<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Berejczycy &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/berejczycy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Sat, 22 Jul 2023 09:23:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Jeść czy nie jeść</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/jesc-czy-nie-jesc/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jesc-czy-nie-jesc</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/jesc-czy-nie-jesc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Jul 2023 09:23:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[2 księga królewska]]></category>
		<category><![CDATA[adam urban]]></category>
		<category><![CDATA[badanie biblii]]></category>
		<category><![CDATA[Berejczycy]]></category>
		<category><![CDATA[jeść czy nie jeść]]></category>
		<category><![CDATA[sprawdzanie nauk prawdy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10276</guid>

					<description><![CDATA[Wykład brata Adama Urbana pt. &#8222;Jeść czy nie jeść&#8221;. W oparciu o 2 Księgę Królewską 4:42-44. Wygłoszony na konwencji Świeckiego Ruchu Misyjnego &#8222;Epifania&#8221; w Gliwicach, 30.07.2012 r. Zapraszamy do wysłuchania: &#8212; MP3:  &#8212; Treść wykładu: Drodzy Bracia i Siostry! Witam Was wszystkich z tego miejsca. Także ja rozpocznę od pozdrowień, które przywożę od Zboru, którego <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/jesc-czy-nie-jesc/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em><span style="color: #000080;"><strong>Wykład brata Adama Urbana pt. &#8222;Jeść czy nie jeść&#8221;. W oparciu o 2 Księgę Królewską 4:42-44. Wygłoszony na konwencji Świeckiego Ruchu Misyjnego &#8222;Epifania&#8221; w Gliwicach, 30.07.2012 r. Zapraszamy do wysłuchania:</strong></span></em></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/U328v8gekso?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>&#8212;<br />
MP3: </strong></p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-10276-1" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/Br_Urban_Adam_-_Jesc_czy_nie_jesc_Gliwice_30_07_2012.mp3?_=1" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/Br_Urban_Adam_-_Jesc_czy_nie_jesc_Gliwice_30_07_2012.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/Br_Urban_Adam_-_Jesc_czy_nie_jesc_Gliwice_30_07_2012.mp3</a></audio>
<p>&#8212;<br />
Treść wykładu:</p>
<p><strong>Drodzy Bracia i Siostry!</strong></p>
<p><strong>Witam Was wszystkich z tego miejsca.</strong></p>
<p>Także ja rozpocznę od pozdrowień, które przywożę od Zboru, którego jestem członkiem w Chełmie, jak również i od Zborów, którym usługiwałem, to Polska taka sama, jak Brata Staszka Ozimka, czyli lubelskie, podkarpackie, tamte tereny głównie, i Ci Braterstwo prosili także, aby ich pozdrowienia przesyłać w dalszych moich kontaktach z ludem Bożym.<br />
Temat naszego wykładu, który jest ostatnim w dniu dzisiejszym, to:</p>
<p><strong><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-10278" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/kolacja-scaled.jpg" alt="" width="400" height="300" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/kolacja-scaled.jpg 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/kolacja-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/kolacja-1024x768.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/kolacja-768x576.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/kolacja-1536x1152.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/kolacja-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />JEŚĆ CZY NIE JEŚĆ</strong></p>
<p>Jak się można domyśleć, nie będziemy mówili o jedzeniu ziemniaków i kotletów, tylko o jedzeniu lub nie jedzeniu pokarmu duchowego. Wyjdziemy od historii opisanej w Starym Testamencie, 2 Król 4:42-44.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">&#8222;Potem przyszedł pewien człowiek z Baal-Szalisza, i przyniósł dla męża Bożego chleby z pierwszego ziarna, 20 chlebów jęczmiennych, i wór świeżego ziarna. A on rzekł: daj go tym ludziom, niech jedzą. A jego sługa rzekł: Co, mam to dać dla setki ludzi? A on na to: daj ludowi, niech jedzą, gdyż tak mówi Pan, to jest, żeby jeść i żeby zostawić. A gdy im to dał, jedli i zostawili według słowa Pańskiego.&#8221;</span> Czytam ten werset w poprawnym tłumaczeniu, końcówka – za chwilę do niej, do tego powrócę – nie jest dokładnie tłumaczona przez polskie przekłady.</p>
<p>Antytyp tej historii wiąże się z artykułem Brata Johnsona, w angielskiej Teraźniejszej Prawdzie ukazał się w sierpniu w roku 1919, znamy go także w języku polskim &#8222;Wezwania, Przesiewania, Broń Ku Zabijaniu&#8221;. Brat Johnson taki artykuł napisał i rozpropagował go wśród ludu Bożego. Właśnie on jest tym człowiekiem z Baal-Szalisza, który przyszedł do Elizeusza, do zwolenników Towarzystwa w funkcji rzecznika Pana do opinii publicznej. I przyniósł tam 20 chlebów jęczmiennych, wór świeżego ziarna, ogólnie mówiąc, prawdy powyższego artykułu.</p>
<p>Elizeusz, czyli wodzowie Towarzystwa, polecił, aby ten pokarm został dany był ludziom, niech jedzą. Skierował te słowa Elizeusz do sługi swego, do Rutherforda, który był dyrektorem, wówczas zatem on był tym, który mógł to wykonać, ale sługa Elizeusza, Rutherford, gardził prawdami podanymi w tym, artykule, tak samo jak wszystkimi innymi, jakie Brat Johnson zaczął podawać, stąd: Co? &#8222;Mam to dać dla setki ludzi?&#8221; I usiłował nie dopuścić, aby zwolennicy Towarzystwa karmili się artykułem Brata Johnsona &#8222;Wezwania, Przesiewania, Broń Ku Zabijaniu&#8221;.</p>
<p>Elizeusz więc powtórzył polecenie, by Bracia badali nauki, jakie podają Słudzy Pana, nawet ci słudzy, którzy nie byli wówczas związani z Towarzystwem. ″Daj to tym ludziom, niech jedzą″ – ponowienie polecenia dla sługi. Co więcej, za drugim razem Elizeusz dodał: gdyż<strong> ″Tak mówi Pan″</strong> – odwołał się do wersetów, które zalecają ludowi Bożemu doświadczanie duchów, czy pochodzą od Boga.</p>
<p>Dla nas najważniejsza jest druga połowa wersetu 43. Jej różne tłumaczenia to:</p>
<p>Biblia Gdańska: &#8222;Daj ludowi, aby jedli,&#8221;. Początek jest poprawny w każdym – <strong>&#8222;Daj ludowi aby jedli, albowiem tak mówi Pan,&#8221;</strong> i teraz ta druga część: <strong>&#8222;będą jedli i zbędzie&#8221;.</strong></p>
<p>Biblia Warszawska tą końcówkę mówi: <strong>&#8222;najedzą się i jeszcze pozostanie&#8221;</strong>. Biblia Tysiąclecia tą końcówkę tłumaczy: <strong>&#8222;nasycą się i pozostawią resztki&#8221;</strong>.</p>
<p>Dosłownie ta końcówka wersetu 43, jak podaje Brat Johnson, brzmi: <strong>&#8222;to jest żeby jeść i żeby zostawić&#8221;</strong>.</p>
<p>Tłumacze nie wiedzieli jak sobie poradzić z tymi dwoma czasownikami, no bo jak to: <span style="text-decoration: underline;">jeść czy nie jeść?</span> To mówili: &#8222;zjedzą i zostanie&#8221;, i &#8222;się najedzą i jeszcze zostanie&#8221;. Nie o to chodziło. <strong>To jest, żeby jeść i żeby zostawić.</strong></p>
<p>W antytypie słowa te wyrażają zasadę przyjmowania przez lud Boży Prawd podawanych przez Sług. Zasada jest taka, jak wynika z tego, zaraz będziemy o tym mówili, że <span style="text-decoration: underline;"><strong>przyjmujemy jako lud Boży tylko to, co uważamy, uznajemy za Prawdę. Nie przyjmujemy tego, co uważamy za nieprawdę.</strong></span> Tak samo, jak robili Bracia w Berei, na każdy dzień badając pisma, czy się tak rzeczy mają.</p>
<p>Werset 44-ty mówi o wykonaniu dwa razy powtórzonego polecenia Elizeusza, &#8222;a gdy im to dał, jedli i zostawili według słowa Pańskiego&#8221; – Słowa Jehowy. Oto dokładne, dokładna interpretacja tego wersetu przez Brata Johnsona, Epifaniczny tom 3-ci, strona 313, ten tom jeszcze w tym roku powinien trafić do Braterstwa [jest już dostępny &#8211; dopisek ws].</p>
<p>Tę część artykułu [chodzi o artykuł – przypominam – <span style="text-decoration: underline;">&#8222;Wezwania, Przesiewania, Broń Ku Zabijaniu&#8221;</span>]. Tę część artykułu, która się nie podobała członkom Towarzystwa – tutaj może małe wyjaśnienie. Ci, którzy znają ten artykuł wiedzą, że on mówi o 6-ciu przesiewaniach, które się przetoczyły przez Paruzję, a szóste było na początku w Epifanii i płynęło od Towarzystwa. Oni byli głównymi autorami. Wobec tego Bracia z Towarzystwa zaakceptowali pięć przesiewań z Paruzji, bo one im pasowały według ich punktu widzenia, ale jeśli chodzi o szóste przesiewanie, które przypisywało Towarzystwu główną rolę, no to wiadomo, że im się te Prawdy nie podobały.</p>
<p>I jak Brat Johnson mówi, <strong>tę część artykułu dotyczącą 6-go przesiewania zostawili niezjedzoną</strong> według Słowa Pańskiego, które nakazuje odrzucenie kwestii uznawanych przez kogoś za błędną, bez względu na to czy rzeczywiście jest ona błędna czy nie. Nie powinniśmy rozumieć, że wyrażenie &#8222;według Słowa Pańskiego&#8221; oznacza, iż interpretacja ta, czyli ta Brata Johnsona z tego artykułu, nie była według Słowa Pana, ponieważ jest ona prawdziwą interpretacja szóstego przesiewania i broni ku zabijaniu. Powinniśmy rozumieć, iż oznacza ono, że <strong>zgodnym ze Słowem Pana jest nie przyjmowanie tego, co komuś wydaje się nieprawdą.</strong></p>
<p>Czy dobrze rozumiemy, co tutaj Brat Johnson pisze? Członek Gwiezdny? Powtórzę.</p>
<p><strong>Tę część artykułu zostawili niezjedzoną według Słowa Pańskiego, które nakazuje od rzucenie kwestii uznawanych przez kogoś za błędną, bez względu na to czy rzeczywiście jest ona błędna, czy nie. I końcówka: Powinniśmy rozumieć, iż oznacza ono, że zgodnym ze Słowem Pana jest nie przyjmowanie tego, co komuś wydaje się nieprawdą.</strong></p>
<p><strong>Brat Johnson zaleca zasadę, jako pochodzącą od Boga, by nie przyjmować Jego własnych nauk, jeśli komuś wydają się one nieprawdziwe. </strong></p>
<p>Zatem jeżeli komuś wydaje się nieprawdą nauka, która w ostatnich latach, szczególnie w Stanach Zjednoczonych wzbudziła wiele wątpliwości, że Młodociani Godni pojawili się po roku 78-mym, oczywiście 1878-mym, czy dopiero po 1881-szym, nie powinien przyjmować tej nauki, jeżeli uważa ją za nieprawdę. Tego Pan od niego oczekuje. Jeśli ktoś ma wątpliwości, że odwołam się do najnowszej, najnowszego problemu, który może wystąpić wśród naszej społeczności, że Poświęcony Obóz Epifanii musi umrzeć w całości przed Nowym Przymierzem, czyli że nikt z tej klasy nie wejdzie za życia do Królestwa, niech tego nie je. Pan tego od niego oczekuje, niech w to nie wierzy, niech tego nie przyjmuje. <strong>Ma zostawić tę część niezjedzoną.</strong></p>
<p>Dlaczego Pan tak nam radzi? Bo <strong>aby dobrze się rozwijać jako chrześcijanie, musimy postępować zgodnie ze Słowem Bożym oraz naszym sumieniem.</strong> Bo wszystko, co robimy bez przekonania, bez wiary co do słuszności danej rzeczy, jest grzechem. <strong>Wszystko, co robimy bez przekonania, bez wiary, co do słuszności danej rzeczy jest grzechem.</strong> Wynika to z linii prostej ze słów Pawła – Rzym. 14:23: &#8222;Ten, kto ma wątpliwości, gdy je, jest potępiony, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem lub wiarą to jest &#8222;pisteizm&#8221; to słowo można tłumaczyć jako &#8222;wiara&#8221; lub jako &#8222;przekonanie&#8221;. Wszystko zaś, co nie wypływa z przekonania, albo wiary – można to tłumaczyć tak i tak – jest grzechem. To słowa Pawła. Ten, kto ma wątpliwości, gdy je, jest potępiony, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem. Wszystko zaś co nie wypływa z przekonania, z wiary, jest grzechem.</p>
<p>No ale ktoś powie, jak to się ma do posłuszeństwa? Przecież powinniśmy przyjmować to, co jest nam podawane przez narzędzie Pańskie do przyjęcia, do uznania. Odwołam się zatem do artykułu na temat Posłuszeństwa, mamy go także w naszej polskiej Teraźniejszej Prawdzie, chociażby numer 322 i tam znajdujemy następujący opis Boskich oczekiwań od nas pod tym względem. &#8222;Bóg oczekuje od posłuszeństwa <strong>Sobie, przede wszystkim</strong> pod kątem zasad przedstawionych w Jego Słowie, zawartych w Jego doktrynach, przykazaniach, obietnicach, napomnieniach, proroctwach, historiach i typach – to po pierwsze. Słowo Boże – nasz pierwszy przewodnik. <strong>Po drugie</strong> albo drugorzędnie oczekuje od nas <strong>posłuszeństwa pod kątem Swego Ducha rozumianego jako </strong><strong>wola, która pragnie czynić Boską Wolę</strong>, jako duchowe zdolności wszczepione do naszych organów mózgu [wtedy, kiedy było jeszcze spłodzenie z Ducha] jako wyższe uczucia oraz łaski szczególnie wyższe pierwszorzędne i trzeciorzędne.&#8221; Właśnie to odpowiada naszemu sumieniu. Bóg nas prowadzi poprzez Swoje Słowo, Ducha i Opatrzność. Tym duchem jest sumienie, które w zależności od każdego z nas może być inne, w zależności ile Ducha Pańskiego posiada, mniej lub więcej. Ile by nie posiadał, musi być mu posłuszny, bo to jest jego cały Duch Boży, jaki ma. Nikt z nas nie ma więcej, niż ma, czyli ten Duch Pański, którego mamy, to jest wszystko, co mamy. I powinniśmy być posłuszni, bo to jest dla nas nasze sumienie w odróżnianiu dobra od złego.</p>
<p>&#8222;Wreszcie [wracamy do cytatu] oczekuje od nas <strong>posłuszeństwa pod kątem Swej Opatrzności, w jej zarysach zachęcających i ograniczających, przyjemnych i nieprzyjemnych,  przeszłych i teraźniejszych.&#8221;</strong> Krótko mówiąc, jeśli chodzi o tą Opatrzność, bez względu na to, jaka jest Boska Opatrzność w naszym życiu, nie wolno nam występować wbrew Słowu oraz nie wolno nam występować wbrew sumieniu, Jego Duchowi w nas na naszym, na danym etapie naszego rozwoju. Bo jak Pan dozwala na różne nasze doświadczenia, to <strong>my nie możemy się w nich zachowywać niezgodnie ze Słowem i niezgodnie z duchem, jakiego do tej pory udało nam się rozwinąć w naszym poświęceniu.</strong></p>
<p>Zasada &#8222;posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara&#8221; odnosi się – chyba to dla nas jest oczywiste – tylko do posłuszeństwa Bogu, któremu lepiej być posłusznym, niż ofiarować wbrew takiemu posłuszeństwu. Rzeczywiście, <strong>Bogu powinniśmy być najpierw posłuszni, a potem ofiarować, niż ofiarować wbrew posłuszeństwu Bogu.</strong> Pamiętamy pytanie Jana i Piotra do Kapłanów, którzy zabraniali im uczenia o Jezusie. Dz. Ap. 4 rozdział, nie będę czytał, bo każdy wie, jak oni powiedzieli, żeby nie głosili tego Jezusa. Wtedy pytanie padło: &#8222;Czy słuszna to rzecz przed Bogiem raczej was słuchać aniżeli Boga, sami osądźcie&#8221;. Gdy pomimo tego zakazu ponownie głosili i ponownie zostali  aresztowani, Jan z Piotrem, i usłyszeli po raz wtóry zarzut kapłanów: &#8222;Nakazaliśmy wam surowo, abyście w tym imieniu nie uczyli&#8221;, odpowiedzieli oni jedynie: &#8222;Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi&#8221;. Znamy to z Nowego Testamentu.</p>
<p><strong>Posłuszeństwo innym ludziom zawsze jest ograniczone</strong></p>
<p>Cytat z tego samego artykułu o &#8222;Posłuszeństwie&#8221;. &#8222;We wszystkich przypadkach,  gdzie należne jest posłuszeństwo, powinno być okazywane chętnym sercem. Jeśli jednak przełożeni w państwie, rodzinie lub społeczeństwie polecają nam czynić to, czego Bóg zabrania, albo nie czynić tego, co Bóg nakazuje, nie powinniśmy być im posłuszni.&#8221;</p>
<p>Ale ktoś powie, ale przeczytałeś tylko o przełożonych w państwie, rodzinie lub społeczeństwie,  naszych relacjach społecznych. Znowu, jak każą nam robić coś, czego Bóg zabrania, albo zabraniają coś, co Bóg nakazuje, mamy być im nieposłuszni.</p>
<p>Ktoś powie: a co z posłuszeństwem przywódcom religijnym? Czy fakt, że ktoś jest Sługą Boga i to postawionym przez Pana ponad nami, wyższym Sługą, zobowiązuje nas do posłuszeństwa takiemu słudze w tym, co on głosi, albo co on robi? Cytat z tego samego artykułu o posłuszeństwie: &#8222;Jeśli chodzi o przywódców religijnych, którzy żądają posłuszeństwa, żaden z nich nie ma pozwolenia albo aprobaty, albo usankcjonowania – angielskie słowo &#8222;sanction&#8221;, które kojarzy się z polskim &#8222;sankcją&#8221; albo &#8222;pozwoleniem&#8221;, &#8222;aprobatą&#8221;. Nie powinni go oni – przywódcy religijni – nie powinni go oni żądać a lud Boży nie powinien im podlegać. Powinien raczej odmawiać im posłuszeństwa. I cytat Brata Johnsona, nie mój, z Mat. 23:8: &#8222;Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi – nauczycielami, bo tylko jeden jest nauczyciel Wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście Braćmi.&#8221; Równy poziom. Chociaż starsi Bracia, młodsi Bracia, ale równy poziom. Nie poziom nauczyciela i ucznia – ja mówię, a wy macie tylko słuchać i przyjmować.</p>
<p>Jak widzimy z tych cytatów, <strong>w każdej naszej społecznej relacji powinno być okazywane ograniczone posłuszeństwo innym ludziom</strong>; dziecko wobec rodzica, uczeń wobec nauczyciela, pracownik wobec pracodawcy itd.</p>
<p><strong>Ale w sferze religijnej nie ma żadnego posłuszeństwa, nawet ograniczonego innemu człowiekowi, innemu słudze. Dlaczego? Bo każdy z poświęconych winien jest posłuszeństwo tylko jednej istocie – Bogu, no i naszemu Panu, bo oni są &#8222;jednym&#8221;.</strong> A Bóg nikogo innego nie stawia na równi z sobą.</p>
<p>Nie możemy być posłuszni kilku głowom. Ścinamy naszą głowę, rezygnujemy z naszej woli i z woli każdego innego człowieka. Przyjmujemy jedną głowę po poświęceniu i tej jednej Głowie mamy być posłuszni. Nie mamy innych głów, którym przy okazji mamy być posłuszni. <strong>Spowodowane jest to także tym, że każdy z nas musi budować własną strukturę wiary i charakteru.</strong></p>
<p>Wszyscy słudzy Boga od Diakona i Starszego w Zborze, przez Ewangelistów, Pielgrzymów, Przedstawicieli w poszczególnych krajach aż do Sługi na czasie mają tylko służyć ludowi Bożemu Prawdą. Służyć i jeszcze raz służyć. <strong>Nie są oni przedstawicielami Pana wobec żadnej jednostki i ani wobec żadnego Zboru. Mają służyć Prawdą na czasie. A każdy z ludu Bożego ma z tej Prawdy korzystać w takim zakresie, w jakim uważa to za słuszne. <span style="text-decoration: underline;">&#8222;Jeść lub nie jeść&#8221;</span></strong> – według Słowa Pańskiego – wracam do początku wykładu.</p>
<p>Ci wszyscy słudzy mają dawać świadectwo Prawdzie wszędzie tam, gdzie zostaną zaproszeni. Do wszelkich Zborów, czyli dowolny Zbór gdyby jakiś poprosił:<br />
– Chcielibyśmy posłuchać waszej wykładni, zrozumienia. Przyjedźcie i nam powiedzcie.<br />
– Dobrze, ktoś pojedzie i wam opowie.</p>
<p>Do wszystkich Zborów ludu Pana, do radia, gdyby chcieli z nami wywiady prowadzić i o to nas pytać, do telewizji, stowarzyszeń, klubów, osób prywatnych, gdziekolwiek, bo to jest Ruch Pański, który on prowadzi, żeby dawał świadectwo Prawdzie, gdzie są uszy ku słuchaniu, bo oni są sługami Pana, żeby nieść Słowo Prawdy tam, gdzie tej Prawdy chcą słuchać.</p>
<p>Ale ktoś powie: ale czy Pan nie ma takich sług, którzy poza służbą otrzymali od Niego także pewne funkcje rządzące? Posłuchajmy Brata Johnsona z 8-go tomu, który mamy po polsku. Strona 324: <strong>&#8222;wyłącznie Pan Jezus jest Panem Kościoła, Głową Ciała, Kościoła powszechnego, tak jak wyłącznie On jest też Głową kościołów lokalnych</strong> [czyli Zborów]. <strong>Z wyjątkiem Apostołów i Onego Sługi, użytych przez Niego jako szczególnych Jego przedstawicieli w funkcji rządzenia, innych przedstawicieli używa On do celów służenia, a nie rządzenia – zarówno w Kościele powszechnym, jak i w kościołach lokalnych.&#8221; </strong></p>
<p>Z wyjątkiem Apostołów i Onego Sługi, trzynaście osób (co można o nich wszystkich powiedzieć? – że nie żyją) użytych przez Niego jako Jego szczególnych przedstawicieli w  funkcji rządzenia –<strong> i to też w niepełnych funkcji rządzenia, tylko funkcji rządzenia przez podanie zasad organizacji ludu Bożego, które oni podali i według tych zasad lud Boży powinien być zorganizowany.</strong> Między innymi, że ma być, że <strong>ma nie słuchać – w sensie tego, w co wierzy, co jest mu podawane – ślepo.</strong> Innych przedstawicieli używa on do celów służenia, a nie rządzenia, i to w Kościele powszechnym – słudzy powszechni, czy też w kościołach lokalnych.</p>
<p>Teraz odwołam się do nieco dłuższego cytatu, przerywanego może pewnymi komentarzami, z artykułu &#8222;Dwa domy zbudowane i próbowane&#8221;. Jest po polsku, Teraźniejsza Prawda polska nr 234 i co tam znajdujemy?</p>
<p>&#8222;Przede wszystkim Chrystus staje się dla nas mądrością od Boga. Wierni biorą go za swego nauczyciela, Chrystusa. On podaje im oczywiście tylko Prawdę. Natomiast szatan podaje im mieszankę prawdy i błędu. [I pada logiczne pytanie autora:] Skąd mają wiedzieć, jakie rzeczy trafiają do nich od Chrystusa, a jakie od szatana? Pan daje im pewne kryteria, pewniki, przy pomocy których wierni mogą rozpoznać Prawdę i błąd na każdy religijny temat. Istotą tych pewników, kryteriów jest harmonia myśli. Harmonia ta musi istnieć pod siedmioma względami. Jeśli istnieje, wierny naśladowca Pana może być pewny, że posiada Prawdę na w ten sposób zharmonizowany temat. Aby nauka była prawdziwą, musi być zgodna [i teraz jak się Braterstwo domyślacie – siedem pewników jest wymienionych, Brat Staszek je wymieniał, ja je pominę]. Wierni budują na Chrystusie w mądrości, jako skale przez poddawanie każdej myśli, jaka jest przedstawiana im do przyjęcia sprawdzianowi tych 7-miu pewników i przez przyjmowanie jej tylko wtedy, gdy przejdzie, albo wytrzyma ono tę próbę. Tak budują element wiary swej struktury we właściwy sposób, z właściwych materiałów. W ten sposób i tylko w ten sposób budują w mądrości na Chrystusie jako skale.&#8221;</p>
<p>[A potem Brat przechodzi do tych, którzy tak nie robią.] &#8222;Ale utracjusze koron nie wypełniają Jego słów odnośnie przyjęcia Go jako ich nauczyciela. Nie przywiązują wagi do tego, by każdą myśl podawaną im do przyjęcia analizować, badać przy pomocy siedmiu pewników, jako sprawdzianu Prawdy i błędu. W rezultacie wchłoną mniej lub więcej błędu. Niektórzy z nich popadają w krańcowość przyjmowania obojętnym i ślepym umysłem wszystkiego tego, co prawdziwy lub fałszywy przewód [zauważmy: <strong>prawdziwy lub fałszywy, nieważne jaki, każdy przewód jest, tak samo ma być traktowany] co prawdziwy lub fałszywy przewód Pana im podaje.</strong> W katolickich częściach dużego i małego Babilonu wymaga się nawet od nich, by zamykali oczy, otwierali usta i połykali wszystko, co jest im podawane. Na tej podstawie [i teraz zauważmy, bo ja czasami spotykam się z tą myślą, jak Bracia mi mówią, że tak powinniśmy podchodzić do Prawd nam ogłaszanych. Brat Johnson tu podaje jako najgorszy przykład z katolickich części dużego i małego Babilonu, czyli zamknięcie oczu, otworzenie ust, łykanie wszystkiego.] <strong>Na tej podstawie, że to nie do nich, lecz do Boga należy zachowanie przewodu w czystości, natomiast ich zadaniem jest picie wszystkiego, co przechodzi przez przewód.&#8221;</strong></p>
<p>Ten cytat wyraźnie nam pokazuje, <strong>kto odpowiada za to, w co my wierzymy i co my praktykujemy. Nie nauczyciel, lecz my osobiście, każdy z nas. Wydaje mi się, że bardzo często za dużo oddajemy w ręce drugiego człowieka, licząc, że on nas zaprowadzi nas do zbawienia, a my mamy być mu posłuszni.</strong> Tak jest w kościołach nominalnych. Tam ksiądz podobno wszystko potrafi załatwić.</p>
<p><strong>Nie można uznawać niczego, na czyjąś odpowiedzialność. I żaden prawdziwy Sługa Boga tego nie oczekuje.</strong> Tak czasami docierają o mnie takie sygnały wprost, że &#8222;jeśli my czegoś nie rozumiemy, jeśli nawet nie rozumiecie moich nauk, albo coś się wam nie zgadza, to przyjmijcie to, a za ewentualne błędy odpowiadam ja, a nie wy.&#8221; <strong>A takie podejście jest przytoczone przez Brata Johnsona jako najgorsze w najgorszych częściach dużego Babilonu.</strong> To jest po prostu zwykłe sekciarstwo. Obce prawdzie paruzyjno-epifanicznej, chociaż opisane w naszej literaturze. Takie podejście jest opisane w naszej literaturze. Gdzie? Zobaczmy.</p>
<p>Jest to w kilku miejscach. Ja wybrałem 2-gi tom epifaniczny, mamy go też po polsku, strona 111. &#8222;Doktryna Boskiego Prawa duchowieństwa posłużyła szatanowi za podstawę do nauczania, szczególnie przez kler, następujących myśli [i czasami takie same myśli słyszę od niektórych Braci]: Bóg przemawia do ludzi przez duchowieństwo [no, my byśmy powiedzieli przez Sługę na czasie, albo przez innych Braci]; przedstawiciele tego duchowieństwa są więc jego rzecznikami przedstawiającymi prawdę; sankcjonuje On ich nauki; [to był punkt 3-ci i] (4) ludzie powinni więc czystym, niewątpiącym umysłem wierzyć i praktykować nauki kleru.&#8221; <strong>To nie jest pochwała takie go podejścia, to jest mocna krytyka Brata Johnsona. Jest to coś, co zostało skrytykowane jako występujące w nominalnym chrześcijaństwie. Nie wprowadzajmy w Prawdzie paruzyjno-epifanicznej czegoś, co Pan przez Członków Gwiezdnych potępił w systemach nominalnych.</strong></p>
<p>Wracamy do cytatu z artykułu o &#8222;Dwóch domach zbudowanych i próbowanych&#8221;. &#8222;Pomimo przeciwnych temu nauk i ostrzeżeń, niektórzy traktowali w ten sposób nawet prawdziwy ludzki przewód, Onego Sługę. Ostrzeżenia, żeby nie przyjmować niczego bez upewnienia się co do prawdziwości. Zamiast słuchać Jego instrukcji, by budowali osobistą strukturę wiary, której integralne istnienie nie musi być zależne od jakiejkolwiek ludzkiej istoty, niektórzyuczynili sobie z niego kulę [podporę]. Gdy on zmarł, a oni nie posiadali niezależnej struktury wiary, która mogłaby wytrzymać próbę dzięki swej własnej, tkwiącej w niej sile [bo nie rozwinęli się], musieli znaleźć kolejną kulę [kolejną podporę], którą szatan podał im w postaci Towarzystwa jako przewodu, za którym ślepo podążają w jego licznych błędach, doktrynie i praktyce, przeciwnych naukom, które [zauważmy słowo] <strong>połknęli od Onego Sługi.&#8221; </strong></p>
<p><strong>Połknęli od Onego Sługi</strong> – co z tego, że to była Prawda? Jak łykniemy coś, czego nie strawimy, spróbujmy to zrobić na dowolnym fizycznym pokarmie. Łyknijmy cos bez pogryzienia, zobaczymy czy to wyjdzie nam na dobre.</p>
<p>Właśnie to łykanie bez  sprawdzania, bez upewnienia się, bez uczynienia naszą własną, naszym własnym pokarmem, było powodem szybkiego odejścia Rutherforda od Prawd Paruzji. On łykał i powtarzał. A że miał wrodzony talent, to pięknie powtarzał i zyskał uznanie Braci. Ale on nigdy nie uczynił tej Prawdy Paruzyjnej swoją własną strukturą wiary i charakteru. Zatem nie było dla niego problemu żeby od niej odejść.</p>
<p>Wracamy do cytatu.</p>
<p>&#8222;Z punktu widzenia mądrości, oczywiście budują oni na Chrystusie jako piasku, to jest budują taką strukturę wiary, która w czasie próby jest porzucana przez Chrystusa, tak jak piasek w czasie powodzi porzuca postawiony na nim budynek.&#8221;</p>
<p>No i teraz Brat Johnson opisuje to, co my znamy, ale trzeba to przypomnieć. Tą siostrę, która chciała wejść do Królestwa trzymając się Brata Russella.</p>
<p>&#8222;Na początku naszej służby jako Pielgrzyma pewna siostra powiedziała nam: Bracie, jestem pewna, że osiągnę Królestwo. Na pytanie: skąd była tego pewna, odpowiedziała: Brat Russell, jako On Sługa dostanie się do Królestwa [słuszna dedukcja], a ja będę trzymać się pół jego fraka i w ten sposób osiągnę Królestwo. Zapytana: co przez to rozumie? – odpowiedziała: Brat Russell jest Onym Sługą [i teraz zauważmy jej argumentację], <strong>więc ja będę wierzyła we wszystko, co On naucza i robiła wszystko, co On każe i to doprowadzi mnie do Królestwa.</strong> [Komentarz Brata Johnsona do tego:] Zamiast poddawać jego nauki, do czego on często nawoływał, opisanemu powyżej sprawdzianowi i przyjmować i praktykować je dopiero wtedy, gdy w wyniku tego sprawdzianu okazywały się one słuszne, <strong>ona ślepo uchwyciła się, albo przywiązała się do niego praktykując czczenie aniołów, zamiast uchwycić albo przywiązać się Pana i w ten sposób nie zbudowała niezależnej struktury wiary, która mogłaby wytrzymać każdą próbę niezależnie od narzędzia, przez które poznała ona Prawdę.</strong> Takie postępowanie [ciąg dalszy cytatu] zawsze prowadziło do utraty korony.&#8221;</p>
<p>Jak ktoś tak z nas robi, ma gwarancje przegranej. Tak jak mówi o niej, utrata korony. A co zrobią później, czy się oczyszczą czy nie, to dopiero pokaże ciąg dalszy ich doświadczeń.</p>
<p>&#8222;Takie postępowanie zawsze prowadziło do utraty korony, jak dowodzi tego wybór przez Giedeona jego 300 wojowników.&#8221;</p>
<p>Temat Giedeona, 300 wojowników, kiedyś dawnymi laty często był u nas powtarzany, ostatnio jest mniej popularny, na to konto często ogólnikowo Bracia się do nas zwracają z wykładem na temat &#8222;Posłuszeństwo lepsze od ofiary&#8221;, ogólnikowego, bez szczegółów, które ja na przykład podałem z fragmentów tego samego artykułu, ponieważ w ogólnikowym przedstawieniu tematu można go skierować to &#8222;Posłuszeństwo lepsze niż od ofiary&#8221; w dowolnym kierunku. Zasada jest słuszna, no ale trzeba podać szczegóły, jak ono wygląda, gdzie jest ograniczone a gdzie nie ma go wcale, np. wobec przywódców religijnych.</p>
<p>Pamiętam gdy byłem małym chłopcem jeszcze, jak Brat Jolly na konwencji podawał kiedyś przykład, że ogólnikami posługuje się szatan, kiedyś i podawał jako przykład, że pewien Brat przyszedł do niego i chciał donieść na innego Brata mówiąc, że on ma trzy żony. I on go zapytał: a jak one mają na imię? I zatkało go, bo nie przygotował się dobrze, nie przygotował sobie jakichś fikcyjnych imion tych żon. Myślał tylko, że rzuci na brata oszczerstwo o cudzołóstwo, ale już nie był w stanie powiedzieć jak te żony trzy pewnego Brata mają na imię.</p>
<p>Wracamy do cytatu: &#8222;10 000 przedstawia poświęconych. [Pamiętamy 32 000, 22 000, 10 000 i 300 tylko zostało jak spadało.] Zostali oni poddani próbie co do sposobu picia wody. Ci, którzy pili ja na kolanach, w której to pozycji nie spoglądali i nie mogli spoglądać do góry, ani nie sprawdzali i nie mogli sprawdzać wody, zostali postawieni na bok. Natomiast ci, którzy pili ją stojąc, wychłeptując ją ze swych podniesionych rąk, to wymagało od nich spoglądania do góry, także zostali postawieni osobno. Ci pierwsi – w liczbie 9700 – są typem utracjuszy koron, którzy nie spoglądając w czasie picia wody wyłącznie na Pana, <strong>kłaniali się w ludzkiej służalczości posłannikom.&#8221;</strong></p>
<p>Prawdziwym Posłannikom się kłaniali. I co z tego, że oni się kłaniali komuś prawdziwemu, i co z tego, że oni przyjmowali Prawdę? Nie czynili tej Prawdy częścią swej własnej struktury wiary i charakteru. Zatem nie mieli tego charakteru.  Ich postępowanie jest dokładnie tak samo błędne, jakby zupełnie odrzucili Prawdę i karmili się błędami. Taki sam efekt by był, nie ma rozwiniętego charakteru.</p>
<p><strong>&#8222;Kłaniali się w ludzkiej służalczości Posłannikom i jako czczący aniołów dokładnie nie sprawdzali ani nie mogli sprawdzać przedstawianej im Prawdy, połykając ją bez odpowiedniego zbadania, tracili korony.&#8221;</strong></p>
<p>Ciąg dalszy:</p>
<p>&#8222;Trzystu [tych trzystu którzy robili inaczej], przedstawia Maluczkie Stadko, które było bardzo aktywne podnosząc wodę w swoich rękach, w badaniu Prawdy mocno ją chwytając, które przyswajając ją spoglądało na Pana jako Dawcę Prawdy, którą małymi porcjami, lecz szybko przyjmowało ją, gdy<strong> przyklejała się ona do języka biblijnej Prawdy, jaką już posiadali.&#8221;</strong></p>
<p><strong>Przyklejała się do języka biblijnej Prawdy, którą już posiadali Prawda do Prawdy, rosa na rosę.</strong></p>
<p>&#8222;I które nie czciło Posłanników – przewodu tego strumienia Prawdy, chociaż właściwie przychodzili do nich po Prawdę.&#8221;</p>
<p>Bo Pan podaje Prawdę nie przez wszystkich, wybiera Swoje Narzędzia, a nasz stosunek do tych Narzędzi ma być taki, jaki tutaj cały czas próbujemy dowieść.</p>
<p>&#8222;I otrzymywali ją od nich. Dlatego ci drudzy budowali na Chrystusie w mądrości jako na skale. Natomiast ci pierwsi budowali na Nim w mądrości jako na piasku.&#8221;</p>
<p>Jest bardzo dużo innych stosownych cytatów, z pod pióra obydwu Członków Gwiezdnych, choćby manna z 12 grudnia (20 grudnia – m. dop.), komentarz epifaniczny: &#8222;Dzieci Boże, szczególnie te będące nauczycielami, nie powinni przyjmować przedstawianych im opinii ślepo i bezmyślnie. Powinni je studiować i analizować co do ich zgodności wzajemnie ze sobą [i tam siedem pewników jest podanych]. Takie studiowanie jest konieczne, jeśli chcemy być uznanymi robotnikami dla Boga.&#8221;</p>
<p><strong>Nie powinniśmy zatem przyjmować niczego tylko dlatego, że podał to upoważniony Sługa Boży, szczególnie jeśli nie rozumiemy danej kwestii, albo gdy nam się coś nie zgadza.</strong> Nikt chyba nie podpisuje umowy, której zapisów nie rozumie, nikt nie spożywa pokarmu, ani nie pije napoju, którego składu nie zna, bo przecież może zjeść lub wypić truciznę.</p>
<p>Teraz zajrzymy do szóstego tomu paruzyjnego, do Brata Russella, jego komentarz na temat Gal. 6:6. Biblia Gdańska mówi to, tłumaczy ten werset: &#8222;A niech udziela ten, który bywa nauczany w słowie temu, który go naucza ze wszystkich dóbr.&#8221;</p>
<p>Nieco lepsze tłumaczenie wydaje mi się jest w kodach – polecam Braterstwu &#8222;Kody&#8221; Vocatio, dosłowny przekład, naukowy przekład, słowo w słowo jak jest w oryginale; gdyby Brat Johnson to zobaczył, to na pewno by podskoczył z radości, on sam dokonywał takich przekładów dla pewnych wersetów, a tu mamy po kolei w czterech tomach. I te kody mówią, tłumaczą ten werset tak: <strong>&#8222;Niech będzie wspólnikiem zaś pouczany o słowie dla nauczającego we wszystkich dobrach.&#8221;</strong></p>
<p>Co pisze Br. Russell? Wsłuchajmy się.</p>
<p>&#8222;Werset ten pozostaje w zgodzie ze wszystkimi innymi dowodzi, że Bóg tak to zaplanował, aby nauczać Swój lud poprzez wzajemne uczenie się jeden od drugiego. <strong>Nawet najskromniejszy z Jego stadka ma myśleć sam za siebie i w ten sposób osobiście  rozwijać zarówno swą wiarę jak i charakter</strong> [nawet najmniejszy, najskromniejszy ma myśleć sam za siebie]. Niestety [ubolewa Brat Russell] owa tak ważna sprawa jest powszechnie zaniedbywana przez tych, którzy wzywają imienia Chrystusowego [miał na myśli nominalne chrześcijaństwo]!&#8221;</p>
<p>&#8222;Powyższy werset rozróżnia nauczycieli i uczniów. Uczniowie jednak mają mieć wolność przekazywania i oznajmiania swoim nauczycielom wszelkich zagadnień, jakie zauważają i jaki zdają się mieć związek z omawianym tematem. A mają to czynić nie tak, jakby sami chcieli być nauczycielami [czyli narzucać swój punkt widzenia], lecz tak, jak inteligentny student zwraca się do starszego Brata też studenta [zobaczmy <strong>jak o sobie, członku Gwiezdnym Brat Russell mówi: jestem Twoim starszym Bratem też studentem.</strong> Mów mi, co ci się nie zgadza, będziemy razem dochodzili czystości, zaraz zresztą będzie o tym mówił].&#8221;</p>
<p>&#8222;Uczniowie nie mają być maszynami, ani obawiać się porozumiewania [albo mówienia, albo kontaktowania się, albo nawiązywania dialogu (angielskie słowo, które można tłumaczyć na wiele różnych sposobów)].&#8221;</p>
<p>&#8222;Uczniowie nie mają być maszynami, ani obawiać się porozumiewania [o tym co myślą z drugą stroną – z nauczycielem]; czy też mówienia, kontaktowania się, nawiązywania dialogu. Przez zadawanie pytań i zwracanie uwagi na to, co im wydaje się złym a co dobrym w zastosowaniu Pisma Świętego, <strong>biorą oni udział w pracy mającej na celu utrzymanie Ciała Chrystusa i jego nauk w czystości.</strong>&#8221; Biorą udział wspólny z tym nauczycielem, Bratem Russellem, Bratem Johnsonem, ma na celu utrzymanie Ciała Chrystusa i jego nauk w czystości.<strong> Zatem wszyscy odpowiadamy za utrzymanie Prawdy na czasie w czystości.</strong></p>
<p><strong>Nie ma jednego sługi ani kilku sług, którzy  są wyznaczeni, aby tej czystości pilnować. To jest odpowiedzialność nas wszystkich.</strong></p>
<p>Tak mówi Brat Russell – jedna osoba odpowiadająca dwunastu Apostołom. <strong>Dwanaście Apostołów kiedyś i w Paruzji jeden Brat Russell, to taka sama waga nauk i taka sama pozycja w Boski Planie. </strong></p>
<p>Wracam do cytatu.</p>
<p><strong>&#8222;Tak więc mają oni być krytykami. Zamiast być zniechęcani do takiego postępowania, zamiast słyszeć, że nie wolno im krytykować nauczycieli, czy kwestionować jego wyjaśnień, są oni zachęcani do dialogu, do krytyki.&#8221;</strong> Dziwnie to może brzmieć, w związku z tym, jak niektórzy podchodzą do tych spraw.</p>
<p>Pytanie do nas teraz: czy jesteśmy tacy? Uczniowie – nauczyciele. Zamiast słyszeć, że nie wolno im krytykować nauczyciela czy kwestionować jego wyjaśnień, są zachęcani do dialogu, do krytyki. Nie krytyki, żeby popisać, że ja lepiej coś rozumiem, tylko do krytyki: Bracie, coś mi się tu nie zgadza, jeśli tak, no to jakie z tego wynikają wnioski? i Brat mówi: no, rzeczywiście masz może rację, to rozważymy, ja ci wytłumaczę. Czy jesteśmy tacy? Czy jesteśmy gotowi wstawiać trudne pytania i wyrażać nasze wątpliwości? Tego oczekuje od nas Pan. Taka jest interpretacja przez członka gwiezdnego Gal. 6:6. &#8222;Niech będzie wspólnikiem zaś pouczany o Słowie, dla nauczanego we wszystkich dobrach.&#8221;</p>
<p>Brat Russell pisze, że raczej nie chodzi tutaj o dzielenie się majątkiem z nauczycielem.</p>
<p>&#8222;<strong>Wspólnikiem&#8221; – tzn. żebyśmy wspólnie karmili się Prawdą, wspólnie dochodzili.</strong> Ty jesteś nauczycielem – dobrze, przychodzę do Ciebie, bo Ciebie Pan wybrał i Ty mnie uczysz. Ale ja jak czegoś nie rozumiem, ja Ciebie mam pytać i zwracać na trudności związane z tą nauką i Ty wtedy mi tłumaczysz. Ja wtedy zrozumiem lepiej, a może sam zrozumiesz, że coś nie tak i wtedy przemyślisz, pomodlisz się do Pana, Pan Ci pozwoli głębiej tą sprawę ponownie zrewidować – tak robili Brat Johnson, tak robił Brat Russell.</p>
<p>Brat Russell – czy wiemy jak &#8222;Cienie Przybytku&#8221; powstały? &#8222;Cienie Przybytku&#8221; powstały, bo Brat Russell nie wiedział o co chodzi. I mówi do członków Domu Biblijnego: Bracia, ja nie rozumiem o co chodzi, módlcie się do Pana, żebym zrozumiał, i tak prosił kilka razy. Sam się modlił i oni się modlili, i w końcu zrozumiał.</p>
<p>Czyli na przykład: Jeżeli mamy – i znowu odwołam się do tej nauki, że cała klasa Obozu Epifanii ma umrzeć przed końcem, przed Nowym Przymierzem. Więc naturalnym w naszym umyśle powinny się pojawić pytania i nie powinniśmy się bać ich zadać.</p>
<p>Jeżeli tak – ma umrzeć – to czy i kiedy zostanie zamknięte powołanie do tej klasy? To jest naturalne pytanie, które się każdemu z nas powinno od razu naciskać na umysł.</p>
<p>Jeśli tak, co będzie z tymi, którzy się poświęcą po tej klasie, po powołaniu, po zamknięciu powołania do tej klasy?</p>
<p>Albo pytanie: Kto będzie pomagał Godnym w zaprowadzaniu Królestwa wśród żyjących, jeżeli w chwili Nowego Przymierza, jego inauguracji cały Obóz Epifanii będzie w grobie?</p>
<p>Mamy takie wątpliwości, mamy takie pytania. <strong>Ale bardzo często,</strong> jak widzę z własnego doświadczenia, <strong>paraliżuje nas strach,</strong> <strong>żeby o tym powiedzieć, tak wzajemnie ze sobą.</strong> Jeden Brat z drugim Bratem. <strong>Szczególnie paraliżuje ten strach tych z nas, którzy mamy jakieś stanowiska w ludzie Bożym i boimy się ich utracić. Uważamy, że zbytnia dociekliwość może nam zaszkodzić.</strong></p>
<p><strong>Każda nowa Prawda powinna nas cieszyć, być tematem naszych rozmów,</strong> jak było za pierwszego adwentu, kiedy uczniowie biegli wzajemnie do siebie mówiąc: słyszałeś, jakiś Mistrz mówi, chodzi, to ten Mesjasz, który był przysłany, chodź, zobaczymy, on coś tu mówi. To było przedmiotem ich rozmów.</p>
<p>Tak było w Paruzji. Budzenie Samuela. Pamiętamy, jak był Samuel budzony? &#8222;Samuelu, Samuelu&#8221; – on biegnie do Helego i on mówi: &#8222;otom ja, wołałeś mnie Panie? Nie, nie, idź śpij.&#8221; Tam było aż tak cztery razy. Co to budzenie Samuela oznacza? Prawdy tomów paruzyjnych Brata Russella. Samuel, to Maluczkie Stadko w nominalnym systemie jeszcze. Ale poświęceni Bracia, oni Prawdą żyli. Więc jak ukazywały się tomy Brata Russella, oni ochoczo reagowali, takie jakieś myśli tu są napisane, my, nas to ciekawi, biegną do Helego – do swoich wodzów w nominalnym chrześcijaństwie – mówiąc: co to jest? Skąd to się wzięło? Co tu – te rzeczy są bardzo ciekawe. Oni wygaszają ich zainteresowanie: Nie przyjmujcie się tym, dajcie sobie temu spokój, idźcie spać. I tak cztery razy, aż do czwartego<br />
tomu. Jak czwarty tom się pojawił, już nie dali się uśpić.</p>
<p><strong>My wolimy nie rozmawiać o niejasnych Prawdach, by nie podpaść. Nie wiem komu?! Nie wiem dlaczego?! Co za duch nas panował? </strong><strong>Boimy się, że ktoś doniesie tam gdzie trzeba na nas, a jeżeli już prywatnie zdobędziemy się na chwilę szczerości, często kończymy to rozmową: Bracie, tej rozmowy nie było. Ja miałem takie rozmowy. Bracie, tej rozmowy nie było.</strong> Jak to nie było? Nie było, bo boimy się, by za naszą szczerość nie spotkała nas kara od człowieka. A przecież Bóg słyszał tą rozmowę. Ale my się Boga już nie boimy. Boimy się tylko jeszcze człowieka. C<strong>o to jest? Obłuda tylko czy coś więcej?</strong></p>
<p><strong>Jeśli przyjmujemy jakąkolwiek naukę nie rozumiejąc jej lub mając do niej jakiekolwiek wątpliwości, popełniamy duchowe samobójstwo. Jeśli doradzamy taki sposób postępowania innym, popełniamy duchowe zabójstwo. Zabijamy naszych Braci i przyczyniamy się do ich porażki w poświęceniu.</strong></p>
<p>Dlaczego? Bo na pewno nie rozwiną w ten sposób charakteru do żadnej klasy Królestwa, nawet restytucyjnej. Na dowód 1 Tym 1:5.</p>
<p>&#8222;A końcem przykazania jest miłość z czystego serca i z sumienia dobrego, i z wiary nieobłudnej.&#8221;  (Mam na ten temat oddzielny wykład, to tylko fragment do wiary nieobłudnej.)</p>
<p>&#8222;A końcem przykazania&#8221; – ostatecznym celem tego końca naszego rozwijania charakteru, &#8222;jest miłość&#8221; – ta agape, ta najwyższa, &#8222;z czystego serca (jedynka)&#8221;, &#8222;z sumienia dobrego (dwójka)&#8221; i &#8222;z wiary nieobłudnej (trójka)&#8221;. <strong>Paweł stwierdza tutaj, że zamiarem Boga jest rozwinięcie w nas miłości bezinteresownej – korony charakteru,</strong> &#8222;a końcem przykazania jest miłość&#8221; – do tego zmierzamy. <strong>Jak rozwiniemy, będziemy mieli zbawienie – w takiej czy innej klasie ludu Bożego. Więc Paweł stwierdza, że zamiarem Boga jest rozwinięcie w nas miłości bezinteresownej, która wypływa z!, oparta jest na! i działa w harmonii z trzema pozostałymi głównymi łaskami charakteru  – mocą, sprawiedliwością i mądrością.</strong></p>
<p>Ktoś powie: ale przecież Paweł nic tutaj nie mówi o mocy, sprawiedliwości ani mądrości. Mówi. Mówi odwołując się do głównych składników tych trzech zalet.</p>
<p>&#8222;A końcem przykazania jest miłość z czystego serca&#8221;. Czyste serce to wola, chęć pragnienia wielbienia Boga z całej siły. A siła naszej woli, to moc.</p>
<p>&#8222;Końcem przykazania jest [też] miłość … z sumienia dobrego&#8221;. Dobre sumienie, to sprawiedliwość. Właściwe postępowanie wobec Boga i człowieka.</p>
<p>&#8222;Końcem przykazania [w końcu] jest miłość … z wiary nieobłudnej&#8221;. A wiara to mądrość. Ponieważ mądrość składa się z wiary i nadziei – pragnienia i oczekiwania przyszłego dobra. Tu mamy pokazaną drogę do rozwinięcia pełni charakteru z miłością na czele. &#8222;Końcem przykazania jest miłość z czystego serca, z sumienia dobrego i z wiary nieobłudnej.&#8221; Wiara, to główny element mądrości obok nadziei.</p>
<p>Jeżeli tak, jeżeli Bóg chce rozwinąć w nas charakter prowadzący do miłości a ta droga prowadzi między innymi przez wiarę nieobłudną, bo to jest miłość – między innymi – z wiary nieobłudnej, a wiara – przypominam definicję, to co? – umysłowa ocena i poleganie sercem (na czym?) na tym, co umysł najpierw ocenił.</p>
<p>Jak możemy coś ocenić, jeżeli czegoś nie rozumiemy? Albo rozumiemy ale widzimy, że nie ma w tym harmonii ani logiki. Tak jak nie ma tej logiki a nauce o trójcy czy nieśmiertelności duszy. <strong>Jak możemy polegać na czymś, czego nie rozumiemy? Tniemy swój korzeń na samym dole.</strong> To tak, jakbyśmy mieli roślinkę, której odetniemy korzeń i mówi: teraz rośnij.</p>
<p><strong>Cechy Prawdy to: prostota, harmonia i przekonująca moc dla poświęconego umysłu i serca. </strong></p>
<p><strong>Cechy błędu są dokładnie przeciwne: zawiłość, dużo niezrozumiałych słów i treści.</strong> Książki na temat błędów nominalnego chrześcijaństwa są zwykle bardzo grube. Tam jest mielenie, mielenie, bez sensu, bez końca, nikt nie wie o co chodzi, w końcu ci, którzy próbują to zgłębić, to uznają, że to są za głupi, żeby to zgłębić, pozostawiają tą kwestię niby filozofom.</p>
<p><strong>Druga rzecz, druga cecha błędu, to brak logiki no i brak mocy.</strong> Jest nieprzekonujący. A Prawda jest prosta, harmonijna i ma przekonującą moc dla poświęconego umysłu i serca.</p>
<p><strong>Jeśli nie widzimy w danej nauce tych cech Prawdy, czy możemy na niej polegać sercem?</strong> Czy jest to wiara, która zaprowadzi nas do rozwinięcia miłości? Jeśli tak, to Paweł nie wiedział co pisze. Najbardziej łagodne sformułowanie dla takiej osoby to, że jest to niemądry. Głupi, głupi budowniczy.</p>
<p>Postępowanie inne niż według zasady &#8222;jeść i zostawić&#8221; jest próba osiągnięcia końca przykazania przez praktykowanie wiary obłudnej, które nie może zakończyć się powodzeniem. Nie ma końca przykazania w postaci prawdziwej miłości bez wiary nieobłudnej. Wiara, ocena umysłem – przypominam – i poleganie sercem. Musimy daną rzecz zrozumieć i musimy dostrzec w niej cechy Prawdy. Potem dopiero możemy na tym polegać. Końcem przykazania opartym na wierze obłudnej jest wypaczony charakter zasługujący na miejsce poza obozem Wieku Tysiąclecia i Wieków Przyszłych.</p>
<p>Na koniec chciałbym przytoczyć jeszcze tylko jeden werset, bo ta rzecz czasami występuje – 1 Kor. 4:6. Też ten problem dostrzegam. To tak o tak zwanych prawdach, które nie są nigdzie opublikowane, ale zostały zasłyszane przez kogoś i są przytaczane jako dowód, przeciwko czemuś innemu, przeciwko temu, co jest napisane. Na szczęście Paweł to też przewidział. 1 Kor. 4:6: &#8222;A ja odniosłem to do siebie samego i do Apollosa przez wzgląd na was Bracia, abyście na nas się nauczyli nie rozumieć więcej ponad to, co napisano. Żeby nikt z was nie wynosił się nad drugiego, stając po stronie jednego nauczyciela przeciwko drugiemu.&#8221; Nie rozumiejcie Bracia więcej ponad to, co napisano. Bo jeżeli jest coś dla nas ważnego i tego nie mamy napisanego w literaturze, tylko ktoś podobno to usłyszał, ktoś komuś powtórzył, przy stole siedzieli, ktoś tak powiedział. <strong>To znaczyło, że Pan zaniedbał, nie podał informacji przez Narzędzia Swoje, które są dla nas ważne,</strong> że te informacje mają teraz przechodzić kanałami od tyłu, tak jak Mojżesz podobno też miał dużo więcej objawień, niż te, co spisał i tam podobno przekazał wtajemniczonym.</p>
<p><strong>Każda podawana nam Prawda jest po to, żeby ją jeść i żeby ją zostawić, zależnie od tego, co nasz poświęcony umysł ocenia po rozważeniu, sprawdzeniu z punktu siedmiu pewników. Taką zasadą powinniśmy się kierować, jeżeli chcemy odnieść zwycięstwo z naszym poświęceniu,</strong> w przeciwnym wypadku mamy gwarancję utraty stanowiska przed Panem, tak jak Nowe Stworzenia miały gwarancje utraty korony za takie właśnie postępowanie, tak jak czytałem to w cytatach Brata Russella.</p>
<p>Dziękuję Braterstwu za wysłuchanie. Niech Pan doda Swoich Błogosławieństw.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/jesc-czy-nie-jesc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/07/Br_Urban_Adam_-_Jesc_czy_nie_jesc_Gliwice_30_07_2012.mp3" length="14171156" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10276</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Badanie bereańskie. W czym powinniśmy naśladować Berejczyków</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/badanie-bereanskie-w-czym-powinnismy-nasladowac-berejczykow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=badanie-bereanskie-w-czym-powinnismy-nasladowac-berejczykow</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/badanie-bereanskie-w-czym-powinnismy-nasladowac-berejczykow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jun 2023 09:32:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[badacze biblii]]></category>
		<category><![CDATA[Badacze Pisma Świętego]]></category>
		<category><![CDATA[badanie bereańskie]]></category>
		<category><![CDATA[badanie beriańskie]]></category>
		<category><![CDATA[badanie biblii]]></category>
		<category><![CDATA[Berea]]></category>
		<category><![CDATA[Berejczycy]]></category>
		<category><![CDATA[jak badać Biblię]]></category>
		<category><![CDATA[jak wspólnie studiować Słowo Boże]]></category>
		<category><![CDATA[studium biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[uczniowie Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[wspólne studiowanie Biblii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=10101</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Natychmiast w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, poszli do synagogi Żydów. Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest.&#8221; (Dzieje Apostolski 17:11) Nagranie wykładu brata Jana Łagowskiego z konwencji ŚRM &#8222;Epifania&#8221; w Suścu, 17 lipca 2005 r. Mówca uważa, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/badanie-bereanskie-w-czym-powinnismy-nasladowac-berejczykow/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><em><strong>&#8222;Natychmiast w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, poszli do synagogi Żydów. Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest.&#8221; </strong></em></span>(Dzieje Apostolski 17:11)</p>
<p>Nagranie wykładu brata Jana Łagowskiego z konwencji ŚRM &#8222;Epifania&#8221; w Suścu, 17 lipca 2005 r. Mówca uważa, że wspólne badanie Biblii przez społeczność to najlepszy sposób zdobywania wiedzy:</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/i3mNHkdAGAc?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>&#8212;&#8211;<br />
<span style="color: #000080;"><em>Dla lepszej jakości audio proponujemy <a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Br_Lagowski_Jan_-_Badania_bereanskie_Susiec_17_07_2005.mp3">plik mp3</a> poniżej: </em></span></p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-10101-2" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Br_Lagowski_Jan_-_Badania_bereanskie_Susiec_17_07_2005.mp3?_=2" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Br_Lagowski_Jan_-_Badania_bereanskie_Susiec_17_07_2005.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Br_Lagowski_Jan_-_Badania_bereanskie_Susiec_17_07_2005.mp3</a></audio>
<p>&#8212;&#8211;</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-10103" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/bible-study-group-2-1180x787-1.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/bible-study-group-2-1180x787-1.jpg 1180w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/bible-study-group-2-1180x787-1-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/bible-study-group-2-1180x787-1-1024x683.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/bible-study-group-2-1180x787-1-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Oczywiście, ta największa korzyść zależy od zrozumienia i przyjęcia pewnych zasad i metod dotyczących samych badań.</p>
<p>Warto pamiętać, że niemożliwe jest zrozumienie trudniejszych zarysów proroczych, typicznych i doktrynalnych Pisma Świętego bez wykładni, bez dodatkowej pomocy. Widzimy to w scenie dworzanina etiopskiego i Filipa na drodze z Jerozolimy do Gazy:</p>
<p>&#8222;Gdy Filip podbiegł, usłyszał, że tamten [w swoim wozie] czyta proroka Izajasza: «Czy rozumiesz, co czytasz?» &#8211; zapytał. A tamten odpowiedział: «Jakżeż mogę [rozumieć], jeśli mi nikt nie wyjaśni?» I zaprosił Filipa, aby wsiadł i spoczął przy nim.&#8221; (Dzieje Apostolskie 8:30-31)</p>
<p>Potrzebujemy pomocy Bożych sług w zrozumienu pewnych trudniejszych myśli. A z drugiej strony, tylko to staje się naszą prawdą, co sami zrozumiemy z Biblii i co sami możemy oprzeć bezpośrednio o Słowo Boże.</p>
<p>Jak więc najwięcej skorzystać z badania Biblii wspólnie? Na czym polega bereańskie lub beriańskie studiowanie Pisma Świętego?</p>
<p>Więcej w wykładzie, a tutaj tylko kilka porad do takich studiów:</p>
<p>* Każdy powinien być dobrze przygotowany do badania. Nie ma cudów bez przygotowania. Te przygotowania powinny dotyczyć prowadzących i uczestników spotkania.</p>
<p>* Powinniśmy unikać zbyt długiego rozwlekania myśli. Niewłaściwe są &#8222;kluby dyskusyjne&#8221; wewnątrz zboru, które nie pomagają zrozumieć głównego tematu.</p>
<p>* Każdy powinien odpowiadać do tematu, a nie toczyć dyskusji i sporów z innymi wypowiedziami.</p>
<p>* Pomoce, podręczniki biblijne z czasem powinny być częściej zamknięte niż otwarte. Po dobrym przygotowaniu jest to możliwe. Powinniśmy za to mieć otwartą Biblię i przed spotkaniem przygotować jak najwięcej fragmnetów Pisma, które dotyczą omawianego tematu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/badanie-bereanskie-w-czym-powinnismy-nasladowac-berejczykow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2023/06/Br_Lagowski_Jan_-_Badania_bereanskie_Susiec_17_07_2005.mp3" length="11415022" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10101</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Cel badania Pisma Świętego</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/cel-badania-pisma-swietego/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cel-badania-pisma-swietego</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/cel-badania-pisma-swietego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Aug 2021 14:55:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł paweł]]></category>
		<category><![CDATA[badanie Pisma Świętego]]></category>
		<category><![CDATA[Berejczycy]]></category>
		<category><![CDATA[cel badania Biblii]]></category>
		<category><![CDATA[cel czytania Biblii]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[naśladowanie jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[pismo święte]]></category>
		<category><![CDATA[studiowanie Biblii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8069</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Biblia jest żywiołem bez dna i granic. Nikt z badaczy, egzegetów, teologów, uczonych i pisarzy nie dotarł do jej najgłębszych źródeł. Dlatego nie zrażaj się, jeżeli w Biblii czegoś nie zrozumiesz. Mądrzejsi od ciebie również nie rozumieli wszystkiego. (&#8230;) Biblia jest podobna do Boga. Nie pozwala, by ją poznawano i zgłębiano do samego dna.&#8221; – <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/cel-badania-pisma-swietego/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #0000ff;"><em><img decoding="async" class="alignright wp-image-8070" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/mikhail-pavstyuk-8436-unsplash.jpg" alt="" width="400" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/mikhail-pavstyuk-8436-unsplash.jpg 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/mikhail-pavstyuk-8436-unsplash-300x169.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/mikhail-pavstyuk-8436-unsplash-1024x576.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/mikhail-pavstyuk-8436-unsplash-768x432.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/mikhail-pavstyuk-8436-unsplash-1536x864.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/mikhail-pavstyuk-8436-unsplash-2048x1152.jpg 2048w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/mikhail-pavstyuk-8436-unsplash-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/mikhail-pavstyuk-8436-unsplash-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><span style="color: #000080;">&#8222;Biblia jest żywiołem bez dna i granic. Nikt z badaczy, egzegetów, teologów, uczonych i pisarzy nie dotarł do jej najgłębszych źródeł. Dlatego nie zrażaj się, jeżeli w Biblii czegoś nie zrozumiesz. Mądrzejsi od ciebie również nie rozumieli wszystkiego. (&#8230;) Biblia jest podobna do Boga. Nie pozwala, by ją poznawano i zgłębiano do samego dna.&#8221;</span></em></span> <strong>–</strong> Roman Brandstaetter</p>
<p><strong>Jaki jest więc cel badania Pisma Świętego? </strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Zachęcamy do wysłuchania wykładu: </span></p>
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-8069-3" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/Cel-badania-Pisma.mp3?_=3" /><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/Cel-badania-Pisma.mp3">https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/Cel-badania-Pisma.mp3</a></audio>
<p>______________<br />
Słowa naszego Pana z Jana 5:39: &#8222;<strong><u>Badajcie</u> </strong>Pisma; sądzicie bowiem, że w nich macie życie wieczne, a one dają świadectwo o mnie.&#8221; (UBG) &#8222;<strong><u>Badacie</u></strong> Pisma, bo sądzicie, że macie w nich żywot wieczny; a one składają świadectwo o mnie;&#8221; (BW)<br />
(Przejrzałem 17 przekładów i 7 oddaje: <u>badajcie</u>, a 10 <u>badacie</u>)</p>
<p>Bez względu na to, które tłum. jest właściwe, wiemy, że powinniśmy badać Pismo. Ci, którzy badali, otrzymywali pochwałę. Dzieje 17:10-11 (po prześladowaniu w Tesalonice) – &#8222;Zaraz w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, weszli do synagogi żydowskiej. Ci byli szlachetniejsi od tych w Tesalonice, gdyż przyjęli słowo Boże z całą gotowością i <strong>codziennie badali Pisma, czy tak się sprawy mają.</strong>&#8221;</p>
<p>Jako zbór badaczy Pisma Świętego nie będziemy się przekonywać do badania. Jednak po co i dlaczego to robić.</p>
<p>Myślę, że zrobię takie dłuższe wprowadzenie i opowiem Wam, a trochę przeczytam, prawdziwą historię, którą opowiedział kiedyś badacz Biblii i ewangelista w Związku Radzieckim, jeden z „przemytników Biblii” (bo normalny zakup Biblii był wtedy w ZSRR zabroniony). To będzie trochę inny świat od naszego. Były to wczesne lata 60-te, ten brat, Jan Łagowski z Lublina, dowiedział się, że na Polesiu, na rozlewiskach rzeki Prypeć (obecnie to jest Ukraina), jeszcze przed wojną istniał zbór badaczy Biblii. Postanowił ich odwiedzić:</p>
<p>Było to we wsi Serchów na Wołyniu, straszna nędza, pustki w sklepie, nie rosło tam nic oprócz kiepskiego żyta, kiepskiego owsa i kiepskich ziemniaków. Wśród ludzi panowała awitaminoza i nawet młodzi ludzie byli już zupełnie bez zębów, (ale Łagowski dodaje, że mimo to bardzo pięknie śpiewali na chwałę Bogu). Gdy brat Jan przyjechał do Serchowa wiedział, że będzie tam pewien brat Ananij, nie było adresu, mówiono tylko, że ten brat nie ma jednej nogi tylko drewnianą kulę. Łagowski opowiada: „Szedłem dość szybko polną drogą, dogoniłem człowieka, patrzę: nie ma nogi, kula drewniana. Myślę: to brat Ananij. „Bracie, ja z Polski przyjechałem”, a on: „Z Polski i Brat? Podziękujmy Bogu” I na tej polnej drodze długo, głośno dziękował, że po tylu latach ktoś do nich trafił.<br />
Łagowski wspomina: Jak przyjechałem to brat Ananij mówi: „słuchaj bracie my cię poprosimy do wykładu, ale Biblii do ręki ty nie dostaniesz”. Patrz jaka ta Biblia. Popodklejane wszystkie rogi, Biblia się rozsypuje. Był to jedyny egzemplarz dla całego zboru.</p>
<p><em>Uchwała zboru: tylko jeden z braci został upoważniony, żeby mógł tę księgę wziąć do rąk, bo najostrożniej się z nią obchodzi. „I jeszcze cię proszę, żebyś dużo wersetów nie cytował, bo ten skarb nam się kończy.” Brat Łagowski wspomina: <strong>Spróbujcie sobie wyobrazić radość brata Ananija, a potem braci i sióstr, gdy wyciągnąłem z teczki 5 nowych Biblii.</strong> Każda z nich była całowana, i teczka była całowana i ja przy okazji też. Znów długo dziękowali Bogu za ten skarb!!</em></p>
<p>W ostatni dzień gościny brata Łagowskiego wieczorem bracia nie mogli się rozstać. Przez całą noc mieli spotkanie pełne rozmów i pytań biblijnych. Niezbyt późno do tej chałupy wszedł pijany człowiek, za nim żona i kilkoro dzieci.</p>
<p>Jak wspomina Łagowski: Ten człowiek zaczął nam przeszkadzać, marudzić i przy pomocy żony i kilkoro braci jakoś go tam wypchnęli za drzwi. Daleko po północy znowu patrzę: jakiś cień pod tym oknem przeszedł, wchodzi ten sam człowiek, ale jakby nigdy nie pił. Trzeźwy człowiek. I mówi, że on chciałby porozmawiać. Usiadłem obok niego i słucham go, co chciałby mi powiedzieć, a on zaczął gorzko płakać i mówi: „ja jestem alkoholikiem, jestem nieszczęściem dla żony, dla dzieci i nie tylko, pożyczam, kradnę, bo ja chcę pić. Jak wytrzeźwieje zdaję sobie sprawę z tego, co robię. Chciałem się powiesić – nie wyszło, chciałem się utopić, ale nie wyszło. Jak usłyszałem, że tu mówicie o Słowie Bożym, o Bogu, to  pomyślałem, że pewnie dla mnie tu jest jeszcze jedyny ratunek. <strong>Błagam, ratujcie.”</strong> Co można zrobić w takich okolicznościach? Wzrusza człowiek w sile wieku tak gorzko płaczący i błagający o pomoc. Wyjąłem z teczki Nowy Testament, dałem mu i mówię: „czytaj, bo tu jest nie tylko Słowo Boże, <strong>ale tu jest Duch Boży, Moc Boża, jeżeli </strong>będziesz czytał i będziesz się szczerze modlił, Bóg może Ci przyjść z pomocą.” Gdy dałem temu alkoholikowi Nowy Testament, uściskaliśmy się i obiecałem mu się modlić za niego.</p>
<p>A brat Ananij mówi – „idź i zabierz mu ten Nowy Testament, bo to jutro będzie bibułka na papierosy.” – Bracie Ananij, ja jeszcze mam jeden NT w teczce, dam ci, ale nie pójdę do niego. Odwróciłem się wtedy do braci i mówię: „ja się będę za nim modlił, bo obiecałem i was też o to proszę, jeżeli ktoś może się wznieść tak wysoko i modlić się za tym biednym alkoholikiem to proszę módlcie się również ze mną.” Modliłem się za nim, bo miałem w oczach jego łzy i tę prośbę: <strong>„błagam, ratujcie”.</strong> Po pół roku dostałem od brata Ananija list – ten człowiek jest naszym bratem, poświęcił się Bogu na służbę i razem z rodziną przychodzi do zboru. Wtedy zdałem sobie sprawę co ja bym zrobił, gdybym wtedy za nim poszedł i zabrał mu Nowy Testament, jaka to by była straszna zbrodnia.</p>
<p>***</p>
<p>Tu kończy się ta opowieść i może pomyślicie, co ja tu Wam opowiadam jakieś dawne historie i to nie moje (niektórzy też już kilka razy to pewnie słyszeli), ale myślę, że skoro tu jesteśmy na zebraniu zboru badaczy Biblii to też kochamy Biblię i też pragniemy, żeby zawarty w niej Duch Boży, ta Moc Boża, mogła w nas działać. Ten Duch Biblii uratował niejednego grzesznika, ale jak z tej mocy skorzystać? Możemy dzisiaj mieć dziesiątki przekładów Biblii po polsku, wiele opracowań, filmy i programy biblijne, zebrania przez internet, ale myślę,<br />
że w tym wszystkim najważniejszy jest <strong>cel i sens naszych spotkań i badań.</strong></p>
<p>I tu wracamy do Ewangelii wg Jana 5:39:</p>
<p><strong>&#8222;Badajcie Pisma; sądzicie bowiem, że w nich macie życie wieczne, a one dają świadectwo o mnie.&#8221; </strong></p>
<p>Do kogo Jezus to mówi? Werset 16 stwierdza, że nasz Pan zwracał się do tych Żydów, którzy mu się sprzeciwiali, bo dokonał cudu uzdrowienia w sabat.<br />
<u>To im się nie spodobało. </u>(Cała ta historia do przeczytania w Jana 5:1-16)</p>
<p>Byli to ci Żydzi, którzy znajdowali się bliżej Zakonu, którzy uważali, że dobrze znają Zakon i że go przestrzegają. Uważali, że z tego powodu należy im się życie wieczne i miłość Boga. Niektórzy cytowali na dowód Księgę Ezechiela 20:11 – „Dałem im moje prawa i obwieściłem moje nakazy, które <strong>gdy człowiek zachowa, żyć będzie</strong>.” (A oni myśleli, że je zachowują…)</p>
<p>Przykład takiego myślenia Pan Jezus dał w przypowieści o faryzeuszu i celniku. Mamy zapisane w Ewangelii wg Łukasza 18:9, że Jezus: „powiedział to do niektórych, <u>co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili</u>” <strong>I może ktoś mógłby przeczytać tę przypowieść, to są wersety od 10 do 14 (Łuk. 18) – </strong></p>
<p><em>„Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebo, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony.”</em></p>
<p>Pan Jezus w tym głównym wersecie z Ew. wg Jana mówi:<strong> „Badajcie Pisma”</strong>, bo wiedział, że jeżeli ludzie z otwartym umysłem, a szczególnie z otwartym sercem będą starannie badać Pismo Swięte, to zobaczą, że nie jest możliwe, żeby wypełnili Boskie prawo i zobaczą, że oni sami też bardzo potrzebują Zbawiciela od Boga, kogoś kto wyzwoli ich od ciała, które jest skłonne do grzechu (Rzym. 7:24).</p>
<p>To jak w tej sytuacji, kiedy Żydzi chcieli ukamienować kobietę, a Jezus powiedział: <strong><em>„Kto z was jest bez winy? Niech pierwszy rzuci kamieniem…”</em></strong>… Gdyby Żydzi wtedy uważnie spojrzeli do Prawa, to zobaczyliby swoje grzechy, ale też Prawo mogłoby ich poprowadzić do Mesjasza, który został specjalnie dla nich wysłany przez Boga. Pisał o tym apostoł Paweł w Liście do Galatów 3:24-25 – <strong>„Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, który miał prowadzić do Chrystusa, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. Gdy jednak wiara nadeszła, nie jesteśmy już poddani wychowawcy.”<br />
</strong>Jeśli ktoś szuka zbawienia w zakonie lub w wypełnianiu reguł jakiegoś kościoła lub organizacji, nie znajdzie go tam. Zbawienie jest w Panu Jezusie.</p>
<p>Wiele proroctw Biblii zapowiadało Jezusa, niektóre w bardzo wyraźny sposób. Jest taki artykuł, który przedstawia <strong>35 proroctw wypełnionych tylko w jednym, ostatnim dniu życia Jezusa jako człowieka </strong>(wydrukowałem go i każdy dostanie swoją kopię). Księga Izajasza, rozdział 53., Psalm 22, tam mamy dokładny opis tego, co miało się stać z Jezusem i w jakim celu, po to, żeby wziął na siebie grzechy innych i umarł jako okup dla naszego zbawienia. „Jego ranami zostaliśmy uzdrowieni. Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas zboczył na swą drogę, a Pan włożył na niego nieprawość nas wszystkich.”</p>
<p>Gdyby Żydzi rozważyli uważnie proroctwa, ale też samych siebie, mogliby znaleźć w pokucie i w wierze w Pana Jezusa Chrystusa <strong>pokój z Bogiem</strong>. Przez wiarę mogliby dostać  to, czego nie można otrzymać przez uczynki. Jak mówi List do Efezjan 2:8-9 – „Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: <strong>nie z uczynków, żeby się nikt nie chlubił.”</strong></p>
<p>Tyle o Żydach w czasach Jezusa, ale to wszystko można zastosować do naszej obecnej sytuacji tu i teraz. Nie jesteśmy pod Zakonem, a więc nie musimy przestrzegać jego zakazów, nie musimy też przestrzegać jakichkolwiek praw ludzkich, które nie wynikają wprost z nauki Jezusa i apostołów. Wiele kościołów i organizacji proponuje różne szczególne uczynki i przynależność do nich jako szczególny warunek zbawienia. Jednak żaden kościół lub organizacja nie może dać zbawienia.</p>
<p>Często też badanie Pisma Świętego może służyć do utwierdzania się w dobrym samopoczuciu, w poczuciu wyższości ponad innymi, bo np.<br />
<strong>&#8211; wiemy coś więcej<br />
&#8211; popieramy kogoś kto (naszym zdaniem) jest blisko Boga<br />
&#8211; lepiej rozumiemy Boski plan zbawienia<br />
</strong><strong>&#8211; nie wyznajemy jakiegoś błędu, który wyznają inni<br />
&#8211; głosimy jak należy, itd.</strong></p>
<p>A tymczasem cel badania Pism jest zupełnie inny; badanie powinno pokazać nam po pierwsze to, jak bardzo my sami jesteśmy grzeszni i upadli, i jak bardzo my osobiście potrzebujemy Boskiej pomocy; że jesteśmy jak celnik z przypowieści i potrzebujemy miłosierdzia, odkupienia i przebaczenia.<strong> Chyba, że jesteśmy tym faryzeuszem i dziękujemy Bogu, że jesteśmy lepsi, inni od reszty ludzi. </strong></p>
<p>Takie pokorne spojrzenie w siebie, później pozwoli nam zobaczyć, że ta pomoc jest dla nas <strong><u>dana od Boga w Jezusie</u></strong>, i w nikim innym, że to jest ten umiłowany, jednorodzony syn Boży, który zstąpił z nieba, by stać się naszym Odkupicielem. W takim lub inny sposób całe Pismo Św. mówi o nim. (To też dla każdego wydrukowałem, by można sobie to było przypomnieć)</p>
<p>Wreszcie może to poprowadzić nas do oddania siebie samych Bogu na służbę, nie po to, żeby Bóg jakoś szczególnie nas docenił i dał nam wielką nagrodę, tylko z wdzięczności za Boskie miłosierdzie, które już otrzymaliśmy (można odczytać: Rzym. 12:1 <strong>– z powodu Boskiego miłosierdzia</strong>). Pisma uczą nas dziękować za tę całą łaskę, którą otrzymujemy na co dzień, bo istniejemy, bo myślimy i czujemy, <u>a Bóg nie zostawił nas bez swojej pomocy.</u></p>
<p>Bez naszej zasługi dostaliśmy Prawdę o Jezusie i zbawieniu. Boski cel to rozwinięcie nas w wierze i owocach Ducha, które można podsumować jako miłość. (<strong>Galatów 5:6) </strong>Jeśli otrzymujemy prawdę, a nie rośniemy w miłości&#8230; to „Badajmy Pisma” i zobaczmy, czego tak naprawdę uczą. <u>Przekonajmy się jaki tak naprawdę jest cel badania Pisma Świętego.</u></p>
<p>Badanie Pisma Świętego to jedna z najpiękniejszych rzeczy w naszym życiu, ale badanie Pisma musi mieć określony cel. <u>Ono powinno nas uświęcać, prowadzić nas do praktyki. </u><br />
W 2 Liście do Tym. 3:16 czytamy, że „Całe Pismo natchnione przez Boga jest …<br />
<strong>(1) pożyteczne ku nauce </strong>[czyli są tu kwestie doktrynalne, zrozumienie Biblii],<br />
<strong>(2) ku strofowaniu </strong>[chodzi o odrzucanie różnych błędów]; [ale przede wszystkim]<br />
<strong>(3) ku naprawie</strong> [czyli po to, żebyśmy odrzucali nasze własne złe cechy, słowa i czyny] i <strong>(4) ku ćwiczeniu, które jest w sprawiedliwości </strong>[czyli po to, żebyśmy budowali swój charakter i po prostu <strong><u>lepiej żyli z Bogiem prowadzeni przez Pana Jezusa</u></strong>].”</p>
<p>Nie obniżam znaczenia doktryn, bo to Biblia mówi, że <strong>Pismo jest „ku nauce”.</strong><br />
Ale pamiętajmy też, żeby wiedzieć jaki jest fundament. Jeśli fundament nauki jest dobry, to zbudujemy mocno i wysoko (choć niekoniecznie szybko). Rozważmy dobrze takie nauki jak <strong>Okup Jezusa za wszystkich ludzi</strong> i <strong>Restytucja, która obejmie wszystkie narody ziemi</strong>. Dowiedzmy się <u>czym jest śmierć</u> i <u>na czym polega zmartwychwstanie</u>. Pamiętajmy, że jeśli tworzymy zbór, to ważniejsze jest, by wszyscy mogli wzrastać niż to, by tylko część grupy korzystała z bardzo głębokich rozważań. <u>Pomagajmy sobie nawzajem zrozumieć podstawy.</u></p>
<p>Myślę, że wszyscy powinniśmy prosić Boga o ducha prawdy, bo nie wystarczy mieć Biblię w domu. Nie wystarczy czytać Biblię. Nie wystarczy rozumieć Biblię. <u>Trzeba ją mieć w sercu, trzeba nam ducha prawdy.</u> Ale skąd go brać? Są takie trzy etapy:<br />
1 – <strong>Rozważać Boskie myśli, Słowo Boże.</strong> Duch prawdy to Boskie spojrzenie na wszystko<br />
2 – <strong>Czynić Boskie myśli moimi własnymi.</strong> Nie tylko treścią głowy, ale serca, przekonywać się co do nich, starać się zrozumieć, czemu Boskie rady są dobre.<br />
3 – <strong>Zatrzymywać się i rozważać każdą sprawę w życiu pod kątem zgodności z zasadami Boskiego słowa, </strong>które przyjęliśmy, zasadami prawdy, sprawiedliwości i miłości. To zadanie na co dzień, odtąd aż do końca życia. <em>[źródło: TP nr 423, s. 57]</em></p>
<p>Jak podaje Sz.B. nr 98, s.32: Nagroda „dobrze sługo wierny” nie jest dla świata, ani dla tych, którzy mają jedynie dokładną wiedzę i silną wiarę, lecz dla tych, którzy dzięki swej wiedzy i wierze stają się zwycięzcami w uczynku i prawdzie.</p>
<p>Na każdym z tych trzech etapów pomoże nam modlitwa. Jest za dużo badania, za dużo rozmyślania, za dużo mówienia i za dużo działania bez modlitwy.</p>
<p>Pamiętajmy, że nie możemy być samą głową, bez serca. I nie możemy też być samym sercem bez głowy. <strong>Szatan uwielbia podsuwać nam skrajności. </strong>Nie stawajmy się specjalistami od jakiejś wybranej, ulubionej części Prawdy, nie traćmy energii na spory o mniej ważne sprawy i pamiętajmy, że Pisma dają przede wszystkim świadectwo o naszym grzesznym stanie, o Boskiej miłości do nas i o jedynej drodze, prawdzie i życiu, o naszym Zbawicielu, Jezusie Chrystusie.</p>
<p>Mamy ciekawą historię opisaną w TP nr 425, s. 91. To jest takie wspomnienie br. Jolly’ego o pewnym bracie z Pensylwanii, który był rolnikiem. Ten brat złamał nogę. Przeczytam fragment:<em> Spadł ze sterty siana na posadzkę i złamał nogę. Odwiedziłem go, gdy leżał już w łóżku przez około dwa tygodnie (gdy byłem tam, mogłem go odwiedzić, poszedłem więc do niego); siedziałem przy łóżku próbując go pocieszyć. I on powiedział: „Bracie Jolly! Być może myślisz, że potrzebuję pociechy. Być może potrzebuję”. Lecz dodał: „Chcę ci powiedzieć, że przeżywam jedno z najbardziej błogosławionych doświadczeń, jakie kiedykolwiek miałem od kiedy poświęciłem życie Bogu”. „Dlaczego? W jaki sposób” — zapytałem. „No cóż — odpowiedział — byłem tak zajęty pracując przy sianie, że nie miałem czasu przeczytać tomów. Poświęciłem się, przyszedłem do Pana, być może przeczytałem pierwszy tom, a potem kilka fragmentów tu i tam i byłem zbyt zajęty pracą przy sianie.</em></p>
<p><em> „Teraz — dodaje — z tego miejsca na kupie siana Pan pozwolił mi się osunąć, i spadłem i złamałem nogę, a ona położyła mnie tutaj w łóżku na kilka tygodni”. (Był już w nim dwa tygodnie). Powiedział: „Wiesz, co robię? Teraz mam czas przeczytać Wykłady Pisma Świętego! Po prostu ucztuję w Panu!” Najlepsza rzecz, jaka mogła mu się przydarzyć! Powiedziałem mu, że cieszę się, że złamał nogę [śmiech na sali]. On też się cieszył! Także się radował! Powiedział: „Wiesz, byłem niedbały, zbyt zajęty rzeczami tego świata, i Pan po prostu położył mnie na jakiś czas, pragnąc pomóc mi w tym, w czym byłem zbyt słaby, bym mógł zrobić to sam”.</em></p>
<p>***</p>
<p>Mamy tu pewną przestrogę, żeby Pan nie musiał używać tak drastycznych środków, żeby nas przyprowadzić do badania swojego Słowa. Przede wszystkim jednak w naszych badaniach zwracajmy uwagę na miłość Boga i miłość Jezusa do nas. Jak wielki ciężar Jezus miał na swoich ramionach przez trzy i pół roku swojej służby. Jak bardzo go odczuwał, gdy modlił się w ogrodzie Getsemane. Na jego barkach spoczywały losy całego świata, jego własne, a także każdego z nas. … <strong>[1 Kor 1:30-31]</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/cel-badania-pisma-swietego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		<enclosure url="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/08/Cel-badania-Pisma.mp3" length="64293740" type="audio/mpeg" />

		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8069</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
