<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>przemiana serca &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/przemiana-serca/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Wed, 03 Nov 2021 09:33:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Zmień mnie, Panie!</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/zmien-mnie-panie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zmien-mnie-panie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/zmien-mnie-panie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Nov 2021 09:31:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Chesterton]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[john bunyan]]></category>
		<category><![CDATA[nawrócenie]]></category>
		<category><![CDATA[pokuta]]></category>
		<category><![CDATA[przemiana serca]]></category>
		<category><![CDATA[skrucha]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana charakteru]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=8387</guid>

					<description><![CDATA[Czy pragniemy zmienić świat? Z pewnością, tak! Zatem gdzie powinniśmy zacząć? G.K. Chesterton (1874-1936), sławny angielski dziennikarz i autor wielu chrześcijańskich książek, odpowiedział kiedyś gazecie, której redaktor poprosił go o jego zdanie o tym, co złego jest w świecie. On napisał: &#8222;Ja, Drogi Panie. Z poważaniem.&#8221;  Panie, zmień mnie! Ciężar osobistych grzechów łamie serca swych <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/zmien-mnie-panie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_8388" style="width: 370px" class="wp-caption alignright"><img fetchpriority="high" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-8388" class="size-full wp-image-8388" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/1506827_999676490059110_4125700170551404648_n.jpg" alt="" width="360" height="504" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/1506827_999676490059110_4125700170551404648_n.jpg 360w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2021/11/1506827_999676490059110_4125700170551404648_n-214x300.jpg 214w" sizes="(max-width: 360px) 100vw, 360px" /><p id="caption-attachment-8388" class="wp-caption-text">Ilustracja z &#8222;Wedrówki pielgrzyma&#8221; Johna Bunyana. Przeczytaj interesujący fragment tej książki na dole tego artykulu.</p></div>
<p><span style="color: #000080;"><em>Czy pragniemy zmienić świat? Z pewnością, tak! Zatem gdzie powinniśmy zacząć? G.K. Chesterton (1874-1936), sławny angielski dziennikarz i autor wielu chrześcijańskich książek, odpowiedział kiedyś gazecie, której redaktor poprosił go o jego zdanie o tym, co złego jest w świecie. On napisał: &#8222;<strong>Ja, Drogi Panie. Z poważaniem.&#8221; </strong></em></span></p>
<p><strong>Panie, zmień mnie!</strong></p>
<p>Ciężar osobistych grzechów łamie serca swych ofiar od czasów Edenu. Jaki smutek odczuwała matka Ewa, kiedy jej pierworodny odebrał życie swemu bratu! Jak w modlitwie płakał i rozpaczał Dawid z powodu swego własnego przestępstwa! Pisząc o obfitującej Boskiej łasce, John Bunyan określił siebie <strong><em>&#8222;największym z grzeszników&#8221;</em></strong>, a w <strong>Wędrówce Pielgrzyma</strong> nasze uwolnienie od winy grzechu zobrazował jako spadające z chrześcijanina brzemię <span style="color: #000080;"><strong>[Zobacz fragment z tej książki na samym dole artykułu]</strong></span>. Nawet niezwykle zdeterminowany Apostoł Paweł uważał, że poskromienie starej samolubnej natury jest ciężką walką: &#8222;Bo nie, co chcę, to czynię, ale czego nienawidzę, to czynię. Nędznyż ja człowiek! Któż mię wybawi z tego ciała śmierci?&#8221; (Rzym. 7:15,24).</p>
<p>Paweł mówił także o walkach zewnętrznych i obawach wewnętrznych. Obawy? Nie jesteśmy od nich uwolnieni. Jak możemy być poruszeni odczuciem niemocy świata, jeśli sami tego nie doświadczamy? Choć Pismo Święte i rozum stawiają pytanie: Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam?&#8221; i mimo, że odpowiedź jest oczywista, jednakże często odczuwamy głębokie obawy (Rzym. 8:31).</p>
<p>Stara natura na nowo umacnia swoją pozycję i rozbudza nasze liczne obawy: przed ludźmi, niebezpieczeństwem, samotnością, wyobcowaniem z towarzystwa; lękiem przed przyszłością, bólem, słabością, ubóstwem, śmiercią; utratą miłości i szacunku, ujawnieniem naszych grzechów; strachem przed dezaprobatą ze strony sprawiedliwego Boga i ostatecznie przed utratą nagrody wiecznego życia.</p>
<p>Takie obawy są wspólnym doświadczeniem wszystkich nas, którzy pragniemy być przemienieni &#8211; przekształceni przez odnowienie naszych umysłów (Rzym. 12:2). Dzięki temu do głębi zdajemy sobie sprawę z palących potrzeb świata, który także wymaga zmiany. Jest to wielka praca do wykonania w przyszłości, kiedy z naszym Panem będziemy mieć udział w błogosławieniu wszystkich rodzin ziemi i ten teraźniejszy świat jest dla nas polem treningowym.</p>
<p><strong>Praca rehabilitacji</strong></p>
<p>Ta praca nie może być dokonana bez współpracy uwolnionych więźniów. Jezus dał samego siebie na okup za wszystkich i Boską wolą jest, aby wszyscy mężczyźni i kobiety doszli do zrozumienia tej prawdy (1 Tym. 2:4-6). W grobie, oczywiście, nie ma żadnej wiedzy, lecz uwolnieni z tej najciemniejszej z więziennych cel, aby stać się obywatelami Królestwa Chrystusa, wszyscy otrzymają pełną, sprawiedliwą sposobność dojścia do harmonii z Jego sprawiedliwą władzą.</p>
<p>Chociaż Królestwo ma trwać przez całą wieczność, Biblia wyraźnie wskazuje że na jego początku będzie próbny okres, podczas którego będzie dokonywany proces rehabilitacji, Chrystus i święci już zostali wyznaczeni, namaszczeni, do tego dzieła (Iz. 9:7; Dan. 7:22; 1 Kor. 6:2). &#8222;Oto król będzie królował w sprawiedliwości, a książęta w sądzie panować będą&#8221; (Iz. 32:1).</p>
<p>Sąd nie jest wyłącznie wydaniem wyroku, lecz w biblijnym znaczeniu obejmuje także instrukcję, radę, ćwiczenie i naprawę. Prawo osiągnięcia wiecznego życia musi być uwarunkowane szczerym podporządkowaniem serca zasadom sprawiedliwego życia. Jezus wyraził tę kwestię następująco: &#8222;Będziesz miłował Pana, Boga twego, ze wszystkiego serca twego, i ze wszystkiej duszy twojej i ze wszystkiej myśli twojej. &#8230; i &#8230; będziesz miłował bliźniego twego, jako samego siebie&#8221; (Mat. 22:37,39). &#8222;Wszystko tedy, co chcielibyście, aby wam ludzie czynili, tak i wy czyńcie im&#8221; (Mat. 7:12). Czasem jest to określane jako &#8222;Złota Reguła.&#8221;</p>
<p><strong>Ludzkie prawa przywrócone</strong></p>
<p>W czasie tego Królestwa ludzkie prawa będą w pełni zdefiniowane, przywrócone i zrozumiane. Z jednego punktu widzenia, nie mamy żadnych wrodzonych praw jako takich. Jedynie Stwórca udzieli wszystkim Jego łaskawego daru życia i związanych z nim praw życiowych oraz przywróci mężczyzn i kobiety do Jego obrazu i podobieństwa, które my uznamy i ocenimy takie błogosławione prawa jako rozszerzenie Jego własnych praw.</p>
<p>On przywróci samo prawo do życia &#8211; przywilej doskonałej egzystencji w harmonii z Boskim prawem &#8211; i związane z nim prawa życiowe &#8211; przywilej doskonałego środowiska, żywności podtrzymującej życie, czystego powietrza i wody oraz pięknego domu (Iz. 65:21,22). Społeczność z Bogiem zostanie w pełni odzyskana i będzie powszechnie u-znane, że wszystko co zostało utracone w Adamie, jest przywrócone przez okupowe dzieło Chrystusa.</p>
<p>A jakie są warunki tego doskonałego prawa? Ich myślą przewodnią jest zgodność z Boskim prawem wolności i miłości &#8211; które nie jest irytującymi ograniczeniami narzuconymi przez budzący respekt majestat, lecz zaproszeniem w stęsknione ramiona Ojca, który kocha nas i czeka na nasz pełen miłości odzew, jako dzieci, które zbłądziły, lecz teraz są pojednane. Chrystus uczynił nas wolnymi!</p>
<p><span style="color: #333399;"><em>Ten kto pilnie rozważa doskonałe prawo, prawo wolności i trwa w nim, nie będąc słuchaczem zapominającym, lecz wykonawcą dzieła, będzie błogosławiony w swoim działaniu.</em></span></p>
<p>Źródło: <a href="http://zborbielawa.pl/archiwum/sztandar-biblijny/rocznik-2003/">Sztandar Biblijny</a>, czerwiec 2003</p>
<p style="text-align: center;">* * *</p>
<p><strong>&#8222;Potem zobaczyłem w moim śnie, że Chrześcijanin dzielnie podążał naprzód, choć sprawiało mu to trudności (był bowiem wciąż obciążony brzemieniem). Szedł drogą, która po obu stronach miała mur, nazywany Murem Zbawienia. Wreszcie dobiegł do miejsca nieco wzniesionego, na którymi stał Krzyż, a tuż poniżej jego stóp znajdował się grób. A tak widziałem w moim śnie, że w momencie, gdy Chrześcijanin znalazł się na wysokości Krzyża, brzemię jego odczepiło się od jego pleców, spadło na ziemię i zaczęło się staczać w dół, i staczało się tak długo, aż wpadło do onego grobu i już go więcej nie widziałem. Wtedy Chrześcijanin uradował się wielce, gdyż poczuł ogromną ulgę. Zawołał radośnie: – Przez boleść swoją darował mi odpocznienie, a życie przez swą śmierć.</strong></p>
<p><strong>Przez chwilę jeszcze stał bez ruchu, patrząc zdumiony na Krzyż. Było to dla niego ogromną niespodzianką, że spojrzenie na Krzyż spowodowało uwolnienie go od brzemienia! Patrzył zatem jeszcze i jeszcze, aż wreszcie źródła wód, znajdujące się w jego głowie, wylały strumień łez, który popłynął po jego policzkach.&#8221;</strong></p>
<p><span style="color: #800000;"><em>&#8211; Fragment &#8222;Wędrówki Pielgrzyma&#8221;, alegorycznej opowieści, którą <span class="nc684nl6">John Bunyan</span> wydał w 1678 roku. Pisał ją w ciągu dwunastoletniego pobytu w więzieniu, do którego został wtrącony w 1660 r. za niepodporządkowanie się zakazowi prowadzenia zgromadzeń religijnych niezatwierdzonych przez władze.</em></span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/zmien-mnie-panie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8387</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wiem tylko to, że byłem przestępcą i Jezus mnie przemienił</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wiem-tylko-to-ze-bylem-przestepca-i-jezus-mnie-przemienil/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wiem-tylko-to-ze-bylem-przestepca-i-jezus-mnie-przemienil</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wiem-tylko-to-ze-bylem-przestepca-i-jezus-mnie-przemienil/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2020 21:18:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Słudzy Boga i człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[allejandro bullon]]></category>
		<category><![CDATA[chrystus jest rozwiązaniem]]></category>
		<category><![CDATA[duchowny]]></category>
		<category><![CDATA[gangster]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[Jorge Roberto]]></category>
		<category><![CDATA[kaznodzieja]]></category>
		<category><![CDATA[napad]]></category>
		<category><![CDATA[nawrócenie]]></category>
		<category><![CDATA[pastor]]></category>
		<category><![CDATA[pokuta]]></category>
		<category><![CDATA[przemiana serca]]></category>
		<category><![CDATA[pzestępca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=6617</guid>

					<description><![CDATA[Poniższe świadectwo to fragment książki Allejandro  Bullona pt. &#8222;Chrystus jest rozwiązaniem&#8221;: Wiele lat temu byłem duchownym w pewnej niebezpiecznej ubogiej wiosce. Wspinałem się na wzgórza i schodziłem opowiadając ludziom o miłości Jezusa. Pewnej nocy zostałem zaskoczony przez dwóch chłopaków, którzy przystawili mi nóż do piersi i zabrali mi pieniądze i zegarek. Kiedy odeszli, pozostałem tam <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/wiem-tylko-to-ze-bylem-przestepca-i-jezus-mnie-przemienil/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_6618" style="width: 310px" class="wp-caption alignright"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-6618" class="wp-image-6618" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/11/BULLON-CHRYSTUS-JEST-ROZWIAZANIEM-721x1024.jpg" alt="" width="300" height="426" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/11/BULLON-CHRYSTUS-JEST-ROZWIAZANIEM-721x1024.jpg 721w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/11/BULLON-CHRYSTUS-JEST-ROZWIAZANIEM-211x300.jpg 211w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/11/BULLON-CHRYSTUS-JEST-ROZWIAZANIEM-768x1091.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/11/BULLON-CHRYSTUS-JEST-ROZWIAZANIEM-1081x1536.jpg 1081w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/11/BULLON-CHRYSTUS-JEST-ROZWIAZANIEM.jpg 1227w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /><p id="caption-attachment-6618" class="wp-caption-text">Allejandro Bullon, &#8222;Chrystus jest rozwiązaniem&#8221;</p></div>
<p><span style="color: #000080;"><em>Poniższe świadectwo to fragment książki Allejandro  Bullona pt. &#8222;Chrystus jest rozwiązaniem&#8221;:</em></span></p>
<p>Wiele lat temu byłem duchownym w pewnej niebezpiecznej ubogiej wiosce. Wspinałem się na wzgórza i schodziłem opowiadając ludziom o miłości Jezusa. Pewnej nocy zostałem zaskoczony przez dwóch chłopaków, którzy przystawili mi nóż do piersi i zabrali mi pieniądze i zegarek. Kiedy odeszli, pozostałem tam drżąc ze strachu. Pomimo wszystko Bóg był obecny podczas tego napadu, gdyż kiedy powiedziałem do napastników: „Proszę, weźcie pieniądze, zegarek, ale nie bijcie mnie; ja nie robię nikomu krzywdy, jestem tylko pastorem, co chodzi i opowiada o miłości Jezusa&#8221;, wybuchnęli śmiechem i poszli sobie, zabierając moje rzeczy. Kilka tygodni później rozpocząłem serię wykładów biblijnych, trwających 90 wieczorów. Pierwszego wieczoru zauważyłem, że pewien chłopak, siedzący z tyłu, nieprzerwanie na mnie patrzył. Za każdym razem, kiedy na niego spoglądałem, chował się za innymi osobami. Przez następne wieczory już się nie pojawił, ale odwiedzając domy tej ubogiej wioski, pewnego dnia spotkałem go. Drzwi były na wpół otwarte, on pobiegł i się schował. Wyszła jego matka. Chciałbym porozmawiać z pani synem powiedziałem. Nie ma go, wyszedł odpowiedziała. Jestem jego przyjacielem, proszę pani; jestem pastorem i chcę go tylko pozdrowić; wiem, że tam jest. W tym momencie pojawił się. Był bez koszuli. Jego ciało pełne tatuaży i blizn ukazywało w pewien sposób trudne życie, jakiego doświadczał. Co się stało? zapytał z niechęcią. Byłeś obecny pierwszego wieczoru i więcej nie przyszedłeś. Nie podobał ci się wykład? Zapytałem. Zaczęliśmy rozmawiać i nagle mnie sparaliżowało, kiedy zwierzył mi się, że był jednym z napastników, którzy zabrali mi pieniądze i zegarek. Pomyślałem, że mnie pan rozpoznał powiedział. Nie &#8211; odpowiedziałem &#8211; ta noc, kiedy mnie napadłeś, była ciemna, ale pamiętam, że widziałem cię w zborze. Później, wyciągając rękę, powiedziałem: No dobrze, a co z moimi pieniędzmi i zegarkiem? Popatrzył na mnie przerażony i nie wiedząc co robić, bronił się: Już ich nie mam. Dobrze, zawrzyjmy umowę, powiedziałem. Będę prowadził spotkania przez kolejnych 90 wieczorów; jeśli od dziś żadnego nie opuścisz, twój dług zostanie umorzony. Jeśli nie, będziesz musiał zwrócić mi pieniądze. Zgoda? W ten sposób był obecny każdego wieczoru na wszystkich moich wykładach. Czasami przychodził w połowie lub pod koniec poselstwa. Nie objawiał żadnego zainteresowania. Wydawało się, że był tam jedynie by spłacić dług, albo przyglądając się w zborze jakiejś ładnej dziewczynie. Pewnej nocy widziałem jak się trząsł. Jego oczy były szeroko otwarte. Podczas gdy wygłaszałem kazanie, czułem, że Duch Święty dotykał życia tego chłopaka. Moje kazanie dotyczyło nawrócenia. Przedstawiłem świadectwa życia przeobrażonego mocą Boga i wiedziałem, że jego serce zostało wstrząśnięte. Po zakończeniu poszedłem przywitać się z uczestnikami spotkania, ale on się nie pojawił. Kędy wróciłem, znalazłem go siedzącego w pierwszej ławce, płaczącego. Usiadłem obok niego i zapytałem: Co się stało? Odpowiedział mi ze smutnymi oczami: Czy to prawda, o czym pan mówił? Czy może Bóg zmienić życie każdego człowieka? Oczywiście, że tak, odpowiedziałem. W tym momencie spojrzał na mnie ze wściekłością. To kłamstwo, krzyknął. Bóg może zmienić życie kogokolwiek oprócz mojego. Dlaczego tak myślisz? spytałem. Wtedy on opowiedział mi historię swojego życia. Nigdy nie poznał swojego ojca. Został spłodzony w domu publicznym i praktycznie tam też się narodził. Kiedy był dzieckiem, inne kobiety opiekowały się nim, podczas gdy jego matka pracowała. Któregoś dnia chciał dowiedzieć się, dlaczego wszystkie dzieci miały ojców, a on nie. Matka spoliczkowała go, mówiąc, że nie powinien o to pytać. Nie było to konieczne. Jakiś czas później, jeden przyjaciel na ulicy zatroszczył się, by mu wytłumaczyć, dlaczego nie miał ojca i od tamtej pory zaczął czuć do wszystkich nienawiść. Kiedy miał 12 lat, jego matka zachorowała na gruźlicę i pewnego dnia zaczęła wymiotować krwią. Musieli opuścić dom, w którym żyli. Zamieszkali wtedy na wzgórzu. Pewnego ranka powiedział prawie dusząc się, moja matka umierała. Dzień wcześniej poszła do przychodni medycznej i wypisano jej receptę, ale nie miała pieniędzy, żeby kupić lekarstwo. Kaszlała i kaszlała, a chustka była cała poplamiona wyplutą krwią. Nikt nie chciał mi pomóc, pastorze, a ja miałem zaledwie 12 lat. Wówczas to zszedłem ze wzgórza. Stałem jakiś czas na przystanku autobusowym patrząc na ludzi. Nie wiem, skąd wziąłem odwagę, ale skradłem pewnej kobiecie złoty naszyjnik. Wspiąłem się ponownie na wzgórze. Wiedziałem, kto skupował skradzione rzeczy. Wziąłem pieniądze i wróciłem do miasta, a kiedy zapadła noc, byłem z powrotem w domu, niosąc lekarstwo dla mojej matki. Ale tego dnia coś pękło w moim sercu. Zrozumiałem, że mogłem żyć sam, że nie potrzebowałem nikogo. Od tamtej pory zacząłem kraść i uciekać, i uciekać, i nigdy więcej już nie przestałem tak biec. Nauczyłem się palić, zacząłem palić marihuanę, wąchać kokainę i później, kiedy to wszystko już nie wystarczało, zacząłem wstrzykiwać sobie kokainę. Narkotyki są bardzo drogie, i żeby móc zaspakajać mój nałóg, rozprowadzam kokainę. Jestem zły. Dokonałem rzeczy, których nawet pan sobie nie wyobraża i teraz, nie znając tego, o czym panu opowiadam, przychodzi pan, mówiąc mi, że Jezus może zmienić moje życie. Jak pan chce, bym w to uwierzył? Rozmawialiśmy długo i potem pomodliłem się za niego. Kolejnego wieczoru nie pojawił się. Przestał uczestniczyć w spotkaniach przez kolejne trzy czy cztery wieczory. Podczas jednego z nich, jego matka odnalazła mnie po spotkaniu i powiedziała: Pastorze, musi pan ze mną szybko iść; Jorge Roberto, pański przyjaciel, potrzebuje pana. Pobiegliśmy. Był tam, przywiązany do słupa jak zwierzę. Krzyczał i przeklinał. Matka opowiedziała mi co się stało. Tamtego popołudnia przyszedł i zaczął chodzić po pokoju z miejsca na miejsca. Potrzebuję narkotyku mówił potrzebuję narkotyku, ale nie mogę więcej go używać, bo Jezus zmienił moje życie. Jednak z upływem czasu stawał się coraz bardziej nerwowy: ciało upominało się o narkotyk. Uderzył głową w ścianę i otworzyła się rana. Wtedy matka zbliżając się do niego, powiedziała: Synu, nie rób sobie krzywdy, jeśli potrzebujesz narkotyku, idź i poszukaj go, ale nie rań się. Był ślepy, nie widział nic. Uderzył matkę po twarzy i rzucił nią o podłogę. Później, zdawszy sobie sprawę, co zrobił, uklęknął i podniósł ją. Mamo, wybacz mi, jestem szalony, potrzebuję narkotyku, ale nie mogę więcej go zażyć, bo Jezus zmienił moje życie powiedział płacząc. I dalej mówił: Zwiąż mnie tym sznurem, bo jak nie, to pójdę szukać narkotyku, a ja nie chcę więcej takiego życia. Kiedy matka go związała, poprosił, by mnie poszukała w zborze. I teraz tam byłem. Rozwiązałem go. Usiadł na łóżku. Był blady, jego oczy były czerwone, drżał. Czy dam radę? zapytał prawie błagając. Oczywiście, że tak. Inni tego dokonali, ty również tego dokonasz z Bożą pomocą. Tak oto rozpoczęła się wielka walka. Co wieczór przychodził do zboru. Kiedy się nie pojawiał, wiedziałem, że ponownie się narkotyzował. Wówczas szukałem go. Wiedziałem gdzie go odnaleźć; znałem to wzgórze jak własną dłoń. Pewnego piątkowego wieczoru odnalazłem go naćpanego w jamie zatracenia. Niech pan sobie idzie! krzyczał. Przeklęta godzina, kiedy pana napadłem. Kiedy pana nie znałem, zanim opowiedział mi pan o Bogu, próbowałem być szczęśliwy na swój sposób. Teraz nie mogę nic zrobić; nie mam pokoju, sumienie mnie prześladuje. Niech pan sobie idzie i zapomni o mnie. Ja nigdy tego nie dokonam. Nigdy tego nie dokonam? Z pewnością uzdrowiony przez Jezusa niewidomy również w którymś momencie swojego życia pomyślał: &#8222;nigdy tego nie dokonam&#8221;. To logiczne, ty sam nigdy tego nie zdołasz zrobić. Co najwyżej mógłbyś założyć ciemne okulary i udawać, że widzisz, podczas gdy twoje oczy są całkowicie zaćmione ślepotą. To oczywiste, że ty sam nigdy nie dasz rady. Żeby to zrozumieć, musi upłynąć trochę czasu, ale kiedy wszystko w tym życiu zawodzi, nie pozostaje nic innego jak dać szansę Panu Jezusowi. Jorge Roberto ostatecznie powierzył całkowicie swoje serce Jezusowi i Jezus zatroszczył się, aby przeobrazić jego wnętrze. Napełnił jego serce nowymi motywacjami i w rezultacie stało się, że Jorge przestał palić, pić, używać narkotyków i zaczął uczciwie pracować. Nikt nie chciał go zatrudnić. Czasami jesteśmy okrutni. Znakujemy przestępcę na zawsze żelazem i ogniem. Głosimy ewangelię zbawienia, ale nie wierzymy, że osoba doznała przeobrażenia. Pewien mój przyjaciel, bardziej przez wzgląd na mnie niż przez wiarę w chłopaka, załatwił mu pracę. Pamiętam to popołudnie, kiedy Jorge Roberto przyszedł do mnie ze swoją pierwszą zarobioną pensją. Wyglądał jak dziecko z nową zabawką. Proszę spojrzeć na to. Zdobyłem te pieniądze pracując mówił z oczami pełnymi emocji. Wraz z nadejściem grudnia ochrzcił się i kiedy wyszedł z baptysterium, objąłem go. Wszystko to było jak sen. Obejmowałem chłopaka, który mnie napadł, ale którego Pan zdobył dla królestwa niebieskiego. Rok później zostałem przeniesiony jako misjonarz do Amazonii. Po jakimś czasie wróciłem do stolicy. Przybiegli do mnie bracia, aby przekazać mi wiadomość: &#8222;Pana przyjaciel, Jorge Roberto, nie żyje&#8221;. Co się stało? Pewnego sobotniego ranka w drzwiach kaplicy zboru, trzech byłych kolegów z jego bandy, w operacji &#8222;palenia archiwum&#8221;, dźgnęli go siedem razy nożem. Nie było szans, by go uratować. W kilka chwil leżał w kałuży krwi. Nie dotykajcie mnie powiedział do osób, które próbowały mu pomóc. Sądzę, że umrę, ale to nic. To tutaj Jezus mnie odnalazł, pokochał, przebaczył mi i przemienił. Bracia ulokowali go w samochodzie i pojechali do szpitala na pogotowie. Jeden z diakonów podtrzymywał jego głowę, i powiedział mi, że będąc blisko szpitala, Jorge Roberto otworzył oczy i powiedział: Bardzo proszę, niech pan odszuka pastora Bulliona i powie mu, że spotkamy się kiedy Jezus przyjdzie powtórnie na ziemię. Upłynęło już wiele lat od tamtego czasu i do dziś pamiętam dzień, kiedy był on niepokojony przez ludzi, którzy chcieli zademonstrować mu, że był w błędzie idąc za Jezusem. Powiedział: Nie wiem, czy jestem w błędzie czy nie. Chcę studiować Biblię i lepiej ją poznać. Wiem tylko to, że byłem przestępcą i Jezus mnie przemienił. Kim byłeś ty? Kim jesteś teraz? Czego dokonała ewangelia w twoim życiu? Nie mów mi proszę, że zmienił się sposób twojego myślenia, lecz to jak zmienił się twój charakter, twoje serce, twoja natura. Istota ludzka, która rodzi się z dala od Boga, jest specjalistą w maskowaniu się. Kiedy jesteśmy dziećmi, w pewien sposób jesteśmy autentyczni. Kiedy widzimy kogoś, kogo nie lubimy, mówimy bez ogródek to, co myślimy. Jeśli ktoś nas częstuje słodyczami, które nam nie smakują, bez zwlekania odmawiamy. Kiedy w kręgu przyjaciół pozostanie ostatni kawałek tortu, jesteśmy pierwsi, żeby wziąć go dla siebie. Ale z czasem jak dorastamy, uczymy się ukrywać nasze prawdziwe uczucia i maskować nasze reakcje. W gronie przyjaciół, może pozostać ostatni kawałek tortu i my, chociaż mamy na niego ochotę, mówimy, że nie. Uśmiechamy się, nawet kiedy coś nam się nie podoba. Mówimy &#8222;bardzo mi miło&#8221;, chociaż w głębi serca nie chcemy więcej widzieć danej osoby. Wszystko to w pewien sposób przenosi się na życie duchowe. Prawie nieświadomie przyzwyczajamy się robić z chrześcijaństwa przedmiot pozorów. Ale Jezus przyszedł na świat, aby przywrócić nam właściwą wizję chrześcijańskiego życia, aby otworzyć nasze oczy, abyśmy rozpoznając naszą ludzką bezsilność, pobiegli w silne ramiona tego, który może wszystko. To dlatego chrześcijanin może spoglądać w przeszłość bez lęku i powiedzieć z całą pewnością: &#8222;Byłem ślepy, a teraz widzę&#8221;.</p>
<p>&#8212;&#8211;</p>
<p>Zobacz <a href="https://badaczebiblii.pl/swiadectwa/"><em>inne świadectwa</em></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wiem-tylko-to-ze-bylem-przestepca-i-jezus-mnie-przemienil/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6617</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
