<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Rachunek za powietrze	</title>
	<atom:link href="https://badaczebiblii.pl/rachunek-za-powietrze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://badaczebiblii.pl/rachunek-za-powietrze/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rachunek-za-powietrze</link>
	<description>Chrześcijański zbór w Bydgoszczy</description>
	<lastBuildDate>Fri, 24 Apr 2020 18:59:17 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: admin		</title>
		<link>https://badaczebiblii.pl/rachunek-za-powietrze/#comment-42648</link>

		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Apr 2020 18:59:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://badaczebiblii.pl/?p=5956#comment-42648</guid>

					<description><![CDATA[Myślę, że dopełnia tę historię pewne świadectwo umieszczone w komentarzu pod nią na Facebooku. Nie będę podawał kto je dodał:

&quot;Ja się wywaliłam na rowerze w wielki piątek. Oczywiście bolało i karetka była. Jednak, leżąc na chodniku, z ręcznikiem pod głową wetkniętym mi przez przypadkowego rowerzystę i odpowiadając co minutę przejeżdżającym ludziom (niemieckojęzycznym), że jest ok i dziękuję za wodę i karetka już jedzie i i i... i pan mnie okrył swoją bluzą i osłaniał mnie przed słońcem (które w jego mniemaniu pewnie mnie raziło... mimo okularów przeciwsłonecznych) poczułam jakby dotyk Boga.
Odczuwałam błogość, że tacy ludzie są mili, przypadkowi ludzie.
I TO jest najpiękniejsze.
Można psioczyć na ten świat, a można też odczuwać WDZIĘCZNOŚĆ, która jest bardziej przyjemna dla naszego ducha.
P. S. To jest prawdziwa historia.&quot;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że dopełnia tę historię pewne świadectwo umieszczone w komentarzu pod nią na Facebooku. Nie będę podawał kto je dodał:</p>
<p>&#8222;Ja się wywaliłam na rowerze w wielki piątek. Oczywiście bolało i karetka była. Jednak, leżąc na chodniku, z ręcznikiem pod głową wetkniętym mi przez przypadkowego rowerzystę i odpowiadając co minutę przejeżdżającym ludziom (niemieckojęzycznym), że jest ok i dziękuję za wodę i karetka już jedzie i i i&#8230; i pan mnie okrył swoją bluzą i osłaniał mnie przed słońcem (które w jego mniemaniu pewnie mnie raziło&#8230; mimo okularów przeciwsłonecznych) poczułam jakby dotyk Boga.<br />
Odczuwałam błogość, że tacy ludzie są mili, przypadkowi ludzie.<br />
I TO jest najpiękniejsze.<br />
Można psioczyć na ten świat, a można też odczuwać WDZIĘCZNOŚĆ, która jest bardziej przyjemna dla naszego ducha.<br />
P. S. To jest prawdziwa historia.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
