>Jak to rozumieć:</strong> w poświęceniu oddałem Panu Bogu wszystko, jednak Bóg oddaje mi to w szafarstwo, z którego mnie rozliczy (między innymi z tego jak traktowałem bliźniego). To szafarstwo, to symboliczne okresy, raty – doświadczenia.</p>
<p>A zatem nie mając nic korzystam z rzeczy należących do Pana Boga (to pożyczka), dla własnej i drugich korzyści.</p>
<p>Typ złotego ołtarza na W.Ew.</p>
<p><strong>To samozaparcie się „myśmy powinni”-</strong> pali tą ofiarę dla korzyści innych. P.O.E. dla korzyści obozu.</p>
<p><strong>Co z tym powinno być zrobione?</strong> Czytamy – „kłaść”, położyć – poświęcić tak jak kapłan kładł ofiarę na ołtarzu. Nie ma tutaj chwili bez aktywności (nie ma spraw niezałatwionych, pozostawionych, zapomnianych, przedawnionych) dla relacji braterskich.</p>
<p>Wynika to nie tylko z samej sprawiedliwości, ale i z bezinteresownej dobrej woli, która mając rozkosz w tych najwyższych wartościach poświęca się na korzyść innych. Ona nie porzuca braci, nie zapomina o nich, ale chce ich dobra.</p>
<p>Przykład: Moje odejście od zboru w którym się rozwijałem w ubiegłych latach, nie wynikało ze złych uczuć do braci ale wynikło z powodu błędu jaki zaistniał. Robiłem wszystko by mieć sprawy z braćmi załatwione. Żyć w kokonie złudzeń czy zmierzyć się z prawdą o sobie w kwestii sprawiedliwości to ważne pytanie.</p>
<p><strong>Pozycja ofiary – leżąca</strong>. Ap. Paweł mówi: „w pokorze jedni drugich mając za wyższych nad sobą” – to cichość i pokora jako zdolność w ocenie wartości charakteru u innych i może przyznania, że w niektórych aspektach jest on lepiej rozwinięty niż u mnie. (czy tak znam braci, bo to mam w nich kochać – sprawiedliwość). I jeszcze coś – mieć w tym przyjemność tzn. że te wartości zawarte właśnie w sprawiedliwości mają realny skutek na moje traktowanie brata, bliźniego które chce ich dobra mając do nich zaufanie i szacunek. Pozycja tej ofiary pyta się jakby ofiarnika w jego „ostrożności” – jak traktujesz bliźniego, czy to cię coś kosztuje?</p>
<p>A zatem kłaść – cos wykonać – to aktywne spłacanie długu, działanie na rzecz Boga, prawdy i braci. Korzyści tego są bezcenne, ponieważ każdy podjęty wysiłek ku sprawiedliwości w sobie spłaca systematycznie ten dług czyniąc ofiarnika coraz bliższą kopią Pana Boga w miłości i odwrotnie – każdy mój przejaw samolubstwa, egoizmu, zaniechania, wydłuża czas spłaty dostarczając dodatkowych odsetek w postaci różnych doświadczeń.</p>
<p><strong>Co ma być położone?</strong> – psychę – duszę – istotę, całego samego siebie. Położyć – poświęcić to czego jestem ja właścicielem (czas, zdrowie), bo to moja ofiara i moje uświecenie.</p>
<p><strong>Czytamy dalej – za kogo?</strong> – za braci – dom wiary, każdej godziny życia bo jest to stan pogotowia, wyczekiwania, gotowości do działania (na sygnale) jeśli zajdzie taka potrzeba. To natychmiastowa reakcja na zaistniały problem i podjęcie próby aby go załatwić z wykorzystaniem myśli Ap. Pawła: „nie dając miejsca diabłu i aby słońce nie zdążyło zejść ku zachodowi” – bo trudno będzie następnego dnia i w kolejnych pozostać sprawiedliwym.</p>
<p><strong>Analogia</strong>: zamknięta przychodnia – brak aktywności na korzyść innych,</p>
<p><strong>Otwarta przychodnia</strong> – to gotowość, to aktywne działanie na korzyść bliźniego, to zainteresowanie się bliźnim na podobieństwo Pana Boga, które wzrastając daje zrozumienie złożenia tej ofiary z siebie na korzyść innych. Nie obojętność, znudzenie się bratem, ale ciągła gotowość serca, które pragnie ich dobra bo umiłowała sprawiedliwość która nie pozwala o nich zapomnieć, lub co gorzej zniesławić.</p>
<p><strong>Ile czasu poświęcam na myślenie o braciach</strong> w kategorii (potrzeb ducha). Proste pytanie i odpowiedź – do czasu kiedy między nami układa się wszystko dobrze. <strong>Nie </strong>–ale zawsze, wtedy kiedy jest dobrze i kiedy jest źle (nawet wtedy kiedy nasze drogi się rozeszły) – bo to jest część mojego obowiązku wynikającego z poświęcenia, a życie każdemu jednemu wystawia świadectwo tego mieszkania w Bogu o którym mówi 1Jan4:16 – czyli praktyki własnego umysłu i serca w zgodzie mądrością, mocą, sprawiedliwością która doświadcza tej gotowości w działaniu na korzyść innych kiedy coś lub ktoś zaczyna mieć wpływ na moje relacje z drugim.</p>
<p>Kiedy wszystko jest dobrze mechanizm wydaje się działa bez zarzutu: (mówimy – miłujemy się, jaka atmosfera), ale wystarczy jeden trudny moment i zaczyna coś się zmieniać we mnie i wszystko staje się jasne, kim tak naprawdę jestem, ponieważ moja mowa i czyny dają świadectwo o mojej sprawiedliwości lub jej braku. Poddany próbie reaguję i zajmuję takie lub inne stanowisko: obraza, gniew, odtrącenie, utrata braterskich więzi.</p>
<p>Oczywiście „mogę” za to wszystko obarczyć winą innych i założyć, że zawiążę nową społeczność i będzie lepiej (zacznę z nową kartą), tu mnie kochają, rozumieją – ale jak długo? – tak długo aż opatrznościowo Bóg nie dozwoli na doświadczenie mojej sprawiedliwości, objawiając wartość mojej wiary i sprawiedliwości. To samo dzieje się wtedy kiedy wracam do bliższej społeczności kimś z którym kiedyś byłem bardzo blisko (a ile to powinno mi dać do myślenia: zostałem odsunięty od brata, a może jest mi to obojętne).</p>
<p>Po prostu sprawiedliwość robi swoje: wstrzymuje, zrywa albo umacnia te więzi. Jaki stan pochwala Pan w swych dzieciach? Ps.41:2 „Szczęśliwy który jest przyjazny dla biednego” – który jest gotowy aby zareagować na korzyść drugiego czy tego chce czy nie, który chce pokazać że mu zależy, że jest zajęty tą pracą samoegzaminacji – że mierzy się z prawdą o sobie, że nie żyje tylko dla siebie ale myśli i działa na rzecz innych.</p>
<p>O ważności potrzeby sprawiedliwości, nim coś w ogóle ofiaruję z miłości czytamy u Mat.5:23-24.</p>
<p>Dlaczego to takie ważne, dlaczego brak jakiejkolwiek chmury nieporozumienia między mną a bratem ma takie znaczenie – bo sprawiedliwość jako zasada reguluje wszystkie relacje wobec siebie i innych i wpływa na jakość mojej wiary i miłości a jej brak to budulec dla życia bez zasad, to nie załatwione sprawy, to własna sprawiedliwość i ostatecznie zagrożenie dla mojego chrystianizmu.</p>
<p>Według tekstu, to co określa człowieka, (mówi o jego wartości) jest to co ktoś ofiarował innemu (życie) i w jakim duchu (miłości). A z czego wyrasta taka miłość, gotowość do ofiary? No właśnie – zaczyna się z wiary i umiłowania sprawiedliwości (jako pierwszy impuls wzrostu w miłości), aby później rozwinąć się w niesamolubną miłość ofiarniczą jako kluczowy element właściwego postępowania wobec Pana Boga i człowieka prowadząc go do urzeczywistnienia tego prawa w sobie w realnym uzyskaniu podobieństwa do Boga, czyli do miłości.</p>
<p>Jeśli tak, tzn. że mogę uzasadnić swoje zachowanie, działanie przejawem miłości w sprawiedliwym traktowaniu brata i okazania mu miłosierdzia, burząc w sobie wszelkie urojenia, iluzje o miłości którą buduję w sobie nie z powodu że ktoś jest miły, przychylny dla mnie, ale dlatego że jest sprawiedliwy (bo tylko ona czyni więź prawdziwą). Co zatem mogę powiedzieć o swoich relacjach z braćmi zgodnie z literą i duchem prawdy?</p>
<p>Odpowiedź niesie z sobą pewne konsekwencje w skutkach – jakie? Prawdą jest że czyniąc coś dla drugich, czyni tego kogoś odbiorcą tego, ale Mat.25:40 mówi że taka służba na rzecz innych traktowana jest tak jakby uczyniona była bezpośrednio Panu Bogu.</p>
<p>Jak zatem blisko stoję do braci w sprawiedliwości (obowiązku) a jak blisko w (bezinteresowności) tak blisko stoję przy Panu, braciach i odwrotnie. To jest wartość, spłata tego kredytu wobec bożego prawa miłości i moje świadectwo że miłuję Boga choć go nie widzę. Czy warto zmierzyć się z prawdą o sobie?</p>
<p>„Każda służba, ofiara czyniona wbrew sprawiedliwości jest szkodliwa tak wobec innych i samych siebie”.</p>
<p>TomE/314 „W sprawach obowiązku należy być tak drobiazgowym i małostkowym, by nie zbaczać od niego w myślach, motywach, słowach i czynach. Być wielkodusznym w tym obszarze (kiedy trzeba być sprawiedliwym) sprawi bowiem, że będziemy deptać prawo i prawdę, gwałcić sumienie oraz igrać z prawdą i przykazaniami Boga”.</p>
<p>Realizując, zatem swoją złożoną deklarację w poświęceniu o gotowości oddania życia w służbie dla Pana, prawdy i braci, czyńmy to bez naruszenia sprawiedliwości, która jest prawdą w działaniu (obowiązkiem, zasadą życia) a widząc, że duchowe życie brata i nasze relacje z nim są zagrożone, (a co za tym idzie i z Bogiem), nie odwracajmy się, pozostawiając sprawę niezałatwioną. Zmierzmy się z prawdą o sobie, stawmy czoła wyzwaniu.</p>
<p>Bo tylko na bazie sprawiedliwości, umiłowania dobrych zasad wyrasta miłość gotowa do złożenia życia, jako rozkosz serca otwierająca swe pokłady bogactw w wyższych 7 łaskach, by z ich pomocą złożyć wiernie swe życie, jako stałe codzienne poświęcenie wszystkiego Panu Bogu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/moja-gotowosc-umarcia-dla-braci-1-list-jana-316/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10996</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Różnice między nami</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/roznice-miedzy-nami/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=roznice-miedzy-nami</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/roznice-miedzy-nami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Nov 2021 18:12:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[analityk]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł mateusz]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł piotr]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł tomasz]]></category>
		<category><![CDATA[apostołowie]]></category>
		<category><![CDATA[błyskawica]]></category>
		<category><![CDATA[choleryk]]></category>
		<category><![CDATA[flegmatyk]]></category>
		<category><![CDATA[gwiazda]]></category>
		<category><![CDATA[lud boży]]></category>
		<category><![CDATA[melancholik]]></category>
		<category><![CDATA[miłość chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaciel]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[relacje między chrześcijanami]]></category>
		<category><![CDATA[różnorodność]]></category>
		<category><![CDATA[sangwinik]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>
		<category><![CDATA[test osobowości]]></category>
		<category><![CDATA[typy osobowości]]></category>
		<category><![CDATA[wódz]]></category>
		<category><![CDATA[zbór]]></category>
		<category><![CDATA[zgromadzenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8432</guid>

					<description><![CDATA[Czy Bracia i Siostry zapisują sobie tytuły wykładów? Kto zapisuje? Zobaczmy, jesteśmy różni. I na ten temat chciałbym dzisiaj mówić: Różnice między nami. Wykład wygłoszony w Bydgoszczy, 07.11.2021 r.:  ___ Nagranie ze zboru we Wrocławiu, 23.04.2023 r.: &#8212; Pewna siostra opowiadała, że jej rodzony brat często powtarzał: w ogrodzie jest wiele różnych kwiatów; są róże, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/roznice-miedzy-nami/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czy Bracia i Siostry zapisują sobie tytuły wykładów? Kto zapisuje? Zobaczmy, jesteśmy różni. I na ten temat chciałbym dzisiaj mówić: <strong>R</strong><strong>ó</strong><strong>żnice między nami</strong>.</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong>Wykład wygłoszony w Bydgoszczy, 07.11.2021 r.: </strong></span></p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-8432-1" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/audio1071956067-mp3cut.net-1.mp3?_=1" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/audio1071956067-mp3cut.net-1.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/audio1071956067-mp3cut.net-1.mp3</a></audio>
<p>___<br />
<span style="color: #ff0000;"><strong>Nagranie ze zboru we Wrocławiu, 23.04.2023 r.:</strong></span></p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-8432-2" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/2023-04-23-Szpunar_Wiktor-Roznorodnosc.mp3?_=2" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/2023-04-23-Szpunar_Wiktor-Roznorodnosc.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/2023-04-23-Szpunar_Wiktor-Roznorodnosc.mp3</a></audio>
<p>&#8212;</p>
<div id="attachment_8434" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-8434" class="wp-image-8434" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/MICHAEL-DUDASH-Rybacy-ludzi.jpg" alt="" width="400" height="266" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/MICHAEL-DUDASH-Rybacy-ludzi.jpg 700w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/MICHAEL-DUDASH-Rybacy-ludzi-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-8434" class="wp-caption-text">MICHAEL DUDASH, Rybacy ludzi</p></div>
<p>Pewna siostra opowiadała, że jej rodzony brat często powtarzał: w ogrodzie jest wiele różnych kwiatów; są róże, są bratki, ale są i piwonie; on to chyba odnosił do wyglądu, żeby cieszyć się po prostu kim się jest i nie porównywać za bardzo z innymi, ale prawda jest taka, że różnimy się pod wieloma względami,</p>
<p>Mamy różne pochodzenie, stan posiadania, wiedzę, umiejętności, poglądy na różne sprawy, gusta, upodobania. Ogólnie mówiąc, chociaż mamy jeden wzór w naszym Panu Jezusie, to mamy też różne charaktery, mamy swoje zalety i wady; sposób myślenia i sposób przeżywania. Mam o tyle łatwo dziś, że nie muszę nawet za dużo mówić o tych różnicach między nami, bo każdy z nas na swój sposób te różnice widzi. W większości całkiem dobrze się znamy.</p>
<p>Można powiedzieć, że do tego wykładu zainspirowała mnie „Teraźniejsza Prawda”, nr 476, maj-czerwiec 2001. Mamy tam artykuł na temat apostołów i na stronie 35 jest taka niewielka ramka. <strong>„</strong><strong>Co dwie głowy to nie jedna</strong><strong>…”</strong><strong>.</strong><br />
Może przeczytam:</p>
<p>„Co dwie głowy to nie jedna… Apostołowie zostali rozesłani parami (<strong>Mar. 6:7</strong>). Jezus wybrawszy te osoby, które chciał, prawdopodobnie dobrał je tak, by tworzyły parę, a także, aby osobowość jednej z nich uzupełniała osobowość drugiej.</p>
<p><strong>Jakie to pary?</strong> (w oparciu o <strong>Mat. 10:1-4</strong> i Mar. 3:13-19)</p>
<p>Piotr: odważny, popędliwy<br />
Andrzej: uważny, ostrożny</p>
<p>Jakub: starszy cielesny brat w tej parze<br />
Jan: młody, wrażliwy</p>
<p>Filip: analityczny<br />
Bartłomiej (Natanael): szybki, zdecydowany</p>
<p>Tomasz: sceptyk<br />
Mateusz: mąż wiary &#8212; <strong>(a mieli iść razem)</strong></p>
<p>Jakub (Mniejszy): napełniony wiarą „człowiek Czynu”<br />
Juda: mąż oddany studiowaniu i doktrynom</p>
<p>Szymon Zelotes: entuzjastyczny, niezależny<br />
Judasz Iszkariot: konserwatywny, oszczędny &#8212;<strong> (tu nie wnikamy co zrobił dalej, ale jaki miał typ charakteru)</strong></p>
<p>Przypomnijmy sobie scenę, kiedy Pan stanął nad brzegiem jeziora już po zmartwychwstaniu. Kiedy uczniowie na łodzi wypatrzyli go, to czytamy u Jana 21:7 &#8211; <strong>&#8222;W</strong><strong>ó</strong><strong>wczas ten ucze</strong><strong>ń</strong><strong>, kt</strong><strong>ó</strong><strong>rego Jezus miłował, powiedział do Piotra: To Pan. A Szymon Piotr, usłyszawszy, że to Pan, przepasał się koszulą (bo był nagi) i rzucił się w morze. Pozostali uczniowie przypłynęli łodzią (bo byli niedaleko od brzegu, około dwustu łokci), ciągnąc sieć z rybami.&#8221;</strong></p>
<p>Drodzy Bracia i Siostry, czy wyobrażamy sobie, że to apostoł Tomasz by się tak rzucił w morze? Przecież to jest nielogiczne. I tak płyniemy łodzią i zaraz będziemy u brzegu. To było mniej niż 100 metrów! Po co się zmoczyć. Ale Piotr był inny, on nie mógł wysiedzieć w tej łodzi. Musiał od razu płynąć do Pana.</p>
<p>Na s. 39 w opisie dotyczącym Tomasza (w tej TP nr 476) mamy jeszcze jeden interesujący fragment. „<strong>[O Tomaszu] </strong>Jego praktycznemu, przyziemnemu umysłowi trudno było zrozumieć znaczenie słów Pana, kiedy mówił o miejscu, jakie Jezus miał dla nich przygotować. <strong>„</strong><strong>Panie nie wiemy, dokąd idziesz, jakże możemy znać drogę?</strong><strong>”</strong> (Jana 14:5). Niemniej jednak okazał on <u>wielką gotowość postępowania zgodnie ze swoimi przekonaniami</u>, jak wtedy kiedy Jezus zaproponował ponowne udanie się do Judei, gdzie Żydzi niedawno usiłowali go ukamienować: Tomasz powiedział do współuczniów:<br />
<strong>„</strong><strong>P</strong><strong>ó</strong><strong>jdźmy i my, abyśmy z nim pomarli</strong><strong>”</strong> (Jana 11:16) …”</p>
<p>[ i teraz ] <strong>Wybierając osobę, której naturalne skłonności były w kierunku ostrożności, krytycyzmu raczej niż łatwowierności, Pan pozwolił odczuć wielu o podobnym usposobieniu podczas Wieku Ewangelii, iż ich niezdolność do łatwego przejawiania wiary nie będzie stać na przeszkodzie ich nadziejom zostania przyjętym w Umiłowanym.” </strong></p>
<p><strong>Co tu jest dla mnie najbardziej pocieszące?</strong> Myślę, że nasz Pan wybrał na apostołów tak różne typy osobowości, by pokazać, że naśladowcą Pana może zostać każdy chętny bez względu na jego typ charakteru. Wiemy, znamy różne podziały, jest np. taki podstawowy podział temperamentów na cztery grupy, mówimy o:</p>
<p><strong>choleryku </strong>– (chole – żółć) porywczy, niewyrozumiały, energiczny, urodzony przywódca, człowiek czynu</p>
<p><strong>sangwiniku</strong> – (sanguis – krew) wesoły, pogodny, towarzyski, gadatliwy, niezorganizowany, zapominalski</p>
<p><strong>flegmatyku</strong> – (phlegma – flegma) powolny, zrównoważony, dowcipny, pogodny, obserwator</p>
<p><strong>melancholiku</strong> – (melas chole – czarna żółć) perfekcjonista, uczuciowy, wrażliwy, wierny przyjaciel, podatny na depresję</p>
<p>Inny test stosowany jest w dużych firmach i pomaga ustalić typ osobowości pracownika. „Wódz”, „Przyjaciel”, „Analityk” i „Gwiazda” (lub „Błyskawica”).</p>
<p>Najczęściej mamy coś z każdej z tych grup (albo chociaż z dwóch na raz – i w tym pierwszym i w tym drugim teście), ale w każdym razie te różnice pokazują, z czego się biorą niektóre różnice między nami. Myślę, że tak jak denerwują nas pewne wady innych, tak czasami nie lubimy tego jacy sami jesteśmy. Nawet Ap. Paweł bywał strapiony. Rzym. 7:19,24 – „Nie czynię bowiem tego, co chcę, ale robię to, czego nie chcę … nędzny ja człowiek!”. Powinniśmy jednak patrzeć na to, że Pan Jezus wybiera bardzo różne osobowiści, by pokazać, że każdy może ostatecznie zwyciężyć, bez względu na różne słabości, z jakimi mógł się urodzić lub które mogły się objawić dopiero po latach, bo jak czytamy u Rzymian 5:20 &#8211; <strong>&#8222;gdzie się grzech rozmnożył, tam łaska tym więcej obfitowała&#8221;</strong>. Nasz Pan jest chętny dać każdemu tyle swojej miłości i pomocy, ile ktoś będzie potrzebował i o ile ktoś będzie prosił. Po drugie – każdy jest potrzebny, bo tylko tak rodzi się drużyna. Weźmy piłkę nożną. Jaki by to miało sens mieć 11-stu bramkarzy albo 11-stu napastników? Kto by bronił, gdyby było jedenastu Lewandowskich? Kto by bronił i kto by im podawał?</p>
<p>To powinno naś pocieszać, ale to powinno też otworzyć nas na drugich, którzy czasami mogą nas irytować przez swoje wady. Apostoł Paweł w Liście do Rzymian 15:1-2 radzi nam: <strong>&#8222;A tak my, kt</strong><strong>ó</strong><strong>rzy jesteśmy mocni, powinniśmy znosic słabości słabych, a nie szukać tego, co nam się podoba. Dlatego każdy z nas niech szuka tego, co podoba się bliźniemu, dla dobra, ku zbudowaniu.&#8221;</strong></p>
<p>Jak jeden brat cytował w czwartek: <strong>trzeba uczyć się zobaczyć świat okiem drugiej osoby</strong>. Przypomnijmy sobie Marię, gdy wylała kosztowne perfumy na nogi Jezusa. Po ludzku jaka to była stata, ale tylko Jezus widział jej miłość i oddanie dla niego w tej usłudze.</p>
<p>Przeczytajmy List do Filipian 2:1-5, ale tak, jak cytuje go Sztandar Biblijny nr 191, 1/2004, wg tłum. ang. Philipsa: „Jeśli teraz doświadczenie Chrystusowej zachęty i miłości znaczy coś dla was … niech moje najlepsze nadzieje dla was się spełnią! Żyjcie razem w zgodzie, żyjcie wspólnie w miłości … nigdy nie czyńcie nic dla próżnej chwały czy rywalizacji, lecz trwajcie w pokorze, oceniając innych wyzej niż siebie … <strong>Nauczcie się dostrzegać sprawy z punktu widzenia innych. </strong>Niech sam Chrystus będzie dla was przykładem.”</p>
<p>A teraz sobie jeszcze trochę przeczytamy z brata Hedmana. „Sztandar Biblijny”, nr 189, listopad 2003. Wiem, że w wykładzie może niekoniecznie chodzi o czytanie artykułów, ale bardzo mi kilka akapitów pasuje do tego, co dzisiaj chciałbym powiedzieć. Więc niech to powie brat Hedman:</p>
<p><em>&#8222;Charakter naszej społeczności powinien być wzorowany na tym, co spotykamy w miłującej się rodzinie. My tworzymy jedność, połączeni przez więzy Chrystusowej miłości i wsp</em><em>ó</em><em>lne ideały, pokrewny sposób myślenia, to jest umysł Chrystusowy &#8211; nowy umysł, serce i wolę, kt</em><em>ó</em><em>ra wznosi się ponad samolubne pragnienia i poszukuje woli Bożej i dobra Jego ludu, naszej duchowej rodziny.</em></p>
<p><em>Nie wybieramy sobie naszych naturalnych braci i sióstr, i niezgoda jest powszechnym doświadczeniem w naturalnej rodzinie. Jednak więzy krwi są silne i zewnętrzne zagrożenie może dobrze wykazać nieoczekiwaną solidarność i niezłomną lojalność.</em></p>
<p><em>Nam również nie powierzono obowiązku wybierania naszych braci w wierze. Prawdopodobnie w każdym zgromadzeniu znajdziemy osoby, które będziemy darzyć mniejszymi względami niż inne. R</em><em>ó</em><em>żnice występujące pomiędzy tymi, kt</em><em>ó</em><em>rzy zostali wybrani przez Boga, aby dzielić chrześcija</em><em>ń</em><em>ską społeczność, faktycznie nie są przypadkowe. <strong>R</strong></em><strong><em>ó</em></strong><strong><em>żnorodność talent</em></strong><strong><em>ó</em></strong><strong><em>w, osobowość i naturalne skłonności są środkami rozwijającymi każdego z nas w zaletach chrześcija</em></strong><strong><em>ń</em></strong><strong><em>skiego charakteru.</em></strong></p>
<p><em>Właśnie te cechy w naszych chrześcija</em><em>ń</em><em>skich braciach, kt</em><em>ó</em><em>re nas denerwują,<br />
mogą być środkami, kt</em><em>ó</em><em>rych Pan używa, aby usunąć <strong>nasze własne ostre krawędzie, nasze skazy</strong> i to &#8222;nadeptywanie na odcisk&#8221; z czasem bardziej wypoleruje nasze charaktery. Ponadto, uraz jaki odczuwamy w obecności naszych najmniej ulubionych towarzyszy, prawdopodobnie jest też ich doświadczeniem, kiedy znajdują się w naszym towarzystwie. <strong>I musimy uczyć się żyć w zgodzie.</strong> (&#8230;)</em></p>
<p><strong><em>Różnice są nieuniknione.</em></strong><em> Uprzedzenia pierwszych żydowskich chrześcijan zostały usunięte, gdy poga</em><em>ń</em><em>scy nawr</em><em>ó</em><em>ceni zostali przyjęci do ich grona. Stronniczość pod względem rasy, koloru sk</em><em>ó</em><em>ry, statusu społecznego, sposobu wyrażania się, wykształcenia, pogląd</em><em>ó</em><em>w politycznych i świeckich interes</em><em>ó</em><em>w nie jest częścią chrześcija</em><em>ń</em><em>skiej etyki. Jak napisał Paweł do Galat</em><em>ó</em><em>w: &#8222;Nie ma Żyda ani Greka; nie ma niewolnika ani wolnego; nie ma mężczyzny i niewiasty; albowiem wszyscy wy jednym jesteście w Chrystusie Jezusie&#8221; (Gal. 3:28).</em></p>
<p><em>Unikanie towarzystwa tych, których zachowanie nas uraża lub kt</em><em>ó</em><em>rych wady<br />
nas irytują, nie tylko pozbawia ich miłości i wsparcia, kt</em><em>ó</em><em>rych potrzebują, lecz zdradza brak cierpliwej rozwagi w nas samych. <strong>Chrystus umarł za niepobożnych, a pobożność nie jest cechą, kt</strong></em><strong><em>ó</em></strong><strong><em>rą można szybko rozwinąć.</em></strong><em> Tolerancja zawiera w sobie łatwość przystosowania się, pewną miarę liberalności wobec słabości innych. To nie oznacza akceptowania grzechu czy tolerowania zła, lecz ulgowe traktowanie ich ofiar. My sami jesteśmy odbiorcami obfitującej Boskiej łaski, a Apostoł Paweł, kt</em><em>ó</em><em>ry był pr</em><em>ó</em><em>bowany z powodu wad innych, napomina nas [Efezjan 4:1-2]<br />
abyśmy &#8222;chodzili tak, jak przystoi na powołanie, kt</em><em>ó</em><em>rym jesteśmy powołani;<br />
<strong>&#8230; z nieskwapliwością, znosząc jedni drugich w miłości&#8221;</strong></em></p>
<p><em>Rzadko się zdarza, że będąc utrapieniem dla innych, ktoś jest nieświadomy tego faktu. Jest to przykre położenie i niekt</em><em>ó</em><em>rzy odwr</em><em>ó</em><em>cili się od Chrystusa z tego powodu <strong>[tzn. że niektórzy się zmiechęcili z powodu własnych wad i słabości, i odeszli od Pana]</strong>. Inni zdają się czerpać przewrotne upodobanie w pr</em><em>ó</em><em>bowaniu nieskwapliwości swych chrześcija</em><em>ń</em><em>skich towarzyszy i być może, że przez całe życie nie pokonają zupełnie swych wad. <strong>Jednak z Boskiej perspektywy, oni prawdopodobnie postępują najlepiej jak mogą. [Powtórzmy: </strong>Jednak z Boskiej perspektywy, oni prawdopodobnie postępują najlepiej jak mogą.<strong>]</strong></em></p>
<p><em>Nawet najbardziej dojrzały owoc może mieć ostry, orzeźwiający smak. Tak i my dochodzimy do wniosku, że nawet najbardziej uświęceni mężczyźni i kobiety mają jeszcze jakiś uszczypliwy zwrot, kt</em><em>ó</em><em>ry może urazić i nieświadomie naruszyć zasadniczy spok</em><em>ó</em><em>j ducha (&#8230;).&#8221;<strong> &lt;KONIEC CYTATU&gt;</strong></em></p>
<p>Tutaj małe nawiązanie jeszcze do rodziny duchowej i tych różnic. Pewien wierzący miał 11 dzieci! Inny brat spytał go: „Jak tam te twoje dzieci?” A on mówi: „Słuchaj, każde dziecko jest inne, a przy tym jednym to nawet żartować nie można.” „Dlaczego?” „Jak on wchodzi do pokoju, to ja przestaję żartować. Z innymi dziećmi pożartuję, a z nim – nie.” „Ale dlaczego?” „Bo on wszystko bierze na poważnie. Jednego razu mówię do tego syna: Wiesz, ten samochód to już pójdzie na złom. Ale nim jeszcze tak jeździłem po polu, jakieś rzeczy robiłem i wiesz, cały dzień mija a go gdzieś nie ma, nie ma i w końcu szukam go, patrzę, a on mi samochód rozebrał. Silnik wyciągnięty, koła powykręcane, drzwi powykręcane, patrzę, mówię: Co ty robisz? A on: na złom, tato, rozkręcam. Innym razem rozmawiamy w kuchni, mówię: Trzeba będzie wszystko zrywać i remont robić. Gdzieś pojechaliśmy z żoną, wracamy, a ja patrzę: Wszystkie tapety zerwane, ruina w kuchni. Pytam: co też ty zrobiłeś? A on: Tato, powiedziałeś, że remont trzeba zrobić, to ja od razu wziąłem się za remont. Ten syn, jak coś powiem, to on robi.”</p>
<p>I tak to jest czasem w rodzinie duchowej, nas dzisiaj jest więcej niż 11 osób, a każdy różny i każdy trochę dziwny na swój sposób. Jednak jak ten chłopiec nieudolnie chcemy pełnić wolę Ojca. I czasami te różnice w tym jak rozumiemy i wykonujemy wolę Ojca, powodują pewne zgrzyty, albo pewną chlubę, że jesteśmy tacy i myślimy tak, a nie inaczej.</p>
<p>Wróćmy jednak na chwilę do tego cytatu z brata Hedmana. „Jednak z Boskiej perspektywy oni prawdopodobnie postępują najlepiej jak mogą”. Jak wspominamy zmarłych to szukamy ich zalet, jakichś dobrych chwil i dobrych decyzji i słów w ich życiu. Chcemy ich dobrze pamiętać. Próbujmy myśleć tak samo o żywych.</p>
<p>Apostoł Paweł w Liście do Koryntian 4:7 zapisał: <strong>&#8222;Kto bowiem czyni cię r</strong><strong>ó</strong><strong>żnym? C</strong><strong>ó</strong><strong>ż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśli otrzymałeś, to dlaczego się chlubisz jakbyś nie otrzymał?&#8221;</strong></p>
<p><strong>Jeśli coś mamy:</strong> talenty, dobre skłonności, zrozumienie prawdy, to warto pamiętać, że w dużym stopniu to nie pochodzi od nas samych, ale od Boga. Nie byłoby więc mądre chlubić się sobą i swoją wiedzą, albo źle traktować drugich.</p>
<p>Pewien brat, a było to w społeczności braci Wolnych, opowiedział historię o siostrze Marge Hagensick (żona brata Carla). „Jakieś 35 lat temu siostra Kathy i ja sam byliśmy w Prawdzie może jakieś 3-4 lata. Znajdowaliśmy się w domu Hagensicków po zakończeniu chicagowskiej konwencji. Siedzieliśmy przy kuchennym stole, a siostra Marge podawała nam posiłek. Siedziało tam również dwóch starszych, rozmawiających na temat pewnej różnicy doktrynalnej. Dyskusja stała się dość żarliwa; można powiedzieć, że nawet płomienna, a ja się temu przysłuchuję. Sytuację obserwuje również siostra Marge. Podeszła i zwróciła się do obu starszych: <strong>„</strong><strong>Brat David jest w Prawdzie od niedawna; czy to nie jest dobra okazja, żeby pokazać mu, jak można podejść do r</strong><strong>ó</strong><strong>żnic w atmosferze miłości?</strong><strong>”</strong> W ten sposób wykorzystała sytuację.”</p>
<p>Myślę, że możemy to wziąć jako przykład: czy dostrzegamy okazje i sytuacje, z których możemy skorzystać, żeby wśród braci i sióstr zwyciężał pokój, miłość i wzajemne zrozumienie? Szukajmy i wykorzystujmy takie możliwości.</p>
<p><strong>1 List Piotra 3:8-12 &#8211;</strong> &#8222;Na koniec zaś wszyscy bądźcie jednomyślni, współczujący, miłujący braci, miłosierni i uprzejmi. Nie oddawajcie złem za zło ani obelgą za obelgę. Przeciwnie, błogosławcie, gdyż wiecie, że do tego zostaliście powołani, abyście odziedziczyli błogosławieństwo. Ko bowiem chce miłować życie i oglądać dni dobre, niech powstrzyma język od zła, a usta od podstępnej mowy. Niech odwróci się od zła i czyni dobro, niech szuka pokoju i dąży do niego. Oczy Pana bowiem zwrócone są na sprawiedliwych, a jego uszy ku ich prośbom&#8230;&#8221;</p>
<p>W wykładzie pt. <strong>Złoto z Ofir</strong>, którego przedruk mamy w Teraźniejszej Prawdzie nr 481, brat Roberts z Anglii mówi o nadchodzących czasach na ziemi, że <strong>&#8222;nadejdzie niedostatek, choroby oraz rozpacz z każdej strony&#8221;</strong>, że <strong>&#8222;rasa ludzka będzie okropnie uszczuplona liczebnie, zrozpaczona i przerażona&#8221;</strong>, że ludzkość będzie <strong>&#8222;zszokowana w umyśle tym co widzi i realną możliwością wyginięcia wszelkiego życia na tej planecie&#8221;</strong>.</p>
<p><u>Brat Roberts podaje, że nasz Pan i kości</u><u>ó</u><u>ł skr</u><u>ó</u><u>cą te czasy i zaprowadzą Kr</u><u>ó</u><u>lestwo Boże na ziemi.</u> Co się wtedy stanie? Jak zmieni się podejście ludzi do siebie nawzajem? Brat Roberts najpierw cytuje Izajasza 35:5-6 z krótkim wyjaśnieniami, a później podaje swoją parafrazę słów <strong>„Tedy się otworzą oczy ślepych”</strong>. Najpierw przeczytał on <strong>Księgę Izajasza 35:5,6 &#8211;</strong></p>
<p><strong>&#8222;Tedy się otworzą oczy</strong> [duchowo i moralnie] <strong>ślepych, a uszy</strong> [duchowo] <strong>głuchych otworzone będą. Tedy podskoczy chromy</strong> [kulejący w swoim postępowaniu] <strong>jako jele</strong><strong>ń</strong><strong>, a niemych język</strong> [tych, którzy nie wysławiali Boga] <strong>śpiewać będzie&#8221;</strong></p>
<p>I parafraza słów <strong>„Tedy się otworzą oczy ślepych”</strong>: <strong>&#8222;</strong>[Wtedy ja, Bóg] Sprawię, że każda jednostka będzie postrzegać swojego bliźniego z taką wyrazistością, zrozumieniem oraz życzliwością jak nigdy dotąd. <strong>Zrobię z człowieka istotę, kt</strong><strong>ó</strong><strong>rą wszyscy jego bliźni będą chronili, i o kt</strong><strong>ó</strong><strong>rą będą się troszczyli, kt</strong><strong>ó</strong><strong>ra będzie kochana mocną i oceniającą miłością, o kt</strong><strong>ó</strong><strong>rą będą walczyć, modlić się, nad którą będą płakać i radować się, kt</strong><strong>ó</strong><strong>rą będą się rozkoszować!</strong> Uczynię z niego cenną, rzadką istotę przeznaczoną do bycia ozdobą planety Ziemia oraz godnym bliźnim dla każdej innej istoty obdarzonej czuciem w całym Moim wszechświecie, i to na całą wieczność. <strong>Zaiste, otworzę oczy ślepych!&#8221;</strong></p>
<p>Drodzy Bracia i Siostry, nie czekajmy na czas Restytucji, by uczyć się takiego patrzenia na ludzi, z którymi żyjemy. Na nasze rodziny, na naszych sąsiadów, na naszych znajomych, ludzi z pracy, ludzi w internecie, a przede wszystkim braci i siostry w Panu, zwłaszcza na członków i sympatyków naszego zboru.</p>
<p><strong>Chcemy nieraz coś zrobić dla Pana, dla Prawdy i dla braci.</strong> Ale pierwsze pytanie musi być: <strong>a czego Pan chce? Czego chcesz od nas Panie?</strong></p>
<p>Mamy oczywiście rożne wersety na ten temat, ale w naszym temacie jest werset z 1 Listu Jana 3:14 i 16 &#8211; &#8222;My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci. Kto nie miłuje brata, pozostaje w śmierci. (…) Po tym poznaliśmy miłość, że on oddał za nas swoje życie. <strong>My również powinniśmy oddawać życie za braci.&#8221;</strong></p>
<p>Brat Russell komentuje to w mannie na 16 marca:</p>
<p><strong>&#8222;Jedną z ostatecznych i najbardziej przenikliwych prób dla tych „braci”, w której prawdopodobnie upadnie większość uprzednio przebudzonych i uzbrojonych, będzie miłość do braci.</strong> Wydaje się, że wielu upadnie na tym punkcie i z tego powodu zostanie uznanych za niegodnych hojnego wejścia do Królestwa. <strong>Jeśli ktoś jest szczeg</strong><strong>ó</strong><strong>lnie słaby i narażony na potknięcia, prawdziwy żołnierz krzyża nie będzie nim gardził ani mu urągał, tak jak nie uczyniłby tego Starszy Brat i W</strong><strong>ó</strong><strong>dz.</strong> Przeciwnie, będzie tym bardziej uważny i pomocny dla słabszego, choćby bardzo cieszył się z towarzystwa tych silniejszych.&#8221;</p>
<p>Popatrzym na Mojżesza jak mógł cieszyć się na dworze Faraona, jako przybrany syn, ale wolał cierpieć z ludem Bożym. Jak ten lud kusił Mojżesza, a on zawsze stawał w obronie tego ludu.</p>
<p>1 Jana 4:12 &#8211; <strong>&#8222;Boga nikt nigdy nie widział, ale jeśli miłujemy się wzajemnie, B</strong><strong>ó</strong><strong>g w nas mieszka, a jego miłość jest w nas doskonała.&#8221;</strong></p>
<p>Filipian 2:13-15 – <strong>„Gdyż to Bóg jest tym, który sprawia w was chceni i wykonanie ze względu na dobrą wolę. Czyńcie wszystko bez szemrania i sporów, abyście stali się nienaganni i szczerzy – byli dziećmi Boga bez skazy pośród wykolejonego i wynaturzonego pokolenia, w którym świecie jak światła na świecie.”</strong></p>
<p>Jana 13:35 &#8211; <strong>&#8222;Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będziecie się wzajemnie miłować.&#8221; </strong></p>
<p><strong>Można zadać pytanie, ale jak to zrobić?</strong> Brat Maszczyk opowiedział kiedyś ciekawą historię o tym jak pewien wierzący człowiek pojednał się z żoną. Myślę, że to będzie dobre nie tylko dla małżeństw, nie tylko dla rodzin, ale też w innych naszych relacjach, np. jako bracia i siostry w zborze.</p>
<p>Pewien brat miał żonę przeciwną ewangelii, która była dla niego bardzo zła, była jego największym wrogiem. Ten brat udał się w tej sprawie do brata Jolly’ego. Poskarżył się mu: „Bracie, ja nigdy nie wyrobię miłości, jak ja mam tę miłość, sprawiedliwość, do żony wyrobić? Wiesz jaka ona jest? To jest gorzej niż diabeł w domu!”. A brat Jolly mówi: <strong>„</strong><strong>Spr</strong><strong>ó</strong><strong>buj</strong><strong>…</strong><strong> wiesz dlaczego nie możesz? Bo ty tylko o rzeczach złych myślisz. Zobacz czy ona ma coś dobrego i sprawiedliwego w swoim sercu.</strong><strong>”</strong> Idzie do domu, mówi: „co tu jest u niej sprawiedliwego?” Ledwo wszedł do domu, a tu już hałas go spotkał, momentalnie zaczęła na niego krzyczeć! A on tak mówi: <strong>„</strong><strong>nie, ja nie mogę o tym rozmyślać</strong><strong>…</strong><strong> co tu dobrego jest? </strong>Patrzy, mieszkanie posprzątane, ooo! Coś jest dobrego u tej żony, sprząta mi mieszkanie. Jaka jest to jest, ale dom posprzątany. Już myśli tylko o tym: a ile jest innych żon, a jak tam wygląda u nich? <strong>Eee, to ja mam dobrą żonę. </strong>Ale tak patrzy: obiad. Smaczny, zjadł, mówi: „ona dobra gospodyni, jak wspaniale gotuje”. I już myśli o gotowaniu. Dalej patrzy: uprane jest, ma piękną czystą koszulę. I tak doszedł do tego, że coraz to szlachetniejsze rzeczy widział w tej swojej żonie, a ona z kolei mówi: <strong>„</strong><strong>Co się z moim mężem robi? Ja taka dobra nagle jestem?</strong><strong>”</strong> I to do tego stopnia, że ona stała się bardzo przyjemną żoną dla niego, ze względu na zmianę jego rozmyślania. On też zaczął myśleć: <strong>„</strong><strong>ja muszę coś tej żonie dać, ona też czegoś wymaga. Jakaś wdzięczność, jakieś wsparcie, miłość. </strong><strong>„</strong><strong>Cokolwiek sprawiedliwego, o tym rozmyślajcie</strong><strong>”</strong><strong>!</strong></p>
<p>W tych różnicach, które na pewno są, starajmy się widzieć wzajemnie swoje dobre cechy, szczególnie w zborze. Zobaczmy to, co jest dobre w każdym z nas. Bo w każdym coś jest. Nie starajmy się dokładać braciom ciężarów. Nie sprawdzajmy cierpliwości i miłości drugich. Nie chcę podawać na koniec żadnych rad, ale raczej podkreślić tę myśl o kwiatach w ogrodzie. Jesteśmy różni i to jest dobre, dopóki się miłujemy. Ale starajmy się być dla Pana, dla braci, dla bliźnich i dla samych siebie najlepszą różą, najlepszym bratkiem i najlepszą piwonią. Naśladujmy Pana Jezusa i starajmy się być najlepszą wersją siebie. Módlmy się, a Pan Jezus na pewno nam pomoże! Dzisiaj mniej się widzimy, czasami są zebrania online, dużo braci mieszka w innych w ogóle miejscowościach i tak ten kontakt osobisty trochę się urwał. Rzadko się odwiedzamy, rzadko coś razem robimy. To takie trochę wygodne, ale też trochę rozbija to zbór. Jak już się spotykamy to może minąć trochę czasu nim wejdziemy na tę samą częstotliwość, to jak radio&#8230; Nie zapominajmy jednak, że mamy jednego Ojca, jednego Pana i że ich przykazaniem dla nas jest wzajemna miłość. Oby dobry Bóg nam w tym pomagał. Dziękuję za uwagę.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/roznice-miedzy-nami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/audio1071956067-mp3cut.net-1.mp3" length="46066892" type="audio/mpeg" />
<enclosure url="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/2023-04-23-Szpunar_Wiktor-Roznorodnosc.mp3" length="46688319" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8432</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
