<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>kazania biblijne &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/kazania-biblijne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 15 Dec 2025 12:41:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Modlitwa</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/modlitwa-3/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=modlitwa-3</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/modlitwa-3/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Dec 2025 12:41:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[cel modlitwy]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[cuda]]></category>
		<category><![CDATA[cuda wynikające z modlitwy]]></category>
		<category><![CDATA[dziękczynienie]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia marka]]></category>
		<category><![CDATA[jak się modlić]]></category>
		<category><![CDATA[kazania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedź na modlitwy]]></category>
		<category><![CDATA[przywilej modlitwy]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność z Bogiem]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[wysławianie Boga]]></category>
		<category><![CDATA[wytrwałość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12270</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 14 grudnia 2025 r. Mówi brat Wojciech Opałkowski z Poznania:  Ewangelia wg Marka 11:24 – „Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie.” 1 List do Tesaloniczan 5:17 – &#8222;Nieustannie się módlcie!&#8221; Manna, 9 lutego: &#8222;Z punktu widzenia ciała w <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/modlitwa-3/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 14 grudnia 2025 r. Mówi brat Wojciech Opałkowski z Poznania: </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/4gvjfEY5Z5c?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Ewangelia wg Marka 11:24 –</p>
<p><strong>„Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie.”</strong></p>
<p>1 List do Tesaloniczan 5:17 –</p>
<p><strong>&#8222;Nieustannie się módlcie!&#8221;</strong></p>
<p>Manna, 9 lutego: &#8222;Z punktu widzenia ciała w życiu chrześcijańskim jest dużo zamieszania i niepokoju, a zagrożeniem dla chrześcijanina wynikającym z tych okoliczności jest zezwolenie, by to zamieszanie i niepokój stały się częścią jego charakteru. By pokonać tę skłonność, konieczne jest stałe uciekanie się do ufności w dobrą wolę Pana i w Jego zamierzenia odnośnie chrześcijanina wyrażone w Słowie, ponieważ w takim poleganiu na Panu, przez Jego Słowo, chrześcijanin znajduje odpoczynek i pokój wśród utrapień i zamieszania.&#8221;</p>
<p>R-3805: &#8222;Zaawansowany chrześcijanin powinien być w tak zupełnej społeczności z Ojcem i Synem oraz z Boskim programem, czyli Planem Wieków, że c<strong>ałe jego życie powinno być modlitwą i pieśnią we wszystkich sprawach jego życia.</strong> Najgłówniejszą jego myślą będzie: Jaka jest Boska wola w tej lub tamtej sprawie? “Czy jemy, czy pijemy, czy cokolwiek czynimy, wszystko czyńmy ku chwale Bożej”. Serce, które w taki sposób we wszystkich sprawach życia zawsze dopatruje się Boskiego kierownictwa, znajduje się w postawie modlitwy nieustannie i dla chrześcijanina jakikolwiek inny stan nie byłby właściwy. “We wszystkich drogach twoich znaj Go, a On prostować będzie ścieżki twoje”. “Kochaj się w Panu, a dać prośby serca twego” &#8211; Przyp.3:6; Ps. 37:4.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/modlitwa-3/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12270</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Zbawienie dla wszystkich</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/zbawienie-dla-wszystkich/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zbawienie-dla-wszystkich</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/zbawienie-dla-wszystkich/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Oct 2025 20:36:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[Czesław Ruciński]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[kazania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[królestwo boże]]></category>
		<category><![CDATA[nadzieja]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[zbawienie]]></category>
		<category><![CDATA[zbawienie dla wszystkich]]></category>
		<category><![CDATA[zmartwychwstanie]]></category>
		<category><![CDATA[życie z Bogiem]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12169</guid>

					<description><![CDATA[Wykład biblijny – Zbawienie wszystkich ludzi (1 Tym. 2:3-4) Wygłoszony: 12 października 2025 Zbór Badaczy Biblii w Bydgoszczy ️Mówca: brat Czesław Ruciński W tym wykładzie brat Czesław Ruciński przedstawia pierwszy z etapów Bożego planu zbawienia – zbawienie wszystkich ludzi od wyroku grzechu, który spadł na całą ludzkość w Edenie. Punktem wyjścia rozważania jest fragment z <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/zbawienie-dla-wszystkich/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wykład biblijny –</strong> Zbawienie wszystkich ludzi (1 Tym. 2:3-4)<br />
<strong>Wygłoszony:</strong> 12 października 2025<br />
<strong>Zbór</strong> Badaczy Biblii w Bydgoszczy<br />
<strong>️Mówca:</strong> brat Czesław Ruciński</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/9pHgEyXZ6dk?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>W tym wykładzie brat Czesław Ruciński przedstawia pierwszy z etapów Bożego planu zbawienia – zbawienie wszystkich ludzi od wyroku grzechu, który spadł na całą ludzkość w Edenie.<br />
Punktem wyjścia rozważania jest fragment z 1 Listu do Tymoteusza 2:3-4, gdzie apostoł Paweł przypomina, że Bóg pragnie, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy.</p>
<p>Zapraszamy do słuchania i refleksji nad Słowem Bożym.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/zbawienie-dla-wszystkich/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12169</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Biblijne metody rozwijania charakteru – część 3</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-3/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-3</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-3/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Oct 2025 14:23:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[biblijne metody rozwijania charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[etyka chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[kazania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[mirosław sellin]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[zalety charakteru]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12138</guid>

					<description><![CDATA[Trzecia część wykładu o biblijnych metodach rozwijania charakteru. Tym razem tematem będzie piąta metoda &#8211; wzmacnianie słabych łask przez wspieranie ich mocnymi. List do Hebrajczyków 12:12,13 &#8211;  Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i omdlałe kolana. Prostujcie ścieżki dla waszych stóp, aby to, co chrome, nie zeszło z drogi, ale raczej zostało uzdrowione. &#8211; Wykład wygłoszony przez <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-3/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Trzecia część wykładu o biblijnych metodach rozwijania charakteru. Tym razem tematem będzie piąta metoda &#8211; </strong><strong>wzmacnianie słabych łask przez wspieranie ich mocnymi.</strong></p>
<p><strong>List do Hebrajczyków 12:12,13 &#8211; </strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i omdlałe kolana. Prostujcie ścieżki dla waszych stóp, aby to, co chrome, nie zeszło z drogi, ale raczej zostało uzdrowione.</em></span></p>
<p>&#8211; Wykład wygłoszony przez br. Mirosława Sellina na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 28 września 2025 r. &#8211;</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/bXhhbI7JhIM?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>Posłuchaj też: </strong><br />
&#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-1/">Biblijne metody rozwijania charakteru – część 1</a><br />
&#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/duchowa-metamorfoza-biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-2/">Biblijne metody rozwijania charakteru – część 2: Duchowa metamorfoza</a></p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-12139" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/cross-country-running-in-corpus-christi-texas-injuries.jpg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/cross-country-running-in-corpus-christi-texas-injuries.jpg 1000w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/cross-country-running-in-corpus-christi-texas-injuries-300x200.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/10/cross-country-running-in-corpus-christi-texas-injuries-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Mówiąc o mocnych i słabych łaskach charakteru należałoby rozwiać pewne nieporozumienie, które mogłoby tutaj się pojawić, a mianowicie, że wyższe pierwszorzędne łaski to łaski mocne a na przykład trzeciorzędne to łaski słabe. Taka myśl jest błędna. Apostołowie prosili przecież „dodaj nam wiary”, a jest to łaska wyższa pierwszorzędna. Klasyfikacja łask na <strong>pierwszorzędne</strong>, <strong>drugorzędne</strong> i <strong>trzeciorzędne</strong> nie jest doktryną biblijną, jest ona raczej oparta na układzie i funkcji naszego organu mózgowego. Nie mamy też rozumieć tego podziału tak jakoby łaski <strong>trzeciorzędne</strong> są mniej ważne od łask <strong>drugorzędnych</strong>.</p>
<p>Podczas, gdy łaski <strong>wyższe pierwszorzędne</strong> są najważniejsze, byłoby błędem powiedzieć, że łaski <strong>drugorzędne</strong> są ważniejsze od <strong>trzeciorzędnych</strong>. Te numeryczne nazwy nie powinny być rozumiane jako podawanie porządku ważności łask z wyjątkiem oczywiście tych <strong>wyższych łask pierwszorzędnych</strong>. Łaski <strong>trzeciorzędne </strong>nazywają się raczej tak dlatego, że są z reguły ostatnimi rozwiniętymi.</p>
<p>Jak pamiętamy nie ma organów uczuciowych, których bezpośrednie działanie wytworzyłoby <strong>drugorzędne</strong> łaski. Powstają one w wyniku tłumienia przez <strong>wyższe pierwszorzędne</strong> łaski wysiłków niższych organów uczuciowych próbujących zdobyć nad nami kontrolę.</p>
<p>Dla przykładu &#8211; kiedy pozwolimy niższemu organowi uczuciowemu <strong>zdobywania</strong>, czyli <strong>zamiłowaniu do pozyskiwania dóbr</strong> <strong>oraz ich zachowywania</strong> (który powoduje powstanie niższej pierwszorzędnej łaski zwanej <strong>przezornością</strong>) zdobyć nad nami kontrolę, uczyni on nas chciwymi, pazernymi i skąpymi; ale kiedy <strong>wyższe pierwszorzędne łaski</strong> zdołają stłumić wysiłki naszego pragnienia <u>zdobywania</u> zmierzające do zdobycia kontroli nad nami, skutkiem będzie przejawianie <strong>drugorzędnej łaski</strong> <u>szczodrości</u>.</p>
<p>Czyli widzimy, że łaski <strong>drugorzędne</strong> powstają najczęściej wcześniej niż <strong>trzeciorzędne</strong>, ponieważ powstają w wyniku tarcia pomiędzy łaskami <strong>pierwszorzędnymi</strong>, które są już od zawsze zakodowane w naszych mózgach.</p>
<p>Wiemy, że <strong>słaby w obecności mocnego nie ma wielkiej szansy na zwycięstwo</strong>. Podobna sytuacja ma miejsce w wielu naszych próbach.</p>
<p>Nasze słabe łaski często muszą konfrontować się z czymś, co jest od nich mocniejsze. Jak możemy sobie w tym wypadku poradzić?</p>
<p>Jak powinniśmy postąpić w krytycznym położeniu, gdy zdajemy sobie sprawę, że nasza słaba łaska prawdopodobnie upadnie w próbie? Odpowiadamy: <strong>przez wzmocnienie słabej łaski mocną, używając jej jako zachętę i podporę.</strong> Ta metoda, gdy ją dobrze zrozumiemy, jest bardzo łatwa do zastosowania.</p>
<p>W naszym wersecie wyrazy <strong>ręce</strong> i <strong>nogi</strong> oczywiście mają zastosowanie symboliczne. <strong>Ręce</strong> w</p>
<p>Biblii m.in. obrazowo przedstawiają służbę i te łaski, które objawiają się w służbie – <em>„A trzeci Anioł szedł za nimi, mówiąc głosem wielkim: Jeźli się kto pokłoni bestyi i obrazowi jej, i jeźli weźmie <u>piętno</u></em><u> <em>na czoło</em></u> (przyjęcie przez nich nauk bestii i jej obrazu)<em> swoje albo na <u>rękę swoję</u></em> (godzenie się na służenie im)<em>”</em> <strong>Obj. 14:9</strong>. <strong>Nogi</strong> przedstawiają przedstawiają postępowanie dobre i złe, czyli dotyczy wszystkich łask &#8211; <em>„Słowo twe jest pochodnią <u>nogą moim</u>, a światłością <u>ścieszce mojej</u>.” </em><strong>Ps. 119:105</strong><em>. </em>Gdy Apostoł zwraca naszą uwagę na podpieranie rąk i nóg, on chce abyśmy dawali im poparcie, jakie potrzebują, gdy są <strong>zemdlone</strong> i <strong>osłabione</strong>.</p>
<p>Apostoł Paweł zaczerpnął tę myśl ze Starego Testamentu &#8211; <strong>Izaj. 35:3</strong></p>
<p><em>Wzmacniajcie osłabłe ręce i posilcie omdlałe kolana.</em></p>
<p><strong>Zauważamy, że ta zasada nie jest czymś dziwnym i jest widoczna w otaczającym nas świecie.</strong></p>
<p><u>Chromy</u> człowiek używa kuli. Dlaczego? Ponieważ nie ma on dosyć siły w swoich członkach ciała, aby się podpierać i dlatego on kładzie część swego ciężaru na kulę, aby umożliwiła mu lepiej chodzić. Gdy ktoś jest <u>lekko kulawy tylko na jedną nogę</u>, może on rzucić ciężar na zdrową nogę tak dużo jak jest możliwe i tym sposobem podeprzeć kulawą. Rownież, <u>gdy podnosimy ciężar</u>, ktory jest za ciężki dla jednej ręki, możemy skomunikować się z drugą i pomóc pierwszej. Tym sposobem jesteśmy w stanie nieść ten ciężar.</p>
<p>Jest pełno innych takich ilustracji.</p>
<p><u>Pewien chłopiec o jednej słabej rączce</u> wiózł raz ziemię na taczkach. Bał się, że jeśliby dopuścił równą wagę, aby ciążyła na każdą rączkę, to słaba rączka by się złamała, więc przełożył więcej ciężaru mocnej, tym sposobem umożliwił słabej rączce, aby niosła tylko tyle ciężaru, ile mogła. Tym sposobem był on w stanie wykonać to zadanie.</p>
<p>Czasami <u>w bitwie</u>, gdy pewna część frontu napotyka na duży opór lub bardzo wiele ataków, co jest potrzebne do ratowania sytuacji? &#8211; posłanie rezerw na to miejsce, by osłabieni mogli być wzmocnieni, a także wyjść zwycięsko lub przynajmniej utrzymać swoją pozycję.</p>
<p>A więc w próbach, które są cięższe od łask, które wchodzą w nich w grę, możemy użyć różnorakiej pomocy w postaci podpory, przełożenia ciężaru na mocną stronę, wzmocnienia rezerwami. Dając taką pomoc tym łaskom, uodpornimy je do pomyślnego zniesienia tej próby.</p>
<p>Zwróćmy teraz uwagę na pewną liczbę wersetów, które pokazują, że jest to metoda biblijna.</p>
<p>W tym samym rozdziale <strong>Żyd.12: 2,3</strong> o Naszym Panu jest powiedziane jako o tym, który <u>otrzymał wzmocnienie</u> w ten sposób:</p>
<p><em>„Patrząc na Jezusa, twórcę i dokończyciela wiary, który z powodu <u>przygotowanej mu radości</u> wycierpiał krzyż, nie zważając na hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga.</em></p>
<p><strong> </strong><em>Pomyślcie więc o tym, który zniósł tak wielki sprzeciw wobec siebie ze strony grzeszników, abyście nie zniechęcali się w waszych umysłach i nie ustawali”</em></p>
<p><em> </em>„<em>który z powodu przygotowanej mu radości </em>(tak radość, jak i nadzieja są objęte w tej myśli), <em>wycierpiał krzyż</em>”. Był On cierpliwym, ponieważ miał nadzieję i radość, które Go wspierały w doświadczeniach. Możliwym jest, że On upadłby, gdyby nie był przez nie podpierany.</p>
<p>„<em>Pomyślcie więc o tym, który zniósł tak wielki sprzeciw wobec siebie ze strony grzeszników, abyście nie zniechęcali się w waszych umysłach i nie ustawali</em> &#8222;. No właśnie. Gdy o tym pomyślimy to zauważymy, że to miłość jaką miał Nasz Pan, pomogła Mu znosić sprzeciwianie od grzeszników i zarazem podpierać także Jego wytrwałość, cierpliwość.</p>
<p>Przez przypadek obejrzałem przemówienie na uroczystości pogrzebowej zamordowanego Charliego Kirka jego żony i następnie przemówienie Donalda Trumpa. Oboje dużo mówili o wierze i chrześcijaństwie. Lecz tylko żona płacząc powiedziała publicznie, że przebacza mordercy swojego męża, bo tak uczyniłby jej mąż a przede wszystkim Chrystus. Natomiast prezydent Trump powiedział, że nie potrafi wybaczyć swoim wrogom, że ich nienawidzi i wie, że Charlie patrząc w tej chwili na niego z góry nie jest zadowolony, że tak właśnie mówi. Myślę, że prezydent Trump musi jeszcze wykonać dużo pracy nad swoim charakterem, chociaż jednego mu nie zabrakło – szczerości.</p>
<p><strong>Żyd.10: 32,34</strong></p>
<p><em><u>Przypomnijcie sobie dawne dni</u></em><em>, kiedy to po oświeceniu znosiliście wielkie zmagania z cierpieniem;</em></p>
<p><em><u>Cierpieliście bowiem ze mną</u></em><em> w moich więzach i przyjęliście z radością grabież waszego mienia, <u>wiedząc, że macie w sobie lepszą i trwałą majętność w niebie</u>.</em></p>
<p><strong> </strong>Wspomnienie <em>„dawnych dni”</em>, czyli przywołanie duchowej siły i odwagi, odwołanie się do tych mocnych łask charakteru, które wtedy przejawialiśmy oraz myśl o <em>„lepszej i trwałej majętności w niebie”</em> (lub w naszym przypadku w Królestwie Naszego Pana) pozwolą nam walczyć dzielniej i stać lepiej w warunkach, które będą próbować naszą siłę i wytrwałość. My mamy mocne strony charakteru, które jakiś czas nie są wykorzystywane. Nie było ku temu potrzeby. Ale w chwili takich prób sięgnijmy po nie aby podeprzeć atakowane słabe łaski charakteru.</p>
<p>Nie na darmo mówi się, że przeciwnik stara się znaleźć nasz „słaby” lub „czuły” punkt i go zaatakować. Tak czynią właśnie szatan, nasze upadłe ciało i świat.</p>
<p>Stąd Apostoł Piotr zwraca na to i mówi w <strong>1 Piotra 5:8,9</strong></p>
<p><em>„Bądźcie trzeźwi, czuwajcie, bo wasz przeciwnik, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożreć. Przeciwstawiajcie się mu, mocni w wierze, wiedząc, że te same cierpienia są udziałem waszych braci na świecie</em>”</p>
<p>Tutaj widzimy też, że świadomość tego, że zauważamy miłość i moc w wierze naszych braci, którzy cierpią podobnie jak my, inspiruje nasze serca i dają siłę, moc do dawania odporu szatańskim atakom.</p>
<p><strong>Mat 11:28-29 </strong></p>
<p><em>Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam <u>odpoczynek</u>.</em></p>
<p><em>Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem <u>cichy i pokornego serca</u>, a znajdziecie <u>odpoczynek</u> dla waszych dusz.</em></p>
<p><strong> </strong>W ten sposób on pokazuje nam, że cichość (łagodność) i pokora serca umożliwiają nam podtrzymywać pokój. Łagodność i pokora serca, jako mocne łaski naszego charakteru mogą podtrzymać nasz pokój, gdy przyjdą na nas próby, które ten pokój atakują.</p>
<p><strong>Łuk. 17:5</strong></p>
<p><em>I powiedzieli apostołowie do Pana: <u>Dodaj nam wiary</u>.</em></p>
<p>Jezus wyjaśniając w jaki sposób powinno to być osiągnięte dał do zrozumienia, że sługa nie będzie wymagał, aby jego pan mu służył, ale po skończonej swojej pracy przyjdzie i będzie</p>
<p>służył swemu panu <strong>w.6-9</strong></p>
<p><em>A Pan odpowiedział: Gdybyście mieli wiarę jak ziarno gorczycy i powiedzielibyście temu drzewu morwy: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się do morza, usłuchałoby was.</em></p>
<p><em>Kto z was, mając sługę, który orze albo pasie, powie mu, gdy wróci z pola: Chodź i usiądź za stołem? Czy nie powie mu raczej: Przygotuj mi kolację, przepasz się i usługuj mi, aż się najem i napiję, a potem i ty będziesz jadł i pił? Czy dziękuje słudze, że zrobił to, co mu nakazano? Nie wydaje mi się.</em></p>
<p>Potem w <strong>w. 10</strong> dodaje:</p>
<p><em>Także i wy, gdy zrobicie wszystko, co wam nakazano, mówcie: <u>Sługami nieużytecznymi jesteśmy</u>. Zrobiliśmy to, co powinniśmy byli zrobić.</em></p>
<p><strong> </strong>Jaka jest tutaj lekcja? Nasz Pan wyraźnie pokazuje tutaj, że pokora jest tą zaletą, jaką On doradził wypracować Apostołom, aby wzrosła ich wiara. Czyli pokora wzmacnia wiarę.</p>
<p>Mamy również tę metodę przedstawioną w naszych wzajemnych stosunkach między braćmi i możemy tę myśl przenieść do tego co dzieje się w naszym własnym postępowaniu.</p>
<p><strong>Rzym 15:1</strong>:</p>
<p><em>A tak my, <u>którzy jesteśmy mocni, powinniśmy znosić słabości słabych</u>, a nie szukać tego, co nam się podoba.</em></p>
<p>Tak i my możemy powiedzieć naszym mocnym łaskom, które są w nas: „Nie szukajcie tego, aby podobać się samym sobie”, czyli nie spoczywajmy na laurach. Tak, mamy niektóre mocne łaski, ale jednocześnie dopuszczamy, aby nasze słabe łaski upadały. Zaprzęgnijmy siłę tych mocnych łask na wzmocnienie tych słabych, aby tym sposobem umożliwić im wyjść z tej walki zwycięsko. Parafrazując myśl tego wersetu możemy powiedzieć, że łaski, które są mocne, winny znosić słabości słabych, pomóc im, a nie podobać się samym sobie, czyli spocząć na laurach.</p>
<p>Aby <strong>zastosować tę metodę</strong> trzeba najpierw <strong>zrozumieć proces</strong>, dzięki któremu ona działa. Musimy ciągle badać, <strong>które z naszych łask są silne, a które słabe</strong>, a kiedykolwiek jesteśmy wprowadzeni w doświadczenia, które atakują nasze słabe zalety, powinniśmy natychmiast wezwać na pomoc łaski &#8211; dzięki którym jesteśmy mocnymi. Nabierając doświadczenia w takich próbach, nasz umysł będzie nam bezbłędnie doradzał, jakie mocne łaski mają działać w tym właśnie doświadczeniu, w którym aktualnie się znaleźliśmy, aby przez nałożenie na nich wymaganego ciężaru, dawały słabym łaskom podporę, umożliwiającą im ostać się w próbie i wyjść z niej zwycięsko.</p>
<p>Co jest nam potrzebne w zastosowaniu tej metody?</p>
<ol>
<li><strong>Poznanie samego siebie.</strong> Musimy wiedzieć w czym jesteśmy słabymi, a w czym mocnymi. Musimy wiedzieć co pomoże, a co prawdopodobnie spowoduje nasze potknięcie się.</li>
<li><strong>Znajomość naszych otoczeń i wpływów działających na nas</strong>, dzięki czemu będziemy wiedzieć, które z naszych słabych łask są najczęściej narażone na atak i dzięki temu możemy być w stanie wezwać na pomoc takie mocne łaski, które nam pomogą. (np. impreza zakładowa – apetyt J – żarłoczność i pijaństwo L &#8211; pomoc w aprobacie u kolegów jako chrześcijanin) (np. wspólny pobyt rodziny z innymi rodzinami – miłość do rodziny J &#8211; preferowanie i stronniczość &#8211; pomoc możemy znaleźć w łasce uprzejmości)</li>
<li><strong>Dbanie o równowagę ciężaru</strong>. Jeżeli włożylibyśmy cały ciężar na to w czym jesteśmy mocnymi popełnilibyśmy błąd, bo przez zaniedbanie okazania pomocy nie wzmocnilibyśmy tego co jest słabe. Mamy odjąć ciężar słabej łaski, tam, gdzie nie jest w stanie znieść, a postawić na nią tą która jest mocna. Podczas treningów, gdy jedne partie mięśni są przeciążone, a inne zaniedbane, może to prowadzić do braku równowagi mięśniowej. W rezultacie stawy i mięśnie są bardziej podatne na urazy, takie jak naciągnięcia, zerwania czy stany zapalne. Przykładem jest dysbalans między mięśniami czworogłowymi a mięśniami dwugłowymi uda, co zwiększa ryzyko kontuzji kolana.</li>
</ol>
<p>Podajmy teraz kilka konkretnych przykładów, aby pokazać jak ta metoda działa.</p>
<p><strong>Przypuśćmy, że nasza wiara jest słaba jak u Apostołów</strong></p>
<p>Z różnych przyczyn może objawiać się jej słabość. Nasz Ojciec Niebieski może zwlekać w udzieleniu nam pomocy, jaką ze swej strony uważamy, że jest nam niezbędna. Może nam się wydawać, że to co do tej pory przeżyliśmy w naszym poświęconym życiu nie ułożyło się tak jak uważaliśmy, że powinno było się ułożyć.  Być może, że przyszłość dla nas jest pełna niepewności. Zaczynamy pytać się czy możemy dłużej pokładać swoją ufność w Bogu. Nasza wiara słabnie i szatan wykorzystuje to do ataku na nią.</p>
<p>Jak możemy wesprzeć ją w doświadczeniu?</p>
<p>Co możemy wezwać na naszą pomoc, tak ażeby to doświadczenie mogło być lepiej zniesione? Sprowadźmy <strong>nadzieję</strong> na naszą pomoc. Nadzieja pokaże, że Bóg jest zawsze po naszej stronie, gdy jesteśmy mu wierni. Nadzieja pokaże, że On powołał nas do zwycięstwa a nie do porażki. Nadzieja pokaże nam, że Ojciec Niebieski jest gotowy nas nagrodzić. W ten sposób, gdy część ciężaru jest włożona na nadzieję, to ona zrównoważy nas mocno i umożliwi słabej wierze wyjść jako zwycięzca.</p>
<p><strong>Miłość</strong> będzie nam przypominać, że Bóg nas miłuje i nigdy nas nie opuści i dlatego wiara może być spokojna wzmocniona miłością w myśli, że On zamierza uratować nas w ucisku i nie zostawi nas tak jak kochający rodzic nigdy nie zostawi swojego dziecka w potrzebie.</p>
<p>Następnie <strong>pokora </strong>(<u>tak jak w przykładzie naszego Pana</u>) jest pomocą w podpieraniu naszej słabej wiary, bo pokora utrzymuje nas w niskiej ocenie samych siebie w obliczu Boga i drugich. Nie będziemy myśleć, że jesteśmy traktowani niegodnie w tym doświadczeniu, ale że jesteśmy doświadczani przez naszego Ojca Niebieskiego, który nas miłuje.</p>
<p><strong>Cierpliwość</strong>, to wytrwałość, która trwa w czynieniu dobrze z radością pomimo przeciwności,</p>
<p>lekceważeń i przeszkód. A właśnie najczęściej w związku z tymi przeciwnościami i przeszkodami mamy osłabianą wiarę. Dlatego taka cierpliwość wspaniale może przyjść na pomoc wierze i zachować ją przed upadkiem w walkach, bo inaczej byłoby dla niej za ciężko.</p>
<p><strong>Teraz zwróćmy uwagę na słabą braterską miłość. </strong></p>
<p>Jak przypominamy sobie, jest to dobra wola jaką jesteśmy zobowiązani prawem w stosunku do drugich.</p>
<p>Jak możemy ją wesprzeć, gdy jest słabą? A ta słabość wychodzi szczególnie wtedy, gdy mamy tę miłość praktykować w stosunku do tych, którzy nas skrzywdzili.</p>
<p><strong>Nadzieja</strong> błogosławienia drugich w Królestwie, może udzielić wzmocnienia słabej braterskiej miłości, ponieważ pobudzi nas do takiej myśli, że skoro w przyszłości będziemy pomagać rodzajowi ludzkiemu w ich potrzebach, również w sferze wybaczania, to dlaczego teraz nie mielibyśmy przyjść im z pomocą.</p>
<p><strong>Radość</strong> jest praktycznym źródłem pomocy działającym w braterskiej miłości. To, dlatego w <strong>2 Kor.9:7</strong> czytamy: <em>„ochotnego dawcę Bóg miłuje&#8221;</em>. „Hilaron”, wyraz grecki który tutaj w BG przetłumaczono na <em>„ochotny”</em> według Diaglotta znaczy <em>„wesoły”</em>, <em>„radosny”</em>. Stąd UBG i BT tłumaczą to słowo na <em>„radosny”</em> a Kody na <em>„wesoły”</em> czyli – <em>„radosnego, wesołego dawcę miłuje Bóg”</em>.</p>
<p>Taka radość niesie dużą pomoc braterskiej miłości. Jeżeli mamy radość jako część naszego</p>
<p>charakteru i gdy przekonujemy się, iż jesteśmy kuszeni, aby być niesprawiedliwymi lub nieżyczliwymi dla drugich, natychmiast wezwijmy radość na pomoc. Ona przyjdzie nam z pomocą i udzieli mocnego wsparcia. Dlaczego? Bo siła radości polega na tym, że kiedy dzielimy się radością z bliźnimi, budujemy silne więzi. Radość, która pochodzi od Boga, potrafi jednoczyć ludzi, pomagać w wybaczaniu i wspierać w trudnych chwilach. Powinniśmy radować się z błogosławieństw drugich. Gdy w naszej najbliższej rodzinie ktoś odnosi sukces to radujemy się, jesteśmy dumni. To samo powinniśmy odczuwać wobec każdego z naszej duchowej rodziny. Powinniśmy znajdować przyjemność, radość w udzielaniu. Ta myśl ogromnie wzmocni naszą słabą miłość braterską.</p>
<p><strong>Łagodność</strong> powstrzyma wszelką niegrzeczność i pobudzi braterską miłość i tym sposobem ją wzmocni. Przysłowie mówi: <em>„Łagodność uśmierza ból”</em>. Czyli pozwoli zapomnieć o doznanych krzywdach od naszych bliźnich i przez to ułatwi nam praktykowanie braterskiej miłości wobec nich.</p>
<p><strong>Wdzięczność</strong> jest jeszcze jedną zaletą, która często wspomoże naszą słabą braterską miłość.</p>
<p>Wdzięczne serce za to co zostało uczynione dla nas, pobudzi nas do czynienia dobra, nie tylko tym, którzy uczynili nam dobrze, lecz także innym. Myśl o tym, jak braterska miłość innych w stosunku do nas ubłogosławiła i uweseliła nasze serca, powiększy naszą wdzięczność i pobudzi nas do starania się, aby podobnie błogosławić i rozweselać serca innych.</p>
<p>Ciekawe spostrzeżenia brata Johnsona mamy opisane w TP 1949 str.5</p>
<p><em>„W przesiewaniu 1908-11 było wielu takich, co poważali osoby i postępowali za wodzem bez różnicy kto nim był. Owce Pańskie słuchają tylko głosu swego Pasterza. Oni doświadczają i wiedzą, że to jest głos Jego, bez względu, przez którego podpasterza oni go słyszą. Było jednak wielu takich wtedy, jak i teraz jest, co poszli za tym lub owym według swego upodobania, bez względu, gdzie Prawda znajdowała się. Tak wtedy jak i teraz wielu ciągnęło za swoimi mężami lub żonami, albo też rodziny trzymały się razem…. Drudzy trzymali się tych co przyprowadzili ich do znajomości Prawdy lub nauczali ich, inni zaś trzymali się ulubionych im starszych lub pielgrzymów, bez względu, gdzie znajdowała się Prawda.”</em></p>
<p><em> </em>Jakie łaski charakteru mógł tutaj wykorzystać szatan, które były w osłabionym stanie?</p>
<p>Wszystkie, które prowadzą do stronniczości – niższe pierwszorzędne takie jak &#8211; ostrożność, współmałżeńskość, braterskość, przyjacielskość (w tych trzech ostatnich występuje faworyzowanie, gdy te łaski są przesadzone, czyli też słabo rozwinięte)</p>
<p>A które łaski mogłyby nam tutaj pomóc, pod warunkiem, że byłyby mocne?</p>
<p>Odwaga, subwspółmałżeńskość (brak stronniczości małżeńskiej), subbraterskość (brak stronniczości braterskiej), subprzyjacielskość (brak stronniczości przyjacielskiej) i oczywiście bezstronność.</p>
<p>Wielkim przykładem dla mnie jest postawa pewnego braterstwa z naszego Zboru, które, gdy następował podział w naszym Zborze, początkowo poszli tam, gdzie poszła reszta rodziny cielesnej. Lecz po niedługim czasie przełamali wpływ rodzinnych uczuć i zastąpili to bezstronną, duchową oceną zaistniałej sytuacji.</p>
<p>Takie przykłady można byłoby podać do każdej łaski charakteru. Musimy tylko zdawać sobie zawsze z tego sprawę, który z naszych cech, łask charakteru są <strong>słabe</strong> i być świadomym tego, że te nasze „słabe, czułe punkty” będą atakowane.</p>
<p>Jak dobrze jest jednak mieć świadomość, że mamy też wiele cech, łask charakteru, które są w nas <strong>mocne</strong>. Niektóre z nich wynikają z dziedziczności a inne z wykonanej pracy na samym sobą.</p>
<p>Wykorzystujmy więc te mocne łaski, aby wzmacniać te słabe.</p>
<p>Jak więc cudownym jest, że Biblia podaje nam metodę wzmacniania naszych słabych łask, która jest szybką pomocą w godzinie próby. Pod warunkiem, że dobrze zrozumiemy tę biblijną metodę. Mam nadzieję, że tych kilka myśli tutaj przedstawionych pomogą nam w tym.</p>
<p><strong>Żyd.12:12,13</strong></p>
<p><em>Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i omdlałe kolana. Prostujcie ścieżki dla waszych stóp, aby to, co chrome, nie zeszło z drogi, ale raczej zostało uzdrowione.</em></p>
<p>Niech Pan pobłogosławi te rozważania. Amen!</p>
<p><strong>Posłuchaj też: </strong><br />
&#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-1/">Biblijne metody rozwijania charakteru – część 1</a><br />
&#8211; <a href="https://badaczebiblii.pl/duchowa-metamorfoza-biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-2/">Biblijne metody rozwijania charakteru – część 2: Duchowa metamorfoza</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-3/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12138</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Kilka uwag o strofowaniu</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kilka-uwag-o-strofowaniu</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Sep 2025 08:50:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańska społeczność]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia mateusza]]></category>
		<category><![CDATA[grzech]]></category>
		<category><![CDATA[kazania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[marian lewicki]]></category>
		<category><![CDATA[napominanie]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[strofowanie]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka strofowania]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady bibliijne]]></category>
		<category><![CDATA[zachęcanie]]></category>
		<category><![CDATA[zaufanie]]></category>
		<category><![CDATA[zrozumienie]]></category>
		<category><![CDATA[złota reguła]]></category>
		<category><![CDATA[łagodzenie konfliktów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12128</guid>

					<description><![CDATA[„A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego.” – Mat. 18:15 (NP) Wykład wygłoszony przez brata Mariana Lewickiego na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 27 września 2025 r.  Notatki: Pojęcie moralności zostało w dzisiejszych czasach tak zrelatywizowane, że wprost nie sposób komuś zarzucić grzech. Dziś łatwiej jest <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #0000ff;">„<em>A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego.</em>”</span> – Mat. 18:15 (NP)</p>
<p><strong>Wykład wygłoszony przez brata Mariana Lewickiego na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 27 września 2025 r. </strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/C_uwvC2YM5I?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>Notatki:</strong></p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-12129" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/csm_bild_paedagogisch_gut_beraten_847069511d.jpg" alt="" width="400" height="201" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/csm_bild_paedagogisch_gut_beraten_847069511d.jpg 1000w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/csm_bild_paedagogisch_gut_beraten_847069511d-300x151.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/csm_bild_paedagogisch_gut_beraten_847069511d-768x386.jpg 768w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />Pojęcie moralności zostało w dzisiejszych czasach tak zrelatywizowane, że wprost nie sposób komuś zarzucić grzech. Dziś łatwiej jest nam stwierdzić, że ktoś popełnia przestępstwo. Na prawie wszyscy musimy się trochę znać.</p>
<p>Stwierdzenie, że ktoś popełnia grzech, brzmi niecodziennie i anachroniczne. Taki zarzut pociąga za sobą natychmiast pytanie o system wartości, o przynależność wyznaniową itp. Prawo ludzkie mówi o wykroczeniach i przestępstwach, nie spotkałem się natomiast ze stwierdzeniem, że ktoś grzeszy.</p>
<p>A tymczasem Słowo Boże wyklucza milczenie w kwestii grzechu. Czytamy 3 Mojż. 19:17: „Jawnie strofować będziesz bliźniego twego, a nie ścierpisz przy nim grzechu”.</p>
<p>„Nie ścierpisz przy nim grzechu” &#8211; czy nakaz ten jest jeszcze aktualny w naszych czasach? Czy nas obowiązuje? Wydaje się być, oględnie mówiąc, trudny do zrealizowania.</p>
<p>Gdyby ktoś zarzucał nam, że go nie realizujemy, próbowalibyśmy zapewne ograniczyć w tym przepisie znaczenie słowa „bliźni”. A może chętnie zapytalibyśmy, tak jak Faryzeusz Pana Jezusa: „I któż jest mój bliźni ? ” (Łuk. 10:29)</p>
<p>Czy bliźnim nie jest wyłącznie badacz Pisma Świętego? A właściwie tylko ten badacz, z którym jesteśmy zaprzyjaźnieni np. braterstwo w Zborze?</p>
<p>Nie oszukujmy się. Odzwyczailiśmy się od strofowania i boimy się strofować! Boimy się zwrócić komuś uwagę na jego grzech, aby nie być posądzonym o nietolerancyjność, fanatyzm, a przynajmniej o brak zrozumienia.</p>
<p>Z drugiej zaś strony spotykamy takich, którzy z najwyższym upodobaniem i na każdym kroku pouczają innych, jak mają się ubierać i co jeść jak jeść, a czego nie jeść, jak powinni się zachowywać a czego unikać, kiedy mówić a kiedy milczeć, a może którą ręką podrapać się za uchem.</p>
<p>Taka postawa wywołuje w nas odruch niechęci. Podświadomie czujemy, że tak też nie powinno być i znajdujemy w tym jeszcze jeden argument świadczący o tym, że sprawy moralności powinny być pozostawione do osobistego uznania i nie należy się w ogóle wtrącać w prywatne sprawy bliźnich.</p>
<p><u>I co z tego wynika ? Mamy 2 postawy</u> :  mamy więc tych, którzy nie reagują w ogóle na grzech, i tych, którzy zamęczają nas swoimi wiecznymi pouczeniami. Każda z tych skrajności jest błędem, no a grzech powinien spotkać się z właściwą reakcją.</p>
<p>Musimy jednak zawsze zadać sobie pytanie, czy to właśnie ja i czy właśnie teraz powinienem strofować czy napominać, aby osiągnąć pożądany skutek.</p>
<p>Jaki skutek powinno się w tej sytuacji osiągnąć ? Co zrobić by być skutecznym ? Kiedy strofować, a kiedy lepiej zamilknąć?</p>
<p>Aby uzyskać odpowiedź na te pytania sięgniemy do nauki naszego Pana o strofowaniu, którą zanotował św. Mateusz (18:15-17).</p>
<ol>
<li>„A jeźliby zgrzeszył brat twój, idź, strofuj go między tobą i onym samym: jeźli cię usłucha, pozyskałeś brata twego.</li>
</ol>
<h6>1 Stare rękopisy pomijają słowa „przeciwko tobie&#8221;.<br />
Opublikowana wersja artykułu zawierała wnioski płynące z tego dopisku.<br />
Dlatego artykuł został poprawiony.</h6>
<ol start="2">
<li>Ale jeźli cię nie usłucha, przybierz do siebie jeszcze jednego albo dwóch, aby w ustach dwóch albo trzech świadków stanęło każde słowo.</li>
<li>A jeźliby ich nie usłuchał, powiedz zborowi; a jeźliby zboru nie usłuchał, niech ci będzie jako poganin i celnik.”</li>
</ol>
<p>Na podstawie tych wersetów będziemy chcieli przekonać się, jakie warunki należy spełnić, aby nasze strofowanie miało szansę być skuteczne.</p>
<p><strong>Uwaga 1 ( z 4-rech ) </strong>Według reguły Pana Jezusa celem strofowania jest pozyskanie brata: „Jeźli cię usłucha, pozyskałeś brata twego”. Wydaje się to oczywiste, ale jakże często pobudki do udzielenia nagany bywają całkiem inne &#8211; zwykłe i niskie, czasem niewłaściwe</p>
<p>Może to być chęć tzw. „odegrania się”, odpowiedzenia złem za złe, zaspokojenia swej żądzy zadośćuczynienia za wyrządzoną nieprawość.(postępujemy wtedy wg ciała i wskazówek tego świata)</p>
<p>Ale to wszystko nie są właściwe pobudki do strofowania. Pan Jezus mówi: „Idź, strofuj go … jeżeli cię usłucha, pozyskałeś brata twego”. Celem strofowania jest pozyskanie brata &#8211; odzyskanie jego przyjaźni i zaufania.</p>
<p>Uwaga 2 <u>Co jest podstawą naszej reakcji, czy grzech czy grzesznik</u> ? <u>Podstawą do strofowania powinien być grzech</u>: „Jeźliby zgrzeszył brat twój”.</p>
<p>Nie chodzi zatem o różnicę gustów, przyzwyczajeń, czy poglądów, ale o <u>obiektywne przestąpienie Prawa Bożego</u>. Chcąc strofować brata trzeba być przekonanym, że naganne naszym zdaniem postępowanie jest grzechem. Trzeba także potrafić owo przekonanie w sposób biblijny uzasadnić.</p>
<p>Uwaga 3 Warto się zastanowić, czy to właśnie ja jestem najwłaściwszą osobą do udzielenia napomnienia, czy czuję się bratem grzeszącego: bo czytaliśmy „jeśliby zgrzeszył brat twój”.</p>
<p>A może nie jest to pierwszy konflikt. Może poza chęcią naprawy czyjegoś postępowania występuje jakiś inny powód naszego działania. Może żywimy jakąś zadawnioną niechęć, może już kiedyś przemilczeliśmy zatarg i teraz myślimy sobie: „Tym razem nie popuszczę.” A może dzieli nas mur rozmaitych uprzedzeń spowodowanych  poglądami brata czy siostry.</p>
<p>Taka wszechstronna analiza wymaga naturalnie czasu i spokojnej rozwagi. To od razu narzuca wniosek, że z naganą nie wolno się spieszyć. <u>Nie powinna to być emocjonalna reakcja na konfliktową sytuację, ale przemyślany akt czynnej miłości do błądzącego brata</u>.</p>
<p>Uwaga 4 Nieprzypadkowo nauka o strofowaniu poprzedzona jest nauką o zgorszeniu:</p>
<p>„Kto by zaś zgorszył jednego z tych małych, którzy we mnie wierzą, pożyteczniej by mu było, aby zawieszony był kamień młyński na szyi jego, a utopiony był w głębokości morskiej” – Mat. 18:6.</p>
<p>Jeśli przez swoje nieumiejętne strofowanie miałbym zgorszyć słabszego ode mnie brata, to lepiej byłoby mi natychmiast rzucić się w morze z kamieniem na szyi niż iść strofować. ( Zauważmy jak bardzo jesteśmy  odpowiedzialni w tym zakresie przed Panem.) A zauważamy, że brak miłości i umiaru przy strofowaniu bywa częstą przyczyną zgorszenia.</p>
<p><u>Dlatego powtórzmy</u>: (1) celem strofowania jest pozyskanie brata; (2) tylko grzech, czyli obiektywne przestąpienie Prawa Bożego, stanowi upoważnienie do udzielenia nagany; (3) niezbędną kwalifikacją jest poczucie braterskiej więzi z grzeszącym; oraz (4) przy strofowaniu zalecana jest niezwykła ostrożność, gdyż ryzykujemy przestąpieniem Prawa Bożego wobec naszych bliźnich.</p>
<p>Mając na uwadze te 4 spostrzeżenia postąpimy dalej i spróbujemy określić warunki, jakie musi spełnić strofujący, aby mieć szansę na pozyskanie brata.</p>
<p>Człowiek, który pragnie, by jego nagana była skuteczna, powinien odpowiedzieć sobie na trzy pytania:<br />
1. Czy brat, którego zamierzam strofować ma do mnie zaufanie?<br />
2. Czy rozumiem jego problem?<br />
3. Czy jestem gotów zapomnieć jego grzech?<br />
Zastanówmy się nad treścią tych trzech pytań.</p>
<h2>1. Czy brat, którego zamierzam strofować ma do mnie zaufanie?</h2>
<p>Często myślimy, że przy strofowaniu wystarcza, jeśli strofujący kieruje się miłością. Wydaje nam się, że miłość ze strony strofującego jest wystarczającą kwalifikacją do udzielenia nagany. Jeśliby celem strofowania miało być zrzucenie z siebie odpowiedzialności, ( no bo Pismo Św. Odemie tego wymaga ) to może nawet i taka kwalifikacja nie byłaby konieczna.</p>
<p>Jeśli jednak mówimy o skuteczności strofowania, to sama miłość do strofowanego już nie wystarcza. Dobrze by było, aby grzeszący, a więc słaby brat, miał zaufanie do tego, który przyjdzie go strofować.</p>
<p>Przyjacielskie nastawienie może sprawić, że grzesznik wysłucha uwag i nie „zamknie” swych uszu. Szacunek dla strofującego może spowodować, że strofowanie najpierw go zasmuci, a potem sprawi pokutę i poprawę. Jeśli grzesznik traktuje nas jak wroga, który przychodzi wymierzyć sprawiedliwość, trudno będzie nam osiągnąć sukces.</p>
<h2>2. Czy rozumiem problem błądzącego brata?</h2>
<p>Ktoś kiedyś powiedział, że zrozumieć, to znaczy przebaczyć.</p>
<p>Zanim udamy się do brata z naganą powinniśmy uklęknąć do modlitwy i prosić Boga o łaskę zrozumienia postępowania brata, który grzeszy.</p>
<p>Konieczna jest rzetelna analiza własnych pobudek, które skłaniają nas do strofowania, wydaje się być zadaniem dość trudnym, to zrozumienie motywów postępowania człowieka grzeszącego, a zwłaszcza przeciwko nam, graniczy z niemożliwością.</p>
<p>Jeśli nie potrafimy uciec od negatywnych emocji, które wzbudza w nas ten grzech, stoimy na straconej pozycji. Nigdy do końca nie zrozumiemy grzesznika. Możemy iść go strofować, ale tylko cud łaski Bożej może sprawić, że go pozyskamy.</p>
<p>Byłoby jednak znacznie lepiej, byśmy znaleźli czas na to, aby po pierwsze ochłonąć z emocji, a potem spokojnie, z modlitwą zastanowić się nad całym zajściem. Jeżeli tak postąpimy, to często się okaże, że z igły zrobiliśmy widły, że domniemany grzech brata był jedynie niewielkim źdźbłem w oku, małym nieporozumieniem, za które każdy z nas może ponosić częściową odpowiedzialność.</p>
<p>Wtedy też najprawdopodobniej dojdziemy do wniosku, że nie ma sensu podejmować szczególnego strofowania. Wystarczy poczekać na dogodną okazję, żeby spokojnie porozmawiać, wyjaśnić sytuację, a następnie o niej zapomnieć.</p>
<p>Może się jednak okazać, nawet po głębszym zastanowieniu, że sprawa jest poważniejsza i nasza reakcja wydaje się potrzebna i celowa. Wtedy należy odpowiedzieć sobie na jeszcze jedno pytanie.</p>
<h2>3. Czy jestem gotów zapomnieć bratu jego grzech?</h2>
<p>Na ogół wydaje nam się, że przebaczenie niekoniecznie musi oznaczać zapomnienie grzechu i całego zajścia. Może nawet częściej powiedzielibyśmy, że grzechu nie wolno zapomnieć, bo stanowi on ważną informację o sobie i drugim człowieku.</p>
<p>Pomyślmy jednak, czy to podejście jest na pewno słuszne. Czy magazynowanie brudów może służyć słusznemu celowi? Przecież „miłość nie myśli nic złego … nie raduje się z niesprawiedliwości … wszystko okrywa”.</p>
<p>Apostoł Paweł stwierdza, że ubieganie się o cel naszego powołania wymaga tak wielkiej uwagi i koncentracji, że nie mamy czasu na ustawiczne oglądanie się za siebie: „Ale jedno czynię, że tego, co za mną jest zapominając, a do tego co przede mną jest spiesząc, bieżę… „– pisze św. Paweł w Liście do Filipian 3:14.</p>
<p>Owszem powinniśmy zapominać, to co za nami. Łatwo jest jednak powiedzieć: zapominać! Ale czy da się zapomnieć ból, łzy, złe słowa, które jak kamienie głęboko zapadły w nasze serce. Zapominanie grzechu jest rzeczą niezwykle trudną, a może nawet niemożliwą.</p>
<p>Jednak gotowość usiłowania zapomnienia grzechu jest warunkiem koniecznym skutecznego strofowania.        Jeśli grzesznik nie ma przekonania, że po przyznaniu nam racji cała sprawa będzie uznana za niebyłą, nigdy nam nie uwierzy i nie przyzna się do błędu.</p>
<p><u>Tylko zapomnienie tego, stanowi gwarancję dyskrecji</u>. A przecież sam Pan Jezus podkreślił wagę dyskrecji w napominaniu: „Strofuj go między tobą i onym samym”.</p>
<p>Jeśli więc tłumaczymy sobie, że przecież nie mogę zapomnieć takiego grzechu, to pamiętajmy, że szukamy w ten sposób usprawiedliwienia dla własnej niedoskonałości. To że wszyscy ulegamy słabościom jest oczywiste,  zapominajmy, a przynajmniej starajmy się zapominać.</p>
<p>Warto przy tej okazji wspomnieć jeszcze o jednej sprawie. Jeśli taką trudność sprawia nam pozyskanie brata &#8211; ponowne odzyskanie jego zaufania i przyjaźni, to lepiej go nie traćmy.</p>
<p>Jeśli możemy, starajmy się unikać podglądania bliźnich w ich słabościach. Nie chodzi o to, by nie widzieć rzeczy złych, błędnych i szkodliwych, ale o to, by zamykać oczy na słabości braci, bo wszyscy je mamy,                          a  ciągłe wypatrywanie wad, za które umarł przecież Chrystus, może zniszczyć każdą przyjaźń, każdą społeczność i wszelkie dobro.</p>
<p>Najlepiej oddzielać rzeczy wielkie i szkodliwe od małych i błahych. Nie unikajmy zwracania uwagi na istotne grzechy, ale nie róbmy problemów z drobnostek, które nie zasługują na uwagę.</p>
<p>A już za wszelką cenę starajmy się unikać sytuacji, w których moglibyśmy narazić bliźniego na popełnienie grzechu. Nie prowokujmy, nie szukajmy zaczepki i nieporozumienia, które wystawi na pokusę słabego brata.</p>
<p>A gdy zgrzeszy, nie szczyćmy się, nie pokazujmy palcem. Raczej starajmy się zakrywać grzech, bo tak uczy Pismo Święte w Liście św. Jakóba (Jak. 5:20) &#8211; „Kto by odwrócił grzesznika od błędnej drogi jego, zachowa duszę od śmierci i zakryje mnóstwo grzechów.” Bo „miłość wszystko okrywa”.</p>
<p>Podsumujmy:<br />
1. Strofowanie ma na celu pozyskanie brata;<br />
2. Zastanawiajmy się, czy strofowane postępowanie na pewno jest grzechem;<br />
3. Bądźmy niezwykle ostrożni, by nie zgorszyć brata. Nie pogłębiajmy jego upadku nieumiejętnym strofowaniem, które jest tylko demonstrowaniem własnej sprawiedliwości;<br />
4. Starajmy się pozyskać zaufanie brata, którego chcemy strofować;<br />
5. Usiłujmy zrozumieć brata;<br />
6. Okazujmy gotowość przebaczania i zapominania upadków innych.</p>
<h2>Sztuka strofowania</h2>
<p>Jeśli jesteśmy już świadomi zagrożeń towarzyszących procesowi strofowania, jeżeli staramy się spełniać wszystkie podane wyżej warunki, możemy przystąpić do opanowania trudnej sztuki strofowania.</p>
<p>Tak, strofowanie jest sztuką, która wymaga talentu i wielkiej pracy. Nie poddawajmy się jednak. Nie zakładajmy z góry: Nie mam do tego zdolności, więc nie będę się do tego brał. Często usprawiedliwiamy jedynie w ten sposób własne wygodnictwo i strach przed mówieniem trudnej prawdy.</p>
<p>Z drugiej jednak strony, drżyjmy, jeśli strofowanie przychodzi nam z łatwością albo, co gorsze, sprawia nam skrytą przyjemność. Jest to nieomylny znak, że nie spełniamy warunków koniecznych do wykonania skutecznego strofowania.</p>
<p>W takim przypadku najlepiej natychmiast zaniechać tej czynności i w modlitwie polecić się Bogu, ponieważ nasza postawa jest wyraźnie zagrożona i może spowodować jeszcze większy problem.</p>
<p>W następnej części naszej lekcji (jeżeli Pan pozwoli powiedzieć drugą część) odwołam się do kilku podanych w historii Biblijnej przykładów strofowania. W celu lepszego zapamiętania i większej przydatności w życiu codziennym określimy te przykłady trzema hasłami:</p>
<ol>
<li>Strofowanie króla</li>
<li>Strofowanie brata</li>
<li>Strofowanie przyjaciela</li>
</ol>
<p>Na tym kończę i życzę Błogosławieństwa Bożego z tych rozważań. ( życzę również, abyście nigdy tego nie realizowali w praktyce )</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/kilka-uwag-o-strofowaniu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12128</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Przypowieść o uczcie weselnej</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-uczcie-weselnej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przypowiesc-o-uczcie-weselnej</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-uczcie-weselnej/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Sep 2025 12:36:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[arthur ryppa]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia wg mateusza]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[kazania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[nowy testament]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść o uczcie weselnej]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieści jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[Wuppertal]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12097</guid>

					<description><![CDATA[W niedzielę, 14 września 2025 r., zbór w Bydgoszczy odwiedził brat Arthur Ryppa ze zboru w Wuppertalu. W drugim wykładzie mówca podzielił się z nami prezentacją na temat przypowieści o uczcie weselnej. Przypowieść ta została powiedziana przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa i zapisana w Ewangelii wg Mateusza 22:1-14 &#8211; &#8222;1 A Jezus odpowiadając, mówił do <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-uczcie-weselnej/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><strong>W niedzielę, 14 września 2025 r., zbór w Bydgoszczy odwiedził brat Arthur Ryppa ze zboru w Wuppertalu. W drugim wykładzie mówca podzielił się z nami prezentacją na temat przypowieści o uczcie weselnej.</strong></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/luuroETVljc?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong><img decoding="async" class="alignright size-full wp-image-12098" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/uczta-weselna.jpg" alt="" width="323" height="425" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/uczta-weselna.jpg 323w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/uczta-weselna-228x300.jpg 228w" sizes="(max-width: 323px) 100vw, 323px" />Przypowieść ta została powiedziana przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa i zapisana w Ewangelii wg Mateusza 22:1-14 &#8211;</strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>&#8222;1 A Jezus odpowiadając, mówił do nich znowu w podobieństwach tymi słowy: 2 Podobne jest Królestwo Niebios do pewnego króla, który sprawił wesele swemu synowi. 3 I posłał swe sługi, aby wezwali zaproszonych na wesele, ale ci nie chcieli przyjść. 4 Znowu posłał inne sługi, mówiąc: Powiedzcie zaproszonym: Oto ucztę moją przygotowałem, woły moje i bydło tuczne pobito, i wszystko jest gotowe, pójdźcie na wesele. 5 Ale oni, nie dbając o to, odeszli, jeden do własnej roli, drugi do swego handlu. 6 A pozostali, pochwyciwszy jego sługi, znieważyli i pozabijali ich. 7 I rozgniewał się król, a wysławszy swe wojska, wytracił owych morderców i miasto ich spalił. 8 Wtedy rzecze sługom swoim: Wesele wprawdzie jest gotowe, ale zaproszeni nie byli godni. 9 Idźcie przeto na rozstajne drogi, a kogokolwiek spotkacie, zaproście na wesele. 10 Słudzy ci wyszli na drogi, sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych, i sala weselna zapełniła się gośćmi. 11 A gdy wszedł król, aby przypatrzeć się gościom, ujrzał tam człowieka nie odzianego w szatę weselną. 12 I rzecze do niego: Przyjacielu, jak wszedłeś tutaj, nie mając szaty weselnej? A on oniemiał. 13 Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu nogi i ręce i wyrzućcie go do ciemności zewnętrznej; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. 14 Albowiem wielu jest wezwanych, ale mało wybranych.&#8221;</em></span></p>
<p>Zachęcamy do wysłuchania!</p>
<p><strong>Wykład nr 1:</strong> <a href="https://badaczebiblii.pl/nowe-zycie/">&#8222;Nowe życie&#8221;</a></p>
<p>Bydgoszcz 14.09.2025</p>
<p>Temat obecny poświęcony będzie jednej z przypowieści naszego Pana. Już w tzw. Modlitwie Pańskiej nasz Pan Jezus nauczył nas modlić się min. i o to Królestwo. Mówi on <em>Przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jak w NIEBIE tak i na ziemi</em> (Mat. 6:10). Królestwo, o którym jest w tej modlitwie mowa, to Królestwo Boże, Królestwo Najwyższego z Królów. Ma ono mieć zasięg zarówno Niebiański jak i Ziemski (faza duchowa i faza ziemska). Omawiana przypowieść dotyczyć będzie głównie <strong>fazy duchowej</strong>, czyli Królestwa Niebios.</p>
<p><strong>Temat:</strong> <strong>Przypowieść o Uczcie Weselnej (Mat. 22:1-14)</strong></p>
<p><strong>WSTĘP</strong></p>
<p><strong>Przypowieść</strong> jest dziełem literackim, którym często posługiwano się w czasach antycznych, stąd także nasz Pan także korzystał z tego typy przedstawiania Jego nauk. Inne pokrewne słowa to <strong>podobieństwo, alegoria lub parabola</strong>. Jezus odwoływał się w nich do świata znanego swoim odbiorcom. W ten prosty sposób przedstawiał głębokie treści.</p>
<p>Kiedy mówimy o uczcie, musimy pamiętać, że Biblia naucza o <u>różnych ucztach</u>. U Izajasze proroka czytamy np. o wielkiej <em>uczcie na górze, o uczcie z tłustych potraw i wystawnych win</em> (Izaj 25:6). Nie jest to jednak ta uczta, o której my dzisiaj będziemy mówić. My mówimy o <strong><u>uczcie weselnej</u></strong>. Kiedy mamy przed oczyma wesele, to także i tutaj pojawiają się nam różne biblijne obrazy. W zależności co zostało podkreślone, to taki podany jest obraz. Np. Jezus i Kościół często przedstawieni są na tym weselu jako Oblubieniec i Oblubienica. W naszej przypowieści jest jednak nieco inaczej. Tutaj kandydaci do klasy Kościoła pokazani są <strong>w gościach</strong>, ponieważ główny środek ciężkości tej przypowieści nie jest położony na małżeństwie, ale <strong><u>na poszukiwaniu gości weselnych.</u></strong></p>
<p>Niektóre przypowieści zostały wytłumaczone przez naszego Pana uczniom na osobności (np. o Siewcy czy o Czworakiej Roli). Inne niestety nie. Nasza przypowieść należy właśnie do tych nie wytłumaczonych. Dlatego będziemy się starali podać takie wyjaśnienie, które według naszego zrozumienia jest najlepsze, a które będzie zgodne i harmonijne z innymi zagadnieniami Biblii. Jeżeli uda nam się znaleźć początek tej przysłowiowej nitki, to postaramy się dobrnąć <strong><em>po nitce do kłębka</em></strong>.</p>
<p>Podzielimy sobie naszą przypowieść na kilka części.</p>
<p><strong>PIERWSZE POSŁANIE</strong></p>
<p><strong>Mat. 22:1-3 (BW)</strong></p>
<p><em>A Jezus odpowiadając, mówił do nich znowu w podobieństwach tymi słowy: Podobne jest <strong>Królestwo Niebios</strong> do pewnego <strong>króla</strong>, który sprawił wesele swemu <strong>synowi</strong>. <strong>I posłał</strong> swe <strong>sługi</strong>, aby wezwali <strong><u>zaproszonych na wesele</u></strong>, ale ci nie chcieli przyjść.</em></p>
<p>Na samym początku dowiadujemy się, że to Królestwo Niebios ma króla i że ten król ma syna, któremu chciał wyprawić wesele. To <strong>Bóg Ojciec</strong> jest tym <strong>królem</strong>, a jego <strong>Syn Jezus Chrystus jest królewiczem</strong>. I to jemu Bóg chce sprawić ucztę weselną i chce zaprosić na nią gości. W obrazowy sposób Bóg przedstawił to swoje królestwo w narodzie żydowskim. Izrael stanowił jego wybrany naród. I choć posiadali oni różnych królów takich jak Dawid czy Salomon, to jednak zasiadali oni na tronie królewskim tylko <u>reprezentacyjnie</u>, ponieważ ich prawdziwym królem był sam Bóg. Po górą Synaj, Bóg powiedział do nich tak:</p>
<p><strong>2 Moj. 19:5, 6 (BW)</strong></p>
<p><em>A teraz, <u>jeżeli</u> pilnie słuchać będziecie głosu mojego i przestrzegać mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich ludów, bo moja jest cała ziemia. A wy będziecie mi <strong><u>królestwem kapłańskim</u></strong> i narodem świętym. Takie są słowa, które powiesz synom izraelskim.</em></p>
<p>Obietnice Boże i Jego opatrzność nad Izraelem pod Przymierzem Zakonu były przeznaczone dla nich, aby ich uzdolnić, aby ich przygotować do tego, by w przyszłości mogli oni się stać tym Boskim, świętym narodem. Kiedy nastał czas przyjścia Jezusa Chrystusa w jego pierwszym adwencie, to właśnie z nich miała być wybrana odpowiednia ilość gości, odpowiednia liczba tych, którzy razem z Synem Królewskim świętowaliby na tej uczcie weselnej. Ponieważ sam król jak i jego syn, jako królewicz i dziedzic, są istotami duchowymi, a ich władza jest niebiańska, to także i ci, którzy zostali zaproszeni na tą ucztę weselną mieli stanowić <strong>współdziedziców</strong> tego Niebiańskiego Królestwa. Zanim więc cały świat ludzkości będzie mógł skorzystać z ziemskich błogosławieństw Królestwa, to najpierw musi być przygotowana ta duchowa część. Najpierw muszą być wybrani ci, którzy mają stanowić to Królestwo Niebiańskie.</p>
<p>Czytaliśmy, że król <strong><em>posłał</em></strong><em> swe sługi, aby wezwali <strong><u>zaproszonych na wesele</u></strong>, ale ci nie chcieli przyjść.</em></p>
<p>Z tych słów zauważamy, że na tę ucztę już <strong>wcześniej</strong> zaproszeni byli pewni goście, ale teraz, kiedy nastał właściwy czas, słudzy króla jedynie mieli ich wezwać. Tymi <strong>zaproszonymi </strong><strong>byli właśnie Izraelici</strong>. Oni byli w Przymierzu z Bogiem i mieli pierwszeństwo w tym, aby być uczestnikami tej uczty.</p>
<p><strong>Sługami króla</strong>, którzy mieli wzywać tych gości w pierwszej kolejności byli Jan Chrzciciel i jego uczniowie. To oni przygotowywali naród Izraelski na to wielkie przyjęcie i wzywali ich do oczyszczenia się. <em>Upamiętajcie się, albowiem przybliżyło się Królestwo Niebios</em> (Mat. 3:2). Oni także wykonywali dzieło zwrócenia uwagi narodu żydowskiego na fakt, że Syn królewski był już pomiędzy nimi. Przy pewnej okazji Jan użył nawet <em>języka weselnego</em> i odniósł się do naszego Pana jako do Oblubieńca.</p>
<p><strong>Jana 3:29</strong></p>
<p><em>Kto ma oblubienicę, ten jest oblubieńcem; a <u>przyjaciel</u> oblubieńca, który stoi i słucha go, raduje się niezmiernie, słysząc głos oblubieńca. Tej właśnie radości doznaję w całej pełni.</em></p>
<p>Jan Ch. był przyjacielem Oblubieńca, był on sługą króla, który wzywał zaproszonych na ucztę weselną, ogłaszał czas rozpoczęcia się powołania do klasy Królestwa Niebios. On cieszył się z tego faktu, choć sam nie mógł być jej członkiem. Niestety poza nielicznymi wyjątkami zaproszeni Izraelici <em>nie chcieli przyjść</em>. W Jana 1:11 czytamy: <em>Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli.</em> Tylko nieliczni, o których Biblia mówi, <em>prawdziwi Izraelici, w których nie było zdrady</em>, skorzystali z tego zaproszenia. I choć król był może taką reakcją nieco zdziwiony, to jednak nie zniechęcił się i ponowił swoje wezwanie.</p>
<p><strong>DRUGIE POSŁANIE</strong></p>
<p><strong>Mat. 22:4-7 (BW) </strong></p>
<p><strong><em>Znowu posłał</em></strong><em> <strong><u>inne sługi</u></strong>, mówiąc: Powiedzcie <strong>zaproszonym</strong>: Oto ucztę moją przygotowałem, woły moje i bydło tuczne pobito, i wszystko jest gotowe, pójdźcie na wesele. Ale oni, <strong>nie dbając o to, odeszli</strong>, jeden do własnej roli, drugi do swego handlu. A pozostali, pochwyciwszy jego sługi, znieważyli i pozabijali ich. I <strong>rozgniewał się król</strong>, a wysławszy swe wojska, wytracił owych morderców i miasto ich spalił.</em></p>
<p>Aby zachęcić zaproszonych król polecił sługom, aby tym razem podali więcej szczegółów na temat tej uczty. Również i w tych wersetach tymi <strong><u>już </u>zaproszonymi gośćmi byli Izraelici</strong>. Żydzi żyjący za czasów pierwszego adwentu naszego Pana mieli <strong>szczególny</strong> przywilej poznania go, słuchania jego kazań, obcowania z nim (zadawali mu pytania, byli nakarmieni, byli uzdrawiani). Tymi <strong>innymi sługami</strong>, którzy w drugiej kolejności wysłani zostali do narodu Żydowskiego, byli głównie <strong>Apostołowie</strong>, ale także inni uczniowie Jezusa, np. tych <strong>70ciu</strong>, których Jezus wysyłał w misje. Także po śmierci Jezusa w Dzień 50tnicy wezwanie do współudziału w Niebiańskim Królestwie zostało wystosowane szczególnie wobec Żydów będących w Przymierzu z Bogiem. Czy oni pozytywnie zareagowali na to wezwanie? Podobnie jak wcześniej, niestety nie (poza nielicznymi wyjątkami).</p>
<p>Naród pod kierownictwem swoich przywódców religijnych, kapłanów, uczonych w Piśmie, faryzeuszów, sadyceuszów, zlekceważył i to kolejne posłannictwo. Oni woleli chodzić ich własną drogą, jedni zajęli się ponownie ich rolą, inni ich handlem, nie chcieli naśladować Jezusa, jako Oblubieńca. Niektórzy z nich posunęli się nawet jeszcze dalej. To ci pierwotnie zaproszeni na ucztę weselną goście nie tylko że doprowadzili do ukrzyżowania samego Jezusa. Oni także zaczęli prześladować jego wiernych naśladowców, a niektórych z nich pozabijali (znany nam przykład z DzAp. ukamienowanie św. Szczepana).</p>
<p>Takie haniebnie traktowanie sług samego króla pociągnęło za sobą konsekwencje. Król się rozgniewał i miał ku temu powód. Ich klęskę narodową w proroczy sposób zapowiedział już sam Jezus.</p>
<p><strong>Mat. 23:37, 38</strong></p>
<p><em>Jeruzalem, Jeruzalem, które <strong>zabijasz proroków i kamienujesz</strong> tych, którzy do ciebie byli posłani, ileż to razy chciałem zgromadzić dzieci twoje, jak kokosz zgromadza pisklęta swoje pod skrzydła, a nie chcieliście! <strong>Oto wam dom wasz pusty zostanie.</strong></em></p>
<p>W taki to sposób naród Izraela utracił szczególną łaskę stania się Królewskim Kapłaństwem. Bóg rozgniewał się na Izraela i nie tylko odwrócił od nich oblicze swojej łaski, ale dopuścił wobec nich szczególny rodzaj doświadczeń. W latach 69 i 70 ne. armia Rzymska pod wodzą Tytusa oblegała Jeruzalem tak długo, aż miasto upadło. Tak jak czytaliśmy w przypowieści gniew Boga doprowadził do tego, że w tej wojnie zginęli wszyscy mordercy jego sług, a ich miasto, czyli resztki struktury państwowej razem ze stolicą Jerozolimą, zostały doszczętnie zniszczone. Jak uczy nas historia ci Żydzi, którzy przeżyli ten ognisty ucisk, zostali później rozporoszeni po całym świecie. I tak skończyła się dla tego narodu nadzieja na Królestwo Niebiańskie. Po tym jak naród Żydowski okazał się być niegodnym, Bóg postanowił rozpocząć całkiem nową działalność. Obietnice dane im, miały być im zabrane, i dane innym.</p>
<p><strong>Mat. 21:43</strong></p>
<p><em>Dlatego powiadam wam, że Królestwo Boże <u>zostanie wam zabrane</u>, a dane narodowi, który będzie wydawał jego owoce.</em></p>
<p><strong>TRZECIE POSŁANIE, nowe zaproszenie</strong></p>
<p><strong>Mat. 22:8-10 (BW)</strong></p>
<p><em>Wtedy rzecze sługom swoim: Wesele wprawdzie jest gotowe, ale zaproszeni nie byli godni. <strong>Idźcie przeto</strong> na rozstajne drogi, a <strong>kogokolwiek spotkacie</strong>, zaproście na wesele. Słudzy ci wyszli na drogi, sprowadzili wszystkich, których napotkali: <strong>złych i dobrych</strong>, i sala weselna zapełniła się gośćmi.</em></p>
<p>Bóg wysłał ponownie swych sług, aby zapełnić salę weselną <strong>nowymi gośćmi</strong>. Oni poszli <em>na rozstajne drogi</em>, tzn. działali na całym świecie i zapraszali <em>kogokolwiek spotkali</em><em>,</em> tzn. oni nie ograniczali już odtąd ich działalności tylko do jednego narodu, do Żydów, ale zwracali się do <strong>ludzi z różnych innych narodowości</strong> (pogan). Ta działalność rozpoczęła się od roku 36 ne. od rzymianina Korneliusza i jego domu.</p>
<p>Słudzy Boży informowali cały świat ludzkości o błogosławieństwach, jakie Bóg przygotował przez Jezusa dla wszystkich ludzi. Wszyscy grzesznicy, którzy dali im posłuch, którzy szczerze pokutowali i którzy głęboko uwierzyli w zbawczą moc ofiary Jezusa, wszyscy oni zapraszani byli do tego, aby skorzystać z przywileju wejścia przez otwarte drzwi na salę, na której miała odbyć się uczta weselna.</p>
<p>Jak czytaliśmy, ci nowo zaproszeni goście byli <em>źli i dobrzy</em>. Niektórzy ludzie odziedziczyli po rodzicach czy dziadkach lepsze, <strong>dobre cechy charakteru</strong>, byli bardziej szlachetni. Inni natomiast po swych przodkach otrzymali <strong>gorsze cechy charakteru</strong>, byli bardziej zdegradowani i nie byli tak szlachetni. O ludzie Bożym Ap. Paweł napisał, <em>że <strong>niewielu</strong> jest między wami &#8230; możnych, <strong>niewielu</strong> wysokiego rodu &#8230; ale to, co u świata głupiego &#8230; co jest niskiego rodu&#8230; co wzgardzone, wybrał Bóg&#8230; </em>(1. Kor. 1:26-28). O sobie napisał, że<em> Chrystus Jezus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników, z których ja jestem <strong>pierwszy</strong>. </em>(1. Tym. 1:15)</p>
<p>Bez względu na to, jak dobrzy czy jak źli są ludzie, skąd pochodzą, jaki mają kolor skóry czy status społeczny, jeżeli mają <em>uszy ku słuchaniu</em> i są chętni przyjąć łaskę Bożą, Bóg nie ma wtedy względu na osobę. Nie ma znaczenia dla niego, czy ktoś był biedny, chodził w obszarpanych ubraniach, czy ktoś był bogaty i stać go było na lepsze ubranie. Jednak aby stanąć przed obliczem króla, musieli przyoblec się w szatę weselną, która im została zaoferowana. Podczas wesela wszyscy są równi, a ich stan poprzedni nie ma znaczenia, ponieważ okryci zostali inną nową szatą.</p>
<p>Kiedy sala została napełniona gośćmi, uroczystość weselna mogła się rozpocząć i już nie było dalszego zapraszania innych gości na tą ucztę. Fakt ten wskazuje nam na to, że liczba wybranych, liczba tych, którzy mieli stanowić to Królestwo Niebios, była z góry ustalona. Gdy ta liczba została osiągnięta, powołanie zostało zakończone. Poganie więc uzupełnili brakującą część gości weselnych.</p>
<p><strong>Rzym. 11:25 (BW)</strong></p>
<p><em>A żebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę wam, bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część Izraela aż do czasu, <strong>gdy poganie w pełni wejdą.</strong></em></p>
<p>Rozumiemy, że liczba <strong>144.000</strong> w odniesieniu do tej klasy ludu Bożego podana np. w Obj. 7:4 jest dosłowna, a nie symboliczna. Jak nas uczy ta przypowieść klasa ta była więc wybierana przez okres 19 stuleci, od Żniwa WŻ do Żniwa  WE, kiedy to w roku <strong><u>1914</u></strong><u> drzwi do Wysokiego Powołania</u> zostały ostatecznie zamknięte. Kiedy ostatni członek Niebiańskiej klasy Królestwa opuścił ziemię w 1950 uczta weselna mogłaby się rozpocząć. Jak wiemy, kilka lat czekano jeszcze na towarzyszki, druhny tj. aż do roku 1979 i wtedy już nic nie stało na przeszkodzie, aby ta uczta weselna się odbyła. My obecnie żyjemy w czasie, kiedy ta <strong><u>uczta weselna Niebiańskiego Królestwa trwa</u></strong>.</p>
<p><strong>SZATA WESELNA</strong></p>
<p><strong>Mat. 22:11-14 (BW)</strong></p>
<p><em>A gdy wszedł król, aby przypatrzeć się gościom, ujrzał tam człowieka <strong>nie odzianego w szatę weselną</strong>. I rzecze do niego: Przyjacielu, jak wszedłeś tutaj, nie mając szaty weselnej? A on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu nogi i ręce i wyrzućcie go do <strong>ciemności zewnętrznej</strong>; tam będzie <strong>płacz i zgrzytanie zębów</strong>. Albowiem wielu jest wezwanych, ale <strong>mało wybranych</strong>.</em></p>
<p>W niektórych krajach orientalnych był taki zwyczaj, aby zaproszonym gościom podawać białą <strong>szatę weselną</strong>. Chodziło głównie o to, aby wszyscy goście traktowani byli na równo. Jak to często bywało, na wesela zapraszane były nie tylko osoby zamożne, ale także ubodzy. Ich szaty często różniły się jakością, więc życzeniem gospodarza było, aby przynajmniej na czas tej uczty weselnej wszystkich zrównać, aby nikt nie wyróżniał się nad innego. Ta szata okrywała ich własne ubranie, stąd wszyscy goście byli <strong>na równym stopniu godności</strong>.</p>
<p>Ta <strong>szata </strong>przedstawia nam <strong>zasługę Jezusa, Jego sprawiedliwość</strong>.</p>
<p><strong>Izaj. 61:10</strong></p>
<p><em>Bardzo się będę radował z Pana, weselić się będzie moja dusza z mojego Boga, gdyż oblókł mnie </em><strong><em>w szaty zbawienia</em></strong><em>, przyodział mnie </em><strong><em>płaszczem sprawiedliwości</em></strong><em> jak oblubieńca, który wkłada zawój jak kapłan, i jak oblubienicę, która zdobi się we własne klejnoty.</em></p>
<p>Każdy, kto chciał skorzystać z zaproszenia króla i kto chciał wziąć udział w uczcie weselnej, obojętnie czy był lepszy w charakterze czy gorszy, musiał być odziany w tą szatę. Po tym jak pokutowali za swe grzechy, po tym jak uwierzyli w zbawczą moc ofiary Jezusa, wszyscy zostali usprawiedliwieni darmo. W naszym języku badackim mówimy na tym stopniu u tzw. <strong>usprawiedliwieniu tymczasowym</strong>, próbnym. Ci z tego grona usprawiedliwionych, którzy przyjęli zaproszenie na ucztę weselną, <u>przez poświęcenie weszli na salę weselną</u>. Aby podobać się królowi założyli na siebie białą szatę tj. przyjęli zasługę Jezusa i w pełni z niej korzystali. W naszym języku mówimy na tym stopniu u tzw. <strong>usprawiedliwieniu ożywionym</strong>. Sprawiedliwość Jezusa została im rzeczywiście przypisana. Następnie zostali oni spłodzeni z Ducha Świętego do niebiańskiej natury.</p>
<p>Jak czytaliśmy, na tej sali król zauważył wśród gości <strong>człowieka bez takiej szaty</strong>. Ponieważ każdy, kto wchodził otrzymał taką szatę przy wejściu, wynika z tego, że ten ktoś ją zdjął. Oznaczało to brak uznania dla gospodarza, ponieważ nałożył on wiele starań, aby taką szatę przygotować. Ten <strong>gość bez szaty</strong> weselnej <u>nie przedstawia nam tylko jednej osoby</u>. W nim przedstawieni są wszyscy Ci, którzy zlekceważyli starania Boga w przygotowaniu zasługi Jezusa i dali dowód znieważenia sprawiedliwości Jezusa. Osoba, która zdjęła szatę weselną reprezentuje nam wszystkich tych, którzy całkowicie utracili przykrycie szatą sprawiedliwości Jezusa tj. <strong>członków Wtórej Śmierci</strong>. (Br. Russell WK). Początkowo należeli oni do grona kandydatów do Królestwa Niebios. Otrzymali oni szatę weselną, ale później ją zdjęli. Takie osoby pokazały, że już więcej nie mieli oni zaufania do zbawczej mocy ofiary Jezusa. Odrzucili w ten sposób Jezusa jako ich Zbawiciela, który był ich pojednawcą za ich grzechy. W ten sposób okazali się oni nieprzydatni jako członkowie klasy Niebiańskiej.</p>
<p>O takich, którzy zlekceważyli ofiarę Pana Jezusa (po tym jak z niej już raz w pełni skorzystali) Ap. Paweł pisze tak:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Hebr. 6:4-6</strong></p>
<p><em>Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych, którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego, zakosztowali Słowa Bożego, że jest dobre oraz cudownych mocy wieku przyszłego gdy odpadli, powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni <strong>sami ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko</strong>.</em></p>
<p><strong>zewnętrzne ciemności I </strong><strong>ZGRZYTANIE ZĘBÓW</strong></p>
<p>Przypowieść pokazuje dalej, że ten gość bez szaty, szybko został usunięty z uczty. Został on związany i wyrzucony do <em>ciemności zewnętrznej</em><em>.</em> Kiedy lud Boży WE został powołany z tego świata został on <strong>przeniesiony z ciemności do światłości</strong>, przeniesiony z niewiedzy i zabobonów do prawdy Słowa Bożego. Kiedy przebywamy dłuższy czas w ciemności możemy się do niej jakoś przyzwyczaić. Kiedy jednak jesteśmy w jasno oświetlonym pomieszczeniu i <u>nagle</u> powstaje ciemność, to przez jakiś czas nie widzimy kompletnie nic.  Wyrzucenie z sali weselnej oznacza proces odwrotny. Takie osoby traciły stopniowo wyrozumienie Słowa Bożego, a ich stan końcowy był gorszy niż ten, zanim zostali powołani do światłości. Jest to dla nich czas ucisku, podczas którego będą także przeżywać <em>płacz i zgrzytanie zębów.</em> Ponieważ ich niebiański płód Nowego Stworzenia został zagaszony różnymi ludzkimi, ziemskimi pragnieniami, ambicjami, ich grzesznością i samolubstwem, stan ten oznacza dla nich niezadowolenie, udręczenie i rozczarowanie.</p>
<p>Ten zwrot <em>płacz i zgrzytanie zębów</em> może odnosić się do różnych osób i rzeczy w zależności od kontekstu i nie zawsze dotyczy on wtórej śmierci. Czasem może on oznaczać niezadowolenie związane z uciskiem, z niedolą jaka na kogoś przechodzi np. WK, głupie panny z Mat. 25. (TP51, 28) albo Mat. 13. gdzie ucisk przyrównany jest do pieca ognistego (TP71, 5) lub też nieużyteczny sługa z Mt. 13:42. Czasem może się on odnosić do wielkiego smutku, który ktoś przechodzi np. faryzeusze w Królestwie, gdy ujrzą Abrahama i innych SG (TP84, 76; 61, 101). Kontekst naszej przypowieści wskazuje jednak na to, że ten <strong>płacz i zgrzytanie</strong> zębów odnosi się do klasy <strong>Wtórej Śmierci</strong> (TP26, 13).</p>
<p>WIELU POWOŁANYCH, MAŁO WYBRANYCH</p>
<p>Końcówka tej przypowieści jest bardzo wymowna. Nasz Pan kończy swoją przemowę ciekawą puentą: <em>Albowiem wielu jest wezwanych, ale mało wybranych. </em><strong>Naród Żydowski</strong> był najpierw wezwany. Niestety tak jak rozważaliśmy zlekceważyli oni ten przywilej. Ap. Paweł pisze, że tylko mała garstka, <strong><em>resztka</em></strong>, zrealizowała to zaproszenie i stała się naśladowcą Jezusa. Niektórzy bibliści podjęli się oszacowania tej małej resztki. Przypuszcza się, że z Żydów może 10.000 lub 20.000 znalazło się w gronie gości Królestwa Niebios. Sam Jezus i Apostołowie zebrali początkowo ok. 500 osób. W Dz Ap. mowa jest o dalszych kilku tysiącach (trzy i pięć). Następne tyle może uzbierało się w WE.</p>
<p>Jeżeli chodzi o <strong>pogan</strong> to także musimy powiedzieć, że stosunkowo mało ostatecznie należy do klasy Kościoła. Ilu ludzi żyło na ziemi przez 19 stuleci w czasie trwania całego WE? Miliony a nawet miliardy. Owszem posłannictwo Ewangelii nie zawsze docierało do wszystkich zakątków ziemi, szczególnie w początkowych wiekach n.e., ale pod koniec WE, szczególnie w jego żniwie wiemy, że Biblie tłumaczone były na wszystkie znane języki świata. Pod koniec XIX w. ludność szacuje się na ok. 1,5 Miliarda. Z tego jedynie ok. 350 Milionów to byli chrześcijanie różnych wyznań. Ilu z nich było rzeczywiście usprawiedliwionych przez wiarę? Trudno powiedzieć. Ilu z nich było poświęconych, ale ostatecznie utracili korony i stali się WK? Trudno powiedzieć. Ilu z nich było poświęconych ale ostatecznie stali się członkami klasy Wtórej Śmierci? Trudno powiedzieć. To co jednak wiemy, to fakt, że ostatecznie klasa Kościoła, Królewskie Kapłaństwo, liczy <strong>144.000 członków</strong> i to zebranych z wszystkich zakątków ziemi przez ok. 1900 lat. Dlatego możemy chyba zgodzić się z naszym Panem, że niewielu ostatecznie osiągnęło warunek wybrania.</p>
<p>Łuk. 12:32 (BW)</p>
<p><em>Nie bój się, <strong>maleńka trzódko</strong> (stadko)! Gdyż upodobało się Ojcu waszemu dać wam Królestwo. </em></p>
<p>Maluczkie Stadko, składające się zarówno z Żydów, jak i pogan, dzięki swojej wierności stało się właśnie tym wybranym i świętym narodem, Kościołem, którego Głową jest nie kto inny jak nasz Pan Jezus Chrystusa. To oni odziedziczyli to obiecane im Królestwo Niebiańskie i razem z ich królem staną się już niebawem boskim przewodem dla błogosławienia wszystkich rodzajów ziemi. Dlatego nadal się modlimy: <em>Przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jak w NIEBIE tak i na ziemi</em>.</p>
<p>Amen</p>
<p><strong>Wykład nr 1:</strong> <a href="https://badaczebiblii.pl/nowe-zycie/">&#8222;Nowe życie&#8221;</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-uczcie-weselnej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12097</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nowe życie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/nowe-zycie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nowe-zycie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/nowe-zycie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Sep 2025 11:20:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł paweł]]></category>
		<category><![CDATA[arthur ryppa]]></category>
		<category><![CDATA[Bydgoszcz]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie rady]]></category>
		<category><![CDATA[kazania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[list do rzymian]]></category>
		<category><![CDATA[nowe życie]]></category>
		<category><![CDATA[nowe życie w Chrystusie]]></category>
		<category><![CDATA[nowość żywota]]></category>
		<category><![CDATA[oddanie się Bogu na służbę]]></category>
		<category><![CDATA[poświęcenie Bogu]]></category>
		<category><![CDATA[Wuppertal]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12091</guid>

					<description><![CDATA[W niedzielę, 14 września 2025 r., zbór w Bydgoszczy odwiedził brat Arthur Ryppa ze zboru w Wuppertalu. W pierwszym wykładzie mówca podzielił się z nami tematem nowego życia lub nowości żywota. To nowe życie zaczyna się z chwilą naszego poświęcenia lub oddania samych siebie na służbę Bogu. Mówi o tym pierwszy werset 12. rozdziału Listu <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/nowe-zycie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><strong><em>W niedzielę, 14 wrześ</em></strong></span><span style="color: #000080;"><strong><em>nia 2025 r., zbór w Bydgoszczy odwiedził brat Arthur Ryppa ze zboru w Wuppertalu. W pierwszym wykładzie mówca podzielił się z nami tematem nowego życia lub nowości żywota.</em></strong></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/Py9OhBnUa4g?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-12092" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka.jpg" alt="" width="400" height="224" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka.jpg 1252w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka-300x168.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka-1024x573.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka-768x430.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><big>To nowe życie zaczyna się z chwilą naszego poświęcenia lub oddania samych siebie na służbę Bogu. Mówi o tym pierwszy werset 12. rozdziału Listu do Rzymian. Następnie, w wersetach 9-21, opisane jest na czym powinno polegać chodzenie w nowości żywota:</big></p>
<h2>List do Rzymian 12</h2>
<blockquote><p>9 Miłość niech będzie nieobłudna. Brzydźcie się złem, trzymajcie się dobrego. 10 Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku, 11 W gorliwości nie ustawając, płomienni duchem, Panu służcie, 12 W nadziei radośni, w ucisku cierpliwi, w modlitwie wytrwali; 13 Wspierajcie świętych w potrzebach, okazujcie gościnność. 14 Błogosławcie tych, którzy was prześladują, błogosławcie, a nie przeklinajcie. 15 Weselcie się z weselącymi się, płaczcie z płaczącymi. 16 Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie wyniośli, lecz się do niskich skłaniajcie; nie uważajcie sami siebie za mądrych. 17 Nikomu złem za złe nie oddawajcie, starajcie się o to, co jest dobre w oczach wszystkich ludzi. 18 Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie. 19 Najmilsi! Nie mścijcie się sami, ale pozostawcie to gniewowi Bożemu, albowiem napisano: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę, mówi Pan. 20 Jeśli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go; jeśli pragnie, napój go; bo czyniąc to, węgle rozżarzone zgarniesz na jego głowę. 21 Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.</p></blockquote>
<p><em><span style="color: #000080;">Zachęcamy do wysłuchania różnych wyjaśnień i rad, które wynikają z tej lekcji Bożego Słowa.</span></em></p>
<div class="entry-content">
<p><strong>Wykład nr 2:</strong> <a href="https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-uczcie-weselnej/">„Przypowieść o uczcie weselnej”</a></p>
<p>Bydgoszcz, 14.09.2025</p>
<p><strong>TEMAT: Nowe Życie (Nowość żywota)</strong></p>
<p>My znamy Ap. Pawła z tego, że był wspaniałym logikiem. W swoich pismach <u>bardziej niż jakikolwiek inny apostoł</u> opisał on zarówno różne podstawy, ale także różne szczegóły wiary chrześcijańskiej, czy to odnośnie nauki o usprawiedliwieniu z wiary, czy okupu. Jednak to nie wszystko. Ap. Paweł pozostawił nam także wiele, wiele ciekawych napomnień i zachęceń, jeżeli chodzi o nasze poświęcone życie. Ten temat pt. <u>Nowe życie</u> nie oznacza, że dopiero uczynimy w nim krok poświęcenia. Oczywiście zachęcam do tego wszystkich tych, którzy jeszcze tego nie ucznili. Jednak dla większości z nas oznaczać będzie to <u>kontynuację</u> tego nowego życia, które kiedyś już w przeszłości rozpoczęliśmy.</p>
<p>Sięgniemy dzisiaj do 12go rozdziału i przyjrzymy się <u>po krótce</u> wersetom 9 do 21. Po krótce, ponieważ każdy z tych wersetów zasługuje na oddzielny wykład. Dzisiaj będzie to jedynie przegląd, tak jakby z lotu ptaka. Po tym, jak w pierwszych wersetach tego rozdziału Ap. Paweł zachęca do poświęcenia i do rozumnej służby Bogu, podaje on szczegóły, jak można to praktycznie czynić. Ja nie stanowię wyjątku tutaj i nie chcę abyście rozumieli, że wszystko co dzisiaj będę mówił wypełniam już w stu procentach. Należę tak jak i wy do tych, którzy starają się, aby nasza służba była miła i przyjemna Bogu.</p>
<p><strong>Werset 9a</strong> Miłość niech będzie nieobłudna&#8230;(wg. BW)</p>
<p>Potrzebę tej najlszachetniejszej cechy chararakteru Ap. Paweł wyjaśnił w wielu listach. Tutaj konkretnie ostrzega nas przed miłością <u>obłudną</u>, jedynie <u>udawaną</u>, <u>zakłamaną</u>, która tylko <u>z zewnątrz</u> wydawałaby się uprzejma. Prawdziwy duch miłości, to uspsobienie święte, a ono nie będzie fałszywe. Prawdziwa miłość będzie zawsze szczera i serdeczna, i to zarówno w postępowaniu jak i w słowach. Takie prostolinijne usposobienie skierowane niech będzie głównie do Boga i Jezusa, ale także ku wszystkim ludziom, w zależności od tego, na ile oni sami <u>są podobni</u> do charakteru Boga wystawionego w Chrystusie lub na ile oni <u>strarają się</u> takimi być. Krótko mówiąc nasze uczucie miłości ma wypływać z dobroci, słuszności, czystości i prawdziwości, a nie z zakłamania.</p>
<p><strong>Werset 9b </strong>&#8230;Brzydźcie się złem&#8230;</p>
<p>Czuć obrzydzenie do zła to nie tylko unikanie go, to coś znacznie więcej. Jest to <u>niechęć do zła, awersja, wstręt</u>. I tak jak przed chwilką była mowa o kultywowaniu miłości nieobłudnej, miłości do rzeczy prawdziwych i sprawiedliwych, tak teraz jest napomnienie do praktykowania <u>odrazy do grzechu</u> <u>i do nieczystości wszelkiego rodzaju</u>. Im bardziej intensywna będzie nasza miłość do tego, co dobre i czyste, to tym bardziej intensywny będzie nasz sprzeciw wobec tego, co nieprawdziwe, nieczyste i grzeszne. I odwrotnie. A skolei im bardziej nasza miłość do sprawiedliwości będzie stygnąć, tym więcej stracimy naszej odrazy do grzechu i wszelkiego zła. <u>Jest to stała i niezmienna zależność</u>.</p>
<p>To tak jak w muzyce. Im lepiej nasz słuch jest wykształcony, tym bardziej nienastrojone instrumenty, jakieś zgrzyty, dysonanse będą rażące dla naszych uszu. Świętość i grzeszność są sobie przeciwne, dlatego też nasze uczucia względem nich również muszą być przeciwne, tj. <u>zamiłowanie</u> do świętości a <u>nienawiść</u> do grzeszności (a nie do grzesznika jako osoby).</p>
<p><strong>Werset 9c </strong>&#8230;trzymajcie się dobrego.</p>
<p><em>Trzymaj się, przylgnij do tego, co jest dobre, bądź przywiązany do tego, trwaj przy tym i bądź wierny swoim szlachetnym ideałom.</em> Wszyscy się już wielokrotnie o tym przekonaliśmy, że tendencją ludzkiej natury, naszego niedoskonałego człowieczeństa, jest <u>oddzielanie nas od tego co dobre</u>, czyste czy szlachetne. Ale nie tylko to. Także nasz główny przeciwnik szatan, jego rzecznicy oraz świat jako taki, wraz z jego wszelkimi przyjemnościami, dążyć będą nieustannie do <u>odseparowywania</u> nas od naszych szlachetnych ideałów. <u>Musimy bronić się</u> drodzy przed taką izolacją, musimy stanowczo i odważnie <u>stawić czoła</u> naszym przeciwnikom, którzy będą z determinacją próbować oderwać nas od łaski Pana, od społeczności braterskiej, od jego prawdy i od jego drogi, która jest jedyną drogą, aby otrzymać życie wieczne.</p>
<p><strong>Werset 10a </strong>Miłością braterską jedni drugich miłujcie &#8230;</p>
<p>* &#8230;jedni ku drugim skłonni bądźcie BG</p>
<p>* &#8230;nawzajem bądźcie życzliwi BT</p>
<p>* &#8230;niech miłość braterska będzie serdeczna pośród was LUT</p>
<p>W tym greckim słowie <strong><em>philostorgos</em></strong> mieści się idea wzajemnych uczuć w rodzinie, chodzi o kochającą czułość, o wzajemną miłość rodziców i dzieci a także żon i mężów (Strong G5387).  Innymi słowy: <em>Bądźcie uprzemi względem siebie, darzcie się nawzajem życzliwym uczuciem, pielęgnujcie między sobą ten rodzaj uczuć, który właściwy jest rodzinie.</em> Jesteśmy jedną wielką rodziną Bożą, jesteśmy braćmi i siostrami w Chrystusie, niech więc ta braterstka miłość czyli <strong>philadelfia</strong> okazuje się w naszych wzajemnych związkach i będzie życzliwa, pełna czułości. Jeżeli widzimy, że kogoś z nas spotyka szczególne błogosławieństwo, szczególny zaszczyt, przywilej, wyróżnienie, radujmy się z tego i traktujmy to jako błogosławieństwo i zaszczyt dla nas wszystkich. Ap. Piotr naspisał: Bądźcie wszyscy jednomyślni, współczujący, <strong>braterscy</strong>&#8230; (braterstwo miłujący BG, pełni braterskiej miłości BT, miłujący się jako bracia KJV, 1. Piotra 3:8)</p>
<p><strong>Werset 10b</strong> &#8230; wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku.</p>
<p>* Uczciwością jedni drugich uprzedzając BG</p>
<p>Ap. Paweł zachęca nas nie tylko do cieszenia się z sukcesów naszych współbraci. On sugeruje nam, abyśmy się radowali <u>nawet więcej</u> lub <u>bardziej </u>wtedy, gdy taki zaszczyt lub przywilej przypada drugiemu, niż gdyby stał się on naszym udziałem. Nie ma tutaj mowy o zazdrości, o nieżyczliwości, o konkurencji, o niezdrowym współzawodnictwie czy o pogardzie. Nasze serca powinny osiągnąć taki <u>stan niesamolubstwa</u>, abyśmy mogli w szczerości radować się sukcesami, powodzeniami i przywilejami innych z naszej duchowej rodziny (i to nawet wtedy, gdyby one nas samych omijały). I odwrotnie, gdyby brata lub siostrę spotkało jakieś niepowodzenie, jakaś przykrość, jakiś smutek, to nasze serca powinny być na tyle współczujące i miłosierne, tak jakby te wydarzenia przytrafiły się nam samym. Więcej o tym mówi też werset 15ty, do którego za chwilę dotrzemy.</p>
<p><strong>Werset 11a</strong> W gorliwości nie ustawając&#8230; Panu służcie.</p>
<p>* W pracy nie leniwi BG</p>
<p>* W gorliwości nie opieszali NBG</p>
<p><em>W osiąganiu lub dążeniu do czegoś dawajcie z siebie wszystko, bądźcie sumienni, stranni i pilni w pracy</em> (<em>w biznesie</em> KJV). W myśl Ap. Pawła nie chodzi tutaj jednak tylko i wyłącznie o działalność gospodarczą, o biznes, o pracę zawodową, ale ma on na myśli <u>wszystko to, co robimy</u>. Dlatego chrześcijanin stara się dobrze pełnić swoje obowiązki i tak prowadzić swoje życiowe sprawy, aby przyczyniły się one na chwałę Bożą. Na niedbałość, niestaranność czy opieszałość nie możemy sobie pozwolić (inna skrajność to nadgorliwość czy perfekcjonizm).</p>
<p>Choć na świecie jest wiele sposobności, aby czynić dobrze, większość ludzi wybiera jednak zło i życie bez prawdziwego Boga. Idą oni z prądem tego złego porządku rzeczy, którego księciem jest sam szatan. Tych, którzy są po stronie Boga i sprawiedliwości, jest stosunkowo niewielu. Poświęcone Bogu osoby rozwijają w sobie nowy umysł, nową wolę i nowe serce i one nie pozwolą nam na to, abyśmy trwali <u>w stanie ewentualnego lenistwa duchowego</u>. Musimy się wcześniej czy później z niego ocknąć i być aktywni. Każda nasza sprawa życiowa ma nam pomóc służyć interesom sprawy naszego Mistrza. Do braci w Koryncie Ap. Paweł mówi tak: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą. (1. Kor.  10:30).</p>
<p><strong>Werset 11b </strong>&#8230; płomienni duchem, Panu służcie.</p>
<p>* duchem pałający BG</p>
<p>Ta gorliwość, płomienność czy żarliwość jest przeciwstawiona temu lenistwu. Jeśli jako szafarze Boskich łask i prawd jesteśmy opieszali, to dlatego, że nie pałamy w duchu, innym słowy jesteśmy <u>wyziębieni</u> w naszej relacji do Pana lub zachowujemy z jakiegoś powodu dystans do Niego. Greckie słowo <strong><em>zeo</em></strong> oznacza dosłownie <strong>być gorącym, gotować się</strong> (G2204), dlatego to napomnienie Apostoła odnosi się do naszego gorąca, do naszej żarliwości w duchu. Czy pamiętamy słowa Jezusa skierowane do zboru w Laodycei? Chlubili się oni ich uczynkami, ale posiadali jedynie letniego ducha miłości: Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich. (Obj. 3:15, 16)</p>
<p>Jest to ostrzeżenie dla nas wszystkich (żyjemy w okresie Laodycei), dlatego musimy się mieć pod tym względem na baczności, abyśmy nie popadli w taki właśnie letni stan, ponieważ możemy stać się <em>pożałowania godnymi nędzarzami, biedakami i gołymi</em>, jak dalej mówi w. 17ty. Bliskie i zażyłe relacje z Bogiem i Jezusem, ocena ich łask i miłosierdzia są dla nas dobrym bodźcem do bardziej gorliwej i żarliwej służby.</p>
<p><strong>Werset 12a</strong> W nadziei radośni &#8230;</p>
<p>* w nadziei się weselący BG</p>
<p>Faktem jest, że są w naszym życiu sytuacje, w których możemy się radować (np. okazje rodzinne takie jak wesela czy narodziny dziecka. Jednak biorąc ogólnie warunki na świecie, nie powinniśmy się spodziewać, że będziemy mieli wiele powodów do radości. Po swoim ukamionowaniu w Listrze Ap. Paweł mówił do uczniów „że musimy przejść przez wiele ucisków, aby wejść do Królestwa Bożego.” (DzAp. 14:22). Dlatego tutaj do braci w Rzymie napisał, że radość nasza powinna opierać się na <u>nadziei</u>, głównie na tym co obiecane jest nam <u>w przyszłości</u>. Nasz duchowy wzrok, nasze oko wiary, sięga tam, gdzie naturalne oko nie może nic dojrzeć, ponieważ „czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują.” (1. Kor. 2:9).</p>
<p>Zdobywanie wiedzy biblijnej, wiedzy doktrynalnej, przynosi korzyści, ponieważ ta wiedza daje nam inspirację do nadziei, ona kładzie dla niej fundament. Owszem sama wiedza nie poprowadzi nas do zwycięstwa, ale z pewnością może ona być dla nas wielką pomocą w budowaniu nas i w przygotowywaniu nas do hojnego wejścia do Królestwa.</p>
<p><strong>Werset 12b</strong>  &#8230; w ucisku cierpliwi &#8230;</p>
<p>W wielu językach słowo <strong>ucisk</strong> jest pochodzenia łacińskeigo, tak jak np. ang. słowo <em>tribulation</em> pochodzi od łać. <strong>tribulum</strong>. W storożytności był to drewniany walec z kawałkami krzemienia lub metalu przymocowanymi do spodu, ciągnięty przez zwierzę nad zbożem. Innymi słowy była to młócarnia do oczyszczania zboża, do oddzielenia plew od ziarna. Choć polskie słowo <strong>ucisk</strong> nie tak do końca odnosi się do żniw, to jednak <u>idea uciskania</u>, naporu, ugniatania jest w nim zawarta.</p>
<p>Aby oczyścić kłos, tj. aby dostać się do czystego ziarna, potrzeba jest ucisku, młócki. Nasz wewnętrzny nowy człowiek musi być oczyszczony od plew, tego co jest na zewnątrz, co jest zbędne. Jeżeli pragniemy być użyci w przyszłości jako dobre i użyteczne ziarna w WT i w Wiekach Przyszłych, to konieczne jest aby każdy z nas przeszedł przez tą młóckę, która oddzieli od nas te cechy charakteru, które czynią nas niezdate do tej przyszłej służby.  <u>Bóg wie, ile i jakie uciski są niezbędne i najlepsze dla naszego rozwoju</u>, abyśmy kiedyś za Ap. Pawłem mogli powiedzieć: Chlubimy się też z ucisków, wiedząc, że ucisk wywołuje cierpliwość (Rzym. 5:3).</p>
<p><strong>Werset 12c</strong>  &#8230; w modlitwie wytrwali.</p>
<p>* w modlitwie ustawiczni BG</p>
<p>* nieustający w modlitwie UBG</p>
<p>Modlitwa to nasza <u>społeczność z Bogiem</u>. Jest ona potrzebna dla naszego duchowego dobrobytu. Jest ona także <u>wskaźnikiem</u> naszego duchowego życia. Głęboka ocena przywileju modlitwy wskazuje na naszą gorliwość względem spraw Pańskich. I odwrotnie. Brak tej oceny wskazuje raczej na naszą oziębłość.</p>
<p>Różni chrześcijanie są zaangażowani w tej czy innej dziedzinie religijnej (np. śpiewają w chórach, prowadzą pracę filantropijną czy pomagają chorym), pomimo to mogą oni mieć małe pragnienie społeczności z Bogiem. Jednak każdy, kto chce służyć na niwie Pańskiej i kto zdaje sobie sprawę z własnej niedoskonałości, ten <u>przy każdej możliwej okazji</u> będzie szukać wskazówek od Pana w modlitwie. Dlatego, jeżeli doświadczamy w naszym życiu rosnącej obojętności duchowej, czy ona dotyczy naszej prywatnej sfery modlitwy, czy dotyczy uczestnictwa w naszych nabożeństwach zborowych, czy dotyczy naszych pozazborowych społeczności braterskich, to musimy zdać sobie sprawę z tego, że zakradło się już <em>(czas przeszły) </em>do naszego życia pewne niebezpieczeństwo.</p>
<p>Ocena przywileju modlitwy jest sprawą rozwoju. To nie następuje cudownie w jednym momencie lecz sukcesywnie. Jest to proces, który wymaga pracy. Dobrą pomocą w tym względzie jest rozmyślanie o Boskich łaskach i zwracanie się do Boga w modlitwie, podobnie jak czynił to Dawid: Błogosław, duszo moja, Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw jego! (Ps. 103:2). Też pieśń nr. 402 <em>Policz łaski, które Ci Bóg dał, jak wielkie staranie On o ciebie miał!</em></p>
<p><strong>Werset 13a</strong> Wspierajcie świętych w potrzebach</p>
<p>* Potrzebom świętych udzielający BG</p>
<p>* Będący uczestnikami w niedostatkach świętych NBG</p>
<p>Greckie słowo, które tutaj występuje, <strong><em>koinoneo</em></strong> (G2841), znaczy dosłownie: <strong>czynić wspólnym, wejść w społeczność </strong>lub też <strong>stać się partnerem</strong>. Niektórym osobom może się wydawać, że chodzi tutaj o ideę komunizmu, że wszystko mam być wszystkich. Komunizm jako forma ustroju nie jest popierany w Piśmie Świętym jako metoda na życie w obecnym czasie. Myślą Biblii jest raczej to, aby każdy z nas ponosił odpowiedzialność w dużej mierze za swoje własne sprawy i był szafarzem swoich różnych zasobów.</p>
<p>Jeżeli jednak brat lub siostra znajdą się w szczególnej potrzebie to nasze uczucie względem nich powinno <u>powstrzymać nas od samolubnego</u> traktowania naszych dóbr. Oni stanowią naszą duchową rodzinę i jeżeli są takie rzeczy, które dla nich są <u>niezbędne</u> to według napomnienia Ap. Pawła powinniśmy uczynić je <strong>dobrami</strong> <strong>wspólnymi</strong>, powinne one stać się <strong>społeczne</strong>, tak aby braterstwo w ich niedostatku mogli z tego dobrze skorzystać.</p>
<p><strong>Werset 13b</strong> &#8230; okazujcie gościnność.</p>
<p>* Prześcigajcie się w gościnności (B Toruńska)</p>
<p>Dosłownie chodzi tutaj o <em>podążanie, o gorliwe ubieganie się, o wypatrywanie okazji do okazywania gościnności</em>. Zasada ta odnosi się do <u>wszystkich</u> naśladowców Chrystusa, zarówno do tych, którzy żyją <u>bardziej skromnie</u>, jak i do tych, którzy dysponują <u>większą obfitością</u>. Najważniejsze w tym wszystkim są <u>szczere intencje naszego serca</u>. Jeżli położymy na stół przysłowiowe herbatniki, a każdy tależyk i kubek będzie z innego zestawu (bo na więcej nas nie stać), to jest to <u>tak samo wartościowe</u>, jak gdyby cały stół zastawiony był przysmakami a wszystkie tależyki i filiżanki były z jednego drogiego zestawu.</p>
<p>Niektórzy wstydzą się przyjmować gości, bo ich na to nie stać (tak myślą), choć kubek wody czy herbaty na pewno by się znalazł. Inni skolei, wstydząc się swoich skromnych warunków, dają czasem więcej niż mają, czasem nawet pożyczając od sąsiadów czy krewnych, tylko po to, by wszystko wyglądało <u>na zewnątrz</u> bardziej hojnie. Podobnie jak nasza miłość ma być bez obłudy, tak też nasza gościnność niech będzie bez obłudy, tj. nie starajmy się pokazywać lepszych warunków, niż one w rzeczywistości są.</p>
<p><strong>Werset 14</strong> Błogosławcie tych, którzy was prześladują, błogosławcie, a nie przeklinajcie.</p>
<p>W tym wersecie Ap. Paweł przypomnia nam jedną z wypowiedzi naszego Pana z Kazania na Górze, zaraz na początku Jego misji. Jeżeli ściągnęliśmy na siebie jakieś przeciwności, jakieś prześladowania, to <u>niech to będzie ze względu na prawdę</u>, ze względu na zaangażowanie się w sprawie Bożej. Unikajmy prześladowań czy kar za wtrącanie się w cudze sprawy, za kradzież czy za jakieś inne zło, za wykraczanie prawa świeckiego, jakieś niedorzeczne wyczyny, o których czytamy min. w 1. Piotra 4:15, 16</p>
<p>Miłość do nieprzyjaciół jest bardzo trudnym rodzajem miłości i świadczy o wysokim poziomie rozwoju charakteru. Łatwo jest o tym mówić, jak się takich wrogów nie ma. Gorzej jest wtedy, gdy oni pojawiają sie na naszej drodze, a jeszcze gorzej, gdy nas krzywdzą, znieważają i szkodzą. Błogosławić swoich prześladowców oznacza <u>mieć do nich serdeczne uczucia</u>, współczuć im, okazywać im litość, nie życzyć im zła czy niepowodzenia, nie wyklinać ich, <u>ale życzyć im dobra i pomyślności</u>.</p>
<p><strong>Werset 15</strong> Weselcie się z weselącymi się, płaczcie z płaczącymi.</p>
<p>Nasza upadła ludzka natura skłonna jest do skrajności. Niektórzy myślą, że w tym życiu trzeba się tylko hucznie bawić i unikają smutnych okoliczności. Inni skolei chodzą z posępnymi minami i stronią od wszelkich radosnych wydarzeń. Werset ten zachęca nas jednak do wyważenia naszego punktu widzenia. Serce przepełnione Duchem Świętym tj. <u>usposobieniem Pańskim</u> jest wstanie radować się z tymi, którym się powodzi i są wstanie płakać z tymi, którzy się smucą. Przy tym osoby takie są wstanie nawet zapomnieć o swoich własnych udrękach i przeciwnościach, które być może także przechodzą w danym momencie.</p>
<p>Kiedy Elżbieta porodziła jej długooczekiwane dziecko, Jana Chrzciciela, powiedziane jest, że jej <em>sąsiedzi i krewni <u>cieszyli</u> się razem z nią</em> (Łuk. 1:58). Natomiast o smutnych sytuacjach Dawid pisze tak: Lecz ja, <u>gdy oni byli chorzy</u>, przywdziewałem wór, umartwiałem się postem i modlitwa moja wracała mi na usta. Postępowałem jak przyjaciel, jak brat; Jak opłakujący matkę, chyliłem się w żałobie. (Ps. 35:13, 14)</p>
<p><strong>Werset 16a, b</strong> Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie wyniośli, lecz się do niskich skłaniajcie&#8230;</p>
<p>* Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach (BT)</p>
<p>* Nie miejcie o sobie wysokiego mniemania, ale się ku niskim skłaniajcie (UBG)</p>
<p>Werset ten pięknie pokazuje nam <u>równość wśród ludu Bożego</u>. Nie mamy faworyzować jednych, a nie sprzyjać drugim. Być może lubimy towarzystwo osób bardziej rozwiniętych w prawdzie i w charakterach, bardziej elokwentych itp. Jest to jak najbardziej zrozumiałe. Jeżeli jednak względem takich osób jesteśmy <u>bardziej</u> uprzejmi i mili, <u>więcej</u> im współczujemy, gdy przechodzą doświadczenia, niż względem takich, którzy są <u>mniej</u> zamożni lub nie tak wykształceni, to to ostrzeżenie Apostoła musimy sobie wziąć głęboko do serca. Nie możemy pozwolić drodzy na to, aby nasze współczucie i sympatia okazywane były jedynie tym, którzy są bardziej dystyngowani czy należą do wyższych elit społecznych, ale musimy usilnie starać się także o to, abyśmy umieli <u>utrzymywać nasz umysł i nasze serce na niskim poziomie</u>, tzn. tak by współczuć także tym z ludu Bożego, którzy być może finansowo i intelektualnie znajdują się na niższym poziomie społecznym.</p>
<p><strong>Werset 16c</strong> &#8230; nie uważajcie sami siebie za mądrych (niektóre Biblie w.17)</p>
<p>* nie stawajcie się rozumni we własnych oczach (B Toruńska)</p>
<p>Słowa te są ostrzeżeniem przed <u>zarozumiałością</u> i są napomnieniem do pokory. Niektóre osoby mają zbyt wysokie mniemanie o swej własnej mądrości i inteligencji. Zarozumiałość, choć czasem może prowadzić do chwilowych duchowych sukcesów, najczęściej oddziela takie osoby od tych najskomniejszych z ludu Bożego. Arogancja, wyniosłość i pyszałkowatość są bardzo niebezpieczne i nam nie przystoją, nie mówiąc już o tym, że prowadzą często do błędu, do upadku, i to zarówno w literze jak i w duchu prawdy. Pycha chodzi przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną. (Przyp. 16:18)</p>
<p>Pycha jest często przeszkodą dla osób wykształconych, aby przyjęły czystą prawdę biblijną (teolodzy, księża, pastorzy). To napomnienie Ap. Pawła dotyczy jednak i nas wszystkich, którzy spotkaliśmy się z prawdami Paruzji i Epifani, szczególnie jednak tych spośród nas, którzy są <u>nauczycielami</u> i starają się tymi prawdami służyć innym.. Niektórzy z naszego grona porównują badaczy z elitarnym uniwersytetem a inne denominacje traktują na poziomie przedszkola, ale czy jest to pokorne podejście do sprawy?! Pamiętajmy, że <u>nic nie mamy, co byśmy nie otrzymali</u>.</p>
<p><strong>Werset 17a</strong> Nikomu złem za złe nie oddawajcie &#8230;</p>
<p>Tutaj Ap. Paweł wskazuje już nie tylko na relacje pomiędzy braćmi i siostrami w Chrystusie, ale na <u>ogólną wytyczną</u> postępowania wobec <u>wszystkich ludzi</u>. W świecie nieraz dochodzi do tego, że osoby popełniające zło zostaną za to ukarane według panującego prawa w danym kraju. I tak chyba jest dobrze dla danego społeczeństwa. Nie o to więc chyba tutaj chodzi Pawłowi. Wydaje się, że chodzi mu raczej o drobniejsze sprawy życiowe, w których również może być wyrządzane zło, a które nie są przedmiotem dochodzenia przez organy prawne: Szef w pracy na nas nakrzyczy, sąsiad nie odda nam pożyczonych narzędzi, inny kierowca zajmie nam parking itp.</p>
<p>W tego typu przypadkach nie powinniśmy objawiać wrogości czy też szukać możliwości odwetu. Mając większe wyrozumienie wiedzy biblijnej mając większą znajomość odnośnie upadku człowieka, słabości ludzkiej natury, <u>lepiej jest nam pogodzić się z daną sytuacją niż dochodzić swego</u>. I zamiast żywić uczucia zemsty i szukać rewanżu może uda nam się okazać im naszą wspaniałomyślność z nadzieją, że restytucja naprawi ich złe postępowanie.</p>
<p><strong>Werset 17b </strong>&#8230; starajcie się o to, co jest dobre w oczach <u>wszystkich</u> ludzi.</p>
<p>* uczciwe, szlachetne (inne przekłady)</p>
<p>Werset ten zachęca nas do uczciwości, do podejmowania takich strań, aby inne osoby nie mogły nam zarzucić jakiegoś przekrętu. Zaczyna się to od nas samych, od naszej rodziny. Biblia zobowiązuje, abyśmy mieli o <em>swoich staranie</em> (1. Tym. 5:8). Chrześcijanin będzie więc starał się sprostać temu wymaganiu i w sposób <u>uczciwy zarabiać na chleb</u>. Być może czasem moglibyśmy mieć lepszą pracę, ale wymagałoby to podjęcia z naszej storny pewnych forteli czy oszustwa. Wtedy lepiej by było poszukać inny rodzaj zatrudnienia, gdzie kombinatorstwo nie jest potrzebne.</p>
<p>Dzisiaj też np. kupowanie na raty stało się bardzo powszechne. Jeżeli jednak w momencie zakupu już <u>z góry wiemy</u>, że tych rat nie będziemy wstanie spłacać w sposób ustalony w umowie, to lepiej nie podejmować się tego zakupu i obyć się bez tej rzeczy. I to nie ważne czy kupujemy u małego sklepikarza czy dużego giganta takiego jak Amazon czy Zalando. Nie ma co żyć ponad stan. Słowo Boże zachęca nas, abyśmy tak szafowali naszymi środkami, aby jeśli to tylko możliwe, mogli coś niecoś odłożyć jeszcze na bok, by mieć z czego pomóc osobom będącym w potrzebie. &#8230; niech raczej żmudną pracą własnych rąk zdobywa dobra, aby miał z czego udzielać potrzebującemu. (Ef. 4:28)</p>
<p><strong>Werset 18</strong> Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie.</p>
<p>Innymi słowy, <em>żyj tak pokojowo ze wszystkimi ludźmi, jak to leży w zasięgu twoich możliwości.</em> Mając na uwadze różne usposobienia ludzi w świecie i znając nasze własne niedoskonałości, trudno nam będzie całkowicie uniknąć jakichkolwiek tarć. W interesie pokoju musimy starać się w naszym życiu rozróżniać te bardzej <u>błahe sprawy</u> od tych bardziej <u>ważnych</u>. Pragnąc pokoju często przymykamy oko na mniejsze krzywdy, które nam są wyrządzane. Jednak nasze <u>pragnienie pokoju nie może kontrolować zupełnie</u> naszych relacji z innymi. Są pewne granice, a są nimi <u>zasady sprawiedliwości</u> wzmiankowane w Biblii. Właśnie na tym punkcie istnieje wielka trudność, aby odpowiedno wyważyć daną sytuację.</p>
<p>Ci z nas, którzy są z natury bardziej pokojowi, mają większe pokusy do tego, aby utrzymywać pokój za wszelką cenę, nawet jeżeli mieliby wejść w konflikt z Boskimi przykazaniami. Skolei ci z nas, którzy z natury są bardziej waleczni, będą pobudzani do walki w obronie zasad nawet w takich przypadkach, gdzie można by było szybko i stosunkowo łatwo załagodzić dany konflikt.</p>
<p>Chcąc kultywować boską pokojowość musimy pamiętać o tym, że mądrość z góry jest przede wszystkim czysta, następnie miłująca pokój, łagodna, ustępnliwa itd (Jak. 3:17). Oznacza to, że w konfliktowych sytuacjach zasadą powinna być najpierw czystość tj. prawdomówność, szczerość i lojalność wobec sprawiedliwości, a dopiero później pokojowość.</p>
<p><strong>Werset 19</strong> Najmilsi! Nie mścijcie się sami, ale pozostawcie to gniewowi Bożemu, albowiem napisano: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę, mówi Pan.</p>
<p>Słowa te są tak logicznie ułożone, że praktrycznie same się tłumaczą. <u>Nie mamy się mścić na naszych wrogach</u>. Gdybyśmy zawsze chcieli sami wymierzać sprawiedliwość wobec naszych krzywdzicieli, to być może zabrakło by nam czasu na inne sprawy w służbie dla Pana. Z drugiej strony być może sami popełnilibyśmy wiele błędów w egzekwowaniu kary, ponieważ skąd nam jest wiadome, kiedy, czym i jak najlepiej odpłacić tym złoczyńcom?!</p>
<p>Dlatego powinniśmy być w zasadzie zadowoleni z tego, że sprawa pomsty nie jest w naszych rękach i że to sam sprawiedliwy Bóg odpłaci naszym złoczyńcom tak, jak oni na to zasługują (w tym wieku lub w przyszłym). Z pewnością też Bóg uczyni to z większym miłosierdziem, niż prawdopodobnie bylibyśmy sami w stanie to uczynić, będąc pobudzeni negatywnie uczuciowo. Min. z tego powodu Ap. Paweł nie tylko napomina nas do powstrzymywania się od pomsty, ale zachęca nas do czegoś wręcz przeciwnego, co z pewnością nie jest łatwe (patrz następny werset).</p>
<p><strong>Werset 20</strong> Jeśli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go; jeśli pragnie, napój go; bo czyniąc to, węgle rozżarzone zgarniesz na jego głowę.</p>
<p>Tutaj mamy bardzo praktyczną instrukcję traktowania naszych złoczyńców. Gdyby zaistniała taka potrzeba i zabrakło im podstawowych środków do życia, to powinniśmy być <u>na tyle hojni, aby im w tej trudnej sytuacji pomóc</u>. Być może takie traktowanie odmieni ich wrogie usposobienie i może staną się nawet naszymi przyjaciółmi. Nie mamy im jedank tego czynić tylko po to, aby uzyskać satysfakcję z tego, jak oni mogą się w tej sytuacji mało komfortowo czuć. Nasza uprzejmość wobec nich powinna wynikać z Nowego Przykazania Miłości.</p>
<p>Ogień w Biblii ma min. znaczenie zniszczenia. Jeżeli nasze dobro im wyświadczone <u>zagasi, roztopi, zniszczy</u>, w obecnym życiu w nich to wrogie i nieprzyjemne usposobienie wobec nas, to cieszmy się z tego.</p>
<p>Jeżeli uda nam się ich zawstydzić, dziękujmy za to Bogu. Jeżeli nie, to popatrzmy w niedaleką już przyszłość w WT, w którym na pewno ich wrogość w stosunku do nas przestanie istnieć, będzie doszczętnie zniszczona.</p>
<p><strong>Werset 21a</strong> Nie daj się zwyciężyć złu&#8230;</p>
<p>Jako chrześcijanie jesteśmy tego świadomi, że obecnie istnieje ciągły konflikt pomiędzy dobrem a złem i każda z tych stron, ma swoich sług i żołnierzy. My zaciągnęliśmy się do tej <u>armii po stronie dobra</u> i jesteśmy pod zwierzchnictwem <em>Wodza naszego zbawienia</em> (sprawcę, księcia, przewodnika Hebr. 2:10). W tej armii zobowiązaliśmy się walczyć on <strong>dobry</strong> bój wiary. Dlatego nie powinniśmy używać złych metod przeciwnika.</p>
<p>Gdybyśmy choć na chwilkę przyjęli jego sposoby, oznaczałoby to przyłączenie się do wroga i przyznanie, że jego oręż i metody walki są lepsze niż te pochodzące od Jezusa. W jednej z pieśni śpiewamy: <em>Jak daleko zabrnął świat, pięść za pięść, fałsz za fałsz</em>. Gdybyśmy i my właśnie tak chcieli postępować, to oznaczałoby to nic innego jak właśnie pokonywanie zła złem. Gdyby przeciwnikowi udało się nas zwieść na tym punkcie, gdyby udało mu się wprowadzić nas w błąd, aby w naszej walce używać właśnie jego sposobów, to oznaczałoby to, że zostaliśmy pokonani, przezwyciężeni, przez zło.</p>
<p><strong>Werset 21b</strong> &#8230; ale zło dobrem zwyciężaj.</p>
<p>To jest właśnie sposób walki, którą kieruje nasz Pan, jako wódz i przewodnik. A to świadczy też o tym, że jest to <u>lepszym sposobem postępowania</u> i że ta metoda walki jest też <u>możliwa do zrealizowania</u>. Takie są wymogi Boskiej mądrości i tak pokazuje nasze doświadczenie życiowe, że w wielu przypadkach zło można zwyciężyć dobrem. Zdarza się jednak i tak, że wszelkie wyświadczone dobro, jakie mogliśmy uczynić w zamian za zło, nie spowodowało żadnej zmiany u naszego złoczyńcy. Jest on dalej względem nas wrogo nastawiony i być może i nawet bardziej natarczywy niż przedtem. Fakt ten jednak nie może doprowadzić do tego, abyśmy zmienili nasz kurs, nasze dobre postępowanie względem jego opozycji. W tym względzie sam Bóg może być nam przykładem, ponieważ <em>On spuszcza deszcz na plony ludzi dobrych i złych, On pozwala także, aby słońce świeciło i na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. </em></p>
<p>W Psalmie 145:9 czytamy tak: Dobry jest Pan dla wszystkich, a miłosierdzie jego jest nad wszystkimi jego dziełami. Bóg da też każdemu sposobność uzyskania życia wiecznego. I każdy kto będzie chciał skorzystać z miłującej dyscypliny WT, ten będzie mógł zdobyć tę nagrodę, natomiast wszyscy niepoprawialni złośnicy zostaną usunięci na wieki wieczne. Żyjmy więc w tym przyszłym czasie czasie tym nowym życiem według wskazówek wyznaczonych przez Boga.</p>
<p>Amen!</p>
<p><strong>Wykład nr 2:</strong> <a href="https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-uczcie-weselnej/">„Przypowieść o uczcie weselnej”</a></p>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/nowe-zycie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12091</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Zapobiegliwość &#8211; przezorność. Potrzebna cecha charakteru</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/zapobiegliwosc-przezornosc-potrzebna-cecha-charakteru/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zapobiegliwosc-przezornosc-potrzebna-cecha-charakteru</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/zapobiegliwosc-przezornosc-potrzebna-cecha-charakteru/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Jul 2025 15:05:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[1 list do tymoteusza]]></category>
		<category><![CDATA[Biblia na temat charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[cechy charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[kazania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[marek urban]]></category>
		<category><![CDATA[przezorność]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[zabezpieczanie się]]></category>
		<category><![CDATA[zalety charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[zapobiegliwość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11981</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony przez brata Marka Urbana na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 27 lipca 2025 r. Omawia pewną opisaną w Biblii zaletę, w której chodzi o zabezpieczanie swojego i innych fizycznego i duchowego życia. Podstawą są słowa z 1 Listu do Tymoteusza 5:8 &#8211; &#8222;A jeśli kto o swoich, zwłaszcza o domowników nie ma starania, ten <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/zapobiegliwosc-przezornosc-potrzebna-cecha-charakteru/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wykład wygłoszony przez brata Marka Urbana na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 27 lipca 2025 r. Omawia pewną opisaną w Biblii zaletę, w której chodzi o zabezpieczanie swojego i innych fizycznego i duchowego życia. Podstawą są słowa z 1 Listu do Tymoteusza 5:8 &#8211; <span style="color: #0000ff;"><em>&#8222;A jeśli kto o swoich, zwłaszcza o domowników nie ma starania, ten zaparł się wiary i jest gorszy od niewierzącego&#8221;</em></span>.</p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/gXOlO6f_IjU?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Ten wykład był wcześniej wygłoszony w dwóch częściach w zborze Pana w Chełmie:</p>
<p><a href="https://www.youtube.com/watch?v=unxP8t1PnsM">CZĘŚĆ 1</a><br />
<a href="https://www.youtube.com/watch?v=sjVhZogYnU4">CZĘŚĆ 2</a></p>
<p><strong>ZAPOBIEGLIWOŚĆ (PRZEZORNOŚĆ)</strong></p>
<p><em>A jeśli kto o swoich, zwłaszcza o domowników nie ma starania, ten zaparł się wiary i jest gorszy od niewierzącego</em> <strong>&#8211; 1 Tym. 5:8</strong></p>
<p>Wersety poprzedzające <strong>nasz wersetu (1 Tym. 5:8) </strong>mówią o wspomaganiu wdów, czyli ich utrzymywaniu, bowiem w ówczesnych realiach, gdy nie było <strong>emerytur</strong>, a kobiety w ogólności nie pracowały zawodowo, lecz zajmowały się domem i dziećmi, gdy umierał ich mąż, a one zostawały wdowami, traciły źródło dochodów i nie miały środków do życia. Tak, jak pisze apostoł Paweł, w takiej sytuacji ich utrzymywanie stawało się <strong>obowiązkiem dzieci</strong> lub nawet wnuków. A jeśli nie było potomstwa, utrzymanie takiej wdowy spełniającej warunki podane przez Apostoła, przechodziło  wówczas na zbór. Tak więc z kontekstu wynika, że staranie, o którym mowa w w. 8., jest <strong>staraniem o zabezpieczenie</strong> bytu swoich domowników.</p>
<p><strong>Dodatkowo greka</strong> wyraźnie wskazuje na to, że chodzi o zaspokajanie potrzeb swoich bliskich, o <strong>zabezpieczenie bytu domowników</strong> (coś jak ‘zabezpieczliwość’). Użyte tu greckie słowo ‘<em>pronoei’</em> składa się z przedrostka ‘<em>pro’</em> znaczącego ‘<em>wcześniej, przed, zawczasu</em>’, oraz czasownika ‘<em>noeo’</em> znaczącego ‘<em>postrzegać, rozumieć, myśleć, rozważać</em>’. Po złożeniu przedrostka i czasownika uzyskujemy greckie słowo ‘<em>pronoei’</em> oznaczające ‘<strong><em>dostrzegać coś z wyprzedzeniem, myśleć o czymś zawczasu, rozważać coś wcześniej</em></strong><em>’</em>. Z tego powodu przekład Textus Receptus oddaje ‘<em>pronoei’</em> jako <em>&#8217;nie myśli zawczasu</em>&#8217;.</p>
<p><strong>Czasownik προνοέω </strong><strong>‘</strong><strong><em>pronoei’</em></strong> <strong>jest używany</strong> w Nowym Testamencie do opisywania czynności <strong>przewidywania lub troszczenia</strong> się o coś z wyprzedzeniem. Wskazuje na poczucie odpowiedzialności i troski, często w kontekście zapewnienia innym potrzebnych środków lub dbania o zaspokojenie ich potrzeb.</p>
<p><strong>Kojarzy się z przewidywaniem i</strong> <strong>zapewnianiem środków</strong>. Używany jest do opisywania czynności rozważania przyszłych potrzeb i podejmowania kroków w celu ich zaspokojenia. Słowo to występuje w kontekstach podkreślających znaczenie <strong>odpowiedzialności i troski</strong>, zwłaszcza w odniesieniu do innych ludzi.</p>
<p><strong>Występuje tylko 3 razy w NT</strong>, w naszym <strong>1 Tym. 5:8</strong> oraz w <strong>Rzym. 12:17</strong>, gdzie apostoł Paweł poucza wierzących: „<em>Nikomu złem za złe nie oddawajcie, starajcie się o to, co jest dobre w oczach wszystkich ludzi</em>.” Tutaj ‘<em>pronoei’</em> jest przetłumaczone jako „<em>starajcie się</em>”, co podkreśla potrzebę przemyślanego i aktywnego działania, by zachować pokój i sprawiedliwość &#8211; zanim coś zrobicie, pomyślcie wcześniej, czy jest to dobre w oczach wszystkich ludzi.</p>
<p><strong>Trzeci raz słowo </strong><strong>‘</strong><strong><em>pronoei’</em></strong> występuje w <strong>2 Kor. 8:21</strong>, gdzie Paweł pisze: „<em>staramy się bowiem o to, co dobre, nie tylko przed Panem, ale i przed ludźmi</em>” W tym kontekście προνοέω podkreśla znaczenie uczciwości i odpowiedzialności – zarówno przed Bogiem, jak i w oczach ludzi. Zanim coś zrobimy, myślimy wcześniej, czy jest to dobre w oczach Bogach, a nawet przed ludźmi.</p>
<p><strong>Pojęcie </strong><strong>‘</strong><strong><em>pronoei’</em></strong> <strong>jest zgodne</strong> z biblijną zasadą <strong>szafarstwa</strong>, w której jednostki są wzywane do mądrego zarządzania zasobami i relacjami z ludźmi, <strong><u>do przewidywania przyszłych potrzeb i działania z wyprzedzeniem</u></strong>. Myśl ta jest w harmonii z szerszym biblijnym tematem życia w sposób odpowiedzialny i z troską o dobro innych.</p>
<p><strong>Czy nie kłóci się to z Mat. 6:34</strong>, który mówi: <em>Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy będzie miał własne troski. Dosyć ma dzień swego utrapienia.</em> Niniejszy werset można zrozumieć jako zachęcający do tego, by nie starać się o zabezpieczenie swojego bytu w przyszłości. Przecież, skoro dzisiaj mam co jeść, a na jutro nie mam jedzenia ani pieniędzy na jego zakup, to nie muszę się przecież martwić? Nie tak mamy rozumieć niniejszy werset. Gdy nasz Pan w <strong>Mat. 6:25-34</strong> mówi, byśmy nie się troszczyli o różne ziemskie rzeczy, ma na myśli to, byśmy się <strong>nie zamartwiali, nie niepokoili</strong>, nie byli niespokojni o nasz ziemski byt. Angielski przekład <strong>Amplified Bible</strong>, który stara się wydobyć pełne znaczenie greckich słów użytych w Biblii oddaje niniejszy werset następująco: „<em>Dlatego też, przestańcie martwić się i niepokoić (być ustawicznie niespokojni i zaniepokojeni) o swoje życie</em>. W powyższej wypowiedzi nasz Pan nie zachęca nas do tego, byśmy nic nie czynili w kwestii zabezpieczenia swojego bytu, pokarmu, odzienia i tym podobnych, ale mówi nam, byśmy nie starali się o <strong>nie za bardzo</strong>. Diaglott podpisując greckie słowa pisze w w. 6:25, “<em>Nie bądźcie <strong>zbytnio</strong> ostrożni co do waszego życia</em>.” Istnieje zapobiegliwość, której praktykowanie jest z naszej strony jak najbardziej właściwe, a nawet konieczne, ale nie jest to przesadne martwienie się, troskanie się, które sprawia, że nie jesteśmy w stanie cieszyć się dniem dzisiejszym z powodu martwienia się, czy też obaw o dzień jutrzejszy.</p>
<p><strong>Człowiek zapobiegliwy</strong> <strong>według definicji</strong> słownika Języka Polskiego PWN to taki człowiek, <strong>który przewiduje przyszłe potrzeby i przygotowuje się do ich zaspokojenia</strong>. Według Wielkiego Słownika Języka Polskiego zapobiegliwość to cecha kogoś, kto postępuje tak, by zawczasu przygotować się do zaspokojenia potrzeb lub uniknięcia czegoś niekorzystnego. Jest to cecha potrzebna człowiekowi do tego, by mógł podejmować zawczasu, z wyprzedzeniem, działania, które zabezpieczą jego byt w zarówno <strong><u>w teraźniejszości jak i w przyszłości</u></strong>.</p>
<p><strong>Bóg stwarzając człowieka</strong>, wyposażył go w taką cechę, czyli w <strong>taką zdolność serca i umysłu</strong>, by człowiek mógł podejmować starania o zabezpieczenie swego bytu. Jest to niższa pierwszorzędna łaska (zaleta) charakteru. <strong>Pierwszorzędna dlatego</strong>, że jest cechą wrodzoną człowiekowi, nasz praojciec Adam nie musiał jej wytworzyć w sobie poprzez korzystanie z innych cech charakteru; lecz otrzymał ją od Boga w akcie stworzenia. <strong>A niższą jest</strong> nazywana dlatego, że nie powinna rządzić człowiekiem, lecz znajdować się pod kontrolą wyższych zalet, takich jak wiara, nadzieja, samokontrola, wytrwałość (cierpliwość), pobożność, miłość braterska i miłość bezinteresowna. To one powinny nią sterować, a zapobiegliwość powinna być używana tylko w takim stopniu, w jakim zezwolą na to wyższe pierwszorzędne zalety.</p>
<p><strong>Literatura Prawdy definiuje</strong> zapobiegliwość jako cechę, dzięki której nabywamy i zachowujemy środki na teraźniejsze i przyszłe potrzeby nas samych, osób będących na naszym utrzymaniu oraz ubogich. Co oznacza, że dzięki zapobiegliwości (przezorności) zdobywamy środki konieczne do zaspokojenia obecnych i przyszłych potrzeb nas samych, osób na naszym utrzymaniu oraz takich <strong>znanych nam ubogich, którzy na to zasługują</strong>. Zdobywanie środków w praktyce oznacza wykonywanie pracy, bo większość z nas (z wyjątkiem emerytów) uzyskuje środki do życia dzięki temu, że pracuje: chodzi do pracy lub pracuje na własny rachunek, prowadząc taką czy inną działalność gospodarczą.</p>
<p><strong>Warto chwilę zastanowić się nad kwestią</strong> pomagania ubogim. Wydaje mi się, że Literatura Prawdy słusznie wprowadza tu <strong>dwa ograniczenia</strong>. Po pierwsze mają to być ubodzy znani nam. Ubodzy żyjący obok nas. Nie jest naszym obowiązkiem pracować po to, by udzielać środków do życia ludziom nam nieznanym na drugim końcu świata. Gdy wybucha klęska głodu w Somalii lub Etiopii, nie musimy szukać dodatkowej pracy po to, by zdobyć pożywanie dla Somalijczyków lub Etiopczyków – <strong>nie jest to nasz obowiązek</strong>, co oczywiście nie oznacza, że nie wolno nam wesprzeć tych ludzi, jeśli w naszym posiadaniu znajduje się wystarczająco dużo środków – w <strong>Marka 14:7</strong> czytamy przecież:  <em>Albowiem ubogich zawsze macie pośród siebie i gdy zechcecie, możecie im dobrze czynić, mnie zaś nie zawsze mieć będziecie</em>. Chcę zaznaczyć tylko, że pracowanie na utrzymanie innych ludzi nie jest naszym obowiązkiem.</p>
<p><strong>Po drugie, mamy wspierać tylko tych ubogich</strong>, którzy na to zasługują. <strong>Apostoł Paweł pisze w 2 Tes. 3:10-12</strong>:  <em>Bo gdy byliśmy u was, nakazaliśmy wam: Kto nie chce pracować, niechaj też nie je.  Albowiem dochodzą nas słuchy, że niektórzy pomiędzy wami postępują nieporządnie: nic nie robią, a zajmują się tylko niepotrzebnymi rzeczami. Tym też nakazujemy i napominamy ich przez Pana Jezusa Chrystusa, aby w cichości pracowali i <u>własny chleb jedli</u></em>.</p>
<p><strong>Są tacy ludzie, którzy nie chcą pracować</strong>, ale wolą żebrać, czy też zabiegają o to, by inni utrzymywali ich poprzez różne fundacje lub inne zasiłki bądź dotacje. Takich ludzi nie należy wspierać. Tak jak mówi apostoł Paweł, skoro nie chcą pracować, nie powinni też jeść. A że wszyscy jeść muszą, wszyscy powinni też pracować, chyba że uniemożliwia im to choroba lub starość. Pomaganie takim czyni im tylko krzywdę i deprawuje ich charaktery, bo robią sobie z tego <strong>styl życia</strong> i pasożytują na dobroci innych. Tak samo nie powinno dawać się pieniędzy tym, którzy potrzebują ich po to, by zaspokajać swój nałóg alkoholowy, nikotynowy, narkotykowy, itd. i itp.</p>
<p><strong>Na naszą pomoc nie zasługują również ci</strong>, którzy prośbami wyrażanymi tak lub inaczej chcieliby podwyższyć swój <strong>standard życia</strong>. Tak naprawdę, nie są to potrzebujący, są to ludzie, którzy posiadają własne środki wystarczające im na prowadzenie skromnego życia i zaspokajanie niezbędnych potrzeb życiowych. Jednakże widząc, iż inni żyją na wyższym poziomie, uważają, iż ci zamożniejsi inni mają obowiązek dawać im pieniądze, by i oni mogli podwyższyć swój standard życia. Nie mają prawa stawiać żadnych żądań. Nie należy im się pomoc od innych. Nikt nie ma obowiązku pracować po to, by podwyższać poziom życia innych – przykład jednej siostry, jej emerytury i <strong>dwóch wielkich psów</strong>, na utrzymanie których nie było ją stać, więc uważała, iż bracia w zborze powinni dawać jej pieniądze. To tylko przykład <strong>braku rozsądku</strong>, a nie rzeczywistej potrzeby. Tak samo jest w przypadku tych, którzy próbują <strong>żyć ponad stan</strong> i przez to popadają w tarapaty i kłopoty finansowe. Zaciągają kredyty na rzeczy bez których można żyć, lub kupują je na raty, a potem, gdy okazuje się, że nie są w stanie płacić rat kredytowych lub opłat ratalnych, chcą, by inni opłacali ich zobowiązania finansowe.</p>
<p><strong>Chrześcijanin powinien tak kontrolować</strong> i ograniczać swoje wydatki, by nie tylko nie przekraczały jego dochodów, ale by jeszcze coś mu z nich <strong>zostawało</strong> na przyszłe potrzeby, na sprawy Pańskie i dla tych znanych mu ubogich, którzy na to zasługują.</p>
<p><strong>Do takowych zasługujących na pomoc</strong> należą inni chrześcijanie, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej z powodu takiego czy innego kryzysu na świecie. Czytamy bowiem w <strong>Rzym. 15:26</strong>  <em>Macedonia bowiem i Achaja postanowiły urządzić składkę na ubogich spośród świętych w Jerozolimie</em>. A w <strong>Gal 2:10</strong> dowiadujemy się:  <em>mieliśmy tylko pamiętać o ubogich, czym się też gorliwie zająłem i co starałem się wykonać – </em>chodzi o ubogich chrześcijan w Jerozolimie i Judei, których było sporo, bowiem chrześcijanie pochodzenia żydowskiego byli traktowani przez innych Żydów <strong>jako wyrzutkowie i zdrajcy</strong>, przez co byli prześladowani i nie mogli liczyć na pomoc ani życzliwość. Trudno również było im znaleźć dobrze płatną pracę. Dlatego też byli ludźmi biednymi. Ponadto występowały <strong>głody</strong> w cesarstwie rzymskim oraz w Judei, o czym jest mowa w <strong>Dz. Ap. 11:27-30</strong>. To w takich sytuacjach bracia z bogatszych prowincji cesarstwa urządzali składki i udzielali wsparcia materialnego ubogim świętym w Jerozolimie i Judei, którzy nie mogli liczyć na pomoc zamożniejszych Żydów.</p>
<p><strong>Cytaty z Książki Pytań i Odpowiedzi</strong> brata Russella dotyczące pomocy ubogim:</p>
<p>„Jednakże, drodzy przyjaciele, w kwestii dawania ubogim braciom lub komukolwiek innemu, jest to okazja do użycia rozsądku i modlitwy. Dać nierozważnie może oznaczać zachęcanie kogoś do niewłaściwego postępowania, natomiast dać mądrze może być sposobem na pomoc komuś w dostrzeżeniu właściwej drogi.”</p>
<p>„Ale nie powinniśmy zapominać o tym, co mówi św. Jakub — że jeśli widzimy brata lub siostrę w potrzebie, byłoby to niechrześcijańskie z naszej strony odmówić pomocy, nawet jeśli w przeszłości postępowali nierozsądnie pod pewnymi względami. Być może nie urodzili się z tak trzeźwym umysłem, jakim ty zostałeś obdarzony. Ale prawdą jest, że większość ludzi nie ma zdrowego rozsądku, jeśli chodzi o posługiwanie się pieniędzmi.”</p>
<p>„Ale wierzę, że byłoby całkowicie błędne z naszej strony pozwolić komukolwiek, kogo uznajemy za prawdziwego brata w Panu, cierpieć z powodu braku podstawowych środków do życia. To, ile luksusów powinno się do tego dodać, to już inna kwestia. Znam przypadki, w których, moim zdaniem, przyjaciele może podjęli się zrobienia dla kogoś więcej, niż byłoby to, według mojego osądu, rozsądne; ale powiedziałem sobie: to nie twoja sprawa.”</p>
<p>„Żyjemy w czasach, jak wiesz, w których za konieczne uważa się rzeczy, które niedawno jeszcze koniecznymi nie były. Wszyscy mamy więcej wygód i błogosławieństw w sferze materialnej niż nasi dziadkowie, jestem tego pewien, i te błogosławieństwa stają się niemal koniecznością dla ludzi — przynajmniej dla niektórych. Tak naprawdę człowiek może żyć za bardzo niewiele, jeśli sprowadzić wszystko do absolutnej potrzeby. Ziemniaki są zawsze tanie; sól również; owsianka także — i naprawdę absolutne potrzeby życiowe nie kosztują wiele”.</p>
<p>„Pamiętajmy, że w naszych czasach cywilizacja przyjęła sposoby traktowania ludzi, jakich nie stosowano w przeszłości — i uważam, że są to bardzo dobre metody. Zamiast tego, by niewidomi żebracy siedzieli przy drodze, jak w czasach naszego Pana, cywilizacja mówi: Nie, weźmy tych niewidomych żebraków i umieśćmy ich wygodnie w porządnym domu, gdzie nie będą musieli żebrać, gdzie nie będą musieli siedzieć cały dzień na słońcu, gdzie nie zabraknie im odpowiedniego pożywienia i opieki; umieśćmy ich w odpowiednim ośrodku. Gdybym był na ich miejscu, myślę, że wolałbym pójść do takiej instytucji przygotowanej specjalnie dla mnie, niż siedzieć na krawężniku czy gdziekolwiek indziej i prosić o jałmużnę. Jednak to kwestia, którą każdy musi rozważyć sam. Ogólna zasada nauki Pana jest taka, <strong>że nie powinniśmy pozwolić, by ktokolwiek głodował</strong> — czy to przyjaciel, czy wróg. Jeśli twój nieprzyjaciel głoduje — nakarm go, a jeśli jest nagi — daj mu coś, czym mógłby się okryć. Ale to nie znaczy, że masz mu dać swoją najlepszą szatę, czy coś w tym rodzaju”.</p>
<p><strong>Za czasów naszego Pana</strong>, państwo nie interesowało się biednymi, sierotami, ślepcami, trędowatymi ani żadnymi innymi nieszczęśnikami, którzy byli pozostawiani na łasce rodziny, jeśli takową posiadali, a jeśli nie, to na łasce innych, tak zwanych dobrych ludzi. <strong>Musieli żebrać</strong> i żyć z tego, co o inni udzielali im z litości. Tak było bardzo długo, aż do końca XIX wieku. Chrześcijanie żyjący w tamtych czasach nie mogli przechodzić obojętnie obok głodujących ludzi, czy też małych osieroconych dzieci błąkających się po ulicach z pustym brzuchem i bez dachu nad głową.</p>
<p><strong>George Müller</strong>, chrześcijański kaznodzieja żyjący w XIX wieku, jest przykładem takiego chrześcijanina. Jego dobroczynna działalność zaczęła się od tego, że idąc ulicą swojego miasta w Anglii zauważył małe dziecko stojące przy drodze:</p>
<p>„Wzrok George’a Müllera przykuła pewnego razu mała żebraczka. Miała najwyżej pięć lat i niosła na plecach młodszego braciszka. Jej matka umarła w czasie epidemii cholery, która dziesiątkowała ludność Anglii. Jej ojciec poszedł do pracy w kopalni i nigdy nie wrócił. Stała tak pośrodku błotnistej ulicy – uosobienie ogromnego problemu, jakim były w ówczesnym Bristolu masy osieroconych bezdomnych dzieci.” Mimo że z trudem udawało mu się wykarmić i utrzymać własną rodzinę, George Müller otworzył swoje serce i swój dom. Dzięki wierności Bożego zaopatrzenia to, co rozpoczęło się jako Klub Śniadaniowy, gromadzący w jadalni Müllerów trzydzieścioro dzieci, przerodziło się w pięć dużych budynków, w których znajdowało kompleksową opiekę dziesięć tysięcy sierot.” George Müller prowadził sierocińce przez 63 lata do końca swojego życia.</p>
<p><strong>Obecnie, w przynajmniej naszej części świata</strong>, żyjemy w państwach opiekuńczych, które maja rozbudowany system opieki społecznej, co zwalnia nas jako chrześcijan z obowiązku karmienia głodnych i zapewniania im dachu nad głową, bowiem państwo oraz różne organizacje pozarządowe tym się zajmują. Dla sierot są domy dziecka, nie błąkają się głodne po ulicach. Nie musimy zachowywać się tak, jak robił to George Müller, ale gdybyśmy byli na jego miejscu, jako chrześcijanie powinniśmy zachować się tak, jak on to uczynił. Nie moglibyśmy powiedzieć, ja zajmuję się studiowaniem Biblii i Literatury Prawdy i nic mnie nie interesuje, że wokół mnie dzieci umierają z głodu i zimna. Nie byłaby to chrześcijańska postawa.</p>
<p><strong>W dzisiejszych czasach też uczestniczymy</strong> w pomaganiu biednym i chorym, ale już inaczej niż chrześcijanie robili to w przeszłości. Dziś państwo się nimi opiekuje, a my mamy w tym swój udział pracując i płacąc podatki z naszej pracy. Dzięki temu opieka społeczna (państwowa) ma pieniądze na zasiłki oraz inne formy pomocy dla tych, którzy tego potrzebują. Te pieniądze nie biorą się <strong>z nikąd</strong>, nie rośną na drzewach, a pochodzą z wszelkiego rodzaju podatków, które codziennie płacimy i nie tylko z naszych wypłat pensji lub emerytur, ale płacimy je również robiąc codzienne zakupy. W niektórych państwach dobrobytu system opieki społecznej jest <strong>aż nadmiernie rozwinięty</strong>, co szkodzi ludziom, bo sprawia, że robią się leniwi i nie mają ochoty pracować, a wolą żyć z zasiłków.</p>
<p><strong>Wróćmy do naszej definicji</strong> zapobiegliwości: jest to cecha, dzięki której nabywamy i zachowujemy <strong>środki</strong> na teraźniejsze i przyszłe potrzeby nas samych, osób będących na naszym utrzymaniu oraz ubogich.</p>
<p><strong>Środki te są zarówno świeckie</strong> jak i religijne. Świeckie potrzeby obejmują przede wszystkim pożywienie, odzież i schronienie, a w drugiej kolejności takie rzeczy świeckie, które są niezbędne, aby zdobyć środki zaspokajające te potrzeby: takie jak świecka edukacja, przygotowanie zawodowe, zdobycie zawodu dla siebie i swoich bliskich. Środkami, dzięki którym zapewniamy obecne i przyszłe potrzeby swoje, swoich bliskich i ubogich, są pieniądze, za pomocą których zdobywamy i zachowujemy pożywienie, odzież oraz schronienie w postaci domu, jak również wszystko, co się wiąże z posiadaniem odpowiedniego pożywienia, odzieży i domu.</p>
<p><strong>Zapobiegliwość rozciąga się również poza sferę świecką</strong>. Działa również w sferze religijnej, gdzie dąży do zdobycia i zachowania środków niezbędnych do zaspokojenia obecnych i przyszłych religijnych potrzeb własnych, swoich bliskich i ubogich. Religijne potrzeby to: (1) pokarm dla serca i umysłu — Słowo Boże, (2) odzienie dla serca i umysłu — przede wszystkim sprawiedliwość Chrystusa, a w drugiej kolejności zalety serca i umysłu, oraz (3) schronienie dla serca i umysłu na czas utrapień, prób i pokus. Jak można je zdobyć i zachować?</p>
<p><strong>Środkami do zdobycia takiego pożywienia</strong>, odzienia i schronienia są <strong>Duch Boży, Słowo Boże i Opatrzność</strong>. Właściwe z nich korzystanie oznacza dla nas samych studiowanie i praktykowanie Słowa Bożego; a właściwe ich użycie względem naszych religijnych podopiecznych i religijnie ubogich polega na rozpowszechnianiu Słowa wśród nich, w celu edukowania ich i przygotowywania do ich religijnego powołania, a także obejmuje wspieranie i pocieszanie ich na tej drodze. Mówiąc krótko, praktykowanie zapobiegliwości w sferze religijnej oznacza bycie dobrym chrześcijaninem, studiowanie Słowa Bożego, jego praktykowanie, pokładanie ufności i nadziei w Bogu i Jego obietnicach, itd.</p>
<p><strong>Wielu ludzi nie tylko nie posiada takiej zapobiegliwości</strong>, co przejawia się w ich niedbałości i obojętności wobec zdobywania i zachowywania środków na zaspokojenie obecnych i przyszłych potrzeb własnych, swoich bliskich i ubogich, ale posuwają się jeszcze dalej na drodze braku zapobiegliwości, czy też przezorności. Niektórzy z nich są zbyt leniwi, by podjąć trud niezbędny do rozwinięcia zapobiegliwości, a następnie jej praktykowania. Inni są wielkimi marnotrawcami, przez co lekkomyślnie pozwalają, aby środki służące zaspokojeniu potrzeb własnych, swoich bliskich i znanych im zasługujących na to ubogich zostały bez potrzeby roztrwonione — czy to przez zbyt obfite używanie ich na dane potrzeby, czy też przez ich wykorzystanie na rzeczy zbędne. Jeszcze inni zupełnie ich nie używają, przez co ulegają one rozkładowi, zepsuciu lub innemu zniszczeniu. Są też tacy, którzy są rozrzutnikami, wydając i trwoniąc nadmiernie zasoby, które powinny  posłużyć do zaspokojenia przyszłych potrzeb ich samych oraz innych.</p>
<p><strong>Zbyt często niektórzy dają w swoim życiu</strong> przykład zasady wyrażonej słowami: „<em>łatwo przyszło, łatwo poszło</em>”, co widać na przykładzie tych, którzy niespodziewanie otrzymali spadki lub nagle wzbogacili się w inny sposób. Powyższe uwagi odnoszą się do braku świeckiej zapobiegliwości, lecz te same zasady mają zastosowanie do braku zapobiegliwości religijnej, który przejawia się nie tylko brakiem troski o zaspokojenie religijnych potrzeb własnych i innych, ale wręcz marnotrawstwem i rozrzutnością w zakresie sprawiedliwości Chrystusa i osobistej prawości — poprzez niesprawiedliwe życie oraz utratę Prawdy, wyższych uczuć i łask Ducha.</p>
<p><strong>Jedną z części składowych zapobiegliwości </strong>jest <strong>przedsiębiorczość</strong>, czy też <strong>rzutkość, inicjatywa</strong>, która skłania człowieka do podejmowania ryzyka niezbędnego do zdobywania środków, bowiem często prawdziwym okazuje się przysłowie „<em>kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje</em>”, o czym obficie świadczą sukcesy i porażki w biznesie oraz innych dziedzinach życia.</p>
<p><strong>Drugą częścią</strong> zapobiegliwości jest jej <strong>zdolność do</strong> <strong>zdobywania środków</strong>, która przejawia się w tym, że ludzie wykorzystują działalność biznesową, zawodową, przemysłową, pracę fizyczną, kapitał, sztukę, literaturę, sport, rolnictwo, politykę, rząd, itd., by zdobywać środki do życia dla siebie i innych.</p>
<p><strong>Trzecim elementem</strong> zapobiegliwości jest <strong>umiejętność zatrzymywania</strong> (czyli zachowywania) środków uzyskanych za pomocą wcześniej wymienionych sposobów.</p>
<p><strong>Czwartym</strong> <strong>elementem</strong> jest<strong> oszczędność</strong>, czyli cecha umożliwiająca unikanie wszelkiego marnotrawstwa i nadmiaru w wydatkach związanych z zaspokajaniem potrzeb swoich oraz innych, tak aby zachować środki na przyszłe potrzeby. Dzięki byciu oszczędnymi, nie wydajemy wszystkiego, co mamy, ale zachowujemy część naszych środków na przyszłe potrzeby. Jest to zdolność do odkładania wszelkich nadwyżek na przyszłe potrzeby własne i cudze.</p>
<p><strong>Piątym elementem</strong> zapobiegliwości jest <strong>gospodarność</strong>, czyli umiejętność dobrego i oszczędnego zarządzania własnym lub powierzonym mieniem. Oznacza to skuteczne i efektywne zarządzanie zasobami, które pozwala na optymalne ich wykorzystanie i osiągnięcie założonych celów. Gospodarność polega na <strong>umiejętnym zarządzaniu zasobami</strong>, takimi jak czas, pieniądze, energia czy materiały. Osoba gospodarna potrafi osiągnąć zamierzone cele przy jak najmniejszym zużyciu zasobów, a jednocześnie dba o ich optymalne wykorzystanie.</p>
<p><strong>Szóstym elementem</strong> zapobiegliwości jest <strong>umiarkowanie</strong>. Przez umiarkowanie rozumiemy taką postawę, która sprawia, że zaspokajając potrzeby własne oraz tych, za których jesteśmy odpowiedzialni, <strong>unikamy luksusu,</strong> wystawności, nadmiaru i marnotrawstwa, a zamiast tego kształtujemy w sobie postawę zadowolenia z rzeczy prostych, skromnych i niedrogich, biorąc pod uwagę ich użyteczność oraz odpowiedniość <strong>do naszej pozycji życiowej</strong>.</p>
<p><strong>Ostatnim siódmym elementem</strong> zapobiegliwości jest <strong>roztropność</strong> w korzystaniu z sześciu poprzednich cech, tak aby zapobiegliwość była błogosławieństwem zarówno dla nas jak i dla innych. Dzięki takiej roztropności możemy uchronić się przed jej skrajnymi wypaczeniami, w jakie zapobiegliwość może zostać przekształcona.</p>
<p><strong>Zapobiegliwość może bowiem zostać wypaczona</strong>, nadmiernie się rozwinąć i  doprowadzić do negatywnych przejawów przesadnej zapobiegliwości: takich jak <strong>chciwość, zachłanność, zaborczość, cwaniactwo, skąpstwo i sknerstwo.</strong></p>
<p><strong>Chciwość</strong> to nadmierna, nienasycona żądza posiadania, najczęściej bogactwa, władzy lub statusu, wykraczająca poza to, co jest potrzebne. Można ją rozumieć jako silne pragnienie zdobycia i posiadania czegoś, co przekracza zwykłe potrzeby, prowadząc do zachłanności i skłonności do egoistycznych działań.</p>
<p><strong>W psychologii chciwość jest</strong> silną, samolubną potrzebą ciągłego zdobywania lub posiadania czegoś więcej niż jest to rzeczywiście uzasadnione lub konieczne. Uczucie chciwości zazwyczaj charakteryzuje kogoś, <strong>kto im więcej osiąga, tym więcej chce</strong> i nigdy nie jest tym usatysfakcjonowany. W pogoni za swoimi materialnymi potrzebami nie zna granic i często je przekracza. Chciwi ludzie są nawet w stanie złamać <strong>wartości moralne</strong> (oszukiwać, kraść a nawet zabijać), aby osiągnąć swoje cele</p>
<p><strong>Chciwość to złe podejście do życia</strong>. Owładnięta nią osoba ma poczucie pustki i skupia się na obsesyjnym szukaniu pocieszenia w zdobywaniu potencjalnych dóbr, które mają wyeliminować to bolesne uczucie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Człowiek chciwy odczuwa wewnętrzny przymus</strong>, by spełniać swoje potrzeby, negując przy tym inne – równie ważne. Im bardziej jesteśmy chciwi, tym bardziej ulegamy samozniszczeniu. Wypełnianie wewnętrznej pustki rzeczami materialnymi tylko pogłębia problem i sprawia, że czujemy się gorzej ze sobą w otaczającym świecie.</p>
<p><strong>Nadmierne skupienie na sobie</strong> jest charakterystyczną cechą ludzi ogarniętych chciwością. Takie osoby zawsze stawiają <strong>siebie na pierwszym miejscu</strong>, okazując bardzo małe zainteresowanie potrzebami i uczuciami innych. Uczucie chciwości wpływa na to, że nie chcemy robić czegoś dla innych.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Osoby chciwe nie są zdolne do</strong> <a href="https://relacje.abczdrowie.pl/empatia-charakterystyka-poziom-test/6956094273624608a"><strong>empatii</strong></a>, a żyjąc, nie troszczą się o innych. W związku z tym nie zważają na to, iż mogą być sprawcami czyjegoś bólu. Ich <a href="https://relacje.abczdrowie.pl/egocentryzm/6955875369048608a"><strong>egocentryzm</strong></a> oraz niechęć do brania osobistej odpowiedzialności za swoje zachowanie i działania sprawiają, że bardzo trudno jest z nimi żyć.</p>
<p><strong>Zachłanność</strong> to nadmierna i nienasycona żądza czegoś, często w kwestii pieniędzy lub dóbr tego świata. Jest to cecha osoby, która pragnie mieć <strong>więcej niż potrzebuje</strong>. Zdobywa środki i dobra materialne nie po to, <strong>aby móc żyć</strong>, ale żyje po to, by móc zdobywać środki i dobra materialne.</p>
<p><strong>Skąpstwo i sknerstwo</strong> to przesadzona oszczędność, często w odniesieniu do pieniędzy, ale także do innych zasobów. Jest to cecha osoby, która niechętnie wydaje pieniądze i <strong>woli je gromadzić niż korzystać z nich</strong>. Innymi słowy, sknerstwo to brak hojności. Skąpi ludzie żałują wszystkim wszystkiego, skąpią na wszystkim. Biedne są dzieci rodziców ogarniętych skąpstwem, bowiem ich możliwości rozwoju i prosperowania w życiu zostają ograniczone poprzez sknerstwo ich rodziców, którzy żałują środków na ich rozwój, edukację i wszystkie inne, co się tylko da.</p>
<p><strong>Zapobiegliwość powinna czynić nas oszczędnymi</strong>, ale nie skąpymi i sknerowatymi. Jaka jest różnica pomiędzy byciem oszczędnym, a byciem sknerowatym? Jedną wskazówką może być to, że o<strong>soba oszczędna kieruje się </strong><strong>dwoma wskaźnikami</strong><strong> w swoim życiu: </strong><strong>jakością oraz ceną</strong><strong>, zaś sknera tylko i wyłącznie ceną. </strong><strong>Dla przykładu</strong><strong>,</strong> oszczędni kupując sprzęt RTV/AGD będą szukać dobrego jakościowo sprzętu o relatywnie niskiej cenie, podczas gdy sknera będzie szukała sprzętu jak najtańszego, żeby po prostu działał. Ponadto osoba oszczędna odkłada pieniądze po to, by móc realizować swoje plany, ambicje i cele, a zwykły sknera po prostu chce mieć jak najwięcej pieniędzy na koncie, nie zależy mu na tym, żeby je w jakikolwiek sposób wydawać. <strong>Nienawidzi</strong> wydawania pieniędzy.<strong>  </strong></p>
<p><strong>Kolejnym wypaczeniem przezorności</strong> jest cwaniactwo, czy też <strong>wykorzystywanie innych</strong> po to, by zdobyć i zachować jak najwięcej środków materialnych dla siebie. Wielu jest przedsiębiorców, którzy oszukują innych co do ilości i jakości towarów, które oferują do sprzedaży. Wielu jest <strong>naciągaczy</strong>, którzy wykorzystują łatwowierność ludzi i podstępem wyłudzają od nich pieniądze. Wielu jest oszustów, którzy fałszywie przedstawiają swoje produkty, by oszukać innych i pozbawić ich pieniędzy.</p>
<p><strong>Powiedzenie „W każdym fachu są sztuczki”</strong> to zasada, którą wielu się kieruje – ze szkodą dla tych, którzy, nie znając tych sztuczek, muszą robić interesy z przedstawicielami różnych fachów.</p>
<p><strong>Ograniczenie przesady</strong> w zapobiegliwości polega na wyważonym podejściu, które zachowuje troszczenie się o potrzeby własne i innych, ale nie pozwala, by troska ta przekształciła się w <strong>egoizm, materializm czy brak ufności</strong> wobec Bożej opieki i łaski. Właściwie rozwinięta zapobiegliwość nie gromadzi środków <strong>dla samego ich posiadania</strong>, ale traktuje je jako <strong>narzędzia służby</strong> — dla dobra rodziny, bliźnich i sprawy Bożej.</p>
<p><strong>W tym duchu,</strong> <strong>miłość, hojność, ufność Bogu i poczucie odpowiedzialności</strong> są skutecznymi środkami powściągającymi przesadną zapobiegliwość. Gdy są obecne, pomagają utrzymać równowagę między troską o zabezpieczenie potrzeb, a gotowością do dzielenia się i życia w duchu <strong>opierania się na Bogu</strong>, nie na rzeczach.</p>
<p><strong>Zapobiegliwość</strong> – czyli rozsądna troska o przyszłość, <strong>mądre planowanie i odpowiedzialne zarządzanie tym, co mamy</strong> – to coś znacznie więcej niż tylko cecha charakteru. To postawa, która ma <strong>szerokie zastosowanie w wielu dziedzinach życia</strong>.</p>
<p><strong>Pierwszym i najważniejszym miejscem</strong>, gdzie zapobiegliwość się objawia, jest <strong>rodzina</strong>. To właśnie w domu – jako mąż lub żona, ojciec czy matka – mamy najwięcej okazji, by ją praktykować. To tam uczymy się odpowiedzialności, oszczędności i troski o dobro wspólne. To tam kształtują się nawyki, które przenosimy potem w inne sfery życia.</p>
<p><strong>Drugim obszarem jest</strong> <strong>praca</strong> – niezależnie od tego, czy zajmujemy się handlem, rzemiosłem, sztuką, rolnictwem, nauką czy biznesem. W każdej z tych dziedzin zapobiegliwość odgrywa kluczową rolę – pomaga nam nie tylko zdobywać, ale też mądrze <strong>utrzymywać</strong> to, co już osiągnęliśmy.</p>
<p><strong>Kolejna sfera to</strong> <strong>państwo</strong>. Także tutaj zapobiegliwość ma ogromne znaczenie – zarówno dla zwykłego obywatela, jak i dla polityka, urzędnika, ustawodawcy czy żołnierza. Bez niej nie ma odpowiedzialnego zarządzania, nie ma rozwoju, nie ma bezpieczeństwa.</p>
<p><strong>I wreszcie</strong> – <strong>zbór</strong>, czyli duchowa wspólnota. W tej sferze zapobiegliwość przejawia się w trosce o duchowe wartości – wiedzę, usprawiedliwienie, uświęcenie, wybawienie. Dzieląc się tymi darami z innymi, nie tylko im pomagamy, ale też <strong>umacniamy własne powołanie</strong> i budujemy głębszą relację z Bogiem.</p>
<p><strong>Jak więc widzimy</strong>, zapobiegliwość działa <strong>na wielu poziomach</strong> – rodzinnym, zawodowym, obywatelskim i duchowym. I właśnie dlatego jest tak <strong>konieczna</strong>.</p>
<p><strong>Bo zapobiegliwość</strong> to nie luksus. To <strong>potrzeba</strong>. Jest niezbędna w codziennym życiu fizycznym – bo wiąże się z troską o jedzenie, zdrowie, ubranie, dom, komfort – czyli wszystko to, co pozwala dbać o ciało i zapewniać godne warunki życia.</p>
<p><strong>Jest potrzebna dla rozwoju umysłowego</strong> – ponieważ pomaga zdobywać i utrzymywać wiedzę, rozwijać się, przygotować do życia – do radzenia sobie z jego wyzwaniami.</p>
<p><strong>Jest konieczna moralnie</strong> – bo pomaga nam wywiązywać się z obowiązków wobec siebie, naszych bliskich i tych, którzy naprawdę potrzebują pomocy, a których nie powinniśmy ignorować.</p>
<p><strong>I wreszcie – jest absolutnie nieodzowna</strong> w sferze duchowej. To dzięki niej jesteśmy w stanie zdobywać i pielęgnować duchowe wartości i przywileje – nie tylko dla siebie, ale też dla tych, których prowadzimy lub wspieramy na ich drodze wiary.</p>
<p><strong>Szczerze mówiąc</strong>, <strong>bez zapobiegliwości </strong>nie bylibyśmy w stanie wypełnić wielu zadań, jakie stawia przed nami życie – ani tych fizycznych, ani umysłowych, ani moralnych, ani duchowych.</p>
<p><strong>Dlatego właśnie warto ją pielęgnować</strong>. Warto ją rozwijać. I warto ją przekazywać – jako wartość, jako postawę, jako świadectwo odpowiedzialności za siebie i za innych.</p>
<p><strong>Dlatego też zapobiegliwość trzeba</strong> <strong>kultywować</strong>, czyli świadome rozwijać i stosować w codziennym życiu.</p>
<p><strong>Osoby niewierzące czy niepoświęcone</strong> mogą rozwijać zapobiegliwość po to, by zdobywać uczciwie majątek, pozycję, wiedzę i inne dobra – nawet ponad to, czego realnie potrzebują oni sami, ich bliscy czy znani im ubodzy, którzy zasługują na wsparcie.</p>
<p><strong>Jednak</strong> <strong>osoby poświęcone</strong>, czyli te, które oddały swoje życie Bogu, mają inne zadanie. Dla nich rozwijanie zapobiegliwości <strong>nie powinno wykraczać poza to, co jest potrzebne</strong> – im samym, ich rodzinie i ludziom naprawdę potrzebującym, których znają. Bo właśnie tego <strong>wymaga miłość obowiązkowa</strong>. Przekraczanie tych granic może prowadzić do niewierności wobec ślubów złożonych Bogu. I przed tym ostrzega nas sam apostoł Paweł w <strong>1 Tym. 6:6-12</strong>: <em>„</em><em>Korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy&#8230;”</em>.</p>
<p><strong>Ale uwaga </strong>– <strong>brak zapobiegliwości również jest problemem</strong>. Jeśli ktoś z poświęconych nie potrafi jeszcze zdobywać i zachowywać tego, co potrzebne dla siebie, swoich bliskich i znanych mu ubogich zasługujących na pomoc – powinien tę cechę rozwijać. Tak mówi nasz główny werset: <em>„</em><em>jeśli kto o swoich, zwłaszcza o domowników nie ma starania, ten zaparł się wiary i jest gorszy od niewierzącego</em><em>”</em> (<strong>1 Tym. 5:8</strong>; <strong>Ef. 4:28</strong>). Ale – i to bardzo ważne – nie wolno przekraczać granicy. Kto to robi, naraża się na duchowe szkody, o których apostoł Paweł pisze w bardzo mocnych słowach (<strong>1 Tym. 6:9-10</strong>).</p>
<p><strong>Jednakże</strong> <strong>jest jedna sfera, w której zapobiegliwość powinna być rozwijana bez ograniczeń</strong> – i to jest <strong>sfera duchowa</strong>. Apostoł Paweł mówi w Liście do Kolosan: <em>„</em><em>Myślcie o tym, co w górze, nie o tym, co na ziemi</em><em>”</em> (<strong>Kol. 3:2</strong>). Jest to wezwanie, by oderwać nasze uczucia od rzeczy ziemskich – poza tym, co konieczne – i skierować je ku rzeczom niebiańskim.</p>
<p><strong>A czym są te „rzeczy w górze</strong>”? To Bóg, Chrystus, Prawda, wyższe uczucia, duchowe przywileje, służba braciom, pomoc ludziom – także tym, którzy są naszymi wrogami. To również obiecana natura, charakter, dziedzictwo, duchowe bogactwa, urzędy, braterska wspólnota i wieczny dom. <strong>Właśnie tego powinniśmy pragnąć</strong>, o to się starać – i nigdy tego z serca nie wypuszczać.</p>
<p><strong>Jeśli zdarzy się, że nasze uczucia</strong> <strong>się od tego oderwą</strong> – natychmiast je do tych wyższych spraw zawróćmy. Ale najlepiej, jeśli nigdy, w żadnych okolicznościach, z żadnego powodu, nie dopuścimy, by się od nich oderwały. Uczmy się codziennie skupiać nasze serca i umysły na tych wyższych wartościach – aż stanie się to naszym nawykiem, niezależnie od tego, czy życie nam sprzyja, czy stawia wyzwania.</p>
<p><strong>I co więcej – nie tylko mamy o tych rzeczach myśleć i pragnąć ich</strong>, ale też przy każdej nadarzającej się okazji aktywnie je zdobywać i zatrzymywać w praktyce życia. W ten sposób rozwijamy najczystsze i najszlachetniejsze uczucia – które stają się <strong>wiernymi sługami prawdy, sprawiedliwości i świętości</strong>. A to właśnie czyni naszą zapobiegliwość naprawdę szlachetną.</p>
<p><strong>Podsumowując</strong>, możemy wyróżnić <strong>2</strong> rodzaje zapobiegliwości &#8211; <strong>świecka i religijna</strong>.</p>
<p><strong>W swoim</strong> <strong>świeckim aspekcie</strong> zapobiegliwość dotyczy przede wszystkim <strong>zdobywania i zachowywania dóbr ziemskich, tych materialnych</strong>. Mówię tu także o rozwijaniu naszych zdolności — umysłu, rąk i nóg — tak, byśmy mogli zdobywać i przechowywać to, co niezbędne do zaspokojenia naszych potrzeb i potrzeb innych — w kwestiach takich jak jedzenie, ubranie czy dach nad głową.</p>
<p><strong>Zapobiegliwość świecka obejmuje także</strong> przygotowanie siebie, swoich podopiecznych i innych osób do podjęcia różnych zawodów, które pozwolą im przejawiać zapobiegliwość — zarówno dla siebie, jak i dla innych.</p>
<p><strong>W praktyce oznacza to, że zapobiegliwość</strong> to cecha, która pomaga nam <strong>„zarabiać na życie”</strong> — nie tylko dla siebie, ale także dla naszych bliskich i tych, którzy są pod naszą opieką. To ona pozwala nam <strong>radzić sobie w życiu</strong>, podejmując pracę, która pozwoli na utrzymanie siebie i swoich podopiecznych, a także na wsparcie znanych nam, zasługujących na to ubogich.</p>
<p><strong>A teraz spójrzmy na zapobiegliwość</strong> w jej <strong>religijnym aspekcie</strong> — szczególnie w znaczeniu chrześcijańskim. Tu zapobiegliwość skłania nas przede wszystkim do <strong>dążenia do poznania Boga i Jego planu</strong>. Pobudza nas do uważnego i starannego badania Prawdy, do zdobywania jej — ale również do jej pielęgnowania poprzez częste przypominanie sobie i powtarzanie.</p>
<p><strong>Ponadto, w wymiarze religijnym</strong>, zapobiegliwość zachęca nas do zdobywania i zachowywania błogosławieństw usprawiedliwienia — czyli przebaczenia grzechów i sprawiedliwości Chrystusa, a także społeczności, czyli bliskiej relacji z Bogiem. To dzięki nim mamy prawdziwe życie.</p>
<p><strong>Idąc dalej, zapobiegliwość</strong> pobudza nas do dążenia do błogosławieństw uświęcenia,  do stanu, w którym nasza wola jest umarła na samą siebie i świat, a żywa dla Boga. To przywilej składania swojego życia na ofiarę aż do śmierci w służbie Bożej. To także rozwijanie uczuć skierowanych ku wyższym wartościom i rozwijanie wszystkich łask.</p>
<p><strong>Wypaczenia zapobiegliwości zdarzają się nie tylko w sprawach materialnych</strong> (o czym było już wcześniej), ale też <strong>w religijnych</strong>. Pozwólcie, że omówię sześć przykładów takiej duchowej przesady.</p>
<p><strong>Po pierwsze duchowa zawiść</strong>, ktoś może stać się zazdrosny o duchowe przywileje i urzędy, które posiadają inni. Niestety, czasem widać to w zgromadzeniach lokalnych czy w Kościele ogólnym. Zamiast cieszyć się z błogosławieństw, które brat czy siostra otrzymali od Boga, pojawia się duch rywalizacji i zazdrości – a to szkodzi zarówno osobie zazdroszczącej, jak i całej społeczności. Efektem tego bywa niepokój, podziały, urażona duma i napięcia między braćmi. I tak, zamiast budować, ranimy Ciało Chrystusowe.</p>
<p><strong>Po drugie </strong><strong>duchowa zachłanność</strong>, ktoś może być tak chciwy duchowego pokarmu albo służby, że popada w przesadę. Z jednej strony, może niemal całkowicie poświęcić się tylko studiowaniu – kosztem innych obowiązków i <strong>równowagi w życiu</strong>. Z drugiej strony, może próbować zawładnąć każdą możliwą formą służby, wypierając innych, zamiast <strong>dzielić się okazjami do służenia</strong>. Jest to duchowy egoizm, ukryty pod płaszczykiem gorliwości.</p>
<p><strong>Po trzecie</strong> <strong>pragnienie władzy</strong>, religijna żądza władzy, chwytanie po władzę – pragnienie dominacji i kontroli. Objawia się to często wśród starszych – zarówno lokalnych, jak i ogólnych – którzy bardziej chcą rządzić niż służyć. Zamiast być sługami, próbują być panami. Taka postawa niszczy ducha Chrystusowego w zborach i przynosi podziały.</p>
<p><strong>Po czwarte duchowe wykorzystywanie</strong>, dochodzi do duchowego nadużycia wpływu – gdzie silniejsze umysły wykorzystują słabsze, czy to przez fałszywe nauki, czy przez niewłaściwe praktyki. To sytuacja, gdy silniejsze umysły zniewalają słabsze, i to nie przez siłę, lecz przez fałszywe nauki lub niewłaściwe praktyki. Najbardziej rażące przykłady takiego działania widzimy w historii papiestwa – zarówno tego wielkiego, jak i jego mniejszych odpowiedników.</p>
<p><strong>Po piąte duchowe skąpstwo</strong>, które objawia się tym, że ktoś dzieli się prawdą – duchowym pokarmem – w sposób ograniczony, mały, wręcz głodowy. A przecież Bóg udziela nam <strong>Swoich darów hojnie</strong> – nie po to, byśmy je zatrzymywali dla siebie, ale byśmy dzielili się nimi obficie.</p>
<p><strong>I wreszcie, po szóste</strong>, pojawia się <strong>duchowe sknerstwo</strong> – ktoś otrzymał prawdę, ma możliwość służenia innym, ale wszystko to zatrzymuje dla siebie. Nie dzieli się, nie pomaga, nie służy – i pozwala, by to, co żywe i święte, leżało bezczynnie.</p>
<p><strong>Niech te ostrzeżenia będą dla nas lustrem</strong>. Bo nie wystarczy mieć zapobiegliwość – trzeba nią właściwie zarządzać. Niech będzie służebnicą miłości, a nie narzędziem pychy czy egoizmu. I niech prowadzi nas ku większemu oddaniu Bogu i Jego ludowi – nie ku samozadowoleniu.</p>
<p><strong>I na koniec</strong>, zapobiegliwość pobudza nas do zdobywania i zachowywania <strong>zwycięstwa</strong>. Zwycięstwa w walce z diabłem, ze światem i z własnym ciałem — nad grzesznością, błędami, egoizmem i światowością, w każdym ich przejawie. Dzięki temu zwycięstwu osiągamy ostateczne zwycięstwo nad śmiercią i grobem w zmartwychwstaniu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/zapobiegliwosc-przezornosc-potrzebna-cecha-charakteru/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11981</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Ucho igielne</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/ucho-igielne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ucho-igielne</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/ucho-igielne/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jul 2025 10:15:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[bogaci w Królestwie Bożym]]></category>
		<category><![CDATA[bogactwo]]></category>
		<category><![CDATA[brama w Jerozolimie]]></category>
		<category><![CDATA[bramy Jeruzalem]]></category>
		<category><![CDATA[Ewangelia Łukasza]]></category>
		<category><![CDATA[gruby sznur w żeglarstwie]]></category>
		<category><![CDATA[kazania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[konsumpcjonizm]]></category>
		<category><![CDATA[królestwo boże]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Korobajło]]></category>
		<category><![CDATA[materializm]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieści jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[przysłowia]]></category>
		<category><![CDATA[stowarzyszenie badaczy pisma świętego]]></category>
		<category><![CDATA[ucho igielne]]></category>
		<category><![CDATA[ucho igły]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11960</guid>

					<description><![CDATA[Drodzy w Panu Braterstwo, chciałbym abyśmy dzisiaj zastanowili się nad tematem, który jest najbardziej na czasie, bo dotyczy nas wszystkich. Dzisiejsze rozważania oprzemy o Ew. Łukasza 18 rozdział, ale ze względu na ograniczony czas, rozpatrzymy tylko najważniejsze fragmenty. Wykład wygłoszony przez brata Krzysztofa Korobajło na konwencji Stowarzyszenia Badaczy Pisma Świętego w Bydgoszczy, 5 lipca 2025 <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/ucho-igielne/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Drodzy w Panu Braterstwo, chciałbym abyśmy dzisiaj zastanowili się nad tematem, który jest najbardziej na czasie, bo dotyczy nas wszystkich. Dzisiejsze rozważania oprzemy o Ew. Łukasza 18 rozdział, ale ze względu na ograniczony czas, rozpatrzymy tylko najważniejsze fragmenty.</strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Krzysztofa Korobajło na konwencji Stowarzyszenia Badaczy Pisma Świętego w Bydgoszczy, 5 lipca 2025 r.</em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/A9k9iuRJyIE?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>W Ew. Łukasza 18:25 czytamy: <strong><em><span style="color: #000080;">&#8222;Doprawdy, łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igły niż bogatemu wejść do Królestwa Bożego.&#8221;</span></em></strong></p>
<p>Podobne słowa są powtórzone w Ewangelii Mateusza 19:24 i Ewangelii Marka 10:25.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11961" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/FOTODRAMA-STWORZENIA-BRAMA-UCHO-IGIELNE.png" alt="" width="601" height="454" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/FOTODRAMA-STWORZENIA-BRAMA-UCHO-IGIELNE.png 601w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/FOTODRAMA-STWORZENIA-BRAMA-UCHO-IGIELNE-300x227.png 300w" sizes="(max-width: 601px) 100vw, 601px" /></p>
<p>W Biblii &#8222;ucho igielne&#8221; nie oznacza dosłownej igły i jej ucha, ale jest metaforą, która oznacza trudność lub niemożność wejścia bogatego człowieka do Królestwa Bożego. Często interpretuje się to jako bardzo wąską bramę w murach Jerozolimy, przez którą wielbłąd mógł przejść tylko po zdjęciu z niego ciężarów i po wejściu na kolanach. Jezus używał tego obrazu, aby zilustrować, jak trudno jest bogatym oddzielić się od dóbr materialnych i wejść do Królestwa Bożego.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11962" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/ucho-igielne.png" alt="" width="439" height="436" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/ucho-igielne.png 439w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/ucho-igielne-300x298.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/ucho-igielne-150x150.png 150w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/ucho-igielne-200x200.png 200w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/ucho-igielne-100x100.png 100w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/ucho-igielne-40x40.png 40w" sizes="(max-width: 439px) 100vw, 439px" /></p>
<p>Wyjaśnienie metafory:</p>
<p>Wielbłąd: Symbolizuje osobę , obciążoną dobrami materialnymi.</p>
<p>Ucho igielne: Metafora bardzo wąskiej bramy, lub otworu igły, która symbolizuje trudność wejścia do Królestwa Bożego dla tych, którzy są zbyt przywiązani do posiadania dóbr i statusu materialnego.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11963" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Latwiej-jest-wielbladowi-przejsc-przez-ucho-igielne-bebzol.com_.png" alt="" width="835" height="738" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Latwiej-jest-wielbladowi-przejsc-przez-ucho-igielne-bebzol.com_.png 835w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Latwiej-jest-wielbladowi-przejsc-przez-ucho-igielne-bebzol.com_-300x265.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Latwiej-jest-wielbladowi-przejsc-przez-ucho-igielne-bebzol.com_-768x679.png 768w" sizes="(max-width: 835px) 100vw, 835px" /></p>
<p>Tutaj pojawia się dylemat: Jezus nie twierdzi, że zasobni posiadacze dóbr doczesnych nie mogą zostać zbawieni — ale, że jest to bardzo trudne, bo wymaga od nich pozbycia się przywiązania do dóbr materialnych.</p>
<p>Interpretacje:</p>
<p>Brama w Jerozolimie:</p>
<p>Najczęściej mówimy o małej wąskiej i ciasnej bramie w murach Jerozolimy, ale ta interpretacja jest mniej popularna.<br />
Najczęściej &#8222;ucho igielne&#8221; jest rozumiane jako symbol i przenośnia, mająca na celu zwrócenie uwagi na trudność wejścia bogatych do Królestwa Bożego.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11964" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Igla-ucho-igielne.png" alt="" width="1132" height="672" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Igla-ucho-igielne.png 1132w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Igla-ucho-igielne-300x178.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Igla-ucho-igielne-1024x608.png 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Igla-ucho-igielne-768x456.png 768w" sizes="(max-width: 1132px) 100vw, 1132px" /></p>
<p>Igła — literalna igła &#8211; a w zasadzie jej otwór na nitkę:</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11965" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Wielblad-i-ucho-igielne.png" alt="" width="591" height="402" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Wielblad-i-ucho-igielne.png 591w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Wielblad-i-ucho-igielne-300x204.png 300w" sizes="(max-width: 591px) 100vw, 591px" /></p>
<p>Czasem literalnie rozumiany jako niemożliwość przeciśnięcia się człowieka przez maleńki otwór igły, a już zupełnie nie realny fakt, że człowiek zasobny i obrośnięty różnymi dobrami materialnymi i wynikającym z tego rozpasaniem i wygodą życia &#8211; jak objuczony wielbłąd – nie ma możliwości się przecisnąć.</p>
<p>Lina lub gruby sznur (kabel):</p>
<p>Jeszcze inna interpretacja jest taka, że w języku greckim na wielbłąda mówi się kamelos &#8211; podobnego słowa kamilos, używa się do określenia liny okrętowej i w potocznej grece nie było prawie żadnej, uchwytnej dla ucha, różnicy między kamelos, a kamilos. Według tej interpretacji Jezus mówił, że bogatemu człowiekowi jest tak samo trudno wejść do Królestwa Niebieskiego, jak trudno byłoby igłę nawet grubą, nawlec kablem lub liną okrętową. Dodatkowym argumentem jest również to, że uczniowie w większości byli rybakami, więc taki obraz przenośni, bardzo dobrze rozumieli.</p>
<p>Absurd sytuacyjny tego zagadnienia:</p>
<p>W różnych kontekstach, &#8222;ucho igielne&#8221; może być rozumiane jako wręcz niemożliwe do przejścia dla człowieka, a zwłaszcza „bogatego” człowieka.</p>
<p>W każdym razie, &#8222;ucho igielne&#8221; w Biblii służy jako mocne ostrzeżenie przed przywiązaniem do statusu materialnego i podkreśla konieczność cielesnego ubóstwa, zaś interpretacje tego wyrażenia wahają się od dosłownego rozumienia małej bramy, po metaforyczne i symboliczne znaczenia, wskazujące na przeszkody i konieczność pomocy Bożej na drodze do zbawienia, aby wejść do Królestwa Bożego.</p>
<p>Jednak te wszystkie interpretacje na siłę próbują wepchnąć bogacza do Królestwa Bożego. Wydaje się jakby zostały wymyślone przez takich właśnie ludzi dla których jest niemożliwe by pan Jezus miał na myśli to, co powiedział, że właściwie niemożliwe jest by bogaty był zbawiony</p>
<p>W Ew. Łukasza 18:18-24 czytamy: „Pewien dostojnik zadał Mu pytanie: Dobry nauczycielu, co mam czynić, aby odziedziczyć życie wieczne? Jezus odpowiedział: Dlaczego nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko jeden — Bóg. Znasz przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie poświadczaj nieprawdy, szanuj swego ojca i matkę. Dostojnik na to: Tego wszystkiego przestrzegałem od młodości. Gdy Jezus to usłyszał, powiedział: Jeszcze jednego ci brak. Sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie, potem zaś przyjdź i naśladuj Mnie. Na te słowa dostojnik zasmucił się głęboko, był bowiem wyjątkowo bogaty. Gdy Jezus zobaczył jego wielki smutek, stwierdził: Jakże trudno tym, którzy mają majątki, wejść do Królestwa Bożego.”</p>
<p>Ten Przykład jasno wskazuje, co Pan miał na myśli nawiązując do ucha igielnego – to dobrobyt i przywiązanie do wartości materialnych w naszym życiu, jest główną przeszkodą w rozwoju duchowym i kształtowaniu charakteru wiernego naśladowcy Chrystusa. Oczywiście bycie bogatym, nie wyklucza tej możliwości, ale stanowi dużą przeszkodę i jest źródłem wielu problemów etycznych w naszym życiu. Świat nas otaczający, jest bardzo ekspansywny, a życie zgodne z zasadami Prawdy obarczone jest szeregiem ograniczeń, które stoją w sprzeczności z materialistycznym systemem Świata.</p>
<p>Dlaczego dzisiaj ten temat jest tak bardzo ważny?</p>
<p>Świat wokół nas bardzo się zmienił na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Zauważamy coraz większy kryzys moralny i etyczny, nie tylko w świecie, ale w coraz większym stopniu dotykający wierzących, szczególnie młodych ludzi – którzy nie chcą wiecznie się umartwiać i ograniczać. Często my sami jesteśmy źródłem tych rozterek, gdy próbujemy na siłę uszczęśliwiać nasze potomstwo, tworząc im lepsze warunki życia lub rozwoju i to zarówno w edukacji, jak i potem w dorosłym życiu – gdy staramy się zapewnić im lepszy status materialny, lub wspieramy w osiągnięciu lepszej pozycji zawodowej lub materialnej. Ja wiem, że wynika to z naturalnej troski, ale jednocześnie powoduje, że zamiast starać się o stan ducha nasz i naszych bliskich, cały wysiłek skupiamy na pomnażaniu doczesności, zamiast skupić się na sprawach duchowych – które powinny być dla nas najważniejsze.</p>
<p>Jest wiele przykładów, gdy poświęcamy nasz czas na konsumpcjonizm i poprawę dobrobytu, czasem nieświadomie narażając się na mniejsze zaangażowanie w sprawy duchowe, bo zwyczajnie brakuje nam czasu, gdy jesteśmy przeciążeni pracą lub też narażając się na nadmierne zaangażowanie w pracy zawodowej, dążąc do tzw rozwoju i ścieżki kariery zawodowej. To powoduje, że jesteśmy przeciążeni i wypaleni emocjonalnie, a w wyniku podniesienia statusu materialnego, nasze ego zaczyna ulegać szatańskim i światowym podpowiedziom, aby konsumpcja i dogadzanie ciału stały się przewodnim celem naszego życia, a ewentualna przyszłość Duchowa i cel w Królestwo Boże przechodzą na dalszy plan.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11966" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/ucho-igly.jpg" alt="" width="512" height="413" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/ucho-igly.jpg 512w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/ucho-igly-300x242.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11967" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Obladowany-bagazami-Wielblad-przedstawiajacy-chrzescijanina.jpg" alt="" width="794" height="1123" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Obladowany-bagazami-Wielblad-przedstawiajacy-chrzescijanina.jpg 794w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Obladowany-bagazami-Wielblad-przedstawiajacy-chrzescijanina-212x300.jpg 212w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Obladowany-bagazami-Wielblad-przedstawiajacy-chrzescijanina-724x1024.jpg 724w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/Obladowany-bagazami-Wielblad-przedstawiajacy-chrzescijanina-768x1086.jpg 768w" sizes="(max-width: 794px) 100vw, 794px" /></p>
<p>Dodatkowo, możemy zauważyć 3 powody, dlaczego dostatek materialny jest zwodniczy i prowadzi na manowce:</p>
<p>1 – dostatek materialny powoduje zwodnicze poczucie bezpieczeństwa i tworzy złudne przekonanie, że w zasadzie wszystko można kupić i nam się należy. Nam już jest tak dobrze, że po co się angażować i ograniczać.</p>
<p>2 &#8211; powód dlaczego dobrobyt jest przeszkodą w zbawieniu jest to, że stopień dobrobytu jest proporcjonalny do naszego zaangażowania w zdobywanie dóbr, oraz w światowe sprawy.</p>
<p>3 &#8211; z powodu której zasobni ludzie nie mogą być zbawieni, to że są bardzo egoistyczni i myślą przede wszystkim o sobie i swoim majątku.</p>
<p>To właśnie jest wyartykułowane jest w Apokaliptycznym liście do Laodycei w 3 rozdziale w wersetach 14-22. Wiemy że Laodycea była bardzo bogatym miastem i wielu zamożnych ludzi należało do chrześcijańskiego Zboru w Laodycei. I w 60 r. n.e to miasto nawiedziło trzęsienie ziemi tak, że Laodycea została niemal całkowicie zniszczona. Cesarstwo Rzymskie wtedy zaoferowało Laodycei pomoc w postaci środków na odbudowę miasta. Ale Laodycea była tak dumna, że nie chciała od Rzymu żadnych pieniędzy i odbudowała miasto sama. Powiedzieli niczego od was nie potrzebujemy, jesteśmy samowystarczalni. Podobna postawa była w Laodycejskim zborze kiedy Chrystus mówi do nich w jaki sposób oni myślą:</p>
<p>(Ks. Ap. 3:17) Ponieważ mówisz: Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję, a nie wiesz, żeś pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły.<br />
Byli tak bogaci, że uważali iż niczego nie potrzebują od Boga. Byli zadowoleni z siebie, dumni, przekonani że oni są najważniejsi.</p>
<p>Podobnie Pisał Paweł do Tymoteusza</p>
<p>1 do Tymoteusza 6:17-19 „Bogaczom tego świata nakazuj, ażeby się nie wynosili i nie pokładali nadziei w niepewnym bogactwie, lecz w Bogu, który nam ku używaniu wszystkiego obficie udziela, Ażeby dobrze czynili, bogacili się w dobre uczynki, byli hojni i chętnie dzielili się z innymi, Gromadząc sobie skarb jako dobry fundament na przyszłość, aby dostąpić żywota prawdziwego.”</p>
<p>Czego mają się wystrzegać bogaci ludzie? Mają się nie wynosić ponad innych. Nie uważać że są lepsi od innych z powodu stanu posiadania i nie myśleć o drugich w pogardliwy sposób. Mają również nie pokładać nadziei w niepewnym i nietrwałym bogactwie, ale Bogu żywym który tego wszystkiego im i nam udzielił. Jednak bogactwo może powodować i często powoduje, że człowiek odwraca swoje oczy od Boga. Przestaje mu ufać, przestaje na Nim polegać, a zaczyna polegać na majątku. Nie potrzebuje Boga, co On może mu dać czego nie może sobie kupić.</p>
<p>Musimy ciągle zważać na słowa Pana Jezusa mówiące</p>
<p>Łukasza 12:15 …Baczcie, a wystrzegajcie się wszelkiej chciwości, dlatego, że nie od obfitości dóbr zależy czyjeś życie.</p>
<p>Mamy pamiętać, że nasze szczęście, nasze powodzenie, nasze bezpieczeństwo nie zależy od naszych zasobów finansowych. Jeśli posiadamy pieniądze, oszczędności, jeśli Bóg kogoś z nas obdarzy bogactwem mamy być gotowi dać to Panu. Podobnie jak Hiob, gdy stracił wszystko powiedział „Pan dał, Pan wziął niech imię Pańskie będzie błogosławione” (Hiob 1,21). I tu nie chodzi o to, czy Pan zażąda tego co posiadamy, czy nie. Ale czy w naszym sercu jest gotowość zostawienia wszystkiego dla Chrystusa.</p>
<p>Zwróćmy uwagę co ap. Paweł pisał do Tymoteusza</p>
<p>1Tymoteusza 6:6-10 „I rzeczywiście, pobożność jest wielkim zyskiem, jeżeli jest połączona z poprzestawaniem na małym. Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy. Jeżeli zatem mamy wyżywienie i odzież, poprzestawajmy na tym. A ci, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokuszenie i w sidła, i w liczne bezsensowne i szkodliwe pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia.”</p>
<p>Jak dużo ludzi wierzących jest niezadowolonych, bo czegoś co chcą mieć nie mogą sobie kupić. Są nieszczęśliwi tylko z tego powodu, że nie są bogaci, że mają w ich przekonaniu za mało. Ooo gdybym był bogaty byłbym szczęśliwym człowiekiem! Czy rzeczywiście? Jest wielu zasobnych ludzi o których wiemy i słyszymy że choć mogą kupić sobie wszystkie rzeczy materialne, to czy są szczęśliwi? Czy czują się bezpieczni, czy mają pewność jutra? Czy wiedzą co się wydarzy? Drodzy, nadzy wyszliśmy z łona naszej matki i nadzy stajemy przed Bogiem (Hiob 1,21).</p>
<p>Następnie Paweł mówi w 8 wierszu bardzo pouczające słowa. Jeśli masz wyżywienie i odzież poprzestań na tym, bądź zadowolony z tego, że masz co zjeść i w co się ubrać. Czyż nie to obiecał nam Bóg, żebyśmy szukali Jego Królestwa, a On zatroszczy się o to, co jest nam potrzebne do życia.</p>
<p>Ale wiele osób chce czegoś więcej niż jest im potrzebne, chcą mieć kolejne rzeczy, którymi chcą zapełniać swoje życie. Nie są zadowoleni z tego co posiadają i jeśli nie są zadowoleni to Słowo Boże mówi, że spada na nich pokuszenie, sidła pożądania, które pogrążają ich w zgubę i zatracenie.</p>
<p>Wtedy rzeczy tego świata przejmują nad nimi kontrolę i myślą tylko o tym ile mają na koncie, jakim samochodem jeżdżą, jaki sprzęt RTV mają w domu, jakie posiadłości mogą sobie kupić i wciąż są niezadowoleni, bo zawsze za mało. Kiedy bogaty będzie szczęśliwy? Wtedy jak będzie miał jeszcze trochę.</p>
<p>I przypomnijmy sobie przypowieść naszego Pana o ziarnie wrzuconym do gleby</p>
<p>Mateusza 13:22 „A posiany między ciernie, to ten, który słucha słowa, ale umiłowanie tego świata i ułuda bogactwa zaduszają słowo i plonu nie wydaje.”</p>
<p>Umiłowanie świata i ułuda bogactwa, pogoń za rzeczami materialnymi, za przyjemnościami, za rozkoszami życia, to jest to, czym zajmują się dzisiaj ludzie. I w ten sposób wpadają w siła diabelskie, nałogi, niemoralność, bezsensowne marnowanie czasu i wiele innych. Są również tacy, którzy w jakimś sensie poznali Prawdę, ale myślą ciągle materialnie i przez to nie mogą wejść na wyższy poziom, bo Jezus nie stał się ich Panem. Gdy ktoś ma więcej, tym bardziej jest przywiązany, tym więcej gromadzi i tym bardziej to kocha. Mat.6:19-21 „ Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną: Ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną. Albowiem gdzie jest skarb twój &#8211; tam będzie i serce twoje”</p>
<p>Warunkiem otrzymania zbawienia, jest świadoma rezygnacja ze wszystkiego, co odwraca naszą uwagę od Boga i rozwój tych cech charakteru, które są określone jako Owoce Ducha.</p>
<p>Owoce Ducha Świętego, wymienione w Liście do Galacjan (5:22-23), to: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i opanowanie. Są one przejawami działania Ducha Świętego w życiu wierzącego i stanowią przeciwieństwo uczynków ciała.</p>
<p>Miłość: To pragnienie uszczęśliwiania innych, troska o ich dobro, przejawiająca się w konkretnych czynach i postawach</p>
<p>Radość: Szczęście płynące z życia w bliskości z Bogiem, niezależne od okoliczności zewnętrznych</p>
<p>Pokój: Poczucie wewnętrznego spokoju, harmonii i braku lęku, wynikające z zaufania Bogu i poddania się Jego woli</p>
<p>Cierpliwość: Zdolność do znoszenia trudności i przeciwności, wytrwałość w dążeniu do celu, zarówno w relacjach z innymi, jak i w osobistym rozwoju</p>
<p>Uprzejmość: Życzliwość, troskliwość i delikatność w kontaktach z innymi, przejawiająca się w miłych słowach i czynach<br />
Dobroć: Skłonność do czynienia dobra, chęć niesienia pomocy i wsparcia innym</p>
<p>Wierność: Dochowywanie obietnic, odpowiedzialność w relacjach, lojalność wobec Boga i bliźnich</p>
<p>Łagodność: Spokój, opanowanie w trudnych sytuacjach, unikanie gwałtownych reakcji</p>
<p>Opanowanie: Kontrola nad swoimi myślami, słowami i czynami, umiejętność panowania nad sobą</p>
<p>Owoce Ducha Świętego są dowodem na to, że Duch Święty działa w życiu wierzącego i przemienia go od wewnątrz. Są one także znakiem przynależności do Boga i życiem zgodnym z Jego wolą.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-11968" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/przez-ucho-igielne-do-zycia-wiecznego.png" alt="" width="627" height="523" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/przez-ucho-igielne-do-zycia-wiecznego.png 627w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/07/przez-ucho-igielne-do-zycia-wiecznego-300x250.png 300w" sizes="(max-width: 627px) 100vw, 627px" /></p>
<p>Brama (drzwi) &#8211; Bóg może uwięzionym otworzyć drzwi (Dz 16,26); również głoszeniu Ewangelii przez apostołów On musi otworzyć bramy (2Kor 2,12). Sam Chrystus stoi &#8222;u drzwi&#8221; i kołacze (Ap 3,20). Wąskie są drzwi, które prowadzą do życia (Łk 13,23); ten, kto przez nie wchodzi, będzie kiedyś wyczekiwał przed zamkniętymi drzwiami (Łk 13,24-27). Chrystus jest Tym, który otwiera drzwi; On ma &#8222;klucz Dawida&#8221; (Ap 3,7n). W J 10,9 Jezus nazywa siebie bramą. On jest po prostu bramą, która prowadzi do życia.</p>
<p>Życzę nam drodzy braterstwo, abyśmy nie byli ograniczani naszymi ułomnościami, ani bagażem doświadczeń przy przejściu przez nasze ucho igielne i znaleźli się w naszym upragnionym Królestwie Bożym. Czego wszystkim życzę i sam pragnę.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/ucho-igielne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11960</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Miej się na baczności</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/miej-sie-na-bacznosci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=miej-sie-na-bacznosci</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/miej-sie-na-bacznosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 May 2025 15:19:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[1 list do tymoteusza]]></category>
		<category><![CDATA[badanie Pisma Świętego]]></category>
		<category><![CDATA[czujność]]></category>
		<category><![CDATA[epifania]]></category>
		<category><![CDATA[kazania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[miej się na baczności]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[roczne godło]]></category>
		<category><![CDATA[sztandar biblijny]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11774</guid>

					<description><![CDATA[Wykład wygłoszony przez brata Leszka Szpunara na podstawie fragmentu z 1 Listu do Tymoteusza 4:15 &#8211; &#8222;O tym rozmyślaj, temu się oddawaj, aby twoje postępy były widoczne dla wszystkich&#8221;. Poniżej przedstawiamy artykuł, który pojawił się w czasopiśmie &#8222;Sztandar Biblijny&#8221;, nr 323 [styczeń-luty 2025] i który stanowił główną podstawę i inspirację dla powyższego wykładu (możesz ten <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/miej-sie-na-bacznosci/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><big>Wykład wygłoszony przez brata Leszka Szpunara na podstawie fragmentu z 1 Listu do Tymoteusza 4:15 &#8211; <span style="color: #0000ff;">&#8222;O tym rozmyślaj, temu się oddawaj, aby twoje postępy były widoczne dla wszystkich&#8221;</span>.</big></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/Nmfgvmsgu_E?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Poniżej przedstawiamy artykuł, który pojawił się w czasopiśmie &#8222;Sztandar Biblijny&#8221;, nr 323 [styczeń-luty 2025] i który stanowił główną podstawę i inspirację dla powyższego wykładu (możesz ten <a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/05/SB_323_2025_01.pdf">pobrać ten numer tutaj</a>):</p>
<a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/05/SB_323_2025_01.pdf" class="pdfemb-viewer" style="" data-width="max" data-height="max" data-toolbar="bottom" data-toolbar-fixed="off">SB_323_2025_01</a>
<p>&#8212;&#8211;</p>
<p><strong><em>Cytowany w wykładzie wiersz pt. &#8222;Jak czytasz?&#8221; </em></strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/BsviXR_e_dM?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/miej-sie-na-bacznosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11774</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Duchowa metamorfoza. Biblijne metody rozwijania charakteru &#8211; część 2</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/duchowa-metamorfoza-biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-2/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=duchowa-metamorfoza-biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-2</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/duchowa-metamorfoza-biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-2/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Apr 2025 18:42:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[duchowa metamorfoza]]></category>
		<category><![CDATA[Jonasz]]></category>
		<category><![CDATA[kazania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[metamorfozy]]></category>
		<category><![CDATA[Mojżesz]]></category>
		<category><![CDATA[motyw przemiany]]></category>
		<category><![CDATA[owidiusz]]></category>
		<category><![CDATA[przemiana wewnętrzna]]></category>
		<category><![CDATA[przemiany]]></category>
		<category><![CDATA[saul i paweł]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=11708</guid>

					<description><![CDATA[Zapraszamy do wysłuchania drugiej części wykładu o biblijnych metodach rozwijania charakteru, którą brat Mirosław Sellin wygłosił na spotkaniu chrześcijańskim w Bziance, 5 kwietnia 2025 r. Tym razem tematem jest czwarta ze wspomnianych metod &#8211; zamiana uczuć naturalnych na duchowe (metamorfoza).  ZOBACZ TEŻ:  Część 1 &#8211; Biblijne metody rozwijania charakteru Część 3 &#8211; Wzmacnianie słabych łask <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/duchowa-metamorfoza-biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-2/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><em>Zapraszamy do wysłuchania drugiej części wykładu o biblijnych metodach rozwijania charakteru, którą brat Mirosław Sellin wygłosił na spotkaniu chrześcijańskim w Bziance, 5 kwietnia 2025 r. Tym razem tematem jest czwarta ze wspomnianych metod &#8211; zamiana uczuć naturalnych na duchowe (metamorfoza). </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/46P8zLNaUzk?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong>ZOBACZ TEŻ: </strong><br />
<a href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-1/">Część 1 &#8211; Biblijne metody rozwijania charakteru</a><br />
<a href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-3/">Część 3 &#8211; Wzmacnianie słabych łask charakteru przez wspieranie ich mocnymi</a></p>
<p><strong>Rzym.12:2</strong></p>
<p><em><img decoding="async" class="alignright wp-image-11709" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-photo-8849281-scaled.jpeg" alt="" width="400" height="267" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-photo-8849281-scaled.jpeg 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-photo-8849281-300x200.jpeg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-photo-8849281-1024x683.jpeg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-photo-8849281-768x512.jpeg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-photo-8849281-1536x1024.jpeg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/04/pexels-photo-8849281-2048x1365.jpeg 2048w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" />A nie dostosowujcie się do tego świata, ale <u>przemieńcie się przez odnowienie waszego umysłu</u>, abyście mogli rozeznać, co jest dobrą, przyjemną i doskonałą wolą Boga.</em></p>
<p>Bóg stara się, by serca i umysły Jego dzieci były dostosowane do warunków, w których oni w przyszłości mają się znaleźć. Dlatego Spłodzeni z Ducha św. mieli „<em>przemienić”</em> swoje naturalne uczucia na niebiańskie a my, dzisiaj żyjący, nasze naturalne uczucia na uczucia dostosowane do przyszłych warunków Królestwa. Na tym polega ta <u>czwarta metoda</u> rozwoju charakteru.</p>
<p>Zauważmy, że nasz werset następuje po znanych nam słowach z <strong>Rzym.12:1</strong> nawołujących do poświęcenia. A to sugeruje nam, że właśnie w poświęceniu możemy najbardziej realizować tę metodę rozwoju charakteru, ponieważ w poświęceniu rezygnujemy z naszych naturalnych, niegrzesznych samolubnych i społecznych uczuć na rzecz duchowych. Przypominamy, że w Usprawiedliwieniu z Wiary rezygnujemy z praktykowania grzechu i błędu.</p>
<p>Nasz tekst powiada: „<em>A nie dostosowujcie się do tego świata</em> &#8222;.</p>
<p>Greckie słowo przetłumaczone jako „<em>nie dostosowujcie się</em>” albo jak w innych tłumaczeniach <em>„nie bierzcie więc wzoru”</em> (Biblia Tysiąclecia), <em>„a nie upodabniajcie się”</em> (Biblia Warszawska) to <strong>syschematizo</strong>; jego dosłowne znaczenie to <strong>„być kształtowanym według danego wzorca”</strong>. W składzie tego czasownika jest rdzeń, który brzmi <strong>schema</strong> od którego pochodzi polskie słowo „schemat”. Natomiast słowo „świat” to w greckim <strong>„aion”</strong>, które oznacza <strong>„wiek”</strong>. A biblijne wieki to pewien porządek rzeczy. W tym wypadku chodzi oczywiście o „teraźniejszy zły świat” pod panowaniem Szatana, z jego „wzorami”, „schematami”.</p>
<p><strong>Dostosowanie do tego świata</strong> oznacza więc zgodność naszych charakterów i zwyczajów z charakterami i zwyczajami człowieka naturalnego w warunkach zgodnych z obecnym złym porządkiem rzeczy. To jest życie według <strong>schematów</strong> jakie proponuje ten „świat”. To oznacza postawę, z którą Bóg nie może się zgodzić, ponieważ nie jest ona zgodna z mądrością, która jest z góry, lecz zgodna z mądrością pochodzącą z ziemi, która według zapewnienia Apostoła Jakuba jest ziemską, zmysłową i szatańską.</p>
<p><strong>Jak 3:15 </strong><em>Nie jest to mądrość zstępująca z góry, lecz ziemska, zmysłowa, diabelska.</em></p>
<p>Dostosowując się do tego świata, ulegając jego <strong>schematom</strong>, poddajemy się jego myślom i sposobom w ukierunkowywaniu naszych uczuć religijnych, samolubnych i społecznych. Wynikiem takiego postępowania w każdym przypadku musi być niepodobanie się Bogu, co byłoby fatalnym dla nas jako poświęconych jednostek.</p>
<p>Dlatego Nasz Pan zapewniał w swojej arcykapłańskiej modlitwie, że Jego naśladowcy nie są z tego świata. <strong>Jana 17:16</strong> <em>„Nie są ze świata, jak i ja nie jestem ze świata.”</em>.</p>
<p>W naszym tekście zauważamy też myśl o przemianie. Widzimy to w słowach „<em>przemieńcie się”</em>. Grecki wyraz tutaj użyty „<strong>metamorfoo”</strong> użyty jest na przykład u <strong>Marka 9:2</strong> <em>„A po sześciu dniach Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i wprowadził ich samych na wysoką górę, żeby byli na osobności. I <u>przemienił się</u> przed nimi.”</em></p>
<p>Greckie <strong>„metamorfoo”</strong>, oznacza dosłownie „przeistoczyć się w coś nowego”. Pochodzi ze słowa metá &#8211; przemiana + <strong>morphḗ</strong> &#8211; forma. W przyrodzie opisuje ono na przykład przemianę („metamorfozę”) okrytej kokonem poczwarki w pięknego motyla.</p>
<p>Myślę, że często używamy słowa metamorfoza i rozumiemy co to oznacza. Jest to słowo używane obecnie prawie w każdym języku. Używamy go również w stosunku do charakteru człowieka. Słownik Języka Polskiego podaje, że <strong>metamorfoza</strong> to «zmiana postaci, wyglądu lub <strong>charakteru</strong>».</p>
<p>Apostoł Paweł też doskonale znał znaczenie tego słowa, które tutaj użył. W mitologiach greckich i rzymskich często czytamy o cudownych <strong>przemianach</strong> ludzi (postaci mitologicznych) w różne zwierzęta, źródła, drzewa, głazy i ciała niebieskie.</p>
<p>Słynny rzymski poeta Owidiusz (43 p.n.e. &#8211; 17 lub 18 n.e.) zebrał te historie w jedną całość i wydał właśnie pod tytułem <strong>„Metamorfozy”</strong>. Jest tam w sumie 246 takich mitów o przemianach. Na przykład Kirke, wróżbitka i czarodziejka, <strong>przemienia</strong> towarzyszy Odyseusza w świnie. To dzieło było bardzo znane w Starożytności (nawiasem mówiąc &#8211; książkę tę można zakupić zarówno w j. polskim jak i niemieckim). Stąd również wykształcony Paweł znał te historie. Zresztą myśl <strong>metamorfozy</strong> była i jest dalej często stosowana w literaturze. Często bohaterowie powieści czy poematów przechodzili <strong>metamorfozę</strong> swojej osobowości.</p>
<p>Dla przykładu w „Potopie” Henryka Sienkiewicza jest to Andrzej Kmicic, który zmienia swoją tożsamość i przyjmuje nazwisko Babinicz. Jego życie nie jest wolne od błędnych i tragicznych decyzji oraz czynów. Kiedy poznaje swój błąd, zmienia się diametralnie – z porywczego i bezmyślnego hulaki przeistacza się w pokornego, myślącego człowieka walczącego w obronie ojczyzny. Chce także zmazać piętno zdrajcy i odzyskać uczucia kobiety. <strong>Przemiana</strong> tu pokazana była tak ogromna, że w końcowych scenach czytamy <em>„— A co, Oleńka, a co?  Ona zaś obsunęła mu się nagle do kolan.  — Jędruś! ran twoich nie godnam całować!”</em></p>
<p>Biblia zawiera wiele przykładów <strong>metamorfozy</strong> człowieka. Oto kilka z nich:</p>
<ol>
<li><strong> Saul → Paweł (</strong><strong>Dz.Ap. 9: 22, 26</strong><strong>)</strong></li>
</ol>
<ul>
<li><strong>Przed metamorfozą</strong>: był prześladowcą chrześcijan, uważał ich za zagrożenie dla judaizmu.</li>
<li><strong>Początek metamorfozy</strong>: Podczas podróży do Damaszku doznał objawienia Jezusa, oślepł i po trzech dniach został uzdrowiony przez Ananiasza.</li>
<li><strong>Po metamorfozie</strong>: Stał się apostołem Pawłem, jednym z najważniejszych głosicieli Ewangelii. Ta metamorfoza była tak ogromna, że Saul stał się zupełnie innym człowiekiem, któremu nawet zmieniono imię. Podobnie jak Kmicic zmienił na Babinicz.</li>
</ul>
<ol start="2">
<li><strong> Mojżesz (</strong><strong>Księga Wyjścia 3-4</strong><strong>)</strong></li>
</ol>
<ul>
<li><strong>Przed metamorfozą</strong>: Mojżesz był wychowany na dworze faraona, później uciekł na pustynię po zabiciu Egipcjanina i był zwykłym pasterzem.</li>
<li><strong>Początek metamorfozy</strong>: Bóg powołał go przy płonącym krzewie, mimo jego oporów i niepewności.</li>
<li><strong>Po metamorfozie</strong>: Stał się silnym przywódcą Izraela, który wyprowadził lud z Egiptu.</li>
</ul>
<ol start="3">
<li><strong> Jonasz (</strong><strong>Księga Jonasza</strong><strong>)</strong></li>
</ol>
<ul>
<li><strong>Przed metamorfozą</strong>: Uciekał przed Bożym powołaniem i sprzeciwiał się miłosierdziu Boga dla Niniwy.</li>
<li><strong>Początek metamorfozy</strong>: Po trzech dniach w brzuchu wielkiej ryby zrozumiał swoją misję.</li>
<li><strong>Po metamorfozie</strong>: Przepowiedział zagładę Niniwy, a mieszkańcy się nawrócili.</li>
</ul>
<p>Każda z tych historii pokazuje, że <strong>przemiana</strong> jest możliwa dzięki działaniu Boga i otwartości człowieka na Jego łaskę.</p>
<p><strong>Biblijne wydarzenia zapoczątkowujące metamorfozę:</strong></p>
<ol>
<li><strong>Silne, emocjonalne wydarzenie</strong>
<ul>
<li>Silne emocje zmuszają człowieka do zatrzymania się i przemyślenia dotychczasowego życia.</li>
<li><strong>Przykład biblijny</strong>: <strong>Saul (Paweł)</strong> – upadek i oślepienie w drodze do Damaszku spowodowały, że musiał zweryfikować swoje przekonania (<strong>Dz.Ap. 9</strong>).</li>
</ul>
</li>
<li><strong>Spotkanie z prawdą o sobie</strong>
<ul>
<li>Często dopiero trudne doświadczenie ujawnia człowiekowi jego słabości, błędy lub potrzebę zmiany.</li>
<li><strong>Przykład biblijny</strong>: <strong>Piotr</strong> – po zaparciu się Jezusa zapłakał gorzko, co stało się początkiem jego przemiany (<strong>Łuk. 22:61-62</strong>).</li>
</ul>
</li>
<li><strong>Zderzenie z miłością, łaską, dobrocią</strong>
<ul>
<li>Spotkanie z bezwarunkową miłością (Bożą lub ludzką) może zmienić serce człowieka.</li>
<li><strong>Przykład biblijny: Zacheusz</strong> – spotkanie z łaską i dobrocią Jezusem poruszyło go tak bardzo, że oddał majątek ubogim (<strong>Łuk. 19:8</strong>).</li>
</ul>
</li>
<li><strong>Cierpienie i kryzys jako oczyszczenie</strong>
<ul>
<li>Cierpienie może prowadzić do duchowego dojrzewania i odnowy.</li>
<li><strong>Przykład biblijny</strong>: <strong>Jonasz</strong> – jego pobyt we wnętrzu wielkiej ryby był momentem refleksji i skruchy (<strong>Jonasz 2</strong>).</li>
</ul>
</li>
</ol>
<p>W tych przykładach widzimy emocjonalne wydarzenia, które działały jak <strong>iskra zapalna</strong>, która uruchamia <strong>proces metamorfozy</strong>. To moment, w którym człowiek staje na rozdrożu i musi zdecydować, czy pozostanie taki sam jak do tej pory, czy otworzy się na nową drogę. Dla mnie takim emocjonalnym wydarzeniem, było przeczytanie „Boskiego Planu Wieków”.</p>
<p>Te przykłady z literatury i Biblii podajemy, dlatego, aby pokazać jak gruntowną może być przemiana człowieka, jego <strong>metamorfoza</strong>. Taki człowiek staje się po prostu zupełnie kimś innym niż był wcześniej a pisarze, tacy jak Sienkiewicz, <strong>obserwując życie opisali to co jest możliwe dla człowieka</strong>.</p>
<p>Sam Apostoł Paweł piszący słowa naszego podstawowego tekstu jest wielkim przykładem <strong>metamorfozy</strong>, która zaczęła się w drodze do Damaszku. Dlatego można mu zaufać, że wie o czym pisze.</p>
<p>To jest ta idea, którą podaje tutaj Apostoł słowami „<em>ale przemieńcie się”. </em>Zauważmy, że<em> s</em>łowo <em>„ale”</em> nawiązuje do poprzedniej myśli, czyli „<em>A nie dostosowujcie się do tego świata</em> &#8222;. Czyli tego nie mamy czynić <strong>„ale”</strong> mamy czynić to drugie. Inaczej mówiąc musimy dokonać wyboru: albo <em>„bierzemy wzór (schematy) z tego świata„ </em>albo <em>„przemieniamy się przez odnawianie umysłu„</em>. Jeśli wybieramy <strong>metamorfozę</strong> to musimy być ukształtowani na nowo. Ta <strong>metamorfoza</strong> ma doprowadzić do tego, że osiągniemy taki stan umysłu, gdzie Boskie zasady nie będą dla nas uciążliwe (nie będziemy zmuszać się do ich przestrzegania), lecz będą niosły radość. W ten sposób w końcu zaczniemy nienawidzić rzeczy, które do tej pory kochaliśmy, a będziemy miłować to, czym do tej pory gardziliśmy. To jest <strong>totalna przemiana!</strong> Jak u Apostoła Pawła czy Kmicica.</p>
<p><strong>Jakie mamy w tym względzie możliwości?</strong> Własną siłą nie możemy tego dokonać, ponieważ upadła ludzkość nie może wnieść się powyżej siebie tak jak, mówiąc obrazowo, człowiek nie może podnieść siebie ciągnąc za sznurowadła swojego buta. Nasza niezdolność zostaje jednak całkowicie zastąpiona przez zdolność Boga i to On uczyni możliwym przeprowadzenie tej <strong>metamorfozy</strong> charakteru. Czyli nie zmieniamy sami siebie o własnych siłach, lecz poddajemy się woli Bożej, aby być przeobrażonymi przez niebiański wpływ za pośrednictwem Słowa Bożego. I to właśnie Słowo Boże będzie nam w tym pomocne.</p>
<p>Dlatego czytamy w naszym wersecie „<em>abyście mogli rozeznać, co jest dobrą, przyjemną i doskonałą wolą Boga”.</em> Ta <em>„przyjemna i doskonała wola Boga”</em> jest zawarta w Słowie Bożym. Tylko tam ją znajdziemy. Tylko tam znajdziemy dokładne szczegóły o niej. Tylko tam znajdziemy rady jak tej woli się podporządkować, jak rozwijać charakter na podobieństwo chrystusowe i jakimi metodami. Znajdziemy w nim również dwie metody, które mogą urzeczywistnić naszą duchową <strong>metamorfozę</strong>. Po tym pierwszym impulsie, iskrze, emocji, która odmieniła nasze dotychczasowe patrzenie na nasze życie, powinniśmy systematycznie korzystać z tych dwóch biblijnych metod.</p>
<p><strong>Pierwszą </strong>metodą w dziele zmiany uczuć naturalnych na duchowe jest <strong>oderwanie</strong> zamiłowania od rzeczy ludzkich, a <strong>drugą</strong> jest <strong>rozwijanie</strong> zamiłowania do rzeczy duchowych.</p>
<p>O tym mówi nam <strong>Kol 3:1,2</strong></p>
<p><em>Jeśli więc razem z Chrystusem powstaliście z martwych </em>(jeśli doświadczyliście początku procesu zmartwychwstania w swych sercach i umysłach)<em>, <u>szukajcie tego, co w górze</u>, gdzie Chrystus zasiada po prawicy Boga. <u>Myślcie o tym, co w górze, nie o tym, co na ziemi.</u></em></p>
<p><strong>Oderwanie uczuć</strong> to odsunięcie naszych uczuć od rzeczy naturalnych, które w naszym upadłym stanie i tak najczęściej są grzeszne. Ziemskie uczucia lgną do rzeczy ludzkich. I to jest naturalne. Gdyby one tam nie lgnęły, nie bylibyśmy normalnymi istotami ludzkimi. Dobrze wyraził to Apostoł Paweł słowami: <em>„Ci bowiem, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co cielesne&#8230;”</em> <strong>Rzym. 8:5</strong>. Natomiast Apostoł Jan wyraża myśl odrywania naszych uczuć następującymi słowami <strong>1 Jana 2:15</strong>: <em>„Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie. Jeśli ktoś miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca.”</em></p>
<p>Te wypowiedzi pokazują, że jeżeli się nie oderwie swoich uczuć od <strong>schematów</strong> ludzkich, od <strong>schematów</strong> tego porządku rzeczy, to nie można w pełni stać się uczniem Chrystusa. To wymaga czasu, na który na szczęście Boża cierpliwość długo czeka.</p>
<p>Potęga, która uzdalnia nas do odrywania tych uczuć zawarta jest w Słowie Bożym. A wszystko odbywa się w naszych umysłach jak mówi nasz podstawowy tekst <strong>Rzym.12:2 </strong><em>„ale przemieńcie się przez odnowienie waszego<u> umysłu</u>”</em></p>
<p><strong>Etapy</strong> przez które następuje odrywanie naszych uczuć od rzeczy ludzkich są następujące:</p>
<p>1/ poznanie rzeczy ludzkich, do których lgną nasze uczucia,</p>
<p>2/ poznanie tych części Słowa Bożego, które dają oświecenie i bodźce do ich oderwania,</p>
<p>3/ zachowanie tych części Słowa Bożego w naszych sercach i umysłach tak długo, póki one nie spowodują, że oderwaliśmy nasze uczucia coraz bardziej od rzeczy naturalnych do tych duchowych.</p>
<p>Ja obserwując siebie, zauważam, że często przy czytaniu tekstu Manny i komentarzy odkrywam, że to jest właśnie ta myśl, która pomoże rozwiązać mój problem, z którym się borykam. Ale po jakimś czasie zapominam o tym. Nie zachowuję w moim umyśle. Dlatego ta myśl nie może mi już więcej pomóc. Co zrobić, aby ją zachować w umyśle? Może podkreślać w Mannie? Trochę problem, ponieważ najczęściej czytam ją elektronicznie. Może zapisywać jako dodatkowe notatki. Ale czy później będę do nich zaglądał? Może podzielić się tymi myślami z najbliższymi? Może oni będą mi o tym myślach przypominać. Nie wiem, czy to zda egzamin. Oni mają przecież swoje własne problemy. Może Wy macie dla mnie jakieś rady w tym względzie? Jak zachować te cenne myśli Słowa Bożego jak najdłużej w moim umyśle? Nie chciałbym, aby te cenne myśli Słowa Bożego były jak muzyczne przeboje jednego sezonu, których dzisiaj już nikt nie pamięta i nikt ich nie nuci.</p>
<p>Podamy <strong>dwa przykłady</strong> odrywania naszych uczuć od rzeczy naturalnych.</p>
<p>Takim przykładem może być <strong>zamiłowanie do własności, przezorności</strong>. Ono lgnie do naszych uczuć do tego stopnia, że staje się celem naszego życia. Chcemy koniecznie materialnie zabezpieczyć siebie, nasze dzieci a może i nasze wnuki. To powoduje, że nie mamy czasu na nic innego. Lecz również i w tym przypadku zostajemy oświeceni przez Słowo Boże <strong>Mat. 6:21</strong> <em>„Gdzie bowiem jest wasz skarb, tam będzie i wasze serce.”. </em>Pobudzani przez to Słowo, odrywamy nasze uczucie od własności ziemskiej i pragniemy zamiast tego uzyskać, gromadzić i zachować duchowe skarby przydatne w przyszłym Królestwie.</p>
<p>Innym przykładem jest <strong>naturalny patriotyzm</strong>. Gdy czytamy słowa Jezusa przed Piłatem <strong>Jana 18:36</strong> <em>„Jezus odpowiedział: Moje królestwo nie jest z tego świata. Gdyby moje królestwo było z tego świata, to moi słudzy walczyliby, abym nie został wydany Żydom. Teraz jednak moje królestwo nie jest stąd.”</em> to zauważamy, że Słowo Boże zachęca nas abyśmy odrywali nasze uczucia patriotyczne, czyli zamiłowania do krajowego lub lokalnego porządku a przywiązywali je do porządku duchowego, do królestwa Bożego na ziemi. To pomoże nam nie angażować się w bieżącą politykę. Ileż to cennego czasu możemy dzięki temu zaoszczędzić i użyć go do spraw duchowych. Jako przechodnie i obywatele przyszłego Królestwa powinniśmy jedynie obserwować to co się wokół nas dzieje, aby zrozumieć w jakim punkcie Boskiego Planu obecnie żyjemy. Jesteśmy tutaj tylko ambasadorami przyszłego Królestwa i jako tacy tylko o nim, o tym przyszłym porządku, powinniśmy dawać świadectwo. Dla przykładu ambasador Polski w Niemczech też nie angażuje się w bieżącą politykę niemiecką. Gdyby to czynił, byłby poproszony o opuszczenie kraju, w którym jest ambasadorem.</p>
<p>W komentarzach Manny z 3 kwietnia czytaliśmy komentarze Sług, że <em>„</em><em>że należymy do nowej dyspensacji, a nie do starej. Dlatego powinniśmy żyć w zgodzie ze swym obywatelstwem i odpowiedzialnością”</em> oraz <em>“ że jesteśmy obywatelami Królestwa Bożego oraz pięknie zamanifestujemy nasz patriotyzm, i to ku Bożemu zadowoleniu”</em></p>
<p><strong>Heb 11:13</strong> <strong> </strong><em>„Wszyscy oni umarli w wierze, nie otrzymawszy spełnienia obietnic, ale z daleka je ujrzeli, cieszyli się nimi i witali je, i wyznawali, że są <u>obcymi i pielgrzymami</u> na ziemi”</em></p>
<p>Odrywanie naszych uczuć nie jest rzeczą łatwą. Cieszyłbym się, gdyby to było takie łatwe jak u mojej wnuczki. Jeszcze parę miesięcy temu inne postaci, innej bajki były na topie. Babcia z dziadkiem kupowali wcześniej ubranka i gadżety z tymi postaciami. Po paru miesiącach okazuje się to już nieaktualne. Teraz inne postaci i inne bajki są na topie. No więc babcia i dziadek kupują teraz inne ubranka i inne gadżety. BING =&gt; BLUE</p>
<p>Po takim oderwaniu uczuć naturalnych pozostaje nam jeszcze <strong>rozwijanie</strong> zamiłowania do rzeczy duchowych. I tutaj też pomaga nam Słowo Boże. Ono stawia przed nami pewne ambicje i aspiracje, oświecając tym nasze umysły i pobudzając nasze serca, kiedy my staramy się o osiągnięcie tych ambicji, udziela to nam mocy, która uzdalnia nas do przywiązywania naszych uczuć do rzeczy duchowych i ich rozwijania. O tym mówią słowa „<em>szukajcie tego, co w górze”, „Myślcie o tym, co w górze” </em>z odczytanego <strong>Kol 3:1,2</strong></p>
<p>Ta metoda wymaga ciągłego używania, ponieważ z doświadczenia wiemy, że nasze uczucia, gdyby im nie przeszkadzano, ponownie przywiążą się do rzeczy ludzkich, do których one w sposób naturalny są dostosowane. Nie bądźmy zniechęceni, jeśli nie dokonamy tego w ciągu krótkiego czasu. Te przykłady z literatury i Biblii pokazały nam, że nie jest to zmiana momentalna. Idźmy stanowczo naprzód, ciągle <strong>odrywając</strong> nasze uczucia od rzeczy ziemskich a <strong>przywiązując</strong> je do rzeczy duchowych. Wynikiem tego będzie to, że stopniowo coraz mniej będziemy myśleć o rzeczach ludzkich, naturalnych.</p>
<p>Oczywiście, aby to rozwijać, konieczne jest też abyśmy „czuli się jak w domu” tylko wśród otoczenia duchowego, mimo, że jest to nienaturalne otoczenie dla naturalnego człowieka. Tak jak ryba nie czuje się jak w domu poza wodą, tak cielesny człowiek nie czuje się jak w domu w otoczeniu duchowym. Nawet tutaj w tej „duchowej oazie” zaglądamy do naszych smartfonów, aby zobaczyć, co dzieje się na tej „pustyni” wokół nas. Lgniemy do niej, bo tam ciągną nasze naturalne skłonności. Jednak na przekór temu, czując się obywatelami przyszłego Królestwa, starajmy się przebywać w środowisku tych, którzy podobnie odczuwają tak jak my. Starajmy się zapominać, czym żyje świat, nasi światowi przyjaciele. Tylko w środowisku duchowym, takim jak tutaj, łatwiej będzie nam realizować tę metodę rozwoju charakteru.</p>
<p>Na skutek takich zmian w naszych uczuciach zostaniemy stopniowo przygotowani do życia jako pełnoprawni obywatele przyszłego Królestwa. Czyli już dzisiaj możemy realizować restytucję naszych charakterów. To jest właśnie to, co sprawia, że w Królestwie będziemy mieli pod tym względem przewagę nad pozostałym rodzajem ludzkim.</p>
<p>Życzę Wam jak i sobie samych sukcesów w tym dziele <strong>przemiany, metamorfozy</strong>.</p>
<p><strong> </strong>Niech Pan pobłogosławi te rozważania</p>
<p>Amen</p>
<p><strong>ZOBACZ TEŻ: </strong><br />
<a href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-1/">Część 1 &#8211; Biblijne metody rozwijania charakteru</a><br />
<a href="https://badaczebiblii.pl/biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-3/">Część 3 &#8211; Wzmacnianie słabych łask charakteru przez wspieranie ich mocnymi</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/duchowa-metamorfoza-biblijne-metody-rozwijania-charakteru-czesc-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">11708</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
