<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>przemytnicy biblii &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/przemytnicy-biblii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Tue, 12 Jan 2021 15:12:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Szarytka siostra Andronowska Bożą przemytniczką</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/szarytka-siostra-andronowska-boza-przemytniczka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=szarytka-siostra-andronowska-boza-przemytniczka</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/szarytka-siostra-andronowska-boza-przemytniczka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2021 15:06:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[głoszenie ewangelii]]></category>
		<category><![CDATA[głoszenie ewangelii w zsrr]]></category>
		<category><![CDATA[przemyt Biblii]]></category>
		<category><![CDATA[przemytnicy biblii]]></category>
		<category><![CDATA[siostra andronowska]]></category>
		<category><![CDATA[Siostry Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo]]></category>
		<category><![CDATA[siostry szarytki]]></category>
		<category><![CDATA[stanisława andronowska]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[szarytka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=7173</guid>

					<description><![CDATA[Siostra Stanisława Andronowska urodziła się 12 czerwca 1905 r. w Bowsku (łot. Bauska) &#8211; mieście w południowej części Semigalii na Łotwie, położonym niedaleko granicy z Litwą. Młoda Stanisława jakiś czas przebywała w Wercholesiu koło Kobrynia. Przed wybuchem I wojny światowej rodzina Andronowskich przeniosła się do Chocimia na Besarabię, a stamtąd do Lublina. Gdy w toku <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/szarytka-siostra-andronowska-boza-przemytniczka/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_7174" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><img fetchpriority="high" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-7174" class="wp-image-7174" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/siostra-stanislawa-andronowska.jpg" alt="" width="400" height="602" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/siostra-stanislawa-andronowska.jpg 532w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/siostra-stanislawa-andronowska-200x300.jpg 200w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><p id="caption-attachment-7174" class="wp-caption-text">s. Stanisława Andronowska (1905-1999)</p></div>
<p>Siostra Stanisława Andronowska urodziła się 12 czerwca 1905 r. w Bowsku (łot. Bauska) &#8211; mieście w południowej części Semigalii na Łotwie, położonym niedaleko granicy z Litwą. Młoda Stanisława jakiś czas przebywała w Wercholesiu koło Kobrynia. Przed wybuchem I wojny światowej rodzina Andronowskich przeniosła się do Chocimia na Besarabię, a stamtąd do Lublina. Gdy w toku działań wojennych w 1915 roku do Lublina miały wkroczyć wojska austriackie, rodzina Andronowskich została ewakuowana przez władze carskie do Rosji &#8211; na Kaukaz. Do Lublina Andronowscy powrócili dopiero w 1922 roku. Stanisława Andronowska była córką Marii z Korsaków (zm. 31 marca 1939 r.) i Stefana (zm. 11 lutego 1925 r.) Andronowskich. Ojciec Stanisławy Andronowskiej pełnił m.in. funkcję naczelnika Wydziału Portowego w Rydze, a po powrocie w 1922 r. rodziny Andronowskich do Lublina &#8211; naczelnika Urzędu Skarbowego Podatków i Opłat Skarbowych w tym mieście. Natomiast jej dziadek &#8211; Jan Korsak ~ był uczestnikiem powstania styczniowego, a brat &#8211; por. Bohdan Andronowski – dostał się do niewoli sowieckiej w 1939 roku i został zamordowany na Białorusi. W 1946 roku nieznana nam wówczas szarytka &#8211; s. Stanisława Andronowska &#8211; broniła 20-letniej „heretyczki&#8221;, Heleny Dworczykówny [później z męża: Grzesik], przed atakami fanatycznych katoliczek, pacjentek szpitala przy ulicy Staszica w Lublinie. Na wiele lat przed Soborem Watykańskim II, a także po nim, szerzyła ideę Chrystusowego ekumenizmu i przy kościele pw. Św. Pawła otaczała opieką biednych i samotnych. Swego czasu ktoś z poza Lublina, nie znając jej adresu, swoją prośbę zaadresował w Lublinie do siostry od nagłej potrzeby i przeważnie wszyscy wiedzieli, że taka jest tylko jedna i gdzie ją odnaleźć. W późniejszych latach s. Andronowska, oprócz szeregu innych działań, współuczestniczyła w prowadzonym przez nas nielegalnym przerzucie Biblii oraz literatury chrześcijańskiej do ZSRR. Kontakty z zachodnimi misjami, zajmującymi się drukowaniem Biblii oraz literatury chrześcijańskiej przeznaczonej do rozpowszechniania w krajach bloku komunistycznego, nawiązaliśmy za pośrednictwem Józefa Prowera z Bielska-Białej. Zintensyfikowały się one po jego posługach podczas spotkań ekumenicznych w Lublinie w roku 1968. Ze względów bezpieczeństwa nie prowadziliśmy ewidencji dostaw, które od roku 1966 przez Polskę trafiały aż do rozpadu ZSRR. Z uwagi na dużą ilość dostaw czyniliśmy usilne starania, by zainteresować współpracą osoby związane z różnymi środowiskami wyznaniowymi w Lublinie, w tym z s. Stanisławą Andronowską. Według naszego rozeznania oprócz tej siostry i kilku Salezjanów, w tym o. Nazara, w lubelskich środowiskach rzymskokatolickich, s. Stanisławie nie udało się znaleźć chętnych do współpracy. W tej sytuacji jako przełożona zdecydowała się na rozładunek dostaw w jej zgromadzeniu przy ulicy Staszica, a później przy Bieruta (obecnie Lwowskiej), gdzie mieszkała w jednym z wieżowców.</p>
<p>BOŻA PRZEMYTNICZKA Siostra Stanisława nie miała w swej działalności znaczącego wsparcia ze strony lubelskiego duchowieństwa. Z doraźną pomocą przyszli jej alumni Wyższego Seminarium Duchownego Księży Marianów. Kontakt z nimi uzyskaliśmy przez Jana Gajka &#8211; ówczesnego alumna &#8211; który bez wahania, po jednym z nabożeństw Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, na zapleczu kościoła odebrał od nas paczkę z Bibliami w języku rosyjskim. Nie tylko zachęcił innych studentów do pomocy s. Stanisławie, ale osobiście, z grupą młodzieży reprezentującą różne środowiska wyznaniowe, tranzytem przez ZSRR z Polski do Bułgarii zawiózł Biblie przeznaczone dla wiernych różnych wyznań we Lwowie. W przemyt Biblii i literatury chrześcijańskiej do ZSRR była też osobiście zaangażowana s. Andronowska. Podczas jednego z przerzutów na granicy w Przemyślu skonfiskowano jej wszystkie publikacje, uniemożliwiono wjazd do ZSRR, a następnie pozbawiono ją paszportu i do jej śmierci prawa do wyjazdu za granicę.</p>
<p>Nie pomna na to, siostra Stanisława poprzez ukraińskich alumnów seminarium duchownego zasilała Bibliami środowiska ukraińskie. Wprawdzie nie byli oni zainteresowani rozpowszechnianiem Biblii w języku rosyjskim w ZSRR, ale aby otrzymać Biblie w języku ukraińskim, brali też do przerzutu rosyjskie. Od s. Stanisławy otrzymaliśmy adres diakona greckokatolickiego w Przemyślu i do niego skierowaliśmy dostawy z zachodnich misji. Siostra Stanisława osobiście bądź przez wtajemniczone osoby dostarczała Biblie do klasztoru w Częstochowie. Ich odbiorem i kolportażem zajmowała się inna zakonnica rodem ze Wschodu. Jedną z jej metod było wykładanie w kościele egzemplarzy Biblii, w które następnie zaopatrywali się wycieczkowicze ze Związku Radzieckiego. Radio Wolna Europa, nagłaśniając tę działalność, wyświadczyło niedźwiedzią przysługę wszystkim zaangażowanym osobom i zarazem położyło jej kres. W czasie, gdy byliśmy osaczeni przez SB i szukaliśmy nowych dróg przerzutu Biblii do ZSRR, siostra Stanisława powiedziała nam, że osobiście dostarcza literaturę na Wschód przez dwie „bramy&#8221;. O jednej nie dowiedzieliśmy się nigdy, a drugą był prawosławny metropolita Bazyli, który podróżował do Związku Radzieckiego z paszportem dyplomatycznym. Prosiliśmy siostrę o to, aby metropolita Bazyli przewiózł na Wschód kilkanaście egzemplarzy pierwszego tomu &#8211; <a href="http://boskiplan.pl/"><em>Boskiego planu wieków</em></a> &#8211; Ch.T. Russella. Początkowo wzbraniał się, ponieważ uznał, że jest to książka kolidująca z doktryną Kościoła prawosławnego. Gdy jednak s. Stanisława poinformowała go o tym, co robimy oraz że za naszym pośrednictwem nie tylko on otrzymuje Biblie w języku rosyjskim, ale również proboszcz cerkwi lubelskiej, zgodził się. Niestety, metropolita Bazyli był otoczony konfidentami i być może z ich powodu radzieccy celnicy, jak nigdy przedtem, zrewidowali jego bagaż i zatrzymali przewożone książki. Na polu walki ideologicznej, „dywersji bez dynamitu&#8221; &#8211; jak określano tego typu działalność w czasopiśmie „Kraj Rad&#8221; &#8211; nie zabrakło s. Stanisławy Andronowskiej. Nawet gdyby godne naśladowania jej czyny wraz ze śmiercią przyjaciół uległy zapomnieniu, to zgodnie z Bożym postanowieniem „sprawiedliwy będzie w wiecznej pamięci&#8221; (Ps 112,6).</p>
<p>_____<br />
Fragment książki Juliana Grzesika pt. <strong><em>&#8222;Przemytnicy&#8221; Biblii w posłudze ewangelicznej</em></strong>.</p>
<div class="entry-content">
<div class="entry-content">
<div class="entry-content">
<p><em>Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/" target="_blank" rel="noopener">świadectwa</a>.</em></p>
</div>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/szarytka-siostra-andronowska-boza-przemytniczka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7173</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Przemytnicy Dobrej Nowiny</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/przemytnicy-dobrej-nowiny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przemytnicy-dobrej-nowiny</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/przemytnicy-dobrej-nowiny/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2021 12:22:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[barbara borej-hartman]]></category>
		<category><![CDATA[czasy związku radzieckiego]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta studencka bis]]></category>
		<category><![CDATA[głoszenie ewangelii]]></category>
		<category><![CDATA[helena grzesik]]></category>
		<category><![CDATA[julian grzesik]]></category>
		<category><![CDATA[przemyt]]></category>
		<category><![CDATA[przemyt Biblii]]></category>
		<category><![CDATA[przemytnicy biblii]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwa]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[ZSRR]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=7168</guid>

					<description><![CDATA[Poniższy artykuł napisała Barbara Borej-Hartman. Pochodzi z gazety studenckiej BiS, nr 13/1991. O panu Julianie Grzesiku i jego żonie Helenie pisaliśmy już w BiS-ie nr 7-8 i zapowiedzieliśmy wtedy, że jeszcze do tego tematu wrócimy. Dziś chcemy opowiedzieć więcej o ich niezwykłej działalności, jaką zaczęli prowadzić w 1966 roku i która właściwie trwa do dzisiaj <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/przemytnicy-dobrej-nowiny/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_7169" style="width: 410px" class="wp-caption alignright"><a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/przemytnicy-biblii.jpg"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-7169" class="wp-image-7169" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/przemytnicy-biblii.jpg" alt="" width="400" height="279" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/przemytnicy-biblii.jpg 984w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/przemytnicy-biblii-300x209.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/01/przemytnicy-biblii-768x536.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a><p id="caption-attachment-7169" class="wp-caption-text">Na zdjęciu: Helena Grzesik i &#8222;przemytnicy&#8221; Biblii z zachodu, którzy dostarczali Biblie do Lublina. Dalej, różnymi sposobami, były one kolportowane do ZSRR.</p></div>
<p><big><span style="color: #0000ff;"><em>Poniższy artykuł napisała Barbara Borej-Hartman. Pochodzi z gazety studenckiej BiS, nr 13/1991.</em></span></big></p>
<p>O panu Julianie Grzesiku i jego żonie Helenie pisaliśmy już w BiS-ie nr 7-8 i zapowiedzieliśmy wtedy, że jeszcze do tego tematu wrócimy. Dziś chcemy opowiedzieć więcej o ich niezwykłej działalności, jaką zaczęli prowadzić w 1966 roku i która właściwie trwa do dzisiaj (1991 r.).</p>
<p>Chodzi mianowicie o dostarczanie Pisma Św. i innej literatury do państw bloku sowieckiego, dla ludzi różnych narodowości. Z biegiem czasu zakres tego szmuglu powiększał się i państwo Grzesikowie zaczęli również przerzucać maszyny do pisania, a nawet poligraficzne części. W ciągu tej 25-letniej działalności poszerzały się kręgi odbiorców literatury, zwiększała się liczba osób ją dostarczających i naturalnie ilość &#8222;trefnego&#8221; towaru (do tysięcy egzemplarzy książek). Wymyślano coraz to nowe sposoby przemytu. Oczywiście nie odbyło się bez wpadek, konfiskat i róznych kar.</p>
<p>Pan Julian od pewnego czasu notuje swoje wspomnienia, a pomaga mu w tym żona. Z pamiętnika tego, ale i z rozmów dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy. Otóż p. Grzesikowie są chrześcijanami o antytrynitarnych poglądach, ale działalność swoją prowadzili na rzecz &#8211; jak mówią &#8211; Kościoła Powszechnego. Bezinteresowne i pełne poświęcenia wysiłki podjęli wobec świadomości olbrzymiego głodu literatury religijnej o jakim dowiedzieli się i jaki potem już sami obserwowali wśród ludzi żyjących w straszniejszych niż Polska miejscach za żelazną kurtyną. Często przecież na setki czy nawet tysiące kilometrów (np. na Syberii) przypadała jedna książka religijna czy jeden egzemplarz Pisma Św., zawsze zresztą pieczołowicie przechowywany i chroniony.</p>
<p>Wspomnienia p. Juliana Grzesika [urzekają] opisami podziemia różnorodnych wyznań i organizacji religijnych, często bardzo licznych. I mogłoby się nawet wydawać, że programowa laicyzacja nie odniosła żadnego skutku. Pan Julian wiele razy był w ZSRR i świetnie zna realia życia w tym kraju. Można więc się dowiedzieć z jego opisów jak wygląda podróżowanie w tym kraju. Specjalne pozwolenia od władz (często nieosiągalne), nieznane dni i godziny otwarcia kas biletowych, koczujące na stacjach tłumy. Dla każdego, kto zna te realia, niesamowita może być opowieść p. Heleny o tym, jak w latach 60-tych i 70-tych w różnych przebraniach podróżowała na takich trasach, jak z republik nadbałtyckich na Krym czy Kaukaz. Robi wrażenie opowiadanie o wizycie jednego z przemytników w Serchowie na Polesiu, gdzie od 1939 roku aż do jego przyjazdu nigdy nie było żadnego cudzoziemca. Serchowo jest oddalone od granicy polskiej zaledwie o jakieś 150 km. Na tym bagnistym terenie nie uprawia się warzyw. Ludność zdana jest na dostawy z zewnątrz, ale wiosną i jesienią nie można dostać się do tej miejscowości. Stąd też dość często ludzie pozbawieni są podstawowych produktów żywnościowych. W zasadzie wszyscy mieszkańcy tych okolic chorują na szkorbut. Tylko jeden człowiek, inwalida wojenny bez jednej nogi, miał zezwolenie na prywatne posiadanie konia. Pewien starzec wyznał, że jeszcze nigdy w życiu nie spał na łóżku. Jego rodzina żyje w jednym pomieszczeniu wspólnie z inwentarzem rozkładając na noc pomost z desek, na którym śpią.</p>
<p>Jak już wspomniałam działalność p. Grzesików i innych ludzi im podobnych była bezinteresowna. Była natomiast wspomagana przez holenderską misję &#8222;Otwarte drzwi&#8221; oraz przez misje niemieckie. Tam drukowano Biblie i przywożono do Polski, ale wszelkie koszty przemytu pokrywali już Polacy.</p>
<p>Opowiadania i spisane wspomnienia ukazują, jak w imię ważnego celu konsolidowały się różne odłamy wyznaniowe. Zawiązywały się też liczne przyjaźnie. W domu Grzesików spotykali się Szwedzi, Niemcy z NRD i RFN (o Niemcach p. Grzesikowie wyrażają się szczególnie pochlebnie), Anglicy, Holendrzy oraz rzadziej &#8211; mieszkańcy różnych cześci Związku Sowieckiego. Spotkania nie zawsze były planowane, a więc czasem z braku odpowiedniego tłumacza dochodziło do różnych komplikacji i zabawnych nieporozumień. Można by o tym długo mówić, ale z braku miejsca muszę tego poniechać. Przedstawię natomiast niektóre sposoby przerzucania &#8222;towaru&#8221;, bo jest to chyba najbardziej emocjonujące. Bez wiedzy zainteresowanych osób oraz ze względu na zasadę, że na zimne nie zaszkodzi dmuchać, nie będą podawane nazwiska ani dokładne miejsca i czas działania, tym bardziej, że chodzi też o ludzi mieszkających i pracujących właśnie w ZSRR. &#8222;A w odniesieniu do metod nie istnieje potrzeba czynienia tajemnicy z czegoś, co dawno przestało nią być&#8221; &#8211; mówi pan Grzesik.</p>
<p>A więc jednym z dobrych sposobów, przy pomocy którego dostarczano Biblię i inną literaturę były&#8230; przesyłki pocztowe. &#8222;Niemałą pomoc we wcześniejszych okresie oddała poczta wojsk stacjonujących w Polsce, np. w Legnicy. Tego rodzaju przesyłki w zasadzie nie były kontrolowane. Nadawcą w takiej poczcie mógł być albo pracownik cywilny tam zatrudniony lub wojskowy, albo jego rodzina. Tylko Bóg jest w stanie obliczyć ilości wysłanej tym sposobem literatury&#8221; &#8211; wspomina p. Grzesik.</p>
<p>Poważną rolę w tym transporcie odegrali pracownicy kolei (oczyście na liniach międzynarodowych). Niektórzy z nich pobierali za tę usługę pieniądze lub świadczenia w naturze.</p>
<p>Czyniono też próby, i to dość udane, wykorzystania transportu wodnego. W Rumunii używano TIR-ów przy pomocy których dostarczano w głąb ZSRR tysiące sztuk Pisma Św.</p>
<p>Niemcy z NRD korzystali z usług komunikacji powietrznej i do pewnego czasu odnosili nawet sukcesy.</p>
<p>Kilkanaście lat temu bardzo popularne byly wczasy nad Balatonem i w Złotych Piaskach &#8211; to również odegrało swoją rolę w tej historii. Znaleziono także dojście do samochodów z ziemniakami i mięsem, które jeździły z Polski do ZSRR wożąc towar zasadniczy, a gdzieś pośród niego ukryty ten dodatkowy.</p>
<p>Korupcja w Sowietach nie zna granic, ale przecież zaskakującym może być, że pewne ilości przewożono przy pomocy bagażu dyplomatycznego. W przemyt angażowali się też niektórzy wybitni specjaliści z instytucji naukowych krajów RWPG, których bagaże w zasadzie nie były kontrolowane. Nie pomijano bardzo konspiracyjnych metod jak zapiekanie książek w chlebie czy cieście.</p>
<p>Pan Grzesik wspomina w pamiętniku przypadek, kiedy to jednocześnie dwie nie znające się kobiety przejeżdżały przez granicę z torbami pełnymi książek. W kolejce do odprawy celnej u tej pierwszej odkryto towar. No i sesancja, całą uwagę straż zwróciła na tę właśnie osobę, dzięki czemu tę drugą mniej kontrolowano. Kiedy indziej tym samym samolotem leciało dwóch nie znających się panów z tego samego miasteczka, mających takie same torby podróżne, a w nich książki. Doszło w dodatku do pomyłkowej zamiany tych toreb.</p>
<p>Takie przypadki świadczą o tym, jak dużo ludzi zajmowało się tą działalnością. &#8222;Wplątał&#8221; się w nią swego czasu nawet &#8222;pewien metropolita&#8221; kościoła prawosławnego. Niemałą rolę w przemycie odegrali również studenci KUL-u.</p>
<p>Sposobów, warunków i okoliczności związanych z przewozem Pisma Św., książek historycznych i literatury pięknej, maszyn itp. można by podać jeszcze więcej; długą i oddzielną opowieścią byłby sam opis przemytu przez Tatry.</p>
<p>Ta szlachetna i jakże rozległa działalność zasługuje na szczegółowe opisanie przez historyków. Jak dotąd zajęli się tym tylko Niemcy.</p>
<div class="entry-content">
<div class="entry-content">
<p><em>Zobacz inne <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/" target="_blank" rel="noopener">świadectwa</a>.</em></p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/przemytnicy-dobrej-nowiny/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">7168</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
