<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Piotr &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/piotr/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Thu, 08 Jan 2026 20:57:59 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Czy umiesz chodzić po wodzie?</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/czy-umiesz-chodzic-po-wodzie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czy-umiesz-chodzic-po-wodzie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/czy-umiesz-chodzic-po-wodzie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Jan 2026 20:57:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[apostołowie]]></category>
		<category><![CDATA[Boża moc]]></category>
		<category><![CDATA[Chodzenie po wodzie]]></category>
		<category><![CDATA[cuda Jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[Duchowy wzrost]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[lekcje biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[Morze Galilejskie]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr]]></category>
		<category><![CDATA[próba wiary]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmnożenie chleba]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła Chrystusowa]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[Zaufanie Bogu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12325</guid>

					<description><![CDATA[Co prawda pierwszy tydzień roku jest już za nami, ale wciąż jeszcze można coś dopisać do listy postanowień noworocznych. A gdyby tak dopisać tam chodzenie po wodzie? Taką propozycję we wtorek, 6 stycznia, dał nam Bogdan Kwaśniewski ze zboru w Rybniku:  Mat. 14:28, 29 &#8211;  A Piotr, odpowiadając mu, rzekł: Panie jeśli to Ty jesteś, <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/czy-umiesz-chodzic-po-wodzie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><em>Co prawda pierwszy tydzień roku jest już za nami, ale wciąż jeszcze można coś dopisać do listy postanowień noworocznych. A gdyby tak dopisać tam chodzenie po wodzie? Taką propozycję we wtorek, 6 stycznia, dał nam Bogdan Kwaśniewski ze zboru w Rybniku: </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/ZNgbQnzI_rY?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>Mat. 14:28, 29 &#8211;</strong>  <span style="color: #000080;"><em>A Piotr, odpowiadając mu, rzekł: Panie jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie. A On rzekł: Przyjdź. I Piotr wyszedłszy z łodzi, szedł po wodzie, i przyszedł do Jezusa</em>.</span></p>
<p>Życie chrześcijanina to droga do Królestwa Bożego, która nie jest tylko ludzkim wysiłkiem, ani wyłącznie Bożym działaniem. To współpraca człowieka z Bogiem – dwa nurty łączące się w jedną rzekę.</p>
<p>Pierwszy nurt to Boże działanie – Bóg przemienia nas w sposób, którego sami nie potrafimy dokonać. Jak mówi Jezus: „beze Mnie nic uczynić nie możecie”. Drugi nurt to nasza odpowiedź – Bóg nie zmienia nikogo wbrew woli. Duchowy wzrost wymaga naszego aktywnego zaangażowania.</p>
<p>Nasze życie duchowe to nie tylko praca nad sobą, lecz prawdziwa współpraca z Bogiem. To On w nas wzbudza pragnienia, kieruje naszymi krokami, koryguje błędy i wspiera nas w działaniu. Ważne jest, abyśmy potrafili rozróżnić, co należy do nas, a co jest w gestii Boga.</p>
<p>Obrazem tego procesu jest „szkoła Chrystusowa” – Chrystus prowadzi swoich uczniów przez różne lekcje życia, czasem łagodne, czasem trudne. Każda sytuacja, która nas zatrzymuje lub zaskakuje, niesie ze sobą pewne przesłanie. Jeśli przyjmiemy lekcję, staje się ona krokiem w kierunku dojrzałości; jeśli nie – doświadczenie zostanie powtórzone.</p>
<p>Najważniejsza jest wiara. Zaufanie Bogu pozwala, by nawet małe ziarenko wiary rosło w siłę, otwierając przed nami nowe możliwości: przenoszenie gór, doświadczanie cudów, chodzenie po wodzie – życie wykraczające poza ludzkie pojmowanie. Te lekcje nie były przeznaczone tylko dla Apostołów – są aktualne również dla nas dzisiaj.</p>
<p>Pytanie pozostaje: czy więc potrafisz chodzić po wodzie?</p>
<p><em>Mat 14:22-33: <span style="color: #000080;">&#8222;₂₂ I zaraz wymógł na uczniach, że wsiedli do łodzi i pojechali przed nim na drugi brzeg, zanim odprawi lud. ₂₃ A gdy odprawił lud, wstąpił na górę, aby samemu się modlić. A gdy nastał wieczór, był tam sam. ₂₄ Tymczasem łódź miotana przez fale oddaliła się już od brzegu o wiele stadiów; wiatr bowiem był przeciwny. ₂₅ A o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, idąc po morzu. ₂₆ Uczniowie zaś, widząc go idącego po morzu, zatrwożyli się i mówili, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. ₂₇ Ale Jezus zaraz do nich powiedział: Ufajcie, Ja jestem, nie bójcie się! ₂₈ A Piotr, odpowiadając mu, rzekł: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie. ₂₉ A On rzekł: Przyjdź. I Piotr, wyszedłszy z łodzi, szedł po wodzie i przyszedł do Jezusa. ₃₀ A widząc wichurę, zląkł się i, gdy zaczął tonąć, zawołał, mówiąc: Panie, ratuj mnie. ₃₁ A Jezus zaraz wyciągnął rękę, uchwycił go i rzekł mu: O małowierny, czemu zwątpiłeś? ₃₂ A gdy weszli do łodzi, wiatr ustał. ₃₃ A ci, którzy byli w łodzi, złożyli mu pokłon, mówiąc: Zaprawdę, Ty jesteś Synem Bożym.&#8221;</span></em></p>
<p>Spójrzmy na wydarzenie poprzedzające – rozmnożenie chleba.</p>
<p>Pan Jezus wystawia apostołów na próbę wiary. Widząc głodne tłumy, apostołowie mówią: „rozpuśćmy ludzi, niech idą do domu albo kupią coś do jedzenia”. Jezus odpowiada: „Wy dajcie im jeść”.</p>
<p>To słowa zaskakujące i pozornie niemożliwe do wykonania. Biblia podkreśla, że sytuacja ta była dla apostołów próbą wiary – sprawdzianem, czy zaufają Bożej mocy nawet tam, gdzie ludzkie możliwości zawodzą.</p>
<p><em>Mar. 6:34 – 38 &#8211;<span style="color: #000080;"> A wyszedłszy, ujrzał mnóstwo ludu i ulitował się nad nimi, że byli jak owce nie mające pasterza, i począł ich uczyć wielu rzeczy. A gdy już była późna godzina, przystąpili do niego uczniowie jego i rzekli: Miejsce jest puste i godzina już późna; Odpraw ich, aby poszli do okolicznych osad i wiosek i kupili sobie coś do zjedzenia. A On, odpowiadając, rzekł im: Dajcie wy im jeść. I powiedzieli mu: Czy mamy pójść i kupić chleba za dwieście denarów i dać im jeść? A on rzekł do nich: Ile macie chlebów? Idźcie i zobaczcie. A oni, dowiedziawszy się, powiedzieli: Pięć i dwie ryby.</span></em></p>
<p>Było tam 5000 mężczyzn, a razem z kobietami i dziećmi – około 10 tys. osób. Nawet dzisiaj nakarmienie takiego tłumu byłoby trudne. Gdy Jezus mówi: „Wy dajcie im jeść”, dla apostołów jest to niemożliwe. Dla naszego Pana jednak nic nie jest trudne. Mając tylko 5 chlebów i 2 ryby, nakarmił 10 tys. ludzi.</p>
<p>Nawiasem mówiąc: cud ten mógł przyciągnąć tysiące wielbicieli, ale Jezus szuka nie fanów, lecz naśladowców – dlatego nie ułatwia im drogi.</p>
<p><em>Szukacie mnie nie dlatego, że widzieliście cuda, ale dlatego, że jedliście chleb i nasyciliście się.</em></p>
<p>Ta sytuacja była prawdziwą lekcją dla apostołów – Jezus wystawia ich na próbę, mówiąc: „Wy dajcie im jeść”. Jan podkreśla, że to była próba, bo Jezus dokładnie wiedział, co zamierza uczynić.</p>
<p>Rozmnożenie chleba to tylko jedna z wielu lekcji w „szkole Chrystusowej”. Pytanie brzmi: czy apostołowie zrozumieli przesłanie? A jeśli nie, może wynieśli z tego doświadczenia inną lekcję niż ta, którą Pan chciał im przekazać? Odpowiedź na to pytanie pojawi się później w naszym wykładzie.</p>
<p>Wiemy jednak na pewno, że tłum – lud izraelski – tej lekcji nie dostrzegł. Cud się dokonał, a oni nie rozpoznali nauczyciela, Mesjasza, na którego czekali przez wieki.</p>
<p>Po tym wydarzeniu Jezus poczuł zmęczenie i udał się na górę, aby w samotności modlić się do Ojca. Spędził czas sam na sam, co pokazuje, jak ważna jest chwila modlitwy – nie tylko dla duchowego wzmocnienia, ale też dla odzyskania sił fizycznych.</p>
<p>Tymczasem apostołowie mieli przepłynąć z Betsaidy do Kafarnaum – około 10 km. Wyruszyli około wieczora, gdy Pan odprowadził ich do łodzi. Jezioro Galilejskie jest wąskie i długie, więc płynęli przez północną część. Niedługo po wypłynięciu nadciągnął przeciwny wiatr, fale urosły i łódź była miotana – warunki były trudne i niebezpieczne nawet dla doświadczonych żeglarzy.</p>
<p>Apostołowie byli przerażeni. Fale, wiatr i ciemność sprawiały, że droga do brzegu wydawała się niemal niemożliwa. W podobnej sytuacji na tym samym jeziorze Jezus nie wspiera ich od razu, tylko śpi – świadome działanie, które miało wzmocnić ich wiarę i pokazać, że prawdziwy rozwój duchowy rodzi się w trudnych okolicznościach, nie w komfortowych warunkach.</p>
<p>Tym razem Jezusa w łodzi nie było w ogóle – apostołowie zostali sami, zdani wyłącznie na siebie, walczący z falami. Do łodzi przyszedł dopiero w czwartej straży nocnej, czyli między 3:00 a 6:00 rano. Antytyp wskazuje, że było to około 6:00. To oznacza, że spędził kilka godzin na modlitwie, co daje nam wskazówkę, jak ważny jest czas poświęcony na rozmowę z Bogiem.</p>
<p>O tej porze apostołowie przepłynęli już około 25–30 stadiów. Stadion to jednostka długości używana w starożytności – przyjmując stadium rzymskie, miało około 185 metrów. Apostołowie pokonali w ten sposób około 4,5–5,5 km. Wypłynęli około 18:00, a o 6:00 nad ranem byli dopiero w połowie drogi – z 10 km zrobili zaledwie 5 km. W normalnych warunkach taki odcinek pokonaliby w 2 godziny, ale fale i wiatr sprawiły, że walczyli niemal całą noc.</p>
<p>Jezus był w tym czasie zupełnie gdzie indziej, modląc się na lądzie. Apostołowie mogli pomyśleć, że gdyby był z nimi, uciszyłby fale – podobnie jak Marta mówiła, że gdyby Pan był przy Łazarzu, to on by nie umarł.</p>
<p>Pojawia się pytanie: czy Jezus modlący się na górze wie, co dzieje się z apostołami walczącymi z falami? Dokładnie wie.</p>
<p><em>Marek 6:48:<span style="color: #000080;"> „Widząc, jak się trudzili przy wiosłowaniu, bo wiatr był im przeciwny, około czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze, i chciał ich minąć.”</span></em></p>
<p>Mimo ciemności, silnego wiatru, wysokich fal i ewentualnego deszczu, Pan dokładnie wiedział, gdzie znajduje się łódź i jak do niej dotrzeć.</p>
<p>Skąd Jezus wiedział o wszystkim? Tylko jedno wyjaśnienie – Duch Święty Go prowadził. Jako Syn Boży był przepełniony Duchem i znał serca ludzi, ich myśli, uczucia i intencje.</p>
<p><strong><em>Jan 2:25</em></strong><em>: <span style="color: #000080;">„nie potrzebował, by ktoś Go pouczał o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku.”</span></em></p>
<p>Ale teraz pojawia się ważniejsze pytanie: jeśli Jezus wiedział, że apostołowie się zmagają, dlaczego nie przyszedł wcześniej? Dlaczego nie uciszył wiatru, gdy fale zaczęły narastać? Pozwolił, aby uczniowie znaleźli się w trudnych okolicznościach. Wszystko, co się działo, miało głębszy, duchowy sens, którego na początku nie mogli dostrzec.</p>
<p>A jak jest u nas? Kiedy jesteśmy na „wzburzonym morzu” życia, czy Pan wie, co się z nami dzieje? Wie doskonale. Gdy składamy Mu nasze ciężary, może się wydawać, że nic się nie zmienia – burza trwa, a czasem nawet się nasila. W takich chwilach mamy pokusę, by wziąć wszystko z powrotem na własne plecy, bo wydaje nam się, że jeśli nie przejmiemy kontroli, będzie tylko gorzej. Pan jednak często zwleka, bo dokładnie w ten sposób kształtuje naszą wiarę.</p>
<p>Prawdziwym problemem apostołów nie była burza, lecz niedojrzała wiara. Gdyby była silna, sytuacja nie stanowiłaby dla nich problemu. Jezus nie pomaga od razu, bo chce zrobić coś więcej niż tylko doprowadzić ich na drugi brzeg.</p>
<p>Podobnie i z nami – Bóg może nas uwolnić natychmiast, ale czasem czeka, aż doświadczenie wykona w nas swoją pracę. Chce zmienić coś w nas, zanim zadziała dla nas.</p>
<p>Choć możemy nie czuć Jego obecności ani kierownictwa, możemy być pewni, że Jezus o wszystkim wie. Widzi każdy szczegół, a także to, co ma się wydarzyć – za godzinę, jutro, za miesiąc. Wie dokładnie, gdzie jesteśmy na „morzu” życia i potrafi do nas dotrzeć nawet w najciemniejszych doświadczeniach, kontrolując fale, które mogłyby nas przytłoczyć. On wszystko ma pod kontrolą i nigdy nas nie zawiedzie.</p>
<p>Pytanie brzmi: wierzysz w to – nie teraz, wygodnie w ławce, lecz gdy jesteś na wzburzonym morzu?</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-12327 aligncenter" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/Obraz2.png" alt="" width="522" height="532" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/Obraz2.png 522w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/Obraz2-294x300.png 294w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/Obraz2-40x40.png 40w" sizes="(max-width: 522px) 100vw, 522px" /></p>
<p>W takich doświadczeniach, o których mówiliśmy, zawsze są dwa nurty: część po stronie Bożej i część po naszej stronie – one łączą się w jedną rzekę. Jeśli rozpoznajemy, że to, co nas spotyka, jest dopuszczone przez Pana, to kluczowe jest wytrwać w tym, co należy do nas. Chodzi o to, by się nie wycofać i nie poddać.</p>
<p><em>Żyd. 10:36: <span style="color: #000080;">„Albowiem wytrwałości wam potrzeba, abyście, gdy wypełnicie wolę Bożą, dostąpili tego, co obiecał.”</span></em></p>
<p>Pytanie brzmi: czy mimo trudności wciąż wiosłujemy, starając się dotrzeć na drugi brzeg, nawet gdy jest ciężko, a warunki są przeciwne? Czy może puszczamy wiosła i pozwalamy, aby fale i okoliczności życia przejęły kontrolę – „mam dość, niech ta łódź dryfuje”?</p>
<p>Kiedy pojawiają się problemy – ze zdrowiem, relacjami, pracą, szkołą, z samym sobą, ze swoimi słabościami – a mimo wysiłków postęp jest niewielki, a przeciwny wiatr nie ustaje i po długim czasie jesteśmy dopiero w połowie drogi, pytanie pozostaje to samo: czy nadal wiosłujesz, czy poddajesz się i czekasz, aż trudny czas sam minie?</p>
<p>W tym wszystkim są dwie role – nasza i Boga. Bóg kieruje łodzią i okolicznościami życia – to Jego działka, na którą nie mamy wpływu. Nasza rola to wiosłować – podejmować wysiłek i zachować dobrą postawę, mimo przeciwności. Jako niedoskonali ludzie często próbujemy odwracać te role – chcielibyśmy, aby Pan wiosłował, a my decydowalibyśmy dokąd płynie. Gdyby tak było, nasze grzeszne pragnienia mogłyby prowadzić do duchowej straty, a nawet zagrozić naszemu wiecznemu życiu.</p>
<p>Dlatego naszą rolą jest wiosłować i zmagać się, a Bożą – aranżować doświadczenia i prowadzić nas przez nie, bo to w trudnościach najlepiej się rozwijamy.</p>
<p>I wtedy dzieje się coś niezwykłego. Jezus zbliża się do łodzi, a uczniowie dostrzegają coś, czego się nie spodziewali – w nocy, po wzburzonych falach, zbliża się postać, która prawie mija ich łódź.</p>
<p><em><span style="color: #000080;">„…około czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po morzu, i chciał ich wyminąć. Ale oni, ujrzawszy go, chodzącego po morzu, mniemali, ze to zjawa, i krzyknęli, Bo wszyscy go widzieli i przelękli się. „</span> </em></p>
<p>Apostołowie byli przestraszeni – krzyczeli, bo nie rozpoznali Jezusa i myśleli, że to duch. To naturalna reakcja – w takiej sytuacji każdy by się przestraszył.</p>
<p>W tej scenie zawarta jest głęboka prawda duchowa dla każdego ucznia Chrystusa: Boża obecność w naszych doświadczeniach rzadko wygląda tak, jak sobie wyobrażamy. Patrzymy na trudności i odruchowo widzimy zagrożenie, niesprawiedliwość lub brak kontroli. Tymczasem w tym samym czasie stoi obok Ten, który nigdy nas nie opuści. Jego działanie często wykracza poza nasze schematy i dlatego trudno Go rozpoznać.</p>
<p>Często jedynym, co przesłania nam Bożą obecność, są nasze własne oczekiwania – chcielibyśmy mówić Bogu, jak ma nas prowadzić, co jest odwróceniem ról. W takich chwilach Jezus zaczyna od prostego wezwania do serca: „Zaufaj Mi i uspokój się”.</p>
<p>Druga ważna prawda jest taka: Boże błogosławieństwo często nie wygląda jak błogosławieństwo. Bóg dopuszcza burze, przeciwne wiatry, zakręty, które krzyżują nasze plany. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wszystko działa przeciwko nam, ale w rzeczywistości te trudności stają się okazją do wzrostu. To, co wygląda jak ciemność, prowadzi w właściwym kierunku; to, co wydaje się stratą, okazuje się prawdziwym zyskiem.</p>
<p>Warto pamiętać, że w środku trudności błogosławieństwo nie wygląda jak błogosławieństwo. Burza jest narzędziem, którym Bóg kształtuje nasz wewnętrzny człowiek.</p>
<p>Kiedy Jezus staje przy apostołach, mówi prosto: <strong><span style="color: #000080;">„Ufajcie. Ja jestem. Nie bójcie się.”</span> </strong>To nie tylko pocieszenie – to klucz do całego doświadczenia. Kluczem nie jest burza, lecz On i nasza ufność wobec Niego.</p>
<p>Ufność to decyzja – świadome skierowanie serca ku Bogu, którego nie widzimy, ale który widzi nas i jest przy nas. „Ja Jestem” przypomina, kim jest Ten, który stoi obok – Stwórca wiatru i morza, który nad nimi panuje. „Nie bójcie się” daje podstawę, by lęk ustąpił – nie tylko w wielkich doświadczeniach, ale i w codziennym stresie, napięciu czy zmęczeniu. Jezus wciąż powtarza te słowa, wnosząc spokój jak świeże powietrze do dusznego pokoju.</p>
<p>Pan nie uciszy burzy od razu – zarówno dla apostołów, jak i dla nas problemem nie są fale czy wiatr, lecz niedojrzała wiara, która rośnie, gdy nie można polegać tylko na własnych siłach.</p>
<p>Spójrzmy na Piotra. Mówi: <em>„Panie, jeśli to Ty, każ mi przyjść do siebie po wodzie.”</em> Piotr decyduje się na ten krok i słyszy słowa Jezusa: „Przyjdź, chodź do mnie.” W przypływie wiary Piotr wychodzi z łodzi i staje na wodzie, idąc do Pana.</p>
<p><em>Przyp. 3:5: <span style="color: #000080;">„Zaufaj Panu z całego serca i nie polegaj na własnym rozumie.”</span></em></p>
<p>Żaden normalny człowiek nigdy by tak nie postąpił – zdrowy rozsądek kazałby zostać w łodzi podczas sztormu. Człowiek wiary kieruje się jednak Słowem Bożym. Piotr wychodzi, bo Jezus mówi: „Przyjdź”. Nie podejmuje tej decyzji sam: „Jeśli to Ty, pozwól mi przyjść do siebie po wodzie.” Dochodzi prosto do Jezusa, ale w pewnym momencie zaczyna tracić wiarę. W efekcie (1) odczuwa lęk i (2) zaczyna tonąć.</p>
<p><span style="color: #000080;"><em>„Lecz na widok gwałtownego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: Panie, ratuj mnie!”</em></span></p>
<p>Dlaczego Piotr zaczął tonąć? Wiatr i fale wcale się nie zmieniły – od dwunastu godzin były takie same. Zmieniło się coś w Piotrze. Wcześniej patrzył duchowo, z wiarą, dzięki czemu mógł iść po wodzie. Teraz patrzył po ludzku, oceniając sytuację swoimi oczami. Widok gwałtownego wiatru i wysokich fal wywołał w nim lęk. Zapomniał, że człowiek wierzący patrzy inaczej – i dlatego zaczął tonąć, tracąc właściwą perspektywę… a przed chwilą jeszcze tak myślał.</p>
<p>Jakimi kategoriami myślimy, braterstwo? Czy nasze oczy wiary są szeroko otwarte, czy wciąż przeważa ludzki rozum? Patrzymy na fale wokół nas, czy wsłuchujemy się w głos Pana, który mówi: „Nie bój się, jestem z Tobą, zaufaj Mi”?</p>
<p>Czy pamiętamy, że Ten, który stworzył niebo i ziemię, dla Niego nie ma sytuacji bez wyjścia? Nakarmić dziesięć tysięcy ludzi, gdy nie ma ani jednego sklepu, czy uciszyć burzę – dla Niego to żaden problem. Tylko świadomość Bożych obietnic i Jego mocy pozwala iść po wzburzonym morzu. Tylko taka postawa sprawia, że nie będziemy się bać i w związku z tym nie zatonąć.</p>
<p>Doświadczenie Piotra pokazuje również, że nawet jeśli nasza wiara wydaje się mocna i przeszliśmy kilka kroków w stronę Zbawiciela, możemy ją stracić z oczu, gdy patrzymy na życie naszymi ludzkimi oczami. Zastanawiamy się: gdzie znajdę pracę, jak utrzymam rodzinę, co inni pomyślą… To poleganie na własnym rozumie i troska o rzeczy, które leżą poza naszą kontrolą. Nie jest to jednak powód do załamywania się ani do strachu przed „gwałtownym wiatrem i falami” – to właśnie nie jest nasza rola tylko Boża. Tylko On ma pełną kontrolę nad okolicznościami życia; dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. Dla nas wiele z tego, co chcielibyśmy zrobić, jest po prostu niemożliwe.</p>
<p><strong><em> „Za Twoim zamartwianiem się o przyszłość stoi założenie, że Bóg nie wie co robi”</em></strong></p>
<p>Kiedy Piotr patrzył na Pana, był bezpieczny; gdy odwrócił wzrok od Niego i spojrzał na niebezpieczeństwo, przestraszył się i zaczął tonąć. To właśnie lekcje wiary – zarówno w codziennych, zwykłych sytuacjach, jak i w wyjątkowo trudnych – mają nas czegoś nauczyć i rozwijać w nas duchowość.</p>
<p>Gdy Piotr zaczyna tonąć, Pan łapie go za rękę i mówi: „Dlaczego zwątpiłeś?”</p>
<p><span style="color: #000080;"> <em>„A gdy weszli do łodzi, wiatr ustał.”</em></span></p>
<p>To, co na pierwszy rzut oka wydawało się największym problemem – gwałtowny wiatr i przeciwne fale – w rzeczywistości okazało się sprawą drugorzędną. Te trudne warunki pojawiły się z określonym celem. Czytając historie o wierze, słuchając wykładów, wszystko wydaje się budujące… ale w naszym życiu przychodzi moment, gdy Pan mówi: „Weź łódź i przepłyń na drugą stronę jeziora.” Początkowo płyniemy z łatwością, dopóki nie pojawia się przeciwny wiatr. Bóg dopuszcza trudności celowo – po to, abyśmy uczyli się duchowych lekcji i doświadczyli, jak błogosławiony jest człowiek, który szuka u Niego schronienia.</p>
<p>W naszych doświadczeniach najważniejsze nie są okoliczności ani to, co dzieje się wokół nas, lecz to, co dzieje się w nas samych. Bogu zależy na zmianie naszego sposobu myślenia i kształtowaniu naszego charakteru. Ta przemiana nie dokonuje się z dnia na dzień – jest procesem, który trwa tyle, ile trzeba.</p>
<p>Kiedy nauczymy się duchowych lekcji, doświadczenia się kończą – burza ucichnie. Nie trwają dłużej niż potrzeba, abyśmy wyciągnęli z nich naukę. Jeśli jednak lekcja zostanie przeoczona, dobry nauczyciel powtarza ją.</p>
<p>Wróćmy do początku wykładu i cudu rozmnożenia chleba. Czy apostołowie zrozumieli jego przesłanie? Czy dostrzegli, jak wielkiego mają Zbawiciela obok siebie, który z pięciu bochenków chleba potrafi nakarmić tysiące ludzi – coś, czego współczesna nauka nie potrafi wytłumaczyć? Czy wyciągnęli z tego lekcję? Najwyraźniej nie. Gdyby tak było, doświadczenie na Morzu Galilejskim przeżyli by inaczej. Lekcja z rozmnożenia chleba umknęła nie tylko tłumom, ale i apostołom. Uznali cud za coś zwyczajnego, jakby każdy w dowolnym momencie mógł dokonać takiego samego czynu.</p>
<p>Historia na jeziorze galilejskim kończy się słowami: <em>I wszedł do nich do łodzi, i wiatr ustał; a oni byli wstrząśnięci do głębi. </em>Dlaczego? …. <em>Nie zrozumieli bowiem cudu z chlebem, gdyż serce ich było nieczułe.</em></p>
<p>Refleksja: oni nie zrozumieli, ale czy ja zrozumiałem? Czy my zrozumieliśmy, o co chodziło z cudem rozmnożenia chleba i historią na jeziorze Galilejskim, kiedy Jezus chodził po wzburzonych wodach, a Piotr próbował iść za Nim? Uczniowie nie pojęli lekcji – a my? Jakie przesłanie z tego płynie dla nas? Myślę, że tych lekcji jest wiele, a główna, którą dziś poruszyliśmy, brzmi: warto umieć chodzić po wodzie.</p>
<p>Na koniec… Morze, po którym płyniemy – narody i społeczeństwa – staje się coraz bardziej niespokojne. Wkrótce nadejdzie sztorm, jakiego świat dotąd nie widział. Biblia porównuje te rozgniewane narody do rozszalałego morza, które uderzy w obecny porządek i systemy złego.</p>
<p>Wtedy potrzebna będzie umiejętność chodzenia po wzburzonym morzu. Dzięki niej możemy utrzymać się ponad tymi sprawami. Psalm 46 mówi, że wzburzone morze pochłania góry, ale nie tych, którzy unoszą się na wodzie – przez wiarę będą bezpieczni i nie utoną.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/czy-umiesz-chodzic-po-wodzie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12325</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wizja przemienienia Jezusa</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/wizja-przemienienia-jezusa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wizja-przemienienia-jezusa</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/wizja-przemienienia-jezusa/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Oct 2020 17:13:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[apostołowie]]></category>
		<category><![CDATA[eliasz]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelie]]></category>
		<category><![CDATA[góra przemienienia]]></category>
		<category><![CDATA[jakub]]></category>
		<category><![CDATA[jan]]></category>
		<category><![CDATA[Mojżesz]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr]]></category>
		<category><![CDATA[przemienie]]></category>
		<category><![CDATA[widzenia w bibii]]></category>
		<category><![CDATA[wizja przemienienia jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[wizje biblijne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=6466</guid>

					<description><![CDATA[Brat Adam Urban przemówił do nas dzisiaj na ZOOM-ie (4 X 2020). Tematem było jedno z najbardziej niezwykłym wydarzeń opisanych w ewangeliach &#8211; wizja przemienienia Jezusa na górze i jego rozmowy z Mojżeszem oraz Eliaszem. Zachęcamy do wysłuchania tego bardzo bogatego w treści, dwuczęściowego wykładu. Mamy nadzieję, że będzie on dla wszystkich błogosławieństwem i zachętą <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/wizja-przemienienia-jezusa/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" class="alignright size-medium wp-image-6467" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/10/007-gnpi-057-Transfiguration-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/10/007-gnpi-057-Transfiguration-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2020/10/007-gnpi-057-Transfiguration.jpg 480w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Brat Adam Urban przemówił do nas dzisiaj na ZOOM-ie (4 X 2020). Tematem było jedno z najbardziej niezwykłym wydarzeń opisanych w ewangeliach &#8211; wizja przemienienia Jezusa na górze i jego rozmowy z Mojżeszem oraz Eliaszem.</p>
<p>Zachęcamy do wysłuchania tego bardzo bogatego w treści, dwuczęściowego wykładu. Mamy nadzieję, że będzie on dla wszystkich błogosławieństwem i zachętą na dalszej drodze chrześcijańskiego życia.</p>
<p>* * *</p>
<p><strong>Część 1 &#8211; </strong><br />
<iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/Nsjd_3J0oq8?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>Część 2 &#8211;</strong><br />
<iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/b5ugrj8t9d8?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>Wizja przemienienia Jezusa (dwuczęściowy)</strong></p>
<p>Mat. 17:1-13; Mar. 9:2-13; Łuk.9:28-36</p>
<p>Zacznijmy od różnicy między Łukaszem z jednej strony a Mateuszem i Markiem z drugiej co do daty, kiedy przemienienie Jezusa miało miejsce – 6 czy 8 dni po wypowiedzeniu przez Niego słów, że niektórzy z Jego słuchaczy nie umrą (jak się okazało, miał na myśli tylko 3 osoby), zanim nie zobaczą Jezusa w chwale Jego Królestwa, czego wizja przemienienia była spełnieniem i <strong>właśnie ją </strong>Jezus miał na myśli – nie rzeczywistą chwałę przy II adwencie.</p>
<p>Mateusz i Marek trzymają się greckiego sposobu liczenia, czyli uwzględniają tylko pełne dni, natomiast Łukasz liczy po żydowsku – uwzględnia nawet te niepełne (czyli dzień wypowiedzenia tych słów i dzień przemienienia – stąd różnica dwóch dni), do czego jakby się przyznaje, stwierdzając w w.28, że przemienienie miało miejsce „<u>mniej</u> <u>więcej</u> osiem dni po tych mowach”).</p>
<p>Z tego właśnie powodu wg rachuby żydowskiej Jezus był w grobie 3 dni, chociaż Grecy zaliczyliby Mu tylko 1, bo pierwszego dnia było to tylko 3 godziny, pełny drugi i 12 godzin z trzeciego – w sumie 39 godzin. Dla Żydów wystarczy jednak, że jakiś okres zahacza o dany dzień, by w całości zaliczyć go do tego okresu.</p>
<p>Jak my liczymy to dzisiaj? Hotele na pewno po żydowsku: jeśli doba hotelowa kończy się np. o 11, to gość, który przybył o 10 rano a odjechał następnego dnia o 12, musi zapłacić za trzy doby, chociaż spędził w hotelu tylko 26 godzin. Ale nie tylko hotele. Jeśli wiosenna równonoc wypada 21 marca o którejś godzinie, to kiedy jest 1. dzień wiosny – jeszcze w tym samym dniu czy dopiero w następnym?</p>
<p>Obecność Mojżesza i Eliasza nie jest dowodem nieśmiertelności duszy ani ich zmartwychwstania, gdyż wcale nie pojawili się oni na tej górze, gdyż <strong>była to jedynie <u>wizja</u></strong>, podobna do tych z Objawienia, co potwierdza sam Jezus w <strong>Mat. 17:9</strong>. Wydarzenie to służyło <strong><u>dwóm</u> </strong>różnym celom!</p>
<h1>1</h1>
<p>Najbardziej oczywisty niewątpliwie dotyczył bezpośrednich uczestników tego wydarzenia: <strong>Jezusa </strong>i <strong>uczniów</strong>. Do czego taka wizja była im potrzebna?</p>
<p><strong>Jezusowi</strong>, by Go pocieszyć i wzmocnić na czekające Go doświadczenia, co wynika z faktu, że Mojżesz i Eliasz <strong><u>bardzo długo</u> </strong>z Nim rozmawiali (Apostołowie zdążyli w tym czasie zasnąć, przespać się trochę, a gdy się obudzili, rozmowa wciąż trwała; możliwe, że Jezus dowiedział się jeszcze o czymś ze ST, o czym dotąd nie wiedział co do swojej roli i drogi).</p>
<p>Nie znamy treści tej rozmowy, poza jednym szczegółem, zapewne dedykowanym samym <strong>uczniom </strong>– „mówili o jego <strong><u>zgonie</u> </strong>w Jerozolimie”, by przygotować ich na to, co niebawem miało się stać z Jezusem, do czego oni wydawali się w ogóle nieprzygotowani, pomimo bezpośrednich zapowiedzi Jezusa (<strong>Mat. 16:21-23</strong>).</p>
<p>Miało to na celu upewnić ich, że pomimo pozornego końca misji Jezusa w postaci ukrzyżowania, tak naprawdę miał to być dopiero początek Jego działań jako Mesjasza i Króla, co dowodem troski Boga i Jezusa o Ich lud, często słabej wiary i niedojrzały. Dodatkowym wzmocnieniem dla uczniów z pewnością był głos samego Boga, gdy schodzili z góry, że Jezus jest Synem Bożym, którego powinni się trzymać i słuchać (Bóg odezwał się w ten sposób w Ewangeliach tylko 2 razy – przy chrzcie Jezusa w Jordanie i w tej wizji; o Jego narodzeniu głośno mówili też aniołowie).</p>
<p>Mojżesz i Eliasz rozmawiający z Jezusem o śmierci i chwale Jezusa to nawiązanie do Zakonu (Mojżesz) i Proroków (Eliasz), którzy wskazywali właśnie na taką drogę Mesjasza (np. ofiara cielca z Dnia Pojednania, miasta ucieczki w Izraelu, liczne proroctwa + <strong>Łuk. 24: 25-27; 1 Piotra 1:10-11</strong>).</p>
<p>Skąd uczniowie wiedzieli, że to byli Mojżesz i Eliasz? Przecież nigdy ich nie widzieli! Albo Jezus wymienił ich imiona w rozmowie z nimi, albo powiedział im o tym, gdy schodzili z góry.</p>
<p>To literalne zastosowanie, do Apostołów i Jezusa nie jest jednak jedynym ani najważniejszym. W <strong>historiach, obrazach, typach Biblii najważniejszy jest bowiem antytyp, a nie litera</strong>, a wizja przemienienia na górze jest jedną z takich historii/typów/obrazów.</p>
<h1>2</h1>
<p>Przechodzimy do drugiego, <strong><u>głównego</u> </strong>znaczenia sceny przemienienia – chwały Chrystusa w Jego Królestwie, o czym wprost od razu mówi Jezus, a nieco później jeden ze świadków tej wizji, Piotr (<strong><u>Mat.16:28; 2 Piotra 1:16-</u> <u>18</u></strong>).</p>
<p>Historie / Obrazy / Typy Biblii podane są w sposób, którego szczegóły są <strong>dopasowane </strong>do ich głębszego znaczenia (antytypu). Rozważane z punktu widzenia litery niekiedy mogą prowadzić do wniosku, że są niedokładne, nieprawdziwe lub nawet sprzeczne.</p>
<p>Przykłady:</p>
<p>1. Polecenie Boga odnośnie paschy, w czasie której należało zjeść całego baranka w nocy, tak by nie zostało nic do rana, a gdyby zostało, należało to spalić w ogniu (<strong>2 Moj. 12:10</strong>).</p>
<p>Gdy pojawił się problem nieczystych, którzy nie mogli obchodzić paschy 14 Nisan, Bóg dodał dodatkowe instrukcje: mieli oni obchodzić ją miesiąc później (<strong>4 Moj.9:6-12</strong>). Ani słowa nie ma tu jednak o paleniu rankiem niezjedzonych resztek, choć w tym przypadku musiało ich być więcej niż 14 Nisan, gdyż tylko nieliczni spożywali wtedy paschę.</p>
<p><strong>Dlaczego</strong>? Ze względu na antytp – w antytypie paschy 14 dnia drugiego miesiąca nie ma miejsca na palenie niezjedzonych części baranka = okupu Jezusa, który po zastosowaniu w WT wobec martwej ludzkości całkowicie się zużyje i przestanie istnieć, a nie jedynie zakończy jakiś etap swego wykorzystania: <strong>przypisywania na podstawie wiary</strong>, jak ma to miejsce w WE, po którym okup ten pozostaje jeszcze dla potrzeb WT.</p>
<p>2. Przeklęcie drzewa figowego przez Jezusa i dwie różne wersje słów Jezusa:</p>
<p>Mat. 21:19: „Niechaj się więcej z ciebie <strong>owoc <u>nie rodzi</u> </strong>na wieki [do wieku]”<br />
Mar. 11:14: “Niechaj <strong>nikt </strong>na wieki [do wieku] z ciebie owocu <strong><u>nie jada</u></strong>”.</p>
<p>Jak zatem powiedział Jezus? Jak u Mateusza, czy jak u Marka?</p>
<p><strong>Nieważne, jak powiedział! </strong>Ważne, <strong>dlaczego </strong>zostało to różnie zapisane, ponieważ nadrzędne znaczenie ma antytyp – pokazanie ważnych elementów historii narodu żydowskiego, i tylko temu służyła zainscenizowana przez Jezusa scena z przeklęciem drzewa, na którym Jezus szukał fig za wcześnie, gdyż „nie był to jeszcze czas na figi”.</p>
<p>3. <strong>Izaj. 56</strong>, pocieszający cudzoziemców i trzebieńców (a więc nie-Żydów), że w przypadku przestrzegania sabatu i trzymania się przymierza nie będą wykluczeni z grona ludu Pana. W. 5 zapowiada nawet, że otrzymają „imię lepsze od synów i córek”? Czyżby Bóg chciał wynieść obcych ponad rodowitych Żydów, czy też chodzi o jakieś inne / symboliczne córki i symbolicznych synów, a co za tym idzie – symbolicznych cudzoziemców i trzebieńców?</p>
<p>4. Dobrym tego przykładem jest też nasza dzisiejsza historia; słusznie można bowiem zapytać:</p>
<p>&#8211; dlaczego Jezus zabrał tylko trzech, a nie wszystkich 12 Apostołów; argument, że tych trzech najbardziej lubił nie wydaje się być trafiony, bo wzmocnienia potrzebowali wszyscy, a zwłaszcza ci słabsi; jak się potem okazało, po ukrzyżowaniu Jezusa i tak załamali się wszyscy co do jednego – ci słabsi i ci mocniejsi / najwierniejsi (bronienie Jezusa mieczem, zaparcie się Go, powrót do łowienia ryb, szczere wyznanie w drodze do Emmaus o ich oczekiwaniach i zawodzie, jaki sprawiła im śmierć Jezusa).</p>
<p>&#8211; dlaczego uczniowie tak się zmęczyli w czasie tej wizji, że zasnęli (większość ludzi w takich okolicznościach nigdy by nie zasnęła), i dlaczego fakt ten został zapisany?</p>
<p>&#8211; po co informacja, że proponując zbudowanie 3 namiotów, Piotr „nie wiedział, co mówi”?</p>
<p>&#8211; po co sam zapis, że Piotr chciał zbudować te 3 namioty? Dla historii? Czy nie należałoby tego po prostu pominąć, tak jak pominiętych jest większość słów wypowiedzianych przez Jezusa i Apostołów? Była to bardzo cielesna reakcja Piotra: rozbić trzy namioty i pozostać w wygodnymi miejscu i miłym towarzystwie, zamiast wrócić do codziennego życia z jego troskami i wyzwaniami; po co nam dzisiaj wiedzieć, że Piotr to zaproponował?</p>
<p>&#8211; dlaczego w czasie schodzenia z góry wszyscy zostali ogarnięci obłokiem? Czy bez tego to, co widzieli na górze, byłoby niekompletne i nieważne lub mniej ważne?</p>
<p><strong>Czy powyższe elementy musiały towarzyszyć tej wizji, bo inaczej Jezus i trzej uczniowie nie zostaliby wzmocnieni i przygotowani na śmierć Jezusa? Czy nie bardziej logiczne jest to, że zostały umieszczane w opisie z powodu znaczenia w głębszym, antytypicznym zastosowaniu?</strong></p>
<p>Tak przygotowani, przechodzimy do głównego znaczenia tej historii – do dzieła Jezusa w Jego Królestwie WT. Mówiąc o tym odniesieniu, <strong>nie raz zauważymy, że ma ona zastosowanie także w tym życiu</strong>, gdy Królestwo Jezusa jest tworzone, a lud Boży przygotowywany / budowany do przyszłego Królestwa w chwale; mamy bowiem tzw. embrionalne Królestwo, walczące, i to już uwielbione; wiele przypowieści naszego Pana rozpoczynających się od „Podobne jest Królestwo Niebios do…”dotyczy tej pierwszej fazy Królestwa, embrionalnego, np. przypowieść o pszenicy i kąkolu z Mat.13:24.</p>
<p>Wprowadzanie do Królestwa klas wybieranych w tym życiu, w WE, i reszty ludzkości w WT ma ze sobą wiele wspólnego i towarzyszą temu podobne doświadczenia. Z tego powodu opis przemienienia Jezusa pasuje i do WE i do WT. Ponieważ zapis <strong>Łukasza <u>9</u> </strong>wydaje się najbardziej dokładny, posłużymy się właśnie nim.</p>
<p><strong>28</strong>: Jezus zabiera ze sobą <strong>tylko trzech najbardziej umiłowanych uczniów</strong>. Zapewne chce przez to pokazać, że chociaż Jego wszyscy naśladowcy są Mu bliscy, najbliżsi są Mu ci, którzy cenią wartości duchowe, przez co osiągają większe podobieństwo do Boga i Jezusa, i to oni otrzymują zrozumienie głębszych prawd, a to z kolei sprawia, że Bóg i Jezus mogą używać ich bardziej niż tych o mniejszym rozwoju w charakterze i wiedzy (por. wydarzenie w domu Marii i Marty z <strong>Łuk.10:38-42</strong>).</p>
<p>Później w podobny sposób będzie jeszcze traktowany Apostoł Paweł (miał wgląd do warunków przyszłej symbolicznej trzeciej ziemi i trzeciego nieba, i to to tylko dla własnej wiadomości – 2 Kor.12:2-4) oraz wszyscy inni z WE podobnego ducha, np. członkowie gwiezdni.</p>
<p>Nie przypadkiem udaje się z nimi na <strong><u>górę</u></strong>, raz jeszcze potwierdzając, że to, co się tam wydarzy, należy do sfery Jego przyszłego Królestwa. Na takie znaczenie góry/gór wskazuje np.</p>
<p><strong>Ps. 121:1</strong>, gdzie psalmista wznosi swe oczy ku <strong><u>górom</u> </strong>(różnym klasom <strong><u>Królestwa</u></strong>) i oczekuje od nich pomocy (literalne góry nie pomogą ludowi Bożemu w drodze do Królestwa, choć tak jak lasy mogą dać chwilowe schronienie przed prześladowcami);</p>
<p><strong>Mat. 24:16</strong>, gdzie Jezus każe swemu ludowi uciekać w góry; to, że <u>nie ma na myśli literalnych gór Judei,</u> <u>wyraźnie widać z całej Jego wypowiedzi, od</u> w.<strong>14</strong>, który przenosi akcje pod koniec WE.</p>
<p><strong>29</strong>: Modlitwa Jezusa prawdopodobnie była o wizję, w której chciał On pokazać się Apostołom i wszystkim późniejszym swoim naśladowcom, którzy mieli o niej czytać i czerpać z niej pociechę i wzmocnienie.</p>
<p><strong>Dwie zmiany w Jego wyglądzie:</strong></p>
<ul>
<li>w <strong>twarzy </strong>(brak szczegółów, tylko „wygląd oblicza jego odmienił się”) – aluzja do wiedzy Jezusa w Królestwie (<strong>1 13:12; Obj.1:16</strong>; por.Iz.53:11: „wiedzą swoją wielu usprawiedliwi sprawiedliwy sługa mój, ponieważ poniesie ich nieprawości”);</li>
<li>w <strong>szacie </strong>(„szata jego biała lśniąca/promieniująca”); <strong>szaty </strong>to albo (1) <strong>zalety charakteru </strong>(zdobią niczym ubranie – Kol.3:12,14; Judy 23; Obj.3:4), albo (2) <strong>wady </strong>(szpecą niczym niechlujne ubranie – 3:8-10; Ps.73:6), albo (3) <strong>władze urzędowe</strong> (szaty Aarona, płaszcz Eliasza); tu zapewne znaczenie 1 i 3, bo trudno znaleźć w Jezusie jakiekolwiek wady.</li>
</ul>
<p>Jest to obraz Boskiej natury, ze wszystkim, co się z nią wiąże, plus wyniesienie do prawicy Boga (nieśmiertelna, z życiem w samej sobie, całkowicie niezależna od wszelkich zewnętrznych warunków czy istot; człowiek, który by ją zobaczył, padłby martwy [w drodze do Damaszku Paweł nie umarł tylko dlatego, że oślepł, zanim jego wzrok dojrzał boskie ciało Jezusa, z którego emanowała potężna energia]; por. <strong>Dan.7:13-14; Mat.28:18; Żyd.1:2-4; 1 Piotra 3:22</strong>).</p>
<p><strong>30-31</strong>: Początkowo Jezus był sam – odmieniony w wyglądzie, ale sam. Ta pierwsza część wizji to druga obecność Jezusa od 1874 do rozpoczęcia widzialnej fazy Królestwa, czyli Paruzja (Jego obecność dla ludu Bożego) i Epifania (objawianie Jego obecności światu). Właśnie w tej części wizji jesteśmy teraz w antytypie.</p>
<p><strong>Ta część wizji, w której Jezusowi towarzyszą Mojżesz i Eliasz </strong>(też ukazani w chwale, ale mniejszej niż Jezus – por. opisy z w.29 i 31), <strong>to późniejszy etap Królestwa</strong>, dopiero przed nami:</p>
<ul>
<li>z wzbudzonymi książętami jako ziemskimi przedstawicielami niewidzialnego Królestwa niebieskiego (Mojżesz, jako jeden z książąt, reprezentuje całą ziemską fazę Królestwa Jezusa <strong>– Ps.45:17</strong>);</li>
<li>i z Eliaszem, który w Biblii już w tym życiu jest utożsamiany z MS, które w WT ma dostąpić tego samego wyniesienia co ich Głowa (<strong>3:23-24 </strong>lub w BG 4:5-6; <strong>Rzym.8:17</strong>).</li>
</ul>
<p>Mówienie przez nich o śmierci Jezusa ilustruje nauki WE i WT, jakie teraz płyną od proroków i nauk ST (Mojżesza) i naśladowców Jezusa (Eliasza – głównie z MS, ale nie tylko) i jakie w przyszłości z fazy duchowej (Eliasza) za pośrednictwem tej ziemskiej (Mojżesza) będą docierać do ludzi, z których ogromna większość nic nie wie dzisiaj, i nie będzie wiedziała po zmartwychwstaniu, o tym, czego dokonał dla nich Jezus – <strong>zbawił ich z potępienia w Adamie, </strong>a wszyscy muszą się kiedyś o tym dowiedzieć: albo <strong><u>w tym życiu</u></strong>, albo <strong><u>w przyszłym</u></strong> (<strong>Jana 1:6-9; 1 Tym.2:3-6</strong>).</p>
<p><strong>32</strong>: Sen ogarniający Piotra i jego dwóch towarzyszy (<strong>nie Jezusa</strong>) to ilustracja duchowego snu, osłabnięcia w służbie i pracy nad charakterem, co na pewnych etapach poświęcenia przytrafia się nawet najwierniejszym, w tym Apostołom tuż po śmierci Jezusa (por. ich reakcję na śmierć Jezusa + <strong>Efez.5:14</strong>).</p>
<p><strong>33</strong>: Gdy Mojżesz z Eliaszem mieli już odchodzić, Piotr zaproponował zbudowanie trzech namiotów. <strong>Czy był to dobry pomysł czy zły? </strong>Brak akceptacji ze strony Jezusa wskazuje, że zły, czego kolejnym potwierdzeniem są słowa Łukasza, że Piotr nie zdawał sobie sprawy z tego, co mówi („nie wiedząc, co mówi” = mówiąc od rzeczy).</p>
<p><strong>Co Bóg i Jezus chcieli przez to pokazać? </strong>Że bardzo wielu naśladowców Jezusa będzie się skupiać nie na tym, co najważniejsze – <strong>nie na sprawie przyszłego Królestwa i tym, by się w nim znaleźć przez rozwijanie Chrystusowego charakteru</strong>, lecz na sprawach ziemskich i doczesnych, na budowaniu tu i teraz wielkich kościołów, zdobywaniu popularności w tym świecie, szukaniu ochrony i pokoju w ludzkich organizacjach religijnych i ich wodzach, na głoszeniu bardziej nauk własnej grupy religijnej, które już w tym życiu mogą przynieść jakieś korzyści głoszącym, niż Ewangelii Chrystusa, którą znakomita większość głosicieli dowolnie zmienia, tak by przy okazji zyskać coś dla siebie i swojej grupy (por. słowa Pawła o Tymoteuszu z <strong>Fil.2:19-21 </strong>+ zasada od Jezusa z <strong>Jana 7:18</strong>).</p>
<p><strong>Namiot dla <u>Mojżesza</u> </strong>budują ci, którzy nadal chcą się zbawiać przez Zakon, np. zachowując sabat lub inne nakazy i zakazy Zakonu, przybitego przez Jezusa do krzyża i w ten sposób unieważnionego jako droga do zbawienia dla Jego naśladowców i z Żydów i z pogan (<strong>Kol.2:14,16-17; Gal.4:8-11</strong>).</p>
<p><strong>Przybytek dla <u>Eliasza</u> </strong>budują ci, którzy zrównują naśladowców Jezusa z Nim samym lub stawiają ich nawet ponad Niego, przypisując niektórym z nich nieomylność, dając im prawo zmieniania tego, co objawione w Biblii (np. usunięcia II przykazania), akceptując ich twierdzenia o konieczności uznawania ich władzy i stanowisk, zanim będą mogli podobać się Bogu, i godząc się na ich próby rządzenia ludem Bożym (<strong>Jer.5:26-31; </strong>por. co o tzw. nikolaitach [<em>niko + laos </em>= <em>zwycięzca nad ludem</em>] mówi Jezus w <strong>Obj.2:6</strong>).</p>
<p>Fakt, że nie zapominają o namiocie i dla Jezusa pokazuje, że robią to wszystko w Jego imieniu, powołując się na Niego i pozornie będąc Jego sługami, zgodnie z <strong>Iz.4:1</strong>.</p>
<p>Kolejnym potwierdzeniem błędnego myślenia tych pokazanych tu przez Piotra jest obłok, chmura, która powstała i zacieniła ich, gdy Piotr jeszcze „to mówił”.</p>
<p><strong>34</strong>: <strong>Obłok zacieniający wszystkich</strong>, łącznie z Jezusem, to kolejny element podążania za Nim: <strong>brak widzenia, zrozumienia </strong>wszystkiego, <strong>co </strong>Bóg i Jezus czynią i <strong>jak </strong>czynią ze światem, ludem Bożym jako całością i indywidualnie.</p>
<p>Jest to równocześnie podkreślenie potrzeby wiary, gdyż nie wszystko, na co dozwala opatrzność Pana, zawsze jest oczywiste, zrozumiałe i oczekiwane przez dzieci Boże, choć od razu trzeba dodać, że wiara jest o wiele bardziej potrzebna w WE niż w WT, ale i wtedy ludzie będą jej potrzebować, np. smagani żelazną laską, będą musieli wiarą zaakceptować fakt, że to dla ich dobra / rozwoju, bo tylko wtedy nie będą się buntować i laska żelazna przyniesie pożądany skutek.</p>
<p>Jak pokazują pewne epizody z życia <strong>Abrahama </strong>i <strong>Izaaka </strong>w związku z ich żonami, <strong>Bóg </strong>i <strong>Jezus</strong> niekiedy postępują wobec ludu Bożego tak, <strong>jak gdyby go nie kochali</strong>, jak gdyby nie byli w bliskiej relacji z nim – <strong>nie przyznają się, że to Ich żony</strong>, a wszystko po to, by osiągnąć pożądany cel – rozwinięcie w nich charakteru do życia wiecznego, czego Bóg nie mógłby osiągnąć, gdyby zawsze dozwalał tylko na takie traktowanie ludu Bożego, jakie wynika z Jego relacji do niego (przykłady mamy począwszy od Jezusa przez cały WE, aż do dzisiaj, np. dwaj ostatni członkowie gwiezdni, Russell i Johnson).</p>
<p>W takich chmurach człowieka potrafią dopaść strach i pytania typu: <em>A co jeśli Bóg myśli o mnie tak jak moi wrogowie? A co jeśli rzeczywiście nie byłem dotąd wierny i moje doświadczenia to doświadczenia <u>głupiego</u> <u>budowniczego</u>, niszczące moją strukturę wiary i charakteru, po rozpadnięciu się której nie zostanie już nic, co mogłoby przekroczyć granicę grobu i dać mi nadzieję na jakiekolwiek życie wieczne</em>?</p>
<p>Są <strong><u>dwa</u> rodzaje strachu </strong>– jeden właściwy, drugi nie. Ten pierwszy, zwany bojaźnią Pana, to strach, by czymś nie obrazić, nie zasmucić Boga (<strong>Przyp.1:7</strong>). Ten drugi, szkodliwy dla ludu Bożego, to strach przed człowiekiem, prowadzący do upadku (<strong>Przyp.29:25</strong>).</p>
<p><strong>35</strong>: W tym obłoku niezrozumienia, utrapienia, ciężkiego doświadczenia słychać jednak głos Boga, by zawsze, a szczególnie w takich chwilach, szukać i słuchać Jezusa i trzymać się Go rękami i nogami, zamiast ulegać mądrości innych ludzi, którzy jak Piotr myślą po ludzku (głos Boga z obłoku brzmi tu jak skarcenie, nagana dla słów Piotra o budowaniu namiotów – „<strong>Ten </strong>jest Syn mój wybrany, <strong>jego </strong>słuchajcie, zamiast budować jakiekolwiek namioty”).</p>
<p><strong>Dlaczego mamy słuchać Jezusa? </strong>Bo On pierwszy nigdy nas nie opuści, a nawet jeśli my sami zrobimy to jako pierwsi, <strong><u>On nigdy nie będzie od nas dalej</u> niż na odległość, na jaką <u>my się od Niego oddalimy</u></strong>, bo On – w przeciwieństwie do człowieka – nie obraża się, nie pamięta i nie przypomina raz odpuszczonych grzechów i zawsze jest chętny wrócić do szczerze pokutującego grzesznika, bez względu na to, co ten grzesznik wcześniej zrobił (<strong><u>Oz.11:9</u>; Iz.42:1-3; Rzym.8:35-39 </strong>+ dla pociechy <strong>2 Kor.4:17-18</strong>).</p>
<p>Takie chmury co jakiś czas spowijają lud Boży indywidualnie, rodzinnie, zborowo i globalnie, w miarę jak Bóg i Jezus prowadzą dzieło rozwijania do Królestwa poszczególnych klas WE, co kiedyś obejmie całą klasę restytucyjną (<strong>Iz.26:9</strong>).</p>
<p>Są one potrzebne i mogą mieć korzystny wpływ na nas, grzeszne i upadłe istoty, często skłonne np. do niczym nieuzasadnionej pychy (por. Pawła z <strong>2 Kor.12:7</strong>).</p>
<p>Z jednej strony przypominają nam o naszej małości i nicości, a z drugiej, dla kontrastu, o wielkiej łasce i wyróżnieniu ze strony Boga, przede wszystkim w samej ofercie życia wiecznego, ale także w dopuszczeniu nas, poświęcających się w tym życiu, do udziału w błogosławieniu innych <strong>dobrami należącymi nie do nas, lecz do</strong><strong> Innego </strong>– Jezusa z Jego okupowej ofiary, w której nikt poza Nim nie miał, nie ma i nigdy nie będzie miał żadnego udziału, ale Bóg i Jezus dopuszczają innych do rozdawania związanych z tym błogosławieństw.</p>
<p>To tak jakby jakiś milioner postanowił rozdać swoje miliony, ale nie robi tego sam, lecz upoważnił do tego 100 ze swoich znajomych, których odpowiednio za to też nagrodził. Ile szacunku i wdzięczności byłoby udziałem tych 100 rozdających, być może więcej niż samego właściciela, którego obdarowywani być może nigdy nawet nie zobaczą. Oby rozdając te miliony, nie przypisywać sobie za to nienależnej chwały, nie przywłaszczać niczego tylko dla siebie i nie zmieniać woli właściciela przez dopisywanie do niej innych treści czy usuwanie tego, co on sam napisał!</p>
<p><strong>36</strong>: Zostaje sam Jezus i trzej uczniowie – nie ma Mojżesza, nie ma Eliasza, nie widać już chwały Jezusa. Czas powrócić do codzienności dziecka Bożego – wyzwalania się z niewoli grzechu do wolności (od grzechu) dzieci Bożych.</p>
<p>Z <strong>Mat.17:9 </strong>dowiadujemy się, że ich milczenie było na życzenie Jezusa, który zabronił im opowiadać o tym widzeniu <strong><u>do</u> chwili swego zmartwychwstania</strong>. To milczenie wskazuje zapewne na fakt, że prawda przychodzi stopniowo, że nie jest podawana w całości w jednym czasie, lecz rozłożona na etapy, w miarę jak staje się potrzebna – „na czasie” (por. <strong>Jana 16:12-15</strong>).</p>
<p>Dwaj z tych Apostołów (ten trzeci, Jakub, rodzony brat Jana, został niebawem ścięty przez Heroda, w roku 44 – Dz.12:2) przekonali się o tej zasadzie na własnej skórze / własne oczy, gdyż <strong>Piotr </strong>niebawem otrzymał postępującą prawdę o rozpoczęciu przyjmowania pogan do tego samego grona co Żydów (znowu w formie widzenia z Dz.10 o zwierzętach czystych i nieczystych), a ten drugi – <strong>Jan </strong>– będąc na wyspie Patmos, otrzymał całe serie wizji, w których widział aniołów, trony, miasta, świeczniki, błyskawice, trzęsienia ziemi, tłumy, bestie itd., z których zdecydowana większość, choć wtedy pokazana, miała czekać na wyjaśnienia przez wiele wieków, bo ani wtedy, ani zaraz potem nie miała stać się na czasie. Dzisiaj rozumiemy już ogromną większość Objawienia, ale wciąż nie pełne 100%.</p>
<p>Wizja z góry przemienienia pozostawała w pamięci i sercu Apostołów jeszcze wiele lat później (jak pisze o tym Piotr w 2 Piotra 1:16-18), prawdopodobnie do końca ich ziemskiego życia, a pamiętają ją zapewne także i teraz, gdy na własne oczy widzą chwałę Jezusa pokazaną w wizji na górze i gdy sami dostąpili tej chwały, w której w wizji pojawił się Eliasz.</p>
<p>Choć nas nie było tam wtedy na górze z Jezusem, ten opis jest także zachętą i wzmocnieniem dla nas, żyjących wiele wieków po tym wydarzeniu, ponieważ bez względu na to, w jakich obecnie jesteśmy warunkach i co się z nami teraz dzieje, musimy codziennie walczyć z grzechem, błędem, samolubstwem, światowością, szatanem i jego upadłymi aniołami, w celu rozwinięcia podobieństwa do charakteru Jezusa, bez czego nie będzie można zobaczyć chwały Jezusa z tej wizji, bo aby ją zobaczyć, trzeba się znaleźć i żyć w Jego Królestwie.</p>
<p>Nie budujmy tutaj żadnych namiotów, które choć mogą dać złudzenie pokoju i bezpieczeństwa, są tymczasowe i przeminą razem z tym światem w jego niebiosach i ziemi, pozostawiając nas jedynie z <strong><u>jakimś </u>charakterem</strong> – takim, jaki do chwili śmierci rozwiniemy, który jako jedyna rzecz z tego życia przejdzie poza grób i wróci z nami w zmartwychwstaniu.</p>
<p>Wizja ta pokazuje i potwierdza, że pewnego dnia obecne warunki zmienią się zupełnie – zapanuje nowy rząd, który usunie zło z ziemi, a każdego grzesznika chętnego do współpracy z klasami Królestwa podniesie z błota upadku i postawi na twardym gruncie doskonałości. Oby stało się to wobec każdego z nas, i to jak najszybciej!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/wizja-przemienienia-jezusa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">6466</post-id>	</item>
		<item>
		<title>W obecnych dniach</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/w-obecnych-dniach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-obecnych-dniach</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/w-obecnych-dniach/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Jun 2013 06:19:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Muzyka chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[fundament]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[Petra]]></category>
		<category><![CDATA[pieśni brzasku tysiąclecia]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr]]></category>
		<category><![CDATA[podstawa]]></category>
		<category><![CDATA[skała]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[Zespół Alleluja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=1861</guid>

					<description><![CDATA[Pieśni Brzasku Tysiąclecia, nr 448 wyk. Zespół Alleluja Więcej: Muzyka chrześcijańska W obecnych dniach 1. W obecnych dniach mieć musisz Zbawcę, Co dzisiaj jest kotwicą twą, [:Upewnij się, upewnij się:] Że nogi twe na pewnej skale są. &#160; Chór: Tą skałą Jezus, tak tylko On, Tą skałą Jezus, jedynie On. [:Upewnij się, upewnij się:] Że <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/w-obecnych-dniach/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/WU_eH9lkpAY?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Pieśni Brzasku Tysiąclecia, nr 448<br />
wyk. Zespół Alleluja</p>
<p>Więcej: <a title="Muzyka chrześcijańska" href="https://badaczebiblii.pl/multimedia/muzyka-chrzescijanska/" target="_blank">Muzyka chrześcijańska</a></p>
<blockquote>
<h3>W obecnych dniach</h3>
<p>1. W obecnych dniach mieć musisz Zbawcę,<br />
Co dzisiaj jest kotwicą twą,<br />
[:Upewnij się, upewnij się:]<br />
Że nogi twe na pewnej skale są.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Chór: Tą skałą Jezus, tak tylko On,<br />
Tą skałą Jezus, jedynie On.<br />
[:Upewnij się, upewnij się:]<br />
Że nogi twe na pewnej skale są.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>2. W obecnych dniach mieć musisz Biblię<br />
Co dzisiaj jest podporą twą,<br />
[:Upewnij się, upewnij się:]<br />
Że nogi twe na pewnej skale są.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>3. W obecnych dniach ja mam Jezusa,<br />
On dzisiaj jest kotwicą mą,<br />
[:Jam pewny jest, jam pewny jest:]<br />
Że nogi me na pewnej skale są.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/w-obecnych-dniach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1861</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
