<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>panowanie nad sobą &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/panowanie-nad-soba/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Sun, 19 Apr 2026 19:07:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Nieujarzmiony ster</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/nieujarzmiony-ster/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nieujarzmiony-ster</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/nieujarzmiony-ster/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Apr 2026 19:07:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[biblijne nauczanie]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijańskie życie]]></category>
		<category><![CDATA[grzech i pokuta]]></category>
		<category><![CDATA[język]]></category>
		<category><![CDATA[kontrola języka]]></category>
		<category><![CDATA[List Jakuba 3]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa i Słowo Boże]]></category>
		<category><![CDATA[mowa chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność za słowa]]></category>
		<category><![CDATA[panowanie nad sobą]]></category>
		<category><![CDATA[serce człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[ster statku]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo wiary]]></category>
		<category><![CDATA[wpływ słów]]></category>
		<category><![CDATA[życie duchowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12453</guid>

					<description><![CDATA[Każdy statek ma ster, niewielką część ruchomą, która nadaje statkowi kierunek, można przy jego pomocy ustalić kurs wielotonowego statku morskiego. Wykład wygłoszony przez brata Jonatana Urbana na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 19 kwietnia 2026 r.  Samoloty też mają swoje stery/lotki które decydują o kierunku i wysokości lotu samolotu. Te konstrukcyjnie niewielkie elementy, mają wielkie możliwości <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/nieujarzmiony-ster/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy statek ma ster, niewielką część ruchomą, która nadaje statkowi kierunek, można przy jego pomocy ustalić kurs wielotonowego statku morskiego.</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>Wykład wygłoszony przez brata Jonatana Urbana na spotkaniu zboru w Bydgoszczy, 19 kwietnia 2026 r. </em></span></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/ajvHaZ9Qp4U?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Samoloty też mają swoje stery/lotki które decydują o kierunku i wysokości lotu samolotu.</p>
<p>Te konstrukcyjnie niewielkie elementy, mają wielkie możliwości i zależnie od tego jak operator ich będzie używał, mogą być wykorzystane dobrze, ale mogą być też wykorzystane źle.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-12454" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-scaled.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-scaled.jpg 2560w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-300x225.jpg 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-1024x768.jpg 1024w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-768x576.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-1536x1152.jpg 1536w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/04/annad15n3y-boat-2387790-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Znane są nam historie, gdzie na przykład sternik czy pilot zasłabli, no i wtedy wiadomo, jest to prosta droga do tragedii.</p>
<p>Zdarzało się też tak, że statek czy samolot został porwany i za pomocą tego steru realizował swoje cele, niezgodne z tymi jakie były nadane dla tego statku czy lotu.</p>
<p>A czy my mamy jakiś odpowiednik takiego steru w naszym ciele?</p>
<p>Apostoł Jakub właśnie taki przykład podaje.</p>
<p><strong>Jk 3:4</strong>: &#8222;Podobnie i statki, choć są tak wielkie i pędzone gwałtownymi wichrami, jednak za pomocą niewielkiego steru są kierowane tam, dokąd chce sternik.&#8221;</p>
<p>3 Rozdział listu Ap. Jakuba podaje nam bardzo ciekawe myśli i porównania.</p>
<p><strong>Jk 3:1-12:</strong> &#8222;Niech niewielu z was zostaje nauczycielami, moi bracia, gdyż wiecie, że czeka nas surowszy sąd.</p>
<p>Wszyscy bowiem w wielu sprawach upadamy. Jeśli ktoś nie upada w mowie, jest człowiekiem doskonałym, który też może utrzymać na wodzy całe ciało.</p>
<p>Oto koniom wkładamy wędzidła do pysków, aby były nam posłuszne, i kierujemy całym ich ciałem.</p>
<p>Podobnie i statki, choć są tak wielkie i pędzone gwałtownymi wichrami, jednak za pomocą niewielkiego steru są kierowane tam, dokąd chce sternik.</p>
<p>Tak też język jest małym organem, lecz bardzo się przechwala. Jakże wielki las zapala mały ogień!</p>
<p>Język też jest ogniem i światem nieprawości. Język jest tak ułożony wśród naszych członków, że kala całe ciało i rozpala bieg życia, i jest zapalony przez ogień piekielny. Wszelki bowiem rodzaj dzikich zwierząt, ptaków, gadów i morskich stworzeń można ujarzmić i zostaje ujarzmiony przez człowieka.</p>
<p>Natomiast nikt z ludzi nie może ujarzmić języka. Jest to nieokiełznane zło, pełne śmiercionośnego jadu.</p>
<p>Nim błogosławimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boga.</p>
<p>Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie powinno, moi bracia.</p>
<p>Czy źródło z tej samej szczeliny tryska wodą słodką i gorzką?</p>
<p>Czy może, moi bracia, drzewo figowe rodzić oliwki albo winorośl figi? Tak też żadne źródło nie może wydać słonej i słodkiej wody.&#8221;</p>
<p>Z tych słów Apostoła Jakuba znajdujemy biblijną prawdę, że wszyscy jesteśmy nie tylko niedoskonali tak ogólnie, ale konkretnie każdy upada w mowie, nikt nie jest w stanie w pełni zapanować nad swoim językiem.</p>
<p>Popełniamy różne grzechy, nie wszyscy jednakowe, ale jednak ta ułomność języka jest wspólna dla wszystkich.</p>
<p>Apostoł też tłumaczy <strong>dlaczego</strong> to, że nasz język jest taki nieopanowany, j<strong>est problemem.</strong></p>
<p><strong>Jk 3:8-10</strong>: &#8222;Natomiast nikt z ludzi nie może ujarzmić języka. Jest to nieokiełznane zło, pełne śmiercionośnego jadu. Nim błogosławimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boga. Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie powinno, moi bracia.&#8221;</p>
<p>Nasz język służy do tego by wypowiadać przekleństwa i tu nie chodzi o przekleństwa w potocznym znaczeniu, tylko o przeklinanie kogoś, mówienie złych rzeczy, wypowiadanie i życzenie źle drugiemu, dyskredytowanie…</p>
<p>Prz 15:4: &#8222;Zdrowy język jest drzewem życia, a jego przewrotność jest <strong>zniszczeniem dla ducha.</strong>&#8221;</p>
<p>Pełny śmiercionośnego jadu jak mówił tu właśnie Jakub.</p>
<p>Ale jak to jest, że ten język jest takim problemem?</p>
<p>Czy on tak sam z siebie wypowiada te różne złe słowa?</p>
<p>Wróćmy do tej analogi steru na statku. Czy on sam decyduje o swoich ruchach? Czy sam zmienia swoją orientację co powoduje, że statek zmienia kurs?</p>
<p>No nie! Jest osoba, która steruje sterem &#8211; ktoś kto decyduje co z nim zrobić, jak go użyć.</p>
<p>Podobnie jest u nas, t<strong>ym co kontroluje nasz język jesteśmy my sami</strong>, nasze serce i umysł!</p>
<p>Porównanie języka i steru na statku najbardziej dotyczy jego wielkości fizycznej w porównaniu z efektem, znaczeniem jakie ma, jak niewielka rzecz, może zdziałać wiele dobrego ale i złego.</p>
<p>Natomiast powiedziałbym, że nasz ster &#8211; język, jest znacznie bardziej niebezpieczny niż ten fizyczny na statku.</p>
<p>Dlaczego?</p>
<p>Taki Ster pozostawiony bez kontroli, <strong>zazwyczaj utrzymuje kurs</strong> statku taki jaki był, <strong>a nasz język</strong> potrafi często <strong>bez udziału naszej świadomości</strong> wypowiedzieć takie słowa, albo tak jakąś myśl ubrać w słowa, że sami jesteśmy zdziwieni, że takie słowa wyszły z naszych ust, bo nawet nie pomyśleliśmy o tym.</p>
<p>I to <strong>nie jest dowód</strong> na jakąś choćby częściową <strong>samodzielność języka</strong>, raczej na niedoskonałość naszego ciała, naszego umysłu. To dlatego apostoł pisze, że nikt z ludzi nie potrafi ujarzmić języka.</p>
<p>Dlaczego tak się dzieje, że ciężko nam panować nad tym co wychodzi z naszych ust?</p>
<p>Badania pokazują, że nawet 95% tego co mówimy nie jest bezpośrednio kontrolowana przez naszą świadomość.</p>
<p>Niezwykle trudną rzeczą w praktyce jest próba takiej kontroli każdego wyrazu i wypowiedzi którą formułujemy.</p>
<p>Kto pamięta jak rodzice mówili nam <em>“Ty weź czasem pomyśl zanim coś powiesz?”</em></p>
<p>No właśnie to nie do końca tak działa, że można pomyśleć zanim się coś powie. W niektórych sytuacjach tak, ale w takiej spontanicznej komunikacji, często jeszcze podsycanej emocjami, to tak nie działa.</p>
<p>Dlatego ludzie zazwyczaj podchodzą do tego co powiedzieli tak dość lekko.</p>
<p><em>“No uniosłem się”, “powiedziałem parę słów za dużo…”  itp. … ale w sumie to należało mu się…</em></p>
<p>Nie chcę przez to powiedzieć, że prawdziwym chrześcijanom to się nie zdarza, bo tak nie jest. Ale dla nas jako chrześcijan to powinno znaczyć coś więcej, bo musimy sobie zdawać sprawę z tego jakie rany, jakie zło można wyrządzić przy użyciu języka.</p>
<p>Więc ważny fakt jest taki, że możemy zadać komuś wiele ran i narobić duże szkody, więc powinno nas interesować dlaczego takie słowa, wyrażenia padły z naszych ust?</p>
<p>To nas prowadzi do zastanowienia się nad tym, skąd biorą się te złe słowa na naszych ustach? Te kłamliwe, raniące, dyskredytujące, niestosowne…</p>
<p>Łk 6:45: &#8222;Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobre rzeczy, a zły człowiek ze złego skarbca swego serca wydobywa złe rzeczy. <strong>Z obfitości serca bowiem mówią jego usta.</strong>&#8221;</p>
<p>Z obfitości serca mówią usta, czyli to co mamy w swoim wnętrzu, o czym myślimy, jacy jesteśmy, to będziemy mówili.</p>
<p>To jest pierwsza, podstawowa zależność języka od serca czyli JĘZYK BĘDZIE MÓWIŁ TO CO JEST W SERCU.</p>
<p>Mówiąc &#8211; wyrażamy siebie, uzewnętrzniamy werbalnie to co jest w nas, o czym myślimy, nad czym się zastanawiamy, co czytamy, co oglądamy, co słyszymy na co dzień.</p>
<p>Więc jeżeli napełniamy się złymi rzeczami, przebywamy z ludźmi i w miejscach gdzie obserwujemy i słyszymy kłamstwa, przekleństwa (te w znaczeniu potocznym i biblijnym), to takie rzeczy będą w naszym sercu i mogą nam się wymknąć spod kontroli…</p>
<p>“Z kim przestajesz takim się stajesz…”</p>
<p>ale też można by powiedzieć</p>
<p>“Z czym przestajesz takim się stajesz…”</p>
<p>albo</p>
<p>“Z kim przestajesz i z czym przestajesz, to będzie wychodziło z twoich ust”</p>
<p>Więc pierwszą rzeczą, która negatywnie wpływa na stan naszego serca, a czego konsekwencją jest ten nasz jadowity język, <strong>jest nasze otoczenie i to co intelektualnie “konsumujemy”&#8230;..</strong></p>
<p><strong>Kolejną rzeczą</strong>, która bardzo negatywnie wpływa na nasz stan serca jest trwanie w grzechu.</p>
<p>Trwanie, a nie popełnianie &#8211; bo chociaż należy starać się nie grzeszyć w ogóle, to to będzie się zdarzać, jednak trwanie w grzechu jest zupełnie czymś innym.</p>
<p>Trwanie w jakimś grzechu oznacza jakąś miarę przyzwolenia dla niego. Czyli to trwa jakiś czas, niekoniecznie nawet jest podjęta jakaś walka z tym grzechem, i co wtedy się dzieje?</p>
<p>Nasze serce ma czas przyzwyczaić się do pewnego postępowania, do pewnych myśli.</p>
<p>W naszym kontekście, tego języka, takie powtarzające się z przyzwolenia postępowanie czy myśl jest idealnym podłożem, by używać naszego języka w zły sposób, popełniając dodatkowe grzechy, często raniąc innych przy okazji.</p>
<p>Gdy trwamy w jakimś grzechu dłuższy czas, albo na jakimś punkcie często upadamy i nie podnosimy się odpowiednio szybko, to będzie nam trudniej zareagować na czas i przysłowiowo “ugryźć się w język”, pewne słowa mogą z nas wyjść tak szybko i niespodziewanie, że sami się dziwimy.</p>
<p><strong>Co więc powinniśmy robić by z tego serca do ust wchodziły “dobre” rzeczy?</strong></p>
<p>Dbajmy o swoje otoczenie, o to co czytamy, oglądamy, przy czym spędzamy czas.</p>
<p>Większość z nas ma rodziny wierzące, które są tym dobrym elementem codziennego otoczenia, ale trzeba z nimi spędzać czas…</p>
<p>W pracy nie zawsze mamy możliwość decydowania z kim pracujemy, ale na ile jest to możliwe, starajmy się ograniczać kontakt z tymi, którzy mają na nas negatywny wpływ, którzy mówią o rzeczach niestosownych, wyrażają się w “jadowity” sposób.</p>
<p>Może jest tak źle, że trzeba pomyśleć o zmianie pracy? A może trzeba zwrócić kolegom, koleżankom uwagę by przynajmniej się starali przy nas nie mówić o pewnych rzeczach, nie używać niektórych słów czy wyrażeń.</p>
<p><strong>Nie zachęcam</strong> w żadnym wypadku <strong>do skrajności</strong>, nie jedni już próbowali mieć czyste otoczenia &#8211; nazywało się to KLASZTOR, nie o to chodzi. To nasze często złe otoczenie jest też po to by nas próbować, doświadczać, trzeba sobie to przemyśleć, i wyważyć tą kwestię, każdy sam dla siebie.</p>
<p>Zdecydowanie więcej kontroli mamy nad tym co sami czytamy, oglądamy, przy czym spędzamy czas, w co się angażujemy z własnej woli.</p>
<p>Czy są to rzeczy dla ducha, czy tylko dla ciała? A może wybieramy wzorce i karmimy się tym czym nie powinniśmy?</p>
<p>Czy poświęcamy wystarczająco dużo czasu na czytanie i rozmyślanie nad Słowem Bożym?</p>
<p><strong>Ps 1:1-2</strong>: &#8222;Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą niegodziwych, nie stoi na drodze grzeszników i nie zasiada w gronie szyderców; Lecz ma upodobanie w prawie PANA i nad jego prawem rozmyśla we dnie i w nocy.&#8221;</p>
<p>Czy oddajemy się modlitwie?</p>
<p><strong>Kol 4:2:</strong> &#8222;Trwajcie w modlitwie, czuwając na niej z dziękczynieniem;&#8221;</p>
<p><strong>1Tes 5:17-18:</strong> &#8222;Nieustannie się módlcie. Za wszystko dziękujcie. Taka jest bowiem wola Boga w Chrystusie Jezusie względem was.&#8221;</p>
<p>To powinniśmy starać się wkładać do naszego serca, do tego swojego skarbca, a nie różne inne grzeszne, ale i może nie grzeszne, ale rzeczy które nie mają korzyści dla naszego ducha…</p>
<p>Rozwiązanie dla drugiej z okoliczności które osłabiają nasz stan serca i prowadzą do tego że “jad wychodzi z naszych ust” , czyli to TRWANIE W GRZECHU wydaje się proste.</p>
<p>Trzeba przestać dopuszczać stan w którym w takim grzechu trwamy. Trzeba przerwać jego działanie, jego wpływ.</p>
<p>Do tego niezbędna jest jedna rzecz: POKUTA</p>
<p><strong>Rz 2:3-4:</strong> &#8222;Czy myślisz, człowieku, który osądzasz tych, którzy robią takie rzeczy, a sam je robisz, że ty unikniesz sądu Bożego? Czy gardzisz bogactwem jego dobroci, cierpliwości i nieskwapliwości, nie wiedząc, że dobroć Boga prowadzi cię do pokuty?&#8221;</p>
<p>Boża dobroć przewiduje możliwość pokuty, tylko trzeba chcieć, trzeba z niej skorzystać.</p>
<p>Pokuta to dosłownie “zmiana myślenia” przerwanie swojego dotychczasowego  postępowania. decyzja o tym, że nie chcę już w ten sposób postępować, taka wewnętrzna przemiana.</p>
<p>Taka pokuta okazana w modlitwie, daje prawdziwą możliwość by przestać trwać w jakimś grzechu.</p>
<p>Żeby móc w ogóle dostrzec potrzebę pokuty trzeba karmić się Słowem Bożym, Bożymi zasadami, ale też nie być głuchymi na napomnienia czy inne sygnały jakie mogą do nas docierają, że może to co robimy nie jest właściwie.</p>
<p>Czyli to dbanie o swoje otoczenie, i przede wszystkim o to co konsumujemy, na co spędzamy swój czas <strong>pomaga też</strong> by mieć wiedzę i umiejętność zauważenia i poradzenia sobie <strong>z grzechem</strong> w jaki wpadamy.</p>
<p>Więc <strong>te dwie metody</strong>, które decydują o tym co będzie z naszego serca wychodziło na zewnątrz &#8211; <strong>są ze sobą mocno powiązane</strong>.</p>
<p>Przeczytajmy jeszcze klika innych wersetów, które mówią o języku.</p>
<p><strong>1P 3:10:</strong> &#8222;Kto bowiem chce miłować życie i oglądać dni dobre, niech powstrzyma język od zła, a usta od podstępnej mowy.&#8221;</p>
<p><strong>Ef 4:29:</strong> &#8222;Żadne plugawe słowo niech nie wychodzi z waszych ust, lecz tylko dobre, dla zbudowania, aby przynosiło łaskę słuchającym.&#8221;</p>
<p><strong>Prz 15:4:</strong> &#8222;Zdrowy język jest drzewem życia, a jego przewrotność jest zniszczeniem dla ducha.&#8221;</p>
<p>Biblia jasno nam wskazuje dlaczego to jest takie ważne, co wychodzi z naszych ust.</p>
<p>Bo i tu, i we wcześniejszych fragmentach z listu Jakuba, widać co nasz <strong>język może </strong>zdziałać. <strong>Wiele dobrego, ale i wiele zła.</strong></p>
<p>Nasz język czyli mowa, słowa które wypowiadamy, są podstawową formą naszego “bycia” na zewnątrz.</p>
<p>Bo można powiedzieć że są MYŚLI, SŁOWA, CZYNY i w nich można żyć na chwałę Boga, ale i można grzeszyć w nich.</p>
<p>O MYŚLACH, już trochę sobie powiedzieliśmy, bo myśli to to co mamy w sercu, to nad czym się zastanawiamy, co czytamy, co oglądamy.</p>
<p>A nas dzisiaj interesuje ten nieujarzmiony ster, czyli język &#8211; te SŁOWA.</p>
<p>Co więcej robimy w trakcie dnia? Mówię głównie o interakcjach z drugimi ludźmi, no na pewno więcej mówimy, bo nawet gdy coś robimy wobec kogoś to zazwyczaj jednocześnie wypowiadamy jakieś słowa.</p>
<p>Każdy z nas codziennie, w różnych sytuacjach, używa języka. Więc jest bardzo ważne, co wychodzi nam z ust.</p>
<p>Czy są to rzeczy miłe? Budujące dla drugich czy nie? Czy podnoszą innych na duchu?</p>
<p><strong>Prz 12:18:</strong> &#8222;Nierozważnie mówić &#8211; to ranić jak mieczem, a język mądrych &#8211; lekarstwem.&#8221;</p>
<p>Czy jesteśmy tą solą ‘w mowie’ dla świata czy wręcz przeciwnie?</p>
<p><strong>Kol 4:6:</strong> &#8222;Wasza mowa niech zawsze będzie miła, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak należy każdemu odpowiedzieć.&#8221;</p>
<p>Czy swoim językiem chwalimy Boga czy przeklinamy? &#8211; o to pyta nas ap. Jakub.</p>
<p><strong>Jk 3:9-10: </strong>&#8222;Nim błogosławimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boga. Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie powinno, moi bracia.&#8221;</p>
<p>Do tej pory zastanawialiśmy się nad tym jak nasz język wpływa na innych, na nasze otoczenie.</p>
<p><strong>Jednak, nie tylko w ten sposób</strong> to działa, że to co jest w sercu wychodzi na zewnątrz przez język, ale też te słowa, ta działalność języka szkodzi naszemu sercu, <strong>nam samym,</strong></p>
<p>Czyli nie tylko problem jest na zewnątrz, ale i do wewnątrz</p>
<p><strong>Prz 12:13-14</strong>: &#8222;Zły zostaje usidlony przez grzech swoich warg, a sprawiedliwy wyjdzie z ucisku. Człowiek nasyci się dobrem z owocu swoich ust, a za dzieła swoich rąk otrzyma zapłatę.&#8221;.</p>
<p><strong>Prz 21:23</strong>: &#8222;Kto strzeże swoich ust i języka, strzeże swojej duszy przed utrapieniem.&#8221;</p>
<p><strong>Prz 18:20:</strong> &#8222;Owocem swoich ust nasyci człowiek swoje wnętrze, nasyci się plonem swych warg.&#8221;</p>
<p>Nasze własne słowa wpływają na nas samych, “nakręcamy” się sami, rozpoczniemy coś mówić &#8211; niekoniecznie właściwego &#8211; i potem już brniemy w to dalej, tylko pogarszając swoją sytuację.</p>
<p>Co gorsze, może przez to co czasem mówimy, wpadamy w pewne nawyki, w pewne otoczenie, które nie jest dobre dla nas, dla naszego ducha, dla naszej wiary.</p>
<p>I jakby tworzy się taka pętla SŁOWA-SERCE-SŁOWA itd.</p>
<p>Kilka wersetów, które mówią jeszcze właśnie o języku.</p>
<p><strong>Prz 26:20:</strong> &#8222;Gdy nie ma drew, ogień gaśnie; tak gdy nie ma plotkarza, ustaje spór.&#8221;</p>
<p><strong>Ps 34:13: </strong>&#8222;Strzeż swego języka od zła, a swoich warg od podstępnej mowy.&#8221;</p>
<p><strong>Tt 3:1-2: </strong>&#8222;Przypominaj im, aby zwierzchnościom i władzom byli poddani i posłuszni, gotowi do każdego dobrego uczynku; Nikomu nie ubliżali, nie byli kłótliwi, ale uprzejmi, okazujący wszelką łagodność wobec wszystkich ludzi.&#8221;</p>
<p><strong>Jk 1:19-26:</strong> &#8222;Tak więc, moi umiłowani bracia, niech każdy człowiek będzie skory do słuchania, nieskory do mówienia i nieskory do gniewu. Gniew bowiem człowieka nie wykonuje sprawiedliwości Bożej. Odrzućcie więc wszelką plugawość oraz bezmiar zła i z łagodnością przyjmijcie zaszczepione w was słowo, które może zbawić wasze dusze. Bądźcie więc wykonawcami słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie. Jeśli bowiem ktoś jest słuchaczem słowa, a nie wykonawcą, podobny jest do człowieka, który przygląda się w lustrze swemu naturalnemu obliczu. Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. Lecz kto wpatruje się w doskonałe prawo wolności i trwa w nim, nie jest słuchaczem, który zapomina, lecz wykonawcą dzieła, ten będzie błogosławiony w swoim działaniu. Jeśli ktoś wśród was sądzi, że jest pobożny, a nie powściąga swego języka, lecz oszukuje swe serce, tego pobożność jest próżna.&#8221;</p>
<p><strong>Na koniec,</strong> piękne słowa z Biblii, które powinne być takim naszym życzeniem, pragnieniem serca w tym temacie.</p>
<p><strong>Ps 141:1-3:</strong> &#8222;PANIE, wołam do ciebie, pospiesz ku mnie; wysłuchaj mego głosu, gdy wołam do ciebie. Niech moja modlitwa będzie przed tobą jak kadzidło, a podniesienie moich rąk jak wieczorna ofiara. PANIE, postaw straż przy moich ustach; strzeż drzwi moich warg.&#8221;</p>
<p><strong>Ps 119:171-173: </strong>&#8222;Moje wargi wygłoszą chwałę, gdy nauczysz mnie twoich praw. Mój język będzie głosił twoje słowo, bo wszystkie twoje przykazania są sprawiedliwością. Niech twoja ręka będzie mi pomocą, bo wybrałem twoje przykazania.&#8221;</p>
<p>AMEN</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/nieujarzmiony-ster/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12453</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Duchowy rozwój chrześcijanina (Psalm 1)</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/duchowy-rozwoj-chrzescijan-psalm-1/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=duchowy-rozwoj-chrzescijan-psalm-1</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/duchowy-rozwoj-chrzescijan-psalm-1/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Oct 2019 19:47:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[2 list piotra]]></category>
		<category><![CDATA[agape]]></category>
		<category><![CDATA[apostoł piotr]]></category>
		<category><![CDATA[braterska życzliwość]]></category>
		<category><![CDATA[cierpliwość]]></category>
		<category><![CDATA[cnota]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo nad strumieniem]]></category>
		<category><![CDATA[duchowy rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[księga psalmów]]></category>
		<category><![CDATA[męstwo]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierdzie]]></category>
		<category><![CDATA[nadzieja]]></category>
		<category><![CDATA[naśladowanie chrystusa]]></category>
		<category><![CDATA[panowanie nad sobą]]></category>
		<category><![CDATA[pobożność]]></category>
		<category><![CDATA[powściągliwość]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[psalm 1]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój chrześcijański]]></category>
		<category><![CDATA[samokontrola]]></category>
		<category><![CDATA[samorozwój]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wytrwałość]]></category>
		<category><![CDATA[łaska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=5026</guid>

					<description><![CDATA[Czy budowa i wzrost drzewa owocowego może mieć jakiś związek z rozwojem duchowym chrześcijanina? Dariusz Drzewiecki twierdzi, że tak i porównuje z sobą te procesy na podstawie dwóch fragmentów Pisma Świętego &#8211; Psalmu 1:1-3 oraz 2 Listu Piotra 1:5-7. Zachęcamy do przesłuchania wykładu z niedzieli, 13 października 2019 roku! Dla osób, które wolą czytać niż <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/duchowy-rozwoj-chrzescijan-psalm-1/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy budowa i wzrost drzewa owocowego może mieć jakiś związek z rozwojem duchowym chrześcijanina? Dariusz Drzewiecki twierdzi, że tak i porównuje z sobą te procesy na podstawie dwóch fragmentów Pisma Świętego &#8211; Psalmu 1:1-3 oraz 2 Listu Piotra 1:5-7. Zachęcamy do przesłuchania wykładu z niedzieli, 13 października 2019 roku!</strong></p>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/IwP4AxGfeDA?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p><strong><span style="color: #0000ff;">Dla osób, które wolą czytać niż słuchać, dołączamy szeroki konspekt w wersji tekstowej.</span></strong></p>
<p>„Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą niegodziwych, nie stoi na drodze grzeszników i nie zasiada w gronie szyderców; Lecz ma upodobanie w prawie PANA i nad jego prawem rozmyśla we dnie i w nocy. Będzie on bowiem jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, które wydaje swój owoc w swoim czasie; jego liść nie zwiędnie i wszystko, co robi, powiedzie się.”<br />
&#8211; Psalm 1:1-3</p>
<p>Drzewo opisane w pierwszym Psalmie odnosi się do jednostki oddanej Bogu. Drzewo zasadzone nad wodami rzek z reguły ma w sobie wiele życia, ponieważ ma dostęp do wody i dużo jej wchłania. To samo drzewo, jeśli zostałoby przesadzone na pustynię, szybko by uschło z braku wody.</p>
<p>Tak też jest z dzieckiem Bożym. Tylko wtedy, kiedy ma dostęp do rzecznych wód prawdy, ksiąg Biblii, może duchowo wzrastać, a im więcej prawdy wchłania i używa, tym więcej uzyskuje witalności.</p>
<p>Zanim wyrośnie drzewo, musi być nasienie, a to nasienie musi być zasiane w przygotowaną ziemię.</p>
<p>W przypowieści o siewcy nasz Pan mówił o różnych rodzajach ziemi i powiedział, że dobrą ziemią jest czyste i uczciwe serce. Przygotowywanie ziemi oznacza proces, dzięki któremu uświadamiamy sobie, że nie możemy się podobać Panu i dlatego potrzebujemy Zbawiciela.</p>
<p>Tak więc ziemią, w którą nasienie jest siane, jest usprawiedliwiony umysł i serce. Nasieniem, jak wyjaśnił Jezus jest słowo Królestwa, wesoła nowina, że królestwo Chrystusa ma być ustanowione na ziemi.</p>
<p>Jeśli nasienie zostanie przyjęte do czystego i uczciwego serca, od razu zaczyna zapuszczać korzenie i kiełkować. Korzeń przedstawia wiarę dziecka Bożego.</p>
<p>Są dwa akty wiary: wiara usprawiedliwienia i wiara poświęcenia. Rzym 5:1<br />
Pierwszy akt wiary, przez który jesteśmy usprawiedliwiani, jest przygotowaniem ziemi, serca. Jeśli nasienie, słowo, wesoła nowina Królestwa zostanie właściwie przyjęta do takiego serca i zapuści tam korzeń, następuje oświecenie duchem świętym.</p>
<p>Korzeń jest drugim aktem wiary, wiary poświęcającej. to mały początek… Kiedy nasienie drzewa owocowego zostanie zasiane, wypuszcza z korzenia malutkie odrośla, aby wchłaniały wodę i różne minerały, czy elementy ziemi, które zostały rozpuszczone przez wodę. Wkrótce ponad ziemią ukazuje się niewielka łodyżka.</p>
<p>Ta niewielka łodyżka wypuszcza małe gałązki, które, tak jak korzeń i łodyżka, stają się z roku na rok coraz grubsze i silniejsze. Kiedy gałęzie wypuszczają liście i ostatecznie pąki, kwiaty i owoce, mamy dojrzałe drzewo owocowe.</p>
<p>Rozważmy teraz szczegółowo różne części drzewa i porównajmy je z różnymi etapami w rozwoju chrześcijanina, jak zostało to naszkicowane w 2 Liście Piotra 1:5-7.</p>
<p>Pierwszą z łask jest korzeń wiary. Tak samo jak z korzeniem drzewa, jego odrośla na początku są małe i delikatne, lecz rozrastają się i rozszerzają we wszystkich kierunkach w miarę, jak rozwijamy w sobie ducha Bożego. Korzeń ma dwie funkcje:</p>
<p>(1) Jest tą częścią drzewa, która <em>trzyma się ziemi</em>&#8230; Tak samo jest z naszą wiarą. Wiara jest tą częścią, która trzyma się ziemi &#8211; usprawiedliwionego serca, czyli woli. Na początku, kiedy wiara jest mała, słaba, z łatwością moglibyśmy być z niej wykorzenieni, gdyby Pan nie troszczył się o nas na tym, tak jak i na każdym innym etapie.</p>
<p>Wraz z naszym duchowym rozwojem stopniowo różne gałęzie naszej wiary rozrastają się i rozciągają tak, aby mocniej uchwycić się naszych serc. Niektóre z nich chwytają się tej części naszego serca, czyli woli, która reguluje nasze myśli tak, że coraz bardziej myślimy tak, jak Jezus;</p>
<p>inne chwytają się tych części naszego serca, czyli woli, które regulują naszą mowę i ogólne postępowanie tak, że stopniowo zaczynamy mówić tak jak mówił Jezus i &#8222;kroczyć&#8221; tak jak on &#8222;kroczył&#8221;.</p>
<p>Im bardziej wzrasta nasza wiara i im mocniej chwyta się naszego serca, tym lepiej jesteśmy w stanie oprzeć się atakowi przeciwnika.</p>
<p>Wiara jest fundamentalną wielką łaską, bez której niemożliwy byłby nasz wzrost. &#8222;Bez wiary nie można podobać się Bogu&#8221;.</p>
<p>(2) Następną funkcją korzenia drzewa jest <em>wchłanianie wody z ziemi oraz różnych ziemskich, czyli mineralnych, pierwiastków zawartych w ziemi, które mogą być rozpuszczone przez wodę i użyteczne do wzrostu drzewa</em>. Woda stanowi 3/4 masy większości roślin, a tym samym jest niezbędna.</p>
<p>Jeśli drzewo zostałoby jej pozbawione, zaczęłoby usychać. Pochodząc ze &#8222;strumieni wód&#8221;, nad którymi drzewo jest zasadzone, woda sączy się przez ziemię wyszukując różne ziemskie pierwiastki, które w niej się znajdują i je rozpuszcza po trochu, a potem zostaje wchłonięta przez korzeń.</p>
<p>Wszystka woda, jaka bierze udział w budowie drzewa przenika przez korzeń; żadna jej część nie przenika żadnym innym sposobem, nawet przez liście. Rzeczne wody, przedstawiają różne księgi Biblii, a woda prawdy sączy się z nich do naszych serc przez środki przekazu, którymi są nasze oczy i uszy. Kiedy przeniknie do naszych serc, wyszukuje naturalne pierwiastki znajdujące się w nich i stopniowo je rozpuszcza.</p>
<p>Jednym z tych pierwiastków jest ambicja, która doprowadza doczesnego człowieka do starania się być wielkim w oczach tego świata, zdobyć dla siebie dobre imię, zgromadzić bogactwa, itd. Jakkolwiek mogłoby to być upragnione z światowego punktu widzenia, to jest złą zasadą, gdy dotyczy dziecka Bożego; lecz kiedy prawda dostanie się do jego serca, naturalny pierwiastek ambicji zostaje stopniowo rozpuszczony i podczas przenikania razem z wodą zmieniają się jej właściwości,. Tak zmieniona ambicja pobudza nas do wysiłków podobania się Bogu, bez względu na to, co ludzie mogą sobie pomyśleć; pobudza nas do składania skarbu dla siebie w niebie, , abyśmy mogli być uznani za godnych naśladowców Jezusa Chrystusa, a w przyszłości w królestwie również wielbić Boga i pomagać w błogosławieniu wszystkich narodów ziemi.</p>
<p>Innym naturalnym pierwiastkiem, jaki wielu z nas posiada w mniejszym lub większym stopniu jest wojowniczość. Światowy człowiek, który ma cechę wojowniczości może być bardzo nieprzyjemny, lecz kiedy taki człowiek staje się poświęconym w Chrystusie, prawda wyszukuje naturalną wojowniczość w jego sercu i stopniowo ją rozpuszcza, a kiedy zostaje wchłaniana przez wiarę dziecka Bożego przeradza się w duchową wojowniczość.</p>
<p>Ta zaleta jest jedną z najwspanialszych cech, jakie człowiek Boży może posiąść, bowiem właściwie skierowana umożliwia mu walczenie ze światem, szatanem i ciałem, a więc prowadzenie dobrego boju wiary.</p>
<p>Światowy człowiek używa swojej wojowniczości do walki z drugimi we własnym interesie; człowiek Boży używa swojej wojowniczości do walki ze sobą dla dobra drugich. Wszyscy musimy posiąść tę cechę&#8230; A zatem, korzeń przedstawia naszą wiarę, i właśnie tak jak korzeń jest jedyną częścią drzewa, która wchłania wodę, tak samo człowiek Boży przyjmuje prawdę tylko w jeden sposób, a mianowicie, przez swoją wiarę. Jeśli komuś brakuje wiary, nie będzie w stanie przyjąć prawdy.</p>
<p>Cóż jest takiego w korzeniu, co umożliwia mu wchłanianie wody wraz z rozpuszczonymi ziemskimi pierwiastkami?</p>
<p>Są to soki roślin, a proces wchłaniania nazywa się endosmozą. Endosmoza to naturalne prawo, dzięki któremu, kiedy rzadszą ciecz oddziela od gęstszej porowata przegroda, gęstsza wchłania tę rzadszą. Soki są gęstsze niż woda w ziemi i dlatego przez korzeń wchłaniają rozpuszczone ziemskie pierwiastki.</p>
<p>Podobnie Duch Święty (reprezentowany przez soki), przez duchowy proces odpowiadający endosmozie wchłania wodę prawdy razem z naturalnymi pierwiastkami rozpuszczonymi przez prawdę; wchłanianie to odbywa się przez naszą wiarę,.</p>
<p>W ten sposób miara Ducha Świętego stopniowo wzrasta w Ludzie Bożym, i tak jak soki nie tylko karmią korzeń, lecz wstępują wyżej do innych części drzewa karmiąc je, tak samo Duch Święty w ten sposób wzmocniony w odpowiedniej mierze i sile rozwija nie tylko naszą wiarę, lecz równocześnie inne łaski. Kiedy nasienie zostanie posiane i zapuści korzeń, początkowo nikt o tym fakcie nie wie.</p>
<p>Dopiero wtedy, gdy korzeń wypuści łodygę i ukaże się ona ponad ziemią możemy powiedzieć: &#8222;Och! Jakieś nasienie zostało tu posiane i zapuściło korzeń&#8221;. Łodyga jest jego pierwszą widoczną oznaką.</p>
<p>To nas doprowadza do drugiego punktu. Apostoł Piotr mówi: &#8222;Przydajcie do wiary waszej cnotę&#8221;. Słowo oddane tu jako &#8222;cnota&#8221; właściwie przetłumaczone znaczy &#8222;męstwo&#8221;.</p>
<p>Kiedy stawiamy nasze ciała ofiarą żywą Panu, korzeń wiary, pierwszy krok w rozwoju chrześcijanina, jest w naszych sercach, ale na początku nikt, z wyjątkiem nas samych, o tym nie wie.</p>
<p>Dopiero kiedy przydamy do naszej wiary męstwo, inni dowiadują się, iż Słowo Prawdy zapuściło w nas korzenie. Męstwo jest pierwszą widoczną manifestacją Nowego Stworzenia. Jeśli nie rozwiniemy męstwa, nasza wiara umrze; tak samo, jak w przypadku naturalnego nasienia, jeśli nie pojawi się łodyga, korzeń umrze.</p>
<p>Co oznacza zaleta męstwa? Oznacza ona odwagę naszej wiary.</p>
<p>Kiedy przydajemy do naszej wiary męstwo, to nie tylko wierzymy w naszym sercu, lecz także wyznajemy naszymi ustami, iż Jezus jest naszym Panem, a to właśnie dzieje się wtedy, kiedy zaczynamy mówić o tym ludziom i okazywać to w naszym codziennym życiu i postępowaniu, inni dowiadują się, że jesteśmy chrześcijanami.</p>
<p>Cnota, czy też męstwo, jest tą łaską, która umożliwia nam dawanie Prawdy innym i kształtowanie własnego życia według jej zasad oraz trwanie w obu pomimo przeciwności, a także powtarzających się niepowodzeń.</p>
<p>Na początku, kiedy jesteśmy zaledwie młodymi roślinami, uginamy się przy każdym podmuchu wiatru przeciwności, lecz po pewnym czasie, gdy stajemy się dojrzalsi, jesteśmy w stanie przeciwstawić się każdej burzy, jaka tylko mogłaby zaatakować naszą wiarę w Boga i jego Prawdę.</p>
<p>Przydajcie do cnoty umiejętność</p>
<p>Kiedy zaczynamy mówić innym o Prawdzie, wkrótce stwierdzamy, że nie umiemy wytłumaczyć jej tak jasno, jakbyśmy sobie tego życzyli, a na pytania nam stawiane nie umiemy odpowiedzieć.</p>
<p>Na skutek tego wielokrotnie będziemy powracać do strumieni Prawdy, aby odświeżyć swoją pamięć i do naszego męstwa dodać wiedzę. …</p>
<p>Ponadto, kiedy zaczynamy kształtować swoje życie zgodnie z wolą Bożą, różne doświadczenia niepowodzenia, i wiele innych prób i trudności, z którymi z pewnością zetkniemy się na wąskiej drodze, ustawicznie będą nas odsyłać do Słowa Bożego po instrukcje, jak również po pocieszenie i napomnienie.</p>
<p>Jak jest wiele gałęzi na dobrym drzewie, tak wiele gałęzi wiedzy wymaga rozwoju przez prawdziwego chrześcijanina, który pragnie się przystosować do obrazu Chrystusowego.</p>
<p>Usiłując poznać Boga, Jego chwalebny charakter i Jego wspaniały plan oraz Chrystusa, prawdziwy chrześcijanin stwierdza, że potrzebne i przyjemne jest rozwijanie gałęzi wiedzy dotyczącej proroków, Apostołów i pozostałych świętych Starego i Nowego Testamentu, jak również jeszcze innych gałęzi, odnoszących się do łask ducha i niezmiernie wielkich i cennych obietnic Bożych.</p>
<p>Oprócz tych jest jeszcze wiele innych!, włączając niżej położone gałęzie wiedzy, mające związek ze sztuczkami diabła i różnorodnymi pokusami , które przychodzą ze strony świata i ciała.</p>
<p>Musimy się starać o to, abyśmy mogli powiedzieć razem z Apostołem Pawłem: &#8222;Albowiem zamysły jego (szatana) nie są nam tajne&#8221;. Jeśli ktokolwiek uważa, że nie ma potrzeby znać podstępów diabła, nie zostanie przed nimi w porę ostrzeżony, a przez to nie zdoła się na nie przygotować i prawdopodobnie wcześniej lub później zostanie powalony przez przeciwnika.</p>
<p>Jeszcze niżej znajduje się wiele gałęzi wiedzy świeckiej, które mają skłonność rosnąć w stronę ziemi, lecz nie są tak ważne. Niemniej jednak, w pewnym stopniu, są one potrzebne do zrozumienia Biblii. &#8230; Znajomość geografii, historii, botaniki, itd. jest często pomocna w zrozumieniu znaczenia licznych biblijnych ilustracji oraz historycznych i geograficznych aluzji, które tak często spotyka się w Biblii.</p>
<p>Ale gdy dodajemy do naszego męstwa wiedzę jest rzeczą niezbędną, żebyśmy zajęli się także następnym z zaleceń Apostoła:</p>
<p>Przydajcie do umiejętności powściągliwość (samokontrolę)</p>
<p>Gdyby na drzewie nie było żadnych gałęzi, nie byłoby w ogóle owocu. Natomiast gdyby gałęzie były małe, przynosiłyby mało owocu. Tak też jest z naszym wewnętrznym rozwojem. Bez znajomości Boga i jego chwalebnego planu zbawienia nie przyniesie ono żadnego owocu, natomiast przy małej znajomości Boga, małe będzie także owocowanie. Zatem to jest oczywiste, że musimy rozwijać wiele gałęzi wiedzy. Jednakże drzewo po prostu nie rośnie w tym celu, aby mieć gałęzie.</p>
<p>Jakkolwiek piękne byłyby jego gałęzie, ono musi rozwinąć owoce, by usprawiedliwić swoje istnienie. Będzie to wymagało rozważnego przycinania. Nie przycinane drzewo rośnie tylko w drewno. Podobnie człowiek Boży musi rozwijać różne gałęzie wiedzy, aby w słusznym czasie mógł wydać obfity owoc miłości i dla tego celu konieczne będzie uważne przycinanie i ćwiczenie.</p>
<p>Jednak w przypadku naszego wewnętrznego rozwoju &#8211; wiele pozostawiono naszej wolnej woli. Paweł mówi: (1 Kor. 11:31,32). Inaczej mówiąc, każdego dnia powinniśmy badać samych siebie i praktykować samokontrolę. Jeśli tego nie czynimy, nie używamy ducha zdrowego zmysłu i Pan będzie musiał nas przycinać, czyli karać tak, jak wprawny ogrodnik musi przycinać drzewo, które nie ma żadnych zdolności rozumowania do kierowania nim.</p>
<p>Wyłącznym celem naszych badań powinno być stawienie się przed Bogiem doświadczonymi robotnikami, którzy nie potrzebują się wstydzić. Rozwój różnych gałęzi wiedzy powinien być nadzorowany, abyśmy mogli wyhodować na nich owoc życia. To właśnie w tym celu są gałęzie, a jest ich tak dużo, aby mogło być więcej owoców.</p>
<p>Musimy nadzorować rozwój gałęzi wiedzy, zwłaszcza pod względem gałęzi świeckiej wiedzy.</p>
<p>Im więcej czasu i energii poświęcimy rozwojowi świeckich gałęzi, tym większe jest prawdopodobieństwo, iż nasz duchowy rozwój zostanie zahamowany, a owocowanie w miłości będzie niskiej jakości.</p>
<p>A zatem wiemy już, iż nie przycinane drzewo rośnie w drewno. Może stać się duże i imponujące, lecz przynosi niewiele owocu i o niskiej jakości. Tak też jest i z nami, jeśli nie praktykujemy samokontroli.</p>
<p>&#8222;Umiejętność nadyma, ale miłość buduje&#8221;.1 Kor. 8:1</p>
<p>Samokontrola musi być praktykowana także i w tym celu, aby ciało utrzymać w poddaństwie, żebyśmy się nie przystosowali do tego świata, lecz przemienili przez odnowienie naszych umysłów, aby upewnić się, jaka jest wola Boża dobra i przyjemna.</p>
<p>Samokontrola jest potrzebna, żebyśmy niesłusznie nie byli przygnębieni niepowodzeniami ani wywyższeni naszymi sukcesami. Ona jest potrzebna, aby zapobiec odrzuceniu nas z wytyczonej drogi, bądź to wskutek prześladowań, albo napełnienia się pychą z powodu pochlebstw.</p>
<p>Przydajcie do samokontroli cierpliwość</p>
<p>Nie możemy rozwinąć cierpliwości, dopóki nie będziemy w stanie praktykować samokontroli.</p>
<p>Liście drzewa przedstawiają zaletę cierpliwości</p>
<p>Jeśli widzimy drzewo bez liści w czasie, kiedy się ich spodziewamy, od razu mówimy: &#8222;Obawiam się, że to drzewo umiera&#8221; Jeśli jednak widzimy, że ma obfitość zielonych liści, mówimy: &#8222;W tym drzewie jest dużo życia&#8221;, i jeśli to jest drzewo owocowe, spodziewamy się, iż wkrótce uzyskamy z niego dobre owoce. Tak samo jest z Ludem Bożym.</p>
<p>Jeśli widzimy człowieka Bożego, który nie rozwinął zalety cierpliwości w czasie, kiedy powinniśmy się jej spodziewać, mówicie: &#8222;Obawiam się, iż on duchowo umiera.&#8221; Wówczas podajemy mu wodę prawdy, modlimy się za niego i pomagamy mu, jak tylko możemy, z zamiarem, jeśli to możliwe, dać mu życie (1 Jana 5:16).</p>
<p>Z drugiej strony, kiedy widzimy u kogoś rozwiniętą cierpliwość, mówimy, że ma w sobie duchowe życie i im więcej ma cierpliwości, tym wydaje się nam, iż ma więcej duchowego życia. I tym bardziej się spodziewamy, iż w słusznym czasie ukaże się na zewnątrz dojrzały owoc miłości.</p>
<p>Liście drzewa posiadają dwie szczególne zalety, które sprawiają, że one są podobne do cierpliwości. Pierwszą jest ich ruchliwość, a drugą fakt, iż wchłaniają dwutlenek węgla i rozkładają go na węgiel i tlen. Potem węgiel jest użyty do wzrostu drzewa, a tlen, ów pierwiastek atmosfery, który podtrzymuje życie człowieka i istot niższych, uchodzi w powietrze.</p>
<p>(1) Kiedy nadchodzi podmuch wiatru, wszystkie liście uginają się pod jego naporem, ale gdy tylko wiatr ustanie, natychmiast powracają do poprzedniej pozycji, jak gdyby nic się nie stało.</p>
<p>Pod tym względem liście znacznie się różnią od pnia dobrze rozwiniętego drzewa. Pień przedstawia nasze męstwo, nasze niezachwiane trzymanie się zasad. Natomiast liście przedstawiają naszą cierpliwość, nasze ustępowanie w doświadczeniach i próbach, w których żadne zasady nie są zagrożone.</p>
<p>Jak w przypadku dobrze rozwiniętego drzewa, solidny pień, w połączeniu z mocno osadzonym w ziemi korzeniem, zapobiega wyrwaniu drzewa z korzeniami przez jakikolwiek wiatr, tak dojrzały chrześcijanin, dzięki głębokiej wierze i odwadze, jaką pokłada w Panu (nie w sobie), jest w stanie oprzeć się każdemu wiatrowi fałszywych doktryn, jak również wszystkiemu temu, co szatan przygotował, chcąc odwieść go od powinności względem Pana.</p>
<p>Powiedziano nam, iż sługa Pański nie ma być zwadliwy, a jednak powiedziano nam również, iż on musi &#8222;bojować o wiarę raz świętym podaną&#8221; (Juda 3). Zupełnie inna od tej jest zaleta cierpliwości. Jest bardzo wiele prób, które spotykają nas z zewnątrz, a które nie dotyczą żadnych zasad. W takich przypadkach musimy ustąpić, musimy przejawiać cierpliwość.</p>
<p>Miejmy w pamięci przykład naszego Pana Jezusa. Kiedy prawda była zagrożona, kiedy był kuszony, aby się odwrócić od wypełnienia woli Bożej, nic nie mogło zmienić jego postępowania. Wiedząc, iż Pan Go wspomoże &#8222;postawił twarz swoją jako krzemień, gdyż wiedział, że nie będzie pohańbiony&#8221; (Iz. 50:7).</p>
<p>Nasz Pan miał męstwo, lecz równocześnie miał nieskończoną cierpliwość. Cierpliwie i w cichości znosił prześladowania i przeciwności. Kiedy był lżony, nie odpowiadał lżeniem. Pozwolił, by Go biczowano, pluto i wyszydzano, lecz nie odwzajemniał się tym samym.</p>
<p>(2) Drugą cechą, jaką posiadają liście, jest ich zdolność wchłaniania dwutlenku węgla i rozkładania go na węgiel i tlen, asymilując węgiel, a tlen oddając do atmosfery.</p>
<p>Cały węgiel w drzewie (węgiel drzewny) jest czerpany z atmosfery, a tę wspaniałą i żmudną pracę wykonują wyłącznie liście. A jednak węgiel stanowi połowę suchej masy drzewa. Węgiel głównie jest zawarty w drewnianych włóknach, które wzmacniają różne części drzewa.</p>
<p>To przypomina nam, iż tylko wtedy, kiedy mamy zaletę cierpliwości, możemy dodać moralne włókno do naszej duchowej istoty i w ten sposób rozwinąć siłę charakteru. To dlatego Apostoł Jakub nas napomina, aby cierpliwość miała doskonały uczynek, abyśmy byli doskonali i zupełni, którymby na niczym nie schodziło (niczego nie brakowało). Powiedzieliśmy sobie że rośliny wchłaniają dwutlenek węgla, a wydzielają tlen.</p>
<p>W przypadku istot ludzkich i zwierząt proces ten jest dokładnie odwrotny. Gdyby nie było roślin, w atmosferze bardzo szybko zabrakłoby tlenu, a byłby nadmiar dwutlenku węgla, co doprowadziłoby do śmierci wszelkich istot. Jak wspaniała jest mądrość Boża w tym, iż zaplanowała taką wymianę i równowagę w naturze. Pomiędzy ludźmi światowymi a ludem Bożym istnieje taki sam związek, jak pomiędzy zwierzętami a roślinami. Atmosfera, w której żyją drzewa i zwierzęta przedstawia nasze środowisko, okoliczności pośród których spędzamy nasze życie.</p>
<p>Tlen odpowiednio reprezentuje te okoliczności, które sprzyjają materialnej pomyślności, a dwutlenek węgla te, które prowadzą do materialnych przeciwności. Naturalny człowiek rozkwita przy materialnym powodzeniu, służy mu ono jak tlen. Jest dla niego życiodajne. Przyjrzyjmy się tylko, jakie skutki wywiera na człowieku podwyżka pensji, czy też awans na wyższe stanowisko. Czyż on wtedy nie rozkwita! Czyż się nie cieszy! Im lepiej mu się powodzi w sprawach naturalnych, tym bardziej dochodzi do wniosku, iż zło na tym świecie w rzeczywistości nie jest takie wielkie. Lecz przypuśćmy, że nadchodzą ziemskie niepowodzenia i on od razu jest przygnębiony.</p>
<p>Jeśli taki stan się przedłuża, on się staje coraz bardziej strapiony i przybity, a czasami, w skrajnych przypadkach, jego rozpacz może doprowadzić do popełnienia samobójstwa. Tak oto materialne niepowodzenia, jak dwutlenek węgla, są trucizną dla naturalnego człowieka. &#8222;Smutek według świata sprawuje śmierć&#8221;.</p>
<p>Z duchowym człowiekiem, rzecz ma się zupełnie odwrotnie. Jeślibyśmy nie przechodzili żadnych cielesnych, finansowych, ani towarzyskich niepowodzeń, umarlibyśmy duchowo. &#8222;Albowiem smutek, który jest według Boga, pokutę sprawuje ku zbawieniu, której nikt nie żałuje.&#8221;</p>
<p>2 Kor. 7:10</p>
<p>Dlatego potrzebujemy przeciwności dla swego duchowego rozwoju. Przez swoją cierpliwość rozkładamy je, przyswajamy z nich to, co jest dobre i wykorzystujemy, dodając moralne włókno do swojej istoty, a podwójną część pomyślności oddajemy innym.</p>
<p>Podsumowując światowi ludzie rozkwitając przy materialnej pomyślności, ściągają przeciwności na tych, którzy usiłują żyć pobożnie w Jezusie Chrystusie. Lud Boży, zamiast doznać szkody z takiego obrotu spraw, wykorzystuje każde ziemskie niepowodzenie, jakie go spotyka, aby dobrze czynić światu, korzystając ze sposobności. Jednocześnie pośród przeciwności wzmacnia swoją własną duchową siłę i podtrzymuje swoje duchowe życie. Jezus, mówiąc do uczniów, powiedział: (Jan 15:18-25).</p>
<p>Lecz oddając dobrem za zło, błogosławiąc tych, którzy ich przeklinają, czyniąc dobrze tym, którzy ich nienawidzą i modląc się za tych, którzy ich bez skrupułów wykorzystują, naśladowcy Jezusa strofują świat za grzech i wywierają nań konserwujący wpływ, który zapobiega szybkiemu pogłębieniu się moralnego zdegradowania i śmierci (sól ziemi).</p>
<p>Godnym uwagi jest to, iż dwutlenek węgla jest wchłaniany i rozszczepiany tylko pod wpływem światła i ciepła pochodzącego od słońca. Podczas nocy proces ten całkowicie ustaje. Tak samo dziecko Boże tylko wtedy, kiedy znajduje się pod wpływem Bożego światła i ciepła, Jego mądrości i miłości emanującej z Ewangelii, może dzięki cierpliwości obrócić na swoje dobro każdą przeciwność w życiu. (Juda 20,21).</p>
<p>Nasze drzewo jest już dobrze rozwinięte, ma korzeń, pień i gałęzie. Zostało przycięte, przygotowane i wydało obfitość świeżych, zielonych liści. Możemy sobie wyobrazić właśnie taką mocną i piękną postać, pełną duchowego życia i energii, dającą krzepiące schronienie ludziom i zwierzętom. Pełna wiary i pełna męstwa w Panu, nie boi się mówić o Chrystusie, kształtować swoje życie zgodnie z tym, jak Go sobie wyobraża&#8230; Z pewnością wielu powiedziałoby, że taki piękny charakter jak ten byłby odpowiedni do Królestwa Niebieskiego.</p>
<p>Nie, potrzeba czegoś więcej, aby stać się zwycięzcą. Jeśli wraz z tymi wszystkimi wspaniałymi zaletami ona nie rozwinie we właściwym czasie miłości, Bóg ją odrzuci jako dłużej nieprzydatną. Czy to nie dziwne? Wcale nie, nigdy nie sadzimy drzew owocowych dla ich listowia, drzewa owocowe sadzi się dla ich owocu. Miłość musi być motywem leżącym u podstaw wszystkich naszych słów i czynów, zanim Bóg uzna, że rozwinęliśmy ten owoc (1 Kor. 13:1-3).</p>
<p>Tak samo, jak drzewo owocowe w dodatku do swoich liści musi rozwinąć pąki, kwiaty i na koniec owoce, by usprawiedliwić swoje istnienie, tak człowiek Boży musi dodać do swojej cierpliwości pobożność, do pobożności miłość braterską, a do miłości braterskiej [bezinteresowną] miłość.</p>
<p>Pąki, kwiaty i owoce przedstawiają trzy etapy, których ostatnim są owoce, dla których drzewo jest sadzone.</p>
<p>W taki sam sposób pobożność, miłość braterska i miłość reprezentują trzy etapy, z których końcowym jest miłość we wszechogarniającym znaczeniu tego słowa, owoc dla którego warto rozwijać charakter</p>
<p>Greckie słowo przetłumaczone &#8222;pobożność&#8221; w rozważanym wersecie brzmi &#8222;<em>eusebeia</em>&#8222;, i znaczy &#8222;pobożność&#8221;, cześć dla Boga. Pobożność jest pączkowaniem, pierwszym etapem formowania się owocu miłości. Człowiek, który osiągnął tylko ten etap nie jest tak atrakcyjny jak ten, który dodał do swojej pobożności miłość braterską. Pąki są małe, twarde i zielone.</p>
<p>Zawierają zalążek kwiatu i owocu, jednakże nie można ich zobaczyć, gdyż są ukryte pod twardą powłoką. Gdybyśmy włożyli pąk do ust, stwierdzilibyśmy, że raczej jest gorzki i nieprzyjemny w smaku.</p>
<p>Pobożność jest dobrą cechą, lecz jest to jedynie etap wypuszczania pąków, pierwszy etap miłości, czyli miłość obowiązkowa. Ci, którzy lepiej poznają Boga, przydadzą do pobożności miłość braterską, reprezentowaną przez kwiat (drzew owocowych).</p>
<p>Jak przychodzi czas, kiedy płatki tworzące się wewnątrz pąku stają się na tyle duże, iż pewnego dnia, dzięki błogosławionemu wpływowi ciepła i światła słonecznego, przebijają twardą powłokę i pąki stają się kwiatami, tak samo nadchodzi czas w rozwoju Dziecka Bożego, kiedy to pod wpływem Bożej mądrości i miłości jaśniejącej ze stronic Ewangelii, miłość wzrastająca w jego sercu rozrywa ograniczenia krępujące je do tej pory. Wtedy taki człowiek stwierdza, iż przydał do swojej pobożności, czyli miłości obowiązkowej, miłość braterską.</p>
<p>To, co najbardziej pomaga chrześcijaninowi jest Pańskim nowym przykazaniem:Jan. 13:34 &#8222;abyście się społecznie miłowali, jakom i ja was umiłował&#8221;, jak również jego wyjaśnienie zawarte w 1 Jana 3:16: &#8222;Przez to poznaliśmy miłość Bożą, iż on duszę swoją za nas położył: i myśmy powinni kłaść duszę za braci.&#8221;</p>
<p>Drzewo w okresie kwitnienia jest szczególnie atrakcyjne. Jego piękno i woń mają dla nas duży urok. Czyż nie tak samo jest z licznymi drogimi braćmi i siostrami, których znamy? Ich piękno charakteru i słodki aromat wielu dobrych uczynków nam się podobają i to nas przyciąga do nich.</p>
<p>Wiele osób mówiło, iż pierwszą rzeczą, jaka przyciągała ich do prawdy, była miłość przejawiana pośród braci. Nasze serca czasami będą nam mówiły, że rozwinęliśmy zaletę braterskiej miłości, kiedy w istocie jeszcze tego nie uczyniliśmy. Tak długo, jak zalążek jest ukryty pod twardą powłoką powściągliwości, jesteśmy dopiero na etapie wypuszczania pąków. Dopiero kiedy płatki przebiją się przez twardą powłokę możemy prawdziwie powiedzieć, iż osiągnęliśmy okres kwitnienia. Osiągnięcie tego etapu miłości braterskiej, który wyraża się kwitnieniem, musi być widoczne.</p>
<p>Miłość nie może być zamknięta w naszych sercach, lecz musi się przejawiać uprzejmymi, miłującymi słowami i wieloma małymi, a może i pewnymi wielkimi, uczynkami miłości.</p>
<p>Jana. 13:35 &#8222;Stądci poznają wszyscy, żeście uczniami moimi, jeźli miłość mieć będziecie jedni przeciwko drugim.&#8221;</p>
<p>Lecz jak wszyscy ludzie o niej się dowiedzą, jeżeli nie objawimy im naszej miłości? Jeśli jednak ją widzą, a zwłaszcza jeśli ją widzą w trudnych okolicznościach, kiedy najmniej można by się jej spodziewać, wtedy poznają, że jesteśmy uczniami Jezusa. Pamiętajmy często pytać siebie: &#8222;Czyja tę miłość zamknąłem w moim sercu? &#8211; Jeśli tak, to rozwinąłem jedynie pąk pobożności.&#8221; Lub: &#8222;Czy pokazuję braciom i siostrom moją miłość w słowach i uczynkach? &#8211; Pamiętajmy, że miłować brata, znaczy, że my mu o tym będziemy mówić, lecz to także oznacza coś więcej, jak mówi Apostoł: &#8222;Nie miłujmy [jedynie] słowem ani językiem, ale uczynkiem i prawdą&#8221; (1 Jan 3:18).</p>
<p>Drodzy bracia i siostry, módlmy się do Boga, by umożliwił nam nie tylko posiadanie myśli i pragnień żarliwego miłowania czystym sercem naszych braci w Chrystusie, ale również byśmy miłowali ich tak jak Chrystus umiłował nas, mianowicie, przez składanie naszego życia za nich w taki sposób, jak to On uczynił, bez względu na to, czy oni będą w zamian uprzejmi i miłujący wobec nas, czy też będą źle o nas mówić i nieuprzejmie zachowywać się względem nas.</p>
<p>Jesteśmy tylko ludźmi… To doprowadza nas do szczególnego podobieństwa między kwiatami (drzew owocowych) a miłością do braci. Kwiaty oddają życie za siebie. Upodobało się Bogu tak je stworzyć, by żaden kwiat nie mógł zapylić sam siebie, bowiem pyłki, części kwiatu dające życie, dojrzewają pierwsze.</p>
<p>Dopiero kiedy pyłki opadną, zalążek wewnątrz dojrzewa i nadaje się do zapylenia przez pyłki innych kwiatów. Kiedy kwiat zostanie zapylony, płatki opadają i zaczyna rosnąć owoc. W jaki sposób pyłki dostają się do innych kwiatów? Dzieje się to dzięki owadom, które latają z kwiatu na kwiat, przenosząc pyłki na swoich nóżkach i ciałach. Czynią to nie po to, by zapylić kwiaty, lecz w tym celu, by wyssać z nich słodycz.</p>
<p>To jest dokładnie to samo, co przytrafia się nam. Kiedy zakwitła w nas miłość do braci, staliśmy się celem dla szatana. On nie jest przeciwnikiem tego świata, ponieważ cały świat, jak nam powiedziano, już &#8222;w złym położony jest&#8221; (1 Jana 5:19), lecz on jest przeciwnikiem tych, którzy okazują ducha Chrystusowego, ducha miłości.</p>
<p>A im bardziej okazujemy miłość do braci, tym bardziej stajemy się ofiarami ataków szatana. To on wysyła owady zgryzoty, aby wysysały słodycz z naszego życia i odbierały nam siły witalne.</p>
<p>Wiele owadów jest pięknych, gdy się na nie patrzy i często wydają się zupełnie nic nieznaczące, lecz niech choć jedno z tych stworzeń usiądzie nam na ręce, szyi, lub na innej odsłoniętej części ciała i zacznie po nas pełzać, jakąż odrazę odczuwamy! Instynktownie je strzepujemy lub próbujemy zabić.</p>
<p>Drodzy bracia i siostry, te owady przedstawiają próby, jakie napotykamy w naszym życiu. One nie wyglądają tak strasznie, kiedy przychodzą do innych braci, czasem wydają się nam zupełnie bez znaczenia, lecz niech tylko usiądą na nas, a od razu odczujemy jak bardzo są nieprzyjemne, o wiele bardziej, niż się spodziewaliśmy. Instynktownie usiłujemy się ich pozbyć, ale jak to z owadami, zazwyczaj im bardziej z nimi walczymy, tym gorsze się stają, a większość z nich jest jadowita. Zsyłając nam próby, w celu wyssania słodyczy z naszego życia i zatrucia nas, szatan odnosi sukces, jeśli idzie o ciało.</p>
<p>Nasze pyłki, nasza witalność przemija wraz z próbami. Jednak przez te same próby zostajemy wzmocnieni w charakterze i uczymy się jak współczuć tym, którzy przechodzą przez podobne doświadczenia. To właśnie tu szatan odnosi porażkę. Próby, jakimi Bóg dozwolił szatanowi kusić naszego Pana Jezusa, były takie same, jakie my obecnie przechodzimy. Był on &#8222;skuszony we wszystkim na podobieństwo nas, oprócz grzechu&#8221; (Żyd. 4:15). Im więcej prób przechodzimy, jeśli przyjmujemy je we właściwym duchu, tym lepiej możemy współczuć z naszymi braćmi w ich cierpieniach, i to nie tylko z tymi, którzy radują się światłem teraźniejszej prawdy, lecz także z tymi, którzy dotąd są w niewoli, w systemie nominalnym,&#8230; Im bardziej z nimi współczujemy, tym więcej naszego czasu, pieniędzy, talentów, wpływów i wysiłku oddajemy dla ich doczesnych, a zwłaszcza duchowych korzyści.</p>
<p>Nie bierzemy pod uwagę najpierw siebie, a potem naszych braci, lecz jest odwrotnie. Oddajemy nasze życie, naszą ludzką witalność dla nich, tak jak kwiaty składają życie dla siebie nawzajem. Bardzo ważną rzeczą jest, aby pamiętać, że kwiaty nie mają nic wspólnego z wysyłaniem owadów do innych kwiatów. Chociaż wiemy, iż próby, na jakie jesteśmy wystawieni, przyczyniają się do naszego duchowego dobra i dlatego są dla nas niezbędne, nie mamy nic wspólnego ze sprowadzaniem prób na innych. I jak Jezus powiedział: &#8222;albowiem muszą zgorszenia przyjść; wszakże biada człowiekowi onemu, przez którego przychodzi zgorszenie!&#8221;</p>
<p>Gdyby się nam zdarzyło sprowadzić doświadczenia na braci, wyznajmy nasze grzechy u bramy łaski i starajmy się naprawić wyrządzone zło.</p>
<p>Przydajcie do miłości braterskiej [bezinteresowną] miłość</p>
<p>Jak kwiat, który oddał swoją słodycz i witalność, gotów jest na zapylenie i rozwinięcie się w owoc dzięki dalszym wizytom owadów przenoszących pyłki z innych kwiatów, tak chrześcijanin, który na skutek doświadczeń stracił wiele ze słodyczy i witalności swojego ludzkiego życia, kładąc swoje życie dla braci, jest gotów rozwinąć się z miłości do braci w miłość, w jej wszechogarniającym znaczeniu, dzięki napotykaniu dalszych prób oraz współczującej pomocy braci oddających dlań swoje życie.</p>
<p>W ten sposób uczy się współczuć nie tylko ze swoimi braćmi w Jezusie Chrystusie, lecz także ze światem ludzkości, i ostatecznie ze swoimi wrogami.</p>
<p>(1) Podczas gdy usiłuje miłować sprawiedliwość i być posłuszny Bogu (miłość obowiązkowa), dostrzega, jak bardzo jest słaby i jak bardzo pragnie, by inni tolerowali jego słabości.</p>
<p>(2) To uczy go uwzględniania słabości innych braci i sióstr i pozwala mu nauczyć się ich miłować (miłość braterska). Dochodzi do wniosku, że wiele dobrego może zrobić sobie samemu i im obchodząc się z nimi cierpliwie i uprzejmie, traktując ich w pełen miłości sposób, chociaż, by tak postępować, musi poświęcić to, co słusznie może uznawać za swoje prawa.</p>
<p>(3) W ten sposób, przez dalsze takie próby i dzięki pomocy braci, którzy oddają dla niego swoje życie, rozwija owoc miłości (wszechstronną miłość).</p>
<p>Stwierdza teraz, iż jest w stanie współczuć zarówno z przyjaciółmi, jak i wrogami, w dużej mierze mieć wzgląd na ich liczne niedociągnięcia i dobrze im czynić w miarę swoich możliwości, bowiem &#8222;miłość przykrywa wiele grzechów.&#8221;</p>
<p>Owoc miłości oznacza miłość do Boga, miłość do sprawiedliwości, miłość do braci, miłość do rodzaju ludzkiego w ogólności, miłość do wrogów, miłość do wszystkiego z wyjątkiem zła.</p>
<p>Jest to miłość we wszechogarniającym znaczeniu tego słowa. Kiedy osiągnęliśmy ten etap, osiągnęliśmy &#8222;kres&#8221; doskonałej miłości. Nie oznacza to jednak, że teraz już nie ma więcej możliwości rozwoju. Na początku owoc jest mały, twardy, zielony, pomarszczony i ma nieprzyjemny zapach, jak również gorzki smak. To reprezentuje jakość naszej miłości na początku. W słusznym czasie, jeśli wszystko dobrze pójdzie, niedojrzały owoc ustąpi miejsca owocowi dojrzałemu, dużemu, miękkiemu i aksamitnemu w dotyku. Wtedy jest on przyjemny dla oczu, jego zapach wonny, a zjedzony jest smakowity i dobry jako pokarm. Oto jaka jest nasza miłość, kiedy dojrzeje.</p>
<p>Kończąc, pragnę zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz: jeśli posiejemy nasienie w ziemi i nikt się o nie nie zatroszczy, to być może wyrośnie na tym miejscu drzewo owocowe, lecz owoc, jaki wyrośnie na takim dzikim drzewie, będzie bardzo niskiej jakości i samo drzewo będzie skarłowaciałe, źle rozwinięte. Jednakże, jeśli drzewem zaopiekuje się wprawny ogrodnik, rozwinie się ono w pełni i jego rozwój będzie harmonijny, a owoce duże, miękkie i soczyste.</p>
<p>Jakkolwiek bardzo byśmy chcieli zaowocować we właściwej porze, i żeby nasz liść nie zwiądł, żadna troska, czy też jakiekolwiek wysiłki z naszej strony nie przyniosą pożądanych skutków bez miłującej opieki Pana, . W przeciwieństwie do drzewa, my mamy rozum i w dużej mierze pozostawiono wolność naszej woli. Jeśli wycofamy się spod Pańskiej opieki, nasz duchowy rozwój zostanie zahamowany, a nasze owoce miłości będą niewielkie i złej jakości.</p>
<p>Im bardziej się poddajemy Jemu i im mniej polegamy na sobie, tym lepszy będzie nasz duchowy rozwój i tym lepszy owoc będziemy w stanie wyhodować. &#8222;Uniżajcież się tedy pod mocną ręką Bożą, aby was wywyższył czasu swego; Wszystko staranie wasze wrzuciwszy nań, gdyż on ma pieczę o was&#8221; (1 Piotra 5:6,7).</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/duchowy-rozwoj-chrzescijan-psalm-1/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">5026</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
