<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wuppertal &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/wuppertal/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Tue, 28 Oct 2025 20:13:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Przypowieść o uczcie weselnej</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-uczcie-weselnej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przypowiesc-o-uczcie-weselnej</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-uczcie-weselnej/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Sep 2025 12:36:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijańska doktryna]]></category>
		<category><![CDATA[arthur ryppa]]></category>
		<category><![CDATA[ewangelia wg mateusza]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[kazania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[nowy testament]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść o uczcie weselnej]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieści jezusa]]></category>
		<category><![CDATA[Wuppertal]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12097</guid>

					<description><![CDATA[W niedzielę, 14 września 2025 r., zbór w Bydgoszczy odwiedził brat Arthur Ryppa ze zboru w Wuppertalu. W drugim wykładzie mówca podzielił się z nami prezentacją na temat przypowieści o uczcie weselnej. Przypowieść ta została powiedziana przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa i zapisana w Ewangelii wg Mateusza 22:1-14 &#8211; &#8222;1 A Jezus odpowiadając, mówił do <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-uczcie-weselnej/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><strong>W niedzielę, 14 września 2025 r., zbór w Bydgoszczy odwiedził brat Arthur Ryppa ze zboru w Wuppertalu. W drugim wykładzie mówca podzielił się z nami prezentacją na temat przypowieści o uczcie weselnej.</strong></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/luuroETVljc?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright size-full wp-image-12098" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/uczta-weselna.jpg" alt="" width="323" height="425" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/uczta-weselna.jpg 323w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/uczta-weselna-228x300.jpg 228w" sizes="(max-width: 323px) 100vw, 323px" />Przypowieść ta została powiedziana przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa i zapisana w Ewangelii wg Mateusza 22:1-14 &#8211;</strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>&#8222;1 A Jezus odpowiadając, mówił do nich znowu w podobieństwach tymi słowy: 2 Podobne jest Królestwo Niebios do pewnego króla, który sprawił wesele swemu synowi. 3 I posłał swe sługi, aby wezwali zaproszonych na wesele, ale ci nie chcieli przyjść. 4 Znowu posłał inne sługi, mówiąc: Powiedzcie zaproszonym: Oto ucztę moją przygotowałem, woły moje i bydło tuczne pobito, i wszystko jest gotowe, pójdźcie na wesele. 5 Ale oni, nie dbając o to, odeszli, jeden do własnej roli, drugi do swego handlu. 6 A pozostali, pochwyciwszy jego sługi, znieważyli i pozabijali ich. 7 I rozgniewał się król, a wysławszy swe wojska, wytracił owych morderców i miasto ich spalił. 8 Wtedy rzecze sługom swoim: Wesele wprawdzie jest gotowe, ale zaproszeni nie byli godni. 9 Idźcie przeto na rozstajne drogi, a kogokolwiek spotkacie, zaproście na wesele. 10 Słudzy ci wyszli na drogi, sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych, i sala weselna zapełniła się gośćmi. 11 A gdy wszedł król, aby przypatrzeć się gościom, ujrzał tam człowieka nie odzianego w szatę weselną. 12 I rzecze do niego: Przyjacielu, jak wszedłeś tutaj, nie mając szaty weselnej? A on oniemiał. 13 Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu nogi i ręce i wyrzućcie go do ciemności zewnętrznej; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. 14 Albowiem wielu jest wezwanych, ale mało wybranych.&#8221;</em></span></p>
<p>Zachęcamy do wysłuchania!</p>
<p><strong>Wykład nr 1:</strong> <a href="https://badaczebiblii.pl/nowe-zycie/">&#8222;Nowe życie&#8221;</a></p>
<p>Bydgoszcz 14.09.2025</p>
<p>Temat obecny poświęcony będzie jednej z przypowieści naszego Pana. Już w tzw. Modlitwie Pańskiej nasz Pan Jezus nauczył nas modlić się min. i o to Królestwo. Mówi on <em>Przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jak w NIEBIE tak i na ziemi</em> (Mat. 6:10). Królestwo, o którym jest w tej modlitwie mowa, to Królestwo Boże, Królestwo Najwyższego z Królów. Ma ono mieć zasięg zarówno Niebiański jak i Ziemski (faza duchowa i faza ziemska). Omawiana przypowieść dotyczyć będzie głównie <strong>fazy duchowej</strong>, czyli Królestwa Niebios.</p>
<p><strong>Temat:</strong> <strong>Przypowieść o Uczcie Weselnej (Mat. 22:1-14)</strong></p>
<p><strong>WSTĘP</strong></p>
<p><strong>Przypowieść</strong> jest dziełem literackim, którym często posługiwano się w czasach antycznych, stąd także nasz Pan także korzystał z tego typy przedstawiania Jego nauk. Inne pokrewne słowa to <strong>podobieństwo, alegoria lub parabola</strong>. Jezus odwoływał się w nich do świata znanego swoim odbiorcom. W ten prosty sposób przedstawiał głębokie treści.</p>
<p>Kiedy mówimy o uczcie, musimy pamiętać, że Biblia naucza o <u>różnych ucztach</u>. U Izajasze proroka czytamy np. o wielkiej <em>uczcie na górze, o uczcie z tłustych potraw i wystawnych win</em> (Izaj 25:6). Nie jest to jednak ta uczta, o której my dzisiaj będziemy mówić. My mówimy o <strong><u>uczcie weselnej</u></strong>. Kiedy mamy przed oczyma wesele, to także i tutaj pojawiają się nam różne biblijne obrazy. W zależności co zostało podkreślone, to taki podany jest obraz. Np. Jezus i Kościół często przedstawieni są na tym weselu jako Oblubieniec i Oblubienica. W naszej przypowieści jest jednak nieco inaczej. Tutaj kandydaci do klasy Kościoła pokazani są <strong>w gościach</strong>, ponieważ główny środek ciężkości tej przypowieści nie jest położony na małżeństwie, ale <strong><u>na poszukiwaniu gości weselnych.</u></strong></p>
<p>Niektóre przypowieści zostały wytłumaczone przez naszego Pana uczniom na osobności (np. o Siewcy czy o Czworakiej Roli). Inne niestety nie. Nasza przypowieść należy właśnie do tych nie wytłumaczonych. Dlatego będziemy się starali podać takie wyjaśnienie, które według naszego zrozumienia jest najlepsze, a które będzie zgodne i harmonijne z innymi zagadnieniami Biblii. Jeżeli uda nam się znaleźć początek tej przysłowiowej nitki, to postaramy się dobrnąć <strong><em>po nitce do kłębka</em></strong>.</p>
<p>Podzielimy sobie naszą przypowieść na kilka części.</p>
<p><strong>PIERWSZE POSŁANIE</strong></p>
<p><strong>Mat. 22:1-3 (BW)</strong></p>
<p><em>A Jezus odpowiadając, mówił do nich znowu w podobieństwach tymi słowy: Podobne jest <strong>Królestwo Niebios</strong> do pewnego <strong>króla</strong>, który sprawił wesele swemu <strong>synowi</strong>. <strong>I posłał</strong> swe <strong>sługi</strong>, aby wezwali <strong><u>zaproszonych na wesele</u></strong>, ale ci nie chcieli przyjść.</em></p>
<p>Na samym początku dowiadujemy się, że to Królestwo Niebios ma króla i że ten król ma syna, któremu chciał wyprawić wesele. To <strong>Bóg Ojciec</strong> jest tym <strong>królem</strong>, a jego <strong>Syn Jezus Chrystus jest królewiczem</strong>. I to jemu Bóg chce sprawić ucztę weselną i chce zaprosić na nią gości. W obrazowy sposób Bóg przedstawił to swoje królestwo w narodzie żydowskim. Izrael stanowił jego wybrany naród. I choć posiadali oni różnych królów takich jak Dawid czy Salomon, to jednak zasiadali oni na tronie królewskim tylko <u>reprezentacyjnie</u>, ponieważ ich prawdziwym królem był sam Bóg. Po górą Synaj, Bóg powiedział do nich tak:</p>
<p><strong>2 Moj. 19:5, 6 (BW)</strong></p>
<p><em>A teraz, <u>jeżeli</u> pilnie słuchać będziecie głosu mojego i przestrzegać mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich ludów, bo moja jest cała ziemia. A wy będziecie mi <strong><u>królestwem kapłańskim</u></strong> i narodem świętym. Takie są słowa, które powiesz synom izraelskim.</em></p>
<p>Obietnice Boże i Jego opatrzność nad Izraelem pod Przymierzem Zakonu były przeznaczone dla nich, aby ich uzdolnić, aby ich przygotować do tego, by w przyszłości mogli oni się stać tym Boskim, świętym narodem. Kiedy nastał czas przyjścia Jezusa Chrystusa w jego pierwszym adwencie, to właśnie z nich miała być wybrana odpowiednia ilość gości, odpowiednia liczba tych, którzy razem z Synem Królewskim świętowaliby na tej uczcie weselnej. Ponieważ sam król jak i jego syn, jako królewicz i dziedzic, są istotami duchowymi, a ich władza jest niebiańska, to także i ci, którzy zostali zaproszeni na tą ucztę weselną mieli stanowić <strong>współdziedziców</strong> tego Niebiańskiego Królestwa. Zanim więc cały świat ludzkości będzie mógł skorzystać z ziemskich błogosławieństw Królestwa, to najpierw musi być przygotowana ta duchowa część. Najpierw muszą być wybrani ci, którzy mają stanowić to Królestwo Niebiańskie.</p>
<p>Czytaliśmy, że król <strong><em>posłał</em></strong><em> swe sługi, aby wezwali <strong><u>zaproszonych na wesele</u></strong>, ale ci nie chcieli przyjść.</em></p>
<p>Z tych słów zauważamy, że na tę ucztę już <strong>wcześniej</strong> zaproszeni byli pewni goście, ale teraz, kiedy nastał właściwy czas, słudzy króla jedynie mieli ich wezwać. Tymi <strong>zaproszonymi </strong><strong>byli właśnie Izraelici</strong>. Oni byli w Przymierzu z Bogiem i mieli pierwszeństwo w tym, aby być uczestnikami tej uczty.</p>
<p><strong>Sługami króla</strong>, którzy mieli wzywać tych gości w pierwszej kolejności byli Jan Chrzciciel i jego uczniowie. To oni przygotowywali naród Izraelski na to wielkie przyjęcie i wzywali ich do oczyszczenia się. <em>Upamiętajcie się, albowiem przybliżyło się Królestwo Niebios</em> (Mat. 3:2). Oni także wykonywali dzieło zwrócenia uwagi narodu żydowskiego na fakt, że Syn królewski był już pomiędzy nimi. Przy pewnej okazji Jan użył nawet <em>języka weselnego</em> i odniósł się do naszego Pana jako do Oblubieńca.</p>
<p><strong>Jana 3:29</strong></p>
<p><em>Kto ma oblubienicę, ten jest oblubieńcem; a <u>przyjaciel</u> oblubieńca, który stoi i słucha go, raduje się niezmiernie, słysząc głos oblubieńca. Tej właśnie radości doznaję w całej pełni.</em></p>
<p>Jan Ch. był przyjacielem Oblubieńca, był on sługą króla, który wzywał zaproszonych na ucztę weselną, ogłaszał czas rozpoczęcia się powołania do klasy Królestwa Niebios. On cieszył się z tego faktu, choć sam nie mógł być jej członkiem. Niestety poza nielicznymi wyjątkami zaproszeni Izraelici <em>nie chcieli przyjść</em>. W Jana 1:11 czytamy: <em>Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli.</em> Tylko nieliczni, o których Biblia mówi, <em>prawdziwi Izraelici, w których nie było zdrady</em>, skorzystali z tego zaproszenia. I choć król był może taką reakcją nieco zdziwiony, to jednak nie zniechęcił się i ponowił swoje wezwanie.</p>
<p><strong>DRUGIE POSŁANIE</strong></p>
<p><strong>Mat. 22:4-7 (BW) </strong></p>
<p><strong><em>Znowu posłał</em></strong><em> <strong><u>inne sługi</u></strong>, mówiąc: Powiedzcie <strong>zaproszonym</strong>: Oto ucztę moją przygotowałem, woły moje i bydło tuczne pobito, i wszystko jest gotowe, pójdźcie na wesele. Ale oni, <strong>nie dbając o to, odeszli</strong>, jeden do własnej roli, drugi do swego handlu. A pozostali, pochwyciwszy jego sługi, znieważyli i pozabijali ich. I <strong>rozgniewał się król</strong>, a wysławszy swe wojska, wytracił owych morderców i miasto ich spalił.</em></p>
<p>Aby zachęcić zaproszonych król polecił sługom, aby tym razem podali więcej szczegółów na temat tej uczty. Również i w tych wersetach tymi <strong><u>już </u>zaproszonymi gośćmi byli Izraelici</strong>. Żydzi żyjący za czasów pierwszego adwentu naszego Pana mieli <strong>szczególny</strong> przywilej poznania go, słuchania jego kazań, obcowania z nim (zadawali mu pytania, byli nakarmieni, byli uzdrawiani). Tymi <strong>innymi sługami</strong>, którzy w drugiej kolejności wysłani zostali do narodu Żydowskiego, byli głównie <strong>Apostołowie</strong>, ale także inni uczniowie Jezusa, np. tych <strong>70ciu</strong>, których Jezus wysyłał w misje. Także po śmierci Jezusa w Dzień 50tnicy wezwanie do współudziału w Niebiańskim Królestwie zostało wystosowane szczególnie wobec Żydów będących w Przymierzu z Bogiem. Czy oni pozytywnie zareagowali na to wezwanie? Podobnie jak wcześniej, niestety nie (poza nielicznymi wyjątkami).</p>
<p>Naród pod kierownictwem swoich przywódców religijnych, kapłanów, uczonych w Piśmie, faryzeuszów, sadyceuszów, zlekceważył i to kolejne posłannictwo. Oni woleli chodzić ich własną drogą, jedni zajęli się ponownie ich rolą, inni ich handlem, nie chcieli naśladować Jezusa, jako Oblubieńca. Niektórzy z nich posunęli się nawet jeszcze dalej. To ci pierwotnie zaproszeni na ucztę weselną goście nie tylko że doprowadzili do ukrzyżowania samego Jezusa. Oni także zaczęli prześladować jego wiernych naśladowców, a niektórych z nich pozabijali (znany nam przykład z DzAp. ukamienowanie św. Szczepana).</p>
<p>Takie haniebnie traktowanie sług samego króla pociągnęło za sobą konsekwencje. Król się rozgniewał i miał ku temu powód. Ich klęskę narodową w proroczy sposób zapowiedział już sam Jezus.</p>
<p><strong>Mat. 23:37, 38</strong></p>
<p><em>Jeruzalem, Jeruzalem, które <strong>zabijasz proroków i kamienujesz</strong> tych, którzy do ciebie byli posłani, ileż to razy chciałem zgromadzić dzieci twoje, jak kokosz zgromadza pisklęta swoje pod skrzydła, a nie chcieliście! <strong>Oto wam dom wasz pusty zostanie.</strong></em></p>
<p>W taki to sposób naród Izraela utracił szczególną łaskę stania się Królewskim Kapłaństwem. Bóg rozgniewał się na Izraela i nie tylko odwrócił od nich oblicze swojej łaski, ale dopuścił wobec nich szczególny rodzaj doświadczeń. W latach 69 i 70 ne. armia Rzymska pod wodzą Tytusa oblegała Jeruzalem tak długo, aż miasto upadło. Tak jak czytaliśmy w przypowieści gniew Boga doprowadził do tego, że w tej wojnie zginęli wszyscy mordercy jego sług, a ich miasto, czyli resztki struktury państwowej razem ze stolicą Jerozolimą, zostały doszczętnie zniszczone. Jak uczy nas historia ci Żydzi, którzy przeżyli ten ognisty ucisk, zostali później rozporoszeni po całym świecie. I tak skończyła się dla tego narodu nadzieja na Królestwo Niebiańskie. Po tym jak naród Żydowski okazał się być niegodnym, Bóg postanowił rozpocząć całkiem nową działalność. Obietnice dane im, miały być im zabrane, i dane innym.</p>
<p><strong>Mat. 21:43</strong></p>
<p><em>Dlatego powiadam wam, że Królestwo Boże <u>zostanie wam zabrane</u>, a dane narodowi, który będzie wydawał jego owoce.</em></p>
<p><strong>TRZECIE POSŁANIE, nowe zaproszenie</strong></p>
<p><strong>Mat. 22:8-10 (BW)</strong></p>
<p><em>Wtedy rzecze sługom swoim: Wesele wprawdzie jest gotowe, ale zaproszeni nie byli godni. <strong>Idźcie przeto</strong> na rozstajne drogi, a <strong>kogokolwiek spotkacie</strong>, zaproście na wesele. Słudzy ci wyszli na drogi, sprowadzili wszystkich, których napotkali: <strong>złych i dobrych</strong>, i sala weselna zapełniła się gośćmi.</em></p>
<p>Bóg wysłał ponownie swych sług, aby zapełnić salę weselną <strong>nowymi gośćmi</strong>. Oni poszli <em>na rozstajne drogi</em>, tzn. działali na całym świecie i zapraszali <em>kogokolwiek spotkali</em><em>,</em> tzn. oni nie ograniczali już odtąd ich działalności tylko do jednego narodu, do Żydów, ale zwracali się do <strong>ludzi z różnych innych narodowości</strong> (pogan). Ta działalność rozpoczęła się od roku 36 ne. od rzymianina Korneliusza i jego domu.</p>
<p>Słudzy Boży informowali cały świat ludzkości o błogosławieństwach, jakie Bóg przygotował przez Jezusa dla wszystkich ludzi. Wszyscy grzesznicy, którzy dali im posłuch, którzy szczerze pokutowali i którzy głęboko uwierzyli w zbawczą moc ofiary Jezusa, wszyscy oni zapraszani byli do tego, aby skorzystać z przywileju wejścia przez otwarte drzwi na salę, na której miała odbyć się uczta weselna.</p>
<p>Jak czytaliśmy, ci nowo zaproszeni goście byli <em>źli i dobrzy</em>. Niektórzy ludzie odziedziczyli po rodzicach czy dziadkach lepsze, <strong>dobre cechy charakteru</strong>, byli bardziej szlachetni. Inni natomiast po swych przodkach otrzymali <strong>gorsze cechy charakteru</strong>, byli bardziej zdegradowani i nie byli tak szlachetni. O ludzie Bożym Ap. Paweł napisał, <em>że <strong>niewielu</strong> jest między wami &#8230; możnych, <strong>niewielu</strong> wysokiego rodu &#8230; ale to, co u świata głupiego &#8230; co jest niskiego rodu&#8230; co wzgardzone, wybrał Bóg&#8230; </em>(1. Kor. 1:26-28). O sobie napisał, że<em> Chrystus Jezus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników, z których ja jestem <strong>pierwszy</strong>. </em>(1. Tym. 1:15)</p>
<p>Bez względu na to, jak dobrzy czy jak źli są ludzie, skąd pochodzą, jaki mają kolor skóry czy status społeczny, jeżeli mają <em>uszy ku słuchaniu</em> i są chętni przyjąć łaskę Bożą, Bóg nie ma wtedy względu na osobę. Nie ma znaczenia dla niego, czy ktoś był biedny, chodził w obszarpanych ubraniach, czy ktoś był bogaty i stać go było na lepsze ubranie. Jednak aby stanąć przed obliczem króla, musieli przyoblec się w szatę weselną, która im została zaoferowana. Podczas wesela wszyscy są równi, a ich stan poprzedni nie ma znaczenia, ponieważ okryci zostali inną nową szatą.</p>
<p>Kiedy sala została napełniona gośćmi, uroczystość weselna mogła się rozpocząć i już nie było dalszego zapraszania innych gości na tą ucztę. Fakt ten wskazuje nam na to, że liczba wybranych, liczba tych, którzy mieli stanowić to Królestwo Niebios, była z góry ustalona. Gdy ta liczba została osiągnięta, powołanie zostało zakończone. Poganie więc uzupełnili brakującą część gości weselnych.</p>
<p><strong>Rzym. 11:25 (BW)</strong></p>
<p><em>A żebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę wam, bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część Izraela aż do czasu, <strong>gdy poganie w pełni wejdą.</strong></em></p>
<p>Rozumiemy, że liczba <strong>144.000</strong> w odniesieniu do tej klasy ludu Bożego podana np. w Obj. 7:4 jest dosłowna, a nie symboliczna. Jak nas uczy ta przypowieść klasa ta była więc wybierana przez okres 19 stuleci, od Żniwa WŻ do Żniwa  WE, kiedy to w roku <strong><u>1914</u></strong><u> drzwi do Wysokiego Powołania</u> zostały ostatecznie zamknięte. Kiedy ostatni członek Niebiańskiej klasy Królestwa opuścił ziemię w 1950 uczta weselna mogłaby się rozpocząć. Jak wiemy, kilka lat czekano jeszcze na towarzyszki, druhny tj. aż do roku 1979 i wtedy już nic nie stało na przeszkodzie, aby ta uczta weselna się odbyła. My obecnie żyjemy w czasie, kiedy ta <strong><u>uczta weselna Niebiańskiego Królestwa trwa</u></strong>.</p>
<p><strong>SZATA WESELNA</strong></p>
<p><strong>Mat. 22:11-14 (BW)</strong></p>
<p><em>A gdy wszedł król, aby przypatrzeć się gościom, ujrzał tam człowieka <strong>nie odzianego w szatę weselną</strong>. I rzecze do niego: Przyjacielu, jak wszedłeś tutaj, nie mając szaty weselnej? A on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu nogi i ręce i wyrzućcie go do <strong>ciemności zewnętrznej</strong>; tam będzie <strong>płacz i zgrzytanie zębów</strong>. Albowiem wielu jest wezwanych, ale <strong>mało wybranych</strong>.</em></p>
<p>W niektórych krajach orientalnych był taki zwyczaj, aby zaproszonym gościom podawać białą <strong>szatę weselną</strong>. Chodziło głównie o to, aby wszyscy goście traktowani byli na równo. Jak to często bywało, na wesela zapraszane były nie tylko osoby zamożne, ale także ubodzy. Ich szaty często różniły się jakością, więc życzeniem gospodarza było, aby przynajmniej na czas tej uczty weselnej wszystkich zrównać, aby nikt nie wyróżniał się nad innego. Ta szata okrywała ich własne ubranie, stąd wszyscy goście byli <strong>na równym stopniu godności</strong>.</p>
<p>Ta <strong>szata </strong>przedstawia nam <strong>zasługę Jezusa, Jego sprawiedliwość</strong>.</p>
<p><strong>Izaj. 61:10</strong></p>
<p><em>Bardzo się będę radował z Pana, weselić się będzie moja dusza z mojego Boga, gdyż oblókł mnie </em><strong><em>w szaty zbawienia</em></strong><em>, przyodział mnie </em><strong><em>płaszczem sprawiedliwości</em></strong><em> jak oblubieńca, który wkłada zawój jak kapłan, i jak oblubienicę, która zdobi się we własne klejnoty.</em></p>
<p>Każdy, kto chciał skorzystać z zaproszenia króla i kto chciał wziąć udział w uczcie weselnej, obojętnie czy był lepszy w charakterze czy gorszy, musiał być odziany w tą szatę. Po tym jak pokutowali za swe grzechy, po tym jak uwierzyli w zbawczą moc ofiary Jezusa, wszyscy zostali usprawiedliwieni darmo. W naszym języku badackim mówimy na tym stopniu u tzw. <strong>usprawiedliwieniu tymczasowym</strong>, próbnym. Ci z tego grona usprawiedliwionych, którzy przyjęli zaproszenie na ucztę weselną, <u>przez poświęcenie weszli na salę weselną</u>. Aby podobać się królowi założyli na siebie białą szatę tj. przyjęli zasługę Jezusa i w pełni z niej korzystali. W naszym języku mówimy na tym stopniu u tzw. <strong>usprawiedliwieniu ożywionym</strong>. Sprawiedliwość Jezusa została im rzeczywiście przypisana. Następnie zostali oni spłodzeni z Ducha Świętego do niebiańskiej natury.</p>
<p>Jak czytaliśmy, na tej sali król zauważył wśród gości <strong>człowieka bez takiej szaty</strong>. Ponieważ każdy, kto wchodził otrzymał taką szatę przy wejściu, wynika z tego, że ten ktoś ją zdjął. Oznaczało to brak uznania dla gospodarza, ponieważ nałożył on wiele starań, aby taką szatę przygotować. Ten <strong>gość bez szaty</strong> weselnej <u>nie przedstawia nam tylko jednej osoby</u>. W nim przedstawieni są wszyscy Ci, którzy zlekceważyli starania Boga w przygotowaniu zasługi Jezusa i dali dowód znieważenia sprawiedliwości Jezusa. Osoba, która zdjęła szatę weselną reprezentuje nam wszystkich tych, którzy całkowicie utracili przykrycie szatą sprawiedliwości Jezusa tj. <strong>członków Wtórej Śmierci</strong>. (Br. Russell WK). Początkowo należeli oni do grona kandydatów do Królestwa Niebios. Otrzymali oni szatę weselną, ale później ją zdjęli. Takie osoby pokazały, że już więcej nie mieli oni zaufania do zbawczej mocy ofiary Jezusa. Odrzucili w ten sposób Jezusa jako ich Zbawiciela, który był ich pojednawcą za ich grzechy. W ten sposób okazali się oni nieprzydatni jako członkowie klasy Niebiańskiej.</p>
<p>O takich, którzy zlekceważyli ofiarę Pana Jezusa (po tym jak z niej już raz w pełni skorzystali) Ap. Paweł pisze tak:</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Hebr. 6:4-6</strong></p>
<p><em>Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych, którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego, zakosztowali Słowa Bożego, że jest dobre oraz cudownych mocy wieku przyszłego gdy odpadli, powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni <strong>sami ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko</strong>.</em></p>
<p><strong>zewnętrzne ciemności I </strong><strong>ZGRZYTANIE ZĘBÓW</strong></p>
<p>Przypowieść pokazuje dalej, że ten gość bez szaty, szybko został usunięty z uczty. Został on związany i wyrzucony do <em>ciemności zewnętrznej</em><em>.</em> Kiedy lud Boży WE został powołany z tego świata został on <strong>przeniesiony z ciemności do światłości</strong>, przeniesiony z niewiedzy i zabobonów do prawdy Słowa Bożego. Kiedy przebywamy dłuższy czas w ciemności możemy się do niej jakoś przyzwyczaić. Kiedy jednak jesteśmy w jasno oświetlonym pomieszczeniu i <u>nagle</u> powstaje ciemność, to przez jakiś czas nie widzimy kompletnie nic.  Wyrzucenie z sali weselnej oznacza proces odwrotny. Takie osoby traciły stopniowo wyrozumienie Słowa Bożego, a ich stan końcowy był gorszy niż ten, zanim zostali powołani do światłości. Jest to dla nich czas ucisku, podczas którego będą także przeżywać <em>płacz i zgrzytanie zębów.</em> Ponieważ ich niebiański płód Nowego Stworzenia został zagaszony różnymi ludzkimi, ziemskimi pragnieniami, ambicjami, ich grzesznością i samolubstwem, stan ten oznacza dla nich niezadowolenie, udręczenie i rozczarowanie.</p>
<p>Ten zwrot <em>płacz i zgrzytanie zębów</em> może odnosić się do różnych osób i rzeczy w zależności od kontekstu i nie zawsze dotyczy on wtórej śmierci. Czasem może on oznaczać niezadowolenie związane z uciskiem, z niedolą jaka na kogoś przechodzi np. WK, głupie panny z Mat. 25. (TP51, 28) albo Mat. 13. gdzie ucisk przyrównany jest do pieca ognistego (TP71, 5) lub też nieużyteczny sługa z Mt. 13:42. Czasem może się on odnosić do wielkiego smutku, który ktoś przechodzi np. faryzeusze w Królestwie, gdy ujrzą Abrahama i innych SG (TP84, 76; 61, 101). Kontekst naszej przypowieści wskazuje jednak na to, że ten <strong>płacz i zgrzytanie</strong> zębów odnosi się do klasy <strong>Wtórej Śmierci</strong> (TP26, 13).</p>
<p>WIELU POWOŁANYCH, MAŁO WYBRANYCH</p>
<p>Końcówka tej przypowieści jest bardzo wymowna. Nasz Pan kończy swoją przemowę ciekawą puentą: <em>Albowiem wielu jest wezwanych, ale mało wybranych. </em><strong>Naród Żydowski</strong> był najpierw wezwany. Niestety tak jak rozważaliśmy zlekceważyli oni ten przywilej. Ap. Paweł pisze, że tylko mała garstka, <strong><em>resztka</em></strong>, zrealizowała to zaproszenie i stała się naśladowcą Jezusa. Niektórzy bibliści podjęli się oszacowania tej małej resztki. Przypuszcza się, że z Żydów może 10.000 lub 20.000 znalazło się w gronie gości Królestwa Niebios. Sam Jezus i Apostołowie zebrali początkowo ok. 500 osób. W Dz Ap. mowa jest o dalszych kilku tysiącach (trzy i pięć). Następne tyle może uzbierało się w WE.</p>
<p>Jeżeli chodzi o <strong>pogan</strong> to także musimy powiedzieć, że stosunkowo mało ostatecznie należy do klasy Kościoła. Ilu ludzi żyło na ziemi przez 19 stuleci w czasie trwania całego WE? Miliony a nawet miliardy. Owszem posłannictwo Ewangelii nie zawsze docierało do wszystkich zakątków ziemi, szczególnie w początkowych wiekach n.e., ale pod koniec WE, szczególnie w jego żniwie wiemy, że Biblie tłumaczone były na wszystkie znane języki świata. Pod koniec XIX w. ludność szacuje się na ok. 1,5 Miliarda. Z tego jedynie ok. 350 Milionów to byli chrześcijanie różnych wyznań. Ilu z nich było rzeczywiście usprawiedliwionych przez wiarę? Trudno powiedzieć. Ilu z nich było poświęconych, ale ostatecznie utracili korony i stali się WK? Trudno powiedzieć. Ilu z nich było poświęconych ale ostatecznie stali się członkami klasy Wtórej Śmierci? Trudno powiedzieć. To co jednak wiemy, to fakt, że ostatecznie klasa Kościoła, Królewskie Kapłaństwo, liczy <strong>144.000 członków</strong> i to zebranych z wszystkich zakątków ziemi przez ok. 1900 lat. Dlatego możemy chyba zgodzić się z naszym Panem, że niewielu ostatecznie osiągnęło warunek wybrania.</p>
<p>Łuk. 12:32 (BW)</p>
<p><em>Nie bój się, <strong>maleńka trzódko</strong> (stadko)! Gdyż upodobało się Ojcu waszemu dać wam Królestwo. </em></p>
<p>Maluczkie Stadko, składające się zarówno z Żydów, jak i pogan, dzięki swojej wierności stało się właśnie tym wybranym i świętym narodem, Kościołem, którego Głową jest nie kto inny jak nasz Pan Jezus Chrystusa. To oni odziedziczyli to obiecane im Królestwo Niebiańskie i razem z ich królem staną się już niebawem boskim przewodem dla błogosławienia wszystkich rodzajów ziemi. Dlatego nadal się modlimy: <em>Przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jak w NIEBIE tak i na ziemi</em>.</p>
<p>Amen</p>
<p><strong>Wykład nr 1:</strong> <a href="https://badaczebiblii.pl/nowe-zycie/">&#8222;Nowe życie&#8221;</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-uczcie-weselnej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12097</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nowe życie</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/nowe-zycie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nowe-zycie</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/nowe-zycie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Sep 2025 11:20:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł paweł]]></category>
		<category><![CDATA[arthur ryppa]]></category>
		<category><![CDATA[Bydgoszcz]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie rady]]></category>
		<category><![CDATA[kazania biblijne]]></category>
		<category><![CDATA[list do rzymian]]></category>
		<category><![CDATA[nowe życie]]></category>
		<category><![CDATA[nowe życie w Chrystusie]]></category>
		<category><![CDATA[nowość żywota]]></category>
		<category><![CDATA[oddanie się Bogu na służbę]]></category>
		<category><![CDATA[poświęcenie Bogu]]></category>
		<category><![CDATA[Wuppertal]]></category>
		<category><![CDATA[wykłady biblijne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12091</guid>

					<description><![CDATA[W niedzielę, 14 września 2025 r., zbór w Bydgoszczy odwiedził brat Arthur Ryppa ze zboru w Wuppertalu. W pierwszym wykładzie mówca podzielił się z nami tematem nowego życia lub nowości żywota. To nowe życie zaczyna się z chwilą naszego poświęcenia lub oddania samych siebie na służbę Bogu. Mówi o tym pierwszy werset 12. rozdziału Listu <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/nowe-zycie/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000080;"><strong><em>W niedzielę, 14 wrześ</em></strong></span><span style="color: #000080;"><strong><em>nia 2025 r., zbór w Bydgoszczy odwiedził brat Arthur Ryppa ze zboru w Wuppertalu. W pierwszym wykładzie mówca podzielił się z nami tematem nowego życia lub nowości żywota.</em></strong></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/Py9OhBnUa4g?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-12092" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka.jpg" alt="" width="400" height="224" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka.jpg 1252w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka-300x168.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka-1024x573.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka-768x430.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka-350x197.jpg 350w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka-528x297.jpg 528w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2025/09/Sadzonka-860x484.jpg 860w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><big>To nowe życie zaczyna się z chwilą naszego poświęcenia lub oddania samych siebie na służbę Bogu. Mówi o tym pierwszy werset 12. rozdziału Listu do Rzymian. Następnie, w wersetach 9-21, opisane jest na czym powinno polegać chodzenie w nowości żywota:</big></p>
<h2>List do Rzymian 12</h2>
<blockquote><p>9 Miłość niech będzie nieobłudna. Brzydźcie się złem, trzymajcie się dobrego. 10 Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku, 11 W gorliwości nie ustawając, płomienni duchem, Panu służcie, 12 W nadziei radośni, w ucisku cierpliwi, w modlitwie wytrwali; 13 Wspierajcie świętych w potrzebach, okazujcie gościnność. 14 Błogosławcie tych, którzy was prześladują, błogosławcie, a nie przeklinajcie. 15 Weselcie się z weselącymi się, płaczcie z płaczącymi. 16 Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie wyniośli, lecz się do niskich skłaniajcie; nie uważajcie sami siebie za mądrych. 17 Nikomu złem za złe nie oddawajcie, starajcie się o to, co jest dobre w oczach wszystkich ludzi. 18 Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie. 19 Najmilsi! Nie mścijcie się sami, ale pozostawcie to gniewowi Bożemu, albowiem napisano: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę, mówi Pan. 20 Jeśli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go; jeśli pragnie, napój go; bo czyniąc to, węgle rozżarzone zgarniesz na jego głowę. 21 Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.</p></blockquote>
<p><em><span style="color: #000080;">Zachęcamy do wysłuchania różnych wyjaśnień i rad, które wynikają z tej lekcji Bożego Słowa.</span></em></p>
<div class="entry-content">
<p><strong>Wykład nr 2:</strong> <a href="https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-uczcie-weselnej/">„Przypowieść o uczcie weselnej”</a></p>
<p>Bydgoszcz, 14.09.2025</p>
<p><strong>TEMAT: Nowe Życie (Nowość żywota)</strong></p>
<p>My znamy Ap. Pawła z tego, że był wspaniałym logikiem. W swoich pismach <u>bardziej niż jakikolwiek inny apostoł</u> opisał on zarówno różne podstawy, ale także różne szczegóły wiary chrześcijańskiej, czy to odnośnie nauki o usprawiedliwieniu z wiary, czy okupu. Jednak to nie wszystko. Ap. Paweł pozostawił nam także wiele, wiele ciekawych napomnień i zachęceń, jeżeli chodzi o nasze poświęcone życie. Ten temat pt. <u>Nowe życie</u> nie oznacza, że dopiero uczynimy w nim krok poświęcenia. Oczywiście zachęcam do tego wszystkich tych, którzy jeszcze tego nie ucznili. Jednak dla większości z nas oznaczać będzie to <u>kontynuację</u> tego nowego życia, które kiedyś już w przeszłości rozpoczęliśmy.</p>
<p>Sięgniemy dzisiaj do 12go rozdziału i przyjrzymy się <u>po krótce</u> wersetom 9 do 21. Po krótce, ponieważ każdy z tych wersetów zasługuje na oddzielny wykład. Dzisiaj będzie to jedynie przegląd, tak jakby z lotu ptaka. Po tym, jak w pierwszych wersetach tego rozdziału Ap. Paweł zachęca do poświęcenia i do rozumnej służby Bogu, podaje on szczegóły, jak można to praktycznie czynić. Ja nie stanowię wyjątku tutaj i nie chcę abyście rozumieli, że wszystko co dzisiaj będę mówił wypełniam już w stu procentach. Należę tak jak i wy do tych, którzy starają się, aby nasza służba była miła i przyjemna Bogu.</p>
<p><strong>Werset 9a</strong> Miłość niech będzie nieobłudna&#8230;(wg. BW)</p>
<p>Potrzebę tej najlszachetniejszej cechy chararakteru Ap. Paweł wyjaśnił w wielu listach. Tutaj konkretnie ostrzega nas przed miłością <u>obłudną</u>, jedynie <u>udawaną</u>, <u>zakłamaną</u>, która tylko <u>z zewnątrz</u> wydawałaby się uprzejma. Prawdziwy duch miłości, to uspsobienie święte, a ono nie będzie fałszywe. Prawdziwa miłość będzie zawsze szczera i serdeczna, i to zarówno w postępowaniu jak i w słowach. Takie prostolinijne usposobienie skierowane niech będzie głównie do Boga i Jezusa, ale także ku wszystkim ludziom, w zależności od tego, na ile oni sami <u>są podobni</u> do charakteru Boga wystawionego w Chrystusie lub na ile oni <u>strarają się</u> takimi być. Krótko mówiąc nasze uczucie miłości ma wypływać z dobroci, słuszności, czystości i prawdziwości, a nie z zakłamania.</p>
<p><strong>Werset 9b </strong>&#8230;Brzydźcie się złem&#8230;</p>
<p>Czuć obrzydzenie do zła to nie tylko unikanie go, to coś znacznie więcej. Jest to <u>niechęć do zła, awersja, wstręt</u>. I tak jak przed chwilką była mowa o kultywowaniu miłości nieobłudnej, miłości do rzeczy prawdziwych i sprawiedliwych, tak teraz jest napomnienie do praktykowania <u>odrazy do grzechu</u> <u>i do nieczystości wszelkiego rodzaju</u>. Im bardziej intensywna będzie nasza miłość do tego, co dobre i czyste, to tym bardziej intensywny będzie nasz sprzeciw wobec tego, co nieprawdziwe, nieczyste i grzeszne. I odwrotnie. A skolei im bardziej nasza miłość do sprawiedliwości będzie stygnąć, tym więcej stracimy naszej odrazy do grzechu i wszelkiego zła. <u>Jest to stała i niezmienna zależność</u>.</p>
<p>To tak jak w muzyce. Im lepiej nasz słuch jest wykształcony, tym bardziej nienastrojone instrumenty, jakieś zgrzyty, dysonanse będą rażące dla naszych uszu. Świętość i grzeszność są sobie przeciwne, dlatego też nasze uczucia względem nich również muszą być przeciwne, tj. <u>zamiłowanie</u> do świętości a <u>nienawiść</u> do grzeszności (a nie do grzesznika jako osoby).</p>
<p><strong>Werset 9c </strong>&#8230;trzymajcie się dobrego.</p>
<p><em>Trzymaj się, przylgnij do tego, co jest dobre, bądź przywiązany do tego, trwaj przy tym i bądź wierny swoim szlachetnym ideałom.</em> Wszyscy się już wielokrotnie o tym przekonaliśmy, że tendencją ludzkiej natury, naszego niedoskonałego człowieczeństa, jest <u>oddzielanie nas od tego co dobre</u>, czyste czy szlachetne. Ale nie tylko to. Także nasz główny przeciwnik szatan, jego rzecznicy oraz świat jako taki, wraz z jego wszelkimi przyjemnościami, dążyć będą nieustannie do <u>odseparowywania</u> nas od naszych szlachetnych ideałów. <u>Musimy bronić się</u> drodzy przed taką izolacją, musimy stanowczo i odważnie <u>stawić czoła</u> naszym przeciwnikom, którzy będą z determinacją próbować oderwać nas od łaski Pana, od społeczności braterskiej, od jego prawdy i od jego drogi, która jest jedyną drogą, aby otrzymać życie wieczne.</p>
<p><strong>Werset 10a </strong>Miłością braterską jedni drugich miłujcie &#8230;</p>
<p>* &#8230;jedni ku drugim skłonni bądźcie BG</p>
<p>* &#8230;nawzajem bądźcie życzliwi BT</p>
<p>* &#8230;niech miłość braterska będzie serdeczna pośród was LUT</p>
<p>W tym greckim słowie <strong><em>philostorgos</em></strong> mieści się idea wzajemnych uczuć w rodzinie, chodzi o kochającą czułość, o wzajemną miłość rodziców i dzieci a także żon i mężów (Strong G5387).  Innymi słowy: <em>Bądźcie uprzemi względem siebie, darzcie się nawzajem życzliwym uczuciem, pielęgnujcie między sobą ten rodzaj uczuć, który właściwy jest rodzinie.</em> Jesteśmy jedną wielką rodziną Bożą, jesteśmy braćmi i siostrami w Chrystusie, niech więc ta braterstka miłość czyli <strong>philadelfia</strong> okazuje się w naszych wzajemnych związkach i będzie życzliwa, pełna czułości. Jeżeli widzimy, że kogoś z nas spotyka szczególne błogosławieństwo, szczególny zaszczyt, przywilej, wyróżnienie, radujmy się z tego i traktujmy to jako błogosławieństwo i zaszczyt dla nas wszystkich. Ap. Piotr naspisał: Bądźcie wszyscy jednomyślni, współczujący, <strong>braterscy</strong>&#8230; (braterstwo miłujący BG, pełni braterskiej miłości BT, miłujący się jako bracia KJV, 1. Piotra 3:8)</p>
<p><strong>Werset 10b</strong> &#8230; wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku.</p>
<p>* Uczciwością jedni drugich uprzedzając BG</p>
<p>Ap. Paweł zachęca nas nie tylko do cieszenia się z sukcesów naszych współbraci. On sugeruje nam, abyśmy się radowali <u>nawet więcej</u> lub <u>bardziej </u>wtedy, gdy taki zaszczyt lub przywilej przypada drugiemu, niż gdyby stał się on naszym udziałem. Nie ma tutaj mowy o zazdrości, o nieżyczliwości, o konkurencji, o niezdrowym współzawodnictwie czy o pogardzie. Nasze serca powinny osiągnąć taki <u>stan niesamolubstwa</u>, abyśmy mogli w szczerości radować się sukcesami, powodzeniami i przywilejami innych z naszej duchowej rodziny (i to nawet wtedy, gdyby one nas samych omijały). I odwrotnie, gdyby brata lub siostrę spotkało jakieś niepowodzenie, jakaś przykrość, jakiś smutek, to nasze serca powinny być na tyle współczujące i miłosierne, tak jakby te wydarzenia przytrafiły się nam samym. Więcej o tym mówi też werset 15ty, do którego za chwilę dotrzemy.</p>
<p><strong>Werset 11a</strong> W gorliwości nie ustawając&#8230; Panu służcie.</p>
<p>* W pracy nie leniwi BG</p>
<p>* W gorliwości nie opieszali NBG</p>
<p><em>W osiąganiu lub dążeniu do czegoś dawajcie z siebie wszystko, bądźcie sumienni, stranni i pilni w pracy</em> (<em>w biznesie</em> KJV). W myśl Ap. Pawła nie chodzi tutaj jednak tylko i wyłącznie o działalność gospodarczą, o biznes, o pracę zawodową, ale ma on na myśli <u>wszystko to, co robimy</u>. Dlatego chrześcijanin stara się dobrze pełnić swoje obowiązki i tak prowadzić swoje życiowe sprawy, aby przyczyniły się one na chwałę Bożą. Na niedbałość, niestaranność czy opieszałość nie możemy sobie pozwolić (inna skrajność to nadgorliwość czy perfekcjonizm).</p>
<p>Choć na świecie jest wiele sposobności, aby czynić dobrze, większość ludzi wybiera jednak zło i życie bez prawdziwego Boga. Idą oni z prądem tego złego porządku rzeczy, którego księciem jest sam szatan. Tych, którzy są po stronie Boga i sprawiedliwości, jest stosunkowo niewielu. Poświęcone Bogu osoby rozwijają w sobie nowy umysł, nową wolę i nowe serce i one nie pozwolą nam na to, abyśmy trwali <u>w stanie ewentualnego lenistwa duchowego</u>. Musimy się wcześniej czy później z niego ocknąć i być aktywni. Każda nasza sprawa życiowa ma nam pomóc służyć interesom sprawy naszego Mistrza. Do braci w Koryncie Ap. Paweł mówi tak: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą. (1. Kor.  10:30).</p>
<p><strong>Werset 11b </strong>&#8230; płomienni duchem, Panu służcie.</p>
<p>* duchem pałający BG</p>
<p>Ta gorliwość, płomienność czy żarliwość jest przeciwstawiona temu lenistwu. Jeśli jako szafarze Boskich łask i prawd jesteśmy opieszali, to dlatego, że nie pałamy w duchu, innym słowy jesteśmy <u>wyziębieni</u> w naszej relacji do Pana lub zachowujemy z jakiegoś powodu dystans do Niego. Greckie słowo <strong><em>zeo</em></strong> oznacza dosłownie <strong>być gorącym, gotować się</strong> (G2204), dlatego to napomnienie Apostoła odnosi się do naszego gorąca, do naszej żarliwości w duchu. Czy pamiętamy słowa Jezusa skierowane do zboru w Laodycei? Chlubili się oni ich uczynkami, ale posiadali jedynie letniego ducha miłości: Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich. (Obj. 3:15, 16)</p>
<p>Jest to ostrzeżenie dla nas wszystkich (żyjemy w okresie Laodycei), dlatego musimy się mieć pod tym względem na baczności, abyśmy nie popadli w taki właśnie letni stan, ponieważ możemy stać się <em>pożałowania godnymi nędzarzami, biedakami i gołymi</em>, jak dalej mówi w. 17ty. Bliskie i zażyłe relacje z Bogiem i Jezusem, ocena ich łask i miłosierdzia są dla nas dobrym bodźcem do bardziej gorliwej i żarliwej służby.</p>
<p><strong>Werset 12a</strong> W nadziei radośni &#8230;</p>
<p>* w nadziei się weselący BG</p>
<p>Faktem jest, że są w naszym życiu sytuacje, w których możemy się radować (np. okazje rodzinne takie jak wesela czy narodziny dziecka. Jednak biorąc ogólnie warunki na świecie, nie powinniśmy się spodziewać, że będziemy mieli wiele powodów do radości. Po swoim ukamionowaniu w Listrze Ap. Paweł mówił do uczniów „że musimy przejść przez wiele ucisków, aby wejść do Królestwa Bożego.” (DzAp. 14:22). Dlatego tutaj do braci w Rzymie napisał, że radość nasza powinna opierać się na <u>nadziei</u>, głównie na tym co obiecane jest nam <u>w przyszłości</u>. Nasz duchowy wzrok, nasze oko wiary, sięga tam, gdzie naturalne oko nie może nic dojrzeć, ponieważ „czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują.” (1. Kor. 2:9).</p>
<p>Zdobywanie wiedzy biblijnej, wiedzy doktrynalnej, przynosi korzyści, ponieważ ta wiedza daje nam inspirację do nadziei, ona kładzie dla niej fundament. Owszem sama wiedza nie poprowadzi nas do zwycięstwa, ale z pewnością może ona być dla nas wielką pomocą w budowaniu nas i w przygotowywaniu nas do hojnego wejścia do Królestwa.</p>
<p><strong>Werset 12b</strong>  &#8230; w ucisku cierpliwi &#8230;</p>
<p>W wielu językach słowo <strong>ucisk</strong> jest pochodzenia łacińskeigo, tak jak np. ang. słowo <em>tribulation</em> pochodzi od łać. <strong>tribulum</strong>. W storożytności był to drewniany walec z kawałkami krzemienia lub metalu przymocowanymi do spodu, ciągnięty przez zwierzę nad zbożem. Innymi słowy była to młócarnia do oczyszczania zboża, do oddzielenia plew od ziarna. Choć polskie słowo <strong>ucisk</strong> nie tak do końca odnosi się do żniw, to jednak <u>idea uciskania</u>, naporu, ugniatania jest w nim zawarta.</p>
<p>Aby oczyścić kłos, tj. aby dostać się do czystego ziarna, potrzeba jest ucisku, młócki. Nasz wewnętrzny nowy człowiek musi być oczyszczony od plew, tego co jest na zewnątrz, co jest zbędne. Jeżeli pragniemy być użyci w przyszłości jako dobre i użyteczne ziarna w WT i w Wiekach Przyszłych, to konieczne jest aby każdy z nas przeszedł przez tą młóckę, która oddzieli od nas te cechy charakteru, które czynią nas niezdate do tej przyszłej służby.  <u>Bóg wie, ile i jakie uciski są niezbędne i najlepsze dla naszego rozwoju</u>, abyśmy kiedyś za Ap. Pawłem mogli powiedzieć: Chlubimy się też z ucisków, wiedząc, że ucisk wywołuje cierpliwość (Rzym. 5:3).</p>
<p><strong>Werset 12c</strong>  &#8230; w modlitwie wytrwali.</p>
<p>* w modlitwie ustawiczni BG</p>
<p>* nieustający w modlitwie UBG</p>
<p>Modlitwa to nasza <u>społeczność z Bogiem</u>. Jest ona potrzebna dla naszego duchowego dobrobytu. Jest ona także <u>wskaźnikiem</u> naszego duchowego życia. Głęboka ocena przywileju modlitwy wskazuje na naszą gorliwość względem spraw Pańskich. I odwrotnie. Brak tej oceny wskazuje raczej na naszą oziębłość.</p>
<p>Różni chrześcijanie są zaangażowani w tej czy innej dziedzinie religijnej (np. śpiewają w chórach, prowadzą pracę filantropijną czy pomagają chorym), pomimo to mogą oni mieć małe pragnienie społeczności z Bogiem. Jednak każdy, kto chce służyć na niwie Pańskiej i kto zdaje sobie sprawę z własnej niedoskonałości, ten <u>przy każdej możliwej okazji</u> będzie szukać wskazówek od Pana w modlitwie. Dlatego, jeżeli doświadczamy w naszym życiu rosnącej obojętności duchowej, czy ona dotyczy naszej prywatnej sfery modlitwy, czy dotyczy uczestnictwa w naszych nabożeństwach zborowych, czy dotyczy naszych pozazborowych społeczności braterskich, to musimy zdać sobie sprawę z tego, że zakradło się już <em>(czas przeszły) </em>do naszego życia pewne niebezpieczeństwo.</p>
<p>Ocena przywileju modlitwy jest sprawą rozwoju. To nie następuje cudownie w jednym momencie lecz sukcesywnie. Jest to proces, który wymaga pracy. Dobrą pomocą w tym względzie jest rozmyślanie o Boskich łaskach i zwracanie się do Boga w modlitwie, podobnie jak czynił to Dawid: Błogosław, duszo moja, Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw jego! (Ps. 103:2). Też pieśń nr. 402 <em>Policz łaski, które Ci Bóg dał, jak wielkie staranie On o ciebie miał!</em></p>
<p><strong>Werset 13a</strong> Wspierajcie świętych w potrzebach</p>
<p>* Potrzebom świętych udzielający BG</p>
<p>* Będący uczestnikami w niedostatkach świętych NBG</p>
<p>Greckie słowo, które tutaj występuje, <strong><em>koinoneo</em></strong> (G2841), znaczy dosłownie: <strong>czynić wspólnym, wejść w społeczność </strong>lub też <strong>stać się partnerem</strong>. Niektórym osobom może się wydawać, że chodzi tutaj o ideę komunizmu, że wszystko mam być wszystkich. Komunizm jako forma ustroju nie jest popierany w Piśmie Świętym jako metoda na życie w obecnym czasie. Myślą Biblii jest raczej to, aby każdy z nas ponosił odpowiedzialność w dużej mierze za swoje własne sprawy i był szafarzem swoich różnych zasobów.</p>
<p>Jeżeli jednak brat lub siostra znajdą się w szczególnej potrzebie to nasze uczucie względem nich powinno <u>powstrzymać nas od samolubnego</u> traktowania naszych dóbr. Oni stanowią naszą duchową rodzinę i jeżeli są takie rzeczy, które dla nich są <u>niezbędne</u> to według napomnienia Ap. Pawła powinniśmy uczynić je <strong>dobrami</strong> <strong>wspólnymi</strong>, powinne one stać się <strong>społeczne</strong>, tak aby braterstwo w ich niedostatku mogli z tego dobrze skorzystać.</p>
<p><strong>Werset 13b</strong> &#8230; okazujcie gościnność.</p>
<p>* Prześcigajcie się w gościnności (B Toruńska)</p>
<p>Dosłownie chodzi tutaj o <em>podążanie, o gorliwe ubieganie się, o wypatrywanie okazji do okazywania gościnności</em>. Zasada ta odnosi się do <u>wszystkich</u> naśladowców Chrystusa, zarówno do tych, którzy żyją <u>bardziej skromnie</u>, jak i do tych, którzy dysponują <u>większą obfitością</u>. Najważniejsze w tym wszystkim są <u>szczere intencje naszego serca</u>. Jeżli położymy na stół przysłowiowe herbatniki, a każdy tależyk i kubek będzie z innego zestawu (bo na więcej nas nie stać), to jest to <u>tak samo wartościowe</u>, jak gdyby cały stół zastawiony był przysmakami a wszystkie tależyki i filiżanki były z jednego drogiego zestawu.</p>
<p>Niektórzy wstydzą się przyjmować gości, bo ich na to nie stać (tak myślą), choć kubek wody czy herbaty na pewno by się znalazł. Inni skolei, wstydząc się swoich skromnych warunków, dają czasem więcej niż mają, czasem nawet pożyczając od sąsiadów czy krewnych, tylko po to, by wszystko wyglądało <u>na zewnątrz</u> bardziej hojnie. Podobnie jak nasza miłość ma być bez obłudy, tak też nasza gościnność niech będzie bez obłudy, tj. nie starajmy się pokazywać lepszych warunków, niż one w rzeczywistości są.</p>
<p><strong>Werset 14</strong> Błogosławcie tych, którzy was prześladują, błogosławcie, a nie przeklinajcie.</p>
<p>W tym wersecie Ap. Paweł przypomnia nam jedną z wypowiedzi naszego Pana z Kazania na Górze, zaraz na początku Jego misji. Jeżeli ściągnęliśmy na siebie jakieś przeciwności, jakieś prześladowania, to <u>niech to będzie ze względu na prawdę</u>, ze względu na zaangażowanie się w sprawie Bożej. Unikajmy prześladowań czy kar za wtrącanie się w cudze sprawy, za kradzież czy za jakieś inne zło, za wykraczanie prawa świeckiego, jakieś niedorzeczne wyczyny, o których czytamy min. w 1. Piotra 4:15, 16</p>
<p>Miłość do nieprzyjaciół jest bardzo trudnym rodzajem miłości i świadczy o wysokim poziomie rozwoju charakteru. Łatwo jest o tym mówić, jak się takich wrogów nie ma. Gorzej jest wtedy, gdy oni pojawiają sie na naszej drodze, a jeszcze gorzej, gdy nas krzywdzą, znieważają i szkodzą. Błogosławić swoich prześladowców oznacza <u>mieć do nich serdeczne uczucia</u>, współczuć im, okazywać im litość, nie życzyć im zła czy niepowodzenia, nie wyklinać ich, <u>ale życzyć im dobra i pomyślności</u>.</p>
<p><strong>Werset 15</strong> Weselcie się z weselącymi się, płaczcie z płaczącymi.</p>
<p>Nasza upadła ludzka natura skłonna jest do skrajności. Niektórzy myślą, że w tym życiu trzeba się tylko hucznie bawić i unikają smutnych okoliczności. Inni skolei chodzą z posępnymi minami i stronią od wszelkich radosnych wydarzeń. Werset ten zachęca nas jednak do wyważenia naszego punktu widzenia. Serce przepełnione Duchem Świętym tj. <u>usposobieniem Pańskim</u> jest wstanie radować się z tymi, którym się powodzi i są wstanie płakać z tymi, którzy się smucą. Przy tym osoby takie są wstanie nawet zapomnieć o swoich własnych udrękach i przeciwnościach, które być może także przechodzą w danym momencie.</p>
<p>Kiedy Elżbieta porodziła jej długooczekiwane dziecko, Jana Chrzciciela, powiedziane jest, że jej <em>sąsiedzi i krewni <u>cieszyli</u> się razem z nią</em> (Łuk. 1:58). Natomiast o smutnych sytuacjach Dawid pisze tak: Lecz ja, <u>gdy oni byli chorzy</u>, przywdziewałem wór, umartwiałem się postem i modlitwa moja wracała mi na usta. Postępowałem jak przyjaciel, jak brat; Jak opłakujący matkę, chyliłem się w żałobie. (Ps. 35:13, 14)</p>
<p><strong>Werset 16a, b</strong> Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie wyniośli, lecz się do niskich skłaniajcie&#8230;</p>
<p>* Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach (BT)</p>
<p>* Nie miejcie o sobie wysokiego mniemania, ale się ku niskim skłaniajcie (UBG)</p>
<p>Werset ten pięknie pokazuje nam <u>równość wśród ludu Bożego</u>. Nie mamy faworyzować jednych, a nie sprzyjać drugim. Być może lubimy towarzystwo osób bardziej rozwiniętych w prawdzie i w charakterach, bardziej elokwentych itp. Jest to jak najbardziej zrozumiałe. Jeżeli jednak względem takich osób jesteśmy <u>bardziej</u> uprzejmi i mili, <u>więcej</u> im współczujemy, gdy przechodzą doświadczenia, niż względem takich, którzy są <u>mniej</u> zamożni lub nie tak wykształceni, to to ostrzeżenie Apostoła musimy sobie wziąć głęboko do serca. Nie możemy pozwolić drodzy na to, aby nasze współczucie i sympatia okazywane były jedynie tym, którzy są bardziej dystyngowani czy należą do wyższych elit społecznych, ale musimy usilnie starać się także o to, abyśmy umieli <u>utrzymywać nasz umysł i nasze serce na niskim poziomie</u>, tzn. tak by współczuć także tym z ludu Bożego, którzy być może finansowo i intelektualnie znajdują się na niższym poziomie społecznym.</p>
<p><strong>Werset 16c</strong> &#8230; nie uważajcie sami siebie za mądrych (niektóre Biblie w.17)</p>
<p>* nie stawajcie się rozumni we własnych oczach (B Toruńska)</p>
<p>Słowa te są ostrzeżeniem przed <u>zarozumiałością</u> i są napomnieniem do pokory. Niektóre osoby mają zbyt wysokie mniemanie o swej własnej mądrości i inteligencji. Zarozumiałość, choć czasem może prowadzić do chwilowych duchowych sukcesów, najczęściej oddziela takie osoby od tych najskomniejszych z ludu Bożego. Arogancja, wyniosłość i pyszałkowatość są bardzo niebezpieczne i nam nie przystoją, nie mówiąc już o tym, że prowadzą często do błędu, do upadku, i to zarówno w literze jak i w duchu prawdy. Pycha chodzi przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną. (Przyp. 16:18)</p>
<p>Pycha jest często przeszkodą dla osób wykształconych, aby przyjęły czystą prawdę biblijną (teolodzy, księża, pastorzy). To napomnienie Ap. Pawła dotyczy jednak i nas wszystkich, którzy spotkaliśmy się z prawdami Paruzji i Epifani, szczególnie jednak tych spośród nas, którzy są <u>nauczycielami</u> i starają się tymi prawdami służyć innym.. Niektórzy z naszego grona porównują badaczy z elitarnym uniwersytetem a inne denominacje traktują na poziomie przedszkola, ale czy jest to pokorne podejście do sprawy?! Pamiętajmy, że <u>nic nie mamy, co byśmy nie otrzymali</u>.</p>
<p><strong>Werset 17a</strong> Nikomu złem za złe nie oddawajcie &#8230;</p>
<p>Tutaj Ap. Paweł wskazuje już nie tylko na relacje pomiędzy braćmi i siostrami w Chrystusie, ale na <u>ogólną wytyczną</u> postępowania wobec <u>wszystkich ludzi</u>. W świecie nieraz dochodzi do tego, że osoby popełniające zło zostaną za to ukarane według panującego prawa w danym kraju. I tak chyba jest dobrze dla danego społeczeństwa. Nie o to więc chyba tutaj chodzi Pawłowi. Wydaje się, że chodzi mu raczej o drobniejsze sprawy życiowe, w których również może być wyrządzane zło, a które nie są przedmiotem dochodzenia przez organy prawne: Szef w pracy na nas nakrzyczy, sąsiad nie odda nam pożyczonych narzędzi, inny kierowca zajmie nam parking itp.</p>
<p>W tego typu przypadkach nie powinniśmy objawiać wrogości czy też szukać możliwości odwetu. Mając większe wyrozumienie wiedzy biblijnej mając większą znajomość odnośnie upadku człowieka, słabości ludzkiej natury, <u>lepiej jest nam pogodzić się z daną sytuacją niż dochodzić swego</u>. I zamiast żywić uczucia zemsty i szukać rewanżu może uda nam się okazać im naszą wspaniałomyślność z nadzieją, że restytucja naprawi ich złe postępowanie.</p>
<p><strong>Werset 17b </strong>&#8230; starajcie się o to, co jest dobre w oczach <u>wszystkich</u> ludzi.</p>
<p>* uczciwe, szlachetne (inne przekłady)</p>
<p>Werset ten zachęca nas do uczciwości, do podejmowania takich strań, aby inne osoby nie mogły nam zarzucić jakiegoś przekrętu. Zaczyna się to od nas samych, od naszej rodziny. Biblia zobowiązuje, abyśmy mieli o <em>swoich staranie</em> (1. Tym. 5:8). Chrześcijanin będzie więc starał się sprostać temu wymaganiu i w sposób <u>uczciwy zarabiać na chleb</u>. Być może czasem moglibyśmy mieć lepszą pracę, ale wymagałoby to podjęcia z naszej storny pewnych forteli czy oszustwa. Wtedy lepiej by było poszukać inny rodzaj zatrudnienia, gdzie kombinatorstwo nie jest potrzebne.</p>
<p>Dzisiaj też np. kupowanie na raty stało się bardzo powszechne. Jeżeli jednak w momencie zakupu już <u>z góry wiemy</u>, że tych rat nie będziemy wstanie spłacać w sposób ustalony w umowie, to lepiej nie podejmować się tego zakupu i obyć się bez tej rzeczy. I to nie ważne czy kupujemy u małego sklepikarza czy dużego giganta takiego jak Amazon czy Zalando. Nie ma co żyć ponad stan. Słowo Boże zachęca nas, abyśmy tak szafowali naszymi środkami, aby jeśli to tylko możliwe, mogli coś niecoś odłożyć jeszcze na bok, by mieć z czego pomóc osobom będącym w potrzebie. &#8230; niech raczej żmudną pracą własnych rąk zdobywa dobra, aby miał z czego udzielać potrzebującemu. (Ef. 4:28)</p>
<p><strong>Werset 18</strong> Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie.</p>
<p>Innymi słowy, <em>żyj tak pokojowo ze wszystkimi ludźmi, jak to leży w zasięgu twoich możliwości.</em> Mając na uwadze różne usposobienia ludzi w świecie i znając nasze własne niedoskonałości, trudno nam będzie całkowicie uniknąć jakichkolwiek tarć. W interesie pokoju musimy starać się w naszym życiu rozróżniać te bardzej <u>błahe sprawy</u> od tych bardziej <u>ważnych</u>. Pragnąc pokoju często przymykamy oko na mniejsze krzywdy, które nam są wyrządzane. Jednak nasze <u>pragnienie pokoju nie może kontrolować zupełnie</u> naszych relacji z innymi. Są pewne granice, a są nimi <u>zasady sprawiedliwości</u> wzmiankowane w Biblii. Właśnie na tym punkcie istnieje wielka trudność, aby odpowiedno wyważyć daną sytuację.</p>
<p>Ci z nas, którzy są z natury bardziej pokojowi, mają większe pokusy do tego, aby utrzymywać pokój za wszelką cenę, nawet jeżeli mieliby wejść w konflikt z Boskimi przykazaniami. Skolei ci z nas, którzy z natury są bardziej waleczni, będą pobudzani do walki w obronie zasad nawet w takich przypadkach, gdzie można by było szybko i stosunkowo łatwo załagodzić dany konflikt.</p>
<p>Chcąc kultywować boską pokojowość musimy pamiętać o tym, że mądrość z góry jest przede wszystkim czysta, następnie miłująca pokój, łagodna, ustępnliwa itd (Jak. 3:17). Oznacza to, że w konfliktowych sytuacjach zasadą powinna być najpierw czystość tj. prawdomówność, szczerość i lojalność wobec sprawiedliwości, a dopiero później pokojowość.</p>
<p><strong>Werset 19</strong> Najmilsi! Nie mścijcie się sami, ale pozostawcie to gniewowi Bożemu, albowiem napisano: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę, mówi Pan.</p>
<p>Słowa te są tak logicznie ułożone, że praktrycznie same się tłumaczą. <u>Nie mamy się mścić na naszych wrogach</u>. Gdybyśmy zawsze chcieli sami wymierzać sprawiedliwość wobec naszych krzywdzicieli, to być może zabrakło by nam czasu na inne sprawy w służbie dla Pana. Z drugiej strony być może sami popełnilibyśmy wiele błędów w egzekwowaniu kary, ponieważ skąd nam jest wiadome, kiedy, czym i jak najlepiej odpłacić tym złoczyńcom?!</p>
<p>Dlatego powinniśmy być w zasadzie zadowoleni z tego, że sprawa pomsty nie jest w naszych rękach i że to sam sprawiedliwy Bóg odpłaci naszym złoczyńcom tak, jak oni na to zasługują (w tym wieku lub w przyszłym). Z pewnością też Bóg uczyni to z większym miłosierdziem, niż prawdopodobnie bylibyśmy sami w stanie to uczynić, będąc pobudzeni negatywnie uczuciowo. Min. z tego powodu Ap. Paweł nie tylko napomina nas do powstrzymywania się od pomsty, ale zachęca nas do czegoś wręcz przeciwnego, co z pewnością nie jest łatwe (patrz następny werset).</p>
<p><strong>Werset 20</strong> Jeśli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go; jeśli pragnie, napój go; bo czyniąc to, węgle rozżarzone zgarniesz na jego głowę.</p>
<p>Tutaj mamy bardzo praktyczną instrukcję traktowania naszych złoczyńców. Gdyby zaistniała taka potrzeba i zabrakło im podstawowych środków do życia, to powinniśmy być <u>na tyle hojni, aby im w tej trudnej sytuacji pomóc</u>. Być może takie traktowanie odmieni ich wrogie usposobienie i może staną się nawet naszymi przyjaciółmi. Nie mamy im jedank tego czynić tylko po to, aby uzyskać satysfakcję z tego, jak oni mogą się w tej sytuacji mało komfortowo czuć. Nasza uprzejmość wobec nich powinna wynikać z Nowego Przykazania Miłości.</p>
<p>Ogień w Biblii ma min. znaczenie zniszczenia. Jeżeli nasze dobro im wyświadczone <u>zagasi, roztopi, zniszczy</u>, w obecnym życiu w nich to wrogie i nieprzyjemne usposobienie wobec nas, to cieszmy się z tego.</p>
<p>Jeżeli uda nam się ich zawstydzić, dziękujmy za to Bogu. Jeżeli nie, to popatrzmy w niedaleką już przyszłość w WT, w którym na pewno ich wrogość w stosunku do nas przestanie istnieć, będzie doszczętnie zniszczona.</p>
<p><strong>Werset 21a</strong> Nie daj się zwyciężyć złu&#8230;</p>
<p>Jako chrześcijanie jesteśmy tego świadomi, że obecnie istnieje ciągły konflikt pomiędzy dobrem a złem i każda z tych stron, ma swoich sług i żołnierzy. My zaciągnęliśmy się do tej <u>armii po stronie dobra</u> i jesteśmy pod zwierzchnictwem <em>Wodza naszego zbawienia</em> (sprawcę, księcia, przewodnika Hebr. 2:10). W tej armii zobowiązaliśmy się walczyć on <strong>dobry</strong> bój wiary. Dlatego nie powinniśmy używać złych metod przeciwnika.</p>
<p>Gdybyśmy choć na chwilkę przyjęli jego sposoby, oznaczałoby to przyłączenie się do wroga i przyznanie, że jego oręż i metody walki są lepsze niż te pochodzące od Jezusa. W jednej z pieśni śpiewamy: <em>Jak daleko zabrnął świat, pięść za pięść, fałsz za fałsz</em>. Gdybyśmy i my właśnie tak chcieli postępować, to oznaczałoby to nic innego jak właśnie pokonywanie zła złem. Gdyby przeciwnikowi udało się nas zwieść na tym punkcie, gdyby udało mu się wprowadzić nas w błąd, aby w naszej walce używać właśnie jego sposobów, to oznaczałoby to, że zostaliśmy pokonani, przezwyciężeni, przez zło.</p>
<p><strong>Werset 21b</strong> &#8230; ale zło dobrem zwyciężaj.</p>
<p>To jest właśnie sposób walki, którą kieruje nasz Pan, jako wódz i przewodnik. A to świadczy też o tym, że jest to <u>lepszym sposobem postępowania</u> i że ta metoda walki jest też <u>możliwa do zrealizowania</u>. Takie są wymogi Boskiej mądrości i tak pokazuje nasze doświadczenie życiowe, że w wielu przypadkach zło można zwyciężyć dobrem. Zdarza się jednak i tak, że wszelkie wyświadczone dobro, jakie mogliśmy uczynić w zamian za zło, nie spowodowało żadnej zmiany u naszego złoczyńcy. Jest on dalej względem nas wrogo nastawiony i być może i nawet bardziej natarczywy niż przedtem. Fakt ten jednak nie może doprowadzić do tego, abyśmy zmienili nasz kurs, nasze dobre postępowanie względem jego opozycji. W tym względzie sam Bóg może być nam przykładem, ponieważ <em>On spuszcza deszcz na plony ludzi dobrych i złych, On pozwala także, aby słońce świeciło i na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. </em></p>
<p>W Psalmie 145:9 czytamy tak: Dobry jest Pan dla wszystkich, a miłosierdzie jego jest nad wszystkimi jego dziełami. Bóg da też każdemu sposobność uzyskania życia wiecznego. I każdy kto będzie chciał skorzystać z miłującej dyscypliny WT, ten będzie mógł zdobyć tę nagrodę, natomiast wszyscy niepoprawialni złośnicy zostaną usunięci na wieki wieczne. Żyjmy więc w tym przyszłym czasie czasie tym nowym życiem według wskazówek wyznaczonych przez Boga.</p>
<p>Amen!</p>
<p><strong>Wykład nr 2:</strong> <a href="https://badaczebiblii.pl/przypowiesc-o-uczcie-weselnej/">„Przypowieść o uczcie weselnej”</a></p>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/nowe-zycie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12091</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
