<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>nawyki &#8211; Badacze Biblii</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/tag/nawyki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Wed, 22 Jul 2026 16:48:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.2</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">39565544</site>	<item>
		<title>Przyzwyczajenia &#8211; dobre i złe</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/przyzwyczajenia-dobre-i-zle/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przyzwyczajenia-dobre-i-zle</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/przyzwyczajenia-dobre-i-zle/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jul 2026 16:48:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[kształtowanie charakteru]]></category>
		<category><![CDATA[nawyki]]></category>
		<category><![CDATA[pokonywanie nałogów]]></category>
		<category><![CDATA[przemiana umysłu]]></category>
		<category><![CDATA[przyzwyczajenia]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[samokontrola]]></category>
		<category><![CDATA[walka ze złymi nawykami]]></category>
		<category><![CDATA[wiara chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12596</guid>

					<description><![CDATA[Artykuł z &#8222;Teraźniejszej Prawdy&#8221; nr 379, sierpień 1987, str. 117-123.  Pobierz artykuł w wersji PDF. Przyzwyczajenia &#8211; dobre i złe &#8222;Jak człowiek myśli w sercu swoim, takim też jest&#8221; &#8211; Przyp. 23:7, KJV CHARAKTER człowieka można zdefiniować jako sumę jego przyzwyczajeń, a przyzwyczajenia człowieka wyrabiane są przez główny bieg jego myśli. Każda nasuwająca się myśl, pozostawia pewien <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/przyzwyczajenia-dobre-i-zle/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Artykuł z &#8222;Teraźniejszej Prawdy&#8221; nr 379, sierpień 1987, str. 117-123. </strong></p>
<p>Pobierz <a href="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/TP_379_1987_08-5-11.pdf">artykuł w wersji PDF</a>.</p>
<hr />
<h1><span style="color: #000080;">Przyzwyczajenia &#8211; dobre i złe</span></h1>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>&#8222;Jak człowiek myśli w sercu swoim, takim też jest&#8221;</em> </span>&#8211; Przyp. 23:7, KJV</p>
<p><strong><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignright wp-image-12599" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-scaled.jpg" alt="" width="300" height="353" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-scaled.jpg 2176w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-255x300.jpg 255w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-870x1024.jpg 870w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-768x903.jpg 768w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-1306x1536.jpg 1306w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/07/obrazek-1741x2048.jpg 1741w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />CHARAKTER</strong> człowieka można zdefiniować jako sumę jego przyzwyczajeń, a przyzwyczajenia człowieka wyrabiane są przez główny bieg jego myśli. Każda nasuwająca się myśl, pozostawia pewien ślad w mózgu. Mózg składa się z dwóch wielkich półkul białej substancji wzajemnie połączonych u podstawy i pokrytych cienką warstwą szarej substancji. Ponieważ powierzchnia mózgu głębokimi i płytkimi <em>sulci</em> (rowkami) zwinięta jest w płaty i zwoje, powierzchnia szarej substancji mózgu jest bardzo duża. Jeśli bardzo cienkie partie tej szarej substancji badane są pod silnym mikroskopem, znajdziemy tam, wzajemnie stłoczone, malutkie ciałka zwane neuronami lub komórkami nerwowymi. Połączone są one ze sobą i ze wszystkimi częściami ciała delikatnymi włóknami nerwowymi, które tworzą białą substancję mózgu. Fizjolodzy przypuszczają, że te neurony kierują naszymi myślami, słowami i czynami i że są magazynem naszej pamięci.</p>
<p><em>Umysłem</em> ludzkim nie jest ani mózg, ani wola, lecz można go zdefiniować jako (1) intelekt lub (2) treść intelektu, tj. sumę tych wrażeń, które przez wpływy jakim człowiek podlega są utrwalane w mózgu pod kierunkiem woli. Także wrodzone zdolności włączając uczucia, decydują o skłonności lub kierunku myśli, słów i postępowania w danych okolicznościach.</p>
<p><em>Pamięć</em> odgrywa w tym bardzo ważną rolę, gdyż spełnia ona tę umysłową funkcję, która umożliwia człowiekowi przechowywanie i przywoływanie w świadomości przyszłych doznań. Gdyby umysł nie posiadał tej zdolności gromadzenia i przywoływania powziętych w przeszłości myśli, słów lub czynów, to niemożliwe byłoby przyswojenie sobie jakiejkolwiek wiedzy. Gdyby każde wrażenie, myśl lub uczucie było zapomniane z chwilą ich ustania, to umysł traktowałby je jako niebyłe i nie mógłby je rozpoznawać ani przywoływać. Osoba bez pamięci nie miałaby żadnego zamiaru, celu lub planu co do przyszłości, bo te obejmują znajomość przeszłych spraw i wymagają pamięci. Pamięć to nie tylko zdolność przypominania, ale również możność i zdolność odbierania wrażeń i przechowywania ich w podświadomości umysłu na przyszły użytek.</p>
<p>Mózg noworodka można przyrównać do czystej kartki papieru, na której mają być zarejestrowane myśli. Pismo na papierze może być słabe i niewyraźne lub głęboko wyryte, wyraźne i dobitne. Można też je wymazywać. W ten sam sposób wczesne wrażenia są rejestrowane w mózgu. Niemowlę szybko dowiaduje się gdzie i jak zaspokoić swój głód, że jego płacz zwraca uwagę, że matka inaczej wygląda niż ojciec i inni ludzie, że uśmiech i określony ton głosu oznacza zadowolenie a zmarszczenie brwi i inny ton głosu wskazują na niezadowolenie, że klaps jest czymś odmiennym od rozkosznych pieszczot itd. Początkowo niemowlę może bać się wody, gdy wkłada się je do kąpieli, może bać się nieznanego głosu lub widoku, ale powtarzanie tych samych rzeczy bez żadnych nieprzyjemnych rezultatów usuwa stopniowo bojaźń i może nawet stać się przyjemnością.</p>
<p><strong>KONIECZNE JEST ZAINTERESOWANIE I UWAGA</strong></p>
<p>Siła nacisku stosowana w trakcie pisania na papierze dobrze ilustruje stopień zainteresowania i uwagi z jaką dana myśl jest rejestrowana w mózgu. Zainteresowanie i uwaga określają głębokość i wyrazistość zapisu wrażenia. Brak zainteresowania i uwagi, skierowanych na to, co poprzez zmysły może oddziaływać na umysł, nie pozostawia niczego lub pozostawia mały ślad w mózgu.</p>
<p>Na przykład w domu towarowym pewien mężczyzna przez długi czas stał w kolejce do urzędniczki, by wnieść wiele zażaleń, a gdy w końcu przyszła na niego kolej, powiedział on do niej: &#8222;Podziwiam wielką cierpliwość pani w przyjmowaniu skarg tylu ludzi w tak łagodny i wyrozumiały sposób. Jak pani może słuchać od rana do wieczora tylu skarg i ciągle okazywać taki spokój, opanowanie i tak łagodne usposobienie?&#8221; W odpowiedzi pokazała mu napis na swoich kolczykach. Na jednym przeczytał &#8222;WEJŚCIE&#8221;, a na drugim &#8222;WYJŚCIE&#8221;! Tak więc te skargi ona jednym uchem wpuszczała a drugim wypuszczała! Robiły one na niej małe wrażenie albo i nawet nie robiły żadnego wrażenia.</p>
<p>Zainteresowanie i uwaga mogą być dobrowolne lub odruchowe. Niektóre niezwykłe wypadki, na przykład wielkie katastrofy czy niezwykłe wydarzenia, same przez się mogą wyryć tak niezatarte ślady w mózgu i umyśle, że nigdy nie będą zapomniane. Natomiast czyjaś wola, zdecydowanie, może do tego stopnia wzbudzić w kimś zainteresowanie, ciekawość i uwagę na pewne sprawy, zmusić oczy, uszy itp. do skoncentrowania się na nich, że wyryje to odpowiedni ślad w czyimś mózgu, umyśle i pamięci. Z pewnością dzieci mogą potwierdzić, że jest to prawdziwe tak względem ich szkolnych lekcji, jak i umysłowego rozwoju. Powtarzanie stanowi również wielką pomoc w głębszym utrwalaniu myśli.</p>
<p>Ta sama zasada dotyczy spraw fizycznych. Dziecko nigdy nie nauczy się chodzić, jeżeli nie będzie miało ku temu szczerych chęci, nie zadba o to i nie skłoni się do dobrowolnego wysiłku. To samo jest z jego nauką biegania, skakania, grania, wypełniania różnych zadań, gry na pianinie, pisania na maszynie itd.<br />
Te same zasady stosuje się również do moralnych i religijnych ćwiczeń i osiągania sukcesów w tej dziedzinie. A powtarzanie wyrabia przyzwyczajenie, z tym jednak, że tak jak dziecko samoczynnie uczy się chodzić, biegać, pisać na maszynie, grać na pianinie, to ono również uczy się mówić prawdę, uczciwie postępować, być delikatnym wobec innych itp. bez zastanawiania się i rozmyślania nad tym, jak wykonać każdy drobny szczegół w tym rozwoju. Jednak jego serce musi pragnąć tego, jeżeli chce ono być dobrze rozwinięte przez ten sposób kształtowania dobrych przyzwyczajeń. &#8222;Jak człowiek myśli w sercu swoim, takim też jest&#8221;.</p>
<p><strong>CO JEST PRZYZWYCZAJENIEM?</strong></p>
<p>Co się rozumie przez przyzwyczajenie? Można je zdefiniować jako nawyk umysłu lub skłonność do myślenia czy kierowania działaniem według pewnych uprzednio i zazwyczaj stosowanych zasad. Nawyki mają ogromną moc w kierunku dobra i zła. Przysłowie mówi: &#8222;Siejesz myśl a zbierasz pobudkę, siejesz pobudkę a zbierasz czyn, siejesz czyn a zbierasz skłonność, siejesz skłonność a zbierasz nawyk, siejesz nawyk a zbierasz charakter, siejesz, charakter a zbierasz przeznaczenie&#8221;. Nawyk rodzi zamiłowanie do wykonywanego czynu. Nawyk niekontrolowany, kieruje naszym ogólnym postępowaniem &#8211; naszymi myślami, mową, gestami, tonem głosu, ruchami, ubiorem, zwyczajem, itp.</p>
<p>Pewien wybitny pisarz powiedział: &#8222;Strzeż. się przyzwyczajenia. Przyzwyczajenie jest najbardziej znaczącym słowem, jakie znajduje się-w angielskim słownictwie. Poproś jakiegoś artystę, aby ci je wymalował ognistymi literami, i powieś je na ścianach swego pokoju tam, gdzie twój wzrok dostrzeże jego posłanie, gdy będziesz się udawał na spoczynek i gdzie będzie mogło znowu cię powitać wraz ze wschodem słońca. Spoglądaj na nie dopóki nie zostanie głęboko wyryte w świątyni twej duszy, właśnie tam gdzie lampa życia może rzucić swe czerwone światło na nie. Przyzwyczajenie jest twoim przekleństwem lub błogosławieństwem, ono cię zwycięży lub umożliwi ci zwycięstwo. Obecnie przekształca cię ono w pochlebcę lub w księcia wolności. Teraz albo opasujesz swą duszę więzami smutku, albo budujesz powóz, który zawiezie cię do raju. Dobre przyzwyczajenia są tak samo skuteczne do wyzwolenia, jak złe do zniewolenia i udręczenia. Człowiek może zdecydowanie wyrabiać w sobie nawyk czystości, uczciwości, wierności do tego stopnia, że będzie oddychał atmosferą Boskości tak jak swoim ojczystym powietrzem, aż ostatecznie stanie się specjalistą i mistrzem, melodii przez lata nieugięcie ćwiczonej&#8221;.</p>
<p><strong>&#8222;PRZEMIEŃCIE SIĘ&#8221;</strong></p>
<p>Niewątpliwie, moc przyzwyczajenia w wielkiej mierze prowadzi zarówno ku dobremu, jak i ku złemu, lecz nie zapominajmy o tym, że woła. ludzka choćby najsilniejsza czy ustawicznie ćwiczona może mieć swoje największe osiągnięcie i najbardziej korzystne efekty tylko wówczas, gdy znajduje się w szkole Chrystusowej &#8211; gdy jest pouczana przez Boga. To przez prawdę Jego Słowa jesteśmy uświęcani, pouczani i naprawiani (Jana 17:17; 2 Tym. 3:14-17). Jeżeli chcemy być &#8222;wyuczeni przez Pana&#8221; (Iz. 54:13), powinniśmy pokutować za grzech (Dz. Ap. 17:30), wierzyć w Jezusa Chrystusa jako naszego Zbawiciela i przyjąć Go jako naszego Dobrego Pasterza, starannie postępując według Jego kierownictwa (Jana 3:15, 16; 10:4, 5, 9; 14: 6; 1 Piotra 2:21), poświęcając się zupełnie Bogu. by czynić Jego wolę i trwać w dochowaniu Im. bezwzględnej wierności (Przyp. 23:26; Mar. 12: 30; Rzym. 12:1; Żyd. 10:7). To oznacza, że powinniśmy &#8222;podbić każdą myśl pod posłuszeństwo Chrystusowe&#8221; (2 Kor. 10:5), gdyż mamy &#8222;przemienić się przez odnowienie umysłu&#8221; (Rzym. 12:2). Nikt nie będzie dostatecznie przystosowany do życia wiecznego, jeżeli jego serce nie będzie w harmonii z Bogiem. &#8222;Jak człowiek myśli w sercu swoim, takim też jest&#8221;.</p>
<p>Prawdopodobnie niewielu jasno zdaje sobie z tego sprawę, jak nieodzowna jest przemiana w podobieństwo Chrystusa &#8211; rozwinięcie prawdziwego chrześcijańskiego charakteru odpowiednio przygotowanego do życia wiecznego. Wydaje się, że wielu spośród wyznaniowych chrześcijan zbyt mało zwraca uwagi na napomnienie &#8222;z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie&#8221; (Filip. 2:12). Musimy &#8222;bojować on dobry bój wiary&#8221;, jeśli chcemy &#8222;chwycić się żywota wiecznego&#8221; (1 Tym. 6:12). Musimy &#8222;odwrócić się od [unikać] złego a czynić dobre&#8221; (1 Piotra 3:11), co oznacza pozbycie się wielu złych przyzwyczajeń i wyrabianie wielu dobrych. Musimy je przezwyciężyć, jeżeli chcemy być uznani za zwycięzców. &#8222;A przeto każdy z nas sam za się odda rachunek Bogu&#8221; (Rzym. 14:12).</p>
<p>Powinniśmy pamiętać, że każda myśl i każdy oczyn wywierają na nas wrażenie i oddziaływają na nasz charakter. Każda właściwa myśl i czyn przyczyniają się do wyrobienia charakteru w sprawiedliwości, natomiast każda zła myśl i czyn i każde okłamywanie samego siebie przyczynia się do wyrobienia i utrwalenia nieprawego charakteru. A gdy został przyjęty zły sposób postępowania i jest ciągle praktykowany &#8211; gdy sumienie jest tłumione, Pismo Święte i rozsądek są wypaczane w celach samolubnych, serce jest oszukiwane a sprawiedliwy sąd jest powstrzymywany &#8211; któż potrafi przewidzieć pokutę i poprawę takiej osoby?</p>
<p>Uporczywie rozmyślni grzesznicy godzą się na nieustanny rozwój złych przyzwyczajeń i w ten sposób rozwijają swe charaktery tak odalekie od harmonii z Bogiem i sprawiedliwością, że w końcu zupełnie nie będą się nadawać do życia wiecznego i ostatecznie zasługiwać tylko na zniszczenie (Żyd. 6:4-6; Ps. 145:20; 2 Tes. 1:8, 9; 2 Piotra 2:1). Jak tacy będą mogli &#8222;ujść przed sądem ognia piekielnego&#8221; &#8211; gehenny &#8211; wiecznego zniszczenia lub unicestwienia, &#8222;drugiej śmierci&#8221; (Mat. 23:33; Obj. 20:14; 21:8)? Bóg nie zezwoli, by ktokolwiek żył wiecznie mając wolę utwierdzoną w nieprawości.</p>
<p>Jak odpowiedzialne stanowisko zajmują ci, którzy budują swoje i innych charaktery! Pamiętajmy, że nasze charaktery są objawiane oprzez nasze życiowe przyzwyczajenia. Każda odobra, zła, obojętna myśl lub czyn, nawet te najmniejsze, zmierzają do wytworzenia nowego przyzwyczajenia lub do utrwalenia poprzednio nabytego przyzwyczajenia. Jak wobec tego ważne jest, aby nasze myśli i czyny nie były daremne, bezcelowe, lecz celowe (1 Kor. 10:31)! A nade wszystko, jak ważne jest, aby nasze charaktery były &#8222;nie przypodobane temu światu, ale przemienione [zmienione, zreformowane] przez odnowienie umysłu&#8221; (Rzym. 12:2), abyśmy odrzucając zło i wszelkie inne wpływy, które skłaniają ku złemu, odebrali od Niebiańskiego Ojca przez Jego Słowo, &#8222;&#8230; ducha zdrowego zmysłu&#8221;, &#8222;&#8230; zmysł Chrystusowy&#8221; (2 Tym. 1:7; 1 Kor. 2:16)!</p>
<p><strong>JAK PRZEZWYCIĘŻYĆ ZŁE NAWYKI</strong></p>
<p>Najpierw musimy stwierdzić, że posiadamy złe przyzwyczajenia i jakie. Wymaga to starannej samoegzaminacji w świetle prawdy i właściwych wzorców (2 Kor. 13:5; Efez. 5:10, 15). Złe nałogi można uszeregować od zniewalającej skłonności do tytoniu, alkoholu i narkotyków, od przesady wypowiadania &#8222;niewinnych kłamstw&#8221; do zwykłego kłamstwa, oszustwa i obłudy, od obmowy i kłótni do walki na pięści i cielesnych obrażeń, od używania bez zezwolenia rzeczy należących do innych ludzi do kradzieży i innych form rabunku. Po odkryciu swoich złych nawyków, kategorycznie musimy stawić im czoła i szczerze pragnąć uwolnienia się od nich.</p>
<p>Zanim nawyki zostaną wyrobione i utrwalone upływa pewien okres czasu. Stare przysłowie hiszpańskie mówi: &#8222;Z początku nawyki są jak pajęczyny, a później jak liny&#8221;. Inne przysłowie mówi: &#8222;Przyzwyczajenie jest jak lina, codziennie splatamy jej nitki, dopóki nie stanie się tak mocna, że nie możemy jej rozerwać&#8221;. Bardzo trudno jest pozbyć się złych nawyków! Lecz nie zniechęcaj się &#8211; z odpowiednią pilnością i wytrwałością, wcześniej lub później, nawet liną można rozerwać! Nawet wymowa angielskiego słowa h-a-b-i-t (przyzwyczajenie) jest dwuznaczna, bo jeśli odejmiemy <em>h</em> pozostanie <em>abit</em>, jeśli odejmiemy <em>a</em> pozostanie <em>bit</em> (wędzidło), jeśli odejmiemy <em>b</em> pozostanie jeszcze <em>it</em> (to)!</p>
<p>Im wcześniej zaczniemy pozbywać się złego przyzwyczajenia, tym łatwiej będzie można się go pozbyć. Złe przyzwyczajenia, które pozostaną nienaruszone, będą coraz silniejsze. W coraz większym stopniu będą nas tyranizować, kontrolować nasze codzienne życie, żądając zupełnego podporządkowania się im. Ostatecznie staniemy się ich niewolnikami i jeżeli jesteśmy bardzo nieostrożni, to polubimy je. Jeśli się ich nie pozbędziemy, z biegiem czasu one zwiążą nam ręce i nogi.</p>
<p><strong>MOC PRZYZWYCZAJENIA</strong></p>
<p>Pewnego razu jakiś ojciec chciał wpoić swemu synowi mądrość dotyczącą bezzwłocznego przezwyciężania niektórych złych przyzwyczajeń, jakie syn rozwijał i przez powtarzanie czynił je częścią swego charakteru. Wziął go więc na spacer do lasu. Zatrzymali się pod wielkim klonem, gdzie wyrastało wiele młodych klonów. Ojciec poprosił swego syna, aby wyrwał jedną młodą sadzonkę, co chłopiec z łatwością uczynił. Wówczas ojciec wskazał na drzewko o wysokości około 60 centymetrów i poprosił go, aby i to wyrwał. Z wielkim wysiłkiem udało się chłopcu spełnić prośbę ojca. Następnie poprosił go ojciec o wyrwanie wielkiego drzewa. Chłopiec stanął zdumiony taką prośbą. Wtedy ojciec wyjaśnił mu, w jaki sposób powinien on wykorzeniać swe złe przyzwyczajenia, zanim one staną się tak wielkie i osiągną taką moc, jako część jego charakteru, że prawie niemożliwe będzie uwolnienie się od nich.</p>
<p>Podobno najlepszym sposobem pozbywania się złego nawyku jest nie tylko podjęcie wysiłków w celu uwolnienia się od niego, lecz zastąpienie go dobrym przyzwyczajeniem. Powinniśmy &#8222;nie dać się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężać&#8221; (Rzym. 12:21). W ten sposób wadę charakteru można zawsze stopniowo usunąć przez rozwój i praktykowanie przeciwstawnej zalety. I tak nowe, dobre przyzwyczajenia zostaną ukształtowane i stopniowo będą usuwać i zajmować miejsca przeciwnych im złych przyzwyczajeń.</p>
<p><strong>CZTERY ZASADY</strong></p>
<p>Wybitny psycholog William James uważa, że stare niepożądane przyzwyczajenie możesz zastąpić nowym pożądanym przyzwyczajeniem. Radzi on: W przyswajaniu nowego przyzwyczajenia czy też w pozbywaniu się starego należy pamiętać o czterech podstawowych zasadach:</p>
<ol>
<li>Musisz zadbać o to, aby podjąć te starania wykazując silną inicjatywę, o ile to tylko jest możliwe.</li>
<li>Nigdy nie pozwól, aby zaistniał jakikolwiek wyjątek, aż do czasu, gdy nowe przyzwyczajenie będzie już mocno utwierdzone w twoim życiu a stare wykorzenione.</li>
<li>Staraj się skorzystać z pierwszej nadarzającej się okazji w odpowiedzi na każde podjęte przez ciebie postanowienie.</li>
<li>Trwaj w gotowości do podjęcia wysiłku, codziennie bez przymusu wykonując krótkie ćwiczenia.</li>
</ol>
<p><strong>NAWYK MARTWIENIA SIĘ</strong></p>
<p>Dla ilustracji, przypuśćmy, że chciałbyś przezwyciężyć zły nawyk martwienia się. Przez wiele lat praktykowałeś go, aż głęboko zakorzenił się w tobie jako część charakteru. Zdajesz sobie sprawę z tego, że twój nawyk martwienia i niepokojenia się, o to co się wydarzy lub mogłoby się wydarzyć, utrzymuje cię w niespokojnym stanie umysłu i w napięciu nerwowym. Prowadzi do zburzenia pokoju serca i umysłu, którego Pan udziela swoim uczniom, tym którzy w pełni Jemu ufają jako swemu Pasterzowi (Jana 14:27; Filip. 4:6, 7). Napełnia on twój umysł wątpliwościami, obawami, trwogą, błędnym zrozumieniem, lękami i przygnębiającymi przeczuciami, a to utrudnia ci wyznawanie właściwej wiary w Boga i skuteczne służenie Jemu. Dlatego też szczerze chciałbyś przełamać ten zły nawyk.</p>
<p>Niektórzy popełniają błąd usprawiedliwiając się lub przymykając oczy na niego i określając ten nawyk jako właściwe zainteresowanie lub troskliwość. Lecz zmiana określenia nie zmienia faktu, gdyż w rzeczywistości oni się martwią. Pewne stare przysłowie dowodzi jak bezowocne jest martwienie się: &#8222;Martwienie się jest jak kołysanie się w bujaku &#8211; masz coś do zrobienia, ale nigdy tego nie zrobisz&#8221;.</p>
<p>Najbardziej człowiek się martwi i trapi tym, czego w żaden sposób nie może zmienić. Profesor mojej starej uczelni powiedział swoim studentom jak nierozsądne jest martwienie się, tymi słowy: &#8222;Są tylko dwa rodzaje spraw, którymi można się martwić, sprawy, w których nie możesz pomóc i te, w których możesz pomóc. Nierozsądne jest martwienie się sprawami, w których nie możesz dopomóc, gdyż to ani trochę nie zmieni sytuacji, i tak samo nierozsądne jest martwienie się sprawami, w których. możesz pomóc &#8211; natychmiast zajmij się nimi i udzielaj pomocy&#8221;.</p>
<p>Większość spraw, którymi ludzie się zamartwiają, w rzeczywistości nigdy nie nastąpi. Jak pewien Holender z Pensylwanii kiedyś tak się wyraził: &#8222;Och kłopoty, martwiliśmy się o to, co nigdy się nie wydarzyło&#8221;. Przypominamy poemat (w wolnym tłumaczeniu) z naszej książki &#8222;Poems of Dawn&#8221;, str. 302, pod tytułem:</p>
<p><strong>GRANITOWY MUR</strong></p>
<p><em>Doszedłem do granitowego muru,<br />
Nie mogłem go rozbić ani wygiąć,<br />
Próbowałem go obejść dookoła<br />
Wydało się, iż jest bez końca.</em></p>
<p><em>Usiłowałem wspiąć się na niego,<br />
Lecz ściany jego były zbyt strome.<br />
Usiłowałem podkopać się pod nim,<br />
Ale fundament był za głęboki.</em></p>
<p><em>Zwróciłem się ze swym problemem do Pana<br />
I powierzyłem, go Jego uwadze,<br />
Gdy ponownie szukałem tego muru<br />
Nigdzie go już nie było.</em></p>
<p>Zauważmy jak wyżej wymienione cztery zasady mogą nam pomóc w przezwyciężaniu złego nawyku martwienia się.</p>
<p><strong>WYKAZANIE PEŁNEJ INICJATYWY PRZECIW MARTWIENIU SIĘ</strong></p>
<p>1. Podejmując wobec siebie silną inicjatywę o ile tylko jest to możliwe, najpierw powinieneś udać się w modlitwie do Boga przez Chrystusa, zapewniając Go o swojej szczerej chęci przezwyciężenia tego złego nawyku martwienia się, prosząc o niezbędną instrukcję, kierownictwo i zwycięską moc, która sprawia że wszystko staje się możliwe. Powinieneś modlić się w zupełnym upewnieniu wiary, polegając na tak niezawodnych obietnicach jak: &#8222;Pan udziela, i nie odmawia, co jest dobrego, tym, którzy chodzą w niewinności&#8221; (Ps. 84:12). ON ma upodobanie i &#8222;da rzeczy dobre tym, którzy Go proszą&#8221; (Mat. 7:11), oraz &#8222;Bóg mój napełni wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego, chwalebnie, w Chrystusie Jezusie (Filip. 4:19). Jeśli jeszcze nie przyjąłeś Jezusa jako swego Zbawiciela i nie poświęciłeś swego życia Bogu, uczyń to, gdyż to jest główny warunek otrzymania prawdziwego pokoju Bożego przez Chrystusa (Rzym. 5:1, 2; Filip. 4:6, 7).</p>
<p>Następnie powinieneś dla zachęty studiować Słowo Boże, szczególnie wiele jego wersetów odnoszących się do pogody ducha, spokoju, odpoczynku serca i umysłu, pokoju i ufności (np. Ps. 119:165; Przyp. 3:2, 5, 6; Iz. 26:3; 32:17; Jana 14:27; Filip. 4:7; Kol. 3:15), pamiętając zawsze o tym, że Bóg cię miłuje i chce, abyś i ty Go miłował i posiadał Jego pokój. Bóg chce abyś stał się jak On miłym i pogodnym i że On, &#8222;sprawuje w was chcenie, i skuteczne wykonanie według upodobania swego&#8221; (Filip. 2:13) &#8211; jeżeli tylko pozwolisz Mu to uczynić i będziesz z Nim współpracował. A im więcej będziesz badał i przyswajał sobie kosztownych obietnic, które należą do ciebie, jako do poświęconego dziecka Bożego oraz dostrzegał i doceniał wartości cnót, szczególnie wiary, odwagi i pokoju, które jeśli są praktykowane, będą przeciwstawiać się zmartwieniom przybierającym różne formy w zależności od siły twojej inicjatywy.</p>
<p>Inny sposób wzmocnienia twej inicjatywy &#8211; w zgodzie ze wskazówkami zamieszczonymi u Jakuba 5:16 &#8211; polega na wyznaniu twej wady martwienia się, jednemu lub więcej braciom, w miarę możności na zebraniu świadectw, informując o swej walce z nią i o swym zdecydowaniu w pokonywaniu jej łaską Bożą i proszeniem braci o pomoc oraz modlitwę. Poinformowanie o tym współczujących niewierzących czasem okazuje się także pomocne). Ale nie należy popełnić błędu, jaki zrobiła pewna siostra, gdy wyznając swoją wadę, skłonności do przesadzania, i prosząc o modlitwy za nią, wyraziła się następująco &#8222;Wylewam wiele beczek łez nad tą wadą&#8221;. Upewnij się, wyznając swój grzech polegający na braku pełnej ufności do swego Niebiańskiego Ojca, martwiąc się o to, co powierzyłeś Jemu, że nie martwisz się dodatkowo w tym czasie, gdy tak postępujesz.</p>
<p><strong>NIE POZWALAJĄC SOBIE NA ZMARTWIENIE</strong></p>
<p>2. Przez rozwijanie nowego przyzwyczajenia przez zastępowanie wad, które towarzyszą zmartwieniu (takie jak: brak ufności do Boga i Jezusa, niedowierzanie, niepokój, nerwowość, trwoga, lęk, złe poczucie itp.) przeciwstawnymi im zaletami charakteru, wypierającymi te wady (takie jak: ufność, zaufanie, upewnienie, pokój, pogoda ducha, spokój itp.), nigdy nie powinniśmy dopuścić do popadnięcia choć raz w zmartwienie. Mając to na uwadze, że jak człowiek myśli w sercu swoim, takim też jest, a gdy jesteśmy kuszeni aby się martwić, powinniśmy natychmiast tak skierować nasze myśli na drogocenne obietnice Słowa Bożego, aby rozproszyć nawyk martwienia się.</p>
<p>Możesz być kuszony, aby nadmiernie troszczyć się, martwić się o takie rzeczy jak pokarm, napój, ubiór, mieszkanie, pracę, zabezpieczenie na starość itp., te właśnie rzeczy, o których Jezus powiedział, że nie mamy się martwić (Mat. 6:24-34). Zwróćmy uwagę na zapewnienie Jezusa wyrażone w w. 8, &#8222;wie Ojciec wasz, czego potrzebujecie, pierwej niż byście wy go prosili&#8221;. Zwróć się zatem ze swymi problemami do Ojca, &#8222;Wszystko staranie wasze y/rzuciwszy nań, gdyż On ma pieczę o was&#8221; (1 Piotra 5:7). &#8222;Spuść na Pana drogę twoją a ufaj w nim, a on wszystko uczyni&#8221; (Ps. 37:5). &#8222;Ufaj w Panu ze wszystkiego serca twego a na rozumie twoim nie spolegaj. We wszystkich drogach twoich znaj Go a On prostować będzie ścieżki twoje&#8221; (Przyp. 3:5, 6). &#8222;Od Pana bywają sprawowane drogi człowieka dobrego a droga jego podoba Mu się, gdy upadnie nie stłucze się, albowiem Pan trzyma go za rękę jego&#8221; (Ps. 37:23, 24).</p>
<p>Jeśli więc walczysz ze złym nałogiem martwienia się i starannie praktykujesz przeciwstawne dobre przyzwyczajenie okazywania zupełnej ufności i upewnienia w wierze, pokoju serca i umysłu oraz przyjemnego odpoczynku pod miłościwą opieką swego Ojca, z silnym postanowieniem, by już więcej się nie martwić &#8211; to nie zniechęcaj się, gdy czasem w tej walce, szczególnie na jej początku, potkniesz się i upadniesz. Bóg trzyma cię za rękę (jeżeli tylko Mu na to pozwalasz) i On cię znowu podźwignie (jeśli będziesz z Nim współpracował). &#8222;Wiele złego przychodzi na sprawiedliwego, ale z tego wszystkiego wyrywa go Pan&#8221; (Ps. 34:20). &#8222;Bo choć siedemkroć upada sprawiedliwy, przecie zaś powstaje&#8221; (Przyp. 24:16). &#8222;A to jest zwycięstwo, które zwyciężyło świat, wiara nasza&#8221; (1 Jana 5:4).</p>
<p>Zacznij z wiarą spoglądać na Boga a twoja rzekoma potrzeba martwienia się będzie stopniowo zanikać. W chrześcijańskim życiu rzeczywiście nie ma miejsca na zmartwienie, gdyż &#8222;tym którzy miłują Boga, wszystkie rzeczy dopomagają ku dobremu&#8221; a &#8222;jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam?&#8221; (Rzym. 8:28, 31). Ci, którzy martwią się, faktycznie obrażają Boga i objawiają swój brak wiary, czyli zaufania lub ufania Jemu. Zmartwienie jest tym wrogiem, który powinien zostać odparty przy każdym zbliżaniu się do nas.</p>
<p><strong>NATYCHMIASTOWE ZAPRZESTANIE MARTWIENIA SIĘ</strong></p>
<p>3. Zgodnie z trzecią zasadą powinniśmy skorzystać z najbliższej okazji, aby zaprzestać martwienia się i rozwijać silną wiarę &#8211; ufność lub zaufanie &#8211; w naszego Ojca i w Jego opatrznościową opiekę. TERAZ jest właściwy czas na rozpoczęcie przezwyciężania tego złego nawyku polegającego na martwieniu się (Kaz. 9:10). Nie odkładaj tego na potem. &#8222;Zwlekanie jest złodziejem czasu&#8221;.</p>
<p><strong>CODZIENNE ĆWICZENIE W ZWALCZANIU MARTWIENIA SIĘ</strong></p>
<p>4. &#8222;Dobrze czyniąc nie słabiejmy&#8221; (Gal. 6:9), codziennie &#8222;bojuj on dobry bój wiary&#8221; (1 Tym. 6:12), pamiętając o tym, że &#8222;kto wytrwa do końca, ten zbawion będzie&#8221; (Mat. 24:13). Codzienne praktykowanie prawdziwej wiary w Boga (gdyż &#8222;bez wiary nie można podobać się Bogu&#8221; &#8211; Żyd. 11:6), nadziei zwycięstwa (która trzyma się jak kotwica &#8222;bezpieczna i pewna&#8221; &#8211; Żyd. 6:19) oraz doskonałej miłości (która &#8222;precz wyrzuca bojaźń, bo bojaźń ma udręczenie&#8221; &#8211; udręczenie zmartwienia, niepokoju, powątpiewania, złych przeczuć, obawy o przyszłość, strasznych przewidywań, itp. 1 Jana 4: 18), da nam zwycięstwo. Takie postępowanie nie pozostawi żadnego miejsca dla zmartwienia a tym sposobem zupełnie przełamie ten zły nawyk.</p>
<p>Jakąż cudowną siłę czerpiemy z Boskiej obietnicy zawartej w proroctwie Izajasza 26:3, 4! &#8222;Człowieka spolegającego na tobie zachowywasz w pokoju, w pokoju mówię, bo w tobie ufa. Miejcie nadzieję w Panu aż na wieki; boć w Panu, w Panu jest skała wieczna&#8221; &#8211; [skała wieków, zobacz uwagę na marginesie].</p>
<p>Te same cztery zasady mogą być zastosowane i do innych, wielkich lub małych, złych przyzwyczajeń. Zastosowanie dyscypliny, samokontroli i wytrwałości, nawet przy mało znaczących przyzwyczajeniach (Pieśni Sal. 2:15), przyniesie szczególne korzyści. Można to przyrównać do składek ubezpieczeniowych, jakie ktoś płaci za swój dom. Może mu się wydawać, że jest to nieopłacalne, bo nigdy mu się one nie zwrócą. Lecz w przypadku pożaru jego uprzednie wpłaty zabezpieczą go przed poważną stratą.</p>
<p>Podobnie ktoś, kto obecnie przez skoncentrowaną uwagę, energiczną wolę i wyrzeczenie się zbędnych rzeczy, przełamuje codziennie swoje złe przyzwyczajenia a na ich miejscu rozwija odpowiednie dobre przyzwyczajenia, będzie we właściwym czasie zbierał plon dobrego charakteru a przez łaskę Boża. życie wieczne w Królestwie Bożym, przez swego Zbawiciela Jezusa Chrystusa (2 Piotra 1:5-11). Taki, jak mocna wieża, będzie stał niewzruszony pośród burz życiowych, gdy wszystko wokół niego będzie upadać.</p>
<p><span style="color: #808080;"><em>TP ’87,117-122; BS ’73,74.</em></span></p>
<hr />
<h1 style="font-weight: 400;"><span style="color: #000080;"><strong>Przezwyciężanie nałogu palenia tytoniu</strong></span></h1>
<p><strong>POŚWIĘCONY</strong> chrześcijanin przez Chrystusa przedstawił swoje ciało jako ofiarę żywą, świętą (usprawiedliwioną przez wiarę w przelaną za niego krew Jezusa i dlatego), przyjemną Bogu, co jest jego rozumną służbą (Rzym. 12:1). Taki chrześcijanin zdaje sobie sprawę, że jego ciało obecnie jest świątynią Bożą, że Duch Boży mieszka w nim i nie powinien plugawić tej świątyni Bożej (1 Kor. 3:16, 17; 6:19, 20).</p>
<p>Po poświęceniu się Bogu wszyscy dowiadujemy się w świetle Jego Słowa, że w naszym upadłym stanie ciągle jeszcze posiadamy więcej lub mniej złych nawyków, których musimy się pozbyć &#8211; mamy ich więcej niż z początku zdaliśmy sobie z tego sprawę. Szczerze pragniemy &#8222;oczyścić samych siebie od wszelakiej zmazy ciała i ducha&#8221;, dopełniając świątobliwości w bojaźni Bożej [pełną czci oceną Jego wielkość] 2 Kor. 7:1. Jeśli pragniemy przybliżyć się do Boga &#8222;z prawdziwym sercem w zupełności wiary&#8221;, to musimy mieć &#8222;oczyszczone serce od sumienia złego i omyte ciało wodą czystą&#8221; &#8211; &#8222;omyciem wody przez słowo&#8221; (Żyd. 10:22, 23; Efez. 5:26; Jana 3:5; 15:3).</p>
<p>Przypuśćmy, że ktoś stając się jednym z drogich dzieci Bożych obarczony jest nałogiem palenia tytoniu. Lecz odtąd chce on żyć nie dla siebie, ale dla Boga i Jezusa, który odkupił go tak wielką ofiarą (2 Kor. 5:15; 1 Piotra 4:2-6) i który oferuje mu życie wieczne. Pragnie on we wszystkich sprawach IM przypodobać się i być &#8222;przykładem wiernych&#8221; (1 Tym. 4:12). Wie, że palenie tytoniu jest szkodliwe dla zdrowia i zdaje sobie sprawę, że nie może palić &#8222;ku chwale Bożej&#8221; (1 Kor. 10:31), tak więc szczerze pragnie odzwyczaić się od tego złego nałogu, gdyż przyznaje, że w rzeczywistości jest to jedna z form grzechu przeciwko swemu poświęceniu się Bogu.</p>
<p>Używanie tytoniu jest pożądliwością (pragnieniem) ciała, uznaną zarówno przez lekarzy jak i powszechnie przez ludzi, za szkodliwą dla fizycznego zdrowia. Również jest ona szkodliwa dla duchowego dobra. Powiedziano nam, abyśmy &#8222;powstrzymywali się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciw duszy&#8221; (1 Piotra 2:11). Im dłużej będziemy studiować Pismo Święte i starać się przemieniać (Rzym. 12:2) według wspaniałych wzorców prawdziwego życia chrześcijańskiego, tym bardziej będziemy pragnęli przezwyciężyć ten zły nałóg, który stanowi zarówno cielesny jak i duchowy grzech. Palenie tytoniu także przeszkadza nam w służbie Ewangelii, gdyż wiele osób nieżyczliwie będzie przyjmować nasze przedstawianie Ewangelii wiedząc, że nie przezwyciężyliśmy tego nałogu.</p>
<p>Można grzeszyć przeciw fizycznym jak i przeciw duchowym prawom Bożym. Jezus dokonując fizycznych uzdrowień często łączył chorobę z grzechem (zobacz np. Mat. 9:2-7). A po uzdrowieniu przy sadzawce Betesda niedołężnego człowieka z jego słabości, Jezus dowiódł, że to grzech doprowadził go do kalectwa, bo powiedział do niego &#8222;nie grzesz więcej, aby co gorszego na cię nie przyszło&#8221; (Jana 5:14).</p>
<p>Także i obecnie wiele chorób fizycznych jest skutkiem grzeszenia przeciwko fizycznym prawom Bożym. Jeśli masz możliwości wyboru a mimo to wielokrotnie (zwłaszcza świadomie) spożywasz szkodliwe pokarmy i napoje, czy nawet dobre pokarmy w nadmiarze, to grzeszysz przeciwko własnemu ciału i w odpowiednim czasie poniesiesz takie lub inne złe następstwa. Udowodniono, że nikotyna i smoły pochodzące z palenia tytoniu w różny sposób szkodzą zdrowiu i są główną przyczyną raka płuc, jak również czynnikiem potęgującym wiele innych dolegliwości. &#8222;Bo kto sieje ciału swemu, z ciała żąć będzie skażenie&#8221; (Gal. 6:8). &#8222;Niechże tedy nie króluje grzech w śmiertelnym ciele waszym, żebyście mu posłuszni byli w pożądliwościach jego&#8221; (Rzym. 6:12). &#8222;Wszelka niesprawiedliwość jest grzech&#8221; (1 Jana 5:17). &#8222;Ocućcie się ku sprawiedliwości a nie grzeszcie&#8221; (1 Kor. 15:34).</p>
<p>Palenie tytoniu jest pragnieniem doznania cielesnego zadowolenia, zaspokojenia swoich zmysłowych, fizycznych, cielesnych pożądliwości. Zanim zostaliśmy ożywieni przez Świętego Ducha Bożego, &#8222;chodziliśmy według zwyczaju świata tego &#8230; między którymi i my wszyscy obcowaliśmy niekiedy w pożądliwościach ciała naszego, czyniąc to, co się podobało ciału i myślom i byliśmy z przyrodzenia dziećmi gniewu, jako i drudzy&#8221; (Efez. 2:1-3). Lecz Apostoł Piotr mówi nam &#8222;Aby już więcej nie cielesnym pożądliwościom, ale woli Bożej żył ostatek czasu w ciele. Albowiem dosyć nam, żeśmy przeszłego czasu żywota popełniali lubości pogan &#8230; Jako synowie posłuszni, którzy się nie przypodobywacie przeszłym w nieumiejętności waszej pożądliwościom; Ale jako ten, który was powołał, święty jest, i wy bądźcie świętymi we wszelkim obcowaniu&#8221; (1 Piotra 4:2, 3; 1:14, 15).</p>
<p>Doznając w świetle Słowa Bożego i ożywczego wpływu Jego świętego Ducha, szczerego pragnienia przezwyciężania złego nałogu palenia tytoniu, dziecko Boże powinno postąpić w zdecydowany i bezkompromisowy sposób z tym swoim wrogiem ciała i ducha jak i z innymi swoimi złymi nałogami. Bóg zarządził, że &#8222;grzech nad wami panować nie będzie&#8221; (Rzym. 6:14), i obiecał, że &#8222;Jeźlibyśmy wyznali grzechy nasze, wiernyć jest Bóg i sprawiedliwy, aby nam odpuścił grzechy i oczyścił nas od wszelkiej nieprawości&#8221; (1 Jana 1:9).</p>
<p>Możesz toczyć ciężką walkę ze swoimi cielesnymi pożądliwościami, lecz pamiętaj o Boskiej obietnicy oczyszczania cię i spolegaj na Jego mocy, która jest dostateczna i nigdy nie zawodzi. Natychmiast przerwij swój zły nałóg palenia tytoniu. Zazwyczaj przez kilka pierwszych dni toczy się najtrudniejszą walkę. W większości przypadków po pięciu dniach pożądanie jest wyraźnie mniejsze, a po dziesięciu dniach możesz być pewny zwycięstwa. Wypijaj sześć do ośmiu szklanek wody pomiędzy posiłkami, by wypłukać nikotynę ze swego ciała. Nie siadaj w wygodnym fotelu po posiłkach, gdyż to zachęca do palenia. Wyjdź, przespaceruj się, oddychaj głęboko i bądź tak aktywnym jak tylko to jest rozsądnie możliwe. Przez pewien czas, szczególnie przez pierwsze dwa tygodnie dobrym sposobem jest unikanie tak dalece, o ile to jest rozsądnie możliwe, wszelkich posiłków mięsnych, smażonych pokarmów, przypraw i deserów &#8211; żadnych cukierków, ciast, ciasteczek lub lodów. Należy jadać wszelkie owoce, ziarna, warzywa, orzechy. Pokarmy nie gotowane zawierają więcej witamin niż gotowane a owoce są najlepszym pokarmem na oczyszczenie krwi. W księgarniach dostępne są broszury z pomocnymi wskazówkami w tej sprawie.</p>
<p>Znajdziesz wiele pomocy stosując te cztery zasady, które zostały podane w poprzednim artykule. Gdy porzucisz nałóg palenia tytoniu, bądź stanowczym, by nigdy do niego nie powrócić. Nigdy nie poddaj się pokusie zapalenia &#8222;tylko jeszcze jednego papierosa&#8221;. Nie bądź takim jak Mark Twain, który powiedział, &#8222;Łatwo jest przestać palić, ja robię to sto razy na dzień&#8221;. Skieruj swoje uczucia ku wyższym rzeczom (Koi. 3:2). Ciesz się z tego, że uwolniłeś się z niewoli tego nałogu i nie wracaj do tych słabych i nędznych żywiołów i do wynikającej z nich niewoli (Gal. 4:9). Nie tęsknij do tego, co z zadowoleniem porzuciłeś dla Pana. Przypomnij sobie o żonie Lota!</p>
<p>O ile to jest rozsądnie możliwe unikaj zadymionego powietrza i palących przyjaciół, nigdy nie bierz pierwszego papierosa, ale mów &#8222;Nie, dziękuję, przestałem palić&#8221;. To wzmocni twoją pozycję u przyjaciół i również- u siebie samego. Nigdy nie pozwól się osłabić ani ponownie usidlić.</p>
<p>Zwróć uwagę na następującą wypowiedź podaną w czasopiśmie &#8222;These Times&#8221; z lipca 1973 roku:</p>
<p><strong>NIE MA BEZPIECZNEGO POZIOMU PALENIA TYTONIU</strong></p>
<p>&#8222;Nie ma takiego poziomu palenia tytoniu, który byłby bezpieczny&#8221; mówi dr Alton Ochsner, starszy, konsultant w Oddziale Chirurgicznym Kliniki Ochsnera.</p>
<p>Dr Ochsner, uprzednio także profesor chirurgii na Uniwersytecie w Tulane i jeden z pierwszych autorytetów medycznych zajmujących się badaniem skutków palenia tytoniu, podał swoje oświadczenie w marcowym numerze czasopisma &#8222;Smoke Signals&#8221;.</p>
<p>Według dr Ochsnera, najlepszym sposobem uniknięcia złych skutków palenia tytoniu jest całkowite zaprzestanie palenia. &#8222;Mając duże doświadczenia w leczeniu pacjentów, jestem przekonany, że najlepszym sposobem zaprzestania palenia jest całkowita abstynencja a nie tylko ograniczanie palenia&#8221; mówi dr Ochsner, który dokonał około 2500 operacji u pacjentów chorych na raka płuc.</p>
<p>&#8222;Szczególnie jest to istotne u tych osób, które dużo paliły i nastąpiły u nich zmiany, które czynią ich bardziej wrażliwymi na skutki ciągłego palenia, nawet wówczas, gdy ograniczyli palenie tytoniu&#8221;. Dr Ochsner mówi, że u niektórych osób cofnęły się oznaki głodu nikotynowego. Natomiast główny problem stanowią próby przełamania zwyczaju ponawiania palenia papierosów. Ten zwyczaj jest powodem, że &#8222;przez długi okres czasu, były palacz może mieć chęć zapalenia papierosa&#8221;, mówi dr Ochsner.</p>
<p>&#8222;Bezwzględnie nie należy się zaciągać, ponieważ w takim przypadku istnieje możliwość powrotu do palenia. Dla nałogowego palacza zapalić jednego papierosa jest tak samo ryzykowne, jak dla alkoholika wypić jeden kieliszek&#8221;.</p>
<p><span style="color: #808080;"><em>TP ’87,122-123; BS ’73,77.</em></span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/przyzwyczajenia-dobre-i-zle/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12596</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Tożsamość chrześcijanina</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/tozsamosc-chrzescijanina/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tozsamosc-chrzescijanina</link>
					<comments>https://badaczebiblii.pl/tozsamosc-chrzescijanina/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jan 2026 15:15:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie chrześcijanina]]></category>
		<category><![CDATA[Atomowe nawyki]]></category>
		<category><![CDATA[biblia]]></category>
		<category><![CDATA[cele życiowe]]></category>
		<category><![CDATA[charakter chrześcijański]]></category>
		<category><![CDATA[James Clear]]></category>
		<category><![CDATA[jezus chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[nawyki]]></category>
		<category><![CDATA[postanowienia noworoczne]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój duchowy]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[walka z grzechem]]></category>
		<category><![CDATA[wiara chrześcijańska]]></category>
		<category><![CDATA[wolna wola]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana nawyków]]></category>
		<category><![CDATA[życie chrześcijańskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://badaczebiblii.pl/?p=12321</guid>

					<description><![CDATA[Wykład &#8211; 6 stycznia 2026 r., Bydgoszcz (ul. Zduny 10A) Mówi: Jonatan Urban &#x25b6;&#xfe0f; „TOŻSAMOŚĆ CHRZEŚCIJANINA”, br. Jonatan Urban Początek nowego roku to zwykle czas gdy tworzymy sobie jakieś postanowienia, cele robimy listy i ekscytujemy się nowym początkiem &#8211; “Nowy Rok &#8211; Nowy JA” … Choć niemal połowa Amerykanów ustala sobie noworoczne postanowienia, według Uniwersytetu Columbia <a class="more-link" href="https://badaczebiblii.pl/tozsamosc-chrzescijanina/">Czytaj dalej...</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong data-start="500" data-end="561">Wykład &#8211; 6 stycznia 2026 r., Bydgoszcz (ul. Zduny 10A)</strong></p>
<p data-start="500" data-end="597"><strong data-start="564" data-end="597">Mówi: Jonatan Urban</strong></p>
<h3 data-start="604" data-end="640">&#x25b6;&#xfe0f; <a href="https://www.youtube.com/watch?v=-uf5cKgEFmc">„TOŻSAMOŚĆ CHRZEŚCIJANINA”, br. Jonatan Urban</a></h3>
<p><iframe class="youtube-player" width="780" height="439" src="https://www.youtube.com/embed/-uf5cKgEFmc?version=3&#038;rel=1&#038;showsearch=0&#038;showinfo=1&#038;iv_load_policy=1&#038;fs=1&#038;hl=pl-PL&#038;autohide=2&#038;wmode=transparent" allowfullscreen="true" style="border:0;" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-popups allow-presentation allow-popups-to-escape-sandbox"></iframe></p>
<p>Początek nowego roku to zwykle czas gdy tworzymy sobie jakieś postanowienia, cele robimy listy i ekscytujemy się nowym początkiem &#8211; <strong>“Nowy Rok &#8211; Nowy JA” </strong>…</p>
<p>Choć niemal połowa Amerykanów ustala sobie noworoczne postanowienia, według Uniwersytetu Columbia tylko około 25% osób pozostaje im wiernych po zaledwie 30 dniach. Jeszcze mniej —bo mniej niż 10% — faktycznie osiąga swoje cele.</p>
<p>Dlaczego tak się dzieje?</p>
<p>Co mówią o tym naukowe publikacje?</p>
<p>Kilka uniwersytetów w Stanach Zjednoczonych przeprowadziło badania na ten temat i doszli do takich wniosków:</p>
<p><strong><em>“Nawyk, a nie świadomy wybór, kieruje większością naszych codziennych działań” </em></strong></p>
<p><em>“Badacze ustalili, że 66 procent tych działań ma charakter nawykowy — co sugeruje, że wprowadzanie zdrowszych zmian w stylu życia polega mniej na zaczynaniu od zera, a bardziej na zastępowaniu jednego nawyku innym.” </em></p>
<p><em>„Wiele modeli psychologicznych przedstawia ludzi jako racjonalnych decydentów, którzy przed podjęciem działania dokładnie rozważają wady i zalety dostępnych opcji… </em></p>
<p><em>…Jednak wcześniejsze badania wykazały, że jednym z najbardziej wiarygodnych predyktorów przyszłego zachowania jest zachowanie przeszłe. Co więcej, duża część tych powtarzalnych działań jest wykonywana przy </em>minimalnym namyśle i wynika z automatycznego wpływu nawyku.”</p>
<p><strong>Nam się często wydaje</strong>, że podejmujemy decyzje w życiu świadomie, a tak naprawdę najczęściej jest to zasługa nawyku, pewnego automatyzmu, którego sami nie zauważamy.</p>
<p>Czyli gdy na przykład podjadamy słodycze to zapewne jest to nawyk &#8211; że zwykle np. po obiedzie jemy coś słodkiego i potem wieczorem, przy okazji wieczornej herbatki to znowu. Gdy sięgamy po tego cukierka to wydaje nam się, że podjęliśmy świadomą decyzję o jego zjedzeniu, a tak naprawdę decyzja podjęła się sama bez większego udziału naszej świadomości.</p>
<p>Dlaczego się tak dzieje &#8211; zobaczmy jak tworzą się nawyki.</p>
<p>Nawyki mają tendencję do tworzenia się w czteroetapowym cyklu:</p>
<p><strong>Bodziec (Sygnał) &#8211; Pragnienie &#8211; Reakcja &#8211; Nagroda </strong></p>
<p>W książce “Atomowe nawyki” James Clear opisuje je tak:</p>
<p><em>“Najpierw jest sygnał. Skłania on mózg do określonego zachowania. To pewna informacja poprzedzająca nagrodę. Nasi prehistoryczni przodkowie wypatrywali sygnałów zwiastujących dostępność najważniejszych nagród, takich jak pożywienie, woda i seks. Dziś większość czasu poświęcamy, na dostrzeganie sygnałów oznaczających drugoplanowe nagrody, takie jak pieniądze i sława, władza oraz status społeczny, pochwała i aprobata, miłość oraz przyjaźń bądź poczucie osobistej satysfakcji. … ponieważ sygnał jest pierwszą zapowiedzią bliskości nagrody, w naturalny sposób prowadzi on do pragnienia.” </em></p>
<p><em>“Pragnienia stanowią siłę napędową każdego nawyku. Bez jakiegoś rodzaju motywacji albo pragnienia (bez chęci zmiany) nie mamy powodu do działania. …Nie motywuje cię samo szczotkowanie zębów, ale raczej wrażenie świeżości w ustach.” </em></p>
<p><em>“Sygnały są bez znaczenia, dopóki nie zostaną zinterpretowane. Tym, co przekształca sygnał w pragnienie, są myśli, uczucia i emocje obserwatora.” </em></p>
<p><em>“Trzecim etapem jest reakcja. Reakcja to właściwy nawyk w formie myśli lub działania. Fakt wystąpienia reakcji jest uzależniony od twojej motywacji oraz od wewnętrznych oporów skojarzonych z danym zachowaniem” </em></p>
<p><em>“Wreszcie reakcja przynosi nagrodę. Nagrody są ostatecznym celem każdego nawyku. W sygnale chodzi o dostrzeżenie nagrody. W pragnieniu o chęć na nagrodę. Reakcja ma na celu otrzymanie nagrody. Gonimy za nagrodami, bo służą one dwojakim celom: 1) przynoszą satysfakcję oraz 2) uczą nas.” </em></p>
<p>Jak widać więc wszystkie etapy tworzenia nawyku służą jednemu celowi &#8211; chodzi o zdobycie nagrody &#8211; po co? Po pierwsze po to by zaspokoić dane pragnienie ( i to zwykle działa przez krótki czas). poklask, wyższy status, czyjś uśmiech,</p>
<p>A po drugie nagrody uczą wybierania działań, które warto zapamiętać na przyszłość. Uczą mózg co jest przyjemne co zaspokaja te pragnienia.</p>
<p>I to jest taki cykl, nieustanne się powtarzający</p>
<p>SYGNAŁ &#8211; PRAGNIENIE -REAKCJA &#8211; NAGRODA</p>
<p>SYGNAŁ &#8211; PRAGNIENIE -REAKCJA &#8211; NAGRODA</p>
<p>Całość tworzy tzw. pętlę nawyku. Poprzez powtarzanie nawyk staje się nieświadomy.</p>
<p><strong>Nawyki mogą być dobre, neutralne albo szkodliwe. </strong></p>
<p>Tu dodatkowa uwaga &#8211; jest psychologicznie pewna różnica między nawykami a uzależnieniem.</p>
<p>Szkodliwe nawyki zazwyczaj odpowiednią siłą woli, motywacją, zmianą otoczenia stosunkowo łatwo przerwać.</p>
<p>Natomiast uzależnienia zazwyczaj wymagają dłuższej terapii, czasem także leków, całkowitego unikania bodźców, które mogły by reaktywować uzależnienie.</p>
<p>Ta różnica wynika z tego, że w uzależnieniach zmienia się skład chemiczny naszego mózgu, tworzą się nowe połączenia w mózgu i jest to zmiana nie tylko taka w psychice ale też fizyczna, nasz mózg jest jakby przeprogramowywany.</p>
<p>Taka podstawowa lista rzeczy od których można się uzależnić to:</p>
<p>&#8211; alkohol</p>
<p>&#8211; różnego rodzaju narkotyki</p>
<p>&#8211; pornografia</p>
<p>&#8211; jedzenie!</p>
<p>&#8211; opioidy</p>
<p>&#8211; hazard</p>
<p>&#8211; obecnie coraz częściej dodaje się do tej listy media społecznościowe/internet</p>
<p>Każda czynność lub substancja, która przeprogramowuje układ nagrody w mózgu, może prowadzić do uzależnienia.</p>
<p>Uzależnienie to taki sztucznie przyspieszony sposób na pokonanie tego cyklu SYGNAŁ &#8211; PRAGNIENIE -REAKCJA &#8211; NAGRODA</p>
<p>Dlaczego o tym mówię? Częściowo po to by ostrzec i przypomnieć wam i sobie jakie niebezpieczeństwa czyhają na nas i jak łatwo wpaść w ich sidła, a częściowo by to była taka baza dla nas do dalszych myśli.</p>
<p>Skoro działamy w sporej części na zasadzie nawyków to logiczne, że dobrze by było wiedzieć jak nad nimi panować jak zmieniać te niekorzystne, na dobre i jak ustanawiać skutecznie nowe.</p>
<p>i tu zataczamy koło z powrotem do tych noworocznych postanowień i ogólnie do wyznaczania sobie celów, planowania co dalej w naszym życiu.</p>
<p><strong>I tu uwaga! </strong>&#8211; <strong>NIE SKUPIAJMY SIĘ NA CELACH SAMYCH W SOBIE !!! </strong></p>
<p>Dlaczego?</p>
<p><img decoding="async" class="alignright wp-image-12322" src="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc.png" alt="" width="300" height="299" srcset="https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc.png 750w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-300x300.png 300w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-150x150.png 150w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-200x200.png 200w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-100x100.png 100w, https://badaczebiblii.pl/wp-content/uploads/2026/01/chrzescijanska-tozsamosc-40x40.png 40w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />Problem jest taki, że nawyki w dużym stopniu kształtują naszą tożsamość, a ta nabyta z dzieciństwa, z młodości, z otoczenia, zwyczajów, błędnych poglądów tożsamość kształtuje to co dalej robimy.</p>
<p>Wyznaczenie sobie celu, zwykle dosyć ambitnego, wzniosłego, aspiracyjnego &#8211; niezgodnego z naszą dotychczasową tożsamością jest bardzo trudne do osiągnięcia i dlatego dążenie do takiego celu szybko się kończy…</p>
<p>Nie można oczekiwać zmiany rezultatów, bez zmiany tożsamości i związanych z nią uczuć. <strong>Kilka razy można się zmusić</strong>, gdy sprzyjają okoliczności. <strong>Ale </strong>gdy pojawią się pierwsze trudności, wewnętrzna słabość i okoliczności przestaną sprzyjać wtedy <strong>okazuje się, że jednak znowu się nie udało. </strong></p>
<p>Tożsamość jest najgłębszą częścią nas, to z niej “wypływają” te automatyzmy, nawyki i to kim jesteśmy gdy nie mamy jakiejś silnej zewnętrznej motywacji.</p>
<p><strong>Wg Słownika psychologii (2000)</strong>: „Tożsamość osobista to zbiór samookreśleń, za pomocą których jednostka opisuje własną osobę, różnicując między Ja i Inni Ludzie w kategoriach Ja – nie Ja.</p>
<p>Czyli te rzeczy mi się podobają &#8211; te mi się nie podobają</p>
<p>Taki jestem &#8211; a taki nie jestem</p>
<p>W to wierzę &#8211; w to nie wierzę</p>
<p><strong>Dlatego musimy skupić się na swojej tożsamości. </strong></p>
<p>Kim jestem? Kim chciałbym być? Jak różnicuję się od innych? W co wierzę, a w co nie wierzę?</p>
<p>Łatwo wpaść na to że aaa&#8230; no to ja <strong>jestem </strong>oczywiście <strong>chrześcijaninem. </strong></p>
<p><strong>ALE CO TO WŁAŚCIWIE ZNACZY? </strong></p>
<p>Jedną z rzeczy która jest naszą tożsamością jest wiara w Biblię jako natchnioną księgę daną ludziom przez Boga. Dlatego to właśnie tam powinniśmy szukać odpowiedzi na pytanie o naszą tożsamość.</p>
<p><strong>Wszyscy ludzie są stworzeni przez Boga na jego obraz i jego podobieństwo. </strong></p>
<p><strong>Rdz 1:27: </strong>&#8222;Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boga go stworzył; stworzył ich mężczyzną i kobietą.&#8221;</p>
<p><strong>Ps 139:14: </strong>&#8222;Wysławiam cię, bo zostałem stworzony w sposób zadziwiający i cudowny; przedziwne są twoje dzieła, a moja dusza zna je bardzo dobrze.&#8221;</p>
<p>Co to powoduje?</p>
<p>&#8211; Uważamy wszystkich ludzi za wartościowych, za Boże stworzenia, pod tym względem wszyscy są równi, i oczywiście możemy mieć różny poziom moralny, różny poziom inteligencji, różne zdolności &#8211; <strong>ale </strong>to nie powoduje że jesteśmy jakimś wyższym stworzeniem,</p>
<p>&#8211; Interesuje nas to kim jest Bóg ten nasz stworzyciel, jesteśmy wdzięczni za to, że nas stworzył i chcemy być takimi jak on zamierzał byśmy byli.</p>
<p><strong>Jesteśmy grzeszni, potrzebujemy odkupiciela </strong></p>
<p><strong>Rz 3:23-24: </strong>&#8222;Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga; A zostają usprawiedliwieni darmo, z jego łaski, przez odkupienie, które jest w Jezusie Chrystusie.&#8221;</p>
<p>Na początku historii człowieka, rodzaj ludzki zgrzeszył, postawiony w idealnych warunkach, doskonały ale bez doświadczenia z grzechem nie podołał próbie do jakiej z dozwolenia Bożego doprowadził Szatan. Nie będziemy tutaj czytać, znamy dobrze ten fragment Biblii.</p>
<p>&#8211; Przez to, wszyscy są grzeszni od urodzenia i potrzebują odkupienia, tym <strong>odkupicielem jest Jezus </strong>przez swoją śmierć na krzyżu</p>
<p>&#8211; kto świadomie staje się chrześcijaninem, uwierzy w Jezusa jako swojego odkupiciela z niewoli grzechu i przyjdzie do niego z pokutą dostępuje usprawiedliwienia z wiary</p>
<p><strong>Mamy wolną wolę </strong></p>
<p><strong>Joz 24:15: </strong>&#8222;A jeśli wam się zdaje, że źle jest służyć PANU, wybierzcie sobie dziś, komu będziecie służyć: czy bogom, którym służyli wasi ojcowie po drugiej stronie rzeki, czy bogom Amorytów, w których ziemi mieszkacie. Lecz ja i mój dom będziemy służyli PANU.&#8221;</p>
<p><strong>Ga 5:13: </strong>&#8222;Bo wy, bracia, zostaliście powołani do wolności, tylko pod pozorem tej wolności nie pobłażajcie ciału, ale z miłości służcie jedni drugim.&#8221;</p>
<p>&#8211; Wolna wola sprawia, że rozumiemy, że sami podejmujemy decyzje w naszym życiu, mamy wpływ na nasze postępowanie, to że dotychczas postępowaliśmy w jeden sposób nie znaczy, że nie możemy się zmienić</p>
<p>&#8211; To znaczy też, że możemy zacząć postępować gorzej, możemy wrócić do starych grzechów, wybrać fałszywego boga zamiast tego jedynego prawdziwego, <strong>zawsze jesteśmy zagrożeni </strong>wypadnięciem poza grono wiernych Bogu</p>
<p><strong>Jesteśmy synami Bożymi </strong></p>
<p><strong>J 1:12</strong>: &#8222;Lecz wszystkim tym, którzy go przyjęli, dał moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w jego imię;&#8221;</p>
<p>Czy to nie jest wspaniałe stać się Synem Bożym?&#8230; Synem, nie sługą! Czym się różni syn od sługi? No Syn jest częścią rodziny, ma być posłuszny ojcu, ale w zamian ma wiele przywilejów, bezpośredni kontakt, udział w dziedzictwie, błogosławieństwa ojcowskie.</p>
<p>Bycie Synem Bożym oznacza też to, że <strong>musimy się w pewien sposób zachowywać </strong>&#8211; odpowiedni, reprezentujemy Boga (tak jak Syn tym jak się zachowuje, decyduje jak ludzie postrzegają nie tylko go ale jego rodzinę &#8211; ojca)</p>
<p><strong>Naszym zadaniem na całe życie jest walka z naszym ciałem </strong></p>
<p><strong>Ga 5:16-17: </strong>&#8222;Mówię więc: Postępujcie w Duchu, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem pożąda na przekór Duchowi, a Duch na przekór ciału; są one sobie przeciwne, tak że nie możecie czynić tego, co chcecie.&#8221;</p>
<p><strong>1Kor 15:34: </strong>&#8222;Ocknijcie się ku sprawiedliwości i nie grzeszcie; niektórzy bowiem nie mają poznania Boga. Mówię to ku waszemu zawstydzeniu.&#8221;</p>
<p><strong>Rz 6:12-16: </strong>&#8222;Niechże więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, żebyście mieli mu być posłuszni w jego pożądliwościach. I nie oddawajcie waszych członków jako oręża niesprawiedliwości grzechowi, ale oddawajcie samych siebie Bogu jako ożywieni z martwych i wasze członki jako oręż sprawiedliwości Bogu. Grzech bowiem nie będzie nad wami panował, bo nie jesteście pod prawem, lecz pod łaską. Cóż więc? Będziemy grzeszyć, bo nie jesteśmy pod prawem, ale pod łaską? Nie daj Boże! Czyż nie wiecie, że komu oddajecie siebie jako słudzy w posłuszeństwo, komu jesteście posłuszni, tego jesteście sługami: bądź grzechu ku śmierci, bądź posłuszeństwa ku sprawiedliwości?&#8221;</p>
<p>Więc nie jesteśmy grupą tych osób, które są z siebie zadowolone. My wiemy, że nasze ciało, to co z nas ciągle zostało starego sprzed wejścia na nową drogę z Chrystusem, one ciągle są, ciągle atakują nas, szatan próbuje je wykorzystać ciągle przeciwko nam &#8211; musimy walczyć z tym, więzić te drobne lisy, które nam podkopują tą naszą winnicę, nasze postępy w rozwoju charakteru</p>
<p><strong>Czekamy na zmartwychwstanie i rozpoczęcie królestwa na Ziemi </strong></p>
<p><strong>Mt 6:10: </strong>&#8222;Niech przyjdzie twoje królestwo, niech się dzieje twoja wola na ziemi, tak jak w niebie.&#8221;</p>
<p><strong>1 Kor 15:16-22: </strong>&#8222;Jeśli bowiem umarli nie są wskrzeszani, to i Chrystus nie został wskrzeszony. A jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, daremna jest wasza wiara i nadal jesteście w swoich grzechach. Tak więc i ci, którzy zasnęli w Chrystusie, poginęli. Jeśli tylko w tym życiu mamy nadzieję w Chrystusie, jesteśmy ze wszystkich ludzi najbardziej nieszczęśliwi. Tymczasem jednak Chrystus został wskrzeszony z martwych i stał się pierwszym plonem tych, którzy zasnęli. Skoro bowiem śmierć przyszła przez człowieka, przez człowieka przyszło też zmartwychwstanie umarłych. Jak bowiem w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni.&#8221;</p>
<p><strong>Obj 21:3-4: </strong>&#8222;I usłyszałem donośny głos z nieba: Oto przybytek Boga jest z ludźmi i będzie mieszkał z nimi. Oni będą jego ludem, a sam Bóg będzie z nimi i będzie ich Bogiem. I otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu, i śmierci już nie będzie ani smutku, ani krzyku, ani bólu nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.&#8221;</p>
<p><strong>To jest podstawa naszej wiary</strong>, że to wszystko co się dzieje na świecie, nie jest dziełem przypadku, że kiedyś ta śmierć, która każdego dotyka, te choroby, nieszczęścia, bieda, niesprawiedliwość &#8211; one się kiedyś skończą i widzimy, że niedługo. <strong>To jest ta kotwica wiary. </strong></p>
<p>Po co mówię o tych wszystkich rzeczach, jaki ma to związek z tymi nawykami, celami itd. ?</p>
<p>Jest naukowo i praktycznie udowodnione, że by skutecznie zmieniać swoje nawyki, realizować postawione przed sobą cele to <strong>trzeba budować systemy</strong>, schematy działania, które są <strong>głęboko wpisane w naszą TOŻSAMOŚĆ </strong>&#8211; a nie zapisać sobie tylko jakieś cele na kartce i rozczarować się po kilku dniach, czy tygodniach.</p>
<p>Zdecydowanie się na kroczenie ścieżką wiary w Jezusa i poświęcenie się jemu to jest taka bardzo duża deklaracja zmiany tożsamości.</p>
<p><strong>Kim jestem? </strong>&#8211; jestem chrześcijaninem, aktywnym, starającym się każdego dnia</p>
<p><strong>Co jest dla mnie najważniejsze? </strong>&#8211; Bóg na pierwszym miejscu, służba Bogu i Chrystusowi, braciom, rozwój charakteru, dbanie o rodzinę, bycie przykładem w zborze, domu i na co dzień.</p>
<p><strong>W co wierzę? </strong>&#8211; to sobie właśnie wymienialiśmy, że jesteśmy Bożymi stworzeniami, mamy wolną wolę, że dzięki Chrystusowi możemy być odkupieni z grzechu, jesteśmy Synami Bożymi, walczymy z naszym upadłym ciałem i grzechem, czekamy na zmartwychwstanie i naprawienie wszystkich rzeczy.</p>
<p><strong>Fajnie by było, raz </strong>np. przy poświęceniu przeżyć, zapamiętać i z głowy i O &#8211; jest nowa tożsamość 😉</p>
<p><strong>Ale wiemy, że tak nie jest</strong>, jesteśmy naczyniami glinianymi, zapominamy, odstępujemy od tej dobrej drogi, po za tym <strong>nie da się w jednej chwili </strong>ot tak już naprostować swój umysł, i zmienić tożsamość, ona się zmienia pod wpływem czasu, pod wpływem drobnych rzeczy, nawyków które wykonujemy codziennie, ona ewoluuje, <strong>chociaż największy skok, największa zmiana jest na początku. </strong></p>
<p>Więc, żeby to jakoś zebrać w całość:</p>
<p><strong>Nie skupiajmy się na indywidualnych celach</strong>, szczególnie tych bardzo ogólnych typu: “będę lepszym mężem” ; “będę lepszym chrześcijaninem” ; “nie będę taki nerwowy w tym roku”</p>
<p>To nie zadziała, a co zadziała?</p>
<p>&#8211; Skupmy się na przypominaniu sobie naszej tożsamości jako chrześcijan, ugruntowujmy się w tym co już wiemy i dowiadujmy się coraz więcej z Biblii.</p>
<p>&#8211; Myślmy o tym, co taka osoba mająca taką tożsamość by robiła, najlepszym przykładem jest Jezus, ale też inni bracia, co dobrego w nich widzimy &#8211; naśladujmy, czy chrześcijanin powinien być porywczy, nieodpowiedzialny, samolubny? Czy Chrystus takim był?</p>
<p>&#8211; Jeżeli chcemy już wybrać jakiś konkretny aspekt do pracy nad nim to dzielmy go na małe etapy, ustalmy jakiś drobny postęp w danym aspekcie, taki możliwy do zrealizowania w niedługim czasie &#8211; nie chce być nerwowy &#8211; ok, to podzielmy to. Kiedy najczęściej się objawia moja nerwowość i kiedy jest to bez większego uzasadnienia?, skupmy się na tym przypadku i kiedy ta sytuacja nastanie starajmy się wtedy przypilnować i zareagować inaczej</p>
<p>&#8211; <strong>Budujmy systemy </strong>(otoczenia, ludzi), które będą nam pomagać w cementowaniu naszej tożsamości, a nie przeszkadzać. Czy można pozostać wśród światowych kolegów, którzy nas absorbują do rzeczy nie pożytecznych, a czasem nawet grzesznych? No można, jesteśmy wolni ale czy to jest pożyteczne?</p>
<p>Czy można z wygody łączyć się gdzieś tam tylko online, od czasu do czasu uczestniczyć w nabożeństwach? Można oczywiście, ale dlaczego nie wykorzystywać tych okazji dobrych, przecież społeczność braterska, rozmowy, badania będą nam pomagać w byciu takimi jak widzimy w Słowie Bożym, że powinniśmy być…</p>
<p>&#8211; <strong>Pilnujmy czy nie zgubiliśmy kursu</strong>, bo życie to jednak życie i może się zdarzyć, że gdzieś się zapomnimy &#8211; badajmy siebie, jaka jest moja tożsamość?, co jest dla mnie najważniejsze?, w co wierzę mocno?, do czego jestem głęboko przekonany i co w związku z tym powinienem robić?</p>
<p>Jest taka zasada, którą autor przytaczanej już książki “Atomowe nawyki” podaje &#8211; w odniesieniu do tego jak osiągać cele i budować dobre nawyki:</p>
<p><em>“Spraw by to było oczywiste, Spraw by to było atrakcyjne, Spraw by było łatwe, Spraw by było satysfakcjonujące.” </em></p>
<p>Jeżeli coś nie będzie dla nas oczywiste, nie będzie atrakcyjne, nie będzie łatwe (w pewnym sensie), nie będzie satysfakcjonujące &#8211; to jak chcemy to osiągnąć?</p>
<p>Wbrew temu co uważamy i kim jesteśmy? <strong>Tak się nie da. </strong></p>
<p>Ta metoda nie sprawi, że będzie nam łatwo, że wszystko będzie się udawać. Ale gdy się jest przekonanym o słuszności działania, o atrakcyjności/wartości tego czego pragniemy to jest automatycznie też dużo łatwiej nawet gdy jest pod górkę.</p>
<p><strong>Jest jeszcze jedna rzecz, </strong>o której żaden autor książek o samorozwoju, nawykach itp. niestety nie pisze….</p>
<p><strong>Boża pomoc w tym wszystkim</strong>…niedawno mieliśmy świadectwa i zresztą często to słyszymy nawet od bardzo doświadczonych, braci i sióstr &#8211; <strong>że tylko dzięki pomocy Bożej </strong>udawało im się coś osiągnąć, w jakiś sposób się zachować, coś zmienić w życiu &#8211; dzięki Bogu.</p>
<p><strong>Dzięki Bogu </strong>też za tą <strong>wspaniałą księgę</strong>, w której możemy kształtować naszą Tożsamość, tam jest wszystko co jest potrzebne, często potrzebujemy jakiś dodatkowych wyjaśnień by coś zrozumieć, ale wszystko wypływa z Biblii.</p>
<p>Życzę wam wszystkim i sobie, żeby w tym roku <strong>ugruntować </strong>swoją chrześcijańską tożsamość, może dla niektórych <strong>przypomnieć </strong>sobie te podstawy i dlaczego w to wierzę i kim jestem, może dla niektórych będzie to rok w którym <strong>podejmą decyzję</strong>, że to właśnie ta chrześcijańska, biblijna tożsamość jest tą, którą chcą wybierać jako jedyną, kierującą swoim życiem.</p>
<p><strong>Pamiętajmy kim jesteśmy i trzymajmy się tego jak najmocniej, </strong>bo świat dookoła nas próbuje nam wyrwać to, przemienić nas w kogoś innego, coraz trudniej zachować siebie nieskażonym przez ten świat jak pisze apostoł Jakub…</p>
<p><strong>Wiem, że Bóg na ile będziemy mu wierni, będzie nam w tym pomagał…. </strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://badaczebiblii.pl/tozsamosc-chrzescijanina/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">12321</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
